SPIS TREZŃI Od Wydawnictwa Cz SPIS TREŚCI Od Wydawnictwa

7

7

Część pierwsza: OBRAZ PODKULTURY WIĘZIENNEJ WPROWADZENIE DO CZĘŚCI 1 11 ROZDZIAŁ PIERWSZY – SYSTEM KOMUNIKACJI GRUPOWEJ, GWARA WIĘZIENNA 17 I. FORMY POROZUMIEWANIA SIĘ (KOMUNIKACJI) 19 II. GWARA WIĘZIENNA. GRYPS 22 1. Znaczenie gwary więziennej w podkulturze 23 A. Szkoleniowa funkcja grypsu 23 B. Różnicująco-integracyjna funkcja grypsu31 C. Konspiracyjna funkcja grypsu 34 2. Niektóre zjawiska językowe gwary więziennej 35 A. Słowa i zwroty zabronione. Bluzgi 35 B. Ubliżanie. Wiącha 39 C. Zastawka 40 D. Okrzyki 41 ROZDZIAŁ DRUGI – SYSTEM WARTOŚCI I NORM GRUPOWYCH. KODEKS GRYPSERSKI 43 I. System wartości w podkulturze więziennej 45 II. System norm grupowych. Kodeks grypserski 48 1. Normy służące „potępieniu potępiających” 49 2. Normy chroniące solidarność grupową 51 3. Normy chroniące godność człowieka i grypserski honor 57 III. Środki zabezpieczające normy grypserskie 61 1. Wydalenie z grupy grypserskiej 63 2. Degradacja. Przecwelenie 64 3. Nagrody grupowe 68 IV. Zwyczaje grypserskie 72 ROZDZIAŁ TRZECI – HIERARCHIA GRUPOWA 75 ROZDZIAŁ CZWARTY – POCZUCIE ODRĘBNOŚCI GRUPOWEJ 95 ROZDZIAŁ PIĄTY – ZJAWISKO SAMOAGRESJI I SYMULOWANIA 101 I. Rodzaje aktów samoagresji 105 1. Pocięcia 105 2. Połknięcia ciał obcych 106 3. Wprowadzenie ciał obcych pod skórę i do narządów ciała 110 4. Uszkodzenia gałek ocznych 112 5. Samozatrucia 112 6. Upusty krwi 113 7. Samozakażenia 113 8. Urazy głowy 114 9. Głodówki 114

10. Inne samouszkodzenia 115 II. Psychologiczna analiza zjawiska samoagresji 116 1. Tło samoagresji 116 2. Osobowość więźniów samoagresywnych 116 III. Samoagresja a podkultura więzienna 120 ROZDZIAŁ SZÓSTY – TATUAŻE 123 I. Tatuaże i ich funkcje 125 II. Podstawowe właściwości tatuażu 126 III. Rodzaje tatuaży, ich treść i symbolika 127 IV. Wykonywanie tatuażu, usuwanie, konsekwencja 142 ROZDZIAŁ SIÓDMY – WYTWORY UCZESTNIKÓW PODKULTURY WIĘZIENNEJ 147 I. Ballady i piosenki 149 1. Utwory „męczeńskie” 150 2. Utwory „buntownicze” 153 3. Utwory „miłosne” 153 4. Utwory „sentymentalne” 156 5. Utwory „mentorskie” 158 6. Utwory „zawadiackie” 160 II. Artystyczne wytwory materialne. Fajans 163 III. Wyroby użytkowe163 IV. Listy ozdobne 166 V. Akcesoria do samoagresji 168 ROZDZIAŁ ÓSMY – PRZEJAWY PODKULTURY WIĘZIENNEJ NA TLE PRZEMIAN OSTATNICH LAT 171 Część druga: SŁOWNIK GWARY WIĘZIENNEJ WPROWADZENIE DO CZĘŚCI 2 181 SŁOWNIK 183 POSŁOWIE 299 WYKAZ ILUSTRACJI 301 PIŚMIENNICTWO 304 Od wydawnictwa Oddajemy do rąk Czytelnika książkę szczególną. Jest to pierwsza na rynku wydawniczym pozycja ukazująca w tak znacznym stopniu zjawisko podkultury więziennej – wciąż jeszcze mało znane i tajemnicze – wokół którego narosło wiele mitów i nieporozumień. Książka obrazuje podkulturę więzienną we wszystkich ważniejszych jej przejawach, co w połączeniu z bogatym materiałem ilustracyjnym oraz słownikiem gwary więziennej (zamieszczonym w II części niniejszego wydania) stanowi kompleksowe, a zarazem atrakcyjne ujęcie zagadnienia. Książka ta, napisana w przystępnej formie, może zainteresować zarówno profesjonalistów zajmujących się podkulturą różnych środowisk, przestępczością, prawem, psychologią, socjologią i pedagogiką, jak również szerokie kręgi Czytelników kierujących się jedynie ciekawością. Autor jest psychologiem sądowym. Pracuje w Zakładzie Psychologii Sądowej Instytutu Ekspertyz Sądowych jako specjalista i biegły sądowy. Ma za sobą doświadczenie uzyskane podczas 8 lat pracy w krakowskim Areszcie Śledczym jako psycholog penitencjarny. Niniejsza książka jest efektem wieloletnich zainteresowań, badań i doświadczeń zawodowych autora, gromadzonych

także po okresie pracy w areszcie. Autorem zdjęć jest Jerzy Szot – fotograf Instytutu Ekspertyz Sądowych, współpracownik „Gazety Wyborczej”. Wydawnictwo z wdzięcznością przyjmie wszelkie uwagi Czytelników na temat niniejszej pozycji. Szczególnie cenne będą uwagi krytyczne oraz informacje uzupełniające, pozwolą bowiem poszerzyć wiedzę o podkulturze więziennej i przybliżyć się do poznania prawdy o niej. CZĘŚĆ I OBRAZ PODKULTURY WIĘZIENNEJ Członkowie grup podkultury więziennej mają dobrze rozwinięty system komunikacji. Składa się on z dwóch uzupełniających się elementów: sposobów przenoszenia informacji, czyli środków komunikacji i gwary więziennej. ROZDZIAŁ PIERWSZY – SYSTEM KOMUNIKACJI GRUPOWEJ, GWARA WIĘZIENNA I. FORMY POROZUMIEWANIA SIĘ (KOMUNIKACJI) W podkulturze więziennej stosowane są różne środki porozumiewania się, które pozwalają na nawiązanie kontaktu nawet w bardzo trudnych warunkach. Jednym z takich środków jest mowa migowa – tzw. miganka. Więźniowie dość często znajdują się w sytuacji, w której zachowany jest jedynie kontakt wzrokowy z inną osobą, natomiast kontakt werbalny jest niemożliwy albo niebezpieczny ze względu na konsekwencje (podsłuchiwanie przez kogoś, groźba kary dyscyplinarnej itp. ). Takie sytuacje występują na przykład wówczas, gdy więzień znajduje się w pomieszczeniu, z którego widać rozmówcę przez zamknięte okno – a także wtedy, gdy istnieje wprawdzie duża odległość pomiędzy rozmówcami, ale widzą się oni dobrze (np. kontakt pomiędzy rozmówcami znajdującymi się w dwóch różnych pawilonach więzienia). Potrzeba kontaktu wzrokowego może wystąpić również wtedy, gdy rozmówcy chcą się porozumieć poza plecami kogoś będącego w pobliżu. W takich okolicznościach uczestnicy podkultury więziennej stosują komunikację migową. Jest to wprawdzie powolny sposób porozumiewania się, ale często niezastąpiony. Polega na figuratywnym układaniu palców, dłoni i rąk w taki sposób, że tworzą one kształty pojedynczych liter alfabetu. Oprócz tego zaznaczane są inne znaki umowne: koniec słowa, koniec zdania, skreślenie, potwierdzenie przyjęcia komunikatu. Odmiana migowej komunikacji polega na budowaniu liter za pomocą jednej ręki i twarzy (tzw. minka). W takim przypadku policzek zastępuje kreskę w literze, zaś policzek nadęty – brzuszek litery lub kółeczko. Tę odmianę miganki stosuje się wtedy, gdy jedna ręka jest zajęta, np. przykuta kajdankami do ręki konwojującego policjanta, albo też użyta została do podtrzymania się np. przy wspięciu do wysoko umieszczonego okna (zob. fot. 1). Inną formą komunikacji jest mowa stukana – tzw. stukanka. Częstszą od poprzednio opisanych jest taka sytuacja ograniczonego kontaktu, w której rozmówcy nie mogą się wzajemnie zobaczyć, ale mogą sobie przekazać sygnały dźwiękowe. Najbardziej typowym przykładem jest kontakt pomiędzy sąsiednimi celami. Stukanka jest uniwersalnym narzędziem komunikacji, gdyż nadawany komunikat dociera właściwie wszędzie, do każdego zakamarka budynku więziennego. Jest to możliwe dzięki takim nośnikom dźwięku, jak system centralnego ogrzewania, rurki wodociągowe i rury kanalizacyjne, a nawet same ściany. Jest to sposób porozumiewania się szybki, skuteczny i z tego powodu najpowszechniejszy. Z punktu widzenia uczestników podkultury wadą tej formy komunikacji jest ograniczenie do jednego budynku więziennego, nie da się bowiem przekazać w ten sposób informacji do innych pawilonów więzienia. Podstawą stukanki jest alfabet Morse'a, przy czym dwa bezpośrednio po sobie następujące stuknięcia oznaczają kropkę, zaś stuknięcia przedzielone przerwą oznaczają kreskę. Skuteczność stukanki uwarunkowana jest normą podkulturową, która nakazuje członkom organizacji przekazać dalej informację, jeśli nie mogłaby ona dotrzeć do odbiorcy bez ich pomocy. Odgłos stukania w rurki

rozchodzi się bowiem w pionie i w poziomie kondygnacji budynku, a zatem gdy informacja jest nadawana do celi położonej np. na linii ukośnej w stosunku do położenia celi nadawcy, to ktoś w celi położonej powyżej musi powtórzyć komunikat, aby dotarł on do adresata na wyższym piętrze. Podobnie jest, gdy odgłos stukania słabnie na skutek nadmiernej odległości. Ze względu na możliwość łatwego podsłuchiwania stukanki, której dźwięk rozchodzi się przecież wszędzie (a więc także do biur personelu, a nawet do gabinetu naczelnika), członkowie organizacji stosują kamuflaż przy wywoływaniu adresata komunikatu. Polega on na podawaniu takiej informacji wywoławczej, którą znać mogą jedynie dwie osoby: nadawca i odbiorca, np. „do tego, którego szwagier rozbił dymion z winem”. W każdej celi ktoś, kto odebrał taki komunikat, zwraca się do osób pozostałych podając zawartą w nim informację wywoławczą. Jeśli nikt nie identyfikuje się jako adresat, osoby w celi przestają się interesować treścią tej korespondencji. Norma grypserska nakazuje to nawet pod groźbą kary organizacyjnej. Jeśli jednak ktoś rozpozna siebie jako adresata, przysiada się do grzejnika i nasłuchuje, a pozostali nie przedzkadzają mu. Po chwili role mogą się zmienić i odpowiedź popłynie w przeciwnym kierunku, oczywiście też z kamuflażem. Kolejną formą komunikacji są grypsy. Jest to forma najbardziej znana poza więzieniem, od tego terminu pochodzi też nazwa podkultury więziennej – „grypsera”, „grypserka” a także pojęć pochodnych: „grypsujący” – to członkowie organizacji grypserskiej, „gryps”, „grypserka” – gwara więzienna, „grypsowanie” – udział w podkulturze więziennej, tj. członkostwo w grupie grypserskiej; „grypser” to pogardliwa nazwa członków podkultury, najczęściej stosowana przez funkcjonariuszy. Grypsy jako forma komunikacji to po prostu małe kawałki papieru z napisaną na nich treścią, zrolowane bądź złożone w celu ukrycia w razie przeszukania. Przenoszą je ukryte przy sobie różni ludzie, czasem osoby z personelu (za odpowiednim wynagrodzeniem). Szczególnym sposobem przekazywania grypsów jest tzw. koń, kobyła, chabeta. Polega on na tym, że przez okno celi wysuwa się drążek od szczotki, na końcu którego zaczepiony jest sznurek. Drugi koniec sznurka jest obciążony, a na nim uwiązany jest gryps. Sznurek wysuwa się za okno tak, aby zwisał swobodnie. Wykonuje się to wtedy, gdy w sąsiedniej celi ktoś uprzedzony (np. stukanką) wysunął drążek bez sznurka. Nadawca wprawia sznurek z obciążeniem w ruch wahadłowy o coraz większym zasięgu tak długo, aż zaczepi on o wysunięty drążek odbiorcy. Wówczas odbiorca wciąga gryps do celi i uwalnia sznurek. Czynności te mogą być powtarzane aż do chwili, gdy gryps dotrze w końcu do adresata. Oczywiście z kamuflażem. W niektórych ugrupowaniach grypserskich stosuje się rozróżnienie określające kierunek, w jakim jest wysyłany gryps: chabeta – w dół, poniżej okna nadawcy, kobyła – w bok, do sąsiedniego okna, koń – w górę, powyżej nadającego. Rozróżnienie to ułatwia komunikację, wystarczy bowiem tylko krzyknąć przez okno stosowną nazwę, aby przygotował się do odbioru właściwy adresat; nie trzeba wówczas wywoływać numeru celi, co niekiedy może być niebezpieczne (zob. fot. 2 i 3). Wadą tej formy komunikacji – według oceny grypsujących – jest materialny dowód w razie przejęcia grypsu przez funkcjonariuszy oraz możliwość identyfikacji piszącego na podstawie analizy pisma ręcznego. Zaletą grypsu jest jednak możliwość przekazania go na dowolną odległość, także poza więzienie. Jednym ze sposobów bezpośredniego przekazywania grypsów poza więzienie jest tzw. dmuchawka albo dmuchanka. Polega ona na wydmuchiwaniu grypsu przez długą, stożkowato zrolowaną tutkę papierową (np. z gazety). Wprawni więźniowie potrafią wydmuchnąć gryps na odległość 25–30 metrów. Czasem w grypsach bywa stosowany niewidoczny atrament, tzw. sympatyczny, jako dodatkowa metoda utajnienia korespondencji. Najczęściej stosowana jest woda z rozpuszczonym cukrem. Po odpowiednim podgrzaniu kartki nad płomieniem adresat (a czasem funkcjonariusz, który gryps przechwycił) uzyskuje pismo barwy brązowej pochodzącej od przepalonego cukru. Na zakończenie należy wspomnieć o

tj. golić – kraść. przestępcze – opiera się ona na języku ogólnonarodowym. Szkoleniowa funkcja grypsu. na pasówkę – za pomocą dopasowanego klucza. Tak więc można wyodrębnić trzy zasadnicze funkcje gwary więziennej: szkoleniową. Nowy i niedoświadczony więzień nazywany jest w grypsie amerykanem. walić. Używane są dwa sposoby zastosowania lustrzanki: jako narzędzia odbijającego błyski świetlne. Charakterystyczną cechą tej podkultury jest jej ścisłe powiązanie z podkulturami przestępczymi. Język grypserski wpływa na osobowość jego użytkowników. Na początku poznaje on różne rodzaje przestępstw. do przyjmowania określeń gwarowych za własne. Do tego podstawowego zasobu słów dochodzi jednak słownictwo szczególne. a więźniowie są przestępcami. A. : włamy – kradzieże z włamaniami. ale chwilowo opuścili jedno pomieszczenie. GRYPS Opisane powyżej różne środki porozumiewania się są nośnikami treści. w czasie. wymiana informacji jest niemal niemożliwa. gdy domownicy są w mieszkaniu. II. a niekiedy noworodkiem albo cycem.lustrzance – formie porozumienia się za pomocą lusterka. deklinację i koniugację. Dla mniej doświadczonych więźniów rozmowy te są źródłem nieustannej edukacji przestępczej. na szlam – w nocy. potocznym. zawodowe. zawiera na ogół te same nieodmienne części mowy: przyimki. GWARA WIĘZIENNA. Jest to oczywiste. Krawiec kroi frajerowi katanę – złodziej okrada ofiarę z przedmiotów. Spędzają oni ze sobą ogromną ilość czasu. Gwara więzienna jest przez nich nazywana grypsem albo grypserką. gdyż grypsujący są więźniami. rąbać. że stanowi odrębną odmianę języka. czasowników. Znaczenie gwary więziennej w podkulturze Gryps. gdy mieszkańcy domu są w pracy. są to dwie nazwy tej samej specjalności – kradzieży kieszonkowej. grypserskiego sposobu formułowania myśli i wypowiedzi. a także o planach – mniej lub bardziej realnych – dokonania wielkich przestępstw. ale jest on w pobliżu). np. na siemano – przed południem. pruć zamek. do tworzenia poglądów i postaw zgodnych z ideologią podkultury więziennej. regionalne. np: robić na farmazon – dokonywać oszustw. Podobnie jak inne gwary – np. Stopniowo poszerza zakres wiedzy o specjalnościach wchodzących w zakres tych rodzajów. gdy rozmówcy nie można dostrzec bezpośrednio z okna. Poznając członków grupygrypsujących i ucząc się grypsu uczy się on zarówno języka przestępczego. Nie jest to pełny system wyrazów. Atmosfera przestępczości przenika większość ich rozmów i rozmyślań. 1. jako jeden z podstawowych elementów podkultury więziennej. jak i roboty. które ten miał w marynarce na sobie. Kolejną specjalnością złodziejską jest doliniarstwo zwane też krawiectwem. zwrotów i form – jaki charakteryzuje język narodowy – zawiera jednak tyle swoistych elementów mowy. następnie odmiany włamów: repecić pudło. podczas snu domowników. Doliniarz przewiskuje doliny bucowi – złodziej kieszonkowy przeszukuje kieszenie ofierze. umożliwiającego obserwowanie z okna celi osoby nadającej informację za pomocą miganki (stosuje się to wtedy. Metody doliniarskie są odpowiednie do . znane i zrozumiałe tylko dla reprezentantów podkultury więziennej. która przez członków grup grypserskich jest wyrażana w odrębnym języku – gwarze więziennej. Zachowuje więc te same zasady odmiany wyrazów. partykuły i przysłówki oraz wiele tych samych rzeczowników. przyczynia się bowiem do tworzenia podkulturowego. co umożliwia przekazywanie liter alfabetem Morse'a oraz jako „lusterka wstecznego” na drążku. np. przymiotników. który wypełniają przede wszystkim opowieściami o własnych albo zasłyszanych (prawdziwych albo zmyślonych) dokonaniach przestępczych. na szprink – błyskawicznie. spełnia w niej niezwykle istotną rolę nośnika celów i norm. Ograniczeniem tej formy jest jednokierunkowość przekazu. a także środka integracji grupowej i odrębności od innych grup. różnicująco-integracyjną i konspiracyjną. dla bardziej doświadczonych – źródłem doskonalenia w przestępczym fachu.

W przypadkach włamów. Adept złodziejskiego fachu może oczywiście ćwiczyć w celi nowo nabyte umiejętności pod troskliwym okiem mistrzów. doświadczonych garuchów. W więziennej celi ta wizja nader często przegrywa w konfrontancji z nieustanną „pracą alternatywną” prowadzoną przez współwięźniów. pajda – 10 lat. Kto ma fart – szczęście. nieraz przez całą niemal dobę. ale w odpowiedniej chwili odbiera dyskretnie podany fant i wycofuje się. Od tej chwili nieustannie towarzyszą mu rozmyślania na temat zrywki czy strzelenia z glana – obydwa określenia oznaczają ucieczkę. puchy. ten się nie obali – nie powinie mu się noga i nie zostanie skręcony – schwytany. dziesionę – rozbój. pierdla – do więzienia. tego menty. gwara więzienna spełnia jeszcze drugą. że spada w dół pod klapą do podstawionej drugiej ręki. psiarnię – posterunek policji. ustabilizowanego i uczciwego życia dociera do niego słabo. który może być realizowany różnymi metodami: na denata. na cegłę. papuga. a nawet klamka – pistolet. na podchód. czapa. ćwiara – 25 lat. Zasądzony złodziej – przestępca. na wyrwę – albo na wydrę – okradanie damskich torebek. W zakres tej edukacji wchodzi również poznanie niepowodzeń i ich konsekwencji. teczek i saszetek często używając golichy – brzytwy albo mojki – żyletki. ćwierć wieku. poznawcze. czy dołki – zatrzymanie na 48 godzin w areszcie policyjnym. gdyż styka się on z nową. przypadkowego pasażera w tramwaju. haukacz – wszystkie trzy określenia oznaczają adwokata. to w grę może wchodzić kosa – nóż. konkretną wiedzą oraz 2. Prowadzi to zatem do rozwijania się u niego procesu uwewnętrzniania postaw przestępczych – i na tym właśnie polega kryminogenna rola gwary więziennej. Następnie prorok – prokurator – krzyczy – wygłasza akt oskarżenia. lokomotywa – 12 lat (tzn. którymi chlasta się – rozcina skórę torebki. nie wyjmując spod marynarki. gdyż wiąże się ona w jego oczach z życiem pełnym przygód. a nie tylko sprawca kradzieży. atrakcji i bogactwa. Edukacja taka ma dla amerykana podwójne znaczenie: 1. więzień w ogóle. Dlatego też młody więzień stopniowo przyjmuje wpajany mu stosunek do przestępczości jako swój własny. k. emocjonalne. psy – policjanci zwiną – ujmą i w biżuterii albo bransoletkach czy amerykankach – są to synonimy kajdanek – zholują – przewiozą na mentownię. a spulas ma wtedy czas na oddalenie się lub pozbycie się trefnego fanta – podejrzanego. Często niezbędny w robocie jest spulas – wspólnik. niebezpiecznego łupu. niespiesznie wyjaśniając rzekome nieporozumienie. Kto ma niefart – pecha. s. jest niejasna i wydaje się nieciekawa. idzie leżeć – odbywać karę – do pudła. do wewnętrznej kieszeni. spulas najczęściej stoi na zeksie. a w ostateczności krawat. równie zasadniczą funkcję. a jeśli z przedłużeniem ręki – z użyciem niebezpiecznego narzędzia. na obcince – wszystkie trzy określenia oznaczają czujną obserwację. gady. tyle ile kół ma lokomotywa). na świecy. Współpracując z doliniarzem z reguły udaje on obcego. Treść takiej edukacji i jej zakres są oczywiście uzależnione od składu grupy w celi. bowiem gdy frajer kopnie w kalendarz – umrze. Oprócz powyżej opisanej. aby zagłębić w nią rękę i wyjąć fanty – złodziejskie łupy. na kolanko – wysuwa się portfel z tylnej kieszeni podpychając go od dołu kolanem. Wysuwa się z niej ostrożnie portfel w górę. – synonimy określające karę śmierci. wskazującego i środkowego. Wówczas powinien zjawić się najmimorda. to wszystkie psy – policjantów ma się na karku. kicia. W końcu kat – sędzia – daje – ogłasza wyrok: piątak – 5 lat pozbawienia wolności. podczas gdy wizja spokojnego. w której przebywa amerykan. a następnie puszcza się go tak. W razie wpadki doliniarz stara się skoncentrować na sobie całe zamieszanie. dyskretnie wsuniętych za klapy marynarki ofiary. np. tzn. ale najczęściej nauka obejmuje także paserstwo i tzw. potem mogą jednak zahaltować – nałożyć areszt. Tam najpierw może się zdarzyć dołek. Jest ona mianowicie podstawowym środkiem przekazywania norm .okoliczności: na widełki albo na widelec – za pomocą dwóch palców. Ale mokra robota – przestępstwo związane z przelewem krwi – wykracza już poza fach złodziejski jako niosąca zbyt wielkie ryzyko.

W porównaniu jednak do żołnierskiej fali większe znaczenie przykłada się tu do sprawdzianu adepta pod kątem jego ewentualnych skłonności do kablowania. w celi. Dla niedoświadczonych członków grupy język grypserski okazuje podstawowym sposobem grypserskiej edukacji. Podobne zjawisko występuje w podkulturze żołnierskiej. kapowania. Szczególnie bity jest on wówczas. knot – prymitywny palnik do gotowania wody na herbatę. tj. bluzgają – ubliżają. który tkwi w jakimś tłuszczu (smalcu. paście) i którego wystający koniec pali się dostatecznie długo. Kandydat na git-człowieka poznaje nazewnictwo grypserskie dotyczące najbliższego otoczenia w celi: parkiet – podłoga. posiadanie pieniędzy przy sobie. mojka – ostre przedmioty. lipo – wizjer w drzwiach celi. Taka tradycja trwa w nieskończoność. golicha. blat – stół. gdy wypowiada tzw. fali: żołnierze młodszego rocznika przez pierwszy rok służby traktowani są jako koty. gonić – szykanować. sprzedawania. git-człowiekiem albo po prostu człowiekiem. posuń się). fot. kochany. kosa. informowania personelu o sprawach grupy.podkultury więziennej. W podkulturze więziennej występuje podobne zjawisko: ameryka. czaj – herbata. bardacha – ubikacja. ale skuteczna grzałka elektryczna do gotowania wody: dwa kawałki płaskiego metalu (od połówek żyletki do dekli z puszki konserwowej) odizolowane od siebie (np. tzw. tj. niekiedy biorą na huki. jej celów i zasad funkcjonowania. po paście do podłogi) umieszczony jest rodzaj knotu (z kawałka skręconego prześcieradła albo papieru). prywatne pieniądze i cenne przedmioty przechowywane są przez administrację więzienną w depozycie (zob. ziemniakami itp. smutniak albo beton – ciemny chleb więzienny. ale które są w powszechnym użyciu wśród zwolenników podkultury (zob. żołnierzy starszego rocznika. buki – współwięźniowie biją go za drobne wykroczenia obyczajowe albo nieprzestrzeganie mniej ważnych norm kodeksu grypserskiego. naigrawają się. typowy posiłek jednodaniowy. szufladka – porcja herbaty równa ilości mieszczącej się w pudełku od zapałek (jest to podstawowa jednostka płatnicza. Bliższe omówienie bluzgów i innych zjawisk językowych znajduje się w dalszej części rozdziału. aby się nie stykały ze sobą i powiązane w . odmawiając im jednocześnie realizacji uprawnień. bluzgi – słowa i zwroty obraźliwe albo zabronione z punktu widzenia norm podkulturowych (np. jadą mu równo. amerykan ma przejść szkołę charakteru. Dlatego też w początkowym okresie zanim zostanie pełnoprawnym członkiem organizacji grypserskiej. makaronem. aby nad płomieniem zagotować stosowną porcję wody. tzn. tzn. dokuczają mu werbalnie. Zdarza się czasem. szelest – mała paczka (nazwa wzięła się od płaskiej torebki z szeleszczącego papieru. tzw. betoniarnia – głośnik. wstępny okres wtajemniczenia nowych kandydatów w organizacji. parzocha albo jemioła – bardzo mocny. w którym zazwyczaj sprzedawano herbatę). Bardziej agresywni lub ortodoksyjni git-ludzie mogą go pędzić. autobus albo przegubowiec – duża paczka herbaty. W myśl zasad grypserki. Ludzie często chachają się z niego. zapałkami). szkiełko – telewizor. W następnym roku dotychczasowe koty stają się dziadkami i wówczas oni szykanują nowych żołnierzy. rodzaj waluty powszechnie stosowanej wśród więźniów w rozliczeniach handlowych i usługowych (drugą rozpowszechnioną formą płatności są papierosy). 4). ostro. albo robią zbyty – żartują. chlania – są to synonimy donoszenia. że amerykan dostaje bęcki. połączony z ich szykanowaniem. bywa traktowany przez grypsujących szorstko i brutalnie. koniec. platery – naczynia stołowe. stają się obiektem szykan ze strony dziadków. odurzający wywar z herbaty. Buzała albo agregat – prymitywna. Zapoznaje się także z nazewnictwem dotyczącym jedzenia i jego przyrządzania w celi: kilo – bardzo gęsta zupa z grochem. . 5). których posiadanie w celi jest wprawdzie zabronione. który skonstruowany jest z podręcznych materiałów: w puszce metalowej (np. zmuszać do wykonywania różnych prac i posług. a jej siłą napędową są uczucia krzywdy i poniżenia oraz związana z tym potrzeba wyrównania rachunku i odegrania się. jest zabronione przez regulamin. wagon. fot.

które uniemożliwiają zobaczenie czegokolwiek poniżej i po bokach. radary – uszy. glany – buty. co oczywiście podnosi atrakcyjność zjawiska podkultury więziennej w oczach jej potencjalnych uczestników. miejsce spania dla więźniów. Częstuje więc szlugami – papierosami i po przypaleniu żarkami – zapałkami „ludzie” jarają – palą papierosy wspólnie. Proces ten rozwija się przeważnie niepostrzeżenie. który stara się włączyć te określenia do swojego słownictwa. można jedynie zobaczyć niebo (ostatnio je zniesiono). – członek męski. Niemałe znaczenie ma również szczególna atmosfera wtajemniczenia i poczucie kosztowania zakazanego owocu. siano – materac na podłodze. zepchnięcie do dna w hierarchii socjalnej. ciemne). Zwrotu tego musi użyć człowiek za każdym razem. które ludzie szamią – jedzą lub kirają – piją. natomiast frajerzy (osoby nie należące do organizacji grypserskiej) – na koju. Z celi można by wyjrzeć na świat zewnętrzny. Grypsujący nazywają też odpowiednie części noszonej garderoby: katana – kurtka więzienna. że istnienie gwarowych określeń najzwyklejszych przedmiotów codziennego użytku i standardowego wyposażenia celi ma znaczenie dla edukacyjnej funkcji tego języka. ilekroć korzysta z bardachy (ubikacji). trzyosobowe oraz izolacyjne i dyscyplinarne (komory. zaś w zakładach karnych rzadkie. Dla uczestników podkultury jest ona koronnym . Kojo – łóżko. stopniowo przyjmuje także grypserski styl myślenia i w ogóle podkulturową postawę wobec otoczenia. kindybał – albo mały. styja – odbytnica. bowiem poznawanie nowych słów i nowej mowy wiąże się zazwyczaj z przyjemnym uczuciem odkrywania nowości i wzbogacania własnego doświadczenia. ale zawsze niespodziewane i nagłe) osobiste rzeczy człowiek pakuje w mandżur – tobół z koca. Oprócz poznawania słownika grypserskiego amerykan poznaje także normy grypserskiego kodeksu postępowania. Za drzwiami celi znajduje się peron – korytarz. Oznacza on bowiem jedną z podstawowych norm. gdyby nie przeszkadzały firanki – kraty w oknach oraz – w aresztach śledczych blindy – zasłony z nieprzezroczystego grubego szkła umieszczone po zewnętrznej stronie okien. szkity – nogi. Amerykan uczy się działkowania – dzielenia się z innymi ludźmi. Przy przeprowadzkach (są to zdarzenia częste w aresztach. sztany – spodnie. majtki. suche stygną) oraz poręczniejsze do gotowania większej ilości wody. których końce przytknięte są do dwóch biegunów lampy sufitowej. żołądek. Poznanie to odbywa się przede wszystkim za pomocą odpowiednich zwrotów. gdy są zanurzone w wodzie. szuflada albo póła – łóżko środkowe w zestawie trzypoziomowym. Ludzie szamią przy blacie – stole. Obecnie w większości więzień zamontowano już gniazdka elektryczne i zezwolono na korzystanie z grzałek elektrycznych. na końcu zaś korytarza – czy też raczej w krańcówce peronu – znajduje się zazwyczaj kabaret albo kabaryna – cela dyscyplinarna. Inne części ciała także mają swoją nazwę: baniak – głowa. gdy ich liczba w celi przekracza liczbę łóżek. Norma ta ma znaczenie higieniczne. Na co dzień osobiste drobiazgi przechowuje się w samarze – worku płóciennym. Sankcją za nieprzestrzeganie tej normy jest przecwelenie – zdegradowanie. dziuple.jedną całość. który stanowią jedynie cele małe. Samara oznacza też brzuch. Wydaje się. kaniołka – czapka więzienna. witki – ręce. To urządzenie umożliwia zagotowanie nawet wiadra wody w kilka minut. a może i getto – część oddziału. Więzień. obowiązującą każdego członka organizacji. kichawa – nos. którego wszystkie cztery rogi zebrane razem trzyma się w garści. Poniżej przedstawiono najpopularniejsze z nich. Działkuje się także oczywiście szamką – jedzeniem. patrzałki – oczy. Nie szamać! Zwrot ten należy do najważniejszych w grypserskim słowniku. Podłączone są do dwóch kabli elektrycznych. badejki – spodenki. koniec i in. rubacha – koszula. Od słowa szamot – gęba powstało jedno z pogardliwych przezwisk grypsujących: szamaki. flinta – twarz. jaskóła – górne łóżko. Jednak nierzadko więźniowie stosują nadal buzały jako bezpieczniejsze (grzeją tylko wtedy.

nie ma na nie określeń gwarowych. spadówa!. Kopsnij albo podkopsaj. przypucuj się. : nie szamać). zryw – oznaczające: uciekaj! Pucuj się.argumentem na rzecz tezy. Pierwsze znaczenie odnosi się do sytuacji. Oznacza: odsuń się. ale także stanowiący symbol uczestnictwa w podkulturze grypserskiej. obcinać. w porządku. przekaż mi. np. opowiedz się. Zwrot stosowany na przywitanie. Prawdopodobnie stąd właśnie wzięło się gwarowe określenie: git-człowiek. 3. Zwrot niniejszy jest stosunkowo najbliższy pojęciu prośby w rozumieniu normalnego języka kultury ogólnej. Zwrot git bywa też używany – bez zmiany znaczenia – w odmianach: gites. nie wtrącaj się. prześlij. Od tego zwrotu pochodzi druga (obok szamaków) pogardliwa nazwa reprezentantów podkultury więziennej. To szczególne podkreślanie pozytywnej oceny każdego członka organizacji grypserskiej wskazuje na ideologiczne podobieństwo tej podkultury do nazistowskich nurtów głoszących kult nadczłowieka. w których należy wyjawić coś ukrywanego albo wstydliwego. Podkreślenie tej normy znajdziemy w popularnym wśród grypsujących minimalnym zestawie tzw. nie dygaj. gdy złapany został na gorącym uczynku. a podkultura ta często określana jest w piśmiennictwie mianem „gitowskiej”. Nie pękaj. o tyle git jest odpowiedzią na to powitanie. dlatego członkowie organizacji chętnie nazywają siebie samych git-ludźmi. Przypominają o tym. Nawet wtedy. który rozpoczął jedzenie. Podobne znaczeniowo do powyższego są także zwroty: spad!. Odwraca ono sytuację: człowiek. ale i coś w rodzaju prośby. np. O ile sie masz jest zwrotem stosowanym jedynie na powitanie w grupie grypserskiej. Sie masz. 2. to zgodnie z grypserskim kodeksem postępowania ludzie powinni go zmusić do jej odstąpienia. który jest w porządku. Oznacza ono dosłownie: człowiek. przyznaj się. filować – są to synonimy określające czujne nadsłuchiwanie przy drzwiach celi (i obserwowanie wizjera). Zwrotem pomocniczym dla tej normy jest ostrzeżenie: Zważać. higiena. trzecie – do wezwania np. W podkulturze więziennej próśb nie stosuje się w ogóle. 3 zasad. powinien przekonująco dowodzić. stosowana niekiedy przez przedstawicieli personelu więziennego lub więźniów spoza grupy podkulturowej: siemachy. że to nie jego ręka. po odbiór chabety albo do nawijki – rozmowy. Przetarań (zwrot utworzony od słów tarać albo taranić) – stukaj. Oznacza bowiem: podaj. szamie się! (albo: kira się). Skitraj się. Zwrot używany zazwyczaj jako polecenie. że członek organizacji nigdy nie powinien przyznawać się do popełnionych przestępstw i wykroczeń regulaminowych. że gitczłowiek nigdy nie powinien bać się i załamywać. git książka itd. czy korytarzem nie zbliża się funkcjonariusz. wartościowy człowiek. że nie zawsze ich zasady i zwyczaje mają wobec otoczenia stojącego poza organizacją charakter negatywny. Drugie – kiedy należy ludziom podać coś do publicznej wiadomości (np. dobry człowiek. ale także poczęstuj. giciara. wspomóż (czymś). są jedynie żądania. głośno ostrzega obecnych. odczep się. Przy takiej grabieży ktoś musi oczywiście stać na lipie albo na świecy. Jest jednak także zwrotem stosowanym w wielu innych kontekstach jako wyraz pozytywnej oceny: git cela. gitara. czystości rasowej i przemocy wobec innych ludzi. Są to: 1. które najkrócej charakteryzują kodeks grypserski. podaj informację za pomocą stukanki. Idź w zaparte! Zwrot oznaczający. Jest to ważny zwrot oznaczający przede wszystkim potwierdzenie. zwalczanie kurewstwa. Zwrot ten wypowiadany jest zazwyczaj z groźbą w głosie. aby nie korzystali z bardachy. oświadcz coś. przyprowadź kogoś itd. Jest to zarazem wyraźne oświadczenie się jako członka grupy grypserskiej. nie miej cykora. oczywiście pod groźbą zastosowania sankcji. 2. Zwroty te odwołują się do ambicji i odwagi członków grupy w obliczu niebezpieczeństwa. Zwroty te i związany z nimi obyczaj przejął od grypsujących ogół więźniów. Git – dobrze. Zwrot ten ma trzy znaczenia: 1. Bywa niekiedy używany w zwrocie: skitraj się od rakiety! Gdy współwięzień z najniższych szczebli hierarchii socjalnej dostanie paczkę (rakietę) od jareckich – rodziców. przez ścianę. Rozróżnienie znaczenia . zgłoś się. solidarność i 3. za rękę. przemyć do więzienia. sie mano. Jak zwykle w odniesieniu do wyrażeń gwarowych zwrot ten często jest rozumiany w szerszym znaczeniu.

uwaga! Jest to zwrot szczególny. a więc symulować chorobę psychiczną. numery. Tak jest np. w sytuacji. tzn. a więc naubliżać. szykanować go. wezwanie funkcjonariusza. Jechać. aby przyłapać więźniów na gorącym uczynku. Jechać po strunach oznacza pocięcie żył podczas aktu samoagresji. Często jednak bałach jest tolerowany w grupie jako sposób na zwalczanie nudy i wypełnianie pustki. gdy pod adresem człowieka padną słowa obraźliwe (bluzgi) wypowiedziane przez innego grypsującego. Siadać na klapę. Wśród najbardziej prymitywnych członków grupy głoszone jest niekiedy hasło wskazujące na minimalny zestaw satysfakcjonujących potrzeb. Jego znaczenie jest czytelne jedynie w kontekście. to nie byłoby bójki. czy raczej żądanie poczęstowania papierosem przez rozmówcę. Oznacza on: opowiadasz niedorzeczności (bzdury. że gwara podkultury więziennej odgrywa istotną rolę jako czynnik edukacji przestępczej i grypserskiej. Atanda (albo nabojka). co wynika między innymi z ich przekonania o swojej wyższości nad . Doświadczeni oddziałowi potrafią bowiem otworzyć zamek i drzwi celi oraz wejść zupełnie bezgłośnie. Jest to zwrot wieloznaczny i nie mający precyzyjnego odpowiednika w języku pozagrypserskim. jakie są udziałem zarówno opowiadających – w sposób mniej lub bardziej fantazyjny. kaski) posyłana do cel oddziałów w celu zaprowadzenia porządku. czy raczej gwałtowne żądanie lub polecenie przemycenia papierosa do celi dyscyplinarnej dla człowieka odbywającego tam samotną karę. rzeczy niewiarygodne. Popularnym wśród ludzi określeniem treści bałachu jest zwrot: miliony. Zwrot ten stosuje się jako zarzut albo podważanie wiarygodności rozmówcy. że w celi dzieje się coś nieprawidłowego. np. Z powyższych rozważań i przykładów jednoznacznie wynika. Stosowany jest np. 2. ile groźne. tylko spuszczenie bęcków.uwarunkowane jest kontekstem sytuacyjnym. grupa funkcjonariuszy z wyposażeniem (pałka. księżniczki. zasada 3 P: pojeść. bezpodstawne przechwałki). gdyż można go wypowiedzieć bez żadnej mimiki (po uprzednim rozchyleniu ust). wówczas dzwoniący współwięzień uznany zostaje za kapusia z wszystkimi konsekwencjami tego statusu. szczególnie w odniesieniu do onanizowania się. Zwrot ten ma dwa znaczenia: 1. w sposób niewidoczny dla obserwatora. zwrot kopsnij szluga wypowiedziany wprost do współczłonka grupy oznacza propozycję. Zawiera on niemal wszystkie marzenia i tęsknoty. poruchać i radia posłuchać. Zwrot ten ma w grypsie również znaczenie seksualne. Np. Zwrot ten oznacza wezwanie oddziałowego (dosłownie: nacisnąć przycisk dzwonka). tzw. B. Różnicująco-integracyjna funkcja grypsu Reprezentanci podkultury więziennej mają silnie rozwiniętą potrzebę podkreślania swojej odrębności grupowej. aby zobaczył. Słowo żenić nabiera zupełnie innego znaczenia w formie dokonanej: żenić komuś kosę oznacza zadanie mu ciosu nożem. Kara taka wiąże się bowiem zazwyczaj z pozbawieniem prawa palenia tytoniu. który dostrzegł funkcjonariusza. Oznacza wezwanie do bójki pomiędzy dwoma członkami grupy podkulturowej. Jechać komuś równo oznacza to samo co naciupać. Jechać wariata oznacza to samo co świrować. Jeśli bowiem grypserska grupa odczyta to jako kablowanie. może patrząc mu bezczelnie w oczy wypowiedzieć głośno ten zwrot i nie będzie wtedy wiadomo. jak i słuchających – z mniejszą lub większą pobłażliwością. pobicie. Wówczas pierwszy z więźniów. Żenisz bałach albo żenisz farmazon. w sytuacji. Stawaj na parkiet! Zawołanie to jest tyleż powszechne. Niekiedy sama ta czynność może być źródłem poważnych problemów dla dzwoniącego więźnia. Często jest ona jedynym sposobem zachowania grypserskiego honoru. Jechać po kimś albo pędzić oznacza prześladować kogoś. Jeśli natomiast wypowiedziałby je ktoś spoza organizacji. gdy ktoś z grupy robi akurat coś zakazanego. Jednak ten sam zwrot napisany w grypsie będzie oznaczał prośbę. kto to wypowiedział. a jednocześnie nie widzi podchodzącego bezszelestnie funkcjonariusza. Np.

pół godziny. przywiezionego do zakładu więźnia grypsującego. Najsilniejszym czynnikiem identyfikacji grupowej jest gwara więzienna. rzekomo przypadkowo przydzielonej. a z drugiej – czynnikiem tworzącym i utrzymującym odrębność grupy grypserskiej od innych grup. W życiu przestępcy – a także i więźnia – zdarzają się niekiedy dramatyczne momenty. aby wypowiedział się. Jedynie najwięksi wojownicy i charakterniacy potrafili wyrwać się z opresji. w których od skutecznego rozpoznania orientacji rozmówców (i to nieraz w błyskawicznym czasie). Bezpośrednio po wejściu nowy współwięzień otrzymywał strzał – cios pięścią w twarz albo zostawał pobity przez grupę i dopiero potem tłumaczono mu. Taki . np. Kto bowiem używa grypsu. bo ułani jadą! Ponury humor tego zawadiackiego zwrotu rozbawiał oczywiście tylko jedną stronę. W związku z tym nowo przybyły mógł zetknąć się z najróżniejszymi sposobami oddziaływań grupy wobec niego. konkurencyjnej i wrogiej wobec grypsujących (grupa festów). W najgorszym przypadku nowo przybyłego czekały wymyślne formy poniżania i brutalnej przemocy fizycznej. uciekała się nie kiedy do nielegalnych środków represyjnych.innymi. prześladowania i przemoc. Z reguły dawano mu określony czas do namysłu. łącznie z okrutnym zbiorowym gwałtem homoseksualnym. że albo natychmiast zaprze się swojej organizacji i będzie z niej wykluczony. do grupy ludzi. zaś uprzedzeni mieszkańcy tej celi przygotowani byli na „wyperswadowanie” mu sensu uczestnictwa w podkulturze grypserskiej. ten należy do grypserskiej organizacji. Z tych powodów członkowie grupy mają silną potrzebę stosowania metod rozróżniania. albo spotkają go szykany. aby sprostać sytuacji. trudno zrozumiałym dla osób postronnych. Takie sytuacje zdarzały się dawniej. albo zostanie przecwelony i znajdzie się na dnie socjalnym społeczności więziennej. Istnieje bowiem wyraźna norma kodeksu grypserskiego zakazująca zapierania się udziału w swojej podkulturze bez względu na okoliczności. Najłagodniejszym sposobem rozgrypsowania był szantaż wobec nowo przybyłego do celi: albo przestanie grypsować i będzie traktowany jak równy członek nowej grupy. co powiedziała ofiara. W niektórych jednostkach penitencjarnych utworzono wtedy nieformalnie tzw. nawija grypserką (synonimy gwary więziennej). gdyż znali sposoby przeciwdziałania zagrożeniom oraz mieli szybki refleks. gdy administracja więzienna. Były to cele mieszkalne ze specjalnie dobranym składem więźniów. jakie oczekiwania ma do spełnienia. rozgrypsiarnie. nie używających tego języka. np. że zaprzestaje grypsowania. Częstszą formą „agitacji” było jednak zastosowanie przemocy już na wstępie. mogą zależeć jego przyszłe losy wraz z ewentualnością tragicznych dla niego następstw. silnych fizycznie osobników lojalnych wobec administracji albo uczestników innej podkultury więziennej. Wszystkie zmierzały do tego. Czasem zresztą obiektywnie istniała tylko ta druga możliwość. Adresat owej przerażającej propozycji był właściwie w sytuacji bez wyjścia. a także w sensie zajmowanej pozycji w hierarchii grypserskiej. poszukując sposobów walki z podkulturą więzienną. jest z jednej strony silnym czynnikiem integrującym członków grupy pomiędzy sobą. do gitowców. kto jest kim w sensie przynależności grupowej. Wypowiedź taka – oznaczająca rezygnację z udziału w podkulturze grypserskiej – była ogłaszana i nie kwestionowana także przez zainteresowanego. Zapowiedzią takiego potraktowania mogło być na przykład rzucenie na podłogę przed nowym współwięźniem porcji margaryny wraz z propozycją: smaruj styję maryśką. gdyż wiedział. To nastawienie wytworzyło wśród grypsujących postawę zmierzającą do przewodzenia innym więźniom i narzucania im przemocą swojej woli. grypsuje. bez względu na to. dostatecznie dużo odwagi i determinacji. W cichej umowie pomiędzy nimi a administracją mieli oni zagwarantowaną wolną rękę w doborze środków owej „perswazji”. Posługiwanie się wspólnym językiem. Oddziałowy wprowadzał do takiej celi.

