You are on page 1of 24

ISSN 2084-1124

11 (49) LISTOPAD 2013

KRYTYKA LITERACKA
LITERATURA SZTUKA FILOZOFIA ESEJE RECENZJE FELIETONY WIERSZE OPOWIADANIA

OD REDAKCJI Albert Camus haszyzm: Czy Polacy to kury? POGRANICZA Wojciech Wencel FELIETON Patrycja Grczyk POEZJA Zbigniew Herbert POEZJA Tomasz Sobieraj ESEJ Stanisaw Jasiski SZKIC Igor Wieczorek OPOWIADANIE Edward Wjciak RECENZJA Ignacy S. Fiut

Redakcja Tomasz M. Sobieraj, Witold Egerth, Janusz Najder Wsppraca Krzysztof Jurecki, Dariusz Pawlicki, Igor Wieczorek Strona internetowa http://krytykaliteracka.blogspot.com/ Kontakt editionssurner@wp.pl, t.sobieraj@wp.pl, w.egerth@wp.pl Adres ul. Szkutnicza 1, 93-469 d

Krytyka Literacka 11(49) 2013

OD REDAKCJI

Sowo na listopad Zawsze wierzyem, e twrczo jest dialogiem. Ale z kim? Z naszym wiatkiem literackim, gdzie obowizuje zasada paskiej zoliwoci, gdzie obraza zajmuje miejsce metody krytycznej? Ze spoeczestwem, ktre nas nie czyta, z poeraczami gazet i czytelnikami najwyej dwch modnych ksiek w roku? W rzeczywistoci, twrca dzisiaj moe by tylko samotnym prorokiem, artyst opanowanym niepowstrzyman potrzeb tworzenia. Albert Camus, Carnets * Haszyzm: Czy Polacy to kury? Zmusimy was do szczcia elazn rk tak brzmiao jedno z hase rewolucji bolszewickiej w Rosji. Dzisiejsze metody sprawowania wadzy w Polsce s pochodn bolszewickich wzorw zmodyfikowanych przez wprowadzenie pozorw liberalizmu i demokracji. Efekt tej syntezy jest podobny do skutkw operacji plastycznej zmiany s powierzchowne, wntrze nadal to samo. Wirus bolszewizmu opanowa po II wojnie ca niemal Europ; czytelnikom elitarnego pisma nie trzeba przypomina nazwisk czoowych intelektualistw Wschodu i Zachodu zaraonych t modn swego czasu chorob czy jej mutacjami. Dzisiaj, oficjalnie, bolszewizm jest ju dmod, ale haso uszczliwiania na si spodobao si wielu wspczesnym politykom i innej swooczy, szczeglnie za tym, ktrzy duo mwi o demokracji, prawach czowieka, wolnym rynku i innych bajkach z mchu i paproci dla gazetowyborczej gawiedzi. Uwaajc si za mdrzejszych od reszty ludzi, dzisiejsi demokraci, tak jak kiedy komunici, wiedz lepiej, co jest dla czowieka dobre, i nie pozwalaj decydowa obywatelom o wasnym yciu, tworzc i narzucajc prawa poyteczne jedynie dla wadzy i siebie. W ten sposb uszczliwiaj na si spoeczestwo rk na razie mikk i wilgotn, jednak znajc histori i biografie paru bydlakw zdajemy sobie spraw, e ta rka, jeli jej nie powstrzyma, stwardnieje. Prowadzona w PRL i w jej okrgostoowym bkarcie, czyli III RP, polityka wrogoci pastwa wobec wikszoci obywateli, od kilku dobrych lat nasila si w postpie geometrycznym i nabiera ju cech korporacjonistycznego totalitaryzmu, stanowicego swoisty, pozornie schizofreniczny maria bolszewizmu z kapitalizmem, w ktrym czowiek zosta zredukowany do roli pogardzanego i ograbianego przez pastwo pniewolnika. eby pniewolnik by szczliwy, rzuca mu si do konsumpcji coraz to nowe, tandetne produkty, narkotyzuje medialn papk/propagand i organizuje igrzyska. eby mia wraenie, e decyduje, daje mu si bawi w wybory; oczywicie ich wynik nie ma adnego znaczenia, bo politycy w tym systemie s jedynie dobrze opacanymi marionetkami, zatem nieistotne, ktrzy z nich rzdz za sznurki w tym teatrzyku lalek pocigaj inni panowie, a ich ryje (patrz: Folwark zwierzcy) s starannie
1

Krytyka Literacka 11(49) 2013

ukryte. Poza tym, zgodnie z obyczajem chama, obietnic wyborczych si nie dotrzymuje. One s tylko kiebas dla naiwnych, godnych i kretynw. Polak to dzisiaj okamywany, pogardzany i kopany plniewolnik, z odebran ogromn czci emerytury i poow zasiku pogrzebowego, gnbiony podatkami i rosncymi cenami, zastraszony wizj utraty pracy i jednoczenie zmuszony do niej niemal do mierci; pozbawiony przyzwoitej opieki zdrowotnej, ograbiany z pamici i wiadomoci poprzez ustawiczne obnianie poziomu ksztacenia, poddany medialnej indoktrynacji, sowem: odmdany. To jest pocztek nowego totalitaryzmu. Wyglda jednak na to, e ten nard nie zasuguje na nic lepszego ni bat albo but na karku. Polakw, szczeglnie tych wyksztaconych, wierinteligentw, gubi obojtno, nihilizm, konsumpcjonizm, paszyniana mentalno, zakamanie, wiara w faszywe autorytety, tchrzostwo, wszechobecna pozorno i udawanie. Kady, kto odway si w tym kurniku mie zdanie odrbne od powszechnie obowizujcego, jest nazywany wrogiem, wariatem, chamem, w najlepszym wypadku frustratem. Trzewe mylenie i logika, zawsze tutaj obce, teraz s uznawane za chorob skazujc na mieszno. Odwaga jest tylko mitem tego podupadego narodu. Polacy to kury, i kura powinna by godem III RP. A moe jednak si mylimy? Moe drzemi w tym narodzie resztki wolnego ducha, jaki zapomniany, wcinity w kt honor, zwyka przyzwoito W skali indywidualnej na pewno, gorzej ze skal spoeczn, z tym, co nazywamy spoeczn inteligencj. Polacy bywaj wspaniali jako jednostki, ale s beznadziejni jako nard. yj mitami, kamstwem i hucp nie mdroci, prawd i uwanym dziaaniem. Jest jednak co, co pozwolioby na popraw tego wizerunku pidioty obywatelskie nieposuszestwo, wzorowane na filozofii H.D. Thoreau. Rozumiane jako kady gest, nawet najdrobniejszy, skierowany przeciwko prawom godzcym w zdrowy rozsdek i poczucie sprawiedliwoci. Suma naszych drobnych nieposuszestw, wszelkich indywidualnych aktw amania prawa, niesubordynacji, skromnych naduy, kantw i oszustw, skierowanych przeciwko zemu pastwu, poparta jawnym okazywaniem pogardy reimowym mediom, artystom, literatom, intelektualistom oraz wadzy, szczeglnie jej bezuytecznym dla zwykych ludzi umundurowanym organom, moe przyczyni si do rozregulowania, zachwiania i usunicia tego ekskrementalnego monolitu, jakim jest dzisiejsza postubecka Polska, by na jego miejscu zacz budowa pastwo przyjazne obywatelowi, w peni demokratyczne i etyczne, w ktrym nie bdzie miejsca dla ubekw, kapusiw, chamw, lokajw innych pastw, ich dzieci oraz zwizanych z nimi wszystkimi cwaniakw. Niech cisi podnios gowy. To nie wymaga wielkiej odwagi. To sprawa smaku. Przecie caego narodu nie da si ukara ani zamkn w wizieniach i psychuszkach. Nie udao si to nawet Stalinowi. Jedyn si sabych jest mylenie. Nie dajmy sobie odebra tej ostatniej broni. Jak wiadomo z historii, bywa bardzo skuteczna.

Krytyka Literacka 11(49) 2013

POGRANICZA Wojciech Wencel LIST DO MODEGO POETY Najlepsz nauczycielk poezji jest samotno. Mj drogi! Przyjmijmy, e masz lat siedemnacie, gra dwadziecia. Mieszkasz w miasteczku z jednym kinem albo w metropolii. Spotykasz si z jak mi dziewczyn albo i nie spotykasz, uwaasz si za idealist lub realist, chodzisz do kocioa albo i nie chodzisz. W kadym razie siedzisz teraz nad klawiatur, prbujc wprowadzi w obieg literacki swoje pierwsze utwory. wier wieku temu byem w podobnej sytuacji, tyle e wtedy wiersze przepisywao si na maszynie i wysyao tradycyjn poczt. Do czasopism, krytykw i starszych poetw. Pamitam dzie, w ktrym udao mi si zdoby adres Zbigniewa Herberta. Do dzi czekam na odpowied. Jeli kiedykolwiek przysae mi swoje wiersze do oceny, z pewnoci masz mnie za bufona i okrutnika. Poniekd susznie, bo cho aden ze mnie Herbert, na emaile od modych poetw odpowiadam rzadko... sporadycznie... waciwie nigdy. Wcale nie oznacza to jednak, e le Ci ycz. Moesz mi wierzy lub nie, ale od wielu lat czekam na moment, kiedy czytajc Twj nowy wiersz, krzykn: Genialne! Literatura polska ma przyszo! Pora umiera! Tyle e najczciej... z reguy... zawsze przysyasz mi utwory, na podstawie ktrych trudno wyda wyrok. Niektre s tak naiwne, e jedyn odpowiedzi na nie mogoby by zdanie typu: Paskie wiersze wiadcz o duej wraliwoci. Tego rodzaju unik, powszechnie stosowany przez kolegwpoetw, wydaje mi si jednak zagraniem nie fair, kurtuazyjnym gestem, ktry ma sprawi, by autor modzieczych wierszy zachowa nas w yczliwej pamici. Osobicie wol wyj na aroganta ni mydli Ci oczy banaami. Regularnie przysyasz mi rwnie teksty z cyklu sw cicie gicie. Wida, e stawanie na czubku jzyka sprawia Ci du frajd. Gdy obserwuj te akrobacje, czasem si umiecham, jednak czciej zakrywam domi oczy, przeczuwajc, e zaraz spadniesz i si potuczesz. Niestety, przeczucie rzadko mnie zawodzi. Bywaj to teksty inteligentne, ale nie ma w nich za grosz poezji. S zimne, oderwane od rzeczywistoci, efekciarskie. Mam wraenie, e wysyajc mi je, pomylie adres. Sprbuj na www.biuroliterackie.pl. Lepiej ju, gdy poddajesz si dawnym rytmom i melodiom. Sam fakt bowiem pisa kiedy Jan Lecho e debiutujcy poeta zaczyna od naladownictwa, nie tylko nie jest czym dziwnym albo zdronym, ale jeeli naladownictwo jest udane, dowodzi to nieraz wanie talentu, wanie wielkiej wraliwoci, wanie zapowiada pikn zdrow przyszo. Czy jednak do mnie naley uwiadamianie Ci tego faktu? Jeli masz powoanie, prdzej czy pniej rozpoznasz wrd obcych gosw swj wasny. Moje dobre rady ani tego nie przyspiesz, ani nie opni. Czasem dostaj od Ciebie wiersze, w ktrych wida przebyski prywatnego kosmosu. Z wersu do wersu spada gwiazda dziecistwa, nad lokalnym pejzaem wschodzi czerwone soce. Tym bardziej trudno mi w te teksty ingerowa. Poezja jest przestrzeni wolnoci i nikt za Ciebie nie wyznaczy cieek rozwoju, nie poukada przy nich kamieni. Mog Ci jedynie radzi, eby trzyma si tego pierwotnego dowiadczenia, swojskiego krajobrazu, tajemnicy. Pisanie wierszy trzeba zacz od zbudowania domu. Jeli odwrcisz si od wasnej historii, tracc integralno osoby i sowa, zostaniesz najwyej akrobat jzyka. Wielkie miasta pene s takich akrobatw, a jednak rozpaczliwie akn wieej krwi. cignici do metropolii artyci, ktrych naprawd si pamita, pochodz z Bakanw, Estonii, Afryki. Si, ktra przyciga odbiorcw,
3

