SPIS TREZŃI Od Wydawnictwa Cz SPIS TREŚCI Od Wydawnictwa

7

7

Część pierwsza: OBRAZ PODKULTURY WIĘZIENNEJ WPROWADZENIE DO CZĘŚCI 1 11 ROZDZIAŁ PIERWSZY – SYSTEM KOMUNIKACJI GRUPOWEJ, GWARA WIĘZIENNA 17 I. FORMY POROZUMIEWANIA SIĘ (KOMUNIKACJI) 19 II. GWARA WIĘZIENNA. GRYPS 22 1. Znaczenie gwary więziennej w podkulturze 23 A. Szkoleniowa funkcja grypsu 23 B. Różnicująco-integracyjna funkcja grypsu31 C. Konspiracyjna funkcja grypsu 34 2. Niektóre zjawiska językowe gwary więziennej 35 A. Słowa i zwroty zabronione. Bluzgi 35 B. Ubliżanie. Wiącha 39 C. Zastawka 40 D. Okrzyki 41 ROZDZIAŁ DRUGI – SYSTEM WARTOŚCI I NORM GRUPOWYCH. KODEKS GRYPSERSKI 43 I. System wartości w podkulturze więziennej 45 II. System norm grupowych. Kodeks grypserski 48 1. Normy służące „potępieniu potępiających” 49 2. Normy chroniące solidarność grupową 51 3. Normy chroniące godność człowieka i grypserski honor 57 III. Środki zabezpieczające normy grypserskie 61 1. Wydalenie z grupy grypserskiej 63 2. Degradacja. Przecwelenie 64 3. Nagrody grupowe 68 IV. Zwyczaje grypserskie 72 ROZDZIAŁ TRZECI – HIERARCHIA GRUPOWA 75 ROZDZIAŁ CZWARTY – POCZUCIE ODRĘBNOŚCI GRUPOWEJ 95 ROZDZIAŁ PIĄTY – ZJAWISKO SAMOAGRESJI I SYMULOWANIA 101 I. Rodzaje aktów samoagresji 105 1. Pocięcia 105 2. Połknięcia ciał obcych 106 3. Wprowadzenie ciał obcych pod skórę i do narządów ciała 110 4. Uszkodzenia gałek ocznych 112 5. Samozatrucia 112 6. Upusty krwi 113 7. Samozakażenia 113 8. Urazy głowy 114 9. Głodówki 114

10. Inne samouszkodzenia 115 II. Psychologiczna analiza zjawiska samoagresji 116 1. Tło samoagresji 116 2. Osobowość więźniów samoagresywnych 116 III. Samoagresja a podkultura więzienna 120 ROZDZIAŁ SZÓSTY – TATUAŻE 123 I. Tatuaże i ich funkcje 125 II. Podstawowe właściwości tatuażu 126 III. Rodzaje tatuaży, ich treść i symbolika 127 IV. Wykonywanie tatuażu, usuwanie, konsekwencja 142 ROZDZIAŁ SIÓDMY – WYTWORY UCZESTNIKÓW PODKULTURY WIĘZIENNEJ 147 I. Ballady i piosenki 149 1. Utwory „męczeńskie” 150 2. Utwory „buntownicze” 153 3. Utwory „miłosne” 153 4. Utwory „sentymentalne” 156 5. Utwory „mentorskie” 158 6. Utwory „zawadiackie” 160 II. Artystyczne wytwory materialne. Fajans 163 III. Wyroby użytkowe163 IV. Listy ozdobne 166 V. Akcesoria do samoagresji 168 ROZDZIAŁ ÓSMY – PRZEJAWY PODKULTURY WIĘZIENNEJ NA TLE PRZEMIAN OSTATNICH LAT 171 Część druga: SŁOWNIK GWARY WIĘZIENNEJ WPROWADZENIE DO CZĘŚCI 2 181 SŁOWNIK 183 POSŁOWIE 299 WYKAZ ILUSTRACJI 301 PIŚMIENNICTWO 304 Od wydawnictwa Oddajemy do rąk Czytelnika książkę szczególną. Jest to pierwsza na rynku wydawniczym pozycja ukazująca w tak znacznym stopniu zjawisko podkultury więziennej – wciąż jeszcze mało znane i tajemnicze – wokół którego narosło wiele mitów i nieporozumień. Książka obrazuje podkulturę więzienną we wszystkich ważniejszych jej przejawach, co w połączeniu z bogatym materiałem ilustracyjnym oraz słownikiem gwary więziennej (zamieszczonym w II części niniejszego wydania) stanowi kompleksowe, a zarazem atrakcyjne ujęcie zagadnienia. Książka ta, napisana w przystępnej formie, może zainteresować zarówno profesjonalistów zajmujących się podkulturą różnych środowisk, przestępczością, prawem, psychologią, socjologią i pedagogiką, jak również szerokie kręgi Czytelników kierujących się jedynie ciekawością. Autor jest psychologiem sądowym. Pracuje w Zakładzie Psychologii Sądowej Instytutu Ekspertyz Sądowych jako specjalista i biegły sądowy. Ma za sobą doświadczenie uzyskane podczas 8 lat pracy w krakowskim Areszcie Śledczym jako psycholog penitencjarny. Niniejsza książka jest efektem wieloletnich zainteresowań, badań i doświadczeń zawodowych autora, gromadzonych

także po okresie pracy w areszcie. Autorem zdjęć jest Jerzy Szot – fotograf Instytutu Ekspertyz Sądowych, współpracownik „Gazety Wyborczej”. Wydawnictwo z wdzięcznością przyjmie wszelkie uwagi Czytelników na temat niniejszej pozycji. Szczególnie cenne będą uwagi krytyczne oraz informacje uzupełniające, pozwolą bowiem poszerzyć wiedzę o podkulturze więziennej i przybliżyć się do poznania prawdy o niej. CZĘŚĆ I OBRAZ PODKULTURY WIĘZIENNEJ Członkowie grup podkultury więziennej mają dobrze rozwinięty system komunikacji. Składa się on z dwóch uzupełniających się elementów: sposobów przenoszenia informacji, czyli środków komunikacji i gwary więziennej. ROZDZIAŁ PIERWSZY – SYSTEM KOMUNIKACJI GRUPOWEJ, GWARA WIĘZIENNA I. FORMY POROZUMIEWANIA SIĘ (KOMUNIKACJI) W podkulturze więziennej stosowane są różne środki porozumiewania się, które pozwalają na nawiązanie kontaktu nawet w bardzo trudnych warunkach. Jednym z takich środków jest mowa migowa – tzw. miganka. Więźniowie dość często znajdują się w sytuacji, w której zachowany jest jedynie kontakt wzrokowy z inną osobą, natomiast kontakt werbalny jest niemożliwy albo niebezpieczny ze względu na konsekwencje (podsłuchiwanie przez kogoś, groźba kary dyscyplinarnej itp. ). Takie sytuacje występują na przykład wówczas, gdy więzień znajduje się w pomieszczeniu, z którego widać rozmówcę przez zamknięte okno – a także wtedy, gdy istnieje wprawdzie duża odległość pomiędzy rozmówcami, ale widzą się oni dobrze (np. kontakt pomiędzy rozmówcami znajdującymi się w dwóch różnych pawilonach więzienia). Potrzeba kontaktu wzrokowego może wystąpić również wtedy, gdy rozmówcy chcą się porozumieć poza plecami kogoś będącego w pobliżu. W takich okolicznościach uczestnicy podkultury więziennej stosują komunikację migową. Jest to wprawdzie powolny sposób porozumiewania się, ale często niezastąpiony. Polega na figuratywnym układaniu palców, dłoni i rąk w taki sposób, że tworzą one kształty pojedynczych liter alfabetu. Oprócz tego zaznaczane są inne znaki umowne: koniec słowa, koniec zdania, skreślenie, potwierdzenie przyjęcia komunikatu. Odmiana migowej komunikacji polega na budowaniu liter za pomocą jednej ręki i twarzy (tzw. minka). W takim przypadku policzek zastępuje kreskę w literze, zaś policzek nadęty – brzuszek litery lub kółeczko. Tę odmianę miganki stosuje się wtedy, gdy jedna ręka jest zajęta, np. przykuta kajdankami do ręki konwojującego policjanta, albo też użyta została do podtrzymania się np. przy wspięciu do wysoko umieszczonego okna (zob. fot. 1). Inną formą komunikacji jest mowa stukana – tzw. stukanka. Częstszą od poprzednio opisanych jest taka sytuacja ograniczonego kontaktu, w której rozmówcy nie mogą się wzajemnie zobaczyć, ale mogą sobie przekazać sygnały dźwiękowe. Najbardziej typowym przykładem jest kontakt pomiędzy sąsiednimi celami. Stukanka jest uniwersalnym narzędziem komunikacji, gdyż nadawany komunikat dociera właściwie wszędzie, do każdego zakamarka budynku więziennego. Jest to możliwe dzięki takim nośnikom dźwięku, jak system centralnego ogrzewania, rurki wodociągowe i rury kanalizacyjne, a nawet same ściany. Jest to sposób porozumiewania się szybki, skuteczny i z tego powodu najpowszechniejszy. Z punktu widzenia uczestników podkultury wadą tej formy komunikacji jest ograniczenie do jednego budynku więziennego, nie da się bowiem przekazać w ten sposób informacji do innych pawilonów więzienia. Podstawą stukanki jest alfabet Morse'a, przy czym dwa bezpośrednio po sobie następujące stuknięcia oznaczają kropkę, zaś stuknięcia przedzielone przerwą oznaczają kreskę. Skuteczność stukanki uwarunkowana jest normą podkulturową, która nakazuje członkom organizacji przekazać dalej informację, jeśli nie mogłaby ona dotrzeć do odbiorcy bez ich pomocy. Odgłos stukania w rurki

rozchodzi się bowiem w pionie i w poziomie kondygnacji budynku, a zatem gdy informacja jest nadawana do celi położonej np. na linii ukośnej w stosunku do położenia celi nadawcy, to ktoś w celi położonej powyżej musi powtórzyć komunikat, aby dotarł on do adresata na wyższym piętrze. Podobnie jest, gdy odgłos stukania słabnie na skutek nadmiernej odległości. Ze względu na możliwość łatwego podsłuchiwania stukanki, której dźwięk rozchodzi się przecież wszędzie (a więc także do biur personelu, a nawet do gabinetu naczelnika), członkowie organizacji stosują kamuflaż przy wywoływaniu adresata komunikatu. Polega on na podawaniu takiej informacji wywoławczej, którą znać mogą jedynie dwie osoby: nadawca i odbiorca, np. „do tego, którego szwagier rozbił dymion z winem”. W każdej celi ktoś, kto odebrał taki komunikat, zwraca się do osób pozostałych podając zawartą w nim informację wywoławczą. Jeśli nikt nie identyfikuje się jako adresat, osoby w celi przestają się interesować treścią tej korespondencji. Norma grypserska nakazuje to nawet pod groźbą kary organizacyjnej. Jeśli jednak ktoś rozpozna siebie jako adresata, przysiada się do grzejnika i nasłuchuje, a pozostali nie przedzkadzają mu. Po chwili role mogą się zmienić i odpowiedź popłynie w przeciwnym kierunku, oczywiście też z kamuflażem. Kolejną formą komunikacji są grypsy. Jest to forma najbardziej znana poza więzieniem, od tego terminu pochodzi też nazwa podkultury więziennej – „grypsera”, „grypserka” a także pojęć pochodnych: „grypsujący” – to członkowie organizacji grypserskiej, „gryps”, „grypserka” – gwara więzienna, „grypsowanie” – udział w podkulturze więziennej, tj. członkostwo w grupie grypserskiej; „grypser” to pogardliwa nazwa członków podkultury, najczęściej stosowana przez funkcjonariuszy. Grypsy jako forma komunikacji to po prostu małe kawałki papieru z napisaną na nich treścią, zrolowane bądź złożone w celu ukrycia w razie przeszukania. Przenoszą je ukryte przy sobie różni ludzie, czasem osoby z personelu (za odpowiednim wynagrodzeniem). Szczególnym sposobem przekazywania grypsów jest tzw. koń, kobyła, chabeta. Polega on na tym, że przez okno celi wysuwa się drążek od szczotki, na końcu którego zaczepiony jest sznurek. Drugi koniec sznurka jest obciążony, a na nim uwiązany jest gryps. Sznurek wysuwa się za okno tak, aby zwisał swobodnie. Wykonuje się to wtedy, gdy w sąsiedniej celi ktoś uprzedzony (np. stukanką) wysunął drążek bez sznurka. Nadawca wprawia sznurek z obciążeniem w ruch wahadłowy o coraz większym zasięgu tak długo, aż zaczepi on o wysunięty drążek odbiorcy. Wówczas odbiorca wciąga gryps do celi i uwalnia sznurek. Czynności te mogą być powtarzane aż do chwili, gdy gryps dotrze w końcu do adresata. Oczywiście z kamuflażem. W niektórych ugrupowaniach grypserskich stosuje się rozróżnienie określające kierunek, w jakim jest wysyłany gryps: chabeta – w dół, poniżej okna nadawcy, kobyła – w bok, do sąsiedniego okna, koń – w górę, powyżej nadającego. Rozróżnienie to ułatwia komunikację, wystarczy bowiem tylko krzyknąć przez okno stosowną nazwę, aby przygotował się do odbioru właściwy adresat; nie trzeba wówczas wywoływać numeru celi, co niekiedy może być niebezpieczne (zob. fot. 2 i 3). Wadą tej formy komunikacji – według oceny grypsujących – jest materialny dowód w razie przejęcia grypsu przez funkcjonariuszy oraz możliwość identyfikacji piszącego na podstawie analizy pisma ręcznego. Zaletą grypsu jest jednak możliwość przekazania go na dowolną odległość, także poza więzienie. Jednym ze sposobów bezpośredniego przekazywania grypsów poza więzienie jest tzw. dmuchawka albo dmuchanka. Polega ona na wydmuchiwaniu grypsu przez długą, stożkowato zrolowaną tutkę papierową (np. z gazety). Wprawni więźniowie potrafią wydmuchnąć gryps na odległość 25–30 metrów. Czasem w grypsach bywa stosowany niewidoczny atrament, tzw. sympatyczny, jako dodatkowa metoda utajnienia korespondencji. Najczęściej stosowana jest woda z rozpuszczonym cukrem. Po odpowiednim podgrzaniu kartki nad płomieniem adresat (a czasem funkcjonariusz, który gryps przechwycił) uzyskuje pismo barwy brązowej pochodzącej od przepalonego cukru. Na zakończenie należy wspomnieć o

golić – kraść. tj. gdy mieszkańcy domu są w pracy. przymiotników. Gwara więzienna jest przez nich nazywana grypsem albo grypserką. następnie odmiany włamów: repecić pudło. co umożliwia przekazywanie liter alfabetem Morse'a oraz jako „lusterka wstecznego” na drążku. jako jeden z podstawowych elementów podkultury więziennej. Język grypserski wpływa na osobowość jego użytkowników. na szlam – w nocy. przestępcze – opiera się ona na języku ogólnonarodowym. II. Nowy i niedoświadczony więzień nazywany jest w grypsie amerykanem. a także środka integracji grupowej i odrębności od innych grup. np. spełnia w niej niezwykle istotną rolę nośnika celów i norm. rąbać. w czasie. np. ale jest on w pobliżu). potocznym. Używane są dwa sposoby zastosowania lustrzanki: jako narzędzia odbijającego błyski świetlne. grypserskiego sposobu formułowania myśli i wypowiedzi. znane i zrozumiałe tylko dla reprezentantów podkultury więziennej. Metody doliniarskie są odpowiednie do . są to dwie nazwy tej samej specjalności – kradzieży kieszonkowej. Stopniowo poszerza zakres wiedzy o specjalnościach wchodzących w zakres tych rodzajów. a niekiedy noworodkiem albo cycem. że stanowi odrębną odmianę języka. Jest to oczywiste. Znaczenie gwary więziennej w podkulturze Gryps. dla bardziej doświadczonych – źródłem doskonalenia w przestępczym fachu. Krawiec kroi frajerowi katanę – złodziej okrada ofiarę z przedmiotów. pruć zamek. : włamy – kradzieże z włamaniami. Tak więc można wyodrębnić trzy zasadnicze funkcje gwary więziennej: szkoleniową. na siemano – przed południem. Nie jest to pełny system wyrazów. zawodowe. różnicująco-integracyjną i konspiracyjną. Doliniarz przewiskuje doliny bucowi – złodziej kieszonkowy przeszukuje kieszenie ofierze. regionalne. na pasówkę – za pomocą dopasowanego klucza. Na początku poznaje on różne rodzaje przestępstw. umożliwiającego obserwowanie z okna celi osoby nadającej informację za pomocą miganki (stosuje się to wtedy. 1. GRYPS Opisane powyżej różne środki porozumiewania się są nośnikami treści. gdy domownicy są w mieszkaniu. gdy rozmówcy nie można dostrzec bezpośrednio z okna. czasowników. np: robić na farmazon – dokonywać oszustw. Dla mniej doświadczonych więźniów rozmowy te są źródłem nieustannej edukacji przestępczej. jak i roboty. Zachowuje więc te same zasady odmiany wyrazów. która przez członków grup grypserskich jest wyrażana w odrębnym języku – gwarze więziennej. który wypełniają przede wszystkim opowieściami o własnych albo zasłyszanych (prawdziwych albo zmyślonych) dokonaniach przestępczych. deklinację i koniugację. Charakterystyczną cechą tej podkultury jest jej ścisłe powiązanie z podkulturami przestępczymi. wymiana informacji jest niemal niemożliwa. Atmosfera przestępczości przenika większość ich rozmów i rozmyślań.lustrzance – formie porozumienia się za pomocą lusterka. Do tego podstawowego zasobu słów dochodzi jednak słownictwo szczególne. Podobnie jak inne gwary – np. walić. A. Ograniczeniem tej formy jest jednokierunkowość przekazu. przyczynia się bowiem do tworzenia podkulturowego. podczas snu domowników. na szprink – błyskawicznie. Szkoleniowa funkcja grypsu. Spędzają oni ze sobą ogromną ilość czasu. do tworzenia poglądów i postaw zgodnych z ideologią podkultury więziennej. Kolejną specjalnością złodziejską jest doliniarstwo zwane też krawiectwem. zawiera na ogół te same nieodmienne części mowy: przyimki. do przyjmowania określeń gwarowych za własne. które ten miał w marynarce na sobie. GWARA WIĘZIENNA. a także o planach – mniej lub bardziej realnych – dokonania wielkich przestępstw. partykuły i przysłówki oraz wiele tych samych rzeczowników. zwrotów i form – jaki charakteryzuje język narodowy – zawiera jednak tyle swoistych elementów mowy. Poznając członków grupygrypsujących i ucząc się grypsu uczy się on zarówno języka przestępczego. a więźniowie są przestępcami. gdyż grypsujący są więźniami. ale chwilowo opuścili jedno pomieszczenie.

