P. 1
Władysław A.Serczyk - Na dalekiej Ukrainie.Dzieje Kozaczyzny do 1648

Władysław A.Serczyk - Na dalekiej Ukrainie.Dzieje Kozaczyzny do 1648

|Views: 930|Likes:
Wydawca: grzosada

More info:

Published by: grzosada on May 01, 2010
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

01/17/2014

pdf

text

original

e

W/adyslaw A. Serczyk

- NA DALEKIEJ UKRAINIE

dzieje Kozaczyzny do 1648 roku

Wladyslaw A. Serczyk

NA DALEKIEJ UKRAINIE

DZIEJE KOZACZYZNY DO 1648 ROKU

WYDAWNICTWO LITERACKIE KRAKOW-WROCLAW •

158971

© Copy.nlght by Wydawriictwo Literackie, Krakow 1984

WBTEP

ISBN 83-08-01214-0

KOIz,3JczYZlTha hU!dJzdJlazyw.e zainteresowaruie n1ema~ od pierwseyeh chw;i.~ swego iitsItIDl~eOCl.I1a. Wynilkail10i to z kilku dose oczywistych iprzyiczy:n..J,eO tereny stalntolW,iJy pOgT1a~~e tJ:1z,elch poteg, lk't6T€ SlkazaillJe !poc,zlelz ;Ms,tlOmi~ na sqsiiJeidtzlVwlo niejedJDioikrroibni€pa:"owaid;zi - ly ze SOIbq spory, IWidalW:ally Slt~ w kionf':Liiklty, a,lrowtnii.e:z podejmowaly otw,a:rtt,e WJllpiI'aiWY i\VIoij.ellll11le. Zdlemi€ nadidnieIPTza:rmiki€ przez wiele wiek6w nie zaznaly spokoju. Symboliczne niemal znaczenie rna ialkit·, ruz k,r:61t1kii IOIkT'es zawarry mi~ldlzy 18Jtalmi 16318~1648, gdy na tym obszarze nie doszlo do zadnego powazniejszego przelewu lkocwd., talk ,zidJumiaa wSlp6Ikz.elsinydh, ze 11Ite wahal; sie naewac go dziesiecloleoiem "WIt.e1g1O polkioljlU". Polska Ii UltlWa,:MClJCiZlOlne w u11liii luheilslki€)j w pJOlb~IZOCI.y IOlI'galnilzim RZieczYpO'SIPoi1i1tej, scieraly sie tutaj z ekspansywnym i stale nawiazujacym do tradycji Rusi K~jlO\ws[dej IParllic:;ltw€'m moskiewskdm, Z ipOiludnLa zas 1P'l'alWdJeCOrcczmie J.'1USIZlaili clIO walkO. T,ata'l'zy krymsey runs(pirolWand. lU!b tez pIOWlsltoczY1m~aIl1iiJ przez Plomt,~ w zallelznosci od alkftlualtne j sy'lJUalCji i potrzeb iPOIli'tymnyiOh.

Czy :r:~elezy'Wisci.eCihIOldJz;hl:lOty]kio 0 t.eill, spory zreszta, skrawelk naldid:ruiJelPTzlaillsIk'i'ed ziemi? Ozylkiw€'S'tJila rozszerzenda grande odgrr-ywa1a gl6wnq role? NtelaJtwo odpiQIw1e1dlzii.ec Ilia to pyt'alIliie. Koil.e1j:nio zaweerame rozejmy ~ rtrallrl;arty poilrodolWe konezace epizody 'Wolj€lnJll€ WYldiarwaJyby s11~ portJwLen:-d\Z',a!c hiJport,elz~, iii: inJrujrpoWlaiZni.eaSiZ.e :zn;alCZle.~iJe rm1a11y spory t,e!TY'tioTi:a:lne. W kazdym bowiem z ty;ch ru[{a·a(di6w odinalleic mozna bylb jeden h1:b wiece] pumktow zaWiLe:ra;jq'cYIClh [pOsltalniOlWi.enia. U'brrzymUlj~ce dotychczasowa granice

5

l~b ,IE7jeslU!wa,jq,oe jq na irme mileDslce, oikires,la:jq,ce strefy intere-' sow .. czy lWI1'elsl~cie ,zm~el!1dJaJj,qIOe IPtrzy:naile'znosc pianstwlOWq przyg_raTIllJczllly:chZ:aimkJ6iw:, forteczek ' i stamJiic. Wzgledaa TownOlWlalga s~nalk,al~ywa!1a ~w,aJsnionJn1ll stromom gdd:mc sie ina IpO~lsrbaJW'i!a!meolkI'eSiliolllytClll lOibslZla!rOW 'bez JU!d:zJktilcih 10ISi:iJeldJl1, !CZYIn::iJC z niJCih pustki" ,i {t10 "nla wieczne czasy", iczyJi talk dJ.iugo, !j:alk Itcriwalc ~iaJ:o p'o~OZU~~II1i'~. Zazw!'czaj jedmak dkaizYWla!:to s,i!~, ze ow "rw:ieIClzny p~rzqd\eik. nllJe,by~zldol'ny do IplrZielt!rIW,aJnta mealwelt !l1laglbJiiiZSzy,ch ,bl/klu lezy iIDii1kiUlIllaJSi1m lat d., 'WSlzystikio zaczynsfo sie old Il1!OlWa.

. S~IQ!ry i-:aillki ,trwaly iprzez iPoikiorr,ein::iJa.Zaldlna j,eidlnaik. ze stron iIl,Lehlczyla S1i~ Z ITTl'oiZli'WoslCiq ip!OIwlsli>alnilia. nrOiwego czyrmika, Iktory bylby zdolny do 'WImies:zlam.J1a s~~ !W nie; luile mYls1a[,a zlWil.aszcz,a . 0 m1elSJ~aThcalcll tych ziem, nadlbalItlZli,sj ,ZlaJinJterleSl0lwanY1ch 'W diecydowaniu 0' ksztalcie przyszlych rozwiazan, Gdy zaczeli for:nulowac wlasne zadania, szczegolnie zas gdy okazalo si~:ze ich l!rut,elr,esy ,god:zq iW ,zlauniialry wS'zYl5tlklilclh ld!oItychcz,asoiWyloh stron slPo- ru, ,zlaJsikolcz,en1e hyfozUlpeJ::ne. Ist;n~a:l j'Uz !bDwterm pewien IOkIT€,s- 1Dn~ )piOrzq;~,elk prawnopaTIisrtwolwy, IW ikltlOryUI1 nile by[o mdJeijslca ,~a jeszcze jedriego :pail'tne:m. I bez IIlIiletg() nad D:ndJe\pr.em ISrtalwa,l.D sie lj;'lolCz,Tho. Co gorze], IIliOIWY iUiCZ€SltIIllilk gry wysuwa! pireit.ensj,e do suwe.TernncgobytowaIIliia, usi~Uljq,c 'DlgmalnilC:zyc ipo~e idz,iJa'!,ainJia trzeoh rtraidylcyj.n}'ich juz ilClOlnlt:rpartnerow.

ZaJcz~la POlwslj;,a'Wac Kozaezyzna.

~ieTWslz:e j.e.j ,z,a'Wi~zlk.i IwydJolIlliay lSIi~ ma terende (PDldih~gIYim wlaaz~. WlelklegD Ksicstwa Litewskiego, kt6re jednak rychlo pro u:nlil! lu~eilskiej stale Sl~~ ,czqsltlkq., Rz,e.czy,polslptolilt.ej; a nalelzq,c€ do ,m~lo z,ltelmd.'e 'ukradiisik.ite weszly IW ~k!!a.:d KOTO:ny. Dda panstwa iPDllsmlleglO IpolwstlalUie Kozaczyzny iby110 'W1~1C Thielffiail old IPIDICZfli~ku Iproblemem welwm.~tJ:"'z'llym. Wsz,e!liki,e 'syoldlki Ii lmet/oidy, ikitoil'€ z,aS~oslQlw,aIOO dIa, o,eglo, rozwiazanna, odlpQiwiadaly t.alk.ile!mu (pOljlmolwamu sp:mwy .':BI'udnD 'S'1~ temu dl'~1w,:Lc.

KOlz:aJczyzillia lu:siJow,aJla bardzdej luib ;mn:iJelj ,uJd!altnie IPlTow,aldizl!C: s.amoidizllieil!1q IPoilli!tYlki~ zagranacznq, mie baczac na T'Z€ICzywjsrte intlelr~sy HzeICZYlPDSIPolhtre:j. SZlczlelgl6r~nie wiele kl()IP'DltU slPII"aJWtaJ:y jej zarD:vnD od,:etDwe, jak i niczym nie sprDWDkDwane wyprawy kozackie IpIT,Z€iC]W Krymowi.: Polska, lSltalr81jqlCla sli~ wowezas prolwa-

dzie wobec Chanatu Ii 'I'urcji po,lityk~ !pDTOIz'UlIIlie!l1li1ai, a ,ni;e[{,i'eid'y nawet zgodnego wslpMdrzd.lala'I1!ia 'P~z,eldw Ipaiis1t1wu molsik:j,erwsiki,eIIIlTU, riie mogla :gDldzic si~z taikilIni dernonstracjami saimiodiztiierl:nosiCii. 'I'rudno In,aJtura!lnile fUipi'e<:lJczle wyprawy tl'aikltolwa'c jaik1() wyraz W pelni uf'ormowanych celow polityki zagranicznej tworzacego sii~ dopiero orgarrizenu, ll1i,emni>e1j j'eldlnalk na!jiJsrt:lO'l!ui'e'jslzle ,i budzace naj'W:i,~lkszy :I11eiPok6j tendencje Ibylly j,a$leod sarnego rpDlczqltiku. ChOld:zdi1:IO, 10 OIbj~oile szeroka autoaiomia czesci t,elryibomi'um Rzeczypospolite], przy czyrn postulaty rt€go itylpu iWY(gIt'®iOIw.a~y ICOlT'alZ 'cz~'sC11elj, forrrrutowane - by~y rw 'CDlTaZ pel:ni€ljsZlej postaci; ICOIT>a!Z Iepie] ~ie alI'tylklulorw,alno li'COTaJZ ,alktywniJej wal1czlOinio 10 itch reahzaeje .

Gdy ijeld,na'k oikaz:a,bo sie, ze uzyskamie ,perlnelj samordiz,1e1TI1OiSt:i. .i est lUiemolz1liJwe, Kozaczyzma pOld~i,~a,a Iprobyzlalwierranila sojuszow, glownde '0 charalcterze t1alkt)'lczny<m, IZ Rosja lulb IZ TmIc'jq. Wywo'la~D tiD naty,oolmilalslbotwq realklc!j.~ iZlaJiJnt'elr€lSlOlWalny'dh stron, J,e(9li Kozskcm luJdaao si~zlb1iJzyc do ROSlj'i, nastepowato 'zlbllilze'nlile stariowisk Turcji i !Polsiki wymierzome przeosw t,aik.,ileimu pOl'O'ZiUmienau; IZ lkol1ei Polska ii Rosja sltarr,a:ly sii~ Iprzedwd!~1a!~a'c j,alkrlJemulmDllwl1e1k :zlbHz.ellliu miedzy Kozaczyzna a Turoja. UlkJ,aid rtaiki by I l,albwy do Ipr:zewild:z,enJia i :L~kw,iJdIQlwa,l 'Vol 2)alToldlkiu wls'zel}kie Jrozlai~i€ Ip!I"'ZRdsi1~W'zd'~lci,a €lIDa:ncy;pacy'jlne, a w Ida[s:zej pelI's!'peikitywie - dazenie Uikralimy do U'zySlka!l1:i,a s'aJmlddzli€[1t1lOlooi.

Juz w XVH :w. Kozacy Sltaili ISli~ [lorsl~ciela\mi liidei Ipaiis1Jw~)lWIOSci ukmiiis/kJielj. Reprezen'towalli Jqihe1tmarni IkrOiZr8IC!CY, M&yt!h arnbicje osobiste stano wily dodatkowa przeszkode w jej urzeczywistn1enitu .. R6Iz:mirli Isi~ mi~dJzy soba Inile ty1lko wyborern sOij'us'lnika, ale rowniez zdolnosciarni, umiejetnosciami i metodami dzialania, Nalezeli do mich :pa:-.zecieti i PiotlT KlolI18.lsZ€Wfcz-ISa!hr8~ldaICZiny, Ii BIOIhdan Ohmi.ei~ni,clki:, d lPdtDItil' Doroszenko, artlalkze Iwam a\!,az,epa. Ocena IPrOiSit~IpO'wa[ll]a. hetmamow ,zarr,e!za,la rw znacznej ursier'ze (i zalezy tnadail) od IOs'iq'gni~lty:ch il"elZlultatow Ii 'Did giWWlnelj oTientaJcji poHtycznej, 1ki'b61'eij staraili sie ,bye wi€I'II1:i rw tmia!r~ Iffitnieijqtey'lCih enozIiwosci. A Iz,e IZilnIUis:zaqy rudh one ntelje1dinolklrtoltmie do zmiany p~an6w, Iprrz1eto miEjli [l,ielkieldy sporo ~lOipOItu z sarnyrru ~olz8JkiaiIni pOld!pomzqd!k'Dlwanymi illoo wloili.

6

7

Wzoroami [Posrt~polwaru1a staty sli~ 'w ,glowne1jmierz€ urzadzenia ustrojcwe Ipadlpa:tt,ziO!Ilie w R:zte1czyipolSpOiliIt1ej. Stad zaczerpnieto wzoTyusltalli3.ljq,oe zskres wl,adizy hetananskiej ; system wyboru urzedmiko'w ikolzlalckiilcih iqlc,zyJ w sobie obyezaje IpalI1!ujqlCe w kale WK)ljsikowym Z Ipe1wtrlyiIDi edementaimi IPlOllislldego systemu elekcyjnego; naJ["zulcOIIly !plI"zez PiOl1sikJ~ rejestr 1mZia!akli sitral sii~ punktem wyjscia dla 'll/tlWiO~z,en;1a 'UjpTizywiaeljOlwanelj IPolzYlclji Kozakow rejestrowyeh, .lkrtblI4zy -:na IWiZiOT s.z!1alcihty - repreeemtowaili tendelnqj~ do slbwlolI"zle!I1liaz,amIk!n11~tlelj gTUJPY spolecznej WelWiUq1cr-z Kozaczyzny. Nie bylo rzecza przypadku, ze przygotowywana przez wiele imj,eslil~lcy .ugoda perejasfawska (1654) nile zostala Old razu zaaprobowana przez wszystkechKozakow ls!podzi,ewiadqrCYloo Sj_,~, ze zgodin~e iZ olby,cIZla!jlalmi )p,a:11iuljq,eyrmi IW RZ€rCZYlPOISIPolliiJt!e j, wysJaiIllIlik pamujacego z,aprzysi~g:ndJe w Ijego imieniu warunki ,zalWlil€lTIaJllelj urnowy.

Miaa tez lust!rO\j Zaporoza, a lPomielj Naddrueprza, i. wreszcie niemal calej Ukrainy, Iiczne elementy calkowicie odmienne, powstale wskutek okreslonych warunkow bytowania. Rozleglosc pustych, prawie zupelnie nie zagospodarowanych terenow; konieczIThOSC 'ciqrglelj Iw,allik:i ze sltal€ sli~ oidtr,adizaijqlCYlm n;telbe:zlPieicz.erustwelm taaarskim; itlI",aidycyjlna swoboda i ... tradycyjne lekcewazenie zarzadzen wladz przyczynily sie do' stworzenia systemu demokracji 'wojslkJO'Wi€ij. Odbilo sie ,to rowoeez na k'omlpe'tenaj1afch powstajqcyah w,ladzadmi:nistll"ialcyjnych jednoczacych fUlThlmjecywilne i wojskowe.

Rychloziemie zamieszkane przez Kozak6w staly sie upragnionym schronieniem dla tych wszystkich, ktorzy usilowali zerwac z siebie krepujace ieh wiezy: dla chlopow panszczyznianyeh ulc~elk;aljq:cYich od pamow, dda vuibogiej szlacbty szukajace] sposobow la1twego wzbogacenea sie, a t,aikze dla zwyMych przeSlt~poOW uiffiyka;jqcy1crh mad Driiepr Iprzerd wyrokami sqidiolwymi grozacymd dan na zierni ojczyste j .

Z problemem ik'ozacik<im, a poznt€!j - ukI"aiinskiJm, musiada sie Zietknqc iklaliJdia lkJollqjna [IT.Qiba wzrnocnienia wbadzy centcalnej lub zagospodarowania niezyich, bo wymykajacych sie spod dyspozycji monarszej, terytoriow.

Gdy j,es,ZiCZ€ dodamy do ,tego obrazu astme legendy 10 warunkach lI1!alturalln ych parnlUij acyeh nazi'ermi1aJcrih naddnaeprzanskich, :polciq:g.aijq,cq lSimi.alkbw ergzIQlt1k,~, trudno sli~ dzdiw,i,C, ze wszysbko, 00 sie rtulta,j dzialc, rburci'zilo n'a(jzywsz'e zaliniteCI1eSlOWani€ sasiadow.

Doszedl lpiolza tyro jeszcze jeden iczynnsk, ktorego nie sposob pominac w maseych rozwazaruech. Luzne zrazu watarry Ikloza!dk,i€ szybko IplI"zeiklSzt,aKlc:iJl:y aie ~w dchrze ,uzhrojolThe rislwiretnie lZn.a!jqee teren zapalnego pogranicza oddzialy lwdjskOiwe. P.oidij.~de ,pr6b zwiazamda ,iloo Z alI'miq ikoLroI1!IlJq ,i wyiko:r:zyslbalIl:i,a dla realjzaoji panstwowych celow politycznych stale sie naturalna konsekwencjaastniejacego starni rzeczy.

Od schylku XVI w. Kozaczyzna byla aktywnym czynn1kierm wlplYlw,a,j'qiCYIm ma kslZltadbOlwa:n:~e sie sytuaeji w Europie WS1ch:odniej. Bit/ale wybuchady bursty i pO!ws'tanila, a bogate ziemie iUlk!'lalins:k:ie uzyzmiall,a ik1I"'ew ,ilch mi€sIZJk:aillcow. Gdy wreszcie :prz€ik:sZltak,ajq1oe sie 'w l~mpedUJm panstwo ['osyjsikie niemai calkowicie ~lpaICYlf~kO!wa:10 fj;erenYIIlJaididnielpl!'zansiklioe, zaczela tworzyc sie legenda Kozaczyzny. Staiia sie oma trwarym elementem swiadornosci narodowej Uloraincow, la wielcy romandycy polsey nieraz przywolywadi 'j q w swych tatworach.

Antonn Makz€lwsrki juz w piJerws:zych strodach Marii wprowadzail czytelnfka w tajernny Slw1a:t targany wie~kimi nami,~ttlnosciarni:

Ej! Ty na szybkim kiomiu gdzde pedzisz, kozacze? Czy zaoczyl zajaca, co na stepie skacze?

Czy rozlgrarwszy mysli, chcesz uzyc swobody

I z wiatrem ukrainskdrn puseic sie w zawody?

KonczYil zas 'Sw6j pO'elma:t slowanni:

I cdcho - gdzie trzy mogdl 'W posepnej druzynde; I pusto - smutno - teskmo w bujnej Ukradnie 1.

Wt,orowall rnu Seweryn Goszczynski W Zamku kaniowskim:

Wspamiale zarnku kaniowskiego wieze WZIlJOSZq siE; w chmury [aik olbrzyma ramie; A dzielriej ziemi powiewa z nich znamde,

A wielkich granic twarda Ich vpiers strzeze.

8

9

I dale]:

Gdziez jest ataman? - kazdy zapytywa. Ataman: stary w kcle starych ojcow;

Jalk sam pan polski, przed panem tak hardy; Predki jak polysk, coo. biegnde zelazem,

Lecz w swo iei zemscie jak zelazo twardy; Czczony od swodch zarowno z obrazem:

Dusza jest dziewczat i wieczornic razem!

Zbiegniern Litwe, Rus, Podole; Po star emu, ogmiem, mieczem, Wytnlem, spalirn i ucieczem 3.

Nieoh mam Kudak i ostrowy, Zaporozcow piee tysdecy,

W pasie ki~ndzal ostry, nowy,

Nie - nac w zyciu lIllie chce wlecejl W,olE) nizl! panow panem Ukr.arnlSlkJim bye hetman em.

Zagrarn Lachom :i potancze, Daj no Boze iW~nisc w pole! .Jak powietrze, [ak szarancze

Wiellcie lPo:rywy stwotrzyly Iwielik.q Iegende, ta ZlaS iPoezlj~ nie mnieljs:zelj rwlielkQsci.

Do IdziL<;,ilalj przeszsosc Uikrainy Ii KozlaICzyznYWYiwoa-ulj,e ..z pamieci oim,alZ0' wydarzen i postaei zawamte W Ogniem i mieczem HeII1TY'k.a Si,enikli·eIW]CZla,. Jest to SlPolj;~zenli.ie bardzo joeidilli()tstl!1orrune, chociaz 10 nile s[ploltyllmnej ,gdz:iellwlwi€k l~rJidiz'1elj ibarr"W1lllOlSci ;i !p11astycznosoi. 'I'ynnczasem rz,elczywistase byfa zgcla mma, Nie brakOlwa~o w IllIi,6j nUIffiOI'IU, l'ialdosci i wesela, aile 1elz - l~aJlu, smUltiku ,i mawet rozpaczy, Swobodne bytowamie ICZi~lSt!OI o!kuiPYW,aJIlJO ~zalffii i krwia, am, delmlOlkrr'alty1clznymi ~nsity,tUiajalmi k:ryllal sie g~,~bo!k.a nierownosc spoteczna. Wspamiala, ibujna iprzyroda, o kt6r'eti pisano niejeden raz, potrafila dotkliwie dac sie we znaki ludziom, bohaterskie zas wyczyny przyplacano zyciem.

O tyrn :ws:zystlkilm chcerny opowiedzaec w it€lj (lrnjjqzae.

Nie ib~ldzile «ma z,alwie:I1ale ijleidyn:ie sYSIt.elmaltylc:zlTIJelgo wylklaidu i opisu wydarzen w t1aikielj kioll€ljln'olsci, 'w }a1ki1ej nastepcwaly: d!zli1en po dniu, miesiac po miesiacu czy tez rok po roku. Uczynili to juz przed nannd inni ,alUrtK)i~zy: pclscy, ukrainscy, 1I10SyjSICY.·. Chcaelibysmy procz t€go IPrzeidts1alwie Czylt<e:lniikiolm eodzdemnosc kozacka, 'W\pTlOlwaJdziie Ieh W ;sw:ila/t ~o:z,addoh lOibYiclZlalj.ow, wderzen, instytucji, nie zrealizowanych ideal6w oraz panujacych wewnatrz It,elj spolecznosei stosumkow.

Z 1P,e:W:IlJosdq mie jest to Ilrnlilql.zika, latwa, mOloi,az mie ahic1ellibysmy, aby odlsltr~:c:za~a nie1j.asnoscdq ];Ulb ziaJWiilosci:aJmi stYllu. Przypomina gesty las pelen drzew-f.akt6w (ale nie "ogr6d nie plewiony" czy zabalaganiony pok6j wypelniony sprzetami roznej wamtosci), ZIll:aleze, W nirn mOI2JIlJa i SiZleTS:Zq droge, i WdJjqiCe s~ tajemnicze ,sdelZiki. Autor chciacby bye ,tyl1ko ipTZelWlOdlll1iildelffi, dajac wszakze Czytelnekom Ipelnq sernodzielnosc w wyborze sz];ailm, ktorYIill zamierzaj q kroczyc.

Nie skirywarn, .zle lubie ten las, chociaz - bye moze - nie poznalem 'jeszcze w pelni Iws:zystklilch jelgo zakamarkow. Pragmalbyrn, ,albyci, kt6rzy wej!dq wen wraz ze rnna, z mO'jq ksiaz-

Konczyl wreszcie:

Miijajq lata, z labamd zdarzenia.

W ostatridm dyrnie zgaslego ptomdenia Wlfodly w pieklo szatany znlszczenia. 8W1ie1lI11ie przejifzaly nieba U:k:I'ailny, Zabrzrndaba sffilia~o cdcha piesn dziewczyny, Czas latem okry] OtstaHci ruiny.

Gdzie boOjlolwdisika czaszkamd bielaly - Uilewma butrza bruzdy tam zorywa,

W skiwamny dzien latazbocq si~ tam zndwa, Kwiat sie tam z wdosna wykluwa niesmialy. Zlomki szubiendc sWliecq prochnem z zdemi,

Nad zwyciezcami, nad zwyciezonymi

Trawa usbana mogila zapada:

Tam bledny zebrak do snu paclerz gada. Piekla za wojna zatrzasnleto brame, Znow tenze pokoj i zbrodnie te same! 2

Warto dodac, ze cenzor lOa["ski nie dOiPuiSCJia do tOIpubilikorwania w \pie~WIS;zym ,wYldalll:Lu .poematu i()stal1miJah slow: "I 'Zihrodn1e te same!"

Wreszcie Bohdan Zaleski :w Dumce Mazepy !p["Z€dstarwj,al rna-

rzenia slynnego hetrnana:

10

11

ka, nie zalowali swej wcdrowki i polubili jak ja, daje on bo-

wiem poezucie swobody. .

Oldy doeTip~!iwy C.zyt,ellndk. dotrze wraz :z alUltoTem do olstat~i1lch

kart 'telj ikisiqlilk,i, sltiwierdzi, ze dizliJelje Kozaczyzny wraz z O\pliS€lm jej obyczaj6w pozostaly nie dokonczone- Urwaly sie nagle, moze nawet :zlbyt il'.a!pitolwnie. Nie znajdzde IW lkisltqJzloe ami 'O\PilS'U powstania CihJmie~1liilcki,e\go, lldbre. w polowie xvn stuleda wS'trzqsnE;:J:o Rz.ecz,ClIpoSIPowiltq, ,a:ni tez to!polW.1e1sci '0 ezasaeh, :kI~edy na Ukrain1e !pojlaiwili sLE; ihetma!Oii :z Lewo- i Pralwoib[tzelz,a. Wlsroid bohsterow zahraikinie Irwama rMa:z'elPY, postaci IPTlzylk!uwa:j:3,!celj uwage wspolczesnych ,i J?OItl()lIl1Inycih. Takze ostatmde lata istntiernia Kozaczyzny. tzw. NOIWIe!j \S\~czy ZalPoirooikielj, ip'o:z:osrbaljq poza z,asruE;giem dziela. To :WSZYLSltl~o DelSZICZle ipil'7!ed Czyte,lnik1em ,i przed ... alUtiOTelm, klt6- ry nie ik:ryQe checi nalPisa!nia dailszeg.ociqgu baTWIIlydl dziejow mieszlkailtCl6w Naldidini'elprza. Bye rnoze nastClipi to IjiU!Z 1Wikr-6Ike, bye nnoze na, iko~e!j:ne tomy Itrzelba ~E;dz:ie jes:zlC~e poczekac.

Autor

Krakow, w lutYIID 1982 roku,

ROZDZIAL PIERWSZY

DNIEPR - POROHY - CHORTYCA - RELACJE 0 NADDNIEPRZU W XIV-XVII w. - ZWIERZYNA - SZARANCZA - DZIKIE PTACTWO - LASY I STEPY - KLIMAT - SZLAKI I TRAKTY

Przed ILaity prawy ibT.ZIE~g Dniepnu, wysoki, stromy i z ,POZOTU niedostepny, otwierail iSliE; crlJi,ekied:y przed rplynqlcymi 1lodz!1q wedrowcami nnrocznym jarem prowadzacyun w gE;!srbwinE; zaro&li. Kryly one miejeden sekret, a sohylone w IP€rlnym zaciekawieeuia slkilOlnie drzewa, drapieznie uczepione spadzistych scian, moglyby zapewne wiele opowiedzdec 0 roz:glr:ylwa,j aeych sie tu wydarzeniach.

Lewy hrzeg - Ito rozscielona szeroko stepowa rownina, poresnieta hUljlI1q It["ialw~, f.allujqloq w porywach wiatru, wdzderajaca sie piaszczystyrni lacharrn w murt rzeki, Gdzieniegdzae roslmrios« wgnieoiona w ziemie zmaczyda szdaki, ikt6rymi ordczasu do czasu :prz1eeLqg,aly wo.z;y ikiuipcow i riajetych wozmcow - czuanakow.

Dniepr rpJynql warfko. Czasem :I1OIZJgallE;ziail sie, obejrmnjac slWymi ramionami wyrastajace w jego nurcie wyspyi wysepki. W dolnyrn hi!eglu IprzYSipieszail nerwowo, oibijal sie 0 podwodne skaly, pyz€lID)'lk,all miedzy kanniennyrnrmieitznerr» po to, by IZIffiE;eWIIlY i lPoCI"aJnoo!ny rceplese sliE; .ZIIl!6w .na ~poikJojne wody limanu nard Moreem Czarmytm, w klb6rym znajidJolWla,l swe Uijrsde.

Herodot na,~,al go Borysteneseen, aile jUiz w i.r61d18lcih 1P00dlrodzacych sprzed pietnastu wiek6w spotykamy nazwe Danapris. Do dzdsLaj it~8Jjrq ISIPO:ry, IC.o rnogra OIn.aOlZlIlalC'zalc: "dinero [piynqcy" czy tez moze "rzeka Zachodnia", "apris" bowiem w sanskrycie iHumalczy Sa,E; Ijralko .zachodna". Plemiona tiU::rIks~iie nazywary go [PO ewojermi - UZIU llUib U:ZOIm; w sagaeh skandymawsik.ich wysrb~IPowall jake "wloda Wamdow". Kazdy z ludow, ik.tbTY dotart do rzeki, zanrroczomy jej w:i,elkioisciq i rpiE;ikn'erm n,aid!alw.al j€:j

13

wlasne-miano. Ale Slawutyczem - synem slawy, nazywali Dniepr tjrlko etali lID~es,zkailicy ziem oklOhcznyoh. W etPo~ie S:owo 0 =: praWie Igora, iPO!choldzi%cym z konca XII stU\leiCl'~', corka ,~1~e1a kijoIWskieglO Jaroslawa "zlarwodizi1la zalliosnie": "Dn:1e!prz€ rnoj, Slawuto! [ ... J Ty iilli nneza PTZym,oi]juib ina Iodzd, byrn ma iillO!rZ€ lez

nie 'slala za nim" 1.

o Dnieprze i 0 jego najwi~kszym doplywie Desnie opowia-

d .... b t . Sl·{)''''tcr,a, 1~,t6rYlclh ojoem bV11 Liman. Gdy sie

anOi Z€ ILO ! ra II. '"' u, ~ J'

ze8ta~,za~ i o~le\Pl, p1oLsItalliOlwiJ zezlwoiLi,c dziecionn na salIDOdlzieJ-

ne ,zyde. PieiI"'WSz,enstwo miail: sym - Dmiepr, ale DeSlll~ uzyla iPlOidSlt~pU i Ipi€rwsza nrzyskala tblorgoslawiensrtw,a oj,cowslkle. Ruszyla w droge, rZUJoa:jqiC Iza, silelbie gcry i skaly, larb~ bracu utrudriic 'P'()I§o~g. Gnal Dndepr za n;i,q dl~Uig'O, alz wreS:Z,CI€ do!pad~.

Ond dr6g i szlakow pilnowali,

Miasta bisurmanskie pladrowali, Ogniem-c-mieczem wojowali, Sr'ebra-e-zfota pod dostatkiem zdobywali, Do rzeczki Chootycy przybywal i,

Przez rzeczke sie przeprawiali,

Do Siczy starodawnej pospteszali, WSiczy starodawmej kolem zasiadali,

Srebr'o=-zloto tureckie na brzy- czesci rlO'zdziefali,' '01"'~, /

Mi6d i wodke okowuta popijabi,

o smat caly Pana Boga blagald.

Ci ~OzaICY, co w ozystym polu przebywald,

Rzecz:ki nizowe, pomocnice drrieprowe dobrze znali 4.

Dniepwwi-Smrwude nllisiklO si~ k~alnitaiIJi:

_ Chwalimy Cie Panie i dzieki czynimy!

Przez pi~6dzieS'icttcrz;teJI'Y lata byil!ismy w nfuelWlolli, Mo±e teraz - na wolnosci choda± krr6rtJko

Bog nam zyc pozwold 3~

Druiepr .ma niemal 2300 kim d9JUigOISd, a jego dorzecze obejmuje IPTzes:zJ:o !pol rniliona kilometrow ik!Waidrat'OlwytCill. Zr6d~a z:najdluO<=l sie na Smclenszczyznie, sik.q1d rzeka,hieg!ni€ na poludriie, zibieraljqc IPO drodze wody doplywow, by Sit-arc S'iJ~ slPla'W!Ilq na wysokosci Dorohobuza, 'W oddeglosci o~oIlo 200 ikirn od ZT6- del. Wkracza tutaj na Wyzy:n~ UikLrariilJslk!q. Z prawej strony wpad,aljq do nielj '~l'lUC, Berezyrua, Prype« i Teterew, Z lewelj - SOIZ i DelSlr1a.PoIPiI':z,erglt',adzalny dizisialj lieznyrni taanannd i zapou-anni, tworzacyrni tzw. dnieprowska k!aslkald~ ihyldiro€lleikitToWlI1i, Dniepr w znacznyrn srtqpniru zatracii slwolj 1P~le'I1wo:tlt1y, dizliJki charakter, Trzy ogromne zbiorniki wodne: w rejonie Kijowa, Krzemienczuka i Kachowki, utemperowaly niestorna rzeke przyczyniajaca niegdys wiehr ikil,opott6rw.

W czasaeh, 10 kitr6ryloo piszemy, dopiero od u:jlsreia Desny, nieco p'OIWyzelj K~jlowa, Dniepr doehodzdt do 1,5---:2 Ikrrn szerokosei. KOdO MoIS!Z€n, jaik rpis1all obrazowo rw ubiegfym stulechi Waelaw Na!lkowsilti,

.g6ry PDa'W1~O brzegu na ch:w;tl~ Old[dalrajq si~ i przechodza na prawy brzeg ezeki Tasmimy, dmi1eprolW,ego dqply,wu, ktorego meg na lPelWlllej przestrzeni jest r6WiIJ1oilegly do rzeld gtowme]. TiUrtaj, wedsug wszellciego prawdopodobienstwa, Dndepr dlzieJiil sie na dwa ramdona: jiedllio ply;n~bo tedy co i obecnie, a dru,gJ1e wzdfuz bagna Irdymda i Tasm:~ny; obejmowaly one wyspe, na kJt6rej obeonde stora Czeekasy d Czehryn 5.

Za Krzernienczukiem graoitowe dno formowalo IPOIPTZ€,czn:e Iawy utrurdi!1l1a1jqtce zegrlug~, ll1alt{)lmi;asit; ad iUljlSlcia Sarnary zaezynaly sie slynne dnieprowe lPo'l",ofrly.

I . popiy;n~li rE;'kiaj W' rE;k~, OlD po prawei, a ona po .1ewej stronie, W.szystkie zas porohy i przeszkodv, kt6lr,e Desna ~ostalW~la n~ .drlOi~ze, Dndepr porozrzucaf i jak 2la'ryczaL. Bedzde tak .ryozal 1 szumial, p.Ok'l slon~e swdecic bedzde. DnriJepr post1'lpi:l slpl'aiwitedliwi,e, bo dno oezyszcza 1 po,gl~ibHl, daie drlQg~ start;K)om; Desna zas twro:zy mie:l!i:zmy i piialsikJOiwe fawrce 2.

Dn1ePl' by[ iI:.as~alwy, aile czasem t,etz grOlzny' drla luldlzi. ~~i:l ich obfitoscia ryb zyjqcychw jego nurtach, ulatwial ?or~s~am~ sie, Iecz na waosne IOlz,1ewa,l Is,t~ szeroko; z.a,t,atplilaljqrc wloslkri 1 osiedla ria Iewyrm brzegu. Niejerdloo/krortnLe iClh m]es:zika:nICY gin~[i wraz z IdioibyrtJk1em w slpien:ionydl iW'OIoolch. DniJeproiWe porolhy. pocbfonely taikliei DI~jelc1nq olfiar~. Kozacy rtralktolWaLIi go jaik IOIJICIa ~old~u i IPlOlswi~dH rmr ki,l/k,q. dnzm, SipiJewan:Ylch ~rzl~z W~I~TOIW~y,clh ~~ k6w. W jerdrne:j Z !Ilich Zarporolz1cy u'WlOllme'llil 'z I1}eIWlQ!h turec\kri'eIJ

Irma !duma poswi~cona byla ror~mowie Dniepru z Dunaij.em.

Z'alstanalwialy sie rzeki, 00 sie 8t,8.[0 z Kozalkami, ktloozy (lid l~lJ.ik,U :mteslt~lcy nie IpojalWili sie na ilclh wodalah.

14

15

Oto jak opisywal potezne, naturalne przeszkody:

ria miejscu. Poriiewaz droga prowadzela w lolbyldiwie strony, zarr6wno na poludmde, jaik i na pohnoc, iprzeto ruch by~ duzy, W domach za,jezldlnydh i w karczmaoh rozsiadyweli sli~wlOlz'niilce, kltl6rzy czeikaJi na wynalj ecie ,i zarobek.

iDZii~lki porohom iI'ozw]n~ly sie rbwniez wsie Kamionka i Kudak (wzgl. Kodak), zamieszkane w znacznej mierze przez wytrawnyoh zeglarzy-sternikow doskonale z:na!j:qlCylcih wszyetkie iprzes:mylki, przez ik!tbre z tI1Udelm, aile bezpiecznie przecisnac sie mogly mniejsze lodzie. Tutaj 'ich wynajmowano, tutaj tez przystosowywano Icz161lna do przeprawy Ii przy nllilkiej wodzde zdejmowano C:Zi~'SC laJduniku z loidz!i, by nie narazic ieh ma rczbicie. JesH jedmak. wydarzyl sie wYlpaJdeik, ludnosc okoiiczna takze wyeiaga,l,a Z tego rkJoTzyrSlci, wy,l,awd.'a!la lb:olWliJem wowczas z wody rzatopione towary, Pozniej zabroniono tego procederu,

Porohy ,ciqlgn~ly sie na przestrzeni olkoao 70 kim, a, spor co do dch !He:zJby wyniikal :z faiktlu,ze c:z~scz niJOO sikil!aidJaaa! sli~ z kilku piollolZonYIOO w stosunkowo niewielkie] odllegfosci PJ"og6lw skalnych, Jedni liJczy:1i je oddzdelnie, inni zas 'lq:czyh w gru~y, ohe:jmUljqJC jerdinq Ityllik.q nazwa,

rF,ie:rwszy z n100 byl porch Kuldla1clki, ktory jeszcze w X w.n.e.

Konstantyn Porfirogeneta nazwal Essupe albo Nessupe, co wedlug jednych mialo oznaczac "nie spij", wedlug innych - "naS)7]p"; dlTUig:i - Surski; rtJ":zeci - LOlciha:ilsik:Ji; ezwarty - Strzel-

"czy. Wsrod jego skal lezala r6wnie skalista i niedostepna wyspazaiI'oiSni,~:ta dziikq winorosla, [lJaik'tfuq (pIl"zylliatywa~y tylko :ptak!i. Pi,~ty z :IDOilei poroh to DZiWOIn:i€C, zwany przez Porfdrogenet~ Gelamdm. Dale] Dniepr rOlzgall~:zjJaa si~ na dwie odnogi, miedzy iktt6rymi Iezala Slpo~a .wYSIP:8J .. Jednei z tyeh odnog przegrodzona .byla nastepnyrn porohem - KlniaihiJrlliilSkiirrn, zwanyim rowniez Tialhiilskirrn luih Teihniilsik:Jilm. Wys!P~ byl natomdest K:nllia!zy Ostrow, na iklt6J"Ylm zazwyezaj zaerzyrnywali Sii~ ipodcr6!zni, by odpoczqc rp~zed czekajacyrui doh najwrekszyam ndebezpieczenstwami. Z le~ wej strony byta ona lartwo dostepna i, jak zapisat Lassota 'W diariuszu, na niej wlasnie zjadl sniadanie w czasie swojej trwajqcej dwa dni przeprawy.

Najgrozndejszyrn, ipolahlaliliiaijqJcym wiele ofiar i majaeym przez

Z koncem XVI w.Eryk Lassota von Steblau, posel cesarski na Zaporoze, notowal w swyim dtaeiuszu:

Porohy sa to rafy lub skaldste miejsca, ktore sa czesciowo pod woda, czesclowo ria jej poziorme, ruiektcre zas wysoko wystaijq n~d woda, Przez to jazdajest bardzo niebezpieczna, szczeg61nie gdy :,od: ~est ~~la, a w najni:ebezpdelcZln~ejszy,ch mteiscach ludzde mUS!Zq wY~laIdac, 1. czesciowo l:~: dzie powstczvanywac dhrgirni lmami tub pOWl'OZlam1, czescaowo wchodzic do wody, podnosie l6di pomad spdczastymi' kamiendarm i powoli prrzerr:o: sic Jednakze ci kt6iI1zy przytrzymu ja l6di llin!ami,muszq bardzo uwazac na· tych, kt6lrzy' sa w wodeie, i wedlug ic~ rozkazow _l~ny. przyCliqga~ , ~ub popuszczac, aby l6di sii~ nde uderzyla, gdyz latwo mozna Jq uszkodzic .

Lassota d:0I11czyl]: S1i~ .aIZ trzynastu tyeh [lirzeszik6d. Nie znalaelo Ito 1U:ZlnaiIlli,a W oczach historykow, ktorzy wyumenaaja ieh dziJsialj Ity,Lko szesc. PM W:i€IDU poznielj inzynierr fralilicUls~i w p~l~ sk,i€d sluZibie Wiilheil.Jm BeaiUplan PiQItwi'e~dzH jednaik waadiolIDos,Cl Lassoty. Chwalil sie, ze przebyl wszystkie porohy, i to plynae w g6r'~ rzeki:

Ws'r6d K,OIzak6,w ruikt nie moze bye uznany za prawdziwego Kozakapisal - kto me przebedzie wszystikdch porohow. W fen oto s~o,s6.b,. wedle ich obyczaj6w, moge i [a bye uznany za jednego z Kozakow 1 Jest to wtasnie owa slawa, ktora zdobylern w czasie tej wyprawy 7.

Niektore z nich' wystajanad powierzchnde Old 8 do 10 stop, a Wlslzystlkiie sa wielkie jalklo domostwa i srbojq tak bHsklo siebde, ze zdajq. ISd~byc griOl~l~ lub droga zatrzyrnujaca bieg rzekd, ktora spada nastepnde z wY1s'~'kO~C: 5 do 6 stop w j'ediny,oh miejscach, w ]DiIlych zas od 6 do 7, w zaleznosct od t ego, [ak Borystenes j,elSt wezbrany wodami 8.

W:ioslnq rzeka [lrzyby,wala je wszY'stk~e, wyjqWszy jelden z nich, IZlwany Nienasytcern; natomiast latera WYlsltalwa,ly nad wode 10 do 1,5 s:t!6iP (tzn. okioao 3 do, 4,5 m), .

To Iwlas.nie porohcrn Krze:miencz:uik 'Z,awidz1~lcz.al sw.Q:j . S'zylbikl rozwo]. Kl1.ljpcy IPIJ7lnqcy z 'tolW'arralmi musieli je turt,alj przeladowywalc na WOIZY, byO:mllillqC !pl'z!eszikiody JU[lJiemo,zliIWi3JjqlC€ dalsza zegluge. C'Z~C towarow wieziono drule:j, ade cz~:s,c sprzedawano

16

2 - Na dalekiej Ukrainie

17

to zlq slawe.vby] si6dmy z poroh6w - Nienasytec (wedlug Porfirogenety - Antar lub Neaset). Miejscowi przewoznicy vnazywali go rowniez Didem. Skladal si~ az z 12 law skalnych TOZd~galjqc~clb. sie na przestrzeni miemall jeid!nelgo kii!1ottnetl'a. Tatarzy ur:za.idizailii tu czesto zasadzki. na wysiada'jacych 00, lewy brzeg wedroweow. Tuz za lPo:roihem lezala malta wyselP!kJa nieraz s1tllJzq- ea irn za SlohrolIlli,enlie. Odpoezynek tut'aJj byll bandzo przydaxny, wkJ:"6Itce ibOlwiem malezalo pokonae lPo["oIh zwamy Woronowa ZaWOTq. Nie~glqldia'l gromie, JelC'z lPowo!doiwaJlE1PoTO wYlPaldikJ6lw. Wywroltik,i fordizli zdarzaly sie czesto, aile doswiadczen» przewoendoy byli na to iP:rzy:goi1;o'warrui i raltiorwali ,Iliiels'zlcz,~siniikJ61W IZ przymmsowe] kapieli. rwfu,6d slkal IPrzy ,POImOiCY ezolen ratowniezych, t:ZIW. podjezdk6w.

Dziewiatyrm porohem by~ Wo!linliik (od ros, wofna - fala), Porfirogeneta zmadgo rowrniez i nazywal Bamoforosern lu!b 'Wulmprahem, miejscowi zas ~ Wrnuikiem. Salk uwazamo, byl to, p'O Nienasytou :naljniebezpie1czlIlliejszy p:r6g s:kallny, co, wyn,ikaibo:z du,iego slpaJdlku w61d na stcsunkowo niie'wie1lkii€lj PII"zesrtliz,errui (\PTalwie 2 rn na 200 m).Walclarw NaililmlWSlk:i piJs'a!l w Slowniku geograjicznym,ze miE:Jdtzy Woronowa Zawora a Woh:uNdelm znaJj!dowala sie jeszeze t'ZIW. Krzywa, Zapora ~w:zlgil~d:n\ie Zawora) 9, 0 kt6re1j jednaikI1liieWIEIPolm~'IlIai ani Lassota, ani .t.eIZ Beaoplan.

p.oznieij nastepcwat porch BUidzMowski lu1b Budyto, zlnaJIlY przez Pcrfdrogenete jake Leaarti i Weruozi, olhfiltm:jq1cy w groine wiry. Za nirn Dnie[lT uspoikalj,all sie iZlw~lia'l do tego sltqpini,a, ze Tatarzy potradidi sie !I1IawertpTze!p['lalwiac rprzerzen WlP~3:!W lub na rnalych M!dlk:aloh olbCiiqgni~tYlcth srMrq. NaJSi~!pnq przeszkoda byl poroh 'I'awolzanski, przy kt6rym lezala wyspa 0 identycznej nazwie. Wygladala podobnie jak znajdujaca isie na porohuStrzelczym, chociaz byla bardziej dostepna i wedlug twierdzenia Beauplana, ."nie tak przepasciste j.aik pcprzednia". Sqjdzii:l 00, ze nazwa jej pcchodzi Did drzewaozwanego taW!uly, "lkIt.ore jest czerwone . .a twa;rid€l [ako buikslZlPan, i IPosiada wl'a:Siciwosd ~WOilU\jqiCe u koni wydzielamie sie moezu" 10, Potem trzeba iby~'o pokonac porch Liszmy (ros, ,1isz,n~j - zbyteezny), jlUlz nie grozacy zadnym niebezpieczenstwem. Porfirogeneda nalZywal go Struwunem lub Naprezi,

Ostaemim. jtrzynastyan porohem by,lWillny lubWolny, nazywany .rQwni€iZ Gadoiezyrn, to zmaezy W ~!Z:Q\Wyiffi, ze rw.z g le d u na iksztaJlt drqgi, kit6:rq musialy pcrz'emy!kac sie lodeie miedzy ska .. lami. W jego pOlh1drz'U., jak ocenial Beauplan, z[l!ad1dowaly siE; dogodne wamUil1lki do wylbuldorw,alIllia twierid:zy lUib lI1aMTelt calego miasta. Po prawielj stronie znaddlOwa!lo S'iJ~ 'ujlSicie rzeczk; noszace] ~ saana co porch nazwe.

Tym, kt6rzy przebyli .szczesliwis wszystkie progi skalne, wydawalo sie, ze niebezpieczenstwo pozostawili za soba, Jak zludne bylo to wrazenie, przekonal sie sam Lassota,gdy lodz, na k't6T€!j s:ieidiZliaJ, dobjla wreszcie do Ibr:zegu i Ito. ,t-ego rz€ikI(Jimo bezpieczniejszego, znajdujacego sie po lewej, "tatarskiej" stronie. Pisal: "iprzy Wjel1dtzie na lad uderzylismy '0 kamien, jedinak na szczescie przodem, sarnyim dz,ilolbe:m, kt6ry byl dcbrze zaibelzlp1eczony" 11. •

Spadek wod Ilia calynn odcinku Dniepru przegrodzcnyan porohami wynosel oikolo 32 m.

Nizej, ,,0 wystrzal z dziala", wylaniala sie ;zDniepru niewi€llka sikal1isrta wyspa - Kaszewamica, 'Dut.alj, sZiCz~,sliJwii,po· bezpieczmyrn zakonczeruu pold:lI'o,zy wedrowcy Zij,aidtaJi .. ~w6j os,tralt!n,i 'pOlsiieik, "wairzyli kas!Z,~" i 11U!Slzaili w dadsza, ni,eldllJU\glQ juz droge do lewego do\p~ywu Dniepr-u - IKilczikalSIu. Dni'eplI' zlw~za~ sie tu talk: bardzo, Z€ wystrzelona z jerlnego brzegu strzala przelaty-, wala na drugi i spadala kilkadziesiqt-metr6w dalej. Obydwa brzeg,i :byly niezailesinned lagodlni!e opadady do k1otry:ta -rzeki.

A daiLelj? 'Daile] byta d:U'z Chortyca, naljlwi~sza wyspa.na Dnieprze. J,e:j powierzchnia wynosi diz,is:iad 2 650 ha, dlJu,glolsc - 12 ikim, szerokosc - 2,5 kim. To <tut.a.j pcwstasa pierwsza. Siez Zaporoska - umocniomy oboz K1nz.aik6w. 18 wrzesnia 1965 r. wyspa=zostaia uznana za pans;t:wotwy rezerwat historyczny ti ikulitUI'a1ny. Niestety. Wynnienioma jeszcz€ pod 11'03 r. w starym "Roczndku Ipatiewskhm" , dzd~s.i:a,j lezy 'w centrum przemyslowego miasta Zaporoza (dawriie] -' Aleik:s,anidiI"owsik) i jest di€IWas:t'OlWanar wslklurtelk ra:bun[ko'welj g'Os[POidal'lki Centralneg» Instytutu Naukowo-Badawczego i ElekitlI'yiiikalCji Horiowili, 'za'jmuj'q1cego cZiteTY lPi~te J)Olwi'e!l"z': chni 'WYBPy, rnirno ze przyznano rnu tyllko jedlnq pi~tq; Jesli do-

18

19

dac do tego, ze procz wymienionej instytucji znajduja sie tu jeszcze OIsrodiki wyp'oczynlk.:awe czternasbu z.aiklaldl6tw pracy, szesc osiedilj oraz prewentoreum iltip., mozna solbie wyobrazic efelk!ty owej ,,'O!pieiki" nad rzeczywdstym zalby1JkielID hiscoryczmym 12.

Lassota nalzywall jq "pi'~nq, dluzq i przyjemna", ,a Beauplan przekazujac waadoanosci zaslyszame od irmych, stwderdzai:

Wyspa ta jest bardzo znaczna, jesli chodzd 0 wysokosc i wzniesienda, i ze prawlie cata otoczona jest przepasciami, W nastepstwde czego malo jest dostepna [".J Zweza si~ i obniza w kierunku zachodnim, nie zalewajq jej powodzde, duzo na iniej debow, Ii by laby pieknym miejscem do zamieszkaruia, ktore mogroby sluzyc za strazrnce przecdw Tabarom 13,

ziemia a zaczyna rzeka, Kalllialy tworzyly istne lalbk)71nty, w ktoryoh niejeden srnialek dlolIDonal zycia, zaslkolCzony przez ulkry;t,ego w szuwaa-ach napastnika. 'I'ylko nieliczni zapuszczal] si~w te strony samotnie lub w towarzystwte kHku osob. lYL!i€ljlg.ce to ulpb~ dcbadi sobie Kozacy do urzadzania zasadzek . na wyprawy tatarskie.

D ujscia do Dniepru jego lewoorzeznego d0'P~ywlU Czartcrnliku (zwamego m.in. Czort:QImlylk.~€lm) :1ezall.a wyspa 0 t1ej same] na~wie, okreslana tez mianem Bazawhik, Byla to kolejna siedzfba l{!()!zaleikierj Siezy.

W Iffii,eljsau, gdeie Dniepa- 'wlpada'l do Morza Czarnego, rozsiadlo Sit~ rniasto tureokie Daan-kerman, bamci:zie'jznaJne jako Oczakow; ll11Ji~dzy Kaczkasem a, Oaz.aikoWreim istnialo piec przepTa:v przee rzeke, UlzY'wanylClhza!I"Owino przez Kozalk6lw, jak i Tatarow. Na,zywa,ly sie kole'jllJO: Kiczkas, Nosowka, Tawan, Burhunka i Oozakow. Najchetnas] korzystalIllO IZ Tawamia, gldyz tarn Dniepr i plynaca r6wnolegle Konska Woda byly spokojne i niezlbyt sze~okie, tak ze przebywano je nawet wptaw, Inmych przepraw uzywano niechetme; gldyza:1bo gesto zwos~ywysokilmi i :osrt!I"Ylmi trzcinami, albo by1yzlbyt szerokie, 'albo wreszcie szybkl, rwacy nurt groeil zatopieniem przierprawialj~cy,oh sie luidlzi

i koni. .

Dzisia] niewiels pozostabo z dawnyoh, ma>loWlll;k'zyohikraijobrazow naddindeprzal'LSkieh.WiE;lkszo.sc wysrp Iznala:z,la sie na state pod woda, zalana przez spr~~trzenie rzeki ,w rejomie Kachowki. Cywilizacja zniszczyla nature, Trudno jednak winic czlowieka za to, zec:hce zyc wygodnioj ...

01 ziemiach zagarniqtych przez Dniepr we wladanie opowiadano legemdy, Ohfiitowa:ly we wezystko, co luldrziolni potrzebns bylo do zyeda, Niezlli1Cwneilos'Cli r6imego rodzaiju z'W1iemzqrt, bujna roslinnose, rybne rzeki, urodzajna gleba stwarzaly - jak twierdzono - nli,ema[ rajskie wa!I"unIJ.ci bytowania. 8ciqlg.alli wiec tutalj :ooaldm:iJcy, zachecani olPolWlieSiciaJIDi w~drOlwlo6lw, kltfuizy rozta~zal1i przed s'liUlcnac:zalIDi obrazy kradny 1Jak ,pi~elj i bogaJte1j, ze nawet trurino byro ulWiklrZyC w jej istnienie. Tereny naddind.epTz.ansikrie 'wydalWaJy sd;~ teiZ iJde,aJlnYIID miegslOeim slClmoole:-

W kiJlkiu mie~js!Ca::ch wysokosc Iimii brzegowej przekraczala 7 m, talk ze Ijelj mieszkancy nie musieli S1i~ specjalnie obawiac napadow ze strony ndeprzyjaciele zwlaszcza Tatarow stale bUS1ZiUOq-

cyeh w tYID rejonie Dniepru, .

Niece dalej znajdowail sie Wiellki Ostrow, pelozony naprzeoiw .lewobrzeenego diop:ly'wu Dniepru, Kom~i€>j Wody, WYSiPa ta byla 1pOlZibawiona. rcslinnosci ~ niemail corocznie zalewama Ilia wdosne; przez wezbrane wody rzeki. Za Wielkim Ostrowem Dniepr skrecal ria zachod, rorzlgaf~'z1all sie ma kiilka odnog, z kt6ry'ch dwie otaczary wyspe, l~d~ICq ilmlle1jnq siedziba kozackie] SiJczy. Nazywalla sie Tomalk16wlkar. WYljqlWSZY jej polurlniowy ibrzeg, wznoszacy sie jakieiS dlWa, metry nad woda, Ibyla l.aJuwOr dostepna ze ws:zystkioh stron, Szeroka niemau talk jaJk Chor-tyca, zajmowate jednalk \polWli€mzlchni~ prawie dziewieciokrotnie mmiejsza 14. Twierdzenie wspolczesnych, rze Z jl€lj naqwyzszego wzruiesieauia mozna zobaczyc zarowno Choetyce, j,aik i wyspe Taiwan lezaea w dolnyim biegn; Druepeu, SrtOSlUlOOOWO nieldia;1elko od jego'Uljslcia do Morza Cz.aJr01J~o,bYlll() wyrazna Ipr'zeIS1aldq, old Chortycy bowiem dzie.lilo jq przeszlo 60 km, a od Tawania jeszcze wiecej.

Teraz Dniepr rOI:lJg.al~zli,a~ st~ [eszcze ball1dzlLej i rozlewas 100- .raz szerzej, tworzac seltlki WYISQ) i wysepek, z ktorych niemal zadrra' nie nlaldalWallar sie do zamdeszkanda, gdyz co roku powodzie polk:rywady 'je woda. :K!anally mi~drzy wyspami zarosniete byly . gesta trzlcilnq, talk ze nawetz brzegu czy IZ rozrzuconych gdzieniegdzie wzndesien nie moena bylo stwierdzic, gdzie konczy si~

20

21

nia dla OhlO!p,(lJW'UCu.elkajjqicYlcn,prz€d samowola panow i d'la przestepcow krr'ydqlqYloh sil:; przedkerzacym ramieniem s!p'r8JwI1eldlliwosd. Roelegle obszaey pcgranicza RZ€lCZylpolSpoil!iJterj i panstwa mosiki€lWlSlkiLego. nl:;rchly wymaezons; s;W'OIboidq. Od sltoiLk tyeh pamstw dzielily je setkikilometr6w.Rzadka siec forteczek i stanic warownych sltrz,elgqcY1dh ktresolWYlch !l'IUlb1erzy wyzwalala nadizi€ljl:; na u:n:uknil:;lcrie e,wernJtual]nego pOlscligu. Wy1daw.arl:o SLl:;, ze jedyne realne nieberZipirelczeITs1lwo 61tan\lrwlillt Tat1a!l'zy osieldili na Kryrnie, nielIl1arlci()!l'io!c:znieo[rgH~izIUJdqC:Y~UlPlirelzlCze wy!PIT'arwy [plrzerciiw sasiariom. Jednak w' porb~anriu z mOlillilwymi Imrzysrctarmi grozlba t,p.ta:rska nie wydawada ~Iil:; .: ~bylt strasena,

o czesci ty,oh zielm,' 10 .Podolu (IWSiOholc1n'irm) - p6znriej'?lzej Brada!wls'zlc:zYIZlnie-1plliall: Dr~U@OSIZ, ze jego "pola do tego stopnta sa ZyzlIl1e,ze ,girly slil:;razzas:i'eje Zlb9Z€I, pOlWlt<O!l'ny zasiew sam sie odriawia ze slPaidJa!jqloelglo zaarna, talk ze nastepne zm.lirwa' Srq juz bez zaeiewni", Gidy komtur bizYlzaldki Henry!k von K:r,an:ilChlsif,eilld wyprawil sie w.. 1361 r. na Rus, uczynil: to m.in. ,,?: powodu zyznosc; Otelj zri,ermi - nierb!l'aik jelj. bowienn zarowno . bydfa, aalk ilnne:go diolbyltku" 15.

N,iespeifula drwai ,wieik:i p6:Zmielj Szyrnen. S~:arrIQIWiot1sik:i rowniez nie mia,l: wqtpll!ri:wrosrci, •. ze Rlu:.s, ziemde uikralinsikiema:j;q "n!ieograrniczony zasi6ib iZibraz" dzriikILegl(), zwierza, b~qH:al, ryb .i cndodu". Byla to bowiern d[a wl'lip6illczelsny,ah ,prolWiDloja"mlek,ieJffi i miodern plynaca" 16.

Z lieznych podroznikow, kt6rzydotarli do Ukrainy, oraz krolThiikaoczy i hillitmy~6rw, jacy z,aMTarllli W slwylChdz:iel.aloh j:€lj .olPis~ <ruadw}l:;'cejj do :porwieldizernia, miall Bea!UjpllalI1. TwieI1dlz!i~,':2;e' to "ikra'J lPt~ny ,1 Dliezrwylkly,iklt6rego cZl:;I:3tcna!j.rwil!:;lk!sza, diqp,ieTo za mych 'czasOrwzalhlldll1il:a sli.l:; miastarni tluJdrz,i'elz fortecanni; ikitbry,c!h kszltallty sam IZ'l:Irr-ysi()lwallel1p,,17.

Karty . [ego sliedielmnasrtl()lWi:e,c'zn'ego "Qpislil UrwaIIDY" peme sa zla/chwy~;6Mr naid pcznama z.i;elm1q, i1;,aik zyZTIJq, ze"ltyle zboca dostaI1Cza,ilzcZll:;lS:tolkroc .nie. wi,eldlzlq, CtO z nim azylIllic".· DoiPl'yIWY Dnaepru ws.roldikolWYlIn bi,e~lu: Bsi1oll:, Ome1lniJk (nlb.dlwi1e rzeki o tej samej nazwie), Worskla iOrel,'>pel:nebyly ryb 'i .rakow. J edno zarzucenie sieci u. ujs!=!ia Orla przynosilo-podobno prze-

22

t.,

t t

1

sz10 dwa tysiace rYlb, z kt6ry,cih naljlITltr1iedsze miRly!po OIkoao20- 30 om dhuiglQs1ci. U u'jlscLa Sa[noltikanli,;ZlThalj:drUlj:e sil:; wiele jezior taik barr-diz'O rybnych, ilz ni'esko.rllCzona, i:ltoisc ryib "zid)7icfua na slk!ulte!k Zibyt wiell~ierglO. stloczenda w telj naldimi:ernie stoljrq1c€jj' wodzie, poWOdUjiq!C zglliHizlll:; nieb)riw.all,q" old ~t6Tej nawelt woda robi sie stechla". WSaunaa:-zeKo,zalcy ~olwiJ1i jelS]otiry i srredZlierzecznJe JlrzYlby!w~jqJce na wioslem.ne tarlo 18. '

Na lelWYIffi brzegnr Dn:i€IPTu Imil:;rd:zy j<erg'O dqpl~wa(mi: Silrl'q a SIUIP·oti~m, iZ'almieS'Zikiw,a1ly bOlbakii, przYlPOlmiinaljqlce ikTbliiki. Te :n,i:wi~l~le ZlwteTzqJtlkia wZibuidzitJ:y iSYIII1lpa:ti~ BealUjpi1arna" kit6ry spedZl~ l1I€'J,eldinq godzine na orbseT'wowainliu too 'zrwy,czaij6w.porluibil:' je :talk, ze nie zawahel sie plI1zed IPlr:zYipis:am:1elmirrn cech luJdZik~crh. TwielItliZ,il 'naIP:rzylkilaid" ze grormadzqJc zapasy na zilmE:, J'e!ntilwSze OSOlbnl~k.i . wylklCxrzysltyw;,arly ~ralcrl:; niewoII:n~cz,q ininyrch. Talk wil:;IC

kaZq nrieW101lnikom poloiZyc ~i~ na plecach. i klada im I1Ja brzuchy wdedka galJ:'sc StUlchej tmawy, kt61rq brorbalkJi tlrzyrnajq obejmu jar, lapamia wtasoiwie~ g\V1oE scislosci, wypraid:a~olby m61wic 0 rekaoh, gdyz zwri~rz~ta te pomagajq sobie nirnd pra:wie jalk matpy swcdmd. Protem pozos tale zwie~zaiki wloka taJkiego bobaka za oson az do wejso1a do kJryj6;w:ki i w ten spos6b SfUZY im em za sarrie, Z telgrO zas miejSica kaza mu zaTIJiesc traWE; do SChOW1k6w.

,NIOlry. mi,eslzikailne ;podizieilolThe' byJy na "rma,le polkoli!l:di. Jedne stranOIWLq ,ma:ga1zyny,lInne Sll'u:z'q za ,cmenitaTzle i za groby, do kt.orrYlCh oldlciq/ga: sil:; zlmarl~ch. l:nrne jeszeze (p!I"z'e!znlalcZOine sa do <lel6w siP'e'qjaa,n~ch". Zad',aslcyrnow,a:ny stadrrie 'ZYljqc~mi boiba/kalmi BeaJUiplaJrl ,p!I"zyr6w:nywa~ ij€ do' rnrowek lulb plSZlcz61. Uwi€!rzy~ tez w balamUitne z:a/perwiIli:enJi,a, ,zebolbaki bylly herrmad'rodytalmi.

Te:relIlmj~dlzy Sul:q a S,UiPode:m 'Olbsiard~y talk gesto, ze' ich n?!l'y sltalThQlwHy nieib€lz!pieICizeilsi1;W1o dlla jeZldzlci6;w, IktoOryiCihkon1e :n~€Ta:z ,1amaJ:y sOlbie nogi, . nalPoItytka~qC: na te',wyld:aiW'allorby sie, nlegIiOIZJlle 1PT!~eslzikordy 19.

WdlmiLi'c:yporroiht6w lPl'zelby;waly s1]haki,zw.arne tez sumakami (Idlzis,ialj Icalllrowik1e Iprzerta:-z€lbtone),;poldoibnerdio ~6z, "lelCiz 0 sierscibardzocienkiej i gladkiej,: a rniekkis] rtiemaljak jedwab". Ich. mil:;sor:nialo smak mil:;sa koziego. Zyly tu tezjelenie, lanie, ogro;mne.,dziki,a takze .zdziczale kozy i konie w stadach.

23

Konie te nie sa, nic warte przy pracy - pisal Beauplan - nawet oswojone za mlodu rrle nadaja Slit": do tego celu, lecz . ~ed.yn~e d? jedzenia, Mit":SiO ich jest riader de:l.dJkart;ne,ba!l1diZliej kruche, anazel'i c~e~t":c1~, le~z na m6j gust nie jest [edriaik rowmie smaezne, bo mdle. [ ... ~ Nogi maja l1I~edolt"::iJIlJe, ~dyz Zlrogowa,oial:a skora tak sdska ich kopyta, ze sa, u~ryt: i nie da.[a sit": wcalle olc,zys,de. Z tego powodu nde moga .dobrze biegac, a to wyirazmie wskazuje na opail;["ZlllOise bIOISika" kt6,ra ~wlelrze: to p~zeznaczyta do sll1li'Ziby dla c,z~olvlliek:a, gdy:z [ezeld pozostaje ODiO bez jego opiekri, 'stare s'it": bezradne i ndezdolne do biegu 20.

W 1644 r. notowae w lPalIDi~rtndJ~u Jain Florian DTObYSlz Tuszynslki:

Sa, tez tam w Dzikach Polach zwderze rozne, osobliwie najwit":lce.j, ~:oni dzi,~kh; sa, tez jelerrie, sarny, a nadto pewne zwinze jest pr:ZJezwuskl:m suhak, podobne wetna i rogami, i llo,gami do najwie:kszego .barr-ana baalege u ktorego traoa [I] dl1u:iJs!za niz na lokiec, a geba u nnego spodem pod' samem gairdfern, pod svczE:jka" maczei [esc nie moze, gd!by ~spak rrie szedl wspak idac i je, a pysk slie: za rsiem wlecze, Gadzm tez ro~rnaityeh 'jest tam dosyc. SUa by 0 tym potrzeba pisac i czasu by me

state 21.

DaJe'j na ,W'slchbd, \pTzy granicy z lPar1:s:twelmmoSlk,i€',,:,'~ildm ~y:_ ly bawoly, bia!fe zajace i 2ibiJkii; na :po~uldJnie, W 'PlOhlrzu ?mestru d::niJel1q1oego Uikrain~ od MolJdawii, mozna bylo slPoltka,c stada baranow, ,~dz,iIczaiy,cih psow i It:a[',antorwatycih kiolni, uzywalllY'ch

z p<lIwddz;elllielffi do zapreegow.

Nie wszystkie okazy tauny budzily sympatie. Wiele z nich,

zwlaszcza owady, przyczynialy ludziom klopot6w. PodmokIe r6wnIDY Tozoi.'qgajq!ce s,i~ ma lewytm brzegu Dndepru i wi[gotne, bdoi1m.i\ste wyspy lienami by,lyistiIliq wyl~lgarniq !ko:mar61W i rnalY1ch dJOlkuozi1i:wylcilmus;zek. W~e:cZlO['elffi nie dawaly slPoikolju, g~~to obsiadajjqc nie cihT{)lll!i:one IOdzti.'elzq czesci ciala. Kto Je Iz[e!k;oewa:zyl i riie bronlhl s'iJ~ przed .iJcih uil)Jqszen;iami, w dnin; naSlt~lPnY1m bu-

I • •

dzil sie caililromide ~PUIOOOlt~lj;y" n1ek:~eJdy do tego sito!pma, ze za-

pudhni~t,e IPIO:wiek.!i Illie po:zIWla[ally ,ffi'U na iotwarde OICZU.

Niewiele pomagal dym z rozpalanych ognisk. Ci, kt6rych by- 110 na to sta,C, .kryJi si~ :pod slP,elCljallnie slkonslbruolWanYlmi namiotami _ pOibolhami. S'zkielet nalIDio1to'w stanaw11y gal~zie lesz:czyny,

24

dlugosci 50-70 em, wrbijane w ziemie w rownomiernyeh odstepach talk, ze tworzyly kwadrat. N a riieh W'zrdl,wz i w poprzek kladzdono zerdzde, wiazano szmurem i nastepnie pokrywano plachtq baweirniama. Przed deszczemohromly tureckie, g~slto tlIDane dywany, ,ullozone na wierzchu cale] te] konstrukeji 22.

Muszlk:i i komacy byly dckuczlewe, aieprawdzewa k1~lslk~ stanowdJla searancza. Nawiedzala wowczas Ulkrarjln~ dose C!Z~SltIO" niekiedy mawet cOI1ocznie.Folja:wrial!a sie zazwyczaj p:6Zinq wiosna, ehociaz bywaty wypaJdiki, gdy Sipaldaila na pol a, i stepy w pierwszyeh ty:g!Odnia1crh j'e!sieni. Nadllatywaha wielkinni ehenuraeru, taik stloczona, 'ze zaslaniaba slonce. Gnama przez wiart;rp:rze!la1tY'wa:la ogromne przestrzenie, by srpas1c nagle na pola uprawne. Swoje przejscia z: niq w 1646 T. opisywaf obrazowo Beauplan:

"P,QlWietrze bylo nia tak zapelndone, ze w moirn wlasnym pokoju nie mogtem je:se nde zapalrwszy uprzednco swiecy, Wszystkie zreszta dorny byly tym zapelnione, jak tez stajnie, stodoly, izby, strychy, a nawet ,i piwndce, do kt6irych sit": te owady zapedzaly, [ ... ] Bylo rzecza nader uprzykrzona ,gdy wychodzilo sit": na dwor i zderzalo sae: twarza z tyrrri bydlakami, kt6re obsiadaly zar6wno nos, jak oczy i policzki, i to do tego stopnia, iz nie mozna bylo ust otworzyc, by sit": jaki i tam nie dostat Ale to jeszcze ndc, Przy jedzeniu byldlalkli te nie dawaly chwifi spokoju; gdy sie lcroito na talerzu [akrie mieso, klpdil:o sie zarazem i szarancze. Zaledwie sit": usta zdotalo otworzyc, by don owo miesdwo wetknac, a niezwtocznie trzeba bybo wypluwac szarancze, [ ... ] Widzialem kiedys wieczorem, jak szarancza przysdadla na nocleg, Drogd cafe byly nia pokryte wars twa, do ponad czterech kciuk6w grubosci; jedne lezaly na drugich, tak ze koruie nie chcdaly przechodzic tedy, chyba tylko pod silnymi razamd bata, [ ... ] GdzieprzejdZlie ta szarancza, gdzle Slit": zatrzyma, wymloci ws:zySltko w niespefna dwie godziiny, stad tez pozruie] wielka drozyzna zywnosci. [ ... ] Gdy przysiadzie na ziemi, by sit": popasc, care pola .sa, nia, wtenczas pokryte i slyszy sie szmer, Mary wydaje przy zarciu. W czasde niespejna . godzany hrb dwoch wyjada ia wszystko do samej ziemi,po CZ)'1m wzbijaja sit": i Ieca gdzie je wiatr pondesae 23.

Przed tyuni S'ziklOdnik..atmi nie by~odbl"ony. Kopamo doily, rowy, wYIPelniano srllOlmq i z,apa1ranlo; cz~sc !pol za~,e(wa!ll!o woidlq, iby zatopic zerujqce owady, ale poza iluzorycznq satysfakcjq z zemsty dopelnionej na niewielkiej cZqs:tce niszczycielskiej zywej chmuxy, me 'zyslkiLwan!O :prakit)11cznte ni:cZlego. Nalj,cz'~s,cie'j wi~c pa-

i I

i

25

trzono z bezradna wsciekloscia na obzerajaca sie vszarancze, a potem z rozpacza na opustoszale, ogolocone ze zboz i traw pola i lqlkii.

Wspoalo~emu qpisywaH tyrlko te zwierzeta, kltbl'e zdaa:zyll:o im sie napotkac lub kt6re stanowily ich pozywienie. Ukrainska faunal byita' jedlIlJak· 0 waele bogatsea, nlLz IZido'lalyzasiWi,aidczyc najpelniejsze i na:jibalridzie'j drobdazgcrwe relacje.

W lasach i na jstepowych r61wnlinlaiOO grasowaty lisy, zaljqlCe, kuny, wilki i gronostaje.Od czasu do czasu pojawialy sie r6wniez ;polt~zne ilUlbry i tury, nie li1azqlc losi, .jeleni Ii saren. .Nad wodarna z,allllieslzkiwaly. wydry, nomki i bobry. Mri~ldzy krzewamd. p!rz'elm~a'ly hm-SIUiki, a rlQlzlleg~e obszaey [8sosltepu;pokryte byly gesto klrYljbwkalmi suslow, <Cil101llIik6w .i rnyszy pOllnycn.

