You are on page 1of 60

cena 0 zl

w tym 0% vat

Porzdek tekstu wiat w obrazie Cyfrowa pami

Spis treci
Z Januszem Baraskim rozmawia Filip Wrblewski ukasz Sochacki Ewa Zieliska Paulina migiel Agata Zysiak Kamil Pietrowiak Marta Piechocka Adam Gowacki

3 12 15 27 41 52 60 78 91 102

Nauki bez waciwoci. O mietnisku kultury, powijakach kulturoznawstwa i badaniu zjawisk zwykych Wspomnienie o Profesorze Na progu witoci: trickster i kapan Podr w stron tosamoci. Wielokulturowo a dojrzewanie bohatera filmu Dzienniki motocyklowe Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego wiat zamknity w obrazie. Od wizualnego stylu do odczytania mitu w fotografii Midzy oralnoci a cyrograficznoci. Analiza antropologiczna bani O krasnoludkach i o sierotce Marysi O przestrzeni i porzdku pisma O autorze (prawie) wszystkich fotografii tego numeru

Agnieszka Jakubowska Zdjcia: Przemek Szuba

Recenzje
Agnieszka Wolska Katarzyna Grzywacz

105 109 113

Dariusz Czaja Gdzie dalej, gdzie indziej Agnieszka Kozyra Estetyka zen Natknicia

1 (18) 2012

Redakcja Weronika Chodacz, Przemysaw Ciura, Joanna Florczak, Hubert Francuz, Katarzyna Grzywacz, Artur Karwat, Katarzyna Kleczkowska, Beata Kopacka, Magorzata Kopecka, Krzysztof Kudlik, Antonina Lisiecka, Micha Nacz-Nieniewski (redaktor naczelny), Katarzyna Nowak, Oriana Radzion, ukasz Sochacki, Monika Widzicka, Filip Wrblewski, Dariusz ukowski Wsppraca: Marcin Bartoszek, Jakub Steblik Wy d aw c a Stowarzyszenie Antropologiczne Archipelagi Kultury http://archipelagikultury.org A d re s ko n t a k t o w y w y d aw c y i r e d a k c j i ul. Gobia 9 31-007 Krakw e-mail: redakcja@barbarzynca.com tel. 12 663 15 32 tel./faks 12 663 15 31 http://barbarzynca.com R e c e n z j e n a u ko w e Na progu witoci: tricksterikapan Podr wstron tosamoci Kolekcjonerzy wspomnie wcyfrowym archiwum Oprzestrzeni iporzdku pisma wiat zamknity wobrazie Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego Midzy oralnoci acyrograficznoci Dr hab. Janusz Baraski

Barbarzyca 2.0
Po dugiej przerwie Barbarzyca powraca w nowym wcieleniu: w wersji elektronicznej, dostpnej za darmo na naszej stronie. Nadal nic, co ludzkie, nie jest mu obce. Przyglda si mechanizmom, ktre ka archiwizowa wspomnienia w elektronicznych bazach danych. Zastanawia si, w jakim celu czowiek stworzy posta trickstera. Odkrywa gbokie znaczenie najbardziej zdawaoby si bahych motyww twrczoci ludowej. Interesuje si wpywem pisma linearnego na nasz sposb mylenia, analiz antropologiczn literatury, fotografii i filmu. I zadaje sobie pytanie, czy to ju wszystkoizm? eby si nie pogubi, podejmuje refleksj nad sched etnologii, jej teraniejszoci i przyszoci w Polsce. Oto kolejny numer odzwierciedlajcy zainteresowania modych badaczy. Redakcja

Nauki bez waciwoci


O mietnisku kultury, powijakach kulturoznawstwa i badaniu zjawisk zwykych
z Januszem Baraskim rozmawia Filip Wrblewski
Filip Wrblewski: Spotkalimy si, aby porozmawia oPana najnowszej ksice Etnologia iokolice. Eseje antyperyferyjne. A korci, aby dopyta, dlaczego etnologia wtytule? To sowo coraz rzadziej uywane, zdaje si niemodne wczasach, gdy kady pragnie si mieni antropologiem, a tytuy ksiek, przedmiotw, nazwy dyscyplin okrasza si antropologi odmienian przez wszystkie przypadki. Przykadem moe by prba (na szczeblu Komisji Nauk Etnologicznych iMinisterstwa) zastpienia tytuu zawodowego magistra etnologii tytuem magistra antropologii. Zatem posuenie si tym terminem wymagao pewnej odwagi, ale czy nie jest to cofanie si do czego przestarzaego? Czy to nie uwstecznienie wstosunku do dotychczasowych osigni? Moe jednak lepiej mwi oantropologii, wszak od lat osiemdziesitych ubiegego wieku toczono niebywae boje oto sowo? Janusz Baraski: Myl, e tradycja polskiej etnologii jest na wskro kontynentalna. Prosz popatrze na Francj czy kraje skandynawskie tam si uprawia etnologi. Wielka Brytania, azni cay krg anglosaski, to jednak inna linia, zwizana bardziej z tradycj antropologiczn. Zatem wspczesne nazewnictwo jednostek uniwersyteckich wPolsce iwinnych krajach bloku wschodniego, wyraajce si dwoma terminami etnologi iantropologi kulturow zdradza gbokie rozdarcie wewntrz samej dyscypliny. F.W.: Mona powiedzie: tsknot. J.B.: Wanie. Ten drugi czon antropologia kulturowa wskazuje, jaki mamy obecnie stan tosamoci, rwnie na trwajcy proces autodefiniowania odnoszcego si do czego, co unas wci pozostaje wpowijakach. Nie sposb zaprzeczy, e jest to take wypadkowa pewnego etapu rozwoju dyscypliny wiedzy. Na domiar tego, cechy natywistyczne wpywaj na zrnicowanie wprzypadku poszczeglnych orodkw, ktrych profil przyjmuje inne postaci wStanach Zjednoczonych, Brazylii czy Polsce. Z drugiej strony bogactwo nazewnicze, wyraajce zarazem rozlego dyscypliny, pozwala przychyli si do

Dr hab. Dariusz Czaja

Dr hab. Marcin Brocki

P ro j e k t t y p o g r a f i c z n y Wydawnictwo Jak, http://jak.krakow.pl P ro j e k t o k a d k i Dariusz ukowski, http://zen.stricte.net Zdjcia na okadce Przemek Szuba, http://footszak.blox.pl Skad Magorzata Kopecka Fotografie Przemek Szuba Ko re k t a Redakcja Tumaczenie Anna Kruk Prosimy nadsya propozycje artykuw do publikacji przez e-mail (szczegowe wskazwki na naszej stronie internetowej). Materiaw niezamwionych nie zwracamy. Od instytucji oraz firm zwizanych z kultur i nauk przyjmujemy propozycje umieszczenia reklamy w czasopimie.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Wywiad
pogldu, i etnologia bya iwci pozostaje krlow nauk oczowieku; nade wszystko jednak przez to, e zajmuje si tym, co niezbywalne, kultur czowieka w jej pierwotnoci oraz eksploatowaniem jej zrnicowania. Ten ostatni fakt wzmacnia jednak zwrotnie wspomniane natywistyczne, lokalne odcienie. Trend w uwidocznia choby nurt world anthropologies szczeglnie eksponowany wtakich krajach, jak na przykad Meksyk czy Brazylia, ktre odmawiaj pierwszestwa antropologiom euroamerykaskim, odrzucaj ich swoist hegemoni. Wpewnym sensie itradycja polska wpisuje si wten nurt unas nigdy nie byo antropologii. Patrzc choby od strony nazewnictwa, ju za czasw Stanisawa Ciszewskiego uprawiano wanie etnologi. Wdobie komunizmu zwrcono si wzorem nauki radzieckiej w kierunku etnografii, co byo podyktowane wzgldami politycznymi potrzeb odrnienia si od nauki zachodniej. Natomiast dopiero lata dziewidziesite przynosz rozszerzenie nazwy. Sporo jest mody w takim kreowaniu podejcia do dyscypliny, mody na termin antropologia. Podejrzewam, e jest to z jednej strony reakcja na pojawienie si alternatywnego, a przy tym bardzo atrakcyjnego modelu uprawiania nauki, pochodzcego z tamtego wiata, za z drugiej prba politycznego odreagowania wobec etnografii, ktra bya politycznie uwikana. Nowe nazewnictwo co wane, zaaprobowane przez Komitet Nauk Etnologicznych miao suy odsuniciu wraenia ojej politycznym charakterze, azarazem nawizaniu do tradycji kontynentalnej, zrwnoczesnym podkreleniem faktu wczenia si wnurt wiatowy. Wracajc do etnologii takiej jaka jest, naley wskaza zatem na lokaln specyfik, wyraan rwnie poprzez nazw nauki nie da si wyabstrahowa, jest uwikana w lokalne, rwnie pozanaukowe konteksty. F.W.: A zatem nie wolno traci z oczu tradycji okrelonej przez nazwy takie jak etnografia czy

Nauki bez waciwoci


etnologia, bo to odbija si na tosamoci wspczesnych przedstawicieli dyscypliny, na ich zwizku zwasnymi korzeniami. Oprcz wymienionych poj, wskazuje Pan na niebagatelne znaczenie bada terenowych jako istotnych dla odrbnoci etnologii. Wobec diagnozowanego zjawiska etnologizacji poza sam etnologi (to znaczy przesunicia uwagi ztekstualizmu na badania terenowe) oraz wyczerpania paradygmatw zwizanych zdawnym rozumieniem etnografii, wypada spyta oto, czym miayby by obecnie rda etnologiczne igdzie ich poszukiwa? J.B.: Owszystkim przesdzaj dane empiryczne, to one maj niemay wpyw na status istan wiedzy, zarazem jednak nie sposb uprawia nauki bez teorii, ktra stanowi ramy dla tej pierwszej. Wprzypadku etnologii pozyskiwanie danych byo wynikiem prowadzenia bada jakociowych. Naleaoby wskaza dwa filary metodologiczne wiadczce o wyjtkowoci, odrbnoci, oryginalnoci etnologii. Pierwszy to same badania terenowe, fakt ich prowadzenia; drugi ich jakociowy charakter. Moe oka si starowiecki, ale wzorem dla mnie jest ojciec Bronisaw Malinowski, on jest odniesieniem podstawowym, wyczerpujcym te dwa kryteria, cho nie rezygnowa przy tym ze spekulacji teoretycznej wkocu by twrc wpywowej teorii antropologicznej! Wonie antropologii amerykaskiej nie sposb przeceni Franza Boasa zjego koncepcj relatywizmu kulturowego. W sposb dojrzay intelektualnie przyczyni si do ukonstytuowania podstawowej domeny epistemologicznej antropologii, co zkolei przekada si na rozumienie procesu poznawczego. Relatywizm ugruntowuje rwnie tradycj bada midzykulturowych, potrzeb ich prowadzenia, choby przez wzgld na eksponowanie innoci. Do pewnego stopnia rezultatem tego s pojawiajce si obecnie subdyscypliny antropologii, jak antropologia zaangaowana czy stosowana, ktrych nie byoby bez tego faktu, wraz

5
zodpowiednimi tego konsekwencjami epistemologicznymi ietycznymi. Wspominajc otym, nie sposb pomin pragmatyzmu, ktry skania ku logicznej konkluzji, i to wanie wzaangaowaniu widzie naley przyszo antropologii; znaciskiem na zaangaowanie, a nie zastosowanie! Chodzi przede wszystkim orys moralny, wczym niema rol odgrywa tradycja pragmatyzmu czy metodycznego sceptycyzmu. Jeli bowiem mamy rne wiaty i prawdy o wiecie, domniemana prawda absolutna nie jest zatem wduchu kantowskim dostpna, aprawd naczeln okazuje si ta, ktra moe by najbardziej pomocna wdanej sprawie. Pociga to automatycznie potrzeb dialogicznego rozumienia rzeczywistoci, nie tylko wobec innoci kulturowej, lecz i kulturowej swojskoci wasnego dziedzictwa kulturowego. F.W.: Ostatnio podnosz si gosy najmodszego pokolenia etnologw, przyszych absolwentw, e oto etnologia jako nauka jest zdecydowanie niepraktyczna, odbiega od wymogw rynku, e winna by przede wszystkim nauk praktyczn, dostarczajc podrcznej skrzyneczki znarzdziami. Czy powysze roszczenia, wobec skostnienia programu nauczania etnologii na polskich uczelniach, nie s pozbawione racji? J.B.: Tego rodzaju apele czy wyznania zdradzaj niski poziom wiedzy na temat tego, czym jest edukacja akademicka, wnaszym przypadku humanistyczna. Ten rodzaj wyksztacenia to nie skrzynka z narzdziami t mona otrzyma w zasadniczej lub redniej szkole zawodowej; uniwersytet to nie jest szkoa zawodowa, gdzie na przykad uczy si zawodu zbrojarza-betoniarza. Uniwersytet dostarcza a przynajmniej winien to dawa wyksztacenia najbardziej oglnego, zasobnika dla wszelkich moliwych praktycznych aplikacji wiedzy. Podkrela to kiedy Ernest Gellner, kadc nacisk na oglny, azarazem uniwersalny charakter zachodniego wyksztacenia. Stwarza

Janusz Baraski urodzony w 1960 r., etnolog, adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ. Zajmuje si teori kultury, muzealnictwa, kultur materialn i wspczesn. Autor ksiek: Socjotechnika, midzy magi a analogi. Szkice o masowej perswazji w PRL i III RP; wiat rzeczy. Zarys antropologiczny oraz Etnologia i okolice. Eseje antyperyferyjne. Tumacz prac z zakresu etnologii i studiw kulturowych. Filip Wrblewski urodzony w 1985 r., etnolog.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

6
ono najszersze ramy, cho kosztem wiedzy praktycznej t tworzy si wodniesieniu do konkretnego problemu, wtrakcie bada czy miejscu pracy. Taki pogld dominuje na przykad wakademii amerykaskiej, wtym wrd tamtejszych studentw: dyplom otwiera drog zawodow ijest jakby pierwszym i niezbdnym etapem zdobywania wiedzy zdanego zakresu. Zdrugiej jednak strony nasi studenci maj racj, przynajmniej wpewnym aspekcie. Na przykad badania terenowe, ktre maj da podstawow kompetencj, jeli trwaj dwa tygodnie, to s ledwie liniciem terenu. Na rodzimym gruncie mamy mianowicie do czynienia z nadmiarem teoretyzowania kosztem praktyki. Jednak oczekiwanie dostarczenia jakiego gotowego i uniwersalnego pakietu wiedzy metodologicznej iteoretycznej, atake praktycznej jest nieuprawnione; kady problem wymaga odrbnego podejcia. Tutaj zreszt pojawia si wspomniana kwestia podziaw wewntrznych lub zjawiska interdyscyplinarnoci, co jeszcze bardziej komplikuje spraw; przykadowo zmusza adeptw wiedzy antropologicznej do samodzielnego poszukiwania kursw fakultatywnych, literatury, specjalistw. Na przykad dzi aplikacj wiedzy na temat antropologicznie rozumianego czowieka zajmuje si u nas gwnie animacja kultury, bliska antropologii, czy pedagogika kulturowa. Zreszt cechuje je niedowad refleksji teoretycznej lub brak zdystansowania wobec goszonej zasady, jak jest uyteczno wiedzy. Nie bez przyczyny wspomniane orientacje badawcze wyksztaciy si w naszym kraju stosunkowo niedawno, dajc tym asumpt etapowi rozwoju, na jakim si obecnie znajdujemy, czemu zkolei sprzyja swoisty stosunek do rzeczywistoci, ktry mona miao nazwa technokratycznym. To wyraz najnowszej fali inynierii spoecznej (kulturowej), wspomaganej ponadnarodowymi grantami. Nasze spoeczestwo zmienia si dynamicznie, za ustrj demokratyczny cigle nie okrzep, tote nie powinna dziwi zachanno, zjak przyswajamy

Wywiad
takie praktyki technokratyczne. Wydaje nam si przy tym, e realizujemy zaniedbane wzorce wiatowe. Rzecz jest jednak bardziej zoona, anieli moe si na pierwszy rzut oka wydawa. F.W.: Jak refren powraca uPana stwierdzenie Claudea Lvi-Straussa antropolog by astronomem nauk spoecznych. On sam w trakcie rozmowy z Didierem Eribonem wyznaje, nie bez obaw, e jako antropolodzy bylimy mieciarzami historii inaszego majtku szukalimy wjej koszach. Jak pogodzi tak dotkliwy rozziew? J.B.: W tych kontradyktorycznych sformuowaniach Lvi-Straussa ujawnia si znamienne rozdarcie myli antropologicznej: zjednej strony przekonanie oowej astronomicznoci dyscypliny, supremacji pord nauk o czowieku, z drugiej w istocie uprawiana marginalizacja na wasne yczenie. Uwaam, e powinnimy si ju poegna z tym drugim przesaniem, wtedy ta sprzeczno zniknie; zreszt sam papie strukturalizmu mwi wtrybie przeszym. Prymarno antropologii naley pojmowa w rozumieniu zakresu, atutaj nie powinno by wtpliwoci, e jest on wtym przypadku najszerszy wobrbie caoci nauk oczowieku. Podkrelaem to wksice wielokrotnie chodzi o rozumienie kultury bezprzymiotnikowe ani ludowej, ani nieelitarnej, pierwotnej, peryferyjnej, marginesowej itd. Przypomnijmy, i do czasu Lvi-Straussa etnologia zajmowaa si tymi mieciami kultury, cho to okrelenie wydaje mi si oceniajce i jeszcze pozytywistyczne z ducha. Lvi-Strauss nie wyszed poza ten paradygmat, natomiast jego dzieo wzasadzie polega na pierwszestwie wskazania, i wistocie historia kultury to jest wanie to mietnisko, ktre winno si przeszukiwa. Chocia, zdrugiej strony, odwoanie do mieci, odpadkw, czego zbdnego, a co za tym idzie nieistotnego, miao prowadzi do wskazania tych elementw, jakie jednak okazuj si niezmiernie

Nauki bez waciwoci


wane dla poznania czowieka. To take podkrelenie szczeglnej perspektywy, ktra przez oglno i zakres pozwala etnologom uprawiajcym sw dyscyplin na przemieszczanie si po rnych polach, zwyczajowo niedostpnych dla innych, gdzie socjolodzy, literaturoznawcy czy historycy sobie zwyczajnie nie radz lub wcale nie podejmuj ich penetracji. Mona powiedzie, e etnologia oznacza penetrowanie dna, poszukiwanie podstaw kultury, fundamentw gmachu, ktrego wyszymi kondygnacjami zajmuj si specjalici innych dziedzin. Oto nasz mietnik, oto wykopalisko! F.W.: Rzeczone dno mona kojarzy z programowym dla etnologii, jaka wyonia si na przeomie lat osiemdziesitych i dziewidziesitych, badaniem kulturowych marginaliw czy obrzey jak tego chcieli Wojciech Burszta, Krzysztof Pitkowski iCzesaw Robotycki na co ywotnym przykadem miay by pisane wtamtym okresie artykuy iksiki. Jakie przeoenie na wspczesny status bada terenowych ma powysze podejcie, zwaywszy, e na mocy programu bdcego podstaw przewrotu symbolicznego stao si ono dominujcym wrodzimej antropologii? Czy nie jest aby tak, e to, wczym upatrywano atutu, stao si przyczyn zdeklasowania dyscypliny? J.B.: Nie uwaam, e etnologia powinna zajmowa si badaniem jedynie marginaliw, tych Lvi-Straussowskich mieci. Wspomniane dno to rozumienie kultury wkategoriach niesformalizowanej struktury, lecz nie wsztywnym rozumieniu strukturalizmu, ile raczej wrefleksyjnym rozumieniu Bourdieu wieloci struktur, ktre s zarazem nieustannie strukturowane. Pomocna okazuje si tutaj znw tradycja uprawiania dyscypliny: zapewne atwiej byo znale ten nieformalny wymiar na Trobriandach, czy wrd Indian Crow, ktrymi zajmowa si Lvi-Strauss (zreszt zperspektywy biblioteki Columbia Uni-

7
versity) czy na polskiej wsi. To tam rzdzi raczej obyczaj ni prawo, folklor ni sztuka, zwyczajowe stosunki etniczne ni zinstytucjonalizowane stosunki narodowe. Wrozumieniu zachodniego centrum byy to jednak peryferia. Nie znaczy to jednak, e mamy tak powierzchownie rozumiany historyczny wzorzec kontynuowa. Chodzi onawizanie do wzorca pogbionego, skrywajcego si za tym pierwotnym zakresem mona by rzec ilociowym. Chodzi bowiem ow aspekt jakociowy, istotnociowy chodzi o kultur w wymiarze niezbywalnoci, ktrej cechy znajdziemy iwrd trobriandzkich rybakw, iwrd biaych konierzykw zManhattanu. Wskazywaem wksice przykad obyczaju jeli rozumianego szeroko jako kategorii dosy dobrze oddajcej zakres zainteresowa antropologii. Nie jest to przy tym jedyna kategoria; choby pokrewne: rytua, habitus, moda, etos, styl ycia, ktrych wano dostrzegaj dyscypliny ssiednie, nie wychodzc jednak zwykle poza etap teoretyzowania. Tymczasem takie rudymentarne zjawiska wcigle zmieniajcych si wcieleniach daj si rozpozna wycznie przez badania empiryczne, przez wyjcie wteren, podjcie trudu ich bezporedniego badania ikonceptualizacji na miar wspczesnej praktyki kulturowej iteorii naukowej. Punkt ten pokazuje prawdziwe znaczenie przeciwstawienia peryferyjnocentralno, bynajmniej nie przez odniesienie jakiej Warszawki do jakiej Koziej Wlki, araczej przez przywracajce rozumienie centralnoci wsensie pierwotnoci, rdzennoci, rdowoci. Idzie zatem obadanie obszarw, skadajcych si na podstaw wiata, wktrym yjemy, pokazywanie tego, jak on funkcjonuje idlaczego. Wanie to stara si pokazywa Clifford Geertz, chocia byy to tylko przymiarki na owych peryferiach, eksponowa przy tym tak istotny dla antropologii rys dystrybutywnego rozumienia kultury, gdy pisa, e chodzi o poznanie rnych pogldw pasterzy wrozmaitych dolinach.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

8
F.W.: Sporo miejsca powica Pan kulturoznawstwu jako modej, ajednoczenie ekspansywnej dyscyplinie nauk spoecznych. Jak ukadaj si zalenoci midzy t dyscyplin aetnologi oraz czy jest ona wstanie wyprze t drug? J.B.: Odnoszc si do kulturoznawstwa, wypada w pierwszej kolejnoci rozszerzy pojcie kultury (odmiennoci kulturowej) owspomniane znaczenie dystrybutywne. Dopiero to pozwala patrze na kulturoznawstwo zrnych punktw widzenia. Po pierwsze, mwic dosadnie, polskie kulturoznawstwo to znielicznymi wyjtkami ni pies, ni wydra; to takie nie wiadomo co. Miar tego mog by kursy oferowane w ramach tych studiw. S tam rozmaite wstpy, zdarza si animacja kultury, atake strzpy jakich specjalizacji (film, media, literatura); to zlepek rozmaitych przedmiotw bez odrbnej tosamoci, ktra dawaaby jakie ujednolicone rozumienie kultury. To raczej ledwie orientacja, namiastka skadajca si na rozumienie kultury wsposb humanistyczny, a zatem zdecydowanie za wski wzgldem tego, co ma do zaproponowania ujcie antropologiczne. Wpolskim krajobrazie spenia kulturoznawstwo rol kompensujc wdwojakim sensie. Zjednej strony etnologia nie wydobya si jeszcze zdawniejszego paradygmatu skupienia na wspomnianych historycznie/kulturowo rozumianych marginaliach, ajeli ju wykracza poza nie, to robi to wduchu tekstualistycznie, antyrelatywistycznie iesencjalistycznie zorientowanej antropologii wspczesnoci, nie wychodzc wteren, wyw kultur; tutaj wchodzi kulturoznawstwo, cho efektw jeszcze za bardzo nie wida (znanym mi wyjtkiem jest ksika Mateusza Halawy o roli telewizji w yciu codziennym). Z drugiej, to odpowied na zapotrzebowanie, jakie przyniosy lata dziewidziesite z ich potrzeb ukulturalniania. Wnaszych realiach kulturoznawstwo jest tworem pozostajcym jeszcze wpowijakach, pracujcym wprawdzie nad wasn tosamoci, lecz

Wywiad
funkcjonujcym w formie dosy eklektycznej. Chocia zdarzaj si chlubne wyjtki, ot wspomniana praca Halawy. Jednake to, co najbardziej wartociowe wtej pracy etnograficzne badania terenowe zostao zaczerpnite wprost zetnologii. Po trzecie, przez lata mielimy wprawdzie do czynienia z ciekawym nurtem kulturoznawstwa orodzimych korzeniach ispecyfice. Chodzi oJerzego Kmit iorodek poznaski, cho waciwie bya to raczej szkoa z zakresu filozofii kultury. Niestety w krajowym kulturoznawstwie znajdziemy jedynie odpryski proponowanych przez ten nurt koncepcji. Wreszcie, czym innym jest kulturoznawstwo (studia kulturowe) na Zachodzie, ktre do pewnego stopnia dzieli si zakresem z antropologi. Ta wci funkcjonuje tam zasadniczo wedug starego paradygmatu to s te Lvi-Straussowskie mieci, peryferia ocechach historycznych. Na peryferiach wspczesnych skupiaj si natomiast studia kulturowe, cho wkraczaj one i do nurtu gwnego, posikujc si przy tym czsto antropologicznie rozumianym pojciem kultury oraz etnograficznymi metodami bada. Pewne przymiarki teoretyczne suce wyjciu poza owe peryferia kulturowe/historyczne znajdziemy wprawdzie u niektrych antropologw, na przykad Paula Rabinowa w pracy Marking time. On the anthropology of the contemporary (antropologi wspczesnoci rozumie on jednak inaczej, ni to ma miejsce wpolskim jej nurcie). Wyjtkiem moe tutaj by Daniel Miller prowadzcy systematyczne empiryczne badania codziennoci konsumpcji, kultury materialnej, multimediw pamitajc zarazem operspektywie kulturowej wieloci. Wspomniawszy onim, nie mona przemilcze wietnej pracy napisanej zDonem Slaterem The Internet. An ethnographic approach albo ksiki Toma Boellstorffa Coming of age in Second Life. Wracajc do zachodnich studiw kulturowych, stanowi one alternatyw dla historii sztuki, literaturoznawstwa, socjologii iinnych, ze wzgldu na zaplecze teoretyczne oraz

Nauki bez waciwoci


podejcie powalajce rozumie kultur na sposb antropologiczny. Chodzi tutaj nade wszystko o ujcie podwaajce w fundament centrum-peryferie, na ktrym wznosz si rwnie inne dyscypliny humanistyki inauk spoecznych. Oile jednak antropologia zajmowaa si dotychczas owymi kulturowymi/historycznymi peryferiami z perspektywy centrum, to wspomnianych ssiadw interesoway centra wanie, rwnie zperspektywy centrum. Subdyscypliny studiw kulturowych (np. visual studies wmiejsce historii sztuki, czy literary studies w miejsce literaturoznawstwa) podwaaj te dawniejsze kolonizacyjne podejcia centrum, eksponujc znaczenie stosunkw wadzy czy ogldowej wieloci zdeterminowanej rozmaitymi tradycjami ipunktami widzenia. Wwymiarze politycznym perspektywa ta nie jest jednak tym samym, co projekt antropologii zaangaowanej, tak jak si on na chwil obecn przedstawia. Jeli zatrzymalibymy si przy tym krytycznym ostrzu, to studia kulturowe bardziej zaabsorbowane s polityk kulturow (cultural politics), antropologia natomiast polityk kulturaln (cultural policy). Wkrajach anglosaskich studia kulturowe s znacznie bardziej dojrzae, zdyy instytucjonalnie okrzepn, a zarazem stay si zagroeniem dla dalszego istnienia antropologii, poniewa zjednej strony wykorzystuj jej metody, azdrugiej ich zakresy przedmiotowe zachodz na siebie. Pomijajc tematyczne zazbianie si, studia kulturowe maj co, czego wydaje si pozbawiona antropologia ich pazurem jest krytyka polityczna, silne uwikanie wwartociowanie pola spoecznego na zasadzie podobnej do tego, jak to si czyni wkrytyce postkolonialnej. Unas dzieje si to wowiele mniejszym zakresie, mniejsze jest te zainteresowanie antropologicznie rozumian kultur gwnego nurtu. Polska etnologia ma wci problem z wyjciem poza opotki przysikw. Nawet ksika Tomasza Rakowskiego, ktr uwaam za najwaniejsz prac etnologiczn ostatnich lat zpowodw tyle teo-

9
retycznych, co metodologicznych, przedstawia temat peryferyjny spoecznie. Czy znajdzie si kto, kto pjdzie dalej? Brakuje bada kultury rozumianej jako sposb ycia, powtarzam bezprzymiotnikowo. Na razie dysponujemy tylko obrazem, jakim niejasnym przewiadczeniem, jak to powinno wyglda. F.W.: Czy taki postulat, zreszt bardzo dobitnie sformuowany, nie jest przysowiowym porywaniem si zmotyk na soce? J.B.: Wydaje mi si, e nie, czego zreszt dowid Rakowski, prowadzc bardzo odwane jak na obecne czasy badania. Aprzy tym zaproponowa dojrzay i osobicie przepracowany projekt etnologii. Wci jednak zniewalaj nas cikie masy tradycji: emkowie, zbieracze zomu, geje ilesbijki to wci marginesy! Prosz spojrze, co stao si zpojciem codziennoci, ktre wydaje si samorzutnie odpowiada zagadnieniom antropologii zostao zagarnite przez socjologw, ktrzy wchodz w puste miejsce. A przecie etnolodzy powinni si bardziej interesowa tym terminem, gdy wspgra z naczelnym dla nich pojciem kultury rozumianej jako sposb ycia. Skutkiem tego mamy do czynienia zsytuacj, wktrej Piotr Sztompka propaguje to pojcie, przy zdradzanym przez socjologw braku zarwno narzdzi, jak iwraliwoci niezbdnych dla jego dobrego wykorzystania, co wida poprzez bezustanne teoretyzowanie na ten temat; przez to, e nie powchali terenu, aspogldaj jedynie zza biurka. By moe pomocny byby wtym jaki odnowiony projekt interdyscyplinarnoci, ale pozostan sceptykiem to pomys dotd niezrealizowany. Sytuacj komplikuj bowiem nie dajce si zignorowa podziay midzy dziedzinami, co jest dziedzictwem zarwno teoretycznym, zakresowym, jak instytucjonalnym. Na interdyscyplinarno mona sobie pozwoli, do pewnego stopnia, wycznie na pograniczach. Antropologia mogaby wiza

1 (18) 2012

1 (18) 2012

10
si ztymi subdyscyplinami, ktre, podobnie do niej, za dajcy si powiza rdzenny nurt uznaj badania terenowe oraz wspominany wczeniej sposb rozumienia kultury. Ale to wci pie przyszoci. F.W.: Wzmianka o gejach i lesbijkach wydaje si sprzeczna zpanujc poprawnoci polityczn? J.B.: Zgadzam si, e wmyl najnowszego chowu koncepcji postmodernistycznych naleaoby uzna nauk za element dyskursu politycznego. Daleki jestem od negowania tego, cho filozoficznego uprawomocnienia tego pogldu szukam w bardziej klasycznych ujciach, jak na przykad wpragmatyzmie. Niemniej nauk obowizuje jednak wymg poszukiwania uj rzeczywistoci jak najbardziej adekwatnych i prawomocnych, a nie poddawanie si politycznym czy innym modom. Po debatach w onie nauk o czowieku i filozofii mona odnie wraenie, e jedyne ciekawe tematy to wanie te marginesowe, std ijeden zpowodw wspczesnych wpyww antropologii wszak to ona marginesami zawsze si zajmowaa. Ale nie ma wtpliwoci, e mniejszoci seksualne, bezdomni, subkultury to wci peryferia, chocia nie sposb zaprzeczy na przykad kwestia odmiennoci seksualnej jest waka spoecznie. Istniej jednak waniejsze problemy badawcze: co znaczy by dzisiaj heteroseksualist/heteroseksualistk, co si skada na jego/jej ycie chodzenie do kina, jedzenie kolacji wrestauracji, kontakty rodzinne, rozrywka, pogldy polityczne; podobnie dotyczy to bdzie czonkw klasy redniej czy subkulturowo niezrzeszonych. Gdzie nie spojrzymy, tam mamy nade wszystko reprezentantw takich wanie grup ludzkich, wiatopogldw, aksjologii, sowem sposobw ycia. Kiedy Cezaria Jdrzejewiczowa nawoywaa do badania zjawisk zwykych pozostaje to wmocy. Dopiero to przyniesie gbsze rozumienie tego, co moe znaczy bycie gejem lub lesbijk, zomiarzem i subkulturowcem. Zgoda, politycznie popraw-

Wywiad
ny projekt sprowadza si do angaowania jedynie wtakie marginalne tematy. Tak robi wanie studia kulturowe prbujce skupia uwag na zagadnieniach peryferyjnych, dowartociowujc tym sposobem pokrzywdzonych przez establishment. Wtym rozumieniu najlepiej by byo, gdyby za przedmiot bada obra czarnoskrego bezrobotnego geja zklasy robotniczej (iwnaszym krajobrazie kulturowym znajdziemy jego odpowiednikw). Taki dopiero miaby zdecydowane fory ze strony badacza. F.W.: Do tego powinien by ydem, ktry uciek zjakiego kraju Trzeciego wiata. Cho to przesada, ale pokazuje ona preferencyjny sposb traktowania nauki. J.B.: Dokadnie tak! Wedug tego programu naley znale najwiksz skrajno idopiero j bada. To jest wyraz kapitulacji wobec programu caociowego opisu ycia ludzkiego, albo przynajmniej jego istotnych domen. Biorc za przykad nasze podwrko, waciwie nie ma komu wskazywa wzorcw, jak naley prowadzi badania, ani czym winny one si zajmowa; na domiar tego starsi zostali wychowani winnym, ju przebrzmiaym paradygmacie. Swoje robi rwnie rutyna intelektualna czy stagnacja powodowana instytucjonalnym osadzeniem, zajmowaniem si cigle tym samym. Nie bez znaczenia jest rwnie upoledzenie finansowe rodowiska akademickiego, ktre sprawia, e czas, ktry mgby by powicony na doskonalenie umiejtnoci ibadania spdza si na rozmaitych dodatkowych zajciach zarobkowych. Naleaoby jednak i dalej, ale niestety prawd jest rwnie to, e w pewnym wieku ludzie nie maj ju takiego zapau, nie ma ju siy samemu robi bada, arobi je rkoma studentw to marna sztuka. Studenci winni w takim badaczu widzie inspirujcy wzorzec. Sam nie jestem bez winy, wemy za przykad mj niegdysiejszy tekst na temat reklamy, ktry mgby by dobrym przykadem podnoszonych

Nauki bez waciwoci


tutaj krytyk. Nie wyszedem w nim poza takie tekstualistyczno-esencjalistyczne podejcie, ktre powinno by punktem wyjcia domagajcym si dekonstrukcji wzderzeniu zrealn praktyk yciow, anie punktem dojcia. Zantropologicznego punktu widzenia waniejsze jest bowiem nie tyle to, co znaczy reklama w jakiej hermeneutycznej czy strukturalistycznej perspektywie, lecz to, co znaczy ona wfenomenologicznej, indywidualnie i zbiorowo percypowanej i przeywanej praktyce jej uytkownikw. Tutaj ujawnia si rwnie zmienno owego kryterium centrum-peryferii, ktre jeli wogle si nim posugujemy ma charakter pynny. Niegdy centrum stanowi Chopin, dzisiaj bdzie to zesp Boys czy Doda, ale nie przeprogramowalimy si na takie mylenie. Wane, abymy jako badacze potrafili dostrzega takie zjawiska, jak choby upowszechniajce si ozdabianie domw wokresie Boego Narodzenia, co moe odpowiada zmianom poczucia estetyki, aco za tym idzie cigemu przeksztacaniu si wraliwoci potocznej. Spotkamy si z tego typu praktykami zarwno w miecie jak na wsi, co pokazuje, e dotychczasowe granice si zacieraj, a kryteria ich wyznaczania zamazuj. Znakomicie pokazuje to niedawno wydana, antropologiczna zducha, ksika Johna

11
Fiske Zrozumie kultur popularn. Czas wreszcie zrozumie jak kruche i ulotne, a przez to przygodne s kategorie czy rozrnienia, ktrymi si posugujemy. Amoe jest tak, jak chce Przemysaw Czapliski, e oto wcale nie ma podziau na peryferie icentrum? Wswym zaoeniu staraem si uwraliwi czytelnikw na wzgldno tych iinnych kategoryzacji, ktre wcale nie musz by takimi, za jakie zwyklimy je bra. F.W.: Podczas naszej rozmowy, jak te na kartach ksiki Etnologia i okolice, czsto bije si Pan w pier, i postulowany program do tej pory nie znalaz choby najmniejszej realizacji zPana strony. To nieco schizofreniczne, ale spytajmy oplany wyjcia ztego impasu. Czy mona si spodziewa w czasie najbliszym jakiego projektu idcego w sukurs rzeczonym postulatom potrzeby prowadzenia bada terenowych? J.B.: Myl otym intensywnie, niemniej wolabym nie uprzedza biegu spraw. W pierwszej kolejnoci musz sam nadrobi sporo zalegoci... Stycze 2011

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Wspomnienie o Profesorze

13
Mamy wic: ksiki, Wrocaw, dynamizm, wykady irelacje ze studentami. Co jeszcze byo wyjtkowe wPiotrze Kowalskim. Co owiele mniej uchwytnego, co uwyraniao si wraz zprzebywaniem zNim. Mam na myli pewien rodzaj delikatnoci i taktu. Co takiego, co sprawiao, e przyjemnie byo spdza czas wJego towarzystwie. W prywatnych dyskusjach cechowa go brak nachalnoci wwyraaniu pogldw. Wwielu kwestiach mia wyrobione zdanie, ktrego gotw by broni do ostatniego znaku interpunkcyjnego. Jednoczenie nie korzysta ze swojej przewagi wtym sensie, e nie by autorytatywny wzgldem modszych rozmwcw. Zaczem wspomnienia od jednej zpasji Profesora i na pasji, innego rodzaju, chciabym skoczy. Wielu zapewne wie, e jednym z zainteresowa badawczych Profesora by kicz. Cho w murach uniwersyteckich zajmowa si nim na sposb teoretyczny, to w domu by jednym z nas kiczoerc. Do najciekawszych obiektw zJego kolekcji zaliczybym gupiostjki, seri zdj z biaym misiem (regularnie robionych podczas pobytw w okolicach Podhala i nie tylko) oraz kilkanacie ludowych obrazw przedstawiajcych Adama iEw pod drzewem zakazanego owocu. Profesor Piotr Kowalski by postaci znan (szczeglnie pord etnologw ifolklorystw). Nie mona zapomnie o Jego dorobku naukowym, a najlepszym na to sposobem jest przeczytanie choby tych najwaniejszych publikacji. Nie mona jednak zapomnie o Jego jednostkowoci, a przez to wyjtkowoci, wreszcie faktu, e by czowiekiem jakich mao, anie liczb napisanych ksiek. ukasz Sochacki

Wspomnienie o Profesorze

marych naukowcw wspomina si zazwyczaj schematycznie. Gdzie i kiedy si urodzi, gdzie i kiedy zmar? Jakie skoczy szkoy? Gdzie studiowa i pod czyim kierunkiem zdoby poszczeglne stopnie itytuy naukowe? Nie mona zapomnie o podaniu liczby napisanych ksiek, artykuw, recenzji itp. Wyliczaniu nie ma koca. Cho czowieka nauki ocenia si przede wszystkim po wytworach po liczbie opublikowanych prac naukowych, to na tym Jego praca si nie koczy. To dopiero czubek gry lodowej. Chciabym przybliy posta profesora Piotra Kowalskiego nieco inaczej. Nie mona jednak myle o Profesorze i nie myle oksikach. Nie wychodzi zksigarni bez ksiek (podkrelam liczb mnog). Spord krakowskich ksigar odwiedza czsto t znajdujc si wssiedztwie Instytutu Etnologii iAntropologii UJ oraz jeszcze jedn, przy ulicy Kalwaryjskiej. Kupowanie ogromnych iloci ksiek uprawniao Go do hurtowych cen. Nie wiem, czy by bibliofilem, ale ksiki kocha gromadzi i czyta. Zawsze, kiedy si przeprowadza, zabiera ze sob ksiki, azanim je przewiz, zdy uzbiera kolejne kilogramy. Ostatecznie cay ksigozbir przenis do Wrocawia, bo nie ma jak wdomu. Przez wiele lat mieszka ipracowa wOpolu, apotem wKrakowie. Ostatecznie wrci do Wrocawia, ktry uwielbia ponad inne miasta. Nigdy znim otym nie rozmawiaem, ale przypuszczam, e studenckie czasy pozostawiy niezatarte wspomnienia. Std sentyment ich powrotu. Przygldajc si Jego fizjonomii, wzrostowi ipowolnym ruchom (dostojnym, anie ospaym), nie mona byo przypuszcza, jak dynamiczny i niespokojny charakter kryje si pod powok ciaa. Wiele przeprowadzek byo spowodowanych okolicznociami niezalenymi od Jego woli, tak si przynajmniej tumaczy. Nie wyjania to jednak Jego aktywnoci. Czasami odnosiem wraenie, e sypia wycznie wpocigach. Uczestniczy wwielu konferencjach w caym kraju, nalea do kilku

komitetw redakcyjnych, nieustannie planowa jakie publikacje. Wicej nawet, nie tylko planowa, ale zsukcesem realizowa te plany. Nie pozostawa bierny na polu organizowania ycia akademickiego, aranujc konferencje. Do nieustannego przemieszczania si zmuszay go te obowizki zwizane zprac. Wiecznie by wruchu, nie tylko fizycznie, ale take intelektualnie. Cigle co pisa. Pomysy na badania i artykuy wyciga jak asy z rkawa. Mia atwo wproblematyzowaniu rzeczywistoci. Wszdzie potrafi znale pole docieka, czym przyprawia o zawrt gowy wielu seminarzystw iuczestnikw zaj. Banaem bdzie stwierdzenie, e na Jego zajcia studenci, kolokwialnie rzecz ujmujc, walili drzwiami i oknami. Ten bana musi jednak wybrzmie. Przychodzili z wielu powodw. Cz z nich dlatego, e uwielbiaa Go sucha. Nalea do gatunku wykadowcw gawdziarzy. Mg godzinami rozprawia, aniektrzy studenci mogli godzinami sucha. Przychodzili te moe zpowodu czysto prozaicznego nie odnosi si do studentw zrezerw. Wkontakcie zNim nie czu byo dystansu katedry. Midzy zajciami (prowadzi je zazwyczaj w czwartkowe wieczory) wszyscy palacze wychodzili za Nim na papierosa, a ci, ktrzy nie palili, w czwartek wieczorem udawali, e pal. Wok Profesora zbiera si wianuszek studentw irozpoczynaa si dyskusja. Rozmawialimy na rne tematy. Traktowa nas powanie. Mocniej mwic, podmiotowo. Zyczliwoci irzeczowo odnoszc si do naszych pogldw inieporadnych prb wchodzenia zNim wintelektualne zwarcie. Zawsze nad nami growa, nie tylko intelektualnie, ale rwnie wzrostem.

1 (18) 2012

Na progu witoci: trickster i kapan

Ewa Zieliska

Ur. w 1986 r. w Warszawie. Absolwentka socjologii w Instytucie Stosowanych Nauk Spoecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz studentka cywilizacji rdziemnomorskiej w Instytucie Bada Interdyscyplinarnych Artes Liberales. Swoje zainteresowania badawcze koncentruje wok zagadnie zwizanych z dialogiem spoecznym, tak w wymiarze filozoficznym, jak i praktycznym. Wciela je w ycie propagujc idee konsultacji spoecznych i mediacji.

krgu moich rozwaa nie znajduje si bezporednio ani trickster, ani tym bardziej kapan. Wiele miejsca nie powicam te postaciom majcym zpowyszymi rozmaite konotacje, jak trefni, bazen, jurodiwy zjednej strony, czy szaman, czarnoksinik, mistrz duchowy z drugiej. Zainteresowanych tematem odsyam do obszernej publikacji Jacka Sieradzana Szalestwo wreligiach wiata1, wktrej znajd oni imponujcy katalog tego rodzaju typw osobowych. Wmoim wywodzie postaram si natomiast spojrze na kapana itrickstera jedynie pod ktem ich uczestnictwa we wsplnocie ludzkiej. Jakie cechy przypisuje im grupa spoeczna, zktrej pochodz? Jakie wnioski dotyczce ich spoecznej roli wynikaj zanalizy nadanego im przez wsplnot statusu? Iwreszcie, jak pozycj wzgldem nich przyjmuje czowiek jako czonek spoecznoci?

Wymiar boski w czowieku


Wykraczanie czowieka poza samego siebie, poszukiwanie sacrum, istoty najwyszej wzbogacajcej ycie o wymiar sakralny, bez ktrego wedug Maksa Schelera ludzie jako byty wyrastajce ponad bestiarium dei nie istniej, apozostaje tylko homo faber, zwierz ponadprzecitnie wyksztacone wuywaniu narzdzi. Zapa, pasja wychodzenia poza samego siebie czy cel nazwie si nadczowiekiem, czy Bogiem jest to jego jedyne prawdziwe czowieczestwo2. Zgodnie ztakim punktem widzenia nie ma w historii gatunku homo sapiens sytuacji, gdy skierowanie ku absolutowi nie zachodzioby wcale. Jednym zdowiadcze potwierdzajcych powysz tez jest obserwacja indywidualisty, ktry degraduje wierzcych jako ludzi poszukujcych opieki, autorytetu i magii, jednoczenie za bierze udzia wkulcie idoli wieckich. Podobnie miarodajne jest rosnce
1 2

J. Sieradzan, Szalestwo wreligiach wiata, Inter esse Wyd. Wanda, Krakw 2007.

M. Scheler, Pisma zantropologii filozoficznej iteorii wiedzy, tum. S.Czerniak, A.Wgrzecki, PWN, Warszawa 1987, s.41.
FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

16
na popularnoci zainteresowanie ruchami klasyfikowanymi (co z pewnoci jest uproszczeniem) jako New Age. Wedug ich uczestnikw ipropagatorw osignicie absolutu wie si zrefleksj nad wasn jani, ktrej teleologi wyznacza denie do nierozerwalnej (pierwotnej i ostatecznej) jednoci zcaym wszechwiatem. W czymkolwiek doszukiwa si rde wiary w boyszcza, konstatacja jest jedna: dla przecitnego czonka ludzkiej wsplnoty one po prostu istniej, azastanawianie si nad ich pocztkiem trci witokradztwem.

Ewa Zieliska
iharmonijne porwnania5. Sam dom, jako przestrze ycia rodziny, oikos6, rozumiany rwnie jako ognisko domowe, bdzie wiza si teraz ze sfer ycia prywatnego7, za egzystencja jego mieszkacw bdzie podporzdkowana zarzdzaniu gowy rodziny czyli oikonomia8. Termin ten zosta w teologii odniesiony do dziedziny bytu najwyszego do ekonomii zbawienia. To nic innego, jak przejawy boga wjego ziemskiej ingerencji; na przykad w tradycji chrzecijaskiej przyjo si konotowa dziaalno Chrystusa, midzy innymi, zuwicajc moc sakramentw9. Jeli porwnamy to z ludzkim dziaaniem, prowadzcym do urzeczywistnienia sacrum na ziemi, widzimy wyranie przenikanie si wiata boskiego iludzkiego. Dom ma prawo sta si mikro-kosmosem, zbudowanym na ksztat wiata stworzonego przez byt najwyszy, abg ma prawo zarzdza na wzr czowieka. Od tej pory dom bdzie odzwierciedla wszechwiat; jak zauway Wojciech Jwiak: wszdzie wwiecie starano si budowa domostwa na planie prostokta lub koa i orientowa je wedug stron wiata, by w swoim otoczeniu urzeczywistni mandal10. Dlatego szczeglnie wyrniono do czego jeszcze powrcimy prg domostwa, ktry sta si miejscem poczenia, gdzie przestrze oswojona zbiega si z przestrzeni obc, pen niebezpieczestw.