Krytyka Literacka 11(49) 2013

jest zakorzenienie w prywatnym micie, a nie blichtr nowoczesnoci czy polityczna poprawno. Nie ufaj zwizkom twrczym, organizatorom slamw, warsztatw i festiwali, zapalonym dyskutantom z portali literackich. Ich jedynym celem jest to, eby przesta by poet. Traktuj oni poezj jako rekreacyjne hobby. Bd chcieli za wszelk cen sprowadzi Ci na ziemi i utopi w towarzyskim maglu. Ale poezja to nie lekcja tenisa, lecz niebezpieczny ywio, w ktrym czowiek staje naprzeciw Boga. Jej najlepsz nauczycielk jest samotno. Wikszo tych intuicji przysza mi do gowy po lekturze genialnych wierszy Tadeusza Sukowskiego, emigracyjnego poety, ktry przez 15 lat po wojnie powstrzymywa si od ponownego debiutu ksikowego (w 1933 r. wyda tom Listy do dnia), bo stale cyzelowa swoje utwory. I nigdy nie by do zadowolony z efektu, co wpdzao w rozpacz jego przyjaci i potencjalnych wydawcw. Gdy inni wybitni twrcy, jak choby Kazimierz Wierzyski, opisywali w swoich wierszach kolejne zaktki wiata, on pozosta zachwyconym dzieckiem w kosmosie rodzinnych Skierniewic. Jaskki, panienki opalone,/ Dzie dobry w niebie ogromnym woa w jednym z wierszy. Dopiero po mierci Sukowskiego w 1960 r. londyska Oficyna Poetw i Malarzy ogosia dwa jego tomiki: Tarcza i Dom zoty. Czy ten doszcztnie zapomniany dzi autor przegra jako poeta? A moe przeciwnie: odnis prawdziwe zwycistwo, jakiego my, niewolnicy ideologii sukcesu, nie potrafimy sobie nawet uwiadomi? Poezja cierpliwa jest, askawa jest. Poezja nie zazdroci, nie szuka poklasku... Te sowa dedykuj Ci, mody poeto, w nadziei, e znajdziesz do aski i odwagi, by im sprosta. FELIETON Patrycja Grczyk WIERSZ CZKAWKOWY Trzy lata edukacji dostosowanej do zdania nowego egzaminu maturalnego z jzyka polskiego nauczyy mnie wiele, cho z gwnych zamierze twrcw programu nie zostao mi nic. Na wasn rk staraam si zrozumie twrczo literack moich przodkw i na wasn rk analizuj poetw mi wspczesnych. Porwnujc byo" do jest" widz, e odchodzi si od dawnych standardw; to nie jest odkrywcze stwierdzenie (cho niektrzy dorabiaj si na nim sawy i tytuw). Odkryam za to, e popularne stao si tworzenie w stanie czkawki umysowej, ktra koresponduje bezporednio z fizjologicznym kaprysem odka. Czym jest styl czkawkowy? Definicyjnie ujmujc: styl, ktry stosuje piszcy, by ukry brak umiejtnoci poetyckich. Zwykle cechuje go brak rymu, graficznie wiersz wyglda niczym sup telegraficzny jest prosty, wski i do dugi, i chodzi raczej o dugo liczon w metrach, a nie sowach. Sw jest niewiele, zwykle po 23 w jednym wersie, brak te znakw przestankowych. Wiersz czkawkowy mona czyta (albo, co gorsza, recytowa) na dwa sposoby. Czytajc go cigiem, jak proz, nie znajdziemy nic, co pozwolioby suchaczowi nazwa czytany fragment poezj. Przed purystami (lub zboczecami), ktrzy upieraj si przy odczytywaniu utworu wersami, otwiera si nowa jako poetycka. Zapewne ju po kilku pierwszych sowach zorientuj si oni, e po kadym wersie mona sobie zdrowo czkn (czasem nawet odbekn) i dopiero przechodzi do przeczytania kolejnego. Polecam wzi to pod rozwag: gone czknicie dodaje oryginalnego smaku utworowi penemu wyszukanych rodkw stylistycznych. W szczeglnoci czknicia polecam stosowa w przypadku autorw, ktrych teksty trc nadciem i modziecz bufonad, tzn. wielkimi ideami. Dysonans wytworzony przez tre
4

Krytyka Literacka 11(49) 2013

czytan i wyczkan stanowi nowe przeycie estetyczne. Gdy ju bdziemy mie wpraw w recytacji utworw czkawkowych, moemy okreli, ktre s dla nas najbardziej odpowiednie. Postanowiam napisa co dla przykadu, cho nie bdzie to zakrawa na geniusz stylu. Dla mnie styl czkawkowy stanowi wyzwanie, gdy rytm mojego odka stanowi zwykle 12 sylab, a to stanowczo za duo na udany wiersz czkawkowy. Chmury pyn po niebie to ich jedyna robota spa czasem na ten zy i smutny pad lku i niedoli (dupa mnie boli) pacz dzieci one nie wiedz jaki trudny los kosi traw w deszczowe popoudnie Zamiast myle nad metaforami, jak prbowaam to nieudolnie uczyni, mona wej na Wikipedi, otworzy przykadow definicj, skopiowa i wklei (ctrl+c, ctrl+v), podzieli enterem i gotowe. Oto wiersz pt. Studnia: Pionowe czasami skone ujcie wd podziemnych sztuczny otwr kopany sigajcy do poziomu wodononego gdyby nie byo wczeniej studni nie mielibymy dzi kranw. Gbokie, prawda? Prosz zwrci uwag na doczenie pierwiastka wasnego (o kranach). Tym sposobem mamy pewno, e nasz wiersz ma warto merytoryczn. Wystarczy tylko wymyli, co si za tym kryje lub wysa utwr do redakcji Czasopisma Dla Wielkich Poetw i tam zrobi to za nas. Czkajmy wic na zdrowie! Viva la polnische GastroPoezja! Euterpe's dead!

Krytyka Literacka 11(49) 2013

POEZJA Zbigniew Herbert ycie pomiertne niektrych polskich poetw Cho do owada by podobny, sztuk chitynowych mistrz nad mistrze, Zbawiony zosta przez pomyk; do nieba wlizn si po nitce. Przystan, zadra i oniemia: w kcie walay si gitary. Nic tu nie byo z awangardy: stiuki, krysztay i kotary; Nie wierzy oczom, ktrym wierzy. Ujrza wysikw swych zbyteczno. I umar drugi raz. Zupenie. Tym razem ju na ca wieczno. Wiersz z listu Zbigniewa Herberta do Czesawa Miosza z 4 marca 1966 r. POEZJA Tomasz Sobieraj Nad kau (wedug Mickiewicza) Nad kau wielk i brudn Stali nadci gwniarze A woda toni smolist Odbia ich gby pryszczate Nad kau wielk i brudn Przebiegy ich myli marne A woda toni smolist Odbia sowa niezdarne Nad kau wielk i brudn Zabulgotao w ubogich czerepach A woda toni smolist Odpowiedziaa, jak echo Tak stoi kaua brudna Stoi wielka, nieprzejrzysta Te kaue widz dokoa I gby pryszczate poetw I czoa od myli wolne I rwnie marnych apologetw

Krytyka Literacka 11(49) 2013

Gwniarzom trzeba sta i plu Krytykom ten nektar spija Artystom przed siebie i Mnie pyn, pyn i pyn Wiersz ze zbioru Wojna Kwiatw, Editions Sur Ner, 2009. ESEJ Stanisaw Jasiski FOTOGRAFIA ARTYSTYCZNA WG FRANOISA SOULAGESA. FRANCUSKA ESTETYKA FOTOGRAFII OD BARTHESA DO SOULAGESA. Roland Barthes w wietle obrazu. Uwagach o fotografii (1980) za pewnik uzna to, e nie da si zaprzeczy istnienia przedmiotw widocznych na zdjciach ich obecnoci ale w przeszoci, zatrzymanych w momencie wykonywania zdjcia. Dotyczy to nie tylko obiektw pierwszoplanowych, np. przy wykonywaniu portretu, ale wszystkich przedmiotw, ktre zostay uchwycone w kadrze. Wczeniejsze sposoby przedstawiania, np. w rysunku czy malarstwie, s wedug niego imitacj rzeczywistoci, zalen od subiektywnego wyboru szczegw i biegoci twrcy w ich odtwarzaniu. By moe wiadomo istnienia nowego narzdzia cywilizacyjnego, ktre umoliwiao uzyskiwanie obrazw wiatem rysowanych (okrelenie W. H. Talbota) byo jednym z najwaniejszych powodw odchodzenia od naladowczego przedstawiania wiata w dzieach artystycznych na pocztku XX wieku. W wypadku fotografii pisa Barthes nigdy nie mog zanegowa faktu, e ta rzecz tam bya. Jest to podwjna wsplna paszczyzna: realnoci i przeszoci. I poniewa tylko wobec zdjcia istnieje ten przymus, naley go uzna, prawem redukcji, za sam istot Fotografii: to, co jest okrelane jako noemat [przedmiot mylenia przyp. tum.]. Tym wic, o co chodzi w zdjciu () nie jest ani Sztuka, ani Przekaz to Odniesienie stanowice porzdek fundujcy Fotografi. Nazw noematu Fotografii bdzie wic: Tobyo lub: Nienaruszalno. W acinie (pedantyzm jest tu konieczny, gdy ukazuje odcienie) wyrazioby si to niewtpliwie tak: interfuit, czyli e to, co widz, znalazo si tam, w tym miejscu, ktre rozciga si pomidzy nieskoczonoci a podmiotem (Operatorem lub Spektatorem). Byo absolutnie, nieodwoalnie obecne, a jednak ju odmienione. To wszystko oddaje aciski czasownik intersum. () aden malowany portret, nawet zakadajc, e zdawaby mi si prawdziwy, nie potrafiby bowiem narzuci odczucia, e jego odniesienie rzeczywicie istniao. Nikogo nie trzeba chyba przekonywa, jak bardzo zmienio si nasze otoczenie oraz postrzeganie miejsca fotografii po upywie 25 lat od opublikowania dziea Rolanda Barthesa. W 2005 r. na francuskim rynku wydawniczym pojawia si wana publikacja, rozwijajca przemylenia Barthesa w kierunku nowej definicji fotografii artystycznej. Jest ni Estetyka fotografii Franoisa Soulagesa, przetumaczona na jzyk polski przez Beat MytychForajter i Wacawa Forajtera ju w 2007 r. i zakwalifikowana jako podrcznik akademicki przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyszego. Autor jest profesorem Wydziau Sztuk Piknych Uniwersytetu Paris8 SaintDenis, dyrektorem zespou bada estetyki, praktyki i historii sztuki, autorem wielu publikacji
7

