P. 1
Dwunasta Planeta Zacharia Sitchin .Docx Final End

Dwunasta Planeta Zacharia Sitchin .Docx Final End

|Views: 811|Likes:
Wydawca: NWOPL

More info:

Published by: NWOPL on Jun 21, 2010
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as DOCX, PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

09/13/2013

pdf

text

original

RonArt

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Ksiega Pierwsza Kronik Ziemi
1976

Copyright fof All by radzio 2009 All rigcht reserved

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
OD AUTORA G ównym ród em biblijnych wersetów cytowanych w Dwunastej Planecie jest oryginalny, hebrajski tekst Starego Testamentu. Nale y sobie u wiadomi , e wszystkie brane pod uwag t umaczenia ± najwa niejsze z nich wyszczególniam na ko cu ksi ki ± s tylko t umaczeniami lub interpretacjami. W analizie ko cowej tym, co si liczy, jest oryginalny przekaz hebrajski. W ostatecznej wersji, przedstawionej w Dwunastej Planecie, porówna em dost pne t umaczenia i skonfrontowa em je ze ród em hebrajskim, a tak e z odpowiadaj cymi mu sumeryjskimi i akadyjskimi tekstami-opowie ciami. Uwa am, e doszed em w ten sposób do najwierniejszego przek adu. Interpretacja sumeryjskich, asyryjskich, babilo skich i hetyckich tekstów zaanga owa a wielu uczonych na okres d u szy ni stulecie. Po odcyfrowaniu pisma i j zyka pojawi a si kwestia transkrypcji, transliteracji, a w ko cu t umaczenia. Mo liwo wyboru mi dzy ró ni cymi si t umaczeniami lub interpretacjami cz sto warunkowana by a sprawdzeniem znacznie wcze niejszych transkrypcji i transliteracji. W innych przypadkach wie e spojrzenie wspó czesnego uczonego mog o rzuci nowe wiat o na który ze wczesnych przek adów. Wykaz bliskowschodnich tekstów ród owych zamieszczony na ko cu ksi ki obejmuje zatem materia y od najdawniejszych do najnowszych i poprzedza publikacje naukowe, które wnios y cenny wk ad do zrozumienia tych tekstów. Z. Sitchin

PROLOG: GENESIS Stary Testament wype nia moje ycie od dzieci stwa. Kiedy prawie pi dziesi t lat temu ziarno tej ksi ki zosta o zasiane, by em zupe nie nie wiadomy za artych dyskusji mi dzy ewolucjonistami a kreacjonistami. Sam jednak, jako m ody ucze studiuj cy Genesis w oryginale hebrajskim, wywo a em polemik . Pewnego dnia czytali my w rozdziale 6, e kiedy Bóg postanowi zniszczy ludzko potopem, Äsynowie bo y´, którzy wzi li za ony córki ludzkie, przebywali na ziemi. Orygina hebrajski nazywa ich Nefilim; nauczyciel wyja ni , e to znaczy o Äolbrzymy´, ale ja si sprzeciwi em: czy to nie znaczy dos ownie Äci, którzy zostali zrzuceni´, którzy zst pili na ziemi . Otrzyma em reprymend oraz polecenie, ebym przyj tradycyjn wyk adni . W nast pnych latach, kiedy przyswoi em sobie j zyki, histori i archeologi staro ytnego Bliskiego Wschodu, Nefilim stali si moj obsesj . Archeologiczne odkrycia oraz odszyfrowanie sumeryjskich, babilo skich, asyryjskich, hetyckich, kanaanejskich i innych staro ytnyc tekstów, jak te lektura h epickich opowie ci, w coraz wi kszym stopniu potwierdza y cis o biblijnych odniesie do królestw, miast, w adców, miejsc, wi ty , szlaków handlowych, wytworów sztuki, narz dzi i zwyczajów staro ytno ci. Czy zatem nie nadszed ju czas, by przyj s owo tych dawnych zapisów, nieodmiennie traktuj cych Nefilim jako przybyszy z nieba. Stary Testament powtarza raz za razem: ÄJahwe, którego tron w niebie´, ÄPan spogl da z niebios na ludzi´. Nowy Testament mówi o Änaszym Ojcu, który jest w niebie´. Jednak e wiarygodno Biblii zosta a podwa ona przez rozwini cie i generaln akceptacj teorii ewolucji. Je eli cz owiek ewoluowa , to z pewno ci nie móg by stworzony za jednym zamachem przez Bóstwo, które z premedytacj oznajmi o: ÄUczy my cz owieka na obraz nasz, podobnego do nas´. Wszystkie staro ytne ludy wierzy y w bogów, którzy zst pili na ziemi z nieba i którzy mogli si wedle w asnej woli wznosi w sfery niebieskie. Lecz tym opowie ciom, napi tnowanym przez uczonych od samego pocz tku jako mity, nigdy nie dawano wiary. Pi miennictwo staro ytnego Bliskiego Wschodu, obfituj ce w traktaty astronomiczne, wyra nie za wiadcza o pewnej planecie, z której ci astronauci czy Äbogowie´ przybyli. Jednak e sto pi dziesi t lat temu, kiedy uczeni odszyfrowali i przet umaczyli staro ytny wykaz cia niebieskich, nasi astronomowie nie u wiadamiali sobie jeszcze istnienia Plutona (który zosta zaledwie zlokalizowany w roku 1930). Jak zatem mo na by o od nich oczekiwa , e przyjm wiadectwo o jeszcz jednej e planecie w Uk adzie S onecznym? Wiemy ju teraz, jak staro ytni, o planetach za Saturnem, dlaczego wi c nie uzna tego dawnego przekazu o istnieniu dwunastej planety? Skoro sami odwa amy si penetrowa Kosmos, wie e spojrzenie i zaakceptowanie staro ytnych pism jest jak najbardziej na czasie. Teraz, gdy kosmonauci wyl dowali na Ksi ycu, a bezza ogowe

2

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
statki kosmiczne badaj inne cia a niebieskie, nie wydaje si ju nieprawdopodobne, e kiedy jaka cywilizacja istniej ca na innej planecie by a zdolna do wys ania na Ziemi swoich astronautów. Kilku popularnych pisarzy stworzy o teori , e staro ytne wytwory sztuki, takie jak piramidy i olbrzymie kamienne rze by, s dzie em zaawansowanych technicznie przybyszy z innej planety, gdy prymitywni ludzie z pewno ci nie mogli opanowa w asnymi si ami wymaganej technologii. Jak to mo liwe ± by powo a si na inny przyk ad ± eby cywilizacja Sumeru ukaza a si w pe nym rozkwicie tak nagle, prawie sze tysi cy lat temu, nie maj c adnego prekursora? Poniewa ci pisarze zwykle jednak nie troszcz si o wykazanie kiedy, jak, a nade wszystko sk d przybyli takowi dawni astronauci ± ich intryguj ce sugestie pozostaj w sferze niejasnych domys ów. Badania staro ytnych róde zaj y mi trzydzie ci lat, by doprowadzi mnie do pe nego ich zaakceptowania i odtworzenia spójnego i mo liwego do przyj cia scenariusza prehistorycznych wydarze . Dwunasta Planeta jest zatem prób zaspokojenia ciekawo ci czytelnika, opowie ci udzielaj c odpowiedzi na te szczególne pytania: kiedy, jak, dlaczego i sk d. Materia dowodowy, jakiego dostarczam, sk ada si g ównie ze staro ytnych tekstów i samych rycin. W Dwunastej Planecie usi uj rozszyfrowa wyrafinowan kosmogoni , wyja niaj c , by mo e nie gorzej od wspó czesnych teorii naukowych, jak móg by stworzony Uk ad S oneczny, jak inwazyjna planeta mog a zosta schwytana w orbit S o ca i jak mog y powsta inne cz ci Uk adu S onecznego. Dowody, jakie przedstawiam, zawieraj mapy nieba dotycz ce lotów kosmicznych na Ziemi z owej dwunastej planety. Potem, stopniowo, nast puje dramatyczne osadnictwo Nefilim na Ziemi: ich przywódcy zostali nazwani; ich stosunki, mi o ci, zazdro ci, walki i osi gni cia opisane; natura ich Äniemoralno ci´ wyja niona. Nade wszystko Dwunasta Planeta ma na celu prze ledzenie znacz cych wydarze , prowadz cych do stworzenia cz owieka oraz specjalistycznych metod, jakimi zosta o to dokonane. Poza tym wprowadza w zawik ane stosunki mi dzy cz owiekiem a jego panami i rzuca nowe wiat o na znaczenie wypadków w rajskim ogrodzie, na wie Babel i potop. Ostatecznie, cz owiek ± wyposa ony przez swoich stworzycieli biologicznie i materialnie ± wyrzuca bogów z Ziemi. Ksi ka ta sugeruje, e nie jeste my sami w Uk adzie S onecznym. Mo e jednak raczej zwi kszy , ni zmniejszy wiar w uniwersaln wszechmoc. Bo je li Nefilim ukszta towali cz owieka na Ziemi, to mogli tylko wype nia ogólniejszy plan Mistrza. Z. Sitchin, Nowy Jork, luty 1976 1. POCZ TEK BEZ KO CA Z dowodów, jakie zebrali my na poparcie naszych wniosków, argumentem koronnym jest sam cz owiek. Pod wieloma wzgl dami cz owiek wspó czesny ± Homo sapiens ± jest kim obcym na Ziemi. Od czasu, gdy Karol Darwin wstrz sn wiatem nauki i teologii swej epoki, ycie na Ziemi zosta o prze ledzone ± pocz wszy od cz owieka i naczelnych, ssaków i kr gowców, poprzez coraz ni sze formy ewolucyjne ± wstecz a do punktu, w którym, jak si przypuszcza, miliardy lat temu ycie powsta o. Lecz gdy uczeni dotarli do progu tych pocz tków i wszcz li rozwa ania nad prawdopodobie stwem zaistnienia ycia gdzie indziej w Uk adzie S onecznym i poza nim, poczuli si zbici z tropu w swych badaniach ycia na Ziemi: w jaki sposób ono tu nie pasuje. Je li ycie powsta o w wyniku kombinacji spontanicznych reakcji chemicznych, to dlaczego ma tylko jeden pocz tek, a nie bezlik przypadkowych róde ? I dlaczego wszelka materia o ywiona na Ziemi zawiera zbyt ma o pierwiastków chemicznych wyst puj cych tu obficie, zbyt wiele za tych, które s rzadkie na naszej planecie? A zatem, czy ycie zosta o na Ziemi importowane? Miejsce cz owieka w a cuchu ewolucji pozostaje zagadk . Znajduj c potrzaskan czaszk tu, szcz k tam, uczeni wierzyli z pocz tku, e cz owiek narodzi si w Azji jakie 500 000 lat temu. Jednak e w miar znajdowania coraz starszych skamielin, stawa o si jasne, e m yny ewolucji miel znacznie, znacznie wolniej. Pojawienie si ma pich przodków cz owieka datuje si obecnie szacunkowo na 25 000 000 lat temu. Odkrycia w Afryce wschodniej ujawni y form przej ciow do

3

Z.
ta t ma i tam i wsze ma l mi i , zas j

tc
e at ,

u st 
  2' ¡

l 
¥ 

t
lat i j j awi

4 lat. aki zali zy je klasyHomo.

Pierwsza ist ta wa ana za autentycznie zbli on o cz owieka australopitek rozwini ty yaw tym samym rejonie Afryki jakie lat temu. usia up yn jeszcze jeden milion lat, by powsta Homo t . statecznie, po nast pnych latach, pojawi si pierwszy, prymitywny cz owiek; nazwano o neandertalczykiem od miejsca, dzie po raz pierwszy znaleziono jego szcz tki. imo up ywu lat z ok adem mi dzy rozwini tym australopitekiem a neandertalczykiem, narz dzia obu tych grup ostre kamienie by y w a ciwie takie same; same za grupy j e li wygl da y tak, jak si przypuszcza) dawa yby si z trudem odró ni il. ).

Potem, nagle, w niewyt umaczalny sposób, jakie lat temu, nowa rasa ludzi Homo i cz owiek rozumny) pojawi a si jak gdyby znik d i zmiot a cz owieka neandertalskiego z powierzchni ziem. i nowocze ni ludzie okre leni mianem ludzi z ro-Magnon byli tak bardzo do nas podobni, e wystarczy oby im da wspó czesne ubrania, by zgubili si w t umie ka dego powodu ol niewaj cych dzie sztuki, jakie tworzyli w europejskiego czy ameryka skiego miasta. jaskiniach, nazywano ich z pocz tku j askiniowcami . rzeczywisto ci w drowali swobodnie, wiedzieli bowiem, jak ze skór zwierz cych i kamieni zbudowa dach nadg ow , gdziekolwiek go potrzebowali.

Przez miliony lat narz dziami cz owieka by y zwyk e kamienie o u ytecznych kszta tach. z owiek z ro-Magnon wytwarza jednak z drewna i ko ci wyspecjalizowane narz dzia i bronie. ie by ju nag ma p ´, bo odziewa si w skóry. ego spo eczno by a zorganizowana; y w klanach o patriarchalnej hegemonii. ego rysunki naskalne odznaczaj si artyzmem i wyra aj g bi uczu , a rze by i malowid a wiadcz o jakiej formie religii przejawiaj cej si w kulcie bogini matk któr czasem i, przedstawia z symbolem pó ksi yca. rzeba swoich zmar ych, musia zatem kultywowa jak filozofi dotycz c ycia, mierci, a by mo e i ycia po mierci. akby nie do by o tajemniczo ci osnuwaj cej nie wyja nione pojawienie si cz ow ieka z roMagnon, zagadka jest jeszcze bardziej skomplikowana. Kiedy inne szcz tki cz owieka wspó czesnego zosta y odkryte w takich miejscach jak Swanscombe, Steinheim i Montmaurin), okaza o si , e

4

H

P

(

H

S

(

H

111 DC

R Q

I

U

P

(

T

(

H

A

T

A 7G3 FE7

B

Il.

¨

A

¥  £ §    ( ) 

 ) 

£ B A

(

) @ 111 119

( ( ) 111 111 0 2 @ ) 8 76 5343 111 111 0 & % ¦ ¨$ ¥ § ¡# !"! ¨! ¥  £    ¥ ¥¤¥ £¢ ¦ ¨ § ¥© ©¡¨§ ¢¦¤¥¤£ ¢¡     T H

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
cz owiek z Cro-Magnon pochodzi od jeszcze wcze niejszego Homo sapiens, który zachodniej i Afryce pó nocnej oko o 250 000 lat przed nim. y w Azji

Pojawienie si cz owieka wspó czesnego zaledwie 700 000 lat po Homo erectus, a jakie 200 000 lat przed cz owiekiem neandertalskim wydaje si czym zgo a nieprawdopodobnym. Jasne jest zarazem, e Homo sapiens zrywa z powolnym procesem ewolucji tak gwa townie, e wiele naszych cech, takich jak zdolno mówienia, nie ma adnego zwi zku z wcze niejszymi formami naczelnych. Wybitnego znawc przedmiotu, profesora Theodosiusa Dobzhansky'ego (Mankind Evolving), szczególnie zaintrygowa fakt, e ten rozwój odbywa si w czasie, gdy Ziemia przechodzi a okres zlodowacenia, a wi c w czasie najmniej sprzyjaj cym ewolucyjnemu post powi. Zwracaj c uwag na to, e Homo sapiens nie nosi pewnych szczególnych cech w a ciwych wcze niejszym rodzajom, przejawia natomiast takie, jakie nie wyst pi y nigdy przedtem, profesor konkluduje: ÄCz owiek wspó czesny ma wielu skamienia ych ubocznych krewnych, ale nie ma przodków, wobec czego pochodzenie Homo sapiens pozostaje zagadk ´. Jak wi c to mo liwe, e antenaci cz owieka wspó czesnego pojawiaj si jakie 300 000 lat temu ± zamiast za dwa lub trzy miliony lat w przysz o ci, co by oby zgodne z dalszym rozwojem ewolucji? Czy byli my importowani na Ziemi z jakiego miejsca, czy, jak utrzymuje Stary Testament i inne staro ytne ród a, zostali my stworzeni przez bogów? Wiemy obecnie, gdzie zacz a si cywilizacja i jak si rozwija a, skoro si ju zacz a. Odpowiedzi wymaga pytanie: dlaczego ± dlaczego w ogóle powsta a cywilizacja? Poniewa cz owiek, jak przyznaje teraz wi kszo zawiedzionych uczonych, powinien wed ug wszelkich danych wci bytowa bez cywilizacji. Nie ma adnego oczywistego powodu, dla którego powinni my by cho by troch bardziej cywilizowani ni prymitywne szczepy z rejonu Amazonki czy niedost pnych cz ci Nowej Gwinei. Ale mówi si , e te plemiona yj wci jakby w epoce kamiennej, poniewa by y izolowane. Ale od czego izolowane? Je li yj na tej samej Ziemi, co my, dlaczego w asnymi si ami nie przyswoi y sobie tych samych nauk i technologii, jak si to sugeruje w naszym przypadku? Prawdziw zagadk jednak nie jest zacofanie Buszmenów, lecz nasz post p; obecnie uznaje si bowiem, e w normalnym przebiegu ewolucji cz owiek powinien by zaliczany nadal do Buszmenów, nie do nas, ludzi wspó czesnych. Cz owiek zu y jakie 2000000 lat, by przej w swym Äprzemy le narz dziowym´ od u ywania kamieni, jakie znalaz , do u wiadomienia sobie, e móg by je upa i kszta towa , by lepiej odpowiada y jego celom. Dlaczego nie potrzebowa nast pnych 2 000 000 lat, by nauczy si czego o innych materia ach, a nast pnych 10 000 000 lat, by opanowa matematyk , in ynieri i astronomi ? A oto prosz , up ywa mniej ni 50 000 lat od czasów cz owieka neandertalskiego i astronauci l duj na Ksi ycu. Nasuwa si zatem oczywiste pytanie: czy my i nasi ródziemnomorscy przodkowie stworzyli my t zaawansowan cywilizacj naprawd sami? Chocia cz owiek z Cro-Magnon nie budowa drapaczy chmur ani nie u ywa metali, nie ulega w tpliwo ci, e sta si cz owiekiem cywilizowanym w sposób nieoczekiwany i rewolucyjny. Jego mobilno , zdolno zabezpieczania si , jego pragnienie ubrania si , jego wypracowane narz dzia, jego sztuka ± wszystko to by o nag ym przejawem wysoko rozwini tej cywilizacji, wy amuj cej si z bezkresnego dot d pocz tku kultury cz owieka, pocz tku rozci gaj cego si w czasie milionów lat i post puj cego naprzód bole nie powolnym krokiem. Cho nasi uczeni nie potrafi wyja ni fenomenu pojawienia si Homo sapiens i cywilizacji cz owieka z Cro-Magnon, nie maj ju w tpliwo ci, e miejscem powstania tej cywilizacji by Bliski Wschód. Wy yny i pasma górskie, które ci gn si w ród stepów od gór Zagros na wschodzie (tam, gdzie dzisiejszy Iran graniczy z Irakiem) przez Ararat i Taurus, a dalej rozdzielaj na pó nocy w kierunku zachodnim i po udniowym, si gaj c pagórkowatych terenów Syrii, Libanu i Izraela, obfituj w jaskinie, gdzie zachowa y si wiadectwa prehistorycznego bytu cz owieka wspó czesnego (il. 2). Jedna z tych jaski , Szanidar, znajduje si w pó nocno-wschodniej cz ci tej kolebki cywilizacji. W obecnych czasach na tym terenie nieujarzmione szczepy kurdyjskie szukaj schronienia dla siebie i swoich stad podczas ch odnych miesi cy zimowych. Tak te by o pewnej zimowej nocy 000 lat temu, kiedy siedmioosobowa rodzina (z niemowl ciem) znalaz a kryjówk w jaskini Szanidar. Szcz tki tej grupy ± zosta a ona najwyra niej zmia d ona wskutek oberwania si bloku skalnego ± odkry w 1957 roku Ralf Solecki, który wybra si w tamte okolice w poszukiwaniu ladów ludzi pierwotnych [Profesor Solecki powiedzia mi, e znaleziono dziewi szkieletów, z których cztery by y

5

VV

Z.

tc
W

u st

l

t
X

zmia d one oberwanym blokiem skalnym.]. o, co znalaz , przesz o jego oczekiwania. dy usuni to kolejne warstwy skalnego gruzu, okaza o si , e jaskinia zachowa a wyra ne wiadectwo zamieszkiwania tego obszaru przez ludzi w czasie rozci gaj cym si od oko o do mniej wi cej . lat temu.

A potem, oko o roku prz. hr., cz owiek rozumny´ pojawi si ponownie z now energi i kultur , której poziom w niewyt umaczalnym stopniu przewy sza wszystko, co by o przedtem. By o to tak, jakby jaki niewidzialny trener, obserwuj cy zamieraj c wie y i lepiej wyszkolony zespó , by zluzowa wyczerpanych.

ludzk

gr , wys a w pole

Przez wiele milionów lat swego nie ko cz cego si pocz tku cz owiek by dzieckiem natury; utrzymywa si ze zbieractwa, polowania na dzikie zwierz ta, chwytania dzikich ptaków i rybo ówstwa. ecz gdy ludzkie osady przerzedza y si coraz bardziej, gdy cz owiek porzuca swoje siedziby, kiedy mala y jego materialne i artystyczne dokonania wtedy w a nie, nagle, bez adnego w idocznego powodu i adnego uprzedniego do wiadczenia p yn cego z okresu przygotowa cz owiek sta si rolnikiem.

6

d

ynik tego odkrycia by równie zdumiewaj cy jak samo znalezisko. Kultura cz owieka wykaza a nie post p, lecz regresj . aczynaj c od pewnego poziomu, kolejne generacje prowadzi y ycie nie o wy szym, lecz o ni szym standardzie cywilizacyjnym. A od oko o do prz. hr. upadaj ca i kurcz ca si populacja przerzedzi a si niemal e do stanu ca kowitego wyludnienia. przyczyn, jak si przypuszcza, klimatycznych cz owiek by prawie nieobecnyna ca ym tym obszarze przez jakie lat.

f

``` YY

p

```eb

p

h

f

``` YY

d

``` Y g

b

Il.

``` ``Y

``` aY

c

i

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Podsumowuj c prace wielu wybitnych znawców przedmiotu, R. J. Braidwood i B. Howe (Prehistoric Investigations in Iraqi Kurdistan) doszli do wniosku, e badania genetyczne potwierdzaj wyniki odkry archeologicznych i rozwiewaj jakiekolwiek w tpliwo ci co do tego, e rolnictwo zacz o si dok adnie tam, gdzie Äcz owiek rozumny´ wy oni si wcze niej ze swoj pierwsz , surow cywilizacj : na Bliskim Wschodzie. Wiadomo obecnie z ca pewno ci , e rolnictwo rozprzestrzeni o si na wiecie z bliskowschodniego uku gór i p askowy y. Stosuj c wyrafinowane metody genetyki ro lin i datowania radiow glowego, wielu uczonych z ró nych dziedzin nauki podziela przekonanie, e pierwsz rolnicz prób si cz owieka by a uprawa pszenicy i j czmienia, prawdopodobnie zapocz tkowana udomowieniem jakiej dzikiej odmiany pszenicy. Za o ywszy, e cz owiek przeszed w ten czy inny sposób drog stopniowego procesu uczenia si , jak udomawia , sadzi i uprawia dzikie ro liny, uczeni popadli w zak opotanie z powodu wielkiej liczby zbó i podstawowych w gospodarce cz owieka ro lin, jakie rozpowszechnia na wiecie Bliski Wschód. Szybko pojawi y si bowiem: ze zbó jadalnych proso, ry i orkisz, len, który dostarcza w ókna i oleju jadalnego, oraz rozmaito krzewów i drzew owocowych. W ka dym przypadku ro lina, zanim dotar a do Europy, zosta a udomowiona bez w tpienia na Bliskim Wschodzie tysi ce lat wcze niej. Tak jakby Bliski Wschód by pewnego rodzaju genetycznobotanicznym laboratorium, prowadzonym niewidzialn r k , produkuj cym tak cz sto dopiero co udomowion ro lin . Uczeni, którzy zbadali pochodzenie winoro li, doszli do wniosku, e jej uprawa zacz a si w górach otaczaj cych pó nocn Mezopotami , a tak e w Syrii i Palestynie. Nic dziwnego. Stary Testament mówi, e Noe Äza o y winnic ´ (i nawet upi si winem) po tym, jak jego arka osiad a na górze Ararat, kiedy opad y wody potopu. W ten sposób Biblia, podobnie jak uczeni, umieszcza pocz tek uprawy winoro li w górach pó nocnej Mezopotamii. Jab ka, gruszki, oliwki, figi, migda y, orzeszki pistacjowe, orzechy w oskie ± wszystko to zrodzi o si na Bliskim Wschodzie, a potem rozprzestrzeni o do Europy i innych cz ci wiata. Musimy tu przypomnie , e Stary Testament wyprzedzi uczonych o kilka tysi cleci w identyfikacji tego area u jako pierwszego sadu wiata: ÄI zasadzi Pan Bóg ogród w Edenie, na wschodzie. [...j I sprawi Pan Bóg, e wyros o z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do ogl dania i dobre do jedzenia´. Ogólne po o enie ÄEdenu´ by o z pewno ci znane biblijnym pokoleniom. Znajdowa si Äna wschodzie´ ± na wschód od Izraela; w kraju nawadnianym czterema g ównymi rzekami, z których dwie to Tygrys i Eufrat. Nie ma w tpliwo ci, e Ksi ga Genesis umieszcza a ten pierwszy sad w górach, sk d te rzeki wyp ywa y, w pó nocno-wschodniej Mezopotamii. Biblia i nauka zgadzaj si w pe ni. W a ciwie kiedy czytamy oryginalny, hebrajski tekst Ksi gi Genesis nie jako tekst teologiczny, lecz naukowy, stwierdzamy, e opisuje on te ci le proces udomowienia ro lin. Nauka mówi nam, e ten proces przebiega od dzikich traw do dzikich zbó , potem do zbó uprawnych, a potem do krzewów i drzew owocowych. Dok adnie ten sam proces wyszczególn iony jest w pierwszym rozdziale Ksi gi Genesis:

7

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

I rzek Bóg: Niech wyda ziemia traw ; zbo a, które rodz z nasion nasiona; drzewa owocowe, rodz ce wed ug rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie na ziemi! I tak si sta o. I wyda a ziemia traw , zbo a wydaj ce nasiona z nasion wed ug swych rodzajów, i drzewa owocowe, rodz ce owoc, w którym jest nasienie wed ug rodzaju jego .

Ksi ga Genesis mówi dalej, e cz owiek, wygnany z ogrodu Eden, musia ci ko pracowa , by zdoby po ywienie. ÄW pocie oblicza twego b dziesz jad chleb´ ± powiedzia Pan do Adama. Pó niej ÄAbel by pasterzem trzód, a Kain uprawia rol ´. Cz owiek ± mówi nam Biblia ± sta si pasterzem wkrótce po tym, jak sta si rolnikiem. Uczeni w pe ni si zgadzaj z biblijn kolejno ci wydarze . Analizuj c ró ne teorie dotycz ce udomowienia zwierz t, F. E. Zeuner (Domestication of Animals) podkre la, e cz owiek nie móg Änabra zwyczaju trzymania zwierz t w niewoli czy oswajania ich, zanim osi gn faz ycia w spo ecznych grupach pewnej wielko ci´. Takie osiad e spo eczno ci, wst pny warunek udomowienia zwierz t, by y nast pstwem inicjacji rolnictwa. Pierwszym udomowionym zwierz ciem by pies i to niekoniecznie w charakterze najlepszego przyjaciela cz owieka, hodowano go prawdopodobnie tak e na mi so. Jak si przypuszcza, udomowiono go oko o 9500 roku prz. Chr. Najstarsze szcz tki psich szkieletów znalezione zosta y w Iranie, Iraku i Izraelu. Mniej wi cej w tym samym czasie udomowiono owc ; w jaskini Szanidar znajduj si szcz tki owiec sprzed oko o 9000 roku prz. Chr., wskazuj ce na to, e ka dego roku du a cz jagni t by a zabijana na mi so i skóry. Nast pnymi w kolejno ci by y kozy, które dostarcza y te mleka. winie i byd o rogate udomowiono pó niej. W ka dym przypadku udomowienie mia o pocz tek na Bliskim Wschodzie. Nag a zmiana, jaka zasz a w yciu cz owieka oko o 11 000 lat prz. Chr. na Bliskim Wschodzie (a jakie 2000 lat pó niej w Europie), sk oni a uczonych do okre lenia tamtego czasu jako wyra nego ko ca starszej epoki kamienia (paleolitu) i pocz tku nowej ery kulturowej ± rodkowej epoki kamienia (mezolitu). Ta nazwa jest w a ciwa tylko wtedy, gdy rozpatruje si podstawowy surowiec wykorzystywany przez cz owieka, którym nie przestawa by kamie . Domostwa w terenach górzystych wci budowano z kamienia; spo eczno ci chroni y si za kamiennymi murami; pierwsze rolnicze narz dzie ± sierp ± zosta zrobiony z kamienia. Cz owiek czci i zabezpiecza swoich zmar ych, zakrywaj c i przystrajaj c ich groby kamieniami: u ywa kamieni, by tworzy wizerunki istot wy szych, czyli Äbogów´, których yczliwa interwencja by a mu potrzebna. Jeden z takich wizerunków, znaleziony w pó nocnym Izraelu i datowany na dziewi te tysi clecie prz. Chr., przedstawia wyrze bion g ow Äboga´, os oni t pr kowanym he mem i zaopatrzon w swego rodzaju Ägogle´ (il. 3).

8

Z.

tc

u st

l

t

ednak e z ogólnego punktu widzenia by oby bardziej w a ciwe nazywa t epok , jaka zacz a roku prz. hr., nie rodkow epok kamienia, lecz epok udomowienia. ci gu si oko o zaledwie lat w ci gu jednej nocy, je li odwo amy si do proporcji pocz tku bez ko ca cz owiek sta si rolnikiem, a dzikie ro liny i zwierz ta zosta y udomowione. Potem nast pi a wyra nie nowa era. asi uczeni nazywaj j m odsz epok kamienia neolitem), lecz termin ten jest ca kowicie nieadekwatny, poniewa g ówn zmian , jaka dokona a si oko o prz. hr., by o pojawienie si garncarstwa. powodów, które wci wymykaj si badaczom lecz stan si jasne w miar rozwijania naszej opowie ci o obrotach ko a prehistorii cywilizacyjny pochód cz owieka zosta ograniczony podczas kilku pierwszych tysi cleci epoki udomowienia´ do górzystych krain Bliskiego schodu. dkrycie wielu mo liwo ci wyzyskania gliny zbieg o si w czasie z zej ciem cz o ieka, porzucaj cego górskie w siedziby, ku b otnistym dolinom. Przed siódmym tysi cleciem prz. hr. bliskowschodni uk cywilizacji zaroi si od ceramicznych czyli garncarskich kultur, produkuj cych wielk liczb naczy , ornamentów i statuetek. Przed pi tym schód wytwarza ceramik najwy szej jako ci, o przepi knych, tysi cleciem prz. hr. Bliski fantastycznych wzorach. Ale raz jeszcze post p zwolni swój bieg; od po owy pi tego tysi clecia prz. hr. archeologiczne wiadectwa wskazuj na powszechn regresj . yroby garncarskie sta y si prostsze. Kamienne naczynia relikt epoki kamiennej ponownie przewa a y. amieszkane osady kryj w sobie mniej znalezisk. iektóre miejsca, b d ce o rodkami garncarstwa i przemys u ceramicznego, zacz y si wyludnia i obfita dot d wytwórczo tych przedmiotów zanik a. ed ug amesa Melaarta (E li t Ci i liz tion of t E t Änast pi o ogólne zubo enie kultury´; niektóre osady nosz niezatarte pi tno Äpowtórnej fazy wyja owienia´. z owiek i jego kultura wyra nie chyli y si ku upadkowi.

9

x

‰ˆ ‡†

v

…

v

u

u

r

tt  ‚

v

€

ƒ

x

v

u

x

x

„

v

u

“ ‰† ‡†ˆ’ ˆ‘

u

y x tt q w ttt ss

yx

†

q

Il.

”

ƒ

r



Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Potem ± nagle, nieoczekiwanie, niewyt umaczalnie ± Bliski Wschód ujrza rozkwit najwi kszej z mo liwych do wyobra enia cywilizacji, cywilizacji, w której w asna tkwi g boko korzeniami. Tajemnicza r ka jeszcze raz d wign a cz owieka z jego upadku i wznios a go na jeszcze wy szy poziom cywilizacji, wiedzyi kultury.

2. NAG A CYWILIZACJA Cz owiek Zachodu przez d ugi czas wierzy , e jego cywilizacja by a darem jednak greccy filozofowie pisali wielokrotnie, i czerpali z jeszcze wcze pó niejszym czasie podró nicy wracaj cy do Europy opowiadali o widzianych w piramidach i miastach- wi tyniach na wpó zagrzebanych w piaskach, strze kamienne bestie zwane sfinksami. Grecji i Rzymu. Sami niejszych róde . W Egipcie imponuj cych onych przez dziwne,

Kiedy Napoleon przyby do Egiptu w 1799 roku, przywióz ze sob uczonych, by zbadali te staro ytne monumenty i wyja nili ich znaczenie. Jeden z jego oficerów znalaz w pobli u Rosetty kamienn p yt , na której wyryta by a proklamacja z 196 roku prz. Chr., zapisana staro ytnym egipskim pismem obrazkowym (hieroglifami) oraz w dwóch innych j zykach. Odcyfrowanie tego staro ytnego pisma i j zyka, a tak e podj ty potem wysi ek archeologów dowiod y cz owiekowi Zachodu, e w Egipcie istnia a wysoko rozwini ta cywilizacja jeszcze przed witem greckiej. Zapisy egipskie mówi y o królewskich dynastiach, które zaczyna y si oko o 3100 roku prz. Chr. ± pe ne dwa tysi clecia wcze niej ni pocz tek cywilizacji helle skiej. Osi gn wszy dojrza o w pi tym i czwartym wieku prz. Chr., Grecja by a raczej spó nionym przybyszem ni inicjatorem. Czy w takim razie ród em naszej cywilizacji by Egipt? Taki wniosek wydaje si bardzo logiczny, sprzeciwiaj mu si jednak fakty. Greccy uczeni opisywali swoje wizyty w Egipcie, ale staro ytne ród a wiedzy, o jakich mówili, znalezione zosta y w innym miejscu. Prehelle skie kultury Morza Egejskiego ± minojska na Krecie i myke ska na greckim l dzie sta ym ± ods oni y wiadectwa wskazuj ce na to, e pierwowzorem by a nie kultura egipska, lecz bliskowschodnia. Syria i Anatolia, nie Egipt, by y g ównymi traktami, dzi ki którym wcze niejsza cywilizacja sta a si dost pna Grekom. Bior c pod uwag , e inwazja Dorów na Grecj oraz inwazja Izraelitów w Kanaanie po wyj ciu z Egiptu mia y miejsce mniej wi cej w tym samym czasie (oko o XIII wieku prz. Chr.), uczeni byli zafascynowani odkryciami coraz liczniejszych podobie stw mi dzy cywilizacj semick a helle sk . Profesor Cyrus H. Gordon (Forgotten Scripts; Evidence_for the Minoan Language) zaincjowa now dziedzin bada wykazuj c, e wczesne pismo minojskie, nazywane linearnym A, by o no nikiem j zyka semickiego. Gordon wywnioskowa , e Äwzorzec (w odró nieniu od ducha) hebrajskiej i minojskiej cywilizacji by w znacznym stopniu taki sam´, i zauwa y , e nazwa wyspy, Kreta, sylabizowana w minojskim Ke-re-ta, brzmia a tak samo, jak hebrajskie s owo Ke-re-et (Ämiasto otoczone murem´), co zdaje si potwierdza semicka legenda o królu Kerecie. Nawet alfabet grecki, od którego pochodzi aci ski, przyszed z Bliskiego Wschodu. Staro ytni greccy historycy sami pisali, e pewien Fenicjanin, nazywany Kadmusem (Ästaro ytnym´), przyniós im alfabet, zawieraj cy t sam liczb liter, w tym samym porz dku co hebrajski; by to jedyny grecki alfabet w czasie, gdy toczy a si wojna troja ska. Liczba liter zosta a zwi kszona do dwudziestu sze ciu w V wieku prz. Chr. przez poet Symonidesa z Keos. To, e pismo greckie i aci skie, a zatem ca a podstawa naszej zachodniej kultury, zosta o przyj te z Bliskiego Wschodu, mo na atwo wykaza , porównuj c porz dek, nazwy, znaki, a nawet numeryczne warto ci oryginalnego bliskowschodniego alfabetu ze znacznie pó niejsz , staro ytn grek i acin (il. ).

•

10

Z.

tc

u st

l

t

Il. 4 . ÄH´, dla uproszczenia transliterowane zwykle jako Äh´, wymawia si w j zyku sumeryjskim i w j zykach semickich jako Äch´. . ÄS´, dla uproszczenia transliterowane zwykle jako Äs´, wymawia si w j zyku sumeryjskim i w j zykach semickich jako Äts´. czeni wiedzieli oczywi cie o kontaktach reków z Bliskim sch odem w pierwszym tysi cleciu prz. hr., osi gaj cych swe apogeum wraz z kl sk Persów, zadan im przez Aleksandra Macedo skiego w roku prz. hr. reckie kroniki zawiera y du o informacji o Persach i ich krajach odpowiadaj cych z grubsza dzisiejszemu ranowi). Analizuj c imiona ich królów I yrus, ariusz, Kserkses i imiona ich bóstw, wyrastaj ce najwyra niej z indoeuropejskiego pnia j zykowego, uczeni doszli do wniosku, e byli oni od amem Ariów Äpanów´), którzy pojawili si sk d w pobli u Morza

11

i

eh

d

g

™

™

e

–

ff

h

e

˜

–

—

g

Z.

tc

u st
j

l

t
k

Kaspijskiego pod koniec drugiego tysi clecia prz. hr. i rozprzestrzenili w kierunku zachodnim do Azji Mniejszej, we wschodnim do Indii, a w po udniowym do miejsca, które Stary e stament nazywa Äkrajami Medów i Persów´. szystko to nie by o jednak a tak proste. Mimo pozornie obcego pochodzenia tych naje d ców Stary e stament traktowa ich jako integralny sk adnik biblijnych wydarze . yrus, na przyk ad, uwa any by za Äpomaza ca ahwe´ zupe nie niebywa a relacja mi dzy hebrajskim Bogiem a nie Hebrajczykiem. ed ug biblijnej Ksi gi Ezdrasza, yrus uzna swoj misj odbudowy wi tyni w erozolimie i og osi , e dzia a z rozkazu danego przez ahwe, którego nazywa ÄBogiem i ebios´. yrus i inni królowie z jego dynastii nazywali siebie Achemenidami tytu ten przybra jej za o yciel, Achemenes flacham-Anisz). i e by to tytu aryjski, lecz ca kowicie semicki, i znaczy Äm dry cz owiek´. gólnie mówi c, uczeni zaniedbali badania wielu powi za , jakie mog wskazywa na podobie stwo mi dzy hebrajskim Bogiem ahwe a bóstwem Achemenidów nazywanym Äm drym panem´, które ci ostatni przedstawiali unosz ce si na niebie w skrzydlatej kuli, jak wida to na królewskiej piecz ci ariusza i l. ).

Il.

stalono ju , e kulturalne, religijne i historyczne korzenie dawnyc Persów si gaj h wcze niejszych imperiów Babilonu i Asyrii, których zasi g i upadek odnotowany jest w Starym estamencie. Symbole tworz ce pismo, pojawiaj ce si na monumentach i piecz ciach Achemenidów, uwa ane by y pocz tkowo za ornamentyk . Engelbert Ka mpfer, który w 8 roku odwiedzi dawn persk stolic , Persepolis, okre li te znaki jako Äklinowe´, czyli odciski o klinowatym kszta cie. d tamtego czasu pismo to nazywane jest klinowym. Kiedy podj to wysi ek odszyfrowania napisów Achemenidów, sta o si jasne, e zosta y wyryte tym samym pismem, co inskrypcje znajdywane na staro ytnych artefaktach i tablicach w Mezopotamii, w górach i dolinach, które le mi dzy ygrysem a Eufratem. aintrygowany rozproszonymi znaleziskami Paul Emile Botta poprowadzi w 84 roku pierwsz wi ksz wypraw archeologiczn , maj c konkretne zadanie. ybra miejsce w pó nocnej Mezopotamii, w pobli u dzisiejszego Mosulu, nazywanego teraz Khorsabadem. krótkim czasie Botta zdo a ustali , e klinowe inskrypcje wymieniaj nazw miejsca ur Szarru Kin urszarrukin). By y to semickie napisy w j zyku spokrewnionym z hebrajskim, a ta nazwa oznacza a Äwarowne miasto prawego króla´. asze podr czniki nazywaj tego króla Sargonem II.

12

o

u v v

o

j

n

w

m

j

x u

p r

m

k

o

n

l

s

r l

m

p

p

r

q

l

q

k

s

l j t

k

m

Z.

tc

u st
y

l

t
pa ac królewski, którego ciany by y ustawi w linii prostej blisko dwóch wznosi a si tarasowata piramida, ).

Il.

agospodarowanie miasta i rze by stwarza y obraz ycia na wysokiej stopie. Pa ace, wi tynie, domy, stajnie, magazyny, mury, bramy, kolumny, dekoracje, pos gi, dzie a sztuki, wie e, fortyfikacje, tarasy, ogrody wszystko to zosta o uko czone w ci gu zaled wie pi ciu lat. ed ug eorge'a Contenau (La Vi Q oti i nne á Babylone at an A yrie), Äwyobra nia mdleje wobec potencja u lat temu. imperium, które mog o dokona tak wiele w tak krótkim czasie´ mniej wi cej i e daj c si prze cign rancuzom, na sc en wkroczyli Anglicy w osobie sir Austena Henry'ego ayarda, który wybra na miejsce swojej pracy osad po o on nad ygrysem oko o szesnastu kilometrów od Khorsabadu. Krajowcy nazywali j Kujund ik, a okaza a si asyryjsk stolic i niw . Biblijne nazwy i wydarzenia zacz y powraca do ycia. i niwa by a królewsk stolic Asyrii pod rz dami jej ostatnich trzech wielkich w adców: Sancheryba, Asarchadona i Assurbanipala. ÄW czternastym roku panowania króla Hiskiasza wyruszy Sancheryb, król asyryjski, przec wszystkim iw warownym grodom judzkim´ relacjonuje Stary estament II Król. 8, I ), a kiedy anio Pa ski porazi jego armi , ÄSancheryb [...] zwin obóz i wyruszywszy powróci , i zamieszka w i niwie´. W miejscu, gdzie i niwa zosta a zbudowana przez S ancheryba i Assurbanipala, usypiska ods oni y pa ace, wi tynie i dzie a sztuki, jakie przewy sza y dokonania Sargona. erenu, gdzie, jak si przypuszcza, pozosta y szcz tki pa aców Asarchadona, nie mo na przekopa , bo stoi tam teraz muzu ma ski meczet, wzniesiony na domniemanym miejscu pochówku proroka onasza. onasza po kn wieloryb, gdy prorok odmówi zaniesienia or dzia ahwe do i niwy. ayard wyczyta w staro ytnych greckich kronikach, e pewien oficer z armii Aleksandra widzia Ämiejsce piramid i lady staro ytnego miasta´ miasta, które by o ju zasypane w czasach Aleksandra! ayard odkopa je, okaza o si , e by to i mrud, centrum militarne Asyrii. o w a nie tam Salmanasar II ustawi obelisk, upami tniaj cy jego wyprawy wojenne i podboje. Wystaw iony obecnie w British Museum obelisk mi dzy królami zmuszonymi do p acenia haraczu wymienia ÄJehu, syna mri, króla Izraela´. Jeszcze raz mezopotamskie inskrypcje i teksty biblijne wspieraj si wzajemnie! dumieni wzrastaj c cz stotliwo ci przypadków p otwierdzenia biblijnych narracji przez znaleziska archeologiczne, asyrolodzy, jak utar o si nazywa tych uczonych, zwrócili uwag na dziesi ty rozdzia Ksi gi enesis. am, imrod Ädzielny my liwy z aski Jahwe´ zosta opisany jako za o yciel wszystkich królestw Mezopotamii:

13

Œ

z

…

…

ˆ

y

~

Œ

‰

„„„ƒ

ˆ

ƒ

ˆ

‹

…

| { Š …

Centrum stolicy tego asyryjskiego w adcy stanowi w spania y gdyby je oblicowane p askorze bami, maj cymi czn d ugo kilometrów. óruj c nad miastem i zespo em pa acowym, nazywana zikkuratem; s u y a bogom jako Äschody do nieba´ il.

Œ

‚‚

…

ˆ

‰

‰

…

ˆ

†

‰

 €



…



y

z

‡

|

…

} Ž

‡



‡

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

A zacz tkiem jego królestwa by Babilon, Erech, Akkad i Kalne, wszystkie w kraju Synear. Z tego kraju wy oni a si Asyria, gdzie zosta a zbudowana Niniwa, miasto szerokich ulic; i Kalach, oraz Resen które le y mi dzy Niniw a Kalach . wielkie miasto,

Rzeczywi cie mi dzy Niniw a Nimrudem istnia y usypiska, które krajowcy nazywali Kalah. Podczas zespo owych prac wykopaliskowych prowadzonych w latach 1903 -191 pod kierownictwem W. Andrae, odkryto ruiny Assur ± centrum kultowego Asyrii i najwcze niejszej stolicy tego pa stwa. Ze wszystkich asyryjskich miast wymienionych w Biblii pozostaje do odnalezienia tylko Resen. Nazwa ta oznacza Äko skie cugle´; by mo e znajdowa y si tam królewskie stajnie Asyrii. Mniej wi cej w tym samym czasie, kiedy odkopywano Assur, zespo y prowadzone przez R. Koldeweya ko czy y odkopywanie Babilonu ± biblijnego Babel ± pot nego skupiska pa aców, wi ty , wisz cych ogrodów i nieodzownego zikkuratu. Niebawem dzie a sztuki i inskrypcje ods oni y histori tych dwóch rywalizuj cych ze sob imperiów Mezopotamii: Babilonii i Asyrii, jednego po o onego na po udniu, drugiego na pó nocy. Podnosz c si i upadaj c, walcz c i wspó yj c, imperia te, powsta e oko o 1900 roku prz. Chr., stworzy y rozwini t cywilizacj , trwaj c w przybli eniu 1500 lat. Assur i Niniwa zosta y kolejno pokonane i ostatecznie zniszczone przez Babilo czyków w 61 i 612 roku prz. Chr. Zgodnie z przepowiedni biblijnych proroków, sam Babilon dobieg ko ca w nies awie, gdy Cyrus Achemenid zdoby go w 539 roku prz. Chr. Chocia Asyria i Babilonia rywalizowa y ze sob w ca ej swojej historii, bardzo trudno by oby znale mi dzy nimi jakie istotne ró nice w sferze kultury duchowej czy materialnej. Nawet mimo tego e Asyria nazywa a swoje g ówne bóstwo Asurem (Äwszechwidz cym´), a Babilonia przywo ywa a Marduka (Äsyna czystego ber a´), ich panteony pozostawa y poza tym w a ciwie takie same. Wiele wiatowych muzeów zalicza do swych najcenniejszych eksponatów bramy obrz dowe, skrzydlate byki, p askorze by, rydwany, narz dzia, naczynia, bi uteri , pos gi i inne obiekty wykonane z wszelkich mo liwych do wyobra enia materia ów, jakie zosta y wydobyte z usypisk Asyrii i Babilonii. Ale prawdziwym skarbem tych królestw by o to, co zapisano: tysi ce, tysi ce klinowych inskrypcji uwieczniaj cych kosmologiczne opowie ci, poematy epickie, historie królów, kroniki wi tynne, kontrakty handlowe, akty lubów i rozwodów, tabele astronomiczne, przepowiednie astrologiczne, wzory matematyczne, wykazy geograficzne, poradniki gramatyczne i s owniki, oraz ± co nie najmniej wa ne ± teksty dotycz ce imion, genealogii, okre le , czynów, mocy i obowi zków bogów. Wspólnym j zykiem, jaki stworzy kulturalne, historyczne i religijne wi zi mi dzy Asyri a Babiloni , by akadyjski. Jest to najwcze niejszy ze znanych j zyków semickich, poprzedzaj cy pokrewne mu: hebrajski, aramejski, fenicki i kanaanejski. Lecz Asyryjczycy i Babilo czycy nie przypisywali sobie wynalezienia tego j zyka czy jego znaków; wiele ich tabliczek zawiera na wet adnotacj , e zosta y skopiowane z wcze niejszych orygina ów. Kto zatem wynalaz pismo klinowe i rozwin j zyk z jego precyzyjn gramatyk i bogatym s ownictwem? Kto napisa te Äwcze niejsze orygina y´? I dlaczego Asyryjczycy i Babilo czycy nazywali ten j zyk akadyjskim? Uwaga jeszcze raz skupia si na Ksi dze Genesis. ÄA zacz tkiem jego królestwa by Babilon, Erech, Akkad...´ Akad ± czy mog a rzeczywi cie istnie taka królewska stolica, poprzedzaj ca Babilon i Niniw ?

14





Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Ruiny Mezopotamii dostarczy y rozstrzygaj cych dowodów na to, e naprawd istnia o niegdy królestwo o nazwie Akad, za o one przez znacznie wcze niejszego w adc , który okre la siebie mianem sharrukin (Äprawy w adca´). W swoich inskrypcjach obwieszcza , e jego imperium rozci ga si z aski boga Enlila od Morza Dolnego (Zatoka Perska) do Morza Górnego (przypuszczalnie Morze ródziemne). Chwali si , e Äz wybrze a Akadu uczyni cumowisko dla statków´ z wielu odleg ych krain. Uczeni os upieli: odkryli przypadkiem mezopotamskie imperium z trzeciego tysi clecia prz. Chr.! Od asyryjskiego Sargona z Durszarrukin do Sargona z Akadu czas skoczy wstecz o jakie 2000 lat. A jednak usypiska, które przekopywano, ujawnia y literatur i sztuk , nauk i polityk , handel i komunikacj ± dojrza faz cywilizacji ± powsta e dawno przed pojawieniem si Babilonii i Asyrii. Oczywiste si sta o, e z niej wyros y pó niejsze cywilizacje Mezopotamii; Asyria i Babilonia by y jedynie odga zieniami pnia akadyjskiego. Tajemnica tej tak wczesnej mezopotamskiej cywilizacji okaza a si jednak jeszcze wi ksza, gdy znaleziono inskrypcje upami tniaj ce dokonania i genealogi Sargona akadyjskiego. Zawiera y one jego pe ny tytu : ÄKról Akadu, Król Kisz´, wyja nia y te , e zanim wst pi na tron, by doradc Äw adców Kisz´. Czy istnia o wtedy ± postawili sobie pytanie uczeni ± jeszcze wcze niejsze królestwo, ów Kisz, który poprzedza Akad? Jeszcze raz biblijne wersety zyska y na znaczeniu.

A Kusz zrodzi Nimroda, który by pierwszym mocarzem na ziemi [...]. A zacz tkiem jego królestwa by Babilon Erech, Akkad [...]

Wielu uczonych snu o przypuszczenia, e Sargon akadyjski by biblijnym Nimrodem. Je li w powy szych biblijnych wersetach odczyta si ÄKisz´ zamiast ÄKusz´, b dzie wygl da na to, e Kisz rzeczywi cie poprzedza Nimroda, jak twierdzi Sargon. Badacze zacz li wtedy bez zastrze e akceptowa reszt jego inskrypcji: ÄPobi Uruk i poprzewraca jego mury [...], zwyci y w bitwie z mieszka cami Ur [...], podbijaj c ca e terytorium Lagasz si gn morza´. Czy biblijny Erech to Uruk z inskrypcji Sargona? Kiedy odgrzebano miejsce, nazywane dzisiaj Wark , okaza o si , e tak. Natomiast Ur, o którym wspomina Sargon, nie by o niczym innym ni biblijnym Ur, miejscem, gdzie w Mezopotamii urodzi si Abraham. Potwierdzenie biblijnych zapisów nie by o jedynym skutkiem odkry archeologów; uzyskano tak e pewno , e królestwa, miasta i cywilizacje w Mezopotamii musia y istnie wcze niej ni w trzecim tysi cleciu prz. Chr. Pozosta o pytanie: Jak daleko wstecz trzeba szuka , by znale pierws e ucywilizowane królestwo? Kluczem do rozwi zania tej zagadki by jeszcze jeden j zyk. Uczeni zorientowali si szybko, e imiona co znacz nie tylko w hebrajszczy nie i w Starym Testamencie, lecz wsz dzie na staro ytnym Bliskim Wschodzie. Wszystkie akadyjskie, babilo skie i asyryjskie nazwy osób i miejsc mia y znaczenie. Ale imiona w adców, którzy poprzedzali Sargona akadyjskiego, nie mia y adnego sensu: król, który zatrudnia Sargona w charakterze doradcy, nazywa si Urzababa; król, który rz dzi w Erech, nazywa si Lugalzagesi; i tak dalej. Wyg aszaj c odczyt w Royal Asiatic Society w 1 53 roku, sir Henry Rawlinson zwróci uwag , e te imiona nie s ani semickie, ani indoeuropejskie, lecz Äzdaj si nale e do nieznanej grupy j zykowej, czyli etnicznej´. Je li jednak mia y znaczenie, to w jakim j zyku?

15

‘

’

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Uczeni przyjrzeli si jeszcze raz akadyjskim napisom. Zasadniczo akadyjskie pismo klinowe by o sylabiczne: ka dy znak wyra a pe n sylab (ab, ba, bat, etc.). Jednak e u ywano w nim cz sto znaków, które nie by y fonetycznie sylabami, lecz przekazywa y poj cia: Äbóg´, Ämiasto´, Äkraj´ albo Ä ycie´, Äpodnios y´ i tym podobne. Fenomen ów mo na by o wyt umaczy tylko w ten sposób, e te znaki s pozosta o ci wcze niejszej metody pisania opartej na piktogramach. Zatem akadyjski musia mie swego poprzednika w innym j zyku, stosuj cym metod zapisu pokrewn egipskim hieroglifom. Wkrótce sta o si oczywiste, e wchodzi tu w gr wcze niejszy j zyk, nie tylko wcze niejsza forma pisma. Uczeni stwierdzili, e w akadyjskich inskrypcjach i tekstach u ywano cz sto s ów zapo yczonych (w taki sam sposób, w jaki wspó czesny Francuz u y by angielskiego s owa weekend). Zapo yczenia wyst powa y cz ciej szczególnie tam, gdzie wprowadzano terminologi naukow lu b techniczn , a tak e w sprawach dotycz cych bogów i niebios. Jednym z najwi kszych znalezisk akadyjskich tekstów by y ruiny biblioteki kompletowanej w Niniwie przez Assurbanipala. Layard i jego koledzy wywie li stamt d 25 000 tabliczek, z których wiele okre lonych by o przez staro ytnych skrybów jako kopie Ästarszych tekstów´. Pewien zbiór dwudziestu trzech tabliczek ko czy si o wiadczeniem: Ä23 tabliczka: j zyk Szumeru nie zmieniony´. Inny tekst zawiera zagadkow wypowied samego Assurbanipala:

Bóg uczonych w pi mie udzieli mi daru znajomo ci jego sztuki. Zosta em wtajemniczony w sekrety pisania. Mog nawet czyta zawi e tablice po szumeryjsku; rozumiem zagadkowe s owa rze bione w kamieniu w czasach przed potopem

O wiadczenie Assurbanipala, e mo e czyta zawi e tablice Äpo szumeryjsku´ i rozumie s owa zapisane na tablicach z Äczasów przed potopem´, przyda o tylko ca ej sprawie tajemniczo ci. Ale w styczniu 1 69 roku Jules Oppert wyst pi przed Francuskim Towarzystwem Numizmatyki i Archeologii z propozycj , eby uzna istnienie preakadyjskiego j zyka i ludu. Wskaza na to, e wcze ni w adcy Mezopotamii akcentowali swoje prawo do w adzy przybraniem tytu u ÄKróla Sumeru i Akadu´, oraz wysun wniosek, eby ów lud nazywa ÄSumerami´, a ich kraj ÄSumerem´. Wyj wszy b dn wymow nazwy ± powinna brzmie Szumer, nie Sumer ± Oppert mia racj . Sumer nie by jakim tajemniczym, dalekim krajem, lecz dawn nazw po udniowej Mezopotamii, jak wyra nie to oznajmia Ksi ga Genesis: Äkraj Szynear´. (Szin'ar by biblijn nazw Szumeru.) Lawina ruszy a, gdy uczeni zaakceptowali te sugestie. Akadyjskie odniesienia do Ästarszych tekstów´ nabra y znaczenia, a badacze uprzytomnili sobie szybko, e tabliczki z d ugimi kolumnami s ów s w istocie akadyjsko-sumeryjskimi leksykonami i s ownikami, uk adanymi w Asyrii i Babilonii na u ytek ich mieszka ców ucz cych si pierwszego j zyka pisanego ± sumeryjskiego. Bez tych starych s owników wci by oby nam daleko do czytania po sumeryjsku. Dzi ki nim otworzy a si olbrzymia skarbnica literatury i kultury. Sta o si te jasne, e sumeryjskie pismo, pierwotnie piktograficzne i ryte w kamieniu w pionowych kolumnach, zmieni o uk ad na horyzontalny, potem za , przekszta cone w metod obienia klinów w mi kkich, glinianych tablicz kach, sta o si pismem klinowym, przyj tym przez Akadyjczyków, Babilo czyków, Asyryjczyków i inne narody staro ytnego Bliskiego Wschodu (il. 7).

“

16

Z.

tc

u st

l

t

dszyfrowanie sumeryjskiego j zyka i pisma oraz zrozumienie, e kultura Sumerów by a ród em akadyjsko-babilo sko-asyryjskich osi gni , przy pieszy o tempo archeologicznych poszukiwa w po udniowej Mezopotamii. Wszystkie wiadectwa wskazywa y teraz na to, e tam si wszystko zacz o. Pierwsze znacz ce prace wykopaliskowe na tym terenie rozpocz li w 8 roku francuscy archeolodzy; znaleziska z pojedynczej sumeryjskiej osady by y tak liczne, e inni badacze kontynuowali wykopy w tym samym miejscu a do roku, nie wyczerpuj c jego zasobów. azywane przez krajowców ello Äusypisko´) miejsce to okaza o s wczesnym sumeryjskim i miastem, samym agasz, którego zdobyciem chwali si byk Sargon z Akadu. W adcy tego rzeczywi cie królewskiego miasta nosili ten sam tytu , jaki przybra Sargon, z t ró nic , e w j zyku sumeryjskim brzmia o to ensi Äprawy w adca´). Ich dynastia zacz a si oko o roku prz. Chr. i

17

”” –

Ÿž   

˜˜ – —

›

š



œ

”

Il.

• ™

Z.
£¢ ¡

tc

u st

l

t
agasz: ich imiona,

Inskrypcje dostarczy y du o wiadomo ci. Apel do bogów, by Äsprawili, eby kie kuj ce ziarno e wyda o plon [...], eby podlewane sadzonki wyda y ziarno´, wiadcz o istnieniu rolnictwa i irygacji. Puchar, grawerowany ku czci bogini przez Änadzorc spichlerza´, ujawnia, e ziarno by o magazynowane, odmierzane i sprzedawane i l. 8).

Il. 8 Pewien ensi, zwany Eanatum, pozostawi napis na glinianej cegle, daj cy wyra nie do zrozumienia, e ci sumeryjscy w adcy mogli wst powa na tron jedynie za przyzwoleniem bogów. pami tni te zdobycie jakiego drugi go miasta, odkrywaj c przed nami istnienie innych miast e pa stw w Sumerze w pocz tkach trzeciego tysi clecia prz. Chr.

ast pca Eanatuma, Enmetena, pisa o budowaniu wi tyni i dekorowaniu jej z otem i srebrem, sadzeniu ogrodów, powi kszaniu cembrowanych s tudzien. Chwali si wybudowaniem fortecy z wie ami stra niczymi i wszelkimi udogodnieniami dla cumuj cych statków. Jednym z lepiej poznanych w adców agasz by udea. Mia spor kolekcj statuetek, które sam wykona ; wszystkie ukazywa y go w dzi kczynnej pozie, modl cego si do swoich bogów. a poza nie by a udawana: udea rzeczywi cie po wi ci si adoracji i ngirsu, swego g ównego bóstwa, oraz budowaniu i odbudowywaniu wi ty .

18

©

¤

lat. W tym czasie czterdziestu trzech ensi rz dzi o w trwa a przez blisko genealogie i lata panowania by y skrupulatnie zapisywane.

§

¨

¥

¤

¨

§

¦

Z.

tc
«

u st
¬

l

t
ª

Wiele jego inskrypcji ujawnia, e poszukiwa drogocennych materia ów budowlanch otrzymywa y z oto z Afryki i Anatolii, srebro z gór a urus, cedr z i banu, inne rzadkie gatunki drewna z Araratu, mied z rejonu agros, dioryt z Egiptu, krwawnik z Etiopii i inne surowce z krajów nie zidentyfikowanych do tej pory przez uczonych. Kiedy Moj esz budowa dla Pana Boga Äprzybytek´ na pustyni, robi to wed ug bardzo wi tyni w szczegó owych instrukcji wydanych przez Pana. dy król Salomon budowa pierwsz Jerozolimie, robi to po otrzymaniu od Pana Äwielkiej m dro ci´. Prorokowi Ezechielow Äw widzeniach i Bo ych´ przedstawione zosta y bardzo dok adne plany drugiej wi tyni przez Äm a, który wygl da tak, jakby by ze spi u; mia on w r ku lniany sznur i pr t mierniczy´. rnammu, w adca r, ukazany jest na wizerunku z wcze niejszego tysi cle w chwili, gdy przyjmuje od swojego boga zlecenie cia wybudowania wi tyni dla tego boga przeznaczonej; do tej pracy otrzymuje ode stosowne instrukcje, pr t mierniczy oraz zwini ty sznur il. ).

wana cie stuleci przed Moj eszem udea spe ni to samo danie. Instrukcje, jakie zapisa w jednej, bardzo d ugiej inskrypcji, zosta y mu udzielone podczas wizji. ÄCz owiek, który wieci jak niebo´, maj c przy boku Äboskiego ptaka´, Ärozkaza mi zbudowa jego wi tyni ´. en Äcz owiek´, którego Äprzybranie g owy wskazywa o w oczywisty sposób, e jest bogiem´, rozpoznany zosta potem jako bóg i ngirsu. By a z nim bogini, która Ätrzyma a tablic ze swoj ulubion gwiazd w niebie´; w drugiej r ce Ätrzyma a wi ty rylec´, wskazywa a nim udei Äulubion plan ´. rzeci cz owiek, te et bóg, dzier y w d oni tablic zrobion ze szlachetnego kamienia; Äzawiera a ona plan wi tyni´. Jeden z pos gów udei przedstawia go, jak siedzi z t tablic na kolanach. Boski rysunek na tablicy jest wyra nie widoczny il. ).

19

«

«

®

®

´ µ

°

®

³

±

Il.

¯

¯

®

±

°

­

²

Z.

tc

u st

l

t

Maj c ograniczony zasób wiedzy, udea poczu zak opotanie wobec tych architektonicznych dyrektyw, zwróci si wi c o porad do bogini, która mog a obja ni boskie polecenia. Wyt umaczy a mu znaczenie instrukcji, obja ni a miary planu oraz wielko i kszta t cegie , jakie mia y by u yte. udea zatrudni wtedy Äwró bit -ró d karza, wa cego decyzje´ a tak e Äbadaczk tajemnic´, by wyznaczyli miejsce na brzegu miasta, gdzie bóg yczy sobie budowy wi tyni. o wykonania tej pracy udea zwo a ludzi. atwo mo na zrozumie zak opotanie udei, poniewa ten prosto wygl daj cy Ärzut poziomy´ zawiera przypuszczalnie zbiór informacji koniecznych do wybudowania z o onego zikkuratu, wznosz cego si na wysoko siedmiu pi ter. W er Alte Orient 1900 roku A. Billerbeck zdo a odcyfrowa przynajmniej cz tych boskich instrukcji architektonicznych. a staro ytnym rysunku wida na górze wykres z uk adem grup pionowych linii, których liczba w grupie zmniejsza si w miar , jak powi ksza si mi dzy nimi odleg o . Wygl da na to, e boscy architekci umieli zmie ci w pojedynczym rzucie poziomym z siedmioma zmiennymi skalami pe ny zbiór wytycznych do zbudowania siedmiopi trowej wi tyni il. 11).

20

¹

¾

½

¼

¸

¸

¿

··· ¶ º »

·¶ ¸

Il.

¸

Z.

tc

u st

l

t

Il. 11 Mówi si , e wojna daje cz owiekowi impuls do gwa townego rozwoju nauki i techniki. W staro ytnym Sumerze, jak si wydaje, takim bod cem do wi kszych technologicznych osi gni by a dla ludzi i ich w adców budowa wi tyni. dolno wykonania powa nej pracy budowlanej wed ug przygotowanych planów architektonicznych, zorganizowanie i wykarmienie pot nej si y roboczej, wyrównanie terenu i usypanie kopców, produkcja cegie i transport kamieni, sprowadzenie rzadkich metali i innych surowców z dalekich stron, odlewanie metali, konstrukcja narz dzi i opracow anie ornamentów wszystko to przemawia wyra nie za kwitn c cywilizacj ju w trzecim tysi cleciu prz. Chr. ak mistrzowskie dzie a, jakimi by y najstarsze nawet sumeryjskie wi tynie, s jedynie wierzcho kiem góry lodowej materialnych dokona pierwszejwielkiej cywilizacji znanej cz owiekowi. ich skali i bogactwie wiadczy mo e cho by fakt, e oprócz wynalezienia i doskonalenia pisma, bez czego adna wi ksza cywilizacja nie mog aby zaistnie , Sumerowie opracowali te technik druku. ysi ce lat przed utenbergiem, który Äwynalaz ´ druk przez zastosowanie ruchomej czcionki, sumeryjscy skrybowie u ywali gotowych Äczcionek´ ró nych piktograficznych znaków, pos uguj c si nimi tak, jak my dzisiaj pos ugujemy si gumowym stemplem. dciskali je w danej ko l ejno ci w mokrej glinie. Wynale li te prototyp naszej maszyny rotacyjnej piecz cylindryczn . By to niewielki walec z niezwykle twardego kamienia, w jakim ryto negatyw tekstu lub wzoru. Przetoczenie piecz ci po mokrej glinie odciska o pozytyw wizerun ku. Piecz umo liwia a te zagwarantowanie autentyczno ci dokumentów nowy odcisk mo na by o wykona natychmiast, by porówna go z odciskiem na sprawdzanym dokumencie il. 12).

21

Ã

Á

À

Å

Ä

Á

Á

Â

Ã

Â

Z.

tc

u st

l

t

Il. 12 Wiele sumeryjskich i mezopotamskich zapisów niekoniecznie odnosi osi do spraw boskich czy duchowych, ale dotyczy o takich kwestii dnia codziennego, jak rejestrowanie zbiorów, mierzenie gruntów i kalkulowanie cen. a dobr spraw aden znaczniejszy post p cywilizacji nie by by mo liwy bez równoleg ego wypracowania zaawansowanego systemu matematyki. System sumeryjski, nazywany sze dziesi tnym, opiera si na kombinacji ziemskiej dziesi tki z Äniebia sk ´ szóstk , co dawa o podstawow liczb sze dziesi t. Ów system przewy sza pod pewnymi wzgl dami nasz; w ka dym razie jest bezsprzecznie lepszy od pó niejszych greckiego i rzymskiego. mo liwia Sumerom dzielenie w u amkach i mno enie w milionach, wyci ganie pierwiastków lub podnoszenie liczb do kilku pot g. By to nie tylko pierwszy ze znanych systemów matematycznych, lecz tak e ten, który zostawi nam w spadku poj cie Ämiejsca´: tak samo jak w systemie dziesi tnym 2 zale nie od pozycji przecinka mo e znaczy 2 lub 20, albo 200, sumeryjskie 2 mog o oznacza 2 lub 120 2 x 0) i tak dalej, zale nie od Ämiejsca´ il. 13).

22

Ç

É

Ê

Æ

É

È

Z.

tc

u st

l

t

Il. 13 Ko o dzielone na 360 stopni, stopa i jej 12 cali, a tak e tuzin jako jednostka to zaledwie par przyk adów pozosta o ci sumeryjskiej matematyki, wci widocznych w naszym yciu codziennym. si gni cia tego ludu w astronomii, stworzenie kalendarz i matematyczno-niebieskie umiej tno ci a zostan dok adniej rozpatrzone w dalszych rozdzia ach. Podobnie jak nasz system ekonomiczny i spo eczny ksi ki, akta s dowe, rejestry podatkowe, kontrakty handlowe, wiadectwa lubów i tak dalej zale y od papieru, sumeryjsko-mezopotamskie ycie zale a o od gliny. wi tynie, s dy i izby handlowe mia y swoich skrybów wyposa onych w tabliczki z wilgotnej gliny, gotowych do zapisywania decyzji, umów, listów lub do obliczania cen, p ac, area ów czy liczby cegie potrzebnych do budowy. l ina by a te decyduj cym surowcem w produkcji naczy codziennego u ytku oraz pojemników do przechowywania i transportu towarów. By a te stosowana do robienia cegie jeszcze jeden sumeryjski wynalazek, który umo liwia budow domów d ludzi, pa aców dla królów i wspania ych la wi ty dla bogów. Sumerom przypisuje si dokonanie dwóch technologicznych prze omów, jakie pozwoli y w wytwarzaniu wszelkich glinianych przedmiotów po czy lekko z wytrzyma o ci . si gano to dzi ki wzmacnianiu i wypalaniu. Wspó cze ni budowniczowie odkryli, e wzmocniony beton, nadzwyczaj wytrzyma y materia budowlany, mo na otrzyma , zalewaj c cementem elazne pr ty; dawno temu Sumerowie nadawali ogromn wytrzyma o swoim ceg om, mieszaj c mokr glin z siek n trzcin a lub s om . Wiedzieli te , e wyroby gliniane mog zyska na trwa o ci i odporno ci przez wypalanie ich w piecu. Pierwsze na wiecie wysokie bramy i budowle oraz trwa a ceramika powsta y dzi ki tym zdobyczom techniki. Wynalezienie pieca paleniska, w którym wysokie, lecz kontrolowane temperatury mo na by o uzyska bez ryzyka zanieczyszczenia produktu kurzem czy popio em umo liwi o dalszy post p techniki: epok metali. Przyj to za o enie, e jakie 6000 lat prz. Chr. cz owiek odkry mo liwo wyklepywania Ämi kkich kamieni´ naturalnie wyst puj cych samorodków z ota oraz zwi zków miedzi i srebra by nada im u yteczne albo ozdobne kszta ty. Pierwsze wyklepywane metalowe przedmioty sztuki znaleziono w

23

Ì

Ì

Ë

Ì

Ì

Ì

Ì

Ì

Í

Ë

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
górach Zagros i Taurus. Ale jak zauwa y R. J. Forbes (Tlte Birthplace of ld Worki Metallurgy), Äna staro ytnym Bliskim Wschodzie z o a miedzi rodzimej wyczerpa y si szybko i górnik musia si gn po rud ´. Wymaga o to wiedzy i umiej tno ci, by j znale i wydoby , rozkruszy , a potem wytopi i oczy ci metal ± proces niemo liwy do przeprowadzenia bez piecowych palenisk i zaawansowanej technologii. Sztuka metalurgii szybko wzbogaci a si o umiej tno stapiania miedzi z innymi metalami, co pozwoli o uzyska dobry do odlewów, twardy, ale kowalny metal ± br z. Epoka br zu, nasza pierwsza epoka metalu, tak e by a wk adem Mezopotamii do wspó czesnej cywilizacji. Handel metalami stanowi znaczn cz staro ytnej wymiany towarowej; stworzy te podstawy dla rozwoju bankowo ci w Mezopotamii, gdzie pojawi si pierwszy pieni dz ± srebrny s ekel (Äzwa ona sztaba´). Wiele odmian metali i stopów, których sumeryjskie szeroko rozga ziona terminologia technologiczna, staro ytnej Mezopotamii. Zastanowi o to na chwil pozbawiony by rud metali, a jednak metalurgia najwyra i akadyjskie nazwy zosta y poznane, a tak e wiadcz o wysokim poziomie metalurgii w uczonych, poniewa Sumer sam w sobie niej zacz a si rozwija w a nie tam.

Odpowiedzi jest energia. Wytapianie, rafinacja i stapianie metali i odlewanie wymaga o obfitych zasobów paliwa do pieców, tygli i palenisk. Mezopotamii mog o brakowa rud, ale nie brakowa o jej paliw; a wi c zwo ono rud tam, gdzie by dostatek paliwa. Dowiadujemy si o tym z licznych wczesnych inskrypcji, opisuj cych ten transport z odleg ych stron. Paliwami, jakie przyczyni y si do technologicznej supremacji Sumeru, by y smo y i asfalty ± produkty ropy naftowej, wyp ywaj cej w naturalny sposób na powierzchni w wielu miejscach w Mezopotamii. R. J. Forbes (Bitumen and Petroleum in Antiquity) wykazuje, e z o a powierzchniowe Mezopotamii by y dla staro ytnego wiata g ównym ród em paliw od czasów najstarszych a do ery rzymskiej, i dochodzi do wniosku, e technologiczne stosowanie tych produktów naftowych zapocz tkowano w Sumerze jakie 3500 lat prz. Chr. Co wi cej, dowodzi, e zu ycie i znajomo tych paliw oraz ich w a ciwo ci by y wi ksze w czasach sumeryjskich ni w pó niejszych cywilizacjach. Zastosowanie produktów naftowych by o w Sumerze tak szerokie ± nie tylko jako opa u, ale te jako surowców do budowy dróg, do impregnacji, uszczelniania, malowania, spajania, modelowania ± e kiedy archeolodzy szukali staro ytnego Ur, znale li je zagrzebane w usypisku, które miejscowi Arabowie nazywali Äkopcem smo y´. Forbes wykazuje, e j zyk sumeryjski pos ugiwa si terminami okre laj cymi wszystkie rodzaje i odmiany substancji bitumicznych wyst puj cych w Mezopotamii. I rzeczywi cie, nazwy bitumicznych i naftowych surowców w innych j zykach ± akadyjskim, hebrajskim, egipskim, koptyjskim, greckim, aci skim i sanskrycie ± mog atwo doprowadzi do sumeryjskich róde ; na przyk ad najbardziej rozpowszechnione s owo oznaczaj ce rop naftow ± nafta ± pochodzi od napatu (Äkamienie, które si zapalaj ´). Na mo liwo ciach wyzyskania produktów naftowych opiera a si w Sumerze tak e zaawansowana w rozwoju chemia. O wysokim poziomie sumeryjskiej wiedzy wiadczy nie tylko rozmaito u ywanych farb i pigmentów oraz takie metody, jak glazurowanie, ale te zakrojona na niema skal produkcja syntetycznych kamieni pó szlachetnych, jak cho by imitacji lazurytu. Smo y by y te u ywane w sumeryjskiej medycynie, jeszcze jednej ga zi wiedzy, której poziom by imponuj co wysoki. Odnaleziono setki akadyjskich tekstów obfituj cych w sumeryjskie terminy medyczne, co wskazuje na ród o wszelkiej mezopotamskiej medycyny. Biblioteka Assurbanipala w Niniwie mia a swój dzia medyczny. Teksty podzielone by y na trzy grupy ± bultitu (Äterapia´), s ipirbel imti (Ächirurgia´) oraz urti mashmashshe (Äzalecenia i zakl cia´). Dawne przepisy prawne zawiera y paragrafy odnosz ce si do op at nale nych chirurgom za udane operacje oraz kar, jakie spada y na nich w przypadku niepowodzenia. Chirurg u ywaj cy lancetu do otwarcia skroni pacjenta mia utraci r k , je li przypadkowo zniszczy mu oko. Niektóre szkielety znalezione w mezopotamskich grobach nosi y wyra ne lady stosowania metod chirurgii mózgu. Cz ciowo uszkodzony tekst medyczny mówi o chirurgicznym usuni ciu Äcienia zakrywaj cego oko cz owieka´, prawdopodobnie katarakty; inny tekst wspomina o u yciu tn cego instrumentu, orzekaj c, e Äje li choroba dosi g a wn trza ko ci, nale y ko oskroba i usun ´. W sumeryjskich czasach chorzy mogli wybiera mi dzy A.ZU (Älekarzem wodnym´) a IA.ZU (Älekarzem olejowym´). Tabliczka sprzed blisko 5000 lat wykopana w Ur okre la praktykuj cego lekarza mianem ÄLulu, doktor´. Byli te weterynarze ± znani jako Ädoktorzy wo ów´ albo jako Ädoktorzy os ów´.

24

Ï

Î

Ï

Z.

tc

u st
Ò

l

t
Ð

Para chirurgicznych szczypiec uwidoczniona jest na znalezionej w agasz bardzo wczesnej piecz ci cylindrycznej, która nale a a do ÄUrlugalediny, doktora´. Piecz ta ukazuje te w a na drzewie symbol medycyny do dnia dzisiejszego il. 14). Cz sto przedstawiano równie instrument u ywany przez po o ne do przecinania P powiny.

Il. 14 W ród sumeryjskich tekstów medycznych odnaleziono diagnozy i recepty. i e pozostawiaj w tpliwo ci co do tego, e sumeryjski lekarz nie ucieka si do magii czy czarnoksi stwa. aleca utrzymywanie czysto ci i obmywanie, gor ce k piele mineralne, stosowanie s bstancji pochodzenia u ro linnego, nacieranie preparatami naftowymi. ekarstwa sporz dzano ze sk adników ro linnych i mineralnych, po czym mieszano je z cieczami lub rozpuszczalnikami, odpowiednio do metody aplikowania. Brane doustnie by y mieszane z winem, piwem albo miodem, Äwlewane przez odbytnic ´ lewatywa mieszano z olejami ro linnymi. Alkohol, który odgrywa tak wa n rol w chirurgicznej dezynfekcji, a tak e jako rozpuszczalnik do wielu lekarstw, dotar do naszej terminologii za po rednictwem arabs kiego kohl z akadyjskiego kuhl. Modele w troby wskazuj na to, e medycyna by a nauczana w szko ach medycznych na glinianych modelach ludzkich organów. Anatomia musia a by nauk zaawansowan w rozwoju, poniewa rytua y wi tynne wymaga y drobiazgowych sek zwierz t ofiarnych brakowa o jednego cji tylko stopnia do porównywalnej znajomo ci anatomii cz owieka. i ektóre wizerunki na piecz ciach cylindrycznych i glinianych tabliczkach ukazuj pacjentów le cych na jakby stole operacyjnym, otoczonych zespo em bo gów albo ludzi. Wiemy z eposów i innych opowie ci heroicznych, e Sumerowie oraz ich nast pcy w Mezopotamii roztrz sali kwestie ycia, choroby i mierci. udzie pokroju ilgamesza, króla Erech, poszukiwali Ädrzewa ycia´ albo jakiego minera u Äkamienia´) który móg by im zapewni wieczn m odo . Wzmiankowane s te , próby wskrzeszania zmar ych, szczególnie wtedy, gdy mier przytrafi a si bogom:

25

Ô

Ó

Õ

Ñ

Ñ

Ø

×

Ù

Ñ

Ö

Ð

Z.

tc

u st

l

t

zaord nowano t tno i promieniowanie; Sze dziesi t razy wod
á à à ß

ycia,

Sze dziesi t razy c leb ycia, rozpryskali na niego; I manna wsta a .

Czy by y jakie ultranowoczesne metody, jakich mo emy si tylko domy la , znane i stosowane w takich praktykach przywracania do ycia? o, e materia y radioaktywne by y znane i stosowane w leczeniu pewnych schorze sugeruje niedwuznacznie scena pewnego zabiegu medycznego, przedstawiona na piecz ci cylindrycznej, datowanej na sam pocz tek sumeryjskiej cywilizacji. Ukazuje ona w sposób nie budz cy w tpliwo ci cz owieka le cego na specjalnym ó u jest on poddany k jakiemu rodzajowi promieniowania, a jego twarz chroni maska il. 15).

Il. 15 Jednym z najwcze niejszych sumeryjskich osi gni tkackiego i odzie owego. materialnych by o stworzenie przemys u

Przyjmuje si , e wprowadzenie prz dzarek w Anglii w latach sze dziesi tych XVIII wieku wyznacza pocz tek naszej rewolucji przemys owej. d tamtej pory wi kszo rozwijaj cych si krajów uwa a uruchomienie przemys u w ókienniczego za pierwszy krok do uprz emys owienia. Mo na udowodni , e ta prawid owo zachodzi nie tylko w czasach wspó czesnych, lecz ju z nadej ciem pierwszej wielkiej cywilizacji cz owieka. Cz owiek nie móg wytwarza tkanin przed nastaniem

26

ã

ä

å

â

Þ

Ý

Trup

i zwi zonemu ze s up
Ü

ÛÚ

Z.
æ

tc
ç

u st
è

l

t

rolnictwa, które by zaopatrywa o go w len, ani przed udomowieniem zwierz t b d cych ród em we ny. race M. Crowfoot (Textiles, Basketry and ats in Anti uity) podkre la zgodno naukowych pogl dów twierdz c, i tkactwo pojawi o si najpierw w Mezopotamii, oko o 3800 roku prz. Chr. Sumer zdoby ponadto w staro ytno ci rozg os nie tylko dzi ki swym tkaninom, lecz tak e dzi ki ubiorom. Ksi ga Jozuego ,21) relacjonuje, e podczas szturmowania Jerycha pewna osoba nie mog a si oprze pokusie zabrania sobie Äpi knego p aszcza z Szinearu´, znalezionego w mi cie, e mimo i grozi a za to kara mierci. Stroje z Szinearu Sumeru) ceniono tak bardzo, e ludzie byli gotowi ryzykowa ycie, by je zdoby . W sumeryjskich czasach istnia o ju bogate s ownictwo okre laj ce zarówno elementy ubioru, jak te ich producentów. asadnicza forma ubioru nazwana by a UG w stylu, jak równie w nazwie bez w tpienia zwiastun rzymskiej togi. aka szata okre lana by a mianem UG. U.SHE, co po sumeryjsku oznacza o Ästrój, jaki si nosi owini ty wokó ´ il. 16).

Il. 16 Staro ytne wizerunki ukazuj nie tylko zadziwiaj ce urozmaicenie i bogactwo strojów, lecz tak e elegancj , przejawian najpe niej w doborze form ubioru, ozdób g owy, fryzur i bi uterii il. 17, 18).

27

é

ì

ì

í

ì

é

é

ì

é ê

ë

Z.

tc

u st

l

t

Il. 17

28

Z.

tc

u st

l

t

Il. 18

Jeszcze jednym powa niejszym osi gni ciem S umeru by o rolnictwo. W kraju o sezonowych tylko opadach deszczu to w a nie rzeki musia y przez ca y rok nawadnia uprawy przez rozbudowan sie kana ów irygacyjnych. Mezopotamia Mi dzyrzecze by a w czasach staro ytnych prawdziwym rogiem obfito ci. Morela, której hiszpa sk nazw jest damasco (Ädrzewo amascus´), nosi aci sk nazw armeniaca, s owo zapo yczone z akadyjskiego armanu. Wi nia kerasos w greckim, Kirsche w niemieckim wywodzi si z akadyjskiego karszu. Przyk ady te sugeruj , e owoce i warzywa dotar y do Europy z Mezopotamii. ównie wiele specyficznych nasion i przypraw: nasze s owo szafran pochodzi z akadyjskiego azupiranu, krokus z kurkanu (za po rednictwem greckiego krokos), kminek z kamanu, hyzop z zupu, mirra z murru. i sta jest d uga; w wielu przypadkach Grecy zbudowali fizyczny i etymologiczny most, którym te p ody ziemi dotar y do Europy. Cebula, soczewica, fasola, ogórki, kapusta i sa ata by y pospolitymi sk adnikami sumeryjskiej diety. ównie mocne wra enie sprawia zakres i bogactwo staro ytnych metod kulinarnych Mezopotamii. eksty i obrazki potwierdzaj sumeryjsk znajomo rzeczy, je li chodzi o przetwarzanie zbó na m k , z której wypiekali rozmaito chlebów na dro d ach lub bez dro d y, placków owsianych, ciastek, pasztecików i biszkoptów. J czmie poddawano fermentacji, by otrzyma piwo; w ród tekstów znaleziono Äinstrukcj techniczn ´ do produkcji piwa. Wino robiono z winogron i daktyli. Mleka dostarcza y owce, kozy i krowy; mleko nie tylko pito, lecz u ywano te do przyrz dzania potraw i przetwarzano na jogurt, mas o, mietan i sery. yby stanowi y pospolity sk adnik diety. Baranina by a atwo dost pna, a mi so wi , hodowanych przez Sumerów w wielkich stadach, uwa ano za prawdziwy przysmak. G si i kaczki mog y stanowi r ezerw dla bogów. Staro ytne teksty nie pozostawiaj w tpliwo ci co do tego, e wyrafinowana kuchnia Mezopotamii powsta a w wi tyniach, w trakcie s u by bogom. Jeden z tekstów zaleca ofiarowanie bogu Äbochenków j czmiennego chleba [...], bochenków pszenn ego chleba; pasty z miodu i mietany; daktyli, ciastek [...], piwa, wina, mleka [...], soku cedrowego, mietanki´. Pieczone mi so by o

29

ð

ï

ð

ñ

î

ò

î

ñ

ñ

ó

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
ofiarowywane wraz z Änajlepszymi gatunkami piwa, wina i mleka´. ci le okre lony p at z tuszy byka przygotowywano wed ug dok adnej recepty, wymagaj cej Ädrobno mielonej m ki [...], urobionej na ciasto w wodzie, najlepszym piwie i winie´ i zmieszanej z t uszczem zwierz cym, Äaromatycznymi sk adnikami preparowanymi z rdzeni ro lin´, orzechami, s odem i przyprawami. Instrukcje dotycz ce Äcodziennych ofiar dla bogów miasta Uruk´ nakazywa y podanie pi ciu ró nych napojów wraz z posi kami oraz wyszczególnia y, co Äs udzy miel cy ziarno w kuchni´ oraz Ämistrz kucharski pracuj cy przy ugniataniu ciasta´ powinni robi . Nasz podziw dla sumeryjskiej sztuki kulinarnej bezwarunkowo wzrasta, gdy napotykamy poezje g osz ce pochwa y wietnej kuchni. Rzeczywi cie, có mo na powiedzie , kiedy si czyta tak recept na coq au vin sprzed tysi cleci:

W napoju winnym, W pachn cej wodzie, W oleju namaszczenia Przyrz dzi em tego ptaka I zjad em .

Kwitn ca ekonomia, materialne przedsi wzi cia zakrojone na tak wielk skal nie mog yby doj do skutku bez sprawnego systemu transportu, koniecznego do rozwoju spo ecze stwa. Sumerowie wyzyskiwali swoje dwie wielkie rzeki oraz sztuczn sie kana ów do transportu ludzi, towarów i byd a. Na niektórych najstarszych wizerunkach widniej niew tpliwie pierwsze na wiecie statki. Wiemy z wielu wczesnych tekstów, e Sumerowie podejmowali równie dalekomorskie po dró e statkami przeró nych typów, by dotrze do odleg ych krain w poszukiwaniu metali, rzadkiego drewna, drogich kamieni i innych surowców nieosi galnych w Sumerze. W akadyjskim s owniku j zyka sumeryjskiego znaleziono dzia po wi cony przewozom morskim, w ymieniaj cy 105 sumeryjskich terminów okre laj cych ró ne statki stosownie do ich rozmiaru, przeznaczenia czy funkcji (handlowe, pasa erskie lub do wy cznego u ytku pewnych bogów). Sze dziesi t dziewi innych sumeryjskich terminów, zwi zanych z werbowaniem za ogi i konstrukcj statków, zosta o przet umaczone na akadyjski. Jedynie kraj o d ugiej tradycji morskiej móg budowa takie specjalistyczne statki i tworzy odpowiedni terminologi techniczn . W transporcie naziemnym, ko o znalaz o zastosowanie najpierw w Sumerze. Jego wynalezienie i wprowadzenie do codziennego u ytku stworzy o racj bytu najrozmaitszym pojazdom, od furmanek do rydwanów, i wyró ni o Sumer tytu em prekursora techniki Äzaprz gu wo ów´ i Äzaprz gu koni´ jako rodka lokomocji (il. 19).

30

Z.

tc

u st

l

t

Il. 19

W 1956 roku profesor Samuel . Kramer, jeden z wielkich sumerologów naszych czasów, zrecenzowa literack spu cizn wydobyt z usypisk Sumeru. Spis tre ciFrom the Tablets of Sumer jest klejnotem samym w sobie, poniewa ka dy z dwudziestu pi ciu rozdzia ów opisuje sumeryjskie Ärzeczy pierwsze´ w cznie z pierwszymi szko ami, pierwszym parlamentem dwuizbowym, pierwszym historykiem, pierwsz farmakope , pierwszym Äalmanachem rolniczym´, pierwsz kosmogoni i kosmologi , pierwszym ÄHiobem´, pierwszymi przys owiami i porzekad ami, pierwszymi dysputami literackimi, pierwszym ÄNoem´, pierwszym katalogiem bibliotecznym, a tak e pierwsz epok heroiczn cz owieka, jego pierwszymi przepisami prawnymi i reformami spo ecznymi, jego pierwszym rolnictwem, pierwsz medycyn oraz walk o pokój i harmoni na wiecie. o nie przesada. a o enie pierwszych szkó w Sumerze by o bezpo rednim nast pstwem wynalezienia i wprowadzenia pisma. S dowody (zarówno archeologiczne, takie jak rzeczywiste budynki szkolne, ak j i pi mienne, takie jak wypracowania tabliczkowe) na to, e w pocz tkach trzeciego tysi clecia prz. Chr. istnia formalny system edukacji. Skrybów w Sumerze by o dos ownie tysi ce pocz wszy od skrybów m odocianych do skrybów wysoko postawionych, skrybó królewskich, skrybów wi tynnych w i skrybów, którzy zajmowali wysokie stanowiska pa stwowe. Niektórzy pracowali jako nauczyciele szkolni i wci mo emy czyta ich rozprawki o szko ach, zadaniach i celach, programach i metodach nauczania. Szko y uczy y nie tylko j zyka i pisma, lecz tak e przedmiotów nauczanych dzisiaj botaniki, zoologii, geografii, matematyki i teologii. Studiowano dzie a literackie przesz o ci, kopiowano je i tworzono nowe. Szko zarz dza ummia (Äprofesor rzeczoznawca´), a w ród wychowawców by nie tylko Äpan od rysunków´ i Äpan od sumeryjskiego´, lecz zawsze te Äpan od bata´. Najwyra niej dyscyplina by a ostra; jeden z wychowanków opisa na glinianej tabliczce, jak by ch ostany za spó nianie si do szko y, za zbytni niedba o , za azikowanie, za ha a liwo , za z e sprawowanie, a nawet za niestaranny charakter pisma. Poemat epicki ukazuj cy histori Erech przedstawia rywalizacj mi dzy Erech a miastem pa stwem Kisz. ekst eposu relacjonuje, jak pos owie Kisz udali si do Erech z pr opozycj pokojowego rozstrzygni cia sporu. Ale ówczesny w adca Erech, Gilgamesz, wola raczej walczy , ni negocjowa . Co ciekawe, musia podda spraw pod g osowanie zgromadzenia starszych, miejscowego Äsenatu´:

31

÷

÷

ô

õ

ö õ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan Gilgamesz Przed starszyzn swego mia sta wy o y spraw , Wa y decyzj : »Nie ulegajmy domowi Kisz, uderzmy w nich or em« .

Ale zgromadzenie starszych g osowa o za negocjacjami. Nieposkromiony Gilgamesz zwróci si wi c do ludzi m odszych, do zgromadzenia wojowników, które g osowa o za wojn . Donios e w tej opowie ci jest to, e ujawnia ona zale no sumeryjskiego w adcy w kwestii wyboru wojny czy pokoju od decyzji pierwszego dwuizbowego parlamentu mniej wi cej 5000 lat temu. Tytu pierwszego historyka przyzna Kramer Enmetenie, królowi Lagasz, który opisa na glinianych cylindrach przebieg wojny, jak prowadzi z s siaduj c Umm . Enmetena relacjonowa wszystko zwi z proz , utrzyman w powa nym tonie w a ciwym kronikom, w odró nieniu od epickich poematów, czyli dzie literatury pi knej, maj cych historyczne wypadki tylko za inspiracj . Poniewa inskrypcje asyryjskie i babilo skie odczytano znacznie wcze niej ni zapisy sumeryjskie, przez d ugi czas uwa ano, e pierwszy zbiór przepisów prawnych zosta opracowany i wprowadzony w ycie przez babilo skiego króla Hammurabiego oko o 1 00 roku prz. Chr. Kiedy jednak odkryto cywilizacj starsz , sta o si jasne, e Äpierwociny´ systemu praw, koncepcji porz dku spo ecznego i przejrzystego wymiaru sprawiedliwo ci trzeba przypisa Sumerowi. Sumeryjski w adca miasta-pa stwa Esznunna (na pó nocny wschód od Babilonu) znacznie wcze niej ni Hammurabi skodyfikowa przepisy prawne, które ustala y maksymalne ceny ywno ci i wynajmu wozów i odzi, by chroni ubogich. By y te prawa dotycz ce zamachów na nietykal o n osobist i w asno oraz przepisy wchodz ce w zakres ycia rodzinnego a tak e relacji mi dzy panami a s u b . Wcze niej nawet og osi swój kodeks Lipitesztar, w adca Isin. Trzydzie ci osiem ustaw, które s czytelne na cz ciowo zachowanej tabliczce (kopia orygina u, wyrytego na kamiennej steli) odnosi si do nieruchomo ci, niewolników i s u by, ma e stw i dziedziczenia, wynajmu odzi, wypo yczania wo ów i nieuiszczania podatków. Tak, jak to zrobi po nim Hammurabi, Lipitesztar wyja ni w preambule, e dzia a zgodnie z poleceniami Äwielkich bogów´, jacy nakazali mu Äwywo a ogólnie pomy lny bieg zdarze w ród Sumerów i Akadów´. Ale nawet Lipitesztar nie by pierwszym sumeryjskim prawodawc . Fragmenty odnalezionych tabliczek glinianych zawieraj kopie regu prawnych zebranych przez Urnammu, w adc Ur, oko o 2350 roku prz. Chr. ± ponad pó tysi ca lat przed Hammurabim. Prawa te, oparte na autorytecie boga Nannara, mia y na celu powstrzymanie i ukaranie Ägrabie ców wo ów, owiec i os ów nale cych do obywateli´ oraz, i by Äsierota nie stawa a si upem bogaczy, wdowa nie stawa a si upem pot nych, cz owiek maj cy jeden szekel nie pada upem cz owieka maj cego 60 szekli´. Urnammu zadekretowa te Äuczciwe i nie podlegaj ce zmianom miary i wagi´. Narzucenie regu sprawiedliwo ci i sumeryjski system prawny si gaj dalej wstecz. jednak w czasie jeszcze

Do 2600 roku prz. Chr. musia o si ju w Sumerze tak wiele wydarzy , e ensi Urukagina poczu si zmuszony wprowadzi reformy. Jego d uga inskrypcja zosta a nazw ana przez uczonych cennym zapisem pierwszej w historii cz owieka reformy spo ecznej opartej na idea ach wolno ci, równo ci i sprawiedliwo ci ± Ärewolucj francusk ´ wymuszon przez króla 00 lat przed 1 lipca 17 9.

32

ø

ù

ùù

ø

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Dekret Urukaginy wylicza najpierw niegodziwo ci tamtego czasu, potem og asza reformy. W ród niegodziwo ci przewa a o: sprzeczne z przepisami wykorzystywanie uprawnie przez nadzorców w celu zagarni cia tego, co najlepsze, nadu ywanie stanowisk pa stwowych, podbijanie cen przez grupy monopolistyczne. Wszystkie te niesprawiedliwo ci i wiele innych zosta y zabronione dekretem. Urz dnik nie móg ju wyznacza swojej ceny Äza dobrego os a czy dom´. ÄGruba ryba´ nie mog a ju stosowa nacisku wobec przeci tego obywatela. Prawa lepych, ubogich, owdowia ych i osieroconych zosta y zredagowane w nowszej wersji. Rozwiedzionej kobiecie ± blisko 5000 lat temu ± udzielano ochrony prawnej. Jak d ugo sumeryjska cywilizacja musia a by a istnie , skoro wymaga a gruntownej reformy? Najwyra niej d ugo, bo Urukagina o wiadczy , e tym, kto wezwa go do Äprzywrócenia praw minionych czasów´, by jego bóg Ningirsu. Wynika z tego jasno, e wzywano do powrotu do jeszcze starszych systemów i wcze niejszych praw. Sumeryjskie prawo podtrzymywane by o przez system s downicz w którym zarówno y, post powanie cywilne i karne, jak te kontrakty by y skrupulatnie spisywane i zachowywane. Orzekaj cy dzia ali raczej w charakterze przysi g ych. S d sk ada si zwykle z trzech lub czterech s dziów, z których jeden by zawodowym Äs dzi królewskim´, innych za wybierano z zespo u trzydziestu sze ciu Äs dziów faktu´. Babilo czycy tworzyli regu y i przepisy, natomiast Sumerów interesowa a sprawiedliwo , poniewa wierzyli, e bogowie wyznaczaj królów g ównie po to, by zapewniali sprawiedliwo w kraju. Mo na tu odnale niejedn analogi do poj sprawiedliwo ci i moralno ci, z jakimi spotykamy si w Starym Testamencie. Nawet w czasach, gdy Hebrajczycy nie mieli jeszcze królów, rz dy nad nimi sprawowali s dziowie; królów nie oceniano pod ug ich podbojów czy bogactwa, lecz wed ug miary, w jakiej Äczynili prawe rzeczy´. Nowy Rok w religii ydowskiej wyznacza dziesi ciodniowy okres, podczas którego uczynki ludzi s wa one i oceniane, by okre li ich los w nadchodz cym roku. Jak mo na mniema , nie jest to jedynie zbieg okoliczno ci, e Sumerowie wierzyli, i bóstwo o imieniu Nansze ka dego roku s dzi o ludzko w ten sam sposób; ostatecznie pierwszy hebrajski patriarcha± Abraham ± pochodzi z sumeryjskiego miasta Ur, miasta Urnammu i jego prawa. Sumeryjskie poczucie sprawiedliwo ci znalaz o te wyraz w fenomenie, jaki Kramer nazwa Äpierwszym »Hiobem«Ä. Zestawiaj c fragmenty glinianych tabliczek w Istambulskim Muzeum Staro ytno ci, Kramer zdo a odczyta niema cz sumeryjskiego poematu, który jak biblijna Ksi ga Hioba wybucha skarg prawego cz owieka, pozbawionego b ogos awie stwa bogów, poddanego za wszelkiego rodzaju cierpieniom straty i wzgardy. ÄPrawo moich s ów zosta a obrócona w k amstwo´ ± krzyczy w udr ce. W drugiej cz ci poematu ów anonimowy cierpi tnik modli si pokrewny niektórym wersetom hebrajskich Psalmów: do swojego boga w sposób

Bo e mój, który jeste moim ojcem, który zrodzi e mnie podnie moj twarz [...].

Jak d ugo b dziesz mnie pomija , zostawia bezbronnego [...], zostawia bez rady?

Potem nast puje szcz liwe zako czenie. ÄPrawe s owa, szczere s owa, jakie wyrzek , przyj bóg [...], jego bóg odwróci sw r k od nieszcz snych wyroków´.

jego

33

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Poprzedzaj c biblijn Ksi g przekazuj wiele tych samych poj Eklezjasty o jakie dwa tysi ce lat, przys owia sumeryjskie i podobn form dowcipu:

Je li s dzone nam jest umrze Je li mamy y d ugo

tra my;

oszcz dzajmy.

Kiedy umrze biedak, nie próbuj go wskrzesza .

Ten, kto posiada du o srebra, mo e by szcz

liwy; liwy;

Ten, kto posiada du o j czmienia, mo e by szcz Ten natomiast, kto niczego nie ma, mo e spa !

M

czyzna: przed przyjemno ci : eni si ;

Po przemy leniu: rozwodzi.

Serce nie jest tym, co wiedzie do wrogo ci; Tym, co wiedzie do wrogo ci, jest j zyk. W mie cie, gdzie nie ma psów, Lis jest nadzorc .

Materialne i duchowe osi gni cia sumeryjskiej cywilizacji czy y si z wszechstronnym rozwojem muzyki. Zespó naukowców z University of California w Berkeley wywo a sensacj w marcu 197 roku, kiedy og osi , e odszyfrowa najstarsz na wiecie pie . To, co profesorowie Richard L. Crocke, Anne D. Kilmer i Robert R. Brown osi gn li, by o odczytaniem i faktycznym odegraniem nut zapisanych na tabliczce klinowej z oko o 1 00 roku prz. Chr., znalezionej w Ugarit na wybrze u Morza ródziemnego (dzi Syria). ÄZawsze wiedzieli my ± wyja ni zespó z Berkeley ± e w dawniejszej asyryjsko-babilo skiej cywilizacji by a muzyka, ale przed odczytaniem tej tabliczki nie wiedzieli my, e mia a siedmiostopniowo-diatoniczn skal , w a ciw wspó czesnej muzyce Zachodu oraz muzyce greckiej z pierwszego tysi clecia prz. Chr.´ Do tej pory uwa ano, e muzyka Zachodu powsta a w Grecji; teraz ustalono, e nasza muzyka ± tak jak wiele innych rzeczy w zachodniej cywilizacji ± mia a swój pocz tek w Mezopotamii. Nie powinno nikogo dziwi , poniewa ju grecki filozof Filon stwierdzi , e mieszka cy Mezopotamii znani byli z Äposzukiwa wiatowej harmonii i zgody za pomoc tonów muzycznych´.

34

ú

û

Z.

tc

u st
ü

l

t

Nie ma w tpliwo ci, e tak e muzyk i piew trzeba by o og osi za sumeryjsk Ärzecz pierwsz ´. Co wi cej, profesor Crocke móg zagra t staro ytn melodi jedynie po skonstruowaniu tekstów z drugiego tysi clecia prz. Cr. h odpowiedniej liry, takiej, jakie znaleziono w ruinach Ur. dowiadujemy si , e istnia y Äsymbole kluczy´ muzycznych i koherentna teoria muzyki; a profesor Kilmer sama napisa a we wcze niejszej pracy (The Strings of usical Instruments; Their ames, umbers and Significance), e wiele sumeryjskich hymnów by o Äopatrzonych na marginesach czym , co wygl da o na notacj muzyczn ´. ÄSumerowie i ich nast pcy cieszyli si pe ni muzycznego ycia´ stwierdzi a w konkluzji. Nic dziwnego zatem, e odnajdujemy wielk ró norodno instrumentów muzycznych a tak e piewaków i tancerzy przedstawianych na piecz ciach cylindrycznych i glinianych tabliczkach (il. 20).

Il. 20 ak jak wiele innych sumeryjskich dokona , tak e muzyka i piew powsta y w wi tyniach. Ale znajduj c swój pocz tek w s u bie bogom, te sztuki aku styczne szybko si rozpowszechni y wsz dzie. Stosuj c ulubion przez Sumerów gr s ów, popularne porzekad o tak komen towa o pobierane przez piewaków op aty: Ä piewak, którego g os nie jest s odki, jest rzeczywi cie biedny«Ä. naleziono wiele sumeryjskich pie ni mi osnych; by y bez w tpienia piewane przy akompaniamencie muzycznym. Najbardziej jednak wzrusza ko ysanka u o ona przez matk i piewana choremu dziecku:

35

þ

¡

ý

ÿ

ÿ

 

¢

þ ÿ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Przyjd

nie, przyjd

nie,

Przyjd do mojego syna. Po piesz si nie do mojego syna;

U pij jego oczy niespokojne...

Dr czy ci ból, mój synu; Nie mam s ów i jestem stroskana, Oczy mam utkwione w gwiazdach. Ksi yc z góry rzuca wiat o na tw twarz;

Twój cie b dzie p aka nad tob . Le , le w swoim nie...

Oby bogini wzrostu by a twoim sprzymierze cem; Oby mia wymownego opiekuna w niebie; Oby zdoby królestwo szcz liwych dni...

Oby ona by a twoim wsparciem; Oby syn by twoim losem .

To, co uderza w tej muzyce i pie niach, jest jeszcze czym innym ni tylko wnioskiem, e Sumer by ród em zachodniej muzyki w strukturze i harmonicznej kompozycji. Nie mniej znacz cy jest fakt, e kiedy s uchamy tej muzyki i czytamy te poezje, nie brzmi one bynajmniej dziwnie czy obco, nawet w g bi swych uczu i sentymentach. W a ciwie, kiedy kontemplujemy t wielk sumeryjsk cywilizacj , przekonujemy si , e nie tylko nas a moralno i nas e poczucie sprawiedliwo ci, nas e prawa i architektura, nas a sztuka i technologia wyrastaj z Sumeru, ale sumeryjskie zwyczaje s nam znajome, bliskie. Wygl da na to, e w g bi serca wszyscy jeste my Sumerami. Po odkopaniu Lagasz szpadel archeologa ods oni Nippur, w swoim czasie centrum kultowe Sumeru i Akadu. Z 30 000 znalezionych tam tekstów wiele pozostaje nie przebadanych do dzisiaj. W Szuruppak odkryto budynki szkolne, datowane na trzecie tysi clecie prz. Chr. W Ur uczeni znale li wspania e wazy, bi uteri , bro , rydwany, he my zrobione ze z ota, srebra, miedzi i br zu, pozosta o ci warsztatów tkackich, zapisy dworskie ± i wynios y zikkurat, którego ruiny wci s dominant krajobrazu. W Esznunna i Adab archeolodzy odnale li wi tynie i pe ne artyzmu pos gi z

36

£

£

£

£

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
czasów przed Sargonem. Umma pozostawi a inskrypcje mówi ce o dawnych imperiach. Monumentalne budynki i zikkurat z najpó niej 3000 r. prz. Chr. zosta y odgrzebane w Kisz. Uruk (Erech) cofn archeologów w czwarte tysi clecie prz. Chr. Znale li tam pierwsze barwione wyroby garncarskie wypalane w piecu oraz wiadectwa zastosowania pierwszego ko a garncarskiego. Ulica brukowana wapiennymi kamieniami jest najstarsz odnalezion dot d konstrukcj kamienn . W Uruk archeolodzy znale li te pierwszy zikkurat ± olbrzymi kopiec wzniesiony ludzk r k , na którego szczycie sta y dwie wi tynie, bia a i czerwona. Znaleziono tam te pierwsze zapisane teksty wiata, a tak e najstarsze piecz cie cylindryczne. O tych drugich Jack Finegan (Light from the Ancient Past) powiedzia : ÄDoskona o wykonania tych piecz ci, pojawiaj cych si po raz pierwszy w okresie kultury Uruk, jest zadziwiaj ca´. Inne osady z czasów kultury Uruk wiadcz o pocz tkach epoki metali. W 1919 roku H. R. Hall natkn si na ruiny staro ytnej wsi, nazywanej teraz al-Ubajd. Nazw t pos uguj si uczeni na okre lenie kultury, jaka obecnie uwa ana jest za pierwsz faz wielkiej cywilizacji Sumeru. Sumeryjskie miasta z tamtego okresu ± po o one mi dzy pó nocn Mezopotami a po udniow stref gór Zagros ± jako pierwsze wprowadzi y u ywanie glinianych cegie , tynkowanych cian, mozaikowych dekoracji, cmentarzy z obmurowanymi grobami, malowanej i zdobionej ceramiki o geometrycznych wzorach, miedzianych zwierciade , paciorków z importowanych turkusów, barwide do powiek, miedzianych siekierek, ubra , domów, a nade wszystko monumentalnych budowli wi tynnych. Dalej na po udniu archeolodzy znale li Eridu ± wed ug staro ytnych tekstów pierwsze sumeryjskie miasto. Kopi c g biej, natrafili na wi tyni po wi con Enki, sumeryjskiemu bogu m dro ci, budowan i odbudowywan wiele razy. Odkrywanie warstw geologicznych prowadzi o uczonych do coraz wcze niejszych pocz tków sumeryjskiej cywilizacji: 2500 prz. Chr., 2 00 prz. Chr., 3000 prz. Chr., 3500 prz. Chr. Potem szpadel trafi na fundamenty pierwszej wi tyni po wi conej Enki. Pod ni by a dziewicza ziemia ± niczego tu wcze niej nie zbudowano. To wtedy ± oko o 3 00 lat prz. Chr. ± zacz a si cywilizacja. By a to nie tylko pierwsza cywilizacja w prawdziwym znaczeniu tego s owa. Okaza a si najpe niejsza, wszechstronna, pod wieloma wzgl dami bardziej rozwini ta ni inne, pó niejsze staro ytne formacje. By a to bez w tpienia cywilizacja, która stworzy a podstaw naszej. Zaczynaj c u ywa kamieni jako narz dzi jakie 2 000 000 lat wcze niej, cz owiek osi gn ten niebywa y poziom cywilizacyjny w Sumerze oko o 3 00 lat prz. Chr. I w zak opotanie wprawia fakt, e do dnia dzisiejszego uczeni nie maj poj cia, kim byli Sumerowie, sk d przyszli, w jaki sposób i z jakiego powodu powsta a ich cywilizacja. Jej pojawienie si by o tak nag e, tak nieoczekiwane, jak gdyby znik d. ÄZdumiewaj ce´ ± takiego s owa u y H. Frankfort (Tell Ugair). Pierre Amiet (Elam)okre li to s owem Änadzwyczajne´. A. Parrot (Sumer) porówna to do Äp omienia, który wybuchn tak gwa townie´. Leo Oppenheim (Ancient Mespotamia) zwróci szczególn uwag na Äzadziwiaj co krótki okres´, w jakim ta cywilizacja powsta a. Joseph Campbell (The Masks of God) podsumowa to w ten sposób: ÄZ osza amiaj c szybko ci [...] pojawia si w tym ma ym sumeryjskim b otnistym ogrodzie [...] pe ny syndrom kultury, jaki od tamtego czasu sta si zarodni dla wszystkich wielkich cywilizacji wiata´.

