P. 1
Parlament europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza.

Parlament europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza.

|Views: 14|Likes:
Wydawca: ISPThinkTank

More info:

Published by: ISPThinkTank on Jan 02, 2014
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

03/18/2015

pdf

text

original

Sections

I

M

O
S
T
E
N

W
A
S

N
E
U
E
S
?
MAREK DUDKIEWICZ
ALEKSANDER FUKSIEWICZ
AGNIESZKA ŁADA
P
A
R
L
A
M
E
N
T
E
U
R
O
P
E
J
S
K
I
JACEK KUCHARCZYK
PARLAMENT
EUROPEJSKI
SPOŁECZNE ZAUFANIE I (NIE)WIEDZA
Kto wybiera posłów do Parlamentu Europejskiego? Czy znasz jakiegoś
europosła? Choć trudno w to uwierzyć, odpowiedź na takie pytania
sprawia wiele trudności większości Polaków. Pomimo że w przyszłym
roku minie 10 lat odkąd Polska została członkiem Unii Europejskiej,
a w tym czasie polscy obywatele i obywatelki już dwukrotnie mogli
uczestniczyć w wyborach do Parlamentu Europejskiego, tylko czterech
na dziesięciu z nich zdaje sobie sprawę z tego, że Parlament Europejski
jest instytucją wybieraną przez obywateli w powszechnych wyborach.
Aż siedmiu na dziesięciu nie potrafi przypomnieć sobie nazwiska ani
jednego polskiego europosła.
Już za kilka miesięcy wszyscy Europejczycy wybiorą swoich przedstawi-
cieli do Parlamentu Europejskiego. W ostatnich wyborach w Polsce
głosował zaledwie co czwarty uprawniony i była to jedna z najniższych
frekwencji w całej Unii Europejskiej. Mamy nadzieję, że raport, który
oddajemy w Państwa ręce, pomoże zrozumieć paradoks, jakim jest
niska wiedza i zainteresowanie wyborami do PE przy jednoczesnej
wysokiej ocenie i zaufaniu do tej instytucji. Mamy nadzieję, że wnioski
z tego raportu będą przydatne do planowania działań informacyjnych
i profrekwencyjnych przed zbliżającymi się wyborami.
Fundacja Instytut Spraw Publicznych (ISP) – jest jednym z wiodących
polskich think tanków, niezależnym ośrodkiem badawczo-analitycz-
nym. Powstał w 1995 roku. Poprzez prowadzenie badań, opracowywa-
nie ekspertyz i rekomendacji dotyczących podstawowych kwestii
życia publicznego Instytut służy obywatelowi, społeczeństwu
i państwu. Współpracuje z ekspertami i badaczami z polskich
i zagranicznych ośrodków naukowych. Wyniki projektów badawczych
prezentowane są na konferencjach i seminariach oraz publikowane w
formie książek, raportów, komunikatów i rozpowszechniane wśród
posłów i senatorów, członków rządu i administracji, w środowiskach
akademickich, a także wśród dziennikarzy i działaczy organizacji
pozarządowych.
Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce – jest integralną
częścią KE, a ściślej jej Dyrekcji Generalnej ds. Komunikacji Społecznej.
Jego rola polega na zapewnieniu jak najbardziej efektywnej wymiany
informacji między Komisją Europejską a danym państwem członkow-
skim. Przepływ informacji odbywa się w dwóch kierunkach.
Po pierwsze, z Brukseli do Polski, poprzez prowadzenie szerokiej
polityki informacyjnej na temat unijnych polityk, działalności Komisji
Europejskiej oraz inicjowanych przez nią kampanii oraz akcji
skierowanych do społeczeństwa. Jej adresatami są nie tylko obywate-
le, ale także media oraz przedstawiciele władz rządowych i samorzą-
dowych, biznes, instytuty badawcze, think tanki oraz organizacje
pozarządowe. Po drugie, Przedstawicielstwo jest istotnym źródłem
informacji dla Komisji Europejskiej w Brukseli na temat ważnych
wydarzeń i sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce, w zakresie,
w jakim wiąże się to z UE i poszczególnymi obszarami jej działania.
Projekt współfinansowany
ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
S
P
O
Ł
E
C
Z
N
E
Z
A
U
F
A
N
I
E
I
(
N
I
E
)
W
I
E
D
Z
A
PARLAMENT EUROPEJSKI
SPOŁECZNE ZAUFANIE I (NIE)WIEDZA
01_cz_Parlament Europejski.indd 1 2013-10-28 12:23:57
2 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
01_cz_Parlament Europejski.indd 2 2013-10-28 12:23:57
MAREK DUDKIEWICZ
ALEKSANDER FUKSIEWICZ
JACEK KUCHARCZYK
AGNIESZKA ŁADA
Warszawa 2013
PARLAMENT EUROPEJSKI
SPOŁECZNE ZAUFANIE I (NIE)WIEDZA
01_cz_Parlament Europejski.indd 3 2013-10-28 12:23:57
INSTYTUT SPRAW PUBLICZNYCH
Program Europejski
Badania jakościowe przeprowadzone na zlecenie Przedstawicielstwa Komisji Euro-
pejskiej w Polsce.
Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Wyrażone w niniejszej publikacji opinie są poglądami jej Autorów. Treści prezento-
wane w niniejszej publikacji nie są tożsame z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa
Spraw Zagranicznych ani Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.
Badania ilościowe przeprowadzono częściowo w ramach projektu Policy Association
for an Open Society “Enlargement and Citizenship: Looking to the Future”.
Recenzja części raportu dotyczącej badań jakościowych: dr Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz
Analiza statystyczna: Dariusz Przybysz
Koordynacja projektu: Aleksander Fuksiewicz/Anna Jezierska
Redakcja językowa: Izabela Komorowska-Dzierżanowska
Projekt okładki: Rafał Załęski
Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Publikacja
odzwierciedla jedynie stanowiska autorów i Komisja Europejska nie ponosi odpo-
wiedzialności za umieszczoną w nich zawartość merytoryczną.
Za treść publikacji odpowiada Instytut Spraw Publicznych.
© Copyright by Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2013
Przedruk materiałów Instytutu Spraw Publicznych w całości lub w części jest możliwy
wyłącznie za zgodą instytutu. Cytowanie oraz wykorzystywanie danych jest dozwo-
lone z podaniem źródła.
ISBN 978-83-7689-198-9
Wydawca:
Fundacja Instytut Spraw Publicznych
00–031 Warszawa, ul. Szpitalna 5 lok. 22 tel. (22) 55 64 260, faks (22) 55 64 262
e-mail: isp@isp.org.pl www.isp.irg.pl
Skład, druk i oprawa:
Ośrodek Wydawniczo-Poligraficzny „SIM”
00–669 Warszawa, ul. Emilii Plater 9/11
tel. (22) 629 80 38
www.owpsim.pl
01_cz_Parlament Europejski.indd 4 2013-10-28 12:23:57
SPIS TREŚCI
Główne wnioski 7
Wstęp 9
Aleksander Fuksiewicz, współpraca Jacek Kucharczyk
Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
– wyniki badania sondażowego 13
Wstęp 13
Gasnący euroentuzjazm Polaków? 14
Ocena bilansu członkostwa w Unii Europejskiej 14
Ocena działalności Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej 16
Nieznany Parlament Europejski 17
Wybory do Parlamentu Europejskiego 17
Znajomość polskich posłów do Parlamentu Europejskiego 19
Źródła wiedzy o Parlamencie Europejskim 22
Tematy działalności Parlamentu Europejskiego 23
Cechy posłów do Parlamentu Europejskiego 24
Podsumowanie 29
Marek Dudkiewicz, współpraca Agnieszka Łada
Kontekst nieznajomości Parlamentu Europejskiego
– wyniki badań jakościowych 31
Opis i dobór grup badawczych, miejsca realizacji 31
Polityka męczy nawet tych, którzy choć trochę się nią interesują 32
Telewizja i Internet źródłami wiedzy, wykorzystywanymi biernie 33
Tematami budzącymi zainteresowanie są sprawy bieżące i bliskie
odbiorcy 33
Polska a Unia Europejska – pozytywny bilans akcesji widziany głównie
przez pryzmat pieniędzy 35
Rozwój Polski główną korzyścią z członkostwa 35
Obawy o możliwości pełnego skorzystania z członkostwa
w UE przez Polskę 37
Instytucjom publicznym w Polsce się nie ufa 39
Demokracja w Polsce jest słabo zakorzeniona 41
01_cz_Parlament Europejski.indd 5 2013-10-28 12:23:57
6 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Kryzys – jest, a jakoby go nie było 44
Parlament Europejski – instytucja nieznana 45
Europosłowie – nieznani i nijacy 48
Poseł do PE – osoba nieznana 49
Poseł do PE – powinien mieć dorobek, dbać o dobro publiczne
i cechować się wieloma przymiotami osobistymi 50
Brak znajomości dokonań posłów 53
Cenne zewnętrzne eksperckie spojrzenie posła do PE na sytuację
w Polsce 55
Zarobki za wysokie, ale jeśli obniżać, to w całej Europie 56
Udział w wyborach to obowiązek, choć mało radosny 57
Głosowanie to wybór mniejszego zła 58
Szansa na zwiększenie frekwencji: dobry kandydat mający osiągnięcia
i plany, a nie obietnice 60
Niekojarzone, ale potrzebne kampanie profrekwencyjne 60
Z nowinek: akceptacja tylko dla głosowania internetowego 62
Wnioski 64
Jacek Kucharczyk, Agnieszka Łada, współpraca Marek Dudkiewicz
Rekomendacje 71
Aneks – Profil cech polskich europosłów według uczestników
badań jakościowych 77
Wykaz publikacji ISP na temat Parlamentu Europejskiego 81
Noty o autorach 83
01_cz_Parlament Europejski.indd 6 2013-10-28 12:23:58
GŁÓWNE WNIOSKI
Wni oski z badań opi ni i publ i cznej
Prawie połowa Polaków (47%) ocenia bilans członkostwa Polski w Unii
Europejskiej neutralnie. Badanie pokazuje wyraźną przewagę osób
oceniających skutki integracji pozytywnie (37%) nad oceniającymi je
negatywnie (12%). Jednak poparcie dla członkostwa Polski w Unii Eu-
ropejskiej maleje. Polacy pozytywnie oceniają unijne instytucje: Par-
lament Europejski i Komisję.
Stosunkowo pozytywne podejście respondentów do Unii Europejskiej
i jej instytucji wyraźnie kontrastuje z ich niewielką wiedzą. Tylko 40%
Polaków wie, że Parlament Europejski jest instytucją wybieraną w wy-
borach, co oznacza spadek aż o 17 punktów procentowych w stosunku
do ostatniego sondażu, tuż po wyborach w 2009 r. 27% uważa, że człon-
ków Parlamentu Europejskiego wybierają ze swojego grona posłowie
i senatorowie, 14% – że wyznacza ich rząd, a 19% – nie ma zdania.
Najlepiej rozpoznawalnym polskim posłem do Parlamentu Europej-
skiego jest Jerzy Buzek, ale ogólnie rozpoznawalność posłów jest bar-
dzo mała. Prawie 70% Polaków nie potrafi wymienić ani jednego z nich.
Mimo to ogólny obraz posłów do Parlamentu Europejskiego jako gru-
py pozostaje pozytywny.
Wni oski z badań j akości owych – dyskusj i gr upowych
Bardzo widoczne jest ogólne zniechęcenie badanych do polityki, spo-
wodowane stylem prowadzenia dyskursu politycznego w Polsce.
Badani w dyskusjach grupowych zdecydowanie korzystnie ocenia-
ją polskie członkostwo w UE. Za główne korzyści uznaje się przede
wszystkim postęp w dziedzinie infrastruktury, w dalszej kolejności
swobodę podróżowania oraz podejmowania pracy w krajach UE.
Jako główne negatywne zjawiska związane z integracją europejską
wymienia się dysproporcje w zarobkach, obawy o dobre wykorzysta-
nie płynących z UE funduszy oraz obawy o konieczność ich oddania
w przyszłości.
01_cz_Parlament Europejski.indd 7 2013-10-28 12:23:58
8 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wiedza na temat funkcjonowania UE i jej instytucji jest wyjątkowo
nikła, a często błędna.
Pomimo niewielkiej wiedzy na temat UE relatywnie większym zaufa-
niem badani darzą instytucje unijne niż polskie.
Badani twierdzą, że rządy demokratyczne są mało skuteczne, choć
wszyscy uważają, że demokracja jest istotną wartością, a dla najmłod-
szych grup stanem oczywistym.
Wiedza na temat działalności PE jest bardzo słaba, co wynika z braku
zainteresowania i braku łatwo dostępnych informacji. Badani nie są
jednak zainteresowani aktywnym poszukiwaniem informacji o PE.
Parlament Europejski uznawany jest jednak za instytucję potrzebną,
bo jest demokratyczny i stwarza forum do dyskusji.
Badani są podzieleni w ocenie, czy wysłanie polityka do PE to zsyłka
czy nagroda.
Badani generalnie nie znają nazwisk posłów do PE, a ci nieliczni znani
posłowie w większym stopniu swoją rozpoznawalność zawdzięczają
powodom pozamerytorycznym, a nie swojej działalności w PE. Nie od-
różniają także polskich posłów do PE od innych polskich polityków
działających na forum UE (komisarz, rząd).
Głównym motywem uczestnictwa w wyborach jest spełnienie obywa-
telskiego obowiązku. Badani twierdzą też, że ten, kto nie głosuje, nie
ma prawa potem narzekać na sytuację w kraju. Jednak nadal występu-
je duże zniechęcenie do udziału w wyborach, które wynika z: zanikają-
cego poczucia związku między własnym głosem a wynikami wyborów,
wybieraniem „mniejszego zła”, frustracji, że wygrywają inni.
01_cz_Parlament Europejski.indd 8 2013-10-28 12:23:58
WSTĘP
W 2014 roku odbędą się ósme, a w Polsce trzecie bezpośrednie wybory
do Parlamentu Europejskiego. W dotychczasowych wyborach do PE w Pol-
sce – w latach 2004 i 2009 – odnotowywano jedną z najniższych w całej
Unii Europejskiej frekwencję wyborczą. Wynik ten był rażąco niski przy
równocześnie wysokim wówczas poziomie akceptacji dla członkostwa
Polski w UE oraz dominującym w wynikach badań społecznych odczu-
ciu przewagi płynących z niego korzyści nad kosztami. To powszechne
poparcie integracji nie zmieniało jednak faktu, że większość Polaków nie
tylko nie oddawała głosu, ale i nie wykazywała zainteresowania sprawami
europejskimi. Obecnie sytuacja przed wyborami wydaje się być o wiele
bardziej skomplikowana, gdyż zaobserwować można tendencje spadku
przekonania o znacznej przewadze pozytywnych skutków wejścia Polski
do UE na rzecz opinii ambiwalentnych. Także sama akceptacja członko-
stwa obniżyła się o kilka punktów procentowych w ciągu ostatnich lat.
Zmiany te mogą negatywnie wpłynąć na gotowość Polaków do pójścia
do urn pod koniec maja 2014 roku.
Jednocześnie wciąż rośnie rola Parlamentu Europejskiego, który po
wejściu w życie Traktatu z Lizbony współdecyduje m.in. o kształcie unij-
nego budżetu czy wielu zasadach europejskiego rynku wewnętrznego,
a więc o kwestiach bezpośrednio wpływających na życie obywateli. Ci
nie zdają sobie z tego jednak zazwyczaj sprawy. Temat funkcjonowania
izby jest wyjątkowo rzadko podejmowany przez polskie media, a pol-
scy posłowie do PE nie są znani w kontekście ich dokonań na arenie
europejskiej. Tymczasem Polacy zasiadają w ławach Parlamentu Euro-
pejskiego już dwie kadencje, co pozwoliło im poznać zasady pracy izby
oraz w pełni się w nią zaangażować. Jak wykazują wieloletnie badania
Instytutu Spraw Publicznych, zaangażowanie wielu z nich jest doceniane
na arenie europejskiej, a podejmowane działania uznawane za skutecz-
ne
1
. Wciąż jednak istnieje grupa posłów do PE, którzy więcej czasu niż
1 Por. M. Szczepanik, J. Kucharczyk (red.), Nie tylko polityka zagraniczna. Polacy w Parlamencie
Europejskim na półmetku 7. kadencji, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2012; M. Szczepanik,
E. Kaca, A. Łada, Bilans aktywności polskich posłów do Parlamentu Europejskiego. Cele, osiągnię-
cia, wnioski na przyszłość, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009.
01_cz_Parlament Europejski.indd 9 2013-10-28 12:23:58
10 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
aktywności w Strasburgu i Brukseli poświęcają komentowaniu polityki
krajowej
2
.
Nieznajomość posłów i samej instytucji PE wiąże się także z brakiem
wiedzy na temat procedur wyborczych. Jak wykazują badania ISP, w 2009
roku na kilka tygodni przed wyborami, kiedy trwała już kampania wybor-
cza, w kwietniu, jedynie 52% Polaków wiedziało, że to obywatele wybiera-
ją posłów do PE. Pozostali przypisywali to zadanie prezydentowi, Sejmowi
lub rządowi. Kilka tygodni po głosowaniu, w sierpniu, świadomość ta nie
była specjalnie wyższa i wynosiła 57%.
Te wszystkie wymienione czynniki powodują, że istnieje uzasadniona
obawa, iż także w 2014 roku frekwencja w Polsce w wyborach do PE bę-
dzie daleka od zadowalającej. Jej podwyższenie wobec dotychczasowych
wyników leży tymczasem w polskim interesie. Jako że, nawet mimo spad-
ku entuzjazmu, społeczeństwo nadal wyjątkowo pozytywnie wyraża się
o UE, Polacy w sposób naturalny mogliby dać temu wyraz w wyborach. To
właśnie zaangażowani obywatele są jednym z czynników wpływających
na gotowość uznawania większej roli danego państwa w Europie. Polacy
mają tu szczególne zobowiązanie, jako największy kraj, który przystąpił do
UE w 2004 roku, obchodzący w 2014 roku okrągły, dziesiąty jubileusz tego
wydarzenia i największy beneficjent unijnych funduszy strukturalnych.
Rządowi łatwiej będzie zabiegać o interesy państwa na scenie UE, jeśli
podpierać będzie się mógł rzeczywistym przekonaniem społeczeństwa do
idei integracji. Dowodem tego przekonania jest m.in. udział w wyborach.
Dlatego należy podjąć działania, które zachęcą Polaków do udziału
w majowych wyborach do PE. W celu właściwego skonstruowania kam-
panii motywujących do głosowania należało stwierdzić, co Polacy wie-
dzą na temat Parlamentu Europejskiego, jak oceniają jego działalność
i czy dostrzegają jego wpływ na ich codzienne życie. Pytania te osadzić
trzeba w szerszym kontekście wiedzy Polaków na temat Unii Europej-
skiej, którą we wszystkich badaniach sondażowych oceniają tak bardzo
pozytywnie (choć jednak ostatnio gorzej niż wcześniej) oraz podejścia
do polityki jako takiej.
W celu postawienia diagnozy, jakie działania będą w Polsce obecnie
najbardziej skuteczne, Instytut Spraw Publicznych po raz kolejny przepro-
wadził badania opinii publicznej na temat wiedzy Polaków o Parlamencie
2 Por. A. Łada, M. Fałkowska-Warska, Europoseł w sieci, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa
2012.
01_cz_Parlament Europejski.indd 10 2013-10-28 12:23:58
11 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Europejski i wyborach oraz postrzegania Unii Europejskiej. Aby pogłębić
obraz uzyskany dzięki wynikom sondażu, na zlecenie Przedstawicielstwa
Komisji Europejskiej w Polsce zrealizowano także badania jakościowe. Ni-
niejszy raport podsumowuje wyniki obu tych badań. Pytania w ankiecie
oraz tematy do rozmów podczas badania fokusowego koncentrowały się
wokół kwestii dotyczących uczestnictwa w wyborach, przyczyn absencji
wyborczej, wiedzy na temat Parlamentu Europejskiego, czynników mogą-
cych wpłynąć na większe zainteresowanie tematyką europejską i wybora-
mi w 2014 roku. Pytania bazowały na doświadczeniach ISP prowadzenia
badań jakościowych na temat partycypacji obywatelskiej oraz w realizacji
badań ilościowych (opinii publicznej) na temat Parlamentu Europejskiego
w poprzednich latach (w tym przed poprzednimi wyborami do Parlamentu
Europejskiego i po nich).
Badania ilościowe prowadzone są na reprezentatywnej próbie doro-
słych Polaków, stąd oddają poglądy całego społeczeństwa. Badania jakoś-
ciowe nie są reprezentatywne, pozwalają natomiast bardziej szczegółowo
poznać sposób postrzegania wybranych kwestii przez konkretne grupy.
Połączenie wyników i wniosków z obu analiz pozwala sformułować ge-
neralne rekomendacje na temat prowadzenia kampanii informacyjnych
na tematy związane z integracją europejską, w tym z wyborami do PE.
01_cz_Parlament Europejski.indd 11 2013-10-28 12:23:58
12 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
01_cz_Parlament Europejski.indd 12 2013-10-28 12:23:58
Aleksander Fuksiewicz, współpraca Jacek Kucharczyk
WIEDZA I OPINIE POLAKÓW O PARLAMENCIE EUROPEJSKIM
– WYNIKI BADANIA SONDAŻOWEGO
Wst ęp
W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 r. w Polsce zanoto-
wano najniższą oprócz Słowacji frekwencję wyborczą w całej Unii Euro-
pejskiej. Średnia frekwencja w Unii wyniosła wówczas 43%, a w Polsce do
urn poszedł wówczas niespełna co czwarty uprawniony do głosowania.
Przyczyn tak niewielkiego zainteresowania głosowaniem jest z pewnością
wiele (np. ranga przypisywana tym wyborom przez Polaków jest niższa niż
wszystkich innych wyborów
1
). Dotychczasowe badania Instytutu Spraw
Publicznych z lat 2003, 2004 i 2009 pokazywały jednak, że wielu Polaków
w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że takie wybory się odbywają.
W opisywanym sondażu ISP ponownie zbadano ocenę bilansu człon-
kostwa w Unii Europejskiej, stosunek do Parlamentu Europejskiego, roz-
poznawalność polskich posłów i właśnie wiedzę o sposobie ich wyboru.
Najnowsze badanie różni się od pozostałych tym, że nie zostało zrealizo-
wane ani w czasie kampanii wyborczej, ani tuż po wyborach, kiedy media
poświęcają wyborom więcej uwagi. Ta różnica znalazła wyraźne odzwier-
ciedlenie w wynikach. Odsetek osób poprawnie odpowiadających na py-
tanie o sposób wyboru posłów do Parlamentu Europejskiego jest jeszcze
niższy niż w poprzednich badaniach. Inne wyniki potwierdzają niewielką
wiedzę Polaków o Unii Europejskiej, która wyraźnie kontrastuje z ich sto-
sunkowo pozytywną oceną unijnych instytucji i samego bilansu członko-
stwa Polski w Unii.
Badanie terenowe przeprowadziła firma TNS Polska na zlecenie In-
stytutu Spraw Publicznych w dniach 7–11 września 2013 r. na podstawie
kwestionariusza dostarczonego przez ISP. Na pytania odpowiadała repre-
zentatywna grupa 1000 osób w wieku od 15 lat
2
.
1 Zob. J. Kucharczyk, A. Łada (red.), W stroną europejskiego demos. Polskie wybory do Parlamen-
tu Europejskiego w 2009 r. w perspektywie porównawczej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa
2010, s. 151.
2 Jeśli nie zaznaczono inaczej, przytoczone wyniki pochodzą z tego badania. Jego część była re-
alizowana we wspólnym projekcie badawczym Policy Association for an Open Society. W kilku przy-
01_cz_Parlament Europejski.indd 13 2013-10-28 12:23:58
14 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wykres 1.
Czy, Pana(i) zdaniem,
integracja z Unią
Europejską przyniosła
Polsce…
Źródło: ISP 2013
Badanie pokazuje wyraźną
przewagę oceniających
skutki integracji pozytywnie
nad oceniającymi je
negatywnie.
Gasnący eur oent uzj azm Pol aków?
Ocena bilansu członkostwa w Unii Europejskiej
Polacy są od wielu lat jednym z najbardziej pozytywnie nastawionych
do integracji europejskiej społeczeństw w Unii Europejskiej, co systema-
tycznie potwierdzają badania różnych ośrodków.
Również niniejsze pokazuje wyraźną przewagę licz-
by respondentów oceniających skutki integracji po-
zytywnie (37%) nad tymi, którzy oceniają je negatyw-
nie (12%). Relatywnie najczęściej (47%) respondenci
oceniali bilans członkostwa jako neutralny.
Zestawienie tych wyników z poprzednimi badaniami Centrum Badań
Opinii Społecznej, w których pytanie jest zadawane w ten sam sposób,
wskazuje jednak na wyraźny spadek odsetka pozytywnych ocen bilansu
członkostwa w Unii Europejskiej. Liczba opinii pozytywnych zmniejszyła
się w stosunku do badania z maja 2013 r. aż o 17 punktów procentowych.
Może to potwierdzać trend zauważalny w badaniach CBOS już od 2009 r.,
kiedy liczba ocen pozytywnych zaczęła spadać na rzecz neutralnych i ne-
gatywnych.
padkach odwołujemy się ponadto do badań sondażowych CBOS, badań ISP z lat 2003, 2004 i 2009
oraz badania ISP z 2013 r., realizowanego przez GfK Polonia.


w¦¸ce[ ko:zysc¦
¤¦z s¹:a¹
_/¹
¹y¦e samo ko:zysc¦
co s¹:a¹
;/¹
w¦¸ce[ s¹:a¹
¤¦z ko:zysc¦
1z¹
¹:uo¤o
µow¦eoz¦ec

01_cz_Parlament Europejski.indd 14 2013-10-28 12:23:58
15 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Wykres 2.
Czy, Pana(i) zdaniem,
integracja z Unią
Europejską przyniosła
Polsce... (2004–2013)
Źródło: ISP 2013, CBOS
2004–2013
3
Jednocześnie tak wyraźna zmiana – zwłaszcza radykalny wzrost ocen
neutralnych – w ciągu zaledwie kilku miesięcy musiałaby zostać potwier-
dzona kolejnymi badaniami.
Korzyści z integracji częściej doceniają osoby młode, lepiej wykształco-
ne, lepiej oceniające swoją sytuację materialną. Jeśli chodzi o preferencje
polityczne, ponad połowa osób deklarujących głosowanie na Platformę
Obywatelską i tylko jedna trzecia potencjalnych wyborców Prawa i Spra-
wiedliwości wybrała odpowiedź „więcej korzyści niż strat”.
Po uszczegółowieniu pytania o bilans członkostwa i podziale go na
cztery kategorie (wpływ integracji na: demokrację w Polsce; jakość życia
w Polsce; jakość usług publicznych; pozycję Polski w świecie) potwierdza
się tendencja do wyboru przez największą grupę respondentów odpowie-
dzi neutralnej, a wśród pozostałych widać wyraźną przewagą odpowiedzi
pozytywnych nad negatywnymi.
Odpowiedzi pozytywne przeważyły nad neutralnymi tylko w przypad-
ku oceny wpływu członkostwa w UE na pozycję Polski na świecie (44%
3 Stosunek Polaków do integracji europejskiej. Komunikat z badań, Centrum Badania Opinii Spo-
łecznej, Warszawa, maj 2013.

