P. 1
rządzący_i_rządzeni

rządzący_i_rządzeni

|Views: 1,059|Likes:
Wydawca: dupa102

More info:

Published by: dupa102 on Dec 12, 2009
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

06/29/2010

pdf

text

original

\

.. ~

Wladza i spoleczenstwo

w Europie wczesnonowoiytnej

Paiistwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1986

; t

t

" l

Indeksy zestawil Andrzei Rosner

Ok ladk.e, obwolute i strony tytulowe projektowala Teresa Kawinska

Na obworucie:

"Sprawiedliwosc" i "Pok6j" - fragment fresku Alegoria dobrych i ztych rzqd6w pedzla Ambrogio Lorsnzettiego w Palazzo Publico w Sienie (ok, 1337-1339).

__ Reprodllkcja barwna: Teresa Z6ltowska

© Copyright by Antoni Maczak, Warszawa 1986

ISBN 83-06-01417-0

Wst{(P

"W kazdej rzeczypospolitej - jakakolwiek bylaby wielka, w kazdym panstwic - jakkolwiek byloby ludne, rzadko sie zdarza, by wiecej niz piecdziesieciu obywateli w jednym ezasie wstepowalo na szczeble wladzy. Ani w starozytnosci w Atenach ezy w Rzymie, ani obecnie w Weneeji ezy Lukce nie ma wielu obywateli rzadzacych panstwern, choc rzady w tych krajach nazywa si~ republikanskimi." 1

Tak rozumowal wspolczesny Makiawelowi kronikarz sienenski, a w jego krotkich zdaniach miesci sie jeden z wielkich problsrnow, przed ktorymi staje - swiadomie lub nie - kazdy, kto bada systemy wladzy, Autor OW, Claudio Tolomei, rnial przed oczami scene swej znacznej, ale bardzo przez mozniejsze organizmy polityczne zagrozonej republiki miejski ej, obserwowal meehanizmy polityezne w srodowiskach mieszczanskich, ale znal takze owczesnych "tyranow", przeksztalcajacych sie wlasnie we Wloszech w ksiaz at terytorialnych. Za jego doroslego zycia rozegral sie w srodkowych i p61nocnych Wloszech dramat zakonczenia wojen 0 ten kraj, uwianczony zwyciqstwern imperium habsburskiego nad Francja Franciszka 1. Wreszcie jak kazdy intelektualista wloski tych .lat siegal Tolornei do dostepnych w6wczas autorow antycznych, czerpiqc od nich od-

. wage do ujmowania rzeczywistosci w zwiezle jednoznaczne tezy.rdo przerzucania mostow nad roznicarni kultur, przestrzeni i czasu.

Autor dzisiejszy, rozbrojony szumem informacyjnym plynacym z dezliczonych zrodel, jest swiadomy nie tylko wiekszej zlozonosci rzeczy: musi sobie wybrac wlasciwe narzedzia, metody i sposoby selekcji; zdecydowac sie na szukanie w roznorodnosci dziejowych los ow zjawisk pierwotnych, to zlrlaczy zaleznosci prostych, lub tez skupic sie na zwalcz aniu uproszczcn, unikaniu metafor, ograniczeniu porownan ~ z ktorych kazde kryje w sobie ryzyko syrnplifikacji.

Czy wolno, czy jest owocne ujmowac te sprawy w prostych k atcgoriach dychotomicznych: rzadzacy/rzadzeni, dopuszczeni/wylaczeni od

WSTF;P

6

WSTF;P

wladzy? Czy kazdego czlowieka, kazda grup~ ludzka mozerny okreslic jednoznacznie wedle miejsca w systemie wladzy, ktorej podlega lub kt6- q sprawuje? Czy nie rna sytuacji posrednich?

J esli wyjasnienia proste, interpretacje jedncprzyczynowe okazuja sie w historii traine, dzieje sie to niezrniernie readko. Cmentarz nauk spolecznych (w tyrn historii) peteR jest p.rostych kOlOcepcji, Sluzqcych_~~_~~be czy pokarm dla nastepnych. Jednak jasna, krancowo postawiona teza okazue sie najlepszym zaczynem dyskusji, w toku ktorej zostanie zaprzcczona. Czy wiec wolno - jak to uczynil Tolomei - poszukiwac zjawisk wspolnych w strukturach wladzy roznych epok, w systemach funkcjonowania panstw 0 tak roznej skabi jak republika rniejska i imperium?

Te pytania i niebezpieczeilstwa, ktore one zwiastuja, wiqzq sie jedm.k g16wnie z analiza systemow a, poszukujaca zasad porzadkujacych zbior owosc ustrojow spolecznych i politycznych. Inny kwestionariusz uklada historyk-tearetyk mysli politycznej, inny - historyk panstwa i prawa, inny wreszcie - historyk spoloczenstwa. Wszyscy zajmuja sie tym samym, ale zespol zjawisk jest tak nieogarniony, ze kazdy z badaczy w sposob nalezycie drobiazgowy i dokladny zbliza sie don ad jednej tylko strony za pomocq tylko miek torych narzedzi. Istnaeje wreszcie podstawowe ograniczenie badawcze, wyriikajace z niemoznosci pelnej rekonstrukcji przedmiotu badan, Jest to sprawa oczywista, kt6rej nie trzeba rozwijac.

W nader ograniczonych ramach i kierujac sie nie do specjalist6w, skupimy sie w tej ksiazce na zroznicowaniu spoleczenstw europejskich pod wzgl~dem udzialu grup i warstw we wladzy. Pominiemy, 0 ile to tylko mczliwe, dawne i wspolczesne teorie politologiczne, poswiecajac bardzo niewiele uwagi sferze ideologii wladzy i panstwa, Zajmiemy si~ blizej "rzqdzqcymi" niz "rz'j,dzonymi", ale b~dziemy sie szczegolrsie intcresowac terytorium posrednim, na ktorym spotkac mczna i jedny ch, i drugich w roznych sytuacjach.

W odniesieniu do panstw terytorialnych (nie zas republik miejskich)

pro b.ern najwainiejszy dla tematu "rzqdzqcy~rzqdzeni" stanowi rola zgromadzen stanowych i ich stosunek do ogolu mieszkancow kraju i do panujacego. Miqdz.y XIII a XVI wiekiem zgromadzenia zmienily zasadniczo strukture panstw Europy [acinskiej. Pierwotnie byla ana sensu stricto Ieudalna, opierala sie na hierarchii lennej i osobistych wiezach zaleznosci w lonie rzadzace] e1ity. Te wiezy mialy znaczna trwalosc i odgrywaly pewna role az do korica ancien regime'u. Ustr6j monarchii stanowej opieTal si~ na ciqglym wsp6listnieniu-wsp61dzialaniu, ale takie na endemicznych, przynajmniej dorainych, konfliktach i sprzecznosciach interes6w stan6w i wtadcy. Okresla si~ to jako dualizm wladzy, jakkolwiek - jak 0 tym b~dzie mowa - ostre roz:r6z;nienie dw6ch czlon6w cz~sto nie odpowiadaloby rzeczywdstosci.

Czy zgromadzenie jest reprezentacja spoleczenstwa, ktore samo stanowi podmiot prawa publicznego? JesR tak, to kto zalicza sie do owego spoleczeilstwa? Jestesmy wowczas [eszeze daleko od utozsamienia: czlowiek=obywatel. Jednakze unikajac podobnych anachronizrnow, natrafiamy w epoce panstwa stanowego na roi;rnce koncepcji 0 niemalym znaczeniu: w jednych krajach szerszy krag czbonkow stan6w utrzymal kontrole nad swymi wyslannikami, W innych panstwo utozsamialo si~ raczej ze zgromadzeniem i wladca.

Nie bez racji wysuwa sie watpliwosci, c:z.y wolno owe twory stanowe okreslac mianem panstwa, kt6re dzis oznaeza przeciez cos zgola innego. Jednak juz renesans we Wloszech zna pojecie "staw", kt6remu nadaje znaczenie zblizone do dzisiejszego "pailstwa". Mozna to obserwowae '1 Makiawela, do ktorego koncepcji wladcy i panstwa jeszcze powroce, Pod koniec XVI wieku wielkim teoretykom wladzy - Giovanniernu Botero i J eanowi Bodin - panstwo jako nadrzedna jej forma jawilo sie juz calkiem wyraznie, Zjawiska te komplikowaly sie zwlaszcza na terenie Niemiec, a to z racji szczegolnej struktury Rzeszy, gdzie uksztaltowaly sie centralne instytucje Cesarstwa: Sejm Rzeszy (ktory odgrywal tak istotna jrole w XVI w., zwlaszcza w zwiazku Z reformacja), Rada Nadworna i Kamcelaria Nadworna Rzeszy, a wreszcie uformowany w 1atach 1495-1521 Sad Kameralny Rzeszy. Wsp6lne instytucje i podatki nadzwyczajne (na obrone przeciw Turkorn: TiiTkensteuer), kompetencje cesarza w zakresie nadawania tytu16w i nobilitacji utrzymywaly dlugo realncsc Rzeszy jako systemu wladzy. Zarazem jednak nie bez zwiazku z podzialami wyznaniowymi krzeply ksiestwa Rzeszy, a niekt6re sposrod nich uzyskiwaly rzeczywista (choc wciaz - do traktat6w westfalskich w 1648 T. - nieformalna) suwerennosc. Rywalizowaly one z Habsburgami o wplywy i domiriacje nad niezliczonymi hrabiami, szlachta i miastami Rzeszy oraz wladztwami duchownymi, forma1m.ie tylko podleglymi cesarzowi.

Decy dujqcy wplyw na tworzenie sie w pelni paristwowych struktur wladzy mialy rosnace potrzeby finansowe wladc6w, a niekiedy takze stanow, koniecznosc tworzenia i rozbudowy aparatu skarbowego i sadowego. Stanowili go urzednicy, po czesci specjalnie wyksztalceni na wydzialach praw uniwersytet6w, ktorzy niezaleznie od pochodzenia spolecznego tworzyli sw6j wlasny etos zawodowy, dazac niekiedy do pewnego wyodrebnienia si~ w strukturze spolecznej. Proces ten nie przebiegal WSZ~dzie rownoczesnie, ale w Europie Zachodniej wieki XV i XVI mozna dlan uznac za decyduj,!ce.

Odmienne drogi 'rozwojowe panstw w epoce nowozytnej mozna sledzic i interpretowac wM..snie poprzez anal~ fUnikcjonowanLa U!rz.~d6w i stosunk6w podleglosci urz~dnik6w administracji centraJnej i terenowej: pod1eglosci wobec zgromadzen stano·wych bqdi tei wobec wladcy. Histo-

,..

j

WSTF;P

WSTF;P

8

ryey polscy poswiecaja tym zagadnieniom mniej uwagi niz badacze kraj6w Zachodu, bowiem w okresie staropolskim sprawy te nie przejawialy sie ostro, Jednakze tuz za naszymi granicami - w Brandenburgii-Prusach, w krajach habsburskich - kleska stan6w w zrnaganiach z wladcami znalazla wyraz nie tyle w anulowaniu dawnych przywilejow,

- Ue W lX)Zblldowje admjnistrru;:ji cywilno-woiskowej, bezwzgl~dnie podporzadkowanej wladcy, Badajac wiec wiek XVII, trzeba sie bedzie -1)11- zej zajqc przemianami aparatu urzqdniczego i roznicami systernow jego Iunkcjonowania, Chodzi bowiem Die tylkoo to, ile sciagano podatkow, ad kogo i z jakiego tytulu oraz [ak i w czyim imieriiu sprawowano jurysdykcje, ale takze 0 to, skad rekrutowali siE.: urzednicy, jak byli ksztalceni, jaki byl ich stosunek osobisty i sluzbowy do dawnych mstytucji stanowych, w jakiej mierze tworzyli zamknieta grupe, stan badz klase czy kaste - pr6bowano bowiem stosowac wobec nich wszystkie te pojecia.

Ewolucja panstwa wczesnej ery nowozytne] to przede wszystkim wygasanie dualizmu wladzy i wzrost roli UTzE.:d6w - biurokracji, ktora w literaturze historycznej nie rna tego tak dzis oczywistego w mowie potocznej negatywnego znaczenia. Jakkolwiek uigdy nie braklo przeciwnik6w tej formy rzadu, rozbudowa administracji nowozytne] oznaczala przede wszystkim zastapienie, jesli nie dy letant6w, to Iudzi dzialajacych przewaznie (z racji pozycji spolecznej) czasowo i z wyboru - specjalnie ksztalconymi zawodowcami. W sensie sprawnosci byl to postep.

Tu jednak nasuwa sie watpliwose: czy sprawnosci administracji wolno przypisac taki sam walor jak wysokiej wydajnosci przemyslu, rosnacym plonom rolnictwa, rozszerzajacej sie oswiacie, rozwijajacs] sie nauce? Konieczne jest takze spojrzenie od innej strony, z punktu widzenia tych, dla kt6rych aparat administracji byl aparatem ucisku. Znajdziemy ich nie tylko wsrod najubozszych; najwiecej do stracenia mieli ci sposrcd "stan6w", kt6rzy nie potrafili sie przystosowac do systernu panstwa absolutnego. Og61uie jednak sklonnosc do adaptacji byla wsrod klas posiadajacych znaezna. Dla nas najistotniejsze bedzie przesladzenie, jak absolutyzm przcgrupowal rzadzacych i rzadzonych, zachowujac dawne hierarchie prestizu tak wsrod szlachty, [ak i wsrod elit mieszezanskich.

Zanim zaczeto mowie 0 biurokracji jako a zlosliwym nowotworze, podlegajacyrn swym wlasnym prawom burzliwego, niszczacego wzrostu, sektor wladzy mierzony liezba urzednikow w nim zatrudnionych i kwotami pieniedzy sciagnietych do skarbu rosl ad schylku sredniowiecza znacznie szybciej niz i:nne wskazniki spoleczne i gospodarcze: szybeiej niz liczba ludnosci i wydajnosc pracy w rolnictwie czy rzemiosle.

Bedziemy sie interesowac przede wszystkim roznorakirni elitami spoleczenstw europejskich i ich stosunkiem do udzialu we wladzy i sposob ow jej sprawowania, a takze korzystania z niej. Zakladamy, ze elity spoleczne opieraly SWq pozycj~ na trzech czynnikach: na prestizu, ma-

jatku i dostepie do wladzy, przy czym w niekt6rych systemach wszystkie te czynniki by1y udzialem tej samej grupy, w innych zas wystepowaly oddzielnie, przeciwstawiajac jedna grupe innyrn.

W tym ukladzie skala panstwa zdaje siE.: grac role istotna wprawdzie, ale nie pierwszorzedna, bowiem owe trojakie elity pojawiaja sie w organizrnach politycznych 0 roznym zasiegu i stopniu organizacji, W badanym okresie, a scislej: przed powstaniem scentralizowanych moriarchii renesansowych, mozna dostrzec podstawowa roznice miedzy monarchiami opartymi na strukturach lennych a republikami miejskimi, kt6re majq rozwiniety system urzedniczy niezaleznie od tego, ezy najwyzszym organem jest w nich rada, czy "tyran" - jedynowladca. Owe male twory panstwowe, w poznyrn sredniowieczu najliczniejsze we Wloszech, a takze wielkie miasta, utrzymujace znaczna swobode pod zwierzchnictwem krolow ezy ksiazat, wskazuja przyszlose panstwom.

W toku stuieci nowozytnych, przy znaeznych roznicach regionalnych, postepuje rozbudowa adrninistracji w terenie i aparatu wladz naczelnych w centrum panstwa. Biurokracja nie pcdlega kryzysom wzrostu, kt6re tak gwaltownie zaznaczaja sie w demografii i gospodarce, zwlaszcza w XVII wieku, W6wczas zarysowuje sie gleboka rozmica linii rozwojowej Rzeczypospolitej i wiekszosci kraj6w Europy. Sprawa dotyczy nie tylko organizacji i skladu instytucji wladzy; rozciaga sie m.

sf ere kultury (wyksztalcenie, typ fachowosci urzednikow) i gospodarki (podzialy majatku i dochodu spolecznego). Tu przyjmujemy schemat teoretyczny, kt6ry okazal sie najprostszy i najdogodniejszy: traktujemy panstwo jako swoiste przedsiebiorstwo, kt6re kontroluje i z ktorego czerpie bczposrednie korzysci tylko CZE;SC mieszkancow. W epoce preindustrialnej rola struktur politycznych w organizowaniu zycia gospodarcze-

go i podziale dochodu jest wieksza niz w warunkach kapitalizmu sprzed polowy biezacego stulecia i powstania panstwa opiekunczego (welfare state). Panadto przed ewolucja wielu panstw europejskich ku intensyw- - nym podatkom (g16wnie w XVII w.) podstawe skarbowosci stanowilo to,

co mozna okreslic jako sektor panstwowy: domeny kr61ewskie. Eksploatacja i podzial dochod6w plynacych z co najmniej kilkunastu procent majatku spolecznego warte sa refleksji por6wnawczej. Dla interpretacji panstwa najdogodniejsze okazaly sie ramy neoklasycznej teorii ekonornii.

Spur 0 klasowy badz stanowy charakter spoleczonstw europejskich schylku sredniowiecza i pierwszych wiek6w nowozytnych zawarl w sobie mnostwo nieporozumien, wynikajacych z niejednolitego ujmowania pojecia "klasa". Unikajac dluzszej teoretycznej dyskusji, musimy przedstawic, w jaki spos6b b~dziemy interpretowac te podstawowe kategorie spoleczne. W swiadomosci spolecznej dominowaly podzialy stanowe, 0- kreslajqce miejsce ezlowieka w spoleczenstwie na podstawie jego pozy-

9

WSTI;P

cji prawnej i prestizu. Nie przeszkadza to jednak istnieniu klas spolecznych jako zjawiska obiektywnego (marksowska Klasse an sich) , grupujacych ludzi 0 podobnym stosunku do srodkow produkcji, niezaleznie od ich swiadomosci w tym wzgledzie. Jednak wlasnosc w znaczeniu wlasciwym prawu rzymskiemu czy spoleczenstwom mieszczanskim byla w

______ \Yarunkach feudalnych w znacznym stopniu anachronizmem. Dlatego, adaptujac pojecie klasy do badanych zjawisk, nalezy je zastosowae takze do rzeczywistego udzialu w sprawowaniu wl:adzy. Wspclczesni bowiem nie rozdzielali ~ [ak to czynimy obecnie ~ sfery spraw prywatnych od publicznych, a urzad i godnose publiczna traktowali jako wlasnosc.

W ostatnich dziesiecioleciach zainteresowanie socjolog6w i historyk6w na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych skierowalo sie ku nieformalnym systemom wladzy, w szczegolnosci ku stosunkowi patron-klient. Nasuwaja sie analogie (obok roznic) miedzv systemem lennyrn w sredniowieczu, klientela moznych w starozytnosci i czasach nowozytnych a wspolczesnyrni wiezami patronalnymi, ale takza mafijnymi, pleniacymi sie w roznorakich dzisiejszych systemach politycznych. Latwo je dostrzec w ideach demokracji parlamentarnej w Europie i w Stanach Zjednoczonych, ale takze kwitna na lonie dyktatur; specyficznie zabarwiajq je tradycje plemierme w Azji, Afryce i Ameryce Lacinskiej. Legalne czy przestepcze, centralne czy marginesowe - stosunki te zaleza takze od spolecznego komtekstu. Uwazamy [e za zagadnienie szczeg61nej wagi dla badanej epoki, jednak przeciwstawianie wiezi klientarnych, 0- wych solidarrtes i fidelites, wieziom i konfliktom klasowyrn jest w naszym przekonaniu bezpodstawne; i jedne, i drugie byly i sa rzeczywistoscia, bez nich nie mozna zrozumiec zlozonosci spoleczenstw i system6w wladzy tamtej apoki.'

Metoda porownswcza bywa powolywana czesto, oznacza jednak w praktycznymzastosowaniu przewaznie tylko deklaracje woli zestawiania zjawisk wystepujacych w roznych spoleczenstwach, Najwazniejszy jest odpowiedni dobor zjawisk. W dalszych rozdzialach przyjelismy jedna z mozliwych zas.ad: przedstawianie roznych wariantow rozwoju, wielosci spoleczenstw, systemow wladzy. Akcent.ujemy rozrzut zjawisk, nie obliczamy dla nich srednich.

Czasoprzestrzen omawiana to Europa lacinska od Atlantyku do Rzeczypospolitej polsko-litewskiej. Wsp61ne tradycje kulturowe umozliwiaja zestawianie pcdobienstw i roznic rozwoju. Rosja i Turcja Osmaiiska w niektorych przypadkach sJUZq jako czlony por6wnania. Jesli Polsce/Litwie przyznalismy miejsce stosunkowo uprzywilejowane, uczynilismy to w przekonaniu, ze przy swej znacznej odrebnosci w czasach nowozytnych Rzeezpospolita stanowi zjawisko nie tylko wymagajqce interpretacji w zestawieniu z Zachodem, ale mogace wzbogacie interpretacje tamtejszych

10 struktur wladzy.

WSTE?

Srodowiska "rzqdzqcych" ogladamy w roznych ujeciach: pochodzenia i zwiazkow z innymi grupami, typu dochodow i fachowosci, wyksz.talcenia i aspiracji, dzialan godziwych i nielegalnych, struktur formalnych i zwiqzk6w nieformalnych. Nie mozerny takiej samej uwagi paswiecic "rzqdwnym", kt6rzy stanowili z natury rzeczy gros spoleczei:tstw, nie bedac przeciez jedynie przedmiotem sprawowania wladzy przez "rZqdzacych". Ich codzienne dzialanie, bierny op6r i czynna walka stanowia tu raczej no niz tema 1.

*

Wyrazy podziekowania chce skierowac w kiliku kierunkach. Naleza siE; one Geoffreyowi Parkerowi, ktory byl primum movens podjecia tematu, choc zapewne inaczej widzial jego intcrpretacje; wielu zagranicznym przyjaciolom i kolegom, kt6rym zawdzieczam niedostepne w Polsce ksiazki i artykuly, a takze dyskusje nad poszczegolnymi zagadnieniami, dotyczacyrni g!6wnie Rzeczypospolitej na tle europejskim w XVI-XVII wieku. Moja praca przeciagala sie w zwiazku z obowiazkami w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiega, ad roku 1980 poczynajac, z drugiej jednak strony rozgrywajace sie w tyro czasie wydarzenia pomogly mi, jak sadze, takze w interpretacji przeszlosci, w przezwyciezeniu profesjonalnego bledu odrywania interpretacji odleglej przeszlosci ad sposobow rozumienia mechanizrnow wsp6lczesnych.

Zakonczenie pracy, wymagajace skupienia sie na tym temacie, stale si~ mozliwe dzieki przyjaznej pomocy koleg6w z Instytutu Historycznego, kt6rzy przejeli moje obowiazki w r. 1984, gdy moglem skorzystac z przyznanego mi juz wczesniej stypendium Historisches Kolleg, zorganizowanego przez Stifterverband Iiir die Deutsche Wissenschaft. Moglem dzi~Ki temu korzystac z bogactw Bawarskiej BibliJOteki Panstwowej w Monachium, zetknac sie z wielu historykami zainteresowanymi zbhzona tematyka i w optymalnych warunkach dokonczye prace, a nawet kantynuowac badania nad zblizonymi zagadnieniami. Za inicjatywe, kt6ra mi to umozlrwila, wdzieczny jestern prof. Christianowi Maierowi. Nie jest tez Iormalnoscia moje podziekowanie dwojgu sposrod najblizszych - Zonie i Synowi - ktorzy usilowali odwiesc mnie od innych ternatow i zatrudnien, ponoszac [ednoczesnie w nielatwych warunkach codziennosci ciezar mego zaabsorbowania ksiazkami i maszyna do pisania.

Ku panstwu nowozvtnentu: starry 1 monarcha

Kryzys Ieudalizmu sredniowiecznego

Dyskusje nad istota i formami Ieudalizmu tOCZq sie po torach innych niz nie mniej gorace spory 0 kapitalizm. Nie wynika to - jak mozna by mniemac - z aktualnosci kapitalizmu i historycznych jui: tylko zainteresowan feudalizmem. Odwrotnie: po pierwsze, przejawy feudalizmu pozostaja zyws 1 ub zgola odradzaj '! sie w szczeg6lnych sytuacjach we wspolczesnym swiacie: po drugie zas, spor 0 feudalizm dotyka podstawowych pojec i problem6w historii, Czy feudalizm jest szczeg6lnym zjawiskiem europejskim? Czy jest uzyteczne definicje jego traktowac tak rozciagliwie, by objac nim struktury spoleczno-gospodarcze wlasciwe innym czesciom swiata?

Dyskusje na ten temat sa dzis zywe w szerokim kregu badaczy pozostajacych pod wplywem mysli i terrninologii marksowskiej." Sp6r 0 feudalizm rna jednak rowniez inna, specyficznie europejska strone, Sam termin - pochodzacy od frankijskiego wyrazu feudum/feodum z 13- cinskim odpowiednikiem beneficium, czyli lenna (z niem. Lehen) - w XIX w. pojawil sie w terminologii historyczno-prawnej takze w znaczeniu szczeg61nym, odnoszacym sie glownie do sredniowiecznej grupy rzadzacej. .Krotko rzecz ujmujac - pisze Rodney Hilton - byly to stosunki wolnych wasali z ich seniorami (overlords) i opieraly sie na dzierzeniu ziemi (lenna lub z lacinska feoda). Wasale dzierzyli lenna w zamian za pelnienie sluzby wojennej W zastepach seniora, za zasiadanie W sadzie panskirn, za pornoc i rade swiadczona panu." 1 Takie rozumieme pojecia "feudalizm" dominowalo w historiografii polskiej, otwierajac pole do dyskusji, ezy chodzi 0 zjawiska odlegle, czy tez mozna sie ich doszukac i w tej czesci Europy.

• Perry Anderson zwraca uwage na anteeedensy - dyskusje na ternat jednorazowego ezy lei: powszechnego charakteru !eudalizmu miedzy Monteskiuszem

a Wolterem. P. Anderson, Lineages of the Absolutist State, London 1974, s. 418. 13

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

14

Zatrzymajmy sie przy tak rozumianym feudalizmie, ma to bowiem scisly zwiazek ze struktura wladzy w sredniowieczu i poczatkach czas6w nowozytnych, Z jednej strony, aby moglo rozwinac sie i funkcjonowac nowozytne panstwo absolutne, wladca i jego aparat urzedniczy musial przeksztalcic Iub brutalnie zniszczyc system zaleznosci oparty na wiezach lennych i zlamac swobody wasali. Stosunek tych ostatnich wobec wladcy by} stosunkiem esebistym W~OOQ SQJlNwa, nie :las - jak to _si~ mialo upowszechnic w dobie absolutyzmu - wobec instytucji: panstwa uosobionego przez wladce. Wynikaly z tego konflikty, szczeg61nie dramatyczne w poludniowych Wloszech, gdzie tez przyjelo si€! pojecie "abusi feudali" - "naduiyc feudalnych" w stosunku do uprawnien, jakie wasalom-baronom przyznac chcialy wladze panstwowe; konflikty na tym tle z rozna sila zaznaczaly sie miedzy XV a poczatkiem XIX wieku. B~dziemy do nich nawiazywali,

Zara:zem jednak wasale korony stanowili ogniwo posrednie miedzy suzerenem a swoimi z kolei wasalami. W pelnym sredniowieczu, w klasycznej epoce tak rozumi.anego feudalizmu, na zachodzie Europy hierarchiczna drabina lenna miala z reguly wiele szczebli, Zreszta sama metafora - drabina - wprowadza w blad, sugeruiac harmonie i symetrie, pewna regularnosc systemu, w kt6rym kazdy winien miec i znae swe miejsce wsrod ludzi, bedacych ezyimis wasalami i czyimis seniorami. Otoz rzeczywistosc byla odmienna, i to na wielu poziornaeh: w wyniku towarowego obrotu ziemia, dzialow rodzinnych i ukladow politycznych zdarzalo si~ ezesto, ii ktos bedacy ezyims wasalem byl jednoczesnie seniorem swego seniora, Wi~zy feudalne wynikaly z faktu posiadania na prawie lennym ziemi, ale dzierzac kilka lenn, z racji kazdego z nich stawalo sie w specyficznym stosunku wobec seniora. Brzemiennym w konsekwencje najwyi.szej miary przykladem takiej zawilej sytuacji by! uklad stosunkow, w kt6rym angielski kr61 Edward III byl lennikiem Filipa VI francuskiego 1. terytorium Gujenny, a cesarz - z Delfinatu. W roku 1338 Filip oglosil konfiskate lenna Edwarda, a cesarz Ludwik IV (Wittelsbach) uczynil wladce angielskiego wikariuszem Cesarstwa i uznal jego prawa do korony francuskiej.

Ponizej owych seniorow-wasali istniala warstwa ostatnia, ktora w

tym systemie miala jedno [uz tylko - wasalne - oblicze, "Vasalli" w terminologii niektorych ziem wloskich to po prostu chlopi (kmiecie) z naszego slownika historycznego. Dzierzyli oni ziemie bedaca wlasnoscia a11odialna (dziedziczna) lub lenna ich pana, z kt6rym Iaczyly ich roznorakie wiezi, stanowiace czasem analogie, niekiedy karykature, stosunk6w lennych miedzy Srredniowiecznym rycerstwem. Nie moglo bye mowy 0 sluzeniu panu rada (consilium), ale pomoc (auxilium tradycyjnych przepis6w feudalnych) mogla miee obligatoryjna postac szczeg61nych swiadczeii w razie potrzeby: w przypadku wyprawy zbrojnej w gr~ wchodzila slui.-

r

KRYZYS FEUDALIZMU SREDNIOWIECZNEGO

ba, w razie slubu panskiej c6rki nadzwyczajna oplata itd. W niekt6rych krajach i systemach dzierzenia ziemi kmiec (podobnie jak wasal-rycerz) odnawial urnowe (hold lenny), gdy obejmowal gospodarstwo po ojeu i z tego tytulu oddawal panu najlepsza sztuke bydla; w Anglii zwano to heriot.

W kregu wasali-rycerzy zasada bylo rozstrzyganie 0 willie i karze, takze w sprawach, kt6re dzis nazywamy cywilnymi, w gronie "paI"6w" (rownych, z Iac, pa:res) pod przewodnietwem seniora. Sadownictwu we wlosciach sredniowiecznych nie byla obca podobna praktyka, Najtaiiszym i najprostszyrn systemem byla lawa sadowa zlozona z kmieci (pelnorolnych gospodarzy) pod przewodnietwem soltysa (niem. Schultheiss, lac. scultetus, ang, odpowiednik to village reeve). Sadzili oni sobie r6wnych oraz pozbawiona prawa udzialu w lawie biedote wiejska. Soltys byl w [akims stopniu zwierzchnikiem gromady i reprezentantem wladzy feudalnej,nie przestajac bye przedstawicielem spolecznosci wiejskiej, Z tej i innych analogii miedzy struktura klasy panujacej (rycerstwa) a formami dzierzenia chlopskiego, ze zwiazkow i podobienstw miedzy obowiazkami wasala a renta feudalna oddawana przez chlopa wynika sugestia, ii. uzyteczna bye moze takze szersza interpretacja terrninu "feudalizm".

Systemu, 0 kt6rym mowa, nie spos6b pojac bez wziecia pod uwage jego szerokiego kontekstu. Jesli nie ograniczamy sie do formalnej analizy zjawisk zachodzacych w kregu rycerstwa i duchowienstwa, musimy zainteresowae sie takze struktura wlasnosci ziemskiej, funkcjonowaniem miast, ich rola w gospodarce, demografii i systemie wladzy. Tak ujmowany feudalizm jest s z e r 0 k 0 po j ~ t y m systemem produkcji. Akcent zostal tu postawiony, poniewaz w historiografii marksistowskiej wciaz istnieje niebezpieczenstwo traktowania sfery prawnej i struktur spolecznych jako niemal w pelni wt6rnych wobec sil wytw6rczych i stosunkow produkcji, Niezalei.nie od tego, jakimi drogami szly i dokad dzis doszly poszczeg6lne nurty marksistowskiej mysli historycznej, Marks i Engels o wiele wczesnie] niz inni mysliciele stworzyli ogolna koncepcje systemu, kt6ry funkcjonowal w Europie przed industrializacja. Jego zrozumienie jest niezbedne dla wyjasnienia, dlaczego wlasnie w Europie Zachodniej, nie zas w innych ezesciach swiata, rozwinelo sie w czasach nowoi.ytnych spoleczenstwo przemyslowe i odpowiadajace mu panstwo.

Cab trudnose definiowa:nia tak pojetego feudalizmu polega na tym, ze nigdzie nie wystepuje on w postaci czystej; zreszta lepiej ujqC to odwrotnie: w przeciwienstwie do kapitalizrnu, kt6ry cechuja silne wiezi miedzy regionami i towarowy charakter sily roboczej, dla feudalizmu charakterystyczna jest slabosc stosunkow rynkowych, spowodowana niskim stanem techniki i wydajnosci pracy, natezeniem ograniczen swobody jednych (poddaiistwo) i przywi'lej6w korporacyjnych innych. Sbld wy-

15

KU PAzirSTWU NOWOZYTNEMU: STANY 1 MONARCHA

16

nika silny rozwoj regionalizrnow wszelkiego rodzaju, kt6rym w niniejszyrn szkicu nie mozerny poswiecic naleiytej uwagi,

Perry Anderson g16wny akcent polemiczny swych prac a ewolucji . feudalizmu skierowal przeciw bardzo szerokiej interpretacji tego pojecia w duchu slow Woltera: "Feudalizm nie jest wydarzeniem [ ... J. trwa na trzech czwartych naszej polkuli." Analizuj~e uwagi Marksa na temat dawnego ustroju spolecz:nege i !tgl"flf'liege rndii, 'N nastE;pujqey spoSQb odtworzyl marksowska koncepcje feudalizmu: zaklada ona "poddanstwo prawne i rnilitarna oslone chlopstwa przez klase spoleczna szlachty (nobles), posiadajaca osobista wradze i wlasnosc, wykonujacq wylaczny monopol prawa" i sprawowania jurysdykcji, w politycznych ramach podzielonego wladztwa i fiskalizmu, w duchu ideologii arystokratycznej.'

U schylku sredniowiecza, tj. w XIV-XV w., system ten przechodzi glebokie przerniany, ktorych przyczyny i istota Sq dzis szeroko dyskutowane. W XIV wieku spietrzyly sili zjawiska nader roznorodnej natury, ale scisle ze soba zwiazane, Na zachodzie Europy przyrost ludnosci, przy niskiej wydajnosci pracy na roll, spowodowai brak zywnosci i okresowe glody sprzezone z zaeaza. Stad rowniez krytyczna sytuacja wlascicieli ziemskich, korzystajacych z renty feudalnej, stad pr6by reorganizacji system6w wlasnosci, szukanie alternatywnych zrodel dochodu, Zjawiska zachodz qce w rolnictwie cdbijaja sie na miastach i na strukturzo wladzy.

Miast rue sposcb uwazac za czynnik obey lub rozsadzajacy feudalizm. Jak 0 tyro bedzie jeszcze mowa, mieszczanstwo Iatwo dostosowywalo sie do charakterystycznych feudalnych form zaleznosci spolecznych: mieszczanie jake wlasciciele ziernscy z reguly nie roznil! si~ od rycerstwa-szlachty, a uwzgledniajac szczeg61ne warunki zycia w miastach dostrzezemy w nich rowniez zjawiska typowo feudalne. Kwestia wlasnosci podzielonej, renty feudalnej byla w zyciu miasta drugorzedna. Tu na plan pierwszy wysuwal sie system korporacyjny ~ podporzqdkowujqcy jednostke zbiorowosci i umieszczajacy jq wraz z grupq-korporacjq w hierarchicznym systernie stanowym spolecznosci miasta. W rniescie, podobnie jak na wsi i na dworze rycerskim, mialo bye zasada, ze rniejsce osoby swieckiej w spoleczenstwia wyznaczone jest przez jej urodzenie.

Umieszczone w tytule rozdzialu okreslenie ,./feudalizm sredniowiecz-

ny" jest neologizmem. Wprowadzilem je tu, by pcdkreslic przemianq Ii.

funkcjonowania systemu feudalnego w jego szerszym znaczeniu wlasnis

w zwiazku z ewolucja panstws. Roz.pad i zanik zjawisk, kt6re bywaja okreslans jako feudalne, dokonywal sie stopniowo i nier6wnomiernie, W powo1nym procesie miedzy XIII a XX wiekiem, przyspieszanym niekie-

dy przez rewolucjli i reformy odg6rne. Wyr6znic w tym mozna europej-

skie centrum i peryferie.

KRY2YS FEUDALIZMU SREDNIQWIECZNEGO

Przemiany w centrum postepuja najszybciej. W Anglii i Niderlandach poddanstwo chlop6w zaniklo, z pewnymi wyjatkami, juz w XIII-XIV w.; w innych krajach przybieralo najrozniejsze formy, podlegalo zmiennym fluktuacjom koniunktur gospodarczych i poUtycznych. Przechodzenie ku gospodarce pienieznej, og61nie rzecz biorac, oslabialo zaleznose poddancza; istnieje wyrazny zwiazek miedzy slaba cyrkulacja pieniadza a trwaloscia pcddanstwa na europejskim Wschodzie i jest to zwiazek nader zlozony. Bardziej jeszcze zawila jest zaleznosc miedzy polozeniem chlop6w a struktura wladzy pailstwowej. Perry Anderson w swe] marksistowskiej syntezie poznego Ieudalizmu ujfll to nastepujaco: "Panstwo absolutystyczne na Zachodzie bylo ponownie rozwinietym aparatern politycznym klasy feudalnej, ktora przyjela komutacje rent. Stanowila k amp ens a c j ~ zan i k u pod dan s twa w kontekscie gospodarki coraz bardziej miejskiej, kt6rej me kontrolowalo w pelni i do ktorej musialo siE; przystosowac, Natomiast panstwo absolutystyczne na Wschodzie by to represywna machina klasy feudalnej, kt6ra wlasnie zlikwidowala tradycyjne gminne swobody ubogich. By10 s rod k i em k a n s 0 - 1 ida c j i pod d a Ii s twa w krajobrazie pozbawionym niezaleznego miejskiego zycia i oporu." 3 Tak zwiezre deflnicje musza razie uproszczeniem, a zarazem wymaga wyjasnienia uderzajaca odmiennosc system6w wlasnosci i skali urbanizacji w roznych czesciach Europy przy dominujace] niemaI wszedzie w czasach nowozytnych tendencji do zaprowadzania absolutyzmu. Sprawa t"t bedziemy sift zajmowac ponizej, Przez likwidacj~ swob6d ubogich Anderson rozumie wprowadzenie tzw, drugiego poddanstwa i gospodarki Iolwarczno-panszczyznlanej, W jego rozumieniu me bylo to odwrocenie tendencji zaznaczajacej si~ ad XIII w. (oczynszowanie gospodarki chlopskiej), lecz odwrotnie - przejscie na czynsz nalezy uwazac za okresowa dewiacje W stosunku do wlasciwych Wschodowi tendencji gospodarczych.

Og6lny i powszechny rozw6j instytucji panstwowych ad schylku srednicwiecza wplywa na te zjawiska poprzez instytucje sadowe i skarbowe. Rzecz idzie 0 produkt dodatkowy gospodarki chlopskiej, Nawrot do poj~c i zasad prawa rzymskiego (scislej - interpretacja Kodeksu Justyniana) dawal podstawe i uzasadnienie teoretyczne ograniczania swobod chlopcw: widae to np. W ordynacji chlopskiej wydanej W T. 1616 w. Ksiestwie Szczecinskirn. Zarazem jednak w swej rywalizacji z instytucjami stanowymi ksiazecy urzednicy sadowi w wielu krajach Europy starajq sie przenikac miedzy pana i chlop6w: swoboda tych ostatnich wobec pana gruntowego zwieksza zakres prerogatyw wladcy. Podobnie w skarbowosci: ograniczona niska wydajnoscia pracy nadwyzka produktu rolnictwa jest przedmiotem zywego zainteresowania i pana, i ksilicia z jego urz~dnikami. Ograniczajqc wymiar powinnosci, panstwo zwi~ksza moZliwasc eksploatacji chlopstwa przez sw6j wlasny aparat - jest to wi~e

17

2 - Rzqdzqcy I rZqdzenl

KU PANSTWV NOW02YTNEMV: STANY I MONARCHA

18

r~wal~zaeja 0 produkt dodatkowy gospodarki ehlopskiej. W swietle rozme miedzy Wsehodem a Zachodem, podkreslonyeh tak ostro przez Andersana, mozliwosei, panst_w~ w kr ainach na wseh6d od Laby sa pod tym wzgl~~em znaczrue mruejsze. Dopiero w XVIII i pierwszej polowie XIX s~ul~cla abso~utyzm oswiecony dazyl do ograniczenia, a nastepnia znia-

sierua poddanstwa, co bylo niezbedne dla ~prawnienia funkc+onowanjji

mu nstwow w , . . " .

wOj,enny: Nie ehodzi tu jedynie 0 zakres swob6d osobistyeh chlopow, ale takze 0 ,1Gh ~ra",,:a do zierni: podczas gdy pojedynczy pan feudalny kiero~al Sl~. glowme, ,swym doraznym interesem, panstwo reprezentujace zb,loro~y ~nteres roznych grup przeciwstawialo mu swo] odmienny punkt ~dz~ma 1 P?t:z.eb.y, niek.ie?y moderujqe wyzysk, a czasem w pelni popIera,ne wlas~lc~eh. Stepien oderwania aparatu wladzy panstwowaj od doraznyc~ dazen g~up stanowi':!eyeh jego oparcie i okreslajqeyeh jego klasowa istoto bedzis ~ w r6znorakieh dziedzinaeh ~ przedmiotem naszych rozwazan,

. Umieszczajac w ce~trum ,zaint[!resowania systemy wladzy, kryzys sr,edmowlecz~egO feudalizrnu ujmujerny tu inaczej niz wiekszosc historykow dyskutuJ~cyc~ n~d depresjq ezy kryzysem XIV~XV wieku, Notujem~ przetrwam: zjawisk feudalnyeh ~ a wiec dominacji gospodarki rolnej na~ ~zemlO:lern:. wlascicial] ziernskich jako "wlaseicieli panstwa" (tym zaJmle~y .Sl~ blizej), struktury stanowej i nierownos-; wobec prawa. Jedna.k natezenie element6w feudalnyeh w sferze wladzy bedzie w dobie

nowozytnej na Zachodzie wieksze niz w sferze gosY\i'\.da·rki I' 1 "

, • l:"~' W asnOSCl.

Renty PI~~l~~nej ~ c.zy~szu ~ nie spos6b w bardzo licznych przypad-

k~eh odrozme o,d ka~ltahstycz~ej r~nty gruntowej; status prawny chlopow bywa okreslany ich zobowrazamann jako dzierzawe6w; wladza absolutna ~ reguly przyspiesza ruchliwose spoleczna, prerniujae uzytecznose dla pans,twa na rowni z urodzeniern, ale przeciaz nie likwiduje struktury stanowej,

Oslabienis ezy zanik systemu lennego zmienia w XV-XVI char,akt:~ pans~wa: Naj~ierw instytucje stanowe zastepujq dawne wi:i za.leznosel Os~blsteJ lenmk~semor, z ezasem jednak i one ustapia z kole~ na rzeez ~1U~ok:atyeznyeh instytueji monarchii. Podstawq owyeh przemian ~. ehoc zjawiska sa tu wzajemnie sprzezono ~ jest przebudowa gospoda.rkI, wzrost gospodarki pienieznaj i miast, rozw6j swiadomosel mieszczanstw~, Wlasnie ten ostatni czynnik wymaga szezeg61nej uwagi. WpJyw n:1ast na ~osy syst:~6w wladzy od sehylku sredniowiscza jest nad~r z:o.zony; m~zna znaleze przyklady wielu przeeiwstawnych uklad6w z~leznose1. Oto mieszczaristwo dostareza panstwu nowoavtnemu niezastaplOn1':eh. faeh~WY,e~ ur.z~dnik6w, gospodarka miejska rozsadza tradycyjne ~l~Zl ~a~ez~oscl WSl Ieudalnej, ale zarazern to wlasnis nowozy triy patrycjat miejski przestrzega najbar dziej konserwatywnych ograniczeri sta-

r

KRYZYS FEVDALIZMU SREDNIOWIECZNEGO

nowych, doskonale wchodzi w role feudalnych wlascicieli ziemskieh, gdy tylko rna po temu okazje, Miasto i mieszczanstwo znajduje roznorakie miejsce w strukturaeh panstwowych ery nowozytnej. Niekiedy samo staje sie taka struktur a.

Dla problem6w omawianyeh w tej ksiazcc pozostaje najistotniejsze, ze w toku przejscia od sredniowiecza do ery nowozytnej dckonuja si~ zmiany struktur gospodarczych w ich wzajemnej relacji ze strukturami wladzy, W niektorych krajach ewolueja panstwowa postepuje szybciej niz wzrost wydajnosci podstawowych dziedzin gospodarki (tu skrajnym przykladem jest Szweeja w XVI i XVII w. i Prusy 0 jedno stulecie pozniej). W innych zaleznosci te ukladaja sie odmiennie, badz to dajac W wyniku slabosc instytucji panstwowych zwiazana ze slaboscia wiezi rynkowyeh i dominacja przymusu pozaekonomicznego (jak zwlaszcza w Rzeczypospolitej), badz tez odwrotnie - harmonia (jesli ta przenosnia rna w og6le zastosowanie do historii) ekspansji gospodarczej i nowoezesnyeh form wladzy (jak w Polnocnych Niderlandach XVI/XVII w.), Wszedzie relaeja gospodarka-spoleczenstwo~panstwo nabiera nowyeh znaczen. Dzisiejsze dyskusje na ten sam temat majq swe anteeedensy w sporaeh miedzy stanami a wladca. Absolutyzm mozna interpretowac jako "najwyzsze stadium" feudalizmu w szerszym, marksowskim, ujeciu tego terrninu. Analogicznie jednak do "najwyzszego stadium kapitalizrnu" latwo przecenie jego kryzysowy charakter. Centralizm wladzy ograniezyl tak charakterystyezne dla klasyeznego stadium feudalizmu podzielone wladztwo; ideologia arystokratyczna kwitla tym barwnie], im bardziej aparat paristwa stawal sie elita wladzy od owej arystokracji niezalezna; wreszeie monarszy urzednik skarbowo-sadowy wciskal sie miedzy chlopstwo a szlachte.

Byl to proees powolny i nier6wnomierny. Okreslarny go jako przejscie do nowozytnej fazy feu dalizmu , ktora eeehuje przede wszystkim odmienna struktura wladzy. Ujmowanie problem6w tej epoki glownie jako przejscia od feudalizmu do kapitalizmu mimo ozywionej w latach piecdziesiatych naszego wieku dyskusji nie okazalo sie na dluzsza metq owocne,

Nie eheemy dac sie wciagnac w dyskusje ter-minologiczna: wyrazamy przekonanie, ze okreslenie "feudalizm" jest uzyteczne rowniez w odniesieniu do wiek6w XIV~XVIII w Europie (kiedy wiezi lenne mialy juz znaczenie najwyzej drugorzedne), bowiern ujqC nim mozna kompleks zjawisk uderzajaco odmiennyeh od pozniejszych. Pewien rozsadny zakres zdaje sie warunkiem uzytecznosci pojec historyeznych; zaweziwssy termin "feudalizm" merytoryeznie, ezasowo i geografieznie - otwieramy pole do niedogodnie (naszym zdaniem) szerokiego rozumienia terminu

"kapitalizm", jakie stosuje Fernand Braudel, a ostatnio zwlaszeza Imma- 19

KU PARsnvu NOWoZYTNEMU: STA.NY I MONARCHA

nuel Wallerstein. Dla klasycznych form feudalizmu, charakterystycznych dla Zachodu europejskiego w pelnym sredniowieczu (przed XIV w.) uzywac tu bedz iemy, dla [asnosci, terminu "system lenny".

Pojeciem panstwa obejmujemy tak odmienne twory roznych epok i kultur, ze latwo moze ono utracic swoj walor uzytecznosci, Bylaby to szkoda, bo pojecie to wydaje sie uzyteczne tak dla wspolczesnosci, jak dla interpretacji temporis acti, zwlaszcza iz proces obumierania panstwa zdaje sie odleglejszy, niz mu to niekiedy wrozono. Jednak ludzkosc dlugo 0- bywala sie bez jednego pojecia zbiorczego, stosujac raczej okr eslenia wywodzace sie od form wladzy, tytulu wladcy itd.: res publica, kr61estwo, ksiestwo,

Piszac 0 wladzy, bedziemy wciaz obracac sie w kregu panstwa, jednak na wstepie musimy sie wraz z czytelnikami wzajemnie przestrzec przed niebezpieczeristwem modernizowania zjawiska: spogladania mianowicie na panstwo poznego sredniowiecza czy wezesnej ery nowozytnaj przez pryzmat instytucji pozniejszych. Przy calej niezmiernej roznorodnosci panstw XIX i XX w. w Europie, w ktorych dominujaca role gra- 1y i graja rozne grupy spoleczne, wszedzie zaznacza sie w ostatnim stuleciu szybki, wszechogarniajacy wzrost roll instytucji panstwowych, Nawet liberalne (w tradycyjnym europejskim znaczeniu tego slowa) koncepcje roli panstwa w XX w. widza dlan zadania znacznie szersze niz te, kt6re przewidywali teoretycy monarchii absolutnej w XVI i XVII wieku. Spowodowalo to w ostatnich Iatach dose rozpowszechniony wsrod historykow krytycyzm wobec pojecia absolutyzmu, krytycyzm, kt6rego nie podzielamy, traktujqc absolutyzm jako tendencje, nie zas spelnienie pewnych warunk6w funkcjonowania wladzy.

Rozrost funkcji panstwa wynikl z przyczyn zar6wno technicznych, [ak spolecznych. Postep w zakresie komunikacji - tzn. zarowno obiegu informacji, jak transportu d6br materialnych - kt6ry dokonal sie w ciq- gu ostatnich dwustu lat, wymagal i umozliwil koordynacje dzialan centralnych i lokalnych organow wladzy. Roznorakie procesy prowadzily w jednym kierunku: intensyfikacji powiazan spolecznych.

Panstwo dopiero w XVIII w. zainteresowalo sie powaznie kornunikacja, scentralizowalo aparat scigania, w XIX poczelo scislej kontrolowac szkolnictwo, tworzac odpowiednie instytucje. Zalazki tego s~ 0 wiele wczesniejsze i stosunkowo dawno niekt6re panstwa osiagnely znaczny stopien intensywnosci i doskonalosci funkcjonowania. Zar6wno apoteoze,

20

PANSTWO STANOWE

[ak surowa krytyke wszystkich tych zjawisk latwo mozna wyprowadzic z epoki, ktora sie tu zajmujemy, zwlaszcza z wieku XVI. Makiawel i Morus to nasi blizni,

Gwaltowna ekspansja panstwa dokonywala sie rowniez w zwiazku z upadkiem ustroju stanowego, kt6ry determinowal systemy wladzy w poznyrn sredniowieczu. Struktura stanowa w najszerszym zriaczeni u tego slcwa ograniczala na rozne sposoby sens i moznosc rozhudowy wladz C,':1tralnych, bowiem niezaleznie od oporu i prerogatyw instytucji stanowych funkcje publiczne pelnil w obrebie swycn door kazdy wlasciciel ziemski, sprawujac wl adze nad swymi poddanymi, dz iarzawcami, pracownikami itd. Prawo Parkinsona rnialo w warunkach wczesnej ery nowozytriej ograniczone mozliwosci dz.ialarna.

Nie chodz i jednak tylko 0 i los c i 0 w e roznice miedzy epokami istnienia panstw. Systemy ich roznia sie miedzy soba g16wnie 0 d m i e nnos c i q s t r uk t u r. Pod tym katem bedziemy rozpatrywac panstwo dualistyczne (w!adca-stany), panstwo absolutne i republiki wczesnonowozytne. W odniesieniu do instytucji stanowych bedziemy musieli rozwaiye, jak funkcjonuja one miedzy wladca a spcleczenstwem. Tu wlasnie nasz wspolczesny j~zyk i systemy pojec zawodza w najwiekszyrn stopniu,

Jednak ostatnie stulecie nie daje jednolitej podstawy do oceny struktur przeszlosci, Jak zauwazyl B. Guenee, w atmosferze liberalizmu przelomu XIX i poczatkow XX w. panstwo z jego instytucjami budzilo nieuinosc takze historykow. Francuz nie docenil 6wczesnych pradow H historii panstwa i prawa dominujqcych w Niemczech, jednak takze tam przeciwstawiano panstwo spoleczenstwu, "Czynnose spoleczenstwa - ujql to w r. 1903 P. Viollet - jest w istocie przeciwstawna czy nnosci panstwa." 4 Wynikaly z tego konkluzje metodologiczne, kt6re nas tu nie interesuja. Realnosc problemu (ktory Cuenee zdaje sie uwazae za pozorny) tkwi natomiast w dynarnice struktur spolecznych i w immanentnej sklonnosci grup rzadz acych do wyodrebniania sie i do petryfikacji korzystnenego dla nich ukladu stosunkow. Konflikt "panstwo-spoleczenstwo" jest odczuwany jako taki wlasnie w wyniku owej alienacji grupy czy grup rzadzacych, utozsamiajacych sie i czasem utozsamianych z panstwem, Pojawia si~ on w formie sytuacji rewolucyjnej i bywa tym ostrzejszy, im slabsze S1 mechanizmy posredniczace. Zalezy od stopnia wyobcowania sie grupy rzadzacej, jej zdolnosci i checi adaptacji, co przewaznie polega na przyciaganiu do elity rzadzacej przyw6dc6w rzadzonych. W tym ujeciu badanie zjawisk sprzed czterech czy pieciu stuleci nie musi bye dla czlowieka w drugiej polowie XX w. tematem antykwarycznym, bowiem zarowno sklonnosc do zwiekszania zakresu dzialania panstwa ponad opcje spoleczenstwa, jak tendencja oligarchiczna wszelkich cial spolecznych (w tym organ6w reprezentacji spoleczenstwa) nie ograniczaja siE,: do jednej epoki. Poszukiwania rozwiazan optymalnycb, spory 0 kryteria wartosci

21

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

instytucji przybieraja formy, ktorych liczba wydaje sie ograniczona. W tym znaezeniu "historia sie powtarza",

Monarchia stanowa byla niezrniernie zroznicowanyrn etapem rozwoju panstwa Ieudalnego. Zasady jej Iunkcjonowania wyrastaly z systemu lennego, jednak dostrzegae w nieh mozna rowniez jego zaprzeczenie. Pojecie stanu bywa wciaz roznorako definiowane, a ostatnio Roland Mou-

rozumiec gruPE; ludzi a takim samym statusie prawnym (przywilejach-swcbodach i obowiazkach), odrozniajacyrn ich od innych grup (stan6w i grup pozbawionych swobod), podkreslajac, ze stan to nie zbiorowisko ludzi, lecz ich s wi ado m a z b i oro w 0 s c. Obok dziedzicznych przywilejow indywidualnych stan mial - co najwazniejsze - swobody zbiorowe, ziadajace mu pewne cechy korporacji. System lenny stawial seniora i wasala naprzeciw siebie indywidualnie, jednak obok tych wiezow tworzyl przeslanki do powstawania korporacji, z ktorych rozwinae sie mialy instytucje (przedstawicielstwa) stanowe. Grupy wyznaczone r6wnym lub zblizonym prestizern, stosunkiem do wladey, warunkarni zycia, funkcjami dqzyly do prawnego .utrwalenia zdobytych pozycji: od XII wieku mnoza sie w krajach Europy zbiorowe przywileje dla calych grup spolecznych - duchowienstwa, miast, rycerstwa.

U dzielajac zbiorowego przywileju, wladca kladl podstawy pod in stytucje zgromadzenia stanowego, Udzielajqc stanom swobcd, jakby organizowal swych poddanych w ich wlasnej obronie. Doraznie nie musialo to jednak oznaezac ustepstw wladzy; niekiedy stanowilo uklad dla obu stron korzystny, wciagalo poddanych do spraw, kt6re pragnal realizewac ksiaze, Mozna tu uzyc okrcslenia, ktore odnoszone bywa do panstwa terytorialnsgo w czasach nowozytnych: ksztaltowanie dyscypliny spolccznej (Sozialdisziplinierung). Owe stanowe swobody, przy calej ich rozmaitosci, dadza sie sprowadzic do kilku typ6w:

a) Podatkowe. Zwolnienie lub ulgi dla czlonk6w stanu, a nieraz i dla ich poddanych, takze prawo wyrazania i odmowy zgody na wyznaczanie nowych podatk6w; b~dq z tego wynikac dalsze aspiracje i uprawnienia,

b) Sadowe. Te byly nader zroznicowane: gwarantowaly czlonkom stanu badz dogodny system przepisow karnych i cywilnych (notabene rozroznienia takiego wowczas nie stosowano), np. wyzsza grzywne i nawiazke (kary za zab6jstwo lub uszkodzeriie ciala) dla grupy uprzywilejowanej ezy przyznanie jej czlonkom wiekszej wiary jako swiadkom (w warunkach prymitywizrnu proeedury dowodowej mialo to ogrornne znaczenie w sprawach spornych). Wazne tez bylo prawo do trzyrnania we wlasnych rekach jurysdykcji. Przewazriie roznorodne swobody z tego zakresu wystepowaly lacznie.

c) Gospodareze. Te rowniez byly wielorakie, czesto 0 charakterze mo-

22 nopolu (scislej: oligopolu, tj. monopolu zbiorowego). Szlachta dazyla do

r PANSTWO STANOW.

I monopolu posiadania ziemi i w wielu przypadkach go osiagala: miesz-

! czanstwu zalezalo na uprawnieniach handlowych ograniczajacych zarowno inne stany jak i konkurencyjne korporacje rnieszczanstwa (inne mi~sta, inne cechy lub gildie we wlasnym miescie); starano sie 0 uzyskame protekeji wladcy, i to kosztem jak najmniejszych US:E;pstW. W t~ch sprawach interesy lokalne czesto sie krzyzowaly, Odmienne f'unkcje gospodarcze mieszczanstwa nadawary mu jako stano wi inny od rycerstwa-

-szlachty charakter.

d) Prestiz. W epoce, gdy symbol i ostentacja liczyly sie tak bardzo,

stanom zalezalo na prawnym usankcjonowaniu pewnych form wyrozniajqcych ich czlonk6w od innych os6b i grup. Nie byl to wowczas snobizrn (to zjawisko i pojecie pochod.zi z Anglii z okresu, gdy struktury ~t~no~e byly juz w rozkladzie), lecz potrzeba wyroznienia sie w spo,l:c~en.stw~e opartym na rzeczywistej i formalnej nier6wnosei szans. Wyrozmeme sie np. strojem od osob 0 irinej pozycji (urodzeniu) oznaczalo zarazem odgrodzenie sie, zarnkniecie szans dla ludzi nizszego stanu, N a te strone

zjawiska kladl szczegolny nacisk Max Weber. .

e) Wladza. Tu w gr~ wchodzilo prawo dostepu do urzedow, gdy trzeba bylo 0 nie walczyc, albo monopol (udzial w oligopolu), gdy dostep zostal juz wywalczony.

Wszystkie te cele wiazaly sie ze soba nierozdzielnie. Oto np. mono-

pol posiadania ziemi dotyczyl r6wniez wladzy, k tora ~lasciciel spraw?wal nad swymi poddanymi ezy dzierzawcarni, wykonuJqc w ten sposob Iunkcje puhliczria (wielokrotnie bedzierny mieli okazje wskazywac, ze przeciwstawienie: prywatne-publiezne, jest zjawiski~~ postf~ud.alnym). Osi agniecie tych celow wymagalo zorganizowanej akcji, szczegolme trudnego do osiagniecia przezwyci~zeni.a lokalnych interes6w czlonkow i grup wewnqtrz stanu. Dopiero w toku staran i walk 0 swobody stano we ksztaltowaly sie same stany; dopiero wowczas tworzyly czy doskonalily zasady przynaleznosci do stanu i korzystania z jego swobod, P0w_stawaly :vresz- cie zasady i instytucje reprezentaeji calej grupy stanowej wobec innych

stanow i wladcy.

Ustr6j stanowy badany jest intensywnie od z g6rq stulecia. Wcze-

sniej byl on przedmiotem zainteresowania i podziwu polityk6w i myslicieli, szukajacych argument6w przeciw monarchii absolutnej. W wal~e o monarchic konstytucyjna badz republike siegano bowiem po analogie historyczne do czasow, gdy spoleezenstwo (kt6re notabene wyobrazano sobie na wz6r wsp6lczesnego autororn) potrafilo bylo poprzez stanowe przedstawicielstwo wsp61rzqdzic panstwern. W Niemczech XVIII w. Johann Jakob Moser (1701-1785), zebrawszy wszechstronne doswiadczenia jako urz~dnik w Kancelarii Rzeszy w Wiedniu, u ksiecia wirtemberskiego,

a nastepnie tamtejszych stanow, wreszcie jako uczony prawnik, siE;gnql do zrodel prawa, od sredniowiecza poczyriajac, by uzasadnic stanowa,

23

KU PA!lSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

wolnosciowa wizje praworzadnego ustroju; piec lat spedzil w wiezieniu wirtemberskim. Justus Moser (1720-1794), doswiadczony swiecki administrator biskupstwa Osnabriick, sekretarz miejscowego stanu rycerskiego i literat, przelozyl niemiecki patriotyczny Sturm und Drang na ternatyke stanowo-historyczna, kladac akcent :r;a samorzad stanowy w duchu nowoczesnego, choe nie rewolucyjnego mieszczanstwa. Wreszcie, pi-

u ecia, w 0 u na pow pro-

cesu s~ladu i druku tej ksiazki, wspomniec chce fakt zdurniewajacy, ii w pamietnym roku 1789 w Paryzu potrafiono przygotowac i wydac wielotomowa serie zrodel do dziej6w stan6w generalnych, kt6re wywodzac sie z poczatkow XIV wieku, po raz ostatni zebraly sie byly w roku 1614.

W warunkach poznego absolutyzmu, dzieki nowej interpretacji teorii o umowie spolecznej, majacej tkwic u podloza wszelkiej wladzy ludzkiej, aspiracje spoleczenstwa - to znaczy stan6w, majacych poczucie wspolodpowiedzialnosel za pans two - nie znaj dowaly naleznego zrozumienia u wladc6w; idealem oswieconych poddanych byla przewaznie dawna wsp6lwladza ksiecia i stan6w: pans two dualistyczne, jak to sie dzis 0- kresla w nauce niemieckiej. W terminologii polskiej przyjelo siEi raczej okreslenie "pans two stanowe" lub "monarchia stanowa", jednak:i:e postac monarchii stanowej w Polsce (XIV-XV w.) nie jest charakterystyczna dla wiekszosci panstw 6wczesnej Europy.

Uklad 0 wladzc

Geneza zgrornadzen stanowych wykracza poza nasz temat i ornawiana epoke; siegniemy do tych spraw tylko wyjatkowo. Interesuje nas natomiast pytanie, jak w warunkach owej swoistej dwuwladzy ksztaltowal sie podzial na rzadzacych i rzadzonych.

Uk lady zawierane przez stany z wladcami w sredniowieczu i poczatkach ery nowozytnej czesto trwaly w tradycji krajowej i obrastaly w mity - jak angielska Magna Charta z r. 1215, Z kt6rej czerpano natchnienie dla powstania i funkcjonowania Izby Gmin, dla calego wywalczonego w XVII w. systemu swob6d osobistych i obywatelskich. lnne musialy bye dopiero odkryte przez erudyt6w i prawnikow - jak Johann Jakob Moser. Dorabiano tel, legendy, jakby "historyczne korzenie moriarchii konstytucyjnej", cofajac tradycje cial reprezentacyjnych gl~ biej w przeszlosc, niz to bylo uzasadnione. W przypadku hiszpariskim wspaniale odlegle poczatki zgrornadzen w tamtejszych krolestwach liberalni historycy pierwszej polowy XIX w. widzieli w tym, co bylo w rzcczywistosci radami lennik6w kr6l6w Leonu i hrabi6w Kastylii.

24

UKLAD 0 WLADZF;'

Dziwi nas fakt, ze uwazano za potrzebne cofac w ten sposob ustr6j stanawy az do drugiej i trzeciej cwierci XII w. (zjazdy w Burgos, 1135 r.; Najera, 1137 r.; Burgos, 1169 r.), SkOTO bez wqtpliwosci przelomowa w tym czasie byla Carta Magna Leonesa (1188 r.) nadana przez Alfonsa IX kr6la Leonu pod naciskiem wplywowych grup, kt6re dzieki niej mia- 1y uzyskae glos polityczny. Krol, mianowicie, zobowiazal sie ist za rada "biskup6w, nobiles i madrych ludzi" we wszystkich sprawach dotyczacych pokoju i wojny (a wiec podatk6w i mobilizacji wszystkich zobowiazanych do sluzby wojennej). Z kolei biskupi zobowiazali sie, a pozostali zlozyli przysiege, :i:e doradzac beda kr6lowi w tych sprawach wiernie i uczciwie. Kluczem do problemu sa tu dwa fakty: 1) ze consilia (rady) mialy bye odtad dla krola wiqzace i 2) ze wsrod doradcow znalezli sie przedstawiciele miast. Jak jednak i czy rzeczywiscie byli ani "wybrani"

- nie jest jasne.

Skape wiadomosci 0 tym zgromadzeniu, a zwlaszcza jego postano-

wienia, swiadcza, ze nie byl to· "parlament w sensie scisle formalnym" (wedle okreslenia znakomitego badacza europejskich zgromadzen stanowych Antonia Marongiu, czernu w terminologii polskiej odpowiadaloby okreslenie "wiec"; lacinskie "colloquium,,).5 Wiec, przynajmniej pierwotnie, byl nie tyle zgromadzeniem obradujacym i stanowiqcym prawo, co przyjmujqcym do wiadomosci i aklamujacym postanowienia wladcy, cz~sto zapewne uzgodnione i "dotarte" z grupa moznych. Jednak miedzy prosta aklarnacja (majaca odlegle plemienne tradycje, ale takze zdolnose odzywania w sprzyjajqcych warunkach politycznych) a pelnym glosem zebranych miescila sie szeroka gama mozliwosci, zwlaszcza ze zgromadzeni dysponowali roznyrni silarni i ze byli wsrod nich tez - przewaznie - wplywowi i mozni urzednicy oraz duchowni. Zapewne byly wiece polityczne nieme (daloby sie wszakze wskazac rowniez podobne parlarnenty sensu stricto), ale za bardziej istotny wyroznik zgromadzenia stanowego trzeba uznac, i.e mieli w nim glos nie tylko urzlidnicy monarchy, lecz takze rzadzeni,

Z tej racji wazna jest obecnose juz w XII w. w Hiszpanii przedsta-

wicieli miast. Ona wlasnie miala sie stac podstawa funkcjonowania systemu stanowego w Europie nast~pnych stuleci. Brak lub slabosc miast prowadzila do szczeg61nych dewiacji ustrojowych pozniejszego parlamentaryzmu, jak 0 tyro swiadcza Iosy ustroj6w Polski i WEigier.

W raz z powstaniem zgromadzen stanowych zrnienial si~ uklad wladzy, zmienial podzial na rzadzacych i rz.adzonych, co nie znaczy jednak,

ze stawal sie on jasniejszy.

Gdy w drugiej polowie XIX w. rozpoczeto gruntowne badania nad

ustrojem stanowym (samo to pojecie - standische Verfassung - ukul niemiecki historyk prawa Otto von Gierke w r. 1868), Niemcow interesowaly gl6wnie og61ne problemy tego systemu: dwoisty charakter panstwa,

25

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY 1 MONARCIIA

~----' ... --------

26

prz ejawiajacy sie w przeciwienstwie stan -k . . .

cje. vV kregach nauki krajow romanskichY i siaze, st.any jako korpora-

sic raczej na zzrornadzeniach t h ~nglosasklch koncentrowana

b s anawyc z. ich upr wni . "

dura, co obrcdzilo W ostatnim pol . .' a meruarni 1 proce-

h .. wieczu systematycznyrni bada ." ['

ramac Mi~d7.vnarodowej Komi '. d D" , niami W

Stalo si~ to ~a' . k . ~Jl o zlelow Zgromadzen St:mowych. \

JWl~ szym 1 najtrwalszym miedz d . I

wzjcf'jf)lll l4oa1Jk HI' n '"< ynara owym przedsie- \

• , ,El"" ym o,v natlkac.h 0 spoleczenstwle. .-.---~_ .. _-------t

~zczegolowe studia pozwalily postawic rowniez ' . .

s~dmcze, dotyczace istoty wladzy. Obecnie (w ,pyt~~la bardziej zahistoryka austriackiego Otto Br ) szczegolnosci pod wplywem

unnera rezygnuje sie Z u irn ia st

tur wradzy poznego sredni k . ~ '"< ] owarua s ruk-

. iowiecza w ategoriach myslowych XIX

z przeciwstawienia panstwa i spoleczenstwa N du l' ' w.:

wego nie patrzy si~ przede wsz . .' . a . a izm panstwa stano-.

dz~ ~si~cia przez stany, lecz ja~~t~~~~~~t~:e ~~~~~~~e ~g1'aniczenie ,,;la~

ksiaze zapewnia oslone, stany zas oferuja rade I U y, W ram~ch ktorej wania wladzy lokalnej, wykonywania wl dzt a ~ 1 pomoc. Z racji sprawostanow, stany te nie tylko r a ~a gruntowego przez czlonkow

. , . e pre zen t U J q kraj: one ni '

czesnej swiadomosci prawnsj Jak b . ' m s q w OWprzydatne jako punkt wyjsci dl zo aczyrny dale], takie ujecie moze bye

Por6wnywano panstw;e~~ano~:o:ocz~snej an,ali~y funkcji panstwa, jest z dw6ch rownounrawni ~ clipsy, ktorej ksztalt opisywany

moglo samodzielnie si::;~~n~~al:r~s~d:~~::s:: :;;isko w!adzy nie

ognisko stano we dysponowalo srodkarni d ,1, r. ury panstwowej: stanorn potrzebny byl wladca . k ik osiagruecra tego celu, jednak

ja 0 zworm struktury ogarniaja . t k'

grupy ?'~zbawion8 przywilej6w politycznych. ....eeJ a ze

zakr~::~l ~ak~ koncepcj~ panstw: stanowego nasuwa 1'eneks:~ krytyczna

OWlem na nalwny solidaryzm to . t " '

w XIII-XVI . k . ' pamie ac przeciez trzeba, ze

. . wie u mamy do czyruenia nie z przeksztalcaj c si

dZq kSlqZ~Cq typu absolutystycznego (byloby to W sredni ,}q q ~ wlanizmem') lec luci mowieczu anachroc . , z. z .ewo ~cH systerou lennego (na Zachodzie) lub z ewolu-

N, ,wlad~y ksiecia, ktory musial sie liczyc z tylez (wedle nasz ch k

teriow) me,form3:1n,! co znaczna potega moznych, y rs-

Ta og~lna koncepcja ustroju stanowego nabiera sensu jak to t

byW~ ~oPKro wtedy, gdy ozywiC jq szczeg61ami. Obcaz ;alcZY od c~;;: e~y a amy wczesne czy schylkowe formy dualizmu wladz zalez d ~,ly gOS~Od,cCZej i politycznych aspicacji miast, od zakrcs~' WSP61~O~Y

leZ'-1~Yc . mteresow ~bu nosnik6w wladzy i istniejqcych mi~dzy nimi antagomzmo~. Dostrzez·ono tel. gl~bokie roznlce regionalne: t1'wal::l pr -

wagti stanow w kr"'gu n'd I d k' . d . , .... ze

, '< 1 er an z 1m 1 onunU]qC::l aktywnosc' k .. t

panstwach n' . k' h d' ~ SllZq W

t " l:mlec I.e,' g. zle w rezultacie zaznaczala si~ silniej 'walka

~.anow przeClW "kSlqZ~ceJ samowoli", nieporadnosci skarbowej i gn~l~cym P?ddany:h podzialom kraju w wyniku ksiqz~cych dzial6w 1'0- dzmnych 1 ukladow dynastyeznych.

URLAD 0 WLADZ~

Zreszta, impulsy do ksztaltowania sie prawnycn podstaw ustroju stanowego wynikaly zazwyczaj z sytuacji koniliktowych. Stany dqiyly do uzyskania aktow prawnych, okreslajqcych miejsce "kraju" w "panstv.;ie", przy czyrn tylko pierwsze Z tych pO~E;C rYSiowa1o si~ wowczas jasno - uiy,-,vanO okreslen zwiqzanych z tytulatuq wladcy: krolestwo, ksi~stwo itp. Owocem tych staran byly formalne uklady, nazywane w nauce ukladami 0 wtadze, a cz~sciej z niemieckiego "Herrschaftsvertrage".«

Nie znamy blizej okolicznosci wspomnianego statutu z Leonu (11B8 r.), ale dobrze zbadano geneze Wielkiej Karty z r. 1215, kt6ra juz wyraznie 111a charakter kontraktu, okreslaj<lcego dokladnie kompetencje i gwarancje obustronne: baronow kr61estwa i kr6la. Szczegolnie vlyraziscie wyst~puje podmiotowose stan6w w panstwie, gdy w gre wchodzq podzialy

. te1'ytorium. W tzw. Joyeuse Entree ("Radosny Wjazd"), ukladzie zawartyrn w r, 1356 ze stanami Brabantu przez dziedziczk~ ksiestwa Joanne

i jej malzonka Waclawa Luksemhurskiego, zagwarantowano niepodzielnose: ksiestwa. a nawet koniecznose zgody stan6w na malzenstwa przyszlych c6rek Joanny. Wykluczono przy tyro wl~czanie czesci kraju do ich posagow- podobne klauzule mialy sie znaleic. w ukladzie zawartym przez margrabiego Albrechta Hohenzollerna ze stan ami brandenburskimi (1472

r.) i ksi~cia Ulryka ze stanami Wirtembergii (Tybinga, 1514 1'.). Malo ktory problem historii Europy poddany zostal tak szc1.eg61owym studiom por6wnawczyrn jak uklady miedzy stanami a wladcami oraz funcjonowanie i sklad zgrornadzen stanowych. Istnieje naturalna tendencja, by por6wnywac kie1'unki i stopien rozwoju, by tworzyc teorie sb.di6w. Rzeczywistosc pazwala na to jednak w ograniczonym stopniu. 0 Zlote) Bulli krola w~gierskiego Andrzeja II (1222 r.), niemal r6wnoczesnej z Wielk<\ Kart':}, J. E. A, Jaliffe powiedzial, ze podobny tekst m6glby bye dzielem dworu Kanuta Wielkiego lub Edwarda Wyznawcy - suge1'u]qc p61tora wieku lub wiece] roz,nicy rozwojowej, Takie z.estawienia :?q jednak tylko skrbtem my:§lowym, symholem traf'ne] sugestii, ze spoleczenstwo feuda1- ne potrzebowalo czasu i warunk6w, by wyksztalcie instytucje, a zwlaszcza obyczaje i zasady okreslajflce stosunek mi~dzy wladca a zbiorowosciami jego poddanych, majqcych aspiracje do glosu. Okreslenia takie jak "integracja groin" (ang. communities; lac. comm.unitates), "zmysl po1ityezny", "doswiadezenie prawnicze" - Sq stosowane cz~sto i trueino ich u- . niknqc; Sq jednak zarazem tak malo uchwytne, ie nielatwo z nich budowac ohraz funkejonowania stan6w, Pocieszaja.ce jest, ze nikt ju:i. - chyba nawet i w publicystyce - nie pisze, jak pned stu laty pisal angielski historyk, biskup Stubbs: Wielka Karta to "zbiorowy akt narodu, i to naTodu zjednoczonego, po raz pierwszy dzialajqcego konsekwentnie jako taki". pociesza to jako p1'zejaw post~pu nauki i dqzenia do elirninacji anachronicl.nych poj~c. Ale historyk nie maze zaporoinac, ie bel. wzgl~du na to co mysleli i czego chcieli baronowie wymuszajqcy na kr61u Janie

27

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

na Runnymede ow statut, litera tego aktu miala si~ stac podstawq brytyjski:h swob6d, prawern kardynalnym, kt6rego (wedle s16w kanclerza Francls~ka Bacona Z poczatku XVII w.) "zaden akt uczyniony przez kr6- la ~ub l~nq osobe ani zaden akt parlamentu czy inna rzecz nie mozs w JakIkolwlek spos6b zrnienin lub przeksztakic", Zaden inny statut nie u~yskal podobnego znaczenia, ale to juz sprawa osobliwosc] rozwoju po-

.. htycznegg i llst,r~jl)wego i\RglH, Jeclnttk wy daje si~, ze funkcJa aktaaow o wladze w dziejach walk 0 met polegala g16wnie na tworzeniu precedensu, a takza legendy, staiacych sie z czasem sHq materialnq.

Zgronladzenia stanowe wobec wludcow

28

W~rianty ~ytuacji wyznaczonej sila przetargowq wladey i stanow (dzialaJClcych mekiedy - riie zawszel - wsp61nio ale tez zgodni .

t k . , .... , Ie ze swyml

par ~ ularny~ll interesamt), ale okreslonej tez okolicznosciami zewn~trz-

nyrrn, stanowia continuum, ktore mozna by ornawiac w nieskoncze ",' Zatrzymaj~y .si~ jedynie na przypadkach eharakterystycznych, istot~~~~

dla zrozumienia zasad funkcjonowania systemu, •

Ot6z ta,kq zasada .byla rnysl ujmowana zazwyczaj w formie "quod

omnes tanglt, ab omnibus tractarr et approbari debet" - t

ki h d ' "co wszys -

l;,otyczy, przez wszystkich powinno bye przedyskutowane i przy;~-

t~ . Zas~da ta, wywodzaoa si~ z ustawodawstwa Justyniana (z r. 53J1.) , pler",:otme ?dnoszona tylko do szczeg610wych sytuacji przewidzianych w p,rawle c~wllnym, u sehylku XII v«. uzyskala ogrornna popularnose w iyc~u pubhcznym Zachodu. "Ni6s1 jq duch czasu", jak to okreslil pewien h~to~yk pra,:a. ~yla to rzeczywiscie maksyma najlepsza z mozliwych ~JmuJqca aspiracjs rosnqcej swiadomo.sci stanowej, 1'0 oczywiste. Bylob; jednak bledern dostrzegae w "q uod omnes tangit" wylqcznie ideologi~ O?oru, wobec wladcy. Obok prawa kanonicznego na te zasad~ powolywali sie ,Juz w _xn w, wladcy chcacy wcl'lgnqc swych moznych poddanych do wazn~ch 1 trudnych akcji: cesarz Fryderyk II i papiez Honoriusz III zwolujac w.1222 r. zjazd majqcy uchwalic krucjat~, tenze cesarz w r. 1244 czy wreszcie R~dolf Habsburg trzydztasci lat p6iniej. W XIV wieku zasada zakorzemla sie juz gleboko w literaturze prawniezeJ' , '"

. d 1 ' , rowniez 1

U ,I eo_,ogow wladzy monarszej. Zbyteczne byloby wiec wyjasnianis ze

rozuml3.~o te formufe zgola inaczej niz w okresie Wiosny Lud6w k .'ed

uzasadmala ona dazenis do demokracji parlamentarnej, ' 1 Y

W traktacie 0 zyciu, obyczajach i rzqdach ksiqiqt pi6ra infanta Don Pedro, syna Jak~b~, I~ aragoriskiego (z polowy XIV w.), znalazla sie vs-

prowadzona z Blbln 1 od Izydora z Sewilli' rad.a by' . dl'

, wOJny sprawle 1-

r

'-f

F

ZGROMADZENIA STANOWE WOBEC WLADCOW

we] (inns w gre nie wchodzita) nie rozpcczynac ani nie konczyc bez rady bar dzo wielu os6b, w szczegolnosci najznaczniejszych i najpotezniejszych, Szczescie i nieszczescie wojny dotyka bowiem wszystkich, cala wspolnote kr6lestwa - rempublicam regni - zas quod omnes tangit etc.' Okolo roku 1370 Nicolasa d'Oresme, uczony doradca Karola I francuskiego, przemycil t~ sarna zasade do swego tlumaczenia na Irancuski Polityki Arystotelesa, odnoszac jq do stanowienia i zrniany praw.

Byla to maksyma jakby obosieczna: potegowala srodki stcjace do dyspozycji monarchy, a zarazem ograniczala jego prerogatywy. Wynika to jasno z zalecen, kt6re z powolaniem sie na Don Pedra przekazal jurysta kataloriski Francesco Eximenic infantowi Don Martino, obejmujaccmu wladztwo nad Sycylia: ksiaze zyska milosc spoleczenstwa (spolecznosci, gmin - las cornunitatz), nie rozpoczynajac wojny bez jego zgody. Rada gleboko sluszna, jako ze wojna to sprawa zycia i pieniedzy, W podobnych okolicznosciach w r. 1367 Katalonczycy zwr6cili uwage swemu wladey Piotrowi IV aragoriskiemu na szczeg6lny aspekt ekspansji zamorskiej. Gdy zadal swiadczen na wojne w celu zdobycia Sardy nii, parlament w Barcelonie odpowiedzial, ze panowanie nad wyspa dotyczy wszystkich kraj6w Korony Aragonskiej i ze poza nimi, Kataloriczykami, wszyscy powinni na ten eel swiadczyc, Jestesrny juz blisko techniki dzialania politycznego, polegajacej na operowaniu zgoda na podatki, zgromadzone stany deklaruja jednak zarazem, ze takze zasieg kraj6w korormych to ich sprawa.

Odwrotna strone zag.adnienia przedstawia argumentacja przedlozona w r. 1472 przez margrabiego-elektora Albrechta Achillesa Hohenzollerna stanom brandenburskirn. Zwrocil sie on do szlachty i miast 0 pokrycie dlug6w zaciagnietych przez jego poprzednika, Fryderyka II: wojna toczona z Ksiestwern Pomorskim byla przeciez w interesie kraju, Starry ustapily, zastrzcgajac, by zebrane z podatku srodki zuzyto na pokrycie starych dlugow. Przewidziano tez na przyszlosc trzy wypadki uprawnia[ace do stawiania przez wladce zadan podatkowych: ciezkie niepowodzenie wojcnna, wojna prowadzona z a r ad q s tan 6 w, wreszcie malzenstwo e6rek elektora. Ten ostatrn przypadek jest charakterystyczny: wiaze siE: zar6wno ze stylem zycia dworskiego, kt6ry mial sie tak wspaniale rozwinac w epoce reriesansu, jak tez z tradycyjnymi normami systemu lermego (powinnosci lennik6w).

Jak w XIII-XIV w, zasada wspolodpowtedzialnosci znalazla wyraz w nauce 0 wladzy i udziale w niej stan6w, tak w ostatniej cwierci XVI w. rozwinieto nauke 0 umowie miedzy wladca a spoleczeristwem, oparta na zawieranych wczesniej ukladach 0 wladze. Nauka ta miala wywrzec wielki wplyw na p6Zniejsze teorie panstwa i na wydarzenia polityczne.

Zalozeniem ukladu 0 wladze jest fakt, ze prawa i swobody, gro-

madzone i uzurpowane, z biegiem czasu urastajq do roli prawa pan- 29

KU PAlVSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

stwowego, pornagaja organizowac sie w celu dzialania politycznego, tak iz starry obok domu pan ujacego stanowi a drugi czlon powstajqcego nowozytnego panstwa: kraj. Przeciwstawienie: dw6r-kraj (court---country) bedziemy dyskutowac nii:ej, jest to bowiem zjawisko specyficzne dla XVI i XVII wieku. Tu wspominamy 0 nim, by wskazac na wieloznacznose poj~e z dziedziny historu spoleczno-pra wnej; a takze na wielostronnosc przeciwienstw. "Kraj" bowiem (Land, PEl.ys) rozumi8fie bqd:i:: tO---jako przeciwienstwo wladzy ksi~z~cej (w znaczeniu: "stany", Landschaft), albo tez przeciwstawiano go rniastom (das platte Land, Land un d Sti:idte).

Tu dochodzimy do sprawy niezmiernie waznej dla los6w przcdstawicielstw stanowych: wzajemnego stosunku czlonow zgromadzsn przedstawicie1i stan6w i stosunku tych czlonow (i calych zgrornadzen) do stanow w znaczeniu szerszym.

Co oznacza "omnes" w formule "co wszystkich dotyczy ... "':' Rozumiano to roznio, bo zaangazowane byly w t~ sprawe podstawowe interesy grupowe. Najog6lniej .i najczesciej wyodr~bnialy sie grona cbraduiacych duchownych, rycerstwa-szlachty oraz mieszczan. Kazda z tych grup miala wlasne problemy sposobu reprezentowania, do kt6rych przejdziemy nizej. -Iednakze w stosunku do wladcy ich postawy rowniez ksztaltowaly sie cdrebnie: co za tym zas idzie - takzc postawy wzajemne, bowiern zgromadzenia stanowe tylko w szczegolnych warunkach u trzymywaly solidarna jednosc ..

W Europie zachodniej najsilniejszym czynnikiem w zgromadzeniach stanowych bylo mieszczanstwo; w Europie srodkowo-wschodniej wiecej dynamiki przejawiala szlachta. W zaleznosci od swej sily i aktywnosei jeden lub drugi stan poczyna uwazac siebie za gl6wnego, a wr eszcis _ za jedynego partnera ksiecia w strukturze wladzy.