Krytyka Literacka 11(49) 2013

z dziedziny fotografii, gwnie francuskiej, zajmujcym si filozofi obrazu, a zwaszcza fotografii, twrc indywidualnej metodologii badania sztuki wspczesnej, w ktrej korzysta z dowiadcze filozofii, psychoanalizy i politologii, piszc o globalizacji obrazu, kapitau i mediw. Estetyka fotografii Franoisa Soulagesa jest ksik zoon z wielu pyta o fotografi. Kade z nich jest rwnie wane jak pozostae, kade zmusza czytelnika do pogbionej refleksji. Wedug autora min ju okres, w ktrym uwaano fotografi za narzdzie odwzorowywania rzeczywistoci; wspczesna fotografia artystyczna wspuczestniczy w kreowaniu rzeczywistoci globalnej. M.in. dlatego do opisu obecnego miejsca fotografii konieczny jest bardziej precyzyjny sownik estetyczny, ni to byo dotychczas. Nie jest to nowy jzyk, Soulagesowi z powodzeniem udaje si uywa w szerokim zakresie klasycznej terminologii estetyki, a tam gdzie to jeszcze nie jest moliwe poj zaczerpnitych np. z psychoanalizy. Przy pomocy tak skomplikowanie skonstruowanego narzdzia poznania prbuje odpowiedzie na fundamentalne dla naszej przyszoci pytania: Co sprawio, e sztuka fotograficzna znalaza si ostatnio w samym centrum zainteresowa sztuki wspczesnej? Jakie s dzisiaj moliwe fundamenty estetyki fotografii? Czym charakteryzuje si dzieo fotograficzne jako autonomiczne dzieo sztuki? Od fotografii tegocobyo do fotografii tegocozostaoodegrane We Wprowadzeniu i na pierwszych stronach publikacji Franois Soulages podaje definicje poj, przewijajcych si przez cae dzieo: Fotografi nazywamy proces, technik, sztuk itd., a zdjciem fotografi w znaczeniu materialnym/konkretnym, czyli obraz materialny uzyskany dziki procesowi fotograficznemu. () Czynno fotografowania to krtki moment robienia zdjcia, dziaanie fotograficzne za fakt stworzenia, zrealizowania i przekazania zdjcia do wiadomoci. Termin metafotograficzny bdzie z kolei oznacza wszystko to, co si mwi i robi wok zdjcia w czasie tworzenia jego zamysu, realizacji, ogoszenia i odbioru. Soulages w Estetyce fotografii na przeszo 400 stronach analizuje wszelkie moliwe relacje midzy powyszymi kluczowymi pojciami. Nie jest to tylko analiza teoretyczna; towarzysz jej wnikliwe opisy wybranych fotografii artystycznych. Obok tak znanych nazwisk z historii fotografii wiatowej, jak Eugne Atget, Julia Margaret Cameron, Andr Kertsz, wystpuj twrcy francuscy goni od lat 80. XX wieku: Patrick Le Bescont, Jean Pierre Evrard, Christian Gattinoni, JeanMarc Lalier, Claude Maillard, Marc Pataut, Bernard Plossu, Hevr Rabot, Denis Roche oraz Vincent Verdeguer. Twrcy ci s przywoani nieprzypadkowo, wyrazisty styl kadego z nich staje si dla Soulagesa pretekstem do snucia istotnych pyta o aktualne kierunki rozwoju fotografii artystycznej. Moe niektrych z nich mniej znamy w Polsce, a jako reprodukcji ich prac, zamieszczonych w polskim tumaczeniu dziea Soulagesa, nie daje penego wyobraenia o wartoci tych fotogramw. Mona co prawda odnale wicej ich zdj w internecie, ale Soulages niewiele pisze o tym medium, gdy interesuje go zdjcie w znaczeniu materialnym/konkretnym, co bardziej odpowiada polskiemu terminowi: fotogram, tj. odbitka autorska fotografii artystycznej. Kt moe jeszcze wierzy w to, i zdjcie stanowi dowd? pyta Soulages, natychmiast odsyajc nasze myli do filmu Powikszenie Michaelangelo Antonioniego. Jest ono ladem i dlatego ma charakter poetycki. Fotograf jest tym, ktry powinien pozostawi, czy lepiej: tworzy lady swego przejcia, lady spotkania si ze zjawiskami. To dlatego jest artyst. () W kadym razie, fotografia stanowi pretekst dla poety, szans dla artysty i przywilej dla czowieka jako takiego.
8

Krytyka Literacka 11(49) 2013

Jeli zdjcie przestaje by dowodem na istnienie przedmiotu, a jest jedynie jego ladem, to dlaczego tylko niektre ze zdj duej, a nawet bardzo dugo pozostaj w naszej pamici? Pytajc jak dugo? bdzimy, gdy przywoujemy matematyczne miary czasu: tydzie, miesic, rok, sto lat. Fotografia jako wynalazek cywilizacyjny, zdolny zmieni kultur globaln, ma 170 lat. To niewiele, gdy pomylimy np. o rysunkach i malowidach z Lascaux, majcych co najmniej 13000 lat. A jednak wikszo z nas zna te prehistoryczne obrazy dziki fotografii. Fotograficzne lady naszej wspczesnoci istniej ju inaczej. Przemawiaj do nas tak dugo, jak dugo nie tylko pojedyncze osoby, ale cae grupy spoeczne, a nawet pokolenia obcuj z pojedynczym fotogramem wybitnego artysty fotografika. Ograniczona liczba odbiorcw bdzie miaa moliwo zetknicia si z oryginaem, nieograniczona z kopiami, ktrych nie mona utosamia jedynie z reprodukcj, gorszej jakoci ni orygina. Cech fotografii jest praktycznie dowolna moliwo jej powielania. Zdjcie yje tak dugo, jak dugo kto po nie siga, nie mogc lub nie chcc uwolni obrazu z pamici. ywot zdjcia ma charakter niecigy, obraz fotograficzny odywa co jaki czas: od poprzedniego przywoania do aktualnego przywoania, od pierwszego odniesienia do kolejnego odniesienia. Fotograf pozostawia lad lub lady swojej tymczasowej obecnoci, bdce odniesieniem do zjawisk, ktre napotka na swojej drodze i ktre nakazay mu zatrzyma si i wykona zdjcia. Owe lady uzyskuj najczciej charakter cyklu zespolonych ze sob obrazw, ukadajcego si w form prezentacji autorskiej: wystawy indywidualnej bd albumu autorskiego. lady widoczne na zdjciach wyznaczaj kolejne etapy biografii artystycznej fotografa, niemniej najczciej jego twrczo pozostaje w naszej pamici w postaci jednego fotogramu, silniej oddziaujcego ni pozostae, cho rwnie dobre. Odbiorca odczytuje (lub nie) przesanie cyklu, ale nie wszystkie zaprezentowane w nim zdjcia docieraj do niego w ten sam sposb. Zapamituje kilka zdj a najczciej jedno. Czasem zdarza si, e to samo zdjcie spotka si z przychylnym przyjciem wielu, a nawet wikszoci odbiorcw. Przy tym nie wszyscy odbiorcy w jednakowym stopniu decyduj o dalszych losach zarwno pojedynczego fotogramu, jak i dalszej karierze twrcy. W rzeczywistoci globalnej fotografia artystyczna jest jednym z wytworw artystycznych, ktry podlega prawom rynku. Za rekiny biznesu sztuki poszukuj nowoci niekiedy dla niej samej, co w duym stopniu tumaczy postawy obliczone na wywoanie ekstremalnych emocji, np. atmosfery skandalu. Wikszo wybitnych artystw fotografikw ulega swoim zleceniodawcom, a niektrzy z nich mimo to potrafi pozosta sob. Porednikiem staje si rwnie dobry krytyk sztuki fotograficznej taki jak Franois Soulages jeli potrafi nawiza twrczy dialog z artyst i przekona odbiorc dziea do jego sztuki, gdy: Artysta nigdy nie jest sam, zaley przecie zawsze w szczeglny sposb od swojego otoczenia. Poetycka metafora obrazowa Wiksz trudno moe sprawi interpretacja przekonania Soulagesa, e fotografia stanowi pretekst dla poety. Stwierdzenie to wie ze sob artyst obrazu i artyst sowa. Wsplna jest wyobrania jako sia motoryczna twrczoci, wyobraenie jako wytwr wyobrani (wiersz lub fotogram) i metafora jako metoda ujawniania wyobrae. Z pewnoci zdanie to nie przekona twrcw deklarujcych si jako przeciwnicy wszelkiej literatury w swoich obrazach. Tak postaw prezentowali zarwno zwolennicy sztuki abstrakcyjnej, jak i konceptualici do koca lat 70. XX wieku. Niemniej i oni nie mog unikn sw, wypowiedzi o swojej pracy i jej istocie podczas rozmw z marchandem, krytykiem, dziennikarzem, wacicielem kolekcji sztuki wspczesnej czy innymi artystami oraz odbiorcami.
9