Na miebie niej.eldlnoikroltnlie dostrzee mozna byto potezne sylwetki o:rl!6rw, urzqdza,ly t'elZ wyprawy IOlwielcikiie sokoily, myszolowy i jastt:r~zi~bie. Naljibalrd~ied j,eldnaik cihalI'alkteI'ysty1cznyrrn, niemaa symbodicznyrn elementem ukr8,IDsikieglO petjzaz1U byrl booian, Jego glliia,~da zn:ajdolwaly ·s!i~ na drzewach i na chataldh rozrzueonych po caryrn dorzeczu Dniepru. Byte ,telz mn6sitrwlo 2lU:rarwi, a, na pobudnru gni,eZidizHy sli~ pe!ll~kany. Na stalWaidh, . [ezioeach i rzekach pO:jalWi,aly sie rdzjikieg~si i k1arcZlk1, stanowiaee - [pOrdolbtnii.e jaik kuropatwy - urozmaicenie jadlospisu mieszkancow tych ziem.

OzllQlw1elk stale przebywal wffio6d Zlvi1eTz~t, dZlilki.ch. i OIS'WOIjonych. Nvc tlelzdlz.:iw:nergo, ze tlralfialy one do OIpoMniiaidaIT1Y1C1h czesto bajek i legend, Nielk1eldy wl,asnie One oldldalwaily rou olSt,artni:q poslUg~. Wd!ulillIie 0 trzech biralo~aicih,klti6:rzy UJmeiki1i z Azowe. maleic rnozma s[)olwa:

-Iak dusza kozaeka-molojecka Z cialem sie rozfaczyla,

Wtedy do niego wilki bure przyby;waly, Biale c:ialopozeI1aly,

Czarnoskrzydle orly przylatywaly,

W gtowach siadary,

Na kedziory czamne twstepowaly, Kare oczy spod czota wy;rywaly. A [eszcze kulkul:ki prizylatYiWaly, W gfowach siadaly,

.Jak siostry .,I1O!d~.Qne kul';:aly.

26

A jeszcze drobne ptactwa 'PI1zylatywala, Ciabo kobo kosci z6l:tych obdzieralo, WHki bu.re przy:chodzily,

Kosci z6lte po Iarach rozwloczyfy, Pod zielomyrni Jaworami chowary, Szuwarami pirzykirywajy

I zalosnlie, zalobnie klwilily,

Tak ze one ciemny pogrzeb odprawily 24.

:SoikottlQlwi i [ego pilSikJ~iC~U anonimowy tworca pOISiwi~lCil oddzierl~y U!tw6IT'. Solkoly cieszyry sLi~ zreszta slPeoj.alnq. estyrna. Ich da,lekle WYip:r8IWY lOlwie.dki'ei, slWolhoidn,€ szybowanie w przestworzaoh i ZIT~lcznoSC SIPOlwo!dOlwally:, ze stally Sii~ sY'mboJem wolnych ~o~ak6w, k't:~rylClh nie1jedillIOikrrortnie p~zyr6lwnY'Wiani() do tydl WSP8- niatych ptak0'W.

Duana 0' sOlko.le lwllczyl.a sie opisem oldzyskan.ia pi~~l,~da, kto. remu udalo sie wyrwae z niewolt, z Carogrodu. Alegoria byla nade:r plrz,erjrzysrt;.a.

"Ej, soknle rnoje, niesZlcz~s,ne, sierocs, Lepie], ze bedziemy po polu latald

I zYlWlnosc sobia zdobywald,

Nizbysmy wiek: swo] w d~zkiej Diiewo[i Upan6.w przezY/W,ali.

Ej, bo paiDio,wi.e jesc i pic nam daja,

M,e wo:LIlIo na sW1iede zycnie pazwalajq":

E], jaik to walozy ptak 0 ptaka, Rodzina 0 r'odzine,

E], tak oto walczy ojaiec i matka o swa zodzona dziecma 25.

. W k()sz.aloo. i Si€IC,ialcihryibalclkilClh najlcz~lscfej pOlj,awiaJy sie kar'PI,e, ·}.es:zez.:e, IPI?'tik:i, czasem SIUlm .lub igrolZmy Slzlc:zrupaik.

Nawet nie zamieszkaneprzez ludzi bory i stepy nie byly pus:e.Od rana do wieczora rozbrzmiewaly.spiewempt'ak6w. Slyohac Ibylo. pOlrykiwanie losi, c:hrzq~amite dlzltMw, a w riocy eisze p:rzle~yw,a~() wycie samotu)'Ioh wliJ1ikrow wY'P:r!8lWiiaij'~cyclJ. s~ na posZlulltiiw,a:nle ZldOrbYiCZY 1ub poh'UkrirwalI1te sow porlUij~cyroo w ciemIlIOslei."WiilIki6w:. talkie .mn6sltwobyl]:o, 'z'e z,arhi,jali j~lkfuj.armi, 8 ze s~6ryrobili buty albo ubrania" 26. Wka*~ywn~emal zakatku

27

znalezc mozna bylo zywa istote, Wszystko to szelescilo, szumia- 10, brzeczaio, 6wie[1ka,lo, daijqc znac 0 swoirn istnieniu.

Na wiosne, na rozkwiecone lq)ki wylatywaly dzLkie pszczoly.

Michailom Lituanus li!tewSki pisarz polityezny z polowy XVI vr., pisal, ze ,,,IW staryeh debach i ibuilmch, W klt16rych ze starosci potworzyty sie dziuple, gnielZidizq sie roje :plsZC!z61 dajacyeh miod smaczny i piekny, aromatyczny" 27. Podbierano go wprost z barci, p6:lm.~eij 1,alPanoro!je i osarizamo w przy:gotorwanycih uprzednio ulach tworzacych TOiZlleg1e pasieki,

Ziemia byla turta1j wyslmien,ita'. Przewazaty czarnoziemy srednio-c i nriislkdhrumus'OMT€, bogate w zrw'iq'zki azotowc, potas i wapn. J edymie ria. potudnsu, ndemail u wybrzezy Morza Czarnego, wystepowara przewaga gleb ze znaczna zawartoecia soh, co p~zy 6wczesnej IP!ry!mitywl1e1j technice uprawy TOIli, a zwtaszcza slabyrn stoprriu skolomrzowamia tyoh terenow, nadawato irn stepowo-pustynmy charakter.

N a prawyrn brzegu Dniepru lasy wystepowaly w wieksze] o:btf.itosci niz na lewy:m. Byly to Igll61wlllie 'lasy lisciaste, przy czym na Prawobrzezu najiCZ~!slCielj wystepowary buki, nad Dnieprem - graby, a na Lewobrzezu - klomy i ldpy. Dose gesto rozsiadty sie miedey nami zwarte sknupiska poteznych debow, rzadziej - wierzby, wiazy i jesiony. Gdzieniegdzie urywaly sie sciany las6w, otwierajac prz,ed oczami wedrowcow szerokie przestrzenie lak porosrych bujna, soezysta trawa. Trawa pokrywaea rowniez zbocza parowow w dodinach rzek. Miejseowa Iudnosc nazywala te parowy "ba1ikalmi".

Stepy rozciagaly sie na pcsudnie old Krtz€mienczlulka. Rosla na nrilcili kostrzewa (Festuca sulcata), ostmica (Stipa) i inne trawy tego rodzaju, Byly one tUI1;.a1j wyjatkowo wybujale i osiagaly czasem wysokosc 50-60 om. Powodowato to szerzenie sie wiesci 0' tlaikilcih i!CIh rozmlarach, ze ro6rgl sie w nich rzekomo skryc jezdziec na rkO!IlI~U. Wydaje sie, IZ wyjasniemie tych pOlgl~os,~k znalezc mozna w relacji Beauplana 0 wyprawach tatarskich, Pisal wi~'c:

wowczas sciezka i wedle nlej mozna poznac, w .jakiej ilosci i w ktora sbrone ida, W obawie, by ich us ilmde nde goniono, wynaleili i na to sposob. Tak, jak ich jest 400, dziela swe oddziajy na eztery czesci, w kazdy:u- po 100 koni, jednd zmieirzaja na p6l:noc, innd na poludnie, pozostatt zas na wschod i zachod, Kir6tJ1m mowiac, kazdy z tych czteroch oddzdalk6w rusza z wyznaczomogo mdejsca na odleglosc okoto p6Morej mili a na koricu tej drogi 6,,: stuosoborwy oddzialek dziel i sie na trzy czesci, 'kazda po ~kolo 33 ludzd, ktorzy posuwaja sie jak uprzednio, badz brzegiem rzeki, Po przejsoiu pobowy rnili ponownie dzdela sie na brzy C!ZE;Soi i tak ~ochodzq [ ... J do miejsca, w kt6rym zostana podzielend na dziesiecio-, JedenastoosobOlwe grupkd [ ... J.

WSzy~tlkii~:go tego dokonuja w przeciagu niespelna postore] godziny, pedzac wielkim khrsem, gdyz w razie ich odkrycia byboby juz zbyt poz-. no na wszelkii pospiech. Wszyscy potrafia wykonac ba:rdzo zrecznie ten ~anew'r. 'I'atarzy zna ja stepy tak, jak sterndcy znaja obshrgiwane przez sie porty, [ ... J Kazdy z oddzdalow kroczy irma droga na s.potkanie dla jednych jest ana rkr6tkla, dla dnmych zas z powodu klrE;tosci dluzslZa.' Sl adow zadnych Jlij,e pozostawiaja, ja!kio ze trawa podr-osi sie z dnea na dzien po przejsciu owych [edenastu koni 28'.

Olmllice te pomsDliE;lt,e Sq tmiwami wysokosci do dw6ch st6p, tak iz nie mogq sliE; ani poruszac nie pozostlalwiajq'c na niej slad6w. TwOlrzy si~

Talk wiec ni€ bujna rolsiLin!Ilose iklryjqlCa jezdzcow, lecz szybkosc 'pI1Zlelprowadzornego mamewr-u i swietna znajornosc terenu utrudnialy ich wytropienie.

S~lc'Zel~6Ini.e pi~ikni€ wygJqdail: step p6Zrnq wiosna, gdy flora budzila sie z:€ smni zli!moM7ego, a bezlmie!r!Il!e rownirme ipil'Z€stmoTY pOUcrywaly sie swiez.q zielenia i r.o,znoibaTIWnym, rnocno pachnac_y:m kwieciern, Gdzieniegdz,ie, jaik wy~jpy na oceanie, pojawialy sie spore krE~IPY Tozrosni~ltycih g~S'tYlcih ik!l1z,ew6w.

Zaohodnaa granice terenow srbepowyoh srta!now'iJ dolny bieg Bohnr, rzeki Uiohoqiz1q1oe,j do Iimanu dni€lProlwego. On rowmiez obfiti~'wal .w ,por1ohy, -w stopniu nalwet wi~kJszYIffi riiz Dniepr, chociaz me .ml,a,ly one podobne] slla,wy. Byilo ioh 21, a IPIT16rc'Z tego kilka tkWlq,CYlOh w nurcie rzeiki sika,l oihda[rzlOlllych przez lurdinos,e nniejsOOWq orhr~azoM7Ylini naewami, jalk lliP. Sowa, Branna ezy Puchaez. Wipadia,ly do nieg'o z lemed strony an.in. Sina Woda, zwana takze Si~iruchq, KO!raibierlna" TasrzJylk, Martwa Woda i Illligul, z rpra!wej zas - Adsnnka, Sarha:jrdark, Sucho~lel.i'a L Grormolkll€da.

Uksztaltowanie teren6w stepowych bylo - mimo pozor6w _ mo,cnro 'Z:I",oimieorwa:n.e. N.a p6inlOlcy pTzeI1zyna:ly je li.c:zne baa!ki dose gl~:boik,ie i z bqgaltq roslli!nnotSciq, na pOlliUldniu zas - plytiki~

28

29

parowy, na ogol nieliczne i rzadko ,porrasll]j,~e trewa i kreewami. Trudno IZLl'el5!Z:tq, aby bylo inaczej, skoro potudniowe, ostre slonce wy!pa~aao step do ena. Po (UugoltTlwarlyroh okresach SUS1Z\y ziemia plI1zYlPolminala rtJwalrd:e kJ€(pd.1Siloo poprzecinane Iicznyrni idose: glebokimi szczelinami. Dopiero dlugotrwale jesienne deszcze przywracaly tynn terenom Joh ,po/p!r'zeidni stan,

W p61nolanydl regionach stepowych gesta trawa cihrolnila g,Iebe przed wysuszeniem, a .i slonce cperowaso tarn zmn,]eljlsIZq intensywnoscia. Niekiedy step stalWa,l w ptomieniaeh wyrwrodanych uderzeniem piomuna luh zaproszenaem ognia P!I'Z€!Z nieostrcenych ludzi. Ginelo wtedy mn6stwo zwierzat, ptaki nawet, a trawa tlila sie przez Mugie tygodrne.

Ziemde ukradnskie zarjrffilorwaay znacznaczese Rowminy WsohodnioleuTOJpeljsikiej i Tozlc:iqga,ly sie ma obszarze przeselo 600 tys. kiIornetrow kiWaidI1a'tow·yc!h. Naeiswaly sie na nie masy powietrza maid PiJ:aslkiorwyl:zm SYlbe:rYljs~ieglQl,:poidrlegaly d'zlialaniiU umiarkowanego hl~maitiU czarnomorskiego, a tarkiz,e komtynentaenymwplyWO!ID zaehodmio- i SrodlkoWlOIe'UlrolPe1jslkiJm. Powodowalo to charakterystyczne czeste zmiariy pogody.

Zaporoze i Dzikie POll a, na kltbrYlCih giMwriie rczgrywafy sie opisywane wydarzesua, s'tanoIWiily IWIpr'alwldizlte teren bardzie] jednorodny pod WlzglLE;derm kl!iJmatylczrnyrm, aile WlPJyrwy roznych typOw ~l:iJmaitiU dawefy sie tru1tad odrczlUe bardzo wyraznie.

Zaporoze - Maij. lezacy .za lPoroharmii", nie mialo trwale wyzmaczonych, starbi;lnyrCih gramic, Znaczruie latlwie1j wyikTeslie jego zasieg geolgralf:iJczny, ni,z urmieljlSlcowie ne anapie j'allm pewien obszar h'istoryozny, WSIP61IOZelSiI1i !CZrE;sItiO, bowiem za ZaIP1o!I1o!Ze uzmawah teren przyznany KOlza~rm Plr'zYiWi~Eijlalmi kr6[€lwslkimi, w granicach tzw, wolnosci kozaeksoh (lPorr. rdzd~iaa seosty nm. kSiqiZiki, zwlaszcza cytowamy tam PlI'zywtiJled Stefana Batorego, wydany 20 sienpnia 15716 T;); ezasem zas l~lc'Zyili Zaporoze z Dzilclmi Polami w jedinq kiralinE;.

JUiz 'W drulgiej plO~olwti.e XViI IW. gramice te znajidlOlW:aly sie w orda,elgiJ:oocizalledrwi,e90-100. krrn old KltjolWa,. Jednak gramca geograficzna rprzehiegaJ:a znacznie .dailelj na potudnte.

Od WlSoooidru i poJJoo:nia lPOikIrY1WM,a si~ ona z [iniq rOlzglI'ani-

'~za!jqJCq. lPoSliadbosQ~ RzelClzY!pos!po['tt,ej, tpans'tiW.a anolsikieiWiSlkiego I Ch~nat'u KrYlmsbegol; old zachodn Ip!rzebieg.a~a wzd!1u:z Inguka; nap?llnlo,cy - rwzd~Ulz Sarnan-y i datlelj na z.alch6rd dlO IlI1!guwca. Na zaloood. oid Zaporoza rozi(!iqlgally sie Dzikis Paila, Mb:rylch granics

. SltainolWilly l'LTI.lI€ rzek Sinej Wordy (Sinduchy) i Boh'll.

,~y~y to tl~rrerny poididalilie drz']all,arniu Milmabu kiontyrne[]ta!Inego, chociaz w lecie n~UlWaay sie na ni€ masy nargmanego ipOlWtietrza ze .strref~ s~u:lJt[1olPiJkalln€'j. Cha!!'alkiteryzorwaly siE; orne duzym naslo,n.erczlmen'l<ean (roeznie 2 000,___:2 400 goidzin), sreidinia 'telffi!pera,'turah/p~a wy~,osiil.a 23°C, sltYlczrni,a minlUS 3-5°C. Hose o!pad6iW byIa zml!elnna 1. Walhalh~I sliE; w ciqJglu rolkiu od 350-400 na po!lu!d:niu do 400-50'0 mm na pOZIOsita'lyrm oibslz.arrze.

. Klimat strefy s:tepIQrwelj wyrr.oznial sie IgorqJcYlm, suchym i dlugim ~a'telm; krotlkq, intensywill'q wiosna, wC'zasie ;kt6Te~ czesto ~:!SIt~lPlolW,aly ,,~s!UlClholwieje" - siIne wialtrr-y, wieijqlCe nielkiedy z sllq. hruragan:u a. przeTadzaljlqJce sirE; w tzw. czarne bua-ze, gidy orblOik{ py.~u z~r~~aay ta~cz~ sJonelCZnq. W zirmie dose czesto zdar~alY sie oldlwlllz:e, tark zep0ikrywa sn1elgowa byta bardzo niestab~a. ~.el~nalk Inadhardzie'j znniennq ,porrq rokiu byla jesien. Chmurna ildrZidrzys.ta~olgolda mogta rapitolwn'ie usit~pie miejsea piE;iknyan, slonecznym dni O!ID , a temlPeratuTa, p!oIW1e'tTza werasteta nag[e do 18-20oC 29.

S!k,Okii ~el~lPeTa:tuTY sprawialy sporo Iklorpoltm, s:ziczerg,6iln,ie nag~'e oiChl.a/dzenl,el 1 zidaTzaljq'Ce siE; surowe mrozy. W 1646 T. z.aslkbbzyl~ '~lThe BeaIUiplan~: WJ'IWier1a:jq'c na ruan taJlde wralz1en!1e" ~e piOs,wi~cil.Irn Siporrq czesc s'Wego"qpisu Ukrainy", Pisai:

_ Do spm;W:kt6re z~slugujq na 'U1WIa,gE:: w ,tym ~mj'U, lIlale±y ma pewno mTOZ. yv ICZaIS[e tych I&ilku lat dal mi sie Ian tak we .=alki tak by] wielki ostry 19;wal:!toWin '" It t . " ,

_ . . , I Y ,lIZ J~S . .0 me do wyrt;T'Zymairtia nde tylkio dda ludzi

szczegolme tych, CI? s~ W 'Moljls:ku 'hqd'z za ruirn 'Pod~za!jq, Iecz lIlaIWelt d:l~ bydIa oraz '~JaklOUl." 1 1D1Ilyrch iZlWlieTzqrt domolWyrch. Cd, /k:it6TYlC:h IOUl. diols[E::gJl1lie ~ . cala SiWIOJq .gwa~o\W10scliq, kdedy Ul.ie gmaz,i jan utrata zyrclia, UlWarlajq ze _Ul.~W~,t. t:aJIl!l~ ISilE:: oikrupiH, j,esl!i :&OisZlt,uj'e l!.ch to j,eno utraitE:: jak:iej:~ CZE::SCl C]a,l~, jesl:i straea tyll&O palce U irqk Lub mog, nosy, poJliC'Zik'i, UISZY, a marwet ,1 !ten ,cz~OOlJek, kl1;61I'ego przez v,.,s,tydil:iwlosc lruiesmiem Ul.azlWac a pr~yrrodJZl(:ma lCdep10lta tych czesci cdata iWY;"'asa iW J' eldn' , .... ...:'.. ' d . .... .E> eJ C.UWlIilll, p01W10-

UJqc. zar:lle~ame ich z gangreny. Trafiajq siE:: wprawdzie bardziej silni

lecz 1 om me moga zabezpieczyc siE:: od tego, zeby nie pojawily sie ru:.

30

31

I J

d podobne do tych kto1resq nastepstwem Isikirofulow

nich bolesne wr:z.or y, " ' , .. d " Iudzi w spo-

. f b [1 Czasami a nawet najczescie], IOld=lo~el1ile ,rasl~ga, ,

1 e ry. . .. t' l' 'Sl"'~y ze ndemozliwoscia jest un'i\k1nqc go 30'.

sob talk rap owny ',"u,

Beauplan opdsyrwa] szczegodcwo "smierc szyblkq i le~q", gdy powoli dretwialy rece i nogi, a nastepnie popadalo. sie w, s~~.'

" . aJ' acy letarg }Ulb omdienie, z !klt6regome bytl:o" JUz

przyporrnm , '"t ' h . k l' w dbug'ieh

przebudzenia. Inmi, z cdmrozonyrni brzlUlc ,a:ml, onal:l ' ,

meczarmach. . . I . l' dzie

' Przed mrozem nie bylo U'ci:e~zlki.K:t-o me mia ciep eJ ,0 .'Zl ,-

. 'b 1 zyty byl skazany na srmerc,

zy kto nie odzywial Sl~ w sposo na ez _' •. . , .

' .'. " chorobe. Srriezne ,za!W1e:]'e na stepie,

a co najmnaej na powazna . d

1 boki kopny snieg w rozleglych lasach nieje~~o~rotme po~o 0- g ~'lY ze podrozmi tracili z OICZU droge, b~qrdZl'h 1 p!:r~epadah ?e~ W~,' , '.. ,', k'ln_, Iataeh odnajdywano bezimienme kOS01,

Wle19Cl. Dopiero IPO ,LUKjU ,

swiadczace 0 tragedii. , ted . d-

Ukrairia OIbfituje w wierle bogaetw naturalnych. ~ter ! Je'

bi , , ich rzeczywistej war-

nak jeszoze nie zdawano SOle sprawy z ',' . f

tosci Przenikaqaca pod ziemia do wad 1P0dskoT~Y'ch ~p~ ~a,.tow; psuta ty]ko smak wody; wydobywajacy S'~~ gdzlenl:. rZle

. ' by" przyczyna zatruoia w!d~()ha,jq,cy, eh go przYlpal iem

gaz ziemny 1, ' '"t •• 1 1 Wq'

.ludz! mnejsca IW ik!Mryich sie wydcielar, cieszyly S.l~ z qd s a .'

' ~ , . bryJJkli wegla uznawano za nilkornu 0 :01-

odmajdywane ezasalml , , t i' .

czego nieprzydatne kruche kaanienie. Jedynire sM krys aJ rZ'U)qi~~ sie W rozJeglycib. Iimamaoh Dind.eplJ'U oraz wydobywana w kopa .niach karpacksoh znajdowala ah~!tny,ch nalb)'lWlo~. ~'lrnplaaikrtQ''':~-

1 . '. na pobudmeu Zl'elm u ' am-

no rowniez z!olia saletry, zaiegajace ,.

db rochu ktory nawet wywo-

.skich. Sailetra shtzyla ' to wyroi u iP r '.' .,

'zono poza granice RZ€rCrzYIPOISlPI011i!t,ed, glowme do. ROS']i." . dmolit

Tak wiec Zaporoze i Dzjkie Pola stanowily do,sc.:re' I y

, . . 1 . t strreia stepowa sitlWalJ'Zal]qlCa trud-

Tegiorn geograficzny. By a~, ' ,: . d . c ze bi-

ne warunki bytowania jej mieszkancom, Dosc POW1~ zle."'1

d " mny i wyrazal sae waei-

'lans wi:lgOitnosci byl zdecyi ,lOlwarme uuel ,'...,. . .

. ,. 'd 700 mm Prals'tyozmie dokialon1!za'cJ1 na-

koscia old -550 10 - •

darwary sie tYllikb doliny rzek. . .

W,arunki naeuralne z goey przesadzaly 0 Ulb6tsltfwle ~l~slz-

. . . " stTiQlIly ohEi'tosc auny 1 il. '0-

kano6w terj zieani. Z dTugle:J prz'elc1e.z

32

ryprzyrczynia~a sie do SltIOSUn1k/OIWO latwego op~dJz'ania najpilniejsiZyroh potezeb, co sMarn.ialo do beetrosk]. Ale byJtOrwamie na ZalpoirolZiU wyrmagailio SJPO!Ted odwagi, jui na:wet ze wzg;l~du na utI'udln:ienta, kt6r·e sltwaTzaHia sarna natura. Przeikonaly si~ zresztq 0 tym Iiezne wYlpralWY, kiore ciqgrn~ly przez ZaplOlJ'iO:ze i Dzikie Pola rna pol'udrnJte. Wiele z .milch prlzegral0 zaezeta kampanie jeszczo vJ tTalkici€ po~orny'warnia trudne] i nielbe:Zlpi,elcznej magi, dzie,siqilkUljqicej niekiedy maSZeT:UljqJoe amrrie. Ejpiidennie byly cz,~styrn zijawilsiki'sm w takieh wy:praldikaldh.

Przez Ulkrra,j:n~ prrzelctho/dJzillo /killlka wa'znyrch szdakow. N ajstarszyrn i naJjrwaJznriejszYIm byll wl,alk prz!elbiegaljqJcy wzidiJJui Dniepru.Niegrdys srtanrOlwil C'ljqS!~ drog.i "Old Wa!I'ergo!W p'O Greki", biegnqicej Old kr1l!j,6w sika,IlidynalWsik!1oh az do BilzaTllcjrum. W okresie istnienia Rusi KijOlWSlki€ij ciqJglIlJ~y nim liiczne kararwalIlY kupiedbe, OIb];adOlWaiIle towararni. Nra/jaizd Tatarow na Rus W XIII w. spowodowal, ze trakt ten utracil swoje poprzednie znaczenie. Po czesci odiItlldziJl si~ dopiero W XV s!trUilerciJU, w zn.alczn.ie [ednak skrr()mniejsz€lj postael: od Dotroh.olbUiza przez Kilj6'w po uasC'.ie Bohu do liimanru Dnie/PTu.

W tyrn ij;'elZ Clzasie powstaty nowe dragi, eoraz bardzieij UCZ~SIZczaiIl-€ zaa-oWino przez mUipoOw, jalk i wyprarwy wojenne. Naljiba!I'dzie!j ma'll)'lmi z nioh byly: sZll,aIk MUlTa'WISik.i i Sizrlaik Czarny.

IPieTWsrzyz ruieh rbielg,l lWoldiodiz.ialem zle'w:iJSik MOTza Czarnsgo i Morza Azowskiego, w znacznej inie!Tze przez stepy. Prowadzil z gl~bi paootwa mnsikiewsikiego ali do Tze~i Orel,gldzi,e WlOOodzil ij.UlZ na teremy ik!ont:rou,()walIle przez Ko'zak!6w, a nast~!pnie, b~egrnqlc cary czas IPO z,iemialcih T'Qsy!jsikJiJoh Wzdruz graniey z Polska (po unii lUibeiIslkiej - 15i69), prz,eikr,ai(lza;l rzeiki: Samaro, Taezawode, zwanq rowniez W olcza, i Konska Wode. Tutaj wchodzil juz do Chalnatu K:ryrmJ.ci€lg'O, iPI<ow,aldzqJcprzeiz PelJ'eikoipdio K,arf:fy i Baleihczysaa:aijru. TE?dy sZilazaJp€'wne wypralWa ta'ta!l:'Sika na Mo, Si~ zirruq 1645/1646 r. Kr,oniikaJrz zanoitowaJ:

Droga to daleka, tedy po dzis dzien nie 2Jdairzy}o si~, aby ja:kieiko~o.viek wojsko wyrpr·awHo sle na ow :kiraj zdmowa pora, Jednaikie dzn:~lci ;fortUJl1Jie monarchy, wla!dcy naJszcz~slriwszegO, WlieilJMe ,!'zaJci ll1Ja rsmalk:ach byly slmlte lodem. PrzemierZlajqc tooy z latwosciq jeden odrcilI1ek za drugim, prrzez

3 - Na dalekiej Ukrainle

33

czterdziescl, a rnoze pi~cdZliesiqt dDii pustaszyly one ipaaily S,iediliiiSKO pOganstwa _ ikira}e iOIWegoz£OICzyn1CY, lkir61amosikiiewskiego 31.

QdJd:zi;aly s:zJy ,,'Wls:rbd naQwOIzSlz€d ziiJrriy" , CO oiznalC'za~o, ze nawet j1esli krr-onillkalLz tatalLsikipiisall 0 wydialL:zJeni8Jch ze zrolzum~a~q przeiSadq, .slz-laik ten lb~ bardlzo' trudny do pI'lz€ib)l1cIa;. Ndm tez szly w:ieI1lki~e WYIPTaM1Y S~czlQlW!c,QW ,prZ€lOiJw Chanatowi, }eslH me liczyc cil:llg:ly1ah utar!bzelk k01z,a!clkoHtata!!'s1cilah, k't,oire oldjbyw;a~y si~

na st€!pa1oh i w hmanie Idn~e[p'l'OiWY1Ill.

SZilalk tenmiail swoqe wa!!'1a[}/j;y, a Wlw6id nli100 tZIW. -czumarcki,

Ikt6ry od TalClzalWody z:blizal sie do Dniepru, a,' w'i~iC wicihoidrzil j!U!i: , na terytoriurm poilski€, i od ,Ba1z,atwlulku szeldl ~rolSt na [liOdludni€ do P€Telkqpu. T,etn od!Ciiln~k byl 1b00c1a1j najtTurdln!i€lj~zy do sd:O!l'SIOwania, Biegl przez step calkowicie bezludny i, praktycznie, pozbawiony stalych zbiornik6w wodnych. Skracal jednak droge

o oik!oflo 100 kim.

Szlak Czarny, zwany r6wniez Szpakowym, wybiegal z gl~bi

ziem IPoWsikiicih, by od LIUlh!lina skierowec sie na Zbfllkielw, LW;QW i Kanniemec, a nastepnie ikolo Hunnamia do TaiI'gowiicy, st~id zas j arami Ii §1ciefiik.atffii dodhord:z<U do Sin:iulClhy, plTzelm"arcrzal O}szaijl.Ik~, K11ten, b1egl W d61 Ma'l€lj W)I1si i d:zialelm wod rmedzy Ta'S'z~ykiem a Matrt1wq WlOidq do udslcLa TaiSl:clylk:u do Boihlu, diolaie<rajqc

do rtzw. drog'i karawamowed id~cerj na Kryim.

Czarny S,zllaik udalo sie oisrtartmio wyit)l1czyc balTdlzQ dQik!laidinie

dzi~lki Sitfudi101Il1 Zyrgl!I1iu'llta A!bII'aihaI!IlQWilcz.a. SZllalk:ielID tynn bowiem szla wYfP!I'alwa chana IS!lalID-tgeT,elja III na RrzefcZlPlOsipol1i1tq W 1648 T. Diariusz tej kampanii prowadzony przez Hadz~Mehmeda Senaiego w)I1mienliafm.in. nastl~ipud'q!ce ;punlklty eitalPOIwe maslzeirujqcej ordy: BaldhlczJ71S:arr-aj, A,bmasaraa, s,alTJ71IDczatmaik, Czal\;y:rlylk, Perekop, Zieloillq Deline, Tawan, Ingulec, Saksa ganlyk , dalej juz KOTSfUn, Bd,a,lq Cerldew i Z)I1W'oltbw. ByiJ: to. Wi~iC inny watriant Czarnego S':dairou, J:'6Zcr1i~cy sie pOIW1arZinie QId .Iprz,edstawiornego w~zel§1nie:j .. Me j'Ulz pOWITdt Is,iacrn..,geTelj;a ma Kryrn prr-zeibi€lgal dTOgq bardztej zibili!zonq do zalPlT€iZentolWanej na wsrt;'Eilpie. Szla ona i . ZJ71W1OtOfWa, na pobUldinie Old HUlmalI11a, prze z Gatrslki Brod ma S1- nej WOIdz1e, rZelk~. Wm Wi€Jikq, . Ingul, az do przeprawy Tawan

na Dnieprze,

Innymi szlakami: Kuczmanskim i Woloskim, posuwala sie druga wyprawa T,a1tM'6Iw na POI1slk~ w 1648 T. Dniepr przekraezano PI'!Z'€'Z znamy nam jlUiZ Tawan, 8J Boo "w Dzilktcih Polach vpod Owc~ym _ Bro~em". ~rzeprawa ta znajdowala sie prawdopodobnie wbe~QISTe!~'lIffi sasiedztwde Oczakowa. Stal!Illtqld orda porciqgn~la na ~'l~rl'zyIb1oIZ w WOIjew6dztwie podollslkilm, OizegolWi1elc i dale] na LwdW. S,Zll,aik Wol:oslki ,prz,eibieg,al przez Mo~daJWTh~, bUldJzl1ad~i Akerman (Bi,aIQglrold), by wreszeie wzld~ulZ wybrzezy Morza Czarnego dotrzec do Oczakowa 32.

Z callq. rpel~ols~]qistnialo wiele oldlITl'iain zasadsuczego szlaik~. ::r~ewodn~cy mieli swoje przyzwyczajenia, lepsze i gorsze doswla~c~ema ,;plywajqce zapewne na wybor drogi, kt6rymi prow~d!zllll k~(plClowczy tez oddziaty wO)jskowe. Bunkltarmi €ltaIPOiWyrna w stepie byty czasem charakterystyezne samctne drzewa kiedy indzierj dawne kurhany lrulb jaikrie!s wzniesienie, 0 zmianie tras~~lOrg!ly decydowac ta[.Qze wiadomosei o~b}i:zad,q:c)l1m si1~ nieprzYIJ~!cle1u a,]bo okresowo wyst~utiq'cY'(lh nieibeIZipielC'z.eii.srt:waJcih: grasujacych b~nd~ch rabusi6w czy blotnistym gruncie utrudniajacym posuwame sie gl6wnym traktem po ulewnych deszczach.

. D~atego. tez spotykamy sie ru.elkieldy z innyrm d:rogami przeblegaJqC~l przez posiadlosci zaporoskie: sz1akiem Kurukowskim, Kry1IlSik~m, Perewoioczanskirn, NdJkiJtiii.skilm, Ky;zyikermenskim oraz tzw, Gardowym lwb KT61ewsiktm.

G:~y.d:zi5iaj .patrzymy Ilia siedemnestowieczne mapy ziem uI~8Jmsikil;ch, PiQlza wyst~UijqiCymi na nich n1ielkonseikrwen,c'}armi ich n:l'::d~lardJ~~sciq, a. nawet nadwnoscia, .rzuca sie w oozy Ich 'wy~~~nl€ . ~i11ta:rne 1 gospodareze preeznaczenie. Mapa Ksiestwa

iite~lk~ego. S1POTZI~dzona przez 'Iomasza MaikolW'sikiego w 1613 r. wlaSlC'liWle nile obejmowara iwterres1uijq.'C)Ccih nas terenow atle autor d,~~~I do niej dokladny obraz Dniepru od Czerkas~z po jego UJISOle do Morza Czarnego, nie zalpomi'natjq:c rpirzy ty;m 0 slawnych porohach. Oznaczyl talkze iPolOlzem.j,e Chortyey iTOImalk6:Wlki OlTa'Z

tereny wydobycia soli. .

Wyda~'a. w tyrn samym Tolku mapa Rosji, opracowana przez Hesselo 'GeT~iI'do, byla znaeznie mm.:1ed doklaldina i w o!k:reSilonYIffi milie!jsrcu zawiecala tyllko inlflolI'crIlalClj'~ "poTloihas""cat:aiTarctas" (Ma-

34

35

kowsld wymienil osiem porohow i to we wlasciwej kolejnosci). Mapa diu Vala bylaby moze niegodna wznrianki, ,gdylby nie faiklt, ze po raz pienwszy iakazaba oma przebieg wazniejszych tralk!t6w handjowych i drog,

A potem pnjawHa sie juz rnapa autorstwa Beauplana, bardzo rzetelna, wykonana na podstawie dokladnych, jak na owe czasy,

.porniarow, nie tylko pcprawiala bledy poprzedmjkow, ale stala si~ karewa dl,a prac wielu nastepnych p'o~llen ikal'tlOgrarf6w. Wydana w 1648 r. .Delineatio Generaiis Campcrtnm Desertorurn vulgo Ukraina cum adJj acentsbus Provinciis" przyniosla zoo'luzonq slawe wutorowi, ktory wli~!kslz,oiS,c odwzorowanych na mapie ziem poznas w czasie swych prac fOl'tyd'liIk,aJcy:jny,ch i kartograficznych. Spojrzenie na nia jest rrieslychaaue IpolUlczaljq.ce. Pozwala bowiem stwierdeic, ze tereny Zaporoza OITaz Dzikie Pola byly zasiedlone talk rzadko, iz mozma smiaJ!o twierdzic 0 i:stniejqlce1j na nich ,pustce, Poza lewytrn brzegiem lU1lg,U!lca rrie rosily nariich zadne wi~lksze lasy. Zaczynaly sie one dopiero na wysokosci Krzeanienczuka, na dnie[p['zailsik~rri Prawcbrzezu. iDose spora Iiczba wystqpujacych na tylOh zierniach nazw nie oznaczala miejscowosci, lecz rzeiki luh 00 najwyze] charakterystycme olbiekty bedace wytworem dziadamia s.il przyrody.

Obraz ten zaczal iulegac zmiamie dopiero na mapaeh rosyjskich pochodzacych z diruJgi€d pollorwy XVIII w. Byly to juz jednak dnme czasy, hal irma ejpolka historyczma. Nowa Sicz Zaporoska, zlilklWrudOiwana za pamowania Kataezyny II, stanowila wlasciwie marna Ik!OiPi~ porprzedniej. Po przylaezeniu KTyTIlu cOO Rosji w n83 r. energiczae dzdalania ikoJonizla,cy'jn€ rychlo przyniosly zmiane sytmaeji. Pustki wYIPefuily sieiosiedlami, miejsce zas wodnych, przebiegajacych stepy Kozak6w za.j~li przytwierdzeni do ziemi poddani - chlopi zalezni alba od swych pan6w, albo old aldlIDinisitlralt'OrQ;w rna jBJt~6w panstwowych.

Co j'eldnalk czynic z relaeja piszacego zmacznie wczesniej Michalona Lituanusa, M6ry stwierdza]:

Gleoa zierrai ~ijoWiskiej do tego stopnda jest zyzna i wdzieczna dla obrooienda, ze zorana raz tybko w pare wotow, daje najwriE:iksze. urodzaje; mawet mleuprawne role rodza rosliny zywiace ba.d:i Iodygasrri, oqd:i korzeniami ludzd, Tu .rosna cdrzewa dajace na:jdeLtkatme'jsze owoce, upra-

36

wian. q bywaw1Ihll. a jagoda, rodzaca wie'1kie grona a ni~"-l·e...1y rna P h

I . 0 h . 0 0 , C!"- u· >Q·C y-

OSClalC II1QSl1Ile ta,kze dzdtIm wmograd [ ] D iki h. 0 0 '.

kich kond iele 0 ta' 0 ..' .... Z1 oC zwierzat -zubrow, dzi-

, J em, akle rnnostwo w lasach 11 nap'oI'ach 0 I .

odb 0 0 0 • • , ze po owanla

ywaja Sl~. JedY~le dla sk6ry;z mi~sa uzywaja tylko pol~dwic

:es.zto~ wyrz~caJq. Ml~sa dzik6w i Ian wcale nie jadaja. Sarny w taki;: ilosci prZeble!!iajq w zdrnie ze stepow do lras6w a w 1eC'ie _ d. t . J

wracaja z k °d . 00 00 0' 0 S epow

0' e. a.z Y wcosciandn zabdja dch ty siace r'ocznde. Nad brze ami

~zek liczne rnozna Is>potkac zerowdska bobrow Ptactwa :t k ...1_... g.

mnogosc iJ 0 • • '.'" aI !t1aIULolwy;czaJItlIa

o '. eo a:a wiosne ch~olPlE~ta l1O!biq wyprawq po nie i cale bodzde

;~pefl1J]aJq 0 JaJa!IDi dzdkieh kaczek, gesd, zurrawi, ~alb~dZJi, a Iwy!~gly drokt .zg hoduJq przy domu, OrJ,~,a zamykaja do klatelk: i °hiodujq dla p!i6r r. ore. '~OItem do '~trzal oprzymocowujq. Pis61W 'karmia mdesem dzdlkich Zw:i~

zqt,-r . ryba, g~yZ 'rz:kl przepecndona sa Jesictrami u drmyrrri wielkimi T _

bami, napIywaJqcyml z morza do slodkiej wody 33. . Y

Li'tuaiITUS nie kl 1 W 0

• " .0 •• , ,fll~a' . jego relacji nallQ!zyly sie natorniast

n~ .sle'bl,e w1adolIhoscol 0 Kilj'oWISikiem, .0 wscbodnim Podo[ru (1P6ziIlle~slzY'm 0 ~ralcla~sikil.em), .0 ziemiarah nard SrodllrolWym biegiem ?omelpru 1 mnyani rzelkalffii ulkira,iilsiklrrni, nawialdolffioSci 0 dziKIC~, p~sty~nych niemal i nie zamieszkanych stepach, kt6re na swoje siedziby wybradi ZaJporoilcy.

Byly to kTaije talk trmdno dostepne i WBlkutelk tego talkcr _

ty o. 0 r- • 1 . . eb,Zo

:czn:, .ze I11elSClB osci opisu uznac nnozna za ca:~kolWroie uspra-

~ledb~i()Ine. Odz'wielI'cied[a!ly OOle owczesny stan wiedzy 0 swieCl~, k'to~ ~daw<l'l 0 si~ naljlpi~i'e!jszy i najbardziej podqgaljq'cy tam, gdzie ]'elSZ1CZe me droltarli ludzie.

Ind'l()rmac:je takie przekazywalIlio sobie z lUst do ust: trafialy do ty~, kit6r~y wiJ:'aJdaWi piorem i nie wahall! si'~ prze~:i'esc ich n~ ,p~lPleT; traJfmly rowmiez do luld1zi prostJdh, za'chEl'ca,jqc do wedrowki w ?oszuk~w,a~iu lepszych warunk6w zycia, dajac impuls

do przermI.' eszczen pierwszyoh kOiloni:stbw ktoryeh " ',~

r 0 • ,K:L'· 'v cz~sc m;lal:L:a

w przyslZiliosCl ,u'tw()['zyc Kozaczyzmq,

ROZDZIAL DRUGI

SZE WZMIANKI - NIEBEZPIECZEJ.Q"~ SPRZECZNE OPINIEO KOZAKACH - PI!.~';:ONIZACJI KRESOW WSCHODNICH STWO TATARSKIE PRZESZKODA, W DASZKOWICZ _ PRETFICZ _ SAMOWO_ AKCJE POl.OZOWICZA I KMITYCZA - UNIWERSAl.ZYGMUNTA AUGUSTA LA KOZACKA _BYMITR WISNIOWIECK! -

(1568 R.)

•• ~. :1: • w K'OilOinii pierwsze wyldanie dziela Szymo-

W 1632 r. lUll\.arzao sie .... " Kr6lestwa

"1_,'_' Y>tt Polsk.a alba op",same polozema

na StalroM7lO~~~etgop'"' . I

polskiego. Aurj;,o!r, iJnformUijatc 0 116liJn)'1ch r~gl!o[ljatClh Rz,erczYIPOs\po-

litej, tak pisar 0 wOjew6dztwie kijowskim:

w tym wojew6dztwie i przedtem wymienion:rm' bracla~ski:n l~dt ~

. . Wi jslmwy ,aJIlUimUSZ pmeJaWll3, 1 a

nieustalDinych WioJina,ch zarPra~ony,.o . ',". sie do

'.' t 'a!k i 'Wisi rzlbieI1a slie na wyspalch DI1Jletprr!U, z,amqgaJq~ .

z rmast, J' ,. ..' OIWIilucIrmeKimz:alkamI 1 srta-

sluzby 'WojrsllrolWej za dalI1IDO; a .1l.I0IWlq. s~e.. . wypady lulP~ starnrym zwy,czajem juz to ma T,at.aJrow. Ulrza;dll.laJq p. Ie~:: gd'''';e ;,~ 1"-61 roz-

, . T 0CIk' irrlelZ mOl1ze a<uo "'" I=u 'N.!.

tad prZ)mloszqC, jurZ to na . u (YW P .". " wsz s-

kaze Licza s,ie ich zas do aZiter1dIZliJe,stu tYIS1~CY, z krt;my,ch. ~a:WdlIe rt Y _

. . . .".. . ruewlelu pozo:s,baWlI3lJqC' I la s rze

cy na zime do dlornow SIWlOlClu wr.3Ic,aJq, ,.;t. bez

' . . ., d . bail''b3II1zyil.'c6w. Sluzq RlzeczYlpoSpO~l, e'J

zenia .wysPrPrzed napa 3lID1 si ImDJtentujqC. Aby jedlOO.lk byli zadneJ zapbaty, .slalmym . t~JikJO :UiPr: zwe czai dawae dim po kaiZldelj wo'[bardziej vdc SluZiby ocho1mli, kirol ' . Y . ...·1 1JlFojnej a:by

me peWlDq znaczna ,sume piendedzy dla wz,moClI1JlE~DI1a Sll Y . , ,

wieksza ldczbe wojska z,a!Coiqgali 1.

Po przeszlo 120 laitach olPlUlbililk!owall Nowe A:en~, al~o Akcdemi<? wszelbej scjencji pe!n~... dizieka'Il roihal\;yn:sikl, ~'latdJz ,~€-

. K aik 00' '1 J'uz zdarne odtm~en-

neidy!kl\; OhimielolwSlki. Ten 0 oz a mla:· ...

ne.

. ., . k ko;zy drniJk1ie wsz~dzie i rze.sko ska-

Kozacy wZiie11i ,srtl:\!d IIIDJ.e, ze Ja, . ..' , d ik 'by

CZq' albo teiZ IkiOrZlll'ch6MT kozdich, wedlug Pliaseckiieg)o; alba ~_oS~~~u

, '. H .b!iIr1Lusza Luoo llie± od Ikozy, wooneso . . I ,

kozacy nazwarn, wedlug . er , , '. al' N·. 'est to [aka Gens

ktorego na Dnt~['ze i: Cizacrmym Morzu z,azyw. '1. ae J .

38

distincta [lud odrebny] w Polszcze, ale raczej stek, zbior i niepoczciwa kompania hultajow, zbieg6w, nierobow, totrow, popowicz6w, browarnikow i chlopow polskiieh, swobode Ii ZQ,ObYiCZ lubiacych, krt6.rzy w Dnieprze ryby, ponad Dnieprem ludzkie Iowia chudoby, k6z dzikich i innych zwierzat bawia sie i i;yjq strzelaniem 2.

Po nas:t~pnY1ah 1,60 lataeh, w 1~13 r., w Brodaoh uilmzailo sie diWiuitormolwe diziero F:ram;c,il'>lZjka Rawary-Gawronskiego, z.aitytuaoiWane Historui ruch6w hajdamackich. Wst'EillJ i dwa lPierwsZ€ rozdzialy rpoSwi~cH anrtor KO'zaiOzyzlnie. Pisa] m.in.:

. Rozsdedlende sie 'DataJr6w na 'poludniowyrch ukramach I.j,teMnSlko-ocusikiego panstwa i ThzeczYPos'PoJ.irt;ej wmdosbo po roarnaitych tiUl:rrksl}~]ch poprzednikach w spoleczenstwo kresowe owego dueha bezustannej zawieruchy wewnetrznei, klt6m mauczywszy ludzd Iekcewazenda wtasnego i cudcego zycia i mdenda i wyksztaleiwszy cale pokolenda W ridepewncscd [utra, wprowadzila w Iklrew jego czyrmiki mora1ne .rozkladajace i demoralizu[ace, Pod :w1plywem bezustanmych najaJzd6w rtatall1sk!i!oh jedna ClZeiSC ludnosci, wyrrzucona z wammkow. srpaklo,jneg,o cod:zJiennegozYloia, :w16czyla slie wzdluz Ii. wszerz, szuikajac s'Potl~ojnerglo SlielcUiska, dOip6lki me' wpadta w iyka tatalI1s~ie; dI1Uiga szla za przy,k~aldem sasiadow: oclJw:zaj'emruala sie hojnie raibulDlkJiem i rozbojern, przyt2lwYlczaj.a:j~c sie IPOIWlO~[ do tego "chleba kozackdego", Ikt6ry nauczywszy sie jese u T,atar6w d u swoich p6zndej obfjcie jadala. Do pieocwdlasltk6:w tlUlrailislkikh, zaszczepionyoh w kresowym spoleczenstwie przez dorndeszke PieczYiUg6w, ,PiQ}.OIWc61W, Berendejow, przybyla teraz nowa domieszka .~i i ikSIZitalc!ily IBiie powold 2lb6jeakie ~nstynkty odzledziczone od dziklich tatarskdch koczownikow 3.

NiemaJ w tyrn sarnym ezasie, cc.praca Rawsty-Gawronslciego, w Kijowde Iwyslz€ldl siodmy tom Historii Ukrainy-Rusi najwybitniejs.zlelgo historyka Ulk!ra:iilsikiego - Miehaba Ha-uszewskiego. Znalezc tam mozna naSibEliPuGIE!'ce stwierdzenie:

I tak Kozak z ulk::raliilskiierglo Naddndeprea drugiej polowy XV i pienwszej poJowy XV,I w. - to z jediDej strony czbowiekmie osdadty Ii z nrczym nie zwiazany, tego rodzaju, jak ludzie luzni czy znani polskiemu prawu hul ta je. Z! drugiej strony jest to taki czlowiek, kt6ry niezaleznie od swego stanowiska spolecenego - czy bedzie to IczlolWliek me QS~aJdly, czy oSiadly mieszczamim, bojarzym, pan - przebywa na srt;'eipalch ukradnskdch, zajmujac ,s'ie ,szczeg6JJllILe sportem [!] pograndcznym, grasowandem po stepie, a zwbaszcza - prowadzi wojne partyzaipidkq z Ta'tarrami 4.

39

Inny, wsp6lczesny juz historyk ukrainski Wlodzimierz Golobucki pisal w swej Kozaczyinie Zaporoskiei:

Pojawierrie si~ Kozakow ria zierniach pogranicza ozywdlo stepy poludniowej Ukrradriy, slabo zaludnione, pustymme, choeiaz obHtujqce w bogactwa naturalne. Kozacy zdobyli sie na ogromny wysirek, by wywalczyc od przyrody jej dary ; zaorywali ugory zarosle gesta, wysoka trawa i tarnina, wytyczald drogi,- budowahi mosty, ze!kladail.li osiedla Ii SIady itd. Kozacy da1i poezatek rozwojowd rodmictwa w tyro stepowyrn krraju. [ ... ] W warunkach rozpoczynajacego sii~ ·DOIzJkladu Ieudadizrnu walka mas ludowych 0 kozaokie wolnosci, obieiktywlIl:ie rzecz biorac, me byla ruchem na rzecz przywrocenia starvch porzadkow patciarchalnych, lecz o ustanowiende nowych stosunlk6w spolecznych, bardziej postepowych nit. feudadrie 5.

Zacytowane obszernie stanowiska wspolczesnych oraz history!k6w reprezentujacyeh rozme szk'Oly i :punlkty widzenia ukaZUlJq dowodnie podstawowe r:6imiice w sposobie luj:mo'Wania Kozaczyz:ny i jej roui dziejowe]. R6fuiC€ te byly przeciez niemaie. Jedni widzieli w Kozakaeh kOCZIUljtqtcylClh zoihrie!l"zy, trudmo dajacyeh ujqC sie w ryzy 'ObO'Wiia;zUijq06g0 prawa; i!nm.i - zwyklych rzez:ilffii€SiZJk6M7 i bandytow; a jeszcze ]I1Ini miernad swiadomych bojownilm6w czyrmie walczacych 0 zrzucenie Ieudalnego jarzma. W wielu wypadkach, nie tylko zaprezentowanych wyzej, na : rozmilCyz:dan . zaiCi:q;zyly - niestety - wzgil~y :pOlzana'Uki()lwe.

Sbowo "Kozak" jest pochodzenaa ltu:re1dkiego i oznacza ezlowie!ka wolnego, niezaleznego, ale takie - rozh6!jlIl'iika, awanturnika i wagabunde. Polowcy na'zYlwac1i Ktl'Zaikami ludzi pelniq- cych s1u:lJb~ wartowmcza. Hepotezy ihiJst'Oryik,6w i krt>nilkarzy z XV:I-XVIII w.: Macieja Sfu-yj\kiolwslldeg'O,Pa,wla Piaseckiego i Hryhorego Grabianki, jakoby nazwa ta wywodzila sie od watazki Kozaka, od ... kozy czy tez od nadwolzanskich Chazar6w, ehociaz lPorrnYIsJ:OIWe, wlo1zyc nalezy ml~kiizy bajlki.

Jedina z najiwczes-ni-eljszycm zachowanyeh wzmianek '0 Kozakach znaJ.ama sie 'W kronice Sudekni, miasta pdliO!ZO;nego na Krymie. Zanotowano w niej tP0d rokiem 1308 informaeie, ze 13 rnaja Kozacy "zahhli mieczem" A1ma,lcz,~, syna Samaks, 6. Rowniez w innych dckuenentach pcehodzacych z tego okresu Kozacy wyst~powaili. g16wnie !jako sprewcy napadow na pogiranicze, nar[-

40

czeseie] daa<q!C sie we llualki Tatarorn Ik!rYlllll~k1irrn. Z kolei Jan Dlugos.z jako. pi,e~szy . autor lPalsiki z,a:pisaJ, ze w 1469 r. "lkzne W~Jsiko ta<t~nglki'e zJ:oe/olI1e ze zhie(gOw, rQlzlb6jn~Mw i wygnan!C01W, ktoryeh '0:0-'1 w SlW6Ij mowie Kozalkamizowiq, paid dow61dztweiffi cara Mamaka [ ... ] wtargncro [ ... ] na ziemie Kr6lestwa Polskiego" 7.

, W zn~~zi!lej, nalWet iprrzeWazajqpeij cz~s'Ci, pochodzil] z terenow ukramskich, nalezacych do Wielkiego Ksi~stwa Litewskiego, zlqcz~n!ch z Polska osoba panujqcego, kt6re poznie], po unii lubelskiej 1569 r., weszly w sklad Korony. Tereny stanowiqce koleb~~ Kozaczyzny rozposcieral:y sie wzdluz srodkowego .biegu Dmepru, Prypeci i Sozy,

. Pierwszs d()l~adniejsze dane '0 pochodz,eniu Kozakow znalaz,ly Sl~, w dOlkuiffieUJ:~e. z 1581 r. Bylto reiestr OlOejmuljq;CY 530 osob, ,b~re, ~IOI~ dorWOl~!Z~'W~iffi J ana Orys!z'OlWslki~go wzdely udzia] rok W!czerS~leo w, wojnie mf1a!IlJc.1cieij pI'1zeoilW MOIS:kwie. UdaJJo sie zideln:ty[~owa'c pochodzenie 356 z nioh: 93 WJ7iwOldzi!lo sie z Wol~ma. 1 Pod-ala,. z Bi~~o~~i i glOrnetgo biegu Dni'epll"'U _ 81, z Ukraeny nadidmetprzansik1elJ - 6t2, Z doliny PrYIPelCi - 56 z ilUnyeh. tere!!lb~, gl,oWiIl~e z rpaiiJstwa mos[{Jiewsilciego _ ·30, ~ ziem po~tklchpO'lIOlZOO1Y'crh na za1c!h6(d 'OtdBUIglU - 17, z regicnu Dzwiny 1 Merrda (tLzisie'jszej K'la<j[peidy) - 17, a oprocz tego --dw6ch z KI:YIlllI~, trzech z Woroszczy.zny, jeden 'Z Serbii i [eden _ az ~ N~~le!C . (nib. mia~ na iJmi~ J~d["zelj). Talk wiec z 'Os:rodlka ukramsko-b1aloruskiego wywodzHo sie przeszro 80% osob ujetyeh w iko'zaJakiJm rejestrze 8.

. :Wczesn:iejsze wiadolmosei mialy charakter fragment1;a;ryczny ,1 ~n: d.arwraJ! talk pelmeigo 'Ohra<zm., Mozna jedJnak 0 riieh powiedziec, ze me sbwarzaty padstalw do zrniany zaplre.z,entowa:necro

stanolWistka. b

. Do~:kJu~enlty ;poch'Ocizq'ce z przelomlU XV/XVI w. Slwiadczyly

o lstm~mu dJw6ch gMwny;ch hOdel, z kt6rych wowczas rekrutow~Ja SH~. Kozaczyzna, Pierwszyrn z J1i1ah byli bieidrni mieszkancy ~last lezq-cy~ nad Dmeprem, gl,61W1Il}e z Czerkas i Kijowa; drugun . _ :U~l€. w~qlrud~cy wzdhiz Dnaepru, tTuoo'iqlCY sie doraznyrm zareciami, przede VllSZySlt'k.tm Ty.ool6wstwem, uzywani teZ

41

ni€'kiedy do piildetowania granilcy . z Challla:t,em KrYiIl1Sk.im. iNie ulega wiE:cw'qtpliwosci ich pleb~jskie pochodzenie.

W miare nasilania sie polskiej akcji kolonizacyjnej ludzie

ci byli wypierani coraz bardziej na poludnie, gdyz w miastach stalllow1li ani element nielPewny, Pl"zyczyniajqJcy S[pOiI'O k~oipotu wladzom starros'Ciilskim. Zresztq sarni r6wniei ciqgn~ili wdel Dniepru. na tZiW. Niz,gdy:z tam znadeze mog1li i ron6s'tJwozwi:erzyny, i wody peHme rJb, i... ~UlPy Z!dJoibyws..ne n~ Ta~aiI'alcih, ~~ k:tcirydh osied!li i. miast za\p~dzaili sie Illiej-eldnolklrdtln'le: Nie gaiI1dJ~lh rowniez latwiejszq zdobyczq: towarami zrabowanyml kup~om ciagnqcym. pOijedync'Zo lUib calymi ikara!w8!nami przez stepy ul1cra'inskie na Kryrn, do P~)1sIki; panstwa :m:osk~€'wslkiego czy ma WoiliOSiZ-

ezyzne. .

Zas:iedlaJllie za.em u\krain,stkilQh oiClJbyw.alo sie staile, lecz :powoill,

gdyz Iiczne, . groz8,!ce koloillistom nielbeZJpie1czenstwa znlieiCIh~lca~ ich do przesi'eidilania sie na Ulkrai:n~. Nawet wieiloletrD:ie oikre.sy zwolnienia od powinnosci nie mialy wystarczajqcej sily przyclqgania. Zdarzaio si~, ze po pelwnym czasie ucielka[i ze wsi, n~~ czeikajqlc na obloiZe:ni'e i!Clh obowlqzkami plawilczymi. Przenoslh si~wbWlczas jes:zcz·e bardziej na wSlch6d, ,gdiz1i,e nie siE:galy naja'zdy tatarskie, a de1cyzje wlald:z nie rniaty dasltat,eloZJnej mocy wykonaWicz~j. T,at,ar6w obalwiaillo sie najbardziej i bojazn ta byla

w pel:ni us[p['arwie.dJliJwiOllla. -

W 1565 r. m1es1zlkancy stall"ol9twachimielnilcikiego zezn~li przed

}ustratmami kiT61elws'kimi, ze sta!fOlSta, StTUiS wi'elolcro:tlllie zwalni~!l "l:Uldiziulbogilch" cd placenia czynszu i inny!cih danilln, wzg~dnie oibn~za!i oplaty 0' polowe, ci bOlwiem

cz~sto~roc a1:bo dziat.ki swoje odku\pujq,c 11 zony u 11atalr6w, afbo szkody 'W'~e]kli.'e w pa,sliekach i w doby1ikru' podejlmujq od ni!epriZyjad61 po- , g.rani~Y',ch, od Wo~och6w aJbo od LJirtwy [ •.. ]. A to. czymd .:fjOl~jq!C, (lZ~Sciq wzgl~dem milosierdzia, a czescia temu, abysl~ ludzie me rozcho-

dzili na swobody pograniczne D.

F;(y]wa:riki szlalcheclkie diQpieropowstaw~, wiec wsrod porwinnosci PTZew.alz,ady CZyIDS'ze p'teni~:2lne i danitny w natlUlrze. W tyrrn . samy~ starrolstwie Zgie:rski osadzil wLels ZalS'1etlowo, sci4lgaljq'c do niej czt€ll"diziestu chlo1p6w ze S!p1"1z,~,za:jetm.Lecz w 1558 T.

42

i jego .sa~ego, i kmieoi wszystdoich pobrali Tatamo~ie; ktoTego gdy by:a ~e~o. malzonka wykupila, zasie byl znowu osadzH ludzi pietnascie, .kto~zy _JeslZIcze [~ 1565 r. - W. A. S.] z,adnego podafJku lnlie dajq, bo n:-aJq w()il~ [ ... ]slederrn lat. [ ... J Tamze pami Ziglersika rna i,o!wa['!czeik ezescia dl.a byd~a, czescia dla zywnosci swej, na kt6ry pracy i pilnosci przykladac~ru:sl, ohcac-Ii chleb jesc, bo w tym 'klI1aju luidZlie malqpomoc robotarnd panom swodm ezYiIJ!iq; a snadz jalklo i sasiedzi z nd!mi mieszkaja 10.

. Przez wiele lat Oip6zniaJ.a s,i~ powtoma loika,cja: Uilanowa w tyrnze starostwie, memo ze "byro tam miajsoe niezle do osadzenia wsi, bo znac, ze tarn zarnek bywal, i wally dwa sa wielkie miejsca . tez niemale obchodzabtota bagniste". Niestety, Wkrotce koJonis'ci . przekonadi sie, ze "oS,aldze:n~u tarn temu dosyc uezyn.ie nie m~g~h, bo ioh 'I'atarowie czesto nawiedzali, i 'kozacy liltelwscy tez irn wskorac nie dah", Sytbuacja zmi€nHa sie dQlpieTo,gdy wybudowano tam zamek warowny, kttOirY Slkut,eteztnJie zabezpieczyl rnieszkanccw ,pr'z,eci napasciami drrolbnieljS1z~ch zagonow nie-

przyjadeJ.a,l1. '

.~ozaJkaiffi,i podowczas nazywano ws'zysrtlkj,oh tych, klto!rzy nie mlel~ stalego miejsea zamseszkama, w~61czyli sie po ziemiaoh przygranieznyeh i utrzymywali z tego, co Uida'lo ~. im sie zrabowac. Naruszali z trudem budowana stalbhlizaicj~. Nie tez dziwnego, ze w 1563 r _ lustratorzy starostwa kreemienieokiego i lezqlcy'Oh opodal wlO's'Ci zanotowali:

Kozakow, te.:i: ludzd ndeosdadfych, prychnzych, nigdzde we wsdach da!l,ej ~'~zechdn:i nde ehowac: i kiedy do. Ucclogo 1k:t6ry iklOlZIak przyrjdizie d ta!lcie ,joedy odehodzld bedzie, aby wszysfka wdes 0 tym Wiiecli:zJiatla bo od takowych rwdelluszklody; i zlodziejsrt;iwa we wsiach dziejq' 'S'iE:. A jelsld!by kt~ .takoweg:o kozaka, czlowieka ndeosdadlego, w dorn do sietlie przypuseiwszy, IJII1slzystlkiiej wsi rrie opowiedzial i daJej trzech ani u sdsbie chowal, a puszczadac go od sdebie talme w:s'ZYlstkiej wsd me objalWlila w tYln: by sie szkoda kIt6lraikoliwi,ekkomlU srtala, tedy ta:klOlWY kaiJdy ~SZystkie szk,od:;, sam TIla,girodzic rna, a nadto wilny zllodZliejsJdej na Jego ror6- lews~k~ Mosc, wedlug statutu ziemskiiego, trzy ruble ~I1oszy [!] zaplac[c powmaen 12.

. K~':a:~y st~lLi si~ wiec C'z!qstikq klI'adoibrazu tl®esolWego. Przynalee:nosc ao teJ warstwy .nie ~orwodow,ala zadnytClh repiTeiSji ze strony wlad:.z, cholCiaz zda,waiy sohi'e one sipTalw~ 'Z poteIlJcJaJnego

43

niebezpiecz enstw a , jaki:e wynikab» z iPorjawienia sie wolnych wedrowcow we M'IS:ialcih i miasteeZikarcih ,pog~ani!Cza. Probowamo wprawdzie, bezskutecznie, zachecic ich do osiedlenia sit; na stale, ale kaeamo diolPiero wowezas, gdy namiszadi istniejacy porzadek prawny. Nie chodrzjJ:'o ty1ko 0 bralk oldJpowie1drriich przepisow, lecz najpraWldlQlPoldolbnie~ przede wszysltkiJm 0 to, ze Kozacy stamowili rownie uciJq:illtwe towarzysltwo dla maja,:tk61W szlecheckich, jak i TataT61W zalPl1J.5rzcza1jqcYlah sie poza granirce Chanatu. Poza tym czes« Kozark6rw dostawala s!i~ na s1'llJ:ilb~ magnatow kresowych, tworzac oddeiady, kt6re dizit;lki drolbrelj znajrOlIDOsd terenru stanowily lepsee zaibezp~elczelI1:ie ieh wll'ols:ci niz wOrjSlka krolewskie. Wysoko cel1!iolI1:o z.ajpewne iClh 'wOljolWn.~czDsC i przedsi~biorczosc. Wyprawiali sit; daleko na pohidnie, a list wielkiego ksiecia litewskiego Aleksandra do MengIi-gerelja, dato'wany 19 grudinia 1492 r., byl tego przekonywajqcym dowodem. Wynikalo zen, ze "Kijowianie i Czerkascy" przedostali sie Dnieprem do Teihini, gdzie zniszczy Ii [eden, a zagarn~li "wiele stSJtlkbw", nie mowiac jui 0 koniaeh, wolaeh i piem.1:qdza1oh. Aleksander rtl~UJmarczyJ:, ze stalo sie to "bez jego woli", oraz obiecywal, iz po zlapaniu przestepccw ukarze ich Smiea:-iCiq 13. Staile .lterZ napadano na posI16w tatarslIDiich, przed czyrn niewiele brorula eskorta przydana irn dila hezipierezenstwa.

Nie przypadkiem w dokumentaeh n!ljcz~iStci-ej wspomina sie o Kozakach "czerkaskich" .lub po prostu 0 "Czerkasach". Pojawili sie horwi-e1l11 w tyrn rniescie stnsrUnikoIWk:l na1jrwczesruej i przebywalJ.i w najrwi~lks:zelj Iiczbte. W 1503 r. rozydujacy w Cze~kasach namiestnik Senko Polozowicz sporzadzil notatke mtormujaca '0 sikonifiJsikowacr:Liru przez niego Kozalkom wojewody ki,jowsrki-ego, ksiecia Dyrmtra PutiaitJ71czar, towarow zagrabioriyca k11!pcorm. Znadazly sie wsrcd nieh zfote guzy, perly, karnienie szl8!cheitne, kOI:imohy, blamy lisie oraz suikno. Oz~sc z tych rzeczy zanral dla siebie, gdyi - jak twierdzil - "taki jest obyczaj, ze przedmioty narr,e!iqlC€ db kogos, !kto zrnart, a nie rna nilkorglQ blilSlkiego, przechodza na namiestllika czerkaskiego" 14, Nie mozna r-owrriez wykihuczyc, ze Kozacy oikUIPY'waJi sie rruejscowym wladzom, kt6- re za udzial w lupach sklonne byly przymknac oczy na grabiezczy proeeder uprarwiarry przez mieszll{a:no6Iw pOidlegl-ego im te-

renu,

'N polowie XVI w. Iiczba Kozak6w znajdujqcych sie w Cze~kasach ~r~ewYis~al~ nawet liczbe pozostalej zamieszkalej w m~h ludnosci. Czuli SIt; nawet tutaj pewnie i bezpiecznie. Podobme bylo. w Kaniowie, chociaz tam ich liczba podlegala stal~m wahaniorn, ~1i.eszczanie kaniowscy niechetnie przyjmowali nieproszonych gOSCl, starannie obliczajac uczynione przez nich szk~~y, zwlaszcza na okolicznych stepach, kt6re moglyby przynosic s~ore. dochody, gdyby wlasnie nie Kozacy. Oni bowiem zajm?wah n~Jlepsze kawalki ziemi, polujac, lowiac ryby i sYCqC miody, "Jakby u siebie w domu". W Czerkasach dzielnie pr::z ~ewien cz~.s sekundowal im w tym starosta Eustachy Daszkiewicz (Ostafij Daszkowicz), kt6ry, gdy ktorys z mieszczan

. zwier;zasobie zlowil albo gdzie [adac rybe wydobedzie i bobra ubije, on z tego wszystkiego bral sobie polowe [.,.]; a procz tego Ina S 1 ryby 1 iWIi:JJi b .. _,. . . . u e . 0.' , Zal ujan ~'Wlle:Zy;n.~ wzdsuz oalego Dniepru, a pan Ostairiej

ws~ystrkle te dochody ich 'l pozytkJi od ndch oddalil i imnym ludziom uz -

wac tego pozwalal [ ... ]15. y

Ko~acy korzystali z luk w obowiazujacych przepisach prawnych 1 poza oplacaniern sie starostom wzglednie innym opie-

kuno "k ta i " 1

. m o~z~s .aJqcym z prowadzonego przez nich procederu,

me wypelmah, zadnych p~winnosci. Poza tym niemal kazdy z k~esowych pa~ow pr~wadzll wlasna polityke kolonizacyjna, chetme bo~acqc sie na mepowodzeniach sasiada, W 1565 r. lustrato~i~Y'OPISUjqC folwarki usytuowane pod Chmielnikiem, stwierdza-

. Zewszad ta~ nal:~dZi biedy dosyc: Tatarowde ich czesto pooieraja, kozacy z Waly!ma takze potbieI1ajq,·i samych i dorbyte!k ich Wo'oc'h

wie taLlci. lo t .. . ..' ,~. , . 0.-

'. e. ~ e;uu, 1 to do osadzania ludzi panom starostorn jruie porna-

ga, lLZ :paJIlJOWile ~irt;ewsrcy zwabiajac ludzi rna osadzanie wsi nowych, w ikt6- rY:h im d~:waJq. swobode do w;szyist'~iego zlego; a zadnego czlmVlieka, kto~y do mch uciecze, nie wydadza, skad niemale skazenie d6br w onych

krainach: leu tern· .,.

1 .'", ' . U 1 pamowie zolmierze nie pomagada sri~ dobrze miec

udz~om. u'bo~. ~ ~~. z tych przyczyn trudno tam moga bye dobrze

~aprawHm: POZ~'~l, J€sh zwierzchnosc a Rzeczpospolita nie narjdzae tego, ~a~~ by. Sil~ zabiegaso d ndeprzyjacielowi glownemu, i swawolnyrn Woiyncom, 1, ~rpQI1nj'!~ panom pogcamicznyun w Lirtwie. Acz jest preestrzen!

szerokosci dosyc, ale bez ludzi trud!nlO pozytek wynalezc, { ... ] Ludzl malo ma do roboty pan starosta; a dlatego, tz si~ Im rrablie nde chce 16.

45

Jednak potrzeby pogranicza zmusily do podjecia pierwszych pr6b wykorzystania powstajacej Kozaczyzny przeciw nieprzyjajaciolom Polski i Litwy. Najwczesniejsza wiadomose 0 tym dotyczyla wydarzen, kt6re rozegraly sie na kresach w zimie 1523/ /1524 r. W6wczas to wielki ksiaze litewski nakazal Senkowi (Semenowi) .Polozowiczowi i Krzysztofowi Kmityczowi rozpoczac werbunek Kozak6w do sluzby panstwowej, a nastepnie ruszyc z nimi wzdluz Dniepru na posiadlosci tatarskie. Wprawdzie nie dopisalo zaopatrzenie, ale mimo to obydwaj dow6dcy wykonali rozkaz, zapedzajac sie az do ujscia Dniepru, pod Tawan. Udana akcja spowodowala powstanie kolejnego projektu, sprowadzajacego sie do powolania stalej milicji kozackiej w liezbie 1000-2000 zolnierzy.

Polozowicz i Kmityez przyezynili sie do zwr6cenia uwagi wladz na mozliwosc wykorzystania zywiolu kozaekiego do pikietowania i obrony ziem kresowych. Szybko przemieszczajace sie po dobrze sobie znanym terenie oddzialy kozackie mogly stosunkowo wczesnie uprzedzic rozlokowane w przygranicznych twierdzaeh i stanicach garnizony, nie tylko dajac im mozliwosc zorganizowania skutecznego dporu, lecz rowniez zmobilizowania sil do przeciwnatarcia na nadciqgajqcych, napastnik6w. Powstanie milicji kozackiej przyezyniloby sie do ujecia Kozaczyzny w pewne ramy organizacyjne. Pacyfikacyjne. oddzialywanie takiego posuniecia szloby w dw6ch kierunkach: antytatarskim i... antykozackim; poza tym ehlopscy kolonisci uzyskaliby solidniejsza gwarancje stabilizacji gospodarki.

Istnialy [uz zreszta pewne tradyeje w tej mierze. Od schylku XV w. zrodla notowaly coraz liczniejsze wyprawy nad dolny bieg Dniepru (tzw. Niz) i nad Morze Czarne samodzielnych watach kozackich, kt6re grabily zar6wnoposiadlosci tatarskie, jak tez kupc6w rosyjskich i poslow zdybanych na szlakuTaczacym Moskwe . z Krymem. W wyprawach tych uczestniczyli Kozacy znajdujacy sie juz na sluzbie wojewod6w czy starost6w wzglednie w prywatnych oddzialach magnackich. Cz~sc z nich wymykala sie na Niz wbrew woli dow6dc6w, cz~sc za ichcichym przyzwoleniem. 'Poniewaz przy takiej okazji nie sporzadzano oczywiscie

46

zadnej umowy, kozaccy mocodawoy mogli sie zawsze zaslonie nie-wiedza w wypadku oskarzenia ich 0 wspcludztal w grabiezy ..