Powrocmy w zwiazku z tym do Radosnego Wjazdu Joanny i Waclawa do Brukseli w r. 1356. W tym przypadku starry, ale wlasciwio miasta, reprezentujq to, co mozna okreslic pozniejszym terminem racji stanu w jej najistotniejszym elernencie: niepodzielnoset i niezbywalnoscl terytorium. Ale miasta ohejmujq zarazem kontrole nad jurysdykcjq i bezpioczenstwem publicznym w kraju; nie biora odpowiedzialnosci za dlugi ksiazece; w ich rece przechodzi opieka nad bezpieczenstwem zycia i mienia wszystkich bez roznicy stanu, czyli wlasciwn, kontrola nad administracjq publiczna. Szczeg6lnie charakterystyczne sa gwarancje ukladu dokumenty przechowuje Leodium, wielkq pieczec ksi~stwa - Bruksela, i to pod potr6jnym zamkni~ciem, do kt6rego dwa klucze rnaja oha te miasta, a trzeci - ksiaze. Jego przysi~g~ na Ewangeli~ i piecz~cie rycerzy uzupelnia klauzula dotyczaca ewentualnego wykroczenia przeciw ugodzie, kt6ra musiala uczynic wiele przykrosr] nowemu dziedzicowi Waclawowi Luksemburczykowi: .zgadzamy sie i przyrzekamy naszym dobrym lu-

30 dziom, ze nie beda musieli wypelniac sluzb i bye posluszni ani nam, ani

~:

r WROMADZENIA STANOWE WOBEC WLADCOw

I naszyrn spadkobiercom, ani nastepcorn ~~ do momentu,. gdy iron krz~wd~ wynagrodzimy i calkowicie wyr6,;namy .8 Mamy tu JUz. wyrazn: for rnu= l~ prawa wypowiedzenia posluszenstwa, gdyby wl~~ca n~e dotrzyrn:! wa

k· umowy. Odegra ona wielka role w mysli politycznsj poznego

run ow . . .. H r

renesansu. Historycy, jak Fritz Hartung, kt6rzy ujrnuja .poJ~cle er-

schaftsvertrag weziej, wlasnie te for-mule widza jako dla ruego charakte-

rystyczna. .

' 'Pot~ga miast nidarlandzk ich (w tym przypadku bra~ancklch, ale podobnie bylo zwlaszcza w hra bstwie Flandrii) jest OCZyw,lsta: Warto J.eszcze wskazac dwa inne przypadki, gdzie miasta odegrac. mialy dorninujqCq role w zyciu stanowym. Pierwszy to Wirtembergia. Wsporon~lany juz uklad w Tybindze w r, 1514 zawarty zostal w rzeczywlStos~l bez udzialu szIachty, ktora wyhrala byla zwierzchnictwo cesarza, czyli .stala sie szlachta Rzeszy (Reichsritterschaft); z ksieciem paktowaly miasta, utozsamiajac sie w rezultacie z krajem. Przypadek ten Jest ch~raktery~ styczny dla odchodzqcej w przeszlosc epoki: szlachta w skomphk?,:"ane] sytuacii ustrojowo-politycznej Rzeszy kieruje sie zasada podlegf~scl le~nej i ~ybiera sobie seniora; zasade terytorialna, kt6ra utrwala Sl~ wlasnie ad tego czasu, reprezentuja tu miasta, Zagwara~towawsz! sobie kontrcle podatk6w, elity mieszczanskie prow~dz'l ~oht!k~, ktora wzburza cnlopstwo: podnosza obciazajace je podatki, odbieraja na rzecz domeny

. bi d K da" bunt

ksiazecej grunta gminne; prowckuja powstanie i, ie nego onra, ,

kt6ry w Wirtembergii wyprzedzil wojne chlopska. .

Drugi casus to Prusy w XV wieku. Pierwszy .~p6~ spoleczny przeciw wladzy Krzyzakow wyszedl od rycerstwa chelr~ll~sk1ego, jednak w po-

l . XV w. a zwlaszcza po tym jak przedstawiciele zbuntowanych sta-

OWl€ , lor k ... t

r pruskich wezwali na pomoc Kazimierza Jagiel onczy a, ImCJa ywa

:~azla sie w reku mieszczanstwa wielkich osrodkow, Zd~cydow~la o tym sila interesow handlowych miast, wewnetrzne rozgr~wk1 (Krzy~acy inicjowali spory miedzy miastami, miedzy ich czlonami: "now.e miasta" w Toruniu czy Gdaiisku przeciw "starym", rzernioslo przeclw. kupiectwu itd.) oraz sposob prowadzenia wojny, wy~agaj~c_y kredyt~ 1 got6wki. Tak wiec w dlugich latach wojny wydatnie rosme rola ~last w zgromadzeniu stanow pruskich, a po jej. zakoncze~iu .i .utworz:mu, Pru~ Krolewskich (1466 r.) powstaje na przeciag co n.aJ~l~J stule?la rowno waga obu czynnik6w, nie majaca wielu odpowle~n~ow w owczesnym , . ie W drugie] czesci kraju, ktora traktat torunski z r. 1466 pozosta-

SWleCl . '< •. t r

wil Krzyzakom, nie zrywajac zreszta poczucia wi~z~ p:a:v~eJ ~ an~w obojga Prus, niewielkie - poza Kr6lewcem - osrodki miejskie me mialy nigdy odegrac istotnej roli. . .

Podobnie stalo sie w Polsce, mimo obiecujacych poczqtk~w, c~yh znaczenia miast w wieku XIV. Po zjednoczeniu kraju przez Lokletka. 1 W procesie umacniania wladzy przez Kazimiorza Wielkiego wlasnie miasta

31

32

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

byly gwarantami ukladow zawieranych przez krolow z sasiadami. Jednak rniasta - jak zauwazyl .Iuliusz Bardach - wolaly wykorzystae swe atuty do bezposrednich rckowan z krolami i gdy w XV w. ksztaltuja sie sejmiki i sejm, miasta w nich wystepuja niesysternatycznie, "bez przekonania", wykorzystujac swe swobody dla wylaczenia sie od podatk6w. Postanowienia statut6w nieszawskich (1454. r.) istotnie byly dla miast

~niekorzystne. S!}dzimy. i.e obok motyw6w. kt6re wskazal Bardach_._rlQjthsencji miast przyczynily sie dodatkowo okolicznosci, w jakich powstaly w Nieszawie statuty: byl to przeciez zbrojny zjazd szlachty zwolanej przez krola na pospolite ruszenie. Tak czy owak podatek posredni (cyza) uchwalony zostal wkr6tce (1459 r.) przez sejm piotrkowski pod riieobecnose: mieszczan, choc od nich mial bye w znacznym stopniu sciagany.

W innych okolicznosciach, przy znacznie ostrzejszym w6wczas antagonizmie szlachecko-mieszezanskim, rozwijalo sie zycie stanowe w panstwach Hohenzollern6w. F. L. Carsten przypisuje sojusz ksiazeco-szlachecki w Brandenburgii i Prusach wspolnemu interesowi ziemian, zwlaszcza po sekularyzacji d6br koscielnych przez wladc6w protestanckich.

Na Pomorzu, po zjednoczeniu ksiestw w r. 1478, ksiqzE): Boguslaw X zlamal op6r Szczecina, odm6wil miastom prawa apelacji do Magdeburga, potroil w r. 1498 podatki, a w poczatkach wieku nastepriego upokorzyl Strzal6w (Stralsund), podobnie jak uprzednio Szezecin, odbierajac tamtejszym mieszczanorn prawo apelacji do Lubeki. W przypadku Pomorza zwyciestwo ksiecia nad miastami oznaczalo postep w [ego dazeniu do suwerennosci, bylo zarazem przejawem kryzysu Hanzy.

W innych okolicznosciach wzrosla kosztem miast rola wyzszej szlachty w Czechach. Tam mieszczanstwo bylo nosnikiern husytyzmu i nawet po klescs pod Lipanami (r. 1434) wytrwalo w sojuszu z rycerstwem przeciw moznowladcom ("panom"), stanowiac wsp6lnie powazna, takze militarna, sil~. W roku 1440 nad obsadzeniem czeskiego tronu obradowalo czternastu przedstawicieli miast obok tyluz szlachty i osiemnastu pan6w. Za krola Jerzcgo z Podiebrad6w (obrany 1452 zarzadca kraju, w latach 1459-1471 kr6l) funkcjonowal sojusz korony z rycersko-mieszczanska koalicja, jednak za Wladyslawa Jagiellonczyka (1471-1516) moznowladcy (rada kr61ewska) uzyskali stanowcza przewage, wykorzystujac rywalizacje Wladyslawa z kr6lem wegierskim Maciejem Korwinem. Gdy w r. 1490 ten ostatni zmarl, Jagiellonczyk uzyskal takze korone wegierska, a tamtejsze sprawy wciagnely go bardzo silnie.

W Czechach wladze objela rada regencyjna zlozona z moznowladcow, W 1485 roku zawarto porozumienie miedzy szlachta katolicka a utrakwistami (umiarkowany odlarn husyt6w; radykalne ich ugrupowania by- 1y juz rozgromione), a w 1497 r. sejm krajowy potwierdzil prawo stan6w czeskich do elekcji kr6la, gdyby zabraklo dziedzica tronu. Kornprcmisowy uklad miedzy szlachta a moznowladztwemoddal w rece rycerstwa

T

I

ZGROMADZENIA STANOWE WOBEC WLADCOw

czE;'SC urzedow panstwowycn, rezerwujac dla panow najwyzsze z nieh i praktycznie climinujac mieszczan. Powszechne prawo krajowe, uchwalone w r. 1500, przypieczE):towalo ten uklad, pozostawiajac poslom miast prawo glosu tylko w kwestiach bezposrednio ieh dotyczacych.

Doprowadzilo to do ostrego konfliktu, a w latach 1510-1514 do walki miedzy miastami a stanami wyzszymi; w tzw. ugodzie swietowaclawskiej (r. 1517) mieszczanstwo uzyskalo trzeci glos w sejmie kosztem ustepstw w sferze gospodarczej. Casus czeski w dobie przedhabsburskiej dobrze prezentuje korzysci, Jakie moglo wyciagnac moznowladztwo, gdy wladca nie czu] sie pewnie na tronie, w szczegolnosci gdy sprawy polityczne trzymaly go z dala od kraju. Z tytulu rzeczywistych lub rzekomych wiarzytelnosci panowie czescy powickszali kosztem Korony sw6j stan posiadania. Wladza w kr6lestwie ksztaltowala sie wedle wieloboku sil poszczeg6lnych stan6w, w ciaglych sporach i ukladach - przy czym Wladyslaw Jagiellonczyk gral role niemal statysty. Ugode z r. 1517 stany wpisaly do ksiag, wbrew prawu nie pytajac krola 0 zgode.

Ludwik, kt6ry jako dziesi~ciolatek objal tron po ojcu, mial przed soba zadanie nad sily i wiek: okielznac oligarchie moznowladcza, odzyskat utracone krolewszczyzny i dochody, podniesc autorytet korony. Dekade poprzedzajaca smierc Ludwika w bitwie z Turkami pod Mohaczem (1526 r.) i cz.tery nastepne stulecia dynastii habsburskiej w Czechach cechowalo najpierw powodzenie szlachecko-mieszczanskiej opozycji, ktora przeciagnela na SWq strone panow spoza rzadzace] grupy Zdenka Lwa z Rozmitalu, nastepnie zas tychze oligarch6w. Nie mogac zebrac dostatecznych wojsk ani z Wegier, ani z Czech, Ludwik zginql na polu bitwy. Dalsze losy stan6w i Korony w Czechach wiqzq sie juz z geneza habsburskiego absolutyzrnu.

Na W~grzech zbieglo si'i kilka czynnik6w, tworz ac szczeg61ny uklad monarcha-stany. W spos6b umowny mozna tu wymienic: cdrebnosc etniczna Madziarow; trwaly stan zagrozenia terytorium, co w r. 1526 doprowadzilo do kleski i podzialu kraju na cz~sc podlegla Porcie Ottomanskiej i druga, podlegla Habsburgom; wplywy renesansu, a takze wywodzace sie z Wloch i przenoszone przez Andegawenczykow na tronie doswiadczenia ustrojowo-administracyjne, W czesnie ustalila sie znaczna liczebnosc stanu rycerskiego, do kt6rego pod koniee XIII w. zostali zaliczeni minister ialowie (dawni servientes regis). Choc wzo1'y przywilejow stanowych przychodzily od kleru (uznawano go zgodnie za pierwszy stan krolestwa), szlachta-rycerstwo na podstawie Zlotej Bulli Andrzeja II z r. 1222, potwierdzonej w r. 1351 przez Ludwika Andegawanskiego, tworzyla sw6j samorzad w postaci komitat6w (comitates, poczatki lat trzydziestych XIII wieku). W XV wieku byl to juz czynnik zasadniczy w strukturze panstwa, broniacy interes6w nobiles przed moznowladztwern (barones), kt6re podobnie jak w Polsce nie wyodrebnilo sie w osobny

33

~ - Rzqdzqcy i rzqdzeru

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

;, :,:

stan, ale korzystalo niekiedy z dziedzicznych tytu16w hrabiowskich. Podobnie jak w Polsce, powstajaca w XIII-XV w. koncepcja systornu reprezentacji stanowej porninela mieszczanstwo, choc ze wzgledow praktycznych, gdy szlo 0 podatki, wzywano do rady takze przedstawiciel] miast, Podobnie tez jak nad Wisla, praktyka reprezentacji stanowej zriacz-

nie wyprzedzila teorie stan6w. ~

KwesUe nast~pstwa tronu i podatk6w tworzyly problemy i ksztalto- ... ,

waly system reprezentacji, stopniowo rozwijajac swiadornosc polityczna .

nobilium regni. Wydawalo sie, ze spory 0 tron po wygasnieciu Arpad6w (1301 r.) umacnialy zasade obieralnosci tronu, jednak Andegawe nczycy:

Karol (1308-1342) i Ludwik (1342-1382), zmierzali w innym kierunku, grupujac wok61 siebie nowe moznowladztwo, juz nie powolujace sie na wiezi rodowe, lecz na rodzinne majatki lub osobe przodka, kt6rym byl nobilis obdarzony urzedern przez nowych dynast6w. Wspomniane potwierdzenie Zlotej Bulli porninelo elekcyjnosc tronu, a wkr6tce potem smierc Ludwika bcz meskiego potornka przyniosla probe - zwycieska dla dynastii. Maria (siostra J adwigi) objela tron po ojcu ordine geniturae (porzadkiern urodzenia), Zmienilo sie to [uz wkrotce, gdy w toku walk 0 tron maz Marii Zygmunt Luksemburczyk musial starac sie 0 wybor. Glos w sprawach krolestwa mieli jednak rnozni - duchowni i swieccy - a nie "wspolnota kr6lestwa".

Sprawy nastepstwa tronu byly na Wegrzech rownie wazne i daleko bardziej skomplikowane niz w Polsce. lch wynikiem bylo wzmocnienie zasady wyboru, aczkolwiek w r. 1402 w Pozoniu (dzis: Bratyslawa) stany zgodzily sie, by Zygmunt Luksemburczyk "ofiarowal ksieciu Albrechtowi Kr61estwo Wegier", uznajac Habsburga nastepca Zygmunta zgodnie z "prawem dzicdzicznym"! Nie mialo to wowczas realnego znaczenia; smierc Albrechta stworzyla okazje - po raz pierwszy - dla Jagiel1onow, rywalizacje zas miedzy kr olowa wdowa (i jej koronowanym w wieku trzech rniesiecy synem, Wladyslawem Pogrobowcem) a Wladyslawem Jagielloriczykiem rozstrzygnely stany. Akt uniewazniajacy koronacje niemowlecia opieczetowalo szescdziesieciu pralat6w i wielmozow swieckich i piecdziesieciu trzech szlachcicow reprezentujacych dwadziescia osiem komitat6w. Koronacja nowego krola stala sie sprawa "calej spolecznosci (communitas) kr61estwa".

Ewolucja pojec prawa konstytucyjnego nastepnych dziesieciolcci wskazuje, jak warstwy posiadajace i rzadzace interpretowa1y panstwo, Od roku 1453 (zbieznosc z Polska) sejm wegierski decyduje w sprawach podatkowych jako "caly kraj". "Regnum" jest traktowane jako osoba prawna cdrebna od kr61ewskiej; obu nalezy sie od kazdego wiernose, Wyb6r w r. 1458 Macieja z rodu Hunyadi (zwanego poznie] Korwinem) dokonany zostal przez baron6w, ale przy autentycznym entuzjazmie .Judu", tj. przybylej masowo szlachty i mieszczanstwa Budy. Maciej ko-

ZGROMADZENIA STANOWE WOBEC WL4.DCOW

rzystal z popularriosci swego ojca Jana; byl przeciwnikiem z.lych - "obcych" ~- wladcow. Jego panowanie (do r. 1490) okresla sie jako probe stworzenia panstwa na modle renesansowa, niezaleznie od sukcesow, jakie odniosl, opanowujac rozlegle kraje (Morawy, Slask, Luzyce, Styrie i Dolna Austrie). Okreslono go jako "politycznego przedsiebiorce"; warto zastanowic sie, jak idea renesansowego centralizmu przejawiala sie w kraju tak odleglym, tak bardzo szlacheckim, Przybywajac do Budy, musial z osobna slubowac uznanie wolnosci i praw zwyczajowych kazdego stanu, od mieszczanstwa do duchowienstwa. Zanim jeszcze nastapic mogla koronacja (insygnia trzeba bylo odzyskac z rak Habsburg6w), Maciej zorganizowal wojsko zaciezne (majace zrnniejszyc znaczenie choragwi moznowladczych i pospolitego ruszenia). Koszt6w tego nie mozna bylo pokryc bez sprzeniewierzenia sie uroczystemu zobowiazaniu do uszanowania swobod stan6w. Maciej wiec zreorganizowal aparat skarbowy dla odzyskania popadlych w nieparniec, przejetych przez moznowladcow dochod6w z regali6w, po czym za zgoda rady wprowadzil nowy pod.atek (tributum fisci regalis) i nowe clo "koronne", obciazajac nimi wszystkie stany i dopuszczajac jedynie ulgi indywidualne, co dawalo pole dla dogodnych uklad6w politycznych. Administracja skarbu, zalezna od kr61a, oddana zostala w rece miejscowych i zagranicznych mieszczan. Opor, a nawet rebelia moznych, skierowana otwarcie przeciw Korwinowi, zaciesnila jego wspolprace ze szlachta komitatowa, kt6ra udzielala wladcy podatkow na kilka lat z gory i nie protestowala przeciw nadzwyczajnym swiadczeniom; sposrod tej szlachty (i mieszezan) brali sie urzednicy administracyjni, a na swoim dworze Maciej chetnie widzial humanist6w wloskich i niemieckich.

Bylo to rzaczywiscie wszystko to, ku czemu dazyli wladcy na Zachodzie owego czasu, Casus wegierski wskazujc jednak raczej, ze w tej czesci Europy braklo po temu trwalych przeslanek, Sojusz krola ze szlachtq (ale nie z magnatami) nie wytworzyl instytucji mcgacych przetrzymac trudnosci bezkrolewia; szlachta komitatowa nie uzyskala trwalej niezaleznosci politycznej od baronow; szlachta nie stanowila podobnego zachodniemu micszczanstwu (patrycjatowi i kupisctwu) czynnika "panstwowotworczego",

Nie mozemy tu dalej sledzic los6w ustroju stanowego na Wegrzech, Wykazal on znaczna trwalosc w ramach systemu habsburskiego po przejsciowyrn wladztwie jagielloriskim (od 1490 r, do kleski pod Mohaczem w r. 1526), a takze w Siedmiogrodzie (czesc kraju wraz ze stolica, Buda, znalazla si~ bezposrednio w rekach tureckich). Jednakze niepowodzenie ruchu szlacheckiego u progu wojny trzydziestoletniej nie dopuscilo do rozwoju politycznego niezaleznych instytucji wegierskich,

35

KU PAlVSTWU NOWOZYTNEMU: STANY 1 MONARCHA

Zgrollladzenia stanowe wobee poddanych

Terrnin "stan" i "stany" nalezy do najbardziej wieloznacznych w slownictwie ustrojowym Europy, niezaleznie od pozniojszych nawarstwien i teorii retrospektywnych, w szczegolnosci -zwlazanych z dyskusja nad koncepcjami Maxa Webera Cala :z.resztq termjnoJ.ogia z tej dziedz.iny bywa wieloznaczna, zalezna od lokalnych zwyczaj6w, choc przeciez instytucje stanowe tkwily w centrum zainteresowania i tworczosci prawnikow, Przykladem najlepszym jest termin "Landschaft" (takze w liczbie mnogiej), oznaczajacy w G6rnych Niemczech to stany, to tylko miasta (Bamberg, Hesja - gdzie szlachta i duchowienstwo nie wchodza w jego zakres); ale w kregu bawarskim Landschaft to pelnoprawni czlcnkowia gminy (Landgemeinde), a w krajach austriackich - ziemianie (choc z kolei ten termin w polszczyznie jest nader wieloznaczny), przeciwstawieni terytorium i mieszkancom domeny wladcy (Kammergut). Zar6wno jednak w przypadku Landschaft jak stan6w wieloznacznosc ezy tez niejednoznacznosc wynika z istoty zjawiska, kt6re obejrnuje i terytorium, i spolecznosc reprezentowana, a takze grupe jq reprezentujaca. Ot62 stosunek rniedzy reprezentujacymi a reprezentowanymi w systemie stanowym nalezy do podstawowych zagadnien dylematu, kto jest rzadzacym, kto zas rzadzonym.

Nalezy tu wyroznic stany dzialajace viritim - [ak to nazywano w Polsce - czyli gdy wszyscy czlonkowie stanu obradowali osobiscie, oraz stany wylaniajace SWq reprezentacje, ezesto rowniez okreslana jako stan. Badacz niemiecki, pionier badan nad monarchia stanowa, Otto Hintze, zaproponowal podzial zgromadzen na dwa "typy idealne": system trzech kurii i system dw6ch izb. Pierwszy z nich rozpowszechnil si~ na terenach stanowiacych jakoby dziedzictwo imperium karolinskiego: we Francji, w Aragonii, a takze w Neapolu i na Sycylii, dokad zostal transplantowany; drugi rozwinal sie w krajach okreslanych czasem jako peryferyjne: w Polsce, Czechach, na ~grzech. W krajach niemieckich Hintze dostrzegal panowanie systemu kurialnego na zachodzie i sklonnosc do tworzenia dwoch izb na wschodzie, Jakkolwiek 6w historyk panstwa podkreslal, ze powyzsza typologia odbija roznicc struktur wladzy i zakresu sarnorzadu terytorialnego (z jego szerszym zakresem wiazal system dwuizbowy), mozna jednak sadzic, ze tego czynnika nie docenial, W obu typach zgromadzen pojawila sie ta sarna dwoistosc Iunkcji i charakteru uczestniczenia ich czlonk6w: jedni z nich wystepowali w imieniu wlasnym, inni rep r e zen tow ali swe srodowisko - miejskq lub terytorialna korporacje.

Schemat Hintzego jest interesujacy przez SWq prostote, kt6rej jednak krytycy poczeli go pozbawiac. Dla naszego tematu wazna jest obserwacja Michaela Mitterauera, ze rada - magnum consilium (dajaca z reguly

_~_. • .0

~:

c:.;;:

i

36

ZGROMADZENIA STANOWE WOBEC PODDi1NYCH

genez~ izbie wyzszej) ~ powstawala przy osobie ksiecia (krola) w kraju niejako centralnym, nie zas w krajach odleglejszych od siedziby wladcy czy opanowanych pozniej. Helmut G. Koenigsberger dostrzegl oczywiste (choc nie komentowane wczesniej) ornylki Hintzego w odniesieniu do Danii i Szwecji i upornnial sie 0 Niderlandy, gdzie W poszczeg61nych prowincjach odnajdujemy zarowno zgromadzenia dwuizbowe, jak i trojkurialne obok jednoizbowych. W rezultacie schemat Hintzego przeszedl z warsztat6w historykow ustroju do opracowan historykow historiografii, dzielac los wiekszosci prostych schernatow interpretacyjnych.

W tak zawilym zjawisku, jakim byly zgromadzenia stanowe, szczegolna role graly wplywy wzor6w ustrojowych plynace wraz z koligacjami dynastycznymi lub bedace konsekwencja przejmowania pomyslow, kt6re w innym kraju przyniosly pozadane dla odpowiedniej grupy spolecznej wyniki. Tak np. zjazdy krajowe (Landtage) kraj6w austriackich w poczatku XVI w. korzystaly z przykladu Niderlandow: inicjatywa byla habsburska, liczono bowiern, ze w ten sposob zwiaze sie ze soba te kraje silniej. Jeszcze wczesniej dose niesmialo pr6bowali to czynic Luksemburgowie, zapraszajac na zjazdy stanow czeskich przedstawicieli podleglych sobie kraj6w osciennych, Jeden to jeszcze przyklad, jak odmiennych rozwiazari szukano w systemach stanowych: czasem celowa byla taktyka rozdzielenia poddanych i rokowania z nimi z osobna, kiedy indziej ksiqz~ dazy! do scislejszego zintegrowania swych kraj6w poprzez zespolenie ich zgromadzen, Zbyt byte jeszcze wczesnie, by dokonywac tego przez aparat biurokratyczny.

Gdy jednak w XVI w. aparat ten w wielu krajach znacznie sie rozwinal, urzednicy rue okazali sie bynajnmiej grupa calkiem oddzielona od czlonk6w zgromadzen stanowych. W Polsce w sklad izby poselskiej wybierano czesto starost6w grodowych (nigdy nie zazadano wprowadzenia zasady incompatibilitas - tu: niedopuszczalnosci pelnienia tsgo urzedu obok funkcji posla ziemskiego), ale Polska jest tu przykladem tylko dla siebie, a to z racji tendericji decentralizacyjnych i nabierania przez urzedy staroscinskie charakteru urzedow ziemskich, a wiec samorzadowych. Zlozony jest tez przypadek angielski, bowiern sedziowie pokoju nie dadza sie tu jaSlI10 zakwalifikowac.

Inaczej bylo we F'rancji, Szwecji czy wielu krajach Rzeszy. Studia prozopograficzne nad poszczeg61nymi zgrornadzeniami stanowymi wskazujq na postepujacy wzrost udzialu urzednikow monarszych nie tylko w reprezentacji szlacheckiej i mieszczanskiej, ale nawet duchownej, W roku 1614 Stany Generalne liczyly lacznie 474 osoby. Pominawszy synekury, rzeczywistymi urzednikarni bylo 29% duchownych (na ogolna ich liczbe 142), 68% szlachty (135) i 67% delegat6w trzeciego stanu; wsrod tiers etat kupcy stanowili zaledwie 5%. Bicrac pod uwage synekury i urzedy kupione, otrzymujemy odsetki wyzsze: odpowiednio 52, 94 i 119 (wiece]

37

:~~. :,:.

KU PANSTVVU NOWOZYTNEMU: STANY I MON~4RCHA

Iacznie urzedow niz delegat6w miastl). W tym samym stuleciu w Szwecji, Danii czy Prusach pelnienie urzedu z norninacji panujqcego staje sie Z\vyklym elementem funkcjonowania szlachcica, jest warunkiern i dowodem jego pozycji. Nie maze to go eliminowac z korporacji, odbierac mu prawa jej reprezentowania w zgromadzeniu stapow. Sven Ulrik Palme, kto-

__ .ry zwr6cil uwag~ na europejski zasiE~g zjawiska, dostrzegl proces biurokratyzowania sie procedury stanowej; jest to jednak zjawisko pohle, niewatpliwie wt6rne i drugorzedne.

Pytania, jak interpretowac ow masowy udzial urzednikow rnonarszych w zgromadzeniach stanowych, nie da sie rozstrzygnac [ednoznacznie dla wszystkich kraj6w w roznych okresach; nawet w kazdym zgromadzeniu z osobna trzeba by zbadac postawy poszczeg61nych czlonkow, Jednak masowosc zjawiska niewatpliwie swiadczy 0 kryzysie, a z czasem 0 zaniku panstwa dualistycznego, niekoniecznie stanowiac argument za potega wladcy. Interpretacja nowozytnych system6w wladzy wylacznie w kategoriach tradycyjnych stanow ezy w kategoriaeh klas spolecznych ~ z pominieciern grup urzedniczych - bylaby zbytnim uproszczeniem, Z tego wzgledu Volker Press radzi zrezygnowac w og6le z pojecia dualizmu.

Sa to jednak problemy wystepujace pod koniec epoki zgrornadzen stanowyeh. Dla wszystkich jej faz najwazniejszyrn wsp6lnym zagadnieniem byl spos6b formowania sie skladu osobowego zgromadzenia i zwiazki wzajemne w tej zawilej, z reguly niesymetrycznej figurze, jakq tworzyly starry wraz z monarcha.

38

Viritim uczestniczyli W obradaeh najznakomitsi, najmozniejsi. Zwykle uprawnienia takie pochodzily z tradyeji przedparlarnentarnej, czesciej nawet z obowiazkow niz z uprawnien lennych. WAnglE Izba Lordow wywodzila sie sposrod g16wnych lennik6w korony (in capite tenentes), ale weszli do niej tylko najpotezniejsi, liczacy sie politycznie (majores in capite tenentes), kt6rych uznawano za par6w kr61estwa. Kr6l jeszcze w XV w. mial rnoznosc biezacego regulowania skladu Izby Lord6w, wysylajac wezwania osobiste na obrady lub pomijajac niekt6ryeh potencjalnych jej czlonkow. Wbrew intencjom negocjator6w Wielkiej Karty juz w polowie nastepnego - XIV - stulecia zaznaczyla sie tendencja przypisujaca "baronom" Izby Wyzszej prawo wystepowania jedynie we wlasnym imieniu, Zblizcna role do par6w swieckich odgrywali zasiadajacy w Izbie duchowni. Uwazajac si~ za przedstawicieli Kosciola, byIi w gruncie rzeczy wzywani jake potezni magnaci i wlasciciele ziemscy, bez kt6rych udzialu uchwaly Izby tracilyby dla kr6la na znaczeniu.

Ten rys funkcjonowania sredniowiecznego parlamentaryzmu zaznaczal sie w obu typach zgromadzen ~ kurialnym i dwuizbowym - wy-

ZGROMADZEIVI~1 ST/lNOWE WOBEC PODDANYCH

nikal bowicm z samej natury wladzy w spoleczenstwie pelnego feudalizmu, Wielcy wlasciciele ziemscy, dyspcnujacy potega swych posiadlosci i zwierzchnosci'l nad ludzrni, nie stanowi1i korpcracji, nielatwo podporzqdkowywali sie jedni drugim, nie mozna ich bylo podded: systemowi reprezentacji: byli osobiscie znani, w [akims sensie bliscy monarsze, kt6- ry z kazdyrn z nieh musial sie liczyc jako z osoba,

Zasadniczq roznice rniedzy zgromadzeniami wielkich feuda16w w poszczegolnych krajach zdaje sie stanowic kryterium uczestnictwa: dziedziczenie godnosci, pelnienie urzedu - dozywotnio lub wedle laski monarsz ej, wroszcie bogactwo ... Natrafiamy tu na owa charakterystycznq troistosc kryteriow znaczenia i udzialu we wladzy w epoce preindustrialnej, Gdy w Anglii decydowalo urodzenie lub uzyskanie z reki krolewskiej swiczego dziedzicznego tytulu, w Polsce Jagiellonowie mogli ksztaltowac sklad rady kr61ewskiej mianujac urzednikow dozywotnio, w Szwecji i Danii zas monarchowie powolywali do rady co znakomitszq szlachte, jedynie posrednio tworzac ta droga trwala elit~ stanowa. W praktyce jednak wybitna pozycja spoleczno-maj<jtkowa byla wsp61nym dziedzictwem rodu i kr61 we wlasnym interesie nie mogl porninac przy nominacjach jego najznamienitszych czlonk6w; oba systemy nie byly sobie scisle przeciwstawne, bowiem z kolei zasada dziedziczenia nie zawsze i nie wsz~dzie zakladala pr-imogeniture. Na sklad osobowy stan6w obradujacych viritim wplywaly wreszcie zjawiska demograficzne, bowiem rody dziedziczqce SWq pozycje i tytuly wylacznie w linii meskiej wygasaly czesto po kilku pokoleniach. Do grupy moznowladczej dolaczaly sie natorniast wciaz nowe rody: w sferze elity wladzy luki wypelnialy si~ szybko, choe nie bez konflikt6w.

Nie wszqdzie rada krolewska zlozona z moznych przeksztalcHa sie w

jedna z izb lub kurii (wedle terminologii Hintzego) zgromadzenia stan6w. Zreszta wczesne zgromadzenia mialy przewaznie charakter nieformalny, tak z racji ich mglistych kompetencji jak nie uregulowanego skladu; nie inaczej bylo z radami kr6lewskimi. W slad za Antonio Marongiu nalezy zachowac w tej sprawie daleko idaca powsciagliwosc, by nie ulec zludzeniom tak drogim dla dawniejszych historyk6w instytucji stanowyeh, kt6rzy starali si~ doszukac jak najwczesniej korzeni wsp6lczesnego

parlamentaryzmu.

Zagadnienie reprezentacji wiaze sie z udzialern w zgromadzeniaeh (najszerzej pojetych, takZe 0 charakterze wiecu) mieszczan. Pojawiaja sie oni wczesnie: w katalonskim zgromadzeniu wyzszcgo i nizszego rycerstwa wymieriieni zostali takze "pewni z miast i wsi dobrzy ludzie i lud", a w r. 1283, gdy mamy juz dluga liste uczestnik6w, widnieja na niej takze "obywatele i ludzie z miast' , Katalonii, po dw6ch lub czterech-pieciu, zaleznie od rangi miasta. "Dobre miasta", "dobrzy ludzie" wystqpujq najwczesniej tam, gdzie bez nich zgromadzenie nie mogloby dac po-

39

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

zadanego przez wladce rezultatu, a wiec gdzie miasta byly bogate." Jesli bowiem celem zwolania zgromadzenia bylo uzyskanie akceptacji i wsparcia pienieznego dla polityki kr61ewskiej, miasta byly kluezem do sukcesu, zwlaszeza wobec znacznego niekiedy zasiegu immunitetu podatkowego rycerstwa. Mieszczanstwo, kt6re dysponowalo pieniadzern, sposobami

_~zybkiego jego gromadzenia, bywalo tez zainteresowane udzielaniem po- !

zyczek. Przymus w tym zakresie zazwyezaj nie przynosil rezultatu.-Iub ---i dawal tylko dorazne, nieoplacalne na dluzsza mete efekty. W calym rnajestacie wchodzila w gr~ zasada quod omnes tangit, ab omnibus approbetur - kim jednak w tym przypadku byli 0 m n e s?

"Czym jest stan trzeci?" - pytal w pierwszych dniach Wielkiej Rewolueji Francuskiej opat Sieyes, ale jego retoryczne pytanie dwiescie ezy trzysta lat wczcsniej mialo zgola inne znaczenie, ukonkretnione sporami o podatki. Kogo reprezentowali poslowie tego stanu? Jak nalezy ksztaltowac reprezentacje? Zasady delegowania przedstawicieli miast byly konsekwenejq ieh wewnetrzriego ustroju. Z reguly decydowaly 0 tym wladze miejskie, a wiec reprezentaeja miast byla w istocie przedstawicielstwem ich patrycjatu. Jednak ogol przedstawicieli miast reprezentowal miasta i mieszczanstwo calego kraju. Miasta, kt6rym nie bylo dane wysylac delegat6w, byly w takim ukladzie reprezentowane przez caly stan i nie mogly sie zaslaniae zasada "ab omnibus approbetur", tzn. faktem, ze nie byly proszone 0 zgode, Dotyczylo to jednak wylacznie miast "wolnych" , .Jcrclewskich" - slowem nie podlegajacych panom duchownym lub swieckim, Prywatne miasta bowiem reprezentowane byly przez swych wlascicieli. Tak wiec w Sejmie Rzeszy mialy glos tylko miasta podlega[ace, niezaleznie od ieh wielkosci, nie ksiazetom, lecz bezposrednio cesarzowi. Z kolei w Kr61estwie Neapolu wiekszosc miast kr6lewskich przeszla w xv i XVI w. w rece baronow, uszczuplajac reprezentacje stanowa mieszczanstwa. Mieszczanstwa? Jak zobaczymy w jednym z dalszych rozdzial6w, w miastach tego kr6lestwa wladze dzieli1i: lud (popolari) i szlachta (nobili), czyniac gmine miejska wspolnota-korporacja drugiego jakby stopnia. Moina wreszcie przywolac casus Chelmna w Prusach Kr6- lewskieh - miasta znacznego w dzielnicy, ale nalezacego do biskupa. Nie bedac miastem kr6lewskim, Chelmno bralo jednak udzial w obradach Stan6w Pruskich, zasiadajqc lacznie z przedstawicielami innych mniejszych miast i poslow szlaeheekieh; dopiero w XVII w. utracilo prawa polityczne mimo protest6w wyslannik6w miast kr61ewskich. Natomiast zadne z miast i miasteezek Warmii reprezentant6w na zgromadzenia stanowe nie wysylalo; podlegaly one biskupowi, kt6ry wystepowal takze w ich imieniu: dzielily w tym zakresie los warrninskiej szlachty.

Stan duchowny, podlegajac prawu kanonicznemu, byl w skali calej katolickiej Europy najbardziej jednolity. W tym kierunku dzialala tradycja, dominacja Rzymu, wreszcie podobieristwo interes6w. Mimo to jed-

ZGROllJADZENIA STANOWE WOBEC PODDA.NYCH

nak duchowienstwo bylo w zgromadzeniaeh stanowych reprezentowane r6inorako. Z reguly znajdowali w nicn miejsce ksiazeta Koscicla - arcybiskupi i biskupi - wystepujacy w imieniu Kosciola i kleru, Jednak wysocy duchowni byli takze administratorami rozleglych majatkow, a niekt6re korporaeje duehowne, zwlaszeza kapituly katedralne, posiadaly znacznq niezaleinosc ad biskupa, kt6ry - wybierany sposrod kanonik6w i przcz nich - stawal sie niemal tylko primus inter pares. Og61nie, str uktura kleru, zwlaszcza przed soborem trydenckim, dawala w niekt6rych krajaeh potezny glos duchownym korporaejom i z racji wladztwa gruntowego upodabniala wyiszy kler do moznowladztwa swieckiego, Szczeg61na byla w tym rola opat6w wielkieh klasztor6w, zwlaszcza gdy mieli zastrzeionq niezaleznosc od jurysdykcji biskupiej. Znajdowalo to wyraz w organizaeji stanow. Oto w Kr6lestwie Waleneji stan duchowny w kortezach (Braz Eslesiastich) stanowilo siedmiu biskup6w, cztereeh rycerzy-zakonnik6w i jeden ksiadz (reprezentowali zakony rycerskie), trzech opat6w i ezterech kanonik6w (w imieniu kapitul). Opaei i kanonicy mieli z reguly trw ale miejsca w zgromadzeniach stanowych Franeji i zachodnich kraj6w Rzeszy. Odmiennie w Polsce, gdzie jedynie arcybiskup i bisku pi, jako czlonkowie rady kr61ewskiej, w XV w. uzyskali w senacie krzesla, i to pierwsze, nie dopuszez.ajqc zreszta po Unii Brzeskiej (1596 r.) do tej izby biskup6w uniekich. Przedstawiciele kapitul, kt6rzy w ostatnirn stuleciu sredniowiecza zasiadali byli na sejmikaeh obok szlachty, nie weszli do izby poselskiej, gdy w r. 1493 wyksztalcil sie dwuizbowy sejm.

Stany liezniejsze niz moznowladztwo i slabiej zhierarchizowane formalnie niz duchowienstwo musialy wyksztalcic systemy wylaniania swych delegat6w, okreslania ich kompetencji i odpowiedzialnosei wobec wyborcow. Widzielismy wyzej, jak to czyniono w miastach. Jednak szlachta, nie stanowiqc korporacji, znajdowala sie w sytuacji zgola odmiennej, w szczegolnosci jesli byla liczna. Mozliwe byly rozwiazania wielorakie, zwlaszcza iz spoleczenstwo grupowalo sie w roznych ukladach: wedle stan6w lub kraj6w czy prowincji. J. Russel Major, badacz renesansowych instytueji przedstawicielskich we Francji, wymienia wiele czynnik6w komplikujacych reprezentacjE; i narzucajacych dorazne rozwiazania. Oto uczestnicy obrad stanow w r , 1428, kt6rzy przybyli z Langwedocji do Chinen, oswiadczyli, ze wola w przyszlosci "wybierae wielkie i znamienite poselstwo od wszystkich stan6w, by ruszylo do krola razem", a to najwyrazniej dla zwiqkszenia bezpieczenstwa grupy i obnizenia koszt6w wyprawy. Nawet gdy w drugiej polowie stulecia wzgledy ostroznosci przestaly bye tak palace, pozostal ciezar wydatk6w, kt6ry sklanial zainteresowanych do preferowania wyboru deputowanyeh zamiast osobistego udzialu czlonk6w stanu (stan6w). Trzeba zdawac sobie sprawe, ze w XIV-XVI w., gdy tworzyly sie zasady i zwyczaje zycia stanowego, uczestnictwo w zgromadzeniach nie zawsze bylo pozadanym przywilejem, monarcha bowiem

41

KU PAJIlSTWU NOWOZYTNEMU: ST ANY I MONARCIL4

42

zwolywal je niekiedy dla przelamania opozycji mcznych. Drobiazgowej dbalosci 0 "swobody" stanowe i uprawnienia indywidualne nie towarzyszylo jeszeze wowczas wytworzone przez nowozytnych prawnikow i parlamentarzyst6w zainteresowanie procedura. Protcstowano, gdy widziano zagrozenie interesow grupy, jednak u schylku sredniowiecza braklo swiadornosci, ze oto stwarzans sa precedensy, ki6re beda ksztaltowac system wlad:-<:y na dlugi C~8:3.····

Trudno w tych warunkaeh Iormulowac og61ne tezy 0 funkcjonowaniu systemu przedstawicielskiego, W szczegolnosci 0 relacjach miedzy "spo1eczenstwern" (ezy tylko wyborcami) a ich przedstawicielami, Wazne jest natomiast, ze meehanizmy ksztaltujace sklad zgromadzen stanowych rysuja sie wyrazniej niz te, ktore zapewniaja wyborcom (reprezentowanemu spoleczenstwu) wplyw na dzialalnosc ieh przedstawicieli, Reprezentowani mogli sprzeciwiac sre g16wnie przez odmowe placenta uchwalonyeh podatk6w, protest, bunt, Jesli zgromadzenie stanow nie bylo zwolywane dostateeznie czesto, a stale sie to niemal regula, nie byla mozliwa metoda powierzania spraw wyborc6w W inne rece, Nalezy wreszcie podkreslic, ze sama teehnika wybor6w miala przejsc dluga i skornplikowana ewolucje, zanim doszla do nowoczesnyeh, scisle liczbowyeh, form. Wywodz a sie one z procedury glosowania - takze tajnego - wypracowanej w miastach wloskich i w zgromadzcniach rzadzacych miastami na p61- noc od Alp, Zalozeniem takiego glosowania jest r 6 w nos C skradajacych glosy, kt6ra pozwala dac przewage w i ~ k s Z 0 sci. Jednak w srodowisku szlachty 0 tradycjach lennych ten sposob rozumowania przyjmowal 3i<; powoli, do czego przyczynialo sie rozpowszechnienie wiezi klientarnych, JeW nawet moznowladztwo bylo formalnie wydzielone od reszty szlaehty - jak w Rzeezypospolitej z raeji pelnienia dozywotnio urzedu senatorskiego lub dzieki tytulom arystokratycznym - mialo one z reguly moznosc brania udzialu w zgromadzeniaeh wyborczyeh i wywierania wplywu na ieh rezultaty. Procesy te bodaj najwyrazniej widac w dziejach parlamentaryzrnu poIskiego, w walce obozu egzekueyjnego przeciw dorninacji panow z rod6w senatorskich na sejmikach. Konstanty Grzybowski zauwazyl, ii. poslowie ziemscy z polowy XVI stulecia nie widzieli korzysci w rezygnaeji z zasady, ze racje ma pars sanior (eo mozna by przelozyc jako "cz~se dojrzalsza, roztropniejsza"), na rzecz prostej wiekszosci (pars maior), choc wydaje sie to prosta konsekwencja ich walki przeciw tendenejom oligarchicznyrn moznowladztwa. Szlachta z regury burzyla si~ na mysl, ze moglaby bye liezona: stawac sit: nie osobami, lecz jed nos t k ami. W tym samym kierunku dzialaly r6i.ne zwyczajowe sposoby okreslania przewagi danej opinii w zgromadzeniu, wsr6d kt6rych liczenie gios6w bylo tylko jednym z mozliwych. Moina tu zwr6- cie uwag~, ze np. dzis na uniwersytetach amerykanskich niekt6re sprawy poddawane pod glosowanie rad wydzia16w bywajq rozstrzygane wedle

ZGROMllDZENIA STllKmVE WOBEC PODDANYCH

, b ania podohnie jak

, ". na " przez przewOdnlCZqCego ze r, .

sil:-- glosow "aye 1" Yd' . • h za lub przeciw wnioskoWl rqk

przy wyraznej. pr~ewad~e p~ me:lOn:ye

. e sie mekledy z lch hczema.

rezygnuJ sit: szczegolna rola osoby przewodniezqeego: Jak w sto-

Tu zaznacza . 'wIadea tak w zgromadzemach wybor-

sunku do zgro~a~zem~'s::~no:raduiqc~j bez obecnosci monarchy, jak czveh (ezy w izbie mz], k lek moze uzyskac znaezny ·Izba Gmin ezy Izba Poselska) spea er-marsza

\vplyw na tok i wyniki obrad. t ' . k umiescimy

. HT. ada zadac to skrajnie upraszczajqee P,Y ame:, J~

~~:iF d tpl wie rzqdzqcymi

przedstawione. tu zjawiska na .~kali mit: zy mewa 1

a bez wqtpiema tylko TZq?ZOn~rr:~ Po pierwsze niepor6wnanie wie-

Odpowiedz musi byc ogo m owad· t "elstwe~ stanowym a panu-

. d t nku miedzy prze s awici .

eej \V]3 omo 0 s osu . . zentowanym przez me

.. . d przedstawlelelstwem a repre

ja,eym rnz rme zy , d li t nego stanowi wsp61udzial sta-

spoleczenstwem. Istote panstwa. ua ,l~ yez. d . , w tym pierwowz6r dzi-

now we wladzy, ale byloby nalwn?SCTlq wb1 z~:c J'ednak dodac wyjasnie-

. d k .. parlamentarneJ, rze a ,

sie)szeJ erne raC11 , .,' tucii: lament angielski (obecme

d adki clqglosCl insty UCJL par

nie. Sa wa przypc , P' nich wywarl powszeehnie u-

brytyjski) i riksd~g szwedZ~\ ~e:~s~ :strojowq kraj6w kontynentalzna?y wplyw takze na ;:y: t ~ a ~iasnie korzystala ze wsp6lczesnych nycn Europy, ale tao p. . iu XIX W stopniu wi~kszym niz z odlegsobie wzor6w brytYJsklCh Wle . d t r a d y c j a stanowa stala

d .. 1 nych Natomlast narc owa

lych tra yCJ1 W ~s . ., "a'qeym form~ nowego parlamen-

sie w wielu krajach czynmklel11 OZYWI. ,J . l'tycznych _ jednym z hataryzmu, a powr6t do dawnyeh zwyezaJow po 1

sel demokraeji. t .. . wsp6ludzialu we wladzy.

Druga refleksja do~yczy rep~ez~nf~c:\la 1 funta szterlinga przyniosla k H'· t wykazal medawno, ze mac]

Derc n sr' T An hi roporcjonalnq inf1acj~ cenzusU WY-

w poczqtkach ~\ II stulee1a ~O sz g lin~6w rocznego dochodu), tak ii. mozborczego (okreslonego przez y . wyborczym powszeehniejszym

, ., masowyrn czynnym prawie , . C

na mOWIC 0 U , d d' ''''tnastowiecznymi reformaml. zy

.. k'edykolWlek prze ZleWl,<

w6wczas TIlZ 1 . " ~daeh? Czy _ przez analogi~ ~

oznaczalo :0 3ed~ak. udzial "m~:ch7 r;rzyby~ajqee na sejmiki, zje:i~t~~

w Polsce 11 :~eL~t~~~:l~~:d:~y (W;P61rzqdzilY) panstwem? Na~etd' jesli

jqce na e e c , a trudno odpowiedziee na to twier zaco, szlachta byla 0 tym przekona~ t' szlaeheckich w -iyciu publicz-

k ' . e uczestnic wo rzesz

ale Iatwo ws azac, Z 'k' ynnikiem ustroju a parokrot-

nym od XVI do XVIII v«. bylo waz ~n: ~z danie ludu s~lacheckiegol'

, t h przelomowych W1asme z "

me w roomen ac

przewaialo nad WO~q mozny:~. t u . qco. Takze do spoleezenstw epoki

Konkluzj~ mozna by ul ]~e nadns ~~, ] sformulowanq przez Roberto Mi-

dz' tanowych na ezy 0 lese .. C

zgroma en s . kl ' . ciai politycznyeh do oligarchu.o

chelsa tez~ 0 immanentneJ s onnOSCl

43

KU PANSTWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCHA

wiecej, przejawiala sie ona w owych dawnych systemach rcprezentacji szczeg61nie dobitnie. Srodowisko posiadaczy ziemskieh (szlacheckie) nie znalo w6wczas mechanizrnow zapewniajacych realny wplyw na deeyzje polityczne takze uboiszym, szeregowyrn czlonkom stanu. Ci, co wiecej, byli or ganicznie uzaleznieni od mozniejszych sasiadow. Ich cdrnienne zdanie i wola wprowadzenia go w czyn przejawialy si~ nie tyle \v normalnej pFaMyee ef:ll:'ld zgr omadze(r sLana, lIe w aktach protestu lub--w akcjach inspirowanych przez kogos z moznych w rozgrywkach z przeciwnikiem po1itycznym,

To w~iszc ad arystotelesowskiego ujecie oligarch:ii, odnoszace si~ do wewnetrznej struktury danej grupy spoleczriej (szlachty; mieszczaristwa dane go miasta), trzeba uzupelnic problemem, kt6ry niekiedy pojawial sie w rozprawach prawniczych i w dyskusjach zgrornadzen stanowych: gdzie przebiega granica miedzy stan ami? i kto reprezentuje nie rnajacych czynnego prawa wyborczego? W swietle przytoczonej wyze] formuly Otto Brunnera problem nie istnieje, pytania nie maja sensu, Sprawa jednak przewijala si~ przez obrady f'rancuskich Stan6w Generalnych epoki renesansu, bowiem stan trzeci w bardzo praktycznym interesis taktyki podatkowej roscil sobie pewne aspiracje do wystepowania w irnieniu chlopstwa, czyli decydowania 0 sposobie i wysokosci jego opodatkowania, Tak wiec w dyskusjach zgromadzen stanowych we Francji powracal ten motyw jako przadmiot sporu miedzy stanem drugim a trzecim, Ma to znaczenie nie tylko formalnoprawne; wskazuje na odmiennosc poIozenia chlop6w (w warunkach pcddanstwa osobistego problem nie istnial), Jednak u schylku sredniowiecza i w zgrornadzeniach wieku XVI sklad przedstawicieli stanu mieszczanskiego odbiegal skrajnie od zbiorowosci przez nich reprezentowanych: byli to niemal wylacznie prawnicy. To zjawisko mialo nabrac wielkiego znaczenia,

Zmierzch i tradycje panstwa stanowego

"ezy jest na ziemi kr61 lub pan, kt6ry bylby wladny sciagnac poza swa domenq choeby denara od swych poddanych bez porozumienia i zgody tych, kt6rzy maj<,! p!acie [ ... ] nie popadaj&c w tyrani~ i gwalt? Mozna by na to odpowiedziee, ze zdarza si~, iz nie mozna czekae na zgromadzenie ani dlugo zwlekac z rozpocz~ciem wojny, [ .. ,} Kr610wie i ksiwl.E;:ta sa, znacznie pot~zniejsi) jesli podejmujq dzialania za radq swych poddanych, a takze bardziej obawiajq si'i ich nieprzyjaciele,

Gdy zas przychodzi si~ bronie, dostrzega si~ t~ chmur~ z daleka,

44 zwlaszcza gdy naplywa z zewnOltrz, i w6wczas dobrzy poddani nie powin-

CH I TRADYCJE PANSTWA STANOWEGO ZMIERZ

" ., ' t: Lecz nie rna takiego pospiecnu. by nie moz-

ni skarzyc SIt; am odmaWla.' ", ec im: «Nie czyni sie tego bel. po-

, kilk OSOblstOSCl 1 rz '

na by10 w~zwac 1 u t m odst~pu i prowokowania malej wojny z ka-

wodu», unikajac przy Y P " i~ dla sci"lgania pieniedzy.

Prvsu i bez powodu, tylko aby ITlI Idee, rae'Wl'ata ktory rna najmniej powo-

v k '1' t tym z w a cow s , .

t .. ,J Nasz ro Jes , brae od mych poddanych, lIe

, 't ch slow- «Mam prawo

dow, by uzywac Y -, u chwaly ci co tak mowia, aby mu

lUi sie podoba,» 1 nie przysparza]q m k '1' ,'kt6rzy go cnca wywyz-

1 J slib jodnak nasz ro 1 ci,

dodac powagi. [,:. es 1 y dd h t k dobrych i lojalnyeh, ze nie od-

- d ' Ii: Marn po anyc a 1 -' '

sZVc, powie zre 1, « b dziej mnie sie l~kajq, epiej mi

., .' . 0 co ich poprosz~; ar h

rnoW1q mi mczego, , ' ' dd 'J - yeh ksiazat zyjqcyc na

, ' , sluszm mz [po am mn , "

sluZq 1 bardZle] Sq po lki 10 i brutalnose a mniej pamietaja

k ' " osza wsze 1e z '

ziemi, i spa ojniej zn. , zas jak sqdz~ przypadlaby rnu

Poniesione przez siebie straty» ~ wowc, '

d "1~

wielka ehwala i rzeklby praw ~', ki Filip de Cornmynes pisal

lt d 1 mata-kromkarz francus 1 ,

Znakomi y yp 0 , .' do zgromadzenia stanow w

'1 woim kraiu nawHl,zU)qC

te slowa z mys q 0 S , I'. t wal sip J-ednak r6wniez doskona-

" v Ludwika X omen 0 '< ,

r. 1434 po s~lercl .. , 'le~twach hiszpanskich, w Niderlandach 1 we

le, co dzieje Sl~ w Ang~ll 1_ kro stosunku wladcow do poddanych ujrnuja Wloszech, Jego rozwazama 0 _ tawiony koncepcji absolutystycz-

kt widzenia ostro przeciws

stanowy pun ,

nej panstwa. _ tuz w e oce Commynesa powstawala sytua-

Rzecz jednak w tym, ze ] d ., d P konirontacji miedzy zgromadzeniacja roajqca t. czasem doprowa ZlC kO trol·l' skarbowosci ksiazece) ezy tei

d 'u kawszy prawo on

mi a wla caml.. ZYS . t ielu krajacn tworzyly wla-

- - - podatkow s any w WI

samodzie1nego Selqgama , l' 1 b .l'l'skusa monarszego Facho-

Ii . ~ rowno eg e wo ec ~ ,

sne syst81uy inansowe 1 ' 0 ktorych zwlaszcza w wiek-

, -drii .. rawniczym wykszta cenlem, Z

wi urze mcy z P d 1" umacniae rzady stanowe. a-

, t h . bvlo trudno z awa 1 sie

szych nuas ac me J ' d ' -ladcow Bez wzgledu na to

razem ',cdnak rozrastal sie aparat urze nlez~ \\ .~ ladeom rozwi'l,-

. , ktc t potraftly narzucu .. w ,

Jaki.e byJ:y ograniczema, " ~re ~danYanstwa opartego na zaleznosci oso-

zaly ,on~ prob~em prze]sc~:k szIa~ht wirtemberskiej) do panstwa terybistej (wspomnnny przypa , ,Y XV~XVI w. sa przykla-

, P , d - owo-z.achodme Niemcy w

tonalnego, OlU ill d at Bawarii panstwo terytorialne u·

dem, ze pfoce~ ten byl, tru ;~'I a s';:nowilo bye moze najsilnie] skonksztaltowalo sie Iatwo 1 W w. M ~ pobliskiej Frankonii okreslosolidowanq wielka j~dnostkEi Rzes~t k:~OS Swi~tego Cesarstwa Rzym-

no Il3tomiast jako wwlobarwny ml ~~ s, w swych fragmentach r6z-

k t."I'fl'tofl'um non clausum, po egaHce . h b'

5 lc"gO, '- , , Rzesz duchownym i swiecklm, ra 10m

nvm wlad~orn ~ ksu~z~tom Y reszcie wolnym (podleglym cesarzo-

:Rz2SZY (R€lchsgrafen), rycerzom, a w

, 't z N orymbergq na czele, , b 1

Wl) mBS om ~ 't' -nstytucJ'i stanowych me Y

1- ' twa w znaczen1U rwanta 1

Du3. 1zm pans 'D' t . h Gerhard uwaza,

Z l-stnieniem panstwa terytonalnego. le nc sp1'zeczny

45

KU PANSTWU NOWOZY'I'NEMU: STANY I MONARCHA.

ze przetrwal on nawet absolutyzm i ulegl dopiero "panstwu narodowemu" w XIX stuleciu. Rzeczywiscie, przetrwaly niekt6re instytucje stanowe, ale przypisywanie tak wielkiego znaczenia ich watlernu i marginesowemu istnieniu wydaje si~ rownie malo uzasadnione jak - przeciwnie - wyprowadzanie wraz z Otto Hintzem i wielu dawniejszyrni autorami nowoczesnego parlamentaryzmu na kontynencie europejskirn ze stanowych korzerii. Warto natomiast raz ieszcze rzvtocz '

------,.-.-- .. ~ we e t6rego wladza w sredniowieczu (takze na przelomie ku czasom nowozytnym) wywodzi si~ z posiadania zierni i zwiazanej z tym j urysdykcji nad poddanymi (w szerokim sensie), a zarazem Z oslony, jaka W zasiegu swej wladzy swiadczyl pan, W przeciwienstwio do innych badaczy, zainteresowanych dawniej glownie najwyzszymi organami vvladzy, Brunner zwrocil uwage na "w6jtostwo" (Vogtei) jako instytuce podstawowa i "prawdziwie dynamiczny czynnik dziej6w ustroju". W Bawarii szIachta uzyskala w r. 1488 pelna jurysdykcje nizsza nad chiopami (a wiec z wylqczeniem wyrokowania kary smierci), je.dnak zlozyla hold ksieciu, co pozwolilo mu z czasem utworzyc panstwo ter ytorialne, kt6re pozniej, zwlaszcza w poczatkach wojny trzydziestoletniej, okazalo SWq trwalosc i potege, Instytucje stanowe, stanowiace nadhudowe owych instytucji patrymonialnych, wiazaly terytorium w jedna calosc. Jak to ujal Karl Eosl, monarchs przekazywar szlachcie uprawnienia w stosunku do jej poddanych, ograniczajac rownoczesnie udzial stan6w we wladzy na wyzszyrn szczeblu, Mozna natomiast miec watpliwosci co do tezy przewodniej Bosla, jakoby przezwyciezenie dualizmu sr edniowiecznego prowadzic rnialo do "demokratyzacji") i to gl~bokiej, spoleczenstwa i panstwa, przygotowujac grunt dla spoleczenstwa mieszczanskiej demokracji XIX wieku.

Bardziej zawily niz w przypadku bawarskim by] rozw6j tc~·::'torializrnu panstwa francuskiego, Walezjusze schylku XV i pierwszej polowy nastepnego stulecia odbywali dlugie i solenne pcdroze po kraju, ogarniajac go coraz szerzej, Choc okreslenie "rex ambulans" ~ kr6I wedrujqey - oznacza zjawisko wczesniejszego sredniowiecza, rowniez i u schylku tej epoki osobista obecnosc wladcy ksztaltowala, wraz z rozrastajacym sie aparatem urzednikow sadowych i skarbowych, panstwo terytorialne. DIa Francji jest charakterystyczne, ze w niekt6rych prowincjach pozostaly rozbudowane instytucje stanowe, podczas gdy pays d'etats podlegaly scislej administracji kr6lewskiej. Zgromadzenia prowincjonalne funkcjonowaly tez znaeznie intensywniej niz Stany Generalne ezy zgromadzenia notabli, zwolywane rzadko i nie b~d<tce nigdy stalym organem wladzy. Spektakularna likwidacja bqdz praktyczne zawieszenie g16wnyeh instytucji stanowych w niekt6rych sposr6d najwazniejszych krajo\v Euro-

py - we Francji po 1614 r., w krajach habsburskieh (zwlaszcza Czechach) od wojny trzydziestoletniej, wreszcie w Prusach-Brandenburgii od

46

ZMIERZCH I TR.4.DYCJE PANS'I'WA STANOWEGO

Wilhelma ~ latwo moglyby stworzyc bled-

czas6w elektora FryderY,ka ik W rzeczywistosci schylkowy okres

.. . h ogolnvm zarn u.

ne wyobrazeme 0 ic '1 k·· 1 dlugo a CO istotniejsze, instytucje sta-

dualizmu trwa w \VIe u raJa.c:l t .' ucza sip sluzyc monarsze ezy

d tu i i~ do nowej sy uacji, '"t" '1

nowe a ap uja s ,. d oru tylko w sytuacjach szczego -

wsp61dzialac z nim. Zrywaja sie 0 ~p kt i.e proces Sozialdisziplinierung

nych, co podkresla w gru~cle :za~c~;k ~ ~akresie p~staw zbiorowych staw duchu absolutyz~~ ~os ~~o 1 r h Zaznaczal0 sie to najwyrazniej tam, now, jak i, za,c~owan ,m yW_1 u~ n) \' t zacia elit miejskich i ziemianskich. gdzie najsllmeJ r?zwmE:la S1t; ~luros~l:I nie~t6rych izb zgromadzen stanoW czasach nowozyt~ych bowl:m. wstawal problemy podzielonej 10- wych byl przewazn~e urzt;:dmczy, po .' dr~~nej tozsamosci i interes6w jalnosci. rozwijato SIt:: zarazcrn POCZUC1€ 0

gru.poWvch. przypadku parlamentu

Ws;ystko to znalazlo najpelniejszy wyraz w . d wego dla t ery-

1 ·1 funkde najwyzszego organu 51 a

parysldego, krory pe ill . 1 k 61estwa Parlament byl in-

bei . ego okolo polowy ca ego r .

toriuill ° ejmujac .' W nikalo w znacznym stop-

stytucjq fachowq, kt6rej zna~zeme _P0htyczne .: w ~ym takze akt6w woll

t ., oblatowama aktow prawnyc ,

niu z kompe encji ki g (podobnie jak parlament6w

kr6lewskiej. Sklad parlamentu. parys l~l~acie sprzedai.y i dziedziezenia

. . I ych) odtwarzal Sl~ w rez . '

prOWlDC]Ona n , , 1 kc Byla to historycznie biorac, in-

, k· prezydentow 1 CZ10n ow., d

stanoWls jego k XVI tulecia calkowicie oderwana 0

. t J. ednak w to us,

stytucja s anowa, korzeni N' e reprezentowala \v sonsie

. t .ch spolecznych orzern. 1 )·1

swych pIerw~ ny 9. iuz szezegolnie mieszczanstwa; star:owl a

doslownym, zad~ego s,tanu, ~wn ch s tuacjach potrafil wykazac swa

natomia~: ~z~nlllk,. kt~:y dW iadz Ykr61:wskiej. Taka niezaleinosc W waodr~bnosc 1 mezaleznosc 0 Wut z~u miala znaczenie wykraczaj<lce poza runkach post~pu3qCego absal ~ p 1 ent paryski rnial sie dwu-

. ielki grupy mteresu ar am

samoobronEl meWI: Ie], u xvn: za ~ierwSzym razem rozpetal tronde,

krotnie zbuntowac w wlek. .". Ludwikowi XIV. Nie zatrzymaza drugirn - usilowal przeClwstawlc sie '1'~ do tego fakt ii - W

10 to post~pu, jedynow~adzt:V~'I ab pr~-:~;~ :arlament paryski nie poprzeciwienstwle do anglel~~l.e] z Yt zen grup spoleczenstwa. Fron-

." 0 rowadzlc protes u szerszy

tram wyrazlC 1 P P 1t d w Anglii wybuchla rewolucja,

da parIamentarna b_yla rewo q, g ~ene' e zgromadzen przeszly przewaz-

We Wloszech plerwotne komd ~e d] lozonych z notabli kt6re trak-

1 ch przez wla cow ra , Z '

nie do powo ywany d' t na pol przedstawicielskie. Wladcom 1,1-

towane byly jako t",:ory, wo;s ~t . arystokracji w kierunkach dla siedalo si~ zwr6cic asplracJe 5Z ac Y I

bie kOr2ystnych" .. 1 F'libert objqwszy wladz~ w r. 1559,

W Piemoncle kSlqZ~ E~a~~e si~ lad za~rzysi~ienia ieh swob6d. U zazwolal stany tylko raz 1 ,ucd~l. dobyl nie zas odziedziczyl, ksi~stwo sadnienie bylo proste: tWler ZI, ~et z d ~nych zwyczaj6w, zwlaszcza it i nie roa obowiqzku przestrzegac ra YCYJ

47

KU PAf,[STWU NOWOZY'l'NEMU: STANY I MONARCHA

jego poddani kolaborowali z przeciwnikiern - F'rancja. J ednak w zwiazanym Z Piemontem unia personalna ksiestwie Aosty ten sam ksiaze uznal istnienie zgromadzenia, ktore jeszcze w XVIII w. zwolywane bylo co kilka lat (co dwa, p6iniej rzadziej, wreszcie co szesc lat), a [uz W r. 1536 przekazalo najwazniejsze kompetencje stalej radzie, zlozona] z zawodowych (platnych) delegat6w. Charakterystyczne, ze w roku 1730 ksiq-

__ __ ztj Karol Emanuel III, zamiast zaprzysiqc swobody i prawa krajll, stwier- . __ .. dzil: "JKW nakazuje stale przestrzeganie tego, czego dotad przestrzega-

no w Dolinie Aosty." Odtad przedstawicielstwo stanowe nie mialo juz ra-

cji bytu, choc staralo sie uzyskac potwierdzenie swobod i przetrwalo (w postaci rady) do T. 1773.

Na poludniowym krancu Polwyspu, w Kr6lestwie Neapolu, parlament zebral sie po raz ostatni w r. 1642. Poprzedzajace te date stulecie bylo widownia ciagtych, okresami bardzo ostrych walk miedzy baronami (arystokracja) krolestwa a wicekr61ami przysylanyrni z Madrytu, ktorych glownym zadaniem bylo wydobywanie ze slynacego z bogactwa kraju coraz wyzszych kwot. Neapol, obok Kastylii, ponosil znaczny ciezar wojen Habsburgow z Francia. Dlugotrwala gra nacisk6w, rosnaca opozycja stanowa doprowadzily wreszcie do przerwania zwolywania parlamentu tuz przed wybuchem rewolty Masaniella (1647 r.), kt6ra calkowicie zrnienila sytuacje w kraju. Baronowie nie uzyskali prawa wysylania swego posla do Madrytu, nie mogli wiec w praktyce ominac wicekrola; usuniecie naduzyc wladz sadowych i fiskalnych bylo sprzeczne z interesem tamtejszego dworu (wedlug 6wczesnego pogladu: historyk moze spogladac na te sprawy z dalszej perspektywy). Wsrod samych baron6w braklo [ednosci. Kompromis z wladza krolewska i jej namiestnikiern 0- siagniety zostal kosztem innych stan6w: baronowie rozszerzyli SWq jurysdykcje patryrnonialna nad wiekszoscia gmin kraju, wykupujac innymi slowy domene. Odtad - jak pisze Antonio Marongiu - "dla rzadu uchodzili za buntownik6w, dla ludnosci byli zdrajcami". W praktyce, po stlumieniu neapolitanskiej rewolty, zapewnilo to jednak stabilizacje sytuacji w kraju.

N a pobliskiej natomiast Sycy Iii, rowniez podleglej Hiszpanii, parlament krajowy dotrwal az do zjednoczenia Wloch, przezywszy dwukrotne w XVII w. rewolty (1647 i 1674 r.) oraz wielokrotne zmiany suzerena. Odnawiano wszystkie tradycyjne chwyty w grze miedzy wladca (wicekr61em) a stanarni. Parlament przetrzymal jednak pr6by przeciwstawienia sobie stan6w. Pod wplywem zadan fiskusa dokonala sie znaczna identyfikacja ogolu spoleczenstwa z jego przedstawicielami w izbach (bracci) parlamcntarnyeh.

Szczeg61nq historie sukcesu zgromadzen prezentuja kastylijskie Kortczy w XVI wieku i do polowy nastepnego stulecia. Znalazly one swe miejsce w biurokratycznym absolutyzmie Habsburg6w hiszpanskich dzie-

48

r

ZMIERZCH I 'rR.i1DYCJE PANSTWA STANOWEGO

ki dominaeji stanu mieszczanskiego. Kortezy nie mialy wladzy prawodawczej i ich rola, zwlaszcza od schylku XVI w. (tj. w r. 1590 i stale od 1610), ograniczala sie do wyrazania zgody na okrcslona kwote po~atku, Sposob jego poboru pozostawal w gestii oligarchii osiemnastu rniast kastylijskich, kt6ra negocjowala na ten temat z rada Kastylii (byl to jeden z naj\'vaznicjszych organ6w rzadu hiszpanskiego, utworzony przez Karola I).Y DIa realizacji tych zadan Kortezy uzyskaly odpowiednia [urys-

dykcje.

W tym szczeg6lnym przypadku nastapila okresowa symbioza szczat-

kowego zgromadzenia stanowego z absolutyzmem kr61ewskim. Byl to jednak tylko sojusz oligarchii gl6wnych miast kraju z wladza centralna, w pewnym sensie pasozytowanie tej oligarchii na gwaltowny~h potrze~:~h skarbu. Po roku 1632 Filipowi IV udalo sie oslabic Kortezy 1 pozbawic je realnego znaczenia, nie byl on jednak w stanie przeprowadzic niezbed-

nych reform skarbowych.

W Aragonii, pozostajacej od czas6w Kr616w Katolickich - tzn. Fer-

dynanda Aragonskiego i Izabelli Kastylijskiej - w unii person~lnej z Kastylia, organa stanowe utrzymaly znacznie szersze kompetencle Nacisk fiskalny byl tam slabszy; ekspansja hiszpanska w XVI w. dokonywala sie glownie w imieniu Kastylii i kastylijskie elity mialy z niej przede wszystkim korzystac Dla spoleczenstwa kraj6w Korony Aragonskie] naP61wyspie Iberyjskim okazalo sie to w koncu korzystne. Protest jednak dojrzewal i wybuchl w r. 1590. Po jego stlumieniu Filip utrzymal odrebne instytucje aragonskie, uzyskawszy zgode Kortez6w na krolewskie prawo odwolywania najwyZszego s~dziego (justicia) i na glosowanie przez stany witjkszosciq (zamiast dotychczasowej koniecznej jednomyslnosci wszystkich trzech korporacji). Zachowane zostaly w znacznym stopniu swobody kraj6w aragonskich, a przede wszystkim swobodna jurysdykcja wlascicieli ziemskieh nad ich poddanymi - odpowiednik uprawnien w6jtowskich, tak podkreslanych przez Ottona Brunnera, kt6- rego koncepcje stosunki aragonskie potwierdzajq. Ponadto kortezy w dalszym ciagu uzaleznialy zgode na podatki od zaspokojenia wysuwanych przez riie skarg~grawamin6w. Tu jednak zamiana jednomy:§lnosci na zgode wi~kszosci izb (kurii) dawala wicekr610m i urzE;dnikom k.rolewak im szanse manewru i rozbijanis jednosci stan6w. Poniewaz wreszcie krolowie przebywali z dala ad Aragonii, uzalcznienie ad laski kr61ewskiej sedziego, kt6ry stal sie byl organem stanow (dozywotniosc!}, wprowadzalo rzeczywista, nie tylko furrnalna, zwierzchnosc sadowa monarchy.

W tym zakresie ustr6j stanowy Aragonii przetrzymal takze nastepny, najgltjbszy kryzys - powstanie w Katalonii w r. 1640. Bylo one wynikiem nacisku fiskalnego ksiecia Olivaresa, og61niej zas - wszechstronnego kryzysu, w Jakim znalazlo sie spoleczenstwo i panstwo hiszpanskie, wyczerpane ekspansja zarnorska i wojnami na kilku teatrach w Europie.

49

~ _ Rz~dZqcy I rzadzeni

50

KU PANSTWU NOW02YTNEMU: STANY I MONARCHA

Olivares Inial zrozumienie dla interes6w lokalnych, ale szukal dla nich rozwiazan w ramach ujednolicenia struktur, pod haslem "un rey, una ley, una moneda" - jeden krol, jedno prawo, jeden system monetarny, Kortezy kr6lestw Aragonii i Walencji oraz hrabstwa Barcelony (a takze Portugalia, od r. 1580 w unii personalnej z krclestwarni Hiszpanii) mialy uzyskac - w zamian za likwidacje ich autonornii - rowny dostep elit calego P61wyspu do stanowisk w calym imperium (dotqd chasse gaffiee. szlachty kastylijskiej). Minister w imieniu kr6la szkicowal "sekretny plan sprowadzenia krolestw, z kt6rych sklada sie Hiszpania, do zwyczaj6w i praw Kastylii" - wedle jego wlasnych slow, podsunietych Filipowi IV. Jednak byl to zamysl dla stan6w aragonskich niekorzystny. Olivares musial ustapic, a rebelia Katalonezykow, choe stlumiona, pozwolila przetrwac instytucjom lokalnym.

Ekstrema mozliwych sytuacji w poznej fazie istnienia przedstawicielstw stanowych mozna dostrzec na srodkowym wschodzie Europy. W Czechach nastapila brutalna likwidacja sejmu, polaczona z eliminacja buntownikow i wielkimi nadaniami dla katolik6w - wiernych stronnikow habsburskich. W Prusach i Brandenburgii Wielki Elektor wymusil od stanow po dluzszych i ostrych walkach parlamentarnych dlugoterminowe podatki, co stale sie koricem reprezentacji stanowej w tych ubogich i slabo zurbanizowanych krajach, Wreszcie w Polsce, 0 miedze stamtad, zgromadzenie stanowe - sejm, a zwlaszcza izba poselska, przezywalo przez dwa pelne stulecia (rzecz sporna, od kiedy mianowicie, czy [uz od schylku XVI w.) szczeg6lny kryzys wzrostu prerogatyw, pozostaiacy W sprzecznosci z anarchiczna procedura obrad i podejmowania uchwal, Pierwotna idea stan6w zostala tu mocno wykrzywiona przez wczesna eliminacje mieszczanstwa, a takze duchowienstwa, Wprawdzie na pierwszych krzeslach w senacie zasiadali bez przerwy duchowni, ale mozna by powiedziec, ze reprezentowali oni Koscio] rzymski, nie zas s tan duchowny, jako ze najwieksi nawet opaci i kler kapitulny (czesto uczestniczacy w zgromadzeniach stanowych) w przypadku polskim nie zostali dopuszczeni do sejmu. Uwzgledniajac odrebne interesy Kosciola, mozna jednak zaakcentowac znaczna [ednolitosc grupy reprezentowanej w senacie,

Z tradycyjnych koncepcji stanowych rozwija sie w Polsce obrona interes6w regionalnych, a to poprzez sejmiki, kt6re od czasow Batorego rozszerzaja swe kompetencje w zakresie ustawodawstwa lokalnego, ochrony prawa i porzadku, wreszcie skarbowosci, Rzeczpospolita staje sie terenem realizacji idei zycia stanowego, jak je sobie moglo wyobrazac i wymarzyc na przelornie sredniowiecza i czasow nowszych rycerstwo wielu kraj6w. Co wiecej, poprzez scislejsza unie z Litwa - w r. 1569 - Polska przeniosla na ogromne obszary Wielkiego Ksiestwa Litewskiego te strukture wladzy, ktora byla zarazem realizacja i zaprzeczeniem idei stanow.

ZMIERZCH I TRADYCJE PANSTWA STANOWEGO

Tkwila bowiem przeciez w zgromadzeniach stanowych zasada roznorodnosci swob6d, odmiennych dla kazdego stanu; nie pozbawionych sprzecznosci, a przeciez tworzacych sp6jny system. :la,den klasyczny s~stem stanowy nie znal eliminacji politycznej mieszczanstwa, a 0 rozkwide rzadow stanowych decydowala wlasnie potega finansowa miast i fachowosc polityczna ich przedstawicieli, co znalazlo wyraz w ukladach o wladze.

Wsrod krancowych wariant6w na obszarze od Laby do Wisly rnamy takza Prusy Kr61ewskie, kt6re w latach 1466-1569 wytworzyl?, s~stem r6wnowagi sil miedzy rnieszczanstwem a szlachta (w tym wielkie miasta i wysocy urzednicy ziemscy w osobnej kurii - radzie-senacie), opierajacy sie zar6wno przykladowi rosnacej potegi ksiecia i jego a~~ratu w Ksiestwie Pruskirn (ad 1526 T.), jak tez dernokracji szlacheckiej w Koronie. Byl to wiec wariant Iunkcjonalny, zblizony do zachodnioniemi.eckich i niderlandzkich, utrzymujacy sie dlu go glownie dzieki silnym wielkim miastorn (Gdansk, 'I'orun, Elblag), a takze zgranej akcji miast mniejszych, jak Malbork i Chojnice. Graly w tym role zar6wno rozwini~t~ gospodarka, jak szczeg61na struktura wlasnosciowa szlachty, ale przec~ez takze dlugo oddzialywala tradycja walki z tyrania Krzyzakow. Stopniowo koniec temu wariantowi polozyla scislejsza unia z Korona w ramach

polsko-litewskiej Rzeczypospolitej. . .,

Byl to jednak przeciez tylko przypadek regionalny, me zas suwerenne terytorium - panstwo. W tym zas wlasnie zakresie parlamentaryzm Rzeczypospolitej jest (na pewno nie decydujqcym, ale przeciez istotn!m) argurnentem za teza, ze stanowy dualizm panstwa byl w epoce nowozytnej anachronizmem, nie zapewniajacym mu szans przezycia w otoczeniu absolutystycznym.

Choc bezposrednio interesuja nas struktury wladzy, musimy pamietac, ze byly one zwiazane wielorako z problemami gospodarczymi epoki, Doswiadczenia i praktyki dualizmu stanowego nie wydaja sie systemem dostosowanym do merkantylizmu, W Polsce slabosc wladzy centralnej umozliwila powstanie w XVII-XVIII w. swoistego antymerkantylizmu. Zwlaszcza pod koniec tego okresu magnaci uruchomili silne mechanizmy przymusu, majace utrudnic lub uniemozliwic p,o~dan~m m~gnat~. w!w6z pieniedzy poza obreb jego wlosci, Jednoczesme sejm uniemozliwial wszelkie pr6by reformy eel, kt6re godzilyby w swobode importu artyku- 16w luksusowych. W Hiszpanii z kolei rewolte wywoluje 6w plan Olivaresa, by krol przestal bye z osobna wladca Portugalii, Aragonii i Walencji oraz hrabia Barcelony, a stal sie kr6lem Hiszpanii.

Zgola odmiennie od brutalnie rozwiqzanego sejmu Kr61estwa C~ech i od suwerennego sejmu Rzeczypospolitej potoczyly sie losy szwedzkiego riksdagu, Nie przestawal on Iunkcjonowac w warunkach zmieniaj~cych si~ uklad6w wladzy: daznosci absolutystycznych Gustawa Adolfa 1 Ka-

51

KU PAlQ"STWU NOWOZYTNEMU: STANY I MONARCFIA

::.. :~:;

~:::

52

rola Gustawa, przewagi oligarchicznej rady panstwa po smierci pierw-

szego z nich i za panowania jego corki Krystyny, wreszcie za maloletniosci Karola XI. 6w jedyny parlament wielkiego panstwa, w XVII w. - imperium, w kt6rym reprezentowani byli jako osobny stan chlopi, zachowywal zdumiewajaca sprawnosc dzialania, Wlasnie tez na jego see-

nie dokonal si~ w r. 1680 przewr6t w systemie wladzy, ograniczajacy znaczenie polityczne arystokracji, zrnieniajacy gruntownie podziaGysk6w---+···· z funkcjonowania panstwa i oddajacy wladze w rece krcla i jego urzednik6w.

Karol XI oparl sie wowczas na mieszczanstwie i szlachcie, ale - wladca odtad absolutny - nie zamierzal odbierac poddanym przedstawicielstwa, ktore przetrwac OOa1o jeszcze dwa przewroty, wspolpracujac z krolem i rozrastajaca sie biurokracja, to gasnac, to dominujac w panstwie - w wieku XVIII nawet na modle porownywana z "polskq anarchia".

Jak wytlumaczye tak wielkie roznice, tak znaczna rozpietosc w czasie owego kryzysu zgromadzen stanowych?

Ze zgromadzeniami jak z monarchs: w kazdyrn niemal przypadku prerogatywy Sq odmienne. Zgromadzenia stanowe pelnily rozne funkcje, z kt6rych nie wszystkie musialy prowadzic do konfliktu z silnym wladca o ambicjach centralizacyjnych. Ryzykujac zbytnie uproszczenie zjawisk nader zlozonych, mozna zauwazyc, ze w ciagu XVI i XVII w. przezyl sie .d u a liz m pari. s twa na szczeblu centralnym, natomiast w wielu panstwach istnialo miejsce dla parlamentarnej formy dialogu miedzy wladca a stanami, czyli poddanymi 0 odrebnych zakresach uprzywilejowania. Moglo to bye korzystne dla panujacego na zasadzie divide et impera, pozwalalo poznac nastroje poddanych, przekazywac im krolewska wole, W szczegolnosci w Szwecji Gustaw Adolf, organizujac panstwo seentralizowane i buduiac wraz z kanclerzem Akselem Oxenstierna sprawny, nowoczesny aparat wladzy, chetnie i czesto wystepowal tez przed riksdagiem.

Zapewne wieksze szanse przetrwania mialy zgromadzenia prowincjonalne - mniej zagrazajace tendencjom nowozytnej monarchii, Tak bylo w kazdym razie we Francji i Hiszpanii. Jednak w przeciwienstwie do poznego sredniowiecza dysponuja one coraz slabszym wlasnym aparatern (w Kastylii Kortezy funkcjonujq przez znaczna cz~se XVI stulecia w roli faktor6w korony), nie walcza z wladca 0 sprawy, kt6re nie byly dotad sprecyzowane prawnie.

Sredniowieczny dualizm nie m6gI podolac kosztorn wojen, rosnacym wielokrotnie predzej niz wskazniki wzrostu gospodarczego i dcmcgraficznego. Podw6jny aparat wladzy - ksiazecy i stanowy - ostal sie tylko w drobnych ksiestwach Rzeszy w dorzeczu Renu, nie grajacych roli w polityce mocarstw.

ZMIERZCH I TRADYCJE PANSTWA STANOWEGO

Do przyczyn i okolicznosci uwiqdu zgrornadzen stanowych powr6cimy, omawiajqc panstwc absolutystyczne. Zostawily one Europie jedna jeszcze tradycje polityczno-intelektualnq. Byla to koncepcja granic wladzy kr6lewskiej i praw poddanych do oporu, [esli wladca je przekracza. W akcie Joyeuse Entree zawarta zostala w klasycznej formie klauzula 0 wypowiedzeniu posluszenstwa: "Zgadzamy sie i przyrzekamy naszym dobrym ludziorn [tak w terminologii francuskiej okreslano czesto mieszczanstwo], ze nie beda musieli wypelniac sluzb i bye posluszni ani nam, ani naszym spadkobiercom az do momentu, gdy im krzywde wynagrodzimy i calkowicie wyr6wnamy."

Formula ta staje sie w XVI w. argumentem obrony przeciw rozsze-

rzajqcym sie prerogatywom wladzy centralnej. Nasuwa ona pewnq analogi~ z przepisarni prawa lennego, ktore zwalnialo wasali od przysiegi, gdy senior jaskrawo wykroczyl przeciw zasadom ich wzajemnego stosunku. J ednak zar6wno uzasadnienie, jak zakres dzialania prawa do wypowiedzenia posluszenstwa Sq nieporownanie szersze. Gdy tam chodzilo o krzywdy natury osobistej i osobisty, w zasadzie, stosunek wasal-senior (choc obyczaj lenny przewidywal tez solidarnosc wasali), tu wkraczarny w sfere prawa par excellence publieznego.

