P. 1
Horacy - Wybór poezji

Horacy - Wybór poezji

|Views: 6,441|Likes:
Wydawca: heeidi

More info:

Categories:Types, Maps
Published by: heeidi on Apr 07, 2010
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

01/21/2013

pdf

text

original

,

::1 WSTEP
O e,

Przcl{lady Wykaz

z oryginalu lacinskiego tlumaczy na s. LIX

l. POETA

-

DOM ,RODZINNY

l LATA SZKOLNE

J,

1,4

..1 ." _

vt~l

Redakcja HULEWICZ

Biblioteki Narodowej: ': I MIECZYSLAW KLIMOWiC,Zl

>

ot: -.~

;"_,1.\~ (;
."A:_:~"
~},

"'l:
j

,'~:'

'

"';"'~:,'

",J(

k

,;,' ~ l~l;
~;

:'.r'~

"~f' ~li

~

Dnia 8 grudnia 65 r. p.n.e. przyszedl na swiat nad szumiacym Aufidem w miasteczku Wenuzji, wojskowej kolonii rzymskiej na pograniczu Apulii i Lukanii w poludniowej Italii,rQuintus Horatius Flaccus (65-8). Glówny i reprezentatywny przedstawiciel liryki u Rzymian, a zarazem inspirator renesansowej liryki europejskiej (poczawszy od konca XV Wieku), mistrz rzymsldej satyry stworzonej przez Lucyliusza, a twórca nowego rodzaju gawedy moralizatorskiej, pelnego wdzieku i glebokiej madrosci zyciowej listu poetyckiego, najwiekszy obok Wergiliusza poeta epoki pryncypatu Augusta} byl równiez tej --'" nowej poezji teoretykiem, k,tóry cudze i wlasne doswiadczenia literackie, zebrane w wieku, kiedy

),

'..

-

jak

sam po-

~daktor tomu: Halina Wiszniewska !daktor techniczny: Henryk Babra!
1\1\11'1\ ll\ II' II II I \\1\

Iri-

=ij'

10024436

Wszellde prawa zastrzezone Printed in Poland

wiada - wszyscy pisali wiersze, ujal w liscie-gawedzie o Sztuce poetyckiej, prawdziwie "zlotej ksiazeczce"; na jej trafne i lapidarne ujecia przysiegano przez lat 1800, zreszta zawieraja one równiez stwierdzenia mi;!jace walor. nie tylko w ramach poetyki klasycznej. (Poeta wlasnych ~'r
przezyc i wlasnej duszy,' który stworzyl na swój uzytek niezbyt wzniosly, ale odpowiadajacy jego potrzebom system filozofii zyciowej, ,majacy prowadzic jednostke do szczescia przez cnote i ograniczanie swych potrzeb, ~~~erwator i wielbiciel piekna swiata i uroków

Oddzial w Krakowie 1971. Wydanie III. Naklad 29 900 + 100 egZ. Objetosc arlt. wyd. 19,:0; ark. druk. 27; ark. form Al 17,95. Papier druk. sat. kI. IV, 65 g, 70 X 100 z fabr. pap. w Kluczach. Oddano do skladania 26 VIII 1970. pOdpisano do druku w lutym'

Zaklad

Narodowy

im. Ossolinskich

-

Wydawnictwo,

Wroclaw.

,

1971. Druk ukonczono w lipcu 1971.
WydawnIcza D-15-1767 w Kr:lkowie,

Zam.

63/K Drukarnia

' ,J'... !~. 'CeQil ';1 ,2~ ul. Wadowteka Q;t"",,'

>:g
;;"",c

'Zy~

.l~ie

Horacy z biegiem czasu drugim obok Werprogramu Augusta, zarówno politycz-

;~J\.,.rus~~eroldem

v
LEGENDA HORACEGO :> ~,;
" ~;?':, li

OJCIEC

POETY

moralnego, gloszac' 'chwale" " mej cnoty rzymskiej, która z róznym skutkiem ...:.'al sie August odrodzic jako fundament nowego pana. Doszedl zas do tego droga rozwoju swej mysli :ustejczykiem stal sie z oficera armii zabójców Juliusza :ara, bedac w tym wzgledzie jakby symbolem Italii, ra skupilR sie kolo osoby cesarza w walce zachowanie rzymskiego charakteru s'wiatowego im' 'ium. Te dwa aspekty lacza sie u Horacego w harnijna i od samego, wbrew pozorom, poczatku istniea calosc. Dzien urodzin wielkich mezów, taICZe wielkich poetów, ata nieraz potomnosc wiencem niezwyklosci, ba nawet " lownosci. ,E9r-a~y sam stworzyl taka legende okolo .J : ,I ej osoby. [Opowiada on (oda IV 3), ze Muza spojrzala ",',j ... n w kolebce przychylnym okiem pasujac ,go na poete "1/;:1

O, jak i przede

wszystkim

-

istny

wsród

nich

parweniusz

j

warunków, w jakich sie i z powodu katastrofy majatkowej, jaka go spotkala u progu wieku meskie. go, mógl co najwyzej liczyc na: stanowisko "chudego literata", jakich tylu znamy z czasów pózniejszego cesarstwa, zabiegajacych panegirycznymi wierszami o laske i drobne datki moznego protektora i niewiele wyzej cenionych niz pasozyci-pieczeniarze. Ze tak sie nie stalo, zawdziecza Horacy i literatura rzymska

urodzil,

i wskutek

skromnych

; I I

~
'

:e nieraz w drobnych nawet wypadkach doswiadczal sobie specjalnej opieki bogó)L(oda III 4; II 13). Nie~ tez dawal wyraz'pizeKonaniu o niesmiertelnosci swej ezji, której trwanie ograniczal trwaniem Rzymu, co iej oznacza - do naj dalszych kranców tego, ze slal jego siegnie wiecznosc, i cieszyl sie z opanowanego~: 'zez Rzymian swiata, a specjalnie to go radowalo, ze go scislejsza ojczyzna, gdzie ujrzal swiatlo dnia jako lowiek nad wyraz skromnej kondycji, dowie sie o tym,

"'~_ l..,

I
l
t
,
,

-

?szta

w

rozumieniu

Rzymianina

epoki

augustow-

f'

..

c z najwiekszymi mezami epoki; Na razie jednak nic nie zapowiadalo pelnej chwaly rzyszlosci. Syn wyzwolenca, skromnego woznego przy cytacjach, który oszczednoscia i praca uciulal sobie e. leco gro~za. i nab~l ni.ewielki. fol~arcz~k POd,~ . ja~ ,:')'
tOracy meWIele zie spolecznym.
.
.

: jej syn "niski

wprzódy,

wzbil sie na wyzyny",

obcu-

~ flit
I
,
~
' !.

.

zarówno swemu talentowi i wlasciwej sobie niezaleznosci, jak i char'akterowi epold, jednej ze zwrotnych okresów w dziejach swiata, epoki, która potrzebowala prawdziwych i wielkich poetów, jacy daliby wyraz jej wielkosci, a w zwiazku z tym zawdziecza to i lagodniejszym formom, jakie przybieral mecenat kulturalny wielmozy w czasach Augusta. Zawdziecza.l to równiez, nie w najmniejszej mierze, ojcu, który nie szczedzil i trudu, i pewnie wielu wyrzeczen, aby w miare~ a raczej ponad swe skromne mozliwosci, zapewnic synowi staranne wyksztalcenie, jakie przyslugiwaloby raczej synowi ekwity lub senatora, nie dbajac o to, ze ktos moze to uwazac za nieprzystojne jego stanowi i niepotrzebne. W literaturze swiatowej rzadziej spotykamy karty poswiecone ojcu niz matce. Tym wieksza wage ma pomnik, jaki Horacy wystawif-. ojcu w autobiograficznej satyrze I 6 (i w satyrze I 4). Kresli w niej z huco jest zreszta jego wlasciwomorem paru ry;sami

-

-

u

scia
do

_ obraz Flawiusza chodzili synowie Wenuzji, gdzie prowincjonalnego miasteczka szkoly miejscowych

-

~ !l mogl SIe spodzlewac w owczes~ ~~;.. Inaczej niz inni poeci owy:ch ~~~~Mfbt . \{ l..jiW.:
. .