.Tak wlasnie stalo sie z wyprawa Kozak6w, podkomendnych wOJewod~ kijowskiego Jerzego Paca, kt6rzy w 1489 r. napadli na przeprawle przez Dniepr na kupc6w moskiewskich. Wsrod na~ast~ik6~ rozpoznano trzy osoby: jakiegos Bohdana, Holubca 1 ~ask.~ Zyl~. Cztery lata pozniej wyprawe poprowadzil sam na:n~e~tmk czer~~ski ksiqz~ Bohdan Glinski. Biorac odwet za wczesmeJszq. n~pas~ tatarska, dotarl az do Oczakowa, zniszczyr miasto, z.abll 1 wzial do niewoli kilkudziesiectu ludzi chana Mengli-gereja, zdobyl b.og~te lupy, a w powrotnej drodze obrabowal je~zc~e p~sla ro~y~skIego, kt6ry jechal z Woloszczyzny na Krym 1 mial nieszczescis stanae na drodze Glinskiemu.

R6~~iez w oddzialach kolejnego po Pacu wojewody kijowskiego, kSI~cIa DY~itra Putiatycza, znalezc mozna bylo Kozak6w poch<:.~zqcych zarowno z Czerkas, jak i z Kijowa.

~spomniany wyzej Polozowicz zaslynal jako dzielny zolnierz.

Pelnil szereg urzedow: klucznika kijowskiego, namiestnika owrUc~iego, byl t:z . dzierzawcq rzeczyckim. Z kolei jego kompan ~~ltyCZ .. byl dZlerZaWCq czarnobylskim. Obydwaj mieli wiec r6wm~z sW,oJ. prywatny interes w uspokojeniu ziern naddnieprzanskich. _o ich wyprawie pisal wielki ksiqz~ litewski, ze "uczynili nam me:nale zaslugi i tych nieprzyjaci61 wszystkich Tat~t6w, kt6- rzy byh w naszym panstwis, przez tydzien przez Dniepr nie przepuszczali, . codziennie sie z nimi scieralt, i jednyeh p;bili, a drudzy sami potonE;li" 17.

!es~cze wieksza slawq okryl sie znany [uz nam Eustachy Daszk~ewlcz. Byla to. slawa wysmienitego zolnierza, niejednokrotnie staJqcego :r ~bron.ie pogranicza, kt6re bylo jego ziemia rodzinna, oraz ... zdzler~y mIeszczan, wykorzystujqcego swoje uprzywilejo~ane stanowlsk? do pomnazania majatku. I w jednyrn, i w· drugim w~padk~ m.e eofal sie przed niczym, nawet przed przeisctem ~a sluzbE; wielkiegr, ksiecia moskiewskiego. Wprawdzie zrehabiht~wano go poznie] i powr6cono skonfiskowane rnajatki naLitwie, al: fakt pozostal faktem: Daszkiewicz porzuci] ksi~cia Aleksandra 1 dwa lata spedzil w Rosji.

47

" . . . , -. rz d6w starosty kaniowskiego i cze~ka-

pozme], po obN:lU u ~. t m gdzie spodziewal sie wI~k-

skiego, angazowal Sl~ :v~z:i z~:r6~~0 przeciw Tatarom, jak i.sluszej zdobyczy. WypraWla ~. . dow na panstwo mosklewdnik w czasie najaz 0

zyl im za przewo m a. .' 1 . J ak twierdzili wsp6lcze-

1 z wielkimi upaml. . .

skie, skad powraca 1 ]' ~zyk tatarski, tatarskle

j • ypominal Tatarzyna, zna .'

sm, sam prz. ' . 'k - kt6rych niejednokrotme urza-

obyczaje i ich ta]e~n~ sc:ez ~n n~_ ereja wmieszal sie w walki

dzal zasad~ki. Po sml~rci ~iel:l s~hronienia chanowi Islam-ge- dynastyczne na KrymIe, ~ . dzeniem bronil Czerkas

k' z mleSlqCZ powo

rejowi, a ta ze prze h . k janczarskich Zaproszony przez

przed atakami regularnyc 'mw~~s piotrkowa, radzil zebranej szlazygmunta Augusta na se] . ' mie]'scach przepraw tatar-

. t lych garnlzOnow w . , . h

chcie utworzeme sa., bron.:> ziem ukramsklC

D . 0 mialo wzmocnlc 0 '-t

skich przez mepr~ e 1 1535 r nie pozostawiwszy po so-

przed napastnikaml. Zmar w .,

bie zadnego potomstw~.. lozon ch na zach6d od Dniepru,

podobnq role na ziemiach po y poblizu szla-

. P dola i Braclawszczyzny, w

g16wnie na pogramczu (~ ki d corocznie) przeciqgaly zast~py

k6w, kt6rymi cz~s~o me Ie y h 'elnicki _ Preclaw (Przeclaw?) tatarskie, odgrywah: starosta t c Ost . gski starosta kamieniecki Lanckoronski, ksiqz~ Konstan. y. s Jrok· b 'Strus i Mikolaj sie-

'k strazmcy a u

Stanislaw Lanckorons 1, 1': lki koronny) oraz starosta

,. ., hetman po ny 1 wie

niawski (pozme]szy P' e trzydziestolecie XVI

.' . J 1 wiecki lerwsZ .

chmielmckl J erzy az 0 . . '. yci.:>stwami i smialyml

1 . b 10 ieh czynaml. zw '-t

wieku wype mone . Y ,. tatarskie Prowadzone przez nich od-

wyprawami na posradlosc~obrze zna~q z wczesniejszych poczyna~ dzialystosowaly takty~~. K k' skorzystalo z mozliwosCl kozackich. Zapewne tez ';'Tleluk. oza °nWych przeciw ich tradycyj-

. . do atakow s lerowa

przylqczema sie _ . D 'alanl'a pan6w kresowych

. lkowi Tatarom. zi

nemu przeclwm OWl - . . _ pochwalami, jakich nie

rychlo okryly sie lege~d.q, a om sami

szcz~dzi1i im wsp6lczesm. b d wanego zamku barskiego zo-

W 1540 r. starostq nowo wy u o. 0 rzednio na Podolu

stal Bernard Pretficz, herbu W czel.e'kslUZqeCsYzlPo ~awet do przyslo-

t . t . J ego nazwis 0 w

w randze ro mis rza. . " M6wiono ze

. Pretfica wolna od Tatar gramca . ,

wia: "Za pana. kich bitew z Tatarami, a naiwtecel slawy przy-

stoczyl 70 ZWyCl~S 1 .

48

czynila mu wyprawa w 1541 r., kt6ra dotarla az pod Oczak6w. Wprawdzie nie udalo mu sie odbic jasyru zagarnietego przez orde w rejonie Winnicy, ale "za to" wraz z nielicznym, zdecydowanym na wszystko oddzialern kozackim pozabijal wielu nieprzy-

_ [aciol, nie szczedzac rowniez kobiet. Podobny "wyczyn" powtorzyl w roku nastepnym. Wywolalo to skargi tureckie, na kt6re Pretficz udzielib obszernej odpowiedzi, powolujac sie na przyklad i pomoc udzielana mu przez Mikolaja Sieniawskiego, staroste winnickiego i braclawskiego Semena Fryderyka Pronskiego, jego nastepcow na tych starostwach - ksiecia Fiodora Sanguszke i Bogusza Koreckiego, oraz ksiecia Dymitra Wisniowieckiego. Rzeczpospolita odzegnywala sieod tego typu dzialan, nie chcac zaognic i tak [uz bardzo niebezpiecznej sytuacji na granicy. Skladana wszystko na samowole Kozak6w, przy czym - na wszelki wypadek - twierdzono, ze chodzi tu 0 "Kozak6w litewskich" chodzacych szlakiem Pretficza. Tlumaczenie nie budzilo zaufania, zwlaszcza ze powszechnie .wiedziano, iz niemal wszystkie wyprawy przeciw Tatarom zorganizowane byly za wiedza lub nawet na rozkaz magnat6w i urzednikow rezydujacych na ziemiach ukrainskich. W relacji Pretficza dotyczacej wydarzen z 1548 r., kiedy to udalo mu sit; nie dopuscic do zaatakowaniaBaru przez ord~,znalazla sie iniormacja 0 "starszym" Kozaku, kt6rego pozostawil wraz ze szlachcicem Biernaszewskim jako dowodce oddzialku strzegqcego szlaku Kuczmanskiego, Kiedy indziej zn6w wspornnial 0 ksieciu Boguszu Koreckim, pelniacym Iunkcje as aulao Swiadczylo to wyraznie 0 tworzeniu sie pierwszych organizacyjnych form Kozaczyzny, chociaz w6wczas sprowadzalo sie to jeszcze wylacznie do hierarchii wojskowej.

"Kozakowanie" stale sie swoistym sportem kresowym. W kronice Andrzeja Lubienieckiego przeczytalismy m. in., ze

cZElsciej nasi chQdiziJJi w kozactwo, iUIiZ Ta!1lall'iowde .do nas I ... J. Byli rniedzy ndrni SieniaIWIs1Cy, S1rrursruolW:ie, HeI1bumtlawde, Botoc:k1iStalrtishliw, Wlodek, ksiazeta Wiszniowieckie, Zaslawskie, Koreckie., ,;Rozenskie i innych zacnej szlachty niemalo, kt6rzy rzadko z pol zeszli 18.

Chodzili - pisal Lubieniecki - w pole sami albo .tez posylali tam swoja czeladz i poddanych.

4 - Na dalekiej Ukrainie

49

., historyk ukrainski Michal HruMial wiec zapewne sporo :acXJ1V . XVI'w. istniala powazna roz-

.' .. na prze10mle 1 la

szewski, PlSZqC, iz dzacvmi z podola czy Brac' w-

. K kami pocho zqcyml .' 1

nica miedzy oza .' K" wa 19. Pierwsi ty-

k . Czerkas Kamowa 1 IJO

szczyzny a Koza arm ~ . ' d' K ako w naddnieprzanskich spo-

I·" zeJmuJqC 0 oz ' . , .

ko "kozakowa 1 : pr. .' ranice panstwe nieprzyjaclOlm1,

sob walki z wdzleraJqcyml sie ; ~ h tyl zycia zwiqzany z miejdla drugich - by1 to po ~ros u IC s

.. b towama

seem ul'odzema 1 Y .',.., tych r6znic i mimo

. d k tpliwosci ze mlIDO

Nie ulega je na 'Wq 'oJ'"cia Kozaczyzny, ten wla-

. . . 1 sprecyzowanego p " '. ' d

WClqZ Jeszcze ma 0 .' Iki takze zdobywama sro -

'b b . prowadzenla wa 1, a .

snie spo, so ycm, Uk .' powszechny. W miare

. t 1 sie na ramie

kow' do zycIa, s a-;a ch do niebezpiecznego, ale przeciez-

[ak rosla liczba ludzi ch~tny .' l' ego bytu rosla r6w-

. . lnego I meza ezn ,

co bylo najwazmeJsze - wo h Wyprawy przeciw Krymowi

. . K ny na kresac . . .

niez rola ozaczyz l"czniejsze i coraz lepiej zorga-

stawa1y sie coraz cz~stsze, coraz. ICh tu na swawole" podda-

, . 1 . tez skargi ana" .

nizowane. Mnozy.y SI~ . . ksi cia litewskiego. Wprawdzle

nych kr6la polsklego 1 Wlelkiego ~ dwetowe za inkursje"

dk h b ly to wyprawy 0 . ".

w wielu wypa ac y . ulegala dalszemu mebez-

t . na pogramczu . .

tatarskie, ale sy uacja . h Litwy z panstwem rosYJsklm

t iu W starciac I . M

piecznemu zaos rzeni . . t " do dywersji przecIw 0-

1· wykorzys ywam . d

. Tatarzy by I czasem .' . w miare przynajmnieJ 0-

t· t my wan Ie z mrm -e

skwie, dlatego ez u rzy '1 'eden z element6w litew-

brych stosunk6w' sqsiedzkich st.an0W:I 0 J

k· .. polskieJ' polityki zagramczneJ. .

s leJ I t e pro-

. nstwowe podj~ly s anowcz .

Rychlo Wl~C wladze _pa Ch wie tatarscy domagali SI~

. . ogranIcza ano

by spacyflkowama P . WIt ch dwudziestych XVI w.

t coraz bardziej stanowczo. ~ a . '.

ego . h . 1 do wielkiego ksi~cm htewsklego.

jeden z me pisa

. . ad Dme-

. k . OW\s'CY zat~yIIOula. Sll~ n .

Brzychiadza. Kio'ZXlIcy ICZ,erik, ascy 1, :~. ~,~:,~' zvrn ludzliom szlkody. Juz

. . wyirzqJU'oala. ua» J'" •

prem pod nalsiZymi ulu,sa~m ,1 ,.' h os'kiromiilii, a Was'Cl Mi1lo,sc me

wielokiro'tnie :mv:racalem sae, aibyscile ~C. Y Z nami 'pl1Zy;j.azn, ba.dz lai~arw

.. ['1 J es1Ji. chcesz IDle" , .

chcial tego uczyiIlllc. ... . . d Ii szkody' w przeciwnym razie

, t h kt6rzy wyrza. za 1 '. ., zy-

przyslac do nas yc, . 1 ac prz"'si~gi 1 bratell1Slkiel pr

t zle: Dille chc~ Z am J • 'k 20 '

nie miej [lam ego za '. " Kami6w 'Posl~ swoie WOls, a .

. , . a'e ~.~ te rz.amlkd - Czerlkasy 1 . ,

Jazml, ""~

50

Skargi powtarzaly sie coraz czesciej. Czasem chodzilo w nich o drobne zatargi, b6jki lub niewielkie straty poniesione przez pastuch6w tatarskich lub pojedynczych kupc6w. Kiedy indziej sprawy byly znacznie powazniejsze, U goda zawarta przez Litwe w 1540 r. z chanem Sahibem mogla bye zerwana w kazdej chwili, a liczne zwyczajowe prezenty, kt6re otrzymala przy tej okazji sta~szyzna tatarska, mogly sie okazac bezskuteczne.

W lipcu 1541 r. wielki ksiaze litewski wystosowal do starost6w pogranicznych rozporzadzenia podobnej tresci. Stwierdzal, ze zwracal sie do nich juz niejeden raz z zadaniem powstrzymania wypraw kozackich na ulusy tatarskie. Mimo grozacej utraty ksiazecej laski oraz surowych kar sytuacja nie ulegla zmianie. Przeciwnie. Starostowie nie tylko nie wykonali rozkaz6w, ale nawet sami, dla wlasnej korzysci, zezwalali Kozakom na organizowanie napasci. Ksiaze zagrozil, iz w wypadku powt6rzenia sie podobnych wypadk6w, a zwlaszcza gdyby staly sie one powodem zerwania umowy z Tatarami, odpowiedzialnosc za to spadnie na staroste tej ziemi, z kt6rej wyruszy wataha kozacka. Grozba byla konkretna. Winowajcy miano skonfiskowac majatek, a jego same go pozbawic czci i ukarae smiercia. Jeden z dworzan ksiazecych winien byl objechac zamki w Kijowie, Kaniowie i Czerkasach oraz spisac wszystkich Kozak6w tam sie znajdujacych, Starostowie mieli z kolei dopilnowac, aby nikt nie uniknal tego obowiazku, Poza tym, [esli starostowie wydali Kozakom zezwolenia na wyjscie z miast w celu zajecia sie lowieniem ryb lub zabijaniem bobr6w, w czasie ich powrotu mieli skontrolowae kozacki dobytek, czy przypadkiem nie' przekroczono ksiazecych zakaz6w. W wypadku podejrzenia 0 dokonanie napa sci na Tatar6w, sprawcy mieli bye karani na miejscu lub po aresztowaniu odsylani pod straza do wielkiego ksiecia.

Pierwsza znana nam pr6ba utworzenia rejestru kozackiego musiala napotkac powazne przeszkody. Pojecie Kozaczyzny bylo w dalszyro ciagu bardzo nieprecyzyjne. Na ulusy tatarskie wyprawiala sie przeciez nie tylko ukrainska biedota, korzystajaca jeszcze z praw wolnych ludzi nie zwiazanych ze stalym miejscem zamieszkania, lecz i szlachta, a nawet sami starostowie. Poza tyro

51

Kozacy przebywali nie tylko w wymienionych w dokumencie trzech miejscowosciach. Wolyn, podole, Braclawskie stanowily rozleglq baze rekrutacyjnq ludzi wal~sajqcych sie po kresach

i utrzymujqcych sie g16wnie ze zdobytych lup6w. Cz~sc Kozakow, kt6ra miala podlegac spisowi, w zimie sluzyla w miastach i zapewne nikomuz ich pracodawc6w nie byla na r~k~ projektowana ingerencja wladzycentralnej. Kontrola ruchu Iudnosci na tym terenie byia praktycznie niemozliwa, dlatego tez zarzqdzenie kontrolowania wszystkich wyjezdzajqcych i przyjezdzajqcych do i z miasta bylo z g6ry skazane na niepowodzenie. Wymyslone przez urz~dnik6w rozporzqdzenie bylo wi~c, jak sie wydaje, bardziej obliczone na uspokojenie opinii tatarskiej, niz mia- 10 rzeczywiscie przeciwdzialac samorzutnym wyprawom kozac-

kim.

Nie ustawaly r6wniez najazdy Tatar6w na wojew6dztwa po-

graniczne, co powodowalo usprawiedliwionq chee, odwetu. W takichwypadkach nikt nie przejmowal sie niezyciowymi zarzqdzeniami. Brak wiadomosci 0 realizacji rozporzqdzen wydanych w 1541 r. wydaje sie potwierdzac t~ nipoteze ..

W latach 1545-1546 skargi na niepokoje na naddnieprzanskich stepach naplyn~ly ponownie, w jeszcze wi~kszej Iiczbie i z jeszcze "bardziej stanowczymi pogr6zkami. Wszcz~te dochodzenie, jak sie mozna bylo spodziewac, nie przynioslo powazniejszych rezultat6w. Okazalo sie tylko, ze tyrn razem w napadach wzi~li udzial nie tylko Kozacy z Kaniowa i Czerkas, ale r6wniez z Braelawia, Winnicy oraz innych miast ukrainskich. Zlapani domniemani przest~pcy okazali sie Bogu ducha winni; co wi~cej - z przesluchania wynikalo,ze tym razern w nSlpasciach na kupc6w wziell udzial Kozacy mieszkajqcy w panstwie moskiewskim, w Putywlu, Czernihowie i Nowogrodzie Siewierskim. Ulokowali sie w stepie za Braclawiem i zlupili wielkq karawan~ z towarami, kt6ra staral:a sie ominqc polskie posterunki graniczne. Wnioski ostatecz,ne Z oskarzycieli uczynily oskarZonych: to nie poddani litewscy Iub polscy, Iecz moskiewscy napadli na kupc6w; zreszta kupcy byli sami sobie wipni, swiadomie skr~cili w stepy

z. ucz~szczanego i wytyczonego szlaku ...

52

W~elki ksiaze oczywiscie zdawai sobie ..

przeciwnej, Dlatego tez zarzadzil b sprawe z racji strony

ostatecznie wyplacil ku I : . y na odszkodowanie, kt6re za bezpieczenstwo pogr::.om, z oz~h sie ci, .ktorzy odpowiadali

D • icza, a wiec starostowi t

ecyzja ta nie doczekni' ".. wie, s raznicy itd.

. a. a Sl~ egzekucji.

A na kresach pojawili sie watazk .

li slawe w niejednej ju' . owie kozaccy, kt6rzy zdoby-

Maslo z Czerkas JacekzB:,lyprawle. Byli wsrod nich m.in. Karp

, 1 OUS Z Pere i 1 .

Braclawia. Ich nazwiska bud '1 . jas awia oraz Andruszko z

dziw i marzenie 0 podobn ,ZIt y b~ J~dn!ch strach, u innych poym ry ie zycia.

I znowu sprawy toczyly sie swo i . ,

tatarskich vnadchod ',I t .Jq koleja. Procz ostrych not

Zl yno y tureckie: ob k k

skladano zazalenia na t .' 0 s arg na Kozak6w

, pos ~powame starostc ,

zas na Dymitra Sanguszke C k ow, w szczegolnosci

. .t . '< Z zer asoraz Pretti B

me 0 ich wprawdzie z u de 1 icza z aru. Usu-

. ' rz~ ow ecz sytuacj .

Byli bozyszczami szlacht krei . acja me ulegla zmianie.

. y resoweJ a przej .

przez mnych metody walk' 1" jmujac narzucone pogranicza. 1 mog 1 przyczynic sie do uspokojenia

W tym tez czasie na scenie po iawilsi . . .

bohater6w rozgrywajacych . J 1 Sl~, [eden z najwazniejszych

sniowiecki. Rok jego urod Sl~ w~da~zen - ksiaze Dymitr Wi-

1 ' zema me Jest znan B 1

wo ynskich Giedyminowicz6 . 1'" y. Y potomkiem

W 1 . W 1 W ascicielem wielu . tkc

o ymu w powiecie krzemienie ki maja ow na

K . 1 C im m m.: Podhai Ok

umnma, Lopuszki. W 1550 r ob'a'. . .. ,. ajec.: miny,

kaniowskiego i czerkaski T' J J jednoczesnie urzad starosty

lego rzy lat " ..

la Zygmunta Augusta kt'·' a pozmej, obrazony na kr6-

rzucil sluzbe i wraz ~ o~~y. nIle ~pelnil [akiejs ijego prosby, po-

dl" zia ami kozackimi sl . b .

posze szukac szczescia w T .. ." uz q i chlopami sypano podarunka~' li urcji. Przyjeto go tam laskawie ob-

d 1, lCZqC nawykorzyst . . '

ow6dczych. Wisniowiecki za k bil . arne jego umiejetnosci

na, ale rowniez chana t ata kie ar 1 sobie nie tylko laske sulta-

. rs iego Kr k W'" . .

zamepokojenie w Pol' .' 0 isniowieckiego wywolal

see 1 na Litwie: po t .

najszybctejsciagnac z powrote p' s arano .sie go wiec jak

nownie na dworze kr61ewskim mic 0 trz~ch latach zjawil sie pomana polnego koronnego Mik l' . orz!st~JqC z rekomendacji het-

P d ' ,1 0 aja Sieniawskiego

raw opodobnie przywrc .

, ' rzywrocono mu obydwa starostw .

a 1 zarazem

53

zezwolono na realizacj~ projektu, kt6ry od pewnego czasu krazyl po glowach magnat6w kresowych, pragnqcych zapewnienia spokoju ziemiom przygranicznym .. Przemysliwano nad utworzeniem calego systemu forteczek i twierdz obsadzonych stalymi zalogami, a usytuowanych w miejscach przepraw tata,rskich na Dnieprze. Pomysly tedoczekaly sie teraz czesciowei realizacji.

Wisniowieckiemu zezwolono na wybudowanie forteczki na Malej Chortycy, wyspie Iezacej na Dnieprze, w rejonie przeprawy ko- 10 Konskiej Wody. Wladze, znajqc ksiecia, wolaly nie angazowac sie w oficjalne poparcie jego inicjatywy. Trudno dzisiaj sprecyzowae, jakie mial plany. Podejrzewa sie, ze nie naruseaiac interes6w panstwa polsko-litewskiego i Turcji zamierzal rozprawic sie z Tatarami, a nawet - zajqc ich miejsce na wybrzezach Morza Czarnego. Tymczasem Zygmuntowi Augustowi chodzilo g16wnie 0 zabezpieczenie granicy, nie zas 0 jej rozszerzanie, zwlaszcza ze nadal liczono na dywersj~ tatarskq w dzialaniach przeciw panstwu moskiewskiemu. J ak sl,usznie jednak stwierdzil prof. Zbigniew W 6jcik, "Wisniowiecki byl dose typowym warcholem" 21 i nie Iiczy] sie z polska racja stanu.

Wkr6tce posypaly sie skargi tatarskie na Wisniowieckiego.

_ Zygmunt August tlumaczyl sie, ze Wisniowieckiemu powierzono jedynie pilnowanie granicy na Dni'eprze i liczono na wykorzystanie przezen dobrych stosunk6w z chanem i sultanem. Wszystkie akcje podejmowane byly przez Wisniowieckiego samowolnie _ trumaczyl dalej kr61 chanowi.Co wiecej, twierdzil, umocnienia wzniesione na Chortycy w r6wnym stopniu zabezpieczq spok6j Polski i Litwy, jak i Chanatu Krymskiego, gdyz przeszkodza "Kozakom moskiewskint" dokonywae napad6w na ulusy ta-

tarskie.

Tyntczasem car Iwan IV! Wasylewicz, znany p6zniej jak~

Grozny, otrzymal w 1556 r. niepokojqce wiesci, ze chan krymski zamierza wyprawie sie przeciw niemu. Postanowil wiec wyprzedzi« zamiary nieprzyjaciela, a przy okazji dowiedziee sie czegos dokladniej 0 planach tatarskich. Wyslal przeto diaka Matwieja Rzewskiego z Kozakami z Putywla nad Dniepr, skad mial ruszye z nurtem rzeki. Drugi oddzial poplynal w d61 Donu. Zbie-

54

gly w maju z Krymu jeniec potwierdzil wczesniejsze informacje wobec .czego ~~r ~ wojskiem pociagnal pod Sierpuchow. Tu otrzy~ mal wiadomosc, ze dwustuosobowy oddzial tatarski zostal rozbity. nad .Donem, .a ~han, uprzedzony 0 zamiarach monarchy moskle:vsk~ego, zmienil kierunekwyprawy, ruszajac na Czerkasy. Musial [ednak zawrocic zdrogi, bo pod twierdza Islam-kermen pojawili sie ludzie Rzewskiego posilkowani przez 300 Kozak6w kaniow~"kich, kt6rzy nie omieszkali wykorzystac nadarzajacej sie okazji do ruszenia na Tatar6w.

. Rze,,:ski dobrze wywiazal sie z powierzonej misji. Narobil zamieszama pod Islam-kermenem, nastepnie pod Oczakowem z kolei zasadziwszy sie w trzcinach w limanie Dniepru, urzadzil istne polowanie na wojownik6w chana i wreszcie skutecznie zaatak~wal g~~wne sily t~tarskie, po czym szczesliwie wycofal sie na ,:h:ewskI brzeg dmeprowy. Raportowal wiec carowi, ze teraz JUZ "z cala pewnoscia chan nie ruszy na Moskwe, gdyz boi sie Rosjan, a P?za tym na przeszkodzie stana [ego wojskom liczne choroby, ktore zaczely sie szerzyc na Krymie.

Partyzancka akcja Rzewskiego stala sie glosna na Ukrainie, zyskala .tez uznan~e w oczach Wisniowieckiego, kt6ry dzialal podobnymi metodami, Stwierdzil, ze warto raz jeszcze zmienic moco~wc~. We wrzesniu 1556 r. do Moskwy dotarla prosba Wisniowleckleg? 0 przyjecie go do sluzby carskiej. Iwan IV zareagowal natyc~r:llast, po~Ylaja.c do ksiecia Dymitra dwoch specjalnych wyslann~kow z glejtem na przejazd do Moskwy. Ten jednak nie .spies~y~ ~lEi z wykonaniem carskiego polecenia i oswiadczyl, ze wczesme] ]~s~cze dost~rczy dowody swej uzytecznosci. Rzeczywiscie, na skutki jego akcji nie trzeba bylo dlugo czekac. Juz w grudniu w Mos~wie zjawH sie goniec Dewlet-gereja ze zgoda chana na zawarcie pokoju oraz obietnica wypuszczenia wszystkich przetrzymywanych ~a Krymie [encow rosyjskich. J ak sie pozniej ok~zalo, .stan~wllo to efekt dzialalnosci Wisniowieckiego. Znajd~J9:cy ~l~ :vow~zas w Chanacie posel rosyjski Dymitr Zagriazski dowiedzial sre 0 zdobyciu z poczatkiem pazdziernika Islam-kermenu przez Wisniowieckiego, wygranej przezen bitwie oraz wywiezieniu dzial tatarskich na Chortyce.

55

Po otrzymaniutej wiadomosci car poczu~ si~o znacz~ie pew-

o 0 0 0 adal od chana zlozenia przyrzeczema, 1Z ma dobre za-

mej 1 zaz..., . . 0 0 0 0 o. _

miarv wobec Rosji .. Dewlet-gerej mial Jednak nadzleJ~' 0 ze wcze

sniej" uda mu sit; zlikwidowac niebezpieczenstwo zag~azaJqce Krymowi ze strony Wisniowieckiego. Dlatego tez na WlOS~t; nastt;p~ !

nego roku uderzyl na Chortyce. jednak mimo kolosal~eJ przoe,;a~l ~. 0

liczebneji obl~zenia trwajqcego przeszlo trzy ~~godme x:nus:ai ~l~ wycofac. Wisniowiecki nie Qmieszka1 zapewmc ca~a, oze dOPO~l trzymac bt;dzie Chortyce w swych rekach, chanowr m~ u~a Sl~ przedsit;wziqc zadnej wyprawy. Przeliczyl sit; jednak z suarm. Juz jesieniq ruszyla przeciw niemu okolejn~ :wyp~awao POlqCZO~7cl~

si] tatarskich, tureckich i woloskich- Ksiaze me mial .odpo_w "ed

nich zapas6w zywnosci i musial porzucic wyspt;. Pomewa~ Ko-

zacy odeszli od niego, powr6cil do starost~ w Cz~rkasach 1 K~~ niowie lecz odda] sie do dyspozycji carowi. Ten ]ednak poradzl:

mu pr~ekazae obydwa starostwa w rece kr6lewskie, sam emu zas przyjechac do Moskwy. Gl6wnym powodem decyz~i Iwa~a IV

byr trwajqcy w6wczas rozejm z panstwem polsko-htewsklm.

Ksiaze posluchal rad cara i nie wyszedl na tyro zle, gdyz otrzymal od niego w prezencie rozlegle wlosci.Tymczasex:n roz~uchwalony chan zazqdal od Iwana IV corocznej dan.i~y, ktora miala ~tanowic cent; ewentualnego pokoju. Na szczescie dla icara u jego boku stal teraz niezastqpiony Wisniowiecki. W 1558 r. Iwan ,,:ys1a1 go nad Dniepr na czele pit;ciotysit;cznego odddzial~ zbroJnych~ Wspomagae go mieli miejscowi Kozacy. Dobrze wyrolerzon: ude rzenie natrafilo jednak na pustke - az do Perekopu me napotkano ani jednego Tatara. Wisniowiecki sadzil, ze to kr61 upr~e~ dzi] chana 0 zamierzonej wyprawie, nie zrezygnowal przeclez ze swoich plan6w i postanowil zasadziC sit; w rej~nie Islan:-kermenu, czekajqc na wyjscie nieprzyjaciela z legowlska·o Reahzacje tego zamiaru uniemozliwilo polecenie c~ra. wzy,;a]oqce .go z powrotemdo Moskwy i nakazujqce pozostawleme wz~luz Dmepru kilku niewielkich oddzial6w majqcych strzec gramcy.

Teraz z akcja zaczepnq wystqpili Tatarzy. Ruszyli zima, Z koncem 1558 r., liczac na zaskoczenie przeciwnika. Trzyo koloum~ ny ordync6w gnaly na Riazan, TulE; i Kaszyre. ale dowledzlaw-

56

szy sie, ze - wbrew poprzednio otrzymanym informacjom - w panstwie moskiewskim jest wystarczajaca Iiczba zolnierzy zdolnych do odparcia ataku, zawrccily na poludnie. Reszty dokonala surowa zima, dziesiatkujac ludzi i konie.

Nie mineto kilka tygodni, gdyna rozkaz carski ruszyla wyprawa odwetowa dowodzona przez Wisniowieckiego oraz okolnic.~~go (okolniczy- godnosc na dworze carskim; okolniczowie pelnili . zazwyczaj wazne funkcje administracyjne i wojskowe oraz piastowali wysokie urzedy) Daniela Adaszewa. Pierwszy z 5000 ludzi pociagnal nad Don, drugi - z8000 nad Psiole, a stamtad ku Dnieprowi i dalej na Krym. Obydwaj spisali sit; doskonale. Pierwszy rozbil 250 ordyncow pod Azowem, drugi zdobyl dwa okrety tureckie u ujscia Dniepru, spustoszyl ulusy tatarskie na Krymie i wycofal sie bez powazniejszych strat, zajadle scigany przez chana az do slynnego porohu nienasyteckiego.

Car poczul sie teraz pewniej, a w jego listach do chana zaczela pobrzmiewac smielsza nuta. W jednym z nich zapytal naw:.twprost: czy lepiej zyc w nieprzyjazni,czy tez zawrzec pokOJ z Moskwa? "Rosjanie ~ pisal car - poznali juz droge prowadzaca na Krym, i to zar6wno ladowa, jak i morska" 22.

W przechwalkach Iwana bylo spore prawdy.Po pierwsze - WiSniowiecki okazal sie doskonalym przewodnikiem wypraw przeciw Krymowi, a przejecie przez wojska rosyjskie stosowanej przez niego taktyki walki "partyzanckiej" zaczelo przynosic widoczne rezultaty; po drugie - Rosjanie przekonali siq, ze 'grozni Tatarzy krymscy moga bye pokonani nawet na wlasnym terenie (t,am zreszta latwiej niz na polach bitewnych, gromienie nie bromonych zazwyczaj osiedli tatarskich nie wymagalo zadnego talentu) i poczynali sobie coraz odwazniej. Musialo jednak minac przeszlo dwiescie lat, nim Chanat Krymski zostal zlikwidowany ostatecznie i bezpowrotnie. Wielkie stepy zaczynajace sit; juz od Tuly i ciagnace sie po sam P~f'EOkop stanowily naturalna przeszkode uniemozliwiajaca poruszanie sie duzych mas wojska; a tylko one mogly doprowadzic do rozwiazania klopotow caratu. Niewielkie, ruchliwe oddzialy, jakimi dowodzili Wisniowiecki Rzewski czy Adaszew, wymagaly znacznie mniejszej troski, zwlaszcza

57

. ich w zywnose. Z tym dawaly gdy chodzilo 0 zaopatrywame

sebie rade same. . kt cznie wszystko, comogla.

Moskwa ostagnele wowcz~:a P;:w~meJsze niebezpieczenstwo.

Ze strony Krymu me grozl.. . onownie na Litw~ i po1-

W' tej sytuacji oczy c~ra zWdr?C~lY. Sl~~J' enne na tym froncie.

k nr 1561 r wznoWlOno Zlalama

s ~. VV· • • t ., M6gI zmieniae mo-

. ki lazl sie w trudnei sy uacji.

Wisniowlec 1 zna, chwili w kt6rej nie stan~li przeciw~

codawc6w bez przeszkodKdO t' . fakcJ'onowaly obydw6ch, [ak

. J rawy na rym sa ys

Soble. ego wyp d 1 . tawanie na garnuszku mo-

T J' ednak a sze pozos

dotychczas. eraz d d 'nteres6w wie1kiego ksie-

skiewskim moglo bye uznane za z ra ~ I .

cia litewskiego.. . M terskiej na Dniep-

1 1 . na wysple onas

W lecie 1561 r. zna az sie . k 1. dwiescie kilometr6w.

. d Czerkas za1edwle 0 0 010 .

rze, odda1oneJ 0 . • . e 0 brat Michal. postanowll

Starostq czerkaskim byl, wd°W_kc~as J grozmowach z wie1kim ksie-

1 . , . nim jako posre m lem w .

pos uzyc sie . . ksi Dymitra rychlo zaczely zrme-

ciem litewskim. Zamiary SI~C1a d na powr6t do Litwy,

niac sie w rzeczywistosc .. Uz_ySk~lK:~~c~kt6rZy przybyli teraz z jednym. wszakzeDz~strze~:~;ie~;lko bra1i udzial w poprzedniej wraz z mm nad mepr. . l' bye przerzuceni na f.ront

. Oczak6w w 1556 r:, mie I

wypraWle na . . 1'.' w oczy Tatarom i Tur-

ki Ch d '10 0 to by me rzuca 1 sie

inflanc 1. 0 Zl ., '. ' b do zaognienia sytuacji na

kom i nie przyczymh Sl~ w ten spo,so

poludniowo-wsc~od~ich kre~ac~ :anst::.·nie. Natychmiast ruszyl Wisniowieckl n.le p~trafll zky_c1ks~~ot~ie szarpal posiadiosci ta-

d 0 kow a potem jeszcze 1 ad' po cza 0 , trzvl na to troche przez palce, z je nej

tarskie. Zygmunt August pa ~Zy t' dzaju aktywnego zabezpie-

strony uznajac nawet pot~z~ ~ e~odro ze w razie .koniecznosci

. za' z drugiej - Wle ZqC,

czenia pogramc, . d . r' wine na nieposluszenstwo

w kazdej chwili mozna be zie zwa ic ·1' u w tych wypra-

. K kt6rzy towarzyszy 1 m

ksiecia. Wo1m ozacy, . .' l'tkim a wiec

" . . ., egularnym woJsklem 1 ewS ,

wach, me byh przecle,z r .::~ h oczynania byla ograniczona. i odpowiedzia1nose panstwa za lC P . .' . Mo. .. D it wywola1a zamepokoJeme w

Ucieczka ksiecia . ymi ra Lit Andrzej Klobukow

1 ez Iwana IV na 1 we

skwie. Wys any prz . h ' sie w Wilnie: "Jesli za-

otrzymal instrukcj~, [ak nalezy zac owac

58

pytaja 0 Wisniowieckiego, odpowiedziee: przybyl do naszego gosudara jak pies i uciekl od niego tez jak pies, nie czyniac mu zadnych szk6d, podobnie jak i jego ziemi". Jednoczesnie Klobukow mial sie dowiedziec, czy Wisniowiecki otrzymal od wielkiego ksiecia [akies wynagrodzenie, czy znajduje sie na [ego dworze i jakie zajmuje stanowisko 23.

Naszemu bohaterowi nie pozostalo [uz jednak wiele zycia. W Polsce cieszyl sie znaczna popularnoscia i mial tutaj wielu przyjaci6l. Znajdowal sie wsrod nich Olbracht Laski, syn wojewody sieradzkiego Hieronima i bratanek Jana Laskiego, wybitnego dzialacza polskiego ruchu reformacyjnego. J ego posiadlosci rozrzucone byly zar6wno w Polsce, [ak i na Wegrzech. Wp1qtal sie w awanture, kt6ra miaba doprowadzic do osadzenia na tronie moldawskim Jana Heraklidesa, despote wysp Samos i Paros. Pozniej [ednakpoktoctl sie z nim 0 pieniadze i rozpoczal przygotowania do usuniecia swego podopiecznego. Kolejnym kandydatem do tronu stal sie Dymitr Wisniowiecki, mogaey wylegitymowac sie powinowactwem z panujacym w Moldawii w 1atach 1457-1504 Stefanem IV Wielkim. Stryj Dymitra byl bowiem zonaty z corka Stefana.

Ambicje ksiecia rosly z kazdym dniem. Gdy w lipcu 1563 r. przeciwko Janowi Heraklidesowi wybuchl bunt bojar6w, kt6rzy oglosili nowym hospodarem hetmana Stefan a Tomze, Wisniowiecki ruszyl wraz z Kozakami do Moldawii. Poczatkowo wszystko ukladalo sie po jego mysli, gdyz Tomza zgodzil sie ria rozmowy w sprawie sukcesji po Janie Heraklidesie. Wkr6tce okazalo sie, ze byl to tylko podstep, Kozacy zostali rozbici przez oddzialy Tomzy, natomiast Wisniowieckiego wzieto do niewoli wraz z przyjacielem Laskiego Janem Piaseckim i wydano Turkom. Sultan Sulejman I nie zawahal sie ani chwili przed skazaniem obu na smierc, Marcin Bielski opisywal ich ostatnie chwile w swej Krotiice wszystkiego sunata:

[ ... ] tam na haku obadwa zawieszeni byli nad odnoga morska ku Galacie idac, Piasecki latwiej skonal, bo lecac uwiazf na haku za ud, a glowi! s~e: na d6l obir6dl, d talk: pr~ko go kIDew zaiala. A Wd:SrOOlW~eclki za zebro uwiazl i tak oczyma sie obrocil ku g6rze, przeto byl Zyw do

59

trzeciego drria, hometa 24.

. go Tu!rcy uSltlrzelali z h1ku, gdy przeklim.a1 ich Maaz

smierc Wisniowieckiego znalazla w znanej starej dumie kozackiej

Prawdopodobnie wlasnie swoje epickie odzwierciedlenie o Kozaku Bajdzie:

OJ, pije Bajda mi6d-gO'rzaleczkE:.'

. Nie dzien, nie nocke d nie godzmeczkE:.

Przyszedl do ndego ca!fturecki: _ Co roblsz, Bajdo molojedki? _ PijE:, carze, , mi6d-gorzaleczk~,

Nie dzien, nie nocke i me godzineczk~. _ Przestan, Ba ido, bajdur,zyc,

Wei mo ia c6rkE: i idi rzadzic!

_ Co rka twoja - pogaI1lka,

A cala wiara tureeka, to wiara przekleta. OJ jaik krzykuie car turecki

N~ swoie slu,gi, slugi molDjec'kie: _ Weicie Ba jde i zwiq!lJcie,

Ha:kiem za zebro, hakiem zaczepcie! Wzi~li Baide, zwiqzali

I hakiem za zebro, hakdem zaczepil'i.

Wisi Bajda na dq:becZiku,

Nie dzien, nde dwa i nie jednqnDckE:. Przy:srzedl do niego car turecki:

_ Na co patrzysz, Baj'diD mDlo'jedki?

_ PatrzE:, carze, na dwa dq:beczki, . A na tych dqbec7Jka!ch siedza golqbeClziln.

BazwOl, 'carne, l!ulczek wziac.

Tobie nakolacjE: golqbeczka Zidjqc! OJ, ja'k strzellil Bajda z luku Trafil cara presto miedzy uszy,

A caryce - w potylicE:,

A carska cQrec:zjk~ - w sama gl~ec7Jk~. _ 'Dobie ca!rze w zlemi gnie -

" , 'ct 25

A Bajdzie mtodemu mi6d-gorzalkE: pi .

o tragicznejsmierci Wisniowieckiego ~rqzyly l:gen~y. ~::= sie jednym z najpopularniejszych boh~te~ow op0:Vl.adan = _ kich. Slawny za zycia w polsce, na Litwie, Ukrainie, w panst

60

wie moskiewskim, w Turcji oraz wsrod Tatar6w, po kazni w Ca-' rogrodzie (Carogr6d - slowianska nazwa Stambulu) stal sie jeszcze bardziejznany. Liczbe wielkich czyn6w ksiecia Dymitra powiekszyla jego nieustraszona - podobno - postawa w czasie egzekucji, kt6ra, jak twierdzono, wzbudzila podziw Turk6w. Magnat kresowy, zreczny dow6dca nieregularnych oddzialow grasujacych na Naddnieprzu, ambitny watazka lawirujacy miedzy trzema monarchami, stal sie pierwszym bohaterem Kozaczyzny, ktora uznala ga nie tylko za swego herosa, lecz nawet tworce . Wiesel 0 sukcesach Wisniowieckiego przyczynily sie do zwiekszenia liczby Kozak6w, zacheconych jego legendarnym przyklademo Poczynali sobie coraz smielej, przyczyniajac klopotow zar6wno Tatarom, jak i panstwu polskiemu, kt6re obawialo sie niebezpiecznych konsekwencji stare prowokowanych przez Kozaczyzne.

Dal temu wyraz w swym uniwersale do Kozak6w kr61 Zygmunt August. Pisal 20 listopada 1568 r., adresujac swe poslanie do "Kozak6w tych, kt6rzy z zamk6w i miast naszych ukra innych, bez rozkazu i wiedzy naszej hospodarskiej i starost6w naszych ukrainnych, zjechawszy, na Nizu, na Dnieprze ina innych miejscach mieszkaja". Stwierdzal, ze powiadomiono go 0 "swawolnym" ich zyciu oraz 0 napadach na poddanych sultana i chana. Informowal, ze wladcy ci chca zye w przyjazni z Polska i przekazali mu stosowne zapewnienie na pismie. Postawili wszakze jeden warunek: zaprzestaniekozackichwypraw na ich posiadlosci. Kr61 nakazywal wiec Kozakom, aby swymi "swawola~ mi" nie sprowadzili niebezpieczenstwa na panstwo i "nie naruszali pokoju pospolitego". Kozacy mieli powrocic z Naddnieprza do zamk6w i miast kresowych, bo

wszedzie przy zarnkach maszyoh zna:jdzie Isd~ dla was shizba, za ktora kazdy z was otrzyma od nas zaptate. W przeciwnym wypadku starostowie ukrainscy, kt6rzy juz otrzymali od monarchy odpowiednie dyspozycie, mieli surowo karac wszystkich naruszycieli pokoju 26.

Uniwersal krolewski wydany zostal niemal w przededniu unii lubelskiej, zawartej uroczyscie aktami z 1i 4 lipca 1569 r.

61

Nieco wczesniej, w marcu tego roku, inkorporowano do Korony wojew6dztwa wolynskie, braclawskie i podolskie, a nastepnie tez kijowskie. Skutkiern tego Rzeczpospolita Obojga Narod6w przejmowala z Wielkiego Ksiestwa Litewskiego odpowiedzialnosc za sytuacje panujaca na pograniczu. Uniwersal byl wiec prawdopodobnie jednym z krok6w uczynionych w przewidywaniu rychlej unii. W.zasadzie zawarte w uniwersale stwierdzenia nie byly niczym nowym. Juz wczesniej podobne zalecenia skierowano do starost6w czerkaskiego i kaniowskiego. Jednak tym razem krol zwr6cil sie bezposrednio do Kozak6w i staral sie powstrzymac ich od akcji przeciw poludniowo-wschodnim sasiadom nie tylko grozba, ale rowniez obietnica wyphacenia blizej nie sprecyzowanego wynagrodzenia za powirmosci odbywane w miastach i za sluzbe zamkowa. Oczywiscie nie wykluczalo to mozliwosci uzycia ich kiedy indziej przeciw tymze Tatarom i Turkom, ktorych teraz oslanial kr61ewskim majestatem. Doswiadczenie wojenne Kozaczyzny bylo nie do pogardzenia, dlatego tez krol staral sie miec ich na podoredziu, w poblizu granicy. Podstawowym powodem zalecen zmierzajacych do wycofania Kozak6w z Nizu do zamk6w i miast ukrainskich byla wszakze chec ustanowienia nad nimi scislej kontroli. Poprzednie pr6by tego rodzaju zakonczyly sie przeciez fiaskiem.

Akcja ta pomyslana zostala rowniez jako przejaw dobrej woli wobec sasiadow Rzeczypospolitej i miala ukazac dazenie monarchy do utrzymywania z nimi stosunk6w pokojowych. Nie zdalo sie to wszakze na wiele. Czy zreszta moglo bye inaczej?

Papierowe deklaracje, takiez obietnice, a nawet grozby nie zdolaly powstrzymae coraz liczniejszej masy Kozak6w od dotychczasowego trybu zycia, Prowadzili go juz przeciez od kilku generacji; korzystali z opieki urzednikow kr61ewskich, a na wet - jak dowodzil przyklad Dymitra Wisniowieckiego - z doswiadczenia i autorytetu moznych magnat6w kresowych. Projekty stworzenia z nich zalog osadzonych na stale w najblizszym sasiedztwie przepraw tatarskich przez Dniepr swiadczyIy, ze i wladze panstwowe zamierzaly uzyc ich do zabezpieczenia najbardziej niespokojnego odcinka granicy. Nie mogto to nie

62

\ '

~plywae na Iekcewazenie kr61ewskich rozkaz6w

stkim _ zakaz6w. ' a przede wszy-

W najgor~zy~ razie mogli zaufae rozleglym rowninom stepowy~, gl~~okun Ja~o~ i mrocznym puszczom, w kt6rych zawsze znaJdowah schromeme przed przesladowcami Stall .

. . 1 Sl~ JUz bo-

wiern trwalym elementem naddnieprzailskiego krajobrazu.

ROZDZIAL TRZECI

CHANAT KRYMSKI I ORDY: JEDYCZKULSKA, PEREKOPSKA, OCZAKOWSKA ORAZ BUDZIACKA - OBYCZAJE TATARSKIE - SPOSOB PROWADZENIA WALKI - LOS JERcOw TATARSKICH - AKCJA HETMANA POLNEGO KORONNEGO JERZEGO JAZLOWIECKIEGO W 1572 R. - BOHDAN ROZYNSKI - UNIWERSAL 1578 R. I REJESTR KOZACKI - KOZACY W WOJNIE MOSKIEWSKIEJ - NIEPOKOJE NA KRESACH - KONSTYTUCJA "PORZA,DEK Z STRONY NIZOWCOW

I UKRAINY" (1590 R.)

Przez wiele pokolen ziemie ukrainskie stanowily teren, na kt6- rym scieraly sie interesy tatarskie, tureckie, litewskie, polskie i rosyjskie. Zaciekle nieraz walki odbijaly sie na losie ludnosci, Ta bogata kraina byla niemal stale zasnuta dymem pozarow, skapana we krwi jej mieszkancow, wypelniona jekami i krzykami rozpaczy mordowanych, gwalconych, uprowadzanych w niewole i pozbawianych swego dobytku. Rzadka siec watlych umocnien i drewnianych stanic nie dawala wystarczajacej obrony przed napastnikami. Kozaczyzna [awila sie przeto jako czynnik oslabiajacy nieustanne zagrozenie zewnetrzne.

Najuciazliwszymi sasiadami byli 'I'atarzy. Z ich strony czyhalo stale i nie dajace sie przecenic niebezpieczenstwo, Cragle najazdy i wywolane przez nie spustoszenia staly sie glowna przeszkoda w zagospodarowywaniu ziem naddnieprzanskich, Nikt nie byl tu pewny jutra, poza pozna jesienia w kazdej chwili mogl oczekiwac napasci. Zdarzaly sie one niemal corocznie, niekiedy przybieraly rozmiary kleski zywiolowej, tak bylo w latach: 1516,.

1537, 1575, 1589, 1593, 164:0, 1666 i 1671. .

W powstalym w XIII w. wielkim panstwie mongolskim ~ Zlotej Ordzie, rychlo zaczely sie ujawniac tendencje odsrodkowe. W ich nastepstwie Krym, kt6rego wladca byl chan Hadzi-gerej, w 1449 r. uznany zostal za niezalezny. Dzieki pomocy Moskwy i Litwy udalo sie Hadzi-gerejowi umocnie wywalczona pozycje, lecz [uz jego nastepca Mengli-gerej musial w 1475 r. uznac zwierzchnictwo Turcji. Zaleznosc ta miala czesto tylko

64

formalny charakter. Chanowie krymscy bili wlasna monete, przyjmowali i wysylali poselstwa, a przed~ wszystkim dysponowali licznym i bitnym wojskiem. Zawsze jednak musieli Iiczyc sie z rriozliwoscia interwencji tureckiej w swe wewnetrzne sprawy, zwlaszcza zetw samym Chanacie niejednokrotnie dochodzilo do wasni i walk miedzy ambitnymi Ieudalami tatarskimi, Pewna niezaleznoscia . cieszyly sie tez zwiazane z Krymem i koczujace w [ego sasiedztwie ordy: Jedyczkulska,Perekop~ka, Oczakowska i Budziacka.

Orda J edyczkulska zajmowala ziemie. polozone vna lewym brzegu Dniepru, rozciagajace sie od Kizykermenu lezacego w poblizu przeprawy tawanskie] az'do ujscia Konskiej Wody, a nastepnie wzdluz jej biegu do zrodel. Koczowiska tatarskie znajdowaly sie w bezposrednim sasiedztwie teren6w zajmowanych przez Kozakow, grupujac sie gl6wnie nadmalymi, lewobrzeznymi doplywami dolnego biegu Dniepru oraz w poblizu stepowych zrodelek rozrzuconych na wielkiej przestrzeni i w sporej od siebie odleglosci.

Orda Dzambojlucka koczowala na terenach lezacych na poludnie od ziem ordy Jedyczkulskiej, a wiec takze na Lewobrzezu, od Kizykermenu do Kinburnu, a nastepnie na wsch6d az do Perekopu, stanowiacego jej glowna siedzibe. Stad tez powszechnie nazywano jq Perekopska.

Orda Oczakowska (zwana tez J edysanska) miala w swym wladaniu terytoria usytuowane na prawym brzegu Dniepru, poczynajac mniej wiecej od ujscia Kamienki az do .Bohu i dalej jego biegiem w d61 do. Oczakowa, bedacego stolica tegoplemienia. Z nimi takze czesto stykali sie Kozacy, scierajac sie W zimie na zamarznietym Bohu stanowiacym poludniowa grantee Dzikich P6l.

Tatarzy budziaccy zajmowali wybrzeza czarnomorskie miedzy Dniestrem a Dunajem i miedzy Akermanem (Bialogrodem) a Kilia, na nadmorskich nizinach Moldawii,

o Budzia'kach pisal Beauplan, ze

jest to oz~sc 'I'atarcw nJezale2Jny!ch, nie sl~ohajq!cych nd chama, ml Turka, [ ... ] Bedzie tam z 8(( lub 90 wsi. Ci .[. .. 1 swawolni Tatarzy co

5.- Na dalekiej trkraime

65

drria wypuszczaja si~ na Dzilkiie Pola, aJby porywae chrzesciian Ii sprzedarwac ich potem na galery, gdyz zyjq 0Il1Ii wyl<J,lczlI1ie zg1ralb~ezy. talk jak ptakri drapiezme. Wpa1dlajq czasem na UJJm-a'ill1.~ Ii RodiolLe, nie pozoseaJa tam: jednak dl;u!i.ej Ii w kaIZIdej chWliH gotawri so. do ifYIChlerj uC!i~ziki, tyro bardziej ze jest ich nie wiece], jak 4 do 5 tys .. So. to Tatarzy, choe nieustann.ie przeb~wajq na graJl1liJcalch bqdz na Dmkich PI~,ach. w:sieiJch so.· przenosne, poniewaz dorny buduia na dw6ch kolach [ .. ,]. Za moich czas6wprzebywalo tam ze 20000 uciekinierow lub banit6w. Tatarzy ci so. waleczniejsi .od tych, kt6rzy zamieszk!Ujq KJr~, pOlniiewaz lepiej ZIl1.0- s~tr!Udy wojerme, j~o ze ,Qikazj~ po Itemu maljq m1ieustanm:ie. JeZdzq lepiej konno niz inni. Na r6wninach rozlozonych miedzy Budziakiem a UkiraUmq przeibywa zazwycza,j 8.do 10 tys, Tatar6w podzi,ellOll1.ych na octdzialy, katildy po tysiqc lillJdzi, oddalone od sliabie 0 10 llUib 12 miJ.. Czyniq talk, gdyz chcq Isi~. latlWiej wz.bogacic, a taikJ:ie ze ~gl~du na niebezpieczeflstwo,kto.r,e czyha przy poruszaniu s:i~ po itych plo[ach 1.

Dopiero w 1637 r. Tatarzy Budziaccy uznali zwierzchnictwo chana krymskiego. W innych ordach sprawa byla 0 tyle prostsza, ze ich przyw6dcami zostawali zazwyczaj czlonkowie rozbudowanej rodziny Gerej6w, rzadzacych na Krymie, .lub wysocy urzednicy czy dow6dcy oddzialow chan6w z Bachczysaraju.

Jak sie oblicza, Iiczebnosc czterech wymienionych ord wynosila w 1625 r. - 50 000 [ezdzcow, a w 1705 r. - 60000, przy czym wykazywaia ona stala tendencje wzrastajaca 2.

Sasiedztwo z Ukraina nie prowadzilo wylacznie do stare zbrojnych czy obustronnych napasci, W poczatkowym okresie, gdy ordy'tatarskie osiedlily sie dopiero na wybrzezach Morza Czarnego, utrzymywaly one na og6l przyjazne stosunki z mieszkancami Naddnieprza. Rozwijal sie handel bydlem, produktami rzemiosla, suknem i zywnoscia, Sytuacja zmienila sie diametralnie po podporzadkowaniu 'I'atarow+ Turkom. Tatarzy stali sie ich straza przednia i wykonawcami ekspansjonistycznej polityki Porty. Rychlo tez zyskali zlq slawe gl6wnych dostawc6w jasyru (tur. esir - jeniec wojenny) do Stambulu, Dzieki nim powstawaly przy dworze sultanskim· oddzialy janczarskie, skladajace sie z wychowanych w niewoli mlodziencow zlapanych w czasie wypraw wojennych. Dziewczeta schwytane na ziemiach slowianskich :zamykano w .haremach dostojnik6w tureckich; wiele niewolnic, takze , pochodzenia. szlacheckiego,zQstawillo zwyklymi

66

sluzacynu R' .. srod

. .owmez :wsro wioslarzy na galerach spotkae mozna

bylo. spora h~zb~ mIe~zkanc6w ziem kresowych zagarni€!tych w czasie tatarskich napasci.

Tatarzy nie mieli wprawdzie stalej armii, lecz nie narzekali na. brak wojownik6w. Ich zdolnose mobilizacyjna byla bardzo duza .. Jedn~razow~ ~og~i wystawtc wojsko grupujqce az jedna trzecia calej Iudnosci plci meskiej. Koczowniczy tryb zycia i Iiczne napady. na sq~iad6w zmuszaly ich do otaczania szczeg61nq tros~q koni oraz mnych zwierzat pociqgowych: wolow i wielbladow, Sasiedzi Chanatu zdawali sobie z tego sprawo idose ~z~sto napadali na stada wypasane na stepach, uprowadzajqc je w glqb swoich posiadloscj,

nad Or~yncy .w z~sadz~e nie u~ywali broni palnej, przedkladajqn

. m~ luki, ktoryml wladah wysmienicie, razac celnie strzalami. m:p~zyjaciela nawet z pedzacyoh koni i z odleglosci kilkudzIesl~~l~ m.etr6w: v: wypadku podjecia wypraw nie stanowiacych CZ~S~:I wiekszej I na. dluzszy czas zaplanowanej kampanii prowadzill ze soba wiele tysiecy koni luzern kt6re wyrni .

w czasie J' d ' ,. , iernano

. az y, a CZ€!Sc z nich przeznaczano na pozywienie. Pr6cz

tego za bierano za pasy . zywnosci i broni Wedle slo' B 1

od . . r . ·ow eaup ana

zl~wa 1 Sl~ W kr6tkie koszule z lnianego plotna

z plotna podszytego bawelna. . orazszarawary

Maj~nIDejiSd SiPOiSlr6d nli.ch PPisialdajq p16cierrmy i~

welna a t 1'· . ..<m. wys:zy,wany ba-

t k .' .nk 0 p ocienna sukniq zdobna w lisie lub wspaniale kunie iutro

~ q.z czap ~ oraz safianowe buty czerwone bez ostr6g Zwykl] . '

nacy maja TIi b'·' . . 1 wOJow-

"t a. grI'Z iecie ]edy;me ,oponcz~ b3lI"81ndq a w u a'1 ,_ d

'obraJcaj"· . ~ . . .' . ,. P '1 Ulu ·eszcrz

. . "t Jq we no. na waerzch 1 ~dy sie .1Clh t8lk ~iidJZi . b I h

rues~ohldiziew~~ego sP~,tkJ. anlia w polu, dado. P10iW6d. '00 llI1W~g~:~O :Ol:~~

[lao tc WZl"C za ""_'. . dz iedzi .~

. "tUU<1i.e nJl .. e.ZJW1l zJ..e PQS8JdlzIOIne na kiOlllii~"·h l' .

w chl6d od . . Q." , ae zlJmq

• iWlI"aca,Jq SWq s7Jub~ weI.ruj do WielWJJ.qrbrz, a podolbnJie cz· .'

z ezapkami, kt6re sa z tej samej roaterii 3. YJIlQ<I

Ich uzbrojenie skladalo sie z szabli, luk6w z kolczanami mies~cic~i 18~20 strzal, i noZy. "Tylko najmajetniejsi no~ ~Zq o.CZUgI; inni z braku srodk6w wyruszaja na wojns tak

]ak stoja" 4 Do wia .. .. ,' .. .: ,<,

'. ... azarna jencow sluzyly dziesi~ciomeb::owej .dlu-

gOSCl rzemlenne .. arkany.

67

-Powszechny podziw budzily tatarskie umiejetnosci 'jezdzieckie.

Potrafili w biegu przesiadac sie z konia na konia, przeskakujac na luzaka prowadzonego po prawej stronie. Ich konie, zwane bachmatami, byly wprawdzie niewielkie i krepe, ale odznaczaly sie ogromna wytrzymaloscia i zdolne byly do przebiegni~cia 20- 30 mil bez odpoczynku.

Pozywienie Tatar6w bylo na og6l skromne. Chleba nie ~zywall. Z upodobaniem jedli konine, rzadziej wolowine lub rmieso k6z i owiec. Jesli mieli make, mieszali [az krwia zabitych zwierzat, gotowali, a nastepnie smazyli.

Z miesem zas post~puja, w ten sposcb: dziela, je na czesc! i ta:zy

·z rrich oddalja, tcwareyszom, M6JrZy ~o rrie maja dla siebie zarta:zymuja,c jedy[]ie cz~sc zadrria lkil'aja,.c ja, na [ak najszersze platy w najb3iI'd~iej miesistyim i obfdtyrn miejscu na gwbosc zaledwie jedlnego do dwoch palcow, PlOikTlojlQlne platy klada, na tkJonslkim grzbiecie i sola z wier:zchu, powodujac, by jalk najiWIi~cejkiI'Waw:i.ly. Nastepnie dosiadaia korida i j,~da 'uta rom dwde litlb tTZY g,gdzilny w tempie, w [akirn ~oczy cale WOJsko, Na,st~pnie schodea z koriia, odsa~aja, mieso, odwracaja jego p'lastlry, a pa}calmi zbLeraja, pieme z potu i zraszaja awe potrawy z obawy, by s,i~ zbytmto me zeschly. UczYlIliws:zy to, ponowmie sola, i powodu ia rr6wniez . z tej strony krwawienie dosyc silne i raz [eszcze galopuja przez dwie .lub trrzy godziny, W6wezas mdeso jest juz nalezycie skruszale, jakby duszone, wedle ich smaku 5.

Reszte miesa gotowano z niewielka iloscia soli, nie dopuszczajac do powstania piany.

G16wnym napojem ludzi bogatszychbyl kumys - kobyle mleko, a wytopionym z koni tluszczem kraszono kasze, ktora jedli bez wyboru, zar6wno j~czmienna" jak i jaglana czy gryczana. Tatarzy znali rowniez ryz, kt6ry sprowadzali z zagranicy. Relig'ia muzulmanska zabraniala im spozywania wieprzowiny. Beauplan twierdzil, ze znali sie tak:ie na syceniu miodu.

Ci kt6irzy zamiesZkuja, miasta, sa, bardziejcyrwilizOlwamli. Chleb swo l pieka 'w' sposob zbli:iJony do naszego, Ich wspolnyrn napodern jest bll"ah~, sporzadzama z glotowanego prosa, Nap6j ten jest g~stszy od mleka, me upija wszakze. PijqOlIli rawmez wcdke, kt6lra, im przy~oZa, z _K0ru:tantynopola. Jest tei: jesz,cze mny l!1Ja[J6j, jakii sobie przY".'zq,d:aJa, .. :bledacy, ktorvch nie istac na zakup brahy. A oto jak go przyrzadzaja. Do baryt-

68

ki wlewaja kirlOwie badz owcze czy tei: kozie mleko, uibijajq je i zebrawszy troche masla, reszte Zlarbr:zymuja" zlewaiac do dzban6:w, by im slu- / zyla za gotowy juz napo i, kt6rry jedook szybko ,~wasni.eje. Dlatego tez przyrzadzaja ~ooo dnia. Lud ten jest wielce wsrlJrzemi~Z1iwy, nie uzywa prawie wcale soli do vswego pozywdenia, wiele natomiast pl1Zydajqc przypraw, w tyro pieprzu 6.

Mieso pieczorio tez na roznie; gotowanovzachowujac z niego wywar zwany czorba wypijanyp6zniej po podgrzaniu.

Gdy otrzymywali rozkaz sultana nakazujacy wymarsz na wyprawe, a na jej czele stawal sam chan, armia liczyla okolo 80 tysieey wojownik6w. W innych dowodzil .nia wyznaczony dowodca, zazwyczajkalga lub nurredin - najwyzsi po chanie dostojnicy. tatarscy, jej zas liczebnosc nie przekraczala 50 tysiecy, Najchetniej ruszali z poczatkiem roku, gdy bagna i rzeki byly zamarzniete, nie stanowiac przeszkodydla poruszajacego sie wojska. Koni nie podkuwano, ezasami tylko przywiazywano im do kopyt prymitywne podkowy wykonane z rog6w w~owych. Gubily sie.bardzo latwo, ale miekka powloka sniezna chronila przed zranieniem w czasie dlugich przemarsz6w. Nie byly zbyt forsowne, dziennie przebywano zaledwie okolo 40 km, na szybsze poruszanie sie nie pozwalaly tabory, kt6re ciagnely za arrnia.

Poruszali sie dolinami w kilku kolumnach, zachowujac maksymalna ostroznosc, by nie odkryl ich nieprzyjaciel, zwlaszcza Kozacy wyspecjalizowani w sluzbie wartowniczej na granicach tatarskich. Wieczorami unikano nawet rozpalania ognisk.

Tatalrzy - pis'a:l Beauplam - poIsuwaja, si~ talk 000: 100 kiolndna przedzie, to j.est wlasciwie w 300, gdyz kazdy z nich [ ... ] prowadzi [eszeze za uzde d:wa konde zapasowe. CZJo~o to moze rozcdagac si~ W1SZerz na 800 do 1000 ikf.oIk6Iw, a dalei w gl~bi bedzie z800 do 1000 koni, zajmuja,cyc'h ponad dobre 3 mlile, i do tego sClisni~tych w ozterech szeregach, Zwyik:le jedtnak szeregi te .110000aia,,gajq sde na dluglOsc ponad 10 mil. Dla kogos, kto tego nde wdtdZJilal na wlalsne oczy, jest to widowisloo mezwytkfe, gdyz 80000 Taitao:6;w to ponad 200060 k.onti i nawet da-zewaw Iesie rnJie stoja, ciaSniej niiliklonie icn w czasie owego przemarszu. A gdy si~ j,e z da1a dostrzega,' zda s:i~, ze to chrnura wieIJ.ika ria hiorYZloooie sd~ wzbj:ja,wz·rasia[ac w mdare, jak si~ zbliZa,jq, co pezyprawia 0 UiClZll<C'ie s~rachlU nawet najdzielniejszych, nieprzywyklych' do ogladania tego rodzaju legion6w w takiej ldczbie naoaz 7.

69

Dalejczytamy:

Gdy sli~ tyillkio ~ljl:i1Zq do gromtcy na mniej w;i~cej 3 lub 4 mile, zabrzymujq sd~ na jaikies dtwa, ttrzy dni· W wy!biralnyrrn miejiSlcu, w ktoll'ym - jaik sadza _ mQlgq sie uik.rye. Szylkujq tedy .0000dymkli, wyda,jqroZikazy .i nabie['ajq' t'c:hu. Amnia odpoczywa, by nastepnde Zlosrtac podzielollU\ na trzy cz~s<Ci: dwie trzeede przeZlnacza si~ na [eden IkiOll'pu1S, a pozosrtala cz~s'c zostade raz [eszcze poidZliellOlIlana dwie po1!owy, a kazda z tych po16wek tl'zeCliej cz~sCIi twOll'ZY skirzyldlo prawe J lewe. W ten wlasme sposob 111ozsrtaVw'einii 1MkIl'a1czajq do k.raju 8.

Teraz kosz tatarski, gdyz tak nazywali Tatarzy swoje g16wne sily, szedl jUz dniem i nocq,odpoczywajqc zaledwie jednq godzine na dobe, wciaz jeszcze nie przyspieszajqc tempa marszu, az do chwili wajscia w glab kraju naokolo 400-500 krn, Dopiero w trakcie odwrotu zaczynali dzialania niszczace -. Zadanie tonalezalo do skrzydel, kt6re podzielone na 500--'-600-osohowe oddzialki rozbiegaly sie po okolicznych wsiach, grabHy [e i palily, silq lamaly wszelki op6r, zabieraly ludzi i zwierz~ta. Trzode chlewnq gromadzono w jednym zabudowaniu, kt6re na-

st~pnie podpalano. '

Qdwr6t odbywal '3i~zazwyczaj inna droga niz ta, ktora wkra-

czali do lupionego kraju. Chodzilo ounikni~cie walki z oddziaIami nieprzyjacielskimi, gdyz bili sie

jedYIni:e w defensyiWie, a do tego musza bye jes7lcze czymS pOil'Zqidnie przy,naigleni, alba chyba, ze zdarzy si~, iZ jest ich dmesi~du na . jedlnego. [ ... J Gdy spotylkajq PlOIlalk6iw, to ci ~erwaZinJie POikionlUjq ieh laillwo i zmuszaja do OIdiWIlotu, a TataITzy .tyrrn razem s'zylbciej Uioiekajq niz st~a. Na kioniecpnzebieglszy i spuStio\SIZYW,SZY kll'aj, kionczq sw6j na'[azd i WIl"acajq naDziikie P.6Ia, lkIt6il'e 1'0IZlcliq~a,jq sd.~ Old gramicy na 30 luib 40 mil w g.lqb. C71u.jqC,'dll sa w bezpliecznym mliejls\(lu,zatrzymujq si~ na druriJszy odpo'crzyneik, Z!bierajq.c sUy i wpJ.'lo:wadZlajqe pO["Zq;dekw swe szeregi, jeslli zostal on za,klo'oony vi cza,sGJe s,po~kalndarz; POilakalmi9.

W 6wczas tez nast~powal podzial lup6w polaczony z okrucienstwami: gwalceniem zon i c6rek w obecnosci mezow i rodzic6w, 6brzezywanie dzieci zgodnie z obyczajami muzulmanskimi, a takze zabijanie opornych lub pr6bujqcych ucieczki [encow.

W letnich wyprawac11bralo udzial 10 000-20 000 Tatar6w, kt6rzy latwiej mogli ukryc sie przed okiem Kozak6w str6zujq-

70

cy~h na granicach, Wyprawe poprzedzali pojedynczy [ezdzcy ~wladowcy, wyszukujacy najbezpieczniejsza i najlepsza droge lezaca z~zwyczaj w dziale w6d, tak, by nie zachodzila potrzeba sz~kan:a . przepraw przez rzeki. Po przekroczeniu granicy roz.dzielali SJ~ na oddzialy liczace po okolo 1000 w:ojownik6w,kt6- re sZ,ly przed sie~i~ w szerokim, kilkudziesieciokilometrowym f~onc~e, w odleglosci okolo 7-10 km odsiebie, przy czym sasiadujace oddzialyutrzymywaly stala lacznosc miedzy soba.

K~z~cy. wysl~dziw~zy~ajezdzc6w uprzedzali Iudnosc 0 grozacym JeJ niebezpieczenstwie, zapalali .wici - ogniska na kurhanacho ste~o,:ych, bili z armat i rozsylali kurierow. Tatarzy prze~ze~lw~h pierwsza panike i uderzali dopiero wtedy, gdy uspokojem mieszkancy powracali do swych domostw, liczac na to ze tym razem. nawalnica tatarska przeszla obok ich osiedli. Potem napast~i:y postepowali juz zgodnie ze swym obyczajem,

. Najniebezpieczniejsi byli Tatarzy budziaccy, kt6rzy wslawili sie zrecznoscia i chytrosci~. Wierzyli, ze [esli pierwszy z zabitych w starciu wspoltowarzyszy padnie glowa w kierunku natarcia, zakoriczy si~· ono sukcesem. Dzialali w niewielkich grupach. (?O okolo 400 ludzi), ktore rozdzielali. na jeszcze mniejsze O~dZla!y, tak, ze nie pozostawiali za soba prawie zadnych sladow. _U~erzah szybko i r6wnie szybko wycofywali sie, baczac, by n::le~ zawsze slonce za soba i wten sposob rutrudnie rozpoznanie rich przez przeciwnika, W czasie potyczek uderzali zwartym ~zykiem, wypuszczali na nieprzyjaciela chmure strzal, a nastepnie . na~ychmiast rozsypywali sie w stepie. Manewr ten po:vtarzah . wielokrotnie az do chwili, kiedy wreszcie przesladujace

ich .oddzialy rezygnowaly z pogoni. '

Pozostawaly po Tatarach plaez, trupy i zgliszcza, Spiewario:

Zasmucita si~ Ukraima, bo nite ida si~ pOC'Zezye; Zadeptala orda konmd maleillklie dzieci! Malenkie zadeptafa, a wielkde zabrala,

Do chana pognala 10.

~ag~rni~ty:h, jencow przeznaczano navsprzedaz, przy ezym targi mewol~lkow ~~~ywaly sie zar6wno na Krymie, jak i w Stambule. Liczebnosc jasyru wahala sie odikilkudziesieciu os6b

71

az do piE;cdziesiE;ciu tysiecy, chociaa male<oddzialki tatarskie nie gardzily i kilkoma ludzmi. NajchE;tniej porywano dziewczE;ta, nazywano to "bialym jasyrem", od bialych chusteczek, kt6re za-

wiqzywano na ich glowach.

Wielu [encow ginelo po drodze nie wytrzymawszy trud6w marszu- Los pozostalych tez rue byl godny pozazdroszczenia W Katl'ie ladowano ich na statki, na kt6rych byli tak stloczeni, ze nie mogli sie ruszac i niekiedy spali na stojqco. Taka podr6ztrwa!anieraz tygodniami, zalezalo to od odlegloSci do miejsea przeznaczenia i od pogody. Ze zmarlymi nierobiono ceremonii i wyrzucano ich po prostu za burte do morza.

Chlopcy po obrzezaniu i po przejsciu na wiare muzulmanskq stawali sie janczarami, to jest czlonkami gwardiisultanskiej, "dziecmi sultana". Dawalo im to mozliwosczrobienia kariery, spora bowiem ichliczba otrzymywala po osiqgniE;ciu wieku dojrzalego wysokie stanowiska urzE;dnicze lub wojskowe. Najladniejsze kobiety trafialy do harem6w sultanskich - seraj6w. Slynna stala sie historla piE;knej Roksolariy, zony s1.lltana tureckiego Sulejmana I, corki popa z Rohatyna, zmarlej w 1558 r.; zonq Osman a II, panuiacego w latach 1618-1622, byla Milikija, praw-

dopodobnie chlopka z Ukrainy.