Prowadzi to zatem do rozwijania się u niego procesu uwewnętrzniania postaw przestępczych – i na tym właśnie polega kryminogenna rola gwary więziennej. a nie tylko sprawca kradzieży. ćwierć wieku. jest niejasna i wydaje się nieciekawa. który może być realizowany różnymi metodami: na denata. gdyż wiąże się ona w jego oczach z życiem pełnym przygód. niespiesznie wyjaśniając rzekome nieporozumienie. gdyż styka się on z nową. ale w odpowiedniej chwili odbiera dyskretnie podany fant i wycofuje się. psy – policjanci zwiną – ujmą i w biżuterii albo bransoletkach czy amerykankach – są to synonimy kajdanek – zholują – przewiozą na mentownię. że spada w dół pod klapą do podstawionej drugiej ręki. nieraz przez całą niemal dobę. np. niebezpiecznego łupu. którymi chlasta się – rozcina skórę torebki. ten się nie obali – nie powinie mu się noga i nie zostanie skręcony – schwytany. s. czy dołki – zatrzymanie na 48 godzin w areszcie policyjnym. puchy. W więziennej celi ta wizja nader często przegrywa w konfrontancji z nieustanną „pracą alternatywną” prowadzoną przez współwięźniów. na obcince – wszystkie trzy określenia oznaczają czujną obserwację. na cegłę. idzie leżeć – odbywać karę – do pudła. Zasądzony złodziej – przestępca. potem mogą jednak zahaltować – nałożyć areszt. emocjonalne. Treść takiej edukacji i jej zakres są oczywiście uzależnione od składu grupy w celi. W razie wpadki doliniarz stara się skoncentrować na sobie całe zamieszanie. na kolanko – wysuwa się portfel z tylnej kieszeni podpychając go od dołu kolanem. w której przebywa amerykan. a następnie puszcza się go tak. a w ostateczności krawat. atrakcji i bogactwa. a spulas ma wtedy czas na oddalenie się lub pozbycie się trefnego fanta – podejrzanego. na podchód. ale najczęściej nauka obejmuje także paserstwo i tzw. Tam najpierw może się zdarzyć dołek. na wyrwę – albo na wydrę – okradanie damskich torebek. konkretną wiedzą oraz 2. doświadczonych garuchów. aby zagłębić w nią rękę i wyjąć fanty – złodziejskie łupy. więzień w ogóle. tyle ile kół ma lokomotywa). nie wyjmując spod marynarki. W zakres tej edukacji wchodzi również poznanie niepowodzeń i ich konsekwencji. Często niezbędny w robocie jest spulas – wspólnik. ćwiara – 25 lat. Oprócz powyżej opisanej. Adept złodziejskiego fachu może oczywiście ćwiczyć w celi nowo nabyte umiejętności pod troskliwym okiem mistrzów. teczek i saszetek często używając golichy – brzytwy albo mojki – żyletki. dyskretnie wsuniętych za klapy marynarki ofiary. tego menty. lokomotywa – 12 lat (tzn. – synonimy określające karę śmierci. gwara więzienna spełnia jeszcze drugą. psiarnię – posterunek policji. ustabilizowanego i uczciwego życia dociera do niego słabo. Wówczas powinien zjawić się najmimorda. wskazującego i środkowego. k. Następnie prorok – prokurator – krzyczy – wygłasza akt oskarżenia. a nawet klamka – pistolet. papuga. bowiem gdy frajer kopnie w kalendarz – umrze. do wewnętrznej kieszeni. Jest ona mianowicie podstawowym środkiem przekazywania norm . to w grę może wchodzić kosa – nóż. tzn. dziesionę – rozbój. podczas gdy wizja spokojnego. Od tej chwili nieustannie towarzyszą mu rozmyślania na temat zrywki czy strzelenia z glana – obydwa określenia oznaczają ucieczkę. pierdla – do więzienia. na świecy. Dlatego też młody więzień stopniowo przyjmuje wpajany mu stosunek do przestępczości jako swój własny. pajda – 10 lat. czapa. W przypadkach włamów. Kto ma fart – szczęście. to wszystkie psy – policjantów ma się na karku. poznawcze. W końcu kat – sędzia – daje – ogłasza wyrok: piątak – 5 lat pozbawienia wolności. Współpracując z doliniarzem z reguły udaje on obcego. a jeśli z przedłużeniem ręki – z użyciem niebezpiecznego narzędzia.okoliczności: na widełki albo na widelec – za pomocą dwóch palców. przypadkowego pasażera w tramwaju. spulas najczęściej stoi na zeksie. równie zasadniczą funkcję. kicia. Kto ma niefart – pecha. gady. Wysuwa się z niej ostrożnie portfel w górę. Ale mokra robota – przestępstwo związane z przelewem krwi – wykracza już poza fach złodziejski jako niosąca zbyt wielkie ryzyko. haukacz – wszystkie trzy określenia oznaczają adwokata. Edukacja taka ma dla amerykana podwójne znaczenie: 1.

typowy posiłek jednodaniowy. aby nad płomieniem zagotować stosowną porcję wody. . tzw. w którym zazwyczaj sprzedawano herbatę). bluzgi – słowa i zwroty obraźliwe albo zabronione z punktu widzenia norm podkulturowych (np. Buzała albo agregat – prymitywna. bluzgają – ubliżają. parzocha albo jemioła – bardzo mocny. szkiełko – telewizor. ale które są w powszechnym użyciu wśród zwolenników podkultury (zob. Szczególnie bity jest on wówczas. prywatne pieniądze i cenne przedmioty przechowywane są przez administrację więzienną w depozycie (zob. 5). jej celów i zasad funkcjonowania. tj. Bardziej agresywni lub ortodoksyjni git-ludzie mogą go pędzić. mojka – ostre przedmioty. niekiedy biorą na huki. rodzaj waluty powszechnie stosowanej wśród więźniów w rozliczeniach handlowych i usługowych (drugą rozpowszechnioną formą płatności są papierosy). żołnierzy starszego rocznika. posuń się). koniec. betoniarnia – głośnik. albo robią zbyty – żartują. Dla niedoświadczonych członków grupy język grypserski okazuje podstawowym sposobem grypserskiej edukacji. wagon. czaj – herbata. gonić – szykanować. git-człowiekiem albo po prostu człowiekiem. aby się nie stykały ze sobą i powiązane w . amerykan ma przejść szkołę charakteru. których posiadanie w celi jest wprawdzie zabronione. lipo – wizjer w drzwiach celi. w celi. kapowania. Ludzie często chachają się z niego. sprzedawania. który tkwi w jakimś tłuszczu (smalcu. jadą mu równo. kochany. dokuczają mu werbalnie. wstępny okres wtajemniczenia nowych kandydatów w organizacji. jest zabronione przez regulamin. tzn. kosa. fali: żołnierze młodszego rocznika przez pierwszy rok służby traktowani są jako koty. tzn. ostro. blat – stół. fot. platery – naczynia stołowe. ziemniakami itp. W następnym roku dotychczasowe koty stają się dziadkami i wówczas oni szykanują nowych żołnierzy. knot – prymitywny palnik do gotowania wody na herbatę. tzw. paście) i którego wystający koniec pali się dostatecznie długo. 4). golicha. szelest – mała paczka (nazwa wzięła się od płaskiej torebki z szeleszczącego papieru. gdy wypowiada tzw. Podobne zjawisko występuje w podkulturze żołnierskiej. naigrawają się. makaronem. W podkulturze więziennej występuje podobne zjawisko: ameryka. informowania personelu o sprawach grupy. Kandydat na git-człowieka poznaje nazewnictwo grypserskie dotyczące najbliższego otoczenia w celi: parkiet – podłoga. po paście do podłogi) umieszczony jest rodzaj knotu (z kawałka skręconego prześcieradła albo papieru). Zdarza się czasem. Bliższe omówienie bluzgów i innych zjawisk językowych znajduje się w dalszej części rozdziału.podkultury więziennej. a jej siłą napędową są uczucia krzywdy i poniżenia oraz związana z tym potrzeba wyrównania rachunku i odegrania się. buki – współwięźniowie biją go za drobne wykroczenia obyczajowe albo nieprzestrzeganie mniej ważnych norm kodeksu grypserskiego. smutniak albo beton – ciemny chleb więzienny. Dlatego też w początkowym okresie zanim zostanie pełnoprawnym członkiem organizacji grypserskiej. posiadanie pieniędzy przy sobie. szufladka – porcja herbaty równa ilości mieszczącej się w pudełku od zapałek (jest to podstawowa jednostka płatnicza. W myśl zasad grypserki. zapałkami). stają się obiektem szykan ze strony dziadków. tj. odmawiając im jednocześnie realizacji uprawnień. fot. Taka tradycja trwa w nieskończoność. chlania – są to synonimy donoszenia. Zapoznaje się także z nazewnictwem dotyczącym jedzenia i jego przyrządzania w celi: kilo – bardzo gęsta zupa z grochem. odurzający wywar z herbaty. autobus albo przegubowiec – duża paczka herbaty. zmuszać do wykonywania różnych prac i posług. bardacha – ubikacja. bywa traktowany przez grypsujących szorstko i brutalnie. który skonstruowany jest z podręcznych materiałów: w puszce metalowej (np. W porównaniu jednak do żołnierskiej fali większe znaczenie przykłada się tu do sprawdzianu adepta pod kątem jego ewentualnych skłonności do kablowania. że amerykan dostaje bęcki. połączony z ich szykanowaniem. ale skuteczna grzałka elektryczna do gotowania wody: dwa kawałki płaskiego metalu (od połówek żyletki do dekli z puszki konserwowej) odizolowane od siebie (np.

Wydaje się. którego wszystkie cztery rogi zebrane razem trzyma się w garści. Zwrotu tego musi użyć człowiek za każdym razem. Obecnie w większości więzień zamontowano już gniazdka elektryczne i zezwolono na korzystanie z grzałek elektrycznych. kaniołka – czapka więzienna. Na co dzień osobiste drobiazgi przechowuje się w samarze – worku płóciennym. Więzień. żołądek. kindybał – albo mały. których końce przytknięte są do dwóch biegunów lampy sufitowej. Oznacza on bowiem jedną z podstawowych norm. które uniemożliwiają zobaczenie czegokolwiek poniżej i po bokach. obowiązującą każdego członka organizacji. Poznanie to odbywa się przede wszystkim za pomocą odpowiednich zwrotów. glany – buty. szuflada albo póła – łóżko środkowe w zestawie trzypoziomowym. Jednak nierzadko więźniowie stosują nadal buzały jako bezpieczniejsze (grzeją tylko wtedy. na końcu zaś korytarza – czy też raczej w krańcówce peronu – znajduje się zazwyczaj kabaret albo kabaryna – cela dyscyplinarna. Częstuje więc szlugami – papierosami i po przypaleniu żarkami – zapałkami „ludzie” jarają – palą papierosy wspólnie. Działkuje się także oczywiście szamką – jedzeniem. który stara się włączyć te określenia do swojego słownictwa. Podłączone są do dwóch kabli elektrycznych. gdy ich liczba w celi przekracza liczbę łóżek. sztany – spodnie. gdyby nie przeszkadzały firanki – kraty w oknach oraz – w aresztach śledczych blindy – zasłony z nieprzezroczystego grubego szkła umieszczone po zewnętrznej stronie okien. ciemne). ilekroć korzysta z bardachy (ubikacji). Niemałe znaczenie ma również szczególna atmosfera wtajemniczenia i poczucie kosztowania zakazanego owocu. Oprócz poznawania słownika grypserskiego amerykan poznaje także normy grypserskiego kodeksu postępowania. trzyosobowe oraz izolacyjne i dyscyplinarne (komory. Od słowa szamot – gęba powstało jedno z pogardliwych przezwisk grypsujących: szamaki. Za drzwiami celi znajduje się peron – korytarz. Sankcją za nieprzestrzeganie tej normy jest przecwelenie – zdegradowanie. Norma ta ma znaczenie higieniczne. witki – ręce. miejsce spania dla więźniów. a może i getto – część oddziału. szkity – nogi. stopniowo przyjmuje także grypserski styl myślenia i w ogóle podkulturową postawę wobec otoczenia. który stanowią jedynie cele małe. natomiast frajerzy (osoby nie należące do organizacji grypserskiej) – na koju. rubacha – koszula. suche stygną) oraz poręczniejsze do gotowania większej ilości wody. Amerykan uczy się działkowania – dzielenia się z innymi ludźmi. można jedynie zobaczyć niebo (ostatnio je zniesiono). Proces ten rozwija się przeważnie niepostrzeżenie. bowiem poznawanie nowych słów i nowej mowy wiąże się zazwyczaj z przyjemnym uczuciem odkrywania nowości i wzbogacania własnego doświadczenia. kichawa – nos. Z celi można by wyjrzeć na świat zewnętrzny. Przy przeprowadzkach (są to zdarzenia częste w aresztach. zaś w zakładach karnych rzadkie. flinta – twarz. – członek męski. ale zawsze niespodziewane i nagłe) osobiste rzeczy człowiek pakuje w mandżur – tobół z koca. siano – materac na podłodze. Inne części ciała także mają swoją nazwę: baniak – głowa. Nie szamać! Zwrot ten należy do najważniejszych w grypserskim słowniku. radary – uszy.jedną całość. jaskóła – górne łóżko. Grypsujący nazywają też odpowiednie części noszonej garderoby: katana – kurtka więzienna. że istnienie gwarowych określeń najzwyklejszych przedmiotów codziennego użytku i standardowego wyposażenia celi ma znaczenie dla edukacyjnej funkcji tego języka. badejki – spodenki. koniec i in. gdy są zanurzone w wodzie. patrzałki – oczy. majtki. To urządzenie umożliwia zagotowanie nawet wiadra wody w kilka minut. dziuple. Dla uczestników podkultury jest ona koronnym . Samara oznacza też brzuch. co oczywiście podnosi atrakcyjność zjawiska podkultury więziennej w oczach jej potencjalnych uczestników. Ludzie szamią przy blacie – stole. które ludzie szamią – jedzą lub kirają – piją. zepchnięcie do dna w hierarchii socjalnej. Kojo – łóżko. styja – odbytnica. Poniżej przedstawiono najpopularniejsze z nich.

opowiedz się. Od tego zwrotu pochodzi druga (obok szamaków) pogardliwa nazwa reprezentantów podkultury więziennej. Są to: 1. przemyć do więzienia. Bywa niekiedy używany w zwrocie: skitraj się od rakiety! Gdy współwięzień z najniższych szczebli hierarchii socjalnej dostanie paczkę (rakietę) od jareckich – rodziców. W podkulturze więziennej próśb nie stosuje się w ogóle. Podobne znaczeniowo do powyższego są także zwroty: spad!. gdy złapany został na gorącym uczynku. Kopsnij albo podkopsaj. zgłoś się. Zwrot ten ma trzy znaczenia: 1.argumentem na rzecz tezy. Zwrot używany zazwyczaj jako polecenie. trzecie – do wezwania np. Przy takiej grabieży ktoś musi oczywiście stać na lipie albo na świecy. który rozpoczął jedzenie. git książka itd. zwalczanie kurewstwa. ale także poczęstuj. że członek organizacji nigdy nie powinien przyznawać się do popełnionych przestępstw i wykroczeń regulaminowych. przypucuj się. 2. higiena. Odwraca ono sytuację: człowiek. który jest w porządku. Idź w zaparte! Zwrot oznaczający. np. o tyle git jest odpowiedzią na to powitanie. Drugie – kiedy należy ludziom podać coś do publicznej wiadomości (np. powinien przekonująco dowodzić. przez ścianę. Jest to ważny zwrot oznaczający przede wszystkim potwierdzenie. odczep się. O ile sie masz jest zwrotem stosowanym jedynie na powitanie w grupie grypserskiej. aby nie korzystali z bardachy. nie wtrącaj się. np. że nie zawsze ich zasady i zwyczaje mają wobec otoczenia stojącego poza organizacją charakter negatywny. czy korytarzem nie zbliża się funkcjonariusz. Rozróżnienie znaczenia . prześlij. wartościowy człowiek. po odbiór chabety albo do nawijki – rozmowy. podaj informację za pomocą stukanki. Pierwsze znaczenie odnosi się do sytuacji. dlatego członkowie organizacji chętnie nazywają siebie samych git-ludźmi. Jest to zarazem wyraźne oświadczenie się jako członka grupy grypserskiej. sie mano. gitara. ale także stanowiący symbol uczestnictwa w podkulturze grypserskiej. przyznaj się. przekaż mi. zryw – oznaczające: uciekaj! Pucuj się. są jedynie żądania. Podkreślenie tej normy znajdziemy w popularnym wśród grypsujących minimalnym zestawie tzw. Sie masz. Skitraj się. oświadcz coś. filować – są to synonimy określające czujne nadsłuchiwanie przy drzwiach celi (i obserwowanie wizjera). czystości rasowej i przemocy wobec innych ludzi. nie ma na nie określeń gwarowych. Zwrot git bywa też używany – bez zmiany znaczenia – w odmianach: gites. Zwrot ten wypowiadany jest zazwyczaj z groźbą w głosie. obcinać. Zwrot niniejszy jest stosunkowo najbliższy pojęciu prośby w rozumieniu normalnego języka kultury ogólnej. to zgodnie z grypserskim kodeksem postępowania ludzie powinni go zmusić do jej odstąpienia. szamie się! (albo: kira się). wspomóż (czymś). 2. ale i coś w rodzaju prośby. : nie szamać). Nie pękaj. Nawet wtedy. dobry człowiek. Zwroty te odwołują się do ambicji i odwagi członków grupy w obliczu niebezpieczeństwa. głośno ostrzega obecnych. spadówa!. że gitczłowiek nigdy nie powinien bać się i załamywać. To szczególne podkreślanie pozytywnej oceny każdego członka organizacji grypserskiej wskazuje na ideologiczne podobieństwo tej podkultury do nazistowskich nurtów głoszących kult nadczłowieka. Zwrot stosowany na przywitanie. Git – dobrze. solidarność i 3. Jak zwykle w odniesieniu do wyrażeń gwarowych zwrot ten często jest rozumiany w szerszym znaczeniu. 3. nie dygaj. Zwrotem pomocniczym dla tej normy jest ostrzeżenie: Zważać. w których należy wyjawić coś ukrywanego albo wstydliwego. Zwroty te i związany z nimi obyczaj przejął od grypsujących ogół więźniów. Prawdopodobnie stąd właśnie wzięło się gwarowe określenie: git-człowiek. Przypominają o tym. Jest jednak także zwrotem stosowanym w wielu innych kontekstach jako wyraz pozytywnej oceny: git cela. w porządku. że to nie jego ręka. Oznacza ono dosłownie: człowiek. które najkrócej charakteryzują kodeks grypserski. giciara. Oznacza bowiem: podaj. oczywiście pod groźbą zastosowania sankcji. przyprowadź kogoś itd. 3 zasad. Oznacza: odsuń się. stosowana niekiedy przez przedstawicieli personelu więziennego lub więźniów spoza grupy podkulturowej: siemachy. a podkultura ta często określana jest w piśmiennictwie mianem „gitowskiej”. Przetarań (zwrot utworzony od słów tarać albo taranić) – stukaj. nie miej cykora. za rękę.