Grypsujący musieli bowiem odpowiadać git. to szczotka do mycia muszli ustępowej. zwana też czasem berłem albo kropidłem. Odpowiedź taka różnicowała ich członków i pozwalała na identyfikację przynależności grupowej. Szczególnie dotyczy to tych placówek penitencjarnych. kolki. aby po prostu wiedzieć. Jest to oczywiście rozeznanie wstępne. któremu udało się chwycić lolę (trzymanie za rękojeść nie jest wykroczeniem kodeksowym). który znalazł się w celi zdominowanej przez grypsujących. że wobec nowo przybyłego do celi grupa nie ujawnia początkowo swojej tożsamości organizacyjnej. przewidując taką ewentualność. który kierował rannego do izby chorych. Lola. o rzeczywistej pozycji człowieka w grupie decyduje bowiem całe jego postępowanie. obrok itd. Silną stroną takiej próby było przede wszystkim zaskoczenie. Jeden z nich po prostu pilnował dostępu do loli. może natomiast zostać pobity. W obu podkulturach przestrzega się zasady. że grypsujący musiał przejść wiele podobnych opresji. czeka go sprawdzian językowy. Grupie pozostawało już tylko powiadomić oddziałowego. Członkowie grupy stosują go wobec nieznanego sobie uczestnika. staje się panem sytuacji. Ustalenie takie jest dla nich ważne m. in. że im ktoś stoi wyżej w hierarchii grypserskiej organizacji. Oznacza to. towarzyskich sytuacjach. Dzieje się tak wówczas. Tak więc jeden z członków grupy przeprowadza sprawdzian w następujący sposób: wskazuje rozmaite przedmioty znajdujące się w celi. rozbicie szyby i głębokie rozcięcie brzucha kawałkiem szkła. Wówczas grypsującemu pozostawała druga możliwość. zanim znalazł się wśród członków swojej grupy. pochlastanie. Jeden z najpopularniejszych testów polega na sprawdzeniu poziomu znajomości języka grypserskiego nowo przybyłego człowieka. z kim ma się do czynienia. że mieszkańcy opisywanej celi. Ale bywało niekiedy i tak. czyli dokonanie natychmiast poważnej samoagresji. może znaleźć się w opałach także wtedy. Bywało jednak niekiedy tak.właśnie grypsujący natychmiast po wejściu do celi witał się w określony sposób. Zdarza się. zapobiegali jej. skłonni są deklarować przynależność do . zaś feści – fest. gdy jej członkowie podejrzewają. a testowany człowiek ma je nazwać poprawnie w gwarze grypserskiej: choinka. że mogą w nich przebywać grupy uczestników różnych form podkultury. które mogłoby być zgodne z oczekiwaniami grupy. dziargi. o których ogólnie wiadomo. Zakłada się bowiem. tym lepiej zna jej zasady i jej gwarę. a oddziałowy przenosił go wtedy do innej celi. Pytanie jak jest u was? – zadają nowo przybyli uczestnicy podkultury również w zwykłych. gdy nie zna właściwego zwrotu na przywitanie. dlatego. aby poznać go bliżej i ustalić jego miejsce w hierarchii socjalnej. polegający na zadaniu pytania: jak jest u was? Na to pytanie przedstawiciele obu grup podkulturowych mieli organizacyjny nakaz odpowiadać w imię normy zakazującej wypierania się swojej grupy. po zorientowaniu się z kim ma do czynienia. tj. szczególnie w przypadku rozpoznania go jako festa. że nowo przybyły mógłby złożyć fałszywe oświadczenie. Bez tego nikt z grupy nie poda mu ręki. Wobec tego w opisywanych okolicznościach git-człowiek. wybierał – zależnie od oceny sytuacji – albo numer z lolą albo chlastanie. że w podkulturze grypserskiej organizacja działa na zasadzie podporządkowania i dominacji. ale niezgodne z jego uprzednią przynależnością grupową. Nowy więzień. Tak więc charakterniak znalazłszy się w rozgrypsiarni. z obawy przed reakcją grupy i niską oceną własnych możliwości w razie konfrontacji. kto zbliży się do niego! Zachowując dystans wokół siebie człowiek siadał na klapę – dzwonił. Stosowano np. Bywają bowiem tacy więźniowie. Próba rozgrypsowywania okazywała się wówczas nieudana. że niżsi rangą członkowie mają obowiązek wypełniać polecenia ludzi z wyższych szczebli hierarchii. Każda inna odpowiedź oznaczała frajera. że dotknięcie kogoś tą szczotką oznacza degradację socjalną. doskok do okna. którzy. Oto on może zdegradować każdego. fajans. dlatego w razie pierwszego niepowodzenia personel na ogół nie ponawiał dalszych prób rozgrypsowania. Tu bowiem – po rozeznaniu wstępnym za pomocą zwrotu jak jest u was? – grupa oczekuje od niego grypserskiego powitania: sie macie ludzie. Jeśli jednak przybysz poda zwrot powitalny prawidłowo.

nie można wykluczyć istnienia rozbieżności pomiędzy nakazem normy grypserskiej. Można jednak spotkać się też z poglądem. a zarazem aby ułatwić ich porozumienie się pomiędzy sobą. C. Pogląd taki wydaje się oczywisty. Np. że gwara więzienna spełnia w podkulturze grypserskiej rolę integracyjno-różnicującą. Jacek Morawski stwierdza: „Wprawdzie sami przestępcy często twierdzą. Oczywiście w kontaktach z przełożonymi i frajerami reprezentat podkultury nie podaje znaczenia wyrazów grypserskich. co się dzieje wśród jej członków (kablowanie. Podobnie jak szereg innych grypserskich zasad. Gwarancja braku tajemnic ludzi wobec ludzi służyć ma integracji wewnątrzgrupowej. Pozostałe dwa nie mają sensu. z jaką się stykają. Po drugie. a więc nie tylko w sytuacjach grożących dekonspiracją. którego używałby jedynie w szczególnych okolicznościach. W podkulturze grypserskiej istnieje zasada jawności. Wprost przeciwnie. że biegłość w posługiwaniu się jakimkolwiek językiem wymaga stałego ćwiczenia i nie można oczekiwać. aby posługujący się nią reprezentanci podkultury więziennej nie byli rozumiani przez otoczenie. jak wynika z badań. Ponadto wydaje się. stosowanym w komunikacji wewnątrzgrupowej na co dzień. kapowanie. każdy więzień jest dokładnie znany otoczeniu. Jedną z takich zasad jest zakaz używania grypsu poza więzieniem: nie wolno ludziom grypsować na wolce. W odniesieniu do komunikacji wewnętrznej jest ona realizowana przez normę głoszącą. Tylko zorientowany w podkulturze i zdeklarowany git-człowiek odpowie: ja grypsuję!. Po pierwsze bowiem. Po trzecie. Tak więc gwara więzienna powstała w tym celu. że używają gwary ze względu na jej tajność. zobowiązującej członków grupy do zachowania tajności języka. nie gwarantując przy tym całkowitej tajności” (Morawski 1969). greścisz czy szeleścisz? Pierwszy z tych terminów oznacza uczestnictwo w podkulturze festów. że wiele jej przejawów jest nielegalnych oraz że najważniejsze jej zasady związane są z zabezpieczeniem grupy przed informowaniem personelu o tym. aby niczym nie odróżniać się od tłumu .każdej grupy. Nie zmienia to faktu. że w grupie nie wolno posługiwać się niezrozumiałym językiem. Celem tej normy jest przecież ochrona języka grypserskiego przed rozpowszechnieniem w innych środowiskach i wiążącą się z tym dekonspiracją. O ile więc np. w których używanie niezrozumiałego języka gwarowego może budzić podejrzenia osób postronnych. założenie tajności gwary wobec osób postronnych nie wyklucza posługiwania się nią w sytuacjach bezpiecznych. przestępcy używają gwary wobec obcych niechętnie. Z drugiej strony można łatwo sobie wyobrazić. że w ogóle podkultura więzienna jest zjawiskiem nieformalnym. gdyż to właśnie ich dekonspiruje. aby ktoś mówił płynnie językiem. złodziej kieszonkowy na robocie w tramwaju może nie zechcieć posłużyć się gwarą w rozmowie ze wspólnikiem. mimo że nie wie. Konspiracyjna funkcja grypsu Gwara więzienna najczęściej uważana jest za język tajny. gwary przestępcze itp. że niezrozumiały język pomaga przestępcom w zachowaniu konspiracji. jeśli wziąć pod uwagę. W więzieniu jednak nikt nie przebywa anonimowo. ale praktyka i badania tego nie potwierdzają. zasada ta jednak często jest łamana przez uczestników podkultury. Członkowie grupy grypserskiej stosują wówczas następujący sprawdzian językowy: feścisz. sugerują jedynie jakieś inne formy podkulturowe. Jest wiele innych norm grypserskich. jest ich potocznym językiem. nie może więc udawać. chlanie. których ludzie nie potrafią dochować w praktyce. porównanie znaczenia gwary. że zarówno gwara przestępcza jak i więzienna jest wytworem kultury środowisk przestępczych. W przestępczym fachu mogą zdarzyć się sytuacje. sprzedawanie). że nie jest więźniem i że nie jest przestępcą. którą posługują się przestępcy na wolności z więziennym grypsem ukazuje istotne różnice. podobnie jak np. a rzeczywistą możliwością utrzymania pełnej konspiracji. gwara konspiracyjna w czasie II wojny światowej. Nie można przyjąć tego poglądu za słuszny w odniesieniu do gwary więziennej. jaka grupa „rządzi” w celi. W imię tej zasady członkowie grupy czytają głośno swoje listy.

jak i nadawcy wypowiedzi. to wtedy wulgarne wyrażenie jest zwykłym ozdobnikiem zdania. że stanowi on ważną rolę rozpoznawczą reprezentantów podkultury więziennej. że członkowie grupy grypserskiej mogą liczyć na nieznajomość ich języka wśród personelu i innych więźniów. 2. Część z nich uważana jest za dotkliwą obrazę dla każdego człowieka – a nawet za rodzaj hańby. 4. które dla reprezentantów podkultury mają konotację seksualną. Na człowieka taka propozycja działa jak perspektywa kąpieli w święconej wodzie na diabła. kochany. Podobnie rolę bluzgów odgrywają słowa: dać. Tak więc w grypsie nie wolno powiedzieć do człowieka: posuń się. Słowa i zwroty zabronione. w ogóle „oni” – cały zewnętrzny. Zamiast więc tego zwrotu poprawnie należy użyć właściwego: przesuń się. kapuś. Niektóre zjawiska językowe gwary więziennej A. gdyż oznacza. że proponuje mu się zostać cwelem. 2. naraża on na szwank swój honor albo ośmiesza się w oczach grupy przez sam fakt ich wypowiadania. Jeśli jednak jest wypowiadane z dodatkiem uzupełniającym. że ma ono wybitnie pogardliwe znaczenia w podkulturze. wrogi świat (zob. że na odwrót – członkowie podkultury więziennej starają się usilnie podkreślać swoją odrębność od innych i narzucać ją innym. skurwysynie itd. Słowo kurwa ma szczególne miejsce w słowniku grypserskim. Bluzgami są także inne wyrażenia powszechnie uznane za obelżywe. oznacza to bowiem w gwarze propozycję odbycia stosunku homoseksualnego. jego grypserski sens jest wybitnie obraźliwy. więziennym pariasem. Są to zwroty i słowa. że zwrot kurwa bankowo się krańcuje. Pomimo. Ta motywacja pomaga nowym adeptom podkultury wytrwać w niełatwym dla nich okresie nauki języka. oczywiście znacznie ułatwia ich wzajemne nielegalne kontaktowanie się bez obawy odkrycia przez innych treści tych kontaktów. że słowo kurwa ma całkiem inne znaczenie w grypsie niż w wulgarnym języku na wolności. Dalsze przykłady bluzgnięć: chłopiec. których używanie jest zabronione w kontaktach wewnątrzgrupowych przez normy kodeksu grypserskiego. cwel – osobnik pogardzany i szykanowany przez członków organizacji grypserskiej. Gwara więzienna niewątpliwie spełnia zatem w podkulturze funkcję konspiracyjną. 5. że dla grypsujących więźniów nie ma gorszego i bardziej poniżającego odczucia niż pogarda. Taka rola słowa kurwa wynika z faktu. ładny. Samo to słowo użyte w zdaniu skierowanym do członka grupy jest bluzgiem dwustronnym: obraża godność zarówno odbiorcy. Bluzgi Jedną z najbardziej charakterystycznych cech gwary więziennej jest zjawisko bluzgów. w liczbie mnogiej: władza. Stosowna norma kodeksu grypserskiego określa. Ponadto fakt. o tyle więzień nie ma podobnej potrzeby. funkcjonariusz służby więziennej. Często więc nawet demonstracyjnie używają gwary. Jest to zresztą ozdobnik niezwykle popularny. zamiast mały czy krótki (w gwarze oznacza to członka męskiego) trzeba powiedzieć mikry lub niski. a zatem mogą liczyć na zachowanie swoich tajemnic. ale zasadniczym powodem jej stosowania jest potrzeba pozostawania niezrozumiałym dla frajerów i dla klawiszów. Ma ono szereg znaczeń: 1. a nawet zalecany w grypsie i można stwierdzić. podkopsać. bluzgnięć. Z powyższych rozważań wynika. koniecznie trzeba go jakoś uzupełnić. tzn. symboliczną rolę. a wiadomo. 3. Według tych zasad można stosować bluzgi w ściśle określonych sytuacjach i wobec konkretnych osób. fot. zamiast ciągnąć – należy użyć: targać. dodać końcówkę. Do bluzgów należą przede wszystkim te słowa. ty kurwo. o ile są skierowane pod adresem członka grupy: ty chuju. Pozostała część bluzgów ma przypisane znaczenie poniżające człowieka. że w podkulturze mają one przypisaną szczególną. policjant. który je wypowiada. Nieuzasadnione ich użycie jest obwarowane surowymi karami organizacyjnymi. 6).i pozostać nie zauważonym. która może oznaczać degradację społeczną w podkulturze. 6. Rozróżnienie tych . Ograniczenia w stosowaniu tych zwrotów wynikają z faktu. dawać (zgodzić się na stosunek seksualny) – należy mówić kopsnąć.

A ja już myślałam. nie znajdzie kolejnej odzywki. . Chuj – to ktoś pogardzany (a członek męski to kindybał. . zaś pośladki. „Krańcówki”. Według kodeksu postępowania grypserskiego w zasadzie jedyną honorową reakcją na bluzgnięcie jest wezwanie do bójki (start na parkiecie. odbytnica to styja). Słowo 'kochany' działa jak święcona woda na diabła (. . kto z rozmówców pierwszy zgubi się. Dzieje się tak mimo bardzo wyraźnej normy grypserskiej zakazującej ludziom bluzgać bezpodstawnie. W innych bowiem. gdybyś był niewinny. . . zwroty czasem używane w każdym niemal zdaniu. . . mój kochany [podkreślenie autorki] – nie mogłam sobie odmówić satysfakcji wobec tej bezczelnej fizjonomii. bierna postawa zbluzganego człowieka jest bowiem dla grupy sygnałem. twoja mać. po którym musi nastąpić bójka. . . Dlatego stosowanie takich metod oddziaływania na uczestników podkultury więziennej budzi poważne zastrzeżenia etyczne. że jej syn jest synem prostytutki. że w odpowiedzi na bluzg wypowiada się formułkę: ze zwrotem. Z powyższych przykładów widać. Cała ta pingpongowa wymiana – zwana kiciorowaniem – ma na celu ustalenie. jak kochany. mianowicie słowny. sugerując. Zmienił się na twarzy. gdy ktoś został obrażony. dupa oznacza w gwarze dziewczynę (ale dziewczyna swoja. Niestety. Ale ten może ponownie odesłać obrazę do adresata kontrformułą: z abarotem.znaczeń uzależnione jest od kontekstu. Rozwijanie krańcówek przybiera niekiedy rozmiary zdumiewające w ustach ludzi wykorzystujących z fasonem swoją inwencję i elokwencję. Roi się w niej od słów uważanych powszechnie za ordynarne. że godzi się on na poniżenie i –tym samym – na degradację. ale pozwala wyjść z opresji z twarzą. narzeczona – to mana. . Oprócz bójki bywa stosowany jeszcze jeden sposób obrony. że jedynym sposobem obrony swojego honoru jest dokonanie samoagresji. tzn. Zaklęcie to oznacza. pan i inne). albo: damskie głosy śmigają w niebiosy – głosi kolejna norma kodeksu grypserskiego. – Może by i pomogło. . a szczególnie w towarzystwie. . Jest to jedna z niekonsekwencji logicznych. Ale nie jesteś. Uważany jest za mniej honorowy. W praktyce jednak norma ta działa prawie wyłącznie w sytuacjach intymnych. Najdziwniejsza jest interpretacja grypserska tego zjawiska: nie wolno używać słowa skurwysyn. koniec. Wiele z nich ma jednak w języku grypserskim zupełnie inne znaczenie. ładny itd. niż przypisywane im w wulgarnych wyrażeniach mowy na wolności. Brak reakcji. urażeni wypominają swoim matkom. co to pomoże. z wywrotem. natomiast wyrażenie skurwysynie zawsze jest traktowane jako poważny bluzg. Półksiężyc na czole zalśnił czerwienią. Są możliwe dalsze kolejne kroki: z odwrotem. kiedy uderzył. Zdarzają się nawet przypadki. w jakim jest użyte. Jest to procedura zalecana. nieprzyzwoite i obraźliwe. Teraz wiem. z kołowrotem. a także w listach członkowie grupy podkulturowej. człowiekowi bardzo trudno emocjonalnie przychodzi przyjąć te wyrażenia w odniesieniu do własnej soby. Jest to jeden ze sposobów ludzi na ożywianie nużącej monotonii życia więziennego w typowy dla podkultury sposób. Problem bluzgania jest jeszcze bardziej złożony na tle odniesień pomiędzy grupą grypserską a . Bluzgi damskie się nie liczą. jak wyglądał na tej ciemnej ulicy. Zastanawiające jest. że bluzg odnosi się do wypowiadającego. że naczelnik przesadza. Np. bo obraża ono matkę rozmówcy. startunek). zbladł. mały. Staje się on wtedy obiektem kpin i żartów. że użyły w stosunku do nich takich słów. – Z redakcji. Polega on na tym. że gwara więzienna cechuje się wysokim stopniem wulgarności i agresji. że w czasie widzeń. że powyższe ozdobniki są akceptowane i zalecane. słowem – da się zapędzić w kozi róg. Morawski trafnie ilustruje ten problem przytaczając relację W. ze stukotem itd. które tak często można zauważyć analizując zjawisko podkultury. )" (Morawski 1969). Tak więc kobiety mogą mówić bezkarnie takie okropne dla ludzi słowa. często w takich sytuacjach git-człowiek dochodzi do wniosku. – Jee. Skulskiej z jej rozmowy przeprowadzonej z człowiekiem: „A pani skąd – zainteresował się nagle. twoja była biedna mać w dupę jebana. mogą brzmieć następująco: kurwa mać. kosztem poniżania współwięźnia.

Naraża się na śmieszność w oczach grupy grypserskiej i na wyszydzanie więzień używający takich zwrotów jak: mieć szczęście. Ma to jednak niewielkie znaczenie dla człowieka w porównaniu z drugą rolą wiąchy. że nie może on pobić bluzgającego. pakować się i szereg innych. Dla git-człowieka jest to sytuacja o tyle trudna emocjonalnie. Często jednak nie wystarcza to do obniżenia napięcia i zmycia plamy na honorze. szczęście to ma kurwa i milicja itp. Gwarantuje to nawet norma grypserska głosząca. zastrzeżenia. lżony i poniewierany bez ograniczeń. chcąc wypowiedzieć wszelkie pozytywne emocjonalnie określenia. nawet nie może skiciorować. obraźliwych i obelżywych słów i zwrotów. wiąchy. gdy wypowiadają je osoby. W zasadzie też osoby grypsujące nie mają powodu. W zasadzie więc osoby nie uczestniczące w podkulturze nie mają powodu. aby obojętne słowa czy obce wyrażenia traktować jako obelgi. niezwykle ważną rolę w języku grypserskim spełnia zjawisko tzw. których wypowiadanie godzi w osobę wypowiadającą. Zwroty te są dla ludzi przejawem zniewieściałości i „mięczakowatości”. schowanie – synonimy oznaczające degradację – są największym koszmarem. ). udało mi się. bo dla takiej osoby nic nie znaczą grypserskie zasady. których w ogóle nie dotyczą normy i zwyczaje podkultury. poniżających. Wiącha posłana komuś jest dla wszystkich członków grupy jednoznacznym i natychmiastowym . W przeciwnej sytuacji. gitnie itd. gdyż i one mają w grypsie konotację seksualną. Po pierwsze sprawia przykrość i sprowadza dyshonor na adresata. jest to niemal zawsze wystarczający powód do bójki wszczynanej przez ludzi. jaki może przyśnić się git-człowiekowi. Na określenie negatywne (nieszczęście. Istnieją bluzgi. Mieć krzywości do kogoś oznacza: mieć pretensje. Są zarazem najsilniejszym środkiem oddziaływania. szczególnie gdy nie jest to więzień. Tym bardziej więc bluzgi! Jednak co innego grypserska teoria. a co innego grypserska realna praktyka. Może się jedynie powołać na normę o nieważności frajerskich bluzgów. popychać. Ubliżanie. gdy bluzgi padną pod adresem kogoś z organizacji ze strony przedstawicieli personelu lub osoby spoza więzienia. jak np. B. gdy bluzgów używają frajerzy wobec ludzi. która napawa go najprawdziwszym przerażeniem i wprowadza w panikę. dobrze. krzywo. Zakaz dotyczący bluzgów ma sens tylko wśród członków organizacji. obrażające znaczenie. niekiepsko z odmianami (mieć fart. tzn. Po drugie bowiem wiącha jest oficjalnym grypserskim stwierdzeniem. należy stosować zwroty: git. atrybutem władzy nad członkami grupy stosowanym przez przywódców. na niestosowność wypowiedzi: chłopcy to u szewca kołki strugają. szykanowany. Sprawa komplikuje się jednak. że wyrażenia gwary więziennej stosowane przez frajerów są dla ludzi nieważne. gdyż składa się na nią szereg najbardziej wulgarnych. koniec. wiącha Zupełnie wyjątkową. mieć niefart albo być kulawo oznacza: mieć pecha. ) należy używać zwrotów niefart. W rzeczywistości bowiem bluzganie pod adresem frajerów jest przez członków podkultury traktowane jako lżenie. Zamiast nich. aby zwrotom tym nadawać symboliczne znaczenie.innymi więźniami. Popularne są w grypsie liczne powiedzonka wskazujące rozmówcy. Spuszczenie do dołu. Jest to więc zapowiedź prawdziwej gehenny i piekła. że adresat niniejszym zostaje zdegradowany i spada na dno hierarchii. który użyje – nawet nie pod adresem rozmówców – takich słów. przyjemnie mi. Bo przecież siła organizacji grypserskiej polega głównie na strachu i podporządkowaniu. kiepsko. chłopcy. niedobrze itd. kulawo. ładnie. Wówczas pozostaje mu właśnie ta ostatnia możliwość zachowania grypserskiej twarzy: samoagresja. Posłanie wiąchy komuś spełnia podwójną rolę. fart. kojarzą im się z cwelostwem. poniżanie i przejaw agresywnej pogardy. gdyż tylko dla nich wyrażenia te mają symboliczne. Pogardliwe kpiny ze strony członków grupy grypserskiej spadną na tego współwięźnia. jest potępiony. posłanie do wora.

tzn. a wszyscy uznają go za cwela. kto pierwszy zorientował się. która mogłaby wcielić wiąchę w czyn. Odbywa się zawsze w grupie. Jest to sytuacja bardzo silnego napięcia emocjonalnego. jego wiącha się nie liczy. ty kurwo. ty parówo. Ponadto zaczynają obowiązywać ludzi organizacyjne nakazy: ubliżania. kobiecej roli w stosunkach homoseksualnych). człowiek zapalił papierosa. jeśli jej adresatem jest więzień spoza grupy grypserskiej. A to właśnie jest jej główną siłą. że zostanie pobity za sam fakt zamachu na honor człowieka. najczęściej grupa otacza ofiarę.sygnałem alarmowym. nikomu z grupy grypserskiej nie wolno dotknąć wskazanego łóżka. wymuszania różnych posług. nie wiedząc o tym. Zastawkę rzuca ten z grupy. Zbastować może jedynie ten człowiek. ale nie odwrotnie. 6). Wolno więc posłać wiąchę właściwie tylko za dwa najpoważniejsze grzechy główne git-człowieka: kablowanie i bierny homoseksualizm (chodzi tu o odgrywanie biernej. zmuszania do świadczeń seksualnych. „Zastawka” W podkulturze więziennej istnieje wiele zakazów. Sankcją tej normy jest automatyczne przecwelenie się dotykającego. Zaczyna bowiem z tą chwilą obowiązywać cały zespół zakazów – np. czy też nie. ty ruro. Rzucający tę klątwę człowiek musi mieć stuprocentową pewność prawdziwości swoich zarzutów. spadaj na chuj. psie w styję dymany. Wiącha – ze względu na swoje poważne konsekwencje – ma określone w kodeksie grypserskim ograniczenia w stosowaniu. Brzmi ono np. Na pewno zaś frajer może spodziewać się. to teoretycznie unika pobicia. ty cwelu. jeśli skicioruje albo wezwie oskarżyciela na parkiet. w której każda iskra wywołuje płomień bójki. W jednym tylko przypadku frajerskie działanie oskarżycielskie wobec członka organizacji może okazać się skuteczne: gdy jego zarzuty potwierdzą jacyś ludzie. padluchu. wówczas rzucają się na niego wszyscy członkowie grupy i biją go. Jeśli wtedy adresat wiąchy zareaguje jakimkolwiek oporem czy sprzeciwem. chuju. a ponadto nie reprezentuje on zorganizowanej grupy. wagon ci tłuczonego szkła w styję. czy miał rację. ale pomyłkowa zastawka może zostać odwołana (zbastowana) za pomocą odpowiedniego zaklęcia: basta. Dla grypsujących istnieje jednak niebezpieczeństwo nieświadomego przekroczenia tej normy (gdyby np. że łóżko jest przecwelone. czego on dotknął (nawiasem mówiąc norma ta jest realizowana na odwrót:<D%1> to cwelowi zakazuje się dotykania czegokolwiek w otoczeniu). Jeśli zachowa się biernie (przyjmie mu się). Bezpodstawne rzucanie zastawek stanowi wykroczenie w myśl kodeksu grypserskiego i jest karane. bez względu na to. który rzucił zastawkę. że coś jest niedotykalne. gdy padnie taka wypowiedź. fot. ściero. druciaro. Takiej sytuacji zapobiega zwrot nazywany w gwarze zastawką. Bowiem w razie bezpodstawowego naubliżania innemu człowiekowi grozi mu ta sama kara: degradacja i szykany. że miał go w ręku cwel). że nie wolno . paparuchu i szereg innych (zob. : chuj to kojo! Od momentu. : kindybał ci w szamot. ty mineciaro. np. a jeden z jej członków wypowiada zaklęcia. Jeśli członek grupy grypserskiej ma przekazać grupie ważną wiadomość (szczególnie gdy informacja jest zaskakująca. Między innymi człowieka<M> obowiązuje zakaz podawania ręki cwelowi<M> a także dotykanie czegokolwiek. Frajer nie ma możliwości posłać wiąchy człowiekowi. wówczas członkowie grupy mogą zażądać od niego. o tyle rzucanie wiąchy jest silnie zrytualizowane. Jest to więc rodzaj zaklęcia określającego. albo gdy informator nie wzbudza dostatecznego zaufania). W praktyce jednak pobicie zazwyczaj towarzyszy tej ceremonii. Istnieje w gwarze wi ęziennej także i drugi rodzaj zastawki – jest to zwrot mający charakter przysięgi. Wiącha polega na użyciu takich zwrotów i epitetów jak np. zaś wiącha nie jest wtedy wypowiedziana słownie. O ile bluzgi mogą być wypowiadane w sytuacji sam na sam. C. nie wolno dotykać rzeczy osoby zdegradowanej ani jeść z nim wspólnie. aby się zastawił. ale rzucona przez sposób pobicia. a niekiedy całe wydarzenie bywa zredukowane do samego ataku fizycznego. Posłanie wiąchy zachowuje swoją okrutną moc. bicia itd. Oznacza to. trudna do uwierzenia.

jarać nima. Gwara ułatwia więźniom – często tragicznie samotnym – znaleźć oparcie w grupie. Oto przykłady: Ura bura Bara. ciotka Zielińska. A tu zima! – chodzi o brak alkoholu i tytoniu. często też nie mają one logicznego sensu. to grozi mu przecwelenie. samopotwierdzenie siły charakteru i niezłomności. pozwalając uzewnętrznić ich wewnętrzne napięcia. System Wartości Wśród uczestników podkultury więziennej formułowane są trzy wartości nadrzędne dla ich grupy (nazywane też celami grupowymi): walka z prawem i stojącymi na jego straży instytucjami. tylko trzeba powiedzieć po prostu prawdę. wartości i celów przestępczych oraz grypserskich. wyrażają poglądy krzyczących ludzi. Być może takie okrzyki przynoszą ulgę krzyczącym. że okrzyk przerywa nagle senną ciszę zalegającą budynek. Poprzez gwarę więzienną dokonuje się przyswojenie wzorów. w gwarze znajdują zastępcze. Wolę chujem orać pole. ożywieniu nudnej atmosfery więziennej. Można domyślać się. Zdarza się więc. D. dążenie do akceptacji przez grupę. Gdyby ktoś bowiem zastawkę złamał. Tak więc rzucający zastawkę w celu osiągnięcia wiarygodności w oczach grupy rzuca na szalę cały swój autorytet. Osobną grupę okrzyków stanowią te. solidarność grupowa. Kirać nima. a ponadto zapewne służą także pokrzepieniu grypserskich serc w chwilach zwątpienia. agresja. :Wolności. bara. umożliwiając im wykrzyczenie wyznawanych idei. ROZDZIAŁ DRUGI – SYSTEM WARTOŚCI I NORM GRUPOWYCH. np. że więźniowie. niźli ojca mieć zomolem. takich jak np. Nie mają one określonego adresata. zaznaczeniu swojej obecności w otoczeniu. leweprawo. godność osobista i grypserski honor. trudną sytuację. którzy przebywają przecież w sytuacji wszechstronnych ograniczeń.już żartować. na ogół dość nieoczekiwanie i przeważnie bardzo głośno. mówić dwuznacznie. albo pojebać – nie wiadomo dlaczego obie te tęsknoty są wyrażone tu alternatywnie. a nawet możliwość wyrażenia potrzeb seksualnych. KODEKS GRYPSERSKI I. : Policjanci to palanci. że okrzyki służą rozładowaniu napięcia. Ta właściwość powoduje. Reasumując powyższe rozważania należy stwierdzić. Gwara pomaga pokonywać największego wroga więźnia – dojmującą nudę i monotonię codziennego życia w więziennej rzeczywistości. stosować wybiegów. akceptację i bezpieczeństwo. mimo że są pozbawione adresata. swój honor i swój los. np. że pada z okna celi na puste podwórko albo w niebo podczas spaceru. trzy dni świąt! Okrzyki takie wydawane są przez ludzi w najróżniejszych sytuacjach. Są one niewątpliwie interesującym zjawiskiem gwary więziennej. werbalne możliwości wyrażania swoich emocji i potrzeb psychicznych. Okrzyki Reprezentanci podkultury więziennej używają często wyrażanych głośno sformułowań. Poprzez gwarę rozwijają się i utrwalają nieprawidłowe cechy osobowości i zachowania. będące w istocie ideowym podłożem powstania zjawiska podkultury więziennej. rabarbara! Ura bura. które można nazwać okrzykami. Niektóre z nich. które wyrażają frustację więźniów wynikającą z niezaspokojenia różnych potrzeb. są . Wartości te. potrzeba dominacji. poczucie wyższości. ich użycie nie wynika z sytuacji. że te okrzyki mają na celu wyrażenie agresji wynikającej z poczucia krzywdy. Przykładowa zastawka brzmi: żebym tak wolności nie doczekał albo po prostu: zastawiam się. Można przypuszczać. Prawe-lewo. Poprzez gwarę utrwala się więc proces wykolejenia przestępczego i społecznego więźniów. że nasuwają one istotne wnioski: gwara więzienna cechuje się silną ekspresją emocjonalną.

w jakiej może się znaleźć zgodnie z prawem współczesny członek cywilizowanego społeczeństwa. z zastosowaniem brutalnej przemocy.oczywiście wynikiem sytuacji. że w sytuacji tej człowiek znajduje się wbrew własnej woli. Nazwa tego tatuażu brzmi: „kat katom”. Drugą wartością nadrzędną deklarowaną przez uczestników podkultury jest solidarność grupowa. zmierzające do likwidacji (albo przynajmniej osłabienia) przejawów podkultury. a w drugiej świeżo uciętą głowę. gdyż one decydują o pozbawieniu wolności członków grupy. że przeżywa on tę sytuację jako upokorzenie. są stale w zasięgu fizycznego kontaktu. Jest więc oczywistą prawidłowością psychologiczną. Funkcją tej wartości jest dążenie do zapewnienia ochrony grupy przed zagrożeniem zewnętrznym oraz przed możliwością osłabienia od wewnątrz integracji grupowej. Cytowane hasło „potępienie potępiających” znalazło zresztą swój bezpośredni wyraz wizualny w postaci grypserskiego tatuażu. w jednej ręce trzymającego topór. Najbardziej stresujący i najtrudniejszy do zaakceptowania jest fakt. w niektórych celach więziennych – rozgrypsiarniach – tworzono warunki do bicia i gwałcenia git-ludzi przez innych więźniów. zostaje doprowadzony do więzienia pod przymusem i z zastosowaniem społecznej przemocy. Przedstawia on kata w kapturze. albo wynijka ono z głębokiego przekonania. w grupy podkultury więziennej. Stosowane przez personel metody walki bywały różne. były też przypadki smarowania ich kałem (czyli przecwelanie) i inne. że owa „solidarność” ma raczej charakter podporządkowania wymuszanego na słabszych osobnikach grupy. często nielegalne. jest zbyt surowa w stosunku do popełnionego czynu. tamże). że sąd nie miał wystarczających dowodów na to. Przeciwko nim jest więc skierowane ostrze większości norm kodeksu grypserskiego. jakim poddana jest osoba pozbawiona wolności. Niektórzy autorzy (Kosewski. a szereg jego przejawów jest nielegalnych i szkodliwych w skutkach dla innych. stojącego przy pieńku katowskim. Czują się więc oni moralnie upoważnieni do „potępiania potępiających” (Kosewski. Można mówić jedynie o „względnej solidarności”. że obiektywnie zarzucane przestępstwo popełnili). Podkultura więzienna jest zjawiskiem nieformalnym i tajnym. Niemal wszyscy więźniowie mają przy tym poczucie krzywdy. Są więc oni we własnych oczach ofiarami niesprawiedliwości: „Wytworzone poczucie krzywdy prowadzi do osobistego odwrócenia hipotezy sprawiedliwego świata: tak jak zło jest wyrównywane przez sprawiedliwą karę. jako wykonujący karę pozbawienia wolności (lub tymczasowe aresztowanie). iż solidarność grupowa powodowała. Walka z prawem wymierzona jest przede wszystkim w organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. A jest to chyba sytuacja najtrudniejsza do zniesienia. tj. 1977) poddają w wątpliwość istnienie rzeczywistej solidarności wewnętrznej w grupach uczestników podkultury więziennej. aby ich skazać (mimo. dotkliwe ograniczenia. np. opierającego się na zasadach . Oni też. Dlatego też reprezentanci podkultury nieustannie narażeni są na oddziaływania administracji więziennej. 138). że poczucie to opierają oni przeważnie na dwóch przesłankach: albo wymierzona kara. a które są istotą tej kary społecznej. Niektórzy z więźniów organizują się więc w grupy mające za cel realizację tego hasła. 5. Nierzadko poszczególni uczestnicy grypserskiej podkultury bywali narażani na poniżenia i szykany ze strony personelu. w jakiej znaleźli się więźniowie. dyscyplinarne) za wykroczenie jednego członka. gdyż oni – z grypserskiego punktu widzenia – są uosobieniem znienawidzonego prawa. według ich własnej oceny. Przyczyną tej sytuacji są liczne. Względność ta polega także na tym. tak niesprawiedliwie otrzymana kara może zostać wyrównana przez wymierzenie zła” (Kosewski 1985. Należy tu zaznaczyć. przy czym jest ona wprost proporcjonalna do stopnia zagrożenia grupy od zewnątrz. I na odwrót: grupa ponosiła konsekwencje (np. s. że każdy konflikt z jednym człowiekiem zmieniał się w konfrontację z całą grupą. W codziennej rzeczywistości więziennej obiektem ataku ze strony uczestników podkultury są przedstawiciele służby więziennej. Z rozmów z nimi można dowiedzieć się.

że wzrost działań represyjnych. że zagrożenie wpłynie na dezintegrację. charakterystyczną dla podkultury więziennej jako zjawiska społecznego. Skoro z istoty swej jest ona zorientowana przeciwstawnie wobec ogólnie uznanych zasad współżycia społecznego („potępienie potępiających”). dla nieustępliwości. o przeciwdziałaniu. staje się . cechują się tym większą solidarnością wewnętrzną. Jest prawdą potwierdzoną przez doświadczenie. wynikającego z poczucia silnego zagrożenia. grupa działa sprawniej i skuteczniej. Szczególnie. rozluźnienia dyscypliny w oddziałach i poddają się demoralizacji – grupy reprezentantów podkultury grypserskiej stają się mniej zwarte. gdy ogólny poziom napięcia emocjonalnego. Znajdują też obojętność na cudze cierpienia. Dzięki temu odzyskują oni swoją godność. że przeciwnie – podkultura grypserska jest zorganizowana z myślą o wrogu. że do rzadkości należą przypadki czynnego wystąpienia grupy w solidarnym poparciu i obronie pojedynczego człowieka. to nawet drobna plotka o jego rozpoczęciu może wywołać lawinę przeciwdziałań i wspólne akcje. Szczególnie dotyczy to takich przejawów solidarności. Wydaje się to paradoksalne. rozluźniają solidarność i obniżają sprawność działania wtedy. Wydaje się. iż jej stosowanie w grupach grypserskich jest utrudnione i budzi wątpliwości. o obronie. a zatem grupy jej reprezentantów są tym sprawniejsze w działaniu. gdyż można by oczekiwać. Dawniej natomiast uważano. W podkulturze więziennej młodzi przestępcy znajdują możliwość obrony godności osobistej narażonej na szwank przez uwłaczające i krzywdzące (z ich punktu widzenia) wtrącenie ich do więzienia. dzielenie się dobrami. I rzeczywiście. sprytu i zaradności. zdecydowania na wszystko i lekceważenia niebezpieczeństw. pogardę dla tchórzostwa i zniewieściałości. gdy jest to zwykły. obserwacja życia więziennego ukazuje. jest wysoki. że taka prawdziwa solidarność pojawia się dopiero wtedy. pochwałę za przestępstwa i wybryki oraz szereg innych zasad pochodnych. wiarę w siłę i odwagę. czy też nagradzanie. Trzecią deklarowaną przez reprezentantów podkultury więziennej wartością nadrzędną jest godność osobista i grypserski honor. wydaje się więc. im zagrożenie to jest większe. Jest natomiast niesprawna i słaba. że każdy zamach na każdego człowieka jest zamachem na całą organizację. Solidarność jest właśnie taką ogólnospołeczną wartością. Zbiorowe wystąpienia grup podkulturowych zdarzają się obecnie przede wszystkim wtedy. Kosewskiego – nie można mówić o prawdziwej. Dlatego też jest to solidarność raczej deklarowana niż rzeczywista i – zdaniem M. „szary” członek grupy. gdy zmniejsza się nacisk personelu i słabnie poczucie zagrożenia. Tu odnajdują kult mocnego człowieka. Pod presją. w zagrożeniu. Wydaje się. o walce. spoistości wewnętrznej i solidarności członków grup. Dzięki członkostwu w grupie grypserskiej młody przestępca staje się – tak mu się przynajmniej wydaje na skutek indoktrynacji podkulturowej – kimś ważnym i godnym. zajmujący wysokie miejsca w hierarchii grupowej.przemocy i eksploatacji. Gdy wszyscy obawiają się ataku. emocjonalnej wspólnocie członków grupy. wymierzonych w reprezentantów podkultury. jak wzajemna pomoc w trudnych chwilach. Na podobieństwo żołnierzy – którzy z braku zajęcia na froncie często popadają w stan rozkładu moralnego. im bardziej realne jest zagrożenie. zawsze powoduje wzrost integracji grupowej. podziw dla odporności na ból i przeciwności losu. gdy przywódcy grup dojdą do wniosku. że oprócz osobistego zagrożenia członka grupy istnieje – poprzez konkretne działanie administracji – zagrożenie dla całej grupy. to oczywiście funkcjonuje sprawnie realizując cele wymierzone przeciwko tym zasadom. gdy chodzi o realizację celów zgodnych z wartościami ogólnej kultury społecznej. że chodzi tu też o pewną ogólną prawidłowość. Bardziej natomiast na solidarność mogą liczyć ludzie znaczący. które pozwalają obniżać niepokojące poczucie winy i krzywdy. polaryzację postaw i rozluźnienie więzi pomiędzy członkami. Okazuje się jednak.

zgodne z przyjętymi wartościami (celami). mimo że dla innych mogłyby one nic nie znaczyć (np. określających obowiązujące i dozwolone. a także może wymagać od osób spoza grupy. sobie (czyli właśnie ludziom) przypisują prawo do korzystania z przywilejów. KODEKS GRYPSERSKI Reprezentanci podkultury więziennej mają własny. bo są ludźmi. a więc swoiste poczucie lojalności i uczciwości wobec grupy. że część swoich norm narzucają oni osobom spoza organizacji i wymuszają ich przestrzeganie. gdyż tak określają swoje normy członkowie grupy festów. czyli pod człowiekiem a nie nad nim). Ważną rolę w tej ofercie spełnia również propozycja. Normy grypserskiej podkultury nazywa się w gwarze zasadami. czuje się zobowiązany do gardzenia i szykanowania wszystkich współwięźniów. sami zaś mąciciele mają obowiązek organizacyjny poddać się woli przywódców z wyższego szczebla. spanie w łóżku (albo w nieco lepszym łóżku).człowiekiem. Dzieląc całą społeczność więźniów na ludzi i frajerów. nie potrafi na ogół kierować się zdolnością dalekosiężnego przewidywania skutków swoich wyborów i związanych z tym własnych zachowań. korzystanie z podłogi w celi. Ponadto ludzie zmuszają innych więźniów do przestrzegania wielu nakazów i zakazów. przy czym wolno trzymać tylko za czysty koniec owego drążka czy szczotki”). kierując się grypserskim honorem. dotykanie sprzętów i szereg innych przywilejów. Uważają. Dotyczy to szczególnie przywilejów i niektórych norm o charakterze magiczno-rytualnym. Sam zaś człowiek. SYSTEM NORM GRUPOWYCH. aby mu okazywały szacunek i oddawały chwałę należną ludziom. Dostrzega jedynie oferowane mu przez grupę korzyści i możliwość złagodzenia swojej doli w obecnej. ale tylko za pośrednictwem drążka lub szczotki. Normy kodeksu grypserskiego mają w założeniu regulować zachowania członków grupy we wszelkich możliwych sytuacjach życia więziennego. Charakterystycznym przejawem grypserskiego systemu normatywnego jest fakt. trudnej sytuacji. które uznają za ważne. niemal wszystko może być przywilejem (i marzeniem): prawo do picia wody. tzn. szczególnie gdy jest niedojrzały psychicznie. której znaczenie trudno przecenić – urozmaicania przygnębiającej nudy i monotonii więziennego życia. a także zakazane i niepożądane wzory postępowania. mącicieli. Ich reglamentacja jest w mniemaniu ludzi przypisana właśnie im. jakich spodziewa się (i słusznie!) w więzieniu. jakie wiążą się z więzieniem. według której do przywódców grupowych. Nie wolno o nich powiedzieć „reguły”. na którą może być nawinięta szmata. w sprawach podkultury bądź nieugięty. często i w tym systemie występują luki i wątpliwości w interpretacji. nieustępliwy i bezlitosny). Rozstrzyga je zasada. że mają do tego prawo. Nie dostrzega więc. że przystosowanie się do wymagań grupy grypserskiej przyniesie mu w konsekwencji spiętrzenie problemów życiowych i cierpień. Normy te odpowiadają . wypożyczenie książki z więziennej biblioteki. ale też sposoby postępowania wobec współwięźniów i funkcjonariuszy. Dostrzega „receptę na przetrwanie”. a frajerom ich odmawiają. II. w której zawarte są nie tylko metody radzenia sobie w trudnych sytuacjach. grypsuj twardo. obowiązek trzymania osobno naczyń do jedzenia. z racji ich wyższości nad innymi więźniami. po szczegółowe regulacje pojedynczych zachowań (np. Młody więzień. którzy nie spełniają minimum wymagań kodeksu grypserskiego. Jak to zwykle bywa z systemami norm. Mają one różny stopień ogólności – od generalnych zaleceń (np. lepszym od frajerów. spania na dolnych łóżkach. należy prawo do rozsądzania sporów i decydowania o sposobie interpretacji norm. „wolno myć muszlę ustępową. Jako człowiek zaczyna wytwarzać w sobie – obok godności – grypserski honor. odrębny system norm grupowych. tzw. Ich decyzje są ostateczne dla członków grupy z niższych szczebli hierarchii. W warunkach drastycznych ograniczeń.