Na progu witoci: trickster i kapan


Wznoszenie wityni przedstawia si podobnie jak budowa mieszkania. Pamitajc obogu, ktry stwarzajc wiat, umieci w nim ludzi, czowiek, wiedziony potrzeb ustanowienia sacrum, wyznacza w swoim kosmosie miejsce najwikszej witoci. Wprzestrzeni, ktr zaj jako teren ycia wsplnoty, lokuje wityni. Jej obecno symbolizowa ma rodek wiata, miejsce bdce poczeniem nieba, ziemi ikrainy podziemia11. Jak pisze Eliade: Stolica wadcw chiskich znajduje si wrodku wiata; tam wdzie przesilenia letniego wskazwka zegara sonecznego nie moe rzuca cienia. Podobna symbolika wizaa si ze wityni jerozolimsk; skaa, na ktrej j zbudowano, bya ppkiem wiata12. Przypomnijmy, i Pytia w wyroczni delfickiej zasiadaa na omphalos kamieniu symbolizujcym ppek wiata, ustanowionym wmiejscu, gdzie, jak gosi legenda, przypadkowy pasterz odurzony wyziewami wydobywajcego si stamtd gazu, zacz wypowiada niezrozumiae sowa. Jego zachowanie skojarzono zobecnoci sacrum, dlatego na terenie tym wybudowano wityni powicon Apollonowi patronowi wizjonerstwa. Pytia, czyli kobieta penica funkcj wieszczki, pod wpywem rodkw odurzajcych przekazywaa boskie proroctwa kapanom. Ich zadaniem byo tak sformuowa jej nieartykuowan, zagmatwan wypowied, aby wrba bya jak najbardziej wieloznaczna i, tym samym, aby jej ewentualne niedopenienie mona byo wiza zbdn interpretacj odbiorcy, anie zpomyk wieszczki. Natrafiamy tu na lad postaci kapana, lecz pozostaniemy jeszcze przy symbolice wityni. W wielu kulturach konstrukcja templum orientowana jest na koncentrowanie w jej wntrzu caoci wszechwiata, przykadem moe by witynia bizantyska, w ktrej przd z otarzem zwrcone ku wschodowi symbolizuj raj, cz zachodnia wie si z obszarem mroku i mierci, rodkowa to ziemia, wrota witynne
11 12

17
natomiast stanowi moment poczenia, otwarcia na wiat iludzi, na cao profanum13. Nas najbardziej interesuje ostatni zwymienionych elementw.

Magiczny wymiar progu


Wspominaam ju osymbolice progu wgospodarstwie domowym. Jest on, jak zaznaczyam, poczeniem obszaru wasnego iobcego, itym samym zyskuje wymiar metaforyczny. Niektre zobrzdw inicjacyjnych wymagaj wzgldem niego szczeglnego zachowania: weuro-amerykaskim krgu kulturowym przeniesienie panny modej przez prg ma j uchroni przed potkniciem, jednoznacznym z nieszczciem sprowadzonym na cae maeskie poycie. Prg i drzwi oddzielaj mieszkacw od ludzi spoza wasnego mikrokosmosu, t sam funkcj peni brama miasta. Wwityni, cho rzecz si ma podobnie, znaczenie progu przenosi nas w wymiar pozaludzki: prg witynny oddziela to, co boskie, rajskie, dobre, niebiaskie, od tego, co ludzkie, ziemskie, grzeszne, ze, anawet diabelskie lub demoniczne. Przekroczenie progu symbolizuje te zmian, pokonywanie yciowych zakrtw, jak wspektaklu Eugenio Barby Kaosmos. Rytua drzwi (1993)14, w ktrym, wedug Leszka Kolankiewicza, reyser przedstawi nieodwracalno przechodzenia w Europie od tradycyjnych kultur lokalnych do kultury masowej iprzyj posta kafkowskiej paraboli oliminalnym charakterze relacji midzy tosamoci awyobcowaniem15. Progami nazywane s rwnie ludzkie zahamowania, ktrych przezwycienie wymaga intensywnej pracy nad wasn jani. Wzgodzie znaszymi wczeniejszymi rozwaaniami prawomocne jest
H. Sedlmayr, Die Entstehung der Kathedrale, Zurych 1950, s.119, [za:] ibid., s.6364.
13 14 E. Barba, Teatr. Samotno, rzemioso, bunt, tum. G.Godlewski, I. Kurz, M. Litwinowicz-Drozdziel, Instytut Kultury Polskiej UW, Warszawa 2003, s.374. 15

Przestrze uwicona: kosmos, dom i witynia


Istnienie bstw pociga za sob konieczno ustanowienia miejsca witego. Za boskie uznawane s wszystkie te miejsca iprzedmioty, ktre charakteryzuj si czym szczeglnym, bd to przejmujce niewyjanionym uczuciem, bd te niezrozumiae. Wyobramy sobie zatem sytuacj spoeczestwa pierwotnego, zasiedlajcego nowy obszar. Wedug Eliadego3, kada taka lokalizacja wie si zpoczuciem obecnoci wtym miejscu bstwa, azawaszczenie obszaru, ktry ma zosta wiatem danej wsplnoty ludzkiej, winno by powtrzeniem kosmogonii4. Jak bg stworzy kosmos z chaosu, tak teraz nowi osadnicy wyznaczaj teren swojego gospodarstwa. Nadajc mu znaczenie wyrywaj go wiatu obcemu iniebezpiecznemu: przestrze mityczna [jako wyodrbniona zcaoci E.Z.] (...) jest (...) skadnikiem wiatopogldu, koncepcj lokalizacji wartoci, w ktrej obrbie ludzie prowadz swoje zwyke dziaania. (...) wiatopogld to mniej lub bardziej systematyczna prba nadania sensu otoczeniu. Wnaturze ispoeczestwie, eby mona byo wnich y, trzeba odnale porzdek
M. Eliade, Sacrum aprofanum, tum. B. Baran, Wyd.Aletheia, Warszawa 2008, s.2735.
3 4

Yi-Fu Tuan, Przestrze imiejsce, tum. A. Morawiska, PIW, Warszawa 1987, s.114117.
5

oikos gr. dom, mieszkanie, ale te plemi, rd, posiado, majtek, [za:] R. Popowski, Sownik greckopolski Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 1999, s.226.
6

Por.: H. Arendt, Kondycja ludzka, tum. A. agodzka, Aletheia, Warszawa 2000, s.19, 29.
7

Oikonomia gr. zarzdzanie, plan, program, te dbao odom, [za:] R. Popowski, op.cit., s.226.
8

Katechizm Kocioa Katolickiego, Pallottinum, Pozna 2002, s.273.


9

Ibid., s.58.

W. Jwiak, Gupiec imagik wposzukiwaniu Trickstera wtarocie, Albo-Albo, 4 1998, s.61.


10

M. Eliade, op.cit., s.35. Ibid., s.39.

L. Kolankiewicz, Barba: ycie przez teatr, http:// lartstudio.krakow.pl/web/index.php?option=com_ content&task=view&id=186&Itemid=2, 11.04.2010.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

18
nazwanie progu miejscem, gdzie koczy si kosmos, zaczyna chaos, apodzia na dobrych, zych, swoich iobcych, silnych isabych staje si widoczny. Spenia on zatem role konsolidatora istranika, wprzestrzeni poza nim istnieje wszystko to, co zagraa istnieniu jednostki oraz wsplnoty czy to rodzinnej, czy boskiej. Pozostanie za progiem domostwa wiza si moe zdegradacj lub ze szczegln rol wzgldem spoecznoci. Pies-dozorca16 pilnuje obejcia przed nieproszonymi gomi, ktrzy pozostaj za drzwiami. wity Aleksy, wedug legendy, szesnacie lat spdzi nierozpoznany pod schodami wasnego domu, dosownie pod wschodem lea17, bowiem zosta uznany za ebraka; Maryja z Jzefem nie dostali si do gospody, tote Jezus narodzi si poza ogniskiem domowym, wgrocie wrd zwierzt. Podobny charakter jest nadawany rozstajom drg, s one obszarami wyjtkowo obcionymi znaczeniem. Tu dokonuje si wyborw, mieszaj si fakty ilki, po raz pierwszy ukazuje si oblicze obcego18. Tote nie bez powodu hermy, poski ku czci Hermesa, porednika wkontaktach zwrogami i obcymi19, ustawiane byy w staroytnoci na kadym skrzyowaniu. Jego odpowiednikowi w kulturze afrykaskich Jorubw, bstwu Edszu (zwanemu te Eszu, Elegba, Elegbara20), buduje si domy21; analogicznie u Fonw sanktuaria boskiego oszusta, Legby, spotyka si uwejcia do wiosek czy te do domostw, na rynkach, skrzyowaniach drg22.

Ewa Zieliska

Na progu witoci: trickster i kapan


rd bogw gromady takiegom kpiarza nie widzia, ani wrd ludzi, cho wielu na ziemi jest rnych oszustw27. Nie bez powodu trickster zostaje oddelegowany na pozycj graniczn: bazen musi by na zewntrz dobrego towarzystwa, oglda je zboku, aby wykry nie-oczywisto jego oczywistoci inie-ostateczno jego ostatecznoci; zarazem musi wdobrym towarzystwie si obraca, aby zna jego witoci iaby mie okazj do mwienia mu impertynencji28. Zo kojarzone z tricksterem ma tylko symboliczny wymiar. Czsto jego przewiny s trudne do moralnego osdu, ademoniczne cechy s zwizane raczej zjego wygldem (jak wprzypadku kara) ni ze stanem ducha. Nie mniej wany jest fakt, i szczcie jednych buduje on na nieszczciu innych, podobnie jak robi to bg Eszu: Misjonarze niesusznie identyfikowali go zdiabem. Wmyleniu Jorubw nie istnieje jednak dualizm dobro zo. Pojcia te s immanentnie ze sob zwizane. Eszu chroni swych wyznawcw i dba o ich dobro, co czsto oznacza, e musi narusza interesy ich wrogw29. Gdyby posta trefnisia naprawd zagraaa wsplnocie, przebywanie wjego pobliu, suchanie jego blagierskich rad, albo mianie si zjego artw isztuczek tylko nielicznym przychodzioby zatwoci. Aprzecie posta przewrotnego kawalarza przyciga wielu. Nawet definicja sownikowa hero-trickster dopuszcza traktowanie ludowego przecher, diaba, psympatycznego, oszukiwanego oszusta jako trefnisia, ale ju nie szatana30. Tradycyjnie za trickstera uwaa si zreszt Lucyfera, nioscego

19
wiato. Nie atwo zdefiniowa t posta, jednak powtarzajce si wtki yciorysw wskazuj na jej moraln niejednoznaczno: wygnanie z nieba (do pieka lub bezczasoprzestrzeni) wskutek konfliktu zBogiem, pomoc ludziom (jak Prometeusz), patronowanie jutrzence, wschodowi soca. Warto w tym miejscu doda, co nie pozostaje bez znaczenia dla dalszego wywodu, i take inne ambiwalentne bstwa kojarzone s ze wchodem (Edszu twarz zawsze zwraca na wschd31), socem (uAztekw Soce byo wyrazem ofiary. By to bg podobny do czowieka. Sta si socem, rzucajc si w pomienie ogniska32), ksiycem (Hermes Trismegistos) lub ogniem (Niektrzy twierdz, e wgrach mona znale jaskini, wktrej ponie wieczny ogie, Edszu tam przebywa33), natomiast demonom i bstwom negatywnym przypisuje si sfer mroku oraz ciemnoci34. Jeli w tricksterze znajdujemy zo, to tylko pod postaci zoliwoci ihultajstwa, anie nikczemnoci: Nie ma wtpliwoci co do tego, e Edszu by oszustem, ale boskim oszustem35.

Trickster demon czy przechera?


Wszystkie wymienione wyej postacie wi si z motywem trickstera, tego, kto robi sztuczki23, ale obejmuje rwnie osobnikw i siy zdolne ingerowa wzastany porzdek, chocia nie zawsze bezporednio pozytywnie. Niemniej jednak wok postaci trickstera wyroso wiele nieporozumie. Pojciem tym okrela si zarwno obcych, jako osoby cakowicie zzewntrz, na przykad cyganki-wrbitki24, ucielenienia wszelkiego za, takie jak szatan lub demony wznaczeniu stricte pejoratywnym, kozy ofiarne, jak rwnie wdrowcw kojarzonych raczej zmotywem pielgrzyma ni przechery, czy te heretykw, odstpcw25 iszalecw26. Uzasadnionym wydaje si zdecydowanie ograniczy zakres pojcia trickster (wszystko jedno czy bdzie to trefni, pajac, klown, bazen, jurodiwy, czy bstwo-kamca) do postaci wywodzcej si ze wsplnoty: ludzkiej lub boskiej, lecz nie przynalecej ju do teje wsplnoty. Szczeglnie ambiwalentny stosunek do trickstera zbudowany jest bowiem na jego pochodzeniu: zazwyczaj z zapomnianego ju powodu zosta odsunity od powszedniego ycia spoecznoci, ale stan ten zaakceptowa, a myl oprbie wkupienia si wjej aski albo przyjmuje z pogard, albo traktuje absurdalnym humorem. Taka obojtno wobec moliwoci powrotu do wsplnoty rodzi szacunek i wiadczy o swoistej, trudnej do zlekcewaenia wyjtkowoci: Nigdy
23 24 25

Oznaki statusu
Trickster jest zatem ze swej natury postaci rodka, odsyajc do przebywania na granicy dwch wiatw, pomidzy swojskoci aobcoci, dobrem a zem oraz midzy boskoci a czowieczestwem. Nawet w nazewnictwie dni tygodnia wniektrych jzykach zachowane zostao tradycyjne
Z. Sokolewicz, Mitologia Czarnej Afryki, Wydawnictwa artystyczne ifilmowe, Warszawa 1986, s.215.
31

J. Sieradzan, op.cit., s.95. W. Jwiak, Gupiec..., op.cit., s.62.

16 17

W. Jwiak, Gupiec..., op.cit., s.62.

Legenda owitym Aleksym, Internetowa Biblioteka Historyczna, http://www.historia1.terramail.pl/zrodla/ legenda_o_aleksym.html, 11.04.2010. E. Davis, TechGnoza. Mit, magia + mistycyzm wwieku informacji, tum. J. Kierul, Dom Wydawniczy Rebis, Pozna 2002, s.27.
18 19 20 21 22

Brakuje im jednak rysu waciwego trefnisiom przewrotnoci; to, co robi imwi, wynika zpotrzeby zaznaczenia wasnego zwrotu ibdw grupy, do ktrej naleeli. Jeli za chodzi otrickstera, bdy obnaa on niejako przypadkiem, bardziej dla udanego trick, ni uzdrowienia grupy. Szaleniec co prawda burzy porzdek spoeczny, podwaa normy wsplnoty, ale robi to niewiadomie, czsto wamoku. Nie posiada te wyrazistej cechy trickstera skonnoci do oszustw; prawda bazna to kamstwo, wyolbrzymienie, absurd, natomiast prawda szaleca rzeczywicie ni jest wwiecie jego fantazji.
26

Apollo oHermesie na sdzie przed Zeusem. Homerycki hymn do Hermesa, tum. W. Appel, Meander 1 1982, s.14.
27

G. Bataille, Cz przeklta, tum. K. Jarosz, KR, Warszawa 2002, s.54.


32 33 34

J. Sieradzan, op.cit., s.151. S.Piaszewicz, Religie Afryki, WUW, Warszawa 2000, s.67. Ibid. Ibid., s.69.

L. Koakowski, Kapan ibazen (Rozwaania oteologicznym dziedzictwie wspczesnego mylenia), [w:] idem, Pochwaa niekonsekwencji 2. Pisma rozproszone zlat 1955-1968, Nowa, Warszawa 1989, s.178.
28 29 30

Z. Sokolewicz, op.cit., s.217.

S.Piaszewicz, op.cit., s.67.

Z. Poniatowski (red.), May sownik religioznawczy, Wiedza Powszechna, Warszawa 1969, s.159.

Prawdopodobnie degradacji przez chrzecijastwo pogaskich bstw sonecznych ipatronw ognia mona przypisa kojarzenie pomieni zszatanem ipiekem. Ogie pocztkowo naley do sfery sacrum, jest symbolem soca, odradzania, wiecznego ycia, ofiary powiconej bogu.
35

Z. Sokolewicz, op.cit., s.218.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

20
przypisywanie rody Hermesowi (zgodnie zlegend, i tego dnia si urodzi), jak chociaby we woskiej nazwie mercoledi, opartym na wywodzcej si od rzymskiego odpowiednika Hermesa Merkurego. Jeli trefni usuwany jest poza domostwo, to pozwala mu si czuwa na progu, w granicach gospodarstwa, nie wypdza si go zupenie; traktowany jest z dystansem, rezerw, ale te na wszelki wypadek przynajmniej z minimum pokory. Symbolika i sposb przedstawiania trickstera-trefnisia opiera si na motywach zwizanych z ruchem, zmian lub poczeniem przeciwiestw. Indyjski iwa, bg sprzecznoci iparadoksu, zasiada na Kajlasie36 witej grze, czyli wmiejscu stykania si nieba i ziemi37. Znakami rozpoznawczymi Hermesa s: laska opleciona dwoma wami izwieczona skrzydekami, pniejszy symbol herolda, krlewskiego posaca, azczasem atrybut bazna, oraz sanday, ktre pozwalaj nioscemu pomoc ludziom posannikowi bogw szybko przemierza due odlegoci. Jak czytamy wIliadzie:
Wic gosi [Zeus] Hermesowi wyrok swojej woli: Synu, wszak wtobie ludzi najwiksza otucha, Ty na ich proby chtnie nadstawujesz ucha: Spiesz na ziemi, Pryjama nie odstpuj krokiem, Tak prowad, by go aden Grek nie dostrzeg okiem, Pki pod Achillesa namiotem nie stanie. Zleci, aHermes peni ojca rozkazanie. Zaraz do ng przywiza skrzyda zote38, wieczne, Na ktrych ziemi, morza krace ostateczne Rwny wiatrom przelata. (...)39

Ewa Zieliska

Na progu witoci: trickster i kapan

21

FOT. P. SZUBA

Nie mniej wan cech symboliki trickstera jest przenikanie si motyww cielesnych
Kajlasa sanskrycka nazwa witej gry wHimalajach, [za:] Z. Poniatowski (red.), op.cit., s.205.
36 37 38

itranscendentnych, wskazujce immanentny zwizek libido, jak nazwaby to Freud40, i siy duchowej, zamiast ich dualizmu, bdcego zreszt wytworem filozofii chrzecijaskiej. T pierwotn jedno zaprezentowa zesp Gardzienice w spektaklu Metamorfozy albo Zoty Osio 41, gdzie figura Jezusa iDionizosa przeplataj si ze sob, akrzy na ramionach pierwszego zmienia si w przyrodzenie boga winoroli. Jedno ta nie jest wymysem ruchw Nowej Ery, dcych do szczeglnego traktowania czowieka jako niepodzielnego zwizku psychiki iciaa, sprzonych ze sob oraz zalenych od siebie
Z. Freud, Wstp do psychoanalizy, tum. s.Kempnerwna, W. Zaniewicki, PWN, Warszawa 2006, s.293.
40

iwszechwiata42. Ju zagadkowa Pie nad pieniami ze Starego Testamentu przedstawia Boga jako oblubieca (Chrystusa) oczekiwanego przez oblubienic (Koci, wsplnot wiernych)43. Hinduski iwa czy wsobie pikno ibrzydot oraz seks icelibat. Jako taki uosabia sacrum, ktre jest ambiwalentne i zagadkowe44. Przedstawienia Hermesa hermy, umieszczane, jak pisaam, ku czci boga na skrzyowaniach drg, opatrzone s wydatnymi genitaliami. Tak samo rzecz ma si zjorubiaskim Edszu, jako
Por. A. Kubiak, Jednak New Age, Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza, Warszawa 2005, s.31; K. Wilber, Niepodzielone. Wschodnie izachodnie teorie rozwoju osobowoci, tum. T. Biero, Wyd. Zysk iS-ka, Pozna 1996, s.23.
42

Por. M. Eliade, op.cit., s.3739.

[W] oryginale tylko sanday przypis Tadeusza Sinki, [za:] Homer, Iliada, tum. F.K. Dmochowski, Zakad Narodowy im.Ossoliskich, Wrocaw 1968, s.419.
39

bogiem podnoci45 oraz zLegb uFonw: niekiedy usypanym dla niego pagrkom nadaje si ludzki ksztat ogowach zaopatrzonych wrogi izdugim, rzucajcym si woczy fallusem46. Takie poczenie symbolizuje cigo midzy tym, co ludzkie, miertelne, zwizane zcyklem ycia imierci atym, co boskie, wieczne iniemiertelne. Jednoznaczne nawizanie do porednictwa midzy bogami aludmi znajdujemy wkolejnym atrybucie boskiego oszusta znajomoci pisma. Jest ona otyle istotna, i przyczynia si do wzniesienia komunikacyjnych mostw midzy czowiekiem a czowiekiem lub midzy ludmi a bytami nadprzyrodzonymi. Paradoksalnie moe si te sta narzdziem burzcym porozumienie, prowadzi do manipulacji
45 46

Ibid.

Metamorfozy albo Zoty Osio, na podstawie powieci Apulejusza, re. W. Staniewski, Orodek Praktyk Teatralnych Gardzienice, 1997.
41

Pnp 2,8-14, Biblia tysiclecia, Wyd. Pallotinum, Pozna 1971, s.751.


43 44

S.Piaszewicz, op. cit., s.67. Ibid., s.69.

J. Sieradzan, op. cit., s.362363.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

22
ioszustwa, tym wikszych, im mniej ludzi posuguje si pismem. Rola pisma, umiejtnego skadania zda iich interpretacji unaoczni si szczeglnie wzwizku zfunkcj kapana, zostan jednak jeszcze chwil przy tricksterze. Zatem boskim trefnisiom przypisuje si wynalezienie pisma i liczb tak jest w przypadku Hermesa47 lub iwy. Poza tym Hermes iEdszu uwaani s za porednikw imediatorw midzy bogami i ludmi, za interpretatorw, ktrzy obwieszczaj ludziom bosk wol48. Legba jest tumaczem bogw itylko on zna mow swoich rodzicw [Mawu iLisy E.Z.]49, uwaany jest te za porednika midzy ludmi abytami nadprzyrodzonymi50. Jezus wprost nazywany jest Sowem51, spenieniem proroctw na ziemi inajwaniejszym punktem stycznoci zabsolutem. Bogowie Ci cz rwnie ludzi ze wiatem zmarych. Psychopompos, przewodnik dusz, to jeden zprzydomkw Hermesa52. Jego przedstawienia czasem wyobraaj czowieka nioscego baranka, ato odsya nas do zakorzenionego wkulturze europejskiej wizerunku Chrystusa, pasterza ludzkoci, ktrego towarzyszem lub symbolem jest wanie baranek. Chrystus uwaany jest zreszt za tego, kto podway starotestamentowe wyobraenie karzcego Boga, anaukami isposobem dziaania sprowadzi na siebie gniew wsplnoty ydowskiej, czego konsekwencj bya mier na krzyu oraz, co istotne, ostateczne ubstwienie, czsto znamienne dla losu trickstera.

Ewa Zieliska
mylca iwie do bezkrytycznego szukania analogii. Niech podstaw podobiestw bdzie wic tylko fakt przebywania na granicy sacrum iprofanum. Jednak zdecydowane odrzucenie zgodnoci rwnie moe doprowadzi do bdu; jak si za chwil okae, kapana itrickstera czasem rni przyczyny zmarginalizowania oraz sposoby icele dziaania, za skutki postpowania pozostaj podobne. Kapan, tak jak trickster, jest ulokowany na granicy wiatw. Ten pierwszy zosta jednake wyrniony, zajmuje miejsce honorowe, ma prawo strzec witoci ibezporednio kontaktowa si zsacrum, trickster za zosta zdegradowany przez wsplnot ludzk, ewentualnie bosk, z powodu jego nieprzystosowania, uomnoci lub trudnej natury (Hermes za kradzie piorunw Zeusa zosta wypdzony zOlimpu53). Degradacja pozorna, bowiem jego niejednoznaczno moralna bywa przyjmowana zwikszym naboestwem ni nieskazitelno kapana: aztecki bg-soce powsta dziki ofierze Nanauatzina, buboso, mao znaczcego trdowatego boga, ktry zgodzi si spon, by nastpnie zajanie jako soce dla dobra ogu54. Kapan jest stranikiem otarza, miejsca tradycyjnie skierowanego ku wschodowi i czsto powiconego wanie boskiemu tricksterowi; dba o wieczny pomie przed tabernakulum, nadzoruje skadanie ofiar lub, jako szaman, posuguje si ogniem jako narzdziem kontaktu zabsolutem: Kapani zabijali ofiary na szczytach piramid. Rozcigali je na kamiennym otarzu, aby obsydianowym noem rozpata klatk piersiow. Wyrywali zniej bijce jeszcze serce iwznosili je ku socu55. Teleologi trickstera nie jest co prawda kontakt z bogami, jednak rol tak musia przyj z racji liminalnego charakteru przyporzdkowanej mu siedziby. Kapan za obejmuje stanowisko na wejciu do wityni z urzdu, jest
Wprawdzie pniej tam powrci, by sta si posacem Zeusa. Z. Poniatowski (red.), op. cit., s.159.
53 54 55

Na progu witoci: trickster i kapan


stranikiem najwyszego sacrum, zajmuje centrum, ppek wiata; dla trickstera mieszkaniem s tego wiata obrzea. Jest to oczywicie miejsce umowne; wmomencie, gdy trickster doznaje deifikacji, jego posgi mona znale rwnie wwityni, lecz jak przekonalimy si wczeniej, zazwyczaj zamieszkuje rozstaje drg lub wejcia do miast idomostw; jest tym, ktry czy swojsko zobcoci, bezpieczestwo zzagroeniem. Kapan to interpretator boskich przekazw, jak kapani towarzyszcy Pytii, ktrych zadaniem, o czym wspominaam, byo ukadanie przepowiedni wieszczki wdwuznaczne heksametry. Jako cznik midzy sfer profanum a sacrum staje si nauczycielem boskich znakw, na wzr hierofanta, ktry, bdc kierownikiem misteriw, wprowadza adeptw wtajemnice kultu misteryjnego i ukazuje wtajemniczonym wite symbole podczas dramatu misteryjnego56. Teraz to wanie kapan staje si zwodzicielem; co prawda suy dobrej sprawie, ale jego postpowanie zmierza do podporzdkowania sobie dobrodziejstw zesanego przez bogw pisma i umiejtnoci komunikacji. Za pomoc ich odrealnienia izawoalowania moe sprawi, i kady jego przekaz bdzie uwaany za prawdziwy, atym samym uprawomocniajcy dla zajmowanej przez niego wysokiej pozycji wzgldem spoecznoci. Posuguje si narzdziami trickstera dla uzyskania wikszego prestiu.

23
Gombrowicz, przyciga do swojego stolika literack elit. Mimo, i robi teatr, poddawa prbie swoich rozmwcw, by demaskowa ich saboci i prawdziwe oblicza57, poniewa ludzie, wbrew pozorom, z dwuznacznym mrowieniem zaciekawienia i lku, chc usysze o sobie prawd, nawet jeli pniej mieliby si jej wstydzi. Anajlepszym ztrikw kawalarza, jego numerem jeden, jest udawanie samego kapana, wpadanie wstyl kaznodziejski, gdy jednoczenie taka apostolska persona podszyta jest chochlikowatym, mefistofelejskim diabekiem, duchem przekory, ironii inagych wolt. Tak jak Grotowski, oktrym Jacek Dobrowolski pisze: By wnim kapan i bazen, a waciwie kpiarz w stylu Gombrowicza. Lubi robi wraenie, e zna wszystkie odpowiedzi na pytania egzystencjalne, std wielu ludziom jawi si jako mdrzec, mag, mistyk, prorok. Wykorzystywa to niemiosiernie, czsto nimi si bawi58. Doprowadza swoich aktorw do granic wytrzymaoci; jak prawdziwy trickster, nie liczy si zkosztami, byleby przemyci oszustwo: Trening ipraca wLaboratorium byy mordercze i eksploatujce, czsto po caych nocach. Jerzy mwi im, e potrafi nie spa wnocy iprzez tydzie. Nie dodawa natomiast, e odsypia to za dnia, co si kiedy wydao59. Wykrycie podstpu nie jest dla trickstera zabjcze, wrcz przeciwnie, nadaje mu wanie ten kliwy rys, ktry przyciga nie tylko abnegatw, ale rwnie wraliwcw, rozumiejcych, i nawet mistrz ma prawo do saboci. Natomiast kapan, w zamian za wierno wyznawcw, musi udowodni swoj si. Tak legitymizacj mocy jest wprowadzenie wiernych w r y t u a . Rytua konsoliduje wsplnot; deklaratywnie sprowadza j na drog do boskoci, de facto jednak umacnia jej wewntrzn spjno. Umiejtno odprawiania rytuaw odrnia spoeczno od grup obcych, aosob, ktra naucza, jak t
J. Siedlecka, Janie panicz. OWitoldzie Gombrowiczu, Prszyski iS-ka, Warszawa 2003, s.140.
57

Przeciwiestwo trefnisia?
Po tym przydugim opisie boskiego kawalarza przejdmy do porwnania go z figur kapana. Narzucajca si zbieno obu postaci moe by
47 48 49 50 51 52

art i rytua
Dlaczego jednak kapan dy do objcia najwyszych szczebli wsplnotowej hierarchii? Poniewa, tak jak boski bazen, jest duszpasterzem, przewodnikiem ku witoci. Trickster nie musi si martwi o grono wyznawcw, pociga je za sob si swej niejednoznacznoci i przewrotnoci. By nie szuka odlegych przykadw: kawiarniany trickster, Witold
Gr. heros wity ifanai pokazywa. Z.Poniatowski (red.), op. cit., s.161.
56

Z. Poniatowski (red.), op. cit., s.159. J. Sieradzan, op. cit., s.151; s.Piaszewicz, op. cit., s.67. S.Piaszewicz, op. cit., s.69. Ibid. J 1, 1-14, Biblia, op. cit., s.1216. J. Sieradzan, op. cit., s.151.

G. Bataille, op. cit., s.5556. Ibid., s.57.

J. Dobrowolski, Wspomnienie oGrotowskim, Res Publica Nowa, 3 2005, s.77.


58 59

Ibid., s.83.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

24
odrbno podkreli, jest wanie kierownik rytuau kapan. Rytua nie musi by uporzdkowany w potocznym rozumieniu tego sowa. U Aztekw na przykad skadanie ofiar byo gorczk, wktrej odnajduj intymno ci, ktrzy tworz system wsplnego dziaania. Niemniej jednak przemoc, jaka si z ni wizaa, stanowia zasad rytu ofiarnego, ktrego dziaanie ograniczone jest wczasie iprzestrzeni; podporzdkowane jest trosce zespolenia izachowania rzeczy wsplnej. Jednostki ulegaj rozpasaniu, lecz rozpasanie, ktre stapia je ijednoczy zblinimi, przyczynia si take do okieznania ich w dziaalnoci waciwej dla czasu wieckiego60. Chaos zostaje ujty wpewne ramy, ajako taki przestaje by chaosem wcaym znaczeniu tego sowa. Nie mia racji Wojciech Jwiak, piszc, i droga do boskoci wiedzie poprzez stref podnego, chaotycznego pomieszania61, stwierdzenie to trzeba bowiem opatrzy indeksem: chaotyczne pomieszanie to tylko jedna ze cieek dojcia do witoci, rwnoleg jest uporzdkowany ceremonia. Na stray pierwszej stoi trickster, inicjator uzdrawiajcego miechu62, kontrol nad drug znich sprawuje kapan, spiritus movens obrzdu. Dlatego jak pisze Leszek Koakowski wniektrych okresach konflikt midzy filozofi bazna ifilozofi kapana przypomina cieranie si nieznonych cech wieku dojrzewania znieznonymi cechami starczej demencji63. Buntowniczy entuzjazm walczy z postaw zachowawcz. Zreszt kilkanacie wiekw temu, mam na myli na przykad misteria eleuzyskie, konflikt taki w ogle nie miaby miejsca, chaos iporzdek koegzystowayby ze sob jako przeplatajce si drogowskazy wdrodze do poznania sacrum. Od momentu, w ktrym nastpi ich rozdzia, w interesie kapana ley obstawanie za ustalonym
60 61

Ewa Zieliska
adem. Jako konstruktor istranik tego porzdku, ktry utrzymuje kult dla ostatecznoci i oczywistoci uznanych i zawartych w tradycji64, dba on przede wszystkim oprzekazanie zasad stworzonego przez siebie status quo wsplnocie; buduje konstrukt, ktrego trwao musi by przypiecztowana pieczoowitoci uczestnikw rytuau. Natomiast trickster, ktrego cel, czyli nauczanie ludzkoci dowiadczania absolutu, pokrywa si zzadaniem kapana, dziaa na drugim kracu kontinuum. Jak boski Hermes podkrela, e w takiej doskonaej architekturze zawsze znajd si jakie pknicia iszczeliny; inteligencja moe si posuwa naprzd, tylko zachowujc czujno, otwierajc si wci na wiat, ktry jest nieuadzony, nieprzewidywalny i daleki od rwnowagi65. Jego rola jest doniosa, poniewa jednym z najgorszych wrogw na drodze do poznania jest pozorne owiecenie. Kapan moe wyznaczy kierunek wdrodze ku iluminacji, moe uczy jak j osign, ale to trickster jest falsyfikatorem obranej cieki. Dlatego Don Juan przestrzega Castaned przed obojtnoci, jak rodzi jasno umysu: Zmusza ona czowieka, eby nigdy wsiebie nie wtpi. Obdarza go pewnoci, e nie ma dla niego rzeczy niemoliwych, gdy potrafi wszystko przenikn. Taki czowiek do koca ycia zachowa swoj przenikliwo, ale niczego si ju nie nauczy ani niczego nie bdzie arliwie pragn66.

Na progu witoci: trickster i kapan


dynamizmem67. Prbuje czowiekowi uwiadomi, i dokadna znajomo rzeczy, jak na og posiada, nie moe sta si pen wiedz osobie. To, co uwaa za pen ludzko, wprowadza [go] (...) wbd: jest to ludzko pracujca, ktra yje, aby pracowa, nie cieszc si swobodnie z owocw swojej pracy68. Jednak starania trickstera ulatywayby w prni, gdyby nie fundament budowany przez kapana; s oni ze sob nierozerwalnie zwizani, mimo pozornego konfliktu zawdziczaj sobie istnienie. Kapan daje nadziej dojcia do boskoci, wtricksterze znajduj za ujcie resentymenty zwizane z niemoliwoci jej osignicia. S oni zobrazowaniem dowiadcze ludzkoci zwizanych zrnorako rozumianym absolutem kapan symbolizuje sfer pozytywn, moliwoci poznania, wiedz; trickster za kumuluje wsobie aspekty negatywne, reprezentuje uomnoci, ale te intuicyjny wgld wsedno rzeczy. Umoliwia on odpowied na pytanie, dlaczego mimo ogromnego potencjau czowieka wszystkie jego starania obracaj si w niebyt. I robi to z waciw sobie przewrotnoci: dojcie do najwyszej prawdy jest niemoliwe, poniewa droga wiedzie przez prg rodek i punkt poczenia, przestrze zbiegania si
67 68

25
siy isaboci, intuicji iwiedzy, swojskoci iobcoci ajego stranikami, czego dowodziam powyej, s reprezentanci dwch kracw sfery poznania: kapan itrickster usytuowani wtym miejscu przez samego c z o w i e k a . Czy wanie przekraczanie bariery pomidzy tricksterem i kapanem mia na myli Piotr Demianowicz Uspienski, piszc o czterech drogach poznania wskazanych przez Gurdijewa? Trzy znich s drogami kapana praca nad ciaem (wol), emocjami iumysem, wymaga przestrzegania rygorw i, wprzypadku dwch ostatnich, pokory wobec nauczyciela. Istnieje rwnie czwarta droga: droga czowieka przebiegego. Wbrew pozorom nie jest to droga trickstera. Dziaanie tricksterskie polega jedynie na osabieniu roli pierwszych trzech drg. Ale istota wyboru czwartej drogi jest inna. Poda ni czowiek, ktry sam wie, czego potrzebuje. Nie napotyka on ju przeszkd w postaci progw, poniewa ich stranikw kapana itrickstera, pokona wczasie swej wdrwki69. Czowiek taki porzuca potrzeb poznania absolutu na rzecz osignicia samowiadomoci, ktra bdzie prowadzi go wnieustajcym procesie poznawania siebie iwiata.
P. Uspienski, Fragmenty nieznanego nauczania. Wposzukiwaniu cudownego, tum. M. Zotowska, Wyd. Pusty Obok, Warszawa 1991, s.6973.
69

G. Bataille, op. cit., s.54. Ibid.

Czwarta droga
Kapan instruuje jak kontaktowa si z absolutem, trickster podwaa jego dziaania, uwiadamiajc, e wiedza nie jest rwnoznaczna zpoznaniem iprawdziwym dowiadczaniem. Walczy on zludzk tendencj do mylenia delikatnoci zcen ycia, jego spokojnego trwania z waciwym mu poetyckim
64 65 66

G. Bataille, op. cit., s.68.

W. Jwiak, Cyrk witynia Trickstera, Albo-Albo, 41998, s.6570. Por. H. Bergson, Esej okomizmie, tum. s.Cichowicz, WL, Warszawa 1977, s.229.
62 63

Ibid., s.178. E. Davis, op. cit., s.27.

On the Verge of Holiness: Trickster and Priest Tricksters and priests have long been the subject of interest for anthropologists and philosophers alike. As watchers of sacred areas and the family hearth, of homeliness and foreignness, they have been attributed with both positive and negative characteristics. Despite all apparent differences, both figures are linked by the role they play in human societies, which is to bring the human being to the divinity. Apriest achieves this through the initiation into the ritual, while atrickster challenges an apparent Illumination with the use of his jokes and tricks. Both ways are indispensable to touch the Absolute, but it is only by departing from them that aman can reach self-awareness. Overcoming the trickster and the priest becomes areal challenge which aman should undertake.

L. Koakowski, op. cit., s.179.

C. Castaneda, Nauki Don Juana, tum. A. Szostkiewicz, Dom Wydawniczy Rebis, Pozna 2000, s.9495.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Paulina migiel

Absolwentka Midzywydziaowych Indywidualnych Studiw Humanistycznych UJ, w ramach ktrych studiowaa porwnawcze studia cywilizacji i filmoznawstwo. Obecnie studentka arabistyki UJ. Interesuje si anglojzyczn proz indyjsk, dyskursem tosamociowym w naukach humanistycznych, a take kinem iraskim i indyjskim, czego wiadectwem s artykuy w tomie Nie tylko Bollywood pod red. Grayny Stachwny i Przemysawa Piekarskiego oraz w Studiach Filmoznawczych.

Podr w stron tosamoci


P
odrowa, poznawa to, co nam dotychczas nieznane, nawet jeli inni wczeniej odkryli to dla wiata...1 oto marzenie czce wielu, poniewa podr przynosi nie tylko pikno obrazw, lecz take pozwala zdoby wiedz onas samych dziki kontaktom z innymi2. Gdy stajemy wobec nieznanej kultury, dawne szablony zachowania okazuj si bezuyteczne, gdy wswoim dotychczasowym, uporzdkowanym wiecie nie spotykalimy si zproblemami, zjakimi musimy si boryka podczas wdrwki. Wkontakcie zinnym nie tylko zdobywamy dowiadczenie, ale i now czstk wasnej osobowoci. Problem tosamoci wydaje si szczeglnie palcy w sytuacji czowieka wspczesnego, stajcego wobec koniecznoci, anie tak jak dawniej moliwoci okrelenia siebie wobec docierajcej
Por. L. Koakowski, Opodrach, [w:] idem, Mini-wykady omaxi-sprawach, Znak, Krakw 2004, s. 4546.
1

Wielokulturowo a dojrzewanie bohatera filmu Dzienniki motocyklowe


do niego wielokulturowoci. Proces globalizacji sprawi, i kontakt z innoci, a w szczeglnoci zobcymi kulturami, nie jest tylko iwycznie kwesti, jak musz rozwiza podrnicy, wdrowcy, antropolodzy3. Tosamo nie moe ju duej by nam ofiarowana zzewntrz4, akoniecznoci jej zbudowania nie dostrzegaj chyba jedynie ci, ktrzy nie dostrzegaj wieloci, wjakiej objawia si nam wiat5.
Por. W.J. Burszta, Rnorodno itosamo. Antropologia jako kulturowa refleksyjno, Wyd. Poznaskie, Pozna 2004, s. 3738.
3

Zob. M. ardecka-Nowak, W.M. Nowak, Wstp, [w:] idem, Tosamo indywidualna izbiorowa. Szkice filozoficzne, Wyd. Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rzeszw 2004, s. 9; H. Mamzer, Tosamo wpodry. Wielokulturowo aksztatowanie tosamoci jednostki, Wyd. Naukowe UAM, Pozna 2003, passim; B. Misztal, Teoria socjologiczna apraktyka spoeczna, Universitas, Krakw 2000, s. 144145.
4

Por. Z. Melosik, T. Szkudlarek, Kultura, tosamo iedukacja: migotanie znacze, Oficyna Wydawnicza Impuls, Krakw 1998, s. 80.
2

Por. zopini Hanny Mamzer: Umoliwienie porwna midzykulturowych, koncentrujcych si na analizie systemw wartoci, pozwala bowiem na dokonywanie wiadomych wyborw tych wartoci, ktre dla jednostki bd rzeczywicie istotne. Niezbdne do tego jest jednak przekonanie owasnej podmiotowoci iwiadomo zachodzcych dookoa zmian iprocesw. H. Mamzer, op. cit., s. 130.
5

1 (18) 2012

FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

28

Paulina migiel
oprze si wraeniu, i twrcy filmu, kreujc posta Che Guevary, mieli w pamici yw legend kubaskiej rewolucji. Specyficzna lektura znalaza odzwierciedlenie w charakterze filmowej postaci, wyranie idealizowanej. Twrcy filmu w sposb szczeglny eksponuj te pogldy bohatera, ktre uruchamiaj uwidza wiedz na temat pniejszych losw prawdziwego Che Guevary. Autor Dziennikw motocyklowych pisa we wstpie swojej ksiki: Gdy przedstawiam wam (...) nocny pejza, nie ma znaczenia, czy uwierzycie mi, czy nie; jeli nie widzielicie go na wasne oczy i tak nie zdoalibycie dostrzec innej prawdy ni moja8. Dziki realizatorom filmu moemy zobaczy na wasne oczy wspaniae krajobrazy nienaruszonej przyrody Ameryki Poudniowej, nawet jeli to jedynie znikoma cz tego, co zobaczy Ernesto Che Guevara. Zkolei subiektywizm jego wizji jest wpisany wsam natur narracji. Film ten jest dla mnie, przede wszystkim, opowieci o czowieku odkrywajcym nieznane dotd tereny wasnej osobowoci, uruchomione przez gboko zapadajce wpami dowiadczenia, wgwnej mierze te wynoszone zrelacji zludmi napotkanymi w podry. Dzienniki motocyklowe to take wiadectwo rozpoznawania wsobie tego, czego do tej pory nie byo si wpeni wiadomym, czasem nawet tego, czego si nie przeczuwa, a co wyoni moe dopiero sytuacja transgraniczna9. Chciaabym przedstawi wasne refleksje oparte na analizie kreacji konkretnego bohatera filmowego, uzupenione rozwaaniami na temat uniwersalnego dowiadczenia imylenia ludzkiego. Jan Rek pisa: Filmy si realizuje, eby zadawa pytania odbiorcom, eby stawia im do rozwizania semiotyczne zagadki, eby znimi rozmawia przy pomocy tekstw. Wgruncie rzeczy kady tekst przedstawia

Podr w stron tosamoci


sob nieograniczone moliwoci jego odczytania irozumienia10. Ta praca jest wiadectwem mojej rozmowy z autorami Dziennikw motocyklowych, a paszczyzn dialogu jest ich interpretacja historii Ernesto Che Guevary.

29
i Alberta. Obco rozumiem tutaj jako swoist inno, odzwierciedlajc si wzachowaniu, charakterze, naczelnych wartociach, jakim bohaterowie podporzdkowuj swoje decyzje. Jednake to podobiestwo jest niezbdnym warunkiem dokonywania jakichkolwiek porwna12, atake zacztkiem nici porozumienia midzy nimi. Alberto Granado, dwudziestodziewicioletni biochemik, podejmuje wypraw, eby uczci swoje trzydzieste urodziny. Jest wesoym, rubasznym, ale take dowiadczonym towarzyszem, ktry, pomimo i czsto nie godzi si zdecyzjami Ernesta, rozumie tsknoty, marzenia iidealizm przyjaciela. Daje przykady swojego hedonistycznego podejcia do ycia, ale wgruncie rzeczy jest czowiekiem zdolnym do powice, lojalnym idorastajcym ostatecznie do decyzji oustatkowaniu si. Dla niego podr jest symbolem mskiej przygody, wolnoci, zabawy. Tak te j traktuje, po to, by wkocu dziki niej dojrze iprzyzna si do tsknoty za ustabilizowanym yciem. Nie ma skrupuw, jeli chodzi obajerowanie dla zdobycia rodkw potrzebnych mu do ycia, atake kobiet. Daremnie prbuje przekona Ernesta, e mae kamstewko raz na jaki czas dobrze robi. Ernesto Guevara de la Serna, dwudziestotrzyletni student medycyny, cierpicy na astm, jest uosobieniem modzieczego idealizmu, optymizmu. Bez wzgldu na sytuacj jest szczery, czego Alberto czsto nie potrafi mu wybaczy. Bardzo osobicie, z pen empati i szacunkiem podchodzi do ludzkiego cierpienia. Wraeniu, i Ernesto ma bardziej refleksyjn natur ni Alberto, ulegaj nie tylko widzowie ogldajcy filmowy wiat zjego perspektywy. Ponadto ludzie, ktrych napotyka w podry, s bardziej skonni wanie jemu udzieli pomocy.

Inspiracja, interpretacja, refleksja


Zawioci procesu tosamociowo-twrczego ilustruje wiele wspczesnych dzie literackich ifilmowych, jednym z nich jest film Waltera Sallesa Dzienniki motocyklowe (2004), ktry stanowi podstaw wysnuwanych przeze mnie refleksji na temat przemian, jakie zachodziy wyciu gwnego bohatera, Ernesto Che Guevary. Scenariusz filmu powsta woparciu omotywy dziennikw legendarnego bojownika rewolucji, ktre stanowi jednak tylko podstaw fascynujcej i niezwykle twrczej interpretacji, wspartej owiedz na temat dalszych losw Ernesta Guevary, atake owspomnienia jego towarzysza, Alberto Granady6. Wol tutaj unikn sowa adaptacja tylko ztego wzgldu, i wymusza ono rzeteln konfrontacj zmateriaem oryginau literackiego, na ktr wtej pracy brakuje miejsca. Mimo to, oliterackim pierwowzorze wypada wspomnie. Trudno mi cakowicie unikn porwnywania dwch dzie ksiki Che Guevary iinspirowanego ni filmu Waltera Sallesa. Jak pisaa Alicja Helman, mamy wwczas do czynienia ze zjawiskiem dziea wirtualnego, gdy lady lektury ksiki pozostaj wumyle widza kinowego ikrzyuj si ze sob niejednokrotnie wsposb nie zawsze zrozumiay czy wpeni uwiadamiany7. Chciaabym ograniczy posugiwanie si odwoaniami do literackiego pierwowzoru Dziennikw motocyklowych do uwag, ktre pozwol uzupeni filmow kreacj o cechy i fakty w niej niewypowiedziane wprost lub pominite. Nie maj one na celu eksponowania brakw, lecz bardziej dogbn analiz przemiany gwnego bohatera, ukazujc ciekawe moliwoci interpretacji, wspart o wnioski wysuwane przez badaczy problemw relacji pomidzy kultur a tosamoci. Trudno
Autorzy filmu wykorzystali wspomnienia Alberto Granady zawarte wjego ksice Con el Che por Sudamrica (ZChe przez Ameryk Poudniow).
6

czyy nas: niecierpliwo, zapaleczy duch i mio do przestrzeni...11


Nie jest to opowie oheroicznych czynach, lecz oyciu dwch mczyzn zwizanych przez jaki czas wsplnymi aspiracjami i marzeniami to sowa rozpoczynajce, azarazem koczce film, stanowice ram, wewntrz ktrej ukazuje nam si obraz niezwykej podry modych ludzi. Ich celem, wydawa by si mogo, bya jedynie ch przeycia dzikiej przygody, doznania penej wolnoci, poszukiwanie niezapomnianych wrae. Wkrtkim wprowadzeniu narrator, Ernesto, streszcza plan: 8 tysicy kilometrw w4 miesice, metoda: improwizacja, ekwipunek: La Poderosa stary motocykl Norton 500, cel: zbada kontynent znany tylko z ksiek. Nie powinna nas jednak zwie pozorna lekkomylno i udawany hedonizm bohaterw. Wpodry bohaterowie dowiedz si czego nie tylko oswoim kontynencie, innych ludziach, lecz take osamych sobie. Co skania bohaterw do podjcia takiej wanie decyzji? Wsplne marzenia? Tak, po czci. Obserwujc jednak obie postaci, widzimy, i rwnie wiele je czy, co dzieli. Ztego wzgldu mog uczy si od siebie nawzajem, stanowi dla siebie rodzaj obcego bliskiego. Ta obco nie oznacza wrogoci, cho jestemy wiadkami niejednej ktni Ernesta
J. Rek, Midzy filmowym analfabetyzmem akompetencj. Przyczynek do antropologii filmu, [w:] A. Helman, W. Godzic (red.), Film. Tekst ikontekst, Prace Naukowe Uniwersytetu lskiego, Katowice 1982, s. 46.
10 11

E. Guevara Che, Dzienniki motocyklowe, tum. N. Pluta, H. Pustuka, wiat Literacki, Opole 2002, s. 12.
8

Por. A. Helman, Twrcza zdrada. Filmowe adaptacje literatury, Wyd. Ars Nova, Pozna 1998, s. 1317.
7

Zob. J. Kozielecki, Transgresja ikultura, Wyd. ak, Warszawa 1997, s. 10.