Krytyka Literacka 11(49) 2013

W 1965 r. jeden z twrcw sztuki konceptualnej amerykaski artysta Joseph Kosuth (ur. 1945), wystawi dzieo nazwane Jedno i trzy krzesa. Zestawi w nim typowe drewniane krzeso w naturalnym kolorze, z czarnobia fotografi tego krzesa oraz hasem z encyklopedii dotyczcym krzesa. Podobnie dwadziecia lat wczeniej postpi R. Magritte w dziele Ko, w ktrym poczy obraz, przedstawiajcy konia, rysunek konia i grafik zapisu sowa ko. J. Kosuth w artykule Sztuka po filozofii (1969) da wyraz przekonaniu, e sztuka rozgrywa si w sferze poj i idei oraz uzasadnia tez, e sztuka sama jest definicj sztuki i jedynym jej celem jest ona sama, niemal zapominajc, e dekadenckie haso sztuka dla sztuki ma ju przeszo sto lat. I c po latach pozostao po efemerycznej sztuce konceptualnej, ktra wiadomie zrezygnowaa z tworzenia przedmiotw artystycznych, skupiajc si na tak uzasadnianej idei? Dokumentacja dziaa artystycznych, skadajca si gwnie z fotografii i tekstw. Estetyce Soulagesa blisza wydaje si recepcja konceptualizmu, jakiej Jzef Robakowski (ur. w 1939) dokona w Polsce na pocztku lat siedemdziesitych ubiegego wieku. W 1970 r. zaprezentowa fotoobiekt zatytuowany Krzeso. Rwnie i w tym przypadku mamy mebel do siedzenia drewniane krzeso, ale wszystkie jego powierzchnie oklejone s zdjciami twarzy multiplikacj jednego portretu grupowego z przeszoci. W tym okresie J. Robakowski zafascynowany by teori fotografii jako ladu i jej odniesieniami do przedmiotu. Po latach fotoobiekt J. Robakowskiego znacznie wicej mwi o krzele ni lingwistyczna tautologia J. Kosutha, gdy zawiera czyteln, cho nie dosown wskazwk dotyczc moliwoci poczenia, czyli dialogu midzy pojciami: krzesa i czowieka. Instalacja J. Kosutha chodno bada stosunki midzy przedmiotem a jego odniesieniami, fotoobiekt J. Robakowskiego jest dzieem metaforycznym. Pretekstem do czego moe by dla poety fotografia? Jak kady komunikat moe sta si pretekstem do dialogu o wszystkim, co nurtuje obu twrcw. Estetyka fotografii Soulagesa to dyskurs, wzorowany na platoskiej Uczcie mistrza z uczniami, ksika pyta o sztuk wspczesn, a fotografi artystyczn w szczeglnoci. Za nieortodoksyjnie rozumiana metafora jest jedn z figur stylistycznych, ktra moe czy twrcw obrazowania fotograficznego i poetyckiego. To wsplna cieka, zwaszcza obecnie, po ktrej kroczy mog fotograf i poeta w wiecie sztuki zdominowanej przez dziaania intermedialne, czce sowo, obraz, dwik, oddziaujce na wszystkie zmysy. Metafora wg Sownika terminw literackich (1976) to wyraenie, w ktrego obrbie nastpuje zamierzona zmiana znacze skadajcych si na nie sw. Zmienione znaczenie, zwane metaforycznym, ksztatuje si na fundamencie znacze dotychczasowych () pod presj nowego kontekstu sownego, a wic w rezultacie wprowadzenia wyrazu w zwizki skadniowej zalenoci z wyrazami w takim zespoleniu nieuywanymi. Zalena od kontekstu semantyczna plastyczno sowa jest ogln waciwoci jzyka, gwarantujc jego zdolno do obsugiwania nieskoczonej iloci rozmaitych i zmieniajcych si sytuacji () rda metafory obrazowej Wspomniany portret zbiorowy z okresu midzywojennego powsta jako dokument spotkania si grupy powizanych ze sob osb wykona go bezimienny dzi fotograf, krzeso midzy wojnami wykona bezimienny dzi stolarz, oba przedmioty zestawi J. Robakowski tworzc nowy przedmiot Krzeso, obecnie eksponat w Muzeum Narodowym we Wrocawiu. J. Robakowski poczy przedmioty wytworzone nie z myl o sztuce, nalece do obszaru bezsztuki (okrelenie Soulagesa). Podobnie w 2005 r. postpi Zbigniew Libera, ukadajc fotografie prasowe nietrudnych do ustalenia autorw przedstawiajce Lecha Was i ksidza Henryka Jankowskiego przemawiajcych przy bramie Stoczni Gdaskiej imienia Wodzimierza Lenina
10

Krytyka Literacka 11(49) 2013

(!), tworzc dzieo autorskie nazwane Dwugowy orze, obecnie wasno Instytutu Sztuki Wyspa w Gdasku. Tytu jest metaforyczny, dwugowy orze znajduje si w herbie naszego wschodniego ssiada. Na tych zdjciach jest take fotografia Jana Pawa II i reprodukcja obrazu Matki Boskiej Czstochowskiej, a metaforycznego ora mona dopatrze si w lustrzanym zestawieniu sylwetek Wasy i Jankowskiego. Mona by nawet napisa kolejny poemat dowolnej objtoci o cieniu dwugowego ora nad tymi wybitnymi postaciami historii najnowszej, ale Zbigniewowi Liberze wystarczyo zestawienie dwch fotografii i narodzia si metafora. Kady z odbiorcw znajdzie dowoln ilo sw do interpretacji tego nowego obrazu wiadomoci polskiego artysty, a niektre bd si czciej powtarza. Istotn cech realizacji J. Robakowskiego i Z. Libery jest wykorzystywanie cudzych zdj, ktre uznaj za prace anonimowych fotografw, mimo e niewiele trudu kosztowaoby ustalenie autorstwa zaczerpnitych przez nich fotografii cytatw. Ten dwuznaczny proceder staje si coraz powszechniejszy w epoce fotografii cyfrowej i wiele mwi o zmianie wiadomoci artystycznej w latach 19702005. Zdjcie nie tylko przestao by dokumentem, dowolnie mona interpretowa nawet prawo osobiste do utworu, nakadajce konieczno ustalenia autora cytatw fotograficznych, co jest zwyk formalnoci przy cytowaniu dzie literackich. Przyczyny takiego postpowania s bardziej zoone mieszkacy globalnej wioski s atakowani zewszd przez reprodukcje fotografii. Poszukuj innych zdj. Ten stan zagroenia kiczowat i przebieg stylistyk mediw wywouje reakcj artystw, np. w pracach Zbigniewa Libery. Fotografia bdca odniesieniem do przedmiotu staa si tworzywem plastycznym umoliwiajcym dalsze budowanie odniesie artystycznych. Postpowanie artystw potwierdza przekonanie Soulagesa, e: Barthes`owska doktryna tegocobyo wydaje si mitem. Trzeba by j zastpi pojciem tego, co zostao odegrane. () Niekiedy inscenizacja rzeczywistoci politycznej i spoecznej jest tak uwewntrzniona przez jej aktorw, wspomaganych przez doradcw od wizerunku i komunikacji, e zdjcia nie s ju nawet zdjciami pozorw komedii spoecznej, wic nie maj adnej wartoci prawdy, krytyki ani pytania. Fotografia inscenizowana Postulat Soulagesa widzenia fotografii jako tego, co zostao odegrane, przyczyni si do dynamicznego rozwoju fotografii inscenizowanej. Teatralizacja planu zdjciowego nie jest niczym nowym od czasw Oscara Gustawa Rejlandera (18131875). Ale w kocu lat 90. XX wieku pojawiy si inscenizowane reportae fotograficzne z konfliktw zbrojnych i s nagradzane prestiowymi nagrodami, np. World Press Photo. W Estetyce fotografii Soulages wykazuje, jak w ostatnim trzydziestoleciu zmienio si pojmowanie miejsca fotografii i sposobu patrzenia na fotografi, zarwno w wiadomoci zbiorowej, jak w samowiadomoci artystw fotografii. Wykonywanie fotografii byo kiedy zajciem nielicznych, dzi stao si niemal codzienn praktyk wszystkich. Poniewa wykonuj fotografi domow (okrelenie Soulagesa), wydaje im si, e mog wydawa przekonywujce sdy o fotografii artystycznej. Najprociej rzecz ujmujc: nastpio przejcie od pojmowania fotografii jako werystycznego czy te obiektywnego dokumentu w kierunku subiektywnej czy te kreacyjnej wizji fotografii, w ktrej fotograf jest najczciej wsptwrc przetworzenia zastanej lub specjalnie skonstruowanej przestrzeni oraz inscenizatorem fotografii, a czsto sceny odgrywanej dla TV. Wszdzie s telewizory, cho nie zawsze jest chleb, a ludzie przywykli do fotografii, bo fotografowanie to: pozornie dyskretne spojrzenie

11

Krytyka Literacka 11(49) 2013

podgldacza lub ekshibicjonistyczne, przesadne wystawienie siebie na pokaz. Jake czsto w fotografii podgldacz i ekshibicjonista tworz par! Metaforyczny jzyk obrazowy Fotografia, a w wikszym stopniu fotografia artystyczna, jest jzykiem obrazowym; moe przemawia obrazami metaforycznymi rwnie silnie, jak brutalnie niekiedy dosowne zdjcia reporterskie i celowo prowokacyjne zestawienia przedmiotw i sfer ludzkiej aktywnoci, stanowicych dotychczas tematy tabu. Czy prowokacyjne uprzedmiotowienie, np. ludzkiej intymnoci jest metafor? Nie wydaje si, e tak. Soulages twierdzi nawet, e: fotografia erotyczna lub pornograficzna jest w najwyszym stopniu konwencjonalna i sztuczna. Ogranicza moliwoci budowania osobistych odniesie do przedmiotu zdjcia, a nawet odmiennych opinii od sugerowanych przez autora (najczciej autork). Wedug niego: Ten typ fotografii podsyca potrzeb fantazjowania, ktra uchodzi psychotycznie za rzeczywisto. Trudno przy tym zakada, e to, co byo najwaniejszym zjawiskiem dla artysty dwudziestoletniego, pozostanie najwaniejszym dowiadczeniem czowieka pidziesicioletniego. Ale mona zaoy, e twrczo kadego wybitnego artysty, w tym artysty fotografii, jest budowaniem metafory lub metafor wasnego losu. Metafora obrazowa rni si od literackiej, cho fotografia przetwarzana jest przy pierwszym ogldzie przez zmys wzroku, ale i ksika, kady tekst literacki rwnie. Jeli to jest wiersz, dalsze oswajanie si z tekstem polega na analizie zestawie sw, czyli na uruchomieniu mylenia bardziej abstrakcyjnego ni obrazowego. Czytanie fotografii polega na uruchomieniu mylenia obrazowego, dalsza analiza dziea sztuki fotograficznej kieruje nas w stron porwna znacze semantycznych, ktre uruchamia w naszym umyle obraz. Mona jednak zaoy, e w jednym i drugim wypadku nastpuje eliminacja: wiersz nie jest zestawianiem wszystkich moliwych sw, twrcze fotografowanie nie polega na kierowaniu obiektywu we wszystkie strony wiata i naciskaniu spustu migawki. W samej istocie narzdzia fotograficznego tkwi konieczno wyboru, aparat ma w uamku sekundy zamrozi jeden z moliwych obrazw zmiennej rzeczywistoci. Wybr sw, ktre mog przynie now metafor poetyck, jest ograniczony. Nigdy nie fotografujemy przedmiotw, lecz zawsze tylko sowa dopowiada Soulages poniewa kady badany obiekt jest postrzegany przez czowieka, ktry mwi i interpretuje. Nasze spojrzenie nigdy nie jest niewinne. Kady akt widzenia stanowi w tym samym czasie wypowied, nawet jeli pozostanie ona nieuwiadomiona. Widzi si tyle samo przy pomocy umysu i niewiadomoci, ile za porednictwem zmysu wzroku nawet w trakcie fotografowania. Kady przedmiot do sfotografowania jest ju dany w sowie i w sieciach sw: ma szczcie i nieszczcie by przedmiotemproblemem. Ta wypowied autora Estetyki fotografii i profesora uniwersyteckiego wydziau sztuk piknych wydaje si zbyt mocn hipotez, gdy zaprzecza jego definicji metafotografii, rozumianej jako: wszystko to, co si mwi i robi wok zdjcia w czasie tworzenia jego zamysu, realizacji, ogoszenia i odbioru. Tworzenie zamysu zdjcia niekoniecznie musi by zwizane ze sowem, jest wrcz niejasnym z pocztku sowoobrazem, ktry poszukuje w tym samym stopniu obrazu, co sowa. Nie wiemy, czy pierwszy jest obraz, czy sowo oraz w jaki sposb i z jak czstotliwoci nastpuj po sobie obraz i wizki nieprecyzyjnie odpowiadajcych mu sw. Wybr tematyki zdj (i sposobu fotografowania) jest wiadomym ograniczaniem si dojrzaego artysty fotografii. Jeli nie mona sfotografowa wszystkiego, naley si nieustannie zastanawia, co warto. Kady z nas ma szczeglne predyspozycje do mniejszego krgu tematw fotograficznych, ktry realizuje z pasj. Mona nawet zaryzykowa twierdzenie, e indywidualny
12