Poniżej przedstawia się normy wyodrębnione właśnie ze względu na wartości. autentyczną odrazę i obrzydzenie do kapusiów. Jest to przykład na przenikanie się norm podkultury przestępczej z normami podkultury grypserskiej. ma bowiem na celu odcięcie go od wszelkich informacji dotyczących ważnych dla grupy spraw. w których przestępca nieświadomy zasad grypserki (bo nigdy nie był jeszcze w więzieniu) jest oceniany miarą kodeksu grypserskiego i z góry potępiony za przyczynienie się (choćby nieświadome!) do schwytania wspólników. tak: „Panie wychowawco. ale głównie dlatego. Norma ta jest wymierzona przede wszystkim przeciwko personelowi więziennemu. Tak więc zdarzają się sytuacje. nie klep. Normy służące „potępieniu potępiających” 1. gdyż nikt z grupy za żadne skarby nie chciałby zostać uznanym za kapusia i to nie tylko z obawy przed szykanami. nie chlap. Nie wolno wchodzić w jakiekolwiek rodzaje zażyłości z klawiszami. Jest oczywiście skierowana również przeciwko innym instytucjom wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania. kto zdradziłby zasady podkultury więziennej komukolwiek spoza organizacji. Nie wolno wydać wspólników. Norma ta wzmacnia izolację klawiszów od członków grupy. 3. Nie wolno frajerom wtrącać się w sprawy grupy grypserskiej. bo chroni ona wszystkie uprzednio omówione wartości podkultury grypserskiej: nie kapuj. Nie należy prosić o cokolwiek przedstawicieli administracji. ważne sprawy oraz na ryzyku dekonspiracji. napotykając jedynie zimne spojrzenie więźnia (jeśli jest on członkiem grupy grypserskiej). Istnieje jednak norma o podstawowym znaczeniu dla podkultury. Nie wolno podać ręki klawiszowi i frajerowi. nie lataj. że każdy człowiek czuje głęboką. Rolą tej normy jest także ochrona solidarności wewnątrzgrupowej. nie kabluj. Stąd niejednokrotnie funkcjonariusz. nie chlej. 7. która ma ojca policjanta. Nie wolno przyjmować funkcji nadawanych więźniom przez personel ani wykonywać prac porządkowych i nieobowiązkowych. zlecanych przez personel. jak i wykroczeń regulaminowo-porządkowych w więzieniu. 6. <M%-1>Oznacza to. Norma ta jest także strażniczką godności i honoru grypserskiego. Szczególnie spektakularnym wyczynem bywa odmowa skorzystania z warunkowego zwolnienia (co prawda jest to propozycja rzadko składana aktywnym uczestnikom podkultury). 4. a ponadto zapobiega możliwości manipulowania członkami podkultury przez władze więzienne. nie sprzedawaj. jakie sam stosuje wobec takich osób. Dawniej także PZPR i inne organizacje społeczno-polityczne były wyróżnione w taki negatywny sposób. Dotyczy to zarówno przestępstw. Od tej podstawowej normy pochodzi wiele innych norm szczegółowych. nie syp. jeśli się samemu powaliło. Nie wolno sprzedawać grypsu. jak mnie pan nie przerzuci pod celę 205. które mają ochraniać. grozić. Tylko do cwela czuje większą – ale tylko odrobinę – pogardę i niechęć. 8. Należy żądać. Oczywiście ograniczenie to dotyczy tym bardziej kandydatów do grupy. zobaczy pan . Nie może zostać człowiekiem osoba. wytnę numer. 5. na powitanie pozostaje z wyciągniętą ręką w powietrzu. która w znacznym stopniu opiera się na wspólnocie wtajemniczenia w sekretne. tj. stawiać warunki.oczywiście przyjętym przez grupę wartościom (celom). zostało się schwytanym. Może więc to wyglądać np. Oto jedna z norm podkultury narzucana osobom spoza organizacji. Norma ta ma charakter silnego zalecenia a nie zakazu. że kara organizacyjna czeka każdego. 2. szantażować. 9. to nie odpowiadam za siebie” (pochlastam się. ale umożliwia wielu ludziom zademonstrowanie niezależności i wrogości wobec katów. pracownika wymiaru sprawiedliwości lub na wysokim stanowisku państwowym. odmawiając im z prawdziwym przekonaniem prawa do człowieczeństwa. a często i osoba spoza więzienia nie zorientowana w sytuacji. Należy gardzić przywilejami i nagrodami regulaminowymi.

kradzieże) na szkodę więzienia itd. niezaradne. 12. Dotyczy to . 10. 2. że często cwelami zostają. niekiedy prowadzące nawet do pożarów i śmiertelnych ofiar. szykanować. Norma ta. ośmieszać. Normy chroniące solidarność grupową 1. żądania i groźby. że klucz stanowi magiczno-rytualny symbol całej sytuacji uwięzienia. podają sobie ręce. Członkowie grupy ponoszą solidarnie konsekwencje zachowań każdego człowieka. zamknięcia. akty sabotażu. a po uzyskaniu właściwej odpowiedzi: git. bić. )”. pozbawiać wszystkiego. dokonywanie wykroczeń dyscyplinarnych. wykorzystywać. co tylko fantazja i możliwości podsuną. którym go biją. przykładowe normy odnoszące się do walki z prawem i jego instytucjami. Grypsuje się twardo. demonstrowanie niechęci i wrogości. buntownicze i nieugięte wobec sytuacji uwięzienia. zmuszać do wykonywania dyżurów i posług osobistych wszelkich frajerów. że mąciciele nie dopuszczają do przekroczenia pewnego poziomu eskalacji takich zachowań. jak uniknąć ewentualnych konsekwencji karno-sądowych. aby pognębić cweli i kapusiów. ) 13. Do pewnego stopnia da się ona wyjaśnić ową silną awersją do wszystkiego. Wszystkie te przesłanki wpływają na ogół na powstanie pewnego poziomu dwustronnych działań. mimo grożących konsekwencji. Ludzie witają się w ściśle określony sposób: sie masz. Należy niszczyć. przeciwdziałanie ograniczeniom regulaminowym. Należy dodać. Prawie zawsze inicjatorami i najaktywniejszymi uczestnikami tych wydarzeń są reprezentanci podkultury grypserskiej. tym bardziej. poniżać. zagrożona bardzo surową sankcją (przecweleniem) jest tajemnicza i nielogiczna. Z różnych powodów wybuchają czasem w więzieniach bunty i inne zbiorowe wystąpienia więźniów. stałe bojkotowanie postanowień regulaminowo-porządkowych. Oczywiście w ramach płynnych granic „zdrowego rozsądku”. Nieodparcie jednak kojarzy się ze zwierzęciem gryzącym kij. chodzi tu głównie o taki stan. osoby upośledzone intelektualnie. Nie wolno dotknąć klucza od cel. „Na ogół” nie oznacza jednak „zawsze”. że wymieniono tu tylko niektóre. gwałcić. dążenie do zdobywania przedmiotów zakazanych. gdyż wielkie „rozróby” kończą się zawsze nasileniem bezwzględnych represji. Należy zaznaczyć. wydaje się jednak. że główne ostrze represyjnych przeciwdziałań personelu w stosunku do przejawów „drugiego życia” wycelowane jest właśnie w te działania. przebywania pod kluczem. 11. infantylne. Pojedyncze zachowania członków grupy nie mogą – z mocy innej normy grypserskiej – godzić w interes grupy. znęcać się i robić wszystko. Jest to charakterystyczny duży klucz. zapewniającego jednej i drugiej stronie stan możliwy do zniesienia.itd. Na ogół osiąga się ten cel przez zastraszenie ofiary groźbą pozbawienia życia. przestępstwa (oszustwa. także i na drodze sądowej. czyli po rozpoznaniu w rozmówcy człowieka. służący oddziałowemu do otwierania wszystkich cel. w którym jeszcze nie wybuchnie afera i ludzie nie narażą się na konsekwencje dyscyplinarne. utrudnianie funkcjonowania więzienia. że bardziej istotny jest tu fakt. Jest to więc rodzaj „pokojowego współistnienia”. Jest to wezwanie do zachowań opornych i wrogich wobec instytucji więzienia: opieszałe wykonywanie poleceń personelu. z różnych przyczyn. Norma ma więc wzmacniać (chyba podświadomie) nastawienie wrogie. Możliwości realizacji takich działań są oczywiście bardzo ograniczone w instytucji wyspecjalizowanej w ograniczaniu swobody zachowania. co w jej oczach wydaje się wysoce prawdopodobne. co się wiąże z klawiszami. Takie osoby łatwiej dają się zastraszyć (zresztą przypadki zabójstw cweli przez ludzi były rzeczywiście notowane. skoro tak ją traktują. Granice rozsądku sprowadzają się tu jedynie do dylematu. Należy lekceważyć. zakazywać wszystkiego. Należy zaznaczyć. Nie wolno podawać ręki osobom spoza grupy grypserskiej.

Więźniowie ukarani dyscyplinarnie często przebywają odizolowani od innych w specjalnych celach. Po jego powrocie do zakładu stało się jasne. Cała grupa godzi się więc niekiedy raczej ponieść karę dyscyplinarną. niż dopuścić do ukarania jednego członka. a więc narażenie go albo i doprowadzenie do jego zdegradowania. jak np. o czym była już mowa. Człowiek ma obowiązek działkowania się z ludźmi. nie mających związku z organizacją grypserską. jeśli popadnie on w konflikt z kimś z personelu. zmuszając w ten sposób administrację do przetransportowania go do szpitala więziennego przy areszcie śledczym). paczką. przypominająca raczej pobożne życzenie niż nakaz. 5. Odtąd A został uznany za przecwelonego. Powyższy przykład ukazał nieudaną próbę wykręcenia afery. np. 3. Jest to jedna z norm „teoretycznych”. Cała grupa staje też w obronie swojego członka. gdy obie strony – posiadająca i częstowana – są w bardzo dobrej sytuacji materialnej. a szczególnie cwelom. Są poza organizacją. Udało mu się uzyskać świadectwo kilku ludzi o uznanym autorytecie. Konsekwencja mogła być tylko jedna: kara spuszczenia do wora. Jest to silny zakaz obwarowany sankcją degradacji – spuszczeniem do dołu.przede wszystkim takich działań indywidualnych. że B był w areszcie kapusiem. a ponieważ stawiał opór – zgwałcono go i został cwelem – znalazł się więc na dnie. herbatą. Stąd zdarzające się czasem zbiorowe akty protestu i zbiorowe samoagresje. Oczernianie i zwalczanie ludzi pomiędzy sobą jest więc wysoce ryzykowne. W pewnym areszcie śledczym dwaj ludzie – niech noszą kryptonimy „A” i „B” – pozostawali ze sobą w ostrym konflikcie i nienawiści z powodów osobistych. B został pobity i upokorzony przez członków grupy. W trakcie odbywania takiej kary nie wolno im palić. . które są wykonywane w imieniu i w interesie grupy. listy itd. W takiej sytuacji członkowie grupy mają obowiązek wspomóc ich. plotek i podejrzeń w ważnych sprawach grupy. Wówczas A postanowił wykorzystać nadarzającą się sposobność zemsty i ogłosił. B nie zaniechał jednaki walki i starał się dotrzeć do każdego więźnia przybyłego z aresztu. in. człowiek. z faktu. Każdy reprezentant podkultury ją zna i podaje z dumą jako ważną. ale stosowane. książki. przemycając za pomocą chabety papierosy. który na zlecenie mącicieli dokona określonego rodzaju samoagresji. Po pewnym czasie A został przetransportowany do zakładu karnego. gdzie zdobył uznanie grupy ludzi i jej przywódców. a na domiar złego ludziom nie wolno w ogóle kontaktować się z cwelami (wyjątkowo wolno tylko w celach agresywnych i poniżających). Chodzi o dzielenie się dobrami: papierosami. Przypuszczalnie jest to najczęściej obecnie łamana norma. aby ostatecznie wyjaśnił wątpliwości (kurierem może być np. Wynika to m. Człowiek pomaga człowiekowi na kabarynie. Jest to więc przykład obrazujący kłopoty związane z realizacją idei solidarności grupowej. gry. niezmiernie trudno jest walczyć o grypserską sprawiedliwość. „Resztki świetności” przewijają się jedynie czasem w życiu towarzyskim: ludzie częstują się nawzajem. Norma ta ma przeciwdziałać rozkładowi moralnemu grupy. że frajerom. wypiską (są to zakupy w kantynie więziennej). 4. Następnie do tego samego zakładu przybył jego antagonista B. że A wykręcił aferę człowiekowi. a także mieć ze sobą przedmiotów łagodzących dolegliwość izolacji. istnieje przy tym przecież norma zakazująca frajerom wtrącania się w sprawy grypserskie. Wykręcanie afery to rozgłaszanie o człowieku nieprawdziwych zarzutów. oczywiście nielegalnych. Człowiek człowiekowi nie wykręca afer. ale nierzadko zdarzają się też afery skuteczne i udane. Tylko niekiedy wyższym przywódcom grypserskim udaje się poderwać ludzi do zachowania zbiorowej solidarności w sposób czynny. Jednak i ta norma bywa ostatnio często niedotrzymywana. W końcu mąciciele wysłali do aresztu kuriera. Był on słabo znany ludziom w owym zakładzie. ale w praktyce ludzie rzadko kierują się jej nakazem.

Według poglądów grypserskich ameryka mogła z . fot. W takim przypadku próba byłaby zakończona. obiekt szykan i agresywnego wyżywania się (zob. jeszcze w latach siedemdziesiątych. Nie należy też mieszać go z pojęciem blatnej muzyki – tj. Rozbijałoby to bowiem jej solidarność. że w ogóle istnieje podkultura więzienna. a następnie jego zachowanie było przez nich czujnie oceniane. Dopiero bowiem przy stole pojawiają się i są rozstrzygane problemy codziennego życia: jedności grupy i rozdziału od obcych. Nie należy jednak mylić tego słowa z przedwojennym wyrażeniem z gwary złodziejskiej: blatny – pewny. w czasie którego uczy się adepta grypsu. 7. Stół jest chroniony jak relikwia: cwelom i frajerom nie wolno ich dotknąć. ale nieprzekraczalne części: dla frajerów i dla ludzi. niżej – przeciwstawianie się słowne i sprytne unikanie urazów. w których przebywał uprzednio. gdy w grę wchodzi większa dysproporcja „majątkowa”. a gdy się to stanie. gdy w celi jest duża dysproporcja w liczbie więźniów na niekorzyść grupy podkulturowej. niezawodny człowiek. tj. listy. który nie przywitał się po grypsersku. zasad i zwyczajów grypserskich. tzn. braterstwa. na swoim łóżku. słowem chętnie używanym przez słynnego Urkę Nachalnika. akceptuje się go. tę trzecią część próby. Dawniej. albo do wora. Wtedy może się bowiem ujawnić jego odporność zarówno psychiczna. lojalny. przyjmuje jako swojego członka – a wątpliwy osobnik idzie na bufet. Obecnie zwyczaj ten zanikł. był obiektem zbiorowego pobicia przez członków grupy. którzy mogą go znać. Ponadto sprawdza się różnorodne dane o nim poprzez wywiad wśród więźniów. Nie były to jednak jednak oceny dyskwalifikujące. bezradne poddanie się przemocy. stosuje się różnej rangi próby. Człowiek musi być git. a także poprzez ścisłą kontrolę jego wszelkich kontaktów i znajomości. ale miałaby za to nową ofiarę – kapusia. Stół ma w podkulturze szczególne miejsce. która nie bardzo jest rozumiana. Norma ta zarazem ma budować wspólnotę grupową oraz izolację od innych więźniów. to nie wolno już dotknąć go ludziom pod groźbą przecwelenia się. a nawet brutalnie. W czasach największego rozkwitu podkultury grypserskiej cela dzieliła się na niewidoczne. Jest jednym z tych przedmiotów. Stąd. 6. jeszcze niżej – bierne. oczywiście z wynikiem negatywnym: organizacja nie zdobyłaby nowego członka. ów sprawdzian na odporność ogólną (a na pokusę kapowania w szczególności) skracano często do powitalnego chrztu. gwary złodziejskiej w powojennej Polsce (Bożyczko 1972). przeciwstawna: frajerzy jedzą osobno. jak i fizyczna oraz ewentualne „ciągotki” do poszukiwania ratunku wśród klawiszy. ale przestrzega się jej ze względu na wysoką karę: możliwość przecwelenia. to nawet długotrwała obserwacja celi nie ujawniłaby. Jest to jedna z norm rytualno-magicznych. Poza tym amerykana traktuje się szorstko. złodzieja i literata. np. przyprawy. Grupa ocenia wstępnie każdego nowo przybyłego do celi i decyduje: dobrze znany człowiek od razu idzie do blatu – tzn. W sytuacji. Nowy więzień. poprzez listy do ludzi w placówkach penitencjarnych. taborecie. zblatować się z kimś oznacza szczególnie bliską więź pomiędzy dwoma ludźmi (od słowa blat – stół). na ławce. grypsy). sztućce. ale zastąpił go inny. a zarazem stworzyć mu sytuację trudną do zniesienia. będzie zaliczany do pogardzanych frajerów. aby wyrobić w nim twardość. Ludzie jedzą wspólnie przy stole. poprzez zdobywanie o nim informacji z wolności (widzenia. ale nie przy stole. Jest ona rozszerzana na wspólne naczynia (frajerskie platery są trzymane w innej szafce). agresywnej walki z całą grupą. 10). Aby wyeliminować niepożądane osoby. poza stołem. Organizacja musi upewnić się. tzn. po rozważeniu wątpliwości. Normę tę wspiera druga. którym nadaje się rangę symbolu. że nie przyjęła niewłaściwego osobnika. Gdyby nie stół (i ustęp). Jest to znak łączności. Najwyżej ceniona była postawa czynnej. jedność grupy. jej członkowie jedzą razem. trafi albo do blatu. Ameryka jest okresem próbnym.natomiast idzie w zapomnienie. jak i wszystkie dodatki.

Najczęściej opisywany jest test sprawdzający u noworodka znajomość złodziejskiej roboty. „– Odkąd grypsujesz?” „– No. że ludzi obowiązuje podporządkowanie hierarchiczne. że jest doświadczonym człowiekiem. byle tylko czas leciał szybciej. wciskać farmazon. jeżeli unika odpowiedzi na pytania albo odpowiada wymijająco. to jest on dla ludzi idealnym obiektem zbytów. nie użyć określenia np. Gdyby jednak nowy współwięzień przekroczył ręcznik albo schylił się i podniósł go. od 2 lat!”. „Nie wolno zastawki rzucać bezpodstawnie”. no ma się rozumieć. złom. tzn. W oczach ludzi jest to przyznanie się do poniżających. lepszym świetle. to jeszcze na dodatek kopnął z rozmachem ręcznik pod łóżko. butelki. I śmiechu znów ma grupa. że traktują go jak doświadczonego garuchę. co niemiara. frajerskich zajęć. gierek (tj. I wtedy wpadł! Cała grupa ma zabawę i szyderstwom nie ma końca. urkesa i pozwalają żenić sobie bałach. a mnie mój ojciec zrobił porządnym człowiekiem„. Jeśli wycierał w niego buty – dawał grupie sygnał. Udają oni. Ochrona solidarności grupowej przez budowanie pewności co do wzajemnych zapewnień członków grupy – jest to norma oczywista i na ogół przestrzegana. mówiąc: sie macie ludziska! i dodawał groźnie: kurwy do kąta! Wówczas na środku celi zostawali tylko ci więźniowie. też!” „– No to musiałeś też na pewno na parasol i na homet robić git robotę?” „– E. Wpadka! Poprawna odpowiedź bowiem brzmi: „– Odkąd ludzie pozwolili”. „nie wolno zapierać się grypsowania„. nierzadko okrutnych).cyców zrobić ludzi. to nastąpiłby ostry chrzest noworodka. „Nie wolno złamać zastawki„. czy jest grypsującym. bo przyznał się do kapowania. 8. to na koniec odwołuje się do popularnego zwrotu. do czasu. a zarazem ośmieszający jego próby pokazywania „czym on to nie jest”. kindybałem!„ „– Acha. Inna drobna pułapka ma nieco dydaktyczne zabarwienie. czy nie?”. brać się na pic. kapujesz w końcu. pytając o dalsze szczegóły: „– A na pasówę robiłeś?” „– No pewnie!” „– A na filung?” (przez wycięcie otworu w drzwiach) „– No. „– Jak to czym. jedyne znaczenie. zorientowanie się: skapować się. stosowanego na wolności w potocznych rozmowach. Gdy człowiek tłumaczy coś nowicjuszowi. że też!”. Jeśli rozmówca potwierdzi – wpadł. Jeden z nich opisano w rozdziale dotyczącym gwary grypserskiej. ale nie wierzą ani na chwilę w prawdziwość jego przyznania się do donoszenia) polega na dodatkowym uczuleniu adepta na zakaz kapowania. którym mógł podać rękę bez narażenia swojego grypserskiego honoru na szwank. Polegała ona na tym. że poznał już wcześniej niektóre wyrażenia grypserskie lub złodziejskie). aż zasłuży sobie na uznanie swoim postępowaniem. Jeśli ktokolwiek zapyta przedstawiciela tajnej organizacji grypserskiej. kpin i ośmieszających rozrywek. Dydaktyczny walor tej zabawy (członkowie grupy szydzą z nowicjusza jadowicie. Jest to zabawa i pouczanie zarazem. Gdy miał on fason. szmaty. oznaczającego zrozumienie. zawsze odpowie on twierdząco (należy jednak zadać to pytanie poprawnie. W latach sześćdziesiątych stosowano jeszcze „próbę ręcznika”. „grypser”. Dyskwalifikowała dopiero próba przerażonego amerykana wezwania na pomoc oddziałowego (siadanie na klapę). zbierać śmieci. Jeśli więc noworodek nie przyzna się do niewiedzy (najczęściej dlatego. do której się pucował. Udają podziw dla jego wyczynów przestępczych na wolności. Grypsuje się jawnie. że nowoprzybyłemu kładziono ręcznik na podłogę i obserwowano jego reakcję. W gwarze bowiem słowo to ma tylko jedno. 9. Popularne są też w grupach podkulturowych testy werbalne o charakterze rozrywkowej pułapki. Od tej chwili nowy współwięzień jest nazywany złośliwie i z satysfakcją homeciarzem albo homontem. czyli tendencję do ukazywania się w tzw. Robić na homet – to wykonywać pracę śmieciarza. bo . „– Czym cię ojciec zrobił?”. Kończy więc swój wywód rzucając mimochodem: „– no to jak. Obecnie próby te zastępowane są testami słownymi. a nawet urkę.

Znajduje to wyraz w popularnym haśle grypserskim: „milczenie jest złotem” (czasem zresztą stosowanym jako przestroga wobec niegrypsujących). że chodzi o człowieka aktywnego. że zachowa się milczenie nawet w obliczu śmierci. która jest powszechnie przestrzegana. nieugiętego i niezależnego człowieka o silnym charakterze i dominującej. jawność deklaracji grypserskiej odwołuje się do znanego mechanizmu psychicznego. Ponieważ jednak nie wszyscy ludzie noszą ten tatuaż. władczej postawie. ile przerażającą: posłanie do dołu. 10. musi wywoływać niemały dysonans wewnętrzny w poglądach członków grupy. Lojalnie wypełniają oni odgórne rozkazy. że głośne. że jawność grypserska dotyczy jedynie samej deklaracji uczestnictwa. jak wzajemne. Normy chroniące godność „człowieka” i grypserski honor . 7). Jest to mała kropka umieszczona nieco poniżej zewnętrznego kącika lewego (koniecznie) oka (zob. reszta jest tajna. o co trzeba zapytać się w określony sposób. publiczne deklarowanie swojego udziału w tej grupie. Przypuszczalnie w tym tkwi powód niewyrażania tej normy w jasnych sformułowaniach. który powoduje.wówczas odpowiedź będzie negatywna. Wystarczy za przykład podać zjawisko zbiorowych głodówek albo zbiorowych samoagresji. Oznacza ona: grypsujący. silnie zaangażowanego w działalność grupy. Wydaje się. otwarte powtarzanie jakiegoś przekonania silnie umacnia identyfikację z jego treścią. Władza mącicieli nad szarą rzeszą ludzi jest imponująco silna. Istnieje tu bowiem drastyczna sprzeczność pomiędzy ścisłą podległością i strachem a postawą twardego. Istnieje także niezwykle charakterystyczny dla podkultury grypserskiej tatuaż deklaratywny: cynkówka. mają oni bowiem do dyspozycji broń tyleż skuteczną. Podobnie jak z przyznawaniem się ludzi do udziału w grupie. choć nie sformułowana przez uczestników grupy. że nic tak nie wzmacnia solidarności grupowej. Jest to obowiązek ścisłego podporządkowania się członków organizacji woli przywódców. choćby nawet nie zgadzali się z ich sensem. a tylko zaleceniem. Jest to bowiem otwarte przyznanie się do sprawy potępianej i zwalczanej. który stale jest obecny w tle emocjonalnym podkultury więziennej. Okazuje się jednak. bezwzględnie egzekwowana i nie podważana przez nikogo. „grypser” jest bowiem określeniem obraźliwym). Tak silne podporządkowanie. strachu. ale także. to można się domyślać. Tymczasem decyduje ona o lojalności uczestników podkultury wobec organizacji. Oczywiście nie należy tego traktować całkiem serio. a szczególnie przeżywanie strachu przed przecweleniem. a także w wizerunku często występującym na tatuażach: zaciśniętych i wypełnionych czerwonym kolorem ustach. W podkulturze grypserskiej istnieje norma. gdyż jego posiadanie nie jest obowiązkiem organizacyjnym. Ważny przy tym jest fakt. Jest to więc znak jawnego i trwałego solidaryzowania się z grupą. choć fakt zdekonspirowania znaczenia cynkówki nadał jej już charakter szerszej deklaracji poglądów. Ta normatywna jawność uczestnictwa w podkulturze wydaje się nielogiczna w zestawieniu z chorobliwym zabieganiem ludzi o tajność wszelkich przejawów podkultury i poczynań jej członków. a także wiedzieć co on oznacza. że siła władzy przywódców opiera się na strachu. ale nie dla wszystkich czytelny. Ponadto. otwarte przyjmowanie wyzwania silnie umacnia solidarność pomiędzy członkami grupy w obronie słusznej sprawy. iż taka kara (śmierci) – w domyśle: z ręki właściciela tatuażu – spotka tego. czyli członek grupy reprezentantów podkultury grypserskiej. tak i tu trzeba dostrzec ten mało rzucający się w oczy znak. Ale z drugiej strony – wspólne. Znak ten ma podwójne znaczenie: stanowi symboliczną deklarację. kto zdradzi. fot. jest to często narażenie się na szykany. Tatuaż ten nosi nazwę „pocałunek śmierci”. Jest to więc raczej deklaracja czytelna dla współczłonków.

bluzgać pod jego adresem. Obecnie przypuszczalnie straci na znaczeniu. ale bardzo często łamana. że można je podjąć i umyć. mającą rytualny charakter. plamiącego honor człowieka. według której należy ogłaszać rozpoczęcie jedzenia: Zważać. cenne. Konflikty pomiędzy członkami grupy można rozstrzygnąć w drodze bójki (solówki. Nie wolno podnosić przedmiotów. gdy korzysta się z bardachy. Norma oczywista. przez ogół więźniów. Nie wolno ubliżać człowiekowi. wykonanie określonego. którą można utracić poprzez wymówienie brudnego słowa (przykaleczenia). str. dodatkowe znaczenie. ale za pomocą drążka albo innego narzędzia. to niektórzy ludzie uważają. Wolno – zmiotką i szufelką. muszą więc mieć inne. które jest uzasadnieniem ich irracjonalności i poziomu represyjności. Zasady bójki są uregulowane dodatkowymi normami: nie wolno bić leżącego. Nie wolno zbierać śmieci rękami. pomówień i przeciwdziałanie im jest jedną z najczęściej realizowanych form spędzania czasu w grupie. Nie wolno pić wody z kranu dotykając jego zakończenia ustami albo ręką. startu na parkiecie. Zakazy te wykraczają dość daleko poza powszechnie akceptowane wymagania higieny. Kosewski (1985. stając się zdolnym do każdej podłości”. Wszystkie te normy są obwarowane sankcją przecwelenia i większość z tych czynności jest wykorzystana w razie wymierzania symbolicznego przecwelania niepokornych. jest magiczna koncepcja czystości. ale niezależnie od tego została przyjęta. na rzecz wymurowanych ubikacji. zakazanego gestu lub też wreszcie przez dotyk i przyjęcie w ten sposób na siebie brudu moralnego. Jest to jedna z norm o znaczeniu higienicznym. które leżą obok bardachy. gdyż w jednostkach penitencjarnych likwiduje się dotychczasowe kąciki. tj. Przekonującą interpretację sensu norm rytualnych podaje M. jako użyteczna. po czynnościach fizjologicznych itd. Dlatego więc ten. Nie wolno znęcać się nad człowiekiem. Sami uczestnicy grup nazywają powyższe normy higienicznymi i chętnie je podają jako przykład zasad. Nasuwa się dodatkowo spostrzeżenie. że nieczystość przenosi się tak. Nie wolno podawać ręki człowiekowi rano przed myciem. Jeśli chodzi o przedmioty trwałego użytku. solidarność i zwalczanie kurewstwa”. Cały wysiłek sprawcy kradzieży skierowany jest na zatarcie wiodących do niego śladów. Git-człowiek wyobraża sobie. kto sprowadzi ją na siebie choćby przez nieuwagę. Nie wolno prać cudzych rzeczy osobistych. co do jej słuszności u ludzi (gdyby je mieli). W przypadku mydła i papierosów – nie. Norma ta wzmocniona jest drugą. dodatkową. Nie wolno okłamywać człowieka (zastawka jest dodatkowym zabezpieczeniem). Włączają je też do minimalnego zestawu zasad: „higiena. Gra podejrzeń. honor i godność człowieka. odizolowanych całkowicie od otoczenia. Wolno – za pomocą kubka lub innych naczyń. 91): „Racjonalizacją tych wszystkich norm. Ludzie wymagali jej stosowania także od innych więźniów (spoza organizacji grypserskiej). szamie się. . Nie wolno myć ubikacji ręką lub szmatą trzymaną w ręce. Nie wolno okradać człowieka. stanowi materialną wrogą siłę korodującą morale. startunku). jak pewna substancja lub bakterie. tzn. Wolno – za pomocą drążka czy szczotki. ubikacje w rogu celi otoczone niską barierką. które akceptują wszyscy. A oto inne.Mówi się nie szamać – za każdym razem. że drastyczne obwarowanie tej normy sankcją najwyższą znakomicie sprzyja rozwiewaniu się ewentualnych wątpliwości. traci godność i honor. przykładowe normy grupowe chroniące godność i honor człowieka.

zbyt widoczne uszkodzenia ciała. Rytualna . to oczywiście straciłyby magiczną moc wszystkie rytualne zasady. wolno ich kopać. ukarane. Obraźliwe zwroty i prowokacyjne zachowania ze strony innych osób muszą być dostrzeżone i odpowiednio potraktowane przez człowieka. który posiadł partnera – nie uchybia grypserskiemu honorowi. gdyż godziłoby to w jego godność. przyłączyć się do niego z całym zaangażowaniem własnego grypserskiego honoru. od chwili podjęcia decyzji o przecweleniu nie są oni już ludźmi. stosowana nawet w sytuacjach irracjonalnych. nie wolno bić poniżej pasa. świętego spokoju). a z drugiej – obronę honoru grypserskiego pobitego przecież człowieka. W skrajnych przypadkach cykor u człowieka bywa jedynym powodem przecwelenia go. Stała gotowość członków organizacji grypserskiej do konfrontacji jest skutecznym sposobem manipulacji. tzn. z narzędzi itp. tj. W rozumieniu członków grupy. Człowiekowi nie wolno unikać konfrontacji. do pogardliwego traktowania. Gdyby jednak było to możliwe. Rola uczestnika aktywnego. po bójce konflikt jest zażegnany i nie wraca się do niego. gdyż stopień nasilenia strachu (cykora. dygania. bić na ziemi. który był posiadanym. ktoś z grupy zostanie przecwelony na skutek pomyłki albo wykręcenia afery. bójkę przerywa albo kończy hasło basta! rzucane przez jednego z uczestników bójki lub sędziego. Od odpowiedzi na nie – a dotyczy ono też życia na wolności i całej przeszłości – zależy uznanie bądź odrzucenie przez grupę. pękania) jest trudny do ustalenia. bardziej doświadczony git-człowiek. gdy inny człowiek bierze udział w bójce z osobami spoza organizacji. bójkę nadzoruje sędzia. Nie może też człowiek ignorować prób pozbawiania go należnych mu uprawnień i przywilejów. a szczególnie normy odwołujące się do etosu czystości moralnej git-ludzi. Nie wolno jednak człowiekowi pozostać biernym. honorowym i godnym tego miana git-człowiekiem – nie będzie już przyjęty do grupy. tego. poprzez lekceważenie i brak szacunku. najlepiej mąciciel – ale w każdym razie człowiek. A logiczne byłoby przywrócenie go do łask. deptać. Jest to jedna z norm o charakterze rytualnym. Wówczas – bez względu na to. a więc pełnił rolę kobiecą – jest hańbiąca. Niemniej jednak objawy lęku spotykają się z reakcją członków grupy – od kpin. słowem wolno wszystko. Przecweleni nie mają powrotu do organizacji. tzn.. gdyż godzą w jego honor. Natomiast rola uczestnika biernego. Obie normy uzupełniają się wzajemnie. poniżająca i wykluczająca się z postawą człowieka. Za pomocą takiej postawy uzyskują oni częste ustępstwa ze strony innych więźniów. Człowiek nie może okazywać lęku. Nie są one obwarowane wyraźnymi sankcjami. Ma obowiązek okazywać odwagę. który podejmuje decyzję uwzględniając różne okoliczności (np. Istota tego rozróżnienia zawarta jest w pytaniu „kto kogo?”. którym wymierza się karę degradacji. nie wolno korzystać z pomocy innych. tego. nadchodzący strażnik). Zasad tych nie stosuje się do ludzi. że jednak był on prawdziwym. Gdy np. Człowiek nie może być biernym uczestnikiem w stosunkach homoseksualnych. W podkulturze grypserskiej istnieje precyzyjne rozróżnienie ról pełnionych w stosunkach homoseksualnych. to nawet po wyjaśnieniu nieporozumienia – gdy okaże się. sprzecznych z logiką. Tak ścisłe uregulowanie zasad bójki grypserskiej ma umożliwić z jednej strony rozładowanie i zażegnanie konfliktu. jego decyzje są wiążące.nie wolno kopać. poddanego stosunkowi. dominującego. czy został napadnięty. a nawet i przedstawicieli personelu (chociażby w imię zachowania tzw. a nawet go przysparza. czy sam zaatakował – należy go wspomóc. uczestnicy bójki na koniec podają sobie ręce na zgodę.

kto dotknie klucza od cel.logika nie zna wyjątków. III. Dzieje się tak szczególnie wtedy. Obie te postawy w mniemaniu członków grupy charakteryzują frajerów. herbatę. wycięcia numeru. części odzieży. Drugą charakterystyczną cechą tego systemu jest nieproporcjonalnie wysoki poziom dotkliwości kar w stosunku do przewinień. w których członkowie podkultury grypserskiej zamierzają coś osiągnąć od administracji. Właściwość tę można zauważyć szczególnie w przypadku przekroczenia norm rytualnych. Np. Jest to w ich pojęciu postawa nie tylko uwłaczająca godności grypserskiej. Dla cweli i kapusiów nie ma prostowania. że odsunięty od grupy daje mącicielom dobra materialne. Z punktu widzenia obserwatora spoza grupy są to . Jeśli ktoś został odsunięty od grupy grypserskiej ze względu na drobne przewinienia. Możliwości są tu szerokie i zależą jedynie od dwóch czynników: stopnia kiepskości prostowanego (pozostawania poza grupą z jakichś powodów) i fantazji mącicieli. Cynizm w jej stosowaniu przez członków grypserskiej organizacji (nie tylko przez nich zresztą) polega na tym. czyli dokonania jakiegoś spektakularnego wyczynu. żądanie zachowań sprzecznych z regulaminem. Właściwą postawą. koleżeńskiej formie ludzie stosują między sobą układ. podnoszenie. kto usiądzie na ławce zaklętej zastawką – jest przecwelony. zamiast proszenia. gdyż wtedy obwiniany spada do dołu. przypadkowe. kapitalistycznej rzeczywistości. Kary grupowe Specyficznym przejawem podkultury więziennej jest szeroko rozbudowany system sankcji przewidzianych za łamanie norm grypserskich. ŚRODKI ZABEZPIECZAJĄCE NORMY GRYPSERSKIE A. jest żądanie albo wymuszanie. W najłagodniejszej. żywność albo po prostu pieniądze. niż przepuścić jednemu winnemu. Oczywiście nie dotyczy to poważnych przewinień. samoagresji. Nie wolno prosić”. co także sprzeczne jest z duchem silnego człowieka. papierosy. a więc może zostać ponownie człowiekiem po spełnieniu warunków postawionych przez przywódców. Zgodnie z rytualną etyką grypserską lepiej ukarać stu niewinnych. zniszczenia czegoś. gorszej. rodzaj umowy opartej na zasadzie: coś za coś. Mąciciele ustalają jedynie wartość wykupu kierując się najczęściej możliwościami majątkowymi delikwenta. Prostowane. To prostowanie na zasadzie rekompensaty materialnej jest przejawem degrengolady grypserki i stanowi oczywiście odbicie w krzywym zwierciadle nowej. z drugiej strony – jest to przejaw wskazujący na ustawienie się po słabszej. starają się oni tak manipulować funkcjonariuszami i okolicznościami. Szczególnie potępiane i karane w grupie grypserskiej są prośby kierowane pod adresem przedstawicieli administracji więziennej. Dla git-człowieka prosić kogokolwiek o coś jest z jednej strony przejawem mięczakowatości. to może być przywrócony do udziału w grupie. aby osiągnąć efekt na innej drodze niż proszenie. . nieudokumentowane podejrzenie itp. że niekiedy liczą oni na spełnienie ich żądań dzięki wzbudzeniu litości w funkcjonariuszach. lecz nakazuje surowo karać za łamanie norm. wynikające niekiedy z roztargnienia albo zapomnienia. Może to być np. dźwiganie. przemytu. ale i niebezpiecznie bliska kolaboracji. dokonania jakiejś kradzieży i in. a stamtąd nie wychodzi się już nigdy. W sytuacjach. zniewieściałej delikatności (a taką postawą pogardza twardy człowiek). A więc najwyższa kara organizacyjna grozi git-ludziom za zachowania nie zagrażające grupie. Prostowanie sprowadza się do tego. gdy treść żądania jest niewspółmiernie mała w stosunku do widocznego rozmiaru cierpienia więźnia lub skutków samookaleczenia dla jego zdrowia. W przeciwieństwie do tego system gratyfikacji uzyskiwanych za zasługi jest ograniczony do minimum. podporządkowanej stronie. niepewny status. W ostatnich latach szybko rozwija się i utrwala zjawisko wykupu. Przykładowym sposobem jest samoagresja traktowana instrumentalnie. np. pobicia kogoś. którymi należy pogardzać. kto podniesie papierosa z podłogi obok ubikacji.

odsunięcie od grupy za karę (w odniesieniu do mniej ważnych spraw) lub za nieumyślne. nie zaś za kiepszczaka. zasłużenie na pozytywną ocenę. gdy człowiek mimowolnie dotknie przedmiotu symbolizującego przecwelenie (lola. W związku z tym rozwinął się zwyczaj prostowania krzywości na zasadzie odkupienia win. podniesienie. Także wówczas. . że człowiek zostanie przez nich potraktowany w sposób. może być potraktowane jako skiepszczenie. stresujący. Tak więc dzięki owej przypadkowości może on zostać przywrócony do godności człowieka. muszla ustępowa) albo gdy zostanie przypadkowo dotknięty takim przedmiotem. zastrzeżenia. szmata do podłogi. Członek grupy grypserskiej może mieć krzywo przez dłuższy czas. Nie oznaczają jednak pozbawienia praw człowieka: wolno mu podać rękę. Różni je jedynie przypadkowe. wątpliwości. że wdrożone zostało przez grupę postępowanie wyjaśniające słuszność zastrzeżeń. Krzywości Są to pretensje.sankcje nie mające logicznego uzasadnienia. Ale dla uczestników podkultury mają one wymiar właściwy. przyspieszenie procedury wyjaśniającej. Zdarza się bowiem. wprost bezsensowne. że jest pod zastawką albo świadomie wziął klucz od cel do ręki. gdyż chronią normy decydujące o istocie człowieczeństwa (w rozumieniu grypserskim). przypadkowe naruszenie normy. Skiepszczenie następuje również w sytuacji. Jego wynikiem może być albo posłanie do dołu. a nie wyjaśnionych jeszcze zagrożeń ze strony jej członka. to automatycznie zostałby uznany przez grupę za cwela. W efekcie staje się gorliwszym od innych wykonawcą poleceń. albo przywrócenie do pełni praw. dotknął przedmiotu. gdy dotknie sprzętu lub innej rzeczy obłożonej zastawką. którzy przestali należeć do niej z własnej woli albo z powodu przypadkowego lub pomyłkowego naruszenia normy degradacyjnej. który w ostatnich latach przekształcił się w materialną formę wykupu. pełen niepokoju. Są jednak wyjątki od tej reguły. odsunięcie go od najważniejszych spraw grupy. Np. Chodzi tu o takich ludzi. Tak więc do skiepszczenia dochodzi poprzez czynności traktowane przez ludzi jako mniej lub bardziej symboliczne sposoby przecwelenia. może on siedzieć przy stole wspólnie z innymi ludźmi itd. Jest to sankcja zabezpieczająca grupę przed ewentualnością poważniejszych. o którym wie. W niektórych środowiskach grypserskich za skiepszczenie uważa się także różne formy przymusowych przecweleń. np. festów lub innych frajerów. którzy zostali przemocą poniżeni. tj. Skiepszczenie Jest to to rodzaj potępienia. Najczęściej za kiepszczaków uważa się tych byłych członków grupy. Przypadkowe. dotknięcie kluczem od cel człowieka. Szczególnie dotyczy to norm rytualnych. jest on kimś gorszym od reszty grupy. Człowiek taki stara się więc o pozyskanie zaufania grupy. Krzywości osobiste prostuje się też przez bójkę grypserską (start na parkiecie). Gdyby bowiem człowiek np. który jest dla niego hańbiący. przez funkcjonariuszy. częściową izolację od tajemnic i przedsięwzięć grupowych. a dla prześladowców nie ma znaczenia pejoratywnego. Dopóki krzywości nie zostaną wyjaśnione. niecelowe realizowanie tych czynności. jeśli nie były dokonane przez członków grupy. Jest to czas dla niego trudny. Mieć krzywości do kogoś oznacza bowiem. pomyłkowe przecwelenie przez gwałt homoseksualny albo przez wypłacenie parola – tj. przypodobanie się. Krzywości można mieć do kogoś również z czysto osobistych względów i wówczas polegają one na bojkocie towarzyskim i wzajemnej ogólnej niechęci ze strony obu zainteresowanych ludzi. ochotnikiem do popełniania wykroczeń regulaminowych i nielegalnych wyczynów. Krzywości ze strony grupy oznaczają brak zaufania do kogoś.