9

Cytat zfilmu.

12

Ibid., s. 20.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

30

Paulina migiel
W przypadku Ernesta Guevary pragnienie samodzielnoci i odizolowania si od sdw waciwych dla jego dotychczasowego otoczenia, nie wie si zpostaw wrogoci wobec tego, co pozostawia16. Oznacza jednak manifestacj pragnienia decydowania owasnym losie iosobistych aspiracjach tylko poprzez dowiadczenie pozostawania z sob sam na sam. Ewa Nowicka zwraca uwag, i poczucie swojskoci wie si nie tylko zdoznaniem bezpieczestwa, zrozumiaoci, lecz take znud17 izwyczajnoci, wsferze za intelektualnej zbezrefleksyjnoci18. Perspektywa nowych dowiadcze nie traci nic ze swojej mocy nawet w obliczu moliwoci utraty uczu ukochanej. Piesek, ktrego Ernesto ofiarowa swojej dziewczynie Chichinie, nosi symboliczne imi Come back. Jak artowaa Chichina, mia by on dla niej gwarancj powrotu Ernesto. Ale ona nie moga zrozumie, czym dla modego Guevary bya wyprawa, jak podejmowa. Zpunktu widzenia caoci filmu pozostawienie psa okazao si symbolicznym odrzuceniem powrotu do tego, co byo kiedy. Sam Che Guevara pisa: Pozostawiam was teraz sam na sam ze mn, takim, jakim byem kiedy19. Przez pewien jeszcze czas Ernesto wierzy, e powrci do czekajcej na niego dziewczyny, jednoczenie przeczuwajc, e moe j straci. wiadomo, e utraci j na zawsze, przysza dopiero wraz zlistem czytanym wpiknym Valparaiso.

Podr w stron tosamoci


Nowatorskie rozwizania rodz si z przekraczania granic fizycznych, spoecznych, symbolicznych20, pragnienie odkrywania nieuchronnie skazuje jednostk na porzucenie wyuczonych zachowa i schematw reakcji na bodce pynce z otoczenia. W sytuacji modego Ernesto proces ten przebiega w sposb tak naturalny, e nie do koca uwiadamiany, poniewa bya to dla niego oczywista konsekwencja podjtej wdrwki. Ksztatowanie i ukonstytuowanie si tosamoci jednostkowej, ktra stanowi wyszy stopie tosamoci, wymaga internalizacji wzorcw rodowiska skadajcych si na tosamo spoeczn, najbardziej naturaln ipodstawow form tosamoci21. Bunt przeciwko spoecznym normom staje si dowiadczeniem bohatera, ktry dobrze ju pozna reguy rzdzce jego lokalnym, maym wiatem. Pragnienie wykroczenia poza zadomowion przestrze stanowi pierwszy krok na drodze ksztatowania jego wasnej, niepowtarzalnej osobowoci.

31
drugiego czasem odbywa si wsposb niewidoczny dla widza, zazwyczaj jednak refleksje o wymiarze bardziej uniwersalnym s podkrelane poprzez przechodzenie do planu oglnego lub dalekiego, atake przez zastosowanie uj panoramicznych, co stanowi symboliczne zasygnalizowanie dystansu, jaki jest niezbdny gwnemu bohaterowi do wycigania oglnych wnioskw na podstawie konkretnych dowiadcze. Opowiadanie swojej historii, przedstawianie wasnych komentarzy i refleksji ma take swj wymiar symboliczny. Prowadzenie autonarracji jest jednym ze sposobw pozwalajcych na poznawanie wasnej osobowoci22, zmusza bowiem do gruntownego przemylenia wszystkich dostpnych pamici wiadectw naszego istnienia w wiecie. Opowiadanie osobie pozwala na rozpoznanie tego, co zostaje ujawnione o nas w samym sposobie naszego mwienia. Wprocesie pisania jest zawarta moliwo osignicia niezbdnego dystansu do wasnej osoby:
Jzyk jako taki suy do ustanawiania przestrzeni wsplnych dziaa. (...) Nasz jzyk odkrywa dla nas znaczenia naszych celw. To, e prbujemy artykuowa nasze to, pomaga nam czciowo oderwa si od naszej obecnej sytuacji ij zrewidowa. Nie tylko rozumiemy przez to lepiej otoczenie, ale rwnie siebie samych. Dzieje si tak dlatego, e jestemy podmiotami autointerpretacji jestemy czciowo konstytuowani przez nasze rozumienie siebie samych isposoby opisu siebie samych23.

Ja nie dla ludzi chc by kim (). Chc by kim dla siebie13
Guevara ryzykuje t wypraw owiele bardziej ni Alberto, astma daje mu si we znaki podczas trudw podry. Zdrowie to nie jedyne, co naraa mody idealista do uzyskania dyplomu pozosta mu tylko jeden semestr. Zawd, wwiecie, wktrym si wychowa, jest gwarancj dobrej pozycji spoecznej, uznania iprestiu. Zdaje si jednak, e te wartoci nie stanowi dla Ernesto wystarczajcego rda wasnej tosamoci, gdy ani przez chwil nie waha si, czy podj wyzwanie podry. Zmczenie wiedz teoretyczn daje si wyczu w wielu jego wypowiedziach14, gdy jej zdobywanie ustanawia dystans pomidzy nim ainnymi ludmi. Potrzebuje wiedzy praktycznej, ktr mgby posi poprzez wasne dowiadczenie. Scena poegnania z rodzin dopenia wizerunek modego bohatera wyruszajcego na drog poznania, wskazujc na jego silne przywizanie do matki i rodzestwa, jednak jeszcze nie do koca uwiadomione. Otwarcie i z pen wiadomoci Ernesto przyzna si do tego uczucia dopiero w rozmowie z Silvi, w kolonii trdowatych w San Pablo. Nawet ojciec, oponujcy przeciwko wyprawie, ktra moe zagrozi karierze zawodowej syna, zdobywa si na wyrozumiao wobec jego nieugitoci. Przyznaje si do tego, e sam kiedy marzy opodry. By moe jemu zabrako odwagi, amoe po prostu nie odczuwa pragnienia innej wiedzy ni ta tradycyjna. Pragnienie dowiadczenia nowoci, najgbiej wyraajce si w marzeniu o podry15, czy si z deniem modoci do uzyskania wiedzy dziki przejciu penej odpowiedzialnoci za wasne ycie.
13 14

Opowiem wam moj histori...


Wspominaam ju otym, e widz oglda iprzeywa wiat filmowy zperspektywy gwnego bohatera, Ernesto. Fakt ten wpywa na charakter prowadzonej przez modego Che Guevary narracji. Jego gos wprowadza nas od razu wprzestrze filmowej opowieci, wyjania motywy podejmowanych przez niego dziaa. Wszystko, czego si dowiadujemy, jest wizj modego idealisty i altruisty, wszystkie zdarzenia dziej si przez i z uwagi na gwn posta, co jest naturaln konsekwencj prowadzenia subiektywnej narracji. Przestrze filmowa staje si miejscem integracji dwch porzdkw rzeczywistoci: fizycznie obserwowalnej konfrontacji czowieka zprzyrod iinnymi ludmi oraz refleksji nad zdarzeniami, przebiegajcej wrzeczywistoci umysowej bohatera. Przechodzenie zjednego wiata do
20 21

Por. ze zdaniem Hanny Mamzer: Opuszczenie swojego miejsca nie ma dzi charakteru definitywnego zerwania wszelkich znim wizi. Zawsze mona do niego wrci, ale te zawsze mona je opuci. H. Mamzer, op. cit., s. 147.
16

Tosamo narracyjna jest zatem istotnym elementem tosamoci osobowej24.


22

T. Tryzna, Panna Nikt, Wyd. Firet, Warszawa 1994, s. 114.

Choby wpierwszym licie do matki: Buenos Aires ju za nami. Koniec zpodym yciem, nudnymi wykadami, egzaminami. Przed nami caa Ameryka aciska. Cytat uyty w filmie.
15

Otym dowiadczeniu pisze take Ryszard Kapuciski: Ja musz podrowa, musz jedzi. Kiedy posiedz wjakim miejscu, (...) zaczynam si nudzi, zaczynam by chory, musz jecha. Strasznie jestem ciekaw wiata. Zawsze ubolewaem, e jeszcze nie byem tu itam. R. Kapuciski, Autoportret reportera, Znak, Krakw 2003, s. 11.
17 18 19

Zob. C. Taylor, rda podmiotowoci. Narodziny tosamoci nowoczesnej, tum. M. Gruszczyski, PWN, Warszawa 2001, s. 93104. A. Gawkowska, Wzajemne uznanie dialogicznych podmiotw: C. Taylora porzdek holistyczny tworzony przez artykulacj, [w:] M. ardecka-Nowak, W.M. Nowak (red.), Tosamo indywidualna..., op. cit., s. 173174.
23 24

Por. E. Nowicka, Swojsko..., op. cit., s. 2627. E. Guevara Che, op. cit., s. 12.

Zob. J. Kozielecki, op. cit., passim. Zob. H. Mamzer, op. cit., s. 100104.

Zob. L. Koakowski, Opodrach, op. cit., s. 46.

Zob. P. Ricoeur, Drogi rozpoznania, tum. J.Mariaski,

1 (18) 2012

1 (18) 2012

32
Snucie opowieci o sobie atwo moe przerodzi si w konstruowanie wasnej legendy, mitu. Nie zawsze jest to podyktowanie chci zdobycia uznania innych. Ludzki umys, a w szczeglnoci ludzka pami, dziaaj wsposb selektywny, tote nasze dowiadczenia z perspektywy czasu konstytuuj si w swego rodzaju projekt, w ktrym dominuj elementy zwizane zpozytywnymi wydarzeniami25. Pomimo jednak tej wady, tajemniczej poniekd wybirczoci, to wanie () pami pozwala na zachowanie cigoci, pomidzy przeszoci a przyszoci, pomidzy jednym stanem adrugim. Waga pamici pynie ztego, i jest ona wiadomoci wstawaniu si26.
Znak, Krakw 2004, s. 8793.
25 26

Paulina migiel
Refleksje bohatera, z ktrych cz charakteryzuje si niezwykym patosem czy sentymentalnoci, zostaj widzom zaprezentowane wscenach pisania listw do matki, jak rwnie wprzytaczaniu zapiskw z jego tytuowych dziennikw. Dziki temu zabiegowi narracyjnemu idealizm Guevary znajduje usprawiedliwienie inie kci si zlekkomylnymi, zabawnymi przygodami modych ludzi. Tosamo Ernesto objawia si nie tylko w postaci osobistych refleksji, lecz nade wszystko rodzi si na oczach widzw w jego interakcjach zinnymi ludmi. Najwaniejsza inajcenniejsza, bo najprawdziwsza cz tosamoci powstaje () wspoecznej przestrzeni cigej konwersacji27.

Podr w stron tosamoci

33
byli obojtnoci na cierpienie iniesprawiedliwo. Refleksja o potrzebie zjednoczenia si z pokrzywdzonymi ludmi naznaczona jest smutn pewnoci, e walki o sprawiedliwo i szczcie najbiedniejszych wygra si nie da to heroiczny idealizm. Wnioski modego czowieka poprzedzio przyjcie odpowiedniej postawy wstosunku do obcoci, do innej kultury, amianowicie postawy otwartoci, rozumianej jako: () gotowo do kontaktowania si z ludmi obcej grupy i przyjmowania treci obcego pochodzenia, informacji iwartoci, a z drugiej strony jako traktowanie obcych ze stosunkowo niewielkim dystansem30 [podkrelenie P..]. Jakkolwiek szacunek wobec dorobku obcej kultury jest rzecz istotn iwci czsto nieobecn wkontaktach midzykulturowych, uwaam jednak, i umiejtno prawdziwego poznania kultury to zdolno do przyjcia jej punktu widzenia, w szczeglnoci za prby zrozumienia wartoci najistotniejszych dla jej trwania. Wpodry modzi wdrowcy chcieli przede wszystkim dowiadczy uczucia niczym nieskrpowanej wolnoci, nikt nie wymaga od nich prb zgbienia nieznanych im sposobw ycia. Ajednak oni podejmuj ten trud. Spotkanie Ernesto z drugim czowiekiem to niezwyky rodzaj dowiadczenia, ktrego istot odzwierciedla refleksja Jzefa Tischnera:
Spotka to osign bezporedni naoczno tragicznoci przenikajcej wszystkie sposoby bycia Drugiego. Czym jest tragiczno? Otym pouczy nas Max Scheler. Tragedia dzieje si tam, gdzie jakie dobro, jaka warto, moe ulec zniszczeniu przez jakie zo, jak antywarto31.

Spotkanie z innoci
Spotkanie z innoci, objawiajc si w wielokulturowoci, to najwaniejsze dowiadczenie podry Che Guevary i jego przyjaciela. To wanie obcy zadaj mu najistotniejsze pytania, ktre uwiadamiaj mu najwaniejsze odkrycia podry: Chichina, pena niezrozumienia, pyta: Czego chcesz, Ernesto?; kobieta uciekajca wraz zmem przed represjami za przekonania, wdrujca w poszukiwaniu pracy: Nie szukacie pracy? To po co podrujecie?; Silvia chora na trd: Czy dlatego zostae lekarzem, bo jeste chory?, czy wreszcie Alberto, najbliszy przyjaciel: Co chcesz robi?. Spotkanie ze wiatem dotd nieznanym, cho by moe wjaki stopniu przeczuwanym, wymusza uporzdkowanie mikro- imakrokosmosu poprzez zastosowanie kategorii: swj iobcy28. Iwtym przypadku Ernesto zadziwia swoim postpowaniem, przechodzc na stron najbardziej pokrzywdzonych, zapomnianych, odrzuconych:
(...) wiedziaem, e w dniu, gdy wadajcy wiatem duch rozdzieli ludzko na dwie poowy, ja stan po stronie ludu, iwiem, bo widz to odcinite wtkance nocy, e ja eklektyczny tropiciel doktryn ipsychoanalityk dogmatw, wyjc jak optany, przeskocz barykady czy okopy, unurzam bro we krwi i, oszalay zfurii, bd podrzyna garda wrogom. Apotem, jakby wnagym znueniu po niedawnym porywie, zo siebie wofierze tej prawdziwej rewolucji (...)29.

Por. H. Mamzer, op. cit., s. 145. Ibid., s. 145.


27

A. Gawkowska, op. cit., s. 172.

FOT. P. SZUBA

Obraz filmowy uszlachetnia t refleksj, pokazuje to, co dzieje si w umyle modego czowieka stajcego wobec ogromu ludzkiej ndzy, za pomoc obrazw przekraczania bariery oddzielajcej go od tych, wobec ktrych najpierw odczuwa wstyd, a potem wi solidarnoci. Przeskoczy barykady, stajc si wrogiem tych, ktrzy winni
28 29

Gwn antywartoci zdaje si by zobojtnienie na niesprawiedliwo. Cierpienie nie zawsze jest nieuniknione, anade wszystko nie zawsze zawinione. Ponadto istnieje () wwiecie rwnie po
30

E. Nowicka, Swojsko..., op. cit., s. 2829. E. Guevara Che, op. cit., s. 155.

E. Nowicka, op. cit., s. 44.

J. Tischner, Oczowieku. Wybr pism filozoficznych, Ossolineum, Wrocaw 2003, s. 243.


31

1 (18) 2012

1 (18) 2012

34
to, eby wyzwoli wnas mio, w hojny ibezinteresowny dar zwasnego ja na rzecz tych, ktrych dotyka cierpienie32. Dar Ernesto polega mia na powiceniu ycia na walk o lepszy los dla tych, ktrych spotka na swej drodze, wto przynajmniej wierzy. Budowanie tosamoci w oparciu o dowiadczenia, o ktrych nie mona zapomnie, ilustruje zastosowana wfilmie technika czarno-biaych zdj ukazujcych biednych i cierpicych. Przypomina to zbieranie fotografii do niezwykego albumu albumu pamici, dziki ktrej tworzy si nasza osobowo, tosamo, dziki ktrej bohater moe rozpozna swoje yciowe powoanie. Taki przebieg konstruowania tosamoci podobny jest do pracy reportera, ktry () pracuje na zasadzie akumulatora: aduje, zbiera, wchania wsiebie t ca rzeczywisto, gromadzi materia (...)33, by potem mc stworzy wasn histori dziki pracy pamici. Sytuacja kontaktu kulturowego sprzyja wymianie wiedzy. Pisao o tym wielu uczonych, zwaszcza socjologw i antropologw34. Na szczegln uwag zasuguje teoria symbolicznego interakcjonizmu35 ikoncepcja jani odzwierciedlonej36, poniewa tumaczy wiele procesw zachodzcych
Jan Pawe II, Pami itosamo, Znak, Krakw 2005, s.172.
32 33 34

Paulina migiel
wosobowoci bohatera Dziennikw motocyklowych. Interakcjonizm symboliczny podkrela wag interpretacji zachowa ludzkich, ich znaczenia wyciu spoecznym. W wietle tej teorii, dziaanie jest konstruowane, zupenie jak tosamo bohatera. Z kolei koncepcja jani odzwierciedlonej opisuje dowiadczenie, ktre byo take udziaem Che Guevary, polegajce nie tylko na poznawaniu siebie w kontakcie z drugim czowiekiem, lecz take na orientowaniu swojego zachowania na opinie innych onas. Osobowo czowieka jest niezwyk syntez wszelkich dowiadcze jednostki, bdc jednoczenie dynamicznym konstruktem, ktry podlega nieustannej rewizji. Definiowanie osobowoci wyania trudno wwyznaczaniu granic pomidzy jednostk ajej rodowiskiem37.

Podr w stron tosamoci


wdrwka, przerodzia si wwolno bardziej refleksyjn, wiadom, bdc zdolnoci do dziaa wewntrznych41. Krytyczna ocena elementw skadajcych si na tosamo spoeczn moe zosta wyraona rwnie poprzez zawieszenie dotychczasowej wiedzy na rzecz penej otwartoci, jak przyjmuje si wpodry, aby mc w jak najwikszym stopniu zrozumie obc kultur, wyzbywajc si szkodliwych stereotypw. Tak te czyni bohater Dziennikw motocyklowych Ernesto Guevara. Wdrwk samopoznania mona uj za pomoc metafory powtrnych narodzin, bo () kiedy czowiek rodzi si, razem znim rodzi si wiat. wiat istnieje dla niego. Tylko dla niego.42 wiat Ernesta wczasie podry tworzy si poniekd na nowo, poniewa jego dawna wiedza zazwyczaj okazuje si bezradna wspotkaniu ztym, co dla niej nieznane. Ernesto przeywa podr przez Ameryk Poudniow zperspektywy dziecka otwartego na wszelkie kontakty, penego ufnoci iciekawoci wiata. Nie naley tutaj wiza dziecistwa znaiwnoci iniewielk zdolnoci do refleksji, gdy to wanie dzieci najszybciej przyswajaj wiedz owiecie, ktra jest im niezbdna do okrelenia swojego wnim miejsca.
Nauka poprzez kulturowe rodowisko przebiega przy wsparciu dwch czynnikw: Z jednej strony mamy wpywy, ktre bior pocztek w kulturowo uwzorowanym zachowaniu innych jednostek w stosunku do dziecka. Zaczynaj dziaa od chwili narodzenia imaj podstawowe znaczenie wokresie dziecistwa. Zdrugiej strony wystpuj wpywy, ktre maj swe rda wobserwowaniu przez jednostk lub uczeniu si wzorw zachowania charakterystycznych dla spoeczestwa. Wiele ztych wzorw nie oddziauje na jednostk bezporednio, lecz dostarcza jej modeli dla rozwinicia swych wasnych reakcji nawykowych wrnych sytuacjach43.
44 45

35
Podr jest jak dziecistwo wtym sensie, e oba te stany ludzkiej wiadomoci wi si ze staym doznawaniem nowych dowiadcze. Jednostka przejmuje od innych wartoci, za pomoc ktrych moe zbudowa wasn tosamo, zupenie jak Ernesto. Z punktu widzenia metafory powtrnych narodzin, symbolicznym odpowiednikiem socjalizacji w filmowym yciu Guevary (polegajcej, jak twierdzi Ralph Linton, na uczeniu si tego, co powinno si robi samemu iczego mona oczekiwa od innych)44 staje si kulturyzacja, poniewa treci kultury s decydujcym czynnikiem ksztatujcym osobowo dojrzewajcego modego czowieka45. Kultura jest wieloci moliwoci, workiem penym rozmaitych wzorcw, ideologii, wartoci, ktre moemy ukada wniezliczone konfiguracje. Metafora drg kultury odzwierciedla stan rzeczywistoci mylowej, wktrej czowiek moe szkicowa wiele potencjalnych szlakw wasnego rozwoju:
Ludzie rodz si wotoczeniu kulturowym. Poruszaj si po drogach wytyczonych przez ich poprzednikw. (...) Wpewnych kulturach istnieje tylko niewiele dobrze utrzymanych szlakw, ktrymi mona podrowa, pozostae przypominaj dungl (...). Winnych kulturach znajduje si wiele drg... Wmiar jak kultury rozwijaj si, drogi te ulegaj zmianie; cz znich przestaje by uyteczna, inne s uczszczane, wyduane iposzerzane tak, aby stay si bardziej wygodne dla wszystkich podrnych. Drogi kultury nie s przypadkowe. Uatwiaj one poruszanie si wokrelonych kierunkach, ajednoczenie utrudniaj podrowanie w innych. S wytyczane w ten sposb, aby pomc podrnym wznalezieniu wasnego sposobu ycia46.

Dwie metafory
Tosamo kulturowa jest ostatnim, najpniej i najduej wypracowywanym stadium ludzkiej tosamoci38. Che Guevar do podry popycha gwnie ch zdobycia kulturowej wiedzy owasnych przodkach, a tym samym take o sobie. Zakada to instynktowne poniekd traktowanie kultury jako przewodnika wsprawach yciowych39. Upodstaw ksztatowania si tosamoci kulturowej tkwi gwnie krytyczna analiza zachowa kulturowych najbliszego otoczenia wymagajca samodzielnoci mylenia40. Czy to nie wanie pragnienie przejcia penej odpowiedzialnoci za wasne decyzje tkwio u rde podry? Wolno, jak oferowaa

R. Kapuciski, op. cit., s. 45.

Zob. A. Paluch, Claude Lvi-Strauss, [w:] idem, Mistrzowie antropologii spoecznej: rzecz orozwoju teorii antropologicznej, PWN, Warszawa 1990, s. 257; W.J. Burszta, Antropologia kultury. Tematy, teorie, interpretacje, Wyd. Zysk iS-ka, Pozna 1998, passim; W. Kuligowski, Antropologia, czyli tam izpowrotem, [w:] W.J. Burszta (red.), Antropologiczne wdrwki po kulturze, Wyd. Fundacji Humaniora, Pozna 1996, s. 1819; H. Mamzer, op. cit., passim; U. Hannerz, Siedem argumentw na rzecz rnorodnoci, tum. K. Gilarek, [w:]P. Sztompka, M. Kucia (red.), Socjologia. Lektury, Znak, Krakw 2005, s. 708715 iwielu innych socjologw, ktrych nie sposb tu wszystkich wymieni. Zob. H. Blumer, Spoeczestwo jako symboliczna interakcja, tum. E. Morawska, [w:] E. Mokrzycki (red.), Kryzys ischizma, t. 1, PIW, Warszawa 1984, s. 7186.
35

Por. R. Linton, Kulturowe podstawy osobowoci, tum. A.Jasiska-Kania, PWN, Warszawa 1975, s. 99.
37

Wedug klasyfikacji Erika Eriksona wyrnia si trzy stadia rozwojowe: tosamo spoeczn, jednostkow, awreszcie kulturow. Zob. H. Mamzer, op. cit., s. 8687, 107115.
38 39 40

Ibid., s. 3031.

41 42 43

J. Tischner, op. cit., s. 439. Tak rozumie on wolno. T. Tryzna, op. cit., s. 385. R. Linton, op. cit., s. 158.

Zob. C.H. Cooley, Ja spoeczna. Znaczenie ja, tum. J.Mucha, [w:] P. Sztompka, M. Kucia (red.), op. cit., s.519537.
36

Por. R. Linton, op. cit., s. 32. Por. H. Mamzer, op. cit., s. 107.

Por. M. Mead, Kultura itosamo. Studium dystansu midzypokoleniowego, tum. J. Howka, PWN, Warszawa 1978, s. XIII.
46

J. Kozielecki, op. cit., s. 16.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

36
Spojrzenie to pozwala na wysunicie wniosku, i osobowo niejednokrotnie dojrzewa w sposb waciwy take kulturze47, droga rozwoju kultury i ksztatowanie si tosamoci gwnego bohatera wydaj si czsto ze sob pokrywa, dziki czemu moliwe staje si gbsze wniknicie we wasn kulturowo ibardziej wiadome wykorzystanie jej przy konstruowaniu wasnej tosamoci. Sowo kulturowo wydaje mi si tutaj bardziej odpowiednie ni kultura ze wzgldu na to, e nie ogranicza ono osobowoci do zwizku zjedn tylko kultur (wrozumieniu socjologicznym).

Paulina migiel
bliszy tej obcej mi rasie ludzkiej. Przeczuwamy ju od tej chwili, e podr ta przyniesie przeomowe decyzje, ktre na zawsze odmieni Guevar. Prawdziwa kulminacja wszystkich dowiadcze obcowania znieznanym czowiekiem, take zsamym sob, rozgrywa si wsekwencji pobytu wkolonii dla trdowatych w San Pablo, w Peru. I tutaj, zanim nastpi decydujce przejcie na stron sabych, pokrzywdzonych iopuszczonych, odnajdujemy kilka symbolicznych gestw, ktre stanowi przekroczenie granic wyznaczonych przez pewne normy spoeczne, obyczajowe, moralne. Atmosfer napicia w typie co si za chwil wydarzy buduj gesty kilku kolejnych scen: odmowa zaoenia rkawiczek ochronnych wdrodze do kolonii48, podanie doni choremu Papie Carlito, wzrok Ernesto skupiony na nieodlegej wyspie podczas rozmowy z Alberto, uczestnictwo wyciu chorych (gra wpik, pomoc wbudowaniu chat) czy wreszcie znaczce pytanie ogboko rzeki. Wszystkie te obrazy wskazuj na rosnc izolacj Ernesta od spoecznoci tych, ktrzy utrzymuj zauwaalny iupokarzajcy dystans wstosunku do chorych, czego symbolem staje si przestrzenne oddzielenie barier rzeki. On jeden stara si je przekroczy, zdradzajc tym samym poczucie tsknoty za wsplnot wpeni egalitarn, wyrniajc si bliskimi wiziami midzyludzkimi, zatem za communitas odwrotnoci sztywnych, zinstytucjonalizowanych wzorcw spoecznej struktury49. Pragnienie communitas znajduje urzeczywistnienie w scenie, w ktrej chorzy przyjaciele przynosz posiek, podkradziony siostrze Albercie, ktra
By to wymg wprowadzony icile przestrzegany przez pracujce zchorymi zakonnice, aczkolwiek nie znajdowa on adnego uzasadnienia medycznego, poniewa leczony trd nie jest zaraliwy.
48

Podr w stron tosamoci

37

Rytua przejcia jako sposb przezwycienia kryzysu tosamoci


W czasie podry Ernesto i Alberto odnajdujemy liczne symbole zmieniajcej si wiadomoci gwnego bohatera. Dojrzewa on powoli do podjcia decyzji, ktrej najwaniejsz manifestacj staje si samodzielne przepynicie przez nurty Amazonki z obozu lekarzy do kolonii trdowatych na ssiedniej wyspie. Narastajca potrzeba solidarnoci z ludmi pokrzywdzonymi przez los objawia si podczas kolejnych spotka zich czsto przemilczan tragedi: wizyta u staruszki w Los Angeles w Chile, ktrej Ernesto nie mg ju pomc; rozmowa z tubylcami, bezdomnymi na wasnej ziemi wCusco; widok biedakw pyncych wmaej odzi za statkiem. Szczeglne znaczenie ma dla Che Guevary spotkanie z par zmierzajc w stron kopalni w Chuquicamacie. Gdy siedz wsplnie przy ognisku, mody czowiek dzieli si z nimi mate, oddaje swj koc, czujc jednak, e tak naprawd nie jest wstanie udzieli im adnej pomocy. Wwczas przychodzi jedna zwaniejszych refleksji tej podry: To bya jedna znajzimniejszych nocy wmoim yciu, ale poczuem si wtedy
47

FOT. P. SZUBA

Por. R. Linton, op. cit., s. 138.

Zob. R. Sulima, Antropologia codziennoci, Znak, Krakw 2000, s. 5963; Z. Mach, Rytua, wsplnota izmiana, Studia Socjologiczne 4 1986, s. 208217; W.J. Burszta, Obrzdy isymbole, [w:] idem, Antropologia kultury..., op. cit., s. 101120; atake V. Turner, Gry spoeczne, pola imetafory. Symboliczne dziaanie wspoeczestwie, tum. W. Usakiewicz, WUJ, Krakw 2005, passim.
49

odmwia go modym podrnikom, poniewa nie byli na niedzielnej mszy. Odejcie od uznanych wzorcw spoecznych to nie tylko dowiadczenie pobytu wSan Pablo, cho tam uwidacznia si najsilniejsza jego manifestacja, to take podstawowa motywacja towarzyszca caej podry. Przebiega ona wedug schematu rytuau przejcia, opisywanego przez Arnolda van Gennepa: ycie kadej jednostki (...) jest seri przej zjednej grupy wiekowej do nastpnej, od jednego stanowiska do drugiego, (...) przejciu temu towarzysz specjalne dziaania50. Schemat rytuau obejmuje trzy fazy: wyczenia (rites de separation), liminalnoci (rites de marge) i wczenia (rites de agregation)51. Wprzypadku Ernesto wyczenie ze spoecznoci to podjcie decyzji opodry, liminalno to
A. van Gennep, Rites de passage. Cyt. za: W.J. Burszta, Antropologia kultury..., op. cit., s. 104.
50 51

dowiadczenia zdobyte wtrakcie trwania podry, wczenie oznacza powrt do dawnej spoecznoci, struktury, jednake ju z inn pozycj, ze zmienionym wiatopogldem. Dowiadczenie liminalnoci to bycie czowiekiem pogranicza, zawieszonym ponad podziaami struktury, wyjtym spod jej norm inakazw, ktry () ma najwiksze moliwoci: tylko pogranicze daje szanse zrozumienia innych, ich pogldw, racji, zachowa, akceptacji, szacunku dla innoci iodmiennoci. Pogranicze nie dopuszcza do odrzucenia innych czy narzucenia im wasnych pogldw, schematw. Uczy wspistnienia, wsppracy, yczliwoci, otwartoci, tym samym stwarzajc mniejsze przyzwolenie na nietolerancj iobojtno52. Stan liminalnoci ma to do siebie, i nie moe trwa wiecznie, zawsze bowiem trzeba powrci do
52

Ibid., s. 105.

J. Nikitorowicz, Pogranicze, tosamo, edukacja midzykulturowa, Trans Humana, Biaystok 1995, s. 16.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

38
normalnego ycia w strukturze: Czowiek yje wstrukturze, ale tskni do communitas53. Powrt czy si zalem za tym, co trzeba pozostawi, ale nie jest powrotem bez niczego. Dowiadczenie pogranicza sprawia, e mody Guevara powraca ze smutkiem, lecz take z poczuciem misji do spenienia, naznaczonym tragicznym przeczuciem, e nie ma ona szans na wiksze powodzenie: Wczasie tej podry co si stao, co, oczym bd musia myle przez dugi czas. Tyle niesprawiedliwoci.... Rytua przejcia ma swoj dosown realizacj wscenie przekroczenia przez Ernesto bariery rzeki w symbolicznym dniu jego dwudziestych czwartych urodzin. Po wznoszonym na jego cze toacie i pomiennej przemowie, mody Guevara opuszcza bawicy si personel szpitala, idzie sam wkierunku brzegu rzeki, dopiero po chwili pojawia si Alberto. Nie zwaajc na ostrzeenia, proby igroby przyjaciela, rzuca si wnurt rzeki, przepywajc j, pomimo swojej astmatycznej przypadoci. Przezwycia nie tylko swoje saboci. Przede wszystkim pokonuje dzielc go od kolonii przeszkod. Pync, znajduje si nie tylko fizycznie pomidzy dwoma porzdkami rzeczywistoci, pomidzy wiatami rnych wartoci. Wtej chwili nie jest ju tu, ani nie jest jeszcze tam, dokd zmierza. Jest tak, jakby on jeden rozumia, e () najwiksz chorob (...) nie jest trd (...), ale raczej wiadomo, e jest si niechcianym, zaniedbanym i opuszczonym przez wszystkich54. Chorzy byli opuszczeni nie przez lekarzy, pielgniarzy czy siostry, lecz porzuceni przez wasne rodziny irodowiska spoeczne.

Paulina migiel

Podr w stron tosamoci

39
Owiele waniejsze jednak jest to, e obraz cudzej wdrwki do wntrza wasnej osobowoci iprocesu budowania tosamoci moe by bardzo inspirujcy. Nie tylko Ernesto Guevara mg wobcoci odnale to, co jest mu bliskie. Kady znas, jeli tylko () dobrze pozna jak obc kultur oraz ludzi j podzielajcych, znajduje (), e jednostki te s zasadniczo takie same jak rni ludzie, ktrych zna wspoeczestwie wasnym59. Ale, eby mc rozpozna podobiestwo, trzeba najpierw otworzy si na inno.
59

Che symbol argentyskoci czy co wicej?


Che pseudonim Ernesto Guevary, oznacza w jzyku hiszpaskim, mniej wicej tyle, co Argentyczyk. Wiele sytuacji w filmie wskazuje na takie wanie rozumienie tego sowa. Midzy innymi wscenie, podczas ktrej przyjaciele prbuj dziki specjalnie wypracowanej technice bajerowania55 zaskarbi sobie przychylno dwch chilijskich sistr, Jazmin iDanieli. Takie znaczenie implikuj przede wszystkim kontakty kulturowe, dziki czstemu wtrcaniu tego sowa wwypowiedziach, Argentyczycy staj si rozpoznawalni poza granicami swojego kraju, wewntrz jednak tego samego krgu kulturowego, posugujcego si jzykiem hiszpaskim56. Przypis tumacza57 informuje nas, e tak naprawd che to wieloznaczne swko-wytrych pochodzenia indiaskiego, mogce oznacza rwnoczenie zdziwienie, zachwyt, smutek iprotest58. Wydaje mi si, i sowo to nie jest tylko pseudonimem, ale take doskona charakterystyk postawy narratora Dziennikw motocyklowych czc w jednym sowie najwaniejsze jego cechy. Zdziwienie obojtnoci wiata na z sytuacj innych. Smutek wypywajcy ze wiadomoci, e tak naprawd niewiele mona zmieni. Zachwyt nad godnoci tych, ktrym odebrano prawo do wolnoci. Heroiczna prba protestu, pomimo przeczuwanego niepowodzenia...

Co podr uwiadomia Ernesto? Potwierdzia to przekonanie, e podzia Ameryki na niestabilne i iluzoryczne narodowoci to kompletna fikcja, tworzymy jeden nard od Meksyku po Cienin Magellana. Usiujc si uwolni od maostkowego prowincjonalizmu, proponuj toast za Peru i za zjednoczon Ameryk! Wypowiadajcy te sowa mody czowiek daje wiadectwo walki wewntrznej, jak stoczy, pragnc uwolni swj umys od jednostkowego, stronniczego osdu. Na ile mu si to udao, pozostaje kwesti subiektywnej oceny.

***

R. Linton, op. cit., s. 168.

A Journey Toward Identity. The Relationship Between Multiculturalism and the Protagonists Evolution in the Film The Motorcycle Diaries The paper is an anthropologically-oriented analysis of the film The Motorcycle Diaries (2004) directed by Walter Salles, whose protagonist is the famous Ernesto Che Guevara. The author focuses on the development of the main character throughout the journey he had taken across South America. Adopted prospect of interpretation focuses on the intricacies of the identity-building process, the role of contact with others and the function of self-narration in the mental maturation of the young Guevara. In addition, the analysis is also concerned with the rite of passage as a way of overcoming the crisis of identity, as seen on the example of the main protagonist.

53 54

R. Sulima, op. cit., s. 60.

55 56

Sowa Matki Teresy zKalkuty wypowiedziane na amach londyskiego tygodnika The Observer, 3.X.1971. Cyt. za: haso Matka Teresa zKalkuty, W. Kopaliski, Sownik wydarze, poj ilegend XX wieku, [w:] Wielki multimedialny sownik Wadysawa Kopaliskiego, PWN, Warszawa 2000.

Jak to okrela sam Ernesto.

Terminu kultura uywam tutaj wznaczeniu ponadnarodowej formacji, posiadajcej podobne wzorce zachowania iwiatopogld.
57 58

Zob. E. Guevara Che, op. cit., s. 28. Ibid., s. 28.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Agata Zysiak

odzianka, doktorantka w Katedrze Socjologii Kultury na Uniwersytecie dzkim, stypendystka MNiSW oraz Uniwersytetu w Tartu (Estonia). Wspzaoycielka i przewodniczca Stowarzyszenia Topografie (www.topografie.pl), czonkini zarzdu Polskiego Towarzystwa Historii Mwionej.

Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum


Wprowadzenie
Ramy nowych technologii, zwaszcza Internetu iSieci 2.0, okazay si istotnym wsparciem dla ogoszonej wlatach 90. ofensywy pamici wzmocniy archiwizacyjn mani gromadzenia wszystkiego, zdemokratyzoway i spopularyzoway genealogi oraz historie mwione. W centrum tych procesw stoi ludzkie ycie jako wiadectwo, jako historia, jako kod zero-jedynkowy. Uobecnienie cudzego dowiadczenia, zapewnienie jednostkowemu losowi upamitnienia, zetycznego punktu widzenia staje si najcenniejszym darem icentraln kategori wielu internetowych serwisw, projektw historii mwionej, jednym sowem Historii 2.0, ktrej wodrnieniu od historii rzeczywistej znacznie bliej do nurtw niekonwencjonalnych ni akademickich. Kluczowe s pniejsze losy zdeponowanej opowieci. Cho sam akt jej zapisywania niesie ogrom znacze, jest on jedynie momentem. Po nim opowiadanie trafia do bazy danych, zalega wrd tysicy bitw podobnych sobie treci. Czy bdc eksponatem wmuzealnej gablotce, teczk warchiwum, jest jednoczenie wci yw opowieci czekajc na odbiorc?
FOT. P. SZUBA

Moc sowa
Opowiadanie od zawsze odgrywao uwicon rol w naszej kulturze: nie zagroone pojawieniem si pisma (a jedynie przez nie utrwalane), jest centraln kategori ludzkiej komunikacji. Nie raz wdziejach naszej kultury paday mocne okrelenia, ustanawiajce rol opowieci, jak synne stwierdzenie Rolanda Barthesa, i opowiadanie jest midzynarodowe, ponadczasowe, oglnokulturowe, jest wszechobecne jak ycie1. Narracja jest metakodem ocharakterze uniwersalnym:
Odruch opowiadania jest tak naturalny, aforma narracyjna tak dalece nieunikniona wprzypadku jakiegokolwiek opisu wydarze zgodnego zich rzeczywistym przebiegiem, e narracyjno mogaby wydawa si problematyczna tylko w kulturze, w ktrej byaby nieobecna2.
1 R. Barthes, Wstp do analizy strukturalnej opowiada, tum. W. Boska, [w:] M. Gowiski, H. Markiewicz (red.), Studia zteorii literatury. Archiwum przekadw Pamitnika Literackiego, t. I, Ossolineum, Wrocaw 1977, s. 156. 2

H. White, Znaczenie narracyjnoci dla przedstawiania rzeczywistoci, [w:] idem, Poetyka pisarstwa historycznego, tum. M. Wilczyski, Universitas, Krakw 2000, s. 135.

1 (18) 2012

42
Jednym zapologetw powieci owasnym yciu jest Philippe Lejeune, badacz autobiografii izaoyciel Stowarzyszenia na rzecz Autobiografii iSpucizny Autobiograficznej (APA LAssociation pour lAutobiographie et le Patrimoine Autobiographique). Stowarzyszenie od 1992 roku zbiera niepublikowane teksty autobiograficzne, ktre nastpnie s oceniane przez grupy czytelnicze wewntrz stowarzyszenia. Kada nadesana autobiografia jest czytana iarchiwizowana wzasobach organizacji. Dla Lejeuneaautobiografia jest kluczem do tosamoci: jeli chodzi o fakt, e tosamo indywidualna, zarwno wpimiennictwie, jak iwyciu, tworzy si dziki opowiadaniu, to nie znaczy to bynajmniej, e mieci si ona wwiecie fikcji to wautobiografii tworzy si tosamo narracyjna, na ktrej przecie polega cae nasze ycie3. Opowie oyciu jest take aktem uobecnienia, otwarcia i dialogu. Nie musi ona transmitowa prawdy, ktra jako kategoria naukowa wogle nie moe mie zastosowania do tego typu opowieci. Jest natomiast mostem rzucanym poza jednostkow, zamknit podmiotowo, na zewntrz, wkierunku Innego:
Autobiografie nie s przedmiotami estetycznej konsumpcji, lecz spoecznymi rodkami ludzkiego porozumienia (...). Autobiografia zostaa stworzona po to, aby przekaza uniwersum wartoci, wraliwo na wiat, nieznane dowiadczenia ito wramach relacji osobistych4.

Agata Zysiak
wyjtkowoci i jednostkowoci, a poszukiwaniem wsplnoty i typowoci, tak i biografia zawieszona jest midzy tym, co wyjtkowe, atym, co wsplne. Lejeune konstatuje: Bolesna to myl, e jednostka jest faktem seryjnym, oryginalno za kodem5. Dla badaczy ludzkich opowieci to wanie ta seryjno jest stopniem, po ktrym mog si wspi ku szerszej refleksji spoecznej, wyj poza monadyczno jednostkowego dowiadczenia, pokusi si ogeneralizacje.

Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum


dliwoci-dziejowej () i wywoania na pierwszy plan historiografii ludzi zgrup spoecznych dotd przez ni zaniedbywanych8. Momentalnie dostrzeono ryzyko, nie dla modelu uprawiania nauki, ale dla zachowania wartoci biografii poddanej badaniu. Cho rzeczywicie ilociowe, statystyczne analizy indywidualnych opowieci mog budzi wtpliwoci, to jednak stanowisko Daniela Bertaux mona uzna za skrajne. Bertaux uwaa, i naley odrzuci jakkolwiek analiz rde ustnych, gdy jako wiadectwo jedyne, niezastpione, totalne iuniwersalne odtwarzaj one to, co zostao przeyte9. Opowieci oyciu przydaje to wrcz mistycznego rysu jest ezoteryczna, budzi lk: Autobiografia fascynuje, ale boimy si kontaktu z ni. Prbujemy powetowa sobie jej urok unikajc odpowiedzialnoci10. Wikszo badaczy podchodzi do biografii iautobiografii z mniejszym pietyzmem i su im one jako rda wiedzy ointerpretacji wiata. Zreszt, jak zauwaa Lawrence Stone, radykalne podejcie Bertaux moe doprowadzi do powrotu czystego kolekcjonerstwa, do opowiadania historii tylko dla nie samej11. Cho przecie zjego perspektywy nie ma wtym nic zego. Opowiadanie jednoznacznie czy si nie tyle zhistori oddoln, co przede wszystkim zhistori mwion. Przyjmujc perspektyw socjologiczn, whistorii mwionej nie szuka si faktw, tego, jak naprawd byo, lecz tego, co ijak jest przez rozmwcw pamitane iopowiadane, jak to oceniaj, jaki sens przywoywanym zdarzeniom przypisuj12.
M. Kurkowska-Budzan, Historia zwykych ludzi. Wspczesna angielska historiografia dziejw spoecznych, Historia Iagiellonica, Krakw 2002, s. 162.
8 9 10 11

43

W laboratorium
Myl ludzka w ostatnim stuleciu zdaje si by zdominowana przez kolejne zwroty irenesans rozmaitych poj nie inaczej stao si zopowieci o wasnym yciu autobiografi. Opowiadanie penio od zawsze wane funkcje spoeczne, przez wieki korzystano z wiedzy wiadkw wydarze grecki histor to wanie wiadek, sdzia, ten, ktry wie (figura naocznego wiadka jest za czsto wykorzystywanym chwytem retorycznym). Wilhelm Dilthey twierdzi, i najpeniejsz form wypowiedzi historiograficznej jest autobiografia6. By jednak moment, wktrym opowiadanie zatracio swoj istot, odrywajc si od mwcy. Lejeune zauwaa, i atmosfera lat siedemdziesitych pozostawaa wroga autobiografii jako gatunkowi. Ogoszono mier autora, apodmiot indywidualny sta si iluzj. Rzeczywisto bya ju tylko efektem tekstu. Wszystko byo fikcj7. Jednak wraz zuprawomocnianiem si historii mentalnoci i ofensyw narratywizmu, autobiografia zacza przeywa odrodzenie. Opowie o ludzkim yciu staa si centraln kategori dla historii oddolnej, ktrej zainteresowania biografi wynikaj zpotrzeby, czy nawet powoania historykw do oddania-sprawie5 6

Biografie nigdy nie bd surowymi danymi (raw data) i nie mog podlega analogicznej do nich ocenie. Alessandro Portelli, klasyczny ju badacz historii mwionej, kade wiadectwo traktuje jako subiektywny akt pamici, ktry moe odbiega, i tak dzieje si zazwyczaj, od cisych standardw wyznaczajcych prawomocno materiau badawczego. Naley od razu doda, e bdy, przerysowania, mity mog zaprowadzi nas ponad fakty do znacze, jakie rozmwcy im przypisuj, po to, by nabray sensu wich opowieciach13. Wanym etapem wrozwoju historii mwionej byo przeniesienie uwagi z tematu poruszanego przez wiadka na jego osob: wwczas wiksze zainteresowanie zyskaa biografia. Skupienie na historii ycia oznaczao jednoczenie zblienie do socjologii jakociowej. Bardziej tradycyjny kierunek ledzi odbicia obiektywnej rzeczywistoci wrelacji mwicego ipozostawa zorientowany raczej na spoeczny kontekst jednostkowych losw, procesw spoecznych determinujcych ycie jednostki, powiza midzy yciem astruktur izmian spoeczn14. Nowsze podejcie, obecnie wystpujce rwnolegle, zwracao wiksz uwag na procedury interpretacyjne suce tworzeniu biografii, wytwarzania opowieci oyciu. Narracja odrywa si od autora istaje si przedmiotem badania. Ten kierunek rozwija si przede wszystkim wnurcie bada biograficznych (m. in. Gabriele Rosenthal, Fritz Schtze).