3. BOGOWIE NIEBA I ZIEMI Co to by o? Co po setkach tysi cy, a nawet milionach lat oci a ego rozwoju cz owieka raptownie zmieni o wszystko, tak kompletnie, w trzech uderzeniach, nast puj cych po sobie jak trzy kla ni cia w d onie: 11 000 ± 7 00 ± 3 00 prz. Chr.? Co przeobrazi o prymitywnych, koczuj cych my liwych i zbieraczy w rolników i garncarzy, a potem w budowniczych miast, in ynierów, matematyków, astronomów, metalurgów, kupców, muzyków, s dziów, doktorów, autorów, bibliotekarzy, kap anów? Mo na pój dalej i zada jeszcze bardziej zasadnicze pytanie, s usznie postawione przez profesora Roberta J. Braidwooda (Prehistoric Men): ÄDlaczego w ogóle to si wydarzy o? Dlaczego wszystkie ludzkie istoty nie yj wci tak, jak yli ludzie w kulturze maglemoskiej?´

37

¤

¤

¤

¦

¥

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Sumerowie, lud, dzi ki któremu ta wysoka cywilizacja tak nagle przybra a realny kszta t, mieli gotow odpowied . Stre cili j w jednej inskrypcji, odnalezionej w ród dziesi tków tysi cy staro ytnych mezopotamskich zapisów, jakie zosta y odkryte: ÄCokolwiek wydaje si pi kne, uczynili my dzi ki asce bogów´. Bogowie Sumeru. Kim byli? Czy bogowie Sumerów byli tacy, jak greccy bogowie, o których mówiono, e yj na wielkim dworze, ucztuj c w przestronnym pa acu Zeusa w niebie ± Olimpie, którego odpowiednikiem na ziemi by a najwy sza góra w Grecji, nosz ca t sam nazw ? Grecy opisywali swoich bogów jako istoty antropomorficzne, fizycznie podobne do miertelnych m czyzn i kobiet i maj ce ludzki charakter: mogli by szcz liwi, rozgniewani i zazdro ni, anga owali si w stosunki mi osne, k ócili si , walczyli i rozmna ali si jak ludzie, prokreuj c potomstwo przez kontakty p ciowe ± mi dzy sob lub z lud mi. Byli niedosi ni, a jednak ustawicznie wpl tani w ludzkie sprawy. Mogli podró owa z olbrzymi szybko ci , pojawia si i znika ; mieli bronie o ogromnej, niespotykanej sile ra enia. Ka dy z nich pe ni specyficzne funkcje i w rezultacie ka de ludzkie dzia anie mog o wzi z y obrót lub osi gn powodzenie, zale nie od postawy boga sprawuj cego piecz nad dan dziedzin ; dlatego rytua y kultowe i ofiary dla bogów mia y pozyska ich aski. Czo owym bóstwem Greków w okresie cywilizacji helle skiej by Zeus ± Äojciec bogów i ludzi´, Äpan niebia skiego ognia´. Jego zasadnicz broni i g ównym symbolem by piorun. ÄKról´ na ziemi, który zst pi z niebios; rozstrzyga sprawy i by rozdawc dóbr i nieszcz w ród miertelników, ale w a ciwym jego królestwem pozosta o niebo. Nie by ani pierwszym bogiem na ziemi, ani pierwszym bóstwem przebywaj cym w niebiosach. Mieszaj c teologi z kosmologi , by otrzyma co , co uczeni traktuj jako mitologi , Grecy wierzyli, e najpierw panowa Chaos; potem pojawi a si Gaja (Ziemia) i jej ma onek Uranos (Niebo). Gaja i Uranos wydali na wiat dwana cioro potomków ± sze ciu tytanów i sze tytanid. Chocia aren ich legendarnych czynów by a ziemia, przyjmuje si , e mia y one tak e wymiar kosmiczny. Na pierwszy plan w olimpijskiej mitologii wysun si Kronos, najm odszy z tytanów. Zdoby supremacj w ród rodze stwa jako uzurpator, kastruj c swojego ojca Uranusa. Obawiaj c si braci i sióstr, Kronos uwi zi ich, a potem wyp dzi . Za to przekl a go matka: spotka go ten sam los, co jego ojca: zostanie zrzucony z tronu przez w asnych synów. Kronos wszed w zwi zek ze swoj siostr Re , która urodzi a mu trzech synów i trzy córki: Hadesa, Posejdona i Zeusa oraz Hesti , Demeter i Her . Jeszcze raz los sprawi , e najmodszy syn zdetronizowa ojca; kl twa Gai zi ci a si , gdy Kronosa obali Zeus. Wszystko wskazuje na to, e ten przewrót nie przebiega bogów z nieprzebran chmar potworów. Do rozstrzygaj w owatym bóstwem Tyfonem. Zmagania toczy y si na miejscem decyduj cego starcia by a góra Kasjo w pobli najwyra niej gdzie na Pó wyspie Synajskim (il. 21). g adko. Przez wiele lat ci gn y si walki cej rozgrywki dosz o mi dzy Zeusem a szerokich przestrzeniach ziemi i nieba; u granicy mi dzy Egiptem a Arabi ±

38

Z.

tc

u st

l

t

Il. 21 Po wygraniu walki eus zosta uznany za najwi kszego w ród bogów. Mimo to musia podzieli si w adz z bra mi. Wybra (czy te , wedle innej wersji, wylosowa ) w adz nad niebem, najstarszemu bratu, Hadesowi, przypad w udziale wiat podziemi, a redn brat, Posejdon, obj panowanie nad i morzami. Jakkolwiek z biegiem czasu Hades sta si synonimem piek a, jego pierwotnym królestwem by o terytorium po o one gdzie Ädaleko na dole´, bagna, odludne okolice i ziemie sp ukiwane pot nymi rzekami. Hadesie mówiono, e Änie mo na go zobaczy ´ jest nieprzyst pny, gro ny, surowy; nie daj cy si poruszy modlitw czy ofiar . Posejdon natomiast ze swym atrybutem trójz bem by widywany cz sto. Chocia w ada morzami, by te nauczycielem rze by i metalurgii, a nawet przebieg ym magikiem i sztukmistrzem. Podczas gdy eusa przedstawiano w greckiej tradycji i legendzie jako w adc srogiego dla ludzi który powzi nawet w pewnej chwili zamiar wytracenia ludzko ci Posejdona uwa ano za przyjaciela i boga, który zadawa sobie wiele trudu, by zdoby pochwa y miertelników. ych trzech braci i ich trzy siostry, dzieci Kronosa i ei, tworzy y starsz grup bogów limpu, grona dwunastki wielkich bogów. W sk ad pozosta ej szóstki wchodzili wy cznie potomkowie eusa; greckie opowie ci dotycz g ównie ich genealogii i pokrewie stw. Matkami m skich i e skich bóstw sp odzonych przez eusa by y ró ne boginie. Pierwsz by a Metyda, z tego zwi zku urodzi a mu si córka, wielka bogini Atena. awiadywa a rozs dkiem i r kodzie em, a zatem uznawano j za bogini m dro ci. Ale poniewa okaza a si jedynym bóstwem, które pozosta o na miejscu walki eusa z yfonem (wszyscy inni bogowie zbiegli), przyswoi a sobie przymioty militarne i by a te bogini wojny. By a Änie tkni t dziewi ´, niczyj c on ; jednak e niektóre opowie ci cz j cz sto ze stryjem Posejdonem i jakkolwiek oficjaln ma onk Posejdona by a pani labiryntu z Krety, bratanic Aten mia za kochank . d Potem eus zbli y si do innych bogi , ale ich dzieci nie mia y o powiednich kwalifikacji, eby wej do olimpijskiego kr gu. Przyst puj c z premedytacj do powo ania na wiat m skiego potomka, eus zwróci si do jednej ze swoich sióstr. Najstarsza, Hestia, by a, jak mówiono, kim w rodzaju pustelnicy mo e zbyt stara lub zbyt chora, by sta si obiektem ma e skiej aktywno ci wi c eus

39

§

©

§ ¨

©

©

§

§

© 

§ 

©

§

§

§

©

©

¨ 

§

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
nie musia wiele wyja nia , gdy skierowa swoj uwag na Demeter, redni siostr , bogini urodzajów. Lecz zamiast syna urodzi a mu córk , Persefon , która po lubi a swojego stryja Ha desa i panowa a razem z nim nad wiatem podziemi. Rozczarowany, e nie urodzi si syn, Zeus zaapelowa do innej bogini o pociech i mi o . Z Harmoni mia dziewi córek. Potem Leto urodzi a mu córk i syna ± Artemid i Apolla ± dzieci te od razu zosta y przyj te do grona g ównych bóstw. Apollo, pierworodny syn Zeusa, by jednym z najwi kszych bogów helle skiego panteonu, dr eli przed nim zarówno ludzie, jak i bogowie. Przedstawia i wyja nia miertelnikom wol swojego ojca, Zeusa, by zatem autorytetem w kwestiach norm religijnych i kultu wi tynnego. Jako reprezentant praw moralnych i boskich wzywa do oczyszczenia i doskona o ci duchowej, a tak e fizycznej. Drugim synem Zeusa, urodzonym przez bogini Maj , by Hermes, patron pasterzy, opiekun stad i trzód. Mniej wa ny i nie tak pot ny, jak jego brat Apollo, bli szy by ludzkim sprawom; jemu przypisywano ka dy u miech szcz cia. Jako rozdawca dóbr zosta bóstwem opieku czym handlu, patronem kupców i podró ników. Jednak mit i epika przedstawiaj go przede wszystkim w roli pos a ca bogów, herolda Zeusa. Pobudzony konieczno ci podtrzymania pewnych tradycji dynastycznych, Zeus wci domaga si od swych sióstr syna. Tym razem zwróci si do najm odszej Hery. Po lubiaj c j wed ug rytua ów wi tego ma e stwa, Zeus obwo a j królow bogów, bogini matk . Ich ma e stwo zaowocowa o synem Aresem i dwiema córkami. Wstrz sane by o jednak ustawicznymi zdradami ze strony Zeusa, a tak e, jak kr y y pog oski, ze strony Hery, co rzuca cie i poddaje w w tpliwo prawo pochodzenia nast pnego syna, Hefajstosa. Ares zosta od razu w czony do dwunastu g ównych bogów Olimpu. Powierzono mu stanowisko zast pcy Zeusa. By bogiem wojny, przypisywano mu udzia we wszelkich rzeziach; a jednak daleko mu by o do niezwyci ono ci ± gdy w wojnie troja skiej stan do walki po stronie Trojan, otrzyma ran , jak tylko Zeus móg wyleczy . Hefajstos natomiast musia sobie wywalczy drog na szczyt Olimpu. By bogiem twórczo ci, ognia ku ni, uwa ano go za patrona sztuki metalurgii. Ten boski rzemie lnik wytwarza zarówno praktyczne, jak i magiczne przedmioty dla bogów i ludzi. Legenda mówi, e urodzi si u omny i dlatego zosta wyrzucony precz przez rozz oszczon matk , Her . Wed ug innej i bardziej wiarygodnej wersji Hefajstosa przep dzi Zeus, który pow tpiewa w swe ojcostwo. Hefajstos jednak u y swoich magicznych, kreatywnych mocy i zmusi Zeusa do tego, by udzieli mu miejsca w ród wielkich bogów. Legenda relacjonuje te , e pewnego razu Hefajstos skonstruowa niewidzialn sie , która mia a spa na ó ko jego ony, gdyby ogrza je sw obecno ci kochanek. Móg potrzebowa takiego zabezpieczenia, poniewa jego on by a Afrodyta, bogini mi o ci i pi kno ci. Nie ma w tym nic dziwnego, e snuto wokó niej mnóstwo romansowych opowie ci; w wielu z nich uwodzicielem by Ares, brat Hefajstosa. (Jednym z rezultatów tego nieprawego romansu by Eros, bóg mi o ci.) Afrodyta zosta a przyj ta do olimpijskiego kr gu, a okoliczno ci jej przyj cia rzucaj wiat o na nasz temat. Nie by a siostr Zeusa ani jego córk , a jednak nie da o si jej ignorowa . Przyby a z azjatyckich wybrze y Morza ródziemnego, le cych naprzeciw Grecji (drog przez Cypr, wed ug greckiego poety Hezjoda); i roszcz c pretensje do wielce staro ytnego pochodzenia przypisa a swoje przyj cie na wiat genitaliom Uranusa. Genealogicznie wyprzedza a wi c Zeusa o jedno pokolenie, b d c (jak gdyby) siostr jego ojca i wcieleniem skastrowanego antenata bogów (il. 22).

40

Z.

tc

u st

l

t

Il. 22 Afrodyta zatem musia a zosta przyj ta do olimpijskiego grona. Ale najwidoczniej jego sk ad okre la a nieprzekraczalna liczba dwana cie. ozwi zanie by o pomys owe: doda jeden i odj jeden. dk d Hades otrzyma królestwo wiata podziemi, nie pojawia si w ród wielkich bogów na l impie. W tym ekskluzywnym kr gu dwunastu bogów powsta zatem wakat, zachwycaj co dogodny do obj cia przez Afrodyt . kazuje si te , e liczba dwana cie by a wymogiem obowi zuj cym w obie strony: bogów olimpijskich nie mog o by wi cej ni dwunastu, lecz nie mog o by ich tak e mniej W sposób . oczywisty wskazuj na to okoliczno ci, jakie doprowadzi y do w czenia ionizosa do olimpijskiego kr gu. By synem eusa, urodzonym przez Semele, córk eusa. ionizosa trzeba by o ukry przed gniewem Hery, zosta wi c wys any do dalekich krain (dotar nawet do Indii). Gdzie tylko si pojawi , rozpowszechnia upraw winoro li i metod wyrobu wina. ymczasem na l impie znów powsta wakat. Hestia, najstarsza siostra eusa, s aba i wiekowa, zosta a usuni ta z kr gu dwunastu bogów. Wtedy ionizos powróci do Grecji i pozwolono mu wype ni luk , Bogowie olimpijscy byli znów w komplecie. Jakkolwiek grecka mitologia nie wypowiada a si wyra nie na temat pochodzenia cz owieka, legendy i tradycje przypisywa y bogom wydanie na wiat królów i herosów. Ci pó bogowie tworzyli wi mi dzy ludzkim przeznaczeniem ci k prac dnia powszedniego, uwarunkowaniem a z ot przesz o ci , kiedy ziemi przemierzali tylko sami materialnym, plagami, chorobami, mierci bogowie. I chocia tak wielu z nich urodzi o si na ziemi, wybrany kr g dwunastu bogów olimpijskich reprezentowa niebia sk posta bogów. ryginalny l imp zosta opisany wOdysei jako le cy w Äczysto ci górnych przestworzy´. ryginaln dwunastk wielkich bogów tworzyli bogowie nieba, którzy zst pili na ziemi i reprezentowali dwana cie cia niebieskich na Äsklepieniu nieba´. aci skie nazwy wielkich bogów, dane im w czasie, gdy zymianie przyswoili sobie grecki panteon, wyja niaj ich planetarne powi zania: Gaja by a iemi , Hermes Merkurym, Afrodyta Wenus, Ares Marsem. Kronos Saturnem, a eus Jowiszem. Kontynuuj c greck tradycj . zymianie

41           

       

Z.
"

tc

u st

l

t
em by a b yskawica.

postrzegali Jowisza jako boga gromow adnego, którego or zymianie kojarzyli go z bykiem (il. 23).

Il. 23 Nie ma obecnie kontrowersji co do tego, e fundamenty greckiej cywilizacji powsta y na Krecie, gdzie kultura minojska kwit a od oko o 2700 do 1400 roku prz. Chr. Spo ród minojskich mitów i legend na czo o wysuwa si opowie o Minotaurze. ego pó cz owieka, pó byka urodz a zap odniona przez i byka Pazyfae, ona króla Minosa. Archeologiczne znaleziska potwierdzi y rozbudowany kult byka w kulturze minojskiej, a niektóre piecz cie cylindryczne przedstawiaj go jako istot bosk z przydzielonym mu symbolem krzy a, reprezentuj cym jak nieznan gwiazd czy planet . l atego przypuszcza si , e byk jako obiekt kultu na Krecie nie by zwyk ym, ziemskim stworzeniem, lecz bykiem niebia skim gwiazdozbiorem Byka jakiemu oddawano cze dla zachowania ywej pami ci pewnych wypadków, które mia y miejsce w czasie wiosennego zrównania dnia z noc w tej konstelacji oko o 4000 lat prz. Chr (il. 24).

42

#

!

ak jak Grecy,

$

!

$

Z.

tc

u st

l

t

Il. 24 Grecka tradycja utrzymuje, e eus przyby na grecki l d sta y przez Kret , sk d by uciek (przep ywaj c Morze ródziemne) po porwaniu Europy, pi knej córki króla fenickiego miasta yru. zeczywi cie kiedy najdawniejsze pismo minojskie zosta o ostatecznie rozszyfrowane przez Cyrusa H. Gordona, okaza o si , e by to Äsemicki dialekt ze wschodnich wybrze y Morza ródziemnego´.

Grecy w a ciwie nigdy nie twierdzili, e ich olimpijscy bogowie zeszli do Grecji prosto z nieba. eus przyby z przeciwleg ej strony Morza ródziemnego przez Kret . Afrodycie mówiono, e przeby a ymian Neptun) przywiód ze sob drog morsk z Bliskiego Wschodu przez Cypr. Posejdon (dla z konia z Azji Mniejszej. Atena przynios a do Grecji z krajów biblijnych Ädrzewo oliwne, urodzajne i samosiewne´. Greckie tradycje i legendy dotar y na grecki l d bez w tpienia z Bliskiego Wschodu przez Azj Mniejsz i wyspy Morza ródziemnego. o w a nie tam helle ski panteon mia swoje korzenie; tam w a nie powinni my doszukiwa si pochodzenia greckich bogów i ich astralnych powi za z liczb dwana cie. zbiory hymnów, formu ofiarnych i innych Hinduizm, staro ytna religia Indii, uwa a Wedy wypowiedzi odnosz cych si do bogów za pisma wi te, Änie pochodz ce od cz owieka´. Hinduskie tradycje utrzymuj , e Wedy zosta y u o one przez samych bogów w okresie poprzedzaj cym obecn epok . ecz w miar up ywu czasu coraz wi ksza cz z oryginalnych 100 000 wersetów, przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie, ulega a zagubieniu lub zniekszta ceniu. statecznie, pewien m drzec spisa ocala e w przekazach ustnych wersety dziel c je na cztery cz ci i powierzy czterem najlepszym uczniom, by je zachowali, ka dy jedn Wed . Kiedy w dziewi tnastym wieku uczeni zacz li rozszyfrowywa i rozumie zapomniane j zyki oraz ledzi zwi zki mi dzy nimi, u wiadomili sobie, e Wedy zosta y zapisane bardzo staro ytnym j zykiem indoeuropejskim, poprzedzaj cym klasyczny j zyk Indii sanskryt oraz grek , acin i inne j zyki europejskie. Gdy zdo ali w ko cu odczyta i zanalizowa Wedy, byli niezwykle zaskoczeni niesamowitym podobie stwem mi dzy wedyjskimi a greckimi opowie ciami o bogach. Wszyscy bogowie twierdzi y Wedy byli cz onkami jednej, wielkiej, lecz niekoniecznie pokojowo nastawionej rodziny. W opowie ciach o wst pieniach do nieba i zst pieniach na ziemi , bitwach

43

%

&

2

0

(

'

0

)

&

)

0

%

0

1

'

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
powietrznych, cudownych broniach, przyja niach i rywalizacjach, ma e stwach i niewierno ciach, daje si zauwa y zasadnicza dba o o zachowanie kroniki genealogicznej ± kto kogo sp odzi i kto by czyim pierworodnym. Bogowie ziemi pochodzili z nieba, a g ówne bóstwa, nawet na ziemi, pozostawa y reprezentatami cia niebieskich. W pradawnych czasach Riszi (Äpierwotnie p yn cy´) Äp ywali niebia sko´ w pr dach nieprzepartych mocy. Siedmiu z nich by o wielkimi przodkami. Bogowie Rahu (Ädemon´) i Ketu (Äod czony´) stanowili kiedy jedno cia o niebieskie, które usi owa o przy czy si do bogów bez pozwolenia, ale bóg burzy cisn w nie p omiennym dyskiem i przeci je na dwie cz ci ± Rahu, Äg ow smoka´, która nieustannie zygzakuje po niebie w poszukiwaniu zemsty, i Ketu, Äogon smoka´. Marici, protoplasta dynastii s o ca, by ojcem Ka yapy (Ätronuj cego´). Wedy opisuj go jako bardzo p odnego; jednak dynastyczna sukcesja by a kontynuowana tylko przez dziesi cioro jego dzieci urodzonych przez Prythiwi (Äniebia sk matk ´). Jako g owa dynastii, Ka yapa by tak e przywódc dewów (Äja niej cych´) i nosi tytu Djaus-pitam (Äja niej cy ojciec´). Razem ze swoj ma onk i dziesi ciorgiem dzieci tworzy bosk rodzin dwunastu Aditjów, bogów, z których ka dy mia przypisany znak zodiaku i cia o niebieskie. Cia em niebieskim Ka yapy by a Äja niej ca gwiazda´, Prythiwi reprezentowa a Ziemi . Potem nast powali bogowie, których odpowiedniki niebieskie obejmowa y S o ce, Ksi yc, Marsa, Merkurego, Jowisza, Wenus i Saturna. Z czasem przywództwo tego panteonu przesz o na Warun , boga przestrzen nieba. By i wszechobecny i wszechwidz cy; jeden z hymnów adresowanych do niego brzmi niemal e jak psalm biblijny:

On jest tym, który sprawia, e s o ce wieci w niebie. A wiatry, które wiej , s jego oddechem. On wy obi koryta rzek; na jego rozkaz p yn . On uczyni g biny mórz .

Jego panowanie po jakim czasie te dobieg o ko ca. Indra, bóg, który ci niebia skiego Äsmoka´, przyw aszczy sobie tron, zg adziwszy swojego ojca. By nowym panem nieba i bogiem burzy. B yskawica i grzmot by y jego or em, nazywano go panem panów domu. Musia jednak podzieli si zwierzchnictwem z dwoma swoimi bra mi ± z Vivaswanem, który by przodkiem pierwszego cz owieka, Manu, i z Agnim (Äogniem´), który przyniós na ziemi z nieba ogie , by ludzko mog a go u ywa do swych celów. Podobie stwa mi dzy panteonem wedyjskim a greckim s oczywiste. Opowie ci dotycz ce g ównych bogów oraz wersety opisuj ce mnóstwo pomniejszych bóstw ± synów, ony, córki, kochanki ± s wyra nymi replikami (czy pierwowzorami?) greckich poda . Nie ma w tpliwo ci, e Djaus sta si Zeusem; Djaus-pitar ± Jowiszem (Jupiter), Waruna ± Uranusem i tak dalej. I w obu przypadkach bez wzgl du na zmiany, jakie nast powa y w boskiej sukcesji, kr g wielkich bogów okre la a liczba dwana cie. W jaki sposób te panteony mog y si tak upodobni na dwóch obszarach tak odleg ych od siebie czasowo i geograficznie? Uczeni przypuszczaj , e w jakim okresie w drugim tysi cleciu prz. Chr. jaki lud mówi cy j zykiem indoeuropejskim i skupiony w pó nocnym Iranie czy r ejonie Kaukazu przedsi wzi wielkie migracje. Jedna grupa posz a w kierunku po udniowo-wschodnim, do Indii. Hindusi nazwali j Ariami (Äszlachetni´). Ariowie przynie li ze sob Wedy w ustnym przekazie oko o 1500 roku prz. Chr. Inna fala tej indoeuropejskiej migracji ruszy a w kierunku zachodnim, do Europy. Cz okr y a Morze Czarne

44

Z.
3

tc

u st

l

t

i przyby a do Europy przez stepy osji. Jednak g ówn tras , jak ten lud wraz ze sw tradycj i religi dotar do Grecji, by a trasa najkrótsza: przez Azj Mniejsz . Ale kim byli ci Indoeuropejczycy, którzy wybrali na swoj siedzib Anatoli ? Wiedza achodu rzuca niewiele wiat a na ten temat. Jeszcze raz jedynym atwo dost pnym i wiarygodnym ród em okaza si Stary estament. Uczeni znale li w nim kilka wzmianek o Hetyta ch, ludziach zamieszkuj cych góry Anatolii. W odró nieniu od wrogo ci przebijaj cej ze Starego estamentu wobec Kanaanejczyków i innych s siadów, których zwyczaje uwa ane by y za Äobrzydliwo ´, Hetyci postrzegani byli jako przyjaciele i sprzymierze cy Izraela. Batszeba, której po da król awid, by a on Uriasza Hetyty, oficera w armii króla awida. Król Salomon, który wykuwa alianse, pojmuj c za ony córki cudzoziemskich w adców, po lubi córki faraona egipskiego, a tak e córki hetyckiego króla. Innym razem napastnicza armia syryjska pierzch a, us yszawszy pog osk , e Äkról izraelski wynaj sobie przeciwko nam królów hetyckich i królów egipskich´. e napomknienia o Hetytach sugeruj , e ich walory militarne by y wysoko oceniane przez inne ludy staro y tnego Bliskiego Wschodu. Wraz z odszyfrowaniem egipskich hieroglifów a pó niej mezopotamskich inskrypcji uczeni natrafili na liczne wzmianki o Äkraju Hatti´, wielkim i pot nym królestwie w Anatolii. Czy takie mocarstwo mog o przemin bez ladu? Uzbrojeni we wskazówki zaczerpni te z egipskich i mezopotamskich tekstów uczeni przyst pili do odgrzebywania staro ytnych osad w górzystym rejonie Anatolii. Wysi ek si op aci : znale li hetyckie miasta, pa ace, królewskie skarby i grobowce, wi tynie, obi ekty kultowe, narz dzia, bro , dzie a sztuki. nale li nade wszystko wiele inskrypcji tworzonych zarówno pismem piktograficznym, jak i klinowym. Biblijni Hetyci wrócili do ycia. Unikalnym pomnikiem przekazanym nam przez staro ytny Bliski Wschód s p ask rze by o naskalne w pobli u dawnej stolicy hetyckiej (miejscowo ta nazywana jest obecnie Yazilikaya, co po turecku znaczy: Äryta ska a´). Po przej ciu przez bramy i sanktuaria staro ytny pielgrzym wkracza do galerii na otwartym powietrzu, prze witu mi dz pó kolami ska , na których przedstawieni byli w y procesji wszyscy bogowie Hetytów. Maszeruj ca od lewej strony d uga procesja g ównie m skich bóstw uformowana jest wyra nie w dwunastoosobowe Äkompanie´. Skrajnie po lewej, a wi c na ko cu tego zadziwiaj ce o pochodu, g znajduje si dwana cie bóstw wygl daj cych identycznie i nosz cych tak sam bro (il. 25).

Il. 25 W sk ad rodkowej maszeruj cej dwunastki wchodz pewne bóstwa wygl daj ce starzej, niektóre nosz odmienny typ broni, dwa z nich wyró nione s boskim symbolem (il. 26).

45

5

6

4

5

6

7

5

5

5

6

4

7

Z.

tc

u st

l

t

Il. 26 rzeci (przedni ) dwunastk tworz wyra nie najwa niejsze m skie i e skie bóstwa. Ich bronie i emblematy s bardziej zró nicowane nad czterema umieszczony jest niebia ski, boski symbol dwa s skrzydlate. W sk ad tej grupy wchodzi te dwóch nieboskich uczestników dwa byki podtrzymuj ce glob oraz król Hetytów maj cy myck na g owie, a nad ni god o skrzydlatej tarczy (il. 27).

Il. 27 d prawej strony maszeruj dwie grupy e skich bóstw; skalne rze by s jedna zbyt okaleczone, k by ustali ich pe n , pierwotn liczb . Prawdopodobnie nie pope nimy b du zak adaj c, e one takie tworzy y Äkompanie´ dwunastek. e dwie procesje, od lewej i prawej, spotykaj si w cz ci centralnej, która najwyra niej przedstawia wielkich bogów, jako e wszyscy ukazani s na podwy szeniu stoj na szczytach gór, na zwierz tach, ptakach, a nawet na ramionach boskiego orszaku (il. 28).

Il. 28

46

9

9

9

9

@

8 8

Z.

tc
A

u st

l

t

Uczeni w o yli wiele wysi ku (np. E. aroche, Le Pcrrtheon de Yozilikaya) w analiz tych wizerunków, hieroglificznych symboli, a takie cz ciowo czytelnych tekstów i wyrytych w skale imion bogów, by okre li nazwy, tytu y i role bóstw bior cych udzia w tej procesji. Bezsporne jest to, e tak e hetyckim panteonem rz dzi a Äolimpijska´ dwunastka Pomniejsi bogowie byli podzieleni na . grupy dwunastu, a wielcy bogowie iemi mieli powi zania z dwunastoma cia ami niebieskimi. tym, e ów panteon ho dowa Ä wi tej liczbie´ dwana cie, dodatkowo upewnia nas jeszcze jeden hetycki zabytek, murowana wi tynia odnaleziona nie opodal dzisiejszego BeitZehir. Przedstawiona jest w niej wyra nie boska para, otoczona dziesi cioma innymi bogami co tworzy w sumie dwunastk (il. 29).

Il. 29 Archeologiczne znaleziska wykaza y ostatecznie, e Hetyci czcili bogów Änieba i ziemi´, powi zanych ze sob i uporz dkowanych w genealogicznej hierarchii. Niektórzy bogowie, wa niejsi i Ädawniejsi´, pochodzili z nieba. Ich symbol wyra aj cy w hetyckim pi mie piktograficznym poj cie Äboski´ lub Äniebia ski bóg´ wygl da jak gogle (il. 30). Cz sto pojawia si na okr g ych piecz ciach jako cz obiektu przypominaj cego rakiet (il. 31).

Il. 30

47

D

D

B

D

C

Z.

tc

u st

l

t

Il. 31 Inni bogowie byli obecni nie tylko na ziemi, lecz równie dzia ali w ród Hetytów jako najwy si w adcy kraju, wyznaczaj c ludzi na królów i pouczaj c ich w sprawach wojny, traktatów i innych mi dzynarodowych kwestiach. Na czele fizycznie obecnych bogów hetyckich sta o bóstwo nazywane eszub, co znaczy o Äuderzaj cy wiatrem´. By to kto , kogo uczeni nazywaj bogie burzy, zwi zanym z wiatrem, m grzmotem i b yskawic . Mia te przydomek aru (Äbyk´). Podobnie jak Grecy, Hetyci przejawiali kult byka; eszub, niczym pó niejszy Jowisz, przedstawiany by jako stoj cy na byku bóg grzmotu i b yskawicy (il. 32).

48

E

E

E

Z.

tc

u st

l

t

Il. 32 Hetyckie teksty, zbli one do pó niejszych greckich legend, relacjonuj walk , jak ich g ówne bóstwo musia o stoczy z pewnym potworem, by utrwali swoje panowanie. ekst, nazwany przez uczonych ÄMitem o zg adzeniu smoka´, uto samia przeciwnika e szuba z bo giem Illujank . Nie mog c go pokona w walce, eszub zaapelowa do innych bogów o pomoc, ale tylko jedna bogini okaza a mu wsparcie i rozprawi a si z Illujank upijaj c go podczas biesiady. ozpoznaj c w podobnych opowie ciach ród o legendy o wi tym Jer zym i smoku, uczeni powo uj si na przeciwnika Äsmoka´ rozgromionego przez Ädobrego´ boga. Jest jednak faktem, e Illujanka oznacza Äw a´ i e staro ytne ludy w tej postaci przedstawia y Äz ego´ boga jak wida to na p askorze bie z hetyckiej osady (il. 33). ak e Zeus, o czym by a mowa, walczy nie ze Äsmokiem´, lecz z bogiem-w em. Jak wyka emy to pó niej, w tych staro ytnych legendach o zmaganiach boga wiatru z bóstwem-w em ukryte jest g bokie znaczenie. W tym miejscu mo emy tylko podkre li , e walki pomi dzy bogami o boskie królestwo by y relacjonowane w staro ytnych tekstach jako nie ulegaj ce w tpliwo ci fakty.

49

H

F

F

F

H

H

F

G

Z.

tc

u st

l

t

Il. 33 ugi i dobrze zachowany hetycki epos, zatytu owany ÄKrólestwo w niebie´, dotyczy w a nie tego tematu niebia skiego pochodzenia bogów. Szczegó owa opowie o wydarzeniach z czasów, kiedy mierci jeszcze nie by o, wzywa najpierw dwunastu Äpot nych, dawnych bogów´, by wys uchali tej opowie ci i byli wiadkami jej cis o ci:

S uc ajcie bogowie, którzy jeste cie w niebie,
R

I ci, którzy jeste cie na mrocznej ziemi S uc ajcie pot
Q

Ustalaj c w ten sposób, e dawni bogowie byli zarówno w niebie, jak i na ziemi, epos wymienia dwunastu Äpot nych dawnych´ przodków bogów; skupiaj c na sobie ich uwag , narrat przedstawia or okoliczno ci, w jakich bóg, który by Äkrólem nieba´, zszed na Ämroczn ziemi ´:

P

Q

I

ni i dawni bogowie .

50

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Poprzednio, w dawnych czasach, Alalu by królem w niebie; On, Alalu, zasiada na tronie. Pot ny Anu, pierwszy w ród bogów, sta przed nim,

K ania mu si do stóp, podawa czark do r ki. Przez dziewi obliczonych cykli Alalu by królem w niebie.

W dziewi tym obiegu Anu wyda wojn Alalu. Alalu zosta pobity i uciek przed Anu Zst pi na mroczn ziemi . W dó poszed , na mroczn ziemi ; Na tronie zasiad Anu .

W zosta ziemi usuni

ten sposób epos czy przybycie Äkróla w niebie´ na ziemi z uzurpacj tronu: bóg zwany Alalu si zdetronizowany (gdzie w niebie), po czym zmuszony do ucieczki, Äzst pi na mroczn ´. Na tym si jednak nie sko czy o. Tekst opowiada w dalszym ci gu, jak z kolei Anu zosta ty przez innego boga, zwanego Kumarbi (brat Anu, wed ug niektórych interpretacji).

Nie ma w tpliwo ci, e ten epos, napisany tysi c lat przed powstaniem greckich legend, by zwiastunem opowie ci o str ceniu Uranusa przez Kronosa i Kronosa przez Zeusa. Nawet wzmianka dotycz ca dokonanej przez Zeusa kastracji Kronosa znajduje si w hetyckim tek cie, bo w a nie to uczyni Kumarbi z Anu:

51

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Przez dziewi

obliczonych cykli Anu by królem w niebie;

W dziewi tym obiegu Anu musia walczy z Kumarbim. Anu wy lizgn si Kumarbiemu i uciek

Wznosz c si w gór nieba, Anu uciek . Po pieszy za nim Kumarbi, pochwyci go za stopy; ci gn go z wysoko ci nieba.

Okaleczy jego l d wie; a »m sko « Anu z wn trzno ciami Kumarbiego stopi a si jak br z .

Wed ug staro ytnej opowie ci ta walka nie zako czy a si ca kowitym zwyci stwem. Mimo tak powa nego zubo enia Anu zdo a dolecie do swojej niebia skiej siedziby, pozostawiaj c Kumarbiemu w adz nad ziemi . Tymczasem Äm sko ´ Anu sp odzi a we wn trzu Kumarbiego kilka bóstw, które (tak jak Kronos w greckiej legendzie) Kumarbi by zmuszony uwolni . Jednym z tych bóstw by Teszub, g ówny bóg hetycki. Zanim Teszub spokojnie zapanowa , mia a si bitwa. jednak, wed ug eposu, rozegra jeszc jedna ze

Dowiedziawszy si o tym, e Anu doczeka si potomka w Kummija (Äniebia ska siedziba´), Kumarbi obmy li plan Äprzeciwstawienia rywala bogu burzy´. ÄWzi ber o w r k , na nogi w o y buty szybkie jak wiatr´ i uda si do miasta Ur-Kisz, siedziby pani Wielkiej Góry. Gdy przyby do niej:

Obudzi o si w nim pragnienie; Spa z pani Gór ; Jego m sko Wzi Wzi j pi wp yn a do niej. razy [...]. razy .

j dziesi

Czy Kumarbi by po prostu lubie ny? Mamy powody przypuszcza , e chodzio o co wi cej. Domy lamy si , e wed ug praw sukcesji bogów syn Kumarbiego móg ro ci pretensje do prawowitego dziedziczenia niebia skiego tronu i e Kumarbi Äwzi ´ bogini pi i dziesi razy, a eby upewni si , i pocz a, co rzeczywi cie si sta o. Urodzi a syna, którego Kumarbi nazwa symbolicznie Ullikummi (Äpogromca Kummiji´ ± siedziby Teszuba). Kumarbi przewidywa , e walka o sukcesj wywo a wojn w niebie; wyznaczywszy swego syna na pogromc beneficjantów w Kummiji, obwie ci jego pos annictwo:

52

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Niech wst pi do nieba po królestwo! Niech podbije Kummij , pi kne miasto! Niech spadnie na boga burzy I rozerwie go w strz py jak miertelnika! Niech zestrzeli wszystkich bogów z nieba .

Czy ta szczególna kampania, prowadzona przez Teszuba na ziemi i w niebie, odby a si w czasie, gdy zaczyna a si era Byka, oko o 000 roku prz. Chr.? Czy w a nie dlatego zwyci zc wi zano z bykiem? I czy te wydarzenia by y w jaki sposób styczne z pocz tkiem nag ej cywilizacji Sumeru, który nast pi w a nie wtedy? Nie ma adnych w tpliwo ci co do tego, e hetycki panteon i opowie ci o bogach wyrasta y w gruncie rzeczy z Sumeru, jego cywilizacji i jego bogów. Historia rywalizacji o boski tron, podj tej przez Ullikummiego, przedstawia w dalszej cz ci przebieg heroicznych bitew, nie przynosz cych jednak rozstrzygni cia. Dosz o nawet do tego, e niepowodzenia, jakich doznawa Teszub w swych próbach pokonania przeciwnika, doprowadzi y jego on Hebat do samobójstwa. Ostatecznie zaapelowano do walcz cych o negocjacje i zwoano w tej sprawie zgromadzenie bogów. Przewodniczyli w nim Ädawni bogowie´, Enlil i Ea, których wezwano do wydobycia Ästarych tablic g osz cych s owa przeznaczenia´ ± pewnych staro ytnych zapisów, jakie mog y widocznie pomóc w rozstrzygni ciu sporu dotycz cego boskiej sukcesji. Kiedy i te zapisy nie pomog y w doj ciu do porozumienia, Enlil pos u y rad , by stoczy jeszcze jedn bitw , lecz tym razem z u yciem bardzo staro ytnych broni. ÄS uchajcie, wy, dawni bogowie, którzy rozumiecie znaczenie przedwiecznych s ów´ ± powiedzia Enlil do swoich stronników:

Otwórzcie starodawne skarbnice Ojców i praojców! Dob d cie z otch ani czasu miedzian w óczni , Któr niebo oddzielono od ziemi; I oddzielcie tak stopy Ullikummiego .

Kim byli ci Ädawni bogowie´? Odpowied jest oczywista, poniewa wszyscy oni ± Anu, Antu, Enlil, Ninlil, Ea, Iszkur ± nosz sumeryjskie imiona. Nawet imi Teszub oraz imiona innych Ähetyckich´ bogów pisano cz sto pismem sumeryjskim. Staro ytnymi sumeryjskimi osadami by y te niektóre miejsca wymienione w eposie. Uczeni zacz li sobie u wiadamia , e Hetyci czcili w istocie panteon pochodz cy z Sumeru i e scen tych opowie ci o Ädawnych bogach´ by Sumer. To jednak tylko cz o wiele wi kszego odkrycia. Okaza o si , e j zyk hetycki rozwin si nie tylko z kilku indoeuropejskich dialektów, lecz

S

53

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
sta si tak e obiektem powa nego wp ywu akadyjskiego, zarówno w mowie, jak w pi mie. Jako e akadyjski by j zykiem mi dzynarodowym staro ytnego wiata w drugim tysi cleciu prz. Chr., jego wp yw na j zyk hetycki mo na w jaki sposób wyt umaczy . Lecz prawdziwe zdumienie ogarn o uczonych, gdy w czasie rozszyfrowywania j zyka hetyckiego wysz o na jaw, e pos ugiwano si w nim powszechnie sumeryjskimi znakami piktograficznymi, sylabami, a nawet ca ymi s owami! Co wi cej, sta o si oczywiste, e sumeryjski by j zykiem, w którym zdobywano wykszta cenie. J zyk sumeryjski, wed ug s ów O. R. Gurney'a (The Hettites), Äby intensywnie studiowany w Hattusas [stolica], i znaleziono tam sumeryjsko-hetyckie s owniki [...]. Wiele sylab, przy czonych do znaków klinowych w okresie hetyckim to autentyczne s owa sumeryjskie, których znaczenie zosta o zapomniane [przez Hetytów] [...]. W hetyckich tekstach skrybowie cz sto zast powali pospolite s owa hetyckie sumeryjskimi lub babilo skimi odpowiednikami´. Kiedy Hetyci dotarli do Babilonu po 1600 roku prz. Chr., Sumerowie dawno ju znikn li z bliskowschodniej sceny. Jak zatem dosz o do tego, e ich j zyk, literatura i religia zdominowa y inne wielkie królestwo, w innym tysi cleciu i w innej cz ci Azji? Mostem, co niedawno odkryli uczeni, by lud nazywany Hurytami. Wzmiankowani w Starym Testamencie jako Choryci (Äwolni ludzie´), panowali nad szerokim obszarem mi dzy Sumerem a Akadem w Mezopotamii oraz w królestwie hetycki w Anatolii. Na m pó nocy ich ziemie by y staro ytnymi Äkrajami cedru´, sk d bli si i dalsi importerzy otrzymywali najlepsze drewno. Na wschodzie ich skupiska obejmowa y wspó czesne pola naftowe Iraku; w samym mie cie Nuzi archeologowie znale li nie tylko typowe budowle i artefakty, lecz tak e tysi ce dokumentów urz dowych i prywatnych o ogromnej warto ci. Na zachodzie ich w adza i wp ywy rozci ga y si do wybrze y Morza ródziemnego i ogarnia y takie staro ytne centra handlowe, przemys owe i naukowe, jak Karkemisz i Alalach. Jednak siedlisko huryckiej pot gi ± g ówne o rodki na staro ytnych szlakach handlowych, miejsca budowy najbardziej czczonych wi ty znajdowa o si w sercu kraju Ämi dzy dwiema rzekami´, w biblijnym Naharaimie. Ich najdawniejsza stolica (do tej pory nie odkryta) po o ona by a gdzie nad rzek Kabur. Najwi ksze centrum handlowe nad rzek Balich to biblijny Haran ± miasto, w którym rodzina patriarchy Abrahama zatrzyma a si w drodze z Ur w po udniowej Mezopotamii do kraju Kanaan. Egipskie i mezopotamskie dokumenty pa stwowe nazywa y królestwo Hurytów Mitanni i odnosi y si do niego jak do równorz dnej pot gi ± kraju, którego wp yw si ga daleko poza jego granice. Hetyci nazywali swoich huryckich s siadów Hurri. Niektórzy uczeni zauwa yli jednak, e to s owo mo e by te czytane ÄHar´, i (jak G. Contenau w La ivilisation des Hittites et des Hurrites du Mitanni) doszli do przekonania, e w nazwie ÄHarri´ mo na Äwidzie nazw »Ari«, czyli lud Ariów´. Nie ma w tpliwo ci, e Huryci byli Ariami, czyli Indoeuropejezykami z pochodzenia. Ich inskrypcje wzywaj kilka bóstw pod wedyjskimi, Äaryjskimi´ imionami, ich królowie nosili indoeuropejskie imiona, a ich terminologia militarna i dotycz ca konnicy jest w swych korzeniach indoeuropejska. B. Hrozny, który w latach dwudziestych XX w. kierowa wysi kami rozwik ania hetyckich i huryckich zapisów, posun si nawet tak daleko, e nazwa Hurytów Änajstarszymi Hindusami´. Ci Huryci dominowali nad Hetytami kulturowo i religijnie. Hetyckie teksty mitologiczne okaza y si mie huryck proweniencj , nawet epickie opowie ci o prehistorycznych, pó boskich herosach s pochodzenia huryckiego. Nie ma ju adnej w tpliwo ci, e Hetyci przyswoili sobie kosmologi , Ämity´, bogów i swój panteon dwunastki od Hurytów. Potrójny zwi zek ± mi dzy aryjskim pochodzeniem, hetyckim kultem a huryckimi ród ami ± jest szczególnie wyra nie udokumentowany w hetyckiej modlitwie kobiety, która prosi o ycie dla swojego chorego m a. Kieruj c modlitw do bogini Hebat, ony Teszuba, kobieta intonowa a:

54

T

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

O bogini wschodz cej tarczy Arinny, Pani moja, pani krajów Hatti, Królowo nieba i ziemi [...], W kraju Hatti twoim imieniem jest Bogini wschodz cej tarczy Arinny, Ale w kraju, który stworzy a , W kraju cedru, Nosisz imi Hebat .

Mimo to kultury i religii przyj tej i przekazywanej przez Hurytów nie mo na zaliczy do indoeuropejskich. Nawet ich j zyk nie by prawdziwie indoeuropejski. W huryckim j zyku, kulturze i tradycjach niew tpliwie tkwi y elementy akadyjskie. Nazwa ich stolicy, Waszuganni, by a wariantem semickiego res -eni (Ägdzie wody maj swój pocz tek´). Rzek Tygrys nazywano Aranzach, co (jak przypuszczamy) pochodzi o od akadyjskiego s owa oznaczaj cego Ärzek cedrów´. Bogowie Szamasz i Taszmetum stali si huryckimi Szimegim i Taszimmetiszem ± i tak dalej. Poniewa akadyjska kultura i religia by y jednak tylko rozwini ciem oryginalnych sumeryjskich wierze i tradycji, Huryci w istocie wch on li i przekazywali religi Sumeru. Wynika o to w sposób oczywisty równie z cz stego u ywania oryginalnych, sumeryjskich imion bogów, tematów s owotwórczych i znaków pisma. Te epickie opowie ci okaza y si opowie ciami Sumeru ± Ämiejsca zamieszkania´ dawnych bogów by y sumeryjskimi miastami, a Ädawny j zyk´ jego j zykiem. Nawet hurycka sztuka powiela a sztuk sumeryjsk ± jej form , tematy i symbole. Kiedy i jak Huryci zostali Äzmutowani´ sumeryjskim Ägenem´? S dowody, e Huryci, którzy byli pó nocnymi s siadami Sumeru i Akadu w drugim tysi cleciu prz. Chr., w poprzednim tysi cleciu zmieszali si z Sumerami. Ustalono, e byli obecni i aktywni w Sumerze w trzecim tysi cleciu prz. Chr., e zajmowali wa ne stanowiska w tym pa stwie w jego ostatnim okresie wietno ci, za czasów trzeciej dynastii z Ur. S dowody wskazuj ce na to, i Huryci stanowili si robocz i kierownicz przemys u odzie owego, z jakiego Sumer (a szczególnie Ur) s yn w staro ytno ci. Znani kupcy z Ur byli prawdopodobnie w wi kszo ci Hurytami. W XIII wieku prz. Chr. pod naciskiem pot nych migracji i inwazji (w cznie z izraelickim naporem z Egiptu do Kanaanu) Huryci wycofali si do pó nocno-wschodniej cz ci swojego królestwa. Zak adaj c now stolic w pobli u jeziora Wan, nazwali swoje królestwo Urartu (ÄArarat´). Czcili tam panteon, którego g ównym bóstwem by Teszub, przedstawiaj c go jako boga pe nego wigoru, nosz cego czapk z rogami i stoj cego na symbolu kultowym, byku (il. 3 ). G ówn wi tyni nazywali Bitanu (Ädom Anu´) i po wi cili si misji uczynienia ze swojego królestwa Äfortecy doliny Anu´. Anu za , jak zobaczymy, by sumeryjskim ojcem bogów.

55

V

U

Z.

tc

u st

l

t

Il. 34

56

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
A co z drugim szlakiem, którym kult bogów i opowie ci o nich dotar y do Grecji ze wschodnich wybrze y Morza ródziemnego przez Kret i Cypr? Kraje, które s dzisiejszym Izraelem, Libanem i po udniow Syri ± tworz ce po udniowo-zachodni pas staro ytnego yznego pó ksi yca ± by y wtedy miejscem zamieszkania narodów, które mo na okre li jednym wspólnym mianem: Kanaanejczycy. ród em wszystkiego, co do niedawna wiedziano na ich temat, by y wzmianki (na ogó sprzeczne) znajdywane w Starym Testamencie oraz w rozproszonych fenickich inskrypcjach. Archeologowie zaledwie zaczynali rozumie kanaanejski, gdy dokonano dwóch odkry : znaleziono teksty egipskie w Luksorze i Sakkara oraz, co znacznie wa niejsze, odgrzebano historyczne, literackie i religine teksty w g ównym mie cie kanaanejskim. Tym po o onym na syryjskim wybrze u miastem, nazywanym obecnie Ras Szamra, okaza o si staro ytne Ugarit. J zyk napisów z Ugarit, j zyk kanaanejski, okre lany przez uczonych jako zachodniosemi cki, uznany zosta za odga zienie rodziny j zyków, w której sk ad wchodzi najdawniejszy akadyjski i wspó czesny hebrajski. I rzeczywi cie, ka dy kto zna dobrze hebrajski, mo e czyta kanaanejskie inskrypcje ze wzgl dn atwo ci . Ten j zyk, styl literacki i terminologia przypominaj Stary Testament. Panteon, jaki wy ania si z kanaanejskich tekstów, wykazuje wiele podobie stw do pó niejszego greckiego. Na jego czele sta o równie bóstwo najwy sze, nazywane s owem El, b d cym zarówno imieniem boga, jak te ogólnym terminem oznaczaj cym Äwznios e bóstwo´. By najwy szym autorytetem we wszelkich sprawach, boskich czy ludzkich. Jego tytu brzmia Ab Adam (Äojciec cz owieka´) i okre lano go s owami: yczliwy, askawy. By Ästwórc rzeczy stworzonych i tym, który sam jeden móg obdarzy królestwem´. Kanaanejskie teksty (dla wi kszo ci uczonych Ämity´) przedstawia y Ela jako m drca, starego boga, nie mieszaj cego si do spraw codzienno ci. Jego siedziba by a odleg a, znajdowa a si w Ädorzeczu dwóch rzek´ ± Tygrysu i Eufratu. Tam zasiada na tronie, przyjmowa wys anników, rozwa a problemy i rozs dza spory, z jakimi zwracali si do niego inni bogowie. Znaleziona w Palestynie stela przedstawia starsze bóstwo siedz ce na tronie, któremu m odsze bóstwo podaje napój. Siedz ce bóstwo ma na g owie sto kowat czapk ozdobion rogami ± jak widzieli my, oznak bogów z czasów prehistorycznych ± a nad t scen góruje symbol skrzydlatej gwiazdy ± wszechobecne god o, z jakim b dziemy spotyka si coraz cz ciej. Jest ogólnie pr yj te z przez uczonych, e ta p askorze ba przedstawia Ela, najstarsze rang bóstwo kanaanejskie (il. 35).

57

Z.

tc

u st

l

t

Il. 35 El nie zawsze by starszym panem. kre lano go równie mianem or (Äbyk´), co, jak uwa aj uczeni, mia o podkre la jego szczególny wigor s eksualny i rol ojca bogów. Kanaanejski poemat, zatytu owany ÄNarodziny uroczych bogów´, umieszcza Ela (prawdopodobnie nagiego) na brzegu morza, gdzie dwie kobiety zosta y kompletnie oczarowane rozmiarem jego penisa. El mia stosunek z tymi dwiema kobietami. W ten sposób przyszli na wiat dwaj bogowie: Szahar (Äwschód´) i Szalim (Äzachód´). Nie by y to jego jedyne dzieci ani najwa niejsi synowie (których mia jak si zdaje siedmiu). Jego najwa niejszym synem by Baal znowu imi w asne bóstwa, jak równie ogólny termin oznaczaj cy Äpana´. Podobnie jak Grecy w swoich opowie ciach Kanaanejczycy rozprawiali o wyzwaniach rzucanych ojcu przez syna i sprzeciwianiu si ojcowskiemu autorytetowi i w adzy. ak jak El, Baal nazywany jest przez uczonych bogiem burzy, bogiem grzmotu i b yskawic. Nosi te przydomek Hadad (Äostry´). Jego or em by topór wojenny i zapalaj cy oszczep, jego zwierz ciem kultowym tak e byk. Baala, tak jak Ela, przedstawiano w sto kowatym nakryciu g owy zdobionym par rogów. Nazywano go równie Alijan (Änajwy szy´), tj. uznany ksi , prawowity nast pca tronu. ecz nie doszed do tego tytu u bez walki najpierw ze swoim bratem Jamem (Äksi ciem morza´), pó niej za ze swoim bratem Motem. ugi i wzruszaj cy poemat, zestawiony z licznych fragmen tów tabliczek, zaczyna si od przywo ania Ämistrza rzemie lnika´ do siedziby Ela Äu róde wód, po ród dorzecza dwóch rzek´:

58

`

X

X

W

Y

Y

a

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Przez pola Ela przybywa, Wchodzi do domu ojca lat. K ania si do stóp Ela, pada na twarz, Uni a si sk adaj c ho d .

Mistrzowi rzemie lnikowi zostaje zlecone wzniesienie pa acu dla Jama jako oznaki jego wzrastaj cej pot gi. Rozzuchwalony tym obrotem rzeczy, Jam wysy a pos a ców na zgromadzenie bogów z pro b o podporz dkowanie mu Baala. Zaleca swoim wys annikom, by zachowywali si wyzywaj co. Zebrani bogowie ust puj . Nawet El akceptuje to przeszeregowanie w ród swoich synów. ÄO, Jamie, Ba'al. jest twoim niewolnikiem´ ± o wiadcza. Jednak wywy szenie Jama nie trwa o d ugo. Uzbrojony w swoje Äboskie bronie´ Baal ruszy do walki z Jamem i pobi go ± tylko po to, by zosta wyzwanym przez Mota (imi to znaczy o Äzabijaka´). W tej walce Baal zosta szybko pokonany, ale jego siostra Anat nie chcia a si zgodzi , by Baal straci prawo do w adzy. ÄPochwyci a Mota, syna Ela, i rozpru a go ostrzem no a.´ Wed ug kanaanejskiej opowie ci usuni cie Mota doprowadzi o do cudownego zmartwychwstania Baala. Uczeni próbuj racjonalizowa t relacj , sugeruj c, e opowie ma znaczenie jedynie alegoryczne i nie przedstawia niczego poza histori corocznyc zmaga , jakie odbywaj si na h Bliskim Wschodzie mi dzy gor cymi, bezdeszczowymi okresami letnimi, wysuszaj cymi ro linno a nadchodz cymi deszczowymi sezonami jesiennymi, które j o ywiaj , czyli Äwskrzeszaj ´. Nie ma jednak cienia w tpliwo ci, e ta kanaanejska opowie nie pos ugiwa a si adn alegori , tylko opisywa a to, co uwa ano wtedy za autentyczne zdarzenia: jak synowie g ównego bóstwa walczyli mi dzy sob i jak jeden z nich nie cierpia pora ki, lecz pojawi si ponownie w roli akceptowanego dziedzica ku rado ci Ela:

Raduje si El, yczliwy, askawy. K adzie stopy na podnó ku. I mieje si na ca e gard o; Podnosi g os i wykrzykuje: »Usi d i wypoczn , Dusza znajdzie wytchnienie w mojej piersi; Bo Ba'al, pot Bo Ksi ny, yje,

Ziemi istnieje!«

Anat ± wed ug tradycji kanaanejskich ± stan a zatem po stronie swego brata (Baala) Pana w walce na mier i ycie ze z ym Motem. Analogia mi dzy t tradycj a greckim podaniem o bogini Atenie, trwaj cej przy najwy szym bogu Zeusie w jego walce na mier i ycie z Tyfonem, jest a

59

Z.
c b

tc
b

u st

l

t

nadto oczywista. Atena jak widzieli my nazywana by a Änie tkni t dziewic ´, mia a jednak wiele nieprawych romansów. ównie kanaanejskie tradycje u ywa y okre lenia Ädziewica Anat´, a mimo to nie stroni y od opisów je rozmaitych przygód mi osnych, szczególnie z w asnym bratem Baalem. j Jeden z tekstów opowiada o przybyciu Anat do siedziby Baala na górze Safon, co spowodowa o, e Baal w po piechu odprawi swoje ony. Potem pad do stóp siostry, patrzyli sobie w oczy, wza jemnie nama cili olejkami swoje Ärogi´:

On c wyta i trzyma jej ono [...], Ona c wyta i trzyma jego »kamienie« [...],
e d

Dziewica Anat [...], zac odzi w ci

A wi c nic dziwnego, e aby podkre li jej przymioty seksualne, cz sto przedstawianoAnat zupe nie nag tak jak na tym odcisku piecz ci, która obrazuje Baala w he mie tocz cego bój z innym bogiem (il. 36).

Il. 36 Podobnie jak w greckiej religii i jej bezpo rednich zapowiedziach, w kanaanejskim panteonie obecna by a bogini matka, oficjalna ma onka g ównego bóstwa. Nazywano j Aszera; odpowiada a greckiej Herze. Astarte (biblijna Asztarte) odpowiada a Afrodycie jej m em by kojarzony zwykle z gwiazd porann Asztar, który prawdopodobnie by odpowiednikiem Aresa, brata Afrodyty. Istn y ia tak e inne, m ode bóstwa, m skie i e skie, których astralnych czy greckich odpowiedników mo na si atwo domy li . ecz poza tymi m odymi bóstwami istnieli Ädawni bogowie´. rzymali si z daleka od spraw doczesnych, aczkolwiek byli dost pni, gdy m od wpadali w powa ne k opoty. Niektóre rze by, nawet si te cz ciowo zniszczone, ukazuj majestatyczne rysy tych bogów, rozpoznawanych po rogatym zdobieniu g owy (il. 37).

60

h

f

d

f

d

i rodzi .

g

Z.

tc

u st

l

t

Il. 37 Sk d Kanaanejczycy czerpali swoj kultur i religi ? Stary estament uwa a ich za od am chamickiej rodziny narodów wywodz cej si z gor cych (bo to w a nie znaczy o ham) krajów Afryki, spokrewniony z Egipcjanami. Artefakty i napisy odgrzebane przez archeologów potwierdzaj bliskie powinowactwo tych dwóch narodów oraz liczne podob stwa ie mi dzy kanaanejskimi a egipskimi bóstwami. bfito bogów lokalnych i narodowych, wielka liczba ich imion i okre le , ró norodno ról, symboli i idoli zwierz cych tworzy zrazu z bogów Egiptu nieprzenikniony t um aktorów w niesamowitym teatrze. Wystarczy jednak przyjrze si bli ej, by zauwa y , e nie ma istotnych ró nic mi dzy nimi a bogami innych krajów staro ytnego wiata. Egipcjanie wierzyli w bogów nieba i ziemi, wielkich bogów, których wyra nie odró niano od mnóstwa po redniejszych bóstw. G. A. Wainwright (The Sky-Religion in Egypt) w podsumowaniu archeologicznych wiadectw wykaza , e egipska wiara w bogów nieba, którzy zst pili na ziemi z wy szych wiatów, si ga a Äbardzo zamierzch ej staro ytno ci´. Niektóre okre lenia tych wielkich bogów najwi kszy bóg, byk nieba, pan/pani gór nie brzmi bynajmniej obco. Chocia Egipcjanie pos ugiwali si w obliczeniach systemem dziesi tnym, ich kwestie religijne podlega y sumeryjskiemu systemowi sze dziesi tnemu, sprawami nieba za rz dzi a boska lic zba dwana cie. Niebiosa dzieli y si na trzy cz ci, ka da z nich zawiera a dwana cie cia niebieskich. Pa stwo umar ych podzielone by o na dwana cie okr gów. zie i noc dzielono na dwana cie godzin. A wszystkim tym podzia om odpowiada y Äkompanie´ bogów, z których ka da sk ada a si z dwunastu bóstw. G ow egipskiego panteonu by a (Ästwórca´), który przewodniczy radzie bogów z o onej z dwunastu osób. a dokona swoich cudownych dzie stworzenia w pradawnych czasach, wydaj c na wiat Geb (Ziemi ) i Nut (Niebo). Potem wywo a wegetacj ro lin na ziemi, stworzy istoty pe zaj ce a w ko cu cz owieka. a by niewidzialnym bogiem niebia skim, objawiaj cym si jedynie okresowo. Jego manifestacj by Atum boski dysk, przedstawiany jako skrzydlaty glob (il.38).

61

q

r

q

s

q

s

s

i

q

p

Z.

tc

u st

l

t

Il. 38 Pojawienie si i dzia anie a na ziemi by o wed ug tradycji egipskiej bezpo rednio zwi zane z królestwem w Egipcie. Utrzymywano, e pierwsi w adcy Egiptu nie byli lud mi, lecz bogami, a pierwszym bogiem rz dz cym tym krajem mia by a. Pot m a podzieli królestwo mi dzy swoich e dwóch synów olny Egipt odda zyrysowi, a Górny Setowi. Ale Set powzi plan obalenia zyrysa i w ko cu go utopi . Izyda, siostra i ona zyrysa, odnalaz a jego okaleczone cia o i przywróci a mu ycie. zyrys przeszed wtedy przez Ätajemne bramy´ i po czy si z a na niebia skiej drodze; miejsce na tronie Egiptu zaj jego syn Horus, przedstawiany czasem jako skrzydlate i rogate bóstwo (il. 39).

Il. 39 a by najwy szy w niebie, na ziemi by synem Ptaha (Äwytwórcy´, Ätego, który Chocia ukszta towa rzeczy´). Egipcjanie wierzyli, e Ptah rzeczywi cie wydoby ziemi egipsk z wód potopu, buduj c tam w miejscu, gdzie wyp ywa Nil. en wielki bóg mówili przyszed sk d do Egiptu, by za o ycielem nie tylko tego pa stwa, lecz tak e Ädalekiego obcego pa stwa w górzystym kraju´. W przekonaniu Egipcjan wszyscy ich Ädawni bogowie´ przyp yn li odzi z po udnia. Znaleziono wiele prehistorycznych rysunków naskalnych, które ukazuj tych dawnych bogów w charakterystycznym, rogatym nakryciu g owy przybywaj cych w ten sposób do Egiptu (il. 40).

62

w

u

t

u

t

u

t

x

w

w

t

u

vu

t

w

Z.

tc

u st

l

t

Il. 40 Jedyn drog morsk prowadz c do Egiptu z po udnia jest Morze Czerwone, a Egipcjanie co ciekawe nazywali je ÄMorzem Ur´. Hieroglificznie ÄUr´ zapisywano znak iem wyra aj cym Ädaleki, obcy [kraj] na wschodzie´; nie mo na wi c wykluczy , e ów znak móg rzeczywi cie si odnosi do sumeryjskiego Ur, le cego w tym w a nie kierunku. Egipskim s owem okre laj cym Äistot bosk ´ albo Äboga´ by o NTR, co znaczy o: Äten który , obserwuje´. ok adnie to samo w istocie znaczy nazwa Sumer: kraj Ätych, którzy obserwuj ´. Wcze niejsze mniemanie, e cywilizacja mog a zacz si w Egipcie, zosta o obecnie odrzucone. Jest ju wystarczaj co wiele dowodów na to, e egipska organiza ja spo ecze stwa i egipska c cywilizacja zapocz tkowana ponad pó tysi ca lat pó niejni sumeryjska, przejmowa a kultur , architektur , technologi , sztuk pisania i wiele innych osi gni rozwini tej cywilizacji z Sumeru. Ci ar dowodów nie pozwala te w tpi , e stamt d pochodzili bogowie Egiptu. Kanaanejczycy, zwi zani z Egiptem krwi i kultur , czcili tych samych bogów, lecz zamieszkuj c pas ziemi b d cy od niepami tnych czasów mostem mi dzy Azj a Afryk , ulegali równie silnym wp ywom semickim czy mezopotamskim. Jak Hetyci na pó nocy, Huryci na pó nocnym wschodzie, Egipcjanie na po udniu, Kanaanejczycy te nie mogli si pochwali oryginalnym panteonem. ni tak e przyswoili sobie sk d kosmogoni , bóstwa i legendarne opowie ci. Ich bezpo rednim cznikie z m sumeryjskimi ród ami byli Amoryci. Kraj Amorytów le a mi dzy Mezopotami a ródziemnomorskimi krajami zachodniej Azji. Ich nazwa pochodzi od akadyjskiego amurru i sumeryjskiego martu (Äludzie z zachodu´). Nie byli traktowani jako cudzoziemcy, lecz jako pokrewny lud zamieszkuj cy zachodnie prowincje Sumeru i Akadu. W sumeryjskich wykazach urz dników wi tynnych figuruj osoby nosz ce amoryckie imiona. Kiedy Ur pad o pod naporem Elamitów oko o 2000 roku prz. Chr., Amoryta zwany Iszbierra przywróci sumeryjskie królestwo w arsie, a pierwszym zadaniem, jakie sobie wyznaczy , by o odzyskanie Ur i odbudowanie tam wielkiej wi tyni boga Sina. Amoryccy Äwodzowie´ za o yli pierwsz niezale n dynasti w Asyrii oko o 1900 roku prz. Chr. Hammurabi za , który s tworzy wielko Babilonu oko o 1800 roku prz. Chr., by szóstym nast pc pierwszej dynastii Babilonu, dynastii amoryckiej. W latach trzydziestych XX wieku archeolodzy natrafili na stolic Amorytów znan jako Mari. Na brzegu Eufratu, w miejscu gdzie syryjs granica przecina teraz rzek , prowadz cy wykopaliska ka odkryli g ówne miasto, którego budynki by y wznoszone i wci odbudowywane mi dzy trzecim a drugim tysi cleciem prz. Chr. na fundamentach po o onych we wcze niejszych stuleciach.

63

y



‚

€

y

Z.

tc

u st

l

t

Tarasowata piramida oraz wi tynie sumeryjskich bóstw, Inanny, Ninhursag i Enlila, zaliczaj si do najstarszych znalezisk. Sam pa ac w Mari zajmowa jakie dwa hektary. By a w nim sala tronowa dekorowana imponuj cymi freskami, trzysta ró nych komnat, kancelarie. Znaleziono ta te (najwa niejsze dla m historyka) znacznie ponad dwadzie cia tysi cy tabliczek traktuj cych o ekonomii, handlu, polityce i yciu spo ecznym tamtych czasów, o pa stwie i kwestiach militarnych, i oczywi cie o religii tego kraju i jego mieszka ców. Jedno z malowide ciennych w wielkim pa acu w Mari przedstawia inwestytur króla Zimrilima dokonywan przez bogini Inann , któr Amoryci nazywali Isztar (il. 41).

Il. 41 Jak w innych panteonach, g ówne bóstwo, fizycznie obecne w ród Amurru, by o bogiem zjawi sk atmosferycznych, czyli bogiem burzy. Nazywali je Adad by o odpowiednikiem kanaanejskiego Baala (Äpana´) i obdarzyli je te przydomkiem Hadad. Jego symbolem, jak mo na si spodziewa , by a rozwidlona b yskawica. W tekstach kanaanejskich Baal cz sto est nazywany Äsynem agona´. Teksty z Mari równie j mówi o starszym bóstwie o imieniu agon, Äpanu urodzajów´, które jak El przedstawiane jest jako bóstwo dalekie, narzekaj ce przy pewnej okazji, e nie by o ju brane pod uwag przy konsultacjach dotycz cych prowadzenia jakiej wojny. W sk ad tego panteonu wchodzi te bóg Ksi yca, którego Kanaanejczycy nazywali Jarich, Akadyjczycy Sin, a Sumerowie Nanna, oraz bóg S o ca, zwykle nazywany Szamasz, i inne bóstwa, których to samo rozprasza w tpliwo ci, e Mari by o mostem (geograficznie i chronologicznie) cz cym kraje i ludy ródziemnomorskie na wschodzie z mezopotamskimi ród ami. W ród znalezisk z Mari, jak wsz dzie na ziemiach Sumeru, by y tuziny pos gów ludzi: królów, szlachty, kap anów, piewaków. Nieodmiennie przedstawiano ich z r kami z o onymi do modlitwy, ich spojrzenie skierowane ku bogom zosta o utrwalone na zawsze (il. 42).

64

ƒ

„ ƒ

ƒ

„

ƒ

Z.

tc

u st

l

t

Il. 42 Kim byli ci bogowie nieba i ziemi, boscy, a jednak ludzcy, zawsze maj cy nad sob panteon, czyli wewn trzny kr g dwunastu bóstw? Weszli my do wi ty Greków i Ariów, Hetytów i Hurytów, Kanaanejczyków, Egipcjan i Amorytów. Przemierzyli my drogi, jakie wiod y nas przez morza i kontynenty, pod yli my ladami, które nios y nas przez tysi clecia.

A wszystkie korytarze ty

Nie ma cienia w tpliwo ci, e Ädawnymi s owami´, jakie przez tysi clecia stanowi y j zyk wy szej szko y i pism religijnych, by j zyk Sumeru. Wiadomo te na pewno, e Ädawni bogowie´ byli bogami Sumeru; zapisów i opowie ci, historii i wywodów genealogicznych o bogach starszych ni sumeryjscy nigdzie nie znaleziono. Kiedy si tych bogów (w ich oryginalnej, sumeryjskiej postaci czy pó niejszej akadyjskiej, babilo skiej lub asyryjskiej) nazwie i policzy, powstanie lista si gaj a setek osób. ecz gdy zostan c ju sklasyfikowani, staje si jasne, e nie jest to bez adna mieszanina bóstw; przewodzi im panteon wielkich bogów, rz dzony rad bogów, po czony z nimi wi zami pokrewie stwa. Kiedy wy czy si te pomniejsze bratanice, licznych kuzynów, wnuków i dalszych krewnych, wy ania si spójna i znacznie szczuplejsza grupa, w której ka de z tych bóstw mia o do odegrania jak rol , przejawia o jak szczególn moc i obarczone by o jakimi obowi zkami. Sumerowie wierzyli, e te istoty by y bogami Äniebios´. Teksty odnosz ce si do czasów, Äzanim rzeczy zosta y stworzone´, mówi o takich niebia skich bogach, jak Apsu, Tiamat, Anszar, Kiszar. Nigdy nie wysuni to twierdzenia, i bogowie tej kategorii pojawili si kiedykolwiek na Ziemi. Kied y przyjrzymy si bli ej Äbóstwom´ które istnia y, zanim Ziemia zosta a stworzona, u wiadomimy sobie, e by y one cia ami niebieskimi tworz cymi Uk ad S oneczny i e tak zwane mity sumeryjskie dotycz ce tych niebia skich istot s w rzeczywisto ci jak to wyka emy cis ymi i mo liwymi do przyj cia z punktu widzenia nauki koncepcjami kosmologicznymi naszego Uk adu S onecznego. Byli te pomniejsi bogowie, którzy byli bogami Äna ziemi´. rodki ich kultu stanowi y na ogó prowincjonalne miasta; nie byli nikim wi cej ni lokalnymi bóstwami. W najlepszym razie powierzano im piecz nad jakim ograniczonym polem dzia ania jak na przyk ad bogini NIN.KASHI (Ninkasi, Äpani-piwo´), która dogl da a spraw zwi zanych z przyrz dzaniem napojów. Nie recytowano o nich heroicznych opowie ci. Nie posiadali przera aj cych broni, a ich rozkazy nie przyprawia y innych bogów o dreszcz zgrozy. Mocno przywodz na my l jedn z kompanii m odych bóstw, maszeruj cych na ko cu procesji przedstawionej na ska ach hetyckiej Yazilikaya. Mi dzy tymi dwiema grupami sytuowali si bogowie nieba i ziemi, nazywani Ästaro ytnymi bogami´.

65

•

—

–

“’‘

–

†

ˆ‡ †… –

4. S

E

IE I

Ó

”



‰

Z.

tc

u st

l
˜

t
zst pili

Nie byli oni zwyk ymi, lokalnymi bóstwami. By narodowymi, a w a ciwie mi dzynarodowymi li bogami. Niektórzy z nich przebywali i dzia ali na Ziemi jeszcze przed pojawieniem si ludzi na tej planecie. Uwa ano nawet, e samo pojawienie si cz owieka stanowi o rezultat twórczej inicjatywy tych bogów. Byli pot ni, zdolni do wyczynów przerastaj cych mo liwo ci miertelnika i nie daj cych si ogarn ludzkim umys em. A jednak ci bogowie nie tylko wygl dali jak ludzie, lecz jedli i pili jak oni, oraz przejawiali w a ciwie wszystkie odcienie ludzkiego uczucia mi o ci i nienawi ci, lojalno ci i niewierno ci. Jakkolwiek role i hierarchiczna pozycja niektórych g ównych bóstw zmienia y si w ci gu tysi cleci, by a pewna liczba takich, jacy nigdy nie stracili swych czo owych miejsc oraz narodowego i mi dzynarodowego uwielbienia. Gdy przyjrzymy si bli ej tej centralnej grupie, uka e si obraz dynastii, blisko spokrewnionej, a jednak zaznaj cej goryczy podzia ów. G ow tej rodziny bogów nieba i ziemi by AN (albo Anu w babilo skich/asyryjskich tekstach). By wielkim ojcem bogów, królem bogów. Jego sfer by a przestrze niebios, a jego symbolem gwiazda. W sumeryjskim pi mie piktograficznym znak gwiazdy wyra a Ana, Äniebiosa´, a tak e Äistot bosk ´ lub Äboga´ (potomka Ana). To poczwórne znaczenie zachowa o si przez wieki, gdy pismo przekszta ca o si z piktograficznego sumeryjskiego w klinowe akadyjskie oraz stylizowane babilo skie i asyryjskie (il. 43).

Il. 43 d najdawniejszych czasów a do okresu, kiedy pismo klinowe zanik o od czwartego tysi clecia prz. Chr. niemal e do czasów Chrystusa symbol ten poprzedza imiona bogów, co wskazywa o, e imi zapisane w tek cie nie nale a o do miertelnika, lecz do bóstwa niebia skiego pochodzenia. Siedziba Anu i jego królestwo znajdowa y si w niebie. W a nie tam udawal si inni bogowie nieba i i ziemi, gdy potrzebowali indywidualnej porady czy aski lub gdy spotykali si na zgromadzeniu, eby rozstrzyga spory mi dzy sob albo podejmowa wa ne decyzje. i czne teksty opisuj pa ac Anu (którego bram strzeg bóg drzewa prawdy i bóg drzewa ycia), jego tron, sposób, w jaki inni bogowie zbli ali si do niego i jak siedzieli w jego obecno ci. Sumeryjskie teksty mog te przywo a przypadki, kiedy nie tylko inni bogowie, ale nawet wybrani miertelnicy otrzymywali pozwolenie na wej cie do wynios ej siedziby Anu, zwykle w sprawie wyrwania si z kr gu mierci. Jedna z takich opowie ci odnosi si do Adapy (Äwzorzec cz owieka´). By tak doskona y i lojalny wobec boga Ea, który go stworzy , e bóg ten postara si o to, by Adapa móg b wzi ty do Anu. Ea y opisa wtedy Adapie, czego ma si spodziewa .

Adapo, staniesz przed Anu, królem; dostaniesz si tam drog do nieba. Kiedy znajdziesz si ju w niebie
66

˜

W epickich opowie ciach wyst puj jako Ädawni bogowie´, którzy jak wierzono w Sumerze na ziemi z nieba.

˜

d

˜

™

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
i zbli ysz si do bramy Anu, »dawca ycia« i »siewca prawdy« w bramie Anu b d trzyma stra .

Prowadzony przez swego stworzyciela, Adapa Äw gór poszed do nieba [...], wzniós si do nieba i zbli y do bramy Anu´. Ale kiedy dano mu mo no stania si nie miertelnym, Adapa odmówi przyj cia chleba ycia, my l c, e rozz oszczony Anu cz stuje go zatrutym pokarmem. Zawrócono go wi c na ziemi jako namaszczonego kap ana, wci jednak miertelnika. Sumeryjskie twierdzenie, e nie tylko bogowie, lecz tak e powo ani miertelnicy mogli wznie si do boskiej siedziby w niebiosach, znalaz o odbicie w opowie ciach Starego Testamentu o wst pieniu do nieba Henocha i proroka Eliasza. Chocia Anu mieszka w niebia skiej siedzibie, sumeryjskie teksty informuj o przypadkach, kiedy zst powa na ziemi ± w czasach wielkich kryzysów albo z ceremonialnymi wizytami (towarzyszy a mu wtedy jego ma onka ANTU) lub (przynajmniej raz), aby stworzy swoj prawnuczk IN.ANNA, swoj on na ziemi. Poniewa nie zawsze przebywa na ziemi, zastrze enie mu wy czno ci w jego w asnym mie cie, czyli o rodku kultowym, by o najwyra niej zbyteczne. Jego siedziba ± wzniesiony dla niego Äwysoki dom´ ± znajdowa a si w Uruk (biblijne Erech), w królestwie bogini Inanny. Do dzi w ród ruin Uruk wznosi si olbrzymi, usypany przez ludzi kopiec, gdzie archeolodzy znale li wiad ectwa budowy i odbudowy wysokiej wi tyni ± wi tyni Anu. Zosta o tam odkrytych nie mniej ni osiemna cie warstw, czyli oddzielnych okresów, co wskazuje na to, e istnia y wa ne powody do zachowania tej wi tyni w tamtym po wi conym miejscu. wi tynia Anu by a nazywana E.ANNA (Ädom Ana´). Ta prosta nazwa odnosi a si do budowli, która, przynajmniej w niektórych okresach, stwarza a porywaj cy dla oczu widok. By o to wed ug sumeryjskich tekstów Äpo wi cone E.anna, nieskalane sanktuarium´. Legendy utrzymywa y, e sami wielcy bogowie Äkszta towali jej cz ci´. ÄJej gzyms by jak mied ´, Äjej pot na ciana dotyka a chmur ± wysokiego miejsca zamieszkania´; Äby to dom, którego urok byk nieodparty, którego powab by niesko czony´. Teksty wyra nie te mówi o przeznaczeniu tej wi tyni, poniewa nazywaj j Ädomem dla zst puj cych z nieba´. Tabliczka pochodz ca z archiwum w Uruk ods ania przed nami przepych, z jakim przyjmowano Anu i jego ma onk podczas takiej widowiskowej Äwizyty pa stwowej´. Poniewa tabliczka jest uszkodzona, mo emy czyta o przebiegu tych ceremonii dopiero od cz ci rodkowej, gdy Anu i Antu zasiedli ju na dziedzi cu wi tynnym. Bogowie, Ädok adnie w tym samym porz dku, jak przedtem´, uformowali wtedy procesj przed nios cym ber o, a tak e za nim. Protokó poucza nast pnie:

Maj si potem zni y przed wysokim dworem, i maj si zwróci ku bogu Anu. Kap an oczyszczenia ma po wi ci ber o, a nios cy ber o ma wej i zaj miejsce.

Bóstwa Papsukal, Nusku i Szala maj wtedy zasi na dworze boga Anu .

67

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Tymczasem boginie, Äboskie potomstwo Anu, boskie córki Uruk´, zanosi y jaki drugi przedmiot, którego nazwa i przeznaczenie pozostaj niejasne, do E.NIR, Ädomu z otego o a bogini Antu´. Nast pnie defilowa y z powrotem na dziedziniec, do miejsca, gdzie siedzia Anu. Podczas gdy wed ug cis ego rytua u przyrz dzano wieczorny posi ek, specjalnie wyznaczony do tego kap an smarowa mieszank Ädobrego oleju´ z winem tuleje w drzwiach sanktuarium, gdzie Anu i Antu mieli pó niej spocz na noc ± gest troskliwo ci maj cy na celu, jak si zdaje, wyeliminowanie skrzypienia drzwi w czasie, gdy te dwa bóstwa b d spa y. Kiedy podawano Äwieczorny posi ek´ ± ró ne napoje i przek ski ± kap an-astronom wchodzi na Änajwy sze pi tro wie y w g ównej wi tyni´, by obserwowa gwiazdy. Mia zauwa y w okre lonym sektorze nieba wschód planety nazywanej Wielki Anu Nieba. Gdy to nast pi o, mia recytowa utwory zatytuowane ÄDo tej, która si rozja nia, niebia skiej planety pana Anu´ oraz ÄWzesz a posta kreatora´. Skoro ju ta planeta zosta a dostrze ona, a poematy wyrecytowane, Anu i Antu obmywali r ce wod w z otym basenie i rozpoczyna a si pierwsza cz uczty. Potem siedmiu wielkich bogów tak e my o r ce w siedmiu wielkich, z otych misach i rozpoczyna a si druga cz uczty. Odprawiano wtedy Ärytua przemywania ust´; kap ani recytowali hymn ÄPlaneta Anu jest niebia skim bohaterem´. Zapalano pochodnie i bogowie, kap ani, piewacy oraz roznosiciele potraw ustawiali si w pochód, który odprowadza dwoje go ci do sanktuarium, miejsca ich nocnego spoczynku. Wyznaczano cztery g ówne bóstwa, by pozosta y na dziedzi cu i czuwa y tam do witu. Inne by y rozmieszczane w kilku wskazanych bramach. W tym czasie w ca ym kraju nale a o zapali wiat a i celebrowa obrz dy na cze dwojga boskich go ci. Na sygna dany z g ównej wi tyni kap ani z wszystkich innych wi ty w Uruk mieli Äu y pochodni, by wznieca ogniska rado ci´; a kap ani w innych miastach, widz c ogniska rado ci w Uruk, byli zobowi zani robi to samo. Potem:

Ludzie w kraju maj zapali ognie w swoich domach, i maj wyda bankiety dla wszystkich bogów[...], Stra nicy w miastach maj pozapala ognie na ulicach i placach .

Odej cie tych dwojga wielkich bóstw by o te zaplanowane, nie tylko co do dnia, lecz co do minuty:

Siedemnastego dnia, czterdzie ci minut po wschodzie s o ca, ma by otwarta brama przed bogiem Anu i bogini Antu, co po o y kres ich nocnemu pobytowi .

68

Z.

tc

u st

l

t

Chocia koniec tej tabliczki jest od amany, ich odej cie opisuje najprawdopodobniej inny te kst: poranny posi ek, magiczne s owa, wymian u cisków d oni (Ächwytanie d oni´) z innymi bogami. Wielcy bogowie byli nast pnie niesieni do przystani na ramionach pracowników wi tynnych w lektykach przypominaj cych trony. Asyryjski wizerunek procesji bóst (cho z czasów znacznie pó niejszych) w daje nam, jak mo na mniema , dobre wyobra enie sposobu, w jaki niesiono Anu i Antu podczas ich pochodu w Uruk (il. 44).

Il. 44 Kiedy procesja przechodzi a Äulic bogów´ recytowano specjalne s owa magiczne; inne palmy i s hymny piewano, gdy procesja zbli a a si do Ä wi tego nabrze a´ i dochodzi a do Ägrobli statku Anu´. Mówiono sobie wtedy Ädo widzenia´, recytowano i piewano kolejne zakl cia magiczne Ägestykuluj c uniesionymi r koma´. Nast pnie wszyscy kap ani i pracownicy wi tynni, którzy nie li bogów, intonowali pod przewodem wielkiego kap ana specjaln Ämod litw odej cia´. ÄWielki Anu, niech ci b ogos awi niebo i ziemia!´ powtarzali siedem razy. Modlili si o b ogos awie stwo siedmiu niebia skich bogów i rzywo ywali p bogów, którzy byli w niebie oraz bogów, którzy byli na ziemi. Na koniec egnali Anu i Antu w ten sposób:

Niec ci b ogos awi bogowie g bin, i bogowie boskiej siedziby! Niec ci b ogos awi codziennie ka dego dnia ka dego miesi ca ka dego roku!
f f

W ród tysi cy, tysi cy wizerunków staro ytnych bogów, jakie od kryto, aden chyba nie przedstawia Anu. A jednak on patrzy na nas z ka dego pos gu i ka dego portretu ka dego króla, jaki nosi koron od czasów staro ytno ci do dnia dzisiejszego. Po niewa Anu by nie tylko wielkim królem, królem bogów, lecz tak e autorytetem, którego aska czyni a innych królami. Wed ug sumeryjskiej tradycji w adza p yn a od Anu; a Äkrólestwo´ oznacza terminAnutu (Äanustwo´). Insygniami Anu by y: diadem (boskie nakrycie g owy), ber o (symbol pot gi) i pastora (symbolizuj cy przewodnictwo, jakie

69

e

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
zapewnia pasterz). Pastora mo na zobaczy teraz w r kach biskupów raczej ni królów. Ale koron dzier wszyscy królowie, których ludzko pozostawi a na tronach. i ber o wci

Drugim najpot niejszym bóstwem sumeryjskiego panteonu by EN.LIL. Jego imi znaczy o Äpan przestrzeni powietrznej´ ± by pierwowzorem i ojcem pó niejszych bogów burzy, jacy mieli przewodzi panteonom staro ytnego wiata. By najstarszym synem Anu, urodzonym w niebia skiej siedzibie swojego ojca. Ale w jakim momencie, w czasach najdawniejszych, zst pi na ziemi , a zatem by g ównym bogiem nieba, ora ziemi. Kiedy bogowie spotykali si na zgromadzeniu w niebia skiej siedzi ie, Enlil u boku ojca b przewodniczy tym spotkaniom. Gdy bogowie spotykali si na ziemi, zebrania odbywa y si na dworze Enlila w boskim okr gu Nippur, mie cie po wi conym Enlilowi, gdzie znajdowa a si jego g ówna wi tynia E.KUR (Ädom, który jest jak góra´). Nie tylko Sumerowie, ale sami bogowie Sumeru uwa ali Enlila za najwy szego. Nazywali go w adc wszystkich krajów i dawali wyra nie do zrozumienia, e Äw niebie ± jest ksi ciem; na ziemi ± wodzem´. Jego Äs owo [rozkaz] sprawia o, e niebo dr a o na wy soko ciach, ziemia si trz s a na dole´:

Enlil, Którego rozkaz si ga daleko; Którego »s owo« jest wznios e i wi te; Którego »rzek em« jest nieodwracalne; Który wyznacza los na odleg przysz o [...],

Przed nim bogowie ziemi ch tnie si schylaj ; Przed nim niebia scy bogowie, którzy s na ziemi, uderzaj w pokor ; stoj przy nim wiernie, zgodnie z zasadami.

Enlil, wed ug sumeryjskich wierze , przyby na Ziemi znacznie wcze niej, nim ta planeta zosta a zasiedlona i ucywilizowana. ÄHymn do Enlila wszechdobroczynnego´ porusza wiele aspektów spo ecznych i cywilizacyjnych, jakie by nie zaistnia y, gdyby nie Äzaprowadzono jego porz dków wsz dzie´, jak tego sobie yczy .

Nie zbudowano by adnych miast, nie za o ono by adnych osad; Nie wzniesiono by adnych stajni ani zagród dla owiec; Nie d wigni to by adnego króla, aden wielki kap an by si nie narodzi .
70

g

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Sumeryjskie teksty twierdz te , e Enlil przyby na Ziemi , zanim Äczarnog owi ludzie´ ± sumeryjski przydomek nadany ludzko ci ± zostali stworzeni. W tych przedludzkich czasach Enlil wzniós Nippur, swoje centrum, Äplacówk dowodzenia´, w której niebo i ziemia by y po czone za po rednictwem pewnej Äwi zi´. Sumeryjskie teksty nazywaj t wi DUR.AN.KI (Äwi niebo-ziemia´) i u ywaj j zyka poetyckiego, by opisa pierwsze dzia ania Enlila na ziemi:

Enlilu, Gdy wyznaczy e boskie osady na ziemi, Za o y e Nippur jako swoje miasto. Miasto ziemi wysokie, Twoje czyste miejsce, gdzie woda jest s odka. W rodku czterech stron wiata Zawi za e Dur-An-Ki .

W tamtych dawnych dniach, kiedy sami bogowie zamieszkiwali Nippur, cz owiek za jeszcze nie by stworzony, Enlil spotka bogini , która mia a zosta jego on . Wed ug jednej wersji, Enlil zobaczy swoj pann m od , gdy si k pa a nago w nippuryjskim strumieniu. By a to mi o od pierwszego wejrzenia, cho niekoniecznie zwi zana z planami ma e skimi.

Pasterz Enlil, o b yszcz cych oczach, który rozporz dza losami, zobaczy j . Pan mówi do niej o stosunku; ona nie chce. Enlil mówi do niej o stosunku; ona nie chce: »Moja szparka jest za ma a [mówi], nie zna kopulacji; moje wargi s za ma e, nie znaj ca owania« .
71

Z.

tc

u st

l

t

Ale Enlil nie uzna tego za odmow . Wyjawi swemu szambelanowi Nusku pal ce pragnienie Ätej m odej dziewczyny´, któr nazywano Sud (Änia ka´) i która mieszka a ze swoj matk w E.RESH (Äpachn cym domu´). Nusku zasugerowa przeja d k odzi i postara si o ód . Enlil namówi Sud, eby posz a z nim po eglowa . Gdy tylko znale li si na odzi, zgwa ci j . Staro ytna opowie relacjonuje, e chocia Enlil by wodzem bogów, tak ich to rozw cieczy o, e schwytali go i wtr cili do wiata podziemi. ÄEnlil, ty wszeteczniku! krzyczeli. Wyno si z miasta!´ Wed ug tej wersji, zap odniona przez Enlila Sud posz a za nim, a on si z ni o e i . Wed ug innej n skruszony Enlil szuka tej dziewczyny i wys a swojego szambelana do jej matki, by prosi w jego imieniu o r k Sud. Tak czy owak Sud zosta a on Enlila; obdarzy j tytu em NIN. I (Äpani przestrzeni powietrznej´). Ale zarówno Enlil, jak i bogowie, którzy go wyp dzili, nie zorientowali si , e to nie Enlil uwiód Ninlil. Prawda by a taka, e Ninlil k pa a si naga w strumieniu za namow swojej matki, która ywi a nadziej , e Enlil który mia zwyczaj spacerowa przy tym strumieniu zauwa y Ninlil i zapragnie Änatychmiast obejmowa ciebie, ca owa ciebie´. Bez wzgl du na okoliczno ci, w jakich tych dwoje zakocha o si w sobie, Ninlil cieszy a si jak najlepsz opini , odk d otrzyma a od Enlila Äszat ja nie wielmo nej pani´. Poza tym je dnym wyj tkiem, który (jak s dzimy) zaistnia z racji dynastycznej sukcesji, nigdy nie s yszano, eby Enlil dopu ci si by jakiej innej zdro no ci. Tabliczka wotywna, znaleziona w Nippur, ukazuje Enlila i Ninlil przyjmuj cych potrawy i napoje w swojej wi tyni. Tabliczka ta by a zamówiona przez Ur -Enlila u Äs ugi Enlila´. (il. 45).

Il. 45 prócz tego, e by wodzem bogów, Enlil by uwa any za najwy szego pana Sumeru (nazywanego czasem po prostu Äkrajem´) i jego Äczarnog owego ludu´. Sumeryjski psalmwyra a si o tym bogu z

72

ii

h

h

h

h

j

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
czci :

Pan, który zna przeznaczenie kraju, godny zaufania w swym powo aniu; Enlil, który zna przeznaczenie Sumeru, godny zaufania w swym powo aniu; Ojciec Enlil, Pan wszystkich krajów; Ojciec Enlil, Pan s usznego rozkazu; Ojciec Enlil, Pasterz czarnog owych [...], Od Góry Wschodz cego S o ca Do Góry Zachodz cego S o ca, Nie ma innego pana w kraju; Tylko ty jeste królem .

Sumerowie czcili Enlila zarówno ze strachu, jak i z wdzi czno ci. To w a nie on czuwa nad tym, by zarz dzenia wymierzone przeciwko ludziom, jakie uchwalano na zgromadzeniu bogów, by y wprowadzone w ycie; to w a nie jego Äwiatr´ uderza , cieraj c z powierzchni ziemi grzeszne miasta: To w a nie on w czasie potopu chcia zguby ludzko ci. Na stopie pokojowej by jednak yczliwym bogiem, który obdarza ludzi askami. Sumeryjski tekst oznajmia, i znajomo rolnictwa razem z soch i motyk ludzko zawdzi cza Enlilowi. Enlil wybiera te królów maj cych rz dzi ludzko ci , nie jako suwereni, lecz jako s udzy boga, którym powierzano stra nad boskimi prawami sprawiedliwo ci. Dlatego sumeryjscy, akadyjscy i babilo scy królowie rozpoczynali hymny pochwalne na swoj cz od opisu, w jaki sposób Enlil powo a ich na królestwo. To Äpowo anie´ ± sp ywaj ce z r ki Enlila w imieniu jego ojca Anu ± stwarza o podstaw prawn dla w adcy i wyznacza o zakres jego obowi zków. Nawet Hammurabi, który wyznawa boga nazywanego Marduk jako narodowego boga Babilonu, we wst pie do swojego zbioru praw stwierdzi , e ÄAnu i Enlil wyznaczyli mnie do tego, bym podniós jako ycia narodu [...], bym sprawi , e sprawiedliwo zapanuje w kraju´. Bóg nieba i ziemi, pierworodny Anu, dawca królestwa, g ówny wykonawca uchwa zgromadzenia bogów, ojciec bogów i ludzi, inicjator rolnictwa, pan przestrzeni powietrznej ± oto niektóre atrybuty Enlila, wiadcz ce o jego wielko ci i mocach. Jego Ärozkaz si ga daleko´, jego s owo by o nieodwracalne´; Äwyznacza losy´. Utrzymywa Äwi niebo-ziemia´, a ze swego Äwzbudzaj cego groz miasta Nippur´ móg Äpodnosi promienie, które wnikaj w serce ka dego kraju´, Äoczy, które mog bada wszystkie ziemie´. A jednak by tak ludzki, jak m ody cz owiek kuszony nag pi kno ci ; by podmiotem prawa

73

Z.

tc

u st

l

t

moralnego nakazanego przez spo eczno bogów, którego naruszenie karanobanicj . By wra liwy nawet na skargi zwyk ych miertelników. Przynajmniej w jednym znanym nam przypadku sumeryjski król Ur skar y si bezpo rednio przed zgromadzeniem bogów, e pasmo wielkich nieszcz , jakie spad o na Ur i jego mieszka ców, wynikn o z fatalnego faktu, e ÄEnlil da królestwo bezwarto ciowemu cz owiekowi [...], który nie jest z plemienia Sumerów´. Jak dalej zobaczymy, Enlil mia decyduj cy wp yw na przebieg boskich i doczesnych spraw na ziemi, a kilku jego synów walczy o mi dzy sob i z innymi o bosk sukcesj , co niew tpliwie zrodzi o pó niejsze opowie ci o wojnach bogów. Trzecim wielkim bogiem Sumeru by drugi syn Anu; nosi on dwa imiona, E.A i EN.KI. Jak jego brat Enlil, on tak e by bogiem nieba i ziemi, bóstwem pierwotnie niebia skim, które zst pi o na ziemi . Jego przybycie jest w sumeryjskich tekstach zwi zane z czasem, gdy wody Zatoki Perskiej si ga y w g b l du znacznie dalej ni obecnie, zamieniaj c po udniow cz kraju w bagna. Ea (imi to znaczy o dos ownie Ädom-woda´), który by mistrzem in ynierii, zaprojektowa i nadzorowa budow kana ów, zapór na rzekach i systemu odwadniaj cego bagna. Uwielbia eglowa po tych drogach wodnych, a szczególnie w regionach bagnistych. Te wody, na co wskazywa o jego imi , by y naprawd jego domem. Wybudowa sobie Äwielki dom´ w mie cie za o onym na skraju bagien, stosownie nazwanym HA.A.KI (Ämiejsce ryb wodnych´); by o ono te znane jako E.RI. U (Ädom dalekich wypraw´). Ea by Äpanem s onych wód´, mórz i oceanów. Sumeryjskie teksty cz s mówi o bardzo dawnych to czasach, kiedy trzech wielkich bogów rozdzieli o mi dzy sob domeny wp ywów. ÄMorza oddali Enki, ksi ciu ziemi´, powierzaj c w ten sposób Enki Äw adz nad Apsu´ (Äoceanem´). Jako pan mórz, Ea zbudowa statki, które eglowa y do od ych krain, a szczególnie do miejsc, sk d przywo ono do leg Sumeru szlachetne metale i drogie kamienie. Najwcze niejsze sumeryjskie piecz cie cylindryczne przedstawia y Ea jako bóstwo otoczone p yn cymi strumieniami, w których czasem ukazywano ryb . Piecz c te kojarzy y Ea, jak wida to na ie rysunku, z Ksi ycem (wyobra anym w postaci pó ksi yca), co wynika o by mo e z faktu, e Ksi yc powoduje przyp ywy mórz. Ten zwi zek planetarny by niew tpliwie przyczyn obdarzenia Ea epitetem NIN.IGI.KU (Äpan b yszcz ce oko´) (il. 46).

Il. 46 Wed ug sumeryjskich tekstów (jest w ród nich prawdziwie zdumiewaj ca autobiografia samego Ea) urodzi si on w niebie i zst pi na ziemi , zanim zaistnia o na niej jakiekolwiek osadnictwo czy cywilizacja. ÄKiedy zbli y em si do tej ziemi, by o na niej pe no wody´ stwierdzi . pisuje dalej szereg dzia a , jakie podj , eby stworzy teren nadaj cy si do zamieszkania: nape ni rzek Tygrys wie , Ä yciodajn wod ´; wyznaczy boga nadzoruj cego budow kana ów, by przystos wa Tygrys o i Eufrat do eglugi; udro ni bagna, nape niaj c je rybami i czyni c z nich schronienie dla wszelkiego rodzaju ptactwa; sprawi , e wyros a tam trzcina, b d ca pospolitym materia em budowlanym. Z mórz i rzek zwracaj c si ku suchej ziemi, Ea oz najmi , e to w a nie on Äwprowadzi soch i

74

k

m

l

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
jarzmo [...], otworzy wi te bruzdy [...], wzniós stajnie [...], pobudowa owczarnie´. W dalszej cz ci ten samochwalczy tekst (nazywany przez uczonych ÄEnki i porz dek wiata´) przypisuje temu bogu rozkrzewienie na ziemi takich sztuk, jak wyrób cegie , budowa domów i miast, metalurgia i tak dalej. Przedstawiaj c to bóstwo w charakterze najwi kszego dobroczy cy ludzko ci, boga, który stworzy cywilizacj , wiele tekstów ukazuje go równie jako atutowego zwolenni a ludzko ci na naradach k bogów. Sumeryjskie i akadyjskie teksty traktuj ce o potopie, a b d ce niew tpliwie oparciem dla biblijnej relacji, obrazuj Ea jako boga, który ± wbrew decyzji zgromadzenia bogów ± umo liwi zaufanemu wielbicielowi (mezopotamskiemu Noemu) unikni cie katastrofy. Sumeryjskie i akadyjskie zapisy, które (jak Stary Testament) trzymaj si wiary, e bóg czy te bogowie stworzyli cz owieka wiadomym i przemy lanym aktem, przypisuj Ea kluczow rol . B d c czo owym naukowcem bogów, Ea opracowa metod , jaka mia a by zastosowana w wyznaczonym przez niego procesie stworzenia cz owieka. Nic dziwnego, e to w a nie Ea, spowinacony w ten sposób ze Ästworzeniem´ czy pojawieniem si cz owieka, poprowadzi Adap ± Äwzorzec´ stworzony m dro ci Ea ± do siedziby Anu w niebie, na przekór postanowieniu bogów, by nie udziela ludzko ci daru Äwiecznego ycia´. Czy Ea by po stronie cz owieka po prostu dlatego, e przy o y r k do jego stworzenia, czy mia jakie inne, bardziej osobiste powody? Kiedy bada my teksty, widzimy, e nieodmienne niepos usze stwo Ea ± zarówno w sprawach boskich, jak i doczesnych ± mia o zwykle na celu udaremnienie decyzji lub planów podejmowanych przez Enlila. Spotykamy si w zapisach z licznymi oznakami pal cej zazdro ci Ea z powodu jego brata Enlila. Drugie imi Ea (mo e pierwsze) brzmia o Enki (Äpan ziemi´), a teksty dotycz ce podzia u wiata mi dzy trzech bogów napomykaj , e by mo e za spraw prostego losowania Ea straci panowanie nad ziemi na rzecz Enlila:

Bogowie u cisn li sobie r ce, Rzucili losy i ustalili podzia . Anu zatem poszed do nieba; Ziemi poddano Enlilowi. Morza, jakby p tl opasane, Dali ksi ciu ziemi, Enki .

Bez wzgl du na miar goryczy, jak móg napawa Ea/Enki wynik tego losowania, wydaje si , e ywi on w sercu znacznie g bsz uraz . w motyw ods ania sam Enki w autobiografii: to on, nie Enlil, by pierworodnym ± twierdzi Enki ± a zatem on, nie Enlil, by prawowitym nast pc Anu:

Mój ojciec, król wszech wiata, zrodzi mnie we wszech wiecie [... ]. Ja jestem urodzajnym nasieniem, wielkiego dzikiego byka;
75

n

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Ja jestem pierworodnym synem Anu. Ja jestem wielkim bratem bogów [...]. Ja jestem tym, kto by zrodzony jako pierwszy syn boskiego Anu .

Wobec tego, e prawa, jakie rz dzi y lud mi na staro ytnym Bliskim Wschodzie, by y nadane przez bogów, zrozumia e si staje, e prawa spo eczne i rodzinne obowi zuj ce ludzi by y kopiami tych, które mia y zastosowanie w ród bogów. S dowe i prywatne zapisy, znalezione w takich miejscach jak Mari i Nuzi, potwierdzaj , e biblijne zwyczaje i prawa, wed ug których yli hebrajscy patriarchowie, by y prawami, jakie w staro ytno ci wi za y królów i szlacht wsz dzie na Bliskim Wschodzie. Problemy sukcesji wy aniaj ce si przed patriarchami s zatem pouczaj ce. Abraham, który nie mia dziecka ze swoj pozornie bezp odn on Sar , sp odzi swego pierworodnego syna z jej niewolnic . Jednak ten syn (Ismael) zosta wy czony z patriarchalnej sukcesji, skoro tylko Sara urodzi a Abrahamowi syna, Izaaka. ona Izaaka; Rebeka, zasz a w ci i urodzi a bli niaki. Pierwszy przyszed na wiat Ezaw ± rudy, w ochaty i kostropaty facet. Trzymaj c Ezawa za pi t , pojawi si nast pnie delikatniejszy Jakub, którego Rebeka kocha a. Gdy wiekowy i na wpó lepy Izaak zbiera si d og oszenia swojego o testamentu, Rebeka u y a podst pu, eby b ogos awie stwo sukcesji sp yn o na Jakuba, nie na Ezawa. Jakuba problemy z sukcesj wynikn y w ko cu z faktu, e chocia s u y u Labana przez dwadzie cia lat, by otrzyma za on Rachel , Laban zmusi go do po lubienia najpierw jej starszej siostry Lei. To Lea urodzi a Jakubowi pierwszego syna (Rubena), a mia jeszcze wi cej synów i córk z ni i z dwiema konkubinami. Ale kiedy Rachela urodzi a mu ostatecznie swojego pierworodnego syna (Józefa), Jakub da mu pierwsze stwo przed jego bra mi. Na tle takich zwyczajów i praw dotycz cych sukcesji mo na zrozumie konfliktowe roszczenia Enlila i Ea/Enki. Enlil, wed ug wszelkich wiadectw syn Anu i jego oficjalnej ma onki Antu, by legalnym pierworodnym. Bolesny krzyk Enki: ÄJa jestem urodzajnym nasieniem [...]. Ja jestem pierworodnym synem Anu´, musia by stwierdzeniem faktu. Czy urodzi a go Anu inna bogini, która by a tylko konkubin ? Opowie o Izaaku i Ismaelu czy historia bli niaków Ezawa i Jakuba mog a by analogi wydarze w niebia skiej siedzibie. Chocia Enki na pozór akceptowa sukcesyjne prerogatywy Enlila, niektórzy uczeni znajduj wystarczaj c liczb przes anek, by mówi o nieustaj cej próbie si mi dzy tymi dwoma bogami. Samuel N. Kramer zatytu owa jeden ze staro ytnych tekstów ÄEnki i jego kompleks ni szo ci´. Jak pó niej zobaczymy, kilka biblijnych opowie ci ± o Ewie i w u w ogrodzie Eden czy historia potopu ± w swych oryginalnych, sumeryjskich wersjach dotyczy przyk adów buntowania si Enki przeciw dekretom jego brata. Wygl da na to, e Enki uzna w pewnej chwili, i nie ma sensu walczy o boski tron, i dok ada stara , by jego syn ± raczej ni syn Enlila ± by nast pc w trzeciej generacji. Próbowa to osi gn , przynajmniej z pocz tku, przy pomocy swojej siostry NIN.HUR.SAG (Äpani górskiego wierzcho ka´). Ona tak e by a córk Anu, jakkolwiek najwidoczniej nie z Antu, co by o przyczyn , e podlega a innej zasadzie dziedziczenia. W poprzednich latach uczeni zastanawiali si , dlaczego zarówno Abraham, jak i Izaak, rozg aszali fakt, e ka da z ich on by a tak e ich siostr ± zagadkowe twierdzenie w wietle biblijnego zakazu seksualnych kontaktów z siostr . Ale kiedy odgrzebano dokumenty prawne w Mari i Nuzi, okaza o si , e m czyzna móg po lubi siostr przyrodni . Co wi cej, kiedy brano pod uwag wszystkie dzieci z wszystkich on, syn urodzony przez tak on ± maj c o pi dziesi t procent wi cej Äczystej krwi´ ni syn urodzony przez on nie spokrewnion ± by prawowitym dziedzicem bez wzgl du na to, czy by pierworodnym. Prowadzi o to czasem (w Mari i Nuzi) do praktyki dobierania sobie uprzywilejowanej ony jako Äsiostry´, eby zapewni jej synowi nie kwestionowan pozycj prawowitego dziedzica.