Podtytul ancnimowego druku hugonockiego z r. 1580 Vindiciae contra tyrannos brzmial: 0 legalnej wladzy ksi~cia nad ludem i ludu nad ksi~ciem.ll Jak zauwaza Werner Nat, za kt6rego tokiern mysli tu idziemy, argumentacja autora wiaze klasyczne i biblijne przyklady z wiedza o ukladach 0 wladze zawieranyeh w czasach nowszych. Jest to manifest przekonan kalwin6w, grupy wyznaniowej zepchnietej we Francji do opozycji i wydanej na rzez Bartlomiejowej nocy. Polityka jest dla nich nierozdzielna z religia. Bog zawarl byl podw6jne przymierze w Starym Testamencie: z krolem i ludem izraelskirn. Tak wiec krol, jako zaprzysiezany wasal, winien strzec i prowadzic sw6j lud, z kt6rym jednak B6g ma rowniez bozposrednie porozumienie. Kr6I i lud maja sie nawzajem napominac, gdy trzeba, i karac. Stad wynikaja smiale odpowiedzi na tak istotne dla hugonot6w pytania: czy poddani maja bye posluszni wladcy, gdy ten im rozkazuje dzialac wbrew boskim prawom, ezy wolno sprzeciwic sie wladcy, kt6ry gwalci te prawa i rujnuje Zb6r? Gdy w kolejnym rozdziale autor zwraea sie ku sprawom ziemskim, nie ukrywa, ze kr6- lowie "od ludu, po Bogu, dzierza SWq moe i suwerennosc", ze "od Boga, ale przez lud i dla ludu sa wyniesieni na trony". Nikt nie rodzi sie w koronie i z berlem w dloni; dla siebie samego, bez ludu, nikt nie jest krolem, gdy przeciez lud moze istniec bez krola, Dalej nastepuje pochwala monarchii elekcyjnej ...

Zas 6w "corps du peuple", stojacy ponad krolem, ma swe argany strzegace swobod, Autor piszac 0 "ludzie" rna na mysli jego przedstawicieli, przywodcow, zdolnych do publicznego dzialania: par6w kr61estwa,

53

KU PAtYSTWU NOWOZYTNEMU; STANY I MONARCHA

-~-~-----~~~~

.'

~~. ~:

stany, notabli, nie zas "potwora tysiacgtowego", czyli masy. Tylko cl pierwsi tworza panstwo polityczne; bez nich rna my - jak w Turcji i Moskwie - "nie tyle imperia, co wielkie zb6jectwa (grands brigandages)".

Wedle tej koncepcji suwerenem jest wiec lud, dzialajacy poprzez swych przedstawicieli, Godnosc panujacego jest jego powolaniem i s 1 u zb q pub I i c z n q. W XVI wieku brzmi to dla wladcy upokarzajaco; po dwustu lataeli Fryderyk n pruskI nazwie sie "plerwszym _nslugif p-a"nstwa" - z duma,

*

54

Rozpatrujac panstwo dualistyczne z mysla 0 jego pozniejszej ewolucji az po czasy najnowsze, mozemy dostrzec powiazania niemal paradoksalne i jakby ze soba sprzeczne. U schylku sredniowiecza wzrost roli stan6w na Zachodzie to przede wszystkim wzrost potegi mieszczanstwa: gospodarczej, a w nastepstwie politycznej. Jednak w toku XVI w. aparat wladzy ksiazecej niewatpliwie zyskuje przewage, przezwycieza struktury dualistyczne, buduje panstwo absolutne. Kt6ra wiec ze stron reprezentuje "post~p", kt6ra (by orninac cwo okreslenie zbyt wieloznaczne) jest nosnikiern przyszlosci?

Nowoczesne panstwa w niczym nie przypominaja struktur stanowych; jak zobaczymy dalej, wlasnie w walce ze stanami utworzone zostaly przez wladc6w urzedy nowego typu, scisle zalezne od panujacego, Oddanie monarsze i symbolizowanemu przezen panstwu mialo sie stac podstawa nowozytnego etosu funkcjonariusza publicznego. A jednak - idea kontroli wladzy przez spoleczenstwo rozwinela sie wlasnie w zgromadzeniach stanowych, Dziewietnastowieczne dazenia do monarchii konstytucyjnej pod wielu wzgledami przypominaja spory i walki, kt6re poprzedzaly znacznie od nich wczesniejsze uk lady 0 wladze. Co wiecej, tym samym torem ida - juz w naszej epoee - pr6by osiagniecia porozumienia miedzy "wladzq" a "spoleczenstwern", gdy zawiodly formalne ciala przcdstawicielskie. Ewolucja instytucji publicznych kroczy wiec zawila droga. Nowoczesna demokracja parlamentarna powstala na kontynencie europejskim jako wypadkowa dwoch tendencji wzajemnie sie zwalczajacych. Jedna to demokratyczne (lub oligarchiczne, do czego powr6cimy) dazenia stanow, druga to dzialanie wladcow, budujacych strukture swej wladzy z urzednikow tylko przed nimi odpowiedzialnych. Obie tendencje mozna by okreslic jako rownie postepowe, co konserwatywne. Jak dla obrony swob6d stanowych u schylku sredniowiecza siegano do odleglych mit6w i tradycji, tak przedabsolutystyczne teorie legly u podloza nowoczesnego parlamentaryzmu. Przywileje wywalczone w sredniowieczu przez elitarne grupy moznowladcow lub patrycjatu (wsrod nieh Wielka Karta z r, 1215) obrosly legenda w duchu liberalnej demokracji.

ZMIERZCH I TRADYCJE PANSTWA STANOWEGO

Podobnie technika rzadow biurokratycznych i administracji, pierwotnie skierowana przeciw swobodom stanowym, stala sie po przeksztalceniach podstawa wsp6lczesnych aparat6w wladzy wykonawczej. Zagroienia dla demokracji nadciagaja z innych stron; tradycje instytucji stanowych i wypracowanych przez nie metod wsp61dzialania z wladza centralnq-monarchq okazaly sie - po konfliktach i kataklizmach rewolucyjnych _- dobra szkola polityki. Gdzie te tradycje nie byly dostatecznie gllibokie - ten niedostatek daje sie dzis odczuc wyraznie.

...

Panst,vo jako przedsiehiorstwo

Polis, panstwo, imperium

W systemach politycznych Europy, tak sredniowiecznej, jak i nowozytnej, poszczeg6be formy wladzy ukladajq sie w continuum, z kt6rego nielatwo i jedynie przez doM: sztuczne podzialy mozna wyodrebnic wyrazns typy panstw, Dotyczy to zwlaszcza ich wielkosoi. Dopiero ostatnia dekada okresu napoleonskiego - od r. 1806, gdy rozwiazane zostalo formalnie Cesarstwo Rzymskie (Rzesza), do Kongresu Wiedenskiego (1815 r.) - przyspieszyla dzielo koncentracji politycznej kontynentu. Dwa, trzy czy piec stuleci wczesniej dysproporcje miedzy rozmiarami panstw byly wieksze: szczeg61nie w Niemczech istnialy setki miniaturowych wladztw, w rodzaju tych, w kt6rych autorzy fin de siecle'u urnieszczac beda akcj~ swych operetek. W ocenie Rady Wojennej w Wiedniu W poczatkach XVIII wieku Rzesza liczyla 65 terytori6w koscielnyeh, 45 ksiestw dynastycznych (obejmowaly one 80% ludnosci), 60 hrabstw i wladztw (Herrschaften), 60 wolnych miast Rzeszy i z gora tysiac terytori6w szlacheckich (Reichsritter) podleglych bezposrednio cesarzowi. Z kolei wedlug sarkastycznej opinii cudzoz iemcow, przekazanej na przelomie XVI i XVII w. przez Anglika Fynesa Morysona, wytrawnego podroznika i zbieracza encyklopedycznych wiadornosci 0 ludach i krajach Europy, mila wloska dlatego wlasnie byla tak krotka, ze miala utrzymywae prestiz lokalnych ksiazatek, kt6rych panstwa mozna bylo przebyc konno w kilka godzin.

Jesh jednak za ideal wlasciwego funkcjonowania stosunkow miedzynarodowych uwazarny dzis wsp6listnienie wielkich obok malych, ale suwerennych panstw, to poprzednie stulecia mialy w tym zakresie zadania o wiele bardziej skomplikowane. System wladzy w skali miedzynarodowej ksztaltowaly dwie sprzeczne tendencje: jedna - do podporzadkowywania sobie przez potezniejszych wladcow slabszych panstewck, i druga - do utrzyrnywania w monarchiach tradycyjnych wewnetrznyoh, regionalnyeh odrebnosci w dziedzinie administracji, ustroju, tradycji prawnych itd. Scieraly sie ze soba sprzeczne zasady: systemu lennego, panstwa stanowego absolutystycznej centralizacji. Uklady sil spoleczno-

56

POLIS, PANSTWO, IMPERIUM

_politycznych, potega zwyczaju i inne czynniki skladaly siG na barwna 1l10zaik~ polityczno-ustroj OWq Europy. Spojrzenie z odleglej perspektywy pozwala w niej wyroznic pewne charakterystyczne typy panstw, Patrzac na nie z kolei z bliska, bedziemy mogli ocenic, czy owe uproszczenia sa dla naszych cel6w dopuszczalne.

Starozytne greckie pojecie »P 0 lis", sluzace do okreslania gmin-panstw tamtego kregu kulturowego (dla odroznienia od wielkich monarehii barbarzynskich i poznie] hellenistycznych) da sie mutatis mutandis zastosowae do tworow politycznych obejmujqcych miasto i otaczaiaca je, zaleznq oden okolice. Warto tu nawiazac do koncepcji Jacoba Burckhardta, kt6ra nie znalazla u jego nastepcow szerszego zastosowania. Istota polis jest przewaga miasta nad okolica objeta jego granicami. W polis istnieje jed n 0 rniasto, nadajqce mu nazwe, Rozszerzanie sie wladztwa, opanowywanie przez polis innych terytori6w i poleis jest mozliwe, stanowi nawet regule, niekoniecznie zrnieniaiaca wewnetrzne stosunki polityczne polis. Miasto podbite traci niezaleznosc, zachowujac cz~se swych instytucji polityczno-administracyjnych pod kontrola gubernatora i garnizonu. Wsp6listnienie na r6wnych prawach dw6ch osrodkow politycznych w jednej polis jest wykluczone, choc dopuszczalne bywaja zwiazki miast, zwlaszcza gdy zagraza im wspolny nieprzyjaciel. Co wiecej, drobne rozmiary poleis zrnuszaja je do Iaczenia sie w dorazne lub bardziej trwale zwiqzki polityczne, gdy chodzi 0 osiagniecie amhitniejszych ce16w.

Polityczna struktura wewnetrzna polis moze bye roznoraka, Przypadek atenski, kt6ry cechowala isonomia (rownosc wobec prawa) obywateli i przyslugujaca im isegoria (rownosc prawa wypowiadania sie, czyli zglaszania wniosk6w ustawodawczych, z [ednoczesna odpowiedzialnoscia w razie ich sprzecznosci z obowiazujacymi zasadami prawa), nie byl powszechny w starozytnosci greckiej, ale znajduje odpowiedniki we wloskich kornunach sredniowiecza oraz w wolnych czy via facti samodzielnych miastach Rzeszy.

Podkreslenia wymagaja takze roznice. Tak wiec w sradniowieczu wloskim nieporownanie ostrzejsza jest granica miedzy rniastem-centrum politycznym a zapleczem wiejskim. Miasta wloskie przypominaja bardziej Rzym w okresie wczesnej republiki niz poleis greckie. Ieh spolecznose dzieli sie na obywateli i mieszkancow pozbawionych praw politycznych, Pierwsi z nich musza spelniac warunek odpowiedniego statusu majatkowego (przede wszystkim posiadanie nieruchomosci), rnusza pochodzic z prawego 102:a, sa tez czlonkami ktorejs z uprzywilejowanych korporacji zawodowych (we Florencji zwanych arti). Ten warunek nie jest powszechny. W wielu miastach wloskich utrzyrnywal sie wsrod rzadzacych podzial na cittadini (mieszczan) i nobili (szlachte] z ustalonq proporcjq glosow w najwyzszych organach gminy. Florencji system ten nie byl obey, jednak za-

57

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

nikl w wieku XIII, gdy nobilta zostala wchlonieta przez mieszczanstwo. Moina by w tym widziec zjawisko zblizone do podzialu na plebejuszy i patrycjuszy w okresie wczesnej republiki rzyrnskiej, kt6ry z czasem utracil swe znaczenie na rzecz podzialow opartych na innych kryteriach,

a .wsr6d pozm ejszej elity znalazly sie obok siebie rOd. y 0 patrycjUSZOW-~ skim i plebejskim rodowodzie.

.... __ ... Burzhwe wewn~trzne losy wloskich pole is W XII w.-nasawajqzresz'"

ttl dose bliskie analogie ze starozytnoscia, Paradoksalnie, zanim powstaly rene sans owe teorie polityczne, inspirowane wyobrazeniami i wiedza 0 antyku, w scislych ramach mur6w miejskich powt6rzyly sie procesy polityczne, 0 kt6rych pisal byl Tytus Liwiusz. W XI-XII w. wielu zwlaszcza drobniejszych rycerzy osiadalo w osrcdkach miejskich, nie posiadajacych samorzadu, kt6re dopiero mialy sie stac "komunami". Czesto pelnili pewne funkcje w systemie administracji swieckiego lub duchownego pana terytorialnego. Osiadajac w tym miejscu, budowali siedziby, choc niezbyt rozlegle, jednak obronne: zazwyczaj murowane wieze, stanowiace odtad symbol i oparcie ich prestizu i odwiecznosci rodu. Okres ksztaltowania sie gmin miejskich znamionowal spadek roli nobil6w. Gdy przedtern piastowali oni wszystkie lub wiekszosc urzedow w miescie, w duecento - wloskim XIII w. - nastapila fundamentalna zmiana. Poczely sie wyraznie zacierac roznice miedzy nobiles i populares - szeroka elita kupiscko-rzemieslnicza, Po pierwsze, pojedynczy nobili stawali na czele .Judu" (popolo); po drugie, najznakomitsze rodziny popular6w wiazaly sie malzenstwami z miejska arystokracja; po trzecie, szybko nastepowala konwergencja obu stan6w: elita kupiecka przejmowala rycerski styl zycia, a nobili wchodzili do swiata handlu. Symbol statusu - bron -- zarnieniano na znaki prestizu zwiazane z towarem i pieniadzem, a bogaci kupcy poczynali dostrzegac walor posiadania nieruchornosci wiejskich jako kapitalu i warunku pewnego stylu zycia.

Choc roznie datowane, zjawisko to da sie odniesc do rozleglych polaci Europy zachodniej i srodkowej. Jest to zwlaszcza wyrazne w miastaeh pozniejszej Szwajcarii i w dorzeczu Renu az po Flandrie-Brabant. Konwergencja obu grup przyw6dczych nie wszedzie i nie zawsze dokonywala sie pokojowo. Dlugotrwale spory i zwady rodowe oslabialy spoistosc nobilow, ale choc zacierala sie odrebnosc obu grup, problem ich udzialu we wladzy w miescie raczej utrwalal odrqbnosc typu stanowego. W calych p6lnocnych i srodkowych Niemczech kupiectwo przejelo symbole rycerskie _ sw. Jerzego i Kr6la Artura - [ako patronow ekskluzywnyeh bractw. Roland (legendarny wiemy towarzysz Karola Wielkiego) - stal sie symbolem niezaleznosci gminy miejskiej, a jego figury zdobily wiele rynk6w.

Zreszta "lud"-popolo byl rowniez "otwarty" w owej wczesnej fazie ekspansji. Wnikali don wzbogaceni rzemieslnicy i kupcy zrzeszeni w ce-

58 chach czy gildiach, a wsrod nich przedstawiciele wysoko wyksztalconych

POLIS, PANSTWO, IMPERIUM

zawod6w (jak notariusze), takze zorganizowanych korporacyjnie. Prawdziwy lud bywal wciagany do walk 0 wladze [ako grozna masa, choc nie mial w tym niemal niczego do wygrania.

II po polo jako sila spoleczna czy nawet stronnictwo polityczne miewal roznorakie oblicze w zaleznosci od wielkosci i gospodarczego charakteru miasta. W miare wzrostu osrodka i rozwoju [ego gospodarki zrnniejszal sie wsrod elit udzial prawdziwych rzemieslnikow: ich cechy stawaly sie korporacjami bogatych kupcow i bankier6w, organizujacych produkcje

za pomoca kredytu czy systemem nakladczym. W poczuciu i rozumieniu mieszczanstwa tych wszystkich kraj6w Europy, w kt6rych rozwinal sie system cechowy, gmina miejska byla organem, amanacja tych korporacji. Inaczej mowiac, byla wlasnoscia mieszczan zorganizowanych w korporacjach. A nobili? Tam, gdzie zachowala sie ieh odrebnose (glownie na poludniu Wloch), tworzyli ani odrebna korporacje. Tendeneje do tworzenia struktur oligarchicznych byly w miastach nader silne, mozna zaryzykowac teze, ze silniejsze niz wsrcd szlachty.

B6j toczyl sie 0 podzial najwazniejszych stanowisk we wladzach scislych i 0 udzial w wielkich radach, kt6rym przypisac mozna badz demokratyczny, badz tez oligarchiczny charakter; granica jest trudna do przeprowadzenia. Korporacje .Judu" walczyly zazwyczaj 0 okreslona liczbe, o odsetek miejsc. W Mediolanie u schylku XII w. mieszczanstwo tak rozumiane mialo piata czesc miejsc w kolegium kcnsulow, a po pietnastu latach walk uzyskalo od cesarza Ottona IV prawo wybierania polowy wszystkich urzedow miejskich (reszta nalezala do nobill). Dziesiee lat pozniej popolo i jego sojusznicy sposrod nobilta uzyskali polowe miejsc w radzie Piacenzy. Charakterystyczne sa przy tym sformulowania kroniki, okreslajace obie grupy walczace 0 wladze: .Jud Piacenzy i rycerze, ktorzy mu sluza" oraz "rycerze Piacenzy i ci sposrod ludu, kt6rzy sluzq rycerzorn" I - wyrazne swiadectwo zacierajacych sie dawnych kryteri6w pcdzialu przy trwajacym dualizmie. W innych komunach dostep do wladzy mial przewaznie forme przyznawania glosu starszym cechow, przywodcom bractw i korporacji zorganizowanyeh na roznych zasadach. W toku XIII w. problem nobilta w komunach wloskich zanikl. Nowe podzialy w walce 0 wladze wynikaly z jednej strony z roznic majatkowych (wielkosci i zrodel pochodzenia rnajatku), z drugiej zas z zawilych uklad6w rodowych: tworzyly si~ consorterie (we Florencji), alberghi (w Genui), grupy nacisku zorganizowane wokol przyw6dc6w jednego rodu i zakorzenione zwykle w sqsiedztwie-dzielnicy, opierajace sie na lokalnych wplywach i walczace 0 wladze nad miastem. Ogarniajqcy miasta srcdkowych i polnocnych Wloch w XII-XV w. podzial na gwelf6w i gibelin6w wraz z oslabieniem wplyw6w Cesarstwa na P61wyspie tracil sw6j pierwotny sens i nie oznaczal takze podzialu wedle kryteri6w spolecznych.

Przenoszac swa uwage na polnoc od Alp, w kontekscie polis wykra-

59

60

PANSTWO J.4.KO PRZEDSI~BroRSTWO

czamy poza tradycje historiografii i ryzykujemy, ze przeprowadzona analogia rniedzy zjawiskami antycznego regionu srodziemnomorskiego i nowozytnej Europy kontynentalnej moglaby bye rozumiana zbyt szczeg6lo-

woo Chodzi nam jednakze 0 pcdobienstwa w scisle ograniczonym zakre- .

sie:. przez poznos,redniow.iecznq cz~ nowozytna P?lis rozumiemy system !

polityczny, w ktorym miasto dominuje naduokolica (w tyrn nad mniej- I

szymi organizmami mieiskimi), a wladza spoczywa w r!iku elliY_~~ __ ; ... miasta. Nie bylo takich poleis suwerennych w scislym znaczeniu praw-

nym, byly jednak liczne w praktyce niezalezne, jak miasta szwajcarskie,

kt6re wywalczyly sobie swobode od Habsburgow i oparly sie Burgundczykom, ezy jak miasta Rzeszy (Reichsstadte) sprawujace wladze nad przewaznie niewielkimi terytoriami.

W XVI-XVIII w. losy tych nowozytnych poleis potoczyly sie roznie: we Wloszech przeksztalcily sie one w wieksze organizmy terytorialne (w Niemczech takich tendencji nie bylo) lub zostaly przez poteznych sasiadow wchloniete. Mediolan stal sie ksiestwern pod wladza Sforz6w, opanowanym nastepnie przez Hiszpan6w; Florencja stala sie ksiestwsm Medyceuszy, kt6rzy uzyskali z czasem status wielkich ksiqzqt 'I'oskanii; utrzymaly sie republiki miejskie Lukka i San Marino.

W Szwajcarii u schylku sredniowiecza wytworzyl sie szczeg61ny uklad sojuszy gmin miejskich i wiejskieh zawieranych dla obrony swob6d politycznych przed zwierzehnia wladza (Habsburgami) i sasiednimi ksiazetami oraz w celu chronienia interes6w gospodarczych - w szczegolnosci ochrony szlak6w alpejskich. Dazenie do niezaleznosci wobec czynnika zewnetrznego w samym kraju oznaczalo uparta i konsekwentna polityke terytorialna wiekszych miast, a wiec ieh dominacje Had drobniejszymi gminarni, dyskryrninujace interesy malych gmin ustawodawstwo i system podatkowy, wreszcie - w szczeg6lnym przypadku katoIickich kanton6w - rosnaca danine krwi ludnosci "kraju" przy zachowaniu dla elity miejskiej gros zysk6w z operowania wojskiem zacieznym,

Oto charakterystyczne szczeg61y dotyczace Lucerny. Ordynacja rzemiosla z r, 1471 drastycznie ograniezyla uprawianie rzemiosl do sarnej stolicy i pieciu osad; poza ieh obszarem mogli wykonywae swoj zaw6d jedynie kowale, krawcy i szewcy, ktorym bylo wolno zatrudniac nie wiecej niz jednego czeladnika. Mieszczanie Lucerny mieli prawo pierwokupu ziemi w kantonie. Od roku 1481 obowiazywal tu - jak w calej Konfederacji - zakaz "niebezpiecznych zgromadzeii i por oz.umien, z ktorych moglaby powstac jakas szkoda, ... vzburzenie lub skandal", a bez zezwolenia "pan6w i zwierzchnosci" nie wolno bylo sie organizcwac. W nastepnym polwieczu nie okresla sie juz zreszta mieszkancow terytorium jako "naszych" - die Unseren, lecz jako "poddanych" - die Untertanen.' Dzierzenie wladzy w miescie i przewaga miasta nad terytorium staly sie podstawa potegi swoistej szwajcarskiej arystokracji.

POLIS, PANSTWO, IMPERIUM

Wolne miasta Niemiec zachodnich i p61nocnych wywodzily swe swobody z nadan kr61ewskich (cesarskich), kt6re stanowily dla nieh oslone przed miejscowymi ksiazetarni. U schylku srednicwiecza wraz z upadkiem nadrzednej roli kr6la niemieckiego znalazly sie w stanie zagrozenia, Na terenie Niemiec miasto-panstwo nigdy nie stanowilo zjawiska dominujqcego; jedynie w Szwabii i Frankonii miasta potrafily sie skutecznie przeciwstawic lupiestwu raubritter6w. Najistotniejszq roznicq w stosunku do komun p61nocnowloskieh dostrzec trzeba jednak w tym, iz w Niemczech ustr6j miast nigdy nie ewoluowal ku jedynowladztwu. Odwrotnie: uksztaltowala sie w nieh nader wyraznie oligarchia, tj. dziedziczna wladza ograniezonej liczby rod6w (do tej sprawy jeszcze powr6cimy). Pot~dze feudalnej miasta Rzeszy przeciwstawialy potege pieniadza. Walczyly o przywileje celne dla swych kupcow, a Norymberga uzyskala w tym zakresie zupalnie szczegolna pozycie. Wladztwo terytorialne bylo wazna przeslankq ekspansji handlu: pozwalalo stosowac przymus w organizewaniu produkcji na zapleczu, zapewnialo doplyw sily roboczej, ograniczalo konkurencje. Trzeba tez brae pod uwage osobiste i rodowe aspiracje patrycjatu, pozadajacego wladzy i wynikajacej z posiadania ziemi gwarancji stabilnosci dochod6w.

G16wnie w p61nocnych Niemczech wiekszosc miast weszla w XIII i nastepnym stuleciu w sklad najwiekszego ze zwiazkow - Hanzy Niemieckiej. Ten luzny formalnie tw6r lqczyly wsp6lne (przewaznie) cele handlowe i spotstosc jego byla zalezna od ukladu interes6w. Istnienie Hanzy bylo zarazem i w.ynikiem realnej samodzielnosci miast, i przeslanka jej trwalosci. Opieralo sie na dominacji kilku miast nadmorskich (Lubeka, Hamburg, Brema i in.), kt6re wraz ze swymi partnerami ze wschodnich wybrzezy Baltyku (zwlaszcza Gdansk, Ryga, Rewal) potrafily uzyskac, wymusic, a nawet wywalczyc w prawdziwych wojnach handlowych w XIV i XV w. przewage w handlu Wsch6d-Zach6d. Z miast nadbaltyckich tylko Lubeka osiagnela range pozwalajaca jej w poczatkach XVI w. ingerowac w sprawy dunskie i skutecznie rywalizowac ze Szwecja Gustawa Wazy. Zadne z miast nie dazylo do przeksztalcenia sie w panstwo terytorialne w calym tego slowa znaczeniu i ich posiadlosci nie przekraczaly zasiegu najblizszego zaplecza. Zmierzch ich znaczenia byl wynikiem konkurencji z Niderlandami i Anglia, ale rowniez dominacji politycznej ksiazat, kt6rzy w toku XVI stulecia podporzadkowali sobie niezalezne dotad miasta. Pierwsza wojna siedmioletnia na Baltyku (1563-1570) wciagnela juz tylko panstwa: Rosje, Szwecje, Danie i Polske. Z miast jedynie Gdansk, dzieki swej szczeg61nej pozycji w podleglych krolowi polskiemu Prusach Kr6lewskich, utrzymywal niezaleznosc i wiazal sie sojuszami, niekiedy sprzecznymi z polityka Rzeczypospolitej. Miasta inflanckie nie mogly sobie na to pozwclic (Ryga przeszla w rece szwedzkie w r. 1621), a wiekszose miast polnocnych Niemiec zostala uzalezniona od pobliskich

61

PANsTWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWO

r

ksiazat, Swobode utrzymaly Hamburg i Brema, czego odlegla konsekwencja jest ich obecna pozycja jako osobnych krajow (Lander) w Iederalnej strukturze RFN.

Znaczna niezaleznose wolnych rniast Rzeszy wiezala sie z autorytetem cesarza i utworzonych przez Habsburg6w [ej centralnych organ6w s~dowych; byla jednym z gl6wnych przejawow funkcjonowania Rzeszy

u.~ .. _w XVII i XVIII wieku. Natychmiast po rozwiqzaniu Rzes~Y_W§J.ystkieu. __ . wolne jeszcze miasta padly ofiara sasiednich wladc6w.

Pojecis imp e r i u m bywa stosowane ostatnio czesto, W epoce, ktora tu sie zajmujemy, kojarzylo sie dose scisle z instytucja cesarstwa, nawiazujaca do starozytnego Rzymu. "The Imperialists" (w angielszczyznie), podobnie jak "die Kaiserlichen" ("cesarscy") - oznaczalo wojska Habsburg6w, kt6rzy zmonopolizowali suzererma godnosc w Rzeszy. W marksistowskiej terminologii uzywa sie okreslenia "imperializm" w znaczeniu, Jakie wprowadzil byl John Atkinson Hobson, a zmodyfikowal Wlodzimierz Lenin: .maiwyzsze stadium kapitalizmu", czyli jego stadium monopolistyczne. W istocie pojecia, jakkolwiek by je definiowae, tkwi ciagIe dazenis do rozszerzania wplyw6w, narzucania innyrn swej woli przez organizm (polityczny lub gospodarczy), kt6ry owa ekspansj~ rna wpisana w sw6j system funkcjonowania.

Otoz okazalo sie naukowo uzytecznc ujmowae te terminologi~ stosunkowo luzno i rozciagliwie. Ostatnio Immanuel Wallerstein poszedl w tym kierunku, def'iniujac dwa pojecia makrohistoryczne: system swiatowy i wlasnie imperium. Gdy pierwsze oznacza powiazania gospodarcze pewnej rozeztonkowano] strefy, w kt6rej dorninujacs "centrum" uzaleznia od siebie i przeksztalca slabiej rozwiniets "peryferie", to przez imperium rozurniee mozna system polityczny obejmujqcy rozlegle, stosunkowo silnie politycznie powiazans terytoria, w kt6rych centrum, ucielesniane w osobie wladcy i w centralnych instytucjach politycznych stanow] autonomicznq [ednostke. Taka definicja, wywodzaca sie od S. N. Eisenstadta, doskonale przystaje do realiow wczesnej ery nowozytnej. Nielatwo jednak wo wczas wskazac grantee miedzy panstwem W wezszym znaczeniu a imperium, zwlaszcza iz to pierwsze rowniez bywa zrozone z roznolitych terytori6w, poddanych - w XVII i XVIII w. - silnej presji centralfzu[ace] owego politycznego centrum. Przykladem jest Szwecja, kt6ra po wojnie trzydziestoletniej panuje nad Pomorzem Szczecinskim, ujsciami innych rzek niemieckich, a takze Inflantami, Finlandiq Z przylegfosciami i oczywiscie sarna metropolia - nabywajqc cech imperium. Jeszcze lepszym przykladem sa Prusy, obejmujaco liczne terytoria rozrzuconc od Niemna do Renu. Jesli tym paristwom nie przydaje sie zwykle etykiety imperialistycznej, to ze wzgledu na niedostatecznq rozleglosc terytorialna, Niedawno zbiorowy tom na temat "schyIku gospodarczego imperium"

62 objql z interesujqcej nas epoki Bizancjum, siedenmastowiecznq Hiszpanie,

POLIS, PANSTWO, IMPERIUM

'I'urcje Osmanska i Polnocne Niderlandy. Tak wi\ic. zaznaczaj~ sie dw~

opolityczne typy imperiow: rozlegly blok terytonalny (kraje starszej

ge 'k' R ia) 0

Iinii Habsburg6w - austriackich, imperium os~ans .le, osja or.az m -

carstwo kolonialne (Hiszpania, Niderlandy, Angha- W.lelka. Brytania), . ,

Rozmiary imperiow stawialy przed ich cent~aml pohtyc~no-admm~stracyjnymi wymagania, kt6rym w pierwszych wiekach no,;~zytnych. me zawsze mozna bylo sprostac. 'I'rudnosci wynikaly z powolnosci ~o~umk~cji i transportu, ale takze z oporu lokalnych ~lit, aparat~ adrninistracyjnego, calych grup etnicznych, religij~~ch cz~ l~nych. Opo:. t~n byi. fun,kcja odmiennych tradycji, sprzecznosci ~mkaJ,q~ych z rozrnc pozlOmo",,: gospodarki i innych nierozdzielnych okolicznosci, Oto spra,,:a powolnej kornunikacji. Na Morzu Srodziemnym galery przebywaly d.luzs~e dystanse Z predkosciq nie przekraezajaca jednego wezta, Polqcz~ma ~l~dzy ~adrytem (i innymi siedzibami wladzy) a Bru_ksel~ - .stohcq Niderlandow hiszpanskich, byly mozliwe przez Zatoke Biskajska 1 Kanal. La Manche, badz tez przez Barcelone, morzem do Genui i ~tqd przez MedlOl.an, Sabaudie, Frariche-Comte (lub Tyrol i Alzacje), dale] przez Lotaryngie do Flan-

drii i Brabantu. .

Na Atlantyku statek narazony byl na ataki pirat6w - francus~lch: niderlandzkich ezy angielskich, zaleznie od aktualnego ukladu palItY~l europejskiej; na Morzu Sr6dziemnym piraci, wystepujac cz~st~ Iormalnie pod banderami monarchow lub republik, w praktyce mal? brali pod uwag~ sytuacje w wielkiej polityce, grabiac kazdego, kogo SlE: dale, ~ub wymuszajac aden okup. Barbareskowie z port6w Mag~~ebu g:asowalt po ?bu stronach Ciesniny Gibraltarskiej. Szlaki ladowe [ezyfy sie zreszta ro~niez rozlicznymi niebezpieczenstwami, prowadzac przez przel\i:ze. alpe~skie, w poblizu nieprzyjacielskich granic - w przypad~u. "dragl .hlszpanskiej" ku Brukseli, ezy tez przez pustynne tereny AZJl 1 Afryki -. gd! chcdzilo 0 imperium Osman6w. Wiesci i rozkazy w~drowaly. tygodniami, opozniajac dzialanie, czyniac machine paiist~a ~ci~z~lq. Grozilo to wzmozeniern dazen odsrodkowych odleglych prowmcji, ktorych tradycJ.e, stru~tury administracyjne, niekiedy reprezentacj: stanowe n~~ch~tllle ~OdZlly sie na centraUzm. Usilujac przeciwdzialac ~n:ancypa.cJl peryf.ern, potegowano nacisk centrali, rezerwowano dla mej decyzje w tysiacznych

sprawach szczeg6lowych, zwlaszcza zas pers~nalne.. .. .

Pod tym wzgledern tak skadinad odmlenne. imperia, J~~ Osm~now i Habsburg6w (za Karola V, ale takze po podziale na czesc austriacka i hiszpanska w 1559 r.) przypominaly siebie dose z~~cznie. ~at~o natorniast dojrzec roznice w zrnaganiach z miejscowymi instytucjami stanowymi: tego problemu w dziedzinach tureckich nie byIo:.. .

Habsburgowie natomiast, tak starsze] (austriackiej), jak mlodsze] (hiszpanskiej) Iinii, byli z osobna wladcarni licznych ~raj6.w ~ stru~~urach stanowych. Osobista obecnosc wladcy bywala w sredniowieczu 1 Je-

63

64

T

PANSTWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWO

szcze w XVI stuleciu czynnikiem stabilizujqcym sytuacje polityczna kazdej jednostki terytorialno-ustrojowej. Przyjazd monarchy oznaczal wzrnozone rozda wnictwo przywilej 6w i godnosci, przyspieszenie decyzji i wyrokow w lokalnych sprawach konfliktowych, stanowil dla miejscowych notabli okazje, by sie pokazac w jego bliskosci itd. Nadzieje te spelnial w znacznym stopniu ce~z Karol V; jego syn i dziedzic m.in. ~\iderlan-

rdt16'i';Wlr", 1iF'tlltttT'ip,-'IHI'-, -rPTII'7.zvy"t.J ar+m UT11I"Torl<k:iI":'lattyvcr-znl'r-Iq"rT1IITlel"'tlTorrdh=E;r-,..t ZT:qrrdt-;z""e'T'nrTia~.4iNf+i"'e ... o ..... dwre .... dt..z+H~N .... i=---L derlandow, gdy zapalil si€; tam ogien radykalnej reformacji. izadzil nimi

z odleglosci co najmniej dw6ch tygodni drogi listu (ale droga do Meksyku trwala dwa miesiace, a do Manili - rok). W roku 1566/1567 biurokraty-

czne i techniczne komplikacje doprowadzily do dramatycznie blE;dnych de-

cyzji i bezposrednio rozpetaly osierndziesiecioletnia wojn€; w Niderlandach.

W imperium osmanskim centralizm realizowany byl odmiennymi metodami. Jak 0 tym mowa na innym miejscu, administracja prowincjorialna byla jakby ernanacja dworu sultanskiego i dopiero w toku XVII w. rozklad systemu znacznie spotegowal tendencj~ do dziedziczriosci stanowisk w administracji prowincjorialnej. Mimo jednak wszystkich tych roznic spoleczno-politycznych i kulturowych miedzy .Dornem Islamu" a imperiami chrzescijanskimi, historycy sa zgodni co do tego, ze rowniez Wysoka Porta odczuwala ciezar i op6r ogrornu swego terytorium.

Mozna by r owniez akcentowac korzysci wynikajqce z rozleglosci terytoria1nej, chccby potencial militarny, a w przypadku wielkiego zwartego terytorium, jak B<"!r::my czy Rosja - takze mozliwosc stosowania strategii wciagania niepr zyjaciela w glab wlasnych ziem. Z drugiej jednak strony moznosc operowania po liniach wewnetrznych - jak to sie okres- 1a w strategii- oznacz ala zarazem niebezpieczenstwo grozace z kilku stron, odpowiadajace dzis wojnie na dwa Ironty. Oto Hiszpania Filipa II nie mogla wykorzystac zwyciestwa morskiego nad Turkami pod Lepanto (1571 r.) z powodu rewolty w Niderlandach; Turkom z kolei akcje przeciw mocarstworn chrzescijanskirn utrudnialo niemal stale niebezpieczenstwo perskie; Habsburg6w wreszcie dreczyly w XVI stuleciu porozumienia miedzy Porta a Francja,

R6wnolegle bowiern do zaciesniajacych sie wiezi handlowych w Europie i ria jej pobrzezach komplikowaly sie zwiazki polityczne i rozwijaIa sie wyobraznia dyplomat6w. Porta u schylku XV i w poczatkach XVI wieku musiala rozwiazywac dylematy polityki handlu korzeniami i ekspansji politycznej w trojkacie miedzy Oceanem Indyjskim (zachodnie wybrzez a Indii, Polwysap Arabski), Persja oraz Wenecja i Hiszpania. Kupcy i Tajna Rada w Anglii juz w polowie XVI stulecia snuli pelrie imaginacji projekty rozwiniecia handlu azjatyckiego przez Inflanty i Moskwe, przebijajaca sie wlasnie do Baltyku i otwierajaca port w Archangielsku.

Imperia innego rodzaju, te, kt6re w XVII w. poczely opierac sie na rozwinietej gospodarce metropolii i intensywnym handlu kolonialnym -

POLIS, P ANSTWO, IMPERIUM

brytyjskie i holenderskie - znajdowaly sie w sytuacji dogodniejszej. Ich ekspansja rosla w miare wzrostu srcdkow (tu kontrast zwlaszcza wobec Portugalii i Hiszpanii) i w zgodzie z potrzebami gospodarczymi metropolii, czy nawet - w wyniku tych potrzeb. Dazenie do opanowania terytori6w (nie zas tylko faktorii i baz) nieproporcjona1nie wiekszych niz centra europejskie pojawia sie dopiero w wieku XVIII w zgola odmiennych warunkach, gdy Imperia szesnastowiecznej proweniencji byly jui: powaznie oslabione i stanowily przedmiot ekspioatacji prZeZ kapital zachodnioeuropejskiego centrum.

Mala Ho1andia nie mogla rywalizowac z Wielka Brytania w kolonial-

nych pcdbojach, natomiast w polozeniu Francji mozria dostrzec pe,,:ne analogie do obu typ6w imperi6w: znacznie wyzej niz w upadajacych imperiach iberyjskich rozwinieta gospodarka metropolii, a zarazem slabe w por6wnaniu z Anglia zasiedlenie i zagospodarowanie terytori6w za-

morskich.

Tak wiec roznice Iosow imperiow kolonia1nych odbijaja ewolucje

struktur gospodarczych i politycznych Europy w toku trzech pierwszych

stuleci nowozytnych.

Operujac terrninem "imperium", definiowanym dla potrzeb nauki, mozerny zestawtc to [ego zastosowanie z terrninologia polityczna ep.okL Wyjqtkowa wsrod monarch6w europejskich pozycja cesarz a rzymsk iego byla podwazana przez Francje: stad taktyka uznawania przez ~yplomacj~ Irancuska imperialnej godnosci sultana od polowy XVI w. 1 cara

od poczatku XVII. Rokowania westfalskie w r. 1648 spo,t~go,:aly spo.ry o pierwszenstwo wsrod panstw. Koncepeja prawa narodow me sprzyjala wyjqtkowej pozyeji prawnej i ceremonialnej cesarzy rzyms~ieh, a w tym samyrn kierunku prowadzily aspiracje do wladzy .absol~tneJ wsz~stkieh panujacych. W Anglii [uz Henryk VIII wplatal imperrum (ernplr~) do swej frazeo1ogii politycznej, zapewne w zwiazku ze SWq suprernacja nad Kosciolem anglikanskim i szerszymi ambicjami odegrania roli w reformacji europejskiej. Dla podniesienia swej pozycji wsrod monarchow Karol II Stuart popieral imperialne aspiracje Ludwika XIV, a w XVIII stuleciu Brytania uznala cesarska pozycje car6w ... na zasadzie wzajem_n0sci.

Tradycje antyczne, na kt6rych opierala sie pierwotna koncepcja cesarstwa, trudno bylo jednak pogodzic z wieloscia imperi6w. Stad defensywne argumenty publicystyki habsburskiej, ze nowozy~ne "na~o~owe':

Imperia 5q [akosciowo rozne od "klasycznego" - rzyrnskiego - 1 ze ?W; wladcy, uzywajac pojec imperialnych, nie maja jednak prawa okreslac

sie jako "Caesares". . , , ,

W drugiej polowie XVII w. pretensje do plerwszenstwa wsrod ~~-

narchow, oparte na tradycji i prawach boskich, uwazano juz przewazme

65

5 .- Rzqdzqcy i rzadzent

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

za przestarzale. Sir William Temple, znakomity brytyjski dyplomata i obserwator sceny kontynentalnej, nowa koncepcJ£: imperium, owoc nowego uklad~ sil., .ujql '!" r.. 1672 nastepujaco: "Nar6d zamieszkujqcy rozlegle obszary ziemi 1 obejmujaev [wielka] liczbe ludnosci dochodzi z czasern do dawnego okreslenia «krolestwo» lub nowoczesnego - «imperium (ernpire)»."" W ten sposob inna droga osif!gamy ten sam rezultat: szerokis ra-

........ ·_·_·my t€lr.ytorialne stwar3ajq E:owit jakose usirojovlo pOHtYCZR€!. .. __

~H~dz~ kar~ami polei,s a olbrzymarni imperi6w miescila sie rzesza t~orow pos:edmch, do ktorych termin "panstwo" w dzisiejszym znaczernu p~zystaJe raczej niedoskonale, nieodparcie rodzac wyobrazenia anachromczne. Wspolczesni poslugiwali sie okresleniami dotyczacymi formy wladzy, tytulatury wladcy: ksiestwo, kr61estwo; odpowiednikiem dzisiejszego ,,~anstv.:~" .byla "rzeczpospolita" - res publica, la republiqun Jeana Bodina. Rozmce i sprzecznosci terminologii odbijaly odrebnosci kon~epcji F'anstv.:~' Ok~esl~ni: "res publica regni" akcentowalo spoleczny _ [ak bysmy dzis powiedzieli - charakter kr61estwa; zarazem Der teutsche Furstenstaat" (jak brzmial tytul dziela gotajskiego radcy dworu Ludwika VOn Seckendorffa, 1656 r.) swym charaktcrystycznym brzmieniem wskazuje, ze wciaz nie istnieje idea panstwa oderwana od tytulatury jego wladcy, "Staat" to przede wszystkim aparat - skarb, urzednicy,

Spory 0 slowa odbijajq roznice ujmowania i fUnkcjonowania samego okresla?ego zjawiska, Wypada wiec zajac sie roznymi typami panstw od strony ich podstawowych funkcji i interes6w reprezentowanych w ich wladzach. Tym kwestiom bE!dzicmy dawac pierwszenstwo przed sporami o teorie i doktryne.

Sprzedaz oslony jako monopol

66

Badajac wsp6lczesne systemy polityczne i gospodarcze, w centrum zainteresowania rna sie parrstwo, Politolog pyta 0 udzial klas i grup spolecznych w rzadach, ekonomist~ interesujc zar6wno regulujqca rola panst.wa ~ gos~odarc.e (system prawny, podatkowy), [ak i sektor panstwowy funkcJ.onuJqcy rownolegle do prywatnego. Jednakie wszystkie te problemy ujmowane w kategoriach wsp6lczesnych z trudem tylko dadza sie odniesc do epoki szescsst czy chocby tylko dwiescie lat wczesniejszej. Na podobne trudnosci natriafiamy zreszta na kazdym kroku; wynika to nie z odm~ennosci samej problematyki, lecz z glebokiej ewol ucji, jakiej uleglo panstwo w toku ostatnich dwustu lat.

, Sarno . d~isiejsze pojecie panstwa okazuje sie malo przydatne dla czasow dawniejszych - do tej sprawy wypada nam powracac kilkakrotnie,

SPRZEDAZ OSLONY JAKO MONOPOL

sledzac podzialy spoleczne na "rzqdzqcych" i "rzqdzonych", co ostatni. ujmuje si~ u nas - bardziej intuicyjnie niz analitycznie - jako prze ciwienstwo dwoch nierozdzielnych czlon6w: "panstwo"-"spoleczeiistwo' Wszelka pr6ba dokonania ostrego, dychotomicznego podzialu natrafia n opor tworzywa: rzeczywistosc okazuje si£: znacznie bardziej zawila, a grupy posrednie, uczestniczace we wladzy, ale przeciez nie rzadzace w calym tego slowa znaczeniu - wazne i liczne. Tych dylemat6w mozna jednak uniknae, adaptujac do naszych rozwazan model interpretacyjny rozwiniety przez historyka amerykanskiego Frederica C. Lane'a. Lane nie interesuje sie tym, jaka grupa ludzi rzadzi, "kto jest panstwem"; traktuje je jako przcdsiebiorstwo sprzedajace oslone mieszkancom (poddanym, obywatelom) i dazace przy tym do uzyskania monopolu. Jest to koncepcja spotykana zwlaszcza w pracach neoklasycznej szkoly ekonomii i historii gospodarczej, jednak wlasnie Lane przedstawil jq najkonsekwentniej.

Monopol - jak w kazdej sytuacji rynkowej - stwarza mozliwosc podniesienia ceny sprzedawanego towaru, ale w tym szczeg6lnym przypadku istote panstwa stanowi monopol legaluego uzywania przemocy, "prawny monopol przymusu", jak to okreslil Max Weber. "Ujmowana jako przedsiebiorstwo gospodarcze, wladza," kt6ra dqiy do maksymalizacji swych zysk6w, moze uzyc swego monopolu do ustalenia ceny swego produktu powyzej kwoty, ktora wydaje, by go wytworzyc. W ten sposob rnoze uzyskac od tych, kt6rych prawo wlasnosci oslania, znaczna czese nadwyzki produkcyjnej spoleczenstwa." Lane OWq czesc przejmowanq przez wladze nazywa trybutem.

Ten nader ogolny model wypelnia sie zgola roznymi tresciami w zaleznosci od form wladzy, "Traktowanie rzadow jako przedsiebiorstw dazqcych do maksymali.zacji zysku tworzy model, kt6ry - trzeba przyznac - jest bardziej odpowiedni dla wieku XVII niz XIX. Rewolucje demokratyczne u schylku XVIII w. i postepujacy za nimi wzrost rzadow parlamentarnych sklanialy do tworzenia modeli opartych na zalozeniu, ze wydatki rzadowe odzwierciedlaja zapotrzebowanie rzadzacych. Formula «My, Lud ... »** wyraza dzis chciejstwo (wishful thinking) w sposob latwiejszy do przyjecia nii «L'etat c'est moho A jednak dla epoki wczesnonowozytnej sluszniej jest przyjac, ze wydatki okreslali ci, kt6rzy stanowili wladze." ,

Cofnijmy sie jeszcze dalej. W systemie lennym "sprzedaz oslony"

• Terminologia Lane'a, przewaznie nie odbiegajaca od zwyczaiow anglosaskich (amerykanskich), nie jest latwa do przelozenia na polszczyzne, gdy chce siE: uniknac "kalki". Przez "oslom;" oddajemy pierwotny wyraz "protection"; "government" w polszczyznie nie zawsze da sie przetlumaczyc na "rzlld", stosujemy wiec wymiennie takze wyraz "wladza".

*" Ze wstepu do Konstytucji Stan6w Zjednoczonych Ameryki. Na temat "L'etat c'est moi" zob. nize],

67

PANSTWO J.4KO PRZEDSIE;BIORSTWO

po~a~,ia si~ w postaci wyrazniejszej nil. pozniej, jednak trudno w6wczas mOW1C 0 monopolu, zwlaszcza gdy panuje klasyczna zasada 'e I

1 " , ' z "wasa

mego wasa a me Jest moim wasalern", Wylamywaly sie z niej tylko -

ste?lY Ie nne proweniencji norrnanskiej, w szczegolnosci Anglia po r. lOis krolestwa Neapolu i Sycylii; byly one przez to nieco blizsze nowozytnym formom panstwa.

Gdzi~ dominowal system lenny w szerokim i nie zawsza.Iormal, ....

nym se~,sl€ tego slowa ~ tam sprzedaz oslony wiazala sie z aktem komen~ac~l. Mamy w nim do czynienia z bardzo rozmaityrni eo do stopnia na~~Ze?la ,formami z~lez~osci, [ednak zasady sa wsp61ne. Senior przekazUJ,e zl.em~~ w~~alowl,. ktory obejmuje jq jako dominium utile i zobowiazuje sie 0 r~znoraklch powinnosci i poslug. Maze przy tym zachowac s:;obod~ osobista, prawo wypowiedzenia ukladu, moze te wolnose utra-

cic - zaleznie od obyczaj6w kraju i brzmienia umowy (rnaj , t

" a]qceJ cz~s 0

~ost~c aktu nadama). Istota ukladu jest zar6wno wzajemnosc swiad '

jak 1 nierownosc ukladajacych sie stron Otoz senior jest z nat czen,

( h ' . ury rzeczy

c o~ czasem t!lko z brzmienia aktu prawnego) zobowiazany do swiadczenia wasalowi oslony, ktora moze zwiazac go za soba szczeg6lnie mocno Jest, to oslona ,:~wojego czlowieka", a zarazern srodek zapewniajacy senio~ row1, wylacznosc eksploatowania go w okreslonym zakresie. Oparty n -

s d trii , a za

a . ZIe, asym.e rn, ow system rna wbudowane mechanizmy regulujace. Oto

dazenia semora do sk.rajnego powiekszania swych uprawnien i korzysci k?sztem wasala ha:nuJe oba~a przed jego utrata lub przed solidarna akcJq obronn,!, wa~ah. Instytucje prawa ujmuja te sprawy w odpowiednie formy, staraja sie zlagodzic konflikty i skanalizowac je tak, by nie grozit porzq~ko:vi i stabilizacji calego systemu, w kt6rym dany uklad wasaL~ -~enlOr Jest tyl~o czlonem .lancucha. W sprzyjajacych warunkach wspol-

dziala lub wywiera na semora presje grono [ego wasali rad '

S . .. ' a parow.

ystem ten me Iunkcjonuje bez zaklocen: przeciwnie st .

, . ' - anowia one

jego ll~manentny skladnik. Jest jednak istotne, ze zawilosci ukladow w systemic ,l:nnym w sprzyjajacych warunkach dzialaly na rzecz wasali, W s~rzy)aJqcych warunkach bowiem zasady i zwyezaje prawne nie determinowaly przeciez ukladu sil, choc ograniczaly tendencje despotyczne ezy - z czasern - rozbudowe aparatu biurokratycznego.

Z,asady prawa lennego odnosily sie zar6wno do feuda16w jak do ch:opo~. E~hem tego. stala sie terrninologia struktur spolecznych w poznosredniowiecznych 1 nowozytnych Wloszech, gdzie slowo wasal oznaczalo, wias?~e. kmieci~ (~ierzawc~). W rzeczywistosci przeslania to zasadm<:zq rozmce .p~~ozell1a obu grup: istotne bylo, ezy "wasal" jest posr:dn.lm, CZ! naJ,mzszym szczeblem hierarchii spolecznej, czy rna, czy tez me rna srodkow obrony i wywierania zbiorowego nacisku na seniora

Chociaz klasyczna epoka systemu lennego byIo pelne sredniowiecze nu Zachodzie, pojawil si~ on takze na surowym korzeniu, mozna by rzec,

68

J

SPRZEDAZ OSLONY JAKO MONOPOL

na litewskich i ukrainskich kresach Rzeczypospolitej. Tadeusz Manteuffel mial calkowicie racje, gdy zamiast (jak to pr6bowano czynic dawniej) szukac drag wplyw6w feudalizmu sredniowiecznego na nowozytny Wsch6d europejski, dostrzegal na ziemiach Rzeczypospolitej podobna do wcze.sniejszej na Zachodzie gre zjawisk spolecznych. Razaca dysproporcja miedzy moznowladcami na niezmiernie rozleglych wlosciach i 0 szeroko rozbudowanych interesach a rzesza drobnych posiadaczy 0 nie zawsze sprecyzowanym statusie prawnym w warunkach slabosci wladzy wielkoksiazecel (kr61ewskiej) zrnuszara slabszych do szukania oslony u moznych. Nawet niezalezna szlachta widziala niekiedy sw6j interes w podporzqdkowaniu sie moznowladcy, oddaniu mu swej ziemi alodialnej i przyj~ciu jej z powrotem w dzierzawe Bylo to zblizone do klasycznej komen-

dacji.

Dostrzegamy w tym charakterystyczne sprzezenie zwrotne: szlach-

ta wchodzila w zaleznosc od rnoznego, ale pot.ega tego ostatniego tkwila wlasnie w fakcie posiadania licznych i sprawnych, oddanych i lojalnych "ludzi", stanowiqcych jego sil~ zbrojna, potencjalnq, ale w razie potrze-

by i aktywnq.

Czynnik wladzy jest tu niemoZliwy do oddzielenia od gospodarki.

Mozna to stwierdzic wlasnie w owym peryferyjnym w skali Europy przypadku Wielkiego Ksiestwa Litewskiego. W warunkach slabo rozwinietego obrotu pieni~znego wielcy panowie litewscy mieli dose znaczna swobode wyboru form renty i podleglosci ludzi od nich zalsznych. Oni deeydowali 0 pozycji spoleczno-prawnej "ziemian", oscylujqcych miedzy chlopstwem a szlachta; zwalniajqc ich od panszczyzny, magnat pozbawial si€) czesci produktu dodatkowego ich gospodarstw, zobowiqzywal ich za to do innych sluzb, w tym zbrojnej, podnosil sw6j wlasny p restiz i sile polityczn[1 (glosy szlacheckiego drobiazgu na sejmikach), ktora przeciez dawala sie rowniez przelozyc na potencjal gospodarczy, chocby w postaci nadan kr61ewskich i wplywu na decyzje trybunalu ziemskiego. Oslona-protekcja nabierala w tych warunkach swego palne go, doslownego znaczenia, zwlaszcza na Ukrainie, gdzie utrzymywalo si€) az po wiek XVIII stale: zagrozenie ze strony Tatar6w i miejscowych rabusi6w. Osadnictwo w XVI-XVII w. moglo sie rozwijac jedynie pod hszposrednia oslona oddzialow wojsk nadwornych magnat6w, w poblizu ich umocnionych osadza eerie podleglosci rzeczywistej lub nawet formalnej; stosunek dzierzawny nabicral cech lennego, zwlaszcza iz w obu przypadkach prawa do gruntu byly podzielone. Gdzie bezpieczenstwo publiczne ulegalo poprawie, tam protekcja panska zmieniala torrny, ale nie tracila na znaczeniu.

Wynika to z funkcji spoleczno-politycznej magnatow, kt6ra lqczyla czynniki publiczne i prywatne. Choc dla epoki ancien regime'u przeciwsbwienie tego co publiczne temu co prywatne nie rna scislego zastosowania Oak to wykazal Jurgen Habermas), to szczeg61nie wyraznie za-

69

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

70

znacza sie ta lacznosc W osobie wielkiego wlasciciela ziemskiego w Rzeczypospo1ltej. W czasach nowozytnych marny tu do czynienia z sytuacja skrajnq, z rozbrojeniem politycznym wladzy centralnej, z delegowa-

niem jej kompetencji sejrnikom, a w praktyce ~ zwlaszcza i najwcze- ~ sniej na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej _ magna tom. Pisano

o tym niernalo; nie bedzierny tego tematu rozwj,jac, interesujqc si~ proble-

mami w skalieuropejskiej. Warto jednak zauwazyc, ze im znaczniejsza; ~.

byla nier6wnosc majqtkowa posr6d szlachty, tyrn jaskrawiej przejawiala sie I

ona jako dominacja polityczna moznych i samoutwierdzala poprzez 01i-

gopol szans i korzysci materialnych z eksploatacji-posiadania panstwa.

"Sprzedaz oslony" (wedlug terminologii Lane'a) rniala w tych wa-

runkach postac szczegolnq. Jej jakosc i ceria okreslona byla stanowo: I

odrnienna dla kazdego stanu w najszerszym znaczeniu tego slowa. Juz

w XV w. szlachta opanowala instytucje i ustawodawstwo, pozostawiajqc mieszczanstwu pewien zakres swob6d jedynie W wewn~trznych sprawach poszczeg6lnych rniast kr61ewskich. Osiqgni~ta miedzy r. 1496 (statut piotrkowski, m.in. ograniczajqcy swobods ruchu poddanych chlop6w) a 1520

(gdy kr6l zrezygnowal z ingerencji w spory mi~dzy panern a jego poddanymi) pelna dorninacja nad chlopstwem oznaczala zarazem wzrnoc-

nienie dominacji nad miastami i wprowadzenie czegos, co przez analo-

gi~ do hasla "taniego Kosciola" mozna by okreslic jako "tani,! sprawledliwosc". Odtad pan sam wymierzal sprawiedliwosc w swych wlosciach, pozostawiajqc szlacheckim jnstytucjom stanowyrn jedynie sprawy w tej

skali nierozwi'lzywalne - w tym rozstrzyganie sporow 0 chlop6w mie-

dzy sarna szlachtq. Znamienne jest jednak, ze osiqgnqwszy odpowiedniq

pot~g~ (w czym miesci sie zar6wno majqtek, jak i znaczenie w srodo-

wisku), szlachcic nie musial juz uciekae si~ do sadow i staral sie swe klopoty rozwiqzywac poprzez uklady i nacisk na slabszych braci, W tyrn

tkwila istotna cecha pozycji magnackiej,

Komu wiec sprzedawano oslcne? W stosunku do chlopstwa brzmi to jak bolesne szyderstwo, jednak problem istnieje. Pan feudalny (zarow-, no szlachcic, jak dostojnik duchowny, kr61 za posrednictwem starosty czy miasto w swoich posiadlosciach ziemskieh) dyktowal stosunki prawne, stanowH lub zatwierdzal ustawy wiejskie (wilkierze), mianowal s~dziow, zatwierdzal ich wyroki lub sam w te wszystkie sprawy bezposrednio ingerowal. W obrebio wlosci nie bylo zadnego podzialu na organa wladzy gospodarczej i sqdowej ~ co zreszta stanowih, regule w skali europejskiej. W gruncie rzeczy szlachta patrzyla na sprawy chiopstwa g16wnie, jesli nie wylqcznie, pod kqtem swego interesu materialnego. Nie tylko dla historyka prawa jest przy tym wai.ne, i.e szlachcic byl tu s~dziq w swej wlasnej sprawie. Nie nalezy zresztq przedstawiac stosunk6w w szlacheckim (lub magnackim) patrymonium jako nieustaj'lcego terroru. Istnialy liczne punkty wsp6lne mi~dzy pan em a kmieciem; obie stro-

SPRZEDAZ OSLONY J AKO MONOPOL

ny rnusialy zwlaszcza wspierac sie w przypadkach klesk ~YWiO~O~YC~ chronic przed elementami uwazanymi za .aspol.eczne - mezalezme 0

tego, ze interes dyktowal im rozbiezne rOZWlqZallla. , . . .

W stosunku do mieszczanstwa oslona ze strony wlasciciela :ub starot w miastach kr61ewskich funkcjonowala podobnie jak na WSl - zwlaszcza gdy chodzi 0 osrodki mniejsze. Og6lnie - monopol pozwalal podnosie trybut, wedle tenninologii Lan:'a. Zaraze~ paiis~wo pozos~awaio

tanie" co swiadornose szlachecka cenila przesadme, bowiem -: p:-lmo dla Og61u szlachty zmniejszalo to szanse korzystania z ~,rz:d~w 1 stanowisk panstwowych, a secundo ~ zmniejszalo obronnosc 1 Sl~~ ekspans wna Rzeczypospolitej. Eliminacja z systemu wla~zy grup 1l1:sz1achecJch w szczeg6lnych warunkach polozenia geogra~lCzneg? kraju n.a peryfe~iach Europy, podkreslic musiala rozbieznosc. mt:r~sow ": lome sa-

mej szlachty, rozbieznosc, kt6rej sobie v.: ~elni m.e us.vnadarmano. .

W innych panstwach Europy lacinskiej kwestia ohgo~olu. wladzy me rzedstawiala sie przewaznie tak pros to. Dowodzi tego ozywzona dysku~ja na temat klasowej istoty absolutyzrnu: roli mieszczanstwa, szlachty

i noblesse de robe. . WI

Do prostszych przypadk6w zaliczyc trzeba Republike .Weneck.q. a-

dz s rawowali tam nobilowie, rnajacy wylaczne prawo zaJmow~ma .urz~d6~ f wszyscy zasiadajacy w Wielkiej Radzie. Uprzy:vi1ejo~am poht~cznie, nie mieli jednak swob6d podatkowych. Byli Wl~C udzl~lowca~~ ~ przedsiebiorstwie-panstwie, korzystajac z jego skumulowanej POt~~l 1 0