Niewolnicy z jasyr6w tatarskich pracowali przy robotach publicznych w calyinpanstwie tureckim, od Konstantynopola po Tunis i Algier. WszE;dzie tez znajdowali sie w koszmarnych wrecz warunkach. W dzien zmuszano ich do, trudu ponad sHy w upalnym stoncu, na noc zamykano wciemnych i wilgotnych podziemiach twierdz. Za pozywienie sluzyla im zazwyczaj padlina, w kt6rej czesto znajdowano gniezdzace sie ~juz robad\wo. Cialo okrywaly lachmany, a surowi nadzorcy nie szczE;dzili raz6w. Nic tez dziwnego, ze marli jakmuchy. Na ich miejsce wkr6tce przychodzili nowi nieszczE;snicy. Jeszcze gorsza byla sytuacja tych, kt6rzy trafiali na galery. Galera mialazazwyczaj dwa poklady, dwa-trzy maszty Z oz.aglowaniem i kilka dzial. Wios]arze, kt6rych bylo okolo trzystu, przykuci do wiosel siedzieli na 25-- 30 lawach usytuowanych w poprzek pokladu i rozdzielonych OC. siebie przejsciem. Na jedno ciezkie wi oslo przypadalo po 5-6

72

wioslarzky .. W przejsciu, miedzy rZE;dam; law, przechadzalsie nad-

zorca z nutem w reku i '.' -

uderze n .wi 1 exu I przy jego-pomocy ,,:regulowal'" szybkosc

lOS em oraz tempo g 1 W .

galernicy praktycznie' nie wsta~:~r ze S~:i~l~ :.d~6ZY mo~sk~ej na nich dni .. iejsc, spedzajac . '. e I. no.ce, memal bez odpoczynku. Wytchnieniem b 10

;edyn~le. w~l!mE;Cle do portu, gdzie niekt6rzyz nich korzyslali

moz IWOSCI pracy na ladzie gl' .

Wiese' . h Tosi ' , ' owme w charakterze tragarzy.

. 1 0 IC osie przedostawaly sie na Ukraine bud

ZE; I powszechne wsp6lczucie Wsrod dk .,. ZqC grosi ,. " um u rainskich pojawily

E; roznego .rodzaju "placze niewolnik6w". '"

: nied~iel~. s~i~tq t? nie crly siwe zakrzyczaly,

to b1eW:'1 riiewolnicy w ndewoli ci~zkiei zaplakal i

Rece ku gorze wznosili, kajdanamd zadzwonili '

Pana ibosi ' , " ' onl1,

, , .:n1 osiernego prosili i b~agah:

"ZesllJ .. nam, Panie, z, ,nieba drobny deszcz, A z N:LZU bujny wiatr!

~ n~~~~~jbY. i nawet na MOIr:zJu Cza:mym wzndosla sie bystra fala!

Bo "Jby ~ :n~et lootWiC: wyrwala z tureCikiej galery!

dO.SC nam JUZ turecka bisurrnanska galera d k ,la'

Kajdany zela ' . ',' '0. uczy :

. . zne wnO.g,l nam si~ wryly

Biale ciabo kozackie-rnobojeckie az do ~osc· . 'It . ,'" Basza tureckl, bisurmanski 1 zo ej przepa111y .

Niedowiarek chrZescijanski'

P'~ :ynku sie przechadza,

PLIme sie temu przyshrchuje

Na stugd swoje na T 'rrk': ,

• , U oW-JanczarQW Z wscieklos akr .

Ja wam kai TSC1 Z ' , zykuje:

Od' zed ,~, urcy-janczarowie, pi1nie sie staeajoie .

rze u do. rzedu przechodzcie '

P~ trzy p~c'zki tarminy i czerwonej wiklin h yt, " •

.Biednsgo ndewolrrika po t kr' . y c w ajcie,

, ,rz:y1 oc w [ednyrn miejseu zacinajcie"!

Duma konczyla sie slowami:

Wywdedz, Panie, ~szys,tk;e' h .

• niewolnikow biednych

Z ci~zkiej niew:oli tureckie],

Z galery bdsummanskie]

Na cicherwodv,

Gdzie [asne gwiazdy, Gdzie kiraj wesoly, Gdzie nar6d chrzczony,

Do miast chrzescijanskich! 11

73

. ." z r"k ta""

'1' "wykupiema ]encoW '"t

. . t . la moz lWOSC kt' rei

Teoretyczme IS rna . 1 to g16wnie szlachty, 0 J

tarskichczy tureckich, al:, dotyczy °dnie srodki. J ednak Kozacy

d . mogly zgromadZlc odpoWle

ro zmy d ..

. .' ni e tracili na ziei: rownlez

. . d iewo1nd:k

Klania Sli~ bie .n~ n . bisuIl!llans~iej

Z zi emi tu!l"eCkiie), wIaTY sea l' maltus'i. "

. , "anskich - OJ'

W stll1cm~ miaJst chirzeSC1J'l! . C

. . on 'S1i~ irn pokom ,

A ze me maze . 'wYlm' Klania sit: tyllkio golqbecZkiOim 51] •

"Golq)bec7Jku siwy! . ko bywasz,

Ty daleko laltasz, ty dale .

Bolec do miast' ch:rzescijan~klCh,

.' ca do matuisl,

Do lIllIo]ego OJ' '.. . . OW'sMej zaJgTod'lJie,

S'iq)dz, przypadllllJ W 0 JO .

. . lQsnie zag!l"uchaJ, . .

Sm~tmlie, ~~ ( . kozackiej przY!!lodZle.

PrzYlpom'IJllJ 0 mojej .

Niecha'j ojdec i martuisia .

M J'q przy;godt: kozac,kq poznalq,.

o . ., ."' llki zbywaJq,

Niech dostatkl 1 m.alq,. .

Wiellkie Is'karby zblE~.ralq,. '1 J',," 12 1 cie:. zkiej Wyzwa a... .

Glow~. kozackq z niewo 1

. . ka Z galer,

. _ 1" towalo SI~ UClecz '"to • •

Wielu wzi~tych do n:ewo I ra'ch b la ona prawie nie~OZ~l""

wzgl~dnie z dalekich kram ardabskl w:nych smialk6w probU]q-

. b k walo z espero .' , d . , 'w

chociai me ra 0 . . tvrn sposro ]enco,

wa, . "N' . latwiej bylo UClec . J • lub

cych szcZ~,scla. . ieco '.' . arstwa1ch rolnych na K~e "

kt6rych zatrudmano w gosPo~'l . ie gdy wybujala roshnnos~ w Anatolii. Uciekali zazw~c~a~ w ~~li' dniem i noca; 'nie wahah mogla ukryc ich pr~e~ pOSCIgI-:~ze Czarne na wqtlych, sklec~sie nawet przeprawlac przez 'i,Ueli znikome szanse na do~a:cle

Ych samodzielnie tratw. ach.. r ka zwierz~ta draplezne,

n . d k rwnoton mors , . . tu-

do ojczyzny, ]e na .zar~ . cz zagrazajqcy ich iyclU pas

jak i niedostatek pOZywl~m~ ~niej grozni niz samotna, strachowie tatarscy wyd~wah sie

szna smierc W niewoh. odplacali Tatarom pi~knym za

dzi . , ze Kozacy dai ale

Trudno sie ZlWIC, d '1' . enc6w na sprze az,

d . . groma Zl 1 J .' lu-

nadobne. Wpraw zie me . . k 'w a w posZUklwamu

porywali konie i bydlo, grabtli upco ,

74

pow niejednokrotnie zapedzali sie daleko w posiadlosci tatarskie, podplywajac nawet czasem na lodziach pod turecki Konstantynopol. Ciagle starcia na pograniczu budzily powazny niepok6j wladz Rzeczypospolitej, kt6re usilowaly podporzadkowac niesiorny zywiol swoim rozkazom i celom politycznym.

W slad za uniwersalem Zygmunta Augusta z 1568 r., obiecujacym wyplacenie wynagrodzenia tym sposrodKozakow, kt6rzy podejma sluzbe "przy zam.kach naszych", polecono hetmanowi polnemu koronnemu J erzemu . Jazlowleckiemu z.organizowanie "pewnego pocztu" kozackiego. J ak wynikalo z listu kr61ewskiego z 1572 r., Jazlowiecki wykonal powierzone mu zadanie. "Starszym" nad Kozakami Nizowymi mianowano szlachcica Jana:Badowskiego. Na prosbe Jazlowieckiego Badowski zostal zwolniony od placenia podatku ze swych dom6w w Bialej Cerkwi, otrzymal prawo wyszynku i w jego tez rece oddano [urysdykcje nad Kozakami. Podlegal bezposrednio hetmanowi wzglednie kr6lowi, natomiast nie odpowiadal ani przed urzedami wo[ewodzinskimi, ani tez starostam.i. Jak wynika z rachunk6w skarbu koronnego, 6w "poczet kozacki" liczyl prawdopodobnie 300 ludzi, kt6rzy za SWq sluzbe otrzymali , po 2 i p61 zlotego "jurgieltu", nie liczae sukna.

Byl to niewqtpliwiejeden z pierwszych krok6w uczynionych przez Rzeczpospolita na drodze prowadzacej do ustabilizowania sytuacji na kresach. Kozak6w wylaczono spod jurysdykcji wladz miejscowych, wyznaczajac im nie tylko "starszego", ale i s~dziego, kt6ry mial rozsadzac spory miedzy nimi oraz przeprowadzac dochodzenia we wszystkich sprawach spornych, jakie ich dotyczyly. Podporzadkowanie Badowskiego hetmanowi niedwuznacznie wskazywalo na chec uczynienia z Kozaczyzny posilkowych sil zbrojnych wspomagajacych wojska koronne na kresach. Liczebnosc oddzialu kozackiego bedacego w sluzbie Rzeczypospolitej nie byla duza inie pozostawala w zadnej proporcji do liczebnosci mieszkancow ziem ukrainskieh "kozaezacych" nastepach naddnieprzaii.skich, niernniej jednak stanowila wazny etap w dlugotrwalyrn procesie usarnodzielniania sie Kozaczyzny.

75

Mniei wiece] w tym samym czasie na wlasna, r~k~ zacza,l organizowac Kozako'" pochodzq<y z W olynia ksi~Z~ BoMan R6- zynski. Gdy z koncem 1575 r. Tatarzy zapedzili sie na podole, Rozyfu;ki w odwede wyprawi! sie z Kozakami na ich ulusy i dokona! ogromnych spustoszen. Wiese 0, tym dot arla do Moskwy, budZ'lc taro nadzieje ria powtorzenie akcji. Iwan Groiny zwr6cil sie do ksi~cia i wszystkich Kozak6w naddnieprzanskich z propozyej~ ponowienia wyprawy na wiosne nastepnego roku. Obiecy",al przyslanie posilkow, saletry i "wszelkich zapasow". Podobno R6Zynski wyrazil zgode naprOpozycje cara, ruszyl jednak nie na Koz16w leza,cy na Krymie, lecz na forteczki tatarskie usytuowane w dolnym bieguDniepru. W wyprawie vizielo udzial okolo 3000 Kozak6w znad Dniepru, z Braclawia i Winnicy. Wprawdzie carskie z\ecenie nie zostalo wpelni wykonane, jednak i tak dywersja spelnila swoje zadanie: wyprawa talarska, ktora jUz ruszyla na Moskw~, zawr6cila z drogi. Natomiast akcja podj.ta pTzez R6Zynskiego zakoi>czyla sie dlan Iragiczn;e. W czasie szlumiu przypuszczonego przez Kozakow na Aslan-gorodok, zalozona pod umocnieniami rnina wybuchla .tak nieszcz~sliwie,

ze zabHa ksi~cia 13.

Kozacy stawali sie coraz bardziej poza,danym partnerem we

wszystkich dzialaniach rollitarnYch wyIDlerzo"ych przedw Tatarom, a nawet przedw Turcji. R6wtlOczesnie z oddzialami R6- zyilskiego takze w Moldawii pojawily sie oddzialy kozackie.

Trwala tam walka 0 tron, a Turcy gotowi byli poprzec kazdego ka"dydala, byle Zylko zechdal za <ylul hospodara zaplacle wiecej niz ktorykolwiek z jego konkurenloW. W 1574 r. w szranki

z lwonia" znanym pod imieniem Jana III Okrutnego, stana,l piotr KulaWY. Zagrozony Iwonia szukal sprzymierzenc6w, ale na jego apele odpowiedzieli tylko Kozacy zaporoscy. Na czele dwuc stuosobowego oddzialku stana,l szlachcic swierczowski wyWOdzacy sie prawdopodobnie z podola. Udalo rnu sie rozbie sl,a' przednil\ Piotra, a naslepnie dziemie sobie poczynal pod Bukare- sztem i Braila,. Dwukrotnie pokona1 posilki tureckie J5pieszqce Piotrowi z pomoca" by wreszcie wpasc w r~ce nieprzyjaciela po bitwie pod Rokszanami stoczonej w polowie czerwca1574 r.

P6zniej wykupiono go z niewoli.

76

Na t .

ym [ednak nie zakor .

turach moldawskich" N nczyl sie udzial Kozak6w

d . , . a Ukrainie . . w "awan_

ro m brat zamordowan pojawil sie rzekomy

kowa kt . ego przez Turko I" przy-

, ory wraz ze Sta . I w wonn ~ Iwan P d

ru' . filS awem K . ki 0 -

, 1 osiadlym w Braclaws . ome m, szlachcicem z Ba-

przeszl:o 300 Kozak6w. Pr:~:m Wolosz~nem Czapa zwerbowal

Ostrogskiego spelzla na mi pozyskama ksiecia Konstant

wie di mczym Pierw ego

. po [eta latem 1577 r kof sza wyprawa na Molda-

wiem pierzchli na sama '. zda onczyla sie fiaskiem Kozacy b

P' ' WUl omo" ...' 0-

'iotra Kulawego, Jednak iuz sc.o zblizaniu sie gl6wnych sil

Podkowa otrzymal z N" J w listopadzie tego samego' k

. . lZU kilkut ' ro u

przez jakiegos Sza h . . se osobowe posilki d d

'1 . c a, przy ich own zone

SI Sl~ hospodarem. Jego sukces pomo~y opanowal Jassy i oglo-

Stefana ~atorego, krola Polski b~l Jednak. krotkotrwaly. Brat

sztof udzielil pomoey P' t .' wojewoda siedmiogrodzki K

. 10 rowi Kul ,rzy-

WI'C dskorzystae z posrednictwa zap awemu. Podkowa postanowil jewo . ~ braclawskiego Janusza Zb rop~nowanego mu przez wodzaml. Rzeczypospolitej, kt6ra ntr~Skl~gO i pogodzic sie z wla-

zatargi z Turcja, Podkow ec etnie patrzyla na koza ki

w Warsza . e wyslano do krola I • c ie

wle, ,a nastepnie polecil ' . " ,en zas uwiezil go

czawusza (przed ,SClqC we L .

prze staw, iciela sult )' WOWle w obecnosci

nano VIr pol . . ana turecki

, ' owie czerwea 1578 r W . ego. Wyrok wyko-

:.~~~wal [eszcze zgl~szae brai p::~:dz1e prelensje do Moldawii .

y wraz ze SWOlm b t wy Aleksander ale St f

g ki " ' , ra em szybk . ' e an

ryw 1. Zlapany pr,zez S·· d . 0 wyehminow,al go

k k . Ie miogrod . z roz-

. om, torzy nawlekli go na pal. P ~lan z~st~1 przekazany Tur-

jego kozackich wsp6ltowa 0 lobna smiercia zginelo wi 1

lowali osadzic n troni rzyszy. .Ieszcze w 1578 r K . e u ale' a rome hospodarskim' . ozacy usi-

~ tyro razem poniesli porazke ". Piotra, syna Aleksandra,

, oz, acka aktywnosc

c wywolal k 1 .

re w Iatach 1577 i 1578 spu tao ejne napady tatarskie kt6

w Ostrogu, swej rodowej Si;d~~ZYly WqlyD. W 1578 .r. obl~zon~OWlqZaC sie wobee cha . bie, kSla,Z~ Ostrogski musial y 1 U . • na, ze wypr . . zo-

sume lCh z Nizu. Podobne . d . awi SI~, ~rzeciw Kozakom

~: . wobec Sefana Batorego zi ~~ra wysuneli poslowie tatar-

wierdzil, zeKozacy napacki ro odpowiedzial wymijajaco

bo z ziem znajdujacych sip jacy n~ ulusy tatarskie poehodza al-

" w granicach 't ""1: -

pans wa moskiewskiego,

77

Iiby sobie z dzi Tatarzy mog 1

. . sie na stepach, g zie 0 •• nakaze staro-

albo tez Zblera]Cl . , . . Obiecywal jednak, 1Z. . . na

nimi lepiej poradzlC mz ~n. stkich naruszycieh spokoJU

hwytanie i karame wszy . d 'osly zadnego skutku

stom co' asna nle 0 m

h Zalecenia, rzecz J '

kresac . 0 • erze

i pozostaly tylko na pap1' . Kozak6w na kr61ewskCl

. 'b zwerbowama . 1 dany

Lepiej udala sie pro a d ludzenia przypomma wy

sluzb~. Uniwersal' z 1578 r. 0 d~kument podpisany przez .Z!grzed dziesi~ciu laty podobny at sie nawet do niego. M1eJsc~ ~unta Augusta; zresztq odwol!W kiego" zajql starosta czerka~k1

. - oszcz ka J erzego J azl~wle: ' rnial pelnic wladz~ zWle:

,.,meb. ~ Michal WisnioWleckl, kto~y Moskwq otrzymywac

1 kamows 1 . Na czas wOJny z .' 0 ftanie".

rzchniq na:d Kozakaml. po 15 zl roczme 1 "po kat t

d ie wynosza,ce . . zygmun a

mieli wynagro zem ., ieli za swi~tej paml~C1 0 _

poza tym "to maja miec, co m g tyro ksztaltem i z ta wol~O

k '1 i przodka nasze 0, . dow na W 010-

Augusta, ro a b 10" 15. Zabroniono irn napa; wszystkich,

scia, jako wtenczas y ki nakazujqC zarazem, by , k 'la

. . mie tatars Ie, . . k wrogow ro

szczyzn~ 1 zie . , traktowah ja 0 t _

'b l"by to czynic. 1 . dwabny sz an

kt6rzy pro owa 1 . d ostka otrzym~ a je

NoWo powolana )e n i Korony.

. kt' Y zre-

dar .' J n OryszoWskl, or

~ch hetrnanem" zostal szlachc:~. ~ prawdopodobnie dobrze

szta sa~ siebie tytu~owa: PO;::~e~:k;ne przez nich t:reny. ~:-

1 zarowno Kozakow, Jak genta . kr61ewsklego p

zna . . J cz~ Begera, a znany

pisarza wyznac~:~k a~tedY tez sporzqdzono ~~er~Z~ejestrze

wadzqcego wer . _. . lqcznie 530 osO . ,

. tr kozacki obeJmuJqcy ucznikiem Kozakow

nam reJes 0 • • tylko "por b

oryszowski zostal nazwany JUz dodano mu trzydziestooso ,o~

ki h" Do pomocy . , wi~kszOSCl

nizowych zaporoS IC· }. kilku szlachcICOW, w d'

kt 'ryro znalaz,o SI~ K k6w po zie-

wy oddzial, w 0 Ukrainy. Pi~ciuset oza o·

zapewne pochodza,cych z rzez atamanoW.

Iono na dziesia,tki dowo~zo~e ~ owstajqce dopiero mi~steczko

K korn nadano mewielkle P kiem zalozema przy

oza ir6w pod warun 0 • • kala-

nad Dnieprem, Trechtym 'z rubskim PreczysteJ (NlepO b r

t t j monasterze a . . " w Mial on yc

istniejqcyro u a ych i wysluzonych NIZOWCO . dopodobnie

nej).szpitala dla rann 0 rzewoZ przez rzeke- Praw

utrzyrnywany z oplat za P

78

w Trechtymirowie planowano rowniez stworzenie arsenalu kozackiego.

Od Kozak6w zadano wiele, moze nawet zbyt wiele, biorac pod uwage ich rzeczywista Iiczebnosc, tradycyjne zrodla utrzymania oraz spos6b zycia; z drugiej strony, od poczatku nie dotrzymywano przyrzeczen zawartych w kr6lewskich uniwersalach. Juz bowiem w 1579 r. Kozacy nie mogli doczekac sie obiecanego zoldu, zbuntowali sie i ruszyli na Niz. Wprawdzie udalo sie szczesliwie sciagnac ich z powrotem, ale dow6dcy kozaccy nie mieli zludzen co do trwalosci uzyskanych efekt6w.

W styczniu 1580 r.Stefan Batory musial wystosowac kolejny uniwersal adresowany do "starost6w, podstaroscich, dzierzawc6w; ksiazat, pan6w i rycerstwa na Ukrainie: ruskiej, kijowskiej, wolyiiskiej, podolskiej i braclawskiej, mieszkajacym", Zalecal, by .Judzie swawolni" nie dawali przyczyn do zerwania obowiazujacych uklad6w z Turcja, Woloszczyzna i Tatarami; by ich .Jiamowac, lapac i karac". Szczeg6lnej uwadze polecat wszystkich, kt6rzy dokonywali wypad6w na ziemie sasiadow Rzeczypospolitej, bez wzgledu na pozycje spoleczna sprawcow 16.

Lata: wojny z Moskwa przyniosly spok6j na kresach. Kozacy, i to nie tylko ci, kt6rych ujeto w rejestrze, ale rowniez zwerbowani przez dzialajacych na wlasna reke moznowladcow, poczynali sobie na Siewierszczyznie podobnie jak na poludniowo-wschodnim pograniczu Rzeczypospolitej. Niszczyli i pustoszyli forteczki i wioski lezace w granicach panstwa rosyjskiego, sowicie oblawiajac sie Iupami. Pr6cz dowodzonych przez Oryszowskiego Kozakow, kt6rzy chodzili pod Starodub i Poczep, pod Polockiem znalazl sie oddzial Nizowcow pod dow6dztwem Matwieja Samowatego i [akiegos Mikolaja. Wojewoda polocki Dorohostajski dysponowal stuosobowym oddzialern kozackiej konnicyoraz trzystuosobowym piechoty, Filon Kmita mial 100 konnych i az 500 pieszych, Borys Zaba - 300 pieszych, Gawrylo Birula - 500, Fiodor Kiszewicz - 100, Kornel Perewalski - 100.

Rozejm w Jamie Zapolskim konczacy wojne z Moskwa oznaczal rowniez zakonczenie kr6tkotrwalego spokoju na kresach. Zolnierze powracali do domow, ciagneli tez z powrotem Ko-

79

\

..' odne osiedla, powodujqc protesty

zacy Po drodze IUPllr przy~ b 1 . 'edzy na nowe z.aciqgi

.. r W karbie me yo plem_ ..

ich wlasclcle 1. . s zoldu, ktory w trakcie kampanll

oraz na wyplaceme zaleglego J' z koncem 1582 r. do

.' e docieral na czas. uz. .

wojenneJ me zawsz t' tureccy skarzqcy SI~na

. I icy ta arscy 1

kr61a przybyl! wys ann: d S mara tatarskiego orszakupo-

ograbienie przez Kozakow nad a k : z Moskwy. Wyslannicy

. go z po arun arm .

selskiego powracaJqce . ,.' laci im odszkodowama.

. . wojna Jesh me wyp 1

zagrozlh Batoremu , .' 'b co zresztq pozosta 0

Wprawdzie krol nie przestraszyl slk~ g::s~al podjqc wysilki w

h t"pstw ale po ro u .

.bez zadnyc nas '< '. • wie kozackiej przeciw

celu przeszkodzenia zamlerZOnetJ WYl ~:rosta braclawski Strus,

.. Gd J'ej drodze s anq. T hi

Moldawll. Y na . J horlik nad Dniestrem 1 e I-

. ki k uderzaJqc na a .' d '1'

zmienila erune· , . ki Kozaey tWler ZI 1,

) B I to posiadloscl turec ie.

nie (Bendery. y y , k rza du polskiego, lecz -

_ . d' r wyrazny roz az .'-t • •

ze dzialama po J~ 1 na "k em walki konkurencYJneJ

jak sie wydaje - bylo t~ raczej Wyn;czlaJ' qcymi jq Zborowskimi.

ti Zamoyskiego a zwa . 'k'

mi~dzy par lq . adku W]n~ na przeclwm ow,

Obydwie strony zrzucaly w tyro WtYl~Kozacy Przyczynilo si~ to

b' ze - skorzys aI' .

z czego - yc mo . . ." zSamuelem ZboroW-

t t ego rozpraWlenla S1,< •

zresztq do os a eczn ki stracenia na szafocie-

. przez Zamoys lego 1

skim, pojmama go . '1 dztwa podjql kolejnq probe spa-

Kr6l, opr6cz zarzqdzonego s e '. '600 Kozak6w do oddzia-

. . lecil zwerbowame

cyfikowania kresow 1 z . d Dnieprem lecz na

, . ulokowano nle na '

lu kt6ry dla pewnoscl . Podwyzszono zoid do

, .' jskami koronnyml. 1

Podolu, wspolme z wo. dl kazdego. Dow6dcq pozosta

20z1 rocznie oraz 5 lokcl sukna ki aJ dnak pod koniec 1584 r.

d bni nadal OryszoWS 1. e . kc

Prawdopo 0 me -. . ' sobie palqc Ocza ow.

• r znow dali znac 0 ,

Kozacy naddm.eprzanscy. . t k 'lewski Wysiany przez

dl . h maJesta ro· . .

Niewiele znaczyl a mc 1 hci GI"bocki zostal' UWl~ZlO-

WI' . podole sz ac CIC '< k

-, Batorego na 0 yn .1. k' utopiony. Zbrodnia byla ta

N" wc6W 1 na omec . .

ny przez lZ0 .' hd tad Zaporozc6w do opaml~-

nieslychana, ze zmusl1a mes:ornyc 0

tania sie. W listopadzie 158;) r.

. mi.

. h..._..,' [I] T.7ozak6w ZCliP01101S1kich, z ~nny

. h 1 R' ""';"'kil el.l1uarn . = !G'

'ksi"zE: Mic a OZJ"~' ,-", • pI1zy!slai [do Jowa

.. • , dJmi. z~0II10SJ:'>.Jiml, It

Kozakami, towatI'zySZalffil S,\.VIO Oleilml Orta i Woj,cd!echa MiatSO!pus a

W. A. S.] przez pOislanc6w .swYCh E:

80

jedenastu Kozak6VIT zaporoskich, skutych, twierdzac [ ... ] jakoby tych jedemastu, zbimtowewszy siE:,PQs!lanca JeglO Kir61ewskiej Mdlosci, naszego pana milosorwego, niehoszczyka pana Gh~bock&ego zamordowall i utopili.

Chciano ich osadzic w wiezieniu zamkowym, lecz nie uzyskano zgody "namiestnika" wojew6dztwa kijowskiego ksiecia Mateusza Woronieckiego ze Zbaraza, kt6ry podrzucil wiezniow magistratowi kijowskiemu. Gdy rajcy i lawnicy wraz z burmistrzem i w6jtem zaczeli bronic sie przed niespodziewanym "prezentem", Woroniecki oswiadczyl, iz rozkaze pozostawic wiezniow przed ratuszem bez zadnej strazy, na odpowiedzialnosc wladz miejskich. Co bylo robic? Wiezniow osadzono na ratuszu, uzyskujac jedynie ustne przyrzeczenie ksiecia, ze dla pilnowania aresztowanych przysle szescioosobowa straz, kt6ra bedzie ich strzegla dniem i noca,

Straeh mieszczan mial swoje przyczyny. M6wili zreszta 0 nich bez oslonek w protescie zaniesionym do ksiag grodzkich zytomierskich. "Nie ma u nas - powiadali - tak mocnego wiezienia, jak w innych miastaeh kr6lewskich. To, kt6re mamy, jest drewniane i nie gwarantujace bezpieczenstwa", G16wnym jednak powodem byla obawa przed mozliwa zemsta ich kozackich pobratymc6w. "My -' pisali - od takich swawolnych ludzi Ip:>zackich sami w domach naszych [ ... ] nie [estesmy bezpieczni" 17. Jakie byly dalsze losy sporu i co stalo sie z uwiezionymi, nie wiadomo.

Teraz juz rok zarokiem niepowstrzymywaniprzez nikogo Kozacy wpadali w sasiednie krainy. W 1585 r. Oryszowski dwukrotnie najechal Tatar6w; pr6bowal sie -takze z nimi porozumiec, ale bez skutku. Moskwa rowniez nawiazala kontakty z watazkami kozackimi: Michalem Rozynskim oraz jego bratem Kirykiem. Gdy w 1588 r. zmarl chankrymski Islam-gerej, wmieszano sie w walke 0 sukcesje na Krymie. Panstwo rosyjskie opowiedzialo sie za Ghazi-gerejem przeciw Murat-gerejowi i wstrzymalo zaplanowana wyprawe Nizowcow, liczac na to, ze uda sie rzucic Tatarow przeciw Rzeczypospolitej. Stosunki cara Fiodora, a wlasciwie Borysa Godunowa odgrywajacego w6wczas gl6wnq role na dworze carskim, z Zaporozcami byly wiecej niz

6 - Na dalekiej Ukrainie

81

poprawne. PoslowieFiodora udajqcy sie na Krym wiezli do watazkow kozackich listy, zawierajC\ce obietnice wyplacenia "wielkiego" wynagrodzenia. NatomiastRzeczpospolita stale zalegala

z zoldem.

W tym czasie· Kozacy powstrzymywali sie raczejOdIlapa-

dow na posiadliilci tatarskie. natomia't stale n"kali TurkoW. W 1589 'r. w pobliZU Kozlowa opanoWali okret turecki i dali· znae chanowi ozamierzouej wyprawie: Ghazi-gerej pospieszyl do Kozlowa, ale okaialo sie, ze priyszedl· zbyt pozno. I(ozacy dowodze- ni . przez atamana Kulag~ spustoszyli miasto, rozgrabili sklepy i kramy;Wzi~li do niewoli 'l'urk6w i Zyd6w,W starciu stracili jednak swojego dow6dc~. sultanzdecydowal si~ ruszyc z pomocC\ dopiero po zniEzczemu okolit Akertnan,,"i Az6wa. W ujScie Dniepru wplyn~lo osiem okr~t6wtureckich uzbrojonych w dziala. Na ich pokladzie znajdowaly sie liczne oddzialy janczar6w.

Turcja zagrozilaPolscewojna, i chociaz ostatecznie do niei nie doszlo, na kresach nadal panowa1o bezholowie. Kozacy nie sluchali nikogo. Zacz~li n~kac maja,tki szlachty polskiej na Ukrainie. W ksi~dze grodzkiej zytomierskiej pojawily sie pierwsZe skargi. W marcu1587 r.skarg~ taka, z16zJl w imieniu Fryderyka Tyszkiewicza Lohojskiego namiestnik kodenski J6zef Ja-

blon~kL Znalazlo sie w niej nast~puj~ce stwierdzenie:

.~olZacy i.rriienieIn Lukian czemmsikJi, kt6ry kW;e 5i~nazY'Wac hetmanem, jakd:s IIWanOWs[{i, Palto[{<l, PeI'hat i irmy,ch rooza!k6lw niema},o i chrop6V{ ];>IiOsrtY<C!1;ilkt6Il"ZY 51£: ze Ws'i"zebra1d, a mQgliobYc ilcn kolIliIlych i pieszych 1til:kuset [ .. ,1 pIlZyjech8.;wsIZy .pod rootd:ni£: rw iO!ocY [ ... ], z klrzylk~em

ud.".,~H",," ffi"""". i ~""~WS~Y "" • .-- do. "''"'' ~ -ywdY i ... kod~ I ... lu~zyci:l" .mai""" got_ .. -. """'~. '_'e b",,~ kOhie,bYcUo, owcebrali i grabili.R~zumieli~my, ze to Tatarzy; gdy zas

mieszczanie pJiZysziLi 1:1<0 siebie ichWyiM za bron, POlCiym.a!j~!C ich wypiel1"a(:, ~i~6IZ.;llCY wYiPlidliSZY z mia;st8., kaZalli til"q'Oic i .pocz~i palic fol~

Vi'a~ld . ~o~ piego 18.,

Tak wiec 'Kozacy znalezlina:Ukrainie sojusznik6w. Byli nimiGb:10pi ukrainscy" kt6tZyskorzystaliz nadarzaja,cejsi~ spoSQ1;>Jl,osc;i-, aby:zernseic si~ na,szlachcie, a zarazern szybko wzbo-

ga,eic ..

82

Kozacy stali sie rowniez znacz c r

p.orachunkachmi~dzy szlacht kr q ym elementem w prywatnych

~l~ A?nieszka Kozarowska naq Jac~~;q· W ~ut~ 1590 r. skarzyla JeJ nieobecnosc napadl na Ch utowicza, ze wykorzystujac twie kijowskirn i ograbll -] wO,roszcz~, majatek w wojew6dz

i zna id . ,Jq zarowno z pieni d -

J ujacej sie tam broni jak t . . l~ zy, kosztownosci

dy, zboza oraz rozne nac '. ez pozabieralkonie, bydlo mio-

. . zyma Pomag Ii .. '

m przez ksieeia Kiryka R' .. r ki a 1 mu w tyro ludzie da

d . ozyns ego " -

na~ zl,e wzielo udzial, iak . ' .: z przyleglej Kotelni". W

~UdZ~ roznych, kilkuset ~ozak;:er:!~ Kozar.owska. .,mn6stwo b 0 .mch d~l'!czyli z mojego majatku", JedWYch 1 tyeh, ktorzy sie . yc rowmez Mateusz Woronie ki n~ z pomocmk6w mial jowski 19, c 1 ze Zbaraza, podwojewodzi ki-

yv 1586 ~. zmarl kr61Stefan Bat . .. r

:ewle, walkl 0 tron nie sprz ial ory. P~ZeClqgaJqCe sie bezkr6-

jednak-czas gdy R YJ Y uspokojeniu kres6w Nad dl

W S.' zeczpospolita musiala . . sze

woje re i f ponownie .,

ece 1 0 w sposob d . d ujac sprawe

za ~anowania Zygmunta III z ;cy owany. W 1589 r., a wiec [uz sultan zapowiedzial osobist azy, Tatarzy podeszli pod Lw6w· ozn 1 e rozprawieni . '

acza a mozliwosc w ., . .. Ie SI~ z Kozakami .

N' .t . ejscia armn tu kiet ' co

i lC ez dziwnego ze . rec IeJ w granice Pol ki

W . • spraw" kozack ial si s .

w arszawie w 1590 r. q zaja sie sejm obradujacy

Uchwalono na nim kons .

z strony N.. ,. tytucje noszaca

lZOWCOW 1 Ukr,ainy"G· 10 .1 't 't nazwe "Porzqdek

. SI a ona:

Nierzad i srw8Jwo[ens1;iWI· .

na ten ' 0 porgmmczne ..

. CIZaS przyiClloldizi . ' lZ W1szyts,tkiego t

. jednak za b d~ , . ,J~st przy,czya1q i zaJpal. . ego, do czego

opat'rzy}o i 0: 0 pOltlrz~bnq bye rozumdemy 8Je;:. A~Z po. czasie, a'le szbold-by do P08lkI1o_wa)o, J'a/kiorby takowa lic'eIlieJ·~ tamY ~d! sr~ lkieidy to

lorJUZ tam:t . . S[~ n(le dziala .

Naprzod tedy uchwala .,' yrm meprzyj8Jeilo~y,· nie tar, 1 . l~ 1 przy-

tyeh ludzi kJt6irzy .q sejmu tego, za wszeeh stanow ga a. S.l~ znowu. hetman ,kl;lronn . S[~ na Nizie i Zaporohy bawia zezwoleniem, o~olo

t h . ' y sam przez sie alb .' 't, postanarwiamy ab

yc miejsc i z t te '<, <0 kogo ,mnego nizmb . ' . y rych ludzde . arm .ego pogranicza byfo zwieoo·' . Y. W10Jsik:IO Z tam-

ci pomieszkiwa] t . . lone, maejsca te

pod POS'IDszenst ' Jq, ark otpailrzyl zeb t' ' naklt6- szych J.aki.c'·h ':v:t,em .b~dq,c. s, bqdz'. z ty'Cllze t~'m y am na mcn. ludzie

zes 'arwll d .. salII1ytcih 1 d .

rodu, osdadte .' awszy fun przebozonego; . UI za, bqdz zdn- 10'. go. Taikie l'otimiisif;a-ze abbe .. go, ezl<OIW:1e1ka szlachec~ .. "';"

zem aJ:bo stalI':si i 800 I. .. . 0 sdn:iilci szlaoh!ck,e C· -ou

mCY,a na koniee i paeholek ~ .1 ws~y,SlCY prze- 82ldy, zeby przy.;.

'83

si.~g~ cZyIIliJ.i Nam i RzeczYPoslPollitej, tego miantOlWicie dOlkla:d~jqC, ~e mimo woll hetmansikie1j, alibo komu by to hetman POIl'IUCZyl, me ma~q nigdy grande kioll'o!nnych przechodzic ani woda, and ziemia, a pogotolW1U

, .' . h20

'VI panstwa sqsiedzkie wt:3.["gac albo WIOJoMTac ic .

Tak wiec poczatek konstytucji sejmowej przypominal w znacznei mierze dobrze [uz znane uniwersaly Zygmunta Augusta i \~tefana Batorego. Wprowadzal jednak rzecz wczesniej Kozakom nie znana, a mianowicie przysi~g~ na wiernosc krolowi i Rzecz-

pospolitej. .'

Hetmani koronni dbac mieli 0 to, by do reJestru kozacklego

nie wpisane przypadkiem zadnego dezertera albo kogos, kto byl

karany sqdownie. . . . .

Obowiqzki starano sie rozdzielic dokladnie w prz~wldywamu

mozliwych trudnosci w egzekwowaniu nowo ustanowlOnego prawa. I tak starostom nakazano baczye, by nikt z rejestrowy.ch nie pr6bowal osiedlic sie w miasteczkach ukrainskich. Zabromono handlu bronia i amunicjq. Kazdy, bez wzgl~du na stan, po: chwycony na naruszeniu postanowien konstytucji, zwlaszcza zas w czasie powrotu z wyprawy ze zdobyczq,mial bye ka~any smierciq. Poza tym sejm mial wyznaczyc dw6ch "dozorcow", podporzqdkowanych hetmanowi wielkiemu lub polnemu kor.onnemu kt6rzy mieli stale czuwac nad scislym przestrzegamem ustawy sejmowej. Gdyby ktorys znich stwierdzil, ze starostowie nie wywiqzujq sie ze swych obowiqzk6w, mial prawo po-

stawienia ich przed trybunalem.. . . .

Porzqdku we" wsiach mieli pilnowac wyznacze.m :,oJtowle

i atamani, zobowiqzani przysiega do niewypuszczama mkogo na Niz nie rriowiac jUz o przylqczeniu sie do wypraw rabunkowych prz~ciw sqsiadom. Z kolei przyjmowac d.o w~i :nogl.i ty~ko tych Kozak6w, kt6rzy legitymowali sie odpoWledmml gl~Jt~ml wystawionymi przez setnik6w. Innym nie wolno bylo am ~lC sprzedawac, ani tez od nich kupowac. Wszelkie wykroczema tego ro-

dzaju byly zagrozone kara smierci , .

Konstytucja nie m6wila jednak nic 0 dwoch spraw~ch wle~-

kiej wagi. Nie wiadomo bylo mianowieie: ilu Kozako",:, obejmie rejestr i zczego sie maja utrzymywac- Tr~dno. bOWlem ~qdzic, ze sejm gotowy byl objqe nowymi przeplsaml wSZYStklCh

84

mieszkancow Naddnieprza trudniacych sie "kozaczeniem". W tym czasie musialo ich bye zapewne kilkadziesiat tysiecy. Zreszta granica miedzy "wolnymi" Kozakami a chlopami z nadgranicznych wsi,kt6rzy od czasu do czasu uczestniczyli w wyprawach kozackich, byla nieprecyzyjna. Stosunkowo latwo mozna bylo odroznic osiadlego wloscianina, zwlaszcza w starszym [uz wieku, obarczonego. zona i dziecmi, od molojca zimujacego tylko w czyims domu, latem zas pedzacego co sil na Zaporoze, by wraz z wataha podobnych mu smialkow pustoszyc ulusy tatarskie. Wielu bylo jednak takich, kt6rzy po prostu korzystali z nadarzajacych sie okazji do zlupienia sasiadow,

Zakaz odbywania wypraw stawial natomiast na porzadku dziennym sprawe zdobywania przez Kozakow srodkow do zycia. Sejm nie kwapil sie do uchwalania nowych podatk6w na cele wojskowe, skoro zaledwie przed kilku laty zakonczyla sie kosztowna kampania moskiewska.

Problemu nie rozstrzygnela rowniez inna jeszcze konstytucja, ktora uchwalil sejm 1590 r. Upowaznil on mianowicie kr6la do rozdawnictwa pustych, nie zagospodarowanych wciaz ziem ukrainskich "na wiecznosc osobom szlacheckiego stanu zasluzonym Nam i Rzeczypospolitej't w, W przyszlosci moglo sie to przyczynic do ustabilizowania sytuacji na kresach, do ich skolonizowania, zwiekszenia gestosci zaludnienia, zalozenia nowych miejscowosci umocnionych forteczkami, ale na blizsza mete nie dawalo to praktycznie nic; w kazdym razie niewiele. Wkr6tce okazalo sie zreszta ze powstajace wielkie latyfundia magnackie staly sie sola, w kozackim oku i nie tylko nie spowodowaly uspokojenia pogranicza, lecz przeciwnie - przyczynialy sie do ciaglych buntow i zamieszek, w kt6rych Kozacy odegrali niemala role, Coraz czesciej, obok napad6w na posiadlosci tureckie i tatarskie, na karawany kupieckie i poselskie orszaki, organizowano najazdy na majatki szlacheckie na Ukrainie.

Pare posiadlosci otrzymali w6wczas ludzie zwiazani z Kozakami, m.in. Boryspol kolo Kijowa - "hetman Kozak6w zaporoskich" W ojciech Czanowicki, a Rokitne - Krzysztof Kosinski. W Trechtymirowie prawdopodobnie nadal istnial szpitalik i arsenal kozacki.

85

25 lipca 1590 r. Zygmunt III wydal staroscie sniatynskiemu Mikolajowi Jazlowieekiemu "list przypowiedni" pozwalajaey mu na zwerbowanie tysiaca ludzi i utworzenie formacji kozackiej. J azlowiecki mial bye "starszym", a porueznikiem przy nim dobrze nam [uz znany Jan Oryszowski. Ich zadaniem bylo:

z wszeLkq piJlnoseiq i starantem pokloju Z sqsiedzklimd pailisltiwy pm.estrzegac, k8!tdemu c,zfowieklOlWi wtairgnienia do panstw sqsiedZlkich nad wole, wiadomosc i wskazanie nasze albo starszego ieh, zaczepek ani sami zaczynac, ami WIlISZYJn ezyrrnc rue diOIPUSlZcrz;q. 00 by t,eZ wiedlzi.al i baozyl szkQda.iwego, ±e przestrzegac i oznajmlac nie zuooha, jaikJo 0 DieprzyjadeJ.u, tak 0 nieposruszell'stwie i swawoli l.likII'aliiIlInych ludzi. Przecrw nli.epnyjactelolwi tez, gdy1by do tego pmyrszlo, podlug najlWi~zej ill{)21IliOlsci stawi siE: z Iudzmi, k1t6ry,c,h rna miee pod moca SWq. We wszystiklmwialrEl,p:i1nosc i poseussenstwo zachowa, i ±adn~ pacoolka, 0 kt6- 'ryro by SIba~S\?:y nde WiedZiial, miec na sluibie nie bEldzie.

Na stale miejsee postoju oddzialu wyznaezono uroczysko Krzemienezuk, na kt6rym miano wybudowac "castell z drzewa" dostarezonego ze starostw i dzierzaw kr61ewskich Iezacyeh nad Dnieprem. Kazdy mieszkaniee tyeh wlosci winien byl raz do roku przywozic do Krzemienczuka miark~mqki. Kr61, zastrzegal, ie. w zwiazku z tyro Kozacy "nie majqzywnosci z majetnosci naszej poddanym naszym duchownym ~,swieckim brae ani szk6d, ani krzywd czynic", :loid mial wynosic 5 zl na kwartal 22,

Postanowienia te wygladaly calkiem niezle napapierze, leez spelnienia kt6rejkolwiek z obietnic kr61ewskich Kozacy nie mogIi sie. doczekac, Prawdopodobnie z~ozyli tylko przysiege wiernosci, Nikt nie nadjezdzal z naleznymi pieni~dzmi,.na uroezysku nie pojawilo sie ani drzewo niezbedne do wybudowania zameezku, ani robotnicy, ani wreszcie obiecana maka, Zaczeli wiec starym zolnierskim obyezajem wymuszac kontrybueje i... przemysliwac nad wyprawa na Woloszczyzne, gdzie znalazl sie nowy pretendent do tronu hospodarskiego. Na szczescie Jazlowieckiemu udalo si~ powstrzymac podwladnych od samowoli grozacej w konsekweneji wojna polsko-turecka,

Mimo to pieniadze nadal nie nadchodzily.

Trudno dzisiaj stwierdzic, ezy Kozacy zapisani do rejestiu zdawali sobie sprawe z wlasnego polozenia, skoro w rzeczywis-

86

WtossCti ~ielNi. sie .~~cZnie gorzej niz ich pobratymey hUlaJ""'cy

epie. lemmeJ Jednak t .. . '1;

d " w cy owanym "hscle przypowiednim"

~n~m Jazl:owlecklemu znalazl,o sie stwierdzenie dajace . ,

wlleJowan'" . K' . '1; un uprzy-

• • '1; P?zycJ~. rol pisal, bowiem: "Nikt nad tymi ludzmi

me ?:dzle mial zwierzchnosci i z nich sprawiedliwosci nie rna czymc tylko przelozony [tzn. J:azl:o.wieeki - WAS 1 Ib .

porucznik" 23 C' kt' "... . '. a 0 Jego

. ".' 1, orych me objql rejestr,zIlaleili si~ wl ' ._

:~: ~o~a praw~m. Mogli ich s~igac i karae nie tylko wOjew:~~- 1 s ~rostowle, ale nawet starszyzna wiejska.

Podzial na Ko kc '. '.

. za ow reJestr~OIWY'ch 1 merejestrowych bed

powodem nl'€S!lIaSek w Joni , ," , '< qCy Wbrew " . orne samej Kozaczyzny, sial sie £a,kltem.

e r ,pr~ewldY';amom poslow szl,areheckieh nie ul:aiwilotio

r:e~;o::m~ rzq,~ow. na Ukrainie, lecz stanowllo dodaitkowy ele" p. ~, ,:ama mepokoj6w na kresaeh. J'uz w'kr6tlce o. I

Je plornien plerwszego powstaniJa koz ' ki , .. , garnq

stanal Krzysztof Kosinski, zac lego, na ktorego czele

ROZDZIAL CZWARTY

WA POD PIt\TKIEM -

KRZYSZTOF KOSINSKI - WYBUCH POWSTANIA M~:S~IEGO _ KOLO I RADA

- SPRAWA TYTULU HET -TSKIM' _

SMIERC KOSINSKIEGO - JESZCZE 0 TYTULE HETMAN

KOZACKA - WYBORY STARSZYZNY - LNA) I KURENNA - POl.02E-

A WOJSKOWA (GENERA

STARSZYZNA KOZACK : NIE'CZERNI

. . ,: 1 klo ot6w Rzeczypospolitej Kozacy Zaporo~c! Spr~Wlahh stWa' ~ee ezatarg~ z Tatarami. Na og6l

d . ' ]e] gramcac - d

powo ujac na . 1 hta kresow'l lub napa Y

do rzadkosci nalezaly star Cia ze sZb~~no samotnego w~drowca,

1 h ki dwory Czasem ogra

na sz ac ec Ie .,' , . . d hodzilo do wi~kszych bez-

. adl bez wresct, ale me oc , cr

mny przep, ki h Dlatego tez ruch, na ktor ego

posrednich stare POlSkfO-Kkoz.a,c ~~ ~ywolal powazne zaniepokoje-

czele stan'll Krzyszto osms, ,

nie i szybko obr6sl vi leg~nd~: . domo zbyt wiele, a zachowa-

o przyw6dcy powstama me wia db' wy-

.' lki ewne Byl on prawdopo 0 me

ne mtormacle me sa ca iem p .' ktc dose wczesnie zna-

wodzacym sie z P~dl~sia szlachcl.cem, ~;; i owazanie mi~dzy

lazl si~ na Zap?rozu 1 sz~bkO .~sl::n~~ja 1586P r. Bcihdan MikoKozakami. 0 rum chyba onosi . . z c ze oddzialy

, ki w liscie do Kaspra Podwysocklego, pIS 'l , .

szyns 1 " 't . ce na czatach pod Tawamem,

kozackie )akieg~~ K:Zy~ztof~d~a~~~ chana tatarskiego 1. P6zniej, daly znac 0 zbhzamu sie 0' , .,.. jako jeden z

. K" ki otrzymal od krola wies ]UZ ,

jak wiemy. osms 1 ich N' wdopodobniej bezposred-

h d 'd'w kozackic a]pra

uznanyc owo co . . tkowe Imie Ko-

. ystapienia byly spory ma]'l . .

nia przyczyn'l jego w . ki kim z kt6rym utrzy-

d b na dworze mos iews ,

smskiego 0 rze znano . . kwietnia 1593 r. car

1 k t kty Na przelomie marca 1

mywa on a . , D' ki h nakazywal im

Fiodor, zwracajqc sie do Kozakow ons ic ,

. "iUIt wlskimi i z Czer'kasami

d D' m z naszyml lud:mn. P Y .. Doniec

zejse sie naonce nasz ,roZikaz przeciMT chanOIW1 na

Zapo['ols!kimi, kt6Q"zy rUSZq na

88

(bowiem polecono Czerkasorn zaJPO/l"O~, hetmanowi KmysztofolWi Kosinskiemu oraz wszystkim atamanom i . Czerkasom bye nad Doncern na drogach, iza chanern postepowac ku ukradnom naszyrn) 2.

Tymczasem 9 stycznia 1592 r. do grodu luckiego na Wolyniu przybyl Jan Szostowicki,ktory w imieniu swego pana, wojewody wolynskiego oraz starosty bialocerkiewskiego i bohuslawskiego, ksiecia Janusza Ostrogskiego wniosl protest przeciw post~-. powaniu Krzysztofa Kosinskiego. Ten bowiem nie tylko "uczynil sie hetmanem kozackim", lecz wraz z "wszystkimi Kozakami Nizowymi" napadl 29 grudnia 1591 r. na znajdujacy sie w Bialej Cerkwi dom ksiecia Dymitra Kurcewicza Bulygi, spladrowal go, zabral szkatulke z klejnotami i pieniedzmi oraz przywileje dane Ostrogskiemu na obydwa starostwa, "grunt rozwolowski i Wielka Slobode, i na Rokitne" 3. Rok wczesniej Rokitne otrzymal Kosinski. Bye moze, 6w niewielki, zapewne, ma[atek stanowil powod, dla kt6rego Kosinski wykorzystujac kozacka sil~ zbrojna zdecydowal sie na dochodzenie swoich praw w spos6b dose powszechny na kresach.

Ostrogski od raw wykorzystal wplywy, jakie mial na dworze kr61ewskim, i JUz po tygodniu, 16 stycznia,uzyskal od Zygmunt a III decyzje, na mocy kt6rej powolano komisarzy majacych przeprowadzic dochodzenie w sprawie "swawolenstwa" szerzacego sie w wojew6dztwach wolynskim, kijowskim i braelawskim. Komisarzami tymi zostali starostowie: trembowelski -

Jakub Pretticz, czerkaski - Aleksander Wisniowiecki, bra claw-

ski - Jakub Strus, barski - Stanislaw Gulski, i wojski trembowelski - Jan Gulski 4.

Bialocerkiewska awantura rychlo przeksztalcila sie w powstanie chlopsko-kozackie. Stanowilo ono spontanicznareakcje poddanych na usankcjonowana przez sejm 1590 r. kolonizacje ziem naddnieprzanskich i pospiesznie tam wprowadzane porzadki feudalne: tworzenie folwark6w, nakladanie pariszczyzny oraz zwiekszanie rozmiaru innych powinnosci. Powstancy zajeli Trypole i Perejaslaw. W tej sytuacji kierujacy pracami komisji kr61ewskiejstarosta . sniatynski Mikolaj J azlowiecki, z woli monarchy, od 1590 r., "starszy" nad Kozakami, zwrocil sie do nich dwu-

89

, ',' d z~dkowania sie wladzom,

krotnie z za,daniem calkow1tegopO por " '. ddzia-

, ' ' dania Kosmsk1ego w rece 0

zaprzestania napasc1 oraz wy, , ie w 'Trypolu zigno-

, ' . h K cy umocmwszy SlE: '

~~:J;~f;~~7z~~~~e~~i:::b' td~n, zaSs'trn~~yczJ~s:~~y ~: S~:rc:~u:e:ra~

d " bitwe WreSZC1e 0 Y W1e' ,

ac im " ," z konfliktu z honorem. powstancy

kt6re pozwala1o im wyjsc '1 ki ' 'usun<lc Ko-

, dk "rozkazom kro ews 1m 1 '1:

obiecali podporza, owac Sl~, '. t oswiad-

sinskiego, natomiast Jazlowiec~l, usaty~fakc]onowany yrn

, dst pi] od ich przesladowama.

czemem, a a,. t' ie wierzy1a w skutecznoscZa-

Ani jedna" am druga S rona n . . k 1 slusznie,

wartej ugody. Szlachta przewidywa1a,. [ak sie °s~za ~ojewoda

ze wkr6tce rozruchy mega wybuchn.a,c z nowa,lki ~padek, by ki i owski, ksia,z~ Konstanty Ostrogski, na wszeu ..' '010-

J. d '1 a niedopatrzenie asekul'owal sie; w P

nikt me pOSqZl go.. 'lnym koronnyrn oswiad-

wie pazdziernika 1592 r. na s:J~lel w~ k' 'nie sa, przygoto-

czyl, ze zar6wno Kij6w, jak 1 Bla a. ,er lew. . .

d tualnego odparda: nspssci kozackiel, gdyz

wane a ewen

, t ki ' i.~ okrom wiel-

Illieopatrznose i niedostatki tamte bki~ow~kiem~qg" a ale~rowenta ·zamko-

t . nakladu poratowane yc me "',

kiego kosz u 1 • " i by tez najbardziej chcial temu

we ledwie sam urzad grodzki zmosa " ., 5

, d sam nie moze, ani nie p"owlnlen '

sprostac Jegomose Pan WOJewo a,

J ak sie bowiem okazalo, rozzuchwaleni Kozacy kilkakl"otnie

dl' n obydwa miasta i- pozabierali ZIlaIjdujq:cq si~ w tam-

napa 1 a • ' " '

tejszych zameczkach bran i amumc~~. , '(J 0 t 0 skie-

K ' " ki uderzal g16wnie na maJqltkl Konsrtanteoo , s r ~

OSlllS 1 ", " t, . " u oporu zakonczyla

o. Padj~ta przez ksiecia probe s aWlenll8. m , ' " . _

g, porazka, Z Kijovlskiego i Braclawszczyzny powstancy ,prze Sl~ '1' . " Wolyn Z poezatkiem stycznia 1593, r. zro, zpaczona rZUCl 1 sie na . t ' .~ odlozyc szlachta wo}.,ynska zgromadzona w E.ucku pos anowi a .

, ~.Y ..' • " • k skuteczme prze-

stkie sprawy sa,dowe 1 ,zastanoWlC sie; ja

wszy "'J 'h' R d nad

ciwdzialac rdzszerzajqcym sie rozruc om. a zono

wie1kim niebezpieczens1lwem od ludzd swawolnych, ktorzy ~e~~:

. ., " wt qWSZY w ziemie kioil"()!l!Il~, W1O'JeW '

bye Kozaka!Il11 NlZOwyml, a :m-gn. "'elSikim zamki i mtasta za-

kijo'Wsk1ie i wolyilskie, oby,czaJem, rueprzYJacl '.. ludzi zabijajq r6wno Jego Kr61ewskiej Mosel, jak i szlachty zaJmuJq,

90

i morduja, pala szensewa 6.

pustoszq, przymwszajq do prZysi~~nia sobieposlJu-

Zwr6cono sie do kr6la, by ten zechcial odlozyc na czas sposobniejszy te sprawy sadowe, w kt6rych stronami byla szlachta . wolynska.

Decyzja Wolynian zbiegla sie z uniwersalem kr6lewskim wydanym w polowie stycznia 15'93 r. w Warszawie, zwolujacym "jak najpredzej't-szlacheckie pospolite ruszenie z wojew6dztwa kijowskiego, wolynskiego i braclawskiego do Konstantynowa i, "zlqczywszy sie podlug najwiekszej moznosci swej", nakazujacym mu .zapobiezenie temu swawolenstwu" 7. Dowodca oddzialow szlacheckich zostal Konstanty Ostrogski.

Tymczasem w Rzeczypospolitejsprawy ukrainskie traktowano jako prywatny sp6r, kt6ry wprawdzie przybral niebezpieczne rozmiary, lecz nalezaloby go spaeyfikowac bez vangazowania wojskkoronnych. Z pewnoscia powazny wplyw na t&ki puIlkt widzenia mial konflikt miedzy het~anem wielkimikoronnym Janem Zamoyskim a rodzina Ostrogskich. Ci zas dzialali.z wielka energia, Udale im sie sciagnae na pomocswojeoddzialy prywatne, pospolite ruszenie zagrozonej szlachty; po ich stronie staneli rowniez komisarze kr61ewscy: Pretficz, WiSniowiecki i Jan Gulski.

Kosinski rezydowal w Ostropolu, gdy jednak dotarly do niego wiesci: a nadciagajacej burzy,przeni6sl sie dale] nawsch6d, pod Piatek kola Cudnowa. Tutajtez doszlo dobitwy zakonczonej kleska powstancow. Stalo sie to 2 lute go 1593 r.

Poczatkowo Kozacy uzyskali nawet pewna przewage, ale kiedy uderzyla jazda dowodzona przez Janusza Ostrogskiego, zmieszala ich szyki i zmusila do ucieczki, Starcie przeksztalcilo sie w istna rzez, w kt6rej zginelo 2000-3000 powstancow, W r~ce zwyciezcow przeszlo 26 armat, bran, amunicja i liczne sztandary. Straty szlachty byly nieznaczne, Kosinskiemu udalo sie ujsc calo z pogromu i temu zapewne nalezyzawdzieczae zawarcie ugody (za wstawiennictwem Wisniowieckiegoj rzamiast bezwarunkowej kapitulacji.

Ugode podpisano 10 lutego, Z [ednej strony wystapili: Krzy-

91

sztof Kosinski oraz Iwan Kreczkiewicz"w irnierriu calego wojska", z drugiej - J akub Pretficz, Aleksander Wisniowiecki, chorazy wolynski Waclaw Bohowitin, wojski wlodzimierski Wasyl Hulewicz i wojski trembowelski Jan Gulski. W ugodzie

stwierdzano m.in.:

Ja, K,rzysztorf K,Qsins'k!i, na ten C~IS hetman, i my, setnicy, atilimalIli, cale rY'cer;silWlo WlOjska Zapm1Qsklego, o,swiadczamy tyrn l~stem naszyrn, zesmy wbrew dobrodziejstwom i lasce Jasnie Wielmoznego Pana Konstamtego Ksi~cia Ostrogskiego ,[ ... J, niernalo,smy przy,krol§c1i i szkod Jego Milosci samemu i dziatkom Jego Milosci, slugom i poddanyrn I.··J uczynild. [ ... J PanlO'wie chrzescijanlscy, nie pragnac przelewu kirwi naszej, ra-

czyli nam [te] darowac.

Kozacyzobowiqzywali sie:

[ •.• J Old tego CYZalSU nie miec pana Kosiilskiego za atamana, a owszem na Ukirad;nie wybrac z nas irmego nie dalei, niz za cztery niedziele; bye w posruszei:ustrwie K'r61owi Jegomosci, nie czyniqc :iadnY'ch kl6tni z Jegra sqsiadami; bye na SWOIkh zwyklych mieiscach za pOlio.hami; Iecz zadnych ani postodow, szkod i kriLywd zadny,ah w maj~~ka!ch ksi~~cych i w posiadboslCiach1ch przyjaciol' [ ... J roe miee i nde ezymic; zblieg6w, zdrajcow ksiazecych i sruZqcych ich do nas zbieglY'ch wydalwae i u siebie nie przechowywac: bron gd:ziekol!wdekzabralIlq z zamk6w, mie1jsiCQIWosci i dzieriarw ich, procz Tirypola, zwroClie; r6iW1Il1iez choiI"qgwde, korrle, bydlo i rzeczy rUichome w majqtka,eh ksiqz~cYlch pobrane zwrocic; takie czeladz OlW plci, M6ra jest przy nas, old sdebie odprawic; na wJieki u Ksiazqt Ich lYliilosci ( ... J mieszkac, nigdy na nich z zaJdlnym czlowieldem me nastawac, a owszem tm sruzyc [ ... J s.

Dale] nast~powala rota przysiegi.

Kozacy nawet nie pomysleli, by wypelniC' warunki umowy

zawartej pod Piatkiern. Skoro tylko Kosinski poczul, ze udalo mu sie wyjse calo z opresji, pojechal na Niz i tam zaczal na nowo gromadzic wojsko, by raz jeszcze sprobowac szczesciaSzukal przy tym goraczkowo poparcia u sqsiad6w. W 6wczas w lasrrie porozumial sie z Moskwa, bye moze - jak swiadczy jedna z relacji Aleksandra Wisniowieckiego - staral si~ tez dogadac z chanem tatarskim. W maju 1Q93 r. ruszyl pod Czerkasy z dwoma fysiacami Kozak6w. Zamierzal wziac srogi rewanz

92

na staroscie czerkaskim(byl nim A. Wisniowiecki) za niedawne ponizenie. Chcial opanowac miasto szturrnem, ale ksiaze Aleksander uprzedzil jego zamiary, wypadl za umocnienia, spadajac jak [astrzab na niczego nie spodziewajacych sie Kozak6w. Kosinski polegl w walce, a jego kompani pozbawieni przywodcy uciekli na Zaporoze.

Kosinski byl jednym z pierwszych dow6dc6w kozackich wielokrotnie nazywanym w dokumentach hetmanem. Wprawdzie uniwersal Stefana Batorego z 1578 r. .nazywal hetmanem Jana Oryszowskiego, ale sam zainteresowany tytulowal sie znacznie sk,r,o~~iej - "porucznikiemNizowego Wojska Zaporoskiego". Pozniej (w 1585 r.) za hetmana Kozak6w uwazal sie Michal R6- zynski; tym samym tytulem kazal sie (w 1587 r.) mianowac Lukian Czerninski, a w 1590 r. "hetman Kozak6w Zaporoskich" W ojciech Czanowicki otrzymal od kr61a przywilej na Boryspol

kolo Kijowa. L

Fakty te godne sa przypomnienia, gdyz w owych czasach urzad hetmanski nie kojarzyl sie Kozakom ani z odpowiednimi przywilej.ami, ani tez z ceremonialem obowiazujacym przy powolywaniu na to stanowisko. Dla wladz polskich hetman kozacki byl po prostu dowodca oddzialow skladajacych sie z Zaporozc6:v, .t.ak t:z zapewne rozumieli to pojecie samozwanczy hetmam NIZOWCOW, pojawiajacy sie u schylku XVI w. Szlachta nie przydawala temu stanowisku wielkiego znaczenia a w kazdy~ razie ~ie .uwazala go za urzad konkurujacy z p~wagq urzedow hetmanskich w Rzeczypospolitej. Najlepszym tego przykla~e.m moze b!e umieszczenie "hetmanstwa" Kosinskiego w teks::e ?orozumlenia zawartego z Kozakami pod Piatkiem, Nb. KOSInski podpisujac sie pod dokumentem nie osmielil sie uzyc teg? ty~ulu. Na uwage zasluguje jednak inne stwierdzenie wspommane.J ugody, a mianowicie obietnica zdjecia Kosinskiego z urzedu 1 wybranie s p.os r o d Kozak6w inneg : hetmana. S~iadczye to moze, iz przywodca powstania nie tylko sam sie mianowal hetmanem, lecz ze zostal przez Kozak6w na ten urzad wybrany.

o powstaniu pewnego obyczaju z tym zwi r • d 1

zwiazanego swia czy a

93

rowniez 0 rok tylko pozniejsza telacja Eryka Lassoty, posla cesarskiego na Zaporoze, kt6ry mial zwerbowac Kozak6w na sluzbe Rudolfa II i zachecie ich do wypraw przeciw Turkom.

Od pewnego czasu Zaporozey podejmowali samodzielne dzialania, kt6re narzucily im koniecznosc utworzenia takich form organizacyjnych, kt6re by wprowadzaly wewnetrzny lad i porzadek. Jedna z najwczesniejszych bylo Kolo kozackie, decydujace o sprawach najistotniejszych dla calej zbiorowosci. Na przyklad Lassota musial odczytac w Kole listy cesarskie. Zgromadzili sie w nim wszyscy Kozacy. Gdy trudno bylo im wypowiedziec swoje zdanie, "podzielili sie - pisal Lassota - jak to jestu nieh zwyczajem, gdy traktuja a czyms waznym, i utworzyli dwa Kola. W jednymbyla starszyzna, w drugim zwykle posp61stwo, ktore nazywaja czernia". Czern szybko zgodzila sie na propozycje cesarskie i wole swoja wyrazila przez aklamacje, "na znak tego rzucajac czapki w gore, po czym pobiegla do drugiego Kola starszyzny i zagrozila im, ze jesli ktos bedzie przeciwny, wrzucago do wody i utopia". Starszyzna wiec "szybko sie zgodzila, gdyz nie mogla sprzeciwiac sie czerni (kt6ra liczniejsza, mocniejsza i zespolona,nie cierpi zadnego sprzeciwu, gdy jest rozgniewana)". Pozostalo [eszcze tylko omowic warunki . porozumienia. W tym celu wybrano dwudziestu przedstawicieli, ktorzy w srodku "duzego Kola znowu zrobili male Kolo, siadajqC na ziemi", a po dluzszej naradzie uzgodnili stanowisko i poprosili poslow cesarskich, by usiedli miedzy nimi.

Obydwie strony doszly wreszcie do porozumienia, a nastepnie "asawulowie (kt6rych mozna uznac za dow6dc6w i mnie] wiecej porucznik6w) poszli do duzego Kola .i zawiadomili 0 tym innych, czern sie znowu odsunela i utworzyla oddzielne Kolo, a po odbyciu narady, na nowo cum solenni acclamatione i rzucaniem czapek w g6r~ wyrazila zgode". Zgoda byla jednak tylko pozorna, W nocy niezadowoleni poruszyli innych i w dniu nastepnym w· Kole podjeto zgola odmienna decyzje, Wszystko zaezelo sie na nowo. Starszyzna usilowala przekonac czern 0 swoich racjach, a. gdy nic z tego nie wyszlo, hetman Bohdan Mikoszynski (prof, Z. W6jcik za W. A. Golobuckim nazywa go atamanem koszo~

wyrn) 9 "zrezygnowal z wladz w .

[, •. J Wtedy Kolo rozeszlo Sir=:~ R Kole 1 zrzekl si~ hetmanstwa

hetmana. . ozpocz~ly si~ wiec w y bo r ;

"Po posHku asawulowi ' '

zwolal! towarzystwo do Kc - - re~a~Jonowal Lassota ~ zhowu

~ami, Wtedy najpierw popro~~~~ ~~:~w_o ~akze zganiali ieh kiJ~l h~tmanstwo, co tez UczynH" 10 ynsklego, aby znowu przy-

Kllkadziesi~t lat poi ' . B .

mokratyczne, chociaz rozr:;:~ eauplan zanotowal juz mniej de-

bory, owane 0 dodatkowy ceremonial .

1, wy-

Gdy zg.romMzq si~ WSz se

SZq si~ zaillfarnem kaidy ~y pU!koWi!llicy i stamy Kozacy kt' .

uznaje za najzdoLriie'sz . rzaik oddaje jeden g}:os na t' oll'2y Cle-

nY;J:z~lio,w, mt6ry Jzo:t:~' ~Y::':n Wi~~ZOISCliq. glos6w 21osta;::O~[::-;!~ gad. nosei, tlumaczqc sie ,y, nlElCh~tnle przyjmuje na~ , . , Jet . ' '. ' '< SWq meudolnosci lb' . oeone nan

no~cacaml, niewielikirm dOlswiad z'. q u, Olewystarczaj<lcYmi umt _

pomoze. [ .. ,J JesJ;i wybrnny KO;~I1ilem ~~~ stanasCliq, n:ic mu to n~ zgramadzeniu za UICZY,IUOO1y mu h przYJQnuJe stall<oiwi~o lio d:ziliku' e godny i n:iewiele ' omr, chot - ja:k mo[W;' • • Je g d '. . sie zda, niemniej . .1 - Jest go nie-

k~y U:o~~Sfu~y~ S[~ PilIllYm. strairaiIliem =::a, .~~:_ post. 1Wa s!i~ Okazac

ierz, 1 ze cale zycti' .' 0 JaJAU general jak '

bralciom (tak sie mi~dzy . ~ Jest G;0iI;6w za'W!sze oddat W o~iel1Z 1 zwy;

klaskuje,klrzY'CIZqc vrvae :~I ~ ~q), Na takie dicrtuan kliZldy me swynn ta:ngi, Jaden po dru"irm' b ava It~. Nast~pnie podlchfoidz<> ... ~. ill Pil'zy- 00 . t "" , y mu SIl~ .POIkl 'c ... ....IS .. ySICy wedle

.Jes, liWYlclZa.jem wzajenmego· d ,~l • Dow6dc,a pOidade ian k

nU]e wyb6x wodaa .. • po~ . ,ralWilafma si~. Oto jark,' .• rti~.

sc s . . ,CO rna naJICIZtisc,fej mi ". . " Sl~ U meh doiko.:: q mu bandz'O posfuszni. W6dz t !k' e(Jfs:e n,a Dzik;1cih Bo~a!Ch.WsIZY~ 1 Jest baiI"idzo samowlad(p.y: mOlZe' s. . a;. 1 1iW1ie sie w :ilcJl j~y1ku helt""~.n.

TZY W czyrn' h Clina" glOlWy wbi ,_ U""

, ' . S UIC ybiq. Hetmalll' . . . ,l:Ja" na pruI ty'ch krt6

rue dzieje b.d Q sa nadzwy;czaj SUi '. ,-

ez ra y wOjenJ.'1e.j [ ... J 11. I"iOIVlI, N:JJc si~ tu je:drnak

. UWaga Beauplana rna istotne ..

wiem zdarza1:o sie, ze Rada, widz cznaczeme, niejednokrotnie bo~ana lub chr=:c prowadzenia ~ ,na przyklad nieudoInosc hetllIa~ej z Rad~ IUb nawet ;~~:zen .w:1:asnej pOlityki, nie uzgadZ~lllany hetmana. Czasem hetman wJ:] ~tanowisku,dokonywala c.le.p. isal Beauplan ze ... trac~lme tylko. urzad Ieez 1· zv-

b t '"w czasle mo ' . d ' oJ

Y ,emu krajowi wszyscy kt' JeJ ,sle emnastoletniej sluz- .

skonczy1i" 12. Niekied d ' ... orzy o. helm. ow. ali ten urZ::ld '1

y 0 Znllany het 't , Z e

mana doprowadzal jego

95

konkurent, zajmujacy dostatecznie silna pozycje, by moe oddzialywac na opinie starszyzny. Kiedy indziej czern wysuwala wlasnego kandydata, kt6ry obejmowal urzad hetmanski.

W 1619 r. Sicz opanowali Kozacy nierejestrowi, oglaszajac hetmanem Jacka Borodawke, Na czele rejestrowych stal Piotr Konaszewicz Sahajdaczny. Wprawdzie w obliczu nadciagajacej wojny polsko-tureckiej obydwaj doszli do porozumienia, postanawiajac wsp6lnie posilkowac wojska koronne, jednak tuz przed bitwa chocimska, z poczatkiem wrzesnia 1621 r., Sahajdacznemu udalo sie usunac Borodawke, zajac jego miejsce, a nastepnie pod oslona nocy stracic konkurenta 13.

Az do poczatkow XVII w. nazwe hetmana i atamana stosowano wymiennie. Mialy one zreszta iderityczny zrodloslow. Stopniowo [ednak atamanern zaczeto nazywae tylko tego, kt6ry sprawowal wladze w tzw. Koszu Siczy Zaporoskiej (por. rozdzial nastepny nino ksiazki); nazywano go tez atamanem koszowym. Hetman byl zwierzchnikiem wszystkich Kozakow Zaporoskich, nie tylko osiadlych na Slczy, ale rowniez przebywajqcych w zimownikach nad Dnieprem czy tez w miastach i wsiach wojew6dztw ukrainskich.

Wybierano ich w podobny spos6b. Obyczaj nakazywal dokonywac tego w pierwszy dzien Nowego Roku, ale w razie potrzeby odstepowano od niego. Zwolywano Rade, w kt6rej bra1i udzial wszyscy Kozacyprzebywajqcy na Siczy, a nastepnie ataman koszowy zwracal sie do zgromadzonych ze slowami:

- Panowie molojcyl Mamy dzisiaj Nowy Rok. Czy nie chcecie, wedle starego obyczaju, zmienic swoja starszyzne i wybrae nowa?

J esli Kozacy byli zadowolem ze swych wladz, odpowiadali: - Jestescie dobrymi panami, panujcie jeszcze nad nami!