1c¹
zc¹
_c¹
;c¹
_c¹
oc¹
/c¹
w¦¸ce[ ko:zysc¦ ¤¦z s¹:a¹
¹y¦e samo s¹:a¹ co ko:zysc¦
w¦¸ce[ s¹:a¹ ¤¦z ko:zysc¦
¹:uo¤o µow¦eoz¦ec
\
¦
¦
¦

z
c
c
;
`
¦
¦

z
c
c
;
\

z
c
c
_
¦
\

z
c
c
o
¦
\

z
c
c
/
¦
\

z
c
c
8
¦
\

z
c
c
_
¦
\

z
c
1
c
¦
\

z
c
1
1
\

z
c
1
_
¦
S
¦
,

`

z
c
1
_
¡
§
%
z
o
%
¡
o
%
1
1
%
µ
¡
%
z
o
%
z
6
%
1
1
%
µ
6
%
z
1
%
z
z
%
1
1
%
_
µ
%
1
8
%
1
8
%
1
o
%
/
%
1
µ
%
1
_
%
6
µ
%
6
µ
%
6
_
%
6
_
%
6
¡
%
_
µ
%
¡
/
%
µ
/
%
1
z
%
_
%
_
%
_
%
µ
%
/
%
6
%
1
µ
%
1
_
%
1
6
%
1
¡
%
1
¡
%
1
µ
%
1
8
%
1
8
%
z
1
%
z
o
%
01_cz_Parlament Europejski.indd 15 2013-10-28 12:23:58
16 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Prawie połowa Polaków
pozytywnie ocenia
działalność Parlamentu
Europejskiego i Komisji.
Wykres 3.
Jak Pana(i) zdaniem
integracja z Unią
Europejską wpłynęła na:
Źródło: ISP 2013
Wykres 4.
Jak ogólnie rzecz biorąc
oceniłby/oceniłaby Pan(i)
działalność:
Źródło: ISP 2013
w stosunku do 40%). Opinię negatywną wybrała jedna dziesiąta respon-
dentów. W przypadku pozostałych kategorii oceny są zbliżone: odsetki
ocen pozytywnych wynoszą od 29% do 38%, neutralnych – od 50% do 43%,
a negatywnych – od 10% do 12%.
Ocena działalności Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej
Polacy pozytywnie oceniają działalność instytucji Unii Europejskiej:
Parlamentu Europejskiego i Komisji. W sondażu ISP dobrze lub bardzo do-
brze oceniła ją blisko połowa badanych (Parlament –
48%, Komisja – 47%), a źle lub bardzo źle prawie jed-
na trzecia (Parlament – 30%, Komisja – 27%). Około
jedna czwarta badanych nie potrafiła odpowiedzieć
na to pytanie.
Ponadto można zauważyć istotne statystycznie związki między oceną
działalności instytucji a stosunkiem do integracji europejskiej w ogóle.
Osoby, które lepiej oceniają bilans członkostwa Polski w Unii, lepiej niż
ogół badanych oceniają również działalność Parlamentu i Komisji. Przykła-
z§%

¡/%

¡8%

µµ%

_o%

µ6%

µ¡%

µo%

1z%

1z%

1z%

1%

§%

_%

/%

6%

c¹ 1c¹ zc¹ _c¹ ;c¹ _c¹ oc¹ /c¹ 8c¹ _c¹ 1cc¹
¦:zy¤¦os¦a w¦¸ce[ ko:zysc¦ ¤¦z s¹:a¹
¦:zy¤¦os¦a ¹y¦e samo ko:zysc¦ co s¹:a¹
¦:zy¤¦os¦a w¦¸ce[ s¹:a¹ ¤¦z ko:zysc¦
T:uo¤o µow¦eoz¦ec
µozyc[¸ ¦o¦sk¦
¤a sw¦ec¦e¯
[akosc us¦ug
µub¦¦cz¤ych
w ¦o¦sce¯
[akosc zyc¦a
w ¦o¦sce¯
oemok:ac[¸
w ¦o¦sce¯
¡%
¡%

µ_%
µµ%

z_%
zµ%
_%
¡%
z¡%
z6%
Ba:ozo oob:ze Racze[ oob:ze Racze[ z¦e
Ba:ozo z¦e T:uo¤o µow¦eoz¦ec
¦om¦s[¦
Lu:oµe[sk¦e[
¦a:¦ame¤¹u
Lu:oµe[sk¦ego
01_cz_Parlament Europejski.indd 16 2013-10-28 12:23:58
17 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Tylko 40% badanych wie,
że posłów do Parlamentu
Europejskiego wybiera się
w wyborach powszechnych.
dowo spośród osób, które uważają, że integracja przyniosła Polsce więcej
korzyści niż strat aż 57,5% pozytywnie ocenia działalność Parlamentu Eu-
ropejskiego (wobec 48% ogółu badanych).
Parlament i Komisję lepiej oceniają osoby lepiej zarabiające i lepiej
oceniające swoją sytuację materialną. Deklarujący głosowanie na Platfor-
mę Obywatelską mają lepsze opinie niż ci deklarujący poparcie dla Prawa
i Sprawiedliwości. Najgorzej oceniają je osoby najsłabiej wykształcone.
One również najczęściej nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć.
Ni eznany Par l ament Eur opej ski
Stosunkowo pozytywne podejście respondentów do Unii Europejskiej
i jej instytucji wyraźnie kontrastuje z ich niewielką wiedzą na ten temat.
Część pytań opisywanego sondażu dotyczyła wiedzy Polaków o Parlamen-
cie Europejskim, w tym kwestii sposobu wyboru posłów do Parlamentu
Europejskiego i znajomości samych posłów.
Wybory do Parlamentu Europejskiego
Instytut Spraw Publicznych systematycznie sprawdza, czy Polacy
wiedzą, że posłowie do Parlamentu Europejskiego są wybierani w wybo-
rach powszechnych. Pierwsze takie badanie zrealizowano jeszcze przed
przystąpieniem do Unii Europejskiej w marcu 2003 r., po popierwszych
takich wyborach w 2004 r. oraz tuż przed i tuż po ostatnich wyborach –
w kwietniu i sierpniu 2009 r. Jak wspomniano, opisywane badanie różni
się od pozostałych tym, że nie zostało zrealizowane ani w czasie kampanii
wyborczej, ani tuż po wyborach, kiedy media poświęcają im więcej uwagi.
Ta różnica znalazła odzwierciedlenie w wynikach.
Według opisywanego badania tylko 40% Pola-
ków jest świadomych, że posłów do Parlamentu
Europejskiego wybierają wszyscy obywatele w wy-
borach. Oznacza to wyraźny spadek poprawnych
odpowiedzi w stosunku do wszystkich wcześniej-
szych badań, wyłączając tylko te przeprowadzone jeszcze przed wejściem
Polski do Unii Europejskiej. Odsetek osób, które poprawnie odpowiadają
na pytanie o sposób wyboru posłów do Parlamentu Europejskiego, spadł
z 57% do 40% w stosunku do badania sondażu z sierpnia 2009 r. Odno-
01_cz_Parlament Europejski.indd 17 2013-10-28 12:23:58
18 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wykres 5.
W jaki sposób, Pana(i)
zdaniem, wybierani są
w Polsce posłowie do
Parlamentu Europejskiego?
Źródło: ISP 2013
towano ponadto wzrost liczby respondentów wybierających większość
niepoprawnych odpowiedzi, wyłączając wybór posłów przez prezydenta.
27% respondentów odpowiedziało, że wybierają ich ze swojego grona po-
słowie i senatorowie (wzrost o 6 p.p.), 14% – że wyznacza ich rząd (wzrost
o 8 p.p.). Zarówno w tym, jak i poprzednim badaniu 1% respondentów wy-
brał odpowiedź wyznacza ich prezydent.
Poprawną odpowiedź częściej wybierają osoby z wyższym wykształce-
niem (49%) i z największych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców), ale tak-
że mieszkańcy wsi (46%), rzadziej – mieszkańcy mniejszych miast. Częściej
zaznaczają ją też osoby pozytywnie oceniające bilans członkostwa w Unii
Europejskiej i pozytywnie odnoszące się do przyjęcia przez Polskę waluty
euro. Osoby najmłodsze (15–19 lat) częściej niż osoby z innych kategorii
wiekowych nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć (31%).
Ten spadek wynika niewątpliwie z terminu przeprowadzenia badania,
tj. poza okresami, kiedy wybory są omawiane w mediach. Badanie przepro-
wadzono osiem miesięcy przed wyborami (w Polsce odbędą się 25 maja
2014 r.), przed rozpoczęciem kampanii wyborczej i kampanii informacyj-
nych samego Parlamentu (wystartowała we wrześniu, ale już po zakończe-
niu badania) i organizacji pozarządowych. Wiedza o tym, że Parlament Eu-
ropejski jest instytucją wybieraną demokratycznie, w niewielkim stopniu
ugruntowała się w społeczeństwie, co stwarza ogromne wyzwanie przed
rozpoczynającymi się kampaniami informacyjnymi i profrekwencyjnymi.


Wyb¦e:a[µ
¦ch ze swego
g:o¤a µos¦ow¦e
¦ se¤a¹o:ow¦e
z/¹
Wyz¤acza
¦ch :zµo
1;¹
Wyz¤acza
¦ch µ:ezyoe¤¹

T:uo¤o
µow¦eoz¦ec
1_¹
Wyb¦e:a[µ
¦ch wszyscy ¦o¦acy
w wybo:ach
;c¹
01_cz_Parlament Europejski.indd 18 2013-10-28 12:23:58
19 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Prawie 70% Polaków nie
potrafi wymienić nazwiska
ani jednego posła do
Parlamentu Europejskiego.
Wykres 6.
W jaki sposób, Pan(i)
zdaniem, wybierani są
w Polsce posłowie do
Parlamentu Europejskiego?
(2003–2013)
Źródło: ISP 2003, 2004,
2009, 2013
Nie chodzi tu nawet o zachęcenie ludzi do głosowania, ale wręcz o dotar-
cie do nich z podstawową informacją, że jakiekolwiek wybory w ogóle się
odbywają.
Znajomość polskich posłów do Parlamentu Europejskiego
Polacy w niewielkim stopniu zdają sobie sprawę z tego, kto reprezen-
tuje ich w Parlamencie Europejskim. Respondentów poproszono o wy-
mienienie maksymalnie trzech nazwisk polskich posłów do tej instytucji.
Ponad dwie trzecie respondentów (69,4%) nie potrafi
wymienić ani jednego nazwiska polskiego posła do
Parlamentu Europejskiego. Co szósty (16,2%) wymie-
nił jedno, 8,8% – dwa nazwiska i tylko 5,6% – wszyst-
kie trzy nazwiska
4
.
4 Błędne odpowiedzi badanych, tj. wymienione przez nich nazwiska osób, które nie są posłami do
Parlamentu Europejskiego, potraktowano jak brak odpowiedzi.
Wyb¦e:a[µ ¦ch wszyscy ¦o¦acy w wybo:ach
Wyb¦e:a[µ ¦ch ze swego g:o¤a µos¦ow¦e ¦ se¤a¹o:ow¦e
Wyz¤acza ¦ch :zµo
Wyz¤acza ¦ch µ:ezyoe¤¹

z/%
µ8%

_z%

_/%

µo%

z1%
zµ%

1§%

z1%

z/%

¡%

z%

z%

1% 1%
¡¡%

zo%

1§%

1_%

1§%


1o¹
zo¹
_o¹
;o¹
_o¹
oo¹
ma:zec zoo_ s¦e:µ¦e¤zoo; kw¦ec¦e¤ zoo_ s¦e:µ¦e¤ zoo_ w:zes¦e¤ zo1_
T:uo¤o µow¦eoz¦ec
1/%
6%
8%
6%
1µ%
01_cz_Parlament Europejski.indd 19 2013-10-28 12:23:58
20 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Najbardziej rozpoznawalnym
polskim posłem do
Parlamentu Europejskiego
jest Jerzy Buzek.
Wykres 7.
Czy zna Pan(i) jakichś
polskich posłów do
parlamentu Europejskiego?
(liczba wymienionych
nazwisk: maksymalnie trzy)
Źródło: ISP 2013

Zdecydowanie najbardziej znanym polskim posłem do Parlamentu
Europejskiego pozostaje Jerzy Buzek, którego wymieniło 13% wszystkich
respondentów. Wynika to zapewne z jego przeszłości i jako premiera,
i jako przewodniczącego omawianej instytucji. Nazwisko Buzka było też
najczęściej wymieniane jako pierwsze. Jego rozpoznawalności nie można
jednak przeceniać. Jest znaczna tylko na tle innych posłów, trzeba bowiem
pamiętać, że dwie trzecie badanych nie wymieniło nawet jego.
Osoby, które wymieniły Jerzego Buzka, nieco częściej pozytywnie oce-
niają działalność Parlamentu Europejskiego oraz rzadziej nie potrafią na
to pytanie odpowiedzieć, chociaż różnica ta jest na
granicy istotności statystycznej, a ponadto może
wynikać pośrednio z tego, że są to osoby lepiej wy-
kształcone.
Jeśli chodzi o kolejnych wymienianych posłów,
najczęściej pojawiają się nazwiska tych polityków, którzy są obecni w me-
diach przy okazji różnych kontrowersyjnych bądź po prostu ciekawych
dla odbiorców wiadomości, na ogół niezwiązanych z pracą w Parlamen-
cie Europejskim. Taka tendencja potwierdziła się też w opisywanych w ni-
niejszym opracowaniu wynikach i badań fokusowych. Drugi najbardziej
znany poseł to Zbigniew Ziobro (wymieniony przez 9,2% respondentów),

1 ¤azw¦sko
1o,z¹
zao¤ego
¤azw¦ska
o_,;¹
z ¤azw¦ska
8,8¹
_ ¤azw¦ska
_,o¹

01_cz_Parlament Europejski.indd 20 2013-10-28 12:23:58
21 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Wykres 8.
Czy zna Pan(i) jakichś
polskich posłów do
Parlamentu Europejskiego?
Źródło: ISP 2013
a trzeci – Jacek Kurski (5,4%), kojarzeni najprawdopodobniej z częstych wy-
stępów w polskich mediach na tematy krajowej polityki i sporów między-
partyjnych. Na kolejnych miejscach znaleźli się: Ryszard Czarnecki (3,1%),
Wojciech Olejniczak (2,5%) i Jarosław Wałęsa (2,3%) oraz Janusz Lewandow-
ski (1,7%) i Marek Siwiec (1,6%). Janusz Lewandowski nie jest już posłem,
ale komisarzem, członkiem Komisji Europejskiej
5
, a do rozpoznawalności
Jarosława Wałęsy, jak pokazało badanie fokusowe, przyczynił się szeroko
omawiany w mediach wypadek na motocyklu (oraz oczywiście znane na-
zwisko). Listę wszystkich osób (nie tylko posłów), które zostały wskazane
przez przynajmniej jeden procent badanych (tj. 10 osób), przedstawiono
na wykresie poniżej .
Oprócz wymienionych w odpowiedziach respondentów pojawili się
jeszcze następujący posłowie do Parlamentu Europejskiego: Michał Ka-
miński i Bogdan Marcinkiewicz (po 8 wskazań), Jacek Saryusz-Wolski (7),
Paweł Kowal (6), Lidia Geringer de Oedenberg i Marek Migalski (5), Danuta
Hübner lub Jolanta Hibner (3)
6
, Piotr Borys, Jan Kozłowski, Krzysztof Lisek,
Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht, Mirosław Piotrowski, Czesław Siekier-
ski, Róża Thun (2), Paweł Zalewski (1).
5 Był posłem w kadencji 2004–2009. W wyborach w 2009 r. wybrano go ponownie, ale objął
stanowisko komisarza.
6 Nazwiska obu posłanek wymawia się na ogół tak samo, a respondenci, aby nie utrudniać im
dodatkowo odpowiedzi, zostali poproszeni tylko o wymienienie nazwiska, trudno zatem ocenić jedno-
znacznie, którą z posłanek mieli na myśli. Łącznie nazwisko Hübner/Hibner wymieniło 3 respondentów.
1z,6%
§,z%

_,µ%
¡,1%
z,_%
z,¡%
1,6% 1,/%
1,¡% 1,¡% 1,1% 1,1% 1,o% 1,o%
}
e
:
z
y

B
u
z
e
k
Z
b
¦
g
¤
¦
e
w

Z
¦
o
b
:
o
}
a
c
e
k

¦
u
:
s
k
¦
R
y
s
z
a
:
o

C
z
a
:
¤
e
c
k
¦
W
o
[
c
¦
e
c
h

O
¦
e
[
¤
¦
c
z
a
k
}
a
:
o
s
¦
a
w

W
a
¦
¸
s
a
'
a
:
e
k

S
¦
w
¦
e
c
}
a
¤
u
s
z

L
e
w
a
¤
o
o
w
s
k
¦
T
a
o
e
u
s
z

C
y
m
a
¤
s
k
¦
}
a
:
o
s
¦
a
w

¦
a
¦
¦
¤
o
w
s
k
¦
}
o
a
¤
¤
a

}
a
¤
u
s
z

W
o
[
c
¦
e
c
h
o
w
s
k
¦
D
o
¤
a
¦
o

T
u
s
k
}
a
c
e
k

¦
:
o
¹
a
s
¦
e
w
¦
c
z
01_cz_Parlament Europejski.indd 21 2013-10-28 12:23:58
22 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wykres 9.
Gdzie zetknął(ęła) się
Pan(i) z informacjami
o działaniach polskich
posłów do Parlamentu
Europejskiego?
Źródło: ISP 2013
Wymieniano również osoby nie będące posłami: Radosław Sikorski
(4 wskazania), Jarosław Kaczyński, Eugeniusz Kłopotek i Waldemar Pawlak
(po 4), Janusz Palikot (3), Marek Belka, Tomasz Kaczmarek, Ryszard Kalisz,
Antoni Macierewicz, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Miller (2), Anna Grodzka (1).
Aż 9 na 10 osób najmłodszych badanych (88%) nie potrafiło wymienić
ani jednego posła do Parlamentu Europejskiego. Nazwiska częściej poda-
wali badani lepiej wykształceni.
Źródła wiedzy o Parlamencie Europejskim
Najpopularniejszym źródłem wiedzy o działalności Parlamentu Eu-
ropejskiego jest dla badanych telewizja. Ponad połowa respondentów
(55%) twierdzi, że zetknęła się w programach telewizyjnych z informacjami
o działalności posłów. W gazetach i czasopismach zetknęła się z takimi in-
formacjami jedna trzecia badanych (32%), w audycjach radiowych – jedna
czwarta (25%), w internetowych portalach informacyjnych – 22%, na por-
talach społecznościowych (wymieniono Facebook i Twitter) – mniej niż co
dziesiąty respondent (9%). Udział w bezpośrednich spotkaniach z posłami
do Parlamentu Europejskiego deklaruje 6% badanych.
Ponad jedna trzecia badanych (37%) nie wskazała żadnego źródła
wiedzy, tzn. nie zetknęła się w ogóle z takimi informacjami w mediach.
Wśród najmłodszych respondentów (15–19 lat) oraz osób z wykształce-
niem podstawowym odsetek ten wyniósł aż 54%. Osoby, które zetknęły się
z takimi informacjami, wyraźnie lepiej oceniają bilans członkostwa w Unii
Europejskiej.


1c¹
zc¹
_c¹
;c¹
_c¹
oc¹
¦:og:amy
¹e¦ew¦zy[¤e
Caze¹y
¦ czasoµ¦sma
/uoyc[e
:ao¦owe
¦¤¹e:¤e¹owe
µo:¹a¦e
¦¤ío:macy[¤e
'eo¦a
sµo¦ecz¤o
sc¦owe,
¤µ ¯acebook
a¦bo Tw¦¹¹e:
Bezµos:eo¤¦e
sµo¹ka¤¦a
z µos¦em/
µos¦am¦
Zaoe¤
01_cz_Parlament Europejski.indd 22 2013-10-28 12:23:58
23 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Za najważniejszy temat
działalności Parlamentu
Europejskiego Polacy uznają
walkę z bezrobociem,
ubóstwem i wykluczeniem.
Osoby, które stykają się z informacjami o działalności posłów do
Parlamentu Europejskiego w mediach, częściej potrafią ocenić działal-
ność tej instytucji i lepiej oceniają bilans członkostwa w Unii Europej-
skiej. Prawie wszyscy respondenci, którzy mieli bezpośredni kontakt
z posłem, nie mieli problemu z oceną działalności Parlamentu, podczas
jedna czwarta tych, którzy takiego kontaktu nie mieli, nie potrafili na to
pytanie odpowiedzieć.
Tematy działalności Parlamentu Europejskiego
Badani zostali również poproszeni o ocenę tego, jak ważne jest dla
nich osobiście to, czym zajmuje się Parlament Europejski. Taka hierarchi-
zacja może stanowić wskazówkę, na co zwracać uwagę w kampaniach in-
formacyjnych na temat wyborów w maju przyszłego roku. Tematyka dzia-
łalności Parlamentu została podzielona na dziesięć kategorii, z których
za najważniejszą dla nich osobiście badani uznali walkę z bezrobociem,
ubóstwem i wykluczeniem. Temat ten okazał się ważny (suma odpowiedzi
bardzo ważny i raczej ważny) dla pięciu na sześciu respondentów (83%),
średnio ważnym – dla co dziesiątego (12%), a nieważnym (suma zupełnie
nieważny i raczej nieważny) – tylko dla 4%. Warto zaznaczyć, że odpowie-
dzi zupełnie nieważny i raczej nieważny były wybierane rzadko i w stosun-
ku do innych tematów; mieściły się w zakresie 4–11%.
Kolejną grupę tematów za ważne uznało od 75%
do 69% badanych i były to (w kolejności): ochrona
środowiska i bezpieczeństwo żywności, edukacja
i nauka, wspieranie rolnictwa, ochrona konsumen-
tów, bezpieczeństwo energetyczne i walka ze zmia-
ną klimatu, promocja demokracji i praw człowieka
na świecie oraz wspieranie rozwoju najbiedniejszych krajów. Nieco mniej
ważne (65% wskazań pozytywnych) okazały się tematy: polityka zagranicz-
na i polityka bezpieczeństwa UE oraz równość kobiet i mężczyzn i prze-
ciwdziałanie różnym formom dyskryminacji. Wyraźnie za najmniej waż-
ny (choć nadal ponad połowa respondentów, 57%, uważa go za ważny)
został uznany temat imigracji do Europy. Ten wynik pokazuje, jak trudno
jest planować jednolite działania informacyjne i profrekwencyjne przed
wyborami do Parlamentu Europejskiego we wszystkich państwach człon-
kowskich UE. Można się domyślać, że w krajach Południa (Malta, Włochy,
01_cz_Parlament Europejski.indd 23 2013-10-28 12:23:58
24 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wykres 10.
Proszę ocenić, jak ważny
jest każdy z tych tematów
dla Pana(i) osobiście
Źródło: ISP 2013
Grecja) to właśnie imigracja znalazłaby się na pierwszym czy drugim miej-
scu. Ujednolicanie oficjalnej kampanii samego Parlamentu może zatem
obniżać jej skuteczność.
Warto zauważyć, że w przypadku wszystkich przytoczonych tema-
tów odsetek badanych wybierających odpowiedź trudno powiedzieć był
bardzo niski (1–2%). Respondenci nie mają zatem problemu z oceną, jakie
tematy działalności Parlamentu są dla nich ważne, nawet jeśli nie znają
przykładów tej działalności w samym Parlamencie. Może to stanowić ko-
lejną wskazówkę dla kampanii informacyjnych o tej instytucji. Prowadząc
działania informacyjne warto wychodzić od tematów, a więc problemów
i wyzwań stojących przed Europą i Polską (które uważane są za ważne)
i na tym tle pokazywać działania samego Parlamentu (który jest nieznany).
Cechy posłów do Parlamentu Europejskiego
W sondażu Instytutu Spraw Publicznych poproszono również respon-
dentów o ocenę, jacy są posłowie do Parlamentu Europejskiego, przedsta-