znakomitosci
oficerowie

~~~t

'

,

;f "

l'

Jt
:"

stanowisko, i spogladajacy z gór'y na syna wyzwolenca. Troskliwy ojciec chcial mu oszczedzic tych

- dumni nimipozycji, jakacenturionowie-podbyli wysluzeni _ z im dawalo ich

~,; ,'~:.'

<

l!J;;,

;t- tti:;."

."a
'"!f

)

GRECJA

VI

INSPIRATOR

POSTAWY

SATYRYKA

-

WOJENNY

EPIZOD

VII

I C

upokorzen. Mial zreszta wieksze aspiracje; zawiózl go do Rzymu i tam kazal ksztalcic tak, jak ksztalcili sie synowie ekwitów i senatorów. Co wiecej, obcujac z nim nieustannie i nie poprzestajac na opiece zawodowego "pedagoga" byl nim zwykle niewolnik uczyl go zadowolenia z wlasnego losu, kazac mu obserwowac zalety i bledy ludzkie, aby na tych przykladach poznawal, o co nalezy zabiegac, a czego unikac. Tak wiec korzenie satyrycznej twórczosci poety tkwia w jego mlodosci i wychowaniu, a prosty, ale ro~umny i uczciwy czlowiek, jakim byl jego ojciec, urasta w pamieci syna do roli inspiratora i ksztalciciela postawy satyryka wobec ludzkich bledów, których on nie smagal biczem satyry, ale przez osmieszanie ich staral sie urabiac charaktery i wskazywac droge do' dobrego i szczesliwego zycia.

-

-

II. GRECJA -

WOJENNY EPIZOD
·

'niejszy protektor poety Tibulla, Valerius Messala Corvinns - studiowal Horacy filozofie, uczyl sie "rozrózniac krzywe od prostego" (zlo od dobra). Jednakze wkrótce z tego zacisznego ustronia wyrwala go zawierucha wojenna, macac jego plany zyciowe, ale zarazem nastreczajac mu "wielka przygode", w rodzaju tych, jakie potem przez cale zycie sie wspomina i wraca mysla do czasów, kiedy sie bylo mlodym i silnym. Zabójcy Juliusza Cezara, Brutus i Kasjusz, zbiegli do Grecji i tu formowali sily zbrojne do walki z triumwirami, korzystajac z zasobów Grecji i Wschodu. Czyniono pospiesznie zaciagi, brakowalo oficerów. Ogólny entuzjazm walki w obronie republikanskich .wolnosci ogarnal takze Horacego. "Niebitny i slaby" (epod 1,15), otrzymal wysoki stosunkowo stopien trybuna wojskowego i bral udzial w bitwie pod Filippi (42 r.). Poeta chetnie i nie raz powracal do wspomnien mlodosci, nie bojac sie - i wtedy, kiedy przeszedl na pozycje augustowskie - skladac holdu cnocie i mestwu
republikanów, np. kiedy mówi o szlachetnej smierd Katona Mlodszego, albo gdy w liscie I 7 opowiada anegdote sadowa z czasów pretury Brutusa ze zlosliwym wobec Juliusza Cezara wydzwiekiem politycznym. Pa. miec Brutusa pozostala zawsze zywa w jego podkomendnym, a nawet wyrazono przypuszczenie (T. Zielinski) ze chlodny - mimo calego uznania dla jego zaslug stosunek poety do Augusta, pewnego rodzaju rezerwa tlumaczy sie zalem, jaki mial do niego za to, ze pozwolil na zbezczeszczenie glowy zabitego pod Filippi wodzi republikanów. Kiedy wodzie II 7 wita wracajacego pc wielu latach do Italii przyjaciela Pompejusza, wspóluczestnika tej kampanii, z lekkim usmiechem wspomin: swój udzial w bitwie pod Filippi, kiedy to wraz z in nymi uciekajac rzucil tarcze. Równoczesnie jednak okre

Korona wyksztalcenia zamoznego Rzymianina byly, coraz to powszechniejsze wówczas u Rzymian, studia "uniwersyteckie" w Atenach i innych greckich osrodkach nauki filozofii i retoryki. Biedna wtedy Grecja czekala z utesknieniem na rzymski<;h studentów, jak teraz na turystów; byli oni najlepszymi klientami greckich nauczycieli, jak polscy szlacheccy studenci we wloskich uniwersytetach XV i XVI wieku. Nie kazdy mógl sobie na to pozwolic. Ulubieniec Fortuny Owidiusz mial moznosc poznania Grecji w mlodosci, ale Wergiliusz dopiero w ostatnim roku zycia. Dbaly ojciec wystaral sie dla Horacego i o te mozliwosc. W Atenach, dokad przybyl przed 44 r. - równoczesnie bawili tam na studiach syn Cycerona, Marek, i p6z-

VIII

PIERWSZE

SUKCESY

LITERACKIE

W KREGU MECENASA

IX

sla republikanów slowami "gdy zlamana zostala cnota", oddajac hold mestwu, które "nie sprostalo poteznym barkom Augusta" (list II 2, 48).
III. "ZUCHWALA BIEDA POPCHNELA DO PISANIA WIERSZY" MNIE

Wracal 21-letni mlodzieniec do kraju "z obcietymi skrzydlami", jako podwójny bankrut, polityczny i materialny, gdyz i jego dotknela konfiskata gruntów na rzecz weteranów Antoniusza i Oktawiana. Utraciwszy ojcowizne i podstawy egzystencji, wystaral sie za reszte grosza, jaka mu pozostala, o skromniutka posade pisarza u kwestora, inicjujac liste pisarzy, którzy zyli z pracy kancelisty. . . . .' W tej zdawaloby sie beznadziejnej sytuacji mlodzieniec postanowil zdobyc sobie pozycje jako literat. Jak sam powiada - podejmujac grecka mysl o niedostatku, który byl wychowawca Hellady - zuchwale ubóstw@ popchnelo go do pisania wierszy. Wkrótce tez przyszedl pierwszy sukces.Pqlecony . przez starszych . poetów, Wer~ ,--.

giliusza iWariusza, przfjety:--zostal w 38 r. do kola M'ecenasa-:-""Tak-zys"kaJ-S-óbiepoteznego i rozumnego protektora. Opieka i przyjazn - jesli mozna tak nazwac stosunek laczacy syna wyzwolenca z moznym magna.. tern - nie tylko zapewnila poecie byt materialny, zwlaszcza gdy w 33 r. otrzymal od niego mala posiadlosc w.górach sabinskich, ale i wlaczyla dawnego republika-

.'., n~. w krag oddzialywania idei pózniejszego princepsa. .:' Uak rozpoczyna sie pierwszy okres twórczosci Horacego, lata mniej wiecej 40-30. A byl to okres, w któ-I rym tworzyly sie podstawy polityczne i ideologiczne przyszlego pryncypatu, na polach walki i w duszach

calego POkOleni~ W tych to latach mlody Oktawian z pretendenta o spadek po przybranym ojcu Cezarze, dyktature, wzmacniajac coraz to bardziej swe pozycje w walce z Antoniuszem, z poczatku znacznie slabsze, wyrastal do roli obroncy ladu i pokoju, reprezentanta rzymskich tradycji imperium, zagrozonych przez zwiazek Antoniusza z Kleopatra. W rezultacie skupila sie okolo jego osoby cala Italia. i, jak sam powiada w swoim "Wykazie czynów", wybrala go na wodza wojny, zakonczonej zwyciestwem pod Actium 2 wrzesnia 31 r., zwyciestwem, które oddalo Rzym w rece Oktawiana. Horacy, choc przynaleznosc do kola Mecenasa pozwalala mu z bliska zaznajomic sie ze sprawami panstwa, nie interesowal sie polityka. W 'satyrze II 6 opowiada z humorem, jak ludzie wypytuja go o tajniki biezacej polityki, a gdy oswiadcza, ze sie na nich nie zna, z Mecenasem zas rozmawia jedynie o blahych i codziennych rzeczach, podziwiaja jego "dyskrecje". Opisujac podróz, jaka odbyl w 37 r. w orszaku Mecenasa do Brundisium (sat. I 5), nie mógl oczywiscie mówic o jej celu, jako tajnym. W kazdym razie jego relacja, ograniczajaca sie do notowania drobnych wydarzen, nie daje w niczym poznac, w jak powaznych czasach powstala. W krytycznych momentach zaostrzenia sytuacji zaklina rodaków, aby nie parli do nowej wojny domowej (epod 7). Ale. i ta przestroga, choc plynie z glebi serca patrioty, utrzymana jest w tonie, jak dzis powiedzielibysmy, bezpartyjnym, tak samo jak wodzie I 14. Natomiast cala moca swego talentu poparl ideowe podstawy polityki augustowskiej. Oda I 37 (Nunc est bib endum) , dajac wyraz radosci ze zwyciestwa pod Actium, zawiera poetyckie ujecie hasel, jakie glosila propaganda augustowska' przed bitwa: Antoniusz wraz z Kleopatra czyni zamach na calosc i rodzimosc imperium, chce poddac Rzym pod wladze

.
x
LITERATURA AUGUSTOWSKA USZCZYPLIWE JAMBY

XI

Wschodu i otworzyc wrota dla penetracji orientalnej w kulture rzymska. Dziesieciolecie 40-30 to okres wazny i w dziejach ustroju, i w dziejach literatury rzymskiej. Pojawiaja sie wtedy pierwsze dziela literatury, która nazywamy augus,. towska, a która poparla usilowania Augusta i dzialala w kierunku pogodzenia zwasnionego narodu i poddania go nowemu kierownictwu i nowej idei. Aby sie do tego zadania przysposobic, trzeba bylo przezwyciezyc ale-

ksandrynizm

_

poprzedniego

okresu w poezji rzymskiej,

który ja'ko sztuka dla zamknietego kola elity intelektualnej nie mógl spelniac tej dziejowej misji. Stad zwrot do dawnej greckiej literatury okresu hellenskiego, stad klasycyzujacy kierunek literatury augustowskiej. W tych latach powstaja pierwsze wielkie dziela poetyckie nowego kierunku, Bukoliki (ukonczone w 39 r.) i Georgiki (29 r.) Wergiliusza. Horacy pisze w tych czasach epody i satyry. Znamy rok wydania I i II ksiegi satyr, w kazdym razie da sie go z duzym prawdopodobienstwem okreslic. Natomiast co do epodów nie mamy takich danych, Wiemy tylko, ze powstawaly równoczesnie z sa~ tyrami. Utarlo sie jednak w przedstawieniu twórczosci Horacego traktowac je na pierwszym miejscu, w kazdym razie wsród nich znajduja sie pierwsze znane nam utwory Horacego, jak epod 16.
IV. KSIEGA EPODÓW

Utwory, które pózniej polaczone zostaly w ksiedze pt. Epodon liber, przez poete nazywane jambami, a przez. pózniejszych gramatyków, takze od miary wierszowej, epodami, sa manifestacja nowego, w przeciwienstwie do Katulla i tzw. neoteryków (Mlody Rzym) klasycyzuja-

cego kierunku poezji augustowskiej. Wprawdzie i tamci pisywali uszczypliwe zaczepne jamby, a nawet Kwintylian wymienia wlasnie Katulla jako reprezentatywnego przedstawiciela tego rodzaju poetyckiego w Rzymie, ale nawiazywali oni, jak w ogóle w swej poezji, do wzorów hellenistycznych. Horacy natomiast sam podkresla swoje pierwszenstwo w Rzymie, twierdzac, ze "pierwszy ukazal Lacjum paryjskie jamby (czyli przeszczepil je do Rzymu) przejmujac miary wierszowe i ducha Archilocha (poety VII w.), ale nie jego tresci i zjadliwosc, z jaka tamten scigal swymi wierszami Lykambesa". Pod tym wzgledem raczej jamby Katulla i neoteryków zblizaja sie do Archilocha. Nie jest wiec Horacy bezdusznym nasladowca greckiego mistrza. Ostrze satyry Archilocha stepil on, zgodnie ze swoim usposobieniem i zgodnie z duchem czasu, owego dziesieciolecia 40-30, którego cecha jest, jak to podkreslono, - daznosc do lagodzenia konfliktów i przeciwienstw. Oczywista zreszta, ze syn wyzwolenca nie mógl, jak Archiloch, ale i Katullus, zaczepiac moznych 'tego swiata w swych jambach. Odstraszajacy byl tu przyklad jednego z pierwszych rzymskich poetów, Newiusza, który za wiersze atakujace moznych Metellusów dostal sie do wiezienia. Nie mial zreszta Horacy tych ambicji. Mimo to pi€f~no ,cz,a~g odbilo sie na niektqrych dorobkiejego utworach, np. Iw" zlosliwym wizerunku wicza, który - nieda:wno..,niewolnik - teraz dumnie kroczy po IDicy SWIefej (Via Sacra), pyszniac sie majat- . kiem i godnoscia trybuna wojskowego; odwracaja sie od niego z odraza przechodnie, a z ust poety wyrywa sie okrzyk: "na cóz sie zdalo, ze walczylismy przeciw rozbójnikom i niewolnikom (mowa o Sekstusie Pompejuszu, który uzbroil niewolników do walki z Oktawianem), kiedy taki... jest trybunem wojsJ{Qwym~' (epod 4). Przypomina to podobne wiersze Katulla' przeciw Ma-

~, " ,
l'I

I: ,
POCHWALA WSI

XII

AKCENTY

POLITYCZNE

XIII

murze, kreaturze Juliusza Cezara. Ostrze satyry Horacego zwraca sie jednak raczej przeciw kiepskiemu literatowi Mewiuszowi (10), przeciw oszczercy, który kasa slabszych, a lasi sie jak pies do silniejszych (6), przeciw rozpustnej starusze (8 i 12), przeciw znanej w Rzymie trucicielce Kanidii (5 i 17). Nie brak jednak w epodach- tresci politycznych, za przykladem Archilocha, który biorac czynny udzial w polityce i w walkach swego miasta dawal im wyraz w pelnych temperamentu.. tzw. stasiotika. Z nich na pierwsze miejsce wybija sie '(epod 7, pelne dramatycznosci wezwanie do Rzymian, aby zaprzestali wojen domowych, do których pcha ich klatwa, ciazaca na Rzymianach za zabójstwo brata przez Romulusa. Wstrzasajacy obraz upadku Rzymu miotanego wojnami domowymi daje epod 16, pisany prawdopodobnie jeszcze przed. :ukladem w Brundisium w 40 r. miedzy Oktawi.anem a Antoniuszem. Uklad ten wydawal sie wspólczesnym koncem dlugotrwalych walk bratobójczych; w takiej atmosferze powstala IV ekloga Wergiliusza, przepowiadajaca.na.dejscie zlotego. wieku i .koniec wojen domowych. ("Horacy daje tu przejmujacy wyraz tesknoty swego pokole-lii:i do pokoju. W przeciwienstwie jednak do wiary w przyszlosc narodu, jaka tchnie przedziwny poemat Wergiliusza, nie widzi dla Rzymian innej drogi, jak porzucenie Rzymu i przeniesienie sie gdzies daleko za morza, na szczesliwe wyspy. Sa w tej ksiazeczce takze utwory, które wychodza poza ramy greckiego zaczepnego jambu i zapowiadaja pózniejszy zwrot do liryki. To elegijne nastrojem i trescia epody 11 i 15, a przede wszystkim epod 13, zywo przypominajacy znana ode o Sorakte (I 9). Jakby chcac zaznaczyc dwoisty -charakter swych "jambów", ~~.a.iyrycz'!iy_'.'"i'."liryczriy';' umiescil poeta zaraz po epodzie 1, sKierowanym do Mecenasa i zastepuj~ym de-

dykacje, slawna Pochwale wsi, która staje godnie obok Wergiliuszowej pochwaly zycia rolników z Georgik. \V przeciwienstwie do Wergiliusza, wiesniaka z urodzenia i zamilowania, Horacy patrzy na wies oczyma mieszczucha, który po miejskich klopotach szuka tam wytchnienia. Mimo to pelen uroku sielski obraz wsi i zycia wiesniaka przemawial zywo do potomnosci, która na ogól nie podzielala watpliwosci, jakie budzil on w oczach niektórych krytyków. Opierajac sie na tym, ze pochwala wsi jest wlozona. w usta lichwiarza Afiusa - który likwiduje swe interesy na pierwszego, aby, jakby sie zdawalo, przeniesc sie na te wychwalana przez siebie wies, a w koncu, zupelnie niespodziewanie, gdzie indziej lokuje swe kapitaly, a wiec wraca do interesów - chcieli oni widziec w epodzie nieomal ze parodie pochwal wsi. Do takiego rozumienia epodu chyba zblizal sie nasz Ignacy Krasicki, skoro podobnym chwytem posluzyl sie w satyrze pt. Pijanstwo, gdzie pijak, zarzekajacy sie swego nalogu i wychwalajacy zalety - zaprasza trzezwosci, na koncu - niespodziewanie rozmówce... na wódke. Mieszanina satyry i liryzmu jest zreszta równiez cecha zbiorku epodów jako calosci.
~) ''o ,'1"-

V. SATYR KSIEGI DWIE
,'(
I\\~

W epodach wstepowal Horacy - programowo slady greckiego Archilocha. W pisanych w tych salatach Satyrach (ks. I

mych

-

w latach 40-35, ks. II _
.

w latach 34-30, dedykowane, jak epody, Mecenasowi) kontynuuje on rzymskie tradycje literackie. Twórca hek-.

sametrycznej

satyry rzymskiej, o której slusznie twier-

dzil Kwintylian, ze cala jest wlasnoscia Rzymian (satira tata nastra est), w przeciwienstwie do innych gatunków

XIV X'

SATYRA C. LUCILIUSA

TWORCZOSC

LIRYCZNA

m
CE

sl re tr pl lit n~ m ni kt bc R; pi: cli: Ul lyf lV.tel
pl' W ja}dl~ nif po. p6 ep po

poezji przejetych od Greków, byl C. Lucilius (180-192), którego satyry znamy tylko z fragmentów. Mozny i niezalezny pan obcowal na stopniu zupelnej równosci z najznakomitszymi mezami ówczesnego Rzymu (P. Cornelius Scipio Africanus Minor), a nie dbajac o kariere i powiekszanie majatku, nie musial sie z nikim liczyc w wypowiadaniu swoich pogladó~'Ta osobowosc "wynalazcy" satyry rzymskiej, a takze czasy, w których pisal i których wszechstronny obraz przekazal, zadecydowal o oryginalnosci rzymskiej satyry, która wyrosla z potrzeb czasu. Ostrze satyryka smagalo nie tylko ludzkie bledy, jak chciwosc 'i zbytek, ale równiez zwracalo sie przeciw wybitnym mezom stanu, nie szczedzac nikogo. Satyra spoleczna, polityczna i literacka - to równorzedne dzialy satyry Lucyliusza; obok niej równiez pierwiastek osojak mówi bisty, autobiograficzny, sprawiajacy,' ze Horacy - kto czyta dziela starca, przed tym otwiera sie cale jego zycie. Pod piórem Horacego satyra' znacznie zmienila swój charakter. Wyniklo to .zarówno z osobowosci poety i jego pozycji w spoleczenstwie, jak i z róznic, jakie zachodza miedzy epoka Lucyliusza, epoka reform Grakchów i rozbudzonych namietnosci politycznych, a czasami, w jakich zyl nasz poeta. Horacy nie mógl sobie pozwolic na krytyke moznych tego swiata. Nie byl materialnie niezalezny. A co najwazniejsze, jego sklonnosci, jak równiez daleko wieksze, niz u Lucyliusza, wyksztalcenie filozoficzne, kierowaly go raczej w strone moralizatorskiej gawedy i taka przede wszystkim jest satyra Horacego. Do wysmiewania i karcenia ludzkich bledów sklania go nie gniew i oburzenie, jak pózniejszego Juwenalisa, ale milosc do ludzi. Pokazujac im ich bledy, chce wskazac droge do cnoty. Karci ich slabosci nie z oburzeniem, ale z usmiechem i lIsmiejac sie glosi prawde".

VI. LIRYKA (

HORACEGO

-

TRZY PIERWSZE

KSIEG

-.-j I'

'I

-

przedstawiciel liryki u Rzymian przeSZ€1 liryke dopiero w wieku, w którym pierwsze liryczni rywy u wielu pQetów przemijaja. Jakkolwiek wsró znajduja sie moze i takie, które wczesniej pow: wlasciwy okres lirycznej twórczosci Horacego stan lata 30-23. 9wgc.em. .jej je]5t._.wydany- w-_23 r zbJ zawierajacy trzy pierwsze ksiegi, skomponowany calosc z wlasciwa rzymskim poetom sztuka. Jest to liryka wieku dojrzalego (35-42 rok zycia poety). . Nie od razu trafil Horacy w gusta rzymskiej pul: nosci. Nieraz skarzy sie na z.awisc, jaka go przesladov Ale przy koncu tego okresu mógl z duma stwier ze jego liryczna twórczosc przetrwa wieki (oda III ze spelnily sie jego marzenia, wypowiedziane' w o: nich wierszach ody I l, a w pózniejszej odzie IV 3 w mina, ze przechodnie pok;azuja go sobie na ulicy ~

l Czolowy

:.0,

"piesniarza rzymskiej liry,j

I ,,'

.

'l
I

J
c:

.~

I,

'J

i

Te lata to znowu brzemienny w nastepstwa o. w historii Rzymu, okres formowania sie nowego ustl' który nazwano od osoby Augusta pryncypatem. Po zwyciestwie nad Antoniuszem pod Act (2 IX 31 r.) dwa jeszcze lata zabralo Oktawianowi lik dowanie jego zwolenników w Egipcie i w Azji Mniej, i regulowame stosunków z Partami. Wróciwszy do Fi mu odbyl w dniach 13-15 sierpnia 29 r. "potró triumf" i dokonal symbolicznego aktu zamkniecia sv tyni Janusa na znak, ze na terenie panstwa zapano' wreszcie pokój. Zdarzylo sie to, jak mówi sam Oktawj po raz trzeci w historii Rzymu; Oktawian. dal wreSL Rzymowi to, o czym marzylo kilka pokolen znuzon: wojnami domowymi. Mógl tez siegnac po spadek Juliuszu Cezarze - dyktature, mógl zlikwidowac

l

xx

XXI
.PRYNCYPAT

POD UROKIEM

POEZJI

GRECKIEJ

publike, co nie udalo sie jego wielkiemu ojcu. Zamiast tego, wyciagajac konsekwencje zarówno z potrzeb czasu, jak i z tradycyjnego, ale zawsze jeszcze zywotnego u Rzymian wstretu do monarchii, polozyl podstawy pod nowy ustrój. Dnia 13 stycznia 27 r. zlozyl swoje nadzwyczajne uprawnienia wynikajace z triumwiratu oddajac nominalnie wladze w rece senatu, a sobie zachowujac tytul tylko pierwszego z senatorów, princeps (miano pater patriae otrzymal dopiero w 2 r. n.e.). W zamian za to senat przyznal mu tytul Augusta ("swiety, wzniosly"), uznajac jego wyjatkowe stanowisko w panstwie, wynikajace z ogromu faktycznej wladzy, jaka rozporzadzal jako dozywotni naczelny wódz wojsk stacjonujacych w prowincjach cesarskich (imperium proconsulare); cywilnym odpowiednikiem tej wladzy wojskowej, obok wielu' innych, bylo' przede wszystkim dozywotnio sprawowane stanowisko trybuna ludu, skromne na' pozór, ale dajace prawo weta wobec uchwal zgromadzenia ludowego i senatu . oraz nietykalnosc, atrybut wladzy królewskiej z pomazania bogów. Zreszta pomazancem boskim byl Oktawian jako syn adoptowany ubóstwionego po smierci Juliusza Cezara, a przez przynaleznosc do' rodu julijskiego potomek Wenery, matki Eneasza. W 23 r. zrezygnowal równiez z przyslugujacego mu dotychczas zwyczajowo przywileju piastowania cqrocznie urzedu jednego z konsulów, wzmacniajac przez tOl pozory republikanskiej legalnosci, a w zamian za to uzyskujac dowództwo takze wojsk stacjonujacych w prowincjach senatorskich (imperium maius). Tym wydarzeniom towarzyszy liryka Horacego, dajac m. in. wyraz ostatecznemu przejsciu poety na pozycje augustowskie, wierze w boskie poslannictwo i boskosc Augusta oraz poparciu jego dazen politycznych i ideologicznych.

I tu, jak w epodach, staje on pod haslem klasycyzmu, w przeciwienstwie do dotychczasowego rozwoju liryki rzymskiej wzorujacej sie na poezji aleksandryjskiej (Laevius ok. 100 r., neoterycy i Katullus). Mistrzami byli
mu lirycy greccy epoki hellenskiej

Anakreont. "Beda o mnie mówic, ze pierwszy przeszczepilem na grunt italski piesn eolska" (oda III 30). Dla Katulla (carmen 51) zachowala sie piesn Safony, oryginal tej przeróbki, która jest przekladem, a tylko w ostatniej strofie wyrazniej odchodzi od swego wzoru, zob. Katullus, Poezje, Bib!. Nar. Ser. II nr 105, s. 46 n.; Antologia liryki greckiej, Bib!. Nar. Ser. II nr 92, s. 105 n. Mozemy równiez skonfrontowac tekst jego przekladu elegii Kallimacha Warkocz Bereniki (c. 66) ze znacznymi partiami oryginalu. Tak pomyslnie nie przedstawia sie sprawa w wypadku Horacego. Poczatkowy wiersz ody I 18 dokladnie odpowiada zachowanemu wierszowi Alka. josa, ale juz w nastepnym rzuca sie w oczy koloryt
rzymski ("w zyznej okolicy Tyburu", gdzie Horacy ma posiadlosc), a refleksje moralne w w. 7 nn. nosza wyrazne pietno Horacjuszowskie. Wodzie I 9 dwie pierwsze strofy to swobodna przeróbka Alkajosa (zob. Antologia liryki greckiej, BN, s. 124) ale i tu italskie rysy (góra Sorakte, snieg niezwykly w Italii, sabinski dzban). Wiecej daje porównanie ód I 14 i I 37 z zachowanymi wierszami Alkajosa. Pomysl pierwszej z nich zaczerpnal poeta z piesni greckiego liryka, w której ten, kreslac w dwóch pierwszych strofach obraz burzy, z jaka boryka sie okret-ojczyzna, zachecal spiskowców do walki z tyranem U,w., s. 120). Jednakze juz obraz okretu niewiele ma wspólnego z Alkajosem, a przestroga' skierowana do okretu przed niebezpieczenstwem, jakie mu grozi na wodach Wschodu, zwlaszcza zas osobiste wyznanie poety przy koncu, to wszystko nalezy naj scislej do Horacego

-

Alkajos,

Safona,

i

-.....-.....-.-

..~

x
n c r s
I 1

XXII
STOSUNEK DO LIRYKOW GRECKICH CHARAKTER LIRYKI HORACEGO

XXIII

i posiada wymowe calkiem obca. greckiemu wzorowi. Tym bardziej oda I 37, na zwyciestwo pod Actium; poczatkowe wezwanie do weselenia sie odpowiada zachowanym dwom wierszom Alkajosa z piesni na smierc tyrana 1\1yrsilosa (jw., s. 118), ale reszta to juz wlasnosc Horacego. Gdybysmy mieli wiecej piesni czy fragmentów liryków greckich, i zaleznosc Horacego od nich, i jego samodzielnosc wystapilaby wyrazniej. Natomiast bezsprzecznie wlasnoscia poety jest rozbudowa refleksji moralnej w stopniu nie spotykanym w liryce melicznej Greków. Horacy-medrzec w Satyrach i Listach, takze w Odach glosi swa zyciowa filozofie. Chocby z tego powodu mial prawo przeciwstawiac sie marnemu tlumowi nasladowców (list I 19, 20). On tez próbowal przeszczepic chóralna liryke' Pind ara i Bakchylidesa na grunt liryki . _melicznej (np. ody I 12 i 15; IV 4 i 14). . ~~ [Wiele pisano o róznicy, jaka zachodzi miedzy liryka nowoczesna a Horacym. Nie bedziemy sie tu wdawac w te rozwazania, odsylajac czytelnika do ustepu we wstepie T. SinId do szkolnego wydania poezji Horacjusza 1. Miedzy innymi podkresla sie (Heinze), ze podczas gdy liryka nowozytna jest przewaznie monologiczna, Horacy z reguly zwraca sie do prawdziwego, czasem fikcyjnego rozmówcy. To od razu "naklada pewien tlumik w wywnetrzaniu sie" (Sinko). Blizsza nam jest liryka Katul1a. Brak wylewnosci lirycznej idzie u Horacego w parze z ogromna autodyscypIina twórcy, który skru1 (s. XXXVII-XL), zob. takze z literatury filologicznej np. R. H e i n z e, Die horazische Ode (1929), w ksiazce Vom Geist des Romertums, s. 184-212; Fr. K l i n g n e r, Horazische und moderne Lyrik, «Die Antike» VI 1930, s. 65-84; K. B uc h n er, Vom Wesen der romischen Lyrik (1951), w ksiazce 56. Studien zur romischen Literatur, III, Wiesbaden 1964, s. 42-