a więc naubliżać. Jest to zwrot wieloznaczny i nie mający precyzyjnego odpowiednika w języku pozagrypserskim. Jeśli natomiast wypowiedziałby je ktoś spoza organizacji. uwaga! Jest to zwrot szczególny. Z powyższych rozważań i przykładów jednoznacznie wynika. pobicie. szykanować go. numery. może patrząc mu bezczelnie w oczy wypowiedzieć głośno ten zwrot i nie będzie wtedy wiadomo. B. Doświadczeni oddziałowi potrafią bowiem otworzyć zamek i drzwi celi oraz wejść zupełnie bezgłośnie. Jechać. np. w sytuacji. 2. w sytuacji. co wynika między innymi z ich przekonania o swojej wyższości nad . Niekiedy sama ta czynność może być źródłem poważnych problemów dla dzwoniącego więźnia. Kara taka wiąże się bowiem zazwyczaj z pozbawieniem prawa palenia tytoniu. Siadać na klapę. Jechać komuś równo oznacza to samo co naciupać. gdyż można go wypowiedzieć bez żadnej mimiki (po uprzednim rozchyleniu ust). grupa funkcjonariuszy z wyposażeniem (pałka. Wśród najbardziej prymitywnych członków grupy głoszone jest niekiedy hasło wskazujące na minimalny zestaw satysfakcjonujących potrzeb. Często jednak bałach jest tolerowany w grupie jako sposób na zwalczanie nudy i wypełnianie pustki. Zwrot ten stosuje się jako zarzut albo podważanie wiarygodności rozmówcy. Np. Atanda (albo nabojka). poruchać i radia posłuchać. w sposób niewidoczny dla obserwatora. Jego znaczenie jest czytelne jedynie w kontekście. że gwara podkultury więziennej odgrywa istotną rolę jako czynnik edukacji przestępczej i grypserskiej. tylko spuszczenie bęcków. Różnicująco-integracyjna funkcja grypsu Reprezentanci podkultury więziennej mają silnie rozwiniętą potrzebę podkreślania swojej odrębności grupowej. ile groźne. Np. Wówczas pierwszy z więźniów. jak i słuchających – z mniejszą lub większą pobłażliwością. Oznacza on: opowiadasz niedorzeczności (bzdury. a więc symulować chorobę psychiczną. Tak jest np. gdy pod adresem człowieka padną słowa obraźliwe (bluzgi) wypowiedziane przez innego grypsującego. Stosowany jest np. gdy ktoś z grupy robi akurat coś zakazanego. Jechać po kimś albo pędzić oznacza prześladować kogoś. Popularnym wśród ludzi określeniem treści bałachu jest zwrot: miliony.uwarunkowane jest kontekstem sytuacyjnym. Zwrot ten ma w grypsie również znaczenie seksualne. to nie byłoby bójki. Jechać po strunach oznacza pocięcie żył podczas aktu samoagresji. że w celi dzieje się coś nieprawidłowego. rzeczy niewiarygodne. czy raczej gwałtowne żądanie lub polecenie przemycenia papierosa do celi dyscyplinarnej dla człowieka odbywającego tam samotną karę. Zwrot ten oznacza wezwanie oddziałowego (dosłownie: nacisnąć przycisk dzwonka). kaski) posyłana do cel oddziałów w celu zaprowadzenia porządku. a jednocześnie nie widzi podchodzącego bezszelestnie funkcjonariusza. Oznacza wezwanie do bójki pomiędzy dwoma członkami grupy podkulturowej. księżniczki. tzw. Jednak ten sam zwrot napisany w grypsie będzie oznaczał prośbę. bezpodstawne przechwałki). kto to wypowiedział. Żenisz bałach albo żenisz farmazon. Jechać wariata oznacza to samo co świrować. tzn. Często jest ona jedynym sposobem zachowania grypserskiego honoru. jakie są udziałem zarówno opowiadających – w sposób mniej lub bardziej fantazyjny. wówczas dzwoniący współwięzień uznany zostaje za kapusia z wszystkimi konsekwencjami tego statusu. zwrot kopsnij szluga wypowiedziany wprost do współczłonka grupy oznacza propozycję. Jeśli bowiem grypserska grupa odczyta to jako kablowanie. Zawiera on niemal wszystkie marzenia i tęsknoty. który dostrzegł funkcjonariusza. Stawaj na parkiet! Zawołanie to jest tyleż powszechne. czy raczej żądanie poczęstowania papierosem przez rozmówcę. Zwrot ten ma dwa znaczenia: 1. Słowo żenić nabiera zupełnie innego znaczenia w formie dokonanej: żenić komuś kosę oznacza zadanie mu ciosu nożem. aby zobaczył. szczególnie w odniesieniu do onanizowania się. aby przyłapać więźniów na gorącym uczynku. wezwanie funkcjonariusza. zasada 3 P: pojeść.

Takie sytuacje zdarzały się dawniej. przywiezionego do zakładu więźnia grypsującego.innymi. nie używających tego języka. co powiedziała ofiara. uciekała się nie kiedy do nielegalnych środków represyjnych. Adresat owej przerażającej propozycji był właściwie w sytuacji bez wyjścia. aby wypowiedział się. Bezpośrednio po wejściu nowy współwięzień otrzymywał strzał – cios pięścią w twarz albo zostawał pobity przez grupę i dopiero potem tłumaczono mu. pół godziny. łącznie z okrutnym zbiorowym gwałtem homoseksualnym. dostatecznie dużo odwagi i determinacji. W cichej umowie pomiędzy nimi a administracją mieli oni zagwarantowaną wolną rękę w doborze środków owej „perswazji”. To nastawienie wytworzyło wśród grypsujących postawę zmierzającą do przewodzenia innym więźniom i narzucania im przemocą swojej woli. Z reguły dawano mu określony czas do namysłu. a także w sensie zajmowanej pozycji w hierarchii grypserskiej. W związku z tym nowo przybyły mógł zetknąć się z najróżniejszymi sposobami oddziaływań grupy wobec niego. w których od skutecznego rozpoznania orientacji rozmówców (i to nieraz w błyskawicznym czasie). rzekomo przypadkowo przydzielonej. trudno zrozumiałym dla osób postronnych. Częstszą formą „agitacji” było jednak zastosowanie przemocy już na wstępie. bez względu na to. jakie oczekiwania ma do spełnienia. do gitowców. że zaprzestaje grypsowania. albo zostanie przecwelony i znajdzie się na dnie socjalnym społeczności więziennej. Wypowiedź taka – oznaczająca rezygnację z udziału w podkulturze grypserskiej – była ogłaszana i nie kwestionowana także przez zainteresowanego. gdy administracja więzienna. bo ułani jadą! Ponury humor tego zawadiackiego zwrotu rozbawiał oczywiście tylko jedną stronę. ten należy do grypserskiej organizacji. Najłagodniejszym sposobem rozgrypsowania był szantaż wobec nowo przybyłego do celi: albo przestanie grypsować i będzie traktowany jak równy członek nowej grupy. poszukując sposobów walki z podkulturą więzienną. gdyż znali sposoby przeciwdziałania zagrożeniom oraz mieli szybki refleks. Oddziałowy wprowadzał do takiej celi. gdyż wiedział. Były to cele mieszkalne ze specjalnie dobranym składem więźniów. konkurencyjnej i wrogiej wobec grypsujących (grupa festów). Kto bowiem używa grypsu. aby sprostać sytuacji. zaś uprzedzeni mieszkańcy tej celi przygotowani byli na „wyperswadowanie” mu sensu uczestnictwa w podkulturze grypserskiej. W najgorszym przypadku nowo przybyłego czekały wymyślne formy poniżania i brutalnej przemocy fizycznej. Taki . Z tych powodów członkowie grupy mają silną potrzebę stosowania metod rozróżniania. prześladowania i przemoc. do grupy ludzi. jest z jednej strony silnym czynnikiem integrującym członków grupy pomiędzy sobą. silnych fizycznie osobników lojalnych wobec administracji albo uczestników innej podkultury więziennej. W życiu przestępcy – a także i więźnia – zdarzają się niekiedy dramatyczne momenty. mogą zależeć jego przyszłe losy wraz z ewentualnością tragicznych dla niego następstw. np. albo spotkają go szykany. Czasem zresztą obiektywnie istniała tylko ta druga możliwość. kto jest kim w sensie przynależności grupowej. Wszystkie zmierzały do tego. rozgrypsiarnie. że albo natychmiast zaprze się swojej organizacji i będzie z niej wykluczony. Istnieje bowiem wyraźna norma kodeksu grypserskiego zakazująca zapierania się udziału w swojej podkulturze bez względu na okoliczności. W niektórych jednostkach penitencjarnych utworzono wtedy nieformalnie tzw. a z drugiej – czynnikiem tworzącym i utrzymującym odrębność grupy grypserskiej od innych grup. grypsuje. Posługiwanie się wspólnym językiem. Jedynie najwięksi wojownicy i charakterniacy potrafili wyrwać się z opresji. Najsilniejszym czynnikiem identyfikacji grupowej jest gwara więzienna. nawija grypserką (synonimy gwary więziennej). Zapowiedzią takiego potraktowania mogło być na przykład rzucenie na podłogę przed nowym współwięźniem porcji margaryny wraz z propozycją: smaruj styję maryśką. np.

a testowany człowiek ma je nazwać poprawnie w gwarze grypserskiej: choinka. gdy nie zna właściwego zwrotu na przywitanie. dziargi. to szczotka do mycia muszli ustępowej. Zdarza się. którzy. Jeden z najpopularniejszych testów polega na sprawdzeniu poziomu znajomości języka grypserskiego nowo przybyłego człowieka. które mogłoby być zgodne z oczekiwaniami grupy. któremu udało się chwycić lolę (trzymanie za rękojeść nie jest wykroczeniem kodeksowym). skłonni są deklarować przynależność do . że im ktoś stoi wyżej w hierarchii grypserskiej organizacji. rozbicie szyby i głębokie rozcięcie brzucha kawałkiem szkła. że w podkulturze grypserskiej organizacja działa na zasadzie podporządkowania i dominacji. wybierał – zależnie od oceny sytuacji – albo numer z lolą albo chlastanie. zwana też czasem berłem albo kropidłem. zanim znalazł się wśród członków swojej grupy. W obu podkulturach przestrzega się zasady. Ustalenie takie jest dla nich ważne m. Tu bowiem – po rozeznaniu wstępnym za pomocą zwrotu jak jest u was? – grupa oczekuje od niego grypserskiego powitania: sie macie ludzie.właśnie grypsujący natychmiast po wejściu do celi witał się w określony sposób. Jest to oczywiście rozeznanie wstępne. czeka go sprawdzian językowy. może natomiast zostać pobity. ale niezgodne z jego uprzednią przynależnością grupową. Lola. Grypsujący musieli bowiem odpowiadać git. kolki. in. Silną stroną takiej próby było przede wszystkim zaskoczenie. który kierował rannego do izby chorych. a oddziałowy przenosił go wtedy do innej celi. Grupie pozostawało już tylko powiadomić oddziałowego. zapobiegali jej. że nowo przybyły mógłby złożyć fałszywe oświadczenie. przewidując taką ewentualność. szczególnie w przypadku rozpoznania go jako festa. Tak więc charakterniak znalazłszy się w rozgrypsiarni. obrok itd. z obawy przed reakcją grupy i niską oceną własnych możliwości w razie konfrontacji. o rzeczywistej pozycji człowieka w grupie decyduje bowiem całe jego postępowanie. towarzyskich sytuacjach. Tak więc jeden z członków grupy przeprowadza sprawdzian w następujący sposób: wskazuje rozmaite przedmioty znajdujące się w celi. Członkowie grupy stosują go wobec nieznanego sobie uczestnika. Ale bywało niekiedy i tak. Oto on może zdegradować każdego. który znalazł się w celi zdominowanej przez grypsujących. aby po prostu wiedzieć. doskok do okna. Zakłada się bowiem. Dzieje się tak wówczas. o których ogólnie wiadomo. fajans. dlatego w razie pierwszego niepowodzenia personel na ogół nie ponawiał dalszych prób rozgrypsowania. Oznacza to. Szczególnie dotyczy to tych placówek penitencjarnych. staje się panem sytuacji. Jeden z nich po prostu pilnował dostępu do loli. może znaleźć się w opałach także wtedy. aby poznać go bliżej i ustalić jego miejsce w hierarchii socjalnej. kto zbliży się do niego! Zachowując dystans wokół siebie człowiek siadał na klapę – dzwonił. że wobec nowo przybyłego do celi grupa nie ujawnia początkowo swojej tożsamości organizacyjnej. Bez tego nikt z grupy nie poda mu ręki. Nowy więzień. Każda inna odpowiedź oznaczała frajera. że mogą w nich przebywać grupy uczestników różnych form podkultury. że dotknięcie kogoś tą szczotką oznacza degradację socjalną. pochlastanie. Odpowiedź taka różnicowała ich członków i pozwalała na identyfikację przynależności grupowej. Stosowano np. dlatego. Pytanie jak jest u was? – zadają nowo przybyli uczestnicy podkultury również w zwykłych. polegający na zadaniu pytania: jak jest u was? Na to pytanie przedstawiciele obu grup podkulturowych mieli organizacyjny nakaz odpowiadać w imię normy zakazującej wypierania się swojej grupy. tym lepiej zna jej zasady i jej gwarę. tj. gdy jej członkowie podejrzewają. że niżsi rangą członkowie mają obowiązek wypełniać polecenia ludzi z wyższych szczebli hierarchii. z kim ma się do czynienia. Jeśli jednak przybysz poda zwrot powitalny prawidłowo. Wówczas grypsującemu pozostawała druga możliwość. czyli dokonanie natychmiast poważnej samoagresji. że grypsujący musiał przejść wiele podobnych opresji. Wobec tego w opisywanych okolicznościach git-człowiek. Bywało jednak niekiedy tak. zaś feści – fest. Bywają bowiem tacy więźniowie. że mieszkańcy opisywanej celi. po zorientowaniu się z kim ma do czynienia. Próba rozgrypsowywania okazywała się wówczas nieudana.

że nie jest więźniem i że nie jest przestępcą. z jaką się stykają. których ludzie nie potrafią dochować w praktyce. W odniesieniu do komunikacji wewnętrznej jest ona realizowana przez normę głoszącą. złodziej kieszonkowy na robocie w tramwaju może nie zechcieć posłużyć się gwarą w rozmowie ze wspólnikiem. którą posługują się przestępcy na wolności z więziennym grypsem ukazuje istotne różnice. jaka grupa „rządzi” w celi. że używają gwary ze względu na jej tajność. Tylko zorientowany w podkulturze i zdeklarowany git-człowiek odpowie: ja grypsuję!. mimo że nie wie. że w grupie nie wolno posługiwać się niezrozumiałym językiem. Tak więc gwara więzienna powstała w tym celu. W imię tej zasady członkowie grupy czytają głośno swoje listy. każdy więzień jest dokładnie znany otoczeniu. Gwarancja braku tajemnic ludzi wobec ludzi służyć ma integracji wewnątrzgrupowej. Po pierwsze bowiem. gwary przestępcze itp. Konspiracyjna funkcja grypsu Gwara więzienna najczęściej uważana jest za język tajny. Jedną z takich zasad jest zakaz używania grypsu poza więzieniem: nie wolno ludziom grypsować na wolce. porównanie znaczenia gwary. a zarazem aby ułatwić ich porozumienie się pomiędzy sobą. Ponadto wydaje się. sugerują jedynie jakieś inne formy podkulturowe. ale praktyka i badania tego nie potwierdzają. podobnie jak np. że zarówno gwara przestępcza jak i więzienna jest wytworem kultury środowisk przestępczych. Jest wiele innych norm grypserskich. co się dzieje wśród jej członków (kablowanie. C. Np. W przestępczym fachu mogą zdarzyć się sytuacje. jest ich potocznym językiem. Nie można przyjąć tego poglądu za słuszny w odniesieniu do gwary więziennej. jeśli wziąć pod uwagę. jak wynika z badań. nie gwarantując przy tym całkowitej tajności” (Morawski 1969). zobowiązującej członków grupy do zachowania tajności języka. Oczywiście w kontaktach z przełożonymi i frajerami reprezentat podkultury nie podaje znaczenia wyrazów grypserskich. chlanie. a rzeczywistą możliwością utrzymania pełnej konspiracji. że niezrozumiały język pomaga przestępcom w zachowaniu konspiracji. aby ktoś mówił płynnie językiem. Pogląd taki wydaje się oczywisty. założenie tajności gwary wobec osób postronnych nie wyklucza posługiwania się nią w sytuacjach bezpiecznych. zasada ta jednak często jest łamana przez uczestników podkultury. Po drugie. Z drugiej strony można łatwo sobie wyobrazić. Można jednak spotkać się też z poglądem. O ile więc np. Pozostałe dwa nie mają sensu. Członkowie grupy grypserskiej stosują wówczas następujący sprawdzian językowy: feścisz. Celem tej normy jest przecież ochrona języka grypserskiego przed rozpowszechnieniem w innych środowiskach i wiążącą się z tym dekonspiracją. Wprost przeciwnie. że wiele jej przejawów jest nielegalnych oraz że najważniejsze jej zasady związane są z zabezpieczeniem grupy przed informowaniem personelu o tym. że gwara więzienna spełnia w podkulturze grypserskiej rolę integracyjno-różnicującą. sprzedawanie). stosowanym w komunikacji wewnątrzgrupowej na co dzień. aby niczym nie odróżniać się od tłumu . nie może więc udawać. Jacek Morawski stwierdza: „Wprawdzie sami przestępcy często twierdzą. Po trzecie. Podobnie jak szereg innych grypserskich zasad. gdyż to właśnie ich dekonspiruje. przestępcy używają gwary wobec obcych niechętnie. którego używałby jedynie w szczególnych okolicznościach. W więzieniu jednak nikt nie przebywa anonimowo. kapowanie. że biegłość w posługiwaniu się jakimkolwiek językiem wymaga stałego ćwiczenia i nie można oczekiwać. greścisz czy szeleścisz? Pierwszy z tych terminów oznacza uczestnictwo w podkulturze festów. a więc nie tylko w sytuacjach grożących dekonspiracją. aby posługujący się nią reprezentanci podkultury więziennej nie byli rozumiani przez otoczenie. nie można wykluczyć istnienia rozbieżności pomiędzy nakazem normy grypserskiej. W podkulturze grypserskiej istnieje zasada jawności. gwara konspiracyjna w czasie II wojny światowej. Nie zmienia to faktu. że w ogóle podkultura więzienna jest zjawiskiem nieformalnym. w których używanie niezrozumiałego języka gwarowego może budzić podejrzenia osób postronnych.każdej grupy.