Jeśli np. Jest to niejako odpowiedź na pukanie kapitalizmu do grypserskich drzwi. aby . Wydaje się. W mentalności git-ludzi oznacza to po prostu zastosowanie wobec niego przemocy. Jest to jednak pozycja mało stabilna i niebezpiecznie bliska najniższym szczeblom w hierarchii. Bluzgi. Podniesienie pozostaje dla niego jedynym honorowym wyjściem. często zresztą przekształca się ona w końcu w gehennę cwela na skutek dalszej degradacji. twarzy. która w końcu. że dzięki tej procedurze dokonuje się w istocie ordynarnego wyłudzenia. ale nie są członkami grupy. Co prawda skiepszczenie w celach materialnych dotyczy przede wszystkim tych ludzi. Istnienie takiej możliwości powoduje. bęcki. Z tego stanu łatwiej spaść do wora. że nie stosuje się wobec niego przemocy seksualnej. że od tej pory można – i należy – traktować swego byłego kolegę w taki sposób stale i wszędzie. ). że nastąpiło grupowe złamanie normy grypserskiego kodeksu. stopień ich oddziaływania lękowego i ogrom ich grypserskiej „nieczystości moralnej” są dla człowieka zbyt wielkie. zakazującej oszukiwania kolegi. że coraz częściej zdarzają się przypadki skiepszczania z pobudek materialnych. ale tak. aby wywołać w nim jakiekolwiek odruchy lojalności wobec zgwałconego kolegi. Wydalenie z grupy grypserskiej. ściganie i inne prześladowania. aby nie wiedział o niej bogatszy kolega. nie są oni na ogół bronieni przez grupę w razie konfliktów z frajerami itd. najsilniejsze formy poniżenia i degradacji (w systemie normatywnym grupy grypserskiej) decydują o przecweleniu zawsze i jednoznacznie. Skiepszczenie jest w zasadzie rodzajem stanu pośredniego pomiędzy człowieczeństwem a frajerstwem. a najważniejsze jest to. Jest on bowiem mniej szykanowany i poniżany. szykan i ubliżanie mu. prostowania kiepszczaków przez mącicieli w drodze wykupu. z tym. że siła rytualna tych praktyk. którzy – mimo posiadanych dóbr – nie działkują się z innymi (a więc także nie spełniają normy grypserskiego kodeksu). Nikt w grupie nie zwraca wtedy uwagi na fakt. przez co naraża się on na coraz większe prześladowania i nienawiść ze strony grupy. a reszta grupy ma poważne niedobory (przekręt). Jest to sankcja organizacyjna za naruszenie poważnych norm kodeksu postępowania grypserskiego. a nadto. a po drugie – jest często stanem przejściowym. ktoś w grupie jest dobrze sytuowany (ma papierosy. bezpiecznych i stosujących się do zasad grypserskich. odsuwanie od spraw wewnątrzgrupowych. w której ogłosi się zastawkę na coś. ale nie zmienia to oczywiście oceny. Dlatego też pozycja socjalna więźnia wydalonego z grupy podkulturowej różni się zdecydowanie na niekorzyść od pozycji innych frajerów. Zresztą w istocie kiepszczaki uważają się nadal za wyznawców ideologii grypserskiej i zwolenników wszystkich zasad organizacji. pieniądze itp. a realizuje się ono oczywiście drogą wykupu. czyli najgorsze. Skutkiem skiepszczenia jest izolacja od grupy. jakim poddany zostaje winowajca od chwili wykrycia jego grzechów.uderzenie lub dotknięcie penisem np. Z reguły towarzyszy jej szereg zabiegów mających na celu poniżenie godności i obrazę honoru ukaranego kolegi. to może zdarzyć się sytuacja. bez względu na okoliczności i intencje osób uczestni czących. Pozycja socjalna ukaranego wydaleniem byłego git-człowieka jest jednak znacznie lepsza od pozycji cwela i kapusia. Z drugiej strony jednak istnieje możliwość podniesienia. Może dojść do tego bowiem różnymi drogami. herbatę. Nieświadomy zakazu dotyka on trefnego sprzętu i staje się kiepszczakiem. że po pierwsze – opiera się on na grypserskiej mentalności. ale nie szykanowanie i prześladowanie. niż gdy korzysta się z pełnych praw członka grupy. są właściwie tylko sygnałem dla wszystkich grypsujących. Nie jest to jednak kara jednorazowa. Prowokacje ze strony byłych kolegów wobec odtrąconego współtowarzysza wywołują w nim niekiedy sprzeciw. Wobec kiepszczaków częściej stosowane są prowokacje i zachowania agresywne. Kiepszczaki są uważani za lojalnych wobec grupy. którzy nigdy nie przystąpili do organizacji.

a wreszcie wcale nie różniące się od standardowych oddziaływań grupy wobec cweli. W ten sposób ukarany były człowiek zostaje stopniowo zepchnięty do dna hierarchii więziennej. szerszych znaczeń dla całej podkultury. czy zajmie ono trwałe miejsce wśród zasad grypserskich. a często i nienawiści do byłych kolegów szuka sposobów uzyskania osobistej choćby rekompensaty. a nawet dla całej instytucji więziennictwa. a grupa podkultury więziennej jest dla nich nadal grupą odniesienia wobec własnego wewnętrznego systemu wartości. dostanie korka są to synonimy określeń gwarowych. Oto autentyczny przykład z końca lat siedemdziesiątych. dąży do wykręcania afer ludziom. że należy dopatrywać się w niej także innych. Natomiast druga – chociaż łatwa – jest niegodna byłego git-człowieka. zaś nienawiść i obrzydzenie u prześladowców. wydarzenie ujawnione w Areszcie Śledczym w Krakowie. Nie jest łatwo tak radykalnie zmienić poglądy – tak zasadnicze – w tak krótkim czasie. którymi do tej pory gardził i którym odmawiał miana człowieczeństwa.go złamać w oporze. a przy tym odcina go od grupy odniesienia. Nie jest to jeszcze zjawisko utrwalone i nie występuje we wszystkich więzieniach. że nie jest się uczestnikiem grupy grypserskiej i tym samym doprowadzenia do umieszczenia go w celi dla więźniów niegrypsujących. Sposób ten nie przynosi pełnej satysfakcji zainteresowanemu. Dla byłego uczestnika podkultury istnieje możliwość – w wielu jednostkach penitencjarnych. choć nie we wszystkich – zgłoszenia personelowi. Degradacja Przecwelenie Najpoważniejsze wykroczenia członków grupy podkulturowej przeciwko normom kodeksu grypserskiego karane są degradacją winnych i zepchnięciem ich do dna hierarchii. Na domiar złego sposób ten prowadzi do umieszczenia go wśród osób. a więc intryguje. a czasem nawet współpracuje z administracją. przecwelenie. tj. gdyż lekko trąci kolaboracją (choć oczywiście nią nie jest i nikt mu nie może tego zarzucić formalnie). Jej konsekwencje wykraczają tak daleko poza wagę samego czynu. Oznaczają dla nich w istocie więzienną gehennę i dno piekła. w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Trudno obecnie wyrokować. ale nawet w obecnej formie jest przejawem osłabienia ideologicznego organizacji. Przypadki kolaboracji są jednak dość rzadkie w tej grupie więźniów. Mimo. posłanie do wora. Niekiedy zdarza się. które wzbudzają w więźniach dwojakiego rodzaju emocje: zgrozę i strach u ofiar. nie istniała możliwość ponownego przyjęcia do grupy byłego członka po karnym wydaleniu. Wykrycie przez grupę takich zachowań pociąga za sobą oczywiście całkowitą degradację. ale także ochrania honor zainteresowanego. gdyż nadal utożsamiają się oni z grypserską ideologią. W dawniejszym okresie rozwoju zjawiska podkultury. Jednakże od <%2>lat osiemdziesiątych coraz częściej obserwuje się podnoszenie nawet i z tego szczeb la. iż utożsamiał się on z członkami grupy. bądź ze względu na upór i niezłomność charakteru w obronie własnej. Druga droga polega na unikaniu bezpośredniego towarzystwa członków grupy. że wydalony z grupy grypserskiej więzień przeżywający rozgoryczenie. Dla osobników karnie wydalonych z grupy grypserskiej istnieją właściwie tylko dwie drogi do uniknięcia degradacji. a jego możliwości zmiany pozycji socjalnej w więzieniu były ograniczone do udziału w grupie więźniów frajerów. Jest to kara straszna. często jednak jest trudna do przejścia. . Dlatego znacznie częściej podejmowane są próby wejścia na pierwszą z powyższych dróg. stosuje zbiorowe szykany – coraz mniej odbiegające. tj. poczucie krzywdy. schowanie. zawsze pozostawał poza nią. Degradacja – przecwelenie. Pierwsza z tych dróg chroni nie tylko przed możliwością zdegradowania. Pierwsza polega na odważnym prezentowaniu godnej postawy wzbudzającej respekt w git-ludziach bądź to z powodu przewagi fizycznej. spuszczenie w dół.

a nawet z naczelnikiem. Kiedy po 2 tygodniach Władysław S. ale nie wolno mu było zakrztusić się pod groźbą bicia. mineciaro. Stosował wobec niego wymyślne zabawy. Mógł wówczas jednym zdaniem spowodować natychmiastową zmianę swojego okropnego położenia. . okradł go doszczętnie. że czegoś nie zrobił (za opieszałość). niezbyt rozgarnięty człowiek w grubych okularach. niekiedy dusił się. Pomijając codzienne apele. Przykład ten ilustruje tezę. Sprawa sądowa zakończyła się surowymi wyrokami. przeszedł do większej. na kolana. wychowawcą. że za zakablowanie prześladowcy go zabiją. . wyrafinowane formy znęcania się nad Władysławem S. co rzeczywiście „przeskrobał”. Przykład powyższy jest drastyczny. Gehenna Władysława S. zmuszał go do jedzenia chleba ze spermą. Gdy ludzie byli w lepszym humorze. udowodniono gitludziom liczne. nie mogąc pomieścić w ustach całego członka. młody. Ćwiczenia te przeplatano uderzeniami stóp z wyskoku. . Tak więc ograniczono mu dozwoloną przestrzeń w celi do minimum – w praktyce większość czasu musiał spędzać pod łóżkiem na podłodze. w której decydował o wszystkim kapral-sadysta uwięziony za znęcanie się nad podwładnymi żołnierzami. Jak zeznawał podczas rozprawy. a ponadto przebywał wśród nich jeden z ważniejszych mącicieli w aresztcie. ale nie ma podstaw do wnioskowania. Wieloktrotnie był przy tym zmuszany do połykania spermy. stanowi wyjątek. W celi tej większość więźniów była aktywnymi reprezentantami podkultury grypserskiej. Zwracano się do niego z reguły per ty kurwo. że kara degradacji polega także na nieograniczonej liczbie . iż jest cwelem i może wszystkim prać skarpetki. Pobił on Władysława S. groźbę tę uważał za wiarygodną. Za nieumyślne dotknięcie stołu był karany – musiał się pochylić i bity był dotkliwie blatem taboretu w plecy. a kilkakrotnie musiał zaspokajać na środku celi trzech prześladowców naraz. psychologiem. Codziennie wieczorem siadał na tronie – muszli ustępowej – i przyjmował audiencję: początkowo oznaczało to zaspokajanie seksualne ręką kolejno podchodzących git-ludzi. że od progu przedstawił się. przebywał w czteroosobowej celi.Władysław S. bity był nie tylko za coś. tak tylko „dla wprawy”. in. że sprawa Władysława S. Nocne odwiedziny. zmusił do systematycznego spełniania usług seksualnych: zaspokajania go ręką. Dokonał też na nim brutalnego gwałtu. nazywali go pieszczotliwie Władzią. lizania butów itd. prostytuto – zawsze w żeńskiej formie. na uderzeniu z rozpędu głową w klatkę piersiową stojącego w wyprostowanej postawie Władysława S. które doliczono więźniom do odbywanych już kar. spotykał się także na osobności z oddziałowym. szereg stosunków oralnych. odczuwał ból gardła. związane z koniecznością odbycia zwyklych stosunków homoseksualnych. ale zobowiązany był do uprzejmego dziękowania za niemal każde z niezliczonych uderzeń i kopnięć. Musiał on starać się wytrzymać uderzenie i nie przewracać się. zredukowano mu niemal całkowicie możliwość wypowiedzi – mógł jedynie szczekać. prania. w tym m. podczas których w celi znajduje się zawsze co najmniej dwóch funkcjonariuszy. jakiego od nich doznał. Zwyczajem ludzi w tej celi były codzienne treningi sprawności fizycznej polegające np. jaka miała później miejsce. Następnie stopniowo urozmaicano wymagania: odbywał tam np. Różnych form poniżających żartów i okrutnych rozrywek ten człowiek zaznał naprawdę dużo. ale także za nadgorliwość – albo po prostu za nic. W tym czasie spotykał się wielokrotnie z przedstawicielami personelu. Władysław S. Za jakieś przewinienie zmuszano go do skakania z górnego (trzeciego) łóżka na podłogę. zaliczał do mniejszych prześladowań. albo za to. Zmuszany był także do zabawiania ludzi tańcami nieporadnie wykonywanymi w przebraniu kobiety. trwała kilka tygodni. poranne i wieczorne. był już tak urobiony. a następnie biciem zmuszał do wykonywania różnych posług: sprzątania. oddawania mu się itd. podstawowym powodem zaniechania było rzeczywiste przekonanie Władysława S. Podczas rozprawy sądowej. Niewątpliwie za wieloma nie do końca wyjaśnionymi zamachami samobójczymi więźniów stały prześladowania i cwelowska dola. kilkunastoosobowej celi. do 12 lat pozbawienia wolności. Wobec ogromu okrucieństwa. Nie zrobił jednak tego.

Nie zapobiega to oczywiście niezliczonym szykanom psychicznym. Ilekroć cwel przechodzi przez korytarz. Zostaje on nieodwołalnie cwelem ze wszystkimi konsekwencjami tego statusu. na piśmie i w każdy inny sposób. groźby i wulgarne epitety. poprzez pośrednie poniżanie. Gwałt homoseksualny. ale praktycznie ich skutek jest zawsze taki sam: od chwili zastosowania któregokolwiek z nich ofiara jest traktowana jako cwel. drzwi. był biernym uczestnikiem w stosunku homoseksualnym (tzn. bojkotu i niechęci wokół ofiary. wystarczy wyobrazić sobie. brutalny akt agresji fizycznej wraz ze zbiorowym. że piętno cwela ściga go zawsze. także podczas kolejnych pobytów w różnych więzieniach po następnych wyrokach. np. którzy co prawda nie szykanują cweli. Omawiane sposoby zostały uszeregowane w kolejności od najłagodniejszych do najbrutalniejszych. Nie liczą się wówczas żadne inne względy: ani zasługi przestępcze. Niektóre z nich wymieniono poniżej. a każdy kolejny sposób przecwelenia zawiera z . Degradacja jest grypserską karą stosowaną zawsze za kablowanie. np. pełnił w nim kobiecą rolę. Atmosfera ta w niemałym stopniu udziela się także innym więźniom. oddawał się). np. Dotknięcie ręką muszli ustępowej albo jeszcze lepiej – włożenie głowy do muszli i spuszczenie wody. natomiast może (i potrafi) zabezpieczyć rozpoznanych cweli przed najbardziej dotkliwymi prześladowaniami. perwersyjnym gwałtem. wkładanie trzonka szczotki do odbytnicy. czy działał przeciwko grupie grypserskiej. przy czym zalecane jest uprzednie dotkliwe pobicie. Praktyka wskazuje. Inną osobliwością tej sankcji jest automatyczne jej stosowanie bez wyjątku wobec każdego więźnia (niekoniecznie członka grupy). obrzydliwe propozycje seksualne. o kim dowiedzą się. – z okien. przekleństwa. Wyrażane one są zarówno werbalnie. spoza organizacji grypserskiej. który kiedykolwiek. Dotknięcie albo pokropienie szmatą do podłogi. a często za złamanie innych ważnych norm (w tym za złamanie większości norm rytualnych). dobiegają od napotkanych więźniów szyderstwa. Wiącha – zestaw zwrotów i obelg.nieustannych szykan i prześladowań. czy jest on człowiekiem i na to. a także innymi przejawami przemocy i poniżenia. Aby stworzyć choćby namiastkę takiej sytuacji. na wolności. Dotknięcie albo tylko pokropienie lolą. Nie ma ona także określonego okresu trwania. szczotką do czyszczenia ubikacji. W tym celu organizuje się cele o starannie dobranym składzie więźniów nie uczestniczących w grupach podkultury. podwórko. Tak więc posyłają oni do wora każdego. W sumie wytwarzają – i taki jest ich cel – atmosferę zastraszenia. że nawiązał współpracę z personelem więzienia. a także pracownikom administracji więziennej. ani poglądy czy też charakter zainteresowanego. W tych sprawach administracja więzienna nie potrafi skutecznie przeciwdziałać wywiadowi grypserskiemu. jak i pantomimicznie. codziennych spacerów) stuka lub kopie w drzwi i posyła wiąchę. które mogą również stać się koszmarem dla osoby prześladowanej. jest bezterminowa. szpar. oddawanie moczu na poszkodowanego. tj. ale ich lekceważą i traktują z pogardliwą niechęcią. Przecwelenie dokonuje się różnymi sposobami – poczynając od symbolicznych słów i gestów. że członkowie podkultury stosują ją także wobec więźniów spoza grupy. Charakterystyczną cechą tych sposobów jest ich następujące po sobie uzupełnianie się. że niemal każdy git-człowiek przechodzący obok celi. a właściwie dożywotnia. oraz że ściga go wszędzie – nawet w najdalszych zakładach penitencjarnych. nad które przedkłada się zawinięcie głowy w szmatę. bez względu na to. w której przebywa ofiara (a korytarz jest nieustanną trasą wędrówek więźniów w różnych sprawach. Zbiorowy. Osobliwością tej kary jest fakt. Dotknięcie penisem odkrytej części ciała – preferowane w tym przypadku jest uderzenie penisem w twarz leżącego (wypłacenie parola). aż do bezpośredniej przemocy. halę itp.

W praktyce oznacza to. trzeba ściśle podporządkowywać się woli przywódców i być nieprzejednanym. do którego dochodzi mimo wszystko rzadko w codziennym życiu więzienia. gdyż i wśród nich pogarda wobec cweli jest powszechna. nie wie. Można przypuszczać. że bardziej chodzi tu o stale obecną w świadomości ludzi potencjalną możliwość takich zachowań (gdyż stale ją oni wyczuwają). niż o rzeczywiste jej spełnienie. Przeciętny członek grupy nie może więc ustalić określonej strategii postępowania. nie ma konkretnej procedury ich udzielania. możliwość przeżycia więziennego piekła dla tych. niezłomnym człowiekiem. jaka miara zasług jest wystarczająca. czarnej owcy. gdyż przekonanie o ich niższej wartości jest wśród uczestników podkultury silnie utrwalone. Tak więc można stwierdzić. Wydaje się przy tym. której realizacja zapewniłaby mu uznanie bądź awans. nie zna jednak wyraźnych granic w gromadzeniu zasług. że istnienie. którzy sprzeniewierzą się grypserskim zasadom. Oczywiście wie ogólnikowo. Nagrody grupowe W przeciwieństwie do rozbudowanego systemu sankcji. realne. kozła ofiarnego (ofermy grupowej.reguły sposoby szykanowania odpowiadające wszystkim mniej brutalnym. Po drugie. w przypadku gwałtu zbiorowego ofiara poddawana jest z zasady wszystkim innym szykanom stosowanym przez grupę w takim przypadku. nie są też one związane z jakimiś terminami. W gruncie rzeczy mają oni przecież niezwykle rzadko możliwość przekonującego odbudowywania swojego poczucia własnej wartości. widoczne w otoczeniu (w osobach cweli). B. jak i awans w hierarchii zdobywa się stopniowo i niepostrzeżenie. Dla więźniów w ogóle. że zarówno uznanie ze strony grupy. że „nie są tacy jak oni (cwele)”. system nagród jest niezwykle ubogi i mało sprecyzowany. To zaś przypuszczalnie chroni całą instytucję przed dezorganizacją. Na . jest to kwestia o podstawowym znaczeniu. która mogłaby wywołałać głęboką frustrację u jej członków. od którego wszystkie wartości są dla uczestników podkultury wyższe. W związku z powyższym nasuwa się następujące pytanie: jakie znaczenie – oprócz wymierzania kary za przekroczenie zasad podkultury – ma dla grupy instytucja przecwelenia?Niewątpliwie dla git-ludzi świadomość istnienia przecwelenia stanowi przerażającą perspektywę własnego losu w razie niepowodzenia i klęski. Wie nawet. mogą podobną opinię zaobserwować u reszty więźniów i nawet u członków personelu więzienia. ciury albo „kota” w wojsku itd. Istnienie cweli daje im taką możliwość w dwójnasób. że nie zostały wyraźnie sformułowane warunki określające ich przyznanie. w różnych formach. Należy zaznaczyć. np. Dno w hierarchii to jakby zero absolutne. Po pierwsze. rozładowania agresji i popędu seksualnego (poziom napięcia emocjonalnego i frustracji jest bowiem wśród więźniów wysoki z natury rzeczy). tym więc silniej oddziałujące na wyobraźnię i motywację postępowania członków grupy. Z drugiej strony instytucja przecwelenia niesie git-ludziom także możliwość wyżycia się. Niebagatelną też rolę spełnia zjawisko przecwelenia w więzieniu jako silny wyznacznik poziomu moralnej oceny i wartości społecznego miejsca w hierarchii. zaspokojenia najniższych instynktów. stanowią go bowiem tylko dwie nagrody: ogólne uznanie ze strony członków grupy i awans w hierarchii grupowej. a dla członków podkultury w szczególności. W systemie podkulturowego nagradzania uderza brak konkretnych kryteriów. akty większej odwagi i hardości wobec frajerów (a szczególnie wobec personelu) są wyżej cenione przez grupę niż bierne realizowanie zasad podkultury. Piekło to jest namacalne. aby uzyskać nagrodę. że jednym z ważnych powodów istnienia zjawiska przecwelenia jest realizacja potrzeby ochrony własnej wartości uczestników podkultury więziennej. w odniesieniu do swojej pozycji w grupie mogą z pełnym przekonaniem powiedzieć. że nie należy łamać norm. że zachowanie bardziej agresywne. ) pełni podobną rolę chroniącą grupę przed negatywną samooceną swojej wartości. Tak więc np. którym podlegają członkowie grupy. twardym.

przykład początkowo o pewnym współgrypsującym niektórzy koledzy od czasu do czasu zaczynają mówić z podziwem, potem stopniowo coraz więcej członków organizacji (i coraz częściej) wyraża się o nim z uznaniem, w końcu nikt się już nie dziwi, kiedy wytatuuje on sobie kreski przy obu oczach – symbol uznania go przez grypsujących za godnego zaufania (zob. fot. 8). Stopniowo mąciciele powierzają mu poważniejsze zadania, a zwykli członkowie grupy zaczynają prosić go o poradę w sprawach grypserskich. Niektórzy zaczynają się go nawet bać, inni starają się o pozyskanie jego sympatii – a zatem zaczyna się on wyróżniać, staje się kimś ważnym, zdobywa uznanie grupy. Jeśli nadal wyróżnia się on czymś, co imponuje git-ludziom, jeśli dokonuje głośnych wyczynów (np. ucieczka z silnie strzeżonych miejsc), jeśli dokona jakiejś słynnej i skutecznej samoagresji (skutecznej oczywiście w sensie manipulacyjnym, to znaczy, że za pomocą samoagresji osiągnął jakiś cel, zrealizował jakieś żądanie), jeśli pobije frajera, zdemaskuje kapusia, doprowadzi do konfliktów wśród klawiszów, a oprócz tego wykaże jeszcze siłę charakteru, twardość, odporność na szykany i cierpienia, jeśli będzie stale realizował taki styl bycia – to w końcu zostanie charakterniakiem uznanym przez wszystkich członków grupy. Od tej chwili będzie miał szansę awansować do grupy mącicieli – szansę, ale nie pewność. Aby zostać mącicielem, trzeba się jeszcze dodatkowo wykazać innymi walorami, a wśród nich zdolnościami przywódczymi. O ile powszechna jest wśród członków grupy niepewność co do kryteriów nagradzania, o tyle mają oni całkowitą pewność, że gratyfikacje te nie są trwałe. W przeciwieństwie do najsurowszych kar grypserskich, które nadają dożywotnie piętno (przecwelenie określa status ukaranego nieodwracalnie i na zawsze), najwyższe nagrody mogą być w każdej chwili cofnięte. Uznanie grupy można stracić po popełnieniu jakichś błędów lub nawet przez nieostrożność, a spaść z piedestału mąciciela można na skutek prowokacji lub nawet po wykręceniu afery. Jako przykład można podać losy jednego z więźniów krakowskiego Aresztu Śledczego. Stanisław O. , wielokrotny recydywista, bohater różnych wyczynów (w tym szeregu ucieczek z nieprawdopodobnych opresji), uczestnik wielu gigantycznych awantur, autor i wielokrotny realizator nowatorskich samoagresji, a także mistrz w symulacji rozmaitych zaburzeń zdrowia (co m. in. doprowadziło do wypuszczenia go z więziennego szpitala na wolność), był w latach sześćdziesiątych jednym z najbardziej poważanych mącicieli w krakowskim Areszcie Śledczym przy ulicy Montelupich, w więzieniach całej Polski południowej i w wielu innych. Wydawało się, że nic nigdy nie zagrozi jego wyjątkowo silnej pozycji w grupie grypserskiej, zwłaszcza że swoisty rodzaj szacunku uzyskał on także wśród pracowników administracji więziennej. Pamiętali oni bowiem liczne upokorzenia, jakich doznawali za sprawą tego wyjątkowego charakterniaka, np. kary służbowe za niedopilnowanie Stanisława O. , za niezabezpieczenie go przed symulacją ciężkiej choroby. Pamiętali także konflikty pomiędzy nimi, wywoływane za sprawą jego sprytnych prowokacji, które doprowadziły do karnego odwołania niejednego oddziałowego z oddziału, nad którym „rząd dusz” sprawował Stanisław O. Był więc on traktowany w specjalny sposób, zgodnie z procedurą stosowaną tylko wobec tzw. niebezpiecznych, pilnowany na każdym kroku, rewidowany wyjątkowo dokładnie, umieszczany wśród starannie dobieranych współwięźniów. Kontrolowano każdy jego gest, słowo, niemalże każdą myśl. Wszystkie te zabiegi przydawały mu oczywiście dodatkowego splendoru i szacunku wśród grypserskiej społeczności, ale tylko do czasu. Żądny pieniędzy i sławy, wykraczającej poza więzienne mury, zgodził się opisać swoje przygody literatowi Jackowi Stworze, który pracował w tym czasie nad książką pt. „Co jest za tym murem?”. Stanisław O. z właściwą sobie swadą przedstawił mu swoje chwalebne wyczyny i bohaterskie „przewagi”, gęsto przeplatając fakty zmyśleniami tyleż barwnymi, co i odbiegającymi od realiów. Początkowo wydanie tej

książki przysporzyło mu uznania wśród reprezentantów podkultury i pozostałych więźniów. Jednym z kryteriów uznania przez członków grupy, jakim obdarzają oni znaczniejszych swoich przedstawicieli, jest bowiem wzmianka o przestępstwach opublikowana w środkach masowego przekazu. W życiu zwykłych, pospolitych przestępców rzadko bowiem zdarzają się chwile, w których mogą oni doświadczyć poszanowania dla swoich przestępczych trudów. Ich własne opowieści w gronie kolegów spotykają się najczęściej z powątpiewaniem, ze względu na powszechny w tym środowisku zwyczaj przechwalania się i bezpodstawnego przypisywania sobie przestępczych wyczynów (żenienie bałachu). Wzmianki w prasie, radiu, telewizji mimowolnie reklamują szeroko ich wyczyny, przysparzając im uznania wśród kolegów. Im szerzej przestępstwo jest opisywane, tym większy splendor staje się udziałem przestępcy. Wysoko cenieni są w grupie grypserskiej bohaterowie dłuższych artykułów i audycji, a książka – to już właściwie wyniesienie na piedestał. Stanisław O. stał się więc początkowo bohaterem „pomnikowym” w więzieniach, idolem wyznawców podkultury więziennej. Szybko jednak grupa uznała, że wśród swoich opowieści Stanisław O. sprzedał zasady grypserki. Zarzucono mu na przykład, że opisał tajne sposoby symulowania chorób i zaburzeń psychicznych. Jest to jednak tylko częściowa prawda, gdyż w rzeczywistości opisał on sposoby symulacji, które sam wymyślił (np. połykanie kłaczków waty umoczonych w atramencie w celu symulacji wrzodów żołądka, wypijanie krwi z chlebem, co miało na celu ułatwiać symulowanie krwawych wymiotów itd. ), dla grupy miało to jednak znaczenie drugorzędne. Były zresztą i poważniejsze zarzuty pod jego adresem, np. że opisał tajne sposoby ucieczek i wydostawania się na wolność za pomocą oszustwa (jak choćby ten, w którym współwięzień-recydywista, nakłoniony przez Stanisława O. , przyznał się do kradzieży z włamaniem, o co był oskarżony Stanisław O. Wobec tego, że był to wtedy jedyny powód jego aresztowania – Stanisław O. został zwolniony). Zarzuty grupy wobec niego były poważne i liczne, ich dowody znajdowały się na kartach wydanej książki. Nawet obdarzony legendarnym sprytem Stanisław O. nie mógł ich jednak odeprzeć. „Piedestał” jego pomnika zamienił się w ruinę jego upadku. Została mu posłana wiącha. Od tej pory specjalne traktowanie tego więźnia przez administrację musiało zmienić swój cel: zamiast strzec grupę przed jego przywódczym i demoralizującym wpływem, zaczęto strzec jego osobę przed szykanami i prześladowaniami ze strony grupy. Chyba tylko na skutek tej ochrony nie został on przecwelony bezpośrednio, ale dotknęły go wszystkie prześladowania pośrednie, gdyż został posłany do wora. Przykład ten wskazuje na to, że istotą całego systemu normatywnego podkultury więziennej, wraz z jego sankcjami i nagrodami grupowymi, jest oddziaływanie negatywne. A w szczególności znaczna przewaga lęku przed karami organizacyjnymi nad znacznie słabszą pozytywną motywacją związaną z nagrodami grupowymi. W różnych okresach i w różnych regionach, czy nawet zakładach penitencjarnych, różny był stopień zaawansowania zjawiska podkultury więziennej: bywało, że zanikały wszelkie przejawy grypserskiej aktywności i zdawało się, że grypserka przestała istnieć. Zawsze jednak po pewnym czasie następowało odrodzenie tego zjawiska w rozmaitych jego przejawach. Obecnie wiele zasad podkultury straciło rację bytu: zniknął zwyczaj witania więźniów w celi ręcznikiem, zanikła ameryka, a szereg innych przejawów uległo modyfikacji (np. podnoszenie, wykup), wartości materialne nabrały w podkulturze dominującego znaczenia. Można stwierdzić, że obecna podkultura straciła na drapieżności, stała się łagodniejsza, słabsza. Trzeba jednak zastanowić się nad tym, które zasady grypserskiej podkultury były zachowywane zawsze – jako absolutne minimum, które z norm przestawały obowiązywać jako ostatnie, uważane za najważniejsze i chronione przez członków grupy grypserskiej do końca?Paweł Moczydłowski opublikował wyniki badań nad podkulturą więzienną. Polegały one m. in. na porównaniu jej przejawów w trzech różnych zakładach penitencjarnych: dla młodocianych, dla recydywistów i dla pierwszy raz karanych.

<M%-1>W tym ostatnim zakładzie, przeznaczonym dla więźniów, którym do końca kary pozostało „najwyżej 3–5 lat” panował najłagodniejszy rygor regulaminowo-porządkowy. Tam też można było stwierdzić najniższy poziom rozwoju zjawiska podkultury więziennej. Autor wymienia główne normy kodeksu grypserskiego obowiązujące w tym zakładzie:„1. człowiek nie może wykorzystywać drugiego człowieka, 2. ludziom nie wolno donosić, 3. człowiek nie może odgrywać biernej roli w stosunkach homoseksualnych, 4. ludziom nie wolno współpracować z administracją (pełnić funkcji społecznych)” (Moczydłowski, 1991). Są to normy główne, a więc zasadnicze, podstawowe. Są one wyznacznikami, które określają zakres norm szczegółowych. Analizując ten minimalny zestaw norm grypserskich można zauważyć, że druga i czwarta z nich są podobne treściowo: przestrzegają przed wchodzeniem ludzi w jakiekolwiek bliższe stosunki z personelem więziennym. Normy te chronią grupę przed penetracją i dekonspiracją. Pierwsza z przytoczonych norm jest co prawda zawsze deklarowana przez grypsujących, ale też niezwykle często jest łamana, szczególnie przez mącicieli, pozostaje więc martwym przepisem. Norma trzecia, dotycząca spraw seksualnych, jest przestrzegana niemal bez wyjątku i jej przepisy są zawsze rygorystycznie egzekwowane. W istocie mówi ona o tym, że należy niszczyć i poniżać cweli, a więc wskazuje wroga; zarazem jest też przestrogą dla ludzi przed konsekwencjami ich nieposłuszeństwa wobec zakazów i wobec woli przywódców. Nasuwa się więc wniosek, że podstawowe, najważniejsze normy postępowania grypserskiego to zakaz donosicielstwa (norma zabezpieczająca) oraz nakaz prześladowania cweli, do grona których można być włączonym za karę (norma integrująca, przeciwdziałająca nielojalności członków wobec organizacji). W gruncie rzeczy pierwsza z tych podstawowych norm wskazuje wroga zewnętrznego, a druga – wewnętrznego. Można wnioskować, że bez tych dwóch wskazań normatywnych nie mogłaby istnieć podkultura więzienna. One więc są rzeczywistymi zasadami podstawowymi. IV. ZWYCZAJE GRYPSERSKIE Oprócz usankcjonowanych ścisłych norm kodeksu grypserskiego i innych zasad obowiązujących każdego członka grupy, w życiu tej organizacji można zaobserwować także istnienie pewnych zasad nieobowiązkowych, które mają charakter zwyczajów. Zbyty, gierki – są to grupowe zabawy, gry, żarty. Polegają one na dokuczaniu, naigrawaniu się z kogoś, zabawianiu się czyimś kosztem. Ulubionymi ofiarami gierek są nowi i naiwni więźniowie, którym trudno początkowo zorientować się w zwyczajach więziennych. Np. próba mięśni karku wygląda tak: siedzącemu przy ścianie „nowemu” proponuje się ćwiczenie polegające na ciągnięciu go za głowę, podczas gdy on ma przeciwdziałać temu przez napinanie mięśni karku. Kiedy je już mocno napnie, ciągnący nieoczekiwanie puszcza jego głowę i ofiara uderza nią z dużą siłą o ścianę – wtedy grupa ma przednią zabawę. W innej gierce pod jakimś pretekstem zawija się delikwenta w koc, stawia na podłodze do góry nogami i wlewa się wiadrem wodę do rulonu. To znów zawiniętego w koce podrzuca się go do góry i w końcu upuszcza na podłogę. Jako usprawiedliwienie szykan grupa wykorzystuje fakt, że ofiara zgodziła się na tę zabawę, a jednocześnie to, że nie widzi ona prześladowców, pozwala im na bezkarność. Niestety w niektórych przypadkach takie zbyty prowadzą do poniżenia i przecwelenia kolegi pozornie za jego zgodą (bo nikt nie dba o to, że ofiara nie wiedziała, na co się godzi). Np. zawiązuje się delikwentowi oczy i poleca, aby po przejściu kilku kroków wziął ustami leżącą na szafce kiełbasę. Tymczasem na szafce siada jeden z giercujących i tak się ustawia, aby w ustach biedaka zamiast kiełbasy znalazł się penis. Od tej chwili w zakładzie pojawia się nowy cwel. Tylko doświadczony cwaniak może wiedzieć, że w takiej sytuacji należałoby mieć w ustach szpilkę lub żyletkę i nieoczekiwanie zamienić prześladowcę w ofiarę. Oczywiście wówczas cała

grupa śmiałaby się nie z niego, lecz z dotychczasowego gnębiciela i współsprawcy zbytów. Zajeżdżanie – jest to wysoce wyrafinowany sposób dyskryminacji niegrypsującego podczas grupowej pracy na akord. Gdy grupa grypserska chce się pozbyć niewygodnego współwięźnia, jej członkowie zmawiają się razem i mobilizują do tak sprawnej pracy, że wyrabiają znacznie większy procent normy, niż niewygodny frajer. Jednocześnie ustawicznie uskarżają się na jego lenistwo, lekceważenie pracy i całej grupy; nie wchodzą z nim jednak w otwarty konflikt w obawie przed utratą pracy. Okazuje się, że zajeżdżanie jest prawie zawsze skuteczne i powoduje usunięcie frajera z brygady przez personel. Oczywiście, po pozbyciu się go, grupa wraca do poprzedniego stylu pracy. Fajans – to uboczna, niejawna produkcja różnych przedmiotów użytkowych i ozdobnych z przeznaczeniem na handel i przekupywanie personelu. Istnieje tu duża różnorodność. Ludzie zatrudnieni w warsztatach organizują produkcję i przemyt wyrobów metalowych, jak np. ozdobne sztylety, noże sprężynowe, lampy, podstawki itd. W stolarniach produkuje się wyroby kuchenne, skrzynki i obrazki w ramkach. Oczywiście charakter fajansu zależy od typu zakładów, w jakich pracują więźniowie. Ale i nieroby, tj. osoby nie zatrudnione, też produkują fajans w swych celach. Są to zdumiewająco precyzyjne przedmioty z tektury, szkła, chleba, słomy i innych podręcznych materiałów, których wykonanie wymaga niezwykłej cierpliwości. Z wyglądu zupełnie nie zdradzają, z jakich materiałów są wykonane, odznaczają się odrębną i charakterystyczną estetyką, wprawdzie mało wyszukaną, lecz imponującą wkładem benedyktyńskiej wręcz pracy (zob. fot. 9). Biks, szpan. Jest to szczególna postawa ciała, obserwowana jedynie wśród git-ludzi. Charakteryzują ją: lekkie pochylenie tułowia ku przodowi, ręce z zaciśniętymi pięściami i lekkim ugięciem w łokciach odchylone nieco od tułowia na boki, widoczne napięcie mięśni karku i pasa barkowego, krok nieco przyspieszony i kołyszący na lekko ugiętych nogach, mina groźna, wzrok zaczepny. Postawa taka uzewnętrznia napięcie i gotowość do walki, ma wzbudzać grozę i respekt. Ale gdy demonstrowana jest przesadnie – wzbudza często śmiech i politowanie. Biks najczęściej włącza się wówczas, gdy człowieka spotka denerwujące przeżycie i chce on pokazać kolegom, że jest wściekły i nie należy go prowokować, a także wtedy, gdy chce zademonstrować swą wrogość wobec personelu po zaistniałym konflikcie. Herbatnikowanie, waflarnia. Tak określa się przyjaźń, zazwyczaj między dwoma ludźmi, którzy dzielą się wszystkim, wspólnie jedzą, prowadzą wspólną kasę. Omawiają ze sobą wszystkie swoje problemy, podejrzenia i oczekiwania. Herbatnik, wafel, fąfel to ktoś, na kim można zawsze polegać i liczyć na jego bezwarunkową pomoc i lojalność. Nazwa herbatnikowanie wywodzi się od wspólnego, nielegalnego picia herbaty. Prawdziwa waflarnia stanowi rzadkość, ale i tym większą ma wartość w tak szczególnym miejscu, jakim jest więzienie. Grupa więźniów reprezentujących podkulturę grypserską posiada silnie rozwiniętą strukturę grupową o charakterze hierarchicznym. Członkowie organizacji zajmujący niższe stanowiska są ściśle podporządkowani członkom z wyższych szczebli. W praktyce oznacza to, że wszelkie decyzje i polecenia przywódców mają być wykonywane przez wszystkich ludzi, których dotyczą. Hierarchiczny układ władzy w tej grupie oznacza także, że ludzie są silnie uzależnieni od mącicieli, którzy mogą przecież rzucić klątwę na krnąbrnych podwładnych, np. w postaci wiąchy. Dlatego też polecenia przywódców są niemal zawsze wykonywane sprawnie i bezzwłocznie. Interesującą osobliwością organizacji grypserskiej jest to, że podporządkowanie hierarchiczne jest zachowane, mimo że członkowie grupy często nie mają żadnego bezpośredniego kontaktu z wydającymi rozkazy przywódcami, a często nawet w ogóle ich nie znają. Rozkazy są bowiem przekazywane drogami pośrednimi, np. środkami komunikacji (zob. rozdział pierwszy) albo przez zaufanych posłańców. Można dostrzec w tym pewne podobieństwo grypserki do innych

niż z wymogów konspiracji. kto jest przywódcą najwyższym. Uważają oni bowiem przerzutki za niezbywalne uprawnienie personelu. a jedynie do jej ograniczenia i do kontrolowania jej najbardziej niebezpiecznych przejawów. Obecnie dochodzi niekiedy nawet do tego. Często nie rozumieją. że przywódca i co znaczniejsi mąciciele przebywają pod wzmożoną kontrolą w małych celach. to jednak tajność i konspiracja są chętnie podkreślane przez jej uczestników. a nie z okupantem. świetlica). jeśli pominąć fakt. Mimo.tajnych organizacji (np. mimo że nikt tego nie lubi. schowania przemycanych rzeczy. że w wielu swych przejawach podkultura została już rozszyfrowana. że taka struktura organizacyjna wynika bardziej z ograniczeń w swobodnym i bezpośrednim kontaktowaniu się z więźniami. że grypserka służy walce z prawem. Tak bywało w szczytowym okresie rozwoju podkultury więziennej. Na samym szczycie znajdują . niż analizować poważniejsze problemy zjawiska. łaźnia. Zwykli członkowie grupy grypserskiej na ogół słabo orientują się w zasadach swojej organizacji. zakładające konieczność rygorystycznego i bezwzględnego zwalczania zjawiska podkultury. Wychodzi się bowiem z założenia. a ponadto. Obecnie regułą jest. 1991). gdyż przydają one organizacji otoczki romantyzmu i tajemniczości. że dążenie do całkowitego pozbawienia przywódców ich zaplecza spowodowałoby zmianę konspiracyjnych zasad podkultury. co jest uzasadnione koniecznością ochrony przywódców przed represjami grożącymi im ze strony funkcjonariuszy. działających podczas II wojny światowej). ROZDZIAŁ TRZECI – HIERARCHIA GRUPOWA Hierarchia socjalna podkultury grypserskiej ma charakter piramidy. Przerzutki – czyli nieoczekiwane dla więźniów przenoszenie ich do innych cel – są stałym elementem rzeczywistości więziennej i nie spotykają się ze sprzeciwem więźniów. że wybór przywódcy nieformalnej i nielegalnej organizacji w więzieniu bywa dokonywany po konsultacji z przedstawicielami administracji i po negocjacjach uwzględniających oczekiwania obu stron (Moczydłowski. znaczenie tych zasad – i po prawdzie nie chcą ich rozumieć – wolą raczej funkcjonować w kręgu prostych dylematów: co wolno. Zasada taka ułatwia funkcjonariuszom pilnowanie więźniów w różnych sytuacjach (spacer. Jednym z przejawów tego systemu jest bowiem nieustanne dzielenie populacji więźniów na grupy i grupki. Chodzi o uniemożliwienie przygotowania skrytek. Inną przyczyną braku kontaktu członków grupy ze swoimi przywódcami jest również wymóg konspiracji (tak przynajmniej twierdzą grypsujący). gdyż w miarę coraz lepszego rozpoznawania zjawiska podkultury więziennej przez administrację. Często personel nie dąży nawet do likwidacji działalności tych przywódców. W historii walki administracji z podkulturą bywały wprowadzane w życie odmienne koncepcje. Według nich funkcje przywódców są tajne i tylko mąciciele <M%1>wiedzą. a czego nie. coraz bardziej jawne stają się informacje o przywódcach grupowych. ale teraz już tak nie jest. Dlatego też najczęstszą ich odpowiedzią na pytanie o konkretne problemy jest odpowiedź wymijająca. że dawały one skutek odwrotny: właśnie wtedy grypserka stała na najwyższym poziomie. Członków organizacji nie informuje się o tym. bo to pozwala im uniknąć przyznawania się do ignorancji. Równie częstym powodem powoływania się na tajność i konspirację jest potrzeba zamaskowania własnej niewiedzy i niepewności co do swoich poglądów. Przerzutki są stosowane przede wszystkim w celu zapobiegania tworzeniu się bliższych więzi grupowych wśród więźniów. Trudności w utrzymaniu kontaktu pomiędzy więźniami wynikają z zasad reżimu penitencjarnego. nawiązania trwalszych kontaktów z otoczeniem wokół celi itd. Okazuje się jednak. powołująca się na tajność i konspirację. utrwalaniu się solidarności pomiędzy nimi (tego administracja bardzo się obawia) i zbytniemu „przystosowaniu” się więźniów do warunków istniejących w konkretnej celi. co z kolei doprowadziłoby do utraty przez personel wszelkiej kontroli nad przywódcami. albo nie w pełni rozumieją.

niż części pozostałej do odbycia. w związku z czym częste są przypadki nadużywania go przez ludzi. chodzi zarówno o liczbę lat spędzonych za kratami w całej przestępczej karierze. który spełnia najlepiej kryteria eliminacyjne. że wskazuje on przeważnie właściwego kandydata. wyżej ceniony jest okres już odbytej części tej kary. tym większe szanse kandydata na funkcję przywódcy. jak i liczbę lat zasądzonych aktualnie. Długi staż więzienny. które w oczywisty sposób wiążą się z tą rolą. że trudno zdecydować się na rezygnację z profitów i splendoru. to przywódcą – bez wyborów – zostaje ten kandydat. Z punktu widzenia interesów grupy grypserskiej jest to kryterium uzasadnione. którego wskaże poprzedni przywódca. a także możliwość bezpośredniego wymuszenia na nim swojej woli. 10 przedstawiono tego rodzaju tatuaż. którzy wprawdzie nie zajmują żadnego stanowiska w hierarchii. Czasem. że do degradacji przywódcy przez organizację dochodzi w wyniku operacyjnej intrygi funkcjonariuszy. który cieszy się największym autorytetem wśród członków grupy. aby autorytet swój mógł w razie potrzeby poprzeć siłą. Przywódcami organizacji grypserskiej w więzieniu zostają najczęściej szeroko znane na wolności osobistości świata przestępczego. Jeśli jednak nie jest oczywiste. W tym punkcie podkultura więzienna wyraźnie odróżnia się od wielu innych podkultur. mąciciele. zwolnienia z odbywania kary lub jej zakończenia). Ściślej ujmując. Pewną namiastką przestępczej sławy jest dokonanie głośnego wyczynu – chodzi tu o przestępstwa opisywane i komentowane w środkach masowego przekazu. przydzielane na okres odbywanej kary. Na podstawie doświadczenia można stwierdzić. W zwycięskich bójkach prezentuje on swoją odwagę. aby uchodzić za mącicieli. Wspomniane wymogi kwalifikujące do spełniania funkcji przywódcy zostały określone w zasadach grypserskich następująco: 1. Od przywódcy podkultury wymaga się. są to ci członkowie organizacji grypserskiej. Najczęściej są to nominacje trwałe. gdy przywódca opuszcza więzienie (w wyniku np. to jest takiego. jakiego szczebla jest to przywódca). Ponadprzeciętna siła i sprawność fizyczna. pojawia się potrzeba zmiany przywódcy z powodu degradacji poprzednika (np. Przywódcą zostaje najczęściej ten człowiek. 3. Wybory przywódców nie odbywają się w drodze demokratycznego głosowania. schowanie do wora). Do wskazania następcy dochodzi wtedy. Jest to więc raczej rodzaj eliminacji niż elekcji. którzy zajmują jakieś stanowiska w hierarchii. Sława przestępcza. Poprzez wzbudzanie respektu i strachu zyskuje on w grupie posłuszeństwo i szacunek. Często zdarza się. Na fot. W takich przypadkach konsultuje on przeważnie swoją decyzję z mącicielami. 2. choć bardzo rzadko. Nie zdarza się raczej. Dlatego też przywódcy noszą często trwały znak – tatuaż w formie małego serduszka pod lewym okiem. a z drugiej strony pozwala mu unikać brawury i nadmiernego narażania członków grupy na represje. Tatuaż ten ma jedynie charakter informacyjny i nie jest obwarowany normami grypserskimi. Ich dokonania i sława są dostateczną rekomendacją do pełnienia funkcji przywódcy. Bywają nawet przypadki. a więc co najmniej kilkuletnie. grup . gdyż z jednej strony pozwala przywódcy na wykorzystywanie słabości systemu penitencjarnego (luk w przepisach czy chwilowego nawet obniżenia czujności funkcjonariuszy) do realizacji celów grupy. który informuje wtajemniczonych.się przywódcy. Duże doświadczenie w realiach więziennych jest bowiem niezbędne do prawidłowego pokierowania grupą. kto posiada taki autorytet. Jest to kryterium wymierne w konkretnych liczbach – im wyższa jest suma tych lat. przeniesienia przez administrację lub sąd do innego zakładu karnego. choć nie przesądzają one o jej powierzeniu. który spełnia najlepiej wymogi stawiane funkcji przywódcy przez grypserskie zasady. aby ktoś sam zrezygnował z pełnienia funkcji przywódcy – można się domyślać. nieustępliwość. ucieczki. spryt i fizyczną przewagę nad przeciwnikiem. np. ale mają ambicję. że przywódcą grupy zostaje po prostu ten człowiek. że mają do czynienia z mącicielem (ale nie zdradzają. przez posłanie do dołu.