18%
z¡%
z6%
zµ%
z8%
¡o%
¡1%
¡µ%
¡_%
__%
¡§%
µz%
¡§%
µ_%
µz%
µ1%
µz%
µo%
µo%
z8%
z§%
z_%
zµ%
zz%
z1%
z1%
zo%
1§%
zo%
1z%
8%
/%
/%
6%
6%
_%
µ%
µ%
µ%
¡%
¡%
1%
z%
z%
1%
1%
z%
z%
1%
1%
c¹ 1c¹ zc¹ _c¹ ;c¹ _c¹ oc¹ /c¹ 8c¹ _c¹ 1cc¹
Ba:ozo waz¤y Racze[ waz¤y S:eo¤¦o waz¤y Racze[ ¤¦ewaz¤y Zuµe¦¤¦e ¤¦ewaz¤y
Wa¦ka z bez:oboc¦em,
ubos¹wem ¦ wyk¦ucze¤¦em
Och:o¤a s:ooow¦ska
¦ bezµ¦ecze¤s¹wo zyw¤osc¦
Loukac[a ¦ ¤auka
Wsµ¦e:a¤¦e :o¦¤¦c¹wa
Och:o¤a ko¤sume¤¹ow
Bezµ¦ecze¤s¹wo e¤e:ge¹ycz¤e
¦ wa¦ka ze zm¦a¤µ k¦¦ma¹u
¦:omoc[a oemok:ac[¦ ¦ µ:aw
cz¦ow¦eka ¤a sw¦ec¦e o:az wsµ¦e:a¤¦e
:ozwo[u ¤a[b¦eo¤¦e[szych k:a[ow
Row¤osc kob¦e¹ ¦ m¸zczyz¤
¦ µ:zec¦woz¦a¦a¤¦e :oz¤ym
ío:mom oysk:ym¦¤ac[¦
¦o¦¦¹yka zag:a¤¦cz¤a
¦ µo¦¦¹yka bezµ¦ecze¤s¹wa UL
¦m¦g:ac[a oo Lu:oµy
01_cz_Parlament Europejski.indd 24 2013-10-28 12:23:58
25 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
Posłowie do PE są oceniani
znacznie lepiej niż posłowie
do Sejmu.
wiając pary przeciwstawnych cech. Nieznajomość konkretnych posłów
nie znaczy, że Polacy nie mają jakiegoś wyobrażenia o tej grupie. Stosunek
do niej sprawdziliśmy właśnie poprzez cechy, jakie badani przypisują jej
członkom. Aby dopełnić tego obrazu, zestawiono oceny cech posłów do
Parlamentu Europejskiego z przypisywanymi posłom do Sejmu, a także
cechami, jakie respondenci przypisują typowemu Polakowi
7
.
Posłowie do Parlamentu Europejskiego są oceniani znacznie lepiej
niż posłowie do Sejmu. Cechy pozytywne były przypisywane posłom do
Parlamentu Europejskiego wyraźnie częściej niż posłom do Sejmu w przy-
padku wszystkich zawartych w pytaniu par. W największym stopniu jest
to widoczne w przypadku znajomości języków obcych. W nieco mniejszym
– w przypadku takich cech, jak: dobrze zorganizowany, dobrze wykształ-
cony, pracowity, zdyscyplinowany i nowoczesny. Najmniejsza różnica, ale
również na korzyść posłów do Parlamentu Europejskiego, pojawiała się
przy cechach: towarzyski i skromny.
W porównaniu z typowym Polakiem różnice w wynikach są bardziej
zróżnicowane. Według wskazań badanych typowy Polak jest przede
wszystkim znacznie bardziej towarzyski niż poseł do obu omawianych izb.
Przypisano mu również większą pracowitość, skuteczność i przedsiębior-
czość. Poseł do Parlamentu Europejskiego natomiast rzadziej miałby nad-
używać alkoholu, lepiej znać języki obce, być lepiej
wykształconym, zdyscyplinowanym i tolerancyjnym.
Typowy Polak miałby być też zdecydowanie bardziej
religijny od posła.
Analizując powyższe cechy i skupiając się wyłącznie na posłach do Par-
lamentu Europejskiego warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze,
poza dwoma wyjątkami badani częściej przypisywali posłom cechy pozy-
tywne niż negatywne i różnica wynosiła ponad 10 p.p. Te wyjątki to pary:
skłonny do kompromisu/kłótliwy oraz skromny/zarozumiały, w przypadku
których różnica wynosiła tylko 2 punkty (na korzyść skłonnego do kom-
promisu i zarozumiałego). Ogólny wizerunek posłów można zatem ocenić
jako bardzo pozytywny.
Po drugie, badani stosunkowo często wybierali odpowiedź neutralną
(równowaga cechy pozytywnej i negatywnej z pary). Respondenci nie mie-
li możliwości wybrania odpowiedzi „trudno powiedzieć”. Trudno zatem
7 Wyniki na temat typowego Polaka pochodzą z innego badania sondażowego ISP, przeprowadzo-
nego również we wrześniu 2013 r., ale przez firmę GfK Polonia.
01_cz_Parlament Europejski.indd 25 2013-10-28 12:23:58
26 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
o jednoznaczną interpretację, na ile wybór odpowiedzi neutralnej był
rezultatem takiej właśnie opinii respondenta, a na ile ucieczką od odpo-
wiedzi, zwłaszcza biorąc pod uwagę nikłą znajomość konkretnych posłów.
Wykres 11.
Jaki jest typowy Polak/
poseł do Parlamentu
Europejskiego/poseł do
Sejmu?
Źródło: ISP 2013
µ%
§%
z%
¡%
/%
§%
z%
µ%
¡%
z%
¡%
1%
_%
§%
1%
1o%
18%
§%
/%
1_%
z1%
6%
1o%
8%
_%
1o%
§%
11%
18%
1o%
¡µ%
¡_%
z§%
µ1%
µo%
z8%
¡/%
µµ%
¡_%
¡o%
¡§%
¡6%
¡¡%
¡µ%
z§%
z1%
1_%
¡§%
zz%
1/%
¡1%
z8%
1§%
µo%
z§%
z¡%
µ1%
z1%
1_%
µ_%
¡z%
z¡%
zo%
z/%
z1%
11%
z8%
z¡%
1µ%
¡µ%
z_%
1¡%
¡1%
zµ%
1_%
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
µ%
8%
_%
¡%
6%
¡%
§%
1/%
1/%
8%
1_%
1¡%
¡§%
¡/%
¡_%
¡8%
¡§%
¡1%
1§%
1¡%
¡¡%
z¡%
1/%
¡8%
¡o%
zµ%
1o%
z§%
z¡%
16%
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Leniwy
Nietolerancyjny
Zacofany
Słabo wykształcony
Nieskuteczny
Nieuczciwy
Nieżyczliwy
Pracowity
Tolerancyjny
Nowoczesny
Dobrze wykształcony
Skuteczny
Uczciwy
Życzliwy
01_cz_Parlament Europejski.indd 26 2013-10-28 12:23:58
27 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
_%
1µ%
/%
¡%
6%
µ%
µ%
/%
zo%
¡%
¡%
1%
§%
18%
zo%
8%
1/%
1/%
11%
1/%
¡§%
1z%
1o%
§%
µ¡%
¡µ%
¡_%
¡1%
¡8%
¡/%
µo%
µo%
z/%
_µ%
__%
z8%
z¡%
16%
z§%
zz%
1/%
¡_%
16%
11%
11%
16%
18%
¡8%
zo%
18%
§%
¡6%
zz%
8%
z§%
zµ%
¡%
1_%
1_%
zµ%
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
¡%
6%
z%
¡%
/%
µ%
z%
_%
1%
¡%
6%
¡%
z%
¡%
1%
/%
1¡%
/%
8%
1/%
§%
§%
18%
16%
8%
1z%
1o%
8%
1_%
11%
6%
§%
/%
1_%
zo%
zz%
¡6%
¡/%
¡6%
¡6%
¡8%
¡6%
¡_%
µo%
z§%
¡6%
µ1%
¡6%
¡8%
¡6%
1µ%
µ1%
¡6%
µo%
z¡%
1/%
µ1%
z¡%
1_%
¡z%
z6%
1§%
µ1%
z¡%
16%
¡/%
z8%
z/%
¡/%
1/%
1µ%
z_%
¡o%
zµ%
1¡%
z§%
z¡%
11%
¡o%
zµ%
1§%
¡1%
z¡%
1¡%
z/%
z_%
µ1%
zo%
18%
6%
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Tyµowy µose¦
oo Se[mu
Tyµowy ¦o¦ak
Tyµowy µose¦
oo ¦a:¦ame¤¹u Lu:oµe[sk¦ego
Kłótliwy
Nieznający języków obcych
Nadużywający alkoholu
Nieregilijny
Nieodpowiedzialny
Niezdyscyplinowany
Nieprzedsiębiorczy
Źle zorganizowany
Nietowarzyski
Zarozumiały
Skłonny do kompromisu
Znający języki obce
Nienadużywający alkoholu
Religijny
Odpowiedzialny
Zdyscyplinowany
Przedsiębiorczy
Dobrze zorganizowany
Towarzyski
Skromny
01_cz_Parlament Europejski.indd 27 2013-10-28 12:23:58
28 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wykres 12.
Jakich cech oczekuje
Pan(i) przede wszystkim
od posła do Parlamentu
Europejskiego
(maksymalnie trzy)?
Źródło: ISP 2013
Nawet jednak spory odsetek respondentów wybierających odpowie-
dzi neutralne nie zmienia faktu, że badani mieli pozytywny obraz posłów
do Parlamentu Europejskiego. Na to nakładają się opisywane wyżej pozy-
tywne oceny działalności samej instytucji. Może to stanowić pewne uła-
twienie dla instytucji prowadzących kampanie informacyjne przed wybo-
rami w maju 2014 r., bo kluczowe będzie tu właśnie poinformowanie. Nie
trzeba zaczynać – jak byłoby pewnie w przypadku polskiego Sejmu – od
poprawy wizerunku instytucji i jej przedstawicieli.
Badanych poproszono również o wskazanie oczekiwanych cech po-
sła do Parlamentu Europejskiego, przedstawiając im te same cechy co
w poprzednim opisywanym pytaniu (wyłącznie pozytywne). Trzy cechy
wydają się nieznacznie dominujące. Badani oczekują, aby poseł był przede
wszystkim: uczciwy (43%), skuteczny (40%) i pracowity (39%). Na kolejnych
miejscach znalazły się: odpowiedzialny (31%), dobrze wykształcony (25%),
znający języki obce (18%) i nowoczesny (16%). Zestawienie wszystkich
cech przedstawiono na wykresie.
W tym wyborze trudno doszukiwać się jakiejś specyfiki Parlamentu
Europejskiego. Raczej można się spodziewać, że wybór tych właśnie cech
pokazuje, czego Polacy oczekują po prostu od polityków (być może z wy-
jątkiem znajomości języków obcych, związanej z ich pracą w środowisku
µ¡%