W6wczas piastujaca godnosci starszyzna klaniala sie zebra-

nym i dziekowala za pochwale jej czyn6w. Nastepnie wszyscy rozchodzili sie w spokoju. Gdy jednak uznano za koriieczne prze-: prowadzenie zmian, obrady stawaly sie burzliwe. Scieraly sie poglady, stanowiska, proponowano rozne kandydatury, podnosila sie wrzawa, a niekiedy dochodzilo do b6jek. Zadano zloze-

96

nia insygni6w wladzy, a ··gd z cz .

c~no ust~PUja,cej starszYZni: p;:w~~~: zo~talo .spelnione, wyrzume szcz~dzqc przy tym przekl rst . e, 1 uroJone przewinienia,

,. ens w 1 slow obrazliwych

-_ Rzuc swoj urzad s ,,' .

chleba! Wynes sie nie od .:. synu. Dosc naz[irles sie kozackiego g ZlWcze, synu sobaczy t .

Koszowy 1 dni . ... e c.

, wzg ~ me rnny funkc' "

wal polecenia. K1adl c k " . ~Jny, pospiesznie wykony-

d • '. zap ~ na Zleml''' ad' .

.11 swoJe msygnia' . . '<, oplero na mej skla-

1 ' nie omleszkaJq'c p t

sp end or, kt6ry go dot"'d ot 1 . rzy ym podzi~kowac za

. W ~ acza. Potem uch d '1

mao wypadku gd 0 Zl ze zgromadze_

.. . Y zarzuty dotyczyly

z nim musieli usta,pic wsz d samego atamana, wraz

nawet jesli przeciw nim ni yscy po _P0rza,dkowani rnu urz~dnicy

. Ie wysum~to . dn '

rzalo sie czasem iz . za . ych zastrzezen. Zda-

. . , . wowczas zgromad '. d . .

mao Zyczenie Rady byl zeni za, ali ich pozosta-

1 0 zawsze spelniane N' ki d

maga i wytlumaczenia si~ ze taw: . ie ie y Kozacy wy-

1y r6znorodny charakter C s aWlanych zarzut6w, kt6re mia-

w' . zasem chodzilo 0 due .

e, przYJmowanie 1ap6wek, w ko . na uzycia finanso-

gacenia sie; kiedy ind " ~ rzystywame urz~du do wzbo-

t .' ziej WyCla,gano na ' . t1 .

za argi osobiste wzgledn, swia 0 dZlenne jakies

• • -e Ie - co bylo prze .. .

meJszym - zdrado . t, Wlmemem najpowaz-

kt '< In eresow Kozac W

a ualnej sytuacji polityczne' zdra' zy~ny. zaleznosci od

ten, kt6ry szedl na ugod ~d'. J~a, mogi zostac okrzykni~ty Zaporozem, lub taki kt' ~ z. ory~s z panstw sqsiaduja,cych z

. , ory Sl~ oweJ ug d . . .

je mogly si~ zmienic w kazde' ch " ~ zie sprzeClwlal. Nastro-

komy czy prawdziwy zd . J will, 1 po godzinie k16tni rze-

. . raJca uchodzil J'U' b

SleJszy zas bohater szukar . z za ohatera, niegdy-

'" . przerazony drogi . ki

cic Zycla W wybuchlm,.., 1 . 1 UClecz 1, by nie stra-

J4" nag e tumulcie.

Gdy wreszcie Uporano si ze '.

szyzny z jej obowia,zk6w p~ t zwolmemem ust~puja,cej starwa podnosHa si~ na now~ RZ~s ~po~ano do wybor6w. Wrza~olota (sta,d: holota) .' 1 ej ~Odzlla biedota kozacka tzw

b 1 ' . , czern ub slromach W ,.

y Y swi~tem. zaporo.skim ni t· dzi y. ybory starszyzny

kow , lC ez Zlwnego' . 1

. zgromadzenia· przyb 1 . . ' ze Wle u uczestni-

hi T k' ywa 0 na me majq '. d

e. a ze w trakcie obrad nie'e. .. c JUZ obrze w czu-

ez~stuja,c wsp6ltowarzysz . tJ d~n pocla,gaI gorzalk~ z flaszki st . y 1 S ara]qc sie ·k'·· '

aWlanego przez siebie kand d ... pozys ac lchdla wy_

y ata. DZlelono sie na grupy i grup-

~ - lITa daleklej Ukralnle .97

ki, coraz glosniejwykrzykujqc nazwiska czy przydomki proponowanych na najbliZszyrok dygnitarzy. Obyczaj nakazywal, by kazdyz kandydat6w do poszczeg6lnych urzedow natychmiast po wysunieciu jego kandydatury opuscil obrady i spokojnie czekal w swaim kureniu (por. rozdzial nastepny nino ksiazki) na wynik walki wyborczej. Dodae nalezy, iz zar6wno sami kan-

. dydaci, jak i przedstawiciele panstw osciennych, zwlaszcza Polski i Rosji, nie szczedzili pieniedzy i prezent6w w naturze (broni, futer, kosztownych drobiazgow), a takze roznego rodzaju obietnic, by przeforsowae okreslona osobe, Mowy wychwalajace zalety poszczeg61nych Kozakow mieszaly sie z wyzwiskami pod ich adresem i pijackim belkotem tych, kt6rym glowy i j~zyk odmowily posluszenstwa,

Wreszcie po wielogodzinnych sporach uzgadniano stanowisko i kilkuosobowa delegacja wyloniona przez Rade ruszala do kurenia, w kt6rym znajdowaI sie przyszly ataman koszowy. Oswiadczala mu 0 woli zgromadzonych i prosila 0 przyjecie wyboru. Zgodnie z tradycja elekt musial wymawiae sie od godnosci. W 6wczas dw6ch czlonk6w delegacji bralo go pod rece, reszta popychala i tak przywlekano go do srodka Kola. M6wiono mu przy tyrn:

- Chodz, S... synu! Ciebie wybralismyl Tyteraz [estes naszym bat'ka (ojcem) i bedziesz nad nami panowal!

Wreczano mu insygnia wladzy, oznajmiajac oficjalnie 0 dokonanym wyborze. J ednak ceremonia nie konczyla sie na tym. Elekt jeszcze dwukrotnie wymawial si~ od przyjecia urz~du i dopiero za trzecim razem wyrazal zgode, W owczas dobosze uderzali w bebny, a do nowego atamana podchodzili najstarsi Kozacy sypiac mu ziemie na glowe, by nie zapomnial, iz wywodzi sie z towarzystwa, i nie wywyzszal si~ nad nie. Dopiero teraz wybrany koszowy klanial sie wszystktin na cztery strony swiata, dzi~kujqc za zaszezyty, a Zaporozey glosno wiwatowali:

- Badz, panie, zdrowy i gladki! Niech ci Bog da wiek.Jabedzi j donosny glos zurawial

Koszowy podejmowal bulawe lub ozdobna palke, co oznaczalo koniec uroczystoSci.

,98

Prz~chodzono nast~pnie,.do, .'. '

kozack. 1. ch: ... s. ~dzieg· 0 ..•.• .'. . . wybo~u, p .. ozostal. Y .. ch. ' .. '. :,Ut7<;>Qn;·,J.., r

Odb ; '.' , Plsarza,asaula ,'. "''l' ','. .v r '. ,,~""'i:' .• [WOW

. ywaly ~l~onew identsczns .,~raz.a~~manow:kia.renhycl};

wr~c~ano pIec:z,~c; Pisarzo"Wrk~ po~pb,z ~~ tyIko,~~'S~d~iemti NazaJutrz wybierano . "d' .' b' ; a1l(larz, :patomlast a.Sq_y:JQWi lask';"':

st~ i in 14 ,o,osza, puszkarza oisa'rza" 'k'" 't ,.' .~.

. . .. " , ~ .. '. . an orzy-

. Mozna prZYPuszczac, ze' 0' . .. . .r.: " ..

dZleIon() od wladzyataman~ k"Eaz p~e~wszy urzq-d hetmanski oddana Chmielnickiego. Stalo' si Oszowego w chwili wyboru Boh-

16.48 roku.", Pozn '. d'.. ~ tQ. prawdopodobnie w kwi t .

IeJ, g Y wpl '.' .Ie rnu

tureckie na wynik elekcji stal YW_Ypolskie, rosyjskie, a nawet

:vprawdzie dawne obyczaje id~:~~ bardzo ,:,yrazne, zachowano je 0 elementy, kt6re ukaz .' . y ce~e~onral, ale uzupelniono mal swo] urzad, Przed powYWolaa~, z cczYJ:J laski kandydat otrzy-

rn ' ki b niem hm I . ki

ans 1 ardziej Zwracano' '. re rnc iego na urzad het-

tun~. Jeden z przyw6dc" Uwag~ na kompetencje niz na tytula-

XVII I' ow zaporoskich wIt h

W. wan Petrazycki-Kula a mt . . a ac trzydziestych

,,~et~anemJego KroJewskiej:JoSCi Ienr~ SlE: raz "starszym", raz , P~suJqc si~ odpoWiednio na dokum Woiska Zaporoskiego", pod ..

pre z~:ledw~e trzech tygodni 16. entach wystawionych w odstE:-

SCIeranre siE: I '

Uk . . wp YWow poLSkich .....

. ramIe Powodowalo ze tyt It .' rosYJskich i tureckich na

g~lazmianie, a "Wol~e"w b~: ura hetman6w ukrainskich uledI~,przy: zach()waniu ._;_, r;eczY' przeksztalcaly siE: w ieh parozwyczaj6w. W 1671r. "prz slatsna, - Wielu z dawniejszych czuk,. chorqgiew i b~bny K~ k Krol Jegomosc . bulaw~, bun-

~etmana. WOjsko W Radzie :al~mhe1ozw:alajqc i~ obrac sobio

ence, na co zezwolili h.' . , '. manstwo MlChaloWi Cha.,

glqdaly Wyb .. ory. w 16.87:~l11aTnow:e ko~onni" 11. Nie.iil.acze.J wy.:.

dz",c· .' .. " egoz roku star' .

. 't , ze w mebytnosc het .... . szyzna kozacka,Wi_

SWawol . ..... mana zaczyna si~ sz '

. a, prosiia bojaTzyna' Gol" . zerzyc po miastach

obran~e sobie hetmana woln . ieyna, ~b! zezwolH wojsku na odbycle si~ Rady"18.·Ot .·"rm1 glosamI, 1 bojarzyn zezwolH ria de~ . Rigelman, skladajqc ::;;, :' wolnY,mwyborze" 'risal Alek~an_

terIa16w: , ' .' . ... cJE: na podStawie zach6wanych ma-

St;r~llcy i wrojsk . . . , ,'. '. .,'

Q}:)ozu k1oza,., . (). WYibOO1OlWe [lrosyjSktie _. " " '

ck:1Eligo,gdziestala cerltiew.1 . W. A S.l .POdebOdzq do

. . pO~owa. Nast.".,..,ie .• bo""._ .

--~~ .' J-"YiIl.l W'O:".

(99

jewada' poszedlz, ~:nJ!lymi bojarami i znaczniejszyrni oiieeraroi do tej eerlkwi, gdzie przymiesiono wszYlstlde hetmanskie insygrna i pol:Oz.ouo na rnal:ym, S\toHku pTzYlkirytyrrn bogaltym k!o~ercem. Kolo swlu bylo troeh~ krzesel i law. Woikol nam1o\t'll staJ!l~lo 80(} Kozak6w na kornach i 1200 pieszy'eh, stalrszYZlna zas wraz ' z rosyjsikl\ genera1i.cj[l weszla do srodka. Po 15 mLniutaleh rozpocZE:la sie msza, po ktorej zaklonweniu wszyscy wyszli z namitol\;'ll, z kto.rego wynieSi~Oino rOWll1iez insygnia hetmanskie. Potem bojarZyn, a zarazem wojewodaprzemowil do Kozakow, pozwalaj[lC Im _ w icrnieniiu calra _ wybrac IlIoiWego hetmana wadle swego obyczaju, przy cZylffi kazdymial WiOlliny i nieskir~p()Wany gl:os. Z pocz[ltku wszyscy mi1czeli, lecz pcrtem 'P~l'IU wyrrnJenilo MaZepE:, reszta zas ,0i!Jwolala go hetmanem. Wprawdzie k1]kiu ga~dlowalo za Wasylerh Borkowskim, ale pozosr\;aili ZffiUiSHli iJch do miJ.,czerna i powrt6lrzyli to, 00 k!l1zyczeli po;przednio. Gdy oajalr TosyjSki [ikis,i[lzE: GoUleyn - W. A. S.l zapytal starszy-

zne kozae,k[l, kago ecce. ta zgodzila sJiE: na MazepE:.

Tutaj nalezy dodac, ze w dniu poprzedzajqcym wybory Golicyn wezwal starszyzn~ i nakazal jej wyb6r Mazepy. "potem diak d\lffiSki przyjql .od starszyzny przysi~g~ na artykuly hetmanskie, a nast~pnie roze:=;lano artykuly owe do wszystkich miast, by ich magistraty iduchowni takze sie pod nimi podpisali i zaprzysi~gli". Gotujqcy sie bunt czerni kozackiej stlumiono, przedstawiaja,c jej dokument carski zatwierdzajqcy wyb6r Mazepy, a. pozostalychZapOrozc6w po prostu przekupiono19.

Jak wynika z relacji Rigelmana, istnialy trzy zwyczajowe

terminy zWo1ywania Rad kozackich: 1 stycznia, na swi~ta wielkanocne oraz na swi~to pokrowa Bogarodzicy (1 pazdziernika). Rada noworoczna byla W zasadzie przeznaczona na rozdzielenie "wolnosci kozackich" mi~dzy kurenie. Wolnosci te sprowadzaly sie do prawa polowu ryb na doplywach Dniepru mi~dzy porohami a ujsciem, Bohu, przy czym rozdzielano je przez losowanie. Zdarzalo sie jednak, ze i w czasie takiej Rady wybierano starszyzn~, chociaz celowi temu poswi~cone byly dwa pozostale

terminy.

,Rada zbierala s~~ zazwyczaj po poludniu: zwolywano jq wy-

strzalem zdziala, kt6rego huk ni6s1 sie daleko po okolicznych lqkach. Gdy wszyscy zainteresowani przybyli na miejsce, dobosz biciem w. b~ben wzywal ich do zaj~Gia miejsc; P6zniej wynosil na "plac litaury . (wielkie b~bny 'sluZqce,przewaznie do wy-

bijania pobudki) i stawial na ma i .

w nie drobnyrni uderzeniami. Z' :~~rne przedcerkwiq, walae

na ~ choragwi i osadzal przy lit h asaul bral z cerkwi jedsze~l glos bebnow, gnali co sH :urac ... Kozacy, gdy tylko uslyseriach uderzeiina placu poja . t ~leJsce zebraniaj po trzech symbolizujaca jego wladze ~l~ 1 SI~ .kolejno: koszowy. z laska z kalamarzem i asaul z ni~:elka z pieczecia wojskowa, pis.r;

jacych ich Kozak6w zd . .q palka. Stawali wsrod otacz

t ' ejmowali cza ki 'kl . a-

s rony, po czym atarnan zw 1. P 1, amali sie na cztery

raca SI~ do zg d

_ Panowie molojcy . t " rorna zonych:

. 1 owarzystw , M

nam: wedle starych naszych zw ?: amy-Nowy Rok. Trzeba rzeki i uroczyska. yczajow, podzielie wsrod wojska

W szyscy odpowiadali:

- Dobrze! Niech tak bedzie! Teraz przeprowadzano Iosow .

dzi . ,ame ktc

ZIWl Kozacy odchodzili d .' po .toryrn zamozni is<>-

madz . . 0 swoich kureni N '<

ema pozostawala tylko cze ,'.' 1;, a rniejscu zgro-

wladze w nogach K ' rn 1 C,I, kt6rym gorzalka odeb 1

. . oszowy m . 1. ra a

zamierzaja przeprowadzic wybo USIa teraz ich zapytac, czy nie

wano juz zgodnie ze znany . ru nowych. w, ladz. Dalej postepo-

R d mi nam obyczajami

a ,y zwolywano nie t lko ' .

lecz rowniez na zadanie y t w ustalonych wczesniej terminach

strzygnae spory, do jakich ~;arzystwa zaporoskiego", aby roz~ w_ tym celu w jednym z kur:~~o d~?C~Od,Zilo miedzy Kozakami. cow zawiqzywalospisek Pa ~esl~clU lub wiecej Zaporoz~6dki dla dodania sobi~ ;u z. mch wypijalo kilka kubk6w 1 walilo w nie, czym po adl~ wagi, v:ystawialo litaury na plac wane. ?dy nadbiegal :aalar~~:C:kl bowiem byly dobrze scho-

zwolania Rady,odpowiadano: y tym dobosz i pytal 0 cel

- Bij na RadE; sk ., ..

bebnic i [uzl , ... synu. Widzicie go, jeszcze pyta! Masz

. Odmowa nie wchodzila w rae

ghby go zatluc kijarni na s . ,hub~. Podchrnieleni Kozacy mo-

zakc . d smierc. Alarm sp d

ow 1 obosza sciaga] k ' ow,o owany przez Ko-

lej d . 1 ' oszowego ze sta

zia 0 sie zgodnie z t . d . rszyzna i wszystko da-

Niekiedy zg d .ra YCJq. .

rorna zem dzielili sie n d

a wa obozy, kt6re wszczy-

101

naly ", b6Jk~ ,.' miE2dzyso bq.'Starszyzna:,w6Wczas -na wszelki wypa:dek wycofywa19; sie zplacll; Zdarzalo ,si~,zeefektem .takich state byty offarysniiettelne. P6konanymhiszczono kurenie, zabiera"no'sptz~ty, ' naczynia, ' bron ,itp. ,'OczywisCie Vir takich wypadkach wyb6r starszyzny naleza.l wylqcznie' dozwycH~zc6w. podohnie dzialo si~ .na-: Radach' zwolywanych przed wym-arszem'uawy;' prawe czytez' tyeh, nakt6rych dzielono 11.1PY lub;p:rzyshiny

ZOld.'" '

Wprawdzie starszyzna usuni~ta zestaribwisk wracal<:l. dd'szereg6w "pospolitych" ,Kozak6w, jednak 'w; czasieuroczysto§Ci koscielnych iswieckich ust~powano' jej ,rniejscai apo smierci, w czasie pogrzebu strzelano z dziala, nie m6wiqc juz 0 tym,ze i palba karabinowa byla g~stsza niz w wypadku pogrzebupro-

stego Kozaka 20.

Pr6cZ star:szyzny z: wybotu pojawiali sie, zwlaszcza w cza-

sie wojen, w kt6rychbrali' udzial Kozacy, r:6wriiez hetmani, wzgl~dnie atamaninaka.:mi, wyznaczeni albo przez uprawnionego d6mianowahia 'hetmana, albo nawet. (zwlaszcza po zaj~ciu Lewobtzeza Uktainy pr:tez Rosj~) przezdow6dc~armii operujqcej na terenie 'Zwyczajowych i ~ dodajmy _stale sie rozsze;rz,ajq.cychwolnosci kozackich. Zanot<,>wano np., zew 1654 r. "hetman Chmielnicki wysyla ze swego wojska pulk nizynski i czernib:9Wski,: przykt6ryeh . ochotnik6wkozackieh z innyeh pulk6w poszlc niemalo I ... 1, a Iwanowi Zolotarence wr~czyl nakaznehetmanstwo, dajqc mu bulaW~ i bunczuk". Dziesi~e lat p6zniej "szedl Bohun [mianowany przez hetmana Brzuchowieckiego - W. A. s.t jako n:akazny hetman z Kozakami, kt6remu podda-

waly si~miasta i zaraz z nirn do wojska szly" 21.

ogloszenie Chmielnickiego hetmanem "wojska zaporoskiego", p()dPoriqd~owaniemucz~sciprawobrzeza (potwierdzone ugodq zborowskq w 1649 r.), a poznie] cz~sci Lewobrzeza Ukrainy (potwierdzon:e ugodqperejaslawskq i tzw. artykulami marcowyrni, w1654 r.), nast~pn:ie przeniesienie g16wnej siedziby urzedu hetmana Lewobrzeznej Ukrainy do Baturyna . (w 1. 1669-1708) i Gluchowa (1708-1722, 1727_176'4),oddtielne powolywan:ie hetmanow dla ,znajdUjqcegosiE} podpanowaniem polskim prawego

102

d.orzecza Dniepru i pod rosyjskim 0

ere naciski tureckie, wszystko to ~ d 1667 r.) - lewego, wresz-

dek znaczenia Siczy Zaporoskiej P ~~n~lo n~ postepujacy 'upacze rzadzic dawnymi praw .... ro owala sie wprawdzie [esz-

1 arm 1 przy k . d .

a swaautonomie jednak t az ej okazji podkresla-

g 1 ' ws rzasana wewnet

rywa a coraz bardziej podr d " . rznymi sporami, od-

przez Piotra I w 1709 '., ze na .rol~ az do chwili zniszczenia . . . . r. Okres istni . t JeJ

poroskiej (1734-1775) swiadczvl .,;;.rua zw. Nowej Siczy zepodporzadkowaniu polit y. J tylko 0 calkowitym J. eJ·

lik .d .' ycznym mteresom .

z I, WI owala Jq jednostronna i arbitraln cara~u, az wreszcie

ktora zarzadzila rowniez be' ti I k.q decyzja Katarzyna II

. Z s la s Ie rozprawi . . '

carm aporoza, ieme Sl~ z mieszkan-

W kazdym razie ad 1648 .

atamana koszowego Urzad h rt· na SlCZY powolywano [uz tylko

t . ~ e manski obej 1

sze ereny, chociaz sasied . . mowa znacznie szer-

, ~ Zl ograniczali J. e k

zarowno w jednym [ak . druai go ompetencje. Jednak

. k ,1 ugim wypadk t

nymi oniecznymi modyfik .. u s arano sie, z pew-

obowiazujace przy wYbor~c~CJ~ml' zachowywac stare obyczaje odbiegano od zwyczajo h St ars~yzny. Nader czesto wszakze

b wyc ermm6w· t d

wy oru. Czasem zbierala sie R d 1. ra ycyjnych miejsc

wylacznie Z reprezentant6w b. ~ : "czermecka", skladajaca sie

1663 r., gdy ie 0 y kozackiej. Tak stalo sie w

zaraz na wiosne zaczelo si .

p.rz,edmlich he1lm.ain6rw a . ~ . ~e ldeho, ja:IG.ego riie by)Wal ;

nn"'7 dl d ,nu3l!l{~WJ;Cle czaima cia [ 0 za po-

.. ~ .... e '0 BaMlryma [ ] ., raJ. • .• ] Br2JUlchow;iectkIi

cale pO'SiPills1iw ,. ... wysyl:aJ'llc dio w5zystlkiich pulJk' . ' [ .•• ] t o sCl'llgn~10 na 'rade pod N·. 0iW ,z ldstami, aJby

~ kto. zyw ruszyl z dom6w nie tylk 'i i Ni!Zyn rabowae, Na li'Sty ,/a~nl, a nie pubkamd, [ .•• ] , Somikio .~,'_ o~a~two, ale cale posp6lstwo Q iskdch mu nadame p:U~l __ "_:"_. ,.JaIA!O JUz ma:jq<:y hetmans ... ···0 d

r.. ' ~i\!U wlu.=.OIW, se1JIlli:k ' • " I~ W' 0

P ZOC1W. teJ radzde, Lecz : ze w:ieillk:a b ~ 0lW 1 KOzalko'W [ ... ], zaproitestorwal

wszysrtikikh pul1k6w, musieli na t y a .kiupa przy Brzuchowteckirn z

o pOlZlWO~lC. e

P.ostanowiono, by uczestnic Rad .

bromo Dla, ewentualnego za;ab .. y _przyszli na nia pieszo i bez

stanely oddzialy rosyjskie Nie ~e~em~ rozruchom za miastem

, . z alO Sl~ to na wiele

Gdy, uderzono w b" ... ~ •

st "', .' ,'.'. ~uu..y na t~ d

anowiendem PI1ZYiPXlOIW d.1 '. lral.~, Bl1~DhOlWieck:i, zglodinii

ko nie z,goldzll sie,: I sa: ~l S'WoJe WQJlsikJO pdeszo na rade [ ... J ea Zs po-

, W1SZYSICY Kozacy bed , .. .• ' . om-

q:cy przy nim, Jlako ludzie

103

od '~IlJl' l' Z brOlIliq jaik na wojn.::,

h k 'a;ch dobrze Z1... .

dostatni, na d!OIbr:yl(J ~1 da db laiby sie nie po . tch mysli, to bltw~

wi tej i:nt.encjli.,. z,e jesh ra .0' Y ammat bybo niennaro. [ ... ] Zama: kr<zyk

bozi Sotn!kOiWym =... . r"

zaczna, bo pIlzy 0 zae "BrZillchowliecIMego na he1Jmana. ,

stal sliE: z 000 srt;a:on 0 hetman~? n~ :!latel ObyiCIlWIU sadzada, A nastep]nni krzycZq: ,,somk~ na hetma~ab ,1 uk somce zlamali- Tumult trwal nie zacz~li bie siE: miE:dzy sob~ 1 • un~al sie pod QPiek~ sw~o WlO,jIska. trzy dni, Wlreszcie BrzuchioiW]aokd u. d t"piwszy od swej starszyzny,

. trony 'SomkoweJ, 0 s .. . . lkio.d

W6wczas - Kozacy s . zlIi. do OblOlZU BlrzU'chowlec~'bO

ikatZda sotnia zlapawsZ~ .chorqglW'le'a=z:~lraz na wozy SiW'o1ej strurszyzny. i poklonUi sie, a odwrooiIWszy, ~: pI1zYlszedl do namiiow [,Posla] car-

[ ] "D~',chowieclkO. z calYlffi WOJs '"~. 1. . ....."'-d.z-~o. hetmanst:wa iZo-

•• , J:)II. ... ~ . • OOIllCZUll\. rpo.w"".' "',...... .

skiego ~zie otIrzYlffial bulaw~. 1 '. SW MI~kJolaja gdzie przysIqgl

, d~~""Y do cerkwl S!OoOtrOlweJ' ,

stalzaprow3: ... " ..

z calYlffi wojs1ciem 22.

oprocz: atamana, s~dziego, asau1a

Do starszyzny koszowej ataman6w kurennych oraz staryc~ i pisarza, zaliczano niekie.d~ . d s elnili [akies urzedy. Inni Kozak6w i tych, kt6rzy J~~ me~ y k~e stanowili tzw. mlodsz~ Zaporozcy piastujqcy okres one un

starszyzn~.. koncentrowa1~ sie wszelka wla-

W r~kach atamana koszow:ego d a nawet duchowa. W

d . . t aCYJna sa owa, ,

dza: wojs~owa, a ml~ls ~emal dyktatorem,panem zycia i smie~-

czasie WOJny stawal sie n 'k" go kompetencje ogramci kazdego Kozaka; w latach po ~JUd ~:a sie w materiach nai-

d . a prawo wypowla a -e , •

czala Ra a, maiac .' .' Zarzqdza1 wszystkimi "wolnoscla-

istotniejszych. dia Zap~roz.a. dzia; wyrazal zgode na obsami" kozackim~. Byl naJwyzszym se dI1 '1 m mu terenie' zatwier-

k ' . 1 h na po. eg y ,

dzanie stanowisk OSCle nyc . k' na ich urzedach; przyjmo-

. h zez Rad~ Koza ow ' " .

dzal \vybranyc pr . d opuszczenie Siczy. Do me go

1 S" udzielal tez zgo y na

wa na lCZ, '. 1 kr6Iewskie i carskie ukazy.

adresowane byly umwe~sa y . ataman" czy "hetman koszo-

Nie od parady POdplsywa1 sie ."". oroskim"~ Zwrot ten

., 1ym wOJsklem zap .

wy wraz ze starszyml 1 ca d' swoistq demokracj~ WO]-

podkresIa1 ograniczajqcq r~l~ Ra y~. podwladnymi uk1ada1y

. Zaporozu Stosun 1 z d . h

skowa panu]qCq na .. ' . koro zwracal sie 0 mer

sie na poz6r niemal famlharnble, sl nazywany po prostu "ba-

. 1'" a on sam ywa . ' .

"panowle mo ojcy", . awsze . tak bywalo, gdy:i: opirna mo-

t'ko" (ojczuIek). Jednak me z . ie wybranemu ata-

1 . przeciw prawoWlCl

lojc6w tatwo obraca a sie

104

manowi. Wiedzial on zreszta, ze obrano go tylko na pewien czas i kazda nowo zwolana Rada wladna jest do usuniecia go z urzeduo

Korzystal z pewnych przywilej6w osobistych; miedzy innymi przystuglwalo mu prawo do kilkudziesiecloosobowe] kozackiej strazy przybocznej; przy podziale lup6w otrzymywal zazwyczaj przedmioty kosztowniejsze niz inni; otrzymywal roznego rodzaju prezenty, zwlaszcza od poslow panstw obcych przybywajacych na Sicz.Przy tyro wszystkim do dobrego obyczaju nalezalo prowadzenie tego samego stylu zycia, jak pozos tali Kozacy. Dziwil sie temu przybyly w 16,54 r. do Bohuslawia, do Chmielnickiego, pod6wczas [uz hetmana Ukrainy, archidiakon Pawe] z Aleppo (arab. Bulos al-Chalabi), kt6ry znajdowal sie w swicie swego ojca, patriarchy antiochijskiego Makarego.

Nie bylo U niego ami roelewajacych wlIDQ, ani specjalmych ludzi .dla podawanda mu jedzenia i pdcia, jalk to bywa u car6w i wfadcow, A potern podano na st61 malowane naczynia gliniane z solona ryba w gotowane] postaci i ziinnYlffii [pOlt:r,alWamil w rdew:1elkiej HoSed. Nde bylo ani isrebrnej zastawy, kubk6w ani srebrnych ly:i:ek, ani niczego podobnego,chociaz u kazdego z Jego srog jest wiele worlk6w wy:penOll1y!ch zastawa, puchararni, lyZlkami i skarbami Lach6w, wylkionallymi ze srebra i zlota,

Naspotkanie z patriareha Chmielnicki ubral sie w prosty, kr6tki kaftan i mial przy sobie bron niewieIkiej wartosci, natomiast jego otoczenie odziane bylo bogato 23.

Na dochody atamana skladaly sie takze daniny celne, np. wiadro gorzalki od kazdej beczki, pewna ilosc maki, kaszy czy towar6w kolonialnych . przywozonych na Sicz. Koszowy otrzymywal rowniez wynagrodzenie od kazdej prowadzonej przez siebie sprawy sadowe]. Pr6cz {ego, na Wielkanoc i Boze Narodzenie dostawal prezentyod szynkarzy, kupc6w i rzemieslnikow, w zamian za co musial ich podejmowac miodem i wodka az do chwili, w kt6rej sami nie zrezygnowali z dalszego poezestunku, Gdy Kozacy znalezli na stepie zablakane konie, przyprowadzali je na Sicz i po trzech dniach, [esli nie pojawial sie prawowity wlasciciel, przekazywali je starszyznie, Mozna sadzie, ze koszowy mial spory udzial w tych zyskach 24.

105

dz ' atamana byly bulawa i huncznk, czy~i -dluga lask~Z~:~~n~!~n/ kula lub ostrzem,dokt6rego' przytW1erdzone

byly wlosy z konskiego ogona. , ' .,' , 0 ' , i

Druga. osoba po atamanie to s~dzia woj.skow~, d~:a~:~i:~O~~~ go nalezalo prowadzenie spraw karnych 1 cYW1lny .' J b 'qZU-

orakowato na Zaporo~u, or~z ~::k~r~e~;~:!::~a~l:C:o~:~ie i

jqcych n~:m :~~~~~~:!eC ~ozostawial • atamanowi 0 lub 0 Radzi~. ~ryO~~~lem J'eg~ wladzy byla wielka srebrna pieczec. ktorq nosf' ~l

o R 'd . ktora przykladal na 0 1-

z: sobie w czasie posiedzen a Y 1 , ~ , ' ,

~farnych dokumentach wystawianych na ;i~~y, ~oc:;l; oc::r~~~

z podobnych zr6del eo koszowy, z tym y 0,

powiednio mniejsze. ki

. dzil kancelarie wojska zaporos iego,

Pisarz WOJskowy prowa 1 . ki _

" ie 'do kureni prowadz11 rachun 1 1 re

wysylal rozkaz:y na ~lsml 'do atamana lub "wojska

jestry, przyjmowa: hstYl a:re~owa~;zecie miejsce w hierarchii zaporoskiego". ZaJmowa opler.o , owazaniem wsr6d kozackiej, ale urzad ten cieszyl sie og~omnym p 1 oznie] prostych Kozak6w. Wielu pisarzy WOJ.s~O~y~hN~~tawa ~eP wolno

. nawet hetmanami ukramsk1ml. 1 omu n

atamanam1, a . . f kcii kt6ra dawala mu pel-

bylo wyrpczac pisarza w pelmemu un . J ,

'< Z' awet - w utrzymy-

I d wszystkie sprawy aporoza, n '.,

ny ws q ~e. " w sekrecie materie polityki zagramczneJ.

w~:~z pr~:ie~~:~:llrzadko, a niepismienne na og6.1 posp61~two PIS Y k patrzylo na wsp6ltowarzysza wladaJqcego ?~eg~e

z szacun iem . kt 0 'nie potraflh SI'::

.0 em Zdarzali sie przeciez atamam, orzy .

pior . . isywal na pismach koncoWq podptsac- W 6wczas pisarz sam wyp . t "

1 t szyznq 1 towarzys wem ...

f mule: Ataman koszowy z ca q s ar " .

or ozn~k~ urzedu pisarskiego byl .kala~arz w srebrneJopra-

noszorry za pasem w czasie posledzen Rady. .

=; rac pomagal mu, takze pochodzqcy z wyboru, . podplsar~ oraz p~wnr liczba' tzw. slug kancelaryjn~ch: Ka~celaTla z~po~~_

k 'e miala wydzielonego pomieszczema 1 znaJdowala Sl~ b

s a n1 ,.' , g swe 0 0-

'wy' czai w mieszkaniu pisarza aktualme sprawuiace 0 " l'

z , 'tow J'akieotrzymywa

. , k'D chody czerpal zdanin i pre zen 0 " , .'

W1qZ 1. 0 • . tez-w k ywanyeh uslug.

z racji wazniejszych swiat czy ez wy on

106

. Ostatnim z przedstawicielirwojskewej {generalnej) starszyzny kozackiej byl asaul, Jegcpowinnosci b)Hy,bardzo rozlegte. Przede wszystkim musial dbac 0 spok6j na Siczy w czasie pokoju i 0 porzadek w obozie w latach woj:hy, pilriowal wykonania wyrokow i decyzji at amana 'koszowego na terenie calego Zaporoza, prowadzil postepowanie wyjasniajace wsporach rodzinnych, dbal o przygotowanie odpowiedniej ilosci prowiantu i furazu dla wojska i koni, decydowar 0 .rozdziale .zolduiL'darow. Do niego nalezala ,odhrona zycia i maja tku podroinych przejezdzajaeych przez posiadlosci zaporoskie, prowadzenie akcji wywiadowczej, a, takze sledzenie rozwoju wydarzen w trakcie bitew staczanych przez wojska kozackie. Symboiem jegowladzybyla drewniana palka, na koncach okuta dwoma srebrnymi pierseieniami. Do pomocy dobierano mu podasaula, a w razie wojny oboznego 25.

Po starszyznie wojskowej nastepnymi w hierarchii byli atamarrikurenni. Liczba kureni i ich ataman6w rosla w miare wzrostu liczebnosci Kozaczyzny, W XVIII w.bylo ich [uz trzydziesci osiem: kaniowski, korsunski, humanski, brzuchowiecki, lewaszkowski, plastunowski, dziadkowski, platnirowski, medwedowski, paszkowski, kuszczewski, kislakowski, iwanowski, konelski, sergiejewski, dynski, krylowski, baturynski, popowiczowski, basiurynski, niezamajewski, szczerbinowski, tytarewski, szkurynski, korenowski, rogowski,kalniblocki, derewiankowski, wyznosteblijowski, niznosteblijowski, dzerelijewski, perejaslawski, poltawski, myszastowski, minski, tymoszewski, wieliczkowski oraz irklejewski 26.

Kazdy z kureni wybieral wlasnego atamana, przy czym prawa wyborcze mieli jedynie Kozacy nalezacy do okreslonegokurenia. Na ataman6w wybierano tych sposrod Zaporozcow, kt6rzy odznaczali sie odwaga, zdecydowaniem i roztropnoscia, wzglednie tez kogos, kto [uz wczesniej piastowal jeden z urzedow da[acych mu prawo wejscia w sklad starszyzny siczowej. Dbali oni ,0 zaopatrzenie podkomendnych, przechowywali takze ich kosztownosci w kurennej skarbnicy, Tylko oni mieliklucze do niej. i bez 'ich zezwolenia nikomu nie wolno bylo z nich sko-

. rzystac, -nawet w wypadkumieobecnosci atamana w kureniu .

Ataman rozsadzal drobniejsze sprawy i wraz z kucharzem (I),

107'

sprowadzajqce -sie byli wykonawcami

nastepnym whierarchii, wydawa1, ~yrok~ g16wnie do chlosty. Czesto tez w1asme om

wyrok6w. d 1 d mi panowa-

Mi~dzy atamanem· kurennym a jego po w a ny .. ,10

czai iscie familijne stosunki. Kurennemu Iatwiej by .. ly. zazwy J dzic wykonanie [akiejs niepopularnej decyzlt Wl~C przepro~a. . he c stawal sie przeto postarszyzny wojskowej. Chcac me. c ac, . J k twierdzH, zysradnikiem mtedzy nia a prostyml Kozakaml. a. '., _

'1 . XVII i XVIII w Grzegorz Grablankapelmq

[acy na prze omie . '. ..,

cy wiele funkcji w wojsku kozackim:

. dob obytego W sprawach woj-

Jednego sta:l1sze~o maia ", ku:remu, . 0, r~:porZqdkOlWUjq jako naj;waZ-

skowych, i jemu hOIlJOIl"Y oddaJq,. [emu sie p~ Ale ta:k~e Sl1lamszyzna~ch niejszemu dOlw6dcy poartamalme k!OSZQWYI. szy prawo to zOistanie

miesZika razem W obalWie, ze gdy W Czyms naru . ,

zabrta 27.

, . k nni wyznaczali

W czasie dzialan wojennych atamam ure .' .

ataman6w nakaznych, kt6rzy stawali na czele oddzlalow ida-

cych do walki. . h gwia Na w prawach kazdy kuren dysponowa~ swoja cora.

y Przvwc d kurem utrzymywali sie

noszona przez chorqzego. r.~yw.o cY,

t· 1 wek . jak m6wiono -

przede wszystkim z prezen ow 1 apow -

z laski kozackiej".

" Odrebne miejsce zajmowali w ko~ac:nej hierarchii starzy

" . h 1 iern udzialem w zwyci~-

Zaporozcy, posiwiali w bojac , ws aw ... wsta-

kich bitwach, 0 kt6rych czynach jeszcze za lch, ~yCIa po . .

~alY legendy. Na Radzie zasiadali tuz p~ starszy~me genera~ei~ Ciesz n sie ogromnym szacunkiem, a lch. zdan1E~ zawsz~ y.

by od uwage przy podejmowaniu zororcwei decyzJl.. Nl~ rane p" . . .. wyrazaneJ wahali sie niekiedy wystqpic nawet przeciw O?mll T d '

przez at amana koszowego, ich zas autorytet m;g~ ~po~~a~:~~ zmiane nastroju Kozak6w zgromadzonych ~a a zle: im

. .. _ J.esli dopisywalo im jeszcze zdrowie - powlerzan~ 1

sie, iz d 'd t d oddziala- '

odpowiedzialne misje czy tez oddawano ow_0 ~ v:o na ... ' zgo-

mi w czasie wypraw lub batalii. Staran~ sie zyc z ~lml w h _ dzie i nie urazac ich godnosci osobisteJ; dbano tez, by za ez

pieczye im odpowiednie warunki bytowe.

108

Na tym jednak nie konczyly si~ funkcje w wojsku kozackim. Juz kilkakrotnie wymienialismy przy innej okazji dobosza, do kt6rego nalezalo zwolywanie Kozak6w na Rade, a takze przekazywanie im informacji 0 przedsiewzietej wyprawie wojennej czy tez 0 przybyciu na Sicz waznego goscia. Niekiedy dobosz wykonywal rowniez funkcje policyjne: do niego naleza- 10 rozbieranie przestepcy przed wykonaniem wyroku, on przykuwal go do pregierza iasystowal przy egzekucjach. W czasie swoich podrozy po Nizu przynaglal do placenia podatk6w, do rychlego przyjazdu na Sicz w potrzebie; sciagal tez oplaty eelne. Do pomocy dobierano mu poddobosza.

Puszkarz opiekowal sie dzialami, mozdzierzami, prochem i amunicja kozacka. Pod jego nadzorem znajdowalo sie wiezienie, odpowiadal za przestepcow, kt6rzy oczekiwali na sledztwo, sad czy egzekucje. On wreszcie odbieral zold wyplacany Zaporozcom. Jego pomocnikami byli: podpuszkarz i odpowiednia liczba kanonierow, umiejacych obslugiwac artylerie obozowa.

Wazna role odgrywal tlumacz. Zaporozcy utrzymywali .rozlegle kontakty z sasiadami i kupcami przejezdzajacymi przez ich ziemie. Tlumacz wraz z pomocnikami musial wiec znac kilka [ezykow, zwlaszcza polski, lacine, rosyjski, turecki, tatarski, grecki, ormianski, perski... Ze wzgledu na posiadane umiejetnosci tlumaczy wysylano niejednokrotnie na przeszpiegi do panstw osciennych, by. wywiedzieli sie 0 zamierzonych krokach politycznych i militarnych sasiadow,

Kantorzysta (ukr. - kantarzej) sprawowal piecze nad wzorcamimiar i wag uzywanych przez kupc6w na Siczy. To on wlasnie sciaga] daniny od sprzedawanych tutaj towarow i dokonywal wstepnego podzialu miedzy towarzystwo, starszyzne i Cerkiew. Zapewne mial tez najwieksze mozliwosci popelniania roznego rodzaju naduzyc.

,Szafarzy i podszafarzy bylo zazwyczaj czterech, Ich obowiazki .sprowadzaly sie do pobierania oplat za glowne przeprawy na Dnieprze, Bohu i Samarze, m.in. kudacka, mykitynska, bohogardowska oraz samarska, Wraz z pomocnikami. prowadzili dokladne rejes£ty przychodu i rozchodu vpieniedzy pochodzaeych ztych

109

zrodel, a dowodzoneprzez nich niewielkie oddzlalki dbaly 0 utrzy-

manie porzadku na przeprawach. . .. .

Doscpozno, prawdopodobnie dopiero w~VIII. W., pOJa.wlll Sl~ tzw. wojskowi atamani szkolni. Bylo ich dwoch, jeden opiekowal sie starszymi, drugi mlodszymi uczniami szkol cerkiewnyc~: Warto dodac, ze obydwaj wybierani byli pr~ez sam~ch uczm~w.,

Funkcje pomocnicze spelniali: bulawniczy, bunc~uczny .1 chorazy (jak wiemy,byli rowniez chorazowie kurenm), d?~~qcy ~ powierzone im przez starszyzne insygnia wladzy. NaJ.mzszyml urzedami na Zaporozu byly urzedy atamana groma~zklego, koniucha i pastucha. Pierwszy staral sie 0 utrzyn:ame p~rzqdku i spokoju miedzy pospolstwem kozac~im z~aj~uJqcym ~l~ poza Sicza na zimownikach, zajmujacym sie Iowieniem r~~ itp. ,Pozostali dbali 0 stadnine i 0 bydlo stanowiace wlasnosc wspo~nq "towarzystwa zaporoskiego". Mieli oni wlasne obycz~je, ktore wyksztalcily sie wskutek wielomiesi~czne~o prze~ywa~Ia na s~epie. M6wil 0 nich Kozak Zaporoski Nik:ta. Korz, kto~y. przezyl: 104 lata (!) i zdqzyl jeszcze swoje wspomme~la p~z~ka~ac Jedne~u z pierwszych historykow, zajmujacego sie dziejami Zaporoza, Apoloniuszowi Skalkowskiemu.

Bylo u nich w z.wyazaju, ze ik:aidy KiozaJk, szazeg6:nie zas tabunC~Yk~ skotarz [Qpiekuj~cy .. sd.~ bydlem], pastuch ,opa:s~l sie pas~ rz~:en nym, przez !l'aJmi~zals. przereucal kaipciuch. slk6rza:ny"_ ozdobiony r?zny- rni blys:kOltlkami z miedzi, srebra i zrota, talk::Zie guzaml.W)Yffi ka[)Cl~chU nosdl krzesiwo, _ kJrzemaen i hiubk~ na zapas, na w:sze[[k'i ~pa:d~, ~~ pasa pIIZy,w:ia,zy,wal przybory do SZYic,ja~a. naJP.rawy uPlrz7zy konSkie= . 'y"'ko w O'oralWl1e. chiiOltl!iqcej ja, PJ.1Z;ed :mns7iczaruem [ ... J. N.le byl Koza 11'<'· ... ~. " ',. . .al. pro

kiem ten, kt6,ry nie post~polWal wediLe_o!:lYiCzaju t~go; uwaz._ [ . go za ,. -

stego i niezaradnego pastucha .. Gdy, na przyklad, pasterz, za~~er~al _prze[echae z jedlnego' m!iej;sca na dirogie,. sqlsiedinie, a po przYJezdzle zastat

'I ·bwl ··eIc· , m6rwil do moho Chleb

miej,scoiWy:ch palsteJrlZy przy 'oooedzie lUI . 1 ZeI1ZY, .'. .•. . ", " ,

i s6l panowie molojcy!" OPiOldjpawiaida1i: "Jemy, ale SMTOJ,. ty zas p.ost6j ~ proga!" ,,0 nie, bracia, dajcie i mnie m~ejsc:!" - stwler~zal gosc, wyci~al swoja lyZk~ isi~dail WI~p61niez ninll~ :V0Wl:~~stan::l =::~ chw.rLi:lli przyby:s~, mowiac: "Otto. ~zak do?,-:y ,I, ~ml~JqC!~.... . .. ' ~ JedZ braeiszkn.. '[edz!' Ust~powah mu miejsca 1 witali Sl~ z nam :

,-, ," " ,_, • j

. Proez tegona\~z;a~ .wojny '. powelywano 'dodatkow~ "nakai,.. nych" puIKowrtika,asau~a [pisarza. Dzialal! coni na granicaeh Za-

no

poroza, ,dowodzili oddzialamj patrolowymi lub .specjalnymi grupami wycizielonymi dla wykonania okreslonego zadania, np. schwytania szajki rozb6jnik6w. Kazdy z nich odpowiadal za tych sposrod . towarzystwa, . kt6rzy p6znq jesieniq opuszczali Sicz, udajac si~ do upatrzonych wczesniej zimownik6w 29.

Nieliczna w zasadzie starszyzna sprawowalawladz~, nad wielotysi~cznymi masami "pospolitych" Kozak6w, kt6rzy w coraz wiekszej liczbie gromadzi1i sie na Zaporozu. Przyjmowano kazdego, kto wyrazil na to ochots. Odmawiano wylacznis tym, w kt6- rych podejrzewano naslanych szpieg6w lub kt6rych widoczne defekty fizyczne wytaczaly od pelnienia czynnej sluzby. PojawiaIi sie wiec wsrod Kozak6w zbiegli chlopi z obydwu stron Dniepru, szlachta szukajqca przyg6d i uciekajqca przed wymiarem sprawiedliwosci, Tatarzy, Ormianie, a nawet Zydzi. Wym6g wyznawania prawoslawia mial tylko formalne znaczenie. Szczeg61nie licznie przybywali Kozacy znad Donu. W 1632 r. mowionr, nad Donem: "U nas, Kozakow Donskich, taka uczyniona umowa z Czerkasami Zaporoskimi: f ... J my nad Donem pomagainy Czerkasom Zaporoskim, nam zas, Kozakom Donskim, pomagajq Czerkasi Zaporoscy" 30.

Kazdy z przyj~tych do spolecznosci kozackiej musial bye przypisany do okreslonego kurenia. Od tej chwili podporzqdkowany miejscowemu prawu odbywal sluzb~ wojskowa, g16wnie na Siczy. Winien byl sie tuzjawie na kazdy rozkaz swojego atamana kurennego. Inni sluzyl] w artylerii obozowej, we' flocis kozackiej lub pelnili strazna stepach. 0 broil Kozak starat sie sam, a zebyla bardzo droga, przeto pochodzila albo z grabiezy, albo tez przekaiywanabyla biedocie przez bog.atszych Zaporozc6w kt6rzy w ten spos6b wykupywali si~ od sluzby. Podobne klopot;·' spraWialo zaopatrzenie si~ w. konie. Zdarzaly si~ wypadki, ze zamoini Kozacy usilowali wylgae sie od swoich obowiqzk6w, wy_ najmujqc za grosze kilkunastoletnich mlodzienc6w i wyposazajao ieh wzawodzqce, rozsypujqce sie strzelby i pistolety oraz padajqce' ze starosc] szkapy, Wywolywaloto ostre protesty starszyzny siczowej,_ starajqcej si~ zapewni« wlasciwa wyposazenie podkom,endnych, kt6rzy mieli przeciez nie tylko wyprawiae si~ przeciw

Tatarom czy grabic majqtki polskiej szlachty i karawany ~upieckie, lecz przede wszystkim - ochraniac Zaporoze przed meprzyjaci61mi.

Gdy (zwlaszcza w pierwszym okresi~ p~bytu o:hotnik6w na Siczy) nie udawalo im sie znalezc odpow1edme.go opiekuna, ,otr:y~ mywali wyposazenie ze wsp61nego arsenaluf kasy. To rO~1ez odpowiadalo bogaczom, sluzba bowiem od~ywana byla. w okreslonym porzadku, a zwiekszona liczba Kozako~ w k~re~1ac~ odwl~~ kala termin, w kt6rym zamozniejsi Zaporozcy wmm byh stawic sie do dyspozycji swojego atamana.

Wprawdzie formalnie kazdy z Kozak6w mial r6wne prawa i r6wne obowiazki, ale nie przypadkiem wsrod starszyzny coraz czesciej pojawiali sie przedstawiciele zamozniejszy:h. warstw ko.zackich. Mogli sobie kupic glosy towarzystwa; mieli wystarczajace srodki na to, by ugoscic ich gorzalka czy ~iodem; albo 'tez zaskarbic ich wzgledy niewielkim prezentem obarow:anym w :stosownej chwili, zazwyczaj tuz przed terminem zwola;ua Rady, na kt6rej miano dokonac wyboru starszyzny. Gdy. w. koncu znaleili sie juz wsrod niej, nie dokladali z prywatnej kiesy do sprawowanego urzedu, Przeciwnie. Wykorzystywali go. w celu powi~kszenia wlasnego majatku. Kolo sie za:my~al? B~edne~u Kozakowi pozostawal rabunek, dokonywany wspolnie z innymikompanami, znajdujacymi sie w podobnej sytuacji. W!wo~y~a:o. to z kolei pro testy pokrzywdzonych, kierowane do udajacej mesw1~-domose starszyzny. Ta wydawala odpowiednie rozkazy, zalecen~a :i przestrogi, grozila surowymi karami, ale po cichu ~tarala S1~ _porozumiee z watazkami powstajacych szajek bandyckich, by za przymkniecie oczu na naruszanie prawa otrzymac dodatkowe do-ehody.

o wielu sprawach majacych istotne znaczenie dla Zaporoza masy kozackie nie mialy zadnego pojecia. Rozstrzygano je na se'kretnych schadzkach, w kt6rych uczestniczyli nie1ic~ni ~lko.wtajemniczeni. Tam debatowano 0 sojuszach, 0 lll.aWlqZa~1U·1 ,zerwaniu przymierzy i 0 przyszlych wyprawach. Tam tez z,astanawiano sie nad mozliwym przebiegiem przyszlych wyborow.

'Ugoda perejaslawska 1654 r. byla, jak siewydaje, pierwszym

"t~2

powaznym krokiem prowadzqcym do wyraznsgr, faworyzowania starszyzny przez wladze panstwowe. Car rozdawal podarunki i przywileje na majatki w ilosciach, w jakich nigdy nie czynil tego kr61 polski. Zacz~lo sie to juz po zlozeniu przysisgi na wiernose carowi, gdy Chmielnicki, "ze wszystkimi pulkownikami, setnikami, atamanami i cala starszyzna wojskowa [ ... ] wzieli wielkie 'wynagrodzenie w sobolach od CarskiejWysokosci" 31.

W podobny spos6b post~powala zresztq starszyzna kozacka w przededniu powstania Chmielnickiego; Nie byla ona w6wczas wybierana, lecz przez pewien czas mianowana przez pulkownik6w wywodzqcych sie ze szlachty. Pulkownicy ci "zaplat~, kt6ra byla ustanowiona dla Kozak6w przez Kr6la J egomosci i Rzeczpospolita po 30 zlotych rocznie, zabierali dla siebie, dzielac sie z setnikami" 32.

Demokracja kozacka istniala tylko formalnts. Pierwsze podziaIy wprowadzil rejestr, stawiajac Kozak6w nierejestrowych poza prawem. Pozniej doszly do glosu zwykle przeciwienstwa: klasowe oparte na nier6wnosci majqtkowej i rzeczywistym ograniczeniu praw biedoty, kt6rq coraz cz~sciej usilowano zmusic do odbywania powinnosci panszczyznianych, nierzadko na rzecz bogatszych, niedawnych wsp6ltowarzyszy, "pan6w braci" z Zaporoza.

8 - Na dalekiej Ukrain1e

ROZDZIAl.. PlATY

A MORSKIE WYPRAWY

A TOMAKOWSKA I BAZAWI.UCK - SEMENA NALEWA.TKI SICZE: CHORTY~~~ ERYKA LASSOTY - POWSTA~E :2:0I:.KIEWSKIEGO pOD KOZAKOW ." M .OBODY _ Zwycn;STWO HETMA KAMIEN'SKA I OLESZ-

I HRYHOREGO I. N'SKA. CZORTOMLICKA,

SOI:.ONIC1\ ~ SICZE: MYKITY NO'WA SICZ ZAPOROSKA

KOWSKA -

, . k' Za

1 . e z dziej ami Koza ow -

1 tl. • nierozerwa m Ik

Nazwa sicz" sp 0 ta sie db' . pochodzi od czasowm a

" 1 ,. t najprawdopo 0 meJ r • t

poroskich. S owO ~ r bae") i wywodza.cego sie zen er-

"siec" (w znaczemu - "q dzi drewniane czy umoc-

, . oznacza w zasa Zle . . 1

minu "zasieki' , a Wl~C b' ce obozu przed nieprzYJacle:-

f rtyfikacje rorua wnym

nione faszynq 0 ' wiscie obozem waro ,

,. S· bowiem byla rzeczy . Lo-

ska napaSClq. lCZ " rum administracyjne Zaporoza.

stanowiqcym jednoczesme cent . J'eJ' w r6:ime miejsca. ale

K k6w do przenoszema

sy zmuszaly oza.. ozostaly nie zmienione.

podstawowe funkcJe SlCZY .p h dzenia tureckiego. Tatarzy

. kosz" Jest poc 0 , . ch

Inny termm:" , . nale:iqcych do rozny

. 1 t si~czne stado OWlec . d go

oznaczali nim W:1e 0 y . 6lk zarzqdzanq' przez je ne .

wlascicieli, kt6rzy zakladah ~p . ~ e w kt6rym znajdowal Sl~

. K m" nazywano tez mleJSC ,

z nlch." osze

'1.k· . . nie

zarzqdca SpOl 1. . ali ob dwu nazw wymlenme

Sami Kozacy cz~sto uzyw Yd" dnak sicz" oznaczala

,.' W zasa zte Je "

czyniqc mi~dzy nimi ro~mcy. osz" samq wladz~ lub tez tymcza-

osrodek wladz!,. natomlas~l~~ tego znajdujemy cz~st~ w do~usowe miejsce JeJ pobytu. y k elari~ kozackq, ktore sa na

mentach wystawianych przez anc kiei" w Koszu nad Bo-

, S· y Zaporos iej , "

przyklad "dane w Koszu lCZ K u" podobnie ltsty adresowane

h m" czy tez po pro stu "w osz . 1 b d Kosza" wzgl~dnie

e , _ b 1 a Sicz" u ,,0 '

do Kozak6w kierowane Y.7.;;n

do Kosza Siczy ZaporoskleJ . Dymitrowi Ewarnic-

" d . ., Kozaczyzny .

Wybitnemu znawcy zle~~w. Siczy zajmowanych kole]no

kiemu udalo sie umiejscOW1C osiem

114

przez Zaporozcow. Byly to sicze: chortycka, bazawlucka, tomakowska, mykitynska, czortomlicka, oleszkowska, kamienska i tzw. Nowa czyli podpylenska 1.

Jak wiemy, pierwsza Sicz na Chortycy, wyspie dnieprowej, wzni6sl Dymitr WiSniowiecki. W jednym z dokument6w zanotowano:

TegioZ mdesiaca [we wraesndu 1556 r, - W. A. S.] pa:zyjechaldo cara i ....welkliego k:SI:i~cia ca}ejRu:si Iwana Wasyil.,erwilcza [GuioznegJo - W. A. S.] Michal Jeslkiorwicz, bie czolem od k:Js1~cia Dymitra IlrwamOlW'tiicza WMlniowieck:iego, by jegorW~snJiorwieckie!go -W. A. S.] 'go'suldalr pozarowaf i kazat sobie sluzye, bo od k:r61a z Lirtrwy Qdjeohal i rra Dnlieprze na wyspie Chio1rrtycy g1Ir6d~k pOIStawil, naprzeciw Konskie,j Wody, u koezowisk tatarskich 2.

Sicz na Chortycy nie przetrwala dlugo. Po tragicznej srnierci Wisniowieckiego w 1563 r. ulegla ruinie i gdy w 1594 r. prze[ezdzal tedy Eryk Lassota, zapisal tylko: "stal tam zamek przez Wisniowieckich przed okolo trzydziestu laty zbudowany, a przez Turk6w i Tatar6w zburzony' 3. Wedlug Lassoty umocniony ob6z kozacki znajdowal sie na Malej Chortycy, polozonej w sasiedztwie Wielkiej. Nie rna powod6w, by watpie w wiarygodnosc informacji pos~a austriackiego. Do dnia dzisiejszego zachowaly sie slady umocnien kamiennych i walu ziemnego, ,wznoszqcego sie na wysokose 14 m. Dlugosc walu przekraczala 160 m. Byl on usytuowany od strony zachodniej, gdyz pot ok, kt6ry oddzielal .wyspe od ladu, wysychal latem i powodowal, ze dostep do niej byl stosunkowo latwy. Lacznie wyspa zajmowala powierzchnie okolo 12,5 ha 4. Niestety, prowadzone pozniej wykopaliska nie wniosly wiele nowego do wyjasnienia ksztaltu i sposobu budowy fortyfikacji, w nastepnych .bowiem stuleciach wznosili tu umocnienia zar6wno Kozacy, jaki wojska rosyjskie. ,

9 maja 1594 r. Lassota zanotowal: "Przybylismy do wyspy zwanej Bazawluk, polozonej przy odnodze Dniepru kolo Czartomliku lub tez, jak tu nazywaja, prz:y,~, Czartomlickim DniepryszfCZU, mniej wiecej 2 mile. Tam .Kozacy mieli wtedy sw6j oboz" Ii.

Jeszcze do niedawna historycy zasta'nawiali sie, kiedy powstala tutaj Sicz. Przewazal poglad, ze byla onagrugq z kolei, po tej,

us

Ostatnio jednak na podstawi~ ~ilkt6ra istnia1a ~a Chortycy... 'sk6w .zr6dlowych WlodzlXmer~ ku nie . podlegaJqcych kwestll zlapl 1 zona dopiero po likwidacJl

d 'I 'z zosta a za oz ,

Golobucki udowo nu, I, . . 't natomiast hipoteza, czy SlCZ

Siczy Tomakowskiej. Nlepewna jes pomniany historyk,pierwTomakowska byla, jak przypusZcza ;8

sza wydzielonq sied.zibq Kozaczyznky ~ czapka) 'zwana tez Buc-

~ k' k (tat tuma ' bli '

Wyspa 'I'oma oW a '. d h dnieprzanskich, I, zej

. lezala na wo ac· . , d

ka Iub Horodyszczem, ... " k 1 60 kID na poludme 0

ki w odlegloscl 0 0 0 ,

prawego brz. egu rze 1, . :. k ki DzisiaJ' po wyspie me zo-

o , .• ,. ·zeczkl Toma oW 1. .. .

Chortycy, u ujscia r ... ,. 'z zachodnim brzegiem Dnlepru,

stale sladu, gdyz pOlqCzylaksl~t It wyspy kt6ra stanowila.· sp. ore

'ywala do sz a u' Z ,. ala

Jej nazwa naWlqZ " ,;. d nurtem rzeki. aJmow

p61kuHste wzniesieme goruJqce ~ak eJ' czesci kamienistq i po-

, k 1 300 ha po wie SZ 't .' t

Powierzchm~ 0 0 0 .. ' tani tutaj Siczy me jes zna-

1 d data pows ama '

kryta lasem. Dok a na.. db" w pierwszym lub d,Uglm

na; s,tal,o si~ to na~p;a:~~!o ~~;eJw., a wiec mn~ej wi~cej ~

dziesl~clolec1U drugIeJ P ~. W" ' wiecki fortyflkowal Chor

tym samym ozasie, g.dY I?ymltr, hlssn~o bylo calkiem prawdo-

1 1 . tnieme dwoc iczy kt'

tyee. R6wno eg els, 'bitnego magnata kresowego, . 0-

podobne. Jedna byla dZlelem a:n atne wojsko' druga nato-

1 Kozak6w swoje pryw " Ko

ry utworzy z ... tanicznejinicjatywy samej -

miast wyrosla zapewne ze spon 'b zabezpieczyc sie przed sta-

'luJ'''cej w ten sposo . .

zaczyzny, USI . "< , "e' niebezpieczenstwam1.

le i z r6znej strony. grozqcy~~ll J J . bylo slady dawnych U-'

XIX znalezc tu mozna h

Jeszcze w w. . tki naczyn glinianych, a-

mocnien a z ziemi wykopywano. res~ a nawet srebrne mo-

, . zdzie kule olOwlane, . . " '

czyki na ryby,. gwo, 1 sie stromym brzeglem, me-

nety Od zachodu. wyspa urywa a . rwace wody rzekl.', od

i szarpanym przez "< ..

ustannie obmywa .. nym. ,t kiem porosni~tym trawa.

1,.,. •• la Sl~ pologlm so, . ..

wschodu zas OJJmza . . t . k przez okolicznych mlesz-

" ' ' Ilia pas WlS 0 d t

wykorzystywanym pO~leJ yf'k ii stanowila' niewielka re. ~.a

kanc6w. G16wnq czesc f~rt 1 kacIJ tr·zema okop ami , WeJscle

. ' krancu 0 0 ona . k'

ria poludniowym JeJ ,'. d poludnia bronil jej wyso 1

do niej znajdowalo. si~ od polnoc~, 0 . t "

, .. ' d 'ytuowano cmen arz. ... "

brzeg, Na wscho zie us. '.' . t 'a Krzysztofa Kosm-

d 0 stlumlemu pows amkd

: W 1593 r. g! P buchly rozruchy, Tatarzy wy ~

skiego naZapornzu znoWU wy

116

rzystali stosowny moment (oddzialy kozackie pociagnely podKij6w) i napadli na Sicz broniona przez niewielka zaloge. Ta, pozbawiona zywnosci, uszla noca Iodziami w gore Dniepru. Wojska tatarskieopanowaly wyspe i zniszczyly wszystkie znajdujace sie na niej fortyfikacje. Prawdopodobnie w tym samym roku Kozacy zalozyli Siczna Bazawluku, w odleglosci okolo 20-30 km na poludniowy zachod od poprzedniej,. u ujscia do Dniepru jego trzech prawobrzeznych doplyw6w: Czartomliku, Podpolnej i Skarbnej. Wyspa miala ksztalt r6wnoramiennego trojkata 0 bokach dwukilometrowej dlugosci, Byla nieco cotnietaod glownego nurtu, Iezala w limanie utworzonym przez wymienione rzeki Prawobrzeza, Nazwa wyspy wywodzila sie od tatarskiego slowa "buzluk", oznaczajacego 16d. Wczesniej mazwano tak .pobliska rzeczke,

Warunki naturalne sprzyjaly obronie. Pr6cz tego Kozacy opasali sw6j ob6z walami ziemnymi i drewniana palisada z wiezami strazniczymi. Przed Iortyfikacjami wykopanoifose, a w zimie wyrabywano w lodzie przereble, kt6re po lekkim . przymarznieciu powierzchni wody maskowano narzuconym na nie sniegiem. Centralna czesc Siczy zajmowalsporyplac ~ majdan, gdzie odbywaly sie posiedzenia Rad kozackich. Obokwzniesiono domy mieszczace magazyny, arsenal i pomieszczenia dla gosci przybywajacych na Sicz. Na .majdanie znajdowala sie takze niewielka cerkiew oraz slup, do kt6rego przywiazywano karanych przestepcow. Niece dalej staly chaty zbudowane z chrustu oblepionego-glina, pokryte sitowiem; Byly to siedziby kureni. Pozniej, oel: pierwszych dziesiecicleci XVII w. kureniebudowano z drzewa, 1VIie~zkali w nich Kozacy stanowiacygarnizon siczowy, prawdopodobnie dobierani byllwedlug miejsca ich pochodzenia . .Stad tea wywodzily sie nazwy kureni, np. .humanski, kaniowski itp. W kazdym z nich znajdowalo schronienie kilkadziesiat .osob. Slowo "kuren" wywodzilo sie z tureckiego "kiiren", co oznacza krqg"obozowisko. Do naszych czasow doszlo ono takze w spolszczonym' 'brzmieniu: "korzen" wzglednie .Jcurzen": W miare uplywu lat Iunkcja kurenia ulegala przeobrazeniom; stal sie on 'terminem oznaczajacym [ednostke wojskowagrupujaca pckilku'Set Kozakow, a wreszcie, w czasach tzw.Nowej Siczy (1734-

117

podlegajacy wladzy administracyjnej

1775), okreslony obszar .

. , . kowej atamanakurennego. . kl

1 wojs . b '1' rowniez wysuniete posterunki s a-

Dostepu do ,SlCZY rom y . t

dat sie z patroli na koniach oraz straznice usytuow~ne w, s e-

ajace . rzez,' ednego Kozaka, ktory w ra-

pie, pilnowane z~zw~czaJ ~ , Jt rnial obowiazek uprzedzic

br" go sie niebezpieczens wa

zie ~ lzaJf\;c: ' alal wowczas wiazke przygotowaswoich wspoltowarzyszy. Zap .. dal beczce wsiadal na

nego chrustu lub smote w sto~a,ceJ n;e o~o mu byl s~gnalem dl~ konia i gnal na Sicz. Dostrzezony sup . Y 't ." 0 nad-

'1' t amp tak ze wkro ce wiesc nastepnych, k~6rzy :zy?~ 1 ~:Cieraia do siczowego obozowiska, ciagajacym meprzyjacie u

d . zygotowania do obrony.

gdzie po eJ~owan~ pr ... Bazawluku Dniepr rozlewal sie

Kilka kilometrow pomzej .. , t wysp i wyse-

szeroko. Pokryty byl w tym mleJSCU mnos wem

pek, kt6re

.. . " . 'iWIl1e i roznorodne, ~dy1i: [edne- z nich

sa cahkowicie nieregtrlamne, naero srtlki poiklrYiWll tlrzlciJna w:iellika

sa suche, mme bagniste. A POn3Jdtdo -t wszk~na1ye dzielaee wyspy. Wlasnie

. k' zeszkadza to as rzec ,

jak dzidy, ta -ze pr . swofe schronienie, k!torr.e OOiZY-

kir''''' h miejscarch Kozacy maja . [ ]

w tych s! .y,.YO,~ tki t wyspy sa zalewane WIOSnq .

waia Skarbnica WaJskawq ", Wszys ~:, ~ z [ednego brzegu na ch'Illgi. [ ]

1l ewme z mIlE: szerQl",OsCl, d . 1

Rzeka rna u zap,. :klwbnJ.< WlojslkOlWerj uklrydi wie[e zaa

Utlrzymu,jq, ze KJOIZaicy w sweJ'd S 'ec' n~CeY moee gdaie siE: :mcJd'llljq, gdyz

. d Polalk WleZl. , " K

w kanalach, a za en. . . nie za u:szczajqsiE: w te miejsea, a-

niezalezrnie ~d tego, z~ [PI~laIC~] sekIvetu PS1Wego lIl!ie wydadza. A poza t~

zacy tr:zYlffiar]q to w iaJemmcy b -'-'W schowek ZlI:lIalliL Cala arlylerlE:,

. .. tych 00 Y'" . v •• """

ndewielu jest mI1~dzy naana ". dlnie podobnte ehowane sa tam

kto(["q zdQb.~q na ~TkaClh,. ~~~Jq i:a .:. ra~ie potrzeby, KJa1ldy ~OIZ~ piel!1iqd~~ 1 kiOO1zy:staJq z rae J.:: obrabowaniu 'l1ull'rk6iw dolkonuJe SlE:

rna SWOJ scbowek od\r~y, ~yrz;. " kaiJdy z mch chowa swe

lu:' POl oowroeie do tych rmejsc, . .

podziahi 'pow. .-- .. _ , ,"'. ~akie rzeczy klt6['.e W wodzde me

""'- d oda Me OCZywISC1e .. ,

zaw~niq"l\ia po w, ,.'. . ach robia swe czolna, ta znaczy

niszczeja. .[ ... ] W tych to wlasnie miejsc ,

lodzie slu1i:qc·e do przebyeia morza 7.

d . tk mi bylybowiem bardzo

Kozacy nazywali swe 10 zie czaj a '.. turec-

.. t w czym przewyzszaly wielkie galery

szybkie 1 zwro nev w cz ,. 34m szerokosci i tylez

kie. Mialy one OkOfO 20 m dlugosc~, - z za odstawe sluzyla

glebokosci. Bud~wano jel bbez ~t~;~~w~~~ dfUg~SCi okolo 15 m,

Iodz z drewna lipowego " u wie ,

118

kt6rej burty podwyzszano przybijaja,c warstwami deski dlugos, ci 3,5-4 m i szerokosci okolo 30 em, "przy czym kazdy rzad wystaje ponad poprzedni, tak [ak w normalnych statkach rzecznych". Do bok6w przyWia,zywano powrozarni z lyka lipy i dzikiej wisrn wiazki trzciny, maja,ce zapobiec z-atoni~ciu lodzi. "Kozacy - pisal Beauplan - buduja swoje cz61na { ... J z przegrodarni i poprzecznymi lawkarni, a nast~pnie pokrywaja, je smola". Lodzie zaopatrzone byly w dwa stery, z przodu i z tylu, co dawalo im wielka zwrotnosc. Przy kazds] burcie 'siedzialo 10-15 Wioslarzy. Cz61na te Kozacy wyposazah w maszt i "z,agiel, kt6- rym posluguja, sie jedynie w czasie ladnej pogody" 8.

Decyzje 0 wyprawie przeciw Tatarom czy Turkom zapadaly zazwyczaj 'jesienia" przy czym do 'Skarbnicy Wojskowej ruszalo 5-6 tysi~cy Kozak6w, "przednich i dobrze uzbrojonych". Tarn dzie1ili si~ na szescdziesiE;cioosobowe grupy, kazda z nich w ciagu zaledwie dw6ch tygodni budowa1a l6d;'. z pelnym wyposazeniem, na kt6rej miescilo sie 50-70 os6b,

kazdy z 2 st:r.zelbaanti i 1 ~blq, katiJda l6di posdada tei; 4--6 falkonetow, L6di perna jest zYiWlOOsci, aby \VyJs,taxrczyla dla WlSZystlldch. Ubrani sa WSzYiSiCy w Iooswle i kaIesony, po sztu,c.e jadtiejs lIiIchej seaty na W}lianE:, tUd:zJiet jednq cZajpkE:, 6 fuint6w PI'IOchlu, pad dOlsltaltkliem 010- wtu, kuJ.e do amrnatliik, a k;aZdy Z ndch \DiOISri taikZ.e lrompas mwsrkli [11. Jest to istlny plyw:ajq'cy ob6z kiozaroIn na Mor.w CzaII1!J.YII11. ktolrY nde IE:'ka siE: na,paldac na najpr~eldini'ejislZe miasta Ana!t.oUi 9.

Flotylla kozacka, skladaja,ca sie z 80-100 Iodzi, sprawiala imponuja,ce wrazenis, Na maszcie atamana prowadza,cego wyprawe powiewal proporzec dow6dcy, przytwierdzony na jednej trzeciej wysokoscj. Lodzie plyn~ly w zwartym szyku, "prawie stykaja,c si~ wioslami". Chociaz kryly sie w szUwarach i plyn~ly gl6wnie pod oslona nocy tuz przed nowiem, zazwyczaj bywaly wezesnio] wykryts. Mimo to, ze wzgledu na szybkosc poruszania sie, zawodzily wszelkie podejmowane srodki zapobiegawcze. Odleglosc od uiscia Dniepru do Anatolii pokonywano w 36-40 godzin, a wiee z szybkosciq OkOfO 15-16 km na godzinc i to Iodziami wioslowyrni, Iedwo tylko wspomaganyrni zaglem, Pogoda raczej sprzyjala tym wyprawom, gdyz "Kozacy;wyruszaja, na mo-

119

rze tylko po Sw. Janie, by m6c wrocic najpoznie] na poczatku sierpnia" HI. Okres sztorm6w rozpoczynal sie na Morzu Czarnym dopiero na przelomie pazdziernika i listopada. Po wyladowaniu na ziemi tureckiej Kozacy poczynali sobie po korsarsku. Pozostawiali nieliczne straze przy Iodziach, a sami ze strzelbami W r~kach napadali na przybrzezne wioski i miasta, grabiac [e, niszCZqC i palac, Wdzierali sie nawet do kilku kilometr6w w gtab ladu. Gdy wreszcie uznali, ze zdobyli wystarczajqce Iupy, powracali do lodzi i udawali sie w droge powrotna.