Krytyka Literacka 11(49) 2013

rozwj kadego fotografa jest drog poznawania samego siebie, zawsze na skrzyowaniu dokumentalnej prozy w kierunku poezji obrazu. Aparat fotograficzny nie widzi niczego, obiektyw odwzorowuje wszystko, co rozciga si pomidzy nieskoczonoci a podmiotem (Operatorem lub Spektatorem). Jednake niektrzy fotografowie maj podziwu godn umiejtno eliminacji nadmiaru zbdnych szczegw, zanim powstanie obraz tego, co: Byo tam, a jednak zaraz zostao oddzielone. Wydaje si, e nigdy nie przestan by aktualne pytania, nie tylko: Czym fotografowa? Jak fotografowa?, ale chyba najwaniejsze jest: Co fotografowa?, aby nie zagubi samego siebie w globalnym chaosie obrazw i nie popa w bana zuytych ju znacze semantycznych. Rola artysty fotografii pozostanie niezmieniona: Jest tym, ktry dostarcza zdjcia, ktre powinny zatrzyma, zastanawia, ale mog zadziwi, a nawet zafascynowa jak najszersz grup odbiorcw. Kto umiejtnie pyta, czasem uzyskuje odpowied Na przeomie XX i XXI wieku doszo do pewnego zafaszowania roli artysty fotografii: Sztuk fotografii przebiegle zaczyna si utosamia z jej uytkowymi zastosowaniami w polityce, reklamie i dziennikarstwie, gdy zyski fotografa i jego porednikw uzyskiwane z obsugiwania tych dziedzin masowej aktywnoci mog by najwiksze, co zmusza do daleko idcych ustpstw wobec zleceniodawcy. Czowiek nie zawsze gra, a fotograf jest czowiekiem. Moe postpi jak JeanMarc Lalier, ktry odmwi rozpowszechniania swoich zdj w mediach rumuskich z inscenizowanej makabry pseudotrupiarni w Timisoarze podczas puczu w 1989 r. Zdjcie nie jest dowodem, ale wiele moemy si dowiedzie, pytajc o przyczyny takiego wanie zamwienia, zwaszcza o zbyt mocno sugerowane odniesienia zdjcia. Wedug Soulagesa zanegowane zostao samo pojcie rzeczywistoci jako przedmiotu zdjcia (Co to jest rzeczywisto?), pytanie o istot przedmiotu zdjcia (Co to jest istota?) oraz taktyka Henriego CartierBressona obiecujca fotografom myliwym przyapa chwil na gorcym uczynku. W efekcie negacji rozpoznanych w XX wieku postaw fotografw namnoyo si w XXI wieku wicej drg odejcia od rozpoznawalnych stylistyk ni nowych cieek. Zdaniem Soulagesa pozostaa nam tylko relacja przedmiot problem: to znaczy przedmiot [zdjcia], ktry stanowi problem i, w konsekwencji, sprzyja stworzeniu dziea. Nastawienie takie moe przynie nieustanne odkrywanie nie tyle samej rzeczywistoci, ile zaistniaych problemw, nowych dla fotografw i odbiorcw lub dotychczas nieposzukiwanych w tak intensywny sposb, gdy problem artystyczny oswojony czy nawet ujarzmiony fotograficznie nie wytwarza ju w umyle twrcy odniesie, ktre mog przynie now metafor obrazow. Akt twrczy jest wic nieustannym pragnieniem pozbywania si nawykw patrzenia, widzenia i dopiero w ostatecznoci fotografowania. Artysta fotografii wedug niego przesta by myliwym, wczcym si po polach i kach z nadziej na spotkanie si z nowym, jak ze spadajcym meteorytem. Nie poszukuje reporterskiej anegdoty, ale prbuje pyta o fotografi, znajduje problem fotograficzny, a nie np. filmowy i prbuje go rozwiza rodkami fotograficznymi, aby t drog doj do istoty fotografii artystycznej dzisiaj, tu i teraz. Nie mog to by poszukiwania wycznie formalne; F. Soulages jest przekonany o potrzebie twrczego zaangaowania artysty w prby zmian negatywnych zjawisk w jego otoczeniu. Jako przykad niech posuy jego analiza fotografii Kamela Dridi, urodzonego w Tunisie i mieszkajcego we Francji, ktry pokazuje swoje miejsce urodzenia w konwencji uniewaniajcej cukierkowate zdjcia agencji turystycznych. Podczas omawiania tej sylwetki pada kolejne wane spostrzeenie Soulagesa, dotyczce procesu twrczego: Fotografia tworzy si w istocie w trzech etapach: przed, w trakcie i po ujciu. ()
13

Krytyka Literacka 11(49) 2013

Nie ma jednej metody, cieki, ktr winno si w sztuce poda. Istniej wycznie dyskursy o metodzie kreacji. W przeciwnym wypadku bdziemy skazani na akademizm maych epigonw, niezdolnych do odrnienia fundamentalnej rnicy midzy: przedmiotem do sfotografowania a przedmiotem do wytworzenia, czyli obrazem fotograficznym, a nie innym, np. malarskim. I przywouje przekonanie JeanPierra Evrarda, e kady fotograf przechodzi przez trzy fazy ewolucji: Najpierw przywizuje wag do formy, pniej do wiata, na kocu za do tworzywa, przebywajc tym samym drog od odniesienia do tego, co fotograficzne. Prba podsumowania Hipoteza Franoisa Soulagesa o istocie fotografii artystycznej jako tegocozostaoodegrane jest rwnie mocna jak hipoteza Rolanda Barthesa o fotografii jako potwierdzeniu tegoco byo; trzeba pamita, e przekonania tych dwch twrcw teorii estetycznych dotycz kolejnych etapw rozwoju wiadomoci miejsca fotografii w kulturze europejskiej koca XX wieku. Praca Rolanda Barthesa powstaa w tym momencie historii sztuki nowoczesnej, kiedy fotografia zacza by traktowana na rwni z innymi dziedzinami sztuk wizualnych, Estetyka fotografii Soulagesa prbuje odpowiedzie na pytania dotyczce obecnej dominacji fotografii jako gwnego medium sztuki wspczesnej. Obie publikacje dotycz gwnie fotografii opartej na negatywowopozytywowej technologii srebrowej. Suszno wikszoci przekona Soulagesa potwierdzaj kierunki rozwoju globalnego sztuki fotografii od lat 80. XX wieku, zwaszcza rozwj jednego z gwnych nurtw, jakim staa si fotografia inscenizowana (ktra odrodzia si zanim sformuowa on wykadni istoty tego nurtu). Dwadziecia lat pniej kolejnym transformacjom cywilizacyjnym ulega nie tylko globalna wioska bogatych i biednych, zasadnicza zmiana dotyczy metody uprawiania fotografii i mediw opartych na nonikach cyfrowych. F. Soulages nie pisze w Estetyce fotografii o tym okresie, co nie moe by zarzutem przeciwko jego teorii fotografii jako tegocozostaoodegrane. Nie wydaje si, aby kto inny, o rwnym potencjale intelektualnym i wiedzy na temat fotografii podj si opisu faktw, ale i intuicji artystw oraz instytucji tworzcych sztuk aktualn. Potrzebny jest nie tylko kolejny aparat krytyczny, ale przede wszystkim dystans wobec tych zjawisk, ktre po czasie mog sta si przedmiotem poznania i opisu teoretycznego. W jaki sposb istniej dla nas fotografie dostpne wycznie na ekranie komputera? Problem nieomal nieistniejcej materialnie fotografii artystycznej oczekuje na nastpc Franoisa Soulagesa. Estetyka fotografii Franoisa Soulagesa naley do tych ksiek, ktrych nie da si przeczyta jednym tchem, mimo narastajcej fascynacji sposobem przedstawiania faktw pracy i realizacji znanych mu i, jak si wydaje, zaprzyjanionych z nim artystw, oraz dialogiem, ktry autor prowadzi z czytelnikami. Jest to publikacja, ktra dugo nie trafi na pk ksiek fotograficznych, midzy inne, ale ju nie tak potrzebne pozycje. Okrelenie przedmiotu teje fascynacji nie jest a tak trudne. Fotografowanie od pocztku, od daty ogoszenia wynalazku, byo, jest i zapewne bdzie rodzajem ceremonii, z wyrazistym podziaem rl i przestrzeni wok fotografii i fotografa na sfer fotosacrum i fotoprofanum. Nie tak dawno w centrum fotosacrum znajdowa si demiurg fotograf, czowiek wyposaony w magiczny atrybut, jakim dla pozostaych uczestnikw ceremonii mg by aparat fotograficzny. Tene niemal pbg moe wykona rzecz nadal niemoliw do zrozumienia: zatrzyma czas i uczyni zastygy wiat pikniejszym, ni bywa codzienno. A wszyscy podaj lepszego wiata, zamieszkaego przez ludzi dobrych i piknych (gr. Kalos Kagathos). wiat fotosacrum zaludni si; przybyo pomocnikw fotografa, ni to pbogw, jak on, ni to zych demonw, tworzcych
14