µo%

¡§%

¡1%

z_%

18%
16%
11% 11%
1o% 1o%
6%
_%
¡% ¡%
1%
c

1c¹
1_¹
zc¹
z_¹
_c¹
__¹
;c¹
;_¹
_c¹

u
c
z
c
¦
w
y

s
k
u
¹
e
c
z
¤
y

µ
:
a
c
o
w
¦
¹
y

o
o
µ
o
w
¦
e
o
z
¦
a
¦
¤
y

o
o
b
:
z
e

w
y
k
s
z
¹
a
¦
c
o
¤
y

z
¤
a
[
µ
c
y

[
¸
z
y
k
¦

o
b
c
e

¤
o
w
o
c
z
e
s
¤
y

¹
o
¦
e
:
a
¤
c
y
[
¤
y

µ
:
z
e
o
s
¦
¸
b
¦
o
:
c
z
y

z
o
y
s
c
y
µ
¦
¦
¤
o
w
a
¤
y

z
y
c
z
¦
¦
w
y

o
o
b
:
z
e

z
o
:
g
a
¤
¦
z
o
w
a
¤
y

s
k
¦
o
¤
¤
y

o
o

k
o
m
µ
:
o
m
¦
s
u

:
e
¦
¦
g
¦
[
¤
y
¤
¦
e
¤
a
o
u
z
y
w
a
[
µ
c
y

a
¦
k
o
h
o
¦
u

¹
o
w
a
:
z
y
s
k
¦
01_cz_Parlament Europejski.indd 28 2013-10-28 12:23:58
29 Wiedza i opinie Polaków o Parlamencie Europejskim
międzynarodowym). W tym kontekście może nieco niepokoić niska pozy-
cja skłonności do kompromisu.
Podsumowani e
Jak wspomniano, charakterystyczny dla polskiej opinii publicznej jest
kontrast między pozytywnym nastawieniem do Unii Europejskiej a nie-
wielką wiedzą o niej. Najwyraźniej widać to w odniesieniu do najmłod-
szych badanych. To bowiem w tej grupie (wiek 15–19 lat) wiedza o Parla-
mencie Europejskim jest najmniejsza. Najmniej respondentów z tej grupy
potrafiło wymienić jakiekolwiek nazwisko posła do Parlamentu Europej-
skiego. W pytaniu o ocenę działalności Parlamentu w tej grupie wyraźnie
więcej niż w innych było odpowiedzi trudno powiedzieć (35%, średnia dla
całej próby to 23%). Jednocześnie duża część tej grupy jest niepełnoletnia
i nie ma (jeszcze) praw wyborczych. W następnej grupie wiekowej, tj. 20–29
lat, odsetek respondentów niepotrafiących udzielić odpowiedzi zbliża się
do wartości z całego badania. Jednocześnie to właśnie wśród najmłod-
szych respondentów (15–19 lat) oceny bilansu członkostwa Polski w Unii
Europejskiej są najwyższe (49% dostrzega więcej korzyści niż strat przy
średniej na poziomie 37%).
W kontekście rozpoczynających się wkrótce kampanii profrekwen-
cyjnych warto zauważyć, że powyższe wyniki mogą zostać wykorzystane
jako wskazówka do oceny skuteczności takich kampanii. Można założyć,
że 40% badanych, którzy poprawnie odpowiedzieli na pytanie o sposób
wyboru posłów do Parlamentu Europejskiego, pamięta o wyborach nawet
poza okresami kampanii wyborczej i omawiania tego tematu w mediach.
Powtórzenie sondażu tuż przed wyborami w 2014 r. i tuż po nich pozwoli
ocenić, czy tym razem udało się dotrzeć z informacją o nich do większej
grupy wyborców niż ostatnim razem – czy będzie to więcej, czy mniej niż
te 17% badanych, którzy wówczas o wyborach wiedzieli, ale „zapomnieli”.
01_cz_Parlament Europejski.indd 29 2013-10-28 12:23:58
30 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
01_cz_Parlament Europejski.indd 30 2013-10-28 12:23:58
Marek Dudkiewicz, współpraca: Agnieszka Łada
KONTEKST NIEZNAJOMOŚCI PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
– WYNIKI BADAŃ JAKOŚCIOWYCH
Opi s i dobór gr up badawczych, mi ej sca r eal i zacj i
W ramach projektu zrealizowano cztery dyskusje grupowe obejmujące
dwie grupy wiekowe (18 – 25 lat oraz 26 – 45 lat) zgodnie z następującymi
kryteriami doboru:
grupa 26 – 45 lat (w dalszej części opracowania określana mianem gru-
py starszej): osoby, które nie wzięły udziału w wyborach do Parlamentu
Europejskiego w 2009 roku, ale wzięły udział albo w wyborach prezyden-
ckich w 2010 roku, albo w wyborach parlamentarnych w 2011 roku;
grupa 18 – 25 lat (w dalszej części opracowania określana mianem gru-
py młodszej): połowa grupy to osoby, które nie wzięły udziału w wy-
borach do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku oraz nie wzięły
udziału ani w wyborach prezydenckich w 2010 roku, ani w wyborach
parlamentarnych w 2011 roku; połowa grupy to osoby, które nie wzięły
udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku, ale
wzięły udział albo w wyborach prezydenckich w 2010 roku, albo w wy-
borach parlamentarnych w 2011 roku.
Grupy zorganizowano na terenie Podkarpacia (gdzie frekwencja wy-
borcza w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest jedną z najniższych
– województwo podkarpackie 22,28% w 2009 roku) oraz w Wielkopolsce
(frekwencja jest na poziomie średnim w skali kraju – województwo wiel-
kopolskie: 24,13% w 2009 roku). W doborze kierowano się także chęcią
uwzględnienia terenów położonych na wschodzie Polski oraz w jej za-
chodniej części. W każdym z regionów zdecydowano się na realizację
w dużym mieście – stolicy regionu oraz mniejszym mieście. Ostatecznie
grupy zostały zrealizowane 26 sierpnia 2013 roku w Rzeszowie (grupa star-
sza) i Jaśle (grupa młodsza) oraz 28 sierpnia 2013 roku w Poznaniu (grupa
młodsza) i Gnieźnie (grupa starsza).
Dodatkowym kryterium doboru do grup była deklaracja zainteresowa-
nia polityką. Taki dobór grup wynikał z przyjętego świadomie założenia, że
02_cz_Parlament Europejski.indd 31 2013-10-28 12:25:15
32 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
w ramach badania jakościowego chcemy poznać opinie osób, które choć
nie brały udziału w ostatnich wyborach europejskich, to jednak wykazują
minimum aktywności wyborczej i przynajmniej deklarują zainteresowa-
nie tematyką polityczną. Pamiętać należy, że to zainteresowanie miało
wymiar deklaratywny i nie było w żaden sposób weryfikowane. W trakcie
doboru do grup nie kontrolowano także poglądów politycznych badanych
ani ich stosunku do Unii Europejskiej – wprowadzenie takich zmiennych
wymagałoby zwiększenia liczby badanych grup, co wykraczało poza ramy
projektu.
W raporcie podane są cytaty z wypowiedzi badanych, ilustrujące nie-
które wyniki – zaznaczone są kursywą oraz symbolem grupy, z której po-
chodzą (grupa młodsza Jasło – [Jas]; grupa starsza Rzeszów – [Rz]; grupa
młodsza Poznań – [Poz]; grupa starsza Gniezno – [Gn]). Jeżeli wystąpiły
istotne różnice pomiędzy grupami o różnym statusie (młodsi vs starsi,
duże miasto vs mniejsze miasto), zostało to zaznaczone w raporcie.
Pol i t yka męczy nawet t ych, kt ór zy choć t r ochę si ę ni ą i nt er esuj ą
Tak jak wspomniano, w badaniu brały udział osoby deklarujące zainte-
resowanie tematyką polityczną. Okazało się, że w większości przypadków
zainteresowanie to ma charakter dość słaby, nie jest to sfera szczególnie
istotna w życiu badanych, a ich wiedza na tematy europejskie jest zatrwa-
żająco niska. Jedynie pojedyncze osoby (do tego tylko w dwóch grupach)
wyrażały opinie, że ich zainteresowanie polityką jest naprawdę duże
i przejawia się w intensywnym śledzeniu wydarzeń politycznych, szuka-
niu informacji na ten temat, porównywaniu doniesień na te same tematy
z różnych źródeł (np. różnych portali internetowych – bardzo interesuję
się polityką i dużo czasu spędzam na wszelkiego rodzaju portalach inter-
netowych. Często robię tak, że sobie porównuję wiadomości z jednego
portalu z drugim [Poz]). Zdecydowana większość prezentowała podejście
zawierające się w stwierdzeniu staram się być na bieżąco (…) wiedzieć,
co się dzieje [Jas] – była to jednak postawa bierna, reaktywna, nie zawie-
rająca chęci aktywnego poszukiwania informacji na tematy polityczne.
Generalnie badani nie przejawiali entuzjazmu, gdy mówili o swoim zain-
teresowaniu polityką, a wręcz pojawiały się opinie, że ich zainteresowanie
jest nawet zbyt duże i coraz mniej się zajmują tymi sprawami.
02_cz_Parlament Europejski.indd 32 2013-10-28 12:25:15
33 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Wiedzę na tematy polityczne
starsze grupy badanych
czerpią z telewizji i Internetu,
młodsze głównie z Internetu.
Telewizja i Internet źródłami wiedzy, wykorzystywanymi biernie
Główne źródła wiedzy na tematy polityczne to telewizja i Internet,
przy czym akcent przykładany do obu tych rodzajów mediów jest odmien-
ny w zależności od wieku. Grupy młodsze w pierwszej kolejności wymie-
niały Internet, a telewizja pojawiała się w tle, grupy
starsze natomiast równie często wskazywały na oba
źródła. Dodatkowo sposób korzystania z Internetu
jest nieco odmienny w obu grupach – młodsi wska-
zywali czerpanie wiedzy przede wszystkim z ogól-
nych portali internetowych (najczęściej przywoływanym był onet.pl),
starsi natomiast mają znacznie bardziej zróżnicowany sposób korzystania
z Internetu: tylko w ich wypowiedziach pojawiała się blogosfera (salon24.
pl, także inne blogi, np. dziennikarzy, nie wymienione z nazwy (co ciekawe,
tematyczne portale internetowe pojawiły się tylko raz, w grupie młodszej
w Poznaniu jedna osoba wskazała wpolityce.pl), ale podawali także ogólne
portale (znowu najczęściej wskazywano onet.pl oraz fora internetowe).
Internet i telewizja uzupełniane są przez tygodniki, radio pojawiło się
tylko raz, a zupełnie nieobecne są gazety codzienne.
Tematami budzącymi zainteresowanie są sprawy bieżące i bliskie odbiorcy
Tematykę polityczną, którą interesują się badani, wyznaczają dwa
wymiary:
bycie na bieżąco, wiedza na temat tego, co się dzieje – w tym podej-
ściu rola badanych jest raczej bierna, a znaczenie mediów, tego, co
decydują się pokazać, znacznie większa. Do świadomości badanych
przebija się wówczas temat, który jest wybierany przez media, powta-
rzany wystarczająco często, aby przebić się do świadomości nawet
nieuważnego odbiorcy – zwłaszcza w grupach starszych (zależy to od
wybijających się nagłówków, paska w telewizyjnych kanałach infor-
macyjnych – Sprawdzam często w Internecie, na bieżąco, co się dzieje
[Poz]; Łapiemy się hasełkami tymi głównymi po prostu i tematami.
I jeżeli jest coś interesującego, przynajmniej ja tak działam, to wcho-
dzę [Rz]). Tylko w tym kontekście pojawiały się sprawy obyczajowe
(wymieniane jedynie w grupach starszych), np. związki partnerskie,
in vitro;
02_cz_Parlament Europejski.indd 33 2013-10-28 12:25:15
34 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Bardzo widoczne jest ogólne
zniechęcenie badanych
do polityki, spowodowane
stylem prowadzenia
dyskursu politycznego
w Polsce.
bliskość danej tematyki życiu codziennemu badanych – wymiar ten
wydaje się być kluczowy dla przejawiania jakiejkolwiek aktywności
w samodzielnym poszukiwaniu informacji. Tematy wskazywane w tym
kontekście to: rynek pracy i bezrobocie, kwestie edukacyjne, zdrowot-
ne, polityka prorodzinna (Jeżeli chodzi o politykę prorodzinną, ja je-
stem na etapie kupowania mieszkania, więc to też mnie w jakiś sposób
interesuje i te zmiany, które mają nastąpić po 2014 roku, w jakiś sposób
mnie dotykają i też o tym dużo czytam. Interesuję się, czy te zmiany
będą na plus, czy lepiej się zorganizować i teraz kupić to mieszkanie,
przed zmianami – [Rz]), sprawy gospodarcze (ale także w kontekście
bliskim badanym – np. dofinansowanie działalności gospodarczej,
kursy dla bezrobotnych itp. – interesuję się teraz bardziej sprawami
gospodarczymi i pracą, bo jestem na takim etapie szukania pracy i też
rozmyślam nad założeniem własnej działalności gospodarczej. I też za-
sięgam informacji z Urzędu Pracy czy z takich ośrodków, gdzie można
uzyskać informację na temat dofinansowania – [Poz]). Rzadziej poja-
wiała się polityka lokalna, kwestie infrastruktury.
Tematyka europejska praktycznie nie istnieje w świadomości bada-
nych, a jeżeli już, to także pojawia się w kontekście bliskości albo w wy-
miarze materialnym: w jakim stopniu przyczynia się do rozwoju Polski
poprzez dofinansowanie inwestycji lub ile pieniędzy i kiedy trzeba będzie
zwracać do budżetu Unii (pobrzmiewa w tym przekonanie, że dofinanso-
wanie otrzymywane z Unii jest w istocie rzeczy długiem, który trzeba bę-
dzie spłacić – Ile mamy jako kraj oddać pieniążków (…) UE daje teraz pie-
niądze, a później przez jaki okres czasu będziemy to spłacać, ile pokoleń
to będzie spłacać – [Rz]) albo w wymiarze symbolicznym: w jakim stopniu
obecne są w Unii sprawy polskie, jak są traktowani Polacy w innych kra-
jach (Mnie najbardziej interesuje jak jest mowa o polityce międzynarodo-
wej, ale tak jakby w tle rozmowy na ten temat jest Polska. (…) stosunek rzą-
du polskiego do innych krajów, traktowanie Polaków za granicą – [Poz]).
Bardzo widoczne jest ogólne zniechęcenie do polityki, głównie z uwagi
na sposób jej uprawiania w Polsce. Dotyczy to zwłaszcza grup młodszych,
które wyraźnie komunikują niechęć do przyglądania
się kłótniom pomiędzy politykami (Sposób funkcjo-
nowania, znaczy często jak się ogląda jakieś debaty
czy cokolwiek, to widać po prostu, no ja na przykład
tak mam, że już mi się nie chce tego oglądać, bo lu-
02_cz_Parlament Europejski.indd 34 2013-10-28 12:25:15
35 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani zdecydowanie
korzystnie oceniają polskie
członkostwo w UE.
dzie się denerwują, nie szanują, krzyczą na siebie i często to jest powo-
dem mojego bulwersu (…) jednak to są ważne sprawy, a często traktuje
się to jako taką debatę przedszkolną – [Poz]; Polityka jest taka, jak by to
powiedzieć, może nie nudna, ale jak się tak kłócą bez przerwy, to jest po
prostu, no nie chce się na to patrzeć, jak oni tam siedzą, debatują, się kłócą
– [Jas]). Drugim wymiarem zniechęcającym jest przekonanie, że politycy
kłamią, nie spełniają obietnic, nie mówią prawdy i nie zajmują się real-
nym życiem społeczeństwa (Najśmieszniejsze jest na przykład to, że przed
wyborami obiecują różnego rodzaju, rzucają po prostu jakieś obietnice
i tego nie spełniają. Więc to nas denerwuje (…). Żeby mniej nas okłamywa-
li, bardziej byli prawdomówni niż puszczali słowa na wiatr – [Jas]). Więk-
sze zainteresowanie sprawami politycznymi mogłoby zatem się pojawić
jako odpowiedź na zmiany w zachowaniu polityków w zakresie sposobu
uprawiania debaty publicznej oraz większej odpowiedzialności za własne
słowa i działania.
Pol ska a Uni a Eur opej ska – pozyt ywny bi l ans akcesj i wi dzi any
gł ówni e pr zez pr yzmat pi eni ędzy
Bilans wejścia Polski do Unii Europejskiej wypada w oczach badanych
zdecydowanie korzystnie, zalet dostrzegają znacznie więcej niż wad.
Wszystkie grupy są przekonane, że wejście Polski do
Unii Europejskiej było właściwym krokiem, a głów-
nym skojarzeniem z Unią są pieniądze płynące do
Polski.
Rozwój Polski główną korzyścią z członkostwa
Główne korzyści wymieniane przez badanych to:
inwestycje i rozwój infrastruktury – napływ pieniędzy z Unii Europej-
skiej dostrzegany jest wszędzie, ale zdecydowanie mocniejsze i bar-
dziej jednoznaczne opinie na ten temat występują w Wielkopolsce:
obie grupy, zarówno z Poznania, jak i Gniezna wskazywały na rozwój
infrastruktury drogowej, zmiany w szkolnictwie itp., a symbolem tych
zmian są tabliczki informujące o dofinansowaniu unijnym, widoczne
na każdym kroku i dotyczące spraw codziennych (taki postęp delikat-
ny widoczny w ciągu 10 lat, chociażby pod względem infrastruktury
02_cz_Parlament Europejski.indd 35 2013-10-28 12:25:15
36 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Za główne korzyści
członkostwa Polski w UE
uznaje się przede wszystkim
postęp w dziedzinie
infrastruktury, w dalszej
kolejności swobodę
podróżowania oraz
podejmowania pracy
w krajach UE.
drogowej, tutaj mamy jakąś obwodnicę, jakieś kolektory (…) praktycz-
nie wszędzie znaleźć można nalepkę – współfinansowane z UE. Więc
jakby było tak, jak pewna partia polityczna chciała przy poparciu koś-
cioła, że nie głosujmy za Unią Europejską, to do dzisiaj bylibyśmy zadu-
piem, zaściankiem w porównaniu do reszty unijnych państw” – [Gn];
Wystarczy zobaczyć rzeczy codzienne. Służba zdrowia się polepszyła,
transport i komunikacja, Internet też do nas dotarł w miarę do każdego
domu, więc myślę, że w naszą sferę Unia wkracza, i to w dosyć pozy-
tywnym nastawieniu (…) miło jest dostrzec w ogóle, jakby nie patrzeć,
z dofinansowaniem z Unii Europejskiej możemy spotkać się na co
dzień. Czy to w autobusach komunikacji miejskiej – nikt nie zwraca na
to uwagi – czy na budynkach. I zawsze to jest to dofinansowanie, i wi-
dać, że płyną te pieniążki jakoś do nas i korzystamy, lepiej bądź gorzej,
ale jednak są, i korzyści jakieś z tego na pewno odczuwamy – [Poz]).
W regionie podkarpackim inwestycje są także dostrzegane i docenia-
ne, ale w większym stopniu dotyczą one Rzeszowa, a w mniejszych
miastach województwa dostrzegany jest zastój, podkreśla się także
kwestię nieskończonej autostrady z Krakowa do Przemyśla (Koło nas,
tak jak na przykład Rzeszów się rozwija za środki unijne. To pozytyw-
nie. (…) Ale autostrady… są pieniądze z Unii Europejskiej i dalej stoją.
(…) Akurat na Podkarpaciu jest takie zjawisko, ja to obserwuję często,
różne miejsca odwiedzam. Rzeszów rzeczywiście się rozwija, ale inne,
większe miasta, niestety jest dość duży zastój, jeżeli chodzi o rozwój
przedsiębiorstw i inwestycje, które w ogóle się w tych miastach dzie-
ją. Mam na myśli na przykład Przemyśl, Jarosław,
mam na myśli Jasło i Tarnobrzeg – [Rz]. Podkreślane
są natomiast inwestycje infrastrukturalne łączone
z ochroną środowiska, jak przede wszystkim oczysz-
czalnie ścieków, kanalizacja oraz wodociągi. Spora-
dycznie pojawiały się głosy wskazujące, że niektórzy
badani wszystkie inwestycje przypisują pieniądzom
unijnym, w tym także budowę Orlików (gdyby nie to,
to byłoby praktycznie pusto, tak to zawsze się coś
dzieje, coś nowego jest, te wszystkie orliki, nie orliki, wszystko, co
powstało, jest przynajmniej co robić, a gdyby tego nie było, to byłoby
trochę nudno – [Jas]);
02_cz_Parlament Europejski.indd 36 2013-10-28 12:25:15
37 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
swoboda podróżowania dzięki strefie Schengen (korzyść wskazywana
przez wszystkie grupy) i związana z otwarciem granic swoboda prze-
pływu pracy i towarów (mocniej podkreślana przez grupy starsze).
Warto podkreślić, że możliwość swobodnego podejmowania pracy
w krajach unijnych ma jednak także swoją negatywną stronę wskazy-
waną przez jedną z grup starszych – wyjazdy ograniczają miejsca pra-
cy w Polsce (np. w szkolnictwie), a zarazem otwarte granice osłabiają
motywację do zaangażowania na rzecz poprawy sytuacji w kraju (bo
łatwiej jest wyjechać, niż zmieniać coś w Polsce – Ja niestety odczu-
łam negatywnie wyjazdy, bo pracuję w szkole i dzieci mi odpływają na
Zachód. (…) z rodzicami wyjeżdżają klasy, na przykład straciłam pracę
w tym roku w jednej ze szkół właśnie dlatego, że dzieci wyjeżdżają po
prostu. Także to na pewno jest i plus, i minus, że można znaleźć pracę
na Zachodzie, ale to też, że nie ma co kombinować w Polsce, tylko naj-
prościej jest wyjechać (…) nie mamy motywacji teraz, żeby cokolwiek
tutaj zmieniać. Wszyscy wyjeżdżamy po prostu. – [Gn]).
Obawy o możliwości pełnego skorzystania z członkostwa w UE przez Polskę
Negatywne zjawiska związane z uczestnictwem Polski w Unii Europej-
skiej to przede wszystkim:
obawa, a niekiedy niewiara, że fundusze unijne są wykorzystywane
właściwie (na to, co rzeczywiście jest potrzebne) oraz efektywnie (bez
przywłaszczania lub przepłacania za wykonywane prace). Wiąże się
z tym przekonanie o rozroście biurokracji, która utrudnia realizację
inwestycji i finansuje samą siebie (dostrzegam też wiele minusów tego
naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej i bardzo mi się nie podoba
sposób gospodarowania pieniędzmi, które płyną z UE do naszego rzą-
du. (…) wolałbym, by te pieniądze były zagospodarowane tak, by było
więcej miejsc pracy, szczególnie dla młodych, szczególnie dla nas, dla
ludzi, którzy teraz kończymy studia, tak. Ja powiem szczerze, że to że są
budowane autostrady, wiem, że UE dopłaca, że są pieniądze kładzione
na konserwacje zabytków, tak, ja to rozumiem. Sam jestem history-
kiem i bardzo mi się podoba, że dba się o zabytki, ale jednak chciałbym
odczuć tak realnie, że ja jako ja, jako polski obywatel, to jako obywa-
tel Europy, że te pieniądze mogą realnie mi pomóc, jako Iksińskiemu,
mieszkańcom tutaj – [Poz]; Wydaje mi się, że rozrost biurokracji i ta-
02_cz_Parlament Europejski.indd 37 2013-10-28 12:25:15
38 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Jako główne negatywne
zjawiska związane
z integracją europejską
wymienia się dysproporcje
w zarobkach, obawy o dobre
wykorzystanie płynących
z UE funduszy oraz obawy
o konieczność ich oddania
w przyszłości.
kiej papierologii, przecież to też pochłania za sobą koszty obsługi tego.
A poza tym w prasie się pojawia co rusz informacja o jakimś marno-
trawstwie tych pieniędzy unijnych. To powoduje, że jak te pieniądze są
jednak taką lekką ręką przekazywane różnym instytucjom, to one się
gdzieś tam jakoś rozpływają, więc to nie jest takie proste przełożenie,
że ktoś przywozi walizkę pieniędzy i robimy z tego inwestycję – [Rz]);
dysproporcje w zarobkach pomiędzy państwa-
mi unijnymi przy zrównaniu poziomu cen – jest to
pogląd pojawiający się wyłącznie w grupach star-
szych (co o tyle nie jest zaskoczeniem, że w grupach
młodszych badani nie są jeszcze aktywni na rynku
pracy – oczywiście zarobki nie zostały zrównane, ale
na razie ceny zostają zrównane – [Gn]);
pojawiająca się w grupach starszych obawa,
że fundusze unijne kiedyś trzeba będzie oddać oraz
przekonanie, że docelowo rozwój Unii Europejskiej zmierza do zani-
ku państw narodowych i w efekcie nie będzie Polski (Unia Europej-
ska daje teraz pieniądze, a później przez jaki okres czasu będziemy to
spłacać, ile pokoleń to będzie spłacać – [Rz]; I nie będzie Polski za jakiś
czas moim zdaniem. (…) Będzie Unia Europejska, po to weszliśmy, żeby
stracić suwerenność niestety” – [Gn]).
Pozycja Polski dzięki wejściu do Unii Europejskiej poprawiła się, ale
w przekonaniu większości badanych ciągle pozostaje słaba. Charaktery-
styczne jest jednak przekonanie, że ta słabość jest w pełni usprawiedli-
wiona stanem państwa i gospodarki w relacji do największych państw
Unii i nie powinna zaskakiwać („Polska z Unii skorzystała i oczywiście
zyskaliśmy na arenie międzynarodowej, ale Polska się zachowuje trochę,
nie wiem jak to określić, po prostu wydaje nam się, że jesteśmy więksi
aniżeli jesteśmy. Polska próbuje w UE wetować różne pomysły i tak dalej,
a tak naprawdę nasza pozycja wcale nie jest wielka w UE. No wiadomo,
że bierzemy bardzo dużo pieniążków, ale nie jesteśmy jakimś ogromnym
płatnikiem Unii, ale zachowujemy się jak byśmy napędzali ten cały system.
To jest troszeczkę aroganckie – [Jas]; nie jest nasz głos w jakimś stopniu
tam słyszalny. Ale ja się z tym nie dziwię, bo nie jesteśmy żadnym siód-
mym państwem ani potęgą, żeby się z nami mieli liczyć. My trochę mamy,
zadufani jesteśmy w sobie, że jedzie Donald Tusk czy ktoś inny i ma coś
02_cz_Parlament Europejski.indd 38 2013-10-28 12:25:15
39 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Wiedza na temat
funkcjonowania UE i jej
instytucji jest wyjątkowo
nikła, a często błędna.
wynegocjować. Z kim? W Niemczech? Jak u nas jest 38 milionów, a w Niem-
czech jest 80 milionów ludności, to z czym? – [Gn]).
Poprawa pozycji Polski jest z jednej strony widoczna w relacjach ofi-
cjalnych, choć jednocześnie spora część badanych uważa, że nie mamy
wystarczającej siły przebicia i głos Polski nie zawsze jest wystarczająco
słyszany; z drugiej strony w relacjach nieoficjalnych pomiędzy zwykłymi
ludźmi, dla których zaskoczeniem jest, jak duży rozwój nastąpił w Polsce
(Byłam wielokrotnie świadkiem takich sytuacji. Studiowałam w Niem-
czech. Miałam różne kontakty, z różnymi ludźmi, czy to starszymi, czy to
młodszymi, ale właśnie dzięki temu, że do tej Unii weszliśmy, ci ludzie
bardziej nas postrzegają, w sensie że w ogóle akceptują to, że istniejemy.
Wcześniej było coś takiego, że „Polska? O matko, tam małpy latają i w ogó-
le”. (…) kiedy do nas Niemcy przyjechali, uczestniczyłam także w kilku wy-
mianach. I kiedy do nas przyjechali, to naprawdę byli mocno zszokowani
tym postępem gospodarczym i tym, jak to się tutaj rozwinęło – [Poz]).
Badani mają bardzo ogólne i mgliste pojęcie o instytucjach unijnych.
Zwykle w każdej grupie pojawiła się jedna osoba, która wiedziała więcej
od pozostałych i to ona nadawała ton rozmowie do-
tyczącej instytucji unijnych. Nawet jednak w wypo-
wiedziach tych osób padały określenia błędne (np.
Rada Unii Europejskiej zamiast Komisja Europejska,
jako instytucję unijną podano Trybunał w Strass-
burgu). Powszechnie wskazywano dwie instytucje: Komisję Europejską