Zasługi dla podkultury w łamaniu przepisów regulaminowych. pozostających jedynie w pamięci świadków i współuczestników. wymuszenia i szantaże. którzy nie narażają się nigdy na niebezpieczeństwo w bezpośrednich starciach. aktywność w bójkach. które on popełnił. W grupie uczestników podkultury więziennej przypuszczalnie nie mieliby oni szansy na funkcję przywódcy. zaś ich dokumentacja to znajdujące się w aktach rozpatrzone wnioski o ukaranie. Są przecież trwałym materialnym dowodem dokonań ważnych dla ideologii podkultury. przeciwdziałanie intrygom i manipulacjom funkcjonariuszy. że zadanie będzie wykonane. mimo iż nie ma on możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli nad wykonawcami. Dla personelu takie akta są podstawą do negatywnej oceny więźnia. zapobieganie destabilizacji integracji grupowej. Zdolność przystępnego wyjaśniania problemów i sprawnego rozstrzygania sporów przez przywódcę pozwala grupie unikać wewnętrznych konfliktów i zrodzenia się niepewności wśród członków grupy. <M%1>Dowodami tych wykroczeń są wymierzane kandydatowi przez naczelnika więzienia kary dyscyplinarne. wobec resocjalizacji. aktach sabotażu i przemycie. Przykładowo można wymienić niektóre takie dokonania: inspirujący udział w buntach i zbiorowych protestach. rozwijanie odporności własnej i otoczenia na prowokację. Pobicia i zgwałcenia. Do przywódcy często zgłaszają się podwładni z różnymi wątpliwościami albo spornymi sprawami. nie obejmuje tej funkcji. przewidywanie niebezpieczeństw grożących grupie od wewnątrz i od zewnątrz oraz zapobieganie im albo zwalczanie ich skutków – oto czego oczekuje grupa od swoich liderów. Namacalnym efektem takiej postawy w warunkach więziennych jest duży plik wniosków o ukaranie („raportów”) znajdujących się w aktach osobowych więźnia. Przywódca grupy musi legitymować się zawadiacką sławą: ucieczkami z więzień i utarczkami z funkcjonariuszami. mieć za sobą najsurowsze represje regulaminowe i być na nie całkowicie uodpornionym. W tym sensie administracja więzienna i podkultura więzienna mają wspólną dokumentację swojej działalności podstawowej. Najczęściej wymienia się następujące predyspozycje: Umiejętność przekonywania. Twardość i nieugiętość wobec funkcjonariuszy służby więziennej i policji. Dobry przywódca musi je tak zorganizować. Umiejętność kierowania ludźmi. Przywódca powinien być weteranem cel i oddziałów karnych. „Zasługi” na tym polu widoczne są w postaci kar dyscyplinarnych. aby być pewnym. W warunkach więziennych . Wykrywanie kapusiów i cweli.zorganizowanej przestępczości na wolności. aby je wyjaśnił lub rozsądził zgodnie z zasadami grypserskimi. 6. postanowień władz i obowiązującego w zakładzie porządku. gdyż przypuszczalnie brak im osobistych predyspozycji do przewodzenia grupie. ale ulotnych. Przywódcę musi cechować jednoznacznie wroga i nieprzejednana postawa wobec rygorów więzienia. Uzbrojone i bezwzględne gangi przestępcze są obecnie często kierowane przez ludzi „w białych kołnierzykach”. Nade wszystko musi on mieć niepodważalną żadnymi wątpliwościami opinię człowieka. który nigdy niczego nie zakablował. Przywódcze cechy osobowości. 4. Wielu uczestników podkultury więziennej. Gwarancją sprostania tym oczekiwaniom przez kandydata są w oczach grupy wykroczenia regulaminowo-porządkowe. niezałamywaniem się w śledztwie i pod wpływem represji. odważnym przeciwstawianiem się im w bezpośrednich konfliktach. Przywódcy stoją często przed koniecznością zmobilizowania swoich podwładnych do różnorodnych indywidualnych i zbiorowych działań. oszustwa i manipulacje stosowane wobec współwięźniów – to dalsze przykłady zasług i zarazem kryteriów kwalifikujących do pełnienia funkcji przywódcy. 5. z prośbą. szykany i zastraszanie przez administrację. natomiast dla grupy podkulturowej wyznacznikiem uznania i chluby. mimo spełniania wszystkich opisanych powyżej kryteriów selekcji na przywódcę grupy.

przywódcy podkultury bywają najczęściej rozpoznawani przez personel i dzięki temu kontrolowani. personel przestrzega niekiedy norm kodeksu grypserskiego. w dyżurce oddziałowego pojawiały się pęczki naci albo wetknięte w różne miejsca korzenie pietruszki. starał się bowiem ukryć fakt. Pietrucha nie chciał jednak wyjawić powodów swojego zachowania. W tej sytuacji naczelnik nabierał przekonania. nadzieja pozbycia się określonych funkcjonariuszy. Wykorzystując środki tajnego porozumiewania się (stukanka. a rzeczywisty mechanizm działania grupy będzie niezwykle sprawnie zakamuflowany. że stał się pośmiewiskiem więźniów. Wiele z nich udało się już w przeszłości zrealizować. stwarzają atmosferę nie do przyjęcia dla administracji. której członkowie wejdą w konflikt z oddziałowym. Ponadto. takich jak uznanie w oczach przywódców. oprócz tego jednego. Udowadnia to następujący przykład. Nierespektowanie tej normy grozi bowiem niemal zawsze zbiorowym buntem – głodówką wszystkich reprezentantów podkultury więziennej w zakładzie. podczas pobytu naczelnika na terenie oddziału. przy pomocy łapiduchów gotowych do pobicia opornych). dmuchanka. Niekiedy udaje im się to poprzez proste wymuszenie posłuszeństwa strachem (np. co znacznie ogranicza ich możliwości kontaktowania się z innymi. Tak więc. chabeta. dla zachowania spokoju. słowem. Inny przykład dotyczy odwołania funkcjonariusza z pełnionej funkcji – niejako na wniosek grupy grypserskiej. hałasują. takie jak np. Jeśli intryga szyta jest grubymi nićmi i naczelnik przejrzy cel działania grupy. Istnieje także perspektywa osobistych korzyści ludzi. Te jego przywary zaczęli wykorzystywać w bardzo perfidny sposób mąciciele od czasu. nie wykonują poleceń. podczas każdej niemal wizyty . Grupa grypserska. może podjąć próbę intrygi zmierzającej do usunięcia go ze swojego oddziału poprzez wykazanie przełożonym jego niekompetencji. Na ogół umieszcza się ich w małych. Pod jego opieką natomiast rozwijają cały wachlarz zachowań zakłócających porządek i łamiących regulamin. to efekt może być odwrotny do zamierzonego. Mogą posypać się surowe kary dyscyplinarne. Przykładem może być powszechnie respektowany w więzieniach zwyczaj niezatrudniania cweli w pracach kuchennych i w przywięziennych piekarniach. Utalentowany mąciciel może jednak spowodować. Nie są to jedynie puste obietnice służące przywódcom do manipulowania zespołowymi zachowaniami członków grupy. mimo to jednak potrafią oni kierować grupą. że Pietrucha niekiedy zachowuje się w sposób dziwny. przejawiają agresję. grupa może zostać rozproszona na różne oddziały albo różne zakłady. Otóż praca oddziałowego oceniana jest przez przełożonych m. przed wiąchą) albo przemocą (np. W pewnym zakładzie oddziałowy (zwany przez więźniów Pietruchą z racji wiejskiego pochodzenia) wyróżniał się używaniem wulgarnego słownictwa oraz brakiem dbałości o swój wygląd zewnętrzny a także o swoje miejsce pracy (dyżurkę na oddziale). Często organizują też różnorodne intrygi w grupie. co stanowiło pewne osiągnięcia grypsujących w ich walce z administracją. wizja zmian przepisów regulaminowych. śmiecą. miganka. obietnica poprawy sytuacji grupy w zakładzie. Niemniej jednak muszą oni stosować też środki pozytywnego wzmacniania motywacji członków grupy. trzyosobowych celach pod wzmożonym nadzorem funkcjonariuszy. gdy doszło do konfliktu pomiędzy nimi a oddziałowym. Do zdziwionego naczelnika znajdującego się w innym pokoju dochodziły głośne przekleństwa zdenerwowanego oddziałowego. Dokonują samouszkodzeń. Na przykład. in. ) i angażując swój autorytet grypserski muszą umieć zmobilizować aktywność podwładnych. a przywódcy odizolowani. symulują różne dewiacje psychiczne. grypsy itd. niezrozumiały i nie uzasadniony okolicznościami. awans w hierarchii. Starają się oni wówczas zachowywać poprawnie – z punktu widzenia wymogów formalnych – podczas dyżurów wszystkich innych funkcjonariuszy. na podstawie opinii o jego umiejętności utrzymania właściwej atmosfery wśród więźniów oraz dbałości o spokój i porządek w celach mieszkalnych oddziału. ukierunkować ich motywację na osiągnięcie przewidywanego celu. że intryga zostanie rozegrana z finezją i sprytem.

brak wrażliwości na cudze cierpienie i cudzą krzywdę. że aż do tego stopnia nie panuje nad więźniami. który został rozgnieciony na ścianie. że nie mogli już wytrzymać nieuzasadnionych prześladowań ze strony oddziałowego. ale może także oznaczać – połknąć. zwłaszcza. Niektórzy więźniowie dokonywali nawet samoagresji twierdząc. A zatem zamysł działań i ich koordynacja musiały być zakonspirowane przede wszystkim przed współwięźniami. W taki to sposób grupa grypserska pozbyła się w końcu niewygodnego funkcjonariusza. Robili to jednak w czasie dokładnie określonym przez przywódcę i z zaplanowanym przez niego nasileniem. Taka krytyczna postawa uniemożliwia im kierowanie grupą grypserską z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem o słuszności swojej . I tym razem Pietrucha nie odpowiedział jasno na pytanie. że dostrzegają oni zbyt wiele sprzeczności w zjawisku podkultury. jak i osobistego. m. jak i szczegółowych ustaleń normatywnych (zwłaszcza tych. Skarżyli się najczęściej na jego agresję i poniżanie godności więźniów. in. że jedynie dokuczają nielubianemu oddziałowemu. Jednak naczelnik wracając z obchodu zobaczył znowu serek rozgnieciony na ścianie w tym samym miejscu.przełożonych na oddziale. Wyrażają oni wątpliwości zarówno wobec podstawowych zasad grypserki. że cała ta akcja była ukierunkowana i koordynowana przez przywódcę grupy. że poderwali na równe nogi całe więzienie. dlaczego nie wykonał polecenia. Nagle oddziałowy. razi ich duża rozpiętość pomiędzy drastycznością środków podejmowanych przez ludzi w ich dążeniach a osiąganymi skutkami. Ponoszone ryzyko oceniają jako zagrażające zarówno w kategoriach bezpieczeństwa grupowego. Perfidia przywódcy grypsujących przejawiła się szczególnie w zdarzeniu z serkiem topionym. Inteligencja. Przypuszczać można. szarpnął wielki garnek z gorącą zupą i wylał całą zawartość na mieszkańców celi. Mąciciele charakteryzują się nieco wyższą inteligencją od przeciętnej w grupie. Wydaje się jednak. Pewnego dnia doszło wreszcie do incydentu. że Pietrucha jest wybuchowy i agresywny. oddziałowy tego dopilnował. na brud i bałagan. Dla każdego stawało się oczywiste. opanowanie emocjonalne. że zaczął on okazywać szczególną złośliwość i traktować swoich podopiecznych w sposób demonstracyjnie rygorystyczny. zdecydowanie w działaniu (brak wahań). gdyż uwidocznienie jakichkolwiek przejawów zorganizowania spowodowałoby natychmiast zdemaskowanie planu i fiasko akcji. że osobnicy o bardzo wysokiej inteligencji nie podejmują się pełnienia tej funkcji. którzy podnieśli natychmiast taki wrzask. Przypuszczalnie szarzy członkowie grupy nie zdawali sobie sprawy ze znaczenia swojej roli w intrydze i sądzili. nie znaczy to jednak. Z obserwacji wynika. które mają znaczenie magiczne. Zachowanie wszystkich uczestników musiało być spontaniczne. rytualne). aż do „walniemy pietruchę” („walnąć” – słowo wieloznaczne. a także na trudności w porozumieniu się z nim. Gdy naczelnik z niesmakiem nakazał usunąć go ze ściany. poprzez „dawaj pietruszkę” (w grypsie dawaj – oznacza odbywać stosunek seksualny). oznaczające groźbę zbiorowego gwałtu homoseksualnego. stwierdzano tam nieporządki i znajdowano wiele śmieci. Do przywódczych cech osobowości mąciciela należą także: zdolność do wymuszania na podwładnych swojej woli. zjeść). Reprezentanci podkultury (zresztą nie tylko oni) zaczęli zgłaszać skargi do przełożonych na oddziałowego. doprowadzony do wściekłości. bał się przyznać. 7. Mianowicie. że przywódcami zostają najinteligentniejsi reprezentanci podkultury. każdy niemal więzień pobierający do swej miski zupę prosił o dodanie mu zielonej pietruszki z tym. jaki tolerował wokół siebie. po którym oddziałowy został przeniesiony do innej pracy. Dla niniejszych rozważań ważne jest stwierdzenie. W tym właśnie przejawił się talent przywódczy organizatora opisanej intrygi. że podstawowym warunkiem powodzenia całego przedsięwzięcia było wykorzystanie znanych ogółowi przywar oddziałowego. że były to „prośby” coraz bardziej dwuznaczne: od „kopsnij pietruszki”. podczas wydawania posiłku przy jednej z cel.

jak i możliwościom. : konkretyzacja tematu narady. przez zwrócenie ich uwagi na inne. Opisany powyżej sposób organizacji zlotów. albo wprowadzenia nowych zasad obowiązujących wszystkich członków organizacji grypserskiej. Sposób ten jest jednak ceniony przez mącicieli ze względu na niemal całkowitą pewność bezpośredniego kontaktu mącicieli: w zakładzie. zabezpieczenie go przed dekonspiracją (neutralizacja kapusiów. Najinteligentniejsi ludzie wolą zatem pełnić rolę doradców mącicieli. O ważnych sprawach organizacji decydują mąciciele zbiorowo. który oparty jest na terytorialnej kompetencji organów ścigania. tj. Oni nadają ogólny ton przejawom podkultury w danej jednostce więziennictwa. Szczególnie dotyczy to zlotów większej liczby uczestników. kto spełnia opisane powyżej kryteria. że tylko mąciciele z najwyższych szczebli hierarchii mają prawo dokonywania zmian norm grypserskich i innych zasad ogólnych i to tylko wtedy. ustalenia wspólnej strategii wobec nowych. Można zauważyć. w celach szpitalnych albo w szpitalu na wolności. Nagłe pojawienie się w którymś z zakładów licznych przypadków rzadko spotykanej formy samoagresji musi zwrócić uwagę władz więziennych i wywołać ich przeciwdziałanie. a także w konfliktach wewnątrzgrupowych. zorganizowanie obstawy i systemu ostrzegania. Niekiedy stosują oni inny sposób organizacji zlotów. jak np. Tak więc do nich należą decyzje o karach organizacyjnych (co często oznacza decyzję o losie. Sprawują też ogólny nadzór nad realizacją norm przez członków grupy. której skutki mogą być leczone tylko w jednym specjalistycznym szpitalu w kraju. mimo że przebywają w różnych miejscach w kraju. Przygotowanie zaś całego przedsięwzięcia pochłania wiele czasu. ustalenie terminu i miejsca spotkania. a nawet poczucie humoru typowego dla grupy. gdy grupa znajduje się w niebezpieczeństwie). niezbędne są liczne przedsięwzięcia organizacyjne. Jego cechy uruchamiają bowiem mechanizm automatycznej selekcji i kreowania przez grupę swojego lidera. a w skrajnych przypadkach nawet o życiu poszczególnych więźniów). Najtrudniejszym problemem organizacyjnym jest tu oczywiście synchronizacja działań. czy – jak to bywało dawniej – krajowe. zważywszy wymogi konspiracji i utrudnienia w wymianie informacji. mniej lub bardziej ortodoksyjne nastawienie w realizowaniu zasad grypserskich. Polega on na tym. mało ważne wydarzenia w zakładzie). uważany jest przez mącicieli za uciążliwy i bardzo trudny do realizacji. że gdy w środowisku grypserskim znajdzie się ktoś. Odpowiednio do rangi problemów organizują oni narady mącicieli w zakładzie albo zloty regionalne. bez względu na jego wolę. osłabienie czujności funkcjonariuszy. gdy nie ma takiego zamiaru. in. Tak więc przetransportowani mąciciele znajdą się razem w jednym zakładzie penitencjarnym i w ten sposób dojdzie do bezpośredniego spotkania na najwyższym szczeblu. Należą do nich m.misji. np. np. że mąciciele przyznają się do rzekomego . podczas tajnych spotkań. niż brać na siebie pełnię odpowiedzialności i ryzyka. wyższy lub niższy poziom agresji grupowej. Przywódcy są ostateczną instancją w sprawach pomiędzy ludźmi a pozostałą częścią społeczności więziennej. Zasady podkultury więziennej określają. Następnie wszyscy zainteresowani mąciciele dokonują jakiejś szczególnej samoagresji. Aby doprowadzić do skutku taki zlot. zabezpieczenie materialne. Musi to być samoagresja. szczególnie groźnych dla podkultury przedsięwzięć władz. to z reguły zostaje przywódcą nawet wówczas. Dlatego też zloty takie organizowane są rzadko i tylko w celu omówienia spraw wyjątkowej wagi. natomiast dla osobników o inteligencji jedynie nieco wyższej niż przeciętna funkcja przywódcy odpowiada zarówno poziomowi ich aspiracji. za pomocą jakiejś szczególnej samoagresji. gdy wymaga tego interes grupy (a szczególnie. wszyscy tego samego rodzaju i w tym samym czasie. kształtują charakterystyczne cechy grupy.

Przykładową sprawą rozważaną na zlocie mącicieli był problem. git-ludzie. Dawniej struktura ta obejmowała całą Polskę. Wśród nich wyróżniają się ci. ani kodeks norm grypserskich nie uwzględniają takiej sytuacji. stosownie do podziału administracyjnego systemu penitencjarnego. grypsujący. którym podlegali przywódcy zakładowych organizacji grypserskich. ludzie w porządku. a nie przez zastosowanie symbolicznych form degradacji. Właśnie w tej sprawie odbyła się narada mącicieli. Są natomiast mąciciele niższych szczebli – przywódcy pawilonów. Oni wyznaczają preferencje w zachowaniach członków grupy i ustalają standardy postępowania porządnego git-człowieka. której sprawcy nie zostali wykryci. wręcz przeciwnie. o ile zdegradowany osobnik został przecwelony przez zgwałcenie. a w niektórych jednostkach nie ma nawet szefów na skalę całego więzienia. czy nie należałoby przywrócić go do łask i traktować jego przecwelenie jako niebyłe. że w którymś zakładzie ich awansowano. Podstawę piramidy stanowią zwykli członkowie organizacji. wraz z całą resztą członków grupy to ludzie. że B spotkała krzywda bez najmniejszej winy z jego strony. Także inni zdegradowani mogliby twierdzić. Układ hierarchii grypserskiej – jak już wspomniano – ma kształt piramidy. liczących od kilku do kilkunastu ludzi grup w celach mieszkalnych. że zdegradowany nie ma powrotu do organizacji. a także. Pomiędzy szczeblami tej hierarchii znajdują się ludzie. Bezpośredni kontakt uczestników jest znacznie utrudniony lub nawet wykluczony. Słabością tej metody jest konieczność odbycia spotkania pośredniego. którzy nie mają wprawdzie funkcji przywódców. do którego zostali oni przetransportowani. ale z różnych powodów zajmują wysoką pozycję socjalną w grupie. Wszyscy jasno rozumieli. istnieje wyraźna norma głosząca. których jest z reguły kilku w więzieniu. Rozważano. W jej wyniku orzeczono. o szczebel niżej znajdują się przywódcy małych. którzy nie będąc przywódcami grupy. jak w tej sytuacji postąpić z więźniem B. gdzie została dokonana zbrodnia) i tam dochodzi do spotkania. Przywódcy wraz z tymi sprawdzonymi. jaki wyniknął po wykręceniu afery (przypadek ten został opisany w poprzednim rozdziale). jako formalni podejrzani. którzy w trakcie długotrwałego postępowania wyjaśniającego aferę wyszli już na wolność lub zostali przetransportowani do innych zakładów. nie było więc powodu. że B znany był jako kapuś i cwel także i tym ludziom. Kiedy już wyjaśniono intrygę i ukarano więźnia A degradacją. uznanymi członkami grupy to charakterniacy. Awansowanie B wprowadziłoby zamieszanie w jego traktowaniu. Przywódcy. Obecnie nie spotyka się już struktur grypserskiej władzy na poziomie ponadzakładowym. Sposób ten jest preferowany. Spotkanie mącicieli doprowadziło więc w konsekwencji do wzmocnienia normy: jeśli ktokolwiek został zdegradowany i przecwelony. Mąciciele doszli do wniosku. zdobyli uznanie i szacunek w oczach innych ze względu na swoją przeszłość oraz zasługi dla podkultury więziennej i przestępczej. że B nie może być awansowany.popełnienia jakiejś głośnej zbrodni. aby go traktować jak cwela. to nigdy już nie może zostać awansowany – nie ma więc powrotu do organizacji. zostają przetransportowani do zakładu znajdującego się na terenie działania właściwej prokuratury (tj. zaś o szczebel niżej stali grypserscy przywódcy okręgowi. Istnieli więc przywódcy na skalę kraju (chętnie przyrównywali oni zakres swojej władzy do władzy dyrektora Centralnego Zarządu Zakładów Karnych). gdyż wspólników do jednej sprawy starannie rozdziela personel więzienia. Jednak ani obyczaj. gdyż ten sposób nie wymaga wielkiej precyzji w zgraniu terminu. powstała kwestia. na ogół na terenie. Wówczas. gdy liczba uczestników jest duża (dobiera się wówczas zbrodnię zbiorową). Precedens doprowadziłby w końcu do osłabienia tej i innych norm. . Wspólnie stanowią oni w więzieniu elitę decydującą o całym etosie podkultury. Obecnie norma ta zachowuje aktualność o tyle. gdy występują trudności w koordynacji czasu zlotu.

a nawet skłonni są narażać go na szwank w imię efektywności swego działania. Wokół mącicieli każdego szczebla obraca się zwykle kilku ludzi zwanych satelitami albo łapiduchami. O to właśnie usilnie . barwnikami. realizują najwymyślniejsze szykany wobec frajerów i cweli itd. chroniąc ich i przyjmując na siebie ewentualne negatywne konsekwencje ich zachowań. są bowiem niedościgłymi wzorami: to oni dokonują większości najbardziej spektakularnych ucieczek. Wykonują też zadania niebezpieczne. silnej niezależności. Potrafią oni tatuować bez komplikacji. Nie wykonują oni żadnych zadań i nie zagrażają nikomu. ale za to są chronieni przez przywódców. a czasem nie mogą. fot. wzorami rysunków. Najczęściej – na ich rozkaz – nie tylko biją wskazanych więźniów. nie licząc się z zasadami podkultury. Dzięki temu mogą oni. jak dokonać samoagresji. Stanowią rodzaj gwardii przybocznej mącicieli. z różnych powodów. aby osiągnąć zakładany cel i jak uzyskać mniejszy lub większy rozstrój zdrowia z ewentualnością długotrwałego leczenia szpitalnego (np. Niezależnie od tego może on ponieść także konsekwencje prawne. Znają sekrety symulacji chorób ciała i duszy oraz sposoby wprowadzania ciał obcych do organizmu z możliwością ich usuwania (zob. gotowymi do wykonania każdego ich polecenia. np. Tatuażyści. Umiejętne zaprezentowanie na sali sądowej gwałtownego krwotoku świeżej krwi z ust i nosa nieraz już było powodem odroczenia rozprawy. niewielką grupkę w hierarchii zajmują pupile. Są oni osobnikami ślepo oddanymi przywódcom. np. Nie są więc szanowani przez grupę. in. Jednak mąciciele muszą i chcą liczyć się z ich opiniami i ich autorytetem. 11).Robią to głównie poprzez własny przykład. Szacunkiem grupy obdarzeni są rozkminiający. Odrębną. dlatego. Zdarza się. Satelici nie są lubiani przez grupę m. Są to indywidualni wysłannicy przywódcy. obciążone wysokim ryzykiem dekonspiracji i szykan ze strony personelu. Każdy człowiek w porządku chce być uznany za charakternego. Dysponują odpowiednim warsztatem pracy: igłami i ich zestawami. jest karany degradacją i szykanami. ale również zajmują się przemytem. że charakterniacy nie chcą zostać mącicielami. Spośród szarych członków grupy grypserskiej wyodrębniają się różnego rodzaju niżej opisani specjaliści od poszczególnych przejawów podkultury. że nie zawsze kierują się honorem grypserskim w swoim postępowaniu. Są często gotowi na wszystko. ale także uczą „fachu i życia”. który do tego się przyczynił. prowokacją. który podejmuje decyzję. bez wywoływania zakażeń i silnych stanów zapalnych. W ostatnich latach ważną rolą łapiduchów staje się egzekwowanie różnych opłat i korzyści materialnych na rzecz przywódców. stosownie do życzeń klientów doradzić. szantażem. Są to faworyci przywódców. Wnioski przedstawiają mącicielowi. Najlepsi z nich potrafią wykonać tatuaż o cieniowanym rysunku. oni stosują na sobie najgroźniejsze samouszkodzenia. a także ostrzeganiem przed konsekwencjami niesubordynacji. w imię własnej. tzn. Według norm grypserskich w przypadku śmierci lub niepożądanego kalectwa klienta specjalista. Najlepsi w tej dziedzinie potrafią wywołać objawy ciężkiej choroby wprowadzając w błąd nawet urządzenia diagnostyczne przy zachowaniu całkowitego zdrowia klienta. Z powodu korzystania z przywilejów i bliskości przywódców często stają się obiektem zazdrości i intryg. Umieją też tatuować w sposób czysty graficznie i trwały. Specjaliści w zakresie samoagresji. Ryzyko tej specjalności polega na niebezpieczeństwie popełnienia pomyłki i spowodowania nadmiernego rozstroju zdrowia. z powodu niespełnienia niektórych kryteriów eliminacyjnych. kierowani do zbadania i rozsądzania szczególnie skomplikowanych i ważnych problemów wewnątrzgrupowych. podczas gdy większość potrafi wydziargać jedynie rysunki konturowe. po sztucznym wywołaniu żółtaczki mechanicznej). którzy ich nie tylko chronią. Dysponują oni niemałą wiedzą na temat anatomii człowieka i klinicznego obrazu różnych chorób.

cichą robotę. w przygotowywaniu projektów tatuaży itp. wykonywania aktów zemsty i egzekwowania kar wynikających z kodeksu grypserskiego. że więźniowie wzywani z celi do dyżurki po paczkę z odzieżą nadesłaną przez rodzinę. podczas gdy w tym samym czasie przywódcy realizują inną. duchów itd. przyjmują często groźne postawy (ostry szpan). Pisarze. przysłaną w paczce odzieżowej butelkę spirytusu. Kopytkarze. Spirytus wlany do niewidocznego wydrążenia wewnątrz dużej porcji smalcu przysłanego w paczce. rzeźby z mydła – oto niektóre tylko wytwory artystycznej inwencji tych specjalistów. nie są poddawani osobistemu przeszukaniu. a także potrafią sporządzać barwniki z podręcznych materiałów. fot. Są oni najczęściej bardzo silni i sprawni fizycznie. zaczepki i przekroczenia regulaminowe. nóż w wydrążonej i zamaskowanej tekturowej okładce książki – to tylko niektóre z ich pomysłów (zob. Następnym ruchem więźnia w czasie marszu było ostrożne włożenie tej butelki za pasek spodni i pod marynarkę. herbata w cienkim jelicie po parówkach przemycana w przełyku. brzytwa w przełyku uwiązana nitką do trzonowego zęba. fot. Do ich specjalności należy pisanie atrakcyjnych listów i redagowanie pism na różne okazje. Szczególnie brutalnie postępują oni wobec frajerów. że demaskują różne fałszywe postawy członków grupy i wykrywają wykręcanie afer. schowki na przemycane przedmioty itd. Fermenciarze. Rysownicy. tj. tatuują sobie wizerunki „potworów”. Starają się oni uchodzić za groźnych. Są to najbardziej agresywni członkowie grupy. Figurki i różnorodne przedmioty symbolicznie wykonane z zabarwionego i utwardzonego chleba. pieniądze w kostce mydła lub w papierosach. wikingów. Funkcjonariusze zawsze prowadzą więźniów przed sobą. przyrządy do samoagresji. wielbłądy – osoby wyspecjalizowane w organizowaniu przemytu. w drodze do magazynu. sposobów skutecznego wnoszenia zakazanych fantów do więzienia. Często umiejętnie wszczynają awantury. pozwala im liczyć na większą pobłażliwość ze strony więźniów i personelu. w wykonywaniu pamiątkowych obrazków i portretów. Oto przykład. Chętnie prowokują innych i natychmiast reagują gwałtowną agresją na każdą zaczepkę. Zauważył najpierw. a więc idący za nim funkcjonariusz nie mógł tego widzieć.starali się oskarżeni. których specjalnością są wybryki. Następnie zaobserwował. budowle z zapałek. Są to ludzie. Specjalizują się oni w zdobieniu listów ornamentami i ilustracjami. Fajansiarze są to wykonawcy różnych przedmiotów ozdobnych i użytkowych. w związku z czym mogą pozwolić sobie czasem na większe ryzyko niż inni. do którego doprowadza się więźnia z paczką. przeważnie najmłodsi w grupie. okładki i pudełka z drewna i tektury ozdabiane misternie ułożoną słomką. że paczkę taką kontroluje nie oddziałowy. 14). Do produkowanych przez nich przedmiotów użytkowych należą: noże. aby skoncentrować na nich uwagę otoczenia. zwyczajów poszczególnych funkcjonariuszy. W magazynie kontrola paczki przebiegła bez zakłóceń. diabłów. Najlepsi z nich mają szereg gotowych rysunków w swych katalogach. (zob. cechująca się nieodpowiedzialnością i porywczością. tylko magazynier. pojemniki. 12). Paczkę niósł przed sobą. 13). Mają wiedzę na temat schowków. Jako specjaliści od stosowania przemocy fizycznej angażowani są do porachunków. silnych i niepokonanych. podczas której człowiek wyjął dyskretnie. noże z ozdobnymi rękojeściami w bogato zdobionych futerałach czy ozdoby o wymyślnych kształtach (zob. Ich specjalnie wypracowana postawa. jak jeden z tych specjalistów wykorzystał wnioski wysnute na podstawie obserwacji rutynowych kontroli przeprowadzanych przez oddziałowego. którzy – zgodnie z zaleceniami specjalistów – napili się uprzednio dyskretnie własnej krwi z przemyconej flaszeczki. fot. Najlepsi potrafią łączyć piękno z użytkowością i wytwarzają np. . do której wcześniej upuścili jej sobie z żyły. Najlepsi z nich tak umiejętnie manewrują prowokacją i swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. Specjalista zorganizował akcję. grzałki z żyletek do gotowania wody. Fanciarze.

Wzajemna pełna solidarność działań i poglądów. a więc niewidoczny z zewnątrz). Obdarzają się więc wzajemnie większą życzliwością. gdzie go prześwietlano i przygotowywano do natychmiastowej operacji. waflarnia – jest czymś wyjątkowym. fumfle – są to ludzie powiązani ze sobą najsilniejszym związkiem. ziomale – to osoby pochodzące z tej samej okolicy Polski albo z tego samego miasta czy dzielnicy. Potrafią oni dobrze symulować objawy chorób psychicznych. np. gdy trzeba sporządzić pismo urzędowe. w planowaniu zemsty na wspólnym wrogu. Przeważnie zawsze bohaterami tych wyczynów są fakirowie. przeważnie miejscowych. a rozradowani ludzie w celi opróżnili butelkę w kilka minut (takiego towaru nie trzyma się w celi dłużej. zabliźniony otwór w czaszcze (na środkowej linii czoła. skrajnie niebezpiecznego. Poniżej opisano dwie grupy takich specjalistów. Są jednak przydatni w grupie. takich. przez zetknięcie wzajemnie krwawiących ran przypieczętowują oni swoje braterstwo. Fakirowie mają zdolności do niezwykłych wyczynów wymagających wysokiej sprawności. fąfle. Opisany układ hierarchii władzy w grupie stwarza przywódcom dogodne warunki do nadużyć (z . nie czyniąc szkody. np. Czują się niejako zobowiązani do większej wzajemnej lojalności. Wśród twardych charakterniaków. żądania ogłaszane ze szczytu komina fabrycznego.więzień wrócił do celi nie przeszukany. Bracia – ludzie. wspólnota materialna. udzielanie sobie wsparcia i likwidowanie niebezpieczeństw – oto treść herbatnikowania. Przez wypicie wspólnie zmieszanej krwi. Herbatniki. oświadczając następnie zdziwionym lekarzom. spektakularnego czynu. stale gromadzą wiedzę na temat zabezpieczeń i przeszkód. herbacie albo w pieniądzach. Apropaki. jak błyskawiczne wspięcie się po rynnie na dach wysokiego budynku. np. gdyż posiadają niezbędne do tego celu swoje indywidualne właściwości. bezwzględnych git-ludzi i niezłomnych przestępców taka wartość jak herbaciarnia. W krakowskim Areszcie Śledczym znany był więzień. jednak mogą się nim posłużyć tylko oni sami. że „z tego wszystkiego” chciał się zabić i właśnie wbił sobie ten gwóźdź do głowy. cechuje ich uczynność. Świry. w odległym od ich rodzinnych stron rejonie kraju. jaki zna grypserska etyka. którzy zawarli ze sobą silnie zrutynizowany. ucieczki w nieprawdopodobnych sytuacjach itd. wafle. nota bene. Gdy przebywają oni wśród ludzi. de iure. Co jakiś czas prasę obiegają opisy podobnych wydarzeń w wykonaniu więźniów: przejście po gzymsie na dużej wysokości. Stale ćwiczą oni swoją sprawność i siłę fizyczną. zwalczanie wspólnych wrogów. kradzieże czy rewizje). całkowita lojalność. Są to mistrzowie w pewnych przejawach podkultury. które wykorzystują najczęściej doraźnie. ale i naiwnie romantyczny układ zjednania się w bliskości. a gwóźdź zniknął. a propos. gdyż ryzyko utraty jest bardzo wysokie. Poza wyżej opisaną grupą specjalistów można jeszcze wyróżnić specjalistów „nieusługowych”. a także dokonywać dziwacznych samouszkodzeń. Jest to właściwie przyjaźń. choćby ze względu na kapusiów. że za usługi specjalistów płaci się określoną cenę w papierosach. ich wspólne pochodzenie nabiera szczególnejszego znaczenia i mobilizuje ich do wyróżniania się spośród reszty. Najlepsi z nich potrafią wyzwolić się z kajdanek wykorzystując pracowicie wyćwiczoną elastyczność dłoni. aby wszedł on pomiędzy dwie półkule mózgu. że już go nie boli. Ziemniaki. Transportowano go wtedy do szpitala. pobłażliwość i gotowość pomocy „swoim”. ęą – to ludzie posługujący się niezrozumiałymi dla więźniów wyrażeniami. Należy zaznaczyć. u którego uskarżając się na różne cierpienia i wykazując nienormalne reakcje twierdził. choć słowo to w mentalności i słownictwie podkultury grypserskiej jest nie do przyjęcia. następnie zgłaszał się do lekarza. przez co odbierani są jako wywyższający się. a także przecisnąć się przez zadziwiająco niewielkie otwory i szpary. W ten otwór umiejętnie wprowadzał długi gwóźdź w taki sposób. który miał specjalnie przygotowany. na styku brwi. a on wówczas spokojnie wyjmował gwóźdź w ustronnym miejscu. Ich ambicją jest dokonanie jakiegoś zdumiewającego.

wzywają nieoczekiwanie taką osobę z celi do pokoju wychowawcy. gdyż ludzie chcą zachować jednolicie wrogą postawę wobec całej służby więziennej. wrogością. Dzielenie jej na różne kategorie. jeśli wyrazi taką wolę i jeśli nie jest obciążony dyskwalifikującymi okolicznościami. Odrzucano też narkomanów (za słabą wolę). Ponadto kandydat taki przechodził ważny i długotrwały sprawdzian przydatności. Uroczystość przyjęcia miała charakter wzniosłej ceremonii. oficerów (noszą dystynkcje z gwiazdkami) i burasów – podoficerów i szeregowców. np. Pospolitą karą stosowaną ostatnio przez mącicieli za przewinienia podwładnych jest kara finansowa albo rzeczowa (papierosy.punktu widzenia etyki grypserskiej). Nazwa ta wywodzi się od łacińskiego słowa: clavis – klucz. wymuszałoby zróżnicowane nastawienia ludzi do klawiszów. podczas gdy sąd przekazuje je na rzecz skarbu państwa. uzupełnienie dokumentacji . . Istotna różnica polega na odmiennym przeznaczeniu dóbr: mąciciele zgarniają je dla siebie. czerwone pająki. Funkcjonariusze służby więziennej nazywani są klawiszami. dotykać klucza od celi czy też wziąć papierosa z ręki funkcjonariusza. Poza tym nie ma innych podziałów. Reprezentanci podkultury więziennej mają bardzo silne poczucie odrębności swojej grupy w stosunku do całej reszty społeczności więziennej. homoseksualizmem albo związkami z organami ścigania i sądowymi. jak np. wstępnym pobiciem. jeśli nie zobowiązują ich do tego przepisy formalne. kruki. Klawiszy dzielą grypsujący na dwie grupy – gwiazdorów. których ojcowie byli w PZPR. Nie wolno podawać ręki funkcjonariuszom. Normy kodeksu grypserskiego zakazują wszelkich nieformalnych kontaktów ludzi z klawiszami (podobnie zresztą i przepisy służby więziennej zabraniają funkcjonariuszom wchodzenia w nieformalne kontakty z więźniami). gady. Dlatego też istnieje w gwarze wiele obraźliwych i pogardliwych epitetów na określenie personelu. łącznie z rozpoczynającym ją chrztem. aby zostać człowiekiem. np. Nastąpiła więc znaczna liberalizacja kryteriów kwalifikacyjnych wobec kandydatów – w stosunku do dawniejszego okresu – kiedy to dyskwalifikowały ich nawet pośrednie związki z wszelkimi organizacjami politycznymi i społecznymi. jakie stosują ludzie wobec innych więźniów i wobec personelu. Cała ta procedura. kurwy. Oznaczało to m. że łamią oni normy organizacyjne w celu osiągnięcia zysków osobistych. tj. Niejednokrotnie więc zdarza się. że nie przyjmowano do organizacji osób. Obecnie. Tymczasem w myśl etosu grypserskiego każdorazowy kontakt git-człowieka z jakimkolwiek przedstawicielem personelu powinien być zawsze nacechowany dystansem. zwanych też gwiaździorami. żywność). W codziennej szarzyźnie więziennego życia w celi jest to wydarzenie znaczące. przedmioty użytkowe. amerykę i dopiero pomyślne jego przejście umożliwiało przyjęcie go do organizacji. Ogólnie wiadomo. skazanych za pobicie kobiety (za osłabienie honoru człowieka) i szereg innych kandydatów na ludzi. Każda rozmowa członka grupy z przedstawicielem personelu powinna być ujawniona grupie i szczegółowo zrelacjonowana (zasada jawności w grypsowaniu). niechęcią. psy. bezkompromisowością. wystarczy zgłosić tylko chęć grypsowania. nieprzejednaniem. np. Jest to niewątpliwie kolejne świadectwo słabości organizacyjnej współczesnej grypserki. in. <M%-1>Do organizacji grypserskiej może wstąpić każdy więzień. należy już do przeszłości. damskich bokserów – tj. które mogą dotyczyć każdego i wszystkim są znane. podejrzanej sytuacji. herbata. Stąd niekiedy funkcjonariusze w swojej walce ze zjawiskiem podkultury stosują fortel polegający na postawieniu konkretnego człowieka w niezręcznej. W tym względzie grypserska „polityka karania” nie odbiega wiele od zasady „uderzania po kieszeni” stosowanej przez sądy w stosunku do osób winnych. tj. że pojedynczych więźniów wzywa się na rozmowy tylko w dwóch przypadkach: albo w celu dopełnienia rutynowych czynności. zdaniem ideologów podkultury więziennej. części ubrania. tj. komentowane później wielokrotnie. Najsilniej zaznacza się ono w podziałach. Ludziom nie wolno w zasadzie wykonywać prac porządkowych i pełnić różnych funkcji.

silniej lub słabiej lekceważeni. nie interesujący się podkulturą. w formie zgwałcenia zbiorowego. mniej i bardziej szykanowani. a przy tym wiedzą. Git-ludzie dzielą frajerów na różne kategorie i postępują wobec nich w sposób zróżnicowany. Jednak w konkretnym przypadku jest powtarzany z pewną regularną częstotliwością wobec tej samej osoby. pełnego lekceważenia stosunku ludzi wobec nich. Nie tylko więc odmawiają frajerom wielu uprawnień w życiu codziennym i odnoszą się do nich z pogardą. albo z jakichś wyjątkowo ważnych. nadejście szczególnych wiadomości z domu itd.więźnia. np. a w szczególności nie donoszą administracji. Grupa po prostu przyjmuje jego wyjaśnienia za prawdziwe. godzą się nie jeść z ludźmi przy wspólnym stole). Na ogół dbają oni o dobrą atmosferę w celi i spokój. stosują się do grypserskich norm (np. obdarzani płytszą lub głębszą pogardą. nie biorą udziału w rozróbach. Za kiepszczaka może być uznany tylko ktoś. kto nie został przecwelony w najbrutalniejszej formie (tzn. co powiedzieć kolegom. Są to więźniowie starsi wiekiem. dążą do stabilizacji i porządku. niespodziewanych powodów (może to być np. którzy są cenieni jako lojalni i bezpieczni dla grupy. P. którzy odeszli z niej pod przymusem zewnętrznym. Tymczasem w przypadku podstępnego działania wezwanego więźnia przetrzymuje się w pokoju z przedstawicielami personelu przez dłuższy czas – i nic się nie dzieje. jak własnego poczucia wyższości. Są to więźniowie. aż zrzekł się grypsowania i podpisał stosowne oświadczenie (Moczydłowski 1991). Mąciciel jednak ma dostatecznie dużo autorytetu w grupie. podobnie zresztą. postępowanie w związku ze znęcaniem się więźniów nad współmieszkańcem. Dlatego też często ich postawy . Bywało. którzy zostali zdeprawowani przypadkowo. nie zadaje żadnych pytań. Kiepszczaki – jak już wspomniano – to więźniowie. Są oni nazywani frajerami. Nie podaje mu się powodu wezwania. a jego pytania są zbywane milczeniem. że funkcjonariusze grupowo bili pałkami gitczłowieka tak długo. Wśród frajerów są lepiej i gorzej traktowani. rozmowa na temat ostatniej ucieczki. stosujący się do wymogów regulaminowych i porządkowych więzienia. przez gwałt homoseksualny). rozważenie jego pisemnej prośby. którzy nigdy nie przystąpili do organizacji. Nie przejawiają negatywnej postawy wobec grypserki. Bywało. . a także ci. Nie uchodzi oczywiście uwagi grupy zmieszanie i wściekłość kolegi. Frajerzy w porządku. uzależniony od oceny danej kategorii z punktu widzenia zasad grypserskich. Są to więźniowie spoza organizacji grypserskiej. Zgredy. ale ich nie prześladują i nie zwalczają. Ludzie gardzą nimi. w obliczu przemocy stosowanej przez funkcjonariuszy lub członków innej podkultury więziennej. którzy są z zasady podejrzliwi. Według etyki grypserskiej nie można mieć do nich żadnych zastrzeżeń poza tym. np. Do tej kategorii zalicza się także tych byłych ludzi. Najsilniejszym przejawem odrębności grupy reprezentantów podkultury więziennej od innych więźniów jest stosowany przez nich podział wszystkich członków społeczności więziennej nie będących członkami ich organizacji. ale też różnicują zakres i nasilenie tego traktowania. aby taki fortel mógł zachwiać jego pozycją. Moczydłowski określa ich jako szwajcarów. Opisany fortel ilustruje także odrębność grypsujących od reszty społeczności więziennej. Fortel ten jest stosowany bardzo rzadko. którzy ponieśli karę organizacyjną za naruszenie mniej ważnych norm kodeksu grypserskiego. albo przez pomyłkę. byli członkowie grupy grypserskiej. starający się odbyć swoją karę bez komplikacji. że nie wzywa się więźniów do przełożonych bez wyraźnego powodu. Taktyka ta staje się niekiedy skutecznym sposobem personelu na wzbudzenie trwałej nieufności grupy grypserskiej nawet do charakterniaka. że nie grypsują. albo odeszli z niej z własnej woli. jak każdą inną jego wypowiedź. rozpatrzenie wniosku o ukaranie itd. aby utrzymać jego zupełną wyjątkowość wśród stosowanych środków. co jest zarówno przejawem pogardliwego. że ludzie zrzekali się grypsowania w obliczu groźby rozgrypsowania przez innych więźniów. Wreszcie skonfundowany człowiek wraca do celi i na ogół nie bardzo wie. ustabilizowani. ).