tzn. Nieuzasadnione ich użycie jest obwarowane surowymi karami organizacyjnymi. kapuś. Są to zwroty i słowa. Do bluzgów należą przede wszystkim te słowa. który je wypowiada. 6). Często więc nawet demonstracyjnie używają gwary. podkopsać. o ile są skierowane pod adresem członka grupy: ty chuju. 5. że zwrot kurwa bankowo się krańcuje. Ponadto fakt. Ograniczenia w stosowaniu tych zwrotów wynikają z faktu. jego grypserski sens jest wybitnie obraźliwy. funkcjonariusz służby więziennej. w ogóle „oni” – cały zewnętrzny. Stosowna norma kodeksu grypserskiego określa. ładny. a zatem mogą liczyć na zachowanie swoich tajemnic. Rozróżnienie tych . o tyle więzień nie ma podobnej potrzeby. Pozostała część bluzgów ma przypisane znaczenie poniżające człowieka. że dla grypsujących więźniów nie ma gorszego i bardziej poniżającego odczucia niż pogarda. a nawet zalecany w grypsie i można stwierdzić. Niektóre zjawiska językowe gwary więziennej A. Gwara więzienna niewątpliwie spełnia zatem w podkulturze funkcję konspiracyjną. 2. bluzgnięć. których używanie jest zabronione w kontaktach wewnątrzgrupowych przez normy kodeksu grypserskiego. cwel – osobnik pogardzany i szykanowany przez członków organizacji grypserskiej. fot. Pomimo. że słowo kurwa ma całkiem inne znaczenie w grypsie niż w wulgarnym języku na wolności. 3. Jest to zresztą ozdobnik niezwykle popularny. naraża on na szwank swój honor albo ośmiesza się w oczach grupy przez sam fakt ich wypowiadania. zamiast mały czy krótki (w gwarze oznacza to członka męskiego) trzeba powiedzieć mikry lub niski. skurwysynie itd. 4.i pozostać nie zauważonym. Jeśli jednak jest wypowiadane z dodatkiem uzupełniającym. Taka rola słowa kurwa wynika z faktu. w liczbie mnogiej: władza. to wtedy wulgarne wyrażenie jest zwykłym ozdobnikiem zdania. Ma ono szereg znaczeń: 1. Samo to słowo użyte w zdaniu skierowanym do członka grupy jest bluzgiem dwustronnym: obraża godność zarówno odbiorcy. więziennym pariasem. Ta motywacja pomaga nowym adeptom podkultury wytrwać w niełatwym dla nich okresie nauki języka. Podobnie rolę bluzgów odgrywają słowa: dać. Bluzgi Jedną z najbardziej charakterystycznych cech gwary więziennej jest zjawisko bluzgów. zamiast ciągnąć – należy użyć: targać. kochany. a wiadomo. Słowa i zwroty zabronione. Dalsze przykłady bluzgnięć: chłopiec. Tak więc w grypsie nie wolno powiedzieć do człowieka: posuń się. Na człowieka taka propozycja działa jak perspektywa kąpieli w święconej wodzie na diabła. gdyż oznacza. 2. ty kurwo. symboliczną rolę. Część z nich uważana jest za dotkliwą obrazę dla każdego człowieka – a nawet za rodzaj hańby. Według tych zasad można stosować bluzgi w ściśle określonych sytuacjach i wobec konkretnych osób. 6. która może oznaczać degradację społeczną w podkulturze. że ma ono wybitnie pogardliwe znaczenia w podkulturze. jak i nadawcy wypowiedzi. ale zasadniczym powodem jej stosowania jest potrzeba pozostawania niezrozumiałym dla frajerów i dla klawiszów. że proponuje mu się zostać cwelem. że na odwrót – członkowie podkultury więziennej starają się usilnie podkreślać swoją odrębność od innych i narzucać ją innym. Słowo kurwa ma szczególne miejsce w słowniku grypserskim. oczywiście znacznie ułatwia ich wzajemne nielegalne kontaktowanie się bez obawy odkrycia przez innych treści tych kontaktów. Zamiast więc tego zwrotu poprawnie należy użyć właściwego: przesuń się. że w podkulturze mają one przypisaną szczególną. że członkowie grupy grypserskiej mogą liczyć na nieznajomość ich języka wśród personelu i innych więźniów. dodać końcówkę. koniecznie trzeba go jakoś uzupełnić. oznacza to bowiem w gwarze propozycję odbycia stosunku homoseksualnego. że stanowi on ważną rolę rozpoznawczą reprezentantów podkultury więziennej. wrogi świat (zob. dawać (zgodzić się na stosunek seksualny) – należy mówić kopsnąć. które dla reprezentantów podkultury mają konotację seksualną. policjant. Z powyższych rozważań wynika. Bluzgami są także inne wyrażenia powszechnie uznane za obelżywe.

albo: damskie głosy śmigają w niebiosy – głosi kolejna norma kodeksu grypserskiego. że bluzg odnosi się do wypowiadającego. Z powyższych przykładów widać. po którym musi nastąpić bójka. . sugerując. koniec. twoja była biedna mać w dupę jebana. „Krańcówki”. Uważany jest za mniej honorowy. dupa oznacza w gwarze dziewczynę (ale dziewczyna swoja. . . Skulskiej z jej rozmowy przeprowadzonej z człowiekiem: „A pani skąd – zainteresował się nagle. Bluzgi damskie się nie liczą. Brak reakcji. Dzieje się tak mimo bardzo wyraźnej normy grypserskiej zakazującej ludziom bluzgać bezpodstawnie. z wywrotem. natomiast wyrażenie skurwysynie zawsze jest traktowane jako poważny bluzg. – Jee. a szczególnie w towarzystwie. często w takich sytuacjach git-człowiek dochodzi do wniosku. nie znajdzie kolejnej odzywki. Niestety. ale pozwala wyjść z opresji z twarzą. A ja już myślałam. gdy ktoś został obrażony. Jest to jeden ze sposobów ludzi na ożywianie nużącej monotonii życia więziennego w typowy dla podkultury sposób. W praktyce jednak norma ta działa prawie wyłącznie w sytuacjach intymnych. gdybyś był niewinny. Polega on na tym. . Najdziwniejsza jest interpretacja grypserska tego zjawiska: nie wolno używać słowa skurwysyn. narzeczona – to mana. z kołowrotem. . urażeni wypominają swoim matkom. Tak więc kobiety mogą mówić bezkarnie takie okropne dla ludzi słowa. Półksiężyc na czole zalśnił czerwienią. co to pomoże. Morawski trafnie ilustruje ten problem przytaczając relację W. mały. . – Z redakcji. kto z rozmówców pierwszy zgubi się. Według kodeksu postępowania grypserskiego w zasadzie jedyną honorową reakcją na bluzgnięcie jest wezwanie do bójki (start na parkiecie. . Zaklęcie to oznacza. które tak często można zauważyć analizując zjawisko podkultury. w jakim jest użyte. ładny itd. Wiele z nich ma jednak w języku grypserskim zupełnie inne znaczenie. Są możliwe dalsze kolejne kroki: z odwrotem. słowem – da się zapędzić w kozi róg. . Roi się w niej od słów uważanych powszechnie za ordynarne. że godzi się on na poniżenie i –tym samym – na degradację. jak wyglądał na tej ciemnej ulicy. Rozwijanie krańcówek przybiera niekiedy rozmiary zdumiewające w ustach ludzi wykorzystujących z fasonem swoją inwencję i elokwencję. bo obraża ono matkę rozmówcy. Problem bluzgania jest jeszcze bardziej złożony na tle odniesień pomiędzy grupą grypserską a . Cała ta pingpongowa wymiana – zwana kiciorowaniem – ma na celu ustalenie. kosztem poniżania współwięźnia. niż przypisywane im w wulgarnych wyrażeniach mowy na wolności. W innych bowiem. mianowicie słowny. Słowo 'kochany' działa jak święcona woda na diabła (. – Może by i pomogło. Dlatego stosowanie takich metod oddziaływania na uczestników podkultury więziennej budzi poważne zastrzeżenia etyczne. Zmienił się na twarzy. Teraz wiem. tzn. zbladł. nieprzyzwoite i obraźliwe. bierna postawa zbluzganego człowieka jest bowiem dla grupy sygnałem. a także w listach członkowie grupy podkulturowej. Zdarzają się nawet przypadki.znaczeń uzależnione jest od kontekstu. mój kochany [podkreślenie autorki] – nie mogłam sobie odmówić satysfakcji wobec tej bezczelnej fizjonomii. że jej syn jest synem prostytutki. . odbytnica to styja). że jedynym sposobem obrony swojego honoru jest dokonanie samoagresji. Jest to procedura zalecana. pan i inne). Ale nie jesteś. że gwara więzienna cechuje się wysokim stopniem wulgarności i agresji. człowiekowi bardzo trudno emocjonalnie przychodzi przyjąć te wyrażenia w odniesieniu do własnej soby. Oprócz bójki bywa stosowany jeszcze jeden sposób obrony. )" (Morawski 1969). że powyższe ozdobniki są akceptowane i zalecane. . Np. że w czasie widzeń. że w odpowiedzi na bluzg wypowiada się formułkę: ze zwrotem. Jest to jedna z niekonsekwencji logicznych. Staje się on wtedy obiektem kpin i żartów. jak kochany. że naczelnik przesadza. Ale ten może ponownie odesłać obrazę do adresata kontrformułą: z abarotem. ze stukotem itd. Chuj – to ktoś pogardzany (a członek męski to kindybał. Zastanawiające jest. . startunek). kiedy uderzył. twoja mać. mogą brzmieć następująco: kurwa mać. że użyły w stosunku do nich takich słów. zaś pośladki. . zwroty czasem używane w każdym niemal zdaniu.

dobrze. gdy bluzgi padną pod adresem kogoś z organizacji ze strony przedstawicieli personelu lub osoby spoza więzienia. jest to niemal zawsze wystarczający powód do bójki wszczynanej przez ludzi. szykanowany. zastrzeżenia. W zasadzie więc osoby nie uczestniczące w podkulturze nie mają powodu. wiąchy. Po pierwsze sprawia przykrość i sprowadza dyshonor na adresata.innymi więźniami. poniżających. Dla git-człowieka jest to sytuacja o tyle trudna emocjonalnie. gdy bluzgów używają frajerzy wobec ludzi. gdy wypowiadają je osoby. kiepsko. szczególnie gdy nie jest to więzień. przyjemnie mi. krzywo. szczęście to ma kurwa i milicja itp. schowanie – synonimy oznaczające degradację – są największym koszmarem. niekiepsko z odmianami (mieć fart. aby zwrotom tym nadawać symboliczne znaczenie. gdyż tylko dla nich wyrażenia te mają symboliczne. W rzeczywistości bowiem bluzganie pod adresem frajerów jest przez członków podkultury traktowane jako lżenie. kojarzą im się z cwelostwem. kulawo. fart. W przeciwnej sytuacji. atrybutem władzy nad członkami grupy stosowanym przez przywódców. który użyje – nawet nie pod adresem rozmówców – takich słów. że nie może on pobić bluzgającego. Spuszczenie do dołu. gdyż i one mają w grypsie konotację seksualną. jaki może przyśnić się git-człowiekowi. gitnie itd. Bo przecież siła organizacji grypserskiej polega głównie na strachu i podporządkowaniu. udało mi się. mieć niefart albo być kulawo oznacza: mieć pecha. że adresat niniejszym zostaje zdegradowany i spada na dno hierarchii. obrażające znaczenie. która napawa go najprawdziwszym przerażeniem i wprowadza w panikę. Pogardliwe kpiny ze strony członków grupy grypserskiej spadną na tego współwięźnia. Posłanie wiąchy komuś spełnia podwójną rolę. Zamiast nich. Mieć krzywości do kogoś oznacza: mieć pretensje. których w ogóle nie dotyczą normy i zwyczaje podkultury. gdyż składa się na nią szereg najbardziej wulgarnych. aby obojętne słowa czy obce wyrażenia traktować jako obelgi. Jest to więc zapowiedź prawdziwej gehenny i piekła. Ma to jednak niewielkie znaczenie dla człowieka w porównaniu z drugą rolą wiąchy. Sprawa komplikuje się jednak. Wówczas pozostaje mu właśnie ta ostatnia możliwość zachowania grypserskiej twarzy: samoagresja. posłanie do wora. ) należy używać zwrotów niefart. wiącha Zupełnie wyjątkową. Zakaz dotyczący bluzgów ma sens tylko wśród członków organizacji. Istnieją bluzgi. nawet nie może skiciorować. Może się jedynie powołać na normę o nieważności frajerskich bluzgów. Popularne są w grypsie liczne powiedzonka wskazujące rozmówcy. chcąc wypowiedzieć wszelkie pozytywne emocjonalnie określenia. W zasadzie też osoby grypsujące nie mają powodu. pakować się i szereg innych. ładnie. jak np. Ubliżanie. obraźliwych i obelżywych słów i zwrotów. popychać. poniżanie i przejaw agresywnej pogardy. że wyrażenia gwary więziennej stosowane przez frajerów są dla ludzi nieważne. Wiącha posłana komuś jest dla wszystkich członków grupy jednoznacznym i natychmiastowym . niezwykle ważną rolę w języku grypserskim spełnia zjawisko tzw. Po drugie bowiem wiącha jest oficjalnym grypserskim stwierdzeniem. na niestosowność wypowiedzi: chłopcy to u szewca kołki strugają. B. Tym bardziej więc bluzgi! Jednak co innego grypserska teoria. jest potępiony. Często jednak nie wystarcza to do obniżenia napięcia i zmycia plamy na honorze. Na określenie negatywne (nieszczęście. niedobrze itd. bo dla takiej osoby nic nie znaczą grypserskie zasady. Zwroty te są dla ludzi przejawem zniewieściałości i „mięczakowatości”. tzn. koniec. Są zarazem najsilniejszym środkiem oddziaływania. Naraża się na śmieszność w oczach grupy grypserskiej i na wyszydzanie więzień używający takich zwrotów jak: mieć szczęście. których wypowiadanie godzi w osobę wypowiadającą. lżony i poniewierany bez ograniczeń. Gwarantuje to nawet norma grypserska głosząca. ). należy stosować zwroty: git. a co innego grypserska realna praktyka. chłopcy.

Brzmi ono np. a jeden z jej członków wypowiada zaklęcia. ale pomyłkowa zastawka może zostać odwołana (zbastowana) za pomocą odpowiedniego zaklęcia: basta. padluchu. albo gdy informator nie wzbudza dostatecznego zaufania). Bowiem w razie bezpodstawowego naubliżania innemu człowiekowi grozi mu ta sama kara: degradacja i szykany. druciaro. paparuchu i szereg innych (zob. nie wiedząc o tym. zaś wiącha nie jest wtedy wypowiedziana słownie. gdy padnie taka wypowiedź. Wiącha polega na użyciu takich zwrotów i epitetów jak np. Wolno więc posłać wiąchę właściwie tylko za dwa najpoważniejsze grzechy główne git-człowieka: kablowanie i bierny homoseksualizm (chodzi tu o odgrywanie biernej. Odbywa się zawsze w grupie. o tyle rzucanie wiąchy jest silnie zrytualizowane. chuju. że coś jest niedotykalne. : kindybał ci w szamot. : chuj to kojo! Od momentu. W praktyce jednak pobicie zazwyczaj towarzyszy tej ceremonii. ale nie odwrotnie. Rzucający tę klątwę człowiek musi mieć stuprocentową pewność prawdziwości swoich zarzutów. Jeśli zachowa się biernie (przyjmie mu się). bez względu na to. Jest to więc rodzaj zaklęcia określającego. czy też nie. nie wolno dotykać rzeczy osoby zdegradowanej ani jeść z nim wspólnie. Zaczyna bowiem z tą chwilą obowiązywać cały zespół zakazów – np. fot. trudna do uwierzenia. 6). O ile bluzgi mogą być wypowiadane w sytuacji sam na sam. czy miał rację. Takiej sytuacji zapobiega zwrot nazywany w gwarze zastawką. Oznacza to. A to właśnie jest jej główną siłą. wagon ci tłuczonego szkła w styję. Sankcją tej normy jest automatyczne przecwelenie się dotykającego. Jest to sytuacja bardzo silnego napięcia emocjonalnego. Frajer nie ma możliwości posłać wiąchy człowiekowi. W jednym tylko przypadku frajerskie działanie oskarżycielskie wobec członka organizacji może okazać się skuteczne: gdy jego zarzuty potwierdzą jacyś ludzie. Na pewno zaś frajer może spodziewać się. Posłanie wiąchy zachowuje swoją okrutną moc. jeśli skicioruje albo wezwie oskarżyciela na parkiet. kobiecej roli w stosunkach homoseksualnych). Zbastować może jedynie ten człowiek. jego wiącha się nie liczy. czego on dotknął (nawiasem mówiąc norma ta jest realizowana na odwrót:<D%1> to cwelowi zakazuje się dotykania czegokolwiek w otoczeniu). wymuszania różnych posług. Dla grypsujących istnieje jednak niebezpieczeństwo nieświadomego przekroczenia tej normy (gdyby np. Jeśli wtedy adresat wiąchy zareaguje jakimkolwiek oporem czy sprzeciwem. Jeśli członek grupy grypserskiej ma przekazać grupie ważną wiadomość (szczególnie gdy informacja jest zaskakująca. ty cwelu. psie w styję dymany. bicia itd. to teoretycznie unika pobicia. ściero. że łóżko jest przecwelone. nikomu z grupy grypserskiej nie wolno dotknąć wskazanego łóżka. wówczas członkowie grupy mogą zażądać od niego. Bezpodstawne rzucanie zastawek stanowi wykroczenie w myśl kodeksu grypserskiego i jest karane. wówczas rzucają się na niego wszyscy członkowie grupy i biją go. a niekiedy całe wydarzenie bywa zredukowane do samego ataku fizycznego. kto pierwszy zorientował się. Ponadto zaczynają obowiązywać ludzi organizacyjne nakazy: ubliżania. że nie wolno . że zostanie pobity za sam fakt zamachu na honor człowieka. w której każda iskra wywołuje płomień bójki. ty kurwo. człowiek zapalił papierosa. ty parówo. „Zastawka” W podkulturze więziennej istnieje wiele zakazów. zmuszania do świadczeń seksualnych. Między innymi człowieka<M> obowiązuje zakaz podawania ręki cwelowi<M> a także dotykanie czegokolwiek. Istnieje w gwarze wi ęziennej także i drugi rodzaj zastawki – jest to zwrot mający charakter przysięgi. Wiącha – ze względu na swoje poważne konsekwencje – ma określone w kodeksie grypserskim ograniczenia w stosowaniu. że miał go w ręku cwel). a ponadto nie reprezentuje on zorganizowanej grupy. ty ruro. najczęściej grupa otacza ofiarę. tzn. np. C. jeśli jej adresatem jest więzień spoza grupy grypserskiej. spadaj na chuj. Zastawkę rzuca ten z grupy. ale rzucona przez sposób pobicia. który rzucił zastawkę. ty mineciaro.sygnałem alarmowym. a wszyscy uznają go za cwela. która mogłaby wcielić wiąchę w czyn. aby się zastawił.