Krytyka Literacka 11(49) 2013

i utrzymujcych agencje, galerie, muzea oraz instytucje fotograficzne. Rozbudowaa si rwnie przestrze fotoprofanum, gwnie wskutek natrtnej obecnoci fotografii we wszystkich mediach elektronicznych, w gazetach i reklamie. Otoczenie wypenione obrazami fotograficznymi wychowuje odbiorc, ale te wywiera presj na fotografa, wzmacnia lub osabia nawyki codzienne, take i kulturowe, przyczynia si do formuowania coraz szerszego wachlarza oczekiwa. Fotodemiurg spenia te oczekiwania, przy caej wiadomoci, e tworzy wiat nieprawdziwy, bo wirtualne wzorce zachowa kulturowych, ktrym zmuszony jest ulega, zaczerpnite s ju z mediw a nie z rzeczywistoci, przez co staj coraz bardziej sztuczne, a tylko niekiedy bywaj sztuk. Nadrzdnym mitem kultury XX wieku okazaa si scena, a nam wypada dodawa tylko odniesienia: teatralna, filmowa, kabaretowa, muzyczna oraz dopowiedzenia: materialistyczna, cyniczna, pluralistyczna itp. itd W rozdziale Gra fotografii pada nawet stwierdzenie: Kade zdjcie wskazuje na to, i to zostao odegrane, gdy przed fotografem gra si i jest si odgrywanym. W fotografii pojcie wolnej woli traci zasadno. Naley je zastpi gr koniecznoci i przymusu tworzcych ycie, teatralnych zwizkw. Nie zawsze mona si zgodzi z autorem, gdy ten chce tak wiele obj jedn teori estetyczn, gdy nagle przypomina si zdjcie nagiej wietnamskiej dziewczynki oparzonej napalmem, biegncej z paczem szos, gdy przeglda si kartoteki z setkami czaszek ofiar ludobjstwa. By moe dla oprawcw by to teatr mierci, zrodzony z chorobliwego lku przed mierci, ale ich ofiary nie byy aktorami. Czowiek w depresji jest w stanie uwierzy, e straci woln wol do obrony siebie oraz innych. Fotograf jest czowiekiem, czasami gra rol pboga, czasem bywa niewolnikiem konwencji, ale chyba wanie wtedy nie jest artyst. Dlatego suszno naley przyzna Rolandowi Barthesowi, gdy mwi o pewnym rodzaju fotografii: Nie da si zaprzeczy, e to byo mioci do matki, a to byo barbarzystwem, o ktrym nie sposb zapomnie. I racj ma Franois Soulages, gdy o innej grupie zdj twierdzi, e to zostao odegrane. Ale czy inscenizowana jest fotografia astronomiczna, satelitarna, przyrodnicza, fotografia rentgenowska? Coraz mniej zdj odpowiada przekonaniu Barthesa, coraz wicej Soulagesa. Pewnie dlatego Soulages przywouje przekonanie profesora historii i kustosza fotografii artystycznej Jeana Claudea Lemagny o tym, e: Kade dzieo moe by postrzegane jako dokument lub dzieo sztuki. I nie chodzi o dwa rodzaje zdj. Decyduje o tym spojrzenie tego, kto je rozwaa. Zarwno tocozostaoodegrane, by znale si na fotografii, jak i zatrzymanie w kadrze tegocobyo zaistniao w przeszoci, podobnie jak inne niesfotografowane zjawiska, w okrelonej przestrzeni i czasie. Fotografia to wybr i wytwr czowieka skierowany do innych ludzi, niepotrzebny poza nami ani mikrokosmosowi, ani makrokosmosowi. Fotografia nie musi wcale dotyczy zagadnienia rzeczywistoci samej w sobie, poszukiwanie jej definicji stanowi od wiekw problem filozofw, a nie tylko fotografw. Fotograf nie jest filozofem, a tym czowiekiem, ktry wyspecjalizowa si w myleniu o problemie fotografii i wytwarzaniu zdj, niekiedy artystycznych. Doda wypada, e kada ksika jest przedmiotem rwnie nietrwaym jak papierowy fotogram, ale jako tak si dzieje od wiekw, e nikomu dotd nie udao si zniszczy wszystkich egzemplarzy jednego wydrukowanego i docenionego dziea. Czy nie podobnie dzieje si z powielonymi i docenionymi fotogramami? Zdolno do reprodukcji i powielania pomaga zachowa wiedz, ktra ocala.

15

Krytyka Literacka 11(49) 2013

FELIETON Igor Wieczorek SZTUKA MIESZNOCI S rzeczy na niebie i ziemi, o ktrych nie nio si filozofom. Gdyby Stanisaw Lem wiedzia o tym, e jego powie Solaris posuy kiedy promocji twrczoci Mariny Abramovi, zapaby si za gow. Bo c ma wsplnego opowie o granicach poznania kosmicznej inteligencji ze sztuk, ktrej tematem jest ciao ponurej artystki? A jednak z punktu widzenia kilkudziesiciu pisarzy i artystw, ktrzy 3 sierpnia br. zorganizowali maraton czytania Solaris w sali kinowej nowojorskiego hotelu Wythe, taki zwizek istnieje, poniewa tematyka ksiki dotyka zdumiewajcych przestrzeni ludzkiego umysu, co jest pokrewne ze stosunkiem wobec sztuki, jakiemu hoduje Instytut Mariny Abramovi. Wypada zatem przypomnie, e Marina Abramovi to supergwiazda body artu i performance, ktra ju od 40 lat poddaje swoje ciao ekstremalnym dowiadczeniom, takim jak kaleczenie ostrymi przedmiotami, zamraanie w bryach lodu i odurzanie rodkami psychotropowymi. Jedna z jej pierwszych synnych akcji zatytuowana Sztuka musi by pikna/Artysta musi by pikny polegaa na wielogodzinnym czesaniu wosw, a do utworzenia krwawicej rany na gowie. Podczas innego wystpu spdzia 736 godzin nieruchomo na krzele w nowojorskim Muzeum Sztuki Wspczesnej. Kilkakrotnie otara si o mier. W 1975 roku w Amsterdamie zjada kilogram miodu i wypia litr wina, a. nastpnie zgniota w rku kieliszek i yletk wycia sobie na brzuchu gwiazd. Gdyby nie interwencja publicznoci, wyzionaby ducha. Opisanie wszystkich akcji tej niepospolitej artystki trwaoby bardzo dugo i byoby bardzo nudne. Warto jednak przypomnie, e najwaniejszy performance ma odby si ju po jej mierci. Trzy ceremonie pogrzebowe odbd si rwnoczenie w Belgradzie, Amsterdamie i Nowym Jorku. Jeli wszystko pjdzie dobrze, to nikt nigdy nie dowie si, w ktrej z trzech trumien spoczo ciao Mariny. I co o tym myle, do diaba? Teoretycy sztuki zgadzaj si co do tego, e celem tych dziwnych dowiadcze jest nawizanie niewerbalnej, bezporedniej, emocjonalnej komunikacji z odbiorc i w ostatecznym rozrachunku odcielenienie ciaa, czyli potraktowanie go nie jako organizmu psychosomatycznego, ale jako podstawowego elementu struktury spoecznej, ktr trzeba nieustannie przeamywa i przeksztaca. Z punktu widzenia nowojorskich krzewicieli kultury, a cilej rzecz biorc aktywistw Instytutu Mariny Abramovi, ta spoeczno-mistyczna ambicja ekscentrycznej artystki zblia j w jaki sposb do Stanisawa Lema, ktry z uporem maniaka podkrela niemono poznania i zrozumienia wszechwiata innego, ni wszechwiat umysu uomnej istoty ludzkiej. Z pewnoci co jest na rzeczy i chyba nie warto zaprzecza, e wykorzystanie powieci wybitnego pisarza w promocji twrczoci kultowej awangardystki suy nie tylko powieci i samej awangardystce, ale te caej wspczesnej sponiewieranej kulturze. I chocia jest co gupiego i nieodparcie miesznego w tej bezpardonowej promocji, to trzeba j zaakceptowa chociaby z tego powodu, e jak napisa S.Lem Nauka nie zajmuje si takimi wartociami bytu, do ktrych naley mieszno. Nauka objania wiat, ale pogodzi z nim moe jedynie sztuka.

16

Krytyka Literacka 11(49) 2013

OPOWIADANIE Edward Wjciak UMIERANIE NA ZIMNO, YCIE NA GORCO Ja ju jestem starszym panem, chocia ludzie mi mwi, z uprzejmoci chyba, e na swoje lata nie wygldam. Przyznam, e nawet maj troch racji, bo cigle czuj si jak mody bg. Ale urodziem si w 1928 roku, nie da si ukry. Mieszkaem w Polsce na Wileszczynie, w folwarku Stare Gaje, wojewdztwo to byo wileskie, a powiat oszmaski. Szkoa podstawowa, do ktrej chodziem, znajdowaa si w pobliskim Bogdanowie. Jedyne, co pamitam z okresu szkolnego, to odsunicie mnie przez inne dzieci to byo dla mnie przykre. Nikt nie chcia si ze mn bawi. Przezywali mnie Dziedzicem. Chyba dlatego, e mielimy du posiado z liczn sub, a w czasie niw zatrudnialimy duo ludzi. Ojciec by bardzo pracowity i zaradny. Hodowa konie i sprzedawa je wojsku. Chciaem by taki, jak inne dzieci. Prbowaem rnych sztuczek, eby si do nich upodobni. Kiedy wytarzaem si w piachu i bocie chocia ten jeden raz uzyskaem bysk akceptacji w oczach rwienikw. Ale mj ojciec tego nie zrozumia, pomyla wida, e to oni mnie tak urzdzili. Wzi mnie za konierz, wrzuci do bryczki i zawiz z powrotem do szkoy. Dalej ruga kierownika za to, e on przysya do szkoy czystego chopaka, a odbiera brudnego. Chce ukarania sprawcw tej niegodziwoci. Musiaem mwi, e nie poznaj tych sprawcw, bo przecie tak naprawd to ich nie byo. ycie nasze pyno leniwie, sielsko i bezpiecznie. A naraz usyszaem, e zacza si wojna. Niemcy napadli na Polsk, gdy miaem lat jedenacie, mj brat Jzio dziesi, najmodsza siostra, Marysia siedem, starsze siostry: Janina czternacie, a Melania pitnacie. Pamitam dobrze, jak siedemnastego wrzenia Rosjanie wkroczyli do naszego majtku, eby nas wyswobodzi. Zaczli od zabrania naszych wspaniale wypasionych koni, pozostawili swoje zdychajce szkapy. Ojca aresztowali. Wtedy o tym nie mylelimy, ale nigdy wicej nie zobaczylimy go ywym. Nasz mam wraz z nami, piciorgiem psierot ograbionych ze wszystkiego, okupanci wywieli do Nowosybirska. Mama i dwie starsze siostry pracoway niewolniczo przy wycince drzew w tajdze. My z bratem pomagalimy im, jak tylko moglimy. Chodzio o wielka stawk: chleb, a chleb oznacza przeycie. Ta katornicza praca bya na akord. Im wicej wycio si tajgi, tym wicej dostawao si chleba. Niestety, nasza mama ciko zachorowaa i stawaa si coraz sabsza, co wizao si z tym, e dostawaa coraz mniej chleba. Szukalimy poywienia, jak si dao i gdzie si dao, na wasn rk. Kradlimy po polach, najczciej zmarznit marchew. Podkradem te krowom makuch. Byy to otrby z baweny, ktrymi gospodarni Rosjanie dokarmiali zim bydo. Te kradziee mogy si le skoczy. Pilnowali nas Uzbecy z dugimi noami; bardzo si ich balimy. Naraaem ycie, lecz gd by silniejszy od strachu Pamitam i nigdy nie zapomn najduszego okresu czasu, kiedy nie miaem dosownie nic w ustach. Byy to trzy pene doby. Na pocztku czwartej byem ledwie ywy. I sta si cud, bo znalelimy wraz z kolegami pokaleczonego zdychajcego psa. Dobilimy go kijami, ugotowalimy i zjedlimy apczywie. By to najwspanialszy obiad, jaki pamitam w moim yciu, cho pies by ylasty, a jego miso twarde jak podeszwa i mierdziao okropnie. To byo zim 1942 roku. Rok wczeniej Niemcy uderzyli na Sowietw, swoich niedawnych sprzymierzecw, z ktrymi w 1939 rozszarpali wsplnie Polsk. Jak wiemy, Stalin dogada si z generaem Sikorskim i zawarli porozumienie. Rozpocz si okres zwalniania polskich jecw z nieludzkiej syberyjskiej niewoli, zdolnych do walki przeciwko ju teraz wsplnemu wrogowi. Genera Anders tworzy swoj synn armi na Dalekim Wschodzie. Masowe wyjazdy Polakw na poudnie stay si codziennoci.
17