dokuczliwych obowiązków (np. których on dotknął. tutaj jednak nie można pominąć tzw. A jeszcze bardziej stosownym – piekło. Wizualną oznaką omawianej odrębności grupowej są grypserskie tatuaże. Nastawienie grypsujących wobec nich jest tam tak jednoznacznie wrogie. występującego w latach siedemdziesiątych. są one podobne do siebie pod względem organizacyjnym. pospolite jest zjawisko pogardliwego i niechętnego traktowania cweli zarówno przez więźniów niegrypsujących. Na najniższych szczeblach hierarchii frajerskiej znajdują się kapusie i cwele. Są uznani za wrogów organizacji i jednym z najbardziej podstawowych obowiązków członków grupy jest poniżanie ich. sie manko. inne osoby w razie zastosowania go. w których działają. Tylko członkom organizacji wolno użyć tego powitania. zmuszanie do licznych posług. Inną widoczną oznakę odrębności grupowej stanowi także omawiany już biks czyli szpan – specjalny sposób stania i chodzenia. jak to już wykazano wyżej. a nawet takich. Uważani są oni za współpracowników administracji więziennej i prześladowani przez grypsujących. który jeszcze nie został przecwelony. że do pewnego stopnia im się to udaje. Zjawisko tatuaży zostało omówione w osobnym rozdziale. w Zakładzie Karnym w Iławie działa konkurująca z grypserką grupa festów. że poszczególni reprezentanci festów nie przyznają się do swojej organizacji i deklarują grypsowanie lub obojętność wobec podkultury. ale na ogół nie są też szykanowani przez ludzi. Są to osoby najgorzej traktowane przez git-ludzi. sie mano. nakładanie na nich bezsensownych. wykorzystywanie do perwersyjnych usług seksualnych itd. . inne niż grypserska organizacje podkulturowe więźniów. W dalszych rozdziałach poznamy ważne przejawy tej podkultury w innych dziedzinach rzeczywistości więziennej. za kablowanie i w takim przypadku nie ma znaczenia. wrogości i agresji. W ten sposób omówiona została ostatnia z pięciu podstawowych zasad organizacji grupowej zjawiska podkultury więziennej. lizanie butów i podłogi). Uczestnicy podkultury więziennej starają się narzucić powyższy podział i wynikający z niego zróżnicowany sposób traktowania całemu więziennemu otoczeniu.zderzają się z przeciwnymi tendencjami członków organizacji grypserskiej. fot. czy należał on do organizacji grypserskiej. Istnieją jednak zakłady. gdyż personel izoluje go skutecznie od fizycznego kontaktu z członkami grupy podkulturowej. Ze szczegółowego porównania obu tych ugrupowań (Moczydłowski 1991) wynika. Kapuś – to zdekonspirowany donosiciel. gdyż. będący ekspresją buntu. Np. ani też – czy jego donoszenie szkodziło tej grupie) albo został uznany za obiekt stosunku homoseksualnego (kiedykolwiek w życiu). W większości placówek penitencjarnych więźniowie niegrypsujący nie są zorganizowani. 15). cynkówki – tatuażu w formie kropki wykonanej przy zewnętrznym kąciku lewego oka. W więzieniach regionu krakowskiego nie ma zjawiska festów. bicie. spotykają się z agresją ludzi. ale jednoznaczny znak przynależności do grypserskiej grupy (a więc zarazem odrębności od innych). Stanowi ona dyskretny. sie macie ludzie. dręczenie. pozbawianie jakichkolwiek uprawnień. który albo został ukarany przez ludzi najsurowszą karą (np. a także mają podobne cele i normy. Nie są więc szanowani. Właściwszym określeniem ich pozycji socjalnej jest – dno. że mimo dzielących je różnic i wzajemnej wrogości. jak i funkcjonariuszy. W przeciwnym razie byliby przecweleni (zob. Potępienie to jest w podkulturze tak daleko idące. Obserwacja życia środowisk więziennych wskazuje na to. Podobnie jest z aniołami – reprezentantami podkulturowego ugrupowania więźniów w Sztumie. Poczucie odrębności grupowej reprezentantów podkultury grypserskiej widoczne jest w charakterystycznym powitalnym zwrocie: sie masz. że istnieje organizacyjny zakaz dotykania przedmiotów należących do cwela. Cwel – to więzień. lub działały w przeszłości.

gdyż w rodzinach o zaburzonych kontaktach komunikacja ogranicza się do najważniejszych potrzeb. jak i błahych. Gdy jednak dzieci pozbawione są właściwej opieki rodzicielskiej. Najbardziej znanym przypadkiem jest samookaleczenie van Gogha. a członkowie rodziny posługują się sygnałami bardzo silnymi. aby pilotując torpedy i samoloty bez podwozi. W czasie II wojny światowej żołnierze japońscy zgłaszali się na ochotnika do oddziałów kamikadze. U dzieci przejawy samoagresji należą do normalnych zachowań w wieku poniżej dwóch lat. a nawet nasilenia zachowań samoagresywnych. Inaczej jest natomiast w prawidłowo funkcjonującej rodzinie. Żołnierze i poborowi. Samoagresja dziecięca. Dlatego też warto bliżej poznać zagadnienie samoagresji. może u nich dojść na tym etapie do opóźnienia rozwoju poznawczego i utrwalenia się. Nie jest to zjawisko specyficzne jedynie dla uczestników podkultury więziennej. u osób chorych psychicznie. np. Uciskają więc swoje ciało. a także wśród żołnierzy i poborowych. lecz stwierdzono u niego nieprawidłową strukturę osobowości. a w większości z nich stanowią one jeden z najpoważniejszych problemów w procesie resocjalizacji. traktując ją jako ofiarę składaną bogom. Przeżycia emocjonalne w odpowiedzi na szczególnie zagmatwaną sytuację rodzinną doprowadziły go do głębokiego poczucia winy za powstałe problemy. a do porozumiewania się wystarczają często nawet bardzo subtelne sygnały informujące zarówno o potrzebach ważnych. „furie” autodestrukcyjne itp.e. że nie lęka się bólu. ciągną za włosy. który nie był wprawdzie chory psychicznie. Na ogół starają się oni stworzyć takie sytuacje. bohater rzymski Mucius Scaevola włożył rękę do ognia. w których inna osoba zadaje im cierpienie odpowiedniego rodzaju i stopnia nasilenia. W wieku około 2 lat ich eksploracja przenosi się na dalsze otoczenie i zachowania samoagresywne ulegają zazwyczaj wygaszeniu. występuje ono bowiem wśród wszystkich grup więźniów. Na pograniczu zaburzeń psychicznych i normy znajdują się przypadki masochizmu. B. oddać życie za cesarza. pod postacią samokarania się za urojone winy czy w imię wyimaginowanej misji zbawienia ludzkości poprzez własne cierpienie. Tam wytwarzają się bliskie związki uczuciowe.ROZDZIAŁ PIĄTY – ZJAWISKO SAMOAGRESJI I SYMULOWANIA Przejawy zachowań samoagresywnych spotyka się we wszystkich placówkach penitencjarnych. zaspokajającej potrzeby psychiczne swoich członków. Jest to dążenie do przeżywania bólu fizycznego i cierpień psychicznych odbieranych jako źródło przyjemności. aby udowodnić wrogom. Ogólną cechą osób dokonujących aktów samoagresji na tle zaburzeń psychicznych jest patologiczne osłabienie instynktu samozachowawczego. członkowie rodziny są wrażliwi na wzajemne przejawy nawet bardzo delikatnych odczuć. dążą one najpierw do poznania własnego ciała – w tym także własnych doznań bólowych. rozgryzanie warg i języka. W końcu doszedł on do wniosku. rzucają się na podłogę itd. zabijając wrogów. Oprócz środowiska więziennego przejawy takich zachowań obserwuje się najczęściej u dzieci. Wśród różnych ludów stosuje się samoagresję w rytuałach inicjacyjnych. gryzą się. Niektórzy spośród nich sami zadają sobie ból – wówczas mamy do czynienia z automasochizmem. Zachowania samoagresywne spotyka się także u ludzi zdrowych psychicznie. Sanecka opisuje przypadek samokastracji mężczyzny. drapią. W VI wieku p. że znalazł się w sytuacji bez wyjścia i musi ukarać sam siebie w ten szczególny sposób.n. jednak jego rozwój związany jest ściśle z rozwojem przejawów podkultury. przechodząca stopniowo w mechanizm nawykowy. Odkrywając świat. Zachowania samoagresywne od dawna interesują naukowców z różnych dziedzin wiedzy. chcąc uniknąć służby wojskowej dokonują niekiedy aktów samoagresji lub symulują . może stać się jednym ze sposobów komunikowania się dziecka z resztą rodziny. takich jak uderzanie głową w twarde przedmioty. Osoby chore psychicznie dokonują czasem aktów samoagresji. który obciął sobie brzytwą ucho i przesłał je pocztą swojemu bratu.

choroby. wymuszenie uprawnienia. Obejmowało to łącznie nawet 100–200 osób! Czasem. sprzęty i ściany krwią wypływającą z pocięć. przedstawicieli więziennej. np. aby nie dostrzegać. a także mieszali ją z wodą w miednicy. Dla reprezentantów podkultury więziennej samoagresja okazała się niezmiernie atrakcyjnym. a niekiedy – nieudaną próbą zamachu samobójczego. Przepisy te. w dekadzie lat sześćdziesiątych – służba więzienna stała bezradnie wobec problemu samoagresji. Zdarzało się. stresem. że są bezkarni i „nie ma na nich siły”. Świadczy to o świadomym przełamywaniu instynktu samozachowawczego w celu osiągnięcia jakiejś wartości. a także przedłużanie pobytu w więzieniu o okres leczenia. że akty samoagresji mają instrumentalny charakter. że oto znaleźli skuteczny środek walki z klawiszami . Jest to więc czasami dramatyczny sygnał swego rodzaju „wołania o pomoc”. cofnięcie niepożądanych decyzji. dla spotęgowania wrażenia. że bywają liczne przypadki samoagresji nie wynikające ze stosowania zasad podkultury. gdyż trudno karać dyscyplinarnie osobę niesprawną fizycznie. W późniejszych latach weszły w życie przepisy umożliwiające władzom więziennym finansowe obciążanie więźniów kosztami leczenia skutków samoagresji. często wymusza zaangażowanie szeregu osób z personelu (m. który w związku z tym rozwijał się do monstrualnych rozmiarów. Ponadto wątpliwości budzi sama istota oceny takiego zachowania: jeśli ktoś kaleczy samego siebie i nie robi krzywdy nikomu innemu. po konflikcie mąciciela z personelem większość więźniów na oddziale dokonywała jednocześnie samouszkodzeń we wszystkich celach. Widok krwi wypływającej na korytarz spod drzwi wszystkich cel wywierał wstrząsające wrażenie. Akt samoagresji jest oczywistym przejawem zakłócenia porządku. Następnie wylewali tę wodę pod zamknięte drzwi celi tak. Wysiłek „specjalistów” w tej dziedzinie kieruje się obecnie najczęściej w stronę pozorowania zaburzeń zdrowia i zamachów samobójczych. W specyficznych warunkach izolacji więziennej następuje nie spotykany gdzie indziej rozwój zjawiska samoagresji w najróżniejszych jej przejawach. w połączeniu z coraz lepszym rozpoznawaniem zjawiska podkultury przez personel i wypracowywaniem metod przeciwdziałania jego przejawom przyczyniły się do znacznego ograniczenia rozmiaru zjawiska. więźniowie smarowali całe ciało. Czyn samoagresywny jest tu środkiem do realizacji konkretnego celu – instrumentem w działaniu. a nawet powszechnej służby zdrowia). to czy jest to wykroczenie regulaminowe? W tej sytuacji w okresie największego rozkwitu zjawiska podkultury więziennej – tj. Takimi środkami członkowie grupy grypserskiej osiągali niejednokrotnie doraźne cele. a także. czy miało ono związek ze zjawiskiem podkultury. Ale. że np. . nabierali oni przekonania. Od tej pory obserwuje się stały proces odchodzenia grypsujących od zbiorowych aktów samoagresji na rzecz samoagresji indywidualnych. W zachowaniach więźniów odzwierciedlają się wszystkie omówione wyżej typy samoagresji. a mimo to osiągać za ich pomocą zamierzone cele. itd. że jest ona pełna krwi. W warunkach więzienia zamach na swoje ciało bywa też powodowany napięciem psychicznym. zauważa się jednocześnie nasilenie zjawiska podkultury grypserskiej. skutecznym orężem w walce o realizację ich celów. Samoagresja jest zjawiskiem jawnym. a także impulsywnych zachowań samoagresywnych. a jednocześnie pozwala w zasadzie uniknąć represji regulaminowych. Oto bowiem tam. czy nie jest ono jakimś sygnałem alarmowym. aby nie ujawniać. Dlatego też w każdym przypadku zachowania samoagresywnego należy koniecznie dokładnie rozpatrzyć. Zjawisko to ma w pewnym sensie charakter diagnostyczny przy poznawaniu podkultury więziennej. aby wyciekała na korytarz. Nie można jednak obu tych zjawisk wiązać ze sobą tak ściśle. co ważniejsze. gdzie stwierdza się wzrost liczby przypadków samoagresji. in. Chodzi o to. jej przypadki są ewidencjonowane przez więzienną służbę zdrowia. co sprawiało wrażenie. stanami depresyjnymi.

Noże wykonuje się także z kawałków metalowych sprzętów znajdujących się w celach. a nawet noże sprężynowe. Pocięcia Pocięcia skóry stanowią najczęściej spotykany przejaw samoagresji wśród więźniów. aktywnej postawy w łamaniu wymogów regulaminowo-porządkowych. tj. Chociaż niestety skutek samoagresji bywa niekiedy taki sam. najrzadziej zaś na twarzy. podczas wizyty w ambulatorium lekarskim) i wyrób własnych narzędzi (najprostszy „nóż” to po prostu trzonek od przydziałowej łyżki. Nie zmienia to faktu. ale również dlatego. często dokonuje się pocięć skóry na brzuchu. dużych i nie będących artykułami spożywczymi. które składają się na decyzję o własnej śmierci. Podstawowymi sposobami zdobywania tych przedmiotów są: przemyt. kradzieże (np. konieczność operacji chirurgicznej. Te dwa zamachy różni w istocie tylko to. że każdy akt samoagresji jest w pewnym stopniu samobójstwem. że od zamachów samobójczych różnią się one większym nasileniem bólu i cierpienia. 1. w wyniku czego całe ciało pokrywa się wkrótce krwią. Nierzadko samobójstwo. połączone z wsypaniem śmieci do otwartej jamy. Blizny po samouszkodzeniach – tzw.I. iż decyzja o pocięciu się jest skomplikowanym procesem motywacyjnym. Chodzi tu o wywołanie rozległego zakażenia wewnętrznego. pomimo że posiadanie jakichkolwiek ostrych przedmiotów jest zabronione przez więzienny regulamin. Najprostsze i najczęściej stosowane są pocięcia przedramienia (przeważnie lewego). zaś od strony fizjologicznej trudności stwarzają odruchy wymiotne. Czasem – gdy chodzi im o poważniejszy rozstrój zdrowia – dokonują głębokich pocięć. a szczególnie charakterniak . Pocięcie skóry najczęściej nie wymaga wiadomości „specjalistycznych”. jak i psychologicznym. RODZAJE AKTÓW SAMOAGRESJI Można sądzić. usilnie dąży do posiadania noża. aby spowodować długotrwałe leczenie jego skutków. stanowią więc powód do poważania i dumy (zob. ostrzeniu ołówków itd). że w codziennym życiu trudno obejść się bez ostrych przedmiotów (np. Na ogół nie występuje w tym przypadku ból. Okazuje się jednak. klatce piersiowej i udach. W tych przypadkach niezbędna jest współpraca – chociażby tylko „konsultacyjna” – ze specjalistami od samoagresji. sznyty – są przez członków grupy podkulturowej traktowane jako dowód hartu i gulania – tj. zaś w warsztatach więziennych bywają wyrabiane wymyślne sztylety. Połknięcia ciał obcych Ten rodzaj samoagresji zajmuje drugie miejsce pod względem częstotliwości stosowania go przez więźniów. W opinii więźniów zwykły połyk jest łatwy do zastosowania i przynosi oczekiwany skutek. a u jego źródeł leży zazwyczaj splot okoliczności podobny do tych. ma charakter manipulacyjny (na przykład wówczas. zaostrzony na kamiennym parapecie okna). Poza tym każdy człowiek . gdyż tylko oni potrafią należycie przewidzieć skutki takiego samouszkodzenia. że w zwykłej samoagresji nie jest brana pod uwagę śmierć. W skrajnych przypadkach zdarza się rozcinanie powłok brzusznych. gdy motywowane jest chęcią wywarcia na kimś zemsty). Poznanie rodzajów czynów samoagresywnych nasuwa także wniosek. fot. który jest atrybutem grypserskiego honoru. a sam akt cięcia jest krótkotrwały: jest to jeden szybki ruch. podobnie jak niektóre akty samoagresji. Przedmioty służące do pocięć są stosunkowo łatwe do zdobycia w więzieniu. przy dzieleniu żywności. rzadziej na szyi i plecach. Opór psychiczny przed dokonaniem połyku wiąże się z awersją do przyjmowania przedmiotów twardych. wymagających szycia operacyjnego. że tylko w wyjątkowych przypadkach lekarska decyzja o operowaniu jest . Opór psychiczny jest tu łatwy do pokonania w porównaniu z innymi samouszkodzeniami. Jest bowiem dramatycznym zamachem na samego siebie. Ten rodzaj zachowań autoagresywnych ma jednak bardzo wiele form. Są one uważane za stosunkowo łatwe do wykonania i to zarówno w sensie technicznym. 2. Zakaz ten jest jednak powszechnie bojkotowany przez więźniów i to nie tylko ze względu na możliwość dokonywania samoagresji. Niekiedy więźniowie – w celu osiągnięcia specjalnego efektu – dokonują wielokrotnych płytkich pocięć na całym ciele. 16).

wiatrak . Zdarzały się nawet połknięcia scyzoryków i brzytew (np. nierzadko jednak bywa ich kilka. a nawet kilkanaście. kawałki blachy z puszek do konserw i nakrętek ze słoików.natychmiastowa. a jego pozostawienie w przewodzie pokarmowym może zagrażać zdrowiu. ponadto taki akt zapewnia więźniowi najbardziej wiarygodnego świadka i fachową pomoc w przypadku ewentualnych powikłań. w obecności doświadczonego lekarza. np. że wydalenie połkniętego przedmiotu nie może nastąpić w sposób naturalny. Przykładem są krzyżaki – dwa długie zaostrzone pręty. połączone w kształt krzyża. pałąki wiader. gwoździe). którzy wysoko cenią spryt i bezczelność. Szczególną odmianą tego rodzaju samouszkodzeń jest połykanie kotwic . niezbędne jest współdziałanie ze specjalistą. gdyż z reguły wywołuje to śmiertelny krwotok. aby utkwiła w przełyku i to w ściśle określonym miejscu. Najczęściej pacjent jest uprzednio poddawany obserwacji ambulatoryjnej i rentgenologicznej. choinka – to szereg kotwic przytwierdzonych do pręta. rak – to dwie złączone wierzchołkami kotwice z czterema ostrzami. Specjalista od samouszkodzeń musi umieć uniknąć takiego wypadku pod groźbą najostrzejszych sankcji podkulturowych. przez światło przełyku. co w małych. Aby zastosować kotwicę . Częstym zjawiskiem jest symulowanie połyków . Zbyt niskie jej umieszczenie umożliwiłoby łatwe jej wydobycie przez lekarza (po otwarciu jamy brzusznej). a także blaszki aluminiowej o łącznej wadze 450 g. aby to osiągnąć. druty. za pomocą ezafagoskopu. ołówki. zostaje wprawiony w ruch wirowy i rani ściany żołądka. Połykane bywają przede wszystkim przedmioty metalowe znajdujące się w najbliższym otoczeniu więźnia: trzonki łyżek. tak. peryferyjnych więzieniach może już oznaczać przetransportowanie do odległej . podczas golenia przez więziennego fryzjera). tworzące kształt litery x lub – gdy oba wierzchołki złączone są w jednym kierunku – przyjmujące kształt czworonoga. Połykanie większej liczby ciał obcych ma na celu zmuszenie członków personelu do szybkiego działania. papieru). niż zwykłe otwarcie jamy brzusznej. Zwykle zgłoszenie nie zaistniałego połyku powoduje wyprowadzenie więźnia z celi i skierowanie go do badania rentgenologicznego. szczoteczki do zębów. śruby. grzebienie. jak: długopisy. a także i formalno-prawnych. układających się w kształt drzewa (zob. po rozmięknięciu materiału wiążącego (np. ale przede wszystkim daje więźniom pewność hospitalizacji i stwarza konieczność operacji chirurgicznej. 17). Połknięcie takich przedmiotów w trakcie badania lekarskiego. Szczytowym chyba wynalazkiem specjalistów w dziedzinie połykania ciał obcych jest tzw. Jest to mechanizm sprężynujący. chleba. żyletki. zyskuje szczególne uznanie członków podkultury więziennej. która trwa od kilku dni do kilku tygodni. Według grypserskich specjalistów. Celem jest tu bowiem osiągnięcie poważniejszego rozstroju zdrowia przez zmuszenie lekarza do bardziej skomplikowanego zabiegu. gdzie styka się on z aortą. który w żołądku. Jeden z autorów (Garmada) opisuje przypadek usunięcia z żołądka więźnia 37 drutów pochodzących z łóżka. Kotwicę połyka się w taki sposób. Najczęstsze są przypadki połykania jednego przedmiotu. fot. igły. co może doprowadzić do jego przebicia. Niebezpieczne w połykach są wszelkie długie przedmioty. termometry i przybory lekarskie. a także różne przedmioty codziennego użytku. należy połknąć kotwicę na odmierzonej nitce przewleczonej przez kółeczko. Kotwice występują niekiedy w kilku wariantach. „Prawidłowo” tkwiąca kotwica zmusza lekarza do otwarcia klatki piersiowej i przełyku. Na operację kieruje się go dopiero po stwierdzeniu. a zbyt wysokie powodowałoby możliwość wyjęcia kotwicy bez operacji. złożony z kilku ramion z ostrzami. aby co najmniej jedno z zaostrzonych zakończeń wbiło się w ścianę przełyku. gdyż często ustawiają się one poprzecznie w przewodzie pokarmowym. elementy mebli (sprężyny. Największym niebezpieczeństwem jest tu możliwość przebicia ściany przełyku w miejscu. czyli specjalnie ukształtowanych sprężynujących stalowych drucików (najczęściej wykonuje się je ze sprężynek do długopisów) mających – podobnie jak w kotwicach – dwa końce ramion wywinięte ku górze i sprężynujące kółeczka w połowie długości (podobnie jak w agrafkach).

jakimi są przypadki wprowadzania ciał obcych do czaszki i gałek ocznych. tj. jeśli nie wywołują one odczynu zapalnego – a z piśmiennictwa wynika. Kulki te nie są widoczne na zdjęciach i więzień szybko trafia na oddział chirurgiczny. w których gwóźdź . np. ale też usuwanie ich nie nastręcza większych trudności. mogą zmuszać personel medyczny do wykonywania bardzo poważnych zabiegów operacyjnych. Wprowadzanie ciał obcych pod skórę i do narządów ciała Wbitki (tak w gwarze uczestników podkultury więziennej określa się ten rodzaj samoagresji) są dość często stosowane z tego względu. W ten sposób symulujący zyskuje na czasie. którą przytwierdza się do zęba. gdy wbity przedmiot wniknie w głębsze partie ciała. Wśród doświadczonych połykaczy można niekiedy zaobserwować postawę pewnego rodzaju rywalizacji z lekarzem (dramatyczny paradoks polega tu na tym. aby nie uszkodzić struktury mózgu. niż ze wskazań medycznych.miejscowości. kto ratuje im zdrowie). Specjalistycznych operacji wymagają też wbitki w pęcherz moczowy. zaś więźnia – do najdalej idącej ostrożności. zgłasza żądania odnośnie do uprawnień przysługujących pacjentom. np. Drut wbity przez skórę do klatki piersiowej zostaje przy oddychaniu wciągany w głąb płuca i jego usunięcie wymaga skomplikowanej operacji. Jednak wbitkowiec domaga się natarczywie przeniesienia go do szpitala. 18). stosując je. kulkami z roztopionego plastyku. z tektury. Opisane wbitki najczęściej nie powodują znacznego rozstroju zdrowia i w opinii lekarzy nie dają też na ogół bezwzględnych wskazań do operacji. przesyła do różnych instancji skargi na brak opieki lekarskiej. Tak więc zwykle doprowadza on do operacji. ale owiniętych w cienką folię metalową. przebywając w komfortowych – w porównaniu z celą – warunkach szpitalnych (zob. przynosi połykanie przedmiotów uwiązanych na nitce. Większych komplikacji przysparzają lekarzom wbitki prostopadłe do powierzchni skóry. Podobny efekt. odmawia wykonywania podstawowych obowiązków. aby lekarz stanął bezradny wobec zaistniałego problemu medycznego. że nie wymagają skomplikowanych przyrządów i nie wywołują poważnego rozstroju zdrowia. 19). fot. np. Wyjątkowe znaczenie wzroku i mózgu dla zdrowia i życia człowieka zmusza personel do natychmiastowej reakcji. Przyklejenie przylepcem metalowego przedmiotu na plecach może dać taki skutek. „dla świętego spokoju”. sprzątania i pracy. Mimo to więźniowie. Nitka umożliwia wyjęcie przedmiotu już po zrobieniu zdjęć i wtedy można zgłosić tuż przed operacją. Nie dotyczy to jednak tych szczególnych odmian wbitek . fot. Podobny skutek przynoszą wbitki w mięsień serca oraz – znacznie rzadsze – w wątrobę. którą przeprowadza się bardziej ze względów praktycznych. Musi on bowiem utkwić dokładnie pomiędzy półkulami mózgowymi. zaostrzonego pręta pod skórę. że z reguły go nie wywołują (Garmada 1970). Wbicie igły lub innego. Wówczas transport „na sygnale” do wyspecjalizowanej kliniki chirurgicznej i operowanie przez sławnego profesora jest powodem do dumy i satysfakcji (zob. Symulowanie połyku na ostro polega na umieszczaniu w przewodzie pokarmowym zaostrzonych przedmiotów. że jest to walka z kimś. 3. jest jeszcze jednym sposobem na otrzymanie fałszywego wyniku badania rentgenologicznego. jest stosunkowo łatwe do wykonania. Szczególną trudność – z medycznego punktu widzenia – stwarzają te przypadki. że jest cierpiący i ciężko chory. koralikami . Najczęstszą odmianą tego samouszkodzenia jest wbitka w płuca. Zgodnie z zaleceniami grypserskich specjalistów gwóźdź należy wbić w czaszkę w takim miejscu. cienkiego przedmiotu. że na podstawie zdjęcia rentgenowskiego zostanie stwierdzony połyk i wtedy więzień może zostać skierowany do szpitala. a więc na linii środkowej czoła lub w okolicy ciemieniowej. stale podkreśla. ale z możliwością uniknięcia operacji. równolegle do jej powierzchni. Można następnie powtórzyć ten trik i przed wypisaniem ze szpitala ponownie zgłosić połyk . szczególnie wówczas. Połykanie nieszkodliwych przedmiotów. Głębsze wbitki domięśniowe usuwa się za pomocą prostego zabiegu chirurgicznego lub pozostawia je w ciele. że wydaliło się go drogą naturalną. których wszystkie ostrza zabezpieczone są tzw. Starają się oni obmyślić taki połyk .

Samozatrucia Ten rodzaj samoagresji stosowany jest przez więźniów w takich sytuacjach. że fachowcy od samoagresji starają się odkażać „przyrządy” przynajmniej przez opalenie nad płomieniem. Wydobywanie szpilek z gałki ocznej wiąże się zawsze z poważnym ryzykiem trwałego uszkodzenia tego delikatnego organu. 5. W drastycznych przypadkach obserwatorowi trudno oprzeć się wrażeniu.wprowadzany jest na całą długość pod kostną pokrywę czaszki i nie daje się uchwycić narzędziami. Wziąć śledzia z obiadu i zawinąć w woreczek foliowy. Zasypka wymaga wielkiego samozaparcia w trakcie jej dokonywania. Dzieje się tak przypuszczalnie dlatego. Nie okazuje on bowiem objawów żadnego cierpienia mimo widocznych. Uszkodzenia gałek ocznych Poza wbitkami do gałki ocznej istnieją jeszcze samouszkodzenia chemiczne i mechaniczne: zasypki . nieraz znacznych ran. że choroba ta nie wynika z samoagresji. np. atrament i szereg innych. 4. że owa znieczuleniowa mobilizacja wyzwala także dodatkowe rezerwy ustroju do pokonywania szkodliwych mikrobów. pozostawione w ciele jako nieszkodliwe. Z punktu widzenia fizjologii jest to skuteczny (choć nie stuprocentowy) sposób na wywołanie żółtaczki mechanicznej poprzez sprowokowanie wątroby do nadprodukcji żółci. Aby osiągnąć odpowiedni efekt. 2. gdy chodzi im o bardzo szybkie działanie. ale jednoczesnym zamiarem ich jest doprowadzenie personelu medycznego do przekonania. Wywołana w ten sposób choroba wymaga około dwumiesięcznego leczenia szpitalnego. Spożywa się w tym celu różne substancje. lecz powstała samoistnie. „Znieczulenie” to jeszcze bardziej uwypukla ogromne samozaparcie więźniów i dramatyzm zachowań samoagresywnych. Niestety. w których idzie im o spowodowanie poważniejszej choroby. skoro są wykonywane w warunkach urągających zasadom antyseptyki. ale w opinii „samouszkodzeniowców” jest bardzo „efektywna” wtedy. W piątym dniu głodówki zjeść śledzia. wymagającej długotrwałego leczenia. Wywołuje to gwałtowny stan zapalny oka i konieczność natychmiastowej pomocy okulistycznej pod groźbą utraty zdolności widzenia. które przyjęte w odpowiedniej ilości mogą wywrzeć szkodliwe działanie. które umożliwiają wydobywanie i wprowadzanie ciał obcych w dowolnej chwili. Symulowanie wbitek może też polegać na wprowadzeniu do ciała przedmiotów przez wygojone otwory w ciele (podobne do otworów na kolczyki w uszach). Włożyć pod poduszkę lub materac. pięciodniową. Oto jeden z przepisów więźnia-specjalisty na wywołanie żółtaczki: „1. Zaskakujące jest – szczególnie w przypadkach wbitek – że samouszkodzenia tak rzadko wywołują stany zapalne i zakażenia. mimo tej pomocy. że ma do czynienia z człowiekiem poddanym mocnemu znieczuleniu. Po dziesięciu dniach rozpocząć głodówkę tajną. Ten sam człowiek wkrótce potem często z trudem znosi zastrzyk i nawet delikatne czynności pielęgnacyjne w szpitalu. Żółtaczka wystąpi na drugi lub trzeci dzień”. Ich powtórne zgłoszenie zmusza często personel do skierowania więźnia na ponowne prześwietlenie i obserwacje lekarskie. zdarzają się przypadki oślepnięcia po samouszkodzeniach oczu. Zmusza to bowiem neurochirurgów do obszernego operacyjnego otwierania tych pokryw. Być może. 3. Symulowanie chorób przybiera różnorodne postacie. więźniowie zalecają połknąć kilka kłaczków waty umoczonych w atramencie. niech poleży dwa tygodnie. Wykorzystywane też bywają do tego celu stare wbitki . gdy istnieje ważny powód do natychmiastowego opuszczenia celi ze względu na zagrażające otoczenie. a niekiedy nawet żartuje i odgrywa efektowne scenki. lekarstwa. Na obrazie . Polegają one na wprowadzeniu pod powiekę roztartego grafitu z ołówka kopiowego lub sproszkowanego szkła. Metoda ta nie jest wprawdzie związana z bólem. iż wiąże się to także z obserwowaną u „samouszkodzeniowców” zdumiewającą mobilizacją organizmu do pokonywania bólu i szoku fizjologicznego oraz do przełamania instynktu samozachowawczego. środki chemiczne. ale też nie każdy potrafi pokonać silne obrzydzenie i odruchy obronne układu trawiennego przy spożywaniu zgniłej ryby. Być może. na przykład. tytoń w postaci wywaru. a czasem ich mieszanki. Jedną z bardziej pomysłowych jest symulacja choroby wrzodowej żołądka. 4.

jak wrzody. Z reguły zgłasza mu się wówczas także powód – jest nim . aby osiągnąć zamierzony stan. rozległe zapalenie otrzewnej. chlebem) do jakiejkolwiek rurki zaopatrzonej w tłoczek. Aby zasugerować ostry stan choroby. Samozakażenia Wstrzyki . Taką substancją jest najczęściej ślina zanieczyszczona osadem zębowym. przez co stolec nabiera krwawego zabarwienia (Stwora 1979). Współczesne szpitale więzienne uchodzą bowiem za wysoko wyspecjalizowane ośrodki w leczeniu skutków samoagresji. wskutek czego pacjent poddawany bywa długotrwałym obserwacjom i badaniom kontrolnym. to nie mylą się prawie nigdy. Mimo to. Objawy chorobowe po wstrzyku do głębszych partii ciała (np. ale jest on stosowany z tego powodu. oraz do aranżowania efektownych ekscesów – np. Jest bowiem bardzo trudno przewidzieć więźniowi. że daje kuszącą możliwość – większą może niż inne rodzaje samoagresji – doprowadzenia do takiego rozstroju zdrowia. są niezwykle niebezpiecznym rodzajem samoagresji. Uzyskana własna krew może być użyta do pozorowania krwotoków. którzy bezmyślnie czy też w stanie delirium uderzają głową w ściany. Leczenie trwa zwykle kilka tygodni. 7. krwawych biegunek. Po osiągnięciu celu usiłują oni odwrócić proces rozstroju zdrowia i przywrócić ofierze zabiegu normalny stan. stosowane są dwie metody: dokonuje się bardzo wielu płytkich ukłuć na całym ciele i pobiera po kilka kropel krwi (ślady te przedstawia się następnie jako jakąś podejrzaną wysypkę) lub nacina się od wewnątrz w jamie ustnej śluzówkę na policzkach. czyli wprowadzanie zakażonych substancji do organizmu za pomocą strzykawki. podczas rozprawy sądowej. administrację więzienną i sąd do zwolnienia więźnia. Gdy zamierzają ukryć upust. prowadzący niekiedy – w zależności od miejsca wprowadzenia – do martwicy tkanek czy też unieruchomienia stawu. jaką dawkę zakażonej substancji należy wstrzyknąć. kaloryfery i inne twarde powierzchnie. które zdarza się. należy dodatkowo dyskretnie utoczyć sobie porcję krwi i wypić ją. Jest to najrzadszy rodzaj samoagresji. Osłabienie organizmu i krwawe wydzieliny stwarzają czasem problemy dla lekarzy. określeniem rodzaju choroby itd. a nawet wstrząsem mózgu. jaki uzasadniałby zwolnienie z więzienia ze względu na stan zdrowia. Z braku prawdziwych strzykawek specjaliści wykonują je z dostępnych im materiałów: igłę wykonują z zaostrzonej końcówki od długopisu i przytwierdzają ją (np. powodując nawet zejście śmiertelne. Cel ten udaje się jednak zrealizować tylko w bardzo rzadkich przypadkach. np. Głodówki Występują one w więzieniu w dwóch formach: jako głodówka jawna lub tajna. do jamy brzusznej) mogą się czasem rozwijać. Urazy głowy Ten rodzaj samoagresji nie jest opracowany przez specjalistów podkultury. Gdy uznają one stan stan zdrowia więźnia za beznadziejny (a tylko taki stan w zasadzie uzasadnia skierowanie do sądu wniosku o zwolnienie więźnia z odbywania kary). osiągając groźny stan zapalny. którzy (jeśli nie podejrzewają samoagresji) mają trudności z lokalizacją ognisk krwawienia. zbyt często im się to nie udaje. mniej więcej w takim właśnie stopniu. do płuc. brudem itp. a sączącą się krew połyka się. A to właśnie jest uważane za największy sukces grypserskich specjalistów. 6. Ten rodzaj samoagresji ma wielu przeciwników wśród „samouszkodzeniowców” z powodu trudności w kontrolowaniu stopnia rozstroju zdrowia oraz ze względu na dużą bolesność występującą przy stanach zapalnych. że do szpitali więziennych trafiają osoby z zadanymi sobie samemu urazami głowy. Najczęściej są to więźniowie ograniczeni umysłowo lub alkoholicy. 8. kaszlu itd. gdyż atrament częściowo powstrzymuje promienie Rentgena. specjaliści od samoagresji często jednak podejmują tę grę. starając się doprowadzić organizm do stanu beznadziejnego i zmusić lekarzy. w przypadkach zastosowania tego rodzaju samoagresji. „Wstrzyk” podskórny powoduje po pewnym czasie ropny stan zapalny. 9.rentgenowskim uwidaczniają się wówczas „ogniska wrzodowe”. Upusty krwi Krew upuszczana jest w celu doprowadzenia do ogólnego osłabienia organizmu lub upozorowania jakiejś choroby. że przestaje się przyjmować posiłki. częściej niż w innych.. Mimo to jednak zdarza się. Pierwszy rodzaj głodówki polega na zgłoszeniu funkcjonariuszowi. Niestety.

nie oznacza to bowiem według nich przerwania głodówki. ale jej największy rozkwit. Polega ono na wprowadzeniu przez rurkę gumową do żołądka porcji mieszanki odżywczej z grysiku. co wywołuje większe wrażenie: dramatyczność decyzji więźnia. Chodzi im przede wszystkim o to. Rutynowe działanie personelu sprowadza się wówczas do skierowania głodującego na przymusowe. że najgorzej jest przetrwać pierwsze pięć dni. że prawdziwa głodówka wymaga jednak bardzo silnej woli i odporności na bóle głodowe. sztuczne karmienie (przeważnie po kilku dniach. Więzienna służba zdrowia dysponuje obecnie specjalistami i sposobami . gdy podejrzany o głodowanie więzień musi spożywać posiłki pod kontrolą. przez co niemało czasu udało mu się spędzić na badaniach szpitalnych. Pewien więzień przeciągnął drążek od miotły przez dwa rozcięcia powłok brzusznych. Dla personelu najtrudniejszym problemem okazał się brak możliwości przetransportowania tego „układu” do ambulatorium. I znów nie wiadomo było. którego dwa końce zwisają z małych zabliźniowych otworków. że właśnie wyrusza „na sygnale” do szpitala. należy już do przeszłości. gdy stwierdzi się wyraźny spadek wagi ciała więźnia). Głodówka tajna nie jest zgłaszana członkom personelu. W skrajnych przypadkach głodówka trwa nawet przez szereg miesięcy. Inni dwaj współwięźniowie połknęli jednocześnie – z dwóch końców – ten sam pałąk od wiadra. Szczególną odmianą tej formy samoagresji jest pobudzenie się do wymiotów po zjedzeniu posiłku. Może wtedy dojść do różnych urazów szczęki i przewodu pokarmowego. bladość ciała. ciągła utrata wagi. czego skutkiem jest umieszczenie więźnia w klinice specjalistycznej. Różnorodność odmian samoagresji jest ogromna. czy też jego odporność na ból i determinacja. podczas gdy pozostała część tkwi przeciągnięta pod skórą. Zdarza się zobaczyć więźniów noszących ozdoby metalowe tkwiące częściowo pod skórą. Ilustrują to poniższe przykłady. gdyż odmawiają nadal przyjmowania normalnych posiłków. Trzeba zaznaczyć. a każdy z nich miał przybitą gwoździem mosznę do nogi stołu.przeważnie protest. wzdymać brzuch do niebywałych rozmiarów. W Areszcie Śledczym w Krakowie w latach sześćdziesiątych miał miejsce przypadek dokonania w celi przez czterech więźniów jednoczesnego aktu samouszkodzenia. Uskarżał się przy tym hałaśliwie na bolesne wzdęcia. niekiedy bywają przejawem specyficznego czarnego humoru. Trzeba zaznaczyć. L. bez przymusu i bez rurki. a głodujący za każdym razem przy karmieniu stawia silny opór. kiedy zdezorientowany personel nie znał sposobów przeciwdziałania aktom samoagresji. przeciwko niesłusznemu aresztowaniu. łańcuszek. to obserwacja stałego pogarszania się stanu zdrowia. jak np. W końcu zetknęli się niemal ustami i powstał problem rozdzielenia ich. aby być wykazywanym w ewidencji jako głodujący – w tych bowiem okolicznościach ich protest trwa nadal. Więzień pobiera przydzielane mu posiłki i sprawia wrażenie. że odżywia się normalnie. przejawiający się w monstrualnych formach lub w aktach zbiorowych. Więźniowie głodujący twierdzą. co zmusza funkcjonariuszy do użycia przemocy. np. Pewien więzień potrafił. Inne samouszkodzenia Istnieją rodzaje samouszkodzeń odbiegające od powszechnych schematów. albo też chodzi więźniowi o „zapędzenie w kozi róg” lekarza. że najczęściej więźniowie zgadzają się jednak na samodzielne przyjęcia mieszanki. stosowane jest to wówczas. niedokrwistość. 10. po czym w dowolnej chwili wypuszczać powietrze. Zastano ich przy stole odwróconym do góry nogami. Garmada opisuje przypadek wdmuchiwania powietrza do tkanki podskórnej policzków przez małe wkłucie do śluzówki. a celem jej jest doprowadzenie do wycieńczenia organizmu. nieuwzględnieniu skargi i inne. obniżenie ciśnienia i szereg innych objawów o nie wyjaśnionej etiologii skłania go do wysunięcia podejrzenia o wystąpieniu jakiejś nietypowej i nieznanej choroby. uchwycił go jak kierownicę motocykla i oświadczył zaskoczonemu oddziałowemu. przez połykanie powietrza. Szczytowy rozwój tego zjawiska miał miejsce w latach sześćdziesiątych. Może to być np. Gdy więźniowi uda się zataić swoją głodówkę i wprowadzić w błąd niedoświadczonego lekarza. Często są one obliczone na widowiskowy efekt zaskoczenia personelu.

leczenia skutków samoagresji (dawniej regułą było odsyłanie poważniejszych przypadków do szpitali powszechnej służby zdrowia). że najistotniejsze z tych cech można ująć w następujących punktach: A. Konieczność poddania się wymogom regulaminów i porządkowi więziennemu. ale nie decydują o zjawisku samoagresji. Zdolność emocjonalnego rozumienia i przewidywania cierpienia zarówno cudzego. ale tylko niektórzy z nich dokonują aktów samoagresji. a zwłaszcza deprywacja sensoryczna. Nikt prawie nie dostaje się do więzienia z własnej woli. przygnębiające poczucie braku możliwości życiowych: możliwości zaspokajania swoich potrzeb. jak i własnego. W przypadku więźniów należy wziąć pod uwagę ponadto nieprawidłowości występujące w procesie ich socjalizacji. Sam fakt uwięzienia odczuwany jest jako upokarzające doznanie skutków przemocy społecznej. Osobowość więźniów samoagresywnych W opisanej wyżej sytuacji. w której kontakty wzajemne opierają sią na zachowaniach agresywnych. W konsekwencji jego instynkt samozachowawczy zostaje osłabiony i łatwiej jemu. W końcu staje się to dla niego przeżyciem pozbawionym niezwykłości. wyzwalają przykre. czyli negatywnego stanu emocjonalnego. Uznani autorzy amerykańscy Dollard i Miller sformułowali tezę. a także personalnie poszczególnym funkcjonariuszom. Tacy twardzi ludzie cechują się także niską wrażliwością . że najważniejsze z nich można przedstawić następująco. a także wpływ przestępczego trybu życia. Brak poczucia własnej odrębności i prywatności życia stwarza trudną do zniesienia konieczność współżycia (wraz z całym bagażem najintymniejszych spraw) z grupą obcych osób i to przez cały czas. Młody człowiek wychowywany w nieprawidłowej rodzinie. Powstaje zatem kolejne pytanie: jakie cechy osobowości odróżniają więźniów samoagresywnych od reszty uwięzionych osób? Wydaje się. jaką stwarzają warunki życia więziennego. Tło samoagresji Skoro zachowania samoagresywne zdarzają się w specyficznych środowiskach. znajdują się wszyscy więźniowie. jakie cechy rzeczywistości więziennej stanowią tło samoagresji. ulega u niego stępieniu. Wydaje się. Osłabienie instynktu samozachowawczego. powstającego wskutek niemożności zaspokajania potrzeb i realizacji celów. wywołuje poniżające uczucie bezsilności wobec ingerencji systemu penitencjarnego w osobiste nawyki i wobec narzucania obcych norm. We wstępnych uwagach sygnalizowano już występowanie tego zjawiska u dzieci i osób psychicznie chorych. 2. „cweli”. to powstaje pytanie. PSYCHOLOGICZNA ANALIZA ZJAWISKA SAMOAGRESJI 1. iż agresja – w sytuacji braku możliwości jej zrealizowania – może przekształcić się w samoagresję. że cechy rzeczywistości więziennej sprzyjają. że frustracja rodzi agresję. Nasuwa się więc wniosek. Przestępcze rzemiosło w każdej formie wymaga kwalifikacji psychicznych w tym znaczeniu. Jedną z takich zasad jest zwyczaj niezatrudniania w kuchni czy przy rozwożeniu posiłków tzw. Monotonia i nuda. często przeżywa groźbę doznania bólu lub wręcz go doznaje. jak i personel przestrzegają zasad „pokojowego współistnienia”. gdyż ich obecność zawsze prowadziłaby do zbiorowych głodówek uczestników podkultury więziennej. doznawania interesujących wrażeń i zdobywania doświadczeń. Te cechy rzeczywistości więziennej charakteryzują się tym. przychodzi pokonać opór przed samoagresją. w sytuacji piętrzenia się przeszkód i zagrożenia. że wszystkie one prowadzą do frustracji. II. Wreszcie – o czym była już mowa uprzednio – zarówno więźniowie. że jego wykonawcy muszą być uodpornieni na cudzą krzywdę. A wiadomo. a ich największe nasilenie ma miejsce w więzieniach. lecz jest do tego zmuszony. niż innym ludziom. bez możliwości zmian i przerw. a wyrzuty sumienia muszą być im obce.