76

Z.

tc

u st

l

t

W a nie od takiej przyrodniej siostry, Ninhursag, Enki chcia mie syna. Przyby a na ziemi w najdawniejszych czasach i tak e pochodzi a Äz nieba´. W kilku tekstach jest mowa o tym, e kiedy bogowie rozdzielali mi dzy sob posiad o ci na ziemi, otrzyma a kraj ilmun Äczyste miejsce [...], czysty kraj [...], najja niejsze miejsce´. Tekst nazywany przez uczonych ÄLegend o Enkim i Ninhursag´ (sumeryjski epos o raju, potopie i upadku cz owieka) dotyczy podró y Enki do ilmun, przedsi wzi tej w celach matrymonialnych. Ninhursag, co w tek cie niej ednokrotnie si podkre la Äby a sama´ nie zwi zan , niezam na. Chocia w pó niejszych czasach przedstawiano j jako wiekow matron , musia a by bardzo atrakcyjna, kiedy by a m odsza, poniewa tekst informuje nas nie trac c kontenansu, e gdy Enki zbl y si do niej, jej widok Äspowodowa , e jego penis zrosi i groble´. Wydawszy rozporz dzenie, by zostawiono ich w spokoju, Enki Äwla nasienie w ono Ninhursag. Przyj a nasienie w ono, nasienie Enki´; a nast pnie, Äpo dziewi ciu miesi cach kobieco ci ...] [ urodzi a na brzegu wód´. Jednak to dziecko by o córk . oznawszy niepowodzenia w powo aniu na wiat m skiego spadkobiercy, Enki wzi si do mi osnych igraszek ze swoj córk . ÄObejmowa j , ca owa j ; Enki wla nasienie w ono.´ Ale ona te urodzi a mu córk . Wtedy Enki pod y za sw wnuczk i j te zap odni ; ale jeszcze raz potomek by e ski. Zdecydowana po o y kres tym wysi kom, Ninhursag rzuci a na niego kl tw , która mia a spowodowa , e po zjedzeniu pewnych ro lin Enki miertelnie si rozch oruje. Inni bogowie jednak zmusili Ninhursag do odwo ania kl twy. Podczas gdy te wypadki mia y wielk donios o w kwestiach boskich, inne opowie ci dotycz ce Enki i Ninhursag maj wielk donios o w kwestiach ludzkich; poniewa wed ug sumeryjskich tekstó w cz owiek zosta stworzony przez Ninhursag, dzia aj c zgodnie z metod i recept obmy lon przez Enki. By a naczeln piel gniark , czuwaj c nad medycznymi udogodnieniami; w a nie dlatego nazywano j NIN.TI (Äpani ycie´) (il. 47).

Il. 47 Niektórzy uczeni widz w Adapie (Äwzorzec cz owieka´ Enki) biblijnego Adama. Biblijnej analogii mo na te upatrywa w podwójnym znaczeniu sumeryjskiego TI. Poniewa ti mog o znaczy zarówno Ä ycie´, jak i Ä ebro´, imi Ninti znaczy o Äpani od ycia´ albo Äpani od eb Biblijna Ewa której imi ra´. oznacza o Ä ycie´ zosta a stworzona z ebra Adama, wi c Ewa tak e by a w pewien sposób Äpani od ycia´ i Äpani od ebra´. O Ninhursag, jako dawczyni ycia bogów i ludzi, mówiono, e jest bogini matk . Mia a przydomek ÄMummu´ zwiastun naszej Ämamy´ albo Ämamki´ a jej symbolem by a przecinarka narz dzie u ywane w staro ytno ci do przecinania p powiny po porodzie (il. 48).

77

p

o

q

q

p

o

q

q

p

q

o

Z.

tc

u st

l

t

Il. 48 Enlil, brat Enki i jego rywal, mia szcz cie otrzyma Äprawnego dziedzica´ od swojejsiostry Ninhursag. Najm odszy z urodzonych w niebie bogów na ziemi mia na imi NIN.UR.TA (Äpan, który wie czy fundament´). By Äheroicznym synem Enlila, który wyruszy z sieci i promieniami wiat a´, by walczy za spraw swojego ojca; Äsyn nios cy zemst [...], miotaj cy pociski wiat a´ (il. 49). Jego ma onka BA.U te by a piel gniark czy doktorem. Obdarzono j epitetem Äpani, która przywraca martwych do ycia´.

Il. 49 Staro ytne portrety Ninurty ukazuj go trzymaj cego niezwyk bro bez w tpienia co , co mog o strzela Äpociskami wiat a´. Teksty s awi go jako wielkiego my liwego, wojowniczego boga, s yn cego ze swych militarnych zdolno ci. Najwi ksz , najbardziej heroiczn walk stoczy nie ze wzgl du na swojego ojca, lecz we w asnej sp rawie. By a to bitwa o szerokim zasi gu dzia a operacyjnych, wydana z emu bogu zwanemu ZU (Äm dry´), której zwyci zca zdobywa niekwestionowane przywództwo w ród bogów na ziemi. Sta o si bowiem tak, e Zu bezprawnie zagarn insygnia i regalia, jakie nal a y do Enlila, wodza bogów. e Pocz tek tekstów opisuj cych te wydarzenia jest zniszczony; historia staje si czytelna dopiero od momentu, kiedy Zu przybywa do Ekur, wi tyni Enlila. Jest najwyra niej kim znanym i licz cym si w hierarchii spo ecznej, poniewa Enlil przyjmuje go ch tnie, Äpowierzaj c mu stra u wej cia do swojego sanktuarium´. Jednak Äz y Zu´ pok adane w nim zaufanie mia odp aci zdrad , jako e Äzniesienie enlilstwa´ zaw adni cie boskimi mocami Äknu w sercu´. eby tego dopi , Zu musia wej w posiadanie pewnych przedmiotów, w cznie z magiczn tablic przeznacze . Podst pny Zu skorzysta ze sposobno ci, kiedy Enlil rozebra si i wszed do basenu pop ywa i pozostawi elementy swojego stroju bez dozoru, jak mia to w codziennym

78

r

r

r

s

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
zwyczaju:

U wej cia do sanktuarium, które mia na widoku, Zu czeka, a dzie si rozpocznie. Gdy Enlil si my czyst wod zdj koron i pozostawi na tronie.

Zu porwa tablic przeznacze w r ce, odebra enlilstwo .

Kiedy Zu uciek w swoim MU (t umaczonym jako Äimi ´, lecz oznaczaj cym maszyn lataj c ) do dalekiej kryjówki, skutki jego zuchwa ego czynu nie da y na siebie d ugo czeka :

Wstrzymane zosta y boskie formu y; Cisza rozla a si wsz dzie; zapanowa o milczenie [...], Zgas blask sanktuarium .

ÄOjciec Enlil zaniemówi ´. ÄKrajowi bogowie, s ysz c te wie ci, zebrali si w gromad ´. Sprawa by a tak powa na, e poinformowano o tym Anu w niebia skiej siedzibie. Anu rozpatrzy si w sytuacji i zawyrokowa , e Zu trzeba aresztowa , eby mo na by o pr zywróci Äformu y´. Zwracaj c si Ädo bogów, swoich dzieci´, Anu zapyta : ÄKtóry z bogów ukarze Zu? Tego imi b dzie najwi ksze ze wszystkich!´ Wezwano kilku bogów znanych ze swych walorów bojowych. Wszyscy oni jednak wskazywali na to, e zabrawszy tablic przeznacze , Zu posiad aktualnie te same moce, co Enlil, wi c ten Äkto mu si przeciwstawi, stanie si jako glina´. W tym momencie Ea wpad na zaskakuj cy pomys : dlaczego nie zmobilizowa Ninurty do podj cia tej beznadziejnej walki? Zebrani bogowie nie mogli nie przejrze tej prostej intrygi. W oczywisty sposób ros y szanse jego potomstwa na zdobycie sukcesji. Gdyby Zu zosta pokonany, tak samo móg by odnie korzy , jak gdyby w toku tej akcji Ninurta straci ycie. Ku zdumieniu bogów Ninhursag (nazywana w tym tek cie NIN.MAH ± Äpani wielka´) wyrazi a zgod . Zwracaj c si do swojego syna Ninurty, wyja ni a mu, e Zu obrabowa z enlilstwa nie tylko Enlila, ale tak e jego, Ninurt . ÄRodzi am krzycz c z bólu´ ± mówi a mocno podniesionym g osem Ninhursag ± Äi to ja zapewni am mojemu bratu, a tak e Anu, kontynuacj »Królestwa Niebios«Ä. eby jej bóle nie okaza y si daremne, pouczy a Ninurt , jak ma walczy , by wygra :

Atakuj pierwszy [...], pojmij zbiega Zu [...],
79

Z.
Przypu

tc

u st

l

t

na niego atak swej strasznej w ciek o ci [...].

Tnij go w gard o! Pokonaj Zu! [...]
t

Wypu

na niego siedem niepomy lnyc wiatrów [...],

Spraw, by spad a na niego tr ba powietrzna [...], Wypu
t t t

na niego promieniowanie [...],
t

Niec twoje wiatry zanios jego skrzyd a, do tajnego sc owka [...]. Niec najwy sza w adza powróci do Ekur; Niec powróc boskie formu y do ojca, który ciebie zrodzi .

Ró ne wersje tego eposu dostarczaj dalej wstrz saj cych opisów walki, jaka nast pi a. Ninurta zasypywa przeciwnika Ästrza ami´, ale Ästrza y nie mog y dosi gn cia a Zu [...], dopóki mia w r ku tablic przeznacze bogów´. Wystrzeliwane Äpociski zatrzymywa y si w po owie´ drogi. Poniewa ta nie rozstrzygni ta bitwa przeci ga a si , Ea doradzi Ninurcie, by wyposa y swoj bro wtil-lum i strzela tym w Älotki´, czyli kó ka z bate w Äskrzyd ach´ Zu. Id c za t rad i krzycz c Äskrzyd o przy skrzydle´, Ninurta strzela owym til-lum w lotki Zu. Trafiane lotki zacz y si rozsypywa , a Äskrzyd a´ wpad y w korkoci g. Zu zosta pokonany, tablice przez nacze powróci y do Enlila. Kim by Zu? Czy by , jak utrzymuj niektórzy uczeni, Ämitologicznym ptakiem´? Z pewno ci móg lata . Lecz to samo mo e dzisiaj zrobi ka dy cz owiek, który wsi dzie do samolotu, czy astronauta, który wznosi si w statku kosmi znym. Ninurta te móg lata , równie c sprawnie jak Zu (a by mo e lepiej). Ale on sam nie by adnego rodzaju ptakiem, a wiele jego wizerunków, przedstawiaj cych go samego lub z on BA.U (nazywan te GU.LA), ujawnia to dostatecznie wyra nie. ci le mówi c, dokonywa swoich lotów przy pomocy szczególnego Äptaka´, którego miejscem postoju by wi ty obszar (GIR.SU) w mie cie Lagasz. Zu te nie by Äptakiem´, chocia najwyra niej mia do dyspozycji Äptaka´, którym móg odlecie do kryjówki. W a nie przy u yciu takich Äptaków´ odby a si bitwa powietrzna mi dzy tymi dwoma bogami. I nie pozostaje aden cie w tpliwo ci co do rodzaju broni, jaka ostatecznie porazi a Äptaka´ Zu. Nazywana TIL w sumeryjskim, w asyryjskim za til-lum, zapisywana by a piktograficznie w ten sposób:

i musia a oznacza to, co til dzisiaj oznacza w hebrajskim: Äpocisk´. Zu by zatem bogiem jednym z bogów, jacy znajdywali pobudki do uzurpowania sobie prawa do Enlilstwa; bogiem, z którym Ninurta, jako usankcjonowany sukcesor, mia wsze lkie powody walczy . Czy by to mo e MAR. UK (Äsyn czystego ber a´), pierworodny Enki, urodzony przez jego on AM.KI.NA, gotów w swej niecierpliwo ci u y podst pu, by nieprawnie zdoby w adz ?

Jest powód przypuszcza , i zawiedziony w swych nadziejach, e b dzie mia syna urodzonego z w asnej siostry, mog cego legalnie pretendowa do enlilstwa, Enki liczy na Marduka. Kiedy staro ytny Bliski Wschód ogarn y spo eczne wstrz sy i militarne przewroty na pocz tku drugiego tysi clecia prz.

v

u

v

80

Z.

tc

u st

l

t

Chr., Marduk zosta faktycznie wyniesiony na pozycj narodowego boga Sumeru i Akadu. Marduk zamiast Enlila zosta og oszony królem bogów, a inni bogowie zobowi zani byli z o y mu ho d i przeprowadzi si do Babilonu, gdzie ich czynno ci mog y by atwo kontrolowane (il. 50) .

Il. 50 Tej uzurpacji enlilstwa (dawno po incydencie z Zu) towarzyszy zakrojony na szerok skal babilo ski wysi ek fa szowania staro ytnych tekstów. Najwa niejsze teksty zosta y napisane na nowo i zmienione tak, eby to Marduk zamiast Anu czy Enlila czy nawet Ninurty okaza si królem niebios, , stwórc , dobroczy c , bohaterem. W ród zmienionych tekstów by a ÄOpowie o Zu´; i wed ug tej babilo skiej wersji to w a nie Marduk (nie Ninurta) walczy z nim i zwyci y . W tej wersji Marduk chwali si : Mahasti moh il u (Äzmia d y em czaszk boga Zu´). Jasne jest zatem, e Zu nie móg by Mardukiem. Nie by oby te zrozumia e, gdyby Enki, bóg nauk, udziela korepetycji Ninurcie odno nie wyboru i zastosowania skutecznej broni przeciwko swemu synowi Mardukowi. Enki s dz c po jego zachowaniu oraz przynaglaniu Ninurty, by Ärozp ata gard o Zu´ spodziewa si odniesienia korzy ci z tej walki, bez wzgl du na to, kto przegra. Jedyny logiczny wniosek jest taki, e Zu tak e by w jaki sposób legalnym pretendentem do enlilstwa. Wchodzi tu w rachub tylko jeden bóg: Nanna, pierworodny Enlila z jego oficjalnej ony, Ninlil.

81

x

x

w

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Gdyby bowiem Ninurta zosta wyeliminowany, Nanna mia by otwart drog do sukcesji. Nanna (skrót od NAN.NAR ± Ä wiec cy´) zst pi do nas poprzez wieki bardziej znany pod swoim akadyjskim (czyli Äsemickim´) imieniem Sin. Jako pierworodny Enlila otrzyma najwy sz w adz nad najs ynniejszym sumeryjskim miastem pa stwem, UR (Ämiasto´). Jego wi tynia by a nazywana E.GISH.NU.GAL (Ädom nasienia tronu´). Z tej siedziby Nanna i jego ona NIN.GAL kierowali sprawami miasta i jego mieszka ców z wielk askawo ci . Mieszka cy Ur odwzajemniali si szczególnym przywi zaniem do swoich boskich w adców, czule nazywaj c swego boga Äojcem Nann ´ i innymi tkliwymi przydomkami. Lud Ur przypisywa swój dobrobyt bezpo rednio Nannie. Szulgi, (z aski boga) w adca Ur, przy ko cu trzeciego tysi clecia prz. Chr. opisa Ädom´ Nanny jako Äwielki kram wype niony dostatkiem´, Ämiejsce darmowych zasi ków, ofert chlebowych´, gdzie owce si mno y y i wo y zarzynano, miejsce s odkiej muzyki, gdzie rozbrzmiewa b ben i tamburyn. Pod rz dami swego boga-opiekuna Nanny Ur sta o si spichlerzem Sumeru, dostawc zbo a oraz owiec i byd a do innych wi ty we wszystkich innych miejscach. ÄLament nad zag ad Ur´ wypowiada si niepochlebnie o tym, jakie by o Ur przed upadkiem:

W spichlerzach Nanny nie by o ziarna. Wieczorne posi ki bogów zosta y zniesione; w ich wielkich jadalniach wino i miód nie p yn [...]. Nie szykuje si wo ów i owiec w wysokim piecu wi tyni; Ucich rozgwar w wielkim domu kajdan Nanny: w tym domu, gdzie krzykiem komend pop dzano wo y zalega przyt aczaj ca cisza [...]. Mo dzierz do mielenia i t uczek le martwo [...].

Darmowe odzie nie dostarczaj nic darmo [...]. Nie wo darmowego chleba do Enlila w Nippur.

Rzeka w Ur jest pusta, ani jednej barki [...]. Ani ladu stopy na brzegach; bujna trawa tam ro nie .

Inna lamentacja, op akuj ca Äowczarnie, które zosta y rzucone na pastw wiatru´, opuszczone stajnie, pasterzy i stra ników stad, którzy odeszli, jest szczególnie interesuj ca: nie zosta a napisana przez mieszka ców Ur, lecz przez samego boga Nann i jego ma onk Ningal. Te i inne lamenty nad upadkiem Ur ujawniaj uraz wywo any jakim niezwyk ym wydarzeniem. Sumeryjskie teksty informuj nas, e Nanna i Ningal opu cili miasto, zanim popad o w ostateczn ruin . By o to po pieszne odej cie, opisane w sposób przejmuj cy:

82

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Nanna, który kocha swoje miasto, odszed z miasta. Sin, który kocha Ur, nie pozosta ju d u ej w swoim domu. Ningal [...] uciekaj c ze swego miasta przez terytorium wroga, narzuci a w po piechu szaty, odesz a ze swojego domu .

Upadek Ur i wygnanie jego bogów zosta y przedstawione w lamentacjach jako rezultat przemy lanej decyzji Anu i Enlila. Do nich w a nie apelowa Nanna o odwo anie kary:

Oby Anu, król bogów, wyrzek : »Wystarczy«; Oby Enlil, król krajów, zrz dzi los askawy!

Zwracaj c si bezpo rednio do Enlila, ÄSin otworzy swoje bolej ce serce przed ojcem; z o y g boki uk on przed Enlilem, ojcem, który go zrodzi ´, i b aga go:

O mój ojcze, który mnie zrodzi e , Jak d ugo b dziesz patrzy nieprzyja nie na moj pokut ? Jak d ugo? [...] Na udr czone serce, które doprowadzi e do tego, e dr y jak p omie prosz , zwró askawe oko .
83

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Lamentacje w adnym miejscu nie wyjawiaj przyczyny gniewu Anu i Enlila. Ale je li Nanna by Zu, ta kara mog a si czy z jego zbrodni uzurpacji. Czy to on by Zu? Z pewno ci móg by Zu, poniewa Zu posiada pewien rodzaj maszyny lataj cej ± Äptaka´, w którym uciek i z którego pok adu walczy z Ninurt . Sumeryjskie psalmy wyra aj si z czci o jego Ä odzi nieba´:

Ojcze Nannarze, panie Ur [...], Którego blask w wi tej odzi nieba wieci [...]. Panie, pierworodny synu Enlila. Kiedy wznosisz si w odzi nieba, Jeste przepi kny. Enlil przyozdobi twoj r k Wiekuistym ber em, Gdy nad Ur w wi tej odzi si wspinasz .

Jest jeszcze jeden dowód. Inne imi Nanny, Sin, pochodzi od SU.EN, co jest odmiennym sposobem wymowy s owa ZU.EN. To samo z o one znaczenie dwusylabowego s owa mo na otrzyma , umieszczaj c te sylaby w dowolnym porz dku: ZU.EN i EN.ZU by y wzajemnie Älustrzanymi´ s owami. Nanna-Sin nie by nikim innym jak tylko EN.ZU (Äpanem Zu´). To on, nasuwa si nieodparty wniosek, usi owa zaw adn enlilstwem. Teraz mo emy zrozumie dlaczego, mimo sugestii Ea, pan Zu (Sin) zosta ukarany nie egzekucj , lecz wygnaniem. Zarówno sumeryjskie teksty, jak i archeologiczne wiadectwa wskazuj na to, e Sin i jego ma onka uciekli do Haranu, huryckiego mias chronionego kilkoma rzekami i górzystym ta, terenem. Warto zauwa y , e kiedy klan Abrahama, prowadzony przez jego ojca Teracha, opu ci Ur, ich droga wiod a tak e do Haranu, gdzie zatrzymali si na wiele lat w marszu do Ziemi Obiecanej. Chocia Ur pozosta o miastem na zawsze po wi conym Nannie-Sinowi, Haran musia by jego miejscem pobytu przez bardzo d ugi czas, poniewa Haran ± wi tynie, budynki i ulice ± by niemal dok adnym odwzorowaniem Ur. Andre Parrot (Abraham et son temps) podsumowuje te podobie stwa: Äs wszelkie dowody na to, i kult Haranu nie by niczym innym jak tylko dok adn replik kultu Ur´. Kiedy wi tynia Sina w Haranie ± budowana i odbudowywana przez tysi clecia ± zosta a odkryta w czasie prac wykopaliskowych trwaj cych ponad pi dziesi t lat, w ród znalezisk by y dwie stele, na których wyryto napis niezwyk ej tre ci. By y to s owa dyktowane przez Adadguppi, wielk kap ank Sina, modl c si w ten sposób o jego powrót, jako e w jakim nieznanym, uprzednim czasie:

Sin, król wszystkich bogów, rozgniewa si na swoje miasto i wi tyni ,
84

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
i poszed w gór do nieba .

To, e Sin, oburzony czy zrozpaczony, po prostu Äspakowa si ´ i Äwst pi w niebo´, potwierdzaj inne inskrypcje. Mówi nam one, e asyryjski król Assurbanipal odebr pewnym wrogom wi t a Äpiecz cylindryczn z najcenniejszego jaspisu´ i Äulepszy j , rysuj c na niej wizerunek Sina´. Potem wypisa na tym wi tym kamieniu Äpochwa Sina i zawiesi go na szyi pos gu Sina´. Ta kamienna piecz musia a by reliktem dawnych czasów, poniewa dalej jest mowa o tym, e Äjest to ta, której lico zosta o zniszczone w tamtych dniach, kiedy wróg szerzy ruin ´. Wielka kap anka, urodzona w okresie panowania Assurbanipala, sama by a, jak si przypuszcza, ksi niczk krwi. W swych apelach do Sina proponowa a praktyczny Äuk ad´: przywrócenie mu zwierzchnictwa nad jego przeciwnikami w zamian za pomoc w zdobyciu przez jej syna, Nabonida, w adzy nad Sumerem i Akadem. Kroniki historyczne potwierdzaj , e w 555 roku prz. Chr. Nabonid, ówczesny dowódca armii babilo skich, zosta wyniesiony przez swoich oficerów na tron. Twierdzono, e pomóg mu w tym bezpo rednio Sin. By o to, jak informuj nas inskrypcje Nabonida, Äpierwszego dnia, w którym si ukaza ´. Sin, u ywaj c Äor a Anu´ ± zdo a Ädotkn snopem wiat a´ niebios i roztar na proch wrogów na ziemi. Nabonid dotrzyma obietnicy danej bogu przez jego matk . Odbudowa wi tyni Sina, E.HUL.HUL (Ädom wielkiej rado ci´), i og osi , e Sin jest bogiem najwy szym. W a nie wtedy Sin zdo a przej Äpot g w adzy Anu, u y pot gi w adzy Enlila, przej pot g w adzy Ea ± skupiaj c w ten sposób w swym r ku wszystkie niebia skie moce´. Pokonuj c w konsekwencji uzurpatora Marduka, zdobywaj c nawet moce ojca Marduka, Ea, Sin przybra tytu Äboskiego pó ksi yca´ i ugruntowa swoj renom jako tak zwany bóg Ksi yca. Jak móg Sin, o którym mówiono, e oburzony wróci do nieba, znów dokona takich wyczynów na ziemi? Nabonid, potwierdzaj c, e Sin rzeczywi cie Äzapomnia o swym gniewnym rozporz dzeniu [ ..] i . zdecydowa si powróci do wi tyni Ehulhul´, nazywa to cudem. Objawi si cud, Äjaki nie zdarzy si w kraju od dawna´, bóstwo Äzst pi o z nieba´.

Jest to wielki cud Sina, Jaki nie zdarzy si w kraju od dawna; Czego ludzie w kraju Nie widzieli ani nie zapisali Na glinianych tabliczkach, by przetrwa o: e Sin, Pan wszystkich bogów i bogi , Przebywaj cy w niebie, Zst pi z nieba .

Wypada a owa , e nie podano szczegó ów miejsca i sposobu, w jaki Sin wyl dowa z powrotem

85

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
na Ziemi. Jednak wiemy, e to na polach za Haranem Jakub w swojej drodze z Kanaanu, szukaj c panny m odej dla siebie w Ästarym kraju´, widzia , Ä e by a ustawiona na ziemi drabina, której szczyt si ga nieba, po niej za wst powali i zst powali anio owie Bo y´. W tym samym czasie, kiedy Nabonid przywraca w adz i odbudowywa wi tynie Nanna-Sina, odbudowa te wi tynie i przywróci kult dwojga bli niaczych dzieci Sina, nosz cych imiona IN.ANNA (Äpani dla Anu´) oraz UTU (Äb yszcz cy´). Tych dwoje wyda a na wiat oficjalna ma onka Sina, Ningal, dzieci te zatem by y z racji urodzenia cz onkami boskiej dynastii. Inanna urodzi a si pierwsza, ale jej bli niaczy brat, Utu, by pierworodnym synem, a wi c prawowitym dziedzicem rodowej sukcesji. W odró nieniu od rywalizacji, jaka istnia a w podobnym przypadku mi dzy Ezawem a Jakubem, tych dwoje boskich dzieci darzy o si uczuciem szczególnej blisko ci. Mia y wspólne do wiadczenia i przygody, przychodzi y sobie wzajemnie z pomoc , a kiedy Inanna musia a wybra sobie m a spo ród dwóch bo gów, zwróci a si do brata o porad . Inanna i Utu urodzili si w niepami tnych czasach, kiedy ziemi zamieszkiwali tylko bogowie. Sippar, miasto-królestwo Utu, zalicza o si do najwcze niejszych miast, jakie zosta y za o one przez bogów w Sumerze. Nabonid oznajmi w inskrypcji, e kiedy podj si odbudowy wi tyni Utu E.BABBARA (Äb yszcz cy dom´) w Sippar:

Odkry em staro ytn platform jej fundamentu i zszed em osiemna cie okci w g b ziemi. Utu, pan wielki Ebabbary [...] Osobi cie mi wskaza platform fundamentu Naramsuena, syna Sargona, czego przez 3200 lat nie widzia aden król przede mn .

Kiedy cywilizacja rozkwit a w Sumerze i cz owiek do czy do bogów w krainie mi dzyrzecza, Utu zacz to kojarzy g ównie z prawem i sprawiedliwo ci . Kilka wczesnych kodeksów prawnych, oprócz powo ywania si na Anu i Enlila, wzywa o do akceptacji praw i pos usze stwa, poniewa zosta y og oszone Äzgodnie z prawdziwym s owem Utu´. Król babilo ski, Hammurabi, zapisa swój kodeks praw na steli, której wierzcho ek ozdobiony jest scen przedstawiaj c go w chwili przyjmowania praw od boga Utu (il. 51).

86

Z.

tc

u st

l

t

Il. 51 Tabliczki odkryte w Sippar po wiadczaj renom tego miasta w czasach staro ytnych jako miejsca sprawiedliwych i przejrzystych praw. Niektóre teksty przedstawia samego Utu jako s dziego bogów i j ludzi; Sippar by o faktyczn siedzib sumeryjskiego Äs du najwy szego´. Sprawiedliwo zalecana przez Utu przypomina Kazanie na Górze, zapisane w Nowym Testamencie. ÄTablica m dro ci´, by zadowoli Utu, postuluje tak po staw :

Nie czy z a swojemu przeciwnikowi; Temu, kto ci krzywdzi, odp acaj dobrem. Swojego wroga pozostaw sprawiedliwo ci [...], Nie pozwól nienawi ci wej Tego, kto prosi o ja mu n nakarm, daj wina do picia... Pomagaj; czy dobro .
87

do swego serca [...],

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Poniewa zapewnia sprawiedliwo i chroni przed uciskiem ± a jak dalej zobaczymy, by mo e tak e z innych powodów ± Utu by uwa any za opiekuna podró ników. Jednak najbardziej rozpowszechnione i trwa e epitety okre laj ce Utu dotyczy y jego blasku. Od najdawniejszych czasów nazywany by Babbar (Äb yszcz cy´). By on ÄUtu, który rozlewa szerokie wiat o´, tym który Ärozja nia niebo i ziemi ´. Hammurabi w swojej inskrypcji nazywa tego boga akadyjskim imieniem Szamasz, co w j zykach semickich oznacza Äs o ce´. Uczeni przyjmuj dlatego, e Utu-Szamasz by mezopotamskim bogiem s o ca. W dalszej cz ci wyka emy, e chocia niebia skim odpowiednikiem tego boga by o s o ce, to o wiadczenia, i Ärozlewa szerokie wiat o´, gdy wype nia specjalne zadania wyznaczane mu przez jego dziadka Enlila, mia y jeszcze inny aspekt. Tak jak kodeksy praw i zapisy s dowe s ludzkimi wiadectwami rzeczywistej obecno ci bóstwa o imieniu Utu-Szamasz w ród ludów Mezopotamii, tak niezliczone inskrypcje, teksty, formu y magiczne, wyrocznie, modlitwy i wizerunki wiadcz o fizycznej obecno ci i istnieniu bogini Inanny, której akadyjskie imi brzmia o: Isztar. Pewien mezopotamski król w trzynastym wieku prz. Chr. oznajmi , e odbudowa jej wi tyni w Sippar, mie cie jej brata, na fundamentach, które ju wtedy liczy y osiemset lat. Ale w jej g ównym mie cie, Uruk, opowie ci o niej si ga y czasów bardziej zamierzch ych. Znana Rzymianom jako Wenus, Grekom jako Afrodyta, Kanaanejczykom i Hebrajczykom jako Astarte, Asyryjczykom, Babilo czykom, Hetytom i innym staro ytnym ludom jako Isztar albo Astar, Akadom i Sumerom jako Inanna albo Innini, albo Ninni, czy pod wieloma innymi przydomkami i epitetami, by a zawsze bogini wojny i bogini mi o ci, gorej c , pi kn samic , która, cho by a tylko prawnuczk Anu, wywalczy a dla siebie g ówne miejsce w ród wielkich bogów nieba i ziemi. Jako m odej bogini, jak najwidoczniej by a, przydzielono jej królestwo w dalekim kraju na wschód od Sumeru, w kraju Aratta. Tam w a nie Ädumna Inanna, królowa ca ego kraju´, mia a swój Ädom´. Ale Inanna ywi a wi ksze ambicje. W mie cie Uruk sta a niebotyczna wi tynia Anu, zajmowana tylko w czasie jego sporadycznych wizyt pa stwowych na ziemi; i Inanna obróci a swoje oczy na to gniazdo pot gi. Sumeryjskie listy królów twierdz , e pierwszym nieboskim w adc Uruk by Meszkiaggaszer, syn boga Utu, urodzony przez córk ludzk . Po nim nast pi jego syn Enmerkar, wielki król sumeryjski. Inanna by a zatem cioci -babci Enmerkara i nie napotka a wi kszych trudno ci w przekonaniu go, e powinna by raczej bogini Uruk ni odleg ej Aratty. D ugi i fascynuj cy tekst, nazwany ÄEnmerkar i en z Aratty´, opisuje, jak Enmerkar pos a wys anników do Aratty, u ywaj c ka dego mo liwego argumentu w Äwojnie nerwów´, by zmusi to miasto do podporz dkowania si , poniewa Äpan Enmerkar, który jest s ug Inanny, uczyni j królow w domu Anu´. Niejasne zako czenie tego eposu sugeruje szcz liwy fina : przeprowadzaj c si do Uruk, Inanna nie Äopu ci a swojego domu w Aratcie´. To, e mog a by Äbogini doje d aj c ´, nie jest zbyt nieprawdopodobne, bo Inanna-Isztar da a si pozna z innych tekstów jako mia a podró niczka. Nie mog a zaj wi tyni Anu w Uruk bez jego wiedzy i zgody; i teksty dostarczaj nam dobitnych wskazówek odno nie sposobu, w jaki taka zgoda zosta a uzyskana. Wkrótce Inanna znana by a jako Anunitum, czyli Äukochana Anu´. Nazywano j w tekstach Ä wi t kochank Anu´ i wynika z tego, e Inanna dzieli a z Anu nie tylko wi tyni , lecz równie o e ± kiedykolwiek przybywa do Uruk lub przy okazji jej w drówek do niebia skiej siedziby. Dokonawszy w ten sposób manewru, jaki da jej pozycj bogini Uruk i pani wi tyni Anu, Isztar przyst pi a do stosowania podst pów maj cych na celu podniesienie znaczenia Uruk i rozszerzenie ej j w adzy. W pewnym oddaleniu z biegiem Eufratu le a o staro ytne miasto Eridu ± centrum Enki. Wiedz c o jego wielkiej znajomo ci wszelkich sztuk, nauk i doktryn cywilizacyjnych, Inanna postanowi a wyprosi , po yczy lub wykra te sekrety. Zamierzaj c, rzecz jasna, pos u y si swoimi Äosobistymi wdzi kami´ wobec Enki (swojego stryjka-dziadka), Inanna postara a si zasta go w domu samego. Enki zrozumia i poleci swemu ochmistrzowi przygotowa obiad dla dwóch osób.

88

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Podejd tu mój ochmistrzu Izimundzie, pos uchaj moich zlece ; co ci powiem, uwa aj na moje s owa: Dziewczyna, zupe nie sama, skierowa a swe kroki do Abzu [...], Wprowad t dziewczyn do Abzu w Eridu, Pocz stuj j j czmiennymi ciastkami z mas em, Nalej jej zimnej wody, która od wie a serce, Daj jej piwa do picia [...].

Szcz liwy i pijany Enki by gotów zrobi wszystko dla Inanny. Poprosi a go mia o o boskie formu y, które by y podstaw rozwini tej cywilizacji. Enki da jej z setk tych zasad, w cznie z boskimi formu ami dotycz cymi najwy szego panowania, królestwa, funkcji kap a skich, broni, procedur prawnych, pi miennictwa, stolarki, nawet znajomo ci instrumentów muzycznych i regu prostytucji wi tynnej. Zanim Enki wytrze wia i uzmys owi sobie, co zrobi , Inanna by a ju daleko w drodze do Uruk. Enki dysponuj c Äprzera liw broni ´, zarz dzi po cig, ale nadaremnie, bo Inanna nie traci a czasu w swojej Äniebia skiej odzi´. Isztar by a przedstawiana do cz sto jako naga bogini; pyszni ca si swoj pi kno ci , czasem nawet ukazywana z podniesionymi spódnicami, gdy ods ania dolne cz ci cia a (il. 52).

89

Z.

tc

u st

l

t

Il. 52 W adca Uruk oko o 2900 roku prz. Chr., Gilgamesz, który by po cz ci bogiem zrodzonym z ojca cz owieka i bogini, opisa , jak Inanna wabi a go... nawet maj c ju oficjalne o ma onka. Gilgamesz g umy si po bitwie i ubra w Äp aszcz obszyty fr dzlami, zwi zany szarf ´:

Przepi kna Isztar podnios a oczy na jego urod .
z { {

»

Chod , obdarz mnie swoim owocem. B dziesz moim samcem, ja b d twoj samic « .
{

Gilgamesz jednak zna miar . ÄKtórego ze swych kochanków pokocha a na zawsze?´ zapyta . ÄKtóry z twoich pasterzy zadowoli ci na dobre?´ Wymieniaj c d ug list jej romansów, odmówi . Czas bieg naprzód kiedy zaj a wy sz pozycj w panteonie, a wraz z tym przyj a odpowiedzialno za sprawy pa stwowe Inanna-Isztar zacz a przejawia wi cej militarnych

|

|

z y

od , Gilgameszu, b d moim koc ankiem!

90

Z.

tc

u st

l

t

przymiotów, i cz sto by a przedstawiana jako uzbrojona po z by bogini wojny (il. 53)

Il. 53 Inskrypcje pozostawione przez królów as yryjskich opisuj ich wojny prowadzone za jej spraw i pod jej dowództwem; jak bezpo rednio doradza a, kiedy czeka , a kiedy atakowa , jak czasem maszerowa a na czele armii i jak, przynajmniej w jednym przypadku, objawi a si wszystkim oddzia om. W zamian za ich lojalno , obiecywa a asyryjskim królom d ugie ycie i powodzenie. ÄZe z otej izby w niebie b d czuwa nad tob ´ zapewnia a. Czy przeistoczy a si w zaci t wojowniczk dlatego, e dla niej tak e nasta y ci kie czasy, gdy wzros a przewaga Marduka? W jednej ze swoich inskrypcji Nabonid powiedzia : ÄInanna z Uruk, wielmo na ksi niczka, która mieszka a w z otej izbie, je dzi a rydwanem zaprz onym w siedem lwów mieszka cy Uruk zamienili jej kult podczas panowania króla Eribamarduka, usun li jej zb i i odprz gli jej dru yn ´. Inanna relacjonowa Nabonid Äopu ci a dlatego Eann roze lona i od tamtej pory przebywa a w jakim niestosownym miejscu´ (którego Nabunaid nie okre la) (il. 54).

91

}

}

}

}

Z.

tc

u st

l

t

Il. 54 Chc c by mo e po czy mi o z w adz , wielce z apobiegliwa Inanna wybra a sobie na m a U.MU.ZI, m odszego syna Enki. Wiele staro ytnych tekstów dotyczy mi osnych i niemi osnych awantur tych dwojga. Niektóre s pie niami mi osnymi rzadkiej pi kno ci, nasyconymi yw erotyk . Inne opowiadaj , jak Isztar wracaj c z jednej ze swych podró y zasta a umuzi wi tuj cego jej nieobecno . Postara a si o to, by zosta pojmany i znikn w czelu ciach wiata podziemi królestwa rz dzonego przez jej siostr E.RESH.KI.GAL i jej szwagra NER.GAL. Zaliczaj ce si do najs ynniejszych, sumeryjskie i akadyjskie teksty opisuj podró Isztar do wiata podziemi w poszukiwaniu ukochanego, którego wyp dzi a. Z sze ciu znanych synów Enki trzech jest branych pod uwag w sumeryjskich opowie ciach: pierworodny Marduk, który w ko cu przez uzurpacj obj zwierzchnictwo; Nergal, który zosta w adc wiata podziemi; i umuzi, który o eni si z Inann -Isztar.

92



~





~

~

Z.

tc

u st

l

t

Enlil te mia trzech synów odgrywaj cych kluczowe role zarówno w sprawach boskich, jak i ziemskich: Ninurt , którego urodzi a siostra Enlila, Ninhursag, dzi ki czemu by legalnym sukcesorem; Nann -Sin pierworodnego Enlila i jego oficjalnej ma onki, Ninlil; i m odszego syna Ninlil, o imieniu ISH.KUR (Ägórzysty´, Ädaleki górzysty kraj´), którego cz ciej nazywano Adad (Äkochany´). Jako brat Sina, a stryj Utu i Inanny Adad wydaje si by bardziej zadomowiony w ród nich ni we w asnym domu. Sumeryjskie teksty nieodmiennie grupuj t czwórk . Ceremonie po czone z wizytami Anu w Uruk te za wiadczaj o nich jako grupie cz orga. Jeden z tekstów, opisuj c w przybycie go ci na dwór Anu, stwierdza, e na sal tronow wkroczono przez Äbram Sina, Szamasza, Adada i Isztar´. Inny tekst, opublikowany po raz pierwszy przez W. K. Szilejk (Radziecka Akademia Historii Kultur Materialnych) poetycko opisuje, jak ta czwórka udaje si razem na nocny spoczynek. Najwi ksze przyci ganie wyst powa o jak si zdaje mi dzy Adadem a Isztar i tych dwoje cz sto przedstawiano blisko siebie, jak na reliefie ukazuj cym asyryjskiego w adc , b ogos awioneo przez g Adada (dzier y w r ku pier cie i piorun) i przez Isztar trzymaj c swój uk. Trzecie bóstwo jest zbyt niewyra ne, by mo na je by o rozpozna (il. 55).

Il. 55 Czy to Äprzyci ganie´ oznacza o co wi cej ni zwi zek platoniczny, szczególnie w w i etle Ärejestru´ Inanny? Zastanawiaj ce, e w biblijnej Pie ni nad Pie niami swawolna dziewczyna nazywa swojego kochanka dod s owem, które znaczy Äkochanek´, ale i Ästryj´. Chodzi o to, czy Iszkur by nazywany Adad wyraz pochodny od sumeryjskiego A. A poniewa by stryjem, a zarazem kochankiem? Ale Iszkur by nie tylko bawidamkiem; by pot nym bogiem, obdarzonym przez swojego ojca mocami i prerogatywami boga burzy. Jako taki, czczony by w postaci huryckiego -hetyckiego Teszuba i urartyjskiego Teszeba (Äuderzaj cy wiatrem´), amoryckiego Ramanu (Ägrzmi cy´), kanaanejskiego Ragimu (Äsypi cy gradem´), indoeuropejskiego Buriasza (Äzapalaj cy´), semickiego Mera (Äten, który rozja nia niebo´) (il. 56).

93



‚ ‚

€



Z.

tc

u st

l

t

Il. 56 Przechowywany w British Museum wykaz bogów wyja nia, na co wskaza Hans Schlobies (Den akkadische Wettergott in Mesopotamen), e w krajach odleg ych od Sumeru i Akadu Iszkur by rzeczywi cie boskim panem. Z sumeryjskich tekstów wynika, e to nie przypadek. Okazuje si , e Enlil rozmy lnie wys a swojego m odego syna, by obj stanowisko Äboga -rezydenta´ w górzystych krajach na pó nocy i zachodzie od Mezopotamii. l aczego Enlil odes a najm odszego i ukochanego syna z Nippur? Znaleziono kilka sumeryjskich opowie ci epickich o k ótniach, a nawet krwawyh walkach w ród c m odszych bogów. Wiele piecz ci cylindrycznych ukazuje sceny walki boga z bogiem (il. 57). Wszystko wskazuje na to, e pierwotna rywalizacja mi dzy Enki a Enlilem zosta a podj ta i kontynuowana ze wzmo on si przez ich synów. W boskiej w ersji historii Kaina i Abla czasem brat wyst powa przeciwko bratu. Niektóre z tych walk by y prowadzone przeciw bóstwu rozpoznanemu jako Kur wed ug wszelkiego prawdopodobie stwa Iszkur Adad. Mo e to wyja nia , dlaczego Enlil uwa a za wskazane przyzna swojemu m odszemu synowi dalekie królestwo, odci gaj ce go od niebezpiecznych wojen o sukcesj .

„

ƒ

94

Z.

tc

u st

l

t

Il. 57 Pozycja synów Anu, Enlila i Enki, a tak e ich potomstwa w dynastycznej hierarchii jest atwa do ustalenia dzi ki niezwyk ej sumeryjskiej metodzie prz dzielania pewnym bóstwom Änumerycznej y lokaty´. Odkrycie tego systemu pozwala te rozpozna sk ad wielkiego kr gu bogów nieba i ziemi z czasów rozkwitu cywilizacji sumeryjskiej. Zobaczymy, e najwy szy panteon tworzy odwana cie bóstw. Pierwszym tropem wskazuj cym na stosowanie systemu numerycznego kodowania wielkich bogów by o odkrycie, e imiona Sina, Szamasza i Isztar by y czasem zast powane w tekstach numerami 30, 20 i 15, wed ug wymienionej kolejno ci. Najwi ksz jednostk sumeryjskiego systemu sze dziesi tnego 60 przydzielono Anu; Enlil Äby ´ 50; Enki 40; Adad za 10. Liczba 10 i jej pi wielokrotno ci w granicach najwy szej liczby 60 zosta y w ten sposób przydzielonem skim bóstwom i wydaje si to najzupe niej logiczne, e numery zako czone cyfr 5 przydzielono bóstwom e skim. Wy ania si z tego nast puj ca tabela kodowania:

Bóstwa m skie 60 - Anu 50 - Enlil 40 - Ea/Enki 30 - Nanna/Sin 20 - Utu/Szamasz 10 - Iszkur/Adad

…

…

Bóstwa e skie 55 - Antu 45 - Ninlil 35 - Ninki 25 - Ningal 15 - Inanna/Isztar 5 - Ninhursag

95

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
6 bóstw m skich 6 bóstw e skich

Ninurta, co nie powinno nas dziwi , otrzyma numer 50, jak jego ojciec. Innymi s owy, jego dynastyczna pozycja komunikowa a zaszyfrowan wiadomo : je li Enlil odejdzie, ty, Ninurto, w ó jego buty, ale zanim to nast pi, nie jeste jednym z dwunastki, poniewa stanowisko 50 jest zaj te. Nie powinno nas te dziwi , e kiedy Marduk uzurpowa sobie enlilstwo, domaga si , bogowie nadali mu Äpi d iesi t imion´, dla zaznaczenia, i przypad a mu pozycja 50. eby

By o wielu innych bogów w Sumerze ± dzieci, wnuków, siostrze ców i siostrzenic, bratanków i bratanic wielkich bogów; by o te kilkuset bogów szeregowych, zwanych Anunnaki, którym przydzielano (tak zwane) ogólne obowi zki. Ale tylko dwana cioro tworzy o wielki kr g. Ich rodzinne powi zania, a przede wszystkim linia dynastycznej sukcesji, stan si bardziej czytelne, gdy przedstawimy ich na diagramie:

†

96

Z.

tc

u st

l

t

97

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
ch wszystkich wi ty do 5. NEFILIM, LUDZIE OGNISTYCH RAKIET Sumeryjskie i akadyjskie teksty nie pozostawiaj w tpliwo ci co do tego, e w ród ludów staro ytnego Bliskiego Wschodu panowa o przekonanie, i bogowie nieba i ziemi s w stanie oderwa si od ziemi i wznie do nieba, oraz podró owa w obr bie atmosfery ziemskiej. W tek cie dotycz cym dokonania gwa tu na Inannie-Isztar przez nieznan osob sprawca tak oto t umaczy swój post pek:

Pewnego dnia moja królowa, Po przebyciu nieba, przebyciu ziemi Inanna, Po przebyciu nieba, przebyciu ziemi Po przebyciu Elamu i Subartu, Po przebyciu [...], wi ta mi o nica podesz a znu ona, zasn a. Ujrza em j ze skraju mojego ogrodu; Ca owa em j , u y em z ni mi o ci .

Inanna, opisana tutaj jako w druj ca po niebie nad wieloma odleg ymi krajami ± wyczyn niemo liwy, je li si nie lata ± mówi sama przy innej okazji o swoim lataniu. W tek cie, który S. Langdon (w ÄRevue d'assyriologie et d'archéologie orientale´) nazwa Äklasyczn liturgi Innini´, bogini lamentuje nad wygnaniem jej z w asnego miasta. Dzia aj cy wed ug polece Enlila wys annik, który Äprzyniós mi s owo niebios´, wszed do jej sali tronowej, Äpo o y swoje nie myte r ce na mnie´ i poza innymi zniewagami:

Mnie, z mojej wi tyni, nak onili do lotu; królow , któr jestem, z mojego miasta, nak onili do lotu jak ptaka .

Na zdolno latania Innany i innych g ównych bogów, wskazywali cz sto staro ytni arty ci, przedstawiaj c bóstwa ± jak widzieli my, pod ka dym innym wzgl dem antropomorficzne ± ze skrzyd ami. Skrzyd a, jak wida na licznych wizerunkach, nie by y cz ci cia a ± nie by y naturalnymi skrzyd ami ± lecz raczej ozdobnym uzupe nieniem stroju bogów (il. 5 ).

98

‡

Z.

tc

u st

l

t

Il. 58 Inanna-Isztar, której dalekie podró e s wzmiankowane w wielu staro ytnych tekstach, odbywa a regularne rejsy powietrzne mi dzy swym pierwotnym królestwem w Ara tcie a wzbudzaj c zawi siedzib w Uruk. Wst powa a do Enki w Eridu i Enlila w Nippur oraz odwiedza a swojego brata Utu w jego g ównej kwaterze w Sippar. Jednak najs ynniejsz podró odby a do wiata podziemi, królestwa swojej siostry Ereszkigal. Podró ta sta a si tematem nie tylko epickich opowie ci, lecz tak e artystycznych wizerunków na piecz ciach cylindrycznych te ostatnie przedstawiaj bogini ze skrzyd ami, by podkre li fakt, e przelecia a z Sumeru do wiata podziemi (il. 59).

99

ˆ

Z.

tc

u st

l

t

Il. 59 Teksty dotycz ce tej ryzykownej wyprawy opisuj , jak Inanna przed wyruszeniem w podró bardzo skrupulatnie wk ada na siebie siedem elementów stroju i jak musi si ich wyzbywa , kiedy przekracza siedem bram wiod cych do siedziby jej siostry. Siedem takich eleme ntów wymienia si tak e w innych tekstach dotycz cych podniebnych w drówek Inanny: 1) SHU.GAR.RA wk ada a na g ow . 2) ÄMiernicze wisiorki´ na uszy. 3) a cuchy z b kitnych kamyków na szyj . 4) Bli niacze Äkamienie´ na ramiona. 5) Z oty cylinder w d oniach. 6) Pasy, opinaj ce jej piersi. 7) Szat PALA, owini t wokó cia a. Chocia nikt do tej pory nie potrafi wyja ni charakteru i znaczenia tych siedmiu elementów, uwa amy, e rozwi zanie tej zagadki jest od dawna mo liwe. Prowadz c prace wykopaliskowew asyryjskiej stolicy Assur w latach 1903-1914, Walter Andrae wraz z kolegami znalaz w wi tyni Isztar poobijany pos g bogini przedstawiaj cy j z rozmaitymi Äprzyrz dami´ umocowanymi do klatki piersiowej i pleców. W 1934 roku archeologowie przekopuj cy M natkn li si na podobny, lecz ari nienaruszony pos g zagrzebany w ziemi. By a to naturalnej wielko ci podobizna pi knej kobiety. Jej niezwyk y strój g owy zdobi a para rogów, co wskazywa o, e by a bogini . Stoj c wokó licz cego cztery tysi ce lat pos gu, archeologowie byli wstrz ni ci jego Ä ywym´ wygl dem (na pierwszy rzut oka trudno odró ni ten pos g od ywego cz owieka). Nazwali go Äbogini z waz ´, poniewa istota trzyma w d oniach cylindryczny przedmiot (il. 60).

100

Z.

tc

u st

l

t

Il. 60 W odró nieniu od p askich czy wypuk ych reliefów, trójwymiarowe wyobra enie bogini ujawnia w naturalnej skali interesuj ce w a ciwo ci jej stroju. Na g owie nosi nie kapelusz od modystki, lecz unikalny he m, z którego obu stron wystaj dopasowane do uszu przedmioty, przypominaj ce s uchawki pilota. Na szyi i górnej cz ci klatki piersiowej ma naszyjnik z wielu niewielkich (prawdopodobnie drogocennych) kamieni, w d oniach trzyma jaki cylindryczny przedmiot, który wydaje si zbyt gruby i ci ki, by móg by naczyniem do noszenia wod y. Przez jej pier , na bluzie z prze wituj cego materia u, przebiegaj u o one równolegle, podwójne pasy, prowadz ce w ty do nietypowego, prostok tnego pude ka. Pude ko przylega ci le do karku bogini i jest mocno przytwierdzone do he mu poziomym pasem. Z awarto pude ka, czymkolwiek by a, musia a by ci ka, poniewa przyrz d ten wsparty jest dodatkowo dwiema du ymi podk adkami na ramionach. Ci ar pude ka powi ksza w , po czony z podstaw przyrz du kolist klamr . Ca y zestaw przyrz dów bo tym niew tpliwie by y te przedmioty przytrzymuj dwie pary pasów, które krzy uj si na piersi i plecach bogini. atwo udowodni , e istnieje zwi zek mi dzy siedmioma przedmiotami potrzebnymi Inannie do jej powietrznych podró y a strojem i elementami pos gu z Mari (i prawdopodobnie te tego okaleczonego, znalezionego w wi tyni Isztar w Assur). Widzimy Ämiernicze wisiorki´ s uchawki na jej uszach, rz dy czy Ä a cuchy´ niewielkich kamieni wokó szyi, Äbli niacze kamienie´ dwie podk adki na ramionach, Äz oty cylinder´ w d oniach i opinaj ce pasy, które krzy uj si na jej piersiach. Jest rzeczywi cie ubrana w Äszat PALA´ (Äszata w adców´), a na g owie nosi he m SHU.GAR.RA, co znaczy dos ownie Äten, który posy a daleko w Kosmos´. Wszystko to sugeruje, e strój Inanny by skafandrem pilota lub kosmonauty.

101

‰

‰ ‰

‰

‰

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Stary Testament nazywa Äanio y´ Pana malachim ± dos ownie: Äwys annicy´, którzy nie li boskie or dzie i wype niali boskie rozkazy. Jak wiadczy o tym wiele przyk adów, byli oni boskimi lotnikami. Jakub widzia ich wst puj cych po drabinie do nieba, z nieba wo ali do Hagar (konkubiny Abrahama) i to oni z powietrza zniszczyli Sodom i Gomor . Biblijna relacja wydarze poprzedzaj cych zniszczenie tych dwóch wyst pnych miast unaocznia fakt, e owi wys annicy byli z jednej strony pod ka dym wzgl dem antropomorficzni, z drugiej za mogli by rozpoznawani jako Äanio owie´, gdy ich ujrzano. Dowiadujemy si , e wej cia te by y nag e. Abraham Äpodniós szy oczy ujrza trzech m ów, którzy stan li przed nim´. K aniaj c si i nazywaj c ich Äpanami´, b aga : Änie omijajcie, prosz , s ugi swego´ oraz namawia ich, by obmyli nogi, odpocz li i posilili si . Uczyniwszy zado pro bie Abrahama, dwaj anio owie (trzeci Äm ´ okaza si samym Panem) skierowali nast pnie kroki ku Sodomie. Lot, bratanek Abrahama, Äsiedzia w bramie Sodomy. Gdy ich ujrza , powsta , by wyj im na spotkanie, pok oni si a do ziemi, i rzek : ÄProsz , panowie moi, wst pcie je li aska do domu s ugi waszego i przenocujcie. Umyjcie nogi wasze [...]´. Potem Äwyprawi im uczt i jedli´. Kiedy wie ci o przybyciu tych dwóch roznios y si po mie cie, Äwszyscy mieszka cy miasta, m owie Sodomy, od najm odszego do najstarszego, otoczyli dom, wywo ali Lota i rzekli do niego: Gdzie s ci m owie, którzy przyszli do ciebie tej nocy?´ W jaki sposób ci m owie ± którzy jedli, pili, spali i obmywali swoje utrudzone stopy ± tak od razu mimo tego zostali uznani za anio ów Pa skich? Jedyne mo liwe do przyj cia wyja nienie jest takie, e to, co mieli na sobie ± he my albo skafandry ± lub to, co mieli ze sob ± bro ± pozwoli o ich rozpozna natychmiast. To, e posiadali wyró niaj c si bro , jest z pewno ci mo liwe: dwaj Äm owie´ w Sodomie w chwili, gdy t um zamierza ich zlinczowa , Äm ów, którzy byli u drzwi domu [...], porazili lepot tak, e daremnie si trudzili, by znale drzwi´. Inny anio , tym razem ukazuj cy si Gedeonowi, który by wybrany na s dziego Izraela, uczyni mu boski znak, dotykaj c ska y trzyman w r ku lask , co spowodowa o erupcj ognia. Zespó prowadzony przez Andrae znalaz jeszcze inny niezwyk y wizerunek Isztar w jej wi tyni w Assur, b d cy bardziej rze b na cianie ni typowym reliefem. Przedstawia on bogini w ci le dopasowanym, zdobionym he mie ze s uchawkami, wyd u onymi tak, jakby mia y w a sne, p askie anteny, oraz w bardzo wyra nych okularach ochronnych, które stanowi cz he mu (il. 61).

102

Z.

tc

u st

l

t

Il. 61 p ci m skiej czy e skiej Nie trzeba dodawa , e ka dy cz owiek, widz c osob u wiadomi by sobie natychmiast, e spotyka bosk iego lotnika. tak ubran ,

W znajdowanych w sumeryjskich miejscowo ciach glinianych figurkach, licz cych, jak si s dzi, pi i pó tysi ca lat, atwo mo na dostrzec surowe podobizny takichmalachim wyposa onych w bro podobn do ró d ki. W jednym przypadku przez mask he mu wida twarz, w innym, Äwys annik´ ma na sobie wyra nie boskie nakrycie g owy w kszta cie sto ka oraz uniform wysadzany kolistymi elementami nie znanego przeznaczenia. (il. 62, 63)

103

Š

Š

Z.

tc

u st

l

t

Il. 62

104

Z.
Il. 63

tc

u st

l

t

Najciekawsz osobliwo ci figurek s szczeliny na oczy, albo Ägogle´, poniewa Bliski Wschód w czwartym tysi cleciu prz. Chr. by dos ownie zarzucony p askimi jak op atek figurkami, przedstawiaj cymi w stylizowanej formie górn cz cia a bóstw z przesadnie wyeksponowan ich najszczególniejsz cech : sto kowatym he mem z eliptyczn mask lub goglami (il. 64). Zbiór takich figurek zosta znaleziony w Tell Brak, prehistorycznej osadzie nad rzek Kebar, rzek , na której brzegu Ezechiel widzia boski rydwan par tysi cy lat pó niej.

Il. 64 Niew tpliwie nie jest jedynie kwesti przypadku, e Hetyci, po czeni z Sumerem i Akadem stref Kebaru, przyswoili sobie, jako swój pisemny znak desygnuj cy bogów, symbol najwyra niej zapo yczony z oczu tych figurek. Nic te dziwnego, e ten symbol czy hieroglif oznaczaj cy istot bosk , wyra any w stylach artystycznych, zdominowa sztuk nie tylko Azji Mniejszej, lecz równie wczesnogreck w okresie minojskim i myke skim (il. 65).

Il. 65 Staro ytne teksty wskazuj na to, e bogowie wk adali taki szczególny strój nie tylko do lotów w atmosferze ziemskiej, lecz tak e w czasie, gdy wznosili si w odleg e nieba. Mówi c o swoich przygodnych wizytach u Anu w jego niebia skiej siedzibie, Inanna w nia, e mog a przedsi wzi yja

105

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
takie podró e, poniewa Äsam Enlil upina bosk szat ME wokó mojego cia a´. W tek cie cytowany jest Enlil, wypowiadaj cy do niej te s owa:

Podnios a ME, Przywi za a ME do swych r k, Nagromadzi a ME, Przytwierdzi a ME do swych piersi [...]. O, królowo wszystkich ME, o, promienne wiat o, Które jej r kami chwytasz siedem ME .

Pewien wczesnosumeryjski w adca zaproszony przez bogów do nieba nazywa si EN.ME.DUR.AN.KI, co dos ownie znaczy Äw adca, którego ME czy niebo i ziemi ´. Inskrypcja Nabuchodonozora II. opisuj ca odbudow specjalnego pawilonu dla Äniebia skiego rydwanu Marduka´, g osi, e pawilon by cz ci obwarowanego domu siedmiu me nieba i ziemi. Uczeni, mówi c o me maj na my li Äboskie substancje mocy´. Literalnie termin ten wywodzi si z poj cia Äp ywania w niebia skich wodach´. Inanna okre la Äme´ jako cz ci Äniebia skiej szaty´, któr zak ada przed podró w Äniebia skiej odzi´. A zatem me by y elementami specjalnego oprzyrz dowania u ywanego do lotów zarówno w atmosferze ziemskiej, jak i w przestrzeni kosmicznej. Ikar, wed ug greckiej legendy, usi owa zdoby niebo za pomoc pierzastych skrzyde przytwierdzonych do cia a woskiem. Przekazy ze staro ytnego Bliskiego Wschodu wiadcz dowodnie, e chocia bogowie mogli by przedstawiani ze skrzyd ami, by podkre li ich awiacyjne zdolno ci ± lub by mo e wk adali czasem mundury przybrane skrzyd ami, b d cymi symbolem panowania w przestworzach ± nigdy nie próbowali lata za pomoc takich skrzyde . Do takich podró y u ywali pojazdów. Ze Starego Testamentu dowiadujemy si , e patriarcha Jakub, nocuj c w polu za Haranem, ujrza , e Äby a ustawiona na ziemi drabina, której szczyt si ga nieba´ i po której, nie szcz dz c trudu, Äanio owie Bo y´ wchodzili i schodzili. Na szczycie drabiny sta sam Pan. A zdumiony Jakub, Äzdj ty trwog rzek ´:

106

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Zaprawd , Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedzia em [...]. O, jakim e l kiem napawa to miejsce! Nic tu innego, tylko dom Bo y i brama do nieba .

W tej opowie ci s dwa ciekawe szczegó y. Pierwszy to, e boskie istoty wchodz c i schodz c t Äbram do nieba´ korzysta y z mechanicznego u atwienia ± Ädrabiny´. Drugi, e wizja ta ca kowicie zaskoczy a Jakuba. Kiedy Jakub uk ada si do snu na polu, Ädomu Bo ego´, Ädrabiny´ i pos uguj cych si ni Äanio ów Bo ych´ nie by o. Nagle pojawi a si budz ca groz Äwizja´. A przed witem Ädom Bo y´, Ädrabina´ i jej u ytkownicy znikn li. Mo emy wnioskowa , e zastosowany przez boskie istoty sprz t by pewnego rodzaju samolotem, który móg pojawia si nad jakim miejscem, zawisa w powietrzu na jaki czas i na powrót znika z pola widzenia. Stary Testament mówi te , e prorok Eliasz nie umar na ziemi, lecz Äw ród burzy wst pi do nieba´. Nie by to nag y i niespodziewany wypadek; wniebowzi cie Eliasza by o zamierzone. Okre lonego dnia zosta pos any do Betelu (Ädom Pana´). W ród jego uczniów rozesz y si ju pog oski, e ma by wzi ty do nieba. Kiedy pytali jego nast pc , czy pog oski s prawdziwe, potwierdzi , e naprawd Ädzisiaj Pan zabierze mistrza´. A potem:

[...] ukaza si rydwan ognisty i konie ogniste i Eliasz w ród burzy wst pi do nieba .

Jeszcze s ynniejszy, a z pewno ci lepiej opisany, by niebia ski rydwan widziany przez proroka Ezechiela, który przebywa w ród ydowskich wygna ców nad rzek Kebar w pó nocnej Mezopotamii:

[...] otworzy y si niebiosa i mia em widzenie Bo e .

To, co zobaczy Ezechiel, by o otoczon wiat o ci i blaskiem istot podobn z wygl du do cz owieka, która siedzia a na tronie spoczywaj cym na Äb yszcz cym jak niesamowity kryszta ´

107

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
sklepieniu wewn trz rydwanu. Sam pojazd, który móg si porusza w ka dym kierunku na ko ach -wko ach i pionowo wznosi z ziemi, okre lony zosta przez proroka jako pa aj cy, gwa towny wiatr:

I spojrza em, a oto gwa towny wiatr powia z pó nocy i pojawi si wielki ob ok, p omienny ogie i blask doko a niego, a z jego rodka spo ród ognia l ni o co jakby b ysk polerowanego kruszcu

Niektórzy wspó cze ni badacze tego biblijnego opisu (tacy jak Joseph F. B lumrich z NASA) doszli do wniosku, e Ärydwan´ widziany przez Ezechiela by mig owcem, sk adaj cym si z kabiny osadzonej na czterech wspornikach wyposa onych w wirniki ± w rzeczy samej Ägwa towny wiatr´. Jakie dwa tysi ce lat wcze niej sumeryjski w adca o imieniu Gudea, upami tniaj c swój czyn wzniesienia wi tyni dla boga Ninurty, napisa , e pojawi si przed nim Äcz owiek, który wieci jak niebo [...] swoim he mem na g owie, by bogiem´. W chwili, gdy Ninurta i jego dwaj boscy towarzysze ukazali si Gudei, stali u boku Äboskiego, czarnego ptaka wiatru´. Jak si okaza o, g ównym celem wi tynnej konstrukcji by o stworzenie pewnej strefy bezpiecze stwa, jakiego wewn trznego, specjalnie wydzielonego i ogrodzonego miejsca dla tego Äboskiego ptaka´. Zbudowanie ogrodzenia ± pisze Gudea ± wymaga o u ycia pot nych belek i masywnych kamieni sprowadzonych z daleka. Dopiero gdy Äboski ptak´ zosta umieszczony wewn trz ogrodzenia, budow wi tyni uznano za sko czon . A skoro ju tam si znalaz , Äboski ptak´ móg Äuchwyci niebo´ i Äpo czy niebo i ziemi ´. Obiekt ten by tak wa ny ± Ä wi ty´ ± e strzeg y go przez ca y czas dwie Äboskie bronie´: Ädoskona y my liwy´ i Ädoskona y zabójca´ ± bronie, które emitowa y snopy wiat a i mierciono ne promienie. Podobie stwo biblijnych i sumeryjskich opisów, zarówno pojazdów, jak i znajduj cych si w nich istot, jest oczywiste. Okre lanie pojazdów mianem Äptaka´, Äptaka wiatru´ i Ägwa townego wiatru´, który móg si wzbija w niebo l ni c blaskiem, nie pozostawia w tpliwo ci, e by y to jakie maszyny lataj ce. Zagadkowe freski odkryte w Tell Ghassul, miejscowo ci po o onej na wschód od Morza Martwego ± jej staro ytnej nazwy nie znamy ± mog rzuci wiat o na przedmiot naszych bada . Pochodz ce z oko o 3500 roku prz. Chr. freski przedstawiaj w swobodnej formie Äkompas´ z o mioma oznaczeniami na skali, g ow osobnika ubranego w he m wewn trz komory w kszta cie dzwonu oraz dwa modele mechanicznego urz dzenia, które z powodzeniem mog y by Ägwa townymi wiatrami´ staro ytno ci (il. 66).

108

Z.

tc

u st

l

t

Il. 66 Teksty opisuj tak e pewien pojazd wykorzystywany do wynoszenia lotników w przestworza. Gudea stwierdza, e gdy Äboski ptak´ zrywa si , by kr y nad l dami, Äo wieca podniesione ceg y´. Chroniona enklawa zosta a opisana jako MU.NA. A .TUR.TUR (Ämocne, zalegaj ce kamieniem miejsce MU´). Urukagina, w adca pa stwa Lagasz, powiedzia o Äboskim, czarnym ptaku wiatru´: ÄMU, które zapala si jak ogie , uczyni em wysokim i mocnym´. Podobnie LuUtu, rz dz cy Umm w trzecim tysi cleciu prz. Chr., zbudowa miejsce dla mu, Äktóre w ogniu wychodzi z ukrycia´, by spotka boga Utu Äw ustalonym miejscu w jego wi tyni´. Król babilo ski Nabuchodonozor II, utrwalaj c na pi mie dokonywan przeze rekonstrukcj zabudowy terenu po wi conego Mardukowi, opisa prace, jakie przeprowadzi wewn trz obwarowa wzniesionych z wypalanej ceg y i b yszcz cego czarnego marmuru:

Podnios em dziób odzi ID.GE. rydwan Jego Ksi
Ž

cej Mo ci Marduka;

ód ZAG.MU.KU, do której dost p jest strze ony, najwy szego podró nika mi dzy niebem a ziemi , zamkn em w rodku budowli, os aniaj c jej boki .


I .GE.UL, pierwszy epitet u yty do opisu tego Änajwy szego podró nika´, czyli Ärydwanu Marduka´, znaczy dos ownie Äwysoki do nieba, wiec cy w nocy´. ZAG.MU.KU, drugi epitet okre aj cy ów l

109

‹

Œ 

Z.
pojazd najwyra niej Ä ód ´ cumuj c przeznaczeniem jest dal´.

tc

u st

l


t
oznacza Äpromienne MU, którego

w specjalnym pawilonie

To, e mu owalnie zako czony, sto kowaty obiekt by rzeczywi cie instalowany w wewn trznym, ogrodzonym sanktuarium w wi ty niach wielkich bogów nieba i ziemi, mo na na szcz cie udowodni . Staro ytna moneta, znaleziona w Byblos (biblijny Gebal) na ródziemnomorskim wybrze u dzisiejszego Libanu, przedstawia Wielk wi tyni Isztar. Cho wyobra ona jest tak, jak wygl da a w pier wszym tysi cleciu prz. Chr., wymóg budowania i odbudowywania wi ty w tym samym miejscu i wed ug oryginalnego planu oznacza niew tpliwie, e widzimy zasadnicze elementy oryginalnej wi tyni w Byblos, rekonstruowanej w ci gu wcze niejszych tysi cleci. Moneta przedstawia dwucz ciow wi tyni . Jej g ówny, frontowy gmach budzi respekt swoj kolumnow bram . Z ty u znajduje si wewn trzny dziedziniec, czyli Ä wi ta strefa´, ukryta i chroniona wysokim, pot nym murem. Teren ten jest wyra nie wzniesiony, bo eb tam doj , trzeba pokona y wiele schodów (il. 67).

Il. 67 W rodku wi tej strefy mie ci si specjalna platforma, jej krzy owo belkowana konstrukcja przypomina architektur wie y Eiffla, jak gdyby przeznaczona by a do d wigania wielkiego ci aru. A na platformie stoi obiekt tych wszystkich zabezpiecze i os on: obiekt, którym mo e by tylkomu. Jak wi kszo sumeryjskich s ów sylabowych, mu mia o pierwotne znaczenie. W przypadku mu desygnatem by o Äto, co unosi si prosto´. Jego trzydzie ci par znacze niowych niuansów obejmowa o Äwysoko ci´, Äogie ´, Ärozkaz´, Äobliczony okres´ oraz (w pó niejszych czasach) Äto, przez co kogo si zapami tuje´. Je li prze ledzimy pisemny znak mu od jego asyryjskich i babilo skich klinowych stylizacji do jego oryginalnyc piktogramów sumeryjskich, wy ania si nast puj cy dokument h obrazkowy:

110

‘

‘



Z.

tc

u st

l

t
’

Wyra nie widzimy sto kowat komor , tworz c wyraz samodzielnie lub w po czeniu z w skim, przylegaj cym do niej sektorem. ÄZe z otej izby -w-niebie b d czuwa nad tob ´ obieca a Inanna asyryjskiemu królowi. Czy mu by o Äniebia sk izb ´? Hymn do Inanny-Isztar i jej podró y niebia sk odzi wyra nie wskazuje na to, e mu by o pojazdem, w jakim bogowie w drowali w przestworzach daleko i wysoko:

Pani nieba: Obleka szat nieba; mia o ku niebu si wznosi. W swoim MU przelatuje ponad wszelkim zamieszkanym l dem. Pani, która w swoim MU rado nie si ga lotem wy yn nieba. Ponad wszelkim schroniskiem szybuje w swoim MU .

Istnieje dowód na to, e mieszka cy wschodniego basenu Morza ródziemnego widzieli podobne do rakiet obiekty nie tylko w sanktuarium, lecz tak e w trakcie lotu. Hetyckie gemmy na przyk ad ukazuj na tle gwia dzistego nieba pociski rakietowe, rakiety osadzone na wyrzutniach i jakiego boga w promieniuj cej komorze (il. 68).

Il. 68 Profesor H. rankfort (Cylinder Seals), wykazuj c, e zarówno sztuka wyrobu mezopotamskich piecz ci cylindrycznych, jak i obrazowane na nich tematy rozprzestrzeni y si w wiecie staro ytnym, odtworzy wzór z piecz ci znalezionej na Krec i datowanej na XIII wiek prz. Chr. Wzór ten wyra nie ie uwidacznia pojazd rakietowy poruszaj cy si w przestworzach, nap dzany p omieniami wydobywaj cymi si z jego tylnej cz ci (il. 69).

“

111

Z.

tc

u st

l

t

Il. 69 Skrzydlate konie, spl tane zwierz ta, skrzydlata sfera n iebieska i bóstwo z rogami wystaj cymi z nakrycia g owy s w sztuce Mezopotamii motywami doskonale znanymi. Mo na bez ryzyka b du przyj , e ognista rakieta wyryta na krete skiej piecz ci tak e by a powszechnie znanym tematem na staro ytnym Bliskim Wschodzie. Rakieta ze Äskrzyd ami´ czy statecznikami wchodzi o si do niej po Ädrabinie´ widnieje na tabliczce wykopanej w Gezer, mie cie w staro ytnym Kanaanie, na wschód od Jerozolimy. Na podwójnym odcisku identycznej piecz ci wida podobny wizerunek raki ety, spoczywaj cej na ziemi nie opodal palmy. O niebia skim charakterze lub przeznaczeniu tych przedmiotów wiadcz symbole s o ca, ksi yca i zodiakalnych konstelacji, jakie ozdabiaj t piecz (il. 70).

112

”

”

Z.

tc

u st

l

t

Il. 70

Mezopotamskie teksty, opisuj ce wewn trzne ogrodzenia wi tynne lub niebia skie podró e bogów czy nawet przyk ady wst powania miertelników do nieba, pos uguj si sumeryjskim terminem mu lub jego semickimi derywatami shu-mu (Äto, co jest mu´), sham albo shem. Poniewa termin ten oznacza te Äto, przez co kogo si zapami tuje´, zacz to uwa a , e desygnatem tego s owa jest Äimi ´. Generalne stosowanie Äimienia´ wzgl dem wczesnych tekstów, które mówi o obiekcie u ywanym do latania, zaciemni o jednak prawdziwe znaczenie staro ytnych zapisów. W ten sposób G. A. Barton (The Royal Inscriptions of Sumer and Akad), ustali niekwestionowane t umaczenie wi tynnej inskrypcji Gudei ÄJej [ wi tyni] MU obejmie krainy od horyzontu po horyzont´ jako ÄJej imi nape ni ziemie´. Hymn do Iszkura, wys awiaj cy jego Äpromieniuj ce MU´, które mog o si gn wysoko ci nieba, zosta podobnie przet umaczony: ÄPromienne jest twojeimi , zenitu nieba dosi ga´. Niektórzy uczeni, rozumiej c jednak, e mu lub shem mo e oznacza obiekt, a nie Äimi ´, potraktowali ten termin jako przyrostek, czyli form gramatyczn nie wymagaj c t umaczenia, i przez to unikn li ca ego tematu. Prze ledzenie etymologii tego terminu oraz doj cie do ród a nadania Äniebia skiej izbie´ znaczenia Äimi ´ nie nastr cza szczególnych trudno ci. Z naleziono rze by, przedstawiaj ce boga wewn trz izby w kszta cie rakiety, której niebia sk natur potwierdza okalaj cy j , charakterystyczny dla najbardziej zamierzch ej staro ytno ci (teraz w zbiorach muzeum uniwersyteckiego w iladelfii) motyw zdobniczy, jakim jest dwana cie planet (il. 71).

113

–

•

•

Z.

tc

u st

l

t

Il. 71 Wiele piecz ci w podobny sposób obrazuje boga (a czasem dwóch) we wn trzu takich owalnych Äniebia skich izb´. W wi kszo ci przyk adów ci bogowie w swoich wi tych owalach byli przedstawiani jako obiekty czci. Pragn c wielbi swoich bogów wsz dzie na ziemi, a nie tylko w oficjalnym Ädomu´ danego bóstwa, staro ytne ludy wprowadzi y zwyczaj umieszczania podobizny boga w jego boskiej Äniebia skiej izbie´. W wybranych miejscach ustawiano kamienne s upy, wyciosan na podobie stwo owalnego e pojazdu; w takim kamieniu rze biono wizerunek boga, aby zaznaczy , e by obecny w obiekcie. Pozostawa o tylko kwesti czasu, eby królowie i w adcy kojarz c te s upy (nazywane stelami) ze zdolno ci osi gni cia niebia skiej si edziby zacz li rze bi na nich swoje wizerunki, chc c w ten sposób po czy si z królestwem wieczno ci. Nie mog c unikn cielesnego odej cia w niebyt, pragn li, aby przynajmniej ich Äimi ´ utrwalone zosta o na zawsze (il. 72).

114

—

—

Z.

tc

u st

l

t

Il. 72 To, e te kamienne s upy kultowe mia y by imitacj Äognistego´ statku powietrznego, mo na dodatkowo, krok po kroku, wywie z nazwy, pod jak takie kamienne stele by y znane w staro ytno ci. Sumerowie nazywali je NA.RU (Äkamienie, które powstaj ´). Akadowie, Babilo czy i cy Asyryjczycy okre lali je mianem naru (Äobiekty, które rozlewaj wiat o´). Amoryci mówili na nie nuras (Äogniste obiekty´ po hebrajsku ner wci znaczy s up emituj cy wiat o, st d dzisiejsza Ä wieca´). W indoeuropejskich j zykach Hurytów i Hetytów stele by y nazywane har-u-ashi (Äognisty ptak z kamienia´). Biblijne wzmianki wskazuj na znajomo dwóch typów pomników kultowych,yad i shem. Prorok Izajasz przekaza cierpi cemu ludowi Judei bosk obietnic lepszej i bezpieczniejszej przysz o ci:

˜

115

Z.

tc

u st

l

t

Przyznam w moim domu i w obr bie moich murów yad i dam im shem .

Przet umaczone dos ownie, by oby to równoznaczne z bosk obietnic zaopatrzenia swojego ludu w Är k ´ i Äimi ´. Jednak e staro ytne pomniki zwane yad, które wci stoj w Ziemi wi tej, rozpoznajemy na szcz cie po wyró niaj cych je wierzcho kach, ukszta towanych jak piramidy. Shem natomiast by monumentem z owalnym szczytem. Wydaje si oczywiste, e obydwa powsta y jako podobizny Äniebia skiej izby´, pojazdu bogów wznosz cego ich ku wiecznj siedzibie. Istotnie, w e staro ytnym Egipcie wierni odbywali pielgrzymki do jedynej w swoim rodzaju wi tyni w Heliopolis, by ogl da i czci ben-ben obiekt w kszta cie piramidy, w jakim bogowie przybyli na ziemi w zamierzch ej przesz o ci. Egipscy far aonowie, gdy umierali, poddawani byli ceremonii Äotwierania ust´, w czasie której mieli by transportowani za pomoc podobnych yad czy shem do boskiej siedziby wiecznego ycia (il. 73).

Il. 73 Upór, z jakim t umacze biblijni stosowali Äimi ´ wsz dzie am, gdzie spotykali si z shem, by t przyczyn pomini cia dalekowzrocznego studium, opublikowanego przed ponad stuleciem przez G. M. Redsloba (w ÄZeitschrift der eutschen Morgenländischen Gesellschaft´), w którym autor prawid owo wykazuje, e termin shem i s owo shamaim (Äniebo´) pochodz ze ród os owu shamah, oznaczaj cego Äto, co zmierza ku wysoko ciom´. Kiedy Stary Testament relacjonuje, e król awid Äuczyni [...] sobie [...] shem´, by upami tni swoje zwyci stwo nad Aramejczykami, Redslob zauwa a, e nie Äuczyni [...] sobie[...] s awy´, lecz wzniós pomnik skierowany w niebo.

116

š

š

™

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
U wiadomienie sobie, e mu czy shem w licznych mezopotamskich tekstach powinno si odczytywa nie jako Äimi ´, lecz jako Ästatek niebia ski´, otwiera drog do zrozumienia prawdz iwego znaczenia wielu staro ytnych opowie ci, w cznie z histori o wie y Babel. Genesis w jedenastym rozdziale mówi o ludzkim usi owaniu wzniesienia shem. Biblijny zapis jest sporz dzony precyzyjnym j zykiem, za wiadczaj cym o fakcie historycznym. Jednak pokolenia uczonych i t umaczy do o y y stara , by przypisa tej opowie ci znaczenie jedynie alegoryczne, poniewa ± jak rozumiano ± by a to opowie traktuj ca o tym, e ludzko jest ow adni ta pragnieniem Äuczynienia sobie imienia´ samego w sobie. Takie podej cie pozbawi o t histori rzeczywistego sensu. Nasza konkluzja uwzgl dniaj ca faktyczne znaczenie shem, przywraca perspektyw , w jakiej musieli widzie to zdarzenie sami staro ytni. Biblijna opowie o wie y Babel odnosi si do wydarze , które nast pi y po potopie, w czasie, gdy ziemia zaludni a si ponownie i gdy niektórzy jej mieszka cy Äpodczas swojej w drówki ze wschodu znale li równin w kraju Szynear i tam si osiedlili´. Kraj Szynear to oczywi cie Sumer, le cy na równinie mi dzy dwiema rzekami w po udniowej Mezopotamii. A ci ludzie, dobrze ju poinformowani, je li chodzi o sztuk wypalania cegie i wznoszenie wysoko ciowych konstrukcji cechuj cych cywilizacj miejsk , powiedzieli:

Zbudujmy sobie miasto i wie , której szczyt si ga by a do nieba,

i uczy my sobie shem, aby my si nie rozproszyli po ca ej ziemi .

Ale ten ludzki plan nie spodoba si Bogu:

Wtedy zst pi Pan, aby zobaczy miasto i wie które budowali ludzie. I rzek Pan: Oto jeden lud i wszyscy maj jeden j zyk, a to dopiero pocz tek ich dzie a. Teraz ju dla nich nic nie b dzie niemo liwe, cokolwiek zamierz uczyni . ,

I Pan rzek ± do jakich kolegów, których Stary Testament nie wymienia:

117

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Przeto zst pmy tam i pomieszajmy ich j zyk, aby nikt nie rozumia j zyka drugiego. I rozproszy ich Pan stamt d po ca ej ziemi, i przestali budowa miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomiesza Pan j zyk ca ej ziemi [...]

Tradycyjne t umaczenie shem jako Äimi ´ zachowa o dla pokole niezrozumia wersj tej opowie ci. Dlaczego ci staro ytni mieszka cy Babel ± Babilonii ± wysilali si , by Äuczyni sobie imi ´, dlaczego to Äimi ´ mia o by umieszczone na Äwie y, której szczyt si ga by a do nieba´, i jak mog o owo Äczynienie sobie imienia´ przeciwdzia a rozproszeniu ludzko ci na Ziemi? Je li wszystkim, czego ci ludzie chcieli, by o wyrobienie sobie (jak wyja niaj uczeni) Äreputacji´, dlaczego te zabiegi tak bardzo zaniepokoi y Pana? Dlaczego wyniesienie Äimienia´ uwa ane by o przez Bóstwo za wyczyn, po jakim Äju dla nich nic nie b dzie niemo liwe, cokolwiek zamierz uczyni ´? Tradycyjne t umaczenia s z pewno ci nieodpowiednie, eby wyja ni , dlaczego Pan poczu si zmuszony przywo a inne, nie nazwane bóstwa, poczu si zmuszony zst pi i po o y kres tej ludzkiej próbie. Wierzymy, e odpowiedzi na te wszystkie pytania stan si mo liwe do przyj cia ± nawet oczywiste ± w chwili, gdy s owo shem, które jest terminem stosowanym w oryginalnym, hebrajskim tek cie Biblii, odczytane zostanie jako Äpojazd niebia ski´, a nie Äimi ´. Historia ta dotyczy aby wtedy ludzkiej obawy przed utrat kontaktu w wyniku rozproszenia na ziemi. Zdecydowano wi c zbudowa Äpojazd niebia ski´ i wznie wyr utni dla takiego pojazdu, by móc tak e ± jak bogini Isztar na przyk ad ± lata w mu Äponad wszelkim zamieszkanym l dem´. Fragment babilo skiego tekstu, znanego jako ÄEpos o stworzeniu wiata´, relacjonuje, e pierwsza Äbrama bogów´ zosta a zbudowana w Babilonie przez samych bogów. Anunnaki, szeregowcom w ród bogów, nakazano:

Zbudowa bram bogów [...]. Murowa j wedle wzoru. Jej shem ma by na wyznaczonym miejscu .

Anunnaki harowali przez dwa lata ± Äu ywali narz dzi [...], formowanych cegie ´ ± zanim Äpodnie li wysoko szczyt Esangila´ (Ädom wielkich bogów´) i Äwybudowali pi trow wie , wysok jak wysokie niebo´.

›

118

Z.

tc

u st

l
œ

t
œ

A zatem instalacja w asnej wyrzutni w miejscu, które pierwotnie s u y o do tego celu bogom, by a ze strony cz owieka zuchwalstwem, jako e nazwa tego terenu Babili znaczy dos ownie Äbrama bogów´. Czy jest jaki inny dowód mog cy potwierdzi t biblijn histori i nasz interpretacj ? Babilo ski kap an-historyk Berossus, który w III wieku prz. Chr. skompilowa histori ludzko ci, pisze, e Äpierwsi mieszka cy tego kraju, che pi c si swoj si ... zabrali si do wznoszenia wie y, której szczyt« mia si ga nieba´. Ale w ko cu wie a zosta a przewrócona przez bogów i pot ne wichry, Äa bogowie wprowadzili rozmaito j zyków w ród ludzi, którzy przedtem mówili wszyscy tym samym j zykiem´. George Smith (The Chaldean Account of Genesis) znalaz w pismach greckiego historyka Hestaeusa zgodn z Ädawnymi tradycjami´ relacj o ludziach, którzy unikn wszy potopu, przybyli do Szynear w Babilonii, lecz odrzuci a ich stamt d ró norodno j zyków. Historyk Aleksander Polihistor (I wiek prz. Chr.) napisa , e w dawnych czasach wszyscy ludzie mówili tym samym j zykiem. Potem niektórzy przedsi wzi li ustawienie wielkiej i wynios ej wie y, by móc si Äwspi do nieba´. Ale g ówny bóg pokrzy owa ich plany, wysy aj c tr b powietrzn ; ka de plemi otr zyma o inny j zyk. ÄMiastem, gdzie to si sta o, by Babilon´. Nie ma ju raczej w tpliwo ci, e biblijne opowie ci, oraz relacje greckich historyków sprzed dwóch tysi cy lat i ich poprzednika Berossusa wywodz si wszystkie z wcze niejszych sumeryjskich róde . A. H. Sayce (The Religion of the Babylonians) pisze, e w British Museum przeczyta na fragmencie tabliczki Äbabilo sk wersj historii budowy wie y Babel´. We wszystkich przypadkach próba dosi gni cia niebios i nast puj ce potem pomieszanie j yków s zasadniczymi elementami z opisu. Ocala y inne sumeryjskie teksty, które wspominaj o rozmy lnym pomieszaniu ludzkiego j zyka przez rozgniewanego Boga. Ludzko przypuszczalnie nie dysponowa a w tamtym czasie technologi niezb dn do budowania pojazdów poruszaj cych si w atmosferze ziemskiej i w Kosmosie; przewodnictwo i wspó praca znaj cego si na rzeczy boga by y istotne. Czy taki bóg zbuntowa si przeciw innym, eby pomóc ludzko ci? Sumeryjska piecz przedstawia konflikt mi dzy uzbrojonymi bogami dotycz cy, jak si , wydaje, ró nicy zapatrywa na budow pi trowej wie y przez ludzi (il. 74).

Il. 74

119

ž

ž



Z.

tc

u st

l

t

Sumeryjska stela, eksponowana obecnie w paryskim Luwrze, mo e z powodzeniem ilustrowa ów incydent opisany w Genesis. Zosta a ustawiona oko o 2300 roku prz. Chr. przez Naramsuena, króla Akadu. Uczeni przyj li, e przedstawia ona króla triumfuj cego nad swoimi wrogami. Jednak e wielka posta centralna jest postaci bóstwa, a nie króla owieka, jako e osobnik ten nosi he m ozdobiony -cz rogami znakiem rozpoznawczym zastrze onym dla bogów. Co wi cej, wydaje si , e ta centralna posta nie tyle przewodzi skrojonym na mniejsz miar ludziom, lecz po nich depcze. Ludzie ci z kolei najwyra niej nie prowadz dzia a wojennych, lecz wygl daj tak, jakby maszero ali do wielkiego, w sto kowatego obiektu i zatrzymywali si przed nim, przepe nieni czci . Na tym samym obiekcie skupia si uwaga bóstwa. Uzbrojone w uk i w óczni zdaje si patrze na t konstrukcj raczej z gniewem ni z adoracj (il. 75).

Il. 75 Sto kowaty obiekt dosi ga na wizerunku trzech cia niebieskich. Je li jego rozmiar, kszta t i charakter wskazuj , e jest to shem, wtedy ta scena przedstawia uzbrojonego po z by, roze lonego boga, depc cego ludzi celebruj cych podniesienieshem. Zarówno teksty mezopotamskie, jak zapis biblijny, wysnuwaj przeznaczone by y dla bogów, nie dla ludzi. ten sam mora : lataj ce maszyny

Ludzie twierdz zgodnie mezopotamskie i biblijne teksty mog wznie si do niebia skiej siedziby tylko na wyra ne yczenie bogów I tu znajdujemy wi cej opowie ci o zdobywaniu niebios, a . nawet o lotach kosmicznych.

120

Ÿ

Ÿ

Ÿ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Stary Testament odnotowuje wniebowst pienie kilku miertelników. Pierwszym by Henoch, przedpotopowy patriarcha, którego Bóg darzy przyja ni i który Ächodzi z Bogie m´. By siódmym patriarch w linii Adama, a tak e pradziadkiem Noego, bohatera potopu. Rozdzia pi ty Genesis wymienia genealogie wszystkich tych patriarchów wraz z podaniem wieku, w jakim umarli. Tylko o Henochu mówi si , e go Äpotem nie by o [...], gdy zabra go Bóg´. Natura rzeczy i tradycja przemawiaj za tym, e nie gdzie indziej, lecz do nieba, by omin ziemsk regu miertelno ci, zabra Bóg Henocha. Innym miertelnikiem by prorok Eliasz, który zosta podniesiony z ziemi i wzi ty w niebo w ród Ägwa townego wiatru´. Ma o znana wzmianka o trzecim miertelniku, który odwiedzi bosk siedzib i zosta tam obdarzony wielk m dro ci , jest podana w Starym Testamencie w Ksi dze Ezechiela, a dotyczy w adcy Tyru (fenickiej metropolii na wschodnim wybrze u Morza ródziemnego). Czytamy tam w rozdziale 2 , i Pan rozkaza prorokowi, by przypomnia w adcy, niezrównanemu w swej m dro ci i urodzie, jak Bóg umo liwi mu pogaw dk z bogami:

Ty, który by e odbiciem doskona o ci, pe nym m dro ci i sko czonego pi kna, By e w Edenie, ogrodzie Bo ym; okryciem twoim by y wszelakie drogie kamienie [...]. Obok cheruba, który broni wst pu, postawi em ci ; by e na wi tej górze; by e jako bóg, przechadza e si po ród kamieni ognistych .

Przepowiadaj c, e ów w adca Tyru umrze mierci Änieobrzezanych´, z r ki cudzoziemców, nawet gdyby wo a do nich wielkim g osem ÄJestem bogiem!´, Pan wyjawi jednocze nie Ezechielowi powód: po zabraniu króla do boskiej siedziby i udost pnieniu mu wszelkiej wiedzy i bogactw, serce jego Ästa o si wynios e´ i zbezcze ci wi tyni :

 

121

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Poniewa twoje serce by o wynios e i mówi e : Jestem bogiem, siedzib bogów zamieszkuj po ród mórz a wszak jeste tylko cz owiekiem, a nie bogiem, i za zamys y Bo e uwa a e swoje zamys y .

Tak e sumeryjskie teksty mówi o kilku ludziach, którzy dost pili zaszczytu wst pienia do nieba. Jednym z nich by Adapa, Äwzorzec cz owieka´ stworzony przez Ea. Jemu Ea Äda m dro ; wiecznego ycia mu nie da ´. Z czasem Ea postanowi odwróci od Adapy d o mierci, wyposa aj c go w shem, dzi ki któremu mia dotrze do niebia skiej siedziby Anu, by spo y tam chleb ycia i napi si wody ycia. Kiedy Adapa przyby do boskiej siedziby Anu, bóg za da informacji, kto zaopatrzy Adap w shem, które umo liwi o mu pobyt w sferze nieba. Zarówno w biblijnych, jak mezopotamskich opowie ciach o nadzwyczajnych wizytach miertelników w siedzibie bogów, mo na znale par wa nych wskazówek. Adapa, tak samo jak ksi Tyru, by ulepiony z doskona ej Ägliny´. Wszyscy z nich musieli zdoby shem ± Äkamie ognisty´ ± i pos u y si nim, by dotrze do niebia skiego ÄEdenu´. Niektórzy wznie li si , a potem wrócili na ziemi ; inni, jak mezopotamski bohater potopu, zostali tam, by si cieszy towarzystwem bogów. Trzeba by o odnale tego mezopotamskiego Noego i wydoby od niego tajemnic drzewa ycia. Podj si tego sumeryjski Gilgamesz. Daremne poszukiwanie drzewa ycia przez miertelników jest tematem jednego z najd u szych, najpot niejszych tekstów epickich, jakie cywilizacja Sumeru przekaza a ludzkiej kulturze. Ta wzruszaj ca opowie , nazywana przez dzisiejszych uczonych ÄEposem o Gilgameszu´, przedstawia losy w adcy Uruk, którego ojcem by cz owiek miertelny, matk za bogini. W rezultacie Gilgamesza uwa ano za istot Äw dwóch trzecich bosk , a w jednej trzeciej ludzk ´. Ta okoliczno sk oni a go do poszukiwa sposobu ucieczki przed mierci ± przeznaczeniem zwyk ych ludzi. Tradycja przekaza a mu, e jeden z jego przodków, Utnapisztim ± bohater potopu ± unikn mierci, dostaj c si do niebia skiej siedziby razem ze swoj on . Gilgamesz przeto postanowi trafi tam i wydoby od antenata sekret wiecznego ycia. Bezpo rednim impulsem do tej podró y by incydent, który Gilgamesz odebra jako zaproszenie od Anu. Odno ne strofy brzmi jak opis upadku wypalonej rakiety na ziemi . Gilgamesz przedstawi to swojej matce, bogini NIN.SUN, w ten sposób:

122

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Matko moja, Podczas tej nocy by em radosny i przechadza em si w ród mej szlachty. Gwiazdy zebra y si w niebie. Znak r ki Anu zni y si ku mnie. Próbowa em go podnie ; by zbyt ci ki.

Próbowa em go ruszy ; nie mog em go ruszy ! Podczas gdy szlachta ca owa a go w stopy, Lud Uruk stan t umem wokó niego.

Gdy przy o y em czo o, wsparli mój wysi ek. Podnios em go. Przynios em go tobie .

Interpretacja tego zdarzenia podana przez matk Gilgamesza jest w tek cie okrojona, a przez to niejasna. Oczywiste jest jednak, e widok spadaj cego obiektu ± Äznaku r ki Anu´ ± zach ci Gilgamesza do przedsi wzi cia tej ryzykownej wyprawy. We wst pie eposu staro ytny narrator nazywa Gilgamesza Äm drcem, który do wiadczy wszystkiego´:

123

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Tajemne rzeczy widzia , zna to, co ukryte przed cz owiekiem; zerwa nawet wi zy czasu przed potopem. Wyruszy te w dalek podró , m cz c i pe n trudno ci; Powróci i ca y swój trud wyrze bi na s upie kamiennym .

ÄDaleka podró ´, w jak wybra si Gilgamesz, to oczywi cie jego podró do siedziby bogów; towarzyszy mu kompan Enkidu. Ich celem by kraj Tilmun, bo tam Gilgamesz móg zbudowa sobie shem. Jak mo na si tego spodziewa , wspó czesne t umaczenia aplikuj Äimi ´, tam gdzie sumeryjskie mu lub akadyjskie shumu pojawia si w staro ytnych tekstach; my jednak b dziemy stosowa shem, tak eby mie na uwadze prawdziwe znaczenie tego terminu ± Äpojazd niebia ski´:

W adca Gilgamesz my la powa nie o kraju Tilmun. Do swego druha Enkidu mówi: »O, Enkidu [...], Wszed bym do tego kraju, ustawi bym swoje shem W miejscu, gdzie shem s wznoszone, zbudowa bym swoje shem« .

Starszyzna Uruk, jak równie bogowie, u których konsultowa si Gilgamesz, nie zdo ali go odwie od powzi tego zamiaru, radzili mu wi c, by najpierw uzyska zgod i wsparcie Utu/Szamasza. ÄGdyby wszed do tego kraju, zawiadom o tym Utu ± ostrzegali go. ± Ten kraj jest pod opiek Utu´ ± powtarzali z naciskiem. Przestrze ony w ten sposób i wsparty rad , Gilgamesz zwróci si wi c do Utu o zezwolenie:

124

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pozwól mi wej

do kraju,

Pozwól mi ustawi moje shem. W miejscu, gdzie shem s wznoszone, pozwól mi zbudowa moje shem [...]. Zaprowad mnie do miejsca l dowania w [...]. Niech twoje prawo b dzie mi ochron !

Niefortunne uszkodzenie tabliczki pozostawia nas w niewiedzy, co do lokalizacji Ämiejsca l dowania´. Gdziekolwiek si znajdowa o, Gilgamesz i jego kompan dotarli jednak w ko cu do jego skraju. By a to Ästrefa zamkni ta´ chroniona przez wzbudzaj cych groz stra ników. Zm czeni i senni, dwaj przyjaciele postanowili wypocz przez noc przed dalsz podró . Kiedy zapadli w sen, co potrz sn o nimi, a si rozbudzili. ÄCzy to ty mnie budzi e ?´ ± pyta kompana Gilgamesz. ÄCzy to jawa?´ ± dziwi si , bo rozgrywa y si przed jego oczami sceny niezwyk e, tak okropne, e nie by pewien, czy s to widziad a senne, czy jawa. Powiedzia do Enkidu:

W moim nie, mój przyjacielu, ziemia run a z wysoka. Powali a mnie, uwi zi a moje stopy [...]. Blask by o lepiaj cy! Pojawi si jaki cz owiek; bia y jak nikt w tym kraju. Jego aska [...]. Wyci gn mnie spod rumowiska ziemi.

Da mi wody do picia; uspokoi serce .

Kim by ten cz owiek, Äbia y jak nikt w tym kraju´, który wyci gn Gilgamesza spod osuwiska, da mu wody i Äuspokoi serce´? I czym by ten Äo lepiaj cy blask´, jaki towarzyszy tej niewyt umaczalnej lawinie ziemi? Nie wiedz c, co o tym my le , udr czony Gilgamesz zasn znowu ± ale nie na d ugo:

125

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

W rodku nocy jego sen zosta przerwany. Zerwa si , mówi c do przyjaciela: Mój przyjacielu, czy mnie wo a e ? Dlaczego nie pi ? Czy mnie nie dotkn e ? Dlaczego niepokój mn targa? Czy nie przechodzi t dy jaki bóg? Dlaczego moje cia o jest zdr twia e?

Powtórnie wyrwany ze snu w tajemniczy sposób, Gilgamesz zastanawia si , kto go dotkn . Nie by to jego towarzysz, czy zatem by to Äjaki bóg´ przechodz cy w pobli u? Usn jeszcze raz, tylko po to, by zosta przebudzonym po raz trzeci. Opisa przyjacielowi przera aj ce zjawisko:

To, co widzia em, by o do gruntu straszliwe! Niebo wrzasn o, ziemia zagrzmia a; wiat o dnia zamar o, zapad y ciemno ci. B yskawica rozdar a przestwór, strzeli p omie . Chmury spuch y i lun o mierci ! Potem jasno znik a; ogie wygas .

A wszystko, co spad o, obróci o si w popió .

Nie trzeba wielkiej wyobra ni, by ujrze w tych paru strofach staro ytn relacj ze startu pojazdu rakietowego. Najpierw, kiedy silniki rakiety ruszy y, nast pi a pot na detonacja (Äniebo wrzasn o´), czemu towarzyszy wyra ny wstrz s gruntu (Äziemia zagrzmia a´). K by dymu i kurzu spowi y wyrzutni (Ä wiat o dnia zamar o, zapad y ciemno ci´). Potem blask p omieni z silników przebi si na zewn trz (Äb yskawica rozdar a przestwór´), a kiedy rakieta zacz a wznosi si w niebo, Ästrzeli p omie ´. Chmura kurzu i gruzu Äpuch a´ we wszystkich kierunkach; potem, gdy zacz a opada , Älun o mierci !´ Teraz rakieta znajdowa a si ju wysoko, znacz c swój lot smug spalin (Äjasn o znik a, ogie wygas ´). Rakieta znikn a z pola widzenia; a gruz, Äktóry opad , obróci si w popió ´. Przera ony tym, co widzia , lecz nie mniej zdecydowany osi gn to, co zamierzy , Gilgamesz jeszcze raz zwróci si do Szamasza o pomoc i ochron . Pokonuj c Ämonstrualnego stra nika´, dotar do góry Maszu, gdzie mo na by o zobaczy , jak Szamasz Ädociera do sklepienia niebios´.

126

Z.

tc
¡

u st

l

t

By teraz blisko swojego pierwszego celu Ämiejsca, gdzie shem s wznoszone´. Ale wst pu na ten teren, wej cia, jak si zdaje, wykopanego w stoku góry, pilnowali srodzy stra nicy:

Siej upiorny strach, w oczach maj Ich szperaj ce wiat a omiataj góry. Strzeg Szamasza,

mier .

Gdy wzlatuje w niebo i z nieba powraca .

Wizerunek na piecz ci (il. 76) ukazuj cy Gilgamesza (dru od lewej) i jego przyjaciela Enkidu gi (pierwszy z prawej) mo e by adekwatn ilustracj interwencji boga u jednego ze stra ników przypominaj cych roboty, którzy mogli przeczesywa teren reflektorami i emitowa mierciono ne promienie. Opis ten przywodzi na my l twierdzenie Genesis, eBóg umie ci Ämiecz wiruj cy´ przy wej ciu do rajskiego ogrodu, by zamkn do niego dost p ludziom.

Il. 76 Gdy Gilgamesz ujawni swoje cz ciowo boskie pochodzenie, cel wyprawy (ÄChc pyta Utnapisztima o mier i ycie´) oraz fakt, e podró owa za zgod Utu/Szamasza, stra nicy pozwolili mu pój dalej. Trzymaj c si Äszlaku Szamasza´, Gilgamesz znalaz si w ca kowitych ciemno ciach. ÄNie widz c niczego przed sob czy za sob ´, krzycza ze strachu. Przemierzaj c wieleberu (jednostka czasu, odleg o ci albo uk niebios), wci by poch oni ty przez ciemno . Ostatecznie Ärozja ni o si , gdy osi gn dwunaste beru´. Potem o czym informuje uszkodzony i zamazany tekst Gilgamesz przyby do wspania ego ogrodu, gdzie owoce i drzewa by y wyrze bione z drogocennych kamieni. Tam w a nie rezydowa Utnapisztim. Przedstawiaj c swój problem przodkowi, Gilgamesz spotka si z odpowiedzi , która go rozczarowa a: cz owiek powiedzia Utnapisztim nie mo e unikn losu miertelnika. Za oferowa jednak Gilgameszowi sposób na odwleczenie mierci, ujawniaj c mu miejsce, gdzie ros a sadzonka m odo ci zwana Äcz owiek m odnieje na staro ´. Zwyci ski Gilgamesz otrzyma t ro lin . Los jednak chcia , e w g upi sposób straci j w drodze powr tnej i pojawi si w Uruk z pustymi r kami. o Nie b dziemy si tu zajmowa literackimi i filozoficznymi warto ciami tej epickiej opowie ci; historia Gilgamesza interesuje nas przede wszystkim ze wzgl du na jej Älotnicze´ aspekty.Shem, którego potrzebowa Gilgamesz, eby dosta si do siedziby bogów, by o niew tpliwie pojazdem rakietowym;

127

¢

¢

¢

¢

¢

Z.

tc

u st

l

t

start jednego z takich pojazdów zaobserwowa w pobli u Ämiejsca l dowania´. Wygl da oby na to, e rakiety zosta y ulokowane wewn trz góry, sam teren za by dobrze strze on stref zamkni t . aden materia ikonograficzny dotycz cy tego, co widzia Gilgamesz, nie ujrza jak dot d wiat a dziennego. Lecz w grobowcu egipskiego zarz dcy dalekiego kraju znaleziono rysunek przedstawiaj cy g owic rakiety wystaj c z ziemi w miejs gdzie rosn daktylowce. Korpus rakiety cu, jest najwyra niej schowany pod ziemi , w silosie zbudowanym z rurowych segmentów i przystrojonym lamparcimi skórami (il. 77).

Il. 77 W sposób przypominaj cy bardzo prace wspó czesnych rysowników staro ytny artysta ukaza przekrój podziemnego silosu. Widzimy, e rakieta mia a pewn liczb sektorów. W ni szym dostrzegamy dwóch ludzi otoczonych wygi tymi rurami. Nad nimi umieszczone s trz koliste tablice. y Porównanie wielko ci g owicy rakiety ben-ben ze wzrostem dwóch ludzi znajduj cych si w jej wn trzu oraz tych, którzy s na powierzchni ziemi, wykazuje w oczywisty sposób, e g owica rakiety odpowiednik sumeryjskiego mu, Äniebia skiej izby´ mog a z atwo ci pomie ci jednego czy dwóch pilotów lub pasa erów. TIL.MUN to nazwa kraju, do którego wybra si Gilgamesz. Nazwa ta dos ownie oznacza Äkraj pocisków´. By to kraj, gdzie budowano shem, kraj rz dzony przez Utu/Szamasza, miejsce gdzie , mo na by o widzie , jak ten bóg Ädociera do sklepienia niebios´. Chocia boskim odpowiednikiem tej gwiazdy panteonu dwunastki by o S o ce, sugerujemy, e jego imi nie znaczy o Äs o ce´, lecz by o epitetem okre laj cym jego funkcje i zakres obowi ków. z Sumeryjskie imi Utu znaczy o Äten, kto z b yskiem przyst puje´. Akadyjski derywat, imi Shem-Esz by bardziej sprecyzowany: Esz znaczy Äogie ´, a co pierwotnie znaczy oshem´ ju wiemy. Utu/Szamasz by to Äten od ognistych pojazdów rakietowych´. Sugerujemy, kosmodromem bogów.

e dowodzi

128

¥

¥

¥

¥

¥

¤

£

¥

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Dominuj ca rola Utu/Szamasza w sprawach podró y do niebia skiej siedziby bogów oraz odno ne funkcje spe niane przez jego podw adnych poruszone s , bardziej szczegó owo nawet, w jeszcze jednej sumeryjskiej opowie ci o niebia skim woja u miertelnika. Sumeryjskie listy królów powiadamiaj nas, e trzynastym w adc Kisz by Etana, Äten, który wst pi do nieba´. To zwi z e o wiadczenie nie wymaga o szczegó owych uzasadnie , jako e historia o tym królu- miertelniku, który przedsi wzi podró w najwy sze niebiosa, by a dobrze znana na staro ytnym Bliskim Wschodzie i przedstawiana na wielu piecz ciach. Dowiadujemy si , e Etana zosta obarczony przez bogów misj zapewnienia ludzko ci bezpiecze stwa i dobrobytu, do czego królestwo ± ustrój cywilizowany ± by o w za o eniu powo ane. Wygl da jednak na to, e Etana nie móg sp odzi syna, który podtrzyma by dynasti . Jedynym znanym lekarstwem by a niezawodna sadzonka urodzenia, mo liwa do zdobycia tylko w niebie, dok d musia si wybra po ni Etana. Jak pó niej Gilgamesz, Etana zwróci si do Szamasza o pozwolenie i pomoc. W miar rozwoju akcji eposu, staje si jasne, e Etana prosi Szamasza o shem!