A tu zima! – chodzi o brak alkoholu i tytoniu.już żartować. agresja. że nasuwają one istotne wnioski: gwara więzienna cechuje się silną ekspresją emocjonalną. mimo że są pozbawione adresata. Niektóre z nich. Poprzez gwarę rozwijają się i utrwalają nieprawidłowe cechy osobowości i zachowania. swój honor i swój los. ROZDZIAŁ DRUGI – SYSTEM WARTOŚCI I NORM GRUPOWYCH. Poprzez gwarę utrwala się więc proces wykolejenia przestępczego i społecznego więźniów. a nawet możliwość wyrażenia potrzeb seksualnych. niźli ojca mieć zomolem. że więźniowie. Być może takie okrzyki przynoszą ulgę krzyczącym. :Wolności. Reasumując powyższe rozważania należy stwierdzić. bara. werbalne możliwości wyrażania swoich emocji i potrzeb psychicznych. Można domyślać się. trzy dni świąt! Okrzyki takie wydawane są przez ludzi w najróżniejszych sytuacjach. będące w istocie ideowym podłożem powstania zjawiska podkultury więziennej. w gwarze znajdują zastępcze. które wyrażają frustację więźniów wynikającą z niezaspokojenia różnych potrzeb. poczucie wyższości. solidarność grupowa. którzy przebywają przecież w sytuacji wszechstronnych ograniczeń. mówić dwuznacznie. umożliwiając im wykrzyczenie wyznawanych idei. zaznaczeniu swojej obecności w otoczeniu. rabarbara! Ura bura. które można nazwać okrzykami. : Policjanci to palanci. że okrzyki służą rozładowaniu napięcia. to grozi mu przecwelenie. KODEKS GRYPSERSKI I. stosować wybiegów. Gdyby ktoś bowiem zastawkę złamał. Przykładowa zastawka brzmi: żebym tak wolności nie doczekał albo po prostu: zastawiam się. Okrzyki Reprezentanci podkultury więziennej używają często wyrażanych głośno sformułowań. albo pojebać – nie wiadomo dlaczego obie te tęsknoty są wyrażone tu alternatywnie. Można przypuszczać. ciotka Zielińska. akceptację i bezpieczeństwo. Wolę chujem orać pole. trudną sytuację. Oto przykłady: Ura bura Bara. leweprawo. godność osobista i grypserski honor. Wartości te. a ponadto zapewne służą także pokrzepieniu grypserskich serc w chwilach zwątpienia. D. dążenie do akceptacji przez grupę. System Wartości Wśród uczestników podkultury więziennej formułowane są trzy wartości nadrzędne dla ich grupy (nazywane też celami grupowymi): walka z prawem i stojącymi na jego straży instytucjami. wartości i celów przestępczych oraz grypserskich. Ta właściwość powoduje. wyrażają poglądy krzyczących ludzi. że okrzyk przerywa nagle senną ciszę zalegającą budynek. Są one niewątpliwie interesującym zjawiskiem gwary więziennej. Zdarza się więc. Kirać nima. Gwara ułatwia więźniom – często tragicznie samotnym – znaleźć oparcie w grupie. np. pozwalając uzewnętrznić ich wewnętrzne napięcia. często też nie mają one logicznego sensu. że te okrzyki mają na celu wyrażenie agresji wynikającej z poczucia krzywdy. tylko trzeba powiedzieć po prostu prawdę. np. takich jak np. Prawe-lewo. ich użycie nie wynika z sytuacji. samopotwierdzenie siły charakteru i niezłomności. Tak więc rzucający zastawkę w celu osiągnięcia wiarygodności w oczach grupy rzuca na szalę cały swój autorytet. jarać nima. ożywieniu nudnej atmosfery więziennej. na ogół dość nieoczekiwanie i przeważnie bardzo głośno. Poprzez gwarę więzienną dokonuje się przyswojenie wzorów. potrzeba dominacji. Osobną grupę okrzyków stanowią te. są . Nie mają one określonego adresata. że pada z okna celi na puste podwórko albo w niebo podczas spaceru. Gwara pomaga pokonywać największego wroga więźnia – dojmującą nudę i monotonię codziennego życia w więziennej rzeczywistości.

a szereg jego przejawów jest nielegalnych i szkodliwych w skutkach dla innych. Można mówić jedynie o „względnej solidarności”. gdyż one decydują o pozbawieniu wolności członków grupy. 1977) poddają w wątpliwość istnienie rzeczywistej solidarności wewnętrznej w grupach uczestników podkultury więziennej. w jakiej może się znaleźć zgodnie z prawem współczesny członek cywilizowanego społeczeństwa. Drugą wartością nadrzędną deklarowaną przez uczestników podkultury jest solidarność grupowa. aby ich skazać (mimo. Przyczyną tej sytuacji są liczne. Dlatego też reprezentanci podkultury nieustannie narażeni są na oddziaływania administracji więziennej. tamże). Jest więc oczywistą prawidłowością psychologiczną. dyscyplinarne) za wykroczenie jednego członka. że poczucie to opierają oni przeważnie na dwóch przesłankach: albo wymierzona kara. jako wykonujący karę pozbawienia wolności (lub tymczasowe aresztowanie). z zastosowaniem brutalnej przemocy. dotkliwe ograniczenia. Niektórzy autorzy (Kosewski. I na odwrót: grupa ponosiła konsekwencje (np. s. że przeżywa on tę sytuację jako upokorzenie. np. Nazwa tego tatuażu brzmi: „kat katom”. Z rozmów z nimi można dowiedzieć się. Niektórzy z więźniów organizują się więc w grupy mające za cel realizację tego hasła. jakim poddana jest osoba pozbawiona wolności. 5. Niemal wszyscy więźniowie mają przy tym poczucie krzywdy. jest zbyt surowa w stosunku do popełnionego czynu. w jednej ręce trzymającego topór. były też przypadki smarowania ich kałem (czyli przecwelanie) i inne. że w sytuacji tej człowiek znajduje się wbrew własnej woli. Najbardziej stresujący i najtrudniejszy do zaakceptowania jest fakt. A jest to chyba sytuacja najtrudniejsza do zniesienia. Stosowane przez personel metody walki bywały różne.oczywiście wynikiem sytuacji. zostaje doprowadzony do więzienia pod przymusem i z zastosowaniem społecznej przemocy. że owa „solidarność” ma raczej charakter podporządkowania wymuszanego na słabszych osobnikach grupy. Przeciwko nim jest więc skierowane ostrze większości norm kodeksu grypserskiego. tj. w niektórych celach więziennych – rozgrypsiarniach – tworzono warunki do bicia i gwałcenia git-ludzi przez innych więźniów. stojącego przy pieńku katowskim. Należy tu zaznaczyć. Oni też. Podkultura więzienna jest zjawiskiem nieformalnym i tajnym. według ich własnej oceny. Nierzadko poszczególni uczestnicy grypserskiej podkultury bywali narażani na poniżenia i szykany ze strony personelu. że każdy konflikt z jednym człowiekiem zmieniał się w konfrontację z całą grupą. Są więc oni we własnych oczach ofiarami niesprawiedliwości: „Wytworzone poczucie krzywdy prowadzi do osobistego odwrócenia hipotezy sprawiedliwego świata: tak jak zło jest wyrównywane przez sprawiedliwą karę. Funkcją tej wartości jest dążenie do zapewnienia ochrony grupy przed zagrożeniem zewnętrznym oraz przed możliwością osłabienia od wewnątrz integracji grupowej. gdyż oni – z grypserskiego punktu widzenia – są uosobieniem znienawidzonego prawa. a które są istotą tej kary społecznej. Czują się więc oni moralnie upoważnieni do „potępiania potępiających” (Kosewski. Cytowane hasło „potępienie potępiających” znalazło zresztą swój bezpośredni wyraz wizualny w postaci grypserskiego tatuażu. iż solidarność grupowa powodowała. że obiektywnie zarzucane przestępstwo popełnili). w grupy podkultury więziennej. Względność ta polega także na tym. Przedstawia on kata w kapturze. albo wynijka ono z głębokiego przekonania. opierającego się na zasadach . w jakiej znaleźli się więźniowie. 138). przy czym jest ona wprost proporcjonalna do stopnia zagrożenia grupy od zewnątrz. tak niesprawiedliwie otrzymana kara może zostać wyrównana przez wymierzenie zła” (Kosewski 1985. W codziennej rzeczywistości więziennej obiektem ataku ze strony uczestników podkultury są przedstawiciele służby więziennej. a w drugiej świeżo uciętą głowę. często nielegalne. są stale w zasięgu fizycznego kontaktu. że sąd nie miał wystarczających dowodów na to. Walka z prawem wymierzona jest przede wszystkim w organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. zmierzające do likwidacji (albo przynajmniej osłabienia) przejawów podkultury.

dzielenie się dobrami. a zatem grupy jej reprezentantów są tym sprawniejsze w działaniu. cechują się tym większą solidarnością wewnętrzną. zdecydowania na wszystko i lekceważenia niebezpieczeństw. charakterystyczną dla podkultury więziennej jako zjawiska społecznego. wydaje się więc. jest wysoki. wymierzonych w reprezentantów podkultury. Znajdują też obojętność na cudze cierpienia. Zbiorowe wystąpienia grup podkulturowych zdarzają się obecnie przede wszystkim wtedy. „szary” członek grupy. Trzecią deklarowaną przez reprezentantów podkultury więziennej wartością nadrzędną jest godność osobista i grypserski honor. I rzeczywiście. Wydaje się. zawsze powoduje wzrost integracji grupowej. Szczególnie dotyczy to takich przejawów solidarności. które pozwalają obniżać niepokojące poczucie winy i krzywdy. że zagrożenie wpłynie na dezintegrację. wynikającego z poczucia silnego zagrożenia. Gdy wszyscy obawiają się ataku. Wydaje się. to nawet drobna plotka o jego rozpoczęciu może wywołać lawinę przeciwdziałań i wspólne akcje. im zagrożenie to jest większe. podziw dla odporności na ból i przeciwności losu. spoistości wewnętrznej i solidarności członków grup.przemocy i eksploatacji. pogardę dla tchórzostwa i zniewieściałości. Jest natomiast niesprawna i słaba. grupa działa sprawniej i skuteczniej. że każdy zamach na każdego człowieka jest zamachem na całą organizację. polaryzację postaw i rozluźnienie więzi pomiędzy członkami. Szczególnie. iż jej stosowanie w grupach grypserskich jest utrudnione i budzi wątpliwości. gdy zmniejsza się nacisk personelu i słabnie poczucie zagrożenia. o obronie. rozluźniają solidarność i obniżają sprawność działania wtedy. czy też nagradzanie. emocjonalnej wspólnocie członków grupy. Dzięki temu odzyskują oni swoją godność. zajmujący wysokie miejsca w hierarchii grupowej. jak wzajemna pomoc w trudnych chwilach. to oczywiście funkcjonuje sprawnie realizując cele wymierzone przeciwko tym zasadom. Solidarność jest właśnie taką ogólnospołeczną wartością. Wydaje się to paradoksalne. Jest prawdą potwierdzoną przez doświadczenie. że oprócz osobistego zagrożenia członka grupy istnieje – poprzez konkretne działanie administracji – zagrożenie dla całej grupy. o przeciwdziałaniu. dla nieustępliwości. Dawniej natomiast uważano. Tu odnajdują kult mocnego człowieka. Bardziej natomiast na solidarność mogą liczyć ludzie znaczący. gdy jest to zwykły. że przeciwnie – podkultura grypserska jest zorganizowana z myślą o wrogu. Okazuje się jednak. pochwałę za przestępstwa i wybryki oraz szereg innych zasad pochodnych. Skoro z istoty swej jest ona zorientowana przeciwstawnie wobec ogólnie uznanych zasad współżycia społecznego („potępienie potępiających”). gdy chodzi o realizację celów zgodnych z wartościami ogólnej kultury społecznej. sprytu i zaradności. że taka prawdziwa solidarność pojawia się dopiero wtedy. staje się . że chodzi tu też o pewną ogólną prawidłowość. rozluźnienia dyscypliny w oddziałach i poddają się demoralizacji – grupy reprezentantów podkultury grypserskiej stają się mniej zwarte. W podkulturze więziennej młodzi przestępcy znajdują możliwość obrony godności osobistej narażonej na szwank przez uwłaczające i krzywdzące (z ich punktu widzenia) wtrącenie ich do więzienia. o walce. Na podobieństwo żołnierzy – którzy z braku zajęcia na froncie często popadają w stan rozkładu moralnego. Dzięki członkostwu w grupie grypserskiej młody przestępca staje się – tak mu się przynajmniej wydaje na skutek indoktrynacji podkulturowej – kimś ważnym i godnym. wiarę w siłę i odwagę. gdy ogólny poziom napięcia emocjonalnego. gdyż można by oczekiwać. w zagrożeniu. obserwacja życia więziennego ukazuje. gdy przywódcy grup dojdą do wniosku. że wzrost działań represyjnych. Pod presją. Kosewskiego – nie można mówić o prawdziwej. im bardziej realne jest zagrożenie. że do rzadkości należą przypadki czynnego wystąpienia grupy w solidarnym poparciu i obronie pojedynczego człowieka. Dlatego też jest to solidarność raczej deklarowana niż rzeczywista i – zdaniem M.

„wolno myć muszlę ustępową. że część swoich norm narzucają oni osobom spoza organizacji i wymuszają ich przestrzeganie. obowiązek trzymania osobno naczyń do jedzenia. której znaczenie trudno przecenić – urozmaicania przygnębiającej nudy i monotonii więziennego życia. nieustępliwy i bezlitosny). Normy grypserskiej podkultury nazywa się w gwarze zasadami. Dostrzega jedynie oferowane mu przez grupę korzyści i możliwość złagodzenia swojej doli w obecnej. II.człowiekiem. Sam zaś człowiek. Ich reglamentacja jest w mniemaniu ludzi przypisana właśnie im. jakie wiążą się z więzieniem. Nie dostrzega więc. Charakterystycznym przejawem grypserskiego systemu normatywnego jest fakt. korzystanie z podłogi w celi. Ich decyzje są ostateczne dla członków grupy z niższych szczebli hierarchii. W warunkach drastycznych ograniczeń. spania na dolnych łóżkach. Młody więzień. Jak to zwykle bywa z systemami norm. sami zaś mąciciele mają obowiązek organizacyjny poddać się woli przywódców z wyższego szczebla. Ważną rolę w tej ofercie spełnia również propozycja. bo są ludźmi. przy czym wolno trzymać tylko za czysty koniec owego drążka czy szczotki”). Ponadto ludzie zmuszają innych więźniów do przestrzegania wielu nakazów i zakazów. określających obowiązujące i dozwolone. sobie (czyli właśnie ludziom) przypisują prawo do korzystania z przywilejów. trudnej sytuacji. Nie wolno o nich powiedzieć „reguły”. grypsuj twardo. według której do przywódców grupowych. SYSTEM NORM GRUPOWYCH. tzn. które uznają za ważne. Normy kodeksu grypserskiego mają w założeniu regulować zachowania członków grupy we wszelkich możliwych sytuacjach życia więziennego. Dzieląc całą społeczność więźniów na ludzi i frajerów. gdyż tak określają swoje normy członkowie grupy festów. ale tylko za pośrednictwem drążka lub szczotki. szczególnie gdy jest niedojrzały psychicznie. odrębny system norm grupowych. w której zawarte są nie tylko metody radzenia sobie w trudnych sytuacjach. aby mu okazywały szacunek i oddawały chwałę należną ludziom. należy prawo do rozsądzania sporów i decydowania o sposobie interpretacji norm. zgodne z przyjętymi wartościami (celami). Uważają. na którą może być nawinięta szmata. ale też sposoby postępowania wobec współwięźniów i funkcjonariuszy. w sprawach podkultury bądź nieugięty. Mają one różny stopień ogólności – od generalnych zaleceń (np. tzw. wypożyczenie książki z więziennej biblioteki. Rozstrzyga je zasada. spanie w łóżku (albo w nieco lepszym łóżku). często i w tym systemie występują luki i wątpliwości w interpretacji. dotykanie sprzętów i szereg innych przywilejów. kierując się grypserskim honorem. a frajerom ich odmawiają. niemal wszystko może być przywilejem (i marzeniem): prawo do picia wody. Normy te odpowiadają . z racji ich wyższości nad innymi więźniami. a także zakazane i niepożądane wzory postępowania. czyli pod człowiekiem a nie nad nim). a więc swoiste poczucie lojalności i uczciwości wobec grupy. jakich spodziewa się (i słusznie!) w więzieniu. nie potrafi na ogół kierować się zdolnością dalekosiężnego przewidywania skutków swoich wyborów i związanych z tym własnych zachowań. że przystosowanie się do wymagań grupy grypserskiej przyniesie mu w konsekwencji spiętrzenie problemów życiowych i cierpień. że mają do tego prawo. mącicieli. Dotyczy to szczególnie przywilejów i niektórych norm o charakterze magiczno-rytualnym. którzy nie spełniają minimum wymagań kodeksu grypserskiego. lepszym od frajerów. mimo że dla innych mogłyby one nic nie znaczyć (np. Jako człowiek zaczyna wytwarzać w sobie – obok godności – grypserski honor. po szczegółowe regulacje pojedynczych zachowań (np. a także może wymagać od osób spoza grupy. KODEKS GRYPSERSKI Reprezentanci podkultury więziennej mają własny. czuje się zobowiązany do gardzenia i szykanowania wszystkich współwięźniów. Dostrzega „receptę na przetrwanie”.