Opowiadanie gra podwjn rol jest uniwersaln czynnoci, metaprzekazem dowiadczenia, ale jednoczenie zawsze pochodzi od konkretnej osoby. W akcie tworzenia zawsze jest obecny element osobisty wasny, ale przecie czsto powtarzalny. Tak jak cae dowiadczanie wasnego ycia jest zawieszone midzy potrzeb poczucia
P. Lejeune, Wariacje na temat pewnego paktu. Oautobiografii, tum. W. Grajewski, S. Jaworski, A. Labuda, R. Lubas-Bartoszewska, Universitas, Krakw 2007, s. 5.
3 4

Biografia 2.0
Rosnca popularno projektw gromadzcych materiay historyczne, ze szczeglnym uwzgldnieniem osobistych wiadectw, to element wspomnianej Historii 2.0, ktra okazaa si silnym
Historia%20mowiona%20i%20wojna.pdf, 16.11.2010. Ibid. Wicej na ten temat: A. Portelli, Death of Luigi Trastulli and Other Stories: Form and Meaning in Oral History, Sunny Press, Albany 1991, s. 2.
13 14

Ibid., s. 76. P. Lejeune, op. cit., s. 284285.

Ibid., s. 219.

J. Topolski, Jak si pisze irozumie histori. Tajemnice narracji historycznej, Wyd. Poznaskie, Pozna 2008, s.8.
7

L. Stone, The Revival of Narrative Reflections on aNew Old History, Past and Present 85 1979, cyt. za: M. KurkowskaBudzan, op. cit., s. 119. P. Filipkowski, Historia mwiona iwojna, Orodek KARTA, Warszawa 2005, s. 2. Tekst dostpny pod adresem: http://www.staff.amu.edu.pl/~ewa/Filipkowski,%20
12

Ibid., s. 18.

P. Lejeune, op. cit., s. 284.

P. Filipkowski, op. cit., s. 8.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

44
impulsem do gromadzenia indywidualnych wspomnie iopowieci oyciu. Dziki takim portalom jak prekursorski Veterans History Project15, prezentujcy wiadectwa osb uczestniczcych wwydarzeniach wojennych, kady ma moliwo wypowiedzi, upublicznienia swojej maej historii czy sporu zt Wielk Histori. Za przykady mog suy midzy innymi: The U.S. Latino & Latina WWII Oral History Project jak sama nazwa wskazuje wypeniajcy luk whistorii drugiej wojny wiatowej odowiadczanie pokolenia Latynosw16, czy Greek American Experiences Between Two Cultures dajcy moliwo Amerykanom greckiego pochodzenia nagrywania idodawania opowieci, anegdot iosobistych historii17. Na wymienionych stronach maj zosta zgromadzone liczne biografie, wsplnie majce stworzy zrnicowany obraz historii, przedstawianej jako okrelony zbir, zamknity na wiadectwa pewnych grup (zawsze istnieje korpus wiadectw nie mieszczcych si wdoksie np. wiadectwa antysemickie). Terapeutyczny wymiar narracji oyciu take znalaz odzwierciedlenie wsieci, stanowi bowiem gwn ide projektu Story Corps, ktrego podtytu Rozmowa ycia (The conversation of alifetime) wiele mwi. Projekt ma na celu uhonorowa i uczci cudze ycie poprzez suchanie oraz przypomnie owadze suchania iuczenia si od ludzi wok nas18. Innym ciekawym projektem jest serwis Memory Archive19, encyklopedia wspomnie, o bliniaczej do Wikipedii konstrukcji. Gromadzi on subiektywne relacje na temat obiektywnie istotnych wydarze czy postaci. Inny serwis, Linkory, tumaczy: kady ma wspomnienia. Dzielimy je zprzyjacimi irodzin (). Linkory to jedyne miejsce, ktre sprawia, e zapisywanie, dzielenie i czenie wspomnie
15 16 17 18 19

Agata Zysiak
staje si zabaw20. Kolejny: Where You There? zapowiada, e jest miejscem, gdzie kada opowie znajdzie wreszcie uwag, na jak zasuguje, a kady uytkownik jest wsptwrc wci powstajcego cyfrowego projektu, zbierajcego wspomnienia w atwo dostpn baz bogatych materiaw historycznych21. Ogld historyka zostaje dopeniony, a by moe nawet wyparty, przez ogld uczestnikw zdarze figura naocznego wiadka jest bezspornym sposobem na dodanie wiarygodnoci. Szeroki odzew, zjakim spotykaj si internetowe projekty historyczne, moe wiadczy o rzeczywistym wzrocie zainteresowania wasn przeszoci. Tysice uytkownikw chccych przekaza swoj opowie najlepiej zawiadcza, i mwic oofensywie pamici i renesansie autobiografii (o ktrych dalej) nie tworzymy jedynie intelektualnych konstruktw. Przeszo ma znaczenie, pami jest istotna iludzie chc w ich tworzeniu uczestniczy. Kadego dnia mamy znimi do czynienia zjednej strony przeszo nas fascynuje, z drugiej osacza. Aby poradzi sobie zjej ciarem, trzeba si na ni otworzy uczyni przeszo obecn22. Historia moe by i jest uyteczna, ale jest przede wszystkim uzaleniajca. Hans U.Gumbrecht pisze nawet ofascynacji przeszoci jako podstawie naszej kultury: Nazywam to fascynacj, poniewa jest to pocig do czego, co pozostaje poza racjonalnym wyborem i z czego nikt nie jest wstanie nas wyleczy23. Skoro ju dwigamy na wasnych barkach nadzieje iwiny minionych pokole, oczekujemy odkupienia. Jeli nasza relacja zprzeszoci jest rzeczywicie tak tragiczna, to nie mona si dziwi, i ogromny wysiek jest podejmowany przez

FOT. P. SZUBA

szerokie grono osb, aby przynajmniej sprbowa osign ulg uzyska odkupienie. Teologiczny jzyk, jaki towarzyszy mwieniu oprzeszoci, nie jest przypadkowy. Sformuowania takie jak: sakralizacja biografii, akt skadania wiadectwa, zoenie opowieci ycia oraz odniesienia do zbawienia, odkupienia, podjcia dziedzictwa wystpuj u wielu badaczy. By moe narzucone nam ramy dyskursu najlepiej oddaj wag tematu.

przedmiotu. Kiedy jednak przedmiotem badania jest ludzkie ycie iindywidualna pami, jednoczenie wpole zainteresowa kadego naukowca powinna wej etyka. Pierwszym istotnym momentem jest samo podejcie do aktu opowieci, drugim rola, jak wtym procesie moe odegra badacz. Jak pisze Walter Benjamin wOpojciu historii:
() istnieje tajemne sprzysienie midzy pokoleniami minionymi ipokoleniem naszym. To my bylimy oczekiwani na ziemi. To nam dana jest jak kademu pokoleniu przed nami saba sia mesjaniczna. Ito o ni przeszo zgasza roszczenia. Nie mona tego roszczenia atwo oddali24.
W. Benjamin, Opojciu historii, tum. K. Krzemieniowa, [w:] idem, Anio historii. Eseje, szkice, fragmenty, Wyd. Poznaskie, Pozna 1996, s. 414.
24

http://www.loc.gov/vets/about.html, 16.11.2010. http://www.lib.utexas.edu/ww2latinos/index.html, 16.11.2010. http://chnm.gmu.edu/greekam/index.html, 16.11.2010. http://www.storycorps.org, 16.11.2010.

20 21

http://linkory.com/, 16.11.2010.

Ciar tematu
Etyka nigdy nie staa si pojciem definiujcym paradygmat whistoriografii, cho niejednokrotnie pojawia si w ramach dyskusji o odpowiedzialnoci historyka czy jego podejciu do badanego

http://www.wereyouthere.com/page/about-us.php, 16.11.2010. H. U. Gumbrecht, Uyteczno historii (uobecnienie iodkupienie), [w:] E. Domaska (red.), Pami, etyka ihistoria, Wyd. Poznaskie, Pozna 2006, s. 125.
22 23

http://www.memoryarchive.org/en/MemoryArchive, 16.11.2010.

Ibid., s. 122.

1 (18) 2012

46
Roszczenie, oktrym mowa, to podjcie nadziei i celw minionych pokole, kontynuacja dziedzictwa, ktre, zwaszcza wprzypadku przegranych historii, jest stale zagroone. Obcujc zbiografi, czyli ze zdeponowanym wiadectwem ycia, badacz nakada na siebie ciar natury etycznej dostaje do rk cudze ycie, nadzieje iwartoci, atake rozczarowania, grzechy iroszczenia. Jak trafnie podsumowuje Hayden White, narracja jest najbardziej odpowiedni form do przedstawiania procesw historycznych. Potrafi ona bowiem zaangaowa wiadomo wprb nadania znaczenia ludzkiemu yciu oraz jedynie narracja moe uchwyci zoono wyborw egzystencjalnych, cae zaangaowanie, aspiracje, frustracje iklski (...)25. Wtym wietle zajcie si biografi oraz jej gromadzeniem iprzechowywaniem przestaje wymaga jakiegokolwiek uzasadnienia. Warto biografii staje si aksjomatem. ywi s zobowizani podj dziedzictwo umarych, przyszo musi wzi na swe barki spadek po przeszoci. Konsekwencj takiego stanu rzeczy jest kolejne zobowizanie, jakie bierze na siebie badacz: podjcie dialogu itranslacji midzy poszczeglnymi wersjami historii, midzy pokoleniami i wreszcie midzy grupami o sprzecznych interesach. Historyka w roli tumacza widzi m. in. Fernando Sanchez-Marcos i podkrela donioso tej roli:
winnimy [my, historycy A.Z.] zaoferowa wspobywatelom nasz umiejtno przerzucania mostw rozumienia (), spoczywa na nas moralny obowizek uwiadamiania naszym wspobywatelom, e istniej moliwoci translacji, czyli przeniesienia sensu zjednej kultury do drugiej, ktre pozwol uczyni sposb percepcji otaczajcego wiata oraz sposb pojmowania kategorii My iOni zrozumiaym ibardziej ludzkim26.
H. White, Kosmos, chaos inastpstwo wprzedstawieniu historiologicznym, tum. P. Ambroy, [w:] E. Domaska (red.), op. cit., s. 9293.
25

Agata Zysiak
Dialog ma sta si uzdrawiajcym katharsis, bo cho nie stroni od napi, rozczarowa czy poczucia wyobcowania, to wanie ich przezwycienie jest najwikszym wyzwaniem naszych czasw27. Wkocu
historiografia jest nieustannym dialogiem, ktry niekoniecznie doprowadzi musi do konsensusu. Dialog ten moe pogbi rozumienie przeszoci przez nawietlenie jej zrnorodnych punktw widzenia28.

Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum

47

Archiwum
Skadajc swoje wspomnienia, czy to przed prowadzcym badanie, czy poprzez spisywanie fragmentw biografii izamieszczanie ich wInternecie, osoba staje si wiadkiem. Akt zoenia wiadectwa jest zobowizujcy, jest jednoczenie deklaracj uczestnictwa, wezwaniem do uznania prawomocnoci iautentycznoci relacji. Oczywicie mog one nie zosta przyjte, awwczas wiadectwo zostanie podwaone. Akt wiadectwa musi wduej mierze zasadza si na wierze wcudze sowo. Stwierdzeniem byem/am tu jednoczenie zawiadcza si o niemonoci oddzielenia rzeczywistoci od obecnoci narratora. wiadek jako zdajcy obiektywn relacj jest silnie zakorzenion figur wnaszej kulturze. Kade wiadectwo za jest zarazem autoreferencyjne iautodesygnacyjne:
wiadek powiadcza przed kim rzeczywisto jakiej sytuacji, ktrej by uczestnikiem lub widzem, moe nawet bohaterem lub ofiar, jednake w momencie wiadczenia zajmuje pozycj trzecioosobowego obserwatora w stosunku do wszystkich uczestnikw zdarzenia31.

Historyk bierze na siebie obowizek reprezentacji zmarego, empatycznie otwiera si na jego wizj przeszoci nie krytykuje, nie ocenia. Czy jest wic jeszcze badaczem? Taka Levinasowska wizja historii, wanie przez swoj empati, otwarto, podkrelanie dialogu, nie poddaje si atwo krytyce. Moe historycy musz odpracowa lata imperializmu, umacniania narodowych tosamoci czy suby rnego rodzaju wadzom? Wrd wielu zdaje si wystpowa potrzeba pokuty, ktra jest jednoczenie odpracowaniem grzechw poprzednich pokole bior na siebie ich dziedzictwo, ale ju niekoniecznie wspomniane nadzieje. Empatyczny historyk zdaje si zatraca podstawowe przymioty naukowca, ajego celne ikrytyczne spojrzenie traci na ostroci. Niebezpieczestwo to dotyczy zarwno adeptw Klio, jak ikadego naukowca, ktry obcuje ztak wraliw materi. Biografia nadaje ludzk twarz temu, co inaczej byoby bezosobowe29, abezosobowy przedmiot bada atwiej podda analizie, podda kolonialnemu spojrzeniu, zaklasyfikowa i uprzedmiotowi. Tymczasem ludzkiego cierpienia iblu nie mona sprowadzi tylko do tekstu30.
E. Domaska, Wprowadzenie, [w:] E. Domaska (red.), op.cit., s. 21.
27

G.G. Iggers, Uycia i naduycia historii: o odpowiedzialnoci historyka w przeszoci i obecnie, tum. A. Pantuchowicz, [w:] E. Domaska (red.), op. cit., s. 113.
28

Raz zoona relacja trafia do bazy, magazynu czy archiwum. Zostaje skatalogowana, uporzdkowana iudostpniona szerszej publicznoci. Wsptworzy archiwum czym innym s internetowe projekty gromadzce tak liczne dane? Rozgraniczenia midzy archiwami i bibliotekami oraz midzy archiwami i muzeami s dzi mniej zasadne ni mogoby si wydawa. Takie granice opieray si zasadniczo na fizycznej wasnoci obiektw zawierajcych informacje wodniesieniu do archiwum internetowego takie rozrnienie traci na znaczeniu32. Uznanie
P. Ricoeur, Pami, historia, zapomnienie, tum. J.Margaski, Universitas, Krakw 2007, s. 215216.
31

serwerowych baz danych wanie za archiwum niesie ze sob rnorakie konsekwencje. Co si dzieje zopowieci oludzkim yciu, gdy umieszczona zostaje warchiwum czy to wpostaci przykurzonej teczki whali zidentycznymi pkami, czy zero-jedynkowego systemu tabel, ktry nie wydaje si wiele atrakcyjniejszym dla takiej narracji miejscem? Moliwe, e tworzenie archiwum jest zadaniem nie tylko naukowym, lecz przede wszystkim egzystencjalnym. Jest manifestacj odpowiedzialnoci wobec zmarych, dowodem spacenia dugu33. Ponownie wracamy do Benjaminowskiego dugu wobec tych, ktrzy odeszli. lad warchiwum staje si bytem egzystencjalnym dowodem, e jestestwo nie ginie. Wtym wietle archiwum naley rozpatrywa w kategorii troski34. Archiwista zdaje si by czuym kustoszem wypeniajcym jedenaste przykazanie: Pamitaj, prbujcym sprosta zadaniu zachowania cudzego jestestwa. Archiwum niesie te nadziej uobecnienia przeszoci zatapiajc si w jego zbiorach mona mie nadziej odnalezienia impulsw teraniejszoci wtym, co przemino35 impulsw niejako zamroonych wjednostkowych opowieciach. Archiwum daje obietnic spenienia pragnienia bezporedniego dowiadczenia przeszoci, niczym symulakrum wyczarowujc przesze wiaty36. Wcoraz wikszym stopniu nasz dostp do rzeczywistoci jest zaporedniczony przez archiwa, ktrych miejscem, azarazem nie-miejscem, sta si Internet37. S to nie tylko wspomniane projekty historyczne, ale take wyszukiwarki, elektroniczne wersje czasopism, e-ksiki i e-biblioteki, szeroko
E. Domaska, Adieu (Wspomnienie oProfesorze Topolskim), [w:] J. Pomorski (red.), wiatoogldy historiograficzne, Wyd. UMSC, Lublin 2002, s. 82.
33 34 35 36

Ibid. P. Ricoeur, op. cit., s. 225.

F. Sanchez-Marcos, Historyk jako tumacz, tum. J. Mydla, [w:] E. Domaska (red.), op. cit., s. 38.
26

Idem, Historiography in the Twentieth Century. From Scientific Objectivity to the Postmodern Challenge, Wesleyan University Press, Middletown 2005, s. 75.
29 30

E. Domaska, Wprowadzenie, [w:] E. Domaska (red.), op.cit., s. 25. K. Bojarska, Artysta jako archiwista, tekst opublikowany wkatalogu wystawy Antyfotografie, Galeria Miejska Arsena wPoznaniu, 11.510.6.2007. http://www.obieg.pl/teksty/5646
37

M. Kurkowska-Budzan, op.cit., s. 167.

E. Ketelaar, Being Digital in Peoples Archives, Archives & Manuscripts 2003, vol. 31, no. 2, s. 822. http://www.agad. archiwa.gov.pl/electro/ketelaar.html
32

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum


fizycznych dokumentw na rzecz internetowego dostpu. Archiwum zdaje si staym punktem odniesienia, ywym elementem spoeczestwa, natomiast Internet sta si swojego rodzaju totalnym archiwum, obiektywnym repozytorium nie tylko wiadomoci owiecie, ale take, wcoraz wikszym stopniu relacji spoecznych40. Zakadajc, i rzeczywicie mamy do czynienia z pynn ponowoczesn tosamoci, musi jej towarzyszy atomizacja pamici. Potrzeba posiadania korzeni, przynalenoci do wsplnoty, niejako zmusza jednostk do pamitania: Im mniej zbiorowe jest dowiadczenie pamici, tym wiksza potrzeba jednostki, aby dwiga ten ciar41. Jeli do tego racj ma Pierre Nora, mwic onawanicy pamici, czy Paul Ricoeur, opowiadajc ogorczce dokumentalnej ogarniajcej nasz epok, archiwum staje si remedium, zarwno na poziomie skadania wiadectwa, jak iobcowania znim. Jak zapytuje nas retorycznie Gumbrecht:
Iczyme byoby uwypuklenie nieredukowalnego dystansu, jaki dzieli nas od minionych wiatw, jeli nie pragnieniem ponownego ich uobecnienia (desire to re-present) przywrcenia ich obecnoci? Kultura historyczna yje nieuchronnie midzy deniem do zaspokojenia owego pragnienia obecnoci awiadomoci, i stawia przed sob zadanie niemoliwe do spenienia42.

49

FOT. P. SZUBA

zakrojone projekty digitalizacyjne. Na archiwizowanie przeznaczane s fundusze europejskie, potrzeba digitalizacji materiaw spotyka si ze zrozumieniem wadz rozmaitych szczebli jest to kolejny aspekt nawanicy pamici38. Hayden White stwierdzi:
Wwiecie, wktrym yjemy na co dzie, kady kto bada przeszo jako cel sam wsobie, musi wydawa si albo antykwariuszem uciekajcym od problemw teraniejszoci w czysto prywatn przeszo, czy te kim wrodzaju kulturowego nekrofila, to jest kogo,
Warto przywoa choby dziaania Komisji Europejskiej prowadzcej program DigiCULT, ktry ma zachca instytucje pamici do wyjcia poza proste udostpnianie izabezpieczanie materiaw rdowych, do zorientowania si na usugi odnoszce si do indywidualnego dowiadczenia http://www.digicult.info/pages/index.php, 16.11.2010.
38

kto wtym, co martwe iumierajce, odnajduje warto, jakiej nigdy nie odnalazby wtym, co ywe.39

Czym jest jednak badanie przeszoci jako celu samego wsobie czy jest jeszcze moliwa przeszo nie wprzgnita wsub tosamociowych roszcze, wsplnotowych potrzeb czy hegemonicznych cigot zarwno jednostek, jak igrup spoecznych? Chyba, e yjemy wspoeczestwie kulturowych nekrofilw, niepotraficych pozby si brzemienia wasnych dziejw. Nicholas Negroponte podkrela, e we wspczesnym spoeczestwie informacyjnym cyfrowa produkcja wypara materialn, gdy ludzie zajci s raczej produkcj bitw, ni atomw. Archiwa, biblioteki i centra dokumentacji odchodz od dostarczania
H. White, Brzemi historii, tum. E. Domaska, [w:] idem, Poetyka, op.cit., s.61.
39

Moliwoci manipulowania znaczeniami w ramach archiwum s ogromne. Materia zostaje oderwany od autora, wyrwany zkontekstu: wewntrz archiwum zanikaj wszelkie lady oryginalnych uy poszczeglnych elementw43. Zwaszcza przy tak delikatnym materiale, jak opowie o yciu,

przyswojenie biografii jest rwnoznaczne z jej zniesieniem44. Wano narracji zostaje zagroona: wiadectwo, przechodzc przez drzwi archiww, dostaje si w sfer krytyki, gdzie zostaje nie tylko poddane brutalnej konfrontacji zkonkurencyjnymi wiadectwami, lecz pogrone wmasie dokumentw, ktre wcale wiadectwami nie s45. Czy przy setnej zoonej biografii moliwa jest troska i empatia? Zjednej strony, archiwum, zamiast ywej spoecznej instytucji, moe sta si przytukiem dla niechcianych resztek, a z drugiej jako ywa instytucja moe zmieni si w pene uwiconych szcztkw sanktuarium46. Jeszcze jaki czas temu, kiedy pami iarchiwum zaczynay zaprzta uwag badaczy, Ricoeur prorokowa: archiwista bdzie si przeksztaca z kustosza zbiorw wdostawc porednika (broker) informacji, ktry kontaktuje si ze swoim klientem tylko na odlego. Idodaje: Pracownia naukowa (czytelnia) bez papierw by moe stanie si jako pomieszczenie w ogle bezuyteczna! Zdaj sobie spraw, i to brzmi futurystycznie, anawet nierealnie47. Wdobie powszechnej digitalizacji, internetowych archiww, widzimy, ile w tej wizji byo susznoci. Czy jednak przechowywana pami, zdeponowane wiadectwa s jedynie informacj, kolejn z wielu, jakie atakuj nas idomagaj si uwagi kadego dnia? Wydaje si, e w gr wchodz znacznie powaniejsze procesy. Pami iwspomnienia zbyt cile zwizane s ztym, co tak zaprzta uwag zarwno dzisiejszych politykw, naukowcw, jak izwykych obywateli tosamoci iprzynalenoci do wsplnoty. Przeszo jest ibdzie narzdziem sucym konstruowaniu wasnego Ja, legitymizowaniu dziaa politycznych czy rozgrywaniu roszcze poszczeglnych grup.
44

40 41

K. Bojarska, op. cit.

P. Nora, General Introduction: Between Memory and History, [w:] idem (red.), Realms of Memory: Rethinking the French Past, cyt. za: E. Ketelaar, op. cit. Tum. wasne.
42 43

A. Giza, Biografia jako fakt empiryczny ijako kategoria teoretyczna, [w:] J. Wodarek, M. Zikowski (red.), Metoda biograficzna wsocjologii, PWN, Warszawa-Pozna 1990, s.51.
45 46 47

P. Ricoeur, op. cit., s. 194. E. Domaska, Adieu..., op. cit., s. 81. E. Ketelaar, op. cit.

H.U. Gumbrecht, op. cit., s. 204. K. Bojarska, op. cit.

1 (18) 2012

50

Agata Zysiak
to w bardzo konkretnych ramach, wpisujcych si woglnie przyjt doks narracji historycznej. Kade zapenienie pustej karty nie jest wic pluralizowaniem dyskursu, ale przewrotnym wzmacnianiem istniejcej hegemonii. Istota rzeczy ley wniemonoci przekroczenia teoretycznie otwartych granic. Warto wtym miejscu odwoa si do koncepcji abiektu Julii Kristevej48, ktr aplikuje na pole nauk historycznych Ewa Domaska. Abiekt49 jest pojciem zapoyczonym zpsychoanalizy ima okrela to, co odrzucone wnaszej kulturze, wyparte jako nieczyste. Abiekt danego systemu jest elementem zniego wyrugowanym, aprzez to wrogim, zagraajcym jego stabilnoci. Domaska, wprowadzajc teori abiektu wpole historii, utrzymuje, e historie niekonwencjonalne s wanie abiektem historii tradycyjnej50. Tematy, ktre podejmuje historia niekonwencjonalna, zostay odrzucone przez histori tradycyjn jako nienaukowe i nieistotne. Historia tradycyjna, akademicka, konstytuowaa si dc do statusu science, dystansujc si od swoich zwizkw zmitem iideologi. Wkonsekwencji to, co przypomina ostanie sprzed ukonstytuowania si, zostaje przesunite w sfer tabu. Takim abiektem jest Inny tu jest nim subiektywne dowiadczenie. Domaska proponuje nawet, aby wyrnikiem historii niekonwencjonalnej uczyni istnienie elementw wypartych. To, co jest interesujce wtej koncepcji, to zastosowanie do niej krytyki Kristevej dokonanej przez Hala Fostera51. Utrzymuje on, i abiekt wrzeczywistoci jest elementem regulujcym system, pozwala mu si oczyci, anastpnie zostaje wczony. Wten sposb subwersyjny element majcy obali system, umacnia go izatraca swoj istot.
Na temat oryginalnego ujcia Kristevej zob. J. Kristeva, Potga obrzydzenia. Esej o wstrcie, tum. M. Falski, WUJ, Krakw 2007, s. 722.
48 49 50

Kolekcjonerzy wspomnie w cyfrowym archiwum

51

Wielogos
Historia 2.0 umoliwia artykulacj odrbnych wersji historii teoretycznie kadej grupie. Speniajc postulaty historii niekonwencjonalnej, w sposb szczeglny zorientowana jest wanie na te grupy, ktre miay ograniczony dostp do dyskursowego pola historii. Poza projektami ookrelonych ramach tematycznych (ktre itak wybieraj na temat badania aspekty blisze zainteresowaniom historii niekonwencjonalnych) istnieje zupena dowolno wzamieszczaniu indywidualnych punktw widzenia. Materiay prezentowane na portalach mog reprezentowa gosy nieobecnych, zapomnianych czy wypartych, oile oni sami podejm wysiek ich artykulacji. Oczywicie kosztem, ktry trzeba zaakceptowa, jest pewna doza manipulacji iznieksztacenia, jednak zdaj si one by naturalnym rezultatem zgody na heterogeniczno historii. Wielogos, dopuszczenie gosw zmarginalizowanych i wypartych, stao si wyzwaniem nie tylko dla sceptykw, ale take dla entuzjastw, gdy to, co dla jednych byo bdnym zaoeniem, dla innych okazao si marzeniem citej gowy heterogeniczno nie miaa sta si dodatkiem do gadkich manifestw komercyjnych serwisw, ale miaa nie ze sob potencja subwersyjny. Przyznanie wanoci nieobecnym gosom ialternatywnym wersjom wydarze oznacza take rwno wszystkich narracji bez stawiania adnych ogranicze. Oznacza to pen inkluzj (take dla radykalnych stanowisk) iwoln drog dla rewizji oficjalnej historii. Cho puste karty przeszoci rzeczywicie s wypeniane, to dzieje si to zawsze z naniesieniem nieuniknionych przesuni interpretacyjnych (jakie zawsze nanosi tumacz-hegemon). Dzieje si

Collectors of Memories in the Digital Archive New technologies, the Internet and Web 2.0 appeared to be anew and vivid framework for memory boom proclaimed in the 90s. By reinforcing the obsession of collecting and memorizing every piece of human life, they refreshed adeclining trend and helped to popularize and democratize its postulates. Human existence as an evidence, testimony, part of history or simply zero-one code become the principal issues of those trends. From the ethical point of view, commemoration is considered the most precious gift or even moral duty; and more importantly, it also becomes acentral category for History 2.0 and number of websites and online projects which have been developing in recent years. Reconfigurations and condition of the life story as such in digital times are the main focus of the article.

Abiectus (ac.) porzucony, wstrtny.

E. Domaska, Historie niekonwencjonalne, Wyd. Poznaskie, Pozna 2006, s. 94.


51

Ibid., s. 98.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Kamil Pietrowiak

Ur. w 1985 roku. Doktorant w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocawskiego. Prowadzi badania na temat ycia modych osb niewidomych. Wspautor bloga internetowego Fonosfera antropologia zmysw (fonosferra.wordpress.com).

Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego

dkadajc na bok mdre, a czasami wrcz za mdre rozwaania, prowadzone w ramach wystarczajco ju popularnej odmiany antropologii o antropologii1, chciabym przedstawi pewn prb, czy te wyprzedzajc nieco tok rozwaa pewn prbk moliwoci spoytkowania tak zwanego etnograficznego detalu. Stanowi on w moim przekonaniu jeden z filarw celowej i bliskiej yciu etnografii, czy szerzej bliskim yciu badaniom spoecznym2. Zasadnicz inspiracj prezentowanego tu tekstu jest Murzynowo3 Jacka Oldzkiego, warszawskiego etnografa iantropologa kulturowego wnajlepszym wedug miary Grzegorza Godlewskiego tego sowa znaczeniu4. Przedmiotem analizy bdzie zanotowana przez niego w trakcie wieloletnich bada terenowych wMurzynowie (woj. mazowieckie, pow. pocki, gm. Brudze Duy) Ballada og..., napisana w latach szedziesitych XX wieku przez Feliks Szymczakow, jedn z mieszkanek wsi. Pozwol sobie przytoczy jej fragmenty:
Sra Szatkowski pod wozem Wiza g... powrozem G... si urwao Do Marciniaka poleciao Marciniak zapa deski G... u Kazimierskich (...). Stasiak kozioki fika G... u Kazika Kazik taczy Kozaka G... u Trojaka Trojak przelk si g... zielonego G... u Makowskiego Coraz bardziej jaowy wydaje mi si nurt wantropologii, zupodobaniem oddajcy si godnym lepszej sprawy, permanentnej metarefleksji. Przypomina on nieco narcystyczn kontemplacj wasnego ppka. Antropologia nauka oantropologii, tak mona by odda t sytuacj, parafrazujc zabawn definicj teologii ukut przez Leszka Koakowskiego (Teologia: nauka oteologii, azwaszcza otym, e teologia jest bardzo mdra). D. Czaja, By tu, pisa tu, [w:] idem, Sygnatura ifragment. Narracje antropologiczne, WUJ, Krakw 2003, s. 8. 2 Por. A. Wyka, Badacz spoeczny wobec dowiadczenia, IFiS PAN, Warszawa 1993. 3 J. Oldzki, Murzynowo. Znaki istnienia itosamoci
1

Makowski wylecia z domu (...). Karasiewiczowa wyleciaa z rzeszotem G... ju za Zapdowskim potem Zapdowska zrobia krzyk wielki G... jest u nauczycielki Brzkalska eby g... nie przyszya Do Kacpra wypdzia Kacper by pijany G... ucieko do Any Any pasa barana (...). Grudzina woa g... guta G... u Zygmunta Zygmunt chcia wsadzi do wychodka Ale g... uyo innego rodka Ujo si pod boki I do Fabiszewskich dwa skoki Stefan pozna, e g... wdruje Myla, e na statek maszeruje (...). U Jabkowskich myleli, e tu buka Napdzili do podwrka Wszyscy doznali apetytu Ale nie mieli sprytu G... mierci si bao Zapa im si dao G... mocno mierdziao Szo po drodze i stkao (...) Tadzio si pyta Gdzie si g... urodzio G... si zamylio Potem sobie przypomniao I nad strug powdrowao Stryjo zapa obrczy Niech si wicej nie mczy Wszyscy byli bardzo mili I mu pogrzeb wyprawili5 kulturalnej mieszkacw wioski nadwilaskiej XVIIIXX w., WUW, Warszawa 1991. 4 Jestem antropologiem to znaczy, e mam za sob dowiadczenie terenu. Mog rozwaa rne kwestie na poziomie antropologicznym, nie definiujc siebie jako antropolog. To jest moe rzecz trzeciorzdna, ale mnie czasem irytuje, jak wiele osb bardzo pochopnie uywa okrelenia antropolog sugerujc, e ma za sob pewien grunt, ktrego nie ma. D. Hall, T. Rakowski, Potne zbiorniki znacze. Wywiad zGrzegorzem Godlewskim, (op.cit.,) 34 (2425) 2005, s. 6. 5 J. Oldzki, op. cit., s. 154156.

1 (18) 2012

FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

54
Jak powiada Oldzki, historia o wdrujcym przez wie gwnie pozwlmy sobie na ujawnienie danych osobowych gwnego bohatera utworu jest znakomitym przykadem waciwej niektrym z murzynowiakw spostrzegawczoci i zarazem atwoci formuowania lapidarnych charakterystyk czowieka6. Szczeglnie interesujce jest zastosowanie przez Szymczakow symboliki ludzkich ekskrementw, ktry to zabieg pozwoli jej wyuska charakterystyczne cechy przedstawianych w balladzie wspmieszkacw. Oldzki wyraa to bardzo czytelnie: chodzi tu ozo wswym najordynarniejszym materialnym wyrazie. Autorce udao si rozpozna osobowoci wspmieszkacw, stosujc niezastpiony wybieg skonfrontowania ich ze zem7. Celem moich docieka bdzie przyjrzenie si powyszej interpretacji ballady wwietle oglniejszych, filozoficznych zaoe Murzynowa oraz korespondujcych z nimi rozwaa, zawartych wklasycznej ju pracy Mary Douglas Czysto i zmaza. Punktem oparcia uczyni dwa wyraone przez Oldzkiego spostrzeenia. Po pierwsze, wystpujce jako pierwszoplanowy bohater ballady gwno (a moe Gwno?) jest w potocznej opinii czym zym, czy te wicej, jest najordynarniejszym materialnym wyrazem za. Po drugie, prawd odanym czowieku jego charakterze, wartociach, motywacjach moemy pozna wsytuacji, kiedy musi on skonfrontowa si ztak czy inn form za. Uznajc gwno za skadnik szerszej kategorii brudu iodnoszc si do wspomnianej pracy Douglas, zakadam oglnie, e w najprostszym ujciu jest ono tym, co nie jest na swoim miejscu8. Pojcie bycia inie-bycia na swoim miejscu zakada, i istnieje zbir uporzdkowanych relacji inaruszenie tego porzdku9. Przyjcie owego twierdzenia jest wskazane zdwch powodw. Po pierwsze, pozwala
6 7 8

Kamil Pietrowiak
wykroczy poza, nieprzydatne w tym wypadku, rozumienie czystoci ibrudu wodniesieniu do ludzkiego ciaa i zwizanych z tym praktyk higienicznych10. Po drugie, kieruje wprost do bronionej przez Oldzkiego tezy owarunkowaniu istnienia przez dowiadczenia ocharakterze dezintegracyjnym (...), zwizane z tym cierpienie, poczucie nicoci czy za, ale te zdolnoci miosierdzia, wspczucia11. Konieczne jest jednak wtym miejscu pewne ucilenie. Rwnolege do siebie pojcia czystoci/ brudu, porzdku/nieporzdku, integracji/dezintegracji nie bd odnosi si tu do sprawnego funkcjonowania, zagroe iniespjnoci danego systemu spoecznego, lecz do studiowanego przez autora kardynalnego zagadnienia, jakim jest osobowo, sam czowiek, albo mwic inaczej, osobowo konkretnych osb i osobowo konkretnej, zintegrowanej zbiorowoci12. Co wicej, mimo wyraonych wprost inspiracji wynikami bada uczonych z krgu amerykaskiej szkoy kultury i osobowoci13, Oldzki nie analizuje jednostkowego ludzkiego ycia idowiadczenia wodniesieniu jedynie do formujcej je kultury zoonej caoci obejmujcej og nawykw nabytych w obrbie spoeczestwa14. Odnosi je rwnie do, wzitych jak sdz na powanie, egzystencjalnych ieschatologicznych kategorii istnienia itosamoci, bycia iposiadania15. Wzicie na powanie oznaczaoby tu rozumienie konkretnych ludzi, czy te bardziej
Por. G. Vigarello, Czysto ibrud. Higiena ciaa od redniowiecza do XX wieku, tum. B. Szwarcman-Czarnota, W.A.B., Warszawa 1996.
10 11 12 13 14

Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego


patetycznie samego czowieka ijego kulturowych uwarunkowa, w wietle przejmujcej tajemnicy ludzkiego bycia w wiecie, dobra i za, Absolutu iNicoci, ycia imierci16. Majc wpamici przyjte tu zaoenia, przejdmy do oglnego omwienia treci ballady. Idc za wskazwkami Douglas, mona zaryzykowa przypuszczenie, e pomieszanie idezorientacja mieszkacw Murzynowa, spowodowane niespodziewan wszechobecnoci gwna wich wsi, wyniko z naruszenia praktykowanego dotychczas porzdku dnia codziennego, a take z zagroenia wewntrznej organizacji i integracji poszczeglnych osb, ktre zostay z gwnem skonfrontowane. Jest ono tu czym szkodliwym iwrogim, bo wyprowadzajcym z opartej na rutynie harmonii wartoci izachowa, jest czym zakcajcym lub naruszajcym klasyfikacje, do ktrych jestemy przywizani17, podwaajcym budowan wtrudzie iuparcie bronion tosamo. Wraenie zakcenia porzdku potguje obdarzenie kau animistycznymi (ucieko, poleciao, wdruje) czy wrcz antropomorficznymi cechami (ujo si pod boki, zamylio si, przypomniao sobie). Bycie nie na swoim miejscu oznacza tu take bycie czym, czym nie powinno si by. Ekskrementy przyjmujce ludzkie waciwoci jawi si jako posta nie ztego wiata, staj si zaryzykujmy to stwierdzenie lokaln odmian skatologicznego zombie, czym, czego nie sposb okiezna, unormowa, zrozumie. czy si to ze wskazanym przez Piotra Kowalskiego dwuznacznym statusem taksonomicznym wszelkich
do istnienia, ktre mona okreli jako zbratanie si zinnymi isob, awprzypadku omawianej kultury rwnie zBogiem. J.Oldzki, op. cit., s. 17. Im wicej wiemy oreligiach pierwotnych, tym janiej widzimy, e wich strukturze symbolicznej jest miejsce na medytacj nad wielkimi zagadkami religii ifilozofii. Refleksja nad brudem take wymaga refleksji nad wzajemnymi relacjami adu inieadu, ksztatu ibezksztatu, ycia imierci. Wszdzie, gdzie idee brudu s wysoko ustrukturyzowane, ich analiza odkrywa splot tego typu gbokich wtkw. M. Douglas, op. cit., s. 49.
16 17

55

J. Oldzki, op. cit., s. 18. Ibid., s. 11. Ibid., s. 352353.

wydzielin ludzkiego organizmu: z jednej strony jako produkt ciaa czowieka s cigle jego czstk, zdrugiej za jako e zostay ju wydalone, zdaj si by zupenie odrbnym przedmiotem18. Wodniesieniu do pojcia tosamoci owo nieoczekiwane spotkanie stawia wobec koniecznoci odpowiedzenia na pytanie: Czy to jeszcze ja, czy ju nie ja? Idalej, idc za interpretacj Oldzkiego: Czy zo jest we mnie, jest czci mnie? Czy te jest dla mnie czym obcym, wobec mnie zewntrznym? Odwiedzajce mieszkacw Murzynowa gwno jest dostpnym dowiadczeniu wyrazem nieokrelonoci, chaosu, a zatem zaprzeczeniem ludzkiego, czyli kulturowo ustanowionego i zbudowanego na jednoznacznych kategoriach, adu. Jak powiada Kowalski, ekskrementy jako substancje hybrydyczne speniay wwielu kulturach niezwykle istotn funkcj, poniewa powiadczay niepokojc obecno wludzkiej ekumenie elementw Innego wiata, wktrym nie obowizuj znane nam jednoznaczne zasady taksonomiczne19. Na rnorodne wartociowanie ekskrementw wskazuje rwnie, pracujcy na rdach etnograficznych i folklorystycznych, Zbigniew Libera: defekacja i ka s traktowane jako synonimy brudu, smrodu, nieporzdku, bota, nieczystoci, astd igrzechu, za, szpetoty20. Wludowej wizji wiata byway one rwnie czone zuosobieniem za diabem, ktrego naturalnymi cechami jako zego ducha przybierajcego ciao s brud, smrd iszpetota. Diabe mierdzi kaem ikaem obrzuca, np. ksidza iministrantw podczas egzorcyzmowania. Kaem s obryzgane boginki, a pachta poudnicy jest wysmarowana piekielnym ajnem imierdzi21. Zdrugiej strony ka jest widoczn oznak zdrowia isuy zdrowiu. Nie naley dziecku zabrania je kau, bo to na
P. Kowalski, Kultura magiczna. Omen, przesd, znaczenie, PWN, Warszawa 2007, s. 124.
18 19 20

Ibid., s. 154. Ibid., s. 156.

A. Koskowska, Rnorodno wzorw kultury ifunkcje antropologii kulturalnej, [w:] R. Benedict, Wzory kultury, tum. J. Prokopiuk, PWN, Warszawa 1966, s. 38. Wpracy swej przyjmuj rozdzielno midzy istnieniem itosamoci. Tym samym traktuj jako odrbne, chocia wzajemnie warunkujce si, stany okrelane przez te pojcia. Jako tosamo uznawana bdzie integralno iniezawiso osoby. Jednoczenie stan ten kwalifikowany bdzie za niszy wstosunku
15

Ibid., s. 125.

M. Douglas, Czysto izmaza, tum. M. Bucholc, PIW, Warszawa 2007, s. 77.


9

Z. Libera, Rzy, aby y, Liber Novum, Tarnw 1995, s.168.


21

Ibid.

Ibid., s. 77.

Ibid.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

56
jego zdrowie22; ekskrementy nios ze sob idee podnoci, bogactwa iszczcia. Gdzie gwno, tam chleb. Im gwno wiksze, tym kos pleszy. Obok gnoju (...) s one wykorzystywane wmagii miosnej jako afrodyzjaki, jako medykamenty przeciw impotencji, bezpodnoci23. Majc na uwadze waciw postrzeganiu ekskrementw ambiwalencj oraz przypisywanie im danej wartoci wzalenoci od kontekstu ich uycia, przejdmy do drugiej, pyncej z lektury Ballady o g..., nauki Oldzkiego, amianowicie do stwierdzenia omoliwoci czy wrcz niezawodnoci rozpoznawania osobowoci icech charakteru danych osb poprzez konfrontowanie ich z bardziej lub mniej konkretnymi przejawami za. Jak powiada autor, charakterystyk poszczeglnych osb wyraa wballadzie przedmiot schwytany wobronie przed nieszczciem, rodzaj okrzyku, czy jakie najbardziej skrtowo przedstawione zachowanie24. Skrtowy opis moe obejmowa wykonywany przez dan osob zawd (stolarstwo, krawiectwo), poziom jej gospodarnoci, jej upodobania i naogi (pijastwo), cechy charakteru (tchrzostwo, gwatowno, poczucie humoru, odwaga). Reakcja na przybycie kau potraktowana wprost jako reakcja na zo ujawnia zatem najbardziej rozpoznawalne cechy poszczeglnych mieszkacw Murzynowa, ktre znane byy dobrze autorce ballady zarwno z codziennych, wrcz nadzwyczaj przyziemnych, jak i odwitnych sytuacji. Cechy te skaday si na swoiste stereotypy osobowe i byy, zdaniem Oldzkiego, rozwaane przede wszystkim wkategoriach spoeczno-etycznych, anastpnie sprawnociowych (zdolnoci motoryczne jednostki) imoliwoci kreacyjnych wswym najbliszym otoczeniu (wobejciu ina polu)25. Podstawow miar opisywanych atrybutw charakterologicznych iwynikajcych z nich zachowa jest opozycja dobro
22 23 24 25

Kamil Pietrowiak
zo, uzupeniona bardziej sprecyzowanymi, ustalonymi podczas bada terenowych orientacjami: dobroczynienia zoczynienia, nieoszukiwania oszukiwania, mdroci roztropnoci, ryzykowania nieryzykowania, nieschlebiania schlebiania, zdarnoci niezdarnoci, dbaoci niedbaoci26. Zasadniczo, nauk, ktr mona by wycign zopowiadanej przez autora historii, byoby stwierdzenie, i to, kim jestemy kim jestemy jako ludzie okazuje si dopiero podczas konfrontacji ze zem. Samo zo moe by tu rozumiane na wiele sposobw jako nieszczcie, bieda, choroba, pokusa, zy zamiar, grzech, kradzie, kamstwo czy zdrada. Nie jego forma jest jednak najistotniejsza, lecz reakcja osoby, ktra musi si znim zmierzy. Zo wballadzie murzynowskiej wywouje sprzeciw, oburzenie (Karasiewiczowa wyleciaa z rzeszotem), przeraenie (Makowski wylecia z domu, Zapdowska zrobia krzyk wielki), lk (Trojak przelk si), szalestwo, ogupienie (Stasiak fika kozioki), zaradno, odwag (Zygmunt chcia wsadzi do wychodka, Stryjo zapa obrczy), ciekawo ispryt (Tadzio si pyta / Gdzie si g... urodzio). Zdarza si jednak, e trafia ono na podatny grunt (U Jabkowskich myleli, e tu buka). Konkretna reakcja na zo staje si tu zjednej strony waciwym kadej zosb sposobem radzenia sobie zzagraajcymi jej wewntrznej spjnoci anomaliami iprzypadkami niejednoznacznymi27, zdrugiej za, lustrem uwydatniajcym najbardziej podstawowe cechy charakteru, wady i zalety, saboci italenty. Stajce przed nami zewntrzne zagroenie, napotkana sytuacja czy poczucie wasnej niemoralnoci wymusza bycie osob, wzmaga dramatyzm koniecznoci podejmowania samodzielnych decyzji idziaania. Odwoujc si do analizowanych przez Winfrieda Menninghausa myli Jean-Paula SartreaiEmmanuela Lvinasa, mona zaryzykowa stwierdzenie, e przedstawiony w balladzie wstrt
26 27

Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego

57

FOT. P. SZUBA

Ibid., s. 163. Ibid., s. 165. J. Oldzki, op. cit., s. 154. Ibid., s. 156.

wobec symbolizujcych zo ekskrementw przestaje peni funkcj przede wszystkim tamy psychicznej czy negatywnego stymulatora. Jego nieodparta obecno odnosi si ju tylko do mnie samego jak co absolutnego jako dowiadczenie mojej wasnej egzystencji samej28. Warto wspomnie, e Moses Mendelssohn iImmanuel Kant podobnie definiowali wstrt, bdcy wedug nich w kontekcie estetyki ciemnym doznaniem, ktre wtak kategoryczny sposb jest wskanikiem rzeczywistoci, e przeamuje rozrnienie rzeczywiste wyobraone, atym samym warunek iluzji artystycznej: o d c z u w a m w s t r t , z a t e m dowiadczam czego jako bezwarunkowo rzeczywistego (nigdy jako
W. Menninghaus, Wstrt. Teoria ihistoria, tum. G.Sowiski, Universitas, Krakw 2009, s. 433.
28

s z t u k i )29. Rozpatrywanie dowiadczenia za jako swego rodzaju pomostu wiodcego ku rzeczywistoci, ku prawdzie, prowadzi na powrt do bronionej przez Oldzkiego, inspirowanej dokonaniami Kazimierza Dbrowskiego30, tezy owarunkowaniu istnienia przez dowiadczenia ocharakterze dezintegracyjnym (przede wszystkim dezintegracj pozytywn), zwizane ztym cierpienie, poczucie nicoci czy za, ale te zdolno miosierdzia, wspczucia31. Pozostaje jednake pytanie: Dlaczego w murzynowskiej balladzie, wdrujce po wsi gwno omija albo, lepiej powiedziawszy, nie napotyka osb statecznych? Dla ucilenia, termin stateczny posiada
29 30

Ibid., s. 16. Podkrelenie woryginale.

Ibid., s. 157. M. Douglas, op. cit., s. 80.