O, Panie, niech to padnie z twoich ust! Obdarz mnie sadzonk urodzenia! Uka mi sadzonk urodzenia! Usu m przeszkod ! Zbuduj dla mnie shem!

Pocz stowany ofiarn owc i uj ty modlitw Szamasz zgodzi si spe ni pro b Etany i zaopatrzy go w shem. Ale zamiast rozmawia o shem,powiedzia Etanie, ze do upragnionego niebia skiego miejsca zabierze go pewien Äorze ´. Kieruj c Etan do wykopu, gdzie ów orze si znajdowa , Szamasz z wyprzedzeniem poinformowa or a o zamierzonej misji. Wymieniaj c zaszyfrowane wiadomo ci z ÄSzamaszem, swym panem´, orze otrzyma rozkazy: ÄCz owiek, którego ci posy am; we mie ci za r k [...], zaprowad go do tego miejsca [...], rób wszystko, co powie [...], czy , co mówi ´. Dochodz c do góry wskazanej przez Szamasza, ÄEtana zobaczy jam ´, w której Äspoczywa orze ´. ÄNa rozkaz pot nego Szamasza´ orze nawi za kontakt z Etan , który jeszcze raz wyja ni cel i kierunek swej podró y. Wtedy orze pocz poucza Etan na temat procedury Äwyprowadzenia or a z jego jamy´. Pierwsze dwie próby zawiod y, ale za trzecim razem orze zosta ustawiony prawid owo. O wicie orze zapowiedzia Etanie: ÄMój przyjacielu [...], zanios ci a do nieba Anu!´ Instruuj c go, czego ma si trzyma , orze wystartowa i znale li si w górze wznosz c si szybko. W sposób przypominaj cy relacj wspó czesnych kosmonautów, ob serwuj cych oddalanie si Ziemi w miar wznoszenia si ich rakiety, staro ytny narrator opisuje, jak Ziemia wydawa a si coraz mniejsza Etanie:

129

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Kiedy podniós go w gór na jedno beru, Orze mówi do niego, do Etany: »Patrz, mój przyjacielu, jak wygl da z iemia! Spójrz na morze po bokach górskiego domu: Kraj zaiste sta si zaledwie pagórkiem, Przestwór morza wygl da tak samo jak cebrzyk«

Orze wznosi si coraz wy ej; Ziemia wydawa a si drugie beru, powiedzia :

coraz mniejsza, Kiedy podniós Etan

na

»Mój przyjacielu, Rzu no okiem na wygl d tej ziemi! Kraj na dole przeobrazi si w zmarszczk [...], Przestwór morza w koszyczek do chleba [...]« Kiedy podniós go w gór na trzecie beru, Orze mówi do niego, do Etany: »Patrz, mój przyjacielu, jak wygl da ta ziemia! Ta ziemia przemieni a si w do ek ogrodnika!«

A potem, kiedy wznie li si jeszcze wy ej, ziemia znikn a nagle z pola widzenia.

Gdy si rozejrza em wokó , ziemia przepad a, i nie mog em syci oczu morzem szerokim .

Wed ug jednej wersji tej opowie ci orze i Etana dotarli do nieba Anu. Inna wersja zaznacza jednak, e Etania dosta g siej skórki, kiedy nie widzia ju macierzystej planety; nakaza or u zawróci i Ärzuci si w dó ´ ku ziemi.

130

Z.

tc

u st

l

t

Jeszcze raz znajdujemy biblijn analogi do ta niezwyk ego sprawozdania o obserwacji ziemi z k wielkiej odleg o ci. Wychwalaj c Pana Jahwe, prorok Izajasz powiedzia o nim: ÄSiedzi nad okr giem ziemi, a jej mieszka cy s jak szara cze´. Z opowie ci o Etanie dowiadujemy si , e w swych staraniach o shem Etana musia porozumie si z or em w wykopie. Wizerunek na piecz ci ukazuje skrzydlat , wysok budowl (wyrzutni ?), nad któr wzlatuje orze (il. 78).

Il. 78 Czym albo kim by ów orze , który zabra Etan w dalekie nieba? Nie mo emy si powstrzyma przed skojarzeniem tego staro ytnego tekstu z komunikatem wys anym na Ziemi w lipcu 1969 przez Neila Armstronga, dowódc statku kosmicznego Apollo 11: ÄHouston! Tu Morze Spokoju. Orze wyl dowa !´ Zawiadamia o wyl dowaniu pierwszych ludzi na Ksi ycu. Mo rze Spokoju by o miejscem l dowania; Orze by nazw l downika ksi ycowego, który oddzieli si od statku kosmicznego i zabra dwóch astronautów na Ksi yc (a pó niej z powrotem do macierzystej jednostki). Zaraz po tym, jak l downik od czy si , by rozpo cz w asny lot na orbicie Ksi yca, kosmonauci przes ali do stanowiska dowodzenia w Houston te s owa: Orze ma skrzyd a´. Lecz Äorze ´ móg te oznacza astronautów, którzy znajdowali si na pok adzie statku kosmicznego. W misji Apolla 11 Äorze ´ by tak e symbolem samych kosmonautów, noszony jako emblemat na ich skafandrach. Tak samo jak w opowie ci Etany, oni tak e byli Äor ami´ mog cymi lata , rozmawia i nawi zywa kontakt (il. 79).

¦

131

Z.

tc

u st

l

t

Il. 79 Jak staro ytny artysta przedstawi by pilotów boskich po jazdów kosmicznych? Czy przypadkiem nie przedstawi by ich w postaci or ów? W a nie co takiego znale li my. Asyryjska piecz , wyryta oko o 1500 roku prz. Chr., ukazuje mianowicie dwóch Äludzi-or ów´ salutuj cych przed shem! (il. 80).

Il. 80 Znaleziono wiele wizerunków takich Äor ów´, nazywanych przez uczonych Älud mi ptakami´. Przedstawiani s na ogó po obu stronach drzewa ycia, jak gdyby dla podkre lenia, e w swoich

132

Z.

tc

u st

l

t

shem umo liwiali czno z niebia sk siedzib , gdzie znajdowa si chleb ycia iwoda ycia. Typowy wizerunek or ów rzeczywi cie ukazuje ich z owocem ycia w jednej r ce, w drugiej za z wod ycia, zupe nie tak, jak w opowie ciach o Adapie, Etanie i Gilgameszu (il. 81).

Il. 81 Te or y, co wyra nie wida na wielu wizerunkach, nie by y monstrualnymi Älud mi-ptakami´, lecz istotami o ludzkich kszta tach, nosz cymi kostiumy czy uniformy, jakie nadawa y im wygl d or ów. Hetycka opowie dotycz ca boga Telepinu, który znikn , relacjonuje, e Äwielcy i pomniejsi bogowie wszcz li poszukiwania Telepinu´, a ÄSzamasz wys a bystrego or a´, by odnalaz zaginionego. W Ksi dze Wyj cia przytacza si boskie przypomnienie przekazane dzieciom Izraela: Änosi em was na skrzyd ach orlich i przywiod em was do siebie´. Potwierdza ono, jak si zdaje, edrog do boskiej siedziby odbywa o si na skrzyd ach or ów tak jak to przedstawia opowie o Etanie. aktem jest, e liczne wersety biblijne opisuj Bóstwo jako istot uskrzydlon . Boaz wita Rut, wchodz c do spo eczno ci judejskiej, s owami: Äprzysz a , aby si schroni pod [...] skrzyd ami´ Boga Jahwe. Psalmista szuka bezpiecze stwa Äw cieniu [...] skrzyde ´ Boga i opisa zst pienie Pana z nieba. ÄDosiad cheruba i ulecia , i poszybowa na skrzyd ach wiatru.´ Analizuj c podobie stwa mi dzy biblijnym El (u ywanym jako tytu albo ogólna nazwa bóstwa) a kanaanejskim Elem, S. Langdon (Semitic Mythology) wykaza , e obydwaj byli przedstawiani, w pi mie i na monetach, jako skrzydlaci bogowie. Teksty mezopotamskie nieodmiennie przedstawiaj Utu/Szamasza jako boga zarz dzaj cego miejscem l dowania shem ior ów. Podobnie jak jego podw adni, by czasem ukazywany z kompletem insygniów stroju or a. (il. 82)

133

¨

§

Z.

tc

u st

l

t

Il. 82 Maj c takie prerogatywy, móg obdarza królów przywilejem Älatania na skrzyd ach ptaków´ i Äwznoszenia si z ni szych niebios do Wysokich´. A kiedy wznosi si w ognistej rakiecie, by tym, Äktóry dosi ga niepoj tych odleg o ci w niezliczonych godzinach´. W a ciwie, ziemia by a jego sieci , sid ami odleg e nieba´. Sumeryjska terminologia dotycz ca obiektów zwi zanych z niebia sk podró nie ogranicza a si do me, które wk adali na siebie bogowie, lub mu, które by o ich sto kowatym Ärydwanem´. Sumeryjskie teksty opisuj ce Sippar informuj , e w rodku tego miasta znajdowa si wydzielony obszar, ukryty i chroniony masywnymi murami. W obr bie tych murów sta a wi tynia Utu, Ädom, który by jakby domem niebios´. Na wewn trznym dziedzi cu tej wi tyni, równie chronionej wysokimi murami, sta Äwzniesiony do góry, pot ny APIN´ (wed ug t umaczy Äobiekt, któ si przedziera´). ry Taki obiekt przedstawia rysunek znaleziony na wi tynnym kopcu Anu w Uruk. Kilkadziesi t lat temu trudno by oby zgadn , czym by ten obiekt, dzi nie mamy w tpliwo ci, e jest to wielostopniowa rakieta kosmiczna, na której szczycie sp oczywa sto kowate mu, czyli kabina dowodzenia (il. 83).

134

Z.

tc

u st

l

t

Il. 83 Dowód na to, e bogowie Sumeru posiadali nie tylko Älataj ce izby´ przeznaczone do lotów w atmosferze ziemskiej, lecz tak e wielostopniowe rakiety kosmiczne, wyp ywa z analizy tekstów opisuj cych wi te obiekty w wi tyni Utu w Sippar. Dowiadujemy si , e w sumeryjskim s dzie najwy szym wiadkowie byli wzywani do z o enia przysi gi na wewn trznym dziedzi cu. Stoj c przed bram , zwracali twarz ku trzem widocznym przez ni Äboskim obiektom´. Nazywa y si one Äz ota kula´ (kabina za ogi?), GIR, oraz alikmahrati termin oznaczaj cy dos ownie Ächód, który porusza statek´, czyli co , co nazwaliby my motorem, silnikiem. Wy ania si tu zwi zek z trzysegmentow rakiet kosmiczn , z o on z kabiny, czyli modu u dowodzenia na szczycie, silników u do u i gir w rodku. Ów termin by stosowany szeroko w odniesieniu do lotów kosmicznych. Stra nicy, których napotka Gilgamesz przy wej ciu na l dowisko Szamasza, nazywani byli gir-lud mi. W wi tyni Ninurty wi ta, czyli najbardziej strze ona, wewn trzna strefa, okre lana by a s owem GIR.SU (Ämiejsce, sk d gir wyrzucane jest w gór ´), Gir co zosta o powszechnie uznane by terminem u ywanym na okre lenie ostro zako czonego przedmiotu. Uwa ne spojrzenie na piktogram wyra aj cy gir pozwala lepiej zrozumie Äbosk ´ natur tego terminu, poniewa to, co widzimy, jest d ugim przedmiotem w kszta cie strza y, podzielonym na kilka przedzia ów czy te cz ci:

To, e mu mog o kr y w atmosferze ziemskiej o w asnych si ach lub lata nad l dami, po czone z gir, albo spe nia funkcj modu u dowodzenia na szczycie wielostopniowegoapin,jest wiadectwem sztuki in ynierskiej bogów Sumeru, bogów nieba i ziemi. Przegl d sumeryjskich ideogramów i piktogramów nie pozostawia w tpliwo ci, e ktokolwiek rysowa te znaki, zna kszta ty rakiet z warkoczami faluj cego ognia oraz by wiadom przeznaczenia pojazdów-pocisków i niebia skich Äkabin´.

ª

©

©

135

Z.

tc

u st

l

t

KA.GIR (Äusta rakiety´) przedstawia wyposa ony w stateczniki gir, czyli rakiet , wewn trz podziemnej obudowy przypominaj cej szyb.

ESH (Äboska siedziba´), pomieszczenie lub modu dowodzenia pojazdu kosmicznego.

136

Z.

tc

u st

l

t

ZIK (Äwznosi si ´), start modu u dowodzenia? Spójrzmy wreszcie na piktogram oznaczaj cy Äbogów´ w j zyku Sumerów. Termin ten by dwusylabowym s owem: DIN.GIR. Widzieli my ju , cz ym by symbol GIR: dwustopniow rakiet ze statecznikami. DIN, pierwsza sylaba, znaczy o: Äprawy´, Äczysty´, Äjasny´. Wobec tego zestawienie DIN.GIR jako Äbogowie´ czy Äistoty boskie´ mia o znaczenie: Äsprawiedliwi z jasnych, zaostrzonych obiektów´ lub dobitniej: Äczy ci z p omiennych rakiet´. Piktogram wyra aj cy din by taki:

Przypomina on pot ny silnik odrzutowy wyrzucaj cy p omienie z tylnej cz ci, przednia jest natomiast zagadkowo otwarta. Ta zagadka ust puje jednak miejsca zdumieniu, gdy

137

Z.

tc

u st

l

t

Äprzesylabizujemy´ dingir, cz c te dwa piktogramy. Ogon maj cego co w rodzaju stateczników gir pasuje doskonale do otworu na przodzie din! (il. 84, 85).

Il. 84

Il. 85 W rezultacie powstaje zadziwiaj cy obraz statku kosmicznego o nap dzie rakietowym z dok adnie po czonym l downikiem zupe nie tak, jak modu ksi ycowy by po czony ze statkiem kosmicznym Apollo 11! Jest to trzysegmentowy pojazd sk adaj cy si ze staran dopasowanych do siebie cz ci: nie nap dowej, mieszcz cej silniki, sektora rodkowego z zaopatrzeniem i ekwipunkiem oraz cylindrycznej Äniebia skiej izby´, gdzie znajdowali si ludzie zwanidingir bogowie staro ytno ci, astronauci zamierzch ych czasów. Czy mo na w tpi w to, e nazywaj c swoje bóstwa Äbogami nieba i ziemi´, staro ytni mieli na my li w dos ownym znaczeniu ludzi, którzy przybyli na ziemi z jakiego obcego nieba? Przedstawione dotychczas dowody, dotycz ce staro ytnych bogów i ich pojazdów, powinny rozwia wszelkie w tpliwo ci co do faktu, e byli oni kiedy rzeczywi cie istotami z krwi i ko ci, lud mi, którzy dos ownie zst pili z nieba na ziemi .

Zagadkowy fragment zmora trapi ca t umaczy i teologów otwiera Rozdzia 6 Genesis. Jest wtr cony mi dzy przegl d rozwoju nast puj cych po Adamie generacji a histori boskiego rozczarowania ludzko ci yj c przed potopem. ragment ten oznajmia niedwuznacznie, e w owym czasie:

138

«

Nawet staro ytni kompilatorzy Starego Testamentu którzy po wi cili Bibli jedynemu Bogu uznali za konieczne potwierdzenie obecno ci na Ziemi w dawnych czasach takich boskich istot.

¬

«

«

­

«

«

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Ujrzeli synowie bo y, e córki ludzkie by y pi kne. Wzi li wi c sobie za ony te wszystkie, które sobie upatrzyli .

Konsekwencje wynikaj ce z tych wersetów oraz analogie do sumeryjskich opowie ci o bogach, ich synach i wnukach, i ich pó boskim potomstwie zrodzonym ze wspó ycia miertelników z bogami narastaj w miar dalszej lektury biblijnego tekstu:

Byli na ziemi Nefilim w owych czasach, równie i potem, gdy synowie bo y obcowali z córkami ludzkimi, a one im rodzi y dzieci. Byli to mocarze wieczno ci ludzie shem .

Nie jest to przek ad tradycyjny. Przez d ugi czas wyra enie ÄByli na ziemi Nefilim´ t umaczono jako Äbyli na ziemi olbrzymi´. Jednak wspó cze ni t umacze, zrozumiawszy ten b d, uciekli si po prostu do pozostawienia hebrajskiego terminu Nefilim bez zmiany. Wersetowi Äz dawien dawna mieli shem´, jak mo na si by o spodziewa , nadano znaczenie Äz dawien dawna mieli imi ´, a s d Äz dawien dawna t byli s awni´. Lecz jak ju to ustalili my, termin shem trzeba pojmowa w jego oryginalnym znaczeniu: rakiety, pojazdu rakietowego. Có zatem znaczy termin Nefilim? Pochodzi od semickiego ród os owu NFL (Äby zrzuconym´) i znaczy dok adnie to, co mówi: ci, któr y ostali r uceni na iemi ! Wspó cze ni teologowie i bibli ci przejawiaj tendencj do unikania tych k opotliwych wersetów; t umacz je alegorycznie lub ignoruj . Ale ydowskie pisma z czasów drugiej wi tyni rozpoznaj w nich echa staro ytnych legend opowiadaj cych o Äupad ych anioach´. Niektóre z wczesnych dzie naukowych wymieniaj nawet imiona tych boskich istot, Äktóre upad y z nieba i by y na ziemi w owe dni´: Sham-Hazzai (Ästra nik shem´), Uzza (Äpot ny´) i Uzi-El (Ämoc Boga´). Malbim, znany ydowski dziewi tnastowieczny komentator biblijny pozna te staro ytne ród a i wyja ni , e Äw dawnych czasach w adcy pa stw byli synami bogów, którzy przybyli na ziemi z nieba i wzi li za ony córki ludzkie; w ród ich potomstwa byli herosi i mocarze, ksi ta i królowie´. Te historie ± o wiadczy Malbim ± odnosi y si do bogów poga skich, Äsynów bóstw, które w najstarszych czasach upad y z nieba na ziemi [...], dlatego nazywa y si »Nefilim«, tzn. ci, którzy upadli´.

139

®

®®

® ®

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Niezale nie od teologicznych implikacji, nie mo na pomin dos ownego i oryginalnego znaczenia tych wersetów: Nefilim byli synami bogów, którzy przybyli na ziemi z nieba. A Nefilim byli lud mi shem ± lud mi pojazdów rakietowych. B dziemy ich odt d nazywa biblijnym ich

6. DWUNASTA PLANETA Przypuszczenie, i Ziemia by a odwiedzana przez inteligentne istoty z Kosmosu, opiera si na za o eniu, e na jakiej innej planecie zaistnia a cywilizacja bardziej zaawansowana w rozwoju ni nasza. Rozwa ania na temat prawdopodobnych odwiedzin pozaziemskich istot inteligentnych koncentrowa y si w przesz o ci wokó takich planet jak Mars czy Wenus, z których mieli pochodzi ci przybysze. Jednak z ca pewno ci wiadomo obecnie, e na tych dwóch planetarnych s siadach Ziemi nie ma ani inteligentnego ycia, ani rozwini tej cywilizacji. Ci, którzy wierz w wizyty z Kosmosu, spogl daj ku innym galaktykom i odleg ym gwiazdom, umiejscawiaj c tam hipotetyczne macierzyste planety pozaziemskich astronautów. Pozytywn stron tych hipotez jest to, e chocia nie mo na udowodni ich prawdziwo ci, nie mo na te udowodni ich nieprawdziwo ci. Ich s aby punkt stanowi fakt, e te domniemane Äbazy wypadowe´ s niesamowicie odleg e od Ziemi; pokonanie tych odleg o ci wymaga oby wiele lat podró owania z szybko ci wiat a. Autorzy takich hipotez zak adaj wo bec tego jednokierunkow wypraw na Ziemi : za oga astronautów mia a nie wraca lub, by mo e, zb dzi a, utraci a kontrol nad pojazdem i przymusowo l dowa a na Ziemi. Stanowczo nie jest to sumeryjskie wyobra enie niebia skiej siedziby bogów. Sumerowie przyjmowali istnienie takiej Äniebia skiej siedziby´, Äczystego miejsca´, Äpierwotnego domu´. Kiedy Enlil, Enki i Ninhursag przybyli na Ziemi i zadomowili si na niej, Anu pozosta w niebia skiej siedzibie jako ich w adca. Nie tylko sporadyczne wzmianki w ró nych tekstach, lecz tak e szczegó owe Älisty bogów´ wymieniaj dwadzie cia jeden boskich par z dynastii poprzedzaj cej Anu na tronie Äczystego miejsca´. Sam Anu panowa na dworze o wielkim przepychu i rozleg ej orbicie wp ywów. Jak relacjonuje Gilgamesz (a Ksi ga Ezechiela potwierdza), by o to miejsce ze sztucznym ogrodem wyrze bionym w ca o ci z drogocennych kamieni. Anu rezydowa tam wraz ze swoj oficjaln on Antu i sze cioma konkubinami, osiemdziesi ciorgiem dzieci (z których czterna cioro urodzi a Antu), premierem, trzema dowódcami sprawuj cymi piecz nad mu (pojazdami rakietowymi), dwoma dowódcami broni, dwoma wielkimi mistrzami sztuki pisania, ministrem finansów, dwoma najwy szymi s dziami, dwoma Ätakimi, którzy d wi kami wywieraj mocne wra enie´ i dwoma g ównymi skrybami maj cymi pi ciu skrybówasystentów. Mezopotamskie teksty cz sto wspominaj o wietno ci siedziby Anu i bogów oraz broniach, jakie strzeg y jej g ównej bramy. Opowie o Adapie relacjonuje, e bóg Enki, zaopatrzywszy Adap w shem:

140

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Wys a go w drog do nieba, i wys any do nieba w gór poszed . Kiedy wzniós si do nieba, Zbli y si do bramy Anu. Tammuz i Gizyda trzymali stra w bramie Anu .

Strze ona boskimi broniami ± SHAR.UR (Äkrólewski my liwy´) i SHAR.GAZ (Äkrólewski zabój ca´) ± sala tronowa Anu by a miejscem zgromadzenia bogów. Na takich spotkaniach porz dek wchodzenia na sal i zajmowania miejsc wyznacza cis y protokó :

Enlil wchodzi do sali tronowej Anu, zasiada na miejscu prawego diademu, po prawej stronie Anu. Ea wchodzi [do sali tronowej Anu], zasiada na miejscu wi tego diademu, po lewej stronie Anu .

Bogowie nieba i ziemi staro ytnego Bliskiego Wschodu nie tylko przybyli z nieba, lecz mogli te powróci do niebia skiej siedziby. Anu od czasu do czasu zst powa na ziemi z wizytami pa stwowymi; Isztar wzlecia a do Anu co najmniej dwa razy. Centrum Enlila w Nippur wyposa one by o w Äwi niebo-ziemia´. Szamasz dowodzi or ami i zarz dza miejscem, sk d startowa y pojazdy rakietowe. Gilgames; pow drowa w gór do siedziby wieczno ci i wróci do Uruk; tak e Adapa przedsi wzi tak podró i powróci , by o tym opowiedzie ; to samo zrobi król Tyru. Pewna liczba mezopotamskich tekstów traktuje o Apkallu. Jest to termin akadyjski pochodz cy od sumeryjskiego AB.GAL (Äwielki, który prowadzi´, albo Ämistrz, który wskazuje drog ´). Gustaw Guterbock w pracy Die historische Tradition und ihre Literarische Gestaltung bei Babylonier und Hethiten dochodzi do stwierdzenia, e byli to Äludzie-ptaki´, przedstawiani jako Äor y´, co ju wykazali my. Teksty opowiadaj ce o ich wyczynach mówi o jednym z nich, e Äzniós Inann z nieba, do wi tyni Eanna j zniós ´. Te i inne wzmianki wskazuj , e owi Apkallu byli pilotami statków kosmicznych Nefilim. Podró powrotna by a jednak nie tylko mo liwa, lecz praktycznie planowana od samego pocz tku, dowiadujemy si bowiem, e decyduj c si na ustawienie w Sumerze bramy bogów (Babili), przywódca bogów wyja ni :

141

Z.

tc

u st

l

t

Kiedy do pierwotnego ród a na zgromadzenie wst picie do góry, b dzie tam miejsce nocnego spoczynku, które przyjmie was wszystkich. Kiedy z niebios na zgromadzenie zst picie, b dzie tam miejsce nocnego spoczynku, które przyjmie was wszystkich .

Uprzytamniaj c sobie, e taka dwukierunkowa podró mi dzy Ziemi a niebia sk siedzib by a planowana i realizowana w praktyce, lud Sumeru nie deportowa swoich bogów do odleg ych galaktyk. Siedziba bogów, co odkrywaj ich zapisy, znajdowa a si bowiem w Uk adzie S onecznym. Widzieli my posta Szamasza w jego oficjalnym stroju dowódcy or ów. Naobu nadgarstkach nosi podobne do zegarków przedmioty, mocowane metalowymi zapinkami. Inne wizerunki or ów ujawniaj , e najwa niejsi z nich nosz takie przedmioty. Czy by y to tylko ozdoby, czy s u y y jakiemu praktycznemu celowi, tego nie wiemy. Wszyscy uczeni zgadzaj si jednak, e wyobra a y rozet kolisty p k Äp atków´ u o onych promieni cie wokó centralnego punktu (il. 86).

Il. 86 Rozeta by a w staro ytno ci najbardziej rozpowszechnionym wi tynnym symbolem dekoracyjnym, dominowa a w Mezopotamii, zachodniej Azji, Anatolii, na Cyprze, Krecie i w Grecji. Przyj to pogl d, e

142

¯

Z.

tc

u st

l

t
°

rozeta jako symbol wi tynny przedstawia a w stylizowanej formie zjawisko niebieskie s o ce otoczone satelitami. To, e staro ytni astronauci nosili na przegubach d oni ów ymbol, przysparza s wiarygodno ci temu pogl dowi. Asyryjski wizerunek Bramy Anu w niebia skiej siedzibie (il. 87) potwierdza staro ytn znajomo uk adu planetarnego takiego jak nasz. Po obu stronach bramy stoj or y (co mog o oznacza , e ich s u ba by a nieodzowna w sprawach komunikacji z niebia sk siedzib ). Skrzydlaty glob boskie god o najwy szej rangi jest swoist sygnatur tej konstrukcji; umieszczony w rodku, ma po jednej stronie grup gwiazd wyra aj c liczb siedem, po drugiej sierp Ksi yca. C o symbolizuje (jak a przypuszczamy) Anu, Enlila i Enki.

Il. 87 Gdzie znajduj si cia a niebieskie przedstawiane przez te symbole? Gdzie znajduje si niebia ska siedziba? Staro ytny artysta odpowiada na te pytania dodatkowym elementem obrazu,ukazuj cym wielkie niebia skie bóstwo, rozsy aj ce swoje promienie do jedenastu mniejszych, kr cych wokó niego cia niebieskich. Jest ono wyobra eniem S o ca otoczonego jedenastoma planetami. Nie by o to wyobra enie odosobnione, co mo na wykaza prezent j c inne wizerunki na u piecz ciach cylindrycznych. Na przyk ad ten z Berli skiego Muzeum Staro ytnego Bliskiego Wschodu (il. 88).

143

°

°

Z.

tc

u st

l

t

Il. 88 Gdy powi kszy si g ównego boga, czyli cia o niebieskie, z berli skiej piecz ci (il. 89), mo emy zobaczy , e przedstawia on wielki, emituj c promienie gwiazd , otoczon jedenastoma cia ami niebieskimi planetami. Te z kolei spoczywaj na kr gu dwudziestu czterech mniejszych globów. Jedena cie cia niebieskich kr cych wokó cia a centralnego przedstawionych jest dw ojako; pi w jeden, sze w inny sposób. Czy to rozró nienie jest oznak wiedzy o Äwewn trznej´ grupie (poni ej pasa planetoid?) i Äzewn trznej´ grupie (poza pasem planetoid)? Mo na si tylko zastanawia .

±

144

Z.

tc

u st

l

t

Il. 89 S o ca i jedenastu planet wyobra aj nas. Uk ad Oczywi cie, twierdzenie, i te wizerunki S oneczny, mo na z punktu podwa y , poniewa uczeni mówi , e do Uk adu S onecznego, którego cz ci jest Ziemia, wchodzi S o ce, Ziemia i Ksi yc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton. Dochodzi wi c do S o ca tylko dziesi planet (je li Ksi yc liczony jest jako planeta). Nie jest to jednak zgodne z tym, co mówili Sumerowie. Twierdzili oni, e w sk ad naszego Uk adu S onecznego wchodzi S o ce i jedena cie planet (wliczaj c Ksi y ) i niezachwianie obstawali przy c zdaniu, i oprócz planet znanych nam dzisiaj, jest jeszcze jedna macierzysta planeta Nefilim. B dziemy j nazywa Dwunasta Planet . Zanim sprawdzimy cis o i otaczaj cej j przestrzeni.

sumeryjskiej informacji, zróbmy przegl d historii naszej wie zy o Ziemi d

Wiemy dzisiaj, e za olbrzymimi planetami, Jowiszem i Saturnem w odleg o ciach nieznacznych w skali Kosmosu, lecz ogromnych w skali cz owieka obiegaj nasze S o ce dwie wi ksze planety (Uran i Neptun) oraz trzecia, ma a (Pluton). Wiedza ta jednak jest ca kiem wie a. Uran zosta odkryty dzi ki ulepszonym teleskopom w roku 1781. Obserwuj c go przez jakie pi dziesi t lat, astronomowie doszli do wniosku, e jego orbita znajduje si pod wp ywem jeszcze jednej planet y. Kieruj c si obliczeniami matematycznymi dok adnie namierzyli brakuj c planet nazwan w 1846 roku. Potem, pod koniec dziewi tnastego wieku, sta o si oczywiste, e na Neptunem samego Neptuna oddzia uje jakie nie znane pole grawitacyjne. Czy by ato jeszcze jedna planeta w

145

³

³

³

³

²

´

³

Z.

tc

u st

l

t

Uk adzie S onecznym? Zagadka zosta a rozwi zana w 1930 roku wraz z zaobserwowaniem i zlokalizowaniem Plutona. A wi c we wcze niejszych stuleciach, do 1780 roku, ludzie wierzyli, e w Uk adzie S onecznym jest siedem g ównych cia niebieskich: S o ce, Ksi yc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn. Ziemi nie zaliczano do tej grupy, poniewa przyjmowano, e inne cia a niebieskie okr aj Ziemi najwa niejsz planet , jak stworzy Bóg, miejsce bytowania najwa niejszej istoty stworzo ej przez n Boga: cz owieka. Nasze podr czniki przypisuj Miko ajowi Kopernikowi odkrycie, e Ziemia jest tylko jedn z kilku planet w uk adzie heliocentrycznym. Obawiaj c si , e zakwestionowanie centralnej pozycji Ziemi ci gnie na niego gniew Ko cio a, Ko pernik opublikowa swoj prac (De revolutionibus orbium coelestium) dopiero przed mierci , w 1543 roku. Pobudzony do zrewidowania wielowiekowych koncepcji astronomicznych g ównie potrzebami nawigacyjnymi epoki odkry geograficznych oraz wnioskami Kolumba (1492), Magellana (1520) i innych, e Ziemia nie jest p aska, lecz okr g a, Kopernik opar si na matematycznych obliczeniach i szuka odpowiedzi w pismach staro ytnych. Jeden z niewielu ludzi Ko cio a, jacy poparli Kopernika, kardyna Schonberg, napisa do niego w 1536 roku: ÄDowiaduj si , e znacie nie tylko podstawy staro ytnych doktryn matematycznych, ale tak e stworzyli cie now teori [...], wed ug której Ziemia si porusza. S o ce za zajmuje fundamentaln , a przeto kardynaln pozycj ´. Wyznawane wówczas koncepcje zasadza y si na greckich i rzymskich tradycjach, podaj cych, e p aska Ziemia znajduje si Äpod sklepieniem´ odleg ych niebios, w jakich tkwi nieruchomo gwiazdy. Pod niebem usianym gwiazdami planety (od greckiego s owaplanetes Äw drowiec´) okr aj Ziemi . Takich cia niebieskich by o siedem; od nich pochodzi siedem dni tygodnia i ich nazwy: the SunSunday [ang. S o ce-niedziela], Moon-Monday [ang. Ksi yc-poniedzia ek], Marsmardi [fr. Marswtorek], Mercure-mercredi [fr. Merkury- roda], upiter-jeudi [fr. Jowisz-czwartek], vénus-vendredi [fr. Wenus-pi tek], Saturn-Saturday (ang. Saturn-sobota) (il. 90).

Il. 90 Te astronomiczne poj cia wywodz si z dzie i kodyfikacji yj cego w Egipcie w II wieku astronoma z Aleksandrii Ptolemeusza Wnioskowa on stanowczo, e S o ce, Ksi yc i pi . planet poruszaj si po orbitach wokó Ziemi. Teoria Ptolemeusza by a kanonem astronomii znacznie ponad 1300 lat do czasu, gdy Kopernik umie ci S o ce w rodku uk adu. Nazywany przez niektórych Äojcem nowo ytnej astronomii´, Kopernik jawi si w innej perspektywie bardziej jako badacz i odtwórca wcze niejszych idei. Jest faktem, e zg bia pisma greckich astronomów, poprzedników Ptolemeusza, takich jak Hipparch i Arystarch z Samos. Ten drugi sugerowa w III wieku prz. Chr., e ruchy cia niebieskich mo na by lepiej obja ni , gdyby przyj , i

146

µ µ

µ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
S o ce ± nie Ziemia ± znajduje si w rodku uk adu. Co wi cej, greccy astronomowie 2000 lat przed Kopernikiem wyliczali planety w prawid owej kolejno ci, zaczynaj c od S o ca: uznaj c tym samym, e S o ce, nie Ziemia, jest centralnym punktem Uk adu S onecznego. Teoria heliocentryczna zosta a tylko ponownie odkryta przez Kopernika. astronomowie wiedzieli wi cej w 500 roku prz. Chr. ni w 500 i 1500 roku. Ciekawe, e

Dzisiaj uczeni zachodz w g ow , jak wyja ni , dlaczego pó ni Grecy, a po nich Rzymianie, przyjmowali, e Ziemia jest p aska i unosi si na warstwie mrocznych wód, pod którymi le y Hades, czyli Äpiek o´, kiedy niektóre wiadectwa pozostawione przez dawnych greckich astronomów wskazuj , e w czasach wcze niejszych pojmowano to zupe nie inaczej. Hipparch, który y w Azji Mniejszej w II wieku prz. Chr., roztrz sa Äprzemieszczanie si znaków równonocy´, zjawisko nazywane obecnie precesj punktów równonocy. Fe nomen ów daje si wyja ni tylko w kategoriach Äastronomii sferycznej´, traktuj cej Ziemi w otoczeniu innych cia niebieskich jako kul wewn trz kulistego Kosmosu. A zatem czy Hipparch wiedzia , e Ziemia jest kul , i czy dokonywa swoich oblicze w kategoriach astronomii sferycznej? Równie wa ne jest inne pytanie. Zjawisko precesji mo na zaobserwowa , ustalaj c po o enie S o ca w punkcie równonocy w danej konstelacji zodiaku. Przej cie punktu równonocy z jednego domu (gwiazdozbioru) zodiaku do drugie zajmuje jednak 2160 lat. Hipparch z go pewno ci nie móg y tak d ugo, by poczyni te astronomiczne obserwacje. Sk d wi c si o tym dowiedzia ? Eudoksos z Knidos, inny grecki matematyk i astronom, który y w Azji Mniejszej dwa wieki przed Hipparchem, sporz dzi globus nieba; jego kopie s znane z rzymskiego pos gu Atlasa podtrzymuj cego wiat. Na globusie przedstawione s konstelacje zodiaku. Je li jednak Eudoksos wyobra a sobie Kosmos jako sfer (kul ), to gdzie w relacji do tej sfery znajdowa a si Ziemia? Czy uwa a , e ta kula kosmiczna spoczywa na p askiej Ziemi ± umieszczona tam niw pi , ni w dziewi ± czy wiedzia o kulisto ci Ziemi otoczonej sfer niebiesk ? (il. 91).

147

Z.

tc

u st

l

t

Il. 91 Orygina y dzie Eudoksosa przepad y; jego prace znamy dzi ki poema tom Arata, który w III wieku prz. Chr. Äprzet umaczy ´ fakty wy o one przez astronoma na j zyk poezji. W tym poemacie (znanym na pewno w. Paw owi, który go wszak cytowa ) konstelacje s opisane bardzo szczegó owo, Äwyrysowane wszystkie dooko a´, a ich seg regacj i terminologi przypisuje si bardzo odleg ej, poprzedniej epoce. ÄJacy ludzie z dawnych czasów my leli o nazwach i je wynale li, znale li te odpowiednie formy.´ Kim byli ci Äludzie z dawnych czasów´, którym Eudoksos przypisuje okre lenie i nazwa nie konstelacji? Opieraj c si na pewnych przes ankach, jakich dostarcza ów poemat, wspó cze ni astronomowie uwa aj , e greckie wersety opisuj niebo obserwowane w Mezopotamii oko o 2200 roku prz. Chr. akt, e zarówno Hipparch, jak Eudoksos, yli w Azji Mniejszej, zwi ksza prawdopodobie stwo, i czerpali swoj wiedz ze róde hetyckich. By mo e odwiedzili nawet hetyck stolic i ogl dali bosk procesj wyrze bion na ska ach, gdzie w ród maszeruj cych bogów dwóch ludzi -byków podtrzymuje glob widok, który móg z powodzeniem zainspirowa Eudoksosa do przedstawienia Atlasa i sfery niebieskiej (il. 92).

¸

·

148

Z.

tc

u st

l

t

Il. 92 Czy wcze ni greccy astronomowie yj cy w Azji Mniejszej byli lepiej poinformowani ni nast pcy, poniewa czerpali z mezopotamskich róde ? ich

Hipparch rzeczywi cie potwierdza w swoich pismach, e jego badania opiera y si na wiedzy gromadzonej i weryfikowanej przez wiele tysi cleci. Jako swoich mentorów wymienia Äbabilo skich astronomów z Erech, Borsippa i Babilonu´. Geminos z Rodos nazywa Chalde jczyków (staro ytnych Babilo czyków) odkrywcami dok adnych ruchów Ksi yca. Historyk Diodor Sycylijski, pisz cy w I wieku prz. Chr., potwierdza dok adno mezopotamskiej astronomii; podaje, e ÄChaldejczycy nazwali planety [...], w rodku ich systemu by o S o ce, najwi ksze wiat o, a planety by y jego potomstwem«, odbijaj cym pozycj S o ca i jego blask´. Uznanym ród em greckiej wiedzy astronomicznej by a zatem Chaldeja; tak e w tym przypadku dawni Chaldejczycy mieli wi ksz i ci lejsz wiedz ni narod które nast pi y po nich. Przez wiele y, pokole w ca ym staro ytnym wiecie Chaldejczyk by synonimem Äbadacza gwiazd´, astronoma. Abrahamowi, który pochodzi z ÄUr chaldejskiego´, powiedzia Bóg, eby patrzy w gwiazdy, gdy mówi mu o przysz o ci pokole hebrajskich. Stary Testament rzeczywi cie obfituje w dane astronomiczne. Józef porównywa siebie i swoich braci do dwunastu cia niebieskich, a patriarcha Jakub b ogos awi swoich dwunastu potomków, cz c ich z dwunastoma konstelacjami zodiaku. Psalmy i Ksi ga Hioba wielokrotnie wspominaj o zjawiskach niebieskich, gwiazdozbiorach zodiakalnych i szczególnych grupach gwiazd (Plejad). Na staro ytnym Bliskim Wschodzie dawno przed czasami antycznej Grecji znajomo zodiaku, naukowego podzia u nieba i innych wi adomo ci astronomicznych by a wi c powszechna. Zakres mezopotamskiej astronomii, z jakiego korzystali wcze ni greccy astronomowie, musia by ogromny, poniewa same tylko znaleziska archeologiczne stanowi lawin tekstów, inskrypcji, odcisków piecz ci, reli efów, rysunków, spisów cia niebieskich, wró b, kalendarzy, tablic wschodów i zachodów S o ca i planet, prognoz za mie . Z pewno ci wiele podobnych tekstów mia o bardziej astrologiczny ni astronomiczny charakter. Niebo i ruchy cia niebieskich by y g ów nym przedmiotem troski pot nych królów, kap anów wi tynnych i mieszka ców kraju. Wydaje si nawet, e badacze gwiazd stawiali sobie za cel znalezienie w niebie wskazówek, jak rozwi zywa problemy niesione biegiem ziemskich spraw: dylematy wojny, pokoju, dostatku, g odu. Zbieraj c i analizuj c setki tekstów z pierwszego tysi clecia prz. Chr., R. C. Thompson (The Reports of the Magicians and Astrologers of ineveh and Babylon) zdo a wykaza , e ci badacze gwiazd interesowali si losami kraju, jego mieszka ców i ich w adcy, z punktu widzenia ca ego narodu, nie za losami pojedynczych ludzi (jak wspó czesna Ähoroskopowa´ astrologia):

º

¹

149

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Gdy Ksi

yc w swym obliczonym czasie jest niewidoczny pot nego miasta.

nast pi napa

Gdy kometa dosi gnie drogi S o ca, pole wylewu zmniejszy si , dwukrotnie dojdzie do rozruchów.

Gdy Jowisz idzie razem z Wenus, modlitwy kraju dosi gn serca bogów.

Je li S o ce znajdzie si w pozycji Ksi

yca,

król kraju b dzie bezpieczny na tronie .

Ta astrologia wymaga a zapewne wszechstronnej i cis ej wiedzy astronomicznej, bez jakiej adne przepowiednie nie by yby mo liwe. Mezopotamczycy, dysponuj c tak wiedz , rozró niali Änieruchome´ gwiazdy od planet, które Äw óczy y si ´ po niebie, i rozumieli, e S o ce i Ksi yc nie s nieruchomymi gwiazdami ani typowymi planetami. Byli obeznani z kometami, meteorami i innymi zjawiskami niebieskimi, mogli te oblicza ruchy S o ca, Ksi yca i Ziemi we wzajemnych relacjach i przepowiada za mienia. ledzili bieg cia niebieskich i przyporz dkowywali ich drog orbicie i rotacji Ziemi, pos uguj c si metod heliakaln , stosowan do dnia dzisiejszego. Wyznacza si wed ug niej wschody i zachody gwiazd i planet na Ziemi wzgl dem pozycji S o ca. eby nie traci orientacji w ruchach cia niebieskich i ich wzajemnych po o eniach na niebie oraz wobec Ziemi, Babilo czycy i Asyryjczycy prowadzili dok adne efemerydy. By y to tablice, które notowa y i przewidywa y przysz e pozycje cia niebieskich. Profesor George Sarton ( haldean Astronomy of the Last Three enturies B. .) odkry , e oblicze dokonywano dwiema metodami: pó niejsz , stosowan w Babilonie, i dawniejsz z Uruk. Niespodziewanie okaza o si , e starsza metoda, z Uruk, by a bardziej wyrafinowana i dok adniejsza ni pó niejszy system. Profesor wyt umaczy ten zaskakuj cy fakt, konkluduj c, e b dne wyobra enia astronomiczne Greków i Rzymian wynika y z przyj cia filozofii wyja niaj cej wiat w kategoriach geometrycznych, natomiast kap ani-astronomowie z Chaldei post powali wed ug zalecanych formu i tradycji Sumeru. Wydobycie na wiat o dzienne mezopotamskich cywilizacji w ostatnim stuleciu nie pozostawia w tpliwo ci, e w dziedzinie astronomii, tak jak w wielu innych, korzenie naszej wiedzy tkwi g boko w Mezopotamii. Tak e na tym polu wyzyskujemy i kontynuujemy dziedzictwo Sumeru. Wnioski Sartona zosta y poparte wszechstronnymi badaniami profesora O. Neugebauera (Astronomical uneiform Texts). Neugebauer by zdumiony odkryciem, e efemerydy, wystarczaj co dok adne, by mog y spe nia swoje zadanie, nie zasadza y si na obserwacjach Babilo czyków, którzy je sporz dzali. Zamiast tego by y obliczane Äza pomoc pewnych ustalonych wzorów arytmetycznych [...], jakie by y im dane, i nie pochodzi y od astronomów, którzy si nimi pos ugiwali´. Takie automatyczne trzymanie si Äwzorów matematycznych´ by o mo liwe dzi ki Äinstrukcjom´, jakimi zosta y opatrzone efemerydy. Instrukcje podawa y Äzasady obliczania efemeryd krok po kroku´,

150

»

»

»

»

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
wed ug jakiej Ä cis ej teorii matematycznej´. Neugebauer wnioskuje, e babilo scy astronomowie nie znali teorii, na której opiera y si efemerydy i ich matematyczne obliczanie. Przyznaje te , e Äempiryczna i teoretyczna podstawa´ tych dok adnych tablic w du ej mierze pozostaje niezrozumia a równie dla wspó czesnych uczonych. Jest jednak przekonany, e staro ytne teorie astronomiczne Ämusia y istnie , poniewa nie mo na wymy li skomplikowanych wzorów obliczeniowych bez szczegó owo opracowanego planu´. Profesor Alfred Jeremias (Handbuch der altorientalischen Geisteskultur) stawia wniosek, e mezopotamscy astronomowie znali zjawisko ruchów wstecznych, widomych niejednostajnych ruchów planet zakre laj cych p tle, co powodowane jest tym, e s obserwowane z Ziemi, która obiega S o ce albo szybciej, albo wolniej ni inne planety. Wiedza ta ma tym wi ksze znaczenie, e ruchy wsteczne odnosz si do orbit wokó S o ca oraz e do ich uchwycenia i prze ledzenia wymagany jest bardzo d ugi okres obserwacji. Gdzie stworzono te skomplikowane teorie i kto poczyni obserwacje, na których je oparto? Neugebauer zwraca uwag na to, e Äw instrukcjach spotykamy si z wielk liczb terminów technicznych, których nie sposób zinterpretowa ani zrozumie ´. Kto , znacznie wcze niej ni Babilo czycy kultywowa astronomiczn i matematyczn wiedz , daleko wy sz od tej, jaka znana by a pó niejszym kulturom Babilonu, Asyrii, Egiptu, Grecji i Rzymu. Babilo czycy i Asyryjczycy po wi cali powa n cz swoich prac astronomicznych utrzymywaniu dok adnego kalendarza. Tak jak do dzi kalendarz ydowski, by to kal ndarz s oneczno-ksi ycowy, e koreluj cy (Ämieszaj cy´) rok s oneczny przest pny z miesi cem ksi ycowym maj cym mniej ni 30 dni. Chocia kalendarz by wa ny dla handlu i innych ziemskich spraw, jego dok adno by a potrzebna g ównie do ustalenia dok adnego dnia i momentu nadej cia nowego roku oraz innych wi t ku czci bogów. W swych obliczeniach i korelowaniu pogmatwanych ruchów S o ca, Ziemi, Ksi yca i planet kap ani-astronomowie polegali na skomplikowanej astronomii sferycznej. Przyjmowano, e Ziemia jest kul z równikiem i biegunami; tak e niebo dzielono umownymi liniami równika i po udnika. Przemieszczanie si planet rozpatrywano w zwi zku z ekliptyk , odbiciem p aszczyzny orbity Ziemi na sferze niebieskiej; punktami równonocy (miejsce i czas, w jakich S o ce w swym pozornym ruchu rocznym na pó noc i po udnie przecina równik niebieski); i przesileniem (czas, kiedy S o ce podczas swojego pozornego ruchu rocznego po kole ekliptyki osi ga punkt najwi kszej deklinacji, na pó nocy czy po udniu). Wszystkie te astronomiczne poj cia znajduj zastosowanie do dzisiaj. Ale Babilo czycy i Asyryjczycy nie wymy lili kalendarza ani przemy lnych metod jego obliczania. Ich kalendarze ± podobnie jak nasze ± pochodzi y z Sumeru. Tam uczeni znale li kalendarz u ywany od czasów najbardziej zamierzch ych, który jest podstaw ws ystkich pó niejszych kalendarzy. Wzorcowym kalendarzem by kalendarz z Nippur, siedziby i centrum Enlila. Nasz wspó czesny jest jego modyfikacj . Sumerowie uwa ali, e nowy rok zaczyna si dok adnie w tym momencie, kiedy S o ce przechodzi przez wiosenny punkt równonocy. Profesor Stephen Langdon (Tablets from the Archives of Drehem) odkry , e zapisy pozostawione przez Dungi, w adc Ur z oko o 2 00 r ku prz. Chr., ujawniaj , i o nippuryjski kalendarz uwzgl dnia pewne wybrane cia a niebieskie, których po o enie w czasie zachodu S o ca umo liwia o ustalenie dok adnego momentu nadej cia nowego roku. Robiono to ± 00 roku prz. powiedzia w konkluzji profesor ± Ämo e 2000 lat przed epok Dungi´ ± to jest oko o Chr.! Czy rzeczywi cie mog o by tak, e Sumerowie bez instrumentów, jakimi pos ugujemy si dzisiaj, mieli wyrafinowan wiedz astronomiczn i matematyczn , wymagan przy astronomii sferycznej i geometrii? Jak wykazuje to ich j zyk, mieli j naprawd . U ywali terminu ± DUB ± który oznacza (w astronomii) trzystusze dziesi ciostopniowy Äobwód wiata´, w odniesieniu do niego mówili o krzywej uku nieba. Do swoich astronomicznych i matematycznych oblicze rysowali AN.UR ± umowny Ähoryzont niebieski´, wzgl dem którego mogli ustala wschody i zachody cia niebieskich. Prostopadle do tego horyzontu wyznaczali nast pnie umown lini pionow , NU.BU.SAR.DA; dzi ki niej otrzymywali punkt zenitu, który nazywali AN.PA. Wytyczali linie, znane nam jako po udniki, i nazywali je Ästopniowane jarzma´; równole niki definiowali jako Ä rodkowe linie nieba´. Wspó rz dna szeroko ci okre laj ca przesilenie letnie nosi a na przyk ad nazw AN.BIL (Äognisty punkt nieba´). Akadyjskie, huryckie, hetyckie i inne literackie arcydzie a staro ytnego Bliskiego Wschodu ± jako t umaczenia albo wersje sumeryjskich orygina ów ± obfitowa y w zapo yczenia z j zyka

151

½½

½

¼

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
sumeryjskiego, dotycz ce zjawisk i cia niebieskich. Babilo scy i asyryjscy uc zeni, którzy uk adali wykazy gwiazd b d zapisywali obliczenia ruchów planet, cz sto opatrywali tabliczki adnotacjami o sumeryjskich orygina ach, informuj c, e kopiowali je lub t umaczyli. W owych wspomnianych ju 25 000 tekstów po wi conych astronomii i astrologii, wchodz cych w sk ad biblioteki Assurbanipala w Niniwie, cz sto mo na znale wyrazy uznania i wdzi czno ci dla sumeryjskich pierwowzorów. G ówny zbiór astronomicznych dzie , który Babilo czycy nazywali Dniem Pana, zosta og oszony przez sporz dzaj cych go skrybów jako kopia sumeryjskiej tablicy zapisanej w czasach Sargona akadyjskiego w trzecim tysi cleciu prz. Chr. Inna tablica, pochodz ca z czasów trzeciej dynastii z Ur, tak e z trzeciego tysi clecia prz. Chr., wymienia i opisuje grupy cia niebieskich tak przejrzy cie, e wspó cze ni uczeni nie mieli du ych trudno ci z rozpoznaniem tego tekstu jako klasyfikacji gwiazdozbiorów ± a w ród nich Wielkiej Nied wiedzicy, Smoka, Lutni, ab dzia, Cefeusza oraz Trójk ta na niebie pó nocnym; Oriona, Psa Wielkiego, Hydry, Kruka i Centaura na niebie po udniowym; jak te znajomych konstelacji zodiakalnych w centralnym pasie nieba. W staro ytnej Mezopotamii sekrety wiedzy niebieskiej by y strze one, badane i przekazywane przez kap anów-astronomów. Mo e wi c najzupe niej s usznie si sta o, e uczonymi, którym przypada zas uga przywrócenia nam tej zagubionej Ächaldejskiej´ nauki, okazali si trzej ksi a jezuici: Joseph Epping, Johann Strassman i Franz X. Kugler. Kugler w arcydziele Sternkunde und Sterndienst in Babel odczyta , posegregowa , zanalizowa i obja ni ogromn liczb tekstów i wykazów. Na jednym przyk adzie, matematycznie Äobracaj c niebo w kierunku powrotnym´, zdo a wykaza , e zbiór trzydziestu trzech cia niebieskich na niebie Babilonu w 1 00 roku prz. Chr. by dok adnie zgodny z u o eniem tych cia w dniu dzisiejszym! W 1925 roku, po wyt onej pracy maj cej na celu ustalenie, jakie gwiazdy tworz grupy, a jakie tylko podgrupy, wiatowa spo eczno astronomów dosz a do porozumienia i podzieli a ni bo, tak jak e jest widziane z Ziemi, na tr y obszary ± pó nocny, centralny i po udniowy ± oraz posegregowa a znajduj ce si w nich gwiazdy na osiemdziesi t osiem gwiazdozbiorów. Jak si okaza o, nie by o to nic nowego, poniewa Sumerowie pierwsi podzielili niebo na trzy pasy, czyli Ädrogi´ ± drog pó nocn nazywano imieniem Enlila, po udniow imieniem Ea, pas centralny natomiast Ädrog Anu´ ± i oznaczyli na nich ró ne konstelacje. Dzisiejszy pas centralny, pas dwunastu gwiazdozbiorów zodiaku, odpowiada dok adnie drodze Anu, na której Sumerowie rozdzielili gwiazdy na dwana cie domów. W staro ytno ci, tak jak dzisiaj, podzia wynika z koncepcji zodiaku. Wielkie ko o ruchu Ziemi wokó S o ca zosta o podzielone na dwana cie równych, trzydziestostopniowych cz ci Gwiazdy . zaobserwowane w ka dym z tych segmentów, czyli Ädomów´, zgrupowano w konstelacje, którym nadano nazwy wed ug kszta tu, jaki gwiazdy danej grupy zdawa y si wyznacza . Poniewa gwiazdozbiory i ich podzia y, a nawet pojedyncze gwiazdy w konstelacjach, pojawi y si w cywilizacji Zachodu razem z nazwami i opisami zapo yczonymi w przewa aj cej cz ci z mitologii greckiej, wiat Zachodu przez blisko dwa tysi clecia sk ania si do przypisywania tej zdobyczy Grekom. Obecnie wiadomo jednak bezspornie, e wcze ni greccy astronomowie jedynie przysposobili do swojego j zyka i mitologii gotow astronomi otrzyman od Sumerów. Stwierdzili my ju , w jaki sposób Hipparch, Eudoksos i inni zdobyli swoj wiedz . Nawet Tales, najwcze niejszy z wybitnych greckich astronomów, o którym si mówi, e przewidzia ca kowite za mienie S o ca 2 maja 5 5 roku prz. Chr., co wstrzyma o wojn mi dzy Lidami a Medami, przyzna , e ród a jego wiedzy p yn od przedsemickich Mezopotamczyków, mianowicie od Sumerów. Przyswoili my sobie nazw Äzodiak´ z greckiego odiakos kyklos (Äpas zwierzy cowy´), jako e uk ady konstelacji przypominaj zarysy lwa, ryb i tak dalej. Ale te umowne kszta ty i nazwy zosta y praktycznie wprowadzone przez Sumerów, którzy nazywali dwana cie gwiazdozbiorów zo diaku UL.HE (Ä wiec ce stado´): 1. GU.AN.NA (Äniebia ski byk´), Taurus, Byk. 2. MASH.TAB.BA (Äbli ni ta´), Gemini, Bli ni ta. . UR.GULA (Älew´), Leo, Lew. 3. DUB (Äkleszcze´, Äszczypce´), ancer, Rak.

5. AB.SIN (Äjej ojcem by Sin´), Virgo, Panna. 6. ZI.BA.AN.NA (Äniebia ski los´), Libra, ramiona Wagi. 7. GIR.TAB (Äktóry drapie i tnie´), Scorpius, Skorpion.

152

¿

¿

¾

¿

À

Á

À

Â

Z.

tc

u st

l

t

8. PA.BIL (Äobro ca´), Sagittarius, Strzelec. 9. SUHUR.MASH (, koza-ryba´), Capricornus, Kozioro ec. 10. GU (Äpan wód´), A uarius, Wodnik. 11. SIM.MAH (Äryby´), Pisces, Ryby. 12. KU.MAL (Ämieszkaniec pola´), Aries, Baran. Wyobra enia znaków zodiaku, tak jak ich nazwy, pozostaj wprowadzenia ich w Sumerze (il. 93). w a ciwie nie zmienione od czasu

Il. 93 Zanim zacz to pos ugiwa si teleskope astronomowie europejscy przyjmowali ptolemejski m, podzia nieba pó nocnego tylko na dziewi tna cie konstelacji. Do 1925 roku, kiedy obecna klasyfikacja zosta a uzgodniona, rozpoznano dwadzie cia jeden gwiazdozbiorów w tej cz ci nieba, któr Sumerowie nazywali drog Enlila. Nie powinna nas ju dziwi wiadomo , e w odró nieniu od Ptolemeusza Sumerowie poznali, rozró nili, ugrupowali, nazwali i skatalogowaliwszystkie konstelacje pó nocnego nieba! Spo ród cia niebieskich na drodze Enlila dwana cie by o pr yporz dkowanych temu bogowi co z odpowiada o dwunastu zodiakalnym cia om niebieskim na drodze Anu. Podobnie w po udniowej cz ci nieba na drodze Ea dwana cie konstelacji wymieniano nie tylko jako znajduj ce si na po udniowym niebie, lecz jako przynale ne bogu Ea. Poza g ównymi konstelacjami Ea notowano kilka innych na niebie po udniowym cho nie tak wiele, jak dzisiaj. Droga Ea nastr czy a powa nych problemów asyriologom, którzy podj li wielkie zadanie rozwik ania staro ytnej wiedzy astronomicznej n tylko w kategoriach wspó czesnej nauki, lecz tak e ie w oparciu o przywo any ponownie obraz nieba sprzed tysi cleci. Obserwuj c po udniowe niebo z Ur czy Babilonu, mezopotamscy astronomowie mogli widzie niewiele wi cej ni po ow tego nieba; reszta znajdowa a si ju poni ej horyzontu. A jednak je li rozpoznano je prawid owo niektóre z gwiazdozbiorów drogi Ea by y po o one znacznie poza horyzontem. Ale by jeszcze wi kszy problem: je eli, jak zak adali uczeni, Mezopotamczycy wierzyli (jak Grecy w pó ni ejszych czasach), e Ziemia jest mas suchego l du spoczywaj c na chaotycznej ciemno ci piek a (grecki Hades), e jest

153

Ä

Ä

Ä

Ä

Ä

Ã

Ä

Z.

tc

u st
Å

l

t

p askim dyskiem, nad którym niebo sklepia si pó kolem to nie powinno by w ogóle adnego nieba po udniowego! Ograniczeni za o eniem, e Mezopotamczycy kurczowo trzymali si poj cia p askiej Ziemi, wspó cze ni uczeni nie mogli pozwoli , eby wnioski, do jakich dochodzili, zaprowadzi y ich zbyt daleko w dó od linii równika oddzielaj cej pó noc od po udnia. Dowody wykazuj jednak, e owe trzy sumeryjskie Ädrogi´ obejmowa y kompletne niebo kulistej Ziemi. W 1900 roku T. G. Pinches zawiadomi Royal Asiatic Society, e uda o mu si z o y na nowo i ca kowicie zrekonstruowa mezopotamskie astrolabium (dos ownie Äbior cy gwiazdy´). To, co zademonstrowa , by o okr g ym dyskiem, podzielonym jak tort na dwana cie segmentów przeci tych trzema koncentrycznymi kr gami, co dawa o w rezultacie pole z o one z trzydziestu sze ciu cz ci. Ca y ten wzór mia wygl d rozety o dwunastu Äp atkach´, z których ka dy nosi zapisan na nim nazw miesi ca. Pinches oznaczy je cyframi od I do XII dla wygody, poczynaj c od nisannu, pierwszego miesi ca mezopotamskiego kalendarza (il. 94).

Il. 94

154

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Ka da z trzydziestu sze ciu cz ci te mia a nazw i by a opatrzona kóeczkiem dla zaznaczenia, e jest to nazwa cia a niebieskiego. Od tamtej pory znaleziono je w wielu tekstach i Äwykazach gwiazd´; s to bez w tpienia nazwy konstelacji, gwiazd czy planet. Ka da z trzydziestu sze ciu cz ci mia a te liczb wypisan pod nazw cia a niebieskiego. W najbardziej wewn trznym kr gu liczby przedstawia y si w granicach od 30 do 60; w rodkowym od 60 (zapisane jako Ä1´) do 120 (w tym przypadku Ä2´ w systemie sze dziesi tnym znaczy 2 60 = 120); i w kr gu zewn trznym od 120 do 2 0. Co wyra a y te liczby? Niemal e pi dziesi t lat po prezentacji tego przyrz du, astronom i asyriolog O. Neugebauer (A History of Ancient Astronomy: Problems and Methods) móg tylko napisa , e Äca y ten tekst tworzy pewien rodzaj schematu mapy nieba [...], w ka dym z trzydziestu sze ciu pól znajduje si nazwa gwiazdozbioru i proste liczby, których znaczenie jest jak dot d niejasne´. Wybitny znawca przedmiotu, B. L. Van der Waerden (Babylonian Astronomy: The Thirty-Six Stars), zastanawiaj c si nad widocznym zwi kszaniem i zmniejszaniem si liczb w pewnym rytmie, zasugerowa tylko, e Äte liczby maj co wspólnego z czasem trwania dnia´. Uwa amy, e mo na rozwi za t zagadk , je li si odrzuci mniemanie, i Mezopotamczycy wierzyli w p ask Ziemi , i uzna si , e ich wiedza astronomiczna by a równie dobra, jak nasza ± nie dlatego, e mieli lepsze instrumenty ni my, lecz dlatego, e ród em ich informacji byli Nefilim. Sugerujemy, e te enigmatyczne liczby wyra aj po prostu stopnie uku nieba, z Biegunem Pó nocnym jako punktem pocz tkowym, oraz e owo astrolabium by o planisfer , czyli wyobra eniem kuli na p aszczy nie. Zwi kszanie si i zmniejszanie liczb wynika st d, e liczby po o one w przeciwleg ych segmentach drogi Enlila (takie jak nisannu ± 50, taszritu ± 0) sumuj si do 90; wszystkie liczby drogi Anu sumuj si do 1 0; a wszystkie liczby drogi Ea sumuj si do 360 (takie jak nisannu 200, taszritu 160). Te warto ci s zbyt jasne, eby ich nie zrozumie ; przedstawiaj sektory obwodu sferycznego: wier drogi (90 stopni), pó drogi (1 0 stopni) czy pe ne ko o (360 stopni). Liczby drogi Enlila s tak dobrane w pary, eby wskazywa y, i ta sumeryjska cz pó nocnego nieba rozci ga a si na szeroko 60 stopni od Bieguna Pó nocnego, granicz c z drog Anu 30 stopni nad równikiem. Granice drogi Anu by y odleg e od równika z obu stron o 30 stopni. Dalej na po udnie i najdalej od Bieguna Pó nocnego, przebiega a droga Ea ± ta cz Ziemi i sfery niebieskiej, która znajduje si mi dzy 30 stopniem szeroko ci po udniowej a Biegunem Po udniowym (il. 95).

155

Æ

È

Ç

É

É

Z.

tc

u st

l

t

Il. 95. Sfera niebieska A. Droga Anu, pas S o ca, planet i gwiazdozbiorów zodiaku B. Droga Enlila, niebo pó nocne C. Droga Ea, niebo po udniowe. Precesja jest zjawiskiem wywo anym wahaniami osi ziemskiej (pó noc udnie), powoduj cymi, e -po Biegun Pó nocny (ten, który wskazuje Gwiazd Polarn ) oraz Biegun Po udniowy kre l na niebie wielkie ko a. Widome wstrzymywanie Ziemi wzgl dem gwiezdnych konstelacji wynosi w d ugo ci ekliptycznej oko o 50 sekund rocznie, czyl jeden stopie w ci gu siedemdziesi ciu dwóch lat. Wielkie i ko o czas jaki up ywa, zanim ziemski Biegun Pó nocny wska e znowu na t sam Gwiazd Polarn zajmuje zatem 25 920 lat (72 x 360) i w a nie ten okres astronomowie nazywaj wielkim rokiem plato skim (najwidoczniej Platon by wiadomy tego zjawiska). Wschody i zachody ró nych gwiazd mia y znaczenie w staro ytno ci, a dok adne ustalenie wiosennego punktu równonocy (co wyznacza o pocz tek nowego roku), by o zwi zane z domem zodiaku, w jakim S o ce przecina o równik. Z powodu precesji wiosenny punkt równonocy oraz inne zjawiska niebieskie opó niane z roku na rok, cofaj si co 2160 lat o pe en dom zodiaku. Nasi astronomowie wci traktuj wiosenny punkt równonocy oko o 900 roku prz. Chr. (pocz tek Bar na) a jako Äpunkt zero´, cho punkt ten przesun si do tej pory daleko do domu Ryb. Oko o 2100 roku wiosenny punkt równonocy znajdzie si w poprzedzaj cym Ryby domu Wodnika. To w a nie maj na my li ci, którzy mówi , e wkraczamy w er Wodnika (il. 96).

Ê

Ê

156

Z.

tc

u st

l

t

Il. 96 Jako e przej cie z jednego domu zodiaku do drugiego trwa d u ej ni dwa tysi ce lat, uczeni zastanawiali si , w jaki sposób i sk d Hipparch móg si dowiedzie o precesji w II wieku prz. Chr. Obecnie wiadomo z ca pewno ci , e wiedz sw zacze rpn od Sumerów. Wyniki bada profesora Langdona dowodz , e kalendarz nippuryjski, ustalony oko o 4400 roku prz. Chr. w erze Byka, wykazuje znajomo precesji i przemieszczenia si domów zodiaku, które nast pi o 2160 lat wcze niej. Profesor Jeremias, który porównywa mezopotamskie teksty astronomiczne z hetyckimi, równie opiniuje, e starsze tablice zanotowa y przej cie z Byka do Barana, i wyprowadza wniosek, e mezopotamscy astronomowie przepowiedzieli jako rzecz najzupe niej pewn zmian domu Barana na dom Ryb. Podpisuj c si pod tymi wnioskami, profesor Willy Hartner (The Earliest History of the Constellations in the ear East) wyra a pogl d, e Sumerowie pozostawili wiele wiadectw ikonograficznych dotycz cych tego zjawiska. Kiedy wiosenny punkt równo nocy znajdowa si w znaku Byka, przesilenie letnie nast powa o w znaku Lwa. Hartner zwróci uwag na powtarzaj cy si motyw Äwalki´ byka z lwem, obecny w sumeryjskich dzie ach plastycznych od najdawniejszych czasów, i zasugerowa , e te wizerunki przedstawiaj charakterystyk pozycji gwiazdozbiorów Byka (Taurus) iLwa (Leo) obserwowanych z szeroko ci 30 stopni na pó nocy (po o enie Ur) oko o 4000 roku prz. Chr. (il. 97).

Ë

157

Z.

tc

u st

l

t

Il. 97 Wi kszo uczonych uwa a, e sumeryjskie wyró nianie Byka jako pierwszej kon stelacji nie tylko dokumentuje staro ytno zodiaku datowanego od oko o 4000 roku prz. Chr. ale te za wiadcza o czasie, kiedy sumeryjska cywilizacja tak nagle si rozpocz a. Profesor Jeremias(The Old Testament in the Light of the Ancient East) znalaz dowód na to, e sumeryjski Äpunkt zero´ chronologii zodiaku znajdowa si dok adnie mi dzy Bykiem a Bli ni tami; opieraj c si na tym spostrze eniu i bior c pod uwag jeszcze inne fakty, profesor wysnu wniosek, e zodiak zosta ustalony w erze Bli ni t(Gemini) to znaczy zanim zacz a si cywilizacja sumeryjska. Sumeryjska tabliczka z berli skiego Muzeum Bliskiego Wschodu (VAT. 7847) otwiera list zodiakalnych gwiazdozbiorów znakiem Lwa, co prowadzi nas w przesz o do oko o 11 000 roku prz. Chr., to znaczy do czasów, gdy cz owiek dopiero co zacz uprawia rol . Profesor H. V. Hilprecht (The Babylonian Expedition of the niversity of Pennsylvania) poszed dalej. Badaj c tysi ce tabliczek z tabelami matematycznymi, doszed do wniosku, e Äwszystkie te tabliczki mno enia i dzielenia ze wi tynnych bibliotek w Nippur i Sippar oraz z biblioteki Assurbanipala [w Niniwie] opieraj si na [liczbie] 12960 000´. Analizuj c t liczb i jej znaczenie, stwierdzi w konkluzji, e mo na j odnie jedynie do zjawis precesji, i e Sumerowie znali poj cie ka wielkiego roku plato skiego, licz cego 25920 lat. Jest to wr cz nieprawdopodobnie fenomenalna znajomo astronomii jak na tamte czasy. Tak jak jest oczywiste, e Sumerowie mieli wiedz , jakiej w aden sposób nie m ogli zdoby w asnymi si ami, tak mo na jasno wykaza , e znaczna cz ich wiedzy nie mia a dla nich adnego praktycznego znaczenia. Odnosi si to nie tylko do wyszukanych metod, jakie by y w u yciu komu w staro ytnym Sumerze naprawd by o potrzebne na przyk ad wytyczenie równika niebieskiego? lecz równie do rozmaito ci wypracowanych tekstów, roztrz saj cych kwestie pomiarów odleg o ci mi dzy gwiazdami. Jeden z tych tekstów, znany jako A.O.6478, wymienia dwadzie cia sze g ównych gwiazd widocznych wzd u linii, któr nazywamy dzisiaj zwrotnikiem Raka, i podaje odleg o ci mi dzy nimi, mierzone na trzy ró ne sposoby. Tekst ów najpierw oznacza odleg o ci mi dzy tymi gwiazdami jednostk nazywan mana shukultu (Äzmierzone i zwa one´). Przypuszcza si , e bya to warto otrzymywana z pomiaru ci aru wody przep ywaj cej w danym okresie. Umo liwia o to okre lenie odleg o ci mi dzy dwiema gwiazdami w wielko ciach czasowych. W drugiej kolumnie odleg o ci podane s w stopniach luku nieba. Ca a doba (dzie i noc) podzielona zosta a na dwana cie podwójnych godzin. uk nieba obejmowa pe ne ko o, z o one z 360 stopni. St d jedno beru czyli Äpodwójna godzina´, odpowiada o 30 stopniom uku nieba. Wed ug tej metody up yw czasu na Ziemi odmierza odleg o ci mi dzy danymicia ami niebieskimi w stopniach. Trzeci metod pomiaru by a beru ina shame (Äd ugo w niebie´). . Thureau-Dangin (Distances entre Etoiles Fixes) zwróci uwag na to, e ta trzecia metoda zapewnia a pomiar niezale ny, podczas gdy dwie pozosta e wi za y si z innymi zjawiskami. Thureau -Dangin i inni badacze s dz , e

158

Ì

Ï

Ð

Ï

Î

Ì

Í

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Äniebia skie beru´ by o ekwiwalentem 10 692 naszych dzisiejszych metrów. ÄOdleg o w niebie´ pomi dzy dwudziestoma sze cioma gwiazdami by a obliczona w tek cie jako sumuj ca si do 655 200 Äberu w wymiarze niebia skim´. Pos ugiwanie si trzema ró nymi metodami pomiaru odleg o ci mi dzy gwiazdami wiadczy o wielkim znaczeniu, jakie przywi zywano do tej kwestii. Ale komu spo ród m czyzn i kobiet w Sumerze by a potrzebna podobna wiedza ± i kto spo ród nich móg obmy li te metody i dok adnie je stosowa ? Jedyna mo liwa odpowied to, e Nefilim mieli wiedz i potrzeb prowadzenia tych cis ych oblicze . Jedynie oni ± zdolni do podró y kosmicznych, przybywaj cy na Ziemi z innej planety, w druj cy po ziemskich niebach ± mogli mie i mieli w zaraniu ludzkiej cywilizacji wiedz astronomiczn wymagaj c tysi cy lat rozwoju, wyrafinowane metody, matematyczne wzory i koncepcje zaawansowanej astronomii. To dla ich potrzeb ziemscy skrybowie uczyli si kop iowa i zapisywa skrupulatnie, tablic po tablicy, odleg o ci w niebie, porz dek gwiazd i gwiazdozbiory, heliakalne wschody i zachody, skomplikowany s oneczno-ksi ycowo-ziemski kalendarz oraz ca reszt nieprzebranych wiadomo ci o Kosmosie i Ziemi. Czy maj c to na uwadze, mo na utrzymywa , e mezopotamscy astronomowie, prowadzeni przez Nefilim, nie u wiadamiali sobie istnienia planet za Saturnem: e nie wiedzieli o Uranie, Neptunie i Plutonie? Czy ich wiedza o rodzinie Ziemi, Uk adzie S onecznym, by a ubo sza ni o dalekich cia ach niebieskich, konstelacjach i odleg o ciach mi dzy gwiazdami? Wiadomo ci astronomiczne, zebrane w setkach szczegó owych tekstów, zawieraj wykazy cia niebieskich, starannie uporz dkowanych wed ug rodzaju lub wed ug bogów, miesi cy czy krajów, albo wed ug konstelacji. Jeden z takich tekstów, zanalizowany przez Ernsta F. Weidnera (Handbuch der babylonischen Astronomie), znany jest pod nazw ÄWielka lista gwiazd´. W pi ciu kolumnach wymienia dziesi tki cia niebieskich, zwi zanych ze sob miesi cami, krajami i bogami. Inny tekst wylicza prawid owo g ówne gwiazdy w konstelacjach zodiaku. Tekst, opatrzony numerem indeksowym B.M. 637 , porz dkuje (w swej nie zniszczonej cz ci) siedemdziesi t jeden cia niebieskich wed ug ich po o enia na niebie; i tak dalej, i tak dalej. Staraj c si poj sens tych tekstów, pi trz cych si stosami, a szczególnie zidentyfikowa poprawnie planety Uk adu S onecznego, wielu uczonych znalaz o si w lepym zau ku. Jak ju wiemy, ich wysi ki by y skazane na niepowodzenie, poniewa b dnie zak adali, e Sumerowie i ich nast pcy nie zdawali sobie sprawy z heliocentryzmu Uk adu S onecznego, rzeczywistego po o enia Ziemi i istnienia wi kszej liczby planet za Saturnem. Ignoruj c mo liwo , e niektóre nazwy w wykazach gwiazd mog si odnosi do samej Ziemi, i usi uj c stosowa multum innych nazw i epitetów tylko wobec pi ciu planet, wed ug ich mniemania znanych Sumerom, uczeni doszli do sprzecznych wniosków. Niektórzy sugerowali nawet, e to nie oni wywo uj zam t, lecz e przyczyn tego jest chaldejskie b dne ko o ± e z jakiego nieznanego powodu Chaldejczycy pozamieniali nazwy pi ciu Äznanych´ planet. Sumerowie traktowali wszystkie cia a niebieskie (planety, gwiazdy czy gwiazdozbiory) jako MUL (Äktóre wiec na wysoko ciach´). Akadyjski termin kakkab by za stosowany przez Babilo czyków i Asyryjczyków na ogólne okre lenie jakiegokolwiek cia a niebieskiego. Ta praktyka pog bi a frustracj uczonych usi uj cych rozwik a astronomiczne teksty staro ytnych. Jednak e niektóre mul, nazywane LU.BAD, wyra nie oznaczaj planety Uk adu S onecznego. Wiedz c, e Grecy nazywali planety Äw drowcami´, uczeni odczytywali LU.BAD jako Äw druj ca owca´, wywodz c to z LU (te, które s wypasane´) i BAD (Äwysoko i daleko´). Teraz jednak, kiedy wykazali my, e Sumerowie znali struktur Uk adu S onecznego, inne znaczenia terminu bad (Ädawny´, Äfundament´, Äten, który jest miejscem mierci´) wysuwaj si na plan pierwszy. S to epitety stosowane do S o ca i wynika z tego, e s owo lubad znaczy o u Sumerów nie tyle Äw druj ce owce´, ile Äowce wypasane przez S o ce´ ± planety naszego S o ca. Po o enie i relacje lubad wzgl dem siebie i S o ca zosta y opisane w wielu mezopotamskich tekstach astronomicznych. Mówi si w nich o planetach, które s Äpowy ej´, oraz o tych, które s Äponi ej´, i Kugler odgad prawid owo, e punkt odniesienia stanowi a Ziemia. Na ogó jednak planety by y omawiane w kanonie tekstów astronomicznych traktuj cych o MUL.MUL ± termin, który stanowi dla uczonych zagadk . W braku lepszego wyj cia doszli do wniosku, e termin mulmul oznacza Plejady, grup gwiazd w zodiakalnej konstelacji Byka, przez któr przechodzi a o wiosennego punktu równonocy (obserwowanego z Babilonu) oko o 2200 roku prz. Chr. Teksty mezopotamskie cz sto

Ñ

Ñ

159

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
zaznaczaj , e w sk ad mulmul wchodzi siedem LU.MASH (siedmiu Äznajomych w drowców´), tote uczeni przyj li, i by y to najja niejsze gwiazdy Plejad, które mo na zobaczy go ym okiem. Fakt, e w zale no ci od klasyfikacji grupa ta ma albo sze , albo dziewi takich jasnych gwiazd, a nie siedem, stwarza pewien problem, ale pogodzono si z nim z braku lepszych pomys ów wyja nienia znaczenia mulmul. Franz Kugler (Sternkunde und Sterndienst in Babel) z bólem serca zaakceptowa Plejady jako rozwi zanie, wyrazi jednak zdumienie wobec odkrycia, e teksty mezopotamskie stwierdzaj niedwuznacznie, i w sk ad mulmul wchodz nie tylko Äw drowcy´ (planety), lecz tak e S o ce i Ksi yc ± co sprawi o, e koncepcja Plejad nie dawa a si ju utrzyma . Natrafi te na zapisy, które wyra nie mówi , e mulmrl ul-shu 12 (Ämulmul jest gronem dwunastu´), z czego dziesi tworzy oddzieln grup . Sugerujemy e termin mulmul odnosi si do Uk adu S onecznego; podwójna sylaba (MUL.MUL) wskazywa a na to, e grupa jako ca o jest Äcia em niebieskim sk adaj cym si z cia niebieskich´. Charles Virolleaud (L'Astrologie chaldienne) dokona transliteracji mezopotamskiego tekstu (K.355 ) opisuj cego sk ad mulmul, czyli grupy kakkabu-kakkabu. Ko cowe s owa tego tekstu s klarowne:

Kakkabu-kakkabu. Dwana cie jest liczb jego cia niebieskich. Dwana cie stanowisk maj jego cia a niebieskie. Dwana cie jest pe nych miesi cy Ksi yca.

Tekst ów nie pozostawia cienia w tpliwo ci: mulmul ± Uk ad S oneczny ± tworzy o dwana cie cia niebieskich. Nie powinno to chyba dziwi , jako e grecki uczony, Diodor, obja niaj c trzy Ädrogi´ Chaldejczyków i wynikaj cy z nich wykaz trzydziestu sze ciu cia niebieskich, stwierdzi , e Äz tych niebia skich bogów, dwunastu mia o g ówne znaczenie; ka demu z nich Chaldejczycy przypisywali miesi c i znak zodiaku´. Ernst Weidner (Der Tierkreis und die Wege arn Himmel) napisa , e oprócz Drogi Anu i jej dwunastu zodiakalnych gwiazdozbiorów niektóre teksty wymieniaj te Ädrog S o ca´, z o on tak e z dwunastu cia niebieskich: S o ca, Ksi yca i innych. Dwudziesty wiersz tabliczki zwanej TE oznajmia: Änaphar 12 sheremesh ha-la sha kakkab.lu sha Sin u Shamash ina libbi ittiqu´, co znaczy: Äwszystko we wszystkim, 12 cia niebieskich, do których Ksi yc i S o ce nale , gdzie planety kr ´. Mo emy teraz zrozumie znaczenie, jakie mia a liczba dwana cie w wiecie staro ytnym. Wielki kr g sumeryjskich bogów, a pó niej bogów olimpijskich, tworzy o dok adnie dwana cie osób; m odsi bogowie mogli do czy do tego grona wtedy tylko, gdy starsi odeszli. Wakat musia by obsadzony, eby zachowa bosk liczb dwana cie. G ówny kr g niebia ski, droga S o ca z jej dwunastoma cia ami niebieskimi, wyznacza wzór, wed ug którego ka de inne zrzeszenie niebia skie dzieli o si na dwana cie cz ci zgodnie z przydzia em dwunastu g ównych cia niebieskich. Stosownie do tego, wyznaczono dwana cie miesi cy w roku, dwana cie podwójnych godzin na dob . Ka dy podzia Sumeru by ustalany wed ug dwunastu cia niebieskich jako miary powodzenia. Wiele prac, jak cho by Babylonian Menologies and the Semitic alendar S. Langdona, wykazuje, e podzia roku na dwana cie miesi cy od samego pocz tku by zwi zany z dwunastk wielkich bogów. Fritz Hommel (Die Astronomie der allen haldder) i inni po nim dowodz , e dwana cie miesi cy ci le wi za o si ze znakami zodiaku, i e oba te uk ady pochodz y od dwunastu g ównych i cia niebieskich. Charles F. Jean (Lexicologie sumerienno) przedstawi sumeryjsk list dwudziestu czterech cia niebieskich, która czy w pary dwana cie konstelacji zodiaku z dwunastoma planetami Uk adu S onecznego.

160

Ó

Ó

Ò

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Przekonuj cego dowodu na u wi cenie dwunastki w charakterze kluczowego fenomenu niebieskiego dostarcza d ugi tekst uznany przez F. Thureau -Dangina (Ritueles Accadiens) za wi tynny program obchodów wi t Nowego Roku w Babilonie. Wielka wi tynia Esangila mia a dwana cie bram. Moce wszystkich dwunastu bogów niebia skich by y sankcjonowane przez Marduka po dwunastokrotnym wypowiedzeniu s ów: ÄMój Pan, czy nie jest On moim Panem´. ask tego boga przywo ywano zatem dwana cie razy, ask jego ma onki tak e dwana cie. Wszys tkie dwadzie cia cztery inwokacje odpowiada y w takim razie dwunastu gwiazdozbiorom zodiaku i dwunastu planetom Uk adu S onecznego. Kamie graniczny, pokryty rze bami symboli cia niebieskich przez króla Suzy, przedstawia te dwadzie cia cztery znaki: dwana cie znajomych znaków zodiaku i symbole, które reprezentuj dwana cie planet Uk adu S onecznego: dwunastu astralnych bogów mieszka ców Mezopotamii oraz Hurytów, Hetytów, Greków i wszystkich innych staro ytnych panteonów (il. 9 ).

161

Ô

Õ

Z.

tc

u st

l

t

Il. 98 Chocia nasz naturaln podstaw liczenia jest liczba dziesi , liczba dwana cie przenika a wszystkie niebia skie i boskie kwestie d ugo po odej ciu Sumerów. By o dwunastu greckich tytanów, dwana cie szczepów Izraela, dwana cie elementów magicznego napier nika wielkiego kap ana Izraelitów. Moc niebia skiej dwunastki zosta a przeniesiona na dwunastu aposto ów Jezusa, i nawet w naszym systemie dziesi tnym liczymy w niektórych j zykach od jednego do dwunastu, a dopiero po dwunastu wracamy do Ädziesi ciu i trzech´ (thirteen) Ädziesi ciu i czterech´, itd. ,

162

Z.
× Ö

tc

u st

l

t

Sk d pochodzi ta pot na, rozstrzygaj ca liczba dwana cie? Znieba. Poniewa w sk ad Uk adu S onecznego mulmul oprócz wszystkich znanych nam planet wchodzi a planeta Anu, której symbol promieniste cia o niebieskie wyra a w pi mie sumeryjskim boga Anu oraz Äbosko ´. Ä ukkab K najwy szego ber a jest jedn z owiec w mulmul´ wyja nia tekst astronomiczny. A kiedy Marduk uzurpowa sobie supremacj i zast pi Anu jako boga skojarzonego z t planet , Babilo czycy powiedzieli: ÄPlaneta Marduka objawia si w mulmul´. Ucz c ludzko rzeczywistej przyrody Ziemi i natury nieba, Nefilim poinformowali kap anów astronomów nie tylko o planetach za Saturnem, lecz tak e o istnieniu najwa niejszej planety, tej, z której przybyli: DWUNASTEJ PLANETY !

Na wi kszo ci staro ytnych piecz ci cylindrycznych, znalezionych dotychczas, pewne cia a niebieskie Uk adu S onecznego przedstawione s nad postaciami bogów lub ludzi. Akadyjska piecz z trzeciego tysi clecia prz. Chr., znajduj ca si teraz w zbiorach berli ski ego muzeum (skatalogowana pod numerem VA/243), odchodzi od typowego przedstawiania cia niebieskich. Nie ukazuje ich oddzielnie, lecz raczej jako grup jedenastu globów okr aj cych wielk , promienn gwiazd . Jest to wyra ny schemat Uk adu S onecznego, jak znany by Sumerom: uk adu i z o onego z dwunastu cia niebieskich (il. 99).

Il. 99 Zwykle przedstawiamy Uk ad S oneczny jako szereg planet po o onych w coraz wi kszych odleg o ciach od S o ca. Ale gdy ustawimy planety nie w linii, leczw kole (najpierw najbli szego Merkurego, potem Wenus, potem Ziemi itd.), powstanie uk ad jak na il. 100. (Wszystkie rysunki s schematyczne, z pomini ciem skali; dla uproszczenia obrazu orbity planet s raczej koliste ni eliptyczne.)

ÛÚ

7. EPOS O S

ORZE I

163

Ö

Ö

ÙØ

Ö

Z.

tc

u st

l

t

Il. 100 Kiedy przyjrzymy si teraz ponownie powi kszeniu Uk adu S onecznego, ukazanego na piecz ci cylindrycznej VA/243, zobaczymy, e Äkropki´ wokó gwiazdy oznaczaj globy, których rozmiary i porz dek odpowiadaj uk adowi przedstawionemu na il. 100. Ma y Merkury poprzedza wi ksz Wenus. Ziemia, tej samej wielko ci co Wenus, ma w swoim s siedztwie ma y Ksi yc. Kontynuuj c w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara, Mars jest prawid owo wyobra ony jako mniejszy ni Ziemia, ale wi kszy ni Ksi yc czy Merkury (il. 101).

164

Z.

tc

u st

l

t

Il. 101 znacznie wi ksz ni Ziemia, Staro ytny wizerunek ukazuje nast pnie nie znan nam planet mniejsz jednak ni Jowisz i Saturn, po o one wyra nie za ni . Dalej, inna para doskonale pasuje do naszego Urana i Neptuna. Znajdujemy te w ko cu najmniejszego Plut ona, lecz nie tam, gdzie umieszczamy go dzisiaj (za Neptunem); pojawia si bowiem mi dzy Saturnem a Uranem. Traktuj c Ksi yc jako w a ciwe cia o niebieskie, sumeryjski wizerunek wylicza si z wszystkich znanych nam planet, uk ada je w prawid owej kolejnoci (z wyj tkiem Plutona) i przedstawia z uwzgl dnieniem rozmiaru. Ów licz cy 4500 lat zapis komunikuje jednak, e by a czy jest jeszcze jedna wi ksza planeta mi dzy Marsem a Jowiszem. Jest to, jak wyka emy, Dwunasta Planeta, planeta Nefilim. Gdyby t sumeryjsk map nieba odkryto i zbadano dwie cie lat temu, astronomowie uwa aliby Sumerów za ignorantów, wyobra aj cych sobie bezpodstawnie, e za Saturnem s jeszcze inne planety. Obecnie jednak wiemy, e Uran, Neptun i Pluton istniej . Czy Sumerowie wyobr ali sobie a inne niedorzeczno ci, czy byli nale ycie poinformowani przez Nefilim, e Ksi yc wchodzi w sk ad Uk adu S onecznego jako równorz dne cia o niebieskie, Pluton znajduje si bezpo rednio za Saturnem i e mi dzy Marsem a Jowiszem jest Dwunasta Planeta? D ugo wyznawana teoria, e Ksi yc to Äzamarzni ta pi ka golfowa´, utrzymywa a si a do pomy lnego zako czenia kilku ksi ycowych misji Apollo. Wed ug najmocniej ugruntowanych domys ów Ksi yc mia by bry materii, która oddzieli a si od Ziemi w c asie, gdy nasza planeta z by a jeszcze p ynna i plastyczna. Gdyby miliony meteorytów nie pozostawi y kraterów na jego powierzchni, by by kawa kiem materii pozbawionym wyrazu, ycia i historii, skrzepni tym i na zawsze przywi zanym do Ziemi. Obserwacje poczynione przez bezza ogowe satelity zacz y jednak podwa a t utart opini . Ustalono, e chemiczna i mineralna struktura Ksi yca ró ni si od ziemskiej w wystarczaj cym

165

Ü

Ü

Ü

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
stopniu, by zakwestionowa teori Ärozpadu´. Eksperymenty przeprowadzone na Ksi ycu pr ez z ameryka skich astronautów oraz badania i analizy pobranych stamt d gruntu i próbek skalnych, wykaza y ponad wszelk w tpliwo , e Ksi yc, chocia obecnie ja owy, by kiedy Ä yj c planet ´. Podobnie jak Ziemia, sk ada si z warstw, co oznacza, e proces krzepni cia przebiega samodzielnie od p ynnego stadium. Tak jak Ziemia, generowa ciep o; lecz podczas gdy ciep o Ziemi wytwarzaj materia y radioaktywne Ägotuj ce si ´ w jej wn trzu pod olbrzymim ci nieniem, ciep o Ksi yca pochodzi najwyra niej z warstw le cych teraz bardzo blisko jego powierzchni. Te materia y s jednak zbyt ci kie, by mog y wyp yn . Zatem co przemie ci o je w pobli e powierzchni Ksi yca? Wydaje si , e pole grawitacyjne Ksi yca jest niejednolite; du e skupiska ci kiej materii (takiej, jak elazo) rozmieszczone s w nieregularnych odleg o ciach od j dra, jakby je porozrzucano. Wskutek jakiego procesu czy oddzia ywania? Okazuje si te , e starsze ska y na Ksi ycu zosta y namagnetyzowane. S równie dowody na to, e pola magne tyczne zmienia y polaryzacj , czyli odwraca y biegunowo . Czy by o to spowodowane jak nieznan , wewn trzn przemian , czy nieokre lonym wp ywem zewn trznym? Astronauci z Apolla 16 znale li na Ksi ycu kamienie (przypominaj ce stopione grudy wiru) powsta e w wyniku rozbicia ska sta ych i ich ponownego zespolenia pod wp ywem ogromnej i nag ej temperatury. Kiedy i jak te ska y uleg y rozbiciu, a potem stopi y si razem? Inne próbki z powierzchni Ksi yca obfituj w rzadko spotykany radioaktywny potas i fosfor, materia y, jakie na Ziemi znajduj si g boko w jej wn trzu. Kojarz c te odkrycia, uczeni upewnili si , e Ksi yc i Ziemia, powsta e z grubsza z tych samych pierwiastków mniej wi cej w tym samym czasie, ewoluowa y jako oddzielne cia a niebieskie. W opinii naukowców z NASA, Ksi yc ewoluowa Änormalnie´ w czasie swoich pierwszych 500 milionów lat, jak napisano w ÄThe New York Times´:

Cztery miliardy lat temu nast pi kataklizm, podczas którego cia a niebieskie wielko ci du ych miast i ma ych pa stw zbombardowa y Ksi yc, tworz c jego ogromne baseny i pot ne góry. Pozostawione w wyniku tych zderze olbrzymie ilo ci materia ów radioaktywnych zacz y podgrzewa ska y pod powierzchni i stapia masywne bloki, wyrzucaj c szczelinami morza lawy. Apollo 15 znalaz w Kraterze Cio kowskiego blok skalny sze razy wi kszy ni jakikolwiek blok skalny na Ziemi. Apollo 16 odkry , e kolizja, która utworzy a Morze Nektaru, rozrzuci a gruz na dystansie 1600 km. Apollo 17 wyl dowa w pobli u skarpy osiem razy wy szej ni najwy sza skarpa na Ziemi, co oznacza, e zosta a ona uformowana wskutek trz sienia Ksi yca osiem razy gwa towniejszego ni jakiekolwiek trz sienie w historii Ziemi .

Wywo ane tym kosmicznym wypadkiem konwulsje trwa y jakie 00 milionów lat, tak wi c struktura i powierzchnia Ksi yca przybra y swoj zakrzep form oko o 3,2 mld lat temu. Sumerowie mieli zatem racj , przedstawiaj c Ksi yc jako cia o niebieskie maj ce równe prawa w rodzinie planet. I jak wkrótce zobaczymy, pozostawili nam t tekst, który wyja nia i opisuje t e kosmiczn katastrof , zreferowan przez ekspertów z NASA.

166

Ý

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Planeta Pluton zosta a nazwana Äzagadk ´. Podczas gdy orbity innych planet kr cych wokó S o ca tylko troch zbaczaj z linii idealnego ko a, orbita Plutona jest najbardziej sp aszczona. Inne planety obiegaj S o ce mniej wi cej w tej samej p aszczy nie, orbita Plutona natomiast jest odchylona od ekliptyki o 17,1°. Dzi ki tym dwu cechom swojej orbity Pluton jest jedyn planet , która przecina orbit innej planety, Neptuna. Co do rozmiaru, Pluton jest rzeczywi cie w klasie Äsatelity´: jego rednica, 5 00 km, nie jest du o wi ksza ni rednica Trytona, satelity Neptuna, czy Tytana, jednego z siedemnastu satelitów Saturna. Osobliwo ci Plutona nasun y przypuszczenie, e ten Äwyrzutek´ móg rozpocz ycie niebieskie jako satelita, który urwa si w jaki sposób swojemu panu i wszed na w asn orbit wokó S o ca. Jak niebawem zobaczymy, tak w a nie si sta o ± wed ug sumeryjskich tekstów. W naszych dociekaniach zagadki pierwotnych wydarze w Kosmosie dochodzimy tutaj do punktu krytycznego: do istnienia Dwunastej Planety. By mo e zabrzmi to dziwnie, ale nasi astronomowie poszukuj dowodów na obecno tej planety mi dzy Marsem a Jowiszem w odleg ej przesz o ci. Pod koniec XVIII wieku, jeszcze przed odkryciem Neptuna, kilku astronomów wykaza o, e Äposzczególne odleg o ci planet od S o ca wykazuj pewn prawid owo ´. Ta sugestia, przyj ta w nauce jako regu a Bodego, przekona a astronomów, e w miejscu, gdzie dotychczas nie stwierdzono istnienia adnej planety ± mi dzy orbitami Marsa a Jowisza ± powinna kr y jeszcze jedna. Zainspirowani tymi matematycznymi kalkulacjami astronomowie zacz li bada niebo we wskazanej strefie w poszukiwaniu Äbrakuj cej planety´. W pierwszym dniu dziewi tnastego wieku w oski astronom, Giuseppe Piazzi, odkry w dok adnie wskazanej odleg o ci bardzo ma planet (o rednicy 770 km), któr nazwa Ceres. Do 1 0 roku liczba odnalezionych tam planetoid (Äplanetek´) wzros a do czterech; do dzisiaj naliczono blisko 3000 podobnych cia niebieskich, okr aj cych S o ce w przestrzeni nazywanej obecnie pasem planetoid. Bez w tpienia s to szcz tki jakiej planety rozbitej na kawa ki. Rosyjscy astronomowie nazwali j Faeton (Ärydwan´). Chocia astronomowie s pewni, e taka planeta istnia a, nie potrafi wyja ni jej znikni cia. Czy sama eksplodowa a? Wtedy jednak jej fragmenty rozproszy yby si we wszystkich kierunkach, a nie pozosta y w jednym miejscu. Je eli jaka kolizja roztrzaska a t brakuj c plan , gdzie jest cia o et niebieskie odpowiedzialne za to zderzenie? Czy tak e si rozpad o? Jednak e gruzu kr cego wokó S o ca nie wystarczy oby na z o enie nawet jednej ca ej planety, o drugiej nie mówi c. Poza tym, je li planetoidy s pozosta o ciami dwóch planet, powinny zachowa obrót osiowy dwóch planet. Lecz wszystkie kr c si jednakowo wokó swoich osi, co wskazuje, e pochodz z jednego cia a niebieskiego. W jaki sposób w takim razie brakuj ca planeta zosta a rozerwana i co j rozerwa o? Odpowiedzi na te zagadki udzielili nam staro ytni. Jakie sto lat temu odczytanie zapisów znalezionych w Mezopotamii zaowocowa o nieoczekiwan konstatacj , e tam ± w Mezopotamii ± istnia y teksty, które by y nie tylko analogiami fragmentów Pisma wi tego, lecz w istocie je popr ed a y. Po Die Keilschriften und das Alte Testament Eberharda Schradera, z 1 72 roku ruszy a lawina ksi ek, artyku ów, odczytów i debat, które ci gn y si przez pó wieku. Czy w dalekiej przesz o ci istnia a wi mi dzy Babilonem a Bibli ? Niemieckie nag ówki prowokacyjnie potwierdza y lub pot pia y te domys y: BABEL UND BIBEL. W ród tekstów odgrzebanych przez Henry'ego Layarda w ruinach biblioteki Assurbanipala w Niniwie by a opowie o stworzeniu, podobna do tej, jak znamy Genesis. Po amane tabliczki, najpierw z o one i opublikowane przez George'a Smitha w 1 76 roku (The haldean Genesis), by y rozstrzygaj cym dowodem, e naprawd istnia napisany w dialekcie starobabilo skim tekst akadyjski, który relacjonowa , jak pewne bóstwo stworzy o niebo i ziemi oraz wszystko na ziemi w cznie z cz owiekiem. Istnieje ju ogromna literatura przedmiotu porównuj ca ten mezopotamski tekst z opowie ci biblijn . Dzie o babilo skiego bóstwa zosta o dokonane, je li nie w ci gu sze ciu dni, to na powierzchni sze ciu tabliczek. Analogi do biblijnego dnia siódmego, kiedy Bóg odpoczywa i cieszy si z rezultatu swoich dzia a , tworzy siódma tabliczka mezopotamskiego eposu, gloryfikuj ca babilo skie bóstwo i jego czyny. L. W. King zatytu owa swoj miarodajn prac na ten temat The Seven Tablets of reation. Nazywany teraz ÄEposem o stworzeniu wiata´, tekst ten znany by w staro ytno ci ze swoich pocz tkowych s ów, Enuma Elis (ÄGdy na wysoko ciach´). Ksi ga Genesis zaczyna si od

167

Þ

â

à

á

à à

ß

Þ

à

á

â

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
stworzenia nieba i ziemi; mezopotamska opowie jest za prawdziw poprzednich wydarzeniach i prowadz c nas do pocz tków czasu: kosmogoni , traktuj c o

Enuma el sh la nabu shamanu Gdy na wysoko ciach niebo nie mia o imienia Shapl tu ammatum shurna la zakrat Ni ej za twardy grunt [ziemia] nie by nazwany .
ã ã

Wtedy w a nie ± opowiada epos ± dwa pierwotne cia a niebieskie zrodzi y grup niebia skich Äbogów´. Kiedy liczba niebia skich istot si powi kszy a, powsta wielki zgie k i zamieszanie, co denerwowa o pierwotnego ojca. Jego wierny pos aniec radzi mu zastosowa bezzw ocznie radykalne rodki dyscyplinarne wobec m odych bogów, jednak zanim pierwotny ojciec zd y to zrobi , bogowie ci napadli go w zorganizowanej grupie i zrabowali mu twórcze moce. Pierwotna matka poprzysi g a im zemst . Bóg, który przewodzi rewolcie, wysun now propozycj : niech jego najm odszy syn wejdzie do zgromadzenia bogów i niech zostanie mu przyznane zwierzchnictwo, by móg w pojedynk stawi czo o Äpotworowi´, jakim okaza a si ich matka. Otrzymawszy zwierzchnictwo, m ody bóg ± Marduk, wed ug babilo skiej wersji ± stan twarz w twarz z potworem i po zaciek ej walce pokona matk , rozcinaj c j na dwie cz ci. Z jednej zrobi niebo, z drugiej ziemi . Proklamowa nast pnie w niebie ustalony porz dek, wyznaczaj c ka demu niebia skiemu bogu sta pozycj . Na ziemi wykreowa góry, morza i rzeki, ustanowi pory roku, pobudzi wegetacj ro lin i stworzy cz owieka. Powielaj c na ziemi niebia sk siedzib , zbudowano Babilon z jego wynios wi tyni . Bogowie i miertelnicy otrzymali zadania, przykazania i rytua y. Bogowie og osili wtedy Marduka najwy szym bóstwem i nadali mu Äpi dziesi t imion´ ± prerogatywy oraz numeryczn rang enlilstwa. Kiedy odnaleziono i przet umaczono wi cej tabliczek i fragmentów, sta o si oczywiste, e ów tekst nie by zwyk ym dzie em literackim: otaczany najwy sz czci by historyczno -religijnym eposem Babilonu, odczytywanym w ramach rytua ów Nowego Roku. Aby rozpropagowa supremacj Marduka, babilo ska wersja uczyni a z niego bohatera historii stworzenia. Aczkolwiek nie zawsze tak by o. Jest do dowodów, by wykaza , e wersja babilo ska tego eposu by a arcydzie em religijno politycznego fa szerstwa wcze niejszych wersji sumeryjskich, których bohaterami byli Anu, Enlil i Ninurta. Ale bez wzgl du na to, jak nazywano aktorów powo anych do odegrania tego niebia skiego i boskiego dramatu, opowie ta z pewno ci jest równie staro ytna, jak cywilizacja Sumeru. Wi kszo uczonych widzi w niej dzie o filozoficzne ± najwcze niejsze przedstawienie odwiecznego motywu walki dobra ze z em ± lub alegori zimy i lata w naturze, wschodu i zachodu s o ca, mierci i zmartwychwstania. Dlaczego jednak nie odczyta tego eposu dos ownie, ni mniej, ni wi cej tylko jak stwierdzenie kosmologicznych faktów, przekazanych niegdy Sumerom przez Nefilim? Decyduj c si na tak mia e i nowatorskie podej cie, odkrywamy, e ÄEpos o stworzeniu´ doskonale wyja nia wydarzenia, jakie prawdopodobnie mia y miejsce w Uk adzie S onecznym. Scen , na której rozgrywa si niebia ski dramat Enuma Elis , jest pierwotny Kosmos. Niebia skimi aktorami s ci, którzy tworz i ci, którzy s stwarzani. Akt I:

168

ä

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Gdy na wysoko ciach niebo nie mia o imienia, A ziemia poni ej nie by a nazwana; By tylko APSU, ich rodzic pierwotny, MUMMU i TIAMAT która zrodzi a ich wszystkich; Ich wody by y razem zmieszane.

adna trzcina nie mia a jeszcze formy, adne bagno nie mia o oblicza. aden z bogów nie pojawi si jeszcze, Nikt nie nosi imienia, los nie ci y na nikim;

W pr dach wód rodzili si bogowie .

Paroma poci gni ciami trzcinowego rylca na pierwszej glinianej tabliczce ± w dziesi ciu krótkich wierszach ± staro ytny poeta-kronikarz usadawia nas na rodkowych miejscach w pierwszym rz dzie i dramatycznym gestem odwa nie podnosi kurtyn , ods aniaj c najbardziej majestatyczne widowisko w historii: stworzenie Uk adu S onecznego. W bezmiarze przestrzeni Äbogowie´ ± planety ± maj si dopiero pojawi , przybra imiona i przyj wyznaczone im Älosy´ ± orbity. Istniej tylko trzy cia a: Äpierwotny AP.SU´ (Äten, który istnieje od pocz tku´), MUM.MU (Äten, który si urodzi ´) i TIAMAT (Ädziewica daj ca ycie´). ÄWody´ Apsu i Tiamat mieszaj si ; tekst wyja nia, e nie s to wody, w jakich rosn trzciny, lecz raczej podstawowe, yciodajne pierwiastki Kosmosu. Apsu jest zatem S o cem, Ätym, który istnieje od pocz tku´. Najbli ej niego jest Mummu. Narracja eposu wyja nia dalej, e Mummu by zaufanym pomocnikiem i pos a cem Apsu: dobra charakterystyka Merkurego, ma ej planety ra nie obiegaj cej swojego pot nego pana. Takie w istocie mieli poj cie staro ytni Grecy i Rzymianie o tym bogu -planecie Merkurym: szybki pos aniec bogów. W pewnym oddaleniu znajdowa a si Tiamat. By a Äpotworem´, którego rozerwa pó niej Marduk ± Äbrakuj c planet ´. Ale w czasach pocz tków by a absolutnie pierwsz dziewic matk w pierwszej boskiej trójcy. Przestrze mi dzy ni a Apsu nie okaza a si pró ni ; wype nia y j pierwotne elementy Apsu i Tiamat. Te Äwody´ Äzmiesza y si ´ i para niebia skich bogów ± planet ± uformowa a si w przestrzeni mi dzy Apsu a Tiamat:

169

Z.

tc

u st

l

t

Ich wody zmiesza y si [...], Z nich powstali bogowie: Zrodzili si bóg LA MU i bóg LA AMU; Nazywani byli po imieniu .
å å

Etymologicznie, imiona tych dwóch planet pochodz ze ród os owu LHM (Äwszczyna wojn ´). Staro ytni przekazali nam, e Mars by bogiem wojny, a Wenus bogini mi o ci i wojny. LAHMU i LAHAMU to rzeczywi cie imi m skie i e skie wed ug wymienionej kolejno ci; tak wi c to samo tych dwojga bóstw z eposu z planetami Mars i Wenus potwier zona jest etymologicznie oraz na d gruncie mitologii. Potwierdza j równie astronomia: jako Äbrakuj ca planeta´ Tiamat znajdowa a si za Marsem. Mars i Wenus s faktycznie po o one w przestrzeni mi dzy S o cem (Apsu) a ÄTiamat´. Mo emy to zilustrowa odwzorowuj c sumeryjsk map nieba (il. 102, 103).

Il. 102. I Pocz tek: S o ce, Merkury, Tiamat

170

Z.

tc

u st

l

t

Il. 103. II Planety wewn trzne, rodz si bogowie Äspo ród Apsu i Tiamat´ Rozpocz si wtedy proces budowy Uk adu S onecznego. Urodzili si Lahmu i Lahamu Mars i Wenus ale:

Zanim wzro li w latach I postaci do ustalonego rozmiaru Bóg ANS A i bóg KIS A przybrali kszta t, Prze cigaj c ich [w wielko ci]. Gdy rozci gn y si dni i pomno y y lata, Zrodzili boga ANU, syna rywala przodków. Potem pierworodny Anszara, Anu, Sobie równego i na swój obraz zrodzi NUDIMMUDA .
è ç è ç

Z lapidarno ci , jakiej mo e dorówna jedynie precyzja tego opisu, staro ytny narrator przedstawi naszym oczom akt I eposu o stworzeniu. Dowiedzieli my si , e wzrost Marsa i Wenus by ograniczony ustalon miar ; lecz zanim osi gn y pe ni rozwoju, zosta a ukszta towana inna para , g ówny na planet. By y to planety majestatyczne, jak wiadcz o tym ich imiona AN.SHAR (Äksi niebie) i KI.SHAR (Äg ówny na sta ym gruncie´). Przewy szy y r ozmiarami dwoje wcze niej

171

æ

é

æ

Z.

tc

u st

l

t

urodzonych, Äprze cigaj c ich´ wzrostem. Opis, epitety oraz lokalizacja tej drugiej pary pozwalaj atwo rozpozna ich jako Saturna i Jowisza (il. 104).