Galery tureckie nie byly dla nich grozne. Atakowali je bez wahania i zdobywali. Wykorzystywali przy tym zwrotnosc i chyzose swoich czajek, na kt6rych ukrywali sie niemal do ostatniej chwili przed zamierzonym atakiem. Dlatego plyneli 0 zmierzchu, majac slonce za plecami. Ataknastepowardopiero w srodku nocy. Polowa zalogi znajdowala sie przy wioslach, druga polowa po abordazu wpadala na galere i opanowywala jqpO kr6tkiej zazwyczaj walce.

Dokonawszy tego Kozacy rabuja v.nszys~k1ie zna~eziOllle piieniqdzei nie niszczejace w wodzie towary 0 niewielkie] obietoscl, dziala oraz to,. co sqdzq,ze moze sie przydae, nalst~piIl!ie zas start·ek wraz z Iudzml zatapiajq.[ ... ] . Je§ldiby posiadaM UIlTIie:j~;bUOlsc pDo:wIaIdii!lnia statlku 1ub galery, r6wniez by je ze soba wziefi, Iecz sztuki Itej nie znajq 11.

Starcia nie zawsze wypadaly dla Kozak6w pomyslnie. Zetkniecie sie z Turkami w dzien na pelnym morzu wywolywalo silny ogien varmatni, powodujacy wielkie straty wsrod flotylli kozackiej, mimo zenatychmiast rozpraszala sie ona jak sploszone stado ptak6w.

Lecz gdy waecza przecsw gaderorn, ze swyoh law sie . nie ruszaja; jed:ni streelaia, inIni bran na.I1:l!i:jajq i podaja OOluglm gotowa, bymogli ponownfe rstrzelac. A s;vl1zeilajq talk bez przenwy, Btlzy tym [edna galera moze il1<J.;W'iqzacbe~QSr·edrruiq wallkEi z jedin"'ltylk1o loidziq na raz, "ale za to czy~ ni jed wieililde szkody ogariem srwylch dmat Zazwyczaj bywa, ze dwie trzecte zabogi komcikiej ginie od dzial i tyiliko rzadko si~ zdarza, by v.nro, cila ich polowa, Ci [edmak, co sd.~ ostana; PIlZYWOlZq bogate rorpy, a to reale hiSzrpailslkie, ce!kinya:rabSlkie, dywany, zlotoglowy, bawelne, jedwabie i inne drogocenne t-owary12.

120

Powrotna droga na Sicz tez byla najezona niebezpiecze:6stwami. Turcy czekali na uczestnik6w wyprawy u uiscia Dniepru. Kozacy starali sie ominac niebezpieczenstwo i ladowali w zatoce lezacsj w odleglosci 20-30 km od miejsca zasadzki. Poznia] przeciqgali swe lodzie ladem, wykorzystujqn do tego celu dolins, od czasu do czasu zalewana woda. Do Dniepru docierali w ten spos6b w ciagu zaledwie 2 do 3 dni i [uz spokojnie plyneli do swej Skarbnicy Wojskowej, gdzie nastepowa] podzial lupow. Kiedy indziej doplywali do ujscia Donu,

rprzerplywajq przez ciesnine, znajdujqcq si~ miedzy Tamaniem a Kerczem, i ida w gore Iimanu az do rzeki Mius, do miejsca gdzie jest ona splawna dla lodzi, gdyz od tego ir6dla do Taczawody jest zaledwie 1 mila, a Taczawoda wplywa do Samary,kt6ra z kolei splywa do Dnierpru o mile powyze] Kudaku 103.

Sicz Bazawlucka przetrwala az do powstania Bohda~a Chmielnickiego. W ciagu niespelna p61wiecza· byla ona swiadkiem wielu wydarzen zwiazanych z dziejami Kozaczyzny. Tutaj wlasnie dotarl w swej podrozy poselskiej Eryk Lassota von Steblau wyslany przez cesarzaRudolfa II Habsburga 14. Starcie cesarstwa z Turcja bylo w tym czasie nieuniknione, dlatego tez zaczelo ono montowac sojusz panstw chrzesctjanskich przeciw Porcie:

Do chwili ostatecznego uksztaltowania sie ligi antytureckiej pr6- bowauoodwlec . wybuch zbrojnego konfliktu. Corocznie wyplacano sultanowi "podarunek" w wysokosci 30 tysiecy dukat6w, a w 1592 rokuprzedluzono rozejm z Turcja na dalsze osiem lat. Goraezkows poszukiwanie sojusznik6w dla udzialu w .swoistej krucjacie nie przynioslo spodziewanych skutk6w. Panstwa Europy Zachodniej mialy albowlasne interesy, albo tez byly sklocone z Habsburgami. Nie lepiej wygladala sytuacja na Wschodzie. Paristwo moskiewskie znajdowalo sie w stanie glebokiego kryzysu.Polska starala sie utrzymywac z Turcja co najmniej poprawne stosunki, a poza tyro nie zamierzala pomagac Habsburgom, kt6rych zajadlym przeciwnikiem byl owczesny kierownik polskiej polityki zagranicznej, kanclerz i hetman wielki koronny Jan Zamoyski. Tak wiec, praktycznie, rzeczywistymi sprzymierzencami mogli stac.si~ tylko Kozacy, od wielu dziesieciolecl

121

prowadzacy walke zTatarami i Turcja. Kozacka dzialalnosc dywersyjna dawala spora szanse na oslabienie wysilku wojennego Porty w walce z cesarstwem.

Juz na poczatku 1593 r. na dworze Rudolfa pojawil sie [akis blizej niezidentyfikowany wyslannik kozacki. By! nim najpraw-

·dopodobniej jeden z wciaz jeszcze licznych awanturnik6w pochodzenia szlacheckiego, dzialajacy na wlasna r~k~ na kresach Rzeczypospolitej. W tym samym roku do Moskwy wyjechal posel cesarza Mikolaj Warkotsch, kt6ry m.in. zasiegarIezyka 0 wartosci bojowej Kozak6w. Dowiedzial sie w6wczas, ze Kozacy przydatni sa przy zdobywaniu lupow, pustoszeniu ziemi przeciwnika, niespodziewanych napasciach, lecz z drugiej strony, ze to "Iud trudny do opanowania, okrutny i niestaly", wreszcie ze latwiej od innych znosi glod, lecz lepiej nie powierzac mu twierdz, niech sam szuka sobie prowiantu w ziemi nieprzyjaciela'P. Poslowi zwr6cono [ednoczesnie uwage na to, ze Kozacy nie podlegaja carowi moskiewskiemu.

Dw6r austriacki rychlo znalazl na terenie Rzeczypospolitej odpowiednich sprzymierzencow, m.in. wojewode braclawskiego .Janusza Zbaraskiego oraz Konstantego i Janusza Ostrogskich. Ostatni z wymienionych rozpoczal [esienia 1593 r. namawiac Kozak6w, by zaciagneli sie do sluzby austriackiej za wysokim wynagrodzeniem. Werbunek nie przyni6s1 jednak spodziewanych rezultat6w, natomiast cala sprawa zainteresowal sie Stanislaw Chlopicki, szlachcic z ziemi przemyskiej, awanturnik, kt6ry w Kijowie zetknal sie z emisariuszami Ostrogskich. Juz w styczniu . \ 1594 r. Chlopicki wraz z niezidentyfikowanym Zydem Mojzeszem znalazl sie na dworze cesarskim w Pradze. Podawal sie za pulkownika Kozak6w Zaporoskich i ich posla, chociaz nie mial

do tego zadnego prawa. Samozwanczy posel oswiadczyl, iz Kozacy sa ludzmi wolnymi, mogacymi wybierae pana, kt6remu sluza,

a sily ich oszacowal na 8-10 tysiecy. W tym samym czasie

w Polsce bawil posel Rudolfa II Mateusz Wacker pilnie zbieraja-cy wiadomosci 0 kozackich umiejetnosciach.

Misja Chlopickiego zakonczyla sie pomyslnie, gdyz Kozak6w przyjeto do sluzby cesarskiej, zlecajac im dokonanie wypraw

122

dywersyjnych na Moldawie i Woloszczyznaz zadaniem dotarcia az do Adrianopola. W zamianza to mieli otrzymac od Rudolfa II sztandary, odznaki, list z wyluszczonymi warunkami sojuszu oraz niebagatelna kwote osmiu tysi~cy dukat6w. Wszystko to mial zawiezc na Zaporoze sam Chlopicki. Wspoldzialac z nim winien byl znany nam [uz Eryk Lassota, kt6ry wyruszyl w podroz z Pragi 24 lutego 1594 r., dwa tygodnie po wyjezdzie Chlopickiego, wiozacego ze soba wspomniane choragwie. Obydwaj polaczyli. sie dopiero 14 kwietnia we Lwowie i jechali razem do Rzyszczewa, skad 13 maja Chlopicki wyruszyl na Sicz, a za nim po 16 dniach posel cesarski. Lassota znalazl sie na Siczy Bazawluckie] 9 czerwca.

Rokowania przeciagaly sie, Kozacy twierdzili, ze brakuje im koni niezbednych do wyprawy, ze Wolosi sa, niepewnym sprzymierzencem, ofiarowane im wynagrodzenie jest zbyt niskie. Poslowi austriackiemu zalezalo.i.na pospiechu. Planowana wyprawa . kozacka mogla skutecznie przeciwdzialac napasci Turk6w i Tatar6w na W~gry, oslabilaby takze zapewne ich uderzenie na cesarstwo. Dopiero na Siczy Lassota zorientowal sie, ze Chlopicki prowadzil. w Pradze rozmowy na wlasna reke, nie majac do . tego zadnych pelnomocnictw, Okazalo sie tez, iz wiesci 0 liczbie Kozak6w byly przesadzone, bs [ak relacjonowal Lassota: "bylo ich razem niewiele wiecej jak 3000". Dodawal jednak: "Co prawda, jezeli zechcavmoze ich bye kilka tysiecy, gdy zwolaja Kozak6w, kt6rzy od czasu do czasu przebywaja w miastach i wioskach, a uznaja sie za Zaporozcow" 16.

Kozacy chwalili sie tez, ze .juz w poprzednim roku, "w imieniu Jego Cesarskiej Mosel" wyprawili sie na Bialogrod, niszczac zgromadzone tam przeciw cesarstwu oddzialy tureckie; pr6cz tego udalo im sie nie dopuscic do przeprawy Tatar6w pod Oczakowem, i pokonali ich w dwukrotnych starciach, zdobywajac znaczna Iiczbe [encow. Dali do zrozumienia, iz w tej sytuacji pieniadze przywiezione przez Lassote zostaly [uz przez nich "zarobione". Zazadali wreszcie porozumienia sie Rudolfa II z kr6lem Polski i carem rosyjskim w sprawie ewentualnego wspoldzialania z kolejnymi, obiecanymi: w przyszlosci, wyprawami kozackimi.

123

Rzeczpospolita miala im zapewmc bezpieczne przejscie przez swoje terytorium (!), a car udzielic pomocy oreznej, wyprawia[ac sie "nawet az nad Dunaj".

Wreszcie 24 czerwca Lassota wyplacil Kozakom obiecane dukaty "w otwartym Kole, w kt6rego srodku byly wystawione i powiewaly choragwie J ego Cesarskiej Mosci", Po tygodniu ruszyl w droge powrotna, WlOZqC ze soba podziekowanie za wreczone sztandary, traby i pieniadze oraz obietnice, ze .wojsko zaporoskie moze wystawic do 6000 ludzi, starych, wyborowych Kozak6w, oprocz ludu wiejskiego zyjacego w chutorach na granicach" 17. W podrozy tej towarzyszyli mu czterej poslowie kozaccy: Saszka Fedorowicz, Nikifor oraz dwaj inni, nieznani zimienia, Chlopickiego postanowiono wyslac do Moskwy.

W swie tle praw obowiazujacych w Rzeczypospolitej Kozacy nie mieli uprawnien do nawiazywania kontaktow dyplomatycznych z innymi panstwami, byli przeciez poddanymi kr61a polskiego.

Przede wszystkim, wbrew dotychczasowej Iinii postepowania wytyczonej przez kanclerza i hetmana wielkiego koronnego J ana Zamoyskiego, podjeli rokowania z, Habsburgami, kt6rych kanelerz byl zajadlym przeciwnikiem. Po drugie, porozumienie z Rudolfem zobowiazywalo Kozakow, do organizowania wypraw przeciw Tatarom i Turkom, z: kt6rymi Rzeczpospolita usilowala utrzymywac przyjazne stosunki, dlatego tez niejednokrotnie samowolne wypady Za porozcow na poludnie powodowaly stanowcze przeciwdzialanie wladz polskich. Po trzecie wreszcie, misje Chlopickiego i Lassoty zbiegly sie w czasie ze stlumieniem powstania KrzysztOfa Kosinskiego. W maju 1593 r. sejm uchwalit w Warszawie konstytucje (ustawe) ,,0 Nizowcach": Stwierdzan:o w niej m.in.:

Nizowcy i insi wszyscy ludzie,kitar.zy swawolnie kupili sie, najazdy [akie czyniac alba gwalty. i takze granice panstwa naszego chcieliby swobodnde przeehodzic, maja bye miand za wrogow ojczyzny i zdrajc6w i zaraz bez wszelakiego prawnego postepowania ludzie sluzebni ukrainni z kwarty[tzw. oddzia16w kwarcianych, utrzymywanych z jednej czwartej dochodow uzysikjwamych Z dobr k:r6'1.eW:skich - W. A. S.] wedle potrzeby beda mogld bye· przeciw ntm ruszend i poslani i takZeka:l.demu

124

wolno bedzie dom6w i maietnosci swoich od nich bronic .. A 0 glowy, kt6reby z. nich [KlOrllalk6wj w tYl111 brondeniu po[egly, ami szlachc:ic6w tych, kt6ry:ch by domy albo mad~Dlosdi byly najeehane, Cllni tych, kt61rzy by irn pomoc dawali, prawem zaden ta!kiZe ani 0 szkody pociagac be:dzie m6gl18•

Podobnie [ak inne uchwaly tego typu nie wywarla ona zadnego wrazenia na Zaporozcach, wiekszosc z nich zapewne nawet nie wiedziala 0 jej istnieniu. Wkr6tce okazalo sie, ze Kozacy, niepomni losu Krzysztofa Kosiii.skiego, znowu podniesli bunt, kt6rego gl6wnymi aktorami byli Semen Nalewajko i Hryhory Loboda. Obydw6ch wspominal Lassota w swoim diariuszu:

Lobode jako "hetmana", kt6ry zniszczyl Bialogrod, Nalewajke zas jako "znakomitego Kozaka", przywodce wyprawy na Wolo-

szezyzne 19. '

Niewiele da sie powiedziec 0 ich mlodosci, nieznane sa tez daty ich urodzenia. Wiadomo tylko, ze Nalewajko pochodzil z Husiatyna, jego ojciec byl kusnierzern i zostal zabity przez sluzba Marcina Kali~owskiego, jednego z magnat6w kresowych. Nalewajko przeni6sl sie w6wczas wraz z matka do Ostroga, gdzie pobieral nauki jego brat Demian, a nastepnie uciekl na Zaporoze, Bral udzial w wyprawach na Tatar6w, a po powrocie do ·Ostroga wstapil na sluzbe do Konstantego Ostrogskiego, kt6- ry mianowal go setnikiem w choragwi nadwornej. Byl podobno doskonalyrn artylerzysta i utalentowanym dowodca. Uczestniczyl w stlumieniu powstania Kosinskiego, Wkr6tcepojawil sie zn6w na Zaporozu, by wslawic sie zgola innymi czynami. 0 Lobodzie wiadomo jeszcze mniej, tylko tyle, ze nalezal do zamoznych Kozak6w rejestrowych i posiadal wies Soszniki w wojew6dztwie kijowskim.

. Cala historia zaczela sie w pierwszych miesiacach 1594 roku, gdy .. oczekiwano na wielka tatarskq. wyprawe, kt6ra miala na rozkaz sultana uderzyc na Moldawie i, jak sie mozna bylo spodziewac, spustoszylaby Podole, kt6re lezalo na jej szlaku. Nalewajko, bedac jeszcze w6wczas na sluzbieu Ostrogskiego, zaproponowal ksieciu zebranie ochotnik6w kozackich i przegrodzenie drogi Tatarom. Ostrogski wyrazil zgode i akcja. werbunkowa poczela zataczac coraz szersze kregi. Zbroilo sie niemal cale

125

Naddnieprze. W kwietniu 1594 r. w oddzialach Nalewajki znalazlo sie 2---2,5 tys. zolnierzy kozackich, kt6rych ten rozlokowal po wsiach wojew6dztwa braclawskiego. Przewidywania sprawdzily sie co do joty. Gdy Tatarzy zahaczyli 0 Podole, Nalewajko nie tylko wsp61nie z hetmanami i szlachta odparl ich najazd, ale puscil sie w pogon za nimi az na Woloszczyzne i uprowadzil 3-4 tysiecy koni. 1 lipca 1594 r. przyslal poslow na Zaporoze, ofiarujac swoje uslugi oraz wyrazajac gotowosc podzielenia si~ z Nizowcami zdobytym lupem.Tlumaczqc sw6j udzial w walkach przeciw Kosinskiemu stwierdzal, ze byl w6wczas w sluzbie u Ostrogskiego i "ze wzgledu na honor nie wypadalo mu go opuscic" 20. Mozna przypuszczac, ze 1500 koni, ktore zamierzal podarowac Zaporozcom, wystarczylo, by oczyscie go z wszelkich podejrzen, i pozwolilo mu dojsc do porozumienia z Kozakami. Jakie byly plany Nalewajki, okazalo sie [uz wkr6tceo Zapewne tez wowczas przylaczyt sie do niego blizej nie okraslony oddzial kozacki, bye moze wyslany z Siczy zgodnie z umowa zawarta z Nalewajka,

We wrzesniu Kozacy wypuscili sie [eszcze raz-na Woloszczyzne, docierajac pod Tehinie (Bendery) i Kili~,ale tutaj POCZq-, tkowe sukcesy przerodzily sie w kleske, gdyz sprzymierzony z Turkami hospodar woloski napadl na ' Kozak6w przy przeprawach, pobil ich i odebral zdobycz. Powr6t byl smutny, ale oddzialy kozackie rychlo zaczely przygotowywae sie do akcji odwetowej. W tym celu roztozyli sie na leze w wojew6dztwie braelawskim i zazadali od okolicznej sz1achty dostarczenia znacznych ilosci prowiantu i Iurazu, co spotkalo sie oczywiscie z protestem. Na Braclawszczyznie chlopi i mieszczanie porozumiewali sie jednak z Kozakami i tylko czekali napretekst do wystapienia zbrojnego. Gdy w pierwszej polowie pazdziernika szlachta przyjechala pod Braclaw na sesje sadu ziemskiego, mieszezanie prowadzeni przezw6jta Romana Tykowicza napadli na nia, zabili kilkanascie os6b sluzby (a nawet "pana Iwana Gordziejewicza Mikulaskiego") i zlupili doszczetnie 21.

Jeszcze w tym samym miesiacu Nalewajko wspolnie z Loboda poszedl raz jeszcze na W oloszczyzne, by zemscic sie za nie-

126

dawna porazke. Teraz legitymowali sie wraz z Kozakami pelnomocnictwami cesarza Rudolfa. Wygrali trzy starcia, a zdobyte w nich dziala przywiezli triumfalnie do Baru. Pozostaly po nich spalone Jassy i spustoszony kraj. Nad znacznie liczniejszymi niz poprzednio oddzialami kozackimi (podobno prawie 12 tysi~cy zolnierzy) powiewalo 40 choragwi, a wsrod nich dwie ofiarowane Zaporozcom przez Rudolfa II 22.

Kozacy wyslali setnika Demkowicza, by przyjal od hospodara przysiege na wiernosc cesarzowi, kt6ry zobowiazal swego nowego sojusznika do wsp6lnego przygotowania z Nizowcami dalszych dzialan przeciw Turkom. Rozpoczely sie one [uz w lutym1595 r., gdy Loboda ruszyl na W oloszczyzne posilkowac hospodara moldawskiego, a po kilku tygodniach przybyl mu na pomoc Nalewajko. SHy kozackie byly r6wnie liczebne [ak uprzednio. Oblezenie Tehinii, Bialogrodu i Kilii riie zakonczylo sie pelnym powodzeniem, zdobyto wprawdzie i spalono miasta, lecz usytuowane w nich zamki bronily sie dzielnie. Spod Kilii po Wielkanocy powr6cono do Pikowa w Kijowskiem.

Rzeczpospolita pr6bowala jeszcze pchnac Kozak6w przeciw Tatarom, byle tylko nie dopuscic do bezposredniego starcia Polski z Turcja, ale Zaporozcy byli glusi na kierowane do nich prosby Zamoyskiego. Nie pomogly tez grozby. Czuli sie pewnie i chodzili tam, gdzie spodziewali sie uzyskac korzysci.

Niemnie] jednak wysilki dyplomacji polskiej wsparte orezem doprowadzily do faktycznego podporzadkowania Moldawii Polsce. Hospodarem moldawskim zostal J eremiasz Mohyla, przez dlugie latabawiacy na Ukrainie, przez swoje trzy c6rki spowinowacony z Wisniowieckimi, Koreckimi i Z61kiewskimi. Byl tez ojcem Piotra, pozniejszego metropolity kijowskiego.

Kozacy uczynili z KiJowskiego i Braclawskiego swoje stale miejsce pobytu. Tutaj odpoczywali po trudach, tutaj tez sposobili sie do nowych wypraw. Po okolicznych wsiach i miasteczkach rozsylali uniwersaly zadajace zywnosci, nakladali kontrybucje, a w razie oporu przeprowadzali rekwizycje. Obydwa wojewodztwa kresowe staly sie ich domem, w kt6rym probowali zaprowadzie wlasne porzadki, Szlachta patrzyla na to z prze-

127 .

razeniem, zwlaszcza ze ludnosc miejscowa garnela sie do przy~ bysz6w, widzac w nich ratunek przed coraz, bardziej doskwierajqcymi jej porzadkami panszczyznianymi. Mlodziez, a i dojrzalsi gospodarze rzucali zagrody i laczyli sie z oddzialami kozackimi. Syn kasztelana barskiego Pretficza, Jakub, pisal zima roku 15941 1595, ze gdy Kozacy wjechali do Baru, podzielili sie na trzy grupy: Loboda stanal w dzielnicy polskiej, Nalewajko - w czeremyskiej, a pr6cz tego w ruskiej, pod zamkiem, rozlokowalo sie OkOfO dwoch tysiecy ludzi. W dniu, w kt6rym zebrali sie na rade, wystawili tak silna warts, ze nikomu nie udalo sie bez jej wiedzy ani wjechac, ani tez wyjechac z miasta. Zazadali wydania rejestru dochodow starostwa barskiego. Przestraszona szlachta porzucala swoje domostwa, a Pretficz prosil krola i hetmana o ratunek 23.

Przy okazji Nalewajko wyr6wnywal swoje prywatne rachu:nki z Kalinowskim. Skoro bowiem nie mogl rdojsc sprawiedliwosci na drodze sadowej (chodzilo 0 smiere ojca), postanowil to uczyntc u.sposobem chudopacholskim" 24. Kozacy zabierali szlacheie bydlo i konie, czesto wyciagajac takze reke po bron, odziez i kosztownosci, Watazkowie kozaccy dzialali bezwzglednie. Asaul Fiodor Polous oddzielil sie od Lobody i zapadl na Polesiu kijowskim, skad wypuszczal sie na grabiez majatkow szlacheckich. Zasmakowal w tym i sam Nalewajko. Taki pro ceder wydawal sie znacznie bezpieczniejszy od niepewnych korzysci, ktorernogIy przyniesc wyprawy za Dniestr,

Swoje dzialania rozpoczal jesienia 1595 r. od napadu na Luck, w kt6rym odbywal sie w6wczas doroczny jarmark i zjazd szlachty zwiazany z rozpoczynajaca sie sesja sadu ziemskiego. Wprawdzie mi.eszczanie uzgodnili z napastnikami nawet wysokosc kontrybucji, lecz nie uchronilo to przedmiesc od grabiezy, Poznie] ruszyl na Bialorus, zdobyl Shick, zagarnal arsenal i znaczny okup, a nastepnie, uchodzac przed oddzialami radziwillowskimi, opanowal Bobrujsk i Mohylew. Gdy nadciagnely wojska litewskie i przygotowywaly sie do spalenia Mohylewa, by "wykurzyc" stamtad Kozak6w, Nalewajko opuscil miasto, zajql pobliskie wzniesienie, odparl pierwszy atak i skutecznie sie od-

128

cinajac, zaczal sie wycofywac na Wolyn. Wydanie mu walnej bitwy nie bylo mozliwe, gdyz wszelkie manewry przeprowadzono sprawnie i w wielkim porzadku, a oddzialy powstancze stale sie powiekszaly. Ciagneli do nich chlopi ze wszystkich stron, uznajac Nalewajke za swego przyw6dc~.Wprawdzie on sam, prawdopodobnie dla zabezpieczenia sie na przyszlosc, stwierdzal, ze po prostu szuka miejsca, gdzie m6glby sie rozlozyc ina zimowe leze, i proponowal oddanie mu w tym celu ziem miedzy Bohem a Dniestrem, lecz nikt nie wierzy1 w jego zapewnienia. Fakty swiadczyly 0 czyms zupelnie innym.

Oddzialy kozackie rozlaly sie szeroko po kresach. Loboda zajql Owrucz, Matwiej Sawula (Szawula?) skierowal sie na Biatorus ... Nalewajko obiecywal stlumieniekozackiej swawoli; Loboda nazywal swego kompana czlowiekiem, kt6ry zapomnial 0 strachu boskim, ale obydwaj postepowali podobnie. Ze szczeg6lna zajadloscia grabili majatki zwolennik6w unii prawoslawia z Kosciolem katolickim, zwlaszcza zas wladyki Cyryla Terleckiego i jego brata Jarosza.

Skargi na grabieze, niepokoje i bunty plynely coraz szersza struga, dochodzac do hetmanow i na dwor kr6lewski. Rzeczpospolita mogla sie jednak zaangazowae w stlumienie powstania dopiero po zakonczeniu sprawy woloskiej. Werbowane pospiesznie oddzialy samoobrony nie mogly sobie poradzic z rozrastajacym sie ruchem powstanczym, Odrodzona komisja do spraw. kozackich, skladajaca si~z ksiazat Janusza Ostrogskiego, Janusza Zaslawskiego, starosty kamienieckiego Hulskiego i braclawskiego Strusia, niezbyt skoro zabierala sie do pracy.

Wreszcie 27 stycznia 1596 r. Zygmunt III wydal uniwersal skierowany do szlachty wolynskiej informujac jq, iz nakazal hetmanom, aby ruszyli z wojskiem przeciw .Judziom swawolnym" i postepowali z nimi, jak z "nieprzyjaci6lmi Korony'LNalegal, by szlachta Iaczyla sie z wojskiem ;,nie z powinnosci, ale z milosci do ojczyzny i dla samych siebie bezpieczenstwa" 25,.

Dowcdca oddzialow koronnych dzialajacych na Ukrainiezostal hetman polny Stanislaw Zolkiewski, Wsrod wojsk .bylo sporo kozackich "hetman6w". Byl nim przeciez w 1593 r. Loboda,

9 - Na dalekiej Ukrainie

129

a w latach 1595-1596 stanowisko to zajmowali kolejno Porous i Sawula. Loboda i Sawula cieszyli sie autorytetemwsrod zamozniejszych Kozak6w, natomiast do Nalewajki garnela sie biedota i chlopi. Bye moze Zaporozcy nie zapomnieli jeszcze roli, jaka odegral Nalewajko w stlumieniu powstania Kosinskiego; w kazdym razfe, niemal do ostatniej chwili.idzialal ze swoimi oddzialami samotnie. Hetrnanem mianowal sie sam i prozno by szukac jakichkolwiek pr6buprawomocnienia przezen tego tytulu.

Poczatkowo Zolkiewski Iiczyl na wsparcie szlachty kresowej.

Ta jednak dzielnie zanosila skargi i zapisywala kolejne protesty w ksiegach sadowych, ale stanac z bronia w reku, nawet w obronie wlasnych majatkow, byloponad jej sily. Na prozno hetman czekal pod Krzemiencem na obiecane posilki. Musial oprzec sie wylacznie na trzech tysiacach zolnierzy koronnych, zmeczonych po' wyprawie na Moldawie w 1595 r. Wlasciwie wszystko przemawialo przeciw wyruszeniu w pole: stan armii, mrozna zima, a nawet, jak to czesto bywalo,nie zaplacony zold. J edno tylko sprzyjalo hetmanowi polnemu: sify kozackie byly rozproszone. Loboda z powiatu owruckiego szedl na Biala Cerkiew, Sawula tkwil w Propojsku na Bialorusi, a Nalewajko prze ... suwal siE; z poludniowego Wolynia do wojewodztwa braclawskiego. Zolkiewski postanowil wiec wykorzystac nadarzajaca sie okazje,

Najblizej bylNalewajko, za nim przeto ruszyl z dziesiecioma rotami. Mimo pospieehu pogon nie przyniosla spodziewanego rezulbatu, J edynie kilkakrotnie zniesiono tylne straze powstaneze oraz rozbito oddzialy maruder6w, kt6re opoznialy sie z odwrotem. Ciagla ucieczka, ponoszone straty spowodowaly niesnaski w tysiacosobowym oddziale kozackim. Co gorsze, niedawni sprzymierzency w miastach odmawiali pomocy w obawie przed represjami.Pik6w zamknal nawet bramy przed Nalewajka. Z61- kiewski chcac odciac powstancow od Braclawia, porzucil tabory, dzieki' czemu dognal ich za Pryluka. Pierwszy atak wojsk koronnych zostal odparty, a gdy noc przerwalastarcie, Nalewajko zatopil .swoja artylerie i oderwal sie od przeciwnika uchodzac na wsch6d, w stepy, pozniej w lasy humanskie, by wreszcie

130

I?~ze~ Kor.sun dotrzec do Lobody i polqczyc sie z [ego silami. Z~lkiews~l zrezygnowal z pogoni i rozlokowal sie w Braclawskiem. Kilku stronnik6w kozackich, kt6rzy .wpadli w [ego rece, kazal stracie "dla przykladu" 26.

W tym.samym czasie Loboda pr6bowal dotrzse do starestwa barskicgo, ale na wiesc 0 zblizajqcych sie wojskach koronnych zawrocil do Bialej Cerkwi .wraz z trzema tysiacamt podkomendnych. Przyslancgo przez Z61kiewskiegoemisariusza, ktory zapropono~al powstancom zdanie sie na laske krolewska, ~azal odprawie ?ez. odpowiedzi. Liczyl na to, ze wkr6tce sily jego wzro.snq dzieki polaczeniu sie ze spieszqcymi z Bialorusi na pol~dme oddzialami Sawuly. Zkoncem marca obydwie armie P?:wstancze s~otkaly sie w Kijowie. Zastanawiano sie, co zrobic z ~alewa~kq: czy wydae go Polakom, czy tez podjqc wspolna : mm akcjq. Przewazyla solidarnosc kozacka .

. Z61kiews.ki .zbieral sHy na kwaterach w Braclawskiem, natom~ast prz.eclw powstancom wyslal w Kijowskie Kiryka R6zynSkl:gO, medawnego zwierzchnika Kozak6w.Ten przede wszystkm~ r~szyl do. swojej wlosci pawolockiej, gdzie surowo rozp:awll sie .~ chlopami oskarzonymi ° udzial w rozruchach. Osiag. awszy .kilk~ lokal~y~h sukces6w; pociagnal pod Bialq Cerkl~W,. gdZl~ skl:row.ah Sl~ rownisz Sawula z Nalewajka. Wprawd~l~:ch. sity sledmlOkrotnie przewyzszaly tysi~cosobowy korpus R.ozynsklego, ale temu z kolei pospieszyj z pomoca Z61kiewski

,me baczac _n~ ~atalny stan rozmiE;klych, blotnistych dr6g, przy~ sypa~~c~ swieza warstwq sniegu, Rozynsk], dowiedziawszy sie o ~bhzaJq.cych siE;, Ko~a~ach, napadl na Sawnlo, kt6ry nie spodZlew~l. SlE; tak. szybkieJ reakcji z polskiej strony, ipo rozbiciu ta~or?w. salwo~al .siE; ucieczka. Tymczasem do opuszczonej przez ~O~y~sklego _B.laleJ C:rkwi weszly oddziaty Nalewajki. Gdy R6- zynSkl powrocil z poscigu, zostal przez nie niespodziewanie zaatako~a~y~ wob:c czego zamknal si~ w fortecy'i pchnal poslanca do. Z.0~klews~l.eg~ z.prosbq ° pomoc. Hetman polny nie czekal na wiesci od Rozy~skiego, slyszac odglosy bitwy, ruszyl forsown~ ,~arszem w klerunku miasta. . Wydarzenia zaczely przybie., r~e mepomyslny obr6t ella Kozak6w, poczell wiec wycofywae

sie na Trypole. .

131

Stepowa r6wnina sprzyjala prowadzeniu walki w szyku taborowym, wielokrotnie juz wykorzystywanym w przeszlosci przez Zaporozc6w. Oddzialy powstancze .zostaly opasane pi~cioma rzedami woz6w, miedzy kt6rymi usytuowano cala posiadana, artylerie (22 armaty). Przygniataja,ca wi~kszosc powstancow poruszala sie pieszo, jedynie nieliczni, gl6wnie starszyzna, mieli ko-

nie.

o tym sposobie walki pisal pozniej Beauplan:

Najwi~k!S'ze zdolmosc! i umiej~t,nosci przejawiajq, walczac w taborze, za oslona wo:zhw, pOIlJiewai s'wie1Jnd.e strzelaja z rusarsic, kt6re sa ich podstawowYlm uzoroiemem, i znalklomleie bronia swych stanowiJsk. Na morzu tez me spisujq sie nadgoreei, nie sa [ednak naid21wyczajni w siodle. PrzYlPommalffi sobie, a sam to wddzialern, jak zaledwie 200 polskich konnych I"I02l.grCIDllHo 2000 ich naij'lepszy!ah ludzd. Jest niezaprzecml.nq prawda, ze pod OO~OInq taboru 100 Kozalk6w wcale sie nie boi ani tysiaca Polaikow, ani nawet tysiecy Tatarr6iw, i gdyby r6wnie waleczni byli na korriu, jalk Sq jaJko piechU'rzy, sadze, 1Z byliby nie:z.wyci~.zei!lli 27.

Tabor mial ksztalt czworoboku lub kola. Gdy decydowano sie na obrone w jednym miejscu, spinano kola woz6w lancuchami, podnoszono holoble, miedzy wozami przygotowywano stanowiska strzeleckie, dziala zas stawiano w rogachtaboru. Wewna,trz sytuowala sie piechota. Niekiedy wok61 taboru kopano rowy, nadsypywano waly i konstruowano pulapki - "wilcze jamy". Rozbic takie umocnienia bylo sztuka nie lada. Stosunkowo najlatwiej mozna bylo tego dokonac w chwili, gdy z jakiegos powodu wybuchala w taborze panika i strzelcy kozaccy porzucali swoje stanowiska, wzgl~dnie tez, jesli w czasie ruchu taboru pojawialy sie w nim [akies szczeliny.

. Zolkiewski stal wiec przed nielatwym zadaniem. Dysponowal

przeszlo dwutysieczna arrnia w kt6rej znajdowalo sie okolo p61- tora tysiaca zahartowanych w bojach zolnierzy kwarcianych. Wprawdzie Kozacy mieli wyrazna przewage liczebna lecz hetman liczyl na lepsze uzbrojenie swojego wojska. Po trzech godzinach poscigu, uslyszawszy od dw6ch dezerter6wkozackich o zaczynajacej sie panice w obozie powstanczym, uderzyl na tabor, atakujac go rownoczesnie ze wszystkich stron. W zacieklym starciu na uroczysku Ostry Kamien ponioslo smierc wielu Za-

132

porozcow, Sawule kula armatnia oderwala reke. Zginelo sporo starszyzny, a wsrod niej Sasko, jeden z dow6dc6w samodzielnych oddzialow powstanczych, Mimo to Zolkiewskiemu nie udal~ .si~ rozerwac taboru. Kozacy szli dalej na Trypole. Miejsce ciezko rannego "hetman a" Sawuly zajal Nalewajko. Zolkiewski zawrocil wobec tego pod Biala Cerldew, gdzie wkrotce doezekal sie posilk6w: z W oloszczyzny nadciagnal starosta kamienieeki Jakub Potocki, a z Bialorusi pulk litewski dowodzony przez Jana Karola Chodkiewieza.

Hetman polny probowal pertraktowac z Zaporozcami chcial o~erwac ic~ od ~hlop6w i nawet wyslal emisariusza ~a Sicz. Nie zdalo sie to [ednak na nie .. Nieszczesny poslaniec zostal zakut~ w kajdany i ~rzueony do wiezienia, natomiast Kozacy ruszyli do Lobody, kt6ry - wybrany hetmanem przez posp6lstwo ~- rozlokowal sie pod Perejaslawiem. Zblizal sie dzien decydujacej batalii.

. Ki~ka choragwi polskich zdobylo Kani6w i rozpedzilo znajdujace .Sl~ tan: watah~ dowodzone przez jakiegos Krempskiego. W obozie perejaslawskim coraz trwozniej spogladano w przyszlosc. Wojska koronne i litewskie zawisly nad nim jak chmura aradowa. "! .przyg~towaniach do obrony przeszkadzaly zony i d~eci p~wstancow,ktore przywedrowaly za nimi az tutaj. Glosno moWl?nO 0 ~oniecz~osci zdania sie na lask~Z61kiewskiego. Ten ~as 11 r_naJa rozbil dywersyjny wypad czajek kozackieh pod Kijowern 1 targowal sie 0 wydanie przyw6dc6w buntu dzial i choragwi ce~arskich stanowiacych symbol niezaleznosci' Kozaczyzny. Jed~oczes~ie pozorowal przeprawe pod Trypolem. Kozacy zorgan~zowah tam. sil~a, obrone, a w tym czasie hetman bez przeszkod .przepr~wll sie przez Dniepr pod Kijowem. Powstaii.cy nie czekali na mego w Perejaslawiu, lecz z calym taborem i towarz~sza,cymi in: rodzinami zaczeli wycofywac sie dalej na wschod, na Lubnie, wchodzac w posiadlosci Wisniowieckich. Liczb~ buntownik6w topniala z kazdym dniem, wielu bowiem w obawie przed straszna zemsta Rzeczypospolitej uciekalo z obozu kryjac sie w stepie i lasach. M6wiono, ze pozostalo ich 6 tySi~~ cy, w tym zaledwie 2 tysiace dobrego wojska. Tymczasem po

133

otrzymaniu kolejnych posilkow z Litwy Z6lkiewski prowadzil 5 tysiecy samej tylko konnicy. Jego celem stalo sie teraz cal~?wite zniszczenie buntownik6w. Obawial sie, ze umkna do RosJ1 lub znikna wsrod stepu, przeto wyslal staroste braclawskiego Strusia Z, tysiacem ludzi, aby zaszedl tyly wycofujqcym si~ Kozakom; Precyzyjnie wykonany rozkaz pozwolil hetmanowi: opano:vac most na Sule, w chwili gdy przechodzily jeszcze przez me go oddzialy kozackie. Zaskoczenie bylo calkowite. 26 maja armia polska oblegla powstanc6w. Uroczysko Solonica pod Lubniami, gdzie ulokowali sie Kozacy, bylo dogodne do obrony. Pr6cz tego wybudowali pospiesznie dodatkowe umocnienia,a ob6z opasali kilkoma rz~dami woz6w. Znajdowalo sie w nim 6 tysiecy mezczyzn zdolnych do obrony oraz tylez kobiet i dzieci. Zapas6w

zywnosci, broni i amunicji bylo w bred. .

Z61kiewski pr6bowal wprawdzie szturmu, ale poni6s1szy znaczne straty rychlo zrezygnowal z tego zamiaru.Nowa taktyka polegala na szczelnym zamknieciu powstancow w obozie, stalym n~kaniu ich ogniem artyleryjskim, czyniacym powazne szkody w· tak znacznym skupisku ludzi skoncentrowanych na niewielkiej przestrzeni, oraz na takim sposobie prowadzenia pertraktacji, kt6ry by posial niezgode w obozie przeciwnika. Musial sie jednak spieszyc z zakonczeniem calej sprawy, gdyz sam zaczal cierpiec na niedostatek zywnosci. Umiej~tnie podsycane rozmce zdan miedzy zwolennikami Nalewajki i Lobody doprowadzily do zabicia tego ostatniego przez obl~zonych i wybrania dow6dcq.

Krempskiego.

Wreszcie po dw6ch tygodniach blokady i dwudniowym nieprzerwanym bombardowaniu artyleryjskim doszlo do ugody. Dla Zolkiewskiego byl to [uz czas najwyzszy,bo na tylach jego wojska pojawily sie watahy kozackie dowodzone przez Kaspra Podwysockiego, kt6ry korzystaiac z zamieszania grasowal bezkar-

nie na Naddnieprzu.

W szystko to zlozylo sie na niezbyt surowe waru~ki postawi one obl~zonym przez Z6lkiewskiego~ Sprowadzaly S1~ one do wydania przyw6dc6w, dzial, amunicji, choragwi i trab o~rzymanych od cesarza Rudolfa, oddania zagrabionego dobytku 1 uwol-

134

nienia jencow. Pokonani mieli spokojnie TozeJSC sie do dom6w, zrozywszy uprzednio obietnice, ze nie beda sie gromadzic bez zezwolenia kr61ewskiego.

Nalewajko chcial sie wprawdzie przebijac przez oddzialy polskie, ale jego kompani silq wyperswadowali mu ten zamiar. Nalewajko, Sawula i kilkudziesieciu innych watazk6w znalazlo sie w rekach Zolkiewskiego. Oblezeni wydali zakwestionowane przedmioty. Pozostalo teraz-zezwolic pokonanym na spokojne rozejscie sie dp dom6w.Tak sie jednak nie stale.

Oddajmy glos wspolczesnym relacjom. Tragedia wydarzyla sie 9 czerwca 1596 r. Nazajutrz Zolkiewski pisal do Zygmunta III:

Prrzy tyrn wyrkiona!ll]u tUIl1iu[lJ1; stail: siE: naemaly. Zolnie·rze,a najwiE:cej piechota wegierska i ul!ITamicy. [.s~achita pochodzaca z ziem kresowych - w. A. S.] bedac na nichrozjqtrzeni, nie tylko swe rzeczy, ale i ich wsasne im powydzierali i pcili]li ich do kllkudztesiat, czego si~ obDome zadnyrn sposobem miedzy ludzmi za:jlllszonyrmi rrie mogto," choc z w:sze~kq praca i staraniem z panami rotmistrzami zabiegalem temu 28.

Kronikarz Joachim Bielski, kt6remu zawdzieczamy wiele szczeg616w przytoczonych tu dziej6w powstania, zapisal:

Lecz gdy im hetman na to pl1Zya;zec niechcial, aby tam kazdy swego poddanego, gdyby go poznal, wziae nie mial, cofneli sie nazad i powdedzieli, ze s,i~ "wo~i!my do ga~del swoieh bronic", A hetman tei rzekl: "Bil1Onciez sie!' I zaraz skoczylf nasi do nich, z·eatni do sprarwy, ani do sbrzelby przyjse nie mo~i. I tak i!ch niemdbosdemde siekil.i, ze na mil~ albo dalej trtrp nafirupie Iezal; JaJkoz bylo Wlszy;sWch w taborze z czennda i z zonkami na dzieSli~c tyrsi~c'y, ktorych nie uszlo w:i~c·e!j. p6.1- tara tysiecy z Kirempskim. Bo;jma!llyrch tee byla cz~se, kt6:ryrch za przysiega hetman puscil, a drudzy tez do rot przystali 29.

Rzez solonicka nie przyniosla chluby jej sprawcom. Stala si~ tez jednym z g16wnych zaczyn6w wzajemnej nienawisci, kt6ra miala wzrastac w miare przemijajacych dziesiecioleci, nowych powstan i coraz silniej akcentowanych idei samodzielnosci Kozaczyzny.

Wydani w polskie rece przywodcy powstania zgineli na szafocie. Najdluzej czekal na egzekucje Nalewajko. M6wiono nawet,

135

ze mial widocznie jakiegos wysokiego, ochraniajacego go protektora. Nie zdalo sie tona nic. Nalewajko zostal sciety w Wa~szawie 11 kwietnia 1597 r., a [ego cialo rozrabane na cztery czesci wywieszono dla postrachu na widok publiczny. Zycie, a zwlaszcza smierc Semena Nalewajki obrosly rychlo w Iogende. Opowiadano, ze zgina] na palu alba tez ze posadzono go na mied~i~negokonia (w innej wersji - wolu), w kt6rYr:n rozp~lono ogien. Skonal rzekomo dopiero po kilku godzinach meludzklCh maczar-

ni, a jego 'zwloki spalono w tymze miedzianym stworze. .

Krwawa rozprawa z powstancami nie przerwala pasma mepokoj6w na Ukrainie. Krempskiemu udalo sie wyrwac z pogromu: na Dnieprze grasowaly czajki dowodzone przez Podwysockie~o; na Siczy Bazawluckiej doliczyc sie wprawdzie rr:ozn~ by- 10 w6wczas zaledwie 500 Zaporozc6w, Iecz wciaz nadcla,gah nowi. Zolkiewski nie mial sil, by kontynuowac walke. Poslowie zaromadzeni w 1597 r. na obradach sejmowych zlozyli mu uro-

b· . . .

czyste podzi~kowanie za rozgromienie wrog~w o~czyzny 1 z~pr~-

wadzenie spokoju na Ukrainie. Sejm potwierdzi] postanowle~la konstytucji 1590 roku, zarzadzil konfiskate majatkow kozacklch

1 il« "31} i zlecil hetmanowi "zniszczye do reszty tych swawo mow.

Sam Zolkiewski byl nie tylko zwolennikiem rozlokowa~ia stal~,go wojska na kresach, ale rowniez zadal, ,by poczatkom m:poko]ow zapobiegali starostowie, wlasciciele i dzierzawcy majatkow. Surowose miala byeniemal jedynym srodkiem prowadzacym do celu 31.

Uniwersal kr6lewski wydany 1 wrzesnia 1596 r., a wiec nie-

spelna trzy miesiace po pogromie solonickim, skierowany do "obywateli" w wojew6dztwach wolynskim, kijowskim i ,br~clawskim, ostrzegal przed ponownie gromadza,cymi sie "ludzml swawolnymi" i nakazywal szlachcie

takowych za najmniejsze kupy, choeby ich do jednego. p~~c~u albo szesoiu ludzi bez s1uzhy przylq:czybo sie, pro,srz,yli i poskramlal1; Jednych wlezierriem, datwaniem do zaJffik6wna,szy!ch, a innych hultaj6w [ ... ], zwlaszcza gdyby zbrodarie jal\ciJe WlSrLczYlna~i, SlWalWlolnie zy li, mOiI'd~,. gwatty, .ro;.boje, pognozki czynhli, lapaU i na g;aOCld:le k3lrali; ~ ... l w J?z.tk1e Pola 1 .na Zaporohy chodzic zabraniali; [ ... ] tychze Zaporozcow abysc~e z Zapo~ozca na Ulcraine, gdzie by sie wygrzebac chcieli, nie PU1sz,c,zah, a przeciwko

136

nim, [ako rrieprzyjacielom koronnvm, konno, zbrojnie powstali, [ ... J me czyniac tego zohowiqzlm, lecz dla utrzyrnania pokoju w ojczyznie swojej 32.

Tak wiec na przelomie XVI i XVII stulecia Sicz Bazawlucka, administracyjne i wojskowe centrum Zaporoza, uzyskala w Rzeczypospolitej zla, slawe zrodla i rozsadnika niepokoj6w na kresach. Wkr6tce uslyszano 0 kolejnym osrodku tego typu. Byla nim Sicz Mykitynska, kt6ra najprawdopodobniej powstala w 1638 r. Lezala na przyladku Mykityn R6g, na prawym brzegu Dniepru, nieco powyzej Bazawluku. Po przeciwnej stronie rozsiadla sie niewielka miejscowosc 0 tej samej nazwie, kt6ra pozniej stala sie miastem (dzis. Nikopol). Podobno tutaj wlasnie tuz przed rozpoczeciem dzialan przeciw Rzeczpospolitej, zatrzymal sie na pewien czas Bohdan Chmielnicki; tutaj tez stala niewielka cerkiew drewniana. Juz w XIX w. ani po niej, ani tez po umocnieniach i szancach kozackich nie pozostalo sladu. Sama Sicz przetrwala zaledwie 14 lat.

W 1652 r. Kozacy zalozyli Sicz, zwana poznie] Czortomlicka lub Stara. Zachowal sie tekst opisujacy dose dokladnie jej polozenie. Pochodzi on z 1672 r.

Gr6d Sraz, wal ziemny, stoi w u isciach u Czortornlfka i Prognoju nad rzeezka Skarbna: wysoki ten wal [est na szesc Sqzni; z pola od strony Sumskie] i od Bazawhrku na wale postawiono pale i s1lrzelnice, a z drugiej strony, od uj,scia Cror't,omliiJku i old rzelki Ska~bnej do warn, wykonane kosze direwmdame i do nich nasypana zlemda. A w tyro ogrodzie baszta z pola, mierzaca wokof 20 sq.zni, a w niej s1lrz,eln'i!ce, a przed tq baszta . za rowem wykonany ogrodek ziemny, mierzacy wok6l 100 sqzni, a w nim oIkina dla prowadzenia ognda z dzdal, Dla wyljs:cia na wode, na Czorbornljk i na Slmrbnq, wykonano osiem fUlr'tek i nad tyrn! fU[ltlkami strzelnice,a fucl:kd te tyl:ko na [edriego czlowieka, kt6ry c:hcialby przejsc z wody, Mierzy telngr6de:k Stcz .z pola od rzeczkli Prognoju do rzeczkd Czortomldka 100 sazni, taikze z prawe] sbrony PrOgIlIOj, a z lewej Czortomljk, i wpadaja te rzeczki do Skarrbrie], ktora ply:nle za grodern, kolo samego I"OWU. Mierzy cala Sicz wak6l z 900 sg;zni. Budowafi ten gr6d Sicz ataman koszowy Lugaj z Kozakami 20 laJt t,emu.33•

J ak wynika z opisu, glowna przyczyna przeniesienia Siczy z Mykitynego Rogu nad Czortomlik byly wzgledy strategiczne.

137

W nowym miejscu obrona przed napastnikami nie p~zedstawiala szczeg6lnych trudnosci. Sprzyjaly temu warunki . natur~l~e i obszernose wyspy, na kt6rej dose swobodnie moglo SlE; pormescic nawet kilka tysiecy Kozakow. Przetrwaia ona az do 170~ r., tzn. do chwili, gdy zostala zdobyta .i zmszczona przez wOJska carskie w odwecie za przejscie Mazepy i znacznej cZE;sci Zaporozcow na strone szwedzkq, do obozu Karola XII.

Do dnia dzisiejszego zachowal sie sztych, bedacy dzielem ukrainskieg~ malarza i grawera Iwana Szczyrskiego (imie zakonne: Innocenty), pochodzqcy z 1691 r., a wyobrazajqcy Sicz c~ortomlicka. Trudno traktowac go dosiownie, niemniej poszczegolne skladajace sie nail elementyistnialy z pewnosciq w rzeczywisto~ci. Miedzioryt przedstawia Sicz okolouq wysokim walem, na ktorym stoja trzy dziala na kolach; z~ waIe~ ,znaj~uje ~iE; .szese chat, w kt6rych miescity sie kureme, a wsrod mch mewlelka,

tr6jkopulasta cerkiewka.

57-letnie istnienie Siczy nad Czortomlikiemzbieglo sie z 0- kresem najswietniejszego rozwojuKozaczyzny. Wielu urzedujacych tutaj ataman6w koszowych przeszlo do legendy, trw ale zapisujac swoimi wyczynami karty historii.Pami~tala. O~a .czasy Bohdana Chmielnickiego, jego syna Jerzego, pulkowmkow 1 ataman6w kozackich: Jakuba Barabasza, lwana Sirki czy Marcina Puszkarza. Stad wyprawiano sie na Turk6w i Tatar6w, zapedzaiac si~na Krym lull nawet pod Konstantynopol. Dzisiaj Dnie~r zalal niemal cala wysp~, na kt6rej niegdys znajdowala sie Sicz Czortomlicka. Po niej samej nie rna nawet sladu.

. Zaporozcywyrzuceniprzez piotr a I. ze swej. ~iedziby. nie chcieli oddalae sie zbyt daleko od poprzednich miejsc zamieszKania. Usadowili sie uujscia Kamienki do Dniepru, niece powyzej Kizykermenu, tuz nad granica rosyjskq. Gdy· jedna~, o~a~ zalo sie, ze na nowe miejsce zaczely ciqgnqemasy ukral~s~leJ biedoty, i ze Kozaczyzna odradza sie [ak feniks z popiolow, w 1711 r. car ponownie nakazal jej zniszczenie.

Teraz Kozacy musieli przeniesc sie w glqb posiadlosci tatarskich, gdzie czuli sie [uz znacznie bezpieczniej. K~lejna. ~i~Z powstala na uroczysku Oleszki, mniej wiecej naprzecIw dzisiej-

138

s~ego Chersonia, na lewy~ brzegu Dniepru, prawie u jego ujsCIa do Morza Czarnego. Pod protektoratem Chanatu iZaporozcy przetrwali do roku 1734, kiedy to przywolano ichzpowrotem do Rosji. Sicz Oleszkowska roznila sie od poprzednich przede wszystkim tym, ze Kozakom nie pozwolono wznosic na niej zadnych. fortyfikacji. Tylko obraz Matki Boskiej,niemal cudem ocalony z pogromu bazawluckiego, zawisl vi zbudowanej tutaj cerkwi. Przypuszcza sie, ze wczesniej jeszcze Sicz Oleszkowska zostala zrujnowanaprzez wypad Kozak6w mieszkajqcych nadSamara i dlatego za kolejna siedzibe Zaporozcy obralisobie powt6rnie ujscie Kamienki. Nie jest to jednak calkiem pewne ".

Za panowania carycy Anny Iwanownej, gdy powr6cili w granice Rosji, osiedlili sie wuroczysku Krasnyj Kut nad rzeczka Podpolna, na jej prawym brzegu, w miejscu gdzie zatacza ana luk. Lezalo one miedzy dwoma rzekami: Bazawlukiem z zachodu oraz Czortomlikiem ze wschodu. Miejsce to otrzymalo nazwe Nowej Siczy Podpolenskiej wzglednie Krasnokutowskiej,

Uklad miedzy Kozakami a rzadem carskim przewidywal m.in. amnestie za zdrade Zaporozcow w 1709 r., pozwolenie zamieszkania w mrejscu poprzedniego osiedlenia; zgode na swobodne 10- wienie ryb i polowanie; zachowanie tradycyjnych urzedow kozackich, calkowite podporzadkowanie sie wladzom rosyjskim oraz pelnienie przez Kozak6w sluzby na granicach panstwa. Mieli za to otrzymywae 20 tysieey rubli rocznie 35.

Nowa Sicz dzielila sie na trzy czesci: kosz wewnetrzny, zewnetrzny i cytadele. W koszu wewnetrznym znajdowal sle wielki ~lac, na kt6rym odbywano posiedzenia Rady; przy placu staly: [ednokopulowa cerkiew pod wezwaniem Bogurodzicy, dzwonnicaze strzelnicami, arsenal, skarbiec wojskowy, domy dla duchowienstwa i atamana koszowego oraz 38 kureni z chatami dla ataman6w i starszyzny kurennej. Wszystkie budowle byly wykon_ane Z drzewa. Kosz zewnetrzny oddzielal od poprzedniego nasyp ~lemny, w kt6rego srodku znajdowaly sie wrota wykonane z kamienia. Bronila ich baszta opatrzona dzialami stale obsadzona

·1 . . '

sima zaloga. Centralne miejsce kosza wewnetrznego vzajmowal

plac targowy, wokol kt6rego stale okolo pieciuset dom6w nale-

zacycbdo Kozak6w, kupc6w i rzemieslnikow (glownie: garbarzy, szewc6w, krawc6w, ciesli, slusarzy ikowali zajmujacych sie rowniez wyrabianiem prochu dla wojska). Bylo tu.ipoza tym okolo 100 kram6w, sklepow i jatek. W licznych karczrnach szynkowano wino, wodke, mi6d i piwo. W dzier'i. przewalaly sie WSZE;dzie tlumy przyjezdnych Ukrair'i.c6w, Ormian, Polakow, Tatarow i Zydow, nadajac temu miejscu charakter orientalnego bazaru.

Cytadelewzniesiono w 1735 r. w poludniowo-wschodniej cZE;Sci kosza zewnetrznego. Okolona gtebokim rowem i opasana walem ziemnym miala cksztalt prostokata 0 bokach dlugosci okolo 150 i 85 metr6w. Ulokowano w niej garnizon rosyjski, rzekomo dla skuteczniejszego odpierania napa sci tatarskich i zabezpieczenia granicy, w rzeczywistosci zas gwoli pilnowania Zaporozcow, zawsze gotowych do podejmowania samodzielnych akcji nie tylko sprzecznych z interesami Rosji, ale i wymierzonych w nia bezposrednio. W cytadeli znajdowaly sie kwatery komendanta i of icerow, koszary dla wojska, wartownia, prochownie i arsenal. Stalq zaloge cytadeli stanowily oddzialy odkomenderowane do Nowej Siczy przez dowodztwo garnizonu kijowskiego.

Cala Sicz byla otoczona fosa i walem ziemnym, na kt6rym ustawiono wysoka palisade. Na zewnatrz, wzdluz Podpolnej, ciagn~ly sie chaty zamieszkane przez Zaporozcow, z przeciwnej zas strony dodatkowe umocnienia w postaci okop6w, "jam wilczych", redut ziemnych itp. Z drugiej strony Podpolnej, naprzeciw kosza wewnetrznego, usytuowano przystan, do kt6rej mogly dobijac nawet Iodzie i statki 0 dose duze] pojernnosci i zanurzeniu.

W 1775 r. Nowa Sicz zostala zlikwidowana. W manifescie wydanym 3 (14) sierpnia ,,0 likwidacji Siczy Zaporoskiej i przylaczeniu jej do guberni noworosyjskiej" Katarzyna II stwierdzala:

Chciehsmy tyro naszyrn man.ifestem og]Josic W catym naszyrn imperium do wiadomosci powszechne] \VIszyst!ldm naszyrn poddanyrn, iz Sicz Zaporoska zostala wreszcie ZIl1is21c2lOlDa, a sarno uzywamie imienia Koza; k6w Zaporoskich bedzie przez nas uznane za obraze majestatu cesarskiego. [ ... J Obwieszczajqc naszym wiernym i milym poddanyrn o wszy.srt:k!j,ch okolieznosciach te~o wydarzenia, mozemyjrn to [ednoczesnie

140

O~IOSi~, ze rue ma waecej Siczy Zapo['oSikiej z jej polityczn<>

CIq, me ma tez wi~ceJ' Ko akc z' -e pokiracznos-

. . z ow aporosktcb, Pozostawiamy rni . .

ci 1 poz:yt:ki tam.t.ejsze I 1 .'. '. iejscowos ,

porucz.ajqC le p['rz.y .qc~aJqc je do gulb€lIi!lli IlI01w;o:rlosyjsilcie:j oraz

rZqdu nasze~o ~ nOlWym ladz.ie 1 porz"!!dlku szczeg61ne'j opiece tamtejszeg10

I tak zostala zdlawiona Kozaczyzna.

ROZDZIAt. SZaSTY

WOLNOSCI ZAPOROSKIE - KOZACY I CHl.OPI - HETMAN SAMUEL KISZKA - STATUS KOZACKI _ KOLONIZACJA UKRAINY - UDZIAl. KOZAKOW W WALKACH NAD BAl.TYKIEM I W WYPRAWACH SAMOZWA~COW - WOJNA Z MOSKWA, -SPRAWA UTRZYMANIA WOJSK KOZACKICH - STARCIA Z TUR-

KAMI - UGODA OLSZANIECKA

Zadania kozackie stawaly sie coraz smielsze, coraz dalej idace i coraz lepiej formulowane.· J esli uznamy bunt Krzysztofa Kosinskiego za dzialanie, kt6re bylo wynikiem zatargu prywatnego, to juz w postepowaniu Lobody, Nalewajki i Sawuly doszukac sie mozna checi zadokumentowania samodzielnosci Kozaczyzny, a zwlaszcza uprawomocnienia jej akcji militarnych przeciw Tatarom i Turkom. Zapewne nie bez znaczenia byly awanse czynione Zaporozcom przez cesarza Rudolfa II oraz coraz czestsze kontakty Kozak6w z dworem moskiewskim. Nie bez znaczenia bylo rowniez postepowanie wladz Rzeczypospolitej. Ugoda solonicka, wprawdzie zlamana przez rozjuszona szlachte, stanowiIa dowod traktowania Kozaczyzny jako niemal rownorzednego, a w kazdym razie powaznego przeciwnika.

Wiele do myslenia daje tresc cdokumentu wydanego przez Stefana Batorego 20 sierpnia 1576 r., opublikowanego w polowie XIX w. przez A. Skalkowskiego, pod jednym wszakze warunkiem, ze dokument ten nie jest pozniejszym apokryfem. Stwierdzano w nim:

Nadaie t-Iego KJr61e1Wska MOIse Kozalkom Nwawym ZapOl11oskiim wiekuiscie miasto 'Erechtymdx6w z monasterem i przepr·aIWq, 0Ip1"6cz starego ich mdasta zaporoskiego Czehryrrllia; i do poroh6w; i WlSzYlSitkie [ziemie] od tego miasta 'Drechtymilrowa na N,iJZ wzdlluz Dniepru, do SaJme!1)D Czehrynia i step6w zaporoskich do ziem czemYIl!skioh dochodzqcych, ze .wszystkiimi na tych ziemdach 1ok!DlWianymi miastec7lkami, wsiamd i ohut'Dremi, ryb w Drrieprze bowleniem i iJrmymi po±ytkami, a wszerz od Dniepru

142

na step; jak te miasteczka, wsie i chutory Old dawna znajdowaly sie w ich wladaniu, tak tez i one chcemy miee zachowane 1.

Owe "wolnosci zaporoskie" zostaly znacznie rozszerzone w dokumencie wystawionymprzez Bohdana Chmielnickiego 15 stycznia 1655 r. w Bialej Cerkwi. Autentycznosc owego uniwersalu rowniez budzi pewne watpliwosci, Chmielnicki, potwierdza[ac rzekomo przywilej Batorego, dodawal Kozakom od siebie:

gr6deik stary zapOiliOlSkii. Samare z piI1ZepraIWq i ziemiami w. g6r~ Dniepru po rzeke-Orel, a w d6l do sarnyoh s,tep6w ~ogajSk:ilch i lm"YlffiIsldch ria m~l ~ziesi~c; i Nii: przez Dniepr i limany dnieprowy i bohowy, jak Old wdekow bywabo, pOI ulusYOlc!Z~owskie i ,w g6r~ Boh'll po ::.zeCl1Jk~ SiLniuche; od samarskich zas ziem przez step do samego Donu, gdlZlie [eszcze za hetrnama kozackiego Przeclawa Lanokoronskiego Kio~aicy ZaPO.I101SCY

zimoWlIliJk!i. swede miewali 2. .

. Ani [eden, ani drugi z dokument6w nie zachowal sie w orygmale. Znamy je obecnie wylacznie w wersji opublikowanej w polowie ubieglego stulecia, gdyz zadnemu ze wspolczesnie zyjqcych badaczy nie udalo sie dotrzec do tekst6w stanowiacych podstawe edycji. Budzi ona zreszta dzisiaj wiele watpliwosci ze wzgledu na dose dowolne poczynania zar6wno edytor6w, jak i pozniejszych interpretator6w wydanych tekst6w. Zastanawia fakt, ze-w uniwersale Chmielnickiego dostrzegamy powazne zbieznosci w okresleniu granic .wolnosci kozackich" z tekstem zawartego pozmej, w 1672 r., w Buczaczu traktatu-miedzy Rzeczpospolita a Porta, Antycypacja tego typu nie prowadzi, rzecz jasna, do uwiarygodnienia tresci uniwersalu pochodzacego [akoby z 1655 r.8 Warto wspomniec, ze w rosyjskich propozycjach zlozonych w czasie rokowan 0 rozejrri z Turkami w BachczysarajUl W 1681 r. znalazly sie stwierdzenia jakby zywcem przepisane z cytowanego uniwersalu. Oswiadezano wiec, ze wolno bedzie "Nizbwym i gorodowym Kozakom Wojska Zaporoskiego lowie ryby w Dnieprze i we wszystkich rzeczkach stepowych po obu stronach Dniepru, a po rybe, sol i na polowania wolno. bedzie zapuszczac sie az do Morza Czarnego" 4.

Mimo wyluszczonych tutaj podejrzeri, nie ulega watpliwosci, ze od czasu, gdy Batory w 1578 r. nadal Kozakom Trechtymi-

143

r6w, czy nawet wczesniej, gdy w 1568 r. Zygm~nt Aug~st usilowal zwiqzae Nizowcow z zamkami krcsowymi. kw:stIa sprawowania przez Zaporozc6w zwierzchnictwa nad okreslonym terytorium zaczela odgrywac istotnq rol~. w_ iC~ ~qzeni~c~. Od samego poczatku pojawila sie jednak rozbleznosc mteresow oby~wu stron. Rzeczpospolita reprezentowana przez mo~arch~chcl~la ulozy« stosunki z Kozaczyznq na zasadzie IqczqceJ feudala z ~ego wasalem dysponujqcym mocno ogr~niczony~ le~nem, majacym wszakze nieproporcjonalnie wysokle ZObOWlqZama. wobec pana. Ze strony Rzeczypospolitej byl to krok kompromlSowy, ludnose bowiem "zafmujl:!ca si~kozactwem" nie posiadala dotychczas zadnych praw ani przywilej6w i istnialy wszelkie podst~wy do traktowania jej [ako ludnosci poddanczej, niczym n~: rozniace] sie od chlopstwa. Jedyny wyjqtek mogla sta~owlc szlachta z rzadka trafiajaca w szeregi kozackie. Kompromls ten by! oczywiscie wymuszony, g16wnie przez sytuacje ,p~nujqcq ~a kresach panstwa stale niepokojonych przez napasci tatarskle. Taki uklad stosunk6w nie satysfakcjonowal drugiej strony, zmuszal bowiem Kozak6w do porzucenia przyjetego trybu iyci~, a za niewielkie uprawnienia zobowiqzywal do wykonywama znacznych i, co gorzej,' nie sformulowanych precyzyjnie powin-

nosci.

Szczeg6lowo i dokladnie okreslano wszelkiego rodzaju ~akazy, natomiast nakazy byly bardzo og61ne i sp:owad~a~y Sl~ .: zasadzie do "pozostawania w sluzbie Jego Krolewskiej MOSCI . o jakichkolwiek przywilejach, wyjqwszy obietnic~. (nad~r czesto nie dotrzymywanq) wyplacania zoldu czy tez mdywldualne nadania wsi starszyznie kozackiej, nie bylo mowy. Trudno bowi em • za przywilej uznacpoddanie Zaporoic6w jL\rysdykcji het~ man6w wzgl~dnie wyznaczonych komisarzy, chociaz w pewnej mierze wplynelo to na pohamowanie swawoli magnat6w kreso-

wych.

Wydarzenia ostatniego ewierewiecza XVI w. uswiadomil! Kozaczyznie jej odr~bnosc iuwidocznily moiliwosci v:ysu:rama postulatow we wlasnym wylqcznie rmienlu.: Przyczymlo sie do tego i utworzenie rejestru, i oiywione w tym czasie kontakty z ce-

144

sarstwern Habsburg6w oraz Rosja, a przede wszystkim dwa wielkie powstania, w kt6rych mieszkancy Naddnieprza ujawnili swoja sile, Juz wowczas okazalo sis, ze interesy spoleeznosci kozackiej nie sa jednolite. Inne byly cele zamoznych Nizowcow, inne biedoty, inne wreszcie chlopstwa stanowiacego zaplecze ruchu powstanczego.

Kozacy objeci rejestrem gotowi byli do sluzenia Rzeczypospolitej i calkowitego podporzadkowania si€! wladzy hetmanskiej pod warunkiem uznania ich "rycerskich" praw, kt6re wtedy [eszcze nie oznaczaly zr6wnania ich statusu z sytuacja prawna szlachty. Chodzilo im. w zasadzie 0 uznanie przez wladze wyksztalconych w praktyce swob6d, dotyczacych glownie wewnctrznych spraw Zoporoza (wybory starszyzny, jurysdykcja itp.) oraz zezwolenie na ograniczone kontakty z sasiednimi panstwami i samodzielnosc w decyzjach natury wojskowej, co wynikalo z oczywistych potrzeb militarnych, zmiennej i niepewnej sytuacji panujacej na pograniczu.

Biedota miala zgola inne cele. Sprawe najwazniejsza stanowilo mozliwie szybkie wzbogacenie sie, Nie chodzilo przy tym wcaleo rozlegle dobra ziemskie, lecz sprawna i bogato zdobiona bron, drogocenne suknie, niezawodne konie, kosztownosci i pieniadze, Z trudem podporzadkowywano sie dyscyplinie i rygorom wojskowym, nawet gdy byly one narzucone przez starszyzne pochodzaca z wyboru. J edynie swiadomosc zagrozenia zewnetrznego wprowadzala jaki taki lad i porzadek. Protesty wywolywalo ograniczen~e rejestru do kilkuset zaledwie Kozak6w. Bylo to odczuwalne w mniejszym stopniu, gdy wpisanie do rejestru zaleialog16wnie od "starszych" wyznaczonych przez wladze Rzeczypospolitej, natomiast w znacznie wiekszym, gdy decyzja w tej sprawie znalazla sie w rekach starszyzny zaporoskiej. Rejestr dawal pewna ochrone przed samowola szlachty i zamoznych wspolbraci, nie mowiac [uz 0 corocznym zoldzie, ktorego wysokosc miala raczej charakter symboliczny, ale dla wielu stanowil on istotne wsparcie w 1,chudych" latach.

Dla chlop6w Kozaczyzna byla ucielesnieniem wolnosci, wyrazajacej sie w swobodzie poruszania i calkowitym zwolnieniu od

10 - Na dalekiej Ukrainie

145

wszelkich danin i powinnoscl panszczyznianych. Z istniejqcych ograniczen najprawdopodobniej nie zdawali sobie sprawy. poddani suroWym prawom feudalnym, obciqzeni rodzinami, nie mogli sobie pozwolic na przylqczenie sie do przeciqgajqcych niekiedy przez wsie watah kozackich. Jedynie ludzie calkiem mlodzi lub doprowadzeni do ostatecznosci dotychczasowymi warunkami zycia zdobywali sie na desperacki krok i uciekali na Zaporoze. Znacznie latwiej bylo to uczynic w czasie coraz liczniejszych zamieszek i powstan kozackich. Istniejace struktury ulegaly w6wczas tak powaznemu oslabieniu, ze decyzja opuszczenia wsi wynikala raczej z rozwoju sytuacii, niz byla wczesnie] przemyslanym krokiem. Wystarczylo przylaczyc sie do napasci na dw6r, by zerwac wszystkie wiqzqce z nim peta zaleznoSci. Chlopstwo stanowilo czynnik trudny do opanowania nawet przez

kozackich sprzymierzenc6w.

Rozbieznosci interes6w wymienionych grup spolecznych stawaly sie coraz bardzie] widoczne w miare pogl~biania sie rozwarstwienia wsi i Kozaczyzny. Swiadectwem tego stal sie rozw6j wydarzen wkr6tce po zdlawieniu powstania !:.obody i Nalewajki, mimo ze krwawe represje, zwlaszcza zas rozprawa solonicka, przyczynily sie w powaznym stopniu do chwilowego zmniejszenia sie rozmiar6w i cz~stotliwosci zamteszek na Naddnieprzu.