K. Dbrowski, Dezintegracja pozytywna, PIW, Warszawa 1979; idem, Trud istnienia, Wiedza Powszechna, Warszawa 1986.
31

J. Oldzki, op. cit., s. 18.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

58
najwysz kwalifikacj dodatni. Oznacza on czowieka zrwnowaonego, wiedzcego dobrze, do czego dy (...). Stateczny uchodzi zdecydowanie za czowieka dobrego, yczliwego innym, nieraz kosztem wasnym. Nie naley bynajmniej do lkliwych, to osobnik przez cae swoje ycie ryzykujcy wci nowe przedsiwzicia. Uchodzi te za uosobienie zaradnoci idbaoci. Statecznych musi cechowa pogoda ducha (optymizm), chocia nie wesokowato32. Do takich postaci naleeli, nie pojawiajcy si wballadzie, Jan Makowski iHipolit Kowalski, osoby niezwykle cenione i szanowane przez Oldzkiego. Dlaczego zostao im odmwione dobroczynne spotkanie ze zem? Dlaczego nie byo im dane stan w jego obliczu, przejrze si wnim, dowiedzie si poprzez nie czego osobie? Nasuwa si tu pewna odpowied. Cechujca niektrych z mieszkacw Murzynowa stateczno jest wyrazem ich stosunku do ycia, ich wiadomoci istnienia, ktra okrela stany niewyraalne, niewypowiedzian rzeczywisto bytu (bycia), przemonego dowiadczania swego ja duchowego ponad przywizanie materialne istany pospolitego dysponowania dobrami przyziemnymi33. Osoby stateczne, osignwszy zawczasu najwyszy poziom procesu pozytywnej dezintegracji, nie potrzebuj ju negowa owej, nigdy nie znikajcej, reszty ycia, ktra nie mieci si wschludnie przyjtych kategoriach i wci domaga si uwagi34, nie potrzebuj z ni walczy czy przed ni ucieka, albowiem jest ona dla nich jednym zprzejaww wymykajcego si logice porzdku wszechrzeczy istnienia. Stateczno zatem, bdc realizacj spoecznego wzoru osobowoci, byaby zarazem jego przekroczeniem, wyjciem ku kryjcym energi obrzeom iobszarom pozbawionym spoecznie nadanej struktury35.

Kamil Pietrowiak
Jak referuje Waldemar Kuligowski, wedle pogldw Normana Denzina etnografia stanie si wnajbliszej przyszoci dziaalnoci moraln, alegoryczn i terapeutyczn. Jako nauka jest bowiem czym wicej, ni tylko zapisem ludzkiego dowiadczenia etnograf pisze malekie historyjki moralne, gawdy, ktre znacz jeszcze co ponad tradycyjn dla antropologw celebr rnic kulturowych36. W mojej ocenie Murzynowo Jacka Oldzkiego jest doskonaym potwierdzeniem powyszych przewidywa, wicej nawet jest ich wyprzedzeniem. Badawcza i pisarska metoda Oldzkiego polega na wyszukiwaniu drobnych, z pozoru nie wiele znaczcych szczegw z ycia badanej spoecznoci oraz czynieniu z nich dajcych do mylenia detali etnograficznych, ogldanych czsto wperspektywie pyta fundamentalnych, ostatecznych37. Wie si to by moe zjego, zanotowanym przez Wojciecha Marchlewskiego, przekonaniem, e dowiadczenia, wynikajce ze spotka Oldzkiego-badacza zinnymi ludmi stanowi asumpt do mwienia oprawdach oglnoludzkich38. Icho sam Oldzki zalicza siebie do kategorii badaczy zfantazj kontrolowan, niewybuja39, pytanie, na ile opowiadane przez niego historyjki moralne mwi o yciu mieszkacw Murzynowa, na ile za ojego wasnej osobie ipogldach na sprawy istnienia, pozostanie zkoniecznoci bez odpowiedzi. Podobny los musi spotka wtpliwo, na ile dobiegajca do koca analiza Ballady og... relacjonuje iod-twarza intencje Oldzkiego, na ile za jest ju odleg od nich, prze-twrcz fantazj (kontrolowan?) piszcego te sowa autora.
W. Kuligowski, Antropologia refleksyjna, Wyd. Poznaskie, Pozna 2001, s. 125.
36

Na marginesie Murzynowa Jacka Oldzkiego

59

Postscriptum
Wopowiadanej przez Oldzkiego historii uderza jeszcze jeden szczeg, nioscy wsobie nieco bardziej sprecyzowan, awrcz specjalistyczn nadziej. Jest nim wypowiedziana niemiao wzmianka: mimo i wlatach prowadzonych przez niego bada nie byo we wsi szkoy ifunkcjonujcego wniej zespou scenicznego, murzynowska ballada yje, co iraz wzbogacana onowe wiadomoci. Na przykad: opiekun wioskowego muzeum przedstawiony zostaje jako

osobnik wielce zdziwiony, po co g... przyszo wte strony, ale rwnie jako Pan Jacek, co zaprasza g... na aweczk, aono myli oucieczce40. Nie trzeba dodawa, e opiekunem wioskowego muzeum by sam Oldzki. Jest to dla mnie jeden z wielu odnalezionych wMurzynowie, dodajcych otuchy dowodw celowoci izasadnoci uprawiania terenowej, gruntownej i rzetelnej, a zarazem bardzo ludzkiej iosobistej angaujcej ca osob badacza etnografii41. Bo jednak co ztego zostaje. Choby na chwil42.

FOT. P. SZUBA

Reflections Around Jacek Oldzkis Murzynowo Afundamental inspiration for this article is Jacek Oldzkis Murzynowo, one of the most important works in Polish ethnography. By analysing Ballada og... (Ballad About Shit), afunny rhyme noted by Oldzki during his long-lasting research in the eponymous village, the author attempts to present acharacteristic way of using and interpreting of ethnographic detail. The analysis is based on the notions of purity/dirt, order/chaos borrowed from the classical work of Mary Douglas, Purity and Danger, as well as on the main existential and philosophical assumptions of Murzynowo.
40 41

32 33 34 35

Ibid., s. 158. Ibid., s. 314. M. Douglas, op. cit., s. 192. Ibid., s. 149.

Fakty te oczym wiadcz. Dla badacza poszukujcego wielkiej teorii nie maj one wikszego znaczenia. Dla mnie przedstawiaj jednake godny odnotowania szczeg, Oldzki, op. cit., s. 194. Por. take: W. Caban, Tematy nieobecne: Moje wieczorne spotkania zJackiem Oldzkim wMurzynowie, Etnografia Nowa 2 2010, s. 4550.
37

J. Oldzki, op. cit., s. 156.

W. Marchlewski, Wmnich go... Ometodzie badawczej Jacka Oldzkiego, Etnografia Nowa 2 2010, s.126.
38 39

Por. J. TokarskaBakir, Dalsze losy syna marnotrawnego. Projekt etnografii nieprzezroczystej, Polska Sztuka Ludowa 11995, s. 2021. Por. M. Machowska, M. Kwieciska, Jak mieszkacy Murzynowa pamitaj Jacka Oldzkiego? Raport zbada terenowych, Etnografia Nowa 2 2010, s. 143157.
42

Ibid., s. 124.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Marta Piechocka

Ur. w 1985 roku, magister socjologii Uniwersytetu dzkiego. Zamieszczony artyku jest fragmentem jej pracy magisterskiej pt. Instytucjonalizacja fotograficznego obrazu wiata (na przykadzie konkursu World Press Photo), napisanej w 2009 roku pod kierunkiem dr. hab. Kazimierza Kowalewicza, profesora U.

wiat zamknity w obrazie


Uwagi wstpne
Konkurs World Press Photo to najbardziej znana, powszechnie rozpoznawalna iprestiowa inicjatywa w dziedzinie fotografii reportaowej. Nagrodzone w nim zdjcia tworz wystaw odwiedzan przez ponad dwa miliony ludzi w 45 krajach na caym wiecie. Kadego roku zwyciskie prace s publikowane wpostaci albumu wszeciu jzykach. Organizowany od 1955 roku konkurs ma form bardzo zinstytucjonalizowan. Do udziau mog przystpi jedynie osoby profesjonalnie zajmujce si fotournalizmem, ktrych zdjcia zostay wykonane z intencj publikacji. Nagrody przyznawane s w 10 kategoriach (Spot News, General News, People in the News, Sports Action, Sports Features, Contemporary Issues, Daily Life, Portraits, Arts and Entertainment, Nature) za pojedyncze zdjcia (single image) oraz fotograficznie opowiedzian histori (story). Przedmiotem mojego zainteresowania bd natomiast fotografie wyrnione gwn nagrod jako Zdjcia roku (World Press Photo

Od wizualnego stylu do odczytania mitu w fotografii


of the Year). Na stronie internetowej konkursu mona przeczyta, e ten tytu przyznaje si pojedynczemu zdjciu, ktre nie jest wycznie fotoreportaowym podsumowaniem roku, ale reprezentuje kwesti, sytuacj lub wydarzenie ogromnej wagi dziennikarskiej i czyni to poprzez osignicie wybitnego poziomu wizualnej percepcji ikreatywnoci1.

Ikona i mit. Metoda analizy wybranych Zdj roku


Na analizowany zbir Zdj roku skadaj si 52 obrazy. Nie przygldam si jednak kademu znich, ale na wybranych przykadach staram si pokaza pewne tendencje oraz zasugerowa moliwe interpretacje. Za cel stawiam sobie nie tyle kompletn iwyczerpujc analiz, ile zwrcenie uwagi na kwestie, ktre stanowi mog punkt wyjcia do pogbionych bada. Mam pen wiadomo, e moja metoda nie jest jednorodna i moe budzi wtpliwoci natury
1

metodologicznej. Uwaam jednak, e badajc obraz naley odwoywa si do rnych sposobw jego analizy. Pozwala to spojrze na fotografi zwielu perspektyw iumoliwia peniejsze jej zrozumienie. Warto zaznaczy, e nie tylko nagrodzone zdjcia powinny sta si polem zainteresowania badacza, ale rwnie instytucja organizujca konkurs ipodejmowane przez ni dziaania. Bez uwiadomienia sobie, e fotografia jako medium rozwija si poprzez rnego typu instytucje, niemoliwe jest zrozumienie mechanizmw, ktrym podlega, tendencji, sposobw konstruowania wiata. World Press Photo jako fundacja wyznaczyo sobie misj szerzenia najwyszych standardw fotografii reportaowej ijej profesjonalizacj. Zajo si dziaalnoci edukacyjn, tym samym wpywajc na ksztatowanie fotograficznego spojrzenia. Poprzez nagradzanie pewnego typu prac wyznaczya klasyczny styl, aspirujcy do miana najbardziej fotoreportaowego, definiujcego dobry fotournalizm, tym samym dezawuujc inne drogi rozwoju. Na w styl skada si bd cztery wyodrbnione cechy, osigane poprzez zastosowanie rnorodnych technik. Istotne jest, e owe kategorie mog rwnie wpywa na siebie wzajemnie, co zostanie objanione wdalszej czci rozwaa. Opieram si poniekd na analizie kompozycyjnej. Kompozycja moe bowiem wzmacnia przejcie od konkretu do abstrakcji, wynoszc obraz na poziom oglnoci, tym samym warunkujc jego odbir. To wanie ten wizualny styl przesdza o potencjale ikonicznoci Zdj roku, stwarzajc doskonae warunki do zagniedenia si Barthesowskiego mitu. Czym jest w potencja ikonicznoci? Mona miao stwierdzi, e istniej fotografie, ktre z pewnoci przejd do historii i uka si wtysicach publikacji. Cytujc Umberto Eco:
Historia naszego stulecia streszcza si wkilku symbolicznych fotografiach, ktre zdoay uchwyci istot swego czasu: bezadny tum wylewajcy si na plac podczas dziesiciu dni, ktre wstrzsny wiatem,

zabity partyzant Roberta Capy, marines zatykajcy flag na wysepce Pacyfiku, wietnamski jeniec zprzystawionym do skroni pistoletem, zamordowany Che Guevara na koszarowym stole. Kady ztych obrazw sta si mitem iwyraa wswej formie bardzo wiele. Fotografie te wykroczyy daleko poza przypadkow okoliczno, w ktrej zostay zrobione, nie ukazuj jedynie poszczeglnych osb, lecz s wstanie wyrazi pewne oglne pojcia. S unikalne, azarazem odsyaj do innych obrazw, wczeniejszych lub pniejszych, prbujcych je naladowa2.

W przestrzeni publicznej funkcjonuj obrazy, ktre s z atwoci rozpoznawane przez ludzi wywodzcych si zrnych spoecznych rodowisk. Ciesz si szacunkiem i wyzwalaj cay kompleks zoonych emocji, podlegaj szerokiej reprodukcji i zostaj umieszczane zarwno w publicznej, jak iprywatnej przestrzeni. Reprezentuj rwnie historyczne dowiadczenie. Bez wzgldu na to, jakie s okolicznoci ich rozpowszechnienia, wydaj si zawsze znajdowa ponad natokiem wiadomoci, dyskusji, decyzji i ledztw. Posiadaj wicej ni warto dokumentaln dziki niesieniu wiadectwa czego, co wykracza poza sowa. Wedug Roberta Harimana oraz Johna Louisa Lucaitesa
Owe znajome obrazy funkcjonuj jak pomniki pamici (), zostay wykorzystane do skonstruowania kolektywnego sensu przeszoci. Od antycznej ody przez renesansow piet do fotografii, dostpne technologie publicznej reprezentacji sytuuj ycie wformalnej kompozycji izachowuj kontekst znaczenia ostronie chroniony przed zmian. Takie obrazy dostarczaj mniej lub bardziej wyidealizowanego sensu co do tego, kim jestemy ikim powinnimy by, ipozwalaj kademu

http://www.worldpressphoto.org/awards, 25.01.2012.

U. Eco, Semiologia ycia codziennego, tum. J. Ugniewska, P. Salwa, Czytelnik, Warszawa 1998, s. 265.
2

1 (18) 2012

1 (18) 2012

62
odczu osobiste powizanie z wielkowymiarowymi wydarzeniami3.

Marta Piechocka
dziki obecnoci Barthesowskiego punctum detalu, szczegu przycigajcego nasz uwag.
Pierwszy [tj. studium MP] to niewtpliwie obszar, cae pole, ktre postrzegam jako co bliskiego, gdy zwizane jest zmoj wiedz, kultur ogln. () Odsya jednak zawsze do podstawowej informacji (rewolta, Nikaragua) iwszystkich znakw do tego nalecych. () Zrobiono na tym obszarze tysice zdj i mog oczywicie odczuwa oglne zainteresowanie nimi, czasem przejcie, ale te emocje przychodz do mnie za rozumowym porednictwem mojej kultury moralnej i politycznej. () Drugi element przeamuje studium lub poddaje je rytmowi. Tym razem to nie ja go szukam (poniewa moja wiadomo zajmuje si polem studium), to on wybiega ze sceny ijak strzaa przeszywa mnie. () zdjcia, oktrych mwi, s rzeczywicie jakby zaznaczone punktami, czasem nawet usiane tymi wraliwymi miejscami. () Dlatego ten drugi element, ktry narusza studium, nazw punctum. () Punctum jakiego zdjcia to przypadek, ktry wtym zdjciu celuje we mnie ()6.

wiat zamknity w obrazie


fragmencie rzeczywistoci, w obraz o znaczeniu ponadczasowym. Poprzez konkretyzacj wydobd znaczenie ukryte wprzekazie. Konkretyzacja, inaczej obiektywizacja obrazu, skada si z symbolizacji pierwotnej (denotacji) oraz symbolizacji wtrnej (konotacji). Denotacja to operacja umysowa, ktrej celem jest tworzenie znaczenia tylko na podstawie wizualizacji przedstawionej na obrazie9. Odkrywa dosown tre obrazu, czyli sens signifiant pierwszego poziomu systemu semiologicznego Barthesa. Konotacja to wzbogacenie denotacji o asocjacje i implikacje czce si z obrazem oraz kontekst wystpowania danego przekazu10. Poprzez ten zabieg sens przeksztaci si w form, dla ktrej bd szuka nowego, mitycznego znaczenia. Du rol wprocesie analizy odgrywa kwestia nawiza intertekstualnych ialegacyjnych omawianych Zdj roku. Take one pomagaj fotografii uwolni si od biecego znaczenia iwej na mityczny poziom sygnifikacji. Wedug Michaa Gowiskiego intertekstualno to
te relacje zinnymi utworami, ktre stay si elementem strukturalnym lub () znaczeniowym (semantycznym), relacje zamierzone iwtaki czy inny sposb widoczne ()11. Ointertekstualnoci () mwi mona tylko wtedy, gdy odwoanie do tekstu wczeniejszego jest elementem budowy znaczeniowej tekstu, wktrym ono si dokonuje ()12.

63
si na autorytet innego dziea, ale przez wsplne wypracowanie bogatszej konotacji. Alegacja wzmacnia natomiast wymow perswazyjn komunikatu wizualnego. Przywoany tekst kultury traktuje si jako autorytatywny, jedyny suszny iwartociowy. Dziki temu powoujce si na niego dzieo zyskuje odpowiedni wymow ijest powszechnie uznawane za wiarygodne. Naley rwnie poruszy kwesti wpywu podpisu na sposb odczytania iznaczenie nagrodzonych fotografii. Podstawow funkcj biorcych udzia w konkursie zdj ma by przekazanie rzetelnej informacji zmiejsca zdarzenia. Podpis umieszczany przy zdjciu warunkuje jego odczytanie i interpretacj zgodne z intencjami nadawcy. Sowna mediacja czyni obraz zrozumiaym13. Clive Scott wyodrbni trzy funkcje podpisw pod zdjciami, apierwsza znich podpis jako docelowe wyjanienie jest charakterystyczna dla fotografii konkursu World Press Photo. Tekst wtym przypadku ma suy objanieniu wszystkich szczegw, ktrych ze zdjcia nie mona odczyta, aktre skadaj si na jak najpeniejszy obraz kadru daty, miejsca, bohaterw14. Jeli dokadnie, rok po roku, przeledzimy fotografie, ktre zdobyy gwn nagrod, trudno bdzie oprze si wraeniu, e wszystkie maj ze sob co wsplnego. Ten sam podpis mona by umieci pod kilkoma innymi obrazami, bez wpywu na ich odbir. Sowny przypis stanowi rdo wiedzy uzupeniajcej iprzede wszystkim ukonkretniajcej to, co widzimy. Innymi sowy, podpis odsya tylko do pierwszej warstwy systemu semiologicznego, umoliwiajc odczytanie sensu15.
13

Obrazy pojawiajce si w mediach drukowanych, elektronicznych lub cyfrowych, zapamitane ipowszechnie rozpoznawalne, rozumiane jako reprezentacja wanych historycznie wydarze, aktywizujce siln emocjonaln identyfikacj lub reakcj4, nazw ikonami. Fotografia-ikona przywouje bardzo silne, emocjonalne dowiadczenie. Konstruuje scenariusz, w ktrym konkretne reakcje emocjonalne wobec wydarzenia staj si podstaw rozumienia i odczytania znaczenia przez odbiorc. Innymi sowy, poprzez skupienie na cielesnej ekspresji, nie tylko podkrelaj aspekt emocjonalny, ale umieszczaj widza wuczuciowym zwizku wobec przedstawionych na zdjciu osb, apoprzez opieranie na spoecznych konwencjach przedstawienia s wiarygodne ikady moe je rozpozna izrozumie. Owa emocjonalno moe wynika zokolicznoci ich powstania, amianowicie konfliktu, niepewnoci ichaosu. Wewntrz obrazu znajduj si zakodowane problemy spoeczestwa. Wikszo fotografii nagrodzonych wkategorii Zdjcie roku posiada wsobie potencja ikonicznoci, przez ktry rozumiem t nieokrelon do koca waciwo, powodujc, e zdjcie bardzo silnie oddziauje na odbiorc, ma szans zapisa si wkolektywnej pamici, sta si symbolem danego wydarzenia, a co najwaniejsze by obrazem wyraajcym jakie idee oglne, w ktry zakrad si Barthesowski mit. Ikoniczno niesiona jest wwizualnym stylu danej fotografii. Ponadto wikonie zachodzi przeobraenie tego, co banalne, ale zarazem niepokojce, wto, co wymowne iperswazyjne. Roland Barthes rozwaa kwestie dualizmu polegajcego na wspistnieniu wfotografii dwu niespjnych elementw, niejednorodnych, bo nie nalecych do tego samego wiata5. Do przeobraenia dochodzi
R. Hariman, J.L. Lucaites, No Caption Needed. Iconic Photographs, Public Culture, and Liberal Democracy, The University of Chicago Press, Chicago 2007, s. 2. Tum. wasne.
3 4 5

Punctum stanowi wic taki element wfotografii, ktry moe si wiza z podwjn referencj, czy te rozszczepieniem referencjalnym, ato zakada ju pewn jako symboliczn7. Determinuje wic przeksztacenie si obrazu wikon przejcie na poziom oglny, ale jest rwnie bodcem do budowania mitu izachca odbiorc do poszukiwania symbolu8. Zdjcie traktowa wic bd rwnie jako system znakw, Barthesowskie signifiant na poziomie mitu. Postaram si przeledzi proces przeksztacania fotografii reporterskiej, ktrej celem jest szybkie przekazanie treci o zdarzeniu w uchwyconym

Przywoanie intertekstualne ma wydoby wtekcie kultury nowy, wyszy sens, nie poprzez powoanie
J. Szulich-Kaua, Spoeczny obraz wiata wfotografii ozastosowaniu analiz fotografii wbadaniach socjologicznych, [w:] J. Kaczmarek, M. Krajewski (red.), Co wida?, Wyd. Naukowe UAM, Pozna 2006, s. 69.
9 10 11

Zob. M. Garncarek, Instrukcja obsugi obrazu opodpisach pod fotografiami prasowymi, [w:] T. Ferenc, K. Makowski (red.), Przestrzenie fotografii. Antologia tekstw, Wyd. Galerii f5 & Ksigarni Fotograficznej, Fundacja Edukacji Wizualnej, d 2005, s. 231.
14 15

J.Trznadel, Aletheia, Warszawa 2008, s. 45.


6 7

Ibid., s. 234

Ibid., s. 4952.

Ibid., s. 27. R. Barthes, wiato obrazu. Uwagi ofotografii, tum.

S. Sikora, Fotografia imit, [w:] A. Sobota (red.), Estetyka iracjonalno fotografii, Oficyna Wydawnicza ATUT, Wrocaw 2002, s. 99. K. Klimek, Fotografia buduje mit, Maska. Magazyn Spoeczno-Kulturalno-Antropologiczny 1 (1) 2007, s. 56.
8

Ibid., s. 69.

M. Gowiski, Ointertekstualnoci, Pamitnik Literacki 41986, s. 77.


12

Ibid., s. 82.

Clive Scott wswojej typologii wyrnia dwie dodatkowe funkcje: podpis jako punkt wyjcia, ktry daje dyskretny sygna ukierunkowujcy odbiorc, apotem pozwala dziaa samemu, oraz podpis jako paralelny, ale oderwany od zawartoci zdjcia komentarz, ktry jest na tyle zdystansowany wobec obrazu, e ostateczne znaczenie nie zawiera si ani wjednym, ani wdrugim, ale wpunkcie ich przecicia. Wtej ostatniej funkcji

1 (18) 2012

1 (18) 2012

64
Uwolnienie obrazw z narzuconego przez sowo kontekstu pozwoli na dotarcie do warstwy mitycznej. Traktuj Zdjcia roku jako samowystarczalne teksty kultury artykuujce spoeczne znaczenia, egzemplifikujce konflikty, suce okrelaniu inaznaczaniu zjawisk iludzi. Pozostaje jeszcze kwestia uzasadnienia wyboru zdj do analizy. Gillian Rose wysuwa postulat samowiadomoci badacza, ktry dotyczy koniecznoci rozwaenia wasnego sposobu patrzenia na obraz16. Spojrzenie nigdy nie jest naturalne iczyste, dlatego te naley uzmysowi sobie, jak my go postrzegamy. Subiektywno staje si elementem staym, niezmiernie trudnym do przeskoczenia, dlatego przy wyborze konkretnych fotografii trzeba uwzgldni swoj wraliwo oraz emocje. Rose podkrela, e najbardziej ekscytujce, wstrzsajce iodkrywcze analizy ostatecznie nie podlegaj metodologii. S one wynikiem penego pasji zaangaowania wto, co widzimy, wypywaj zprzyjemnoci, wzruszenia, fascynacji, zadumy, lku osoby patrzcej na obraz, ktra potem prbuje go opisa17. Nie oznacza to, e wyselekcjonowane przeze mnie fotografie nie wpisuj si wjakie bardziej oglne kategorie. Piszc o stylu wizualnym opieraam si na zdjciach, ktre wedug mnie stanowiy jego doskona egzemplifikacj. Szukaam obrazw zBarthesowskim punctum, ktre jest subiektywne z zaoenia, bo dla kadego moe by innym elementem obrazu. Uwiadomienie sobie wasnej subiektywnoci pozwolio mi na lepsze zrozumienie mojej postawy badawczej.
tekst pod zdjciem stanowi komentarz, ktry nie odnosi si bezporednio do obrazu, ale do jakiego wydarzenia. Zapoznanie si znim zasadniczo zmienia znaczenie fotografii irni si radykalnie od pierwszego wraenia wywoanego wizualnym przedstawieniem. Gdyby podpisy towarzyszce Zdjciom roku wpisyway si wt funkcj, ich analiza musiaaby stanowi oddzielne zagadnienie rozwaa. Zob. M. Garncarek, op. cit. Za: T. Ferenc, Analiza obrazw przegld metod iinspiracji teoretycznych, [w:] B. Sukowski (red.), Ze studiw nad sztuk ikultur duchow, Wyd. Uniwersytetu dzkiego, d 2007 (Acta Universitatis Lodziensis. Folia Sociologica 32), s. 7.
16 17

Marta Piechocka

wiat zamknity w obrazie


protestujcych wacicieli ziem. Wwyniku brutalnego starcia obu stron zgino 13 osb, wtym 5 policjantw. Nagrodzona fotografia emanuje dynamizmem: ponca posta demonstranta, latajce wpowietrzu koktajle Mootowa, walczce postaci uchwycone wruchu. Fotoreporter bez wtpienia znajduje si w centrum wydarzenia, a widz razem z nim. Dramatyzm sytuacji podkrela rwnie kompozycja zamykajca si wwirujcym krgu, ktry wyznaczaj dwie butelki, czarny dym iponca posta. Ciaa wwyniku dynamicznego ruchu przechylone s na lew stron, dopeniajc wraenie koa. Ponadto policjant znajdujcy si na pierwszym planie oraz posta bezporednio za nim biegn wnaszym kierunku. Wten oto sposb wyania si kolejna technika dramatyzacji poprzez kompozycj. Prostota igraficzna wyrazisto mog stanowi jej doskonae wzmocnienie lub wrcz oniej decydowa. Przyjrzyjmy si fotografii Luciana Perkinsa (fot. 2), ktra uzyskaa tytu Zdjcia roku w 1995 roku. Towarzyszcy opis informuje, e na zdjciu znajduje si autobus w drodze do Groznego, miasta, wktrym trwaj walki pomidzy bojownikami oniepodlego Czeczenii arosyjskimi oddziaami. Sama fotografia nie daje adnej geograficznej wskazwki. Zarejestrowane miejsce mogoby znajdowa si wszdzie. Centrum kompozycji stanowi ty autobusu, forma bardzo symetryczna igeometryczna, ukazana z wyjtkow dokadnoci. Nasuwa si skojarzenie z nadzwyczaj precyzyjnymi fotografiami Henryego Cartier-Bressona, ktry zwyk przyglda si zdjciom umieszczanym wpozycji do gry nogami, tak jak czynili to malarze, by oceni kompozycj. Prosta geometria kompozycji powinna dziaa wyciszajco. Co jednak zaburza ten spokj i harmoni, kontrastuje z prost i idealn form. Ten ad przeamuje czowiek naruszajcy przewidywalno obrazu: woknie pojazdu znajduje si chopiec, przyklejony do szyby, trzymajcy rce w gecie woania o pomoc, jakby krzycza: Zabierzcie mnie std!. Zakca symetri, niszczy porzdek, stanowi Barthesowskie punctum, przenoszc obraz na poziom abstrakcyjny, odrywajc

65

Wizualny styl Zdj roku


World Press Photo wprocesie oceniania selekcjonuje konkretne typy zdj. Wyodrbnienie czterech kategorii pozwoli pokaza charakterystyczny, wizualny styl nagrodzonych prac. Bd to: d r a m a t y z m, d o k u m e n t a l n y r e a l i z m, n a r r a c y j n o oraz a r t y s t y c z n a e k s p r e s j a . Owe cechy s wzajemnie poczone, na przykad dramatyzm moe by kreowany poprzez zastosowanie szerokoktnego obiektywu, ktry umiejscawia odbiorc i fotoreportera w centrum wydarze, ale te przez narracyjno, poprzez zestawianie kontrastujcych elementw, dowcip, ironi itd. Wsplny wszystkim zdjciom styl wizualny jest osigany poprzez zastosowanie technik, jakie pomagaj zdjciu wkroczy na poziom ikonicznoci.

Dramatyzm
Dramatyzm, bardzo wany element kadej nagrodzonej fotografii, jest uzyskiwany poprzez zastosowanie rnorodnych metod. Po pierwsze, osiga si go dziki wraeniu bezporedniego kontaktu fotoreportera zwydarzeniami, czsto niebezpiecznymi. Dziki odczuciu, e znajduje si on wcentrum uchwyconej sytuacji. Tym samym dochodzi do podkrelenia jego heroicznoci jako silnie zaangaowanej jednostki. To pokosie stylu zaangaowanego, ktry sta si norm fotografii reportaowej, zainicjowanego przede wszystkim przez Roberta Cap, ale lansowanego rwnie przez Davida Seymoura oraz GeorgeaRodgera, odrzucajcych rejestracj z bezpiecznego dystansu. Niegdy walczcy oswj presti iuznanie fotoreporter, obecnie staje si bohaterem podejmujcym wysiek, by zdoby zdjcie, ktre opowie histori konfliktu wszystkim bezpiecznie pozostajcym wdomach. Zdjcie Sadayuki Mikami z1978 roku (fot. 1) wykonano wczasie protestw przeciwko budowie midzynarodowego lotniska New Tokyo International Airport. Aby naby potrzebny teren, rzd musia wyeksmitowa

fot. 1. Sadayuki Mikami, Zdjcie roku 1978

fot. 2. Lucian Perkins, Zdjcie roku 1995

Ibid., s. 6.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

fot. 3. Larry Towell, Zdjcie roku 1993

66
go od miejsca iwydarzenia. Sia zdjcia opiera si na statycznoci ispokoju oraz zestawieniu kontrastujcych elementw. Zjednej strony znakomity ad rzeczy martwych, zdrugiej cierpienie niewinnego dziecka, nasuwajce pytanie okondycj iporzdek tego wiata. Innym dobrym przykadem dramatyzacji jest nastpujcy obraz (fot. 3): na tle popisanego muru widzimy chopca z uniesionym w gr pistoletem. Obok jego doni dwie inne, rwnie dziecice, trzymajce bro symbol przemocy iwojny. Dziecko, ktrego prawa wkulturze zachodniej s szczeglnie chronione, ktre otacza si wyjtkow trosk iopiek majcymi zapewni mu odpowiednie warunki rozwoju, jest tutaj pozbawione swojego dziecistwa, staje si uczestnikiem konfliktu zbrojnego. Pomimo uwiadamiajcego podpisu, e pistolety s tylko gumow zabawk, wyraz twarzy dziecka znajdujcego si na pierwszym planie oraz rce podniesione w gecie oporu pozwalaj wnioskowa, e to nie zwyka chopica zabawa, ale demonstracja zaangaowania ichci walki. Zdjcie bazuje na poczeniu niby przeciwstawnych, wykluczajcych si elementw przemocy wwiecie dzieci. A teraz przyjrzyjmy si temu zdjciu z innej perspektywy. Fotografia moe stanowi odzwierciedlenie zachodniego dyskursu dotyczcego spoecznoci arabskiej, utosamianej z ekstremizmem ifundamentalizmem. Pokazuje, e ju mae dzieci wychowywane s wduchu nienawici. Tym samym, moe niebezporednio, odczytujemy strach wiata Zachodu przed kultur islamsk. Udramatycznieniu suy rwnie pokazanie wydarzenia przez pryzmat jednostki. To cecha charakterystyczna prawie wszystkich nagrodzonych fotografii. Zabieg ten pomaga przeksztaci si zdjciu wobraz ponadczasowy iikon. Styl Zdj roku konkursu World Press Photo, ktry nazwaam stylem wizualnym, celuje wprodukowaniu abstrakcyjnych isymbolicznych obrazw.

Marta Piechocka

wiat zamknity w obrazie

67

Dokumentalny realizm
Dokumentalny realizm polega na wywoaniu uodbiorcy wraenia, e fotografia jest uczciwa, bezstronna iprzede wszystkim wiarygodna. Wydarzenia iosoby rejestrowane s tak, by wywoa wraenie spontanicznoci iwykluczy moliwo pozowania oraz ustawienia postaci. Widz ma uwierzy, e jest wiadkiem pewnej historii idokadnie wten sam sposb by j zobaczy, gdyby by obecny wczasie jej trwania. Fotografia jest dokumentem. Realizm wtym wypadku sucy idei humanitaryzmu e wszyscy jestemy ludmi inaleymy do tego samego gatunku, pomimo lokalnych rnic umoliwia odbiorcy identyfikacj zobiektem przedstawionym. Fotografia staje si narzdziem demonstrujcym solidarno midzy ludmi. Wspomniane wczeniej wraenie bezstronnoci autora zdjcia, osigane dziki efektowi ukrytej kamery oraz zwrcenie uwagi na problemy innych ludzi i ekstremalne warunki, w ktrych przyszo im y, zmniejszaj dystans pomidzy odbiorc aprzedstawion scen. Pozwalaj mu zignorowa fakt, e fotograf dziaa na zasadzie uj, burzc cigo tego, co widzialne, wydobywajc zniej swoje obrazy18. Realizm wfotografii moe by budowany poprzez kompozycj, wybr wiata, uycie przestrzeni, przedstawienie ekspresji. Bohaterowie Zdj roku na og nie kieruj swojego spojrzenia wkamer, ajeli ju, to niebezporednio. Spogldanie w obiektyw wyranie potwierdza obecno fotografa i poredniczy pomidzy obserwowanym a odbiorc. Jego brak natomiast konotuje sens obecnoci wmiejscu zdarzenia, bardziej jako wiadka ni uczestnika. Rwnie obfito przedstawienia, pierwszy i drugi plan sfotografowany bardzo szczegowo iwzmocniony tak sam ostroci, daj iluzj realnego dokumentu.

Narracyjno
Patrzc na fotografi, czasem zastanawiamy si, co dziao si tu przed otwarciem migawki lub tu po zarejestrowaniu obrazu, co znajduje si na zewntrz kadru, jakie relacje wi znajdujcych si na zdjciu ludzi. Narracyjno fotografii opisaabym przy uyciu continuum. Na jednym kocu znajdowaaby si narracja wysoce specyficzna, opisujca i informacyjna, cile skupiona na konkretnych ludziach, okolicznociach i wydarzeniach. Na przeciwlegym usytuowaaby si narracja abstrakcyjna, przeksztacajca konkretny, uchwycony moment w wiadomo uniwersaln. Ta kreacja jest charakterystyczna dla Zdj roku, ktre odcinaj si od swojego informacyjnego kontekstu iwyabstrahowane staj si wartoci sam wsobie. Obraz nie wymaga od widza wiedzy na temat zawioci iszczegw ycia przedstawionych postaci. Dochodzi tu do przesunicia midzy konkretem a symbolem, stanowicego podoe metaforyzacji isymbolizacji. Fotografie oabstrakcyjnej narracji to te, owspomnianym wczeniej potencjale ikonicznoci, Barthesowskim punctum. Znw zacytuj Barthesa:
Szczeg pochania mnie przy ogldaniu, wywouje yw przemian mojego zainteresowania, elektryzuje. Przez naznaczenie jak rzecz zdjcie nie jest ju byle jakie. Ta jaka rzecz uruchomia brzczyk, wywoaa we mnie mae poruszenie, satori, przejcie pustki (to nic, e na samo odniesienie zdjcia mona machn rk). Dziwna rzecz: cnotliwy odruch, ktry wada uoonymi zdjciami (wypenionymi przez proste studium), jest odruchem leniwym (przeglda, szybko imikko przebiega wzrokiem, zwalnia i przyspiesza). Tymczasem lektura punctum (zdjcia, mona powiedzie, naznaczonego) jest krtka i aktywna zarazem. () To przyblia Fotografi (pewne fotografie) do Haiku. Gdy zapis Haiku jest take niezmienny: wszystko jest dane od razu, nie wywoujc chci rozwoju, a nawet bez moliwoci retorycznego przeksztacenia () [A]ni Haiku, ani Zdjcie nie pozwalaj marzy19.
19

fot. 4. Mike Wells, Zdjcie roku 1980

fot. 6. Don McCullin, Zdjcie roku 1964

fot. 8. James Nachtwey, Zdjcie roku 1994

A. Rouill, Fotografia. Midzy dokumentem a sztuk wspczesn, tum. O. Hedemann, Universitas, Krakw 2007, s.113.
18

R. Barthes, op. cit., s. 9192.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

68
Zdjcie roku nie pozwala wic marzy, stanowi cao odnoszc si do abstrakcyjnego bytu. Natomiast Walter Benjamin twierdzi, e obraz stworzony przez malarza jest caoci, podczas gdy obraz wykonany przez fotografa skada si zwielu fragmentw20. Gilles Deleuze uwaa, e malarstwo uosabia nadal uniwersalny logos, owo pragnienie scalenia wszystkiego iutrzymania wizi, ktre odwiecznie cz Cz zCaoci iCao zCzci21. Fotografowi zarzucano fragmentaryzacj wiata, za malarzowi przypisywano konstruowanie pewnej caoci poprzez kolejne dotknicia pdzla. Przyjmujc jednak zaoenie o dwch typach narracji naley ponownie zrewidowa zarzuty wobec fragmentaryzacji wiata. Narracja abstrakcyjna prowadzi bowiem do osignicia jednoci ispjnoci obrazu. Potwierdzeniem tego zaoenia moe by projekt fotografa Allana Sekuly Sketch for Geography Lesson, opublikowany wraz zesejami wksice Dismal Science: Photo Works 19721996. Jego fotografie nie stanowi metafory, ale prb odniesienia do konkretnej rzeczywistoci bazy wojskowej Stanw Zjednoczonych wNiemczech. Nie posiadaj podpisw is zagadkowe do momentu przeczytania eseju umieszczonego na kocu. Obrazy nie mog by wyjte zkontekstu. Nie mona im przypisa abstrakcyjnej narracji. Na przykad, fotografia kobiety stojcej obok znaku ostrzegajcego o minach i trzymajcej pocztwk z ludmi, ktrzy wspili si na ogrodzenie, nie ma sensu do momentu przeczytania, e niemiecka granica bya kiedy atrakcj turystyczn. Autor podkrela, e w jego pracach nacisk by konsekwentnie kadziony na zesp, nie na form czy znaczenie pojedynczego obrazu. () [T]akie podejcie wydaje si jedyn rozsdn drog, by sprzeciwi si tendencji wczania fotografii do muzew, tendencji do produkowania prac pod ocen iakceptacj tej instytucji22.
W. Benjamin, Anio historii. Eseje, szkice, fragmenty, tum. K. Krzemieniowa, H. Orowski, J. Sikorski, Wyd. Poznaskie, Pozna 1996.
20

Marta Piechocka
Przez zesp rozumie on poczenie obrazu ztekstem wyjaniajcym. Jego fotografie maj stanowi czyst informacj, wpisuj si wic wpierwszy, wspomniany wczeniej typ narracji. Nie posiadaj nic, co mogoby je wynie na poziom uoglnienia. Sekula broni si przed narracj abstrakcyjn czynic zdjcie obiektem autonomicznym. Ciekawa uwaga dotyczca muzeum moe by uyta wstosunku do instytucji konkursu. Czy nagradzane zdjcia s produkowane pod ocen iakceptacj World Press Photo? Na to pytanie odpowiedzie nie mona. Pewne jest jednak, e prace onarracyjnoci abstrakcyjnej zyskuj tytu Zdj roku. Co moe decydowa o narracji abstrakcyjnej? Na pewno punctum, ktre przenosi nas na inny poziom rozumowania, nadaje znaczenie. Niestety, jego definicja si wymyka. Nieatwo jest je wskaza inie dla kadego bdzie ono tym samym elementem zdjcia. Istniej rwnie inne techniki wspomagajce oderwanie si fotografii od konkretu. Znowu pojawia si kwestia odpowiedniej kompozycji. Dobrze zorganizowana, prosta i przejrzysta, umoliwia stworzenie czytelnej narracji. Posugiwanie si zblieniem, odpowiednie kadrowanie i kt widzenia maj zasadnicze znaczenie. Odbiorca nie ma gdzie uciec, obraz nie pozostawia pola dla wyobrani. Dodatkowo, czsto pojawia si zestawienie dwch kontrastujcych ze sob elementw, tak jak wprzypadku omawianej fotografii przedstawiajcej arabskie dzieci, ktre nie tylko suy udramatycznieniu, ale implikuje uniwersalne znaczenie obrazu. Nagrodzone zdjcie MikeaWellsa z1980 roku (fot. 4) posiada wszystkie omwione cechy. Biaa do dorosego mczyzny trzymajca wychudzon do czarnego dziecka to prosta kompozycja bazujca na zasadzie kontrastu. Poprzez pornografi powikszenia23 obraz staje si abstrakcyjny i w pewnym sensie odrealniony. Po pierwsze, nie wiemy, kto znajduje si na fotografii, wjakiej sytuacji zostaa wykonana, jakie relacje cz te postaci. Po drugie, uderzajca dysproporcja (rka dziecka jest szerokoci palca misjonarza) jest tak niewiarygodna iniePhotojournalism. Visual Style and Branding in the Magnum Photos Agency, MIT, Boston 2006, s. 84. Tum. wasne.
23

wiat zamknity w obrazie


naturalna, e wpewnym sensie podwaa realno tego obrazu, atym bardziej moliwo przypisania go do konkretnych osb, wic implikuje znaczenie oglne: wiat Zachodu niesie pomoc godujcym wAfryce. Osignicie narracji charakterystycznej dla stylu World Press Photo ma miejsce rwnie poprzez uchwycenie gestu lub ekspresji. Fotografia Roberta Capy (fot. 5) z 1943 roku zatytuowana Neapolitaskie matki lamentujce nad swoimi synami ukazuje kobiety pogrone wrozpaczy. Jedna znich trzyma zdjcie syna obok swojej twarzy. Ten obraz stanowi bdzie wzr dla innych fotografw dokumentujcych konflikty na wiecie. Wanie wowej ekspresji zdjcie niesie swoje znaczenie. Przez skupienie na twarzach dochodzi do pominicia innych elementw, w tym kontekstu. Dziki takiemu zabiegowi fotografia odsya na poziom narracji abstrakcyjnej i przeksztaca si w ikon niosc Barthesowski mit. Zdjcie Dona McCullina (fot. 6) opiera si na tym samym schemacie. Nie liczy si fakt, kogo opakuje kobieta: czy polegego na wojnie grecko-tureckiej ma, czy syna. Ten przekaz poruszajcy, emocjonalny, silny, niemale odbierajcy mow nikogo nie pozostawia obojtnym. Obok gestu iekspresji, ktre implikuj ten rodzaj narracji, wprzytoczonych przykadach rwnie wielkie znaczenie odgrywa posta Matki. Jak pisze Kaja Klimek,
nastpuje pena identyfikacja zprzekazem wizualnym kady znas, odbiorcw, ma matk, apoowa ludzkoci jest czyj matk. () Zdjcia traumatyczne wedug R. Barthes'as niemal doskonaymi analogonami. Nie wymagaj komentarza ani podpisu (). Jak silnym przekazem jest obraz matki, pisze sam Barthes. () [P] isze ozdjciu, ktre dla niego stao si symbolem fotografii iodkryo przed nim prawd otej sztuce. Zdjcie to przedstawiao wanie jego matk ()24.

69

fot. 9. Georges Merillon, Zdjcie roku 1990

fot. 10. Ovie Carter, Zdjcie roku 1974

G. Deleuze, Proust iznaki, tum. M. Markowski, sowo/ obraz terytoria, Gdask 2000.
21

A. Sekula, Dismal Science. Photo Works 19721996, Normal 1999, za: M. Woodward, The Construction of
22

A. Rouill, op. cit., s. 169.

24

K. Klimek, op. cit., s. 52.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

70
Co ciekawe, Matka jest bardzo czstym motywem Zdj roku jako kobieta rozpaczajca, albo otaczajca opiek swoje dzieci. To, czy kobieta wrzeczywistoci opakuje dziecko, ma czy kogo zrodziny, staje si nieistotne. Obrazy te bardzo czsto bazuj na skojarzeniu zwizerunkiem Matki Boskiej. Robert Hariman oraz John Louis Lucaites podkrelaj, e ikoniczne fotografie nawizuj do popularnych motyww ikonograficznych. Ten zabieg intertekstualny wynosi obraz na poziom oglny i uwalnia od konkretu25. Wspczesne Piety i Madonny z Dziecitkiem jako ikonograficzne motywy s rwnie dowodem na bardzo silny wpyw kultury chrzecijaskiej ijej wartoci. Fotografia humanitarna zdaje si odwoywa do naszej empatii, uywajc chrzecijaskich symboli religijnych, uwaajc je za uniwersalne. Ponadto, zastosowanie takich rodkw kulturowych powoduje konotacj z najwikszymi dzieami sztuki. Tym bardziej wic fotografia odrywa si od narracji konkretyzujcej. Wtym miejscu warto zwrci uwag na kolejn cech charakterystyczn wizualnego stylu Zdj roku, amianowicie na a r t y s t y c z n e k s p r e s j . Nie polega ona na kreacji pikna wobrazie poprzez metody estetyzujce, takie jak wiato, podkrelenie tekstury czy koloru. Techniki te s wykorzystywane, ale nigdy w odczeniu od innych, wspomnianych wczeniej elementw stylu wizualnego. Ich uycie zwiksza zdolno narracyjn obrazu, pomaga wkreowaniu dramatyzmu. Zdaniem Susan Sontag, nawizywanie do malarstwa pozwala fotografii uzyska wyszy sens i uwolni si od presji aktualnoci. W jednym ze swoich esejw porusza temat rozpowszechnionych przez boliwijskie wadze materiaw fotograficznych przedstawiajcych ciao Che Guevary zoone wstajni na noszach. Zwraca ona uwag na kompozycyjne podobiestwo tego przedstawienia do Martwego Chrystusa Mantegni czy Rembrandtowskiej Lekcji anatomii doktora Tulpa. Niezapomniane wraenie, jakie to zdjcie wywiera, wskazuje na potencjaln moliwo jego depolityzacji, stawania si obrazem ponadczasowym26.
25 26

Marta Piechocka
Malarsko osigana jest jednak nie tylko wkontekcie intertekstualnym poprzez jawne, bd ukryte nawizanie do dzie sztuki ale te dziki zabiegom formalnym. Okompozycji pisaam odnonie kadego elementu stylu: dramatyzacji, narracji, dokumentalnego realizmu. To wanie ona jest czsto ow artystyczn ekspresj wpywajc na powysze cechy. Wprzypadku Zdj roku moe pojawi si zarzut choroby estetyzacji. Zdjcia wyrwane ze swojego kontekstu po pewnym czasie staj si piknym obrazem jakich ludzi wjakich sytuacjach27. Wedug Jeana Baudrillarda spisek sztuki to nic innego, jak pozbawianie si przez ni sam wszelkiego znaczenia spoecznego, kulturowego, artystycznego. Midzy innymi dlatego naley fotografi trzyma z dala od pokus wczenia jej w obrb tego skoczonego wiata sztuki, produkujcego nieskoczone iloci obrazw, wktrych nie ma nic do zobaczenia, bowiem s one tylko konsekwencj pewnego rytuau produkcji kulturowej28. Fotografia wpltaa si wkontekst strategii artystycznych. Czego auj, to estetyzacji fotografii, tego, e ten rodzaj obrazw sta si jedn ze sztuk piknych ispad wczelu kultury29. Znaczenie estetyzacji obrazu, rozumianej jako wszelkie zabiegi formalne stanowice o harmonii iprzyjemnoci ogldania, wprzypadku fotografii nie jest jednoznaczne. Mona uzna za dyskusyjne stwierdzenie, e odziera ona zdjcie zwszelkiego znaczenia (pisaam powyej ozabiegach formalnych wpywajcych m.in. na narracyjno idramatyzacj, ktre to zkolei decyduj oprzejciu obrazu na poziom uniwersalny), ale naley zaznaczy, e takie zjawisko czasami wystpuje. Wyrniajcym si stylem, ktry faworyzuje estetyk obrazu wzgldem wszelkich innych cech, wtym bardzo istotnej narracji (bd to konkretyzujcej, bd abstrakcyjnej), jest wizualny styl magazynu
iFilmowe, Warszawa 1986, s. 103. J. Baudrillard, Spisek sztuki, tum. S. Krlak, Sic!, Warszawa 2006, s. 96.
27

wiat zamknity w obrazie


National Geographic. Oto, co pisze pracujcy od wielu lat dla tego czasopisma fotograf, znany jako Reza, na temat swojego zdjcia (fot. 7):
Rze pomidzy plemionami Tutsi iHutu rozpocza si. Bya sporadyczna, ale masowa. Trzech fotografw ija bylimy wysani wten region (), by pokaza ten horror Zachodowi, obraz po obrazie. Te masakry bd pniej nazwane 100 000 bezsensownych mierci. Ta kobieta znajdowaa si wobozie dla uchodcw30.