Il. 104. III Powstaj olbrzymie planety (SHAR) razem z ich pos a cem Up yn jaki czas (Äpomno y y si lata´) i narodzi a si trzecia para planet. Najpierw powsta Anu, mniejszy ni Anszar i Kiszar (Äich syn´), wi kszy jednak ni pierwsze planety (rozmiarem Ärywal przodków´). Anu z kolei zrodzi bli niacz planet , Äsobie równ ego i na swój obraz´. Wersja babilo ska nazywa t planet NUDIMMUD, epitetem, jakim obdarzany by Ea/Enki. Raz jeszcze opis wielko ci i po o enia pasuje do nast pnej znanej pary planet w Uk adzie S onecznym, Urana i Neptuna. By a jeszcze jedna planeta zaliczana do planet zewn trznych, ta któr nazywamy Plutonem. ÄEpos o stworzeniu´ okre li ju Anu jako Äpierworodnego Anszara´, daj c do zrozumienia, e by jeszcze inny bóg planetarny Äzrodzony´ z Anszara/Saturna. Epos odrabia zaleg o ci odno nie tego niebia skiego bóstwa pó niej, gdy relacjonuje o tym, jak Anszar wysy a swojego pos a ca GAGA w ró nych misjach do innych planet. Pod wzgl dem funkcji i postury Gaga odpowiada Mummu, pos a cowi Apsu; przywodzi to na my l liczne podobie stwa mi dzy Merkurym a Plut onem. Gaga by zatem Plutonem; jednak e Sumerowie umieszczali Plutona na swojej mapie nieba nie za Neptunem, lecz w pobli u Saturna; by bowiem pos a cem Saturna, czyli jego satelit (il. 105).

172

Z.

tc

u st

l

t

Il. 105. IV Dochodz dwie dalsze planety, równe wielko ci i podobne do siebie Kiedy akt I ÄEposu o stworzeniu´ dobieg ko ca, Uk ad S oneczny tworzy o S o ce i dziewi planet: MERKURY MARS

SATURN PLUTON NEPTUN URAN

Anu, Äniebia ski´,

Gdzie by a Ziemia i Ksi

Zako czywszy majestatyczny dramat narodzin planet, autorzy eposu podnosz teraz kurtyn do aktu II, by przedstawi histori niebia skiego zamieszania.Nowo powsta ej rodzinie planet daleko by o do sta o ci. Planety przyci ga y si wzajemnie; d y y do Tiamat, zak ócaj c spokój pierwotnych cia i nara aj c je na niebezpiecze stwa:

ì

ë ë ë

JOWISZ

ë

ë

ë

??

Tiamat, Ädziewica, która da a ycie´, Kishar, Äg ówny na sta ym gruncie´, Anshar, Äg ówny na niebie´, Gaga, doradca i pos aniec Anszara, udimmud (Ea), Äzdolny twórca´. yc? Mia y dopiero powsta w rezultacie nadchodz cej kosmicznej kolizji.

ë

WENUS

Lahamu, Äpani zmaga bitewnych´,

Lahmu, Äbóstwo wojny´,

ë

ê

S O CE

Apsu, Äten, który istnia od pocz tku´, Mummu, doradca i pos aniec Apsu,

ë

173

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Boscy bracia si zebrali; Trz li Tiamat, miotaj c si tu i tam.

Ich b aze stwa dr czy y »brzuch« Tiamat, Ich szale stwa rujnowa y niebia ski dom. Apsu nie by w stanie uciszy ich wrzasków; Ich wybryki odj y mow Tiamat. Ich uczynki by y obrzydliwe [...]. Niezno ne by o ich post powanie .

Mamy tutaj rzucaj c si w oczy wzmiank o chwiejno ci orbit. Nowe planety Ämiota y si tu i tam´; zbli a y si za bardzo do siebie (Äzebrali si ´); stawa y na przeszkodzie Tiamat; zbytnio zbli a y si do jej Äbrzucha´; ich Äpost powanie´ by o niezno ne. Chocia to, co robili, zagra a o gównie Tiamat, Apsu tak e uzna wybryki planet za Äobrzydliwe´. Zapowiedzia , e zamierza Äzniszczy , zniweczy ich poczynania´. Zmówi si z Mummu, naradza si z nim w tajemnicy. Jednak e Äcokolwiek ukartowali´, zosta o pods uchane przez bogów; wykrycie spisku gro cego im unicestwieniem odebra o im mow . Jedynie Ea nie straci g owy. Obmy li ekspedycj maj c na celu Äu pienie Apsu´. Kiedy innym niebia skim bogom spodoba si ten plan, Ea Änarysowa wiern map Kosmosu´ i rzuci boski urok na pierwotne wody Uk adu S onecznego. Czym by ten Äurok´, czyli si a zastosowana przez ÄEa´ (planet Neptun) ± wtedy najbardziej skrajn planet , jako e okr a a S o ce i wszystkie inne cia a niebieskie? Czy jego w asna oko os oneczna orbita mia a wp yw na magnetyzm S o ca, a zatem na jego promieniowanie radioaktywne? Czy sam Neptun, w czasie gdy si tworzy , emitowa olbrzymie ilo ci energii? Czymkolwiek to by o, epos okre li to jako Ärozlanie snu´ ± efekt uspokajaj cy ± na Apsu (S o ce). ÄMummu, doradca, nie mia si y si ruszy ´. Tak jak w biblijnej opowie ci o Samsonie i Dalili, heros ± obezw adniony snem ± móg by atwo pozbawiony si . Ea po piesznie wydar Apsu jego twórcz moc. T umi c, jak si zdaje, pot ny wylew pierwotnej materii ze S o ca, Ea/Neptun Ä ci gn diadem Apsu, usun p aszcz jego aury´. Apsu by Äpokonany´. Mummu nie móg ju d u ej swobodnie w drowa . Zosta Äzwi zany i porzucony´ ± planeta bez ycia u boku swojego pana. Pozbawiaj c S o ce kreatywno ci ± wstrzymuj c proces emisji wi kszej ilo ci energii i materii mog cej utworzy dodatkowe planety ± bogowie na pewien czas zaprowadzili pokój w Uk adzie S onecznym. Owo zwyci stwo nabra o wi kszego znaczenia, bo zmianie uleg a rola i pozycja Apsu. Ten epitet mia by odt d stosowany do Äsiedziby Ea´. Dodatkowe planety mog y od tego czasu pojawi si jedynie za spraw nowego Apsu ± z Äoceanu´ ± z dalekich przestrzeni, ku jakim ta planeta, znajduj ca si na granicy Uk adu S onecznego, by a zwrócona. Ile czasu up yn o, zanim niebia ski pokój zosta powtórnie zerwany? Epos tego nie mówi. Ale po krótkiej przerwie kontynuuje opowie , podnosz c kurtyn do aktu III:

174

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

W izbie losów, w miejscu przeznacze Zrodzony zosta bóg, najzdolniejszy I najm drzejszy z bogów; W sercu oceanu stworzony zosta MARDUK .

Nowy niebia ski Äbóg´ ± nowa planeta ± przy cza si teraz do za ogi. Zosta uformowany w oceanie, dalekiej przestrzeni zewn trznej, w strefie, gdzie wyznaczono mu ruch orbitalny ± Äprzeznaczenie´ planety. Do Uk adu S onecznego przyci gn a go planeta po o ona najdalej od rodka: ÄTym, który go zrodzi , by Ea´ (Neptun). Nowy prezentowa si wspaniale:

Powabna by a jego posta , oczy pe ne blasku; Wykwintny w ruchach, majestatyczny, jak za dawnych czasów...

Mocno przy miewa bogów, prze ciga we wszystkim [...]. Pyszny, jak aden z nich; przewy sza ich wzrostem; Pot ne by y jego cz onki, niezmiernie by wysoki .

Pojawiaj c si z zewn trz, Marduk wci by nowo narodzon planet , miotaj c ogie i emituj c promieniowanie. ÄKiedy porusza wargami, ogie przed nim bucha .´ Gdy Marduk zbli y si do innych planet, Äsypn y na niego strasznymi b yskawicami´, on za wieci jasno, Äprzybrany w aureol dziesi ciu bogów´. A zatem jego zbli enie wzbudzi o pola elektryczne i inne pola promieniowania napotkanych planet Uk adu S onecznego. Jedno s owo potwierdza tutaj nasze odcyfrowanie eposu stworzenia: Marduka oczekiwa o d iesi cia niebieskich ± S o ce i tylko dziewi planet. Narracja eposu prowadzi nas teraz po torze coraz szybszego lotu Marduka. Marduk przechodzi najpierw ko o planety, która go Äzrodzi a´, to znaczy wci gn a do Uk adu S onecznego; t planet jest Ea/Neptun. Kiedy Marduk zbli a si do Neptuna, si a ci enia tego drugiego oddzia uje na przybysza w coraz wi kszym stopniu. Zaokr gla trajektori Marduka, Äczyni c j odpowiedni do jego celu´. W tym czasie Marduk musia znajdowa si jeszcze w bardzo plastycznej fazie. Kiedy mija Ea/Neptuna, si a grawitacji spowodowa a wybrzuszenie boku Marduka, tworz c mu jakby Ädrug g ow ´. Jednak adna cz Marduka nie zosta a oderwana przy tym przej ciu; ale kiedy znalaz si w s siedztwie Anu/Urana, zacz y wydziera si z niego bry y materii, formuj c w rezultacie cztery satelity. ÄAnu zrodzi czterech i ukszta towa cztery boki, powierzaj c ich energi przewodnikowi tego zast pu.´ Owi czterej, nazywani Äwiatrami´, zostali wepchni ci na szybk orbit wokó Marduka, Ägdzie wirowali jak tr ba powietrzna´. Kolejno mijania ± najpierw Neptuna, potem Urana ± wskazuje na to, e Marduk wchodzi do Uk adu S onecznego nie w kierunku orbitalnym tego uk adu (przeciwnym do ruchu wskazówek

175

í

Z.

tc

u st

l

t

zegara), lecz odwrotnym. Przemieszczaj c si dalej, nadchodz ca planeta zosta a wkrótce przechwycona przez pot ne, grawitacyjne i magnetyczne si y olbrzymiego Ans zara/Saturna, a potem Kiszara/Jowisza. Jej trajektoria zakrzywi a si jeszcze bardziej do rodka uk adu, w kierunku Tiamat (il. 106).

Il. 106 Zbli anie si Marduka zacz o niebawem niepokoi Tiamat oraz wewn trzne planety (Marsa, Wenus i Merkurego). ÄWytwarza pr dy, irytowa Tiamat; bogowie nie mieli spokoju, ogarni ci jakby burz .´ Chocia wiersze staro ytnego tekstu s w tym miejscu cz ciowo zniszczone, mo emy jeszcze mimo wszystko przeczyta , e przybli aj ca si planeta Ärozpuszcza a ich organy[...], szczypa a ich w oczy´. Sama Tiamat Äkr y a jak oszala a´ jej orbita zosta a najwyra niej zak ócona. Si a ci enia nadci gaj cej wielkiej planety zacz a wkrótce odrywa cz ci Tiamat. Z jej rodka wy oni o si jedena cie Äpotworów´, Äwarcz ca, w ciek a´ hurma satelitów, które Äoddzieli y si ´ od jej cia a i Ämaszerowa y przy boku Tiamat´. Szykuj c si do spotkania z napieraj cym Mardukiem, Tiamat Äozdobi a je aureolami´, przez co nada a im wygl d Äbogów´ (planet). Szczególnie wa ny w eposie oraz mezopotamskiej kosmogonii by g ówny satelita Tiamat, zwany KINGU; Äpierworodny spo ród bogów, jacy tworzyli jej asyst ´:

î

176

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Na czele postawi a Kingu, Zrobi a go wielkim w ród nich [...]. Naczelne dowództwo w bitwie Z o y a w jego r ce .

Poddany sprzecznym si om ci enia, ten wielki satelita Tiamat pocz przemieszcza si w kierunku Marduka. Tym, co szczególnie zaniepokoi o inne planety, by o przyznanie Kingu tablicy przeznacze , w asnej drogi planetarnej. Kto da Tiamat prawo do tworzenia nowych planet? ± zapyta Ea. Przedstawi ten problem Anszarowi, ogromnemu Saturnowi:

Powtórzy mu wszystko, co Tiamat uknu a: »[...] stworzy a gromad i szaleje z w ciek o ci [...], dozbroi a si jeszcze w bro nies ychan , urodzi a bogów-potworów [...], takich to od razu zrodzi a jedenastu; a spo ród bogów tworz cych jej gromad wynios a Kingu, pierworodnego, zrobi a go wodzem [...], nada a mu tablic przeznacze , przymocowa a mu j do piersi« .

Zwracaj c si do Ea, Anszar zapyta go, czy by by gotów pój i zg adzi Kingu. Odpowied , której nie znamy z powodu uszkodzenia tabliczek; najwidoczniej nie zadowoli a Anszara, jako e w dalszej cz ci opowie ci zwróci si do Anu (Urana), by go wybada , czy Äwyszed by i przeciwstawi si Tiamat´. Ale Anu Änie by w stanie zmierzy si z ni i odst pi ´. W niebiosach zarysowuje si coraz bli sza konfrontacja: bogowie wycofuj si jeden po drugim. Czy nikt nie stanie do walki z szalej c Tiamat? Marduk, min wszy Neptuna i Urana, zbli a si teraz do Anszara (Saturna) i jego szerokich pier cieni. Nasuwa to Anszarowi pewien pomys : ÄTen, kto jest mocny, b dzie naszym m cicielem; ten, kto jest za arty w walce: Marduk, bohater!´ Wchodz c w zasi g pier cieni Saturna (Äuca owa usta Anszara´), Marduk odpowiada:

177

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Je li rzeczywi cie jako wasz m ciciel Mam pokona Tiamat, ocali wam ycie Zwo ajcie zgromadzenie, by og osi moje przeznaczenie najwy szym!

By to warunek zuchwa y, aczkolwiek prosty: Marduk wraz ze swoim Äprzeznaczeniem´ ± orbit wokó S o ca ± mia zdoby supremacj w ród niebia skich bogów. W a nie wtedy Gaga, satelita Anszara/Saturna ± przysz y Pluton ± otrzyma now orbit :

Anszar otworzy usta, Do Gagi, swego doradcy, skierowa s owo [...]: »Ruszaj w swoj drog , Gago, przed bogami zajmij stanowisko i powtórz im to, co ci powiem«.
Mijaj Decyzja za atwi przerwij c innych bogów/planety, Gaga przynagla ich, by Ägotowali swoje wyroki na Marduka´. by a zgodna z przewidywaniami: bogowie byli zachwyceni, e znalaz si kto gotów pój i za nich porachunki. ÄMarduk jest królem!´ krzyczeli i ponaglali go, by nie traci czasu: ÄId i ycie Tiamat!´ enia spowodowa a, e móg

Kurtyna podnosi si teraz do aktu IV niebia skiej bitwy. Bogowie zadekretowali Äprzeznaczenie´ Marduka; ich czna si a ci porusza si tylko jedn drog ± do Äbitwy´, zderzenia z Tiamat.

Jak przysta o na wojownika, Marduk uzbroi si wszechstronnie. Nape ni swoje cia o Äbuchaj cym p omieniem´; Äskonstruowa uk [...], za o y na niego strza [...], przed sob zapali b yskawic ´, a Äpotem zrobi sie , by schwyta w ni Tiamat´. Jest to powszechnie zrozumia a terminologia, okre laj ca w tym wypadku zjawiska niebieskie ± wy adowanie elektryczne i wzajemnie dzia aj ca si a ci enia (Äsie ´), gdy dwie planety d do jednego punktu. Jednak g ówn broni Marduka by y jego satelity, cztery Äwiatry´, w jakie zaopatrzy go Uran, kiedy Marduk mija planet : Wiatr Po udniowy, Wiatr Pó nocny, Wiatr Wschodni, Wiatr Zachodni. Przechodz c teraz obok kolosów, Saturna i Jowisza, poddany ich olbrzymiej sile grawit cji, Marduk a Äzrodzi ´ trzy nast pne satelity, zwane: Z y Wiatr, Tr ba Powietrzna i Niezrównany Wiatr. U ywaj c satelitów jako Ärydwanu burzy´, Äpos a naprzód wiatry, które zrodzi , wys a ich siedem´. Przeciwnicy byli gotowi do walki:

178

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan ruszy naprzód, zmierza swoj drog ; Ku szalej cej Tiamat obróci sw twarz [...]. Pan zbli a si , by zbada jej wn trzno ci By wykry knowania Kingu, jej doradcy .

Ale kiedy planety przybli y y si do siebie, Mardukowi zacz y si pl ta kroki:

Gdy spojrza , straci zaraz równowag , Zacz gubi kierunek, myli poczynania .

Nawet satelity Marduka zacz y zbacza z kursu:

Kiedy bogowie, jego pomocnicy, Którzy maszerowali u jego boku, Ujrzeli walecznego Kingu, ich oczy zasz y mg .

Czy przeciwnicy mieli si min

?

Klamka jednak zapad a, obie planety nieodwo alnie zmierza y ku zderzeniu. ÄTiamat wyda a z siebie ryk...´, ÄPan rozp ta zatapiaj c burz , swoj pot n bro ´. Kiedy Marduk zbli a si , Äfuria´ Tiamat ros a; Äkorzenie jej nóg dygota y´. Zacz a rzuca na Marduka Äuroki´ ± ten sam rodzaj promieniowania kosmicznego, jaki Ea zastosowa wcze niej przeciwko Apsu i Mummu. Ale Marduk nie przestawa si do niej zbli a :

179

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Tiamat i Marduk, najm drzejsi z bogów, Natarli na siebie; Parli do boju w pojedynk , Podchodzili do walki .

Epos przyst puje teraz do opisu niebia skiej bitwy, w której wyniku zosta y stworzone niebo i ziemia:

Pan rozpostar swoj sie , by j pochwyci ; Rozp ta Z y Wiatr i cisn go jej w twarz.

Gdy Tiamat otworzy a usta, by go p o re Wbi go w ni tak, e nie zamkn a ust. Potem gwa towne wichry spad y na jej brzuch; Jej cia o si rozd o, usta mia a szeroko otwarte. Strzeli w ni z uku, strza a rozdar a jej brzuch; Przedar a jej wn trzno ci, wdar a si do jej ona. Ujarzmiwszy j w ten sposób, u mierzy jej oddech ycia .

Mamy tutaj zatem (il. 107) nader oryginaln teori wyja niaj c kosmiczne zagadki, dr cz ce nas do dzisiaj. W nie ustabilizowany Uk ad S oneczny, z o ony ze S o ca i dziewi ciu planet, wtargn a du a, zachowuj ca si na podobie stwo komety, planeta z przestrzeni kosmicznej. Najpierw spotka a si z Neptunem; kiedy przechodzi a ko o Urana, olbrzymiego Saturna i Jowisza, jej tor zosta mocno zakrzywiony do rodka uk adu i utworzy a siedem satelitów. Jej droga pr wadzi a nieuchronnie do o zderzenia z Tiamat, nast pn planet w szeregu.

180

Z.

tc

u st

l

t

Il. 107. Niebia ska bitwa Ale te dwie planety si nie zderzy y; fakt o zasadniczym znaczeniu dla astronomii. To satelity Marduka uderza y w Tiamat, nie sam Marduk. ÄRozd y´ cia o Tiamat, zrobi y w niej szerok szczelin . Przez te p kni cia Marduk wstrzeli Ästrza ´, Äbosk b yskawic ´, olbrzymi strumie elektryczny, który przeskoczy jak iskra z na adowanego energi Marduka, planety, która by a Änape niona blaskiem´. Kieruj c si do wn trza Tiamat, owa Ästrza a´ Äu mierzy a jej oddech ycia´ zneutralizowa a jej si y i pola elektryczne i magnetyczne i Äu mierzy a´ je. Z pierwszego spotkania z Mardukiem Tiamat wysz a sp kana i bez ycia; ale jej ostateczny los mia si dopiero rozstrzygn przy nast pnych spotkaniach tych dwojga. Tak e Kingu, przywódc satelitów Tiamat, czeka o szczególne przeznaczenie. Los dziesi ciu innych, mniejszych satelitów Tiamat zosta jednak z miejsca przypiecz towany:

181

ï

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Po zg adzeniu Tiamat, przewodniczk i, Jej grupa zosta a rozbita, jej armia rozproszona. Bogowie-pomocnicy, którzy maszerowali u jej boku, Trz s c si ze strachu podali ty , by ocali I zachowa ycie .

Czy mo emy zidentyfikowa t , rozbit [...], rozproszon ´ armi odwróci a swój kierunek?

która trz s a si

i Äpoda a ty ´ ±

Proponujemy tu wyja nienie jeszcze jednej zagadki Uk adu S onecznego ± komet. O tych niewielkich bry ach materii mówi si cz sto, e s Äpiratami´ uk adu, jako e najwyra niej nie przestrzegaj adnej z norm ruchu drogowego. Orbity planet wokó S o ca (z wyj tkiem Plutona) tworz prawie dok adne ko a; orbity komet s wyd u one, w wi kszo ci przypadków bardzo wyd u one ± do tego stopnia, e niektóre z nich znikaj nam z pola widzenia na setki czy tysi ce lat. Planety (z wyj tkiem Plutona) obiegaj S o ce mniej wi cej w tej samej p aszczy nie; orbity komet le w wielu ró nych p aszczyznach. Co najbardziej znacz ce, gdy wszystkie znane nam planety okr aj S o ce w tym samym kierunku, przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, wiele komet porusza si w kierunku odwrotnym. Astronomowie nie potrafi powiedzie , jakie wydarzenie, jaka si a stworzy a komety i rzuci a je na ich niezwyk e orbity. Nasza odpowied brzmi: Marduk. P yn c w odwrotnym kierunku, w swojej p aszczy nie orbitalnej, rozbi roztrzaska armi Tiamat na mniejsze komety i wci gn w swoje pole grawitacji, w tak zwan sie :

Wrzuceni w sie , znale li si w sid ach [...]. Ca band demonów, którzy maszerowali przy niej

Sp ta , zwi za im r ce [...], mocno opasa , Nie mogli uciec .

Po sko czonej bitwie Marduk odebra Kingu tablic przeznacze (niezale n orbit Kingu) i przywi za j do swojej piersi: jego droga zosta a wytyczona jako sta a orbita oko os oneczna. Odt d Marduk by zobowi zany zawsze powraca na scen niebia skiej bitwy. ÄZwyci ywszy´ Tiamat, Marduk wyp yn na niebo, w przestrze kosmiczn dooko a S o ca, by ponownie przej ko o planet zewn trznych: Ea/Neptuna, Äktórego yczenie Marduk spe ni ´, Anszara/Saturna, Äktóremu triumf Marduk zapewni ´. Potem, nowa droga po orbicie zawróci a Marduka na scen jego zwyci stwa, Äaby umocni swoj w adz nad pokonanymi bogami´, Tiamat i Kingu. W chwili, gdy kurtyna ma si podnie do aktu V, w tym miejscu w a nie ± i tylko tutaj, cho dotychczas nie zosta o to u wiadomione ± biblijna historia Genesis czy si z mezopotamskim ÄEposem o stworzeniu´; jako e dopiero w tym punkcie opowie o stworzeniu nieba i ziemi zaczyna si naprawd .

182

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Ko cz c swój pierwszy w historii bieg wokó S o ca, Marduk Äpowróci wówczas do Tiamat, któr by ujarzmi ´:

Pan zatrzyma si , by popatrze na jej cia o bez ycia. Potem zaplanowa przemy lnie, jak podzieli potwora. Potem rozszczepi j jak ma a na dwoje .

Tym razem Marduk sam uderzy pokonan planet , rozszczepiaj c Tiamat i od czaj c jej Äczaszk ´, czyli górn cz . Nast pnie inny satelita Marduka, zwany Wiatrem Pó nocnym, zderzy si z t oddzielon po ówk . w pot ny cios wyniós j ± los chcia , e sta a si Ziemi ± na orbit , gdzie dot d nie kr y a adna planeta:

Pan depta po tylnej cz

Po czon z ni czaszk odci

Porozrywa jej naczynia krwiono ne; I spowodowa , e Wiatr Pó nocny j poniós W nieznane miejsce .

Tak powsta a Ziemia! Doln cz spotka inny los: na innej orbicie uderzy j sam Marduk, rozbijaj c na kawa ki (il. 10 ):

183

ñ

ð

ci Tiamat; swoj broni :

Z.

tc

u st

l

t

Jej [drug ] po ow zawiesi jak zas on na niebie: Splataj c ich razem, rozstawi jak wartowników [...], Zakrzywi orszak Tiamat, by uformowa wielki pas, Jak bransolet .

Il. 108. Niebia ska bitwa Kawa ki tej rozbitej po owy zosta y pot uczone, by sta si Äbransolet ´ na niebie, spe niaj c rol zas ony mi dzy planetami wewn trznymi a zewn trznymi. Rozci ga y si w Äwielkim pasie´. Zosta stworzony pas planetoid.

184

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Astronomowie i fizycy zauwa aj znaczne ró nice mi dzy wewn trznymi, czyli Äziemskimi´ planetami (Merkurym, Wenus, Ziemi , jej ksi ycem i Marsem) a planetami zewn trznymi (Jowiszem i pozosta ymi), dwiema grupami oddzielonymi pasem planetoid. W sumeryjskim eposie znajdujemy teraz wyt umaczenie tych zjawisk. Do tego jeszcze otrzymujemy ± po raz pierwszy ± logiczne, kosmogoniczno-naukowe wyja nienie zjawisk niebieskich, które doprowadzi y do znikni cia Äbrakuj cej planety´ i stworzenia w rezultacie pasa planetoid (oraz komet) i Ziemi. Po rozszczepieniu Tiamat na dwie cz ci przez kilka satelitów Marduka i jego elektryczne wy adowania inny jego satelita przesun jej górn po ow na now orbit jako nasz planet Ziemi . Potem Marduk na swojej drugiej orbicie roztrzaska doln po ow na kawa ki i rozci gn je w wielki pas niebieski. W tak rozszyfrowanym przez nas ÄEposie o stworzeniu´ znajdujemy wyja nienie wszystkich zagadek, o których mówili my. Ponadto mamy te odpowied na pytanie, dlaczego ziemskie kontynenty skupione s na jednej pó kuli, g boka za wn ka (niecka Pacyfiku) jest na przeciwleg ej stronie. Pouczaj ce s te ci g e wzmianki o Äwodach´ Tiamat. By a nazywana Potworem Wodnym, i jest rzecz zrozumia , e Ziemia jako cz Tiamat by a tak samo obdarzona tymi wodami. A nawet niektórzy wspó cze ni uczeni opisuj Ziemi jako Äplanet -ocean´ ± poniewa jest jedyn znan w Uk adzie S onecznym planet b ogos awion yciodajnymi wodami. Jakkolwiek te kosmogoniczne teorie mog wydawa si nowe, akceptowali je prorocy i m drcy, których s owa wype niaj Stary Testament. Prorok Izajasz przywo ywa na pami Ädni dawne´, kiedy rami Pana Äroz upa o potwora, przeszy o smoka morskiego [...], osuszy o morze, wody wielkiej toni [tehom-raba]´. Mówi c do Pana Jahwe: Äz dawna jeste moim królem´, psalmista odtworzy w paru wersetach kosmogoni eposu o stworzeniu: ÄTy moc swoj rozdzieli morza, zmia d y e g owy potworów na wodach´. Hiob przypomnia , jak ów niebia ski pan sprawi te , e Äprzed nim ugi li si pomocnicy wynios ego´; i w sposób zdradzaj cy znajomo astronomii wychwala Pana, który:

Rozpostar wykut zas on w miejscu tehom Ziemi zawiesi nad nico ci [...], Swoj moc uspokoi wody, swoj si zmia d y wynios ego;

Swoim tchnieniem zmierzy wykut bransolet ; Jego r ka przebi a gi tkiego smoka .

Bibli ci uznaj obecnie, e hebrajskie tehom (Äg bia wodna´) pochodzi od Tiamat, e tehom-raba oznacza Äwielk Tiamat´ i e biblijne pojmowanie pierwotnych zdarze opiera si na sumeryjskich eposach kosmologicznych. Nie powinno te by w tpliwo ci, e koronnymi analogiami s pocz tkowe wersety Genesis, opisuj ce jak Duch Bo y unosi si nad wodami tehom i jak wiat o Boga (w babilo skiej wersji ± Marduka) rozja ni a ciemno otch ani, kiedy uderzy a i rozszczepi a Tiamat, tworz c Ziemi i rakia (Äwykut bransolet ´). w pas niebieski (t umaczony dot d jako Äfirmament´) zwany jest Äniebem´. Ksi ga Genesis (1, ) stwierdza wyra nie, e to w a nie t Äwykut bransolet ´ Bóg nazwa Äniebem´ (shamaim). Teksty akadyjskie tak e nazywaj t stref niebiesk Äwykut bransolet ´ (rakkis) i opisuj , jak Marduk rozci ga doln cz Tiamat, a po czy oba ko ce i utworzy trwa y, wielki obwód. ród a sumeryjskie nie pozostawiaj w tpliwo ci e to specyficzne Äniebo´, w odró nieniu od powszechnego poj cia nieba i przestrzeni, jest pasem planetoid. Nasza Ziemia oraz ów pas s Äniebem i ziemi ´ zarówno w odniesieniach mezopotamskich, jak i biblijnych, stworzonymi, gdy Tiamat zosta a rozcz onkowana przez niebia skiego pana.

ò

ó

185

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Po wypchni ciu jej na now pozycj niebiesk przez Wiatr Pó nocny Marduka Ziemia otrzyma a orbit wokó S o ca (co przynios o w rezultacie nasze pory roku) i przyj a ruch doko a osi (obdarzaj c nas dniem i noc ). Mezopotamskie teksty twierdz , e jednym z zada Marduka po stworzeniu Ziemi by o rzeczywi cie Äwyznaczenie [na Ziemi] dni S o ca i ustalenie granic dnia i nocy´. Biblijne poj cia s w istocie identyczne:

Potem rzek Bóg: Niech powstan wiat a na sklepieniu niebios,

aby oddziela y dzie od nocy i by y znakami dla oznaczania pór, dni i lat!

Wspó cze ni uczeni uwa aj e na pocz tku swojego istnienia Ziemia by a gor c kul , pe n wybuchaj cych wulkanów, nape niaj cych niebo k bami pary wodnej i dymu. Gdy temperatura zacz a si obni a , para zamienia a si stopniowo w wod , dziel c oblicze Ziemi na l d sta y i oceany. Pi ta tabliczka Enuma Elis , chocia powa nie okaleczona, przekazuje dok adnie te same informacje. Okre laj c tryskaj c law jako Ä lin ´ Tiamat, ÄEpos o stworzeniu´ poprawnie umieszcza to zjawisko przed utworzeniem si atmosfery, ziemskich oceanów i kontynentów. Po Äzebraniu si chmur wodnych´ zacz y powstawa oceany i zosta y wzniesione Äfundamenty´ Ziemi ± jej kontynenty. Gdy nast pi o Äwytwarzanie zimna´ ± och odzenie ± pojawi si deszcz i mg a. Tymczasem Ä lina´ wylewa a si nieustannie, Äuk adaj c si warstwami´, kszta tuj c topografi Ziemi. Jeszcze raz znajdujemy wyra n analogi biblijn :

Potem rzek Bóg: Niech si zbior wody spod nieba na jedno miejsce i niech si uka e suchy l d! I tak si sta o .

Ziemia z oceanami, kontynentami i atmosfer by a teraz przygotowana do utworzenia gór, rzek, róde , dolin. Przypisuj c ca o stworzenia Panu Mardukowi, Enuma Elis kontynuuje narracj :

186

õ

ô

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

K ad c g ow Tiamat [Ziemi ] na miejsce, Podniós na niej góry. Otworzy ród a, by wypu ci potoki.

Z jej oczu pu ci Tygrys i Eufrat. Z jej sutek ukszta towa wysokie góry, Wywierci otwory studzienne, by wydoby wod

W ca kowitej zgodzie z wynikami bada doby dzisiejszej, zarówno Ksi ga Genesis, jak i Enuma Elis oraz inne, zwi zane z tematem teksty mezopotamskie, umieszczaj powstanie ycia na Ziemi w wodach, gdzie nast pnie Äzaroi y si wszelkie ywe, ruchliwe istoty´, a Änadto wszelkie ptactwo skrzydlate´. Dopiero pó niej Äistota ywa wed ug rodzaju jej: byd o, p azy i dzikie zwierz ta´ pojawia si na Ziemi, gdzie szczytem i ko cowym aktem stworzenia jest cz owiek. W ramach zaprowadzania nowego, boskiego porz dku na Ziemi Marduk Äspowodowa , e zjawi si boski Ksi yc [...]; wprowadzi go, by zaznacza noc, okre la dnie ka dego miesi ca´. Kim by ten niebia ski bóg? Tekst nazywa go SHESH.KI (Äbóg niebia ski, który ochrania Ziemi ´). W eposie nie ma wcze niej wzmianki o planecie tak okre lonej; aczkolwiek znajduje si tam, Äpod jej niebia skim przymusem [w polu grawitacyjnym]´. Ale kim jest Äona´: Ziemi czy Tiamat? Odniesienia do Tiamat i Ziemi oraz ich role wydaj si wymienne. Ziemia jest reinkarnowan Tiamat. Ksi yc okrzykni to Äobro c ´ Ziemi; dok adnie tak nazywa a Tiamat Kingu, swojego g ównego satelit . ÄEpos o stworzeniu´ wyra nie wyklucza Kingu z Äarmii´ Tiamat, która zosta a rozbita, rozproszona i wprawiona w odwrotny ruch wokó S o ca jako komety. Po swoim pierwszym okr eniu i powrocie na pole bitwy Marduk wyznaczy Kingu odr bny los:

A Kingu, który wybi si w ród nich na wodza, Marduk umniejszy ; Uwa a go za boga DUG.GA.E. Odebra mu tablic przeznacze , Nie nale a a mu si .

Marduk zatem nie zniszczy Kingu. Ukara go, odbieraj c mu niezale n orbit , jak Tiamat przyzna a mu, kiedy dorós . Sprowadzony do mniejszego rozmiaru, Kingu pozosta Äbogiem´ ± cia em planetarnym Uk adu S onecznego. Nie maj c orbity, móg sta si ponownie tylko satelit . Gdy górna cz Tiamat zosta a rzucona na now orbit (jako nowa planeta Ziemia), King naszym zdaniem, u, zmuszony by pod y za ni . Sugerujemy, e nasz Ksi yc to Kingu, dawny satelita Tiamat.

ö

187

Z.

tc

u st

l

t
÷

Przeobra ony w niebia skiego duggae, Kingu zosta odarty ze swych Ä yciowych´ elementów atmosfery, wody, radioaktywnej materii; skurczy si i zmi ni w Ämas gliny pozbawionej ycia´. Te e sumeryjskie okre lenia trafnie opisuj nasz pozbawiony ycia Ksi yc, jego odkryt ostatnio histori oraz los, jaki spotka tego satelit , który zacz jako KINGU (Äwielki pos aniec´), a sko czy jako DUG.GA.E (Ägarnek o owiu´). L. W. King (The Seven Tablets of Creation) poinformowa o istnieniu trzech fragmentów tablicy astronomiczno-mitologicznej, która przedstawia inn wersj bitwy Marduka z Tiamat; s tam wersety dotycz ce sposobu, w jaki Marduk obszed si z Kingu. ÄKingu, jej ma onka, niewojenn broni odci [...], tablice przeznaczenia ode bra , chwyci w swoje r ce.´ Dalszy wysi ek, podj ty przez B. Landesbergera (w 1923 roku w Archiv für Keilschriftforschung) w celu pe nego przet umaczenia i wydania tego tekstu, dowiód wymienno ci imion Kingu -Ensu-Ksi yc. Teksty te nie tylko potwierdzaj nasz konkluzj , e g ówny satelita Tiamat sta si naszym Ksi ycem; wyja niaj te wyniki bada prowadzonych przez NASA odno nie pot nej kolizji, Äkiedy cia a niebieskie wielko ci du ych miast i ma ych pa stw zbombardowa y Ksi yc´. Zarówno wnioski NASA, jak i tekst odkryty przez L. W. Kinga, opisuj Ksi yc jako Äplanet spustoszon ´. Znaleziono piecz cie cylindryczne, które obrazuj t niebia sk bitw i ukazuj Mardua k walcz cego z zaciek ym bóstwem e skim. Jeden z takich wizerunków przedstawia Marduka, strzelaj cego b yskawic w Tiamat, oraz Kingu, wyra nie uto samionego z Ksi ycem, próbuj cego broni Tiamat, swojej stworzycielki (il. 109).

Il. 109 Ten ikonograficzny dowód, e ziemski Ksi yc i Kingu to ten sam satelita, nabiera wi kszej wagi za spraw etymologicznego faktu, i imi boga SIN, skojarzone w pó niejszych czasach z Ksi ycem, pochodzi od SU.EN (Äpan pustkowia´). Pozbywszy si Tiamat i Kingu, Marduk raz jeszcze Äprzep yn niebiosa i zlustrowa okolice´. Tym razem skupi uwag na Ämieszkaniu Nudimmuda´ (Neptuna), by ustali ostateczne Äprzeznaczenie´ Gagi, niegdysiejszego satelity Anszara/Saturna, obarczonego misj Äwys annika´. Epos opowiada, e jednym z ostatnich czynów Marduka w niebiosach by o wyznaczenie temu niebia skiemu bogowi Äukrytego miejsca´, nie znanej dotychczas orbity, zwróconej ku Äg bi´ (przestrzeni kosmicznej poza Uk adem S onecznym), i powierzenie mu Ädoradztwa w kwestiach wodnej g bi´. Odpowiednio do jej nowej pozycji, ta najdalej po o ona od rodka uk adu planeta otrzyma a nowe imi , US.MI (Äten, który wskazuje drog ´), nasz Pluton.

188

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wed ug ÄEposu o stworzeniu´ Marduk chwali si kiedy : ÄDrogi bogów niebia skich przemy lni e pozmieniam [...], na dwie grupy b d podzieleni´. Rzeczywi cie to zrobi . Wyeliminowa z niebios pierwsz partnerk -wspó pracowniczk S o ca, Tiamat. Powo a do istnienia Ziemi , lokuj c j na nowej orbicie bli ej S o ca. Wyku Äbransolet ´ na niebie ± pas planetoid, który oddziela grup planet wewn trznych od zewn trznych. Z wi kszo ci satelitów Tiamat utworzy komety. Jej g ównego satelit , Kingu, wprowadzi jako Ksi yc na orbit wokó ziemsk . Przeniós satelit Saturna, Gag , by sta si planet Plutonem, przekazuj c mu niektóre w a ciwo ci swojej orbity (takie, jak inna p aszczyzna orbitalna). Zagadki Uk adu S onecznego ± wn ki oceaniczne na Ziemi, spustoszenie Ksi yca, odwrócone orbity komet, osobliwe cechy Plutona ± rozwi zuje ca kowicie rozszyfrowany przez nas mezopotamski ÄEpos o stworzeniu´. Wyznaczywszy w ten sposób pozycje planetom, Marduk obra sobie Äpozycj nibiru´, Äprzep yn niebiosa i zlustrowa ´ nowy Uk ad S oneczny. Uk ad by teraz z o ony z dwunastu cia niebieskich, z dwunastoma odpowiadaj cymi im wielkimi bogami (il. 110).

189

Z.

tc

u st

l

t

Il. 110LANETY. imieniem.prowadzi y nas do jednego ród a: Sumeru.

Badania ÄEposu o stworzeniu´ oraz tekstów b d cych jego odpowiednikami wykazuj (por. np. S. Langdon w The Babylonian Epic of Creation), e w jaki czas po 2000 roku prz. Chr. Marduk, syn Enki, odniós zwyci stwo w walce z Ninurt , synem Enlila, o zwierzchnictwo w ród bogów.

ù

ø

8.

RÓ ES

190

ý ü þ ûú
O IE

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Babilo czycy zrewidowali w zwi zku z tym oryginalny, sumeryjski ÄEpos o stworzeniu´, wymazali z niego wszelkie wzmianki o Ninurcie i wi kszo wzmianek o Enlilu i przemianowali inwazyjn planet , nadaj c jej imi Marduk. Rzeczywiste wyniesienie Marduka na pozycj Äkróla bogów´ na Ziemi czy o si w ten sposób z przydzieleniem mu jako niebia skiego odpowiednika planety Nefilim, Dwunastej Planety. Tak wi c jako Äpan niebia skich bogów´ Marduk by te Äkrólem niebios´. Niektórzy uczeni s dzili z pocz tku, e ÄMarduk´ by albo Gwiazd Polarn , albo jak inn jasn gwiazd , widzian na niebie Mezopotamii w czasie wiosennej równonocy, poniewa niebia skiego Marduka opisywano jako Ä wiec ce cia o niebieskie´. Albert Schott (Marduk und sein Stern) iinni wykazali jednak ostatecznie, e wszystkie staro ytne teksty astronomiczne zalicza y Marduka do uk adu planetarnego. Wobec tego, e inne epitety okre la y Marduka jako Äwielkie cia o niebieskie´ i Ätego, który o wieca´, rozwini to teori , e Marduk by babilo skim bogiem S o ca, odpowiadaj cym egipskiemu bogu Ra, który jest przez uczonych uwa any równie za boga S o ca. Teksty opisuj ce Marduka jako Ätego, który bada wysoko ci dalekich niebios [...] w aureoli blasku przejmuj cego groz ´ zdawa y si wspiera t teori . Jednak w tym samym tek cie jest dalej mowa o tym, e Älustruje l dy jak Szamasz [S o ce]´. Je li Marduk by pod jakim wzgl dem pokrewny S o cu, nie móg , oczywi cie, by S o cem. Któr z planet by Marduk, je li nie by S o cem? Staro ytne teksty astronomiczne zawiod y przy próbie przypisania mu jakiejkolwiek planety. Opieraj c swoje teorie na pewnych epitetach (takich, jak Syn S o ca), niektórzy uczeni wskazywali na Saturna. Nazwanie Marduka czerwonaw planet wysun o te kandydatur Marsa. Teksty jednak umieszcza y Marduka w markas shame (Äw rodku nieba´), a to przekona o wi kszo uczonych, e prawid owo nale y go identyfikowa z Jowiszem, który znajduje si w rodku linii planet:

Merkury Wenus Ziemia Mars

Jowisz Saturn Uran Neptun Pluton

Ta teoria nie jest jednak wolna od sprzeczno ci. Ci sami uczeni, którzy j wyg aszaj , podtrzymuj zdanie, e Chaldejczycy nie wiedzieli o planetach za Saturnem. Wymieniaj Ziemi jako planet i twierdz jednocze nie, e Chaldejczycy uwa ali j za p aski rodek uk adu planetarnego. I pomijaj Ksi yc, który Mezopotamczycy najwyra niej zaliczali do Äniebia skich bogów´. Zrównanie Dwunastej Planety z Jowiszem po prostu nie wychodzi. ÄEpos o stworzeniu´ stwierdza jasno, e Marduk wtargn z zewn trz Uk adu S onecznego i przed kolizj z Tiamat przechodzi ko o planet zewn trznych (w cznie z Saturnem i Jowiszem). Sumerowie nazywali t planet NIBIRU, Äplanet przej cia´, a wersja babilo ska zachowa a nast puj ce informacje astronomiczne.

Planeta NIBIRU: Zajmie skrzy owanie nieba i ziemi. Powy ej i poni ej nie przejd ; Musz czeka na niego.

Planeta NIBIRU:
191

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Planeta, która wieci w niebiosach. Utrzymuje rodkow pozycj ; Jemu b d oddawa cze .

Planeta NIBIRU: On jest tym, kto bez zm czenia Wci przechodzi przez rodek Tiamat.

Niech nazywa si »PRZEJ CIE« Ten, który zajmuje rodek .

Te s owa dostarczaj dodatkowej i rozstrzygaj cej informacji, e rozdzielaj c inne planety na dwie grupy, Dwunasta Planeta Äwci przechodzi przez rodek Tiamat´: jej orbita prowadzi j raz za razem na miejsce niebia skiej bitwy, tam gdzie bywa a Tiamat. Okazuje si , e zarówno te teksty astronomiczne, które w do wyszukany sposób traktuj o planetarnych cyklach, jak i wykazy planet w ich porz dku niebieskim, sugeruj niedwuznacznie, i Marduk pojawi si w przestrzeni gdzie mi dzy Jowiszem a Marsem. Jako e Sumerowie wiedzieli o wszystkich tych planetach, pojawienie si Dwunastej Planety na Ä rodkowej pozycji´ potwierdza nasze wnioski:

Merkury Wenus Ksi Pluton

yc Ziemia Mars

Marduk Jowisz Saturn Uran Neptun

Je eli orbita Marduka prowadzi go tam, gdzie kiedy by a Tiamat, stosunkowo blisko nas (mi dzy Marsa a Jowisza), dlaczego jeszcze nie zauwa yli my tej planety, która podobno jest wielka i jasna? Mezopotamskie teksty mówi o Marduku, e dosi ga nieznanych rejonów nieba i wyp ywa daleko w g b Kosmosu. ÄBada ukryt wiedz [...], widzi wszystkie sfery Wszech wiata.´ Opisywany jest jako Äkontroler´ wszystkich planet, maj cy orbit umo liwiaj c mu kr enie doko a uk adu. ÄTrzyma w r kach ich pasy [orbity]´, spina Äobr cz´ wokó nich. Jego orbita jest Äwy sza´ i Ä wietniejsza´ od orbit jakichkolwiek innych planet. Franzowi Kuglerowi przysz o zatem na my l (Sterkunde und Sterndienst in Babylon), e Marduk by cia em niebieskim szybko poruszaj cym si po wielkiej, eliptycznej orbicie, dok adnie jak kometa. Taka elipsa, ze S o cem jako centrum grawitacji, ma apogeum ± punkt po o ony najdalej od S o ca, sk d zaczyna si ruch powrotny ± oraz perygeum ± punkt po o ony najbli ej S o ca, gdzie zaczyna si podró na zewn trz Uk adu S onecznego. Okazuje si , e w mezopotamskich tekstach dwie takie Äbazy´ zosta y rzeczywi cie skojarzone z Mardukiem. Teksty sumeryjskie opisuj t planet jako przechodz c z AN.UR (Äniebia ska podstawa´) do E.NUN (Ämajestatyczna siedziba´). Epos o stworzeniu mówi o Marduku:

192

Z.

tc

u st

l

t

Przeby niebo i zlustrowa okolice [...], Pan budow g bi zmierzy wtedy. E-Sha a za o y jako wysuni t siedzib ; E-Sha a jako wielk siedzib w niebie za o y .
ÿ ÿ

A zatem jedna siedziba by a Äwysuni ta´ daleko w g bokie rejony Kosmosu. Druga zosta a za o ona w Äniebie´, w pasie planetoid, mi dzy Marsem a Jowiszem (il. 111).

Il. 111 Orbity planet Zgodnie z naukami ich sumeryjskiego przodka, Abrahama z Ur, staro ytni Hebrajczycy tak e kojarzyli swoje najwy sze bóstwo z najwa niejsz planet . Podobnie jak w tekstach mezopotamskich, wiele ksi g Starego Testamentu opisuje ÄPana´ maj cego swoj siedzib na Äwysoko ciach nieba´, sk d Äwidzia najdalsze planety, kiedy wschodzi y´ niebia skiego Pana, który, nie widziany, Äw niebiosach je dzi po okr gu´. W Ksi dze Hioba po opisie niebia ski kolizji znajdujemy znacz ce ej wersety, mówi ce nam, gdzie ta majestatyczna planeta odesz a:

Ponad wodami zakre li orbit ; Gdzie wiat o i ciemno [si cz ].

Tam s najdalsze jego granice .

Nie mniej wyra nie majestatyczny ruch tej planety przedst wiony jest w Psalmach: a

 

193

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Niebiosa opowiadaj chwa Boga,

Wykuta bransoleta g osi dzie o r k jego [...], A on jak oblubieniec wychodzi ze swej komnaty, Raduje si jak bohater, biegn c sw drog . Z jednego kra ca niebios wychodzi I biegnie do drugiego kra ca .

Uznawana za wielk podró niczk w niebiosach, wznosz ca si na ogromne wysoko ci w swoim apogeum, a potem Änachylaj ca niebiosa i zst puj ca´ w swoim perygeum, planeta owa by a przedstawiana jako skrzydlaty glob. Zawsze gdy archeologowie odkrywali to, co pozosta o po ludach Bliskiego Wschodu, symbol skrzydlatego globu by wszechobecny. Dominowa w wi tyniach i pa acach, rze biono go na ska ach, ryto na piecz ciach cylindrycznych, malowano na cianach. Znajdowa si w otoczeniu królów i kap anów, widnia nad ich tronami, Äunosi si ´ nad nimi w scenach bitewnych, ryty by na ich rydwanach. Zdobiono tym symbolem obiekty gliniane, metalowe, kamienne i drewniane. W adcy Sumeru, Akadu, Babilonu i Asyrii, Elamu i Urartu, Mari i Nuzi, Mitanni i Kanaanu ± wszyscy czcili ten symbol. Hetyccy królowie, faraonowie egipscy, w adcy perscy ± wszyscy przywi zywali do tego symbolu i jego tre ci najwi ksz wag . Utrzymywa o si to przez tysi clecia (il. 112).

194

Z.

tc

u st

l

t

Il. 112 W religijnych wierzeniach i astronomii staro ytnego wiata dominowa o przekonanie, e Dwunasta Planeta, Äplaneta bogów´, jest obecna w Uk adzie S onecznym, a jej wielka orbita zawraca j cyklicznie w s siedztwo Ziemi. Ideogramem Dwunastej Planety, Äplanety przej cia´, by krzy . Ów symbol w pi mie klinowym,

który znaczy te

ÄAnu´ i Äboski´, weoluowa w j zykach semickich ku literze tav, co wyra a o

195

Z.
Äznak´:

tc

u st

l

t

Wszystkie ludy staro ytnego wiata uwa a y okresowe zbli anie si Dwunastej Planety za znak nadchodz cych wstrz sów, wielkich zmian i no wych er. Mezopotamskie teksty mówi y o cyklicznym pojawianiu si tej planety jak o zjawisku daj cym si przewidzie , przepowiedzie i zaobserwowa :

Wielka planeta: Z wygl du jest ciemnoczerwona. Dzieli niebo na dwie cz I wyp ywa jako Nibiru . ci

W ród dzie traktuj cych o jej nadej ciu by o wiele tekstów wró ebnych, przepowiadaj cych efekt, jaki to zjawisko wywrze na Ziemi i ludzko ci. R. Campbell Thompson(Reports of the Magicians and Astronomers of ineveh and Babylon) przytacza kilka takich tekstów, które ledz zbli anie si planety, gdy Äokr a pozycj Jowisza´ i przybywa do punktu przej cia, Nibiru:

Gdy od pozycji Jowisza Planeta przechodzi na zachód, Nastanie czas bezpiecznego ycia. B ogi pokój sp ynie na ziemi . Gdy od pozycji Jowisza Planeta si rozja ni, A znak Raka stanie si Nibiru, Akad b dzie op ywa w dostatek,

¡

196

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Król Akadu wzro nie w pot g . W czasie kulminacji Nibiru [...] Kraje b d y w bezpiecze stwie,

Wrodzy królowie zachowaj pokój, Bogowie us ysz pro by i modlitwy .

Spodziewano si jednak, i nadci gaj ca planeta wywo a deszcze i powodzie, poniewa jej silne oddzia ywanie grawitacyjne znane by o z tego, e:

Kiedy planeta tronu nieba rozja ni si , nast pi deszcze i powodzie [...]. Gdy Nibiru osi gnie swoje perygeum, bogowie obdarz pokojem; zmartwienia odejd . Rozwik aj si komplikacje. Nadejd deszcze i powodzie .

Podobnie jak mezopotamscy uczeni, prorocy hebrajscy uwa ali czas zbli ania si tej planety do Ziemi i ukazywania si jej oczom ludzko ci za wit nowej ery. Podobie stwa mi dzy mezopotamskimi przepowiedniami, e wraz z nadej ciem Äplanety tronu nieba´ nastanie okres pokoju i pomy lno ci, a biblijnymi proroctwami zapowiadaj cymi sprawiedliwo i pokój na Ziemi, gdy nast pi dzie Pana, mog najlepiej odda s owa Izajasza:

I stanie si w dniach ostatecznych [...] Pan rozs dza b dzie narody i rozstrzyga sprawy wielu ludów. I przekuj swoje miecze na lemiesze,

197

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
a swoje w ócznie na sierpy. aden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi .

W przeciwie stwie do b ogos awie stw nowej ery nast puj cej wraz z dniem Pana, sam ów dzie zosta opisany w Starym Testamencie jako czas deszczów, wylewów i trz sie ziemi. Je li przyjmiemy, e biblijne fragmenty odnosz si , jak ich mezopotamskie odpowiedn do przej cia w iki, s siedztwie Ziemi du ej planety o silnym polu grawitacyjnym, to s owa Izajasza mo na atwo zrozumie :

Na górach wrzawa jakby licznego ludu. S uchaj! Zgie k królestw zgromadzonych narodów. Pan Zast pów prowadzi zast py do bitwy. Ci gn z dalekiej ziemi, od kra ców nieba, Pan i narz dzia jego grozy, aby zniszczy ca Dlatego sprawi , e niebiosa zadr , ziemi [...].

a ziemia ruszy si ze swojego miejsca, kiedy Pan Zast pów b dzie przechodzi w dniu p omiennego jego gniewu .

Podczas gdy na Ziemi Äpagórki rozp yn si ´, Ärozdziel ulegnie zak óceniu. Prorok Amos wyra nie przepowiada:

si

doliny´, jej obrót wokó osi równie

W owym dniu, mówi Wszechmog cy Pan, sprawi , e s o ce zajdzie w po udnie, i mrokiem okryj ziemi w bia y dzi e .

Zapowiadaj c ± ÄOto nadchodzi dzie Pana´ ± prorok Zachariasz poinformowa ludzi, e zjawisko zatrzymania obrotu Ziemi wokó osi potrwa tylko jeden dzie :

198

Z.

tc

u st

l

t

W owym dniu stanie si tak: nie b dzie wiat a zwyk a gra wiat a zamarznie. I b dzie tylko jeden ci g y dzie , zna go Pan, nie dzie i nie noc, a pod wieczór b dzie wiat o .

W dniu Pana powiedzia prorok Joel Äs o ce i ksi Äs o ce przemieni si w ciemno , a ksi yc w krew´.

yc b d za mione, a gwiazdy strac blask´;

Mezopotamskie teksty s awi promieniowanie tej planety i sugeruj , e mo na j by o widzie nawet w wietle dnia: Äwidoczna o wschodzie s o ca, znika z pola widzenia, gdy s o ce zachodzi´. Piecz cylindryczna znaleziona w Nippur obrazuje grup oraczy spogl daj cych z n i ejakim niepokojem na ukazuj c si na niebie Dwunast Planet , oznaczon symbolem krzy a (il. 113).

Il. 113 Staro ytni nie tylko oczekiwali cyklicznego nadej cia Dwunastej Planety, lecz sporz dzali te wykresy przedstawiaj ce jej drog po orbicie. cz przemieszczanie si Ró ne fragmenty biblijne szczególnie u Izajasza, Amosa i Hioba niebia skiego Pana z wieloma konstelacjami. ÄOn sam rozpo ciera niebiosa i kroczy po najwi kszych g binach. On pojawia si w Nied wiedzicy, Orionie i Syriuszu oraz w gwiazdozbiorach po udnia.´ Albo: ÄOn u miecha si do Byka i Barana; od Byka przejdzie do Strzelca´. Te wersety opisuj planet , która nie tylko porusza si w najwy szych rejonach nieba, ale te nadchodziz po udnia i przemieszcza si w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara tak jak wydedukowali my to z mezopotamskich danych. Zupe nie wyra nie prorok Habakuk oznajmia: ÄBóg od po udnia przyjdzie [...], a ziemia b dzie pe na jego chwa y [...], a Wenus b dzie jako wiat o, promienna wiat o ci Pana´. W ród wielu mezopotamskich tekstów dotycz cych tego tematu jeden jest ca kowicie jasny:

Planeta boga Marduka:

199

¢

¢

¢

¢

¢

Z.
Gdy si pojawi: Merkury.

tc

u st

l

t

Wznosz c si trzydzie ci stopni po uku niebieskim: Jowisz. Stoj c w miejscu niebia skiej bitwy: Nibiru .

Jak ilustruje to za czony wykres, powy szy tekst nie nazywa Dwunastej Planety po prostu ró nymi imionami (jak przypuszczaj uczeni). Te nazwy odnosz si raczej do ruchów planety oraz trzech punktów krytycznych, w których jej pojawienie si mo e by obserwowane i not wane z Ziemi (il. 114). o

Il. 114. Powtórne pojawienie si Dwunastej Planety A zatem pierwsz sposobno ci zaobserwowania Dwunastej Planety, gdy jej orbita sprowadza j w s siedztwo Ziemi, jest jej koniunkcja z Merkurym (punkt A) tworz ca wed ug naszych oblicze k t 30 stopni z osi niebiesk S o ce -Ziemia-perygeum. Zbli aj c si do Ziemi i Äwschodz c´ w ten

200

£

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
sposób dalej na ziemskim niebie (nast pne 30 stopni, dla cis o ci), planeta przecina orbit Jowisza w punkcie B. Przybywaj c ostatecznie na miejsce, gdzie odby a si niebia ska bitwa, na perygeum, czyli miejsce przej cia, planeta jest Nibiru w punkcie C. Rysuj c o mi dzy S o cem, Ziemi i perygeum orbity Marduka, obserwatorzy na Ziemi widzieli najpierw Marduka w koniunkcji z Merkurym, w punkcie A (k t 30 stopni). W nast pnym etapie kolejnych 30 stopni Marduk przecina orbitaln drog Jowisza w punkcie B. Potem, w swoim perygeum (punkcie C) Marduk osi ga Äprzej cie´: by teraz ponownie na miejscu niebia skiej bitwy, najbli ej Ziemi, i rozpoczyna powrotn w drówk w daleki Kosmos. Przepowiadanie dnia Pana w staro ytnych, mezopotamskich i hebrajskich pismach (czego echem w Nowym Testamencie by o oczekiwanie nadej cia królestwa niebios) opiera o si zatem na rzeczywistych do wiadczeniach ludzi na Ziemi: ich obserwacjach okresowego powrotu planety królestwa w s siedztwo Ziemi. Okresowe pojawianie si i znikanie tej planety z pola ziemskiej obserwacji potwierdza domnieman sta o jej orbity wokó S o ca. Cecha ta upodabnia j do wielu komet. Niektóre ze znanych komet ± jak kometa Halleya, która zbli a si do Ziemi co siedemdziesi t pi lat ± znika y z oczu na tak d ugi czas, e u wiadomienie sobie, i widz t sam komet , przychodzi o astronomom z trudno ci . Inne komety za ludzkiej pami ci widziane by y tylko raz i przypuszcza si , e ich okresy orbitalne rozci gaj si na tysi ce lat. Na przyk ad odkryta w marcu 1973 roku kometa Kohoutek przesz a w styczniu 197 roku w odleg o ci 120 000 000 km od Ziemi i znikn a za S o cem wkrótce potem. Astronomowie kalkuluj , e w przedziale czasowym 7500-75 000 lat w przysz o ci pojawi si ponownie w jakim miejscu. Fakt, e okresowe pojawianie si i znikanie Dwunastej Planety jest zjawiskiem znanym cz owiekowi, przemawia za tym, i czas jej obiegu jest krótszy ni okres obliczony dla komety Kohoutek. Je li tak, to dlaczego nasi astronomowie nie wiedz o istnieniu tej planety? Praktycznie rzecz bior c, orbita nawet o po ow krótsza od tej, jak okre la najmniejsza liczba skalkulowana dla komety Kohoutek, odprowadzi aby od nas Dwunast Planet oko o sze ciu razy dalej ni orbita Plutona ± na odleg o wykraczaj c poza zasi g ziemskiej obserwacji, jako e z ledwo ci (je eli w ogóle) odbija aby wiat o S o ca w kierunku Ziemi. Jest faktem, e rozpoznane planety za Saturnem zosta y odkryte nie metodami optycznymi, lecz matematycznymi. Astronomowie stwierdzili, e orbity znanych planet s najwyra niej pod wp ywem innych cia niebieskich. By mo e w ten sam sposób astronomowie Äodkryj ´ Dwunast Planet . Rozwa a si ju kwesti istnienia Äplanety X´, która, mimo e nie widziana, mo e by Äwyczuta´ poprzez jej oddzia ywanie na orbity pewnych komet. W 1972 roku Joseph L. Brady z Lawrence Livermore Laboratory of the University of California odkry , e perturbacje w ruchu komety Halleya mog by powodowane wp ywem planety o rozmiarze Jowisza, okr aj cej S o ce w czasie 1 00 lat. Oceniaj c, e jej odleg o od Ziemi wynosi 9 600 000 000 km, mo na wykry jej obecno tylko matematycznie. Podczas gdy takiego czasu obiegu nie mo na wykluczy , mezopotamskie i biblijne ród a za wiadczaj wyra nie, e orbitalny okres Dwunastej Planety trwa 3600 lat. Liczba 3600 zapisywana by a w j zyku sumeryjskim jako wielkie ko o. Epitet wyra aj cy planet ± shar (Änajwy szy w adca´) ± znaczy te Äzamkni te ko o´, Äsko czony cykl´. Oznacza równie liczb 3600. A to samo tych trzech terminów ± planeta-orbita-3600 ± nie mog a by jedynie przypadkiem. Berossus, babilo ski kap an-uczony-astronom, mówi o dziesi ciu w adcach, którzy panowali na Ziemi przed potopem. Podsumowuj c pisma Berossusa, Aleksander Polihistor napisa : ÄW drugiej ksi dze jest historia dziesi ciu królów Chaldejczyków i okresów panowania ka dego z nich, które razem sk ada y si na sto dwadzie cia sar, czyli czterysta trzydzie ci dwa tysi ce lat, dochodz c do czasu potopu´. Abydenus, ucze Arystotelesa, równie cytowa Berossusa, mówi c o czasach dziesi ciu przedpotopowych w adców, których rz dy liczy y ogó em 120 sar. Abydenus daje wyra nie do zrozumienia, e ci w adcy rz dzili w miastach staro ytnej Mezopotamii:

Powiedziane jest, e pierwszym królem ziemi by Alorus.

201

¤

¥

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
[...] Panowa przez dziesi sar.

Skoro ju o tym mowa, jeden sar ocenia si na trzy tysi ce sze set lat [...]. Po nim Alaprus panowa przez trzy sar; po nim nast pi Amillarus z miasta panti-Biblon, który panowa przez trzyna cie sar [...]. Po nim Ammenon panowa przez dwana cie sar; by z miasta panti-Biblon. Potem Megalurus w tym samym miejscu panowa przez osiemna cie sar. Potem Daos, Pasterz, rz dzi w cza sie dziesi ciu sar [...]. Potem byli inni w adcy, a ostatnim z nich wszystkich by Sisithrus; tak e ogó em by o dziesi ciu królów, a czas ich cznego panowania obejmuje sto dwadzie cia sar .

Apollodor z Aten podobnie przytoczy to, co ujawni z prehistorii Berossus: dziesi ciu w adców panowa o w sumie przez 120 sar ( 32 000 lat), a panowanie ka dego z nich mierzone by o w 3600 letnich jednostkach sar. Wraz ze witem sumerologii, te Ädawne teksty´, na które powo ywa si Berossus, zosta y odnalezione i odszyfrowane; by y to sumeryjskie listy królów, przekazuj ce zarys tradycji dziesi ciu w adców sprzed potopu, jacy rz dzili ziemi od czasu, gdy Äkrólestwo zst powa o z nieba´, zanim Äpotop sp uka ziemi ´. Jedna z sumeryjskich list królów, znana jako tekst W-B/1 , notuje boskie rz dy w pi ciu zasiedlonych miejscach, czyli Ämiastach´. W pierwszym mie cie, Eridu, by o dwóch w adców. Ich imiona poprzedza w tek cie tytu -sylaba ÄA´, co oznacza Äprzodka´:

Gdy królestwo zst powa o z nieba, by o królestwo najpierw w Eridu. W Eridu, A.LU.LIM sta si królem; rz dzi 28 800 lat.
202

¦¦

¦

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
A.LAL.GAR rz dzi 36 000 lat. Dwóch królów rz dzi o tam 64 800 lat .

Potem królestwo zosta o przeniesione do innych miejsc zarz dzania, gdzie w adców nazywano en, czyli Äpan´ (a w jednym przypadku boskim tytu em dingir):

Opuszczam Eridu; jego królestwo zosta o przeniesione do Bad -Tibira. W Bad-Tibira EN.MEN.LU.AN.NA rz dzi 43 200 lat; EN.MEN.GAL.AN.NA rz dzi 28 800 lat. Boski DU.MU.ZI, pasterz, rz dzi 36 000 lat. Trzech królów rz dzi o tam przez 108 000 lat .

Potem lista wymienia miasta, jakie nast powa y, Larak i Sippar, oraz ich boskich w adców; na koniec miasto Szuruppak, gdzie królem by cz owiek z boskiego rodu. Uderzaj cym faktem w tych fantastycznych legendach o czasach panowania tych w adców jest to, e owe okresy s bez wyj tku wielokrotno ciami liczby 3600:

Alalgar Enmenluan na

- 10 600 = - 12 600 =

3

3

200 3

Dumuzi Ensipazian na

- 10 600 = 600 =

3

36 000

Enmendura - 6 nna 600 = Ubartutu - 5

3

21 600

§

3

1

§

3

2 00

§

Enmengala nna 600 =

2 000

©

§ §

Alulim

36 000 3

§

600 =

¨ ¨ ¨ ¨ ¨

¨ § ¨ § ¨ §

3

2 00

203

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
600 = 000

Inny tekst sumeryjski (W-B/62) do cza miasto Larsa i jego dwóch boskich w adców do listy królów, a okresy panowania, jakie podaje, te s dok adnymi wielokrotno ciami 3600 letniego sar. Z lektury innych jeszcze tekstów wynika, e w Sumerze przed potopem by o rzeczywi cie dziesi ciu w adców; panowanie ka dego z nich trwa o okre lon liczb sar; w sumie za czas ich w adania wyniós 120 sar ± tak przynajmniej pisa o tym Berossus. Wniosek sam si narzuca: sar odnosi y si do orbitalnego okresu sar (3600 lat) planety Äshar´, Äplanety królestwa´; Alulim by w adc przez osiem obiegów Dwunastej Planety, Alalgar przez dziesi obiegów i tak dalej. Je li tymi w adcami sprzed potopu byli, jak sugerujemy, Nefilim, którzy przybywali na Ziemi z Dwunastej Planety, to nie powinno dziwi , e okresy ich Äpanowania´ na Ziemi wi si z orbitalnym okresem Dwunastej Planety. Wyznaczone w ten sposób królestwo trwa oby od cz asu wyl dowania do czasu odlotu; gdy jeden dowódca przylatywa z Dwunastej Planety, odlatywa inny. Jako e przyloty i odloty musia y si czy ze zbli eniem Dwunastej Planety do Ziemi, czas panowania móg by mierzony jedynie tymi orbitalnymi okresami ± sar. Mo na oczywi cie zapyta , czy ktokolwiek z Nefilim po wyl dowaniu na Ziemi móg tu panowa przez wyznaczone 2 00 lub 36 000 lat. Nic dziwnego, e uczeni mówi o d ugo ciach tych królowa , i s Älegendarne´. Ale czym jest rok? Nasz rok jest po prostu czasem, w jakim Ziemia obiega S o ce jeden raz. Poniewa ycie rozwin o si na Ziemi, gdy ju kr y a wokó S o ca, jest naznaczone pi tnem d ugo ci jej orbity. (Nawet o wiele krótszy czas orbitalny, na przyk ad Ksi yca albo cyklu dobowego, niesie wystarczaj c si , by wywiera wp yw na bez ma a wszelkie ycie na Ziemi.) yjemy przez okre lon liczb lat, poniewa nasze zegary biologiczne nastawione s na tyle obiegów Ziemi wokó S o ca. Raczej nie ulega w tpliwo ci, e ycie na innej planecie byoby regulowane cyklami tej planety. Gdyby trajektoria Dwunastej Planety by a tak rozci gni ta, e jeden obieg zajmowa by tyle czasu, ile zajmuje Ziemi 100 obiegów, wtedy jeden rok Nefilim wynosi by 100 naszych lat. Gdyby obieg trwa 1000 razy d u ej ni nasz, wtedy 1000 ziemskich lat oznacza by jeden rok Nefilim. A co w przypadku, gdyby zgodnie z naszymi przypuszczeniami ich droga dooko a S o ca trwa a 3600 lat? Wtedy 3600 naszych lat stanowi oby tylko jeden rok w ich kalendarzu, a tak e tylko jeden rok w ich yciu. Okresy królestwa podawane przez Sumerów i Berossusa nie by yby wobec tego ani Älegendarne´, ani fantastyczne: trwa yby pi , osiem czy dziesi lat Nefilim. Zauwa yli my w poprzednich rozdzia ach, e pochód ludzko ci ku cywilizacji ± dzi ki interwencji Nefilim ± odbywa si w trzech etapach, przedzielonych okresami 3600 lat: okres mezolitu (oko o 11 000 roku prz. Chr.), faza ceramiki (oko o 7 00 roku prz. Chr.) i nag a sumeryjska cywilizacja (oko o 3 00 roku prz. Chr.). Nie jest zatem nieprawdopodobne, e Nefilim sprawdzali co pewien czas (i postanawiali kontynuowa ) post p ludzko ci, skoro mogli spotka si na zgromadzeniu za ka dym razem, gdy Dwunasta Planeta zbli a a si do Ziemi. Wielu uczonych (na przyk ad Heinrich Zimmern w The Babylonian and Hebrew Genesis) zwraca uwag , e Stary Testament przechowuje opowie ci o wodzach sprzed potopu, czyli przodkach, i e linia od Adama do Noego (bohatera potopu) wymienia dziesi ciu takich w adców. Przedstawiaj c sytuacj poprzedzaj c potop, Ksi ga Genesis (rozdzia 6) opisuje boskie rozczarowanie ludzko ci . Ä a owa Pan, e uczyni cz owieka na ziemi [...]. I rzek Pan: Zg adz cz owieka, którego stworzy em´.

I rzek Pan: Nie b dzie przebywa duch mój w cz owieku na zawsze; zb dziwszy, jest tylko cia em.   

204

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
A jego dni trwa y sto dwadzie cia lat .

Pokolenia uczonych odczytywa o werset Äa jego dni b d trwa y sto dwadzie cia lat´ jako przyznanie cz owiekowi przez Boga d ugo ci ycia, ograniczonej liczb 120 lat. Ale to po prostu nie ma sensu. Je li ten tekst dotyczy boskiego zamiaru zniszczenia ludzko ci, dlaczego Bóg mia by w tym samym czasie oferowa cz owiekowi d ugie ycie? I dowiadujemy si , e nie wcze niej wody potopu opad y, nim Noe grubo przekroczy ów domniemany limit 120 lat, tak jak i jego poto mkowie, Sem (600), Arpachszad ( 3 ), Szelach ( 33) i tak dalej. Usi uj c przypisa cz owiekowi studwudziestoletni okres ycia, uczeni ignoruj fakt, e biblijny j zyk nie pos uguje si czasem przysz ym ± Äjego dni b d trwa y...´ ± lecz czasem przesz ym ± Äjego dni trwa y sto dwadzie cia lat´. Nasuwa si zatem oczywiste pytanie: do c yjego ycia odnosz si te s owa? Nasza konkluzja jest taka, e wyliczenie 120 lat zamierzone by o w odniesieniu do Bóstwa. Przedstawianie donios ych wydarze we w a ciwej perspektywie czasu stanowi znamienn cech sumeryjskich i babilo skich tekstów epickich. ÄEpos o stworzeniu´ rozpoczyna si od s ów Enuma elis (ÄGdy na wysoko ciach´). Historia spotkania boga Enlila z bogini Ninlil umieszczona jest w czasie, Äkiedy cz owiek nie by jeszcze stworzony´, i tak dalej. J zyk rozdzia u 6 Genesis podporz dkowany jest intencji umieszczenia donios ych wydarze zwi zanych z wielkim potopem we w a ciwej perspektywie czasu. Pierwsze s owa pierwszego wersetu rozdzia u 6 brzmi ÄA kiedy´:

A kiedy Ziemianie zacz li si rozmna a na ziemi i rodzi y im si córki .

By to, kontynuuje narracja, czas, gdy:

Ujrzeli synowie bo y, e córki Ziemian by y zgodne. Wzi li wi c sobie za ony te wszystkie, które sobie upatrzyli .

By to czas, kiedy:

Byli na ziemi Nefilim w owych dniach, równie i potem,

205    



Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
gdy synowie bo y obcowali z córkami Ziemian, a one poczyna y. Byli to mocarze, którzy s z Olamu, Ludzie shem .

To w a nie wtedy, w tamtych dniach, w tamtym czasie, cz owiek mia by zmieciony z powierzchni Ziemi powodzi . Kiedy dok adnie to by o? Werset 3 mówi nam wyra nie: gdy jego, Bóstwa, obliczony okres wyra a si liczb 120 lat. Sto dwadzie cia Älat´ nie cz owieka i nie Ziemi, lecz liczone przez pot nych, Äludzi rakiet´, przez Nefilim. A ich rokiem by sar ± 3600 lat ziemskich. Ta interpretacja nie tylko wyja nia k opotliwe wersety rozdzia u 6 Genesis. Ukazuje te , jak te wersety koresponduj z informacjami sumeryjskimi: mi dzy pierwszym l dowaniem Nefilim na Ziemi a potopem min o 120 sar, 32 000 lat ziemskich. Opieraj c si na naszym obliczeniu daty potopu, jeste my zdania, e pierwsze l dowanie Nefilim na Ziemi odby o si oko o 50 000 lat temu. Zanim przejdziemy do staro ytnych zapisów dotycz cych podró y Nefilim na Ziemi , trzeba odpowiedzie na dwa zasadnicze pytania. Czy istoty najwidoczniej niewiele ró ni ce si od nas mog y ewoluowa na innej planecie? Czy takie istoty pó miliona lat temu by y w stanie podj wypraw mi dzyplanetarn ? Pierwsze pytanie dotyka bardziej fundamentalnej kwestii: czy ycie, jakie znamy, istnieje gdzie poza Ziemi ? Naukowcy wiedz obecnie, e istniej niezliczone galaktyki, podobne do naszej, gdzie roj si niezliczone gwiazdy, podobne naszemu S o cu, z astronomicznymi liczbami planet, dostarczaj cych ka d z mo liwych do wyobra enia kombinacji temperatury, atmosfery i sk adu chemicznego, oferuj cych yciu miliardy szans. Odkryli te , e przestrze mi dzyplanetarna nie jest pró ni . S w niej na przyk ad drobiny wody, pozosta o ci czego , co, jak si uwa a, by o chmur kryszta ów lodowych, otulaj c gwiazd w jej wczesnych fazach rozwoju. Odkrycie to potwierdza ci g e wzmianki mezopotamskie o wodach S o ca, które zmiesza y si niegdy z wodami Tiamat. Znaleziono te proste moleku y materii organicznej Äp ywaj ce´ w przestrzeni mi dzyplanetarnej, a zatem przekonanie, e ycie mo e istnie tylko w pewnych atmosferach czy zakresach temperatur, zosta o tak e zanegowane. Co wi cej, odrzucono mniemanie, i jedynym dost pnym dla ywych organizmów ród em energii i ciep a jest S o ce. Statek kosmiczny Pionier 10 odkry , e Jowisz, cho o wiele bardziej oddalony od S o ca ni Ziemia, jest tak gor cy, e musi mie w asne ród a energii i ciep a. Planeta obfituj ca w radioaktywne pierwiastki nie tylko generowa aby ciep o; by aby tak e aktywna wulkanicznie. Taka aktywno wulkaniczna tworzy atmosfer . Je li planeta jest wystarczaj co du a, eby wywiera znaczn si ci enia, utrzyma swoj atmosfer prawie w niesko czono . Taka atmosfera z kolei wywo a efekt cieplarniany: ochroni planet od zimna Kosmosu, zapobiegaj c rozpraszaniu w asnego ciep a planety w przestrzeni ± w bardzo podobny sposób ubranie zatrzymuje ciep o naszego cia a, chroni c nas przed zimnem. Maj c to na uwadze, staro ytni, opisuj c Dwunast Planet jako Äubran w aureol ´, objawiaj co wi cej ni bogactwo poetyckiej wyobra ni. Wzmiankowana by a zawsze jako promieniuj ca planeta ± Äjest najbardziej promienny ze wszystkich bogów´ ± a jej wizerunki ukazywa y j w postaci cia a emituj cego promienie. Dwunasta Planeta mog a wytwarza w asne ciep o i zachowywa je dzi ki atmosferze (il. 115).  

206

Z.

tc

u st

l

t

Il. 115 Naukowcy doszli te do niespodziewanego wniosku, e ycie nie tylko mog o ewoluowa na innych planetach (Jowisz, Saturn, Uran, Neptun), ale prawdopodobnie tam si rozwija o. Te planety z o one s z l ejszych pierwiastków Uk adu S onecznego, pod wzgl dem sk adu s bardziej spokrewnione z Kosmosem, a ich atmosfery zawieraj bardzo wielkie ilo ci wodoru, helu, metanu, amoniaku i to wszystko wymagane jest do budowy cz stek prawdopodobnie neonu oraz pary wodnej organicznych. Dla rozwoju ycia, jakie znamy, konieczna jest woda. Mezopotamskie teksty nie pozostawiaj w tpliwo ci, e Dwunasta Planeta by a planet wodn . W ÄEposie o stworzeniu´ lista p dziesi ciu i imion zawiera grup s awi c jej wodne aspekty. Imiona te, oparte na epitecie A.SAR (Äkról wodny´), Äktóry ustali poziomy wód´, okre laj planet jako A.SAR.U (Äwysoki, jasny król wodny´), A.SAR.U.LU.DU (wysoki, jasny król wodny, którego g bia jest przeobfita´), i tak dalej. Sumerowie nie w tpili, e Dwunasta Planeta by a planet ycia, pokryt zieleni ; a nawet nazywali j NAM.TIL.LA.KU, Äbogiem, który utrzymuje ycie´. By on te Ädawc rolnictwa´, Ästwórc zbó i zió , który sprawia, e ro linno kie kuje [...], który otwiera studnie, rozdzielaj c wody obfito ci´ Änawadniaczem nieba i ziemi´. Naukowcy doszli do wniosku, e ycie nie ewoluowa o na planetach podobnych do Ziemi, z ich ci kimi sk adnikami chemicznymi, lecz na peryferiach U adu S onecznego. Z tych peryferii wesz a w k nasz rodek Dwunasta Planeta czerwonawa, p on ca blaskiem, promieniuj ca wytwarzanym przez siebie ciep em, dostarczaj ca z w asnej atmosfery sk adniki potrzebne yciu. Je li istnieje zagadka, jest ni pojawien si ie ycia na Ziemi. Ziemia zosta a uformowana jakie 4 500 000 000 lat temu i naukowcy uwa aj , e kilkaset milionów lat pó niej proste formy ycia by y ju na niej obecne. Jest to wr cz niepokoj co wcze nie. Par rzeczy wskazuje te na to, e najstarsz e i najprostsze formy ycia te sprzed 3 000 000 000 lat z ok adem by y zbudowane z cz steczek pochodzenia biologicznego. Inaczej mówi c, ycie pojawiaj ce si na Ziemi tak szybko po jej powstaniu by o pochodn jakiej poprzedniej formy ycia, anie rezultatem kombinacji nieo ywionych chemikaliów i gazów. Wszystko to sugeruje zbitym z tropu badaczom, e ycie, które mog o z atwo ci ewoluowa na Ziemi, nie ewoluowa o na Ziemi. W artykule zamieszczonym w naukowym magazynie ÄIcarus´ (wrzesie 1973), laureat nagrody Nobla rancis Crick i dr Leslie Orgel przedstawiaj teori , e Ä ycie na Ziemi mog o powsta z drobnych organizmów pochodz cych z odleg ej planety´. Odskoczni w ich badaniach by y znane kontrowersje w ród zak opotanych uczonych, próbuj cych ustali teori pochodzenia ycia na Ziemi. Dlaczego jest tylkojeden kod genetyczny dla wszelkich form ycia na Ziemi? Dlaczego molibden odgrywa kluczow rol w reakcjach enzymatycznych, tak istotnych dla ycia, skoro molibden jest pierwiastkiem bardzo rzadki m? Dlaczego pierwiastki znajduj ce si w obfito ci na Ziemi, takie jak chrom i nikiel, nie maj znaczenia dla reakcji biologicznych? Osobliwa teoria, proponowana przez Cricka i Orgel, g osi, e wszelkie ycie na Ziemi nie tylko mog o rozprzestrzeni si z organizmu pozaziemskiego, lecz e powsta o w efekcie rozmy lnego

207      

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Äzasiania´ ± wys ania przez inteligentne istoty z innej planety Änasienia ycia´ na Ziemi kosmicznym, maj cym za zadanie zainicjowa na niej a cuchow reakcj ycia. w statku

Nie korzystaj c z danych zawartych w tej ksi ce, tych dwoje s awnych naukowców zbli y o si do realnego faktu. Nie by o planowego Äzasiania´: by a niebia ska kolizja. yciodajna planeta, Dwunasta Planeta i jej satelity, zderzy a si z Tiamat i rozszczepi a j na dwoje, Ästwarzaj c´ Ziemi z jej po owy. Podczas tej kolizji yciodajna gleba i powietrze Dwunastej Planety Äzasia y´ Ziemi , przekazuj c jej biologiczne, z o one, pocz tkowe formy ycia; tak wczesnego pojawienia si ycia na Ziemi nie mo na inaczej wyt umaczy . Gdyby ycie na Dwunastej Planecie zaistnia o nawet o 1 procent wcze niej ni na Ziemi, zacz oby si tam z wyprzedzeniem jakich 5 000 000 lat. Nawet w tym krótkim okresie na Dwunastej Planecie y yby ju istoty na poziomie rozwoju cz owieka, gdy na Ziemi pojawi y si dopiero pierwsze, ma e ssaki. Startuj c wcze niej do ycia, mieszka cy Dwunastej Planety byli w stanie przedsi wzi kosmiczn zaledwie 500 000 lat temu. Albo lepiej

9. L DOWANIE NA ZIEMI Postawili my stop tylko na Ksi ycu, statki bezza ogowe dotar y tylko do najbli ej od nas po o onych planet. Poza tymi stosunkowo bliskimi s siadami zarówno mi dzyplanetarna, jak i mi dzygwiezdna przestrze kosmiczna jest wci niedost pna nawet dla niewielkich statków badawczych. Ale planeta Nefilim ze swoj wielk orbit s u y a swoim mieszka com jako ruchome obserwatorium, przeprowadzaj c ich przez orbity wszystkich planet i umo liwiaj c bezpo redni obserwacj wi kszej cz ci Uk adu S onecznego. Nic zatem dziwnego, e kiedy wyl dowali na Ziemi, baga wiedzy, jaki przynie li ze sob , obfitowa w wiadomo ci o astronomii i metody obliczania ruchów cia niebieskich. Nefilim, Äbogowie nieba´ na Ziemi, nauczyli cz owieka patrzy w niebo ± do czego Jahwe nak ania Abrahama. Nic te dziwnego, e nawet najstarsze i najprymitywniejsze rze by i rysunki opatrzone by y niebia skimi symbolami konstelacji i planet, a kiedy bogowie mieli by przedstawiani lub przyzywani, ich symbole niebia skie u ywane by y jako obrazkowa stenografia. Przez odwo ywanie si do niebia skich (Äboskich´) symboli cz owiek wyrywa si z kr gu samotno ci; symbole czy y miertelników z Nefilim, ziemi z niebem, ludzko z wszech wiatem. Jak s dzimy, niektóre z tych symboli przekazywa y te informacje, mog ce si wi za jedynie z podró kosmiczn na Ziemi . Staro ytne ród a dostarczaj ogromnej liczby tekstów i wykazów dotycz cych cia niebieskich i ich zwi zków z ró nymi bóstwami. Staro ytny zwyczaj nadawania kilku nazw oraz imion okre laj cych tak cia om niebieskim, jak bogom niebia skim, utrudni identyfikacj . Nawet w razie ustalonej to samo ci, jak na przyk ad Wenus/Isztar, obraz gmatwaj zmiany w panteonie. Tak wi c w dawniejszych czasach Wenus kojarzono z Ninhursag. Pewn jasno w tym wzgl dzie uzyskali uczeni, tacy jak E. D. Van Buren (Symbols of the Gods in Mesopotamian Art), którzy zebrali i uporz dkowali ponad osiemdziesi t symboli ± bogów i cia niebieskich ± jakie mo na znale na piecz ciach cylindrycznych, rze bach, stelach, reliefach, freskach oraz (bardzo dopracowanych w szczegó ach i wyrazistych) kamieniach granicznych (po akadyjsku kudurru). Gdy dokona si klasyfikacji tych symboli, staje si oczywiste, e oprócz niektórych, bardziej znanych, po udniowych czy pó nocnych konstelacji (na przyk ad W Morski symbolizuj cy gwiazdozbiór Hydrus), oznaczaj one albo dwana cie konstelacji zodiaku (jak Rak b d Skorpion), albo dwunastu bogów nieba i ziemi, albo dwana cie cia niebieskich Uk adu S onecznego. Kudurru ustawiony przez Meliszipaka, króla Suzy (patrz str. 19 ), przedstawia dwana cie symboli zodiaku i symbole dwunastu bogów astralnych. Stela wzniesiona przez asyryjskiego króla, Asarchadona, ukazuje tego w adc z pucharem ycia w r ku, zwróconego twarz ku dwunastu bogom nieba i ziemi. Widzimy cztery bóstwa na grz bietach zwierz t, w ród bóstw mo na atwo rozpozna Isztar na Iwie oraz Adada trzymaj cego rozwidlon b yskawic . Czterech innych bogów reprezentuj przedmioty stanowi ce ich atrybuty, na przyk ad zako czona g ow lwa maczuga boga wojny Ninurty. Pozostali czterej bogowie s wyobra eni jako

208  

podró

Z.
!

tc

u st

l

t
yca

cia a niebieskie S o ce (Szamasz), skrzydlaty glob (Dwunasta Planeta, siedziba Anu), sierp ksi oraz symbol z o ony z siedmiu punktów (il. 116).

Il. 116 Chocia w pó niejszych czasach boga Sina kojarzono z Ksi ycem, a jego znakiem rozpoznawczym by pó ksi yc, wiele dowodów wskazuje na to, e w Ädawnych czasach´ pó ksi yc by symbolem starszego, brodatego boga, jednego z tych, którzy naprawd byli w Sumerze Ädawni´. Przedstawiany cz sto w otoczeniu strumieni wo dy, tym bogiem by niew tpliwie Ea. Pó ksi yc czono te z nauk pomiarów i oblicze , w czym Ea by mistrzem. Odpowiednio do pe nionej przez niego roli boga mórz i oceanów bogu Ea jako niebia ski odpowiednik przypisywano Ksi yc sprawc przyp ywów. Co symbolizowa o siedem punktów? Wiele tropów prowadzi do ostatecznego wniosku, e by to niebia ski symbol Enlila. Wizerunek bramy Anu (skrzydlaty glob) z Ea i Enlilem po jej obu stronach (patrz il. 87) przedstawia ich w postaciach pó ksi yca i symbolu sied miu punktów. Niektóre wyobra enia niebia skich symboli, nale ce do najbardziej czytelnych, skrupulatnie skopiowane przez sir Henry'ego Rawlinsona(The Cuneiform Inscriptions of Western Asia), uwydatniaj najmocniej grup trzech figur oznaczaj cych Anu i jego dwóch synów; na wizerunkach tych symbol Enlila móg by albo siedmioramienn Ägwiazd ´, albo siedmioma punktami. Istotnym elementem w niebia skim oznaczeniu Enlila by a liczba siedem (czasem do czano córk , Ninhursag, reprezentowan przez przecinark do p powiny) (il. 117).

Il. 117

209

!

Z.

tc

u st

l

t

Uczeni nie mogli zrozumie stwierdzenia Gudei, króla Lagasz, e Äniebia skie 7 jest 50´. Próby arytmetycznego rozwi zania znalezienia jakiej formu y przekszta caj cej siedem na pi dziesi t zawiod y badaczy usi uj c ych poj sens tej wypowiedzi. Znajdujemy jednak prost odpowied : Gudea oznajmi , e cia o niebieskie, które jest Äsiódemk ´, oznacza boga, który jest Äpi dziesi tk ´. Bóg Enlil w hierarchii bogów liczba pi dziesi t mia jako swój niebia ski odpowie dnik siódm planet . Jaka planeta nale a a do Enlila? Przypominamy sobie teksty mówi ce o dawnych czasach, gdy bogowie pierwszy raz przybyli na Ziemi ; Anu zosta wtedy na Dwunastej Planecie, a jego dwaj synowie, którzy tu zst pili, ci gn li losy. Ea otrzy ma Äw adz nad oceanem´, a Enlilowi Äziemia by a dana jako jego królestwo´. Odpowied na zagadk nie pozostawia niedomówie :

W lutym 1971 roku Stany Zjednoczone wys a y bezza ogowy statek kosmiczny z najd u sz jak dot d misj . Statek mkn przez dwadzie cia jeden miesi cy, mijaj c Marsa i pas planetoid, na dok adnie wyznaczone randez-vous z Jowiszem. Potem, zgodnie z przewidywaniami naukowców z NASA, ogromna si a ci enia Jowisza Äzagarn a´ statek i rzuci a go w otch a Kosmosu. Bior c pod uwag , e Pionier 10 móg by którego dnia zosta wci gni ty przez si grawitacji do innego uk adu s onecznego i rozbi si na jakiej planecie w dalszym rejonie Wszech wiata, naukowcy umie cili na jego pok adzie aluminiow p ytk z wygrawerowanym przes aniem (il. 118).

Il. 118

210

"

Planet Enlila by a Ziemia. Ziemia dla Nefilim

by a siódm planet .

"

"

"

"

"

Z.

tc

u st
#

l

t

Pos anie to pos uguje si j zykiem piktograficznym znakami i symbolami niezbyt ró ni cymi si od tych, jakie by y stosowane w pierwszym, piktograficznym pi mie Sumeru. Ma przekaza ewentualnemu znalazcy p ytki, e rodzaj ludzki sk ada si z m czyzn i kobiet; porównuje wielko cia a cz owieka z rozmiarem i kszta tem statku kosmicznego; podaje dwa podstawowe pierwiastki naszego wiata i nasze po o enie w odniesieniu dopewnego mi dzygwiezdnego ród a fal radiowych. I przedstawia Uk ad S oneczny jako S o ce i dziewi planet, mówi c znalazcy: ÄStatek, który znalaz e , pochodzi z trzeci j planety tego S o ca´.

Ale dla kogo zbli aj cego si do Uk adu S onecznego zzewn trz pierwsz planet , jak napotka, b dzie Pluton, drug Neptun, trzeci Uran nie Ziemia. Czwart b dzie Saturn; pi t Jowisz; szóst Mars. A Ziemia b dzie siódm . Nikt, tylko Nefilim, podró uj c na Ziemi i mijaj c Plutona, Neptuna, Urana, Saturna, Jowisza i Mara, mogli uwa a Ziemi za planet siódm . Nawet gdyby, bior c pod uwag wszelkie argumenty, za o y , e to mieszka cy staro ytnej Mezopotamii rac ni przybysze z Kosmosu mieli wiedz i zej umiej tno ci potrzebne do wyznaczenia pozycji Ziemi, licz c nie od centralnego S o ca, lecz od granic Uk adu S onecznego, wynika oby z tego, e staro ytni wiedzieli oistnieniu Plutona, Neptuna i Urana. Poniewa sami nie mogli si dowiedzie o tych planetach, dochodzimy do wniosku, e ta informacja musia a by przekazana przez Nefilim. Jakiekolwiek za o enie przyjmie si na pocz tku, konkluzja jest ta sama: tylko Nefilim mogli mie wiadomo , e za Saturnem s planety, których liczba wyznacza Ziemi licz c od zewn trz siódme miejsce. Ziemia nie jest jedyn planet , której numeryczna pozycja w Uk adzie S onecznym wyra ana by a symbolicznie. Bardzo wiele przyk adów wiadczy o tym, e Wenus przedstawiano jakoo mioramienn gwiazd : Wenus jest ósm planet , nast pn po Ziemi, gdy zaczyna si liczy od zewn trz. O mioramienna gwiazda wyobra a a te bogini Isztar, której planet by a Wenus (il. 119).

Il. 119 Wiele piecz ci cylindrycznych, a tak e ró ne dawne przedstawienia graficzne ukazuj Marsa jako szóst planet . Na jednej z piecz ci cylindrycznych wida boga skojarzonego z Marsem (pierwotnie by to Nergal, potem Nabu), siedz cego na tronie pod sze cioramienn Ägwiazd ´, swoim symbolem

211

$ $

W naszej astronomii Ziemi S o ca.

uwa a si

za trzeci

planet , któr jest, licz c od rodka uk adu

$

$

Z.

tc

u st

l

t

(il. 120). Widzimy na tej piecz ci tak e S o ce, przedstawione niemal e tak, jak by my je narysowali dzisiaj, oraz Ksi yc i krzy , symbol Äplanety przej cia´, Dwunastej Planety.

Il. 120 W czasach asyryjskich Äwyliczenie niebieskie´ planety poszczególnego boga sygnalizowae by o n odpowiedni liczb gwiezdnych symboli rozmieszczonych wokó boskiego tronu. A wi c na p ycie przedstawiaj cej boga Ninurt przy jego tronie umieszczono cztery gwiazdy. Jego planeta, Saturn, jest rzeczywi cie czwart planet wed ug rachuby Nefilim. Na podobnych wizerunkach znalezionych dotychczas mo na rozpozna wi kszo pozosta ych planet. G ówne wydarzenie religijne w staro ytnej Mezopotamii, dwunastodniowe wi ta Nowego Roku, nasycone by o symbolizmem zwi zanym z orbit Dwunastej Planety, budow Uk adu S onecznego i podró Nefilim na Ziemi . Najlepiej udokumentowane w tych Äwyznaniach wiary´ s babilo skie rytua y Nowego Roku, aczkolwiek znaleziono te dowody, e Babilo czycy tylko kopiowali tradycje si gaj ce pocz tków sumeryjskiej cywilizacji . W Babilonie wi ta celebrowano wed ug cis ego i drobiazgowego rytua u: ka da cz , ka dy akt i modlitwa mia y tradycyjn motywacj i specyficzne znaczenie. Ceremonie rozpoczyna y si pierwszego dnia nisannu wtedy pierwszego miesi ca roku co zbiega o si z wiosenn równonoc . Przez jedena cie dni inni bogowie o statusie niebia skim do czali do Marduka w wyznaczonym porz dku. Dwunastego dnia ka dy z nich oddala si do swojej siedziby i Marduk zostawa sam w swym majestacie. Analogia do pojawienia si Marduka w uk adzie planetarnym, jego Ärozmów´ z jedenastoma innymi cia ami Uk adu S onecznego i roz czenia w dniu dwunastym pozostawiaj cego dwunastego boga na pozycji króla bogów, lecz w izolacji od nich jest oczywista. Ceremonie wi t Nowego Roku stanowi y paralel z drog Dwunastej Planety. Pierwsze cztery dni, odpowiadaj ce przej ciu Marduka obok czterech pierwszych planet (Plutona, Neptuna, Urana i Saturna), by y dniami przygotowa . Pod koniec czwartego dnia rytua wymaga , by przypomnie o pojawieniu si planety Iku (Jowisza) w polu widzenia Marduka. Niebia ski Marduk zbli a si do miejsca niebia skiej bitwy. Najwy szy kap an wyra a to symbolicznie, rozpoczynaj c recytacj ÄEposu o stworzeniu´ opowie ci o niebia skiej bitwie. Mija a bezsenna noc. Kiedy opowie o niebia skiej bitwie zosta a wyrecytowana, z nastaniem pi tego dnia rytua wymaga dwunastokrotnego obwieszczenia, e Marduk jest ÄPanem´, potwierdzaj cego, i w nast pstwie niebia skiej bitwy w Uk adzie S onecznym znajduje si teraz dwana cie cia niebieskich. W dalszej cz ci recytacje wymienia y nazwy dwunastu planet i dwunastu gwiazdozbiorów zodiaku.

212

%

%

%

%

%

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Niekiedy podczas pi tego dnia bóg Nabu ± syn i dziedzic Marduka ± przybywa odzi ze swojego centrum kultowego, Borsippa. Wkracza jednak na teren babilo skiej wi tyni dopiero szóstego dnia, jako e w owym czasie Nabu zalicza si do babilo skiego panteonu dwunastki, a przydzielonym mu cia em niebieskim by Mars ± szósta planeta. Genesis informuje nas, e Äniebo i ziemia oraz ca y ich zast p´ zosta y uko czone w ci gu sze ciu dni. Babilo skie rytua y utrwalaj ce pami o niebia skich wydarzeniach prowadz cych do powstania pasa planetoid i Ziemi zajmowa y równie sze pierwszych dni nisannu. Siódmego dnia uwaga wi tuj cych skupia a si na Ziemi. Chocia znamy niewiele szczegó ów dotycz cych rytua ów dnia siódmego, H. Frankfort (Kingship and the Gods), uwa a, e wi za y si z postanowieniem bogów prowadzonych przez Nabu, by uwolni Marduka z jego wi zienia w Ägórach podziemia´. Poniewa znaleziono teksty opisuj ce szczegó owo zmagania Marduka z innymi pretendentami do panowania nad Ziemi , mo emy przypuszcza , e przebieg wypadków dnia siódmego odtwarza walk Marduka o supremacj na Ziemi (Äsiódmej´), jego pocz tkowe pora ki i ostateczne zwyci stwo, przypiecz towane przyw aszczeniem sobie mocy. smego dnia wi t Nowego Roku w Babilonie Marduk, zwyci zca na Ziemi ± jak wed ug Enuma Elis traktowano go w niebie ± otrzymywa najwy sze moce. Przyznawszy je Mardukowi, bogowie wraz z asystuj cym im królem i ludno ci wyruszali nast pnie, w dniu dziewi tym, na rytualn procesj , która zabiera a Marduka z jego domu znajduj cego si w po wi conym obszarze miasta do Ädomu Akitu´, po o onego gdzie poza miastem. Marduk i jedenastu goszcz cych bogów przebywali tam dnia jedenastego; w dniu dwunastym bogowie rozje d ali si do swoich siedzib i wi ta dobiega y ko ca. Spo ród wielu aspektów wskazuj cych na wcze niejsze, sumeryjskie pochodzenie tych babilo skich wi t, jednym z najbardziej znacz cych jest ten, który dotyczy domu Akitu. W kilku pracach, takich jak The Babylonian Akitu Festival S. A. Pallisa, ustalono, e dom ten odgrywa pewn rol w religijnych obrz dach Sumeru ju w trzecim tysi cleciu prz. Chr. Istot tego obrz du by a wi ta procesja, podczas której panuj cy bóg opuszcza swoj siedzib , czyli wi tyni , i zmierza przez kilka stacji do miejsca po o onego daleko za miastem. U ywany by do tego celu specjalny statek, Äboska ód ´. Uko czywszy w domu A.KI.TI z powodzeniem swoj misj ± czymkolwiek by a ± bóg ponownie zjawia si przy nabrze u w tej samej boskiej odzi i udawa w drog powrotn do wi tyni w asy cie szcz liwego króla, odprowadzany entuzjazmem i wybuchami rado ci zgromadzonych ludzi. Sumeryjski termin A.KI.TI (od którego pochodzi babilo ski akitu) znaczy dos ownie Äzbudowany na ziemskim yciu´. To znaczenie w zestawieniu z ró nymi aspektami tej tajemniczej podró y doprowadza nas do wniosku, e owa procesja symbolizowa a ryzykown , lecz uwie czon powodzeniem wypraw Nefilim na siódm planet , Ziemi . Prace wykopaliskowe prowadzone przez jakie dwadzie cia lat na terenie staro ytnego Babilonu, doskonale powi zane z danymi z babilo skich tekstów obrz dowych, umo liwi y zespo om uczonych pod kierownictwem F. Wetzela i F. H. Weissbacha (Das Hauptheiligtum des Marduks in Babylon) odbudow terenu po wi conego Mardukowi, rekonstrukcj specyficznej architektury zikkuratu oraz odtworzenie drogi procesyjnej, której fragmenty doczeka y si ponownej ekspozycji w Muzeum Staro ytnego Bliskiego Wschodu w Berlinie. Symboliczne nazwy siedmiu stacji i zwi zane z nimi tytu y Marduka nadawane by y zarówno przez Akadów, jak i Sumerów ± co po wiadcza staro ytno tej procesji oraz jej motywów, si gaj c sumeryjskich pocz tków. Pierwsza stacja Marduka, przy której tytu owano go Äw adc niebios´, nazywa a si u Akadów Ädomem wi to ci´, za Ädomem wietlanych wód´ u Sumerów. Tytu boga przy drugiej stacji jest nieczytelny; sama stacja nazywana by a Ämiejscem rozdzia u pola´. Cz ciowo okrojona nazwa trzeciej stacji zaczyna a si od s ów ÄPo o enie naprzeciw planety [...]´; przemianowany przy niej tytu boga brzmia Äpan wylanego ognia´. Czwart stacj nazywano Ä wi tym miejscem przeznacze ´, a Marduka Äpanem burzy wód An i Ki´. Pi ta okaza a si mniej rozwichrzona. Nazywa a si Ädrog ´, a Marduk przyjmowa tytu Ägdzie objawia si s owo pasterza´. Spokojniejsz eglug sygnalizowa a te szósta stacja, okre lana mianem Ästatku podró nika´; tytu Marduka zmienia si tam na Äboga oznaczonej bramy´. Siódm stacj by Bit Akitu (Ädom budowania ycia na Ziemi´). Marduk przybiera wtedy tytu Äboga domu wytchnienia´.

' &

213

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Twierdzimy, e siedem stacji procesji Marduka przedstawia o podró kosmiczn Nefilim z ich planety na Ziemi . Pierwsza Ästacja´ ± Ädom wietlanych wód´ ± wyobra a a przej cie obok Plutona; druga (Ämiejsce rozdzia u pola´) by a Neptunem; trzecia Uranem; czwarta ± Ämiejsce niebia skich burz´ ± Saturnem. Pi ta, Ädroga´, Ägdzie objawia si s owo pasterza´, by a Jowiszem. Szósta, gdzie Ädroga´ zmienia a si w Ästatek podró nika´ ± Marsem. A siódm stacj by a Ziemia ± koniec podró y, gdzie Marduk zaplanowa Ädom wytchnienia´ (boski Ädom budowania ycia na Ziemi´). W jaki sposób ÄMinisterstwo Lotnictwa i Przestrzeni Kosmicznej´ Nefilim, maj c w perspektywie mi dzyplanetarn podró na Ziemi , analizowa o Uk ad S oneczny? Logicznie ± i zgodnie z rzeczywisto ci ± Nefilim postrzegali Uk ad w dwóch cz ciach. Oddzielnie rozpatrywali stref lotu, obejmuj c przestrze , jak zajmuje siedem planet rozci gaj cych si od Plutona do Ziemi. Druga grupa, poza stref nawigacji, by a z o ona z czterech cia niebieskich ± Ksi yca, Wenus, Merkurego i S o ca. W astronomii i boskiej genealogii te dwie grupy by y traktowane osobno. Genealogicznie Sin (jako Ksi yc) by g ow grupy Äczworga´. Szamasz (jako S o ce) by jego synem, a Isztar (Wenus) jego córk . Adad, jako Merkury, by stryjem, bratem Sina, który zawsze dotrzymywa towarzystwa swojemu bratankowi Szamaszowi i (szczególnie) swojej bratanicy Isztar. Z drugiej strony Äsiódemka´ rozwa ana by a oddzielnie w tekstach dotycz cych spraw bogów i ludzi czy odnosz cych si do niebia skich wydarze . By a ona Äsiedmioma, którzy s dz ´, Äsiedmioma pos a cami Anu, ich króla´, i to za jej przyczyn u wi cono liczb siedem By o Äsiedem dawnych . miast´; miasta mia y siedem bram; bramy mia y siedem zasuw; b ogos awie stwa przywo ywa y siedem lat dostatku; przekle stwa, okresy g odu i plagi trwaj ce siedem lat; boskie wesela celebrowano przez Äsiedem dni oddawania si mi o ci´; i tak dalej, i tak dalej. Podczas uroczystych ceremonii, takich jak wi ta po czone z rzadkimi ziemskimi wizytami Anu i jego ma onki, bóstwom reprezentuj cym siedem planet przeznaczano pewne miejsca i ceremonialne szaty, natomiast czwórka by a traktowana jako osobna grupa. Na przyk ad jedna ze staro ytnych zasad protoko u brzmia a: ÄBóstwa Adad, Sin, Szamasz i Isztar maj zasiada na dworze a do witu´. W niebie ka da grupa by a zobowi zana do przebywania w swojej niebia skiej strefie, a Sumerowie przyjmowali, e istnieje Äniebia ski szlaban´ rozdzielaj cy te dwie grupy. ÄDonios y tekst astralno-mitologiczny´, zdaniem A. Jeremiasa (The ld Testament in the Light of the Ancient Near East), traktuje o pewnym nies ychanym wydarzeniu w niebiosach, gdy siódemka Äprzypu ci a szturm na niebia ski szlaban´. Podczas tego przewrotu, najwidoczniej niezwyk ego uk adu siedmiu planet, Äsprzymierzyli si z bohaterem Szamaszem [S o cem] i m nym Adadem [Merkurym]´ ± co oznacza o by mo e ujednolicenie kierunku si grawitacji. ÄW tym samym czasie Isztar, poszukuj c jakiego wspania ego miejsca, gdzie mog aby zamieszka z Anu, usi owa a sta si królow nieba´; Wenus zmienia a jako swoje po o enie na bardziej Äwspania e miejsce zamieszkania´. Najbardziej drastyczne konsekwencje poniós Sin (Ksi yc). ÄSiedmiu, którzy nie obawiaj si praw [...] na dawc wiat a, Ksi yc, gwa townie napad o.´ Wed ug tego tekstu pojawienie si Dwunastej Planety ocali o przyciemniony Ksi yc i sprawi o, e Äzaja nia w niebiosach´ na powrót. Czwórka umiejscowiona by a w niebia skiej strefie nazywanej przez Sumerów GIR.HE.A (Äniebia skie wody, gdzie rakiety trac orientacj ´), MU.HE (Ädezorientacja statku kosmicznego´) albo (Äpas dezorientacji´). Te zagadkowe terminy staj si zrozumia e, gdy u wiadomimy sobie, e Nefilim rozpatrywali nieba Uk adu S onecznego pod k tem ich podró y kosmicznej. Zupe nie niedawno in ynierowie z Comsatu (Communications Satellite Corporation) odkryli, e S o ce i Ksi yc Äoszukuj ´ satelity i Äizoluj je od wiata´. Satelity Ziemi mog by Ädezorientowane´ przez ob oki zjonizowanej materii powstaj ce w efekcie rozb ysków chromosferycznych S o ca lub przez zmiany w odbiciu promieniowania podczerwonego od powierzchni Ksi yca. Tak e Nefilim byli wiadomi tego, e statek kosmiczny wchodzi w Ästref pomy ek´, gdy min Ziemi i zbli a si do Wenus, Merkurego i S o ca. Jak przyjmowali staro ytni, oddzielona od czwórki niebia sk przegrod siódemka znajdowa a si w strefie, któr Sumerowie okre lali terminem UB. Ub sk ada a si z siedmiu cz ci nazywanych (po akadyjsku) giparu (Änocne rezydencje´). Nie ulega raczej w tpliwo ci, e st d bije ród o bliskowschodniej wiary w Äsiedem niebios´.