1 [aka dawalo handlowi; mieli zapewnione lukratywne posa y w~

~~~:;ach centralnych i administracji terytori~W ~odleglych. Kryzys .te~ grupy (wlasciwie kasty) wiazal sie Z tr udnosciami w handlu weneckim; w XVI i XVII w. rosla liczba ubogich nobili, dla kt6ryc,h doch?dy z u~z~d' tanowily glowne zrodlo utrzymania. Wsrod z gora dwoch ~YSl~CY c~1:n~6W Wielkiej Rady wyrozniala sie c~raz silniej ,grupa realme rzq:

d h tednak niezwykle zawily mechamzm wyborow na urzedy sku

Zqcyc , J • l' h'

tecznie zapobiegal "tyranii" dozy czy grupki o,lgarc ow. . .

Trzeci przypadek stosunkowo jasny, choc zgola odmienny, s:a~~w~ . . . d k 1660 Szlachta (02510/0 ludnosci, okofo 450 W;:sclcleh

Dama sprze ro u. , . . W'rIb .

. kich czyli okolo 1000 doroslych mezczyzn) cieszyla sie s odami

Zlems 1 H, . d . . . bsadzala

odatkowvmi i celnymi, wylacznoscia prawa posia ama ~lellli, 0 ,

~szvstkic" stanowiska w armii i wladzach administr~cYJnych. Odgorn~ przewrot roku 1660 dal szanse mieszczanstwu i zrnacil obraz "klasoweJ

istotv panstwa". ." ...

l'akie zIozone przypadki stanowiq regul~ i stqd za wllosc ~osc J~lo-

"bsolutyzm Znaczne ograniczenie ekipy uczestmczqceJ w

we l~O sporu 0 u. 'k d

rZqdach moglo okazac si~ dla niej samej ryzykowne: ~ro~ll ~yzys :mograficzny, oslabienie sil witalnych grupy, ros{o napl~cre l11I~dzy mil a aspirujqcymi do wladzy elitami.

71

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

72

Frederic Lane i nawiazujacy don Niels Steensgaard 5 koncentruja SWq uw~g~ glownie na sprzeda±y osiony W ekspansji oceanicznej - handI?wej. i im~erialnej. Sens modelu Lane'a mozna jednak rozszerzyc, bowiern jedynie niekt6re mocarstwa stawaly przed wielkim problemem 0- chro~y interes6w k~pieckich w handlu zamor~kim. Przez "przemoc" nie nalezy zresztq w kazdym przypadku rozumiec rzeczywistego jej zastosow,ania, leE!: cz:~sto jed) nie grozb~ ezy wreszcie tworzenie za pomoq srod':: kow pokojowych sytuacji korzystne] dla rzadzqcych (dla potrzeb modelu Lane'a, ale nie popadajac bynajmniej w przesade, mozna ich okreslic jako wlascicieli panstwa), a przyjmowanych bez oporu przez rzadzonych, Najwyrazisciej ukazuje sie to w stosunkach wiejskich. Przemoc sensu stricto przejawia sie wtedy, gdy sily panstwa uczestnicza w dlawieniu oporu chlopskiego, jednak r6wniei wowczas, gdy otwarty op6r nie wystepuje, panstwo zas ksztaltuje ustawodawstwo i system wladzy w sposob, kt6ry zdaje sie najlepiej sluzyc jego wlascicielom. Przyklad klasyczny to statut 0 robotnikach (1351 r.), ksztaltujacy rynek pracy w Ang1ii, nastepnie zgnieeenie powstania Wata Tylera (13S1 r.), dalej ustawodawstwo i praktyka ogrodzen w XVI-XVIII wieku.

Problemy wykraczaja daleko poza sfere gospodarki. Jak zauwazyl Jean Meuvret," caly system wymiany towar6w miedzy miastern a wsia w preindustrialnej Francji nie da sie -wyjasnie w tych tradycyjnych, ekonomicznych ramaeh.

Jego rozumowanie zasluguje na blizsza uwage, bowiern odnosi rozwazany tu problem do calosci struktury spoleczno-gospodarczej Francji siedemnastowiecznej, nie zas tylko do stosunku miedzy wladza centralna a "spoleczenstwem". W sytuacji, gdy wiekszosc ehlopstwa francuskiego zyla w warunkach zblizonych do autarkii, dokonujac znikomych zakupow w miastach, miasta po winny miec powazny dlug wobec wsi. W rzeczywistosci bylo odwrotnie, a Meuvret wyjasnia ow paradoks "prawdziwy~ s.ys:emem pasozytnictwa": platnosci wszelkiego rodzaju (czynsze, dziesieeina, podatki, odsetki itd.) wydawane byry glownie w rniastach, gdzie tez spedzali wiekszosc czasu wlasciciele ziemscy. System kredytowy.prganizowany byl przez siec posrednikow, a rolnik otrzyrnywal raczej weksle niz gotowke. "Z punktu widzenia wsi saldo wymiany stawalo sie po prostu trybutem." Uogolniajac te obserwacje, ktore uczony francuski ograniczal do siedemnastowiecznej Francji, Steensgaard tworzy uproszczony model przeplywu pieniadza miedzy trzema sektorami. Pierwszy z nieh, sektor panski (ang, seigniorial), tworzyl oslone: miejski - produkowal uslugi i wyroby na rynek; trzeci, wiejsk i, produkowal na potrzeby wlasne, a dla rynku glownie po to, by moe zapracic za OWq oslcne.

To ostatnie pojecie tak w swym polskim, jak angielskim (protection) brzmieniu zakrawa na ironie. Oslona? Przed kim? Wybuchy chlopskiego protestu, zwlaszcza w pierwszej polowie XVII w. i w poczqtkach Wielkiej

.~.

I

SPRZEDAZ OSt.ONY J AKO MONOPOL

Rewolucji, wskaz ujq, jak swe poiozenie rozumiel i mieszkancy wsi. Przed fronda wyst~powali g!6wnie przeciw systemowi podatkowemu i poborcom kr61ewskim; p6ltora wieku pozniej zadali obalenia systemu fcudalnego.

Model Meuvreta-Steensgaarda jest cenny jako wz6r interpretacji spolecznej obrotu pienieznego. Adaptujac go do innych stosunk6w, dostrzezemy Iatwo regionalne roznice, W Polsce analogiczna jest samowystarczalnosc gospodarki chlopskiej (zapewne nawet wieksza z racji jej niskiej wydajnosci). Chlop sprzedaj« ~ w miasteczku lub swornu panu _ podobnie jak we Francji, by zaspokoic wyrnagania renty feudalnej, podatk6w, systemu kredytowego. Kredyt wiejski jest oardzo prymitywny w porownaniu z systemem weksli we Francji, ale wszystko wskazuje, ze wikla on chlopa w gesta siec, zaciqganq przez kupca, posrednik6w, pana i [ego wlodarzy. Sektor miejski jest podzielony: .mniejsze osrodki sr6dlqdowe obciaza "ostona" szlachty jako stanu i jako pojedynczych wlascicieli (starostow): szczegolnie wymowne jest wprowadze,.. nie przez administracje panstwowa maksymQlnych cen na wyroby prze~ myslowe (taksy wojewodzinskie). Wielkie natomiast emporia (w szczeg61nosci Gdansk) potrafia wykorzystac swe polozenie geograficzne i niezaleznosc politycznq od szlacheckiego panstwa dla narzucania korzystnych dla siebie cen i warunk6w handlu; wykorzystuja tez w tych celach

system kredytowy.

Zastrzezenie Meuvreta, lZ jego schemat interpretacyjny dotyczy jc-

dynie Francji XVII W., Sl1 wiec sluszne. Dla kraj6w gospodarki Iol warczno-panszczyznianej, zwiazanych z rynkami zewn~trznymi, mozna by .;;budowac model analogiczny, jednak w charakterystyczny spos6b odrnienny. Nie mozerny tu rozwijac dyskusji na ten temat; ograniczymy sie do prze:dstawienia dw6ch schemat6w graficznych, z ktorych pierwszy - Meuvretowski _ zaproponowal Niels Steensgaard (zob, s. 74 i 75), w poszczegolnych sektorach zestawione sa g16wne zr6dla dochodu, strzalki przedstawiaja kierunki przeplywu towarow miedzy sektorami i ,,:ywi~rania nacisku (czyli wedle terminologii Frederica Lane'a - udzielania oslcny). Schemat dla ziem Rzeczypospolitej dostosowany zostal do poprzedniego, piszemy jednak 0 "produktaeh", nie zas "towarach", bowiem miedzy sektorem panskim a chlopskim handel (warunek istnienia towaru!) gral bardzo ogranicsona role. Istota r6znicy mi~d1.Y obu sehematami tkwi w odmiennosci ro1i miast malyeh i srodladowych, zaleznych ad szlachty, oraz kilku wielkich osrodkow, przewaznie portowych, eksploatujacych gospodarczo cale zaplecze - wszystkie jego sektory. Drugs wazna roznica to aktywnosc gospodarcza szlachty (Iolwark panszczyzniany), znaczna rola renty w naturze (Steensgaard slusznie pomija polownictwo charakterystyezne dla niektorych tylko region6w Francji) i prze-

bywanie szlaehty stale poza miastami.

Spoleczna aprobata prawa w jego instytucjach przejawia si~ w tym

73

PANSTWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWO

FRANCJA XVII W<

SEKTOR PANSKI

OSLO"lA

SFKTOR MIEJSK1

powinnosci dziesieci na pod at ki

przernysl handel kredyt

TOWARY

SEKTOR WIUSKI

rolrncrwo

pr zernysl

74

wlasnie, ze nie musza one na co dzien stosowac przemocy. We wczesnej epoce nowozytnej - choc taka stabilizacja nie byla zjawiskiern powszechnym - podzial funkcji dzis .okreslanych jako publiczne powodowal, ze aparat scigania byl przewaznis (z wyjatkiern niekt6rych wielkich miast) stosunkowo szczuply, Jednaki.e istnialy rozbudowane formacje typu milicji mieszczanskieh, kt6rych struktura odzwiereiedlala hierarchie spoleczna miasta; mozni wszelkiego rodzaju otaezali sie zbrojnymi, co skuteeznie starala sie ograniczyc monarchia, ale co w Rzeczypospolitej, przeciwnie, doprowadzilo do sytuacji, w kt6rej oddzialy nadworne magnatow mogly rywalizowac z kwarcianyrni. leh pcdstawowa Iunkcja bylo wspieranie dzialalnosci polityeznej pan6w, uzywano tez ieh jednak do tlumienia oporu poddanyeh, a w XVIII stuleciu takze do wymuszania przestrzegania mikromerkantylistycznych zarzadzcn magnatow i zwalczania kontrabandy przez graniee wlosci,

Dla naszej ksiazki duze znaczenie rna temat, kt6rernu Lane poswieca ponizszy ustep, "Uzycie przernocy nalezy, jak sadze, uznae za dzialalnose produktywna, przynajmniej w niektorych przypadkach, i rzady powinny bye uwazane za wytw6rc6w czesci calego produktu gospodarezego, nawet jesli nie rnialyby innej funkcji niz stosowanie sily i kontrolowanie jej uzywania, Dla scislosci: uzbrojony rabus nie wykonuje zadnej uslugi swym rabunkiern; natomiast policja, kt6ra oslania nas przed bandytami, i sady, kt6re chronia prawa obywateli nawet przed policjq - w powszechnym przekonaniu oddaja usluge. Trudnosc zaezyna sie, gdy rozwazymy przypadek szantazysty (racketeer), sciagajacego kwoty za «ostone» przed przemoca, ktora sam grozi, i w istocie rzeczy dostarczajacego w zamian za to czegos w rodzaju czarnorynkowej ochrony, kt6ra polega na zwalczaniu rywali-gangster6w. Takie skrajne przypadki [ ... J nie sa bynajrnniej rnarginesowe, gdy badamy przedsiebiorstwa uzywajace sily i kontrolujace jq w Europie w tysiacleciu miedzy rokiem 700 a 1700. Kt6rzy wladcy wypelniali funkcje sluzby policyjnej? Kt6rzy byli wymuszaczarni ezy nawet rabusiarni? Rabusiem mog! sie stat na-

r I

I

SPRZEDAZ OSLONY J AKO MONOPOL

RZECZPOSPOLIT A XVII W.

SEKTOR PANS](1

SE](TOR PORTOWY

prU1Dysl ilandel kred~t

~lnDOSO rol"'ch.o dziesieeina

PRODLKTY

SEKTOR MIEJSI(I

przemysl

rolnict .... 'o

k redyt

SE](TOI\ CHLOPSKI

rolruct.m

wet szef policji, gdy tylko ustalil swe stawki (take), dostosowal je do zdolnosci platniczych, bronil swego terenu przed innymi rabusiami i utrzymywal sw6j terytorialny monopol przez czas dose dlugi, by go uznano za uprawniony." 7

Ujmujac w ten brutalnie bezposredni spos6b role wladzy, Lane podaje tez definicje rabunku. Jest to sciaganie (przy uzyciu sily) tak wysokieh oplat ad inn ego przedsiebiorstwa, ze nie moze uno temu podolac i utrzymac poziomu swej produkcji. Oczywiscie zn6w "przedsi~biorstwo" i "produkej~" nalezy interpretowac w najszerszym sensie.

Tym (w Polsce mniej lieznym niz gdziekolwiek indziej), ktorzy zwykIi dzielic prace historyczne na marksistowskie i pozostale (burzuazyjne etc.), koneepcja tu przedstawiona stwarza, jak sadze, niemaly klopot. Subiektywnie jest ona jak najdalsza od inspiracji Marksem i Engelsem; wywodzi sie z klasycznej szkoly ekonomii politycznej, z analizy meehanizrnu handlu swiatowego w jego wczesnej fazie i wreszcie czerpie szeroko z doswiadczeri gospodarczo-spoleczno-politycznyeh wsp61czesnej Ameryki. A jednak, niezaleznie od intencji autor6w stosujaeych ten tok myslenia, cechuje jq owo poszukiwanie spolecznej istoty zjawisk gospodarezych, zwiazku miedzy polityka a ekonomika, dazenie do nazwania po imieniu rzeezy i stosunk6w ukrytych pod pelna rewerencji terrninologia. Lane konsekwentniej od innych badaezy tego kierunku buduje schemat teoretyczny, swiadomie uproszczony, dajacy sie zastosowac do

75

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

w s z elk i e h struktur wladzy, dawnyeh i obecnych - i w tym jest blizszy tw6reom marksizmu niz wsp61ezesnym kontynuatorom ieh dzielao Z drugiej strony Engels glosil, ze dotychczas Iilozofowis tylko swiat badali, a teraz nastal czas, aby go zmienie; przcslanie teorii Lane'a jest skromniejsze: zlo wiaze sie z monopolem wladzy. Nie Sq to zreszta wnio-

. ski-ze- sobEl sprzeezne.

Wladza i podzial dochod u spolecznego

Ze scisle prawnego punktu widzenia trzeba rozroznic czynnosci gospodarcze panstwa, wynikajqce z jego uprawnien jako aparatu wladzy, oraz te, kt6re sa zwiazane z przedsiebiorstwami sensu stricto, pozostajacymi w jego gestii. Ten podzial rue ma tu jednak dla nas znaczenia, a wspominamy 0 nim, by podkreslie, jak scisle oba kregi dzialalnosci byly ze soba zwiazane. Warto jedynie zauwazyc, ze rozdzielnosc i lacznosc ujmowania pojec: "fiscus (Caesaris)" (t], majqtek wladcy z racji pelnienia urzedu, podlegajacy prawu cywilnemu), "aerarium" (pozostaly majatek panstwa) i "patrimonium" (majatek prywatny wladcy) - powraca [akby cyklicznie. Rozroznienie to, wprowadzone za pierwszych cesarzy w Rzymie, zaniklo za Dioklecjana, kt6ry uznal caly majatek panstwa za fiskus. W XIII i nastepnych wiekach utrwalila sie swiadomosc odrebnosci fiskusa (w Rzeszy: Reichsgut), majacego nie podlegac alienacji, oraz prywatnego majatku dynastii (okreslanego z czasem jako "szkatula"). Jednak niekt6rzy wladcy absolutni odczuwali takie rozroznienie jako 0- graniczenie. W istocie rzeczy absolutyzm jako ten den c j a do pelni wladzy dqzyl do oslabienia badz zatarcia tych roznic. Problem nie wygasl calkiem w w. XIX-XX: wraz z rozwojem przedsiebiorczosci panstwowej w panstwach bardzo skadinad zroznicowanych pod wzgledem form i istoty wladzy odnowil sie 6w dylemat tworzenia szczeg61nych ram prawnych dla przedsiebiorstwa panstwowego sensu stricto.

We wczesnych wiekach nowozytnych rozgraniczenia te byly zywe.

Zalezalo na nich stanom, aby kontrolowac zar6wno niepodzielnosc substancji panstwowej (terytorium, regali6w), jak tez by m6c stawic granice zadaniorn skarbowym. Niekiedy byl w tym zainteresowany takze sam panujacy, starajac sie ograniczyc ingerencje stan6w w jego wlasne sprawy Iinan.nwe. Zarazem jednak administracja dochod6w i wydatk6w publicznych stinowila jeden z g16wnych przedmiot6w bezposredniego zainteresowania eht.

Ai do schylku sredniowiecza wszelki udzial we wladzy wiaze sie

76 z uposazeniern ziernia lub dochodami z posiadlosci ziemskich; wynagro-

r

WLADZA I PODZIAL DOCHODU SPOLECZNEGO

dzenie pieniezne przystoi jedynie nizszym funkcjonariuszom i slugom. Sa oczywiscie wylomy \V tych zasadach, wynikajace z rozpowszechnienia sie renty pieniezne] i potrzeb wojny - wprowadzenia oddzialow zacieznych. Trudno tu przecenic znaczenie lenna w postaci kwot pienieznych - zamiast nadan ziemi - kt6re pojawia sie na Zachodzie w XIII wieku. Zachowujac pewne formy obyczaju i prawa lennego, wprowadzono zgola nowozytny kontrakt 0 sluzbe, lojalnosc, uznanie zwierzchnosci w_ za.mian za zaplate. Znalazlo to najszersze zastosowanie w sluzbie zbrojnej, uniezal ez niajac te dziedzine od krepujacych j ej rozwoj wiez] lennych.

W warunkach gdy podstawowa gal~ziq produkcji jest rolnictwo wraz z hodowla, a g16wnym przedmiotem wlasnosci - ziemia, na znacznych polaciach Europy administracja domen jest z reguly zwiazana ze s~rawowaniem wladzy nad terytorium, z jurysdykcja, czesto z dowodzeniem wojskiem i pospolitym ruszeniern z tegoz terenu. Nigdy nie jest to zwiazek scisly i pelny, zawsze jest jednak jakis zwiazek. Podzial wladz, kt6- ry dzis - mimo wszystkich ograniczen w rzeczywistosci ustro~owej -:wydaje sie nam oczywisty i naturalny, mial w warunkach ancien regime'u zastosowanie czesciowe: sluzy] wyodrebnieniu grup urzednikow (skarbowych, sadowych), jednak w terenie, podobnie jak w grupach najwyzszych, granice sie mocno zacieraly. Nie inaczej, gdy chodzi 0 ciala przedstawicielskie.

W szczegolnosci wszedzie tam, gdzie przetrwaly domeny monarsze, byly one w [akims stopniu wsp6lnym przedmiotem eksploatacji, z kt6- rego zyski dzielili miedzy siebie wladca i jego urzednicy, Tq podstawoWq sprawa zajal sie byl Jan Rutkowski, wydajac pierwszy tom Badan nad podzialem dochod6w, jednak dalsze materialy i konkluzje zostaly zniszczone w czasie wojny. Tu wypada jedynie ogolnie zauwazyc, ze gama mozliwosci podzialu byla nader szeroka. Skladaly sie na nia: symboliczna wplata do skarbu (gros przychodu dla starosty-dzierzyciela domeny; do tego mozna zaliczyc takze nierzadkie przypadki sciagania naleznosci przez wybieranie dochod6w z dzierzawionej krolewszczyzny, co z reguly wielokrotnie podnosilo zysk); dzierzawa na procencie dochodu (tak w Rzeczypospolitej po konstytucjach sejm6w egzekucyjnych); dzierzawa za okrcslona kwote, niezalezna lub prawie niezalezna od rzeczywistego przychodu z ziemi; wreszcie status administratora z niskim prestizem i pensja - gdy wi~kszosc zysk6w plynela do kasy ksiazecej (krolewskiej). Nie sa to zagadnienia techniczne: w zaleznosci od przyjetego systemu bardzo znaczny strumien zysk6w zmienial swe koryto, ponadto wspolczesni doskonale zdawali sobie z tego sprawe. >

W tych kategoriach nalezy interpretowac walke 0 egzekucj~ d6br w Polsce XVI w., a takze reformy w krolewszezyznach, jakie przeprowadzali w Danii w XVI-XVII w. Fryderyk II i Chrystian IV. W obu krajach wspolistnialy rozne systemy dzierzawy kr61ewszczyzn, jednak e-

77

PAN'STWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWO

78

wolucja sz la w odmiennych kierunkach i jest charakterystyczne, ze nawet w epoce okreslanej jako "rzqdy szlachty" (adelsvaelde, do r. 1660) ~r6lowie dun.scy pctrafili zwiekszye SWq kontrole nad administracjq 1 przychodami z domeny. Istotnym czynnikiem byl sprawny aparat skarbowy, skrupulatnosc archiwist6w, rejestrowanie nawet tych dochod6w i ich zr6del, kt6re uZnae trzeba bylo za jalow; roszczenia i tytuly wlasnosci, Pod tym wzgledem skarbowosc kraj6w skandynawskich i U prusko-brandenburska przygotowala juz w XVI w. grunt pod reformy nastepncgo stulecia. Z czasem, w XVII wieku, mialo to znakomicie ulatwic dokonanie reform skarbowych w Szwecji.

Zarzadzajac majatkami ksiazecymi czy krolewskimi, przeehwytywano w zalez~osci od przedstawionych wyzej metod odpowiednia czesc plynqce.go z nich dochodu. Z reguly nie mozna jej przeliczyc na pieniadza, bowicm w gre wchodzily naturalia - zar6wno renty, jak zbiory folwarczne. Te ostatnie zwiekszaly SWq role od wieku XVI, zwlaszcza na Wschodzie, podczas gdy w Szwecji w przychodach panstwa wciaz w6wczas dominowaly produkty gospodarstw chlopskich. Nawet w Bawarii zniesiono dawne swiadczenia naturalne chlop6w wobec panstwa dopiero w r. 1848. Istota problemu tkwi w tym, ze w warunkach dominacji gospodarki naturalnej zarzadcy domen mieli wieksze pole do eksploatacji zar6wno panstwa, jak i jego poddanych.

W tych okolicznosciach istotne bylo, z jakich grup sie orii rekrutowali, na czyjq rzecz dokonywalo sie przesuniecie podzialu dochodu. Najog61niej, dzierzenie d6br panstwowych bylo zar6wno oznaka przynaleznosci do elity wladzy, jak krokiem w kierunku usadowienia sie w niej na dobre. W przypadku skrajnym, w Rzeczypospolitej, wlasnie krolewszczyzny pozwalaly bogacic sie hominibus novis, a nastepnie stanowily znaczna czesc ich dalszych dochodow, Prawdziwe ekstrernum miescilo sie jednak w Prusach, gdzie dziedzictwo krzyzackie oznaczalo brak wielkiej wlasnosci szlacheekiej. Elita w obu czesciach kraju - kr6lewskiej (od r. 1466) i ksiazecej (po sekularyzacji w r. 1525) - dysponowala co najwyzej nielicznymi wioskami. Dopiero eksploatacja domen pozwolila jej sie wzmocnic.

Bylo to zarazem zwiazane z wladza. Niekt6rzy przynajmniej starostowie (niem. Amtsmann) rnieli rowniez jurysdykcjq (w Polsce starostowie grodzcy); w Prusach Ksiazecych i Danii oraz niekt6rych ksiestwach na wschodzie Rzeszy byli to po prostu urzednicy administracji terytorialnej.

Jakkolwiek domena byla wlasnoscia panujacego, [esli nie wystarczala do opedzenia jego potrzeb i obowiazkow, stany poczuwaly sie do ingerowania w sposob jej eksploatacji, a to dla unikniecia koniecznosci uchwalania podatk6w okreslanych jako nadzwyczajne. Tu tkwilo zarzewie sporow miedzy wladca a stanami i w Ionie stan6w, spor6w tak cha-

T

WLADZA I PODZIAL DOCHODU SPOLECZNEGO

rakterystyeznych dla schylku sredniowiecza, Zarazem jednak wlasnie domena mogla okazae sie, w sprzyjajacych warunkach, punktem wyjscia pr6b wzmocnienia pozycji monarchy. Tak ezy inaczej, domena stala sie w panstwie terytorialnym-stanowym zagadnieniem kluezowym.

Niezwykla szanse stworzyla wladcom reformacja. We wszystkich krajach protestanckich sekularyzowano majatki klasztorne, a czesciowo takze administrowane przez kler swiecki. Z reguly oznaczalo to duzy wzrost przychod6w z domeny, do kt6rej przylaczano dawne dobra duchowne. W Danii liczba beczek ziarna (rniara obszaru) kr61ewszczyzn wzrosla w ten spos6b ze stu tysiecy do trzystu. Im bardziej skurczyla sie domena w okresie kryzysu poznego sredniowiecza, tym relatywnie znaczniejszy byl doplyw srodkow, nastepujacy zreszta w czasie, gdy zapotrzebowanie na zywnosc w Europie i wartosc zierni rosly. Problem tkwil w tym, jak najlepiej wykorzystae te nowe szanse. Rosnace w6wczas gwaltownie potrzeby panstwa (dw6r, wojna) zmuszaly do wykorzystania naglej okazji dla pokrycia naleznosci i rozszerzenia kregu sojusznikow monarchy glownie wsrod szlachty. W Anglii bardzo szybko Tudorowie rozprzedali sekularyzowane dobra klasztorne i Elzbieta siegnela dalej - po majatki biskupie. W Szwecji renty od gospodarstw chlopskich przejetych od Kosciola przez Waz6w przechodzily w rece formujacej sie arystokracji az do polowy XVII wieku, mimo ponawianych usilowan dokonania "redukcji" skutk6w tej alienacji. W Prusach Ksiazecych, Kr61ewskich i w Koronie starostwa rozdawane byly przez wladcow g16wnie jako zastawy, tak ze przynosily przewaznie niewielki dorazny zysk, a panujacy tracili swobode dysponowania nimi. Podobnie bylo w wielu ksiestwach na wschodnich terenach Rzeszy.

System funkcjonowania domen nalezaloby interpretowac jako zjawisko analogiczne do innych urzedow w panstwie stanowym. Koszty operacyjne aparatu administracyjnego figurowaly w buchalterii pailstwowej jako wydatki danej domeny, a niekt6re z nich znikly z rachunkowosci calkowicie. Nie rozrozniano przewaznie (nie mialoby to zreszta sensu) wszystkich powod6w, dla ktorych pieniadze i naturalia przeplywaly w obie strony. Urzednicy nie uposazeni dobrami przewaznie rowniez zyli z Iunkcjonowania swego urzedu, nawet jesll otrzymywali pensje, Urzednicy sadowi pobierali dla siebie oplaty za przygotowanie dokumentu, sporzadzenie odpisu aktu znajdujqcego sie w archiwum, badz po prostu za niedzialanie na przek6r interesom petenta. Gdzie w gre wchodzily wieksze sprawy, mozliwosci zysku byly tez proporcjonalnie wieksze, Urzad stanowil wlasnosc, winien tez byl przynosic dochod, a potrzeba calkowitego oddzielenia prywatnych interesow urzednika od publicznych bardzo powoli docierala do umysl6w ludzi w ciagu XVII-XVIII wieku. Oczywiscie scieraly sie tu przeciwstawne interesy wladcy (panstwa) i urzednika - 0 osobach trzecich nie mowiac - ale byly tez punkty

79

-

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BlORSTWO

wsp6lne. Skarb nie byl w stanie pokrywac wydatk6w administracji; wlaczanie ich do koszt6w biezacych administraeji rozwiqzywalo ten problem. Co wiecej, w wielu krajaeh przyjelo sie obciq7::1nie poszezeg6Inyeh domen i innyeh ±r6del dochodu panstwn obowiqzkiem splacania pewnych doraznyeh dlug6w wladcy i na nich zabezpieezano pensje i gratyfikac;e, W warunkach chronicznego braku got6wki eywalo to niekiedy jedynym mozliwym rozwiaznniem,

R6wniez w kluczowej kwestii sprzedazy 'J.rz~d6w nasuwa sie analogia mi~dzy dzierzeniem domen a innymi stanowiskami, a ezym j uz teraz wypada wspomnise, Otoz obj~cie domeny tez bywalo przedmiotem rywalizacji, tez miewalo SWq cene, gdy z::.s sie na niej osiadlo, nalezalo zapewnic trwalosc posiadania nawet dla swych potomk6w i spadkobierc6w.

Odmiennosc 6wczesnych i wsp6lczesnych europejskich poglqd6w na zyski czerpane z wladzy najlepiej uwydatnia sie w dziedzinie s"!downictwa, Przyehody z kar sqdowych byly dzielone mi~dzy s~dzi6w i zwierzchnose (pana feudalnego jako posiadacza jurysdykcji). W zyciu wsi bywaly traktowane jako staly element renty feudalnej, zwlaszcza iz chic-pi czesto nie mogli powstrzymae sie od czynnosci podlegajqcych grzywnom: wypasu swin w panskim lesie, zbierania tarn chrustu, wyrebu, Plaeili tez za zaniedbanie gospodarstw, za niewywiqzywanie sie z powinnoSci. Byly to sprawy sqdowe 0 charakterze karnym, riie zas cywilnym, ale zwierzchnik sqdowy, jesli byl poszkodowany (np. na skutek zaniedbania zagrody przez poddanego, co tak zywo niepoko] Anzelma Gostomskiego, autora podr~cznika gospodarowania dla ziemian pt. Gospodarstwo, 1580), byl zarazem w rzeezywistosci strona zainteresowanq.

Podobnie bylo w miastach. Patrycjat w p61nocnych Wloszech, Niderlandach, Szwajcarii, Njemczech i Polsce traktowal miasto jako przedmiot eksplC'atacji, dbajqc a oligop:)l najkorzystniejszych stanowisk. Z racji intensywnej gospodarki pieni~znej eksploatacja hadel dochod6w miejskich byla szczeg61nie korzystna. Latwo pogl~bialo to antagonizmy polityczne w lonie mieszczanstwa.

W przyjetym przez nas schemacie interpretacji panstwa ancien regime'u stosunki te maja znaczenie podstawowe, ale Die sa one latwe do przedstawienia. Wladca (aparat centralny) jest zainteresowany w takim zorganizowaniu systemu wladzy, by uie pozeraj on jego zysk6w. Jest to tym wazniejsza, iz wciaz brak got6wki na oplacenie wojska, a rowruez rosnquzasadnione koszta utrzymania dworu. Hasla oszcz~dnosci w sektorze panstwowym nie sa wynalazkiem XX wieku. Apelowaly w tym duchu stany, odpowiednie kroki podejmowali dostojnicy najwyzszej rniary, jak Richelieu, Aksel Oxenstierna w Szwecji za regencji po smierci Gustawa Adolfa, ksiqz~ Olivares w Hiszpanii - wszyscy w epoce kry~

80 zysu p6inorenesansowego panstwa; w nast~pnym stuleciu wspomniee trze-

r

WLADZA I PODZIAL DOCHODU SPOLECZNEGO

ba dramatyczny stan finans6w pruskich za Fryderyka II i kryzys mo-

narchii francuskiej za Ludwika XVI. , .

Jednak mozna spojrzec na panstwo nie tylko z ~unktu widzenia :~~~

t entralnego Odpowiedz na pytanie, kto byl uzyteczny, a kto p . ,

ra u c. _ , . I ' t a ale przeclez

' lez od tego kogo uznamy za wlascicie a pans w ,

zytem, za ezy , 1 t h

" lowac t k' w zaleznosci od pewnyeh e emen arnyc

mozna H sformu owae a ze . ' .

kryteri6w sprawnosci funkcjonowania calego aparatu, ut~zymt~~ Jelg~

t bil ,. kspansywnosci i sily oporu wobec konkurentow. sa

~:se::~~:';i~iS trac ji krolewszczyzn w Rzeczypospolite j by Ii za~ntere:owani ich dzierzawcy. Oznaczalo to, ze panstw~ ~ fo~malDle be ac w as~osciq narcdu szlacheckiego - w rzeczywistosci nalezalo przede wszystkim

do jego najwyzszej warstwy. . h kt' h

Nie da sie tego powiedziec 0 monarchiach absolutnyc ,v.: oryc

uklady inter esow byly znacznie bardziej zlozone. Tam z k~lel rosbnqc~

" . t sy innymi sposo aml

role gral aparat urzedniczy, realizujacy s;ve mere" t ". for-

' najwazniejsze - wiazacy sie z panstwem. Wlasnie s opien 1

- 1 co 't wy wresz-

' ' . patrycjatu i szlachty w aparat pans wa ,

my wrosm~Cla. sla ia iksztalt mowoz tnych

. wladce elity wladzy okreslaja ksztal nowozy

de kreowame przez 't

pansTtw, b jednak rozszerzyc interpretacje kwestii podzialu dOChOdUd sp~-

rze a ktc s ta wypa me

lecznego, wlaczajac tu poj~ci~ przywilej,u, ~o orego zrcez:Owieka i nie-

' , " Przywilej wynikal z polozenia stanowego

J~szcze v.:roClc. , , indywidualnych. System przywileju obejmowal

kiedy Z jego uprawmen 1 , ,

'1 dziedzin zycia ksztaltowal takze sfere gospodarki, otwierajac pew-

wie e , ie dla d . h W kresie prawa

d ' dzi dla jednych a zamykajac je dla rugicn, za

ne zie zmy , , 'I w nie-

k bowego i sadowego urodzenie i pozycja stanowa p.rzynos1 y. )

~t~;YCh krajach wymierne korzysci: zwo1nienie od, t~llle (POglO::!~c

F .. ulgi podatkowe i celne w Rzeczypospolitej - by wy

we rancji, . sredni lywal na po-

rz adki w kt6rych przywilej szlachecki bezposre rno wp , .

~Zi:t dochodu spolecznego. Byl to czynnik konserwatywny: mekled~ ~aiac rozwo i kapitalizmu (choc umiano tez wykorzystac uprzY~ll~]omuja Y , ,] iako ri h b dz ukrytych partner6w w przedsiebiorwanych zrerrnan ja 0 jawnyc q dni z . zac

t h) Z drugiej strony latwo przecenic jego role, prz~sa me ~q k

;q w:c pr~ynaIeznosciq stanowa. Przywilej st~now.y funk:JonowaI J:ki:~

f kt wnie glownie w6wczas, gdy urodzeme wlqz:lo, SI~ z. maja ,

~reZY~ladem jest drobna szlachta w Pols,ce i na, ~ltwle, ktorcah eize::::

doprawdy niewiele korzysci z przyslugujacych JeJ ulg celn~, k

tylko ograniczony przywilej ?~dat~owy. ~odobnie ~?zna :~o]r:~; :~m:~

t 1" ki h hidalgos. Jesli zas istnial majatek, za rozna c ~,

s y IJS IC d k ' ,

wszedzie i zawsze, status spoleczny mozna bylo 0 UpIC.

81

6 - RZqdzqcy i rzqdzeni

..

PAf{STWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

Sektor paristwowy

Pa?stw~ moglo przybierac postac przedsiebiorstwa takze w sensie bezp?sr~dmm, eksploatujac domene wladcy, korzystajac z regaliow, orgamzujac handel zamorski. Wynikalo to z przsmian zachodzacvch w ' '-

, dni , ...". 't J poz

... nym sre mOWleczU i w samym poczqtku wieku XVI, kied runtowna

prze udowa struktur wladzy wymagala tez adaptacji dziedzictwa prawnego do nowych potrzeb. Pewne dziedziny gospodarki byly tradycyjnie zare~erwow~ne ~la wlad~y. Mial on swa domene, ale w wielu kraj"aeh n~lezal~ don takze ~opahny (obok kruszc6w szlaehetnyeh chodzilo glowme 0 sol). Nadawanie praw miejskich, ustanawianie targ6w i jarrnarkow

w~zys~ko to naleza!o do _prer~gatyw wladey i pozwalalo mu poprzez orgamzacje porzadku 1 .bezp~eezenstwa (mir) intensyfikowac swa vvhH':'Z~. Te prerogatywy-z~bOWlqZama wladcy stwarzaly podstawe do sciagania o~l~t. Geneza zJ~w~ska, przewaznie wczesnosredniowieczna.rrniala dla poin:eJszyeh stuleci memale znaczenie, bowiem wlascicielem tych praw czy~lla osobe w~adey, ograniczajac przy tym kontrole stan6w. W wielu krajach ,w termmologii skarbowej XV-XVI w. przyjelo sie okreslenie doe~odow z dom~ny (takze z kopalnictwa, eel) jako zwyczajnych, a przychodow z poda~kow przyznawanych przez starry - jako nadzwyezajnyeh. Sta?y ch~tme. prz~J~owaly, ze panujaey powinien utrzymywac siebie, dwor, ",:,oJsko 1 CZ~SClOwo administracje wlasnie ze swych dochod6w stalych., Nierealnosc takich zadan prowadzila do konfIikt6w, rosl ciezar podatkow:, ale ?rzede w~zystkim domena panuj acego przeksztalcala sie we wlasno.sc. panstwa, ktorego wladca byl zarowno symbolem jak istotnym skladnikiern.

Ewolucje i zroznieowanie typ6w panstwa wczesnonowozytnego mozna by doskonale badac poprzez losy domeny (regalia przeksztalcily si~ w oplaty od uz~tkownik6w na rzeez skarbu). Rosnace potrzeby fisk usa zmus.zal~ wladcow do odstepowania fragment6w dorneny; oddawano je :' dzierzawe, zastawiano - badz w zamian za pieniadze, badz tez, czesto, jako forme splaty dlugu lub dla kupienia czyjegos poparcia .

. , Ogro~nq rozmaitosc sposob6w eksploatacji domeny nalezy sprowadzic do kilku spraw zasadniczych. Jak zawsze w przypadku panstwowogo sektora gosp~da~k.i,. na pierwszy plan wysuwal sie problem badz to podp~r:qdkowa~la. JeJ mteresom politycznyrn, bqdi tez prymatu dochodO~~SCl przedsiebiorstw. Z kolei w sferze ekonomicznej istniala mozliwosc preferowania zysku doraznego lub traktowania domeny jako trwalego, rozbudowywanego oparcia fisk usa i wladzy jako calosci.

Ta . pr6ba systematyzaeji problemu tworzy konstrukcje nader ab:trak:YJnq, w rzeczywistosci bowiem wysoka dochcdowosc domeny sluzyla mteresom wladzy, jej stabilnoscl i ekspansji wewnatrz i na zewnatrz,

82

SEKTOR PANSTWOWY

Zarazem jednak nie spos6b przecenic skali sprzecznosci miedzy 1'acjonalnym (w scnsie wylqcznie ekonomicznym) zarzqdzaniem a nienasyconym zapotrzebowaniem na pieniadze monarch6w oraz komecznoscia wlaczenia dO:l1en w system administracyjny i traktowania ieh jako parris bene merentium _ wynagrodzenie dla zasluzonych. W tym tkwily wlasnie podstawowe dylcmaty wladzy w panstwie terytorialnym wczesnej ery no\Vozytnej; domena wlasnie z tych wzgledow byla przedmiotcm wnikliwej uwagi stanow. Jakkolwiek domena byla wlasnoscia panujacego (takze w Rzeszy ~ jak 0 tym byla mowa -~ odr6zniano majqtki rodow e ksitjzqt od ±rodel dochod6w zwiqzanych z wladza i godnosci'l), sluzyla przcciez panstwu jako calosei: swiadomosc tego byla mcodlaczna od procesu utwierdzania sie rzadow stanowych. Powstawal dylemat, jak dornene najlepiej

eksploa towaco

W calej Europie tendencja do poddania sie doraznyrn konieeznos-

clom i uszczuplania k apitalu, jaki domena stanowila, w celu splacania dlugow i dla interesow politycznych byla bardzo silria, W krajach Zachodu, gdzie mocno rozwinal sie system lenny, problem domeny w pewnym sensie ulegl likwidacji: dobra w dyspozycji wladcy oddane byly w lenno. Kiedy natomiast sekularyzacja d6br koscielnych w Anglii, Irlandii i Szkocji dornene stworzyla - Tudorowie i Stuartowie rychlo jq rozprzed;tli. Stany tych kr61estw nie byly temu przeciwne; reformacja stworzyla podloze powstania nowych wielkich majatkow ziemskich, w Anglii ponadto wplyn~la na industrializacj~ rcgionow wiejskieh, gdy przedsiebiorey mieszczanscy rozwin~li poza zasiegiem przymusu cechowego charupnictwo w nabytych lub dzierzawionych poklasztornyeh dobrach.

Na srodkowym wschodzie Europy u schylku srcdniowiecza majatki wladc6w poddane zostaly szczeg6lnie silnej presji. Slabszy rozw6j gospodarki pienieznej - kredytu - bardzo uzaleznial wladcow od zastaw6W

i rozdawnietwa ziemi. Stad d'l:zenie stan6w do roztoczenia kontroli nad ta strona skarbu ksiazecego. Szczeg61nie niszczace dla fisk usa byly dlugotrwale wojny. Konflikt polsko-krzyzacki, zwlaszcza trzynascie 1at wojnv 1454-1466 oslabil obie strony. Kr6l polski na mocy statut6w wymus~onych przez szlacheckie pospolite ruszenie w pierwszych miesiacach wojny utracil prawo nakladania podatk6w bez zgody sejmik6w, nadto, prowadzac wojne w duzyrn stopniu za pieniadze zbuntowanych przeciw Krzyzakom stan oW pruskich, musial odstapic wielkirn tamtejszym miastom spora czesc domen Zakonu na terenach ostatecznie zdobytych. Z reszty trzcba bylo tez niemalo oddac w dlugotrwa!e posiadanie dow6dcom oddzia16w zaci~znych. Ale i w Koronie Kazimierz Jagiellonczyk rzadzil pod stalym naciskiem braku got6wki; jego nastepcy rozdawali dobra daIej, az w r. 1504 kr61 Aleksander musial zobowiazac sie wobec sejmu, ze tego czynic nie b~dzie. Oczywiscie nie dotrzymali tego Jagiellonowie i odtad haslo powrotu do "statutum Alexandri" jednoczylo ob6z szlachecki

83

PAf.rSTWO J_4KO PRZEDSIF;BIORSTWO

84

az do ~chwalenia ~o.nstytucji (ustaw) 0 egzekucji praw (r. 1564). Wielki zapal izby poselsk iej w latach poprzedzajqcych wydanie tego aktu nie wystarczyl Jedna~,. by zap~wnic powr6t do status quo ante. Po pierwsze, me prowadzono scislej ewidencji d6br koronnych i lustratorzy z ram' _

k '1 . b ie

rna ro a lOU izb sejmu wyslani w latach 1564 1565 w te ..

. . .' - ren, WCIqZ

na trafiali na kwes~le sporne, ktore dopiero ~zis przychodzi z niemalym

~ru~em r?zstrzygac historykom. Po drugie, uznawano roszczenia dzierzyc~eh dbor (~terzycieh !torony 1 lch spadkoblercowTlThera1nTetrakTliJqc takze tych, ~~orzy weszli w ich posiadanie po r. 1504. Po trzecie wreszcie, rachunkowosc skarbowa stala na niskim poziomie i braklo mechanizmu s~olecznego, kt6ry skrupulatnis egzekwowalby to, co kr6lewskie. Podobme Albr.echt ~ohenzollern w Prusach Ksiazecych i jego krewni w Brandenburgll musieli traktowac dornenq jako zastaw, z trudern (ale nie bez zrecznosci) kOj~rzqc in teresy gospodarcze i wzgledy polityczne.

Me~kantyhzm wskazywal wladcorn rozne sposoby racjonalizacji sekto~a panstwowego: byl~. to. og61nie rzecz biorac doktryna (czy raczej zaspo.1 sUg:st.ll. 1 te~denCJl) zywo zainteresowana ta dziedzina gospodarki. NaJwyr~zmeJ moz: przejawilo sie to na styku gospodarki i wojny - w pr.zemysle zbrOJe~lOwym,. gdzie panstwo ingerowalo, stwarzalo uprzywilejowane warunki rozwoju produkcji, dawalo, rzecz jasna, zarnowienia przewainie jednak nie zakladajac wlasnych manufaktur. W zakresie kornu~i~acji naj~i~kszy post~p zaznaczyl sie w XVIII w. w Wielkiej Brytanii 1 Francji, Na Wyspie parlament udzielal odpowiednich zezwolen przedsi~biorcom pry,;atnym; Burbonowie natomiast uruchomili przymuso,;y sza~wark chlopow do budowy dr6g, zalozyli Szkolq Dr6g i Most6w: panstwo mgerowalo bezposrednio.

Poczta, bedaca waznyrn elementem wladzy, pozostawala w gestii panstwa badz byla oddawana w dzierzawe za monopolistycznym przywileJe~ ~ jak poczta cesarska w rodzinie Thurn und Taxis (od r. 1595, dziedzicznie ~d 1615, v: Aus:rii z pewnymi uszczupleniami - az do 1867!),

PodzIa: na panstwo 1 osobe wladcy zacieral sie przewaznio w tych sprawach, jednak przedsiewziecia handlowe XVII i XVIII w. podejmowane sa ,zw~kle w irnieniu wladcow, W kompanie zamorskie probuje inwestowa.c llle~al. kazdy, kt? tylko ma skrawek wybrzeza i port - az po K~rlandl~, probujaca szczescia w Afryce zachodniej. J ednak jesli domena krolewska. jes,zcze gdzies. pozost~la, ona wlasnis stwarzala najbardziej realne mozliwosc, racjonalizowania gospodarki. Elektor Fryderyk Wilhelm gdy znalazl sie w konflikcie ze stanami pruskimi, rozwinal tzw. Schatu~len~iedlungen", czyli zasiedlanie nadgranicznej puszczy przyb;~zami, glO~~le. z Maz?ws~a. Poniewaz byly to tereny ksiazece, naleiqce do "szkatuly , me rnusial sie z tego rozl iczac przed stanami.

Trudno wskazac og6lny zakres tak rozumianego sektora panstwowego. Wraz z przejsciern od domen do podatk6w jako podstawy skarbu stal

KOScIOL I WLADZA

sie on sektorem raczej kurczqcym sie w Europie. Natorniast rozszerzala sie w warunkach absolutyzmu strefa wsp6lpracy i zachety panstwa dla przcdsi~biorc6w - strefa ingerencji w zycie gospodarcze.

Kosciol i wladza

Jesli stwierdzimy na wstepic, ze w monarchiach ancien regimc'u oddzielenie Kosciola od panstwa bylo niewyobrazalne, nie da to jeszcze nalezytego pojecia 0 scislosci i roznorodnosci powiazan miedzy tym co swieckie a tym co duchowne, co profanum a co sacrum, Nie znaczy to jednak, ze wspolzaleznosc byla rownoznaczria z [ednolitoscia wiezi. Odrebnosci struktur spolecznych, potega wlaelzy monarszej, kompetencje i ksztalt zgromadzen stanowych - wszystko to wplywalo na miejsce Kosciola i kleru w str ukturze kraju. Wypada w tym odroznic dwa odrebns zagadnienia: duchowienstwo jako typ grupy elitarnej i Kosciol jako instytucja. Na tym miejscu zajmiemy sie tym drugim zagadnieniem.

Jakub Stuart, wladca Szkocji i Anglii, w kt6rej inaugurowal nowa dynastic (1603 r.), ujal doswiadczenia wsp6listnienia panstwa i Koscicla w aforyzmie: "No Bishop, no King." Christopher Hill podaje, ze pewien biskup anglikanski zanotowal to w postaci: "No Bishop, no King, no Nobility.:" Obalenie hierarchii duchownej zagrazac mialo w tym ujeciu wszelkiej wladzy, wartosciom moralnym i instytucjom je reprezentujacym; grozilo wiec rowniez trwalosci ustroju swieckiego, Kr61 - wladca "z Iaski Bozej" - czerpal sw6j charyzmat z Niebios. Teoria prawa natury, lezaca u podloza oswieconego absolutyzmu, przyniesc tu miala zrniany raczej w teorii i wyobrazeniach salon6w niz w praktyce propagandy monarszej.

Ponizej tej siery ideologii Kosciol epoki przedreformacyjnej byl we wszystkich krajach Europy wielkim wlascicielern ziemskim. Byl nim jako calosc, lecz zarazem poszczeg6lne instytucje koscielne (biskupstwa, opactwa itp.) wlaczone byly w systemy lenne na rowni z panarni swieckimi. Kosciol dysponowal wreszcie szeroko rozwinieta siecia komunikacji spolecznej; w sredniowieczu rozpad wiezi koscielnych nigdy nie byl tak znaczny jak w sferze instytucji swieckich.

Stale, choc z roznyrn nasileniem trwajacy konflikt wladzy swieckiej i duchownej nie wynikal z checi eliminacji tej ostatniej, lecz z dazenia, by podporzadkowac jq wladcy - wlasnie z racji jej potegi i organizacji. Zadnemu wladcy sredniowiecza nie moglo bye obojetne, kto obejmie w jego krajach majatki i zamki, kto bedzie zobowiazany dostarczac z nich

zbrojnych. Ducnowienstwo bylo stanem; kt6ry obowiazywala swoista po- 85

PANSTWO JAKO PRZEDSIE;BlORSTWO

86

dzielona lojalnosc: wobee suzerena swieckiego i zwierzchnikow koscielnyeh z paple.zem na czele. Jednakze - jak to omawiamy na innym miejseu - dygmtarze duehowni bywali scisle zwiazani z miejscowymi E:~itami, swieekim~, a kar~era duehowna byla po prostu jedna z mozliwych drog dla synow rodzin szlacheekich. Przed soborem trydenekim swiecen du:~o~nyeh nie traktowano tak powaznie jak poznicj. Mozna by pow iedz~c, ze pm adoksahrie w epoce, gdy 1 cligijny sposob+widzenia swiata dominowal w sferze mysli i ideologii, ziemska struktura Kosciola byla podporzadkowana interesom feudalnym.

Utworzenie zgromadzeri stanowych, w ktorych duchowienstwo stanowilo z reguly osobny czlon, a hierarehowie mieli zagwarantowane ezo~owe miejsea, wlaczylo Kosciol jeszcze scislej w lokalns uklady, otwiera]~e zarazem kwestie form reprezentaeji stanu duehownego. Kosciolowi n~e b_yIy obce problemy, ktore nurtowaly wladze swiecka u sehylku srednlO,viwcza, g~y powstawaly nowozytne struktury panstwowe: jakie maja bye, ~eehamzmy awansu? [aki stopien zaleznosci urzedow? Wewnatrz Kosciola latwo dostrzee walke 0 wladze, bardzo zblizona do tej, ktora toczyla sie w Ionie elit swieckich, Istotne roznice wynikaly po pierwsze z ee~ibatu,. po drugie zas - z wezesnego rozwoju w lonie Kosciola instytueJ~ kolegialnych. Szczegolna role graly bowiem kapituly katedralne, stanowiace jakby grono par6w wokol seniora-biskupa. Czlonkowie kapitul - kano~icy ~ posiadali uposazenia odrebne od uposazenia biskupa, i eo dla nas Jest szczeg6lnie wazne - oni wlasnie reprezentowali ciaglosc instytucji, d~zyli do uzyskania wplywu na mianowanie biskupa lub zgola do prawa jego wyboru: starano sie w kazdym razie, by najwieksze szanse na to stanowisko mial jeden z miejseowyeh kanonik6w.

Niezaleznie od ezynnik6w lokalnych jako og6lnq prawidlowosc wskazac mozria, ze wladztwo terytoria1ne Kosciola rozwinelo sie w sredniowieczu najsilniej w krainaeh zdobywanych dopiero dla chrzescijanstwa, zwlaszeza. w P.l:usach, Inflantaeh i na obszarach hiszpanskiej rekonkwisty. W H~szpanll pows:al~ zakony rycerskie obfieie uposazone zierniami na pogramezu mauretanskirn. Nad Baltykiem nie tylko osiedli rycerze Zakonu Krzyzackiego i Mieezowego, ale na opanowanych przez nieh terenaeh zna,e~na cz~sc ziem przypadla biskupom. Biskup, a nastepnic areybiskup r'yski dysponowal trzecia czescia terytorium Lotwy.

Przykladem zawilosci problemow jest Warmia, wchodzaca w sklad pans:wa krz!z<1.ekiego w Prusaeh, kt6ra ostatecznie na moey drugiego ~okoJu ,toru.nsk1eg~ (1466 r.), przypad la Kazimierzowi .Iagielloriczykowi jako krolow~ polskiernu. Wybor przez kapitule warrninska czlowieka miejseov:ego (iv~lk~la]a Tungen~, 1467 T.) na biskupa zostal zle przyjety tak ~ Krakowie Ja~ w Rzymie. W ciagu trzynastu nastepnych Iat spor6w 1 \Va1~ Tung:n siegal po pomoe Krzyzakow i kr61a wegierskiego, Maeieja Korwma, ktoremu nawet zlozyl hold! Jednak pomoe udzielona biskupo-

KOSCIOL I WLADZA.

wi przez Zakon odsunela oden lekajace sie Krzyzakow stany Prus Kr:6- lewskich, zrnieniajac uklad sil i przymierzy. Osiagnieto eharakterystyczny kompromis: Tungen zostal przez kr61a uznany i wszed! do jego rady po zlozeniu przysiegi lennej i uznaniu inkorporacji Warmii do Korony. Jego poddani (rowniez zobowiazani do zlozenia przysiegi) uzyskali prawo apelacji sqdowej do krola i wypowiedzenia posluszenstwa biskupowi, gdyby ten przysiegi krolowi odmowil, Istotnym czynnikiem sklaniajacym tr61a do kompromisu w r. 1489 byla obawa przed ingerencja Rzymu w spr8.wy Warmii. Stala sie ona ealkiem realna, gdy kapitula dokonala ko- 1ejnego wyboru - torunianina Lukasza Watzenrode - uzyskuiac popa rcie zarowno ealej elity pruskiej, jak i papiestwa. Dopiero w r. 1512 no'.vy biskup ustalil z Zygmunt em Starym zasade, ze odtad kr61 polski b~dzie wysuwac eztereeh kandydatow sposrod warminskieh kanonik6w lub synow i braei kr61ewskich, a kapitula wybierze z nich elekta, rekomendowanego z kolei przez kr61a papiezowi,

Tendencje i kolejne rozwiazania przyjmowane na Warmii dobrze przedstawiaja uklady si], Trzeba dodac, ze Warmia zaehowywala znaezria odrebnosc, ze stanowila terytorium duchowne, ze w pruskim zgromadzeniu stanowym reprezentowal jq biskup, dzielacy rzady z kapitula. Stany Prus Kr61ewskich dawaly niekiedy wyraz niecheci wobec tej niezaleznosci Warmii i odmawiania przez biskup6w praw stanowych tamtejszemu mieszczanstwu i szlaehcie. .Iednoczesnie miejsca w kapitule warminskiej (jak tez chelminskiej, jednak Chelmno nie cieszylo sie podobna udzielnoscia) obsadzali wlasnie Prusaey. Mimo wszystkich sporow wewnet.rznych (zwlaszcza miedzy szlachta a mieszczanstwern wielkieh miast) laczyla ieh niechec do intruz6w - Koroniarzy. Tak wiec w XVI w. obrona praw kapitul warrninskiej i chelrninskiej stala sie obrona praw stanowych ~ autonomii - Prus Kr61ewskich.

Przypadek wa rrnirisk.i, choc rnoze szczeg6lnie zlozony, nie byl odosobniony w Europie. W czasach nowozytnych doszly jednak nowe e1ementy. Po pierwsze ~ reformaeja; po drugie (rowniez w krajaeh katoliekich) - wzrost potegi wladcow; po trzecie wreszcie - tendencje do monopolizowania godnosci koscielnych przez scisle okreslone elity swieckie. W zaleznosci od struktury stanowej 6w oligopol mogl obejmowac ca- 1'1 szlachte rozleg!ego kraju - jak w Rzeezypospolitej, lub niewielkiego _ jak Prusy Kr61ewskie, ezy tez wreszcie przyjqc bardzo scisle okreslone prawem zwyezajowym i stanowionym formy - jak w przypadku arcybiskupstw i biskupstw w strefie Renu, 0 kt6rych piszemy na innym miejseu. Zrcszta rozezlonkowanie Rzeszy pozwolilo przetrwac - w jej czesci zachodniej - pewnej Iiczbie wladztw duchownych. W tamtym rejonie Europy scisly zwiqzek wladzy duehownej i swieckiej zaznaezyl sit; naj-

wyrazniej,

Dla v.'Zajemnych relaeji sfery duchownej i swieckiej przelomowy byl

87

PA&STWO JAKO PRZEDSIF;ElORSTWO

wiek XVI. Ferment, kt6ry wybuchnac mial reforrnacja, by! przejawem niezadowolenia roznych grup, takze w lonie Kosciola, z tego, co uwazano za przejawy jego rozkladu: ze zbyt scislego zwiazku ze swieckimi strukturami wladzy, z lekcewazenia opieki duchowej, razacego spadku dzialalnosci filantropijnej wreszcie. Tym, co tak wzburzylo Niemc6w i bezposrednio doprowadzilo do wystapienia Marcina Lutra, bylo oczywi-

.n ste naduzywanie wladzy 0 charakterze nadprzyrodzonym.l_l!1oe _odpyszcze:::.~~ riia grzech6w) dla celow przyziemnych, w finansowych interesach Rzyrnu.

88

Zerwanie przez wielu wlade6w Polnocy z papiestwem przynioslo przewrot w polityce europejskiej, natorniast w stosunkach wewnetrznych kraj6w podporzadkowalo monarchom duchowienstwo wraz z hierarchia. J~dnakz: w krajaeh, kt6re pozostaly wierne Rzymowi, jak Franeja ezy Hiszpania, wladcy rowniez potrafili zwiekszyc sw6j wplyw na miejscowy Kosciol. Wiele ze zmian wprowadzanych przez panujacych protestanckich w XVI w. doczekalo sie realizacji rowniez w panstwach katolickich, choc nastapic to mialo pozniej,

We wszystkich panstwach protestanckich dokonano sekularyzacji d6br klasztornych, powaznie ograniczajac takze posiadlosci biskupie, a zwlaszcza kapitulne. Jednakze r6wniei w katolickiej Hiszpanii j uz Ferdynand i Izabela podporzadkowali ostatecznie zakony rycerskie koronie (Ferdynand i jego nastepcy byli ex officio wielkimi mistrzami zakon6w i przejeli ich dobra). Krajowe Koscioly Francji i Hiszpanii zostaly siln ie uzaleznione od wladc6w, co ogranicza!o zakres ich podleglosci Rzymowi. Kosciol potrydencki okrzepl znacznie, wzmocnil swe wplywy politycme (w najszerszym sensie) dzieki Towarzystwu Jezusowemu (zalozonernu w r. 1540) i zwiekszeniu dyscypliny kleru swisckiego, jednak to wlasnie katolickie monarchie w Portugalii, Francji i Hiszpanii zniosly w swoich kraj ach Towarzystwo, a nastepnie doprowadzily do j ego formalnej likwidacji przez Rzym (1759-1773). Absolutyzm oswiecony, riiezalezriie od tego, Jakie wyznanie bylo panstwowym, przenosil lub kasowal klasztory r62:nych zakonow, prze imujac na rzecz skarbu ich majatek ruchorny i nie.ruchomy. Wielkie bib1ioteki k rol ewsk ie protestanckiego Berlina, a zwlaszcza katolickiego Monachium swe bezcenne zbiory rekopisow i starodruk6w zawdzieczaly konfiskatom zbior6w klasztornych.

Wszystkie te kroki, podejmowane od schylku XV stulecia (Hiszpania), ale przede wszystkim w toku reformacji, mozna irrte rp retowac jako posuniecia fiskalne - zapewnialy bowiem transfer ogromnyeh srcdkow, zwlaszcza trwalych (ziemi), do skarbu monarszego. Rozwiazywaly jednoczesnie dylemat wladzy, bowiem podporzadkowywaly "sektor koscielny" biurokratyzujqcemu sie aparatowi wladzy monarszej. Jednakie nawet zerwanie z Rzymem i utworzenie Kosciola panstwowego nie likwidowalo samo przez sit; wszystkich problem6w i nie elirninowalo krytyki wobec

KOSCIOI:, I WLADZA

duchowienstwa. Tam, gdzie nie dokonano przebudowy gruntownej, latwo odradzaly sie tendencj e tak ostro pietnowane przez reformator6w i nasilala sie krytyka radykalna. W Anglii w poczatkach XVII w. - jak pisze Christopher Hill - wielu anglikan6w aprobowalo "dawnych i bogobojnych biskup6w", ale potepialo ieh bogactwo, godnosci swieckie i sty} zyeia, jednak przypadek angielski rozni sie wyrazni- od kontynsntalnych, nigdzie bowiern (nawet we Francji) reformacja typu kalwinskiego nie zagrazala tak agresywnie Kosciolowi panstwowernu.

Wiaze sie to z inna plaszczyzna udzialu duchownych w systemie wladzy. W wielu krajach wchodzili oni z raeji swych godnosci w Kosciele do wysokich organ6w - rad kr61ewskich - i piastowali gl6wne urzedy, Zmian~ przyniosla dopiero pclowa XVII stuleeia: takie postacie jak kardynalowie Richelieu i Mazarin we Francji, areybiskup Laud w Anglii nie bylyby do pornyslenia po wielkich wstrzasach tego stulecia, w nadchodzqcej erze oswiecenia.

Kilka pieter nizej w hierarchii wladzy duchowienstwo mialo utrzymac swe pozycje stosunkowo dlugo, Parafia pozostawala jedna z podstawowyeh form wiezi lokalnych, wspoldzialajac z wladza pana feudalnego i urzednikow krolewskich. Takzs tu wiele zalezalo od ius patronatus - prawa decyzji 0 osobie proboszeza. Postanowienia soboru trydenckiego wzmacnialy wplyw biskupa na nominacje proboszcz6w; protestantyzm dawal przewage urzednikom ksiazecym lub panu gruntowemu. Niezaleznie jednak od tych spraw na klerze parafialnym spoczywaly w dalszym - i zwiekszonyrn - stopniu ouowiazki strzezenia moralnosci ludu, prowadzenia akt stanu cywilnego, a takze - niekiedy - sciagania podatk6w. Dziesiecina, kt6rej pobieranie i przeznaczenie bylo stalyrn zarzewiem spor6w u progu reformacji i na kt6rej w krajach protestanckich ci~~kq reke polozylo panstwo, czynila proboszcz6w poborcami. Kler paraf'ialny zostal wciagniety w mechanizrn aparatu nowozytncgo panstwa, kt6re prz eciez z czasem, zwlaszcza w wieku XVIII, zywo zainteresowalo sie . szeroko pojeta siera moralnosci ludu. Poziorn intelektualny kleru para fialnego, kt6ry budzil ty1e krytyki u progu reformacji, podniosl si~ wszedzio: tak w wyniku rozpowszeehnienia wyksztaIcenia uniwersyteckiego w krajach protestanckich, jak w rezultacie pracy potrydenekich sominariow duchownych - w katolickich.

Dla wladzy monarszej wazne byly takze instytucje koscialne wyzszego rzeriu. Nowozytny katolicyzm wytworzyl instrumenty wladzy, kt6re gorszyly niepomiernie protcstantow. Odrodzone i rozwinieta, a takze nowo powstale zakony funkcjonawaly w ramach, jakie im wyznaezylo wsp6ldzialanie Kosciola i panstwa. J ezuici rozwineli zar6wno szkolnictwo sredriie i wyzsze, jak tez zajmowali czesto kluczowe, choc nie zawsze eksponowane miejsca w systemach wladzy, dorninikanie stanowili trzon inkwizycji, kt6ra od r. ] 542 stab sie scentralizowanym organern zwalcza-

89

PANSTWO .TAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

nia herezji. Jednak juz od 1478 r. inkwizytorzy w Hiszpanii mianowani by1i przez kr6la: ich dzialalnosc przyczynila sie do jednoczenia struktur wladzy na Polwyspie Pir enejskim, a wkr6tce - w calym imperium Habsburgow hiszpanskich,

Gallikanizm kosciola francuskiego, czj71i jego daleko posunieta au-

-tonomia wobec Rzymu 1 podleglosc w1adzjl kfble'Nskiej, cznaczal .zwlaszcza w swietle konkordatu z r. 1516 prawo przedstawiania przez kr6la papiezowi kandydat6w na biskup6w. Uniernozliwil tez we Francji funkcjonowanie rzymskiej inkwizycji. Podobnie zreszta w Polsce odebrano sadom inkwizycyjnym kompetencje w stosunku do sz.lachty w 1552 r., a w latach 1562 i 1565 calkowicie je skasowano. Wladza swiecka przestala tez w6wczas egzekwowae wyroki sadow duchownych.

Zarowno wiec dazenia absolutystyczne wladcow, jak demokratyzm szlachty polskiej ograniczaly sfere dzialania i niezaleznosc [urysdykcji koscielnej w stosunk u do osob swieckich.

Reformy przeprowadzone przez sober trydencki bywajq zestawiane z postulatami dzialaczy reformacji. Przy silnej odmiennosci tendencji teologicznych i lrturgicznych wsp6lne im bylo dazenie do usuniecia tego, co uwazano za korupcje, do ujecia sfery obyczajowo-religijnej w scisle normy. Te dazenia zostaly uwienczone znacznymi sukcesami - za eerie podzialu wyznaniowego Iacinskie] Europy i podporzadkowania wielu dzicdzin zycia wladzy monarszej, Aspiracje polityczne papiszy, wykr aczajace poza Polwysep Apeninski, w czasach nowozytnych przygasly; stali sie oni od XVI w. wladcami swego panstwa. Totez gdy zroznicowanie reJigijne Europy juz sie ustalilo, kwestia podzielonej lojalnosci duchowienstwa przestala bye palaca. Dokonal sie zarazem w krajach katolickich i luteranskich wyrazniejszy niz w sredniowieczu podzial na Iudzi swieckich i duchownych. Po Trydencie znikla (jake zjawisko masowe) postac czlowieka bez swieceri, piastujqcego godnosci i dzierzacego beneficja duchowne; nie zostala jednak zamknieta dla kato1ickiej szlachty droga do obejmowania wysokich godnosci koscielnych w trybie przyspieszonym, a Kosciol wykazywal zrozumienie, kiedy trzeba bylo zwalniac od swi~cen osobe powolana do wysokich godnosci - jak w przypadku Jana Kazimierza Wazy, kt6remu zrzucenie sukienki duchownej (byl [ezuita) umozliwilo kandydowanie do tronu polskiego w r. 1648.

W Rzeczypospolitej XVI-XVII w. przyjeto stosunkowo tradycyjny model wykorzystywania kleru w aparacie wladzy. Polowa stanowisk kanclerskich spoczywala w rekach biskupow, wazniejsze jest jednak, ze droga przez kancelarie i urzedy dworskie byla typowym, najpewniejszym, doskonale wydeptanym szlakiem kariery duchownego. Nic lepiej nie ukazuje scislego zwiazku micdzy swieckim a duchownym aparatern wladzy. Ujmujac rzecz od odwrotnej strony: przynajmniej w XVI stuleciu i na

90 poczqtku nast~pnego wlasnie kler swiecki stanowi fachowq grup~ urz~d-

r

I

KOSCIDL I WLADZA

nik6w kancelaryjnych, szczegolnie przydatnych w sluzbie dyplomatycznej.

. U luteran. tak pastor jak urzedrnk swiecki jest siuga ksiecia; nie ma

zadnego konfhktu ani sprzecznosci miedzy sluzba u wladcy ziem"k' g

'b ~ - ~ 0

a s.luz q bozq: Teologia, w szczegolnosci zriajomosc Pisma SWil?tego, zo-

staje wprz.~gm~ta w sluzbe nowej ideologii panstwa. Autorytetem boskim pot~guJ.e sie charyzmat wladcy. Uczen Lutra, Johannes Bugenhagen, wzorem mistrza w swyrn kazaniu przy koronacji Chrystiana III dunskiego (153? r.) cytowal proroka Daniela (II, 21); "IOn odmienia krolestwa i stanowi, daje madrosc madryrn i umiej~tnose rozumiejqcym nauke" t k-.

. E I' dl '< , a a

ze '<lOange tl? we lUg Mateusza (XXII, 21), przywolujac wiecznie aktu-

alny cytat: "Oddajciez tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Eozego, Bogu."

Co m~ bye :zyje, w wiekszym niz dawniej stopniu, star ali sie jednak :ozstr~ygac sami panujacy. Dotyczylo to nie tylko majatkow koscielnych, :rodk~w przez~aczanyc~ na. utrzymanie instytucji duchownych, lecz takze losow ludzkich, Gdzie ml~dzy roznymi wyznaniami toczyla si~ walka o dusze, tam zapotrzebowanie na duchownych bylo znaczne gdzl _

I . d ' , . , 1e zapa

nowa a je nose wyz~alllowa, rychlo zarysowac sie mogta nadprodukcja

duchownych. W krajach katolickich przejawi sie to z czasem - od polow.~· X~III w. --:- w komasacji i kasacie instytucji zakonnych, reorganiZaC!l ulllwersyt~tow i ograniczaniu naplywu studeritow na wydzialy teologlc~n: .. W panstw~.ch ~rotestanckich zblizons zjawiska zaznaczajq sie wcze.sllleJ. W, SZWeC]l, ktora pod naciskiem zadan polrtyki wojennaj modermz~Je sWOJ aparat wladzy nader szybko i efektywnie, Gustaw Adolf stara slE;. o~ r. 1620 prze~unqe czese student6w teologii ku ksztalceniu sie w p~aw1e 1 ~aukach pohtycznych i odpowiednio organizuje system styp.endlalny, umwersytetu w Upsali. Borykae sie z tym beda jeszcze regenci za czasow krolowej Krystyny.

*

o PO,i?zy1ismy tu n,adsk przede wszystkim na analogie ewolucji w kra~a:h. roz_nych ~yz~an,. a takze trwalosc zwiazkow struktur koscielnych 1 SWleC~lch. Ujmujac jednak te zjawiska w dlugiej skali, od stulecia poprzed~aJqcego reformacj~. do wieku oswiecenla, latwo dostrzec, iz rola sfery 1 wladzy duchownaj kurczyla sie na rzecz kultury s' . k···

t ' wiec iej 1 apa-

ra u panstwowego. Pozostaje paradoksem ze wlasnis tam gdzi

. . 1 k 1 . " .' , zre zwy-

Cl~Z~ ~ wimzrn, ktory odmawial organizatorom ku1tu religijnego ~ od-

powiednikom duc~owie~~twa ~ charakteru sakralnego, powstawaly struktury :vla~zy, ktore zbhzaly sie do teokracji: czasowo w miastach niderlan~kIch 1 .Sz~ocji, a stosunkowo trwale w Genewie kaznodzieje dykto-

wah obyczaje 1 zasady dyscypliny spolecznej i nadawali kierunek polityce. 91

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

Przedsiebiorstwo wojenne: sredniowiecze i renesans

J esli istoci€ panstwa przypisujemy element przymusu, a nawet gwaltu,

- n __ choChy legalnego, zapytac trzeba 0 srodki tego przymusJ.l,_z'Nlasz.cza. ;.>;as_._

o miejsce w tym systemie armii i jej dow6dc6w.

Sredniowiecze i tu jak w wielu innych instytucjach publicznych nie zn~lo scislego rozgraniczenia kompetencji, a profesjonalizm wojskowy pojmowalo odmiennie niz my. Podzial na to, co cywilne i to, co wojskowe pojawial sie w czasach riowozytnych bardzo powoli i stopniowo, w miare wyksztalcania sie zasad funkcjonowania scentralizowanego panstwa, ale takze pod naciskiem konieczriosci praktycznych. Zar6wno bowiem dzialalnosc urzednikow, jak oficer6w wymagala coraz wiekszej specjalizacji i szczegolowej fachowosci. Jak zobaczymy tez, rekrutacja i kariera w systemach cywilnej i wojskowej hierarchii przebiegaly, w niekt6rych przynajmniej krajach, odmiennie, oferujqc rozne zyciowe szanse.

Schylek sredniowiecza w Europie cechuje wspolistnienie roznorakich system6w wojskowosci wspolzawodniczacych ze soba na polach bitew, Umiejetnosc walki uchodzi wowezas za ceche rycerstwa jako stanu, ktorego obowiazkism jest "obrona", jak powolaniern duchowieristwa - modlitwa, a wiesniakow - praca, Niezaleznie jednak od teorii i ideologii rzeczywistosc spoleczna zmusza kazdego mezczyzne tkwiacego w systefile lennym do posiadania umiejetnosci i zdolnosci do walki zbrojnej. Do powinnosc] wasalnych nalezy swiadczenie zbrojnej pomocy seniorowi, przede wszystkim jednak owczesne struktury polityczne nie dysponuja tym, co pozn iej nazwane zostanie policja: brak publicznego aparatu przymusu.

Mozna by struktury spoleczno-polityczne sredniowiecza przedsta wic jako roznorakis przejawy zaprzeczenia owej koncepcji podzialu zadan miedzy stany. Duchowienstwo w osobach ksiazat Kosciola wlacza si~ do akcji zbrojnych jak swieccy panowie feudalni, a powinnosci wojenne obejrnuja takze ludnosc chlopska. Patrzac na to wszystko od strony technicznej, zauwazymy z kolei, ze czynnosci zwiazane z wojna i wojskowoscia w przewazajacs] mierze sprowadzaja sie do dzialan politycznych oraz do osobistego udzialu w walce. Armia nie istnieje j ako odrebna struktura przeciwstawna cywilnym. Jej "mobilizacja" polega na wezwaniu i poprowadzeniu w pole ludzi zobowiazanych do tego kontraktem lennym, ktorzy z kolei sciqgajq swych wlasnych lennikow, a takze poddanych. Dowodzenie rna zakres bardzo ograniczony, walka dw6ch armii jest jeszcze w znacznym stopniu suma pojedynk6w.

92 Wychodzac od tego uproszczonego schematu, dalsza ewolucje woj-

r

PRZEDSIE;BIORSTWO WOJENNE: SREDNIOWIECZE I RENESANS

skowosci mozna przedstawic jako rozw6j profesjonalizacji rzerniosla wojskowego, rozw6j sluzb arrnii, rozrost kompleksu problem6w zwiazanych z wojna, nier6wnie szybszy od podstawowych wskaznikow gospodarki - a wszystko to przenikniete dzialaniern pieniadza,

Dla periodyzacji dziej6w wojskowosci podstawowe znaczenie rnaja, rzecz jasna, wojny. W ojna stuletnia toczona na terytorium Francji byla konfliktem dwu odmiennych od siebie struktur politycznych i jej wielkie bitwy (Crecy, r. 1346; Poitiers, 1356; Azincourt, 1415) uwai.ane sa za dowody niesprawnosci i zacofania francuskiego systemu lennego w stosunku do angielskiego. Wojny wloskie, stanowiace poczatek konfliktu Francji z Habsburgami, wprowadzaja na rozlegla scene Europy oddzialy Szwajcarow i Hiszpanow 0 swoistym stylu walki. Zurbanizowane Wlochy, wkr6tce zas takze Niderlandy, narzuca koniecznosc uwzgledniania w planach wojennych poteznych twierdz: postep techniki fortyfikacyjnej ogromnie zwiekszy koszty, dajac zarazem przewage obronie nad atakiem. Wojna trzydziestoletnia (1618-1648) to kompleks zjawisk uwazanych przez wielu badaczy za przejaw og61nego kryzysu gospodarczego, spolecznego i politycznego. Konflikt zbrojny 0 nie znanej dotad skali zapoczatkowal nowe problemy i przyni6s1 nowe rozwiazania - co trudno byloby zwiezle ujac. Mozna jednak przyjac, ze od konca tej wojny scena polityczna i militarna Europy jest juz zmieniona: powstaja nowozytne struktury organizacyjne wojska i systerny rang oficerskich, armie staja sie narzedziern wladc6w wykorzystywanym takze do narzucenia poddanym rzadow absolutnych. Od tego tez czasu kazda wojna, w ktora zaangazuja sifi europejskie mocarstwa, grozic bedzie wielkim konfliktem kontynentalnym, a wzrost sektora wojennego - [esli wolno go tak okreslic - ulegnie niezwyklemu przyspieszeniu.

Mozna takze ujrnowac problem wojsko=-wladza jako przejaw roznorakich struktur spoleczno-polityeznych i gromadzenie doswiadczen wnoszonych kolejno przez kraje europejskie, a nastepnie przejmowanych i przetwarzanych przez inne.

Sredniowieczna polis wnosi do zbioru owych doswiadczen milicje zlozona z obywateli, stanowiaca przeciwienstwo wojsk opartych na zaleznosci feudalnej i na rycerskiej technice walki. Posiadajqcy odpowiedni status prawny w miescie, zdol ni do noszenia broni mezczyzni przechodzili elementarne przeszkolenie, a poszczeg6lne kwartaly (dzielnice) wystawialy oddzialy pod rozkazami dow6dc6w mianowanych przez wladze rniejskie lub obieranych sposrod siebie. Rowniez korporacje mieszczanskie (cechy, gildie) mogly stanowic podstawe jednostek takiej milicji. Zobowiazywano je do obrony, a takze konserwacji ustalonych odcinkow muru miejskiego i wiez, co w szczegolnosci przyjelo sie w wielu miastach Europy srodkowej, Wciagajac w ten sposob do systemu obrony korporacje, wladze miejskie przerzucaly na nie znaczna cz~sc wydatk6w.

PA19'STWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWO

94

R6wnie wazne byly zadania milicji miejskiej w zakresie "prawa i porzadku". Mozria w tym widziec oczywisty przejaw dominacji klas posiadajqcych nad plebsem i nad poddanymi miasta. Jednak u schylku sredniowiecza walory milicji miejskich w regionach wysoko zurbanizowanych pozwolily miastom przeciwstawic sie wojskom 0 modelu tradycyj-

ny I11 i ~ pe "'flyeh pnypadltdeh wymuli'iG ni~z6l1ei:llose pol ityczuf) _.Kla:-. __ syczuym krajem wojsk mieszczaii.skich stab siE;: Flandria. .Iuz w 1'. 1214 oddzialy miejskie odznaczyly sie pod Bouvines, niedaleko Tournay, przyczyniajac sie do umocnienia francuskiej monarchii Filipa Augusta, a gro-

miac AngIik6w i wojsko cesarza Ottona IV. Dla Flamand6w najwazniej-

sze w tym bylo zadanie kleski ich bezposredniemu wladcy, hrabiernu Flandrii. Z kolei w nastepnym stuleciu piechota mieszczaii.ska okazala

sie pod Courtrai (r. 1302) sila samodzielna, pokon ujac rycerstwo francu-

skie i zapewniajac miastom flandryjskim niezaleznosc od Francji.

Wiek XV stal sie stuleciem Szwajcar6w; mozna to w kazdyrn razie powiedziec 0 jego ostatniej cwierci. Milicje miejskie, wzmocnione ludz-

. mi ze wsi i dowodzone przez patrycjuszy, wslawily sie [uz w r, 1315 pod Morgarten, uzyskujac dla mlodego zwiazku kantonow realna niezaleznose od Habsburg6w. Reputacje bojowa wojowniczych mieszczan ugruntowala seria zwyciestw nad Karolem Smialyrn burgundzkim (polegl w walce z dlugimi pikami Szwajcar6w pod Nancy w r. 1477) i cesarzem (bitwa pod Dornach, r. 1499). Nie byly to jednak te same milicje co dawniej, lecz wyksztalcona z nich zawodowa piechota. Sluzba wojskowa stala sie zawodem dla wielu Szwajcar6w - nie , tylko z miast. Taktyczne dowodztwo w polu, a co wainiejsze - organizacja wojskowa i zabiegi polityczno-dyplomatyczne wokol jego zatrudnienia spoczywaly w reku patrycjuszy.

W przeciwienstwie do mieszczan flamandzkich, kt6rzy wyruszali w pole tylko wtedy, gdy zachodz.ila w ich przokonaniu koniccznosc obrony interes6w miasta Iub kraju, Szwajcarzy w krainie niepor6wnanie w6wczas od Flandrii ubozszej uczynili z rzemiosla wojennego swa specjalnosc. Istnialy ku temu okolicznosci sprzyjajace: przez kilka dziesiatkow lat Szwajcarzy nie mieli rowncgo konkurenta w bktyce piechoty. Co nie mniej wazne, kantony szwajcarskie panowaly nad szlakami alpejskimi i mogly sluzyc dostawami oddzialow wszystkim postronnym, a wyplacalnym kontrahentom: cesarzowi, krolowi francuskiemu, ksieciu Sabaudii czy Mediolanowi. Byli Szwajcarzy jcszcze przez kilka pierwszych dekad XVI w. rekojmia sukcesu w bitwie. Mieli swiadomosc posiadania monopolu w zakresie piechoty i z doskonala orientacja potrafili to wykorzystac.

Od innych oddzialow zawodowych, jakich w XV -XVI w. nie braklo w Europie, Szwajcar6w roznilo wlaczenie organizacji militarnej w system wladzy politycznej w miastach, dominujacyeh z kolei nad swymi

PRZEDSIE;BIORSTWO WOJENNE: SREDNIOWIECZE ,I RENESANS

ZW!I\ZEK SZWAJCARSKI I JEGO Si\SIEDZI ZA KAROLA V

.....

<

:

z <

'"

-'

:iii A Naucv < .

'"

.-

,., ./

,., ./

SAHALD[A

Na mapce zaznaczono tcrytoria podlegle Karolowi Smtatemu przed rokiem 1477.

kantonami, Wynajmujqcy ich monarchowie nie rekrutowali pojedynczych zolnierzy, lecz zaciagali gotowe oddzialy. Miasto-kanton podpisywalo z klientem uklad-sojusz, biorac pod uwage zar6wno doch6d z transakcji jak swe interesy polityczne. Zburzenie bowiem r6wnowagi sil wok6l Alp zagrazaloby niezaleznosci Szwajcar6w.

Wladze cywilne miasta Iunkcjonowaly zarazern jak dyrekcja przed-

95

PANSTWO JAKO PRZEDSIE;BIORSTWC

PRZEDSIE;BIORSTWO WOJENNE: $REDNIOWIECZE I RENESANS

siebiorstwa, a biorac pod uwage bliskie zwiqzkr W luuie patrycjatu - mozna tu rnowic niernal 0 przedsiebiorstwie rodzinnym. Doskonale zbadano pod tym wzgledem katolicka Lucerne, intensywnie wciagnieta w wojenny business. Czerpano tu zyski w postaci zoldu placonego wojsku przez najemc6w i w postaci lup6w dzielonych wedle scisle ustalonych zasad. l'iby jednak lltrzymai: miasto w przyjaznej gotowosci do swiad-

dziesieciu dworn pozostalyrn mieszczanom fqcznie 7%. W roku 1605 podzial pensji sabaudzkiej wypadl jeszcze bardziej na korzysc waskiej elity. Nie widziano w tym jednak przejawu korupcji, bowiern nie przywlaszczyla sobie pieniedzy zadna z rodzin."

Jesli uzywa si~ okreslenia "rzemioslo wojenne", to w przypadku miast szwajcarskich mozerny mowic 0 "przemysle wojennym", kt6ry wplywal na losy polityczne Eurcpy. Reformacja skomplikowala sytuacje, wprowadzajac podzial w samej Szwajcarii i elirninujac - na wezwanie Ulryka Zwinglego w r. 1521 ~ udzial kanton6w protestanckich w organizacji wojsk najemnych. Przy dawnej tradycji pozostalo piec kantonow katolickich: Lucerna, Schwyz, Unterwalden, Uri i Zug, przylaczyla sie tez wkr6tce do nich Solura; odeszly z rynku Berno i Zurych, ongis bardzo aktywne.

Role Szwajcar6w podk reslamy ze wzgledu na ich organizacje, tak scisle wiazacq wladze w miescie z przedsiebiorstwern wojennym; byli oni przeciez jednak w Europie osobliwoscia. Znacznie powszechniejszym zjawiskiem byla organizacja wojsk najemnych oparta na strukturze feudalnej, a raczej na jej kryzysie. Od XIV zwlaszcza stulecia ukryte i jawne bezrobocie warstw mogacych sluzyc zbrojnie bylo powszechne, choc nier6wno rozlozone. Rycerze-rabusie (Raubritter) dzialali na wlasna r~k~, z wlasnych zamk6w luh najmowali sie na czele swych poddanych, ludzi zwerbowanych ezy tylko z pocztem. Prowadzone przy ich pomocy wojny i zwady byly niszczace, a niesforne zolnierstwo okazywalo sie sila rownie niesprawnq jak kosztowna. Likwidacja siedzib rabusiow, ich zamkow, stala sie pilnym zadaniem powstajacych u schylku sredniowiecza zwiazk6w miast i scentralizowanych monarchii. Kleska zadana rycerstwu przez ksiazat i miasta w zachodnich dzielnicach Niemiec tuz przed wojna chlopska stala sie tam koncern raubritterstwa.

Pozostal jednak problem organizacji oddzialow zbrojnych W warunkach kryzysu struktur feudalnych. Rozwiazaniem na Zachodzie stal sie "nieprawy feudalizm" (ang, bastard feudalism), czyli stosunek wasalny w zamian nie za lcnno-ziemie, lecz za pensje w pieniadzu, Dla wspolczesnych byia to bardziej elastyczna forma zaleznosci lennej; z perspektywy czasu sklonni jestesmy dostrzegac w tyro juz najem uslug, ozdobiony pewnym ceremonialem. Wbrew bowiem silnym poczatkowo elementom ceremonialnym, zold wyplacany dow6dcom dla dostarczonych przez nieh oddzialow zobowiazywal do wiernosci na okreslony czas, do wyplacenia nastepnej raty. Stad wywodzily sie w6wczas i w nastepnych stuleciach czeste cdstepstwa, przechodzenie na strorie przeciwnika nie oplaconych oddzialow najemnych, potern wojsk zacieznych,

Uzyskanie pieniedzy na iold bylo w wielu przypadkach problemem nie do rozwiazania. Z reguly nie wchodzil w gre kredyt, zwlaszcza dlugoterminowy; gotowke trzeba bylo dostarczac oddzi alom na miejscu, Woj-

97

czenia uslug, potencjalni cdbiorcy placili mu "pensje", ktorych podzial znany jest dose dokladnie." Oto z kwoty 17315 frank6w wyplaconych w r. 1568 przez Karola IX francuskiego trzydziestu pieciu czronkow malej rady miejskiej (scisla grupa rzadzaca) wzielo 57,5%, siedmiu urzednikow miejskich ~ 4%, piecdziesieciu osmiu czlonkow wielkiej rady - 26,5%, reszte zas (12%) trzydziestu innych mieszczan, Skandalu, kt6ry wybuchl wowczas, nie wywolal nier6wny podzial, lecz to, ze 70% kwoty przechwycilo tylko dwanascie rodzin, w tym cale 16% - jedna rodzma Pfyffer6w. Powiazania tych patrycjuszy-kondotier6w z korona francuska - stalym klientem Lucerny ~ byly jednak tak silne, ze wygnany Jest Pfyffer wkrotce powrocil do dawnych wplywow w miescie.

Warto zapamietac to nazwisko - Pfyffer. Jest to skrajnie wyrazisty przypadek eksploatacji organizrnu politycznego miasta przez rody patrycjuszowskie, a takze ogromnej stabilnosci tej struktury wladzy. Jost Pfyffer, soltys (tj. burmistrz) miasta, nawet niewyplacalnosc Francuz6w potrafil wykorzystac do uzyskania dla siebie nobilitacji i politycznego poparcia krola Karola i jego matki, Katarzyny Medycejskiej. Dysponujac poszukiwanym, doskonalej jakosci i stosunkowo obfitym towarem - zolnierzern zaciagnietym sposrod Iudnosci kantonu, zorganizowanym i wprawnym, Pfyffer, niemal monopolista w tej klasie, potrafil srubowac eerie, prawa rynku ceniac wyzej niz etyke, Choc Lucerna miala uklad z Francja, zawarla sprzeczny z nim uklad z Sabaudia, a rychl0 trzeci - z Hiszpania, podbijajac tym samym ceny. Jesli Francja nie zaplaci, Lucerna "zaplaci sobie sama", grozil Pfyffer.

W osobie Josta mamy nie dowodce w polu, lecz organizatora zwyciestw, meza stanu, kt6ry bedac mieszczaninem, dyktowal warunki glowcm koronowanym. Dyktowal nawet tiarze papieskiej, bowiem on wlasnie decydowal, kto ma bye namiestnikiem gwardii papieza. (Notabene dowcdztwo tej gwardii, rekrutujqcej sie z lucernian, pozostaje i dzis w r ekach Pfyffera ... )

Wspomniany skandal z podzialern pensji francuskiej doprowadzil do rozwiazania, kt6re jest dla nas wazne, bowiem wyjasnia, co w sferaeh politycznych katolickich miast szwajcarskich uwazano za wlasciwy podzial zyskow, Pieni adze rozdzielano odtad scisle wedlug godnosci piastowanych w miescie, uwzgledn iajar; nawet czas zasiadania na danym stanowisku. W roku 1588 z pensji hiszpanskiej przypadlo - w przyblizeriiu - malej radzie 52%, wielkiej ~ 34%, urzednikom ~ 6%, a szesc-

96

7 - Rzqdz'!cy i r"ldzeni

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