W 1598 r. hetmanem zaporoskim byl Tichon Bajbuza, wywodzacy sie z zamoznej rodziny osiadlych Kozak6w i reprezentujqcy kierunek ugcdowy. Informowal wladze polskie 0 niemal kazdym swoim kroku, ostrzegal je przed zamierzonymi najazdami Tatar6w i wraz z wiernymi mu Zaporozcami stawal m~znie w obronie poludniowo-wschodnich kres6w Rzeczypospolitej. Zajmowane przez niego stanowisko nie znalazlo aprobaty na Siczy. Przeciwnie. Wielu Zaporozc6w ucieklG od Bajbuzy i wykorzystujqC jego nieobecnosc zwiazana z wyprawa przeciw Chanatowi opanowalo Sicz, rozgrabilo znajdujqce si~ tam ruchomosci i wybralo na "starszego" Fiodora Polous,al, niedawnego aktywnego uczestnika powstania, dzialajqcego przez pewien czas w oddziale Lobody, pozriie] zas samodzielnie grasujqcego po kijowskim Polesiu. Mi~dzy Bajbuzq a Polousem doszlo do nieuniknio-

146

nego starcia, przy czym obydwaj oficj alnie glosili

b R 1 SWq lojalnosc

wo ec zeczypospolitej, jednoczesnie oskarzajac sie wzai .

o zdrad Bit S. "t " ajemme b l~' 1 wa '". 1.CZY przyniosla zwyciestwo oddzialom Baj-

~zy, a e poleglo w niej - podobno - kilkuset Kozak6w Z Cl~ZCy oczekiw~li. formalnego potwierdzenia prawomocnoS~i s:~=

go postepowania 1 zwr6cili sie do hetmana Z61k' ki ,

ba 0 przyslanie o iews iego z pros-

bi . rzys arne im sztandaru, jako "znaku laski kr6lewskiej"

~ l~CU~qC ze swojej. strony wydanie wszystkich dzial znajdujq~ Y.c Sl~. na Zaporozu. Bylo ich tam sporo, Iacznie z hakow .

mi przeszlo sto 5. mea-

Hetman uznal za stosowne nie mieszac sie w wewnetrzne s rawy K~z~czyzny.' ~qdzil zapewne (i slusznie), ze skloceni zapo~oz~etmn~~J ~agrazaJq Rzeczypospolitej, niz wystepujac zgodnie, na-

p omenda wyznaczonego przez koronne wladz . k

we zaufanego dow6dcy.· e wojs 0-

Rychlo jednak sytuacja zmusila Kozak6w do pojednania si

Caly rok 1599 1 '1 ie.

wype m y wyprawy przeciw Turcji w kt6r ch

:~~nql . nowy he~man zaporoski szlacheckiego poch~dzenia ~aXVI Kl~zka. ~aJprawdopodobniej w latach siedemdziesiatych wie 2~'1 ;s~ sie ~o niewoli tureckiej, w kt6rej przebywal pra-