porównywaną przez analogię do rządu, organu wykonawczego (choć
raz jako punkt odniesienia podano Senat) oraz Parlament Europejski po-
równywany do Sejmu i w ten sposób definiowano wzajemne relacje tych
dwóch instytucji. W grupach starszych pojawił się jeszcze kontekst rzą-
dów narodowych, które debatują między sobą i one decydują o kierunku
Unii Europejskiej.
Instytucjom publicznym w Polsce się nie ufa
Wszyscy badani zgodnie prezentują brak zaufania do instytucji pań-
stwowych w Polsce (Ja nie wiem, czy u nas w kraju ktokolwiek naszemu
rządowi wierzy. – [Rz]), w wielu przypadkach ten brak zaufania rozciąga
się po prostu na całą klasę polityczną bez wyraźnego podziału na rządzącą
02_cz_Parlament Europejski.indd 39 2013-10-28 12:25:15
40 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Pomimo niewielkiej wiedzy
na temat UE relatywnie
większym zaufaniem badani
darzą instytucje unijne niż
polskie.
koalicję i opozycję. Powody są takie same jak w przypadku zniechęcenia
do polityki jako takiej:
kłótnie pomiędzy politykami i przypisywane im kierowanie się intere-
sami prywatnymi lub partyjnymi – też nie ma nic ciekawego, szczerze
powiedziawszy, bo w rządzie wszyscy się kłócą, no i to tylko – [Jas];
Jak mam ufać ludziom, którzy non stop, notorycznie kłamią? Dla mnie
to jest po prostu niepojęte. To są ludzie niepoważni. Oni się co chwi-
lę sprzeczają i kłócą. Wystarczy, że dziś rano włączyłam wiadomości
i rząd sobie debatuje, i oni zamiast kulturalnie rozmawiać, to jeden
drugiego przekrzykuje, wymienia się, mówiliście tak, a nie inaczej. I na
tym polega rządzenie naszym krajem, i dlaczego ja mam im ufać? Nie
potrafię. [Pytanie moderatora: Mówi pani rząd, w sensie politycy, wła-
dza polityczna?] Tak. W taki sposób to wychodzi. To są ludzie, którzy
w taki sposób reprezentują nasz kraj. I jak ja mam ufać takim ludziom
– [Poz];
oszukiwanie/okłamywanie wyborców – Przede wszystkim to te par-
tie – mydlą nam oczy na wyborach czymś innym, potem jest program,
który jest nie do końca wypełniany, przez to jesteśmy okłamywani, co
innego było ustalane i potem to się ciągnie. To się przekłada na nasze
zaufanie dla rządu – [Rz].
Na tym tle wyróżnia się nieco Prezydent, któremu po pierwsze przypi-
suje się poparcie społeczne (choć zarazem mały zakres władzy), po drugie
jest postrzegany jako osoba bardziej otwarta i skłonna do rozmów z ludź-
mi, po trzecie wszelkie zasługi i winy da się mu jednoznacznie przypisać,
podczas gdy w przypadku pozostałych polityków rządowych lub sejmo-
wych odpowiedzialność jest zawsze rozmyta (Prezydent ma najmniej do
powiedzenia, więc… (…). Można ufać (…). Poza tym on jest sam, on jest jeden,
jak prezydent coś przekręci, to wszystko idzie na niego, na tę konkretną
osobę. Natomiast w rządzie czy w ogóle w parlamencie to jest tak, że ten
powiedział, ten powiedział, ten powiedział i to się wszystko rozmywa
i trudno wskazać, czyja to jest wina, że coś wyszło nie tak, wyszło źle. (…)
I tak, wszystko idzie na premiera – [Rz]).
Badani pomimo małej wiedzy na temat instytucji
unijnych (co sami przyznają) są skłonni bardziej ufać
(lub prezentować niższy poziom nieufności) właśnie
im, a nie politykom i instytucjom polskim. W pew-
nym sensie jest to wyraz wiary w kontrolną funkcję
02_cz_Parlament Europejski.indd 40 2013-10-28 12:25:15
41 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Unii Europejskiej, która przekazując pieniądze stawia także wymagania
i w tym sensie niejako temperuje polskich polityków (jeżeli Unia daje ko-
muś pieniądze, rządowi czy instytucji, to nie jest tak, że robi przelew i dzię-
kuję bardzo, tylko wszystko ma być rozliczone, tylko wszystko ma być na
tip-top, że tak powiem, i dzięki temu ludzie się uczą gospodarności i wie-
dzą, że nie mogą sobie nic pod stołem zagarnąć, i tak dalej (…). Zaufanie
jest troszeczkę większe niż tutaj do naszych krajanów – [Jas]; mogłoby to
być podwórko panów rozpasanych, wybieranych co 4 lata i byłaby druga
Białoruś, jakby nie było narzucone coś od góry, czyli na przykład traktat
lizboński czy jakieś inne ramy prawne europejskie – [Gn]). Wiąże się z tym
także przekonanie, że instytucje unijne z uwagi na stopień swojego skom-
plikowania i konieczność uzgadniania stanowisk pomiędzy reprezentan-
tami wielu państw są bardziej odporne na próby oszustwa i patologie oraz
są bardziej odpowiedzialne (Jeżeli chodzi o przekręt, moim zdaniem, to
w Parlamencie Europejskim każde państwo patrzy drugiemu na ręce i tam
trudno o oszustwo. Za to na przykład w rządzie to już tak łatwiej byłoby
oszukać – [Rz.]). W jednej z grup (starszej) mocno podkreślono znaczenie
Trybunału w Strasburgu [który nie jest jednak instytucją UE, za jaką bada-
ni go brali – przyp. autorów] jako instancji, której można ufać i która jest
niejako ostatnią deską ratunku dla obywateli – Nas jako obywateli ratuje
wyłącznie trybunał w Strasburgu i jego wyroki nie podlegają odwołaniu
nawet przez nasz najwyższy sąd administracyjny, więc jak tam coś klepną,
to reszta Polaków może pocałować. I muszą to zrobić – [Gn].
Demokracja w Polsce jest słabo zakorzeniona
Dla poziomu zaufania do instytucji państwowych nie ma znaczenia
fakt, że są one wybierane przez obywateli – sam akt wyboru zatraca bo-
wiem swoje pierwotne znaczenie, ponieważ w powszechnym przekona-
niu ma on charakter wyboru negatywnego (wybór mniejszego zła), a poza
tym związek między wyborami a zaufaniem osłabia równie powszechne
przekonanie, że politycy okłamują wyborców i nie spełniają swoich obiet-
nic. W tym sensie większe zaufanie można żywić wobec instytucji władzy,
które nie są wybierane przez obywateli, ale poprzez swój skład i poziom
kompetencji dają poczucie, że są autorytetem, jak np. Trybunał Konsty-
tucyjny (mamy na przykład Trybunał Konstytucyjny, na który nie mamy
wpływu, a na Sejm mam jakiś wpływ, wydaje mi się, że bardziej bym ten
02_cz_Parlament Europejski.indd 41 2013-10-28 12:25:15
42 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Głosowanie zgodnie
z zasadą „mniejszego zła”
sprawia, że zatraca się
sens aktu wyborczego –
politycy mniej czują się
związani z wyborcami,
łatwiej przychodzi im łamać
obietnice, a w konsekwencji
spada możliwość kontroli
wybieranych osób.
Trybunał Konstytucyjny w jakiś tam stopniu, na tyle te osoby są, wyda-
je mi się, wybierane kompetentne, że może nawet w moich oczach mają
większe zaufanie – [Gn]).
Ten kryzys zaufania do polityków i poczucie ich oderwania się od rze-
czywistości społecznej sprawia, że osłabia się demokratyczna legitymiza-
cja organów władzy. Przejawia się to w dwóch niepokojących zjawiskach:
kwestionowaniu znaczenia i sensu samego aktu wyborczego – demo-
kracja w tym ujęciu wiązana jest z możliwością kontroli przez obywa-
teli wybranych przedstawicieli, a w sytuacji lekceważenia przez polity-
ków swoich programów wyborczych, niespełniania
obietnic, sam akt wyboru raz na cztery lata zatraca
swoją funkcję kontrolną, zwłaszcza w sytuacji głoso-
wania zgodnie z zasadą „mniejszego zła”. Ta sytuacja
wzmacniana jest przez poczucie zerwania związku
między intencją głosującego a efektem głosowania
także poprzez mechanizm tworzenia przez partie list
wyborczych – głos oddawany jest de facto na par-
tię, a nie na konkretnego kandydata (który często po
prostu nie ma szans z uwagi na odległą pozycję na
liście). W tym ujęciu ani wybory do instytucji polskich, ani tym bardziej
do instytucji europejskich (bo są jeszcze bardziej odległe niż polskie)
nie są demokratyczne, bo utracona została możliwość realnej kontroli
obywateli nad ich funkcjonowaniem – Osoba, która głosi to albo to i ja
jakoś obserwuję jej rozwój polityczny i śledzę jej poglądy, to być może
ona zrobi to a to, wchodząc do takiej a takiej instytucji. Ale właściwie
kontroli nad tym, co ta osoba robi, nie mam żadnej. Mogę na nią zagło-
sować, po paru latach zobaczyć, że nie zrobiła nic z tego, co mówiła, ale
w gruncie rzeczy nie jestem w stanie rozliczyć w inny sposób, aniżeli
nie głosując na tę osobę (…) za PRL-u też były wybory, ludzie chodzili,
zakreślali coś i to też byli ludzie niby wybierani, a to wszystko oczy-
wiście było z klucza itd., ale ja nie wiem, czy my nie powracamy do
takiego modelu, że to jest tylko fikcja, że wybieramy pewnych ludzi,
a oni i tak potem robią swoje, nie oglądając się na zobowiązania, jakie
zaciągnęli wobec wyborców – [Rz];
stawianiu skuteczności rządzenia nad demokracją – wśród bada-
nych nie tak rzadko pojawiały się głosy (szczególnie wśród osób
młodszych, do tej pory niegłosujących, ale także niektórych star-
02_cz_Parlament Europejski.indd 42 2013-10-28 12:25:15
43 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani twierdzą, że rządy
demokratyczne są mało
skuteczne, choć wszyscy
uważają, że demokracja
jest istotną wartością, a dla
najmłodszych grup stanem
oczywistym.
szych), że ważniejsze i lepsze dla społeczeństwa są rządy skuteczne
niż demokratyczne. Kwestia ta była przedmiotem jednej z bardziej
ożywionych dyskusji praktycznie w każdej grupie, ponieważ zwykle
ścierały się przeciwstawne opinie, przy czym zwolennicy demokra-
cji przywoływali wprost lub nie wprost (w dwóch grupach) przykład
faszyzmu jako ustroju skutecznego, ale nie-
demokratycznego. Praktycznie nikt nie zanego-
wał postawionego dylematu: demokracja czy
skuteczność, przyjmując przekonanie, że rządy
demokratyczne są mało skuteczne (gdyby były
skuteczne, a nie do końca demokratyczne, to
raczej nikt nie miałby z tym problemu, by to za-
akceptować – [Poz]; Ja zdecydowanie skuteczne. (…) A faszyzm był
demokratyczny czy skuteczny? (…) I taki, i taki. Wybrany i skuteczny.
(…) Doszedł do władzy legalnie. (…) Ale tylko na niezadowoleniu – [Gn];
Jak będą demokratyczne, to będzie się mówić, że nie są skuteczne. Jak
będą skuteczne, to będzie się mówić, że nie są demokratyczne. Tak
mi się wydaje, że to tak nie idzie pogodzić – [Gn].
We wszystkich grupach ostatecznie uznawano, że demokracja jest
istotną wartością – w młodszych grupach było to równoważne z obro-
ną prawa do swobody wypowiedzi, w starszych większe znaczenie miały
sprawy dotyczące samych wyborów (Już był taki jeden, który uważał, że
ważniejsza jest skuteczność. Przez niego była wojna, więc nie wydaje mi
się, żeby była ważniejsza skuteczność. Jednak Ci nasi dziadkowie czy Soli-
darność walczyła o demokrację i według mnie demokracja jest ważna, bo
każdy ma prawo do własnego głosu. I nie wydaje mi się, gdyby ktoś wpadł
na pomysł w jakimkolwiek państwie, że zostanie wybrany rząd przez 5
osób w jakimś gronie bez wyborów demokratycznych, no to myślę, że by-
łyby jakieś rozruchy w tym państwie. Ludzie by do tego nie dopuścili, bo
jednak demokrację każdy sobie ceni i prawo do głosu. (…) Nikt nie lubi się
komuś narzucać, każdy woli mieć prawo głosu (…). To jest demokracja –
[Jas]; że dwóch pijaczków spod kiosku z piwem ma więcej ważnych głosów
niż jeden profesor. I to jest właśnie dla mnie demokracja – [Gn]). Wydaje
się jednak, że przekonania demokratyczne są ciągle płytko zakorzenione,
choć sama demokracja, zwłaszcza dla grup młodszych, wydaje się stanem
naturalnym i oczywistym.
02_cz_Parlament Europejski.indd 43 2013-10-28 12:25:15
44 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Badani nie dostrzegają
w Polsce kryzysu
gospodarczego w takim
znaczeniu, w jakim występuje
on na przykład w Grecji.
Kryzys – jest, a jakoby go nie było
Dla poziomu zaufania (a zapewne także dla wspomnianego wyżej za-
korzenienia przekonań demokratycznych) znaczenie ma także trwający
kryzys – choć badani mieli wątpliwości, jak go zdefiniować i czy w ogóle
w Polsce mamy do czynienia z kryzysem. Młodsza grupa z Podkarpacia
wskazywała na upadające firmy, także większe i podsumowywała z pew-
nym zrezygnowaniem, że członkostwo w Unii Europejskiej nieodłączne
jest od przeżywania kryzysu, jeśli dotyka on całą Wspólnotę Europejską
(coraz więcej firm upada, nawet ci więksi, tutaj,
w Jaśle (…). Jeżeli już należymy do tej Unii, to jest to
nieodłączne – [Jas]). Starsza grupa z Podkarpacia
z kolei z jednej strony wskazywała, że nie odczuwa
się w Polsce kryzysu z uwagi na brak waluty euro,
z drugiej – że tak naprawdę kryzys towarzyszy nam
od zawsze, rozumiany jako różnica między zarobkami a cenami towarów
(te pierwsze wciąż niskie, a ceny europejskie – Samo słowo kryzys jest bar-
dzo takie rozmyte znaczeniowo, bo ja nie wiem, czy Polska nie jest jednak
w stanie pewnego kryzysu już od wielu lat, na takiej zasadzie, że te koszty
życia są bardzo wysokie, bardzo wysoka jest cena energii, paliwa itd. To
się przekłada na poziomie przeciętnych zarobków przeciętnej rodziny (…)
więc to nie jest perspektywa taka unijna, w sensie takiego Europejczy-
ka jak Francuz czy Holender, który za swoją przeciętną pensję to żyje na
dużo wyższej stopie; Nie jesteśmy jeszcze w strefie euro, prawda? Więc
być może tych skutków kryzysu obejmującego strefę euro nie odczuwamy,
dlatego, że nie jesteśmy – [Rz]). Z kolei obie grupy z Wielkopolski w znacz-
nie mniejszym stopniu twierdziły, że kryzys wpływa na życie w Polsce,
z pewnością utrudnił młodym wejście na rynek pracy, ale tak naprawdę
prawdziwego kryzysu w Polsce nie było (w rzeczywistości to chyba kryzys
mniej się objawia u nas niż w takich Niemczech czy w Grecji. (…) mimo że
niektórzy ludzie nie odczuwają do końca kryzysu, to słyszą, że jest, i opie-
rają się na takich stereotypach. Jest w państwie kryzys, to wszyscy mają
narzekać, mimo że tak na co dzień nie odczuwa się tego kryzysu. Takie póź-
niej jest zamieszanie i w kraju i w stosunku do innych państw, że, tak jak
kolega tutaj powiedział, jest narzekanie, że inne kraje mają lepiej, a nie do
końca tak jest – [Poz]; Ja akurat w tym wieku zaczynałem pracę, znaczy jak
się zaczął kryzys mniej więcej, zacząłem tak poważniej już pracować i moi
02_cz_Parlament Europejski.indd 44 2013-10-28 12:25:15
45 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani zdają sobie sprawę, że
posłowie w PE pogrupowani
są w wielonarodowe frakcje
i popierają takie rozwiązanie,
ale jednocześnie oczekują, że
polscy posłowie będą bronili
interesów narodowych.
rówieśnicy, koledzy głównie, którzy zaczęli dopiero pracować, byli nowym
nabytkiem w firmach i firmy oczywiście przez ten cały strach związany
z kryzysem przestały inwestować i zaczęły nawet zwalniać niepotrzebnie,
ale z samego strachu, żeby ci ludzie potem nie mieli większych roszczeń.
Zaczęli zwalniać tych młodych. Ogólnie to w Polsce nie było kryzysu, kry-
zys był na świecie – [Gn]).
Niemniej jednak dostrzegalny zdaniem badanych jest wpływ kryzysu
na poziom zaufania, dotyka on przede wszystkim:
banków – Do kryzysu wszyscy ufali przynajmniej bankom. Powiedzenie
„było pewne jak w banku”, a teraz to już nikt nie stosuje tego powie-
dzenia – [Gn];
Instytucji europejskich, które nie dopilnowały np. rządu greckiego i po-
zwoliły na manipulowanie wskaźnikami i ukrywanie stanu tamtejszej
gospodarki – I w kraju było przyzwolenie, i w Europie, bo przecież mają
dane źródłowe, jak tam są pieniądze dysponowane, ale pozwolili przez
tyle lat im sobie rządzić – [Gn].
Par l ament Eur opej ski – i nst yt ucj a ni eznana
Badani wiedzą, że Parlament Europejski jest wybierany przez oby-
wateli poszczególnych państw Wspólnoty, choć w jednej z grup (starsza
z Rzeszowa) padło stwierdzenie, że wybieramy inaczej w wyborach eu-
ropejskich, bo spośród polityków. Powszechnie wiadome jest także, że
Parlament Europejski zorganizowany jest w szereg frakcji zgodnie z za-
sadą poglądów politycznych, a nie narodowości. Taki sposób organizacji
jest akceptowany przez badanych, uznawany za naturalny, a także sku-
teczniejszy w osiąganiu celów narodowych dzięki kontaktowi z większą
liczbą europosłów i możliwości przekonywania ich do swoich racji, daje
większą możliwość działania, a także szansę na prze-
łamanie zasady narodowości, która preferowałaby
największe państwa europejskie. Ta akceptacja dla
bycia polskich posłów do PE w różnych frakcjach nie
neguje jednak oczekiwania, że powinni oni w kluczo-
wych sprawach dla Polski głosować zgodnie z pol-
skim interesem, a niekoniecznie z poglądami i opinią
danej frakcji – Oni też się później dzielą na rozmaite frakcje przecież w tym
Parlamencie Europejskim, więc przedstawiciele Polski czasem nawet są
02_cz_Parlament Europejski.indd 45 2013-10-28 12:25:15
46 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Wiedza na temat
działalności PE jest bardzo
słaba, co wynika z braku
zainteresowania i braku
łatwo dostępnych informacji.
przeciwko sobie, bo są w różnych frakcjach. [Pytanie moderatora: To do-
brze, czy źle?] Jeśli mają interesy Polski reprezentować, to nie za dobrze. (…)
Ale też musimy patrzeć troszkę inaczej, bo na przykład gdyby tak wszyscy
europarlamentarzyści z Polski byli przeciwko wszystkim innym, to każdy
by popatrzył z innych krajów, że oni są tylko ze sobą, to w ogóle ich nie
słuchamy i wszystko przepychamy, nie zwracając uwagi na to, co oni mó-
wią, prawda? Więc też europarlamentarzyści z Polski muszą się wtopić
w inne frakcje, żeby coś w ogóle ugrać dla siebie. Nie mogą tak otwarcie
powiedzieć, że my chcemy, żeby nam było dobrze, tylko że my chcemy,
żeby nam wszystkim było dobrze – [Rz].
Wszyscy badani są zgodni, że to, kim są i jakie mają poglądy europo-
słowie z innych państw, jest ważne dla spraw polskich, ale nie mamy na to
wpływu, a nawet nie powinniśmy się tym zajmować,
bo nie jest to nasza sprawa.
Ogólny stan wiedzy na temat działalności Parla-
mentu Europejskiego jest jednak nikły. Badani nie
potrafili określić, czym zajmuje się Parlament Eu-
ropejski – padały jedynie ogólne stwierdzenia po-
równujące go do Sejmu polskiego, dotyczące uchwalania ustaw. Jedyne
konkretniejsze sformułowania dotyczyły:
pieniędzy – tego, że Parlament Europejski głosuje nad budżetem całej
Unii (różnego typu dotacje, dofinansowania dla krajów członkowskich,
no i to też z prawną siłą, jakieś tam kary za złamanie prawa unijnego –
[Poz]; Na przykład budżet UE na kolejne lata – [Rz];
kwestii anegdotycznych związanych z różnymi wymogami standary-
zacyjnymi uchwalanymi w Unii Europejskiej: kto podjął decyzję o tym,
że ogórek jest owocem. To też Parlament Europejski? – [Poz]; Krzy-
wość banana (…) dżem może być robiony z marchewki, bo ktoś miał
właśnie interes z tego, żeby marchewkę opylić na rynku europejskim
jako dżemy – [Gn], ale także poważniejszych, jak zawartość bioetanolu
w benzynie – Najbardziej upierdliwy przykład dla nas to jest zawartość
bioetanolu w paliwie, to rujnuje każdy silnik, czy to jest diesel, czy ben-
zyna – [Gn].
Przykłady podawane przez moderatorów, jak np. zaangażowanie
w sprawie ACTA albo obniżenie stawek roamingu na terenie Unii Euro-
pejskiej również w większości przypadków nie były wiązane z działalnoś-
cią Parlamentu Europejskiego. Zdaniem badanych ich praktyczny brak
02_cz_Parlament Europejski.indd 46 2013-10-28 12:25:15
47 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani nie są zainteresowani
aktywnym poszukiwaniem
informacji o PE.
wiedzy wynika z niezainteresowania tą tematyką, a także z braku łatwo
dostępnych informacji na ten temat w mediach, które zajmują się zda-
niem badanych tematami zastępczymi lub skupiają się na negatywnych
aspektach rzeczywistości pomijając inne (może gdzieś to jest, ale nie do
końca usłyszymy, nie zwrócimy na to odpowiedniej uwagi, gdzieś to wpad-
nie jednym uchem, drugim wypadnie – [Jas]; „jeśli ktoś chce poszukać, to
oczywiście znajdzie, ale takiej wiadomości, można powiedzieć, trochę
samej się rzucającej, to jest mniej. (…) Tym bardziej że media robią…, jest
rozmowa na tematy zastępcze, tak jak była Katarzyna słynna, tak teraz
jest na przykład środowisko kibiców i tyle się dzieje ważniejszych rzeczy,
a my się interesujemy kibicami – [Gn]; mam wrażenie, że jest tak, że się
mówi bardzo dużo złych rzeczy o polskim rządzie czy o Unii Europejskiej,
a mniej o tych dobrych, nie ma takiego szumu w mediach o tym, co się
stało dobrego dla państwa, tylko zawsze ludzi ciekawi jakiś skandal czy
jakaś afera polityczna – [Poz].
Nie wydaje się, aby badani byli zainteresowani aktywnym poszuki-
waniem informacji na temat działalności Parlamentu Europejskiego,
w starszych grupach wręcz pojawia się opinia, że jest to zadanie mediów
(bardziej telewizji), aby zadbać o dostarczenie informacji i ją powtarzać
wystarczająco często, aby przebiła się do świadomości społecznej oraz
samych europosłów, którzy powinni spotykać się
z wyborcami i zdawać relację z tego, czym się zaj-
mują. Widzą oni potrzebę swego rodzaju marke-
tingowego podejścia i wręcz natrętnej obecności
w telewizji (w dzisiejszych czasach to nawet państwo czy instytucja Unii
Europejskiej powinna być jak prywatne przedsiębiorstwo trochę, troszkę
do nas trafiać w inny sposób, nie tylko taki właśnie, że musimy wyszu-
kać sami, ale właśnie czasem trochę taka reklama. (…) Nie ukrywam, że
jak mam włączony TVN 24, to słucham blokami, całościowo i gdybym miał
tam podaną informację, tak jak o tym, że wykoleił się pociąg sześćdzie-
siąt razy na dobę, to podejrzewam, że te wiadomości by mi się utrwaliły
– [Gn]. Młodsi z kolei optują za zamieszczeniem informacji w Internecie,
aby mogli sami ich poszukać, gdyby takich potrzebowali. W obu grupach
mamy zatem do czynienia z potrzebą aktywnego docierania do odbior-
cy. Nie jest to łatwe, bo badani wolą wyszukiwać tylko takie wiadomości,
które ich interesują (Informacji jest wystarczająco. Jak ktoś chce, to sobie
wygoogluje – [Jas]; Dla mnie jest tak, że jak czerpię informacje z Internetu,
02_cz_Parlament Europejski.indd 47 2013-10-28 12:25:15
48 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Parlament Europejski
uznawany jest jednak za
instytucję potrzebną, bo jest
demokratyczny i stwarza
forum do dyskusji.
to faktycznie czytam tylko to, co mnie interesuje (…) czytam tylko kawałki,
które mnie interesują – [Gn].
Parlament Europejski uznawany jest jednak za instytucję potrzebną,
która nie mogłaby być zastąpiona jedynie przez np. Komisję Europejską.
Wynika to po pierwsze z przekonania, że jest instytucją bardziej demokra-
tyczną niż Komisja (bo jest wybierany), po drugie – daje większą szansę
wypracowania dobrych decyzji tworząc forum do dyskusji, po trzecie –
jest instytucją kontrolną, ograniczając możliwość
zawarcia zakulisowego porozumienia w gronie
kilku osób (co teoretycznie byłoby możliwe, gdyby
Unią Europejską rządziła sama Komisja Europejska)
– Pytanie czy temu jednemu komisarzowi, z jednego
kraju, możemy taką władzę powierzyć, bo to już nie
jest… (…). Demokracja... (…). Dokładnie, to już nie jest demokratyczne wtedy
– [Poz]; Za bardzo podatni by byli, żeby sobie pociągnąć coś pod stołem,
jak dwadzieścia kilka osób decyduje o wszystkim, to znowu mamy central-
ne sterowanie, to by było już całą Europą sterowanie, więc jak najbardziej,
czy tam jest ich czterystu czy pięciuset, jest jak najbardziej dobrym ukła-
dem. (…) Jest dobre, bo trzeba dłużej pogadać na dany temat, żeby wszyst-
kie poglądy były dopuszczone i dopiero wtedy jest decyzja – [Gn].
Eur oposł owi e – ni eznani i ni j acy
Badani są generalnie zgodni, że łatwiej jest być posłem do PE niż po-
słem do polskiego Sejmu. Wynika to z kilku czynników:
posłowie do PE są mniej kontrolowani przez opinię publiczną – me-
dia mniej się zajmują tym, co dzieje się w Parlamencie Europejskim,
łatwiej jest pozostać nieznaną osobą, której zachowaniem i wypowie-
dziami nikt się nie interesuje (odpowiedzialność jest bardziej rozmyta.
Taki europoseł z Polski tam wyjechał i teraz trudno wskazać kogoś, kto
by zrobił jakąś wpadkę czy coś takiego. Media aż tak bardzo się tym nie
zajmują, natomiast w Polsce co chwila możemy coś usłyszeć – [Rz]);
inna jest odpowiedzialność posłów do PE – raz z uwagi na wspomnia-
ną wcześniej mniejszą kontrolę zewnętrzną, dwa z powodu stopnia
skomplikowania spraw, którymi zajmuje się Parlament Europejski (Bo
można nie tylko na skalę tutaj kraju, ale dla całej UE podejmować de-
cyzje” – [Gn]);
02_cz_Parlament Europejski.indd 48 2013-10-28 12:25:15