71

Czy takie odczytanie obrazu byoby moliwe, jeli nie posiadalibymy wyjanienia zamieszczonego przez autora? Czy bylibymy wstanie odgadn, ojak sytuacj chodzi chocia wprzyblieniu? Amoe zdjcie jest tak skonstruowane, e odsya nas do znaczenia uniwersalnego? Ot nie. Abstrakcyjne iostre to odrealnia przedstawienie, wyrywajc je zkontekstu mogcego dostarczy dodatkowych informacji. W odniesieniu do fotografii czsto uywa si sformuowania, e co jest zamknite wkadrze. Wtym przypadku okrelenie to mona rozumie dosownie. Nie ma adnego elementu, ktry ukierunkowywaby uwag odbiorcy na co poza kadrem. Tekstura ta pomaga wprzeistoczeniu znajdujcej si na pierwszym planie postaci wdrewnian, hebanow rzeb. Kobieta poprzez przyjt poz upodabnia si do afrykaskich figurek, form okrelanych czsto jako prymitywne. Pozbawiona twarzy, staje si bytem bezosobowym, abstrakcyjnym, obdartym z jakiegokolwiek sensu. Czerwie szaty kontrastuje zczerni rzeby, przykrywa czowieczestwo, rwnie pomagajc wodrealnieniu. Wtym przypadku estetyzacja pozbawia obraz znaczenia, budujc ciekaw plastycznie form. Dla kontrastu warto przywoa Zdjcie roku Jamesa Nachtweya z1994 roku (fot. 8). Podobnie, jak omawiana powyej fotografia, dotyczy wojny domowej w Rwandzie. Twarz mczyzny zostaa okaleczona przez Interhamwe, policj Hutu, ktra oskarya go osympatyzowanie zrebeliantami Tutsi.
Reza, Rwandan Refugee, http://photography. nationalgeographic.com/photography/photos/reza-oneworld/rwandan-refugee.html, 8.12.2009. Tum. wasne.
30

fot. 11. David Burnett, Zdjcie roku 1979

fot. 12. Finbarr O'Reilly, Zdjcie roku 2005

cza do pozostaych fotografii: fot. 5. Robert Capa, Neapolitaskie matki lamentujce po utracie synw, 1943 fot. 7. Reza, Rwandan Refugee, 1994 fot. 13. Nick Ut, Zdjcie roku 1972

R. Hariman, J.L. Lucaites, op. cit., s. 27. S. Sontag, Ofotografii, tum. S. Magala, Wyd. Artystyczne

P. Zawojski, Jean Baudrillard ifotografia, Kultura Wspczesna 1 (42) 2008.


28

J. Baudrillard, P. Petit, Przed kocem. Rozmawia Philippe Petit, tum. R. Lis, Sic!, Warszawa 2001, s. 118.
29

1 (18) 2012

1 (18) 2012

72
Rozmyte, nieostre to powoduje skupienie uwagi na mczynie. Zablinione rany tworz harmonijn izatrwaajc kompozycj, stajc si rwnoczenie symbolem przemocy wadzy wobec jednostki. Ekspresja na jego twarzy igest kojarzcy si zprb wydobycia krzyku osadza jednostk moe nie wkonkretnej rzeczywistoci, ale wrealnym wiecie. Wzrok skierowany przed siebie, na co, co nie zostao ujte w kadrze, daje pewne pole dla wyobrani i snucia opowieci. Mamy tu wszystko: dokumentalny realizm, dramatyzm kreowany przez ekspresj i do obejmujc gardo, okaleczenie ukadajce si w paraliujcy wzr, bdcy jednoczenie punctum pozwalajcym wykroczy poza konkret. Fakt, e fotografia jest czarno-biaa, rwnie nie pozostaje bez wpywu. Jak twierdzi Maria Goaszewska,
Najwysze osignicia artystyczne osiga fotografia jako sztuka wiatocienia, std uwaa si fotografi czarno-bia za bardziej wyrafinowan, wysublimowan artystycznie, ni kolorowa31.

Marta Piechocka
27-letniego Elshaniego Nashima, zabitego podczas protestw przeciwko decyzji jugosowiaskiego rzdu ozniesieniu autonomii Kosowa. Analizujc t fotografi, uwzgldni wszystkie opisane wczeniej elementy stylu wizualnego oraz poka, jak buduj ikoniczno tej konkretnej fotografii igdzie wkrada si Barthesowski mit. Mczyzna wyglda jakby pogrony by wgbokim nie. Elementem centralnym kompozycji jest posta rozpaczajcej kobiety. Opierajc si na dowiadczeniu praktycznym, tak jak zaleca Erwin Panofsky przy opisie preikonograficznym32, zakadam, e lamentujca kobieta to matka opakujca mier syna. Pozostae postaci to aobnicy. Dynamizm przedstawienia dramatyzuje sytuacj. Wygite do tyu ciao rozpaczajcej kobiety sprawia wraenie ogarnitego szaem, jej rce wymkny si ostroci obiektywu. Podczas gdy jedna z aobnic rozkada donie nad gow zmarego, pozostae s skupione na matce ijej blu. To nie mier modego czowieka staje si najwaniejsza. Wtakiej fotografii uwaga koncentruje si najczciej na rozpaczajcej kobiecie, ujtej wplanie do pasa, ktrej twarz wykrzywiona jest w grymas cierpienia. Rce zakrywaj twarz lub podniesione s do gry wgecie rozpaczy. Opakujce kobiety s bierne, ich sprzeciw wobec wojny moe by tylko niemy. Kultura wizualna wydobywa wic
Ikonograficzno-ikonologiczna koncepcja analizy dziea Erwina Panofskiego polega na odczytaniu sensu obrazu na trzech poziomach. Opis preikonograficzny ma za zadanie wyodrbni motywy artystyczne oraz odczyta zachodzce pomidzy nimi relacje. Elementy identyfikujemy, posikujc si praktycznym dowiadczeniem. Kolejny etap, czyli analiza ikonograficzna, to czenie kompozycji ztematami ipojciami. Identyfikacja takich obrazw, opowieci ialegorii naley do dziedziny okrelanej zwykle jako ikonografia. Trzeci poziom, czyli interpretacja ikonologiczna wykracza poza dzieo mogce stanowi dokument epoki lub osobowoci twrcy. Tene nie jest wiadomy ukrytych znacze wswoim obrazie. Badacz powinien odwoywa si do historii objaww kulturowych lub symboli. Potrzebna jest mu wiedza otym, jak wzmiennych warunkach historycznych wyraane s istotne dnoci umysu ludzkiego, za pomoc jakich specyficznych tematw ipoj. Zob. E. Panofsky, Studia zhistorii sztuki, tum. J. Biaostocki, PIW, Warszawa 1971.
32

wiat zamknity w obrazie


z jednej strony najmniej drastyczny (np. w porwnaniu z gwatami), a z drugiej najbardziej ckliwy izarazem najbardziej widowiskowy aspekt cierpienia kobiet w wyniku dziaa wojennych33. Zamknita kompozycja oparta jest na kontracie. Nieruchomo i spokj martwego ciaa przykrytego biaym przecieradem kontrastuj ze scen obdu przesycon wyrazistymi barwami. Malarsko ujcia wydaje si oczywista. Nasuwa na myl barokow kolorystyk Caravaggia. Tym samym odrealnia przedstawion scen iprzenosi j na poziom abstrakcji. Na poziomie denotowanym sensem (signifiant) fotografii jest aoba po utracie syna izwizane zni cierpienie. w sens stanowi cz jakiej historii (historii modego mczyzny, ktry przedwczenie zakoczy swoje ycie). Przechodzc na poziom mityczny, sens przeksztacony wpust form konotuje pojcie macierzystwa, tym samym odsyajc do wszystkich cech znim kojarzonych: dobroci, wraliwoci, siy, powicenia, bezgranicznej mioci. Wodczytaniu tego pojcia pomaga odnalezienie w fotografii relacji intertekstualnej w odniesieniu do innego tekstu kultury. Obraz dopasowany jest do kulturowych konwencji, operuje kulturowymi kliszami34 itym samym uruchamia dopasowanie do ju znanych odbiorcy schematw. Wedug Ernsta Gombricha tzw. programowa projekcja powoduje, e widzimy to, co dostarcza nam pami35. Obraz nawizuje bezporednio do jednego z najbardziej rozpoznawalnych motyww ikonografii chrzecijaskiej opakiwania Chrystusa. Relacja intertekstualna wtym przypadku moe suy odpolitycznieniu treci zdjcia, ktre zyskuje wymiar ponadczasowy iantywojenny. Rozpaczajca kobieta staje si wspczesnym wcieleniem Matki Boskiej, personifikacj Cierpienia, a jej zmary syn Chrystusem, niewinn ofiar.
I. Kowalczyk, Wobec wizualnego kanibalizmu, [w:] T. Ferenc, K. Makowski (red.), op. cit., s. 72.
33 34 35

73
Przywoanie religijnego motywu wzmacnia wymow perswazyjn dziea, sugerujc odpowiednie odczytanie przekazu (alegacja). Jak pisze Katarzyna Kobylarczyk,
Wojenna Madonna jest kobiet niezbyt mod tak, by jej wygld konotowa macierzystwo. Najczciej ubrana jest wchusty, co jeszcze silniej upodabnia j do wizerunku Mater Dolorosa zprzedstawienia Tycjana. Taki egzotyczny w naszej kulturze fragment stroju kieruje wyobraenia odbiorcy ku przeszoci (czasy biblijne) iku wschodowi (Ziemia wita)36.

W przypadku tej fotografii artystyczno nie blokuje znaczenia. Wrcz przeciwnie, pomaga wkreowaniu dramatyzmu iabstrakcyjnej narracji. A 31 z51 Zdj roku jest czarno-biaych. Poprzez te zabiegi aspiruj do miana dziea artystycznego, nie tracc funkcji obrazu informujcego okondycji czowieka.

Mit macierzystwa. Wojenne Madonny i Matki z Dziecitkiem


Pisaam powyej midzy innymi oekspresji jako rodku pomagajcym zdjciu wkroczy wnarracj abstrakcyjn iosign poziom ikonicznoci. Przyjrzyjmy si zbliska fotografii Georgesa Merillona, ktra w1990 roku uzyskaa tytu Zdjcia roku (fot. 9). Z opisu towarzyszcego obrazowi wiemy, e uchwycona scena przedstawia rodzin i ssiadw opakujcych mier
M. Goaszewska, Estetyka wspczesnoci, WUJ, Krakw 2001, s. 206.
31

Ibid., s. 72.

Nawizanie do motyww mocno zakorzenionych w kulturze chrzecijaskiej przenosi wspczesnych bohaterw konfliktu zbrojnego w sfer sacrum, czynic ich mczennikami. Chrystus, ktry umar na krzyu dla zbawienia ludzkoci, wybaczy swoim wrogom. Wartoci charakterystyczne dla religii chrzecijaskiej: mio, wybaczenie, dobro, wpisujc si wznaczenie mitu, staj si wartociami uniwersalnymi, obowizujcymi ca ludzko. Spjrzmy na zdjcie jeszcze raz. Przy prawej krawdzi kadru, oddzielona od gwnej akcji przez rk jednej z aobnic, siedzi moda dziewczyna. Nienaturalnie opanowana w obliczu takiej tragedii, spoglda prosto wobiektyw aparatu. Nie wpisuje si waden zporzdkw ywych iumarych, wyrywa si kompozycji ponadczasowego obrazu. Kontrast pomidzy ni a innymi bohaterami zdarzenia ma odmienn natur, ni ten pomidzy opakujcymi azmarym. Oni stanowi ukad, jasny do odczytania komunikat tworzcy mit. Dziewczyna jest postaci jakby z zewntrz, poprzez swoj bardzo intrygujc reakcj. Jak funkcj peni? Czy podwaa mit, czy wrcz przeciwnie, wzmacnia go? Bezporednie spojrzenie wkamer wtym przypadku podkrela warto tej fotografii jako dokumentu. Odbiorca nie traci wraenia, e reporter jest wiadkiem, anie uczestnikiem sytuacji, poniewa pozostae postaci uchwycone s wgbokiej ekspresji, nie patrz wjego kierunku.
36

E. Gombrich, Sztuka izudzenie. Opsychologii przedstawienia obrazowego, tum. J. Zaraski, PIW, Warszawa 1980, s. 182.

K. Kobylarczyk, Fotografia jako mit. Zdjcia streszczaj stulecia, Zeszyty Prasoznawcze 1/2 (181/182) 2005, s. 83.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

74
Zwracajc si bezporednio do widza, dziewczyna zdaje si mwi: To, co widzisz, dzieje si naprawd. Oboje okazuj si bezradnymi, pozbawionymi nadziei obserwatorami, ktrzy nie s wstanie zmieni kondycji tego wiata. Wiele fotografii nagradzanych wkonkursie World Press Photo ukazuje mier. Jest ona wszechobecna, zobrazowana bezporednio (poprzez ukazanie zmarego lub osoby tu przed mierci) lub porednio (poprzez przedstawienie rozpaczy po utracie bliskiej osoby, godu, dotknicia mierteln chorob, kataklizmu jako zagroenia dla ycia, broni itp.). Ciao ludzkie przedstawiaj czsto wpozycji lecej, pozbawione energii, unieruchomione ze wzgldu na chorob lub wycieczenie. Staje si anonimowe iuprzedmiotowione. Podlega dopasowaniu do kulturowych konwencji, odwoujcych si np. do toposu mierci jako wiecznego snu. Wprzypadku czci fotografii nie ma przy tym pewnoci, czy faktycznie przedstawiaj one ciao martwe. cz wysublimowane pikno z groz mierci (pikno martwego ciaa, czy te otaczajcej je scenerii lub ukadu kompozycyjnego)37. mier przestaje by wtakim przypadku realn mierci dotykajc konkretnego czowieka, astaje si mierci wogle, jak ide mierci odnoszc si do idei bytu. Dziki dokumentalnemu realizmowi odbiorca jest wstanie zidentyfikowa stan agonalny, wjakim znajduje si przedstawiony czowiek, jednak jego tosamo pozostaje anonimowa. Na naszych oczach zbytu przeksztaca si w nie-byt. To, co pozostaje, to ciao zamknite wkadrze, araczej jego wizualny ekwiwalent. Zostaje sparaliowane, uwizione wmomencie mierci. Zawsze jednak przekazuje ono jak ide ycia, ktre byo lub wanie si koczy. Tym samym fotografia staje si jednoczenie gwatem i witoci. Warto w tym miejscu przytoczy sowa Julianne H. Newton wkontekcie jednej fotografii znajdujcej si na wystawie Photojournalism Since Vietnam zorganizowanej przez
I. Kowalczyk, Ciao zszargane wfotografii dokumentalnej isztuce wspczesnej, [w:] M. Janczyk, I. wich (red.), Punkt widzenia fotografia ciaa, Muzeum Historii Fotografii wKrakowie, Krakw 2006, s. 27.
37

Marta Piechocka
Contact Press w1992 roku wArlington wTeksasie. Z ca pewnoci mona je odnie do niektrych Zdj roku:
Zdjcie zrobiono jako reporta. Czowiek uczyni je sztuk. Gwat? Zabjstwo byo gwatem. Zrobienie zdjcia byo gwatem. Publikacja iwystawa byy gwatem. Pogbialimy ten gwat poprzez wpatrywanie si wten obraz iuprzedmiotawianie wwykadach iesejach. Ajednak zdjcie pomaga nam pamita owartoci ludzkiego ycia, zachowuje j iwten sposb to ycie uwica38.

wiat zamknity w obrazie


si wtym przypadku oczywista. Fotografie powtarzaj wizerunek Madonny z Dziecitkiem, ktry wielokrotnie by powielany weuropejskim malarstwie i sztuce ludowej. Fotografie numer 10, 11 i12 cz wsobie paraliujcy strach zpasywnoci i matczyn trosk, odcinajc si od jakiegokolwiek dziaania w celu uzyskania potrzebnych do ycia rodkw. Matka przyciskajca swoje dziecko do siebie, chronica je wasnym ciaem, nie jest w stanie zaspokoi jego potrzeb. Zdjcie stawia odbiorc w roli ojca, ktry ma by ywicielem rodziny. Wyrwani ze spoecznego kontekstu matka idziecko zdani s na wspczucie ipomoc odbiorcy.

75
Ciekawe, e wanie ta fotografia spord wielu innych, rwnie drastycznych, staa si najsynniejszym obrazem wojny wWietnamie inajszerzej rozpoznawalnym obrazem amerykaskiej fotografii reportaowej. To wanie ona, a nie relacje telewizyjne, wpyna na stosunek amerykaskich obywateli do wojny izdominowaa kolektywn pami owydarzeniach. Naga dziewczynka biegnie krzyczc, poniewa jej ramiona i plecy zostay poparzone napalmem. Rce trzyma z dala od ciaa, co upodabnia j do ukrzyowanego Chrystusa. Sprawia wraenie, jakby j odzierano ywcem ze skry. Przed ni iza ni id inne wietnamskie dzieci. Twarz chopca znajdujcego si na pierwszym planie przybraa ksztat maski. Za kroczcymi ze spokojem onierzami unosi si czarny dym poerajcy to sceny. Fotografia przesycona jest dramatyzmem konstruowanym przez nago, ucieczk, ekspresj, gest, kontrast pomidzy postaciami dzieci i onierzy. Epatuje blem icierpieniem. Dokumentalny realizm zachowany jest przede wszystkim przez sposb ujcia posta dziewczynki biegnie prosto wkierunku aparatu fotograficznego. adna zosb nie spoglda jednak w obiektyw, dziki czemu tworzy si dystans midzy obrazem a odbiorc umoliwiajcy refleksj na poziomie uoglnienia, anie tego konkretnego przypadku. Kilka elementw tej fotografii szczeglnie przyciga uwag. Stanowi one punctum oraz miejsce przeksztacenia si sensu na poziomie denotowanym wpust form, otwart dla mitu. Owe detale determinuj narracj abstrakcyjn. Opublikowanie tej fotografii poprzedzone byo gorc dyskusj, czy naley publicznie pokazywa zdjcie zawierajce nago. To wanie ona stanowi tutaj element najwaniejszy. Dziewczynka, ktra zdara zsiebie ubranie, by uciec od palcego napalmu, staje si metafor zachwiania norm spoecznego porzdku dajcego poczucie bezpieczestwa istabilizacji. Nikt bowiem nie powinien by pokazywany nago publicznie, tak samo jak cywile nie powinni by bombardowani. To zdjcie, ktre

Wypowied ta bardzo celnie chwyta problem fotografii reportaowej, ktra zgazet imagazynw staje do konkursw idostaje si na muzealne ciany. Czy wogle istnieje odpowiednie miejsce dla tego typu obrazw, gdzie warto ycia, ktr w sobie nios, zostanie obdarzona naleytym szacunkiem?
Przeksztacamy to, co wydarzyo si innym, wpiksele inazywamy wiadomociami, nagradzamy wkonkursach. Umieszczamy je wgaleriach inazywamy sztuk. Wrzucamy na due ekrany, by czyni erudycyjne uwagi. Wtym wszystkim tkwi co koszmarnego: () przeksztacanie ludzkiego ciaa wprzedmiot dyskusji39.

Mit uniwersalnego humanitaryzmu


Pisaam ju o zdolnoci fotografii, traktowanej jako dokument, do kumulowania wspomnie. Stanowi narzdzie pamici kolektywnej. Zdjcie roku ma streszcza wjednym ujciu najwaniejsze wydarzenie danego roku. Ikoniczno analizowanych wczeniej fotografii znajdowaa si wikonograficznych motywach przez nie wykorzystywanych, ktre stanowiy jedn zprzyczyn przeksztacenia si zdjcia w byt autonomiczny, a jego sensu w mit. Pord nagrodzonych prac znajduj si rwnie takie, ktre swoj ponadczasowo osigny winny sposb. Fotografia reportaowa odegraa bardzo wan rol w definiowaniu wojny w Wietnamie oraz jej legitymizacji. 8 czerwca 1972 roku fotograf Associated Press, Nick Ut, wykona zdjcie, ktre przeszo do historii izapisao si wzbiorowej pamici Amerykanw (fot. 13). Jego opublikowanie nastpio dzie pniej wprasie na caym wiecie. Obraz ukaza si midzy innymi wNewsweeku, magazynie Life oraz uzyska nagrod Pulitzera itytu Zdjcia roku wkonkursie World Press Photo. Sta si symbolem horroru militarnych dziaa nie tylko wWietnamie, ale zosta uznany za ikon definiujc tragedi wojny wogle.

Wprzypadku Zdj roku to styl wizualny pomaga w uabstrakcyjnieniu przedstawienia, utrudniajc pen identyfikacj zofiar. mier staje si odrealniona. Zdrugiej jednak strony nie mona zapomina osile tkwicej wludzkim spojrzeniu, ktre daje wybr. Umoliwia poczenie we wspczuciu irefleksj nad yciem. Rwnie czstymi motywami Zdj roku s sceny ukazujce matk zdziemi. Aluzja religijna wydaje
J.H. Newton, The Burden of Visual Truth. The Role of Photojournalism in Mediating Reality, Lawrence Erlbaum Associates, Mahwah 2001, s. 121. Tum. wasne.
38 39

Ibid., s. 124. Tum. wasne.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

76
nie powinno by pokazane, wydarzenia, ktre nie powinny si zdarzy. Bl, ktrym emanuje poparzone ciao, wzmocniony przez posta chopca, ktrego wyraz twarzy przywouje pamici synny obraz Edwarda Muncha Krzyk, jest dowiadczeniem anonimowej jednostki. Poprzez zwrcenie si wkierunku aparatu projektuje ten bl na widza, wjego wiat. Poprzez anonimowo staje si ona uosobieniem wszystkich ofiar wojny. Odbiorca czuje si naocznym wiadkiem tragedii. Wojna prowadzi do destrukcji spoecznego porzdku i do moralnego relatywizmu. Jednostka staje si wyobcowana, porzucona wwiecie niezdolnym do wspczucia, wktrym panuj niszczce siy ibl nie majcy koca. Tragiczny wyraz obrazu jest dopeniony poprzez relacj pomidzy dziemi aonierzami. Ich obecno stanowi kontrast, nie tylko dramatyzujcy ujcie, ale dostarczajcy silnego poczucia niepokoju, kolejnego punctum, pomagajcego wodnalezieniu mitycznego sensu. S Barthesowskim wspistnieniem nie pasujcych do siebie elementw.
Przegldaem czasopismo ilustrowane. Zatrzymaem si na pewnym zdjciu. () Bardzo szybko zrozumiaem, e jego istnienie (jego przygoda) polegao na wspistnieniu dwu niespjnych elementw, niejednorodnych, bo nienalecych do tego samego wiata (): onierzy izakonnic. Przeczuwaem wtym jak zasad strukturaln () izaraz sprbowaem to sprawdzi, ogldajc inne zdjcia tego samego reportera (): wiele ztych zdj przycigao moj uwag, gdy miay wsobie wanie taki dualizm40.

Marta Piechocka
jego reprezentanci (onierze) poprzez swoj obojtno zniewaaj jedynie cierpienie ofiar. Zjednej wic strony onierz jest reprezentantem narodu, zdrugiej strony nard chce mie wadz ikontrol nad nim. Zarwno wietnamskie dzieci, ktre powinny by chronione, jak iamerykascy obywatele pokadajcy zaufanie warmii zostali zdradzeni41. Gdy si przygldamy temu zdjciu jako obrazowi nioscemu mit, przestaje mie znaczenie, jacy onierze, jaki kraj reprezentujcy, znajduj si na zdjciu ikto jest poszkodowany. Na wojnie zawsze s ofiary wrd cywilw, wtym dzieci. Fotografia pokazuje zachwianie spoecznego porzdku, norm i moralnych wartoci, ktre niesie ze sob kady konflikt zbrojny. Jednoczenie pogrone w blu dziecko zwraca si do odbiorcy wwoaniu opomoc, liczc na jego wspczucie. Mona pokusi si ostwierdzenie, e fotografia niesie przesanie pokoju, poszanowania praw czowieka, a dziewczca nago staje si ucielenieniem uniwersalnego humanitaryzmu. Zawarte wniej dowiadczenie terroru przywouje przeklestwo wspczesnego wiata. Zdjcie stanowi wic wpewnym sensie terapi, ktra uruchamia mow wcelu przepracowanie traumy. Przeycie traumatyczne nie daje si bowiem zwerbalizowa iczsto spychane jest wniewiadomo. Kiedy ju zaczynamy mwi, kiedy uruchamiamy poredniczce dziaanie mowy, oznacza to, e rana si zablinia42. Scena ze zdjcia zdaje si powtarza wkko, anadbudowany nad ni mit peni funkcj katalizatora.

wiat zamknity w obrazie


dokumentem naszych czasw. Cechuje go bowiem charakterystyczny styl wizualny, ktry okreliam za pomoc czterech elementw: dramatyzacji, dokumentalnego realizmu, narracyjnoci i artystycznej ekspresji. Kategorie te s bardzo pynne, przeplataj si ikonstruuj siebie nawzajem. Ich zadaniem jest po pierwsze potwierdzenie dokumentalizmu fotografii, na przykad poprzez stworzenie wraenia obecnoci wmiejscu zdarzenia, sposb kadrowania, ujcia postaci ijej ekspresji. Po drugie, przebija wnich echo mitu fotoreportera zaangaowanego, gotowego znale si w niebezpieczestwie po to, by dostarczy spoeczestwu prawd. Przejawia si nacisk na fotografa-autora, ktry jest heroiczny iwraliwy na drugiego czowieka. Styl wizualny pomaga uwolni fotografi od konkretu, stanowi jej potencja ikonicznoci. Fotografia-ikona, dziki nasyceniu emocjonalnoci, moe w spoeczestwie funkcjonowa jako wyraajca istot jakiego wydarzenia, ktre bdzie przez ni odtd definiowane iwten sposb zapisze si w pamici spoecznej. Przesunicie znaczenia

77
moe postpowa jednak jeszcze dalej, prowadzc do wyksztacenia idei oglnej iuniwersalnej. Dzieje si tak wtedy, kiedy wobrazie odnajdziemy Barthesowski mit. Zdjcia roku poprzez swj wizualny styl, przesycone punctum (rwnie nierzadko budowanym lub wzmacnianym przez wspomniane kategorie) stwarzaj dla niego doskonae warunki rozwoju. Abstrakcyjny model reprezentacji charakterystyczny dla fotografii nagradzanych wkonkursie World Press Photo sprawia, e widz nie moe si owiecie wiele nauczy. Szczegowe studia wizualnego stylu fotografii reportaowej mog stanowi punkt wyjcia do efektywnej analizy jej wpywu na zrozumienie wiata i jego historii przez odbiorc. Rozwaajc konstruowanie narracji wobrazie, usytuowaam j na continuum: od konkretu do abstrakcji. Uwaam wic za cakiem uzasadnione prowadzenie dalszych analiz, ktre tym razem skupiyby si na wizualnym stylu fotografii okonkretnym typie narracji. Pytanie oto, jak wiedz owiecie przekazuj fotografie, pozostaje nadal otwarte.

Kierunki dalszych bada


Temat Zdj roku pozostawiam otwarty do dalszych rozwaa idyskusji. Za cel wyznaczyam sobie zwrcenie uwagi na kwestie, ktre mog stanowi przedmiot kolejnych, pogbionych bada. Obrazy te, ze wzgldu na wpisywanie si wpole fotografii reportaowej, ktr definiuje si poprzez jej funkcj rejestrowania rzeczywistoci, staj si bardzo specyficznym
41

onierze wprzeciwiestwie do dzieci id powoli i spokojnie, jakby otaczajcy ich horror by dla nich codziennym dowiadczeniem. Nie pomagaj im, s zobojtnieni na cierpienie, wygldaj, jakby traktowali dzieci niczym jecw wojennych. Odbiorca identyfikuje si zofiar. Hariman iLucaites analizuj t fotografi wkontekcie amerykaskiej pamici zbiorowej. Zwracaj uwag, e dziewczynka zwraca si bezporednio do widza, ale ten nie moe nic zrobi, poniewa
40

AWorld Captured in an Image. From the Visual Style to the Reading of aMyth in Photography The article discusses the way in which the visual style promoted by World Press Photo enables the elevation of photography to become first asymbol, and ultimately aBarthes myth. From the very beginning of the competition the title of the World Press Photo of the Year has been awarded to works which were particularly dramatic, characterized by adocumentary-style realism, narrativity and artistic expression. The analysis reveals the importance of documentation and the testimony of heroism, typical for the involved photo reporter. The visual style allows the photography to depart from the concrete reality and become aphotographic icon which will function in society as asymbol of agiven event. Such aphoto will define the event and hence it will remain in the collective memory of people. It can also become an image which will have some general ideas associated with it, thus being aperfect candidate for aBarthes myth.

R. Hariman, J.L. Lucaites, op. cit., s. 181. S. Sikora, op. cit., s. 90.

R. Barthes, op. cit., s. 4546.

42

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Adam Gowacki

Ur. w 1985 roku. Absolwent kulturoznawstwa (specjalno teoria i historia kultury) oraz pedagogiki resocjalizacyjnej z profilaktyk spoeczn na Uniwersytecie lskim w Katowicach. Ukoczy rwnie studia na Midzyuczelnianych Indywidualnych Studiach Humanistycznych w Akademii Artes Liberales. Aktualnie pracuje jako pedagog szkolny. Zwizany jest z Zakadem Teorii i Historii Kultury na Wydziale Filologicznym U, gdzie pod opiek prof. zw. dr hab. Ewy Kosowskiej przygotowuje rozpraw doktorsk. Interesuje si psychologi, histori, filozofi i antropologi medycyny, a take kulturowymi implikacjami przymusowych zsyek ludnoci polskiej na Syberi.

Antropologia literatury metoda badawcza


Szeroko rozumiany paradygmat interdyscyplinarnoci, jaki sta si udziaem wspczenie rozumianej myli humanistycznej, zakada, najoglniej rzecz ujmujc, pewn korespondencyjno pomidzy okrelonymi dziedzinami naukowego poznania, czsto takimi, ktre wczeniej miay niewiele wsplnych paszczyzn porozumienia. Wieloaspektowe interpretacje zjawisk kulturowych przeprowadzane w perspektywie interdyscyplinarnej otwieraj zupenie nowe moliwoci podejmowania okrelonych problemw, wymagaj jednak od badacza rwnie podwjnej kompetencji. Przekroczenie ram metod wypracowanych w macierzystej dziedzinie, otwarcie si na zupenie nowe dowiadczenia poznawcze, wymagaj przyjcia w wielu spornych miejscach kompromisu, przedefiniowania sprawdzonych idotychczas funkcjonalnych terminw ipoj. By moe wiele znowych metod opartych na interdyscyplinarnoci nie przetrwa prby czasu, ale na razie poszukuj

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


Analiza antropologiczna bani O krasnoludkach i o sierotce Marysi

wasnej tosamoci albo doskonal si wkonkretnych zastosowaniach. Jedn znich jest antropologia literatury, oparta na dorobku klasycznie rozumianego literaturoznawstwa iantropologii kultury. Jak kada nowa metoda, korzystajca zdorobku tradycyjnych metodologii, musi szuka swojej wasnej tosamoci, wypracowa wasne terminy ipojcia. Nie sposb nie zgodzi si zkonstatacj Anny Gomy: antropologia jest jedn z nauk. Jednake ju sama nazwa moe sprawia kopot1. Mamy do czynienia ze swoistego rodzaju dysonansem poznawczym wynikajcym z wieloznacznoci terminologicznej nazw poszczeglnych dyscyplin. Pojawia si bowiem problem z precyzyjnym okreleniem przedmiotu bada poszczeglnych dyscyplin. Przy czym warto doda, e antropologia nie jest wtym osamotniona. Podobne problemy z ustaleniem wasnej tosamoci moe mie rwnie socjologia czy psychologia (psyche dusza), ktre podmiotem i przedmiotem swojego zainteresowania uczyniy Czowieka, rozumianego indywidualistycznie lub zbiorowo. Wszdzie tam, gdzie czowiek zaczyna formuowa prawdy osobie, sytuacja staje si zpoznawczego punktu widzenia co najmniej dwuznaczna, co susznie zauwaya Ewa Kosowska:
W pojciu antropologii upatrywa mona swoistego bdu logicznego. Oto czowiek jakkolwiek rozumiany podejmuje trud wyjcia poza samego siebie i formuowania prawd o sobie. Std badania antropologiczne jeeli maj mie charakter obiektywistyczny przypominaj wpewnym stopniu woaA. Goma, Od antropologii do antropologii literatury, [w:] E. Kosowska, A. Goma, E. Jaworski (red.), Antropologia kultury antropologia literatury. Na tropach koligacji, Wyd. U, Katowice 2007, s. 142. Pomijam wtym momencie kwesti dotyczc zasadnoci stwierdzenia, e antropologi mona uzna za samodzieln dyscyplin naukow. Dyskusja, jaka wok tego tematu toczy si od kilku lat wnaukach humanistycznych, jest niezwykle ciekawa, nie stanowi jednak zasadniczego przedmiotu moich rozwaa. Zob. K. Brozi, Antropologia wartoci. Ujcie metodologiczne, Wyd. UMCS, Lublin 1989.
1

FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

80
nie Archimedesa opunkt podparcia, pozwalajcy na podniesienie ziemi. () Kada interpretacja wymaga niemoliwego: dystansu wobec siebie, wobec wasnych moliwoci poznawczych, wobec nieuchronnych uwika aksjologicznych2.

Adam Gowacki
Wydaje si, e wPolsce pod pojciem antropologia literatury mona wyrni trzy podstawowe obszary bada6. Na potrzeby moich rozwaa najblisza jest mi opcja skdind onajduszej tradycji zaproponowana i sukcesywnie rozwijana przez Ew Kosowsk7 koncepcja kulturowej antropologii literatury, ktra zakada, e tekst literacki zawsze celowo lub przypadkowo [podkrelenie A.G.] ilustruje jakie wane kulturowo zjawisko, aprzede wszystkim rekonstruuje kontekst, w jakim to zjawisko funkcjonuje. Std kady wybr materiau moe by wpewnym sensie usprawiedliwiony; ale nie kady bdzie w rwnym stopniu reprezentatywny8. Tak rozumiana antropologia literatury traktuje dzieo literackie jako materia do bada ocharakterze antropologicznym. Przy jednoczesnym zaoeniu, e sama lokuje si na styku dwu, zpozoru odmiennych narracji: autora, ktry k o n s t r u u j e wiat przedstawiony dziea literackiego z dostpnych sobie elementw, i badacza zorientowanego metodologicznie, r e - k o n s t r u u j c e g o model kultury w oparciu o pewn powtarzalno
Wprowadzenie, [w:] E. Kosowska, A. Goma, E. Jaworski (red.), Antropologia kultury antropologia literatury. Na tropach koligacji, Wyd. U, Katowice 2007, s. 21.
6 7

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


wypowiedzi informatorw, skadajcych si na pewien fakt kulturowy9. Jak pisze Kosowska:
Gdzie tutaj, midzy tymi dwiema konwencjami, etapami mylenia twrczego, otwiera si przejcie, perspektywa swego rodzaju transgresji semantycznej, ktra zjednej strony moe by podstaw antropologizacji dziea literackiego, a z drugiej fundamentem interpretacji antropologiczno-kulturowej. Jeli wic te dwa sposoby uprawiania narracji w jakich miejscach si spotykaj, przecinaj, nakadaj, to mamy do czynienia z antropologi literatury w pewnym jej rozumieniu10.

81
tak zarysowanej problematyki ktrej nie sposb w peni rozwin w ramach tego tekstu warto przej do praktycznego wykorzystania zaoe proponowanych przez antropologi literatury, poniewa tylko wwczas mona odkry jej peen walor poznawczy.

Wobec tak zarysowanych wtpliwoci, antropologia literatury jako metoda badawcza staje wobec problemu nie tylko zdefiniowania, czym jest sama antropologia jako dziedzina naukowego poznania, ale te innej kwestii, amianowicie czym jest literatura? Czym wreszcie jest owo zestawienie antropologia literatury3? S to pytania skdind niezwykle wakie iinspirujce, podobnie jak spr wok semantycznego, amomentami wok ontologicznego wymiaru antropologii literatury4, ktre jednak na potrzeby tego tekstu, a take samej procedury badawczej przeze proponowanej, naley zawiesi. Niemniej jej praktyczne zastosowanie wydaje si mie niezwykle istotny walor poznawczy wszeroko rozumianym dyskursie antropologicznym, poniewa pozwala czowiekowi w procesie odpowiednio zorientowanej analizy tekstw kultury, w tym przede wszystkim analizy warstwy referencjalnej dzie literackich zrozumie kontekst wasnego dziedzictwa i dziaanie mechanizmu jego przeksztace; zrozumie referencj dziea poprzez konfrontacj zinnymi rdami, awrezultacie zbliy si do ideau poznania siebie5.
E. Kosowska, Antropologia literatury. Teksty, konteksty, interpretacje, Wyd. U, Katowice 2003, s. 9.
2

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


Dziewitnastowieczni chopi naleeli do krgu typowych kultur oralnych, formowanych przez sowo mwione, bez udziau pisma14, stwierdza Nikodem Bocza-Tomaszewski, opierajc si na badaniach Konrada Prszyskiego, ktry wyliczy, e okoo 1870 roku analfabetyzm obejmowa 90% spoeczestwa polskiego, ado 1907 roku zmala do 70%15. Wadysaw Grabski optymistycznie szacowa, e w1897 roku 59% ludnoci wKrlestwie Polskim nie umiaa czyta, aw1913 roku minimum 50%16. Jakkolwiek przychylnym okiem patrzylibymy na dane zebrane przez Wadysawa Grabskiego, nie zmienia to faktu, e wXIX w. na wsiach analfabetyzm by zjawiskiem powszechnym. Owiele bardziej krytyczny wtej kwestii jest Ludwik Stomma, ktry pisze, e jeszcze okoo 1880 r. (sic!) analfabeci stanowi okoo 94% ludnoci wiejskiej Krlestwa Polskiego i ponad 95% w Galicji"17. Rozliczne inicjatywy18, podejmowane na przestrzeni
14

A. Goma, Od antropologii, op. cit., s. 154.

Sama zbitka sowna a n t r o p o l o g i a l i t e r a t u r y jest dzisiaj pojciem, ktremu naley nada sens kontekstualny. Nie powstao ono bowiem na oznaczenie realnoci, ktr wokrelonym momencie nazwano antropologi literatury, ale raczej jako efekt pewnej luki, ktr wypenia pojcie sugerujce potrzeb bada interdyscyplinarnych; bada, ktre miayby by prowadzone na styku antropologii iliteraturoznawstwa. E.Kosowska, Oniektrych przesankach uprawiania antropologii literatury, [w:] W. Bolecki, R. Nycz (red.), Narracja itosamo, t. 1, Wyd. IBL PAN, Warszawa 2004, s.104.
3 4 Na ten temat zob. A. Goma, Od antropologii, op.cit., s. 142157. 5

Efektem prowadzonych przez Ew Kosowsk od lat osiemdziesitych bada s liczne publikacje, dotyczce zarwno teoretycznych aspektw funkcjonowania antropologii literatury, jako metody badawczej, jak ijej praktycznego zastosowania. Zob. E. Kosowska, Literatura popularna igraszki semiologiczne, [w:] E. Czaplajewicz, E. Kasperski (red.), Poszukiwania teoretycznoliterackie, PWN, Wrocaw 1989; E. Kosowska, Posta literacka jako tekst kultury. Rekonstrukcja antropologicznego modelu szlachcianki na podstawie Potopu Henryka Sienkiewicza, lsk, Katowice 1985; E. Kosowska, Negocjacje ikompromisy. Antropologia polskoci Henryka Sienkiewicza, Wyd. lsk, Katowice 2002; E. Kosowska, Antropologia literatury. Teksty, konteksty, interpretacje, Wyd. U, Katowice 2003; E. Kosowska, E. Jaworski (red.), Antropologia kultury antropologia literatury, Wyd. U, Katowice 2005; E. Kosowska, A. Goma, E. Jaworski (red.), Antropologia kultury antropologia literatury. Na tropach koligacji, Wyd. U, Katowice 2007.
8

Przy czym warto zaznaczy, e tak rozumiana antropologia literatury traktuje tekst literacki, jako materia do rekonstrukcji kulturowego kontekstu, ale take winna wykorzystywa, potwierdzane winnego typu rdach, dane kontekstualne pozwalajce na odsanianie nie tylko podobiestw, ale i rnic kulturowych11. Gwnym zarzutem wobec antropologii literatury jest fikcyjno materiau badawczego, ktry wykorzystuje wroli rda zastanego, czyli literatury. Argument, e ta imitacja wiata [rzeczywistego A.G.] posklejana jest z prawdziwych detali, niekiedy tak drobnych, e umykajcych opisom profesjonalnych antropologw12, zdaje si w oczach krytyki nie mie znaczenia. Atrzeba wiedzie, e wanie owe niuanse wsptworz niepowtarzalny czsto kontekst kulturowy, wktrym fikcyjne dziaania fikcyjnych bohaterw zyskuj sens i wiarygodno13. Jakkolwiek niektre z zaoe antropologii literatury mog budzi opr czy sprzeciw, zyskuje sobie ona coraz wicej zwolennikw, stanowic niezwykle ciekaw i podn poznawczo metod badawcz. Wobec
9 10 11

N. Bocza-Tomaszewski, Kultura niepimienna ijej wrogowie. Problem oralnoci wsi polskiej wXIX w., Lud, t.89, 2005, s. 75.
15

K. Prszyski, Czytelno anieczytelno narodu. Onauczaniu kilkorakiemi sposobami Promyka, Wydawnictwo Ksigarni Krajowj iGazety witecznej, Warszawa 1907, s.6. W. Grabski, Onauczaniu powszechnem izakadaniu szk ludowych, Gebethner iWolff, Warszawa 1913, s. 6.
16

E. Kosowska, Oniektrych, op. cit., s. 109. Ibid., s. 109.

E. Kosowska, Antropologia literatury. Teksty, op. cit., s.38.


12 13

L. Stomma, Antropologia kultury wsi polskiej XIX w., Tower Press, Gdask 2000, s. 53.
17 18

E. Kosowska, Negocjacje, op. cit., s. 19. Ibid., s. 19.

E. Kosowska, Kulturowa antropologia literatury.

E. Kosowska, Antropologia literatury. Teksty, op. cit., s.39.

Jak wspomina Ludwik Stomma, jedn ztakich inicjatyw podjto wGalicji, gdzie ju w1872 r. wniesiono pod obrady Sejmu Krajowego projekt ustawy Ozakadaniu

1 (18) 2012

1 (18) 2012

82
XIX w., majce na celu szerzenie edukacji wrd chopw, potwierdzaj, e analfabetyzm polskiej wsi by podwczas jedn zpalcych kwestii. Znamienny jest fakt, e lud wiejski niechtny jest dla owiaty inieprzychylnie usposobiony do szkoy19. Bocza-Tomaszewski, odwoujc si do ludowej aksjologii, konstatuje, e nike postpy alfabetyzacji wsi nie wynikay ani zopresji zaborcw, ani zopieszaoci inteligencji, ani zubstwa, tylko z faktu, e chopi nie chcieli si uczy pisa i nie cenili pisma20. Przy czym wymwki w postaci: Ja nie mam tyle sposobu, abym mg posya swe dzieci do szkoy; Posyabym swe dzieci do szkoy, ale c, kiedy one s mi potrzebne do pomocy wgospodarstwie; Po co mam swe dzieci posya do szkoy, kiedy niejeden kilka zim si uczy, ajednak nic nie umie, wic szkoda czasu iatasu; Jeli wszyscy bd uczeni, kt bdzie trzod pas ina chleb pracowa21 pozornie tylko uzasadniaj niech ludnoci wiejskiej wobec nauki. Istotnym tropem interpretacyjnym, zainicjowanym, ale nie rozwinitym wpeni przez BoczTomaszewskiego, jest myl, e przejcie zfazy spoeczestwa oralnego do cyrograficznego jest jednym znajdoniolejszych zjawisk spoecznej historii Polski midzy 1850 a1950 rokiem22. Ryzykowne moe si wydawa umieszczanie zjawisk ocharakterze kulturowym znatury swej majcych charakter dugotrway, fragmentaryczny, nigdy caociowy wcise ramy chronologiczne, i nadawanie im wymiaru totalnego, przeomowego. Jednak zwrcenie uwagi
iutrzymywaniu publicznych szk ludowych, ktra wspaczonym zreszt ksztacie uchwalona zostaa w1884 r. Z. Strzetelska-Grynbergowa, Staromiejskie. Ziemia iludno, Muzeum im. Dzieduszyckich, Lww 1899, s. 568; cyt. za L. Stomma, op. cit., s. 53.
19 20 21

Adam Gowacki
na znaczenie procesu zetknicia si pierwotnej kultury oralnej23, wrozumieniu, jakim nada jej Walter Ong, zpismem iwynikajce ztego konsekwencje dla ludowej oralnoci, jest cenn wskazwk interpretacyjn, ktrej u k o n t e k s t u a l n i e n i e
Jak wspomniano, oralno kultury nie zmienionej znajomoci pisma lub druku nazywam oralnoci pierwotn. Jest ona pierwotna (primary) wstosunku do oralnoci wtrnej dzisiejszej kultury wysokiej technologii, wktrej now oralno podtrzymuj telefon, radio, telewizja oraz inne rodki elektroniczne, ktrych istnienie ifunkcjonowanie wsparte jest pismem idrukiem. Dzisiaj waciwie nie istniej pierwotne kultury oralne, poniewa kada kultura wie opimie ijako jego skutkw dowiadcza. Ajednak liczne kultury ipodkultury, nawet zwizane zwysok technologi, zachowuj niemao zrnicowanych nastawie waciwych oralnoci pierwotnej. W.J. Ong, Oralno ipimienno. Sowo poddane technologii, tum. J.Japola, Wyd. KUL, Lublin 1992, s. 32.
23

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


odnajdujemy wdziele Marii Konopnickiej. Otym jednak pniej. XIX wiek jest okresem, wktrym rozpoczyna si proces przeobraania polskiej wsi, bardzo mocno wspartej na filarze oralnego paradygmatu mylenia, ktry zdaniem Onga przeksztaca wiadomo. Jest to moment, kiedy pierwotna myl oralna styka si nie tylko zpismem, ale take zodmiennym paradygmatem mylenia paradygmatem cyrograficznym. Pismo dla dziewitnastowiecznego chopa jawi si jako co obcego, nieznanego, co narusza dotychczasowe struktury mylenia i przeamuje powszechnie utrwalone w wiadomoci schematy. Wopowiastce dla dzieci Okrasnoludkach iosierotce Marysi zilustrowany zosta proces zetknicia si dwch odmiennych paradygmatw mylenia oralnego i cyrograficznego. Otwart kwesti pozostaje to, czy opisanie przez Konopnick

83
niezwykle istotnego faktu kulturowego miao charakter intencjonalny, czy nie. Warto jednake podkreli, e umiecia wspomniany powyej proces w perspektywie XIX-wiecznej ludowej aksjologii, korzystajc przy tym z przekazw folklorystycznych24, ktre wkulturze ludowej kumuluj itransponuj spoecznie akceptowane wartoci25.
A. obos, Sowo imuzyka wpiewniku dla dzieci wpajanie postaw iprzekazywanie dziedzictwa narodowego najmodszym uschyku XIX stulecia, Chowanna tom jubileuszowy 2009, s. 25.
24 25

Por. () prawo wkulturach oralnych jest rwnie przechowywane wformuowych powiedzeniach iprzysowiach, ktre nie s jedynie prawniczymi ozdobami, lecz same prawo stanowi. Wkulturze oralnej czsto wymaga si od sdziego wyartykuowania szeregu stosownych przysw, ktre pozwol mu podj decyzj rwnowan do konkretnego przypadku, jaki formalnie wanie rozpatruje.
FOT. P. SZUBA

N. Bocza-Tomaszewski, op. cit., s. 77-78.

Wymwki od posyania dzieci na nauk, [w:] S. Mazurek, Komu nauka potrzebna (opisa dla ludu), druk. Fr.Czerwiskiego, Warszawa 1884, s. 27-46; cyt. za: N.Bocza-Tomaszewski, op. cit., s. 76.
22

N. Bocza-Tomaszewski, op. cit., s. 77.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

84
Skoro wkulturze ludowej niezwykle wan rol odgrywao sowo mwione, to argument oograniczeniach antropologii literatury ze wzgldu na fikcyjno materiau badawczego wybrzmiewa szczeglnie mocno. Mimo to naley pamita, e
Wyabstrahowanie ze wiata przedstawionego danych do rekonstrukcji kulturowego kontekstu jest, oczywicie, zadaniem trudnym, ale nie niemoliwym. Wymaga jednoznacznie wykroczenia w tej materii poza tradycje literaturoznawcze iwczenia wproces interpretacyjny niektrych przynajmniej elementw procedury antropologicznej26.