5. 6. nie sprzedawaj. Jest to przykład na przenikanie się norm podkultury przestępczej z normami podkultury grypserskiej. nie lataj. ma bowiem na celu odcięcie go od wszelkich informacji dotyczących ważnych dla grupy spraw. nie chlap. ważne sprawy oraz na ryzyku dekonspiracji. Normy służące „potępieniu potępiających” 1. a często i osoba spoza więzienia nie zorientowana w sytuacji. Rolą tej normy jest także ochrona solidarności wewnątrzgrupowej. Norma ta jest także strażniczką godności i honoru grypserskiego. Norma ta jest wymierzona przede wszystkim przeciwko personelowi więziennemu. Tylko do cwela czuje większą – ale tylko odrobinę – pogardę i niechęć. 9. Nie wolno wydać wspólników. grozić. Należy gardzić przywilejami i nagrodami regulaminowymi. zlecanych przez personel. Oczywiście ograniczenie to dotyczy tym bardziej kandydatów do grupy. to nie odpowiadam za siebie” (pochlastam się. Nie wolno podać ręki klawiszowi i frajerowi. jakie sam stosuje wobec takich osób. Może więc to wyglądać np. Dawniej także PZPR i inne organizacje społeczno-polityczne były wyróżnione w taki negatywny sposób. Istnieje jednak norma o podstawowym znaczeniu dla podkultury. jeśli się samemu powaliło. Nie wolno frajerom wtrącać się w sprawy grupy grypserskiej. bo chroni ona wszystkie uprzednio omówione wartości podkultury grypserskiej: nie kapuj. 8. która ma ojca policjanta. Nie może zostać człowiekiem osoba. jak i wykroczeń regulaminowo-porządkowych w więzieniu. Norma ta wzmacnia izolację klawiszów od członków grupy. zobaczy pan . że kara organizacyjna czeka każdego. jak mnie pan nie przerzuci pod celę 205. nie kabluj. Nie wolno wchodzić w jakiekolwiek rodzaje zażyłości z klawiszami. gdyż nikt z grupy za żadne skarby nie chciałby zostać uznanym za kapusia i to nie tylko z obawy przed szykanami. 7. że każdy człowiek czuje głęboką. ale głównie dlatego. Szczególnie spektakularnym wyczynem bywa odmowa skorzystania z warunkowego zwolnienia (co prawda jest to propozycja rzadko składana aktywnym uczestnikom podkultury). <M%-1>Oznacza to. nie syp. 4. nie klep. 2. Poniżej przedstawia się normy wyodrębnione właśnie ze względu na wartości. Norma ta ma charakter silnego zalecenia a nie zakazu. napotykając jedynie zimne spojrzenie więźnia (jeśli jest on członkiem grupy grypserskiej). stawiać warunki. pracownika wymiaru sprawiedliwości lub na wysokim stanowisku państwowym. która w znacznym stopniu opiera się na wspólnocie wtajemniczenia w sekretne. autentyczną odrazę i obrzydzenie do kapusiów. Od tej podstawowej normy pochodzi wiele innych norm szczegółowych. Nie należy prosić o cokolwiek przedstawicieli administracji. 3. Nie wolno sprzedawać grypsu. w których przestępca nieświadomy zasad grypserki (bo nigdy nie był jeszcze w więzieniu) jest oceniany miarą kodeksu grypserskiego i z góry potępiony za przyczynienie się (choćby nieświadome!) do schwytania wspólników. odmawiając im z prawdziwym przekonaniem prawa do człowieczeństwa. Oto jedna z norm podkultury narzucana osobom spoza organizacji. Stąd niejednokrotnie funkcjonariusz. Nie wolno przyjmować funkcji nadawanych więźniom przez personel ani wykonywać prac porządkowych i nieobowiązkowych. na powitanie pozostaje z wyciągniętą ręką w powietrzu. Jest oczywiście skierowana również przeciwko innym instytucjom wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania. kto zdradziłby zasady podkultury więziennej komukolwiek spoza organizacji. Dotyczy to zarówno przestępstw. nie chlej. ale umożliwia wielu ludziom zademonstrowanie niezależności i wrogości wobec katów. a ponadto zapobiega możliwości manipulowania członkami podkultury przez władze więzienne.oczywiście przyjętym przez grupę wartościom (celom). które mają ochraniać. Tak więc zdarzają się sytuacje. szantażować. wytnę numer. Należy żądać. tak: „Panie wychowawco. tj. zostało się schwytanym.

poniżać. 11. Należy zaznaczyć. co się wiąże z klawiszami. osoby upośledzone intelektualnie. Grypsuje się twardo. szykanować. Nieodparcie jednak kojarzy się ze zwierzęciem gryzącym kij. Granice rozsądku sprowadzają się tu jedynie do dylematu. 12. mimo grożących konsekwencji. czyli po rozpoznaniu w rozmówcy człowieka. chodzi tu głównie o taki stan. podają sobie ręce. że bardziej istotny jest tu fakt. dokonywanie wykroczeń dyscyplinarnych. „Na ogół” nie oznacza jednak „zawsze”. Do pewnego stopnia da się ona wyjaśnić ową silną awersją do wszystkiego. buntownicze i nieugięte wobec sytuacji uwięzienia. Jest to więc rodzaj „pokojowego współistnienia”. Dotyczy to . zmuszać do wykonywania dyżurów i posług osobistych wszelkich frajerów. Jest to wezwanie do zachowań opornych i wrogich wobec instytucji więzienia: opieszałe wykonywanie poleceń personelu. Nie wolno dotknąć klucza od cel. dążenie do zdobywania przedmiotów zakazanych. gwałcić. niekiedy prowadzące nawet do pożarów i śmiertelnych ofiar. Należy lekceważyć. znęcać się i robić wszystko. utrudnianie funkcjonowania więzienia. bić. Takie osoby łatwiej dają się zastraszyć (zresztą przypadki zabójstw cweli przez ludzi były rzeczywiście notowane. kradzieże) na szkodę więzienia itd. 10. Możliwości realizacji takich działań są oczywiście bardzo ograniczone w instytucji wyspecjalizowanej w ograniczaniu swobody zachowania. Wszystkie te przesłanki wpływają na ogół na powstanie pewnego poziomu dwustronnych działań. Jest to charakterystyczny duży klucz. co w jej oczach wydaje się wysoce prawdopodobne. Norma ta. Oczywiście w ramach płynnych granic „zdrowego rozsądku”. stałe bojkotowanie postanowień regulaminowo-porządkowych. Należy zaznaczyć. infantylne. Pojedyncze zachowania członków grupy nie mogą – z mocy innej normy grypserskiej – godzić w interes grupy. pozbawiać wszystkiego. )”. w którym jeszcze nie wybuchnie afera i ludzie nie narażą się na konsekwencje dyscyplinarne. zapewniającego jednej i drugiej stronie stan możliwy do zniesienia. niezaradne. ) 13. gdyż wielkie „rozróby” kończą się zawsze nasileniem bezwzględnych represji. Prawie zawsze inicjatorami i najaktywniejszymi uczestnikami tych wydarzeń są reprezentanci podkultury grypserskiej. że klucz stanowi magiczno-rytualny symbol całej sytuacji uwięzienia. zagrożona bardzo surową sankcją (przecweleniem) jest tajemnicza i nielogiczna. co tylko fantazja i możliwości podsuną. wykorzystywać. przykładowe normy odnoszące się do walki z prawem i jego instytucjami. żądania i groźby. Z różnych powodów wybuchają czasem w więzieniach bunty i inne zbiorowe wystąpienia więźniów. skoro tak ją traktują. Ludzie witają się w ściśle określony sposób: sie masz. że główne ostrze represyjnych przeciwdziałań personelu w stosunku do przejawów „drugiego życia” wycelowane jest właśnie w te działania. wydaje się jednak. a po uzyskaniu właściwej odpowiedzi: git. Należy niszczyć. Nie wolno podawać ręki osobom spoza grupy grypserskiej. przebywania pod kluczem. jak uniknąć ewentualnych konsekwencji karno-sądowych. tym bardziej. zakazywać wszystkiego.itd. z różnych przyczyn. że mąciciele nie dopuszczają do przekroczenia pewnego poziomu eskalacji takich zachowań. Normy chroniące solidarność grupową 1. którym go biją. demonstrowanie niechęci i wrogości. ośmieszać. zamknięcia. akty sabotażu. Na ogół osiąga się ten cel przez zastraszenie ofiary groźbą pozbawienia życia. służący oddziałowemu do otwierania wszystkich cel. przestępstwa (oszustwa. 2. przeciwdziałanie ograniczeniom regulaminowym. że często cwelami zostają. Norma ma więc wzmacniać (chyba podświadomie) nastawienie wrogie. aby pognębić cweli i kapusiów. Członkowie grupy ponoszą solidarnie konsekwencje zachowań każdego człowieka. że wymieniono tu tylko niektóre. Należy dodać. także i na drodze sądowej.

Są poza organizacją. że A wykręcił aferę człowiekowi. że B był w areszcie kapusiem. jak np. B nie zaniechał jednaki walki i starał się dotrzeć do każdego więźnia przybyłego z aresztu. Cała grupa staje też w obronie swojego członka. zmuszając w ten sposób administrację do przetransportowania go do szpitala więziennego przy areszcie śledczym). aby ostatecznie wyjaśnił wątpliwości (kurierem może być np. Udało mu się uzyskać świadectwo kilku ludzi o uznanym autorytecie. Więźniowie ukarani dyscyplinarnie często przebywają odizolowani od innych w specjalnych celach. 4. W trakcie odbywania takiej kary nie wolno im palić. ale stosowane. 5. 3. który na zlecenie mącicieli dokona określonego rodzaju samoagresji. np. Człowiek ma obowiązek działkowania się z ludźmi. Oczernianie i zwalczanie ludzi pomiędzy sobą jest więc wysoce ryzykowne. nie mających związku z organizacją grypserską. gry. plotek i podejrzeń w ważnych sprawach grupy. niż dopuścić do ukarania jednego członka. . gdzie zdobył uznanie grupy ludzi i jej przywódców. niezmiernie trudno jest walczyć o grypserską sprawiedliwość. a więc narażenie go albo i doprowadzenie do jego zdegradowania. paczką. Jest to więc przykład obrazujący kłopoty związane z realizacją idei solidarności grupowej. B został pobity i upokorzony przez członków grupy. Jest to silny zakaz obwarowany sankcją degradacji – spuszczeniem do dołu. które są wykonywane w imieniu i w interesie grupy. jeśli popadnie on w konflikt z kimś z personelu. oczywiście nielegalnych. a ponieważ stawiał opór – zgwałcono go i został cwelem – znalazł się więc na dnie. wypiską (są to zakupy w kantynie więziennej). Człowiek pomaga człowiekowi na kabarynie. W pewnym areszcie śledczym dwaj ludzie – niech noszą kryptonimy „A” i „B” – pozostawali ze sobą w ostrym konflikcie i nienawiści z powodów osobistych. Każdy reprezentant podkultury ją zna i podaje z dumą jako ważną. Cała grupa godzi się więc niekiedy raczej ponieść karę dyscyplinarną. in. Człowiek człowiekowi nie wykręca afer. ale w praktyce ludzie rzadko kierują się jej nakazem. Jest to jedna z norm „teoretycznych”.przede wszystkim takich działań indywidualnych. istnieje przy tym przecież norma zakazująca frajerom wtrącania się w sprawy grypserskie. Wówczas A postanowił wykorzystać nadarzającą się sposobność zemsty i ogłosił. gdy obie strony – posiadająca i częstowana – są w bardzo dobrej sytuacji materialnej. człowiek. z faktu. przemycając za pomocą chabety papierosy. Chodzi o dzielenie się dobrami: papierosami. a szczególnie cwelom. Konsekwencja mogła być tylko jedna: kara spuszczenia do wora. herbatą. W takiej sytuacji członkowie grupy mają obowiązek wspomóc ich. Następnie do tego samego zakładu przybył jego antagonista B. Jednak i ta norma bywa ostatnio często niedotrzymywana. Odtąd A został uznany za przecwelonego. Wynika to m. „Resztki świetności” przewijają się jedynie czasem w życiu towarzyskim: ludzie częstują się nawzajem. Wykręcanie afery to rozgłaszanie o człowieku nieprawdziwych zarzutów. Był on słabo znany ludziom w owym zakładzie. książki. Stąd zdarzające się czasem zbiorowe akty protestu i zbiorowe samoagresje. Norma ta ma przeciwdziałać rozkładowi moralnemu grupy. że frajerom. Po jego powrocie do zakładu stało się jasne. Tylko niekiedy wyższym przywódcom grypserskim udaje się poderwać ludzi do zachowania zbiorowej solidarności w sposób czynny. Powyższy przykład ukazał nieudaną próbę wykręcenia afery. o czym była już mowa. W końcu mąciciele wysłali do aresztu kuriera. Przypuszczalnie jest to najczęściej obecnie łamana norma. ale nierzadko zdarzają się też afery skuteczne i udane. listy itd. Po pewnym czasie A został przetransportowany do zakładu karnego. a także mieć ze sobą przedmiotów łagodzących dolegliwość izolacji. przypominająca raczej pobożne życzenie niż nakaz. a na domiar złego ludziom nie wolno w ogóle kontaktować się z cwelami (wyjątkowo wolno tylko w celach agresywnych i poniżających).

jak i wszystkie dodatki. Ameryka jest okresem próbnym. zasad i zwyczajów grypserskich. Rozbijałoby to bowiem jej solidarność. grypsy). Wtedy może się bowiem ujawnić jego odporność zarówno psychiczna. ów sprawdzian na odporność ogólną (a na pokusę kapowania w szczególności) skracano często do powitalnego chrztu. 10). który nie przywitał się po grypsersku. na swoim łóżku. Według poglądów grypserskich ameryka mogła z . lojalny. a także poprzez ścisłą kontrolę jego wszelkich kontaktów i znajomości. jak i fizyczna oraz ewentualne „ciągotki” do poszukiwania ratunku wśród klawiszy. a zarazem stworzyć mu sytuację trudną do zniesienia. braterstwa. poprzez zdobywanie o nim informacji z wolności (widzenia. trafi albo do blatu. ale przestrzega się jej ze względu na wysoką karę: możliwość przecwelenia. a nawet brutalnie. którzy mogą go znać. ale nie przy stole. W takim przypadku próba byłaby zakończona. złodzieja i literata. był obiektem zbiorowego pobicia przez członków grupy. jeszcze niżej – bierne. gwary złodziejskiej w powojennej Polsce (Bożyczko 1972). Ludzie jedzą wspólnie przy stole. albo do wora. Norma ta zarazem ma budować wspólnotę grupową oraz izolację od innych więźniów. obiekt szykan i agresywnego wyżywania się (zob. a następnie jego zachowanie było przez nich czujnie oceniane. Jest ona rozszerzana na wspólne naczynia (frajerskie platery są trzymane w innej szafce). w czasie którego uczy się adepta grypsu. gdy w celi jest duża dysproporcja w liczbie więźniów na niekorzyść grupy podkulturowej. niezawodny człowiek. Jest to jedna z norm rytualno-magicznych. przeciwstawna: frajerzy jedzą osobno. Stół ma w podkulturze szczególne miejsce. 6. W sytuacji. po rozważeniu wątpliwości. W czasach największego rozkwitu podkultury grypserskiej cela dzieliła się na niewidoczne. ale nieprzekraczalne części: dla frajerów i dla ludzi. Aby wyeliminować niepożądane osoby. akceptuje się go. Gdyby nie stół (i ustęp). tę trzecią część próby. poprzez listy do ludzi w placówkach penitencjarnych. Nowy więzień. 7. fot. w których przebywał uprzednio. Nie były to jednak jednak oceny dyskwalifikujące. którym nadaje się rangę symbolu. Nie należy jednak mylić tego słowa z przedwojennym wyrażeniem z gwary złodziejskiej: blatny – pewny. listy. to nie wolno już dotknąć go ludziom pod groźbą przecwelenia się. Jest jednym z tych przedmiotów. Stół jest chroniony jak relikwia: cwelom i frajerom nie wolno ich dotknąć. stosuje się różnej rangi próby. Najwyżej ceniona była postawa czynnej. Ponadto sprawdza się różnorodne dane o nim poprzez wywiad wśród więźniów. aby wyrobić w nim twardość. tzn. taborecie. Stąd. przyjmuje jako swojego członka – a wątpliwy osobnik idzie na bufet. Nie należy też mieszać go z pojęciem blatnej muzyki – tj. Grupa ocenia wstępnie każdego nowo przybyłego do celi i decyduje: dobrze znany człowiek od razu idzie do blatu – tzn. jeszcze w latach siedemdziesiątych.natomiast idzie w zapomnienie. to nawet długotrwała obserwacja celi nie ujawniłaby. Dopiero bowiem przy stole pojawiają się i są rozstrzygane problemy codziennego życia: jedności grupy i rozdziału od obcych. Obecnie zwyczaj ten zanikł. Dawniej. np. niżej – przeciwstawianie się słowne i sprytne unikanie urazów. gdy w grę wchodzi większa dysproporcja „majątkowa”. agresywnej walki z całą grupą. Poza tym amerykana traktuje się szorstko. jej członkowie jedzą razem. Jest to znak łączności. przyprawy. tj. ale zastąpił go inny. Człowiek musi być git. oczywiście z wynikiem negatywnym: organizacja nie zdobyłaby nowego członka. na ławce. słowem chętnie używanym przez słynnego Urkę Nachalnika. zblatować się z kimś oznacza szczególnie bliską więź pomiędzy dwoma ludźmi (od słowa blat – stół). jedność grupy. która nie bardzo jest rozumiana. będzie zaliczany do pogardzanych frajerów. ale miałaby za to nową ofiarę – kapusia. a gdy się to stanie. bezradne poddanie się przemocy. Organizacja musi upewnić się. że w ogóle istnieje podkultura więzienna. poza stołem. sztućce. że nie przyjęła niewłaściwego osobnika. tzn. Normę tę wspiera druga.