214

(

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Tych siedem Äorbit´ czy Äsfer´ ub zawiera o w sobie akadyjskie kishshatu´ (Äca o ´). Termin ten pochodzi od sumeryjskiego SHU, oznaczaj cego te Äcz , która jest najwa niejsza´, Najwy sza. Te siedem planet nazywano dlatego czasem Äsiedmioma wiec cymi SHU.NU´ ± siedmioma, którzy Äspoczywaj w najwy szym rejonie´. Siódemka traktowana by a z wi ksz dba o ci techniczn o niuanse ni czwórka. Sumeryjskie, akadyjskie, babilo skie i asyryjskie wykazy cia niebieskich okre la y te planety rozmaitymi epitetami i wymienia y je w prawid owej kolejno ci. Wi kszo uczonych, zak adaj c, e staro ytne teksty nie mog y traktowa o planetach za Saturnem, napotka o trudno ci w prawid owym ustaleniu planet opisywanych w tych tekstach. Jednak wyniki naszych bada pozwalaj zidentyfikowa te planety i stosunkowo atwo zrozumie znaczenie ich nazw. Pierwsz planet , jak mieli spotka Nefilim, zbli aj c si do Uk adu S onecznego, by Pluton. Mezopotamskie wykazy nazywaj go SHU.PA (Äkontroler SHU´), planeta, która strze e doj cia do najwy szego rejonu Uk adu S onecznego. Jak zobaczymy, Nefilim mogli wyl dowa na Ziemi tylko wtedy, gdy ich statek kosmiczny startowa z Dwunastej Planety z du ym wyprzedzeniem momentu zbli enia si jej w s siedztwo Ziemi. Mogli wi c przeci orbit Plutona nie tylko jako mieszka cy Dwunastej Planety, lecz tak e jako astronauci w poruszaj cym si statku kosmicznym. Pewien astronomiczny tekst stwierdza, e planeta Shupa by a tam, gdzie Äbóstwo Enlil ustala o przeznaczenie dla kraju´ ± gdzie bóg dowodz cy statkiem kosmicznym wyznacza prawid owy kurs na planet Ziemi i Kraj Sumeru. Nast pn po Shupa by a IRU (Äp tla´). Przy Neptunie statek kosmiczny Nefilim prawdopodobnie rozpoczyna szeroki zakr t, czyli Äp tl ´, zd aj c w kierunku ostatecznego celu. Inny wykaz nazywa t planet HUM.BA, co oznacza Äbagienn wegetacj ´. Czy gdy zbadamy Neptuna którego dnia, odkryjemy, e przyczyn sta ego kojarzenia tej planety z wodami by y wodniste bagna, które widzieli na niej Nefilim? Uran nazywany by Kakkab Shanamma (Äplaneta, która jest podwójna´). Uran rzeczywi cie jest bli niakiem Neptuna pod wzgl dem rozmiaru i wygl du. Wykaz sumeryjski nazywa go EN.TI.MASH.SIG (Äplaneta jasnego, zielonkawego ycia´). Czy Uran jest planet równie obfituj c w bagienn wegetacj ? Spoza Urana wynurza si Saturn, olbrzymia planeta (prawie dziesi razy wi k sza ni Ziemia) wyró niaj ca si swoimi pier cieniami, których wielko przekracza dwukrotnie jej rednic . Uzbrojony w straszliw si grawitacji i tajemnicze pier cienie, Saturn grozi z pewno ci wieloma niebezpiecze stwami Nefilim i ich statkowi kosmicznemu. Mo e to dobrze t umaczy , dlaczego nazywali czwart planet TAR.GALLU (Äwielki niszczyciel´). Planeta owa by a te nazywana KAK.SI.DI (Äor prawo ci´) oraz SI.MUTU (Äten, który dla sprawiedliwo ci zabija´). Na ca ym Bliskim Wschodzie by a uosobieniem kary dosi gaj cej z oczy ców. Czy te nazwy wyra a y l k, czy mia y zwi zek z rzeczywistymi katastrofami kosmicznymi? Rytua y Akitu, jak widzieli my, przywodzi y na pami Äburze wód´ mi dzy An i Ki, do których dochodzi o czwartego dnia ± kiedy statek kosmiczny znajdowa si mi dzy Ansharem (Saturnem) a Kisharem (Jowiszem). Bardzo wczesny tekst sumeryjski, uwa any od czasu pierwszej publikacji w 1912 roku za Ästaro ytny tekst magiczny´, wed ug wszelkiego prawdopodobie stwa odnotowuje utrat statku kosmicznego i zag ad jego pi dziesi ciu u ytkowników. Relacjonuje, jak Marduk, przybywszy do Eridu, po pieszy do swojego ojca, Ea, przynosz c straszn wiadomo :

215

Z.

tc

u st

l

t

Utworzy o si co na kszta t or Zaatakowa o jak mier [...]. Pi dziesi ciu Anunnaki porazi o [...]. Lataj cy niczym ptak S U.SAR zosta uderzony w pier .
)

a;

Tekst nie mówi, czym by o Äto´, co zniszczy o SHU.SAR (lataj cy Äniezrównany cigacz´) i zabi o pi dziesi ciu astronautów. Jednak strach przed niebezpiecze stwem niebios by widoczny tylk o wobec Saturna. Nefilim mijali zapewne Saturna i ukazywali si Jowiszowi z poczuciem wielkiej ulgi. Pi t planet nazywali Barbaru (Äb yszcz cy´), jak równie SAG.ME.GAR (Äwielki, gdzie zapina si skafandry´). Inna nazwa Jowisza, SIB.ZI.AN.NA (Äprawdziwy przewodnik po niebie´), okre la a prawdopodobnie jego rol , jak spe nia w podró y na Ziemi : by sygna em do skr tu w trudne przej cie mi dzy Jowiszem a Marsem i wej cia w niebezpieczn stref planetoid. Okre lenia te wskazuj , e w a nie w tym miejscu Nefilim wk adali na siebie swoje me, skafandry. Mars nosi stosown nazw UTU.KA.GAB.A (Ä wiat o u przegrody wód´), co przypomina nam biblijne opisy pasa planetoid jako niebia skiej Äbransolety´ oddzielaj cej w Uk adzie S onecznym Äwody nad sklepieniem´ od Äwód pod sklepieniem´. ci lej mówi c, Mars by wzmiankowany jako Shelibbu (Äpo o ony blisko rodka Uk adu S onecznego´). Niezwyk y rysunek na piecz ci cylindrycznej sugeruje, e mijaj c Marsa, zbli aj cy si kosmiczny Nefilim nawi zywa sta komunikacj z Äcentrum dowodzenia´ na Ziemi (il. 121). statek

Il. 121 Na rodku tego staro ytnego rysunku widzimy obiekt przypominaj cy symbol Dwunastej Planety, skrzydlaty glob. Wygl da jednak inaczej: jest bardziej mechaniczny, wyprodukowany raczej ni naturalny. Jego Äskrzyd a´ wygl daj niemal e dok adnie jak panele do przetwarzania energii

216

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
s onecznej na elektryczno oka wida dwie anteny. , w jakie wyposa one s ameryka skie statki kosmiczne. Na pierwszy rzut

Kolisty statek z pokryw w kszta cie korony, rozpostartymi skrzyd ami i antenami znajduje si w przestrzeni mi dzy Marsem (sze cioramienna gwiazda) a Ziemi i Ksi ycem. Na Ziemi jakie bóstwo unosi r k , pozdrawiaj c astronaut b d cego jeszcze w Kosmosie, przy Marsie. Astronauta ukazany jest w he mie z wizjerem; ma na sobie napier nik; dolna cz jego skafandra przypomina ogon syreny ± wyposa enie wymagane by mo e na wypadek konieczno ci awaryjnego wodowania w oceanie. W jednej r ce trzyma jaki przyrz d, drug odwzajemnia pozdrowienie z Ziemi. A potem, kr ca w przestrzeni, ukazywa a si Ziemia, siódma planeta. W wykazie Äsiedmiu niebia skich bogów´ nazwana jest SHU.GI (Äodpowiednie miejsce wytchnienia SHU´). Zarazem znaczy o to: Äziemia na ko cu SHU´, najwy szego rejonu Uk adu S onecznego ± cel d ugiej podró y kosmicznej. Chocia na staro ytnym Bliskim Wschodzie g oska gi by a czasem przekszta cana w bardziej swojsk ki (ÄZiemia´, Ästa y l d´), wymowa i sylaba gi przetrwa y do naszych czasów w swym oryginalnym znaczeniu, w jakim wyra ali j Nefilim: geo-grafia, geo-metria, geo-logia. W najdawniejszej formie pisma piktograficznego znak SHU.GI oznacza te shiba (Äsiódma´). A tekst astronomiczny wyja nia :

Shar shadi il Enlil ana kakkab SHU.GI ikabbi

ÄPan Gór, bóstwo Enlil, to samy jest planet Shugi´. Odpowiadaj c siedmiu stacjom podró y Marduka, nazwy planet po wiadczaj tak e tor lotu kosmicznego. Krain ko ca podró y by a siódma planeta, Ziemia. Mo emy si nigdy nie dowiedzie , czy po latach kto na innej planecie odnajdzie i zrozumie pos anie z tabliczki znajduj cej si na pok adzie Pioniera 10. Podobnie mo na by pomy le , e pró no oczekiwa znalezienia na Ziemi tablicy przekazuj cej Ziemianom informacje o po o eniu Dwunastej Planety i o drodze, jak przeby jej statek kosmiczny. A jednak takie zadziwiaj ce wiadectwo istnieje. Tym wiadectwem jest gliniana tabliczka znaleziona w ruinach Królewskiej Biblioteki w Niniwie. Jak wiele innych, jest bez w tpienia asyryjsk kopi wcze niejszej, sumeryjskiej. W odró nieniu od innych, ma kszta t dysku; i chocia niektóre znaki klinowe zachowa y si na niej doskonale, kilku uczonych, którzy podj li zadanie rozszyfrowania tej tabliczki, zako czy o swoj prac nazwaniem jej Änajbardziej zagadkowym mezopotamskim dokumentem´. W 1912 roku L. W. King, wtedy kustosz asyryjskich i babilo skich zabytków w British Museum, sporz dzi bardzo dok adn kopi tego dysku, który jest podzielony na osiem segmentów. Nie zniszczone fragmenty zawieraj figury geometryczne, nie spotykane na jakimkolwiek innym staro ytnym artefakcie, zaplanowane i wyrysowane z ogromn precyzj . S w ród nich strza ki, trójk ty, krzy uj ce si linie, a nawet elipsa ± geometryczno-matematyczna krzywa, uwa ana poprzednio za nie znan staro ytnym (il. 122).

0

217

Z.

tc

u st

l

t

Il. 122 Ta niezwyk a i zagadkowa gliniana tabliczka zosta a po raz pierwszy przedstawiona naukowcom w raporcie skierowanym 9 stycznia 1880 roku do British Royal Astronomical Society. R. H. M. Bosanquet i A. H. Sayce w jednej z najwcze niejszych rozpraw o astronomii babilo skiej wyrazili zd nie, e jest a to planisfera (odwzorowanie sferycznej powierzchni na p askiej mapie). Oznajmili, e niektóre z widniej cych na niej znaków klinowych Äsugeruj obliczenia [...], zdaj si mie jakie techniczne znaczenie´. Liczne nazwy cia niebieskich pojaw ce si w o miu segmentach tej tabliczki rozpraszaj iaj jakiekolwiek w tpliwo ci co do astronomicznego jej charakteru. Bosanquet i Sayce byli szczególnie zaintrygowani siedmioma Äkropkami´ w jednym z segmentów. Powiedzieli, e owe kropki mog yby wyobra a fazy Ksi yca, gdyby nie fakt, i biegn wzd u wiersza wymieniaj cego Ägwiazd gwiazd´ DIL.GAN oraz cia o niebieskie nazywane APIN. ÄNie ulega w tpliwo ci, e t zagadkow figur mo na obja ni w prosty sposób´ stwierdzili. Próbuj c udzieli takiego wyja nienia, poprzestali jednak na prawid owym odczytaniu fonetycznych warto ci znaków klinowych i wniosku, e dysk jest planisfer niebiesk . Kiedy Royal Astronomical Society opublikowa o schemat tej planisfery, J. Oppert i P. Jensen skorygowali t umaczenie niektórych nazw planet i gwiazd. Dr ritz Hommel, pisz c w 1891 roku artyku do niemieckiego magazynu (ÄDie Astronomie der alten Chaldäer´), zwróci uwag na fakt, e ka dy z o miu segmentów planisfery tworzy k t 45 stopni, z czego wywnioskowa , i przedst awia ona przestrze ca ego nieba pe ne 360 stopni okr gu. Wysun sugesti , e punkt ogniskowy wyznacza jakie po o enie Äna babilo skim niebie´. Potem dano spokój tej sprawie; dopiero Ernst .Weidner, najpierw w artykule opublikowanym w ÄBabyloniaca´ w 1912 roku (ÄZur babylonischen Astronomie´), a nast pnie w swoim g ównym

218

1

2

2

1

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
podr czniku Handbuch der babylonischen Astronomie (1915), wyczerpuj co zanalizowa tabliczk ; tylko po to, eby doj do konkluzji, e jej tre nie ma sensu. Jego zniech cenie spowodowa fakt, e chocia figury geometryczne oraz nazwy gwiazd i planet wypisane w ró nych segmentach by y czytelne, czyli zrozumia e (nawet je li ich znaczenie czy przeznaczenie by o niejasne), napisy wzd u linii (zbiegaj cych si pod k tem 5 stopni do rod ka) by y bezsensowne. Za ka dym razem tworzy y je serie powtarzanych sylab w j zyku asyryjskim. Na przyk ad tak:

lu bur di lu hur di lu bur di bat bat bat kash kash kash kash alu alu alu alu

Weidner wywnioskowa , e tabliczka zawiera tre zarówno astronomiczn , jak i astrologiczn , i e stosowano j jako przedmiot magiczny do egzorcyzmów, tak jak kilka innych tekstów z o onych z powtarzanych sylab. To wystarczy o, by przestano si ni interesowa . Jej napisy nabieraj jednak zupe nie nowego znaczen je li spróbujemy je odczyta nie jako ia, asyryjskie s owa-znaki, lecz jako sumeryjskie s owa-sylaby; bo raczej nie ma w tpliwo ci, e ta wyj tkowa tabliczka jest asyryjsk kopi wcze niejszego, sumeryjskiego orygina u. Gdy przyjrzymy si jednemu z tych segmentów (który mo emy oznaczy numerem 1), jej pozbawione sensu sylaby:

na na na na a na a na nu (wzd u schodz cej linii) sha sha sha sha sha sha (wzd u obwodu) sham sham bur bur Kur (wzd u linii poziomej)

wr cz uderzaj jasno ci wymowy, je li odwo amy si do sumeryjskiego znaczenia tych s ów-sylab (il. 123).

219

3

Z.

tc

u st

l

t

Il. 123 Widzimy tu map podró y po niebie z zaznaczon drog , jak bóg Enlil Äprzeszed obok planet´, opatrzon pewnymi instrukcjami operacyjnymi. Okazuje si , e linia id ca uko nie pod ktem 45 stopni wyra a tor obni ania lotu statku kosmicznego z miejsca, które jest Äwysoko, wysoko, wysoko, wysoko´, przez Ächmury´ i ni sz , bezchmurn sfer do horyzontu, gdzie niebo styka si z ziemi . Instrukcje dla astronautów zamieszczone w obszarze nieba przy linii horyzontu s sensowne: mówi si im Änastaw, nastaw, nastaw´ przyrz dy do l dowania; potem, kiedy s blisko ziemi, Ärakiety, rakiety´ s odpalane, eby wyhamowa statek, który widocznie powinien nabra wysoko ci (Änarzuci ´) przed wyl dowaniem, poniewa musi przej nad górzystym czy nierównym terenem (Ägóra, góra´). Informacje zawarte w tym segmencie dotycz podró y kosmicznej samego Enlila. Mamy tu dok adny geometryczny schemat, z o ony z dwóch trójk tów po czonych lini , która zmienia kierunek, tworz c k t. Linia to szlak, napisy bowiem oznajmiaj wyra nie, e schemat przedstawia drog , jak Äbóstwo Enlil przesz o obok planet´. Miejscem startu jest trójk t po lewej, wyobra aj cy dalsze rejony Uk adu S onecznego; punkt docelowy znajduje si po prawej, gdzie wszystkie segmenty zbiegaj si do miejsca l dowania. Trójk t po lewej, narysowany z otwart podstaw , jest odmian znaku znanego w piktograficznym pi mie Bliskiego Wschodu; jego znaczenie mo e by odczytane jako Ädomena w adcy, górzysty raj´. k Trójk t po prawej jest okre lony napisem shu-ut il Enlil (Ädroga boga Enlila´); termin ten, jak wiemy, oznacza pó nocne niebo Ziemi. Linia tworz ca k t czy zatem Ädomen w adcy, górzysty kraj´, czyli, wed ug nas Dwunast Planet z niebem Ziemi. Szlak przebiega mi dzy dwoma cia ami niebieskimi Dilgan i Apin. Niektórzy uczeni utrzymuj , e by y to nazwy odleg ych gwiazd lub cz ci konstelacji. Je li wspó czesne statki kosmiczne, za ogowe i bezza ogowe, korzystaj w nawigacji z Änamiaru´ na uprzednio ustalone, jasne gwiazdy, nie mo na wykluczy podobnej techniki nawigacyjnej w przypadku Nefilim. Jednak pogl d, e te dwie nazwy okre laj tak daleko po o one gwiazdy, jako si nie zgadza ze znaczeniem tych nazw: DIL.GAN znaczy dos ownie Äpierwsza st cja´; natomiast APIN: Ägdzie a obiera si w a ciwy kurs´. Znaczenia tych nazw wskazuj na stacje na drodze, mijane miejsca. Jeste my sk onni zgodzi si z takimi autorytetami jak Thompson, Epping i Strassmaier, który uto samiaj Apin z Marsem. Je li tak,

220

4

4

4

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
znaczenie tego schematu staje si jasne: szlak od planety królestwa na orbit wokó ziemsk prowadzi mi dzy Jowiszem (Äpierwsza stacja´) a Marsem (Ägdzie obiera si w a ciwy kurs´). Ta terminologia, w której nazwy opisowe planet odnosi y si do roli, jak spe nia y one w podró y kosmicznej Nefilim, odpowiada nazwom i epitetom z wykazu siedmiu planet Shu. Jak gdyby dla potwierdzenia naszych wniosków, napis oznajmiaj cy, e jest to szlak Enlila, pojawia si pod rz dem siedmiu punktów ± siedmiu planet od Plutona do Ziemi. Nic dziwnego, e pozosta e cztery cia a niebieskie, te ze Ästrefy pomy ek´, ukazane s oddzielnie, poza pó nocnym niebem Ziemi. Tak e wszystkie inne nie zniszczone segmenty stanowi dowód, e jest to mapa podró y kosmicznej oraz instrukta lotu. Gdy czyta je w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, oka e si , e dobrze zachowany fragment nast pnego segmentu zawiera napis: Äwe , we , we , rzu , rzu , rzu , rzu , uzupe nij, uzupe nij´. W trzecim segmencie, gdzie zachowa a si cz niezwyk ej eliptycznej linii, mo na odczyta s owa: Äkakkab SIB.ZI.AN.NA [...], wysy a go AN.NA [...], bóstwo ISH.TAR´ oraz intryguj cy komunikat: ÄBóstwo NI.NI kontroler l dowania´. W czwartym segmencie jest jakby instrukcja ustalania kierunku lotu wed ug danej grupy gwiazd, zni aj ca si linia jest okre lona jako horyzont: s owo niebo powtórzone jest pod lini jedena cie razy. Czy segment ten przedstawia faz lotu bli ej Ziemi, bli ej miejsca l dowania? Tre legendy opisuj cej widok z nad linii horyzontu mog a mie rzeczywi cie takie znaczenie: Äwzgórza, wzgórza, wzgórza, wzgórza, szczyt, szczyt, szczyt, szczyt, miasto, miasto, miasto, miasto´. Napis na rodku oznajmia: Äkakkab MASH.TAB.BA [Bli ni ta], którego spotkanie jest ustalone: kakkab SIB.ZLAN.NA [Jowisz] dostarcza wiadomo ´. Je eli te segmenty, jak na to wygl da, s u o one w kolejno ci zbli ania si , mo na niemal e odczu napi cie Nefilim, gdy podchodzili do ziemskiego kosmodromu. Nast pny segment, okre laj cy schodz c lini znów jako Äniebo, niebo, niebo´, zapowiada te :

nasze wiat o nasze wiat o nasze wiat o zmiana zmiana zmiana zmiana obserwuj drog i wzniesienia [...] p aska ziemia [...] .

Po raz pierwszy przy linii poziomej s liczby:

rakieta rakieta rakieta podnie szybuj 40 40 40 40 40 20 22 22 .

Górna linia w tym segmencie nie oznajmia ju : Äniebo niebo´, lecz Ätor tor 100 100 100 100 100 100 100´. Mo na dostrzec wzór w tym bardzo zniszczonym segmencie. Wzd u jednej z linii napis g osi: Ashshur, co mo e znaczy Äten, który widzi´ lub Äwidz cy´.

221

Z.

tc

u st

l

t

Siódmy segment jest zbyt mocno uszkodzony, by mo na go by o w czy do naszych bada ; kilka widocznych sylab oznacza Ädaleki, daleki [...] widok, widok´, a s owa instrukcji brzmi : Änaci nij´. Ósmy i ostatni segment zachowa si jedna prawie w ca o ci. Linie kierunkowe, strza ki i napisy oznaczaj k drog mi dzy dwiema planetami. Instrukcje Änarzu , góra, góra´ opatrzone s czterema krzy ami, opisanymi dwukrotnie Äpaliwo, woda, ziarno´ i dwukrotnie Äpara, woda, ziarno´. Czy ten segment dotyczy przygotowa do lotu w kierunku Ziemi, czy zaopatrzenia na lot powrotny ku Dwunastej Planecie? Mog o tu chodzi o to drugie, bo linia z ostro zako czon strza k , wskazuj c miejsce l dowania na Ziemi, ma na drugim ko cu inn strza k , opisan s ow Powrót i em wskazuj c odwrotny kierunek (il. 124).

Il. 124 Kiedy Ea wyda rozporz dzenie wys annikowi Anu, by Äumo liwi Adapie podró do nieba´, Anu za wykry ten podst p, w adca bogów za da wyja nienia:

Dlaczego Ea bezwarto ciowemu cz owiekowi plan niebo-ziemia ujawni podnosz c go tak wysoko, czyni c dla niego shem?

W planisferze, któr rozszyfrowali my, widzimy tak map podró y, Äplan niebo -ziemia´. W j zyku znaków i s ów Nefilim przedstawili nam w ogólnych zarysach szlak wiod cy z ichplanety na nasz . Niewyt umaczalne w inny sposób teksty traktuj ce o odleg o ciach mi dzy cia ami niebieskimi s zrozumia e, je li rozpatrujemy je w kategoriach podró y kosmicznej z Dwunastej Planety. Jeden z nich, znaleziony w Nippur i oceniony na 4000 lat, jest teraz w kolekcji Hilprechta na Uniwersytecie w

222

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Jenie, w Niemczech. O. Neugebauer (The Exact Sciences in Antiquity) ustali , e owa tabliczka jest niew tpliwie kopi Äoryginalnej kompozycji, która by a starsza´. Podaje ona stosunki liczbowe odleg o ci cia niebieskich; zaczynaj c od Ksi yca i Ziemi uwzgl dnia dalej sze innych planet. Druga cz tego tekstu zdaje si przedstawia matematyczne formu y, s u ce do rozwi zywania jakich mi dzyplanetarnych problemów, wyra aj ce (wed ug niektórych tumacze ):

40 4 20 6 40 x 9 = 6 40 13 kasbu 10 ush mul SHU.PA eli mul GIR sud 40 4 20 6 40 x 7 = 5 11 6 40 10 kasbu ll ush 6 I-2 gar 2 u mul GIR tab eli mul SHU.PA sud.

Uczeni nigdy nie byli zgodni, jak odczyta jednostki w tej cz ci tekstu (now interpretacj zasugerowano nam w li cie dr. J. Oelsnera, kustosza kolekcji Hilprechta w Jenie). Jasne jest jednak, e druga cz tego tekstu podaje odleg o ci od SHU.PA (Plutona). Jedynie Nefilim, rozpatruj c orbity planet, mogli opracowa te formu y; tylko oni potrzebowali takich danych. Poniewa ich planeta, a tak e cel ± Ziemia ± by y w nieustannym ruchu, Nefilim kierowali statek nie tam, gdzie by a Ziemia w chwili ich startu, lecz tam, gdzie b dzie w czasie ich przylotu. Mo na za o y , e Nefilim wyliczali swoje trajektorie bardzo podobnie jak wspó cze ni naukowcy planuj cy wyprawy na Ksi yc i inne planety. Statek kosmiczny Nefilim startowa prawdopodobnie z Dwunastej Planety zgodnie z kierunkiem jej drogi po orbicie, lecz z du ym wyprzedzeniem momentu jej przybycia w s siedztwo Ziemi. Bior c pod uwag te i wiele innych czynników, Amnon Sitchin, doktor aeronautyki i in ynierii, opracowa dla nas dwie alternatywne trajektorie statku kosmicznego Nefilim. Pierwsza wymaga aby wystrzelenia statku z Dwunastej Planety, zanim ta osi gnie apogeum (najdalej po o ony punkt). Zu ywaj c niewiele energii, statek nie tyle zmienia by kurs, ile hamowa . Gdy Dwunasta Planeta (tak e pojazd kosmiczny, chocia wielki) przemieszcza aby si dalej po swojej ogromnej, eliptycznej orbicie, statek szed by znacznie krótszym eliptycznym kursem i dociera w pobli e Ziemi daleko wcze niej ni Dwunasta Planeta. Ta alternatywa mog a oferowa Nefilim korzy ci, jak te przynosi straty. Pe ne 3600 ziemskich lat, odnosz ce si do urz dowania i nnych czynno ci Nefilim na Ziemi, i przemawia za tym, e wybierali oni drug mo liwo , krótk podró i pobyt na orbicie wokó ziemskiej zbiegaj cy si z przybyciem Dwunastej Planety. Wymaga oby to wystrzelenia statku kosmicznego (C), gdy Dwunasta Planeta by a w po owie drogi powrotnej z apogeum. Wobec gwa townego wzrostu szybko ci planety statek potrzebowa by mocnych silników, eby j prze cign i dotrze do Ziemi (D) par lat wcze niej ni ona (il. 125).

223

Z.

tc

u st

l

t

Il. 125 Skomplikowane dane techniczne oraz wzmian w mezopotamskich tekstach wiadcz o tym, e ki Nefilim podchodzili do swoich ziemskich misji w ten sam sposób, w jaki NASA podchodzi do misji ksi ycowych: kiedy g ówny statek zbli a si do planety docelowej (Ziemi), wchodzi na orbit wokó tej planety i tam pozostawa . L dowania dokonywa mniejszy statek, od czaj cy si od statku macierzystego. Odlot z Ziemi by z pewno ci jeszcze trudniejszy technicznie ni precyzyjne l dowanie. L downik musia po czy si ze statkiem macierzystym, który uruchamia nast pnie silniki i rozwija szalone pr dko ci, by dogoni Dwunast Planet , przechodz c z maksymaln szybko ci przez perygeum mi dzy Marsem a Jowiszem. Dr Amnon Sitchin obliczy , e na orbicie wokó ziemskiej by y trzy punkty, które nadawa y si do startu ku Dwunastej Planecie. Te trzy punkty oferowa y Nefilim wybór czasu, w jakim mogli dogoni Dwunast Planet , mieszcz cy si w granicach 1,1 do 1,6 ziemskich lat. Udane przyloty, l dowania, starty i odloty wymaga y odpowiedniego terenu, prowadzenia z Ziem i i koordynacji z macierzyst planet . Jak zobaczymy, Nefilim sprostali wszystkim tym

Historia osadnictwa na Ziemi pierwszych inteligentnych istot jest zapieraj c dech w piersiach epopej , nie mniej inspiruj c ni odkrycie Ameryki czy op yni cie kuli ziemskiej. Z pewno ci jest wydarzeniem o wi kszej donios o ci, jako e w rezultacie tego osadnictwa istniejemy dzisiaj wraz z naszymi cywilizacjami. ÄEpos o stworzeniu´ informuje nas, e Äbogowie´ przybyli na Ziemi w nast pstwie przemy la nej decyzji ich przywódcy. Wersja babilo ska, przypisuj c t decyzj Mardukowi wyja nia, e czeka on do czasu, a grunt ziemski wyschnie i b dzie do twardy. Dopiero wtedy bóg zezwoli na l dowanie i prowadzenie prac budowlanych. Gdy to nast pi o, Marduk obwie ci astronautom, co postanowi :

8

5

10.

I S

OGÓ

9
224

67 6

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wysoko na górze, gdzie rezydujecie, zbudowa em »królewski dom wysoko ci«. Teraz jego odpowiednik zbuduj na dole .

Nast pnie Marduk wyt umaczy swój zamys :

Kiedy z niebios zst picie na zgromadzenie, b dzie tam miejsce nocnego spoczynku, które przyjmie was wszystkich. Nazw je »Babilon« brama bogów .

Ziemia zatem by a nie tylko miejscem odwiedzin czy krótkiego, eksploracyjnego pobytu; mia a by sta ym Ädomem poza domem´. Podró uj c statkiem kosmicznym, jakim by a w pewnym sensie ich planeta, Nefilim, przecinaj c drogi wi kszo ci innych planet, niew tpliwie zawczasu badali Kosmos. Z pewno ci wysy ali bezza ogowe statki badawcze. Wcze niej czy pó niej osi gn li poziom techniki, umo liwiaj cy wysy anie za óg z misj wyl dowania na innych cia ach niebieskich. Kiedy Nefilim poszukiwali dodatkowego Ädomu´, Ziemia musia a wpa im w oko. Jej b kitne przestworza wskazywa y na obecno yciodajnej wody i powietrza; jej br zy ujawnia y sta e l dy; jej zielenie wegetacj ± podstaw zwierz cego ycia. Jednak gdy w ko cu ruszyli ku Ziemi, musia a ona wygl da troch inaczej, ni widz j nasi dzisiejsi astronauci. Kiedy bowiem po raz pierwszy postawili stop na Ziemi, Ziemia przechodzi a rodkow faz epoki lodowcowej ± by to jeden z glacja ów nast puj cych po okresie ocieplenia ziemskiego klimatu. Pierwsze zlodowacenie ± zacz o si oko o 600 000 lat temu. Pierwsze ocieplenie (interglacja ) ± 550 000 lat temu. Drugie zlodowacenie ± 0 000 do 30 000 lat temu.

Gdy pierwszy raz wyl dowali na Ziemi jakie 50 000 lat temu, mniej wi cej jedna trzecia ziemskiego l du by a pokryta lodem. Tym wielkim ilo ciom zamarzni tej wody towarzyszy o ograniczenie opadów deszczu, ale nie wsz dzie. Dzi ki osobliwo ciom uk adu pr d powietrznych, ów ukszta towania terenu i na skutek innych czynników niektóre strefy obficie nawadniane dzisiaj by y

225

@

@

A

@

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
wówczas nieurodzajne, inne za , tam gdzie obecnie deszcz pojawia si tylko okresowo, do wiadcza y ca orocznych opadów. Poziom mórz by ni szy, bo lód wi za wiele wody na obszarach l du. S wiadectwa, e w zenicie dwóch g ównych epok lodowych poziom mórz by o 1 0 do 210 metrów ni szy ni dzisiaj. Dlatego tam, gdzie teraz mamy morza i wybrze a, by suchy l d. Tam gdzie p yn y rzeki, powstaway g bokie w wozy i kaniony, gdy koryta rzek sz y terenem skalistym; je li rzeki bieg y w mi kkim gruncie i glinie, dociera y do glacjalnych mórz przez rozleg e bagna. Gdzie Nefilim mogli za o y swoj warunki klimatyczne i geograficzne? pierwsz siedzib , gdy przybyli na Ziemi

Bez w tpienia szukali miejsca o klimacie umiarkowanym, by nie musieli budowa wymy lnych zabezpiecze przed zimnem, gdzie mogli by si porusza w lekkich ubraniach roboczych, nie za w grubo watowanych kombinezonach. Potrzebowali te wody pitnej, zdatnej do mycia i celów przemys owych oraz do podtrzymania wegetacji ro lin i ycia zwierz t s u cych za pokarm. Rzeki umo liwia y im równie nawadnianie szerokich obszarów l du, i stanowi y dogodne szlaki transportowe. Na dobr spraw wszystkie te wymagania mog y by spe nione wy cznie w w skiej strefie klimatycznej Ziemi; poza tym trzeba by o te znale d ugie, p askie pola nadaj ce si do l dowania. Uwaga Nefilim, jak wiemy, skupi a si na trzech g ównych zlewiskach rzek i ich dolinach: Nilu, Indusu oraz Tygrysu-Eufratu. Ka de z tych dorzeczy by o odpowiednie do wczesnej kolonizacji; ka de w swoim czasie sta o si ogniskiem cywilizacji w staro ytno ci. Nefilim nie mogli zignorowa jeszcze jednego ród a paliwa i energii. Uniwersalnym i obfitym ród em energii, ciep a i wiat a na Ziemi jest ropa naftowa, stanowi ca te surowiec, z jakiego produkuje si niezliczone ilo ci niezb dnych towarów. S dz c z sumeryjskich praktyk i zapisów, Nefilim wyzyskiwali rop i jej produkty; jest rzecz zrozumia , e w swych poszukiwaniach najdogodniejszego rodowiska na Ziemi wybraliby teren zasobny w rop . Maj c to na uwadze, Nefilim prawdopodobnie najmniej interesowali si dolin Indusu, poniewa nie jest to miejsce, gdzie mo na znale rop naftow . Dolina Nilu rozpatrywana by a przypuszczalnie w drugiej kolejno ci; geologicznie le y w strefie ska osadowych, ale ropa znajdywana jest na tym terenie tylko w du ej odleg o ci od doliny, a jej wydobycie wymaga g bokich wierce . Kraj Dwurz ecza, Mezopotamia, niew tpliwie wysuwa si na pierwsze miejsce. Jedne z najbogatszych pól naftowych wiata rozci gaj si od Zatoki Perskiej a do gór, gdzie maj swoje ród a Tygrys i Eufrat. I w odró nieniu od innych z ó , niedost pnych bez g bokich wi rce , w staro ytnym Sumerze (teraz e po udniowy Irak) bitumy, smo y, paki i asfalty kipia y, czyli wyp ywa y na powierzchni same. (Co ciekawe, Sumerowie mieli nazwy dla ws ystkich substancji bitumicznych ± ropy naftowej, olejów, asfaltów naturalnych, asfaltów skalnych, smó , pirobituminów, lepików, wosków i paków. Mieli dziewi oddzielnych nazw dla ró nych bituminów. Dla porównania, w j zyku staro ytnego Egiptu by y tylko dwie, w sanskrycie tylko trzy.) Ksi ga Genesis opisuje siedzib Boga na Ziemi ± Eden ± jako miejsce o umiarkowanym klimacie, ciep e, aczkolwiek przewiewne, jako e Bóg za ywa popo udniowych przechadzek, by odetchn orze wiaj cym wietrzykiem. By o to miejsce z dobr gleb , odpowiednie do uprawy roli i warzyw, a szczególnie sadów. Sie czterech rzek nawadnia a ów teren. ÄA nazwa trzeciej rzeki: [by a] Chiddekel [Tygrys]. To ta, która p ynie na wschód od Asyrii. Czwart za rzek jest Eufrat.´ Cho opinie dotycz ce to samo ci dwóch pierwszych rzek, Piszonu (Äobfity´) i Gichonu (Ätryskaj cy´), nie s jednoznaczne, nie ma w tpliwo ci co do dwóch pozosta ych, Tygrysu i Eufratu. Niektórzy uczeni umiejscawiaj Eden w pó nocnej Mezopotamii, gdzie te dwie rzeki i dwa mniejsze dop ywy bior pocz tek; inni (jak E. A. Speiser w The Rivers of Paradise) s zdania, e te cztery nurty zbiega y si u wybrze a Zatoki Perskiej, Eden za znajdowa si nie w pó nocnej, lecz w po udniowej Mezopotamii. Biblijna nazwa Eden jest mezopotamskiego pochodzenia; wywodzi si z akadyjskiego edinu, co oznacza Ärównin ´. Pami tamy, e Äboski´ tytu staro ytnych bogów brzmia DIN.GIR (Äprawi/sprawiedliwi z rakiet´). Sumeryjska nazwa siedziby bogów, E.DIN, znaczy aby Ädom prawych´ ± trafne okre lenie. Wybór Mezopotamii jako siedziby na Ziemi motywowany by prawdopodobnie co naj niej jeszcze m jedn wa n okoliczno ci . Chocia Nefilim zbudowali po pewnym czasie kosmodrom na sta ym l dzie, niektóre wiadectwa sugeruj , e przynajmniej z pocz tku wodowali na morzu w hermetycznej

226

B

i napotkali takie

C

Z.
D

tc

u st

l

t
D

kapsule. Je li taka by a ich metoda l dowania, Mezopot amia oferowa a blisko nie jednego, lecz dwóch mórz Oceanu Indyjskiego z po udnia i Morza ródziemnego z zachodu w razie nag ej potrzeby l dowanie nie by o zdeterminowane tylko jednym zbiornikiem wodnym. Jak zobaczymy, odpowiednia zatoka, jako baza dalekomorskich podró y, równie by a niezb dna. W staro ytnych tekstach statki Nefilim nazywane by y pocz tkowo Äniebia skimi odziami´. Mo na sobie wyobrazi , e l dowanie takich Ämorskich´ astronautów mog o by opisywane w staro ytnych opowie ciach epickich jako pojawienie si na morzu pewnego rodzaju odzi podwodnej z nieba, sk d wy aniali si i wychodzili na brzeg Äludzieryby´. Teksty rzeczywi cie wspominaj , e niektórzy z AB.GAL pilotuj cych statki kosmiczne przypominali ubiorem ryby. Jeden z tekstó opowiadaj cych o boskich podró ach Isztar przytacza w histori poszukiwania przez bogini Äwielkiego gallu´ (g ównego nawigatora), który gdzie odp yn w Äzatopionej odzi´. Berossus przekaza legendy dotycz ce Oannesa, Äobdarzonego rozumem´ boga, który w pierwszym roku zst pienia królestwa z nieba wyszed z ÄMorza Erytrejskiego, granicz cego z Babiloni ´. Wed ug relacji Berossusa, Oannes, chocia wygl da jak ryba, mia pod rybi g ow ludzk g ow , a pod rybim ogonem ludzkie stopy. ÄTak e jego g os i j zyk by artyku owany i ludzki´ (il. 126).

Il. 126 Trzej greccy historycy, dzi ki którym wiemy, co pisa Berossus, relacjonuj , e boscy ludzieryby pojawiali si okresowo, wychodz c na brzeg z ÄMorza Erytrejskiego´ zbiornika wodnego, który nazywamy dzisiaj Morzem Arabskim (zachodnia cz Oceanu Indyjskiego). Dlaczego Nefilim mieliby wodowa na Oceanie Indyjskim, setki kilometrów od wybranego przez nich miejsca w Mezopotamii, zamiast na wodach Zatoki Perskiej, która jest o tyle bli ej? Staro ytne zapisy potwierdzaj po rednio nasz konkluzj , e pierwsze l dowania mia y miejsce podczas drugiego okresu zlodowacenia, kiedy dzisiejsza Zatoka Perska nie by a morzem, lecz obszarem bagien i p ytkich jezior, gdzie wodowanie by o niemo liwe.

227

D

E

E

D

Z.

tc

u st

l

t

Pojawiwszy si na Morzu Arabskim, pierwsze inteligentne istoty na Ziemi ruszy y nast pnie w kierunku Mezopotamii. Bagna ci gn y si daleko w g b l du od dzisiejszej linii wybrze a. Tam, na skraju moczarów, Nefilim za o yli swoj pierwsz osad na naszej planecie. Nazwali j E.RI.DU (Ädom zbudowany w dalekich stronach´). Jak e stosowna nazwa! Do dnia dzisiejszego perski termin ordu oznacza Äobozowisko´. Jest to s owo, którego znaczenie zakorzeni o si we wszystkich j zykach: Erde w niemieckim, érda w starowysokoniemieckim, jördh wislandzkim, jord wdu skim, airtha w gotyckim, erthe w rednioangielskim; a cofaj c si w czasie i geografii, ziemi okre lano mianem aratha lub ereds waramejskim, erd lub ertz w kurdyjskim i eretz w hebrajskim. W Eridu, w po udniowej Mezopotamii, Ne filim za o yli Stacj wpó zamarzni tej planecie (il. 127). Ziemia I, samotn placówk na

Il. 127 Teksty sumeryjskie, potwierdzone przez pó niejsze akadyjskie t umaczenia, wymieniaj pierwotne osady, czyli Ämiasta´ Nefilim w tej kolejno ci, w której zos y za o one. Dowiadujemy si nawet, jaki ta bóg zarz dza ka d z tych osad. Sumeryjski tekst, uwa any za orygina akadyjskich ÄTablic potopu´, opowiada o pi ciu z pierwszych siedmiu miast:

228

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Po zst pieniu królestwa z nieba, po tym, jak wysoka korona, tron królestwa przyniesione zosta y na dó z nieba, on [...] udoskonali procedury, boskie zarz dzenia [...]. Za o y pi miast w czystych miejscach,

nada im nazwy, zbudowa je jako o rodki. Pierwsze z tych miast, ERIDU, da Nudimmudowi, przywódcy, drugie, BAD-TIBIRA, da Nugig. Trzecie, LARAK, da Pabilsag. Czwarte, SIPPAR, da bohaterowi Utu. Pi te, SHURUPPAK, da Sud .

Imi boga, który przyniós królestwo z nieba, zaplanowa za o enie Eridu i czterech innych miast oraz wyznaczy ich zarz dców czy dowódców, zosta o niefortunnie zatarte. Jednak wszystkie teksty s zgodne w tym, e bogiem, który przebrn przez wod , dotar na brzeg na skraju bagien i powiedzia : ÄTu si osiedlimy´, by Enki, nazywany w tek cie Nudimmud (Äten, który stworzy rzeczy´). Dwa imiona tego boga ± EN.KI (Äpan sta ej ziemi´) oraz E.A (Äktórego domem jest woda´) ± by y najw a ciwsze. Eridu, które pozosta o siedliskiem pot gi Enki i centrum jego kultu przez ca mezopotamsk histori , zosta o zbudowane na gruncie sztucznie naniesionym na podmok y teren bagien. Za wiadcza o tym tekst nazwany (przez S. N. Kramera) ÄMit Enki i Eridu´:

229

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan g bi wodnej, król Eridu [...] budowa swój dom (...]. W Eridu budowa dom na brzegu wody [...]. Król Enki [...] zbudowa dom: Eridu, niczym gór usypa z ziemi; w dobrym miejscu go zbudowa .

Ten oraz inne, na ogó fragmentaryczne teksty sugeruj , e w ród pierwszych spraw do za atwienia na Ziemi, jakie mieli przed sob Äkoloni ci´, by y problemy zwi zane z p ytkimi jeziorami i wodnistymi bagnami. ÄWdro y [...]; zarz dzi oczyszczenie ma ych rzek.´ Pog bianie koryt strumieni i dop ywów, wymuszaj cy lepszy przep yw wody, mia o na celu osuszenie bagien, uzyskanie czystszej wody pitnej i stworzenie systemu irygacyjnego. Z sumeryjskiej opowie ci wynika te , e wyrównywano teren, zasypuj c wg bienia oraz wznoszono groble, by zabezpieczy pierwsze domy przed wszechobecn wod . Tekst nazywany przez uczonych mitem ÄEnki i porz dek wiata´ jest jednym z najd u szych i najlepiej zachowanych sumeryjskich poematów epickich, jakie dot d odnaleziono. Tekst ów sk ada si z 70 wierszy, z których 375 jest doskonale czytelnych. Pocz tek (oko o 50 wierszy) jest niestety zniszczony. Ocala e wersety gloryfikuj Enki; ustalaj te jego pokrewie stwo z g ównym bóstwem Anu (ojcem), Ninti (siostr ) i Enlilem (bratem). Po tych wst pnych informacjach sam Enki Äpodchodzi do mikrofonu´. Jakkolwiek fantastycznie to zabrzmi, faktem jest, e w tek cie czytamy przedstawione w pierwszej osobie sprawozdanie Enki z jego przybycia na Ziemi :

F

230

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Kiedy zbli y em si do tej ziemi, by o na niej pe no wody. Gdy zbli y em si do jej zielonych na mój rozkaz wzniesiono kopce i usypiska. Zbudowa em swój dom w czystym miejscu [...] Mój dom Jego cie k adzie si na bagnie w W nim karpie machaj ogonami w ród trzcinek gizi . y [...]. k,

W dalszej cz ci poemat opisuje i utrwala ± ju w trzeciej osobie ± dokonania Enki. Oto niektóre, wybrane wersety:

231

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Oznaczy bagna, wpu ci w nie karpia i [...] ryb . Oznaczy zaro la trzciny, posadzi w nich [...] trzciny i zielone trzciny. Enbilulu, nadzorc kana ów, uczyni opiekunem bagien.

Tego, który zastawia sie tak, e adna ryba nie umyka, z którego side [...] nie ucieka, z którego pu apki aden ptak nie wyfruwa, [...] syna [...] boga, który mi uje ryb , Enki powo a do opieki nad ryb i ptakami.

Enkimdu, tego od rowu i grobli, Enki powierzy piecz nad rowem i grobl .

Tego, który [...] zawiaduje form odlewnicz , Kull , ceglarza kraju, uczyni zarz dc formy odlewniczej i ceg y .

Poemat wymienia inne osi gni cia Enki w cznie z oczyszczeniem wód Tygrysu i po czeniem (kana em) Tygrysu z Eufratem. Jego dom przy obwa owaniu nadwodnym s siadowa z nabrze em, gdzie mog y cumowa trzcinowe tratwy i kotwiczy odzie. Dom ten nosi nazw E.ABZU (Ädom g bi´). W Eridu miejsce po wi cone Enki znane by o pod t nazw przez tysi clecia. Bez w tpienia Enki i jego l duj ca ekipa eksplorowali ziemie wokó Eridu, wydaje si jednak, e on sam wola podró owa drog wodn . Bagno, powiedzia w jednym z tek stów, Äto moje ulubione miejsce; wyci ga do mnie swe ramiona´. W innych tekstach Enki opisuje p ywanie w rejonach

232

Z.

tc

u st

l

t

bagnistych odzi zwan MA.GUR (dos ownie Ä ód do obracania si ´), mianowicie odzi turystyczn . Opowiada, jak cz onkowie jego za ogi zgodni robili wios ami, Äjak zwykli piewa melodyjne pie ni, e napawaj c rzek rado ci ´. W takich razach, wyznaje, e Ä wi te pie ni i czary nape nia y moj wodn g bi ´. Zosta zapisany nawet taki drugorz dny szczegó , jak imi kapitana odzi Enki (il. 128).

Il. 128 Z sumeryjskich list królów wynika, e Enki wraz z pierwsz grup Nefilim d ugo przebywa na Ziemi: osiem sar (28 000 lat) min o, zanim zosta wyznaczony drugi dowódca, czyli Änaczelnik kolonii´. Sprawa przedstawia si w ciekawym wietle, gdy badamy wiadectwa astronomiczne. Uczonych zaintrygowa a rzucaj ca si w oczy sumeryjska Ägmatwanina´, utrudniaj ca rozpoznanie, który z dwunastu domów zodiaku by przypisywany Enki. Znak kozy -ryby, symbolizuj cy konstelacj Kozioro ca, wyra nie kojarzono z Enki (co rzeczywi cie mo e wyja ni imi za o yciela Eridu, A.LU.LIM, oznaczaj ce zapewne Äowc po yskuj cych wód´). Z drugiej strony Ea/Enki cz sto przedstawiano z waz p yn cej wody jako pierwotnego dawc wody, czyli Wodnika; a z pewno ci by bogiem ryb, zwi zanym przez to z gwiazdozbiorem Ryb. Astronomowie s w k opocie, próbuj c wyja ni jak staro ytni badacze nieba dostrzegli w gwiazdozbiorach na przyk ad zarysy ryb albo wodnika. Nasuwa si odpowied , e znaki zodiaku nie by y nazwane stosownie do kszta tu gwiazdozbiorów, lecz zgodnie z imieniem lub g ówn aktywno ci boga skojarzonego pierwotnie z czasem, gdy wiosenny punkt równonocy po o ony by w okre lonym domu zodiaku. Je eli Enki jak s dzimy wyl dowa na Ziemi w zaraniu ery Ryb, je li by wiadkiem precesyjnego przej cia do Wodnika i przebywa na naszej planecie przez ca y rok plato ski (25 920 lat) a do pocz tku ery Kozioro ca, to rzeczywi cie by wy cznym w adc na Ziemi przez 28800 lat. To potwierdza oby te nasz wcze niejsz konkluzj , e Nefilim przybyli na Ziemi w po owie epoki lodowej. Ci ka praca przy wznoszeniu grobli i kopaniu kana ów rozpocz a si , gdy warunki klimatyczne wci by y niesprzyjaj ce. Lecz w ci gu kilkusar okres glacja u ust powa cieplejszemu i bardziej deszczowemu klimatowi (oko o 430 000 lat temu). To w a nie wtedy Nefilim postanowili ruszy w g b l du i rozprzestrzeni swoje osady. Stosownie do tego, Anunnaki (szeregowcy Nefilim) nazwali drugiego dowódc Eridu ÄA.LAL.GAR´ (Äten, który por deszczu przyniós odpoczynek´). Gdy Enki znosi trudy pionierstwa na Ziemi, Anu i jego drugi syn Enlil obserwowali rozwój wydarze z Dwunastej Planety. Mezopotamskie teksty wyja niaj , e osob istotnie odpowiedzialn za ziemsk misj by Enlil; skoro tylko powzi to decyz kontynuowania misji, sam zst pi na Ziemi . Specjaln j osad , czyli baz , nazwan Larsa, zbudowa dla niego EN.KI.DU.NU (ÄEnki kopie g boko´). Gdy Enlil obj zarz d nad tym miejscem, zyska przydomek ALIM (Äbaran´), co zbiega o si z Äer ´ zodiakalnej konstelacji Barana. Za o enie Larsy zapocz tkowa o now faz osadnictwa Nefilim. Przechodzili teraz do zada motywuj cych ich przybycie na Ziemi , które wymaga y sprowadzenia wi kszej liczby Äsi y roboczej´, narz dzi i sprz tu oraz wysy ania cennych adunk z powrotem na Dwunast Planet . ów

G

G

G

233

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wodowanie na morzu z tak du ym adunkiem nie by o ju odpowiedni metod l dowania. Zmiana klimatu w wi kszym stopniu udost pni a wn trze l du; nadszed czas na przeniesienie l dowiska do centrum Mezopotamii. W tych okoliczno ciach przyby na Ziemi Enlil, zaj Lars i przyst pi do budowy Äcentrum dowodzenia´ ± wietnie wyposa onej placówki dowódczej, umo liwiaj cej Nefilim na Ziemi koordynacj podró y kosmicznych w obie strony: naprowadzanie l duj cych wahad owców i przeprowadzanie startów i po cze z macierzystym statkiem na orbicie wokó ziemskiej. Miejsce, jakie Enlil wybra do tego celu, znane przez tysi clecia jako Nippur, nazwane zosta o przez niego NIBRU.KI (Äprzej cie na Ziemi ´). (Przypominamy sobie, e niebia ski punkt, w którym Dwunasta Planeta przechodzi a w najbli szej odleg o ci od Ziemi, okre lany by jako Äniebia skie miejscem przej cia´.) Tam w a nie Enlil stworzy DUR.AN.KI, Äwi niebo-ziemia´. By o to ± rzecz zrozumia a ± zadanie skomplikowane i czasoch onne. Enlil pozostawa w Larsie przez 6 sar (21 600 lat); budowano wtedy Nippur. Przedsi wzi cie nippuryjskie trwa o równie d ugo, jak po wiadczaj to zodiakalne przydomki Enlila. W Larsie wspó czesny Baranowi (Aries) Enlil zosta nast pnie skojarzony z Bykiem (Tauruus). Nippur zosta o za o one w erze Byka. Nabo ny poemat, skomponowany jako ÄHymn do Enlila Wszechdobroczynnego´, gloryfikuj cy Enlila, jego ma onk Ninlil, jego miasto Nippur i znajduj cy si w tym mie cie Äwysoki dom´, E.KUR, niema o mówi nam o Nippur. Po pierwsze, Enlil mia tam do dyspozycji jakie niebywale wyrafinowane urz dzenia: Äpodniesione »oko«, które bada kraj´ oraz Äpodniesiony promie , który przenika serce ca ego kraju´. Nippur ± mówi nam poemat ± by o chronione straszliw broni : Äjej widok pora a miertelnym strachem´; z Äzewn trz aden pot ny bóg nie mo e podej ´. Jej Ärami ´ to Äogromna sie ´, a w jej wn trzu gotowa si do skoku Äszybkonogi ptak´, Äptak´, przed którym li i nikczemni nie mogli uciec. Czy to miejsce by o ochraniane jakimi mierciono nymi promieniami, jakim polem energetycznym? Czy w rodku tkwi mig owiec, Äptak´ tak szybki, e nikt mu nie uciek ? W centrum Nippur; na sztucznie wzniesionej platformie sta a g ówna kwatera Enlila, KI.UR (Ämiejsce korzenia ziemi´), miejsce, gdzie wytwarza a si Äwi mi dzy niebem a ziemi ´. By to o rodek czno ci, centrum dowodzenia, sk d Anunnaki na Ziemi porozumiewali si z kolegami, IGI.GI (Ätymi, którzy obracaj si i widz ´), z za ogi macierzystego statku na orbicie. W tym o rodku, kontynuuje opowie staro ytny tekst, sta Äwysoki s up si gaj cy nieba´. Ten nadzwyczajnie wysoki Äs up´, mocno osadzony w ziemi Äjak platforma, której nie mo na przewróci ´, by u ywany przez Enlila do Äwypowiadania swojego s owa´ w kierunku nieba. Jest to opis masztu radiowego. Skoro Äs owo Enlila´ ± jego rozkaz ± Ädotar o do nieba, Ziemia by a obsypywana dostatkiem´. Có za prosty sposób opisania nap ywu materia ów, ulubionej ywno ci, lekarstw i narz dzi. Realizowa y to wahad owce, gdy tylko Äs owo´ z Nippur zosta o przekazane! Centrum dowodzenia na wzniesionej platformie, Äwysoki dom´ Enlila, mie ci o w sobie tajemnicz izb , nazywan DIR.GA:

234

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Tajemnicza jak odleg e wody, jak niebia ski zenit. W ród jej [...] symboli symbole gwiazd. Doprowadza ME do doskona o ci. Jej s owa s u wypowiedzi [...].

Jej s owa to askawe wyrocznie .

Czym by a ta dirga? Uszkodzenia staro ytnej tabliczki pozbawi y nas pe niejszych danych, jednak nazwa mówi sama za siebie, bo oznacza Äciemn , podobn koronie izb ´, miejsce, gdzie przechowywano wykresy gwiazd, og aszano przepowiednie, gdzie odbierano i nadawano me (komunikaty astronautów). Opis ten przypomina nam centrum dowodzenia w Houston w Teksasie, kontroluj ce lot kosmonautów podczas ich misji ksi ycowych, odbieraj ce ich komunikaty, wytyczaj ce ich drogi na gwia dzistym niebie, przekazuj ce im Ä askawe wyrocznie´ przewodnictwa. Mo emy tu przypomnie opowie o bogu Zu, który wkrad si do sanktuarium Enlila i porwa Tablic Przeznacze , po czym Äwstrzymane zosta o wydawanie komend [...], zgas blask wi tej, wewn trznej izby [...], cisza rozla a si [...], zapanowa o milczenie´. W ÄEposie o stworzeniu´ Äprzeznaczeniami´ planetarnych bogów by y ich orbity. To uzasadnia przypuszczenie, e tablica przeznacze , która spe nia a tak istotn rol w funkcjonowaniu Äcentrum dowodzenia´ Enlila, kontrolowa a te orbity i tory lotu statków kosmicznych utrzymuj cych Äwi ´ mi dzy niebem a ziemi . Mog a by niezb dn Äczarn skrzynk ´, zawieraj c programy komputerowe kieruj ce lotem statków, której brak przerywa by kontakt mi dzy Nefilim a Ziemi oraz ich po czenie z macierzyst planet . Wi kszo uczonych odczytuje znaczenie imienia EN.LIL jako Äpan wiatru´, co zgadza si z teori , e staro ytni Äpersonifikowali´ ywio y, a wi c wyznaczyli jednego boga do sprawowania pieczy nad wiatrami i burzami. Jednak niektórzy uczeni wyst pili ju z sugesti , e w tym przypadku termin LIL nie oznacza huraganowego wiatru, zjawiska atmosferycznego, lecz Äwiatr´, jaki wychodzi z ust ± wypowied , rozkaz, komunikat werbalny. Raz jeszcze archaiczne sumeryjskie piktogramy, wyra aj ce termin EN ± stosowany szczególnie wobec Enlila ± oraz termin LIL, rzucaj wiat o na omawian kwesti , poniewa to, co widzimy, jest budowl z anten wie ow oraz urz dzeniem przypominaj cym olbrzymi sie radiolokacyjn , u ywan w dzisiejszych czasach do odbierania i nadawania sygna ów ± Äogromn sieci ´ wed ug okre lenia staro ytnych tekstów (il. 129).

235

Z.

tc

u st

l

t

Il. 129 W Bad-Tibira, za o onym jako centrum przemysowe, Enlil wprowadzi na urz d swojego syna Nannara/Sina. Teksty okre laj go w wykazie miast jako NU.GIG (Äten od nocnego nieba´). Tam, jak wydarzenie zaznaczone przypuszczamy, urodzi y si bli ni ta Inanna/Isztar i Utu/Szamasz skojarzeniem ich ojca Nannara z nast pn konstelacj zodiaku, Bli ni tami (Gemini). Szamaszowi, jako bogu wyszkolonemu w technice rakietowej, przypisano gwiazdozbiór GIR (co oznacza zarówno Ärakiet ´, jak i Äszczypce raka´, czyli Raka), poprzedzaj cy Lwa (Leo) i Isztar, któr tradycyjnie przedstawiano na grzbiecie tego zwierz cia. Siostra Enlila i Enki, Äpiel gniarka´ Ninhursag (SUD), nie zosta a pomini ta: jej opiece Enlil powierzy Szuruppak, centrum medyczne Nefilim wydarzenie upami tnione nadaniem nazwy jej konstelacji: Panna (Virgo). Gdy zak adano te o rodki, prace przy budowie Nippur dobiega y ju ko ca; przedsi wzi ciem realizowanym w nast pnej kolejno ci by kosmodrom Nefilim na Ziemi. Teksty wyja niaj , e Nippur to miejsce, gdzie pada y Äs owa´ rozkazy: tam, gdy ÄEnlil rozkaza : Do nieba!« [...], ten, który si roz wietla, wznosi si , jak rakieta´. Sama ta akcja odbywa a si jednak w strefie, Ägdzie wstaje Szamasz´, a tym miejscem ÄPrzyl dkiem Kennedy'ego´ Nefilim by o Sippar, miasto, którym zarz dza dowódca or ów; instalowano tam wielostopniowe rakiety w specjalnie wydzielonej enklawie, Ä wi tym okr gu´. Kiedy Szamasz dojrza , by obj dowództwo nad ognistymi rakietami i sta si te w odpowiednim czasie bogiem sprawiedliwo ci, przydzielono mu konstelacje Skorpi ona (Scorpius) i Wag (Libra). Ko cow pozycj na li cie pierwszych siedmiu miast bogów i odniesie do dwunastu gwiazdozbiorów zodiaku zajmuje Larak, gdzie na dowódc Enlil wyznaczy swojego syna Ninurt . W wykazach miast nazywany jest PA.BIL.SAG (Äwielki obro ca´); tym samym imieniem okre lano konstelacj Strzelca (Sagittarius). Nie ma podstaw do przypuszczenia, e pierwsze siedem miast bogów zak adano na los szcz cia. Ci Äbogowie´, którzy mogli podró owa w Kosmosie, rozmie cili swoje pierwsze osady we ug d dok adnie obmy lonego planu, maj cego na celu umo liwienie przylotów na Ziemi i powrotów na w asn planet . Jaki by ten mistrzowski plan? Gdy szukali my odpowiedzi, zadali my sobie pytanie: sk d pochodzi astronomiczny i astrologiczny symbol, ko o podzielone prostok tnym krzy em symbol, jakiego u ywamy do oznaczenia celu? Symbol ten si ga pocz tków astronomii i astrologii w Sumerze; jest identyczny z egipskim hieroglifem wyra aj cym miejsce:

236

H

I

P

I

I

I

I

Z.

tc

u st

l

t

Czy to przypadek, czy wymowne wiadectwo? Czy Nefilim oznaczali na mapie miejsce l dowania na Ziemi jakim rodzajem Ätarczy´? Nefilim nie znali Ziemi. Kiedy badali jej powierzchni z Kosmosu, zwrócili na pewno szczególn uwag na góry i a cuchy górskie. Mog y one stanowi zagro enie podczas l dowa i odlot ale ów, mo na je te by o wykorzysta w nawigacji jako punkty orientacyjne. Kr c nad Oceanem Indyjskim, gdy patrzyli w kierunku Mi dzyrzecza, które sobie obrali za teren pocz tkowej kolonizacji, Nefilim widzieli pewien szczególnie rzucaj cy si w oczy pu kt orientacyjny: n gór Ararat. Ten wygas y masyw wulkaniczny dominuje nad Wy yn Arme sk w miejscu, gdzie zbiegaj si dzisiejsze granice Turcji, Iranu i Armenii. Wznosi si od wschodu i pó nocy na jakie 900 metrów ponad poziom morza, a od strony pó nocn o-zachodniej przekracza 1500 metrów. Rozci ga si na oko o 40 kilometrów, jest niebotyczn piramid wystaj c z powierzchni ziemi. Dzi ki innym w a ciwo ciom wyró nia si nie tylko na tle horyzontu, lecz tak e z lotu ptaka. Po pierwsze, po o ony jest prawie w rodku drogi mi dzy dwoma jeziorami, jeziorem Wan i jeziorem Sewan. Po drugie, z wysokiego masywu wznosz si dwa szczyty: Ma y Ararat (3932 m) i Wielki Ararat (5165 m). adne inne góry nie wspó zawodnicz z wysoko ci tych dwóch samotnych szczytów pokrytych wiecznym niegiem. W blasku dnia odbijaj wiat o jak olbrzymie reflektory, przypominaj c dwie zapalone latarnie morskie mi dzy dwoma jeziorami. Mamy powód przypuszcza , e Nefilim wybrali miejsce l dowania koordynuj c po udnik z atwym do rozpoznania punktem orientacyjnym i dogodnym po o eniem rzeki. Na pó nocy Mezopotamii niemo liwe do przeoczenia szczyty stanowi y wyrazisty punkt orientacyjny. Po udnik przechodz cy miejsce wybrane na budow mi dzy szczytami Araratu przecina Eufrat. Tam by a tarcza kosmodromu (il. 130).

237

R

Q

Z.

tc

u st

l

t

Il. 130 Czy mo na by o tam atwo l dowa i startowa ? Odpowied brzmi: tak. Wybrany punkt le y na równinie, a a cuchy górskie otaczaj ce Mezopotami znajduj si w znacznym oddaleniu. Najwy sze góry (na wschodzie, pó nocnym wschodzie i pó nocy) nie przeszkadza yby wahad owcom szybuj cym z po udniowego wschodu.

I jeszcze jedno istotne pytanie: czy w pobli u by o ród o energii, paliwa niezb dnego do celów technicznych? Odpowied nasuwa si sama: tak. Zakole Eufratu, gdzie mia powsta Sippar, okaza o si jednym z najbogatszych staro ytnych z ó ropy naftowej, s cz cej si naturalnymi szybami tak, e mo na j by o zbiera z powierzchni ziemi bez g bokich wierce . Mo emy sobie wyobrazi Enlila w otoczeniu oficerów, na stanowisku dowodzenia statkami kosmicznymi, rysuj cego krzy yk w kó ku na mapie. Jak nazwiemy to miejsce? móg zapyta . - Dlaczego nie Sippar? rzuci kto . W j zykach Bliskiego Wschodu nazwa ta znaczy: Äptak´. Sippar by o miejscem, gdzie or y mia y przylatywa do gniazda. Jak kosmiczne wahad owce szybowa y do Sippar? Mo emy wyobrazi sobie nawigatora wytyczaj cego astronautom najlepszy szlak. Po lewej stronie mieli Eufrat i górzyst wy yn na zachodzie, po prawej Tygrys i a cuch gór Zagros na wschodzie. Je li statek mia si zbli a do po udnika A rarat pod atwym do wyznaczenia k tem 45 stopni, jego droga przebiega aby bezpiecznie mi dzy tymi dwoma gro nymi rejonami. Co wi cej, zbli aj c si do

238

S

S

Raz jeszcze mówimy: tak. Mo na tam by o dotrze l dem i Eufratem

S

Czy to miejsce by o rzeczywi cie atwo dost pne czy dowóz surowców móg przebiega sprawnie?

czy astronauci mogli si tam dosta bez trudu, statkiem.

S

S

Z.

tc

u st

l

t

ziemi pod takim k tem, przechodzi by na du ej wysoko ci nad skalistymi wierzcho kami Arabii; szybowa by nisko dopiero nad wodami Zatoki Perskiej. Przylatuj c i odlatuj c, statek mia by dobre pole widzenia i nie zak ócon czno z centrum dowodzenia w Nippur. Oficer Enlila naszkicowa by nast pnie schemat trójk t utworzony liniami wód i gór po ka dej stronie, wskazuj cy jednym z wierzcho ków w kierunku Sippar. ÄX´ oznacza by Nippur w rodku (il. 131).

Il. 131 Mo e to si wyda niewiarygodne, ale to nie my naszkicowali my ów schemat; wzór ten widnieje na ceramicznym przedmiocie odkopanym w Suzie, w warstwie datowanej na jakie 3200 lat prz. Chr. Przywodzi na my l planisfer okre laj c tor lotu i procedury oparte na 45 stopniowych sektorach. Za o enie osad na Ziemi przez Nefilim nie by o przedsi wzi ciem pochopnym. Wszystkie mo liwo ci rozwa ano, wszystkie rodki oceniano, wszelkie niebezpiecze stwa brano pod uwag ; co wi cej, sam plan osiedle czy zosta starannie naniesiony na map , tak e ka de miejsce pasowa o do ko cowego wzoru, jaki mia wytycza tor l dowania w Sippar. Nikt jeszcze nie próbowa dostrzec mistrzowskiego planu w rozrzuceniu osad sumeryjskich. Ale gdy przyjrzymy si pierwszym siedmiu miastom za o onym na Ziemi, odkrywamy, e BadTibira, Szuruppak i Nippur le w linii biegn cej dok adnie pod k tem 45 stopni do po udnika Ararat i e at linia przecina po udnik dok adnie w Sippar! Dwa inne miasta, których po o enie znamy, Eridu i Larsa, le w linii przecinaj cej pierwsz lini i po udnik Ararat te w Sippar. Znajduj c wskazówk w staro ytnym schemacie, który umieszcza Nippur w rodku koa, i rysuj c koncentryczne okr gi wokó Nippur, kr gi przechodz ce przez ró ne miasta, odkrywamy, e inne

239

T

Z.

tc

u st

l

t
U

miasto sumeryjskie, Lagasz, po o one by o na jednym z tych okr gów w tej samej odleg o ci od lini 45 stopni, w jakiej przebiega linia Eridu -LarsaSippar. Po o enie Lagasz odzwierciedla pozycj Larsy. Chocia lokalizacja LA.RA.AK (Äwidz cy jasn aureol ´) pozostaje nie znana, logika wyznacza mu miejsce w punkcie 5, jako e by o to miasto bogów uzupe niaj ce uk ad miast le cych w linii lotu w odst pach sze ciu beru: Bad Tibira, Szuruppak, Nippur, Larak, Sippar (il. 132).

Il. 132 Dwie linie zewn trzne po obu stronach linii centralnej, przechodz cej przez Nippur, tworz z ni po ka dej stronie k t 6 stopni, wyznaczaj c w ten sposób po udniowo -zachodni i pó nocno-wschodni zarys korytarza powietrznego. Stosownie do tego nazwa LA.AR.SA znaczy a Äwidz cy czerwone wiat o´; natomiast LA.AG.ASH znaczy o Äwidz cy aureol tam, gdzie sze ´. W ka dej linii miasta by y po o one od siebie rzeczywi cie w odleg o c sze ciu beru (w przybli eniu sze dziesi t i kilometrów, czyli trzydzie ci siedem mil).

240

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Taki by , jak s dzimy, mistrzowski plan Nefilim. Wybrawszy najlepsz lokalizacj kosmodromu (Sippar), rozmie cili pozosta e osady wed ug wzoru wytyczaj cego optymalny t r lotu do Sippar. W o rodku umie cili Nippur, gdzie znajdowa a si Äwi niebo-ziemia´. Ani oryginalne miasta bogów, ani ich szcz tki nie ujrz ju wiat a dziennego ± wszystkie zosta y zniszczone przez potop, który zala Ziemi . Mo emy si jednak o nich sporo dowiedzie , poniewa do religijnych obowi zków mezopotamskich królów nale a a systematyczna odbudowa wi tych obiektów dok adnie w tym samym miejscu i wed ug pierwotnych planów. Odnowiciele podkre lali swoj skrupulatno w realizowaniu oryginalnych wytycznych, gdy upami tniali te prace w inskrypcjach; jak na przyk ad w tej (odkrytej przez Layarda):

Wiecznotrwa y rzut poziomy, który wyznaczy kszta t budowli na przysz o [zastosowa em]. Jest to ten, który wyrysowano w dawnych czasach i wypisano w górnym niebie .

Je li Lagasz, jak sugerujemy, by o jednym z miast spe niaj cych funkcj latarni kierunkowej dla l duj cych statków, to wiele informacji dostarczonych przez Gude w trzecim tysi cleciu prz. Chr. nabiera sensu. Napisa on, e kiedy Ninurta poleci mu odbudowa wi ty obszar, towarzysz cy Ninurcie bóg wr czy mu plany architektoniczne (wyryte na kamiennej tablicy), a bogini (która Äpodró owa a mi dzy niebem a ziemi ´) przedstawi a mu map nieba i poinstruowa a go o wspó rz dnych astronomicznych dotycz cych budowy. Oprócz Äboskiego czarnego ptaka´ wewn trz wi tego miejsca, zainstalowano Ästraszliwe oko´ boga (Äwielki promie , który ujarzmia wiat swoj moc ´) oraz Äkontrolera wiata´ (którego d wi k móg Ärozbrzmiewa wsz dzie´). Na koniec, gdy budowla by a gotowa, umieszczono na niej Ägod o Utu´, zwrócone Äw kierunku miejsca, gdzie wznosi si Utu´: w kierunku kosmodromu w Sippar. Wszystkie te wysy aj ce promienie obiekty by y wa ne w funkcjonowaniu kosmodromu, jako e gdy instalacje dobieg y ko ca, sam Utu Äprzyby radosny´ na inspekcj . Wczesne wizerunki sumeryjskie cz sto przedstawiaj masywne budowle, wznoszone w najdawniejszych czasach z trzciny i drewna, na polach w ród pas cego si byd a. Obiegowa opinia, e by y to stajnie czy obory, stoi w sprzeczno ci z faktem, e na dachach takich budowli nieodmiennie ukazywano wystaj ce s upy (il. 133a).

241

Z.

tc

u st

l

t

Il. 133 Wida , e s upy te by y przeznaczone do podtrzymywania jednej lub wi cej par Äpier cieni´, których funkcji nie odkryto. Ale mimo e budowle te wznoszone by y na polach, trzeba zakwestionowa pogl d, i budowano je w charakterze schronisk dla byd a. Sumeryjskie piktogramy (il. 133b) obrazuj s owo DUR albo TUR (znacz ce: Äsiedziba´, Ämiejsce zebra ´) rysunkami, jakie bez w tpienia przedstawiaj te same budowle widniej ce na piecz ciach cylindrycznych; przy czym daj wyra nie do zrozumienia, e nie by y to Ächatki´, lecz anteny wie owe. Podobne s upy z Äpier cieniami´ umieszczano przy bramach wi tynnych w obr bie wi tego miejsca boga, n tylko na wsi (il. 133c). ie Czy te obiekty by y antenami pod czonymi do urz dze radiowych? Czy pary tych pier cieni by y radiolatarniami radarowymi, ustawionymi, aby naprowadza nadlatuj ce wahad owce? Czy s upy z oczami by y urz dzeniami radiolokacyjnym Äwszechwidz cymi oczami´ bogów w wielu tekstach? i, Wiemy, e sprz t, do jakiego te ró ne urz dzenia pod czano, by przeno ny, poniewa niektóre piecz cie sumeryjskie przedstawiaj Äboskie obiekty´ w kszta cie skrzy , transportowane odzi , lub na grzbietach jucznych zwierz t w g b l du (il. 134).

242

Z.

tc

u st

l

t

Il. 134 Te Äczarne skrzynki´ przywodz na my l Ark Przymierza, zbudowan przez Moj esza wed ug wskazówek Boga. Skrzynia mia a by zrobiona z drewna, pokryta z otem zarówno z zewn trz, jak i wewn trz dwie przewodz ce elektryczno powierzchnie odizolowane by y drewnem.Kapporeth, te zrobiony ze z ota, mia by umieszczony nad skrzyni i podtrzymywany przez dwa cheruby odlane z litego z ota. Natura kapporeth (wed ug domys ów uczonych Äwieka´) nie jest jasna jakkolwiek werset z ; Ksi gi Wyj cia sugeruje jego przeznaczenie: ÄTam b d si spotyka z tob i sponad Kapporeth b d z tob rozmawia spo ród dwu cherubów [...]´. Przypuszczenie, e Arka Przymierza by a elektrycznym urz dzeniem nadawczo -odbiorczym, narzuca si z wi ksz si przy lekturze instrukcji dotycz cych jej przenoszenia. Nale a o j transportowa na drewnianych dr kach wsuni tych w cztery z ote pier cienie, Nikomu nie wolno by o dotyka samej skrzyni; je eli jaki Izraelita jej dotkn , natychmi ast gin , jak ra ony pr dem wysokiego napi cia. Takie pozornie nadprzyrodzone urz dzenia które umo liwia y porozumiewanie si z bóstwem, cho bóstwo by o fizycznie w innym miejscu stawa y si obiektami czci, Ä wi tymi symbolami kultu´. wi tynie w Lagasz, Ur, Mari i innych staro ytnych miastach mia y w ród swoich przedmiotów kultu Äidole oczne´. Najbardziej wyrazisty egzemplarz znaleziony zosta w Ä wi tyni oczu´ w Tell Brak, w pó nocno-zachodniej Mezopotamii. Ta licz ca cztery tysi ce lat budowla zost a tak nazwana nie ze a wzgl du na setki symboli Äocznych´, jakie tam odgrzebano, lecz g ównie dlatego, e wewn trzne sanktuarium tej wi tyni mia o tylko jeden o tarz, na którym eksponowany by wielki, kamienny symbol Äpodwójnego oka´ (il. 135).

W

W

V

243

Z.

tc

u st

l

t

Il. 135 Wed ug wszelkiego prawdopodobie stwa by a to podobizna rzeczywistego, boskiego obiektu Ästraszliwego oka´ Ninurty lub Äoka´, jakie mia Enlil w centrum dowodzenia w Nippur. Staro ytny skryba napisa o tym: ÄJego podniesione oko bada kraj [...]. Jego po dniesiony promie przenika kraj´. W dolinie Mezopotamii trzeba by o wznosi platformy do instalowania urz dze zwi zanych z lotami kosmicznymi. Teksty i wizerunki nie pozostawiaj w tpliwo ci, e do takich konstrukcji zalicza y si zarówno najdawniejsze zabudowania na polach, jak pó niejsze pi trowe tarasy, wyposa one w schody i pochy e rampy, prowadz ce od szerokiego dolnego pi tra do najw szego górnego i tak dalej. Na szczycie zikkuratu budowano rezydencj dla boga, otoczon p askim, obmurowanym dziedzi cem, gdzie mie ci si jego Äptak´ i sk ad Äbroni´. Zikkurat przedstawiony na jednej z piecz ci cylindrycznych, nie tylko odznacza si charakterystyczn tarasowat konstrukcj , lecz ma te dwie Äanteny pier cieniowe´, których wysoko najprawdopodobniej si ga trzech pi ter (il. 136).

244

X

Z.

tc

u st

l

t

Il. 136 Marduk twierdzi , e zikkurat i zabudowania wi tynne w Babilonie (E.SAG.IL) zosta y wzniesione wed ug jego instrukcji, zgodnie z tym, co Äwypisano w górnym niebie´. Tabliczka (znana jako tabliczka Smitha od nazwiska uczonego, który j odszyfrowa ), zanalizowana przez Andre Parrota (Ziggurats et Tour de Babel) ustala, e siedmiopi trowy zikkurat budowano na podstawie kwadratu o boku d ugo ci 15 gar. Ka de nast pne pi tro mia o mniejsz powierzchni i wysoko , z wyj tkiem ostatniego (rezydencja boga), które by o wy sze. Ca kowita wysoko wynosi a jednak 15 gar, tak e ca o konstrukcji mo na by o wpisa w sze cian. Gar stosowany w tych pomiarach, równa si 12 mniejszym okciom w przybli eniu 6 metrom, czyli 20 stopom. Dwóch uczonych, H. G. Wood i L. C. Stecchini, wykaza o, e podstawowa w sumeryjskim systemie liczba 60 determinowa a wszystkie g ówne wymiary mezopotamskich zikkuratów. Tak wi c 60 okci pomno one przez 3 wyznacza o d ugo ka dego boku u podstawy, a obwód wynosi 60 gar (il. 137).

245

Y

Z.

tc

u st

l

t

Il. 137 Jaki czynnik determinowa wysoko ka dego pi tra? Stecchini odkry , e je li pomno y si wysoko pierwszej kondygnacji (5,5 gar) przez dwa okcie, otrzymuje si wynik 33, czyli w przybli eniu szeroko geograficzn Babilonu (pó nocna 32,5 stopnia). Podobnie obliczona druga kondygnacja podnosi k t obserwacji do 51 stopni, a ka da z nast pnych czterech o kolejne 6 stopni. Siódma kondygnacja sta a zatem na platformie wzniesionej do 75 stopnia nad horyzontempod babilo sk szeroko ci geograficzn . Ta ko cowa kondygnacja dodawa a 15 stopni pozwalaj c obserwatorowi patrze prosto do góry pod k tem 90 stopni. Stecchini wywnioskowa , e ka de pi tro spe nia o i rol pomostu obserwatorium astronomicznego na okr lonej uprzednio wysoko ci e odnosz cej si do uku nieba. Mog o by oczywi cie wi cej Äukrytych´ my li w tych wymiarach. podwy szenie 33 stopni nie by o wprawdzie zbyt cis e dla Babilonu, ale by o dok adne dla Sippar. Czy istnia zwi zek mi dzy 6 stopniowym podwy szeniem ka dej z czterech kondygnacji a dystansami 6 beru mi dzy miastami bogów? Czy siedem pi ter odpowiada o lokalizacji pierwszych siedmiu osad lub pozycji Ziemi jako siódmej planety? G. Maminy (Astronomisches zur babylonischen Turm) przedstawi , jak w a ciwo ci zikkuratu dostosowano do praktyki obserwacyjnej, i wykaza , e najwy sza kondygnacja Esangila zorientowana by a na planet Shupa (któr zidentyfikowali my jako Plutom) oraz gwiazdozbiór Barana (il. 138).

246

`

Z.

tc

u st

l

t

Il. 138 Ale czy zikkuraty wznoszono jedynie po to, eby bada gwiazdy i planety, czy mia y tak e s u y statkom kosmicznym Nefilim? Wszystkie zikkuraty by y tak ustawione, e ich naro niki wskazywa y dok adnie pó noc, po udnie, wschód i zachód. Ich boki bieg y wi c dok adnie pod ktem 45 stopni do tych czterech stron wiata. Oznacza to, e wahad owiec kosmiczny podchodz c do l dowania móg zorientowa tor lotu zgodnie z ukierunkowaniem niektórych cian zikkuratu i dolecie do Sippar bez trudno ci! Akadyjsko-babilo ska nazwa tych budowli, zikkuratu, zawiera a w sobie poj cie Äprzewodu boskiego ducha´. Sumerowie nazywali zikkuraty ESH; termin ten znaczy Änajwy szy´ lub Äniezrównany´ co w odniesieniu do tych budowli by o prawd . Móg te oznacza warto liczbow zwi zan z Äpomiarowymi´ aspektami zikkuratów. Oznacza te Ä ród o ciep a´ (Äognia´ w akadyjskim i hebrajskim). Nawet uczeni, którzy podchodz do tego przedmiotu bez balastu naszej Äkosmicznej´ interpretacji, nie mogli odrzuci wniosku, e zikkuraty mia y jakie inne przez aczenie ni zbudowanie siedziby n bogu w Äwysoko ciowym´ budynku. Samuel N. Kramer podsumowa t naukow zgodno : ÄZikkurat, pi trowa wie a, która sta a si znakiem probierczym mezopotamskiej architektury sakralnej [...], mia a za zadanie czy zarówno realnie, jak symbolicznie, bogów w niebie ze miertelnikami na ziemi´. Wykazali my jednak, e prawdziw funkcj tych budowli by o po czenie bogów w niebie z bogami nie miertelnikami na Ziemi. wyzwaniom.

11.

I

Kiedy Enlil we w asnej osobie pojawi si na Ziemi, przyj z r k Enki Ädowództwo nad Ziemi ´. Prawdopodobnie w tym czasie imi Enki zmieniono na E.A (Äpan wód´); nie by wi c ju d u ej Äpanem Ziemi´. Sumeryjskie teksty wyja niaj , e we wczesnej fazie pobytu bogów na Ziemi podzia w adzy ustalono wspólnie: Anu mia przebywa w niebie i rz dzi Dwunast Planet ; Enlil mia w ada Ziemi ; Enki za otrzyma zwierzchnictwo nad AB.ZU (apsu wakadyjskim). Kieruj c si Äwodnym´ znaczeniem imienia E.A, uczeni przet umaczyli AB.ZU jako Äwodna g bia´, przyjmuj c, e Enlil by odpowiednikiem greckiego Zeusa gromow adnego, natomiast Ea najwcze niejszym wzorem Posejdona, boga oceanów.

247

a

h eede edc g gf

b

b

b

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
W innych przypadkach posiad o ci Enlila okre lane by y jako górny wiat, domena Enki za jako dolny wiat; jeszcze raz uczeni przyj li, ze te terminy potwierdzaj w adz Enlila nad rodowiskiem ziemskim, w odró nieniu od kontrolowanych przez Ea Äwód podziemnych´ ± greckiego Hadesu, wiata, w jaki Mezopotamczycy prawdopodobnie wierzyli. Angielskie s owo abyss [otch a ] (które wywodzi si z apsu) oznacza g bokie, mroczne, niebezpieczne wody, w jakich mo na uton i znikn . Gdy uczeni natrafili na mezopotamskie teksty opisuj ce dolny wiat, przet umaczyli zatem t nazw jako Unterwelt (Ä wiat podziemi´) albo Totenwelt (Ä wiat umar ych´). Dopiero w ostatnich latach sumerolodzy z agodzili nieco t z owieszcz konotacj u ywaj c w t umaczeniach terminu netherworld (Äpiek o´). Najbardziej odpowiedzialny za te fa szywe interpretacje jest zbiór mezopotamskich tekstów liturgicznych op akuj cych znikni cie Dumuzi, znanego lepiej z biblijnych i kanaanejskich przekazów jako bóg Tammuz. To w a nie z nim Inanna/Isztar mia a swój najs ynniejszy romans; gdy Dumuzi znikn , zesz a do wiata podziemi, by go odnale . Solidna praca Tammu -Liturgen und Verwandtes P.Maurusa Witzela, arcydzie o traktuj ce o sumeryjskich i akadyjskich Ätammuzianach´, przyczyni a si jedynie do utrwalenia tych b dnych poj . Epickie opowie ci o poszukiwaniach przedsi wzi tych przez Isztar zosta y odczytane jako opis podró y Ädo królestwa umar ych i jej ostatecznego powrotu do krainy ywych´. Sumeryjskie i akadyjskie teksty relacjonuj ce zej cie Inanny/Isztar do wiata podziemi informuj nas, e bogini postanowi a odwiedzi swoj siostr Ereszkigal, w adczyni tego miejsca. Isztar nie uda a si tam w charakterze zmar ej ani wbrew swojej woli ± posz a tam ywa i nie zaproszona, wymuszaj c na stra niku woln drog gro b :

Je li nie otworzysz bramy, tak ebym mog a wej , Rozwal drzwi, porozbijam zamki, Rozwal framug , usun drzwi .

Jedna po drugiej, siedem bram prowadz cych do siedziby Ereszkigal otwarto przed Isztar; kiedy si tam znalaz a i Ereszkigal j zobaczy a, dos ownie eksplodowa a ze z o ci (tekst akadyjski mówi: Ärozp k a si w jej obecno ci´). Tekst sumeryjski nie wyja nia dostatecznie celu tej podró y ani przyczyny gniewu Ereszkigal, ujawnia jednak, e Inanna spodziewa a si takiego przyj cia. Do o y a wszelkich stara , eby inne g ówne bóstwa wiedzia y zawczasu o jej podró y i by y zdecydowane podj odpowiednie kroki, by j uwolni w razie uwi zienia w Äwielkim podziemiu´. Ma onkiem Ereszkigal ± i panem wiata podziemi ± by Nergal. Okoliczno ci jego przybycia do wielkiego podziemia i sposób, w jaki sta si jego panem, nie tylko rzucaj wiat o na ludzk natur Äbogów´, lecz przedstawiaj te wiat podziemi jako wszystko, tylko nie Ä wiat umar ych´. Opowie ta, znaleziona w kilku wersjach, zaczyna si od bankietu, na którym honorowymi go mi byli Anu, Enlil i Ea. Bankiet wydano Äw niebiosach´, ale nie w siedzibie Anu na Dwunastej Planecie. By mo e odby si na pok adzie statku kosmicznego, bo kiedy Ereszkigal nie mog a si do nich przy czy , bogowie wys ali do niej pos a ca, który zszed po d ugich schodach nieba i dotar do jej bram. Otrzymawszy zaproszenie, Ereszkigal zleci a swojemu doradcy Namtarowi:

i

248

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Id do góry, Namtarze, po d ugich schodach nieba; Zabierz pó misek ze sto u, we moj porcj ; Cokolwiek dostaniesz od Anu, przynie mi to wszystko .

Kiedy Namtar wszed do sali bankietowej, wszyscy bogowie, z wyj tkiem Ä ysego boga, który siedzia w tyle´, powstali, by go powita . Namtar doniós o tym incydencie Ereszkigal, gdy wróci do wiata podziemi. Zarówno ona, jak i wszyscy pomniejsi bogowie w jej królestwie poczuli si zniewa eni. Za da a wydania aroganckiego boga; mia ponie kar . Arogantem okaza si jednak Nergal, syn wielkiego Ea. Otrzymawszy ostr reprymend od ojca, Nergal zosta zobowi zany do odbycia tej podró y samotnie i bez broni. Ojciec uzbroi go mimo wszystko w wiele wskazówek, jak ma si zachowywa . Gdy Nergal zjawi si pod bram , Namtar rozpozna w nim winowajc Äobszerny dziedziniec Ereszkigal´, gdzie Nergal przeszed kilka prób. Wcze niej czy pó niej Ereszkigal pójdzie za y codziennej k pieli: i zaprowadzi go na

[...] ods oni a swoje cia o. Co normalne u m czyzny i kobiety,

on [...] w swym sercu [...], obj li si , p on c nami tno ci znale li si w o u .

Przez siedem dni i nocy oddawali si mi o ci. W górnym wiecie wszcz to alarm, e Nergal nie wraca. ÄWypu mnie´ ± powiedzia do Ereszkigal. ÄPójd i wróc ´ ± obieca . Zanim jednak zd y odej , Namtar poszed do Ereszkigal i oskar y Nergala, e nie ma on najmniejszego zamiaru wraca . Jeszcze raz Namtar zosta wys any w gór do Anu. Ereszkigal przedstawi a spraw jasno:

249

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Ja, twoja córka, by am m oda; Nie zna am zabawy dziewcz t [...], Boga, którego mi pos a e I który mia ze mn stosunek Wy lij do mnie, eby móg by moim m eby móg mieszka ze mn . em,

Nie maj c by mo e jeszcze na my li ma e stwa, Nergal zorganizowa ekspedycj militarn i przyst pi do szturmu na bramy Ereszkigal, zamierzaj c Äuci jej g ow ´. Ereszkigal b aga a jednak:

B d moim m

em, ja b d twoj

on .

Pozwol ci panowa nad szerokim krajem podziemi. Zo w twoje r ce tablic m dro ci.

Ty b dziesz panem, ja b d pani .

A potem nast pi o szcz

liwe zako czenie:

Kiedy Nergal us ysza jej s owa, Chwyci jej r k i poca owa , Ocieraj c jej zy: »To, czego mi yczy a przed miesi cami, niech nast pi teraz!«

Przytoczone wypadki nie sugeruj , e by a to kraina umar ych. Wprost przeciwnie: by o to miejsce, gdzie bogowie mogli wchodzi i sk d mogli wychodzi , miejsce uniesie mi osnych, miejsce wystarczaj co wa ne, by powierzy je wnuczce Enlila i synowi Enki. Uznaj c, e te fakty nie podtrzymuj wcze niejszego wyobra enia pos pnej okolicy, W. F. Albright (Mesopotamian Elements

250

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
in anaanite Eschatology) wyrazi pogl d, e siedziba Dumuzi w wiecie podziemi by a Äjasnym i zasobnym domem w podziemnym raju, nazywanym »uj ciem rzek«, który by ci le zwi zany z domem Ea w Apsu´. Z pewno ci to odleg e i trudno dost pne miejsce w pewnym sensie stanowi o Ästref zamkni t ´, lecz trudno by je nazwa Äziemi bez powrotu´. Podobnie jak o Inannie, opowiadano o innych bogach, e poszli i wrócili ze wiata podziemi. Enlil zosta wygnany do Abzu na pewien czas po dokonaniu gwa tu na Ninlil. Ea za odbywa regularne podró e mi dzy Eridu w Sumerze a Abzu, przynosz c do Abzu Ädo wiadczenie Eridu´ i buduj c tam dla siebie Äwysok wi tyni ´. To miejsce ani ciemne, ani wymar e opisywano jako jasn krain obfituj c w wod :

Bogaty kraj, mi y bogu Enki; Op ywaj cy w bogactwa, sko czony w swej pe ni [...]. Przecinaj go pot ne, rw ce rzeki .

Widzieli my wiele wizerunków przedstawiaj cych Ea jako boga p yn cych wód. Z sumeryjskich róde wynika jasno, e takie p yn ce wody rzeczywi cie istnia y ± nie w Sumerze i na jego równinach, lecz w wielkim podziemiu. W. F. Albright zwróci uwag na tekst odnosz cy si do wiata podziemi jako do ziemi UT.TU ± Äna zachodzie´ od Sumeru. Tekst ten opowiada o podró y Enki do Apsu.

Do ciebie, Apsu, czysta kraino, Której wielkie wody p yn rw co, Do siedziby p yn cych wód Uda si pan [...] Siedzib p yn cych wód Enki za o y w czystych wodach; W r odku Apsu Zbudowa wielk wi tyni .

Wed ug tych relacji, owo miejsce le a o za morzem. Lamentacja nad Äsynem prawowitym´, m odym Dumuzim, ujawnia, e wieziono go do wiata podziemi statkiem. ÄLamentacja nad upadkiem Sumeru´ opisuje, jak Inanna zdo a a si wkra na pok ad statku oczekuj cego wyj cia w morze. ÄWyp yn a ze swoich posiad o ci. Zesz a do wiata podziemi.´ D ugi tekst, s abo rozumiany, bo nie odnaleziono adnej nienaruszonej wersji, opowiada o jakiej powa niej dyskusji mi dzy Irrigalem (tytu Nergala jako pana wiata podziemi) a jego bratem Mardukiem. W trakcie tej dysputy Nergal opu ci swoje królestwo, by poszuka Marduka w Babilonie. Marduk ze swojej strony zagrozi : ÄZejd do Apsu, skontroluj Anunnaki [...], moj w ciek bro podnios na nich´. eby dotrze do Apsu, wyruszy z Mezopotamii i podró owa na Äwodach, które si podnosi y´. Celem jego wyprawy by o Arallu po o one na Äfundamencie´ Ziemi; tekst dostarcza dok adnej wskazówki, gdzie by ten Äfundament´:

p

251

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Na dalekim morzu, 100 beru wody [st d] [...]. Ziemia Arallu [jest] [...]. Tam b kitne kamienie powoduj chorob . Tam rzemie lnicy Anu Srebrny topór nosz , który l ni jak dzie .

Beru, jednostka d ugo ci powierzchni i czasu, u ywana by a prawdopodobnie w tej drugiej funkcji nominatywnej, gdy w gr wchodzi a podró morska. Jako taka, oznacza a podwójn godzin , tak e sto beru równa o si dwustu godzinom eglugi. Nie jeste my w stanie ustali przypuszczalnej czy przeci tnej szybko ci statku, branej pod uwag w tych staro ytnych rachubach. Ale do tego rzeczywi cie odleg ego kraju docierano po przebyciu dwóch czy trzech tysi cy mil morskich. Teksty wskazuj na to, e Arallu by o po o one w kierunku po udniowo -zachodnim od Sumeru. Statek podró uj cy dwa lub trzy tysi ce mil w tym kierunku z Zatoki Perskiej móg mie tylko jeden cel: wybrze a po udniowej Afryki. Jedynie taki wniosek mo e wyja ni znaczenie terminu Ä wiat podziemi´ (Ädolny wiat´); by o to okre lenie pó kuli po udniowej, gdzie le a kraj Arallu, w przeciwie stwie do górnego wiata, czyli pó kuli pó nocnej, gdzie znajdowa si Sumer. Taki podzia ziemskich pó kul mi dzy Enlila (pó nocna) a Ea (po udniowa) odpowiada przydzia owi nieba pó nocnego jako drogi Enlila i po udniowego jako drogi Ea. Zdolno Nefilim do odbywania podró y mi dzyplanetarnej, wej cia na orbit Ziemi i wyl dowania na niej, oddala pytanie, czy wiedzieli te o istnieniu po udniowej Afryki. Wiele piecz ci cylindrycznych przedstawiaj c w a ciwe tej strefie zwierz ta (jak zebra czy stru ), sceny z d ungl albo w adców i nosz cych zgodnie z afryka sk tradycj lamparcie skóry, po wiadcza Äafryka skie koneksje´. Czym interesowali si Nefilim w tej cz ci Afryki, kieruj c tam naukowy geniusz Ea i obdarzaj c wa nych bogów w adaj cych tym krajem unikaln Ätablic m dro ci´? Sumeryjski termin AB.ZU, który uczeni przyj li w znaczeniu Äwodnej g bi´, wymaga wie ej i krytycznej analizy. Dos ownie termin ten znaczy : Äpierwotne, g bokie ród o´ ± niekoniecznie wody. Wed ug sumeryjskich prawide gramatycznych ka da z dwóch sylab jakiegokolwiek terminu mog a by pierwsza bez zmiany znaczenia s owa. W rezultacie AB.ZU i ZU.AB znaczy o to samo. Ten drugi wariant pozwala na identyfikacj jego odpowiednika w j zykach semickich, poniewa a-ab zawsze znaczy o i wci oznacza Ädrogocenny metal´, a szczególnie Äz oto´, w hebrajskim i w j zykach mu pokrewnych. Sumeryjski piktogram wyra aj cy AB.ZU przedstawia g boki wykop w ziemi z obudow szybu. Ea nie by zatem panem jakiej nieokre lonej Äwodnej g bi´ lecz bogiem zarz dza cym eksploatacj j ziemskich minera ów! (Il. 139)

252

q

Z.

tc

u st

l

t

Il. 139 aktem jest, e greckie s owo abyssos, przyj te z akadyjskiego apsu, te oznacza o niezwykle g bok dziur w ziemi. Akadyjskie podr czniki wyja nia y, e apsu jest nikbu´. Znaczenie tego s owa i jego hebrajskiego odpowiednika jest bardzo dok adne: g boki, zrobiony przez cz owieka wykop lub wywiercony otwór w ziemi. P. Jensen (Die Kosmologie der Babylonier) ju w 1890 roku zauwa y , e cz sto spotykany akadyjski termin Bit imiku nie powinien by t umaczony jako Ädom m dro ci´, lecz jako Ädom g boko ci´. Zacytowa tekst (V.R.30, 49 -50ab), który oznajmia: ÄTo z Bit Nimiku z oto i srebro pochodzi´. Wykaza , e inny tekst (III.57, 35ab) wyja nia, i akadyjskie imi Äbogini Szalaz imiki´ by o t umaczeniem sumeryjskiego epitetu Äbogini, która wr cza b yszcz cy br z´. Akadyjski termin konkludowa Jensen Äodnosi si do metali´. nimiku, który przet umaczono jako Äm dro ´ Dlaczego, Änie wiem´, przyzna po prostu. Niektóre mezopotamskie hymny do E s awi go jako Bel imiki, co przet umaczono: Äpan a m dro ci´; jednak w prawid owym t umaczeniu powinien by niew tpliwie Äpanem górnictwa´. Tablica przeznacze w Nippur zawiera a dane orbitalne, tablica m dro ci powierzona Nergalowi i Ereszkigal by a faktycznie Ätablic górnictwa´, Äbankiem informacji´ dotycz cych przemys u górniczego Nefilim. Bogu Ea, który by panem Abzu asystowa drugi syn, bóg GI.BIL (Äten, który spala gleb ´), maj cy piecz nad ogniem i wytapianiem. Ten kowal ziemi zwykle by przedst awiany jako m ody bóg, którego ramiona emitowa y czerwone, gor ce promienie lub iskry ognia; wy ania si z ziemi albo szykowa do zej cia w g b szybu. Teksty stwierdzaj , e Gibil by zanurzony w Äm dro ci´ przez Ea, co oznacza nauk technik górniczych, jak przekaza mu Ea (il. 140).

253

t

u

t

s

u

t

r

Z.

tc

u st

l

t

Il. 140 Rudy metali wydobywane w po udniowo-wschodniej Afryce przez Nefilim by y transportowane do Mezopotamii specjalnie przeznaczonymi do tego statkami, nazywanymi MA.GUR UR.NU AB.ZU (Ästatek do rud wiata podziemi´). Potem rudy by y zabierane do Bad-Tibira; nazwa tego miasta znaczy a dos ownie: Äpodstawa obróbki metali´. Wytopiony i oczyszczony metal wlewano do form, których kszta t by w staro ytnym wiecie taki sam przez tysi clecia. Takie formy, potwierdzaj ce wiarygodno sumeryjskich piktogramów jako plastycznej dokumentacji wygl du Äpisanego´ przedmiotu, znajdywano w ró nych wykopaliskach na Bliskim Wschodzie. Sumeryjski piktogram wyra aj cy termin ZAG (Äoczyszczony drogocenny´) by obrazkiem takiej formy. We wcze niejszych czasach mia a ona widoczne wydr enie, którym doprowadzano p ynny metal do rodka (il. 141).

Il. 141 Kilka wizerunków boga p yn cych wód ukazuje go z takimi ustawionymi na wspornikach formami do szlachetnych metali, co sugeruje, e by tak e panem górnictwa (il. 142).

254

Z.

tc

u st

l

t

Il. 142 Ró ne nazwy i okre lenia afryka skiego kraju kopal Ea dostarczaj licznych wskazówek na temat jego po o enia i charakteru. Znany by jako A.RA.LI (Ämiejsce wiec cych z ó ´), kraj, z którego pochodz rudy metali. Inanna, planuj c swoj wypraw na pó kul po udniow , wspomina a o tym miejscu, e jest to kraj, gdzie Ädrogocenny metal przykryty jest gleb ´: gdzie znajduje si go pod ziemi . Tekst przytoczony przez Eric Reiner, wyszczególniaj cy góry i rzeki sumeryjskie o wiata, g stwierdza: Ägóra Arali: dom z ota´, a fragment tekstu opisanego przez H. Radau potwierdza, e Arallu by o krajem, od którego zale a a nieustaj ca aktywno Bad -Tibiry. Mezopotamskie teksty mówi o kraju kopal jako o regionie górzystym, z trawia stymi p askowy ami i stepami, obfituj cym w ro linno . Po o enie stolicy Ereszkigal by o okre lane w zapisach sumeryjskich terminem GAB.KUR.RA (Äw piersiach gór´), wewn trz kraju. W akadyjskiej wersji historii podró y Isztar od wierny wita j s owami:

Wejd moja pani, Niech kraj Kutu raduje si tob ; Niech pa ac kraju Nugia Ucieszy si z twojej obecno ci .

Maj c w j zyku akadyjskim znaczenie: Äto, co jest w sercu kraju´, termin KU.TU w swoim ródle sumeryjskim znaczy te : Äjasne góry´. By to kraj sugeruj wszystkie teksty gdzie dni by y pogodne, zalane wiat em s o ca. Sumeryjskie terminy okre laj ce z oto (KU.GI Ä wiec ce z ziemi´) i srebro (KU.BABBAR Äb yszcz ce z oto´) zachowa y pierwotny zwi zek szlachetnych metali z jasnym (ku) królestwem Ereszkigal. Piktograficzne znaki stosowane w pierwszym pi mie sumeryjskim wiadcz nie tylko o znajomo ci rozmaitych technik metalurgicznych, lecz równie o istnieniu wiedzy, e ród ami metali by y podziemne kopalnie. Terminy okre laj ce mied i br z (Ä rodziwy-b yszcz cy kamie ´), z oto u (Äniezrównany metal kopalny´) albo Ärafinowany´ (Äjasnooczyszczony´) by y wszystkie wariantami obrazkowymi górniczego szybu (Äotwór-usta do ciemnoczerwonego´ metalu) (il. 143).

255

v

v

v

v

Z.

tc

u st

l

t

Il. 143 Arallu mog a by te zapisywana w wariancie piktogramu wyra aj cego Nazwa kraju Äciemnoczerwon ´ (gleb ) czy piktogramu Kusz (Äciemnoczerwony´, ale i ÄMurzyn´), lub piktogramu wydobywanych tam metali; te piktogramy zawsze obrazowa y odmiany szybów górn iczych (il. 144).

Il. 144 Cz ste wzmiankowanie o z ocie i innych metalach w staro ytnych tekstach sugeruje obeznanie z metalurgi od najdawniejszych czasów. O ywiony handel metalami istnia ju we wczesnych pocz tkach cywilizacji; by rezultatem wiedzy przekazanej ludzko ci przez bogów, którzy jak twierdz teksty zajmowali si górnictwem i metalurgi dawno przed pojawieniem si cz owieka. Wiele bada porównawczych zestawiaj cych mezopotamskie boskie opowie ci z biblijn list patriarchów sprzed potopu wykazuje, e, jak mówi Biblia, Tubalkain Äwykuwa wszelkie narz dzia z miedzi i elaza´ na d ugo przed potopem. Stary Testament uznawa kraj Ofir, po o ony prawdopodobnie gdzie w Afryce, za ród o z ota w staro ytno ci. Konwoje króla Salomona wyp ywa y na Morze Czerwone z Esjon-Geber (dzisiejszy Elat). ÄWyprawili si [...] do Ofiru, zabrali stamt d czterysta pi dziesi t talentów z ota.´ Nie chc c ryzykowa opó nienia budowy wi tyni Pana w Jerozolimie, Salomon zorganizowa ze swoim sprzymierze cem Churamem, królem Tyru, wys anie drugiej flotylli do Ofiru alternatywn tras :

256

x

w

w

x

Z.

tc

u st

l

t

Gdy okr ty króla p yn y do Tarszysz wraz ze s ugami Churama; raz na trzy lata przyp ywa y okr ty z Tarszysz przywo c z oto i srebro, ko s oniow oraz ma py i pawie .

Flotylla z Tarszysz pokonywa a ca tras w obie strony w trzy lata. Bior c pod uwag odpowiedni czas za adunku w Ofirze, podró musia a trwa w ka dym kierunku dobrze ponad rok. To sugeruje tras okr n nie bezpo redni rejs przez Morze Czerwone i Ocean Indyjski tras dooko a Afryki (il. 145).