pulatnie odwaza kazde slowo dazac do koncentracji. To sprawia, ze liryka Horacego jest tak trudna do przelozenia na jezyki nowsze. Wynika z tego równiez krótkosc ód, które na ogól nie przekraczaja .pieciu do dziesieciu strof czterowierszowych, a spotykaja sie i krótsze, co jaskrawo odbija od maniery nowolacinskich nasladowców, zwlaszcza tych, którzy sa blizsi sredniowieczu. Dluzsze sa ody, w których poeta nasladuje liryczne opowiadanie Bakchylidesa. Najdluzsza liczy.; r8JL-wierszy, Horacy nazywa ja longum melos (III 4).~--.J: _\ .,j Sam Horacy, zdajac sobie dobrze sprawe z istoty swego talentu, zaznaczal "slabosc" swej Muzy i jej granice: nie nadaje sie ona do opiewania czynów Augusta, poeta pozostawia to innym, godniejszym, i w ten sposób broni sie przed narzucaniem mu tematów "panstwowych" (tzw. recusatio 'odmowa', np. oda I 6, II 12, IV 2). Ale i w granicach p.o~zji lirycznej wyznacza sobie skromniejsze miejsce. (Jegb piesni powstaja w znoju i trudzie. Jak pszczola'--matynska zbiera mozolnie miód z kwia'tów, tak i on sklada piesni pelne znoju (operosa carmina, oda IV 2, 27 nn.), a przeciwstawia je Pindarowi, którego wena poetycka plynie jak górski strumien, porywajacy .w~zystko, co mu stanie na drodze. ';~)".Stroficzna forma piesni Horacego - skladaja sie one z czterowierszowych zwrotek, a nawet te, które sa pisane wierszem asklepiadejskim uzytym stychicznie, sa po. dzielne przez cztery i drukowano je dawniej w strofacl (E 11-,11, 18; III 30; IV 8, 10) ~ pozostaje w zwiazkt z konwencja, która glosi, ze sa to piesni spiewane prz~ dzwieku liry czy fletu. Poeta nazywa je piesniami carmina czy nawet raz me~0fJpózniej gramatycy nazwal je odami). Czy jednak byly' one rzeczywiscie przezna czone do spiewania, jak piesni Alkajosa i Safony, po

-

zostaje ciagle kwestia sPdrna]

XXIV

EROTYKA

HORACEGO

EROTYKI

xxv

VII. TEMATYKA

LIRYKI

HORACEGO

Milosc. Szereg ód, skierowanych do najznakomitszych osobistosci epoki a otwierajacych ksiege I, przerywa erotyk I 5 do anonimowej Pyrry. W ten sposób zaznaczyl Horacy, ze temat milosci, tak wazny w liryce wszystkich czasów, i u niego zajmuje poczesne miejsce. Rzeczywiscie, w trzech pierwszych ksiegach prawie w jednej czwartej jest mowa o milosci, podobnie jak w ksiedze IV. Jako poeta milosci deklaruje sie Horacy wodzie I 6, w której przeciwstawia sie poecie epickiemu; on sam spiewa nie o wojnach mezów, lecz o biesiadach i utarczkach dziewczat z chlopcami, ale czy to ma wolne serce, czy plonie miloscia, nie oddaje sie jej w calosci, ponad miare. Erotyka Horacego wyprzedza w augustowskim Rzymie najbardziej znana i typowa dla poezji rzymskiej erotyke elegików - i jest od niej jak najbardziej rózna. Wstepujac. w slady Katulla, który erotyke np. epigramatyki greckiej czy komedii podniósl o ton wyzej, ujmujac zwiazek milosny jako "wiecznotrwale przymierze swietej przyjazni" (aeternum sanctae foedus amicitiae), zwiazek,. który w intencji poety powinien trwac az do smierci, a jesli sie wczesniej rozrywa, to z winy nie.. wiernej, niegodnej kochanki, pojmuja oni milosc jako wszechpotezna sile, która owlada bez reszty poeta, wypelnia mu zycie, jest slodka, ale zarazem gorzka i zlowroga moca, spod której on nie moze, ale i nie chce sie wydobyc. Ich kochanki - chetnie nazywaja ja swa "pania" (domina), czego nie spotykamy u Horacego.to wyksztalcone (doctae puellae) i wytworne damy, niekoniecznie wyzwolenice, zyjace swobodnie i niezaleznie: stanowisko kobiety zawsze bylo w Rzymie wyzsze niz w Grecji. Konwencja literacka jedynej i - mutatis mu-

tandis _ dozgonnej milosci znalazla takze wyraz w tym, ze jednej kobiecie poswiecone sa chocby poszczególne ksiegi elegii: to Propercjusza Cyntia = Hostia, Tibulla Delia = PIania, to zwlaszcza Katulla Lesbia = Clodia, dama z najpierwszego rodu rzymskiego, nazywane dla "dyskrecji" imionami greokimi, okreslajacymi ich znawstwo i zamilowanie do poezji. U Horacego te dziewczeta licza. sie na tuzin: Cynara, Phyl1is, Lalage, Phryne,
Chloe... i zmieniaja sie jak rekawiczki. Milosc to lekka, igrajaca z uczuciem, dbala o to, zeby nie popasc w niewole u jednej, na co najlepszym lekarstwem jest inna milostka; to jedna jeszcze okrasa zycia, z której trzeba korzystac, póki czas. Ta igrajaca z miloscia postawa wydala tak wdzieczne erotyki, jak dialog kochanków (III 9), jak z natchnien Anakreonta wywodzacy sie obraz mlodej dziewczyny, plochliwej i jeszcze nie znajacej milosci, i trwoznie od niej uciekajacej ale przyjdzie i na. nia czas... (II 5; I 23, znana z genialnego przekladu Jana Kochanowskiego). Wlasnie Anakreonta! Dlatego w XVIII w., w czasach ogromnej popularnosci Anakreonta, a wlasciwie pózniejszego zbiorku tzw. Anakreontyków, pasowano Horacego jakze na anakreontyka. Wiele erotyków ponieslusznie swieconych jest cudzej milosci. Brak na ogól motywu zazdrosci, tak typowego dla elegików. W jednej odzie, osnutej na tym motywie, zazdrosc wyrywa z ust poety westchnienie do wiernej, dozgonnej milosci (I 13). Horacy wie jednak dobrze, ze nie mozna liczyc na dozgonna wiernosc, cieszy sie z tego, ze sam uniknal mak zazdrosci (1 5). Pan w sile wieku, który bawi sie miloscia, lubi kokietowac swym wiekiem i raz po raz wyrzeka sie milosci, np. wodzie III 26, gdzie jak wysluzony zolnierz czy rzemieslnik sklada narzedzia swego "zawodu", swej "wojaczki" (tak nieraz nazywaja milosc

-

-

-

-

XXVI XII

WINO

PRZY.rAZ~

murze, cego zv. ratowi slabszy' rozpust

trucici(
Nie przykl lityce nych miejsc nie d który bójst' Rzyn pisat) disiu Uld~ lych

,

IV ,teg< prZl
W'

jak' dla niE po pl e]
p' b e

rzymscy elegicy) i zawiesza je na scianach swiatyni; w ostatniej dopiero strofie pokazuje sie, ze ta rezygnacja nie jest szczera (podobnie wodzie IV 1). Uczta i wino to inny gatunek uciechy i radosci zycia. Laczy sie ona z miloscia: Wenus i Gracje, Kupido - to jedna z okras uczty. Ale wlasnie wino! Kazdy czytelnik Horacego wie, ile rodzajów wina wspomina poeta ze znawstwem, i zazdrosci mu tego znawstwa, a zwlaszcza tej praktyki. Nawiasem mówiac, sa to glównie wina italskie: falerny, cekuby, massyki, wlacznie z pospolitym cienkuszem sabinskim, z rzadka tylko pojawiaja sie greckie (np. wino z Chios), przewazajace jeszcze u Katulla; Italia zaczynala wtedy stawac na wlasnych nogach w produkcji wina i uniezalezniac sie od importu z Grecji. Potega wina to temat wielu piesni biesiadnych Horacego (tzw. po gr. sympotikci), nieraz operujacych chyba motywami Anakreonta, chociaz z zachowanych fragmentów greckiego poety zaden nie pozostaje w wyraznym zwiazku z Horacym. Ich korona jest' prawdziwy, "regularny" hymn - do amfory (III 21): wino wyzwala od trosk, rozwiazuje jezyki, wydobywa najbardziej ukryte mysli, dodaje smialosci biednemu, pozwala latwiej znosic smutek i strapienia. Dla trzezwych przeznaczyl bóg tylko troski (I 18). Nawet surowa cnota starego Katona lubila od czasu do czasu ogrzac sie winem (III 21), gdyz "milo szalec, kiedy czas po temu" (IV 12, 28, Kochanowski). Natomiast raz po raz przestrzega poeta przed naduzyciem wina. To dzicy Trakowie maja zwyczaj upijac sie i zaklócac uczte krzykami i bójka (I 27). Do czego prowadzi naduzycie wina, poucza krwawa walka Lapitów z Centaurami na weselu Hippodamii (I 18). Przyjazn. Katullus znajdowal dla wyrazenia uczuc przyjazni równie gorace slowa jak dla milosci. ,Odpowiada to wysokiej randze, jaka przyjazn miala w zyciu

Greków i Rzymian. I dla Horacego przyjazn jest najw szym skarbem: "Nie masz ci, rozum mówi, nic przyjaciele" (sat. I 5, 44). Do przyjaciól' zwraca w swych piesniach, im zwierza sie z trosk, cieszy ich radoscia i boleje w smutku. Najwieksza okrasa z~ jest swobodna pogwarka z przyjaciólmi przy wi W rzedzie znakomitosci owych czasów, którym poswi szereg poczatkowych' ód ksiegi I, na trzecim miejscu, raz po Mecerta'1;ie i Augdscie, znalazl sie Wer'giliusz. gnajac wybierajacego sie w podróz. morska do Grl poleca go bogom i statkowi, który wiezie "polowe jl duszy", a z troski o przyj aciela wywodza sie reflek o niebezpieczenstwach i bezboznosci zeglugi (I 3). Te; \Vergiliusza pociesza czulymi slowy po stracie przy deI a (I 24), a Tibulla w strapieniach milosnych (I i Cieszy sie z powrotu przyjaciela" towarzysza walki :r Filippi (II' 7). Ale najwiecej miejsca znalazlo sie I protektora i w pewnej mierze przyjaciela Mecenasa; jl on dla niego nie tylko "wielka ozdoba i podpora", ( i (znowu) czescia, polowa duszy; gdyby umarl, po (' mialaby 'zyc druga polowa (II 17). Choc niewojownic i slaby, chce mu towarzyszyc w wojennej wypraw: jak ptak siedzi w gniezdzie czuwajac nad pisk1etaD choc wie, ze i tak nie obroni ich przed wezem (epod Liryka refleksyjna. Do przyjaciól glównie zwraca E tez Horacy wodach refleksyjnych, które stano'wia k, rone jego liryki i jej specjalna, osobliwa. wlasciwos I wodach, podobnie jak w satyrach i listach, glosi H, racy swa madrosc zyciowa., bedaca swoista mieszanina eJ. mentów epikurejskich i stoickich. Czesto przeciwstaw wlasne pragnienia temu, o co w pocie czola ubiega s. tlum: bogactwo, zaszczyty, wladze. On pragnie zyc sp< kojnie i beztrosko, pragnie swobody i niezaleznosc pragnie dozyc w pelni wladz umyslowych starosci, osle

-

XXVIII

REFLEKSJE MORALNE
LIRYKA REFLEKSYJNA

XXIX

dzonej piesnia (I 31). Najwyzsze szczescie, spokój ducha nie podlegly zmianom fortuny (II 16), daje czlowiekowi poprzestawanie na malym. Kto trzyma sie w zyciu "zlotego srodka", ten w szczesciu zachowa miare, przygoto-. wany na zmiany fortuny, a w zlej doli nie upadnie na duchu (II 10). Nie trzeba mysla siegac daleko w przeszlosc, ale cieszyc sie tym, co dzien niesie, i pelna reka czerpac z uroków zycia (carpe diem, I 11, 7). Z mysla o urokach swiata i zycia kojarzy sie czesto mysl o smierci, której posepne a nieuchronne skrzydla rzucaja cien na zywot zarówno biedaka, jak bogacza, i sprawiaja, ze ludzkie szczescie jest ograniczone ciasnymi granicami krótkotrwalego zycia. Nie trwozy. ona jednak poety, raczej zacheca do porzucenia troski o znikome doczesne dobra i do radowania sie z powabów. swiata. Szczególnie duzo jest o niej w ksiedze II. Jest to jakby Horacjuszowa piesn o smierci, jak III ksiega poematu Lukrecjusza. Entuzjasta Epikura chcial uwolnic ludzkosc od strachu przed smiercia, odslaniajac przed nia tajniki wszechswiata, który powstal z .atomów i w nie . sie obróci. Horacy konczy ksiege II oda do Bakchusa, który daje mu natchnienie (I 19), i ostatnia oda, w któ) rej przepowiada niesmiertelnosc swej poezji (II 20). To jest Horacjuszowe przezwyciezenie smierci. Refleksja moralna towarzyszy poecie na kazdym kroku. Np. pieknosc natury, dla której ma bystre oko i która umie malowac drobnymi, ale wyrazistymi rysami, nasuwa mu skojarzenia z ludzkim zydem i ludzkimi sprawami (I 9 lub obie piesni wiosenne, I 4 i IV 7). Ale spotykamy u niego i piesni w calosci poswiecone re.fleksji moralnej. Glosi tu poeta zasady i porusza tematy nieraz podobnie do tego, co czytamy w Satyrach i Listach, przy czym nie obejdzie sie bez prozaizmów. Tak np. rozwazania o bezuzytecznosci bogactw, z których i tak nie

mozna korzystac, jesli przekraczaja to, co czlowiekowi potrzebne do zycia (II 2), zywo przypominaja podobne ustepy, chocby w satyrze I 1, utrzymane w tonie diatryby cynicko-stoickiej. Najcelniejsze jednak okazy tej liryki cechuje umiejetnosc konkretyzacji abstrakcyjnych pojec filozoficznych i zasad moralnych, ukazania ich w plastycznych obrazach. Tak np. w._odzie II 10 zalece-._ nie trzymania sie "zlotego' srodka" unaocznione jest szeregiem konkretnych obrazów: nie puszczaj sie na pelne morze, ale i nie trzymaj sie trwozliwie najezonego skalamiWybrzeza, gdyz i jedno, i drugie jest niebezpieczne; chron sie przed nedza (zaniedbana, opuszczona chata), ale unikaj takze bogactwa budzacego zawisc (palac bogacza). Po tych obrazach daje poeta kilka wskazówek

moralnych, aby przy koncu tej krótkiej, ale - jak to czesto

bywa u Horacego wlasnie przez te zwiezlosc i koncentracje dzialajacej na czytelnika ody powrócic do. punk:: tu wyjscia, obrazu zeglugi, ujmujac ode jakby w jednolite ramy. Zwracajac sie do ludzi sobie bliskich, i to w okreslonych okolicznosciach, nadaje tym rozwazaniom ceche czegos przez siebie i przez nich osobiscie przezytego, jak we wspomnianej wyzej opzie I 3. -Potega i niesmiertelnosc piesni. 'Y/- dedykacyjnej odzie ksiegi I, a zarazem calego zbiorku, zwróconej do Mecenasa, przeciwstawiajac sie dazeniom wiekszosci ludzi do slawy, bogactwa i zaszczytów, okreslil poeta jako marzenie swego zycia, aby Mecenas zaliczyl go do rzedu lirycznych wieszczów; wtedy siegnie glowa do gwiazd
f

-

(I 1). W koncowej odzie ksiegi II (II 20) przepowiadal so':-bie, ze zmieni sie w labedzia i wzniesie sie ponad ziemski padól, ze piesni jego znane beda, jak daleko siega imperium rzymskie. 'V ostatniej odzie ksiegi III i calego zbiorku' (III 30) mógl juz z duma stwierdzic, ze wzniósl sobie pomnik trwalszy od spizu i ze nie wszy-

7~j

x:

xxx

POTEGA PIESNI

HORACY A RELIGIA

"

1 ej

stek umrze, gdyz piesni jego zyc beda tak dlugo, jak dlugo istniec bedzie Rzym. Do tematu wrócil Horacy pózniej, w ks. IV, w dwóch umieszczonych obok siebie w centralnym miejscu ksiegi odach 8 i 9. W pierwszej slawi poezje, która skuteczniej niz pomniki, zapewnia godnym chwaly mezom niesmiertelnosc (dignum laude virum Musa vetat mori) i chroni ich imie od zawistnego milczenia (taciturnitas invida), a nawet wprowadza ich w niebieskie podwoje zaliczajac do bogów, w drugiej wrózy takze swojej piesni niesmiertelnosc, tak jak piesni Pindara i innych obok Homera - tu slawna strofa o tylu mezach przed Agamemnonem, których pamiec pokryla noc zapomnienia, gdyz nie znalezli wieszcza. Te Horacego ody sa naj dobitniejszym wyrazem wiary ~starozytnych w potege i niesmiertelnosc piesni, która antycznemu czlowiekowi w pózniejszych czasach zastepowala do pewnego stopnia wiare w niesmiertelnosc duszy. Znalazly tez, jako klasyczny wyraz samowiedzy wieszcza, glosny oddzwiek u poetów wszystkich czasów, poczawszy od epoki Odrodzenia, które tak wysoko po"--,- .~. stawilo stanowisko poety,-:..f. v. Bogowie. Wodzie I 34 opowiada Horacy, jak on, dotychczas z rzadka tylko i skapo oddajacy czesc bogom, poszukiwacz i wyznawca zawodnej i szalonej mad~ rosci (epikurejskiej), pod wplywem zdarzenia zdawaloby sie drobnego, mianowicie gromu, jaki padl w pogodny dzien z jasnego nieba, nawrócil sie, widzac w nim dowód wszechmocy bogów, którzy potrafia wedle swej woli powalic moznego, a wyniesc na wysokosci nedznego. Te 'przemiane, jaka wedlug swiadectwa poety w nim sie dokonala, porównywano do przemiany Szawla w Pawla, z pewnoscia przesadnie. W kazdym razie

swiadczy to, ze poeta oddala sie, wlasnie

w okresie f:

lir~ki, od pozycji epikurejskich. 1~ 0Vs.ród.._pi.es1.1iHoracego _~potykamy- n,iejeden hymn bogów. Zauwazono;'" ze .'bogowie, do których' zwraca Horacy, to przede wszystkim ci, których kult laczy w jakis sposób z Augustem, to bogowie "augustows pod których opieke princeps oddawal swój Rzym. A , Wenus, matka rodu julijskiego, Apollo wraz z sio Diana, patron Augusta, którego opiece przy.pisywano z ciestwo pod Actium (oda I 31 z okazji poswiecenia S' tyni Apollina Aktyjskiego na Palatynie), Merkury, ZI nany z Oktawianem wodzie I 2. Znaczyloby to Ir iz religijnosc Horacego pozostaje w zwiazku nie t: z jego zblizeniem sie do stoicyzmu, oficjalnej filo. i republild rzymskiej, i pryncypatu, ale i z ostatecz: przejsciem na pozycje ideologiczne Augusta, który w ligii widzial fundament nowego ustroju i pragnal rodzic dawna rzymska religijnosc. Wynildem tej j~ wtórnosci religijnych nastrojów poety pozostaje faki hymny te nie przemawi~a ~o wspólczesnego czy tell sa jakies sztywne i zimne::;\.l: W hymnie na czesc :J\tlerkurego (I 10) slawi go Ho jako tego, który wynalazl lire i palestre i w ten sp zlagodzil dzikie obyczaje pierwotnych ludzi. Cent! miejsce zajmuje tu zabawna historia o tym, jak bó~ szcze jako dziecko oszukal .karcacego go brata ApoJ dajac dowód swych zdolnosci do oszukiwania (bóg ców i zlodziei); tak samo pomógl Priamowi zmylic ty Achaj ów. Przypomina to zywo familiarne nieraz' towanie bogów w hymnach aleksandryjskiego Kallim: Dopiero na koncu wspOInina o roli boga jako tego, 1 odprowadza cienie zmarlych do podziemia. Zimna cjalnosc niektórych hymnów najwyrazniej moze stepuje w hymnie, czy raczej wezwaniu do hyml11

\

XXXII

~

PIESNI o BOGACH
LIRYKA PATRIOTYCZNA

XXXIII

czesc Apolina i Diany, którzy maja odwrócic od narodu rzymskiego i Cezara wojne, glód i zaraze i skierowac ich - na wrogów (I 21). W zwiazku z takim charakterem piesni o bogach zostaje moze fakt, ze Horacy na ogól nie przestrzega etyki hymnu, który jako zwiazany scisle z liturgia u Rzymian i Greków wyraznie okreslony schemat plywajacy z praktycznego przeznaczenia. Daje raczej. popomial wy~ wa-

riacje na temat hymnu -

kazda jest inna -

zaznaczajac

tylko z lekka stale jego czesci skladowe. Taka oryginalna wariacja jest tez wdzieczna oda do zródla Banduzji (III 13). Elementy hymnu widzimy wodzie I 21: wezwanie boga, okreslenie jego mocy, wreszcie prosba. Najbardziej przemawia do. nas hymn do Fortuny (grecka Tyche) , I 35, której kult byl szczególnie zywy u Greków w epoce hellenistycznej, a takze u Rzymian: we wspomnianej odzie I 34 wlasnie Fortuna uosabia potege bogów. Najbardziej zas "regularnym" hymnem jest chyba

_

oda do amfory (dzbana 'fina)., .III 21. Liryka patriotyczna. iJ.1ówiac o przemianie duchowej, jaka nastapila w Horacym w okresie jego twórczosci lirycznej, podciagano pod nia równiez i te strone jego liryki, która - zdawaloby sie na pierwszy rzut oka pozostaje w ostrej sprzecznosci z ogólnym charakterem jego twórczosci, skierowanej w glab duszy samego poety:, Szczególnie w XVIIIw. .widziano w Horacym beztrosiaego piewce zewnetrznych uroków zycia, a jego liryke patriotyczna uwazano za produkt uboczny, obcy osobowosci poety, bedacy wynikiem nacisku z zewnatrz, nieomal . jakby poezje dworska czy propagandowa. Mówiono równiez (T. Zielinski) o przemianie nie tylko religijnej (za swiadectwem samego poety, wodzie I 34), ale i politycznej, powolujac :sie takze na ostatnia strofe ody I 1.i -Takiej koncepcji sprzeciwil sie ostatnio V. ... .
\

_

PaschI dowodzac przekonywajaco, ze oba te aspekty osobowosci poety wspólistnialy w nim od poczatku (Horaz und die Politik, Heidelberg 1956). Zastrzezenia wobec patriotycznej liryki Horacego odnosza sie glównie do piesni pózniejszej IV ksiegi ód, pisanej w czasach, kiedy Horacy byl juz jakby oficjalnym wieszczem pryncypatu, ale równiez do piesni ksiag wczesniejszych. Tzw. "cykl" ód rzymskich (III 1-6) uznal wielki niemiecki historyk Rzymu, Teodor Mommsen (1889), jako calosc, za poemat uswietniajacy zalozenie pryncypatu i gloszacy podstawowe przewodnie idee moralne i polityczne nowego wladcy. Inny zas historyk, Alfred Domaszewski (1904), posunal sie nawet do twierdzenia, ze slawiac dawne cnoty rzymskie, jakie chcial odrodzic August, Horacy laczyl je z osoba samego princepsa i nawiazywal swiadomie do uchwaly senatu, który w 27 r. postanowil zawiesic w kurii zlota tarcze z napisem gloszacym, ze jest on ucielesnieniem czterech starorzymskich cnót: mestwa, sprawiedliwosci, laskawosci i poboznosci. Interpretacjom "ód rzymskich" jako poematu, który mialby charakter okolicznosciowy, a moze nawet powstal pod naciskiem ze strony Augusta czy Mecenasa, sprzeciwil sie wielki znawca Horacego, Ryszard Heinze (1929). Dowodzil on, ze nie moze tu byc mowy o jakims z góry powzietym planie okolicznosciowego "cyklu", juz chocby z tego powodu, ze mozemy z pewnym prawdopodobienstwem okreslic w przyblizeniu czas powstania poszczególnych "ód rzymskich". Niektóre z nich sa wczesniejsze od roku 27; dopiero wydajac je, polaczyl je poeta w jedna calosc, zaznaczajac zreszta ich przynaleznosc do siebie przez umieszczenie na poczatku ksiegi szesciu piesni o podobnej tematyce i o tej
3 - Bibl. Nar. S. II, Nr 25 (Horacy: Wybór paezji)

--

"

XXXIV

CYKL OD RZYMSKICH

KSIEGA «LISTOW»

XXXV

samej formie metrycznej, co sprzeciwia sie na ogól stosowanej przez niego zasadzie kompozycji "ksiegi piesni". Z tym zgadza sie fakt, ze od dawna na prózno biedza sie uczeni nad skonstruowaniem jakiegos principium compositionis rzekomego "cyklu". Nalezy wiec je uwazac za utwory samodzielne i powstale w wyniku osobistego za kazdym razem przezycia poety. Zreszta wyrazone Yl nich mysli spoty ka sie i w innych, czesciowo wczesniejszych odach Horacego. Tak np. .w jednej z wczesniejszych ód, napisanej chyba przed Actium (III 24), glosi poeta koniecznosc powrotu do "wielkiej cnoty ojców" jako jedynego lekarstwa na rozprzezenie moralne, a wodzie II 15 przeciwstawia rozpasanemu zbytkowi i checi uzycia prostote' zycia osobistego dawnych Rzymian: zyli oni skromnie, za to nie szczedzili pieniedzy na wspaniale budowle publiczne i swiatynie bogów. Przeniesienie zasad, jakimi kierowal sie Horacy w zyciu osobistym, na zycie narodu obserwujemy i w "cyklu ód rzymskich"; w pierwszej z nich jest mowa wlasnie o tym,. co czlowiekowi zapewnia

da Oktawiana przed ostateczna rozgrywka. Uznanie go za zbawce, który jest zeslany Z nieba i jako bóg tam powróci (oda I 2), jest naturalnym wynikiem drogi, jaka przebyl Horacy od stronnika zabójców Cezara (r. 42) do "augustejczyka", a jego liryka patriotyczna równie szczerym i autentycznym wyrazem jego naj glebszych uczuc, jak liryka osobista, i zwiazana jest organicznie z caloscia jego dziela.

VIII. LISTOW

KSIEGA I

szczescie osobiste.

.