49 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani są podzieleni
w ocenie, czy wysłanie
polityka do PE to zsyłka czy
nagroda.
Badani generalnie nie znają
nazwisk posłów do PE, a ci
nieliczni w większym stopniu
swoją rozpoznawalność
zawdzięczają powodom
pozamerytorycznym, a nie
swojej działalności w PE.
zarobki posłów do PE są na tak wysokim poziomie, że rekompensują
ewentualne inne niedogodności (łatwiej europosłem, bo się w euro
zarabia (…) to lukratywna posada (…) wielkich bólów taki nie przeżywa
– [Rz]).
Jedynie młodsza grupa z Podkarpacia uważa, że posłowie do PE pono-
szą większą odpowiedzialność niż posłowie w polskim Sejmie, ponieważ
zajmują się sprawami całej Europy, jednak nie stano-
wi to powodu, aby uznać ich sytuację za trudniejszą.
Badani nie mają jednoznacznego poglądu na to,
dlaczego poszczególne osoby znajdują się na listach
kandydatów do Parlamentu Europejskiego:
najbardziej jednoznacznie wypowiada się grupa starsza z Wielkopol-
ski, która generalnie uważa, że wybór na europosła jest rodzajem zsył-
ki i odsunięciem od nurtu głównej polityki w kraju – to jest banicja,
chociaż jest większa kasa – [Gn];
grupa młodsza z Podkarpacia z kolei uważa, że jest to swego rodzaju
uwieńczenie kariery politycznej, która powinna polegać na przejściu
wszystkich szczebli, poczynając od struktur samorządowych na po-
ziomie gminy, choć i w tej grupie pojawiły się sporadyczne opinie, że
może być to rodzaj banicji politycznej – żeby zostać europosłem naj-
pierw trzeba być posłem, żeby być osobą rozpoznawalną (…) trzeba iść
od dołu, po szczebelkach, wójt, radny, prezydent miasta (…) to jest taka
polityczna emeryturka (…) w sensie… taka nagroda za te lata pracy –
[Jas];
pozostałe dwie grupy prezentowały zróżnicowane opinie dopuszcza-
jąc obie możliwości, choć z przewagą opinii, że jest to rodzaj nagrody
(głownie kierując się poziomem uzyskiwanych dochodów).
Poseł do PE – osoba nieznana
Znajomość polskich posłów do PE jest na bardzo
niskim poziomie i wyraźnie zróżnicowana regional-
nie – zdecydowanie więcej (dwukrotnie) nazwisk
(praktycznie nikt nie podawał imion) wskazują bada-
ni z Wielkopolski niż z Podkarpacia. W grupie młod-
szej w Jaśle nazwiska posłów do PE wymieniał tylko
jeden badany, można zatem uznać, że pozostali nie
02_cz_Parlament Europejski.indd 49 2013-10-28 12:25:15
50 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
znali nikogo. Wymienieni zostali Jarosław Wałęsa i Jacek Kurski, w grupie
starszej z Podkarpacia padły nazwiska Jarosława Wałęsy (jako tego, który
rozbił się motocyklem), Jerzego Buzka oraz Elżbiety Łukacijewskiej. Grupy
wielkopolskie podały natomiast Jacka Saryusza-Wolskiego i Jacka Kurskie-
go (kojarzonego z jakimś występem z szalikiem oraz jazdą BMW za kolum-
ną policyjną – te nazwiska padły w obu grupach wielkopolskich) oraz Kon-
rada Szymańskiego, Marka Siwca i Jacka Protasiewicza (grupa młodsza),
a także Danutę Hübner, Dariusza Rosatiego, Janusza Lewandowskiego
[tu wątpliwości budzi, czy badani kojarzyli go jeszcze z czasów, kiedy był
posłem do PE, czy mylili zasiadanie w PE z byciem komisarzem – przyp. au-
torów], Joannę Senyszyn (kojarzoną z działaniami na rzecz ruchów LGBT).
W świadomości badanych najlepiej zatem funkcjonuje Jacek Kurski (ale
poprzez różne skandale, w które był zamieszany), Jarosław Wałęsa (z uwagi
na nazwisko oraz wypadek motocyklowy) oraz Jacek Saryusz-Wolski (tylko
w Wielkopolsce). Sporadycznie pojawiali się jeszcze posłowie, których na-
zwisk badani nie byli w stanie sobie przypomnieć, ale którzy byli kojarzeni
przez jakieś inne zdarzenia – dotyczyło to Wojciecha Olejniczaka (Młody
taki, co był przed Napieralskim – [Rz]) oraz Marka Migalskiego (Taki od
kotów mi się kojarzy… – [Gn]).
Można zatem uznać, że polscy posłowie do PE są nieznani badanym,
a ci nieliczni w większym stopniu swoją rozpoznawalność zawdzięczają
powodom pozamerytorycznym, a nie swojej działalności w Parlamencie
Europejskim (poza sporadycznymi przypadkami Saryusza-Wolskiego, Joan-
ny Senyszyn, Janusza Lewandowskiego ([choć, jak wspomniano, obecnie
nie jest już posłem do PE i kojarzy się raczej z powodu piastowania stano-
wiska komisarza – przyp. autorów]; jednak widoczne to było tylko w jednej
grupie wielkopolskiej). Ten brak znajomości wynika z jednej strony z braku
zainteresowania przejawianego ze strony badanych, z drugiej strony zaś,
zdaniem badanych, z małej aktywności samych europosłów.
Poseł do PE – powinien mieć dorobek, dbać o dobro publiczne i cechować się wieloma przy-
miotami osobistymi
Pożądane cechy posła/posłanki do PE w największym stopniu dotyczą
jego/jej cech osobowych oraz konkretnych umiejętności lub kompetencji
i obejmują:
02_cz_Parlament Europejski.indd 50 2013-10-28 12:25:15
51 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Zdaniem badanych
polscy posłowie do PE
są: mało aktywni, średnio
pracowici, tolerancyjni,
raczej nowocześni i dobrze
wykształceni, mało skuteczni,
przedsiębiorczy, dobrze
zorganizowani, schludni
i towarzyscy.
legitymowanie się dotychczasowym dorobkiem politycznym lub zawo-
dowym – powinna to być zatem osoba, która coś już osiągnęła, mająca
doświadczenie, autorytet;
umiejętność znalezienia się w sytuacji posła do PE i szansę na osiąg-
nięcie tam sukcesu – osoba wzbudzająca zaufanie, otwarta na nowe
propozycje, z siłą przebicia, pewna siebie, potrafiąca nawiązywać po-
rozumienie z innymi osobami, spokojna, wyważona, posługująca się
siłą argumentów, a nie krzykiem;
nastawienie na cel i dobro publiczne – osoba, która chce zrobić coś dla
kraju, a nie dla siebie, wiedząca, czego chce i co chce osiągnąć w Parla-
mencie Europejskim, walcząca o sprawy polskie;
cechowanie się pozytywnymi przymiotami charakteru, zachowania
i swojej przeszłości – prawdomówność, szerokie horyzonty, czysta
przeszłość, umiejąca się zachować odpowiednio także po wypiciu al-
koholu, uczciwość, bliskość ludzi;
znajomość języków obcych.
Pomimo bardzo małej znajomości polskich posłów do PE wszystkie
grupy dokonały ich oceny na skalach od 1 do 5, gdzie 1 i 5 oznaczały wy-
stępowanie konkretnych, wzajemnie przeciwstawnych cech
1
. Analizując
wyniki należy pamiętać, że relatywnie częste wybieranie wartości środko-
wej (3) jest formą ucieczki od niewiedzy i wyborem bezpiecznym (a raczej
niepodjęciem tego wyboru). Należy także pamiętać o tym, że są to wyniki
uzyskane w trakcie badania jakościowego, w którym
wzięły udział łącznie 32 osoby, zatem nie należy na
tej podstawie wyciągać zbyt daleko idących wnio-
sków.
Przy wszystkich powyższych zastrzeżeniach
należy jednak zwrócić uwagę, że uzyskany profil
polskich europosłów jest dość spójny i podobny we
wszystkich czterech grupach (szczegółowe dane dla
poszczególnych grup zawarte są w aneksie) – polscy
posłowie do PE są:
mało aktywni – co oczywiście może wynikać wprost z niewiedzy bada-
nych, ale tłumaczone jest w taki sposób, że skoro nic się o nich nie wie,
to muszą być mało aktywni;
1 Były to identyczne skale jak zastosowane w badaniu ilościowym, opisanym w części pierwszej
tego opracowania.
02_cz_Parlament Europejski.indd 51 2013-10-28 12:25:15
52 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
średnio pracowici – co wiąże się z oceną aktywności;
tolerancyjni – przy czym opinia ta jest oparta na założeniu, że sama
obecność w Parlamencie Europejskim w środowisku wielokulturo-
wym wymusza tolerancję (niekoniecznie jest ona zatem wynikiem
wewnętrznych przekonań europosłów, ile koniecznością);
raczej nowocześni – przypisuje im się posługiwanie się nowymi tech-
nologiami, co też wynika w większym stopniu z miejsca, w którym
przebywają;
raczej dobrze wykształceni;
mało skuteczni – ta opinia także wiąże się z oceną ich aktywności;
schludni, zadbani – co jest wprost łączone z wysokimi zarobkami i two-
rzeniem pozytywnego wizerunku;
przedsiębiorczy – przy czym ma to podtekst związany z umiejętnością
„ustawienia się w życiu” i korzystania z przywilejów;
dobrze zorganizowani – co też częściowo, zdaniem badanych, jest wy-
muszone przez okoliczności, w jakich pracują;
towarzyscy – co jest wprost pochodną powszechnego przekonania, że
jest to cecha narodowa Polaków, a zatem z pewnością i europosłów.
Niektóre z cech zostały ocenione zdecydowanie w środku skali i są
albo wyrazem bezradności wynikającej z niewiedzy, ale także z braku
jednolitych stereotypów dotyczących tych kwestii. Dotyczy to: religijno-
ści (badani są przekonani, że europosłowie znacznie różnią się pod tym
względem i nie sposób przypisać im jednolitej oceny), odpowiedzialności
i zdyscyplinowania.
W przypadku niektórych cech panuje spora rozbieżność, która nie-
kiedy jest dość systematycznie zróżnicowana wiekiem badanych. Nie ma
zatem jednolitego obrazu polskich europosłów w zakresie:
kompetencji – oceny oscylują od wartości 2 do 3,5 – można to jednak
podsumować, że posłowie nie są oceniani jako osoby bardzo kompe-
tentne;
uczciwości – grupy młodsze mają tendencję do oceny niższej (2) niż
grupy starsze (3), przy czym należy podkreślić, że w obu grupach star-
szych padały komentarze kwestionujące pogląd, że polityk w ogóle
może być postrzegany jako osoba uczciwa (Nie wiem, czy to nie jest
taki oksymoron – uczciwy polityk – [Rz]; A jest jakiś uczciwy polityk? –
[Gn]);
02_cz_Parlament Europejski.indd 52 2013-10-28 12:25:15
53 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
życzliwości – grupy młodsze oceniają polskich europosłów na 3, a gru-
py starsze na 4;
nadużywania alkoholu – jest to kategoria z najbardziej rozstrzelonymi
opiniami: z jednej strony bowiem badani nie znają żadnych afer i skan-
dali wywołanych przez polskich europosłów na tym tle, z drugiej nie
mogą uwierzyć, że, jako Polacy, piją mało alkoholu. W efekcie grupy
młodsze uciekają w środek skali, wskazując zgodnie wartość 3, jedna
z grup starszych ocenia na 2, a druga na 4,5;
znajomość języków obcych – grupy starsze zgodnie oceniają ją na 2,
podczas gdy grupy młodsze wykazują większą wiarę w umiejętności
lingwistyczne polskich europosłów i oceniają je na 3 lub nawet na 4.
Ogólna ocena polskich posłów do PE wypada zatem średnio lub z lek-
kim wskazaniem na stronę negatywną (na plus wyróżniają się oceny tole-
rancyjności, wykształcenia, zadbania, przedsiębiorczości, dobrego zorga-
nizowania i towarzyskości), co niektórzy badani interpretują jako nijakość.
Brak znajomości dokonań posłów
Ta nijakość, nieznajomość i brak wiedzy na temat działalności polskich
posłów do PE przekłada się także na kłopoty we wskazaniu zdarzeń, z któ-
rych jako Polacy możemy być dumni. Obie grupy wielkopolskie samodziel-
nie wskazały walkę o nowy budżet europejski i miejsce w nim dla Polski
jako powód do zadowolenia (w kontekście braku znajomości działania
UE, który widoczny był podczas całych badań, takie sformułowania bu-
dzą jednak wątpliwości. Parlament Europejski był wszak zaangażowany
w negocjacje, ale dopiero w ostatniej fazie, gdy kompromis osiągnęły już
rządy. W porównaniu z doniesieniami medialnymi na temat negocjacji
rządowych rola PE w tym procesie, wskazana w mediach, była znikoma.
Można więc podejrzewać, że badani nie wiedzieli o zaangażowaniu po-
słów w proces ustalania budżetu i mylili negocjacje rządów z działaniami
posłów do PE). Ocena powierzenia funkcji Przewodniczącego Parlamentu
Europejskiego i jej pełnienie przez Jerzego Buzka jest generalnie pozytyw-
na – obie grupy z Podkarpacia uznały to za powód do dumy, obie grupy
wielkopolskie, obok zadowolenia z tego faktu, wykazały natomiast sporo
sceptycyzmu płynącego z przekonania, że funkcja ta nie przyniosła Polsce
żadnych korzyści lub była czymś naturalnym, co i tak musiałoby się Polsce
przytrafić – Jerzy Buzek, bo to jest jedyna osoba, która tak mi się medialnie
02_cz_Parlament Europejski.indd 53 2013-10-28 12:25:15
54 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Badani nie odróżniają
polskich posłów do PE od
innych polskich polityków
działających na forum UE
(komisarz, rząd).
Według badanych polscy
posłowie do PE nie powinni
kłócić się między sobą
publicznie na forum PE, bo to
świadczy źle o Polsce.
obiła o uszy, to dość dobrze reprezentuje nasz kraj, jest poważaną osobą
w europarlamencie. Ale tylko tyle mogę na ten temat. (…) Był przewodni-
czącym. [Pytanie moderatora: Czy to jest jakiś powód do dumy?] W jakiś
sposób na pewno tak, że no jednak są ludzie tak światli. (…) No, na pewno,
jakby ktoś tam kogoś zapytał, czy zna Buzka, to by na pewno powiedział,
że tak. No bo tam panią z naszego regionu, to ja nie wiem, czy tak… – [Rz];
To była moim zdaniem kolej rzeczy, musi Polska kiedyś rządzić, będzie
w kolejce – [Gn]; tylko jakie mieliśmy z tego korzyści, że on był przewod-
niczącym, bo ja właściwie do dzisiaj nie mogę żadnych odnaleźć (…) ale to
jest duży sukces, Polak przewodniczący – [Poz].
Tak jak niewiele widzą badani powodów do dumy, tak jeszcze mniej
dostrzegają powodów, dla których należałoby się wstydzić za polskich eu-
roposłów – jeśli padają jakieś uwagi, to bardzo ogólne (na pewno zdarzają
się jakieś afery z alkoholem, jakieś obyczajowe – [Jas]; Pobieranie kasy
za to, że dojeżdża się BMW, trzymanie się ogona policji, złapali go – co
mi zrobicie, bo jestem europosłem? I to idzie w świat – [Gn]) albo będące
pokłosiem sporów w polskiej polityce (Jakiegoś wielkiego skandalu to tam
nie było. (…) Tylko jak stołki zabierali – [Rz]).
Te wszystkie drobne, wspomniane wyżej reminiscencje wydają się suge-
rować, że badani nie odróżniają polskich posłów do PE od innych polskich
przedstawicieli (rządu, prezydenta, komisarza Lewan-
dowskiego) działających na forum różnych instytucji
i spotkań europejskich. Wydaje się zatem, że badani
nie posługują się hipotetycznym konstruktem „polscy
posłowie do PE”, a raczej widzą tę sytuację w katego-
riach „Polska (ewentualnie polscy przedstawiciele) na
forum europejskim” i właśnie to drugie (i związane z tym zdarzenia) mają
wpływ na ocenę działania Polski w Unii Europejskiej.
Badani są zgodni w opinii, że polscy posłowie do
PE nie powinni kłócić się między sobą publicznie na
forum Parlamentu Europejskiego, bo to świadczy
źle o Polsce. Jednocześnie w wypowiedziach tych
pobrzmiewa pewna rezygnacja i przyzwyczajenie
do gwałtownych kłótni polskich polityków, jednak
niewłaściwe jest przenoszenie ich poza kraj (Myślę, że jesteśmy do tego
tak przyzwyczajeni, że nie zwracamy na to uwagi, bo politycy polscy ge-
neralnie się kłócą, więc czy robią to tu, czy tam, to jest obojętne. (…) Ale
02_cz_Parlament Europejski.indd 54 2013-10-28 12:25:15
55 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
w porządku nie jest – [Rz]; to też świadczy o naszym kraju i potem inne
kraju wyrabiają sobie opinie. (…) To świadczy o tym, że my mamy z sobą
problem, a jednak tego problemu nie powinno być, by załatwiać coś na
tej stopie międzynarodowej. (…) niestety, Polacy mają za duże przejawy
agresji, nawet w takich nietypowych miejscach lub miejscach, w których
nie powinniśmy się, to jest Parlament – [Poz]; my już jesteśmy tak przy-
zwyczajeni do tego, to znaczy do oglądania naszych posłów, że nawet nie
zwraca się na to tak uwagi – [Jas].
Cenne zewnętrzne eksperckie spojrzenie posła do PE na sytuację w Polsce
Poseł do PE ma, zdaniem badanych, pełne prawo do aktywności po-
litycznej w Polsce, a nawet niekiedy jest to sytuacja pożądana – podkre-
ślany jest fakt, że mogą oni wnieść do dyskusji krajowych opinię kogoś
stojącego z boku, mającego inną perspektywę i doświadczenie z innych
krajów. Mogą zatem wnieść wartość, o ile oczywiście będą działać w do-
brej wierze, w sposób odbiegający od stylu prowadzenia polskiej polityki,
którą badani tak bardzo krytykowali – Wydaje mi się, że to są osoby, które
żyją polityką, żyją sprawami Polski i na niektóre problemy patrzą z boku.
I czasem spojrzenie świeże osoby z zewnątrz jest dość cenne. Tylko że
nie zawsze potrafimy to docenić. Jeżeli oczywiście jest w dobrej wierze
powiedziane, kulturalnie i nie w sposób taki nachalny oczywiście – [Rz];
Mogą się odnieść do tej sytuacji, bo jednak są Polakami i mają prawo sko-
mentować to, co się dzieje, jednakże ich głównym zadaniem jest repre-
zentowanie nas na arenie międzynarodowej. (…) Jeżeli jest problem nawet
w partii z dogadaniem się i przyjeżdża taki europoseł i jego zadaniem
jest uspokojenie tych napięć, to myślę, że to w dobrym kierunku idzie. (…)
Tak, tu się zgodzę z Tobą. To idzie w dobrym kierunku, ponieważ jest to
taki punkt widzenia z zewnątrz… (…). Osoba z boku. (…) I zawsze ta osoba
trzecia jednak widzi więcej, nie zawsze, ale często, niż Ci, co się kłócą cały
czas – [Poz]. Komentarze wskazują, że badani nie zdają sobie sprawy, że
część posłów do PE faktycznie na bieżąco odnosi się do spraw krajowych,
uczestnicząc w walkach politycznych, które tak bardzo na początku dys-
kusji badani krytykowali. Taki styl myślenia ponownie może wskazywać
brak znajomości posłów do PE.
02_cz_Parlament Europejski.indd 55 2013-10-28 12:25:15
56 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Zarobki za wysokie, ale jeśli obniżać, to w całej Europie
Jednym z najbardziej dyskutowanych tematów (mimo że nie zawsze
był samodzielnie podnoszony przez badanych) była kwestia wynagrodze-
nia polskich europosłów, a kluczowe były dwa wymiary:
relacja wynagrodzenia posła do PE do zarobków w kraju, zarówno
posłów do polskiego Sejmu, jak i zwykłych obywateli – powszechnie
wyrażane były opinie, że zarobki te są zdecydowanie za wysokie, poja-
wiały się opinie, że powodują one oderwanie się posłów do PE od rze-
czywistości społecznej, są niesprawiedliwe dla innych Polaków – Nie
wiem, na ile ten przeskok od tej pensji parlamentarzysty tu do pensji
europarlamentarzysty nie jest już jakoś taki deprawujący trochę, że to
lukratywna posada, a jeśli coś jest lukratywne, to od razu inny status
jest takiego europarlamentarzysty i on jakby żyje już w innym świecie.
Tak mi się trochę wydaje, że on się odrywa od pewnej rzeczywistości
polskiej (…) nie powinni aż tyle zarabiać, żeby to była wielokrotność
pensji przeciętnego Polaka – [Rz]; musi mieć na uwadze to, że w Niem-
czech są inne zarobki, a w Polsce inne. To powinno być też rozważone,
bo to jest krzywdzące dla innych obywateli polskich – [Poz];
relacja wynagrodzenia polskiego posła do PE do zarobków posłów do
PE z innych państw członkowskich – tu z kolei wspólnym poglądem
była opinia, że Polacy powinni otrzymywać takie same uposażenia, bo
inaczej byłaby to dyskryminacja: co prawda też mi się nie podoba, że
tak dużo zarabiają, bo to są nieroby, ale z jakiej racji polski europoseł
ma zarabiać mniej niż francuski europoseł – [Poz].
Oczywista sprzeczność tych dwóch poglądów powodowała nierozwią-
zywalny dylemat, z którego próbowano uciec na różne sposoby:
poprzez zanegowanie samego dylematu i uznanie, że tak wysoka pen-
sja jest uzasadniona charakterem podejmowanych działań lub zgło-
szenie braku zainteresowania na zasadzie niewtrącania się w nieswoje
zarobki – oni zarabiają te konkretne pieniądze, to by zostać tym po-
słem, europosłem, to jednak trzeba coś sobą reprezentować, trzeba
ludzi do siebie przekonać, trzeba podjąć kilka bardzo dobrych decyzji,
by ludzie zagłosowali na ciebie, więc wydaje mi się, że... ja nie mam nic
do tego, ile oni zarabiają – [Jas];
02_cz_Parlament Europejski.indd 56 2013-10-28 12:25:15
57 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
poprzez zanegowanie jednego z wymiarów dylematu, czyli wybór albo
niesprawiedliwości względem Polaków na rzecz równego traktowania
Polaków za granicą, albo odwrotnie – zgodzenie się na dyskryminację
na forum europejskim, ale większą sprawiedliwość z punktu widzenia
krajowego;
poprzez zgłoszenie postulatu, że wszyscy parlamentarzyści w PE ze
wszystkich państw członkowskich powinni zarabiać tyle samo, ale
wszyscy zarazem znacząco mniej – Nie chodzi o to, żeby to Polacy tam
tylko zarabiali grosze, a reszta zarabiała dużo, tylko żeby generalnie
były niskie zarobki – [Rz];
poprzez próbę wprowadzenia elastycznego systemu zarabiania, czyli
płacenia więcej za jakieś konkretne osiągnięcia, decyzje pozytywne
dla Polski, wysoki poziom funkcjonowania jako parlamentarzysta
w PE (osoby zgłaszające takie pomysły nie miały jednak konkretnej
odpowiedzi na zagrożenie lobbingiem mogące się zwiększyć w takiej
sytuacji, raczej lekceważyły tę kwestię) – Gdyby to była taka elastyczna
pensja, że jak jesteś skuteczny, dostajesz więcej, jak jesteś nieskutecz-
ny, dostajesz mało. (…) premia na przykład za zrealizowanie jakichś tam
interesów narodowych, okej – [Rz]; Gdyby faktycznie, tak jak rozma-
wialiśmy, że byłyby tam osoby cenione i z dorobkiem intelektualnym
i jakimś sprawczym, to wydaje mi się, że to im by się należało jako taki
po prostu mentor”– [Gn]; Fajnie by było, gdyby dostawali za każdą do-
brą decyzję jakieś pieniążki, za to, co zrobią. (…) Tak, ale nie, że sobie
posiedzi, coś pomruczy, coś tam powie i jego słowo zginie gdzieś tam
w eterze, a za to dostanie kupę kasy – [Jas].
Dyskusja ta w większości grup nie prowadziła do jednej konkluzji
i pozostała kwestią nierozwiązaną. Można natomiast oczekiwać, że sam
problem jest istotny i wpływa na postrzeganie Parlamentu Europejskiego
i europarlamentarzystów.
Udzi ał w wybor ach t o obowi ązek, choć mał o r adosny
Badani, a przypomnijmy, że są to osoby chodzące na wybory krajo-
we (poza niektórymi osobami z grup młodszych, które nie uczestniczyły
dotychczas w wyborach z uwagi na wiek), deklarujące zainteresowanie
polityką, są przekonani, że na wybory należy chodzić.
02_cz_Parlament Europejski.indd 57 2013-10-28 12:25:16
58 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Zniechęcenie do udziału
w wyborach wynika
z: zanikającego poczucia
związku miedzy własnym
głosem a wynikami wyborów,
wybieraniem „mniejszego
zła”, frustracji, że wygrywają
inni.
Głosowanie to wybór mniejszego zła
Wśród motywów bardzo wyraźne są dwa:
po prostu obowiązek – na wybory trzeba cho-
dzić, jest to prawo, z którego nie należy rezygno-
wać – Więcej osób powinno brać udział. To decyzja
obywateli. Skoro demokracja, to demokracja. (…)
Każdy powinien wziąć udział, podjąć decyzję, bez
zobowiązań. (…) To obowiązek nas, Polaków. (…) Nie
powinniśmy nie oddać głosu, bo jeśli tak się stanie,
to tak jak byśmy zagłosowali. (…) Zawsze każdy myśli, co by zmienił
mój głos – [Jas]; jeżeli żyjemy w ramach demokratycznych i mamy ta-
kie prawo, że możemy głosować, to za każdym razem powinniśmy iść
i głosować. Jest to mój obowiązek obywatelski – [Poz]; Każdy powinien
wziąć udział w wyborach – [Gn];
tylko udział w wyborach daje prawo do narzekania na sytuację w kraju
– Trzeba, kogo sobie wybierzemy, tego będziemy mieć. A potem nie bę-
dziemy mogli narzekać. Jest takie ogólne założenie, ale jak nie wybiorą
tego, co chcemy, to niestety zostaje nam narzekanie. I tak jesteśmy
niezadowoleni, i tak – [Rz]; nie mam prawa później narzekać, jeżeli nie
brałem udziału w wyborach – [Poz]; uważam, że osoby, które nie idą
na wybory, nie biorą udziału, nie powinny w ogóle później komento-
wać czegokolwiek, czy jest źle, czy jest dobrze, bo sami do tego się nie
dołożyli – [Gn].
Tym motywacjom towarzyszy jednak rosnące zniechęcenie (zwłaszcza
w starszych grupach) do udziału w wyborach. Wynika ono z wielu przyczyn:
zanikającego poczucia związku między własnym głosem a wynikami
wyborów – głosowanie zaczyna tracić znaczenie, partie potrzebują
wyborców tylko raz na cztery lata, a później funkcjonują w swoim
świecie i w oderwaniu od wyborców, nie spełniają obietnic. Zatraca się
możliwość kontroli demokratycznej w ten sposób –
Chodzimy, pewnie, ale nie wiem, na ile człowiek ma
poczucie jakiegoś przełożenia, jak ta decyzja moja
wpływa na to, że jest lepiej. Ja nie widzę tego od
wielu lat, coraz mniejszą odczuwam chęć, po prostu
jako obywatel nie czuję tego wpływu, jaki miałbym,
decydując się na wybór tego czy tamtego, nie widzę
Głównym motywem
uczestnictwa
w wyborach jest spełnienie
obywatelskiego obowiązku.
Badani twierdzą też, że ten,
kto nie głosuje, nie ma prawa
potem narzekać na sytuację
w kraju.