Il. 145 Wi kszo uczonych lokalizuje Tarszysz na zachodzie Morza ródziemnego, wskazuj c na obecny Gibraltar lub jego okolice. By oby to idealne miejsce do wyprawiania si w podró dooko a kontynentu afryka skiego. Niektórzy uwa aj , e nazwa Tarszysz znaczy a: Äodlewnia´. Wielu biblistów sugeruje, e Ofir powinno si identyfikowa ze wspó czesn Rodezj . Z. Herman (Peopels, Seas, Ships) zebra dowody wskazuj ce na to, e w najdawniejszych czasach Egipcjanie otrzymywali ró ne minera y z Rodezji. In ynierowie górnictwa w tym kraju cz sto szukali z ota po ladach prehistorycznych kopal . Jak dociera o si do tej po o onej w g bi l du siedziby Ereszkigal? Jak transportowane by y rudy z Äserca kraju´ do portów? J wiadomo, Nefilim polegali na ak transporcie rzecznym, znalezienie wi c jakiej g ównej, sp awnej rzeki w wiecie podziemi nie powinno

257

y

y

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
dziwi . Opowie o Enlilu i Ninlil informuje nas, e Enlil zosta zes any do przyby do tego kraju, musia by przewieziony przez szerok rzek . wiata podziemi. Gdy

Babilo ski tekst dotycz cy pochodzenia i przeznaczenia ludzko ci wspomina o rzece wiata podziemi jako o rzece Habur, Ärzece ryb i ptaków´. W niektórych sumeryjskich tekstach pojawia si okre lenie ziemi Ereszkigal: Ästepowy kraj HA.BUR´. Z czterech pot nych rzek Afryki, jedna ± Nil ± p ynie na pó noc do Morza ródziemnego; Kongo i Niger wpadaj do Oceanu Atlantyckiego na zachodzie; a Zambezi, zanim dosi gnie wybrze a Oceanu Indyjskiego, p ynie ukiem z serca Afryki w kierunku wschodnim. Ma rozleg delt z dobrymi miejscami na port; mo na po niej p yn w g b l du setki kilometrów. Czy to Zambezi by a Ärzek ryb i ptaków´ wiata podziemi? Czy to Wodospad Wiktorii by wodospadem wzmiankowanym w jednym tek cie jako miejsce stolicy Ereszkigal? Anglo-ameryka ska korporacja, wiadoma tego, e wiele Äniedawno odkrytych´ i obiecuj cych stanowisk górniczych w po udniowej Afryce by o stanowiskami górniczymi w staro ytno ci, sprowadzi a zespo y archeologów, by przebada y t miejsca, zanim nowoczesny sprz t do robót e ziemnych zmiecie wszelkie lady pracy staro ytnych. Og aszaj c wyniki swoich bada w magazynie ÄOptima´, Adrian Boshier i Peter Beaumont o wiadczyli, e natrafiali warstwa po warstwie na staro ytne i prehistoryczne wiadectwa dzia alno ci górniczej i ludzkie szcz tki. Datowanie w glem na Uniwersytecie w Yale i na Uniwersytecie w Groningen (Holandia) ustali o wiek tych artefaktów od przewidywanego 2000 roku prz. Chr. do zaskakuj cego 7690 roku prz. Chr. Zaintrygowany staro ytnym wiekiem tych wszystkich znalezisk zespó rozszerzy pole poszukiwa . U podstawy ciany skalnej na zachodnim stromym stoku Lion Peak pi ciotonowa p yta hematytowa blokowa a dost p do groty. Pozosta o ci w gla drzewnego pozwoli y ustali czas prowadzonych w tej grocie prac górniczych na 20 000 do 26 000 roku prz. Chr. Czy poszukiwanie metali by o mo liwe w starszej epoce kamiennej? Nie dowierzaj c temu, uczeni wykopali szyb w miejscu, gdzie staro ytni górnicy najwyra niej przyst pili do eksploatacji. Znalezion tam próbk w gla drzewnego przes ano do laboratorium w Groningen. Jej wiek okre lono na 1250 rok prz. Chr. z granic b du 1600 lat! Po udniowoafryka scy naukowcy zbadali te prehistoryczne stanowiska górnicze na po udniu Suazi. W odkrytych wykopach znale li ga zki, li cie i traw , nawet pióra ± wszystko to zosta o przypuszczalnie przyniesione przez staro ytnych górników na pod ció k . W warstwie 35000 roku prz. Chr. znale li karbowane ko ci, co Äwskazuje na zdolno cz owieka do prowadzenia rachunków w tej zamierzch ej epoce´. Inne szcz tki przesun y wiek znalezisk do oko o 50 000 lat prz. Chr. Uwa aj c, e Äfaktyczny czas witu górnictwa w Suazi si ga raczej rz du 70 000- 0 000 lat prz. Chr.´, dwóch naukowców wyrazi o my l, i Äpo udniowa Afryka [...] mog a z powodzeniem by w czo ówce technologicznej ju w okresie zaczynaj cym si 100 000 lat prz. Chr.´ Komentuj c te odkrycia, dr Kenneth Oakley, by y g ówny antropolog w Natural History Museum w Londynie, dostrzeg zupe nie inne znaczenie tych znalezisk. ÄRzucaj wiat o na kwesti pochodzenia cz owieka [...]; wiadomo teraz, e po udniowa Afryka by a by mo e ewolucyjnym domem cz owieka´, Ämiejscem narodzin´ Homo sapiens. Jak wyka emy, w a nie tam cz owiek wspó czesny pojawi si na Ziemi, na ko cu a cucha zdarze , którego pocz tkiem by o poszukiwanie metali przez bogów. Zarówno powa ni naukowcy, jak i pisarze science fiction rzucaj my l, e wa nym dla nas powodem do zak adania osad na innych planetach czy planetoidach móg by by do p do rzadkich st minera ów, zbyt trudnych do znalezienia na Ziemi lub zbyt kosztownych pod wzgl dem wydobycia. Czy taki cel mogli mie Nefilim, kolonizuj c Ziemi ? Wspó cze ni uczeni dziel dzia alno cz owieka na Ziemi na epok kamienia, epok br zu, epo k elaza i tak dalej. W czasach staro ytnych grecki poeta Hezjod wymienia pi epok ± wiek z oty, srebrny, br zowy, heroiczny i elazny. Z wyj tkiem wieku heroicznego wszystkie staro ytne tradycje przyjmowa y porz dek: z oty-srebrny-br zowy- elazny. Prorok Daniel mia wizj , w której ujrza Äolbrzymi pos g´ z g ow ze szczerego z ota, piersi i ramionami ze srebra, brzuchem i biodrami z miedzi, nogami po cz ci z elaza, po cz ci z gliny. Mity i folklor obfituj w mgliste wspomnienia wieku z otego, kojarzonego na ogó z czasem, gdy bogowie w drowali po Ziemi. Po nim nast pi wiek srebrny, a potem epoki, kiedy bogowie dzielili

258

€



Z.
‚

tc

u st

l

t
rzeczywi cie

wiek bohaterów, miedzi, spi u i elaza. Czy te legendy s Ziemi z lud mi niewyra nymi wspomnieniami realnych wydarz na Ziemi? e

Z oto, srebro i mied s pierwiastkami naturalnymi z grupy z ota. Nale do tej samej rodziny w uk adzie okresowym pierwiastków; s pierwiastkami o analogicznej budowie elektronowej oraz zbli onych w asno ciach chemicznych i fizycznych wszystkie s mi kkie, kowalne i ci gliwe. Ze wszystkich znanych pierwiastków wykazuj najlepsz przewodno ciep a i elektryczno ci. Z tych trzech z oto jest najbardziej trwa e, praktycznie niezniszczalne. Cho najpowszechniej znane zastosowanie znajduje w mennicach, jubilerstwie czy rzemio le artystycznym, jest wprost nieocenione w przemy le elektronicznym. Zaawansowane technicznie spo ecze stwo potrzebuje z ota do zminiaturyzowanych uk adów elektronicznych, zespo ów obwodów elektrycznych i Ämózgów´ komputerów. Ludzk nami tno do z ota mo na prze ledzi a do pocz tków cywilizacji i religii cz owieka do jego kontaktów ze staro ytnymi bogami. Bogowie Sumeru wymagali, by podawano im posi ki na z otych tacach, wod i wino w z otych naczyniach, by ubierano ich wszaty zdobione z otem. Chocia Izraelici opu cili Egipt w takim po piechu, e ich ciasto nie zd y o si zakwasi , nakazano im prosi Egipcjan o wszelkie dost pne przedmioty ze srebra i z ota. Ten rozkaz, jak dowiemy si pó niej, uprzedzi potrzeb takich materia ów do zbudowania Arki Przymierza i jej elektronicznego wyposa enia. Z oto, które nazywamy metalem królewskim, w istocie by o metalem bogów. Przemawiaj c do proroka Aggeusza, Pan powiedzia odno nie swojego powrotu i s du nad narodami: ÄMoje jest sebro i r moje jest z oto´. Znaleziska sugeruj , e fascynacja cz owieka tymi metalami p ynie z wielkiej potrzeby posiadania z ota przez samych Nefilim. Nefilim, jak si zdaje, przybyli na Ziemi po z oto i pokrewne mu metale. Mogli te szuka tu innych rzadkich metali takich jak platyna (obficie wyst puj ca w po udniowej Afryce), która mo e w niebywa ym stopniu wzmocni ogniwa paliwowe. I nie mo na wykluczy mo liwo ci, e przybyli na Ziemi w poszukiwaniu róde minera ów radioaktywnych, takich jak uran i kobalt Äb kitnych kamieni´ wiata podziemi, które Äpowoduj chorob ´, o czym wspominaj niektóre teksty. Wiele wizerunków przedstawia Ea jako boga górnictwa emituj cego tak pot ne promienie przy wyj ciu z kopalni, e asystuj cy mu bogowie musz u ywa ekranów ochronnych; na wszystkich tych wizerunkach Ea jest ukazany z górnicz pi do ci cia ska (il. 146).

Il. 146 Cho Enki by dowódc pierwszego oddzia u desantowego i kierowa rozbudow Abzu, zas uga tych dokona jak w przypadku ka dego genera a nie powinna by przypisywana wy cznie jemu. Tymi, którzy dzie po dniu brali si do pracy, byli pomniejsi cz onkowie za ogi, Anunnaki.

259

‚

‚

‚

‚

‚

‚

‚

‚

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Pewien tekst sumeryjski opisuje budow centrum Enlila w Nippur. ÄAnunnaki, bogowie nieba i ziemi pracuj . Siekier i taczk , za pomoc których po o yli fundamenty miasta, trzymaj w r kach.´ Staro ytne teksty opisuj Anunnaki jako bogów szeregowych, wci gni tych do prac przy zak adaniu osad na Ziemi ± bogów, którzy Äwykonuj zadania´. Babilo ski ÄEpos o stworzeniu´ przypisuje Mardukowi wyznaczenie Anunnaki obowi zków. (Mo emy spokojnie przyj , e boga, który komenderowa tymi astronautami, sumeryjskie orygina y nazywa y Enlil.)

Przydzielonych Anu, gotowych na jego rozkazy, trzystu wystawi w niebie jako stra , by wytyczy drogi z nieba na ziemi ; a na ziemi osadzi sze ciuset. Po wydaniu wszystkich rozkazów Anunnaki nieba i ziemi rozdzieli mi dzy nich obowi zki .

Tekst ujawnia, e trzystu z nich ± ÄAnunnaki nieba´, czyli Igigi, by o astronautami, którzy stacjonowali na pok adzie statku kosmicznego, na orbicie wokó ziemskiej. Ta za oga wysy a a i przyjmowa a wahad owiec utrzymuj cy czno z Ziemi . Jako dowódca Äor ów´, zjawiaj cy si w nimbie s awy bohatera Szamasz by mile widzianym go ciem na pok adzie Äwielce pot nej izby w niebie´ Igigi. ÄHymn do Szamasza´ opisuje, jak Igigi obserwuj Szamasza zbli aj cego si w swoim wahad owcu;

Gdy si pojawiasz, wszyscy ksi Sprawiasz rado

ta si ciesz ;

wszystkim Igigi [...].

W blasku twego wiat a, ich droga [. ..]. Bezustannie szukaj twej jasno ci [...]. Wej cie jest szeroko otwarte, ca kowicie [...]. Ofiary z chleba wszystkich Igigi [czekaj na ciebie]

Pozostaj c na górze, Igigi najwyra niej nigdy nie spotykali ludzi. Kilka tekstów mówi, e byli oni Äzbyt wysoko dla cz owieka´ i w rezultacie Änie interesowali si lud mi´. Anunnaki, z drugiej strony, którzy wyl dowali i przebywali na Ziemi, byli znani i darzeni przez ludzi czci . Tekst stwierdzaj cy, e ÄAnunnaki nieba [...] jest 300´, oznajmia te , e ÄAnunnaki ziemi [...] jest 600´.

260

Z.

tc

u st

l

t

A jednak wiele tekstów odnosz cych si do Anunnaki obstaje przy tym, e s oni Äpi dziesi cioma wielkimi ksi tami´. Ogólnie przyj ta pisownia ich nazwy w j zyku akadyjskim, Annun-na-ki, z atwo ci oddaje znaczenie: Äpi dzi si ciu, którzy przyszli z nieba na ziemi ´. Czy e mo na w jaki sposób rozwi za t widoczn sprzeczno ? Przypominamy sobie tekst relacjonuj cy, jak Marduk po pieszy do swojego ojca Ea, by zawiadomi go o utracie przechodz cego obok Saturna statku kosmicz nego z ÄAnunnaki, których jest pi dziesi ciu´ na pok adzie. Tekst egzorcyzmu z czasów trzeciej dynastii z Ur mówio anunna eridu ninnubi (Äpi dziesi ciu Anunnaki z miasta Eridu´). Trudno si oprze sugestii, e grupa Nefilim, która za o y a Eridu pod dowództwem Enki, liczy a pi dziesi t osób. Czy mog o tak by , e Nefilim l dowali za ka dym razem w pi dziesi cioosobowej grupie? Uwa amy, e nie mo na tego wykluczy . Przybywali na Ziemi w grupach po pi dziesi ciu, a kiedy wizyty sta y si regularne, zbi gaj c si z dogodnym czasem startów z Dwunastej Planety, e nap yn o wi cej Nefilim. Za ka dym razem niektórzy z wcze niej przyby ych czyli si modu em ziemskim ze statkiem na orbicie, by odlecie do domu. Ale te za ka dym razem wi cej Nefilim zostawa o na Ziemi i liczba astronautów-kolonizatorów z Dwunastej Planety wzros a z pocz tkowych pi dziesi ciu do Äsze ciuset, którzy zasiedlili Ziemi ´. W jaki sposób Nefilim, maj c tak ma o r k do pracy, zamierzali spe ni swoj misj : wydoby na Ziemi potrzebne minera y i przes a przetopiony materia na Dwunast Planet ? Bez w tpienia polegali na swojej wiedzy naukowej. Tu w a nie walory Enki objawiaj pe ni wyja nia si , dlaczego on, nie Enlil, wyl dowa pierwszy i zosta dowódc Abzu. si w ca ej

S ynna piecz , eksponowana obecnie w Luwrze, ukazuje boga Ea jak zwykle z p yn cymi wodami, wyj tkowo jednak wody te zdaj si wyp ywa z laboratoryjnych kolb lub przes cza przez nie w procesie filtracji (il. 147). Taka staro ytna interpretacja zwi zku Ea z wodam nasuwa i przypuszczenie, e pierwotnie Nefilim mieli nadziej otrzymywa minera y z morza. Wody oceanów zawieraj w sobie ogromne ilo ci z ota i innych wa nych minera ów, jednak tak bardzo rozcie czonych, e tylko niezwykle zaawansowane technologicznie i anie metody usprawiedliwi yby t Äwodne górnictwo´. Wiadomo te , e w dnach morskich znajduj si niezmierzone pok ady minera ów skupionych w bry kach sporej wielko ci dost pnych, je li kto mo e zej tak g boko i je wydoby .

Il. 147 Staro ytne teksty wzmiankuj wielokrotnie o pewnym typie statku, jaki by u ywany przez bogów; nazywany by elippu tebiti (Äzatapiany statek´ co dzisiaj nazywamy odzi podwodn ). Widzieli my Äludzi-ryby´ przydzielonych Ea. Czy mo e to wiadczy o próbach nurkowania w g biach oceanu w poszukiwaniu bogactw naturalnych? kraj kopalni, jak zauwa yli my, nazywany by wcze niej A.RA.LI Ämiejsce wód wiec cych z ó ´. Mog o to oznacza kraj, gdzie z ota szukano w rzekach; mog o si to te odnosi do prób otrzymywania z ota z morza.

261

ƒ

ƒ

ƒ

ƒ

Z.

tc

u st

l

t

Je eli takie by y plany Nefilim, to najwyra niej zawiod y. Wkrótce po za o eniu swoich pierwszych osad kilkuset Anunnaki dosta o niespodziewane i szczególnie uci liwe zadanie: zej w g b afryka skiej ziemi i wydobywa stamt d potrzebne minera y. Znalezione na piecz ciach cylindrycznych wizerunki przedstawiaj bogów przy czym , co wygl da na wej cie do kopalni lub górniczego szybu; jeden ukazuje Ea w jakim kraju, gdzie Gibil jest na powierzchni ziemi, a inny bóg haruje pod ziemi na czworakach (il.148).

Il. 148 W pó niejszych czasach babilo skie i asyryjskie teksty ujawniaj , e m czy ni m odzi i starzy byli skazywani do ywotnio na ci kie roboty w kopalniach wiata podziemi. Pracuj c w ciemno ciach i ywi c si raczej py em ni czymkolwie innym, mogli si spodziewa pr dzej mierci ni powrotu do k ojczyzny. Oto dlaczego sumeryjskie okre lenie tego kraju KUR.NU.GI.A utrwali o si w interpretacji: Äziemia bez powrotu´; jego dos ownym znaczeniem by a Äziemia, gdzie bogowiektórzypracuj w g bokich tunelach gromadz [rud ]´. Wszystkie staro ytne ród a za wiadczaj o tym, e gdy Nefilim osiedlili si na Ziemi, cz owieka jeszcze nie by o. W tej sytuacji kilku Anunnaki musia o ci ko pracowa w kopalniach. Isztar przy okazji swojej wizyty w wiecie podziemi opisa a trudz cych si Anunnaki jako istoty ywi ce si pokarmem zmieszanym z glin , pij ce wod zanieczyszczon py em. D ugi tekst, nazwany (zwyczajowo od incipitu) ÄGdy bogowie, jak ludzie, zabrali si do pracy´, staje si w pe ni zrozumia y na tym tle. Sk adaj c razem wiele fragmentów babilo skiej i asyryjskiej wersji, W. G. Lambert i A. R. Miliard (Atra-Hasis: The Babylonian Story of the Flood) zdo ali zaprezentowa ów tekst w ca o ci. Doszli do wniosku, e by oparty na wcze niejszych wersjach sumeryjskich, a by mo e nawet na jeszcze wcze niejszych tradycjach ustnych, przechowuj cych pami o przybyciu bogów na Ziemi , stworzeniu cz owieka i zniszczeniu go potopem. Chocia wiele z tych wersetów przedstawia literack warto jedynie dl ich t umaczy, s one dla a nas szczególnie znacz ce, poniewa potwierdzaj wyniki naszych bada i wnioski, jakie postawili my w poprzednich rozdzia ach. Wyja niaj te okoliczno ci, które doprowadzi y do buntu Anunnaki. Historia ta zaczyna si w czasie, gdy tylko bogowie zamieszkiwali Ziemi :

262

„

„

„

„

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Gdy bogowie, jak ludzie, zabrali si do pracy i ponie li trud trud bogów by wielki, praca by a ci ka,

niedola ogromna .

W tamtym czasie, relacjonuje epos, g ówne bóstwa rozdzieli y ju w adze mi dzy sob .

Anu, ojciec Anunnaki, by ich królem niebia skim; Ich s dzi najwy szym by wojownik Enlil. Ich g ównym dowódc by Ninurta, A ich zarz dc by Ennugi. Bogowie u cisn li sobie r ce, Rzucili losy i ustalili podzia . Anu poszed w gór do nieba, [Pozostawi ] ziemi swym poddanym. Morza, opasane niby p tl , Oddali Enki, ksi ciu .

Za o ono siedem miast, a teksty wspominaj o siedmiu Anunnaki, którzy byli ich komendantami. Dyscyplina musia a by ostra, poniewa teksty mówi nam: ÄSiedmiu wielkich Anunnaki zap g o rz pomniejszych bogów do pracy´. Wygl da na to, e z ca ego tego kieratu kopanie by o najpospolitszym zaj ciem, najuci liwszym i najbardziej znienawidzonym. Pomniejsi bogowie pog biali rzeki, by uczyni je eglownymi, kopali kana y nawadniaj ce i kopali w Apsu, eby wydrze minera y Ziemi. Mimo e dysponowali z pewno ci jakim skomplikowanym sprz tem ± teksty mówi o Äsrebrnej siekierze, która wieci jak dzie ´ nawet pod ziemi ± ich praca by a zbyt wyczerpuj ca. Przez d ugi czas ± ci le mówi c, przez czterdzie ci Äokresów´ ± Anunnaki Äponosili trud´, a potem zawo ali: Do !

263

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Narzekali, obmawiali zwierzchników, Zrz dzili w wykopach .

Zdaje si , e okazj do buntu by a wizytacja rejonu górniczego dokonywana przez Enlila. Chwytaj c sposobno , Anunnaki powiedzieli sobie:

Spotkajmy si z naszym [...] g ównym zwierzchnikiem, eby nas uwolni od naszej ci kiej pracy.

Królowi bogów, bohaterowi Enlilowi, Odbierzmy odwag na jego kwaterze!

Przywódca, czyli organizator buntu, wkrótce si znalaz . By to Änaczelnik z dawnych czasów´, który musia ywi uraz do obecnego g ównego zwierzchnika. Jego imi , niestety, zagin o wraz z od amkiem tabliczki, ale jego podburzaj ca mowa jest ca kowicie czytelna:

Teraz wypowiemy wojn ; Uzgodnijmy plan dzia a wojennych i walczmy .

Opis buntu jest tak ywy, e przypomina szturm na Bastyli :

264

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Bogowie wys uchali go uwa nie. Podpalili swoje narz dzia; Pod o yli ogie pod swoje siekiery; Udr czyli boga górnictwa w tunelach; Trzymali [go], gdy podeszli pod drzwi bohatera Enlila .

Staro ytny poeta przywraca dramatyzm i napi cie wydarze :

By a noc, w po owie nocnego czuwania. Jego dom zosta otoczony ale bóg, Enlil, nie wiedzia . Kalkal [wtedy] mia baczenie, czu niepokój. Uchyli drzwi i obserwowa [...]. Kalkal obudzi Nusku; nas uchiwali ha asu z [...]. Nusku obudzi swojego pana wyci gn go z ó ka, [mówi c]:

»Panie mój, twój dom jest otoczony, bitwa szykuje si u twoich drzwi« .

W pierwszej chwili Enlil chwyci za bro , doradca, poleci zwo a rad bogów:

eby rozprawi

si

z buntownikami. Ale Nusku, jego

265

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

»Wy lij wiadomo , eby zst pi Anu; Zawezwij Enki do siebie.« Wys a wiadomo i Anu zst pi ;

Sprowadzono te do niego Enki. W obecno ci wielkich Anunnaki Enlil powsta [...], otworzy usta I przemówi do wielkich bogów .

Uwa aj c, e bunt jest wymierzony przeciwko niemu, Enlil

da wyja nie :

Czy to przeciwko mnie podj to te dzia ania? Czy musz przyst powa do wojny? Na w asne oczy, có to ja widz ? Bitwa szykuje si u moich drzwi!

Anu zasugerowa , eby wszcz ledztwo. Uzbrojony w autorytet Anu i innych dowódców, Nusku wyruszy do obozuj cych buntowników. ÄKto tu jest pod egaczem wojennym? ± zapyta . ± Kto prowokuje dzia ania zbrojne?´ Anunnaki wyst pili jak jeden m :

Ka dy z nas, bogów, wypowiedzia wojn ! Mamy nasze [...] w wykopach; Nadmierna harówka zabija nas, Nasza praca jest ci ka, niedola wielka .

Kiedy Enlil us ysza raport Nusku o tych skargach, Ärozp aka si ´. Postawi ultimatum: albo przywódca buntowników zostanie ci ty, albo on, Enlil, zrezygnuje. ÄZwi ten urz d, wycofaj swoj moc´ ± powiedzia do Anu ± Äa ja wróc do nieba razem z tob ´. Anu, który zst pi z nieba, stan jednak po stronie Anunnaki:

266

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

O co my ich oskar amy? Ich praca by a ci Ka dego dnia [...] Lament by ogromny, mogli my us ysze skarg . ka, ich niedola wielka!

O mielony s owami ojca, Ea tak e Äotworzy usta´ i powiedzia to, co Anu. Zaproponowa : stwórzmy lulu, Äprymitywnego robotnika´!

Jako e bogini narodzin jest obecna, Niech stworzy prymitywnego robotnika; Niech on d wiga jarzmo [...], Niech on ponosi trud bogów!

Sugestia, eby stwor y Äprymitywnego robotnika´, który móg by wzi na swoje barki ci ar pracy bogów, zosta a ochoczo przyj ta. W jawnym g osowaniu bogowie uc hwalili stworzenie Ärobotnika´. ÄB dzie si nazywa c owiek´ ± powiedzieli.

Poproszono bogini , by przysz a, Po o n bogów, m dr Mami, [i powiedzieli do niej:] Jeste bogini narodzin, stwórz robotników! Stwórz prymitywnego robotnika, Który mo e d wiga jarzmo! Niech on d wiga jarzmo na o one przez Enlila, Niech robotnik ponosi trud bogów!

Mami, matka bogów, powiedzia a, e potrzebna jej pomoc Ea, Äw którego r kach jest umiej tno ´. W domu Szimti, przypominaj cym szpital, bogowie czekali. Ea pomóg sporz dzi mikstur , z której

…

…

267

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
bogini matka zacz a formowa Äcz owieka´. Boginie narodzin by y obecne. Podczas gdy nieprzerwanie recytowano s owa magiczne, bogini matka kontynuowa a prac . Potem wykrzykn a triumfalnie:

Stworzy am! Moje r ce to zrobi y!

I Äwezwa a Anunnaki, wielkich bogów [...], otworzy a usta, przemówi a do nich:

Wyznaczyli cie mi zadanie Wykona am je [...], Zdj am ci ar waszej pracy,

Obarczy am nim robotnika, »Cz owieka«. dali cie rodzaju robotnika: Rozerwa am wasze jarzmo, Da am wam wolno .

Anunnaki ogarn entuzjazm. ÄPodbiegli i uca owali jej stopy.´ Odt d prymitywny robotnik ± cz owiek ± Äb dzie d wiga jarzmo´. Po przybyciu na Ziemi , by za o y swoje kolonie, Nefilim stworzyli swój w asny gatunek niewolników; nie importowali ich z innego kontynentu, prymitywnych robotników ukszta towali sami. Bunt bogów doprowadzi do stworzenia cz owieka.

12. STWORZENIE CZ OWIEKA Twierdzenie, po raz pierwszy zapisane i przekazane przez Sumerów, e Äcz owiek´ zosta stworzony przez Nefilim, na pierwszy rzut oka zdaje si kolidowa zarówno z teori ewolucji, jak i z judeochrze cija skimi dogmatami opartymi na Biblii. W gruncie rzeczy jednak informacje zawarte w tekstach sumeryjskich ± i tylko te informacje ± mog potwierdzi s uszno teorii ewolucji z jednej strony, z drugiej za prawd biblijnej opowie ci i unaoczni , e w istocie nie ma adnego konfliktu mi dzy nimi. W eposie ÄGdy bogowie, jak ludzie...´, a tak e w innych odno nych tekstach i pojawiaj cych si wzmiankach Sumerowie opisywali cz owieka jako stworzenie boskie uczynione rozmy lnym aktem woli, a jednocze nie ogniwo w a cuchu ewolucji zaczynaj cej si od niebia skich wypadków opisanych w ÄEposie o stworzeniu´. Trzymaj c si przekonania, e przed stworzeniem cz owieka na Ziemi byli tylko Nefilim, sumeryjskie teksty utrwala y kolejne (takie jak incydent mi dzy Enlilem a Ninlil) przyk ady wydarze , które mia y miejsce w czasie, Ägdy cz owiek nie by jeszcze stworzony, gdy

268

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Nippur zamieszkiwali sami bogowie´. Równocze nie teksty te opisywa y stworzenie Ziemi, rozwój jej flory i fauny w kategoriach, jakie odpowiadaj obiegowym teoriom ewolucji. Sumeryjskie teksty twierdz , e kiedy Nefilim po raz pierwszy przybyli na Ziemi , sztuka uprawy zbó , sadownictwa i hodowli byd a nie bya jeszcze znana na tej planecie. Relacja biblijna równie przedstawia stworzenie cz owieka w szóstym Ädniu´, czyli fazie ewolucyjnego procesu. Ksi ga Genesis utrzymuje te , e we wcze niejszym etapie ewolucji:

[...] jeszcze nie by o adnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyros o adne ziele polne [...] i nie by o cz owieka, który by uprawia rol .

Wszystkie teksty sumeryjskie s zgodne, e bogowie stworzyli cz owieka, aby wykonywa ich prac . Wyja nienia tej decyzji mo na si doszuka w s owach, jakie wed ug relacji ÄEposu o stworzeniu´ wypowiedzia Marduk:

Dam wiatu pokornego prymitywa; B dzie si nazywa »cz owiek«. Stworz prymitywnego robotnika; B dzie powo any do s u by bogom, eby mogli odetchn .

Same terminy, jakimi Sumerowie i Akadowie okre lali Äcz owieka´, wiadcz o jego statusie i przeznaczeniu: by lulu (Äprymitywny´), by lulu amelu (Äprymitywnym robotnikiem´), by awilurn (Äpracownikiem´). To, e cz owiek zosta stworzony do s u by dla bog ów, przyjmowane by o przez staro ytnych jako fakt najzupe niej naturalny. W czasach biblijnych bóstwo by o Äpanem´, Äkrólem´, Äw adc ´, Ämistrzem´. Termin t umaczony powszechnie jako Äkult´ oznacza tak naprawd avod (Äprac ´). Staro ytny i biblijny cz owiek nie Äczci ´ swojego boga: on dla niego pracowa . Biblijne Bóstwo, jak bogowie w sumeryjskich relacjach, stworzy o cz owieka, dopiero gdy zasadzi o ogród i wyznaczy o tam cz owiekowi miejsce pracy:

269

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

I wzi

Pan Bóg cz owieka

i osadzi go w ogrodzie Ede n, aby go uprawia i strzeg .

Dalej Biblia opisuje Bóstwo Äprzechadzaj ce si po ogrodzie w powiewie dziennym´, skoro nowa istota by a tam i piel gnowa a ogród Eden. Jak bardzo wersja ta odstaje od sumeryjskich tekstów, które opisuj bogów domagaj cych si krzykiem odpoczynku, wytchnienia i robotników mog cych zdj z nich ci ar pracy? W wersjach sumeryjskich decyzja o stworzeniu cz owieka zosta a podj ta przez bogów na zgromadzeniu. Ksi ga Genesis celowo s awi ca dokonania jednego Bóstwa ± na okre lenie ÄBoga´ pos uguje si liczb mnog ± Elohim (dos ownie Äbóstwa´) i przytacza zdumiewaj ce s owa:

Potem rzek Elohim: Uczy my cz owieka na obraz nasz, podobnego do nas .

Do kogo to pojedyncze, lecz mnogie Bóstwo si zwraca o i kto by tym Ämy´, na któ rego mnogi obraz i mnogie podobie stwo mia by stworzony cz owiek? Genesis nie udziela odpowiedzi na to pytanie. Potem, kiedy Adam i Ewa spo yli owoc z drzewa poznania, Elohim wystosowa o ostrze enie do tych samych nie nazwanych kolegów: ÄOto cz owiek sta si taki jak my: zna dobro i z o´. Jako e biblijna historia stworzenia, tak jak inne opowie ci o pocz tkach w Ksi dze Genesis, wywodzi si z sumeryjskich orygina ów, odpowied jest oczywista. Kondensuj c wielu bogów w jednym Bóstwie Najwy szym, biblijna opowie jest tylko odpowiednio zredagowan wersj sumeryjskich sprawozda ze zgromadze bogów. Stary Testament do o y wszelkich stara , by wyja ni , e cz owiek ani nie jest bogiem, ani nie pochodzi z nieba. ÄNiebo jest niebem Pana, synom za ludzkim da ziemi .´ Nowa istota otrzyma a adama, prochu ziemi. By on, innymi s owy, imi ÄAdam´, poniewa zosta a stworzona Ä miertelnikiem´. Nie otrzymawszy tylko pewnej Äwiedzy´ i boskiej d ugo ci ycia, Adam pod ka dym innym wzgl dem by stworzony na obraz (selem) i podobie stwo (dmut) jego stworzyciela/li. U ycie tych dwóch terminów w tek cie mia o rozproszy wszelkie w tpliwo ci co do podobie stwa cz owieka do Boga/ów zarówno fizycznego, jak te emocjonalnego, zewn trznego i wewn trznego. Na wszystkich staro ytnych przedstawieniach bogów i ludzi fizyczne podobie stwo jest ewidentne. Chocia biblijna przestroga przed oddawaniem czci poga skim wizerunkom sta a si przyczyn przekonania, e Bóg hebrajski nie ma ani obrazu, ani podobie stwa, nie tylko Ksi ga Gene sis, lecz tak e inne biblijne przekazy za wiadczaj o czym przeciwnym. Bóg staro ytnych Hebrajczyków móg by widziany twarz w twarz, mo na si by o z nim mocowa , mo na go by o s ysze i rozmawia z nim; mia g ow i stopy, r ce i palce, i biodra. Biblijny Bóg i jego wys annicy wygl dali i zachowywali si jak ludzie ± bo cz owiek zosta stworzony, aby wygl da i zachowywa si jak bogowie. Ale w tej niezmiernej prostocie le y wielka tajemnica. Jakim cudem nowe stworzenie mog o by prawdziw fizyczn , mentaln i emocjonaln replik Nefilim? Jak naprawd zosta stworzony cz owiek?

†

270

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
wiat Zachodu d ugo przywi zany by do pogl du, e stworzony z rozmys em cz owiek zosta wprowadzony na Ziemi , by podporz dkowa sobie i zdominowa wszystkie pozosta e stworzenia . Potem, w listopadzie 1 59 roku, angielski przyrodnik, Charles Darwin, og osi traktat zatytu owany O powstawaniu gatunków pr e dobór naturalny, c yli pr etrwaniu leps ych ras w walce o byt. B d ca podsumowaniem blisko trzydziestu lat bada , ksi ka ta d odawa a do wcze niejszych rozwa a o naturalnej ewolucji poj cie naturalnej selekcji jako konsekwencji walki wszystkich gatunków ± tak ro lin, jak i zwierz t ± o byt. roku uznani geolod zy wiat chrze cija ski poruszony zosta wcze niej, gdy pocz wszy od 17 zacz li wyra a opini , e Ziemia ma ju bardzo wiele lat, znacznie, znacznie wi cej ni przybli one 5500 lat hebrajskiego kalendarza. Teoria ewolucji sama w sobie nie by a jeszcze wybuchowa: badacze ju wcze niej zauwa yli taki proces, a greccy uczeni nie pó niej ni w IV wieku prz. Chr. zbierali dane dotycz ce ewolucji ycia zwierz cego i ro linnego. Eksploduj c bomb Darwina by a konkluzja, e wszystkie yj ce istoty ± w c nie c owiekiem ± s produktami ewolucji. Cz owiek, co by o sprzeczne z wyznawan wtedy wiar , nie powsta w wyniku spontanicznego aktu stworzenia. Pocz tkowa reakcja Ko cio a by a gwa towna. Ale kiedy naukowe fakty dotycz ce prawdziwego wieku Ziemi, ewolucji, genetyki i innych biologicznych i antropologicznych bada ujrza y wiat o dzienne, krytycyzm Ko cio a z agodnia . Ostatecznie wygl da o na to, e nawet s owa Starego Testamentu odbieraj tej biblijnej historii szanse obrony; jak bowiem Bóg nie maj cy cia a móg powiedzie w swej uniwersalnej samotno ci: ÄUc y my cz owieka na obra nas , podobnego do nas´? Ale czy naprawd nie jeste my niczym wi cej ni Änagimi ma pami´? Czy ma pa stoi za nami na odleg o ewolucyjnego ramienia, a wiewiórecznik to po prostu cz owiek, który kiedy zgubi ogon i si wyprostuje? Jak wspomnieli my na pocz tku tej ksi ki, wspó cze ni naukowcy zaczynaj kwestionowa te proste teorie. Ewolucja mo e wyja ni ogólny przebieg wypadków, jaki spowodowa rozwój ycia i jego form na Ziemi od najprostszego jednokomórkowca do cz owieka. Ewolucja jednak nie wyt umaczy pojawienia si Homo sapiens, co nast pi o w a ciwie w ci gu jednej nocy w porównaniu z milionami lat wymaganymi przez ewolucj , bez adnych ladów wcze niejszych form, jakie wskazywa yby na stopniow przemian Homo erectus. Hominidy s produktem ewolucji. Ale Homo sapiens powsta w wyniku nag ego, rewolucyjnego wydarzenia. Pojawi si w niewyt umaczalny sposób mniej wi cej 300 000 lat temu, miliony lat za wcze nie. Uczeni nie znajduj na to wyja nienia. My je znajdujemy. Sumeryjskie i babilo skie teksty znajduj . Stary Testament znajduje. Homo sapiens ± cz owiek wspó czesny ± zosta stworzony przez staro ytnych bogów. Mezopotamskie teksty wypowiadaj si na szcz cie jasno odno nie czasu, kiedy cz owiek zosta stworzony. Historia o mozole Anunnaki i ich buncie informuje nas, e Äprzez 0 okresów ponosili trud, dzie i noc´; d ugie lata ich ci kiej pracy dramatyzuj powtarzane wersety:

Przez 10 okresów ponosili trud; Przez 20 okresów ponosili trud; Przez 30 okresów ponosili trud; Przez 40 okresów ponosili trud .

Staro ytny tekst na wyra enie Äokresu´ u ywa terminu ma iwi kszo uczonych przet umaczy o to jako Ärok´. Termin ten jednak konotuje Äco , co si ko czy, a potem znów zaczyna´. Dla ludzi na Ziemi

271

ˆ ˆ

ˆ

ˆ

‰‰



ˆ

ˆ

ˆ

ˆ

ˆ

ˆ ˆ

‡

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
jeden rok równa si jednemu ca kowitemu obiegowi Ziemi wokó S o ca. Jak ju wykazali my, orbita planety Nefilim wyznacza a sar, czyli 3 600 lat ziemskich. Po czterdziestu sar, czyli 1 000 latach ziemskich, jakie up yn y od wyl dowania, Anunnaki zaprotestowali: ÄDo !´ Je li, jak wywnioskowali my, Nefilim wyl dowali po raz pierwszy na Ziemi jakie 50 000 lat temu, to stworzenie cz owieka mia o miejsce oko o 300 000 lat temu! Nefilim nie stworzyli ssaków ani naczelnych, ani hominidów. ÄAdam´ nie nale a do rodziny cz owiekowatych, lecz by istot , która jest naszym przodkiem ± pierwszym Homo sapiens. Nefilim stworzyli cz owieka, jakiego znamy wspó cze nie. Kluczem do zrozumienia tego prze omowego faktu jest opowie o drzemi cym Enki, którego obudzono, by powiedzie mu, e bogowie postanowili uformowa adamu, a on ma znale rodki. Odpowiedzia :

Stworzenie, którego nazw wymienili cie ISTNIEJE!

I doda : ÄObleczcie go ± stworzenie, które ju istnieje ± w obraz bogów´. Mamy tutaj zatem odpowied na zagadk . Nefilim nie Ästworzyli´ cz owieka z niczego; mówi c, wzi li istniej ce stworzenie i dobrali si do niego, by je Äoblec´ w Äobraz bogów´. ci le

Cz owiek jest produktem ewolucji; ale cz owiek wspó czesny, Homo sapiens, to dzie o Äbogów´. Poniewa kiedy , oko o 300 000 lat temu, Nefilim wzi li ma poluda (Homo erectus) i wszczepili w niego swój w asny obraz i w asne podobie stwo. Teoria ewolucji i bliskowschodnie opowie ci o stworzeniu cz owieka bynajmniej nie koliduj ze sob . Raczej wyja niaj i uzupe niaj si wzajemnie. Bez inwencji Nefilim cz owiek wspó czesny by by bowiem miliony lat w tyle na drzewie ewolucji. Przenie my si wstecz i spróbujmy wyobrazi sobie okoliczno ci i zdarzenia, tak jak przebiega y. Wielki interglacja , jaki zacz si oko o 35 000 lat temu przyniós wraz z ociepleniem klimatu gwa towny rozwój ro linno ci, a co za tym idzie, wielkie o ywienie wiata zwierz cego. Przy pieszy te pojawienie si i rozprzestrzenienie rozwini tej ma py cz ekokszta tnej, Homo erectus. Nefilim widzieli nie tylko dominuj ce ssaki, lecz tak e przedstawicieli naczelnych ± a w ród nich ma py cz ekokszta tne. Czy nie jest mo liwe, e w druj ce grupy Homo erectus, zwabione widokiem ognistych obiektów wznosz cych si w niebo, podchodzi y bli ej? Czy nie jest mo liwe, e Nefilim obserwowali, napotykali czy nawet chwytali te interesuj ce okazy naczelnych? To, e Nefilim i ma py cz ekokszta tne si spotykali, potwierdza kilka staro ytnych tekstów. Sumeryjska opowie traktuj ca o czasach pierwotnych g osi:

’

‘‘

‘

272

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Kiedy ludzie zostali stworzeni, Nie znali smaku chleba, Nie znali ubra ni stroju; Rwali traw ustami jak owce; Pili wod z rowu .

Zwierz cy Äcz owiek´ opisany jest te stepach´ Enkidu, nim go ucywilizowano:

w ÄGilgameszu´. Tekst opowiada, jaki by Ä urodzony na

Obro ni ty w osem na ca ym ciele, W osy ma na g owie bujne jak kobieta [...], Nie zna ani ludzi, ani kraju; Odziany jest jak mieszkaniec pól zielonych; Pasie si na trawie z gazelami; W ród dzikich zwie rz t si rozpycha przy wodopoju; W ród roju stworze w wodzie raduje si jego serce .

Akadyjski tekst opisuje nie tylko zwierz cego cz owieka; opisuje te spotkanie z tak istot :

273

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Teraz my liwy, który apie w sid a, spotka go przy wodopoju. Gdy my liwy go ujrza , twarz mu st a a [...],

serce zadr a o, chmura powlek a mu twarz, bo przej go smutek do g bi .

Chodzi o tu o co wi cej ni tylko reakcj l kow my liwego na widok Ädzikusa´, Äbarbarzy cy z czelu ci stepu´; jako e ten Ädzikus´ miesza szyki my liwemu:

Zasypywa do y, które wykopa em, wyrywa moje sid a, które zastawi em; sprawia , e bestie i zwierzyna stepowa wymyka y mi si z r k .

Nie trzeba nam lepszego opisu ma poluda: ow osiony, kosmaty, w druj cy nomada, który Änie zna ani ludzi, ani kraju´, odziany w li cie, Ämieszkaniec pól zielonych´, ywi cy si traw i yj cy w ród zwierz t. Wykazuje jednak znaczn inteligencj , bo wie, jak niszczy sid a i zasypywa do y apki -pu zastawione na zwierz ta. Innymi s owy, chroni swoich zwierz cych przyjació przed obcymi my liwymi. Znaleziono wiele piecz ci cylindrycznych, które przedstawiaj kud atego ma poluda w ród kompanów (il. 1 9).

“

274

Z.

tc

u st

l

t

Il. 149 Potem, odczuwaj c potrzeb si y roboczej i rozgl daj c si za prymitywnym robotnikiem mog cym t potrzeb zaspokoi , Nefilim spostrzegli gotowe rozwi zanie: udomowi odpowiednie zwierz . ÄZwierz ´ by o dost pne ale jego natura stanowi a problem. Z jednej strony Homo erectus by zbyt inteligentny i dziki, eby sta si pos usznym zwierz ciem poci gowym. Z drugiej, nie nadawa si do zada , jakie mia wykonywa . Trzeba mu by o zmieni budow cia a musia by zdolny do pos ugiwania si narz dziami Nefilim, chodzi i schyla si jak oni, by zast pi bogów na polach i w kopalniach. Musia by bardziej Ärozgarni ty´ nie jak bogowie, wystarczaj co jednak, eby rozumie mow , komendy i wyznaczone mu zadania. Chodzi o o zr czno i poj tno , cechy konieczne do tego, by by zdyscyplinowanym i u ytecznym amelu niewolnikiem. Je li, jak staro ytne wiadectwa i wspó czesna nauka zdaj si potwierdza , ycie na Ziemi wykie kowa o z ycia na Dwunastej Planecie, ewolucja na Ziemi powinna przebiega tak, jak na Dwunastej Planecie. Z pewno ci by y mutacje, zmiany, przy pieszenia i opó nienia powodowane warunkami lokalnymi; ale ten sam kod genetyczny, ta sama Ächemia ycia´ znaleziona we wszystkich yj cych ro linach i zwierz tach na Ziemi prowadzi a rozwój form o ywionych na naszej planecie w tym samym kierunku, co na planecie Nefilim. Obserwuj c rozmaite przejawy ycia na Ziemi, Nefilim i ich g ówny naukowiec, Ea, nie potrzebowali wiele czasu, by zorientowa si , co zasz o: podczas niebia skiej kolizji ich planeta zasia a Ziemi swoim yciem. Dost pna istota by a zatem autentycznie spokrewniona z Nefilim chocia mniej rozwini ta. Stopniowy proces udomowienia przez hodowl i selekcj pokole mija by si z celem. Potrzebny by szybki proces, umo liwiaj cy Ämasow produkcj ´ nowych robotników. Przedstawiono wi c ten problem Ea, który znalaz natychmiast odpowied : Äwszczepi ´ obraz bogów istocie ju istniej cej. Metod , jak zaleca Ea, chc c gwa townie przyspieszy ewolucyjny rozwójHomo erectus, by a, jak s dzimy, manipulacj genetyczna. Wiemy obecnie, e z o ony proces biologiczny, w jakim ywy organizm reprod ukuje si tworz c potomstwo podobne do rodziców, umo liwia kod genetyczny. Wszystkie ywe organizmy owsik, papro czy cz owiek zawieraj w swoich komórkach chromosomy, mikroskopijne, pa eczkowate cia ka przechowuj ce komplet dziedzicznych instrukcji, wa ciwych danemu organizmowi. Gdy komórka m ska (plemnik) zap adnia komórk e sk , dwa zestawy chromosomów cz si , a potem dziel , by utworzy nowe komórki, które maj w sobie pe ny zestaw cech komórek rodziców.

275

•

•

•

–

•

”

•

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Sztuczna inseminacja, nawet ludzkiego e skiego jaja, jest obecnie mo liwa. Prawdziwym wyzwaniem jest sztuczne czenie ró nych gatunków. Nauka wspó czesna przesz a d ug drog od pierwszych krzy ówek zbó czy kojarzenia psów eskimoskich z wilkami, albo Ästworzenia´ mu a (sztuczna krzy ówka klaczy konia z ogierem os a), do zdolno ci manipulowania reprodukcj samego cz owieka. Metoda nazywana klonowaniem (od greckiego s owa klon ± Äga zka´) stosuje wobec zwierz t t sam regu , jakiej podlega szczep pobrany z ro liny celem rozmno enia setek podo bnych ro lin. Zastosowanie tej techniki u zwierz t zosta o zademonstrowane po raz pierwszy w Anglii, kiedy dr John Gurdon zast pi j dro zap odnionego jaja aby j drem pobranym z innej komórki tej samej aby. Ukszta towanie si normalnych kijanek dowiod o, e jajo rozwija si , dzieli i wydaje potomstwo bez wzgl du na to, sk d otrzymuje prawid owy zestaw dobranych chromosomów. Institute of Society, Ethics and Life Sciences w Hastings-on-Hudson poinformowa o eksperymentach, które wykaza y, e istniej ju techniki klonowania istot ludzkich. Mo liwe jest teraz pobranie materia u genetycznego z ka dej ludzkiej komórki (niekoniecznie rozrodczej) i wszczepienie jej zestawu dwudziestu trzech chromosomów w e skie jajo, co spowoduje pocz cie i urodzenie Äokre lonego z góry´ osobnika. Podczas normalnego pocz cia a cuchy chromosomów ojca i matki cz si , aby si rozdzieli na pary dwudziestu trzech chromosomów, by stworzy mo liwo przypadkowych kombinacji. Potomstwo klonowane jest jednak dok adn replik ród a n ie rozszczepionego zespo u chromosomów. Posiedli my ju ± napisa dr W. Gaylin w ÄThe New York Times´ ± Ästraszn wiedz , jak tworzy dok adne kopie istot ludzkich´ ± nieograniczon liczb Hitlerów czy Mozartów, albo Einsteinów (je li zachowali my j dra ich komórek). Tymczasem sztuka in ynierii genetycznej nie ogranicza si do jednej metody. Badania w wielu krajach udoskonali y proces nazywany Äfuzj komórek´, umo liwiaj cy zlewanie materia u genetycznego ró nych komórek zamiast sk adania chromosomów w poje dynczej komórce. W wyniku tego procesu komórki z ró nych róde mog by zespolone w Äsuperkomórk ´ zawieraj c w sobie dwa j dra i podwójny zestaw par chromosomów. Gdy taka komórka si dzieli, rozszczepiona mieszanina chromosomów mo e utworzy wzór inny od istniej cego w ka dej komórce przed po czeniem. W rezultacie mog powsta dwie nowe komórki; ka da genetycznie kompletna, lecz z nowym zestawem kodów genetycznych, zupe nie innym ni komórki przodka. Oznacza to, e j dra komórek organizmów nie daj cych si dot d po czy ± powiedzmy, kury i myszy ± mo na zla ze sob , eby utworzy komórki z nowatorsk mieszank genetyczn , daj c wiatu nowe zwierz ta, które nie s ani kurami, ani myszami, jakie znamy. Bardziej wysubtelniony, proces ów umo liwia nam te selekcj cech, które chcieliby my u yczy jakiej formie ycia, wszczepiaj c je w kombinowan , czyli Äfuzjowan ´ komórk . Doprowadzi o to do otwarcia szerokiego pola Ätransplantacji genetycznej´. Mo liwe jest teraz pobranie z jakiej bakterii pojedynczego, specyficznego genu i wprowadzenie go do zwierz cej czy ludzkiej komórki, co wyposa y potomstwo w dan osobliwo . Trzeba za o y , e Nefilim ± 50 000 lat temu zdolni do podró y kosmicznych ± byli, jak my dzi , zaawansowani w dziedzinie nauk biologicznych. Trzeba te za o y , e byli wiadomi mo liwo ci po czenia dwóch wyselekcjonowanych zestawów chromosomów, by nast pi dany skutek. Czy by to proces pokrewny klonowaniu, fuzji komórek, transplantacji genetycznej, czy metody jeszcze nam nie znane ± znali te procesy i mogli je przeprowadza nie tylko w próbówkach, lecz tak e na ywych organizmach. Znajdujemy wzmianki o takim mieszaniu dwóch róde ycia w staro ytnych tekstach. Wed ug Berossusa, bóstwo Belus (Äpan´) ± nazywane te Deus (Äbóg´) ± wyda o na wiat Äodra aj ce istoty, stworzone z dwojakiej zasady´:

—

276

Z.

tc

u st

l

t

Pojawiali si ludzie z dwoma skrzyd ami, niektórzy z czterema i z dwiema twarzami. Mieli jedno cia o, ale dwie g owy; jedn m czyzny, drug kobiety. Niektóre organy mieli tak e podwójne, m skie i e skie. Widziano inne ludzkie postacie z nogami i rogami kóz. Niektórzy mieli ko skie kopyta; inni mieli ko skie ko czyny i zady, ale z przodu byli ukszta towani jak ludzie; przypominali centaury. Wyl ga y si tam równie byki z g owami ludzi; i psy o czworakich cia ach z ogonami ryb. Tak e konie z g owami psów; ludzie te i inne zwierz ta z g owami i cia ami koni, z ogonami ryb. Krótko mówi c, by y tam stworzenia z cz onkami cia a ka dego gatunku zwierz t [...]. W wi tyni Belusa w Babilonie by y rysunki tych stworów .

Zaskakuj ce szczegó y tej opowie ci mog kry w sobie wa n prawd . Nie mo na wykluczy , e zanim uciekli si do stworzenia istoty na swój w asny obraz, Nefilim próbowali opracowa Äsfabrykowanego pos ugacza´ eksperymentuj c i szukaj c innych mo liwo ci: ukszta towania jakiego hybrydalnego zwierza-ma poluda. Niektóre z tych sztucznych stworze mog y przetrwa przez pewien czas, jednak e by y niew tpliwie bezp odne. Zagadkowe byki -ludzie i lwy-ludzie (sfinksy), jakie zdobi y miejsca wi ty na staro ytnym Bliskim Wschodzie, mog y wyj nie z pracowni artystów obdarzonych wyobra ni , lecz z biologicznych laboratoriów Nefilim nieudane eksperymenty uwiecznione r k malarza i rze biarza (il. 150).

Il. 150 Tak e sumeryjskie teksty mówi o zdeformowanych ludziach stworzonych przez Enki i bogini matk (Ninhursag) w trakcie prób ukszta towania doskona ego prymitywnego robotnika. Jeden z tekstów relacjonuje, e Ninhursag, której zadaniem by o Äzwi za z mikstur krój bogów´, upi si i a Äwo a a do Enki´:

277

˜

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Jak dobre albo jak z e jest cia o cz owieka? Jak serce mi podpowiada, Mog uczyni jego los dobrym albo z ym .

Potem, wed ug tekstu z o liwie ± lecz prawdopodobnie metod prób i b dów nie da o si tego unikn ± Ninhursag stworzy a cz owieka, który nie móg zatrzyma moczu, kobiet , która nie mog a rodzi dzieci, istot , która nie mia a ani m skich, ani e skich organów. Razem wzi wszy, Ninhursag powo a a na wiat sze ciu zdeformowanych czy u omnych ludzi. Enki obarczono odpo wiedzialno ci za niedoskona e stworzenie cz owieka z chorymi oczami, dr cymi r kami, dysfunkcj w troby i wad serca; inny zapada na choroby zwi zane z wiekiem starczym i tak dalej. Ale ostatecznie, doskona y cz owiek by skutkiem wie cz cym te usi owan ± Enki nazwa go ia Adap ; Biblia, Adamem; nasi uczeni: Homo sapiens. Ta istota by a tak bardzo spokrewniona z bogami, e jeden z tekstów zaznacza nawet, i bogini matka da a swojemu stworzeniu, cz owiekowi, Ätak skór , jak maj bogowie´ ± g adkie, bezw ose cia o, zupe nie inne ni cia o obro ni tego sier ci ma poluda. Uzyskawszy taki wynik, Nefilim byli genetycznie zgodni z córkami ludzkimi; mogli bra je za ony i mie z nimi dzieci. Taka zgodno istnia a jednak tylko dlatego, e cz owiek rozwin si z tego samego Änasienia ycia´ co Nefilim. Teksty staro ytne to po wiadczaj . Cz owiek, wed ug mezopotamskich i biblijnych poj , powsta w wyniku zmieszania pierwiastka boskiego ± boskiej krwi, czyli Äistoty´ ± z Ämu em´ Ziemi. Sam termin lulu wyra aj cy Äcz owieka´, komunikuj c znaczenie Äprymitywny´ znaczy dos ownie Äten, który zosta zmieszany´. Wezwana do ukszta towania cz owieka, bogini matka Äumy a r ce, zaczerpn a glin , zmiesza a j w stepie´. (Fascynuj ca w tym opisie jest wzmianka o sanitarnych rodkach ostro no ci przedsi wzi tych przez bogini . ÄUmy a r ce.´ I w innych tekstach o stworzeniu spotykamy si z takimi klinicznymi zaleceniami i procedurami.) U ycie ziemskiej Ägliny´ zmieszanej z bosk Äkrwi ´ w celu stworzenia prototypu cz owieka jest faktem zdecydowanie ustalonym przez mezopotamskie teksty. Tekst relacjonuj cy, jak Enki zosta wezwany do Ädokonania pewnego dzie a m dro ci´ ± zu ytkowania wiedzy naukowej ± stwierdza, e Enki nie widzia wielkiego problemu w wype nieniu tej misji. ÄUkszta towa s u cych dla bogów´? ÄTo si da zrobi !´ oznajmi . Potem wyda instrukcje bogini matce:

278

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Domieszaj do rdzenia glin z fundamentu ziemi, dok adnie nad Abzu i nadaj jej kszta t rdzenia. Znaj c m odych bogów, którzy doprowadz t glin do w a ciwego stanu, zrobi , co trzeba .

Drugi rozdzia Genesis podaje tak techniczn wersj :

I Jahwe, Elohim ukszta towa Adama z prochu ziemi i tchn w nozdrza jego dech ycia. yw dusz .

Wtedy Adam otrzyma

Hebrajskim terminem t umaczonym powszechnie jako Ädusza´ jest nephesh, nieuchwytny Äduch´, jaki pobudza yj ce stworzenie i najwyra niej opuszcza je, gdy ono umiera. Nieprzypadkowo Pentateuch (pi pierwszych ksi g Starego Testamentu) napomina wielokrotnie, eby nie rozlewa ludzkiej krwi i nie spo ywa krwi zwierz t, Ägdy krew to nephesh´. Biblijne wersje stworzenia cz owieka zrównuj w ten sposób nephesh (Äduch´, Ädusza´) z krwi . Stary Testament podaje jeszcze inn wskazówk co do roli krwi w stworzeniu cz owieka. Termin adama (zktórego zosta o ukute imi Adam) pierwotnie oznacza nie jak kolwiek ziemi czy gleb , lecz gleb specyficznie ciemnoczerwon . Tak jak analogiczne akadyjskie s owo adamatu (Äciemnoczerwona ziemia´), hebrajski termin adama pochodzi od s ów wyra aj cych krew: adamu, dam. Gdy Ksi ga Genesis nazywa istot stworzon przez Boga ÄAdamem´, pos uguje si ulubion przez Sumerów gr s ów. ÄAdam´ móg znaczy Äten, kto jest z ziemi´ (istota ziemska- miertelnik), Ästworzony z ciemnoczerwonej gleby´ i Ästworzony z krwi´. Ten sam zwi zek mi dzy zasadniczym pierwiastkiem ywych stworze a krwi istnieje w mezopotamskich relacjach o stworzeniu cz owieka. Przypominaj cy szpital dom, dok d Ea i bogini matka udali si , by powo a na wiat cz owieka, nazywany by domem shimti; wi kszo uczonych t umaczy to jako Ädom, gdzie wyznacza si losy´. Ale termin shimti wyra nie pochodzi od sumeryjskiego SHI.IM.TI, co, sylaba po sylabie, znaczy Ädech-wiatr- ycie´. Bit shimti oznacza dos ownie Ädom, gdzie tchnienie ycia jest zaczerpywane´. Jest to w a ciwie identyczne z oznajmieniem biblijnym. Akadyjskim s owem t umacz cym sumeryjski SHI.IM.TI by o napishtu ± dok adna paralela biblijnego terminu nephesh. A nephesh, czyli napishtu, by o tym nieuchwytnym Äczym ´ we krwi.

279

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Gdy Stary Testament udziela jedynie sk pych wskazówek, teksty mezopotamskie wypowiadaj si na ten temat bez niedomówie . Nie tylko stwierdzaj , e krew by a potrzebna do mieszanki, z której ukszta towano cz owieka; wyszczególniaj , e musia a to by krew boga, boska krew. Kiedy bogowie postanowili stworzy cz owieka, ich przywódca o wiadczy : ÄZgromadz krew, powo am ko ci´. Sugeruj c, e krew ma by wzi ta od okre lonego boga, Ea powiedzia : ÄNiech prymitywy ukszta towane b d wed ug jego wzoru´. Wybieraj c boga,

Z jego krwi ukszta towali cz owieka; na o yli na s u b , uwolnili bogów [...]. By a to praca przechodz ca ludzkie poj cie .

Wed ug epickiej opowie ci ÄGdy bogowie, jak ludzie...´ bogowie wezwali wtedy bogini (bogini matk Ninhursag) i poprosili j o wykonanie tego zadania:

narodzin

Skoro bogini narodzin jest obecna, Niech bogini narodzin ukszta tuje potomstwo. Skoro matka bogów jest obecna, Niech bogini narodzin ukszta tuje lulu; Niech robotnik poniesie trud bogów. Niech bogini stworzy lulu amelu Niech on d wiga jarzmo .

W analogicznym starobabilo skim tek cie zatytu owanym ÄStworzenie cz owieka przez bogini matk ´, bogowie wzywaj Äpo o n bogów, m dr Mami´ i mówi do niej:

Ty jeste matk - onem, Mo esz stworzy cz owieka. A zatem stwórz lulu, niech poniesie jarzmo!

W tym miejscu tekst ÄGdy bogowie, jak ludzie...´ i jego odpowiedniki przyst puj do szczegó owego opisu rzeczywistego stworzenia cz owieka. Przyjmuj c t Ärobot ´, bogini (zwana tutaj NIN.TI ± Äpani,

280

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
która daje ycie´) stawia jakie wymagania i amie sobie j zyk nad jakimi nazwami potrzebnych jej chemikaliów (Äbitumy Abzu´) do Äoczyszczenia´, i do Ägliny Abzu´. Czymkolwiek by y te materia y, Ea nie mia k opotu ze zrozumieniem jej potrzeb; zgadzaj c si , powiedzia :

Przygotuj k piel oczyszczaj c . Niech jeden bóg da krew [...]. Z jego cia a i krwi niech Ninti zmiesza glin .

ci

By nada cz owiekowi form ze zmieszanej gliny, potrzebne te by o jakie a, czyli realizacja porodu. Enki zaofiarowa us ugi w asnej ony:

e skie wsparcie, jaka

Ninki, moja bogini- ona zajmie si t prac . Siedem bogi narodze b dzie w pobli u do pomocy .

Nast puj ca po zmieszaniu Äkrwi´ z Äglin ´ faza porodowa mia a by nadania boskiego Äpi tna´ owemu stworzeniu.

ko cowym akordem aktu

Nowo narodzonego los orzekniecie; Ninki zwi e z nim obraz bogów;

»Cz owiek« jest tym, kim b dzie .

Wizerunki na asyryjskich piecz ciach mog y by zamierzonymi ilustracjami tych tekstów ± ukazuj , jak bogini matka (jej symbolem by a przecinarka do p powiny) i Ea (którego pierwotnym symbolem by pó ksi yc) przygotowuj mikstury recytuj c s owa magiczne i przynaglaj c si wzajemnie do po piechu (il. 151, 152).

281

Z.

tc

u st

l

t

Il. 151

Il. 152 Zaanga owanie ony Enki, Ninki, w stworzenie pierwszego udanego okazu cz owieka przypomina nam o historii Adapy, któr omawiali my w poprzednim rozdziale:

282

Z.

tc

u st

l

t

W tamtych dniach, w tamtych latach M drzec z Eridu, Ea, stworzy go jako wzorzec cz owieka .

Uczeni przypuszczaj , e wzmianki o Adapie jako o Äsynu´ Ea s echem tak wielkiej mi o ci boga do tego cz owieka, e Enki postanowi go zaadoptowa . Ale w tym samym tek cie Anu odnosi si do Adapy jako do Äludzkiego potomka Enki´. Okazuje si , e wpl tanie ony Enki w proces stworzenia Adapy, Äwzorcowego Adama´, zaowocowa o jakim genealogicznym zw zkiem mi dzy nowym i cz owiekiem a jego bogiem: to Ninki by a w ci y z Adap ! Ninki pob ogos awi a nowemu stworzeniu i zaprezentowa a je Ea. Niektóre piecz cie przedstawiaj bogini , która trzyma przed sob nowo narodzon istot , maj c po jednej stronie d rzewo ycia, a po drugiej naczynia laboratoryjne (il. 153).

Il. 153 Istota, która zosta a tak zrodzona, o czym cz sto si napomyka w mezopotamskich tekstach, jako Äwzorcowy cz owiek´, czyli Ämatryca´, najwyra niej usatysfakcjonowa a bogów, bo ha a liwi domagali e si duplikatów. Ten pozornie ma o wa ny szczegó rzuca jednak wiat o nie tylko na proces, w jakim ludzko zosta a Ästworzona´, lecz tak e na sprzeczne w innym uj ciu informacje zawarte w Biblii. Wed ug pierwszego rozdzia u Genesis:

I stworzy Elohim Adama na obraz swój. Na obraz Elohim stworzy go. Jako m czyzn i niewiast stworzy ich .

W rozdziale 5, zwanym ÄKsi g potomków Adama´, czytamy:

283

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Kiedy Elohim stworzy Adama, na podobie stwo Elohim uczyni go. Jako m czyzn i niewiast stworzy ich

oraz b ogos awi im i nazwa ich Adamem, gdy zostali stworzeni .

Mówi si nam jednym tchem, e Bóstwo stworzy o na swój obraz i podobie stwo tylko jedn istot Adama w jaskrawej sprzeczno ci, e m czyzna i kobieta zostali oboje stworzeni je dnocze nie. Ta sprzeczno zarysowuje si jeszcze ostrzej w drugim rozdziale Genesis, który wyra nie informuje, e Adam by sam przez jaki czas, zanim Bóstwo zes a o na niego sen i ukszta towa o z jego ebra kobiet . Owa sprzeczno , stanowi ca zagadk dla uczonych i teologów, znika, gdy u wiadomimy sobie, e teksty biblijne s kondensacj oryginalnych, sumeryjskich róde . ród a te mówi , e po próbach Äzmieszania´ ma poluda ze zwierz tami maj cych na celu stworzenie prymitywnego robotnika, bogowie doszli do wniosku, i jedyn krzy ówk , jaka przyniesie zadowalaj cy rezultat, b dzie po czenie ma poluda z samymi Nefilim. Po kilku nieudanych do wiadczeniach powsta Äwzorcowy´ Adapa-Adam. Na pocz tku by tylko sam Adam. Gdy Adapa-Adam okaza si stworzeniem w a ciwym, pos u y jako wzorzec genetyczny, czyli Ämatryca´ do tworzenia duplikatów, duplikaty te za by y nie tylko m skie, lecz m skie i e skie. Jak wykazali my to wcze niej, biblijne Ä ebro´, z którego ukszta towano kobiet , by o gr s ów zasadzon na sumeryjskim ti (Ä ebro´ i Ä ycie´) ± potwierdzaj c , e Ewa zosta a stworzona z Äesencji yciowej´ Adama. Mezopotamskie teksty zdaj Adama. nam relacj naocznego wiadka z wytworzenia pocz tkowych kopii

Zastosowano si do polece Enki. W domu shimti ± gdzie dech ycia jest Äwt aczany´ ± zebra o si czterna cie bogi , bogini matka i Enki. Dostarczono Äesencji´ boga, przygotowano Äk piel oczyszczaj c ´. ÄEnki oczy ci glin w jej obecno ci; nie ustawa a w recytowaniu s ów magicznych.´

Bóg, który oczyszcza napishtu, Ea, przemówi . Usiad przed ni i jej podpowiada . Gdy wyrecytowa a s owa magiczne, Przy o y a swoj r k do gliny .

Jeste my teraz wtajemniczani w szczegó owy proces stworzenia cz owieka. W obecno ci czternastu bogi narodzin:

284

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Ninti oderwa a czterna cie kawa ków gliny; Siedem z o y a po prawej stronie, Siedem z o y a po lewej stronie. W rodku umie ci a form . [...] w osy [...], [...] przecinark do p powiny.

Wyra nie wida , e boginie narodzin podzielone zosta y na dwie grupy. ÄZgromadzi o si dwakro siedem bogi narodzin, m drych i uczonych´ ± wyja nia dalej tekst. W ich onach bogini matka umie ci a Äzmieszan glin ´. S wzmianki o procedurze chirurgicznej ± usuni ciu czy zgoleniu w osów, przygotowaniu instrumentu chirurgicznego ± przecinarki. Teraz pozostawa o tylko czeka :

Boginie narodzin trzymane by y razem. Ninti siedzia a licz c miesi ce. Zbli a si dziesi ty miesi c rozstrzygni cia; Dziesi ty miesi c nadszed ; Czas otwarcia ona up yn . Zrozumienie odbi o si na jej twarzy: Nakry a g ow , wykona a prac akuszerki. Opasa a si w talii, pob ogos awi a. Wyci gn a kszta t; forma by a ywa .

Wygl da na to, e dramatu stworzenia cz owieka dope ni a ci a przenoszona. Dziewi miesi cy min o i zacz si dziesi ty miesi c. ÄCzas otwarcia ona up yn .´ Rozumiej c powag sytuacji, bogini matka Äwykona a prac akuszerki´. To, e przyst pi a do jakiej chirurgicznej operacji, wynika ja niej z analogicznego tekstu (mimo jego fragmentaryczno ci):

285

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Ninti [...] liczy miesi ce [...]. Przeznaczonych miesi cy wymienili dziesi Przysz a pani, której r ce otwieraj . [...] otworzy a ono. Jej twarz rozja ni a rado . G ow mia a nakryt ; [...] uczyni a otwarcie. To, co by o w onie, wysz o .

Przej ta rado ci , bogini matka wyda a okrzyk.

Stworzy am! Moje r ce to zrobi y!

Jak dokonano stworzenia cz owieka? Tekst ÄGdy bogowie, jak ludzie...´ zawiera fragment, maj cy na celu wyja nienie, dlaczego Äkrew´ boga musia a by zmieszana z Äglin ´. Wymagany Äboski´ pierwiastek nie by po prostu sp ywaj c krwi boga, lecz czym bardziej zasadniczym i trwa ym. Dowiadujemy si , e wybrany bóg mia TE.E.MA ± termin, który wiod ce autorytety w tym przedmiocie (W. G. Lambert i A. R. Miliard z Uniwersytetu Oksfordzkiego) t umacz jako Äosobowo ´. Ten staro ytny termin jest jednak bardziej specyficzny; oznacza dos ownie Äto, co jest domem tego, co wi e pami ´. Ten sam termin pojawia si dalej w wersji akadyjskiej jako etemu, co jest t umaczone jako Äduch´. W obu przyk adach mamy do czynienia z tym Äczym ´ we krwi boga, przechowuj cym jego indywidualno . Wszystko to, w naszym g bokim przekonaniu, zmierza okr nymi drogami do stwierdzenia, e celem stara Ea, gdy przepu ci bosk krew przez szereg Äoczyszczaj cych k pieli´, by y boskie geny. Powiedziane jest te , dlaczego ten boski pierwiastek zosta ca kowicie zmieszany z pierwiastkiem ziemskim:

286

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

W glinie bóg i cz owiek b d zwi zani, doprowadzeni razem do jedno ci; Tak, e do ko ca dni cia o i dusza, która w bogu dojrza a, b dzie zwi zkiem pokrewie stwa; A jej znakiem b dzie zwiastun ycia. Tak, eby nie by o zapomniane, Niech dusza nosi wi zy pokrewie stwa .

Mocne s owa, niezbyt rozumiane przez uczonych. Tekst stwierdza, e krew boga zosta a wmieszana w glin tak, eby zwi za genetycznie boga i cz owieka Ädo ko ca dni´, eby zarówno cia o (Äobraz´), jak i dusza (Äpodobie stwo´) bogów zosta y odci ni te w cz owieku pokrewie stwem, którego nigdy nie b dzie mo na zerwa . Epos o Gilgames u relacjonuje, e kiedy bogowie postanowili stworzy sobowtóra cz ciowo boskiego Gilgamesza, bogini matka zmiesza a Äglin ´ z Äesencj ´ boga Ninurty. Dalej niepospolita si a Enkidu przypisywana jest Äesencji´ Anu, jak nosi w sobie, przyswoiwszy ten pierwiastek za po rednictwem Ninurty, wnuka Anu. Akadyjski termin kisir odnosi si do Äesencji´, Äkoncentracji´, jak posiadali bogowie nieb ios. E. Ebeling podsumowa próby zrozumienia dok adnego znaczenia kisir konstatuj c, e jako Äesencja, czy w jakim innym odcieniu znaczeniowym, móg si stosowa równie dobrze do bóstw, jak do pocisków z nieba´. E. A. Speiser zgodzi si , e ów termin oznacza te Äco , co zesz o z nieba´. Na jego konotacj Äzdaje si wskazywa u ywanie tego terminu w kontekstach medycznych´. Wracamy do jednego, prostego s owa t umaczenia: gen. wiadectwo staro ytnych tekstów, mezopotamskich i biblijnych, sugeruje, e obrana metoda po czenia dwóch zestawów genów ± boga i Homo erectus ± wymaga a zastosowania genów m skich jako pierwiastka boskiego i genów e skich jako pierwiastka ziemskiego. Zapewniaj c raz za razem, e Bóstwo stworzy o Adama na swój obraz i swoje podobie stwo, Ksi ga Genesis opisuje dalej narodziny syna Adama, Seta, nast puj cymi s owami:

™

287

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Adam y sto trzydzie ci lat i mia potomka na podobie stwo swoje, na obraz swój, i nazwa go Set .

Ta sama terminologia zosta a u yta w opisie stworzenia Adama przez Bóstwo. Ale Set z pewno ci urodzi si Adamowi w wyniku procesu biologicznego ± zap odnienia e skiego jaja m skim plemnikiem Adama, czego nast pstwem by o pocz cie, ci a i poród. Identyczna terminologia wiadczy o identycznym procesie i jedyna mo liwa konkluzja jest taka, e i Adam zosta powo any na wiat przez Bóstwo przez zap odnienie e skiego jaja m skim plemnikiem boga. Je eli Äglina´, w któr zosta wmieszany boski pierwiastek, by a pierwiastkiem ziemskim ± co podkre laj wszystkie teksty ± wtedy nieodparcie nasuwa si wniosek, e m ski plemnik boga ± jego materia genetyczny ± zosta umieszczony w jaju e skiego ma poluda! Akadyjskim terminem wyra aj cym Äglin ´ ± czy raczej Äglin formiersk ´ ± jest tit; w pisowni oryginalnej TI.IT (Äto, co jest z yciem´). Po hebrajsku tit znaczy Äb oto´; ale jego synonimem jest bos, wyraz z tego samego ród os owu, co bisa (Äbagno´) i besa (Äjajo´). W historii stworzenia na ka dym kroku spotykamy gr s ów. Zauwa yli my podwójne i potrójne znaczenie s owa ÄAdam´ ± adama-adamtu-dam. Epitet okre laj cy bogini matk , NIN.TI, znaczy zarówno Äpani od ycia´, jak te Äpani od ebra´. Dlaczego zatem gra s ów bos-bisa-bela (Äglina-b otojajo´) nie mia aby wyra a e skiego jaja? Jajo samicy Homo erectus zap odnione genami boga zosta o wszczepione w ono ma onki Ea; a kiedy otrzymano Äwzorzec´, duplikaty wszczepiono w ona bogi narodzin, by przesz y proces ci y i porodu:

288

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Dwakro siedem bogi narodzin si zebra o, M drych i uczonych; Siedem urodzi o m skie niem owl ta, Siedem urodzi o e skie niemowl ta. Bogini narodzin przynios a Dech tchnienia ycia. Dobrano je w pary, Dobrano je w pary w jej obecno ci. Stworzeniami tymi byli ludzie Stworzenia bogini matki .

Homo sapiens zosta stworzony. Staro ytne legendy i mity, informacje biblijne i wspó czesn nauk mo na pogodzi w jeszcze jednym aspekcie. Mezopotamskie teksty, co jest zgodne z wynikami bada wspó czesnych archeologów ± wskazuj cych, e cz owiek ewoluowa i narodzi si w Afryce po udniowowschodniej ± sugeruj , i stworzenie cz owieka mia o miejsce w Apsu ± wiecie podziemi, gdzie znajdowa si kraj kopalni. W analogii do Adapy, Äwzorca´ m czyzny, niektóre teksty wymieniaj Ä wi t Amam ´, ziemsk kobiet , Äktórej siedziba by a w Apsu´. W tek cie ÄStworzenie cz owieka´, Enki wydaje nast puj ce polecenie bogini matce: ÄDomieszaj do rdzenia glin z fundamentu ziemi, dok adnie nad Abzu´. Hymn opiewaj cy twórcze poczynania Ea, który ÄApsu zbudowa jako swoje mieszkanie´, zaczyna si tak:

Boski Ea w Apsu oderwa kawa ek gliny, stworzy Kull , by odbudowa wi tynie .

Hymn wymienia dalej specjalistów budowlanych, a tak e sprawuj cych piecz nad Äobfitymi p odami gór i morza´, którzy zostali stworzeni przez Ea ± wszyscy, jak wynika to z tekstu, z Ägliny´ pobranej w Abzu ± kraju kopalni w wiecie podziemi. Teksty wyja niaj , e kiedy Ea budowa ceglany dom nad wod w Eridu, w Abzu zbudowa dom zdobiony drogocennymi kamieniami i srebrem. To w a nie tam narodzi o si jego stworzenie, cz owiek:

289

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan AB.ZU, król Enki [...] Zbudowa swój dom ze srebra i lapis -lazuli; Jak iskrz ce wiat o, srebro i lapis-lazuli Ojciec uformowa odpowiednio w Abzu. Stworzenia o jasnym obliczu, Rodz c si z Abzu, Sta y wszystkie wokó Pana Nudimmuda .

Mo na nawet wywnioskowa z ró nych tekstów, e stworzenie cz owieka wywo a o roz am w ród bogów. Wygl da o na to, e przynajmniej z pocz tku nowi prymitywni robotnicy nie opuszczali kraju kopalni. W rezultacie Anunnaki haruj cy w Sumerze w a ciwym pozbawieni byli korzy ci p yn cych z tej si y roboczej. Zagadkowy tekst zatytu owany przez uczonych: ÄMit o kilofie´ jest zapisem wydarze , jakie doprowadzi y do tego, e Anunnaki b d cy w Sumerze pod kontrol Enlila otrzymali przydzia czarnog owych. Usi uj c przywróci Änormalny porz dek´, Enlil podj niebywa akcj zerwania kontaktów mi dzy niebem (Dwunast Planet czy statkami kosmicznymi) a ziemi oraz przedsi wzi drastyczne rodki przeciw miejscu, Ägdzie pleni o si cia o´.

290

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan Sprawi , e sta o si to, co powinno si sta . Pan Enlil, Którego decyzje s niezmienne, Zaprawd od r ki roz czy niebo od ziemi, Tak e stworzeni mogli wyj z ukrycia;

Zaprawd od r ki roz czy niebo od ziemi. Przeci »wi niebo-ziemia«,

Tak e stworzeni mogli przyby Z miejsca-gdzie-cia o-si -pleni o .

Przeciw Äkrajowi kilofa i taczki´ Enlil skonstruowa cudown bro AL.A.NI (Ätopór, który wyzwala si ´). Ta bro mia a Äz b´, który, Äjak jednoro ny wó ´ niszczy grube mury. Z opisów wynika, e by a to pot na wiertarka zamontowana na poje dzie przypominaj cym buldo er, który mia d y wszystko na swej drodze:

Dom, który buntuje si przeciw panu, dom, który nie jest pos uszny panu, AL.A.NI czyni pos usznym panu. Z ych [...], mia d y szczyty ich ro lin; Wyrywa korzenie, rozdziera koron .

Wyposa ywszy swoj bro w Äroz upywacz ziemi´, Enlil uderzy :

291

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Pan zawezwa AL.A.NI, wyda mu rozkazy. Za o y na niego roz upywacz ziemi, jak koron na g ow , I skierowa go do miejsca-gdzie-cia o-si -pleni o. W dziurze ukaza a si g owa cz owieka; Z ziemi przedzierali si ludzie do Enlila. Pan patrzy na czarnog owych niewzruszonym okiem .

Pe ni wdzi czno ci Anunnaki zg osili zapotrzebowanie na prymitywnych robotników i nie trac c czasu zaprz gli ich do pracy:

Anunnaki podeszli do niego, Unie li r ce w pozdrowieniu, Koj c serce Enlila pro bami. Prosili go o czarnog owych. czarnog owym wr czyli kilof .

Tak e Genesis mówi, e ÄAdama´ stworzono na zachodzie i przywiedziono na wschód, do Mezopotamii, do pracy w ogrodzie Eden:

Potem Bóg Jahwe zasadzi ogród w Edenie, na wschodzie [...]. I wzi cz owieka

i osadzi go w ogrodzie Eden,
aby go uprawia i strzeg .

13. KRES WSZELKIEGO CIA A Mocno zakorzeniona wiara cz owieka, e w jego prehistorii by jaki wiek z oty, w aden sposób nie mo e opiera si na ludzkiej pami ci, bo zdarzy o si to zbyt dawno temu, cz owiek za nie mia wtedy

292

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
jeszcze zwyczaju ani umiej tno ci zapisywania czego dla przysz ych pokole . Je li cz owiek zachowuje w pewnej mierze pod wiadome wra enie, e w tamtych najdawniejszych dniach ycie by o spokojne i b ogie, dzieje si tak z tej prostej przyczyny, e nie zazna niczego lepszego. A równie dlatego, e opowie ci o tamtych czasach przekazywane mu by y z pocz tku nie przez ludzi minionych epok, lecz przez samych Nefilim. Jedynym pe nym zapisem wypadków, jakich do wiadczy cz owiek po przetransportowaniu go do siedziby bogów w Mezopotamii, jest biblijna opowie o Adamie i Ewie w ogrodzie Eden:

293

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

I zasadzi Bóg Jahwe ogród w Edenie, na wschodzie. Tam umie ci cz owieka, którego stworzy . I sprawi Bóg Jahwe e wyros o z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do ogl dania i dobre do jedzenia. A w ogrodzie by o drzewo ycia i drzewo poznania dobra i z a.[...] I wzi Bóg Jahwe Adama

i osadzi go w ogrodzie Eden, aby go uprawia i strzeg . I da Bóg Jahwe Adamowi taki rozkaz: Z ka dego drzewa tego ogrodu mo esz je , Ale z drzewa poznania dobra i z a nie wolno ci je , bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz .

Chocia dost pne by y dwa owoce stanowi tylko po owoc z drzewa poznania. Bóg ± w móg by wyci gn r k po owoc z drzewa nawet temu jednemu zakazowi; i rozegra a si

ce o yciu i mierci, miertelnikom zabroniono si ga owym czasie ± najwyra niej nie dba o to, e cz owiek ycia. Cz owiek jednak nie zdo a si podporz dkowa tragedia.

Obraz sielanki wkrótce si odmieni ; mia y miejsce nowe, dramatyczne wydarzenia, które bibli ci i teolodzy nazywaj upadkiem cz owieka. Jest to opowie o zlekcewa eniu boskich przykaza , o boskich k amstwach, o podst pnym (lecz ods aniaj cym prawd ) w u, o karze i wygnaniu. Pojawiaj c si znik d, w podwa y solenne ostrze enia Boga:

294

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Aw

[...] rzek do kobiety:

Czy rzeczywi cie Bóg powiedzia : Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam je ? A kobieta odpowiedzia a w Mo emy je owi:

owoce z drzew ogrodu,

Tylko o owocu z drzewa, które jest w rodku ogrodu, rzek Bóg: Nie wolno wam z niego je aby cie nie umarli. Na to rzek w do kobiety: ani go dotyka ,

Na pewno nie umrzecie, Lecz Bóg wie, e gdy tylko zjecie z niego, otworz si wam oczy i b dziecie jak Bóg, znaj cy dobro i z o. A gdy kobieta zobaczy a, e drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i e by y mi e dla oczu, i godne po dania dla zdobycia m dro ci,

zerwa a z niego owoc i jad a. Da a te m owi swemu, który by z ni , i on te jad .

Wtedy otworzy y si oczy im obojgu i poznali, e s nadzy. Spletli wi c li cie figowe i zrobili sobie przepaski .

295

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Czytaj c wci na nowo t zwi z , lecz dok adn relacj , nie mo na si powstrzyma od próby docieczenia, o co chodzi o w tej ca ej historii. Otrzymawszy pod gro b mierci zakaz cho by dotkni cia owocu poznania, dwoje miertelników zosta o nak onionych do jeszcze wi kszego niepos usze stwa, do spo ycia czego , co mia o sprawi , e b d Äznaj cy´ jak Bóg. Wszystko, co nast pi o, wyrazi o si jednak w nag ym odkryciu, e byli nadzy. Stan nago ci by rzeczywi cie g ównym aspektem ca ego incydentu. Biblijna opowie o Adamie i Ewie w ogrodzie Eden zaczyna si od s ów: ÄA cz owiek i jego ona byli oboje nadzy, lecz nie wstydzili si ´. Rozumiemy przez to, e znajdowali si na ni szym poziomie ludzkiego rozwoju ni ludzie cywilizowani: nie tylko byli nadzy, lecz byli nie wiadomi implikacji stanu nago ci. Dalsze badanie tej biblijnej opowie ci nasuwa my l, e jej tematem jest zdobycie przez cz owieka pewnej samodzielno ci p ciowej. Ukrywane przed cz owiekiem Äpoznanie´ nie by o jak wiedz naukow , lecz czym zwi zanym z m sk i e sk p ci ; jako e cz owiek i jego ona nie wcze niej przyswoili sobie owo Äpoznanie´, nim Äpoznali, e s nadzy´ i zakryli organy p ciowe. W dalszym toku biblijnej narracji znajdujemy potwierdzenie zwi zku mi dzy nago ci wiedzy, poniewa Bóg skojarzy te dwa fakty natychmiast: a brakiem

A gdy us yszeli szelest, gdy Bóg Jahwe przechadza si po ogrodzie w powiewie dziennym, skryli si Adam z on swoj przed Bogiem Jahwe w ród drzew ogrodu. Lecz Bóg Jahwe zawo a Adama i rzek do niego: Gdzie jeste ? On za odpar : Us ysza em szelest twój w ogrodzie i zl k em si , gdy jestem nagi, dlatego skry em si . Wtedy rzek On: Kto ci powiedzia , e jeste nagi? Czy jad e z drzewa, z którego zakaza em ci je ?

Wyznaj c prawd , prymitywny robotnik oskar y swoj on , która z kolei oskar y a w a. Mocno rozz oszczony Bóg przekl w a i dwoje miertelników. Potem ± niespodziewanie ± Äuczyni Bóg Jahwe Adamowi i jego onie odzienie ze skór i przyodzia ich´.

296

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Niepowa ne by oby za o enie, e zamys em tego ca ego zaj cia ± które doprowadzi o do wyp dzenia ludzi z ogrodu Eden ± by o zrobienie dramatu z wyja nienia, w jaki sposób cz owiek przyj zwyczaj noszenia odzie y. Noszenie odzie y by o zaledwie zewn trzn oznak Äpoznania´. Zdobycie Äpoznania´ i boska próba utrzymania cz owieka w nie wiadomo ci to g ówne motywy tych wydarze . Cho nie znaleziono dot d adnych mezopotamskich odpowiedników tej biblijnej historii, nie ma raczej w tpliwo ci, e ± jak ca y materia biblijny dotycz cy stworzenia i pradziejów cz owieka ± pochodzi ona z sumeryjskiego ród a. Mamy miejsce akcji: siedziba bogów w Mezopotamii. Znajdujemy wskazówk w grze s ów zwi zanej z imieniem Ewa (Äod ycia´, Äod ebra´). I widzimy dwa drzewa o kluczowym znaczeniu: drzewo poznania i drzewo ycia, tak samo, jak w siedzibie Anu. Nawet to, co mówi Bóstwo, ujawnia sumeryjskie ród o, bo jedyne Bóstwo hebrajskie znów powraca do liczby mnogiej zwracaj c si do boskich kolegów, którzy zostali przedstawieni nie w Biblii, lecz w tekstach sumeryjskich:

I rzek Bóg Jahwe: Oto cz owiek sta si taki jak my: zna dobro i z o. Byleby tylko nie wyci gn teraz r ki swej

i nie zerwa owocu tak e z drzewa ycia, i nie zjad , a potem y wiecznie! I odprawi Bóg Jahwe Adama z ogrodu Eden

Jak wida na wielu sumeryjskich wizerunkach, by czas, kiedy cz owiek jako prymitywny robotnik s u y bogom zupe nie nagi. By nagi, gdy podawa bogom potrawy i napoje lub gdy trudzi si na polach czy przy pracach budowlanych (il. 15 , 155).

d

297

Z.

tc

u st

l

t

Il. 154

Il. 155 Wynika z tego jasno, e status cz owieka w ród bogów nie bardzo odbiega od poziomu udomowionych zwierz t. Bogowie tylko udoskonalili istniej ce zwierz , by nadawa o si do wyznaczonych mu zada . Czy niedostatek Äpoznania´ oznacza w takim razie, e naga jak zwierz , dopiero co ukszta towana istota anga owa a si w czynno ci seksualne te na sposób zwierz cy lub ze zwierz tami? Niektóre wczesne wizerunki sugeruj , e istotnie tak by o (il. 156).

298

Z.

tc

u st

l

t

Il. 156 Sumeryjskie teksty, na przyk ad Epos o Gilgameszu, daj do zrozumienia, e formy zachowania seksualnego stanowi y istotnie o ró nicy mi dzy cz owiekiem dzikim a cywilizowanym. Kiedy ludzie z Uruk chcieli ucywilizowa dzikiego Enkidu Äbarbarzy c z g bin stepów´ zjednali dla tej sprawy Ädziewczyn lekkich obyczajów´ i wys a j na spotkanie z Enkidu przy wodopoju w wyschni tym li korycie rzecznym, gdzie zwyk by okazywa sw sympati zwierz tom, by zaoferowa a mu swoj Ädojrza o ´. Z tekstu wynika, e punktem zwrotnym w procesie Äcywilizowania´ Enkidu by o odrzucenie go przez zwierz ta, z którymi si zadawa . Wa ne jest powiedzieli ludzie z Uruk dziewczynie by nie przestawa a mu udziela Älekcji kobieco ci´, dopóki Ädzikie zwierz ta rosn ce na stepie´ go nie odrzuc . Oderwanie Enkidu od sodomii by o warunkiem wst pnym jeg cz owiecze stwa: o

299

e

e

e

e

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Dziewcz uwolni o piersi, ods oni o ono; a on posiad jej dojrza o Udzieli a mu, dzikusowi, lekcji kobieco ci . [...],

Najwyra niej intryga si powiod a. Po sze ciu dniach i siedmiu nocach, Ägdy nasyci si wdzi kami´, przypomnia sobie o dawnych towarzyszach zabaw:

jej

Zwróci sw twarz ku dzikiej zwierzynie; ale na jego widok gazele uciek y. Dzikie zwierz ta ze stepu odbiega y od jego cia a .

Jasny komunikat. Stosunek p ciowy z cz owiekiem wywo a tak gruntown zmian w Enkidu, e zwierz ta, z którymi si zabawia , Äodbiega y od jego cia a´. Nie ucieka y ze strachu; unika y po prostu fizycznego kontaktu z nim. Zdumiony Enkidu sta przez chwil w bezruchu, Äponiewa jego dzikie zwierz ta odesz y´. Al nie by o czego a owa , staro ytny tekst wyja nia:

Teraz mia wyobra ni , szersze zrozumienie [...]. Dziewka mówi do niego, do Enkidu: »Pozna e , Enkidu; sta e si jak bóg!«

S owa mezopotamskiego tekstu s niemal identyczne jak s owa biblijnej opowie ci o Adamie i Ewie. Jak przepowiedzia w , przez spo ycie owocu z drzewa poznania stali si ± w sprawach p ci ± Äjak Bóg, znaj cy dobro i z o´. Je li znaczy o to tylko, e cz owiek uprzytomni sobie, i parzenie si ze zwierz tami by o czym barbarzy skim, czyli z ym, dlaczego Adam i Ewa zostali ukarani za zaniechanie sodomii? Stary Testament nie sk pi ostrze e przed sodomi i nie jest prawdopodobne, eby przyswojenie cnoty wywo a o boski gniew.

300

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
ÄPoznanie´, jakie zyska cz owiek wbrew yczeniom Bóstwa ± czy jednego z bóstw ± musia o si ga g biej w natur rzeczy. By o to co dobrego dla cz owieka, czego jednak jego stworzyciele nie chcieli mu udzieli . Musimy uwa nie czyta znaczenie tego wydarzenia: mi dzy wierszami przekle stwa rzuconego na Ew , by uchwyci

Do kobiety za rzek : Pomno dolegliwo ci

brzemienno ci twojej, w bólach b dziesz rodzi a dzieci, mimo to ku m owi twemu poci ga ci b d pragnienia twoje [...].

I nazwa Adam on swoj Ewa, gdy ona by a matk wszystkich yj cych

Oto prawdziwy kamie milowy wskazany nam w biblijnej opowie ci: tak d ugo jak Adamowi i Ewie brak o Äpoznania´, yli w ogrodzie Eden bez potomstwa. Zyskawszy Äpoznanie´, Ewa otrzyma a zdolno (i ból) do zachodzenia w ci i rodzenia dzieci. Dopiero po zdobyciu tego Äpoznania´ Adam Äzna ´ swoj on Ew , a ona pocz a i urodzi a Kaina. W ca ym Starym Testamencie termin Äzna ´ u ywany jest w znaczeniu obcowania p ciowego, na ogó m a z on w celu powo ania dzieci na wiat. Opowie o Adamie i Ewie w ogrodzie Eden jest histori o prze omowym zwrocie w rozwoju cz owieka: nabyciu dolno ci do ro rodu. To, e pierwsi przedstawiciele Homo sapiens nie byli w stanie mie potomstwa, nie powinno nas dziwi . Bez wzgl du na to, jak metod zastosowali Nefilim, by po czy swój materia genetyczny z biologiczn struktur hominidów wybranych do tego celu, nowa istota by a hybryd , krzy ówk dwóch ró nych, cho spokrewnionych gatunków. Tak jak mu (krzy ówka klaczy i os a) miesza ce ssaków s bezp odne. Uciekaj c si do sztucznego zap adniania czy bardziej wymy lnych metod in ynierii biologicznej, mo emy wytwarza tyle mu ów, ile chcemy, nawet bez zbli enia mi dzy os em i klacz . Czy Nefilim z pocz tku produkowali Äludzkie mu y´, by spe nia y ich wymagania? Nasz ciekawo podsyca scena wyryta na skale, a znaleziona w górach po udniowego Elamu. Przedstawia siedz ce bóstwo, trzymaj ce Älaboratoryjn ´ kolb , z której wyp ywaj ciecze ± znajomy wizerunek Enki. Wielka bogini siedzi obok niego w pozie wskazuj cej na rol wspó pracownicy raczej ni ma onki; nie mo e by nikim innym ni Ninti, bogini matk , czyli bogini narodzin. Po obu stronach tej pary stoj pomniejsze boginie ± przywo uj ce na my l boginie narodzin z opowie ci o stworzeniu. Zwrócone twarz w kierunku tych kreatorów cz owieka, stoj istoty ludzkie, ustawione w rz dy, których rzucaj c si w oczy cech jest identyczno wygl du ± jakby pochodzi y z tej samej matrycy (il. 157).

301

f

f

Z.

tc

u st

l

t

Il. 157 Nasz uwag przykuwa te sumeryjska opowie o niedoskona ych m czyznach i kobietach stworzonych na pocz tku przez Enki i bogini matk . Nowe istoty by y a l bo bezp ciowe, albo upo ledzone p ciowo. Czy ów tekst wskrzesza pami o pierwszej fazie istnienia hybrydycznego cz owieka istoty stworzonej na obraz i podobie stwo bogów, lecz wykazuj cej braki w zakresie p ciowego Äpoznania´? Po tym, jak Enki powo a do ycia Ädoskona y model´, Adap -Adama, sumeryjskie teksty opisuj techniki Äprodukcji masowej´: implantowanie opracowanych genetycznie komórek jajowych w Älinii produkcyjnej´ bogi narodzin dostatecznie fachowo, by po owa z nich urodzi a ch opczyków, po owa dziewczynki. wiadczy to nie tylko o technice, jak by Äfabrykowany´ hybrydyczny cz owiek; oznacza te , e cz owiek nie móg si rozmna a samodzielnie. Niezdolno miesza ców do prokreacji wynika ze strukturalnej niezgodno ci chromosomów w ich komórkach rozrodczych. Podejmuje si obecnie starania, by metodami in ynierii genetycznej usun t wad i uczyni miesza ce p ciowo Änormalnymi´. Czy w a nie tego dokona bóg zwany Äw em´ dla cz owieka? Biblijny w z pewno ci nie by skromnym, przyziemnym ga dem jako e móg rozmawia z Ew , zna prawd o przedmiocie Äpoznania´, a jego status by na tyle wysoki, e bez wahania zdemaskowa k amstwo Bóstwa. Przypominamy sobie, e we wszystkich staro ytnych tradycjach g ówne bóstwo walczy o z przeciwnikiem w em motyw si gaj cy niew tpliwie wstecz do sumeryjskich bogów. Opowie biblijna ods ania wiele ladów sumeryjskiego orygina u, w cznie z obecno ci innych oznaczali bóstw: Äcz owiek sta si taki jak my´. Ewentualno , e biblijni antagoni ci Bóstwo i w Enlila i Enki, wydaje si bardzo prawdopodobna. Jak zauwa yli my, ich antagonizm zacz si od przekazania Enlilowi dowództwa nad ziemi , cho prawdziwym pionierem by Enki. Kiedy Enlil przebywa w komfortowym centrum dowodzenia w Nippur, Enki wys ano do wiata podziemi, by organizowa kopalnie. Bunt Anunnaki wymierzony zosta przeciw Enlilowi i jego synowi Ninurcie; bogiem, który uj si za buntownikami, by Enki. To Enki zasugerowa i przedsi wzi stworzenie prymitywnych robotników; Enlil musia u y si y, by zdoby pewn liczb tych cudownych stworze . W zapisanej przez Sumerów kronice ludzkich wypadków Enki jawi si z zasady jako pierwszy szermierz w walce o przywileje dla ludzko ci, Enlil za jako surowy rygorysta, je li nie otwarty prze ladowca. Rola bóstwa chc cego powstrzyma seksualizm nowych ludzi i rola bóstwa sk onnego i zmierzaj cego do udzielenia cz owiekowi owocu Äpoznania´ pasuj doskonale do Enlila i Enki. Jeszcze raz sumeryjska i biblijna gra s ów przychodzi nam z pomoc . Biblijnym terminem okre laj cym Äw a´ [ang. serpent] jest nahash, co znaczy: Äw ´ [ang. snake]. Wyraz ten pochodzi jednak ze ród os owu NHSH, co znaczy Äodcyfrowa , wynale ´; tak e nahash móg tak e oznacza

302

g

g

g

g

g

g

Z.

tc

u st

l
h

t
epitet stosowny dla Enki, g ównego

Ätego, który mo e odcyfrowa , który mo e wynajdywa rzeczy´ naukowca, boga umiej tno ci Nefilim.

Znajduj c analogi mi dzy mezopotamsk opowie ci o Adapie (który otrzyma Äwiedz ´, lecz nie zdo a dost pi ycia wiecznego) a losem Adama, S. Langdon (Semitic Mythology) przedstawi wizerunek odgrzebany w Mezopotamii, który przywodzi na my l biblijn histori : w owini ty wokó drzewa, wskazuj cy na owoc tego drzewa. Niebia skie symbole s znacz ce: wysoko w górze jest Äplaneta przej cia´, reprezentuj ca Anu; blisko w a est pó ksi yc symbolizuj cy Enki (il. 158). j

Il. 158 Faktem najbardziej wi cym si z naszymi odkryciami jest zapisana w mezopotamskich tekstach informacja, e bogiem, który ostatecznie udzieli Äwiedzy´ Adapie, by Enki:

Wydoskonali jego rozum [...], M dro [da mu] [...],

Da mu wiedz ; Wiecznego ycia mu nie da .

Obrazkowa opowie , wyryta na piecz ci cylindrycznej znalezionej w Mari, mo e z powodzeniem pos u y jako ilustracja mezopotamskiej wersji historii z Genesis. Rysunek przedstawia wielkiego

303

Z.

tc

u st

l

t
i

boga siedz cego na wznosz cych si wysoko nad ziemi falach wodnych czytelny wizerunek Enki. Wyrzucaj ce wod w e wystaj z ka dego boku jego Ätronu´. Po obu stronach postaci centralnej stoj dwie boginie przypominaj ce drzewa. Ta z prawej,której ga zie maj falliczne ko ce, trzyma naczynie zawieraj ce przypuszczalnie owoc ycia. Bogini z lewej, której ga zie ko cz si kszta tem organu e skiego, podaje drzewko owocowe symbolizuj ce drzewo poznania otrzymany od boga dar prokreacji. Drugi wielki bóg stoi na uboczu; sugerujemy, e by nim Enlil. Jego z o 159).

Il. 159 Nigdy si nie dowiemy, co spowodowa o ten Äkonflikt w ogrodzie Eden´. Jakiekolwiek jednak by y motywy Enki, uda o mu si udoskonali prymitywn ego robotnika i stworzy Homo sapiens mog cego mie potomstwo. Gdy cz owiek zdoby Äpoznanie´, Stary Testament przesta nazywa go ÄAdamem´; od tej pory odnosi imi Adam do okre lonej osoby, pierwszego patriarchy, o którym opowiada Biblia. Lecz nadej cie ery ludzko ci zaznaczy o te roz am mi dzy Bogiem a cz owiekiem. Rozej cie si dróg, gdy cz owiek przesta by niemym niewolnikiem bogów, sta si samodzieln istot , przypisane jest w Ksi dze Genesis nie decyzji samego cz owieka, lecz na o eniu kary przez Bóstwo: a eby miertelnik nie naby te zdolno ci ucieczki przed mierci , b dzie wyrzucony z ogrodu Eden. Wed ug tych róde niezale na egzystencja cz owieka zacz a si nie w po udniowej Mezopotamii, gdzie Nefilim za o yli swoje miasta i ogrody, lecz nawschodzie, w górach Zagros: ÄI tak wygna cz owieka i osadzi go na wschód od ogrodu Eden´. Jeszcze raz informacje biblijne zgodne s z odkryciami naukowymi: kultura cz owieka zacz a si na górzystych terenach granicz cych z dolin Mezopotamii. Jaka szkod e traktuj c o czym , co a, by o pierwszym cywilizowanym yciem cz owieka na Ziemi, narracja biblijna jest taka zwi z a. Wyrzucony z siedziby bogów, skazany na ycie obci one pi tnem mierci, ale zdolny do prokreacji, cz owiek zacz si rozmna a . Pierws Adam, którego generacje rozpatrywane s w zy Starym Testamencie, Äpozna ´ swoj on Ew , a ona urodzi a mu syna, Kaina, który uprawia ziemi . Potem Ewa urodzi a Abla, który by pasterzem. Czyni c aluzj do homoseksualizmu jako przyczyny, Biblia opowiada, e Ärzuci si Kain na brata swego Abla i zabi go´. Dr cy o swoje ycie Kain otrzyma od Bóstwa znak ochronny oraz rozkaz, by ruszy dalej na wschód. Prowadz c pocz tkowo ycie nomady, osiedli si ostatecznie Äw ziemi Nod, na wschód od Edenu´. Tam sp odzi syna, którego nazwa Henoch (Äinauguracja´), Äpotem zbudowa miasto i nazwa je imieniem syna swego´. Henoch z kolei mia synów, wnuków i prawnuków. W szóstym pokoleniu po Kainie urodzi si Lamech; Biblia wyró nia jego trzech synów jako krzewicieli ywilizacji: Jabal Äby c

i

do Enki jest wyra na (il.

304

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
praojcem mieszkaj cych w namiotach i przy trzodach´; Jubal Äby praojcem wszystkich graj cych na cytrze i na flecie´; Tubalkain by pierwszym kowalem. Lamech jednak, tak jak jego przodek Kain, wpl ta si w morderstwo ± tym razem podwójne, m czyzny i dziecka. Bez ryzyka b du mo na za o y , e ofiarami nie byli jacy pokorni cudzoziemcy, poniewa Ksi ga Genesis uwydatnia ten incydent i przedstawia go jako punkt zwrotny w linii rodu Adama. Biblia relacjonuje, e Lamech przywo a swoje dwie ony, matki jego trzech synów, i wyzna im podwójne morderstwo, zapowiadaj c: ÄJe eli Kain mia by pomszczony siedem razy, to Lamech siedemdziesi t siedem razy´. Ta enuncjacja wi za a si najprawdopodobniej z kwesti dziedziczenia; rozumiemy to jako o wiadczenie Lamecha skierowane do on, i nadzieja na odpokutowanie winy Kaina do siódmego pokolenia (obci onego przekle stwem pokolenia jego synów) si rozwia a. Teraz nowe przekle stwo, trwaj ce znacznie d u ej, spad o na dom Lamecha. Potwierdzaj c, e to zdarzenie dotyczy o sukcesji, nast puj ce wersety powiadamiaj natychmiastowym za o eniu nowej, czystej linii rodu: nas o

I obcowa Adam jeszcze raz z on swoj , a ona zrodzi a syna i da a mu imi Set [podstawa], mówi c: Bóg da mi innego potomka zamiast Abla, którego zabi Kain .

Stary Testament w tym miejscu przestaje si interesowa skalan lini Kaina i Lamecha. Odt d opowie biblijna o ludzkich losach nie odst puje od rodu Adama w linii jego syna Seta i pierworodnego Seta, Enosza, którego imi zdoby o w j zyku hebrajskim ogóln konotacj Äistoty ludzkiej´. ÄWtedy ± informuje nas Ksi ga Genesis ± zacz to wzywa imienia Bóstwa´. To zagadkowe stwierdzenie przez stulecia wprawia o w zak opotanie biblistów i teologów. Dalej nast puje rozdzia przedstawiaj cy dziesi generacji Adama, pocz wszy od Seta i Enosza, sko czywszy na Noem, bohaterze potopu. Teksty sumeryjskie, które przedstawiaj dawne czasy, gdy bogowie byli sami w Sumerze, opisuj z równ precyzj ycie ludzi w Sumerze w czasach pó niejszych, jeszcze przed potopem. Bohaterem sumeryjskiej (oryginalnej) historii potopu jest Äcz owiek z Szuruppak´, siódmego miasta za o onego przez Nefilim po wyl dowaniu na Ziemi. W tamtych czasach, w jakim momencie, ludziom ± wygnanym z Edenu ± pozwolono wróci do Mezopotamii, by mieszkali w bliskim s siedztwie bogów, s u yli im i oddawali cze . Wed ug naszej interpretacji opowie ci biblijnej wydarzy o si to za czasów Enosza. Wtedy w a nie bogowie pozwolili ludziom wróci do Mezopotamii, by s u yli i Äwzywali imienia Pana´. Przechodz c w narracji do nast pnego dramatu epopei ludzkiej, do potopu, Ksi ga Genesis dostarcza niewiele informacji o patriarchach, którzy nast pili po Enoszu. Wymienia tylko ich imiona; znaczenie imienia ka dego patriarchy mo e jednak rzuci wiat o na wypadki, jakie zasz y podczas ich ycia. Syn Enosza, który kontynuowa t czyst lini , nazywa si Kenan (Kainek); wed ug niektórych uczonych imi to znaczy o: Äkowal´. Synem Kenana by Mahalalel (Äs awi cy boga´). Po nim przyszed Jered (Äten, który zst pi ´); jego synem by Henoch (Äpo wi cony´), który w wieku lat 365 zosta wzi ty do nieba przez Bóstwo. Ale trzysta lat wcze niej, gdy mia sze dziesi t pi lat, Henoch zrodzi syna o imieniu Metuszelach; wielu uczonych, pocz wszy od Letity D. Jeffreys (Ancient Hebrew Names: Their Significance and Historical Value) t umaczy Metuszalech jako Äcz owiek pocisku´.

305

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Syna Metuszalecha nazwano Lamech, co znaczy Äten, który zosta poni ony´. Lamech zrodzi Noego (Äpociecha´), mówi c: ÄTen nas pocieszy w pracy naszej i mozole r k naszych na ziemi, któr przekl Pan´. Wygl da na to, e gdy narodzi si Noe, ludzko przechodzi a ci kie koleje losu. Wyt ona praca i mozó prowadzi y donik d, poniewa Ziemia, która mia a ludzi wy ywi , by a przekl ta. Dojrzewa czas potopu ± wiekopomnego wydarzenia, jakie mia o zmie z powierzchni Ziemi nie tylko rodzaj ludzki, lecz wszelkie ycie na l dzie i w powietrzu.