Krytyka Literacka 11(49) 2013

Nasza mama nie wytrzymaa trudw podry i zmara w Taszkiencie. Strasznie ciko to przeylimy. Walczylimy bezskutecznie o zorganizowanie jej pochwku. Nie wydano nam jednak ciaa; zabrano j nie wiadomo dokd, a my musielimy jecha dalej. Do dzi nie wiem, gdzie jest grb naszej mamy, jeli w ogle istnieje. Z Taszkientu udalimy si pocigiem przez Ama At do Meshedu w Persji, skd zorganizowano nam transport do Indii. W Ama Acie zdarzyo si nieszczcie. Powodowani straszliwym godem poszlimy, kade z nas osobno szuka chleba na wasn rk i pogubilimy si. Zostaem tylko z najmodsz siostr, Marysi. O pozostaym rodzestwie niczego nie moglimy si dowiedzie. Los bezlitonie nas rozdzieli. W Persji powsta problem, co z nami dalej zrobi. Poniewa Anglicy gwarantowali dalsz pomoc wycznie dla rodzin wojskowych, my, jako sieroty, bylimy w rozpaczy. Na domiar zego Marysia zachorowaa na wink i o mao mi nie umara. Wygldaa jak ywy trup, ledwie trzymaa si na nogach. Przyszo do nas dwch onierzy, ktrzy bardzo chcieli nam pomc. Waciwie to tylko mnie, bo powiedzieli tak: My ciebie, Stasiu adoptujemy, a twojej siostrze to i tak ju nic nie pomoe, ona niedugo umrze. Marysia usyszaa t rozmow. Wczepia si we mnie, jak moga najmocniej, i zalewajc si zami bagaa, ebym jej nie zostawia. Nie zgodziem si jecha w pojedynk i Bg mi za to w niedugim czasie wynagrodzi. Jak zginiemy, to razem! pocieszaem Marysi. Po nastpnych dwch tygodniach Marysi si poprawio. I wtedy inni panowie zapisali nas na wyjazd jako swoje dzieci. Podrowalimy do Indii pod faszywymi nazwiskami, kade pod innym. Dopiero na miejscu przywrcono nam nasze wasne nazwiska. Do dzi bardzo wdziczni Polakom, ktrzy nam bezinteresownie pomogli; chcielibymy im podzikowa, ale niestety nie pamitamy tych nazwisk. W Indiach zawieziono nas do sierocica w miecie Jamnagar nad samym Oceanem Indyjskim, gdzie przebywao nas okoo piciuset sierot, dzieci polskich. Opiekowaa si nami UNRRA. Chodzilimy do polskiej szkoy i obowizkowo uczylimy si jzyka angielskiego. Jak ju wspomniaem, w Ama Acie kompletnie si pogubilimy. W Indiach caa historia si wyjania. Wtedy ja zostaem z Marysi, dwie starsze siostry razem, a najmodszy, Jzek cakiem sam. W tej mojej historii teraz usyszycie o dwu cudach naczej nie umiem sobie wytumaczy tego, co si zdarzyo. Ot oni spotkali si we trjk, kiedy doszo do katastrofy, czyli do zderzenia si dwch pocigw. W jednym podrowa Jzek, a w drugim dwie starsze siostry. Duo Polakw stracio w tej katastrofie ycie, ale moje rodzestwo przeyo i poczyo si. Ju razem pojechali do orodka dla sierot w Kalapur, koo Bombaju. Przez dalsze trzy lata nic o sobie nie wiedzielimy. Za nastpne cudowne zdarzenie uwaam nasze ostateczne poczenie, ktre nastpio dziki temu, e poszukiwao nas, czyli mnie i moj siostr, Marysi, nasze rodzestwo. Okazao si, e bardzo dugo korzystali z pomocy Czerwonego Krzya. Przyszed dzie, kiedy wreszcie nas odnaleli i pojechaem z Marysi do nich, do Kalapur. Nie zapomn naszych ez szczcia i ogromu radoci z tego poczenia. Przecie wszyscy z osobna bylimy wicie przekonani, e pozostali od dawna nie yj. Mieszkalimy w osiedlu dla rodzin wojskowych, ktrzy byli na wojnie. Mieszkay tam matki z dziemi i sieroty. Wtedy jeszcze nie wiedzielimy, e jestemy sierotami. Prawdy o naszym ojcu dowiedzielimy si dopiero w 1955 roku z listu od ciotki, ktrej udao si pozosta na ziemiach polskich, zagrabionych przez Sowietw. Ta prawda wygldaa nastpujco: Ojciec, wtrcony przez Ruskich do wizienia w Oszmianie, jako wizie polityczny zosta oswobodzony
18

Krytyka Literacka 11(49) 2013

przez napierajcych na nich Niemcw w 1942 roku. Natychmiast uda si do naszej posiadoci. Zasta j rozgrabion i zdewastowan. W szalonej rozpaczy wykopa z kryjwki karabin i pogoni za uciekajcymi Sowietami. Dopad ich we wasnym lesie i w pojedynk wda si z nimi w nierwn walk, pragnc zemci si za krzywdy wyrzdzone rodzinie oraz narodowi. Wtedy poleg. Wrc do przerwanej historii. W Kalapur skoczyem gimnazjum i uzyskaem ma matur. W 1947 roku Indie uzyskay niepodlego. Wadze day nam p roku na opuszczenie ich kraju. Pojechalimy do Ugandy, gdzie trafili prawie wszyscy nasi Polacy, z wyjtkiem tych, ktrzy mieli rodziny w Anglii. Zamieszkalimy w miecie Koja, blisko stolicy Kampali. Tam skoczyem liceum i dostaem du matur. Wiedz przekazywali nam profesorowie z tytuami naukowymi, sposobem z gw do gw, poniewa nie byo podrcznikw. Jednak uniwersytecki poziom tego nauczania potwierdza fakt, e pniej, ju w Kanadzie, uznali moje wyksztacenie jako odpowiednik dwuletniego collegeu. A ja sam z t wiedz pomagaem jeszcze pniej mojej crce robi doktorat. W Kampali nie byo uniwersytetu, wic po skoczeniu liceum dwunastce najzdolniejszych studentw zaproponowano prac przy budowie linii elektrycznej. Zmieciem si w tej elitarnej grupce. Ta praktyka miaa nam da tytuy inynierw elektrykw. Niestety, nie zdylimy ich uzyska, poniewa w 1949 roku Uganda uzyskaa niepodlego i znw, tak jak w Indiach, nowe wadze poprosiy nas o opuszczenie ich piknego kraju. Szkoda byo. W Afryce yo si cakiem dobrze. Pracowaem w angielskiej firmie, ktrej szefowa Anglik, zarabiajcy ogromne pienidze. Mia na swoje prywatne usugi piciu Murzynw, z ktrych kady by przeznaczony do innego zadania. Mj szef posugiwa si specjalnym dzwoneczkiem, a jego niewolnicy nauczyli si reagowa na inn liczb dzwonkw kady. Kiedy mnie przyjmowa do pracy, wygosi takie przemwienie: W adnym wypadku nie wolno ci pracowa fizycznie. Nie wolno ci nawet dotkn opaty, moesz najwyej pokaza robotnikowi, gdzie stoi. Nie wolno razem z czarnymi je, ani spdza wolnego czasu. adnych poufaoci. Sowem cakowita segregacja. Popisowy numer mojego przeoonego wyglda tak: Siedzi w wielkim Chevrolecie, gdzie mia bar i mnstwo kartonw z papierosami, pije whisky. Zapala papierosa i wyrzuca go przez okno. Podbiega czarny robotnik, pada na ziemi, bije w ni czoem i wygasza wyuczona formuk: Ja jestem czarny i durny jak ziemia, wielki pan jest biay i mdry jak Bg. Czy gupi czarny robotnik moe podnie ten niedopaek? BwanaKubwa wychodzi wtedy niechtnie z samochodu, rozgniata peta butem i cedzi: Nie wolno! Nie raz byem wiadkiem takiej upokarzajcej sceny. Kiedy rozpoznaem w poniajcym si czowieku Kalego, robotnika z mojej grupy. Przywoaem go na bok i wrczyem papierosa. Za chwile przyszed i poprosi mnie, ebym da mu ca paczk, bo pozostaa jedenastka robotnikw te by chtnie zapalia. Daem im wic t paczk. Za p godziny wszyscy ju chcieli po paczce. Nie daem, zdenerwowany ich bezczelnoci. Pniej siedziaem pod drzewem, a poniewa znaem doskonale ich jzyk (suahili posiada zaledwie piset podstawowych sw), podsuchaem ich rozmow na mj temat. Mwili, e ten biay bg, czyli ja, nie jest tak wielki, jak jego szef, czyli Anglik. Na drugi dzie, kiedy jak zwykle kazaem im kopa doy pod supy, stanli oparci na opatach i powiedzieli, e nie bd pracowa, dopki ja pierwszy nie zaczn. Oczywicie szef natychmiast zwolni mnie z pracy, poniewa zamaem prawo. Kiedy ju odchodziem, zy na siebie za przeklt gupot, on przemyla szybko spraw i da mi inn grup, na innym terenie, bo jak stwierdzi atwiej mu bdzie znale kilkunastu Murzynw, ni jednego biaego, ktry potrafi myle i nimi kierowa. Od tej pory kady niedopaek papierosa starannie wgniataem
19