02_cz_Parlament Europejski.indd 58 2013-10-28 12:25:16
59 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
tego przełożenia po prostu. (…) Do tej pory łudziłem się, że to się prze-
kłada. Ale teraz już przestaję – [Rz];
powtarzających się głosowań zgodnie z zasadą „mniejszego zła” – wy-
bory coraz bardziej zamieniają się w antywybory, nie tyle głosuje się
na kogoś, ile przeciw komuś, a w sytuacji braku alternatywy wyborcy
nie wiedzą, jakie podejmować decyzje: mój głos nie ma tak naprawdę
żadnego znaczenia, może nie żadnego, ale ma bardzo małe znaczenie.
[Ludzie – przyp. autorów] wybierają mniejsze zło, zamiast głosować
według sumienia, według tego, co naprawdę się czuje i myśli, że tak
powinno być – [Rz]; to jest raczej oczywiste, że dlatego ludzie nie gło-
sują. Już pomijam tych, którym się na przykład nie chce. Ale często jest
wybieranie tego mniejszego zła i to jakoś zraża i może dlatego ludzie
nie głosują, ponieważ nie widzą odpowiedniej osoby – [Poz]; idąc do
wyborów, wybieramy mniejsze zło (…) często się wybiera, jak kogoś się
bardzo nie lubi, to tego największego konkurenta – [Jas];
frustracji, że wygrywają inne partie, inne osoby, niż te, na które się
głosowało, co zniechęca do udziału w kolejnych wyborach – Ludzie się
właśnie obrażają, że nie jest tak, jak oni sobie wybrali. Nie chodzą na
następne wybory, ale moim zdaniem powinno się chodzić – [Gn].
W dość zgodnej opinii badanych wybory prezydenckie są najmniej
ważne – nie są nieważne, ale właśnie najmniej ważne: to istotne rozróż-
nienie. Wynika to przede wszystkim z usytuowania Prezydenta w struk-
turze państwa – badani przypisują mu głównie funkcje reprezentacyjne
i najmniejszy zakres realnej władzy. Zarazem jednak są to wybory najpo-
pularniejsze, ponieważ są najprostsze – głosuje się na jedną osobę, ma się
największe poczucie zrozumienia programu, osoby kandydata, jasno jest
przypisana odpowiedzialność do kandydata, który nie może ukryć się za
żadną partią.
W różnych grupach natomiast odmiennie sytuowano wybory parla-
mentarne i samorządowe względem siebie – zwykle nie było zgodności
w tej kwestii, a opinie uzależnione były od postrzegania znaczenia spraw
lokalnych i ogólnopaństwowych. Grupy z większych miast miały skłon-
ność do przypisywania większego znaczenia wyborom parlamentarnym
(co pośrednio wskazuje na dużą odległość władz samorządowych w tych
miastach od wyborców), w grupie gnieźnieńskiej zdecydowanie za waż-
niejsze uznano wybory lokalne.
02_cz_Parlament Europejski.indd 59 2013-10-28 12:25:16
60 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Udział w wyborach
uzależniany jest często od
znalezienia odpowiedniego
kandydata.
Szansa na zwiększenie frekwencji: dobry kandydat mający osiągnięcia i plany, a nie obietnice
Badani mają świadomość nadchodzących wyborów europejskich
(poza grupą starszą z Podkarpacia), ale mają zwykle kłopot z usytuowa-
niem ich w czasie. Grupy młodsze gremialnie deklarują udział w tych
wyborach, grupy starsze są dużo bardziej wstrzemięźliwe w takich de-
klaracjach i uzależniają udział od kandydatów, którzy będą startować –
z obowiązku, bo potem nie będę krytykować, skoro sama nie zabrałam
głosu. Uważam, że, mimo wszystko, powtarzam się już milionowy raz, to
mniejsze zło wybrać. Albo generalnie, żeby zagrać głos, bo to jest obowią-
zek, i tyle – [Poz]; Jeszcze nie wiem. [Pytanie moderatora: A od czego to
będzie to zależało?] Czy będzie jakiś kandydat, kandydatka – [Rz]; Tak, jeśli
ktoś mnie zainteresuje, to na tę osobę pójdę zagłosować, a jeżeli będą
wszyscy w miarę przeciętni, patrząc na Europę Plus, nie wiem jak ten most
warszawski, pan Piskorski i takie osoby jak widzę, gdzie zrzuty z innej par-
tii, to nie pójdę. Strata mojego czasu. Chociaż powiedziałem, można to
sprawdzić, że na wszystkie wybory powinno się chodzić, trochę pewnie
sprzeczności jest w tym, co mówimy – [Gn].
Kwestia kandydatów, a zwłaszcza sposób ich zaprezentowania wyda-
je się kluczowy dla decyzji o udziale. Pamiętając o kontekście zmęczenia
badanych negatywnymi wyborami ważne jest dla
nich, aby kandydaci z jednej strony pokazali swoje
dotychczasowe osiągnięcia, a z drugiej zaprezento-
wali nie obietnice wyborcze, a plany działania w Par-
lamencie Europejskim – mi się wydaje, że mniej bym
patrzył na to, co ci kandydaci będą obiecywać, ale bardziej bym popatrzył
na to, co oni zrobili do tej pory – [Jas]; Jeśli ktoś będzie z regionu startował,
z Podkarpacia, to może pójdę. (…) I to też trzeba będzie poczytać, kto to,
co to. (…) Trzeba trochę informacji, jakie mają wartości, co chcą wnieść,
co chcą zrobić, jaki mają program, jaki jest ich cel tak naprawdę – [Rz];
„Więcej informacji typu, że te osoby mają konkretne plany. (…) Może to, co
zrobili. (…) Ale też plany, bo obietnice to ma każdy. (…) Osiągnięcia – [Gn].
Niekojarzone, ale potrzebne kampanie profrekwencyjne
Badani nie pamiętają żadnych konkretnych kampanii profrekwencyj-
nych – przytaczają jedynie jakieś ogólne i niespecyficzne obrazy dotyczą-
02_cz_Parlament Europejski.indd 60 2013-10-28 12:25:16
61 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani uważają, że kampanie
profrekwencyjne są
potrzebne, ale nie pamiętają
tych z poprzednich lat.
Młodsi badani wyrażają
zainteresowanie
internetowymi narzędziami,
wskazującymi, do jakiej opcji
politycznej obywatelowi
najbliżej.
ce namawiania do głosowania. Obie grupy starsze dobrze pamiętają za to
akcję „Zabierz babci dowód”. W zgodnej opinii, po dopytaniu przez mo-
deratora, kampanie profrekwencyjne są potrzebne (przekazują sygnał, że
w ogóle są wybory) i dobrze, żeby dotyczyły wyłącznie udziału w wyborach,
a w kampanii brały udział znane osoby spoza świata
politycznego (aktorzy, sportowcy itp.). Powinny mieć
charakter kampanii reklamowej – widocznej, uświa-
damiającej, że coś się dzieje, ale nienachalnej.
Poza jedną osobą (z grupy młodszej w Wielko-
polsce) nikt nie miał kontaktu z żadnymi narzędziami internetowymi po-
zwalającymi na porównanie swoich poglądów politycznych z poglądami
poszczególnych partii lub kandydatów. Akceptację dla takich rozwiązań
zgłaszają jedynie grupy młodsze, które uznają takie
narzędzia za potrzebne, przydatne zwłaszcza dla
osób mniej zainteresowanych polityką (lub wręcz
nią niezainteresowanych), mogące być wstępem
do decyzji, pewną sugestią, którą partią lub kandy-
datem zainteresować się bardziej dokładnie (Może
tylko nakierować, ale żeby konkretnie coś, to nie wolno się opierać (…). To
w jakiś sposób może być przydatne, bo jeśli na przykład nie chce się ko-
muś sprawdzać, wertować gazet, Internetu czy gdzieś, to można sobie coś
takiego szybko uzupełnić, dane pytania i na szybkiego się dowie z kim, po
prostu, ma do czynienia (…) na zasadzie sugestii. I wtedy sprawdzam tego
kandydata – [Jas]; Jest to cenne w szczególności dla ludzi niezdecydowa-
nych, ale takich, którzy chcą wziąć udział (…). Jeśli ktoś się nie interesuje
polityką, to to jest bardzo pomocne – [Poz]). Grupy starsze podchodzą
natomiast do tej kwestii bardzo sceptycznie – powątpiewają w rzetel-
ność i uczciwość takich narzędzi. Podejrzewają, że jest to głównie zabieg
propagandowy, bo i tak żadna partia nie będzie do końca uczciwie odpo-
wiadać na pytania, za to kierować się będzie chęcią uzyskania zgodności
z poglądami jak największej liczby potencjalnych wyborców. Ważna by-
łaby marka instytucji firmującej takie narzędzie, ale nie wskazują nikogo,
komu mogliby zaufać – Chodzi o to, żeby to się tak nie pojawiało nagle, jak
nieraz włączam komputer i się pojawia ankieta. (…) Kto by przygotowywał?
Bo każdy może sobie zrobić coś takiego, że na swojej stronie internetowej
ankietę i ona będzie tak ustawiona, żebyśmy generalnie zawsze mieli te
powiedzmy 80% zgodności z tym danym posłem. Czy to będzie jakaś insty-
02_cz_Parlament Europejski.indd 61 2013-10-28 12:25:16
62 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Badani odrzucają postulat
dwudniowego głosowania
z powodu wysokich kosztów
takiego przedsięwzięcia.
Alternatywą dla
dwudniowego głosowania
jest w opinii badanych
głosowanie internetowe.
tucja w ogóle niezależna od partii politycznych – [Rz]; Nie interesuje mnie
to po prostu. (…) Szkoda by mi było czasu na to (…) nie mamy żadnej pew-
ności, czy to jest uczciwa z jego strony ankieta, podejrzewam, że wypełnił
tak, żeby było dobrze odczytywane (…) PR (…) pic na wodę – [Gn].
Z nowinek: akceptacja tylko dla głosowania internetowego
Dwudniowe wybory nie znalazły akceptacji wśród badanych, jedynie
w młodszej grupie wielkopolskiej pojawiły się pojedyncze głosy optujące
za takim rozwiązaniem. Szczególnie mocny sprzeciw pochodzi z grup star-
szych, które podnoszą przede wszystkim argumenty
budżetowe (dwa dni głosowania podnoszą znacznie
koszty, a nie przyniosą istotnego zwiększenia fre-
kwencji). Inne powody braku akceptacji, np. obawa
przed możliwością fałszerstw, praktycznie się nie
pojawiły – był pojedynczy głos podnoszący tę kwestię. Również młodsze
grupy używały identycznego argumentu budżetowego, choć ich sprzeciw
był słabszy – za kosztowne. Jeden dzień wystarczy (…). Kto ma pójść, to
pójdzie i w jeden dzień. (…) Na pewno to nie podwyższy frekwencji – [Rz];
Ja uważam, że za dużo czasu, ponieważ każdy odkłada, a na końcu w ogóle
nie pójdzie. (…) Jak ktoś ma iść, to pójdzie. (…) Jeden dzień mu wystarczy. (…)
A to by komisjom trzeba by płacić, wydawać pieniądze dodatkowo – [Gn];
Czy to się w ogóle będzie opłacało? Wiadomo, że trzeba ludziom zapłacić.
A w ciągu tych dwóch dni przyjdzie do wyborów tyle samo ludzi co na
przykład w niedzielę – [Jas].
Co ciekawe, w obu grupach starszych spontanicznie pojawił się pomysł
głosowania internetowego jako alternatywy dla wyborów dwudniowych.
Wskazywano, że jest to sposób zdecydowanie bardziej rokujący zwiększe-
nie frekwencji, ułatwiający życie wielu obywatelom,
którzy z różnych powodów (niepełnosprawności,
wieku, choroby, ale także zwykłego lenistwa) nie
biorą udziału w wyborach. Głosowanie internetowe
wymaga oczywiście odpowiedniego zabezpieczenia,
ale zdaniem badanych lepiej wydać pieniądze na opracowanie takiego
bezpiecznego systemu niż na głosowanie dwudniowe. Podobnie uważa
młodsza grupa wielkopolska – Ewentualnie wybory przez Internet. (…) Tak,
bo osoby niepełnosprawne, starsze, leniwe… (…) To kwestia weryfikacji, kto
02_cz_Parlament Europejski.indd 62 2013-10-28 12:25:16
63 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Badani zdecydowanie
odrzucają pomysł wspólnej
listy europejskiej.
zagłosował. (…) Tak, ale już wolę, żeby te pieniądze przeznaczyli właśnie
na jakiś program, który dobrze działa, niż na dwudniowe wybory, bo to
jednak większa kasa idzie na dwudniowe – [Rz]; Podejrzewam, że interne-
towo… (…) To już jest lepsze. (…) Dla młodych ludzi to jest kliknąć pomiędzy
jakimiś tam… (…) A nawet jak mieszkam z babcią, chcę, żeby oddała głos,
to jej wrzucam stronkę i mogę jej pomóc. (…) Ja bym poszedł na przykład,
znaczy w każdych wezmę udział, jeśli będą internetowe. To mogę obiecać.
Bo nie chce mi się chodzić tak jak na przykład na wybory prezydenckie
dwa razy. Na pierwszą i drugą turę. A tak, to jest kliknięcie. (…) Frekwen-
cja na pewno by była wyższa. (…) To młodzież, nie? (…) Ale też i duża część
starszych ma problem, żeby dotrzeć gdziekolwiek i uważam, że niejeden
też z tego powodu nie głosuje – [Gn]; frekwencja na pewno byłaby o wiele
wyższa, oczywiście jeśli byłoby to dobrze weryfikowane – [Poz]. W grupie
młodszej w Poznaniu pojawiły się także sugestie ułatwienia głosowania
zamiejscowego poprzez stworzenie systemu elektronicznego pozwala-
jącego na głosowanie wyłącznie na podstawie dowodu osobistego, bez
konieczności pobierania papierowych zaświadczeń.
Pomysł wspólnej listy europejskiej został zdecydowanie odrzucony
zgodnie przez wszystkie grupy, jako wręcz bezsensowny. Badani uznali,
że głosowanie takie odbywałoby się albo na podstawie stereotypów albo
w sposób zupełnie przypadkowy, bo skoro nie zna
się polskich kandydatów w sposób wystarczający, to
tym bardziej niewiedza będzie dotyczyć kandydatów
z innych państw. Młodsze grupy podnosiły poza tym
argument, że taki pomysł preferują państwa z większą liczbą obywateli,
a wybieranie osób potencjalnie przyjaznych Polsce i tak się nie sprawdzi,
bo nie będą one zainteresowane ochroną naszych interesów – Ale to jest
bezsensowne raczej, bo jednak najbardziej się słucha tego, co dotyczy nas,
Polaków. (…) co my możemy w ogóle wiedzieć o tych kandydatach z innych
krajów. To niemożliwe do przystosowania (…) również to, ile głosów mają
inne kraje, ile mają ludności. Nie wiem, wydaje mi się, że na przykład Niemcy
czy inne kraje europejskie mogą mieć inne poglądy i ciśnienie na coś innego
niż my w Polsce. My na przykład zagłosujemy na europosła, który chce zro-
bić coś innego niż kontrkandydat, a Niemcy wybiorą tego kontrkandydata,
bo mają więcej głosów. Taka jest prawda – [Jas]; za duże zamieszanie by
to wprowadziło i generalnie mętlik w głowie, bo jak my, Polacy nie znamy
dobrze polskich kandydatów, to co dopiero możemy powiedzieć o takim
02_cz_Parlament Europejski.indd 63 2013-10-28 12:25:16
64 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Francuzie, Niemcu, Holendrze czy Angliku. (…) ludzie musieliby się zainte-
resować faktycznie, co dana osoba sobą przedstawia i skończyłoby się na
tym, że byłoby takie strzelanie. O, Niemców nie lubię, to nie – [Poz]; Dla mnie
nie ma sensu żadnego. Jeżeli na trafność i przypadkowość, to można jakoś
obliczyć to. Ale tak to… (…) Ale po co my mamy wybierać Niemców. Co on
zmieni nam, tutaj Polakom? (…) Zawsze będzie bardziej patrzeć na swoich.
(…) Już świadomość Polaków wobec Polaków jest mała, a co dopiero…” – [Gn].
W przypadku natomiast głosowania przez Polaków mieszkających
poza granicami Polski na listy w swoich krajach zamieszkania powinni kie-
rować się przede wszystkim poglądami, a nie narodowością kandydatów,
choć pojawiły się także głosy (w starszej grupie z Podkarpacia), że Polak
na takiej liście mógłby mieć przynajmniej wstępnie pewne preferencje
i gdyby jego/jej poglądy były zbliżone z poglądami Polaków mieszkają-
cych w danym kraju, mogliby głosować właśnie na niego.
Wni oski
Wnioski, jakie można wysnuć z badań, wielokrotnie sobie zaprzecza-
ją, spojrzenie badanych w wielu miejscach jest niespójne. Generalnie wi-
doczne jest zdecydowane zniechęcenie polityką i brak zainteresowania
sprawami publicznymi. Panuje niechęć, przechodząca w złość na polskich
polityków za sposób prowadzenia przez nich dyskursu publicznego. Na
tym tle Unia Europejska rysuje się jako mechanizm wychodzący ponad te
krajowe problemy, zapewniający kontrolę i porządek. Wyraźnie dostrzega-
ne są korzyści z członkostwa Polski w UE. Polscy posłowie do Parlamentu
Europejskiego, prawie w ogóle nieznani, kojarzeni są właśnie jako repre-
zentanci tego porządku, a przez to kompetentni, patrzący z perspektywy
na sytuację w Polsce.
Jednocześnie brak wiedzy dotyczącej funkcjonowania UE, w tym pol-
skich posłów do PE, powoduje, że zarzuca się im niewielką skuteczność
i wątpi w ich możliwości oraz dokonania. Mieszają się negatywne uczucia
wiązane z polskimi politykami z eksperckim obrazem UE.
Co ważne, ani wiek, ani deklarowana przez uczestników dyskusji ak-
tywność wyborcza nie różnicują istotnie ani zasobów wiedzy badanych
o funkcjonowaniu instytucji unijnych, w tym Parlamentu Europejskiego
czy posłów do PE, ani ich oceny korzyści czy kosztów członkostwa.
Generalnie wnioski można podzielić na kilka obszarów.
02_cz_Parlament Europejski.indd 64 2013-10-28 12:25:16
65 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Brak zainteresowania przechodzący w zniechęcenie polityką
Pomimo że do badania wybrano osoby deklarujące zainteresowanie
polityką, ich wiedza na tematy polityczne okazała się wyjątkowo ni-
kła, a realne zainteresowanie niewielkie.
Sprawy, które wzbudzają zainteresowanie, to najczęściej kwestie oby-
watelom najbliższe – praca, kupno mieszkania. Dopiero w dużo dalszej
kolejności pojawiają się kwestie związane z infrastrukturą czy życiem
lokalnym, choć równocześnie to na nie w pierwszej kolejności zwraca
się uwagę, dostrzegając korzyści z polskiego członkostwa w UE.
Jako przyczyna braku zainteresowania polityką podawany jest spo-
sób zachowania polskich polityków: ich styl wypowiedzi i prowadze-
nia dyskursu, kłótliwość, nierealizowanie obietnic. Przez takie zacho-
wanie klasa polityczna zniechęca także do zaangażowania się w życie
publiczne, w tym do udziału w wyborach. Źle oceniane są także polskie
instytucje państwowe.
Na tle złego wizerunku klasy politycznej wyróżnia się prezydent, m.in.
dlatego, że wszelkie zasługi i winy da się mu jednoznacznie przypisać,
podczas gdy w przypadku pozostałych polityków rządowych lub sej-
mowych odpowiedzialność jest zawsze rozmyta. Wskazuje to na fakt,
że obywatelom łatwiej myśleć o polityce i odpowiedzialności w niej
w odniesieniu do jednostki niż do grupy – partii politycznej. Wybory
prezydenckie są zarazem najpopularniejsze z uwagi na swoją stosun-
kową prostotę – głosuje się na jedną osobę, co pozwala mieć najwięk-
sze poczucie zrozumienia programu oraz poznania osoby kandydata.
Pozytywne oceny członkostwa Polski w Unii Europejskiej
Zdecydowanie korzystnie oceniane jest polskie członkostwo w Unii
Europejskiej. Najczęściej dostrzegane są konkretne, ludzkie korzyści
z obecności Polski w UE, związane z dopływem pieniędzy, takie jak
postęp w dziedzinie infrastruktury. Następnie zwraca się uwagę na
swobodę podróżowania oraz podejmowania pracy w krajach UE.
Widoczna jest jednocześnie obawa, a niekiedy niewiara, że fundusze
unijne są wykorzystywane właściwie (na to, co rzeczywiście jest po-
trzebne) oraz efektywnie (bez przywłaszczania lub przepłacania za wy-
konywane prace). Wiąże się z tym przekonanie o rozroście biurokracji,
02_cz_Parlament Europejski.indd 65 2013-10-28 12:25:16
66 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
która utrudnia realizację inwestycji i finansuje samą siebie. Związane
jest to wyraźnie ze złą opinią na temat polskiej polityki i funkcjonowa-
nia polskiego państwa. W myśleniu badanych nie pojawia się refleksja,
że to właśnie obawa przed korupcją może powodować rozrost biuro-
kracji, a dominuje przekonanie o negatywnej roli urzędników.
Pozycja Polski dzięki wejściu do Unii Europejskiej poprawiła się, ale
w opinii większości badanych ciągle pozostaje słaba. Charakterystycz-
ne jest jednak przekonanie, że ta słabość jest w pełni uzasadniona
stanem państwa i gospodarki w relacji do największych państw Unii
i nie powinna zaskakiwać. Taka postawa może bazować na kilku prze-
słankach. Może być typowym objawem polskiego malkontenctwa czy
wynikiem słabej znajomości polityki europejskiej, powodującej nie-
docenianie realnej polskiej siły na świecie. Wskazuje jednocześnie na
różnice w ocenie polityków i społeczeństwa. Ci pierwsi często wysoko
oceniają znaczenie Polski, czego nie dostrzegają obywatele.
Brakuje spojrzenia na Unię Europejską w jej wymiarze politycznym.
Jest ona postrzegana jako źródło korzyści, głównie doraźnych i finan-
sowych, nie kojarzona natomiast z takimi wartościami, jak: pokój, zna-
czenie jej państw członkowskich na świecie. Brakuje także myślenia,
wiążącego uzyskiwane korzyści z powinnościami wobec Wspólnoty,
jak choćby udziałem w wyborach do jednej z jej instytucji. Jest to wnio-
sek spójny z innymi badaniami społecznymi, które pokazują, że Polacy
mają wysokie oczekiwania wobec państwa, które ma im zagwaranto-
wać pracę, opiekę socjalną i bezpieczeństwo, ale nie widzą jednocześ-
nie potrzeby brania za to państwo odpowiedzialności, choćby przez
płacenie podatków. Kultura „brania, a nie dawania” jest generalnie
zakorzeniona w polskim społeczeństwie.
Opinie na temat występowania kryzysu są niejednoznaczne. Nie ma
poczucia, że kryzys, który objął niektóre kraje UE, przekłada się na sytu-
ację w Polsce, stąd nie należy się spodziewać, że wpłynie on na decyzje
podczas wyborów do PE w Polsce.
Wyraźnie widoczna jest niewiedza na temat najprostszych mechani-
zmów funkcjonowania Unii Europejskiej. Przekonania na temat dzia-
łania UE są bardzo często błędne. To właśnie brak opinii lub nietrafne
opinie o działalności UE powodują, że obywatele mają nieprawdziwe
przekonania o możliwościach podejmowania przez Polskę w Unii Eu-
ropejskiej skutecznych działań lub ich braku.
02_cz_Parlament Europejski.indd 66 2013-10-28 12:25:16
67 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
Mimo niewielkiej wiedzy na temat Unii Europejskiej, Polacy bardziej
ufają instytucjom unijnym niż polskim. Uważają, że normy obowią-
zujące w UE oraz wzajemna kontrola ograniczają możliwości łamania
prawa czy wymuszają porządniejsze zachowanie. Jednocześnie dla
Polaków wybór przez obywateli jakiejś instytucji wcale nie zwiększa
poziomu zaufania do niej.
Brak wiedzy na temat Parlamentu Europejskiego
Wiedza na temat Parlamentu Europejskiego jest generalnie bardzo
mała, co wynika z braku zainteresowania i braku łatwo dostępnych
informacji. Niekojarzone są nawet najbardziej głośne decyzje, podej-
mowane przez Parlament w ostatnich latach, jak np. obniżenie cen
roamingu.
Jednocześnie nie ma zainteresowania aktywnym poszukiwaniem in-
formacji o Parlamencie. Wiedzę na tematy polityczne starsze grupy
badanych czerpią z telewizji i Internetu, młodsze głównie z Interne-
tu. Najmłodsi nie chcą jednak być zasypywani takimi informacjami,
lecz sami są gotowi sięgać po nie, gdy będą im potrzebne. W star-
szych grupach pojawia się natomiast opinia, że to media (głównie
telewizja) powinny zadbać o dostarczenie informacji i ją powtarzać
wystarczająco często, aby przebiła się do świadomości społecznej;
oczekują informacji szybko zwracających uwagę i w łatwy sposób
niosących przekaz – na kształt reklamy. Odpowiedzialność poinfor-
mowania obywateli leży także po stronie samych europosłów, którzy
powinni spotykać się z wyborcami i zdawać relację z tego, czym się
zajmują.
Mimo jego niewielkiej znajomości, Parlament Europejski uznawany
jest jednak za instytucję potrzebną, bo jest demokratyczny, zapewnia
kontrolę działania innych organów UE i stwarza forum do dyskusji.
Słaba znajomość posłów do Parlamentu Europejskiego
Nazwiska posłów do PE są generalnie nieznane. Nieliczni wymieniani
posłowie swoją rozpoznawalność w większym stopniu zawdzięczają
powodom pozamerytorycznym, a nie swojej działalności w PE. Ta
nieznajomość posłów wynika z jednej strony z braku zainteresowa-
02_cz_Parlament Europejski.indd 67 2013-10-28 12:25:16
68 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
nia przejawianego ze strony badanych, z drugiej, zdaniem badanych,
z małej aktywności samych europosłów.
Polscy posłowie do PE nie są odróżniani od innych polskich polityków
działających na forum UE (komisarz, rząd).
Występuje także podział opinii, czy wysłanie polityka do PE to zsyłka
czy nagroda. Wybór do PE może bowiem oznaczać odsunięcie od nur-
tu głównej polityki w kraju, formę banicji, ale i swego rodzaju uwień-
czenie kariery politycznej, która powinna polegać na przejściu wszyst-
kich szczebli, poczynając od struktur samorządowych.
Istnieje świadomość, że posłowie w Parlamencie Europejskim pogru-
powani są w wielonarodowe frakcje. Takie rozwiązanie jest popierane,
ale z założeniem, że deputowani będą bronili interesów narodowych.
Brak jednak orientacji, na czym polega zarówno działalność frakcji, jak
i poszczególnego posła.
Pozytywnie oceniane jest zaangażowanie się posłów do PE w politykę
krajową, w tym komentowanie jej bieżących wydarzeń. Uznawane jest
to za wnoszenie cennego spojrzenia z zewnątrz. Nie występują oceny
wiążące aktywność w kraju z zaniedbywaniem zadań w PE. Takie opi-
nie można wytłumaczyć generalną nieznajomością samej pracy posłów
oraz niekojarzeniem ich nazwisk. Najprawdopodobniej wielu polityków
– posłów do PE występujących w mediach w sprawach krajowych, nie-
kojarzonych jest jako posłowie do PE. Brak znajomości posłów do PE
powoduje z kolei, że ich obecne wystąpienia w mediach i debatach kra-