Jako goracego patriote poznalismy Horacego juz w obu epodach: szesnastym, pisanym ok. 40 r. przed pokojem w Brundisium, i siódmym, takze wczesniejszym, w którym poeta daje wstrzasajacy wyraz troski o losy narodu wstrzasanego wojnami domowymi, podobnie jak wodzie I 14. Jesli nie wystepuje w nich jakas okreslona koncepcja polityczna, to rozwój wypadków wy~azujacy naocznie, ze czynnikiem ladu i obronca rzymskich tradycji staje sie Oktawian, doprowadzila poete, podobnie jak cala Italie, pod sztandary Oktawiana. Napisana zaraz po zwyciestwie pod Akcjum oda I 37 nie tylko daje wyraz radosci ze zwyciestwa, ale nadto wyraza w poe'tyckim ujeciu zasadnicze hasla, jakie glosila propagan-

Czy rzeczywiscie zawód, jaki sprawilo poecie malo entuzjastyczne przyjecie przez publicznosc, byl powodem porzucenia liryki? W' 'ostatniej piesni zbiorku przepowiadal przeciez niesmiertelnosc swym piesniom, a i dotychczas obserwowalismy, jak w poszukiwaniu nowych srodków wyrazu przerzucal sie z jednej dziedziny w inna. W kazdym razie po wydaniu trzech ksiag piesni zarzucil liryke i powrócil do poezji heksametrycznej. Tak powstala, w latach 23-20, I ksiega Listów (Epistulae). W programowym liscie I 1, skierowanym znowu do Mecenasa, motywuje poeta ten nowy zwrot w swej twórczosci wiekiem. Jak wysluzony gladiator wycofuje sie z areny, póki czas, nie czekajac, az skompromituje sie wobec publicznosci, tak i on odklada na bok wiersze i inne igraszki (versus et cetera ludicra), porzuca "poezje" L~_yvraca ._ d? rO~V\T!,:~a_n l1lor?l~y.c_l1.')akie stanowily j przede wszystkim---tresc przeksztalconej przez niego satyry. Wraca do nich w nowej formie, liscie poetyckim, i starszy wiekiem, i przeobrazony (non eadem est aetas, non mens), szuka madrosci i prawdy i to go calego pochlania. I tu jego stanowisko filozoficzne nie jest jednolite.

.
XXXVI
STOICYZM I EPIKUREIZM

WYNURZENIA

OSOBISTE

XXXVII

II! 1', !I: J
Iii

Nie przysiegajac slepo na slowa jednego mistrza (iurare in verba magistri), nie trzymajac sie jednej szkoly, raz tu, raz tam zawija, gdzie go zaniesie wir, i tu, i tam gosc przelotny. Ale na pierwszym miejscu kladzie stoicyzm: "to staje sie czlowiekiem dzialania i zanurzam sie w falach zycia publicznego, prawdziwej cnoty straznik i nieodstepny towarzysz", na drugim dopiero, ze starego narowu, epikureizm: "to znowu ukradkiem wracam do nauk Arystyppa i staram sie sobie poddac rzeczy, a nie siebie rzeczom" (w. 21-24). W satyrach wysmiewal skrajnosci stoickiej doktryny. Teraz sam w liscie I 16 wyposaza starorzymski ideal vir bonus cechami medrca stoickiego, vir bonus et sapiens (w. 72). Niczemu sie nie dziwic, niczego nie pozadac to jedynie daje spokój ducha i szczescie (list 6). Nie w dalekich podrózach uciszysz niepokój serca; czego szukasz daleko, jest tuz, w malej miescinie latynskiej, jest w tobie samym (11). List. 2 zawiera moralny wyklad Iliady i Odysei: w tamtej pokazuje poeta zgubne namietnosci Achillesa i Agamemnona, których nalezy unikac, w tej pozyteczny do nasladowania przyklad Odyseusza, który gluchy na pokusy swiata dazy nieugiecie do celu. Jakze dziwnie i obco brzmi to w ustach subtelnego liryka i artysty. Ale wylacznie zagadnieniami moralnymi zajmuje sie zaledwie pare z tych listów, któr,e zalicza sie do najpiekniejszych dziel rzymskiej literatury, zarówno ze wzgledu na zawarta w nich gleboka madrosc filozoficzna, jak i subtelna kulture umyslowa i towarzyska ówczesnego Rzymu, jaka sie w nich odzwierciedla. Niektóre z nich, krótsze i utrzymane w formie prawdziwego listu, reprezentuja rózne jego rodzaje, jakie wyrózniala starozytna teoria listu. Poeta donosi o nowinach z Rzymu spragnionemu ich przyjacielowi, który bawi na Wschodzie (8), pyta go o nowinki (3), zaprasza na

-

uczte (5); ni~ brak i dowcipnego listu polecajacego mlodego Septymiusza Tyberiuszowi, który nie lubil protekcji (9). Wszystko to okraszone subtelnym humorem i wdziekiem. Oczywiscie, nie brak i osobistych wynurzen, które wzbogacaja znany nam juz wizerunek duchowy poety. To przepiekna pochwala wsi i zycia wiejskiego, przeciwstawionego pelnemu trosk i niepokojów zyciu miejskiemu w liscie do przyjaciela Aristiusza Fuskusa (10) i do zarzadcy folwarku poety (14). Ale przede wszystkim list 7 do Mecenasa, niezwykle wazny dla charakterystyki poety, w którym dajac wyraz wdziecznosci za dobrodziejstwa, jakich od niego doznal, podkresla równoczesnie swe prawo do niezaleznosci. Dla stosunków w Rzymie ciekawa jest gaweda o tym, jak nalezy obcowac z wielkimi tego swiata (17). Zamyka ksiege list do ksiazeczki, która poeta wypuszcza w swiat (20), kreslac przy koncu w paru slowach swój portret fizyczny i duchowy wraz z okresleniem roku wydania ksiegi. Poprzedzajacy go list do Mecenasa zawiera literackie wyznania poety i zapowiada listy ksiegi II poswiecone calkowicie zagadnieniom literatury.
IX. NAWRÓT DO LIRYKI: CARMEN I IV KSIEGA ÓD
4

Iii

!iI
li! !II
1"

H
fil II 1.. ;;;1 '1

Iii "
"
II

'I
"Ii

,I "
..ii

II: !

SAECULARE
.

Nawrót Horacego do liryki spowodowany byl .impulsem zewnetrznym. W 17 r. August urzadzil tzw. "obrzedy wiekowe" (ludi saeculares). Takie obchody swiecono juz w Rzymie w 249 r., a potem w 146 r. Wedlug rzymskich wierzen symbolizowaly one ukonczenie jednego wieku, a rozpoczecie nowego, szczesliwszego, w który wstepujac oczyszczano sie z win poprzedniego. Uczeni

, I

I

------

XXXVIII

OFICJALNY

POETA

PRYNCYPATU

POCHWALY

AUGUSTA

XXXIX

,
j d n'
pr p e', Pl

}.

czasów Augusta obliczali czas trwania wieku na 100 wzglednie 110 lat. Zgodnie z tym, kiedy po smierci Cezara w 44 r. ukazala sie na niebie kometa, sidus lulium, kolegium haruspików orzeklo, ze zapowiada ona nadejscie nowego wieku, a Wergiliusz, dajac wyraz nastrojom, jakie wywolalo zawarcie pokoju w Brundisium miedzy Oktawianem a Antoniuszem w 40 r., które zdawalo sie zapowiadac koniec wojen domowych, prorokowal nadejscie nowego "wieku zlotego": novus saecuZorum nascitur ordo; w Eneidzie IV 792 powtórzyl te zapowiedz, laczac ja juz wyraznie z osoba Oktawiana Augusta. Dopiero jednak w 17 r. zdecydowal sie August wznowic stary rzymski zwyczaj, wyzyskujac go dla opromienienia nowego ustroju aureola wierzen religijnych jako spelnienia marzen Rzymian, gdy po za~ezpieczeniu granic rzymskich na wschodzie i zachodzie powrócil do Rzymu w 19 r. i szeregiem ustaw wzmocnil wewnetrzna organizacje panstwa. O przebiegu uroczystosci informuje wielka inskrypcja, znaleziona w Rzymie w 1890 r. Konczy sie ona slowami: Carmen composuit

Tematy i nastroje "augustowskie" nadaja tez pietno czwartej ksiedze piesni, na która zlozylo sie 15 ód pisanych przewaznie w latach 17-13, a wiec juz w nowym "saeculum": rok 13 to rok, w którym senat uchwalil zbudowac oltarz pokoju, Ara Pacis Augustae, (skonczo~._

ny w 9 r.) jako wyraz

wdziecznosci

Rzymian.

l
ze August

Swetoniusz w zyciorysie Horaceg~,

Q.

Horatius

bc ep

FZaccus. Powierzenie Horacemu napisania takiego hymnu ("zamówienie panstwowe") pasuje go na oficjalnego poete pryncypatu. Po smierci Wergilego w 19 r. byl on rzeczywiscie glówna postacia na rzymskim Parnasie. - .Jedyny :rzeczywisty hymn Horacego, przeznaczony do odspiewania przez chóry chlopców i dziewczat na zakonczenie trzydniowych uroczystosci, odpowiada w swym ukladzie ich przebiegowi. Jakkolwiek nie nalezy do najlepszych plodów jego Muzy, glosi wymownie potege Rzymu Augustowskiego, miasta ukochanego przez bogów, nad który nie ujrzy nic wiekszego na ziemi slonce wedrujac po firmamencie niebieskim, i slawi dobrodziejstwa, jakie przyn~osla Rzymowi dzialalnosc Augusta.

"tak cenil jego pisma i uwazal, ze beda one wiecznie zyly, iz nie ty.lko polecil mu napisanie Piesni wiekowej, ale równiez sklonil do opiewania zwyciestw jego pasierbów, Tyberiusza i Drususa, nad Windelikami, i tak zmusil go do tego, aby do trzech ksiag dodal, po dlugiej przerwie, czwarta". Wynikiem tych inspiracji sa oba epinikia (4 i 14), stanowiace ciekawa próbe przeszczepienia na grunt liryki melicznej chóralnych epinikiów Pindara. Strzegaca dotychczas zazdrosnie swej niezaleznosci Muza Horacego wprzega sie tu w sluzbe wladcy slawiac juz nie tylko jego samego, ale i czlonków jego rodziny (tony dynastyczne!), w których blyszcza cnoty Klaudiuszów i ich ojczyma (tak u Pindara z pochwala zwyciezcy laczy' sie pochwala jego rodu). Do samego zas Augusta zwraca sie poeta wodach 5 i 15. W pierwszej z nich daje wyraz uczuciom, z jakimi steskniona ojczyzna oczekuje powrotu wladcy, który bawi daleko w zachodnich prowincjach panstwa, i slawi dobrodziejstwa, jakie wyswiadczyl on Rzymowi zabezpieczajac jego granice na zewnatrz, umozliwiajac spokojna prace rolnikom i podnoszac moralnosc spoleczenstwa. Podobna pochwale Augusta, jako dawcy pokoju, zdobytego zwyciestwami, zawiera oda 15, konczaca w. znamienny sposób i czwarta ksiege, i w ogóle dzielo liryczne wenuzyjczyka. Widziec w tym wszystkim tylko rezultat nacisku ze strony wladcy byloby przesada i niesprawiedliwoscia wobec poety. .Jego rozwój duchowy doprowadzil go do afirmacji za-

:o.-.-..

XL

ELEMENTY On

«LISTOW»

KSIEGA

II

XLI

ji I

slug Augusta, w czym laczy sie z nim cale ówczesne pokolenie. Wysoka wartosc artystyczna tych ód tylko w ten sposób staje sie zrozumiala. Taldch piesni nie pisze sie

na rozkaz.

"

Rozpoczyna ksiege oda do Wenus, w której poeta, bliski' piecdziesiatki, wyrzeka sie milosci, uroczyscie stwierdzajac, ze juz nie jest tym, kim byl, gdy wladala nim Cynara; odsyla boginie do domu mlodego Paulusa 'Maksymusa, aby przy koncu piesni wyznac, ze jest jeszcze czuly na powaby pieknego chlopca Liguryna (por. ode III 26). Ody 10-13 to znowu grupa piesni erotyczno-sympotycznych, jakie znamy z pierwszego zbiorku liryków, a tak samo wiosenna piesn 7 jest odpowiednikiem mlodzienczej ody I 4. Ale zasadniczy ton calej ksiedze nadaja, oprócz ód "augustowskich", umieszczonych na markantnych miejscach, trzy ody o potedze i niesmiertel: nosci piesni. Oda 3 nosi charakter osobistych wyznan poety i wyraza wdziecznosc Muzie, której zawdziecza on swój talent, oraz dume poety, który wreszcie zdobyl publicznosc rzymska dla nowego rodzaju poezji. Dwie dalsze (8 i 9) omówiono juz w zwiazku z ksiegami I-:-III.
X. LISTO W KSIEGA DRUGA I LIST (SZTUKA POETYCKA)
\

DO PIZONOW

,;:.

W tych latach powstal.aJez_List.6'w_ksieg:l

TI~ladaj9..

sie na nia trzy-""dluzsze listy omawiajace wylacznie za-' gadn:~nialit~raCKie;1{toryffilf~y juz J?oEr~~i~E?_~'" ' sWiecal WleIeuwa-grrwsatyracET w liscie I 19. Oparte nie tylko na greckiej teorii literatury, ale równiez na osobistych doswiadczeniach zebranych w latach mody na poezje w Rzymie (scribimus indocti doctique poemata passim 'i poeci, i grafomani, piszemy na kazdym miejscu

poematy'), glosza one credo literackie Horacego, które naj ogólniej mozna ujac jako program klasycyzmu "augustowskiego", ale zarazem zawieraja krótBeTdOsadnie ujete, latwe do zapanuetama stwierdzeEia" maJ nie tylko w ramach poetyki klasycznej. ~t. W liscie pierwszym zwraca sie poeta do samego Augusta. We wspomnianym juz Zyciorysie Horacego no~ tuje Swetoniusz, ze August, przeczytawszy "gawedy" Horacego, zalil sie w liscie do niego, iz nie znajduje w nich wzmianki o sobie, i w ten sposób "wycisnal z niego ekloge skierowana do cesarza, zaczynajaca sie od slów: Cum tot sustineas..." (tj. wlasnie list II 1). Ujmujac w pierwszych trzech wierszach lapidarnie i traf-" nie zaslugi wladcy, dowcipnie i zrecznie przechodzi poeta do wlasciwego tematu, a i przy koncu równie zrecznie wykreca sie od slawienia" czynów Augusta. Z glebi serca poety wywodzi sie skarga na zachowawcze gusta rzymskiej publicznosci, która chetnie czyta dawnych poetów, a nie ma zrozumienia dla nowej poezji. Inaczej bylo u GrekQw, których zamilowanie do literatury i zawsze czujny zmysl dla nowosci sprzyjaly rozwojowi pismiennictwa. W krótkim, ale cennym dla nas zarysie rozwoju literatury, szczególnie dramatycznej, w Rzymie od czasów, kiedy "podbita Grecja podbila z kolei nieokrzesanego zwyciezce i wprowadzila sztuki do Lacjum", Horacy oddaje sprawiedliwosc jej walorom (np. tragicznemu duchowi archaicznej tragedii rzymskiej), pietnuje natomiast nieokrzesanie i niski poziom kunsztu poetyckiego. W liscie drugim, skierowanym do Juliusza Florusa, punktem wyjscia jest odpowiedz na wymówki przyjaciela, ze rzadko do niego pisze i nie przysyla mu swych utworów. Wiek to sprawia, ze zaniechal pisania wierszy, a takze rózne gusta czytelników, których trudno zadowolic, i troski zycia miejskiego; 'dlatego poeci ucie-

"----

-

XLII
.'

TRAKTAT

O POEZJI

POGLADY ESTETYCZNE

XLII]

kaja Z !lliasta i chronia sie w gajach i na wsi. Poeta skarzy sie na stosunki, jakie panuja wsród braci literackiej (genus irritabile vatum); lasi na pochwaly i pochlebstwa, byle czym sie nie zadowola, Z wielkim znawstwem opisuje trud pisarza w ksztaltowaniu stylu, w doborze wyrazów. Obecnie zaniechal poezji, a stara sie raczej zycie swoje ksztaltowac niz wiersze. List konczy sie rozwazaniami nad tym, co daje szczescie czlowiekowi i o co powinien zabiegac: nie gonic za bogactwami, ale poprzestac na malym, uwolnic sie od namietnosci i pozadan, aby przy koncu zycia móc spokojnie odejsc i powiedziec sobie: "dosc bawiles sie, dosc jadles i piles .

,\",,~s ci teraz odejsc".
\;\ L List trzeci, do Pizonów, ojca i synów, to wlasciwie ca~Jra~~~~_o_..pg.e~H. ujety 'Y-..!~~0!§.bk:gawedy' (~76 wierszy); nacisk na dramat, dziwny u Horacego, który nie uprawial tego. rodzaju poezji, tlumaczy sie zarówno rola dramatu w Poetyce Arystotelesa, jak i zamilowaniami adresatów, którzy próbowali swych sil w dramacie, a nie mniej pozostaje w zwiazku z usilowaniami odrodzenia starorzymskiej tragedii, jakim pa~ronowal sam August. List wczesnie zajal odrebne miejsce i juz przez gramatyków starozytnych cytowany jest jako De arte poetka libero Poetyka Arystotelesa i List do Piwno 'W Boracego to najbardziej znane sformulowania zasad kla\.,.~ sycznej poetyki. -- t \' -.. , , .~........... l)(f-riie-.-taK-da~rna wiedzielismy tylko z notatki scholiasty Porfiriona, ze Horacy "przeniósl do tego utworu nauki o sztuce poetyckiej Neoptolemosa z Parion, nie wszystkie wprawdzie, ale najwybitniejsze". Dopiero jednak odkrycie przez Chr. Jensena (w 1918 r. w papirusie herkulanenskim) traktatu epikurejczyka Filodemosa z I W. p.n.e., O poematach, takze opartego na Neoptolemosie i czesto z nim polemizujacego, pozwala do pewnego stop~

nia .skonfrontowac, choc nie bezposrednio, poglady. Horacego i Neoptolemosa, który w III W. spopularyzowal teorie estetyczne Arystotelesa i Teofrasta. Horacy jed-. nak "wzbogacil wywody Neoptolemosa wlasnymi doswiadczeniami literackimi i wlasnymi przemysleniami" (Sinko). Od niego tez pochodzi, jak sie teraz przyjmuje na skutek badan glównie H. Dahlmanna (1953), podzial .~ ars 'sz!pka', artifex 'poeta', nie spotykany w zadnej poetyce starozytnej, o ile oczywiscie mozna mówic o jakiejs scislej dyspozycji w utworze, który rozmyslnie stara sie zachowac bieg swobodnej pogawedki. Tekstu Sztuki poetyckiej nie umieszczamy w niniejszym tomiku, odsylajac czytelnika do prozaicznego przekladu prof. Sinki. Tutaj wspomnimy tylko o zasadniczych paru kwestiach, jakie porusza Horacy, i o pewnych jegQ * znakomitych sformulowaniach.. Bedzie to wiec np. pó: (r;(~ przykladem zaczerpnietym ze sztuk p astycznych. Beda to wywody o stosunku talentu wrodzonego (ingenium) do kunsztu i rzemiosla literackiego (ars). Konkluzja Horacego brzmi, w 408 nn. (w przekladzie M. Mottego):
Czy zdolnosc, czy sztuka wiersz doskonalym uczyn!, Nieraz pytano. Ja nie wiem, co by bez zyly obfitej Sama usilnosc zgolala, albo tez zdolnosc bez pracy. Tak to z nich jedno pomocy szuka drugiego w przyjaznym . Spisku.

stulat .

olitosci. dziela sztuki, zilustrowan

na poczatku

G

W kwestii, nad która zastanawiali sie estetycy starozytnosci, co jest .wlasciwV'm zadaniem popzji, dawac przyjemnosc (przezycie artystyczne), czy pouczac (w. 333 nn.): -~~Albo pozytek chca przyniesc, albo zabawic poeci, Lub jednoczesnie przyjemnosc zlaczyc z pozytkiem
zycia... . .

dla

XLIV

HORACY

O RZEMIOSLE

PISARSKIM

W STAROZYTNOSCI

I

SREDNIOWIECZU

XLV

zajmuje Horacy równiez stanowisko posrednie, w. 343-4:

~
'\

'W8zYstkie zas 'glosy pozyska, laczac przyjemnosc z pozytkiem, Kto czytelnika nie tylko bawi, lecz oraz poucza.
'.

ciorys pióra historyka i filologa Swetoniusza, autora Jwotów Cezarów (w. II). :I{omentarz Akrona (w. II/III) nie zachowal sie. Natomiast posiadamy komentarz Porfiriona (w. III), oraz pózniejsze tzw. Scholia pseudoacro-

.

Trudno tu referowac subtelne wywody Horacego o róznych gatunkach poezji i o zagadnieniach rzemiosla pisarskiego (m. in. takze o doborze wyrazów i ich zyciu, o zamieraniu niektórych, a odnawianiu sie innych, nieraz w nowym znaczeniu). Warto jednak wskazac na zwiezle sform~owanie___E!.§L~i.._za~~c!y~ta~_~y-tnycht _*~ dzi~ zanim uJr~ -swiatlo dzienne, Ir1E~L., by~" dlugo
i _~~_9.~.kQ!l_~1~ne-l-Lp.?WL~.Q,_.9_.1aL_przelezec

V

~olerowane
~

w biurku\nonum
na majace juz

prematur
absolutne,

in annum..L._ 388) oraz w
na wyznawane

bez wzgledu

zasady poetyki, znaczenie stwierdzenia, ze jesli poeta chce wzruszyc czytelnika, to musi wpierw sam przezyc uczucia, jakie chce w nim wzbudzic (si vis me flere, dolendum est primum ipsi tibi, w. 103).
XI. HORACY U POTOMNOSCI

Starozytnosc i sredniowiecze. Jak za zycia, tak i po smierci pod wzgledem popularnosci nie moze sie Horacy mierzyc z Wergiliuszem i Owidiuszem. Jednakze wkrótce dostal sie do szkoly i stal sie przedmiotem zainteresowania uczonych gramatyków-filologów. W I w. n.e. za czasów Nerona M. Valerius Probus sporzadzil krytyczne wydanie jego pism, dzieki czemu rozporzadzamy dobrze przekazanym tekstem, a sposród poprawek koniekturalnych, jakie w ciagu wieków poczynili filologowie, niewiele zostalo powszechnie przyjetych. Cenny jest

niana. Rozmaite byly losy gatunków poetyckich, jakie uprawial Horacy. 2yjacy w drugiej polowie I w. n.e. nauczyciel wymowy, Kwintylian,' w swoim dziele pt. Ksztalcenie mówcy (Bib!. Nar. S. II, nr 62, s. 284), uwaza, ze z liryków rzymskich Horacy "bodajze jedyny zasluguje na to, zeby go czytac"; obok niego mozna by co najwyzej postawic .Cezjusza Bassusa. Jednakze dalszy rozwój liryki w Rzymie pozostaje raczej pod znakiem KatuIla i neoteryków. Najwiekszym po Horacym lirykiem Rzymu, ale juz chrzescijanskiego, jest Prudencjusz (w. IV), który zreszta niemalo mu zawdziecza. Natomiast jako klasyk rzymskiej satyry znalazl Horacy kontynuatorów, z których Persjusz (za Nerona) akcentuje szkolny, diatrybiczny charakter satyry (diatryba stoicka na tematy moralne) i zamiast przykladami z zycia posluguje sie nieraz postaciami czerpanymi z satyr Horacego, a Juwenalis (za Domicjana) zastepuje usmiechnieta i wyrozumiala madrosc Horacego "swietym oburzeniem" moralisty wobec bledów ludzkich (facit indignatio versum 'oburzenie dyktuje wiersze'). W wiekach srednich Horacy, c~tywany w szkolach i przepisywany w klasztorach (ok. 250 rekopisów, poczawszy od IX w.), do szerszych kól czytelników docieral glównie przez Satyry i Listy: ceniono madrosc w nich zawarta. Wielka tez powaga cieszyla sie tak zwana wtedy Poetria. Zapotrzebowanie chrzescijan na liryke pokrywaly hymny koscielne, Prudencjusz, Paulinus z Noli. Wyjatkowym objawem sa hymny ku czci sw. Kwiryna, pióra Metellusa, zakonnika w Tegernsee w Bawarii
.

-

XLVI

RECEPCJA

HORACEGO

W NOWO:2;YTNOSCI

SZCZYTipOPULARNOSCI

HORACEGO

XLVII

(w. XII), pisane w metrach Horacego, a i w jezyku na nim sie wzorujace. Renesans i wieki nowsze. Dopiero humanizm i renesans powolal Horacego do nowego zycia i odkryl go dla literatury europejskiej. Horacego-liryka odkryl wielki . prekursor nowych czasów, Petrarka (1304-1374), ale przyjaciel jego, Boccaccio, zna tylko Satyry i Listy. Wlasciwie dopiero w póznym renesansie wloskim (koniec XV i XVI wiek) mnoza sie szeregi jego nowolacinskich nasladowców w róznych krajach Europy, zarówno
w renesansie, jak i w kontrreformacji

-

ksiazka E. S t e m p l i n g e r a, Das Fo'rtleben der horazischen Lyrik seit der Renaissance, Leipzig 1906. Oczywiscie renesansowa i. pseudoklasyczna teoria poezji opiera sie na Sztuce poetyckiej: lacinska Poetyka Juliusza Cezara Skaligera we Francji (1561), L'Art poetique Boileau (1674), a tradycja Horacego-satyryka szczególnie zywa jest takze we Francji od w. XVII:' Satires i Lettres Boileau. Szczyt popularnosci poety przypada jednak na intelektualistyczny wiek XVIII; kres jej polozyl romantyzm. i ~XII. HORACY W POLSCE ;.,.-} rI Juz pierwsi poeci nowolacinscy spod znaku humaniZmu, od poczatku XVI w., pisuja od czasu do czasu lacinskie ody w metrach :EIoracjanskich~r~czej jednak w postaci wywodzacej sie ze sredniowiecz~\ 'Mógl tu równiez zawazyc przyklad wedrownego apostola humanizmu w Niemczech, Konrada Celtisa (1459-1508), którego krótki pobyt w Krakowie w latach 1489-1491 wywarl pewien wplyw na rozbudzenie humanizmu .w Polsce, a który wydal cztery ksiegi ód i ksiege epodów (Argentorati 1513):l.Ody horacjanskie pisano w Polsce (np. Joachima Bielskiego Carminum liber, 1588) az do czasów Stanislawa Konarskiego (jego Opera lyrica wyszly w 1767 r.), a jeszcze Adam Mickiewicz napisal Ode in Bomarsundum captum, skierowana do Napoleona III. Ale najwiekszym osiagnieciem nowolacinskiego horacjanizmu w Polsce jest niewielki zbiorek Jana Kochanowskiego, Lyricorum libeZZus (1580) oraz jezuity Macieja Kazimierza Sarbiewskiego (1595-1640) Lyricorum Zibri IV, epodon liber (Leyden 1631), który w calej Europie zaslynal jako Horatius Sarmaticus, a jeszcze z poczatkiem XIX w. byl czytywany w angielskich szkolach zamiast Horacego.

w

Bawarii

I

Jakub Balde (1603-1668), u nas takze jezuita K. M. Sarbiewski (1595-1640). Jeszcze w XIX-XX 'w. pisze lacinskie liryki pod wplywem Horacego Giovanni Pascoli (1855-1912), obok wloskich, bardzo przez Wlochów cenione. Dziwaczna odmiana tych nowolacinskich nasladownictw jest cala masa tzw. chrzescijanskich "parodiae Horatianae", których autorowie (od drugiej polowy XVI w.), najpierw protestanci, potem i jezuici, zachowujac nieraz naj scislej bieg mysli poszczególnych ód, wtlaczaja w nie na sile tresci chrzescijanskie i teologiczne, poslugujac sie zwrotami poety, przenoszonym~ w sposób :naiwny i nieraz niesmaczny na nowe i obce im tresci. Ale równiez renes~nsowa liryka w jezykach ojczystych staje teraz pod znakiem Horacego (obok Petrarki), ze wspomnimy chociaz Plejade Ronsarda, u nas szkole Jana Kochanowskiego. W rezultacie dlugoletniego (az do konca XVIII w.) wspólzycia z liryka Horacego istnieje we wszystkich krajach i we wszystkich jezykach Europy niezliczona ilosc przekladów, parafraz, nasladowan, trawestacji i parodii do kazdej ody Horacego. Daje o nich wyobrazenie chocby
'