A gdy Bóg widzia , e wielka jest z o cz owieka na ziemi i e wszelkie jego my li oraz d s ustawicznie z e, a owa Bóg, e uczyni cz owieka na ziemi i bola nad tym w sercu swoim. I rzek Bóg: Zg adz cz owieka, którego stworzy em, z powierzchni ziemi [...] . enia jego serca

S to wyra ne oskar enia, wytoczone jako usprawiedliwienie drastycznych rodków maj cych po o y Äkres wszelkiemu cia u´. Oskar eniom tym brakuje jednak okre lono ci i zarówno uczeni, jak i teolodzy nie znajduj zadowalaj cych odpowiedzi odno nie grzechów, czyli Änieprawo ci´, które mog y tak bardzo rozsierdzi Bóstwo. Powtarzaj cy si termin Äcia o´, tak w wersetach oskar ycielskich, jak i w zapowiedziach s du, sugeruje oczywi cie, e zepsucie i nieprawo dotyczy y cia a. Bóstwo bola o nad z ymi Ämy lami i d eniami serca´ cz owieka. Wygl da oby na to, e cz owiek odkrywszy ycie p ciowe, sta si maniakiem seksualnym. Trudno jednak przyj , e Bóstwo postanowi o zetrze go z powierzchni Ziemi dlatego, e ludzie zbyt cz sto zbli ali si fizycznie do on. Mezopotamskie teksty mówi otwarcie i elokwentnie o seksie i zapa ach mi osnych w ród bogów. S teksty opisuj ce czu mi o mi dzy bogami i ich onami, nieuprawnion mi o mi dzy dziewczyn a jej kochankiem, mi o niepohamowan (gdy Enlil zgwa ci Ninlil). Szeroki jest wybór tekstów opisuj cych zabiegi mi osne i przebieg aktu p ciowego w ród bogów ± z ich oficjalnymi onami czy nieoficjalnymi konkubinami, z siostrami i córkami, a nawet wnuczkami (poczynania mi osne z wnuczk upodoba sobie szczególnie Enki). Trudno przypu ci , eby tacy bogowie zwrócili swój gniew przeciwko cz owiekowi dlatego, zachowywa si tak jak oni. e

Dochodzimy do wniosku, e motywem Bóstwa nie by a zwyczajna troska o ludzk moralno . Rosn c fal oburzenia spowodowa a deprawacja szerz ca si w ród samych bogów. Znaczenie k opotliwych wersetów otwieraj cych rozdzia 6 Ksi gi Genesis staje si jasne:

306

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

A kiedy Ziemianie zacz li rozmna a si na ziemi i rodzi y im si córki, Ujrzeli synowie bo y, e córki Ziemian by y pi kne. Wzi li wi c sobie za ony te wszystkie, które sobie upatrzyli .

Jak wynika z tych wersetów, wtedy w a nie, gdy synowie bogów zacz li anga owa si w zwi zki seksualne z potomstwem miertelników, Bóstwo krzykn o: ÄDo !´

I rzek Pan: Nie b dzie przebywa duch mój w cz owieku na zawsze, zb dziwszy, jest tylko cia em .

Ten komunikat pozostawa zagadkowy przez tysi clecia. Czytane w wietle naszych wniosków odno nie genetycznej manipulacji, jak zastosowano w procesie stworzenia cz owieka, wersety te dostarczaj informacji naszym uczonym. ÄDuch´ bogów ± ich genetyczne udoskonalenie rodzaju ludzkiego ± zacz podupada . Ludzko Äzb dzi a´, skutkiem czego powróci a do stanu bycia Ätylko cia em´ ± bli szego zwierz tom, ma pim przodkom. Mo emy teraz zrozumie , dlaczego Stary Testament podkre la ró nic mi dzy Noem Äm em , sprawiedliwym, nieskazitelnym w ród swojego pokolenia´, a Äska on ziemi ´. Wchodz c w zwi zki ma e skie z degeneruj cymi si m czyznami i kobietami, wyradzali si tak e sami bogowie. Akcentuj c, e tylko Noe zachowa genetyczn czysto , biblijna opowie usprawiedliwia sprzeciw Bóstwa: postanowiwszy zmie ycie z powierzchni Ziemi, zdecydowa o si ocali Noego i jego potomków, Äwszystkie zwierz ta czyste´, i inne zwierz ta i ptaki, Äaby zachowa przy yciu ich potomstwo na ca ej ziemi´. Boski plan udaremnienia pierwotnego zamiaru polega na ostrze eniu Noego o nadchodz cej katastrofie i pouczeniu go, jak ma zbudowa ark , która d wign aby ludzi i stworzenia maj ce ocale . Ostrze enie zosta o dane Noemu zaledwie siedem dni przed zag ad . Zdo a zbudowa i uszczelni ark , zebra wszystkie stworzenia, za adowa je wraz z rodzin na pok ad oraz zaprowiantowa statek w wyznaczonym czasie. ÄI sta o si po siedmiu dniach, i wody potopu przysz y na ziemi ´. To, co si wydarzy o, najlepiej opisuj s owa Biblii:

307

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

W tym w a nie dniu wytrysn y ród a wielkiej otch ani i otworzy y si upusty nieba [...]. A potop trwa na ziemi czterdzie ci dni. I wezbra y wody i podnios y ark , i p yn a wysoko nad ziemi . A wody przybra y i podnios y si bardzo nad ziemi , arka za unosi a si na powierzchni wód. Wody za wzbiera y coraz bardziej nad ziemi , tak e zosta y zakryte wszystkie wysokie góry, które by y pod niebem. Na pi tna cie okci wezbra y wody ponad góry, tak e zupe nie zosta y zakryte. I wygin o wszelkie cia o [...], pocz wszy od cz owieka a do byd a, a do p azów i ptactwa niebios; to wszystko zosta o zg adzone z ziemi. Pozosta tylko Noe i to, co z nim by o w arce .

Wody wzbiera y na Ziemi przez 150 dni, a Bóg:

308

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

sprawi , e powia wiatr po ziemi, i wody zacz y opada . Zamkn y si i upusty nieba i usta deszcz z nieba. Z wolna ust powa y wody z ziemi i wody zacz y opada po up ywie stu pi dziesi ciu dni. ród a otch ani

I osiad a arka na górach Ararat.

Wed ug wersji biblijnej ów dopust Bo y nad ludzko ci zacz si Äw roku sze setnym ycia Noego, w miesi cu drugim, siedemnastego dnia tego miesi ca´. Arka spocz a na górach Ararat Äw siódmym miesi cu osiemnastego dnia tego miesi ca´. Przybór wód i ich stopniowe Äust powanie´ ± do momentu, gdy arka osiad a na szczytach Ararat ± trwa zatem pi miesi cy. Potem Äwody nadal opada y, a [...] ukaza y si szczyty gór´ ± inne ni Ararat ± Äw miesi cu dziesi tym, jedenastego dnia tego miesi ca´, prawie trzy miesi ce pó niej. Noe czeka przez nast pne czterdzie ci dni. Potem wypu ci kruka i go bic , Äaby zobaczy , czy opad y wody z powierzchni ziemi´. Za trzecim razem go bica wróci a, trzymaj c w dziobie li oliwki, co oznacza o, i wody cofn y si na tyle, e wida by o szczyty drzew. Po jakim czasie Noe wypu ci go bic jeszcze raz, Äale ona ju nie wróci a do niego´. Potop si sko czy .

Zdj

tedy Noe dach arki

i zobaczy , e powierzchnia ziemi obesch a .

ÄA w drugim miesi cu, dwudziestego siódmego dnia tego miesi ca, ziemia ca kowicie wysch a.´ By to sze set pierwszy rok ycia Noego. Kataklizm trwa rok i dziesi dni. Wtedy Noe i wszyscy wspó towarzysze podró y wyszli na l d. Noe zbudowa o tarz i z o y na nim ofiar ca opaln dla Bóstwa.

309

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

I poczu Bóg mi

wo .

Rzek tedy w sercu swoim: Ju nigdy nie b d przeklina ziemi z powodu cz owieka, gdy my li serca ludzkiego s z e od m odo ci jego .

To Äszcz liwe zako czenie´ jest tak samo pe ne sprzeczno ci, jak ca a historia potopu. Zaczyna si od d ugiego oskar enia rodzaju ludzkiego o ró ne paskudztwa w cznie ze skalaniem czysto ci m odych bogów. Donios a decyzja wygubienia wszelkiego cia a zostaje og oszona i zdaje si w pe ni usprawiedliwiona. Potem to samo Bóstwo podejmuje pieszne starania, by zaledwie przez siedem dni zapewni cz owiekowi i innym stworzeniom rodek ocalenia. Gdy dramat si ko czy, Bóstwo delektuje si zapachem pieczonego mi sa i zapominaj c o pierwotnych motywach sk aniaj cych go do sko czenia z ludzko ci zbywa ca rzecz wymówk ; ludzkie z e pragnieni sk ada na karb m odo ci a cz owieka. Te dokuczliwe w tpliwo ci o prawdzie tej historii znikaj , gdy u wiadomimy sobie, e zapis biblijny jest odpowiednio zredagowan wersj oryginalnego, sumeryjskiego zapisu. Tak jak przy innych okazjach, monoteistyczna Biblia skupi a w jednym Bóstwie role kilku bóstw, które nie zawsze dzia a y zgodnie. Dopóki nie odnaleziono cywilizacji mezopotamskiej i nie odcyfrowano literatury akadyjskiej i sumeryjskiej, biblijna historia potopu by a odosobniona w swym wymiarze, wspieray j tylko prymitywne mitologie rozrzucone po wiecie. Po odkryciu akadyjskiego Eposu o Gilgames u opowie o potopie z Ksi gi Genesis znalaz a si w starszym, szacownym towarzystwie, powi kszonym nast pnie przez pó niejsze odkrycia dawniejszych tekstów i fragmentów sumeryjskiego orygina u. Bohaterem mezopotamskiej relacji o potopie by Ziusudra (po sumeryjsku; po akadyjsku imi jego brzmia o Utnapisztim), który zosta potem wzi ty do niebia skiej siedziby bogów, by cieszy si tam szcz ciem wiecznego ywota. Gdy Gilgamesz w swoich poszukiwaniach nie miertelno ci dotar ostatecznie do tego miejsca, zwróci si do Utnapisztima o wyja nienie kwestii ycia i mierci. Utnapisztim wyjawi Gilgameszowi ± a za jego po rednictwem ca ej ludzko ci po potopie ± tajemnic swego przetrwania, Äukryt rzecz, sekret bogów´ ± prawdziw histori (mo na powiedzie ) wielkiej powodzi. Utnapisztim ujawni , e przed potopem bogowie zwo ali rad i g osowali nad zag ad cz owieka. G osowanie i decyzja utrzymywane by y w tajemnicy. Enki jednak odszuka Utnapisztima, w adc Szuruppak, by powiadomi go o nadchodz cej kl sce. Uciekaj c si do tajnych metod, Enki mówi do Utnapisztima zza trzcinowego parawanu. Z pocz tku jego wypowied by a zawoalowana. Potem ostrze enie i rada zosta y wyra one jasno:

310

j

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Cz owieku z Szuruppak, synu Ubar-Tutu: Zwal dom, zbuduj statek! Porzu maj tno ci, szukaj ycia! Wyprzyj si dobytku, chwytaj ycie duszy! We na pok ad statku nasienie wszystkiego, co yje; Wymiar statku, jaki zbudujesz, b dzie zmierzony .

Analogie z biblijn histori s oczywiste: nadchodzi potop, zostaje ostrze ony jeden cz owiek, który si ocali buduj c specjaln ód , ma zabra ze sob i uratowa Änasienie wszystkiego, co yje´. Babilo ska wersja jest jednak bardziej prawdopodobna. Decyzja o zniszczeniu i próba ocalenia nie s sprzecznymi decyzjami tego samego, jedynego Bóstwa, lecz dzia aniami ró nych bóstw. Co wi cej, decyzja o ostrze eniu i uratowaniu plemienia ludzkiego jest aktem niesubordynacji jednego boga (Enki), dzia aj cego w sekrecie i wbrew wspólnemu postanowieniu innych wielkich bogów. Dlaczego Enki podj ryzyko sprzeciwienia si innym bogom? Czy obchodzi o go jedynie utrzymanie przy yciu jego Äcudownego dzie a sztuki´, czy t em tego post powania by a rosn ca rywalizacja albo wrogo mi dzy nim a jego bratem Enlilem? Istnienie takiego konfliktu mi dzy dwoma bra mi ukazuje historia potopu. Utnapisztim zada Enki oczywiste pytanie: jak on, Utnapisztim, wyt umaczy innym obywatelom Szuruppak fakt budowy dziwnie wygl daj cej odzi i porzucenie ca ego maj tku? Enki poradzi mu:

Tak im powiesz: Dowiedzia em si , e Enlil rozgniewa si na mnie, tak e nie mog przebywa w waszym mie cie, ani postawi stopy na terenie Enlila. Dlatego rusz w dó do Apsu, by mieszka z moim panem Ea .

A wi c informacja, e stronnik Enki, Utnapisztim, nie móg d u ej mieszka w Mezopotamii i e budowa ód , w której zamierza odp yn do wiata podziemi (po udniowej Afryki, jak wywnioskowali my), by zamieszka tam ze swoim panem Ea/Enki, mia a s u y za wymówk . Nast pne wersety sugeruj , e Mezopotamia cierpia a wówczas susz , czyli g ód; Utnapisztim (za porad Enki) mia zapewni mieszka ców miasta, e gdy zejdzie z oczu Enlilowi, Äkraj nape ni si [znów] bogactwem niwa´. Dla obywateli miasta wymówka ta brzmia a sensownie.

311

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wyprowadzeni w ten sposób w pole, mieszka cy miasta nie pytali, lecz ruszyli z pomoc i realnie przy o yli r k do budowy arki. Cz stuj c ich zabijanymi Äcodziennie´ wo ami i owcami i darz c hojnie Ämoszczem winnym, winem czerwonym, oliw i bia ym winem´, Utnapisztim zach ca do szybszej pracy. Nawet dzieci zmuszono do noszenia smo y potrzebnej do uszczelnienia statku. ÄSiódmego dnia statek by gotowy. Wodowanie by o bardzo trudne, musieli wi c przebudowa górny i dolny pok ad, a dwie trzecie kad uba zanurzy o si w wod ´ Eufratu. Wtedy Utnapisztim za adowa ca rodzin i wszystkich krewnych na pok ad, bior c ze sob Äwszystkie yj ce stworzenia, jakie mia em´, a tak e Äzwierz ta polne, wszelkiego zwierza z pola´. Analogie do opowie ci biblijnej ± nawet ta sama liczba siedmiu dni budowy ± s wyra ne. Ale post puj c krok dalej ni Noe, Utnapisztim przemyci te na pok ad wszystkich rzemie lników, którzy pomagali mu budowa statek. On sam mia wej do odzi dopiero na okre lony sygna ; charakter tego sygna u wyjawi mu Enki: Äustalony czas´ wyznaczy Szamasz, bóstwo zarz dzaj ce ognistymi rakietami. Instrukcja Enki by a taka:

Kiedy Szamasz, który wywo uje dr enie o wicie, sypnie deszczem wybuchów wsiadaj na statek, zamknij szczelnie wej cie!

Pozostaje tylko zgadywa , jaki zwi zek zachodzi mi dzy odpaleniem rakiety kosmicznej przez Szamasza a nadej ciem chwili, w której Utnapisztim mia wej na pok ad arki i zamkn si w niej. Chwila ta jednak nadesz a; rakieta wywo a a Ädr enie o wicie´; Ädeszcz wybuchów´ rozszarpa powietrze. A Utnapisztim Äuczyni szczelnym ca y statek´ i Äpowierzy ark wraz z jej zawarto ci Puzur-Amurriemu, przewo nikowi´. ÄO pierwszym brzasku dnia´ nadesz a burza. Rozleg si grzmot budz cy groz . Czarna chmura podnios a si z horyzontu. Huragan wyrywa filary z budynków i falochronów; potem pu ci y groble. Zapad a ciemno Äobracaj c w czer wszystko, co by o jasne´ i Äszeroki kraj zosta rozbity jak garnek´. ÄPo udniowa burza´ szala a przez sze dni i sze nocy.

312

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Nabieraj c szybko ci w swym naporze, zatapiaj c góry, zagarniaj c ludzi jak byd o [...]. Gdy nadszed siódmy dzie , nios ca powód po udniowa burza zel a a w bitwie, któr toczy a jak armia. Uspokoi o si morze, nawa nica ucich a, powód usta a. Spojrza em na oblicze wiata. By o spokojne. Ca a ludzko za obróci a si w glin .

Dokona a si wola Enlila i zgromadzenia bogów. Ale, o czym nie wiedzieli, plan Enki te si powiód ; na falach unosi si statek nios cy m kobiety, dzieci i inne ywe stworzenia. czyzn,

Gdy burza si sko czy a, Utnapisztim Äotworzy luk; wiat o pad o mu na twarz´. Rozejrza si ; Äkrajobraz by tak poziomy, jak p aski dach´. Zginaj c si wpó , usiad i zap aka , Ä zy p yn y mi po twarzy´. Szuka wzrokiem wybrze a; widzia tylko wod . Potem:

Wynurzy a si górska okolica; Na Górze Zbawienia statek si zatrzyma ; Góra Nisir [»zbawienie«] trzyma a mocno statek, nie pozwalaj c mu si ruszy .

Przez sze dni Utnapisztim czuwa na nieruchomej arce, która utkwi a na szczytach Góry Zbawienia ± biblijnych szczytach Ararat. Tak jak Noe, wypu ci go bic , by poszuka a miejsca spoczynku, ale ptak wróci . Wyfrun a, a potem wróci a te jaskó ka. Nast pnie uwolniono kruka:

313

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
odlecia i znalaz sta y l d. Utnapisztim wypu ci wtedy wszystkie ptaki i zwierz ta, jakie z nim by y, i sam zszed z pok adu. Zbudowa o tarz i Äz o y ofiar ´ ± tak jak Noe. Ponownie jednak pojawia si tutaj ró nica mi dzy Bóstwem w liczbie pojedynczej a wielobóstwem. Gdy Noe spe ni ofiar ca opaln , Äpoczu Pan mi wo ´; ale kiedy Utnapisztim z o y ofiar , Äbogowie poczuli aromat, bogowie poczuli s odki aromat. Bogowie obsiedli ofiar jak muchy´. W wersji Genesis to Jahwe o wiadczy , e nigdy wi cej nie zniszczy ludzko ci. W wersji babilo skiej by a to wielka bogini, która zapowiedzia a: ÄNie zapomn [...]. B d pami ta o tych dniach, nigdy ich nie zapomn ´. Nie by to problem pal cy. Gdy bowiem Enlil ostatecznie pojawi si na scenie, nie zaprz ta sobie g owy posi kiem. Na widok ywego miertelnika wybuchn gniewem. ÄKto jeszcze uszed z yciem? aden cz owiek nie mia przetrwa tej zag ady!´ Ninurta, jego syn i dziedzic, bez chwili wahania wyci gn oskar ycielski palec w kierunku Enki. ÄKtó by jak nie Ea obmy li plany. To tylko Ea tak zna si na wszystkim.´ Nie maj c zamiaru si wypiera , Enki wyg osi jedn z najbardziej b yskotliwych mów obro czych wiata. Chwal c Enlila za jego m dro i sugeruj c, e przecie Enlil nie móg by a tak Äza lepiony´, realista Enki pomiesza wykr t z wyznaniem. ÄTo nie ja ujawni em sekret bogów´; ja tylko pozwoli em jednemu cz owiekowi, Änadzwyczajnie m dremu´ i przenikliwemu, dopatrzy si , czym by ten sekret. A je li ten miertelnik jest rzeczywi cie tak m dry, podsun Enki my l Enlilowi, nie zaniedbujmy jego zdolno ci. ÄA zatem zwo ajmy rad w jego sprawie!´ w Äsekret bogów´, relacjonuje Epos o Gilgames u, Utnapisztim wyzna Gilgameszowi. Potem opowiedzia mu, jak to si sko czy o. Pod wp ywem argumentu Enki:

Enlil wtedy wszed na pok ad statku. Prowadz c mnie za r k , wci gn Zaprowadzi moj on na pok ad, mnie na pok ad.

sprawi , e ukl k a przy mnie. Stoj c mi dzy nami, Dotkn naszych czó , by nam b ogos awi :

»Do tej pory Utnapisztim by tylko cz owiekiem; odt d Utnapisztim i jego ona b d w ród nas jak bogowie. Utnapisztim zamieszka daleko st d, na ustach wód!«

Utnapisztim doko czy swoj opowie

. Po zabraniu go do siedziby daleko st d, Anu i Enlil

314

l

k

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Dali mu ycie, jak bogowi, Podnie li go do wiecznego ycia, jak boga .

Lecz co si sta o z rodzajem ludzkim? Biblijna historia ko czy si zapewnieniem, e Bóstwo pob ogos awi o ludzko i pozwoli o jej Ärozradza si i rozmna a ´. Mezopotamskie wersje historii o potopie te si ko cz wersetami dotycz cymi prokreacji. Cz ciowo okrojone teksty mówi o ustanowieniu ludzkich Äkategorii´:

[...] Niech b dzie trzecia kategoria w ród ludzi: Niech w ród ludzi b d Kobiety, które rodz , i kobiety, które nie rodz

By y najwyra niej nowe wytyczne co do kontaktów p ciowych

Ustalenie zasad dla rodzaju ludzkiego: Niech m czyzna [...] m odej dziewczynie [...],

Niech m oda dziewczyna [...], M ody m czyzna m odej dziewczynie [...],

Kiedy ó ko jest pos ane, niech ona i m
m

k ad si razem .

14. GDY BOGOWIE UCIEKALI Z ZIEMI Czym by ten potop, którego szalej ce wody przewali y si przez Ziemi ? Niektórzy t umacz potop w kategoriach corocznych wylewów w dolinie Efratu-Tygrysu. Jeden z nich, jak si przypuszcza, musia by szczególnie powa ny. Miasta i pola wraz z lud mi i zwierz tami zosta y ogarni te przyborem; prymitywni ludzie, dopatruj c si w tym kary bogów, zacz li

q p

Enlil zos wy newrowany Ziemi dla cz owieka.
no n

udzko

ocala a i pozwolono jej si rozmna a . Bogowie otworzyli

315

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
rozpowszechnia legend o potopie. W jednej ze swoich ksi ek, Excavations at Ur, sir Leonard Woolley relacjonuje, jak w 1929 roku, ko cz c prace na Królewskim Cmentarzu w Ur, robotnicy na pobliskim usypisku przekopuj c si przez warstw strzaskanych naczy i pokruszonych cegie zapadli si w niewielki szyb. Na g boko ci jednego metra ods oni si pok ad mocno zbitego b ota ± co zwykle oznacza, e w Ur, tu zacz a si cywilizacja. Ale czy tysi ce lat ycia miejskiego mog y pozostawi warstw archeologiczn grubo ci tylko jednego metra? Sir Leonard poleci robotnikom kopa g biej. Zeszli w dó jeszcze jeden metr, potem nast pne pó tora. Wci wynosili na powierzchni Ädziewicz gleb ´ ± b oto bez ladów bytowania cz owieka. Ale na g boko ci trzech i pó metra, kopi c w zaschni tym mule, natrafili na warstw zawieraj c kawa ki pot uczonej, zielonej ceramiki i przybory do krzesania ognia. Wcze niejsza cywilizacja zagrzebana by a pod trzema metrami b ota! Sir Leonard wskoczy do wykopu i zbada wykopalisko. Wezwa swoich asystentów, by zasi gn ich opinii. Nikt nie znalaz przekonuj cego wyja nienia. Wtedy ona sir Leonarda zauwa y a niemal e mimochodem: ÄCó chcecie, przecie to potop!´ To cudownie intuicyjne stwierdzenie zosta o jednak podwa one przez inne wyprawy archeologiczne w Mezopotamii. Warstwa b ota, w której nie by o ladów zamieszkania, wskazywa a na potop; jednak e gdy pok ady z Ur i al-Ubajd sugerowa y, e potop nast pi mi dzy 3500 a 0 00 rokiem prz. Chr., czas utworzenia si podobnego pok adu, ods oni tego pó niej w Kisz, zosta oceniony na jakie 2 00 lat prz. Chr. T sam dat (2 00 rok prz. Chr.) okre lono warstw b ota znalezion w Erech i w Szuruppak, mie cie sumeryjskiego Noego. W Niniwie na g boko ci oko o osiem nastu metrów archeolodzy odkryli nie mniej ni trzyna cie wyst puj cych na przemian warstw b ota i nadrzecznego piasku, datowanych na 000 do 3000 lat prz. Chr. Wi kszo uczonych uwa a, e Woolley odnalaz lady lokalnych powodzi, cz stych w Mezopotamii, gdzie sezonowe ulewne deszcze i wylewy dwóch g ównych rzek, zmieniaj cych cz sto swój bieg, powoduj takie spustoszenie. Te ró ne warstwy b ota ± doszli do wniosku uczeni ± nie oznaczaj kl ski globalnej, monumentalnego, prehistorycznego wydarzenia, jakim by potop. Stary Testament jest arcydzie em literackiej zwi z o ci i precyzji. S owa s zawsze dobrze dobrane, tak by komunikowa y dok adne znaczenia; wersety s rzeczowe, ich porz dek celowy, ich d ugo nie przekracza miary bezwzgl dnej konieczno ci. God uwagi jest to, e ca a historia ne stworzenia wraz z wydaleniem Adama i Ewy z ogrodu Eden opowiedziana jest w osiemdziesi ciu wersetach. Pe ny zapis dotycz cy Adama i jego linii, mimo e oddzielnie omawia Kaina i jego ród, oraz ród Seta i Enosza, mie ci si w pi dziesi ciu o miu wersetach. Jednak e historia wielkiej powodzi zawiera nie mniej ni osiemdziesi t siedem wersetów. By a to, wed ug wszelkich redakcyjnych standardów, Äg ówna historia´. Nie by to lokalny wypadek, by a to katastrofa obejmuj ca ca ziemi , ca ludzko . Teksty mezopotamskie wyra nie oznajmiaj , e zaatakowane by y Äcztery strony wiata´. By to punkt krytyczny w prehistorii Mezopotamii. By y wydarzenia i miasta spr ed potopu i po potopie, oraz byli ludzie spr ed potopu i po potopie. By y czyny bogów i królestwo, które przynie li z nieba pr ed wielk powodzi , oraz bieg boskich i ludzkich wypadków, gdy królestwo zosta o ponownie przyniesione na ziemi po wielkiej powodzi. By a to wielka cezura czasowa. Nie tylko wyczerpuj ce listy królów, lecz tak e teksty dotycz ce pojedynczych w adców i ich przodków wzmiankuj o potopie. Jeden z tekstów odnosz cych si do Urninurty na przyk ad, przywo uje potop jako wydarzenie odleg e w czasie:

W tamtym dniu, w tamtym odleg ym dniu, Tamtej nocy, tamtej odleg ej nocy, W tamtym roku, w tamtym odleg ym roku Gdy nast pi potop .

316

r

t

s

r

t

s t

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Asyryjski król Assurbanipal, patron nauk, który zgromadzi olbrzymi bibliotek glinianych tabliczek w Niniwie, og osi w jednej ze swoich pami tkowych inskrypcji, e znalaz i odczyta Äryte w kamieniu napisy sprzed potopu´. Akadyjski tekst traktuj cy o imionach i ich pochodzeniu zaznacza, e wymienia imiona Äkrólów po potopie´. Chwa króla by o Änasienie zachowane sprzed potopu´. Ró ne teksty naukowe cytuj jako swoje ród o Ädawnych m drców sprzed potopu´. Nie, potop nie by lokalnym zjawiskiem czy okresow powodzi . Ze wszech miar by o to wydarzenie globalne ± katastrofa, jakiej ludzie i bogowie nie do wiadczyli ani przedtem, ani potem. Biblijne i mezopotamskie teksty, jakie zbadali my do tej pory, pozostawiaj do rozwi zania kilka zagadek. Czym by a owa ci ka próba, przez któr przechodzi a ludzko , i w odniesieniu do której Noe zosta nazwany Äpociech ´ w nadziei, e jego narodziny oznaczaj kres trudów? Czym by a ow a Ätajemnica´, której bogowie zaprzysi gli dochowa i o której wyjawienie zosta oskar ony Enki? Dlaczego wystrzelenie statku kosmicznego z Sippar by o dla Utnapisztima sygna em do wej cia do arki i zamkni cia si w niej? Gdzie byli bogowie, gdy wody zala y nawet najwy sze góry? I dlaczego cieszyli si tak pieczonym mi sem ofiarowanym przez Noego/Utnapisztima? Gdy znajdziemy odpowiedzi na te i inne pytania, zobaczymy, e potop nie by zamierzon kar , zastosowan przez bogów, aktem ich wy cznej woli. Odkryjemy, e chocia potop stanowi wydarzenie daj ce si przewidzie , by nieuniknion , naturaln kl sk , w jakiej bogowie odegrali nie aktywn , lecz pasywn rol . Wyka emy te , e zaprzysi on tajemnic bogów by o tajne porozumienie przeciwko ludzko ci ± ukrycie przed miertelnikami informacji o nadchodz cej lawinie wody; ludzie mieli zgin , bogowie ocale . Du a cz naszej coraz obszerniejszej wiedzy o potopie i poprzedzaj cych go wypadkach pochodzi z tekstu ÄGdy bogowie, jak ludzie...´ W tek cie tym bohater potopu nosi imi Atra-Hasis. W Eposie o Gilgames u, we fragmencie dotycz cym potopu, Enki nazywa Utnapisztima Änadzwyczajnie m drym´ ± po akadyjsku atra-hasis. Wed ug teorii uczonych teksty, w których bohaterem jest Atra-Hasis, mog y by cz ciami wcze niejszej, sumeryjskiej historii potopu. Z czasem odkryto wystarczaj co wiele babilo skich, asyryjskich, kanaanejskich a nawet oryginalnych, sumeryjskich tabliczek, by z o y na nowo wi kszo eposu o Atra-Hasisie; t mistrzowsk robot zawdzi czamy g ównie W. G. Lambertowi i A. R. Millardowi (Atra-Hasis: The Babilonian Story of the Flood). Po opisaniu ci kiej pracy Anunnaki, ich buntu i w konsekwencji stworzenia prymitywnego robotnika, epos relacjonuje, jak cz owiek (co wiemy te z wersji biblijnej) pocz si rozmna a i wzrasta liczebnie. Z czasem ludzko zacz a gra na nerwach Enlilowi:

Kraj si rozci gn , ludzie rozmno yli; robili to w kraju jak dzikie byki. Rozdra nili boga sw jurn wspólnot ; Ich s owa brz cza y w jego uszach; i rzek Enlil do wielkich bogów: »Mowa ludzko ci sta a si niezno na; Ich jurna wspólnota pozbawia mnie snu« .

u

317

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wobec tego Enlil ± raz jeszcze ukazany jako oskar yciel ludzko ci ± zarz dzi kar . Mogliby my spodziewa si teraz opisu nadchodz cego potopu. Ale nie. Co zadziwiaj ce Enlil nie wspomnia nawet o potopie czy podobnej kl sce. Zamiast tego wezwa do zdziesi tkowania ludzko ci zaraz i chorobami. Akadyjskie i asyryjskie wersje eposu mówi o Äbólach, zawrotach g owy, dreszczach, gor czce´, o Ädolegliwo ciach, chorobie, zarazie i pomorze´ zes anych na ludzi i ich inwentarz w nast pstwie powzi tej przez Enlila decyzji. Jego plan jednak si nie powiód . Ten, Äktóry by nadzwyczajnie m dry´ ± Atra-Hasis ± okaza si szczególnie bliski bogu Enki. Opowiadaj c swoj histori w jednej z wersji, mówi: ÄJestem Atra-Hasis; mieszka em w wi tyni Ea, mego pana´. Z Äumys em poch oni tym my lami o swoim panu Enki´ Atra-Hasis zaapelowa do niego o odwo anie planu Enlila:

Ea, o panie, ludzko

j czy;

gniew bogów po era kraj. Ty przecie nas stworzy e ! Niech ustan bóle i zawroty g owy, dreszcze i gor czka!

Dopóki nie odnajdzie si wi cej fragmentów po amanych tabliczek, nie dowiemy si , jaka by a rada Enki. Powiedzia o czym : Ä[...] niech si pojawi w kraju´. Cokolwiek to by o, zadzia a o. Wkrótce potem Enlil narzeka gorzko wobec bogów, e Äludzi nie ubywa, s liczniejsi ni przedtem!´ Opracowa wtedy wst pny plan wyniszczenia ludzko ci g odem. ÄNiech ywno b dzie ludziom odj ta; niech im brakuje warzyw i owoców w brzuchach!´ Plaga ta mia a doj do skutku za spraw si przyrody; wstrzymanie opadów deszczu mia o za ama system irygacji:

Niech deszcze boga deszczu zostan na górze; Na dole niech ród a nie wydadz wody. Niech wiatr wieje i suszy gleb ; Niech chmury nabrzmiej , lecz wod niech zachowaj dla siebie .

Nawet ród a ywno ci pochodz cej z morza mia y znikn : Enki nakazano Äopu ci zaryglowa morze´ i Äpilnowa ´, eby ludzie nie mieli dost pu do po ywienia. Wkrótce posucha zacz a szerzy zniszczenie:

szlaban,

Z góry upa nie by [...].
318

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Na dole woda nie wyst powa a ze róde . ono ziemi nie rodzi o; Wegetacja zamar a [...], Czarne pola zbiela y; Szeroka równina zatkana by a sol .

Kl ska g odu spowodowa a spustoszenie w ród ludzi. Z biegiem czasu warunki si pogarsza y. Mezopotamskie teksty mówi o sze ciu coraz bardziej wyniszczaj cych sha-at-tam ± termin, który niektórzy t umacz jako Älata´, który dos ownie jednak znaczy Äprzej cia´, a tak e, jak wyja nia to wersja asyryjska: Ärok Anu´.

Przez jeden sha-at-tam jedli traw z ziemi. Przez drugi sha-at-tam odbierali zemst . Nadszed trzeci sha-at-tam; G ód zmieni ich rysy, twarze im zapad y [...], yli na kraw dzi mierci. A gdy przyszed czwarty sha-at-tam, ich twarze wydawa y si zielone; chodzili zgarbieni po ulicach; ich szerokie [ramiona?] sta y si w skie .

Przed pi tym Äprzej ciem´ ycie ludzkie zacz o si wynaturza . Matki ryglowa y drzwi przed g oduj cymi córkami. Córki szpiegowa y matki, by zobaczy , czy nie ukry y jakiego po ywienia. Przed szóstym Äprzej ciem´ rozszala si kanibalizm:

Kiedy nadszed szósty sha-at-tam, przyrz dzali córk na posi ek;

319

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
pitrasili dziecko w kuchni [...], Jeden dom po era drugi dom .

Teksty donosz o ustawicznym wstawiennictwie Atra-Hasisa u jego boga Enki. ÄDo domu swego boga [...] wsun stop ; [...] ka dego dnia p aka , przynosz c rankiem ofiary [...], wzywa imienia swojego boga´, szukaj c pomocy Enki, by odwróci g ód. Enki jednak musia si czu zwi zany decyzj innych bóstw, poniewa z pocz tku nie odpowiada . Ca kiem mo liwe, e ukrywa si nawet przed swoim wiernym wielbicielem, opuszczaj c wi tyni i egluj c po ukochanych bagnach. ÄGdy ludzie yli na kr aw dzi mierci´, Atra-Hasis Äpostawi swoje ó ko nad rzek ´. Ale nie by o odpowiedzi. Obraz g oduj cej, degeneruj cej si ludzko ci, widok rodziców zjadaj cych w asne dzieci, doprowadzi w ko cu do rzeczy nieuniknionej: nast pnej konfrontacji Enki z Enlil m. W siódmym e Äprzej ciu´, gdy ludzie b d cy przy yciu byli Äjak duchy umar ych´, otrzymali wiadomo od Enki. ÄPodnie cie wrzaw w kraju´ ± powiedzia . ± Wy lijcie zwiastunów, by nakazali wszystkim ludziom: ÄNie oddawajcie czci swoim bogom, nie módlcie si do swoich bogi .´ Mia o nast pi ogólne niepos usze stwo! Pod p aszczykiem takiego zamieszania Enki planowa bardziej konkretn akcj . Fragmentaryczne w tym miejscu teksty ujawniaj , e zwo a tajne zgromadzenie Ästarszych´ w swojej wi tyni. ÄWeszli [...], odbyli narad w domu Enki.´ Najpierw Enki oczy ci si z zarzutów, opowiadaj c im, jak sprzeciwia si dzia aniom innych bogów. Potem zarysowa plan akcji; wi za a si w jaki sposób z jego panowaniem na morzach i ze wiatem podziemi. Mo emy zebra tajne szczegó y tego planu z urywkowych wersetów: ÄW nocy [...] po tym, jak on [...]´ kto mia by Änad brzegiem rzeki´ w jakim czasie, by mo e oczekuj c powrotu Enki ze wiata podziemi. Stamt d Enki Äprzywiód wodnych wojowników´ ± by mo e jakich miertelników, którzy byli prymitywnymi robotnikami w kopalniach. W wyznaczonym czasie pad a komenda: ÄRuszajcie! [...] rozkaz [...]´ Mimo brakuj cych wierszy mo emy wywnioskowa z reakcji Enlila, co si sta o. ÄKipia gniewem´. Zwo a zgromadzenie bogów i wys a swojego oficera, by sprowadzi Enki. Potem wsta i oskar y swojego brata o zniweczenie nadzorczo-restrykcyjnych planów:

Wszyscy wielcy Anunnaki, powzi li my razem decyzj [...], Rozkaza em, eby w ptaku nieba Adad strzeg górnych regionów; eby Sin i Nergal strzegli rodkowych regionów Ziemi; eby ty [Enki] strzeg swymi rakietami bariery, zapory morza. Lecz ty wyda e prowiant
320

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
ludziom!

Enlil oskar y swojego brata o przerwanie Äzapory morza´. Enki jednak zaprzeczy , e dosz o do tego za jego przyzwoleniem:

Barier , zapor morza strzeg em swoimi rakietami. [Ale] gdy [...] uciekli ode mnie [...], mnóstwo ryb [...] znik o; prze amali zapor [...], pozabijali stra ników morza .

Twierdzi , e uj i ukara winowajców, ale nie zadowoli tym Enlila, który za da , eby Enki Äprzesta karmi swoich ludzi´, eby d u ej im nie Ädostarcza racji ywno ciowych, na których tucz si ludzie´. Zdumiewaj ca by a reakcja Enki, ni st d, ni zow d

Bóg pocz

zjada krzes o;

na to wybuch o miechem zgrom adzenie bogów .

Mo emy sobie wyobrazi to pandemonium. Enlil szala . Mi dzy nim a Enki nast pi a ostra wymiana zda i rozleg si krzyk: ÄTo oszczerstwo!´ Gdy zgromadzenie zosta o przywo ane do porz dku, Enlil ponownie zabra g os. Przypomnia swoim kolegom i podw adnym, e by a to jednog o na decyzja. Wspomnia o wydarzeniach, które doprowadzi y do stworzenia prymitywnego robotnika i podkre la , e to Enki Ä ama prawo´ Ale ± powiedzia ± mo liwo wytracenia ludzko ci nie jest kwesti przebrzmia . Mia na widoku Ämordercz powód ´. Nadchodz ca katastrofa mia a by zatajona przed lud mi. Wezwa zgromadzenie, by zaprzysi g o dochowanie tajemnicy, a co najwa niejsze, eby Äzwi za o ksi cia Enki przysi g ´:

Enlil otworzy usta, by przemówi , i zwróci si do zgromadzenia wszystkich bogów:

321

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
»Sta my, wszyscy, do przysi gi co do morderczej powodzi!« Anu przysi ga pierwszy; Enlil przysi ga ; jego synowie przysi gali wraz z nim

Pocz tkowo Enki odmawia z o enia przysi gi. ÄDlaczego chcecie mnie wi za przysi g ? ± pyta . ± Czy mam podnosi r k na swoich ludzi?´ Ostatecznie jednak zmuszono go do podporz dkowania si woli wi kszo ci. Jeden z tekstów wyra nie stwierdza: ÄAnu, Enlil, Enki i Ninhursag, bogowie nieba i ziemi, z o yli przysi g ´. Los si rozstrzygn . Czym by a ta przysi ga, któr by zwi zany? Enki interpretowa j tak, e przysi ga nie wyjawia ludziom tajemnicy o nadchodz cym potopie, ale czy nie móg jej wyzna cianie? Wzywaj c Atra Hasisa do wi tyni, poleci mu stan za parawanem. Nast pnie Enki udawa , e mówi nie do swojego oddanego miertelnika, lecz do ciany. ÄTrzcinowy parawanie´ powiedzia :

Wys uchaj moich poucze . Wszystkie miejsca zamieszkania, wszystkie miasta zmiecie burza. Nast pi zniszczenie rodzaju ludzkiego [...]. Taka jest ostateczna decyzja, s owo zgromadzenia bogów, s owo wypowiedziane przez Anu, Enlila i Ninhursag

(Ten fortel wyja nia pó niejszy argument Enki, kiedy przetrwanie Noego/Utnapisztima zosta o odkryte, e nie z ama swojej przysi gi, e Änadzwyczajnie m dry´ [Atra-Hasis] miertelnik prawid owo interpretuj c jego znaki sam doszed do tajemnicy o potopie.) Odno ne wizerunki na piecz ciach ukazuj asystenta trzymaj cego parawan, podczas gdy Ea ± jako bóg w ± wyjawia tajemnic AtraHasisowi (il. 160).

322

Z.

tc

u st

l

t

Il. 160 Enki poradzi wiernemu s udze zbudowa statek; ale gdy ten powiedzia : Änigdy nie budowa em odzi [...], narysuj mi wzór na ziemi, ebym zobaczy ´, Enki da mu dok adne wskazówki co do wymiarów i konstrukcji. Maj c w pami ci historie biblijne, wyobra amy sobie t Äark ´ jako bardzo wielk ód o skomplikowanej budowie, z wieloma pok adami. Jednak termin biblijny teba pochodzi ze ród os owu Äpodwodny-zatopiony´; nieodparcie wi c nasuwa si wniosek, e Enki poinstruowa Noego, jak zbudowa zanurzaj c si ód ód podwodn . Tekst akadyjski przytacza s owa Enki, wzywaj cego do zbudowania odzi Äprzykrytej z wierzchu i od spodu´, hermetycznie zapiecz towanej Äg st smo ´. Nie mia o by pok adów ani otworów, Ätak eby s o ce nie zagl da o do rodka´. Mia a to by ód , Äjak ód Apsu´, s ulili:tym terminem okre la si wspó cze nie w hebrajskim (soleleth) ód podwodn . powiedzia Enki Äb dzie MA.GUR.GUR´ Ä odzi , która mo e skr ca i opada ´. ÄNiech ta ód W praktyce tylko taka ód mog a przetrwa przyt aczaj c lawin wody. Wersja Atra-Hasisa, jak inne wersje, wielokrotnie powtarza, e chocia do kl ski pozostawa o tylko siedem dni, ludzie byli nie wiadomi jej nadej cia. Atra -Hasis zas oni si wymówk , e Ä ód Apsu´ by a budowana po to, by móg opu ci siedzib Enlila i by mo e odwróci w ten sposób jego gniew; Zosta o to przyj te bez zastrze e , poniewa sprawy przybra y naprawd z y obrót. Ojciec Noego mia nadziej , e narodziny tego syna s oznak ko ca d ugiego czasu cierpienia.Dr cz cym ludzi problemem by a susza-brak deszczu, niedostatek wody. Któ przy zdrowych zmys ach móg pomy le , e mieli zgin w powodzi? Ale je li ludzie nie umieli czyta znaków, Nefilim umieli je czyta . Dla nich potop nie by czym nag ym; wiedzieli, e nadchodzi i e jest nieunikniony. W swym planie zniszczenia ludzko ci odgrywali nie aktywn , lecz pasywn rol . Nie spowodowali potopu; wspó dzia ali po prostu w ukrywaniu przed miertelnikami faktu jego nadej cia. wiadomi zbli aj cego si nieszcz ci i jego globalnego zasi gu, Nefilim podj li kroki, by ocali a w asn skór . Z ziemi, która mia a by poch oni t przez wod , mogli wybra tylko jeden kierunek ocalenia: niebo. Gdy zerwa si huragan poprzedzaj cy potop, Nefilim wsiedli do swoich wahad owców i wystartowali na orbit , gdzie pozostawali dopóki wody nie opad y. Dzie potopu, jak wyka emy, by dniem, w którym bogowie uciekli z Ziemi. Znak, którego mia wypatrywa Utnapisztim, by wiedzie , kiedy przy czy si zamkn j , by taki: do reszty w arce i

Kiedy Szamasz, który wywo uje dr enie o wicie, sypnie deszczem wybuchów
323

w

v

x

x

x

x

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
wsiadaj na statek, zamknij szczelnie wej cie!

Szamasz, jak wiemy, zarz dza portem kosmicznym w Sippar. Niew tpliwie Enki poleci Utnapisztimowi czeka na start pojazdów rakietowych w Sippar. Szuruppak, gdzie mieszka Utnapisztim, znajdowa o si tylko 1 beru (jakie 1 0 kilometrów, czyli 112 mil) na po udnie od Sippar. Jako e starty mia y si odby w pó mroku, zaobserwowanie Ädeszczu wybuchów´, Älec cego´ ze startuj cych pojazdów nie by o trudne. Chocia Nefilim byli przygotowani, nadej cie potopu by o przera aj cym do wiadczeniem. ÄGrzmot potopu [...] przyprawi bogów o dr enie.´ Ale kiedy nadszed czas opuszczenia Ziemi, bogowie, Äust puj c, wznie li si do nieba Anu´. Asyryjska wersja o Atra-Hasisie mówi o bogach u ywaj cych do ucieczki z Ziemi rukub ilani (Ärydwanu bogów´). ÄAnunnaki podnie li do góry´ swoje statki kosmiczne jak pochodnie, Äroz wietlaj c kraj blaskiem´. Kr c wokó Ziemi, Nefilim patrzyli na scen zag ady, która wstrz sn a nimi g boko. Teksty o Gilgameszu mówi nam, e kiedy burza przybra a na sile, nie tylko Änikt nikogo nie wi zia wokó d siebie, lecz Ätak e z niebios nie wida by o ludzi´. St oczeni w statku kosmicznym, bogowie wyt ali wzrok, by zobaczy , co dzieje si na planecie, z której dopiero co wystartowali:

Bogowie dr eli jak psy, skuleni przy zewn trznej cianie. Isztar wrzeszcza a jak kobieta w porodzie: Dawne dni obróci y si w b oto! [...] Anunnaki, bogowie p akali wraz z ni . Bogowie, poni eni wszyscy, siedzieli i p akali; Usta mieli zaci ni te [...], ka dy z nich .

Teksty o Atra-Hasisie powtarzaj ten sam motyw. Bogowie uciekaj c obserwowali jednocze nie zag ad . W swych pojazdach nie czuli si jednak zbyt pewnie. Byli najwyra niej rozdzieleni w kilku statkach kosmicznych; tabliczka III eposu o Atra-Hasisie opisuje warunki panuj ce na pok adzie statku, gdzie jaka grupa Anunnaki dzieli a pomieszczenie z bogini matk :

Anunnaki, wielcy bogowie, siedzieli spragnieni i g odni [...]. Ninti p aka a, pozwala a zom p yn ;

324

y

y

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
p aka a, dawa a upust rozpaczy. Bogowie p akali wraz z ni nad krajem. Ninti ugi a si pod ci arem smutku,

pragn a cho by kropli wody. Tam gdzie ona, p acz c siedzieli bogowie; skuleni jak owce przy obie.

Ich usta by y spieczone z pragnienia, cierpieli skurcze brzucha z g odu .

Sama bogini matka, Ninhursag, by a wstrz wyciska jej zy z oczu:

ni ta katastrof . Widok wszechobejmuj cej zatraty

Bogini widzia a i p aka a [...]. Jej wargi spierzch y od gor czki [...]. »Moje stworzenia gin jak muchy, k bi si w rzekach niby wa ki, rw ca fala zabra a ich ojcostwo« .

Czy naprawd mog a ratowa opu ci Ziemi , pyta a na g os:

ycie, kiedy ludzko

, stworzona z jej pomoc , umiera a? Czy mo e

Czy mam wznie

si do nieba,

by zamieszka w domu ofiar, dok d Anu; Pan, rozkaza mi pój ?

Instrukcje wydane Nefilim s jasne: opu ci Ziemi , Äwznie si do nieba´. W tym czasie Dwunasta Planeta znajdowa a si najbli ej Ziemi, w strefie pasa planetoid (Äniebo´), co po wiadcza fakt, e Anu móg uczestniczy osobi cie w decyduj cych naradach na krótko przed potopem. Enlil i Ninurta ± by mo e w towarzystwie elity Anunnaki, tych którzy zarz dzali Nippur ± byli w

325

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
jednym statku kosmicznym, planuj c bez w tpienia ponowne po czenie si ze statkiem macierzystym. Lecz inni bogowie nie byli tak zdecydowani. Zmuszeni do opuszczenia Ziemi, u wiadomili sobie nagle, jak bardzo przywi zali si do niej i do jej mieszka ców. W jednym statku Ninhursag i jej grupa Anunnaki roztrz sali moralne implikacje polece wydanych im przez Anu. W innym Isztar krzycza a: ÄDawne dni obróci y si w b oto!´; Anunnaki, którzy byl w jej poje dzie i kosmicznym, Äp akali wraz z ni ´. Enki widocznie przebywa w jeszcze innym statku, inaczej wyjawi by zrozpaczonej reszcie Anunnaki, e zdo a ocali nasienie ludzko ci. Niew tpliwie mia dodatkowe powody do pogodniejszego nastroju, pewne wiadectwa sugeruj bowiem, i zaplanowa te spotkanie w rejonie Ararat. Staro ytne wersje zdaj si sugerowa , e arka zosta a poniesiona w rejon Ararat falami; Äpo udniowa burza´ mog a rzeczywi cie zagna ód na pó noc. Teksty mezopotamskie powtarzaj jednak wiele razy, e Atra-Hasis/Utnapisztim wzi ze sob Äprzewo nika´ nazywanego Puzur-Amurri (Äcz owiek z zachodu, który zna tajemnice´). Jemu mezopotamski Noe Äpowierzy ark wraz z jej zawarto ci ´, skoro tylko zerwa a si burza. Dlaczego potrzebny by do wiadczony nawigator, je li arka nie mia a wytyczonego celu podró y? Nefilim, jak wykazali my, od samego pocz tku wykorzystywali szczyty Ararat jako punkty orientacyjne. Mo na by o si spodziewa , e te najwy sze szczyty w tamtej cz ci wiata wynurz si pierwsze spod wody. Poniewa Enki, Äm dry, wszechwiedz cy´, z pewno ci móg to do dok adnie wyliczy , mo emy przypuszcza , e planuj c od samego pocz tku spotkanie, poleci swojemu s udze, by skierowa ark w stron Ararat. Oto wersja potopu Berossusa, wed ug Greka Abydenusa: ÄKronos wyjawi Sisithrosowi, e nast pi potop pi tnastego dnia daisiosa [drugi miesi c], i poleci mu ukry w Sippar, mie cie Szamasza, wszelkie dost pne pisma. Sisithros wykona wszystkie te rzeczy, odp yn natychmiast do Armenii, po czym sta o si to, co bóg zapowiedzia ´. Berossus powtarza szczegó y dotycz ce wypuszczenia ptaków. Kiedy Sisithros (odwrócone atraasis)mia by wzi ty przez bogów do ich siedziby, wyja ni innym ludziom w arce, e byli Äw Armenii´, i skierowa ich z powrotem (pieszo) do Babilonii. Znajdujemy w tej wersji nie tylko powi zanie z Sippar, portem kosmicznym, lecz tak e potwierdzenie, e Sisithrosowi polecono Äodp yn natychmiast do Armenii´, kraju Ararat. Skoro tylko Atra-Hasis wyl dowa , zar n jakie zwierz ta i upiek je na ogniu. Nic dziwnego, e wyczerpani i g odni bogowie Äobsiedli ofiar jak muchy´. U wiadomili sobie nagle, e cz owiek i ywno , któr produkowa , byd o, które hodowa , nie by y bez znaczenia. ÄKiedy na reszcie zjawi si Enlil i zobaczy ark , by z y.´ Jednak logika sytuacji i perswazja Enki przewa y y; Enlil pojedna si z resztk ludzko ci i zabra Atra-Hasisa/Utnapisztima swoim statkiem do wiecznej siedziby bogów. Innym czynnikiem wp ywaj cym na szybk decyzj pojednania si z ludzko ci mog o by szybkie opadanie wody i ponowne ukazanie si suchego l du i ro linno ci. Wywnioskowali my ju , e Nefilim zdawali sobie spraw ze zbli aj cej si kl ski przed jej nadej ciem. By a jednak dla nich tak wyj tkowym do wiadczeniem, i obawiali si , e Ziemia ju nigdy nie b dzie nadawa a si do zamieszkania. Gdy wyl dowali na Ararat, zobaczyli, e tak nie jest. Na Ziemi nadal mo na mieszka , mo na na niej y , potrzebowali cz owieka. Czym by a ta katastrofa ± daj ca si przewidzie , lecz nieunikniona? Wa nym kluczem do rozwi zania zagadki potopu jest zrozumienie, e nie by to pojedynczy, nag y wypadek, lecz ostatnie ogniwo w a cuchu wydarze . Niebywa e epidemie atakuj ce ludzi i zwierz ta oraz katastrofalna sus poprzedza y t prób za wody ± proces, który trwa wed ug róde mezopotamskich przez siedem Äprzej ´, czyli sar. Te zjawiska mo na t umaczy tylko zasadniczymi zmianami klimatu. Takie zmiany klimatu ziemskiego wi za y si dawniej z okresowymi epokami lodowcowymi i mi dzylodowcowymi, jakie zdominowa y bezpo redni przesz o Ziemi. Zmniejszenie opadów, obni enie poziomu mórz i jezior i wysychanie róde wód ródl dowych by y symptomami nadchodz cej epoki lodowcowej. Wobec tego, e po potopie, który gwa townie zako czy ten stan rzeczy, nast pi a cywilizacja sumeryjska i nasza obecna epoka postglacjalna, zlodowacenie, o jakim mowa, musia o by ostatnie. Nasz wniosek jest taki, e zjawisko potopu jest zwi zane z ostatnim okresem zlodowacenia i jego katastrofalnym ko cem.

326

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Wierc c w pow okach lodu Arktyki i Antarktydy, naukowcy zdo ali pobra próbki tlenu z ró nych warstw i okre li na tej podstawie klimat, jaki panowa tysi ce lat temu. Próbki pobrane z dna mórz, na przyk ad w Zatoce Meksyka skiej, dostarczaj ce danych o proliferacji lub zamieraniu ycia w oceanie, umo liwiaj te uczonym oceni temperatury poprzednich epok. Opieraj c si na takich danych, naukowcy s teraz pewni, e ostatnia epoka lodowcowa zacz a si jakie 75 000 lat temu i przesz a przez etap lekkiego ocieplenia jakie 0 000 lat temu. Oko o 3 000 lat temu nast pi ostrzejszy, zimniejszy i suchszy okres. A potem, oko o 13 000 lat temu, epoka lodowcowa nagle si sko czy a i zapanowa klimat wspó czesny, umiarkowany. Zestawiaj c biblijne i sumeryjskie informacje, dochodzimy do wniosku, e ci kie czasy, Äprzekl cie Ziemi´, zacz y si za dni ojca Noego, Lamecha. Jego nadzieje, e narodziny Noego (Äpociechy´) b d oznacza koniec trudów, spe ni y si nieoczekiwanie kl sk potopu. Wielu uczonych uwa a, e dziesi ciu biblijnych patriarchów sprzed potopu (od Adama do Noego) odpowiada dziesi ciu przedpotopowym w adcom z sumeryjskich list królów. W tych listach nie przyznaje si boskich tytu ów DIN.GIR lub EN dwóm ostatnim z tej dziesi tki; Ziusudra/Utnapisztim i jego ojciec Ubar-Tutu traktowani s jako lud ie.Tych dwóch ostatnich jest odpowiednikami Noego i jego ojca, Lamecha; wed ug list sumeryjskich obaj panowali w sumie 6 00 lat, zanim nadszed potop. Ostatnia epoka lodowcowa, od 75 000 do 13 000 lat temu, trwa a 62 000 lat. Jako e ci kie czasy zacz y si , gdy Ubartutu/Lamech ju rz dzi , 62 000 pasuje dok adnie do 6 00. Co wi cej, wyj tkowo ostre warunki utrzymywa y si , wed ug eposu o Atra-Hasisie, przez siedem sar, czyli 25 200 lat. Naukowcy znale li dowody wiadcz ce o szczególnie surowym okresie od 3 000 do 13 000 lat temu ± przedzia 25 000 lat. Jeszcze raz mezopotamskie wiadectwa i odkrycia wspó czesnych naukowców potwierdzaj si wzajemnie. Spróbujmy zatem rozwik a zagadk potopu koncentruj c si na zmianach ziemskiego klimatu, a zw aszcza na gwa townym ko cu epoki lodowcowej jakie 13 000 lat temu. Co mog o spowodowa nag i gwa town zmian klimatyczn ? Spo ród wielu teorii naukowych najbardziej intryguje nas ta, któr wysun dr John T. Hollin z Uniwersytetu Stanowego Maine. Twierdzi on, e pokrywa lodowa Antarktydy od czasu do czasu urywa si z kontynentu i w lizguje do morza, powoduj c gwa town i przepot n fal przyp ywow ! Ta hipoteza ± przyj ta i rozpracowana przez innych ± sugeruje, e w miar jak pokrywa lodu stawa a si coraz grubsza, nie tylko zatrzymywa a w coraz wi kszym stopniu ciep o Ziemi pod spodem, lecz tak e stwarza a (ci nieniem i tarciem) grz sk , lisk warstw na swoim dnie. Dzia aj c jak smar mi dzy grub pokryw lodu na górze a sta ym l dem na dole, ta grz ska warstwa pr dzej czy pó niej powodowa a w lizgni cie si do otaczaj cego oceanu ogromnej masy lodu. Hollin wyliczy , e gdyby tylko po owa obecnego lodu Antarktydy (którego grubo wynosi rednio ponad 1600 m) wpad aby do mórz po udniowych, fala przyp ywu podnios aby poziom mórz na ca ym wiecie o blisko dwa metry, zatapiaj c nadbrze ne miasta i niziny. W 196 roku A. T. Wilson z Victoria University w Nowej Zelandii wyst pi z teori , e epoki lodowe ko czy y si nagle takimi w lizgni ciami nie tylko w Antarktyce, lecz tak e w Arktyce. Uwa amy, e ró ne teksty i fakty zgromadzone przez nas motywuj konkluzj , e potop powsta w wyniku takiego ze lizgni cia si w wody Antarktyki miliardów ton lodu, k ad c gwa towny koniec tamtej epoce. Ten nag y wypadek wyzwoli potworn fal przyp ywow . Od rejonu Antarktyki fala rozprzestrzeni a si w kierunku pó nocnym przez Atlantyk, Pacyfik i Ocean Indyjski. Raptowna zmiana temperatury musia a wywo a huraganowe burze nios ce strumienie deszczu. Poruszaj c si szybciej ni przyp yw, burze, chmury i powleczone mrokiem niebo by y zwiastunami lawiny wody. Dok adnie takie zjawiska s opisane w staro ytnych tekstach. Tak jak mu nakaza Enki, Atra-Hasis zapakowa wszystkich na pok ad arki, sam za pozosta na zewn trz oczekuj c sygna u do wej cia na statek i zamkni cia w azu. Nie stroni c od szczegó ów podkre laj cych Äludzk natur ´ bohatera, staro ytny tekst mówi nam, e Atra -Hasis mimo nakazu przebywania na zewn trz statku Äby wewn trz i na zewn trz; nie móg usiedzie ani przykucn [...], mia z amane serce; wymiotowa ó ci ´. Potem:

[...] Ksi

yc znikn

[...].
327

~

~

}

~

}

{

|

z

}

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Zmieni o si oblicze pogody; W chmurach zahucza y deszcze [...]. Wiatr oszala [...]. [...] Potop ruszy , jego moc spad a na ludzi jak wojna; cz owiek nie widzia cz owieka, nikogo nie by o wida w zniszczeniu. Potop rycza jak bawó ; Wiatry wy y jak dzikie zwierz ta. Ciemno by a g sta;

S o ca nie widziano .

Epos o Gilgames u wymienia kierunek, z którego nadszed sztorm: z po udnia. Chmury, wiatry, deszcz i ciemno ci rzeczywi cie poprzedza y fal przyp ywu, która najpierw pozrywa a Äs upy Nergala´ w wiecie podziemi:

Z brzaskiem witu czarna chmura wsta a z horyzontu; sro y si w niej bóg burzy [...], Wszystko, co by o jasne, ciemnia o [...], Przez jeden dzie szala a po udniowa burza, nabieraj c szybko ci w biciu, zatapiaj c góry [...], Przez sze dni i sze nocy hula wiatr,

gdy po udniowa burza wymiata kraj.



328

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Kiedy nadszed siódmy dzie , potop po udniowej burzy usta .

Odniesienia do Äpo udniowej burzy´, Äpo udniowego wiatru´, wyra nie wskazuj kierunek, z którego nadszed potop i nadci gn y chmury i wiatry, Äzwiastuny burzy´, przemierzaj cy Ägór i dolin ´, by dopa Mezopotamii. Rzeczywi cie, burza i lawina wody bior c pocz tek w Antarktyce dotar yby do Mezopotamii przez Ocean Indyjski po poch oni ciu gór Arabii i zatopieniu doliny Tygrysu -Eufratu. Epos o Gilgames u informuje nas tak e o tym, e zanim ludzie i ich kraj znikn li pod wod , groble i Ätamy na suchym l dzie´ zosta y Äzerwane´; wybrze a kontynentu zmia d one i sp ukane. Biblijna wersja historii potopu relacjonuje, e Äwytry ni cie róde wielkiej otch ani´ nast pi o przed Äotworzeniem si upustów nieba´. Najpierw wody Äwielkiej otch ani´ (jak e sugestywny termin okre laj cy po o one najdalej na po udnie, zamarzni te morza Antarktyki) zerwa y si ze swej lodowej uwi zi; potem zacz y si wylewa deszcze z nieba. To potwierdzenie naszego poj cia o potopie znajdujemy ponownie w odwrotnej kolejno ci, gdy potop si sko czy . Najpierw Äzamkn y si ród a otch ani´, potem Äusta deszcz z nieba´. Po uderzeniu pierwszej fali wody wci Äprzychodzi y i wraca y´. Potem woda zacz a Äsi cofa ´ i Äby o jej mniej´ po 150 dniach, gdy arka spocz a mi dzy szczytami Ararat. Lawina wody przysz a z mórz po udniowych i tam powróci a. Jak Nefilim mogli przewidzie , kiedy potop wyleje si z Antarktyki? Mezopotamskie teksty, jak wiemy, odnosz potop i poprzedzaj ce go zmiany klimatyczne do siedmiu Äprzej ´ ± oznaczaj cych bez w tpienia okresowe przej cia Dwunastej Planety w s siedztwie Ziemi. Wiemy, e nawet Ksi yc, ma y satelita Ziemi, wywiera wystarczaj c si ci enia, by powodowa przyp ywy mórz. Zarówno mezopotamskie, jak i biblijne teksty opisuj wstr nienia z Ziemi, w czasie gdy Äniebia ski pan´ przechodzi w pobli u tej planety. Czy mog o by tak, e Nefilim obserwuj c zmiany klimatyczne i niestateczno pokrywy lodowej Antarktydy u wiadomili sobie, e nast pne, siódme Äprzej cie´ Dwunastej Planety rozp ta katastrof ? Staro ytne teksty tak w a nie to przedstawiaj . Z odno nych zapisów najbardziej intryguj cy jest tekst z o ony z oko o trzydziestu wierszy, utrwalony drobniutkim pismem klinowym po obu stronach glinianej tabliczki o d ugo ci nie wi kszej ni 3 cm. Odgrzebano go w Assur, jakkolwiek obfito sumeryjskich s ów w tym akadyjskim tek cie nie pozostawia w tpliwo ci co do jego sumeryjskiego pochodzenia. Dr Erich Ebeling ustali , e by to hymn recytowany w domu umar ych, i dlatego umie ci ów tekst w swoim arcydziele (Tod und Leben) o mierci i zmartwychwstaniu w staro ytnej Mezopotamii. Bli sze zbadanie tej kompozycji pozwala nam jednak odkry , e wzywa ona Äpo imieniu´ niebia skiego pana, Dwunast Planet . Na wietla znaczenie ró nych epitetów odnosz c je do przej cia tej planety przez miejsce bitwy z Tiamat ± przej cia, które wywo a o potop! kr Tekst zaczyna si od oznajmienia, e mimo ca ej swojej pot gi i wielko ci owa planeta (Äbohater´) y wokó S o ca. Potop by Äor em´ tej planety:

Jego or

em jest potop; niesie mier nikczemnym.

Bóg, którego or

Najwy szy, najwy szy, pomazaniec [...], Który jak S o ce przemierza kraje;
329

€

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
S o ce, swego boga, przestrasza .

Wzywaj c Äpierwsze imi ´ tej planety ± które jest niestety nieczytelne ± tekst opisuje jej przej cie w pobli u Jowisza w kierunku miejsca bitwy z Tiamat:

Pierwsze imi [...], Który okr ny pas wyku równomiernie;

Który przebywczyni roz upa na dwoje i rozsypa . Pan, który w czasie akiti W miejscu bitwy z Tiamat wypoczywa [...], Którego potomstwem s synowie Babilonu; Którego nie mo e przyci gn Który swoim arem stwarza . planeta Jowisz;

Zbli aj ca si do Ziemi Dwunasta Planeta nazywana jest SHI-LIG.LU.DIG (Äpot ny wódz radosnych planet´). Znajduje si teraz najbli ej Marsa: ÄW blask boga [planety] Anu bóg [planeta] Lahmu [Mars] jest obleczony´. Wtedy spu ci a potop na Ziemi :

Oto imi Pana Który od drugiego miesi ca do miesi ca Addar Gna by wody naprzód .

Omówienie tych dwóch imion w tek cie dostarcza szczególnych wskazów chronologicznych. ek Dwunasta Planeta przesz a obok Jowisza i zbli y a si do Ziemi Äw czasie akiti´, kiedy zacz si mezopotamski nowy rok. Oko o drugiego miesi ca by a najbli ej Marsa. Wtedy, Äod drugiego miesi ca do miesi ca addar´ (dwunasty miesi c), p awi a Ziemi w potopie. Harmonizuje to ca kowicie z zapisem biblijnym, który podaje, e Ätrysn y ród a wielkiej otch ani´ siedemnastego dnia drugiego miesi ca. Arka spocz a na górach Ararat w siódmym miesi cu, suchy l d ukaza si miejscach w dziesi tym miesi cu, a potop si sko czy w dwunastym miesi cu ± jako e Äw miesi cu pierwszym, pierwszego dnia tego miesi ca´ nast pnego roku Noe otworzy dach arki. Przechodz c do drugiej fazy potopu, gdy wody zacz y opada , tekst nazywa planet SHUL.PA.KUN.E. imieniem

330

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Bohater, czuwaj cy pan, Który gromadzi razem wody; Który potokami wód Prawych i nikczemnych obmywa; Który na bli niaczej górze Zatrzyma [...]. [...] ryba, rzeka, rzeka; powód usta a. W górach, na drzewie odpocz Dzie , który [...] powiedzia . ptak.

Mimo nieczytelno ci niektórych zniszczonych wierszy analogie pomi dzy histori biblijn a mezopotamskimi opowie ciami o potopie s oczywiste: powód usta a, arka zosta a Äzatrzymana´ na górze o bli niaczych szczytach, rzeki zacz y ponownie sp y wa z wierzcho ków gór i odprowadza wod do oceanów, widziano ryby, wypuszczono ptaka z arki. Próba dobieg a ko ca. Dwunasta Planeta dokona a swego Äprzej cia´. Zbli y a si do Ziemi i zacz a si oddala wraz ze swoimi satelitami:

Kiedy m drzec wykrzyknie: Powód ! , B dzie to bóg Nibiru [ planeta przej cia ]; Jest to bohater, planeta o czterech g owach. Bóg, którego or em jest zatapiaj ca burza,

uczyni zwrot na drodze; Opu ci si do swego miejsca spoczynku .

(Teksty zapewniaj , e oddalaj ca si planeta ponownie przeci a orbit Saturna w miesi cu ululu, szóstym miesi cu roku.) Stary Testament cz sto odwo uje si do czasu, gdy Pan spowodowa , e Ziemi pokry y wody otch ani. Psalm dwudziesty dziewi ty opisuje Äwo anie´, jak równie Äodes anie´ Äwielkich wód´ przez Pana:

331

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Oddajcie Panu, synowie Bo y, Oddajcie Panu chwa i moc! [...]

G os Pana nad wodami, Bóg chwa y zagrzmia , Pan nad wodami wielkimi. G os Pana pot ny,

G os Pana wspania y. G os Pana amie cedry [...], Sprawia, e [góra] Liban skacze jak ciel , A [góra] Syrion jak m ody bawó . G os Pana krzesze p omienie ogniste. G os Pana wstrz sa pustyni [...]. Pan [rzek ] do wód potopu: »Wracajcie!« Pan zasiada b dzie jako król na wieki .

We wspania ym Psalmie 77 ± ÄG o no wo am do Boga i krzycz ...´ ± psalmista odtwarza w pami ci pojawienie si i odej cie Pana w dawniejszych czasach:

Przywodz na pami

dni dawne,

Wspominam lata olam [...], Wspominam dzie a Pa skie, Zaiste, wspominam twoje dawne cuda [...]. O Panie, ustalona jest droga twoja! Nie ma wi kszego Boga ni Pan [...]. Ujrza y ci wody, o Panie, Ujrza y ci wody i zadr a y:
332

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Tak, wzburzy y si g biny. Ob oki sp yn y wod , Chmury odezwa y si grzmotem, A pioruny twoje lata y. Rozleg si grzmot twój jak turkot kó , B yskawice o wietli y wiat, Ziemia zadr a a i zatrz s a si . Droga twoja wiod a przez morze, A cie ki twoje przez wielkie wody, Lecz nie by o wida ladów stóp twoich .

Psalm 10 wychwalaj c czyny niebia skiego Pana przywo uje na pami zalewaj ce kontynenty zosta y zmuszone do cofni cia si :

czas, gdy oceany

Ugruntowa e ziemi na sta ych podstawach, By si nie zachwia a na wieki wieczne. Okry e j g bi jak szat , Wody stan y nad górami. Ust pi y, gdy je zgromi , Rozpierzch y si na g os grzmotu twego. Podnios y si na góry, potem opad y na doliny, Na miejsca, które im wyznaczy . Zakre li e im granice, których przekroczy nie mog , By znów nie okry y ziemi .

Jeszcze dobitniejsze s s owa proroka Amosa:



333

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Biada wam, którzy z ut sknieniem oczekujecie dnia Pana! Na có wam ten dzie Pana? Wszak jest on ciemno ci , a nie wiat o ci [...]. [...] poranek w cie mierci odmienia

i dzie w ciemno ci nocne; który przywo uje wody morskie, a wylewa je na oblicze ziemi [...] .

A wi c rzeczy te wydarzy y si za Ädni dawnych´. ÄDzie Pana´ by dniem potopu. Wykazali my ju , e po wyl dowaniu na Ziemi Nefilim powi zali okresy swoich rz dów w pierwszych miastach ze znakami zodiaku ± nadaj c cz ciom zodiaku nazwy pochodz ce od ró nych, skojarzonych z nimi bogów. Okazuje si teraz, e tekst odkryty przez Ebelinga podawa informacje na temat chronologii nie tylko dla ludzi, lecz tak e dla Nefilim. Potop wydarzy si w Äerze konstelacji Lwa´:

Najwy szy, najwy szy, pomazaniec; Pan, którego wietlista korona szerzy przera enie. Najwy sza planeta: siedziba, któr za o y Naprzeciw granicznego szlaku czerwonej planety [Marsa]. Dzie po dniu p onie arem w domu Lwa; Jego wiat o jasne królestwa pana og asza krajom .

Mo emy teraz zrozumie te zagadkowe s owa recytowane podczas rytua ów wi t Nowego Roku, oznajmiaj ce, e to Äkonstelacja Lwa zmierzy a wody g bi´. Te wypowiedzi zamykaj czas potopu w okre lonych ramach; bo chocia astronomowie nie mog dzisiaj dok adnie stwierdzi , w jakim punkcie Sumerowie ustalili pocz tek zodiakalnego domu, nast puj cy wykaz er uwa any jest za prawid owy.

60

prz. Chr. do 2100 po

era Ryb

334

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Chr. 22 20 prz. Chr. do 60 prz. era Chr. Barana prz. Chr. do 2220 prz. era Chr. Byka

0

0

00

10 prz. Chr. do Chr. 60

700 prz.

Je li potop wydarzy si w erze Lwa, czyli w czasie mi dzy 10 60 a 700 rokiem prz. Chr., wtedy data potopu zgadza si z naszymi ustaleniami: wed ug wspó czesnej nauki ostatnia epoka lodowcowa sko czy a si nagle na pó kuli po udniowej jakie dwana cie do trzynastu tysi cy lat temu, a na pó kuli pó nocnej tysi c czy dwa tysi ce lat pó niej. Zodiakalne zjawisko precesji potwierdza nasze konkluzje w jeszcze bardziej zrozum y sposób. ia Wywnioskowali my wcze niej, e Nefilim wyl dowali na Ziemi 32 000 lat (120 sar)przed potopem, w erze Ryb. W kategoriach cyklu precesyjnego 32 000 lat obejmuje szesna cie pe nych cyklów, czyli lat plato skich, i wi cej ni po ow nast pnego wielkiego roku, dochodz c do Äery´ konstelacji Lwa. Mo emy teraz zrekonstruowa pe ny przegl d wydarze , którym po wi cili my nasze badania.

Cza s

Zdarzenie Nefilim pod dowództwem Enki przybywaj na Ziemi z Dwunastej Planety. Eridu Ziemska Baza 1 - zostaje za o one w po udniowej Mezopotamii. Wielka pokrywa lodowa zaczyna si bardziej sprzyjaj cy. Enki rusza w g b kraju. Zak ada Lars . Wielka epoka mi dzylodowcowa obejmuje ca y glob. Na Ziemi przybywa Enlil, zak ada Nippur jako centrum do-wodzenia. Enki ustala szlaki morskie do Afryki po udniowej, organizuje prace przy eksploatacji z ó z ota. cofa . Klimat na Bliskim Wschodzie staje si

5

000

30

000

15

000

00

000

360 Nefilim zak adaj Bad-Tibir jako swoje centrum metalurgiczne, miejsce wytapiania i 000 rafinowania metali. Budowane jest Sippar, port kosmiczny, i inne miasta bogów. 300 Bunt Anunnaki. Cz owiek - "prymitywny robotnik" - zostaje ukszta towany przez Enki i 000 Ninhursag. 250 000 Wczesny Homo sapiens mno y si , rozprzestrzenia na inne kontynenty.

335

„

„

…

†

…

7

prz. Chr. do 65 0 prz. era Chr. Raka

ƒ

65

prz. Chr. do Chr.

‚ „

‡‡

‚ „ ‡ ‡ ‡

3

ƒ ‚ „

3 0 prz.

era Bli ni t

era Lwa

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
200 000 100 000 77 000 75 000 ycie na Ziemi znajduje si w regresji podczas nowego okresu zlodowacenia.

Klimat ponownie si ociepla. Synowie bogów bior córki ludzkie za ony. Ubartutu/Lamech, cz owiek z boskiego rodu, obejmuje w adz patronatem Ninhursag. nad Szuruppak pod

Czas "przekl cia Ziemi" - nowej epoki lodowej. Migracje zwyrodnia ych form cz owieka.

000

3 000

13 000

Potop sp ukuje Ziemi , ko cz c nagle epok lodowcow .

15. KR LESTWO NA ZIEMI Potop, wstrz saj ce do wiadczenie dla ludzko ci, by nie mniej dramatycznym wydarzeniem dla Äbogów´ ± Nefilim. U ywaj c s ów z sumeryjskich list królów, Äpotop przewali si ´ przez Ziemi i wysi ek 120 sar zosta zmieciony w ci gu jednej nocy. Kopalnie w po udniowej Afryce, miasta w Mezopotamii, centrum dowodzenia w Nippur, port kosmiczny w Sippar ± wszystko znalaz o si pod wod zagrzebane w b ocie. Kr c w statku kosmicznym nad zdewastowan Ziemi Nefilim oczekiwali niecierpliwie obni enia poziomu wód, eby znów postawi stop na sta ym l dzie. Jak zamierzali przetrwa na Ziemi, gdy ich miasta i wszelkie udogodnienia przepad y, a si a robocza ± ludzko ± uleg a ca kowitej zag adzie? Kiedy przera one, wyczerpane i g odne grupy Nefilim wyl dowa y ostatecznie na szczytach Ägóry zbawienia´, zrobi o im si wyra nie l ej na sercu na widok cz owieka i zwierz t ocala ych z powodzi. Nawet Enlil, rozw cieczony pocz tkowo odkryciem, e jego zamys y cz ciowo chybi y celu, wkrótce zmieni zdanie. Decyzja tego bóstwa by a praktyczna. W obliczu skrajnych warunków Nefilim znie li r strykcje e wobec cz owieka, sami zakasali r kawy i nie trac c czasu przekazali ludziom sztuk uprawy roli i hodowli byd a. Poniewa przetrwanie zale a o bez w tpienia od szybko ci, z jak rolnictwo i udomowienie zwierz t osi gn wystarczaj cy poziom, by utrzyma Nefilim i ywio owo mno c si ludzko , Nefilm oddali swoj zaawansowan wiedz naukow w s u b temu zadaniu. Wielu uczonych badaj cych pocz tki rolnictwa, nie wiadomych informacji, jakie mo na zebra z tekstów biblijnych i sumeryjskich, dosz o do wniosku, e Äodkrycie´ uprawy roli przez cz owieka mniej wi cej 13 000 lat temu wi za o si z ponownym ociepleniem klimatu, gdy ostatnia epoka lodowa dobieg a ko ca. A jednak dawno przed wspó czesnymi uczonymi Biblia tak e odnios a wit rolnictwa do czasów po potopie. ÄSiew i niwo´ zosta y opisane w Ksi dze Genesis jako boskie dary przyniesione Noemu i jego potomstwu w ramach przymierza mi dzy Bóstwem a ludzko ci , zawartego po potopie:

Š

‰

ˆ

9

Zaczyna si panowanie Ziusudry ("Noego"), "wiernego s ugi" Enki. Zaczyna si okres ostrego klimatu ("siedem przej ") dziesi tkuj cego ludzko . Znika europejski neandertalczyk; tylko cz owiek z Cro-Magnon (osiad y na Bliskim Wschodzie) przechodzi zwyci sko prób przetrwania. Enlil, rozczarowany ludzko ci , usi uje j wyt pi . Nefilim, wiadomi nadej cia fali przyp ywu, wyzwolonej zbli eniem si Planety, przyrzekaj wyda ludzko na pastw ywio u. Dwunastej

336

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta

Dopóki ziemia istnie b dzie, nie ustan siew i niwo, zimno i gor co, lato i zima, dzie i noc .

Przyswoiwszy sobie znajomo rzeczy, ÄNoe, który by rolnikiem, pierwszy za o y winnic ´: sta si pierwszym rolnikiem po potopie zaanga owanym w przemy ln dzia alno sadownicz . Tak e teksty sumeryjskie przypisuj udomowienia zwierz t. bogom wprowadzenie ludzko ci w arkana rolnictwa i sztuki

ledz c pocz tki kultury agrarnej, wspó cze ni uczeni odkryli, e najpierw pojawi a si na Bliskim Wschodzie, lecz nie na urodzajnych i atwych do uprawy równinach ani nie w dolinach zapewniaj cych równie korzystne warunki. Rolnictwo pojawi o si w górach otaczaj cych pó kolem równiny. Dlaczego rolnicy unikali równin i ograniczali swoje siewy i zbiory do trudniejszego terenu górskiego? Jedyna mo liwa odpowied brzmi, e ni ej po o one ziemie nie nadawa y si do zamieszkania w czasie, gdy powstawa o rolnictwo ± 13 000 lat temu le ce ni ej area y nie obesch y jeszcze wystarczaj co po potopie. Min y tysi clecia, zanim równiny i doliny pozwoli y cz owiekowi zej z gór otaczaj cych Mezopotami i osiedli si na nizinach. O tym w a nie opowiada nam Ksi ga Genesis: przesz o wiele pokole po potopie, zanim ludzie przybywaj cy Äze wschodu´ ± z górzystych rejonów na wschód od Mezopotamii ± Äznale li równin w kraju Synear [Sumer] i tam si osiedlili´. Teksty sumeryjskie oznajmiaj , e Enlil najpierw rozpowszechni zbo a Äw górzystym kraju´ ± w górach, nie na równinach ± a potem umo liwi tam upraw ziemi odprowadzaj c wody powodzi. ÄZagrodzi góry jakby drzwiami.´ Nazwa tego górzystego kraju na wschód od Sumeru, ELAM oznacza Ädom, gdzie kie kowa a ro linno ´. Pó niej dwóch pomocników Enlila, bogowie Ninazu i Ninmada, rozpowszechnili upraw zbó na nizinach, tak e w ko cu ÄSumer, kraj, który nie zna zbo a, pozna zbo e´. Uczeni, którzy ustalili obecnie, e rolnictwo zacz o si od udomowienia dzikiej odmiany pszenicy, p askurki, nie s w stanie wyja ni , w jaki sposób najwcze niejsze zbo a (jak te znalezione w jaskini Szanidar) zosta y ujednolicone i w wysokim stopniu wyspecjalizowane. Przyrodzie potrzeba tysi cy pokole genetycznej selekcji, by wprowadzi cho by najskromniejsz innowacj . A przecie epoki, czasu czy miejsca, w których taki stopniowy i bardzo powolny proces móg by si odby , nie znaleziono nigdzie na ziemi. Je li ten proces nie by selekcj naturaln , to ów zakrawaj cy na cud fenomen genetyczno-botaniczny mo na t umaczy tylko sztuczn manipulacj . Orkisz, gruboziarnista odmiana pszenicy, kryje w sobie jeszcze wi ksz tajemnic . Powsta w wyniku Äniezwyk ej mieszanki botanicznych genów´, nie rozwin si z jednego genetycznego ród a, nie jest te mutacj jednego gatunku. Najwyra niej otrzymano go w rezultacie zmieszania genów kilku ro lin. W ogóle pogl d, e cz owiek zmieni zwierz ta przez udomowienie, równie jest w tpliwy. Wspó cze ni uczeni nie znajduj odpowiedzi na te zagadki ani na generalne pytanie, dlaczego górzyste rejony staro ytnego Bliskiego Wschodu sta y si niewyczerpanym ród em nowych odmian zbó , ro lin, drzew, owoców, warzyw i udomowionych zwierz t. Sumerowie znali odpowied . Nasiona ± mówili ± by y darem Anu przes anym na Ziemi z jego niebia skiej siedziby. Pszenica, j czmie i konopie zosta y przyniesione na Ziemi z Dwunastej Planety. Rolnictwo i udomowienie zwierz t by y darami danymi ludzko ci przez Enlila i Enki, wed ug tej kolejno ci.

337

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Nie tylko obecno Nefilim, lecz tak e okresowe pojawianie si Dwunastej Planety w s siedztwie Ziemi najwyra niej by o spr yn trzech prze omowych faz cywilizacji cz owieka po potopie: rolnictwo, oko o 11 000 lat prz. Chr., kultura neolitu, oko o 7500 lat prz. Chr. i nag a cywilizacja 3 00 lat prz. Chr. nast powa y co 3600 lat. Wygl da na to, e Nefilim przekazuj c cz owiekowi wiedz w odmierzonych dawkach, robili to w odst pach czasu harmonizuj cych z okresowymi powrotami D wunastej Planety w s siedztwo Ziemi. Jak gdyby pewn jednostronn inspekcj , pewn bezpo redni konsultacj mo liw tylko w tym Äoknie´ czasu umo liwiaj cym czno mi dzy Ziemi a Dwunast Planet , musieli przeprowadza Äbogowie´, zanim dany móg by nast pny Äimpuls´. Epos o Etanie rzuca pewne wiat o na te obrady. Opowiada, e po potopie:

Wielcy Anunnaki, jacy rz dz losem, siedzieli radz c nad przysz o ci kraju. Ci, którzy stworzyli cztery okr gi, za o yli osady, dogl dali ziemi, byli zbyt wznio li dla ludzko ci .

Nefilim ± dowiadujemy si ± doszli do wniosku, e potrzebuj po redników mi dzy sob a ludzkimi masami. Zdecydowali, e maj by bogami ± elu po akadyjsku, co oznacza Äwznios ych´. Jako pomost mi dzy nimi, panami, a ludzko ci wprowadzili Äkrólestwo´ na Ziemi: wyznaczaj c spo ród ludzi w adc , który gwarantowa by s u b cz owieka bogom i przekazywa boskie nauki i prawa ludziom. Tekst o tym opisuje sytuacj , gdy jeszcze ani diadem, ani korona nie zaja nia y na ludzkiej g owie, ani ber o nie zosta o wr czone; wszystkie te symbole królestwa ± wraz z pastora em, symbolem prawo ci i sprawiedliwo ci ± Äle a y z o one przed Anu w niebie´. Jednak po tym, jak bogowie powzi li swoj decyzj , Äkrólestwo zst pi o z nieba´ na Ziemi . Zarówno teksty sumeryjskie, jak i akadyjskie zaznaczaj , e Nefilim utrzymali Äpanowanie´ nad ziemiami, a pierwszym zadaniem, jakie wyznaczyli ludzko ci, by a odbudowa miast sprzed potopu dok adnie w tych miejscach, gdzie pierwotnie si znajdowa y, i tak samo rozplanowanych: ÄNiech ceg y we wszystkich miastach zostan po o one w przeznaczonych miejscach, niech wszystkie [ceg y] spoczn na wi tych miejscach.´ Eridu mia o by odbudowane pierwsze. Nefilim pomogli ludziom zaplanowa i zbudowa i pob ogos awili pierwsze królewskie miasto. ÄOby to miasto by o gniazdem, miejscem, gdzie ludzko odpocznie. Oby król by pasterzem.´ Pierwszym królewskim miastem cz owieka, mówi nam sumeryjskie teksty, by Kisz. ÄGdy królestwo ponownie zst pi o z nieba, królestwo by o w Kisz.´ Sumeryjskie listy królów s niestety zniszczone w a nie, gdzie by o imi pierwszego z pierwszych królów-ludzi. Wiemy jednak, e zapocz tkowa on d ug lini dynastii, których królewska siedziba przenoszona by a z Kisz do Uruk, Ur, Awanu, Hamazi, Akszak, Akadu, a potem do Assur i Babilonu, i pó niejszych stolic. Biblijna tablica narodów wymienia równie Nimroda ± patriarch z królestwa w Uruk, Akadzie, Babilonie i Asyrii ± jako wywodz cego si z Kisz. Tablica ta notuje rozprzestrzenianie si ludzko ci, jej ziemie i królestwa, w nast pstwie jej podzia u na trzy od amy po potopie. Ludzie ci, pochodz c od trzech synów Noego, rozdzielili si na grupy nazwane od imion protoplastów: ludzie Sema zamieszkiwali Mezopotami i kraje Bliskiego Wschodu; ludzie Chama Afryk i cz Arabii; a ludzie Jafeta, Indoeuropejczycy, Azj Mniejsz , Iran, Indie i Europ . Te trzy szerokie ugrupowania wchodzi y bez w tpienia w sk ad Äokr gów´, których zasiedlenie omawiali wielcy Anunnaki. Ka dy z tych okr gów dany by jednemu z wiod cych bóstw. Jednym z tych

338

‹

Z.

tc

u st

l

t

rejonów by oczywi cie sam Sumer, obszar ludów semickich, miejsce, gdzie powsta a pierwsza wielka cywilizacja cz owieka. Dwa inne miejsca te sta y si centrami kwitn cej cywilizacji. Oko o 3200 roku prz. Chr. jakie pó tysi ca lat po rozkwicie cywilizacji Sumerów pa stwowo , królestwo i cywilizacja prze y y swój wit w dolinie Nilu. Jeszcze jakie siedemdziesi t lat temu nic nie wiedziano o pierwszej wi kszej cywilizacji indoeuropejskiej. od tamtej pory jednak ustalono, e wyrafinowan kultura, wielkie miasta, rozwini te a rolnictwo i kwitn cy handel istnia y w dolinie Indusu w staro ytno ci. Uczeni uwa aj , e zacz o si to oko o tysi ca lat po pocz tku cywilizacji sumeryjskiej (il. 161).

Il. 161 Staro ytne teksty oraz znaleziska archeologiczne za wiadczaj o cis ych kulturalnych i ekonomicznych powi zaniach mi dzy tymi dwoma cywilizacjami rzecznych dolin a starsz sumeryjsk . Co wi cej, zarówno dowody bezpo rednie, jak i po rednie przekona y wi kszo uczonych, e cywilizacje Nilu i Indusu nie tylko by y powi zane ze sob , lecz e w istocie pochodzi y od wcze niejszej cywilizacji Mezopotamii. Najwspanialsze monumenty Egiptu, piramidy, okaza y si po bli szym zbadaniu kopiami mezopotamskich zikkuratów, obleczonymi w kamienn Äskór ; i s powody, by przypuszcza , e ´ pomys owy architekt, który zaprojektowa te wielkie piramidy i nadzorowa ich budow by Sumerem, czczonym jako bóg (il. 162).

339

Œ

Œ

Z.

tc

u st

l

t

Il. 162 Staro ytni Egipcjanie nazywali swój kraj Äwyniesionym krajem´ i pami tali zprehistorii, e Äbardzo pot ny bóg, który przyby w najdawniejszych czasach´, zasta ich kraj le cy pod wod w b ocie. Rozpocz olbrzymie prace melioracyjne, podnosz c dos ownie Egipt z b ota. Ta Älegenda´ trafnie opisuje nisko po o on dolin Nilu pono c konsekwencje potopu; dawny bóg, jak mo na wykaza , sz by nikim innym ni Enki, g ównym in ynierem Nefilim. Cho stosunkowo niewiele wiadomo dot d o cywilizacji doliny Indusu, wiemy, e tam tak e czczono liczb dwana cie jako najwy sz , bosk liczb , eprzedstawiano swoich bogów jako istoty o ludzkim wygl dzie, nosz ce nakrycie g owy przystrojone rogami; i e adorowano symbol krzy a znak Dwunastej Planety (il. 163, 164).

Il. 163

340



Z.

tc

u st

l

t

Il. 164 Je li te dwie cywilizacje wywodzi y si z Sumeru, dlaczego ich j zyki wyra ane w pi mie s inne? Naukowcy odpowiadaj , e te j zyki nie s inne. Zauwa ono to ju w 1852 roku, kiedy wielebny Charles Foster (The One Primeval Language) zr cznie dowiód , e wszystkie staro ytne j zyki, odszyfrowane do tamtej pory, w cznie z wczesnym chi skim i innymi j zykami dalekowschodnimi, pochodz z jednego, pierwotnego ród a jak pó niej wykazano, sumeryjskiego. Podobne piktogramy mia y nie tylko podobne znaczenie, co mog o by logicznym zbiegiem okoliczno ci, lecz tak e te same z o enia znacze , a nawet te same g oski co wskazuje na wspólny rodowód. Nie tak dawno temu uczeni wykazali, e w najwcze niejszych inskrypcjach egipskich pos ugiwano si j zykiem nosz cym znamiona uprzedniego rozwoju pi miennictwa; jedynym miejscem, gdzie uprzednio rozwija o si pi miennictwo by Sumer. Mamy wi c jeden j zyk pisany, który z jakiego powodu rozdzieli si na trzy ró ne j zyki: mezopotamski, egipski/chamicki i indoeuropejski. Taki podzia móg si dokona samoistnie wraz z up ywem czasu w warunkach coraz wi kszego oddalenia i geograficznej separacji. Sumeryjskie teksty twierdz jednak, e sta o si to w rezultacie przemy lanej decyzji bogów, inicjowanej znów przez Enlila. Sumeryjskim historiom na ten temat odpowiada dobrze znana biblijnaopowie o wie y Babel, z której si dowiadujemy, e Äca a ziemia mia a jeden j zyk i jednakowe s owa´. Ale gdy ludzie osiedlili si w Sumerze, nauczyli si sztuki wyrobu cegie , zbudowali miasta i wznie li wysokie wie e (zikkuraty), postanowili zrobi dla siebie shem iskonstruowa wie -wyrzutni . Dlatego Äpomiesza Pan j zyk ca ej ziemi´. Rozmy lne wydobycie Egiptu spod b otnistych wód, dowody j zykowe i teksty sumeryjskie i biblijne wspieraj nasz konkluzj , e rozwój tych dwóch pochodnych cywilizacji nie by przypadkowy. Przeciwnie; by to proces planowy, zainicjowany przemy lan decyzj Nefilim. Obawiaj c si widocznie skutków kulturalnego zjednoczenia i skoordynowania d e ludzko ci, Nefilim przyj li polityk imperialn : Ädziel i rz d ´. Z chwil os gni cia bowiem przez ludzko i poziomu kultury pozwalaj cego my le o opanowaniu przestworzy po czym Äju dla nich nic nie b dzie niemo liwe, cokolwiek zamierz uczyni ´ sami Nefilim tracili znaczenie. Ju przed trzecim tysi cleciem prz. Chr. dzieci i wnuki, nie mówi c o ludziach o boskim rodowodzie, wypiera y wielkich dawnych bogów. Zawzi ta rywalizacja mi dzy Enlilem a Enki zosta a przej ta w spadku przez ich prawnych synów; o czym by a mowa w rozgorza y gwa towne walki o zwierzchnictwo. Nawet synowie Enlila poprzednich rozdzia ach walczyli mi dzy sob . Synowie Enki równie . Tak jak dzia o si to w ród ludzi w czasach zapami tanych przez histori , suzereni próbowali utrzyma pokój w ród swoich dzieci, dziel c kraj mi dzy sukcesorów. Przynajmniej w jednym znanym przypadku jeden z synów (Iszkur/Adad) zosta umy lnie odes any przez Enlila do górzystego kraju na pozycj g ównego boga w tamtym rejonie.

341

Ž

Ž

Ž

Ž

Ž

Ž

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Z biegiem czasu bogowie obejmowali najwy sz w adz ; ka dy strzeg zazdro nie terytorium, nad którym dane mu by o panowa , czy dziedziny dzia alno ci, któr si opiekowa . Królowie wyznaczani spo ród ludzi byli po rednikami mi dzy bogami a wzrastaj c liczebnie i rozprzestrzeniaj c si ludzko ci . O wiadcze staro ytnych królów, e wszcz li wojn , podbili nowe ziemie czy ujarzmili obce ludy Äz rozkazu mojego boga´, nie powinno si lekcewa y . Tekst po tek cie daje wyra nie do zrozumienia, e naprawd tak by o. Sprawy zagraniczne znajdowa y si w r kach bogów, poniewa wi za y si z innymi bogami na innych terytoriach. Zgodnie z tym do nich nale a o ostatnie s owo w kwestiach wojny i pokoju. Wraz z mno eniem si ludzi, pa stw, miast i wsi zaistnia a konieczno znalezienia sposobów przypominania ludziom, kto jest ich panem, najwy szym w adc , czyli Äwznios ym´. Stary Testament odzwierciedla ów problem, wymagaj c od ludzi, by nie odst powali od swojego boga, i nie Äuprawiali nierz du z innym bogami´. Zaradzano temu ustanawiaj c wiele miejsc kultu i umieszczaj c w nich symbole i wyobra enia Äw a ciwych´ bogów. Nasta a era poga stwa. Sumeryjskie teksty informuj nas, e po potopie Nefilim odbywali rozwlek e narady dotycz ce przysz o ci bogów i cz owieka na Ziemi. W rezultacie tych rozwa a Ästworzyli cztery okr gi´. Trzy z tych okr gów ± Mezopotamia, dolina Nilu i dolina Indusu ± zosta y zasiedlone przez cz owieka. Czwarty okr g by Ä wi ty´ ± termin, który pierwotnie, dos ownie znaczy : Äprzeznaczony, zastrze ony´. Przeznaczony wy cznie dla bogów, by Äczystym krajem´, rejonem, do którego nie mo na si by o zbli y bez upowa nienia; naruszenie tego prawa mog o spowodowa szybk mier z r k surowych stra ników w adaj cych Äprzera liw broni ´. Ten kraj czy rejon nazywano TIL.MUN (dos ownie Ämiejsce pocisków´). By a to strefa zamkni ta, gdzie Nefilim po zmieceniu Sippar przez potop za o yli na nowo swoj baz . Dowództwo nad tym obszarem ponownie otrzyma Utu/Szamasz, bóg zarz dzaj cy ognistymi rakietami. Staro ytni herosi, jak Gilgamesz, starali si osi gn ten kraj ywych, by przy pomocy shem, czyli or a, dotrze do niebia skiej siedziby bogów. Przypominamy sobie, jakimi s owami Gilgamesz uzasadnia swoj pro b przed Szamaszem:

Pozwól mi wej

do kraju, pozwól mi zbudowa moje shem

Na ycie mojej matki bogini, która mnie zrodzi a, Na ycie czystego, wiernego króla, mego ojca Otwórz mi drog do kraju!

Staro ytne opowie ci ± a nawet dokumenty historii ± przywo uj na pami nieustanne próby cz owieka d cego do Äosi gni cia kraju´, szukaj cego Äro liny ycia´, pragn cego zdoby wieczn szcz liwo w ród bogów nieba i ziemi. Ta t sknota jest rdzeniem wszystkich religii, których korzenie tkwi g boko w Sumerze: nadzieja, e sprawiedliwo i prawo czynów na ziemi prowadzi do Änast pnego ycia´ w jakiej niebia skiej siedzibie bogów. Ale gdzie jest ten nieuchwytny kraj po czenia z bogami? Na to pytanie mo na odpowiedzie . S wskazówki. Wy aniaj si w tym miejscu jednak inne pytania. Czy od tamtej pory kto spotka Nefilim? Co si stanie, gdy ponownie dojdzie do spotkania?

Ale je li Ne ilim byli bogami , którzy stworzyli cz owieka na Ziemi, to czy sama ewolucja na Dwunastej Planecie stworzy a Nefilim?



342

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
BIBLIOGRAFIA I Podstawowe ród a tekstów biblijnych: A.Genesis i Deuteronomium: The Five Books of Moses, new edition, revised by Dr. M. Stern, Star Hebrew Book Company, b. d. wyd. B. Najnowsze przek ady i interpretacje opieraj ce si na znaleziskach sumeryjskich i akkadyjskich: Genesis The Anchor Bible, przek . E. A. Speiser, Garden City, N.Y., Doubleday & Co., 196 . C. ród a Äarchaiczne´: The Holy Bible, King James Version, Cleveland and New York: The world Publishing Co., b. d. wyd.

D. Do celów weryfikacji i nowych interpretacji tekstów biblijnych: The Torah, new translation of the Holy Scriptures according to the Masoretic te t, New York: Jewish Publication Society of America, 1962; The New American Bible, translation by members of the catholic Biblical Associacion of America, New York: P. J. Kennedy & Sons, 1970; The New English Bible, planned and directed by the Church of England, O ford: O ford University Press; Cambridge: Cambridge University Press, 1970. E. Jako pomoc przy porównaniach i przek adach: Veteris Testamenti oncordantive Hebraicae Atque haldaicae by Solomon Mandelkern, Jerusalem: Schocken Books, Inc., 1962; Encyclopedic Dictionary of the Bible, a translation and adaptation of the work by A. van den Born, by the Catholic Biblical Association of America, New York: McGraw-Hill Book Co., Inc., 1963; MillonHatanach (po hebrajsku), HebrewAramaic by Jushua Steinberg, Tel Aviv: Izrael Publishing House Ltd., 1961. II Podstawowe ród a tekstów z regionu Bliskiego Wschodu: Barton George A., The Royal Inscriptions of Sumer and Akkad, 1929. Borger Riekele, Babylonisch-Assyrisch Lesest cke, 1963. Budge E. A. Wallis, The Gods of the Egyptians, 190 . Budge E. A. Wallis i Ling L., Annals of the Kings of Assyria, 1902. Chiera Edwar, Sumerian Religious Texts, 192 . Ebeling E., Meissner B. i Weidner E. (opr.), Reallexikon der Assyriologie und vorderasiatischen Archäology, 1932-1957. Ebeling Erich, Enuma Elish: Die siebente Tafel des akkadischen Weltsch pfungsliedes, 1939. Ebeling Erich, Tod und Leben nach den Vorstellungen der Babylonier, 1931. Falkenstein Adam i von Soden W., Sumerische und akkadische Hymnen und Gebete, 1953. Falkenstein Adam, Sumerische Götterlieder, 1959. Fossey Charles, La Magie Syrienne, 1902. Gray John, The ananites, 196 . Frankfort Henri, Kingship and the Gods, 19

.

GordonCyrus H., ÄCanaanite Mythology´ (w:) Mythologies of the Ancient Word, 1961. Grossman Hugo, The Development of the Idea of God in the Old Testament, 1926. Grossman Hugo, Altorientalische Texte und Bilder um Alten Testamente, 1909. Güterblock Hans G., ÄHittite Mythology´ (w:) Mythologies of the Ancient World, 1961. Heidel Ale ander, The Babylonian Genesis, 1969. Jacobsen Thorkild, ÄMesopotamia´ (w:) The Intellectual Adventure of the Ancient Man, 19 6. Jastrow Morris, Die Religion Babyloniens und Assyriens, 1905-12. Jean Charles-F., La religion sumerienne, 1931. Jensen P, Texte ur assyrisch-babylonischen Religion, 1915. Hilprecht Herman V. (red.), Reports of the Babylonia Expedition: uneiform Texts, 1 93-191 .

343

‘

•

•

—

–

“

’

˜

’

’

•

™

”

•

—

•

•

 ™

˜

š

“

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
Jensen P, Die Kosmologie der Babylonier, 1 90. Jeremias Alfred, The Old Testament in the Light of the Ancient Near East, 1911. Jeremias Alfred, Das Alter der babylonischen Astronomie, 190 . Jeremias Alfred, Handbuch der altorientalischer Geisteskultur, b. d. wyd. Jeremias Alfred i Winckler Hugo, Im Kampfe um den alten Orient, b. d. wyd. King Leonard W., Babylonian Magic and Sorcery, being ÄThe Prayers of the Lifting of the Hand´, 1 96. King Leonard W., The Assyrian Language, 1901. King Leonard W., Babylonian Religion and Mythology, 1 99. Kramer Samuel N., The Sumerians, 19063. Kramer Samuel N., History Begins at Sumer, 1959. Kramer Samuel N., Enmerkar and the Lord of Aratta, 1952. Kramer Samuel N., From the Tablets of Sumer, 1956. Kramer Samuel N., Sumerian Mythology, 1961. Kugler Franz Xaver, Sternkunde und Sterndienst in Babylon, 1907-1913. Lambert W. G. i Millard A. R., Atra-Hasis, the Babylonian Story of the Flood, 1970. Langdon Stephen, Sumerian and Babylonian Psalms, 1909. Langdon Stephen, Tammu and Ishtar, 191 . Langdon Stephen (red.), Oxford Editions of Langdon Stephen, ÄSemitic Mythology´ (w:) The Mythology of All Races, 196 . Langdon Stephen, Babylonian Penitential Psalm, 1927. Kramer Samuel N. (red.), Mythologies of the Ancient World, 1961. King Leonard W., The Seven Tablets of reation, 1902.

uneiform Texts, 1923 nn. reation, 1923.

Langdon Stephen, Die Neu-Babylonischen Königsschriften, 1912. Luckenbill David D., Ancient Records of Assyria and Babylonia, 1926-27. Neugebauer O., Astronomical uneiform Texts, 1955. Pinches Theophilus G., ÄSome Mathematical Tablets in the British Museum´ (w:) Hilprecht Anniversary Volume, 1909. Pritchard James B. (red.), Ancient Near Eastern Texts Relating to the Old Testament, 1969. Sayce A. H., The Religion of the Babylonians, 1 . Rawlinson Henry C., The cuneiform Inscriptions of Western Asie, 1 61Smith George, The haldean Account of Genesis, 1 76. .

Thomas D. Winton (red.), Documents from Old Testament Times, 1961. Thompson R. Campbell, The Reports of the Magicians and Astrologers of Nineveh and Babylon, 1900. Thureau-Dangin Francois, Les inscriptions de Sumer et Akkad, 1905. Thureau-Dangin Francois, Die sumerischen und akkadischen Königsschriften, 1907. Thureau-Dangin Franeois, Rituels accadiens, 1921. Weidner Ernst F., Alter und Bedeutung der babylonischen Astronomie und Astrallehre, 190 . Weidner Ernst F., Handbuch der babylonischen Astronomie, 1915. Witzel P. Maurus, Tammus-Liturgien und Verwandtes, 1935. Virolleaud Charles, L'Astronomie haldeenne, 1903-190 .

344

ž

ž›

›

œ

Langdon Stephen, Enuma Elish: The Babylonian Epic of

›

ž

›

›

›

›

›››

›

œ ž

œ

œ

œ



œ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
III Prace i artyku y zaczerpni te z ró nych publikacji w nast puj cych periodykach: ÄDer Alte Orient´ (Leipzig). ÄAmerican Journal of Archeology´ (Concord, Mass.). ÄAmerican Journal of Semitic Languages and Literatures´ (Chicago). ÄAnnual of the American Schools of Oriental Research´ (New Haven). ÄArchiv für Keilschriftforschung´ (Berlin). ÄArchiv für Orientforschung´ (Berlin). ÄArchiv Orientalni´ (Praha). ÄAssyrologische Bibliothek´ (Leipzig). ÄAssyrological Studies´ (Chicago). ÄDas Ausland´ (Berlin). ÄBabyloniaca´ (Paris). ÄBeitr ge zur Assyriologie und semitischen Sprachwissenschaft´ (Leipzig). ÄBerliner Beitr ge zur Keilschriftforschung´ (Leipzig). ÄBibliotheca Orientalis´ (Leiden). ÄBulletin of the American Schools of Oriental Research´ (Jeruzalem i Bagdad). ÄDeutsche Morgenl ndische Gesellschaft, Abhandlungen´ (Leipzig). ÄHarvard Semitic Series´ (Cambridge, Mass.). ÄHebrew Union College Annual´ (Cincinnati). ÄJournal Asiatique´ (Paris). ÄJournal of the American Oriental Society´ (New Haven). ÄJournal of Biblical Literature and E e gesis´ (Middletown). ÄJournal of Cuneiform Studies´ (New Haven). ÄJournal of Near Easterns Studies´ (Chicago). ÄJournal of the Royal Asiatic Society´ (London). ÄJournal of the Society of Oriental Research´ (Chicago). ÄJournal of semitic Studies´ (Manchester). ÄKeilinschriftliche Bibliothek´ (Berlin). ÄKönigliche Museen zu Berlin: Mitteilungen aus der Orientalischen Sammlungen´ (Berlin). ÄLeipziger semitische Studien´ (Leipzig). ÄMitteilungen der Altorientalischen Gesellschaft´ (Leipzig). ÄMittelungen des Instituts für Orientforschung´ (Berlin). ÄOrientali´ (Rome). ÄOrientalische Literaturzeitung´ (Berlin). ÄProceedings of the American Philosophical Society´ (Philadelphia). ÄProceedings of the Society of Biblical Archeology (London). ÄRevue d'Assyriologie et d'archeologie orientale´ (Paris). ÄRevue biblique´ (Paris). ÄSacra Scriptura Antiquitatibus Orientalibus Illustrata (Vatican). ÄStudia Orientalia´ (Helsinki). ÄTransactions of the Society of Biblical Archeology´ (London). ÄUntersuchungen zur Assyrologie und vorderasiatischen Arch ologie´ (Berlin). ÄVorderasiatische Bibliothek´ (Leipzig).

345

Ÿ

 

Ÿ

Ÿ

Ÿ

Z. Sitchin - Dwunasta Planeta
ÄDie Welt des Orients´ (Göttingen). ÄWissenschaftliche Veröffentlichungen der deutschen Orient-Gesellschaft´ (Berlin). ÄZeitschrift für Assyrologie und verwandte Gebiete´ (Leipzig). ÄZeitschrift für die alttestamentliche Wissenschaft´ (Berlin, GieBen). ÄZeitschrift der deutschen morgenl ndlischen Gesellschaft´ (Leipzig). ÄZeitschrift für Keilschriftforschung´ (Leipzig).

¡

346

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->