sko umialo zaplate wymuszac, jednak zolnierzc zdawali sobie sprawe, ze nie wszystkie ich zqdania moga bye spelnione. Prawa rynku dzialaly tam w warunkach brutalnej walki, kt6rej ofiara padali poddani. Wladca musial brae to takze pod uwage, w kalkulacjach monarszych decydowaly jednak przewaznie racje polityczne: jak postepowac, by miec do dyspozycji minimalnym kosztem najsprawniejszq i"'najsilniejszq, a zarazem 10- jaln"! armHi? Rozwlqzama byly rozne, przewazme zIozone, uwarunkowane czynnikami spolecznymi, politycznymi, ale takze technicznymi. W szczcgolnosci (by zaczac od tych ostatnich) - artyleria - kosztowna i wymagajaca stale] obslugi - bywala organizowana na modle rzerniosla cechowego; stanowila inwestycje trwala, podobnie jak twierdze, kt6- rych nie dawalo sie juz przewaznie utrzyrnywac kosztem i staraniem miast. Jesli regula bylo unikanie utrzymywania arrnii stale] (poza gwardiami) i szybki najem gotowych, gdy to bylo tylko mozliwe, oddzialow, to wylom6w w tej zasadzie bylo niemalo. Okolicznosci polityki wojen i dyplomacji narzucaly rozne rozwiazania. Nie spos6b tez wyznaczyc 0- strej chronologii zjawisk: okres wojen i wcdzcw najemnych znal jeszcze sluzbe oparta na zasadach lennych, a zarazem rozwijala sie sluzba jako obowiazek przynajmniej niekt6rych grup poddanych. Byla to zapowiedz systemu, kt6ry zapanowac rnial powszechnie w XVIII-XIX wieku.

Wszystko to skladalo sie na zlozony, niemozliwy do ogarniecia - z horyzontu wsp6lczesnych - obraz konflikt6w i wojen. Jesli wojna byla przedluzeniem polityki, byla ona w znacznym stopniu regulowana przez wewnetrzne uklady miedzy stanarni a wladca, uwarunkowana sprawnoscia fiskusa, wreszcie ulegloscia i interesami poddanych. Dose wczesnym, lecz bynajmniej nie wyjatkowym przypadkiem sa postanowienia przywileju budzinskiego (1355 r.) i koszyckiego (1374 r.), kt6re zagwarantowaly szlachcie polskiej wykup z niewoli w wojnie toczone i za granicami, a takze przywilej JagieUy z r. 1388 sankcjonujacy usus placenia przez kr61a ad kopii (czyli pocztu) 5 grzywien zoldu w razie wyprawy zagraniczne] i rozszerzajacy kr6lewskie zobowiazania wykupu szlachcica, ktory popadl w niewole. Bylo to powaznym ograniczeniem swobody ruchow kr61a, kazdy jednak wladca Iiczyc sie musial z glosem i ograniczonym posluszenstwern - czy nawet lojalnoscia - poddanych. Stad szukanie takich sposob6w tworzenia armii, by godzily one ze soba srodki, kt6rymi dysponuje kr61 i interesy [ego polityki wewnetrznej,

Stad tez 6w zawily obraz polityki, skarbowosci i administracji armii.

"Zar6wno wielkie, jak i male zdarzenia powodowaly razem wybuch - pisal w monografii 0 cesarzu Karo1u V Karl Brandi - zachowaly sie zas wciaz najdziwniejsze i starodawne, choc bynajmniej niemalo skuteczne formy walki. [ ... J Obok genera16w wprawionych w wysoce rozwiniete] sztuce wojennej byli wodzowie nalezacy do starego swiata feudalizmu." Wynikaly z tego niespodzianki; nieoczekiwanie jakis dow6dca, jakies

98

r

I

PRZEDSIF.BIORSTWO WOJENNE: 8REDNIOWIECZE I RENESANS

starcie, jakas marginalna warownia stawaly sie osia wydarzen, k.luczem sukcesu. "We wszystkich krajach szlachcic zyskiwal na znaczemu, gdy wchodzil w sluzbe panstwa, Szlachcice byli zarazem przyw6dcami stronnictw, finansistami, urz~dnikami, zolnierzami, dyplomatami; tworzyli oni tE; wyjatkowa plynnosc interes6w i przymierzy, zmieniali bieg kampanii i stanowili stala grozbe dla stabilnosci i trwalosci uklad6w. Ten okres [mowa 0 pierwszej polowie XVI w. - A.M.], kt6ry mial przernienic dawna rycerska cnote w patriotyzm, a korporacyjne wiE;ZY lancknecht6w w zwykly uklad handlowy, urnozliwil rozluznienie wszelkich wiezow, uznajac, ze «zcrwanie kontraktu z braku pieniedzy» bylo prawnq podstawa do buntu. [ ... J Planowc dzialania doswiadczonych zolnierzy toczyly sic obok stracenczych napad6w, amatorskich wysilk6w i fantastycznych

projekt6w." 11

W tym chaosie epoki przelomu szczeg6lna rola przypadla zawodo-

wvm dow6dcom i organizatorom arrnii najemnych. Najwczesniej i najd;bitniej zaznaczyli sie oni we Wloszech. Quattrocento bylo ich stuleciern w stopniu nie mniejszym niz epoka artyst6w. Mistrzowie sztuki wojennej stanqwili grupe dose szczeg6lnq; w ieh portretach d~s~rzec, latwo talenty i ambicje, skladajace sie na 6w dar wszechstronnoscl, ktory od czasu Jacoba Burckhardta uwaza sie za rys osobowcsci renesansowej. Posrod dow6dc6w polowy XV stulecia Niccolo Piccininc, za zycia slawny, pozniej zapomniany, laczyl agresywnose na polu walki .z ,,~ikczem.n:l postacia" (uszedl raz niewoli niesiony w worku przez zolmerz~-Nl:n~ca). Inny, Francesco Sforza, rozwazny, ostrozny, walczyl - powiedziel ibysmy - na czas, szukajac odpowiedniego momentu dla decyduj~cego star~ cia. Erasmo Gattamelatta i mlodszy oden Bartolomeo Colleom doczekali sie pomnik6w w Padwie i Wenecji, Najjasniejsza Republika nie dop~szczala ich jednak do wladzy politycznej. Tymczasem dla komun wloskich, od XIII w. poczynajqc, stale sie regula, iz oddawaly one swe losy wlasnie w rece kondotier6w. Carraresi w Padwie, della Scala (czyli Scaligerowie) w Weronie, Visconti w Mediolanie to rycerze-signori, przeksztalcajacy ustr6j miast z komuny w pryncypat-tyraniE;. Regula ta stala sie, gdzie bylo to mozliwe, ostrzezeniem dla potornnych. Filippo Maria Visconti, prowadzqcy bardzo aktywna polityke w p6lnocnych Wloszech, nadal w dolinach Apenin6w znaczne lenna kondotierom (Piccinino otrzymal rozlegle tereny g6rskie i ponad sto wsi), co - obok podatku na wojsko ("podatek konski"), mialo zapewnic gotowa sil~ zbrojna. Tyrn sposobem idea armii organizowanej przez kondotiera (od wloskiego "condotta", czyli ukladu stypulujacego warunki najmu wodza i wojska), ulegla zmieszaniu z obowiqzkiem lennym i tworzeniem wojska z zaciagu bezposredniego. Mozna to uchwycic w przypadku wyprawy mediolanskiej przeciw Wenecji w latach 1472-1474. Ksiqz~ Galeazzo Maria wsrod dwudziestu dziewieciu "kondotierow" swej armii mial w6wczas trzech swych brad

99

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

rodzonych i ~w,6Ch przyrodnich z nieprawego lata, pieciu krewnych, jedena stu lenmkow, trzech urz~d.nik6w ksi~stwa ze szlacheckich rodzin z Rornanii, j~dnego dOW6~c~ na stalym zoldzie lombardzkim i tylko jed~ego p~awdzlwego kondohera. W drugiej armii, kt6rej wystaWienie ksiaze .p~oJekto,,:a.l, ~najdu~e~y podobny sklad .. dow6dc6w. Badacz wojskoWO~Cl wfoskleJ FIero FleT! zwraca tu uwag~ na sUny trzon stalej armii

~_n ------- p~nstwoweJ kontrolowaneJ przez rodZinlt ksiqZ~Clj i lennik6w, --uzupeT-

many z. tych samych zrodel, a jedynie w niewielkim stopniu z terytori6w poza ksiestwem i z ziem podleglych.

Rywalizujqca z Mediolanem Wenecja, tw6r republikariski szukafa innych :-ozwiqzan. Jak stwierdza Piero Pieri, "kondotier-patrycj~sz z szeroka khentelq w micscie i wojskiem w terenie m6g1by si~ przeksztalcic w tyrana. Zarazem jednak stare arystokracje lokalne, podporZqdkowane [Wenecji - A.M.] stanowily element traktowany wciaz z nieufnosciq." 12 W rezUlt~cie Repuhlika sw. Marka poszukiwala kondotier6w na zewnatrz, w Mantui, Romanii, Marchiach, lekka jazde sprowadzajqc z posiadiosci balkanskic~, ~egio.n sredniego i dolnego Padu byl rezerwuarem sily zbrojTIe]; plebe]skleJ piechotv, ale takZe jazdy i dow6dc6w pocpodzqcych ze szlach:y. W rok~ ,1483 zolnierzy dostarczala zwlaszcza Romania (nalezaca d? Panstwa Kosclelnego), Podlegle Wenecji miasta musialy utrzymywac plec~ot~ dla oSIony swych terytori6w i zobowiqzane byly oddawac jq dla ~kcJl ofensywnych Wenecji, kt6ra wowczas przejmowaia placenie zoldu 1 pokrywala koszty utrzymania.

Trzeci uczestnik wojen i polityki w tym kr~gu Wloch ~ Floren~ja - ?~I w sytuacji najtrudniejszej. Dawna szlachta zostals rozbrojona 1 ~cywlhzowana w stylu rnieszczanskim. Gospodarka miasta, scislr, po~lC)zana z. za~leczem wiejskim, nie stwarzara warunkow dla podazy zolmerza. Juz me dawna wolna grnina, a jeszcze niezupelnie ksiestwo Flore~cja nie rna milicji miejskiej, ale tez nie dysponuje regularnymi ~ilami panstwa ~bsol,utnego. 8zu~a kondotierow w krajach osciennych, korzysta z powrazan medyce]sklCh, oczywiscio takze z wojowniczymj domarni szlachty rornanskia] (r6d Orsinich).

Papi~stwo mialo wsrod podleglej sobie szlachty element ch~tny i zdoln! do wo]ny" ale w znacznyrn stopniu oddajqcy si~ na uslugi innych wladcow. Staia sila byla skromna, braklo bowiem srodkow, a papieza jako wladcy terytorialni bardzjej Iiczyli na dypIomacj~ niz na miecze i dziala.

W Kr61e~twie N.eap?!~ po.tencj.~l zbrojnych powinnoset baron6w byl znaczny, a~e l~h gorhw~sc 1 lojalnosc wqtpliwa. Alfons Aragonski (1435- -145~), wielki modernizator panstwa, jak poprzednio Wladyslaw Andegawenczyk (1386~1414), dqiyI do zamiany obowiazku sluzby wojskowej szlachty na podatek. Alfons i jego nast~pca Ferdynand (Ferrante do

100 r. 1494) liczyl gl6wnie na grup~ lojalnych lennik6w, traktujqc ich jako

PRZEDSIF;BIORSTWO WOJENNE: SREDNIOWIECZE I RENESANS

koridotierow, rskrutujacych oddzialy z wlasnych "vasalli", czyli dzierzawcnw. W Kr6lestwie Neapolu tworzono nowe baronie, nadawane oddanvm wojowniczyrn panom: szlachcie rornanskiej (Colonna, Orsini), a takze Lambardczykom (Secco, Trivulzio) i innym. Chodzilo 0 zwiazanie z wladca i zainteresowanie lojalnoscia grupy wielrnozow, mogacych mu sluzyc W obronie i ekspansji.

Og61nie ~ w rozdrobnionych Wloszcch w XV stuleciu obok zolnierzy i wadz6w kondotier6w odradza sie w nowej postaci arrnia feudalna. Wciaz jednak wojna jest rownie ryzykownym jak lukratywnym zajeciem dla odwaznych i przedsiebiorczych. La condotta jest wlasciwie jedynym sposobem zdobycia udzielnej wladzy - na drodze podboju, ale tez ukladow i popularnosci, Przyklad wyjatkowego sukcesu to Francesco Sfor~a, kondotier sluzacy Filippo Marii Visoontiemu, i jego ziec, kt6ry po mespelna trzyletnim intermezzo rzadow republikanskich (1447-1450) .~rzeprowadza wyb6r siebie na wladce (ksiecia) Mediolanu. Skutecznosc na polu bitwy (w tym przypadku przeciw Wenecji) jest waznym elementern sukcesu politycznego.

Wojownkzy Sforza stal sie tez wielkim mecenasem sztuki i nauki.

Podobnie wspolczesny mu Federico di Monte£eltro (1422-1482), urodzonv iako nieprawy syn hrabiego Montefeltro i Urbino (matka: "una donn; d'Urbino" - jak napisano w brewe papieskim legalizujacym jego urodzenie), dla kt6rego zdobycie i rozszerzenie wladzy zdawaio si€l celem dzialania. W czym zreszta innyrn mialby sie zmaterializowac wojenny sukces kondotiera? Bogactwo bez wladzy nie zapewnialo bezpieczenstwa i sukcesji. Oto gdy wladze Wenecji zaczely podejrzewac dowodce wojsk Carrnagnole (poprzednio zwiazanego z Medialanem) 0 tajne rokowania z Filippo Maria Viscontim, zaproszono go uroczyscie do Palacu Doz6:v ~ po naradzie na temat dalszych kampanii wrzucono do lochu, by po rmesiacu sciac uroczyscie miedzy dwiema kolumnami Piazetty (1432 r.). A przeciez Carmagnola zdobyl na trwale dla Wenecji Brescie i Bergamo. Z kolei Bartolomeo Colleoni, kondotier nastepnego pokolenia, pochodzacy wiasnie z Bergamo, byl weneckim poddanym i po jego smierci La Serenissirna, odliczywszy zgodnie z testamentem srcdki na pomnik projektu Verocchia, wiekszosc majatku skonfiskowala. Piccinino, ktory cddal byl swe wojsko na uslugi Ferrante neapolitanskiego w zamian za ksiestwo Sulmony, a z F'ranciszkiem Sforza ZWiqZOlI sie biorac za zone jego corke, skonczyl rychlo w tajnym Iochu Castel Nuovo w Neapolu.

Tak wiec system przedsiebiorczosci wojennej wciaz tworzy, ale takze niweczy struktury panstwows. 11 principe i i1 condottiere to pojecia sobie nieobce. SHy ludzkie i srodki panstewek wloskich sit rzucane w wir zbrojnych konflikt6w nie tylko w mysl racji stanu (to pojecis dopiero zaczyna sie kszta ltowac), Iecz po prostu dla zysk.u ksiecia. W ten spos6b Federico di Montefeltro, awansujqC z conte na principe, sluzyl

101

PA'RSTWO JAKO PRZEDSrF;BIORSTWO

trzem papiezorn, dwom krolorn Neapolu, dw6m ksiazetorn Mediolanu, wielokrotnie signorii florenckiej, wreszcie calej Lidze Wloskiej (sojuszowi Florencji, Neapolu i Mediolanu pod patronatem papieza Piusa II), uzyskujac znaczna swobcde manewru politycznego. Zarazem jednak ustabilizowani juz udzielni ksiazeta (Sforzowiel), re'l.lizujqc swe scisle politycz-

_ n ~ __ ne cele. nie stronili od zarabiania pienitidzy przez wykorzystywanie swych

talentow dow6dczych i wlasnego wojska. Jednoczesnie po likwidacji -ustroju suwerennych grnin miejskich zostaly rozbrojone milicje i w!adzy nie grozilo juz niebezpioczenstwo ze strony poddanych.

Pozycja ksiecia-kondotiera szczegolnie otwarcie i dobitnie przedstawia owczesne panstwo wloskie jako przedsiebiorstwo, a wojsko jako jego sile robocza. Inwazja francuska i epoka supremacji hiszpanskicj na Polwyspie Apeninskim miala zrnienic pod tyro wzgledem charakter panstwa, Gdy od Alp po Neapol rozlozyly sie garnizony Francuzow, a potem Hiszpanow i Niemc6w, Wlosi weszli w sklad armii wielkich rywal iz ujqcych dynastii ~ Walezjuszy i Habsburgow, Minely juz czasy kcndotierow w starym stylu, czasy ograniczonych wojen toczonych niekiedy przez kilka zaledwie setek zclnierzy.

Za Alpami istnialy podobne problemy, ale czesto inne rozwiazania, choc rowniez dominowala tam tymczasowosc, dorazns uzupelnianis brak6w zacioznymi, niedob6r srodkow technicznych i pieniedzy, Dopiero W toku XVI stulecia powstaly wszedzia niewielkie zalazki stalych arrnii, potrzebne w szczegolnosci do obsadzania twierdz, oraz oddzialy [azdy, ktorych skutecznosc bojowa bywala niewielka. Niderlandzkie bandes d'ordonnance (podobne do francuskich compagnies d'ordonnance) dostarczaly szlacheie niderlandzkiej, jak pisze Geoffrey Parker, "nieco rozrywki na swiezym powietrzu i niewinne, a zaszczytne zajecis [ ... J i z tej racji przetrwaly"." Z pewnoscia zaspokojenie ambicji i zadowolenie szlachtv bylo dla wladc6w wazne, ale ogromny wzrost skali dzialan wojennych i postep techniki militarnej kazaly szukac nowych rozwiazan, VI! gre wchodzily potezne wydatki, jako ze konsekwencje niewczesnej oszczednosci i marnotrawstwa mogly bye powazne. Przez oba stulecia - XVI i XVII ~ nie ustaja wysilki wladcow, by uzyskac staly podatek na wojsko, co z kolei w wielu wypadkach pozwoli im rozszerzyc via facti swe prerogatywy. W Niderlandach dwa miliony floren6w, pozwalajace wowczas utrzymywac 13 tysiecy zolnierza, wymusil na stanach ksiaze Alba [uz w roku 1569. W imperium hiszpariskim, borykajqcym sie z niezmiernymi preblemarni logistycznymi i chroniczna pustka skarbu, trudno bylo liczyc na doplyw got6wki spoza tych buntujacych siti prowincji.

Natomiast znlnierzy sciagano z daleka. Parker dostrzega warte uwagi prawidlowosci systemu rekrutacji. Decydujacyrn czynnikiem byla wydajnosc terytorium, z kt6rego mozna bylo zaciagac zolnierza - jego wiel-

102 kosc i gestose zaludnienia. Chodzilo jednak przeciez 0 zolniorza kwalifi-

PRZEDSIE;BIORSTWO WOJENNE: SREDNIOWIECZE I RENESANS

kowanezo wprawionego w swym rzerniosle, w pewnej mierze takze wyekwipo;a~ego, a wiec struktura spoleczna (swob~dy osobiste, j!.;:zy~ it~.) regionu mogla tu grac role, Wazna byla gotowosc potencjalnych zolnierzv - a wiec czas potrzebny, by z jednostek stworzyc w miare zdyscyplfnowany oddzial-kolumne marszowa, Zaprzyjaznieni wla~cy udostepniali sobie tereny rekrutacyjne lub oddawali do dyspOZyC]l gotowe oddzialy (tak w sluzbe cesarska weszli lisowczycy za zgodq Zygm~nta III). Bvwalo to dogodne dla obu stron, pozwalalo bowiem zatrudmc za cud;e picniadze zolnierza, kt6ry inaczej musialby bye oplacany albo - po rozwiazaniu oddzialu - lupilby ludnosc oywilna. Jednocze~~i: usil~wano wprowadzac bariery przeciw rekrutacji do obcych arml.l 1 ~odb~jano cen~ wojennej sily roboczej. Fritz Redlich, kt6ry zebral mez~lerme obfity material na temat "przedsi~biorstwa :,ojennego" .W_ ~urople, analizuje przypadek roku 1542. Kr61 Irancuski oferowal Jezdzcom 14 florenew miesiecznie, podczas gdy na rynku zaci~znych w Niemczeeh obowiazywala stawka tylko 12 flo_ren6w. Filip landgraf Hesji usilowal grozic . surowoscia prawa Cesarstwa (wyznaczyl kary dla powracajqcych ze sluzby Irancuskiej), ale [ego werbownicy operowali eh!.;::niej a1'g~n:e~tem pozorriosci wysokiej placy francuskicj: pija sie tam, WInO, c~ sll~leJ ob~ ciaz a kiese zolnierska niz niemicckie piwo. W koncu Sam! obiecywali 14' floren6w, gdy oddzial wejdzie w stref~ wina i gwarantow~li tez wykup z niewoli." Place zolnierskie dyskutowano w zgr.o~a~z:ma.ch stan~wych i miedzy monarchami podobnie jak place rzemlesImkow 1 robotnikow rolnych, bezskuteeznie usilujac regulowac prawa rynku. Latwo wyobraz ic sobie zawilosc sytu ac ii.

.Iuz w roku 1531 Sebastian Franck von Word, autor Kroniki, pisal

przerazony: "Doszlismy do t~go, i.e kaz~y lan~knecht .zachowuje. =. ta~: jakby przysiegal nigdy [uz me pracowac, od kiedy wZIE\l na ramie pl~~. Przechvstawial mu ,.poslusznego zolnierza (soldner und gehorsam knegsleut)" , kt6ry idzic na wo 'ne w razie potrzeby i na rozka~ swego p~na, po czym wraca do pracy." Wyb6r mif:;dzy jednym a drugim typem z01- nierza zalezal glownie od wzglednej dostepnosci i atrakcyjnosci obu rodza iC)W zatec od stopnia zwiazania sie ludzi z roinictwem ezy rzemioslem i koniunkt'~r;' gospodarczeoi. Jednak zycie lancknechta niejednemu zapew~ nia!o atrakcje i korzysci zriacznie wieksze niz zwykle "zycie drogi". Wielu z nich wywodzilo sie z plebsu miejskiego, ze zubozalych rolnikow, Sluz.ba wojskowa dawala szanse szybkiego wzbogacenia, ale takze tworzvls, nawet po zwolnieniu, esprit de corps jakby bractwa, kt6re zreszta, ni', zna ' du i JC za trudnienia w nowej sluzbie, latwo przeksztalcalo sie w bande opryszkow. Wreszcie zaciag r ozwiazywal wiele problem6w ludzi scizanych przez prawo.

Obecnie owi zolnierze intoresuja nas, gdy sa zatrudnieni; jak ich do

sluzby przyciagnac?

103

PA1I)'STWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

Wi~lk~ roznorodnosc sposob6w i metod mozna ujac w schemat kilk~.stoPlll~Wej r~kr~t~~ji, "', kt6~e~ dominowaly pra wa rynkowe badz J,ez rozno~a~le zaleznosci l.p0:-rmnosel; w wielu wypadkach rozdzielanie tych CZY~lll~OW bylo~y zablegl:m ~ztueznym. Ksiazeta starali sie rniec przy sobie (Jak? radeow cz_y 0~1eerow) _ludzi, kt6rzy.,.w razie potrzeby, otrzy~awszy lIst przypowledm, potraflli zorganizowac zaeiqgi. leh werbowmcy s~lr w tel, en, ale korzystano tez z uslug drobnych przedsi~biorc6w (oficerow, pan ow gruntowyeh, pomniejszych arystokrat6w ~ zwlaszcza w Rzeszy), kt6rzy tylk? ezekali na okazje, by zaoferowac swe oddzialy, ezasem zreszta pozostajace w gotowosci i pobierajqce odpowiedni War-

tegeld". "

Przedsitibiorstwo wojenne: od wojny trzydziestoletniej do Prus Irvderycjeriskich

I

j,

I

Werbujqc .armi~,. trzeba bylo bra~ pod uwage rozliczne czynniki, w tym pochodzeme zolnierza, P?ehodz~me bowiern okreslalo jego sposob walki, pr.zypus~ezalne zdyseyphnowame lub nieposluszeitstwo; nalezalo unikac mIesza~la w jednym ~ddzial.e ludzi poslugujqeyeh sie r ozny m] jezykami (kw~sha komen~y), m,ebezpleczne bywalo takzo grupowanie w jednym ob.ozl€ t,radyeYJme skloe,onyeh naeji: na przyklad fatalne efekty dawalo rmeszarue Lombardezykow z. N,eapoli~anczykami. Wszystkie te problemy u~astaly do ogromnyeh rozrruarow W Imperium hiszpaitskim. Pelrie zauf _ me kr6lowie i ie~ do~6dey po~ladali tam jedynie w oddzialaeh poehodz:eyeh z metropolu; Nierncy w ich oezaeh nie byli go godni mimo " d _

, iad . ' 1Z 0

swia ezeme osiemdziesi~ciu lat wojny w Niderlandaeh togo nie potwier-

dzalo. Zresztq stere~typ ~i.em.i~c-heretyk byl od czasow Lutra glE;>boko za~orzemo~~ w krajach srodzlemnomorskich. Starano si~ werbowac od?zlaly sposrod wlasnyeh poddanych (liczac na ieh lojalnosc), ale uzvwac l~h poza krajem poehodze~i~ (by utrudnic dezercjq), Szezytowym Osiqgni~clem. tego systemu, podziwianym przez wsp6lczesnych, byla mobilizacja arrnu przez ksiecia Albe,

104

W ojna trzydziestoletnia przynosi w tej dziedzinie zrnianq 0 duzyrn z~aezemu dla struktur wladzy. Pionierem by! Albrecht Wallenstein. Juz me:o w~zesniej w toku wojny objawili si~ inni wieley przedsi~biorey wojskowi. Ernest von Mansfeld (1580-1626), nieslubnv syn arystokraty,

r

OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ DO PRUS FRYDERYCJANSKICH

dowodzil z poczatkiem wielkiej wojny arrnia palatyna Renu i kr61a Czech Fryderyka. Wraz z ksieciem Krystianem Brunszwickim (1599~1626), czlonkiem rodziny panujacej, zostal w r. 1622 zwolniony ze sluzby. Pozbawieni patrona dowcdcy dysponowali przeciez armiami, kt6re - nie -oplacone - stanowily w r6wnej mierze kapital jak zagrozenie. Obaj stali sie przedsiebiorcami, oferujac uslugi roznym stronom: Mansfeld - Stanom Generalnym Niderland6w, Hiszpanii, Anglii, Danii; Krystian ~ stanom Dolnej Saksonii, Holendrom, Anglikorn. W gre wehodzily tu krotkie kontrakty, biedne wiazanie konca z koncam, wymuszanie zatrudnienia i zoldu na drodze szybkiego wkraczania i szantazu.

Wallenstein roznil sie od nieh skala przedsiewziecia, ale takze polityczna smialoscia koncepcji. Do interesu wniosl znaczny kapital pochodzacy z posagu zony i mial bliskie powiazania z dworem eesarskim, m.in. jako wierzyeiel Ferdynanda II. W krytycznym rnomencie - wiosna 1625 r. - gdy uzyskal kontrakt na zaciag 24 tysiecy zolnierza, stal sie w praktyce przedsiebiorca na wlasna reke: ponosil wszystkie koszty wstepne i placil zold za pierwszy rniesiac, mianowal pulkownik6w (ieh chec i moznose dawania kredytu grata tu role), wystawial listy przypowiednie we wlasnym imieniu, "Nie chcial - jak pisze jeden z jego biograf6w, Josef Janacek - zostac dostojnikiem eesarskim, czekajacym w nieskonczonosc na wyplate zaleglyeh naleznosci, jak dziesiatki innych, ale dazyl do tego, by stac sie cesarskim wierzycielem w calym tego slowa znaczeniu i z ea- 1ym ryzykiem." 16 Po konfiskatach d6br szlachty czeskiej, kt6re byly konsekwenejq kleski pod Biala Gora w r. 1620, Wallenstein uzyskal rozIeg1e dobra jako nadania, z raeji zastawu i na drodze korzystnych transakeji kupna. Ten zwarty kompleks terytoriainy na polnocy Czech stal sie podstawa i trwalym elementem przedsiebiorstwa Wallensteina obok kapitalow inwcstowanych przez bankiera praskiego Hansa de Witte.

W przeciwienstwie do innych "generalnych kontraktor6w" z wojny trzydziestoletniej Wallenstein - najwiekszy sposrod nich - byl homo novus w kregu arystokracji. Pozostali (obok wspornnianych zwlaszcza ksiq- 2~ Bernard Weimarski - w sluzbie oranskiej, dunskiej, szwedzkiej i francuskiej) wywodzili sit: z rod6w panujacych lub z nimi zblizonych. Dzialali w trudnej symbiozie z bankiarami i panujacymi, Ich pozycje prawna okreslal patent zezwalajacy na dokonywanie zaciagow i okreslajacy stopien wojskowy, a takze kontrakt (Bestallung) stypulujacy wzajemne 0- bowiazki stron. Ten uklad byl konsekwencjq wielkiego natezenia konflikt6w politycznych w Europie. Popyt na skuteczna machine wojenna stwarzal miraze zysk6w, a dla ludzi tego typu nie bylo alternatywy: nie istniala dla nieh szansa w zadriej innej Iorrnie przedsiebiorczosci. Niezwykla kariera Wallensteina skonczyla sie tez najdramatyczniej - skrytobojcza smiercia. Jego bankier zbankrutowal. Ksiazeta po trzydziestu latach wojny ocaleli i odtad starali sie organizowac wojskowosc bezpo-

105

PAfi[STWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

srednio, w ramach zwykIej, sobie podporzqdkowanej struktury wladzy. Wielki kontraktor armii okazal sie dla wladcy zbyt niebezpieczny. Jego kapital ~ wojsko - byl dlan zbyt cenny, by go narazac; intere.sy przedsitiwzi~cia ko1idowaly z Iojalnoscia wobec monarchy (Wallenstem pr.owadzil przeciez tajne rokowania z Francjq); charyzmat wodza byl "" do

o • o. p9go~h;l5ula z ideologiq monarchii absolutnej. POlowa XVII stulecia i w tych sprawach miala przyniesc nowe rOZWlqZanl3..

Gdzie w naszym schemacie "rzqdzqcy-rzqdzeni" umiescic wcjskowych w epoce, ktora wojna trzydziestoletnia konczyla? Nasuwaja sie tu trzv zagadnienia: wojsko jako instytucja, miejsce wy:i:.szych wojskowych w systemic wladzy, wreszcie sluzba wojskowa jako dzwignia awansu do

grupy rzadzacych.

Wojska jako calosci nie da sie jednoznacznie zakwalifikowac w zad-

nym schemacie wladzy. Z jednej strony jest to jakby najbardziej wyrazista jej dziedzina; [esli przyjqc Weberowskq dsfinicje panstwa, to wl asnie sila zbrojna stanowi 0 mozliwosci "legalnego st?sowania gwaltu". Na arrnie - obok dwor6w - wydaje sie gros dochod6w panstwa, koszty ich utrzymania powodujq narastanie zadluzenia prywatnego wladc6w i powstawanie dlugu publicznego. Jcdnoczesnie "sektor militarny" nie daje sie chirurgicznie oddzielic od "cywilnego", profesjona1izacja dow6dc6w postepuje z wolna, wypelniajq oni [ednoczesnie rozne funkcje cywilne. Stan wojenny, kt6ry dziS stanowi w Europie sytuacje wyjatkowa, w epoce wojen, kt6re historycy zwykli nazywac od 1at ich trwania, stanowil dla niekt6rych krain norrne.

Nie trzeba uzasadniac, ze wojsko to zarowno rzadzacy jak rzadzeni,

Hierarchic spoleczne swiata "cywilnego" nie sa mu obce, choc ulegaja przekszta1ceniom roznego rodzaju. Wojskowy dryl nie byl jeszcze w6wczas znany, ale technika wojennego rzemiosla narzucila formy dyscypliny wczcsniej, niz je wprowadzil przemysl - juz w starozytnosci. Klasycznych wczesnych przykladow dostarczajq angielskie zwyciestwa nad rycerstwem francuskim w czasie wojny stuletniej, potem - sukcesy piechotv szwajcarskiej. Od tego czasu bitwa nie byla [uz suma pojedynk6w' czy potyczek, ale jej losy zalezaly od ruchow wielkich jednostek dzialajacych w szyku. Dlugie, szesciometrowe piki piechoty, jej arkebuzy i muszkiety byly skuteczne tylko w masie i przy wzajemnym wsparciu broni bialej i palnej; rowniez manewr jazdy, szarzuiacej po cgniu z pistolet6w, wymagal zgrania ludzi i koni. Tu tkwila wielka rola coraz liczniejszych podoficer6w i niZszych oficer6w - przyuczania mlodych rekrut6w przez wiarusow, Operowanie muszkietem (na tempa: od strzalu do strzalu bylo ponad dwadziescia czynnoscil) i musztra w szyku mu-

106 sialy stanowic problem dla chlopc6w ze wsi czy wyrobnik6w nie nawyk-

···t

OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ DO PRUS FRYDERYCJANSKICH

lych do tego w dotychczasowej pracy. Stad walor profesjonalizmu, a przy tym dazenie do stalego upraszczania zadari zolnierza, Wprowadzenie przez Custawa Adolfa ognia muszkietowego salwami bylo wielkim wynalazkiem takt.yki ~ "bowiem jeden drugi i powtarzany huk pioruna jest straszniejszy i okropniejszy dla smiertelnikow niz dziesiqc przerywanych i rozdz.ielnvch", jak to uja! w nastepnym pokoleniu angielski teoretyk - wym::!ga1() je dnak wiekszych umiejetnosci i dyscypliny ."

Jej gwarantem byl w oddziale kat, a kary byly r6wnie brutalne jak calc i.olnierskie zycic. 1 tu jednak mozliwa byla refcrrna: Gustaw Adolf, ktory rekrutowal wojsko sposrod swych szwedzkich, finskich, estonskich i niemieckich poddanych, mogl ich zespolic glownie wezlcm wiary luteranskiej, Kata zastapil pastor, a kary wykonywali koledzy ~ tym surowsze, im bardziej aspoleczny i zagrazajacy wszystkim byl postepek.

Jcdnak w wcjsku zacieznyrn posluszenstwo i dyscypline okreslal przede wszystkim kontrakt. Przez odlegla arialogie mozna by mowic 0 stopniowaniu zaleznosci podobnym do wasalnego: czy lancknecht byl "czlowiek icm' kapitana, kt6ry go zaciagrial? pulkownika, kt6ry zaciag zlecil kapitanowi? "capo" Albrechta Wallensteina? czy wreszcie cesarza? Niekiedy kontrakty byly kr6tkoterminowe; dotyczylo to calych arrnii, jak w przypadku pr6b i poszukiwan inwestorow dla zaciagnietych juz wojsk Mansfelda i ksiecia Krystiana, Chroniczna niewyplacalnosc "panow wojennych" ograniczala zaufanie do nich zolnierzy, kt6rzy nie czuli sie zwiazani umowa i z czcgos zyc musieli.

Wynikaia z tego szczegolna rola dow6dc6w, ktorzy w r6wnej mierze musieli bye administratorami swego przedsiebiorstwa jak dowodzacymi w walce. Wyrastal tez z tego charyzmatyczny autorytet wodzow zwycieskich, u kt6rych sruzba dawala i chwale, i nadzieje odpowiedniego zarobku. Ten charyzmat dowodcow stanowi w XVII w. przeciwieristwo cnaryzmatu dworsko-rnonarszego, kt6remu w sredniowieczu przeciwstawny nie byl, Dowodzenie w bitwie stanowilo wszak kiedys oczywisty obowiazek wladcy, potwierdzenie krolewskosci. Tragiczna tego konsekwencja byly niewole Szkota Roberta Bruce (pod Neville's Cross, r. 1346), kr6- low Francji J ana Dobrego (Poitiers, 1'. 1356) i Franciszka I (Pawia, r. 1525), ucieczka panujacego delf'ina, pozniejszego Karola VII, z pola bitwy pod Azincourt (r. 1415), smierc Wladyslawa Jagiellonczyka pod Warna (1'. 1444), Karola Smialego ksiecia Burgundii pod Nancy (r. 1477) i mlode go Ludwika Jagiellonczyka pod Mohaczem (r. 1526). Jednak pole bitwy bylo tez miejscem podejmowania decyzji politycznych, i na przyklad inwazja Wloch przez Francuz6w w r. 1495 nie mogla sie obyc bez 050- bistej obecnosci kr6la Karola VIII.

Natomiast w nastepnyrn stuleciu Filip II rnoze [uz dzialac na kilku teatrach, wysylajac rozkazy ze swej komnaty w Kastylii. Szwedzi Gustaw

107

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

Adolf, Karol Gustaw i Karol XII dowodza w polu z racji temperamentu i geniuszu dowodczego, nie zas dlatego, ze sa tam nie do zastapienia jako krclowie. Podobnie postepuje w nastepnyrn stuleciu Fryderyk II pruski, a jeszcze pozniej Napoleon I. Natomiast obecnosc Ludwika XIV wsrod jego korpus6w ma charakter jedynie ceremonialny: przypornina dawny styl kr61a odwiedzajacego wraz z dworem poddanych dla szafowania laskami j sprawj~dJjwosci<!, ale jllZ uie dodaje dllChOl woj:;;klJ. Habsbul'~ gowie austriaccy iyjq tradycja cesarz a Maksymiliana, "ostatniego rycerza"; po abdykacji Karola V starannie unikaja pola bitwy. Leopold pojawi sie w r. 1683 w obozie pod Wiedniem, dopiero gdy Jan Sobieski i Karol Lotarynski uwolnia jego stolice od nie bezpieczeristwa tureckiego.

Wojskowosc sie biurokratyzuje, i to niezaleznie od dzialania pra wa Parkinsona; wynika to z rozrostu armii, przede wszystkim - z pojawicnia sie armii stalej, z rozwoju techniki i problem6w zaopatrzenia. Gustaw Adolf, ktory poczatkowo dzialal by1 w niewielkim promieniu ad portow baltyckich (Inflanty, Prusy), wypuszczajac sie w r, 1630 w glab Rzeszy uwiklal armie szwedzka na kilkanascie lat w operacje wojskowe 0 niebywa1ej skali, w marsze az po Frankcnie i Czechy. Przeciwnik mial tylko nieco prostsze zadania. Linie komunikacyjne Hiszpanii, zwlaszcza jej polaczenia z Niderlandami, byly szczeg61nie zawile, a ich bezpieczenstwo wymagalo ustawicznych zabieg6w dyplomatycznych. R6s1 tez aparat kancelaryjny. Jak wspominamy na innym miejscu, kr6l szwedzki mial klopoty z brakiem urzednikow w swym sztabie - wyraznis wieksze niz z brakiem zolnierzy.

Rozrost sluzb armii hiszpanskiej, walczacej w Niderlandach, widac plastycznie w opisie Stefana Paca, ktory mial doswiadczenia z innego teatru wojny i patrzyl oczami pelnymi zdziwienia na wojska rozlozone pod oblegana Breda (1624 r.): "Wsz~dzie obaczyc byln fortyfikacyje potezne tak od miasta, jako i od pola, porzadsk wielki, w obozie skrornnosc, dchose nie naszym ksztaltem polskim. Jechalismy potem widziec prowizyja zywnosci, gdzie na kazdy dzieri 17 000 chleb6w pieczono, ktore zolnierzowi w pieniadzach dawano. Tamze bylo 8 browarow wielkich, co w nich ustawicznie piwo warzono na zolnierza, a piece zelazno za obozern zawsze jeidzily dla pieczenia chleba. Jaki tam okolo tego porzadek, zdziwic sie trzeba bylo, Starszy nad ta zywnoscia byl czlowiek zacny, co go Hiszpani ZOWq general de los biuzes," jakoby hetman nad zywnoscia, Ten zas mial pod soba oficyj aly, kt6rzy ad amusim [dokladnie 1 porzadek ten

108

* Od r. 1601 zaopatrzenie w zywnosc armii h iszpansk iej w Niderlandach 20- s~alo scentralizowane i pow ierzano je proveedor de viveres (veedor general), urzqd~llk~w~ bE;dqcemu przedsiebiorca zobowiazanym do sprzedazy zotnierzom nalezne] im 110sCl chleba po cenach nizszych ad rvnkowych.

r

OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ DO PRUS FRYDERYCJANSKICH

w zasieganiu i rozdawaniu na wojsko tej zywnosci odprawowali, wszystko ludzie roztropni i stipendiati. Czym najbardziej stoi wojsko tamto, bo maja ten zwyczaj, a bardzo dobry, Hiszpani, nim wojne zaczna, dobrze sie na nie wprz6d rozrnyslic i nagotowac. A 0 zywnosc najpierwej sie staraja i daja to pospolicie w rece cz1owiekowi jakiemu zacnemu, na kt6rym wiedza, iz sie nie zawicda. Dawszy mu dobrze przed czasem, nim wojowac zaczna, sume niernala na przysposobienie zywnosci, ktora on sposobiwszy, sklady jej rna w miastach poblizszych, a potem, gdy ob6z stanie, opatrzy insze miejsce porzadne dla piec6w i browar6w. WoZ'1 tez tak, wiele ich potrzeba, do obozu." IS

Stefan Pac przeciwstawia tej wzorowej organizacji Hiszpan6w slabose sluzb zaopatrzeniowych w wojsku Rzeczypospolitej. Caly jego opis obozu Spinoli pod Breda okazuje sie jednak gleboko wyidealizowany w swietle badan Geoffreya Parkera. Istotnie, intendentura w warunkach ustawicznych oblezen twierdz w terenie gesto zaludnionym rozwinieta byla znacznie silniej niz w Polsce, j ednak uzasadnione skargi na jej funkcjonowanie trwaly ustawicznie, a unoszac sie nad uczciwoscia tej sluzby, Pac okazal Iatwowiernosc wobec goscinnych gospodarzy. Dostawcy zywnosci byli przedsiebiorcami, kt6rzy zarabiali g16wnie na niskiej [akosci produkt6w.

Problem miejsca wyzszych wojskowych w systemie wladzy dla przelornu sredniowiecza i ery nowozytnej nalezaloby cdwrocic. Istota zjawisk byl slabo rozwiniety profesjonalizm, w szczegolnosci na tym wlasnie szczeblu. W tym czasie dowodzenie wojskiem uchodzilo za oczywiste zadanie szlachty: kazdy zdrowy na dele i umysle mial sie do tego nadawac, Szlachetne urodzenie bylo glowna kwalif'ikacja i w pewnym sensie zobowiazywalo do zajecia w razie potrzeby odpowiedniego miejsca w wojsku. Wkr6tce jednak doceniono potrzebe Iachowosci, nabywanej badz to przez nauke w szeregach, badz u boku dow6dcy, badz wreszcie w rycerskiej akademii. Przyklad wladcy torowal droge: cesarz Karol V sam ruszyl by1 kiedys z pika w szyku tercio, wiec nie wstydzili sie mlodzienczej sluzby w piechocie nawet dziedzice najlepszych nazwisk wsrod kastylijskich grand6w: Asculi, Osuna, Pastrana. Szlacheccy ochotnicy byli zreszta wysoko cenieni w piechocie, podnosiii LuWle!11 illui\:\le i sprawnosc oddzialu. Okreslani jako particulares w jednostkach hiszpanskich czy Doppelsoldner w niemieckich, otrzymywali podwyzszoriy zold, co bylo wazne dla zubozalych rodzin.

Zasluga w sluzbie, okazja wzbogacenia sie, drobny chocby udzial w przedsiebiorstwie wojennym stwarzaly takze szanse dla plebej6w. W spoleczeristwie 0 slabej ruchliwosci rniedzystanowej wojskowosc otwierala nader pozadana sciezke w gor~. Po wojnie trzydziestoletniej rysuja sie tu roznorakie systemy, kt6rym wspolny jest znacznie zwiekszony profesjonalizm, nierozerwalnie zwiazany z istnieniem stalej armii. Gdy chodzi

109

---------------- -----

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIQRSTWO

o najwyzszych dow6dc6w, trzeba ich bedzie nadal zaliczac do elity wladzy, jednak rozrost instytucji i sformalizowanie awans6w powodowac b~dzie dla znacznej wiekszosci koniccznosc wczesnego wyboru kariery cywilnej lub wojskowej.

Mowilisrny 0 tym, ze w XVIII stuleciu panstwo bylo jeszcze dalekie od objecia swym oddzialywaniem wielu dziedzin zycia mieszkancow, kt6-

u re dzis Sa pod jego silnym wplywem nawet w systemach _~~~e~~l?ych.

Tym wieksza role w strukturze administracji panstwowej odgrywaly w6wczas zadania wobec armii: dostarczania jej zywnosci, broni i sprzetu, pieniedzy i rekruta, budowa twierdz, mostow i dr6g. Stad ingerencja wojskowych w sprawy administracji lokalnej.

Roznorodnie przedstawialy sie zwiazki miedzy korpusern oficerskim a szlachta ziemianska. Studia prozopograficzne nad of ice rami z czasu wojny trzydziestoletniej daja obraz przygnebiajqcy: ich los osobisty bywa zwykle tragiczny, jak los hazardzisty nie mogqcego oderwac sie od gry. ldealem epoki byla zyskowna sluzba ukoronowana awansem w hierarchii spolecznej i spokojna starosc w swej posiadlosci, Idealnym w tym wzgledzie rozwiazaniem byl szwedzki system "indelningsverk" wprowadzony w XVII w.: oficerowie otrzymywali ziemie korcnna -- jako wynagrodzenie w naturze, obok pensji, a szeregowcami byli okoliczni chlopi-osadnicy; koszta utrzymania konia i oporzadzeriia szeragowych jezdzcow pokrywane byly z rent-podatk6w placonych przez chlop6w, a cala zabudowa wsi przystosowywana byla do wymog6w dyscypliny i hierarchii wojskowej,

W Szwecji i Danii korpus of'icorski w XVII--XVIII w. skladal sie zar6wno ze szlachty, jak z plebejuszy, a sluzba wojskowa dawala -- zwlaszcza po reformach absolutyzmu -- wielka szanse nobilitacji. Dla pierwszego z tych kr61estw znane sa liczby dotyczace szlachty starej oraz nobilitowanej po r. 1600, a zwiazanej z karier q wojskowa. DIa obu grup sluzba wojskowa stanowi najczqstsza dziedzine dzialalnosci: jedynie w pierwszych dekadach XVII w. ponad 40% starej szlachty sluzylo raczej w urzedach cywilnych. Od 1660 roku do konca stulecia ponad 70% czlonk6w tej grupy zajmuje stanowiska oficerskie, w stuleciu XVIII wciaz jeszcze 66%. Mlodziez z kregu "nowej szlachty" oddaje sie tej sluzbie w wiekszosci (w pierwszych dekadach po przewrocie absolutystycznym, tj. 1680-1699, w 79%), a szeregi nobilitowanych i ich potomstwa wciaz rosna, -Iak to ujal Ingvar Elmroth, zbadawszy pslna zbiorowosc statystyczna szlachty szwedzkiej od r. 1600, "nieliczna szlachta kraju od poczatku nie byla w stanie zaspokoic potrzeb fachowego dowodzenia. Absolutnie niezbedny korpus dow6dc6w mozna by to wybrac, wysuwajac tych sposrod nizszych dow6dc6w, kt6rych uwazano za najodpowiedniejszych. Elita dowodcza uzyskana w ten sposob byla nastepnie nobilitowana, gdy zaszla

110 odpowiednio daleko w karierze, Nastepowalo to zazwyczaj w stopniu ka-

OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ DO PRUS FRYDERYCJANSKICH

pitana, a najpozniej majora. Stosowano to rowniez w sluzbie cywilnej, gdzie jednak mlodzi szlachcice szli tylko wyjatkowo." 19 Wraz z wzrostem wielkosci arrnii i w wyniku znacznej smiertelnosci oficer6w szlachta, liczaca w roku 1600 okolo czterystu piecdziesieciu doroslych mezczyzn, p61 wieku pozniej okolo tysiaca, a po p6ltora wieku - okolo trzech tysiecy, sama nie mogla sprostac zadaniorn. "Tak wiec, aby utrzymac strukture stanowa sil zbrojnyeh i sluzby panstwowej, nobilitowano osiagajacych powodzenie w karierze sluzbowej, zanim przepisy 0 przywilejach staJ.yby sie forrnalna przeszkoda ich awansu." Z poczatkiern "ery wolnosci" (r. 1719) te liezne nobilitacje wywolywaly ferment wsrod plebejuszy, w pewnym stopniu hamujac proces.

W siedemnastowiecznej Danii, przed przewrotem roku 1660, uzyskanie dyplomu szlacheckiego bylo trudniejsze niz w Szwecji, takze jako element kariery wojskowej; od tego czasu przywileje szlacheckie w sluzbie publicznej zanikly, zarazem jednak wiekszy niz dawniej odsetek starej i nowej szlachty szukal "sposobu do zycia" w sluzbie wojskowej. R6inice w porownaniu ze Szwecja wynikaly z pierwotnego zarnkniecia stanu szlacheckiego, mniejszej agresywriosci panstwa i zupelnie innej struktury wlasnosci ziemskiej, gospodarka w majatkach bardzo bowiem absorbowala szlachte dunska.

Ziemianski charakter miala takze szlachta brandenbursko-pruska, jednak w tym przypadku miejsce armii i administracji wojskowej w strukturze panstwa bylo calkiem wyjqtkowe.

Zarowno ontuzjasci, jak i krytycy panstwa prusko-brandenburskiego zgodni byli co do jednego: administracja cywilna jest wlasciwie tylko dodatkiem do militarnej struktury wladzy. System ten powstal w toku wojny trzydziestoletniej i pozniejszej polsko-szwedzkiej w latach 1655-1660, po kt6rej elektor Fryderyk Wilhelm nie rozwiazal wojska, wprowadzajac stala arrnie. Komisarze podatkowi dla miast i powiatowi dla wsi stali sie dzieki kumulacji urzedow zwierzchnikami (dyrektorami) powiat6w. W roku 1702, wkr6tce po utworzeniu Kr6lestwa Pruskiego, uzyskali owi dyrektorzy, na zbiorowa prosbe, tytuly radc6w krajowych -- landratow. Poniewaz utrzyrnanie, uzupelnianie i zaopatrzenie armii nalezaly do najistotniejszych i najkosztowniejszych zadan administracji, Generalny Komisariat Wojny stal si~ jedna z najwazniejszych instytucji panstwowych, laczac w sobie intcndenture i dyrakcje skarbu. Wkr6tce podporzadkowano tez potrzebom arrnii organizacje dornen. Dow6dztwo wojskowe korzystalo z tych srodkow, stanowiac jednak zgola osobny pion str uktury panstwa. Kr61 Fryderyk Wilhelm I, organizator nowoczesnej armii pruskiej, juz jako nastepca tronu - kronprinz - poczal jq przsksztalcae ze zbioru pulkow, stanowiacych wlasnosc ich szef6w (nie zawsze bedacych dowodcami), w jednolita strukture podlegla krolowi, Wszystkie nominacje of icerskie przeszly vr . gestie kr6la, choc pulki wciaz mogly przedstawiac

111

PANSTWO JAKO PRZEDSIF;BIORSTWO

112

kandydat6w. Szlachcie zakazano zaciagania si~ do obcych sluzb, a jednoczesnie Prusy-Brandenburgia po odwolaniu przez Ludwika XIV edyktu nantejskiego (1685 r.) przyciagnqly znaczna liczbe oficer6w-hugonot6w, kt6rzy w nastepnym stuleciu odegrac mieli w arrnii wielka role. Korpus oficerski skladal sie glownie z krajowej szlachty, wycwiczonej w korpusie kadet6w lub bezposrednio w pylkach. W przeciwienstwie np. do Francji, gdzie takze wielu szlachcic6w widzialo dla siebie 16 Die

OWq arrere, w rusach XVIII w. szlachcic czekal niekiedy dlugie lata jako podoficer, az oprozni sie dlan stanowisko. Zasada Fryderyka Wilhelma I i Fryderyka II bylo, ze mieszczanie winni zajmowae sie rnanufakturami, handlern, sadownictwem i cywilna adrninistracja, ale Prusy najkonsekwentniej ze wszystkich kraj6w Europy ancien regime'u wprowadzily prymat zaslugi (kompetencji) jako zasade awansu w sluzbie panstwowej. Zakladalo to dostep takze dla nizej urodzonych (z czasem r6wniez nobilitacje), jednak byl to dostep dose ograniczony. W roku 1739 bylo w armii tylko jedenastu oficer6w bez herbu, obok licznych swiezo nobilitowanych. Obaj kr6Iowie przestrzegali w tym zakresie miary, traktujac perspektywe awansu do stopni of'icerskich jako czynnik zagrzewajacy plebejuszy do gorliwej sluzby: w r. 1727 Fryderyk Wilhelm kazal przedstawic sobie dziesieciu kandydat6w do patent6w oficerskich, w tym koniecznie czterech nieszlacheckiego stanu.

Armia pruska stala sie poteznyrn narzedziern ksztaltowania calego spoleczenstwa przez aparat wladzy. Tak bylo w6wczas wszedzie w monarchiach absolutnych, ale w Prusach zjawisko osiagnelo szczeg6lne natezenie, zwlaszcza od drugiej cwierci XVIII wieku, Po 1720 roku zredukowano stala arrnie do 38 tys. zolnierza; w 1739 r. podniesiono jej liczebnose do 70 tys., w roku smierci Fryderyka II (1786) osiagnela ona jut stan 190 tys. wojskowych. G16wnymi jej partnerami w Europie byiy arrnie francuska (podobnej wislkosci), austriacka (297 tys.) i rosyjska (224 tys). Jednak Prusy Iiczyly niecale 6 rnilionow mieszkancow, a 6wczesna Francja 25 milion6w. Dla XVIII wieku charakterystyczne bylo - najdoskonalej wlasnie w Prusach zorganizowane - zmilitaryzowanie struktur wladzy, Kariera oficerska uwazana jest za najwyzszy wyraz idealu szlacheckiego; w Prusach zdecydowanie przycmiewa ona kariere dworska i stad moze ta dezaprobata, ktora sposrod Francuzow najdosadniej wyrazil Mirabeau. Militarvzacia administracji rna skrocic droge od podatnika do glownego odbiorcy podatku i zagwarantowac, ze nie pominie si~ zadnego rekruta. Wreszcie wojskowy dryl obowiazuje ogol poddanych, wylqczajac chlopow spod pelnej dotad zaleznosci od ziernian.

Prusy XVIII wieku najlepiej - jesli nie wylacznie - wyrazaja przyj~tq przez Perry Andersona koncepcje absolutyzmu wschodnioeuropejskiego jako aparatu konsolidacji poddanstwa chlopow. Krytycy Andersona (np. Ernst Hinrichs) majq racje, iz obawy przed buntem poddanych sa

OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ DO PRUS FRYDERYCJANSKICH k.i atomiast w doskonaly spos6b kojarzy styl tu mitem; abs?lut~~ ~~u~ w~adzy ziemianina. W obu sferach osiqgnql wladzy w panstWl Yl'l u pod koniec XVIII i w poczatkach XIX

6 wage kt6ra pozwo 1 am. hl

r wno..... ., ki reform _ zawlaszcza uwlaszczeme c 0-

stulecia przepro.w~dzlC gl~bOb ke 1 ~ J'ednostkE; od wladzy, rozbudo-

, W obu tez Jednak glE; 0 0 uza e

po~. . . kult W sztuce propagandzie i filozofii.

wUJ4c JeJ •

Panstwo:

centrum I peryferie wladzy

Charvzmat

"'

i'

[

,

.

Pojeciu charyzmatu poswiecil obszerne wywody Max Weber. W jego uj~ciu charyzmat to wladza wywodzaca sie od dar u niebios (z greckiego: charisma), wykonywana na zasadzie poslannictwa, Socjolog nierniecki przeciwstawil wladze tego typu organizacji biurokratycznej, kierujacej sie regularni postepowania, awansu, kwalifikacji, kariery osobistej, organizacji majacej sw6j system kontroli. "Charyzmat zna tylko swe wlasne wewnetrzne okreslenia i granice. Nosiciel charyzmatu [ ... j zada posluszenstwa i podporzadkowania (GefoIgschaft) z racji swego poslannictwa." I Poslannictwo to moze sie kierowac ku grupie okreslonej terytorialnie, spolecznie, etnicznie lub zawodowo.

Nie wszystkie warianty tak szeroko pojetego charyzmatu beda nas tu interesowac, Wojownik-bohater pojawi sie w postaci kondotier6w wloskich epoki renesansu czy niemieckich z wojny trzydziestoletniej, ale kilka innych typ6w Weberowskiego poslannictwa charyzmatycznego zostawimy na uboczu. Weberowska analiza systematyczna zjawiska, 0 kt6- rym mowa, w ujeciu historycznym, choc nie scisle chronologicznym, ukazuje swe slabe strony. Wladza charyzmatyczna nie daje sie mianowicie przeciwstawic wladztwu "patriarchalnemu" czy urzedowym porzadkom, nie jest "przeciwnikiem wszelkiej uporzadkowanej gospodarki". W praktyce dziejowej charyzmat pojawia sie czesto jako dodatkowy atrybut wladzy lub motyw dazenia do jej opanowania. Doskonale z tym sie zgadza inna teza Webera, a mianowicie ze mamy tu do czynienia ze zjawiskiem bynajmniej nie prymitywnym, Iunkcjonujacym w strukturach wladzy zgola nowoczesnych.

Wcielony w postac panujacego charyzmat utrwala system, udziela szczeg61nej (choe niekoniecznie nadprzyrodzonej) mocy wykonawcom polecen wladcy i jego namiestnikom, spaja strukture wladzy. Gdy natomiast objawia sie w osobie przeciwnika systemu, buntownika, czlowieka,

114 kt6ry stal sie symbol em oporu czy oczekiwan spoleczenstwa - staje sie

CHARYZMAT

wielkim zagrozeniem dla starego porzadku. Charyzmat wladcy nie jest wiec w takim ujeciu przeciwstawny aparatowi biurokratycznemu; odwrotnie, wspiera go znakomicie i daje mu - zwlaszcza we wczesnych stadiach tworzenia - dodatkowe uzasadnienie moraIne. Ten paradoks stanowi istote absoIutyzmu, kt6ry nie by! jedynie systemem funkcjonowania wladzy, ale takze ideologia i stylem funkcjonowania spolecz enstwa. Charyzmilt wladcy dodawal autorytetu jego slugom-urz~dnikom, p~magal laroac op6r stan6w, w oczach ludu tworzyl magiczna aureole wokol osoby panujacego. Bez takiego charyzmatu nie do pomyslenia bylby rozkwit dworu. Zarazem wspanialosc ceremonialu i zycia dworskiego w charakterystyczny dla zjawisk spolecznych spos6b tworzy wraz z charyzmatern sprzezeriie zwrotne: buduje w Europie nowy charyzrnat monarszy, wzmacnia autorytet kr6lewski, powaznie oslabiony u schylku sredniowiecza w wyniku zrnagan ze zgromadzeniami stanowyrni.

W sredniowieczu wladca zwykl czerpae sw6j autorytet od Boga, ale formy tych nadprzyrodzonych powiazar), ich charakter i natezenie h~l: nieskonczenie zr6inicowane. W szczeg61nosci wchodzil tu w gr~ KOSClOl jako posrednik w stosunkach miedzy Bogiem a wladza swiec~q. W~pani~ly fresk pedzla Andrea da Firenze z r. 1366/1367 w Kaphcy Hiszpanskiej bazyliki S. Maria Novella we Florencji wyraziscie ujmuje te koncepcje: miedzy sfera nisblanska a ziernska jedynym posrednikiem, ku kt6remu wznosza z uinoscia swe oczy ziemianie, jest Kosciol, uosabiany (co dla autor6w programu ikonograficznego bylo szczeg61nie wazne) przez

i;w. Dominika.

Obrzadek liturgiczny jest niezbedny, aby nadac ceche swietosci oso-

hie monarchy; namaszczenia dokonuje najwyaszy w kr61estwie duchowny, kt6ry przewaznie gra g16wnq aktywna role takze w innych ceremoniach koronacyjnych. Sa to reguly niszal.ezne od szczeg61nych form zaleznosci niekt6rych kr61estw od Rzymu, co znajdowalo wyraz w osobnej symbolice, np, w poswi~caniu tam korony.

Jednak udzial wysokich duchownych w ceremoniach nie musial oznaczac podporzqdkowania monarchy Kosciolowi. Panstwo sredniowieczne potrafilo wykorzystac na sw6j uzytek i chwale formy i przedmioty kultu. Benedyktynskie opactwo Saint-Derris pod Paryzem bylo miejscem kultowym, ale u schylku sredniowiecza wraz ze wzrostem aspiracji Kapetyng6w i Walezjuszy propagowalo tez wielkosc dynastii. Stad pochodzil i tu byl przechowywany sztandar kr6lewski "Oriflamme", kt6ry miedzy r. 1121 a 1415 noszony byl do boju przy kr61u. Doskonale uzupe!nial sie swiecko-monarszy i koscielno-kaplaii.ski charakter wladzy kr61ewskiej. Pamiatki po monarchach swietych - jak Ludwik IX - lub jedynie zasluzonych dla Kosciola - [ak Karol Wielki - stawaly sie relikwiami; z tradycji Karoia Wielkiego korzystala zreszta zarowno Francja, jak i Ce-

sarstwo.

115

P 1l.NSTWO: CENTRUM I PERYFERIE Wt.ADZY

Krolowie i ksi~z~ta mieli w sredniowieczu znacznie wieksze ruz mni Smiertelnicy szanse, by bye wyniesionymi na oltarze - wyliczyl to dokladnie socjolog amerykanski Pitirim Sorokin. Niezaleznie jednak od perspektywy kanonizacji monarchowie dysponowali owym szczeg61nym sacrum: nawet ostentacyjna pokora wobec Boga (bez wzgledu na to, czy odczuwana osobiscie czy tez ceremonialna') latwo obracala sie w nowy

.... tytu! do chwa1y, gloszony przQz dWQrzan i lCFeRikarzy hagiografbw. Okleslenie "Dei gratia" - z Iaski Boga - bylo pierwotnie przejawem pokory, akcentujacym nadrzednosc wladzy boskiej, a wiec jakby i duchownej, nad swiecka, Z czasern jednak bylo ono interpretowane jako szczeg61ny przywilej odpowiedzialnosci jedynie przed Bogiem, a wiec niepodlegania prawu Iudzkiemu, swobody nakladania podatk6w - jak to ujql Otto Brunner. Rzecz charakterystyczna, ze cwo "Dei gratia" przyslugiwalo tylko krolom, Gdy pozwalal sobie na to potentat, lecz nie suweren, np. magnat polski Konstanty ksiqz~ na Ostrogu (1527-1608), umieszczajac podobny zwrot na pieczeci, byl to przejaw wybujalej pychy. W tym samym kierunku szli jednak swiadomie i konsekwentnie ksiazeta Rzeszy, podkopujac nadrzedny autorytet cesarza,

Najistotniejsze sprawy zwiqzans z charyzmatem monarszym ujmuje in nuce moe cudownego leczenia skrofui6w, ktora przypisywano krolom angielskim i francuskirn w ieh krajach. Marc Bloch w klasyeznej rozprawie na ten temat przedstawil niezwykla trwalose wiary, kt6ra zrodzona w poczatkach XII w. przetrwala na Wyspie do panowania krolowe] Anny (ostatnie "uleczenie" w r. 1714), a we Francji nawet do Karol a X (r, 1825!).

W sredniowieczu wiara w mac uzdrowicielska krola miala pewien zwiazek z jego popularnoscia, a w przypadku spornych praw odbywanie odpowiednich ceremonii uzdrowicielskich wzmacnialo pozycje pretendenta do tronu. Edward I angielski (1272-1307), odwiedzajac Akwitanie, z kt6rej byl lennikiem kr6la Francji, leczyl tam moca swego sacrum niewielu poddanych; byl znaeznie aktywniejszy, powr6ciwszy do Anglii. Edward II (1307-1327), niezbyt kochany przez poddanych, uzdrawial malo intensywnie, podczas gdy jego nieszczesliwy rywal, Tomasz Lancaster, jako pretendent do tronu tez dotykal ceremonialnie gruczolow chorych, kt6rzy sie do niego zwracali. Natomiast trzeci z Edwardow (1327-1377) w czasie podrozy do p61nocnej Francji i Flandrii (1338--1340) udzielal tam swej laski szeroko, podkreslajac tym swe zwierzehnie prawa.

Francuscy rywale Anglii podobnie dzialali na poludniu. W czasie wypraw wloskich Karol VIII leczy w Neapolu, a nawet w samym Rzymie; Ludwik XII - w Pawii i Genui, Franciszek I realizuje sw6j dar w obecnosci papieza Leona X w Bolonii (1515 r.), a po klesce pod Pawia - jako [eniec - w Barcelonie i Walencji. Bylo to nader wazne dla osla-

116 bionego a utorytetu kr6la i zostalo rozsla wione przez poete:

CHAltYZMAT

Oto kr61 gestem swej reki leczv skrofulv:

Uwi~ziony nle stracll laski Niebios.

Przez ten znak - 0 najswietszv z kr616w -

SqdzEl, ze twoich przesladowcow nienawidz& bogowie.!

Zar6wno pomazancy, Ich dwory, jak i ich chorzy poddani byli zainteresowani trwaniem obrzedu uzdrawiania. W Anglii utrzymal sie on mimo gwaltownych zmian wyznaniowych, a w szesnastowieeznej Francji przetrwal wojny religijne. Charakterystyczne, ze Liga Katolicka odmawiala skutecznosei uzdrowicielskiej Henrykowi III, gdy weszli z sobq w konflikt. Z tych samych wzgledow Henryk IV, swiezo nawrocony hugonota, bardzo przykladal si~ do uzdrawiania, a propaganda dworska roz-

glaszala to szeroko.

Moe uleczania stanowi koncowy przejaw charyzmatu z racji wyraz-

nych znarnion cudu, tak silnie nawiqzujqcych do zywotow swi~tych. Zgodnie z doktrynq chrzescijanskq krolowie podkrcslali, ze laska plynie prosto od Eoga: "Kr61 cie dotyka, Bog cie leczy" - powtarzali Francuzi, Anglicy na chorych szyjach umieszczali zawieszone na sznurku monety z napisem "Soli Deo gloria". A jednak. ..

"C u d a sie skonczyly i [uz sie ich nie czyni" - mial powiedziee wychowany w tradycji kalwinskiej Jakub I, gdy w r. 1603 przybyl ze Szkocji do Anglii. Przem6g1 jednak swe wewn~trzne opory i, [ak sugerowal w swym raporcie z Westminsteru agent papieski, uzyskal nawet milczace przyzwolenie ministrow kalwinskich, kt6rzy mu towarzyszy1i z Edynburga. Czynil wiec euda, a jego syn i wnuk - Karol I i Karol II - znajdowali w tym potwierdzenie swych praw do tronu. Jednakie ~ progu epoki absolutyzmu skojarzenia, jakie 6w zabieg mial wywolywac, szty znacznie dalej. Napis na rycinie przedstawiajqcej kr61a (Henryka IV) leczacego licznych chorych glosil, ze krclowie to "zywe podobizny B6stwa".

Jest w tym cos bardzo istotnego dla ideologii monarchii u schylku XVI i w nastepnym stuleciu. Jej aspiracje w stosunku do stan6w, dazenia absolutystyczne wymagaly odpowiedniej ideologii i taka ideol~gi~ tworzyly. Argumenty katolickie nie byly odrnienne od protesta~cklch. W roku 1597 francuski biskup glosil oficjalnie: "Nie rnozna rzec, ze majestat krolow Francji jest wylqcznie swiecki. Jest po temu wiele dowodow: naprz6d swiete namaszczenie [ ... ], nast~pnie niebianski przywilej leczenia skrofu16w [ ... J, wreszeie [ ... ] moe nadawania specjalnym prawem beneficj6w koscielnych." W tej same] epoce monarchowie angielscy _ podobnie jak wszyscy w krajach luteranskich - byli zarazem glowsmi swych krajowych Kosciolow, a nadawanie beneficj6w (ale takze sekularyzacja majqtku koscielnego) nalezaly do ich prerogatyw. Stad owa nuta dorninacji wladzy swieckiej nad koscielna, kt6ra przebija np. u Tomasza Hobbesa: "Kr610wie [ ... J nie sa tak wylqcznie swieccy, by nie po-

siadali jurysdykcji kaplanskiej."

117

\

1

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

Ten motyw swiecko-sakr alriaj gcdnosci panujqcego przebija silnie w rujal istycznej literaturzs XVII wieku. Za Ludwika XIII (1610-1643) pisze si<; \V~> Francji, i.e "monarchowie to wcieleni Bogowie", a zgromadze~~i2 kleru Irancuskicgo w r. 1625 glosi: "Wiedziee nalezy, ze poza powszechnyrn u:maniem lud6w i narodow prorocy obwieszczaja, apostolo\vie potwierdzajq, a mE;'czennicy wyznajq, i.e' kr610wie Sq wyswiecani przez

......... -- .. nEoga; 1 me tylko to, ale ze om sarni sCI Eogaml, rzecz, 0 ktareTfile-JiiOzD'i poviedz icc, 12: wynaleziono jq dla poddancz ego pochlebstwa i by przypodobar; siG poganom, ale prawda sama ukazuje sie tak jasno w Pismie 8 wif? in m, ie nikt nie moze je] negowac bez bl uznierstwa ani watpic o ni~j hez swietokradztwa." Nastepuje wyjasnienie, ze boskosc kr6l6w nio wynika z istoty, lecz z uczestnictwa, nie z natury, lecz z Laski, jest d sw.ir.a ni e na zawsze, l ecz na pewien czas.

\\T[)tle byly podstawy biblijne tej teorii: powolywano sie na psalm ill (32), w. 6--7:

Jam rzekl: jestescie Bogowie i synowie Najwyzszego wszy scy. A wy pomrzecie jako ludzie, a jako ieden z ksiazat upadniecie.

Na tej plaszczyz nie kaznodzieja Ludwika XIV, biskup Bossuet, zgadzal sie milczaco z Kalwinem. W kazaniu wyglos.zonym w kaplicy Luwru w r. 1662 m6wil: "Jestescie Bogami; chcc umieracie, wasz autorytet nio urniera." W systemic chrzescijanskiego monoteizmu nie nalezalo tego rozumiec, rzecz jasna, doslownie. W literaturze tworzacej ideologie monarchicznc XVII wieku Iatwo dostrzec rozne stopnie i warianty zwiazku wladcy z Eogiem. Jakub I pouczal swego nastepce w ksiazce, kt6ra miala przejsc do klasyki (Basilikon Doron): masz wobec Boga podw6jne z obowiazanie, "po pierwsze za to, ze uczynil cie czlowiekiem; a nastepnie, ze uczynit cie mal y m Bog i e m, bys siedzial na J ego tronie i panowal nad innymi Iudzrni". Polaczenie boskiej i ludzkiej natury w jednej osobie nie wywolywalo w6wczas zadnych skojarzen - jedna z wielu wskazowck, jak niebezpiecznie byloby doslownie interpretowac teksty tworzone VI przcszlosci lub w odmiennych cywilizacjach.

Z kolci bawarski traktat polityczny ujmowal sakre monarsza nieco dyskretniej: "Podobnie B6g odcisnal swoja podobizne na czclach panujaeyeh, przydal im cos wiecej niz tylko to, co ludzkie; jednym slowern w k rolaeh i ksiazetach czci sie samego Baga." 3 Zanotowac warto, ze poczet pomazancow powiekszony zostal 0 ksiazat - szczegol niezrniernej wagi w Rzeszy, gdzie czuli sie oni suwerennymi wladcami, a w traktatach westfalskieh (1648 r.) uzyskali zriaczne wzmocnienie swych praw. Wsrcd wypowicdz i i maksym dotyczacych wlade6w w og6le pojawialy si~ inne, odnoszace sie do konkretnych panujacych, i one przernawiac mialy najmocniej. Z pewnoscia traktowala sprawe powaznie dedykacja na utworze

118 muzycznym, napisana w polowie XVII stulecia dla landgrafa heskiego:

CIlA.UYZMAT

"Gdyby Bog nie by! Bogiem, ktoz m6g1by lacniej bye Bogiem niz nasz KsiqZ~?" 4

Barokowy styl slowa i obrazu sprzyjal skrajnym formom monarsze-

go charyzmatu. Wprowadzal na ogromnq skale znana ju~ wlo~kiemu 1'enesansowi symbolike mitologicznq: wladca byl przedstawiany jake heros, jesli zas portret nie archaizowal ponad miare P?st~c~, t~ z ~eguly ,unosily sie nad nia symbole slawy i chwaly. Panegirysci wiazali na trwale Ludwika XIV ze Sloncem, wiec Heliosem-Apollinem, a Augusta Mocnego,

elektora saskiego - z Marsem.

Oswiecenie skomplikowalo problem charyzmatu, a w szczegolnosci

[ego teoretyczne uzasadnienie. Dawny typ charyzmatu pozostal jako srodek oddzialywania na lud; widzielismy to w charakterystyeznym przypadku rytualu taumaturgii (leczenia przez dotkniecie): o~61n~ej ujal ten problem filozof Christian Wolff (1679-1754): lud reaguje me na argumenty rozumu, lecz na bodice zmyslow.' Zreszta prawo natury, uwazane od schvlku XVII w. przez Samuela Pufendorfa i innych prawnik6w, teoretykow panstwa i filozofow za podstawe wladzy monarszej, nie oliminowalo Boga jako zrodla autorytetu, choc charyzmat wladcow w ostatnich dekadach przed Wielka Rowolucja Francuska niewatpl iwie oslabl,

Wielka encyklopedia, przedstawiajac oswieceniowy punkt widzcnia na praktyki taumaturgiczne, kpila pi6rem kawalera de Jaucourt z praktyk stosowanych ... przez kr616w angielskich. Aluzja do rzekomego daru krolow Franeji byla jednak oczywista. Zreszta Ludwik XV (1715-1774) sam dyskretnie, ale W spos6b charakterystyczny, zmienil Iorrnule powtarzana nad kazdym dotykanym chorym: "B6g ci~ leczy" przeksztalcil. w "niech Bog cie uleczy". Wolter wreszcie postawil sprawe jasno; dajac krolom francuskim za wzar Wilhelma Oranskiego (jako kr61a angielsbego), kt6ry przerwal by! tradycje uzdrawiania, pisal: "Nadejdzie CZ3S, gdy rozum, kt6ry zaezyna czyniC pewne postepy we Francji, usunie ten zwyczaj." Entuzjasta szczepien przeciw ospie nie mogt bye zwolenniluem uzdrawiania dotkni~ciem monarszych palcow!

Zatrzymalismy sie dluzej przy taumaturgii, stanowi ona bowiern najwyrazistszy przejaw monarszego charyzmatu. Inni wladcy curopejscy takim srodkiem nie dysponowali. Ich zasady postepowania trudno ujqC W jednolita regule, tyle bowiem nakladalo sie odmiennych tradycji i r ozbieznych tendencji. Wiele zreszta praktyk bardzo szybko obrastalo w

tr adycje.

Wladea w sredniowieczu i jeszcze w XVI wieku nie byl tak grun-

townie odciety od kontaktu z poddanymi, jak to sie stale pozniej, od cpoki baroku poczynajac, Dowodem chocby zachowanie Jana III szwedzkiego (156B-1592), kt6ry bal sie, widzac w poblizu nie znane sobie twarze: dziwilo to niemile dyplornate Krzysztofa Warszewickiego. W tej samej epoce Henryk IV Eourbon chetnie bratal sit; z poddanymi i cudzozi.em-

119

P.4NSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

120

cami: doznal jego przyjaznej uprzejmosci podrozujacy w r. 1609/1610 Jakub Sobieski. Wiele wynikalo z osobowosci panujacego, 0 czym przypomina chocby kontrast miedzy zamknietym w sobie "niemym diableciem" Zygmuntem III Waza i latwym w kontaktach jego synem Wladyslawem czy ~ w nastepnyrn pokoleniu - Janem III Sobieskim.

Rzeez jednak w tym, ze osobowosc wFadc6w grala w tych sprawach coraz mniejsza rol~, a charyzmat w epoce absolutyzmu umacrnar-Siii rozwijany przez ceremonial dworski, Ideologic monarsza i koscielna, przez aparat urzedniezy, wreszcie przez legende, na ktorq istnialo w wielu przypadkach autentyczne ludowe zapotrzebowanie. We Francji dowodem tego zapotrzebowania jest tresc romans6w Biblioteki bI~kitnej z rozwinietym cyklem legend 0 Karolu Wielkim. Renesans dostarczyl wladcom doskonalego wyrazu i narzedzi w postaci nowych form swieckiej ostentacji. Na p6lnocy dlugo niedosciglym wzorem byl dw6r burgundzki, rezydujacy w Niderlandach, kt6ry nasladowali Walezjusze. "Radosne wjazdy" (Joyeuses Entrees) krolewskie, doskonale rezyserowane przez dwor i wladze miast, wciagaly do uczestnictwa w swiecie cala ludnosc, Byly przejawem holdu wobec wladcy i okazja do zademonstrowania jego hojnosci; przedstawienia panujacemu prosb poddanych i zaznaczenia przezen swych praw suzerena; nawiazania kontaktu z lokalnymi elitami i ukazania sie tlumorn poddanych. Co dla autorytetu kr6la nader istotne, sumowal sie tu przepyeh wladey i dworu ze wspanialoscia, [akq staraly siE: roztoczye wladze municypalne i miejscowi notable, chocby interesy byly sprzeezne, a napiecia polityczne ostre.

Ewolucja instytucji paristwowych stwarzala i pod tym wzgledern wciaz nowe problemy. Kr61, zasiadajacy wsrod swych lennik6w-par6w, przeksztalcil sie we wladce, korzystajac z uslug licznych urzednikow i organow dzialajacych kolektywnie, zarzadzajacych poszezeg6lnymi resortami. Utrzymanie autorytetu wobec wysoce fachowych dygnitarzy i urzednik6w nie bylo latwe; zapewne juz w XVI stuleciu mozna by mowic o alienacji aparatu biurokratycznego, kt6ry staral sifi rzadzie wlasnymi prawami, siebie tez utozsamial z panstwem. Elzbieta I, Gustaw Adolf, Ludwik XIV osobiscie przewodniczyli swym radom, wywierajqc decydujacy wplyw na przebieg dyskusji i uchwaly lub zgola zamieniajac posiedzenia W odprawy, Sultanowie tureccy natomiast posiedzeniom swej rady (dywan) przysluchiwali sie zza zaslony. Wladca 0 silnej indywidualnosci zachowywal w ten spos6b dla siebie decyzje w sprawach zasadniczych, pozostawiajac urzednikow w niepewnosci co do swych zamiar6w i preferencji. Autorytet panujacego w najblizszyrn otoczeniu ksztaltowal sie zapewne glownie pod wplywem codziennych kontakt6w. Autorytet - i charyzmat - wobec og61u poddanych znalazl w epoce nowoi:ytnej wsparcie w aparacie urzedniczym, Za pomoca propagandy i ceremonialu absolutyzm podniosl charyzmat monarszy na wyzyny nie znane monar-

CHARYZMAT

chii stanowej. Na kazdy stan, kazda warstwc spoleczna cddzialywac mialy nieco inne mechanizmy propagandowe. Ludzie wyksztalceni interesowali sie inskrypcjami - podrozujacy Jakub Sobieski studiowal z wielka uwaga napisy na bramach triumfalnyeh w Paryzu, W roku 1663 Colbert utworzyl istniejaca do dzis Akademie Inskrypeji i Literatury Pieknej, kt6rej pierwotnie powierzano powazne zadania gloszenia chwaly kr6- lewskiej, Programy malarskie i rzezbiarskie trwalych i okolicznosciowych dekoracji dzialaly na ogladajacych roznie, w zaleznosci od ieh przygotowania. Wiek XVII upodobal sobie szczeg61nie zywe obrazy, w kt6rych symbolika poganska i chrzescijanska lqczyly sie ku chwale panujacego. Czasy manieryzmu i baroku byly zlota epoka sztuki okolicznosciowej,

Skoro charyzmat monarszy zwiazany byl nie tyle z osoba, co z instytucja, monarchia udzielala go swym urzednikom, podobnie jak Koscio] kaplanom. Zdumiewajacy dla siebie przypadek zanotowal w Hiszpanii anonimowy Polak, podrozujacy w r. 1595, "Tu w drodze - pisal - widzialern dziwne posluszenstwo tych ludzi przeciw urzedowi, mianowicie duchownemu, kt6ry zowia santa inquisicion." Wiezniow, ktorym grozila smierc, prowadzil bez oporu z ieh strony alguazil, zbrojny tylko w cienka laseczke, symbol swego urzedu, Polak zachwycil sie tym dowodem posluszenstwa wobec wladzy: "U nas - ciagnal dalej - by ich wiazal, nie wiem jako, tedyby nie sli, albo by sie tak milosierny wnet znalazl, co by je odbil urzedowi." 6 Autorytet straznika swiecil swiatlern odbitym.

Kiedy charyzmat funkcjonowal wbrew interesom monarchy? W przypadku dygnitarzy cywilnych wiazalo sie to ze stosunkiem miedzy patronem a klientami, 0 kt6rym trzeba mowic osobno. W przypadku wojskowyeh ~ dzialal urok i autorytet zwycieskiego wodza. M6g1 nim bye i panujacy: Henryk IV, kt6rego bialy pioropusz mial zawsze prowadzic, gdzie honor i slawa, ezy Gustaw Adolf, podziwiany w calym obozie protestanckim; Fryderyk II kr6l pruski i Napoleon I to juz ostatni, chat! znakornici, panujacy tego gatunku, Wiecej mozna by wymienic dow6dc6w-kondotier6w, kt6rych charyzmat w najlepszym razie z trudem godzil sie z monarszym - jak Albrecht Wallenstein, Jan Tilly ezy Ernest Mansfeld w czasie wojny trzydziestoletniej.

Mamy wiec w charyzmacie zjawisko nader zlozone: wypadkowa celowej akcji propagandowej wladc6w i ich otoczenia oraz wiary, oczekiwan i mit6w, kt6rym holdowal lud, Weberowski charyzmat przeksztalcal sie wraz z koncepcja panstwa i z rozwojem pozostajacych w [ego dyspozycji srodkow. Zarazem jednak nie omijaly go te wszystkie kryzysy, przez kt6re przechodzilo spoleczenstwo i panstwo, Jan Chrystian Liinig w dziele poswieconym uroczystosciorn i caremonialowl, wydanym w Iatach 1719-1720, pisal: "Ci skadinad gorqey i dumni Francuzi zostali do tego stopnia porwani przez wykazywana przez ieh wielkiego Ludwika

121

PANSTWO: CLVTRUM I PERYFERIE WLADZY

[XIV] drobiazgowosc (accurate sse) w ceremoniale i jego starannie uporzadkowany wspanialy dwor (Staat), ze nie rna watpliwosci, iz go obdarzaja prawie niewolnicza bojaznia nie tyle z racji jego wielkich czynow, co dla jego niezwyklej wspanialosci." 1

Wzrrioslszy sie na takie wyzyny, tructno sie bylo na nich utrzymac,

.. D.. za regencji ksi~cia Filipa Orleanskiego (1715-1723)

sa onowwawy·etementcharyzrnatu - SWq role kulturalna; juz jej nie mial cdzyskac.

Czesciowo podporzadkowany, nawet tworzony przez instytucje monarchii, charyzrnat przestawal funkcjonowac, niknal, gdy system wladzy napotykal szeroki OpOT sporeczny. Mlodociany Ludwik XIV nie unikna] wraz z matka upokorzen w czasie frondy; czese wobec nadprzyrodzonego autorytetu rue powstrzymala paryzan 5 pazdziernika 1789 roku przed wdarciem sie do Wersalu. Charyzmat monarszy byl [uz jednak w6wczas powaznie nadwatlony przez sekularyzujace idee oswiecenia.

W ukladzie rzadzacy=-rzadzeni, a zwlaszcza w!adza-opozycja (Iub pretendent), charyzmat moze stac sie bronia tych ostatnich, Popularny, obdarzony zaufaniern, wielbiony - wlasni» charyzmatyczny - przywodca musi stac na czele, by ruch stal sie masowy i mial szanse powodzenia. Im mniejsze wydaja sie szanse ruchu, tyro wieksze pole zostaje dla charyzrnatu, zast~pujqcego trzezwy rachunek sil i okolicznosci.

Do korony dochodzilo sie przewaznie z racji urodzenia ezy w wyniku ukladow, ktore mogly nie rniec nic wspolnego z si!fI: charakteru, przekonan, z talentem osoby; przyw6dcy ludowi przechodzili trudna probe, zanim ich charyzmat sie objawil, zanim weszli na szczyt. Galeria przywodcow-buntownikow jest pod tyro wzgledem nie mniej urozmaicona niz pcczet monarch6w. Natchnienie religijne dawalo site Janowi z Lejdy, przywodcy anabsptystow w komunie monasterskiaj (r. 1534), ktory zreszt<'! wkr6tce zorganizowal: woko] siebie rnonarszy dwor. GIE;bokie przekonanio 0 swyrn poslannictwis mial Oliver Cromwell i potrafH przekazae te, wiare purytanom. Bohdan Chmielnicki umial wiazac swym autorytetern anarchiczne masy Kozak6w i czerni ukrainskie], podobnie jak przed nim Iwan Bolotnikow (zm. w r. 1608), przyw6dca powstania cnlopskiego w Rosji, a po nim Stiepan Riazin i inni.

Charyzrnat Jegitymistyczny, pozor ciqglosci lub nawiazanie do instytucji 0 uznanym autorytecie tez mialy znaczenie. Stad w Rosji W 0- kresie smuty (lata 1603-1613) Sarnozwancy, pozbawieni zreszta walorow osobistych. Podobnie u progu renesansu, w Rzymie, Cola di Rienzi pociagnal lud Wiecznego Miasta rnirazern starozytnej przeszlosci republikanskiej, jak jq sobie wowezas wyobraz.no (lata 1348, 1352-1354).

122

OLIG1IRCHIA. WOBEC MONARCHlI

()]iga rchia wohcc munarchii

Termin "oligarchia", wywodzacy sie od Arystotelesa i w jego ujeciu, nie jest znaczeniowo obojetny. Oligarchia jest zwyrodnieniem arystokracji; jak tyrania "jest [ ... ] jedynowladztwem dla korzysc] panujqcej jednostki", tak "oligarchia [rzadzi] dla korzysei bcgaczy, a demokracja db korzysci ubogich".' Te koncepcje Stagiryty, wyrazone w jego Pohtyce, pozostaly zywe w mysli ustrojowej Europy, jednak jego podzial ustrojaw i charakterystyka ich negatywnych odpowiednik6w (monarchia/tyrania; arystokracja/oligarchia; politeia/demokracja) ulegl pod wplywem zmiennych pradow spoleczno-politycznych charakterystycznej ewolucji. Politeia - system zrownowazonycn sil spolecznych. - stala siE; haslem wywolawczym 0 znaczeniu pozytywnym jako "monarchia rnixta". Demokracja pojmowana jako wypaczenie politei znika z jc;zyka politycznego w XIX w., a Demokracja w Ameryce Alexisa de Tocqueville'a oznacza nowy stosunek do tego pojecia, kt6re z kolei w XX w. uzyskac rna (z wyjatkiern autorow otwarcie faszystowskich) znaczenie jednoznacznie dodatnie - i z tego tez wzgledu bywa ustawicznie naduzywano.

Arystokracja - w ujeciu Arystotelesa: rzady najlepszych ._ pozostala w sIownikach jezykow europejskich w znaezeniu najwyzszej grupy spofecznej, dziedzicznie utrzymujacej SWq pozycje, niezaleznie od tego czy wiaze si~ z nia udzial wo wladzy. Jej miejsce zajela wlasciwie eligarchia, oznaczajaca w literaturze naukowej rzady nielicznej grupy, rnajqeej tendencje do zamkniecia sie czy przynajmniej ograniczenia do siebie dostepu, Oligarchiczny moze bye zar6wno system ustrojowy, jak [ego szczeg61na realizacja.

Z oligarchiami mamy do czynienia wielokrotnie i w roznych postaciach, Obeenie cheemy zwrocic uwage na oligarchie jako tendencj~ spoleczno-ustrojowa, przej awiaj qCq sie zarowno w ustrojach republikariskich, j ak a bsol utystycznych; w skali panstwa i gminy, wreszcie w poszczeg61- nych korporacjach.

Samuel Pufendorf w wydanym w r. 1667 dziele De statu ImpeTii Germanici pisal: "Posr6d wolnych miast niektore sa rzadzons arystokratycznie, to znaczy suwerenriy jest tam senat, kt6ry kooptuje sobie czlcnk6w poprzez glosowanie senator6w i ani nie jest kontrolowany przez mieszczanstwo, ani mu nie jest winien skladac rachunku ze swych rzadow. Inne maja dernokracje, bowiem senat wybieraja i kontrolujq cechy." ~ Nie rna sensu polemizowac po trzystu Iatach z taka koncepcja SYsternatyki ustrojow; przyjmijmy jq jako kompetentny glos znakomitego obserwatora Rzeszy i Europy mowiacsgo jezykiem Rzeczypospo1itej Nauk.

My jednak ujmiemy oligarchiq inaczej, dostrzegajqc w niej sytuacje po- 123

--

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

srednia miedzy jedynowladztwem a systemami, kt6re z racji szerokiego prawa glosu mozna nazwac demokratycznymi. W praktyce epoki, w skali panstw, oligarchia pojawia sie jako efekt deformacji obu system6w; jest jedna z ich tendencji ewolucyjnych. Jest, przede wszystkim, tenden c j <t.

Warto zestawic kontrastujace ze sobe przypadki: Rzeczypospolitej . i S:?w€lGji w XVII vri€lku

Przejscie od szlacheckiej demokracji do magnackiej oligarchii bywa przez historyk6w datowane roznie, bowiem zmiana kwalifikacji dotyczy nie tyle "ustroju", co "systemu" - nie przepis6w prawa, lecz ukladu sil spolecznych. Jakakolwiek przyjmierny date (1572 - czyIi koniec epoki jagiellonskiej, 1606-1609 - rokosz, czy 1655-1668 - tj. krytyczne lata Waz6w), istota procesu jest ta sarna: stopniowe przesuwanie sie decyzji ku w~zszym grupom, kurczenie sie mozliwosci podejmowania decyzji przez izbe poselska (wzrost znaczenia instrukcji poselskich formulowanych przez sejmiki, odsylanie spraw do ich decyzji). W rezultacie glowny organ wladzy stanowej traci okolo polowy stulecia XVII moznose sprawnego funkcjonowania, nie zmieniajac swych uprawnien wynikajacych z konstytucji Nihil novi (1505 r.) i pozniejszych, Liberum veto nie zostalo wprowadzone droga ustawy, lecz precedensu, opierajacego sie na krancowej interpretacji dawnego zwyczaju procedury obrad. Zadne inne cialo publiczne nie zajelo miejsca, kt6re za ostatnich Jagiellon6w (do 1572 r.) zajmowala byla izba poselska. Senat, w kt6rym byly reprezentowane wszystkie rodziny okreslane dzis jako magnackie, nie przejal wladzy - podobnie jak zadne wezsze gremium, kt6re na co dzien otaczalo kr61,1. Senatorowie rezydenci, kt6rzy mieli go kontrolowac, bywali - jak zauwazyl Wladyslaw Czaplinski, piszac 0 Zygmuncie III - przez nicgo samego dobierani.