XLIX

XLVIII

HORACY

W POLSC."

POLSKIE

PRZEKLADY

HORACEGO

Kto 'po Mikolaju Reju wezmie do reki Piesni Jana Kochanowskiego, ten najlepiej uprzytomni sobie role, jaka w rozwoju polskiej liryki odegral Horacy. ~~Ee z nich sa prze~a.Jni, nie.I:aL.[.e-~..?lnYJ.!)4JQ~_Eiwier-. niejgz"~cn !l_Q1imie;i-Jub.._ _wiec.el_.J!W9b()<l_1?:Y~p par:afraz i spolszczenJ_!y_ irg!y~lL~~..".kaZ-gy;r;rLk[oku spoty kamY..J~<;ha nielektUry .-!l.§re-~_e.gO~IpE_t.Y-'wa9.b.)__.Qbr.ai..a~}i;_.'fuyslach., raz przywodzacych na pamiec rzymskiego poete, nawet gdy sie z niego bezposrednio nie wywodza (zestawil je np. S. Rzepinski w' szkolnym komentarzu do Horacego). Liryczna twórczosc Kochanowskiego stanowi jeden z niewielu w literaturze swiatowej przyklad twórczego prz'eksztalcenia natchnien Horacjuszowych. Pozostaje to w pewnej mierze w zwiazku z pokrewienstwem zarówno lirycznego talentu poety, jak i jego osobowosci (niezaleznosc poety, ucieczka od dworu, chronienie sie w wiej-

z wyjatkiem kilku, jako juz przelozonych przez Kochanowskiego, dal lekarz-humanista, zasluzony tlumacz Ekonomiki, Etyki i Polityki Arystotelesa, Sebastian Petrycy z Pilzna: Horatius Flaccus w trudach wiezienia
_

, .1 ! ~.. I ,I l ,! i, I I' ,I \' d I j i IJ I, l., \ i I' I , I !i !' I' I 'J . l'"I ,j
'

moskiewskiego na utulenie zalów... w lyrickich piesniach zawarty, Kraków 1609. Trudno tu zreszta mówic o tlumaczeniu w naszym pojeciu tego slowa. Autor stosuje bardzo czesto proceder spolszczania i imion, i stosunków, a nieraz na kanwie Horacego snuje wlasne pomysly ("podaje wyklad Horacego wedle porzadku zawzdy, ale wedle slów nie zawzdy"). W kazdym razie wyznacza nam pierwszenstwo w przekladaniu ód Horacego przed Anglikami i NiemcaIni, a niedlugo po Francuzach i Wlochach. :~\ \~[erniejszy jest przeklad prawie wszystkich ód i epo'dów pióra Jana Libickiego (1647).'Ale lepiej przekladali czy parafrazowali Horacego poeci, kazdy po pare piesni, jak w XVI w., po Janie Kochanowskim, poeta z jego szkoly Jan Smolik (ok. 1560 - po 1598), a w czasach baroku Samuel Twardowski (zm. 1661), Wespazjan Kochowski (1663-1700), a zwlaszcza Morsztynowie: Hieronim (ur. ok. 1580), Jan Andrzej (ok. 1620-1693), Zbigniew (ok. 1628-1689). _"" { ,.., Zaroilo sie od przekladów z Horacego za Stanislawa Augusta, podobnie jak we Francji. Popieral je sam król, na obiadach czwartkowych odczytywali swoje próby rózni poeci rywalizujac ze soba, drukowanQl je potem w «Monitorze» i w «Zabawach Przyjemnych i pozytecznych». Przy poparciu finansowym króla, a staraniem Naruszewicza, wydano tez wybór najlepszych przekladów dawniejszych i stanislawowskich, po kilka kazdej ody, we wspanialej szacie graficznej ("najpiekniejsza obok ilustrowana ksiazka polskiego roSielanek polskich koka", Z. Staniszewski): Piesni wszystk~e Horacjusza

r. 1

skie zacisze). . Ten ksztalcacy i uszlachetniajacy z poczatku, potem krepujacy wplyw Horacego trwa, poprzez poetów ze szkoly Kochanowskiego, az do konca XVIII w. (Adama Naruszewicza Liryków ksiag czworo). Natomiast, podobnie jak we Francji, satyry i listy Horacego staly sie wzorem dla Satyr Naruszewicza (1779), Satyr i listów Ignacego Krasickiego, a Sztuka poetycka, za posrednictwem Boileau, dla Sztuki rymotwórczej Franciszka Ksawerego Dmochowskiego (1788)~ \_ j, --.1 I
XIII. PRZEKLADY HORACEGO W POLSCE

II! ;! li \

Zwlaszcza liryka Horacego kusila poetów wszystkich czasów, wzywajac ich do szlachetnego wspólzawodnictwa w trudnym zadaniu przekladania jej na jezyk polski. Pierwszy kompletny przeklad wszystkich ód i epodów,

-

-

4 _ Bib!. Nar. S. II, Nr 25 (Horacy: Wybór poezji)

LJ L
PRZEKLADY HORACEGO W POLSCE

PRZEKLADY

POETOW

MLODEJ

POLSKI

przekladania róz'nych, Warszawa 1773 (przedruk w Wilnie 1819). Zawiera ona przeklady m. in. Antoniego Wisniewskiego, Franciszka Kniaznina, Józefa Koblanskiego, J. E. Minasowicza, Onufrego Korytynskiego, Franciszka Zablockiego, no i oczywiscie Adama Naruszewicza (jego przeklady, 80 ód, wyszly równiez osobno w r. 1778, 1805, 1826), którego takze wlasna twórczosc liryczna wiele zawdziecza Horacemu. Wartosc artystyczna' tych wszystkich przekladów nie jest wielka, nie przetrwaly one próby czasu, ale w kazdym razie jest faktem, ze i one byly narzedziem w tej ogromnej i zbawiennej dla przyszlosci pracy nad oczyszczaniem i doskonaleniem polskiej mowy, jakiej dokonalo pokolenie stanislawowskie. Osobne wsród tych tlumaczy miejsce nalezy sie znakomitemu styliscie Stanislawowi Trembeckiemu (ody II 10, lIlIO, III 11, satyra II 6, a zwlaszcza swietny, choc nie caly, list III).' . 'j: CE)atyry i listy przekladali w XVIIIw. Jakób Izycki (wiekszosc satyr i pare listów), Marcin Matuszewicz (satyry, 1784), F. K. Dmochowski (listy, 1814), Julian Ursyn Niemcewicz (Ody, satyry i listy, wyd. w Lipsku 1867 kilka ód, pare satyr i listów); Sztuke poetycka O. Korytynski (1770), Jacek Przybylski (1803); Ignacy Potocki (1801).',".-- !." -; . Na poczatku XIX w. calego Horacego przetlumaczyl
profesor krakowski Marcin Fijalkowski

-

proza

(Wroc-

law 1818), a w drugiej polowie wieku w rytmach oryginalu poznanski profesor i literat Marceli Mott Y (Satyry 1853, Listy 1856, wraz z odami i epodami 1896). Z wilenskich tlumaczy pierwszej polowy wieku wymieniamy Kantorberego Tymowskiego Ody wybrane z ksiag róznych, rymowym i nie-rymowym wierszem (1816). Lepsze i wierniejsze sa wybrane (24) ody, glównie religijne i patriotyczne, Aleksandra Krajewskiego ("Biblioteka

Warszawska" 1869), a najlepsze Ody wybrane (57 ód i 6 epodów) znakomitego tlumacza Odysei Lucjana Sie. mienskiego, Kraków 1869. Wsród tlumaczy p~esni wid. nieja nazwiska Adama Mickiewicza (II 2 i trawestacje ody III 30), Cypriana Norwida (II 7, a zwlaszcza znako. mita II 18, ogloszone. w 1862 r;), Adama Asnyka (I 30 II 3), Felicjana Falenskiego (I 4, 22, lIII, 6), Henryk; Sienkiewicza (I 5, 11, 22, 23, III 26, wdzieczna parafraz: epodu 2). Piekne i entuzjastycznie przyjete przez krytyke (nr T. Sinko) poetyckie przeklady-transkrYPcje Konstanteg' Mariana Górskiego (21 ód w zbiorku Wierszem 18$3-189~ Kraków 1904) prowadza nas do poetów Mlodej Polsk których dorobek zasluguje na uznanie. To poza Lucjaner Rydlem (10 ód i 2 epody) Wlodzimierz Tetmajer (13 ód Leo Belmont, Gustaw Danilowski, Jan Pietrzycki, wdziec7 ne, choc nie glebokie przeklady Józefa Czarnowskieg (w tomiku Poezje, 1913, ód 13). Nie obce wplywom pOE tyki mlodopolskiej sa przeklady Ludwika Hieronim Morstina, który je oglaszal w czasopismach literackie} poczawszy od krakowskiego (~Museionu» 1911, a po wojnj wydal juz kompletny przeklad Piesni (1947), jak i to w wiekszej mierze - niedawno zmarlego Tadeus:z Bochenskiego (16 ód, w czasopismach filologicznych o 1928 r. i w Okolicy Poetów 1937). Pierwszego z nich p. sowal prof. Gansiniec na "kongenialnego" tlumacza l ryki Horacjanskiej. Sad to chyba przesadny, tym nif mniej jako przeklad calosci Piesni przewyzsza on wa toscia poetycka wszystko, co dotychczas w polsce zr!

-

bj9no.
1.;.1 \ Kto szuka w przekladach
./

.

Horacego nie .wlasnej, po
spojrzenia i próby o

tyckiej

koncepcji,

poetyckiego

dania w jezyku ojczystym jego wartosci, ale porno' w zrozumieniu oryginalu, chetnie si~ga po przekla<

LII
NOWSZE PRZEKLADY POLSKIE

PRZEKLADYWSPOLCZESNE

LIII

filologiczne ("profesorskie"), starajace sie realizowac postulat "wiernosci", nieraz za cene poezji. Najbardziej z nich znane i uzywane to kompletny przeklad Piesni (Kraków 1920, wraz z wiekszoscia epodów) Józefa Zawirowskiego oraz Poezje Jana Czubka (Kraków 1924), który dal, trzeci po Fijalkowskim i Mottym, przeklad calego Horacego.\ ~'Wlaszcza przeklady Czubka, cenionego niegdys tlumacza-\LirYków greckich (1883) i Katulla (1898), sa wodach nieudale, a swa "jedrnoscia ", a raczej rubasznoscia WYWoluja czasem wrazenie niezamierzonego. humoru, przywodzac na pamiec wiersze slawetnego ks. Baki. RYtmy oryginalu starali sie narzucic mowie polskiej po Mottym m. in. Wincenty Ogrodzinski, Piesni wybrane (Nowy Targ .1912) i Tadeusz Weclewski, Wybór piesni lirycznych (Zloczów 1929). Przeklady pOjedynczych piesni, pióra róznych autorów, przewaznie filologów klasycznych, ukazywaly sie w 20-leciu miedzywojennym w czasopismach filologicznych: «Kwartalnik Klasyczny», «Przeglad Klasyczny» (po wojnie w «Meandrze»). Popieral je zwlaszcza wielki uczony, a zarazem niestrudzony popularyzator antyku, prof. Ryszard Gansiniec, zachecajac do przekladów i otwierajac dla nich lamy swych pism, takze dla najmlodszej generacji (w «Filomacie»), czasem zbyt liberalnie. Wsród tych tlumaczy pierwsze miejsce, zarówno co do ilosci, jak i co do jakosci, nalezy sie Józefowi Birkenmajerowi (zm. 1939), historykowi literatury, poecie i tlumaczowi, który szczesliwie laczyl wiedze z talentem literackim (30 ód, 1 epod, 1 satyra), oraz Idzie Wieniewskiej, ambitnie operujacej sWobodnym rymem klady ukazywaly sie w róznych od 1924 r., potem w «Przegladzie zostaja w rekopisie (36 ód, oraz 23 i rytmem czasopismach Klasycznym», w rkp.).

_ jej

przeogólnych inne po-

Osobne miejsce nalezy sie jeszcze jednemu przekladowi wszystkich ód pióra przedwczesnie zmarlego Tadeusza Feliksa Hahna (1901-1936). Wydal je w szczuplym nakladzie z papierów po synu jego ojciec, prof. Wiktor Hahn (Piesni ksiag czworo, Lublin 1936), wskutek czego nie sa tak znane, jak by na to zaslugiwaly przez swoje niewatpliwe wartosci poetyckie, jakkolwiek razi w nich niekiedy jezyk zbytnio i raczej zewnetrznie stylizowany na staropolszczyzne. Ale najlepsze, co notujemy na tym pol u po Janie Kochanowskim, to kilka ód przelozonych przez Juliana Tuwima (I 9, 22, 34, II 19, 20, III 25, IV 3, oglaszane w czasopismach literackich w latach 1936-1938). Cechuje je podobna powsciagliwosc i autodyscyplina, jaka jest wlasciwoscia Horacego-liryka. Podobna adekwatnosc srodków wyrazu i unikanie wtretów obcych konwencji poetyckiej wieszcza wenuzyjskiego stosuje, gdy chce, Kochanowski, prócz niego moze Asnyk, czasem Rydel. ,,~.<: naszych czasach- poeci rzadziej siegaja po HoraW .I cego. Szkoda, ze Jacek Bochenski oglosil, czy tez w ogóle przetlumaczyl tylko jedna ode (III 12, «Zycie Literackie» 1961), bo przeklad to znakomity. Ciekawe sa równiez próby Zygmunta Kubiaka (ody I 11, 30, 31, II 14, IV 7, 11, epod 13) w wydanym niedawno przez niego tomiku Muza rzymska, Warszawa 1963, wierszem nierymowym, wierne, a zarazem przemawiajace do wspólczesnego czytelnika. Dla satyr i listów rozporzadzamy prócz swobodnych, ale trafiajacych w ton oryginalu przekladów Listów I ksiegi Felicjana Falenskiego, dwoma heksametrycznymi przekladami Marcelego Mottego oraz Pawla Popiela (Satyry i Listy, Kraków 1903), jak równiez przekladem w tradycyjnym trzynastozgloskowcu Jana Czubka, którego jedrnosc i dosadnosc, choc i tu troche przesadna,

...

~--

LIV

ZASADY

WYDANIA

ZASADY

WYBORU

PRZEKl...ADOW

LV

jest na miejscu, szczególnie czytamy Sinki:-wspomnianym deusza we I ." -. .\
ZASADY UKLADU

w satyrach. Sztuke poetycka przekladzie prozaicznym Ta-

I WynORu

PH.ZEKT:.ADOW

I( li

I l, j'

Obecny tomik Biblioteki Narodowej ma zastapic poprzedni Wybór poezji, opracowany przez Józefa Zawirowskiego (1923). Rózni sie od niego ukladem, iloscia tekstów oraz, co wazniejsze, doborem przckbdów, zwlaszcza liryki. Zachowano wiec tradycyjny uklad, wysuwajacy na czolo liryczne utwory, rezygnujac z ukladu chronOlogicznego wobec trudnosci, na jakie on napotyka. Powiekszono znacznie udzial liryki (na 104 ody opuszczono 8, Zawirowski 18), dodano pare satyr, a zwlaszcza listów ksiegi I, podobnie jak Zawirowski OPUSzczono Sztuke poetycka, która czytelnik Biblioteki Narodowej znajdzie w tomiku Trzy poetyki klasyczne, w prozaicznym przekladzie T. Sinki (Bibl. Nar. Ser. II, Nr 57). Co sie tyczy doboru przekladów liryki, to w przeciwienstwie do Zawirowskiego, który dal wylacznie wlasne przeklady, dokonano wyboru przekladów róznych autorów, podobnie jak to uczynil prof. Gansiniec w swoim szczuplym Wyborze poezji Horacego, wydanym na 2000-letni jubileusz Horacego, ale na innej zasadzie. Mozna by ja okreslic slowami: liryka Horacego w oczach poetów. Uwzgledniono wiec przede wszystkim przeklady poetyckie, których autorowie daja jakas osobista koncepcje i staraja sie wyrazic Horacego srodkami przemawiajacymi do wspólczesnego czytelnika. Oczywiscie, wzglad na to, aby ta koncepcja, o ile moznosci, nie znieksztalcala Horacego, w pewnym stopniu na "wiernosc" wobec oryginalu, odgrywal tu takze pev/na role. Poniewaz nie da sie w jezykach nowszych wyrazic wszyst-

kiego, co zawarte jest w subtelnej, staraJ:?nie odwazonej sztuce rzymskiego liryka, wiernosc ta nie moze polegac na dokladnym 'oddaniu wszystkich szczególów. Starano sie jednak odrzucic przeklady, których autorowie, czy to w szczególach czy w ogólnej koncepcji, "uzupellJiaj:," ITOI':l<'<'gO"vtr<~t[lmi utrzymanymi w obcej mu konwencji literackiej; odnosi si(~ to, niestety, i do tak dobrych przekladów, jakimi sa nieraz mlodopolskie, i do tak wartosciowego skadinad przekladu L. H. Morstina, kUJI'y tez uwzgledniono w bardzo niewielkiej mierze. Zwiazana z tym niejednolitosc przekladów wynagradza ich czytelnosc, a usprawiedliwia niewatpliwy fakt, ze zadnemu z dotychczasowych polskich tlumaczy nie udalo sie równiez dobrze przelozyc nie tylko calego Horacego, ale i calosci jego liryki w jej duzej róznolitosci. Stad tez pochodzi, ze niektóre ody byly tlumaczone przez wielu i dobrych poetów, inne zas do nich nie trafialy jak np. ody patriotyczne, do pewnego stopnia takze refleksyjne. Uwzgledniono wiec przeklady od polowJ XIX w., mniej wiecej od Felicjana Falenskiego, sta rajac sie zarazem dac przeglad naj wybitniej szych poetóV\jacy puszczali sie w zawody z Horacym-lirykiem. W brakl takich zamieszczono przeklady "filologiczne", zwlaszcz gdy chodzilo o mozliwa wiernosc dla' przeciwstawieni ich swobodniejszym parafrazom, zamieszczonym w De datku, który daje przeglad starszych przekladów i p, rafraz, nieraz kwalifikujacych sie do pomieszczenia w w~ borze, ale pisanych jezykiem archaicznym. Róznorodnosc przekladów przejawia sie równiez w ró norodnosci miar metrycznych, jakich uzywaja tlumac do oddania poszczególnych metrów Horacego. Wykluczo' zas w zasadzie te przeklady, których autorowie star, sie narzucic jezykowi polskiemu miary oryginalu wbr( jego naturze; wlasciwie tylko strofa saficka ma na1

l.'
LVII
,l

I

LVI

ZASADY ZASADY WYDANIA

WYDANIA

raJny odpowiednik w jezyku polskim, a poza tym ionici a minore (III 12, por. osmiozgloskowce Piesni o ziemi naszej Wincentego Pola). W utworach heksametrycznych Zawirowski dal nierymowane, heksametryczne przeklady Mottego i Popiela. W obecnym wyborze zachowano Mottego w obu listach ksiegi II, zreszta dano pierwszenstwo tradycyjnemu trzynastozgloskowcowi. Satyry sa jednolite: Czubek jako najlepszy z dotychczasowych; z dwóch bardzo dobrych heksametrycznych przekladów satyry I 9, L. H. Morstina i J. Birkenmajera, dano pierwszenstwo temu ostatniemu, który zbliza sie do zywosci Czubka, a satyre II 6 dano w nowym przekladzie Jana Sekowskiego, który dal sie takze poznac jako tlumacz Persjusza i .Juwenalisa. W Listach podstawe stanowi równiez Czubek, ale pare umieszczono w swobodnym przekladzie Felicjana Falenskiego (jedenastozgloskowiec). Przelamano tu równiez zasade nowoczesnosci przekladów, przyjmujac Niemcewicza list I l, a Dmochowskiego I 2 i 7, jako zaslugujace na przypomnienie, chocby ze. wzgledu na znane zalety jezyka i stylu pisarzy Oswiecenia. Przeklady traktowano jako teksty nie uzytkowe, ale literackie, wobec których obowiazuje jak najscislejszy pietyzm. Poza ujednoliceniem i unowoczesnieniem ortografii i interpunkcji nie dokonywano w tekscie zadnych zmian (chyba tylko drobne, w porozumieniu z autorem), w przeciwienstwie do praktyki przyjetej przez wydawców satyr Czubka w tomie Trzej satyrycy rzymscy (1958), którzy np. tracace myszka formy imion wlasnych jak Ikcy itp. zastepowali formami Ikcjusz itp., zostawiajac je jednak tam, gdzie to nastreczalo wieksze trudnosci. Ten pietyzm wobec tekstów poetyckich powodowal tu i ówdzie koniecznosc zwrócenia uwagi w przypisach na dowolnosci zmieniajace sens w sposób powazniejszy. Za-

niechano

przyjetego

przez niektórych

tlumaczy

i wydaw-

cóW zwYczaju podawania W komentarzu krótkiej "tresci" poszczególnych utworów niech J?rzemawiaja do czytelnika same, natomiast skonstruowano w komentarzu tytuly, w satyrach i listach nieraz dluzsze, orientujace w tresci.

-

.\ I I \

.
,' ,I

\

i

,

,1\

'I

'1\ , l!, ':1 "

II Iq ,.1 li ~ ;.

ODY
KSIEGA I

1 Maecenas atavis edite regibus o ty, którego niegdys królami byly przodki, Mecenasie, mój skarbie, mój opiekunie slodki! Bywa, ze czlek niejeden zywi jeno pragnienie, By rozniecac kurzawe w olimpijsk,iej arenie, 5 A jezeli osiagnie mete powózka chyza, Mniema, iz go ku bogom palma zwyciestwa zbliza. Inny znowu sie wspina do kurulnych zaszczytów, Zabiegajac o wzgledy tlumu zmiennych Kwirytów. Tamten zas opatruje zbozem wlasne spizarnie 10Liczac, wiele tez korcy z rynków libijskich zgarnie. Ów zas z zamilowaniem ziemie plugiem obrabia; Nigdy w mysl mu nie przyjdzie siasc na poklad korabia 1. Do Mecenasa - czego pragnie dla siebie poeta. Zob. takze przeklad Ignacego Krasickiego w Dodatku, nr XI. w. 1 królami byly przodki - C. Ci1nius Maecenas pochodzil z królewskiego rodu etruskiego.
w. 7 kurulnych zaszczytów urzedów (po lac. honores) edyla kurulnego, pretora, konsula. w. 8 Kwirytów -- uroczysty tytul pelnoprawnych obywateli rzymskich. w. 10 z rynków libijskich - w or. areis 'klepisk'; Libia w pn. Afryce byla jednym z glównych spichlerzy Rzymu. ,- Bib!. Nar. S. II, Nr 25(HOracy: Wybór poezji) ')

-

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

I ze strachem zeglowac przez ciesnine myrtojska: Ponad skarby Attala woli zagrode swojska. 15Kupiec, gdy go na morzu grozny neka huragan, Chwali wlosci swe ciche, zyskom nie szczedzi nagan, Lecz niebawem w swiat plynie na skolatanej lodzi, Boc nielatwo z dochodem niepokaznym sie zgodzi. Niejeden zas wytrawny pieczeniarz, biesiad wyga, 20Przed kielichem starego Massyku sie nie wzdryga, Wsród laki, co drzew cieniem i nurtem wody chlodnie, Na gnusnych wczasach cale przepedza popoludnie. Wielu obóz pociaga i dzwieki trab i surem, Które przeczuciem wojny napelniaja ponurem 25Serca matek. Mysliwy w kniei przepedza noce, A gdy warchlak marsyjski w sidlach mu sie szamoce,

Polihymnia mi chetnie nastraja struny liry, ~uterpe mi wtóruje na swej sielskiej piszczalce, A ja sobie i Muzom piesn te eolska ksztalce. 35Jesli na miano wieszcza zasluzylem z twej strony, .Wierze, iz slawa moja uderze w niebosklony. Józef Birkenmajer
2

lam satis terris nivis atque dirae Dosyc juz sniegów zeslal Bóg tej ziemi, Dosc ja gradami srogimi porazil I w gro~y swiete bijac gromy swemi Miasto przerazil.
5 PTzerazil ludy, ze sie po raz wtóry Wróci wiek Pyrry, i placz, i zniszczenie, Kiedy to Proteus wiódl w wysokie góry Morskie stworzenie,

Lub gdy wierne ogary wpadna na trop jelonka, Zapomina, ze w domu placze za nim malzonka. Ja, gdy czolo uczone w swiete przystroje bluszcze, 30Bogom czuje sie bratem, nie dbam o ludzi tluszcze. W chlodnym gaju, gdzie tancza z Nimf orszakiem Satyry
czesc Morza Egejskiego od wysepki Myrtos kolo Eubei. w. 14 skarby Attala - przyslowiowe, jak bogactwa królów perskich; Attalos HI król Pergamonu w Azji Mniejszej umierajac w r. 133 zapisal swoje królestwo Rzymianom; utworzono z niego prowincje Asia, zródlo dochodów dla panstwa i dzierzawców podatkó'w panstwowych, tzw. publikanów. w. 20 starego Massyku - wino, od góry Massicus w Kampanii. w. 26 warchlak marsyjski - odyniec w kraju Marsów, bitnego szczepu w Lacjum. w. 29 czolo uczone - od czasów aleksandryjskich poeta nosi przydomek doctus 'uczony'. w. 29 w swiete... bluszcze - poswiecone Bakchusowi, na równi z Apollinem wzywanemu przez poetów jako dawca natchnienia, por. oda II 19 i III 25.
I

w. 13 Ciesnine Myrtojskq

-

w. 32-33 polihymnia

Muza poezji hymnicznej, Euterpe Muza poezji lirycznej. w. 36 uderze w niebosklony, tj. wzniose sie do gwiazd. 2. Do Cezara Oktawiana, zbawcy zeslanego Rzymianom z nieba. Pisana w zimie r. 28, na krótko przed zlozeniem przez Oktawiana swych nadzwyczajnych uprawnien na rece senatu, dn. 13 I 27. w. 3 grody swiete - dwa wierzcholki Kapitolu, Arx i Capitolium. w. 6 wiek pyrry - potop; Deukalion i Pyrra, jedyna para ludzi, jaka ocalala od potopu i dala poczatek nowemu pokoleniu ludzi, por. O w i d i u s z, Przemiany ks. I, BNt S. II nr 76, s. 16 nn. w. 7 Proteus -- bozek morski, pasacy trzode Neptuna (foki) w morzu; przytaczaniem tradycyjnych "niemozliwosci" (adynata) maluje poeta niezwyklosc sytuacji.

-

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

(19)

'-

Zeby rycerska sila Nie poniosla go w krwawy bój, Miedzy trojanskie hufce?
J6zef Birkenmajer

Wichry przepedza precz. Z morza wrzacego toni, 15Nie drgnie juz cyprys ni stare jesiony. Troske o jutro rzuc! Kazdy dzien ze spokojem Przyjmij za losu dar, Zapisz na dobro swoje. 20Baw sie Kamena i wiedz korowody, Zanim ci przykry szron Wlosy przysypie, mlody! Idz na ulice, w tlum, Zaznaj milej swobody 25Schadzek wieczornych przy szepcie tajemnym... Chetnej dziewczyny smiech Zdradzi ja w katku ciemnym, Kiedy zesuwasz w dól Klejnot jej naramienny... 30Niby sie wzbrania, lecz opór daremny.
Julian Tu,wim 10

9

Vides ut alta stet nive candidum Spójrz, jak Soraktu szczyt Bialo sie jarzy w sniegu, Rzeki scial ostry mróz I zatrzymal je w biegu, 5 Las sie pod sniegu ciezarem ugina. Nie skap ognisku drew, Sobie nie zaluj wina, Kaz czteroletnie dac Z dwuusznego sabina. 10To cie, Taliarchu, przed mrozem uchroni.

Reszta - to bogów rzecz. Ufaj im. Bo, gdy oni
gini morza, chcac go uchroJtic od smierci pod Troja, ukryla w przebraniu kobiecym wsród córek króla Likomedesa na wyspie Skyros. 9. Do Taliarcha - Sorakte W sniegu i refleksje zimowe. O stosunku do Alkaiosa zob. Wstep, rozdz. VI. w. 1 Soraktu szczyt - Soracte, szczyt w górach sabinskich (691 m., dzis. Sant'Oreste), w odleglosci 50 km od Rzymu, widoczny z miasta przy pogodzie.

Mercuri, facunde nepos Atlantis Merkury, wnuku Atlanta wymowny, Cos pierwszych ludzi obyczaj surowy

w. 20 Kamena - lac. nazwaMuzy.
w. 23 na ulice -

w. 9 dwuusznego sabina - amfora na wino.

r
..

schadzek. . 10. Hymn do Merkurego. Por. Wstep s. XXXI. Zob. takze przeklad Tadeusza Bochenskiego w Dodatku, nr XIX.
Wybór poezji)

or. na Pole (Marsowe), miejsce równiez

6 .- Bib!. Nar. S. II, Nr 25 (Horacy:

----

.'

"
ODY

'/21 )

20

HORACY:

WYBOR

POEZJI

11 Zmiekczyl przez zacnej palestry cwiczenia I przez dar mowy! 5 Goncze Jowisza i bogów, rod::jcu Lutni wygietej! Chce dzis spiewac ciebie, Cos wszelka zdobycz skryc zrecznym fortelem Umial w potrzebie. Gdy groznym glosem straszyl cie Apollo, 10Zes nie chcial oddac ukradzione woly, Skradlszy mu kolczan bega gniew zmieniles W usmiech wesoly. Pod twoja wodza opusciwszy Troje Atrydów Pryam oszukal bogaty, 15Omylil wrogów i bez szkody minal Tessalskie czaty. Tlum lekkich duchów rózga karcisz zlota I dusze zbozne w szczesne wiedziesz progi, Mile cie widza i bóstwa podziemne, I górne bogi. . Józef Czarnowski
Quem virum

Tu ne quaesie-ris, scire nefas, quem mihi, quem tibi Nie pytaj prózno, bo nikt sie nie dowie, Jaki nam koniec gotuja bogowie, I babilonskich nie pytaj wrózbiarzy. Lepiej tak przyjac wszystko, jak sie zdarzy. 5 A czy z rozkazu Jowisza ta zima, Co teraz wichrem welny morskie wzdyma, Bedzie ostatnia, czy tez nam przysporzy Lat jeszcze kilka tajny wyrok bozy;'. Nie troszcz sie o to L. klaruj swe wh;la. 10Mknie rok za rokiem, jak jedna god?ina. Wiec lap dzien kazdy, a nie wierz ni troche W zludnej przyszlosci obietnice ploche.' H.enryk Sienkiewicz
12 aut heroa Zyra vel acri

w. 5-6 rodzicu Lutni wygietej o tym, jak Merkury wynalazl lire, naciagnawszy struny na skorupe zólwia, por. homerycki hymn do Hermesa,w. 25 nn.; tamze w. 68 nn. . o skradzeniu wolów Apollinowi. w. 14 Atrydów Pryam oszukal bogaty zmyliwszy czaty Achajów dostal sie przed oblicze Achillesa, niosac okup (stad: bogaty) za cialo Hektora.

-

Jakiegoz meza, herosa, uswietni Piesn twoja, Klio, przy lirze czy fletni? Jakiegoz boga? I czyjaz to slawe Echo ciekawe

-

w. 3 babilonskich... wrózbiarzy
modnych wtedy w Rzymie.
dzien kazdy w. 11 lap

11.Do Leukonoi

-

uzywaj zycia, póki czas (carpe diem).

-

astrologów

chaldejskich,

w. 16 Tessalskie czaty - Achilles byl królem Mirmidonów, szczepu w Tessalii. w. 17-18 Merkury zapedza zlota rózdzka dusze do podziemia. w. 20 górne bogi - bogowie olimpijscy (lac. superi, w przeciwienstwie do bogów Podziemia).

. z tego, co daje obecna chwila. 12.Pochwala herosów, bohaterów i Cezara Augusta. O stosunku do Pindara i liryki chóralnej zob. Wstep, rozdz. VI. w. 2 Klio - Muza historii.

-

po lac. carpe

diem, tj. korzystaj

....

..

.---.------

;"

,..

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

I

23

5 Helikonowi

przekaze

chlodnemu

Lub szczytom Pindu, albo sniegom Hemu, Skad wiódl za soba lasy - acz bez przewag Orfeusz spiewak, Który, swej matki darami wspomagan, 10Umial powstrzymac nurt wód i huragan I umial rzesze oczarowac drzewna Lutnia swa spiewna? Nad ojca bogów kogóz w mojej piesni Zwykla pochwala wyslawic mam wczesniej? 15On stale rzadzi, w kazdej zmiennej porze, Lady i morze. Nie masz, kto bylby ponad niego wyzszy, Nikt i w podobnej chwale nie zasiada. Lecz przecie po nim zaszczyt niech najblizszy 20 Bierze Pallada, Smiala do boju.. Potem wspomne ciebie, Bakchu, i lowów dziewicza boginie, I twoje imie, strzala grozny Febie, Slawnym uczynie. 25Wspomne Alcyde i dwóch synów Ledy: Jeden z nich piesciarz, a drugi - mistrz jazdy:

-

Kiedy zas blysna ich promienne gwiazdy Zeglarzom, wtedy 'Opada fala, co bila o glazy, 30Wichry ucichna, tlum chmur sie rozpierzchnie, I wygladzaja bóstw jasnych rozkazy Morska powierzchnie. A po nich co wpierw opiewac? Czy ciche Numy królestwo? Tarkwiniusza pyche? 35Czy Romulusa? Czy tez smierc Katona, Co tak wslawiona? I oto w piesni rozglosze zaszczytnej Czyn Regulusa i Skaurów ród bitny, I Paula, który zycie oddal hojnie 40 W punickiej wojnie. Tez Fabrycjusza i Kamilla wspomne
.l"""

w. 33-34 ciche Numy królestwo

w. 5 Helikon

w Tracji, poswiecone Muzom; w Tracji urodzil sie Orfeusz. w. 7 wiódl za soba lasy - drzewa szly za nim, oczarowane jego piesnia. w. 7 acz. bez przewag - dodatek tlumacza nie majacy od.. powiednika.
w or. Muzy Kaliopy. w. 22 lowów dziewiczq boginie Diane, siostre Apollina. Herkulesa, wnuka A1ceusa. w. 25 Alcyde w. 9 swej matki

w. 6 szczytom Pindu... Hemu Epiru i Tessalii, Haemus

-

góra Muz w Beocji.

Pompilius, który po zdobywcy Romulusie zajal sie urzadzeniem i zorganizowaniem zalozonego przez niego panstwa. w. 34 Tarkwiniusza pyche - ostatni król Rzymu, Tarquinius Superbus. w. 35-36 §mierc Katona, co tak wslawiona - po lac. Catonis nobile letum; M. Porcius Cato zwany Uticensis, nieugiety stoik, popelnil w r. 46 samobójstwo po zwyciestwie politej i wolnosci. . w. 38 czyn Regulusa por. oda III 5; Skaurów Scauri, galaz rodu Emi1iuszów.

-

drugi król Rzymu, NumE

I
,I

jl I
j, I ,
I

-

Pindos, góry na granicy

Juliusza Cezara, . nie mogac przebolec upadku rzeczypos-

-

ród bitny

-

I

-

w. 39--40 Paula... -

L. Aemi1ius Paullus, konsul w r. 216;
z Hannibalem pod Kannami.

w. 25-32 dwóch synów Ledy... luksa, por. oda I 3, 2.

-

-

Dioskurów Kastora i Pol-

polegl bohatersko w bitwie w. 41 Fabrycjusza i Kamilla ciezca króla .Epiru Pyrrusa zdobywca etruskiego miasta sie najazdu Gallów na Rzym

.
I

/.

C. Fabricius Luscinus, zwyw r. 275; M. Furius Cami1lus, Vei (r. 396) i dyktator w cza(390).

ODY

24)

HORACY:

WYBOR

POEZJI

i.

I brodatego Kuriusza, przez skromne Zycie na roli i trud nie bez znoju Zdatnych do boju. 45Jak drzewo, w wieki zamierzchle sie pleni Slawa MarcelIów: blyszczy nad wszystkiemi Gwiazda Juliuszów, jak sród gwiazd tysiaca Swiatlo miesiaca. Ojcze i strózu gromady czlowieczej, 50Synu Saturna!. Wszak zlecon twej pieczy Jest los Cezara! Rzadz nas, twoje slugi, A Cezar drugi! Czy to w tryumfie powiedzie, jak branców, Partów; tych naszych ciemiezców przebieglych, 55Czy Indyjczyków i Serów, od kranców Wschodu odleglych, On bedzie swiata wladca - opiekunem

Drugim po tobie. Ty, zbrojny piorunem, 'Wjedziesz na Olimp, ku zlych ludzi grozie, 60 ~a wielkim wozie. Józef Birkenmajer

13 Cum tu, Lydia Telephi

Gdy przy mnie glosisz pochwale, Lidio, ze Telef rózana ma szyje, Telef ramiona ma biale, Biada! Zólc wzbiera i do trzew mi bije, Bledne, staje nieprzytomnie I lza ukradkiem splywa mi' po twarzy; Lza ta niechaj swiadczy o mnie, Jak na sama mysl zar mnie wolny prazy, Iz wsród pijatyk - zatargi 10Skazily moze blask twych ramion sniezny, Albo ze zebem ci wargi Naznaczyl w szale mlokos ten lubiezny.
Jesli posluchasz przestrogi, W stalosc nie ufaj dzikiego przechery, 15 Co pocalunek twój blogi Skrwawil, nektarem zaprawny Wenery.
5

w. 42

.

.

brodatego Kuriusza M. Curius Dentatus, konsul z r. 290 i 275, pogromca Samnitów, tu jako wzór dawnej cnoty rzymskiej (brodaty - por. oda II 5, 12). w. 46 slawa Marcellów - M. Claudius Marcellus, zdobywca Syrakuz w II wojnie punickiej; wedlug scholiasty. starozytnego ma tu poeta na mysli mlodego (ur. w r. 42) Marcellusa, siostrzenca Oktawiana, mlodzienca wielkich nadziei, którego przedwczesna smierc w r. 23 byla pierwszym ciosem w zabiegach Augusta o znaleziemie nastepcy; uczcil go m. in. Wergiliuaz (Eneida VI 861 nn. Bib!. Nar. S. II nr 29, s. 181). chodzil Juliusz Cezar oraz, przez adoptacje, Oktawian. 'W. 50 syn Saturna - Jowisz. w. 54 Partów - królestwo Partów, których Horacy nazywa równiez Medami (np. oda I 2, 51), stanowilo glówne 'za~rozenie panstwa rzymskiego od Wschodu.

-

w. 47 gwiazda Juliuszów

-

l

rodu julijskiego, z którego po-

w. ut) 0crów

-

clzis. ChiÓczycy; znane byly w Rzymie se-

ryjslde (jedwabne) szaty.

13.Do Lidii - piesn zazdrosci. w. 4 nn. zólc wzbiera - fizyczne i psychiczne symptomy zakochania, znane w antycznej patografii milosci, np. Katullus, za Safona (utw. 51 Bib!. Nar. S. II nr 105, s. 46) i Wergiliusz (Eneida ks. IV).

l l

"~

i ..

,-."

~_-:~~~-..r?

.
_.,~~.. -=.:+----

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

Trzykroc i stokroc szczesliwi, Którzy niezlomnym wezlem sie zlaczyli. Gorzkich niesnasek nie zywi 20Milosc, co przetrwa do ostatniej chwili. Lucjan Rydel

14 O na.vis, referent in mare te novi

Wiem, slawna bylas ty, pontyjska sosno, Ciemnych kniej córo. Lecz gdy zeglarze ufac ci przestali, Nie uspokoisz burz slawnym nazwiskiem. 15Bacz, bys nie byla na wezbranej fali Wiatrów igrzyskiem. To, o czym dawniej nie myslalem wcale, Teraz mi troska. Usluchaj mej rady, Nie plyn, okrecie, tam gdzie szumia fale 20 I lsnia Cykl ady.
Ludwik Hieronim Morstin

Czyz trzeba, by cie nowa fala niosla Na pelne morze, w sinych wód zamecie? Lepiej tu w porcie, pozbawiony wiosla, Zostan, okrecie! 5 Wszak brak ci zagli, a i maszt sie chwieje, Maszt afrykanskim \viatrem skolatany, Spróchniale belki i trzeszczace reje Wsród morskiej piany. A gdy balwany wzburzone urosna, 10Jakich bóstw wezwiesz w ona noc ponura? 14. Do okretu-rzeczypospolitej przestroga. Zob. Wstep s. XXXII. - Obraz okretu skolatanego przez burze nie zawiera zadnych rysów, które by zaznaczaly jego alegorycznosc, i dlatego niektórzy interpretatorzy, juz w czasach Renesansu, twierdzili, ze oda jes1> tylko wspomnieniem z podrózy morskiej, jaka odbyl poeta. Jednakze zarówno zwiazki z Alkaiosem (zob. Wstep, rozdz. VI), jak i wyrazne swiadectwo Kwintyliana (Ksztalcenie mówcy VIII 6, wojny 44: "okret to rzeczpospolita, fale i burza pokój i zgoda"), nie mówiac juz o podomowe, port wszechnej w starozytnosci metaforze: nawa panstwa, nie pozostawiaja watpliwosci co do zawartej wodzie alegorii. Potwierdza to równiez ostablia strofa, zawierajac:l osobiste wyznanie poety, które nie moze sie odnosic do zwyklego okretu. W cbliczu nowej wojny domowej, która zagraza Rzymowi (oda pisana moze w r. 35 lub 33), z ust
I. )

-

-

poety, dla którego ojczyzna byla dotad przedmiotem troski i niepokoju (por. np. epod 7), ale który - tak to chyba nalezy rozumiec - raczej odsuwal od siebie mysl o niej, i po swej katastrofie zarówno politycznej, jal{ i osobistej, chronil sie raczej w ustronie wlasnej duszy i wlasnych przezyc, wyrywa sie przejmujacy okrzyk bólu i trwogi o losy ojczyzny. Wzmianka o morzu, gdzie lsnia Cyklady, wskazuje na to, ze ostatec?Dej rozgrywki oczekiwano na Wschodzie. w. 11 pontyjska sosno - sosny gór Ponta nad Morzem Czarnym slynely jako material do budowy okretów; od czasów Eurypidesa (Medea w. 3 nn.: "bodajzeby tez nigdy na lesnym Pelionie, Nie padla byla sosna! Dzielnych mezów dlonie bodajze by nie byly pochwycily wiosla Tej lodzi..." - mowa o okrecie Argo, przeklad J. Kasprowicza) utarlo sie mówic w ten sposób o okrecie, por. u nas Jana Kochanowskiego Odprawa posl6w, w. 423 nn.: "Wychowanico Idy wysokiej, Lodzi bukowa, któras... pasterza Priamczyka..."

w. 17-18 To, ° czym dawniej nie myslalem wcale... -

w. 20 lsnia Cykla.dU - wyspy na Morzu Egejskim; na jednej z nich, Paros, byly lomy bialego marmuru.

przeklad upraszcza skomplikowana mysl poety, któremu z pewnoscia daleka jest tu intencja stwierdzenia swego dotychczasowego, jakoby negatywnego stosunku do spraw . ojczyzny.

)

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

33

Lecz, ze czesto czlek miare w libacjach przebiera, Przestroga niech mu bedzie ów bój, kiedy spity 10Centaur za lby sie wodzil z pjanymi Lapity; Przestroga Ewius, wiecznie Sytoncom niechetny, Których gdy szal pijanstwa porwie namietny, Traca miare i gwalca swietosci zakaz\l. Nie chce cie, Bassareju, obrazic ni razu, 15Byles wstrzymal wrzask kotlów i frygijskich rogów. Za nimi wielomówstwo, pycha, rój nalogów Ida; za nimi zdrada swiete tajemnice Jak szklo przejrzyste robi, wywraca na nice.
Lucjan Siemiensk~

Ze w mej lubieznosci krewkiej Znów mnie gnacie z powrotem do tej slicznej dziewki.
5

Do Glicery wdzieków plone, Co sa jakby z paryjskich marmurów toczone, Plone do pysznej urody, Do twarzy, w która patrzec nie mozna bez szkody. Rzuciwszy Cypru wybrzeza 10Wenus na mnie wszystkimi silami uderza, O Scytach mi spiewac broni, O Partach, co wojuja nawróciwszy koni,

19

O czym badz... Tu darnie swieze, Rózdzek, chlopcy, kadzidla dac mi ku ofierze, 15 Dwuletniego wina w czarze. . Obiate dam - chetliwsza moze sie okaze.
Lucjan 20 Rydel

Mater saeva Cupidinum Sroga matko Kupidyna I ty, synu Semeli, waszac to jest wina,
W. 9 przestroga - przed barbarzynskim naduzyciem wina, por. oda I 27, 2. w. 10 Centaur... z pjanymi Lapity - mowa o bójce miedzy Centaurami a Lapitami, jaka wybuchla na weselu Peiritoosa i Hippodamii, zob. O w i d i u s z, Przemiany, ks. XII, Bib!. Nar. Ser. II nr 76, s. 222 nn. w. 11 Ewius - przydomek Bakchusa, od okrzyku bakchanteit lud tracki znany evoe, gr. euoi; Sytonce - Sithonii, z opilstwa. w. 14 Bassarej - przydomek Bakchusa od bassara 'skóra lisia', jaka okrywaly sie bakchantki. ogluszajace instrumenty w. 15 kotlów i frygijskich rogów muzyczne, uzywane w kulcie Bakchusa. 19. Do Wenery i Kupidyna - wyznanie nowej milosci.

Vile potabis modicis Sabinum Bedziesz pil cienkie, sabinskie wino Glinianym kubkiem, mój Mecenasie, Sam do greckiego wlalem je dzbana W tym wlasnie czasie, 5 Gdy od radosci hucznej oklasków w. 6 z paryjskich marmurów - por. przypis do ody I 14, 20. w. 9. rzuciwszy Cypru wybrzeza Wenus - por. oda I 3, 1. w. 11-12 Scytowie na pn.-zach., a Partowie na pd.-wsch. (por. oda I 12, 54) stanowili stale niebezpieczenstwo dla wschodnich granic panstwa rzymskiego.
20. Do Mecenasa

-

w. 2 syn SemeLi - por. oda I 17, 23.

-

zaproszenie na skromna uczte.

-

.~

36
5 Bo on

HORACY:

WYDOR

POgZJI

ODY

-

czy w Syrtów pozodze wiecznej,

23 Vitas 'htUleo me simiZis, Chloe

Czy tam, gdzie Hydasp plynie bajeczny, Czy sród Kaukazu pustynnych skal 'Wszedzie bezpieczny. . I ja, bez broni w gestwinie lesnej 10Gdym szedl dla milej skladajac piesni, Spotkalem wilka, lecz srogi zwierz Umknal co spieszniej. A nie zrodzila bestii tak wielkiej Ni knieja Daunii slynna z zolnierki, 15Ni ziemia Juby, co miano ma Lwów zywicielki. Czy mnie na ugor przeniesiesz mrozny, Gdzie drzew nie rzezwi wiew cieplonosny, W kat swiata mglisty, gdzie jeno dmie 20 Jupiter grozny, Czy w blizszych sloncu krajach osiede, Gdzie pustke praza zary obledne Slodka Lalage, smiech jej i spiew Milowac bede.

-

Jako sarenka za matka trwozna Uciekasz, Chloe, przede mna w bór, Za matka, na lada szelest ostrozna, Na lada wiatru szumiacy wtór.
5 Matce, czy wietrzyk w wiosenny dzien Zaszumi lisciem, czyli to w krzach Jaszczurka trawki pochyli pien, Juz bije serce, zdejmie ja strach. Jam ci nie tygrys przecie ni lew, 10Mojej sie, dziewko, nie bój pogoni! Odejdz juz matki, bo ci juz krew Liczko dojrzale dla meza ploni. Wlodzimierz Tetmajer

JuLian Tuwim Quis desiderio

24 sit pudor aut modus

w. 5 Syrty -

,

l

dzis Sidra i Kabs, niebezpieczne dla zeglarzy. . w. 6 Hydasp... bajeczny - d<;>plyw rzeki Indu, mial toczyc w swych falach zloto i drogie kamienie (podobnie jak rzeka Paktolos w Azji Mniejszej). w. 14 Daunia - mityczna nazwa pd.-italskiej krainy Apulii, por. takze oda III 30, 10. w. 15 ziemia Juby - Mauretania (Juba II, król Numidów, otrzymal od Rzymian w r. 25 zarzad Mauretanii). w. 20 Jupiter grozny - jako bóg nieba i zjawisk atmosferycznych.

dwie zatoki (Wielka i Mala Syrta) w Libii,

Ani sie wstydzi, ani nie zna konca Zalosc za druhem zmarlym bolej aca.
23. Do plochliwej Chloe. Zob. takze genialny przeklad Jana Kochanowskiego w Dodatku, nr 1.0 stosunku do Anakreonta zob. Wstep s. XXV. w Ol'. tylko: temw. 12 lAczko dojrzale dla meza ploni pestiva sequi viro 'dojrzala do tego, aby pójsc za mezem', Kochanowski: "juz ty sie mozesz mezowi przygo-

-

dzic"

.

24. Do Wergiliusza tyliusza Warusa. \ \ l,

-

tren

na

smierc

przyjaciela,

Kwin-

,
IlOHAC).': 15 WYBOH POEZJI ODY

Chcesz na hiberskie mieniac blachy. Gdziez to dzis górne twe rozmachy? Jan Czubek

31 Quid dedicatum poscit Apollinem

30 O Venus regina Cnidi Paphique

Czegóz ma zadac wieszcz od Apollina W dniu poswiecenia mu chramu; O co sie modlic, kiedy czasze wina Wylawszy, ofiare da mu? 5 Wzdy nie o zniwa ze sardynskich wlosci Nie o kalabryjskie trzody, Ni zloto Indów i sloniowe kosci, Lub smugi, gdzie Liru wody Cieka leniwo. Niech tam nozem krzywym 10 Obrzyna grona winnicy, Kto sie dziedzicem winnic zwie szczesliwym; Niech kupiec w zlotej szklanicy Lyka sok winny, co go za towary Syryjskie dostal, i czesciej 15Niz trzykroc w roku atlanckie obszary Oplywa, a Bóg mu szczesci. ------.-.
31. O co prosi poeta Apollina Aktyjskiego w dniu poswiecenia mu swiatyni na Palatynie. Zob. takze przeklad Franciszka K n i a z n i n a w Dodatku, nr XII. w. 2 w dniu po.~wiecenia mu chramu - w r. ,28, jako dowód wdziecznosci za zwyciestwo pod Actium. w. 5 sardynskich wlosci wyspa Sardynia slawna byla z urodzajów. w. 6. kalabryjslde trzody - por. epod 1, 28. w. 7 zloto Indów - por. o rzece Hydaspes, oda I 22, 6. w. 8 smugi - niskie laki nad rzeka, pola; Liru wody ciekq na pograniczu leniwo - rzeka Liris, dzis. Garigliano, Kampanii i Lacjum, ma w dolnym biegu powolny nurt (w or. nazw~pa ~~milcz'lca rzeka"), .. .

O Wenus, Knidu i Pafu królowo, Porzuc Cypr ulubiony i zstap do swiatyni, Gdzie Glycera, zwac ciebie, z ,kadzidel wciaz nowa Ofiare czyni. 5 Niech spieszy z toba i syn z strzala w reku, I Gracje z rozwianymi przepaski, nimf chóry, . I Mlodosc, co bez ciebie pozbawiona wdzieku, I sam Merkury.
Adam Asnyk
j\

J
I

'

j'

1\

w. 15
I

hiberskie

blachy

l' !

panskie bylo szczególnie cenione. 30.Do Wenery - aby przybyla do domu Glycery. w. 1 Knidos _ miasto w Azji Mniejszej ze swiatynia Wenery (Afrodyty), w której. znajdowal sie posag bogini, dzielo Praksytelesa; Patos miasto na Cyprze. w. 2 zstap do swiatyni - Glycera (zob. takze I 19 i 33) niejako zamienia swój skromny dom na swiatynie Wenery. w. 6 Gracje - por. oda I 4, 6. w. 8 Merkury _ jako bóg wymowy (zob. oda I 10), sztuki vrzekon;rwania wJstep.uje cz~st9 W or~za~v. Wenery.

-

pancerz

hiszpanski;

zelazo

hisz-

-

ODY HORACY: WYBOR POEZJI

Dla mnie oliwki, salata, slaz lekki, Wystarcza az nadto, byle Swej mi Apollo nie skapil opieki 20 I chowal w zdrowiu i sile.
Synu Latony, PQ_~wól.mi wesolQ ~y_c_na tej;" cC?mam, chudobie, D.a'j .s~a!osc zrlosnaj_pQg9.dne czc;>l<? . I lutnie o kazd.ej dobie. . Lucjan Siemienski

Spiewal Likusa, co mial czarne oczy I czarne wlosy. Ozdobo Feba i wszem bogom w niebie Mila, co znoje osladzasz lagodnie, 15Bywaj mi, lutnio, ilekroc ja ciebie Przywolam godnie.
Tadeusz Feliks Hahn

33 Albi, ne doleas plus nimio memor

32

Poscimur: si quid vacui sub umbra .Jezeli m kiedy z tobC:l cieniu drzewa w Nucil piosenki, co nie pomra wczesnie, Niech mi twa struna teraz we wtór spiewa Lacillskiej piesnie, 5 Lutnio ty wdzieczna, której pierwszy imal Maz z Lesbos slawny, co sród szczeku broni, Albo gdy pewny port mu flote strzymal Na cichej toni, Spiewal Bakchusa i Muzy ochoczy, 10Dzwiecznymi Wenus z synem spiewal glosy,
w. 17 oliwki, salata, slaz Lekki

Porzuc, Albiusie, zalosc swa przesmutna, Porzuc elegie lzawe na okrutna Glicery zdrade, ize wzial ci mlodszy Twój skarb naj slodszy. 5 Prózno Likoris placze pi~knoczola, Cyrusa w sobie rozkochac nie zdola. Foloi pragnie on, lecz wpierw sie stanie, Ze z wilkiem lanie . Zlegna, nim jego Foloe pokocha. 10Taka-c jest Wenus, co umyslnie, plocha, Pod jarzmo rózne i ciala, i dusze Sle na katusze.

w. 11 Likus - por. epod 2, 56 n.
32. Do swej lutni. w. (j mqz z Lesbos slawny - poeta grecki Alkaios; VI w.5-12 wylicza Horacy najwRzniejsze tematy jego liryki, zob. takze II 13, 24.-28. 33. Do Albiusza chanki.

piekny chlopiec opiewany przez Alkaiosa. Tibullusa - pociesza go po zdradzie ko~

w. 1 Albius

- Albius Tibullus, poeta elegijny serdeczny przyjaciel Horacego, zob. list I 4.

(zm. w r. 19),

-

ODY HORACY: WYDOR POEZJI

~"63j

--

3

Aequam

memento

rebus in arduis

d:

I I
j I

Pomnij zachowac umysl niezachwiany Posród zlych przygód i od animuszu Zbyt zuchwalego wsród pomyslnej zmiany Chron sie, gdyz umrzesz, Deliuszu. 5 Umrzesz, czy smutny przezyjesz wiek caly, Czy na trawniku zacisznym zasiedziesz Na dni swiateczne i z piwnic wystaly Swój Falern zapijac bedziesz. Gdzie biala topol z sosna rozrosnieta 10Chetnie swe cienie goscinnie zespala, Gdzie wstrzasac brzegu kotlina wygieta Pierzchliwa sili sie fala, Tam rozkaz przyniesc i wina, i wonie, I kwiaty rózy, tak krótkiej trwalosci, 15Póki 'wiek, mienie i trzech przadek dlonie Tej ci dozwola radosci. Ziem skupowanych ustapisz i domu, I willi, która zólty Tyber myje; Ustapisz: bogactw spietrzonych ogromu 20 Dziedzic twój potem uzyje. Czys bogacz, plemie lnachusa stare,

Czys biedak, wyszly z warstw naj nizszych lona, Nie ma róznicy: pójdziesz na ofiare Bezlitosnego Plutona. 25Wszyscy zdazamy tamze: wszystkim z urny, Predzej czy pózniej, jeden los wychodzi: I w kraj wiecznego wygnania pochmurny Na smutnej wysle nas lodzi.
Adam Asnyk 5 Nondum subacta ferre iugum valet

Jeszcze nie zdola jarzma zdzwignac przecie Na zgietym karku ani orce zdzierzy, Jeszcze ciezaru nie strzyma na grzbiecie Stadnika, który z chucia na nia biezy. 5 Jaloszka twoja na zielonej lace Lubi pohasac, lubi chlodne wody, Kedy pragnienie gasi w dni gorace, Lubi igraszki psotne mlodej trzody. Zbadz sie twej zadzy: nie dojrzaly-c grona; 10Ale czas przyjdzie, ze w krasnej jesieni Dojda owoce i dzisiaj zielona W czerwona zralosc sie jagoda zmieni. Sama cie zechce. Bo czas plynie chyzy I ile-c ujmie, tyle lat jej doda.

I

.' i
I,

- o równowadze ducha i marnosci dóbr ziemskich. w. 4 Q. Delli'ILs- chwiejny i zmienny jako polityk, stronnik to zabójców Cezara, to Antoniusza, a potem Oktawiana. w. 8 Falern - por. oda I 20, 9. w. 15 trzech przadek - Parek, które przeda i przecinaja nic zywota. w. 18 zólty Tyber - Rzymianie chetI:\ie budowali wille na brzegach Tybru. w. 21. Inachus - naj dawniejszy, mityczny król Argos.
3. Do Deliusza
, I
18

w. 28

smutnej

lodzi

sze na drugi brzeg Styksu do Podziemia. 5. Do przyjaciela - o mlodziutkiej dziewczynie. ku do Anakreonta zob. Wstep, rozdz. VI.

-

lodzi

Charona,

który

przeprawia

du-

O stosun-

.
ODY
IlORACY: WYBOR POEZJI ~,

... 71

f

I rzeke Medów, co ludom poddanym Przydana mniejsze dzis juz toczy fale, Gelonów, którzy hasaja w przyznanym Kraju po polach jeno szczuplych wcale. 1'adeusZ FeLiks Hahn , "'1 :1 II 1\
ii!i II:
11

10 Rectius vives, Licini, neque alt'um

Przezorne serce w ucisku sie krzep! Nadzieja, szczesciu nie ufa tak wiele. 15Wie: srogosc zimy Bóg zsyla i Bóg ja Odegnac moze. A skoro zle jest dzis, to nie na wieki Tak bedzie. Kiedys takze Muze spiewem Zbudzi Apollo, nie zawsze okrutnie 20 Luk tylko tezy. . Wiec gdy ci ciezko zyc, badz pelen ducha, Badz mezny, a gdyc szczescie zajasnieje, Nie dmij sie. pycha, ale sciagaj wzdete Zagle i reje.
[da Wieniewska 11 Quid bellicosus Cantaber et Scythes

1\1

"\1
Iii l'

III'

!ill ,\ \II