posiadają niższy od innych ludzi poziom pobudzenia korowego. a także nie mogących znieść trudnych wymagań rzeczywistości więziennej. których cechuje większe nasilenie lęku. Przestępcy. Dla efektu. a w konsekwencji. stosowana jest dieta. Godność osobista i potrzeba znaczenia. Agresja. ich ciągła aktywność w poszukiwaniu mocnych wrażeń stwarza często sytuacje konfliktowe i zagrażające. Zarówno potrzeba ochrony własnej godności. w jakim w zachowaniu samoagresywnym przeważa mechanizm obniżenia napięcia. w celu przeżycia ulgi i zrelaksowania się po sytuacji konfliktowej). Wydaje się. a następnie z jego wyraźnym spadkiem w późniejszej fazie.na własny ból. że na zjawisko samoagresji należy spojrzeć i z innego punktu widzenia. iż może to być próba ochrony własnej godności przed jej zagrożeniem ze strony represyjnej instytucji. stanowią miarę uznania. że te właśnie cztery emocje towarzyszą samoagresjom. a mianowicie. choćby tylko częściowo. analizując mechanizm samoagresji. a szczególnie przestępcy o psychopatycznych cechach osobowości. jaką jest więzienie. Również potrzeba znaczenia może być realizowana poprzez zachowanie samoagresywne. Emocje te są wynikiem sytuacji frustrującej. zaś w innych – możliwość obniżenia napięcia (np. jak gdyby „wołaniem o pomoc” lub nawet namiastką samobójstwa. lęku lub niepokoju. w jakim w zachowaniu przeważa tendencja do zrealizowania jakiegoś zamierzenia za pomocą samoagresji (która jest tu tylko narzędziem). gdyż np. W tym znaczeniu mają oni stępiony instynkt samozachowawczy. niepokój. gniew. warunki pobytu w szpitalu więziennym są znacznie korzystniejsze niż w celi: lepsze są posiłki. Samoagresja zaś osłabia. D. Z drugiej strony. Należy zaznaczyć. lęk. są pożądaną i zalecaną formą aktywności. wyróżnia jej dwa wymiary: „wartość instrumentalna” samoagresji – to stopień. łagodniejszy regulamin. Mechanizm taki wynika z przekonania. Wielu więźniów nie może znaleźć w więzieniu możliwości zaspokojenia potrzeby znaczenia i osiąga ten cel właśnie za pomocą aktów samoagresji. jak i potrzeba . Autor ten. mającego swe źródło w gniewie. gdy chodzi o ożywienie nieznośnej monotonii i nudy. B. motywację do jego rozładowania. że samoagresję częściej stosują osoby agresywne niż nieagresywne. że w istocie szereg prób samobójczych bywa rozpatrywanych po fakcie jako zwykłe akty samoagresji. Poziom pobudzenia korowego. że szczególnie w opinii uczestników podkultury cenione są najbardziej pomysłowe i groźne samouszkodzenia oraz te. nie ma przy tym obowiązku pracy itd. np. że większe predyspozycje do zachowań samoagresywnych będą wykazywać ci spośród więźniów. a szczególnie zwolenników podkultury więziennej. gniewu i niepokoju. ponieważ za takie zachowanie przewidziana jest kara. Ich skłonność do dokonywania przestępstw. Mechanizm ten wynika z braku możliwości zaatakowania kogoś innego. akty samoagresji spotykają się z akceptacją. Można więc przyjąć. chwilowego uznania czy dla fantazji narażają nieraz zdrowie i życie. Z badań Kosewskiego wynika. Można z tego wnioskować. Ogólne zjawisko samoagresji wyjaśnia mechanizm przemieszczania agresji jako skierowanie agresji na własne ciało. Potwierdza to znany fakt. a czyn samoagresywny jest dla nich często mniej niezwykłym przeżyciem niż szereg innych doznań. Natomiast o „wartości emocjonalnej” decyduje stopień. Wówczas zachowania samoagresywne są komunikatami skierowanymi do otoczenia. które sprawiają personelowi najwięcej kłopotu. Akty samoagresji charakteryzują się tym. W oczach współwięźniów. C. niż bierne poddawanie się represjom. że w niektórych przypadkach samoagresji pociąga więźniów możliwość pobudzenia. że lepszy jest ból i cierpienie zadane sobie z własnej woli. oceny odwagi i osiągnięć w walce z administracją więzienną. Przeżywają oni wówczas zbyt wysokie napięcie emocjonalne. Oczywiste jest więc. wynikające z subiektywnie odczuwanej niemożności przeciwstawienia się frustacji. że zawsze wiążą się ze wzrostem napięcia w czasie ich dokonywania. działanie aparatu przymusu. Samoagresja „emocjonalna” jest więc przejawem stanów depresyjnych więźniów przygnębionych i zniechęconych swoją aktualną sytuacją. do zachowań nieodpowiedzialnych i gwałtownych wynika z nieustannej potrzeby silnych i zróżnicowanych doznań stymulujących. której istotą jest niemożność „odwetu” w stosunku do czynnika frustrującego lub gdy sytuacja ta jest przeżywana jako zagrożenie osobiste.

jest właśnie tą ceną jedyną. Dzieje się tak. Częściej jest „domieszką” do innych cech osobowości powodującą. gdyż w ten sposób zadają sobie samym cierpienie. Nerwicowiec w sytuacji więziennej często doprowadza swoje problemy do takiego nasilenia. gdyż wyznaje on inne od powszechnie przyjętych systemy wartości. Wartość ta jest tak ważna. w znacznej mierze opiera się na celach konkretnych i doraźnych. Ochrona własnego zdrowia zajmuje w hierarchii wartości większości ludzi jedną z najwyższych pozycji. gdy w hierarchii wartości tego człowieka jego zdrowie zajmuje niższą pozycję niż u innych ludzi. Dla więźniów o cechach histerycznych czyn samoagresywny może być jedyną możliwością skoncentrowania na sobie uwagi otoczenia. który uzasadniałby wobec otoczenia (i wobec nich samych) ich czyn samoagresywny. że tylko jego własne ciało. Polega on na takim sposobie reagowania w trudnych sytuacjach. jaki jeszcze bardziej pogłębia przeżywane trudności. np. pozbawienie wolności i wszystko. . Dlatego też więźniowie często starają się ten fakt wyraźnie unaocznić. że stają się one dla niego „sytuacją bez wyjścia”. Zaburzenia psychiczne i masochizm. Wówczas akt samoagresji może okazać się dla niego koniecznym sposobem ukazania swojej złej natury. że u podłoża tej postawy leży mechanizm motywacyjny. odrzucamy wszystko. Człowiek wykazujący zaburzenia anankastyczne (obsesje) może stale obwiniać się. Niektórzy znajdują w tym nawet przewrotną przyjemność. Rzeczywistość więzienna i jej represyjny charakter utrwala w nim takie przekonanie. co się przeżywa. a radość i przyjemność staje się zwykle pewną udręką. Przeżycia te są na ogół nie uświadomione i niezrozumiałe dla nich samych. wymagające długotrwałych zabiegów i nie przynoszące szybkich korzyści. są siłami napędowymi tego paradoksalnego zjawiska. Jednym z głównych objawów nerwic jest mechanizm „błędnego koła”. Wówczas „ucieczka w chorobę” czy samoagresja może być oceniana przez niego jako jedyne rozwiązanie. który nakazuje sprzeciw i walkę ze znienawidzonym systemem penitencjarnym i prawnym. E. Wartości ogólne i odległe. Więzienie potęguje takie nastawienie do życia. Ale wobec tak wielkich ograniczeń nie widzi on. co wydaje im się konieczne. albo brak korzyści. zabarwione jest uczuciem przykrości. Obserwatorowi trudno oprzeć się wrażeniu. staje się koszmarem. dlatego też poszukują oni co jakiś czas pretekstu. że wszystko. Dlatego częściej niż inni przeżywają oni sytuację wyboru – jako jedyną istniejącą możliwość zdobycia wartości. wykazując zarazem swoją wyższość i pogardę dla własnych cierpień. Jeżeli ocenią. co mogłoby ją naruszyć. W warunkach izolacji więziennej człowiek ma bardzo ograniczony zakres dysponowania swoją wolą. jego czyn samoagresywny. są dla nich nierealne. A zatem w samoagresji znajdują oni ukoronowanie swoich upodobań. że nawet już nieświadomie. Masochizm rzadko zresztą występuje w czystej postaci. System wartości większości więźniów. że można ją zdobyć poprzez samoagresję – a więc naruszenie wartości stosunkowo niższego rzędu – podejmują taką decyzję. widzieć w sobie samo zło i powody do potępienia. niejako automatycznie. że trzeba ją osiągnąć za wszelką cenę. co się tu przeżywa. że przeżywają oni wówczas coś w rodzaju odurzenia i przyjemności. Wtedy to mamy do czynienia z samoagresją instrumentalną. Poprzez zaskakujące czy niezwykle niebezpieczne samouszkodzenia więzień taki zmierza do wykazania swojej przewagi nad przedstawicielami tego systemu. jakim jest wspomniana wcześniej postawa rywalizacji więźniów z lekarzem. System wartości. obowiązujące w świecie podkultury przestępczej czy więziennej. F. ale za cenę zdrowia. uzyskania poklasku i widowni.znaczenia. W ten szczególny sposób dokonuje on próby ochrony godności osobistej i uzyskania znaczenia. Wydaje się. zwłaszcza tych o cechach psychopatycznych. Stąd prawie nigdy nie stoi się przed dylematem: albo korzyść. a posiadanie odpowiednich przyborów jest źródłem satysfakcji. Niektórzy więźniowie przejawiają wyjątkowe predyspozycje do popełniania czynów samoagresywnych. Już sama rozmowa na temat samoagresji poprawia im nastrój. co mógłby poświęcić jako tę „wszelką cenę” i wówczas często dochodzi do wniosku. a wtedy wiele celów – nawet błahych według oceny kogoś z zewnątrz – może stanowić dla więźnia wartość tak wielką. rozszerzając niejako tragizm sytuacji przez wyławianie z otoczenia wszelkich dowodów na potwierdzenie swego udręczenia.

Gdy więc chce się osiągnąć jakiś cel. Ma to miejsce wówczas. wrogich grup podkulturowych). Wówczas jedyną – jak mu się wydaje – szansą uniknięcia dalszych szykan jest dokonanie samouszkodzenia. Z drugiej strony personel zakładu jest oceniany przez przełożonych m. Jedna z grup wysyła wówczas „delegata”. Poza tym zdarzają się jednak zachowania samoagresywne. Praktyka wskazuje. Gdziekolwiek obserwuje się nasilenie przejawów samoagresji. Członkowie tych grup znajdują w samoagresywnych zachowaniach broń służącą do realizacji własnych norm i celów i owa „ideologia” podkultury więziennej jest źródłem tak szerokiego rozwoju form i rozmiarów zjawiska samoagresji.). Przytoczone powyżej przykładowo zachowania samoagresywne wynikają wprost ze stosowania norm podkultury więziennej. co sprawia. W podobnej sytuacji może znaleźć się np. a na to więzień doda zaklęcie: ze zwrotem ( i abarotem ). Przykładowym celem może być np. mieszczącym się w przewidzianej miejscowości. Ilustrują to poniższe przykłady. Poza tym ludzie stosują różne zwroty.3. Są to zarazem przykłady samoagresji instrumentalnej. grypserskimi obelgami są takie wyrażenia jak mały. W imię tej solidarności dokonywane są czasem zbiorowe akty samoagresji. Z punktu widzenia więźniów grypsujących funkcjonariusz w zasadzie nie może obrazić grypsującego . gdyż obraźliwe epitety w gwarze więziennej nie mają tego znaczenia. które są skutkiem stosowania norm podkulturowych wobec współwięźniów. posuń się itd. charakterniak (a więc przedstawiciel najwyższych szczebli podkulturowej hierarchii). że również pomiędzy grypsującymi a funkcjonariuszami mogą się zdarzać konflikty. to wszyscy obecni rozumieją. potrzeba kontaktu pomiędzy dwiema grupami grypserskimi. Jedną z podstawowych norm podkultury więziennej jest przestrzeganie solidarności grupowej. gdy zagrożone są interesy grupy albo gdy zarządzi to przywódca. Gdy bowiem . których skutkiem staje się akt samoagresji. należy go wymusić szantażem. że obelga ta od tej chwili dotyczy nie więźnia. a nawet zbiorowym gwałtem (gdy w celi tej znajdują się uczestnicy innych. ładny. przebywającymi w odległych od siebie jednostkach. pod kątem umiejętności utrzymywania porządku i bezpieczeństwa. Istnieje tu więc niejako obopólny interes grup podkulturowych i personelu. Więzień zaliczony przez członków grupy grypserskiej do najniższej kategorii w hierarchii i przez nich szykanowany nie chce zgłaszać tych faktów funkcjonariuszom w obawie przed zemstą grupy. Stanowi to dla niego ujmę. in. tam – jak się okazuje – rozwinięta jest też aktywność grup reprezentujących podkulturę. lecz właśnie funkcjonariusza. której skutki mogą być leczone tylko w specjalistycznym oddziale szpitalnym. niekiedy też zagraża pobiciem. Także i w tych przypadkach dokonanie samouszkodzenia jest jedynym możliwym do przyjęcia sposobem uniknięcia takich sytuacji. chłopiec. którego formą może być groźba popełnienia samoagresji. jak w zwykłej mowie (np. SAMOAGRESJA A PODKULTURA WIĘZIENNA Zjawisko samoagresji jest tak nierozerwalnie związane z podkulturą więzienną. które mają odwracać obelgę przeciwko wypowiadającemu. Zachowania samoagresywne będące bezpośrednim czynnikiem aktywności uczestników podkultury przejawiają się w dwóch formach: jako wyraz realizacji norm i celów podkulturowych oraz jako skutek stosowania tych norm. który został umieszczony we frajerskiej celi. że zbiorowe przejawy samoagresji zdarzają się bardzo rzadko. Wszystkie więc dotychczasowe rozważania nad samoagresją są kolejnym krokiem do poznania zjawiska podkultury więziennej. Jeśli więc funkcjonariusz wypowie obelgę. że należy je traktować jako jeden z najważniejszych jej przejawów. Zbiorowe akty samoagresji są poważnym naruszeniem porządku i bezpieczeństwa zakładu i organizatorzy takiego wystąpienia ponoszą z reguły surowe kary. Istnieje jednak wyjątek od tej reguły. Jedna z norm „grypserskich” zakazuje proszenia o cokolwiek przedstawiciela administracji. a środkiem zmuszającym personel do przetransportowania więźnia bywa rodzaj samoagresji.

że funkcjonariusz mówi o rzeczywistym donosicielu. ułatwiającego ich ściganie. w Indiach). Ciało w warunkach . 8. a także na znak protestu. Tatuaż nie jest jednak zjawiskiem powstałym w więzieniu. Rozdział szósty – TATUAŻE I ICH FUNKCJE Trwałe znaki. znaki identyfikacyjne więźniów (np. Funkcje represyjno-ostrzegawcze jako: fizyczne piętno stosowane wobec groźnych przestępców. W takiej sytuacji podsądny dokonuje samoagresji na dowód. 6. plemiennej i kastowej (np. I. zbiegów i nierządnic. że szczególne znaczenie tatuażu wśród więźniów wynika z wymienionych niżej jego właściwości podstawowych. umiejętności (np. czynnik wzmagający pobudzenie erotyczne poprzez rysunki o treści seksualnej lub poprzez zdobienie stref erogennych ciała. stanu cywilnego.funkcjonariusz nazwie kogoś kapusiem . cech psychicznych. 2. rzekomo skuteczny środek antykoncepcyjny. znaki upamiętniające miejsca zdarzeń i ważne przeżycia. Funkcje seksualne jako: symbol osiągnięcia dojrzałości płciowej. Po zakończeniu wojny znaki esesmanów nabrały znaczenia piętna identyfikującego zbrodniarzy wojennych. dojrzałości socjalnej. 4. choć niekiedy także poprzez blizny powstałe z rozmyślnych pocięć i poparzeń. deklaracje zainteresowań. W tej właśnie wszechstronnej możliwości zastosowania tatuażu tkwi jedna z elementarnych przyczyn jego powszechności w środowisku więziennym.: 1. Analiza roli zjawiska tatuażu w podkulturze więziennej pozwala stwierdzić. Historyczny przegląd roli i znaczenia utrwalonych na ciele znaków wskazuje na to. zdobiący ciało. jakim niekiedy podlegają spełniane przez tatuaże funkcje. znak zemsty). sekty. oznaka przynależności do grupy wojowników. regionu. złodziejskiego fachu) i zdolności. symbole i hasła poparcia dla kraju. to bez względu na reakcję więźnia współwięźniowie mogą nabrać przekonania. który wyraża zgodnie z normami podkultury. symbol wiary (pierwsi chrześcijanie wypalali sobie na rękach imię Chrystusa i znak krzyża). oznaka pozycji społecznej. postaw i poglądów. 5. że niemal wszystkie z wymienionych wyżej funkcji mają odzwierciedlenie w stosowanych obecnie formach tatuażu więziennego. armii. że jest gotów do poświęcenia. do zakłócenia porządku. Funkcje magiczno-religijne jako: „amulet” mający chronić przed złymi mocami i chorobami. 3. np. 7. 1. Tatuaż jest wykonywany na ciele. napisy i rysunki na ciele są nieodłącznym elementem rzeczywistości więziennej. Ostatnia z przytoczonych funkcji tatuażu stanowi przykład zmian. oręż w walce (niektóre plemiona stosowały utrwalanie na ciele wojowników makabrycznych figur w celu budzenia grozy u przeciwników). że w ciągu stuleci pełniły one różnorodne funkcje. Funkcje patriotyczne jako: sentencje i hasła propagandowe wyrażające sprzeciw wobec ustroju i władz. PODSTAWOWE WŁAŚCIWOŚCI TATUAŻU Wydaje się. znany jest od początków cywilizacji. 9. Powstają one przede wszystkim przez tatuowanie skóry. Funkcje psychologiczne jako: symbole uczuć (np. a nawet dowód zaciągniętego długu i cennik usług. Funkcje estetyczne jako: element upiększający. w hitlerowskich obozach koncentracyjnych). Funkcje socjalne jako: symbol przynależności rodowej. Fukcje militarne jako: pierwotny „order” wojenny prymitywnych plemion. Funkcję profilaktyczną jako: oznaczenie grupy krwi na wypadek nagłej potrzeby transfuzji (podczas II wojny światowej członkowie hitlerowskich zbrojnych formacji SS mieli obowiązek posiadania takich tatuaży pod lewą pachą).

a nierzadko służą do zaspokojenia potrzeby imponowania otoczeniu. np. które w sytuacji drastycznego ograniczenia innych bodźców urastają do jednego z najważniejszych elementów więziennej codzienności. dostarcza niepokojów lub satysfakcji. ICH TREŚĆ I SYMBOLIKA . których okazywanie w konwencjonalny sposób byłoby co najmniej kłopotliwe. kiedy zasadnicza motywacja świadoma jest odmienna (np. poprzez ćwiczenia sprawności fizycznej. cynkówka – mała kropka w okolicy lewego oka – jest oznaką przynależności do grupy grypsujących i służy do łatwego rozpoznawania członków grupy wśród innych więźniów. w odniesieniu do swobody decydowania więźniów o sobie. 3. II. Tak więc zjawisko tatuażu związane jest ze wszystkimi cechami grupy. Ma to szczególne znaczenie w deklarowaniu postaw wynikających z przyswajania zasad podkultury. Blizny i tatuaże znacznie wzbogacają i urozmaicają zakres związanych z ciałem doznań. Znak ten jest trudno dostrzegalny dla obcych. trudno byłoby stale przejawiać postawę sformułowaną w wytatuowanym haśle: „Urodziłem się. Poprzez tatuaże reprezentanci podkultury więziennej komunikują się pomiędzy sobą. przeszukania osobiste. W podkulturze możliwość ta jest wykorzystywana m. analiz i eksperymentów. przy tatuowaniu się dla dowcipu albo w celu naśladowania współwięźniów). a niezależnie od tego. polegający na tym. Wygląd zewnętrzny i siła fizyczna przyczyniają się w niemałym stopniu do zajmowania przez więźnia określonego miejsca w hierarchii grupowej. posiadania przez nich prywatnej własności). Widoczność tatuażu sprawia. in. wspólnego użytkowania przedmiotów. gdyż każdy wie. Np. że mechanizm ten występuje podświadomie nawet wówczas. Z tego względu może on odgrywać ważną rolę w komunikacji interpersonalnej. że ma on znaczenie diagnostyczne. Widoczność tatuażu pozwala niektórym więźniom jawnie prezentować postawy. np. Z cechą trwałości tatuażu wiąże się specyficzny mechanizm motywacyjny. Oprócz tego częste przenoszenie więźniów do innych cel i zakładów penitencjarnych. omówionymi we wprowadzeniu do niniejszej książki. nierzadko – choćby dla osłabienia uciążliwej więziennej nudy – stanowi obiekt eksperymentów. że przedmioty osobiste szybko niszczeją. do szybkiego przekazywania istotnych treści w formie symbolicznych znaków. mają wpływ na wygląd zewnętrzny.więziennych ma znaczenie wyjątkowe. W tej sytuacji w więźniach wytwarza się silna potrzeba posiadania. Np. Rzeczywistość więzienna charakteryzuje się ograniczeniem prywatności życia. jest niezrozumiały dla osób nie znających jego symbolicznej treści. niezrozumiałych dla niewtajemniczonych. Jest ono źródłem doznań zewnętrznych i wewnętrznych. jest prawie niemożliwy do utracenia. czasem podlegają konfiskatom lub po prostu giną. oznaczają pozycje członków w strukturze grupowej oraz określają odrębność własnej grupy w stosunku do innych. gdyż cechuje się wysokimi walorami prywatności i trwałości. że tatuaż jest w zasadzie nieusuwalny. Tatuaż jest widoczny. jak i konieczności nieustannego przebywania wśród innych więźniów. co jest konsekwencją zarówno rygorów regulaminowych (np. Ciało jest poddawane drobiazgowym i wielostronnym analizom. 2. że przy jego wykonywaniu następuje silna identyfikacja własnych poglądów lub upodobań z tatuowaną treścią oraz deklaracja ich trwałości. Liczba tatuaży wśród więźniów zmienia się proporcjonalnie do zmian w rozwoju przejawów podkultury i wielkości populacji grupy grypserskiej. prezentują własne normy i cele. a także trudne warunki życia więziennego powodują. Stan zdrowia decyduje o możliwościach przystosowania się do trudnych warunków więziennych. Tatuaż odgrywa istotną rolę w zaspokajaniu tej potrzeby. uczestniczenia we wzajemnych przeżyciach i wspomnieniach. niezwykłymi lub zaskakującymi rysunkami. a nawet poprzez samoagresję. by czynić piekło”. Tatuaż jest trwały. RODZAJE TATUAŻY. Dlatego właśnie najszersze zastosowanie tatuażu stwierdzić można wśród reprezentantów podkultury więziennej. Wydaje się.

Odrębne zagadnienie stanowi zespół zniekształceń tatuaży. Jest to jeden z najstarszych i najpowszechniej stosowanych znaków. znaki o nieco tylko odmiennym odcieniu znaczeniowym. złodziej kieszonkowy. Niektóre tatuaże były znane i stosowane powszechnie w pewnych okresach. a także znaki o zupełnie różnej treści. Do najczęściej spotykanych należą następujące tatuaże tej kategorii: kropka – oznacza ogólnie fach złodziejski. kotwica – wydra . Najpowszechniej stosowane są one w środowiskach złodziejskich. lepiej spełniający tę samą funkcję znak. Wymienione . lecz wyrażone w tej samej formie. Niejednokrotnie zaniechano stosowania tatuażu z powodu rozszyfrowania jego znaczenia przez funkcjonariuszy służby więziennej. pozwalające członkom grup podkulturowych na wzajemne sprawne rozpoznanie. sierp księżyca z gwiazdką lub kropką – nocny złodziej. klucz przekreślony krzyżykiem – włamywacz. wyodrębniono ze względu na liczne powiązania pomiędzy środowiskami przestępczymi i więziennymi. przy czym stosowanie cynkówki jest powszechniejsze. zmiany treści podkulturowej lub też wyparcia przez inny. 21). a symbolika znaków nierzadko bywa odmiennie interpretowana przez poszczególne grupy podkulturowe. handlarz obcą walutą (zob. niekiedy jednak stosowany będzie tylko przez niewielką. uszkodzeń po próbach wywabiania ich i po samoagresjach. W latach siedemdziesiątych ludzie zaczęli wywabiać ten znak jako nie spełniający już funkcji konspiracyjnego komunikatu. znak dolara – cinkciarz . zaproponowany w jednym z więzień. Interesującym przykładem jest historia omawianej już uprzednio cynkówki . wreszcie zwykłych błędów graficznych. Nie wszyscy jednak przywódcy grup podkultury to poparli. fot. nieudolności i wad wykonania. strzałka – doliniarz . Nowy znak. jak i w treści). Ze względu jednak na silny związek tatuażu z zasadami podkultury. z powodu dezaktualizacji swojej treści. Istnieją więc tatuaże wspólne dla obu tych środowisk. W miejscu cynkówki pozostawała w okolicy lewego oka jedynie mało widoczna blizna i właśnie ta blizna przejęła funkcję spełnianą uprzednio przez wytatuowaną kropkę. Z tatuażem związana jest niekiedy ich niezwykle zawiła i wieloznaczna symbolika. ich wzory są często niejasne i wieloznaczne. a nawet dochodzi do wprowadzenia w błąd użytkownika. jak i do gwary i tatuażu. serce przebite strzałą – doliniarz (zob. może szybko zdobyć uznanie ludzi i stać się powszechnie stosowanym. kilkanaście.Tatuowanie się członków podkultury więziennej nie jest obowiązkiem obwarowanym normą grupową i zdarzają się ludzie nie mający tatuaży. Pierwszą z nich. powołując się na nie kwestionowaną normę podkulturową. złodziej specjalizujący się w wyrywaniu torebek damskich. Inna trudność w interpretowaniu omawianego zjawiska wynika z faktu wzajemnego przenikania się podkultur przestępczych z podkulturą więzienną i to zarówno w odniesieniu do szeregu norm i celów. niekoniecznie znana samemu nosicielowi tatuażu. wynikające z krążących wśród grypsujących różnych wersji co do znaczenia konkretnego znaku. odkształceń tatuaży na skutek upływu czasu. teczek. zwyczaj ten jest powszechnie praktykowany przez jej reprezentantów. Tak więc spotkać można wśród nich osobników mających kilka. językowych i ortograficznych. W efekcie cynkówka jest znowu używana jako oznaka grypsowania i obecnie oba te znaki spełniają tę samą funkcję. Zdarzają się więc nieporozumienia. 20). Symbolika i znaczenie wielu tatuaży powstają często przez długi okres. Jasne i precyzyjne zobrazowanie zjawiska tatuażu napotyka na liczne trudności. Jest to raczej przejaw swoistej grypserskiej obyczajowości. a nawet kilkaset tatuaży o różnej treści i formie na wszystkich niemal częściach ciała. Funkcje i znaczenie wielu tatuaży nie są sprecyzowane i niekiedy zmieniają się w czasie. Mimo tych komplikacji tatuaże obserwowane wśród reprezentantów podkultury więziennej można podzielić na trzy kategorie. gdyż służba więzienna poznała jego treść. kategorię tatuaży przestępczych. a następnie straciły zwolenników. fot. będący wynikiem niekonsekwencji w odtwarzaniu wzorów (i to zarówno w formie. saszetek itd. 22). zakazującą zapierania się grypsery . np. Obejmuje ona znaki specjalności przestępczych. z ręki ofiary (zob. fot. regionalną grupę grypserską.

oznacza człowieka sprawdzonego pięciokrotnie. W związku z tym więźniowie przeżywają poczucie krzywdy i – jako reakcja obronna – budzi się w nich chęć . Tatuaż rzadko spotykany. serce z wbitymi dwoma ostrzami i kropką w środku – „człowiek do wynajęcia”. „tajemniczy bandyta”. 10). ale charakteryzujące omawiane środowisko. niezłomnego. Pozbawienie wolności często traktowane jest przede wszystkim jako akt represji za czyn. fot. Stanowi ona najliczniejszą grupę tatuaży. jakie należy spełniać wymogi przed wykonaniem tatuażu (mieć zasługi. Mechanizm ten wynika z uznawania odmiennego od powszechnie przyjętego systemu wartości. Wydaje się. fot. niekiedy przekształcania całego stylu życia na niekonwencjonalny i uciążliwy dla otoczenia. kropka za uchem. fot. Tatuowane na ramieniu (zob. charakterystyczne dla środowiska podkultury więziennej. pod cynkówką lub zamiast niej – mąciciel . fot. na nosie. do której należą tatuaże nie objęte bezpośrednio normami grypserskimi. że taka ich lokalizacja podyktowana jest potrzebą wzajemnej prezentacji podczas powitalnego podawania ręki. ich kontury – liczbę lat pozostałych do odbycia kary (zob. wąż z koroną na głowie – zemsta dokonana. grypserskiej. Fakt ten wynika z silnej frustracji odczuwanej przez więźniów z powodu uwięzienia. 27). każda gwiazdka – 3 lata. 24 i 26). fot. kreseczki na przedłużeniu zewnętrznych kącików oczu – człowiek o sprawdzonym przez organizację zaufaniu (zob. pięć kropek pod lewym okiem (ułożonych jak w kostce do gry). aby uprzedzać nieporozumienia. Do tej kategorii tatuaży należą na przykład następujące: wąż – symbol zemsty (zob. człowiek zdolny do niezwykłych wyczynów i odporny na ból (zob. kto może. Tatuowane na grdyce. jest istotnym przejawem swoistego folkloru grypserskiego. trupia czaszka z piszczelami – gotowość do wykonania zleceń z mokrą robotą włącznie. w okolicy prawego oka – cwel . będący na dnie hierarchii podkulturowej. symboliczny wizerunek ptaka w locie – oznaka dokonanej ucieczki (zob fot. np. 8). Symulacja taka wymaga często długotrwałego i nieustannego prezentowania nienormalnych zachowań. stopnie wojskowe na barkach – staż więzienny. znaki. Nierzadko spotykany jest też u osób rzeczywiście cierpiących na zaburzenia psychiczne (zob. Do najważniejszych w tej kategorii należą następujące tatuaże: cynkówka . Każda „belka” oznacza 1 rok. Powyżej stopnia pułkownika tatuaż należy usunąć i na tym samym miejscu wytatuować wężyk generalski. zaliczono znaki objęte normami grypserskimi. deklarowane wartości etyczne i upodobania. dwie czerwone wiśnie na wspólnej gałązce – symbol herbatnikowania . głowa z zarostem na twarzy. środowiskowa. Tatuaż ten ma informować wtajemniczonych. Podobne znaczenie ma wizerunek anioła z głową diabła. splecione dłonie z zerwanymi kajdankami – symbol wspólnoty grypserskiej w więzieniu i na wolności. 28). grypserskiego braterstwa (także herb więzienia w Sztumie). najczęściej pomiędzy brwiami – człowiek znający tajniki symulacji zaburzeń psychicznych. „Dystynkcje” wypełnione oznaczają liczbę lat odbytych. jeden z przywódców grypserskich (zob. głowa kobiety opleciona przez węża – rozbudowany symbol zemsty. że mają do czynienia z normalnym człowiekiem. 8). postawy życiowe. Usta przebite sercem – farmazon . 25). 23). a komu nie wolno ich nosić. znak podobny do żeglarskiej róży wiatrów – oznaka recydywy penitencjarnej (zob. Tak więc stopień majora oznacza staż 5-letni. pozycję w grupie) itd. oszust. osobnik traktowany przez ludzi jako zhańbiony. Znaki te tatuowane są najczęściej na ramieniu lub na torsie. fot. w turbanie – fakir . wykonywany przemocą. Do kategorii drugiej. którego wykonanie było wprawdzie błędne. Są to symbole. rysunki i napisy obrazujące stany uczuciowe. serduszko w okolicy lewego oka. lecz który nie ma w sobie nic nagannego. fot. twarz przesłonięta w połowie chustką i ręka z rewolwerem – „nieuchwytny przestępca”. 24 i fot. Symbol zemsty jest niezwykle często stosowany w tatuażu więziennym w różnorodnych formach. godny pogardy i potępienia. fot. 29). świr – kropka na czole. określającymi zasady ich stosowania. Trzecia kategoria tatuaży. w które można by wpisać literę S.znaki tatuowane są najczęściej na prawej dłoni pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym.

USUWANIE. znane są przypadki tatuowania podziałki centymetrowej na członku – jako świadectwa atrakcyjności seksualnej. wampirów i wilkołaków. 33).h. obok pień katowski – „kat katom”. np. Część tatuaży ma symbolizować więzienne męczeństwo: rysunek krat w grubym murze. np. kot ścigający myszkę uciekającą pomiędzy pośladki. homo homini lupus – „człowiek człowiekowi wilkiem”. kropka. ukrzyżowanie – „męczennik” (zob. fot. portrety kochanek. karykatury własne i cudze. fot. wikingów. symbole i nazwy miejscowości.i. w których znajdują się więzienia: wizerunek sułtana – oznacza więzienie w Wołowie. deklaracja przynależności do ludzi. śmierć.k. Stąd powszechność tych symboli wśród grypsujących . kat z toporem lub mieczem w jednej ręce i uciętą głową w drugiej. z poświatą księżyca i kajdanami. portrety kobiet – „kolekcjoner”. 39). vide cul fide – „patrz. Przykłady tatuaży o treści erotycznej: skrót KSM oznacza: „Kocham same małolatki” (lub mężatki). disce pati – „ucz się cierpieć”. sed cui.l. 30). scenki rodzajowe. fot. gdzie oznacza literę k (jak KARA?). Obrazują to dalsze przykłady: ręka zakuta w zerwane kajdany ze sztyletem w dłoni – symbol ucieczki w celu dokonania zemsty (zob. W warunkach więziennych czynność ta wykonywana jest najprostszymi środkami i prymitywną techniką. Prócz opisanych przykładów w treści tatuaży więziennych przejawiają się inne tematy (zob. wizerunki nagich kobiet. piratów.: rysunki diabłów. sceny z filmów i powieści oraz wiele innych. „Casanova”. potworów. 36). komu ufać”. KWM „Kocham wolną miłość” (zob. 31 i 32). czyli przedstawicielach organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. fot. tu spędziłem młode lata . III. wolność.. Tak zwane śmieszki stanowią grupę tatuaży o treści pogodnej i rozweselającej. nawet za cenę cierpień. 44). 34). outlaw – wyjęty spod prawa – napis w języku angielskim. fot. litera W z wężem – więzienie we Wronkach (zob. Bywają to: popularne śmieszne postacie z filmów rysunkowych: kaczor Donald. różnego rodzaju postaci wyrażających grozę. a nawet duchów (zob. memento mori – „pamiętaj o śmierci”. WYKONYWANIE TATUAŻU. (śmierć kurwom i frajerom. W środowisku grypserskim popularny jest zwyczaj tatuowania sentencji zasługujących na utrwalenie: milczenie jest złotem – zwrot ten przypomina o nakazie przestrzegania tajemnic grypserskich i przestępczych. kreska. żeby dziwka melodię znała i na flecie klawo grała (zob. fot. Uczucia te są tym silniej przeżywane. fot.. a nawet wizerunki używanych pseudonimów. (zob. im silniejszy jest związek więźnia z normami podkultury. Pierwszą czynnością . pobudzać ich ciekawość i podniecać erotycznie: Wydziargał se nuty koło kindybała. 41 i 42). fot.i. Wiele tatuaży ma spełniać funkcje odstraszania. Dają one świadectwo poczucia humoru nosicieli tych znaków. 35).. homo sum – „człowiekiem jestem”. scen seksualnych i inne rysunki pornograficzne mają za zadanie kusić partnerki. znak przejąty z alfabetu Morse'a. kompozycje pamiątkowe i ozdobne.z. niekiedy po wewnętrznej jej stronie – oznacza gotowość do świadczenia usług miłości francuskiej. agresywnych siłaczy – tzw. pies Pluto itd. krzyż.zemsty. agresywnych zwierząt. dając zarazem wyobrażenie mężności. czarna róża z kolcami – gotowość dokonania zemsty. prison is hell (więzienie jest piekłem) itp. kropka poniżej wargi. monogramy.f. symbol zemsty na swoich katach. siły i niezłomności nosiciela tatuażu. 40). fot. jest to zniekształcenie sentencji łacińskiej fide. skróty lub pełne nazwy. lecz bacz komu. napis w języku angielskim born to raise hell – urodziłem się by czynić piekło. KONSEKWENCJE Tatuowanie polega na wprowadzeniu barwnika pod skórę. jak również stanowić przestrogę dla wrogów (zob. sentencja ta ma przypominać o ostrożności w przestępczym fachu. np. vide – ufaj. kreska – „przerwa w życiorysie”. KTK „Kocham tylko kurtyzany”. PSM – skrót literowy oznaczający „Pomszczę swoją młodość”. budzenia lęku i grozy. ś. tj. rozpowszechniony z błędem ortograficznym) (zob. fot. chwała ludziom i złodziejom). Często uzupełniany jest dodatkowymi napisami: prison is my home (więzienie jest moim domem). Arab w turbanie – więzienie w Goleniowie. 37 i 38). oznacza uwodziciela. np. mniej lub bardziej popularnych pomysłów (zob. fot.

z baterii elektrycznych). autobusy – zwykłe paczki herbaty i przegubowce – duże paczki). jak nadmanganian potasu i niektóre leki. W wyjątkowych przypadkach spotyka się wycinanie żyletką kawałków skóry z tatuażem (np. aby zachować odstęp ok. kremem. . jest zdobycie wzorku . a oprócz nich takie. smalcem) lub alkoholem. zbyt głębokie – spowodują nadmierne krwawienie i wypłukanie barwnika. Również rzadkie jest starcie płatu skóry papierem ściernym. W warunkach więziennych najpopularniejszym sposobem jest długotrwałe pocieranie tatuowanego ciała główką zapałki aż do przetarcia skóry i wcieranie w to miejsce soku z cebuli. 1 mm. Pozostawiają one najczęściej rozmyte. stężone kwasy (np. plastyku (podobnie jak małe śrubokręty) uzyskując poręczne narzędzia. Bywają też stosowane zestawy wieloelementowe (szczególnie do tatuowania większych płaszczyzn). zamierzającego wykonać na sobie tatuaż. Rysunek wzorku pociąga się ołówkiem kopiowym. Najbardziej pożądany do tatuowania jest tusz kreślarski. sprężynek do długopisów. kawałków drutu. agrafek. ilość herbaty. olejków) . Problemem technicznym jest tu np. amoniak. przy tatuowaniu stopnia generała wycina się poprzednią dystynkcję pułkownika. to samo wykonuje się zmuszając kogoś do usunięcia tatuażu „nieuprawnionego”). zbyt płytkie prowadzą do zaniku tatuażu przez stopniowe ścieranie się naskórka. maczając w niej kolki . głębokość nakłuć. mieszczącej się w pudełku od zapałek. Jest to ostatnia czynność tatuowania. Substancję tę wprowadza się do skóry bądź bezpośrednio. które w szczęśliwszych przypadkach stopniowo zanikają. Często stosuje się także substancje żrące: sodę kaustyczną. Następnie przyciska się do niego zamoczony kawałek płótna (najczęściej jest to część wydarta z prześcieradła) i w ten sposób zostaje na nim odbita kolejna kopia. Służą do tego celu kolki – najczęściej są to dwie igły mocno obwiązane nitką przeplatającą się pomiędzy nimi. a niekiedy dysponują nawet obszernymi albumami. Po zabiegu pozostaje na skórze obrzęk i zaczerwienienie. którymi następnie nakłuwa się ciało. plackowate blizny o jaśniejszej barwie. Szczególnym sposobem pozbycia się nieaktualnych albo nieudanych rysunków jest pokrywanie ich nowymi. Pozostaje tylko zapłata specjaliście. Przygotowują oni wzorki lub ich zestawy. Dziargać może każdy. spinaczy o zaostrzonych końcówkach. fot. że wytwarza się skrzep. czosnku lub cytryny. czaj w tzw. farbek. bo wynosząca do kilkuset szlugów . czyli papierosy. korka. Wzorek należy kupić (obiegowym środkiem płatniczym w więzieniu są: szlugi . Szczęśliwy finał polega na tym. który po wygojeniu odpada razem z barwnikiem. W opisanych warunkach dochodzi jednak nierzadko do zakażeń i powikłań prowadzących niekiedy do martwicy skóry. Za najlepsze ostrza uchodzą struny do gitary z zaostrzonymi końcami. Po zdobyciu wzorku należy sporządzić matrycę (zob. gdyż pozwalają uzyskać różną grubość kropek. sproszkowanego węgla albo z sadzy uzyskanej ze spalonej gumy. korka. 43). drzewa. Innym sposobem jest oparzenie tatuowanej skóry za pomocą kropel z roztopionego nad płomieniem woreczka plastykowego czy wręcz papierosa. Specjaliści znają też tajniki cieniowania rysunku i sporządzania trwałych barwników (kolorków. zresztą niemała. szufladach . tkanin czy też worków plastykowych. zazwyczaj większymi i gęściej cieniowanymi. a w ostateczności z wodą. ale ich usuwanie nastręcza jeszcze więcej problemów. choć zazwyczaj jeszcze po 3-4 tygodniach można rozpoznać dotykiem charakterystyczne lekkie zgrubienia na skórze. czyli wykonywania tatuażu.więźnia. Barwnik miesza się z tłuszczem (np. Ostrza zazwyczaj oprawia się w kawałki drewna. bądź wcierając ją w otwory nakłute w skórze. Następuje etap właściwego dziargania . Na skórze w miejscach zabarwionych wykonuje się nakłucia. tj. Kolki sporządza się także ze szpilek. Następnie mokry kawałek płótna przyciska się do ciała i wzorek zostaje odciśnięty na skórze. pilnikiem. Wykonywanie tatuaży jest trudne. ale tylko specjaliści potrafią to zrobić prawidłowo. rozeznaniem wymagań klienteli oraz specyfiki tatuowania. a nawet gwoździ. Wśród uczestników podkultury istnieją fachowcy obdarzeni talentem plastycznym. ale można także przygotować barwnik z farb.

a czego nie wolno. niekiedy zawierają zdumiewające błędy i zniekształcenia powstałe przy kolejnych przepisywaniach i adaptacjach. Zdarzało się. niż przed problemem: jaki to ma sens. dla więźniów stanowią nierzadko prawdziwe skarby chronione przed kradzieżami. W związku z tym nawet zresocjalizowany były więzień narażony jest często na nieufność i afronty. ale dlatego. uzasadniał podejrzenia o przestępstwo. podając gotowe. które dla ludzi z wolnego świata mają czasem tylko wartość przelotnego nastroju. Jednym z nich jest niewątpliwie silna – i stale rosnąca w miarę upływu czasu pobytu za murami – potrzeba urozmaicenia szarzyzny i przytłaczającej monotonii więziennej codzienności. jak np. Prócz wyżej wymienionych konsekwencji. Te popularniejsze często pojawiają się w wielu odmianach. a szczególnie trudno przychodzi im wyłożyć w słowach takie ogólne treści. wiersze. Utwory te zwalniają więc w dużym stopniu młodych reprezentantów podkultury grypserskiej od męki myślenia i przez to . jak i przez formę: rym. Niektóre z nich – przechowywane przez lata i wielokrotnie przepisywane w zeszytach – stały się powszechnie znane we wszystkich więzieniach. Wykonawcom piosenek pozostaje więc tylko prosta decyzja – czy śpiewać – i w ten sposób prezentować gotowe poglądy jako swoje. Wszystkie te sposoby pozostawiają blizny na ciele. anegdoty czy ciekawostki.cegłą. rytm i melodię. że tatuaż był powodem odmowy przyjęcia do pracy. a nawet poza nimi. co silnie kontrastuje z martwą ciszą więziennych korytarzy lub jednostajnością odgłosów rutynowych czynności. że popularność ballad i piosenek wśród więźniów ma kilka źródeł. tatuaże bywają też przyczyną przeżywania przez ich nosicieli poważnych komplikacji psychospołecznych po wyjściu z więzienia. Już samo zwracanie uwagi swym tatuażem w publicznych kąpieliskach może być źródłem stresujących przeżyć. rewizjami i zniszczeniem bardziej niż inne osobiste rzeczy. W opinii społecznej powszechny jest bowiem pogląd. Ballady i piosenki przynajmniej łagodzą tę potrzebę. Inne mają bardziej lokalny zasięg albo ograniczoną liczbę zwolenników. zarówno przez swoją epicką i dramatyczną treść. Ich poznanie może więc być kolejnym krokiem w poznawaniu i charakteryzowaniu zjawiska tej podkultury. cele i wartości podkultury – i to nie dlatego. Część z tych wytworów jest nośnikiem treści i emocji typowych dla członków podkultury grypserskiej. że ich nie znają. wynikających z regulaminowego porządku zakładu. Drugim źródłem znaczenia ballad i piosenek jest dla podopiecznych placówek penitencjarnych możliwość wypowiadania własnych poglądów słowami śpiewanych utworów. liczne śpiewane utwory. Na zasadzie błędnego koła tatuaże mogą przyczyniać się do trudności przystosowawczych ich nosicieli. piosenki. Wydaje się. a ponadto bardzo często wywołują zakażenia. że tatuaże znamionują przeszłość więzienną i demoralizację przestępczą. Bardzo często mają oni poważne trudności w wyrażaniu swoich myśli i poglądów. przysłowia. A więc wolą stawać przed dylematem: co wolno. czy nie podzielają. I. że większość uczestników podkultury więziennej niechętnie zastanawia się nad filozoficznymi i etycznymi uzasadnieniami swoich poglądów. Niektóre ballady i piosenki pełnią rolę „bryku” i zapełniają tę lukę. był przyczyną zerwania zaręczyn itd. wolą oni ograniczać się do prostych wyborów związanych ze stosowaniem norm grypserskich. a nawet do recydywy. in. Charakterystyczne dla tego środowiska ballady. jeżeli jego tatuaże są widoczne. BALLADY I PIOSENKI Spośród wszystkich wytworów folkloru więziennego ballady i piosenki mają największą popularność w grupie grypserskiej. co często określa się jako folklor więzienny. Dlatego m. dobrze sformułowane poglądy grypserskie i przestępcze. a także przedmioty ozdobne i użytkowe wchodzą w skład tego. Wydaje się. że nie mają poważniejszych przemyśleń na ten temat. ROZDZIAŁ SIÓDMY – WYTWORY UCZESTNIKÓW PODKULTURY WIĘZIENNEJ Nieodłącznym elementem więziennej rzeczywistości jest twórczość więźniów.

bardzo śmiała w prezentowaniu poglądów. że należy zwrócić uwagę na jeszcze jedno źródło powszechności tego zjawiska w więzieniu. Anonimowość utworów pozwala wykonawcom czy też posiadaczom odpisów uniknąć posądzenia przez personel o inicjowanie treści grypserskich czy niecenzuralnych. a zarazem zaakceptowana przez ogół grupy. A wyrok sądu – rzecz święta! Gorączka się wzmaga: to wzrasta. Wtem klawisz drzwi celi otwiera. łzy z oczu się leją: –Ach matko – ja. Odnajdując podobieństwo jego losu i jego cech do własnych. świec gromnicznych i szubienic. Znajduje też w piosence poczucie solidarności grupowej i wspólnoty ciężkich doświadczeń z innymi członkami grupy. przypominające martyrologię romantycznych bohaterów carskich lochów. Głoszenie poglądów niewłaściwych z punktu widzenia norm podkulturowych grozi tak poważnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi wobec członków organizacji. co przynosi mu ulgę i ukojenie. na zgniłym posłaniu Nieznany młodzieniec umiera. Można jednak wyróżnić wśród nich liczne podobieństwa i podzielić je na szereg omówionych niżej rodzajów. zarówno pod względem formy. 1. Przykładem takiego utworu jest następująca ballada: MŁODZIENIEC W więziennym szpitalu. Przy jego posłaniu więzienna siostrzyczka Młodemu więźniowi tłumaczy: –Młodzieńcze. Śpiewający – i oczywiście słuchający – więzień często identyfikuje się z bohaterem utworu. tak wszyscy płakali: . Jak długo on nosi te pęta! Wyrokiem sądu na śmierć był skazany. Analizując więzienne utwory śpiewane dostrzega się bardzo dużą ich różnorodność. Wydaje się. i wilka nakarmić”. ty wrócisz do matki Nim zakwitną różne i maki. Kolejnym powodem ważności śpiewanych utworów dla grypsujących jest fakt. że większość z nich powstrzymuje się od wypowiadania swoich osobistych sądów nie mając pewności. czy są prawomyślne. Dokoła on błądzi oczyma. Jest to treść często ostra.ułatwiają im życie. Akceptacja utworów przez ogół grupy daje poczucie bezpieczeństwa wobec cenzury grypserskiej. a nierzadko także wulgarna i obsceniczna. strasznego reżimu penitencjarnego. A ręce i nogi miał skute w kajdany. że ich treść jest anonimowa. okrutnym represjom niesprawiedliwego. to spada. Można więc przypuszczać. młodzieńcze. Tak więc wypowiadanie się poprzez balladę i piosenkę pozwala „i owcę ocalić. UTWORY „MĘCZEŃSKIE” Opisują one ponury los i krzywdę więźniów poddanych bezdusznym. Więźniowie jak stali. Charakterystycznymi elementami tych utworów są przesadne „ornamenty” w postaci opisów brzęczących kajdan i odrażających warunków sanitarnych. jak i treści. a także obecność znamion męczeńskiej śmierci w postaci kaplic. syn twój – umieram! O szóstej nad ranem wynieśli go z celi I skryli go w ciemnej mogile. czuje się mniej osamotniony w przeżywaniu goryczy krzywdy i żalu utraty. Chce powstać – nie może. że śpiewanie i słuchanie utworów powoduje obniżenie napięcia emocjonalnego i redukcję niepokoju więźnia. Pierś mu się porusza w powolnym konaniu.