"W Polsce rada koronna nic inszego nie jest, jeno mur miedzy poddanymi a kr6lem, kt6ry by i kr61a popedliwosc hamowal, i nam poddanym swej wolej nie dopuszczal" - pisal Stanislaw Orzechowski w czasach, gdy izba poselska osiagala apogeum swego znaczenia i gdy zdawal sie decydowae stosunek do niej krcla." To byl wlasnie wyraz charakterystycznej dla wielu polityk6w-ideolog6w w Europie koncepcji monarchii mieszanej, trafnie - a raczej proroczo - podkreslajacy obronny, hamuj<jcy charakter wzajemnych stosunk6w trzech sejmujacych stan ow.

Dominacja magnat6w przejawiala sie roznorako, Ruch egzekucyjny, reprezentujqcy interesy szlachty sredniej, skasowal byl zwyczajowe uprawnienia senator6w do osobnego wyboru jednego z posl6w wysylanych przez sejmik. Jednakze autorytet rodzin magnackich powodowal, ze sposrod nich pochodzilo nieproporcjonalnie wielu posl6w, a mandat poselski bywal bardzo czesto wczesnym etapem kariery politycznej przyszle-

124 go senatora. Wazniejszy jednak byl wplyw posredni: patronat polityczny

OLIGARCHIA WOBEC MONARCHII

w stosunku do mas szlacheckich, gleboka zaleznose od moznych biernej politycznie szlachty ubozszej.

Liberum veto, odbierajace moe prawa wszelkim uchwalom izby, jesli choc jeden jej czlonek sie sprzeciwi, a wiec zasada jednomyslnosci ciala liczacego ponad setke os6b, bywa eksponowane jako gl6wny element badz przyczyna slabosci panstwa, Jakkolwiek trudno przecenic role precedensu ezy zwyczaju prawnego, kt6ry staje sie bierna silq sam przez sie, to uwazamy veto za konsekwencje braku szlacheckiej frakcji parlamentarnej, kt6ra staralaby sie magnatom przeciwstawic. Dramatyczne formy, w kt6rych przejawiala sie niekiedy niechec szlachty wobec magnat6w, wskazuja na slabosc tej warstwy. Stulecie otworzyl rokosz sandomierski, zamknela zas wojna domowa na Litwie, wypowiedziana przez szlachte (nie bez interesu innych magnat6w) Sapiehom. W zadnym jednak przypadku ruch szlachecki nie byl samodzielny i samoistny, jak byl nim ruch egzekucji praw za Zygmunta Starego, a zwlaszcza za Zygmunta Augusta. W XVII wieku nie mogl jui bye taki, bowiem w drugiej polowie XVI i w XVII w. srednia szlachta utracila SWq gospodarczq i spoleczna niezaleznosc w wyniku koncentracji wlasnosci ziemskiej i rozwoju stosunk6w klientarnych.

Szczegolna wiec cecha dominacji magnat6w w Rzeczypospolitej bylo to, ze nie stworzono nowych instytucji, nie podniesiono uprawnien naturalnej reprezentacji tej warstwy - senatu. Funkcjonowanie systemu 0- parte bylo w rosnacym stopniu na przesunieclu podstawowych decyzji do sejmik6w, co odpowiadalo i bylo wyrazem owej dominacji peryferii, o kt6rej byla mowa wyzej, Zarazem trafne wydaje sie kwestionowanie wlasciwosci okreslenia "oligarchia magnacka", kt6re zaklada pewna zbiorowosc dzialania na centralnej scenie panstwowej. Byl to system samoutrwalajacy sie, kt6ry dzieki brakowi wszelkich formalnych rozgraniczen wewnatrz stanu szlacheckiego utrudnial sredniej szlachcie organizowanie sie i przeciwstawianie polityczne moznym, Pod tym wzgledern szlachta polska byla w sytuacji trudniejszej od posp61stwa miast europejskich kontrolowanych przez patrycjat, tam bowiem istnialy cechy i gildie kupieckie, stanowiace potencjalna podstawe organizacyjna nacisku i oporu. Formalnie swobodny przeplyw miedzy warstwami stanu szlacheckiego powodowal przenikanie najaktywniejszych i najsprawniejszych jednostek do magnaterii. Zarazem dostrzec mozna dwa zjawiska, okreslajace strukture polityki w Rzeczypospolitej. Po pierwsze, grono ro~in senatorskich (badania objely lata 1454-1655) wykazuje silna sklonnosc do zawierania zwiazkow malzenskich we wlasnym kregu (connubium); Henryk Litwin wykazal tez, ze ta sarna zbiorowosc rodzin senatorskich malopolskich i wielkopolskich w pierwszej polowie XVII w., w przeciwienstwie do okres6w poprzednich, jest [uz dose silnie zintegrowana: dopiero w6wczas stanowi ona magnaterie k 0 ron n a. Po drugie, jesli przez

125

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE W{,ADZY

126

magnata rozumiec nie kazdego senatora i nie kazdego bogatego sz lachcica, Iecz osobe 0 duzym stopniu niezaleznose] politycznej, to liczba takich rodzin z czasern sie kurczy. U schylku XVII w. na Litwie sa to Pacowie, Radziwillowie i Sapiehowie; w Koronie sprawa jest mniej jasna. W stuleciu nastepnyrn na sprawy wewnetrznc silnie wplywa polityka obcych panstw: Saksonii, Szwecji i Rosji, nastepnie Rosji i Prus, U grupowarda magnackie polalj'zujq 5h;, starajl! 0 pelpareie monal'ch6vv',----a-&tanislaw August zostanie sprowadzony do roll przyw6dcy stronnictwa: nie bez analogii zreszta do czas6w Waz6w.

W Szwecji oligarchia rna swoja instytucje: jest nia Rada Panstwa (riksradet), kt6ra w latach regencji przeksztalca sie w kolektywnego wladce. Moment szczytowy jej znaczenia nastepujo po smierci Gustawa Adolfa (pod Liitzen, 1632 r.), kiedy wykonawca jego politycznego testamentu jest kanclerz Aksel Oxenstierna. Majac dw6ch krewnych w radzie, wprowadza on do jej grona osmiu nowych czlonk6w, w tym szesciu swych krewnych i powinowatych. Analiza prozopograficzna riksradet, ktora przeprowadzil Kurt Agren, wykazala scisle powiazania rodzinne tej elity wladzy - grupy liczacej zaledwie kilkadziesiat rodzin, wsrod ktorych w wyniku gwaltownych przeobrazen epoki imperialnej znaleili si€; tez ludzie nowi: wojskowi, prze dsiebiorcy, dyplomaci.

W Szwecji oligarchia nie zmienia instytucji, funkcjonuje bardzo podobnie jak sam wladca; charakterystyczne s<\ jedynie pewne tendencje polityczne: slabnie w6wczas dazenio do przeprowadzenia redukcji, jako ze oligarchowie stanowia magnam partem dzierzycieli naleznych koronie rent. Centralizacja nie zostaje oslabiona, poparcie lokalnych elit odgrywa znikoma role. Zguba dla wladzy arystokratow (wlasnis udzial w riksradet okresla przynaleznosc do tej grupy) wynika z faktu utrzyrnania wielostanowego parlamentu - riksdagu, ktorego wola w sojuszu z Karolem XI wprowadza w r. 1680 absolutyzm. Wbrew sugestii Perry Andersona czynnikiem decydujacym nie byly w tym przypadku podzialy formalne stanu szlaeheckiego i tytuly dziedziczne. Zdecydowalo czynne wlaczenie si€; og6lu szlachty do sluzby panstwowsj. Gdy dla szlachcica polskiego, potencjalnego konkurenta politycznego warstwy rnagnackiej, najwazniejsze bylo prowadzenie wlasnego majatku ziemskiego, kt6- re wiazalo go ze sprawami lokalnymi i zrnuszalo do obecnosci na miejscu, szlachta szwedzka po r. 1660 znalazla sie w glebokim kryzysie wyw0.lanym zakonczeniern ekspansji militarnej panstwa, Haslo "redukcji", egzekucji dobr i wzmocnienia w ten spos6b finans6w panstwa, znalazlo poparcie nie tylko w riksdagu, ale i w szlachecko-mieszczanskim aparacie urzedniczym, kt6ry reform€; przeprowadzi! z niezrnierna dokladnoscia.

Nawiazujac do koncepcji Roberto Michelsa 0 immanentnej daznosci struktur politycznych do oligarchii, w Europie wczesnonowozytne] po przezwyciezeniu dualizmu struktury panstwa widzimy alternatywe: oli-

OLIGARCHIA WOBEC MONARCHII

garehia lub absolutyzm, spod kt6rej wylamuje sie tylko kilka kraj6w, w szczegolnosci Anglia, trudna do zakwalifikowania w ten spos6b. Demokraeja szlachecka, w znaczeniu realnego glosu i szans dla znacznej liczby szlachty, najblizsza byla realizacji w Polsce polowy XVI w" nie miala jednak nigdzie solidnych podstaw w strukturze spoleczno-gospodarczej.

Db srodowisk miejskich charakterystyczne sa rzady patrycjatu, kt6-

rym poswiecarny osobny podrozdziaL Jako klasyczny przypadek oligarchii micjskiej wskazywana bywa z reguly Wenecja. Nobilta stanowila tam kilka procent ludnosci: w 1581 - 4,5%, w 1642 - 3,7%, wreszcie w 1790 -- 2,3%. Liczba doroslych mezczyzn uprawnionych do zasiadarria w Wielkiej Radzie spa dla z 2420 (1493 r.) do 1090 (1797 r.), Liczby te nasuwaia iefleksje, ze co w Wenecji uchodzilo za rzady oligarchiczne, w Polsce czy w jakimkolwiek innym panstwie terytorialnym uznane byloby za demokracje - jak na owa epoke, rzecz jasna. Spadek liczby bezwzglednej czlonkow tej z wolna wymierajacej elity wladzy nie rna tu wiekszego znaczenia, bowiem w gr~ wchodza czynniki dotyczace takze innych warstw ludnosci miasta. Zwraca natomiast uwag€; silna sklonnosc do zamykania si~ stanu (spadek relatywny) i - zbadane przez Angelo Venture - konsekwentne popieranie przez wladze weneckie arystokratyczno-patrycjuszowskich systemow w podporzadkowanych sobie miastach na ladzie (Terraferma), w posiadlosciach dalmatynskicn i wsrod szlachty Friulu. Nawet tam, gdzie po stronie Wenecji opowiada sie popolo, La Serenissima udziela poparcia wezszym elitom wladzy, obniza Iiczbe obywateli zasiadajacych w wielkich radach, wyraznie tepi tend encj e de mokra tyczne. Oligarchiczna jest tendencja ustrojowo-polityczna.

W XVIII wieku owe tendencje oligarchiczne spotykaja sie Z ostra krytykq filozof6w. Rousseau, deklarujac przywiazanie do ustroju republikanskiego, dostrzega w nim mniej prawdziwej wolnosci niz w monarchiach. Opat Raynal zas, krytykujac stosunki holenderskie, dostrzega oligarchiczne zwyrodnienie w kazdyrn tamtejszym miescie i prowincji: "Burmistrzowie wybierali swych lawnik6w, opanowali finanse, z kt6rych skladali sprawozdania tylko sobie r6wnym alba swym klientom, [. .. ] Kazda prowincja, kazde miasto wpadlo w rece ma!ej Iiczby obywateli, kt6rzy dzielac prawa i obdzierajac lud, posiedli sztuke unikania skarg ludu i zapobiegania [ego wscieklosci wynikajace] z niezadowolenia." 11 Yves Durand, autor por6wnawczego studium system6w republikanskich w Europie ancien regime'u, dostrzega w nich wiele cech wspolnych: sklonnosc do oligarchii we wszystkich - spolecznych, politycznych i kulturowych - przejawach, podporzqdkowanie wsi miastu, znaczna stabilnosc systemu. Terrain "republika" w roznych formach (od "Rzeczypospolitej" po "Commonwealth") mial wowczas rozne znaczenia, nie eliminujace absolutyzmu - jak u Jeans. Bodina; w ustach zwolennik6w silnej monarchii Oak

127

P AfiSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

w Pami~tnikach Ludwika XIV) nabieral nawet odcienia negatywnego, podczas gdy dla Rousseau mial oznaczac tyle, co panstwo rzadzone prawem, [akakolwiek by mialo postac,

Durand pomija (nie precyzujac powodu) posrod republik Polske, a takze Angli~ po detronizacji Karola 1. Przytacza jednak Prawo publiczne Jeana Domata (wyd. 1697), przedstawrajqce punkt widzenia jansenis-'"c6w.u Mamy tam plZeciwstawieme fflflfiBl'ehii i repllblik, dla--kWrych charakterystyczne jest to mianowicie, ie "pierwsze miejsca wypelnia sie w nich przez elekcje", Rzeczpospolita polsko-litewska po r. 1572 doskonale sie w tej kategorii miesci. Nasuwa sie mysl, ze tendencje oligarchiczne cechuja wlasnie owe systemy typu republikanskiego,

Absolutum dominium

Paniczny, histeryczny Iek szlachty polskiej przed "absolutum dominium" krola: czy obawa ta byla uzasadniona? Jesli przyjac, ze ze strony obieralnych monarch6w to niebezpieczenstwo realnie nie grozilo, to ezy absolutyzm stanowil grozbe czy szanse dla spoleczenstw europejskich?

Do genezy absolutyzmu mozna odniesc zartobliwa uwage Christophera Hilla, ze rewolucja angielska polowy XVII w. jest dla dzisiejszych badaczy rownie zagadkowa jak dla Karola 1. Zdania na temat absolutyzmu warte sa osobnego studium historiograficznego; tu mozemy tylko zauwazyc, iz opinie bywaja r6wnie rozbiezne [ak poglady stanow i wladc6w w XVII wieku. Do problemu ocen wartosciujqcych dochodza dzis jeszcze roznice poglqd6w na temat genezy i mechanizmu zjawiska, jego zwiazku z rozpadem dualizmu panstwa stanowego.

Nie mozemy dac tu przegladu stanowisk historyk6w, ograniczymy si~ do stwierdzenia, ze sporne sa wszelkie aspekty zagadnienia; dorobkiem ostatniego okresu jest konsens, iZ mamy do czynienia ze zjawiskiem niejako relatywnym, ze nalezy je ujmowac jako [edna z tendencji przenikajacych nowozytne panstwa Europy, dominujaca u schylku XVII i w XVIII stuleciu.

Jose Antonio Maravall przeslanki absolutyzmu dostrzega wczesnie: [uz Izabela Katolicka w swym testamencie szesciokrotnie wspomina 0 "absolutnej wladzy krolewskiej", kt6rej stawia granice: podporzadkowanie prawom boskim i naturalnym, niernoznosc zrniany siebie samej, niemoznosc cdstapienia czesci krolestwa; wsp6lczesny prawnik hiszpanski dodaje zas, it. "tylko zarzad kr61estwem powierzony jest krolowi, nie zas wlasnosc rzeczy". Jestesmy [uz bliscy 0 trzy pokolenia mlodszego Jeana

128 Bodina, kt6ry da natchnienie pozniejszym teoretykom i pochlebcorn mo-

ABSOLUTUM DOMINIUM

rarchow. Mozna zwrocic uwage, ze Izabela wlasciwie w niczym nie 0- granicza wladzy monarszej, jako ze nie precyzuje ani nie powierza nikomu okreslenia, na czym prawa fundamentalne (boskie i natury) polegaja, a utrzymanie korony w calosci jest przeciez podstawowym celem dzialania, Wreszcie 6w warunek, wymownie przez Kr610wq Katolicka pominiety: uznanie praw wlasnosci, musial bye jednak realizowany jako przeslanka elementarnej harmonii ze spoleczenstwem. W tym punkcie widzimy roznice miedzy europejskim - w znaczeniu Europy Iacinskiej - absolutyzmern a innymi formami jedynowladztwa (okreslimy je [ako despotyzm, choc ten termin bywa tez odnoszony do absolutyzmu sensu strictissimo: "despotyzm oswiecony Ludwika XVI"). Zaznacza sie to szczeg61- nie na krancach Europy w XVI-XVII W.: w Moskwie (Rosji), gdzie dopiero w XVIII stuleciu wprowadzi sie reforms w tym duchu, oraz w imperium osmanskim, w kt6rym jedynie realny uklad sil - oslabienie wladzy sultana - nie zas litera prawa, ograniczy jego pelna wladze nad majatkiern i zyciern poddanych. Widzial to [uz Montesquieu.

Sp6r miedzy badaczami dotyczy jednak nie tylko ocen; siega on fakt6w. Dla Federigo Chaboda "panstwo renesansowe" - bedace pierwszym stadium "panstwa nowozytnego" - opiera sie na urzednikach, na biurokracji. Chabod przytacza poglad To cqueville'a , ze centralizacji administracji nie stworzyla rewolucja, lecz jest to produkt ancien regime'u. Zgola przeciwnie sadzi J. Russel Major, kt6ry na podstawie analizy funkcjonowania stan6w prowincjonalnych i generalnych we Francji XV-XVI stulecia zwraca uwage na luzna strukture monarchti Walezjuszy. Wreszcie, zwlaszcza w nauce niemieckiej, czasy nowozytne charakteryzuje sie jako okres powstania i umacniania sit: zasady panstwa terytorialnego. Tu mozna przytoczyc - za Maravallem - charakterystyczna obserwacje Francesco Guicciardiniego, kt6ry jako posel florencki adwiedzil dwor Ferdynanda Katolickiego w zdobytej Grenadzie: podboje kr61a mialy uczynic jego krolestwo paristwem jednolitym (j~zyk, obyczaje) 0 naturalnych granicach.

Wydaje sie, ze ostra roznica miedzy przedstawionymi tu w najwiekszym skr6cie pogladami wynika ze statycznego ujmowania zjawiska - zwlaszcza przez Majora. Wiemy jut, ze zgromadzenia stanowe ze swymi kompetencjami podatkowymi i niekiedy rownolegla do kr61ewskiej struktura administracyjna mogly przetrwac dlugo w glab czasow nowozytnych. Jednak nie do nich "naleiala przyszlosc", Wlasnie przyklad francuski ze sprzedaza urzedow, a zarazem rozpowszechnieniern sekretarzy krolewskich, maitres des requetes, intendent6w - wszelkich urzednik6w 0 kompetencjach i uprawnieniach okreslonych tylko wola ksiecia, dowodzi, ze mamy do czynienia z ten den c j q centralizacyjna.

Nie jest to jeszcze absolutyzm. 0 tym m6wi sie zazwycza] ad momentu, gdy wladca przestaje konsultowac sie ze stanami, grly jest nie-

129

g - Rz~dZljcy i rza-tzenl

=r,

130

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

zalezny od przyznawanych przez nie na kr6tki czas podatkow, W tym Z2.kresie jednak nielatwo 0 jednolita ocene. We Francji Starry Generalne nigdy nie bywaly zwolywane systematycznie, jak parlament angielski czy sejm polski. F. L. N. Carsten w obrebis Rzeszy XVII stulecia wykazal niezrnierna rozrnaitosc rclacji ksiaze-stany. Mowi sie 0 absolutyzmie Tudor6w i Gustawa Adalfa, a zarowno Henryk VIII, Elzbieta, jak i szwedzki lew P61nocy Ilmjelj doskonale porozllmiewac sj~ ze .swymi.zgromadzeniami przedstawicielskimi. Wysunieto mysl, ze wynikalo to ze slabosci zgrornadzen. Zapewne, ale przede wszystkim nie widzialy one fundamcntalno] sprzecznosci interes6w miedzy soba a monarcha.

Taki stan byl jednak przejsciowy ,\V epoce, ktora wyobrazala sobie swiat jako skonczona kwote dobr, 0 ktorych podzial toczy sie walka miedzy kupcami i miedzy monarchami, z wiekszym uzasadnicniem musiano widziec to, co dzis nazywamy dochodem narodowym, jako wielkosc 0- graniczona, 0 ktora toczy sie staly zaciety b6j miedzy kilku strefami wladzy (jak to okreslil Jaime Vicens Vives): warstwa praw dominialnych wlascicieli zicmskicn (i obywateli miast w stosunku do plebsu), warstwa autonomicznych korporacji i wreszcie najwyzsz a warstwa prerogatywy monarszej. W tym schemacie rniesci sie wiekszosc sporow i konflikt6w wownetrznych, a zwlaszcza walka 0 typ i wysokosc opodatkowania (pierwsza z tych spraw moze okazac sie wazniejsza, bowiem np. podatek od majatku godzi w interesy posiadajacych, zas posrednie podatki pobierane od towarow - w ubogich).

Entuzjasci wladzy monarszej pcdkreslaja zwykle jej nowoczesny, jednoczacy charakter, przeciwstawiajac go stanowernu separatyzmowi. Sprawa jest skomplikowana, ale poczynajac od Wernera Nata (Szwajcara!) docenia sie zazwyczaj dbalosc stan6w 0 jednosc terytorium. Rzecz w tym, ze inaczej t~ jednosc rozumiano w XVI, a inaczej ,iq widzimy w XX wieku. Synteza nowozytnego panstwa nie byla dzielem ani jednej, ani drugiej strony dualistycznego tworu. Ksiazeta grzeszyli przeciw spoistosci swego dziela, gdy traktowali je jako rodowe dziedzictwo i pragneli dzielic: to grozilo w Niderlandach (Brabant), Wirtembergii, stalo sie w Saksonii, ale od polowy XVI w. podobne tendencje sa juz bardzo slabe, Natomiast stany Z racji swej natury nie mega stac sie rzecznikiem polityki centralizacyjnej, wykraczajqccj poza ich korporacyjne interesy i punkt widzenia, Dotyczy to jednak stan6w jake korporacji. Natomiast czlonkowie owych stan6w zmieniaja sie w tym czasie gruntownie.

Naszym zdaniem problem ewolucji nowozytncgo panstwa, jego zrnierzania ku absolutyzmowi jest problernem stanu urzedniczego. Wsrod roznych uchwytnych liczbowo czynnik6w zmian w czasach nowozytnych wszystko, co dotyczy panstwa, rosnie szybciej niz liczba ludnosci, wydajnose pracy, prcdukcja, urbanizacja itd. Potezny tez jest sektor panstwowy gospodarki (domeny). Przyczyna i skutek splqtane sa tu wzaiemnie.

"1BSOLUTUM DOMINIUM

Rozw6j gospodarki pienieznej, postep techniczny srodkow walki i wzrost aroii - wszystko to zwieksza zainteresowanie 1 udzi zarowno pochodzenia mieszczanskiego jak szlacheckiego uczestnictwem w aparacie wladzy owej najwyzszej sf'ery: uczestnictwem w trybucie sciaganyrn przez panstwo-przedsi~biorstwo. Wzrost aparatu wladzy do czasu wzrnacnia go; z czasem moze powodowac wzrnozony op6r i protest. Jednak rozw6j liczbowy aparatu urzqdniczego moze znacznie oslabic spoistosc stanow: w wielu rodzinach, zwlaszcza w warunkach primogenitury, gdy mlodsi synowie pozostawali bez dziedzictwa, kariera urzednicza obok wojskowej otwierala przed szlachta wielka szanse. Nie brak dowodow, ze nie inaczej patrzyli na to mieszczanie. W ramach aparatu wladzy istnialy miedzystanowe konflikty i utrzymywano roznice pochodzenia (piszemy 0 tym w zwiazku z funkcjonowaniem rad nadwornych), ale szanse awansu 0- twieraly sie w aparacie wladzy monarszej znacznie szerzej niz w zyciu st:mowym.

Po pierwsze, wladea pozostal g16wnym dysponentem formalnych znamion awansu; po drugie, wejscie do aparatu urzedniczego mialo znaczenie w pewnym sensie podobne do udzialu w zyciu dworu monarszego: zblizalo do zrodla lask i korzysci,

Wyniki rozkladaja sie rozmaicie zalezrrie od okolicznosci stanow, alternatywnych dziedzin dzialalnosci, zakresu autonomii prowincji, natezenia napiec miedzy mieszczanstwem, szlachta, arystokracjq itd. W krajach skandynawskich szlachta w XVII w. jest w wysokim stopniu wciagnieta do sluzby cywilnej i wojskowej. W Danii jest pcdobnie. W Prusach-Brandenburgii szlachta jest znacznie bardziej zaangazowana w gospcdarke wlasnych majatkow, ale tu wlasnie celowa dz ialalnosc elektor6w dala najwieksze rezultaty. W krajach silniej zurbanizowanych naplyw ludzi mieszczanskiego pochodzenia zaznacza sie znacznie silniej ~ tam powstaje noblesse de robe z jej szczegolria Hassliebe wobec szlachty i arystokracji: we Francji, Wloszech, zachodnich Niemczech.

Konflikty jednak istnialy, bowiem rozrost najwyzszej strefy wladzy zrnniejszal przestrzen i swobcde ruch6w obu sfer nizszych. W szczegolnosci godzilo to w interesy lokalne, grozilo rozerwaniem prowincjonalnych klienteli, ograniczalo zwierzchnosc sadowa i dyscyplinarna pan6w nad poddanymi.

"Utraciwszy posiadanie stanowisk i godnosci koscielnych, wypuscilismy takze z naszych rak zarzadzanie sadownictwem i jestesmy dzis [uz tylko Iuparn nizszych [stan6w]" - skarzyla sie szlachta w czasie obrad ostatnich przed Rewolucjq francuskich Stan6w Generalnyeh w r. 1614.13 Niozalcznie od scislosci tej opinii tak z pewnoscia odczuwala swe polozenie szlachta wielu kraj6w, szczeg6lnie tam, gdzie nastapil spektakularny przewr6t - zamach stanu dokonany przez samego wladce,

Takie przypadki naleza do wyjatkow. Zestawmy elementy sytuacji

131

PA'fISTWO: CENTRUM I PERYFERIE WL1DZY

132

w Danii: kryzys wlasnosci ziemskiej w drugiej cwierci XVII

, S ' , w,' prze-

grana w~Jna ze , zwecja, zrujnowany kraj, skuteezna obrona Kopenhagi

p~zez lojalne mieszczanstwo, podezas gdy czlonkowie rady kr61ewskiej me zawsze z~chowali wiernosc, a rada sama praktyeznie nie funkcjonow~la: Szezeg,oly zamachu Fryderyka III nie sa dobrze znane, niewatpl]wie jednak sile zbrojnq stanowila milicja mieszezanska Kopenhagi, a dzie-

dZlcznbSC mOnarehll zostala uznana przez ngsdag zgromadzeme stano- ,-

we ~ wb~e~. sa~ej Radzie Paristwa, kt6ra przestala funkcjonowac. Vol efekcie zrmeruc Sl~ mia] sklad i struktura elity wladzy: liezne nobilitacje rychlo posze~zyly grono szczeg6lnie tam ekskluzywnej szlaehty; wprowadzony jednolity system rang podporzqdkowal urodzenie stanowisku urze~owemu,; poe~~to sp~ze~awac majatki kr61ewskie wszystkim, kt6rzy mieli na to srodki, bez roznicy stanu.

. W Szwecji p61 wieku wielkiej ekspansji militarnej, utworzenie impenu,m nad Baltykiem i Morzem P61noenym byl to efekt wsp61dzialania panuJq~ych, arystokracji i szlachty, nie bez pomocy mieszczanstwa, Nie bylo zal~teresowane w wojnach jako calosc jedynie chyba chlopstwo, Pan-

stwo osiagnelo wysoka sprawnose J' ednak mimo hro/ " h

' , , . .,' - pow sClqganyc

z calej s.rodkowe] 1 wschodniaj Europy - nie udalo sie wojny prowadzic

~ylqCZ~le. k,osztem nieprzyjaci6l i teatru dzialan. Skarb byl zrujnowany 1 tym s,llmeJ odczuwano jego ciezar, a zarazem ubolewano nad alienacjq doc,hodo~ korony na rze.cz arystokracji. Pok6j oliwski (1660 r., konczflcy serre wojen nad Baltykiem) oznaczal powazny kryzys dla tych kt'

iazali ' . , orzy

WlqZ~ 1 z wOJ~q swe interesy. I tu wszystkie stany zwr6cily sie wraz

Z k:ole~ przecrw rzadzacej dotad arystokraeji. "Gospodarczy upust krwi wyzszej szlachty", jak to okreslil Klaus Zernack, okazal sie korzystny dla korony, kt6ra po kilku niekonsekwentnych probach odzyskala w 1680 r. renty c~lop,skie. Ozna.ezaIo to zwyciestwe poszerzonej warstwy szlach~~ urzedniczej, Uklad s11 byl jednak nietrwaly: po dlugiej nieobecnosci Karo~a XII, w czasie wielkiej wojny polnocnsj dokonala si~ ~ r. 1720 koleJ~a zmla,na US~~ojowa - nastala "epoka wolnosct", jednak m~ byl to powrot do oligarchii Rady Panstwa (kt6ra wrocila do swej dawnej nazwy; przez pewien czas byla Rada Kr61ewskq). Mieszczanstwo zad~alo, by oddz,ielic Rad~ od kolegialnych organ6w administracji, czyniqe H wraz z krol:m "pelnomocnikami stan6w". Stany uznaly sie wreszcie w r. 1751 za nieomylno! Demokracja parlamentarna jednak nie Iunkc]onowala s~rav:nie, nie o~powiadala zreszta swa struktura rzeczywistosci spole~zneJ. Niepowodzenia w polityce zagranicznej w polaczeniu z dwupartyjnym ukladem sil politycznyeh doprowadzily do kolejnego zamachu stanu, przeprowadzonego tym razem zbrojnie, poza riksdagiem. Ustrot stanowy, suwerennosc stan6w w tej osiemnastowiecznej wersji nie sprawdzily sie,

W Rzeszy proces ksztaltowania absolutyzmu przyspieszyla wojna

ABSOLUTUM DOMINIUM

trzydziestoletnia; Perry Anderson trafnie wskazal, ze katalizatorem zmian uklad6w wladz w panstwach niemieckich byla Szwecja. Cesarz Ferdynand skorzystal z okazji, by polozye kres swobodom stanowym i wyznaniowym w krajach dziedzicznych. W Bawarii ksiqz~ Maksymilian I wprowadzil absolutyzm juz przed wojna, po kt6rej funkejonowal tylko komitet stan6w, wykonujac polecenia elektora Ferdynanda Marii. Ten zarzadzal krajem, jakby to byl jego prywatny majatek, i rzqdzil poddanymi, jakby byl ich opiekunem; samorzad gmin zostal ograniczony tylko do najwiekszych miast.

Vol Elektoracie Saksonii absolutyzm nie tknal instytucji stanowych, pozostaly one rowniez w Wirtembergii. W Hanowerze w XVIII w., gdy wladcy przeniesli sie do Westminsteru, stany poczuly sie swobodnie.

Hohenzollernowie, wladajacy w wielu krajach Rzeszy i poza nia, od Niernna po Ren (od 1701 krolowie pruscy), rowniez osiagneli intensywne formy absolutyzmu, nie niszczac instytucji stanowych nawet tam, gdzie jak w Kliwii i Mark oznaczalo to rezygnacje z pewnych dochodow. Sukces elektora Fryderyka Wilhelma byl efektem zreczne] gry, przeciwstawiajacej w kazdym kraju Z osobna szlachte mieszczanstwu, rozbijajqcej ich sojusz poprzez stosowanie odmiennych podatk6w dla wsi i rniasta. W tych warunkach subtelne analizy sytuacji prawnej, ideologia corpus mysticum, kt6re stany tworzyly wraz z ksieciem - wszystko to nie przykuwalo uwagi elektorskich urzednikow skarbowych i sadowych. Wladza centralna dqzyla do uzyskania trwalej zgody na podatki, po ezym przestawano stany zwolywac. Wkr6tce zreszta potomkowie obradujacych za 'Fryderyka Wilhelma stanow znalezc sie mieli w szeregach armii pruskiej badz zostac jej dostawcami,

Gdy sledzimy instytucje stanowe, absolutyzm w Europie wszedzie zdaje sie nie dokonczony, Jego teoretycy - kameralisci (od Kammer - urzad skarbowy) - mieli zbyt daleko idace zamiary. Panstwo nie dawalo sie zorganizowac na wz6r wielkiego rodzinnego maja tku z liczna familia sluzby, na kazdyrn kroku dogladana przez samego pana i jego wlodarzy. Techniczne i spoleczne bariery staly na drodze biurokratyzacji i centraIizacji, Jak to szerzej rozwinal Dietrich Gerhard, ustr6j stanowy bylo to cos wiecej niz zwolywane okresowo zgromadzenia. Szczeg61nie w Niemczech instytucje Rzeszy, kt6re nie zapobiegly uzyskaniu suwerennosci przez ksiazat, podtrzymywaly jednak stanowy korporaejonizm wszedzie poza najwiekszyrni ksiestwami,

Absolutyzm, jak pisze Norbert Elias, stworzyl nowe rygory cywilizacyjne. Przyniosl zwyciestwo silom centralizujacym. Jego sukcesy mierzone byly powodzeniem na scenie wojen europejskich, a w przypadku Francji takze zamorskich. Biada temu panstwu, kt6re wsrod poteznych monarch6w nie postawilo na centralizacje, kt6re w swym ustroju i kulturze dalo prymat peryferiom. Czas na tym tle przedstawic Rzeczpospolitq.

133

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE Wl:.ADZY

Hzeczpospolita polsko-Iitewska: zwyciestwo peryferii

Szczeg61na uwaga, jaka poswieca sie tu paastwu polsko-litewskiemu, nie

---wyn,ika jeoyllie z prowepipncji Aldora W ramacb laci6sk;pj__1I:adycjL wsp6lnej calej Europie, scislych wiezi kulturowych, powiazan los6w politycznych i przy znacznych analogiach uksztaltowanego w sredniowieczu systemu stanowego, rozwinal sie w Rzeczypospolitej system wladzy zgola szczeg6lny. Wsp6lne dia wiekszosci panstw schylku sredniowiecza i poczatku ery nowozytnej instytucje ~ krol, jego dw6r, urzedy, parlamentaryzm stanowy, administracja lokalna - poczynaja w toku XVI w., zwlaszcza po smierci ostatniego Jagiellona, Zygmunta Augusta (1572 r.), ewoluowac w kierunku przeciwnym niz na Zachodzie. Poniewaz zarazem Wsch6d - Panstwo Moskiewskie i Porta Ottornanska - tworzyly lub utrzymywaly swe wlasne, despotyczne struktury wladzy, Rzeczpospolita pozostala jedynym wielkim organizmem panstwowym 0 silnych instytucjach samorzadowych i slabnacej wladzy centralnej. Czy wiec istnieje wsp6lny mianownik dla Rzeczypospolitej i dia innych panstw europe} skich? Ten problem powraca ustawicznie w polskiej mysli politycznej i publicystyce; nie jest on - jak sadzimy - bez znaczenia rowniez dla analizy calosci systemu europejskiego doby nowozytnej,

Perry Anderson zauwazyl niedawno, ze panstwo stworzone przez polska szlachte "dostarczylo szczeg6lnego wyjasnienia powodow, dia kt6- rych absolutyzm byl naturalna i norrnalna forma wladzy klasy szlacheckiej" w czasach nowozytnych." Obszerny rozdzial poswieccny Rzeezypospolitej w jego Genealogii absolutyzmu prowadzi do konkluzji nastepujacej: arystokracja byla z reguly uksztaltowana przez pionowa hierarchie rang, stanowiaca "strukturalne przeciwienstwo wszelkiego poziomego podzialu reprezentacji, kt6ry pozniej mial cechowac mieszczanskio systemy polityczne. [ ... ] Funkcja absolutyzmu pole gala na tym wlasnio, iz wprowadzal on z zewnatrz scisly porzadek formalny. [ ... ] Jedynie w Polsce paradoksalne rozmiary szlachty i formalny brak wsrod niej wszelkich tytu16w stworzyly samodestruktywna karykature systemu reprezentacji w lonie szlachty." Oznaczaloby to, ze losy Rzeczypospolitej zdeterminowane zostaly jej struktura stanowa bardzo wczesnie: hipoteza, z ktora nie zgodzilaby sie wiekszosc badaczy polskich. Co nam zas wydaje sie trudniejsze do przyjecia, calosc zagadnienia sprowadzona zostala do jednego (choc dwoistego) czynnika: wielkiej Iiczebnosci i braku formalnych podzialow veewnetrznych stanu szlacheckiego. Problem wydaje sie bardziej zlozony.

Rozw6j spoleczno-ustrojowy Polski sr edniowiecznej nie pozwala do-

134 strzec czegos, co daloby sie okreslic jako cdchylenia od tendencji domi-

RZECZPOSPOLIT A POLSKO-LITEWSKA: ZWYCn;STWO PERYFERIi

nujqcych w Europie lacinskiej, Przywileje udzielane w XIII w. g16wnie Kosciolowi, a nast~pnie stanowi rycerskiemu nie odbicgaja od norm wlasciwyeh monarchiom stanowym. Dotyczy to takze podstawowego przywilcju dla ogolu szlachty przyznanego przez Ludwika Wegierskiego w Koszycach w r. 1374; ograniczyl on obowiazki sluzby wojskowej (pospoliteso ruszcnia) i obciqzenia podatkowe grunt6w chlopskich w dobrach szlab'1-,e".;nl, nostawil nosr ednio ale dobitnie problem zdefiniowania, kto

CI t:Cl-...l ..... 11, 1-' 0\.oU H_J_j._ 1"" ,_, ... ,-

jest, a kto nie jest rycerzem (szlachcicem). Niedlugo potem (1386 r.) doszlo do polaczenia Polski z Wielkim Ksiestwem Litewskim, co wkr6tce pr~yielo postac unii personalnej . Jednak Jagiello, wielki ksiaze Litwy, majac ~rawa do korony polskiej jedynie przez malzenstwo z ~ezdzietnq. k roloW4. choc koronowany, ciqglose dynastii musial okupywac dalszyrni przywilejarni, Daly one szlachcie w toku XV i poczqtka.ch XV,I w. ~elnq ",:ladze nad poddanymi ohlopami, elirninujac ingerencje sadow krole\~sklc~. Funkcjonowaly od schylku XIV w. jako normalny skladnik ust.roJu sejmy walne (parlamentum generale) lub prowincjonalne (convontiones generales), 0 strukturze tr6jczlonowej: rada kr6lewska, nizsi urzednicy ziemscv. wr eszcie nie piastujaca urzedow szlachta, przedstawiciele rad miejsk'ich i kaoitul katedralnych. Statuty z r. 1454, wymuszone na Kazirnierzu J:, '~ielionezyku przez szlachte zebrana z racji pospolitego ru~zenia na wojne z Krzyzakami, rozszerzyly uprawnienia sqd6"': szlachecklch k~s~tern mioszczan i chlopow, przedc wszystkim zas zwiekszyly Zn8.k0n11Cle kompetencje sejmik6w ziemskich: one to, wedlug przywileju udzielonc,go \VL:ilm1')olanom. mialy odtad decydowac 0 proponowanych przez krola nowvcl~ prawach i zwolywaniu pospolitego ruszenia.

'Elementy wewn~trznego zhierarchizowania stanu szlacheckiego byly w Polsce poznego sredniowiecza dobrze widoczne, 0 czym swiadczq chocby starania og6lu szlacheckiego, by uniemozliwic .lq~zenie V:, je~nym rt';ku urzed6w sedziego ziemskiego i starosty (przywilej czerwinski, r. 1422) i pcdstawowa dla pozniejszej szlacheckiej demokracji zasada, ,ze "nikt", tj. zaden osiadly szlachcic, nie bedzie wieziony bez wyroku sadowego (nerninern captivabimus nisi iure victurn), ustalona w latach 1425-1434. Roznice spoleczne wyrazaly si~ w majatku i prestizu rodu, w wykorzystywaniu przez moznowladcow organizacji rodu herbowego: w ~~anowaniu nrzez nich najwazniejszych urzedow. Stad walka 0 rownosc wobec prawa przeciwstawiala ogol ziemian nie tyle krolowi, co jego urzednikorn-moznowladcorn. Poza arena tyeh spor6w pozostawala szlachta drobna: manowie (szlachta lenna), wlodyey, panosze, kt6rzy w XV w. rozwarstwili sie, badz to wchodzac do formalnie jednolitego stanu szlacheckiego, bqdz tez zen odpadajac. W nastepnych stuleciach pojawil. sie :jako podstawowy - podzial na "posesjon~t6:v",. tj. szlachte "oslad!q ,; sprawujaca zwierzchnosc nad chlopami (kmieciami), oraz "zagrodowcow (okreslenia byly tu liczne), pracujacych na roli wlasnymi rekami,

135

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

Po utworzeniu na przelomie XV i XVI stulecia sejmu dwuizbowego, ostoja moznowladztwa stal sie senat, w kt6rym zasiadali wyzsl urzednicy Kr6lestwa (ministrowie, biskupi, wojewodowie i kasztelanowie). Jego konflikt Z izba poselska, skupiajaca posl6w sejmik6w ziemskich, trzeba jednak rozpatrywac w trojkacie wladzy, ktorego trzecim wierzcholkiem byl kr6l. Zapewne, og6lnie rzecz biorqe, mnogosc szlaehty byla znaczna; tylko czesc JeJ Jednak nuala rzeczYWlsty gIos 1 szanse oblOru na po slow, u .. zyskania norninacji na urzedy. Oczywiscie, braklo formalnej struktury arystokratycznej z charakterystycznq tytulatura - baron, hrabia itd. - jednak w wielu krajach z czasem rzadzonych absolutnie powstac ona miaIa dopiero u schylku XVI ezy nawet w XVII wieku.

Pytania, Jakie nasuwa odrebnosc ustroju RzeczypospoIitej, chcemy wiec ujqC inaczej, niz czyni to Perry Anderson. Dlaczego rnonarchia Jagiellon6w nie wykorzystala atut6w, kt6re zdawala sie miec w postaci jedynowladztwa w Wielkim Ksiestwia, dlaczego nie rozwinsla podleglej krclom struktury wladzy?

Zbyt malo zwr6cono dotad uwagi na to, ze Polska, a od Unii Lubelskiej (1569 r.) Rzeczpospolita polsko-litewska stanowila organizm wyjatkowo pod wzgledern prawnym jednolity. Jeszcze Kazimierz Jagiellonczyk wydawal statuty odrebne dla obu dzielnic swego kr61estwa - Wielkopolski i Malopolski, jeszcze utworzyl ze zdobytych Prus Kr6lewskich (wojna trzynastoletnia, 1454-1466) kraj polaczony z Korona, podobnie jak Litwa, unia personalna, ale tendencja unifikacyjna byla nieublagana. Wartosciowe dla szlaehty wzory prawa publicznego, prywatnego ezy karnego byly przyswajane przez pozostale dzielnice, stad powodzenie statut6w litewskich w praktyce prawnej Korony. Odrebnosci Prus ezy Litwy (wczesniej takze ziem ruskich Korony) chronily tam pozycje miejscowego moznowladztwa, ale sejm lubelski 1569 roku doprowadzH w tym zakresie do daleko posunietego ujednolicenia Rzeczypospolitej. Kr6Iowie nie mogli wykorzystae w tych warunkach tak istotnej w monarchiach stanowyeh dzwigni rzqd6w: przeciwstawiania stan6w jednego kraju innym.

W szczegolnosci zwraca uwage fakt, ze ogromny kraj dziedziczny Jagiellon6w, Litwa, nie zostala tu wykorzystana. Utrudnilo to jednak, ezy raczej uniernozliwilo, kilka zjawisk. Primo, to wlasnie na Litwie Jagiello mial do czynienia z opozycjq i zagrozeniem dla swej wladzy; Koroniarze wydzierali mu przywileje, ale nikt nie stanowil dlan alternatywy. Secundo, Litwa potrzebowala ustawicznie pomocy Korony wobec zagrozenia zewnetrznego: Krzyzakow, Tatar6w, zwlaszcza zas Moskwy. Litwa byla zbyt uboga, by stac sie stabilnym oparciem dla dazenia Jagiellon6w do wzmocnienia ich prerogatyw w Polsce. Litewskie bojarstwo bylo zbyt prymitywne i odmienne kulturowo, by sluzyc wielkim ksiazetom jako kadra urzednikow - wykonawe6w woli kr6lewskiej w Wielkopolsee ezy Malopolsce. Nie mogl wiec funkcjonowac mechanizm z powodzeniem stosowany

136

RZECZPOSPOLITA POLSKO-LITEWSKA: ZWYCIE;STWO PERYFERII

przez Oldenburczyk6w jako kr616w dunskich (tam glowna role graly Szlezwik i Holsztyn) ezy przez Hohenzollern6w w ich licznych posiadlosciach.

Niepowodzeniem zakonczyly sie starania Jagiellon6w, by stworzyc system dynastyczny podobny do tego, kt6ry pozniej tak znakomicie sluzyl Habsburgom. Po kr6tkim epizodzie z lat 1440-1444 (Wladyslaw, syn JagieHy, zwany pozniej Warnenczykiem, na Wegrzech), od roku 1490 tamze, a wczesniej [eszcze, od 1471, w Czechach i na Morawach rzadztl syn Kazimierza, rowniez Wladyslaw, i az do swej smierci pod Mohaezem (1526 r.) jego syn Ludwik. W obu tych krajach Jagiellonowie mieli wladze cgraniczona; nie doszlo tez do konsekwentnej akcji w interesie dynastycznym pojetym og6lnie.

Dlaczego jednak nie powstaly w panstwie polskim i litewskim struktury wladzy silnie podlegle kr6lowi? Trudno wskazac wyrazna przyczyne. Ostatni Piastowie i Jagiellonowie nie mieli oparcia w skoncentrowanej domenie, w regionie, Jakim dla Kapetyng6w byla Ile-de-France. Czemu rue zwr6cili si~ wczesniej do mieszczanstwa, wykorzystujqc je w swej sluzbie? W gre musial wchodzic caly zesp61 czynnik6w, kt6rych wzajemnego powiazania nie spos6b okreslic, RzeczywiScie szlachta wczesnie postarala sie 0 dominacje polityczna nad mieszczanstwem i perspektywy kariery urzedniczej dla mieszczan byly nikle; istotniejsze jednak to, iz przyjela sie zasada dozywotnosci urzedow, z kt6rych ustepowano gl6wnie jedynie po to, by siegnae po wyzsze; sadzimy wreszcie, ze wynagradzanie (uposazanie) stanowisk publicznych prawem uzytkowania d6br kr61ewskich (nie zas w gotowce) stanowilo glowna grozbe dla przyszlosci wladzy monarszej.

Okres miedzy 1501-1505 a 1572-1574 mozna przeciwstawic stuleeiu nastepnemu, Za ostatnich Jagiellon6w szlachta skutecznie przeciwstawiala sie w sejmie moznowladcom (kt6rych ostoja byl senat). W roku 1505 wywalczyla ustawe Nihil novi, dajaca izbie poselskiej rownouprawnienic z senatern w uchwalaniu ustaw; w r. 1538 usunela szczeg61ne kornpetencje magnat6w (jako urzednikow ziemskich) przy wyborze posl6w na sejmikach; realna przewaga poslownad senatorami w nadawaniu kierunku nawie panstwowej zostala osiagnieta.

Na jak dlugo? Sejmom si6dmej dekady XVI w. poswiecono w nauce wiele uwagi. Na sejmie 1562/1563 r., kt6ry byl "prawie [ako sadny dzien" wedle wspolczesnego pisarza Marcina Bielskiego, uchwalono "egzekucje", czyli zwrot kr6lewszczyzn rozdanych po 1504 r., a senatorowie w dramatycznej scenerii kladli u stop Zygmunta Augusta pergaminy nadan, Nasuwa sie tu analogia do przeprowadzonej z gorq sto lat pozniej (r. 1689 i nastepne) w Szwecji "redukcji", kt6ra zwr6cila skarbowi ziemie przekazane szlachcie od poczatkow stulecia, W przeciwienstwie jednak do przewrotu, jaki stanowila szwedzka redukcja, efekt egzekucji d6br krolewskich w Koronie okazal sie nikly. Przyczyny wykraczajq poza niewatpliwy fakt oslabienia tetna ruchu szlacheckiego. Gdy bowiem izba po-

137

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

138

I

I

selska osiagnela szczyt swej niezaleznosci i wplywow, dlugofalowa tendencja gospodarki polskiej dzialala [uz przeciw szlachcie. Unia z Litwa, tak gorqco postulowana przez krola i szlachte polska (1569 r.), mimo obaw moznowladztwa litewskiego wlasnie chyba jemu przyniosla najwiecej . We wsp61nym sejmie glos Litwin6w mial wplyw wiekszy na losy obu narod6w niz dotychczas, a poslowie z Litwy okazali si~ bardzicj zalezni od tamtejszych moznowladc6w TIlZ koronm od poIsklch. Przez cary wiek XVII (do 1696 r.) szlachta litewska bedzie walczyc 0 .Jcoekwacje" (zrownanie w prawach) z Koroniarzami, w szczegolnosci gdy chodzilo 0 niekt6re urzqdy, dajace w Wielkim Ksiestwis szczegolne uprawnienia Sqdownicze (marszalkowie powiatowi; nadawanie mocy wyrokom i dekretom trybunalu litewskiego przez kanclerza i podkanclerzego). Istota sprawy tkwi jednak w tendencjach gospodarczych epoki. Wie lka koniunktura dla eksportu zboza, bydla i towaru lesnego na Zach6d nie zostala wykorzystana przez miasta (kupiectwo) z wyjatkiern port6w (Gdansk. Elblag) i tylko niektorych innych. Szlachta uzyskala byla w r. 1496 znaczne zwolnienie od eel, a uklad sieci rzecznej w dorzeczu Wisly (a takze Dzwiny i Niemna) ulatwial samodzielna organizacje splawu. Choc szlachta w wiekszosci ostrze swej niecheci kierowala ku mieszczanstwu, w dalszej pcrspektywie jej przeciwnikiem i konkurentem gospodarczym byli wielcy wlasciciele ziemscy. Drobni posiadacze stosunkowo niewiele skorzystali z przywilej6w 0 charakterze gospodarczym; gros korzysci przypadlo magnatom swieckim i duchownym, dzierzawcom kr61ewszczyzn, kt6rzy dysponowali tanim transportem (statki rzeczne, podwody) i wielkg, masa towarowa, pozwalajaca na sprzedaz nawet w Iatach chudych. Lokujac czesc zysk6w w nabywanej ziemi, spowodowali szybka koncentracje wlasnnsci ziernskiej.

Zbiegly sie wiec dwa zjawiska: w sferze politycznej ~ oslabicnie prerogatyw kr61ewskich na rzecz sejrnu w wyniku ukladow z kolejnymi elektami; w gospodarczej ~ oslabienie pozycji szlachty w stosunku do wielkich wlascicieli, stanowiqcych zarazem warstwe, z ktorcj kr6l l11Usial mianowac dozywotnich urzednikow-senatorow, Co wiec mialo bye zwyciestwern szlachty, stalo si~ sukcesem jedynie najbogatszej jej warstwy. Egzekucja kr6lewszczyzn przywrocila koronie wlasnosc pewnej liczby starostw i przejsciowo podniosla doch6d plynacy z innych, byla Jednak bezradna wobec systemu wladzy w 6wczesnej Rzeczypospolitej. Starostwa mianowicie stanowily badz to bezposrednio uposazenic wysokich ranga urzednikow, badz tez nadawane byly jako przejaw laski krnlewskiej, z reguly jednak ludziom z wyzszej grupy stanu szlacheckiego, grajacym istotna role na dworze lub w swym regionalnym srodowisku, W Szwecji pozniejszej epoki nadania ziemi zostaly zlikwidowane na rzecz pensji w pieniadzu, zysk6w z piastowania urzedu, podobnie zreszta jak w innych krajach absolutystycznych. Slabosc systemu podatkowego w

RZECZPOSPOLIT11 POLSKO-LITEWSKA: ZWYCIE,;STWO PERYFERII

RzeczYTospolitej uniernozliwiala jej rozwiazanie problemu i zlikwidowanil' podstaw slabosci wladzy panstwowcj: ktokolwiek sposrod szlachty pia] sie po szczeblach politycznej kariery, dochodzil w pewnym momencie do pozycji godnej senatorskiego urzedu i odpowiedniego uposazenia k1'6- lewszczyznq. Utrwalalo to system, oslabialo mozliwosci wzmocnienia rzadu, Ujrnujac zagadnienie z szerszej perspektywy, mozria powiedziec, ze zbiegly si~ w tym zjawisku odziedziczone po poprzednim stuleciu zasady ustrojowe, slabosc mieszczanstwa ~ kt6re nie moglo dostarczyc kandydat6w na urzedv - ale przeciez takze niklosc obrotu pienieznego na ziemiach Rzeczypospolite]: ziemia z poddanymi na niej osiadlymi, nie zas pieniadze, byla wciaz miara bogactwa i pozycji spolecznej. W rezultacie odmiennie przedstawiala sil:; tu struktura panstwa widzianego [ako przedsiebiorstwo.

Ow system runkcjonowal nie bez zgrzyt6w, ale na miare zadan mu stawianych, dop6ki sasiedzi nie stworzyli u siebie silnie scentralizowanych, poteznych organizm6w panstwowych, Swobody szlacheckie zapewnialy bezpieczenstwo osobiste i wlasnosci tym, kt6rzy orientowali sie w stosunkach. Zaskakuje, jak nikie bylo w Polsce rozb6jnictwo, kt6re nekalo wiele kraj6w 0 znacznie sprezysciej dzialajacych wladzach. Jednakzo Iunkcjonowanie sadow bylo pieta achillesowa ustroju, choc wolno w ich nicdostatkach dostrz egac wazny element przewagi magnat6w: niesprawny czv sprzedajny sad latwo uginal sie pod ich dyktatem.

Sin bose wladzy centralnej, tak droga sercu og6iu szlacheckiego, 0- bracala sie w pewnym stopniu przeciw mieszczanstwu, pozbawionemu 0- piekuna i sojusznika ~ monarchii, i przeciw chlopstwu, nad kt6ryrn wlasciciel ziemski mial wladze niemal calkowita, Z czasem miala sie obr6- cic przeciw samej szlachcie: najpierw tej z kresowych ziem Litwy, Ukrainy i Podola, utraconych w XVII stuleciu, nastepnie przeciw calej szlachcie Rz€czypospolitej w latach rozbior6w.

Sz lachcic polski i litewski od schylku sredniowiecza do konca XVIII wieku zmienil sie mniej niz jego odpowiednicy za granicami, Na przelornie XV i XVI w., gdzieniegdzie pozniej. z rycerza zamienil sie w ziemianina. Z tego p6iniejszego stadium jednak nie wyszedl: nie poszedl ani dr oga angielskiej gentry, ani tez nie przeksztalcil sie w sluge panstwa ._ urzednika czy oficera - ani wreszcie nie zostal rentierem, zwiazanym z rolnictwern prz ez sciaganie czynsz6w od dzierzawcow, W skomplikowanym ukladzie sprzezen zwrotnych, tak charakterystycznych dla mechanizrnu dziejowego, dostrzegamy tu w wiekszym stopniu podstawe niz konsekwencje ustroju politycznego panstwa.

Wr acajqc do ocen Andersona, epitafium konca Rzeczypospolitej, kt6- rc czcrpie on z Monteskiusza: .mie rna monarchii - nie rna szlachty; nie rna szlachty - nie rna monarchii", nie trafia chyba w sedno. Jesli przez szlachte rozumisc arystokracje, magnate ria polska grala jej role znakomicie, utrzymujac wysoki prestiz i dorninujac nad calym stan em szla-

139

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE Wl.ADZY

checkim. Nie byla formalnie zamknieta, ale przecioz trudniej bylo wejsc do grona wielkich "dom6w" litewskich niz kupic sobie dzwieczny tytul arystokratyezny na siedemnasto- czy osiemnastowiecznym Zaehodzie. Nie tyle wiec brak "noblesse", co brak "monarchy" w scislym tego slowa znaczeniu cechowal odrebnosc Rzeczypospolitej i spowodowal ostateczne jej niepowodzenie w walee 0 przetrwanie "'na arenie europejskiej. Zie-

--u--miaftskosc ogala szIacheckiego, atrakcyjnosc karIery w ciemu magi1ac:"-~ kiej protekcji oslabialy urok sluzby kr6lewskiej. Polska w XV-XVI w. byla na etapie przeksztalcania sie panstwa dualistycznego, w kt6rym jednym czlonem byly stany (ich przedstawicielstwo - zgromadzenie stanowe), drugim zas - panujacy, Jednakze z przeksztalcenia tego nie powstalo typowe panstwo terytorialne, lecz republika poglebiajqca swa decentralizacje. Bylo paradoksem, ze jednosc prawna ogromnego kraju 0 wsp61nym parlamencie obr6eila sie przeciw niej samej, uniemozliwiajqc sprawne dzialanie centralnego aparatu wladzy, kt6ry wobec zadnego regionu nie m6gl wykorzystac sil czerpanych z innych. Czynnikiem laczacyrn terytoria, poczynajac od polowy XVII w., w coraz mniejszym stopniu byl kr61 ezy nawet sejm, roslo natomiast znaczenie ponadregionalnych magnat6w.

Jesli lektura korespondencji miedzy osiemnastowieeznymi arystokratami brytyjskimi pozostawia wrazenie, iz traktowali oni Wielka Brytanie jako rodzaj federacji dwor6w ziemianskich, panstwo polsko-litewskie taka federacjq juz niemal by to. .Iednakze magnaci nie byli zainteresowani we wzmaenianiu instytucji centralnych, rzadzili poprzez sile wlasna i wplyw na sejmiki szlacheckie. "Dom" wielkopanski w epoce kr616w elekcyjnyeh, zwlaszcza zas po wstrzasach "potopu", rokoszu Lubomirskiego i po abdykacji ostatniego kr61a z dynastii Waz6w stal sie ostoja szlachty.

Anarchia i stabilnosc spalataly sie w Rzeczypospolitej osobliwie.

Patron i jego klienci"

"Tego roku [1633] mo] ojciec zostal mianowany szeryfem - pisze John Evelyn w Dzienniku - ostatnim, jak sadze, ktory piastowal ten szacowny urzad w Surrey i Sussex, zanim je rozlaozono. Mial stu szesnastu slug

140

* Podrozdzial niniejszy przedstawta w wielkim skr6cie problem, kt6ry uwazarny za kluczowy dla system6w wladzy w Europie nowozytne] , Zamierzamy powroctc don w najblizszym czasie. Nie wykorzystujemy tez tu wynik6w sesji na temat kltentelizmu, zorganizowane] przez nas w pazdzierniku 1984 r. na zlecenie Histortsches Kolle" w Monacbium.

PATRON I JEGO KLIENCI

w liberii, kai.dy odziany w kaftan z zielonej satyny; rozni szlachcice (gentlemen) i osoby szanowne czekali nan w tym samym stroju i ubiorze, co W owych czasach (gdy trzydziestu lub czterdziestu stanowHo zwykly orszak wysokiego szeryfa) uwazano za rzecz znaczaca, Nie wynikalo to bynajmniej z proznosci [ ... ], ale stad, ze rue mcgl odmowic grzecznosci swym przyjaciolom i krewnym, kt6rzy przybywali z wlasnej checi lub przysylali swych sluzacych." IS

W tym samym czasie (w latach czterdziestych XVII w.) dworzanin Stanislawa Lubomirskiego, wojewody krakowskiego, opisujac jego dwor w WiSniczu, wspomina, ze bylo "przyjaci61 bardzo wiele zawsze przy boku Jego Mosc] [ ... ] senator6w, urzednikow powiatowych, dygnitarzy, rniedzy nimi i ksiazeta niekt6re byly, kt6rym [ednak ex humanitate honoraria co ewierc roku dawano, po kilka tysiecy zlotych na cwiere" .10

W odmiennych sceneriach rozgrywa sie podobne widowisko: wokol znakomitej osoby zbiera sie i podaza za nia grupa "przyjaci61", akcentujaca - co znamy i w Polsce - swe przywiazanie do pana noszeniem jego barwy. 1m ich wiecej, a zwlaszcza im sa znakomitsi, tym wspaniaIej zdobia pana; im jest on znakomitsza postacia, tym wieksza rna sil~ przyciagania klient6w.

Stosunki klientarne wykazujq silne analogie z systemem lennym. Seniora i wasala wiazaly wzajernne obowiazki formalne i obaj oczekiwali ad siebie odpowiednich swiadczen i pomocy. Stosunki te byly zazwyczaj jasno okreslone, nawet skodyfikowane i podlegaly orzeczeniom sadu par6w. Powinnosci obu stron ustawialy seniora i wasala w prostym stosunku hierarchicznym, przy czym oba te pojecia mialy walor wzgledny: z reguly wasal byl z kolei czyims seniorem, senior - wasalem: drabina ta opierala sie 0 rolnik6w-kmieci, a jej szczyt gin'll wedle teorii w niebotyeznych sferach: suzerenem, najwyi.szym seniorem, byl cesarz, Boski jedynie lennik. W praktyce ow sztywny schemat komplikowal sie znakomicie, ale warto dostrzec pewna analogie z patronatem, kt6ry tez mogl ukladae sie pietrowo, a w przypadku Rzeczypospolitej XVII-XVIII w., zwlaszcza zas Litwy, ta hierarchia "przyjaci61" od magnata do drobnej szlachty poprzez jeden lub dwa szczeble posrednie byla podstawa funkcjonowania meehanizmu sejmikowego. Mozna w tym widziec zalazkowe stronnictwo polityczne, w kt6rym pewna role gra agitacja, ale znacznie wieksza powiazania interes6w i lojalnosci,

Jesli jednak patronat mial zazwyczaj postae n i e for mal neg 0 stosunku, w kt6rym oslone ze strony moznego uzyskiwal klient w zamian za roznorakie uslugi, to niekiedy wchodzily w zwyczaj uklady formaine. W Kastylii (zbadano to dla szesnastowiecznej Estremadury) stosunek klientarny drobnej szlachty przybieral postae sluzby wynagradzanej pienieznie: zblizalo sie to jakby do "nieprawego feudalizmu", a za-

141

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

razem czynilo z klientow ministerialow, W szesnastowiecznej Szkocji przyjal sie uklad zwany "manrent", bedacy Iormalna umowa a obustronnych swiadczeniach, ckreslajacy pozycje spoleczna klient6w, cieszqcych si~ cdtad protekcja moznego, Dokument (zachowalo sie ich okolo osmiusetl) uzupelnial tu stosunek oparty na zwyczaju i usankcjonowany przez spolecznosc, Strefa wsp6lna stosunku lennego, klientelizmu i zatrudnie-

. nla w sluzble (czyh umoWy 0 plaCE~) okazuje sio;: znacznie szersza, niz mogli 0 tym sadzic historycy prawa w XIX i w pierwszej polowie XX w., z kt6rych tylko nieliczni (w szczcgolnosci Marc Bloch) interesowali sie nieco klientelizmem.

Warto tu jeszcze wspomniec marginalny, ale charakterystyczny przypadek dunski, W XV i w pierwszej mniej wiecej cwierci XVI stulecia drobna szlachta zwiazana byla z moznyrni krolestwa poprzez administracje d6br tych ostatnich i inne wykonywane dla nich poslugi. Troels Dahlerup wskazal, ze nie byl to prosty stosunek pracy: owi ministerialowie otrzymywali herby, bedace wariantami herbu patrona - zjawisko charakterystyczne dla podleglosci klientarnej, swiadectwo, ze pan byl co najmniej posrednikiern w uzyskaniu przez klienta awansu stano wego. Przemiany ustroju rolnego, skostnienie struktury stanowej Danii w latach trzydziestych XVI wieku przyniosly kres temu zjawisku. Odtad historycy dunscy nie dostrzegaja w swym kraju klientelizrnu w zadnej postaci,

Z kolei w scenerii sredniowiecznych miast wloskich zbadal klientel~ Jacques Reers, ktorego klienci interesowali jako rozszerzenie klanu rodzinnego, jako "klan sztuczny", zlozony z ubogich "krGwnych", niekiedy bardzo licznie sluzacych glowie rodu. Bylo to zjawisko zar6wno miejskie, jak wiejskie, ale z miastern powiazarie. W Genui rody tworzqce tzw. alberghi podpisywaly akt notarialny zalozenia zwiazku i przyjmowaly don stronnik6w - zn6w "przyjaci61". Jest charakterystyczne dla klimatu kulturalnego miast wloskich, ze umowa taka przypominala kontrakt handlowy. Ta forma byla zreszta wlasciwa, bowiern niekt6re alberghi mialy na celu przedsiewziecia handlowo-rozb6jniczo-pirackie, zwlaszcza gdy chodzilo 0 dzialania na wodach i w krajach muzulrnanskich, Jednak albergo bylo takze podstawowa forma grupowania sie politycznego, grupa nacisku, kt6rej sila wymagala odpowiedniej liczby, posluszenstwa i sprawnosci funkcjonowania.

W poczatkach ery komunalnej w Toskanii - w XII-XIII w. - wojska zlozone z wasali z posiadlosci ziemskich, z ludzi zaleznych wszelkiego rodzaju stanowily bez watpiania glowna sile wielkich rodow - stwierdza Heers, Wojsko florenckie w polowie XIII w., zorganizowane wedle dzielnic miasta, bylo podporzadkowane rodom majacym oparcie w poszczeg6lnych sposrod nich. Rozw6j systemu cechowego, wzrnocnienie in-

142 stytucji municypalnych ograniczyly role klienteli moznych, ktorzy mogli

r

PATRON I JEGO KLIENCI

teraz podporzadkowac sobie bezposrednio sprawny aparat wladzy. Jednakze deeydujaca sile przeciwstawna orszakom (lub bandom) klientow stanowil z reguly il pop ala - lud - czy li zamozni przewaznis kupcy

i rzemieslnicy, przeciwstawiajacy sie elicie moznych nobill. Oni row-:r: /-' - \ r

siegali po pomoc plebsu, orgnizujac go jednak odmiennie. W okollcy Y:,'d'-: polnocnowloskich az po 'I'oskanie patronat obejmowal takze dzierza-', dl\'

i drobniejszych sasiadow wielkiego wlasciciela, powolywanych - t_,":~

trzeba bylo - do dzialania; czesto nadawano temu postac powinnosci wa-

salnej.

Zblizamy sie tu do waznego problemu sredniowiecznej i wczesnonowozytne] mentalnosci publicznoprawnej, kt6ry wyplywa czesto na tych stronicach: w systemie feudalnym (sensu largo) w l a s nos c wiaze sie scisle ze z w i e r z c h nos c i q i w 1 adz q. Sq to zjawiska nierozdzielne, choe i wlasnosc nie rna tak absolutnego charakteru jak w spoleczenstwie kapitalistycznym, i zwierzchnosc trzeba z reguly dzielic, Nie rna ostrego rozgraniczenia, w pewnych dziedzinach (jak 0 tym mowa gdzie indziej) nie rna w ag61e rozgraniczenia miE;:dzy tym, co prywatne a tym, co publiczne.

Jednak patronat jest forma wladzy ludzi moznych i majetnych. Nawet gdy laczy« rna wiez krwi (wspolnc nazwisko, rodowa tradycja -wsp6lny przodek, bliskosc zamieszkania), najwazniejsza jest glowa - pan, patron, bez ktorego cala konstrukcja jest nie do pomyslsnia. Jak miesci sie system klientarny w zroznicowanych i zmieniajacych sie wciaz ustro[ach politycznych?

Na kilku waznych przykladach przedstawimy cwo trudne wspolzycie patronatu z panstwem, jego administracja, a zwlaszcza systemem Sqdownictwa.

Roland Mousnier, badacz struktur spolecznych i struktur wladzy nowozytnej Europy, widzi we Francji XVI wieku patronat jako zjawisko zywe, choc zanikajace wraz z systemem wasalnym. "To spoleczenstwo _ pisze - cechuje wciaz wykorzystywanie wiezow osobistych miedzy ludzmi, zwiazkow wiernosci, tworzenie licznej klienteli. Szlachcic nie rnozo isc w g6r~ bez laski moznego pana. Bez protekcji pozostaje mu tylko nadzieja na zycie prywatne i w odosobnieniu (vie retiree et particuliere). .Iosli rcdzina nie wyslala go w dziecinstwie rna dwor] kogos moznego, udaje sie, doroslszy, na poszukiwanie pana, kt6remu by si~ oddal, Powierza mu siebie, slubuje calkowita wiernosc, absolutne oddanie, poswieca mu swe sluzby, bije sie za niego w pojedynkach, burdach, W otwartej bitwie, mowi, pisze, intryguje dla niego, idzie za nim w nieszczesciu, nawet daleko za grantee, daje sie zan uwiezic, za niego zabic. W zamian za to pan go ubiera [dodajmy tu: barwal - A.M.], karrni, powierza mu swe sekrety, wprowadza go w swiat, wynajduje mu stanowiska, zeni go,

oslania, wydobywa z wiezionia, pamieta 0 nim w ugodach z krolem kon- 143

PANSTWO: CENTRUM 1 PERYFERIE WLADZY

czacych rewolty. Choc formuly homagium znajduja zastosowanie tylko w przypadku posiadaczy lenn, lqczq ich prawdziwe wiezi mistrza z [ego tworem, a wzajemne zobowiazania maja pierwszenstwo przed wszystkimi innymi: nawet przed posluszenstwem naleznym kr61owi, nawet przed sluzba nalezna pan s t w u [podkr, A.M.J .... Sam krol moze uzyskac posJusze/Istwo jedyBie za posrednictwem takich «sabie oddanych», takich «karmionych», kt6rzy sa «jego ludzmi»." 17-~---~ ---

Sluzba nalezna panstwu! W rzeczywistosci mamy tu dwie przeciwstawne sobie koncepcje panstwa: pierwsza - feudalna, w znaczeniu posrednich zaleznosci osobistych, i druga - uznajaca bezposrednia nadrzednose panstwa wobec wszystkich poddanych. Chat zawiera w sobie zadatki nowoczesnosci, ta ostatnia koncepcja nie byla przeciez obca ani absolutyzmowi, ani Makiawelowi, ani wreszcie nawet panstworn sredniowiecznym typu norrnanskiego. Panstwo uosabiala postac wladcy.

Wiezi, 0 kt6rych pisze Mousnier, trwajace, a nawet wzrnacniajace sie w toku wojen domowych, wkr6tce mialy zostae oslabione i zerwane przez monumentalny aparat monarchii absolutnej.

Nie wolno jednak przyjmowac, ze patronat zawsze konkurowal z wladza monarsza. Wyspy Brytyjskie dostarczaja na przelomie XVI i XVII stulecia dowod6w, ze mogl on grae zgola przeciwstawne role w systemie wladzy. W elzbietanskie] Anglii patronat zostal doskonale wlaczony w sluzbe kr6lowej, jednak za jej panowania spelnial rozne, a nawet przeciwstawne politycznie role. Wymienmy je.

Lokalny patronat moznych, Ambasador wenecki donosil w r, 1554, ze szlachta angielska wyr6i:nia sie w Europie liczebnoscia swych ludzi zaleznych, a ambasador cesarski uwazal, ze krolowa Maria musi przekupywac magnat6w, kt6rzy z tej wlasnie racji moga bye niebezpieczni, Klient6w przyciagano i wychowywano jui: od mlodosci, ksztalcac ich na dworach i troszczac sie 0 ich dalszy los - stale w orbicie wplyw6w i interes6w patrona. Obok slueby domowej rowniez ziemianie-klienci stroili sie w barwe panska; nosili na odziezy herb patrona i kazali go umieszezac na Iasadach swych wiejskich dwor6w. Jeszcze w drugiej polowie panowania Elzbiety arystokracja potrafila przyciagae do swej sluzby syn6w gentry: mlodszych jako domowych sluzaeych, starszych - jako klient6w noszacych ich barwe, Starania w tym wzgledzie szly z obu stron: mozna mowic 0 swoistej wartosci miejsca w systemie patronatu, przy czym w zaleznosci ad nieuchwytnych dla zewnetrznego obserwatora czynnik6w raz patron raczej zabiega 0 potencjalnyeh klient6w, innym razem oni starajq si~ 0 miejsee. Nier6wna jest zresztq ich sila przetargowa, 6w jakby posag, kt6ry wnOSZq w postaci wlasnych wplyw6w W sqsiedztwie ezy walor6w osobistyeh.

Te zalei:nosci mieszajli si~ z powinnosciami dzieriawy: klient rna

144 z pewnosei'l pierwszeiistwo w staraniu 0 korzyshui dzieriaw~ ezy pozy-

I

,

,

~

P11TRON I Jt'GQ KLIENCI

cje w administracji majatkow patrona; odwrotna sytuacjs ukazuje casus kontraktu dzierzawnego z Walii (1585 r.), kt6ry dodatkowo zobowiazywal dzierzawcs, by ten nie nosil odznaki lub barwy zadnego innego szlachcica ezy ziemianina bez zgody wlasciciela ziemi, a nadto by zawsze glosowal w wyborach parlamentarnych na pana lub pariskiego kandydat,i.

'1'" ~h1;."",,,, . dc : h f k . .

1 u ""'""."'"""J- Sl~ 0 mnyc orrn patronatu tory w terrninologii an-

.!,;'losClskie; okresla sie jako polityczny. Niemal wszystkie przyklady wystepo wania patronatu lokalnego pochodza Z polnocy Anglii badz z WaHL Jednakze krolowa i jej dwor rowniez nie rezygnowali z tego narzedzia wladzy. Znakornitsi dworzanio z racji swych wplyw6w w zakresie nadawania godnosci i mianowania na urzedy bywali oblegani przez zadnych awansu klientow, Sam Iakt posiadania stosunkow na dworze wystarczar dla tworzenia tego typu kliente1i, a zwiazek klientow z patron em przeja\.vial. sie w placeniu jakby trybutu -- dorocznego lub ad wyswiadczonoj laski. Robert Dudley, earl of Leicester, sciagat w ten spos6b oplaty od dziewieciu biskupow, dwoch kapitu l, obu angieIskich uniwersytet6w i jederrastu korporacji. Dor6wnywaIi mu Cecilowie (lord Burghley i earl of Salisburyt, Do doskonalosci doprowadzil ten system za Jakuba I jego faworyt Georg2 Vilhers ks. Buckingham. Patronat zostal wlaczony w system f'unkcjonowania dworu i jego dominacji nad "krajem". Elzbiota mial.i okolo tysiaca urzedow do rozdania, nadto dysponowala patentami nobilitacji (knighting ~ w Anglii obowiazywala ceremonia pasowania na rycerzc). Za Stuartow pomnozono te okazje, dajqc ambitnym ziemianorn szanse wykupu godnosci baroneta. "W rniare jak walka 0 wladze na dworze zaostrzala si!i W latach dztewiecdziesiatyoj; XVI w. ~ pisze Lawrence Stone- zarowno Cecil, jak Essex poczcli rozpinac sieci szerzej i szerze~, wciagajac do walki wszystkich, kt6rzy swe nadzieje i ambicje wiazali z dworem; pokonywali przy tym wiele wiezow lokalnej lojalnosci i nisz czyh wielu pomniejszych tyranow. Jednostki czuly sie zmuszorie do wyboru rnif:dzy dwoma wzajemnie podejrzliwymi i nietolerancyjnymi patronami. Ta polaryzacja trwala przez pierwsza dekade panowania Jakuba i osi4gn~la zapewne swoj szczyt w parlamencie w r. 1614." 18 Po nast~pl:e.i dekadzie patronat byl w wyraznyrn odwrocie: na pierwszy plan wystrpily radykalne hasla polityczne i gentry odnalazla SWq tozsamosc, ktora miala tak silnis zaznaczyc sie u progu wojny domowej.

T_,k wi(~c system patronalny rozwijal sie jakby w kilku plaszczyznach: \v z iemianskim sasiedztwie, w ramach parlamentaryzmu (organizowanie wybor6w) i w zasi~gu oddzialywania dworu kr6lewskiego. Trzeba wyr6znic takze czwartq sfen~ dzialalnosci tego systemu: aparat urz!;dow centralnych. Byl on skonstruowany na zasadzie osobistej zaleznosci od zwierzchnik6w; wiele stanowisk pozostawalo w gestii kierownik6w urze-

dow i wY80kich dygnitarzy, co G. E. Aylmer parowna! do przekazyw~- 145

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE Wl.ADZY

nia uprawnien feudalnych we wczesnym sredniowieczu. W istocie patronatu tkwi jednak, ze nie jest on siormalizowany, choc kazdy wen wciagniety zna swe miejsce, powinnosci i ogolnie - reguly gry. W~zystkie wyodrebnione wyzej sfery w rzeczywistosci doskonale sie wzajernnie przenikaja, Konflikty powstaja, gdy zaznacza sL~ sprzecznosc mteresow, tzn.

kiedy wladza ccntralna widzi w patronacie swe_zag_r_~~=l1ie, bo staje si~ on forma opor u politycznych peryferii.

Zbieznosc, niernal identycznosc owych sfer funkcjonowania systemu patronalnego cechowala stosunki w Rzeczypospolitej. Nie istnial tu system lenny w jego zachodnioeuropejskiej postaci, ale w XVI-XVIII w. rozwinely sie w Polsce i na Litwie zjawiska, w ktorych Tadeusz Manteuffel trafnie dostrzegl bliskie don analogie. Potega magnat6w, zwlaszcza litewskich, opierala sie na ich wladzy nad szlachta. Jej wspoludzial byl niezbedny, gdy trzeba bylo okazac sile i sila dz ialac. Uczony Szkot zwiazany z Akademia Zamojskq i dworem kanclerza-hetmana z uwaga notowal, ze przyw6dcy fakcji wioda ze soba na sejrny ogromne orszaki konnej i zbrojnej szlachty. Rowniez biskupi W okrcsie ofensywy kontrreformacji nie rezygnowali z tej metody dzialania. Biskup wloclawski Hieronim Rczrazewski u schylku XVI w. wiod] ze soba orszak dwustu szlachty, a na luteranskie jeszcze wowczas Pcmorze Gdanskie bra! ich znacznie wiecej "dIa ochrony ojcowizny Chrystusa, gdzie niezwyczajnych mial przeciwnik6w". Podobne formy presji i obrony stosowano takze w sporach wewnetrznych Kosciola: ten sam kronikarz dztalalnosci biskupa, jego brat, jezuita, tak przedstawia zakonczona niepowodzeniem probe przeprowadzenia reformy w klasztorze cystersow w Koronowie: "gdy biskup udal sie do Koronowa trzystu otoczon jezdnymi, chcac obyczaje zakonnik6w wizytacjami na powr6t oczyscic, opat jednak bez zwloki tyluz klient6w szlachcicow zwolal, by potega nie bye biskupowi nierowny, by biskupowi nie ustaplc"." Obaj duchowni posluzyli sie metodami, kt6re byly w tych stronach wlasciwe; korzystali Z uslug drobnej miejscow~J szlachty. System klientarny w Rzeczypospolitej opieral sie jednak me tylko, a nawet nie tyle, na rzeszach szlacheckiego drobiazgu, co na znacznych roznicach majatkowych wsrod ziemian i na poryferyjnosci regionow ogromnego panstwa.

Jak w przytoczonyrn obrazie klienteli we Francji, dwor wielmozy stanowil dla ubozszej szlachty osrodek kultury i szanse wyplyniecia na sz ersze wody, stwarzal okazje korzystnego malzenstwa dla dzieci i zdoby cia przez nie oglady, a zarazem laski panskiej, Taka szlachta stanowila kadre wojsk nadwornych i rozbudowuj~cej si~ znacznie w omawianych stuleciach administracji majqtk6w magnackich. Magnat na urzE;dzie wykorzystywal swych klient6w jako narz~dzie wladzy, za to jego obowiqzkiern bylo wyjednywac im odpowiedniq do pozycji i zaslug laskE;: kr6-

146 lewskq, nie szcz~dzqc i wlasnej.

PATRON I JEGO KLIENCI

Klient€la w srodowisku polsko-litewskim jest z tego tez wzgledu interesujqca i wazka, ze wystepuja w niej jednoczesnie formy prawne zgola odmienne, a nawet sobie przeciwstawne. Czesc szlachty wstepowala na sluzbe panska jako "r~kodajni". Przypomina to sredniowiecznq ceremoniE;: oddawania sie w lenno, doraznie jednak oznaczalo pelnienie obowiqzk6w dworskich, zblizajac rekodajnych do sredniowiecznych ministeriaiow, Wielu z nich doslugiwaio sie wiekszych {ask i mogro Iiczyc na promocje na urzedy oraz dzierzawe wsi panskich na korzystnych warunkach. Oczywista laska panska podnosila autorytet [ego klienta w sasiedztwie, pozycje polityczna i materialna. Niezaleznosc osobista i polttyczna - dodajmy -- oznaczala z czasem raczej tylko pewien zakres swobody w wyborze patrona, gdy na jednym terenie rywalizowali ze soba magnaci. Analogie z systemem lennym sa jednak gl~bsze, bowiem w wielu ziemiacn Rzeczypospolitej szlachta siedziala na ziemi pana swieckiego lub duchownego, tak w starostwach, jak w dobrach prywatnych. Szlachcice lenni dzierzyli ziemie nieraz w praktyce [ak alodium, posiadali tez glos na sejmikach, czuli si~ jednak zalezni od swego semora, na Litwie zas musieli zgola 0 swe prawa ostro walczyc.

Wieksze od lenna znaczenie polityczne miata dzierzawa, na ktorej w rosnacej mierze opierala sie administracja wielkich majatkow. R6wnolegle do procesu koncentracji wlasnosci ziernskiej i utraty przez srednia szlachte tej roli, [aka odgrywala w Koronie w polowie XVI stulecia, rozw6j dzierzaw poglebial nierownosc spoleczna i polityczna w lonie stanu szlacheckiego.

W ten spos6b rozwijaf sie w Rzeczypospolitej system, ktory w innych wielkich panstwach Europy juz zanikal. Patronat wzmacnial to, co rnozna by okreslic jako system oparty na zaleznosciach osobistych (w terminologii niemieckie] - Personenverbandstaat), przeciwstawny organizacji politycznej opartej na administracji centralnej (Territorialstaat). W pelni realne bylo owe "piccolo Stato signorile", kt6re oznaczalo w XIV i XV wieku w p6lnocnych Wloszech (Piemont, Lombardia, Emilia) swobode dzialania dla pana-seniora "w zamian za zwykle uznanie superioritatis jakiegos ksiecia", We Wloszech schylku sredniowiecza, jak jeszcze kilka wiek6w pozniej na Litwie, .Jokalni potentes i domini posiadali nad mieszkancarni wsi i zamk6w badz to konkretna wladze sadownicza, badz tez prawa, kt6re pod wzgledem pochodzenia mozemy okreslic jako senioralne, jednak trudne do zdefiniowania wedle scislych kategorii prawa publiczncgo, choc bynajmniej nie pozbawione konkretnosci i r ealnosci". Ta nieuchwytna realnosc zaleznosci klientarnych i - szerzej - uprawnien magnata stanowila 0 jego pot~dze.

Jak juz wiemy, taki system potrafil przystosowac si~ takze do szerokich swob6d stanowych i do uprawnien wyborczych drobniejszych w1ascicie1i i dzierzawc6w. W Rzeczypospolitej parlamentaryzm czynH za-

147

PAf[STWO; CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

leznosc klientarna podwojnie wazna, ale zarazem obosieczna. Magnat Die mag! obejsc sie bez glos6w szlacheckich, musial organizowac przebieg sejmikow, opierajac sie na ludziach fachowych, zamoznych, obdarzonych autorytetem, na gl~boko tkwiacych w srodowisku klientach-przyw6dcach szlacheckich skali powiatowej. Trzeba sie b~ liczyc z sccesia stronnik6w, z podJ.ndowq akcjq przeeivvnika polityrznego, trzeba bylo stara(:_~i~ __ t~~o przeciwnika podejsc. Oplacalnosc sluzby, szczodrosc patrona, [ego wplywy u kr61a (zrodla najcenniejszych godnosci, rozdawcy dzierzaw i starostw, z czasem patent6w oficerskich) utrzymywaly przy magnacie najwartosciowszych dlan klient6w i jednaly mu nowych.

podkreslalismy dotad sile i trwalosc systemu klientarnego. Czas zajqC sie sposobami [ego zwalczania, Jakie stosowac musialo "panstwo terytorialne". Dla tego ostatniego podw6jna czy posrednia jedynie zaleznose prawna i polityczna poddanych stanowila zagrozenie podstaw eg~ystencji. Nie brak tez dowod6w swiadomej akcji ze strony wladcow. W ksiestwie Mediolanu Visconti zwalczali nie tyle zasady systemu lennego, co pnrtykularyzm moznowladczy, kierujac dekrety przeciw budowie prywatnych fortyfikacji, przeciw "uniones", noszeniu broni, organizo,:,aniu klient6w i zwiazkom rodowym. Po wygasni~ciu w r. 1447 Visconhch Franciszek Sforza wyrainie zwr acal sie przeciw sarnowoli "feudatari, nobili vasalli i exempti [tj. zwolnionych sped jurysdykcji ksiazecej]". ktorzy' tworza "jakby inne dominium i jakas nowa sobie m~narcrj~, .n~: uznaiaca naszej zwierzchnosci" .20 Wkr6tce panstwo terytonalne odmesc mialo na tamtym gruncie decydujqce zwyciestwo. We Francji wiezi klientarne rue przetrwaly frondy, nie mialy szans w systemie Kr61a SIO/lce.

Nie inaczej w Anglii i Szkoeji. W Anglii ustawodawstwo przeciw utrzymywaniu licznyeh orszak6w siegalo wstecz w wiek XV. Juz \v roku 1504 Henryk VII uzyskal dla siebie prawo zwalniania spod jcgo ?~orow, co w praktyce oznaczalo swobode uzbrajania swych urzqdnikow i stronnik6w, tworzenie [akby zalazka arrnii stalej. Podobne Iicencje sta- 1y sil'; przyjetyrn sposobem dzialania w cnaosie politycznym polowy XVI stulecia i dopiero ElZbiecie wypadlo polozyc im kres. Od roku 1572 zakazane by10 noszenie barwy (livery) panskiej przez kogokolwiek poza sluzbq dornowa, jednak ten odnowiony w surowych slowach przepis prawny przyjmowal sie powoli - czego dowodem cytowane ws~o~nienie Evelyna. Nie tyle prawo, He sty1 dzialania politycznego odmicnial obyczaje. Patronat dworski przybieral inne formy zewnetrzne, kareta 1 kilku sluzacych wypadalo razern taniej niz dawne konne ors.zaki (":'~elc 0 ty~ mowV w Anglii i nie brak skarg bezrobotnych "servmgmen·), 'Nreszcle impo~ujqCY rozw6j szkolnictwa eliminowal dom panski jako ir6dlo 05-

wiaty i szkol~ manier. . ..

Dluzej trwalo to w Szkocji, zwlaszcza w g6rach. "Nle spoczmJ, p6ki

148 nie wykorzenisz tych barbarzynskich wroid ~ zalecal w f. 1:197 synowi

P.4TRON 1 ,IEGO KLIENCI

Jakub VI krol szkocki, wkrotce tez pierwszy tego irnienia kr61 Anglii - ich barbarzynska nazwa nie znana jest wszelkim innym narodom. Jeshbyrn bowiem pisal ten traktat po Irancusku czy po lacinie, nie moglbyrn ich okreslic inaczej, jak przez ornowienie." 21 Autor Basilikon Doran, traktatu 0 wladzy kr61ewskiej, pisanego dla syna ku nauce, mial racje 0 tyle, ze wasnie rodowe gorskich rodow szkockich przybieraly rozmiary rzadko gdzie mdziej spotykane u schylku XVI stulecia. Jednak wykorzystywanie orszakow wasali badz klient6w do rozwiazywania sporow ezy porachunkow uznac mozna w przypadku slabosci jurysdykcji ksiazecej (krolewskiej) za regule i normalny sposob rozwiqzywania napiec. Dla Szkocji charakterystyczny byl jedynie krwawy przebieg tych sporow i ich zWiqzek z klanami rodowymi. W Rzeczypospolitej rody herbowe utr acily znaczenic czynnika konsolidujacego strony w wielkich zwadach iuz u schylku sredniowiecza: walka Naleczow z Grzymalitami (1332 L.)bylaby w Polsce juz grubym anachronizrnem dwa wield p6Zniej, gdy w Szkocji walczyli ze soba w najlepsze Macdonaldowie z Macleodami. Jednak szkocka wojna domowa Gordon6w z Campbellami w r. 1595wynikJa ze sporu politycznego miedzy earlem of Huntly a ear lem of Argyll. Sto Iat Z goq poznicj (1701 r.) bitwa pod Olkiennikami zakoriczyla WOJll~ dornoWE! na Litwie, w ktora wciqgni~te zostaly masy szlacheckie i ktora przerwala hegcmonie Sapieh6w. Tym ostatnim przeeiwstawiali sie Iacznie Oginscy, Pacowie i Radziwillowie. Byla to wiec rowniez rozgrywka m02:nych, kt6ra w tej skali i w takiej intensywnosci bylaby juz u progu XVIII stulecia anachronizmem w Szkocji.