. ~ .. reszcie w 1599 r. udalo mu sie zorganizowac bunt

~~~~:~C~:dl~~:wr6cic =, udkra~n~. J ego burzliwe zycie znalazlo w znanej umie kozackiej

An~nim?wy autor piesni barwnie opis~al sam rzebie ~:~~:,a ~lSZki i jego wspoltowarzyszy. Wed!ug lej :ersji !e7.;;

ik ' u~ swojego dawnego kompana, kt6ry byl nadzorca galer-

ill 0",:,' 0 ebral mu klucze, uwolnil innych i uz wsz odst

rozbil oddzial janczar6w. Niewiele b k 1 y, y, ~ epu,

t lib . . ra owa 0, a uciekinierzy zo-

sal y ostrzelani przez dziala kozackie strzegace ujscia Dnie-

pru.

Wtenczas Kiszka S

S . .. amuel, hetman zaporoski, w azym rzecz

am na pomost wyst~powal

Dawne char" "",,' '.

agwae czerwone Z krzyzamd z kieszerri wvi •

Rozpostarf. wyjmowar,

N ad woda slk~Q[lIil

Sam si~ niziutiko 'u;klionlil:

"Kozacy, panowie mohojcy!

Zmi~owal,

147

Ani ta gal era nde zblqdzila,

Ani sabie swiat up:rzykirzyla, ..

. . Wlle1e nie przebywa,

Ani ludu carskie:g.o name] ,

Ani w pogoni za zdobyczq plywa, A to da:wny niewolnik biedny,

KJiszka Samuel z niewo1i przY'bY'w~. [ ... J" Wtenczas KJozaicy do cz61en skakall, .

burty malowane skakah, T~ galer~ za

Na przystan zaciagali [ ... J 6.

{

. rekomendacjq,

'. yn Kiszki byl wystarczaHcq

Bohaterskl wycz

by Zaporozcy wybrali go .h~tma~e~·w walkach w Moldawii. Ho-

W 1600 r. Kozacy wZl~h udzia .., w poprzednim

h • W leczny po OSlqgm~clU

spodar woloski Mic ar a, .' 1 na Moldawi~, gdzie pa-

. Siedmiogrodzle, ruszy

roku sukcesow w. . Moh lao U dale mu sie przy tym

nowal lennik polski Jeremlas~. ~ polowie maja 1600 r. rozpozyskac przychylnosc Zaporozco,:. bl gl Chocim gdzie schronil

M hvl pod suczawa I 0 e ' d I

bil wojsko ° Y Y .. kl do Kamienca Po 0-

, . ik kt6ry wkrotce UCle . 1 .

sie jego przeciwnt '. . k by rozpoCzqc dzia ama

skiego. Z61kiewski nie mial tyl~. ,:oJs a"lk6w pod dow6dztwem

• k 1 wiec na nade]SCle POSl. d .

zaczepne, cze a 't • lki koronny zbieral opiero

Zamoyskiego. Jednak hetma~. wie 1 Z61kiewskiem.u. W tros-

sily i nie mogl udzielic .~zybkl:]'lPo~o~~z do Zaporozc6w, kt6rzy

. k . e armn zwroci Sl~ .

ce 0 pOWI~ szem k . zaczeli stawiac warunkl.

widzqc dogodnq ku temu 0 az]~. " stosowanych 1 lipca za-

W Iistach do .krola i ZamO?SklegO,;"y nl'ch byla oblo"z,' ona za

. . .. ktorq czesc z

zqdali skasowania .bamC]I, iki: otwierdzenia przywilej6w na-

udzial w powstamu NaleWa]B t' p go' zabronienia dzierzawcom

h· zez Stefana a ore , k d"

danyc im pr , . K akom nieznosnych rzyw .

dobr kr61ewskich wyrzqdz~n~a d o.z '~iesiqcu bezustannego

. . galy sie I opiero po 'I T

Pertraktac]e przecI~ , z li si oni do wyprawy i zna ez 1

naklaniania Zaporozcow przyl~c y u ~ zcze ruszyc do Kaniowa

. , k kad zam1erza 1 jes N'

w rejome Czer as, s dla woi ka zaporoskiego 7. re

. k punkt zborny a WOJs ' . k

wyznaczonego ja 0 ,. K kow podejrzewajqc KlSZ El

bylo wsrod nich jednosci. Czesc oza nela go z hetmanstwa

M' h lowi Wa1ecznemu, usu .

o sprzyjanie . IC a .. Gawr l~ Krutniewicza. On tez p~pro~

i wybra~a na jego m1eJ~.ce. .fr toszczyzne, gdzie uczestmczyh

wadzil ich do Moldawll 1 na 0

148

J'

,

w ostatecznym pokonaniu hospodara Michala. W wyprawie wzie- 10 udzial okolo 3000-4000 Zaporozcow. Obiecano im spelnienie wszystkich postulat6w, ofiarujac pr6cz tego "upominek" od krola w wysokosci 6000 zlotych.

Rychlo okazalo sie, ze Rzeczpospolita nada1 potrzebuje kozackiego wsparcia. Samuel Kiszka zn6w powrocil do bulawy hetmanskiej i stanal na czele przygotowan do kolejnej wyprawy, tym razem skierowanejprzeciw Szwedom grasujacym w Inflanta~h. Zamoyski, zadowolony z postawy zaprezentowanej przez Nizowcow na Woloszczyznie, zapragnal miec ich dwukrotnie wiecej, tzn. OkOfO szesciu tysiecy. Dawno zostaly przekroczone limity narzucone przez rejestr. Postepowanie wladz Rzeczypospolitej oznaczalo, iz w polityce wobec Kozaczyzny zamierza sie kierowac daleko posunietym pragmatyzmem. Gorzej bylo jednak ze spelnieniem danych wczesniej obietnic. W 1601 r. hetman Kiszka przypomnial je raz jeszcze, wspominajac 0 koniecznosci zwr6cenia Kozakom Trechtymirowa oraz wyznaczenia specjalnego komisarza uprawnionego do rozpatrywania skarg wniesionych przeciw nim do sadu,

Uporczywie powtarzajace sie zadanie wylaczenia spraw kozackich spod jurysdykcji szlacheckiej i poddania ich kr6lowi pozwa1a przypuszczae, ze wprawdzie stosunkowo czesto spotykamy skargi szlachty na swawole kozackqzapisane na kartach ksiag grodzkich, jednak najpowszechniejszym sposobem rozpatrywania tego typu skarg bylo poddawanie ich sadownictwu patrymonialnemu. Kozacy byli dla wiekszosci szlachty tylko skozaczonym chlopstwem, tymczasern wyksztafcilo sie juz wsrod nich wyraznie poczucie odrebnosci, Sytuowali sie sami miedzy chloparni a szlachta i zadali formalnego potwierdzenia przez Rzeczpospolita tego stanu rzeczy. Dobrowolne zaciagniecie sie do sluzby kr6- lewskiej stawialo Kozakow, w ich mniemaniu, w uprzywilejowanej sytuacji.,

W jeszcze wiekszym stopniu stalo sie to widoczne w przededniu wybuchu powstania Bohdana Chmielnickiego, kiedy to

odebrano onyrn wszystloie wolnosci, kt6:rzy nie ehcield, gdyz nde byli przyzwyczajeni, panszczyemy rome, wyp.elniae sluzby za:mik.o1wej, kt6-

149

rych starostowie trzyrnal! do posyramda w podroz z l:i:Sltam'i, do chedozenia koni, ieby w piecach palh~, ka1a ps6rw chodzic, podworce zamdatac i do innyoh nieznosnych prac kierowald, ZnOWlU zas, kt6,l1ZY zostawali Kozakami reje~rowymi i nad mmi pullkoWinilkowie, pamowie szlachta przez hetman a koronnego byilJi. naslacd, kt6rzy byna jmrriej nie dbajqc o ich Wlo[no'slCi, lecz bedac pot~ni, usmierzalt ich i Iekcewazyfi, Zaplate, lctora byla u:stalnow~o[la dla KJozak6rw przez Krola Jegomosci i Rzeczpospoldta po 30 z~otych 111oc.21DJie, zabLeml,i dla siebie dzielqcsiE: z setnikami, gdyz setnilk6w . Kozacy nie wybieral.i i instruowal», lecz pubkowndcy, kogo sami chcdeld, aby by'ld im zycz'liwi,

Takze pulkowmicy zmuszall Kozakow do. wsze'likliej nadzwyczajne] pracy domowei: a gdy w pole poszli, a [akds Kozak zdobyl dobrego kania u 'I'atarow - to. zabiora; z Zaporoza przez Dzikie Pola z rarogdern, [astrzebiem orlem albo chartem posytaja biednego Kozaka, do. miasta wysylajac komus podarek, rrie zahijac Kazaka,chaciazby zgiJnql, co. ad Ta-

tarow nietrudno,

Znowu zas chociaz jakiego.s [ezyka tatarskiego z1a.piq Kozacy, to. z [ezyk'iern tata~skim wysyl; pufkowriik na kogo laskaw jaikiegos swo iego zobnierza do hetmana koronnego, a 0 odwadze kozaekde] mslczy, W miastach zas ad Zydow ta byla krzywda, ze zadnemu Kozakowi me wolno w swoim domu na swoja potrzebe trzymac zadnego napitku, me tylik'O miodu, gorzatki, piwa, ale nawet brahy. Kiedy zas ria ryby chadzari Kozacy za porohy, to na Kodaku [forteczce zbudowanej przee RzeczpospoIita w 1635 r., wkr6tce zniszczonej przez Kozak6w i odbudowane] w 1639 r.] na komisarza dziesiata rybE: im zabierano. A osobno trzeba by to. dawac pulkoWI1l~klam i setnikom, i asautowi, i pisaezorwi - az do wielkiego ubostwa doszbo Kozactwo i wiece] niz szesc tysiecy nde powirmo bye Kozakow, Chociaz ktos byl synem kozackim, to panszczyzne musial DObie i danine placic, Tak z Kozakami bylo 8.

W miare uplywu lat pojawilo si~ u Kozakow przekonanie, iz status im przyslugujacy jest dziedziczny jak szlachectwo. Trudno dzisiaj powiedziec, co bylo przyczyna uksztaltowania sie takiego pogladu. Wydaje sie natomiast, iz zrodzil sie on przede wszystkim wsrod starszyzny i zamozniejszych Kozak6w. Obydwie grupy obrastaly powoli w dobra ziemskie i zycie na .Jcozacki" spos6b nie stanowilo dla nich jedynego zrodla zdobywania srodk6w egzystencji. Stopniowo poglad ten stal sie, jak widac, wspolnym stanowiskiem calej Kozaczyzny.

Nie wykluczamy innej jeszcze mozliwosci, Cytowane stormulowania pochodza bowiem z tzw. Litopysu Samowydcia, kt6ry powstal bez watpienia dopiero w drugiej polowie XVII w., a pra-

150

ce nad nim autor (prawdopodobnie generalny podskarbi wojskowy Roman Rakuszka-Romanowski) kontynuowal az do 1702 r. ~ozna przeto przypuscic, ze wiele ze wsp6lczesnych mu pogladow kozackich nieswiadomie przeni6s1 na lata wczesniejszo. W6wczas uksztaltowanie sie przekonania 0 dziedzicznosct stanu kozac~iego nalezaloby datowae dopiero na druga polowe XVII W., a WI~C na czasy, gdy wladza hetmana Kozak6w rozciqgala sie na cala Prawo- wzgl~dnie Lewobrzozna Ukraine.

!ymczasem :v styczni~ 1601 r .. sejm walny uchwalil konstytucJ~ tylko cz~sciowo satysfakcjonujqcq Zaporozc6w. Na przyklad banicjq zdjac miano tylko z tych, kt6rzy wezma udzial w walkach 0 Inflanty. Zapowiedziano zwrot Trechtymirowa. Kozacy :nieli wyruszyc na wojne pod dow6dztwem osoby wyznaczonej przez hetmana wielkiego koronnego. Kazdy przejaw niep?sl~szenstwa mial bye surowo karany i pociagae za soba cofniecie postanowien konstytucji 9.

Druga polowa wieku szesnastego przyniosla gwaltowne nasilenie sie proces6w kolonizacyjnych. J ak grzyby po deszczu wyrastaly nowe wsie, osady i miasteczka. W powaznym stopniu wzrosla liczba mieszkanc6w kr6lewszczyzn. Pojawily sie nowe wlosc~ magnackie, wznoszono nowe zamki i w przyspieszonym temple. remontowano juz istniejqce fortyfikacje. Ziemie niegdys nie zasiedlonn zaczely kipiec zyciem, Szlachta i magnaci zachecali do osiadania wieloletnimi wolniznami (czasowym uwolnienlem od powinnosc] feudalnych swiadczonych przez chlop6w na rzecz pana). Por6wnanie lustracji, wojew6dztw kijowskiego i braclawskiego z lat 1545-1552 or~z z okolo 1625 roku przynosi zaskakujqce, wrecz nieprawdopodobne wnioski. W polowie XVI w. na ziemiach tych znajdowalo sie okolo 4400 gospodarstw, 75 lat poznie] - okolo 92000. Wzrost przeszlo dwudziestokrotny! 10 Kolonizacja rniara charakter spontaniczny. Chlopi z wojew6dztwa ruskiego przenosili sie na Wolyn i Podole, stamtad zas dalej na wSC~6d, :v. Kijowskie i Braclawskie. Uciekali od dotychczasowych panow, Iiczac na to, ze pod opiekunczymi skrzydlami nowych z~ajdq dog~dniejsze warunki bytowania. Nie wiedzieli, ze po kilku czy kilkunastu latach wzglednaj swobody zostana ponow-

151

nie zmuszeni do wykonywania uciazlrwych powinnosci, ze w wit:;kszym niz poprzednio stopniu beda narazen,i na s.kutki najazdow tatarskich i ze samowola osiagnie tu wkrotce me spotykane nigdzie dotad rozmiary.

Kolonizacja kres6w zwiekszyla mozliwosci dzialania Kozaczyzny. Przede wszystkim znacznie ~ozsz:r~ylo. si~ z~ple~ze re: krutacji oraz liczba potencjalnych sOJuszmkow, jakimi byli chlo pi. Bytowanie na bogatszych i lepiej za~ospo.darow.a~ych ter~~ nach stwarzalo rowniez mozliwosci szybszego I latwle]Szego, m~ w wypadku wypraw przeciw Tatarom, oblowienia sie lu~a~m pochodzqcymi z grabiezy. Z drugiej jednak. st~ony wladz,e miejscowe uzyskaly sposobnosc dokladnej kontroh .poczy~an koza~kich i w wiekszym niz poprzednio stopniu zajely SIt:; sytuacja poludniowo-wschodnich kres6w Rzeczypospolitej, budzacych co-

raz powszechniejsze zainteresowanie szlachty. " . .

. Na Naddnieprzu przewazala wielka wlasnos~ ziemska, ,znaJdu-

jaca sie w rt:;kach przedstawicieli starych ~oz~ych rodow p~~skich, litewskich i ruskich. Rodzily sie wlelkl~ fortuny. WISniowieckich, Zbaraskich, Ostrogskich, ZaslawskIch, Komecpolskich, Potockich, . Sanguszk6w czy Czartoryskich. Ko~aczyzna zajmowala w ich planach miejsce szczeg~lne. Z je~n.e] strony stanowila bufor tagodzacy napasci tatarskie, z drugiej - byla czynnikiem podsycajqcym nieposluszenst~o poddanych, zaczynem niepokoj6w rodzacych sie na podloz~ kla~owym. D:~t~g~ tez od niemal pierwszych Iat procesu kolomzacy]nego wyrozmac sie beda dwie gl6wne linie w polityce moznow~~dc6w wob:c KO,: zaczyzny. Jedna r=: to chec calkowitej Iikwidacji "swawolens.twa

. I' dkdm

kozackiego przez zr6wnanie Kozak6w z ch oparm p? . a~ y

wzglE;dem; druga - pr6by, niekiedy udane, porozumiema s~E; ze st'arszyznq siczowa w trosce 0 zachowanie swego sta~u pos~ada.nia i uzyskanie trwalej obrony przed mozliwymi m~pOk?]aml, tymi zwlaszcza, ktore wyplywaly z Zaporoza i sqsIad,uJ.qcych z nim ziem.Bardziej przewidujacy widzieli w Kozaczyzme zarzewie mozliwych przyszlych bunt6w chlopskich,i to na terenie calej Rzeczypospolitej.

1 h jak dotychczas, dobrych doswiadczen

Jednym z nie icznyc ,

152

Rzeczypospolitej w postepowaniu z Kozaczyzna bylo wykorzystanie jej w wyprawie woloskiej. 'Iym ismielej jednak Kozacy w listach do hetman6w czy kr61a nazywali sie .mizowym wojskiemzaporoskim" czy tez wrecz - "rycerstwem zaporoskim". W podtekscie kryla sie zapewne mysl 0 zr6wnaniu w prawach z rycerstwem polskim, a wiec zeszlachta, 'I'akze w dokumentach panstwowych nazwa "wojsko zaporoskie" zaczela pojawiac sie niemal rownie czesto, jak uzywana poprzednio - "panowie rnolojcy". Ani razu jednak, mimo niewatpliwych zaslug i wykazanych zdolnosci dowcdcow kozackich, w korespondencji wladz polskich adresowanej na Sicz nie pojawilo sie okreslenie "hetman". Dowodca Kozak6w nadal pozostawal tylko "starszym".

Polityka Rzeczpospolitej wobec Kozaczyzny byla rowniez niestabilna, chociaz i tu nietrudno dopatrzyc sie pewnych regul. Podstawowa zasada postepowania to zgoda na niewielkie zazwyczaj ustepstwa, gdy pomoc wojskowa ze strony Zaporoza stawala sie co najmniej pozadana. Po wykorzystaniu sily Kozak6w, wzglednie zmobilizowaniu ich do dzialania, szybko zapominano o danych obietnicach, nie wywiazywano sie z przyrzeczen i omijano porozumienia. Podobne postepowanie zaobserwowac mozna bylo i w stosunku do wlasnego wojska, kt6re- na przyklad - niejednokrotnie musialo dopominac sie 0 wyplacenie zaleglego zoldu. Wladza kr61ewska w Polsce podupadala, a szlachta wspierala jq tylko w6wczas, gdy interes Rzeczypospolitej pokrywal sie z interesem posiadaczy majatkow, Stad wynikaly ciagle klopoty z uchwalaniem podatk6w czy tez ze sciaganiem kwartyze starostw.

Taka wlasnie sytuacja powstala w czasie wojny w Inflantach w pierwszych latach XVII stulecia. Kozacy mieli otrzymywac zold raz na kwartal, ale poza pierwsza rata wyplacona w terminie przez wiele miesiecy nie otrzymali grosza wiecej. Aobiecano placic regularnie dwu tysiacom zolnierzy ... Prawdopodobnie na wyprawe pociagnelo ich wiE;cej,zwlaszcza ze na jej czele stanal dobrze wszystkim znany Samuel Kiszka (nb. niekiedy nazywany rowniez Koszka). Jesienna pogoda nie sprzyjala prowadzeniu wojny. Kraj byl spustoszony, brak bylo strawy dla ludzi i dla koni. W zrujnowanych wsiach spotykano zaledwie po

i

j.

I

153

kilka chat z przymierajacymi z glodu ludzmi, Tymczasem zobowiazania wladz rosly z miesiaca na miesiac, kazdy bowiem z Kozak6w mial otrzymywac kwartalnie po 7 zl, starszyzna odpowiednio wiecej, a hetman - po 120 zl na kwartal. Z koncem 1602 roku zaleglosci wzrosly do trzech kwartalow. Kozacy grozili powrotem na Ukraine, Zginal Kiszka, trafiony w glowe zablakana kula. Jego miejsce zaja] Gawrylo Krutniewicz, nastepnie zas Iwan Kuckowicz -. Rozgoryczone i wyglodniale oddzialy kozackie poddawaly torturom ludnosc Inflant, chcac wydobyc z niej wiadomosci 0 schowanych pieniadzach i kosztownosciach,

Po przeniesieniu dzialan wojennych do Estonii i zdobyciu twierdzy Weissenstein (dzis. Paide), w polowie 1603 r. wojsko zaczelo sie rozchodzic. Kozacy ruszyli na Bialorus, gdzie ograbili Polock, a nastepnie zlamali op6r mieszczan witebskich i uzyli w miescie do woli, rabujac, zabijajac i gwalcac, Pod koniec roku przeniesli sie do Mohylewa. Nalozyli wysoka kontrybucje na okoliczne majatki, co spowodowalo tak glosne pr.otesty miejscowych, ze dotarry one az do krola, kt6ry nakazal swoim niedaw-

I

nym sprzymierzencom natychmiastowy powrot na Ukraine, 0 za-

leglym zoldzie nie bylo mowy. W Mohylewie doszlo do k.olejnej zmiany "starszeg.o", kt6rym na krotko wybrano I wana Kosego, by wreszcie ponownie wrE;czye bulawe Krutniewiczowi.

Z tego tez czasu pochodzil list Ku~kowicza do starosty braelawskiego i winnickiego Jakuba Strusia, w kt6rym autor wprawdzie stwierdzal, ze K.ozacy sluzyli "tylk.o za trawe i za wode", ale nie omieszkal przypomniec sformulowanych juz wczesniej zadan, Chodzito, generalnie rzecz biorac, 0 poszanowanie zwyczajowych wolnosci przez ludzi .wszelkiego stanu" i, co wazniejsze, stanowilo to nowy element wysuwanych postulatow, takze 0 pretensje do wladz, ze na ziemiach ukrainskich rozlokowano oddzialy koronne. Kozacy protestowali przeciw nazywaniu ich "swawolnikami" izamykaniu przed nimi granic kr61ewszczyzn, gdzie zamierzali rozlozye sie na zimowe leze, Zagrozili wyegzekwowaniem sila, swych praw. Pisali, ze to krol

nas ty!m udarowac mHosoiW!ie i uprz)"W!ilejowac r,ClIClzyl, iZ pl'lZyznaIWszy nas za syny koronme, stancdawnymi wo[nosaiauni nas, :lony i ma-

154

j~tnosd nasze uszlachciwszy, sobie tylk,o 'i Ich Mose Pamcm hetrnanom w'ielknrn nad nami zwierzchnose i wladze zostawie raczyl, dobrze to' uniwersaly, glejtarnd i konstytucjami sejmowymi warowawszy 11.

Powrocila wiec stara sprawa jurysdykcji he tmanskiej nad Kozaczyzna, wzbogacona terminem 0 "uszlachceniu wclnosciami" nie tylko samych Kozak6w, lecz rowniez ich .rodzin i majatkow. W owczas prawdopodobnie nikt nie wnikal glebiej w uzyte w lis:" cie sformulowania, chociaz powinny one zmusic do zastanowienia. Jawilo sie bowiern, bodaj po raz pierwszy, dazenis Kozaczyzny do uzyskania przywilej6w (takich przeciez przedtem nie posiadala) 0 znacznej rozleglosci. Mozna je sprobowac okreslie innymi slowami: przyznanie Kozakom prawa wylacznosci do kwater na Ukrainie z calkowitym wylaczeniem wojsk koronnych, co w efekcie musialo prowadzic do przejecia rowniez obowiazkow strzezenia granic Rzeczypospolitej i utrzymywania porzadku na kresach. J edynym ograniczeniem miala bye jurysdykcja hetmanska, kt6ra z drugiej strony stanowila 0 wylaczeniu Kozak6w spod jurysdykcji staroscinskiej. Pojawil sie tez postulat ochrony praw majatkowych oraz rozszerzenia tych przywilej6w na rodziny kozackie. Niewiele juz brakowalo do postulatu pe1nego zr6wnania ze stanem szlacheckim. Kozacy wiedzieli, ze sa, potrzebni, i starali sie maksymalnie wykorzystac powstala, sytuacje.

J

Tymczasern inna czesc Nizowcow po staremu organizowala napasci na Tatar6w i Turk6w. W maju 1602 r. starli sie z flota turecka pod Kilia zdobywajac [edna galere i kilka statk6w ku-

- pieckich. J esienia tysiacosobowy oddzial ruszyl na Moldawie, Nie zaniedbywano takze zwyczajowych najazd6w na Chanat Krymski. Aktywnose. Zaporozcow obudzila wreszcie zaniepokojenie szlachty kresowej, kt6ra poczela domagac sie stanowczego przeciwdzialania poczynaniom kozackim.

Wydarzenia potoczyly sie jednak inna koleja, Najpierw magnaci, potem i Rzeczpospolita wmieszali sie w sprawy wewnetrzne paristwa moskiewskiego, znajdujac wlasnego pretendenta do czapki Monomacha - rzekomego cudem ocalalego syna Iwana IV Groznego - carewicza Dymitra,

155

Pierwszy rozpoczal werbunek ksiaze Adam Wisniowiecki, a za nim pospieszyli inni, 0 nazwiskach dobrze znanych na kresach:

R6zynski i Strus, Zaporozcy pojawili sie w ich oddzialach [uz zapewne na przelomie 1603/1604 r.; uczestniczyli tez w letnich operacjach 1604 r. na poludniu panstwa rosyjskiego. G16wne sily pociqgn~ly jednak dopiero pod [esien. Sicz musiala wyludnic sie niemal calkowicie, skoro w grudniu pod Nowogrodem Siewierskim stanelo okolo 12 tysiecy Kozak6w. Dymitr Samozwaniec traktowal ich laskawie i obdarzyl nawet choragwia. Wprawdzie w bitwie pod Dobryniczami zawiedli sromotnie p~dajac tyly, ale na Naddnieprzu gromadzily sie kolejne watahy i ruszaly w glab posiadlosci oarskich. Towarzyszyly one wiernie Samozwancowi az do chwili jego ostatecznej katastrofy i tragicznej smierci w maju 1605 r. Wielu przylaczylo sie do powstania Bolotnikowa przeciw Wasylowi Szujskiemu, jakie wybuchlo na ziemiach rosyjskich.

W lecie 1607 r. pojawil sie kolejny Dymitr Samozwaniec.

U jego boku staneli Adam Wisniowiecki, Roman R6zynski, Jan Sapieha, lisowczycy i, rzecz jasna, Zaporozcy. Liczba ich zwiekszala sie zkazdym dniem. Byla to znakomita okazja do szybkiego wzbogacenia sie, Az dziw bierze, ze w tym samym czasie Kozaczyzne stac bylo na kontynuowa;nie wypraw przeciw tradycyjnym przeciwnikom: Tatarom i Turkom. Na Sicz szly coraz liczniejsze zastepy mlodych ludzi szukajqcych molojeckiej slawy. Byl to proces trudny do opanowania, zwlaszcza ze w Polsce szlachta daleka byla od jednomyslnosci. a magnaci hamujacy dotychczas kozackie zapedy zaangazowali sie w awanture

moskiewska.

Pod koniec 1608 r. w obozie Dymitra II Samozwanca w Tuszynie pod Moskwa znajdowalo sie okolo 13 tysiecy Kozak6w, a na wiosne nastepnego roku ruszylo im w sukurs nastepne 8 tysiecy, Nawet Rzeczypospolitej trudno bylo wystawie tak

szybko liczna armie.

Sejm probowal w konstytucjach ,,0 swawoli ukrainnej" i ,,0 Kozakaeh Zaporoskich", uchwalonych w 1607 r., powstrzymac coraz niebezpieczniejszy dla calosci panstwa proces i nawet

156

usilowal zniesc swoisty immunitet sadowy Kozak6w. Stwierdzano m. in.:

Ustawujemy, aby ludzie swawolni, Kozacy Zaip0I10sCY w dobrach nasz~ch mieszkajacy, ju f:rsdYlk,Cji starostow naszych i podstaroscdch Ich, a ktorz~. w d~bTaC,h panow tak duchowmych jalw i swleckich, tedy jurysdykcji panow dobr onych podlegald 12.

Dwa lata pozniej pisano ze zgroza:

Mimo t«,: konseytucja i dawne zwyczaje wielkie bezprawie i swa:"olq ,oi Kozacy ~zyniq, nde tylko to zwierzchnosci starcetow naszych 1 .pan.ow,s:"ych .me ~rzyznawajq, ale hetmany swe i insza forme sprawledl.lwOS:l swej r:raJq .. [ ... ] Miasta tez nasze i mieszczarrie ohcemy, aby pod lC.h [urysdykcje me podawali i synom swoim tego czynic nie pozwalafi 13.

Jednak byl~ JUz . za pozno na napomnienia i : przestrogi.

M.oment, w kto~ym. Je wypowiedziano, tez nie byl najlepszy. Nie ,":ywrarly Wl~C zadnego wrazenia na tych, do kt6rych sie odnosily. W. p~lo_wie lat dwudziestych XVII w. kr61' Zygmunt III mogl JUz tylko skonstatowac z gorycza, piszac 0 Nizowcach:

, . P~~wie zap?mniawszy wi~ry i poddaristwa udzielna sobie rzeczpospolita stanowia, Ukraina wszystka Jest od ndch zhobdowana. W miastach i miasteczkach Jego Krolewsloie] Mosel wszystek rzad, wszysbka wladza [est przy Kozakach 14.

. Mozna przypuszczac, ze postanowienia sejm6w z lat 1607 1 .1609 wywolane byly skargami tatarskimi na wyprawy kozacbe, b.ylo ich bowiem coraz wiecej. Latem 1606 r. Kozacy kilkakr~tme. napadli. ~a. posiadlosci tureckie nad Morzem Czarnym, po~e~zh pod Kilie 1 Bialogr6d,. zdobyli dziesiec galer tureckich, zaJ~h Warn~, spladrowali i zabili wielu jej mieszkancow; Po ~wo~h lat~ch pojawili sie pod Perekopem, kt6ry takze zdobyli 1 zniszczyli. W 1609 r. wplyneli na zaledwie 16 czajkach w ujs~ie Dunaju i spalili Izmail, Kilie oraz Bialogrod, Mieszali sie r~wmez w sprawy moldawskie. Trudno sie dziwic, ze wobec takiego rozwoju wydarzen, pewni swej bezkarnosci Kozacy usilo-

157

wah ustanowic wlasne prawa na ziemiaeh, na kt6rych mieszkali. Okolice Braclawia, Czerkas i Korsunia stale nekaly watahy przybyle tutaj z Zaporoza, W miare spokojni dotychczas poddani zaczynali odmawiac wykonywania powinnosci i bojkotowali zarzadzenia wladz w ten sam spos6b, w jaki czynili to Kozacy. Ucieczki chlopow ze wsi staly sie niemal powszechnym zjawiskiem, kt6remu nie spos6b bylo zapobiec. W codziennych starciach ze szlachta rcdzila sie wsp6lnota interesow kozackich i chlopskich,· pojawiala sie swiadomosc jezykowej i religijnej jednosci, stanowiacej g16wny·fundament przyszlej wsp6lnoty narodowej.

Zapowiedz represjonowania podejrzanych i oskarzonych 0 sprzeciwianie sie prawu wywolywala skutek odwrotny do zamierzonego. Tymczasem jednak i jedna, i drugastronatak zaangazowala sie w wojne moskiewska, ze - prawde powiedziawszy - nie mial kto pilnowac wykonania uchwal sejmowych.

Jesienia 1609 r. na Smolensk ruszyl Zygmunt III. Pod dobrze ufortyfikowane miasto nadciagnelo takze 30 000 Kozak6w dowodzonych przez [akiegos Olowczenke 15 .. Wkr6tce, gdy wiesc o kr61u rozniosla sie wsr od walczacych w Rosji, zaczeli sciagac takze inni. Wielu z nich pragnelo zapewne uzyskac jakies gwarancje na przyszlosc, gdyz niemal kazdy wiekszy oddzial ponawial prosbe 0 ofiarowanie mu choragwi, W kozackich oczach stala sie ona symbolerriprawomocnosci dzialan, w latach zas nastepnych miala bye potwierdzeniem zasadnosci zglaszanych pretensji do zoldu czy przywilej6w. Jesli uznac stwierdze;nia Z61- kiewskiego za prawdziwe, a nie rna powodu, by mu nie wierzye, mozna smialo przyjac, ze na ziemiach rosyjskich znalazlo sie nie mniej niz 40 tysiecy Kozak6w z Ukrainy. 0 [akimkolwiek wynagrodzeniu wyplacanym tak wielkiej masie ludzi nie mozna bylo nawet marzyc. Wojsko odbijalo to sobie grabiac i lupiac, gdzie sie dalo. Najgorzej "Yyszla na tym Siewierszczyzna, ale rowniez okolice Smolenska, nim wpadl on w rece polskie (w 1611 r.), zostaly ogolocone. Sprzyjal temu zamet panujacy powszechnie w panstwie moskiewskim.

Na przelomie 1611/1612 r. sytuacja zaezela zmieniac sie na

158

niekorzysc Rzeczypospolitej, Przede wszystkim zolnierze zniecheceni brakiem wynagrodzenia poczeli rozchodzic sie do dom6w. Kozacy nie pozostali w tyle. W Rosji pojawily sie chlopskie oddzialy partyzanckie, szarpiace uchodzacych i dzialajacych w rozsypce zolnierzy. Gdy wreszcie do walki ruszylo pospolite ruszenie, pod koniec 1612 r. zalogapolska musiala opuscic Moskwe, W latach nastepnych Kozacy pr6bowali jeszcze kontynuowac akcje na Siewierszczyznie. Udalo im sie nawet zdobyc Putywl, kt6ry pozniej krol podarowal ksieciu Michalowi Wisniowieckiemu. Zapedzili sie tez pod Archangielsk, Cholmogory i Oloniec, lecz po decyzji sejmu (1613 r.), nakazujacej zaprzestania dziaIan przeciw Rosji, rozmiary ich akcji zmniejszyly sie powaznic, by wreszcie zaniknac zupelnie.

Po Kozakach pozostaly spalone chaty, zniszczone zbiory, rozgrabione majatki i osierocone rodziny. Spustoszyli nie tylko ziemie rosyjskie, ale dali si~ rowniez we znaki szlachcie polskiej. Najbardziej, jak sie wydaje, ucierpiala Bialorus, gdy przeciagnely przez nia oddzialy zaporoskie.

Zniszczenia nie ominely rowniez Ukrainy. W polowie stycznia 1611 r. skarzyl sie wlasciciel wlosci czernihowskiej i szerszniewskiej Stefan Niemirycz na jakiegos Grzegorza Paszkiewicza, "starszego" osmiotysiecznego korpusu kozackiego, ze w lecie poprzedniego roku wraz ze swoimi podkomendnymi najechal na majatki i "niezmierne szkody mnie i poddanym moim czynil, [ ... ] bil, mordowal z tymi pomocnikami, i z Iudzmi swoimi bialoglowy, mezatki i dziewczyny uczciwe gwalcil". Wartosc zrabowanych i zniszczonych rzeczy Niemirycz szacowal na osiem tysiecy zlotych. Napasc powt6rzyla sie z poczatkiem stycznia 1611 r. Rozhulani Kozacy nie tylko zajeli sie rozbojem i gwaltami, ale urzadzili sobie dzika zabawe z dziewczetami, przepedziwszy je na p61 obnazone przez wies. Niemirycz, niemajqc innegowyjscia, zaproponowal Paszkiewiczowi spotkaniedla om6- wienia swoich pretensji, na co otrzymal dumna odpowiedz: "Ja do Waszej Milosei nie przyjade, ale Wasza Milose przyjedz do mnie i pojednaj sie ze mna, ja zas zabezpieczam rycerskim swoim slowem i za cale rycerstwo slubuje, ze sie z Wasza Miloscia obejde po przyjacielsku". Na wszelki wypadek Niemirycz

159

wzial ze soba kilkadziesiat sluzby na koniach i ruszyl na spotkanie, Napadniety jednak przez poltoratysieczny oddzial Kozak6w Paszkiewicza musial salwowac sie ucieczka, jeden z jego ludzi zostal zabity, a kilkudziesi~ciu rannych 161.

Po kilku dniach sprawca wszystkich nieszczesc zginal w przypadkowym starciu. Zona Paszkiewicza w skardze zlozonej dwa tygodnie pozniej przedstawila wydarzenia w zupelnie innym swietle. Wedlug jej relacji Paszkiewicz byl pulkownikiem kozackim posilkujacym kr61a w wyprawie moskiewskiej, za co wraz ze swoim wojskiem otrzymal sztandar od monarchy. Wracal spokojnie z lupami na Ukraine. Dowiedzial sie 0 tyrn Niemirycz, zorganizowal zasadzke, zabil Paszkiewicza, "szlachcica sobie r6wnego" i zagrabil zdobycz wieziona przezen na wozach. Zona zamordowanego skrupulatnie wyliczala zrabowane dobra,

a wiec

z~orto, srebro W wyrobach i W zfomie, klejnoty i perly, s:zaty kosetowne ze ztotogtowiu, ClIltembasu [odmdana brokatu - W. A. S.], jedwaibiu, aksamibu, ad amaselcu , atlasu, futra sobole, rys'ie, kunile, bobrze i lis'ie o lqcznej wlalmos'Ci 100 'tysi~cy zloitY'ch pO[iSlkich; procz tego w gotowce dwa tysiace ezerwonych z~oty:ch w ztoete, dwadzdescia tysdecy zlotych pclsk.ich w roZinej monecde}: 12 koni wraz z bogata uprzeza 0 walrtosci 2000 z;J]oty;ch polsildch, nie !iCZq'C ruchornosci zabranych shigom i czeladzi 17.

Trudno sie dziwic, ze Kozacy chetnie uczestniczyH w walkach przeciw Moskwie, skoro dawaly one mozliwosci tak znacznego pornnozenia majatku. Wprawdzie Paszkiewicz byl dowodca duzego oddzialu kozackiego i z urzedu otrzymywal najwieksza czesc zdobytego lupu, niemniej jednak bylo go tak wiele, ze zapewne i najgorszy ciura obozowy nie 'odchodzil z pu-

stymi r~kami.

Wozny w grodzie zytomierskim stwierdzil bszatronnie, ze :

obejrzal zar6wno rany zadane ludziom Niemirycza, [ak i pobita czeladz Paszkiewicza, ktora uwieziono w Czernihowie. Niemirycz z oburzeniem odrzucil skarge przeciw sobie, stwierdzajqc, ze zona zamordowanego pulkownika Marusia Paszkiewiczowa znajduje sie pod "zwierzchnosciq ksiecia Joachima Koreckiego" i nie rna "jako bialoglowa zadnego rozmyslu i rozumu". "Jesli

160

jest szlachcianka i godna tego bedzie albo poddana czyjqS, nie zaniecham pozwac jq do sadu naleznego 0 ten falsz i potwarz" 18. J ak zakonczyla sie sprawa, nie wiadomo. Tego typuzatarg6w musialo bye jednak sporo na kresach, gdyz skargi na postepowanie ochotnik6w kozackich byly na porzadku dziennym. Co wazniejsze, poczynali juz sobie jak szlachta, starajac sie zajac w sadach miejsce jej rowne.

Natomiast wladze Rzeczypospolitej rychlo powr6cily do traktowania. Kozak6w zgodnie z obyczajami panujacymi przed wyprawami vdo Moldawii i przeciw Moskwie. W grudnnr 1613 r. Zygm~nt III wydal uniwersal do .Judzi wojska zaporoskiego", w ktoryrn przestrzegal przed zamierzona samowolna wyprawa na ~oloszczyzn~. W wypadku sprzeciwienia sie woli monarszej "wo~~k~m RzeCzy?ospolitej i urzednikom naszyrn wojennyrn poStqPIC [ako przeclwko,nieprzyjaciolom ojczyzny swej rozkazujemy, i znosic was kazemy, na dobrach, zonach, dzieciach waszych swawole i nieposluszenstwo wasze karac bedziemy'tP. Uniwersal, poprzedzila konstytucja sejmowa znoszaca [urysdykcje kozaoka na kresach panstwa i przywracajaca sadownictwo staroscinskie. Podlegac mu mieli wszyscy mieszkancy kr61ewszczyzn bez ~zgl~du na ich status. W dobrach prywatnych wladza Sqdowmcza nad poddanymi nalezala do wlasciciela majatku. Kozacy pragneli, by ewentualne przywileje dotyczyly ich rodzin, teraz na rodziny mialy spasc represje za niepodporzadkowanie sie rozkazowi monarchy.

W slad za uniwersalem z 1613 r., 15 maja 1614 r. Zygmunt I~I wydal nastepny, uderzajacy z kolei w tak [uz rozpowszechmony na Ukrainie zwyczaj rozsiadania sie Kozak6w na dobrach staroscinskich i sciagania z nichkontrybucji.

Ozrnajmuj~my - pisal kr6l - [ ... J aby nikt, privata auctoritate [prywat~q. decY:JqJ, ~horqgwi rozciagae i ludzi za tym kupami niepotrzebnym~ 1 wyciagamem zywnosc! uciazae nie waiyl si~. [W wypadku narusZeIrl:a pr~,. ~malTIli, wo'[ewodowle i st3lrostOWlie mieli post~c z wmowajcami, Jak z] gwaltownikami wolnose! i pokoju pospolitego 10.

~yl to jed_nak tylko jeden typ odpowiedzi na kozackie poczynama, natomiast znacznie trudniej bylo powstrzymae Zaporoz-

11 - Na daleki"'j Ukrainie

161

c6w przed podejmowaniem wypraw przeciw Turkom i Tatarom. Rzeczpospolita nadal dbala 0 utrzymywanie z . nimi popr.awnyc,h stosunk6w, ale racje pa:iJ.stwowe nie przemawiely d~ mleszk~nc6w Naddnieprza. Napomnienia kr6lewskie nie trafialy do ich uszu. Co wiecej, w 1613 r. dwukrotnie wyprawili sie n~ Morze Czarnei pobili na glowe oczekujqcych na nich Turkow ?od Oczakowem. Wyprawili sie tez w 1614 r. na Woloszczy~n~, cragnac ze soba wlasnego pretendenta do tronu hospodarsklego. Porta Tozpocz~la przygotowania do wojny z Pols~q. Antyko~acka demoIl.stl'acja militarna Z61kiewskiego. nie przymosla. Spo~.zlewanych rezultat6w. Zaporozcy znowu ruszyli na ~oludme. Nie zrazila ichkl~ska pierwszej wyprawy rozp~dzone] przez burze. W lecie przeplyneli morze na czterdziestu czajkach i w Iiczbie ok~- 10 dw6ch tysiecy zolnierzypojawili sie pod Trapezuntem,. m~ szczac i grabiac wybrzeza Turcji. Opanowali Synop~, wyrzn~h doszcz~tnie zaloge twierdzy i spalili miasto. W czasie powrotu

stracili 18czajek i 200 ludzi. .. .

Sultan postanowB rozprawic sie z Zaporozem. Powladomll

kr61a 0 zamiarze wyslania oddzialow pacyfikacyjnych na Ukr~ine; ten zas zapewnil, ze jest to zbyteczf.le, gdyzz~alazly ~l~ tam juZ wojska dowodzone przez Z61kiewskiego, k:ore rozbiry kilka watah kozackich. Zygmunt III przestrzegal tez przed naruszeniem granicy Rzeczypospolitej. Wojska tureckie do~arly ~o ujscia Bohu, lecz ze wzgledu na gwaltownie pogarsza]qcq sie

pogode musialy zawrocic. '.' . .

Listkr6lewski zawieral prawdziwe wladomoscl. W Zytomle-

rzu gromadzili sie wraz z wcale licznymi o.ddzialarr:i komisarze Rzeczypospolitej wyznaczeni do prowadzema rozmow: Kozakami. Przybyli tutaj Janusz Ostrogski, J anusz Zasl~~s~l, _ st~rosta kamieniecki Adam Kalinowski i sam hetman ZolkleWskl.

Kozakom zaproponowano, by nadal strzegli granic panstv:a, ostrzegaU przed TataramI i Turkami oraz bronili przep.raw. Mieli za to corocznie otrzymywacpo 10 tysiecy zlotych 1 700 po.,..

" ., b 1

staw6w sukna dostarczanych do Kijowa. "Starszego wmien y

wyznaczac hetman wielki koronny. Miejscem ich.osi:dlenia mial bycNiz dnieprowy; zabroniono im rozlokowywama ,Sl~ na. kw~te:rach w dobrach kr61ewskich i prywatnych; te zas rodziny KO-

162

zackie ici Kozacy, kt6rzy mieszkali tam wlasnie, mieli ipodlegac jurysdykcji wladz miejscowych. Potwierdzono przywilej na monaster trechtymirowski pod warunkiem wykorzystywania go na szpital dla ludzi starych,chorych i rannych. Zabroniono wreszcie samowolnych napasci na sasiadow. i udzielania schronienia na Siczy "ludziomswawolnym".

Przedstawiciele Zaporozcow zebrali propozycje komisarzy, obiecujac udzielicodpowiedzi w ciagu najblizszych pieciu tygodni 21. Na wszelki wypadek wojska Jcoronne-rozfozyty sie wzdluz prawego brzegu Dniepru, od Kijowa . po Czerkasy. Zofkiewski przestrzegal przed dawaniem powodu do zamieszek, ale ,;gdyby woli i rozkazanie Jego Kr61ewskiej Mosci .i postanowieniu Komisarskiemu [Kozacy] przeczyc .i przeciwic sie chcieli [ ... ] do kupy sie zebrawszy, czynic przeciwko nim [bedziemy] [ako przeciwko nieprzyjaciolom Ojczyzny" 22.

Odpowiedz kozacka nadeszla do Warszawy z poczatkiem nastepnego, 1615 roku. Prawdopodobnie byla pozytwna, gdyz w kwietniu Zygmunt III stwierdzil w odpowiedzi:

Jes~ ta tedy : wola vnasza, aby wojsko ws~ysltkiezCliPClII1os!krie, w porzadkn od klOlIDlis1aJrz6!w naszyeh opdsamyrrr, ina zwytk:lyiGh m1ie,jcaiCIh spakojrrie si~ zachowajo.. hetenanowi naszemu postusznym bylo, . rz~d przys'llOijiny i, sady zachowalo, zbiegow miedzy si~ nie przyjmowalo, panstw eudzoziemskich nde najezdzalo, na wlose kororma i Wiieuki~o Ksi~s~a Ditewskiego s!WaJWloilnie i pod chiorq,g;wiami nie wychaclzUo, zaclnYICh kimytwd i dolegliwosci nikomu nie czynilo, i we wszystkim postancwleniu komisarskiemu poshisznym. by~o. . Co gdy Ulczya:licie, my . n:ie tyLko lask~ nC):SZq !klr6[ewskq warm ofiarujemy, ale tei, by um61W1icmY ~ez komt'sa['zy naseych domczny zold was drOlchiO!dztl, stalraiIllie UlczYlnilffiy 23.

Kr61 niemal doslownie powtarzal propozycje przedstawione Kozakomprzez komisarzyRzeczypospolitej. Mozna przeto sadzie, iz w czasie rozm6w wZytomierzu nie pozostawiono Zaporozcom zadnej mozliwosci manewru. 0 kompromisie nie by- 10 mowy. Z drugiej wszakze strony,mimo zaaprobowania przez Zaporozcow przedstawionych im warunk6w, trwalose ugody stala pod wielkim znakiemzapytania.Naruszala ona bowiem zwyczaie-panujace na Naddnieprzu. Liczebnosc oddzia16w kozackich w czasie minionych wojen wskazywala, ze przyrzeczone przez

163

menarche wynagrodzenie bedzie smiesznie niskie. Warto przypomniec, ze wspomniany wyzej "statszy" kozacki Paszkiewicz z jednej tylko wyprawy przywi6z1 dobra dziesieciokrotnie przekraczajace wartose rocznego wynagrodzenia Kozak6w. Dodajmy tez, iz w tym samym czasie Z61kiewski dysponowal na Ukrainie zaledwie 300 zolnierzami, a sejm rozszedl sie nie uchwaliw-

szy nowych podatkow na wojsko.

Najblizsze wydarzenia przyniosly potwierdzenie tego, czego mozna sie bylo spodziewac Na poczqtku 1615 r. watahy kozackie wpadly w grantee Litwy; kilkanascie tygodni pozniej 80 czajek dotarlo az do Carogrodu. Wyslane w pogon galery tureckie poniosly sromotna kleske u ujscia Dunaju, a dow6dca wyprawy wpadl w rece Zaporozc6w i zmarl w niewoli, mimo ze obiecywal wysoki okup. Kozacy pojawili .. sie takze pod Oczakowem, gdzie bezskutecznie szturmowali zamek.

J esieniq wpadla w granice Polski odwetowa wyprawa tatarska i spustoszyla Podole, nie napotykajqc praktycznie na zaden op6r. Zagarnieto ogromna zdobycz. Tatarzy chwalili sie, ze zniszczyli 200 mtejscowoscl. a kazdy uczestnik wyprawy powracal z niej ciagnac ze soba 8--,10 jencow 24. Kozacy jeszcze w tym samym roku zdazyli wyprawie sie na W oloszczyzne.

W ~616 r. Ali-pasza ruszyl w kilkadziesiqt galer przeciw Kozakom, ale w limanie Dniepru wpadl w zasadzke. stracil znaczna czesc floty i tylko cudem uszedl niewoli. Kozacy pognali za nim, i chociaz poscig sie nie udal, zdobyli i zniszczyli Kaff~ (dzis. Teodozja), wyzwalajqc wielu wiezionych tam chrzescijan. Bezsilni Turcy zazadali od Rzeczypospolitej oddania im Czerkas, Kaniowa i Bialej Cerkwi, jako jedynej gwarancji spacyfikowania nieokielznanego dotad zywiolu. J esienia Kozacy znowu ruszyli przeciw Porcie. Ich dwutysi~czny korpus przeszedl jak burza po wybrzezu azjatyckim i spustoszyl Oczak6w. ·W tyro samym czasie wyludniona Sicz zostala na kr6tko opanowana przez Turk6w pod dow6dztwem Ibrahima-paszy.

Rzeczpospolita przyspieszyla wyslanie kolejnej grupy komisarzy na Naddnieprze. Kr61 pisal w uniwersale wydanym 29

grudnia 1616 r.:

164

Dla talk cz~,tyiClh najazd6w i talk wielkich szkod w panstwie cesarza tureokiego, ~t6re crzy;niq terazXoeacy, przychodzi s[~ obarwdac nam i oalej RzeczyposPOiIJt:ej l1~ania przymierza z cesarzem tureekim, 0 czym nas przez czauszow [poslow] swoich uwiadomil, poslani pewni komisarze nasi 00 Kijiowa, !ct;orzy by z wyslatrlll1lilkaani Kozakow Zapoeoskich cos pewnego 0 parzqdiku i przystojnyrn posluszenstwie postanowili.

~ozmowy mialy rozpoczac sie 1 marca 1617 r. w Kijowie.

Krol tym razem zagrozil nieposlusznym "karq gardla".Zalecal, b~ = chwi.li rozpoczecia .rokowan nikt nie wazyl sie ani wyprawiac przecrw Turcji, ani tez przygotowywac do tego czolen i okretow 25.

Do rozm6w nie doszlo, gdyz na Rzeczpospolita ruszyla wyprawa. tur:c.ko~tatar~ka. Tatarom udalo sie spladrowac Wolyn, nato~last Zolkiewski w ostatniej chwili zgromadzit wojsko i przegrodz,ll droge siedemdziesieciotysiecznej armii tureckiej. Samych Turkow bylo wniej zaledwie 20 tysiecy, ale posilkowali ich ~i~d~iogrodzianie, Wolosi i Tatarzy. Tym razem Kozacy uchy- 1111 sie iod udzielenia pomocy wojskom koronnym, zbierajac sily dla obrony Zaporoza.

23 wrzesnia 1617. r. Zolkiewski zawarl pod Jaruga traktat (okre~lany takze jako traktat pod Busza) z Iskanderem-pasza, w ktorym Rzeczpospolita zobowiazywala sie do pilnowania, aby "lotrostwo kozackie" nie wyprawialo sie namorze i nie napadalo na ziemie tureckie. Obiecywano rowniez nie mieszac sie w sprawy Siedmiogrodu,Moldawii i Woloszczyzny oraz placit ha:-acz Tatarom, w zamian za co nie mieli najezdzac ziem polSkICh .. T~aktat ten sciagnal wprawdzie na glowe Z6lkiewskiego oskarzema 0 malodusznosc, ale zostal zaakceptowany przez kr6- la, kt6ry mianowal Z6lkiewskiego w 1618 r. kanclerzem i hetmanem wielkim koronnym.

Drogo kosztowaly Rzeczpospolita kozackie swawole. Musiala z~ezygnowae z wplyw6w w Moldawii, 0 kt6re przed laty zabl~gal Jan Zamoyski, a nawet - z utrzymywania zalogi w twierdzy chocimskiej. Trudno sie przeto dziwic, ze Zolkiewski postanowil teraz za jednym zamachem rozwiazac rowniez problem kozacki. Decyzja ta okazala sie jednak znacznie trudniejsza do wykonania niz doprowadzenie do pomyslnego zakon-

165

czenia rozm6w z Turkami. Hetman zaprosil przedstawicieli Kozaczyzny doPawoloczy.NawyzIlaczone miejsce spotkania wyruszylo caleWojskokozackie, odgrazajac sie 'Z6lkiewskiemu.·· Ten jednak nie ulak] sie pogr6zek i pchnal swoje oddzialy na spot ... _ kanie Kozak6wpod Biala Cerkiew, a pozniej w .dol Rosi. Nie wiadomo, czym skonczyloby sie starcie, gdyby nie postawa het-, mana kozackiegoPiotra Konaszewicza-Sahajdacznego,kt6ry przekonal czern 0 .koniecznosci rozpoczecia pertraktacji.

Sahajdaczny nie by] postacia,tuzinkowa,. .Urodzil sie w rodzinie szlacheckiej mieszkajqcej w okolicach Sambora.Odebral staranne wychowanie w szkole w Ostrogu. Potem ruszyl naSicz. Uczestniezyl w wyprawach na Moldawie i Inflantyoraz przewodzil najslynniejszym kozackimeskapadom .przeciw Turcji w 1616 roku, czym zdobyl ogromny autorytet i powazanie. Z jego zdaniem liczyla sie zarowno starszyzna, jak i "golota" kozacka.

Tak wiec przedstawiciele Zaporozc6w przybyli doobozu polskiego ulokowanego na : urbczysku Star a . Olszankanad Rosia i oznajmili 0 gotowosci rozpocz~cia rozrnow. Komisarze Jan Danilowicz, Stanislaw Koniecpolski i Jan Zolkiewski (syn hetmana) postawili znacznietwar_dsze warunki; niz byloto w 1614

- roku. Przede wszystkimoswiadczyli, ze niezbedne jest ograniczenie rejestru do tysiaca Kbzak6w. Pozosta li mieli utracic wszy.;. stkie przywileje zwiazane ze status em kozackimi powrocic pod [urysdykcje starost6w i szlachty. Kazdy, kto nie podporzadkowalby sie temu, mialbyc karany smiercia,.Za,dano rowniez wyrazenia zgody na zakaz przywozu broni na Zaporoze 'bez zgody

wojewody kijowskiego i starosty czerkaskiego. '

Warunki te byly dlaKozak6w nie do przyjecia, Polacy zda-

\ wali sobie z tego sprawe i dlatego po wielu sesjach wyrazili zgode na kompromis. Dwustronne deklaracje podpisano 28 (deklaracja polska) i 30 (deklaracjakozacka) pazdziernika 1617 r. Strone kozacka reprezentowali: . hetman wojska zap oro skiego Piotr Konaszewicz, Bohdan Balyka, Charlyk Swirydowicz, asaul Iwan Mamajewicz,pisarz Wawrzyniec Paszkowski orazStanislaw Kostrzewski i Jan Mirowski; polska - Stanislaw Z6lkiewskii synem Janem, wojewoda ruski Jan Danilowicz.oraz podstoli koronny Stanislaw Koniecpolski 26i.Teksty obydwu oswiad-

;1.66

czen byly niemal identyczne, z tym tylko, ze przedstawiciele Rzeczypospolitej wyrazili swoje postulaty w formie kategorycznego nakazu, Kozacy zas odpowiedzieli na nie stosownym , zobowiazaniem,

Tak wiec, Kozacy Zaporoscy deklarowali chec sluzenia krolowi i Rzeczypospolitej; zobowiazywali sie nie najezdzac ziem tureckich, pelnic sluzbe patrolowa na granicach oraz bronic przepraw. W zamian za to mieli corocznie w Kijowie "na Swia,tki" otrzymywac 10 tysiecy zlotych i 700 postawow "karazyi" (grubego sukna). Nizowcy zastrzegali, ze wynagrodzenie to wystarczy zaledwie dla tysiaca ludzi. Zobowiazywali sie przeto, ze wprawdzie wypedza od siebie wszystkich rzemieslnikow i .Judzt luznych", ale [ednoczesnie stwierdzali, iz poniewaz "dla zatrzymania tamtych miejsc bezpieczenstwa wiekszej kupy ludzi po .... trzeba", przeto wystapia dosejmu 0 zgode na powiekszenie liczby rejestrowych. Komisarze natomiast wyrazili zgode na wybory "starszego" sposrod wojska kozackiego, oswiadczajac jednakze, iz b~dzie on "dany z rarnienia Jego Kr61ewskiej Mosel od hetmana koronnego",

Umowa olszaniecka byla kompromisem miedzy stanowiskiem wladz Rzeczypospolitej a postulatami starszyzny kozackiej. "Czern" nie przyjela jej poprostu do wiadomosci.

Starszyzna, wzbogacona na wielu udanych wyprawach przeciw Moskwie i Turcji, chciala spokojnie korzystac z nagromadzonych d6br nie podstawiajac glowy pod toper katowslsi. Tymczasem stale wzrastaly szeregi biedoty i kazdy nowy czlonek spolecznosci kozackiej marzyl 0 wielkich lupach i wolnosci osobistej. Ograniczenie rejestru i calkowite podporzadkowanie nierejestrowego, niegdys wolnego "toWlarzystwa Nizowego" [urysdykcji szlaeheckiej przekreslaly te nadzieje,

Rychlo wi~'c postanowienia umowy zostaly naruszone.

ROZDZIAL SIODMY

I tak na przyklad w XVI i xvn w. na Wolyniu we Wlodzimierzu Wolynskim znajdowaly sie monastery: Spasa (ZbawicieIa), sw. Michala Archaniola - patrona Rusi, sw. Onufrego i Bo-. gurodzicy; w Lucku - Spasa, sw. Wasyla i Bogurodzicy; kolo Lucka - dwa monastery sw, Mikolaja; w Krzemiencu - Spasa; w Dubnie - Spasa i sw. Krzyza; w Dorohobuzu - Spasa; w Peresopnicy - Bogurodzicy, i pod tymze wezwaniem w Zagorowie; sw, Tr6jcy - w Dermaniu iWerbce; sw. Mikolaja - w Klewaniu, Blazeniku i Milecach, a takze wiele, wiele innych.

Najwiecej bylo ich w stare] stolicy Rusi, w Kijowie. Kilka siegalo swymi poczatkami sredniowiecza: Peczerski, ze slynnymi katakumbami, w kt6rych spoczywaly zmumifikowane ciala mnich6w, a miedzy nimi - pierwszego kronikarza ruskiego Nestora; Michajlowski, Wydubicki, Kirylowski i Gnilecki, podupadly i zniszczony, oddany przeto we wladanie mnichom zsqsiedniego monasteru Wydubickiego. W rzemieslniczo-targowej dzielnicy Kijowa P.adole znajdowaly sie: klasztor zenski, tzw. Florowski, oraz popularny i zamozny monaster Pustynski sw. Mikolaja 1.

W Kijowskiem i Braclawskiern monaster6w nie bylo tak wiele, jak na ziemiach ukrainskich polozonych bardziej na zach6d. W oroniczowie ufundowali w Rzyszczewie nad Dnieprem klasztor pod wezwaniem Zbawiciela; obok mocno juz podupadlego monasteru Zarubskiego w Trechtymirowie pojawil sie znany nam juz monaster kozacki, a prawdopodobnie jeszcze pozniej - Piwowski, wzniesiony na lewym brzegu Dniepru, naprzeciw ujscia 'I'asminy. Cerkwi bylo znacznie wiecej, dose wspomniec kijowska pod wezwaniem Sw, Zofii, wzglednie powolac sie na swiadectwo Lassoty, iz na kijowskim Padole

MONASTERY I CERKWIE UKRAINSKIE - UNIA BRZESKA - KOZACZYZNA I PRAWOSLAWIE - ZAPOROZCY W WALCE ZUNI" - BRACTWO KIJOWSKIE _ UGODA RASTAWICKA - MISJA PATRIARCHY TEOFANESA - ODBUDOWA HIERARCHII PRAWOSLAWNEJ NA UKRAINIE - KOZACY W OBRONIE

CERKWI

Czlowieka urodzonego i wychowanego na Ukrainie Naddnieprzailskiej, na Wolyniu czy' Podolu otaczaly, stale przypomina[ace 0 swym istnieniu, tajemnicze sily przyrody i moce opiekuncze, skladajace sie na dziwny panteon, w kt6rym poganscy bozkowie sasiadowali z Trojca Swieta, Matka Boska, swietymi i... legendarnymi bohaterami opowiesci ludowych. .

Metanowe plomyki pojawiajace sie nad bagnistymi Iakami przypominaly 0 ludziach utopionych w grzezawisku czekajacych na sad ostateczny; ukryte w ciemnych jarach zle duchy dybaly na podroznych i ich majatek; konie s~loszone. pojawieniem sie na rozstajach dr6g nieznajomej postaci dawaly asumpt do opowiesci 0 spotkaniu z diablem; plasajace na wirowiskach Dniepru i Bohu boginki wodne wciagaly lekkomyslnych, kapiacych sie mlodzieftc6w w gl~biny na smiertelne poslanie z wodorost6w; czarty zasypywaly oczy stepowych wedrowcow piaskiem niesionym przez porywiste wichury, zlewaly strugami deszczu i mrozily nocnym .chlodem; w g~stych lasach bladzili wodzeni przez duszki i zjawy mysliwi i wedrowcy.

J ednoczesnie wznoszono coraz to nowe cerkwie i monastery fundowane przez magnat6w, szlachte, mieszczan, starszyzne kozacka, a i przez sarno duchowienstwo lub bractwa. koscielne. ~ wielu ze swiatyn z oltarzy-ikonostas6w patrzyly wyrazistyml, smutnymi oczami smaglolice Madonny i uduchowieni Zbawiciele, majacy cudowna moe uzdrawiania chorych i spelniania zyczen wyrazanych w modlitwach.

jest duZol1USk.iich kiQ,sciolOw, prarwie WlslZY'stkJie drewnia:ne, tylko jeden stojq.cy na plaeu, murowany. Bylo tam tailcie biskupstwo rzymskiego Kosciola, ale lwsci61 kartedraIllly jesrt bardzo ldchy i ty~o drewniany, Mieszka'jq teZ Onrnlamie, ktorzy nie Sq SipecjClJlJnie zam07m1.. Majq oni r6'Wniez SWiolje wlasne ~Scioly 2.

Kilkadziesiat lat pozniej Beauplan uzupefnial:

168

169

Kart;OIlicy majq tuczt~['y koscioly, a mtanowicie: kateidirE:, DamiI1lika~ now w rynku, Bernardyn6w pod gorq oraz Jezuit6w, kt6rzy siE: dopiero medawno pojarwfld. Osiedfi oni miedzy BeJ."lIl3iI'dynami a rzekq. Rusini dyznmici mada . okolo . dzdesieoiu kloscio16w, 2lVV1amy,ch przez nich cerkwiami, . Jedna z nich jest przy rabuszu [ ... J. Nazywajq jq Bl'adkq CeI1kiWIiq. Dmgq zas, jeslJi. mmie pamiec 'nie ZClIWodzI, to cerkliew S'W. M~k!oly, kt6ra znajdu jee sie pod zamkiem, irme rozrzucone sa po calyrn rrriescie, ale me pamiE:tam ich nazw 3.

Pisal dalej 0 monasterze Peczerskim:

Znajdruje !liE: W tyrn kJ.as:Zltorze 'Wielu mnkh6w, a zamiesiJkU'je go rowrriez patraancha Lmetropolita-'- W. A. S.J W,slzechrrusii [ ... J, k!t6TY zaIezny jest tylko od patriarchy konstantynopolitar'i.skiego. Przed tym klasztorem stoi draigi, 'W ktorym mieszka wiele zalmIllIlli:c. LilcZiba !i!ch. dochiodzi do stu. Zajmujq siE: one szyciem i haftujq na ozdObnytchchulstaICh mnostv~o pi~k:lnych 'Wy,szytWameik, k:t6'xe sprzedaja ~zYlchodzq,cym ~ch odwiedzac. Moga one SlWolboclinie opuszezac klasetor, gdy tego zapragna, a i!ch przechadzkt prowadza zazwycza l do oddal1onego 0 pOl rolii od kl asztoru Kijowa. WszystJkie one sa ubrane na czarmo, chodza parami, zsrrczajem wiokszosci za;klo!1iIllic kabooiCildch. BI1zYlPoroilnam sobde, ze widzialem mi~clizy nimi twarze rownie pi~kme j:aik te, k:lt6re zdarza siE: w~dziec 'W Polsce -. MiE:dzy Kij:Olwem a Peazerslkliem, na g6rze przeglqdajqcej sdE: 'W rzece, znajdu ie ,siE: klaszt'OIr mniehow ruskich maj~cy przepiE:lkine poloienie nazwanv ilmieniem swietego lVLtkolaj.a. Tutejsi I!ID]si jedzq tylko ,ryby, {ecz s'WIoiboclinie moga wychodzic, gdy tego zeehca, W poszu'kli,waniu rozrywek i ala od:wiedzalDliJa :zJna!j:Olplycl1 4.

Wymienione przez Beauplana monastery kijowskie, W kt6- rych mieszkala spora liczba mnich6w i mniszek, byly na Ukrainie wyjatkiem .. Zazwyczaj siedzialo w nich zaledwie po kilku braci czy si6str. Gdy pod koniec XVI w. zona sedziego ziemskiego luckiego Anna G6jska ufundowala slynny pozniej monaster w Poczajowie, zabezpieczyla w nim egzystencjE; osmiu mnichom i dwu diakom, W 1640 r. na soborze w Kijowie postanowiono, ze w klasztorze winno bye nie mniej niz 6-8 zakonnik6w; w przeciwnyrn wypadku podporza,dkowywano .go innemu, 0 wiekszych rozmiarach, Zwierzchnik monasteru nie mial w6wczas prawa do uzywania tytulu ihumena, lecz nazywano go tylko"starcem" (tzn. w tyrn wypadku - starszym, przelozonym).

Prawoslawie ukrainskie ulegalo powolnemu zwyrodnieniu.

170

Zlozylo sie na to wiele czynnikow, z kt6rych bodaj czy nie najistotniejszym bylo zabieganie 0 powiekszenie dochod6w.Cerkwi o nowe nadania i fundacje. Nie wahano sie rowniez czerpac ze zrodel nie calkiem legalnych. Niejednokrotnie Kozacy wybierajacy sie na lupiezcze wyprawy przyrzekaltzlozenie w cerkwi cZE;sci zdobyczy, jesli tylko uda im sie szczesliwie powrocic .do domu. Synowie duchownych prawoslawnych przejmowali parafie w spadku poojcach. lch wyksztalcenie stale na zatrwazajaco niskim poziomie. Poza umiejetnoscia czytania i pisania oraz dose powierzchowna znajomoscia obowiazkow liturgicznych .nie roznili sie wiele od chlopow, Czesto powtarzaly sie skargina ich.rozwiazlosc, pijanstwo i uwodzenie dziewczat wiejskich, Tak wiec Cerkiew, zamiast wplywac na umacnianie zwiazkow ziem kresowych z Rzeczpospolita stawala sie dodatkowym czynnikiern destabilizujacym sytuacje na tych terenach. Stale sie to szczegolnie wyrazne po unii lubelskiej 1569 r., gdy wojewodztwa ukrainskie zostaly wlaczone do Korony. Fakt ten zbiegl siEl,z. ruchern kontrreformacyjnym. Tak jak polska szlachta zaczela lakomym wzrokiem patrzec na naddnieprzanskie pustki, tak Kosci6l katolicki uznal za konieczne podporzadkowac te tereny swoim wpl:ywom i wladzy. J edna z dr6g prowadzacych docelu miaIa bye unia miedzy Kosciolem a Cerkwia,

Pomysl nie byrcatkiem nowy, a proby tego -rodzaju, z mizernym zreszta skutkiem, prowadzono na Rusi od drugiej polowy XIV w. W 1439 r. na soborze florenckim doszlo wreszcie do zawarcia unii, przy czym jednym z sygnatariuszy tegoaktubyl metropolita kijowski Izydor. Wprawdzie jej kamieniem wegielnym byla obawa przed niebezpieczenstwem tureckim i chee zjednoczenia swiata chrzescijanskiego do obrony Bizancjum, jednak juz w6wczas stworzono okreslone podstawy formalne do propagowania nowego iobrzadku, Tylko od pilnosci i zdecydowania jego zwolennik6w zalezala szybkose, rozmiary i gruntownosc wprowadzanych zmian. W 1564 r. sprowadzono jezuit6w do Polski. Wkrotcezostali otoczeni szczegolna opieka wladz (zwlaszcza za panowania Stefana Batorego .i Zygmunta III Wazy) , co w powaznym stopniu ulatwilo .im realizacjE; postawionego celu. Krwawe rzady Iwana IV Groznego zrazily duchownych prawo-

171

slawnych do szukania oparcia w Moskwie ~ trad!c!j.nej twierdzy wiary "blahoczestywej", jak jq nazywali sarm JeJ wyznaw-

c~ .'

W 1577 r. wyszla w Wilnie ksiazka utalentowanego. plsar~~

i kaznodziei jezuickiego Piotr a Skargi, zatytulowana 0 Jednosct Kosciola Bozeqo pod jednym pasterzem i 0 grec1cim i ruskim od tej jednosci odstqpieniu... Zawarta w niej byla rowniez "pr~estroga i upominanie do narod6w ruskich przy Grekach s~oJ.qcych". G16wnym motywem dziela bylo wezwanie zwolen~lkow Kosciola wschodniego do podporzqdkowania sie zwierzchmctwu papieza i do porzucenia swego obrzadku. Cala winqza rozlam w Kosciele obarczal Skarga prawoslawnych. Zwracal uwage na to ze dzieki unii mozna bedzie szybko podniesc poziom wyksztalcenia duchownych oraz doprowadzic do rzeczywistej jednosci trzech narodowosci zyjqcych w Rzeczypospolitej: Polak6w, Litwin6w i Rusin6w. Zachecal tez do wydawania ksiazek katolickich w jezyku ruskim 5.

Do akcji na rzecz unii wlaczyl sie tez nuncjusz papieski Antonio . Possevino, kt6ry w tej sprawie prowadzil nawet, zreszta bezskutecznie, rozmowy z car em Iwanem . Groznym. Na strone unii starano sie przeciagnac posiadajacego ogromny autorytet wsrod mieszkancow kres6w ksiecia Konstantego Ostrogskiego i jego syna Janusza. Usilowano przekonac pra~oslawnych, ~e zmiana obrzadku polegac bedzie przede wszyst.kirn na uznamu wladzy papieza, a korzysci z unii beda ogro~ne. Argu~en~acja taka przekonywala magnat6w ruskich, natomiast chlopi, bled~ta i srednio zamozne warstwy ludnosci miejskiej uwazaly katolicyzm za wiare sobie obca, Identyffkulac jq z polska szlachta coraz liczniej naplywajaca na Ukraine.

W 1589 r. utworzono w Moskwie patriarchat, uniezalezniaiac Cerkiew rosyjska od patriarchatu konstantynopolitanskiego. Grozilo to jednak podporzadkowaniem prawoslawnych w Polsce hierarchii moskiewskiej. W tej sytuacji Rzeczpospolita wsparla energicznie zabiegi zmierzajace do zaw~rcia U_I_1ii. ~o:vym c:y~i~iem, kt6ry przyczynil sie . do zmiany orientacji CZ~SCI polskiej hierarchii prawoslawnej, byl zatarg powstaly miedzy nia a patriarchatem w sprawie Bractwa Lwowskiego (religijna organizacja

172

III

prawoslawnych mieszczan lwowskich), starajacego sie 0 prawo stauropigii, a wiec uniezaleznienie sie od miejscowych wladz cerkiewnych. Na synodzie odbytym w Brzesciu w czerwcu 1590 r. czterej biskupi prawoslawni: pinski Leoncjusz Pelczycki, lucki Cyryl Terlecki, lwowski Gedeon Balaban oraz chelmski Dionizy Zbirujski zawarli porozumienie, w ktorym m. in. zobowiazywali sie do uznania wladzy papieza, zastrzegajac sobie tylko zachowanie liturgii, na co chcieli uzyskac zezwolenie Ojca Swietego, potwierdzone przez menarche Rzeczypospolitej. Na odpowiedz krola czekano do 1592 r. Zygmunt III nie tylko oswiadczyl, ze w wypadku zawarcia unii i rzucenia klatwy przez Cerkiew na biskup6w, kt6rzy sie do tego przyczynili, nie bedzie ona miala zadnych skutk6w prawnych w Rzeczypospolitej, ale rowniez obiecal zr6wnanie przedstawicieli hierarchii unickiej z duchownymi obrzadku rzymskiego.

Przez kilka najblizszych lat cala sprawe trzymano w glebekiej tajemnicy, nie chcac dopuscic do zorganizowanej kontrakcji przeciwnikow unii. Pozyskano nawet kilku znaczacych sojusznik6w. Jednym z nich byl nowo mianowany wladyka (biskup) przemyski Micha:l Kopystenski, drugim - metropolita kijowski Michal Rogoza, trzecim - biskup wlodzimierski (nominowany w 1593 r.) Hipacy Pociej.

W 1594 r. Terlecki i Pociej opracowali deklaracje 0 przystapieniu do unii i w roku nastepnym przedstawili jq krolowi, bawiacemu . podowczas w Krakowie. Skladala sie ona z dw6ch czesci, jednej - adresowanej do papieza, drugiej - do monarchy, i precyzowala og61ne zasady zawarte w porozumieniu czterech biskup6w prawoslawnych z czerwca 1590 r. Zwolany przez Balabana w 1595 r. do Lwowa malo reprezentatywny synod opowiedzial sie otwarcie i jednoznacznie za unia. Wkr6tce wszyscy prawoslawni biskupi w Polsce poparli te akcje. Obawiano sie jednak rozpatrywania jej na soborze, by nie wywolac .sprzeciw6w. Nie bylo to pozbawione podstaw,bowiem z ostrym protestem wystapil ksiqz~ Konstanty Ostrogski, a i Balaban zaczal sie wycofywac z calego przedsiewziecia.

Sprawy zaszly juz zbyt daleko, by mozna bylo powstrzymac rozpoczeta akcje. W listopadzie 1595 r. Pociej i Terlecki

173

znalezli isie w Rzymie, a w grudniu zaprzysiegli posluszenstwo papiezowiKlemensowi VIII i dokonali publicznego wyznania wiary katolickiej. Do kraju powr6cili z -poczafkiem marca roku nastepnego. 6 pazdziernika 1596 r. rozpoczal sie sob6r w Brzesciu,

Przybyl nan metropolita i wszyscy biskupi uniccy; Kosciol katolickireprezentowany byl przez arcybiskupa lwowskiego 80- likowskiego, biskupa luckiego Maciejowskiego, chelmskiego Gomolickiego oraz czterech jezuit6w, wsrod nich Piotra Skarge. Kr61 przyslal wojewode trockiego Mikolaja Radziwifla-Sierotke, kanclerza Sapiehe i staroste brzeskiego Haleckiego. Zwolennikami prawdslawiabyli wladycy przemyski i lwowski, kt6rzy wy.;. rzekli sie tunii, ksiazeta Ostrogscy: Konstanty i jego syn Alek ... sandervoraz wiele prawoslawnej szlachty i mieszczan. Nazajutrz, 7 pazdziernika, zgromadzili sie oni w domu [akiegos Raj skiego,

wkt6rym zatrzymali si~ Ostrogscy,i rozpoczeli iodrebne obrady.

Zwolennicy unii zebrali sie w tym czasie w cerkwi brzeskiej. Nie udaly sie pr6by nawiazania dialogu miedzy obydwiema grupami. Prawoslawni zazadali usuniecia ze stanowisk tych przedstawicieli hierarchii prawoslawnej, kt6rzy zgodzili sie nazawarcie unii. Stwierdzono zgodnie, ze ludnosc zamierza pozostac przy starej wierze. Rzecznik jejinteres6w archimandryta peczerski NikiforTur rzucil klatwe na unitow,: a odstepcow od "blahoczestija" pozbawil stanowisk koscielnych, Uderzalo to przede wszystkim w metropoliteioraz wladyk6w: wlodzimierskiego, Iuckiego,polockiego, chelmskiego i pinskiego, Swieccy uczestnicy soboru postanowiltrwyslac : delegacje do kr61a z zadaniem, by ten . wykonalpodjete przez nich postanowienia.

9 pazdziernika ich przeciwnicy oglosili publicznie akt unii koscielnej: "Zdrajc6w" Balabana i Kopysteii.skiego oblozono klatwa podobnie jak i tych wszystkich duchownych, kt6rzy wzieli udzial w soborze grupujacym zwolennik6w prawoslawia. Rzecz jasna, nie obeszlo sie rowniez bez uchwaly pozbawiajacej ich dotychczasowych stanowisk koscielnych,

Sob6r prawoslawny zaprotestowal i uznal akt unii za niewaznyrPatrtarcha konstantynopolitanski i aleksandryjski Melecjusz mianowal tymezasowych administratorow Cerkwiw Pol-

174

s~e .. Z kolei Zygmunt In pospiesznie zaaprobowa1 uni~,' a papiez u~n~l kla,tw~ rzucona przez prawoslawnych zaniewazna,. Szczegolme ostro wystapit kr61 przeciw obecnosci na soborze Pl'awos~awnym, "szpieg6w cudzoziemskich", przybylych prawdo~odo~me z panstwa moskiewskiego. Tak wiec wykl~tosi~ wzaJem?le, w~ajemniepozbawiono godnosc] koscielnyoh, ale wykoname podJ~tyc,h decyzji .by1o mozllws praktycznie tylko dla tej strony, po ktorej opowicdziat sie monarcha, tzn. dla unitow.

N.aji~.totniejs~~ wszakzo, chociaz rue przewidzianym efektem unn brz:s~eJ byl podziar wiernych zamieszkuja,cych kresy ~zeczYPoSPo~lt:J na ~wa wielkie, wrogie i zaciekle zwalezajaes sie obozy. LIma podzialu przebiegala pocza,tkowo w spos6b bardzo. ,:yraz~y: miedzy prawoslawnym ludem i .szlachtq a .unicka hierachia ~uc~owna, oraz tymi sposr6d magnat6w, kt6rzy alba przylaczylj SI~ do unii, alba po prostu przeszli na katolicyzm. Niemal natychmiast pojawily sie liczne utwory polemiczne wydawane v.: Wilnie, Ostrogu, Lwowie czy Kijowie. Jednak poza spowodowanym przez nie wyraznym ozywienism kulturaln~, nie wywarly wiekszsg., wplywu na rozw6j wydarzeri, a zwlaszcza na rozszerzaja,cy sie ciagl« zasieg Koscio1a unickiezo korzystajacogo z poparcia wladzy kr61ewskiej. b ,

. Protesty podnoszone przez prawos1awnych, zadania zwrotu dobr i ce~kwi przej~tych: przez unit6w nie odnosily zadnsgo sk~tku~ mimo poparcia ich przez spora grupe szlachty kreso~eJ. ~leskutecznosc tych zabieg6w spowodowala scislejsze zwiazki miedzy prawos1awiem polskim a rosyjskim, stworzyla sojusz du.chowieii.stwa wiejskiego z chlopstwem i wreszcie doprowad~lla do przejecia przez Kozaczyzne funkcji obroncy prawosla~Ia ~ ~olsce. Pr6by odbierania cerkwi prawoslawnym koii.czyly Sl~ niekiedy rozlewem krwi, co pogl~9ialo istniejacs konflikty spoleczns naziemiach ukraiii.skich.Powoli zaczely si~ coraz wy~a~meJ l~czyc. ze soba interesy paii.stwa polskiego, szlachty i Kosciota z jednej strony, z drugiej zas - chlop6w ukraiii.skich, Kozak6w i Cerkwi.

. .~ocza,tkowo Kozaczyzna byla indyferentna wobec spraw religijnych. Bardziej zajmowaly ja, mozliwosej zdobycia dobr doczesnych niz medytacje nad drogami prowadza,cymido zblawie-

175

nia wiecznego. W polowie XV w. na Zaporoze trafiali ludzie roznych wyznar'i.: glownie prawoslawni, ale rowniez katolicy, muzulmanie, reprezentanci obrzadku ormianskiego i wyznania mojzeszowego. Na Siczy i w czasie wypr§l:W wojennych nikt nie zwracal uwagi na przekonania religijne, lecz wylqcznie na sprawnose fizyczna, umiejetnosc wladania bronia, kolezenstwo oraz zdolnosc zrecznego unikania niebezpieczer'i.stw. Wprawdzie kiedy tlumaczono sie przed' wladzami z samowolnie podejmowanych wypraw przeciw Tatarom i Turkom, m6wiono 0 napasciach na "bisurman6w", odwiecznych nieprzyjaciol wiary chrzescijanskiej itp., ale ani autorzy, ani .adresaci tej argumentacji nie traktowali jej powaznie. Tak na przyklad w warunkach ugody z cesarstwem przedstawionych Lassocie Kozacy stwierdzali: "Poniewaz nasi przodkowie i rowniez my sami zawsze oddawalismy zycie swoje za wiare chrzescijanska, nie sprzeciwiamy sie czynic tego samego jeszcze nadal { ... J, chcemy w czasie Waszej obecnosci z pomoca Boska, najechac na kraj poganski". Podobne stwierdzenia zawarto w przekazanym Lassocie Iiscie skierowanym do cesarza 6. Jednak w czasie pertraktacji przedstawiciele duchowier'i.stwa prawoslawnego nie odegrali zadnej roli, nie byli przy nich obecni, nie zaprzysiezono _ takze warunk6w proponowanego porozumienia.

Obyczaje panujace na Siczy mialy wylacznie swiecki charakter. Bez udzialu duchowier'i.stwa odbywaly sie wybory hetmana i starszyzny; elekci potwierdzali SWq gotowosc wypelniania woli wyborcow nie przed ikonostasem, lecz wsrod zgromadzonych w Kole Kozak6w, klaniajac im sie w pas na wszystkie strony swiata, Insygnia wladzy nigdy nie byly poswiecane w cerkwi, podobnie sztandary, kt6re otrzymywali od wladc6w werbujacych ich do sluzby w obronie rzadzonych przez siebie panstw, Wiara w Boga przybierala u Kozak6w podobny charakter, jak wiara w istnienie nimf i boginek lesnych, wodnych rusalek czy dobrych i zlych duchow. Podleglosc silom przyrody, koniecznosc codziennego obcowania z natura wyzwalaly w nich natomiast rozumienie istnienia zaleznosci miedzy kazdym by tern ziemskim a Bogiem kierujacym jego losami.

Do Boga tez zwracali sie w chwilach ostatecznych, gdy za-

176

~dd~ily wszelkie mozliwosci szukania pociechy czy ratunku na zierm. Znalazlo to swoje odzwierciedlenie w piesniach kozackich. w_ =: ~~ewolnik~ je~cy przeklinali ,.'ziemi~ turecka, wiare b.ll~urmanSkq , wspommah natomiast "wiar~ chrzescijar'i.s1 .. "" i pro-

SII: nq

Wylbaw, Boze, biedcrle~ niewolini:}m BI1zj11wr6c na Swi~y ruski brzeg, '

Gdzie kiraj wesojy, -

Gdzie narod ohrzezony [ ... J 7

Mo~yw ten powracal w wielu plesniach w postaci powtarzaja-

cego SIE; refrenu. "

. ?la .ich autor6w "swiE;tq" byla zarowno "ziemia ruska", jak 1 medzlela. W pierwszym wypadku owa "swi~tose" stanowila :vyraz szczeg6!nego przywiqzaniado ziemi rodzinnej i czci jaka J~ o~acz~~o: "SwiE;ta" niedziela oznaezala natomiast dzien s~ecjalme wyrozniony przez Boga, co znalazlo odzwierciedlenie w trzecim przykazaniu dekalogu.

Sz~z~g61ne znaczenie dla Kozak6w, podobnie jak i dla eale~o sWla~a pra:voslawnego, miala Wielkanoc. Z jednej strony ~lqzaly, ,SI:. z rna zwyezajowe terminy odbywania Rad kozackl~h, pozniej - wyplat wynagrodzenia za sluzb~ Rzeezpospolitel; z ,drugiej zas "-- uroezyste obehody eerkiewne, wkt6ryeh slyehae bylo ee~a dawnych poganskieh obrzedow powitania wios~y. BO,haterka Jedn~j z pi:sni, Marusia, e6rka popa z Boguslawia, ktora znalazla SIE; w mewoli tureckiej, przypominala wspoltowarzyszom niedoli:

OJ, IW71alcy, biednd I1!ieVlllOilinicy!

Oto .. dzis~ad. w riasze] memi ,ohrzes,CliijaillSlkIiej jest W!ielika Sobota A JUtro SWl~to ulOOczyste, dzien najSwi~tszy w rOlm, Wielkanoc. '

. Ten sa~ motyw znalezc mozna w dumie 0 hetmanie zaporos~lm I.wame ~ ~oguslawia. Po dziesieeiu latach spedzonyeh w mewoh przemowll do kompan6w:

Kozacy, parnow:ie mo~ojcy,

T,o dzisda] jest WieLk:a So,iJQta,

12 - Na dalekiej Ukrainie

177

Juwo b~clzd.edzien sW:i~y, WieIDkiar>Oic. Beda nasiojco:wde ramo wstaIWali,

Do' domu bozego beda p!rtzybywa[i, Slowa bozego s1.llichailli,

Nas, ll'i6WICJaindlk6w bieidlnych, ws:pornina[li .•• 8

Wedlug innej piesni, rowniez hetman Samuel Kiszka nie wyrzekl sie swej wiary, mimo ze obiecywano mu za to zlote g6ry. Uwolnil sie podstepem, zdobyl bogate Iupy na Turkach i podzielil je na trzy czesci, Kozacy

Pdenwsza cz~sc brali - certkiwj,om ofiarowaili, Swli~temu Meayhorskfemu SpalSmvi, 'Drechterrnirowskiemu monaeterowd,

Sw:i~ej Siiic2Jowej Bdlm10wie oddalWaili, - Ktol'e za dawne skiatrny klozac:kie budowali,

By za nich, Kozak6w,modly ustawiczne wznosfly, Dobra dOiIE; u Boga wY!PIrtOisily.

Dopiero druga czesc zdobyczy rozdzielono miedzy siebie, a trzecia przeznaczono na "picie i hulanie" 9.

W slowach dumy znalazla potwierdzenie znana nam [uz rola monasteru trechtymirowskiego, bedacego - [ak widac - nie tylko przytulkiem dla starych, chorych czy rannych Kozak6w, lecz rowniez miejscem otoczonym szczegolna czcia; potwierdzila ona takze istnienie cerkwi na Siczy, ufundowanej przez Zaporozcow "za dawne skarby kozackie".

o .istnieniu cerkwi na Chortycynie wiadomo nic pewnego, chociaz trudno przypuscic, by nie bylo na niej zadnego duchownego prawoslawnego, skoro wiekszosc przybysz6w wywodzila sie ze wsi, gdzie rytm zycia vwyznaczal, rok gospodarczy i swi~takoseielne. Juz od przelomu XVI i XVII stulecia dla niewielkiej vcerkiewki rezerwowano centralne miejsce na glownym placu siczowym. Byla wybudowana ,z drzewa i miala raczej charakter polowy, Nie wiemy nawet, czy w tym okresie odby-

/ waly si~ wniej regularne nabozenstwa, czy tez wykorzystywano jq jedynie w wyjatkowych okazjach, jak np. uroczystych pogrzebach starszyzny itp. Zapewne i spowiedzi nie odbywaly sie tak czesto, jak to zalecaja-zarowno Kosci61jak i Cerkiew, tzn.

178

przynajmniej raz do roku, "okolo Wielkanocy", chociaz obowiazek odby~ania .spow.iedzi byl Kozakom dobrze znany, Wqtek ten, w pos~acl publicans] spowiedzi, wystepujs w piesni 0 Aleksym POPOWlCZU.

Dzien Wielkiejnocy _ barwnie opisywala duma 0 siostrze i bracie. W swieto bowiem

{ ... ) luldzie do domu bo±ego ,.,'" WI"",. .c.. • .: ~ zd •

._ "--' "'w~~.q. qZa)Il,

Jaik pszcz6lki W uiLu ro~ia,jq,

A· kiedy z domu bozego wrcnocza,

Jaik malki Tozkwitajll,

Rarrriq przy ramienar 1m1000Zq,

Br,at i siostra ze swi~tem sie pood~ajq 10.

. Ten idyllicznyobraz pierwszegodnia swiat wielkanocnych jak ulal pasowal do innych wsp6lczesnych opisow zycia Cerkwi czy tez stosunku Kozakow do Boga i [ego kaplan6w. Byl jednak tylko wyidealizowanym odzwierciedleniem swiata realnego. W rzeczywistosci bowiem Kozacy nie przejawiali czolobitnosc] ani wobec duchownych, ani tez wobec instytucji koscielnyeh, Prawoslawie cieszylo sis wprawdzie coraz wi~kszqprzychylnoS:l~ Zaporozc6w, lecz gl6wnie [ako jeden z element6w wyodrebniajacyeh KozaczyznE:pod wzgledem tradycji, obyczaju i j~zyka. Demonstrowane przywiqzaniedo prawoslawia bylo [edna z form dzialalnosci opozycyjnej Kozaczyzny.

W 1610 r. Hipacy Pociej wyslal do Kijowa emisariusza w celu zaprowadzeni.a porzadku w tamtejszych kosciolach. Duchowienstwo kijowskie, obawiajac sie przeksztalcenia cerkwi pra:,oslawnych na ~niekie, oswiadczylo, ze nie podporzqdkuje sie Je~ozaleceniom. Owczesny "hetman" kozacki Hryhory Tyskinie ... WlC~ zapo.wiedzial miejscowym wtadzom wojew6dzkim, ze [esli gdZlekol~ek. uczyni~na zostanie krzywda Cerkwi, zlapie owego wyslanmka 1 zgladzt. Ostrzegl tez, ze wraz z Kozakami bronte b~d~ie z.ab6j'c.~. przed ewe:r:tualnym przesladowaniem czy tez odpowledZlalnosclq sadowa. Grozba byla powazna iPociej musial pohamowae swe zapedy, a nawet przymknac oczy na stale rozs~er~nie . sie stanu posiadania prawoslawia w Kijowie. Gdy po kilku latach unici wysuneli pretensje do rnajafkow. cerkiewnych,

179

Kozacy spelnili SWq obietnice i w 1618 r. utopili nieszcz~snego emisariusza. Sprawc6w nie wykryto.

W tymze 1610 r. Kozacy wniesliprotest do grodu kijowskiego przeciw oskarzaniu ich 0 stosowanie grozb wobec miejscowego

metropolity. Stwierdzali:

Tak jak Ilch Mi~oscie kisiq~~ta, panowde, dY!1)nitalI"ze, rycersrbwlo, szlachta, narod chirzesdjan5k:i z ,rozmych ziem i powdat6w i z woj.ew6d7Jtwa kijowskiego tI'IWajq wie1I1nie przy staJroi;ytnej re~igLi praiWOIslawnej i przy osobach duchoM/:Ilych tei reHgii wiemvch [ ... ], tak i my [s1;,OOmy]. Bedac synami tejze soborowei apostlO1Slldej C8[1kwi wschodniej, w imieniu caiego wojska roozalkorw Zapoll"<oSlldch [ ... ], razem z Ich Milolociami panamd i ludem tej wiary p["arwos'l:awm.ej, reUgii staroZylmej, chcemy stac przy osobach ducholwrrlye,h, ktolre nie odsrt;~ily I nie wy:pall"ly S1i~ jej, i przeciwko zawztetosci napaslmillk6!W na nasza stall"ozytnq religie prarwo\SlaM/:Ilq

swoirni gloiWam.i bi])onac jej b~dziemy 11.

Wmieszanie sie Kozaczyzny w spory religijne stanowilo pewnego rodzaju niespodziank~. J ak sie wydaje, u podloza tego zjawiska staly dwie istotne PLZYCZyny. Pierwsza z nich - to coraz szersze horyzonty myslowe i coraz lepsze wyksztalcenie, kt6rymi wylegitymowac sie moglastarszyzna kozacka. Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny, jak wiemy, uczeszczal nawetdo slawnej szkoly w Ostrogu, gdzie nauczanie stalo na bardzo wysokim poziomie. Nie darmo nazywano jq nawet Akademia Ostrogskq. Druga z przyczyn byla ch~c pozyskaniasobie jeszcze szerszej grupy sprzymierzenc6w. Jesli marzylo sie 0 realizacji planow politycznych, nie mozna sie bylo ograniczac tylko do mas chlopskich.

Zagrozony przez unie Kosciol prawoslawny w Rzeczypospolitej rowniez szukal sojusznika. Kozaczyzna nadawala sie z wielu wzgl~d6w do tej roli. Sarna opowiadaia sie za "blahoczestijem", byla Iiczna, dysponowala wypr6bowanq w wielu bojach organizacja wojskowq, a poza tym cieszyla sie popularnosciq wsrod chlo-

pow ukrainskich i biedoty miejskiej.

Sporo racji mial takze M. Hruszewski, twierdzqc ze

zqdania w sfel])ze re1tgijnej hyly przemy;s!lane i [asne, mialy charakter w pelni konkretny, Iatwy do sformulowania, natomiast dezyderaty mas

180

Iudowych - nie zo~taly wypowiedzdane w takiej pnzemyslane] postaci, Wsrod mas chlopskich pozostaly jedyrrie w formie ndeiasnyeh zyczen i marzen 12.

W latach 1616-1620 na czele zwiazanego z Kozakami monast:ru trechtymirowskiego stal archmiandryta Ezechiel Kurce:VICZ, wy,:odzqcy sie podobno ze starego rodu -wolynskiego. Za ~eg? rZqd~~ monaster stal sie jednym z wazniejszych osrodkow zycia reh?Ijnego i kulturalnego Ukrainy naddnieprzanskiej. Przyby~ah :u czesto duchowni prawoslawni z Kijowa, zapewne d~c~odzII? meraz do spotkan ze starszyzna kozacka, kt6ra rowm~z .tutaJ odbywa~~ swoje narady. Kozacy otaczali opieka cerkwie I monastery kijowskie, a nawet udalo im sie obronic Lawre P~czerskq przed przech~yc~niem jej przez unit6w. Kij6w odzyskiwal stolecz~e znaczeme I chociaz daleko mu bylo do powt6rnego odegr~ma .. roli .si~dziby wielkoksiazecej, jak w odleglych cza,sa:h ~usI,KIJ?~skIeJ, to przeciez stale rosla liczba .jego miesz~~nc.ow . I rowmez przybywalo w nim instytucji koscielnych I swieckich. W 1598 .r .. bisk~pem katolickim diecezji kijowskiej zostal Krzysztof Kazimierski, kt6ry zwawo zakrzatnal sie kolo b~do_v-:y ~ezydencji oraz nowego kosciola katedralnego. W 1"620 r. zJ~~Ih SI~ tutaj jezuici i bernardyni. Archimandryta peczerski EhzJuszPleteniecki zdolal uczynic z monasteru zywe centrum kult~ralne, do. kt6rego, sciagano ze wszystkich stron Ukrainy. ~upIl ~r~.karm~, w ktorej okolo 1616 r. rozpoczeto druk ksiaze~ religijnych, przy czym wiele z nich mialo charakter pole~Iczny. w_ L~wr~e. pojawili sie malarze i ilustratorzy ksiazek; ~ zy~ywah rowmez duchowni obdarzeni talent em literackim I pasja nauk~wq. Na przelomie 1615 i 1616 r. powstalo w Kijowie bractwo, m~Hc.e ~a celu utwierdzenie wiernych w prawoslawiu, obro~~ wdow I sierot oraz ratowanie "istot upadlych". Czlonkami. bractwa stala sie szlachta, mieszczanie a takze.; hetman Sahajdaczny wraz z Kozakami Zaporoskimi.

Kozacz~zna coraz· wyrazniej wchodzila w role protektorki p~a:vosla~la na. Ukrainie, a w powstalej w Kijowie szkole braekiej slawiono Jej zaslugi. W jednym z napisanych tu wierszy stwierdzano:

181

Krtm czyrt;a pisma 0. wojsku zaporoskrm,

Ten mu, chociaz nierad, przyzna slawe i mestwo, Bo zawsze w nim tacy rycerze byiWrui,

Co m~znie nieprzyjSicd.61 ojlczY71ny bijaili.

I zadne rvcersbwo nde jeSit u nas talk slawne, J,aik Za;por,oskie, dla ni~Ol1Zyjad61 straszne ".

Nie byl to wprawdzie utw6r najwyzszego lotu, ale szczerze oddawal zachwyt i wdziecznosc uczniow kijowskiej szkoly braekiej dla kozackich protektor6w. Sytuacja nieco sie skomplikowala,gdy jednym z kolejnych archimandryt6w Lawry Peczerskiej zostal w 1627 r. Piotr Mohyla. Stal sie on zalozycielem konkurencyjnej Akademii Kijowskiej. Poczqtkowo Kozacy, b~dac czlonkami bractwa, wypowiedzieli sie stanowczo przeciw inicjatywie Mohyly. Rychlo jednak udalo sie doprowadzic vdo zgody. Akademia Mohylanska stala si~ agenda -bractwa, a archimandryta - [ego "bratem starszym" i opiekunem. Porozumienie podpisali jako gwaranci przedstawiciele szlachty prawoslawnej, metropolita kijowski oraz - oczywiscie - Kozacy.

'I'ymczasem Kozaczyzna, mimo deklaracji olszanickiej, nie rezygnowala z tradycyjnych wypraw na Turkow. Sprzyjaly temu okolicznosci, W czasie rozmow prowadzonych nad Rosia krolewicz Wladyslaw, kt6ry ruszyl pod Smolensk, musial zwrocic sie do Kozak6w z prosba 0 pomoc. Sejm zwlekal z potwierdzeniem ugody olszanickiej oraz powolal nowa komisje, kt6ra miala zajqc sie sprawami Zaporoza, Na wszelki wypadek zazadano od Nizowc6w spalenia lodzi sluzacych im do wypraw na Morze Czarne, a Rzeczpospolitamiala wyplacie odszkodowanie w wysokosci 6000 zlotych. Jesli nawet polecenie wykonano (0 czym nie wiadomo), nie przydalo sie to na wiele, Wkr6tce do Warszawy doszla wiadomose 0 kolejnej samowolnej "chadzce". przeciw 'I'urkom. Zbudowanie odpowiedniej Ilosci czajek nie sprawialo Kozakom klopotu i trwalo zaledwie kilka tygodni.

R6wnie ochoczo pociagneli Nizowcy na wojne moskiewskq.

G16wne sily, Iiczace az 20 tysiecy zbrojnych, prowadzil sam Sahajdaczny, Przeszly bez przeszk6d przez Siewierszczyzn~, kieru[ac sie na Jelec,Szack i Kolomne, by pod Moskwa zlqczyc sie z oddzialami kr61ewicza Wladyslawa. Radosc z przybycia posil-

182

1

k6w byla tak wielka, ze kr61ewicz poslal Sahajdacznemu bulawe, choragiew i bebny, Nie udalo sie jednak zdobyc stolicy panstwa rosyjskiego. Pod koniec 1618 r. Rzeczpospolita zawarla w Deulinie rozejm z Rosja, na mocy kt6rego otrzymala 'ziemie smolenska, czernihowska i nowogrodzko-siewierska wraz z 29 miastami, w tym takze ze Smolenskiem, Korzystne dla Polski warunki rozejmu zostaly prawdopodobnie wymuszone przez niszczycielskie dzialania Kozak6w, doszczetnie pustoszacych tereny, przez kt6re przechodzili,

Przystapiono teraz pospieszniedo urcgulowania stosunk6w z Kozaczyzna, gdyz Turcja, stale prowokowana przez Zaporozcow, szykowala sie do wojny. Poczatkowo Rzeczpospolita, mimo wdziecznosci dla Sahajdacznego za skuteczny udzial w kampanii moskiewskiej, zamierzala podjac na kresach dzialania represyjne. G16wnym tego powodem stale sie przyjmowanie nowych ochotnik6w do wojsk kozackich. Ze strony wladz byla to polityka dwulicowa, kr6lewicz Wladyslaw nie tylko nie bronil sie przed pomoca 20-tysi~cznego wojska kozackiego, ale je nawet obdarowar, gdy przeciez wedlug ustanowionego wczesniej rejestru Kozak6w nie powinno bye wiecej niz [eden tylko tysiac. Pod tym wzgledem Rzeczpospolita nie zmienila ani na [ote swojego stosunku do Kozaczyzny, mimo ze ta rozrosla sie w potezna sile. Rowniez i teraz, gdy podpisano rozejm deulinski, Zaporozcy przestali bye potrzebni.

Zolkiewski w otoczeniu komisarzy kr6lewskich pociagnal z wojskiem pod Pawolocz i stana] obozem nad Rastawica. Demonstracja sily nie odniosla spodziewanego skutku, Kozacy bowiem w odpowiedzizgromadzili dziesiec tysiecy wojska i wraz z artyleria ruszyli na spotkanie . z wielkim hetmanem koronnym. Rozlokowali sie w okolicach Bialej Cerkwi. Wynik prawdopodobnego starcia trudno bylo przewidziec, gdyz sily byly mniej wiecej rowne. Przystapiono .wiec do rokowan, Ze strony polskiej wzieli w nich udzial: wojewoda ruskiJan Danilowicz, syn kanclerza, wojewoda kijowski Tomasz Zamoyski, hetman polny koronny Stanislaw Koniecpolski oraz starosta kamieniecki i braclawski Adam Kalinowski; strone kozacka reprezentowalo dwudziestu emisariuszy, a wsrod nich Jan Kostrzewski, Piotr Odyniec,

183

Racibor Borowski i Jacyna. Pertraktacje odbywaly sie na przemian w obozie polskim i kozackim. Komisarze chcieli doprowadzic do zgody niemal na tych samych warunkach, co w Olszanicy, zwiekszajac jedynie czterokrotnie wysokosc corocznego wynagrodzenia wyplacanego Kozakom oraz dodajac jednorazowy zord "za sluzbe moskiewska" i specjalna gratyfikacj~ dla starszyzny.

Chociaz argumenty wyciagniete ze skrzyn ze zlotern mialy odpowiednia . sile przekonywania, rozmowy ciagnely si~ dlugo, Kozacy nie dowierzali komisarzom, majac w pamieci ciagle zwlekanie Rzeczypospolitej z wyplata naleznego im wynagrodzenia. Zaproponowali nawet, by w latach, w kt6rych nie otrzymaja zoldu na czas, uznac legalnosc ich wypraw przeciw Chanatowi i Turcji.

Pertraktacje ciagnety sie przez caly wrzesien, Jesienne chlody i deszcze przetrzebily wojskokozackie, kt6re zaczelo powoIi wyciekac z obozu, szukajac schronienia na zime; tymczasem Zolkiewski trzymal kr6tko swoich podkomendnych. Kazdy dzien przynosil oslabienie sil zaporoskich i jasnym sie stawalo, ze w razie starcia Nizowcy poniosa kleske, Zapewne tez wiele sakiewekz dukatami zmienilo w tym czasie wlasciciela. W kazdym razie Kozacy stali sie bardziej sklonni do ugody, w czym niemala role odegral Sahajdaczny wraz ze starszyzna. Komisarze zdawali sobie z tego sprawe i dostosowaliswe postepowanie do zmieniajacej sie sytuacji. Gdy np. 15 pazdziernika 1619 r. emisariusze polscy przybyli do obozu Zaporozcow, nie tylko zademonstrowano im oddzialy uszykowane w pulkach, ale tez zwolana Rade skladajaca sie z wszystkich Kozak6w. Komisarze stwierdzili w6wczas, ze w tak wielkim halasie trudno 0 porozumienie i wymogli przeprowadzenie rozm6w tylko z Sahajdacznym i kilkoma osobami zestarszyzny. Ta, jak wiemy, byla bardziej sklonna do kompromisu niz czern, latwo zmieniajaca zdanie i trudna do opanowania.

Wreszcie doszlo do zgody, potwierdzonej podpisaniem dw6ch deklaracji (8 i 17 pazdziernika 1619 r.). Rejestr podniesiono do liczby 3000, zwiekszono zold do 40 tysiecy zlotych, a istnie-

jace zaleglosci w wyplacie wyr6wnano natychmiast. Zaporozcy zgodzili sie na takie zalatwienie sprawy, rezerwujac sobie jednak mozliwosc zwr6cenia sie do kr6la z prosba 0 zwiekszenie liczby rejestrowychvOdrebna sume wyplacono za kampanie moskiewska, a starszyznie dodatkowo - "za okazana pokore", Kozacy zobowiazali sie do usuniecia ze swych szereg6w .Judzi luznych", kt6rzy znalezli sie w nich w ciagu ostatnich pieciu lat, oraz do spalenia wszystkich lodzi i okretow sluzaeych do wypraw przeciw iposiadlosciom tureckim. Mieli za to otrzymac odrebne odszkodowanie, Zezwolono im na zamieszkanie wylacznie w kr61ewszczyznach, przy czym mie1i sie tam zachowywac "przystojnie" i pozostawac w gotowosci do odparcia atak6w nieprzyjaciela, glownie Tatarow. Kto chcial mieszkac nadal w dobrach szlacheckich lub duchownych, musial podlegac jurysdykcji pana majatku. Na przeprowadzke z wlosci prywatnych do krolewszczyzn pozostawiono Kozakom dziewiec miesiecy, I w tej sprawie Zaporozcy rezerwowali sobie interwencje w Warszawie, gdyz przyjete rozwiazania ograniczaly, ich zdaniem, tradycyjne wolnosci. "Starszego" mial wyznaczac hetman wielki koronny "z r~ki kr61ewskiej", czyli z upowaznienia kr61a.

Deklaracje podpisalo 14 Kozak6w. Z podpis6w wynika, ze znalezli sie miedzy nimi przedstawiciele szlachty kresowej, po staremu wiazacej sie z Kozaczyzna. Tak wiec sygnatariuszami ze strony zaporoskiej byli: "starszy" Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny, ;Jan Jarycz, asaul Hryhory Zatyrkiewicz, Michal Wolowiec, Tyszko Bobel, Stanislaw, Zloczowski, Marcin Pniewski, Dymitr Preclawiec, Jan Baczynski, Jan Kostrzewski, Aleksander Kaczkowski, Iwan Hajduczenko, pisarz wojskowy Wawrzyniec Paszkowski oraz Eliasz Ilnicki. Deklaracja ta zostala potwierdzona przysiega zlozona przez wszystkich "przez aklamacje",

Zolkiewski spodziewal sie teraz spokoju na Ukrainie, nie przypuszczal, ze wkr6tce oddzialy Zaporozcow ponownie rusza na ulusy tatarskie, zniszcza je i oblowia sie bogata zdobycza. Tym razem jednak wyprawie kozackiej towarzyszyly zmiany na Siczy. Gdy Sahajdaczny buszowal w rejonie Perekopu, nie uczestniczacy w wypadzie Kozacy zrzucili go z hetmanstwa i ofia-

184

185

rowali bulawe Jackowi Borodawce, kt6ry obiecal poprowadzic ich na morze, W lutym 1620 r. .rozeszly sie wiesci, ze 300 czolen zaporoskich gotowych jest do wielkiej wyprav:y n~ ~urc~~.

Sahajdacznemu udalo sie w drodze powrotnej ommq:. Sl.CZ i podporzqdkowae sobie Kozak6wprzemieszkujqcych w Kijowie, Trechtymirowie i okolicach. Oficjalnie uzywal tylko tytulu pu:kownika kozackiego. Zcalq energia rzuciltsie teraz do zreahzowania planu, jaki musial zapewne powstac wczesniej, a kt6rego urzeczywistnienie stale sie mczliwe dopie:o, .gdy. R~e~zpos~olita rzajeta byla przygotowaniami do nieuniknionej JUz wojny z Turcja. Do wojny parla rowniez Porta, kt6ra nieda~o zawa:-la pok6j z Persia; pchal sie tez w nia Borodawka, szy~uHc. sWOl,ch kompan6w do obiecanego wyjscia na morze. Nikt w~~c me ~ogl kontrolowac poczynan Sahajdacznego, kt6ry zaangazowal sie v: akcje maiaca na celu odtworzenie hierarchii prawoslawnel

w Polsce.

Jeszcze w 1618 r. przejezdzal przez Ukraine, udajac sie do Moskwy w celu wyswi~cenia navpatriarche metropolit~ Filareta, patriarcha jerozolimski Teofanes. Wracac mi~l w_ Iecie nast~p~ nego roku, na co z niecierpliwoscia wyczekiwali prawoslaw~l. Prawie wszyscy ich biskupi przeszli na unie, a Rzeczp~spol:ta konsekwentnie obsadzala zwolnione diecezje wladykami UnICkimi, Nie pomagaly liczne protesty miejscowej szl~chty, kt6:a jak innibyla zaniepokojona faktem, iz po smierci Kop~~tenskiego w 1610 r. jedynym biskupem wiary "b.l~hoczest.yweJ byl biskup lwowski Jeremiasz Tysarowski. Godnosc te posiadl zresz~ ta podstepem, przyrzekl bye wiernym unii i nie dotrzy~al. tel obietnicy. Prawoslawie znalazlo sie w odwrocie. Carkwie, [edna za druga, przeksztalcano na swiqtynie unickie.

Tak wiec przyjazd Teofanesa wydawal sie niem~l darem ni~bios. Ostrozne duchowienstwo prawoslawne w obawie przed rnozliwymi represjami nie chcialo pchac sie na pierwszy plan, natomiast oparlo sie na Kozaczyznie i Bractwie Kijowskim. Trudno wykluczyc tez mozliwosc wczesniejszego porozumienia sie S~hajdacznego z Teofanesem.W lutym i marcu 1620 r .. w Moskwie przebywalo poselstwo kozackie wyslane przez Sahajdacznego, a

186

kierowane przez Piotra Odynca, Ofiarowalo ono carowi Michalowi Tatar6w schwytanych pod Perekopem i wyrazilo chec przejscia Kozakow na carska sluzbe, Car zbyl ich niezbyt kosztownymi podarunkami i 300-rublowq gratyfikacjq dla wojska zaporoskiego oraz stwierdzil: "Na krymskieulusy teraz was nie posylamy, gdyz chan krymski Dzanibeg-gerej na nasze wielkie panstwo sam nie chodzi [ ... J i ludziom naszym szk6d nie czyni zadnych, a nasi ludzie dlatego tez nie czynia zadnych szk6d krymskim ulusom" 14.

W tym samym czasie, w marcu, Teofanes wyjechal z Moskwy. Na Ukrainie podrozowal pod eskorta kozacka dowodzona przez samego Sahajdacznego. Tak tez wjechal do Kijowa, gdzie zamieszkal w ·'domu brackim: W dalszym ciagu korzystal z 0-' chrony, jaka mu dali Zaporozcy, skutecznie strzegac przed mozliwymi napasciami ze strony unit6w, z niepokojem patrzacych na nieproszonego goscia. Obawiano sie takze, iz. Teofanes byl w Moskwie nie tylko po to, by dopelnic obowiazkow duchownych, lecz ze rowniez wypelnial tajna misje zlecona mu pr:zez Turk6w, zamierzajacych popchnac panstwo rosyjskie do wojny z Rzeczapospolita. Zolkiewski chcial aresztowae Teofanesai usilowal go w tym icelu rzwabic do Kamienca .na Podolu. Dzialania te spelzly j ednak na niczym.

Patriarcha, zawsze w otoczeniu ochrony kozackiej, odbywal liczne podroze duszpasterskie, wizytujqc cerkwie i monastery, zajezdzajac takze do domow prywatnych. Trafil do Bialej Cerkwii Trechtymirowa; przyjmowal delegacje duchownych prawoslawnych z calej Ukrainy i Bialorusi. Okazalo sie wowczas, ze przywi6z1 ze soba pelnomocnictwo dane mu przez patriarche konstantynopolitanskiego do mianowania duchownych w calej eparchii (diecezji) kijowskiej. Potwierdzil, a takze przyz.nalprawa stauropigii dla wielu bractw na Ukrainie. Na wszelki wypadek zapewnial Zygmunta III a swej lojalnosci, Jednakw tym samym niemal czasie w Lawrze Peczerskiej trwaly goraczkowe rozmowy i przygotowania do odrodzenia hierarchii prawoslawnej w Polsce. Bralo w nich udzial duchowienstwo z ziem ukrainskich, bialoruskich, z Podlasia i Litwy, a takze wszedobylskiPiotr Ko-

187

naszewicz-Sahajdaczny. Jak sie okazalo, przyszlo mu odegrac w tym spektaklu jedna z g16wnych r6l.

Teofanes zdawal sobie sprawe, ze mianujac biskup6w bez zgody wladz Rzeczypospolitej naruszy obowiazujace prawa. W razie schwytania czekalo go wnajlepszym wypadku dlugoletnie wiezienie. Zblizala sie nieuchronnie wojna polsko-turecka, a w czasie wojny i za mniejsze przewinienia spa daly glowy przestepc6w.Wprawdzie krol zapewnil go wczesniejvze zabezpieczy mu spokojny przejazd przez ziemie polskie, przez KamienieciPodolski, ale nie wiedzial w6wczas, [aka niespodzianke przygotowal mu patriarcha na Ukrainie. Poza tym proponowana droga pokrywala sie calkowicie z sugerowanq przez 261kiewskiego, na kt6rej hetman wystawil [uz oddzial majacy za zadanie schwytanie Teofanesa.

Powstaly impas przelamal dopiero Sahajdaczny, kt6ry raz jeszcze zapewnil patriarsze opieke i wypomnial, ze nie bedzie on "dobrym pasterzem, namiestnikiem Chrystusa iapostolskim, [esli nie wyswi~cii nie zostawi ludowi ruskiemu metropolity i biskup6w" 15. Teofanes m6g1 polegac na slowie Sahajdacznego. Od kilku miesiecy bawil przeciez w Kijowskiem, poruszal sie swobodmie po tej ziemi i, jak dotad, nie zagrozilo mu zadne bezposrednie nie bezpieczeii.stwo.

Przecenilibysmy zreszta role Sahajdacznego, nie wsporninajac o Kozakach, demonstracyjnie stajqcych po stronie prawoslawia. To prawdopodobnie przewazylo. W polowie sierpnia 1620 r. Teofanes wystosowal list ok6lny do wyznawc6w prawoslawia mieszkajacych w Rzeczypospolitej, polecajac im wyznaczyc kandydat6w do sakry biskupiej w diecezjach pozbawionych pasterzy. Sam udal, ze zamierza wyjechac z Polski, i ruszyl w towarzystwie komisarza kr6lewskiego do Bialej Cerkwi, gdzie rozstai sie z nim, przyjmujqc towarzystwo pulkownikako:zackiego Bohdana Kizyma. Gdy tylko komisarz udal sie na dwor kr6lewski, by poinformowac 0 szczesliwym zakoii.czeniu powierzonej mu misji, Teofanes zawrocil do Kijowa.

We wrzesniu lub z poczatkiem pazdziernika dokonal kolejno nominacji: ihumen monasteru brackiego w Kijowie Izajasz Ko-

188

pinski zostal biskupem przemyskim, rektor . kijowskiej szkoly brackiej Hiob Borecki - metropolita, profesor wiler'iskiej szkoIy brackiej Melecjusz Smotrycki - arcybiskupem polockim oraz biskupem witebskim i mscislawskim. Pozniej nastapily dalsze swiecenia: w Trechtymirowie ihumen miejscowego monasteru Ezechiel Kurcewicz zostal biskupem wlodzimierskim, w Bialej Cerkwi - ihumen Izajasz Boryskowicz biskupem Iuckim i wreszcie .,--- w Zywotowie - ihumen milecki Pajsjusz Ipolitowicz biskupem chelmskim (ten juz z koncem stycznia 1621" r.). Przybyly z Teofanesem biskup Abraham zostal mianowany biskupem pinskim, W ten sposob w ciagu zaledwie czterech miesiecy odbudowana zostala w Polsce cala hierarchia prawoslawna. Teraz nalezalo podjac starania 0 jej legalizacje.

. ~ie bylo to takie proste, mimo ze Rzeczpospolita coraz gl~biej brnela w sprawy tureckie, kt6re zaczely -przybierac fatalny dla niej obrot,

Przybyly w marcu 1620 r. do Stambulu pose 1 polski Hieronim Otwinowski zostal przyjety wyjatkowo ozieble, Podobnie przyjeto na Krymie innego wyslannika polskiego. W polowie 1620 r. Polska zaczela przygotowania wojenne. We wrzesniu 26lkiewski z 8 tysiacami ludzi przeszedl przez Dniestr i wkroczyl do Moldawii. Posilki moldawskie liczyly zaledwie kilkuset zolnierzy. 13 wrzesnia zatrzymano sie pod Cecora, pod ktora po pieciu dniach nadciagnely trzykrotnie liczniejsze oddzialy tureckie i tatarskie. Kilkudniowe walki nie przyniosly rozstrzygniecia, ale w obozie polskim zaczely sie niesnaski, Postanowiono kozackim sposobem utworzyc tabor i w tym szyku wycofywac sie w strone granic Polski. Do katastrofy doszlo 6 pazdziernika, W odleglosci zaledwie 10 kilometr6w od Dniestru i pogranicznego Mohylewa. Zdemoralizowane wojsko zaczelo uciekac, bic sie miedzy soba. W ostatnim starciu zginal hetman wielki koronny Stanislaw Zolkiewski, a do niewoli d~stali sie m.in. jego syn Jan i bratanek Lukasz, hetman polny koronny Stanis~aw Koniecpolski, a takze Bohdan Chmielnicki, kt6ry znalazl SI~ przy Z61kiewskim wsr6d 2000 Kozak6w posilkujacych hetmana.

Nieszczescia spadaly na Rzeczpospolita jedne za drugimi. 15

189

listopada szlachcic Piekarski dokonal zamachu na Zygmunta III i ranil go czekanem w glowe, Sejm podjai decyzje 0 nalozeniu nowych podatkow na wojne, kt6re mialy wystarczyc na 60-tysi~cznq armie, ale wkr6tce okazalo sie, ze pieniedzy starczy zaledwie na35 tysiecy zolnierzy zacieznych. Ich dowodca zostal hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, a [ego zastE;PC,,! podczaszy koronny Stanislaw Lubomirski. Panstwa europejskie zajete wojna trzydziestoletniq nie tylko nie mogly udzielie Polsce zadnej pomocy, ale w dodatku cesarz zabronil werbunku zolnierzy w swoim kraju. Postanowiono wiec zwrocic sie do Kozak6w, aby wystawili 20-tysi~cznq armie, kt6rejzagwarantowano roczny zold w wysokosei 100 tysieey zlotych, Suma byla znaczna, ale rozdzielona miedzy wszystkich miala raczej sym boliczne znaczenie. Kr61 zwrocil sie rnawet do Teofanesa, aby zechcial posluzyc sie swoim autorytetem i naklonil Kozak6w do udzialu w wojnie z Turcja. Poniewaz Teofanes spelnil prosbe, mozna przypuscie, iz Zygmunt III obiecal uznanie nominacji wydanych przez patriarche.

Dw6r polski znalazl sie w bardzo trudnej sytuacji. Unici wywierali presje na menarche, nalegajac na podjecie zdecydowanych krok6w przeciw nowo mianowanym biskupom prawoslawnym. To samo postulowal nuncjusz papieski. Kr6l uczynilby tak chetnie, bylo to bowiem calkowicie zgodne 'z [ego przekonaniami, ale wowczas nie mozna bylo nawet marzyc 0 pomocy Kozak6w. Zbyt mocno zaangazowali .sie w obrone prawoslawia, aby ofiarowana im zaplata czy tez udzial w podziale zdobyczy wojennej stanowily wystarczajaca rownowartosc wysilku, [akiego sie podj~li w 1620 r., popychajac Teofanesa do czyn6w.

Kluczono wiec, jak tylko sie dalo, Wydano np. nakaz aresztowania Hioba .Boreckiego, kt6rego oskarzono 0' to, ze zostal mianowany metropolita przez "samozwanca i agenta tureckiego" Podobne oskarzenie wysunieto wobec Melecjusza Smotryckiego, uroczyscie wyklinajac go z Kosciola katolickiego i utrudniajac mu wykonywanie obowiazkow duszpasterskich. Borecki czul sie bezpiecznie pod opiekunczymi skrzydlami Kozaczyzny i nie przejmowal sie grozbami,

190

Wybiegajqc w przyszlosc powiedzmy, ze dopiero w 1632 r. hierarchia prawoslawna w Polsce zostala uznana przez kr6la Wladyslawa IV, lecz nie zostala zatwierdzona przez papieza nawolujacsgo do obrony Kosciola w Polsce.

Tymczasem rok wezesniej, a wiec w 1631 r., Zygmunt III pisal do wojewody kijowskiego po otrzymaniu wiadomosci o smierci Hioba Boreckiego i 0 staraniach protopopa sluckiego A. Muzylowskiego, kt6ry chcial przejae po nim w sukcesji mitre metropolity,. by temu zapobiec, gdyz - jak stwierdzal kr61 -

nam i RzeezYIPospo[itej wieiJ.'e na tyro zalezy, zeby ozloWl1e!k jaki' niesformy Ii buinto:vm'k na to .. rniejsee przez. Kozaki wsadzony me by!, kt6ry by ich potem buntowal i przeciwko katolikom, i unit om poduszczal, [ ... ] Tedy zadarny Kozakow napominae, aby mjmo WOOq i podamde nasze metropolity sobie rue kreowali.

Dodawal [ednak, majac na uwadze sytuacjs panujaca na kresach:

- Masz tego jednak Uprzejmose Wasza przestrzegac, zeby si.:: tym postepkiem przyczyna nie dala do rozruchu [akiego miedzy Kozakami.

Listowi towarzyszyla "cedula", w kt6rej monarcha zalecal ostroznosc przy odbieraniu klasztoru-rezydencji zmarlego Boreckiego:

JeSliby Kozacy monaster ten w posesjq sW'ojq wm.::i1:i i gromada jakq tam mieszJka1ti., tedy [ ... ] pr:zes1lrzegaj tego, aby w odbie'VaIl'liiu nie przychodzito do jakiego krrwi rozlanda, a za tym i do poruszenia KiolZalk6w i WS~.; stkiej Ukrradny 18.

I tak splotly sie ze soba interesy Kozaczyzny, Cerkwi i "wszystkiej Ukrainy" ... ,

." ....

ROZDZIALGSMY

POLOCHY, CHATY I DOMY - SKARBY KOZACKIE - UBIOR ZAPORO:2;COW - IKONOGRAFIA - WYGLl\D ZEWNF;TRZNY KOZAK Ow - UZBROJENIE - PO:2;YWIENIE - PIJANSTWO - CHOROBY - MEDYCYNA LUDOWA

Na przelomie XVI i XVII stulecia Sicz nie prezentowala sie okazale.Wprawdzie Lassote przywitaly salwy armatriie, ale poselstwo cesarskie zakwaterowano, w szalasachz chrustu, nakrytych sk6rami konskimi dla ochrony przed deszczem. Takich "kurnik6w" bylo zapewne wiele, skoro mogly naraz pomiescic do trzech tysiecy Kozak6w. Stanowily one tymczasowe pomieszczenie dla wojska i stad ich polowy charakter. Latwo niszczaly i rownie Iatwo dawaly sie odbudowywac. Zapedzajaey sie czasem na Sicz inkursanci tatarscy palili je doszczetniejogien jednak z rowna silq trawil chaty z grubych bali, jak i budy z chrustu. A Kozak6w staebylo na przyzwoite budownictwo, gdyz znajdowali sie wsrod nich zreczni ciesle, jak twierdzil Beauplan, "zar6wno ci od budowy dom6w, jak i ci od statk6w" 1.

Wczasie wypraw wojennych, a bye moze takze na Siczy, dla ochrony przed komarami i malymi muszkami dotkliwie kasajacymi ludzi pod wiecz6r, budowano tzw. polohy - niewielkie, dwuosobowe namioty, w kt6rych spali "jedynie najwazniejsi oficerowie, jako ze nie wszyscy maja te wygode, by posiadac takie male namioty" 2.

Budowa polohu nie wymagala specjalnych umiejetnosci:

Ucina sie 15 malych widelelk .z mlodei leseczymy grubosoi palca, drug'Osci ze dwie i p61stQpy ailibo cos kolo tego. Wibija ste je w ziemi~, jeden kolo drugiego, w odleglosoi dwoch stop na dlluigose i jedma stope na szeroklose. Nalst~pilliie na g6;r~ u1dada sie w21dw:i: pi~e leseczynowych Idj1k6w i opiera si~ je a te WiideJki. Jesr.lJaze raz ulkliada si~ pi~e klijk6w, [tyro-

192

czasem] . zlo:i:onych w ~ poprzek, a wszystko razem wiaze sie sznurem. Nasteprrie z zef'NIIlqtlrz powJelkajq to tkaninq bawesniana, kt6!ra do tego celu zostala wyikonama ii. na te wymiary uszyta, Tkanima ta nie tylko pokrywa g6!r~, lecz i Wlszy:stkie boki. Jedna cz~se tej zaskmy spuszcza si~ aZ do ziemi i podnosd u w.ejsci,a. MioiJna jq podrozye pod marterac lub 16:i:ko, Z obawy by sie robacbwo tedy nie przedostalo 3.

Z rysunku dolaczonego do opisu wynikalo, ze nad tak zbudowanym namiotem rozposcierano dodatkowo tkanine spelniajaca role tropiku~ rezerwowsj oslony przed deszczem i palacymi promieniami slonca.

Wielu Kozak6w mieszkalo nie tylko na Siczy, lecz i we wsiach i miasteczkach naddnieprzanskich, gromadzac sie jedynie przed zapowiedzianymi wsp61nymi wyprawami. Ich 'byt nie roznil sie od warunk6w zycia prostych chlop6w i mieszczan. W 1622 r. w Kaniowie znajdowalo sie ,,150 dom6w kozackich, kt6rzy powinnosci zadnej ani posluszenstwa nie oddawaja"; natomiast dom6w "osiadiych pod posluszenstwo" bylo tylko 140. W tymze starostwie lustratorzy znalezli dzieslec wsi, "co Kozacy trzymaja". W starostwie korsunskim "wsi [ ... ] nie masz, tylko futory miejskie kozackie, kt6rych czesc do Korsunia, a czesc do Steblowa ciagnie". Podobnieksztaltowala sie struktura osiadlosci w starostwie czerkaskim. "W tym miescie mieszczan poslusznych nr. 120 [ ... J, dom6w kozackich nieposlusznych w miescie i po futorach wiecej mz 1000". W innych mielscowosciach tego starostwa naliczono 221 gospodarstw "poslusznych" i okolo 900 kozackich. 0 starostwie perejaslawskim zapisano m.in.:

W tyeh -yvSliach pOmi!enionych jest poddanyoh posruis~Y1ch 280 ci :i:adnej pow,IDIIlIoSci ami cZy.rJJs~ nie dajq, tyllk!o st.aK::jq podsta['oscd~u ma wychowanie sklaJda'jq; mi~dzy tYimLi poddanyml w s'to~.aK:h miss1lkajq Kozacy, kt6rzy grunt6w i wszelakich po:i:ytk6w za:i:ywajq, z kt6rych zadnego pozY!1ikiu i posbuSlzeils,twa nie masz, jest ich wi~cej niZ tysill'C 5.

Wsie byly biedne, wielokrotnie w czasie najazd6w tatarskieh grabione i pustoszons. Jak sie wydaje, podstawowym budulcem byly chrust, glina i sloma. Nawet zabudowania. folwarczne nie byly bogatsze. Swiadczyo 0 tym mozo opis folwarku w Radomyslu, w Kijowskiem, pochodzacy z 1631 r.:

13 - Na dalekiej Ukrainie

193

1m" • W tY1m:Ze dOimu SLen,. z teJi;esd,~i

najprz6d dcm, slomq na ;yty, '''d~wkf komara, . dlll1\.lil3Icialna, gl:ill1q

. . . '. . o!k' 3 ptl'ec~leloI!lY z ... ,"'.U . ...' '..11~

iid8.bka, w.uleJ .. ' ien , .. '. ""1'" .. W· ... t..,-m:ze domu pll~kaJ .. IID1JClDl'-a

t k mora 110lch u a plwa. J' ilk

oblepiiOlna; POI~ .q ,0 '. hrr,ustu ga;1nq olbleipilolIla; w podw6irzu sern ,

mala,pOld~e mej .komO:a zC . '. w tyiIDZepodW6ir7JU kom6!r 2 ehruspodle niego kUII1rok, gliinq Ob~~lOlll~i .. a piwnica, gdzie nabial ehocianych, trzecia komora glina 0 eplOn,

wajq.

id ' .,··1 si~ browar slodownia, go-

W tym tez folwarku znaj oWa· 't d la trzy

. .... . k . dwa chlewy, trzy: obory, SO 0 ,

rzelnia, staJma dl'~ om, k' h usciany". Pobliska karczma

. ci e splchlerz - ta ze "c r . .

szopy 1 wresz " . . k te" stajni~ 1 plW-

. "1 w J'ednym budynku. izbe, "omna ,

rmesci a .

nice 6. • .' aniezdzono sie w ziemian-

Nierzadko zdarzalo SI~ tez, ze 0'·.. wiednie-

kach' skleconych byle jak, wilgotnych, me d~Ja,cych odpo

, .' d z! mi cnlodamt- N a pograniczu Po-

go zabezpiecrzema prze zlmo:vy.

dola, i Kijowskiego Lassota wldzlal

.' " a i memie· uprtlWlIle, [na kt6-

ibatI1ci:zo pi~~e, uloodza,Jllle : roz1eihglec1~" z ~rwo!ratmi do Si1;il'~e3.alI1li.a,

, ] iel mal:ych dz'!IW1ny'c omow . 'ct' ae

rych staliO:"Wdil.~. d~ k1t6rYioh chliopi, gdy nagle i niepr~lWIlldlZIl!at~

stojq'c)"ch QUi .'.Zll ae, ." 'k" nich si~ bil"Oilllq; . a: ego

... . Tartalro:W UICle a]q 1 w . .

zostafa naJpaidmEp ~,ez . ' .~' ma' SWlo!jq r~cznq srtTze3.Jb~ na SIZy:l oraz

te± kaz1dy chlOiP, gdy Jed:Zlle w plo, e,

szable luib t,aJsaik u bolw 7.

. k li domach zbudowanych z drewZamozniejsi K?zacy ~le:~d a 1 ~mi gospodarczymi: stodolami, naj otoczonychhcznyml .' ynhlewaml' Wszystkie one tworzyly

. tai . oboraml 1 c .

szopami, s a]maml, h t Opodal znajdowala sit: pa-

o.bszerne gospodarstwa - ~ ~ or!. awrie zagroda dla owiec,

d 1 . I ki pastwiska 1 zlemle upr, 1 b

sieka, a e]a, , . ", '1'~ mlyn 0 jednym u

stawek, przykt6rym merazwznosl SI. ,

dw6ch kamieniach. .,. li na zime biedniejsi Kozacy;

Do takiego gospodarstwa sciaga 1 trawe d dach

d . cz~stokroc tylko za s rawe 1

za . mizerne wynagro zeme, . d . koni i bydla przepro-

Ii przy oporza, zamu '

nad .. glowa prac.owa 1 . . Ii sip remontem

.. ." sprzetu 1 zaJmowa 1 '< . '

wadzali niezb~dne naprawy '.' 1 pszym stanie niz te,

budk6w. Przypuszczalnie byly one we. c szvb-

kt(n~i opiekowali sie d:i~rz~wcy ;:~a~::c~~~:~~~izyp6Z~leJ

kiego pomnozenia zawartosCl kiesy.

194

efekty ich gospodarowania budzily zgroze .lustratorow. W 1622 r. pisali omiasteczku Niechoroszczy lezacym w starostwie bialocerkiewskim:

Zastaltsmy Wiieilk'i riierzad, naprzod zamek pusty, potgrlIily; OIblecialy, bez wierzchow, niezamczysty, pale miedsearnd oketo nieglo porwylbieralIle. W riim niktnie miies~a. Dzialo zelaene niemale,laida jatko si~ po ziemi bez k61 i OISdwa[a,j1lJce. [ ... J My, widzac W11eilikinietrlZqid i spiistoszenie, i tych dobr zalWliedzelnie, pobiedzende, przYiszlo nam Old lus!l;,ra'cji supersedere [Iods;f;q:pcic], poniewaz Die byl itlIilkit, Ikto by ilch do ··lustiraJcj,i podal. Pirzeto my pomiendonego dsiereawce, jailm ndeposhisznego prawu pospol itemu, in delatis [domiesdeme] ska,l1boWli. poidajemy,z tym doktadem, aby skaeb instigatora [ispraJWlc~J uporrmdal, zeby ex de1.atione nostra, [we-: dlug naszego doniesienial przeciw takdemu postq:pU 8.

Siczowcy stanowiacy zaloge Kosza Zaporoskiego nie mieli nieruchomosci, Ich majatek stanowilo skromne odzienie, kon, troche amunicji, bron i ewentualnie zagrabione w c:zasie wypraw kosztowniejsze drobiazgi. Jesli ich nie stracili wymieniajac na zywnosc i wodke, chowali je w sobie tylko znanych miejscach, Zapewne nieprawdziwe sa opowiesci 0 wielkich skarbach ukrytych czy to w. limanie Dniepru lub Bohu, czy w [arach albo jamach wykopanych pod samotnymi drzewami, specjalnie oznaczonymi dla latwiejszego pozniej ich odnalezienia. Kozacy rzadko dorabiali sit: na wojnie. Bogacili sie glownie dzieki nadaniom,

.

kt6re otrzymywali od monarch6w i moznych oraz dzieki wyzy-

skowi kozackich wspolbraci, wykor:zystywanych r6wnie bezwzglednie, jak chlopi przez szlachte,

Szlachecka obyczajowosc przeniknela do kozackich szereg6w.

Formalna .rownosc, poklony wybijane przez starszyzne w czasie narad przed zgromadzona czernia wzajernne tytulowanie sie "panami bracmi" czy tez "panami molojcami", nie mogly ukryc poglebiajacej sit: nierownosci majatkowej. W slad za nia postepowaly spory, wasnie, zatargi i wreszcie otwarte bunty przeciw bogaczom zjawiajacym sie na Siczy w celu odebrania naleznych im holdow.

Gdy z poczatkiem XIX w. powstal tzw. "R~kopis zaporoski", zbierajacy wiadomosci 0 skarbach ukrytych nie tylko przez Kozak6w,lecz rowniez przez hajdamak6w grasujacych na Ukrainie

195

XVIII stuleciu, zgromadzono w nim informacje 0 315 skar:ach przechowywanych rzekomo na Prawobrzezu. Wlasciciel rE;kopisu, [akis stary Zaporozec, twierdzil:

[eden Kozak przekaz,uje drugiemu W:Ladomosci,. gdzie Sq. schowane

k . b Kazd :KiOlzalk wi.e~ial gdzie lezaly wszY's~lde te skall1by. Jeden

S ar y. ·f.UY' 'a!k"'

urnree, wie drugi; stary mlodemu OIpowiada. Wszystko. d!larte~o, . by J is

skarb nie przepadl glupio, lezac w ziemi. I znalazt Sl~ taki . Jeden 1'0-

. 7.apn.~0ri.u, kt6:ry postanowil spisac w:szystkae skarrby,

zumny ,ptsarz na ~ V~,

gdzie i jak leza,

Informacje zawarte w rekopisie byly wprawdzi~ niez~yt dokladne, ale i tak do dnia dzisiejszego nie odnalezlOno zadnego z ukrytych skarb6w. RE;kopis zawieral relacje typu:

W Kjoll1surrl'iu, na tej s.1ll101nie, gdzie pi~c mogilek w ikup!i~, ~a zac~odzie slonca, odmierz 7 st6p i szukaj. Znajdziesz .czapk~ wmm:kll' [ak powiedzia:no, z pl:end.~d71mi. - lAlib - Na popOlWeJ L~~e bylio zr6de~ko. Ptr.zy Zir6deblru stat dab, W lrorzenie wbito ze1aznq ~plS~. Od d~bu do zr6del1ka odmiffi"Z llrzy ratYIS71cza [spisy - W. A. S.] 1 kop, ale ze dar-

nia zakladali, wiec niegl~boko 9.

Gdyby w tych wspanialychopowiesciach ?yla chociaz czasteczka prawdy, kosztownosci, czy to ?agrablOne, czy zdobyte na wojnie, niezdolne byly napelnic pustego z?la,dka, ~dy na calej Ukrainie pshowaly nieurodzaje. A lat .me.uro~zaJnych bylo wiele. powodowaly glod, zmuszaly do Zywlema SlE; byle ,cz~' zwiE;kszaly liczbe chorob i pr:zyczynialy sie .. do ,:zrostu smle~: telnosci.' Gl6d panowal na przyklad nieprzerwame przez sze~c kolejnych lat, od 1569 do 1575 r.; potem, w pierwszej polowle XVII stuleciapowtarzalsiE; w latach 1630, 1636 do 1639 oraz

1648 do 165110•

Roznice maja,tkowe zacieraly sie jedynie w czasie wypraw na

ulusy tatarskie czy tez na Morze Czarne ~o posiadlosci tu~eckich na [ego wybrzezach zachodnich i poludmowych. Brano wow: czas ze soba tylko to, co najniezbE;dniejsze i co moglo przydac sie w drodze lub w walce. G16wnym pozywieniem ?yly wtedy suchary przechowywane oW duzych beczkach, ktore wrzucano do cz61en. Suchary wydobywano przez otw6r szpuntowy.

196

Pr6cz tego, w jednym antalku znajdowala sie gotowana kasza jaglana, w drugim - ciasto rozcienczone woda. Kasze mieszano z ciastem, robiac tzw. salamache. Beauplan pisal 0 niej bez entuzjazmu: "Potrawa ta jest kwaskowata, lecz bardzo ja, lubia sluzy im za jadlo i napitek [ ... ]. Jesli idzie 0 mnie, nie znalazlem w tym nadzwyczajnego smaku" 11. Postepowanie Kozak6w w czasie wypraw roznilo sie znacznie od obyczaj6w panu[acych na Siczy czy w innych miejscach, gdzie mieszkali Zaporozcy. Ten sam Beauplan konstatowal ze zdziwieniem:

W czasie swych wypraw Iud· ten zachowuje sie dosyc wstrzemiezliwie. Jesli znajdzie sie porniedzy nimi pijak, dow6dca natychmiast kaze go wyrzucic w morze. Nie wolno im tez nosic przy sobie zadne] w6d11ci albowiem wysoce sobie cenia wstrzemdezlbwosc podczas wypraw i ekspedycji 12.

Lodzie wypelnione byly po brzegi zywnoscia brcnia i amunicja. Sami Kozacy wkladali na siebie tylko rzeczy najniezbedniejsze. "Ubrani sa, wszyscy w koszule, kalesony, po sztuce [akiejs lichej szmaty na zmiane, tudziez [edna czapke" 13. Mimo wszystko wydaje sie, ze sporo w tym zwiezlym opisie przesady. Noce byly chlodne i tak skromna odziez nie dawala wystarczajacej ochrony przed zimnem.

W poczatkowym okresie istnienia Kozaczyzny, gdy nad Dniepr ciagnelo okoliczne zubozale chlopstwo, uciekinierzy z panstwa moskiewskiego i Krymu, bieda zaporoska byla czyms przyslowiowym. Wtedy chyba zrodzily sie ludowe piesni mowiace 0 tym, ze: "Siedzi Kozak na mogile i lata portki", czy tez "Koz:ak - dusza serdeczna - a nie ma koszuli". Bogaty ubi6r nie byl mu zreszta potrzebny. Najbardziej kosztowna odziez zdarlby juz po kilku dniach polowan, stepowych wedrowek, przedzierania SlE; przez geste chaszcze i moczenia w wodzie.

Wspomnienia z tamtych lat przetrwaly dlugo i dalekim echem odezwaly sie w Pamiqtkach Soplicy Henryka Rzewuskiego. Narrator zobaczyl w Kahorliku, we wlosci humanskiej

kdlmu Kozaik6w,~t6rych stro] 'znaczrrle bogaetwem siE: r6znil od wszystkich irmych, Nosdli sear awary granatowe ze zbotyrn galonem, p6l!IDOII1-

197

tusze pq;lsOlWe z wy:Loil;alrrii wiszqcymi,' zupaniki z bialego atlasu, pais jedwabny z fT~diz~aroi ztotymi i cza:piki wYSIokiie z sjwego baranka, a z wie:rzchu kt6Tycih wis;iai po kark jakJby worek pasowego sUlkina z kutasem zJ;o,tym.

Miejscowy Zyd zapytany, kto to jest, odpowiedzial:

A wy czuzyj, szczo ne znajete zaporoskich Kozalk6w? [ ... ] Te bogate zupany one' ne z soboju prywezly, bo w Siczy ne hodyt tak ubyraty sia, ale w Hurrnanu,u kupiili, Nyrn slo~o zajde, to wy kh obaczyte, jak oni u sebe chodza - I rzeczywiscie - jeszcze dwoch godzin nie minebo, a, jalk zaczq;l ~ch Zyld rachowac, zabral im ClO do grosza wszystikie ich piernadze, zetylko kazdemu po klit1ka Iililltalk6wsiE: zostaeo. DOp]eJl"iO oni kazali' podac Stobie katdlk~ na:pem~otrni dziegciem i [eden po drugim w pieknym swoim ubiorze do, niej wlazil i zanurzywszy siE: w dziegciu po szyj~, dopiero rozbieral sd~ i caly sw6j ubior, jalkiby gardzac marmosciami sw,iata, na ulk~ rzucal, aby go WlZliq;l, kto zecbce; i czapke to samo, r6twnie dziegClLem jq; pOIwallaWlsrzy. A potem kaJZdy si~ ubieral w ko'szul~ W loju zmaezana [dlaochronv przed robacbwem] i sieI'ffiiE:g~, w kt6- rej z Skzy wyszedt, i z biezem w r~kiu, dobrze pijani, wysz1~ 14.

Swoista rnoda i szyk kozacki nakazywaly demonstrowac brak dbalosci 0 ubior. Z drugiej wszakze strony swiadczylo to 0 nedzy panujacej wsrod przewazajacej czesci Zaporozcow, 0 nich m6wiono: "W dzien czlowiek, a w nocy zwierze", Lachmany, prymitywnie uszyte odzienie z prostego plotna i kozich sk6r, stanowily najczesciej spotykana odziez Nizowcow, Gdzieniegdzie tylko pojawiala sie bogatsza czesc garderoby: trzewiki safianowe, pas ze zlotoglowiu czy tez mocno [uz zbrudzony kontusz, bedaceiresztkami lupu zagrabionego w czasie [akiegos najazdu na kupc6w w stepie lub szlachecki dworek.

Twierdzono, ze kiedy Kozak ubierze koszule lub spodnie, nie zdejmuje ichiaz do chwili, gdy same z niego nie zleca. Podobno "nie wypadalo' postepowac inaczej 15.

W miare wzrostu sily i znaczenia Kozaczyzny, dzieklcorocznie ponawianym wyprawom na Krym, napasciom na naddnieprzanskie majatki, ograbianiu karawan z towarami czy tez karczmarzy zydowskich, zrabowane mienie stawalo sie glownym zrodlem dochodu Zaporozcow. Stad tez pochodzila ich odziez, Dopiero wowczasizaczeli no sic kozuchy, kaftany, koszule z cienkie-

198

g? ~16tna, czapki, sk6rzane buty, szarawary i ozdobne drobiaz~l" jak np. guzy ~zy zapinki z drogocennych kamieni. Zdobycz, . tora ,:padal~ w ich rece, bywala czasem tak wielka, ze drogie [edwabie darli na kawalki i robili z nich onuce.

~ohater jednej z dum ukrainskich Kozak Holot'a

sob] t, , "mial na

, e sza y wspaniale":

Trzy liche siernliE:gi splowiale:

J edna wyta,rta, druga podamta

A trzecia i cisriiecia na smiet~ik niewarta.

A jest2JClZe ma Kio~a;k posrtoly [lapc:ie] wdq7JolWe I onuce Idrtajkowe -"-

Iscie kobiece, szmaciane

I zawiq;zaki Iedwabne _

Dw,alkil1oc k'Olbiec'e, iscie konopiane, A Ieszcze na glow:ie Kozaka Pysznd sie czapka baramia,

GlowE: z wierzchu dziirra oslania, 'Drarwq; podszyta,

Wi:atrem, podlbita,

Gdzie zalW,ieje, tam na ws,idl'oS przechodzt I Koza~a mlodegO clilodzi.

Holota zastrzelft. 'w starciu Tatara, d '1

spraw 'Z1 ,c?'Y nie zyje, (

i

[ ... J dobrze zadbal,

, Buty tatarskie sdq;gal;

Na swoja IlJogii klorzacikie Oibuwat Qdzfenie sciq-g,ai;'

Na S'WO jeplecykioza:ckieodziewal, OZa!Pk~ jedtwarbnq zldejmllje

Na swojq; gloiWE:, koza!c!kq;oclziewa. KOIllIia tartalI1slkiego za powody ujmuje, Do grodu S]czy Clwa~uje,

Tam sobie pij.e i ucztuje 16.

. Podobnio oblowili. sie Kozaey w czasie powstania Chmielnie.. kiego po bitwie pod Korsuniem,

gdzie 0, ,!'da WZiE:,l;, a l1Iie,oszaiCIOWatilq; zdobycz zar6Mmo w il>' " , h . ','

S1ztul1lku, jaik' --c najbandzie] _ w [ericach ,kto'rYml' i 'by": . 0,u1aJ? . 1 ryn-

• • " , ' ,'i1JJ. 1 mo~paoo-

me, [ pamieta, i pOispoHrt:e wojSiko; a Kozacy zn6w wzboga:cilli ,siE: w

199

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->