Adam Gowacki
przyjta przez niego wersja historii od samego pocztku nie budzi zaufania czytelnika.
Ten, jak zwykle, siedzia nad ogromn ksig, wktrej opisywa wszystko, co si od najdawniejszych czasw zdarzyo w pastwie Krasnoludkw, skd si wzili ijakich mieli krlw, jakie prowadzili wojny ijak si im w nich wiodo. Co widzia, co sysza, to spisywa wiernie, aczego nie widzia inie sysza, to zmyli tak piknie, i przy czytaniu tej ksigi serca wszystkim rosy [podkrelenie A.G.]. On to pierwszy dowid, i Krasnoludki, ledwie na pid due, s waciwie olbrzymami, ktre si tylko tak kurcz, eby im mniej sukna wychodzio na spencery ipaszcze, bo teraz wszystko drogie28.

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


dowiadczenie jest intelektualizowane mnemonicznie30, poniewa
Mylenie o czymkolwiek bez pomocy formu, bez okrele tradycyjnych imnemonicznych, jeli nawet jest moliwe, byoby () strat czasu, bowiem taka myl raz wypracowana, nie mogaby by efektywnie odzyskana, tak jak jest to moliwe przy pomocy pisma. Nie byaby to wiedza trwaa, atylko przelotna myl, chocia skomplikowana31.

85
Drugi raz na jarmarku:
Ach, bracie! jknie Koszaek-Opaek. W c si obrci caa moja sawa, gdy ksigi nie mam! Ac si zni stao? Zagina! Apiro? Zamane! Akaamarz? Rozbity! Hm! rzecze smutnie Podziomek. Prawda jest, i caa twoja uczono przepada, gdy nie masz ani ksigi, ani pira, ani kaamarza! [podkrelenie A.G.]34

Koszaek-Opaek i jego zmagania z cyrograficznoci


Nie budzi adnych wtpliwoci, e posta Koszaka-Opaka, nadwornego kronikarza krla Bystka, jest fikcyjna ju choby ztego powodu, e mamy do czynienia zkrasnoludkiem. Jest to posta stereotypowa, a momentami wrcz groteskowa. Cieszy si wrd krasnoludkw szacunkiem jako uczony i to jemu zostaje powierzona misja odnalezienia zagubionej Wiosny. Jak pisze Konopnicka:
Krasnoludki tak dumni byli z kronikarza swego, e gdzie tylko kto jakie zielsko znalaz, zaraz mu wieniec plt ina gow wkada, tak i mu te wiece reszt rzadkich wosw wytary iysy by jak kolano [podkrelenie A.G.]27.

Fakt zpozoru oczywisty swobodne konstruowanie historii przez nadwornego kronikarza, w szerszej perspektywie analitycznej obrazuje niezwykle istotny proces, oktrym Kosowska napisaa:
Pozostajc wierny materiaom rdowym historyk nie zawsze moe by wierny przeszoci, gdy obraz tej ostatniej rekonstruuje opierajc si na selektywnie zachowanych przedmiotach, nierzadko stronniczych relacjach iwspczesnym sobie systemie wartoci. Na tym tle literatura stawiajca na rwni postulat prawdy historycznej iartystycznej znalaza si wsytuacji jakby czystszej moralnie29.

Jako uczonemu, kronikarzowi, zostaje mu powierzone zadanie z a p i s a n i a i przechowywania dziejw rodu Krasnoludkw. Przy czym
W.J. Ong, op. cit., s. 60. E. Kosowska, Antropologia literatury. Teksty, op. cit., s.38.
26

Jak wspomina Walter Ong, przejcie od oralnoci do cyrograficznoci, awkonsekwencji typograficznoci, wizao si ze zmian statusu pamici i z moliwoci przeniesienia odpowiedzialnoci za przechowywanie iprzekazywanie informacji na jej ekstensj, czyli pismo. W kulturach oralnych

Wobec tego kultura oralna wypracowaa szereg technik mnemonicznych, ktre pozwalay jej skutecznie nabywa, przechowywa i odtwarza informacje. Umiejtno wzgldnie wiernego przekazywania faktw bya sprawnoci wysoko cenion i gwarantujc presti spoeczny w kulturach typu oralnego, a tak bez wtpienia bya XIX-wieczna kultura chopska sportretowana w omawianej przez nas lekturze.. By moe dlatego wanie sierotka Marysia, cho niezwykle mocno naznaczona statusem sieroty iwynikajcymi zniego konsekwencjami, () piosenek umiaa tyle, e cay dzie coraz to insz piewaa, anigdy ich nie brakowao () e kto wpobliu szed, to stawa isucha, aczsto izy mia woczach32. Oile wic gboko zanurzona w oralnym paradygmacie mylenia bohaterka zyskuje akceptacj izostaje wynagrodzona, otyle nieustannie zmagajcy si zcyrograficznoci Koszaek-Opaek co rusz ponosi klsk. Jego opus magnum a trzykrotnie ulega zniszczeniu. Pierwszy raz, gdy kronikarz wylewa na nie atrament:
Polay si czarne strugi wprost na wieo zapisane karty; Koszaek-Opaek skamienia prawie. Na nic proroctwa jego! Na nic obliczenia!... Caa ksiga zalana rzek atramentu. Tak mdrze, tak piknie obrachowa wszystko iwszystko na nic33.

Trzeci, kiedy ksiga zostaje spalona wnorze lisa Sadeko:


Na prno jednak grzeba patykiem wpiasku do poudnia prawie; zpir znalaz tylko czarne niedopaki, zksigi poskrcane wrurki iprzepalone karty, zktrych nic ju odczyta si nie dao, akaamarz przepad bez adnego ladu35.

Ponadto przyjty przez niego system wartoci nie znajduje akceptacji wrd towarzyszcych mu Krasnoludkw.
I adne krlestwo bez mdroci by nie moe, amdroci bez spisywania ksig nie ma, przeto wnosz, aby nas ten dobry kmie tam powiz, gdzie najwicej gsi, ibym sobie nowe piro mg wyszuka inow saw uzyska. Ale Podziomek, ktry si wsiano tak by zapad, e ledwo mu nos byo wida, porwa si na to irzecze: Na nic robota taka! Co mi po mdroci ipo sawie, kiedy bd godny? Peny odek to grunt! Reszta torby kakw niewarta! [podkrelenia A.G.] Tu zwrci si do krla irzecze: Jeli chcesz, miociwy krlu, spokj wpastwie mie, oto najpierw dbaj, eby godnych wnim nie byo! Wic moja rada taka: jak nas ten chop ma wie, niech nas wiezie tam, gdzie wkominie kasza wre, askwarki skwiercz! Inaczej nie ma zgody. Tak, tak! krzyknli insi. Nie ma zgody, nie ma!36

30 31 28 29

W.J. Ong, Oralno, op. cit., s. 61. Ibid., s. 60. M. Konopnicka, op. cit., s. 106108. Ibid., s. 44.
34 35 36

Ibid., s. 67. Ibid., s. 259. Ibid., s. 94.

M. Konopnicka, Okrasnoludkach iosierotce Marysi, Wyd. Dolnolskie, Wrocaw 1993, s. 1112.


27

Ibid., s. 11. E. Kosowska, Posta literacka, op. cit., s. 34.

32 33

1 (18) 2012

1 (18) 2012

86
Skrajnie egoistyczna propozycja Podziomka zyskuje wiksze uznanie. Std te szacunek, jakim wrd reszty krasnoludzkiej spoecznoci cieszy si Koszaek-Opaek, wydaje si powierzchowny. WXIX-wiecznym systemie kultury polskiej wsi pismo, bdce czym obcym, nieprzewidywalnym, naruszajcym ustalony paradygmat mylenia, nie mogo stanowi istotnego elementu ludowej aksjologii. Warto jednoczenie zaznaczy, e polska kultura ludowa w XIX w. jest kultur typu magicznego, oktrej Piotr Kowalski pisa:
Najwaniejsz cech wyobraenia wiata w kulturze magicznej jest brak wydzielenia odrbnych sfer dziaalnoci czowieka (komunikacyjnej, praktycznej, wiatopogldowej). Mylenie magiczne wtakich kulturach rozstrzyga osensie wszelkich dziaa czowieka, dostarczajc przesanek do wyjanienia jednolitego porzdku Kosmosu, natury ispoeczestwa. Oznacza to, e we wszystkich dziaaj te same prawa oraz e sfery te s ze sob poczone. Wyjania to powd, dla ktrego dziaania produkcyjne wymagaj jednoczesnych praktyk magicznych isymbolicznych, bez nich te pierwsze nie mog by wogle zainicjowane. Std np. konkretne prace rolnicze i towarzyszce im gesty magiczne s zintegrowan caoci; opowiadanie mitu wyjaniajcego mityczny pocztek pewnych dziaa nie suy potrzebom komunikacyjnym (czy edukacyjnym), lecz stanowi fragment dziaa praktycznych37.

Adam Gowacki
paradygmatowi mylenia i ludowemu normatywizmowi i zostaj wynagrodzeni. W utworze pojawiaj si sygnay wiadczce o tym, e polska wie bya w dalszym cigu bardzo mocno zakorzeniona w oralnym sposobie mylenia, pomimo podejmowanych akcji edukacyjnych. Zasadnicza oralno jzyka jest trwaa, niezmienna38 pisze Walter Ong. Nie zaskakuje wic opisana przez Konopnick reakcja:
Sucha tej pieni chop Skrobek ipoczu wsobie nagle moc tak, jakiej nigdy przedtem nie mia. Itak gorco duszn, iczucie rzewne do tego kawaka ziemi poczu, jakiej nigdy nie mia39.

Midzy oralnoci a cyrograficznoci


rytua ma bowiem na celu wyprodukowanie lub wytworzenie jakiej siy oraz przeniesienie jej porednio ibezporednio na jaki przedmiot, ktry zgodnie zwiar tubylcw pozostaje pod wpywem tej siy. () Cech charakterystyczn zarwno mwienia, jak i dziaania (oddziaywania) magicznego, jest ich zasadniczo niekomunikacyjny charakter41.

87

Sowo wkulturach typu oralnego odgrywa niezwykle istotn rol jzyk nie jest wnich odpowiednikiem myli, ale swoistym sposobem dziaania. Jak pisze Walter Ong:
Nie dziwi rwnie przekonanie bliskie na og ludom pierwotnym, e sowa maj wielk moc. () Wtym sensie kady dwik, aszczeglnie wypowied oralna, pochodzca z wntrza ywego organizmu, jest dynamiczna. Fakt, e ludy oralne uwaaj zazwyczaj, a prawdopodobnie powszechnie, e sowo ma moc magiczn, wie si wyranie, choby niewiadomie, ze skojarzeniem sowa zmwieniem, zbrzmieniem, zuywaniem siy40.

Burszta podkrela istotny charakter sowa mwionego, ktrego zadaniem jest wytworzenie magicznej siy i przeniesienie jej na przedmiot. Na temat magicznej roli sowa w polskiej kulturze ludowej pisa rwnie Jan Stanisaw Bystro. W rozdziale powiconym ludowym formom magii stwierdza:
Bardzo wan rol odgrywaj wmagii sowa. Sowo jest dla nas znw tylko konwencj, suc porozumiewaniu si ludzi; dla umysowoci pierwotnej jest ono czym bardzo istotnie zespolonym zosob czy przedmiotem, ktre oznacza, tak e sowo uyte wodpowiednich warunkach moe oddziaa na osob czy rzecz, zktr jest zwizane. Std te unika si wymawiania pewnych nazw (np. niebezpieczestwa, choroby, zych duchw) zobawy, aby nazwa ta nie sprowadzia oznaczonego przez nie aniepodanego nastpstwa; std te na odwrt uywa si takich okrele, uznanych jako istotna nazwa, aby mona byo wczy je wformuy zakl, inazwawszy dan rzecz jej waciwym mianem, mie j wmagicznym posiadaniu imc na ni oddziaa. Tutaj take ley geneza formu magicznych zakl izamawia: wiara wmagiczn moc sowa utrzymuje te formuy wstanie niezmiennym, czasem nawet mao zrozumiaym, gdy wszelkie wiadome odchylenia od tradycyjnego tekstu moe spowodowa jej bezskuteczno42.

Z powyszej definicji wyania si specyficzny obraz kultury ludowej jako sytemu, w ktrym dominujcym porzdkiem mylenia jest magia. Jej wszechobecno powoduje, e kade dziaanie nacechowane jest magicznoci. Konopnicka w postaciach chopa Skrobka czy sierotki Marysi wskazuje na te elementy, ktre wwiejskim przekonaniu stanowiy istotn warto uczciw prac, wierno dotychczasowym strukturom, szacunek dla spoecznie akceptowalnego adu iporzdku. Wspomniani bohaterowie pozostaj wierni oralnemu
P. Kowalski, Kultura magiczna. Omen, przesd, znaczenia, PWN, Warszawa 2007, s. 295.
37

Do podobnych konstatacji dochodzi Wojciech J. Burszta. Opierajc si na badaniach Bronisawa Malinowskiego stwierdza, e sowo mwione ma magiczny wymiar wopisywanej przez nas kulturze.
Kady magiczny akt rytualny skada si ze wspwystpujcych idziaajcych na siebie wzajemnie a k t w m o w y (wformie wypowiedzi izakl) oraz d z i a a (manipulowanie przedmiotami). Wszelkie czyny magiczne polegaj na jednego typu zabiegach: kady
38 39 40

Anna Engelking ow magiczno wypowiadanych sw okrela mianem stwarzajcych rytuaw sownych lub zaklina. Mamy znimi do czynienia wtedy, kiedy
W.J. Burszta, Mowa magiczna jako przejaw synkretyzmu kultury, Jzyk aKultura 4 1991, s. 103.
41

W.J. Ong, op. cit., s. 28. M. Konopnicka, op. cit., s. 171. W.J. Ong, op. cit., s. 5657.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

FOT. P. SZUBA

J.S. Bystro, Etnografia Polski, Czytelnik, Warszawa 1947, s. 132.


42

88
nadawca kreujcych sw chce poprzez ich wypowiedzenie stworzy co z niczego. A wic dosownie: mwic to, powoduje, e tak si staje. Najbardziej podstawowym rytuaem stwarzajcym jest po prostu nazywanie nadawanie rzeczom nazw, istotom imion (dla wiadomoci mitycznej to, co nie nazwane, nie istnieje). Stwarzajce sowa wBiblii iwmitach kosmogonicznych innych kultur to wanie, wmoim przekonaniu, takie zaklinania. Moc kreacyjna tkwi tutaj bd w samych sowach, bd pochodzi od ich nadawcy demiurga; jest to najbardziej archaiczne (czy te magiczne) rozumienie mwienia stwarzania43. Wobec powyszego nie dziwi wic fakt, e to pie motywuje Skrobka do pracy, ktra w konsekwencji zostaje wynagrodzona. Posta KoszakaOpaka obrazuje moliwoci i ograniczenia zmiany kulturowego paradygmatu mylenia, bdce udziaem XIX-wiecznej polskiej wsi. Zmiany na tyle istotnej, e znalaza swj oddwik wliteraturze, adresowanej do modego czytelnika. Zastanawiajca jest tu motywacja samej autorki, ktra uksztatowana wcyrograficznym paradygmacie mylenia, w postaci Koszaka-Opaka dyskredytuje i omiesza znaczenie sowa pisanego, zdecydowanie opowiadajc si za ide oralnego przekazywania historii. Tym bardziej zastanawia w fakt, gdy przyjmiemy zaoenie, e powie dla dzieci ma mie walor edukacyjny. Tym te tumaczy mona wspczesny brak zrozumienia i niech modych czytelnikw do teje lektury. Dzieo nigdy nie jest cakowicie oryginalne w zakresie i treci, i formy. Akceptowane przez czytelnika novum musi odwoywa si do znanego iuznanego datum; zachwianie tych proporcji grozi nieporozumieniem i odrzuceniem tekstu przez odbiorcw [podkrelenie A.G.]44. Poniszy cytat nawet niejednemu dojrzaemu czytelnikowi moe nastrczy trudnoci:
Lud wtej krainie tak jest wojenny imny, i drobne dzieci piek wgorcym popiele kartaczowe kule, ktre
A. Engelking, Rytuay sowne wkulturze ludowej. Prba klasyfikacji, Jzyk aKultura 4 1991, s. 77.
43 44

Adam Gowacki
gdy warze ztrzaskiem pka poczn, co jest cakiem niebieskiemu grzmotowi podobne, wtedy chopcy, od pieluch ju mierci gardzcy, a i mde dziewcztka nawet, wygrzebuj one pkajce zokrutnym hukiem kartacze idymice jeszcze wprost do gby kad. Czego naocznym bywszy wiadkiem, a wydziwowa si takiemu rycerskiemu animuszowi nie mogc zgoa, ku wiecznej pamitce potomnych rzecz t zapisuj. Dan wpolu na ugorze, oprzedwieczornej porze45.

Midzy oralnoci a cyrograficznoci

89
prawach, jak inne rda, moe egzemplifikowa pewne wzory kulturowe, ich pojemno czy inwariantno. Jak susznie podnosi Kosowska wiat przedstawiony zawsze jest efektem wyboru ikonfiguracji, dlatego te literatura dostarcza niemal nieskoczonej liczby przykadw na kolejne realizacje tego samego wzorca, odsaniajc tym samym jego pojemno wdanej czasoprzestrzeni oraz ilustrujc proces zmiany w czasie49. A biorc pod uwag fakt, e spord okoo 6000 jzykw wyodrbnionych wbazie UNESCO50, jakie s dzisiaj wuyciu, tylko niewielka ich liczba posiada literatur, warto skorzysta zniewtpliwego przywileju, jaki sta si naszym udziaem.

Zakoczenie
Powysza analiza pokazuje, e wypracowane w obrbie antropologii literatury narzdzia badawcze pozwalaj odkry zalenoci kulturowe, ktre wramach klasycznie rozumianego literaturoznawstwa nie zostayby dostrzeone. Interpretacja opowiastki dla dzieci wmyl zaoe antropologii literatury pozwolia wskaza wany fakt kulturowy implicite zawarty wbajce dla dzieci. Wykorzystanie teorii antropologicznych do analizy przekazw literackich, zdefinicji traktowanych jako fikcjonalne, w wiadomie zorientowanej interpretacji i przy uwzgldnieniu krytyki rda, pozwala traktowa dzieo literackie, jako wane rdo wiedzy antropologicznej. Antropologia literatury dostarcza bowiem materiau badawczego, wczeniej niewykorzystywanego wtej roli. Jest nim intencjonalnie wyselekcjonowana przez badacza literatura, ktra na rwnych

Ewa Kosowska podkrela: Zmiany w kulturze nastpuj w bardzo zrnicowanym tempie. Praktycznie rzadko znikaj cae formacje czciej wymianie podlega infrastruktura materialna, rzadziej zachowania czy postawy, najrzadziej fundamentalne wartoci46. Na trwao takich elementw zwraca uwag rwnie Walter Ong: Oralne myli iwyraenia formuowe zapadaj gboko w wiadomo iniewiadomo, dlatego nie znikaj wmomencie, gdy kto przyzwyczajony do nich chwyta za piro47. Ztego te powodu Koszaek-Opaek
Wielkiej swojej Historii Krasnoludkw pewno nigdy ju nie napisze. Co mu, co iwiatu po ksidze takiej, ktr ogie spali, a wiatr rozwia moe? On sobie znalaz lepsz, yw ksig. On siada przy eczkach dzieci, gdy usn nie mog, iprawi im okrlu Bystku, jego zotej koronie, krlewskiej szacie ibrylantowym berle; on im rozpowiada oKrysztaowej Grocie, o mieczach, o tarczach, o rycerzach; on im mwi owielkiej wiosennej wyprawie na Skrobkowym wozie, oskarbach ukrytych, druynie wiernych towarzyszw ioMarysi sierotce. On mnie iraz, podczas bezsennej nocy zimowej, opowiedzia t ca histori, ktr tu spisaam [podkrelenia A.G.]48.
Wprowadzenie do tematu, [w:] E. Kosowska, E. Jaworski (red.), Antropologia kultury antropologia literatury, Wyd. U, Katowice 2005, s. 32.
45 46 47 48

49 50

E. Kosowska, Antropologia kultury, op. cit., s. 37.

http://www.unesco.org/culture/languages-atlas/index. php?hl=en&page=atlasmap, 02.01.2012.

Between Orality and Literacy. An Anthropological Analysis of the Fairytale Okrasnoludkach iosierotce Marysi The article consists of two parts. In the first one, the author attempts to explain the term anthropology of literature and to show methodological and terminological problems which are connected with this method of interpreting cultural reality. The term anthropology of literature has been used in cultural and philological reflections more often recently. That term becomes gradually broader and more obscure. In the second part of the article, the author interprets the childrens story Okrasnoludkach iosierotce Marysi (Little Orphan Mary and the Gnomes) in accordance with the principles of anthropology of literature, thereby demonstrating its capabilities and limitations as ascientific method.

M. Konopnicka, op. cit., s. 22. E. Kosowska, Negocjacje, op. cit., s. 42. W.J. Ong, op. cit., s. 49. M. Konopnicka, op. cit., s. 276.

E. Kosowska, Antropologia kultury antropologia literatury.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Agnieszka Jakubowska

Absolwentka Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej przy Uniwersytecie Wrocawskim. Poza szeroko rozumian antropologi sowa, w ktr wpisuje si niniejszy tekst, interesuj j tubylcze kultury Stanw Zjednoczonych, a w Polsce kultury grali Beskidw i Podhala oraz zjawisko postfolkloryzmu w muzyce.

O przestrzeni i porzdku pisma

F
1

ormaln konsekwencj wynalazku pisma byo zwizanie sowa zprzestrzeni1, czego zbiegiem czasu definitywnie dokonaa technika druku. Dalekowschodnie ideogramy, podobnie jak litery alfabetu fonetycznego, powanie przeksztaciy umysowo iorganizacj spoeczn2, wytwarzajc swoisty typ kultury, anie tylko system praktyk komunikacyjnych. Propagatorami tego pogldu byli autorzy Wielkiej Teorii Pimiennoci (ang. Great Literacy Theory), znajdujcej si niejednokrotnie pod obstrzaem antropologicznych kontrargumentw. Jej pomysodawcy
Kordian Bakua wskazuje na konieczno rozrnienia przestrzeni ipowierzchni. Mimo, e sytuuje pismo na paskiej, pozbawionej wymiaru gbi powierzchni, pojciem przestrzeni posuguj si wodniesieniu do niego wdalszym cigu, uznajc materia pimienniczy za pewien o b s z a r , wktrym sowo zyskuje zupenie nowy (paski?) w y m i a r . K. Bakua, Mwione pisane: komunikacja, jzyk, tekst, Wyd. Uniwersytetu Wrocawskiego, Wrocaw 2008, s.42. G. Godlewski, Sowo pismo sztuka sowa. Perspektywy antropologiczne, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 195.
2

Harold Innis, Eric Havelock, Marshall McLuhan3, Walter Ong4 oraz Jack Goody tworzyli niejednorodne rodowisko naukowe (Goody by jedynym antropologicznym duchem tego interdyscyplinarnego grona), tzw. szko komunikacji z Toronto5. Braa ona za swj cel kulturow perspektyw refleksji nad systemami komunikacji6. Gwoli wyjanienia naley podkreli, e uznanie ogromnych moliwoci nie zachodnich (nie fonetycznych) modeli pisma byo rewizj pogldu, e idealn form ipeni swych moliwoci osigno ono wGrecji klasycznej, jako linearny
3

Kanadyjski teoretyk komunikacji, autor gonej Galaktyki Gutenberga (1962) oraz metafory globalnej wioski; y wlatach 19111980. Amerykaski jezuita, profesor literatury angielskiej, filozof, autor Oralnoci ipimiennoci (1982); y wlatach 19122003.
4

Okrelenia tego uy po raz pierwszy Jack Goody wodniesieniu do Innisa, Havelocka iMcLuhana, zwizanych zyciem naukowym Uniwersytetu wToronto.
5 6

FOT. P. SZUBA

G. Godlewski, Sowo..., op. cit., s. 155.

Dla ludzi Zachodu pismo od dawna oznaczao rury ikrany, ulice itamy montaowe.
(Marshall McLuhan, Zrozumie media)

1 (18) 2012

92
cig znakw iodpowiadajcych im dwikw. Uznano sd, i rozwj pimiennoci zachodniej wcale nie musi stanowi wzorca wobec innych jej form. Jednake nie wnikajc wszczegy debat ipolemik toczcych si wok jdra wielkich teorii oraz nie rozstrzygajc ozasadnoci podziaw na Zachd iWschd tkwicych wtle zaoeniem tego tekstu jest refleksja nad jzykowoci czowieka, czowieka piszcego (homo scriptor). Spojrz na linearny sposb graficznego organizowania przestrzeni sw, ktry sta si jednym z wielu czynnikw determinujcych, w zaoeniach McLuhana i Onga, charakter kultury Zachodu. S o w e m... definiujcy jej zachodnio. *** Dno do usytuowania ywej mowy wmaterii pisarskiej, ju wwietle myli sokratejskiej (zgodnie z przekazem Platona) byo redukcjonistycznym pojmowaniem jej waciwoci, niemoliwych do ogarnicia adn ram. Pismo pisze Walter Ong sprowadza dynamiczny dwik do bezgonej przestrzeni, oddziela sowo od ywej teraniejszoci mowy7, czynic je podporzdkowanym reguom pisania8. Mow, mimo wszelkiej frazeologii, stylw igatunkw wypowiedzi, cechuje wyzwolenie zrygorystycznego przestrzegania formy, wktrej grznie myl uwiziona przez farb drukarsk9. Wadza rodkw retorycznych, wtym formu kostniejcych
W.J. Ong, Pismo astruktura wiadomoci, tum. M. Pczak, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel, R. Sulima (red.), Antropologia sowa. Zagadnienia iwybr tekstw, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2004, s.370.
7

Agnieszka Jakubowska
wczasie, naraona jest na cig niepewno ujarzmienia czego, co jest ywe, spontaniczne i pene energii. Rodzaje wypowiedzi pozostaj domen naturalnej mowy, wystawionej na puapki czyhajcej niewiadomoci, drwicej w skojarzeniach ibdach jzykowych zregu ikonwencji. Zagadnienie rnicy, oddzielajcej mwione od pisanego, wspierajcej si na opozycji wiadome niewiadome, rozwija Ong:
Mwienie uzupenia wiadome ycie inadaje mu moc, ale dociera zgbin niewiadomoci, cho, rzecz jasna, dziki wiadomej i niewiadomej wsppracy spoeczestwa. Reguy gramatyczne yj wniewiadomoci wtym sensie, e wiem, jak ich uywa (...). Pismo czy zapis rni si tym od mowy, e nie wynikaj bezporednio zniewiadomoci. Procesem przekadu jzyka mwionego na pismo rzdz reguy wiadomie wytworzone imoliwe do wyartykuowania10.

O przestrzeni i porzdku pisma


oraz wytwarzania w nieskoczono nowych czy powtarzalno izmienno znakw uznaje je za oglne cechy jzyka). Skupiajc si wok krytyki Saussureowskiej zasady uprzywilejowania mowy wzgldem pisma12, wypracowuje nowy aparat terminologiczny (wprowadza pojcia ladu, rni oraz iterowalnoci), zpomoc ktrego konstruuje tez oniedomknitym systemie jzykowym, penym nieustabilizowanych znacze13. Wytworzenie zasad gramatyki tekstu i odpowiedniej kompozycji pisma, moliwe dziki wysoko rozwinitemu umysowi pimiennemu, jest tym, co zdaniem Waltera J. Onga umoliwia konstruowanie tekstu, ktry naprawd staje si tekstem: sowami uoonymi w jedn, spjn cao na papierze14. Jedno ispjno wywouj wtej sytuacji arbitralne skojarzenie linearnoci, ktra staa si zasad strukturaln urzeczywistnionego ideau pisma. Wtrcenie sw w puapk przestrzeni pisma, moliwe dziki uporzdkowaniu zbioru znakw wABeCaDo, stao si tym, czego z uporem chcia unikn Sokrates, zredukowaniem nieprzestrzennej, ze swej istoty, mowy do kategorii przestrzennych15, nastaniem zgubnych czasw dla ludzkiego umysu i pamici wskutek niewolniczego uwielbienia milczcych liter boga Teuta16. Sprowadzenie sw na ziemi lub, jak powiedziaby Ong, uprzedmiotowienie poprzez wizualizacj materiau werbalnego, przeksztacenie efemerycznego wiata dwiku w milczcy niby-wieczny wiat przestrzeni17, dao pocztek zupenie nowym praktykom, wymagajcym uwarunkowanych kulturowo regulacji w zakresie posugiwania si przestrzeni tworzenia tekstw. Wnowym wiecie autonomicznego dyskursu (Walter Ong)
D. Howarth, Dyskurs, tum. A. Gsior-Niemiec, Oficyna Naukowa, Warszawa 2008, s. 66.
12 13 14 15 16

93
ukonstytuowanym jako swoisty mikrokosmos znaczenia (Grzegorz Godlewski), linearne i rozcige w czasie signifiant rzdzi si waciw sobie ekonomik, wasnymi prawami ruchu i struktury18, przyoblekajcymi myl w zupenie nowy ksztat, jako isens. To przyoblekanie mona by rozway w kontekcie Barthesowskiej metafory tkaniny tekstu19, uznajc za jedn z moliwych jej interpretacji. Skadanie pustych semantycznie liter20 w nowe formacje, ewokujce odpowiednie sensy, stwarza fizyczn moliwo obcowania z tekstem i tkania kolejnych poziomw jego rozumienia. Staje si to literalnym wyobraeniem konstrukcji pajczyny, jeszcze wczeniejszym ni to, ktre stworzy Roland Barthes. Tak pojta metafora, wodrnieniu od bardziej abstrakcyjnych interpretacji, oferuje blisze, techniczne skojarzenie. Tekst tka si w procesie pisania, w trakcie rozcigania od lewej ku prawej rzdw znakw, widzialnie utrwalajcych zanurzone w dwiku, powikane, subtelne struktury iodniesienia21. Tekst tka si wchwilach namysw i aktach wyborw22. Barthesowska ni pajcza wije si wok pojcia tekstu, tosamego ze splataniem gosw, wspuczestnictwem, interpretacj, rozumieniem, a wskutek rozumienia z wytwarzaniem przez czytelnika, wyposaonego w kompetencje AutoraTkaczaPajka, nowych wyobrae na temat dziea. Tutaj wanie rozpoczyna si utkana
18 19

Kordian Bakua (filolog, jzykoznawca) podkrela, e dychotomiczny podzia na mow oraz pimienno jest niepotrzebnym konstruktem iuznaje go za rezultat strukturalistycznego mylenia opozycjami binarnymi11. Dekonstrukcji tego przeciwstawienia dokonuje Jacques Derrida, m.in. wskazujc na tosamo wielu cech mowy oraz pisma (zdolno do funkcjonowania pod nieobecno autora i adresata, moliwo zmiany kontekstw
W.J. Ong, Pismo..., op. cit., s. 370. Przywoan myl Onga skonfrontowa mona zduo wczeniejszym pogldem Marshalla McLuhana przesuwajcym wiadomo ku jzykowoci, niewiadomo za technice druku, uznajc j za rosnc had odpadw wiadomoci. Autor pisze, e koncepcja posuwania si wrwnym tempie wycznie na poziomie narracji jest zupenie obca naturze jzyka iwiadomoci, ale jest cakowicie zgodna zistot sowa drukowanego. Tego typu ukad linearny obnaa iogaaca jzyk, czemu towarzyszy efekt mechanicznego powtarzania ijednostajnoci, ktry wywiera coraz silniejszy wpyw na umysy ludzi epoki Odrodzenia (...). Nawet ograniczona wiadomo jest znacznie ciekawsza ni gbie niewiadomoci (). M. McLuhan, Galaktyka Gutenberga, tum. K. Jakubowicz, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel, R. Sulima (red.), op. cit., s. 517.
10 11

Ibid., s. 376.

R. Barthes, Przyjemno tekstu, tum. A. Lewaska, Wyd. KR, Warszawa 1997, s. 92.
20 21

Walter Ong podkrela jednoczenie nobilitujcy fakt ogromnej rewolucji umysowej, ktrej dokonaa technologia pisma, uznajc j za nieocenion iwistocie kluczow dla peniejszego urzeczywistnienia ludzkich moliwoci. Transformacja tego rodzaju bya swoist dwigni podnoszc wiadomo na wyszy poziom. Nb. determinizm technologiczny (przekonanie, e panujca technologia przekazywania informacji wpywa na ksztat icharakter kultury) wyranie dostrzegalny wsowach Onga, niejednokrotnie poddawany by krytyce. Ibid.
8

M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 382.

W.J. Ong, Oralno ipimienno. Sowo poddane technologii, tum. J. Japola, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1992, s.121. Robert Bringhurst wElementarzu stylu wtypografii wskaza na funkcjonalne podobiestwo warsztatu tkackiego iprzyrzdu do skadania tekstu, zpomoc ktrego typograf przdzie go, niczym poeta myli (nici) wopowie (tkanin). Autor pisze, e dobrze dobrane formy liternicze tworz yw, jednolit faktur; beztrosko wstawiane odstpy midzy literami, wierszami iwyrazami potrafi sprawi, e tkanina si rozejdzie. R. Bringhurst, Elementarz stylu wtypografii, tum. D. Dziewoska, Design Plus, Krakw 2007, s. 27.
22

Ibid., s. 6872. W.J. Ong, Pismo..., op. cit., s. 374. M. McLuhan, Galaktyka...., op. cit., s. 515.

M. McLuhan, Sowo pisane, czyli oko zamiast ucha, tum. K. Jakubowicz, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel, R. Sulima (red.), op. cit., s. 381.
9

Platon, Fajdros, [w:] idem, Dialogi, tum. W. Witwicki, Tower Press, Gdask 2000, s. 34.
17

K. Bakua, op. cit., s. 41.

W.J. Ong, Pismo..., op. cit., s. 372.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

94
wPrzyjemnoci tekstu metafora. Tutaj take dociera kosmogoniczna opowie afrykaskiego szamana otkaninie, ktra bya sowem23. WZrozumie media Marshall McLuhan, ubolewajc zpowodu zaniedba, jakich dopuci si wiat Zachodu wbadaniu lub zrozumieniu wpywu alfabetu fonetycznego na uksztatowanie podstawowych wzorw swej kultury24, dokonuje analizy kulturowych konsekwencji wynalazku pisma fonetycznego. Podobne wyzwania podejmowali take inni twrcy szkoy z Toronto25 (Walter Ong wskazywa na konieczno przeprowadzenia studiw nad znaczeniem wertykalnoci ihoryzontalnoci tekstw). Nie wypuszczajc si jednak dalej poza McLuhanowsk myl, warto wskaza na kilka kolejnych, konstytuujcych j zaoe, powiconych alfabetyzacji iracjonalnoci. Kluczowe dla interpretacji McLuhana staj si zaoenia odominacji wzroku wyciu zmysowym kultur wyrosych w tradycji pisma alfabetycznego (analizuje to rwnie Ong przy okazji opisywania zmian spowodowanych wynalazkiem druku26). Miao ono, zdaniem McLuhana, powodowa analityczne rozszczepienie zmysw ifunkcji, dziaajc, przede wszystkim, na niekorzy suchu:
alfabet, bdcy form intensyfikacji i przeduenia zmysu wzroku, ogranicza znaczenie pozostaych zmysw: suchu, dotyku ismaku27.

Agnieszka Jakubowska

O przestrzeni i porzdku pisma

95

Staroytne hieroglify czy dalekowschodnie ideogramy miayby suy zachowaniu bogactwa


M. Griaule, Bg Wody. Rozmowy zOgotemmelim, tum. E.Klekot, A. Lebeuf, Kty 2006, s. 67.
23 24 25

Za: M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 381.

Bdem byoby nie wspomnie oosigniciach Jacka Goodyego, ktry wThe Logic of Writing and the Organization oraz wThe Domestication of the Savage Mind, dokona szerokiej analizy nastpstw pimiennoci, zarwno wkwestii instytucjonalnej organizacji spoeczestwa (1), jak istruktur mylowych ipoznawczych jednostki (2).
26 27

W.J. Ong, Oralno..., op. cit., s. 160167. M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 383.
FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

1 (18) 2012

96
znacze i postrzegania oraz umoliwia pen zmysowo, gbok percepcj dowiadczenia28, niedostpn kulturom posugujcym si zapisem fonetycznym. Rwnie McLuhanowska konfrontacja Zachodu i kultur plemiennych uwypukla rnice midzy nimi, wspierajce si na fundamencie przeycia zmysowego. Podstaw rozrnienia staje si zimne, neutralne oko oraz nadczuy, delikatny, sprzony z innymi zmysami such29 i powizane znimi pary sw, stanowice jednoczenie element kulturowego opisu: rozczonkowanie jedno, indywidualno wsplnota, swoboda osobista podporzdkowanie. Sowo pisane, czyli oko zamiast ucha pod takim tytuem Jacek Fuksiewicz opisuje rozpraw McLuhana w dokonanym przez siebie Wyborze pism jego autorstwa30. Tez orozszczepieniu wraliwoci wewntrznej czowieka Zachodu31 wskutek uywania alfabetu fonetycznego, mona by uzupeni jeszcze o pniejszy pogld Waltera J. Onga nt. ogromnej roli, jak odegra druk wpogoni czowieka do indywidualizmu32 (dziki ustanowieniu praw autorskich druk stworzy nowy sens prywatnego posiadania sw) czy utowarowienia sowa przez wprzgnicie go w proces technologii (typografia uczynia sowo towarem)33. Alfabetyzacja, dokonujca si w onie struktur plemiennych, spowodowaa rozkad ustroju, rozpad wizi rodzinnych oraz izolacj. Wiele produktw naszej racjonalnoci, traktowanych przez nas jak forma udogodnienia (np. system
Ibid. McLuhan wyraa tu jedn ze swych synnych tez oprzedueniu zmysw czowieka przez rodki przekazu (wicej na ten temat: M. McLuhan, Zrozumie media. Przeduenie czowieka, tum. N. Szczucka, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 2004).
28 29 30

Agnieszka Jakubowska
kanalizacyjny), wkulturach suchowo-dotykowych uchodzi za barier uniemoliwiajc zachowanie cigoci ycia wsplnotowego (np. chodzenie po wod sprzyja rozwijaniu znajomoci). Poniewa upowszechnienie pisma nie dokonao si z dnia na dzie, pierwotnie umiejtno ta miaa charakter elitarny. Pimienni pili si po szczeblach kariery ku wadzy, stajc si coraz bardziej ambitni i samodzielni. Wraenia zamknicia, samowystarczalnoci czy kompletnoci dziea, wzmagane zdaniem Onga przez druk, mona by zpowodzeniem odnie do, charakteryzowanych przez McLuhana, zachodnich spoeczestw, posugujcych si zapisem fonetycznym. Uzalenienie od pisma alfabetycznego spowodowao, e zdoalimy podporzdkowa rzdzcej nim zasadzie linearnoci rwnie nasz racjonalno, co zdaniem McLuhana uwikao nas wwewntrznie spjny system. Autor pisze:
wiadomo nie jest procesem werbalnym, ajednak, przez ca wielowiekow histori pisma fonetycznego, najwyej stawialimy acuch wnioskowania jako oznak logiki i rozumu. () W spoeczestwie zachodnim, wkulturze opartej na przekazie pisemnym, mona jeszcze powiedzie, e co zczego wynika, jak gdyby nastpstwem tym rzdzia jaka przyczyna sprawcza. () [A]ni Hume, ani Kant nie dostrzegli, e ukryt przyczyn zachodniej tendencji do utosamiania nastpstwa z logik jest technika alfabetu przenikajca absolutnie wszystkie dziedziny ycia34.

O przestrzeni i porzdku pisma


Jednolito, uniformizacja, cigo36 podstawowe waciwoci alfabetu odpowiadaj cechom zachodniej umysowoci, stay si punktem wyjcia organizacji ycia spoeczno-psychicznego oraz m.in. rdem wadzy Zachodu nad czowiekiem iprzyrod (podobnie pisa Walter Ong, powoujc si na Erica Havelocka37). Dno do ujednolicania sytuacji oraz nadawania im cech cigoci charakterystyczne dla kultur pisma fonetycznego wynika wic zcakowitego podporzdkowania logice alfabetu38. Jego dalekosin konsekwencj jest
poddawanie kultury procesowi przetworzenia iujednolicenia (...) [poprzez A.J.] zdolno narzucania wzorw jednolitoci icigoci wizualnej (...) oddzielania treci semantycznej iwerbalnej od dwiku istrony graficznej39.

97
stronie druku, skaniajcych ludzi do przenoszenia tego podejcia na problemy wszelkiego typu41.

Zasady te (zwaszcza jednolito i powtarzalno, typowe dla techniki druku), stay si charakterystycznymi wyznacznikami kultury czasw Gutenberga (nowej nauki i sztuki odrodzenia). Przyczyniy si do wyksztacenia wikszoci zachodnich form produkcji i organizacji spoecznych zapewniajcych dobrobyt40. To, co McLuhan wyraa skrtowo, ale dosadnie, w sposb nieco enigmatyczny nt. rur ikranw, ulic itam montaowych jako wyobraeniowych produktw naszej racjonalnoci, rozwija i tumaczy w innych miejscach. WGalaktyce Gutenberga mwi o
przyzwyczajeniu [zachodniej umysowoci A.J.] do jednostajnych, linearnych ukadw wzorowanych na
Cechy te McLuhan uzna za kluczowe dla mentalnoci kulturowej Grekw iRzymian; kluczowe wpozyskaniu wadzy nad niepimiennymi barbarzycami, osabionymi m.in. przez pluralizm kulturowy; autor przypisa je rwnie wiekowi Gutenberga jako cechy dla charakterystyczne. M.McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 385.
36 37 38

Idem, Sowo..., op. cit., s. 384.

M. McLuhan, Wybr pism, tum. K. Jakubowicz, Wydawnictwa Artystyczne iFilmowe, Warszawa 1975.
31 32

To podporzdkowanie najlepiej chyba wida wprzypadku zachodniej koncepcji czasu, rachowanego wabstrakcyjny sposb. Gboka internalizacja pisma spowodowaa, e uleglimy wadzy klepsydr, zegarw ikalendarzy, umieszczajcych kady moment ludzkiego ycia na o s i czasu35.

Oskarenie ludzi Orientu obraki wzakresie logiki, wysuwane przez Europejczykw, ktre przytacza Edward Said wOrientalizmie, brao si zfaktu ignorowania przez spoeczestwa Wschodu zachodniego sposobu architektonicznego wykorzystywania przestrzeni. W niepodporzdkowywaniu si europejskim reguom doszukiwano si braku wiadomoci funkcjonalnego przeznaczenia chodnikw idrg (na sytuacj oporu wobec podziaw ziemi od linijki i w kratk niejednokrotnie natykali si kolonizatorzy Aborygenw oraz Indian). Drogi ichodniki, po to wanie zbudowane, by chodzi po nich, co Europejczycy pojmuj od razu42, staj si wic pomnikami wadzy zachodniej racjonalnoci nad irracjonalnoci Wschodu, trwaymi znakami jej niepodwaalnej wszechobecnoci. Aspekt zachodniej dominacji czy pogldy Saida (przekonanie Zachodu owasnej wyszoci iracjonalnoci) zmyl McLuhana (ekspansywny pochd uniformizujcej alfabetycznoci). Poza przewodami linii telegraficznych czy wodocigami, przykady ikolejne argumenty wskazujce na suszno tez McLuhana mona by mnoy. On sam przywouje system jednolitych cen, nasze wyobraenia ozwizkach przyczynowo-skutkowych czy historycznych okolicznociach imotywach zniesienia rnic stanowych43. Jeeli uzna za rnic midzy mow apismem pozostajc w zgodzie z przekonaniem Waltera Onga fakt, e rda tej pierwszej drzemi gboko wludzkiej niewiadomoci, to czy mona utrzyma pogld ozapomnieniu regu pisma? Przeszo 2500 lat mija, odkd kultura staroytnej Grecji przyja pismo fenickie, przeksztacajc je na swj wasny uytek (Grecy rozwinli pen wersj alfabetu,
41 42

Ibid., s. 385.

Zreszt ju McLuhan posuy si okreleniem druku jako techniki indywidualizmu. W.J. Ong, Druk, przestrze izamknicie, tum. J. Japola, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel, R. Sulima (red.), op. cit., s.506.
33

W.J. Ong, Oralno..., op. cit., s. 127. M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 384. Ibid., s. 383384. Idem, Galaktyka..., op. cit., s. 510.

Ibid., s. 512.

34 35

M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 383. W.J. Ong, Oralno..., op. cit., s. 136137.