jowych nie są uznawane jako zaangażowanie posłów do PE.
Panuje zgoda, że polscy posłowie do PE nie powinni kłócić się między
sobą publicznie na forum Parlamentu Europejskiego, bo źle to świad-
czy o Polsce.
Temat zarobków posłów do PE generalnie nie pojawiał się w dyskusji
samoistnie. W momencie gdy został zainicjowany w ramach badania,
wywoływał duże różnice w ocenie, co wskazuje, że jest kwestią nieby-
wale czułą. Jednomyślność występowała jedynie w opinii, że dochody
są za wysokie. Jednak różne już były argumenty, tłumaczące takie po-
strzeganie. Częściowo wysokie zarobki uznawano za niesprawiedliwe
jako znacznie odbiegające od dochodów w kraju, innym razem z powo-
du nieodpowiadającej im, zdaniem badanych, efektywności. Postulat
ich obniżenia nie spotykał się jednak z poparciem, gdyż oznaczałoby
02_cz_Parlament Europejski.indd 68 2013-10-28 12:25:16
69 Parlament Europejski wciąż daleki – wyniki badań jakościowych
to gorsze traktowanie polskich posłów od ich europejskich kolegów,
co wzbudzało generalny sprzeciw.
Uczestnictwo w wyborach – przykry obowiązek
Panuje przekonanie, że rządy demokratyczne są mało skuteczne,
przy jednoczesnej zgodzie, że demokracja jest istotną wartością. Dla
najmłodszych grup demokracja stanowi stan oczywisty, a wybory ja-
wią się jako zapewnienie prawa do swobody wypowiedzi. W starszych
grupach większe znaczenie ma sam akt wyborczy.
Dla poziomu zaufania do instytucji państwowych nie ma jednak zna-
czenia fakt, że są one wybierane przez obywateli – sam akt wyboru
zatraca bowiem swoje pierwotne znaczenie, ponieważ w powszech-
nym przekonaniu ma on charakter wyboru negatywnego, a oddany
głos nie daje możliwości kontroli wybieranych osób.
Głównym motywem uczestnictwa w wyborach jest spełnienie oby-
watelskiego obowiązku. Panuje również przekonanie, że ten, kto nie
głosuje, nie ma prawa potem narzekać na sytuację w kraju. Ponownie
więc motywacja jest zdecydowanie negatywna. Akt wyborczy niewiele
znaczy, nie istnieje poczucie podniosłości tego czynu.
Istnieje świadomość nadchodzących wyborów europejskich, ale wy-
stępują problemy z usytuowaniem ich w czasie. Grupy młodsze gre-
mialnie wyrażają chęć udziału w tych wyborach, grupy starsze są dużo
bardziej wstrzemięźliwe w takich deklaracjach i uzależniają udział od
kandydatów, którzy będą startować.
Różne oceny działań potencjalnie zwiększających frekwencję
Kampanie profrekwencyjne uznawane są za potrzebne, ale nie zapa-
dają w pamięć. Panuje jednak przekonanie, że zwracają uwagę, iż „coś
się dzieje”, stąd konieczność ich realizacji.
Młodsi badani wyrażają zainteresowanie internetowymi narzędziami,
wskazującymi, do jakiej opcji politycznej im najbliżej. Grupy starsze
podchodzą do tej kwestii bardzo sceptycznie – powątpiewają w rzetel-
ność i uczciwość takich narzędzi. Podejrzewają, że jest to głównie zabieg
propagandowy, bo i tak żadna partia nie będzie do końca uczciwie odpo-
02_cz_Parlament Europejski.indd 69 2013-10-28 12:25:16
70 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
wiadać na pytania, za to kierować się będzie chęcią uzyskania zgodności
z poglądami jak największej liczby potencjalnych wyborców.
Odrzucana jest idea organizacji dwudniowego głosowania. Przyczy-
ną niechęci do tego rozwiązania są jego koszty. Alternatywę dla dwu-
dniowego głosowania stanowi w opinii badanych głosowanie inter-
netowe.
Wspólna lista europejska nie stanowiłaby zachęty do pójścia do urn,
uważana jest za rozwiązanie „bez sensu”. Wskazuje to na brak poczu-
cia europejskości tych wyborów i niedostrzeganie potrzeby, aby ta-
kimi się stały. Uznaje się, że przy głosowaniu na kandydatów z takiej
listy i tak dokonywałoby się wyborów opierając się na narodowych
stereotypach, a osoby na takiej liście byłyby jeszcze bardziej nieznane
niż obecnie Polacy. To z kolei wywołuje tym większe poczucie braku
kontroli nad osobą, którą się poparło.
02_cz_Parlament Europejski.indd 70 2013-10-28 12:25:16
Jacek Kucharczyk, Agnieszka Łada, współpraca: Marek Dudkiewicz
REKOMENDACJE
Wyniki obu rodzajów badań oraz wnioski, jakie można z nich wyciąg-
nąć, pozwalają sformułować rekomendacje na temat przeprowadzania
kampanii informacyjnej i profrekwencyjnej przed zbliżającymi się wybo-
rami do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 roku.
Techni czny pr zebi eg kampani i
Generalnie, zdecydowanie należy organizować kampanie informacyj-
ne i profrekwencyjne, dobrze jednak dostosowując przekaz do grupy
docelowej. W jak najszerszym zakresie warto włączać w ich realizację
media.
Przekaz na temat wyborów powinien być jak najprostszy i zawierać
informację o tym, że to wszyscy obywatele wybierają posłów do PE,
kiedy dokładnie i jak to robią. Te informacje należy powtarzać przy
każdej okazji, aż „do znudzenia”.
Jednym z istotnych przekazów kampanii powinna być informacja
o dacie wyborów w Polsce, a także o godzinach otwarcia lokali wy-
borczych. Postulat ten, choć wydaje się oczywisty, powinien być za-
stosowany przez każdy podmiot włączający się w jakikolwiek sposób
w kampanię wyborczą, informacyjną lub profrekwencyjną.
Prasa codzienna nie należy do głównego źródła, z którego obywatele
czerpią wiedzę o polityce i o Parlamencie Europejskim. Należy jednak
umieszczać w niej informacje związane z PE oraz wyborami. Z uwagi
na ekspercki profil czytelników informacje te powinny być formuło-
wane w celu „doinformowania zainteresowanych i już poinformowa-
nych”, aby poszerzyć ich wiedzę i zachęcić do jej propagowania w szer-
szych kręgach oraz zmotywować do prowadzenia krytycznej debaty
na temat przyszłości Polski w UE. Z uwagi jednak na duże wzorowanie
się mediów elektronicznych na przekazach z prasy warto inwestować
także w materiały w gazetach i czasopismach, które mogłyby stanowić
inspirację do dyskusji w innych mediach.
02_cz_Parlament Europejski.indd 71 2013-10-28 12:25:16
72 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Narzędzia internetowe są zasadniczo skierowane do najmłodszych
wyborców, dlatego warto kontynuować ich stosowanie. Jednocześnie
zrozumiałe są obawy formułowane przez dojrzalszych wyborców. Stąd
warto, tworząc je, szczegółowo wyjaśniać, jak powstają, jak funkcjo-
nują oraz podkreślać, że mają stanowić jedynie inspirację do refleksji,
a nie jednoznaczną wskazówkę, na kogo oddać głos.
Plany europejskich partii wskazania w wyborach do Parlamentu Eu-
ropejskiego konkretnej osoby, która będzie popierana przez daną
rodzinę polityczną jako kandydat na przewodniczącego Komisji Eu-
ropejskiej, teoretycznie miałyby szansę wzbudzić zainteresowanie
wyborców, gdyż oddając głos na partie wskazywać się będzie jedno-
cześnie preferowaną osobę na stanowisko szefa KE. Nie należy przece-
niać jednak tego elementu personalizacji, gdyż najprawdopodobniej
obywatele nie będą postrzegać tej osoby jako polityka, którego będą
mogli w przyszłości konkretnie rozliczyć z podejmowanych decyzji
i działań. W większości dana osoba, mimo wysiłków partii znalezienia
rozpoznawalnych polityków, zapewne nie będzie także znana.
Długofalowo – gdyż rozwiązanie to pozostaje na razie w sferze dysku-
sji – nie należy także pokładać nadziei we wspólnej liście europejskiej
jako sposobie na zwiększenie zainteresowania wyborców głosowa-
niem czy podniesienia frekwencji.
Łączeni e f akt u wybor ów do Par l ament u Eur opej ski ego z popar ci em
obywat el i dl a i nt egr acj i eur opej ski ej
Należy połączyć kampanię zachęcania do głosowania w wyborach do
Parlamentu Europejskiego z podsumowaniem dziesięciolecia obec-
ności Polski w Unii Europejskiej, wskazując na korzyści członkostwa.
Przekaz należy opierać na konkretnych faktach bliskich ludziom,
wskazując w tym kontekście rolę Parlamentu Europejskiego, w tym
tłumaczenie, dlaczego to, co robi PE, jest ważne dla danej osoby, jej
rodziny, miejsca zamieszkania. Przykładowo, podając fakty na temat
inwestycji poczynionych dzięki funduszom strukturalnym, warto po-
kazać, jakie decyzje w tym obszarze podejmuje PE.
Połączone kampanie informacyjne na temat dziesięciolecia człon-
kostwa Polski w UE oraz na temat wyborów powinny tłumaczyć, na
czym polega rola Polski w UE (np. co mogą polscy posłowie do PE,
02_cz_Parlament Europejski.indd 72 2013-10-28 12:25:16
73 Rekomendacje
jakie decyzje podejmuje rząd, jakie polskie inicjatywy zostały przyję-
te, czym zajmuje się komisarz pochodzący z Polski) oraz wskazywać
dziedziny szczególnego zaangażowania i sukcesów Polski na arenie
unijnej w ostatnich dziesięciu latach. Z uwagi na ogólną nikłą wiedzę
obywateli należy wybierać proste i jasne przykłady (np. nie wspominać
jedynie o sześciopaku, którego przyjęcie uznawane jest za jeden z suk-
cesów polskiej prezydencji w UE, gdyż temat ten jest skomplikowany).
Wskazywać na szczegóły można natomiast w mediach skierowanych
do lepiej poinformowanych obywateli (prasa codzienna). Tam też war-
to poddawać różne aspekty członkostwa szerszej krytycznej debacie.
Duże zaufanie do instytucji UE powinno być jednym z ważniejszych
wskazywanych w kampaniach profrekwencyjnych powodów uczest-
nictwa w wyborach. Nie należy jednak przeceniać znaczenia samego
faktu, że obywatel oddaje głos, gdyż panuje poczucie, że demokratycz-
ny wybór instytucji niewiele zmienia. Lepiej, jeśli retoryka kampanii
profrekwencyjnych będzie się opierała na mobilizowaniu do dokony-
wania świadomych wyborów merytorycznych osób, które następnie
godnie i skutecznie będą Polskę reprezentować. To właśnie koniecz-
ność wysłania do PE kompetentnych osób powoduje, że decyzja po-
szczególnego wyborcy jest ważna.
W związku ze zdecydowaną niechęcią wobec polityki nie należy
oczekiwać, że wskazywanie politycznych elementów związanych
z integracją europejską będzie czynnikiem motywującym do udziału
w wyborach. Konieczne jest natomiast podejmowanie, niezależnie
od kampanii profrekwencyjnej i informacyjnej przed wyborami,
szerokich, stałych działań edukacyjnych, pokazujących pozytywne
aspekty także politycznego wymiaru projektu europejskiego. Należy
wskazywać na znaczenie Unii jako ważnego aktora międzynarodowej
sceny politycznej, „strażnika pokoju”, dzięki któremu trzecie pokolenie
Europejczyków nie zaznało konfliktu zbrojnego na swoim kontynen-
cie. Istotnym argumentem jest również osiągnięcie (pomimo kryzysu)
w krajach członkowskich Unii najwyższego, w wymiarze globalnym,
poziomu życia ludności.
Działania edukacyjne – podczas samej kampanii oraz długofalowo
– powinny wskazywać nie tylko prawa, płynące z racji członkostwa
Polski w UE, ale również na zobowiązania wobec Unii, jakie mają
państwa członkowskie i ich obywatele. Szczególną rolę mają tu do
02_cz_Parlament Europejski.indd 73 2013-10-28 12:25:16
74 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
odegrania nauczyciele oraz podmioty kierujące swoją działalność do
młodzieży. Zatrważająca niewiedza na temat funkcjonowania UE oraz
brak powiązań pomiędzy członkostwem a wynikającymi z niego zo-
bowiązaniami powinny stanowić istotną wskazówkę dla szkół, odpo-
wiednich urzędników i pedagogów, że niezbędne jest przekazywanie
podstawowych informacji.
Odwoływanie się do kryzysu gospodarczego podczas kampanii w Pol-
sce nie jest konieczne. Podczas gdy w innych krajach UE argumenty,
odnoszące się do kryzysu, mogą zainteresować i zmobilizować obywa-
teli do pójścia do urn, w Polsce temat ten nie ma takiego potencjału.
I nf or mowani e o Par l amenci e Eur opej ski m i r ol i posł ów
Konieczne jest przygotowanie na potrzeby kampanii łatwo dostęp-
nych i napisanych przejrzystym językiem podstawowych informacji
o dokonaniach Parlamentu Europejskiego. Uwypuklać powinny one
te dziedziny działalności, które są najbardziej istotne dla obywateli,
a więc: aktywność w dziedzinie zarządzania finansami UE, walka z wy-
kluczeniem społecznym i bezrobociem, bezpieczeństwo żywności oraz
ochrona konsumenta, edukacja i nauka, bezpieczeństwo energetycz-
ne.
Kluczowe jest wskazywanie na rolę, jaką odgrywa Parlament Euro-
pejski i odróżnianie jej od zadań, przypadających innym instytucjom
oraz Polakom w nich pracującym. Informacja o znaczeniu i zakresie
działania Parlamentu powinna stanowić część obligatoryjną w wy-
stąpieniach kandydatów na posłów.
Duża odpowiedzialność za informowanie społeczeństwa ciąży na
partiach politycznych. Powinny one, wybierając kandydatów do PE,
kierować się merytorycznymi przesłankami, które następnie pozwolą
pokazać, że zasiadanie w tej instytucji jest służbą dla Polski i Europy,
a dana osoba posiada do tego kompetencje.
Informować o swojej działalności w sposób aktywny powinni także
posłowie do PE, dopasowując przekaz do grup docelowych.
Z uwagi na duże zniechęcenie Polaków polityką, wsparcie partii poli-
tycznych dla kandydatów powinno być wyważone. Istotne jest, aby
prezentowali się oni bardziej jako eksperci, godnie reprezentujący
Polskę, niż polityczni gracze, wchodzący w konflikt na tle partyjnym.
02_cz_Parlament Europejski.indd 74 2013-10-28 12:25:16
75 Rekomendacje
Wskazywanie na kompetencje posłów do PE (i kandydatów na te sta-
nowiska) oraz prezentowanie ich dokonań przez nich samych i partie
polityczne może zwiększyć akceptację stosunkowo wysokich zarob-
ków.
Pr zypomi nani e o znaczeni u demokr acj i
Rozważania na temat zasad demokratycznych oraz sensu demokra-
cji wskazują, że warto przypominać obywatelom, co oznacza system
demokratyczny, jakie niesie ze sobą trudności i jakie daje możliwo-
ści. Należy wykorzystać fakt, że wybory do Parlamentu Europejskiego
przypadną 25 lat po pierwszych wolnych wyborach w Polsce w 1989
roku. Pozwoli to przypomnieć, jaką wartością jest demokracja. Należy
jednocześnie różnicować przekaz do poszczególnych grup wiekowych.
Najmłodsze pokolenia głosujących to osoby, które nie pamiętają ży-
cia w systemie, w którym wolne wybory nie były oczywistością. Sama
argumentacja: „głosuj, bo to demokratyczny czyn” to za mało, gdyż
legitymizacja opiera się nie na procesie głosowania, lecz jego rezulta-
cie – wyborze kompetentnej osoby, a następnie możliwości jej kontro-
lowania.
W kampanię profrekwencyjną do wyborów do Parlamentu Europej-
skiego warto zaangażować ludzi, którzy kojarzą się z latami demo-
kratycznego przełomu. Ich namawianie do głosowania nieść będzie
mocniejszy przekaz.
Partie polityczne muszą wziąć odpowiedzialność za nastawienie
Polaków do polityki. We własnym interesie partie powinny mobili-
zować swój elektorat do pójścia do urn, wystawiać na kandydatów
osoby kompetentne
1
i prezentować ich dokonania, prowadząc w ten
sposób kampanię pozytywną, a ograniczając wątki negatywne. Ko-
nieczne jest pozyskanie zaufania wyborców. Niezbędne jest również,
aby także partie prezentowały podstawowe informacje dotyczące gło-
sowania (termin, zasady).
1 O profilu kandydata na posła do PE więcej: A. Łada, M. Szczepanik, Kandydat idealny?, „Analizy
i Opinie” Instytutu Spraw Publicznych, nr 134, październik 2013.
02_cz_Parlament Europejski.indd 75 2013-10-28 12:25:16
76 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
02_cz_Parlament Europejski.indd 76 2013-10-28 12:25:16
ANEKS
Pr of i l cech pol ski ch eur oposł ów – J asł o, gr upa mł odsza
1
Nieaktywni 1 2 3 4 5 Aktywni
Niekompetentni 1 2 3 4 5 Kompetentni
Leniwi 1 2 3 4 5 Pracowici
Nietolerancyjni 1 2 3 4 5 Tolerancyjni
Zacofani 1 2 3 4 5 Nowocześni
Słabo wykształceni 1 2 3 4 5 Dobrze wykształceni
Nieskuteczni 1 2 3 4 5 Skuteczni
Nieuczciwi 1 2 3 4 5 Uczciwi
Nieżyczliwi 1 2 3 4 5 Życzliwi
Zaniedbani 1 2 3 4 5 Schludni
Nadużywający
alkoholu
1 2 3 4 5 Nienadużywający alkoholu
Niereligijni 1 2 3 4 5 Religijni
Nieodpowiedzialni 1 2 3 4 5 Odpowiedzialni
Niezdyscyplinowani 1 2 3 4 5 Zdyscyplinowani
Nieprzedsiębiorczy 1 2 3 4 5 Przedsiębiorczy
Źle zorganizowani 1 2 3 4 5 Dobrze zorganizowani
Nietowarzyscy 1 2 3 4 5 Towarzyscy
Nieznający
języków obcych
1 2 3 4 5 Znający języki obce
Pr of i l cech pol ski ch eur oposł ów – Rzeszów, gr upa st ar sza
Nieaktywni 1 2 3 4 5 Aktywni
Niekompetentni 1 2 3 4 5 Kompetentni
Leniwi 1 2 3 4 5 Pracowici
Nietolerancyjni 1 2 3 4 5 Tolerancyjni
Zacofani 1 2 3 4 5 Nowocześni
Słabo wykształceni 1 2 3 4 5 Dobrze wykształceni
Nieskuteczni 1 2 3 4 5 Skuteczni
Nieuczciwi 1 2 3 4 5 Uczciwi
Nieżyczliwi 1 2 3 4 5 Życzliwi
1 Na niebiesko zaznaczono ostateczny wspólny wybór grupy. Zaznaczenie dwóch cyfr oznacza, że
grupa zdecydowała przyznać oceną leżącą pośrodku tych dwóch not.
02_cz_Parlament Europejski.indd 77 2013-10-28 12:25:16
78 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Zaniedbani 1 2 3 4 5 Schludni
Nadużywający
alkoholu
1 2 3 4 5 Nienadużywający
alkoholu
Niereligijni 1 2 3 4 5 Religijni
Nieodpowiedzialni 1 2 3 4 5 Odpowiedzialni
Niezdyscyplinowani 1 2 3 4 5 Zdyscyplinowani
Nieprzedsiębiorczy 1 2 3 4 5 Przedsiębiorczy
Źle zorganizowani 1 2 3 4 5 Dobrze zorganizowani
Nietowarzyscy 1 2 3 4 5 Towarzyscy
Nieznający języków
obcych
1 2 3 4 5 Znający języki obce
Pr of i l cech pol ski ch eur oposł ów – Poznań, gr upa mł odsza
Nieaktywni 1 2 3 4 5 Aktywni
Niekompetentni 1 2 3 4 5 Kompetentni
Leniwi 1 2 3 4 5 Pracowici
Nietolerancyjni 1 2 3 4 5 Tolerancyjni
Zacofani 1 2 3 4 5 Nowocześni
Słabo wykształceni 1 2 3 4 5 Dobrze wykształceni
Nieskuteczni 1 2 3 4 5 Skuteczni
Nieuczciwi 1 2 3 4 5 Uczciwi
Nieżyczliwi 1 2 3 4 5 Życzliwi
Zaniedbani 1 2 3 4 5 Schludni
Nadużywający
alkoholu
1 2 3 4 5 Nienadużywający
alkoholu
Niereligijni 1 2 3 4 5 Religijni
Nieodpowiedzialni 1 2 3 4 5 Odpowiedzialni
Niezdyscyplinowani 1 2 3 4 5 Zdyscyplinowani
Nieprzedsiębiorczy 1 2 3 4 5 Przedsiębiorczy
Źle zorganizowani 1 2 3 4 5 Dobrze zorganizowani
Nietowarzyscy 1 2 3 4 5 Towarzyscy
Nieznający języków
obcych
1 2 3 4 5 Znający języki obce
02_cz_Parlament Europejski.indd 78 2013-10-28 12:25:16
79 Aneks
Pr of i l cech pol ski ch eur oposł ów – Gni ezno, gr upa st ar sza
Nieaktywni 1 2 3 4 5 Aktywni
Niekompetentni 1 2 3 4 5 Kompetentni
Leniwi 1 2 3 4 5 Pracowici
Nietolerancyjni 1 2 3 4 5 Tolerancyjni
Zacofani 1 2 3 4 5 Nowocześni
Słabo wykształceni 1 2 3 4 5 Dobrze wykształceni
Nieskuteczni 1 2 3 4 5 Skuteczni
Nieuczciwi 1 2 3 4 5 Uczciwi
Nieżyczliwi 1 2 3 4 5 Życzliwi
Zaniedbani 1 2 3 4 5 Schludni
Nadużywający
alkoholu
1 2 3 4 5 Nienadużywający
alkoholu
Niereligijni 1 2 3 4 5 Religijni
Nieodpowiedzialni 1 2 3 4 5 Odpowiedzialni
Niezdyscyplinowani 1 2 3 4 5 Zdyscyplinowani
Nieprzedsiębiorczy 1 2 3 4 5 Przedsiębiorczy
Źle zorganizowani 1 2 3 4 5 Dobrze zorganizowani
Nietowarzyscy 1 2 3 4 5 Towarzyscy
Nieznający języków
obcych
1 2 3 4 5 Znający języki obce
02_cz_Parlament Europejski.indd 79 2013-10-28 12:25:16
80 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
02_cz_Parlament Europejski.indd 80 2013-10-28 12:25:16
WYKAZ PUBLIKACJI ISP NA TEMAT PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2014 r. Co zrobić, żeby niska
frekwencja się nie powtórzyła?, Jezierska A., Łada A., Analizy i Opinie nr
135, ISP, Warszawa 2013.
Kandydat idealny. Na co powinny zwracać uwagę polskie partie poli-
tyczne, układając listy kandydatów w wyborach do Parlamentu Euro-
pejskiego?, Łada A., Szczepanik M., Analizy i Opinie nr 134, ISP, Warsza-
wa, wrzesień 2013.
A European Victory for the Eurosceptics?, Szczepanik M., Policy brief,
Bertelsmann Stiftung, Heinz Nixdorf Stiftung, ISP, October 2013.
Nie tylko polityka zagraniczna, Szczepanik M., Kucharczyk J. (red.), ISP,
Warszawa 2012.
Europoseł w sieci, Łada A., Fałkowska-Warska M., ISP, Warszawa 2012.
Aktywizowanie wyborców w Polsce. Inicjatywy profrekwencyjne w la-
tach 2001–2011, Solon-Lipiński M., ISP, Warszawa 2012.
Reforma prawa wyborczego do Parlamentu Europejskiego – kolejna
odsłona, Zbieranek J., ISP, Warszawa 2011.
Propozycja obniżenia wieku czynnego prawa wyborczego do lat 16.
Wybrane zagadnienia, Waszak M., Zbieranek J., ISP, Warszawa 2010.
W stronę europejskiego demos? Polskie wybory do Parlamentu Euro-
pejskiego w 2009 roku w perspektywie porównawczej, Kucharczyk J.,
Łada A. (red), ISP, Warszawa 2010.
Parlament Europejski jako partner polskiej Prezydencji, Fuksiewicz A.,
Szczepanik M., Analizy i Opinie nr 112 wrzesień 2010.
Bilans aktywności polskich posłów do Parlamentu Europejskiego. Cele,
osiągnięcia, wnioski na przyszłośc, Szczepanik M., Kaca E., Łada A., ISP,
Warszawa 2009.
Polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego. Aktywność i wpływ na
krajową scenę polityczną, Ćwiek-Karpowicz J., Kaźmierkiewicz P., Pucyk
M., Wstęp: Bobiński K., ISP, Warszawa 2007.
Stanowisko w sprawie frekwencji wyborczej do Parlamentu Europej-
skiego, ISP, Warszawa 2004.
02_cz_Parlament Europejski.indd 81 2013-10-28 12:25:16
82 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
Pierwsze wybory europejskie, Czaplicki M., Analizy i Opinie nr 25, ISP,
Warszawa 2004.
Przed referendum europejskim – absencja, sprzeciw, poparcie, Kolar-
ska-Bobińska L., ISP, Warszawa 2003.
02_cz_Parlament Europejski.indd 82 2013-10-28 12:25:16
NOTY O AUTORACH
Marek Dudkiewicz – ekspert Instytutu Spraw Publicznych. Psycholog spo-
łeczny, od 20 lat zajmuje się badaniami społecznymi i rynkowymi. Praco-
wał m.in. w Instytucie Psychologii PAN, Demoskopie jako dyrektor badań,
Pentorze jako dyrektor departamentu. W latach 1997 – 1998 brał udział
w pracach Zespołu Konsultacyjnego d/s Badań Opinii przy ówczesnym
Departamencie Analiz i Prognoz w Kancelarii Premiera RP, był członkiem
Komisji Odpowiedzialności Zawodowej Organizacji Firm Badania i Rynku,
następnie w Zarządzie OFBOR. Obecnie jest niezależnym konsultantem,
zajmuje się badaniami społecznymi oraz doradztwem w zakresie biznesu
odpowiedzialnego społecznie.
Aleksander Fuksiewicz – analityk i koordynator projektów w Programie
Europejskim Instytutu Spraw Publicznych. Absolwent stosunków między-
narodowych w Collegium Civitas w Warszawie (licencjat) i europeistyki
na Uniwersytecie Jagiellońskim (magister). Uczestnik kursów dotyczących
integracji europejskiej, m.in. w Brukseli i na Uniwersytecie w Maastricht.
Specjalizuje się w tematyce instytucji Unii Europejskiej, polskiej polityki
zagranicznej i europejskiej.
Jacek Kucharczyk – prezes zarządu Instytutu Spraw Publicznych. Doktor
nauk humanistycznych w Instytucie Socjologii i Filozofii Polskiej Akademii
Nauk. W 1991 roku uzyskał tytuł Master of Arts in Philosophy na Univer-
sity of Kent w Canterbury (Wielka Brytania). Stypendysta Pew Fellowship
w nowojorskiej New School for Social Research. Jeden z założycieli i były
przewodniczący Rady Dyrektorów Policy Association for an Open Society
(PASOS), członek Rady Dyrektorów European Partnership for Democracy
w Brukseli. Członek rady Think Tank Fund przy Open Society Institute.
Specjalizuje się w następujących zagadnieniach: polityka zagraniczna
i europejska, stosunki transatlantyckie, promocja demokracji, populizm,
przeciwdziałanie korupcji, good governance.
Agnieszka Łada – kierownik Programu Europejskiego i starszy analityk
Instytutu Spraw Publicznych. Doktor nauk humanistycznych w zakresie
02_cz_Parlament Europejski.indd 83 2013-10-28 12:25:16
84 Parlament Europejski. Społeczne zaufanie i (nie)wiedza
nauk o polityce Uniwersytetu Warszawskiego. Studiowała nauki poli-
tyczne w Warszawie i Berlinie oraz psychologię organizacji w Dortmun-
dzie. Visiting fellow w European Policy Centre w Brukseli (2011), visiting
research fellow na University of Sussex (2012), Visiting Scholar Alfred von
Oppenheim Centre for European Policy Studies, German Council on Fo-
reign Relations (DGAP) w Berlinie (2013), przewodnicząca Rady Dyrekto-
rów Policy Association for an Open Society – PASOS (2012), członek Rady
Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży oraz Rady Naukowej Instytutu
Zachodniego w Warszawie i Grupy Kopernika. Specjalizuje się w następu-
jących zagadnieniach: instytucje Unii Europejskiej, zwłaszcza Parlament
Europejski, Niemcy i stosunki polsko-niemieckie, polska polityka zagra-
niczna i europejska, postrzeganie Polaków za granicą i obcokrajowców
w Polsce.
02_cz_Parlament Europejski.indd 84 2013-10-28 12:25:16

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->