Jak dalece formy zaleznosci miedzy patronem a klientami, ZW1<'jZ"-ny z nimi szczegolny styl i ceremonial odnawiaja sie w przeroznych systemach wladzy, wskaze najlepicj nawiazanis do starozytnogo Rzymu. .,Uwazano, ze czlowiek bogaty, aby utrzymac SWq range i pozycje, powinien miec pokorny orszak Iudzi zaleznych. Byla gromada ludzi ubogich, gotowych do sprawowania takich sluzb [ ... ]. Zaplate uzupelniala czasem uzywana odziez ezy zaproszenie w ostatniej chwili, by zapclnir miejsco przy stole. '''1 orszaku, kt6ry wielki czlowiek zbicral wokol siebie, moznn bylo zobaczyc nie tylko chudego literate, szlifibruka i zwyklego zebraka, ale i syn6w zrujnowanych dom6w «Z Troi sie wywodzacych», a nawct senator-ow i mezow rangi konsu1arnej, kt6rzy mieli swe wlasne k liente1e." ~2

A wiec czereda zarlocznej ezy tylko zgtodnialej biedoty roznych stun6w i rczmaitej materialnej kondycji, czereda, kt6ra przypomin;, mUi,!tis mutandis litewski i polski Iud szlachecki. R6wniez ow posh;pu)cjcy U ;'0- ku patron!} senator i m'lz konsularnej rangi, klient, kt6ry mial przodk2 wsr6d towarzyszy Eneasza z Troi, nie wyr6zniajq orszaku z ulie R!"ymu od magnackiej swity na sejrniku w Oszmianie lub Nowogr6dku. Sluga l11Rgnacki mial chieb zapewniony w wi~kszym stopniu niz kJient Z CZH-

149

PANSTWO: CENTRUM I PERYFERIE WLADZY

saw Juwenala, ale "Trojugenae" wsrod klient6w na Litwie nowozytnsj byli liczni i gleboko przekonani 0 swym pochodzeniu, jako ze tamtejsza szlachta oehoczo wywodzira swe rodowody od Trojan i Rzymian.

Wiejska rezydencja stwarzala zgola odmienne srodowisko niz wir wielkiego miasta - ezy to starozytnego Rzymu, ezy sredniowiecznej Genui b j€lj albergbl Skora ,lednak, jak zauwai.a Samuel Dill, "klient w<:~_esnego Cesarstwa by! osoba ealkiem odmienna od klienta z czasow republikanskich", to analogia powraea. "W lataeh wolnosci - ezytamy - zwiazek patrona i klienta by l raczej zwiazkiem glowy i czlonka klanu: uzasadniala go koniecznosc polityczna i spoleczna, a nobilitowaly uczucia lojalnosci i wzajernne zobowiazania." ~3

J estesmy wiec blisko klienteli spod bor6w litewskich i jeszcze blizej klanow z wyzyn i wysp Szkoeji.

I

i

Elity

warstwv kiero wnir-ze:'

Tworzenie nowych teorii elit nalezalo od schylku XIX w. przez rome] wiecej trzydziesci lat do najplodniejszych temat6w socjologii. Stworzone wowczas konccpcje, w niewielkim tylko stopniu kladacs nacisk na wlasciwy mysleniu historycznemu element ezasu i odrebnosci epok, wywar ly jednak trwajacy do dzis wplyw na teorie historii, stworzyly schematy rozumowania przowaznie nie wylaczajace sie wzajemnie i ulatwiajace porzadkowanie materialu z przeszlosci, Tak wiec Gaetano Mosca w 1895 r. podkreslil, ze war unkiem stabilizacji wladzy jest istnienie uprzywilejowanej, spoistoj i dobrze zorganizowanej mniejszosci, okreslanej przezen jako elita wladzy. W tym samym czasie inny Wloch, czynny w Szwajcarii, Vilfredo Pareto, stworzyl teorie ustawicznej przcmiany (krazenia) clit. Z nazwiskiem Roberto Michelsa, socjologa mlodszego od tamtych pokolenia, wiaze sie teoria wszechobecnej w zyciu politycznym tendeneji do oligarchii (1911 r.). Michels analizowal funkcjonowanie wsp6lczesnych sobie stronnictw politycznych i zwiazkow zawodowyeh, wyciagaja« wniosek, ze meehanizmy demokracji, masowosc zjawiska, psychologia mas i wicle innych czynnik6w skladaja sie na profesjonalizacje elit kierowniczych strcnnictw i uzyskanie przez nie decydujqcego glosu. Wreszcie Max Weber, soejolog i filozof najwiekszego sposrod nich formatu, w swym obszernym i niezwykle rozleglym tematyeznie traktacie 0 gospodarcc i spolcczeristwie (1922 r., nie jest to jednak dzielo ukoriczonc) zbudowal schemat klasyfikaeyjny system6w wladzy, w ktorym znalazly swe rniejsee takze grupy pod roznyrni wzgledami elitarne.

Jakkolwiek juz Pareto bardzo sie intcresowal ujeciami liczbowymi, szcrokie zastosowanie kwantyfikacji przyjsc mialo dopiero w dekadach poz.niejszych, zwlaszcza wraz z ekspansja socjclogii amerykanskiej, ModyIikujac Weberowskie pojecie "typu idealnego", stosujac je do roznych war unkow historycznych, zbudowano wiele konstrukcji, majacych wy-

jasnic mechanizm wplyw6w politycznych i rekrutacji do aparatu wla- 151

ELITY WOBEC WI~.'WZY

dzv. Zit najwazriiejsza z racji zywej dyskusji, jakq wywolala, i uzyteczno~Ct 'v\" badaniacn por6wnawczych uwazamy Charlesa Wrighta Millsa tsor ie clity wladzy (1956 r.), kt6ra daje pewien wzor analizy skladnikow spolecznych ekipy dominujacej w strukturze wladzy.

Dlug socjolcgii amerykanskiej wobec ,..\Vloch6w i Webera (kt6rego d' obecnie renesans zainteresowania w swiecie) jest oczywisty, ale odplacila sie ana historii europejskiej w dw6ch zw aszczaUziedz inach, Thorstein Veblen w surowo krytycznym eseju 0 "klasie proznic,"leJ", poswiecrmyrn bezposrednio najuogatszym warstwom spoleczenstwa kapitalistycznego, dal w rzeczywistosci wnikliwa analiza spolecznej Iunkr ji "ostentacyjnego prozniactwa", uzupelniajaca Webera i Iepiej mo'l€ jeszcze niz elity amerykanskie poczatkow XX w. pozwalajaca interpretowac spoleczenstwo stanowe dawnej Europy. Dalszy wklad tzw. behaviora! sciences (nauk 0 zachowaniu) okazal si~ jednak mniej istotny nil znuczenie niezmiernie ostatnio licznych studiow prowadzonych glownie przez politologow nad nieformalnymi mechanizmami politycznymi Klasyczny pod tym wzgl~dem temat - zycie polityczne Wloch, jego "uklady", korupcja, polityka pozaparlamentarna (grupy nacisku, gwalt polityczny) -- doczekal sie zestawien z badaniarni terenowymi i teoretycznvmi w Stanach Zjednoczonych, ale takze w przeciwstawnych irn pod wzgledern instytucji politycznych krajach trzeciego swiata: poludniowo-wschodniej Azji i Ameryki Lacinskiej. Rownoczesnie w Europie poczeto zastanawiac sie nad podstawowymi pojeciami spolecznymi: klasa, stan, ~Ccl~q, zblizajac sie do zagadnienia od strony definicji Weberowskich ; opie rajac sie na coraz obficiej znanym materials z rodlowym.

Nit' wszyscy teorctycy tego zagadnienia kojarzyli elity przede wszystkim ze sprawowaniem wladzy. Wyraz "elita" do mag a sie przydawki okreslajacej jej zakres dzialania, sposob wyodrebnienia od reszty srodowiska ludzkiego ("mas"), krytsrium, wedlug kt6rego dana grupa jest wrasnie elitq. Na elity ery nowozytnej w Europie Iacinskiej spojrzymy tu pod katern kilku jedynie zagadnien: podobienstw i roznic rcgionow Europy, udzialu grup elitarnyeh srodowisk miejskich (patrycjat) i sz lacrieckicn (ar ystokracja) W roznych Iorrnach wradzy, ich stosunku do nowvch form panstwa, do potezniejacych struktur biurokratyeznych. Chcemy tel. zwrocic uwage na skomplikowane sprawy ducnowienstwa: jego rmejsce w struktur ach wladzy i jego problemy wownetrzne.

Tak uje te elity Sq zawsze zjawiskiem wzglednyrn; sa grupami wy,.,,,lllionvml wobee innych, Istota zjawiska zdaje sie nawet jego wielostopniowos~: im liczniejsza grupa analizowana, tym wiecej okazji, by r02- ciq,~aiJ. sie na ksztalt anteny teleskopowej, cmanujac warstwy posrednie, Zdawali sobie z tego sprawe Mosca i Weber, analizujac stosunek miedzy elita a wladza. Sprawowanie wladzy jest czynnoscia skornplikowana, \vy-

152 mag" ~(\(,R udzialu licznyeh niekiedy grup. A wi~c obok stosunku dClwnych

S'ZLACHTA -~ !iRYS'[OKR/tCJA

;u:i: clit do nowych zjawisk ustr ojowo-politycznych wypada przeslcdzic tworzenie sie nowych grup kiorowniczych lub wchodzenie ludzi z aparatu wladzy do korporacji juz istniejacych, moze nawet prz ekszf alcanie tych korporacji. Elity wobcc nowozytnego panstwa - zagadnienie staje si~ zr ozumiale dopiero, kiedy ujac je takze odwrotrrio: panstwn wobec elit.

Dla uproszczenia uzywac bedzierny tego wlasnie W'y'l'2.ZU, SUHctJ<fL si~ zawsze wyjasnic, 0 co chcdzi. Nauka niemiecka wprowadza dla zagadriien przez nas omawianyeh termin "warstwy (grupy) kierownicze" (Fuhrungsschichten, -gruppen), akcentujqc ich aktywnosc. Jednak chcerny uniknac importu slownictwa praeter necessitatem, zwlaszcza ze niekt6re ;_ ornawianych grup mialy wyrazniejsza sklonnosc do wyodrebniania sie niz mozliwosc kierowania jakimikolwiek innymi.

Szlachta - arystokrac ja

Piszqc 0 patrycjacie, mozemy ograniczyc sie do liczby pOjedYJ1.::L.c'j, wlasnie dlatego - paradoksalnie - i2:; zawsze odnosimy to pojecis do okreslone go miasta, Ze szlachta i arystokracja sprawa jest bardziej zawila, Z jednej strony pozycja (prestiz, przywileje) szIachcica byly wynikiem ustawodawstwa i obyczaj6w danego kraju. Z drugiej, od sredniowiecza, ale zwlaszcza w czasach nowozytnych, narosla obficie udokumentowana legenda szlaclieckosci jako zcspolu cnot, jako systernu dziedziczenia walor6w osohowych i kwalifikaeji do sprawowania kierowniczych godnosci w panstwie i spoleczenstwie. W rezultacie odmiennosci struktur spolecznych i zakresu przywilej6w grupy spoleczne okreslajace sie w tlumaczeniu lacinskim jako "nobilitas" lub podobnie byly wielce zroznicowane. Czy wolno traktowac je lacznie, ezy warto szukac dla nieh wspolnego mianownika?

CD.!OSC zagadnienia wykracza poza temat tej ksiazki; cgraniczy.ny si~ C,Q miajsca owych nobilitates w strukturach wladzy, jcdnakzc sprawy swiadomosci szlacheckiej nie da sie calkiem od realiow wladzy oddzielic, Nicmaly klopot sprawia tu terrninologia. Juz pojecia "szlachb" i "ary·stokracja' w niekt6rych j~zykach sa trudno odroznialne, co najlepiej widac w przypadku angielskiej "nobility". Kanal La Mancha W og6k :est w tym przypadku szczcgolnie trudna do pokonania granica j~zykO'Nf}, zwlaEzcza gdy ehee sie przewiezc przez ciesnine pojecie "g'-'ntry". GCO~'gE Huppert odnalazl we Francji gentry w postaci noblesse de rob,"; Illst.Jryey polscy ZD. odpowiednika gentry nad Wislq i Niemnem uwazuja szluchte, ktb;:-'1 z kolei w ksiazkach wydawanych w Oxfordzie czy C,unbr-idg2

/' .

1 -vs toz SalUOSe1

t . ~'r'l..··Z ~. c ",.-

llycersvvo. ~~')'.

"

154

, ,t ,.,. n"'7ckS;:l,l~-

ocz"tkiel1.1 ery nOW02J n.OV} I"" , t

_ ,7 ,tamy cz~sto - Z P <t r: _ t lej pl'zebudowy by t:;

R:yce~stwo ~-em;~11stwo, Nie bylo tak prosto. KOlj~~V i XV wiek znamiocll0 Sl~ W 2:1 dla drobniejszego rycerstwa, odzianego w SZ;)~

• 1. zwlaszcza k'ecro czasem " -

merX1illL, • ' bandytyzmu rycers 1 b ,. , 0 Byl to sk.u-

'8 rozpowszechmeme ". ike' szaty pozbawloncg. : " , ,.

nuj , . "'dv" CZt;sto \'Ii sze 1 J " T tarne) teJ Vi arstw:; ,

t~ legalne3 ,,:.~~., utr~ty pozycji g05po~~rczeJ 1 ~t 1 ~iedziby rycerzy VI mulowany ef, " S w"bl'i Frankol111, Turyng t d w'1YY>i do f'ra-

, »: mkl W Z '" , 'kt ni wypa 0 J .U .)

Rycerskle za .. ' Nowel Marchii staly Sl~ ~UI1 a1 "cg61nosci nlieszcz::l.'n~

Brandenburgll 1 " b' ienawisc ohar, W szcz .

. 1 tez na so te n

bidy; skUpla Y , <: ,,~hbla za-

, . ~ sredniowiecza wnrto:;c, "" . , , .'

stWdR· enta feudalna. tracHa ,u sc~ylku,. wielka w-l.asnosc tniala mozh.v.~S~

, . t, ]edyme zas ,1' ' ko\v ~''yn)',Q

leinosc oSoblsta ch1oP.s ,w~: . da tac'ii do Z)11ienlonycn v; 211 un .

reofGanlz<lc;)l, a P ~

rnanewru ~ , '='

RYCERSTWO: KR.YZYS TOt.SAMOSCl

wych, Sytuacja rycerstwa wskazuje, jak silnie zjawiska gospodarcze zwiaznne byly ze sferq wladzy: rozluznienie wiezow lennych i wspomniany kryzys agrarny zmuszaly do szukania rozwiazan, kt6re nie wszedzie nasuwaly sie presto. CZE;sC rycerstwa przeniosla sie do miast, cz~sc poszla na sluzbe moznych, inni zasilili wojska zaciezne lub szukali zarobku i pozycji spolecznej w sluzbie cywilnej wladcow, Zanim jednak nastapila pewna stabilizacja w toku wieku XVI, mozna mowic 0 kryzysie tej grupy, zar6wno w sensie jej wzgledne] pozycji materialnej, jak swiadornosci stanowej.

Ow kryzys rycerstwa rysowal si~ na tle rozwoju miast, ate takze nowej postaci panstwa. Dualizm ustroju sam przez si~ nie rozwiazywal problem6w stanu szlacheckiegc, ktorego czlonkowie znajdywaJi dla siebie miejsce w poblizu obu ognisk tej elipsy wladzy: walczyli 0 prawa stanowe, ograniczajac wladze ksiazat, badz tez przechodzili na ich sluzbe. Refleksern kryzysu stanu rycerskiego bylo tez nieporownanie silniejsze niz poprzednio dazenie do opanowania godnosci i beneficj6w duchownych,

W rezultacie szlachcic schylku XVI w. nigdzie w Europie nie przyporninal swego przodka sprzed dw6ch stuleci. Moze zreszta ~ swego poprzednika, bowiem sklad stanu ulegl w tyro czasie powaznym modyfikacjom. Wlasnie u schylku sredniowiecza wykszta1caly si~ zaostrzone kryterra przynaleznosci do stanu w Polsce (procedura nagany i oczyszczenia szlacbectwa), przy jednoczesnym naplywie plebejuszy i nobilitacjach dokonywanych przez wladc6w. Adaptacja do nowych warunkow wymagala srodkow badz patronatu panskiegc. Humanizm, wynalazek druku i wymagi funkcjonowania aparatu wladzy zwiekszyly role wyksztalcenia, co calkiem prxeksztalcilo srodowisko szlacheckie,

Kryzys, kt6ry przejawil sit: w postaci bandytyzmu {"raubritterstwa") g16wnie w XV w., nie zakonczyl sie z tyro stuleciem. W Rzeszy jego szczyt przypadl na pierwsze lata reformacji. W zachodnich czeseiach kraju rycerstwo silnie odczuwalo swe podporzadkowanie ksiazetom swieckim i duchownym, zazdroscilo mieszczanstwu, tracilo swe przywileje w zakresie lowow, uzytku las6w, wed, placito coraz wyzsze podatki, cia i rnyta. Stad szerokie poparcie, jakie uzyskal Franz von Sickingen, ministerial elektora Palatynatu, kt6ry proceder rabunku podniosl do wyzszej skali, sluzqc jako kondotier, rabujac na wlasna reke, ale takze wymuszajqC przyjecie [ego uslug. Korzystal z nich nawet Karol V (kt6remu Sickingen ofiarcwal sit:; z wojskiem na kredyt). Jednak krol nie stat sie jego oparciem, gdy ten zablakany nad Renem kondotier we wloskim stylu zostal wraz ze swym rycerstwem zgnieciony przez wojska swieckich j duchownych ksiqZiit, Plan reformy Rzeszy, zaczynajacy od sekularyzacjt ksiestw duchownych, okazal si~ utopia: "drugi Jan Zizka". "bkz Bozy" w oczach popierajacego go radykalnego reformatora Ulryka von Hutten, nie przeszkodzil ksiazetom w ueiskaniu "maluczkich". Zwiqzek Szwabski,

15f

ELITY wotiec Wt.ADZY

156

grupujacy miasta, czesc rycerstwa oraz okolicznych ksiqzat i ulegly Habsburgorn, w krotkim czasie po klesce Sickingena w 1523 r. zniszczyl kilkadziesiat zamk6w rycerskich, glownie we Frankonii.

W owej epoce podobne akcje rycerstwa nie odbiegaly jeszcze tak silnie od normy swoich czasow, [ak to bylo w dekadach pozniejszych; wlasnie kl~ska rycerstwa frankonskiego spowoaowala przyspieszenie wstepnego procesu "Cywlltzowanta" szlaclrty (jak to nazwal Norbert Elias), czyli podporzadkowania jej dworsko-biurokratycznym norrnom spolecznym. Ruchy reformacyjne w wielu krajach wchlonely podobne tendencje, bowiem szeregowa szlachta czesto Iaczyla w XVI w. swe spoleczno-polityczne nadzieje i aspiracj e z "odnowq" porzadku koscielnego. Nie przeezy temu gwaltownosc, z jaka przeciw buntowniczej szlachcie wypowiedz ial sie Marcin Luter.

Bedacy odmiennego zdania Hutten mial gleboka racje, przywolujac analogie Sickingen=.Zizka. W bardzo zlozonym ruchu, jakim byl husytyzrn, znacznq role grali rycerze, kt6rych proceder nie odbiegal od raubritterstwa i kt6rzy dzieki rewolucyjnemu ruchowi uzyskali szanse wyk orzystania swych umiejetnosci i temperamentu w skali szerszej i pod wznioslymi haslami, Nie zamierzamy tu ironizowac: historyczny dramat poznosredniowiecznego rycerstwa wynikal z trudnosci adaptacji nie tylko do struktur istniejacych, ale takze do innych sil probujacych je zrnienic. W Niemczech rycerze znalezli sie w osamotnieniu, majac przeciw sobie wszystkie pozostale stany Rzeszy i stany poszczeg61nych ksiestw, nie dysponujac zadnyrn oparciern dla budowy pozytywnego programu; byli w tym bardziej tragiczni od chlopstwa, kt6re zbuntowac sie mialo dwa lao tu po usmierzeniu rebelii rycerstwa. Sto lat wczesnie] w Czechach odmienna struktura polityczna kraju, wczesnie rozbudzona swiadomosc narodowa, skierowana przeciw Niemcom, pomogly haslorn religijnym utworzyc program i ruch dynamiczny, zorganizowany, 0 rozbudowanej ideologii, Zarazem drobne rycerstwo czeskie znalazlo wlasciwe sobie miejsce w akcjach podejmowanych przez husytow tak przeciw krucjatorn ryccrstwa niemieckiego, jak i w charakterze wojsk najemnych (w sluzbie polskicj przeciw Krzyzakom czy tez wegierskiej).

ad drugiej cwiarci XVI w. podobnych samodzielnych zbrojnych akcji szlachty juz nie bedzie. Wyjatkow od tej reguty _. a dzieje, jak gramatyka, skladaja sie zwykle z wyjqtk6w - szukac trzeba na peryferiach, tam gdzio pawstawaly napiecia badz miedzy wladza centralna a niezalezn'l. dotad szlachta, badz tez miedzy tq ostatnia a arystokracja. Bardzo waznyrn takirn przypadkiem jest Romania (na polnocno-wschodnim krancu Panstwa Koscielnego), kt6ra tradycyjnie dostarczala Wlochom cddzial6w najemnych i gdzie rody szlacheckie stale toczy}y ze sobq spory. Ucisk fiskalny absolutyzmu papieskiego, zwlaszcza za Grzegorza XIII (1572- -1585), wywolal eksplozjt: bandytyzmu, w kt6ry uwiklana byla miejsco-

r

RYCERSTWO; KRYZYS TOZSAMOSCI

wa drobna szlachta, ale takze mlodsi synowie rodzin baronow, rowniez sfrustrowani z powodu braku srodkow i szans zyciowych. Nie bylyby to Wlochy w swym zapadlym kacie, gdyby szlachta w Romanii nie wystepowala jako gibelini, a bandyci sposrod zamoznych contadini (chlopow) jako ... gwelfowie!

W poczatkach ery nowozytnej szlachta poszukuje swej nowej osobowosci stanowcj i w wielu krajach przychodzi jej to z trudem. Obok przejawow gwaltownego kryzysu, 0 kt6rych byla mowa, charakterystyczny staje sie sentymentalny nawr6t do rycerskich tradycji i mitow -- powodzenie rornansow przetwarzajacych sredniowieczne legendy. Przygody Amadisa t: Galii (Gaula), kt6rych watek wywodzi sie zapewne z Portugalii, tlumaczono i drukowano przez caly XVI wiek. Ten epos dworsko-bohatcrski, zbiorowe dzielo kregu atlantyckiego (epika francuska i bretonskal) obok innych mu podobnych nie sluzyl juz teraz tworzeniu kultury dworow monarszych - jak 1l Cortegiano Baltazara Castiglione (1528 r.) - lecz raczej wlasnej tradycji szlachty. Don Kiehot Cervantesa (r. 1605, 1615) osnuty jest przeciez wokol polemiki z tym watkiern myslowym.

"Kryzys tozsamosci" dostrzezono takze wsrod szlachty francuskiej.

Davis Bitton poswiecil mu rnonografie, bedaca analiza opinii wsp6lczesnych ~ samej szlachty i autor6w ze stanu trzeciego. W monarchii francuskiej, odmiennie niz w coraz glebie] podzielonej Rzeszy, szlachta musiala znalczc swe miejsce w systemie postepujacej centralizacji, a zwlaszcza przeciwstawic sie mieszczanstwu urzedniczernu - noblesse de robe. Oczywiscie, mozna i t~ ostatnia warstwe i procesy centralizacyjne dostrzec rowniez w Niemczech, ale tam zachodzily one w ramach poszczeg61nych ksiestw, niepor6wnanie mniejszych od Francji, a monarchia habsburska bylu jeszcze odlegla w czasie, Bitton pomija wszystko, co dzialo sie przed poiowa XVI W., ale rna racje podkreslajac, ze w szostej dekadzie zbiegl sie niekorzystny dla wlascicieli ziemi uklad cen z pokojem w Cateau-Cambresis, zawartym w Hiszpanii (1559 r.), kt6ry przyni6s1 bezrobocie setkom synow szlacheckich, Niejeden z nich przylqczyl sie do band rabujacych wies Irancuska, Powstaje pytanie, jak odbilo sie to na pozniejszych wojnach domowych w tym kraju.

Najogolniej, dla calej Europy, problem przedstawial si~ nastepujaco, Rosly dwie sily: monarchia i mieszczanstwo. Kazda z nich stanowila swoiste zagrozenie dla tradycyjnej szlachty. Jerzy Topolski przedstawil ewolucje szlacheckich sposob6w gospodarowania po obu stronach Laby g16wnie w swietle rywalizacji szlachty z gospodarka miast, Tu chcemy postawic teze, ze dzialania szlachty i ewolucja jej ideclogii uwarunkowane byIy przede wszystkim nowym zjawiskiem panstwa renesansowego, a nastepnie absolutyzmu. Ponadto co najmniej r6wnie wazny byl podzial w obr~bie szeroko poj~tego stanu szlacheckiego - na szlacht~ sensu stricto i arystokracj~.

157

I

ELlTY WOBEC WLADZ¥

Sprawy te mozna interpretowac w kategoriach wielokrotnie juz wspomnianej koncepcji panstwa [ako przedsiebiorstwa oferuj acego oslone. Szlachta-rycerstwo rna wiele powodow, by czuc zagrozenie ze strony nowozytnego panstwa. Konflikt powoduje ingerencja sedziow krolewskich \V sprawy mi~dzy panem a dzierza WCq, dzialalnosc intendentow-komisafZy (wystepowali pod roznymi mianami] ograniczajacych w praktyce sa-

·.n lLlar zqd stuno ,,,,. Rttubrittcrtuffl: banditismo to forma protestu. przeciw paristwowemu monopolowi stosowania gwa!tu; nie rna w tym wielkiej przesady, bowiem wymierzanie wlasnej sprawiedliwosci mialo rozbudowana sredniowieczna teorie i ideolcgie, z czego jeszcze w XVI w., a nawet dluzcj, szeroko czerpano.

Zagadnienie sprowadza sie do dylematu: ezy przeciwstawiac sie panstwu w jego nowych formach dzialania, czy tez przejsc na jego strone, zajac mozliwie najlepsze miejsca w jego strukturze i korzystac z tego, co Frederic Lane nazywa trybutem. Znaczna ezesc dzialalnosci szlachty w zgromadzeniach stanowyeh XV-XVI w, wskazujs (obok wyzoj przedstawionych przejawow agresji, w koncu raczej wyjqtkowych) na ustawiczny opor przeciw centralizacji i biurokratyzacji. Jednak nie jest to OPal' kensekwentny i w wiekszosci krajow nie rna szans sukcesu, Udzial w nowozytnyrn aparacie wladzy okazuje sie mianowicie nader lukratywny. Szlachta daje si<i kupic, jednak Iiczba stanowisk jest ograniczona, a konkurencja silna, W XVII wieku charakterystycznym problemem staje sie szlachta urzednicza, dla ktorej niernczyzna rna okreslenie "Beamtenadel". Konkurentem jest gl6wnie mieszczanin, majacy w kilku punk tach przewage: jest przewaznie lepiej wyksztalcony i z racji pochodzcnia ~ dopiero urzedem wyniesiony ponad ogol plebejuszy - nie rosci sobie szczeg61nych pretensji; wielu wladc6w rna do jego lojalnosci wieksze zaufanie niz do wywiedzionej z prawa Ienncgo wiernosci rycerskiej.

Problem wykszta!cenia zaczeto rozwiazywac, poczqwszy od drugiej pclowy XVI w., zakladajac akademie rycerskie i wstepujac na uniwersytety, z kt6rych wiele przeksztalcono w duchu potrzeb panstwa - jego ideologii i administracji. Rainer A. Muller, kt6ry bada wyksztalcenie szlachty w Niemczech, uwaza to za odpowiedz tego stanu na ofensywe mieszczanska, DIa schylku XVI i dla nastepnego stulecia charakterystyczny jest jednak dose cdrebny sposob ksztalcenia mlodego szlachcica, ktory po niekiedy intensywnej, a nawet rygorystycznej nauce domowej poznaie swiat poprzez odwiedziny na kilku uczelniach, najlepiej zagranicznych (dla poznania jezykow, nawiazania stosunk6w, zdobycia konkretuej wiedzy politologicznej). Wprawdzie w krajach protestanckich przybralo to postac scislych wskazan w duchu ramizmu (0 czym mowa na innym miejscu), jednak zjawiskiem charakterystycznym i dominujqcym jest wsr6d owczesnych podr6zujqcych szlachcic6w pewien dyletantyzm (slowo

158 to w XVIII/XIX w. nabierze sUnie pozytywnego znaczenia, jako godne

RYCERSTWO: KRY2YS TOZSAMOSCI

gentlemana odciecie sie od pedanterii). Wyrazny zwiazek miedzy kar ierq urzednicza a solidnym wyksztalceniem podkresla Iakt, i.e najgruntowniej ksztalcacy charakter maja pcdroze Skandynawow - Szwed6w i Dunczyk6w - ktorzy (obok, niece pozniej, szlachty prusko-brandenburskiej) W najwiekszym odsetku swego stanu stanowili Bearntenadel.

Oczywiscie przez urzad szlachecki rozumiec tu trzeba nie tylko godnosci cywilne, ale i stanowisko w arrnii czy flocie: tu konkurencja plebejska byla w zasadzie slabsza.

Poczatek ery nowozytnej zastal arystokracje ouropejskie w nader roznorakich formach rozwoju. Po pierwsze - nie wszedzie istnialy tytuly dziedziczne; po drugie - istniejac, mialy mirno podobnych nazw roznorodne znaczenie.

Pominiemy tu genez~ tytulatury feudalnej; u schylku srsdniowiecza utracila ana swoj pierwotny sens: najhlizsi (najwy:isi) 1enniey korony nie stanowili juz zespolu jej doradc6w w pierwotnym sensie, przeksztalcali sie natorniast w osobny stan lub w najwyzsza warstwe szerszego stanu szlacheckiego. W systemie instytucji duaUstycznego panstwa warstwe te od reszty szlachty wyroznial wciaz bardziej osobisty i bezposredni stosunck do wladcy, czego istote oddaje najlepiej chyba sytuacja w Ang1ii: czlonkow Izby Lordow, a wiec par6w Anglii, krol wzywal na sesje imiennym pismem, podczas gdy Izba Gmin zbierala sie na mocy wezwan, skie.rowanyeh do hrabstw i miast uprzywiJejowanych (boroughs). Charakterystyczny jest przy tym pewien margines swobody, jaki dawalo to wladcy: Ot62 mog! poskapic swej uwagi i Iaski tyro sposrod arystokrat6w, ktorzv z [akiegos wzgledu tracili znaczenie. Jesli znalazlo to aprobate pozostalych, jesli kr61 potrafil narzucic te swoja wole - dokonywala si~ zmiana w skladzie Izby. Proces sformalizowania struktury arystokratycznej dopiero mial nastapic: dokonali tego Tudorowie.

W Rzeszy, obok powstajacych w poszczeg61nych ksiestwach zgr'ornadzen stanowych, uksztartowal sie w r. 1489 Sejm (Reichstag), w kt6rym dwie z trzech kurii (kolegi6w) stanowili odpowiednio elektorzy i ksiazeta wraz z hrabiami Rzeszy. Ksztaltowaly sie w ten sposob dwojakie a1'Ystokracje: Rzeszy i krajowe, zwlaszcza iz w obreb wplyw6w tego systemu wchodzily tez kraje, kt6re forrnalnie (jak Prusy Ksiazece Hohenzollern6w lub WEigry - W czesci habsburskie) czy tez realnie (jak Niderlandy) do Rzoszy sie nie zaliczaly.

W niekt6rych krajach (Francja, czesciowo Wlochy) tytul arystokratyczny wiazal siEi z posiadaniem okreslcnych dobr. Stad z czasem dq~enie do ich kupna, w czym celowac beda bogaci plebejusze (franc. rotuners).

'I'ytuly z czasem arystokratyczne wywodziiy sie jednuk takze z funkcji-urzf:;d6w, kt6re dziedziczne nie byly. Zr6znicowane drogi rozwojowe uprzybmniajq podobienstwa znaczeniowe tych urz~d6w-tytul6w. Niemiecki "Herzog" (jeden z termin6w, kt6re Humaczymy prz['z "ksiqz~")

159

..

f~J.ITY WOBEC WLADZY

S7LilCHT<1 I A.RYSTOKRACJ.1: j'v1!F,DZY DVVOREM \VLASNY~I A KROI.EWSKl.'I1

gcnetycznie znaczy tyle co "wojewoda": wodzacy wojow; odpowiada temu francuski terrnin .xluc", pochodzqcy od Iacinskiego "dux". Jednakze w polskiej tradycji "wojewod~" przekladalo sie na lacinski wyraz "palatinus" (skrot ad "comes palatinus"), a zn6w "comes" to -- "hrabia", kt6rego prawo polskie me znalo,

Tak wiec na Zachcdzie wytworzyly s~ wraz z rozkladem ustroju

- lennego systemy arystokraC'ji lltytll10wallej d;d€Qzieznie, w Polsl'&--bas ksztaltujqcy sie w toku XIV i nastepnego stulecia ustr6j stanowy zachowal glowne urzedy (wojewodow, kasztelanow) datujacs sie przewaznie z okresu rozbicia dzieinicowego. Byly one nadawane przez k rola dozywotnio - szczegol, kt6remu przypisujemy zasadnicze znaczonie dla dalszej ewolucji panstwa.

Kraj6w, kt6re - jak Polska -- nie znaly dziedzicznych tytuiow, by- 10 wiecej. Nieco uwagi wypada poswiecic krajom skandynawskirn. Dania, kt6ra utrzymala od czasu Unii Kalmarskiej (1397 r.) zwiazek dynastyczny z Norwegia, oraz Szwecja, kt6ra ten zwiazsk ostatecznie w r. 1523 zerwala, uzyskaly swe arystokracje zachodniego typu w ramach procesu, obecnie okreslanego przez historyk6w skandynawskich jako europeizacja. W Szwecji pierwszego kroku dokonal Eryk XIV w r. 1561, nadajqC trzy tytuly hrabiowskie i dziewiec tytulow baron6w glowom najznakomitszych rodzin szlacheckich. Bylo to zwiazane z planami dynastycznymi i aktywnoscia dyplomatycznq Eryka (ubiegal sie 0 reke Elzbiety I), ale zarazem odbijalo szybko poglebiajace sie rozwarstwiemo szwedzkiej szlachty (fralse). Brat i nastepca obalonego wkr6tce kr6la, Jtu: III, poszedl dalej w tym samym kierunku, nadajac kolejne baronie i-co istotne - uposazajae je odpowiednio dochodami z rent naleznych koronie.

W Danii, kt6ra skadinad nie miala dalekiej drogi ku peinej .,europeizacji", elita szlachecka musiala czekac na dziedziczne tytuly az do czasu, gdy utracila wladze. Po upadku "rzqd6w szlachty" (adelsvaelde) w r. 1660 Fryderyk III i jego nastepcy, tworzac system rang uzalezniony od woli wladcow, w jednym z najpelniejszych ustroj6w absolutnych odczuwali potrzebq wyraznego zhierarchizowania szlachty, do kt6rej wlaczali jednoczesnie przybysz6w plebejskich, piastujacych urzedv. Dopiero w r. 1671 stworzono podstawy systemu dziedzicznego tytulow barona i hrabiego.

Nie znaczy to jednak, ze przed okresem monarchii absc':I~'1'2j (w Szwecji - dopiero po r. 1630) nie istnialy inne kryteria \VY~""~?:Hiqce elite stanu szlacheckiego, Rol~ eIity w okresie wspolwladzv st1!i;,\V zralt w panstwach skandynawskich czlonkowie Rad Panstwa '(kt6re wl;dcy absolutni przernianowac mieli na Rady Kr61ewskie). Wsporninamy tu o tym dlatego, by wskazac, ze zjawisko formalnie takie samo ._- szlachcic na urzedzio ~ moze odgrywac zgola odmienne role spolecznc: wyso-

ka szlachta okupujaca krzesla czlonkow Rad Panstwa siegala po wladze oligarchiczna ; z kolei monarchia, dajac szlachcicowi urzad, wciagala go \v' orbite swego dzialania, czynila swym narzedziern. Pomiqdzy ckstr emami miescila sie cab gama sytuacji posrecauch, charakteryzujaca nowozytne elity wladzy.

micdzy dworem

Szlachta i al'ystokrHC.i<l: wlasnvrn a krolewskim

-'

160

Okres od schylku XIV-do polowy XVII w. (granice czasowe zaleza tu tclk od og61nej koniunktury gospodarczej, jak od ukladow politycznych w danym kraj u) przynosi przeksztalcenie stanu szlacheckiego w calej Europie. Zjawisko bylo wielorakie. Oto postradalo racie bytu wojsko rycerskie - na rzecz oddzialow zacieznych; w konsekwencji rycerstwo tracilo jedna z podstaw ideowych i politycznych swej egzystencji, rrrusialo uznac wyzszosc nowej taktyki i organizacji wojska, nie zwiazanych z feudalna struktura rycerstwa.

R6wnolegle do tych doswiadczen, uzyskiwanych w wojnach od stuletniej (na terenie Francji) do trzynastoletniej (w Prusach), rycerstwo-szlachta przezywalo kryzys rolny. Zalamanie koniunktury gospodarczcj po boomie XIII stulecia bywa wciaz roznorako interpretowane co do swej pierwszej ezy glownej przyczyny. Nie ulega jednak watplrwosci spadek czynsz6w z ziemi chlopskiej na Zachodzie i w srodkowych Niemczech, zahamowanie emigracji z teren6w polozonych dalej za Laba do Inflant, Prus, Polski, Siedmiogrodu i innych terytori6w, korzystajqcych dotad z naplywu kolonist6w i rozwijajacych sie przy ieh wspoludziale. Ocena tych zjawisk nie moze bye jednoznaczna, bowiem po ogromnych stratach Iudnosciowych w wyniku epidemii XIV stulecia - spadek dochodow wlascicieli ziemi oznaczal poprawe warunkow zycia chlopow-gospodarzy; poloienie malorolnych i bezrolnych zalezalo od struktury rolnej, ale ogolnie place w XV w. ksztaltowaly sie stosunkowo wysoko. Dla wlasnosci ziemskicj niezbedna byla przebudowa i nastepuje Oi1Cl-- odmiermie w kazdej czesci kontynentu. Po trudnosciach kryzysu XIV-~ --XV w. korzystna koniunktura na plody rolne w stuleciu XVI otwier; nOWE: problemy, zn6w wymaga adaptacji, Powszechnie jednak zwieksz.i sie zaangazowanie wlascicieli ziemskich w gospodarke. Na Wschodzie rozwijajq gospodarkefolwarcznq, na Zachodzie staraja si~ par tycypowac .... poprzez renty - w dochodach uzyskiwanych przez dzierzawcow, ria Po-

Iudniu rozwijaja w tym celu rozne formy polownictwa - systemu agrar- ~ fi1

ELITY WOBEC WLADZY

162

nego, w kt6rym wlasciciel ziemi, udzielajac dzierzawcorn z asilku w ziarnie siewnym itd., uczestniczy w ogromnym stopniu w zbiorach, sciagajac niekiedy ieh polowe (stad wloska "mezzadria", a francuskie "metayage").

W toku XVI i w poczatkach XYII w. los szlachty znalazl sie W rt_;kach wladc6w. SWq wladze realizowali oni f6znorako, glownie za porno- 0_ ct! ingtytueji dWOfU, t'ozdav . .rnietwfl unt;d6w i godno~ei, wreszei:e· nobilitacji.

Dworem zajmujemy sie osobno, podobnie jak urzednikami; nobilitacje nowozytne sa jednak elernentcm wladzy, wymagajacyrn tu pewnej uwagi, Pasowanie na rycerza, nastepnie nobilitacje i nadawanie tytu16w dziedzicznych nalezaly do prerogatyw udzielnych wladcow, W Rzeszv przclom w tym zakresie przyniosl pokoj westfalski (1648 r.), na mocv kt6rego ksiazeta Rzeszy otrzymali zwierzchnictw~ terytorialne (Lande;hoheit) i odtad do woli nadawali tytuly w swych krajach. Cesarze jednak, za posrednictwcm najwyzszych urzedow Rzeszy, sprawowali jcszczc az po r. 1803 zwierzchnosc nad rycerstwem-szlachtq Rzeszy (Reichsritterschaft).

W polityce wladc6w Iiczyly sie motywy fiskalne, ale nadrzedno byly czesto interesy Iunkcjonowania aparatu wladzy i rozgrywanie antagonizrnow czy konkurencji miedzy stanami i koteriami. Trudno tu rozdzielie nobilitacje (przez co rozumiemy wlaczanie do szlachty sensu largo) i nadawanie tytulow arystokratycznych. Fiskalizm jako g16wny czynnik rozdawnictwa honor6w grozic mogl zachwianiem prestizu elit. Kontrast w tym zakresie przedstawia w xv w. z jednej strony ElZbieta Tudor, niezwykle - ku rozzaleniu bogatej gentry - oszczedna w zapelnianiu Iuk powstalych po bezpotomnej smiorci par6w Anglii, z drugiej zas Karol Habsburg, jako krol hiszpanski pierwszy tego imienia, jego nastepca Filip II i jego dziedzice z XVII wieku. W Hiszpanii istnialy odrebne dla korony kastylijskicj i aragonskiej systemy arystokracji: Karol I utworzyl grono grand6w Hiszpanii, jednak wbrew zalozeriiu i oczekiwaniom grand6w ich Iiczba rychlo zostala podniesiona z dwudziestu pieciu do blisko setki. Jeszcze dynamiczniej rosla liczba baron6w w habsburskich dominiach we Wloszeeh: tytuly kupowali tam glownie bankierzy genuenscy, wierzyciele korony hiszpariskiej, Tkwil w tym niewatpliwy interes fiskusa, zmuszonego parokrotnie oglaszac niewyplacalnosc. Zarazem jednak dewaluacja najwyzszych godnosci byla dia Habsburg6w potrzebna i korzystna: na P6lwyspie Pirenejskim po zlamaniu przez Kr616w Katolickich prz ewagi politycznej kastyIiiskich rnoznych w koncu XV w., natomiast na Polwyspie Aponinskim, w Krolestwie Neapolu, wobec dominaej i baronow w terenie i przejecia przez nich niemal calej domeny.

Najlepiej zbadany przypadek inflacji zaszczytow - za pierwszych Stuartow w Anglii - jest interpretowany przez Lawrence Stone'a jako

r

SZLACHTi!. I ARYSTOKR.4.CJA: MI~DZY DWOREM WLASNYM 11 KROLEWSKIM

przejaw kryzysu arystokracji. Jakub I, przybywajqc ze Szkocji do \Vestminsteru po smierci Elzbiety w r. 1603, poczatkowo uzupelnial Iuki, 0 ktoryeh byla wyzej mowa, pasujac na rycerzy (knights, co bylo zarazem forrna nobilitacji) najznakomitszych ziemian w hrabstwach. Zyskiwal sobie tyrn samym reputacje dobrego wladcy, Rowniez sama koncepcja stworzenia godnosci baroneta - dziedzicznej, jednak nie dajacej wstepu do Izby Lord6w - odpowiadala angielskiej rzeczywistosci spolecznej w 0- kresie, gdy nastepowaio wielkie przeksztalcenie spoloczenstwa, a wielu swiezo wzbogaconyeh kupc6w i ziernian oczekiwalo formalnego uznania swej materialnej pozycji. Warunkiem bylo utrzymanie niewielkiej liczby baronet6w, jednak wkr6tce dyplomami baroneta wystawianymi in blanco poczal dwor splacae dlugi i staly sie one towarem w reku dworzan. Nie tylko nastapila inflacja tej godnosci w znaczeniu ilosciowym, ale korona w pewnym stopniu utracila kontrole nad skl adem osobowym wyroznionych.

Arystokracja potrafila sie brcnic, bowiern w znacznym stopniu ona nadawala ton; zreszta w kazdej rosnacej grupie tego typu wytwarza sie wswnetrzna elita. Arystokracja bronila sie poprzez kryterium dawnosci rodu i tytulu; w Anglii przyjelo sie numerowanie pokolen: oto np. Walter Devereux (1539-1576), drugi wicehrabia Hereford, zostal w r. 1572 pierwszym hrabia (earl of) Essex; jego syn, Robert, przez pewien czas faworyt kr6lowej ElZbiety (1566 - sciety 1601), byl drugim, a jego z kolei syn, tegoz imienia (1591-1646), w czasie wojny domowej dowodca wojsk parlamentu, trzecim hrabia Essex. Nie inaczej z markizami i diukami, Trzeci earl of... po kolejnym nadaniu mog! stac sie pierwszym diukiem z innym [uz tytulem. We Francji szczeg61nym prestizem obdarzano rodziny, rncgace sie wykazac szlacheckim drzewem genealogicznym zakorzcnionym przed r. 1400. Tym samym celom sluzyly mity genetycznc poszczeg61nych rodzin i calych grup stanowych. "Trojugenae" ~ wywodzqce sie od Trojan - byli w Europie XVI i XVII w. nie mniej liczni niz w starozytnym Rzymie; z Rzymu lub z Troi wywodzila sie na przyklad cal a szlachta litewska (mit powstaly najpewniej juz w polowie XV \V.). Czerpano z historyk6w rzymskich i z miejscowych le-

gend.

Szeregowa szlachta byla jednak bezbronna wobec homines novi wsrod

siebie, [esli nie znaleziono sposobu ograniezenia dzialalnosci nobilitacyjnej monarchy. Tymczasem schylek XVI w. i w tym zakresie przyniosl poczatek rosnacej aktywnosci wladcow, Dane dla Francji sa zbadane jedynic fngmentarycznie, ale wiele wskazuje, ze dopiero od Henryka III poczcto nie tylko nadawac, ale 0 fer 0 w a e w znacznej liczbie dyplomv szlacheckie. Te nobilitacje wspomagal.,- szkatule krolewska i mozna sqdziC, ze silniej przeksztalcaly stan szlachecki niz zasada przyzriawania dziedzicznie statusu szlachcica osobom piastujqcym najwyzsze godnosci w

163

et.n v \VOB£C WL.4DZY

niektorych miastach: Abbeville, Angers, Bourges, Tours, Tuluzie i in. Ta noblesse de cloche (jak jq nazywano) cgraniczana byla przez fakt, ze radnymi (konsulami itp.) zostawali czesto ludzie posiadajacy juz szlachcctwo z tego czy innego tytulu.

Radosna tworczosc nobilitacyjna - z dezaprobata obserwowana przez sz lachte z dziada .. , pradziada, "od nieparnietaych czasow", ezy przeciez

~ __ m_ .. _ n_~ takZe przez oobilps pragn'lcycb zatrzeC swe wlasne swjeie szlacbectwo

nasilala sie w okresie wczesnego absolutyzmu, jesli wiadca, zlamawszy OPal' starej szlachty, chcial stworzyc nowa elite, bardziej od siebie zalezna i Iojalna. Tak w Szwecji Karol XI, odebrawszy arystokracji i starej szlachcie dochcdy z ziem koronnych, poczal masowo nadawae szlachectwo urzednikorn i of ice rom mieszczanskiego pochodzenia. Jeszcze bardziej wyrazisty jest przypadek dunski, Po zamachu stanu Fryderyka III w r. 1660 niezmiernie szczuple grono tamtejszej szlachty (okolo 250 rodzin w pierwszej polowie XVII w., a nawet jeszcze mniej w zwiazku z utrata w 1657 r. prowincji graniczacych z poludniowa Szwecja) zostalo znacznie pomnozone przez mieszczan kopenhaskich (glowni sojusznicy kr61a w jego konflikcie z Rada Panstwa) i szlachte naplywowa ze Szlezwiku-Holsztynu.

Obok woli kr61ewskiej i interesu monarchii grala w tym role przemiana elit mieszczanskich, przemiana koncepcji elity w ogole. Z jednej strony mieszczanstwo dalej ulegalo czarowi ziemianskiego stylu zycia, z drugiej - W roli urzednikow czesto rnoglo wykazac sie wyzszymi kwaiifikacjami i z rywalizacji wychodzilo zwyciesko. Szlaehta - zwlaszcza w krajaeh Rzeszy - dqzyla tylko do uzyskania gwarancji obsadzania 0- kreslonego procentu (zwykle polowy) miejsc w kolegialnych organach wladzy.

'I'a rywalizacja ogarniab takze armie, stanowiace przeciez domene szlachecka z racji rycerskiej tradycji i specjalnego typu wychowania mlodych szlachcicow, Walory rycerskie, r6wnanie cnota = mestwo, nalezaly do najglebiej zakorzenionych topos6w, ulegaly jednak erozji. Ilustruje to zestawienie cytat6w z dw6ch wydan Prob Montaigne'a, przytoczone ;')1'ZeZ Bittona:

W wydaniu z 1'. 1580 ezytamy: "Wlasciwq, [edyna i istotna postaci1 sz lacheckosci we Francji jest powolanie wojskowe."

Natorr.iast w nocie marginalnej dodanej po r. 1588: "Patrzymy wl asnymi oczyrna, jak kupcy, sedziowie wioskowi, rekodzielniey ida, pod wzgledern dzielnosci i umiejetnosci wojennej, r6wnym krokiem ze szlaehta.' 1

Niezalcznie od tych sprzecznych opinii gwaltowny wzrost liczebno~ci wojsk w ciagu XVII i XVIII w. stwarzal - obok innych konsekwcncji spolecznych - taki.e szanse forrnalnej czy faktycznej nobilitaeji.

164 \V Rzeczypospolitej, gdzie w XVII w. sejm, a nie krol, decydowal 0 no-

r

SZL4.CHTA I ARYSTOKRAC].4; lHIF;DZY DWOREJ\1 WL1SNYM it KROLEWSKIM

bilitacjach, sluzba wojskowa zdaje sie stanowic najprostsza sciezke prowadzacq do klejnotu. Dzialo sie to nie tyle poprzez nobilitacje zolnierzy za mestwo, co z racji przenikania do stanu szlacheckiego szeregowcow lekkiej jazdy, ktorzy otarli sie byli 0 szlachecki styl bycia i walki, UZYskali elernentar na wiedze szlachecka (zwroty kolokwialne, heraldyka w jej rudymeritach) i potrafili zatrzec swe plebejskie (czesto chlopskie) pochodzo ric, przenoszac siE; winne strony; koniecznym warunkiem zdaje sie pl'zy tym zdobycie Iupu. 'I'ak w kazdyrn razie przedstawia sytuacje material zebrany prz ez Waler iana Nekanda Trepke, namietnie scigajacego uzurpatorow szlacheckiego statusu w Malopolsce w pierwszych dekadach XVII wieku.'

Jest to sytuacja dla Europy dose wyjatkowa, mozliwa wylacznie w warunkach nader Iicznej szlachty, kt6ra moze strzec czystosci swego skladu jedynie w kregu sasiedzkich znajomosci. Zarazem jednak niebezpieczenstwo spoleczne takich uzurpacji jest (wbrew histerii Trepki) znikome, bowiem w ten sposob powieksza sie glownie liczba szlacheckiego drobiazgu. Trudno orzec, w Jakim stopniu pole dla tego typu awansu stworzyla wcjna trzydziestoletnia ~ dlugoletni chaos, tak dramatycznie odmalowany przez Grimmelshausena.

Wspomniany polski przypadek braku sformalizowania - ezy raczej zbiurokratyzowania, metrykalnego zapisu -- stanu szlachty prowadzi do konkluzji dotyczqcej monarchy i magnatow. Utr ata prerogatywy nobilitowania ma znaczonie g16wnie symboliczne; rowniez do rangi symbolu urasta fakt, ze w XVIII ss, magnaci w swym otoczeniu dccyduja 0 uznaniu badz nieuznawaniu kogos za szlachcica. Nasuwa sie analogia do Fryderyka II pruskiego, ktorego prywatna kancelaria adresowala tytulem grafa listy krolcwskie skierowane do dawnych kolegow z lat mlodzienczej sluzby wojskowej, nie baczac na to, ze kompetentne urzedy nie widzialy ku temu podstaw lub bezskutecz:nie usilowaly sciagnac za 6w tytul oplate.

Dluo;zeregowej szlachty niezmiernie wazny by] cichy lub jawny konflikt wewnatrzstanowy: ze szlachta utytulowana ~ moznowladztwem, arystokracj q.

Klopoty terminologiczne, wspomniane na poczatku, przyczynily sie do zamacenia obrazu; zreszta otwarty konflikt wybuchal w krajach europejski~h rzadko. Samodzielne szlacheckie programy politycznc pojawia- 1y sle w drugiej polowie XVI w. w Koronie, W obu czesciach Prus, w Szvieeii-Finlandii i Danii, jednak tylko w Rzeczypospolltej mozna mowic a ic·h sukcesie, choc i tam zaledwie przejsciowym. J esli wiec nie konflikt, to przynajmniej wcwnetrzne zroznicowanle stanu szlacheckiego okroslalo polozenie jego czlonkow; istniala mianowicie przepasc miedzy skrajnymi warstwami europejskich nobiritates,

Wynikalo to juz chocby z roznej ich liczebnosci. Najliczniejsza byla zapewne w Rzeczypospolitej: przyjmuje sie do 10%, ale nie opiera sie

165

ELITY WOBEC Wl..ADZY

166

t? na ja~ichkolwiek obliczeniach. W tej skali oceniana Jest szlachta kasryh.Jska, meeo skromniej wegierska. Szlachte w wiekszosci kraj6w szacuje sie . n.a ok. 1 do 2% (Francja, Mediolan, Neapol; nieco wiecej w Anglii, mruej VI ~zechaeh). Jednak w ramach kazdej z tych jednostek politycznY:h lstmal~ znaczne, a nawet ogromne, roznics regionaIne: Kraj "Baskow, Asturia - w Hiszpanii, Mazowsze z .ponad 114 ludnosci drobno-

.szl~checkiej. P~~e<:iwny bieg.u~ to Skandynawia: ok 1/3% w Szwecji, 1/4 Yo --: w I?an~l, Jeszcz.e mrnej w Norwegii. Brae trzeba tez pod uwage dynaml~~ zJaw~s~a: ogolny przyrost stanu uprzywilejowanego, glownie w_ wyniku nobilitacji w XVII i XVIII wieku. Watpliwosci liczbowe sq me do ~ozwiqzania, jesli ~owiem nawet znamy liczbe szlachty, to jeszcze tru?meJsza do oszacowama bywa cala populacja kraju. Jednak Iiczbv te m~Jq .dIa nas . dru.g~rz~dne znaczenie; podstawowy jest niewatpliwy fakt wielkich rozpietosci nawet w krajach i regionach polozonych niedaleko od siebie,

Jean Meyer kladzie nacisk na dazenie monarchii europejskich u schvlku .XVIII w. do drastycznego ograniczenia liezby swej szlachty. Ozna~za ~o jednak tylko odebranie formalnych praw szlaeheckiemu drobiazgowi jest "racjonalizacjq" bez wplywu na strukture wladzy. '

S.zIachcic, kt6r~ SWq sytuacja materialna nie dorownywal pozycji stanowej, byl dia panstwa bezuzyteczny. Latwo to wyprowadzic z teorii kameralistycznych, wartosciujacych instytucje i grupy g16wnie wedle ich roli w aparacie i skarbowosci panstwowej. Jednak drobna szlachta zda~ala si~ ~akze, prze~zye b~rdziej og61nym i nie etatystycznym koncepcJo~ ?s:Vlecema. Nle znajdywala dla nieh godnego miejsca zwlaszcza mys~ fizjokratyczna. Wreszcie pozostale warstwy stanu szlacheckiego czuIy .Sl~ zaklopo:an~ SWq. Iormalnq tozs,amosciq ze szlachecka biedota, Stad proby pozbawienia klejnotu tych, ktorzy zdawali sie nan nie zasluziwac z powod6w innych niz tradycja przynaleznosci, Jaki byl jednak 1'ezultat? Znamy tylko dwie liezby: spadek liczby szlaehty w krolestwie Leonu (Hiszpania polnocna) miedzy r. 1786 a 1797 z 65 do 17 t lko tysi:CY .. Taki wyni~ ~ajq spisy podatkowe, trudno jednak okreslie,Yjak odbilo sie to do~azme na stosunkach spolecznych i prestizu roznych warstw szlacheckich. We Francji takie arbitralne iposuniecia wladz nie by~y u progu Rewolucji mozl iwe, choc zbiegaly sie w tym intencje wladz panst~vowych z p:-agnieniem szlachty, by uniernozliwic doplyw kolejnych plobejuszy (roturiers) do jej szereg6w. Walka toczy sie zwlaszcza 0 nobilitac~~ 0~icer6w plebejskiego pochodzenia i niedlugo przed Rewolucja odpowiedni dekret szlachta uzyskuje.

W Prusach posuniecia przeciw drobiazgowi szlacheckiemu ozraniczaly sie do ostrej selekcji szlachty polskiej po kolejnych zaborach:'" zmilital'yzowane struktury panstwa pruskiego znalady zatrudnienie takze i dla 1.\ bogiej szlachty,

,. i

,

I

SZLACIILl t .", RYSTOKR ACJ .4.: ~JIF;DZY DWOREM w klSNYM A. KR()U':W SKI iH

Z.askakujqce, i7" ograniczenie praw polityeznyeh szlachty zagrodowej przez Sejm Cztorolctni bylo tak bardzo w duehu czasu, choc przeprowadzono jew zgola odrniennej sytuacji, W Rzeezypospolitej oddzialalo przekonanie, zc jest to element anarchiczny, nie do pogodz.enia z referm,! majaca usprawnic ustroj, oraz bezposredni interes magnatow. dla ktorych polityczna obecnost: drobiazgu szlacheckiego na sejmikach oznaczala wysrubowane koszty uprawiania polityki. Drobiazg szlachccki nie

mial w Europie przyjaci6L

Arystokracja przezywala swc kryzysy i Ir ustracje \v spos6b jeszczr

bardziej wyrazisty niz szlachta. Ta ost"tnia nigdy wlasciwie ni e byb bliska uchwycenia wladzy W swe rece - oczywiseie poza Polska W XVI vr.. w szczegolnosci w ostatnicj dekadz ie panowania Zygmunta Auf4usta. Inaczej elity szlacheekie _. przez hliskosc osoby monarchy, rodzinlie tradyeje, bogactwo, przckonanie 0 kompetencji i potedze wci az zblizajqce sic do sukcesu i tak rzadko na trwale go osiagaiace.

Konflikt miedzy monarchq a arystokr acja byl nieunikniony; w grun'c't" rzeezy tylko w najog61niejszym sensie ich interesy byly wsp61nc. Mol"Lirchowie Europy dazyli do centralizacji swych krajow, a co maze wazoiejsze - ku ternu prowadzila logika rozrastajacych sie aparat6w biu-okrncji. Jesli mozna mowic a kcherentnych programach i ideologii ary~;tokratycznej, to jej idealem bylaby oligarchia, ograniczajqca role monarchy i sprowadzajqca go do roli wykonawcy woli szlaeheekiej elity, kt6ra 7: kolei sxlachtc trzyma1aby w reku poprzez aparat panstwowy lub system klientarny (co sie wzajemnie nie wylaczalo). Jednak konflikt arystokrncja-monarcha bywal 1agodzony i opozniany przez wspoludz ial moznowladc6w we wladzy. We Fr ancji Franciszek I i Henryk II udzielali swych task najwiekszyrn domom krolestwa, co umozlrwialo uksztaltowariie sie ogromnych kompleks6w majatkowych i rozbudowanie patronatu politycznego rodu de Guise (glownie w prowincjach wschodnieh), Montmorency (na polnocy) czy Burbon6w (Pikardia, ale rowniez poludnie). Rownowaga sil miedzy rywalizujqeymi ksiazetami byla nietrwala, a w pol;::czeni u z kryzysem monarchii (w r. 1559 umiera Henryk II, w 1560 Franciszek II, a Karol IX jest maloletni; nastepuje regencja Katarzyny 1Iedyeejskiej) i ubostwern skarbu, wraszcie - z konfliktem religijnym, powodowala nieustanne napiecia, a w koncu wojne domowa.

Nowsze badania riad systernem wladzy we Francji i rolf! w nim r62:nych grup okreslanych Takc "noblcsses" - od noblesse de robe po noblesse de race - skomplikowaly obraz. Plynie z tcgo optymistyczny wniosek, ie wciaz doskonalone mctody biografii kolektywnych, stosowane wobee r oznio uimowanych gruo, przynoszq bogate rezultaty, zarazem jed- 1"\''.k buo:zi. sm~tnq ref1eksj~ wrazenie, ze kolejne studia nie zblizajq nas do sp()"nego obrazu zjav:isk. Pohvierdza si~ obserwacja, ze rzeczywistost historyczll3., jesli wyglqda prosto, to jest tylko upraszczana.

167

ELITy \\'{)BEC Wl~ADZY

., Oto nic wszedzie konflikt miecza i togi wystepujo na plan pierwszy. ZDadano pelna zbiorowosc rodzin uwazanych za szlacheckie (nobles) w jednyrn z regionow Dolnej Normandii (Election de Bayeux) w ciagu dwoch stu:eci (1463-1666); najistotniejszc okazaly sie tam roznicc majatkowe: ubostwo lub zamo~~osc, nie zas wysokosc drze;va genealogicznego, wplywaly na aktywnose w ramaeh stanu, na udzial danej rodziny \\',: wla-

. --~zy. Natorhlas~ v: centrum prowmcji Rouen napiecie ml~dzy l'epE£

1 la robe wyrazme roslo; w poezqtku XVII stulecia prawnicy z par'lamentu w Rouen nie dorownywali ani majatkiem, ani wplywami swym kolegom paryskim, diukom i parorn Francji ezy nawet najbogatszym kupcom miejscowym, ale byli juz rowni wierzchclkorn arystokracji prowincji, a liczba ich rosla (35 w r. 1499, 83 w r. 1610).

Najwyzsza arystokracja francuska oricntowala sie ina dw6r krolcwski, skad przynajmniej w pierwszej polowie XVI w. ezerpano Iaski i wciqz no we dochody. Jednak rownie wazne byly wplywy w terenie, oparte na rozlegrej klienteli wsrod szlachty i mieszczan, Obok bazy rodowej pomagaly w tym godnosci z norninacji kr61ewskiej, zwlaszcza urzad gubernatora prowincji, Ludzie z prowincji mogli Iiczyc na jakiekolwiek laski krola przewaznie tylko za posrednictwem gubernatora. Ci od czasow Franciszka I po kardynala Mazarin ulegli daleko idacym przemianom i w tyro tkwi klucz do zagadnienia. Moment przelomowy to koniec stabilnosci monarchii renesansowej - rok 1559. Konflikt z regentka Katarzyna Medycejska, wzrost "faworytyzmu" na dworze, wreszcie bankruct \\'0 ROYOny oslabialy wiez gubernator6w z centrum wladzy; w terenie im pcdleglym spory i walki religijne szarpaly tradycyjne wiezi zaleznosci. Katarzyna i kolejni krolowie podkopywali pozycje gubernator6w, szukajac bezposrednich kontakt6w z waznymi poddanymi, wyznaczajac gubernatorom namiestnik6w, grajac na sporach wyznaniowych. Zasada kupna urzqdow nie orninela gubernator6w, kt6rzy w drugiej polowie XVI w. poczeli traktowac swe stanowiska bardziej jako godnosc niz jako urzad (w dzisiejszyrn sensie), ale wlasnoscia w owym szczeg6lnym znaczeniu, ktore omawiamy gdzie indziej, byly takze urzedy im podlegle. W praktyee wiec kompetencje i wplywy gubernator6w zmalaly, zwlaszcza iz spadlo znaczenie ich wojskowego zwierzchnictwa nad szlachta, Zdaje sie, ze w przypadku francuskim nie rozegral sie otwarty konflikt miedzy tradycyjna wladza lokalna - wlasnie gubernatorami - a intendentami, zaleznyrni bezposrednio od kr6Ia. W kazdym razie nawiqzywano scisle stosunki rcdzinne; intendenci zdaja sie raczej wypelniac luk~, ktoru wynikla z pasywnosci gubernatorow, coraz czesciaj mieszkajacych w Paryzu i tracqcych kontakt z terenem ich Iorrnalnej wladzy. Oto w przeciwienstwie do sytuacji znanej z lat 1515-1605, w nastepnyrn niernal p61- wi.::;czu szybko r05nie odsetek gubernator5vl uroclzonych \v Paryzll, a w

168 okresie 1627~1650 dwic trzede sposr6d nich w Paryzu ur:cie l' 3; , Fobert

r

;ZL/lCHTA I ARYSTOKRACJ A: 1\HF;DZY DWORF:M WLASNYM A KROLEWSKIM

R Harding, ktory pcdwazyl teze 0 antagonizmie szpada-> toga w postaci gubernator--intendent, widzi w tym zwrot pierwszych z nich ku kari erze dworskiej, spadek ich zainteresowania sytuacja w terenie, nadto silt; POWi1Fan pntronalno-klientarnych z intendentami.

Przypadek Francji jest wazny sam w sobie, chocby z racji wplywu, jaki systern wladzy 0 wprowadzony przez pierwszyeh Burbon6w na tronie (poczynajac od Hanryka 1\' w 1589 r.) wywarl na dz ieje calej Europy. Warto tu jodnak dokonac ryzykownego przeskoku do innego kraju, gdzie moz.rowladztwo grato rowniez wiclka role i mialo co najmniej ambicje do rzadzenia: do Rzeczypospolitej.

Arystokracja w Polsce? Pominierny tu kilka rodzin, kt6re w XVI i XVII w. uzyskaly tytuly z nadan cesarskich lub papieskich: skorzysta- 1y ODe tylko z dogodnej sytuaeji, by ozdobic tarcze hsrbowa, ich pozycja bowiern byla juz ugruntowana wczesniej, Brak tytulow dziedzicznych (hierarchii pionowej stanu), co tak akcentuje Perry Anderson, wydaje nam siEZ mniej istotny niz trwalosc tradycji rodowej, dziedzicznosc pozycji magnat6w w stosunku do reszty szlaehty. Wylomy w regulach zar6wno sztywnej hierarchii zachodniej, jak tez demokratycznej struktury szlachty polskiej zrnniejszaly - z naszego punktu widzenia - roznice miedzy dwierna elitami szlacheckimi, nie likwidujac ich, rzecz [asna, calkowicie. Chodzi tu 0 udzial we wladzy i uklad centrum-teren. Magnaci pclscy i litewscy przez trzy wieki - XVI, XVII i XVIII - dominuja W wojcwodztwach, piastujac tam osobiscie lub kontrolujac przez swoich ludz.i ghv:n~ godnosci, w szczegolnosci wojewod6w i starostow grodzkich. .Iest \'; tym anaiogia do gubernator6w we Francji, wzmocniona tym, ze poslugujq si~ oni klientelq wsrod szlachty. Odrebnosc stosunk6w polskich w X\-l w. tkwi w zywotnosci ruchu szlacheekiego, w6wczas skierowane.,« wlasnie przeciw magnatorn. Podczas gdy z Paryza kierowano ~ dla u.;raniczenia czy ku pomocy gubernatorom - intendent6w (komisafl.}) to z Krakowa (czy pozniej z Warszawy) takich urzednikow nie wysylano ~ii(' byloby zreszta kogo, bowiem grono szlachty zaleznej i 10- jal nej wonec krola ad czas6w zygmuntowskich wyraznie sie kurczylo.

W s~osunkach polskich rowrriez charakterystyczne sa regionalizmy wladzy. dzielnice, z kt6rych czerpaly sile poszczeg61ne do my moznowladcze - ch.oc najwieksze sposrod tych ostatnich mialy ambicje bardzo rozleglc, O\V~ grt: centrum i pcryferii dyskutujemy nu innyrn miejseu, ale trzeba t u wspomniec pozornie niewielkie roznice stratcgii miedzy la haute noblesse n znakomitymi rodami Rzeczypospolitej, dla kt6rych stclica, cz yl! Dwor, nigdy nie gra tak wielkiej roli jak we Francji. Rowniez konflikt \vyzl,;,niowy, rozgr ywajacy sie rownoczesnis w obu krajach, nie rozrywal w Polsce tak jak - zdaje sie - we Francji wiezi klientarnych.

Stanislaw Grzybowski doszukal sie pewnych analogii mi~dzy hugonotarn; \\" XYI wo a wsp6!czesnq im myslq szlacheckq w Polsce, ale za-

169

ELITY WOBEC WLADZY

razern Gottfried Schramm wykazal, ze nie sposob t lumaczyc odrebnosci star~polskiego ustroju slaboscia mieszczanstwa. Jednak mamy tu do czymerna z dworna typami dorninacji wielkich wlascicieli ziemskich z ktorych Irancuski ewoluuje w kierunku absolutyzmu, polski zas - ku maksymalnej decentralizacji systernu. \V Polsce XVII w. mirno cgolnego 1(;ku i nastroju calamitatis regni rokosze nie 8!t - jak we Francji ironda przejawem irllstrac)i an; llrzEtdnik6w llwazaj~~y~h :;;i~ <:<i stany , czyli reprezentant6w spoleczenstwa, ani wielkich panow.

. W Rzeczypospolitej osiagnieto w XVII w. stan, kt6ry moglby bye idealern dla arystokracji francuskiej, w tym mianowicie sensie, ze na jwyzsza warstwa szlachty uzyskala pelna kontrole nad panstwem: oligopol urzedow centralnych, wplyw na masy szlacheckie (g16wnie poprzcz struktury klientarne) i koritrole nad skladem grupy. W praktyce bowiern - choc nie w teorii - krol stracil mozliwosc mianowania na urzedy ziemskie i ministerialne os6b dezaprobowanych przez grono senatorskie, a magnateria cdnawiala swoj sklad przez wciaganie pozadanych homines novi w zwiazki malzenskie. Brak tytulow dziedzicznych w polskim systemic szlacheckim okazal sie dla wewnetrznych ukladow pol ityczno-spolecznych magnaterii raczej korzystny. Funkcjonowaly tradycyjne tytuly kniaziowskie, uwiecznione w akcie Unii Lubelskiej (1569 r.), ale tylko wtedy, gdy te rody okazywaly biolcgiczna, gospodarcza i polityczna sile, Czynnik zcwnetrzny, jak np. zywiolowe nadania tytulow arystokratycznych przez Habsburg6w, a potem Burbon6w hiszpansk ich mogace zagrazac spoistosci i pr estizowi grupy, nie wchodzil w gn; \\7 warunkacn Hzeczypospolitej szlacheck iej.

Mos nobtlium

Latwo gromadz ic argumenty za jednoscia badz fundamentalnq odrehnoscia struktur i typ6w szlachty w lacinskiej Europie. Argumenty na rzecz pierwszego stanowiska wiaza sie z podstawowym dla szlachty jej ZiEmianskim charakterem ~ w znaczeniu posiadania ziemi i panowania nad chlopstwern; zakres immunitetu i stopien wylaczriosci tego posiadania 5'1 tu wt6rne. Jab jest szlachcic - kazdy widzi, mozna by strawestowac popularne dzis zdanie sarmackiego cncyklopedysty. I rzeczywiscie, mamv szereg swiadectw z XVI w., iz umiano w6wczas precyzyjnie okreilac pozycje stanowa cudzoziemskiej szlachty; przyklady z nastepnych stuleci byly bezprzedmiotowe, bowiem w Europie absolutyzmu, a riastepnie [ego oswieconej wersji nastapilo juz wyrazria upodobrn--

170 nie sie elit.

]'vIQS NOBILIUM

W roku 1580, gdy szlacheie z Perigord, Michel de Montaigne, wraz It' swym towarzyszem przejezdzal przez Augsburg w drodze do Wloch, Dtrzymal w gospodzie podarunek od miasta i zaprosil urzednikow, kt6rzy mu go byli wreczyli, na kolacje. Ci wyjasnili, ze jest ich trzech w sluzbie miejskiej, "majqcych obowiazek wreczac podarunki obeym [podroznym] 0 pewnej pozycji (qui avoint quelque qualite) i starajacych si~ z tej racji poznac ich pozycje [godnosc], aby odpowiednio zachowac nalezne ceremonie: jednym daja wiecej wina niz innym [ ... 1, nas wziel! za barenow i kawalerow (chevaliers)".3

Wspolczesni Montaigne'owi Anglicy, stykajac sie z egzotycznq db nich szl achta polska, interesujq sie jej odrebnymi cecharni i obyczajem, 'llC bez tr udnosci przedstawiajq je za pomoca termin6w uzywanych takze W odniesieniu do szlachty angielskiej. Autor Relacji 0 pmlstwie Polonia tv r. 1598, zapewne Szkot, ale piszacy na potrzeby dworu westminsterskiego, uzywa terminu "nobility" i "gentlemen landed" (mowa 0 szlachcie osiadlej w danej dzielnicy, indygenach).' Inny, opierajac sie na relacji spofkanego w strasburskim gimnazjum kolegi ze znakomitej polskiej 1'0- dziny szlacheekiej, notuje, ze "nie rna w Polsce hrabi6w, lordow ani baronow", ze "Doble men (bo tak okreslaja wszystkich swych gentlemen ex cquestrie ordine) [tj. ze stanu ryeerskiego]" nienawidza wywyzszania sie [jednych nad drugich], a liczba szlachty jest taka, ze niekt6rzy z nich orza wlasna ziemie, Zarazem jednak swego rozrnowce okresla nasz Anglik: .Adamo Goraisky, Knight", traf iajac w sedno, bowiem wedle def'inicji autora opisu Anglii w r. 1600, Thomasa Wilscna, knights tamtejsi to "najznaezniejsi (cheefe) ludzie w swych hrabstwach, tak pod wzgledern sty lu zycia, jak opinii", nie majacy jednak dziedzicznego tytulu i miejsea W Izbie Lord6w. Gorajscy byli wplywowa rodzina szlachecka, jednak me magnacka; przewodzili protestanckiej szlachcie."

Z uwag Anglikow wynikaja dwa charakterystyczne punkty: Iiczebnose szlachty i istnienie lub brak dziedzicznej utytulowanej elity. Bardzo liczna szlachta, jak w Rzeczypospolitej czy niekt6rych krajach Hiszpanii, wytwarzala automatyczne podzialy wewnetrzne, odsuwaiac najniz,Z4 warstwe od niekt6ryeh przywilej6w. Prestiz stanu byl nie do pogodzenia z osobista bieda: podobnie jak wsrod elit mieszczanskich, organizowano pomoe dla zubozalych czlonkow stanu, jednak bardzo szeroki rnargines biedy nie spelniajacej podstawowych warunkow szlacheckosci wyrnagal eliminacji. Tak wiec w Hiszpanii odrozniano hidalgos - okresl.enie cngis znaczace tyle eo "rycerz" - szlachte drobna, od caballeros - wlasciwej szlachty, przcwaznie zwiazanej czlonkostwem jednego '0 zakonow ryeerskich.

W Hzeczypospolitej zagrodowa szlachta, nie spelniajaca warunku po~udania poddanych chlopow, nie korzystala w pelni z immunitetu po-

171

ELITY WOBEC WLADZY

172

datkowego i placila polowe taksy lanowego z ziemi wlasncrecznic uprawianej, Ograniczone byly takze jej prawn sadowc, a wreszcie W f. 1791 pozbawicno zagrodowcow szlacheckich praw politycznych.

W znacz nej wiekszosci krajow problem ten jednak nie istnial. Przywilcj, na kt6rym zasadza sit; pozycja szlachty w spoleczenstwie stanowym (bowiem szlachta w swym wlasnym przekonaniu i spolecznej clady'~ji moze istIiiec i wtedy, grly struktury stanowe zostaly Juz-rormalnie zniesione) nie zawsze jest oparty na akcie prawnym. Czym innym jest zrcszta przywilej stanowy, udzielajacy swob6d grupie, czym innym zas przywilej rodowy - nobilitujacy rodzine. Ten ostatni nabiera w pewnym sensie wartosci dopiero z uplywem czasu, gdy moze swiadczyc 0 "odwiecznej" szlacheckosci potomk6w jego odbiorcow, Najlepszych tego przykladow w Europie dcstarcza Polska, W Rzeczypospolitej szlachcic wykazywal sie (gdy to bylo konieczne) swiadkami 0 nieposzlakowanym klejnocie, uwazajacymi go za wspolrodowca. N obilitacje indywidualne stanowily wyjatki od reguly i rozpowszechnily sie dopiero W ostatriich dekadach pierwszej niepodleglosci. Konflikt pojec i socjalny dramat nadszedl dla mas ubogiej szlaehty z rzadami zaborczymi. Najpierw - w wczszym zakrcsie - po odstapieniu w r. 1657 ziem leborskiej i bytowskiej Brandenburczykorn: drobiazg szlaehecki z Kaszub ("Panenadel"), uznany za szlachte w ciagu dwudziestu la t bezposredniego wladania polskicgo (podo bnie jak zagrodowcy na innyeh ziemiach Rzeczypospolitej), w oezach urzednik6w elektorskich nie posiadal praw do klejnotu szlacheckiego, nie mogl si~ zresztq wykazac nimi na pismie. Na wielka skale nastapilo podobne star cie pojec po rozbiorach - co precyzyjnie przedstawil .Ierzv .Iedlicki. Heroldia Krolestwa Polskiego dose intensywnie (ale nie bczinteresownie) wypemiala luke rriiedzy pozycja gospodarcza zarnoznych plebejuszy a ich pozycja stanowa, natomiast byla bezlitosna wobee zagrodowej szlaehty. W obu przypadkach - Brandenburgii w XVII w. i Rosji w XIX w. - zachodzi! konflikt pojec panstwowej biurokracji i szlacheckisj swiadomosci, nazwijmy jq opinia sasiedzka. Tkwily w tym rowniez 111- teresy fiskalno-polityczne.

Dyskusja na temat szlacheckosci, ktora prowadzili na swoj spos6b mazowieccy zagrodowey z urzednikami heroldii i skarbowosci Krolestwa Polskiego (ale takze w guberniaeh zachodnich Cesarstwa), toczyla sie juz byla od wiek6w, zwlaszcza od XIII w. we Wloszech. Dante Alighieri wlozy] w usta eesarza Fryderyka II nastepujaca definicje: sziacheckosc (gentilezza) to "starodawne bogactwo i dobre obyczaje".' Pierwszy czlon zaezerpnal on od sw. Hieronima (inveteratae divitiae); godny styl zycia - uwazano zwykle - sam z tego wyplywa, ale znano tez stereotyp szlachcica dumnego i brutalnego: stC!d "obyczaje". Sam poeta wypowiedzial si~ inaezej: "Jakim by} praojciec, czy1i Adam, taki jest caly r6d ludzki [ ... 1. JeSli witic Adam byl szlachcicem, wszysey jestesmy szlarhcicami,

MOS !\'OBILIVM

a jesli byl niskiego stanu (se esso fu vile), niskiego stanu jestesmy wszyscy," Szlaeheckosc (nobilta) w tym ujeciu wynika nie z pochodzcnia, lecz z "enoty", jednak owa virtu mogla bye rozrnaicie rozumiana: ezy stanowi walor osobisty? czy jest dziedziczona? jak mozna jq osiagnac? Sq to pytania dzis przebrzmiale , w spcleczenstwach stanowych jednak niezmier-

nie wazne i aktualne.

Znakomity prawnik z XVI w" Bartolo da Sassoferrato, wniosl do te.l dyskusji wazne rozroznienie szlachectwa naturalnego, wynikajqcego z cnotv, od szlacheetwa obywatelskiego, kt6rym szafuje panujacy na rzecz najz~akomitszych sposrod szlachetnyeh (honesti) plebejuszy. Jeden z dyskutantow w Dworzaninie (Il Cortegiano) Baltazara Castiglione widzi wlasciwe powolanie szlaehcica we wladaniu bronia ~ i nikt temu nie przeczy. Tkwi w tym wplyw feudalnej jazdy franeuskiej Karola VIII, ktora wstrzasnela porzadkiern po1itycznym Polwyspu, Poglad taki bylby ad dawn a oczywisty za Alpami, w p61nocnych Wloszech godzil jednak w dominujace tam koneepeje mieszczanskie. Dal sie z riimi pogodzic poprzez nowozytny wynalazek towarzyski - pojedynek. Sredniowieczna koncepcja szlachty [ako stanu obroncow wiary i pozostalyeh stan6w zostala tu iakby sparodiowana. Bye moze nie bez zwiazk u z odlegla tr adycja sadu bozego powstal obyczaj sluzacy wlasciwie tylko wyroznieniu i zakresleniu ram grupy godnej jego uprawiania. "Pojedynek w kwestii honoru' przez SWq ceremonialnosc byl czyms odmiennym od zwad i b6jek, wyroznial swych uczestnik6w. Tym wazriiejsze stale sie precyzyjne okreslenie, kto rna prawo w nim uczcstniczyc, z kim wypada sie _?o.iedynkowac. I tu zaznaczaly siE:;: charakterystyezne roznice zdan, okreslajace miejsce szlachty (tj. ludzi honoru) w spolsczenstwie i panstwie.

Prawnik noapolitanski Par ide Dal Pozzo w wielokrotnie l)fZedrukowywanym traktacie 0 pojedynku (I wyd. 1508) stanal po stronie tych, kt6rzy szlacheetwo wiaza z "cnotE\. wewne trzna i wytworzonq W cz.lowieku sklonnym do rzeczy szlachetnych", najlepiej w polaczeniu ze zdolriosciami i bogaetwem. Dal Pozzo brcni prawa do pojedynku syn6w doktorow prawa, ktorzy (zyjac w cnode i dobrych obyezajaeh) mega walczyc z "nobili di natura"; ieh ojeowie Sq szlachta dzieki swej wiedzy i cnocie (rozurnianej wiec inaczej niz jako "m~stwo"), Sq .mobihssimi", bowiern wiedza to szlachectwo. J esli na P61noey zarzuca sie doktorom (seil. praw), ze zyjq Z pracy zawodowej, to przeciez szlachta z krwi (tj. z racji urodzonia) utrzymuje sie tez z wojaczki, a co gorsza - obejmujac lcnno, szlachde ezyni sie niewolnikiem swego seniora.

Wymowa intelcktualisty sluzyc tu rna zagrozonyrn interesom st anu ~ elitv mieszczanskiej: podniesc jej ducha i przekonac do swej tN)" szlacht~ z" urodzenia. 1'1umaezenia laeinskiego traktatu Dal Pozzo na j~zyk wloski dokonano na uzytek .,rycerzy (armigeri), ktarzy nie rna},! wprawy w pismie", jednak operowanie argumentami nie mialo w ty)Y,

173

ELITY WOBEC WLADZY

~por,ze szans s~kcesu '. Jak z~u~azYl Claudio Donati, polemika wok61 poJed) nku . rozwm~l~. '~l~ takze 1 dlatego, ze byl to w polwieozu przed r. 1563 [eden z mehcznych temat6w politycznych, kt6rymi mozna sie by to we Wloszech swobodnie zajrnowac. Jednak sobor trydencki polozyl 1 temu kres, zakazujac pojedynk6w, a Grzegorz XIII i Klemens VIII dodali zakaz6w w tym wzgl~dzie, wi~c dyskusj;' musiala przybrac charak-

Ter bardzleJ aluzYJny.---I·

"W X:'II .wieku rozwija sie we Wloszech szczeg61na .mauka rycerska , obejmujaca obok sformalizowanych zasad postepowania takze kanon wiedzy.historyczno-genealogicznej, pelnej mit6w i symboli. Kwitna "profesorowle honoru", a za pi6ro ehwytaja takze intelektualisci-arystokraci.

Oswiecenie przynosi zmiane: Wiedza zwana rycerskq markiza Scipione Maff.~i (szesc ~ydan miedzy r. 1710 a 1738) osmiesza konserwatyzm ,~r~stokracJl, wskazuje przyklad angielskich lord6w i - jeszcze dose niesmmlo- przedstawia program uzyteeznosci publicznej. Wysuniety wiec zostal nowy program dzialania i nowe rationale arystokracji - jeden z element6w oswieceniowej wloskiej anglomanii.

. Anegdotyczna w stosunku do tematu niniejszej ksiazki sprawa pojedynku i obyczaj6w rycerskich szlachty wloskiej moze sluzyc do wskaza~ia mechanizm6w ksztaltowania sie elit w zwiazku z ewolucja systemow wladzy. Rozw6j instytucji polityczno-administracyjnych, ale takze p~st~p oswiaty i technik] wstrzqsncly u progu ery nowozytnej lokalnymr strukturami elit. Ogromnie rzecz upraszczajac, mozna powiedziec, ze u ~odloza tego _Iezal wzrost miast i zwiazek mieszczaristwa z rozwojem panstwa terytonalnego, a konkretnie z jego biurokratyzacjq.

Elity schylku sredniowiecza SWe miejsce w hierarchii spoleczriej zawdzieczaly walororn, kt6rych znaczenie roznie bylo oceniane i zmie~ialo si~ z .czasem. Pojecia "cnoty" i "honOfU" byly obdarzone bezspornym szacu~be~, ale zgola rozbieznia definiowane w konkretnych przypadkach. Spor . miedzy cnota jako cecha dziedziczria a cnota, ktora mozna nabyc lub sie nawet nauczyc, odnawia sie w roznych sytuacjach od starozytnosci do dzis, choc obecnie przybiera on irma postac, a obie strony czerpia argumenty z psychologii i genetyki. Dyskusja renesansowa byla dla jednych proba obrony dawnych wartosci przed homines ynovi i nouveaux riches, dla drugich - proba uzyskania tradycyjnej akceptacji dla ich nowej pozycji w sferze intelektu, majqtku i wladzy. Stad jedynie ant i c a ricchezza sie liczy i stad w XVII w. tak silnie zaznaczana jest tesknota do dawnych cn6t wojennych, gdy uzycie broni nie kojarzylo sie jeszcze z brutalnym gwaltern i najemnym zclnierstwam, lecz tylko z obronq wiary (realnosc tego mitu nie rna tu znaczenia!). Konflikt postaw najlepiej maze przedstawia zalecenie pewnego autora z r. 1627: "Gdy dyskutuja ze soba rycerze (cavaglieri) 0 sprawach wojskowych, wielkirn dla ryce-

174

MOS NOBILIUM

rza wstydem jest powiedziec, ze 0 tym czytal; powinien rzec, ze to widzial, ze sie w tym znajdowal. Rzecz to bowiem filozofa opowiadac, co si~ czytalo; rycerzowi nie wypada powiedziec inaczej, niz ze sie to sprawile." 7 Podobnie bedz ie sie kiedys wysmiewac "pedanta", doceniajac jednak potrzebe formalnego wyksztalcenia,

Dawne elity - okreslmy je jako rycerskie - badz to bronia sie przywilejami wylacznosci uzyskanyrni od wladcow, badz tez szukaja dla siebie miejsca w nowym systemie wladzy. Znajdujemy wiec rycerstwo nie tylko w choragwiach jazdy uksztultowanych na modle Ieudalna, ale takz e na czele oddzia16w zacieznych, ktcre w XV i XVI w. dominuja na polach bitew. Przeksztalca sie odpowiednio system lenny, czyriiac sluzbe w polu "pomoeq" nalezna od wasala za lenno wyrazone w pieniadzu zamiast w ziemi i poddanych. .Iednoczesnie tradycja rodowa i domowe wychowanie czyni z rycerzy urodzonych dowodcow: stad we Wloszech ich przewaga wsrod kondotierow, Jednoczesnie po obu stronach Alp rycerze-szlachta-kondotierzy wykorzystuja do tego rzemiosla swych poddanych i klient6w.

Potrzeba, nawet koniecznosc zwarcia szereg6w, odgraniczenia sie od plebejuszy, wynikala glownie z zagrozcnia stanowego prawa wlasnosci ziemi i ingerencji panstwa w sprawy poddanych. Pieniadz i potega kredytu stanowily zagrozenie ze strony mieszczanstwa. Czy kazdy moze nabywac ziernie? Czy nabywszy jq staje sie (od razu, z czasem?) szlachcicern r6wnym owym urodzonym z dziada pradziada? Czy odpowiedzi na te pytania rna udzielac obyczaj, czy tez podlegaja one decyzji prawa i urzedow? Te dylematy staly sie w Europie nowozytnej przedmiotem spor6w nie wygasajqcych az do schylku XVIII stulecia. Nieunikniona z czasem kleska koncepcji szlachecko-rycerskiej byla zarazern przejawem przejsoia od spoleczenstwa stanowego do klasowego. Ewolucja nie byla jednak stopniowa i szlachta we Francji jeszcze w polowie XVIII w. potrafila odnosic sukcesy.

Zrcszta prawo posiadania ziemi mialo roznorak ie znaczenie. W wiekszosci krajow Europy nie bylo w tej sprawie formalnych barier. W Polsce wprowadzono je dopiero w r. 1538, ograniczajqc w Koronie (ale nie w Prusach Kr6lewskich) mieszczanski stan posiadania do wsi nalazacych do miast. Od poczatku XVII w. rnozna mowic 0 rzeczywistym i bezwzglednym monopolu szlacheckiej wlasnosci w prawie ziemskim. W Polsce posiadanie folwarku oznaczalo korzystanie ze znacznych przywilej6w immunitetowych (swobody podatkowe i celne, jurysdykcja nad poddanymi). We Francji natorniast plebejusz (roturier) staral sie nabyc dobra zwi azane z tytulern, aby w ten spos6b wejsc do arystokracji; te drog~ star-ala mu sie zamknac szlachta rodowa (noblesse d'epee). Wszedzie, takze miedzy tymi skrajnosciami, posiadanie majatku ziemskiego Iaczylo prestiz ze wzglednyrn bezpieczenstwem kapitalu, przeciwstawianym ryzyku opera-

175

EL[TY WOBEC WLADZY

176

cji handlowo-finansowych, zachowujacych (co gorsza) wciaz jakies pokrcwienstwo z praca wlasnych rak inna niz sciskanie rE;kojesci miacza. Najogolniej rzecz biorac, byla to walka 0 podzial majatku spolecznego l prawo eksploatacji warstwy pozbawionej przywilej6w: chlopstwa.

Forrnalne akcentowanie przynaleznosci do szlachty, zwieranie jeJ .-;zereg6w wok6l symboli wiazalo sie tez z =walka 0 eksploatacje owych

._.co najnmie,j kj]kunastrl procent lllaj~tku. spgl€e:mego, ktoFe 'N sredniowicczu lacinskim i w krajach katolickich Europy nowozytnej znajdowarv sie w reku Kosciola. Znaczenie nagrornadzonych srodkow (zwlaszcza ziemi) potegowala wladza, [aka dawaly godnosci koscielne, a mozriosc lokowania mlodszych syn6w i c6rek ria odpowiednich stanowiskach duchownych rozwiazywala ponadto dylernaty spadkowe. Stad walka miedzy stanami swieckimi toczy sie takze 0 prawo do beneficj6w, 0 rzady w Kosciele. Wraz z rozwojem dwor6w monarszych jako eentralnych or: .. iCm6w wladzy ~ rozszerzy sie ona takze na urzedy swieckie.