39 40

E. Said, Orientalizm, tum. W. Kalinowski, PIW, Warszawa 1991, s. 76.


43

M. McLuhan, Sowo..., op. cit., s. 384.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

98
uzupeniajc go osamogoski). Ruszylimy wwczas wdrog ku istnemu kosmosowi Teuta, wktrym wspczenie cakowicie zanurzeni dumnie wznosimy imponujce Paace Kultury. Trwamy we wszechogarniajcej kulturze sowa pisanego, mimo ekspansywnoci wiata elektronicznych obrazw, ikon, fotografii, emotikonw, gifw (warto jednak przypomnie, e idea pisma pocztkami siga obrazowej przedstawieniowoci). Maryla Hopfinger podkrela, e we wspczesnej kulturze audiowizualnej zmianom ulegy kontekst i charakter sowa. Dziki elektronice przeyo ono swj renesans,

Agnieszka Jakubowska
umoliwiajc poredni komunikacj interpersonaln44. Zupywem czasu sowo stao si multimedialne izyskao now (cyber)przestrze, przestrze wielogosowych hipertekstw idynamicznych typografii, sytuujcych je wnowych, nieliniowych ukadach przestrzennych. Waciwoci pisma fonetycznego jak zakada McLuhan staj si rdem kulturowej normatywnoci. (Jak stwierdza Grzegorz Godlewski, sowo jest sednem kultury45). Przyjmujemy je bezrefleksyjnie jako norm kulturow, codziennie piszemy w okrelony sposb iwokrelonym kierunku. Tak, jak regu

O przestrzeni i porzdku pisma


linearnego pisania od lewej do prawej akceptujemy bez zastanowienia i sprzeciww, tak odpowiednie litery zalfabetycznego paradygmatu komponujemy wsowa i w przyjty sposb, bezrefleksyjnie organizujemy je w przestrzeni tekstu. Porzdkujemy je pomidzy nagwkiem astopk, stanowicymi tekstualny wyraz naszej cielesnoci (tekst upodabnia wypowied do ciaa ludzkiego46), midzy pocztkiem ikocem; po dwukropku, przecinku imylniku, sygnalizujcych ton wypowiedzi. Wikszo znas nie ulega pokusie refleksji nad mechanizmem wytwarzania tekstu47. Mona uzna, e pewne reguy posugiwania si jego przestrzeni,

99
reguy pisania, zakodowalimy w sobie, traktujc je, przy wszelkiej sposobnoci, w sposb zupenie naturalny, bez potrzeby uwiadomienia sobie ich konwencjonalnoci iarbitralnoci48. Wieki ycia wkonstelacji Teuta spowodoway pewn naturalno w posugiwaniu si technologi pisma, anaszemu dowiadczeniu przestrzeni poczuciu tekstowoci nadao okrelony charakter. Faktem pozostaje to, e przeniesienie sowa ze wiata dwiku do wiata przestrzeni widzialnej49, stwarza moliwo analizy regu ortografii czy skadni, co wrezultacie daje przefiltrowany obraz pozbawiony marginesu bdu iprzypadkowoci. Zwynalezieniem pisma wizao si rwnie wynalezienie gramatyki, umoliwiajcej refleksj nad reguami jzykowymi oraz ich racjonalizacj. Wskutek wyostrzenia analizy, moliwej dziki graficznemu zapisowi sowa, nastpio, zdaniem Waltera Onga, sprzenie zwrotne zmow50. Kierunek lewa prawa, wyznaczajcy porzdek pimienny przyjmowany przez nas dzisiaj wsposb bezrefleksyjny, by efektem dugotrwaych, ludzkich wysikw:
Derrick de Kerckhove sugeruje, e wzrost dominacji lewej pkuli mzgu [linearnej, co wkategoriach neurofizjologicznych sprzyja myleniu abstrakcyjnemu, analitycznemu51 A.J.] powodowa (we wczesnogreckim pimie) przejcie od porzdku od prawej

M. Hopfinger, Kultura audiowizualna uprogu XXI wieku, Wyd. Instytutu Bada Literackich, Warszawa 1997, s.84. 45 G. Godlewski, Wstp, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel, R.Sulima (red.), op. cit., s. 10. 46 W.J. Ong, Oralno..., op. cit., s. 140. 47 W.J. Ong zwraca uwag na to, jak mao czytelnikw zdaje sobie spraw ze skomplikowanej lokomocji wytwarzania tekstu drukowanego [dajcego A.J.] zupenie inny obraz sowa wprzestrzeni, anieli daje pismo. Idem, Druk..., op. cit., s. 499. 48 Pomijam kwesti prac habilitacyjnych, bibliografii, poda, formularzy etc., szczeglnie mocno wpisanych wobowizujcy bezwzgldnie kanon regu kompozycji tekstu.
44 49 50 51

Ibid. Idem, Oralno..., op. cit., s. 144145. Ibid., s. 128.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

FOT. P. SZUBA

100
do lewej do porzdku orzcego wou (jedna linijka idzie wprawo, nastpnie skrca wd do drugiej linijki zmierzajcej wlewo, przy czym litery zachowuj kolejno wedug kierunku linii pisma), dalej do stylu wertykalnego iwreszcie do ostatecznego porzdku od lewej do prawej wlinii horyzontalnej52.

Agnieszka Jakubowska
Baku, na fizyczny fakt wielokierunkowego rozchodzenia si dwikw, przypominajcego koliste rozchodzenie si fal56. Okrelone przestrzennie porzdki isekwencje, o ktrych pisa Walter Ong, nierzadko prowokoway sprzeciw wobec ich okrelonoci. Rozbijanie struktury zdania, zmiana porzdku pimiennego i tradycyjnego ukadu liter, hipersemantyzacja tekstu czy posugiwanie si elementami grafiki57, sowem redefiniowanie (lub obalanie, jak woleliby twrcy) odwiecznych regu wersyfikacji, to tylko niektre zwielu rewolucyjnych wrcz zaoe futurystycznej grafo-manii58. Literackie eksperymenty formalne, ktrych podejmowali si awangardyci wlatach 20. XX wieku, zarwno wkwestii gramatyki jzykowej, jak i przestrzennego uporzdkowania tekstu, mog by wymownym argumentem, potwierdzajcym tez Onga, e druk prowadzi do daleko bardziej pomysowego wykorzystania przestrzeni jako struktury wizualnej59, oraz e poezja konkretna jest wytworem wanie typografii. Jednolity ukad przestrzenny strony homognit de la page, jak pisa McLuhan, by tym, do czego zuporem dyli pierwsi drukarze60. Prby wyzwalania sw zokoww regu gramatycznych, wysiki wizania elementw graficznych ze sowami wniemale organiczne caoci, miay jednak podstawy. Podejmowano je wcelu osignicia wikszej swobody ekspresji jzykowej, ale take idla zamanifestowania awangardowego zwrotu anty-tradycjonalistycznego. Poruszenie fundamentu zasad pisania byo jak poruszenie fundamentu zasad mylowego postrzegania rzeczywistoci. Dezintegracja ukadw sw (co posiadao, mimo wszystko, sw wasn logik, nawet gdyby miaa by
56 57

O przestrzeni i porzdku pisma


ni zupena przypadkowo), dowodzia futurystycznego wypaczenia estetyki iwykluczenia racjonalnoci. Futuryzm uchodzi za kpin iabsurd; budzi niech spoeczestwa i rodowisk literackich tak wielk, e Stanisaw Ignacy Witkiewicz okreli go destrukcyjn robot szakali dadaizmu61. Watmosferze buntu, przeciwko krpujcej semantyczn iprzestrzenn wolno sowa konwencjonalnoci ukadw graficznych, tworzyli rwnie amerykascy poeci nurtu poezji konkretnej zlat 50. XX wieku, inspirowani osigniciami wczeniejszego ruchu futurystycznego. Wspczenie w naszym kraju fascynacjom hipnotyzujcej, penej irracjonalnoci itajemnicy awangardy, ulegaj zwolennicy literatury totalnej, tzw. liberatury, skupieni wok Zenona Fajfera iKatarzyny Bazarnik. *** Wkroczenie w epok odlegych, globalnych, elektronicznych podry przez kontynent Googlea, sekwencyjne iprzestrzenne przetwarzanie sowa (...) uczynio bardziej intensywnym62. Maksymalizacji

101
ulegy zwizki (hiper)sowa i (cyber)przestrzeni. Pisane stao si klikane, wyposaone nie tylko wznaczenia isensy, ale rwnie wbaga odwoa iskojarze (czynicych przestrze hipertekstualn), ktre dla czytelnika tradycyjnego, paskiego tekstu umieszczonego na papierze (...) maj charakter czysto ideacyjny, mylowy63. Moliwo nieliniowego zapisu elektronicznych (e)kartek stwarza rozleg przestrze dla typograficznych wariacji i technik animacyjnych, nasuwajcych na myl awangardowy bunt przeciw konwencjonalnoci. Znaki w wirtualnej przestrzeni, niczym awangardowe kreski-futureski, cz si w wielowymiarowe ukady64. Rzeczywisto audiowizualna oraz nowe media postawiy nas, jednake, nie tylko wobec nowej formuy tekstu, tekstu pozbawionego tradycyjnych wyznacznikw delimitacji, ale rwnie wobec nowej formy uczestnictwa komunikacyjnego65 (Walter Ong pisa szeroko opojciu oralnoci wtrnej), wyksztacajc nowy model percepcyjny oraz odmienny tryb mylenia.

Ustalanie przestrzennych pozycji sw (niezwykle istotnych zwaszcza w przypadku techniki druku, gdzie kontrola pozycji jest spraw nadrzdn53), ukadanie ich wedle okrelonej kolejnoci iwyznaczonego kierunku sprawia, e myl zyskuje kontur zupenie inny od tego, ktry ksztatuje oralno54.
Na caym wiecie alfabet, bezlitonie skuteczny wredukowaniu dwiku do przestrzeni, ustala nowe, okrelone przestrzennie porzdki isekwencje55.

Inaczej ni mowa, ktra wymyka si wszelkim prbom dokadnego okrelenia kierunkowoci, nie dy od lewej do prawej, nie przebiega od gry w d, co dzieje si w przypadku pisma. Zdaje si jednak, e mimo wszystko nasze wyobraenie mowy jeli mona j uchwyci w jakimkolwiek wyobraeniu uprzestrzennia j, bezpowrotnie gna d o p r z o d u , wpdza wczas (czytanie od koca e n r a e n i l o m s i p nie cofa inie wstrzymuje przecie ruchu wskazwki zegara). Zgodnie zmyl Marshalla McLuhana potwierdza to tylko podporzdkowanie logice pisma naszej racjonalnoci, skonnej rozczonkowywa rzeczywisto iskada j na nowo wcigi linearne. Nie wykluczajc powyszego, mona by wskaza take, za Kordianem

The Order and Space of Writing The main focus of the article lies on factors determining the so-called Western rationality. These reflections come from the ideas of Marshall McLuhan and Walter Ong. The author demonstrates that the order of words in writing space is not entirely accidental. The way in which we write clearly defines the culture of the West, subordinated to the logic of alphabet. We think exactly in the same way as we write, i.e. we divide reality in order to compose it in linear cause-and-effect chains. Similarly, we construct lines of wires and pipes or street lanes. By contrast, Far Eastern ideograms, which also created aspecific type of culture, are acompletely different phenomenon. It appears that writing serves not only as acommunication tool. For an anthropologist it might contain an unfathomable definition of culture.

Idem, Pismo..., op. cit., s. 376. Ciekawie pisze otym rwnie McLuhan, chociaby wPrawie mediw. Zob. M. McLuhan, Prawo mediw, [w:] E. McLuhan, F. Zingrone (red.), McLuhan. Wybr tekstw, tum. E. Ralska, J.M. Stokosa, Zysk iS-ka, Warszawa 1997, s. 527539.
52 53 54 55

K. Bakua, op. cit., s. 51.

T. Skubalanka, Polska poezja futurystyczna woczach jzykoznawcy. Przyczynek do przemian poezji wspczesnej, Przegld Humanistyczny 5 (164) 1979, s. 2. Uksztatowanej wPolsce pod wpywem przede wszystkim myli rosyjskiej.
58 59 60

W.J. Ong, Druk..., op. cit., s. 499. Idem, Pismo..., op. cit., s. 374. Ibid., s. 376.

W.J. Ong, Druk..., op. cit., s. 501. M. McLuhan, Galaktyka..., op. cit., s. 510.

K. Jaworski, Katalog wystawy Mieczysawa Szczuki zapomniany manifest futurystyczny z1920 roku, Przegld Humanistyczny 4 (409) 2008, s. 126.
61 62

P. Levinson, Od tekstu do hipertekstu, tum. H. Jankowska, [w:] G. Godlewski, A. Mencwel iR. Sulima (red.), op. cit., s. 654.
63 64 65

G. Godlewski, Wstp, op. cit., s. 15. Ibid.

W.J. Ong, Oralno..., op. cit., s. 640.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

Przemysaw Szuba
Uko zy Wy zia Form Prze y o ych na kra c d m s w kow kiejAka e iiSztukPik ych(2010).Dy lom s d m n p pt. Proekt pompy inu yj ej do ci ego po a j f z n g d wa iale wprze iw o ychwy o anywPra n k c b l w k n cowni Proeko a ia Er o o icz ego zo ta j t w n g n m n s za wai o anydoPrze lduNajep zychProek k l fik w g l s j twDy lo o ych2010wdzie zi ieproeko a p m w d n j t w niapro uktu.Jeststy en y tpro ramuEra mus d p d s g s wKol ingDe ing choolwDa ii(2008). d s s n Wsp ao y ielstu enc iejekoinicjatywyMa ul z c d k k tura (2009), ktra po staa z porzeby wdro e w t nia sysemu go po a o a ia od a ami na ASP t s d r w n p d w Kra o ie. Uczest ik wielu wy taw gru o ych k w n s p w oraz preek ji zwi a ych z dziaal o ci Grupy. l c z n n Do naj a iej zych nae: Uni er yet Otwarty w n s l w s t AGH w Kra o ie (2009), ReAct Fa hion Week k w s (2009),dDe ignFe ti al(2009)iinne. s s v Od2000rokuca o i ieod anyfoo ra i.Zaa k wc d t g fi f scy o any zja i kami ar hieko icz ymi i urba n w ws c t t n n ni tycz ymi,prze trze iiprzed ioem.Po imo s n s n m t m oczy i tych ogra i ze roli ob er aora, przy ws nc s w t po ocy apa atu zmu za oto ze ie do pod a m r s c n d nia si jego su iekyw ej wi ji. Mio nik har o ii b t n z m n ipro toty. s Jego prace byy na ra zane w kon ur ach foo g d k s t gra cz ychorazpu li o anenaporaachiner fi n b k w t l t neo ych oraz w wy aw icwach dru o a ych, t w d n t k w n m.in. SnapMe, 144 Zine, wiat Ob azu, Yanko r De ign, Gi modo, Core77, IKEA Bu i ess, Gaga s z sn Ma a yniin ych. g z n Odkilkulatpro a zifoo logaFOOTSZAK. w d t b Zwoen ik zrw o a o ego roz oju cy ii a yj l n n w n w wlz c nego.Kra o ia inzesta egoPod za. k w n r g r

Zdjcia: Przemek Szuba


O autorze (prawie) wszystkich fotografii tego numeru

P. Szuba, Muerte de un Miliciano czyli: mier hiszpaskiego republikanina lub Metafora na polski futbol

105

W podry

Niewiasta ocerze spiekej, zawinita wcienk tkanin usian zrzadka tarantulami, podobnymi do wielkich pajkw wrnobarwne prki. Posta ma by ukazana wpozie tanecznej, zgow uwieczon gazkami oliwnymi penymi owocw; wprawej rce trzyma wdzicznie bukiet kosw pszenicznych oraz gazk migdaowca zlimi iowocami. Uboku ma Bociana zwem wdziobie, zdrugiej za strony rozmaite instrumenty muzyczne, zwaszcza bbenek ipiszczak. (Cesare Ripa, Ikonologia)

Dariusz Czaja Gdzie dalej, gdzie indziej Czarne, Woowiec 2010

Czy Gdzie dalej, gdzie indziej Dariusza Czai to ksika podrnicza? Wpewnej mierze tak. Ale co to za podr? Wjakiej formie ujta ta opowie? Czy chodzi tylko oApuli ijej histori? Sprbujmy zmierzy si ztym tekstem, tak jak autor zwybranym tematem. Jak mwi Ryszard Kapuciski wAutoportrecie reportera, poznawanie wiata jest wysikiem1. Dariusz Czaja jest wpeni tego wiadomy. Marzy mi si ksiga woskich widokw. () Nie tych znanych, doskonale opatrzonych, ale tych, ktrych nie zdoano jeszcze cakiem zabi wzrokiem iaparatem. Wwidoku, ojakim myl, jest jaki nadmiar, ma on co zobrazu poetyckiego, nie da si go przeoy na ludzki jzyk, nie da si go opowiedzie, nazwa, przyszpili. () To byby leksykon miejsc iobiektw oszczeglnej sile raenia. Dzieo zawierajce oprcz ilustracji take iutrwalone wsowie zapisy pierwszych reakcji spektatorw. Ksiga westchnie iporusze, ksiga niepokojw imarze. Poligon wyobrani. Ksika, wktrej mona by ledzi niemal in statu nascendi proces zastygania widzenia wsowie. Obserwowa, jak sowo zmaga si zwidzialn rzeczywistoci, jak formuj si klisze izwroty jzykowe powtarzane pniej do znudzenia. Ale te ijak dochodzi do nowych odkry, dziki ktrym widzimy wicej. Autor zdaje sobie spraw, e pisanie oWoszech jest jak dokadanie kolejnego listka laurowego do wykuwanego przez wieki marmurowego posgu Italii. Literatura podrnicza na jej temat jest jedn znajobfitszych, aprzekraczajca nasze wyobraenia ilo albumw, dzie malarskich, widokw zatrzymanych na fotografiach nie zachca do stworzenia kolejnej ksiki oPwyspie Apeniskim. Bo c mona powiedzie wicej? Czy jest jeszcze jaki wany szczeg, nie dostrzeony do tej pory? Ajednak autor decyduje si ipisze swoj opowie, prbujc zrealizowa marzenie oksidze wrae. Zbir skadajcych si na ni esejw to poetyckie obrazy miejsc, ktre Czaja zwiedza wApulii. To prba fenomenologicznego opisu wrae, jak rwnie bogaty whistoryczne informacje, ciekawostki ikonteksty opis Poudnia. Przytoczony na pocztku opis Apulii, pira Cesarego Ripy, jest kwintesencj tematw poruszanych przez Czaj. Mamy tu upa, smak idwik tego regionu, awszystko to zagubione wczasie, odnosi si wraenie, e na krtk chwil zastygo wrozpalonej przestrzeni. Jeli jest wdrwka musi pojawi si jasno okrelony, precyzyjnie wskazany, ten oto wdrowiec. Staje si on podmiotem podry wtym samym momencie, wktrym on sam inicjuje wdrwk2. Poszukiwacz nieuchwytnego, wraliwy erudyta ietnolog, wbrew pitrzcym si przeciwnociom, prbuje dosta si do najbardziej ukrytych miejsc Apulii, wci szukajc pierwotnej zasady, ktra j uksztatowaa. Cierpliwie bada wypalone kamienie, pilnie
1 2

R. Kapuciski, Autoportret reportera, Znak, Krakw 2003, s. 36. J. Lipiec, Fenomenologia wdrwki, Wyd. FALL, Krakw 2010, s. 55.

FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

106

recenzje

recenzje

107

notuje tamtejsze rytuay. Przestrze, ktr bada, jest form, wjakiej si jawi wiadomoci ludzkiej, awic wcaej swej niejednorodnoci, zogromnym bogactwem znacze egzystencjalnych, jakie zdolna jest pomieci przestrze dowiadczana iprzeywana3. Jednoczenie szuka wniej znakw, ktre mogyby do niego przemwi jzykiem tego regionu. Uczestniczy wprocesji iwitach, kry wok Castel del Monte, wsuchuje si wdwiki tarantelli. Ipisze otym fenomenologiczno-poetyckim jzykiem: Rozmywajce si mgy odsaniay ciejce wntrza dolin, rozproszone wiato podnosio surowy pejza ku widzialnemu, dzwon koysa t przestrzeni izdawao si, e nastpio wanie fizyczne wyjcie zczasu, e czas ustpi iuczestnicz wcelebracji trwania. Za chwil dzwon ucich, mgy si rozpezy, wszystko si wyrwnao iwiat ponownie wskoczy wstare koleiny. Tu nie ma niepotrzebnych sw. Narracja jest gboko przemylan konfrontacj jzyka zdowiadczeniem. Po co jedzimy do miejsc zwizanych zwielkimi duchami przeszoci? Co tak naprawd chcemy zobaczy? Czego dowiadczy? Zdrowy rozsdek podpowiada, e jedyne, na co moemy natrafi, to mniej lub bardziej udatne protezy minionego wiata. Ale ywica si pragnieniem wyobrania zwykle okazuje si silniejsza. Czy nie jest troch tak, e wierzymy chcemy wierzy e wmiejscach opuszczonych przez zmarych zostaje jaka ich czstka, jaki uchwytny, moe nie cakiem jasny, ale jednak widomy lad? Pawe Muratow iFerdynand Gregorovius to gwni patroni tej podry. Ale te Georg Gissing, Werner Herzog, Umberto Eco iwielu innych. To wanie zich dzie czerpie autor swoj wiedz iwyobraenia oApulii. Wanie wtym zderzeniu czasu przeszego iteraniejszego wyania nam si najwaniejsza bohaterka ksiki nieobecno. Nieobecno, ktra pozostawia jednak po sobie jak czstk, fragment swego istnienia, to wszystko, co okazuje si dzi ledwie pokosiem isygnaem tego, czego ju nie ma, lecz co przeksztaca si si inercji niszczcego czasu wswoist, odrbn, wanie ladow posta4. Perfectum, oktrym tak czsto wspomina narrator, to zdarzenie ju dokonane, ajednak bdce wrelacji do czasu wanie dziejcego si. Wczytujc si wnikliwie wteksty podrnikw, wzapisy historyczne tego regionu, autor poszukuje zaama czasu, wktrych przeszo iteraniejszo stapiaj si, pozwalajc rozpozna to, co byo, wtym, co jest teraz. Najwicej ladw przeszoci odnajduje wcodziennej egzystencji mieszkacw Apulii, wkulcie witych iceremoniach, ale rwnie wzastygej przestrzeni, wpokaleczonych zabytkach, wpejzau. Okazuje si, e swoist trwao uzyskuje tedy to, paradoksalnie, co jest metafizycznym odpadem, ruin, pozostaoci, cieniem czego innego5. Wtej opowieci mamy do czynienia zerudyt, znawc historii, teoretykiem, lecz pojawia si rwnie drugi gos podrnika, ktry widzi iczuje przestrze tak, jaka jest, bez odniesie do przeszoci, bez tej ogromnej wiedzy wtle, fenomenologa, ktry dowiadcza rzeczywisto intuicyjnie izmysowo. Iten dialog wanie pozwala rozpozna owe szczeliny czasu, lady wiecznego trwania, ktre bd istnie do koca czasu, do mierci przestrzeni. Ta swoista rozmowa widoczna jest szczeglnie wopisie Castel del Monte oto mamy przytoczone relacje Gregoroviusa, Muratowa, do tego mnogo informacji owacicielu zamku iojego historii, ale zmieszane zopisem wrae zwdrwki wrd nagich murw, opowieci oniemieckiej wycieczce, ktra rwnie zwiedza zabytek, opozycji soca na niebie wtym momencie. Na skrzyowaniu tych dwch drg: teorii idowiadczenia, autor dotyka czego nieuchwytnego, czego, co trudno nazwa moe chodzi odziwn energi przestrzeni, amoe oco zzupenie innego wymiaru. Tu wyranie dzieje si co wicej powiada. Wksice znajdujemy jeszcze jeden fascynujcy wtek chodzi owiadectwo nadchodzcej nieobecnoci, pocztku koca, dotknicia mierci. Wszystko, co tu widziaem, jest wstanie stopniowego rozpadu, ubywania, wszystko zmierza do zaniku, powolnej anihilacji, upadku, wszystko kruszy si iuszczy. Jaka dezercja zycia, jakby miasto zatoczyo koo iwracao do swoich pocztkw, zprochu powstao iwproch si obraca. Widziaem mier wTaranto. Kontynuujc wtek nieobecnoci, widmowoci icieni Apulii naleaoby zwrci uwag na postaw gwnego bohatera tej podry. Krymy od godziny po starym miecie, nie przypominamy turystw, wygldamy raczej jak gocie zinnego wymiaru rzeczywistoci, jak spadochroniarze rzuceni na obcy ld. Opisywana przestrze jest wymara, pusta, wktrej spotkanie drugiego czowieka jest czym dziwnym, zaskakujcym, gdy jednak autor dociera do miejsc zamieszkaych
3 4 5

przez ludzi, to przybiera poz obserwatora, nie majc zamiaru wchodzi znimi wadne interakcje. Osobny kosmos. Zamknity wiat. Teatr powtarzalnych gestw izachowa. Autor jest wtej podry sam wobec Apulii, bierze j wcaoci, bez hierarchizowania skadowych, bez wyrniania relacji. Przecie jest etnologiem nie tylko zwyksztacenia, ale zwyboru perspektywy fenomenologicznej, naley doda. Dopiero ztego penego obrazu wybiera dla siebie fragmenty: oko podrnika musi wyapywa tylko niektre elementy, inne pozostawiajc wtle albo zgoa nie odnotowujc ich wcale. Jego umys zkoniecznoci ustatycznia to, co zmienne, wyapuje wyraziste aspekty wiata widzialnego (wyraziste to te, ktre go akurat interesuj), aca reszt pomija, skazuje na niebyt postrzeenia izapisania. Jednym ztakich elementw uznanych przez autora za warte odnotowania jest tarantella, zwizana zsymbolem Poudnia tarantul icharakterystycznym rytem magiczno-obrzdowym. Tarantella to nie tylko muzyka itaniec. To nie archaiczny folklor. Wraz zrytmem bbnw, zgosem piewakw, ztacem ukszonych zachowaa si istota tego fenomenu rytualny trans. Mimo racjonalizujcej fali kultury, wbrew przeksztacaniu si starych wierze wturystyczn ciekawostk tarantella ocalaa. Moe jest interpretowana inaczej, ajednak nadal spenia sw podstawow funkcj oczyszczajc. Tarantella bya nie tyle wykonywana, ile przeywana. Osoba taczca nie odgrywaa adnej roli, sama bya tacem, sama zamieniaa si wtaneczny ywio. Cierpienie wrodku, itylko zzewntrz, dla kogo zupenie niezorientowanego, mogo to wyglda na spektakl. () Wposzarpanych, czsto nieskoordynowanych ruchach byo szalestwo, frenezja, histeria; by lk iekstaza. To nie bya adna sztuka, to byo samo ycie, krew, krzyk, zmczenie, a do cakowitego wyczerpania. Wksice odnale mona dokadny opis tego momentu bycia poza tu iteraz, oderwania si od ziemi, oczyszczajcego szalestwa. Bo eby poj to, co si bada, naley rwnie by przez moment szalonym, nie ze swojego wiata. No ite passusy ofotografiach. Wydawa by si mogo, e dla autora Gdzie dalej, gdzie indziej wzdjciu tkwi caa istota podry wczasie, dziki czemu moe prowadzi do zrozumienia fenomenu czasu. Rozmyla na temat fotografii iobrazu filmowego jest peno wksice, przeplataj si zopowieciami omiejscach, oludziach, omitach. Aparat fotograficzny jest nieodzownym elementem podry, dodatkowym miernikiem badanej rzeczywistoci, narzdziem bezsownego (czy bez-mylnego?) zapisu. Fotografia jest zawsze nieistotne, czy udanym czy nie portretem chwili. Zatrzymaniem pynnej konstelacji elementw realnego wiata unieruchomionej na zawsze spustem migawki. Czy jest te unieruchomieniem czasu? pyta narrator. UDeleuzeaczas teraniejszy momentu uchwycenia stawia podwjny problem: zjednej strony czas przyszy obrazu, ktry musi si pojawi, izdrugiej czas przeszy, wktrym nieodwoalnie pograj si przedmioty iciaa. Uchwycenie podwaja czas teraniejszy wdwch rozbienych kierunkach, zktrych jeden biegnie ku przyszoci, adrugi zapada si wprzeszo6. Za Czaja, spogldajc na zrobione przez siebie zdjcie, mwi, e wszystko byo inaczej. Wtakim razie co to za moment zosta utrwalony na zdjciu, czy istnia wogle? Czy moemy mwi oprawdzie fotografii? Na zdjciu, tak to czuj, czas istnieje wjakim nieopisanym steniu. Utrwalony zosta moment, wktrym przesypujce si wklepsydrze ziarenko piasku zatrzymuje si wnajwszym jej miejscu. Na mgnienie. Wksice wydawca zamieci par zdj autora. Nie s to zdjcia pejzaowe, widoczki zadnych miejsc. Jaki fragment torw kolejowych, gob wwykuszu Castel del Monte, nieostro uchwycony portret tancerki tarantelli czy wreszcie cie dworca wSpinazzoli. Ale co tak naprawd jest na tych zdjciach? Jaki moment wany dla narratora? Moe to prba zamknicia wkliszy dziwnej energii miejsc iwydarze? Amoe wogle nie speniaj adnej roli ikade znich ley na tej samej linii elementw spostrzeganych, na ktr skadaj si kolejne fragmenty nieogarnionej rzeczywistoci? Dla mnie s one kontynuacj poszukiwa bohatera. Na fotografii zdarzenie nigdy nie wykracza poza siebie ku innej rzeczy; zawsze sprowadza ona zbir, ktrego potrzebuj, do rzeczy, ktr spostrzegam. Fotografia jest istnieniem Poszczeglnym wsposb absolutny, najwysz Przylegoci iPrzypadkowoci7. Fotografia sama wsobie staje si autonomicznym wiatem, obraz zachowany na kliszy uruchamia wci na nowo proces interpretacji tego, co wydarza si wtym wiecie, lecz nigdy si ju nie zdarzy, nie sfinalizuje. Doczone zdjcia nie wygadzaj wizji, ktr rysuje wopowieci autor. Odkrywajc przed nami kawaek wiata jednoczenie wskazuj, e poza tym, co przedstawiaj, jest co wicej, co dalej. wiat na nich rozszerza si. Ipotykamy si ot milczc materi zdj, jak okamienie wsocu Poudnia.
6 7

A. Wieczorkiewicz, Wdrowcy fikcyjnych wiatw, sowo/obraz terytoria, Gdask 1997, s. 9. J. Lipiec, op.cit., s. 161. J. Lipiec, op.cit., s. 162. A. Rouille, Fotografia. Midzy dokumentem asztuk wspczesn, tum. O. Hedemann, Universitas, Krakw 2007, s. 240. R. Barthes, wiato obrazu. Uwagi ofotografii, tum. J. Trznadel, Wyd. KR, Warszawa 1996, s. 9.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

108

recenzje

109

Nie wiem te, czy to, co napisaem, to wogle proza podrna podsumowuje swoje dzieo Dariusz Czaja. Ale te gatunkowa czysto (czy te raczej jej brak) niespecjalnie mnie martwi. Wpierwszym rzdzie chciaem wniej opowiedzie samemu sobie otym, gdzie byem ico widziaem; ujej rde tkwio wic raczej pragnienie rozumienia ni tylko ch opisu wiatw innych ni nasz. Nie szukaem wrae, szukaem sensw. Jakich sensw poszukiwa? Na pewno prbowa zmierzy si zczasem, zjego ladami, ktre wci zmieniaj si wtoku trwania. Podr szczeglnie sprzyja tego typu refleksji, oddala od codziennoci, zmusza do zauwaania tego, co inne, niezwyke. Przygldanie si kolejnym miejscom ewokuje cigle nowe historie, opowie puchnie od zdarze, szczegw, minionego czasu odbitego wrnych ujciach. Wraenia zmieniaj si, kiedy chce si je wyrazi sowami. Autor porusza wiele tematw zwizanych zsymbolik podry, mitem wyjcia ipowrotu, sensem dziejw, trwaniem kultury. Wszystkie te obserwacje czy jedno bycie czowieka wczasie. Refleksja ta dotyczy nie tylko abstrakcyjnego pojcia czasu, ale te dowiadcze samego narratora, ktry stara si odnale wtym dziwnym iniepokojcym wiecie.

W poszukiwaniu pikna formy bez formy

Agnieszka Wolska

Patrzyem isuchaem [bambusw], jakby wiat cay nie istnia wokoo. Nie dbaem onic innego (). Na pocztku patrzenie na bambusy sprawiao mi przyjemno. Dzi przyjemno ta powoduje, e nie jestem wiadomy samego siebie. Nagle zapominam, e wdoni dzier pdzel, e przede mn ley arkusz papieru. Yuke malarz chiski

Agnieszka Kozyra Estetyka zen

Trio, Warszawa 2010

Co wsplnego maj kamienne bryy, rozrzucone wpozornym nieadzie wrd precyzyjnie zagrabionego wiru, ztechnik gry aktorskiej? Jaka myl czy okrg namalowany jednym pocigniciem pdzla irealistyczny pejza, na ktrym ksztaty grskich zboczy isylwetki drzew rozmywaj si inikn pord gstej mgy? Dlaczego Takeno J podczas ceremonii herbaty uywa zwyczajnego wiadra na wod ico mia na myli mistrz herbaty Nyoshinsai mawiajc, e ceremonia herbaty nie jest ceremoni herbaty? Co ma wsplnego owienie sumw przy uyciu tykwy znaukami mistrzw zen? Odpowiedzi na te iinne zaskakujce pytania mona znale wkolejnej po Filozofii zen iFilozofii nicoci Nishidy Kitar ksice Agnieszki Kozyry poruszajcej tematyk japoskiego buddyzmu zen. Autorka Estetyki zen koncentruje uwag na czterech popularnych wJaponii dziedzinach, ktre tradycyjnie wizane s zbuddyzmem zen: malarstwie tuszem (suibokuga), ogrodach kamiennych (zenteki teien), teatrze n oraz ceremonii herbaty (chanoyu). Kozyra poszukuje wsplnego mianownika dla tych odlegych od siebie form ekspresji, starajc si odnale ich wsplne podstawy filozoficzne ilogiczne wnaukach zen. Autorce przywieca myl: dzieo sztuki jest artystycznym przekazem, aby ten przekaz zrozumie prawidowo, naley zrozumie jzyk danej sztuki idanego dziea. Liczca ponad czterysta stron, bogato ilustrowana ksika ma prost i klarown konstrukcj. W pierwszym zsiedmiu rozdziaw Kozyra wprowadza nas wfilozoficzne podstawy buddyzmu zen inakrela teoretyczne ramy dla dalszej interpretacji dzie sztuki. Kada zczterech kolejnych czci stanowi omwienie ianaliz jednej dziedziny sztuki: poznajemy ich historyczny ikulturowy kontekst, wybitnych teoretykw oraz twrcw iich najwaniejsze dziea. Przedostatni rozdzia przyblia sposb rozumienia pikna wJaponii iwskazuje na jego odmienno od zachodnich koncepcji estetycznych. Ostatni zawiera krytyk koncepcji teoretyka zen Hisamatsu Shinichiego, ktry inaczej ni Kozyra definiuje sztuk zen. Uzupenienie caoci stanowi obszerny aneks wprowadzajcy whistori ipodstawy nauk buddyzmu zen, wic rwnie niezorientowany wtemacie czytelnik zostaje zaproszony do udziau wfascynujcej podry po Japonii wposzukiwaniu niezwykych wrae estetycznych. Sztuka zen jest nierozerwalnie zwizana zdowiadczeniem owiecenia (satori). Twrcze dziaania stanowi ekspresj dostpnej wakcie owiecenia prawdziwej rzeczywistoci, aich uprawianie moe by traktowane jako szczeglna forma praktyki religijnej. Owyjtkowoci sztuki zen wrd innych nurtw sztuki japoskiej nie stanowi wic zestaw jakich konkretnych cech formalnych, lecz przede wszystkim jej tre, osadzona mocno wtradycji religijnej ifilozofii zen. Punktem wyjcia iteoretyczn baz wksice Kozyry s koncepcje wybitnego japoskiego filozofa iteoretyka zen Nishidy Kitar ktrego zdaniem forma wsztuce zen zawsze podporzdkowana jest treci filozoficznej refleksji nad dowiadczeniem owiecenia, natomiast kluczem do zrozumienia nauki zen jest logika absolutnie sprzecznej samotosamoci.

1 (18) 2012

1 (18) 2012

110

recenzje

recenzje

111

Myl zen, wbrew zasadom logiki klasycznej, uznaje wycznie jedn, konsekwentnie stosowan zasad logiczn zasad sprzecznoci paradoksowej (wedug ktrej A=AiAA). Taka wanie jest logika rzeczywistoci samej wsobie, dostpnej wdowiadczeniu satori dopiero ten niewyobraalny dla nas stan jednoczesnej negacji iafirmacji jest uwaany za prawd totaln, wszystko inne za prawdy czstkowe. Owiecenie widziane zpunktu widzenia logiki oznacza wic wykroczenie poza mylenie dyskursywne, odkrycie paradoksowej struktury rzeczywistoci, wkroczenie do wiata, wktrym jak gosi jeden zwersw buddyjskiej Sutry Girlandy Kwiatw jedno jest wszystkim, awszystko jest jednym; do wiata, wktrym granice pomidzy poszczeglnymi elementami rzeczywistoci zacieraj si, jednoczenie nabierajc wyrazistoci. Adept/artysta zen musi przekroczy dualizm podmiotu iprzedmiotu poznania, dowiadczy jednoci zwszechwiatem, zachowujc jednoczenie sw wasn odrbno iindywidualno. Rzeczywisto stanu nie-jani jest niewyraalna wsowach, gdy jej struktura jest wewntrznie sprzeczna. Mona j jednak przekaza poprzez sztuk wobrazie, gecie, czy poetyckiej metaforze. Agnieszka Kozyra, rozwijajc teori sprzecznoci paradoksowej Nishidy Kitar, pochyla si uwaniej nad tym, wjaki sposb dowiadczana jest rzeczywisto absolutnie sprzecznej samotosamoci ijak mona to dowiadczenie przeoy na ekspresj artystyczn. Podstaw jej metodologii jest wyodrbnienie kilku podstawowych aspektw absolutnie sprzecznej samotosamoci iposzukiwanie rodkw oraz motyww, za pomoc ktrych aspekty te s wyraane womawianych dziedzinach sztuki zen. Autorka dokonuje wnikliwej analizy wielu dzie sztuki japoskiej, poszukujc wnich logiki zen. Za dziea zen s tu uznawane wycznie te, ktre nawizuj bezporednio do nauk mistrzw zen lub wyraaj chociaby jeden aspekt absolutnie sprzecznej samotosamoci. Zaproponowane przez Kozyr poszukiwanie logiki paradoksu wsztuce jest dla odbiorcy swojego rodzaju intelektualn gimnastyk, wymagajc pewnego wysiku, ale te skutecznie pobudzajc szare komrki. Czytelnik, zmuszony do zawieszenia wasnych nawykw logicznych, starajc si wczu wperspektyw cakowicie odmienn, wrcz absurdaln zpunktu widzenia wasnych mylowych przyzwyczaje, odnajduje jej wewntrzn spjno. Niewtpliwym atutem Estetyki zen jako opracowania dotyczcego sztuki odmiennego krgu kulturowego jest to, e autorka stara si wsposb konsekwentny unika wswej analizie metod wypracowanych przez badaczy zajmujcych si sztuk Zachodu isprzeciwia si mwieniu osztuce Japonii wobcych dla niej kategoriach estetycznych. Kozyra podkrela zca stanowczoci, e wartoci estetyczne, zktrymi zwizane jest poczucie pikna, s konstruowane kulturowo iwiadomo tego powinna mie okrelone konsekwencje badawcze. Wswojej ksice przyblia specyfik japoskiego sposobu mylenia opiknie idaje krtk lekcj historii japoskich idei estetycznych. Wskazujc kategorie istotne dla sztuki zen: tajemn gbi (ygen), szlachetne ubstwo (wabi), patyn czasu (sabi) oraz pust przestrze (yobaku), pokazuje, e wtradycji szkoy zen s one definiowane jako pojcia wewntrznie sprzeczne, gdy pikno zperspektywy zen to przede wszystkim przejawy absolutnie sprzecznej samotosamoci wyraane wkonkretnych formach. Agnieszka Kozyra podejmuje tematy, wok ktrych powstaa ju bogata literatura, czyni to jednak wsposb oryginalny itwrczy. Praktyczne zastosowanie koncepcji Nishidy Kitar pozwala jej spojrze na sztuk zen znowej perspektywy. Warto zwrci uwag na solidny warsztat naukowy wykorzystywany przez autork. Wbogatej bibliografii znajdziemy pozycje dotyczce historii, kultury isztuki Dalekiego Wschodu, zarwno rodzimych, jak iZachodnich autorw, wiele opracowa dotyczcych buddyzmu oraz traktaty mistrzw zen. Kozyra korzysta te zwasnych materiaw zdobytych wterenie. Autorka umiejtnie czy naukow rzetelno, dbao oterminologiczn czysto iprzekonywajc argumentacj ze swobod ilekkoci stylu. Wykorzystanie aparatu naukowego nie koliduje zwprowadzaniem barwnych idowcipnych anegdot otwrcach imistrzach zen, co czyni zEstetyki zen nie tylko wartociowe opracowanie naukowe traktujce okulturze isztuce Japonii, ale te wietn lektur. Badacz poruszajcy temat dowiadczenia religijnego, okrelanego przede wszystkim jako niewyraalne, zawsze stoi na cienkiej granicy midzy uproszczeniem, aniemoliwoci wypowiedzi. Kozyra, wiadoma ogranicze, konsekwentnie porusza si wycznie na paszczynie logiki, ktra ley upodstaw twrczoci zen, inne aspekty pozostawiajc na uboczu. Autorka podkrela, e znaukowego punktu widzenia moemy poszukiwa wkonkretnych dzieach aspektw absolutnie sprzecznej samotosamoci, poda za przejawami logiki szczeglnego rodzaju, jednak zawsze naukowa, obiektywna analiza sztuki zen napotyka barier, ktra nie moe zosta przekroczona za pomoc rozumu.

Pomimo niewyraalnej natury dowiadczenia satori Kozyra podejmuje prb opowiedzenia otych jego aspektach, ktre poddaj si myleniu dyskursywnemu idaj si uj wsowa. Zaproponowane wksice podejcie do tematu broni si doskonale. Trudno mwi osztukach wizualnych, nie uzupeniajc wywodu reprodukcjami obrazw ifotografiami. Wydaje si to szczeglnie istotne, gdy chodzi odziea wywodzce si zodlegego krgu kulturowego, awic trudniej dostpne imniej znane polskiemu czytelnikowi. Cztery zasadnicze rozdziay Estetyki zen zawieraj dziesitki ilustracji, wietnie dobranych pod wzgldem treci, dajcych wgld womawiane dziea japoskich twrcw. Wksice wykorzystano reprodukcje obrazw ze zbiorw muzealnych oraz profesjonalne fotografie Jacka Kostrzewskiego iinnych autorw, aprzede wszystkim wiele zdj wykonanych przez Agnieszk Kozyr. Fotografie nie s tu wycznie ilustracj sownego przekazu. Dziki nim dociekliwy czytelnik ma okazj sam podj poszukiwania logiki paradoksu wdzieach sztuki (zwaszcza wczasie lektury rozdziau omalarstwie tuszem, ktre mona byo najpeniej zilustrowa). Szkoda tylko, e cz fotografii wykonanych przez autork wterenie pod wzgldem technicznym wyranie odstaje jakoci od pozostaych materiaw ilustracyjnych, jednak ione wznacznym stopniu uatwiaj poruszanie si po omawianych zagadnieniach. Ujcie wsowa nauk mistrzw zen jest tak trudne, jak zowienie suma tykw. Satori nie jest kwesti intelektualnego wysiku inie wystarczy poj specyfiki logiki zen, by zrozumie wpeni dowiadczenie owiecenia. Warto jednak sign po Estetyk zen chociaby po to, aby uwiadomi sobie, na jak rne sposoby czowiek moe dowiadcza wiata, ie s ludzie, dla ktrych stwierdzenia typu: kiedy czowiek przechodzi przez most, most pynie, arzeka nie pynie (s. 53) nie s nonsensem, aco wicej, wyraaj istotn prawd orzeczywistoci.

Katarzyna Grzywacz

1 (18) 2012

1 (18) 2012

113

na tknicia
POD T MASK KRYJE SI IDEA, A IDEE S KULOODPORNE
Ostatnie wydarzenia zwizane zustaw ACTA to wietna okazja, by zaobserwowa niezwyke ycie symboli, ich funkcjonowanie wpolskim dyskursie publicznym. Najwaniejszy z nich nawizuje do motywu pochodzcego z majcego ju trzydzieci lat komiksu V jak Vendetta. Jednak maska kojarzona dzi zgrup Anonymous ma bardziej skomplikowan histori ni losy typowego artefaktu herosa popkultury. Iznacznie dusz: wszystko zaczo si 5 listopada 1605 roku, kiedy w piwnicach brytyjskiego parlamentu pojmano Guya Fawkesa, gotowego, by wysadzi budynek. Torturowany, wyda wsplnikw spisku, odtd zwanego prochowym, zrodzonego w umysach fanatycznych katolikw, chccych po zamachu stanu zmieni panujc religi. Fawkes, skazany wraz z innymi pojmanymi spiskowcami na kar mierci przez powieszenie i wiartowanie, skrci kark, skaczc wostatniej chwili zszafotu. Wdniu udaremnienia zamachu zachcono poddanych do palenia ognisk i sztucznych ogni wyraajcych radosne witowanie, ktre szybko przeksztacio si wdoroczny zwyczaj. Zczasem do ognia zaczto wrzuca kuk przebran za Fawkesa, wyposaon w mask z papier-mch. Dajc upust antykatolickim nastrojom zastpowano j wizerunkiem papiea. Dla biedoty wito 5listopada stao si okazj do ebrania (penny for the Guy) iwyraania spoecznego sprzeciwu. Posta zamachowca ju wtedy musiaa by inspirujca, jednak pena rehabilitacja jego wizerunku dokonaa si dopiero wkomiksie Alana MooreaiDavida Lloyda. Gwny bohater, bezwzgldny anarchista szukajcy zemsty na rzdzcych, kryje si za strojem imask katolickiego fanatyka. Motyw zosta spopularyzowany przez ekranizacj opowieci w2005 roku rwno 400 lat po mierci Fawkesa jako symbol oporu wobec znienawidzonej wadzy. Szybko sta si te znakiem rozpoznawczym haktywistw zgrupy Anonymous, sprzeciwiajcych si wostatnich latach m.in. regulacjom sieci internetowej. Za wizerunkiem Fawkesa ukryli si rwnie Oburzeni okupujcy Wall Street. Kiedy wPolsce wybuch protest wobec nowej ustawy ACTA, charakterystyczne maski zdominoway wikszo demonstracji. Internet wyszed na ulice. Awraz znim podobnie jak wczeniej winnych krajach maska Guya Fawkesa, wracajc wznany sobie kontekst przestrzeni publicznej i kodw spoecznych, ale ju przewartociowana, jako symbol szlachetnego buntu przeciw wadzy. Remember, remember, the fifth of November, Gunpowder Treason and Plot.
rda: parliament.uk, uk.wikipedia.org, polskatimes.pl

UFOLODZY ATAKUJ!
Cho naukowcy wielokrotnie wskazywali, e naley rozrnia kwestie ycia pozaziemskiego od UFO (unidentified flying object), zainteresowanie latajcymi talerzami wcale nie zmalao. Przynajmniej tak mona sdzi, zestawiajc fakty zostatnich lat. Pod koniec 2009 roku brytyjski resort obrony zamkn funkcjonujc od ponad p wieku komrk zajmujc si niezidentyfikowanymi obiektami latajcymi. Ze wszystkich doniesie, jakie przez ten czas odebrano od wiadkw UFO, adne nie zostao potwierdzone. Nie znaleziono dowodw na zagroenie, jakie miayby stanowi dla Wielkiej Brytanii ani dowodw na istnienie istot pozaziemskich. Do podobnego owiadczenia zmusia Biay Dom petycja, ktr wlistopadzie ubiegego roku poparto wystarczajco du iloci podpisw. Co bardziej natarczywi obywatele domagali si potwierdzenia, e doszo do kontaktu kosmitw zludmi. Odpowied nie moga by dla nich satysfakcjonujca: rzd USA takich dowodw nie posiada. Nie ma te podstaw, by sdzi, e takie informacje s ukrywane. Na pocieszenie zostaa statystycznie dua szansa na istnienie ycia poza Ziemi iekstremalnie maa na moliwo kontaktu znim. W czasie, gdy anglosaskie rzdy staraj si rozwia zudzenia swoich obywateli, zainteresowanie UFO wzrasta na Ukrainie. Organizacja UFODOS (Ufologiczieskoje Dosje) uruchomia lini telefoniczn odbierajc wszelkie doniesienia o niezidentyfikowanych obiektach latajcych. W analizie zebranego materiau moe liczy na wsparcie naukowcw zkijowskiego Centrum Bada Anomalii. Jak jednak przyznaj ufolodzy, dua cz zzaobserwowanych zjawisk to wrzeczywistoci np. puszczane wniebo chiskie lampiony. Nic dziwnego: kady nieznany obiekt wpowietrzu podpada pod definicj UFO, dopki nie zostanie rozpoznany (IFO identified flying object). Jak podobno mawia Einstein, jedynym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest fakt, e si znami nie kontaktuje...
rda: newsweek.pl, onet.pl, gazetakrakowska.pl, rp.pl

FOT. P. SZUBA

1 (18) 2012

patron medialny

part nerzy

http://barbarzynca.com