Krytyka Literacka 11(49) 2013

w ziemi. Musz przyzna, e Anglicy nie byli znw tacy niedobrzy dla pracownikw, pomimo e niewiele im pacili. W kady pitek dawali im bardzo duo jedzenia, proporcjonalnie do liczebnoci rodziny. Musielimy w kocu opuci Ugand. Podr statkiem trwaa cay dugi miesic. Wreszcie 29 sierpnia 1949 roku wyldowalimy w Halifaksie. W swoim yciu odbyem dwie dugie morskie podre amerykaskimi wojskowymi statkami transportowymi: jedn z Indii do Afryki, drug z Afryki do Kanady. Teraz, kiedy czasem zdarza si, e kto proponuje mi drog, luksusow wycieczk na statku, odpowiadam zawsze jednakowo: Dzikuj bardzo, ja ju braem udzia w dwch, cakiem bezpatnych, i wystarcz mi one na cae moje ycie. W Kanadzie musiaem podpisa roczny kontrakt na prac. Z Halifaksu pojechalimy z bratem pocigiem do miasta Ajax w Ontario. Mielimy do wyboru prac na farmie za czterdzieci dolarw na miesic, szesnacie godzin na dob, albo prac za szedziesit trzy centy na godzin przy budowie linii kolejowej, dziesi godzin pracy dziennie. Wybralimy kolej. ycie jest kabaretem! Teraz ja staem si takim samym niewolnikiem, jakich do niedawna nadzorowaem w Ugandzie. Mieszkalimy i jedlimy w pocigu. Mielimy, jak zwykle, troch szczcia. Kucharzem by Rosjanin. Gdy zobaczy mojego brata, maego i chudego, jak prbuje macha wikszym od siebie kilofem, powiedzia: Ty si tym zabijesz! Zabra mu ten kilof, wyrzuci z kuchni leniwego Francuza i przyj Jzka na drugiego kucharza. Ale ja tu mam jeszcze brata niemiao zauway Jzek. No to wyrzuc jeszcze jednego Francuza, bo to nieroby s! zdecydowa kucharz. ycie nam si odmienio. Bylimy syci, mielimy mao pracy, za to duo wolnego czasu. Kiedy ta praca si skoczya, moglimy szuka nastpnej ju na wasn rk. Nie zawsze byo to atwe. Bylimy przecie dipisami, czyli po angielsku displacedpersons. Anglicy dawali nam to odczu, szczeglnie przy poszukiwaniach dobrej pracy. Sami wykorzystywali swoje specjalne przywileje. Ja miaem kwalifikacje do pracy w banku, ale nigdzie nie chcieli mnie przyj. Zatrudniaem si wic na przernych budowach, gdzie niele zarabiaem. Pniej na pi lat wyldowaem w Fordzie, ale nie podobao mi si tam, z powodu pracy na zmiany. Nauczyem si zakada twarde podogi. Ta praca bya cika, ale za to przynosia naprawd due pienidze. Moe dlatego, e nie chcieli tam pracowa anglosascy Kanadyjczycy. W Kanadzie nigdy nie byem bez pracy. Nigdy te na Kanad nie narzekaem. Do dzi uwaam, e jest to najlepszy kraj do ycia na wiecie. Zawsze szukaem tam, gdzie si mao pracuje, a duo zarabia. W kocu zawsze na takie prace trafiaem. Przy kadej pracy trzeba mie szczcie, ale take uywa rozumu. Kiedy przyjechaem do Kanady, miaem cae dwa dolary przy duszy. Przez wiele lat mieszkania w Kanadzie pomnoyem znacznie te moje dwa dolary. Posiadam dom w miecie, dwa domy letnie, stuszedziesicioakrow farm na Pnocy i plac na Florydzie. Cakiem przypadkiem dostaem si do pracy w real estate. Pracuj jako agent sprzeday nieruchomoci od 1963 roku. Kiedy miaem swoje biuro, teraz jestem wolnym strzelcem, oczywicie pracujc dla innego biura. Polsk odwiedziem dopiero w 1975 roku. Powiem wam co, czego nigdy nikomu nie mwiem. Kto przey Syberi, ten do koca ycia nie uwierzy Ruskim. Dlatego nie szukaem naszego domu, bo teraz musiabym pojecha na zagrabione przez Ruskich tereny, nalece si Polsce. Nie pojechaem, poniewa im nie ufam. Nie wierz tym grabiecom do dzi. Za bardzo pamitam koszmarne chwile, kiedy za jedno le odczytane spojrzenie, za jedno nieuwane sowo, bez adnego powodu tracio si ycie. W swoim yciu miaem duo szczcia i mog powiedzie, e do dzi mnie nie opuszcza. Przeyem wiele zego, ale te i wiele dobrego. Trudno jest
20

Krytyka Literacka 11(49) 2013

powiedzie, od czego zaley yciowy sukces: czy od szczcia, czy od przeznaczenia. Kiedy yczyem szczcia mojemu znajomemu, Brianowi Fine, czowiekowi, ktry zrobi dobry interes na domach, a on mi odpowiedzia: Niech pan mnie nie obraa. Jeeli pan mi yczy szczcia, to tak, jakby pan uwaa, e ja nie mam rozumu. Tylko w jednym roku 1964 zarobi dwa i p miliona dolarw, ale nie dlatego, e mia szczcie. Kiedy masowo zacz kupowa tanie domy, wiedzia, e ich ceny ju niedugo pjd wysoko w gr. Sam zarobiem wtedy przy nim duo komisowego. Ale przyznam si bez bicia, e wierz w przeznaczenie. Inaczej ju dawno by mnie nie byo na tym wiecie. Czego ja nie przeyem! Niewol syberyjsk, topienie si w Oceanie Indyjskim, kilka katastrof kolejowych, jedn samolotow i wiele wypadkw samochodowych. Najbardziej pomaga i pomaga mi w yciu dobry humor. Zawsze powtarzam: miech to zdrowie! i to jest moja recepta na dugie ycie i dobre samopoczucie. RECENZJA Ignacy S. Fiut POEZJA I NADZIEJA [Andrzej Dbkowski Do wszystkich niedostpnych brzegw] Poeta, krytyk literacki, publicysta, eseista, dziennikarz i wydawca Andrzej Dbkowski twrca m.in. Gazety Kulturalnej, ukazujcej si w Zelowie, gdzie si urodzi, pracuje i mieszka. W roku 2013 ukaza si jego kolejny zbir poezji pt. Do wszystkich niedostpnych brzegw. Jego gwnym zaoeniem jest niezgoda z tym co dzieje si w naszym wiecie, cho niektrzy mwi mu, e za dugo ju mu si przyglda i nic z tego w jego twrczoci konkretnego nie wynika. Pomimo cigle towarzyszcej mu nieufno do otaczajcego go wiata targanego rewolucjami, wojnami, ubstwem i brakiem wizji przyszoci, stara si tworzy szeroko rozumian literatur, w ktrej przedstawia zaoenia wasnej wizji wiata, przynajmniej na wasny uytek. Wszystko to, co buduje obecnie nasz absurdalny stosunek do rzeczywistoci zdaniem autora zawdziczamy nierozumieniu siy napdowej postpu technologicznego, ktry jest przyczyn caoci zmian w naszym otoczeniu. Jego utwory cigle przeplataj si ze snami o bliszej i dalszej przeszoci. Poeta sdzi, e dialektyk tych zmian nie generuj jakie ruchy spoeczne, ale raczej serie napierajcych na nas obrazw, czynicy ludzi bezrobotnymi wobec ich treci. W konsekwencji pomimo wojny kolorw wiat dla nas staje si szary, a poezja traci swoje metaforyczne i twrcze znaczenie, co budzi w nim przekonanie, e nie zmierzamy ku lepszej wersji budowanego przez nas wsplnego wiata. Kolejne podre po wiecie do tych przysowiowych niedostpnych brzegw uwiadamiaj Dbkowskiemu, e tworzenie wzniosej poezji, np. apologetycznej staje si ryzykowne i wrcz niebezpieczne, bo obecnie liczy si w yciu gwnie eby y, a nie tworzy. W tym zabieganym wiecie budzi si musi w poecie potrzeba przebudzenia, cho autor zdaje sobie spraw, e marzenie o skrzydach Ikara jest domen dziecistwa i z latami traci powoli wzniosy sens. Poeta przytacza dowiadczenia ludzi z czasw wojny, ale i pokoju, gwnie budzce u nich cierpic pami i gboki al, ktre jednak niczego nas nie ucz. Z ironi opisuje ostatnie przemiany zwizane z nadziej odzyskania tzw. wolnoci, ktra staje si przede wszystkim wolnoci do wszystkiego, a wic i do nienawici, okruciestwa, upokarzania
21

Krytyka Literacka 11(49) 2013

innych, czemu towarzyszy powrt beznadziei w yciu spoecznym i jednostkowym. Nie dziwi go wic, e jak kiedy w esejach Alberta Camusa, fenomen absurdu powraca do naszego ycia i przenika je budzc strach egzystencjalny, gwnie kierujc naszymi wyborami. To on rodzi ch powrotu (ucieczki) do dziecistwa, wspomnie domu rodzinnego i niechci do nowoci, co w konsekwencji oywia przekonanie wrd ludzi, e jestemy kolejnym straconym pokoleniem. Dlatego autor szuka podstaw w myli i uczuciach do zaproponowania jakiego innego, alternatywnego wiata i jest mu po drodze z ideaami np. Wojciecha Siemiona, czyli wiata bliskoci midzy ludmi i przyrod, w ktrym logika naszego ycia staje si przejrzysta, a sowa znacz to, co znacz. W wierszu pt. To my Dbkowski tak oto kreli kondycj naszych kolejnych pokole: To my/dzieci czeladnikw i dziwek,/nieczyste sumienia/szukajce ocalenia/ktrym obiecano/szyfr do znaczenia drogowskazw./W ciszy zalkw ycia/zerwalimy umow./Teraz wiatr bardziej pachnie sol,/a wieczorem miotamy si przed wejciem. Poet drani cigle powtarzane prawdy, ktra nios ze sob sowa i dlatego namawia do podjcia wysiku, by znale ich nowe wersje, ktre przenikn przez zaklte mury [naszej] wyobrani. To pozwoli nam jako sdzi poeta stajcy za nami cie strachu odsun od siebie, by nie kamienowa naszego ycia i umoliwi w konsekwencji odnalezienie naszego wiata alternatywnego, w ktrym rozliczymy si z pustk naszej epoki i jej obrazami historii nkajcymi nasz pami, a w konsekwencji i wyobrani. Szerzcy si nihilizm polityczny, naukowy, religijny niepokoj poet, bo wie, e rzeczywisto skada si z niewidzialnego wntrza, ktre zabezpiecza wiat przed agoni. Wie rwnie, e ycie bez poczucia nadziei nie moe istnie. Dlatego uwaa, e poezja obecnie musi dawa tak nadziej, e istnieje jaki lepszy jeszcze niedostpny brzeg, do ktrego doprowadzi nas wanie poezja. W wierszu bez tytuu pisze: ()//A ja jestem tutaj./Paradoksalnie uwiarygodniajcy swoje wiersze/nieustannymi zapewnieniami, e twierdzenie/o mierci poety i poezji jest bezsensowne. Sdz, e ten tomik napisany przez poet ju po pidziesitce, za ktrym stoi ogromny baga dowiadczenia yciowego, pamitajcego niedawne historie wielkich idei, ktre po pewnym czasie sigay brukw, zawiera ciekawe pomysy na sens ycia choby budowany przez kadego z nas w swoim osobicie zaaranowanym, alternatywnym wiecie. Warunek jednak jest jeden poezja musi dawa nam tak wyobrani i wraliwo twrcz, w ktrej jest miejsce, ale i nadzieja na lepszy wiat.
A. Dbkowski, Do wszystkich niedostpnych brzegw, Wydawnictwo Autorskie Andrzej Dbkowski, Zelw 2013, s. 64.

22

Pisanello Zbytek rysunek, 1420 (?) Albertina, Wiede