1\ \

--

Zyj, Licyniuszu, spokojniej, tak skoro Na wielka wode nie plyn, a gdy burzy Lekasz sie, gdy na. morzu niebezpiecznie, Chron sie zdrad brzegu. 5 Kto srednia miedza chadza, sciezka zlota, Nie bedzie w brudach zyl, w zatechlej mroczy, Ani sie pysznil rzedem kolumn swietnych, Co kola w oczy. Czesciej sie limba niebotyczna miota 10Na wichrze, z wiekszym tez podniebne wieze Wala sie trzaskiem, a piorun druzgota Gór ostre szczyty.
wiazali sie nie napadac na posiadlosci sie wyznaczonych im granie. 10. Do Licyniusza Mureny' - o zlotym srodku (aurea rnediocritas). Zob. Wstep s. XXIX. Zob. takze przeklad Stanislawa Trembeckiego w Dodatku, nr 13. w. l Licyniusz _ A. Terentius Varro Murena, brat Prokulejusza (por. II 2, 5) i (przez adopcje) Terencji, zony Mecenasa, konsul w r. 23, popelnil samobójstwo w l'. 22 po wykryciu spisku przeciw Augustowi, w którym bral

Nie staraj sie odgadnac, co zamierza skrycie Kantaber, co tam Scyta gdzies za morzem knuje. Nie troszcz sie, Hirpinusie, zbytnio o to zycie, Gdy do szczescia tak malo ~zlowiek potrzebuje.
5 Tymczasem mija pieknosc i mlodosc wesola. Spiesz sie zatem, gdy bowiem przyjdzie wiek zgrzybialy

w. 24 po poLach jeno szczuplych wcaLe

- Scytowie zoborzymskie i trzymac,

w. 20 Luk tezy

i: : l:
I

,;
II

udzial. Zyj... spokojniej szczesliwiej". l

w or. "bedziesz zyl lepiej,

- napina; Apollo-lucznik zsyla smierc i zaraZG. zob. poczatek Iliady. wezwanie do beztroskiej 11.Do Kwinkcjusza Hirpinusa uczty. w. 2 Kantaber - por. I 36, 4; Scyta - por. I 19, 11. w. 3 Hirpinus to moze ten sam, do którego skierowany jest list I 16.

-

r

,...

ODY
HORACY: WYBOR POEZJI

Sluchaja piesni watle cienie, 30Które spowija cisza glucha Tak zycia peta je wspomnienie Jak wryty stoi tlum i slucha.

-

Kroków starosci wstrzymac nikt nie umie I zmarszczek z czola usunac nie mozna.

-

Nawet potworny straznik piekla Zasluchal sie, jak piesn twa dzwoni. 35Ach, ona weze tez urzekla Splecione na Eumenid skroni. Slucha jej Pluto, slucha Tantal, Odbiezal swojej meki - kata, Przystanal dziki strzelec Orion,
40

5 Bowiem nad nikim Pluton sie nie wzrusza, Chocbys mu co dzien wolów skladal trzysta. Nawet wielkiego Geriona, Titiusza Na wieki fala uwiezila mglista. Tak, przyjacielu! Przez nurty tej strugi 10My wszyscy, którzy chleb jemy powszedni, Smiertelnej musi m podjac sie zeglugi, Czysmy królowie, czy kmiotkowie biedni.

Ni lwy, ni rysie juz nie goni. Zda Wieniewska

Prózno od krwawych wojen bedziem stronic, Od Adriatyku rozhukanej glebi: 15Prózno przed wiatrem bedziemy sie chronic, Który jesienia ciala nasze ziebi. Kiedys porzucisz zywot swój obecny, Ujrzysz plynacy wsród metnych odramien Kakyt, obaczysz ród Danaid niecny 20I Syzyfowy trud - zlowrogi kamien. .
w. 7 Gerion
Herkulesa;

14

Eheu fugaces,

postume,

postume

Mkna chyze lata, postumie, Posturnie, Z modlitwy naszej drwi smierc niepobozna. cjanskiej; Safona zali sie na zimne serca greckich dziewic, które nie odpowiadaly wzajemnoscia na jej gorace uczucia, a charakterystyka poezji Alkaiosa przypomina podobna wodzie I 36, 6 nn. w. 33 potworny straznik piekla, tj. Hadesu, to Cerber, pies o trzech glowach. N. 36 Eumenidy, po lac. Furie, boginie zemsty, maja weze . wplecione we wlosy. w. 39 dziki str;z;elec Orion wtracony do podziemia za to, ze nastawal na cnote Diany, takze gwiazda, por. I 28, 22. 14. Do postumusa - o smierci, która kazdego dosiegnie.

-

olbrzym
Tytios

-

o trzech
syn ziemi

w. 8 fala... mglista

-

- rzeka Styks w Podziemiu, gdzie panuje mrok; uwiezila - gdyz kto raz przejdzie Styks, zostanie na wieki w Podziemiu. w. 19 Kokyt rzeka "jeków'" w Podziemiu; ród Danaid niecny - córki króla Danaosa za to, ze pozabijaly swych mezów, napelniaja w Tartarze woda beczke bez dna. w. 20 Syzyf, syn Eola, mityczny krel Koryntu, toczy bez ustanku w góre ogromny glaz, który stacza sie z powrotem.

do Podziemia, 81.

gdzie sep wyzera

cielskach, zabity przez (Gai), olbrzym stracony mu watrobe, zob. III 4,

...~..---:::::=

~--~ :...-....--.-.......-.....

78 '

HORACY: WYBOR POEZJI

ODY

79

Porzucisz dom swój, ziemie, zone mloda, A z drzew, co dzis je sadzisz w swym ogródku, Zadne do grobu ciebie nie powioda Chyba cyprysy jedne, drzewa smutku. 25Przywlaszczy sobie piwnic twoich klucze Godniejszy dziedzic; nie zalujac dzbanów, Posadzki winem cekubijskim splucze Lepszym, niz bywa na ucztach kaplanów.
Józef Birlcenmajer

Mirty beda siac wonie, fiolki pachnac noca Tam, gdzie oliw'ka ziemian darzyla owocem; Nie puszcza juz niedlugo blasku slonca laury, 10Tak szeroko nad ziemia konary rozwarly. Nie tak nam zyc kazaly Rzymian antenat y, Romulus król i Katon, prawy maz brodaty. Prywatne mienie bylo skromne i ukryte, A bogatym skarb panstwa. Na wlasny uzytek ]5 Nikt nie stawial palaców i gmachów bez liku, By przechadzac sie w chlodzie cienistym portykiem. Wtedy moglo sie zdarzyc, ze plac zarósl trawa Przed domem miast mieszkanca, lecz mówilo prawo: Niech za to wspólnym kosztem narodu i 1)1iasta 20Swiatynia bogów w marmur i zloto porasta.
Ludwik Hieronim Morstin

15 lam pauca aratro iugcra 1'egi.ae

Palace godne królów pracowitym plugom Zabioq reszte ziemi zyznej juz niedlugo, Sztuczne sadzawki w niebo patrza jasnym Jak Lukrynskie morze, rybne i glebokie. 5 Platan, drzewo, co zylo zawsze w celibacie, Zabierze miejsce wiazom, skromnej swojej

okiem, 16 braci,
,--;

Otium

divos

rogat in patenti

w. 27 winem cekubijskim - por. I 37, 5. w. 28 na ucztach kaplanów - por. I 37, 5. 15. O wspólczesnym zbytku i chciwosci a prostocie zycia dawnych Rzymian. w. 1 nn. O zbytku w budownictwie podobnie pisze Horacy wodach II 18, 17 nn., lIII, 33 nn., III 2,1, 1 nn. w. 4 Lukrynskie morze Jezioro Lukrynskie pod Neapolem, oddzielone od morza grobla, slynne z hodowli ostryg; bogaci 'Rzymianie zakladali sztuczne jeziora dla hodowli rzadkich ryb dla swych stolów. w. 5-6 drzewo, co zylo zawsze w celibacie, Zabierze rn.iejsce

f

o spokój prosi, kto na Oceanie Spotkal sie z burza, komu czarna chmura Zabrala ksiezyc i gwiazdy, co droge Znacza na wodzie.
por. epod 2, 9 o "zenieniu" winnej latorosli z wiazem. w. 12 Katon - M. Porcius Cato Starszy, który jako cenzor wyst<;>powal ostro przeciw zbytkowi; jako szermierz rzym.. sldch tradycji nosi on brode, jak Kuriusz wodzie I 12, 42. 16. Do Pompejusza Grosfusa o spokoju ducha, który za-

wiazom -

.
,

36

HORACY;

WYBOR

POEZJI

ODY

Wolna. mi wola opiewac twe Panny, 10Krnabrne Bachantki, i wina fontanny, I rzeki mlekiem wezbrane, i miody W lesie ciekace z wydrazonej klody.

25Choc powiadaja, zes raczej do zartów, Do plasów sklonny, niz bitewnych harców, Ty i w pokoju, i w utarczce krwawej Równiezes zdolny do obojej sprawy.
Gdy

Wolno mi zony twej blogoslawionej Sród gwiazd blyszczaca opiewac korone, 15Dworu Penteja straszliwy upadek I tracyjskiego Likurga zaglade. Ty rzeki skrecasz, co zywia Indiany, I ty na górskich przeleczach, pijany, Spinasz Bachantkom wezowym zaplotem, 20A bez uszczerbku, kedziory ich zlote. Kiedy bezecna Gigantów gromada 'Wlosc twego ojca - niebiosa - napada, Ty lwia paszczeka, pazurami lwiemi Reta z gór stromych stracasz w otchlail ziemi.
----------.--.--

-

zlotorogi

30Cerber od blasku twojego oniemial. Machal ogonem, lasil sie stróz czujny, Nogi twe lizac jezorem potrójnym. Julian Tuwim
20

-

zstapiles

w podziemia,

Non usitata nec tenui fe1'ar Niezwykle' i potezne uniosa

~

skrzydla,

Mnie, poete-labGdzia w powietrzne przestworze. .Juz'-mnie na tym padole nic wstrzymac nie moze, Lecz ,porw~1lY, gdzie zawisc nie si(~ga obrzydb, 5 Porzuc(~ ziemskie grody. Bo wiedz, ze ja.. wca le, Chociaz jestem z ubogich ojców urodzony, A twa przyjaznia, Mecenasie, wywyzszony, Nie umre i Styksowe nie s,kryja mnie faje. Oto juz chropowata porasta .~!. skóra 10Na goleniach, juz z wierzchu jawia sie znamiona Snieznego ptaka, juz m.( palce i ramiona Zaczynaja ocieniac delikatne pióra. 20. Niesmiertelnosc wieszcza. Zob. takze przeklad-parafraze Jana Kochanowskiego w Dodatku, nr 2, i o stanowisku tej ody w kompozycji ksiegi i calego zbiorku, Wstep, s. XXXVIII n. w. 2 Mnie, poete-labedzia - Kochanowski: "ze dwojej zlozony natury" (w or. vates biformis wieszcz dwuksztaltny).

norosl i bluszcz laska Bakchusa i bakchantek; ojcze swobody tak oddaje tlumacz lacil1ska nazwe Bakchusa Liber, tj. uwalniajacy od trosk. w. 13-14 zony twej... korone Ariadny, która porzucona przez Tezeusza na wyspie Naksos poslubil bóg, a potem jej wieniec umiescil na niebie jako gwiazde. w. 15-16 Penteusz - król Teb, ukarany za opór przeciw kultowi Bakchusa w ten sposób, ze wlasna matka i siostry
w szale bakchicznym rozszarpaly go; Liknrg

-

król

Tra-

ków, tkniety za to samo szalem, w którym zamordowal zone i synów, zob. Owidiusz, Przemiany IV, Bib!. Nar Ser. II, nr 76, s. 63 nn. w. 17 rzeki skrecasz... - gdy Bakchus szedl na zdobycie Indii, zatrzymal w biegu rzeki Orontes i Hydaspes. w. 21 Gigant.ów gromada... 'wlosc twego ojca - por. II 12, 6. w. 23 lwia paszczekq - walczy Bakchus jak Herkules (zabitego przez siebie lwa ne~ejskiego).
,

-

___o

.__

88

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

I

89

..

,1

:::\;.~

Pewniejszym nizli Ikar, syn Dedala, lotem Wzbije sie, spiewny labedz, ponad Syrt glebiny, 15 _obacze lud Getulów, pólnocne równiny I brzegi, w które Bosfor uderza z loskotem. Uslysza o mnie Kolchy i Daków narody, - Które przed kohortami Marsów trwoge taja, I Gelony naj dalsze, me. pienia poznaja 20Hiszpan i lud pijacy.Rodanowe wody. Niechaj wiec placz i skargi oraz przykre zale Nie towarzysza pozornemu pogrzebowi; Wstrzymaj tez pozegnalny okrzyk i grobowi Mojemu. czci nadmiernej nie okazuj wcale.
Józef Zawirowski

KSIEGA III
Odi profanum 1 vulgus et o.rceo

Precz, motloch ciemny! Cóz mie on obchodzi? A wy sluchajcie milczac Muz kaplana! Piesn nigdy dotad nie spiewana Z mych ust niech Rzymskiej sie swieci Mlodzi! 5 Królowie w grozie rzadza Króle zas Jowisz w silnej On, co Giganty Zmarszczeniem brwi ludy swymi, dloni gniecie, zmógl, co przecie sprawia drzenie ziemi.
,:t-.

Poczatkowe szesc ód, pisanych w tym samym, alcejskim metrum, stanowi cykl tzw. "ód rzymskich", w których Horacy wystepuje jako herold Augustowych hasel odrodzenia moralnego, zob. Wstep s. 28 n. w. 1 Precz, motloch ciemny - te slowa, które wyodrebnione z kontekstu, staly sie wkrótce slowem ulotnym, nie oznaczaja bynajmniej jakiegos elitaryzmu poety i pogardy dla tlumu. W tekscie maja znaczenie... liturgiczne. Poeta jako kaplan Muz glosi nowa, nie slyszana dotad piesn, tylko dla wtajemniczonych, jak w religiach misteryjnych, poslugujac sie sakralna formulka: favete linguis ('zachowujcie zbozne milczenie'). Zwraca sie jakby do chóru chlopców i dziewczat, którzy maja odspiewac hymn, jak wodzie I 21, ale wlasciwie do mlodziezy rzymskiej, nadziei narodu. Zaczyna ad chwalby bogów, aby zaraz przejsc do pochwal umiarkowania w pozadaniach, jako jedynego zródla szczescia i moralnosci w zyciu osobistym, jako podstawy moralnosci jednostki i spolecznosci.
w. 7 Giganty zmógl 1. Do rzymskiej mlodziezy

-

bogactwo

nie daje

szczescia.

Morza Czarnego; Dakowie - por. I 35, 9; Marsowie por. I 1, 26. w. 19-20 Gelonowie, por. II 9, 19; pijacy Rodanowe wody mieszkajacy nad Rodanem Gellowie.

w. 13 Ikar - syn Dedala - por. I 3, 33; pewniejszym lotem gdyz Ikar zblizywszy sie zbytnio do slonca, które roztopilo wosk na skrzydlach, wpadl do morza, które od niego nazwano Ikaryjskim; pewniejszym lotem - tlumacz przyjmuje poprawke Bentleya tutior, lekcje rekopismienne notior 'bardziej znany', ocior 'predszy' (J. Kochanowski). w. 14 Syrt glebiny - por. I 22, 5. w. 15 Getulowie - w pn. Afryce. w. 16 Bosfor - por. II 13, 15. w. 17-18 Kolchy - mieszkancy Kolchidy na pn. wybrzezu

-

w. 8 zmarszczeniem brwi sprawia drzenie ziemi woluje na mysl znane wiersze z Iliady I 528-530.

-

por. II 12, 6.

f.<'

-

przy-

,

, .

ODY HORACY: WYBOR POEZJI

Ktos posiadlosci rad by miec olbrzymie 10Jak nikt, a drugi, co go kusi slawa, W Marsowym polu walczyc stawa, Innemu dosc jest miec czyste imie, "
:\

W Arkturze zgaslych gwiazd bezprawia, Ni switajacych tez klesk vVoznika, Ni ze w winnice grad mu z nagla chlosnie 30Lub rola chybi lub sad zgnoja deszcze Lub spraza wplywy gwiazd zlowieszcze Zasiew lub zmroza go nielitosnie. Juz w morzach rybom coraz ciasniej, jesli Bywa, ze nieraz, majac nadmiar ziemi, 35 Przemozny Pan z pacholki swemi Zjezdza, wsród wody by gmach mu wzniesli.
Niemniej Strach mroczny, niemniej Troska blada W slad za nim idzie .i z nim nawet siedzi Na nawie zbrojnej w pancerz z miedzi, 40 Nawet na konia poza nim wsiada.

~;

;
;
1

Innego neci liczna druhów rzesza; Kazdego jednak na smierc w jednej mierze 15 Koniecznosc z urny wspólnej bierze, Malych z wielkimi gdy razem zmiesza.

Miej nad bezbozna glowa miecz, na cienkiej Nici zwieszony - uczt naj rzadszy zbytek W smak ci nie pójdzie ni w pozytek, 20 Ni cie spiew ptaków, ni liry dzwieki Nie ukolysza. Sen zas rad wsród cienia Na smugach drzemie albo goscic raczy U skromnej strzechy gdzies wiesniaczej, W Tempe, gdzie slodkie igraja tchnienia. 25Kto rad swej doli, tego nie dotyka Gwalt mórz burzliwych, ni sie on obawia w. 9 nn. Ktos posiadlosci... - podobne przeciwstawienie ludzkich pragnien temu, czym sie zadowala poeta wodzie I 1.
.

zaleza w. 14-15

w. 11 w Marsowym polu walczyc - ubiegac sie o urzedy. w. 13 druhów rzesza - w Ol'. "klientów", od których ilosci
wplywy polityczne. w jednej mierz.e... z urny wspóLnej bierze

Jesli wiec ani kamien lsniacy Ni trosk gwiazdzisty szkarlat Ni je zaleje pelna Ni wonie wschodnie ich

tecza, nie rozprasza, czasza, nie odstrecza,

-

zob.

I I

l' i
I !

IJ 3, 25 nn. w. 17-20 nad bezbozna glowa miecz... zwieszony - "miecz Damoklesa"; ten zazdroscil tyranowi syrakuzanskiemu, Dionizjosowi, nie zdajac sobie sprawy z tego, jak krucha jest potega tyrana i ze grozi jej ustawiczne niebezpieczenstwo, zob. C i c e l' o, Dysputy Tuskulanskie V 21, 61. w. 22 smugach - por. I 31', 8. w. 24 Tempe - por. I 7, 4; slodkie tchnienia - w Ol'. "powiewy zefirów".

w. 27-32 Arktur Wolarza (Bootes), Woz nik (Koziol) poczatkowujac okres w. 33-36 w morzach w. 41-42 kamien z purpurowymi
20; majac

-

-

rybom coraz ciasniej... -

najjasniejsza gwiazda w konstelacji zachodzi przy koncu pazdziernika; wschodzi z koncem wrzesnia, zaburz.

zob.

II

18,

chociaz

rowe szaty blyszczace jak gwiazdy.

lsniacy tecza marmul' syryjski, bialy zylkami; gwiazdzisty szkarlat - purpu-

ma dosyc ziemi na ladzie.

-

-.--

.
--

ODY

HORACY:

WYBOR

POEZJI

93

45To czemuz mialbym, Wspanialych komnat Mieniajac Byt, w którym

budzac zazdrosc czyja, wznosic gdzies przepychy, za mój domek cichy ludzie mozolnie zyja?
Felicjan Falenski

,
I

Slodko i chlubnie ginac za. ojczyzne. Alic dopadnie Smierc i tchórzliwego, 15Ani jej trudno piecucha w slabizne, W plecy utrafic tych, co z boju zbiega. Cnota, górniejsza nad ziemskie obierze, Niewzruszonymi promienieje blaski: Zlosc jej niczyja siekier nie odbierze,
20Niczyje siekier nie przywróca laski. .

2

Angustam

amice paupeTiem pati

Ciasny niedobór znosic bez szemrania Niech mlodzian w twardej przywyka zolnierce, Niech konno Partów zuchwalych pogania, Wlócznia straszliwy, co dziurawi serce. 5 Pod niebem wietrznym, w niebezpieczenstw Tezec mu! Jego z murów widujaca Niech drzy królowa wrogów, u jej boku Domezna córka lzy niech z oczu straca I szepce: "Obyz nie tknal oblubienca 10Ten lew okrutny, co sie przez czerniawe Wojsk jako piorun przedziera jaskrawy, A rzez go wabi, posoka poneca". tloku

Zgonu niegodnym niebiosa odmyka I niepowszednia zapuszcza sie droga, Gdzie zgielk ni zaduch dolów nie przenika: Skrzydla jej boskie co sporzej pomoga.
25Wierne milczenie takze ma odplate, A nie pozwole, by zeglowal ze mna

.'"

w. 13 slodko... ginac za ojczyzne - po lac. dulce et decorum
est pro patria morio w. 19-20 zlosc jej niczyja... - w or. mowa wyraznie o tym, ze cnota nie jest narazona na "haniebna porazke" (w wyborach); siel<:ier- liktorskich, tj. urzedów; niczyje laski w or. mowa wyraznie o lasce ludu zmiennej jak wiatr (popularis aura). W. 25 nn. wierne milczenie - w or. fidele silentium; tlumaczenie tych slów jako aluzji do nakazywanego przez Augusta swoim urzednikom przestrzegania "tajemnicy sluzbowej" (T. Mommsen) wulgaryzuje Horacego: slawiac fidele silentium ma on na mysli, jak jasno wynika z dalszych wierszy, przestrzeganie tajemnic misteriów eleuzynskich na czesc Demetry-Cerery, które nie sa dla "niewtajemniczonego tlumu" (profanum vulgus, III I, 1): w odniesieniu do rzymskiego idealu vir bonus byloby to dochowywaniem wiernosci (fides): takiemu mezowi mozna bezpiecznie sie zwierzyc.

-

w. 47 m6j domek cichy - w or. "ustronie sabinskie". 2. Pochwala rzymskiej cnoty. Zob. takze przeklad-parafraz~ Zbigniewa Morsztyna w. Dodatku, nr VIII. w. 1 ciasny niedob6r - w or. "ciasne, twarde ubóstwo". w. 8 domezna c6rka - tj. która ma wkrótce wyjsc za m.az,
w or. adulta virgo 'dojrzala pestiva sequi viro. dziewica', por. I 23, 12 tem-

.
110
HORACY: WYBOR POEZJI

ODY

~111 -....

Zaraz z wieczora miej brame zamknieta 30I na ulice nie 'wygladaj wcale, Gdy jeknie fletnia, lecz badz nieugieta, Chocby na srogosc twa wywodzil zale. Józef Zawirowsld

O Rzym dzis nie miej trosk obywatelskich: Dzis Medów trapia rozterki domowe, Daka Kotysa huf nieprzyjacielski
20 Zbito na glowe.
.

8

Martiis caelebs quid agam Kalendis Pytasz, co oto czynie, niezonaty, W dniu pierwszym marca? Co znacza te kwiaty I te kadzidla i wegiel, co lezy Na darni swiezej? 5 Mezu, co biegle mowy znasz obiedwie! Bakchowi sprawiam uczte, pelniac sluby
Za to, zem

Ów bicz Hiszpanii, Kantaber straszliwy, Ugial sie - wreszcie przyszla nan niewola. Scytowie, luków zerwawszy cieciwy, Uchodza z pola. 25'vV olny od trudów, nie czyn dzis skweresu, Ze przyszlosc zesle na lud nowa plage. Dary biezacej chwili chwytaj wesól, Odrzuc powage.
Józef Birkenmajer

9 Donec gratus eram tibi

-

drzewem

przywalon

-

zaledwie

Uniknal zguby. Oto w ofierze koziel padl juz bialy 10Przy uroczystej dnia tego rocznicy I korek zdejme z amfory omszalej W glebi piwnicy. Za ocalenie druha, Mecenasie, Wnies sto toastów! Niech pochodni blaski 15Plona do switu! Precz od nas w tym czasie Gniewy i wrzaski! 8. Do Mecenasa - zaproszenie na skromna uczte w rocznice szczesliwego ocalenia poety. w. 1-2 niezonaty... w dniu pierwsz'ym marca - w dzien Kalend marcowych kobiety rzymskie obchodzily swe swieto, Matronalia, skladajac kwiaty w ofierze Junonie, opiekunce

Dopóki, Lidio, twa wzajemnosc mialem, Póki nikt inny, prócz twego piesniarza, Nie szukal pieszczot na twem lonie bialem Szczesliwszy bylem od Persji mocarza.

-

w. 17 w nieobecnosci Augusta Mecenas nieraz zastepowal go
w sprawach urzedowych; zob. takze III 29, 25. w. 18 o rozterkach domowych Medów = Partów por. I 26, 5. w. 19-20 Daka Kotysa - Cotiso król Getów pokonany w r. 29 przez M. Krassusa. w. 21-24 Kantaber - por. I 6, 4; scytyjscy Bastarnowie pobici w r. 29. w. 25 nie czyn ... skweresu - nie klopotaj sie, nie lamentuj. 9. Pogodzenie kochanków. w. 4 od Persji moca1'ZQ.- przyslowiowe bogactwa królów perskich, por. I 33, 1.

w. 5

w. 7 drzewem przywalon - por. II 12.

poloznic; Horacy swieci ten dzien z innego powodu. mowy obie dwie lacil'iska i grecka.

-

I

I

"
li

.
-""

"

--

,-113

0~~

]
5

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

Pókis mnie jedne jeszcze kochal stale,
Dopókis Lidia nie wzgardzil dla ChloiNizeli Ilia w calej swojej chwale Szczesliwsza bylam ja w milosci swojej.
Extremum

10 Tanain si biberes, Lyce

Dzisiaj mnie Chloe wziela w swe okowy, 10Wdzieczna spiewaczka, czarodziejka mila. Dla niej jam umrzec z ochota gotowy, Gdyby kochanka swego zgon przezyla. Tak mnie Kalais pociaga ku sobie, Odkad mnie oczu jego grot uderzyl! 15Dwakroc dla niego leglabym dzis grobie, Gdyby on tylko kochanki zgon przezyl. Cóz, gdyby dawna milosc sie ocknela I rozlaczonych w nowe wiezy wziela? Gdybym sie wyrwal znów spod czaru Chloi 20Stajac, jak dawniej, u Lidii podwoi? Choc on piekniejszy nizli ranne. zorze, A ty burzliwszy nizli Adrii morze,
Chociaz puch ciebie przewazylby Rozkosza dla mnie zyc i" umrzec soba z toba! Marian Gawalewicz

Chocbys, o Lice, zyla gdzie nad Donem W jarzmie dzikiego chlopa, a ja w ciemna Noc drzal przed progiem smagan Akwilonem, Mialabys litosc nade mna. 5 Slyszysz, jak burza w drzwi tlucze, jak w lasku Dwór mój zdobiacym wierzcholki drzew zgina, Jak Jowisz swiezo snieg spadly, o brzasku Porannym, lodami scina. Spusc z pychy; grzech ten u bóstw by ci szkodzil, 10Spusc, zanim sama wpadniesz w sidla ploche. Ojciec Tyrrenczyk przeciez cie nie splodzil Na Penelope-swietoche. Jesli blagania, dary, bladosc sina Twych wielbicieli zmiekczyc cie nie moga,

10.Do Liki

piesn przed zamknietymi drzwiami kochanki (paraclausithyron, por. II 2, 9). w. 1 nad Donem - w or. "nad naj dalszym Donem", w kraju Scytów gdzies na koncu swiata; o surowych obyczajach Scytów zob. III 24, 9 nn. i 23-24 (cudzolóstwo karze sie . tam smiercia). w. 5-6 w lasku dw6r m6j zdobiacym o drzewach w perystylu domów rzymskich.

-

, ;1 ,.t.

-

w. 9 grzech ten... sprzeciwianie

Wenus karze opornosc w milosci, jako

w. 7-8 szczesliwsza - w or. "slawniejsza", gdyz IZia (Rea Sylwia) jest slawna jako matka Romulusa i Remusa.
w. 23 puch ciebie przewazylby od korka", tj. zmienny.

-

w or. "choc jestes

lzejszy

w. 11 ojciec Tyrrenczyk... - mowa o zmyslowosci dawnych Etrusków. w. 13 jesli - w or. lepiej: "Chociaz"; b'ladoscsina - jeden
z rysów antycznej patografii milosci, por. I 13, 4.

sie potedze bogini.

.
......

ODY

~8)

HORACY:

WYBOR

POEZJI

16

lnclusarn Danaen turris aeneu Uwi(~zionc! Danae baszt spizowe ganki, I drzwi z mocnego debu, i psów czujna sIora Bronila przed natarciem stesknionych kochank(Jw, Co krazyli dokola skryci w cien wieczora. 5 I byliby ustrzegli, ale w pewnej chwili Z czujnosci Akryzjusza, który mial dbac o to, Wenus i Jowisz sobie po prostu zadrwili Wiedzac, ze wszedzie przejdzie bóg zmieniony

15Podarunkami mozna kupic wodzów floty, Groznych sterników dobrze uzbrojonej nawy.

Ale, mój Mecenasie, ozdobo rycerzy, Wszak wiesz, ze ida troski z rosnaca fortuna, Dlatego ja sie boje za wysoko mierzyc 20I od dumnych bogaczy wole sie odsunac. Im czlowi.ek jest skromniejszy, o skarby nie wola, Tym bogowie hojniejsi, dziwnych bóstw przekora, Dlatego wole do tych zaliczac sie kola, Co niczego nie pragna i tym wiecej biora. 25Ja jestem wiekszym panem na tej mojej hubie, Niz gdyby wiesc glosila, ze mam skarb w komorze, Niz gdybym sie przed swiatem, biedny czlowiek, chlubi:[ Zbozem niw apulejskich, które wiesniak orze.