W latach sześćdziesiątych stosowano jeszcze „próbę ręcznika”. Jeśli rozmówca potwierdzi – wpadł. mówiąc: sie macie ludziska! i dodawał groźnie: kurwy do kąta! Wówczas na środku celi zostawali tylko ci więźniowie. Inna drobna pułapka ma nieco dydaktyczne zabarwienie. wciskać farmazon. frajerskich zajęć. Wpadka! Poprawna odpowiedź bowiem brzmi: „– Odkąd ludzie pozwolili”. a zarazem ośmieszający jego próby pokazywania „czym on to nie jest”. jeżeli unika odpowiedzi na pytania albo odpowiada wymijająco. Dyskwalifikowała dopiero próba przerażonego amerykana wezwania na pomoc oddziałowego (siadanie na klapę). szmaty. W gwarze bowiem słowo to ma tylko jedno. „– Odkąd grypsujesz?” „– No. Gdyby jednak nowy współwięzień przekroczył ręcznik albo schylił się i podniósł go. Popularne są też w grupach podkulturowych testy werbalne o charakterze rozrywkowej pułapki. to jeszcze na dodatek kopnął z rozmachem ręcznik pod łóżko. 9. urkesa i pozwalają żenić sobie bałach. Udają podziw dla jego wyczynów przestępczych na wolności. kapujesz w końcu. Najczęściej opisywany jest test sprawdzający u noworodka znajomość złodziejskiej roboty. „– Jak to czym. to na koniec odwołuje się do popularnego zwrotu. I śmiechu znów ma grupa. Jeśli ktokolwiek zapyta przedstawiciela tajnej organizacji grypserskiej. I wtedy wpadł! Cała grupa ma zabawę i szyderstwom nie ma końca. Obecnie próby te zastępowane są testami słownymi. Polegała ona na tym. bo . bo przyznał się do kapowania. Od tej chwili nowy współwięzień jest nazywany złośliwie i z satysfakcją homeciarzem albo homontem. W oczach ludzi jest to przyznanie się do poniżających. byle tylko czas leciał szybciej. zawsze odpowie on twierdząco (należy jednak zadać to pytanie poprawnie. Gdy miał on fason. Robić na homet – to wykonywać pracę śmieciarza. że ludzi obowiązuje podporządkowanie hierarchiczne. ale nie wierzą ani na chwilę w prawdziwość jego przyznania się do donoszenia) polega na dodatkowym uczuleniu adepta na zakaz kapowania. „Nie wolno zastawki rzucać bezpodstawnie”. lepszym świetle. zbierać śmieci. „– Czym cię ojciec zrobił?”. co niemiara. to nastąpiłby ostry chrzest noworodka. pytając o dalsze szczegóły: „– A na pasówę robiłeś?” „– No pewnie!” „– A na filung?” (przez wycięcie otworu w drzwiach) „– No. nie użyć określenia np. od 2 lat!”. że traktują go jak doświadczonego garuchę. to jest on dla ludzi idealnym obiektem zbytów. no ma się rozumieć. kpin i ośmieszających rozrywek. jedyne znaczenie. też!” „– No to musiałeś też na pewno na parasol i na homet robić git robotę?” „– E. „grypser”. gierek (tj. czy jest grypsującym. brać się na pic. stosowanego na wolności w potocznych rozmowach. Ochrona solidarności grupowej przez budowanie pewności co do wzajemnych zapewnień członków grupy – jest to norma oczywista i na ogół przestrzegana. Jest to zabawa i pouczanie zarazem. tzn. Udają oni. Jeśli więc noworodek nie przyzna się do niewiedzy (najczęściej dlatego. że poznał już wcześniej niektóre wyrażenia grypserskie lub złodziejskie). złom. którym mógł podać rękę bez narażenia swojego grypserskiego honoru na szwank. a mnie mój ojciec zrobił porządnym człowiekiem„. 8. Kończy więc swój wywód rzucając mimochodem: „– no to jak. czy nie?”. Gdy człowiek tłumaczy coś nowicjuszowi. nierzadko okrutnych). a nawet urkę. Jeśli wycierał w niego buty – dawał grupie sygnał. oznaczającego zrozumienie. Dydaktyczny walor tej zabawy (członkowie grupy szydzą z nowicjusza jadowicie. do czasu.cyców zrobić ludzi. do której się pucował. że nowoprzybyłemu kładziono ręcznik na podłogę i obserwowano jego reakcję. że jest doświadczonym człowiekiem. zorientowanie się: skapować się. czyli tendencję do ukazywania się w tzw. „nie wolno zapierać się grypsowania„. butelki. „Nie wolno złamać zastawki„. że też!”. Grypsuje się jawnie. aż zasłuży sobie na uznanie swoim postępowaniem. Jeden z nich opisano w rozdziale dotyczącym gwary grypserskiej. kindybałem!„ „– Acha.

Istnieje także niezwykle charakterystyczny dla podkultury grypserskiej tatuaż deklaratywny: cynkówka. reszta jest tajna. a także wiedzieć co on oznacza. „grypser” jest bowiem określeniem obraźliwym). to można się domyślać. który powoduje. Jest to więc raczej deklaracja czytelna dla współczłonków. Wydaje się. władczej postawie. otwarte powtarzanie jakiegoś przekonania silnie umacnia identyfikację z jego treścią. choć nie sformułowana przez uczestników grupy. publiczne deklarowanie swojego udziału w tej grupie. że jawność grypserska dotyczy jedynie samej deklaracji uczestnictwa. Jest to bowiem otwarte przyznanie się do sprawy potępianej i zwalczanej. jak wzajemne. o co trzeba zapytać się w określony sposób. że głośne. Ta normatywna jawność uczestnictwa w podkulturze wydaje się nielogiczna w zestawieniu z chorobliwym zabieganiem ludzi o tajność wszelkich przejawów podkultury i poczynań jej członków. który stale jest obecny w tle emocjonalnym podkultury więziennej. że siła władzy przywódców opiera się na strachu. Ponadto. Okazuje się jednak. nieugiętego i niezależnego człowieka o silnym charakterze i dominującej. Lojalnie wypełniają oni odgórne rozkazy. Istnieje tu bowiem drastyczna sprzeczność pomiędzy ścisłą podległością i strachem a postawą twardego. Podobnie jak z przyznawaniem się ludzi do udziału w grupie. musi wywoływać niemały dysonans wewnętrzny w poglądach członków grupy. W podkulturze grypserskiej istnieje norma. ile przerażającą: posłanie do dołu. Znajduje to wyraz w popularnym haśle grypserskim: „milczenie jest złotem” (czasem zresztą stosowanym jako przestroga wobec niegrypsujących). tak i tu trzeba dostrzec ten mało rzucający się w oczy znak.wówczas odpowiedź będzie negatywna. fot. iż taka kara (śmierci) – w domyśle: z ręki właściciela tatuażu – spotka tego. strachu. Tak silne podporządkowanie. kto zdradzi. Ale z drugiej strony – wspólne. a także w wizerunku często występującym na tatuażach: zaciśniętych i wypełnionych czerwonym kolorem ustach. a tylko zaleceniem. otwarte przyjmowanie wyzwania silnie umacnia solidarność pomiędzy członkami grupy w obronie słusznej sprawy. silnie zaangażowanego w działalność grupy. Przypuszczalnie w tym tkwi powód niewyrażania tej normy w jasnych sformułowaniach. Jest to mała kropka umieszczona nieco poniżej zewnętrznego kącika lewego (koniecznie) oka (zob. Tatuaż ten nosi nazwę „pocałunek śmierci”. Ważny przy tym jest fakt. jest to często narażenie się na szykany. która jest powszechnie przestrzegana. że chodzi o człowieka aktywnego. że nic tak nie wzmacnia solidarności grupowej. czyli członek grupy reprezentantów podkultury grypserskiej. Wystarczy za przykład podać zjawisko zbiorowych głodówek albo zbiorowych samoagresji. choć fakt zdekonspirowania znaczenia cynkówki nadał jej już charakter szerszej deklaracji poglądów. Oznacza ona: grypsujący. bezwzględnie egzekwowana i nie podważana przez nikogo. 10. Tymczasem decyduje ona o lojalności uczestników podkultury wobec organizacji. a szczególnie przeżywanie strachu przed przecweleniem. Władza mącicieli nad szarą rzeszą ludzi jest imponująco silna. Jest to obowiązek ścisłego podporządkowania się członków organizacji woli przywódców. jawność deklaracji grypserskiej odwołuje się do znanego mechanizmu psychicznego. mają oni bowiem do dyspozycji broń tyleż skuteczną. 7). Znak ten ma podwójne znaczenie: stanowi symboliczną deklarację. że zachowa się milczenie nawet w obliczu śmierci. ale także. Normy chroniące godność „człowieka” i grypserski honor . gdyż jego posiadanie nie jest obowiązkiem organizacyjnym. ale nie dla wszystkich czytelny. Ponieważ jednak nie wszyscy ludzie noszą ten tatuaż. Jest to więc znak jawnego i trwałego solidaryzowania się z grupą. Oczywiście nie należy tego traktować całkiem serio. choćby nawet nie zgadzali się z ich sensem.

Dlatego więc ten. które akceptują wszyscy. Włączają je też do minimalnego zestawu zasad: „higiena. solidarność i zwalczanie kurewstwa”. Nie wolno prać cudzych rzeczy osobistych. stając się zdolnym do każdej podłości”. Sami uczestnicy grup nazywają powyższe normy higienicznymi i chętnie je podają jako przykład zasad.Mówi się nie szamać – za każdym razem. startu na parkiecie. Nasuwa się dodatkowo spostrzeżenie. Norma oczywista. przez ogół więźniów. którą można utracić poprzez wymówienie brudnego słowa (przykaleczenia). Zakazy te wykraczają dość daleko poza powszechnie akceptowane wymagania higieny. plamiącego honor człowieka. odizolowanych całkowicie od otoczenia. Norma ta wzmocniona jest drugą. pomówień i przeciwdziałanie im jest jedną z najczęściej realizowanych form spędzania czasu w grupie. Git-człowiek wyobraża sobie. na rzecz wymurowanych ubikacji. tzn. tj. stanowi materialną wrogą siłę korodującą morale. jako użyteczna. Nie wolno okłamywać człowieka (zastawka jest dodatkowym zabezpieczeniem). Nie wolno zbierać śmieci rękami. honor i godność człowieka. ale niezależnie od tego została przyjęta. Gra podejrzeń. dodatkowe znaczenie. muszą więc mieć inne. . Przekonującą interpretację sensu norm rytualnych podaje M. 91): „Racjonalizacją tych wszystkich norm. Zasady bójki są uregulowane dodatkowymi normami: nie wolno bić leżącego. dodatkową. Kosewski (1985. startunku). Nie wolno podawać ręki człowiekowi rano przed myciem. jest magiczna koncepcja czystości. przykładowe normy grupowe chroniące godność i honor człowieka. ale bardzo często łamana. Ludzie wymagali jej stosowania także od innych więźniów (spoza organizacji grypserskiej). które jest uzasadnieniem ich irracjonalności i poziomu represyjności. Nie wolno podnosić przedmiotów. A oto inne. zakazanego gestu lub też wreszcie przez dotyk i przyjęcie w ten sposób na siebie brudu moralnego. Jeśli chodzi o przedmioty trwałego użytku. str. wykonanie określonego. Wszystkie te normy są obwarowane sankcją przecwelenia i większość z tych czynności jest wykorzystana w razie wymierzania symbolicznego przecwelania niepokornych. co do jej słuszności u ludzi (gdyby je mieli). Nie wolno znęcać się nad człowiekiem. gdy korzysta się z bardachy. Konflikty pomiędzy członkami grupy można rozstrzygnąć w drodze bójki (solówki. że nieczystość przenosi się tak. ubikacje w rogu celi otoczone niską barierką. mającą rytualny charakter. które leżą obok bardachy. Nie wolno pić wody z kranu dotykając jego zakończenia ustami albo ręką. Wolno – zmiotką i szufelką. że drastyczne obwarowanie tej normy sankcją najwyższą znakomicie sprzyja rozwiewaniu się ewentualnych wątpliwości. kto sprowadzi ją na siebie choćby przez nieuwagę. traci godność i honor. cenne. Nie wolno ubliżać człowiekowi. bluzgać pod jego adresem. Obecnie przypuszczalnie straci na znaczeniu. Nie wolno okradać człowieka. Wolno – za pomocą kubka lub innych naczyń. Nie wolno myć ubikacji ręką lub szmatą trzymaną w ręce. według której należy ogłaszać rozpoczęcie jedzenia: Zważać. że można je podjąć i umyć. gdyż w jednostkach penitencjarnych likwiduje się dotychczasowe kąciki. Jest to jedna z norm o znaczeniu higienicznym. po czynnościach fizjologicznych itd. ale za pomocą drążka albo innego narzędzia. Wolno – za pomocą drążka czy szczotki. to niektórzy ludzie uważają. Cały wysiłek sprawcy kradzieży skierowany jest na zatarcie wiodących do niego śladów. jak pewna substancja lub bakterie. szamie się. W przypadku mydła i papierosów – nie.

to oczywiście straciłyby magiczną moc wszystkie rytualne zasady. a więc pełnił rolę kobiecą – jest hańbiąca. zbyt widoczne uszkodzenia ciała. Rola uczestnika aktywnego. W rozumieniu członków grupy. Człowiek nie może być biernym uczestnikiem w stosunkach homoseksualnych. Gdyby jednak było to możliwe. gdyż stopień nasilenia strachu (cykora.. W podkulturze grypserskiej istnieje precyzyjne rozróżnienie ról pełnionych w stosunkach homoseksualnych. Nie są one obwarowane wyraźnymi sankcjami. Jest to jedna z norm o charakterze rytualnym. z narzędzi itp. poniżająca i wykluczająca się z postawą człowieka. Istota tego rozróżnienia zawarta jest w pytaniu „kto kogo?”. który posiadł partnera – nie uchybia grypserskiemu honorowi. którym wymierza się karę degradacji. przyłączyć się do niego z całym zaangażowaniem własnego grypserskiego honoru. Nie wolno jednak człowiekowi pozostać biernym. ukarane. Tak ścisłe uregulowanie zasad bójki grypserskiej ma umożliwić z jednej strony rozładowanie i zażegnanie konfliktu. do pogardliwego traktowania. najlepiej mąciciel – ale w każdym razie człowiek. Obraźliwe zwroty i prowokacyjne zachowania ze strony innych osób muszą być dostrzeżone i odpowiednio potraktowane przez człowieka. Nie może też człowiek ignorować prób pozbawiania go należnych mu uprawnień i przywilejów. nie wolno korzystać z pomocy innych. a nawet go przysparza. Przecweleni nie mają powrotu do organizacji. bardziej doświadczony git-człowiek. dominującego. sprzecznych z logiką. po bójce konflikt jest zażegnany i nie wraca się do niego. Stała gotowość członków organizacji grypserskiej do konfrontacji jest skutecznym sposobem manipulacji. Ma obowiązek okazywać odwagę. Od odpowiedzi na nie – a dotyczy ono też życia na wolności i całej przeszłości – zależy uznanie bądź odrzucenie przez grupę. gdyż godziłoby to w jego godność. bójkę przerywa albo kończy hasło basta! rzucane przez jednego z uczestników bójki lub sędziego. wolno ich kopać. Obie normy uzupełniają się wzajemnie. tzn. a szczególnie normy odwołujące się do etosu czystości moralnej git-ludzi. ktoś z grupy zostanie przecwelony na skutek pomyłki albo wykręcenia afery. to nawet po wyjaśnieniu nieporozumienia – gdy okaże się.nie wolno kopać. tego. czy sam zaatakował – należy go wspomóc. stosowana nawet w sytuacjach irracjonalnych. deptać. Za pomocą takiej postawy uzyskują oni częste ustępstwa ze strony innych więźniów. od chwili podjęcia decyzji o przecweleniu nie są oni już ludźmi. honorowym i godnym tego miana git-człowiekiem – nie będzie już przyjęty do grupy. a z drugiej – obronę honoru grypserskiego pobitego przecież człowieka. Gdy np. poddanego stosunkowi. Niemniej jednak objawy lęku spotykają się z reakcją członków grupy – od kpin. pękania) jest trudny do ustalenia. nadchodzący strażnik). uczestnicy bójki na koniec podają sobie ręce na zgodę. Wówczas – bez względu na to. Natomiast rola uczestnika biernego. bójkę nadzoruje sędzia. bić na ziemi. czy został napadnięty. jego decyzje są wiążące. Człowiekowi nie wolno unikać konfrontacji. gdy inny człowiek bierze udział w bójce z osobami spoza organizacji. że jednak był on prawdziwym. który był posiadanym. Zasad tych nie stosuje się do ludzi. tego. słowem wolno wszystko. świętego spokoju). nie wolno bić poniżej pasa. Człowiek nie może okazywać lęku. tj. a nawet i przedstawicieli personelu (chociażby w imię zachowania tzw. A logiczne byłoby przywrócenie go do łask. tzn. gdyż godzą w jego honor. który podejmuje decyzję uwzględniając różne okoliczności (np. Rytualna . W skrajnych przypadkach cykor u człowieka bywa jedynym powodem przecwelenia go. dygania. poprzez lekceważenie i brak szacunku.

przypadkowe. Obie te postawy w mniemaniu członków grupy charakteryzują frajerów. niepewny status. Mąciciele ustalają jedynie wartość wykupu kierując się najczęściej możliwościami majątkowymi delikwenta. kto dotknie klucza od cel. ŚRODKI ZABEZPIECZAJĄCE NORMY GRYPSERSKIE A. że odsunięty od grupy daje mącicielom dobra materialne. Np. Prostowane. Przykładowym sposobem jest samoagresja traktowana instrumentalnie. Prostowanie sprowadza się do tego. ale i niebezpiecznie bliska kolaboracji. niż przepuścić jednemu winnemu. to może być przywrócony do udziału w grupie. samoagresji. Dla git-człowieka prosić kogokolwiek o coś jest z jednej strony przejawem mięczakowatości. Kary grupowe Specyficznym przejawem podkultury więziennej jest szeroko rozbudowany system sankcji przewidzianych za łamanie norm grypserskich. wynikające niekiedy z roztargnienia albo zapomnienia. gdyż wtedy obwiniany spada do dołu. podporządkowanej stronie. z drugiej strony – jest to przejaw wskazujący na ustawienie się po słabszej. części odzieży. kapitalistycznej rzeczywistości. rodzaj umowy opartej na zasadzie: coś za coś. nieudokumentowane podejrzenie itp. podnoszenie. kto usiądzie na ławce zaklętej zastawką – jest przecwelony. a stamtąd nie wychodzi się już nigdy. Możliwości są tu szerokie i zależą jedynie od dwóch czynników: stopnia kiepskości prostowanego (pozostawania poza grupą z jakichś powodów) i fantazji mącicieli. pobicia kogoś. III. że niekiedy liczą oni na spełnienie ich żądań dzięki wzbudzeniu litości w funkcjonariuszach. zniewieściałej delikatności (a taką postawą pogardza twardy człowiek). papierosy. Może to być np. herbatę. Oczywiście nie dotyczy to poważnych przewinień. zamiast proszenia. Drugą charakterystyczną cechą tego systemu jest nieproporcjonalnie wysoki poziom dotkliwości kar w stosunku do przewinień. kto podniesie papierosa z podłogi obok ubikacji. Szczególnie potępiane i karane w grupie grypserskiej są prośby kierowane pod adresem przedstawicieli administracji więziennej. co także sprzeczne jest z duchem silnego człowieka. czyli dokonania jakiegoś spektakularnego wyczynu. żądanie zachowań sprzecznych z regulaminem. np. W sytuacjach. W najłagodniejszej. W ostatnich latach szybko rozwija się i utrwala zjawisko wykupu. Właściwość tę można zauważyć szczególnie w przypadku przekroczenia norm rytualnych. Dzieje się tak szczególnie wtedy. gdy treść żądania jest niewspółmiernie mała w stosunku do widocznego rozmiaru cierpienia więźnia lub skutków samookaleczenia dla jego zdrowia. W przeciwieństwie do tego system gratyfikacji uzyskiwanych za zasługi jest ograniczony do minimum. starają się oni tak manipulować funkcjonariuszami i okolicznościami. lecz nakazuje surowo karać za łamanie norm. Dla cweli i kapusiów nie ma prostowania. . Właściwą postawą. dźwiganie. przemytu. żywność albo po prostu pieniądze. Jeśli ktoś został odsunięty od grupy grypserskiej ze względu na drobne przewinienia. dokonania jakiejś kradzieży i in. zniszczenia czegoś. Cynizm w jej stosowaniu przez członków grypserskiej organizacji (nie tylko przez nich zresztą) polega na tym. wycięcia numeru. koleżeńskiej formie ludzie stosują między sobą układ. Zgodnie z rytualną etyką grypserską lepiej ukarać stu niewinnych. Z punktu widzenia obserwatora spoza grupy są to . Nie wolno prosić”. A więc najwyższa kara organizacyjna grozi git-ludziom za zachowania nie zagrażające grupie. aby osiągnąć efekt na innej drodze niż proszenie. w których członkowie podkultury grypserskiej zamierzają coś osiągnąć od administracji. Jest to w ich pojęciu postawa nie tylko uwłaczająca godności grypserskiej. którymi należy pogardzać. To prostowanie na zasadzie rekompensaty materialnej jest przejawem degrengolady grypserki i stanowi oczywiście odbicie w krzywym zwierciadle nowej. gorszej. a więc może zostać ponownie człowiekiem po spełnieniu warunków postawionych przez przywódców. jest żądanie albo wymuszanie.logika nie zna wyjątków.