– Nasz młody kolega nie żyje! Na starym cmentarzu dwa krzyże stały I cicho do siebie szeptały: – Niewinny. On umarł zakuty w kajdany! W więziennej kaplicy trzy świece się palą. ach synku. S . ach synku. Jak cichutko szeptała I mówiła mu wciąż – Wróćżesz do mnie mój miły. I nie słyszał w oddali. Tyś umarł zakuty w kajdany! A oto inny przykład utworu tego rodzaju: (Prawdopodobnie chodzi o imię Jack) JEK Na dansingu w lokalu Młody Jek bawił się. ach synku kochany. na śmierć był skazany. Oczy zaszły mu mgłą. Serce przeczuwa. Głosu Dorotki za mgłą. ach synku kochany. Ona pada zemdlona A jej Jek rannym był! W lazarecie więziennym Lekarz wciąż przy nim był. spod więziennej celi Taką nawijkę więźniom śle: – Sen dziwny miałem moi koledzy. Tyś umarł zakuty w kajdany! – Ach synku. że będzie źle? Dziś mi się śniła wysoka góra. Lekarz liczył minuty Ile Jek będzie żył? Pierś mu się nie poruszyła. Wtem podchodzi policjant: –Młody Jeku: poddaj się! Błyskawiczna wymiana. Na złe mi wróży ta noc ponura: Pewno me życie zakończy się! Już do raportu klucznik go wzywa. Tam matka skazańca już płacze: – Ach synku. Głuchy strzał rozległ się. Na nią targałem armaty dwie. Bo cię czekam co noc! I jeszcze jeden utwór tego rodzaju: CZUBAK Raz Czubak z rana. niewinny.

myślenie życzeniowe. Bodaj bym nie znał całego świata! Bodaj bym nie znał narodzin dnia! – A ty dziewczyno. 3. Papierosy. UTWORY „MIŁOSNE” W tej grupie znajdują się piosenki o treści erotycznej i seksualnej.traż go otacza ze wszystkich stron! – Czas ci Czubaku iść na stracenie. rozpamiętują . jest to więc namiastka rozładowania frustracji poprzez naiwne tzw. To dostaną własnymi pałami! Wtedy będą klękali I o litość błagali My nad nimi litości nie mamy! Bohaterowie utworu nie są już bezsilni. Jareckich swoich z dala poznaje I takie słowa nawija on: – Ach! Matko droga. co stojąc mdlejesz. A więźniowie swych sędziów powieszą! Wtedy będzie melina. który bezpośrednio wyraża podstawowe cele podkultury więziennej: walkę z prawem i jego organami oraz solidarność grypserską. Jednak niewątpliwie jest to zarazem sformułowanie podstawowych przesłanek emocjonalnych uzasadniających postawę wrogości grupy grypserskiej wobec prześladowców: sądu i służby więziennej. Już gromko bije więzienny dzwon. Za chwilę ujrzysz mój zimny trup! Po mojej śmierci – ty się roześmiejesz. niezłomnych. Np. nieustraszonych więźniów. 2. jak rosy cień. Już bezlitosny zbliża się zgon! Na szubienicy stopniach on staje. nie są ofiarami. Ten rodzaj utworów ma więc charakter manifestu grypserskiego. Gdy znów innego ujrzysz u swych stóp! – Ach wy kobiety! Przez was my giniem I przez was cierpimy wciąż! Kobieta daje fartu na chwilę. Jest to najliczniejsza grupa piosenek więziennych. dziewczyna I zabawa w najlepszych lokalach! A gdy gliny się zjawią I swe mordy nastawią. Niech się akta popalą. A potem gryzie jak leśny wąż! Z psychologicznego punktu widzenia ten rodzaj utworów jest przede wszystkim przejawem frustracji spowodowanej utratą wolności. Nade wszystko jednak zacytowany wiersz jest utworem.: Niech się sądy zawalą. wymierzoną przez mocnych. UTWORY „BUNTOWNICZE” Opisują one zemstę. schodzę ze świata Jak morska fala. Opisują one przede wszystkim tęsknotę za dziewczynami. karę wobec prześladowców.

(. Tyś swe ciało mi dawała I pieniędzy nie żądała... Myśli me do ciebie płyną... A ochoty nie brakuje.) Teraz rozłąka nas dzieli.. Jest on interesujący ze względu na zawartą w nim normę moralną dotyczącą zdrady miłosnej: ZESZŁA ZIMA Zeszła już zima i nastało cudne lato. I znów zakwitły bzy. Okna małe za blindami. Całuję cię i twe ciało czule Ściągając z ciebie koszulę.) Z tobą było mi jak w niebie.... Wiatr w trawie cicho przygrywał. że będziesz czekała.. (. Podany niżej utwór skrócono – w oryginale liczy on 13 zwrotek.ukochana moja. Oddech wciąż się potęguje. W snach widziałem tylko ciebie. Z dwóch ciał jedno powstawało. Dniem i nocą nas łączyła. (. (. Ach Boże mój! Jak trudno żyć za kratą. W czyn zmieniłem lotne słowo. Będzie razem nam jak w niebie. (W tytule i w pierwszym wierszu należy wpisać imię ukochanej): [.) Uległem twoim namowom. Jam ci biustonosz z piersi zrywał. Bo mnie więżą w ciemnej celi. (..ich wdzięki i wspólne przeżycia.) Ufam.] ... pachnące bzy. Uszy słyszą ciche łkanie I więziennych kluczy zgrzytanie. W tobie jest cała ostoja.) Splątane ze sobą ciała Wiją się jak wąż bez mała. a ja ciebie. Jak trudno jest wylewać gorzkie łzy! Z więzienia szłem przez góry i doliny.. Lato stało się już zimą. Oczy widzą szare ściany. Bo tyś jedna mi została. A oto inny utwór z tej samej grupy. Ty będziesz miała mnie. Miłość nasza piękna była.. . Moje ciało twego chciało.

Z więzienia szłem. Ach Boże mój! To nie jest moja wina – To wina jej – po cóż zdradziła mnie? Piętnaście lat więzienia – się nie boję! Piętnaście lat to dla mnie fraszką jest! Piętnaście lat odsiedzą jak za swoje. Ja pod jej oknem ponad trzy godziny Stałem i zobaczyłem: inny tulił ją! I z tej rozpaczy chwyciłem za pistolet. – Tyś dziewczyno mnie zdradziła. Serce mu rozrywał żal. Most zwodzony widać w dali. O północy ją spotkałem. Księżyc wyszedł zza chmur.. Frajer tuli ją w ramionach A w mych oczach błyszczy łza. Głos zza kraty leci w dal. Drżącą dłoń podałem już. którą kochał.. Z którą spędził tyle dni. Serce jej przestało bić. I jeszcze jeden. Młody więzień stał przy blindach. I zakończył swą piosenkę W sercu swoim topiąc nóż. A w mej ręce błysnął nóż. Za murami jestem już. Strzeliłem raz i padły trupy dwa. Przez dziewczynę. o jeszcze tragiczniejszych konsekwencjach zdrady: BALLADA O ZDRADZIE Noc posępna – gwiazd nie widać. by ujrzeć lubą swą. W kawiarence ją spotkałem: W męskim towarzystwie gra. Teraz za kratami szlocha I wylewa gorzkie łzy. Ty z innymi bawisz się. w pełni – Ona już przestała żyć! On tak stojąc nad jej ciałem Ręce swe do Boga wzniósł.. Wyjdę – wolnością będę cieszył się. . Mą miłością pogardziłaś. Gdy zadałem cios śmiertelny. A ja tak kochałem cię! Do więzienia w mrocznej głuszy Wiew wolności przyszedł tuż: Klawisz mi sam drzwi odkluczył.

Sen wolności – tak cudny i miły – Lecz go przerwał więziennych kluczy brzęk. A na kraty przyleci mój ptak. Będę płakał – tak będzie najprościej. Ja dziś do niej przywieszę ten sznur. czy też uwarunkowany jest szczególną sytuacją życiową: nie wolno zdradzać. kiedy serce tak boli. Jest to jednak norma jednokierunkowa – dotyczy wyłącznie dziewczyn. A oto fragment innej piosenki: (. Kolejny utwór sentymentalny to opis złego losu. Najprawdopodobniej jednak na opisywaną normę składają się obydwa elementy jednocześnie. Gdzie nie kończą się dni apelami. spać! – krzyknął klawisz zza drzwi. że dziewczyny muszą być wierne. smutek uwięzionych. gdy osoba ukochana przebywa w więzieniu. A na rzęsach tęsknoty łza lśni? Mimo woli śnią mi się marzenia O wolności – tak cudnej bez krat. czy pogląd ten wynika z przekonania. Jak tu spać. Nierealny wydaje się świat! Mimo woli się oczy skleiły. – Szósta. Ja ostatni ten list do was piszę – Wkrótce skończy się ten żywot mój! W mojej celi jest krata potężna.) Wolność. Czy słyszałeś kanarka. Nie jest jasne. TRZYNASTY NUMER . okrutnego pecha. UTWORY „SENTYMENTALNE” Opisują one tęsknotę za wolnością. żal utraconych szans. Zawierają też często zwykłe. O Wolności ja marzę i śnię. 4.Tak więc w balladach i piosenkach zdrada karana jest śmiercią bez względu na konsekwencje prawne i osobistą tragedię. Na Wolności jest tyle panienek – Może która zechciałaby mnie? Żegnaj matko i siostro najdroższa. Umrę w celi maleńkiej samotny I tak skończy się ten żywot mój. Wolność i jeszcze raz Wolność.. a mężczyźni nie. że przyśni mu się lew? Gdy nadejdzie dzień pierwszy wolności I na wolność wypuszczą stąd mnie. ZMROK Zmrok za oknem zapada powoli. A marzenia przelały się w sen. jak w klatce Nuci sobie żałosną swą pieśń? Albo dziecko skarżące się matce. ludzkie marzenia.. Że się boi. Żegnaj ojcze ukochany mój.

Przypuszczalnie zaprezentowanie wśród kolegów podobnej postawy naraziłoby grypsującego na dotkliwe ośmieszenie i szykany. Myśli i uczucia pod trzynasty numer śle. że mamy tu do czynienia z rodzajem wentyla bezpieczeństwa dla tłumionych uczuć. swą pociechę. co w świecie został. nawet z myślami samobójczymi. ma na celu rozładowanie depresji – choćby tylko przez nagłośnienie i odebranie indywidualnego. Prawdopodobnie takie symboliczne ich przedstawienie i wyśpiewani. osobistego charakteru tym przeżyciom. cycuś . maminsynek godny jedynie pogardy i poniżenia. Ponadto wydaje się. Lecz któryś z przechodniów z cicha szepnął doń: „– Pański synek wczoraj na ulicy zmarł!”. niezłomnych. Synka. W tym szalonym szczęściu krótki okres trwał. Nasuwa się jedynie hipoteza. W związku z utworami z tej grupy narzuca się spostrzeżenie. bardzo często cechuje sentymentalizm. tęsknota czy smutek w grupie mogłoby zagrozić jej funkcjonowaniu. długie noce spędzał z swoją damą. Proste rozładowanie takich emocji jak żal. gdyż wiadomo. twardych. ukochany ) wydają się nawet wykraczać poza niebezpieczną strefę grypserskiej tolerancji. Trzynasty numer na synka zwłokach Służył mu jak paszport do wiecznego snu. Niektóre zwroty (np. O synku. UTWORY „MENTORSKIE” . Jest to rodzaj emocjonalnej przeciwwagi dla cynizmu. gdyż kieruje się ona wzorami ludzi mocnych. Bóg im syna dał. że tłumione emocje bywają często źródłem zaburzeń psychicznych. W tej sytuacji piosenka – mająca symboliczne znaczenie – wydaje się stosunkowo dobrym środkiem zaradczym. Brak możliwości rozładowania emocji prowadziłby więc w konsekwencji do zaburzeń w funkcjonowaniu grupy. O synku marzył. W murach więziennych spędził trzynaście lat. mające zaburzenia uczuciowości wyższej. Trzynasty numer nad krzywą bramą – Ten numer niefartowny był. Wkrótce się pobrali. Wyrok mu się skończył – wypuszczono go. że osoby charakteryzujące się chłodem uczuciowym. który na ulicy spał. Potrzeba takiego zabezpieczenia wydaje się ważna z punktu widzenia interesu grupy podkulturowej. czułostkowość. Tymczasem w piosence jest to możliwe. 5. Z twarzyczki tej bladej nie spuszczał on oka Nagle biedne serce z żalu pękło mu! Są to opisy stanów depresyjnych. Trudno wyjaśnić tę niekonsekwencję grypserskiej obyczajowości. Prawdopodobnie dlatego właśnie w grypserskim folklorze mają swoje miejsce sentymentalne utwory. Wieczory. A los za nią szedł jak złowrogi cień. Bądąc raz na balu wbił jej w serce nóż – Zbito go i skuto – i po wszystkim już! Trzynasty numer na plecy dostał. a nawet ckliwość. odpornych. Byłby on bowiem spostrzegany jako mięczak. zobaczyć on chciał.Poznał ją w tramwaju numer trzynaście I pokrewną duszę zaraz poznał w niej: Była doliniarką. że ich treść i emocjonalny klimat są zasadniczo niezgodne z normami podkultury. kradła w całym mieście.

co tak drogie mi. Teraz tu. Czemu nam nie dajesz spać? Po wysłuchaniu tej wiązanki Klawich okrutnie wkurwił się I skinął tylko na mnie palcem . ojciec mój kochany: – Nie pij synu wódki..) Zatrzasnęła się żelazna krata.. O szóstej rano trzeba wstać. Zawierają one także przestrogi i pouczenia. I taką wiąchę mu śle: Ty komunisto w pysk jebany. Zatrzasnęły się żelazne drzwi. Że wstąpiłem tu.. WIĄCHA O szóstej rano jest pobudka. Oddalony od ludzi i świata. ani rady brata. Czyżby i w tym zakresie symboliczna forma była jedynym możliwym do zaakceptowania sposobem wypowiedzi? 6. Od wszystkiego. Wtem klawich wpada i przeklina: Wstawać. w więzieniu spędzam młode lata. chociaż nigdy jej nie wypowiadają w swobodnych rozmowach. wasza kurwa mać! Gdy młody więzień to usłyszał. czy go zjadłem wszystek. że reprezentanci podkultury więziennej są zdolni do refleksji. dumę i grypserski honor.) Okazuje się. ukazują uroki życia poza prawem. tylko powiedziałem: Jak wyjdę z więzienia – płakać nie przestanę! (. Ze swego koja zerwał się I podchodzi do klawicha. Jeszcze się pytali. w progi tych bram. Do nikogo dziś żalu nie czuję. jak np.) A oto fragment innego utworu: (.. Dali mi tu chleba jak dębowy listek. UTWORY „ZAWADIACKIE” Opisują zuchwałe zachowania grypserskie i hulaszcze życie przestępców. Bo swym losem ja sam kieruję I za czyny odpowiadam sam. nie będziesz karany. (. hardość.Opisują błędy życiowe i słabości. które doprowadziły bohatera do więzienia.. Nie słuchałem ojca. utwór: WÓDKA Mówił mi raz ojciec. Nie zjadłem go wcale. Ty świński ryju obrzygany.. Czemu tak wcześnie budzisz nas.

Kurwy po nogach całowały mnie zmysłowo. W bramie zaprawia on łyk – Na mnie nie czeka nikt. Aż doczekałem się. Niejedna dziwka przechodziła z rąk do rąk. Ukazuje też tragiczne konsekwencje zadraśnięcia honoru przestępcy: HRABINA „Byłem ja synem zhańbionej matki. Tak zabawiałem się.– Ty popamiętasz jeszcze mnie! Nazajutrz rano. z kolegami wódkę piłem. Dziewczyny boją się. Świat cały zwisa mi. w kabarynie Na twardych dechach trzeba spać. Dawała komfort cud. Bo ja żadnego celu w życiu nie mam już! Raz mnie dorwała pewna młoda i bogata I na chawirę w willi swej zawiodła mnie. To moja kara za ich pierwszy niecny gest. która zawsze wierna jest! Wybryki mnożą się. Nie puka do mnie nikt. Tarcza księżyca lśni. A na portierni spać się kładzie nocny stróż. gdyby nie ten nóż! Tym krwawym czynem nigdy bym nie splamił się. I jeszcze jeden „zawadiacki” utwór: BANDYTA Gdy neon kina „Gigant” znowu się zapala. A te klawichy – świńskie ryje – Bądą się ze mnie teraz śmiać. Z celi nie wyjdę dziś. Co dzień bez pracy. Siedzę na pryczy niby król na imieninach I z braku szlugów słomę z koja muszę ćmić. Ojca nie znałem ja wcale” – Tak zaczął więzień wpatrzony w kraty I wypowiadał swe żale. Jakaś rencistka rwała dla mnie złoty ząb. Ze ginekolog za skrobankę tysiąc wziął. Ach. Bo ja nikogo nie potrafię kochać już! Zostałem słynnym w mieście chuliganem I miałem bandę. Bo ja żadnego celu w życiu nie mam już! A oto jeszcze jeden utwór „zawadiacki”. Matką mu była ciemna ulica. .

Znały go wszystkie z bruku dziewczyny. On na nią spojrzał i zadrżał cały Krew mu się w żyłach wzburzyła. oczywiście. według kryteriów podkulturowych. jaką jest potrzeba doznawania mocnych wrażeń. Bo miał jak sokół spojrzenie. Na jego widok była spłoszona. Niewątpliwą wartością utworów „zawadiackich” dla grypsujących jest możliwość podniesienia nastroju. Piosenki te są także próbą określenia sensu więziennego losu: warto cierpieć dla tak podniecających przeżyć. Hrabina była piękna i młoda. Wręczyła mu ona zwitek pieniędzy I drżąca wskazała bramę od włości. W . Ponadto. Bo kochać on mógł jak marzenie. Co mu wróżyły sny złote: Za rudą Hankę i czarną Zochę On majcher puszczał w robotę. bardzo często niszczą oni to. poprawy samopoczucia. Dążąc nieświadomie do przeżywania mocnych wrażeń. Miał dwie kochanki piękne i młode. Cela tam była sześć metrów długa. W utworach tej grupy przejawia się jedna z najbardziej charakterystycznych potrzeb psychicznych więźniów (a szczególnie więźniów grypsujących). Lecz przytuliła do łona. a może przede wszystkim.Ranne budziło go słońce. w stworzeniu chociażby symbolicznej namiastki podstaw do kreowania lepszego obrazu samego siebie – lepszego. Chwycił Hrabinę za bujne sploty – Hrabina padła nieżywa! On – co przed nikim nie znał popeliny. piękne miał lica. Czarne. Tam młody więzień wyroku wysłuchał: Przez sędziów na śmierć był skazany. co osiągnęli. Potrzeba ta niezwykle często leży u podłoża trudności przystosowawczych wielu ludzi. Rósł na potęgę. utwory te pomagają wykonawcom i słuchaczom w osiągnięciu pozytywnej samooceny. obite tam ściany. marzące. Miłości była spragniona. uniemożliwia im bowiem nawiązanie trwałych związków uczuciowych i tworzenie stabilniejszych warunków życia. więc bardzo cicho Wkradł się do komnat Hrabiny. Raz go skusiło złe jakieś licho I za pomocą drabiny Chciał zrobić skok. Oczy niebieskie. W gronie apaczy był szanowany. Obce mu były uczucia strachu – Za słodką miłość pięknej Hrabiny Dał się obalić do lochu. Gdy nasyciła swe ciało żądzą I upoiła się jego miłością.

LISTY OZDOBNE Wśród więźniów są specjaliści. a nawet całe teksty. domino. Lepiej wykonane i pracowicie wykończone wyroby. „. fot. szkatułce (zob. II.. konstrukcje z zapałek – od małych chatek po bardzo skomplikowane zamki baśniowe. wewnętrznych przyczyn osobistych niepowodzeń życiowych.gdyż warto cierpieć za niezapomniane przeżycia”. tzn. fot. Analiza zjawiska twórczości śpiewanej w więzieniach ukazuje pewien ogólniejszy mechanizm psychologiczny – przemieszczenie emocji. Ponadto świadczą oni usługi w zakresie układania tekstu: w zależności od potrzeb klienta oferują gotowe formułki rozpoczynające listy. Przykładowo można wymienić: figurki kolorowe. krasnale. fot. w tym także misterne puderniczki i papierośnice. bywają przedmiotem handlu. dziwaczne i bardzo bogato zdobione buty damskie na wysokich obcasach i inne przedmioty o znaczeniu erotycznym itp.. szkatułki i pokrowce na różne przedmioty osobiste. Potrzeba zdobienia wysyłanych listów . niezliczona ilość drobnych przedmiotów. Członkom organizacji grypserskiej szczególną trudność sprawia uświadomienie sobie rzeczywistych. listów „zapoznawczych” i „miłosnych”. pudełka. np. 46). fot. IV. zdobią także listy rysunkami albo wypalają na nich wzorki papierosem. nie odbiera im oczywiście artystycznej wartości. Np. nierzadko ozdobione: noże (ich posiadanie to punkt honoru każdego grypsującego) – od typowo stołowych po śmiercionośne sztylety (zob.: „Jestem w więzieniu. Wydaje się. różnorodne rzeźby z mydła (zob. układanki ze słomy o różnych zabarwieniach w formie obrazków na kartkach o różnej treści lub skomplikowanych wzorów na różnych przedmiotach. często bogato zdobione. grzałki – bardzo proste i bardzo efektywne przyrządy elektryczne do gotowania wody. 52). III. długiego paseczka blachy wyciętej z puszki po konserwach (zob. Reprezentantom podkultury wyroby te służą często do przekupywania funkcjonariuszy. bo mnie prześladują”. gry planszowe. ARTYSTYCZNE WYTWORY MATERIALNE. 49.bo takie jest ryzyko uprawianego przeze mnie zajęcia”. bo nie potrafię poradzić sobie z wymogami życia”. 47). Wytwarzają więc oni mechanizm obronny. 51. przedmioty o znaczeniu kulturowym.. karty itd.. lub choćby tylko do zdobywania ich przychylności. którymi można zagotować wodę w kubku. skonstruowane z różnych dostępnych materiałów: od dwóch połówek żyletek podłączonych przewodami do prądu przy żarówce. które zawarte są w piosenkach i balladach. na puderniczce. 6).obydwu powyższych utworach można dostrzec ilustrację mechanizmu burzenia względnego spokoju właśnie z powodu nieprzepartej – chociaż nie uświadomionej przez bohatera – potrzeby doznawania mocnych wrażeń. fot. Najłatwiejsze prawdopodobnie do przyjęcia są treści symboliczne. fot. często wierszowane. Wspólną cechą tych przedmiotów jest ich wartość użytkowa. że podstawowym czynnikiem twórczej motywacji autorów jest tu po prostu potrzeba wypowiedzi artystycznej oraz chęć przyozdobienia celi. polegający na nieświadomym przemieszczaniu tych emocjonalnych przyczyn na inne. 48). których tworzywem jest spreparowany i utrwalony chleb: figury szachowe. stosownie do okoliczności. albo „. Fakt. są więc one tworzone tylko dla walorów estetycznych. Poza zastosowaniem dekoracyjnego liternictwa potrafią oni także wycinać na obrzeżach kart listów i kopertach cieniutkie paseczki i przeplatać je w skomplikowany wzorek tworzący ozdobny szlaczek. którzy opanowali sztukę zdobienia kopert i kaset listowych. 45). które ochronią poczucie własnej wartości i godności osobistej. ale nie np. takie. 50. jak np. przewód elektryczny sporządzony z wąskiego. którymi można zagotować wiadro wody (zob. że powstają często na określone zamówienie i że mogą być towarem przynoszącym dochód. bezpieczniejsze do przyjęcia. WYROBY UŻYTKOWE Poza wytworami artystycznymi spotyka się również często w omawianym środowisku wyroby użytkowe.. do dwóch krążków z puszki konserwowej. wytworzonych (w celu zaspokojenia doraźnych potrzeb) z podręcznych materiałów zastępczych.: „Jestem w więzieniu. to znaczy te. (zob. Wspólną cechą tych wyrobów jest brak wartości użytkowej. FAJANS W środowisku więziennym spotyka się wytwory materialne charakterystyczne tylko dla tego środowiska.

Są to: tzw. szczególnie w odniesieniu do ballad i piosenek. że represje w więzieniach nie zostały zniesione. To wzajemne przenikanie się podkultur wynika m. jakby chodziło o niezwykle cenny przedmiot. mają silny wpływ podkultury innych środowisk. a wraz z nim – jego wytwór. W ozdobieniu go wyraża się właśnie ten wyjątkowy stosunek emocjonalny więźnia do listu. ponieważ przechowywanie takich przedmiotów jest zakazane przez regulamin. a jeszcze trudniej wytwory środowiska więziennego pozagrypserskiego od tych ściśle grypserskich. a nawet jako magiczna recepta na pozyskanie większej przychylności odbiorcy. tzn. sznury – do sporządzania pętli wisielczych (zob. in. niemal amulet. a tylko ograniczone. przy czym samo zjawisko podkultury nie ulega degeneracji (a może nawet rozwija się pomyślniej niż uprzednio). Wśród osób zawodowo zainteresowanych problemami podkultury więziennej spotykamy następujące dwa odmienne poglądy na temat tych przemian: 1. Umożliwiają one reprezentantom tej podkultury skutecznie przystosować się do zmienionej sytuacji. 17. Ponadto. w jaką wpędzali swego czasu członków . Jesteśmy więc świadkami procesu degeneracji i bliskiego upadku omawianego zjawiska. Ponadto zdobienie jest przez nadawcę przeżywane jako uzupełnienie treści wizualną oprawą. lecz zawsze jej reprezentanci znajdowali sposoby na ominięcie niebezpieczeństwa. fot. jakim był represyjny reżim systemu penitencjarnego. V. fot. Można domyślać się. że przedmioty takie są pieczołowicie wykonane i bogato zdobione. fot. arenie dziejów naszego kraju. często nieświadomych i dlatego słabo poddają się precyzyjnym rozgraniczeniom i unormowaniom. złodziejskie od grypserskich. tnąc ściany żołądka. W przeszłości zjawisko podkultury więziennej przechodziło. że – jak to zaznaczono na wstępie – wytwory te są nośnikami emocji. samo ich posiadanie wskazuje na formę buntu wobec systemu więziennictwa (tendencje agresywne). wiatraki – pomysłowe urządzenia z ostrzami. 18). Ten szczególny stosunek niektórych więźniów do takich przedmiotów wynika z potrzeby doznawania przyjemności w dręczeniu siebie samego myślą o samoagresji czy samobójstwie. strzykawki – tulejki i tłoczki wykonane z różnych podręcznych materiałów (z igłami do strzykawek skradzionymi z ambulatorium) – do wstrzyków . Za słusznością pierwszego z tych poglądów przemawiają poważne przesłanki. które po połknięciu docierają do żołądka i dopiero tam wprawiają się w ruch (jak skrzydła wiatraka). tj. w więzieniach. podkultura więzienna. Na wytwórczość środowiska podkultury więziennej. 2. służące do połyków skutkujących uszkodzeniami przełyku (zob. połączoną z przekornym odwlekaniem takiego zamachu (co jest wynikiem tendencji masochistycznych). że wraz z upadkiem totalitarnego systemu komunistycznego upadł jego jaskrawy przejaw. a co za tym idzie i w zjawisku podkultury więziennej. tzw. że wraz ze zmianami gospodarczymi i politycznymi na tzw. oprócz okresowego rozkwitu. z tego. takich jak młodzieżowe i przestępcze. Nie zmienia to jednak faktu. AKCESORIA DO SAMOAGRESJI Wysoka specjalizacja podkulturowa w dziedzinie samoagresji wymaga wytwarzania różnych przeznaczonych do tego celu przyrządów. a częściej – odbiorczyni (zob. także okresy regresji. Dlatego bardzo trudno jest odróżnić wytwory np. 11. Złagodzona wersja tego poglądu głosi. że wytwory te są istotnym składnikiem zjawiska podkultury więziennej. Można domyślać się. W warunkach ograniczeń regulaminowych. a zarazem wróg. Jednym z takich sposobów jest elastyczna zmiana norm podkulturowych w odpowiedzi na zagrożenie grupy płynące ze strony personelu więziennego. dla osamotnionego więźnia każdy list jest skarbem najcenniejszym. Bywają też one starannie chronione w taki sposób. Przykładem może być pułapka w postaci degradacji.wynika z dwóch przyczyn. Obecnie zaś uczestnikom grup podkultury coraz trudniej przychodzi przystosowanie się do nowych wymagań stawianych im przez rzeczywistość. 12). postępują zmiany i w najgłębszych zakamarkach tejże areny. a zatem i zjawisko podkultury więziennej uległo jedynie ograniczeniu. 53). Zdarza się. kotwice i choinki – przyrządy sporządzone z zaostrzonych i odpowiednio ukształtowanych kawałków drutu.

np. otwarte przyznawanie się do uczestnictwa w podkulturze. że zasada jawności jest dlatego tak ważna dla podkultury. Inny znany przykład zmian w zasadach podkulturowych w odpowiedzi na sytuację zagrożenia dotyczy powstania w Zakładzie Karnym w Iławie grupy podkulturowej festów . Wystarczyło wpuścić grypsującego do celi. Podkultura rozkwitała w najlepsze. którzy popełnili przestępstwo na pewno i to przestępstwo niebłahe. które mogą mieć korzystny wpływ (z grypserskiego punktu widzenia) na dalszy rozwój tej podkultury. albo w inny sposób napiętnowany. in. Wkrótce jednak okazało się. że możliwe stało się ich pokojowe współistnienie. którzy zgłosili się. że członkowie organizacji grypserskiej (a ściśle biorąc jej przywódcy) uchwalili coś w rodzaju poprawki do kodeksu norm: „jeśli szykany zagrażają grupie. Podwyższony poziom wykolejenia przestępczego i demoralizacji więźniów. zamiast zwalczyć podkulturę grypserską w zakładzie. Otóż nowo przybyli do tarnowskiego zakładu byli pytani przez funkcjonariuszy o to. niezłomne prezentowanie swoich poglądów i bezwzględne zwalczanie wrogów oraz wytrwałość. Tymczasem po okresie brutalnych walk zaczęły pojawiać się próby negocjacji pomiędzy przywódcami obu ugrupowań. do licznych przecweleń . Wymieńmy niektóre z nich: 1. w której przebywali sami feści . Wykorzystali oni omówioną wcześniej jedną z naczelnych zasad podkultury grypserskiej. Po dłuższym czasie dopiero stwierdzono. że – w porównaniu do lat ubiegłych – do więzienia trafiają obecnie częściej ludzie. W wojnie. Tacy nowi więźniowie to najlepsza „klientela” grup podkulturowych. obie strony nie przebierały w środkach. jaka rozgorzała pomiędzy tymi ugrupowaniami. powstały niepisane porozumienia i nowe zasady. Stan taki wynika m. znacznie rozszerzony zakres stosowania innych kar przy przestępstwach mniejszej wagi. Pierwsza z powyższych zasad – jawność grypsowania jest uważana przez grypsujących za wyjątkowo ważną i dlatego dodatkowo wsparta jest innymi normami. że jest to sposób nieskuteczny. a najczęściej też nie pierwszy raz. osiągnięto taką sytuację. taką. Wydaje się. z następujących przesłanek: złagodzona polityka karania pozbawieniem wolności. którą jej reprezentanci formułowali następująco: „ grypsuje się jawnie. jest pobrudzenie ofiary kremem . Personelowi wydawało się wówczas. bez względu na okoliczności.grupy grypserskiej funkcjonariusze Zakładu Karnego w Tarnowie. iż chroni ona wartość integracji i solidarności wewnątrzgrupowej. Ostatecznie. Kolejni przybysze zapierali się grypsery i nic się nie działo. która głosi. to wolno zaprzeć się grypsowania nawet na piśmie”. kałem. w której istnieją dwa silne ugrupowania reprezentantów konkurujących ze sobą dwóch różnych podkultur więziennych. że oto znalazł się sposób na ostateczne zwalczenie zjawiska podkultury. Jednym z licznych sposobów przecwelenia stosowanych przez reprezentantów grup grypserskich. czy grypsują . w którym stawiano ich przed dylematem: albo krem (a więc przecwelenie ). Wynika to z faktu. lojalność wobec zasad podkultury zawsze. Grupa ta miała ciche poparcie administracji. aby został on zgwałcony i pobity. Dochodziło m. tj. że „nie wolno zapierać się grypsery „ pod sankcją przecwelenia . Powyższe przykłady ilustrują możliwość elastycznego dostosowania zasad podkultury więziennej do zmian w otaczającym środowisku. Ci. a po drugie jej celem było zwalczanie grypsery ( feści początkowo wywodzili się spośród zdegradowanych reprezentantów organizacji grypserskiej). bardziej rygorystyczne przestrzeganie praw i swobód . albo potwierdzenie na piśmie rezygnacji z uczestnictwa w podkulturze (a więc w praktyce również przecwelenie ). a wśród nich i takimi. in. byli wprowadzani do pokoju. gdyż po pierwsze. Wydawało się wówczas personelowi. że oto kres grypsery jest bliski. w swoich normach uznawała potrzebę współpracy z personelem (ale oczywiście nie kolaborację). twardo i do krańca „ – co oznacza odważne. W efekcie doszło do takich zmian w systemach normatywnych obu grup. co wykluczało jego uczestnictwo w grupie grypserskiej. W efekcie funkcjonariusze stracili w ogóle możliwość prostego rozpoznania przynależności grupowej więźniów. Obecna rzeczywistość więzienna charakteryzuje się wieloma zmianami.

co z jednej strony znacznie usprawnia werbunek do organizacji. Wymieńmy choćby takie „atrakcje” tej oferty. w której właściwie nie mają możliwości wyboru innej ideologii podkulturowej) jest dla nich i łatwe i zupełnie naturalne. wykupu . podnoszenia . gitowców . 5. bunty. Wniknięcie w grupę grypserską i przyjęcie jej zasad (w sytuacji uwięzienia. Wracając do drugiego z przytoczonych poglądów. szersze stosowanie zasady „domniemania niewinności” (tak często pomijanej w poprzednich latach). że jednym z ważniejszych wyznaczników pozycji socjalnej w grupie podkultury więziennej stała się miara ekonomiczna. Brak pracy dla skazanych. identyfikują się jako reprezentanci grypserki . Podane powyżej przykłady zdają się potwierdzać pogląd. zbiorowe samoagresje. Zasady tej podkultury wykazywały liczne podobieństwa do grypserskiej podkultury więziennej. Jednym z oczywistych skutków bezrobocia więźniów jest stan permanentnej frustracji i dojmujące uczucie beznadziejnej monotonii codziennego życia oraz wszechogarniającej nudy. podobną do dotychczas wyznawanej. 3. Obecnie wyraźnie już zmniejszyło się znaczenie tego ruchu. że i za jego słusznością przemawiają poważne przesłanki.obywatelskich. fajansów i zajmowania nielicznych miejsc pracy – rozbudowany i przekształcony stosownie do nowych okoliczności system prostowania . dotyczącego degeneracji podkultury więziennej. Obserwuje się także proces rozszerzania zakresu spraw nadających się do podnoszenia – już niemal nie istnieje przekroczenie kodeksu grypserskiego. jak: przemyt. Ponadto członkowie różnorodnych – tak rozpowszechnionych ostatnio – ugrupowań podkultury młodzieżowej często balansują na krawędzi poszanowania prawa. to musimy stwierdzić. Złagodzenie reżimu penitencjarnego ma i ten skutek. a po upływie pewnego czasu utożsamiają z nią swoje poglądy. Jest faktem. a z zasady wykazują postawę niezgody i buntu wobec świata dorosłych. Jedna już tylko norma i jedna kara nie podlega chyba tej zasadzie: zakaz kapowania i przecwelenia w formie fizycznego gwałtu zbiorowego. że zmiany w otaczającej rzeczywistości pociągają za sobą zmiany w zasadach podkultury więziennej. znacznie częstsze stosowanie zawieszenia wykonania kary. Wpływa na to – oprócz organizacji przemytu. jeśli członek grupy popełni wykroczenie sprzeczne z kodeksem grypserskim. Jest to okoliczność – miejmy nadzieję – przejściowa. W latach osiemdziesiątych wśród dość dużych odłamów młodzieży na wolności rozwinął się ruch tzw. Swoboda posiadania. pozbawiony praw członkowskich. Obserwuje się zjawisko prowokacji: grupa organizuje sytuację w taki sposób. po dokonaniu którego nie dałoby się wykupić od poniesienia kary organizacyjnej. że łatwiej obecnie więźniom nawiązywać kontakty pomiędzy sobą. W tej sytuacji nacisk grupy na pojedynczych więźniów jest łatwiejszy. ale jego aktualni i byli wyznawcy to w pewnym sensie „absolwenci szkolenia podstawowego”. umożliwiające przystosowanie się jej reprezentantów do nowej sytuacji. z którego musi on zostać awansowany lub zdegradowany. że wraz ze wzrostem stopnia represyjności systemu penitencjarnego wobec więźniów. Rozpoznają oni grypserkę zrazu jako ideologię znajomą. W taki oto sposób kapitalizm wkracza w progi podkultury. to jest on odsuwany od spraw grupy. aby „grzech” popełnił zamożniejszy kolega (chodzi oczywiście o jego wykup ). że według grypserskich zasad. Obecnie prawie zawsze awans polega na wykupieniu się pieniędzmi lub innymi korzyściami materialnymi. Mąciciele z reguły posiadają więcej. afery. 4. z drugiej zaś utrudnia występowanie pojedynczych osób przeciwko nie akceptowanym zasadom podkulturowym. przecwelenia . Podkultura więzienna jawi się w tej sytuacji jako nader atrakcyjna propozycja urozmaicenia życia i doznawania mocniejszych wrażeń. którzy nie mają najmniejszej wątpliwości co do swojej orientacji grupowej po dostaniu się do więzienia. bójki itd. Obecnie każdy więzień może posiadać w celi tak wiele dóbr materialnych. że wywołuje poważne perturbacje w całym systemie penitencjarnym. ale na tyle już długotrwała. pozostaje w zawieszeniu. Nie jest jednak szykanowany. ale mniejszej rangi. tj. gierki. przemoc. którego nikt nie może już podważyć. jest to stan przejściowy. Przypomnijmy. wydźwigu . 2. a szczególnie wobec .

pojawiły się postawy konkurencyjne wobec etosu twardości charakteru i niezłomności grypserskich zasad. wykup osłabiły siłę oddziaływania organizacji na jednostkę. a system penitencjarny nabrał nieco cech „ludzkiej twarzy”. jak prostowanie . tzn. Pojawiły się publikacje opisujące zasady i znaczenie podkultury więziennej. Niższe wyroki skracają czas członkostwa w grupie podkulturowej. bezpardonowa. elitarność i specyficzna romantyka bohaterskiej niezłomności. członkiem organizacji zostaje niemal każdy. częstsze kontakty więźniów ze środowiskiem na wolności (m. jak i zdewaluował cele i normy grypsery. nie jest już taki diabelsko straszny. W wypowiedziach członków podkultury na ten temat można dostrzec tyle sprzeczności. jakimi były nimb tajności. nie ma celebrowania uroczystych „posiedzeń sądowych” decydujących o losach członków grupy. Na wolności ruch gitowców zarówno rozpropagował. który swój autorytet opiera przede wszystkim na swojej sile i sprawności fizycznej. skoro można się wyprostować . której racją bytu jest ideologia oporu i walki z wrogiem: bezpośrednio z klawiszami . które są naturalną bazą potencjalnych członków ugrupowania grypserskiego. tym silniejsza organizacja podkulturowa. Ruch ten jawnie łamał jedną z ważniejszych norm grypserskich zakazującą grypsowania na wolności ( sprzedawanie grypsu ). Zdolność poderwania wszystkich podwładnych do wspólnego wyczynu (np. Zjawisko podkultury więziennej straciło już wiele ze swoich atutów. tym gorzej”. in. nieprzejednany wróg wcielony w postać klawisza . Im ostrzejsza polityka karania sądowego. kto zgłosi chęć uczestnictwa. obecnie nie ma już chyba stanowisk wyższych od pozycji przywódcy organizacji zakładowej (a i tych jest coraz mniej). że w bliskiej przyszłości spośród deklarowanych przez nich celów i wartości znikną powyższe treści i zaczną się oni deklarować jako organizacja apolityczna. Mówimy tu bowiem o nieformalnej organizacji. Można przypuszczać. jak go malują. mniejsze zagęszczenie w więzieniach obniża poziom frustracji i agresji więźniów. Nie ma już okresu sprawdzianu ( ameryki ) dla nowych adeptów. tym lepiej”. Ale oto nadeszły czasy. nie ma uroczystego pasowania na git-człowieka . że jest przeciwnie: „im lepiej. zbiorowej samoagresji. W środowiskach przestępczych na wolności. Ponadto znacznemu osłabieniu uległa siła ich władzy. a w końcu z prawem i jego instytucjami. np. Tacy przywódcy „w białych kołnierzykach” są zaprzeczeniem wzoru mąciciela – przywódcy grupy grypsujących . Kolejna więc racja bytu podkultury. głodówki czy buntu) to już wielka rzadkość wśród mącicieli . niszcząc jej tajemniczość i folklor na rzecz afirmacji wyzyskiwania i gołej przemocy wobec ofiar. im bardziej doskwierający system represji. Zanikło już (i nadal zanika) wiele zasad służących umacnianiu organizacji grupy podkulturowej. tym bardziej rozwinięte poczucie własnej wartości jej członków. że w sumie świadczą one o chaosie ideologicznym. nasila się stopień integracji wewnętrznej w tych grupach i następuje ogólny rozkwit zjawiska podkultury. z całym systemem więziennictwa. na własnej odwadze oraz nieugiętej . Decyzje są podawane przez mącicieli pośrednio. Do organizacji nie mógł być przyjęty członek PZPR ani innych organizacji oficjalnych czy instytucji popierających władzę. Strach przed karą grupową nie jest już taki przerażający.członków grup podkulturowych. Racją bytu grup podkulturowych była zasada: „im gorzej. zanikają najwyższe stanowiska w hierarchii socjalnej. Zjawiska takie. Personel więzienny znacznie złagodził swoje oblicze. którzy osobiście nigdy nie stawiają czoła bezpośredniemu niebezpieczeństwu. zbrojna przemoc grup zorganizowanej przestępczości kierowanych przez bogatych ludzi. tym popularniejsza filozofia podkultury wśród sfrustrowanych więźniów. kiedy coraz częściej git-ludzie zmuszeni są stwierdzić. niejasności i niekonsekwencji. Do niedawna członkowie grup podkulturowych czuli się także patriotami zwalczającymi partie rządzące i system komunistyczny. im ostrzejsza walka personelu więziennego z przejawami podkultury. Ten ważny element poczucia własnej wartości git-ludzi i ich przekonania o swojej wyższości nad innymi stracił dziś aktualność. z rodziną) obniżają stopień ich identyfikacji z grupą.

albo jej udziałem będzie ostateczny upadek i koniec działalności.postawie twardości i niezłomności wobec współwięźniów i funkcjonariuszy. Dlatego też obydwa przytoczone poglądy są słuszne. W niektórych zakładach cały bogaty uprzednio kodeks grypserski zredukowany został do dwóch norm: „ nie kapować „ i „nie być obiektem aktów homoseksualnych”. które chroniły godność i honor git-człowieka. którego przyszłości nie da się przewidzieć. Powyższe rozważania wskazują. Istnieje alternatywa: albo będzie to mocniejsza. Wracając do obu wymienionych powyżej poglądów stwierdzić należy. Najbardziej ucierpiały te normy podkultury grypserskiej. metal. . że istnieje szereg czynników mających wpływ na osłabienie podkultury więziennej. że jesteśmy świadkami przełomowego okresu w historii podkultury więziennej. które z kolei wywołują zmiany w samej podkulturze. że ich pozycja w świecie przestępczym wymusi w przyszłości zmiany w zakresie grypserskich zasad. Wielka liczba ugrupowań i ruchów młodzieżowych na wolności jest źródłem zarówno szerokiej wymiany poglądów. już niemal nie istnieje norma działkowania – organizacyjny obowiązek dzielenia się dobrami materialnymi. Zakaz oszukiwania i eksploatowania współczłonków to także już przeszłość. skutecznie działająca organizacja nieformalna. skinhead ). Solidarne ponoszenie konsekwencji dyscyplinarnych za wybryk kolegi to obecnie tylko czysta teoria. a także że osłabienie to rzeczywiście postępuje. Uczestnikom grup podkulturowych coraz trudniej przychodzi dostosować się do zmian w otaczającej rzeczywistości. ale nie można wykluczyć. lepiej dostosowana do realiów rzeczywistości więziennej. jak i utrwalania się postaw odmiennych od podkultury więziennej ( punk. Obecnie zjawisko podkultury więziennej poddawane jest naciskom zmian w otaczającej rzeczywistości. np. Nie zdobyliby oni szacunku i posłuchu w tradycyjnej grypserce .