Gdy szlachta byla stosunkowo liczna, szczegolnego znaczenia nabieraly dla niej cechy wyrozniajace jq od stanow, ktore uwazala za nizsze, cechy pozwalajace obyczajowo, towarzysko i wreszcie formalnie zarnknac Sl~ od dolu, Ta tzw. derogeance byla swoistym tabu, zakazujacym sZlachcicowi pewnych zachowan, zajec, zrodel dochodu. Pod tym wzgledcm '"poka nowozytna byla znacznie bardziej rygorystyczna niz sredniowiecze. rtygory te wynikaja z rywalizacji z mieszezanstwem, skad naplywali do szlachty ludzie nowi, czesto dysponujacy walorarni, kt6rych szlachcie brak , i stad owe reakcje obronne. W XII~XIII wieku (na polnocnvm wschodzie Europy dluzej) dokonywalo sie niezwykle wazne ;rzenika~ie miedzy rycerstwem i mieszczanstwom, przy czym srodowiskiern przyciagajacym byly miasta. Drugi r6wnolegly czynnik to instytucja ministerialat.u: nizszego, sluzebnego wobec ksiazat i moznych rycerstwa, Losy ministerialow potoczyc sie mialy roznie, ale z nich brali sie takze urzcdniey sqdowo-administracyjni zawiadujacy miastami, ktorzy potem przonikneli do patrycjatu.

U schylku sredniowiecza nobilitates odgraniczaja si~ coraz staranniej, jed nak sprawa okazuje sie nieprosta. Prawodawstwo kastylijskie wylicza w r. 1447 tylko szesc rzerniosl "niegodnych" szlachcica. Sa to: ciesiclstwo, kamieniarstwo, kowalstwo, murarstwo, piekarstwo, wreszcie handel korzenny. W rniastach wloskich przepisy Sq rozne, ale jako ogolnu zasade mozna przyjac, ze z nobilta (w tym kraju patrycjat, czyli sz lachta miejska, nie byl tak oddzielony od szlachty tout court, jak na Polnocy) wylacza uprawianie osobiscie lub przez przodk6w zajec manualnych, Lagodnie patrzono na zajmowanie sie wielkim handlern, ale przeciez nie paranie sie lokciem! Wszedzie, w miescie i na wsi, zasady owych profesjonalnych tabu byly wypadkowq odczuwanej przez szlacht~ potrzebv odr6znienia si~ od grup zawodowych i ograniczenia doplywu z nich n~-

MOS NOBILIU M

wych czlonkow swej warstwy, a zarazem --:- pewnych koniecznosci gospodarczych.

W miastach przestrzegarue tych zasad moglo si~ okazac kosztowne,

totez udzial we wladzy i eksploatacja majqtku publicznego stano wily swoiste zadoscuczynienie za asceze w sferze profesjonalnej. Strefa p61- cienia byla jednak dose: szeroka, zwlaszcza zas utrzymywaly sie roznice rm~dzy osrodkami i regionami. Czy notariusz to zaw6d rzemieslniczy? eZY nobilituje? Czy jest dopuszczalny dla szlachcica?

, W srodowisku pozamiejskim zasady zycia szlacheckiego r6wmez nie byly jednakowe. Na wschodzie Europy, gdzie w XVI w. rozwinelo sie drugie poddallstwo i folwark panszczyzniany, szlachta stanowila przede wszystkim klase wlascicieli ziemskich, nadzorujqcych prace poddanych 1 zbyt swych towar6w. Uwazano za calkiem dopuszczalne, ze szlachcic hodowal woly, splawial zboze, dobijal targu z kupcami, ze .-- jak w dorzeczu Wisly ~ odprzedawal chlopom za posrednictwem nalezacei do niego karczmy wiejskiej (ale nie osobiscie) towary nabyte w porcie, ze posredniczyl tez w przewozie towaru sasiada

Co sie godzilo ziemianinowi, to tym bardziej wolno bylo czynic herbowemu sludze, W szezegolnosci w Polsce i na Litwic rosla miedzy XVI a XVIII w. liczba szlachty zatrudnionej w administracji gospodarczej wielkich dobr kr61ewskich, duchownych i szlacheckich. Bylo to konsekwencja struktury wlasnosci ziemskiej i nasuwa scislq analogi~ ze sredniowiecznymi ministerialami, na co zwrocil uwage Tadeusz Manteuffe,I W takim rozwoju sytuacj i odbila si~ slabosc mieszl'Zanst\;vH i mnogosc stanu szlctcheckiego. Sposrod szlachty rekrutowala sie znaczria wiekszosr palestry .. _ prawnik6w-praktyk6w, zarejestrowanych w sadach grodzkich 1 trybunalach patron6w, b~dqcych uprawiajqcymi prywatnq. praktyk~ adwokatami. We Francji i we Wloszech nie byloby to zajecic dla szlach-

cica.

Gdzie gospodarka rolna zorganizowana byla na zasadz ie dzierzawy wieczystej lub terminowej, kontakt wlasciciela ziemskiego z chlopstwem byl luzniejszy, a rygory zachowania konsekwentnip nie dopuszczaly u-

prawiania zajec zawodowych. . .

We Francji i Hiszpanii przepisy obyezajowe zakazywaly takze in-

westowarua swych srodk6w [ako kapitalu w przedstewziecia handlowe ezy bankierskie. Juz w XVII wieku rozumiano, ze kryje sie w tym ekonomiczna pulapka: Richelieu, a po nim az po schylek XVIII w. wladze Francji, a wkr6tce i Hiszpanii usiluja sklonic szlacht~ ~o inwestow~nia ,w rzernioslo, manufaktury i handel, zwlaszcza zamorski. W szczegolnosci akty fundacyjne uprzywilejowanych kompanii zastrzegaja, ze udzial w tych przedsi~wzi~ciach nie godzi w status szIache~ki. Jednak rezultaty tych dzialari Sq mizerne, a traktat opata Coyer, ](,ZUlty. La nohlesse rom-

177

ELlTY WOBEC Wl.,ADZY

mer~a.nte (r. 1756) wywoluje ostra reakcje w postaci La nob~esse militaire kawale~a. d'Arc. Podobnie dwadziescia lat pozniej W Hiszpanii.

Opinie na tema.t s~utk6w tyeh barier obyezajowych byly i Sq podzie~~ne .. ~z~ b~l to wielki hamulee rozwoju gospodarczego? Elity szlachec-

A Kle, _lesIt mialy wolne srodki, znajdowaly droge do inwestowania ich w s~o~ob otwarty lub, czeseiej, za posrednictwem-osob podstawionyeh. DrobmeJsza szlachta t.akich srodk6w nie miala Zestawienie z nadIT~koLZ3- st.nym dl~ ro.zwo]U gospodarczego kraju szlacheckim stylem angielskim me wyda~e sie trafne, bowiem w Anglii nie tylko majatek, ale i status

szlachecki ograniczal sie do pierworodnego potomka meskiego W t .

'b . . -e . en spo-

so powiazarua miedzystanowe byly znaeznie blizsze.

.. ~ie nie st.alo .na~omia~t na przeszkodz ie inwestowaniu szlachty w w ielkie ~rzed~l~,,:zl~ela. zWlq.zane z ziernia: g6rnictwo, produkcje szk la, metal~rgl~, wielkie melioracje, Wlasnie jako wielcy wlasciciele ziemsc:y wejdzie ~zlaehta '". kontakt z kapitalizmem na G6rnym Slasku i wszedzic tam, gdzie na posladan~ch przez niq ziemiaeh lub pod ich powierzchnia od~rywano ,b~~actwa rnineralrie. Byla to premia dIa wielkiej wlasnosci. Wleley. wlaselelel~ nie m,usieli dbac 0 scisle przestrzeganie derogeance: sta~o.wlla o~a bariere, ktora stawialy warstwy zagrozone, a takze swiezo nobilitowani, mieszczanie, kt6rzy nabywszy dobra szlacheekie chcieli za

szlachte uchodzic. '

Szlachta urzednicza

178

Na tle arystok~acji utytulowanej i magnaterii ~ najwyzsz.ej warstwv szlachty, . pozycJ.~ w ~ew~ym sensie posrednia utrzymywaly w niekto'rych krajach elity opierajace swe znaczenie na czlonkostwie Rady Krole~twa: Jest to zreszta zjawisko niezmiernej wagi, odmienne od riiernal dZle~zlcznego krzesla senatorskiego w sejmie Rzeczypospolitej. Przedstawlm! je na klasycznych przykladach Danii i Szweeji. Rady krclestwa stanowily grona malo liezne w por6wnaniu z senatem w Rzeczypospolitej a nawet z gronem senackiej starszyzny. Jesli Zygmuntowi III na~ rzuc?no se~ato~6w rezydent6w do rady i czuwania, to ich liczba (16) odpowiadala liczbie ezlonk6w rad panstwa w krajach skandynawskich sprzed absolutyzmu, z kt6rych rowniez tylko cZE';lSC byla stale przy krolu obeena.

. Radc6w powol~wal kr61 sposrod szlachty i w obu wymienionych krajach "skandyna:vsklch w XVI-XVII w. wyodrebnily sie grupy rodzin radcow stan?w:q~e najwyi.SZ~ warstwe szlaehty. Wsrod bardzo nieliczriej szlachty dunskiej rody radcow stanowily w polowie XVI w. 30% (32 na

I· I

SZLACHTA VRZE;DNICZA

241. ale stanowilo to 30% osob szlacheckich). W roku 1600 owa wysoka szlachta (hojadel) liczyla 40%, a w r. 1660 - az 49% ogolu szlachty. Erling Ladewig Petersen okr esla to jako "arystokratyzacjE';l szlachty"; nie zachodz ilo wiec mtensywne connubium rodzin radeowskich. Postepujaca koneentracja wlasnosci ziemskiej dokonywala sie jednak glownie na ieh korzysc, ani dzierzyli najwazniejsze starostwa (hovedlen). W dlugiej skali cz asu (w latach 1536-1660) dwanascie rod6w (4%) zajmowalo 41% stanowisk w Radzie; w r. 1625 czternastu ezlonk6w Rady kontrolowalo 10% ziemi dziedzicznej szlachty. Daje to miare koncentracji wladzy i ma-

j<:jtku.B

W Szwecji badania prozopograficzne. bedace w toku, wykazuja da-

lej posunieta w XVII w. integracje czlonk6w Rady, wsrod kt6rych .~ w przeciwienstwie do Danii Fryderyka II, regeneji i Chrystiana IV ~ pojawia sie wazna grupa wyksztaleonyeh i kompetentnych ludzi nowych, obdarzonych tytulami i nazwiskarni szlacheckimi. W obu krajach radcy pochodza z r6znych prowincji; w siedemnastowiecznej Szwecji wywodzq sic takze z terytori6w zamorskich (Inflanty, Pomorze ~ Karl Gustav Wrangel) i sposrod ryeerskich przybysz6w (rodzina de la Gardie). Jak F~dnak zauwazvl Kurt Agren, w dekadach poprzedzajqcych gl~bokie reformy w ducnu absolutystycznym (1680 r.), w wyniku kt6rych takze Rada kr6lestwa (Rada Panstwa ~ riksradet) przeksztalcona zostala w r. 1682 w Rade Krolewska (kungliga radet), nastE';lpowala przyspieszona dekoncentracja tej grupy ~ jakby p6zniejsze reformy wyniknac mialy z oslabienia jej spoistosci. I rzeczywiscie: ta arystokracja urzednicza, kt6- ra po smierci Gustawa Adolfa (1632 r.) kontynuowala jako cialo zbioro\ve jego polityk~, w kolejnej fazie kryzysu wladzy, po srnierci Karola Gustawa (1660 r.), musiala [uz sie przede wszystkim bronic przed szlachta, przeciwstawiajqcq teraz zasade kompeteneji i zaslug kandydata na urzad obyczajowi komasowania wielu urzedow w jednym reku ~ radcy.

Funkcjonowanie oligarchii jako tendencji w roznych systemach spolecznych Europy wczesnonowoiytnej om6wilismy na innym miejscu. Przeciwstawienie oligarehii skandynawskich z pierwszej polowy XVII w. "oligarchii" cechujqcej Rzeezpospolitq ulatwia rowniez zrozumienie istotnych roznic mi~dzy tymi elitami. Dla Skandynaw6w ~ podobnie jak dla francuskich arystokrat6w ~ oparcie w terenie by to mniej wazne niz udzial w contralnych decyzjach rzadu, W Szwecji w latach regencji przed dojsciern Karola XI do pelnoletniosci (lata 1661~1672) riksradet funkcjonowala jako rz ad, nie zas organ doradczy ezy ogolnie kierujacy. Notabene utworzenie regionalnych sadow apelacyjnych, niezwykle wazne dla ksztaltowania sie szwedzkiej biurokracji, zwolnilo Rade od charakterystycznych dla wielu jej odpowiednik6w w Europie funkcji sadowych.

Przewr6t absolutystyezny i zmiana eharakteru Rady: co z tego wynikalo dla warstwy, kt6ra zwykla poprzez Rade sprawowac rzady? W Da-

179

ELITY WOBEC Wl..ADZY

180

nii w r. 1720 sposrod 88 najwyzszych urzedow stara szlachta sprzed prze~r~tu absolutystycznego piastowala tylko 12%, pochodzqcy z rodzin nobilitowanych po 1660 - 16%, urodzeni zas jako mieszczanie -- az 72% (w r. 1670 odpowiednio: 59%, 3% i 38%).9 Wyprzedaz dobr domeny kr6- lewskiej po r. 1660 zlamala szlachecki rnonopol posiadania ziemi. Znaczna wi~kszosc nowych urzE:dnik6w i nowej szlachty wkr6tce stala siE: wlasci-

u_ cielami nraj4tk6w. ,leSE nawet adaptowah ste do stylu szlacheckiego~ to wprowadzona w r. 1671 tabela rang wyzej cenila kryterium urzedu niz urodzenia i przynaleznosci stanowej. Nastepne tabele precyzowaly np, polyCJ~. urz~~nika zonatego ze szlachcianka, ale w r. 1693 wprowadzono stopniowanie stanu szIacheckiego i automatyczna nobilitacje trzech naJwyzszych grup urzednikow.

W Szwecji cios zadany arystokracji przez poiaczone nizsze \\'i:U'StWY szlachty (spragnione dostepu do urzedow) i pozostale stany polegal gl6wnie na redukcji jej udzialu w eksploatacji panstwowych dochod6w z rent chlopskich. Konsekwencje zdawaly sie dramatyczne: coz moglo skuteczruej podciac podstawy istnienia tej warstwy? Choc badania sa wciaz w toku, =. ulega watpliwosci, ze arystokracja szwedzka potrafila sie zaadaptowac do nowych warunkow. Zwarla swe posiadlosci wokol rodowych siedzib i-- co najwazniejsze .. - stala sip, silniej zalezna od dochodow z pelnionych urzedow, 0 kt6re musiala zabiegac,

VI! tym kierunku szla tez ewolucja szlachty pruskiej, ktora za Wielki~go Elekt~ra (Fryderyka Wilhelma, 1640~1688) i jego nastepcow az po krola pruskiego Fryderyka II (1740-1786) przeszla ewolucje od ziemianstwa do urzedow. Tu zaznacza sie jednak istotna roznica w stosunku do absolutyzmu dunskiego i szwedzkiego. W Danii historyey potrafia kwalifikowac czlonkow najwyzszych warstw, uzywajac okreslenia "wlascieiel :de~ski" .~' znaezeniu przeei:vstawnym "urzp,dnikowi cywilnemu" ezy "oflcerowl . W Prusach organizacja wlasnosci ziemskiej - istnienie podd.ans~wa osobistego i folwark6w panszczyznianych - czynila ze szlachty zierman, niezaleznie od ieh bezposrednich obowiazkow wobee oanstwa. Bezposrcdnich --- bowiem jako posiadacze dobr ryeerskieh (Rittergutsbesitzer) i panowie swoich poddanych spelniali takze funkcje publiczne. Rowniez w przeciwienstwie do Danii szlachta pruska i brandenburska utrzyrnala monopol w stosunku do wielu urzedow: wiazalo sie to z militaryzacja calej administracji pruskiej.

Na tym tle magnateria polsko-litewska potrafila zaskakujaco dobrz e utrzymac SWq pozycje po upadku dawnej Rzeczypospolitej, ktorv zresztf! - jak chee wielu - sarna byla spowodowala. Sprawa jest zawila, przedstawirny jedynie tezy. Otoz utrata urzedow ziernskich miala bardziej symboliczne niz realne znaczenie. W zamian wielu magnat6w skierowalo sie ku dworom zaborczym, gdzie zostali przyjeci dobrze; byloby niesluszne przykladac do tego miare epoki p6zniejszyeh powstan. Nowe

PATRYC'.1AT - RZt\DY W J\lIESCIE

wladze nie chcialy na ziemiach bylej Rzeczypospolitej pustki w miejscu elity i na ogol przyjmowaly zasade, ze rodzina z solldna ssnatorska przeszlosciq rowna sie arystokratom. Najwazniejszy byl problem wlasnosci. Wlasciciele d6br w roznych zaborach musieli dokonac wyboru poduanstwa i sprzedac majatki w pozostalyeh panstwach. Jednak znaczna czp,sc kr61ewszczyzn przeszla w ich rece. Niewiele jeszcze wiadomo 0 10- ,.;ach patronatu nad szlachta: z pewnoscia zanikl on w zaborze pruskim, w wyniku presji panstwa i gwaltownyeh zmian politycznych po trzecim r ozbiorze. Adaptacja do nowych stosunk6w w guberniach zaehodnich Cesarstwa Rosyjskiego musiala bye latwiejsza. Ewolucja systemu byla wszak w interesie samej magnaterii, kt6rej czesc dawala temu wyraz w cpoce ;;tanislawowskiej. Nie ulega jednak watpliwosci, ze potencjal adaptacyjny wielkiego ziernianstwa byl znacznieJszy niz ubozszych czlonkow sta-

nu szlacheckiego.

Patrycjat - rzady 'w

. , .

InH'SCle

Szeroko stosowane okr eslenie "patrycjat" daje ztudne wrazenie znucwego wzajemnego podobienstwa grup rzadzacych i typ6w wladzy w mia"tach Europy od Rewala i Gdanska po Sewille i Neapol, od poczatkow ustroju komunalnego miast w XII v«. az po czasy Buddenbrook6w. W rzeczywistosci \v patrycjacie - jak w oligarehii i absolutyzmie - nalezy widziec nie tyle gotowy tw6r, co pewna ten den c j p" a mianowicie dazenie do ograniczenia udzialu we wladzy do dziedzicznego kreg u rodzin, Pa trycjat odcinal sie od posp61stwa, czyli ogolu obywateli miasta, g16wnie kupcow, takze rzemieslnikow. Niekt6rzy badacze, w szczegolnosci niemieccy, unikaja stosowania terminu "patrycjat", zanim pojawia sie on w zr6dlach, a wiec przed XV w. w rniastach wloskich ezy przed XVII stuleciern w Niemczech. Operujac terminologia epoki, unikamy latwiej nieporozurnien, jednak w tym przypadku byloby to klopotliwe. Gdy bowiem w stosunku do szlachty wislorakosc sytuacji spolecznych pokrywaja zblizone okreslenia (rycerstwo, szlachta: noblesse, nobility, nobilta, Adel it d.), to szczeg61nie uprzywilejowane grupy w miastach sredniowiecza przybieraja roznol.ite, napuszone, barwne okr eslenia, w kt6rych przeglada sie ich pycha. "Najlepsi" (optimi), "godniejsi" (honorabi1iores), .. mqdrzejsi" (sapientiores), "roztropni" (prudentesj v-: tak w lacinie miast niemieckich, ale podobnie tez w j~zyku dla wszystkich tam zrozumialym: "die wisesten" (najmedrsi) ezy "die witzigsten" (najdoweipniejsi, czyli w dawnym znaczeniu slowa "dowcip": roztropni i bywali).

Terminologia z tego zakresu jest fascynujqea, zwlaszcza dla Niemiec; 181

ELITY WOBEC WLADZY

wyraznie z niej wynikaja cechy godne podkreslenia dla przodujacych rodzin i os6b. Przede wszystkim wiec starozytnosc rodu: w Moguncji 84 "die Alten", w N6rdlingen "die Alter-en"; bywaja tez "Altburger", "Freiburger" (a wiec cieszacy sie szczeg61nymi swobodami). Czesto okreslcnie dotyczy udzialu w radzie miejskiej: "Ratz~burger" (tj. Ratsburgcr ._mieszczanie z rady - we Freiburgu). Charakterystyczna jest nazwa "die Gefrunden" (tJ. Gefreundte - zaprzyjaznieni [rniedzy sobal) w Erfurcie. Nordhausen i Torgau. W Bazylei Sq "szanowni" (Achtburger). W Munster od XV w. wymieniani sa ,,[panowie] dziedziczni" - "die Erfmans" (co odpowiada flamandzkiernu terrninowi Iacinskiernu "viri hereditarii"), kt6- rzy pierwotnie dopuszczaja do swego grona rycerzy, a w ciagu XV w. zamykaja sie scislej, Dziedzicznosc wynikajaca z tej nazwy to prawo zasiadania w radzie miejskiej. Og61nie pozytywnych okreslen jest wiecej, niz wymienilismy wyzej: "dobrzy" ludzie w Muhlhausen, "gute Familien" w Misni, Charakterystyczny jest dose rozpowszechniony skr6t myslowy "die Geschlechter" - jakby "Rody" (przez wielkie R); 0 przybyszu do Chemnitz napisano: "Schiltz, e in G esc hIe c h t e r aus Nilrnberg". Niekiedy jednak - do czego jeszcze przejdziemy - grupa rzadzaca w miescie opiera sie na jakims oligopolu, przewaznie zwiazanym z posiadaniem nieruchornosci. Z tego samego terenu wymienimy dla Eisenach i Muhlhausen "Markzahler" - "Markzoller", korzystajacych z uprawnien browarniczych, "Waidjunker" z Erfurtu (od uprawy barwnik6w tekstylnych w okolicach miasta). Grupy zwane "Salzjunker" z Halle a.d. Saale, "Salzer" z. westfalskiego miasteczka Werl czy "Pfanner" (cd kadzi do warzenia solanki) z Salzungen - wszystko to elity zwiazane z eksploatacjCl ztoz soli. Tamze mowiono takze 0 "die schon en Burger" - skojarzenie podobne do pozniejszych paryskich "pi~knych dzielnic" czy anglosaskich "beautiful people". W Hanowerze elite okreslano jako "die hiibschsn Familien": tlumaczyc je jako "przystojne" byloby anachronizmem ...

Trzy cechy okreslaja patrycjuszy: 1) dawnosc (znakomitego) rodu, czyli moznosc wykazania, ze przodkowie az po wystarczajaco odlegla przeszlosc nie parali sie niegodnym zajeciern, nie korzystali z nieodpowiedniego zrodla dochodu; 2) bogactwo lub przynajmniej zamoznosc; 3) udzial we wladzy. Jak w kazdej definicji grupy spolecznej, rozne desygnaty dominuja w poszczeg61nych sytuacjach, zwlaszcza iz zagadnienic staje sie ad XVI w. w coraz wiekszym stopniu przedmiotem zainteresowania prawnik6w, badz to pracujacych dla aparatu wladzy panstwowej, badz tez gtoszacych chwale i ekskluzywnosc patrycjatu danego miasta.

Za punkt wyjscia przyjmiemy taka uczona definicje, przedstawiona przez rnediolanskie Kolegium Prawnik6w w r. 1663: "ci jedynie mega sie uwazac za patrycjuszy, kt6rzy wywodza swe pochodzenie z dawnego

182

PATRYCJAT - RZA,DY W MIESCLE

rodu 0 dawnej szlacheckosci (nobilta); rodzina uchodzi za dawnq: .je~l~

rzekracza sto lat praw szlacheckich w Mediolanie, a ponadto [esli JeJ ~zlonkowie powstrzymujq sie od handlu, od interes6w i od niegodnych (sordidi) zysk6w wszelkiego rodzaju, czy to bezposrednio, czy ~ei za posrednictwem faktorow; takie zyski sa jedynie dopuszczone - jak 0 .tym mowi Cyceron w II ksiedze De officiis - k~6:e ~worzq ro~o.~,eJOpatnmonium przez czyny i rzeczy wolne ad wszelkiej memoralnosCl. ..

"Patrizio" wiec w przypadku mediolanskim XVII w. znaczy wiecej mi. "nobile". Nie jest to regula; czesciej nobilta bywa we Wloszech ~ynonimern warstwy rzqdzqcej. Ograniczenia te wydaja si~ jednak - jak jeszcze zobaczymy - zgola liberalne w por6wnaniu z barier~mi, j.akie stawia w tym czasie wokol sicbie patrycjat miast w zachodmch Niern-

czech.

We Wloszech w XII i XIII w., gdy ksztaltowaly sie systemy wla-

dzy w miastach, a gospodarka byla w rozkwicie, bogac.twQ osiqg~~o. sie przez rzemioslo i handel, w szczeg6lnosci przez opanowarne produkcji 1 JeJ zbytu na dalekie rynki. Wiele rodzinnych przedsiebiorstw przes~wa~o siEl jednak z czasem ku operacjom bankierskim i inwestycjorn w zleml~: co stac sie mialo zjawiskiem powszechnym wsrod grup rzadzacych w wiekszych miastach nowozytnej Europy. Zaznaczaly sie takze charakterystyczne wyjqtki, bedace wynikiem nacisku reali6w gospodarczych: ods~wajacernu sie od aktywnej dzialalnosci handlowo-przemysloweJ patr~cJatowi grozila finansowa kleska, jesli zyski Z oligopolu wladzy tego me wyrownywaly. Skrajny casus stanowi tu niewielka, ale trwale. utrzYn:~Jq~a SWq niopodlegtosc az po schylek XVIII w. Lukka. 'I'amtejsi nohili me stronili ad handlu jedwabiem, badacego podstawa gospodarki tego miasta. Przyjelo sie wiec, ze posiadanie wielkiego przedsiebiorstwa jedwabniczego nie odbiera klejnotu, co musial uznac nawet najsurowszy autorytet - swoista europejska heroldia - zakon joannit6w, kwalifikujacy pozycje stanowa kandydat6w na braci,

R6wniez w Mediolanie, gdzie w r. 1663 przyjeto tak surowe kryte-

ria ujmy dla statusu patrycjusza, juz piec lat pozniej senat miasta nalezacego wowczas do krola hiszpanskiego zwr6cil wladcy uwage, ze powstrzymywanie sie od interes6w handlowych prowadzi znakomite rcdziny ku ruinie, a skarb kr6lewski - charakterystyczny argument - przyprawia 0 straty. Byloby korzystne dla pans twa - ten motyw wciaz W suplice powraca ._ utrzymac stan szlachecki Mediolanu "wolny od brudu niegodnych rzerniosl, aby sie mogl oddac w pelni dzialaniom cnotliwym"," ale trzeba uznac za godziwe: dzierzawe dochod6w panstwowych 1 szlachetny handel welna, jedwabiem i zlotem, zwlaszcza jesli sie je uprawia przez faktor6w, a wiec cudzymi rElkami. Nie bedzie w6wczas bieda podszeptywae zgubnych rad. Tak sie tei stale: polaczony interes z agrozonej warstwy i kr61ewskiego skarbu podyktowaly odpowiedni prze-

183

184

ELITY IVllBEC WLADZY

pis, ktory zostal rowniez potwierdzony w r. 1713 przez cesarza Karola VI, gdy miasto przeszlo pod wladze Habsburg6w austriackich. Warto zauwazyc, ze prawniey mediolanscy urnieli zaraz znalezc uzasadnienie historyczne i politologiczne. W opinii Virginio Giuseppe Borriego, czlonka tegoz kolegium, kt6re przez dwiescie lat uzasadnialo slusznosc barier stanowyeh dla kupe6w, a w r. 1663 sformulowalo przytoczona definicje, liberalizm \V tym zakresie mial gl~bokie uzasadnienie historyczne. W XIILwieku nobilta Mediolanu tr udnila sie handlem; zakaz wprowadzono pozniej, by nie dopuscic do przenikania do tej grupy wzbogaconych plebejuszy. Jednak to wlasnie bogaetwo przynosi szacunek, rozkwit miast, sztuk, daje rnilitarne zwyciestwa. Powszechnie mniema sie, ze bogactwo radzi szlaehetnose, ale one sarno rodzi sie latwo jedynie z hurtowego (copiosa) handlu. Wysokie podatki, obciazajace dzis ziemie, zniszczenia wojerme, dzialv spadkowe, brak stanowisk w armii, administraeji i Kosciele (gdzie konku"rentami Sf! hadz to Hiszpanie, badz duchowni rodem z Panstwa Koscielnego) -- wszystko to zubozylo patrycjat, kt6ry dla nadania wlasciwego blasku klejnotowi musi zwrocic sie ku wielkim komercjom.

Cale to rozumowanie historyk dzisiejszy moze potwierdzic. Doda jednak, ze z kolei wsrod motywow odsuwania sie w poprzednim (XVI) stuleciu nobi16w od handlu glowna role grata - w Mediolanie i innych miastach. zwlaszcza w Wenecji - slaba koniunktura handlowa i dobrc widoki gospodarowania w tanio nabywanych majatkach, kt6re gwarantowaly bezpieczenstwo inwestycji. W Lombardii przyczynila sie do tego sprzedaz domen panstwowych, w Wenecji - podb6j rozleglej Terraferrna (terytoriow w p61nocnych Wloszeeh). Jakze latwo dostareza historia argument6w dla dowolnyeh tez podyktowanych przez interesy biezace: patrycjat staral sie, by nad wiedza 0 przeszlosel miasta panowac rownie monopolistycznie jak nad poddanymi w miescie i okoliey. Podobne ezynniki ksztaltowaly patrycjat na p6lnoc od Alp, z odpowiednimi dla rogionu opoznieniami w stosunku do centr6w tej epoki, System wladzy w grninaoh miejskich okreslaly przywileje otrzymane od wladcow i pan6w zwi-rzchnich, a grupy rzadzace skladaly sie zazwyczaj z dw6eh zgob odmiennych czlonow: ministerialow, sprawujqeych pierwotnie wladze \V imieniu pana (ksiecia, biskupa), ale majacych tez wlasne interesy, posiada[acych .~runta w miescie i okolicy, oraz zblizonych do nieh ryeerzy; obok men - -;_ najwybitniejszyeh kupe6w i rzernieslnikow zgrupowanych w korpo racjach (gildiach, cechach). Te ostatnie zreszta bywaly niekiedy wczesniejsze od rady miejskiej, a gmina miejska stanowila jakby rodzaj federaeji zrzeszen zawodowych, kt6re kierowaly do niej swych przedstawiciel i

Dalsza ewolueja wladzy w miastach byla wynikiern kilku tendencii Pierwsz a z nieh mozna okreslic jako konwergencje -- upodabnianie sie grllpy rvcerzv-ministertalow do kupe6w, a zarazem dazenio tych ostat-

PATRYC.J.47' - RZi\DY W MIESCIE

nich do rezygnacji z zajec rnieszczanskich. Upraszczajac: jedni zyskiwali ta droga srodki, drudzy - znamiona prestizu, We Wloszech odrebnosc potomk6w ryeerzy-ministeria16w utrzymywala sie silniej i dluzej. bowiem grupowali sie w niekt6rych miastach w osobne korporacje. W G6rnych Niemczech i we Wloszech przyslugiwaly im charakterystyczne uprawnienia, np. budowy murowanych, obronnyeh karnienic wyposazonych w wieze, kt6re rzeczywiscie mutatis mutandis spelnialy role zamk6w. Pozostalosci takich architektonicznyeh znamiori pozycji spoleczriej ogladac mozna dzis we Floreneji, Bolonii, a zwlaszcza w San Gimignano, L miast niemieckich - w Ratyzbonie.

Przywilej ten z ezasem utracil SWq wylacznosc i znaczenie. Wloskie kornuny przewaznie doprowadzily do zburzenia groznych wewnetrznych fortec; niekiedy - jak w Bazylei - budowle takie padaly ofiara tlumu zbuntowanego przeciw wladzom rniejskirn.

Charakterystyezne przy tym bywalo odwr6cenie zjawisk: co pierwotnie bylo przywilejem grupy rycerskiej czy podobnej do rycerstwa, z czasem przez fakt posiadania takiej siedziby mialo dowodzic znakomitego urodzenia i odleglych przodk6w wlasciciela.

Zwiazki miedzy patrycjatem a rycerstwem naleza do zagadnien najbardziej zawilych: tkwi w tym jakby Hassliebe, przejawiajaca sie roznorako w roznych okresaeh ewolueji miast i ich instytucji. Przedstawimy to na przykladzie Munster w Westfalii, gdzie geneze patrycjatu zbadal Helmut Lahrkamp, Grupa rzadzaca w miescie wywodzi sie zapewne z gildii kupieckiej, poswiadczonej [uz w XI w., i z ministerialow lub wolnego chlopstwa. U sehylku XIII w. umieszcza sie lawnikow miejskich na listach swiadkow; sytuuje sie ich tam wedle godnosci czesto tuz za rycerstwem, a przed giermkami (Knappen), Pietnastowieczni Erfmans to g16wnie kupey zainteresowani takze ziemia; stanowia oni grupe, ktora zamyka sie okolo r. 1300, dopuszczajac jedynie ryeerzy i ministerialow, ale ryehlo tylko tych ostatnich. Pod koniec XIV w. osiadajacy w miescie ryeerze nie wchodza [uz automatyeznie do patrycjatu, a nawet narasta miedzy tymi grupami antagonizm. Mimo to stylem zycia Erfmans nasl aduja szlachte; staja sie w XV wieku rentierami, czesto nabywaja posiadlosci ziemskie. Dopuszczaja jedynie daleki handel, bywaja w kantorze hanzcatyckim w Londynie (Steelyard), Lubeee, Rydze i Rewalu, w Brugii i Antwerpii - ale z tego rezygnuja, ograniczajac sie do jarmark6w polnocnonider landzkich. Monopolizuja wladze w miescie, przewazriie nie wchodzac w sluzbe biskupa. Sposrod 259 znanych kanonik6w kapitu!y monasterskiej (1400-1588) nikt rue wywodzil sie z ieh grona; gdy zas jeden, rnogac wykazac sie doktoratem praw, uzyskal z Rzymu prebends w r. 1557, wybuchl sp6r majacy trwac poltora wieku i doczekac ~i~ cesarskiego rozstrzygniecia, wyegzekwowanego poprzez zbrojna inter wencj~ Prusak6w W r. 1715!

18~

ELITY WOBEC WEADZY

Ow absurdalny konflikt dotyczyl sprawy skadinad nader wazuej: autonornii korporacji duchownej, jaka byla kapitula (podobne spory dawaly Habsburgom jako cesarzom za posrednictwern centralnych instytucji Rzeszy moznosc wywierania wplywu na jej stany). DIa antagonizmu miedzy patrycjatem i szlachta wazniejsze jest jednak, ze od polowy XVI w. tradycyjny patrycjat pod kaidym wzgl~dem slabnie (w Munster_9_rllli,{;r;aio w tym role powstanie antybaptyst6w - Komuna Manaste rska), a nowym zjawiskiem staje sie warstwa wyksztalconych zawodowych urzednik6w, zagrazajaca pozycji elit tradycyjnych.

186

W dramatycznych wydarzeniach wczesnych dziej6w gmin miejskich wielka role, graly mity 0 przodkach rodow, genezie korporacji i wladz miasta. Kryl sie za tym proces zamykania sie elity wladzy, 0 kt6rym byla mowa w zwiazku z sredniowieczna polis wloska. Reakcja byl wzrost aspiracji, swiadornosci stanowej i woli walki ze strony .Judu", to znaezy posp6lstwa w postaci glownych korporacji nie dopuszczonych do udzialu we wladzy, a takze najzamozniejszych kregow "opozycji mieszczanskie]" (wedle okreslenia Fryderyka Engelsa) z roznych korporacji Ruchy i bunty rzcmieslnicze, glownie w wieku XIV, byly odpowiedzia ria bardzo silne tendeneje oligarchiczne w miastach. Z kolei reakcja grup posiadajacych wladze bylo zarnkniecie sie prawne i obyczajowc z ewentualnym dopuszczeniem jakiejs grupy sposrod dobijajacych Sit: awansu mieszczan,

Mity majace wyjasniac geneze patrycjatu byly badz zbiorowe, bqdz wlasne poszczeg61nych rodzin. Miasta polozone w granicach Iimesu rzymskiego - na zach6d od Renu i poludnie od Dunaju - pozwalaly nawiazywac do genezy rzymskiej; sam termin "patrycjat" jest przeciez swiadectwem takiej humanistycznej erudycji i pojawia sie dopiero z kultura renesansu. Jednak co znakomitsze rodziny dorabialy sie wlasnych pit;knych drzew genealogicznych. Dajac im przesadnie wiare, badacz gen'3ZY kapitalizmu Werner Sombart mylnie wyprowadzal zrodlo kapitalow mieszczanstwa g6rnoniemieckiego w XIV-XV stuleciu - tak waznych dla ekspansji gospodarezej Europy, ale i dla dziej6w polityeznych Rzeszy -~ ze srodkow nagromadzonych przez rycerstwo i przeniesionych w XII-· -XIII w. do miast. Jednak brzmienie nazwisk, znaki (herby) czerwono-

-czarrie i zloto-czarne swiadcza, ze w Norymberdze (wymienionej jako

korporacja z prawern wsp61nego placenia podatku w r. 1219, a jako urnversitas civium w 1256; pieczec znana od r. 1236) pierwotni najz nakomitsi mieszkancy wywodzili sie z ministerialow. J ako taey przeciei jednak byli nie tylko wojownikarni, Iecz pelnili na dworze kr6lewskim funkcje r6wniei gospodarcze. Og6lnie, ostre przeciwstawianie mieszczanstwa i rycerstwa w XII i poczatkach XIII w. (z odchyl eniami w czasie w kra-

PATRYCJAT - RZJ\DY W MIESCIE

jach rozrzuconych miedzy Baltykiem i Morzem P6lnocnym a strefa srodziemnomorskq) byloby grubym anachronizmern.

Z drugiej strony Zunercuuito saskie - zbior prawny spisany oketo 1236-1241 r., niezmiernie wazny dla calego kregu wplywow kultury niemieckiej az po wielkie kodyfikaeje monarchii absolutnych, stanowil jednoznacznie, ze kazdy rna pozostawac w tym stanie prawnyrn, w ktorym sie urcdzil ("Niemand mag erwerben ander Recht"). Trzynastowicczna rzeczywistosc nie zawsze potwierdzala te zasade, ktora odpowiadala intcresom grup pragnacych powstrzymac doplyw konkurentow, W takiej las sytuacji znalezli sie ci, kt6rzy dominowali w miastach w kryzysowych ostatnich stuleciach sredniowiecza.

Najprostszym rozwiazaniern problemu bylo formalne zamkniecie kregu ludzi upr awnicnych do zasiadania w cialach rzadzacych miastem. We Wloszech okr eslano to jake "serrata" i poza Wenecja wprowadzilo taka zlota ksi~g~ rodzin patrycjuszowskich wicle malych nawet miast; wymagalo to jednak z reguly sankeji wladzy zwierzchniej.

Podobny w praktyce efekt dawala kooptacja czlonkow rady miejskiej i to bylo stosowane powszechnie. Jednak przez miasta Europy kilkakrotnie przeszly fale protestu i buntu pospolstwa rniejskiego, domagajacego sie udzialu we wladzy: po raz pierwszy w wieku XIV, nastepnie w pierwszych latach reformacji. Ujmujac najog61niej barwnq i roznolita rnozaike wydarzen, mozna zauwazyc, ze warstwa, kt6rej udalo sie zyskac dostep do urzedow i krzesel we wladzach miejskich, byly elity cechowe, raczej kupiectwo niz rzemieslnicy (niezaleznie od nazwy cechu). Zmiany odpowiadaly spoleczno-gospodarczej rzeczywistosci, kt6rq charakteryzowala ekspansja gospodarki miejskiej na wielu terenach: wciaz jeszcze w miastach Hanzy, mimo oslabienia jej spcistosci i klopotow politycznych w XV/XVI W., dalej w calej Europie srodkowo-wschodniej, prz.ede wszystkim zas w wielkich i mniejszych osrodkach g6rnoniemieckich. 'I'akze we Francji czy Niderlandach powstawala w miastach dysproporcja miedzy nagromadzonym przez kupiectwo bogactwem a jego ograniczonym przez dawne elity wplywem na rzady w miastach,

Walka toezyla sie badz to 0 utworzenie organ6w wladzy posp6lstwa kontrolujacych, a wiec ograniczajacych, patrycjat, badz tez 0 dostep do rudy rniejskiej (ezy do malej rady, stanowiacej w miastach wloskich cia- 10 0 decydujace] wladzy wykonawczej). Charakterystyczne Sq tu losy walk pospolstwa w kr ajach, gdzie patrycjat byl stosunkowo malo ekskluzywny: w Prusach i w Polsce XVI wieku. Fala ruch6w posp61stwa w latach dwudziestych XVI w. doprowadzila w wielu miastach do utworzenia tzw. trzeciego ordynku (niem. Ordnung, lac. ordo - porzadek, ale i stan; pierwszym byla rada, drugim - lawa, czyli sad miejski), majacego pewne uprawnienia do kontroli skarbowosci miejskiej. 1m wiekszy osrodek - od Gdanska poozynajac - tym wieksza grali role w trzecirn ordynku

£LITY ,V()BEC Wl:,ADZY

k upev a skornplikowana procedura wyborcza dawata ~ jak w rzyrnskich kornicjach - decydujqcy glos tylko wyselekcjonowanym grupom Jednak wspomniana wyzej dysproporcja mi~dzy pot~g<l Iinansowa a slaboscia uprawnien politycznych, odsunicciem od wladzy, sklaniala niekiedy OWq elit~ posp6lstwa do daleko posunietaj demagogii i podjudzaniu plebsu do walki. Tak bylo w Gdansku, gdzie gl6wnym przeciwnikiem oligarchii rajc6w byl w XVI w. cech browarnik6w, skupjajqcy nje J,}rle rzemieslriikow co wielkich przedsi~biorc6w 0 hardzo odrebnych iriteresach gospodarczych, czesto sprzecznych z interesarni patryc] atu.

Dopuszczenie do udzialu W rzqdach, przyj~cie do wqskiego grona raJcow, bywalo takzo pozadane. Wysokosc barier byla nader rozna, W Niernczech i w Europie srodkowo-wschodniej ekskIuzywnosc rad rnicjskich slabuie z reguly w kierunku z zachodu na wschod. We Wroclawiu pierwszy drarnat walki 0 wladze rozgrywa sie w XIV wieku. Od roku 1288 rzemieslnicy pojawiaja sie w radzie, w 1314 otrzymujq w niej polowe miejsc, od 1320 osiem z dwunastu rniejsc rna bye zagwarantowanych dla "rod6w" (Geschlechter), ale po buncie rzemieslnik6w w l'. 1333 krol Jan Luksemburski rozszerza znacznie sklad rady, majqcej dZialac kolejno w czterech grupach po osmiu. Od roku 1361 rzernieslnikow w radzie juz nie ma, a patrycjuszowskie rody beda odtad wykazywac sie niekiedy ZTI3.CZna trwaloscia, Jednak ekskluzywizrn "rod6w" dopuszcza wejscie do rady kupc6w; kto porzucil rzemioslo, temu zapomina si~ "przeszlosc": staje sie "ratsfiihig" , jesli jest dostatecznie zamoznym kupcem w odpowiedniej branzy.

PatL'ycjat~ czyli ekskhlzY\VnOsc-

Szczogolne warunki zycia, a zarazem sprawowania wladzy w stalej wzajernriej hliskosci - wszystko to pot~gowalo zwiqzki mi~dzy rodzinarni patrycjuszowskimi; czynilo je arystokracjq "g~stSZq" (wedle stosowanego czasern okreslenia), tj. scisle] wewnetrznie powiazana, nil szlachta czv arystokracja ziemianska, Wielka w tym rolq graly ekskluzywne instytu'cje towarzyskie, kt6re - co nader charakterystyczne - traktowano [ako publiczno, Zaczely one powstawac po fali czternastowiecznych ruch6w rzemieslniczych, byly przejawem tego same go pradu, kt6ry doprowadzi! do zamykania sie cechow. Patryejusze musieli podkresliC SWq odrebnoso, bowiern do chwyt6w t<.l.ktycznych zbuntowanego posp61stwa nalezalo w Niemczech wciagarns patrycjuszy do cech6w: tak uczyniono \v A ugsburgu i w Kolonii. W tym mie~3cie po gwaltownych zaburzeniach r. 1369/1370

188 rozwiazano Rieherzeche - Stowarzyszenie Bogatych - wywodzaca si\i

PATRYCJAT. CZYLl f;KSKLL'ZYWNOSC

... ' kor ea XII w. jednak po zrnianie ustroju miasta w 1". 1396 ,,130-

ieszcze z on, . "(' .. ft )

gacze" odnowili si!i w formie pieciu "eech6w ry.cerskich Ritterzun~:

W A b gu rody" (tzn. znakomite rody) zalozyly swe stowarzyszenie

ugs ul' " . . h wi

w r. 1333. W tych latach podobnych towarzystw Jest w NI:mcze.c WIe-

le, zawsze ograniczonych do jednego miasta, czesto malo,":lllczO sie ok:e;1· ych We Frankfurcie nad Menem (1357 r.) - Alte Limpurg, w Lins ajac . . W' lki C h": dau - SiinfzergeseUschaft (1358 r.), w Memmmgen -" ie 1 ec ,

w Ravensburgu, rniescie 0 bardzo roz~udowa.nych kontaktach hand1owy: powstaly dwa stowarzyszenia, z ktorych [edno przybralo .. n~,zw~ ,,~ . Oslern", w Brunszwiku (1334 r.) powstalo inne - "Pod Llh.'1 . Siedziby ich mialy postac gosp6d (stad przewaznie nazwy), lokowano ~e pr~~ ?nku w poblizu ratusza (we Frankfurcie poczatkowo nawet w glownej swiecki~j budowli miasta - Romer). Reguly Iunkcjonowania ~ych towarzystw mozna by przyrownac nie ty1e do dworu (brakowalo bowiem osoby wladcy ~-- zwornika struktury towarzyskiej), co do eksk1uzywne.go ~lubu, skupiajacego polityk6w i przedsiebiorcow. Skok. przez stulecl.a Je~t w tym porownaniu dopuszczalny, bowiem w okre~le ~owstawa~la. pierwszych towarzystw patrycjuszowskicn ich czlonkowie me W.sz~dZle jeszcze stronih od wielkiego handlu, a wladza stwarzala szerckie pole do wykorzystania jej we wlasnych interesach. . , .

W XIV-XV wieku obyczaje w tych klubach-gospodach byly dose bezposrednie i rubaszne, a przywilej uczestnictwa w ehara~te~yst~czny sposob stawal sie zarazem obowiazkiem: karano za wyma;v~ame Sl~ ~d

. . eh Iinansowych lub zgola pijackich powmnosci, Usuniecie

orgamzacYJny , ,

grozic tez moglo za uczestnictwo w innych towarzystwach (:-v szczegolnosci za bratanie sie w gospodach cechowych); ponadto utrudniano dobro-

wolne wystepowanie z towarzystw. . .

Ekskluzywnosc gosp6d, zwanyeh niekiedy w ~ICmczec.h ~o prostu

T inkstuben, miala sw6j walor towarzyski, ale sluzyla takze mteresom

1'1. 1.' t

olitycznym. Przy winie 1ub piwie ksztaltowano Iinie po ityczna n:1as a,

~kladajq~ zarazem mariaze we wlasn~j, grupie. ~eguly post€lPo~ama ~czely w czasach nowozytnych sztywniec: Iormalizowano obyczaj, kodyfl~ kowano zasady honoru. Obok doroslych mezczyzn wciagano do spotkan towarzyskich takze kobiety, a wraz z i,ch wejsciem .st~l klubowy p:-zeksztalcil sie w ceremonial dworski. Glowna forma zycia t~war~ysktego i rozrywki stal ;i~ taniec - jak w salach palacowych - 1 ?yc "t~nzIahig" (tj, dopuszczonym do udzialu w tanc~ch) z~.a~z~,lo w srodowisku

miejskim tyle, co z czasem wsrod szIachty bye "ho~rahlg . , .

Ekskluzywizm gosp6d otwieral pole dla zawilych, r~gorow 1 ~ytualu, dyktowanych roznymi czynnikarni. Trudno doszuka? ~l~ W tym Je~nolitych zasad, choc niekiedy regulamin do~t€lPu do .~akleJ gospod~ :Vl~zal sie z zasadami dziedziczenia, wyboru badz kooptacji do wladz miejskich, Zazwyczaj czlonkostwo bylo dziedzictwem najstarszego syna, ale pozosta-

189

ELI7'Y "VOBEC Wl.,.ADZY

lych czlonkow prZ_YJillO~anO droga glosowania, nie zawsze zreszt'l, zezwaIajac na zglasz anie prosb 0 przyjElcie przez samych zaintereso h

Ob i mak 1 wanyc ,

yczaj na azywa regulowac wszystko scisle i na ' , '. I

' ". pismie: sz 0 wszak

me 0 pu~tq p~YJeillnOsc" le~z 0 presuz i wladze, 0 miejsce w spoleczen-

stwia, ktore mimo pozcrow 1 sfer wydzielonych bynajmnjs] nie li . _

walo konkurencji. e imino

In~ym, i to szczeg~lnie waznym elemer:-tem strategii sILQ.lli!:;,zne.j. .. p.d:,,_

trycJatow 5y10 wspommane connubiun, czyli og , 'k iwi

. ' '. ", ' ramczame r~gu za WIe-

ranych ~al~enst:,. Zjawisko Jest zlozone i wazne, nie pozbawione takzo

znaczen~a blOl.oglCZ,nego. ,W gr~ ~chodzila strategia rodu i cale] grupy: te~denCJe wzaJemme zalezne, ale me tozsarne. Indywidualnie mozna wskazac sukcesy rodow zblizone do uzyskanych przez najtrwalsze rodzlny

monarsze. W Lubece Warendorpowie wymiera]'" w r 1"{14 da .

d ' ., ki , "t • ,wszv 1 a-

z.le m,leJs le~ te~o hanzeatyckiego miasta czternastu rajc6w i osmiu' bur-

mistrzow, dzwlaJqcych tam z przerwami 383 lata Von Stite ' ,

d . , . 1 nOWle maJq

wunastu raj cow, trzech burmistrzow - przez 245 lat do r 1692 N r;

dl~zej d~iala rod ~i~ke~e :-, od r. 1326 (najpoznisj) do 1776 _' d~a;~c m~a~tu p~~tnastu ra.~cow 1 P,I~CIU burrnistrzow, pokonany w tej rywaliza-

C]I jedynis przez Luneburgow - 0 jeden rok (do r 1744) , ' d b

' , • 1 Je nego ur-

~llstrza: Do tego kregu naitrwalszych rodow patrycjuszowskich zaliczajq

Sl~ takz: nowe,. to znaczy wchodzace tam dopiero od XVII wieku. Ich cligarchia slabme, zanim jeszcze Wiosna Ludow polozy kres wlad ,,_

de W " . zy .0

ow. spomrnec rnoze tylko warto dla wielbicieli Buddenbrook6w To-

masz~ Mann~, ze j.edn~k. r6d Eschenburg6w, spokrewniony z kilku starszymi rodam~ ~adzlecklml, potrafil jeszcze w latach 1848-1920 dae miastu trzech rajcow (senatorow) i dw6ch burmistrzow,

. Trwalos~ udzialu we wladzy w rniescie bywa mierzona takze innvmi me~odaml, a. n:ianowicie oblicza sie dla kilku przekroj6w sredni "wiel~" p~tr!c]~SZOWSkIe] tradycji rodow, Okolo roku 1520 rajcy wrocl'awscy rnieli miejsca od pierwszego do osmego w tradycji rodzinnej, natomiast v: Norymb,erd~e jeden z rajc6w byl nawet trzydziesty trzeci, a srednio Iiczono sobia pl~tnast~ poprzednik6w! Liczac lata od poczatku urzedu najstar~zego _przodka-raJcy, w r. 1520 we Wroclawiu przypada srednio na :odzm£: niespelna 60 lat, sto lat poznia] -52,5 roku, a w roku 1740 srednio tylko 36 lat; nikt we Wroclawiu nie mial wiecaj niz czterech p:zodk~w w radzie. Odpowiednie liczby dla Norymberg-i sa niepor6wname wyzsze: w tymze roku 1740 rody radzieckie Iiczyly sobie po 236-408 lat przy wladzy (srednio 397), a najwyzsza liczba raj cow w rodzinie osiagnela pol setki,

. ~ak impo~ujqca trwalosc pozycji przy wladzy wymagala bardzo umiejetncj polityki matrymonialnej (a takze prokreacyjnej): brak svnow grozil smierciq rodziny, zbyt wielka Iiczba dzieci (zwlaszcza corek) J prowadzila do podzialu schedy, oslabienia rodziny, a nawet ubostwa niekto-

190

PATRYCJAT, CZYLI EKSKLUZYWNO$C

rych przynajmniej ]ej czlonkow, Wszystkie te niebezpieczenstwa matenalizowaly sie w wielu miastach, a stosowane przeciw nim srodki nie pozostawaly bez skutk6w ubocznych.

Connubium stosowano z roznoraka intensywnoscia a uznanie malzenstwa za mezalians bynajmniej nie w kazdym przypadku bylo oczywiste, Bogaci zieciowie i synowe byli zawsze dobrze widziani. Brano ich pod uwage przy ukladaniu coraz sztywniejszych zasad zycia towarzyskicgo, Oto w Augsburgu, gdzie patrycjusze (Burger, Herren) tworzyli w r. 1383 swe zamkniete towarzystwo, w ich tancach i pijatykach nie W01110 by to brae udzialu nikomu ze szlachty czy "rodow" z Ncryrnbergi, Str asburga czy Ulmu, kto nie jest spokrewniony z czlonkami tego klubu. Charakterystyczne sa dalsze losy elity tego miasta, kt6ra zreszta nie rezygnowala z udzialu w handlu, majac do tego prawo bez obowiazku zapisania sie do odpowiedniego cechu ("cech panow' ostatecznie nie powstal). W latach 1466-1477 trwalo w Augsburgu napiecie miedzy cechami i rada miejska a ukaranie smiercia przywodcow cechowych doprowadzilo takze z wyroku cesarskiego do smierci przez powieszenie rzadzacego burmistrza. Konsekwencja tego bylo zblizenie "rodow" z kupiectwem. Juz w roku 1478 zalozono Gesellschaft der Mehrer, z prawem czlonkostwa dla niepatrycjuszawskich wspolmalzonkow dobrego pochodzenia; ich rodziny staly sie "bierstubenHlhig". Zaprowadzono wkrotce ksiege wesel odbywanych w piwiarni, siedzibie towarzystwa, kt6ra to ksiega stala si£: [akby rejestrem os6b dostojnych, To wszystko nie bylo uwazane za wewnetrzne sprawy grupy, bowiem akceptacja towarzyska otwierala droge do urzedow. Stad pr6by ~ z jednej strony cesarza, z drugiej opozycji cechowej - wprowadzenia do towarzystwa czlonkow niekt6rych rodow z Donauworth i Ulmu - i op6r samego patrycjatu przeciw temu. Odwrotrioscia zagadnienia byla wstrzemiezliwosc zapraszanych miejscawych kupc6w.

Bywalo to wynikiem napiec w strukturze cechowej miasta, Na taneach bowiem w gospodzie patrycjuszowskiej zdarzalo sie goscic renesansowym kr61om-cesarzom Fryderykowi III i Maksymilianowi 1. W epoce wielkosci augsburskich Fugger6w droga w g6r~, do znaczenia i do bogactwa, prowadzila przez bliskie kontakty z dworami europejskimi, nie przez Iokalna polityke matrymonialna i rywalizacje ze szlachta.

Rody patrycjuszowskie bowiem musialy nie tylko prowadzic umicjetna polityke wobec zamoznego mieszczanstwa, lecz i nawiazywac korzystne stosunki ze szlachta i z duchowienstwem. W praktyce sprowadzalo sie to jednak do szlachty, kt6ra od schylku XV w. decyduje 0 najkorzystniejszych beneficjach - kanoniach i opactwach. Connubium ze szlachta przyjmuje sie dose powszechnie we wsp61nym interesie. Patrycjat miast Rzeszy, takze tych niewielkich, przyjmuje znamioria szlacheckiego stylu: herby, kaplice grobowe ozdabiane rodowymi symbolami,

191

fo:LITY WOBEC WL4DZY

uczestniczy w turniejach, poj edynkach (takze sadowych. w Hall az po r. 1523). Natorniast dostep do kanonii i opactw bywa trudny: tu rozegra sie w czasach nowozytnych astra walka, w ktorej obie strony zwracac sie beda 0 POllOC i do Rzymu, i do Wiednia.

Najskrajniejsze na terenie Rzeszy byly zapewne stosunki w Norymherdze. Rada miejska rozwin~la si~ tam w 1wucu XIII w. z kolegium !awnikow. Wykttpienie 'W I. 1385 ulzE;tdu soltysa, najpierw tylko ffiKfycz-nie, nastepnie i formalnie prezydujqcego sadom, oznaczalo elirninacje bezposredniej kontroli kr6lewskiej. Wladze poteznego juz od XIV w. miasta ingorowaly w ogolne sprawy Rzeszy, potrafily tez sprawowac pelna kontrole nad wlasnym mieszczanstwern, ograniczajqc do minimum system cechowy. "Handwerke" (tj. rzemiosla, nie zas "Zunfte" ~ cechy) byly nadzorowane przez wyznaczonych do tego rajc6w, a wyrnuszone w r. 1370 wejscie do rady przedstawicieli osmiu rzemiosl mialo znaczenie raczej dekoracyjne Patrycjatowi udalo sie zakonserwowac ten ustroj az po rok 1794.

Bezposrednio ponizej rodow patrycjuszowskich pojawila sie juz w sredniowisozu warstwa mieszczan, tworzacych tzw. wieksza rade (die Genannten, nominati - tj. mianowani), ktora politycznie grala przewaznie role statyst6w, jednak wchodzila w czeste zwiazki malzenskie z rodzinami rajc6w. Bylo to bardzo korzystne dla trwalosci najwezszcj elity, be zarazern sprzyjalo stabilizacji systemu i lagodzilo nierealizowane aspiracje rnieszczanstwa.

Patrycjat bowiem jakby przestawal sie do mieszezanstwa zaliczac.

Juz w XV w. uwazal sie za rownego szlachcie: uzyskiwano od cesarzy lub dorabiano sobie herby, organizowano turnieje synow patrycjuszowskich (tzw. Gesellenstechen) na rynku. Rosly posiadlosci ziernskie patrycjuszy, dla kt6rych uzyskali oni zwierzchnosc Norymbergi, bedacej miastem Rzeszy; w ten spos6b ich wlasne posiadlosci uzyskiwaly szczeg61- ne prawa, rowne posiadlosciom miasta. W XVI i nastepnym stuleciu te uprawnienia posluzyly do przejscia ich wlasciciel] do szlachty Rzeszy, czesto polaczonego z rezygnacja z obywatelstwa miejskiego. Proces byl szybki; w polowie XV w. 39 rodzin patrycjuszowskich mialo zwierzchnosc Ieudalna (Eigenherrschaft) nad 2924 dziedzicznyrni gospodarstwami chlopskimi; w nastepnym stuleciu wszystkie te rodziny rnaja ::l.wory

i zamki.

192

Ornawiane tu warianty modelu patrycjatu odnosza si~ do miast raczej wielkich i srodkowoeuropejskich: Niemiec, Wloch, Szwajcaril. W Polsce ustroj miast rozwijal sie pod decydujacym wplywem prawa niemieckiego, jednak poza Gdanskiem zaden osrodek nie dosiegnal skali wielkich miast Zachodu, a samorzadnosc miala w XVI w. ulec znacznemu ograniczeniu, zwlaszcza w ogromnie licznych odtad miasteczkach prywatnych. Mozemy mowic 0 splaszczeniu struktury wladzy. W wiekszosc] osrodkow

PATRYCJ.4T. ('ZYLI EKSKl.UZYv.,'j\'()SC

trudno dostrzec istnienie patrycjatu, a wladza tkwi w rek ach starszych cechowych i najbogatszych kupcow. W XV i poczatkach XVI w. wyrazne sa owe charakterystyczne dla patrycjatu tendencje: odejscie od handlu, a zwlaszcza rzemiosla, koncentrowanie sie wylacznie na interesach finansowych, nabywanie d6br ziemskich, nasladowanie szlachty. Przy Jagiellonach krakowscy Morsztynowie i Bonerowie graja role bankierow, ale takze doradc6w i urzednikow; pierwsza z tych rodzin osiagnac miala z czasem status senatorski. Jednak ograniczenia prawnej pozycji miast, zakaz nabywania d6br ziemskich przez mieszczan polozyly kres takim zjawiskom, Z opoznieniem nastapilo to tez w Prusach Kr6lewskich, gdzic jednak Gdansk, Torun i Elblag uzyskaly po wojnie trzynastoletniej znaczne posiadlosci, w kt6rych rajcy stosunkowo swobcdnie gospodarowali w imieniu miasta. Nigdzie jednak w dorzeczu Wisly i Warty krag rodzin majacych dostep do wladzy w miescie nie byl zamkniety. W Krakowie wchodzili don dose latwo zarnozni przybysze, zwlaszcza Wlosi; we Lwowie, Zamosciu i innych miastach powiazanych z Orientem znaczny glos mieli Orrnianie; w Elblagu - Anglicy i Szkoci.

Niekiedy udzial we wladzach odczuwano jako ciezar na ksztalt starozytnych liturgii, bedacych jakby obowiazkowym zaszczytem, wymaga[acym swiadczen z wlasnej kiesy. Od rownoczesnej z reforrnacja fali r'uch6w pospolstwa wiekszosc miast miala swe trzecie ordynki, stanowiace przeciwwage dazen oligarchicznych rady w interesie pozostalych kupc6w i mistrz6w cechowych.

Czas [uz wlaczyc te szczeg61y patrycjuszowskiego stylu zycia w podstawowe, przyjete powyzej ramy. Ustroje gmin miejskich stanowia 7. reguly szczeg61nie przejrzysty model przedsiebiorstwa, a walki korporacyjne w ich obrebie sa otwarcie walka 0 podzial wladzy i korzysci z niej plynacych. Te korporacje sa historycznie starsze od samorzadu rniejskiego, kt6ry bywal pierwotnie zbiorowoscia cech6w (gildii) obdarzonych wsp61nym przywilejern. Warunki zycia w rniescie i interesy handlowe mieszczanstwa stymulowaly rozw6j korporacji, a w ich ramach - pietrowych system6w oligarchicznych, wywolujacych z kolei gwaltowny op6r. W przeciwienstwie do spoleczenstwa ziemianskiego (szlacheckiego) konkurencja handlowa, sprzecznosci interesow branzowych, rodzinnc-osobistych i wszelkich innych narzucaly sie w spos6b ostcntacyjny. Kazda faza trudnosci na rynku powodowala chec zamkniecia sie grona uprawnionych. Struktura formalna spolecznosci miejskiej byla bardziej zlozona od ziemianskiej. Przede wszystkim jednak wiekszy i wazniejszy byl wspolny rnajatek i interes gminy: przedstawial sie on calkiem konkretnie w czasach, gdy wsp61nota panstwa nie istniala jeszcze w swiadomosci monarszych poddanych.

Walki 0 wladze w miastach tOCZq sie po pierwsze 0 ksztalt ustrojowy, najkorzystniejszy dla danej korporacji, po drugie -- 0 poczlal do-

19:1'

,.....

ELITY WOBEC Wl.,ADZY

194

chodow z majatku miejskiego, i po trzecie ~ 0 wielkose i rozdzial ciezarow podatkowych, 0 kontrole skarbowosci miejskiej. Sprawy te sa wzajemnie nierozdzielne. Powracajac do por6wnania z ziemianstwern (szlacht'lJ i panstwem, rowniez i w miescie dcstrzegac trzeba czynnik nadrzedny: wladce, kt6rego mieszczanstwo eliminuje z gry jeszcze w sredniowieczu, wykupujqc prawa w6jtowskie (jak"'W Krakowie czy Noryrnberdze) i rozszerzaJqc swe przywllE~Je sqdowe oraz hskalne. W auto= no~icznych miastach schylku sredniowiecza i poczatkow ery nowozytnej ~ przed rozwojem absolutyzmu - monarcha jest jak Deus ex rnachina: czynnik zewnetrzny, niekiedy ingerujacy, niekiedy przyzywan)' na pomoc miastu lub ktorejs ze stron uwiklanych w ostry sp6r. Tendencja oligarchiczna w ustroju rniasta oznacza eksploatacjo jego publicznych organ6w przez ograniczona grupe ludzi. Omawiany W zwiazku z wojskowosciq przypadek Lucerny stanowi jedna z mozliwych wersji: grupa patrycjuszy sprzedaje potencjal militarny i sil~ robocza mieszkancow miasta jako zorganizowanych zolnierzy monarchom, dzielac sie proporcjonalnie do struktury grupy rzadzacej uzyskanymi, a nawet wvmuszonymi pieniedzmi, Jest to jednak przypadek wyjatkowy. Do~inowala eksploatacja majatku miasta poprzez dogodne warunki dzierzawy jego ur~qdz('n (jak mlyny) i posiadlosci miejskich, Wladze miejskis graly role zbiorowego pana feudalnego w stosunku do poddanych sobie stanow, Jakkolwiek trudno byloby bronic tej tezy w terminach prawno-ustrojowych. rzeczywistosc polityczna narzuca analogie z dualizmem stanowvrn monarchii. Patrycjat brorii swego prawa decydowania 0 rzadzie ~ cechv (stany) domagaja sie kontroli finans6w, w szczegolnosci placonych przoz siebie podatk6w. Plebs nie rna praw publicznych, pojawia sie na widowni w momentach dramatycznych, dodaje im dramatyzmu swa obecnoscia: mozna w nim widziec analogie do cnropstwa,

Mieszczanstwo z raeji wyksztalcenia, intensywnosci kontakt6w gospodarezych i osobistych jest jednak zbiorowoscia szczegolna, nie dajaca sie interpretowac wylacznie w kategoriach swych interes6w rzernieslniczo-handlowo-bankierskich. Mieszczanstwo - wszystkie jego bogate warstwy -- wchodzi szeroko w struktury nowozytnago panstwa, Zdobywa wyksztalcenie, uzyskuje urzedy, przenika do szlachty i arystokraeji. Otoz przebudowa dokonuje sie takze w obrebie sarnych miast.

Nie wszedzie patryejat zamyka sie tak scisle, jak to przedstawilismy, ale we wszystkich miastaeh Zachodu szanse awansu stanowi wyksztalcenie; dla kupieekiej rodziny jest korzystne miec u siebie prawnika, niekiedy rozwiqzuje to panadto sprawe podzialu majatku ezy przedsiqbiorstwa. Wyksztalcenie jako podstawa wykonywania wolnego zawodu miewalo roznorakie znaczenie, bowiem notariusze ezy adwokaci bywal i niejednakowo notowani w hierarchii spolecznej (nawet we Wioszech kcrporacje prawnikow mialy rozny prestiz), natomiast biurokraty-

P.4.TRYCJAT, CZYLI EKSKLUZY\VNOS'C

zacja system6w wladzy przyezynila sie do wzrostu grup ludnosci miejskiej 0 wysokim prestizu, stanowiacych niekiedy warstwe posrednia miedzy patrycjatem a tradycyjnym mieszczanstwern.

Dla tradycyjnego patrycjatu idealern bylo wtopienie sie w szlachte/arystokracje - jesli to mozliwe, bez utraty swej pozyeji w miescie. W tym celu patrycjaty nie wszedzie potrafily wykazac niezbedna elastycznose: wzorern mogl bye Zurych, gdzie miedzy XV a XVIII w. najprostsza droga do wladzy prowadzila przez wzbogacenie sie. Zwierzchnosc miasta nad okolica oznaczala zyski z okolo setki urzedow; sekularyzacja dobr koscielnych w wyniku reforrnaeji dodala pietnascie nowych. Reformacja wzrnocnila panstwowosc Zurychu i przyczynila sie do wytworzenia "stanu sredniego" (Mittelstand - jak to okreslano) - warstwy glownie urzedniczej, wywodzacej sie z rzerniosla,

Zurych jest przypadkiem szczeg6lnym z racji swej typowo szwajcarskiej zwierzchnosci nad okolica, jest to wciaz polis. W przeciwienstwie do miast szwabskich, Irankonskich ezy westfalskich nie toczy walk ze szlachta 0 wplywy i prestiz; protestantyzm wyelirninowal rywalizacje o beneficja, Charakterystyezne jednak takze, iz w przeciwienstwia do wiekszosci miast Europy warstwa rzadzaca nie odsuwa sie od intsresow handlcwo-przernyslowych, choe w XVII w. "Stilbli" (czlonkowis zalozonego jeszcze w XIV w. bractwa Konstaffel) juz nie prowadza przedsiebiorstw osobiscie, ograniczajac sie do lokowania w nieh pieniedzy,

*

Patrycjat stanowi wsrcd elit przypadek szczegolny, jakkolwiek jego czronkowic chcieliby jak najscislej upodo bnic sie do szlachty. Zycie w miescie, przynaleznosc do stanu "trzeciego" stanowily ograniezenie, utrudnialy wejscie do elit szerszych, wiazaly z los ami wlasnego miasta, Zarazem jednak patrycjat mogl stanowic elite w pewnym sensie doskonalsza od szlachty, ktora staral sie nasladowac; w swaim miescie laczyl wszystkie glowne kryteria elitarnosci: wladze, prestiz, bogactwo. Grozna bywala rezygnacja z aktywnej przedsiebiorczosci, stanowiaca warunek upodobnienia sie do ziemianstwa i cdgraniczenia obyczajowego od kupieetwa. .Jednak w zaleznosci od koniunktury mozna w tym dostrzegac takze roztropna kalkulacje: przejscie do inwestycji 0 odsetkach nizszych, jednak pewnych, stanowiacych solidna gwarancje dalszego kredytu. W swym srodowisku wyrazniej takze niz szlachta i arystokracja identyfikowal sie patrycjat z wladza. Spory wokol istoty spolecznej panstwa dualistyczncgo czy absolutystycznego w odniesieniu do rzadzonego przez partycjat miasta stajq sie bezprzedmiotowe. Patrycjat w przypadku srcdniowiecznej czy nowozytnej polis przechwytuje gros "trybutu" narzuconego przez nia okoliey, intensywnie oksploatujqc takze poddane sobie mieszczanstwo,

195

ELITY WOHEC Wl..ADZY

stanowiac ustawy miejskie bezposrednio dla siebie dogodne 1 trzymajac w reku lukratywne stanowiska.

Oceniac patrycjaty nalezaloby wedle kryteriow ich wlasnych epok.

Jedynym kryterium obiektywnym jest chyba umiejetnosc trwania oraz adaptacji do zmieniajacych sie struktur i aspiracji spoleczeilstwa miejskiego i do czynnik6w zewnetrznych, w szczegolnosci do rozrostu pan-

_ stwa. W tym zakresie strategie i ich wyniki byly r6znorakie, ale .podkreslic trzeba, ze kregi patrycjuszowskie staly sie w XVII i XVIII stuleciu naturalnym zrtxllem rekrutacji urzednikow nowozytnego panstwa

I), rchowieristwo

Ta niezrniernie wazna grupa sprawia klopot. Nie da sie ona odseparowac od poprzednich, kt6re dostarczaja jej wciaz nowych czlonkow: watpliwosci wreszcie musi budzic ujmowanie lacznie kleru parafialnego, zakonow z ich odrennosciami i wewnetrzna hierarchia, ksiqzqt Kosciola ~ to w obrebie katolicyzmu - ponadto zas zestawianie razem protestantow i katolik6w. Jednak tematem naszej analizy nie Sq problemy religijne, lecz mechanizmy wladzy, a w tym zakresie przy oczywistych r6Znicach istnialy jednak silne powiazania roznych grup duchowienstwa. Wlasnie ich udz ial w systernach wladzy powiazania te ksztaltowal.

Celibat czynil hierarchic Kosciola katolickiego w pelni zalezna od doplywu kadr ze swiata laickiego. Stwarzal tym ludziom szanse ogromne: dziesiecina stanowila podatek dochodowy od znacznej czesci gospodarki rolnej; instytucje koscielne oparte byly na posiadlosciach ziemskich i nieruchomosciach w miastach, a kapitaly lokowano zyskownie. Na przeIomie srodniowiecza i ezas6w nowozytnych Kosciol zawarl kompromis z gIoszonymi wczesniej surowymi zasadami etyki gospodarczej i szeroko wykorzystywal pieniadz do budowy swej potegi swieckiej, DIa czlowieka wchodzacego do jednej z korporacji, z kt6rych skladal si~ Kosciol, otwieraly sift inne niz w swiecie laickim szanse.

Jako ogolna regule mozna przyjac, iz awans spoleczny w sferze duchownej byl latwiejszy niz w swieckiej, chcc rowniez wsrod duchowisnstwa katolickiego dostrzegamy w XV-XVI w. tendencje do ograniczania szans tego awansu. Stan duchowny mial wyrazniejsze interesy korporacyjne niz ryeerski ezy nawet mieszczanski. Ambitny i zdolny plebe iusz, uzyskawszy swieccnia, mogl znalezc poparcie wyzszego duchownego, kapituly, klasztoru, kt6rym byly potrzebne jego uzdolnienia, Koscio] dawal mu do rak srodki - beneficjum, ulatwial zdobycie wyksztal-

196 cenia. Wlasnie wyksztalcenie, w tym umiejetnosci kancelaryjne, stanowi

1

I W sredniowieczu oligcpol duchowienstwa, w ktoryrn wylom czyni ini-

«jatywa niekt6ryeh wladcow, poszukujacych w pelni zaleznych od siehie urzednikow. Zalozenie uniwersytetu w Neapolu przez cesarza Frynenrk::t II (0 czym kilkakrotnie wypada nam tu wspomniec) mozna uznac z.a moment przelomowy w tym wzgledzie, ale mieszczanska kultur a renesansu we Wloszech i wysilki monarchow europejskich budujacych I u'7J~dnicze struktury swojej wladzy -- wszystko to znakomicie rozwijato ()W oligopol.

Kryzys XIV-XV wieku odbil sie na elitamej warstwie duchowien-

-itw» dose wyraznie. Dobra duchowne dzielily z wlasnoscia swiecka trudnosci zwiazane ze spadkiem dochodow, zarazem jednak budzily rosnaca »ozadliwosc ubozej acej szlachty. Wlasnie wtedy, gdy synowie szlacheccy ;' micszcz anscy poczeli sie najsilniej garuqc do godnosci duchownych

i wlasnie dlatego -- korporacje. zwlaszcza kapituly katedralne, zwiek~zy!y swa skskluzywnosc. Liczne przywileje i statuty z tego zakresu dajq obraz jednolitej tendencji, ale niejednakowej skali ograniczen. iN Polsce statut piotrkowski (l496 r.) zamykal plebejuszom (tj, nieszlachue) droge do godnosci kanonika katedralnego, pozostawiajac nielicznc miejsca w kazdej kapitule dostepne dla os6b posiadajacych stopnie naukowe. Biorac pod uwage znaczna liczebnosc szlachty polskiej (kt6ra nie byla jeszcze stanem scisle zamknietyrn), nie stanowilo to prawnej bariery dlu znacznej grupy ludzi ubogich, jesli tylko byli "urodzeni". Natomiast statut ten utrudnil dcplyw do kapitul (a wiec i biskupstw) mieszczanstwu. Ukazuje to wyrazny kontrast, jaki w stosunku do kapitul koronnych przedstawialy pruskie (Chelrnno i Warmia): tam, poza zasiegiem ustawodawstwa koronnego, dorninowali wlasnie mieszczanie z najwiek-zych osrodkow dzielnicy.

Struktura i Iiczebnosc stanu na Zachodz ie byla odmienna niz w Pol:;Cto. <l tendencje oligarchiczne zaznaczyly sie znacznie ostrzej, w szczegolnosci nad Henem. Mimo iz nie bylo to zgodne z prawern kanonicznym, poczynajac ad XIV w. kapituly tamtejsze zamykaja sie, uzyskujac odpowiedni" statuty. VI Moguncji ostatnim kanonikiem-mieszczaninem jest kanclerz Hudolfa z Habsburga, mianowany w r. 1287/1288, formalnie zas mieszczan wyklucza sie od ubiegania 0 kanonie w r. 1326. W niedalekim 'I'rewirze nastepuie to w r. 1349. Kapitula archikatedry w Munster w r. 1392 stwierdza, ze wedle obyczaju maja do nicj dostep tylko pochcdzacy z wyzszej sz lachty, nadto magistrowie teologii i praw; gdy w szesc tat pozniej kanonicy z Munster uzyskuja w tej sprawie potwierdzenie papieza Bonifacego IX, klauzuli 0 stopniach naukowych juz w nim brak. Z podohnyrni inicjatywami ograniczen wystepuje kapitula Osnabruck:

Pader born uzyskuj i' potwierdzenic stosowanych j uz rygorystycznych zasad pr:.ez sober w Bazylei (14~H 1'.). Kapitula Minden statutem z r. 1417 stara sie zapewnit: gwarancje, by wszyscy mieszczanie-kanonicy mieli za

DUCHOWIENSTWU

197

fLiTY \VOBEC WLADZY

198

soba solidne studia potrzebnych kierunkow, ale dopiero od 1449 1'. \vyklucza calkowicie mieszczan i chlop6w bez naukowych stopni.

Dobre urodzenie bylo jednak w tej czesci Rzeszy sprawa nieprosta: aspiracje do rownosci ze szlachta mial takze - jak juz wiemy - miejSCOWy patrycjat, nadto szlachta Rzeszy (Reichsadel) aspirowala do piorwszenstwj, przed krajoWq (Landadel). Brewe papieza Aleksandra VI z r.

m~_~OO zastrzeglo dia obu grup tysiqc beneficj6w w archjdiecezji mogunckiej, co uznano wkrotos za precedens rownowazny potwierdzeniu podobnych uprawnien szlachty w prowincjach kolonskiej, salzburskiej i trewirskiej. Takiez wreszcic aspiracje zglaszala z powodzeniem szlachta na poludniowym wschodz io Rzeszy - w dieeezjach olomunieckiej, wiedenskie] i Wiener Neustadt.

Wiek XVI przynosi zaostrzenie kontroli pochodzenia kandydat6w do godnOSCi duchownych. W roku 1567 kapitula Paderborn zqda od kandydatow na kanonik6w wywodu osmiu szlacheckich przodk6w, a w 1530 statut kapituly wymaga podania imion i herb6w az szesnastu. Mieszczanstwo musialo uparcie walczyc 0 prawo do godnoscl i beneficj6w; patrycjat staral sie je uzyskiwac przez zrownanie ze szlachta, Pod tym wzgledem mieszczanstwo mialo sytuacje najkorzystniejsza w Niderlandach, gdzie rywalizowalo na rownych prawach ze szlachta,

CeIibat nie zapobiegal nepotyzmowi, czyli popieraniu krewnych; nickiedy mozna by mowie 0 swoistym nepotyzmie zbiorowym: dawaniu pierwszenstwa w wyborze do kapitul czlonkom rodzin juz w nich reprezentowanych. Tendencja taka przypomina mechanizrn utrwalania oligarchii we wladzach miejskich, a najsilniejsza byla w terytoriach duchownych - arcybiskupstwach, biskupstwach i opactwach posiadajacych zwierzchnosc terytorialnq, nie zas tylko gruntowa,

W epoee soboru trydenckiego wazyly sie interesy uniwersalistyczne 1 wasko regionalne. Sober dazy! do przelamania swieckich barier, widzae w tym nadrzedny interes jednolitej i suwerennej struktury Kosciola. Jednak w Niemczech postanowienia soborowe nie zostaly zrealizowane. Odwrotnie, kapituly Wiirzburga i Bambergu rozpoczqry starania, by dostep do nich umozliwic jedynie szlachcie Rzeszy z trzech zachodnich kantonow (Kreise); opierano sie tam skutecznie probom eliminacji wywodu przodk6w.

Pornijalismy dotad kwestie reformacji, ktora wyrwala Koseiolowi rzymskiemu cala Europe Polnocna, Swe sukcesy zawdzi~czala ona w znacznym stopniu postawie ksiazat, kt6rzy z kolei miali w tym oczywisty interes, Reformacja typu luteranskiego oddawala w ich rece dobra klasztorne i czesc biskupich; ucierpialy takze posiadloso! kapitul, potraktowanych w niektorych krajach jako korporacje kleru regularnego. Uznajac sie ZEt zwierzchnikow panstwowego Kosciola, wladcy poszerzali zakres swej wladzy nad poddanymL W krajach Rzeszy uzyskiwali w ten

r

DUCHO\VI f.V STWO

sposob z naczrie rozszcrzenie swych prerogatyw kosztem krola n iemieckiego ~ cesarza.

Wstrz as, jaki przczylo chrzescijanstwo od roku 1517 poczynajac. ;-~h;boko dotknal duchowienstwo jako korporacje wyzszego rzedu, Przcdwszvstkim zniesiono wiele instytucji kleru regularnego, kt6rych uposazenie przejeli wladcy, ale nie zawsze byly to akty gwaltu: kryzys moralny Kosciola przcjawi! siG w masowym porzucaniu klasztor6w, przechodzeniu braei i mnichow na protestantyzm. O\V kryzys moralny by! znaczriie silniejszy wsrod kleru szeregowego niz wsrod hier archii, natemiast tam, gdzie ksiazeta opowiedzieli sie za ref'orma i zrywali z Rzymom, mogli Iiczyc przewaznio na wsporprace swych biskup6w, posta W', Tomasza Morusa stanowila szezeg6lny wyjatek. Nie znaczy to przecicz, iz powolni swym ksiazetom biskupi wykazywa1i malodusznosc. W ciqgu kilku dekad po wystapieniu Marcina Lutra wazyly sie nie tylko sprawy sumienia, lecz takze wielkiej polityki i strategii rodowej, ktorych nit' wolno oceniac wedle kryteri6w narn wsp6lczesnych.

Lokalne uklady polityezne determinowaly sytuacje. IN skr ajnyrn przypadku Panstwa Zakonnego w Prusach wielki mistrz Albrecht IIohcnzollern oglcsil si~ ksieciern "w Prusach", a bracia zakonni uzyskali proporcjonalne do swcj dotychczasowej pozyeji stanowiska swieck ie, dochody z domen i posiadlosci dziedzicznc. Trzy dekady pozniej podobna droga zamierzal pojsc mistrz inflancki Gotthard Kettler, jcdnak w odmiennej sytuacji geopolitycznej potrafil utrzymac wladze jedynio w Kurlandii, podczas gdy cale terytorium kraju stale sie przedmiotem rywahzacji Szwecji, Danii, Polski-Litwy i Moskwy, Ogolnie. przedreformacyjnc struktury wladzy dawaly sie latwo przetlumaczyc na nowe stosunki; osoby duchowne badz znajdowaly sobie miejsce w nowej struklurze koscielnej, badz wsrod ludzi swieckich.

Duchowienstwo luteranskie, sprowadzone do pozycji jedncj (i nie najwaznicjszej) z gar~zi administracji paristwowej, pozbawione czesci uposazenia, zalezne od Iaski wladcy i korporacji lokalnych (gmin, miast), a zarazcrn zwclnione od celibatu, sklonno bylo nabierac cech dziedzicznej grupy zawodowej -~~ mozna by jq nazwac inteligencja urzednicza. Jednakze przy takim stanie rzeczy, gdy kariera duchowna w dalszym ciagu ulatwiala awans w warstwach nizszych ~ zwlaszcza dzieki wyksztalceniu - przcstala ona przyciagac szlachto i arystokr acje.

Inaczej bylo w krajach katolickich. i w szczeg61nie eharakterystycznej dla Niemiec strcf ie posredniej, gdzie rownowazyly sie wplywy katolikow i luteran. Zasada: cuius regio oius religio, wprowadzoria w pokoju religijnym zawartyrn w Augsburgu (1555 r.), przewaznio interpretowana by la w sensie prerogatyw wladcy terytorialnego, niekiedy j cdnak oddawala wladze nad duszami panu gruntowemu. Niekt6re kapituly utrzymaly w ten spos6b CZqstk<~ wladzy i dochod6w, jak np_ w Budziszy-

199

fLIT'!' WOBt:C \'v'LADZY

200

nie (Gorne Luzyce nalezaiy do prctestanckich ksiazat saskich), gdZl' f\;lt odra byla wykorzystywana przez oba wyznania.

Pok6j westfalski (1648 r.), konczacy wojne trzydziestoletnia, i W rych sprawach podjal probe stabilizacji i okr eslenia warunkow wspolistnienia Dokonano sekularyzacji wielu waznych ksiestw Kosciola, jak arcybiskupstwo Bremy, opanowane przez Szwed6w, gdzie zresztq juz w olowi('~llo-

i 0 S U ecia zac owywano jedynie pozory posluszeristwa Rzyrnowi, by wkr6tce i tego zaniechac. Charakterystyczne dla zawilosci sporow polityczno-religijnych w Rzeszy byly losy tak wazncj dla niernieckiego Wschodu archidiecezji magdeburskiej. W czasie wybuchu reformacji rzadzil tam kardynal Albrecht von Brandenburg, kt6ry zgcdni« z interesarni swego rodu, nie zas piastowanej godnosci, luteran popiera l. Po smierci jego nastepcy z tej samej rodziny archidiecezja zawiadywali pro testanccy administratorzy- tez Hohenzollernowie. Reforrna i uklad zawarty z katolikami w drugiej polowie XVI w. pozostawily tym ostatnim cztery kanonie. W nastepnyrn stuleciu Magdeburg przechodzil z rak do rak, i warto moze zanotowae, ze [eden z ksiazat-adrninistratorow W7.i~ty do niewoli przez wojska cesarskie powrocil w r. 1632 w Wiedniu do wiary katolickiej.

Podzial miejsc w kapitulach miedzy wyznania, ktore z punktu widzenia teologii, Iiturgii i zasad organizacji Kosciolow zdawaly sie nie do pogodzenia, byl jednak dose rozpowszechniony, Przy wszystkich sprzecznosciach odczuwano w gruncie rzeczy nadrzedny interes elity, traktujacej godnosci i beneiicja duchowne jako sobie nalezne. W biskupstwie Osnabriick dyplomaci wprowadzili przernienna dwuwladze protestanta i katolika. W Lubece, Halberstadcie, Minden i Strasburgu zastrzezono miejsca dla kanonik6w obu wyznan wedle stanu z tzw. roku normalnego (1624), Protestant6w obowiazywac mial jednak celibat, a w Lubece kanonicy mogli obrac biskupem jedynie protestanta: niezwykle interesujacy casus raczej zgody religijnej niz tolerancji.

Pok6j potwierdzil wylacznosc praw szlachty do kanoriii wszedzie tam, gdzie je juz wczcsniej posiadala. Nie pozostawia to watpliwosci, ze stany szlacheckie w Rzeszy (z racji skomplikowanej struktury elit wskazane jest tu uzycie liczby mnogiej) widzialy w instytucjach koscielnych domene swego oligopolu. Sprawa byla jednak bardziej zlozona, bowiern traktowanie stanowisk koscielnych wylacznie jako beneficjum (co odpowiadalo ziernianskiemu spojrzeniu na te sprawy) nie bylo zgodne z urzedniczym duchem czasu. Kompromis, Jakim byly traktaty westfalskie, zostal z czasem wykorzystany przez cesarzy. Oni mogli nobilitowac, a kandydatury z protekcji cesarskiej byly preferowane w wielu kapitulach.

Absolutyzm katolicki sprzyjal oligarchii w Koscisle. Max Domarus, od kt6rego zaczerpnclismy wiekszosc wyzej przytoczonych danych, dostrzeza ~ poza ograniczeniem dostepnosci stanowisk - rownicz mono-

DUCHOWIENSTWO

pohzacje niekt6ryeh z nich w krog u nielicznych rodzin i sledzi szczeg61~ na strategic rodowa w tej dziedzinie. Jako jej przyklad mozna wskazac zuboialq w wojnie trzydziestoletniej rodzine ze Sohwarzwaldu. Obdarzeni dwanasciorgiem dzieci Roggenbachowie ulokowali je w zakonach. Po dwudziestu latach dwaj bracia byli [uz kornturami zakonu krzyzackiego. Inny-' joannitow, kolejny biskupem Bazylei, dw6ch zas piastowalo tam urzedv swieck ie. Tvch instytucji trzymali si~ Roggenbachowie takze w nast'~;nych pokolernach. Biskupstwo bazylejskie przechodzilo odtad z rak do rak w kregu daiesteciu rodzin znad g6rnego Renu. Rowniez Wurzburg, Bamberg, a zwlaszcza Moguncja od wojny trzydziestoletniej az po Rewolucje Francuskq byly opanowane przez nieIiczne oligarchie. W Moguncji przez 140 lat rzadzili Schonbornowie i Stadionowie, monopolizujac to kluczowo polozone ksiestwo duchowne, zwiazane z wysoka godnoscia kanclerza Rzeszy. Ostatni z Schonbo1'n6w (zm. w r. 1758) byl arcybiskupem-elektorem Trewiru i ksi~ciem elektorem-arcybiskupem Mo~uncji, ale pozostawil krewnych dobrze rozm~eszczonych .w, B~rnbergu i Wiirzburgu, utrzymujac tez zgodnie z tradycja szeroka siec khent~ln'1

Nie ulega watpliwosci, ze celibat nie stal na przeszkodzie popreraruu krewnych i rodowa strategia awansu poprzez godnosci koscielne byla rozpo\vszechniona. Powstawaly bardzo trwale powiazania miedzy korpoI'acjami: kapituly au.gsburskiej i konstancjenskiej z Eichstad,t, .ban:ber~kle.i z wurzburska, mogunckiej z zakonem k1'zyzackim. Kler swiecki bywal w ten spos6b spokrewniony z domami kleru regularnego, Szanse karierv koscielnej przyciqgaly niekiedy nawet protestanckich krewnych.

. Nie wszystkie zakony dawaly sie w ten sposob wykorzystac. Z re~uiv pomijano mendykant6w i te zakony, kt6rych regula nie stwarzala DO]; do uczestniczenia w ZyclU swieckim. Najwyzej prestizowo staly dob'rr:(' uposaznne zakony rycerskie. Obok godnosci duchownych obsadzano takz« swieckie urz~dy administracyjne w instytucjach koscielnych. Wply.vowr Towarzystwo Jezusowe dawalo inne mozliwosci, nigdy jednak ill \ /ostalo 2dominowane przez jakas grupe swieckCj.

.Iak iuz wspomnielismy, nie zrezygnowali z ksz taltowania tej sytuacji llabsbl~rgowie, popierajqc, ale i przyciqgajqc rodziny dobrze zakorzeniot : l \\. hienHl'hiach koscielnych (tu trzeba wymieriic zwlaszcza Stadionow. notabene zainteresowanych rowniez zakonem krzyzackim). Sarna rodzina cesarska zmonopolizowala godnosc wielkiego mistrza Niemieckiego Zakonu Panny Marii, co utrzymalo jej wpl)"VlY wsrcd szlachty z tervtor iow u traconych na rzecz Francji w r. 1648.

. 'I'ak wiec tendencje oligarchiczne zarysowaly sie w sferze Kosciola rnrd?o silnic. Katoliccy wladcy absolutni innymi srodkarni osiagnel! 1'ezultuty zblizone do tych, kt6re w dziedzinie wladzy postulowala referrnacia: podporzCjdkowali administracje koscielna panstwu. Zarazem prady -v Ko.~eiele fala nowej pobozncsci pod koniec XVIII stulecia .. _-

201

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->