w zloto.

Droge sobie toruje w szeregach hoplitów, 10Od gromu potezniejsze zwala glaz krzesanie, Zloto dom argejskiego znIszczylo wrózbity, Choc to maz byl cnotliwy i mial skarby za nic. Król macedonski bramy twierdz otwieral zlotem I rywali przemienial w przyjaciól laskawych,
16. Do Mecenasa - o potedze zlota, które jednak nie daje szczescia. w. 1 Danae - córka króla Argos Akryzjusza, które'mu przepowiedziano, ze wnuk pozbawi go zycia; chcac sie przed tym ustrzec, zamknal córke w spizowej wiezy, ale Jowisz w postaci zlotego deszczu dostal sie do niej. Z tego zwiazku urodzil sie Perseusz, który po wielu latach wróciwszy do ojczyzny zabil dziadka rzucajac dyskiem.
w. 4 skryci w cie1~ wieczora

Mam zródlo wody i mórg pare wlasnych w lesie, 30Nadzieja zniwa ziarno moje w klosie chrzesci, Od tego, co z plantacji afrykanskiej dmie sie, W cichej mojej zagrodzie ja mam wiecej szczescia. Chociaz pszczola Nie dla mnie, i 35W lestrygonskiej Gallickich owiec w Kalabrii kwiatów miody lize, nie dla mnie starzeje sie wino amforze, a z corocznych strzyzy statki me z welna nie plyna.

w. 10 glaz krzesanic. w. 11 argejskiego wrózbity - Amfiaraosa, który znajac przyszlosc nie chcial brac udzialu w wyprawie Siedmiu przeciw Tebom; ale zona Eryfila, przekupiona zlotym naszyjnikiem Harmonii, naklonila go do wyprawy, w któl'<~.i poniósl smierc. w. J:~ k"J'()[.Tnacedordd -- Filip II, ojciec Aleksandra WieI-

-

nie

horacjanskie,

tak

samo

kiego, mawial, ze nie ma tak warownej twierdzy, zeby nie mógl do niej sie dostac osiol oblad-owany zlotem. w. 25 huba - lan, gospodarstwo. w. 31 plantacji afryka1~skiej - por. I 1, 10.
od miasta Formiae w Law. 35 w lestrygonskiej amforze cjum, zalozonego wedlug podania przez bajecznych Lestrygonów, slynnego z szlachetnych win.

-

,

-

T
HORACY: WYBOR POEZJI

l

A jednak nie znac u mnie przykrego ub{Jstwa, Gdybym wiecej zazadal, dalbys, protektorze, Ale wiem, ze nie pragnac wcale boga ~tw mnóstwa 40Ten skromny dochód wlasnie wzbogacJ~ lnnie moze. Chocbym wszystkie Mygdona mógl dolaczyc skarby Do bogactwa Krezusa, wyjdzie mi na jedno. Szczesliwi, co umieja swa chciwosc wziac w karby, Którym bóg wszystko daje, lecz dlonia oszczedna.
Ludwik 17 Aeli vetusto nobilis ab Lamo Hieronim Morstin

l I

ODY

121

Szerokowladny. Jutro wschodnia burza 10Zasypie lasy skreconym listowiem, A brzeg okryje morszczyna i mchami, Jezeli prawde sloty wrózka powie, Wrona sedziwa. Wiec o drwa sie staraj Suche i uczte pod bóstwa wezwaniem 15Wypraw z czeladzia i zastaw im prosie :Mlodziuchne, winem obficie skropione. Ida Wieniewska

18 Faune, nympharum fugientium amator

o ty, Lamusa dawnego potomku, Eliuszu, bo jak ksiegi dawne prawia, Od niego pierwsi Lamie wioda miano I pózne wnuki swa obdarzyl slawa 5 (Iz sie od niego swoim rodem szczyca), I pierwszym mial byc, który Formia wladal, A jak podanie niesie, i Marike Dzierzyl tam, kedy Liris w morze wpada,

Faunie, kochanku rusalek nadobnych, Przychodz laskawie w me sloneczne niwy, A na odchodnym badz dla trzód mych drobnych Zawsze zyczliwy. 5 Pomnij o hojnie O zabijanych ci I o mym starym Kadzielny szafowanym winie, w ofierze capach oltarzu, skad plynie zapach. li :1: j I 18.Do Fauna - w dzien j~go swieta. w. 1 Faun - por. I 17, 1; Rusalek oczywiscie: Nimf.

w. 41-42 Mygdona skarby ~

króla Frygii; Krezus - król Lidii w Azji Mniejszej (przyslowiowe bogactwa Krezusa).
do uczty. O dwóch bra-

17. Do Eliusza Lamii wezwanie ciach Aelii Lamiae por. I 16, 7.

Co rok, gdy przyjdzie twój dzien, piaty grudnia, 10Bydlo tu igra sród pastwisk wesolo: Zadna sie wtedy praca nie zatrudnia OdswiGtne siolo.

w. 1-6

miasta Formiae, por. III 16, 35. w. 7 Marike dzierzyl - w or. mowa o bogini staroitalskiej Marica, czczonej nad brzegami rzeki Liris.

Lamus -

król Lestrygonów, mityczny zalozyciel

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

21 O nata mecum consule
...------

Manlio

Co nam przyniesiesz, mój poczciwy dzbanie, Zrodzony ze mna za Manlia konsula? Czy szal milosny? Czy zart? Czy wzdychanie? Czy spór nas zwasni? Czy sen poutula?
5 W jakim Dosc, ze cie kol wiek lepil ktos zamiarze, wyborne wino w ciebie scedzil.

Nieraz za sprawa twa trudnosci prysly, Którymi glowa zmeczona sie biedzi; 15Medrców zgryzoty i tajne zamysly Nieraz, psotniku, zdradziles gawiedzi. Ty w sercu zgasla ozywiasz nadzieje, W nedzarzu wzniecasz mysl harda i chytra, Iz gdy cie wezmie, wtedy nie truchleje 20Przed hufcem wojska ni królewska mitra. Saczyc cie bedziem wsród rozmów swawolnych I w towarzystwie Gracyj i Wenery Przez cala nocke, przy luczywach smolnych, Az Febus gwiazdy spedzi z niebios sfery. Józef Birkenmajer

Dobyc cie z piwnic goscinnosc mi kaze Dzien dzis radosny: Korwin mnie odwiedzil.

On, choc madrosci ma wzór w Sokratesie, 10Na stary Massyk nie bedzie sie gniewal; I stary Kato nieraz (jak wiesc niesie) Omszalym winem cnote swa zagrzewal.
21. Hymn do amfory

-

w

dzien

odwiedzin

Messali

Kor-

22 Montium custos nemorumque virgo

wina. Por. Wstep s. XXXII. Zob. takze Kochanowskiego w Dodatku nr III.

parafraze

Jana

za konsulatu L. Manliusza Torkwata (r. 65) urodzil' sie Horacy; z tego samego roku pochod!:i wino, które zatem jest rówiesnikiem poety. w. 8 Korwin - M. Valerius Messala Corvinus (64-9), rówiesnik poety, bawil wraz z nim na studiach w Atenach i bral udzial w bitwie pod Fi1ippi w r. 42 po stronie republikanów; potem przeszedl na strone Oktawiana i jako konsul w r. 31 bral udzial w bitwie pod Actium; odbywszy w r. 27 triumf nad Akwitanami wycofal sie z zycia publicznego i, sam mówca i historyk, byl obok Mecenasa jednym z glównych patronów literatury; do jego "kola" nalezal przyjaciel Horacego, elegik Tibullus. w. 9 w Sokratesie - por. I 29, 14. w. 10 Massyk - por. I 1, 20. w. 11 stary Kato - por. II 15, 12.

w. 2 Zrodzony ze mna za Manlia konsula

-

Gór opiekunko, mrocznych lasów pani, Ty, co, potrójnie wezwana, dziewczeta W porodzie zbawiasz z grobowej otchlani, Potrójnie swieta! w. 18 w nedzarzu wzniecasz mysl harda i chytra - Kochanowski tlumaczy doslownie: "ty ubogiemu przyprawujesz rogi" . 22.Do Diany, której poswieca pinie rosnaca przy jego willi. w. 1 Gór opiekunko - zob. takze I 21, 5 nn. w. 2 potrójnie wezwana - raczej: "wzywana"; jako opiekunka poloznic wzywana pod trzema imionami: Ilythyia, Lucina i Genitalis, por. Carmen saec. 14.

r I l

L

.
126
HORACY: WYBOR POEZJJ
15

ODY
W ofierze mirtu kruche wiazki I w rozmarynu ich wiencz galazkI!

(127

J

5 Sosne, nad domem sterczaca wysoko, Tobie za lata szczesnego zywota Slubuje, z wieprza onego posoka, Co klami miota.
Lucjan Rydel 23

tI
I I

Bo gdy oltarza dotknie niewinna dlon, Kosztownych darów zgola nie niosac don, To bóg przeblagac sie pozwoli 20 Garstka jeczmienia i szczypta so1i! Józef Birkenmajer

I

Caelo supinas si tuleris

manus
24
! .

Gdy z nowiu wschodem dlonie podnosisz wzwyz I bóstwa swoje, wiejska Fidylo, czcisz, Gdy w darze skladasz im latosie Plony, kadzidlo i tluste prosie 5 Zaraza zadna twych nie wyniszczy zbóz Ni twoich winnic przemoc gwaltownych burz, Ni od jesiennej niepogody Twoje welniste nie zgina trzody. Ofiarne bydlo, które sród snieznych gór 10Algidu hasa, strojnych w debowy bór Lub pasie sie sród lak albanskich, Padnie pod ciosem siekier kaplanskich. Lecz ty nie musisz 'pod ofiarny nóz Wiesc tlumu jagniat. Skromnym Penatom zlóz
2 Fidyle - po gr. "oszczedna, skrzetna". w. 3 latosie plony - tegoroczne. w. 9-10 gór Algidu szczyt w Górach Albanskich -wsch. od Rzymu. w. 14 Penaty - por. II 18. 25.

Intactis

opulentior

t
j

l
l

l i
.

i
l I l t
I I

Chocbys mial skarby wieksze, niz je w zjemi Arabia, India miec moze, Chocbys oprawil mury warownemi Apulskie, Tyrrenskie morze, 5 Twarda koniecznosc, jesli diamentowy Klin wbije komu do glowy, Wewnetrzna trwoga spokój mu zabije I w potrzask smierci da szyje. Scyta na stepach ma tam lepsze zycie 10 Wozac sie z domem w teledze,
w. 20 garstka jeczmienia i szczypta sol.i -

tzw. mola salsa.

23.Do Fidyli - skromna ofiara wiesniaczki.

w.

l na' pd.,

-

24.Na chciwosc i zachlannosc, która rozsadza fundamenty spoleczenstwa. w. 3-4 oprawil... morze - tj. budmval na nim palace, zob. n 18, 20; III 1, 33. w. 9 Scyta na stepach - por. (zartobliwie) o surowym zyciu Scytów III 10. w. 10 telega - chlopski wóz.

l,

-

.

r
,
... HORACY: WYBOR POEZJI

-- .-

,
').'

~,. ~...
ODY

If I .
11) II ii' Iii .

029)

Toz i Get dziki, któremu obficie Z pól nieporznietych na miedze Ceres plon sypie, skrapian jego potem, Rok tylko jeden, a potem 15Juz ma spoczynek: wyrecza go druga . Czesc pracowników u pluga. O, tam sie nigdy nie zneca macocha Nad pasierbami swojemi; Posazna zona meza stale kocha 20 I nie gamraci Z innemi. Wielkim posagiem sa rodziców cnoty, Niewiast ozdoba wstyd zloty, Malzenskich wezlów zrywac sie nie waza, Bo za to gardlem je karza. 23Ty, co wytepic chcesz harde zbytniki, Wojen domowych zniesc szaly, Jako ojczyzny zbawca miec pomniki, I do potomnej przejsc chwaly, Ham'uj swawole nie znajaca granic, 30 Bo swiat zawistny ma za nic Zyjaca cnote, tylko by holdowal Tej, co ja dawno pochowal.

.35

Cóz i statuta pomoga? Nic wcale

Bez obyczajów i wiary. Jesli i ziemi zapadly zakatek, Gdzie slonce parzy jak wrzatek, Jesli lód z sniegiem w gniezdzie Boreaszy 40 Chciwego kupca nie straszy;
l'

l
t
1

Jesli wzburzone nie odstrasza morze Flisa, a hanba jest komu Znosic ubóstwo i woli bezdroze Wystepku obrac bez sromu45To zniesmy perly, zloto i klejnoty, Te zródla naszej niecnoty, Tu, na Kapitol, lub rzucmy w mórz tonie, A lud przyklasnie nam w dlonie. r Byle sie poddac szczerej tylko skrusze, 50 Wydrzem rozpuste z korzeniem I zniewiesciale zahartujem dusze Surowym w cnocie cwiczeniem. Taki dzis panicz zrodzon w stanie wolnym Do czegóz moze byc zdolnym, 55Kiedy ni konia dosiedzie, ni w lasy pójdzie ze zwierzem w zapasy. Za to gracz: umie puszczac cyge grecka I w zakazane grac kosci, Kiedy pan ojciec okrada zdradziecko 60 Swoich spólników i gosci, w. 42 flisa

t
l l

.\

.

I
Cóz tam pomoga na to gorzkie zale, Gdy zbrodzien uchodzi kary?

I l

w.

11 nn.

Get

dziki

nem; to, co tu mówi poeta o moralnym zyciu Scytów i Getów, jest symptomem powszechnego w czasach augustowskich idealizowania ludów pierwotnych, zyjacych na lonie natury z dala od demoralizujacych wplywów kultury. w.12-16 Podobnie pisze Cezar, O wojnie gallickiej IV 1, o germanskich Swe bach, u których rola jest wspólna wlasnoscia.

-

lud

tracki

miedzy

Dunajem

a Do-

w. 57 puszczac cyge grecka zabawa dzwieczacymi pierscieniami (zamiast gimnastyczne, co przystoi mezom).

- zeglarza.

-

w obrecz uprawiac

opatrzona cwiczenia

ODY

131

HORACY;

WYBOR

POEZJI

Aby synkowi, co sie tak wychowal, Czym predzej trzos naladowal. Lecz choc fortuna rosnie z krzywda cudza, Czegos im brak - ze sie nudza.
Lucjan S'ien/,ie1'tski' I

Jakze milo pójsc w te strony, Zwiedzac skaly, zwiedzac lasy, o ty jasny boze Najad, 15Mocny panie dziew szalonych, Który dlonia z korzeniami rwiesz jesiony z ziemi w gajach. Nie dam piesni w rytm ubogiej, Piesni ziemskiej, ale taka, która bedzie brzmiec wieczyscie, Bo podazam w slad za bogiem, 20Który wienczy skron zwycieska winogradu
Ludwik

25

Quo me) Bacche, 'rapis tui Dokadze szalem pijany Ty. mnie unosisz, Bakchusie, w jakie gaje i czeluscie, Abym spiewal tam peany O tym slawnym, najslawniejszym, o Cezarze, o Auguscie,

ciemnym lisciem.

Hieronim Morstin

26 Vixi puellis nuper idoneus

[jTam wieczna dumajac chwale, Co do gwiazd wzniosla Cezara, blask mu dala Jowiszowy, Zdarzenia spiewam wspaniale, Nie spiewane nigdy dotad ludzkim glosem, ludzkiej mowy.
Tam bakchantke biora szaly, 10Gdy S.e ze snu nagle zbudzi na szczycie góry Rodopos, Ujrzy Hebros w lodach bialy, Tracje w sniegach 'pogwalcona barbarzynskich ludów

Do dziewczat dawniej brac sie umialem hej! W zapasach takich nieraz wodzilem rej. A teraz bron i skolatane Struny mej lutni niech zdobia sciane! 5 Niech sie tym lupem szczyci nadmorskiej chram Wenery! Hejze, luk mój zaniescie tam, I zagwie smolne, i te dragi, Dzwierzom opornym tak grozne ongi.

-

stopa.
------.

l

w.

14 Najady

25. Dytyramb hymn do Bakchusa, dawcy natchnienia. Zob. takze II 19. \V. 10-11 Rodopos (Rodope) - góry w Tracji, dzis. Despoto-Dagh; Ilebros - rzeka w Tracji, dzis. Marica.

-I

w. 4-7 niech zdobia sciane - jak gladiator wysluzony lub rzemieslnik, zaprzestajac uprawiania swego rzemiosla, po13 _ Btb!. Nar. S. II. Nr 25 (Horacy: Wybór poezji)

na górze Nysa w Indiach. 26.Pozegnanie z' miloscia.

-

nimfy

zródel,

które

wychowaly

Bakchusn

Zob.

Wstep

s. XXV.

~

136
45 Albo rozjasni

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

t137 )

juz nie zdola Mi udaremnic czasu, co raz minal, Nie unicestwi tego, ni odwola, Co nam pierzchliwa raz dal los godzina.
sloncem

-

30
r......

Exeg,.,...'''' i 7?]:.on uffientum--aer.e-per.el,1.1J1US -...-.--

Los srogiej swojej swawoli 50Wieczyscie igra naszymi tu Mieni niestale smiertelnych Dzisiaj mnie, jutro innemu

niesyty sprawy; zaszczyty, laskawy.

Stawilem sobie pomnik Od królewskich piramid Ani go deszcz trawiacy, Nie pozyja bezsilne-, ni
5 Szereg,

trwalszy niz ze spizy, siegajacy wyzej; ani Akwilony lat 'niezliczony

ni czas lecacy w wiecznosci otchlanie.

J ak dlugo ze mna przebywa, go chwale, Lecz kiedy skrzydlem ruszy na odloty 35Ploche, darów sie jego zrzekam wcale, Szukam ubóstwa mego i mej cnoty. Za to nie moim zwyczajem, gdy zguby Burza nam wiesci, zagle rwac do blagan Nedznych uciekac, ukladac sie sluby, 60By z Cypru skarby i z Tyru sród zmagan Na lup nie poszly niesytej otchlani. Mnie bezpiecznego wonczas w malej lodzi Polluks z swym bratem, dobry wiatr slac w dani, Z otmetów morskiej wywioda powodzi.
Tadeusz FeLiks I-lahn

Nie wszystek umre, wiele ze mnie tu zostanie Poza grobem. Potomna slawa zawsze mlody, Rósc ja dopóty bede, dopóki na schody Kapitolu z westalka cicha kaplan kroczy. 10Gdzie z szumem sie Aufidus rozhukany toczy, Gdzie Daunus w suchym kraju rzadzil polne ludy, Tam o mnie mówic beda, ze ja, niski wprzódy,

l
I l

Na wyzyny sie wzbilem Do narodu Italów rytm 15Melpomeno, wez chlube, I delfickim wawrzynem
- ..' ---------.----.-----

i zem przeniósl pierwszy eolskich wierszy. co z zaslugi rosnie, wiencz mi wlos radosnie. Lucjan Rydel

30.Do Melpomeny - pomnik slawy poety. Zob. 'takze przeklad Adama Naruszewicza i trawestie 'Adama Mickiewicza

l

-------.w. 60 skarby - w 01'. "towary" (wschodnie); w Fenicji. w. 63 Polluks z swym bratem - por. I 3, 2. Tyr

-

I l
miasto

l .

w Dodatku nr XV. Zob. takze Wstep s. XXIX. . w. 3 Akwilon - wiatr pólnocny (Boreasz). w. 7 potomna slawa - slawa 11potomnosci. w. 9 cicha westalka - swiety znicz Westy, którego strzegly westalki, byl rekojmia wiecznosci Rzymu, por. III 5, 10. w. 10-11 Aufidus - rzeka w Apulii, kraju rodzinnym poety; Daunus - mityczny król skwarnej (w suchym kraju)
. Apulii. w. 14 rytm eolskich wierszy - tj. liryki Alkaiosa i Safony. w. 15 Melpomena - por. r 24, 3. \\" 16 clelfickim - Apollinowym.

l

- .-..

1152 )
.....

HORACY:

WYBOR

POEZJI

ODY

1153

-

J

40

Daje rodzajnym niwom Liczy miesiace.

plonów

mnóstwo,

Kiedys, dziewczyno, gdy juz bedziesz zona,

Ale na niebie ksiezyc wciaz nowa pelnia rozblyska, My zas, kiedy zstapimy 15Tam, gdzie pobozny Eneasz, gdzie Tullus bogaty Ankus, i

Bedziesz sie chlubic z tej dzisiejszej pracy
Mówiac: "Zaliczyl mnie w spiewaczek grono Nasz wieszcz Horacy".
Ludwik
7

l
l
Morstin l

.

Prochem jestesmy i cieniem. Któz wie, czy racza bogowie do zycia, które dzis mija, Dorzucic swiatlosc jutrzejsza? Rak chciwych twego nastepcy uniknie to, co potrafisz 20Dac sercu wlasnemu w darze. Gdy umrzesz, kiedy nad toba odprawi sady swe wladcze

Hieronim

Diffugere

nives, redeunt

iam gramina

campis

Zniknely sniegi.. Zielen trawy powraca na laki I drzewa stroja sie liscmi. Ziemia odmienia szate. Strumienie, niedawno tak Wesolo sie snuja wsród brzegów. grozne,

!
I

o, wtedy podziemny Minos Ani twój ród, Torkwacie, wymowa ani poboznosc Juz nie podzwignie cie z grobu.
25W owych glebokich ciemnosciach nawet Hippolitowi Nic pomóc nie moze Diana Ani Tezeusz nie zdola skruszyc Letejskich lancuchów Dla swego Peritoosa.
Zygmunt
. ._~._--_._--_._.._._-_.

-

,

l

5 Gracja w orszaku swych sióstr i nimf juz sie nie leka Zawodzic plasy naga. Nie mysl, ze bedziesz tu wiecznie. Ostrzega cie rok, ostrzega Czas, w którym dni twoje gina. Wiatr wiosny lagodzi mrozy. Po wiosnie nadejdzie lato, 10By znów przeminac, zagasnac, Gdy jesien stanie z nareczem owoców, a zaraz za nia Gnusna sie wlecze zima.
------7. Do Torkwata - piesn wiosenna. Zob. takze I 4 (i IV 12) oraz parafraze K. M. Górskiego w Dodatku, nr 17 b. w. 5 Gracja - por. I 4, 6.

Kubiak

w. 13

nn.

ALe itd.

--

podobnie

jak

wodzie

I 4, po

opisie

natury idzie refleksja moralna. w. 15 TuLhts... Ankus - królowie rzymscy TuBus Hostiliu5 i Ancus Marcius. w. 22-23 Minos - por. I 28, 9; do Torkwata skierowany jest takze list I 5. . w. 25 Hippolit syn Tezeusza; nie mogac zdobyc jego mi.losci, macocha Fedra oskarzyla go przed ojcem, ze nastawal na jej czesc. Hippolit zginal rozszarpany przez konie; chcialaby go uwolnic z Podziemia dziewicza Diana, której wiernie sluzyl zachowujac czystosc. w. 27-28 Tezeusz i peiritoos - por. III 4, 83.

-

..........

.)

I

172'\ "- -

HORACY:

WYBOR

POI<~Z,Tl

.EPODY

,1731

, Bo ze snu go nie budzi ryk wojennych trab, 20Bardziej leka sie najscia weza, gdy odleci Ni morska go nie trwozy glab; Od nich na chwile, chociaz ich wiecej nic zgola, On z dala mija moznych panów hardy próg, Jakkolwiek przy nich czuwa, obronic nie zdola. Ni miejski go nie neci bruk. Z ochota ja i na te wojne, i w przyszlosci On woli winorosli wybujaly krzew Na kazda rusze chetnie dla twojej milosci, 10 Owijac o topoli pien; 25Nie po to jednak, aby szereg nazbyt dlugi , Jalowe pedy nozem precz odcina z drzew, Wolów na moich lanach ciezkie wlóczyl plugi, By szczepic nowy sok w ich rdzen. I. Lub by trzody, nim letnie nastana upaly, To ku wawozom, kedy slychac ryki trzód, . Na lukanskie pastwiska Kalabrie zmienialy, Spojrzenie zwraca swoich lic, I nie po to, by willa, na wzgórzu wzniesiona 15 z plastrów zgarnia w czyste garnce gesty miód, To 30Tuskulanskim, siegala murów Telegona. To watle owce zacznie strzyc. Przez twa hojnosc az nadto bogactwa posiadam. A gdy nad wioska jesien wznosi czolo swe, W tym celu zas bynajmniej skarbów ja nie skladam, W zlocisty uwienczone plon, By skryc je w ziemi, jak ów Chremes, kutwa znany, O, z jaka on uciecha slodkie gruszki rwie Lub strwonic, niby jakis mlodzik rozpasany. 20 I krasne peki winnych gron, Józef Zawirowski By do Pry japa i Sylwana, stróza miedz, Z dziekczynnym darem zwawo biec! Jak milo spoczac, kedy rosnie stary dab,
' -

2

,

Gdzie trcLwabujna

-

az po pas.

Beatus Ule, qui procul negotiis "Szczesliwy ten, kto nie wie, co to Uchwa, bórg, Nie liczac zysków ani strat, Wolami swymi orze pradziadowski mórg, Jak zacni ludzie z dawnych lat! w. 28 na Zukanskie pastwiska przepedzano w porze upalów owce ze skwarnej Kalabrii. w. 30 o miescie TuskuZum, zalozonym przez TeZegona, por. III 29, 8. w. 33 Chremes - typowa postac starca w komedii rzymskiej, zazdrosnie strzegacego swej kabzy przed rozrzutnym synem.
2. Pochwala zycia wiejskiego

\

25Gdzie biezy nurt, ujety w brzegów stromy zrab, Gdzie ptaszat skarga dzwieczy las, Galazki szemrza, woda z szumem plynie hen, A czleka wabi blogi sen!, A kiedy grzmiacy Jowisz zime zdarzy znów 30 I przyjdzie slota, snieg i szron,

Alfiusa. Zob. Wstep, rozdz. IV. parafraze Henryka Sienkiewicza w w. 7 moznych pan6w... próg - do sie klienci. w. 10 owijac o topoli pie'n - w or. latorosla", zob. takze II 15, 5.

Zob. takze wdzieczna Dodatku, nr 16. którego od rana cisna "fe nic topole z winna

-

wlozona

w usta lichwiarza

w.21 Priap - bozek ogrodów; Sylwan - por. III 29, 23.

.
.--~.

On rusza w gon, na lów, na lów, ze sfora psów Osaczac dzika z wszystkich stron. Na lekkich pretach rzadka rozposciera siec, By wpadl w pulapke tlusty drozd, 35Szaraki ploche chwyta, a juz rozkosz v.-prost Wedrowna czaple w sidlach miec. Wsród takich zabaw któz by nie zapomnial wnet Nawet milosnych trosk i bied? A cóz, gdy skromna zona dziatek umie strzec 40 I nad dobytkiem czuwa wciaz, Ot jak Sabinka, albo zdrowa jako rydz Apulka z wdziekiem smaglych lic. Jak ona wyschle drewka zwawo rzuca w.piec, Gdy wraca w dom strudzony maz! 45Gdy wiedzie syte bydlo za obory plot, Wymiona mlecznych doi krów, Wytrawne wino z beczki leje w dzban, i ot, Ma obiad gratis, smaczny, zdrów. Ach, wole ten oszczedny, wiejski zycia tryb 50 Od ostryg i zamorskich ryb (Jezeli ode wschodu która z morskich burz Zapedzi je do naszych mórz). Jarzabek czy perliczka (afrykanski ptak), Dalibóg, nie smakuja tak 55Ni sluza na zoladek, jako z naszych stref Oliwki rwane prosto z drzew, Lub szczaw, co rosnie bujnie posród lak, lub slaz, Co zdrowiu sprzyja w kazdy czas, Lub jagnie, upieczone w dniu swiatecznym, lub 60 Koziol, niedoszly wilczy lup.

l
'

,

Jak milo sród tej uczty widzicl' owiec ci:1g, Spieszacych do dom z paszy, z lak, Lub woly, które wloka odwrócony plug, Skollczywszy calodzienny znój, G I wokól lsniacy'ch Larów rzesze wiernych slug, Ten dworu dostatniego rój!" Tak mówil lichwiarz Alfius. Juz mu pachnie wies. Lecz - przyszly Idy, splaty czas! Wh:;cwszystek grosz z dluzników zlupil, aby gdzies ra,,! ~ ZnÓw go lokow~C' - -.j('~'!.(':rt'

4 Lupis et agnis quanta sortito obtigit

Jak wilka z rodu nienawidzi owca, Tak i ja ciebie, co nosisz na ciele Od iberskiego pamiatki bykowca I od lancuchów obdarte piszczele. 5 Prózno leb zdzierasz bogactwem nadety. Krwi podlej zloto szlachectwa nie daje; Bo gdy zamiatasz kurz po Drodze Swietej Szesciolokciowa toga, lud cie laje. w. 65 lsniacych - od czystosci (posazki bóstw domowych: Lary). w. 68 Idy - 13 lub 15 dzien miesiaca, termin wypowiadania pozyczek. 4. Na dmacego sie dorobkiewicza.
w. 3-4 od iberskiego pamiatki bykowca i od lancuchów

.,.

. w. 41-42 Sabinki uchodzily za wzór skrzetnych i wlernyc., ~ zon, podobnie Apulki. w. 56 oliwki itd. - por. skromny wikt poety w sat. I 6, 115 nn.

niewolników karano chlosta lub zakuciem w kajdany. w. 6 krwi podlej... - w or. prosto i dobitnie: fortuna non mutat genus 'Fortuna nie zmienia pochodzenia'. w. 7 zamiatasz kurz po D1'odze S-wietej - dumnie kroczysz

--

l

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->