P. 1
eBooks Pl Stomma Ludwik - Antologia Poezji Glupich I Madrych Polakow

eBooks Pl Stomma Ludwik - Antologia Poezji Glupich I Madrych Polakow

|Views: 6,003|Likes:
Wydawca: bogdanos30

More info:

Published by: bogdanos30 on Aug 17, 2009
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

02/06/2013

pdf

text

original

Życie jest diabła warte
poza Szopenem, Mozartem;
poza Słowackim i Mickiewiczem
jest w ogóle niczem.

Władysław Broniewski

Można by jeszcze jako tako żyć
Gdyby nie to codzienne umieranie.

Henryk Grynberg

Krowa ma z życia w sumie dość wiele:
Paszę, byka i cielę.

Magdalena Samozwaniec

Czyż doprawdy żyć nie warto?

Ludwik Kondratowicz (Syrokomla)

Światowe życie!

Wojciech Młynarski

nie umiem żyć
a śmierci się boję

Marek Skwarnicki

...nie żył, po kim piękna pamięć nie została

Szymon Szymonowic

istnieć – nie znaczy być

Andrzej Biskupski

Rafał Wojaczek

W śmiertelnej potrzebie

Obrazy i wyrazy, ziemia i niebo, i jeszcze
Mózg i krew i nasienie, chleb, woda oraz powietrze,

255

Mężczyźni i kobiety, ptaki, robaki, owady,
Żydzi i Eskimosi, Murzyni i ludojady,

Karabiny, pociski a także mięso armatnie,
Nerwy, skurcze, postrzały i nowotwory, zapaście,

Zbrodnie i filantropie, obłędy, sny, prostytutki,
Konstytucje, więzienia, sądy i cele, ogródki

Jordanowskie, ogródki działkowe, kwietne ogrójce,
Redakcje i policje, portierzy, babki i stróże,

Poezje i liturgie, romanse i okólniki,
Kropki, przecinki, pauzy, łzy, apostrofy, myślniki,

Rymy i asonanse, brak rymów, rytmy i wiersze –
Wszystko mi odmawiało, bo nigdzie nie byłem pierwszy

Ewa Filipczuk

***

mały ciepły kłębuszku
z duszą na ramieniu
nie przychodź za wcześnie
na ziemi nie bardzo słodko
i twardo w kolebce

Bolesław Wieniawa – Długoszowski

Ułańska jesień

(fragmenty)

Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato
Dla własnej przyjemności, a durniom na złość,
W skwarze pocałunków ubiegło mi lato
I szczerze powiedziawszy – mam wszystkiego dość...
(...)

Nie żałuję niczego, odejdę spokojnie,
Bom z drogi mych przeznaczeń nie schodząc na cal
Żył z wojną jak z kochanką, z kochankami – w wojnie,
A przeto i miłości nie będzie mi żal...

(...)
Do karnego raportu przed niebieskie sądy
Duch mój galopem z lewej, duchem będzie rwał,
Jak w steelu przez eteru przezroczyste prądy
Biorąc w tempie przeszkody z planetarnych ciał.

256

Ja wiem, że mi tam w niebie z karku łba nie zedrą,
Trochę się na mój widok skrzywi Święty Duch,
Lecz się tam za mną wstawią Olbromski i Cedro,
Bom był jak prawy ułan: lampart, ale zuch.
Może mnie wreszcie wsadzą w czyścu na odwachu,
By aresztem... o wodzie spłacić grzechów kwit,
Ale myślę, że wszystko skończy się na strachu,
A stchórzyć raz – przed Bogiem – to przecie nie wstyd.
Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure
Na ziemi się meldować, by raz drugi żyć,
Chciałbym starą wraz z mundurem wdziać na siebie skórę,
Po dawnemu... wojować... kochać się... i pić.

Agnieszka Osiecka

Życiorys

Urodziłam się przed wojną, pod jesień
nie pamiętam jak wyglądał ten wrzesień
ojciec się trudnił
matka przy mężu
bladzi i smutni
Hitler zwyciężył.

W okupację jadłam brukiew
nie stać było nas na cukier
potem płomienie
strach, dużo krzyku
front, wyzwolenie
nie ma już Fryców.

Szkoła zwykła, szkoła średnia
kto jest kułak, kto jest biedniak
agitowanie
wiejskie zespoły
kątem mieszkanie
przerwane szkoły.

Chodził ze mną chyba z miesiąc
wtedy wrócić miał na trzecią,
teraz jest w Kielcach
listów nie pisze
już nie pamiętam
chyba miał Rysiek.

Ze spółdzielni mnie wylali
zalegałam ze składkami
jestem zamężna

257

on jest urzędnik
ani za biedni
ani za piękni.

Mam na poczcie pracę w Nakle
zmierzch zapada tu zbyt nagle
mamy świetlicę
szachy i bilard
tylko tak myślę
że cała mijam.

Tadeusz Peiper

Po co?

Że nic już nie wezmę z życia wazy,
dlatego bym serce kulą mierzył?
Po co? Po co? Przecież i tak
żyję, jak gdybym nie żył.

Wacław Iwaniuk

Co robić

(fragment)

Piszę i piszę i co z tego
Pióro się wypisało
Słowo się wysłowiło
I nic.

Tyle czasu
Tyle papieru
Tyle życia
I nic

Ani naprawdę słów
Ani naprawdę życia
Ani naprawdę prawdy...

Władysław Broniewski

Przyczyny pijaństwa

Obudziłem się koło czwartej
I doszedłem do wniosku,

258

że życie jest diabła warte,
a trzeba żyć, po prostu.

Dla świętego spokoju wszelako,
że – niby – „w sercu rana”,
wypiłem szklankę koniaku
i chodzę zalany od rana.

Kuba Sienkiewicz

A ty co

(fragment)

wiatry wieją drzewa szumią
ci umieją tamci umią
jednym dobrze drugim źle
jeszcze wszystko czeka cię

będziesz musiał będziesz chciał
będziesz lub nie będziesz miał
może ci się coś przydarzyć
jeszcze możesz sobie pomarzyć
a ty co a ty co a ty co a ja nic
a ty co a ty co a ty co a ja nic

można myśleć szeptać mówić
można znaleźć albo zgubić
można kochać albo rzucić
można zostać albo wrócić

a mnie nic się nie chce ruszyć
ani ręce ani uszy
wszystko jedno gdzie się żyje
raz się chudnie raz się tyje
no i co no i co no i co no i nic

259

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->