podniesienie. Dopóki krzywości nie zostaną wyjaśnione. W efekcie staje się gorliwszym od innych wykonawcą poleceń. gdy dotknie sprzętu lub innej rzeczy obłożonej zastawką. może on siedzieć przy stole wspólnie z innymi ludźmi itd. przez funkcjonariuszy. Gdyby bowiem człowiek np. Nie oznaczają jednak pozbawienia praw człowieka: wolno mu podać rękę. Członek grupy grypserskiej może mieć krzywo przez dłuższy czas. albo przywrócenie do pełni praw. np. tj. jeśli nie były dokonane przez członków grupy. że wdrożone zostało przez grupę postępowanie wyjaśniające słuszność zastrzeżeń. gdyż chronią normy decydujące o istocie człowieczeństwa (w rozumieniu grypserskim). gdy człowiek mimowolnie dotknie przedmiotu symbolizującego przecwelenie (lola. Najczęściej za kiepszczaków uważa się tych byłych członków grupy. Mieć krzywości do kogoś oznacza bowiem. który w ostatnich latach przekształcił się w materialną formę wykupu. niecelowe realizowanie tych czynności. dotknął przedmiotu. pomyłkowe przecwelenie przez gwałt homoseksualny albo przez wypłacenie parola – tj.sankcje nie mające logicznego uzasadnienia. stresujący. Jego wynikiem może być albo posłanie do dołu. wprost bezsensowne. Różni je jedynie przypadkowe. to automatycznie zostałby uznany przez grupę za cwela. którzy zostali przemocą poniżeni. którzy przestali należeć do niej z własnej woli albo z powodu przypadkowego lub pomyłkowego naruszenia normy degradacyjnej. częściową izolację od tajemnic i przedsięwzięć grupowych. odsunięcie od grupy za karę (w odniesieniu do mniej ważnych spraw) lub za nieumyślne. Szczególnie dotyczy to norm rytualnych. Także wówczas. Krzywości można mieć do kogoś również z czysto osobistych względów i wówczas polegają one na bojkocie towarzyskim i wzajemnej ogólnej niechęci ze strony obu zainteresowanych ludzi. Np. Krzywości osobiste prostuje się też przez bójkę grypserską (start na parkiecie). zasłużenie na pozytywną ocenę. Jest to czas dla niego trudny. a dla prześladowców nie ma znaczenia pejoratywnego. że jest pod zastawką albo świadomie wziął klucz od cel do ręki. W niektórych środowiskach grypserskich za skiepszczenie uważa się także różne formy przymusowych przecweleń. szmata do podłogi. że człowiek zostanie przez nich potraktowany w sposób. może być potraktowane jako skiepszczenie. Przypadkowe. Ale dla uczestników podkultury mają one wymiar właściwy. o którym wie. Skiepszczenie następuje również w sytuacji. a nie wyjaśnionych jeszcze zagrożeń ze strony jej członka. nie zaś za kiepszczaka. zastrzeżenia. dotknięcie kluczem od cel człowieka. przypadkowe naruszenie normy. Jest to sankcja zabezpieczająca grupę przed ewentualnością poważniejszych. Tak więc dzięki owej przypadkowości może on zostać przywrócony do godności człowieka. Chodzi tu o takich ludzi. festów lub innych frajerów. . Są jednak wyjątki od tej reguły. przyspieszenie procedury wyjaśniającej. jest on kimś gorszym od reszty grupy. odsunięcie go od najważniejszych spraw grupy. wątpliwości. Zdarza się bowiem. Człowiek taki stara się więc o pozyskanie zaufania grupy. Krzywości Są to pretensje. Krzywości ze strony grupy oznaczają brak zaufania do kogoś. przypodobanie się. Skiepszczenie Jest to to rodzaj potępienia. ochotnikiem do popełniania wykroczeń regulaminowych i nielegalnych wyczynów. muszla ustępowa) albo gdy zostanie przypadkowo dotknięty takim przedmiotem. Tak więc do skiepszczenia dochodzi poprzez czynności traktowane przez ludzi jako mniej lub bardziej symboliczne sposoby przecwelenia. pełen niepokoju. W związku z tym rozwinął się zwyczaj prostowania krzywości na zasadzie odkupienia win. który jest dla niego hańbiący.

niż gdy korzysta się z pełnych praw członka grupy. Kiepszczaki są uważani za lojalnych wobec grupy. Może dojść do tego bowiem różnymi drogami. bezpiecznych i stosujących się do zasad grypserskich. a nadto. najsilniejsze formy poniżenia i degradacji (w systemie normatywnym grupy grypserskiej) decydują o przecweleniu zawsze i jednoznacznie. Jeśli np. którzy nigdy nie przystąpili do organizacji. ale nie są członkami grupy. odsuwanie od spraw wewnątrzgrupowych. ściganie i inne prześladowania. herbatę. w której ogłosi się zastawkę na coś. bęcki. Z drugiej strony jednak istnieje możliwość podniesienia. Jest on bowiem mniej szykanowany i poniżany. że nastąpiło grupowe złamanie normy grypserskiego kodeksu. Nikt w grupie nie zwraca wtedy uwagi na fakt. Z tego stanu łatwiej spaść do wora. że nie stosuje się wobec niego przemocy seksualnej. szykan i ubliżanie mu. Dlatego też pozycja socjalna więźnia wydalonego z grupy podkulturowej różni się zdecydowanie na niekorzyść od pozycji innych frajerów. Podniesienie pozostaje dla niego jedynym honorowym wyjściem. że od tej pory można – i należy – traktować swego byłego kolegę w taki sposób stale i wszędzie. a po drugie – jest często stanem przejściowym.uderzenie lub dotknięcie penisem np. Skutkiem skiepszczenia jest izolacja od grupy. aby nie wiedział o niej bogatszy kolega. jakim poddany zostaje winowajca od chwili wykrycia jego grzechów. a realizuje się ono oczywiście drogą wykupu. a reszta grupy ma poważne niedobory (przekręt). aby wywołać w nim jakiekolwiek odruchy lojalności wobec zgwałconego kolegi. że dzięki tej procedurze dokonuje się w istocie ordynarnego wyłudzenia. ale tak. bez względu na okoliczności i intencje osób uczestni czących. aby . z tym. Jest to sankcja organizacyjna za naruszenie poważnych norm kodeksu postępowania grypserskiego. W mentalności git-ludzi oznacza to po prostu zastosowanie wobec niego przemocy. Wydalenie z grupy grypserskiej. Co prawda skiepszczenie w celach materialnych dotyczy przede wszystkim tych ludzi. Nie jest to jednak kara jednorazowa. a najważniejsze jest to. czyli najgorsze. stopień ich oddziaływania lękowego i ogrom ich grypserskiej „nieczystości moralnej” są dla człowieka zbyt wielkie. że siła rytualna tych praktyk. przez co naraża się on na coraz większe prześladowania i nienawiść ze strony grupy. która w końcu. ). prostowania kiepszczaków przez mącicieli w drodze wykupu. że coraz częściej zdarzają się przypadki skiepszczania z pobudek materialnych. są właściwie tylko sygnałem dla wszystkich grypsujących. często zresztą przekształca się ona w końcu w gehennę cwela na skutek dalszej degradacji. zakazującej oszukiwania kolegi. pieniądze itp. Bluzgi. że po pierwsze – opiera się on na grypserskiej mentalności. ktoś w grupie jest dobrze sytuowany (ma papierosy. Zresztą w istocie kiepszczaki uważają się nadal za wyznawców ideologii grypserskiej i zwolenników wszystkich zasad organizacji. to może zdarzyć się sytuacja. Nieświadomy zakazu dotyka on trefnego sprzętu i staje się kiepszczakiem. twarzy. Istnienie takiej możliwości powoduje. Wydaje się. nie są oni na ogół bronieni przez grupę w razie konfliktów z frajerami itd. ale nie szykanowanie i prześladowanie. Z reguły towarzyszy jej szereg zabiegów mających na celu poniżenie godności i obrazę honoru ukaranego kolegi. Prowokacje ze strony byłych kolegów wobec odtrąconego współtowarzysza wywołują w nim niekiedy sprzeciw. ale nie zmienia to oczywiście oceny. Jest to niejako odpowiedź na pukanie kapitalizmu do grypserskich drzwi. Jest to jednak pozycja mało stabilna i niebezpiecznie bliska najniższym szczeblom w hierarchii. Skiepszczenie jest w zasadzie rodzajem stanu pośredniego pomiędzy człowieczeństwem a frajerstwem. Pozycja socjalna ukaranego wydaleniem byłego git-człowieka jest jednak znacznie lepsza od pozycji cwela i kapusia. Wobec kiepszczaków częściej stosowane są prowokacje i zachowania agresywne. którzy – mimo posiadanych dóbr – nie działkują się z innymi (a więc także nie spełniają normy grypserskiego kodeksu).

w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dla byłego uczestnika podkultury istnieje możliwość – w wielu jednostkach penitencjarnych. czy zajmie ono trwałe miejsce wśród zasad grypserskich. a więc intryguje. dostanie korka są to synonimy określeń gwarowych. W dawniejszym okresie rozwoju zjawiska podkultury.go złamać w oporze. Niekiedy zdarza się. poczucie krzywdy. Pierwsza z tych dróg chroni nie tylko przed możliwością zdegradowania. tj. Natomiast druga – chociaż łatwa – jest niegodna byłego git-człowieka. Oznaczają dla nich w istocie więzienną gehennę i dno piekła. Druga droga polega na unikaniu bezpośredniego towarzystwa członków grupy. że nie jest się uczestnikiem grupy grypserskiej i tym samym doprowadzenia do umieszczenia go w celi dla więźniów niegrypsujących. choć nie we wszystkich – zgłoszenia personelowi. Wykrycie przez grupę takich zachowań pociąga za sobą oczywiście całkowitą degradację. stosuje zbiorowe szykany – coraz mniej odbiegające. posłanie do wora. a nawet dla całej instytucji więziennictwa. Przypadki kolaboracji są jednak dość rzadkie w tej grupie więźniów. tj. wydarzenie ujawnione w Areszcie Śledczym w Krakowie. Dlatego znacznie częściej podejmowane są próby wejścia na pierwszą z powyższych dróg. Nie jest łatwo tak radykalnie zmienić poglądy – tak zasadnicze – w tak krótkim czasie. Degradacja – przecwelenie. a jego możliwości zmiany pozycji socjalnej w więzieniu były ograniczone do udziału w grupie więźniów frajerów. przecwelenie. Nie jest to jeszcze zjawisko utrwalone i nie występuje we wszystkich więzieniach. W ten sposób ukarany były człowiek zostaje stopniowo zepchnięty do dna hierarchii więziennej. Oto autentyczny przykład z końca lat siedemdziesiątych. a często i nienawiści do byłych kolegów szuka sposobów uzyskania osobistej choćby rekompensaty. a przy tym odcina go od grupy odniesienia. szerszych znaczeń dla całej podkultury. Jest to kara straszna. Degradacja Przecwelenie Najpoważniejsze wykroczenia członków grupy podkulturowej przeciwko normom kodeksu grypserskiego karane są degradacją winnych i zepchnięciem ich do dna hierarchii. którymi do tej pory gardził i którym odmawiał miana człowieczeństwa. bądź ze względu na upór i niezłomność charakteru w obronie własnej. Pierwsza polega na odważnym prezentowaniu godnej postawy wzbudzającej respekt w git-ludziach bądź to z powodu przewagi fizycznej. a grupa podkultury więziennej jest dla nich nadal grupą odniesienia wobec własnego wewnętrznego systemu wartości. gdyż nadal utożsamiają się oni z grypserską ideologią. a czasem nawet współpracuje z administracją. Dla osobników karnie wydalonych z grupy grypserskiej istnieją właściwie tylko dwie drogi do uniknięcia degradacji. zaś nienawiść i obrzydzenie u prześladowców. gdyż lekko trąci kolaboracją (choć oczywiście nią nie jest i nikt mu nie może tego zarzucić formalnie). dąży do wykręcania afer ludziom. Jej konsekwencje wykraczają tak daleko poza wagę samego czynu. ale nawet w obecnej formie jest przejawem osłabienia ideologicznego organizacji. . Na domiar złego sposób ten prowadzi do umieszczenia go wśród osób. nie istniała możliwość ponownego przyjęcia do grupy byłego członka po karnym wydaleniu. schowanie. Mimo. spuszczenie w dół. często jednak jest trudna do przejścia. że wydalony z grupy grypserskiej więzień przeżywający rozgoryczenie. ale także ochrania honor zainteresowanego. że należy dopatrywać się w niej także innych. które wzbudzają w więźniach dwojakiego rodzaju emocje: zgrozę i strach u ofiar. Sposób ten nie przynosi pełnej satysfakcji zainteresowanemu. Trudno obecnie wyrokować. Jednakże od <%2>lat osiemdziesiątych coraz częściej obserwuje się podnoszenie nawet i z tego szczeb la. a wreszcie wcale nie różniące się od standardowych oddziaływań grupy wobec cweli. zawsze pozostawał poza nią. iż utożsamiał się on z członkami grupy.

że kara degradacji polega także na nieograniczonej liczbie . mineciaro. nie mogąc pomieścić w ustach całego członka. Jak zeznawał podczas rozprawy. bity był nie tylko za coś. że za zakablowanie prześladowcy go zabiją. trwała kilka tygodni. a następnie biciem zmuszał do wykonywania różnych posług: sprzątania. że czegoś nie zrobił (za opieszałość). . Mógł wówczas jednym zdaniem spowodować natychmiastową zmianę swojego okropnego położenia. na uderzeniu z rozpędu głową w klatkę piersiową stojącego w wyprostowanej postawie Władysława S. . Sprawa sądowa zakończyła się surowymi wyrokami. Za nieumyślne dotknięcie stołu był karany – musiał się pochylić i bity był dotkliwie blatem taboretu w plecy. Gehenna Władysława S. zmuszał go do jedzenia chleba ze spermą. prania. ale nie ma podstaw do wnioskowania. Różnych form poniżających żartów i okrutnych rozrywek ten człowiek zaznał naprawdę dużo. . Przykład ten ilustruje tezę. niekiedy dusił się. poranne i wieczorne. Dokonał też na nim brutalnego gwałtu. a ponadto przebywał wśród nich jeden z ważniejszych mącicieli w aresztcie. stanowi wyjątek. odczuwał ból gardła. Nie zrobił jednak tego. że od progu przedstawił się. że sprawa Władysława S. na kolana. zmusił do systematycznego spełniania usług seksualnych: zaspokajania go ręką. Wobec ogromu okrucieństwa. Pomijając codzienne apele. Nocne odwiedziny. Zwyczajem ludzi w tej celi były codzienne treningi sprawności fizycznej polegające np. w której decydował o wszystkim kapral-sadysta uwięziony za znęcanie się nad podwładnymi żołnierzami. niezbyt rozgarnięty człowiek w grubych okularach. zaliczał do mniejszych prześladowań. a nawet z naczelnikiem. Gdy ludzie byli w lepszym humorze. Zwracano się do niego z reguły per ty kurwo. podczas których w celi znajduje się zawsze co najmniej dwóch funkcjonariuszy. okradł go doszczętnie. tak tylko „dla wprawy”. groźbę tę uważał za wiarygodną. Ćwiczenia te przeplatano uderzeniami stóp z wyskoku.Władysław S. Kiedy po 2 tygodniach Władysław S. Władysław S. Za jakieś przewinienie zmuszano go do skakania z górnego (trzeciego) łóżka na podłogę. do 12 lat pozbawienia wolności. spotykał się także na osobności z oddziałowym. kilkunastoosobowej celi. albo za to. prostytuto – zawsze w żeńskiej formie. jaka miała później miejsce. Niewątpliwie za wieloma nie do końca wyjaśnionymi zamachami samobójczymi więźniów stały prześladowania i cwelowska dola. Przykład powyższy jest drastyczny. wyrafinowane formy znęcania się nad Władysławem S. ale zobowiązany był do uprzejmego dziękowania za niemal każde z niezliczonych uderzeń i kopnięć. przebywał w czteroosobowej celi. oddawania mu się itd. Tak więc ograniczono mu dozwoloną przestrzeń w celi do minimum – w praktyce większość czasu musiał spędzać pod łóżkiem na podłodze. przeszedł do większej. szereg stosunków oralnych. W celi tej większość więźniów była aktywnymi reprezentantami podkultury grypserskiej. które doliczono więźniom do odbywanych już kar. Pobił on Władysława S. in. Zmuszany był także do zabawiania ludzi tańcami nieporadnie wykonywanymi w przebraniu kobiety. związane z koniecznością odbycia zwyklych stosunków homoseksualnych. co rzeczywiście „przeskrobał”. Codziennie wieczorem siadał na tronie – muszli ustępowej – i przyjmował audiencję: początkowo oznaczało to zaspokajanie seksualne ręką kolejno podchodzących git-ludzi. Podczas rozprawy sądowej. podstawowym powodem zaniechania było rzeczywiste przekonanie Władysława S. Wieloktrotnie był przy tym zmuszany do połykania spermy. udowodniono gitludziom liczne. Musiał on starać się wytrzymać uderzenie i nie przewracać się. Następnie stopniowo urozmaicano wymagania: odbywał tam np. lizania butów itd. młody. w tym m. iż jest cwelem i może wszystkim prać skarpetki. Stosował wobec niego wymyślne zabawy. W tym czasie spotykał się wielokrotnie z przedstawicielami personelu. psychologiem. zredukowano mu niemal całkowicie możliwość wypowiedzi – mógł jedynie szczekać. był już tak urobiony. ale także za nadgorliwość – albo po prostu za nic. wychowawcą. jakiego od nich doznał. ale nie wolno mu było zakrztusić się pod groźbą bicia. a kilkakrotnie musiał zaspokajać na środku celi trzech prześladowców naraz. nazywali go pieszczotliwie Władzią.

przy czym zalecane jest uprzednie dotkliwe pobicie. był biernym uczestnikiem w stosunku homoseksualnym (tzn. Omawiane sposoby zostały uszeregowane w kolejności od najłagodniejszych do najbrutalniejszych. bojkotu i niechęci wokół ofiary. a każdy kolejny sposób przecwelenia zawiera z . Atmosfera ta w niemałym stopniu udziela się także innym więźniom. groźby i wulgarne epitety. nad które przedkłada się zawinięcie głowy w szmatę. oddawanie moczu na poszkodowanego. Wyrażane one są zarówno werbalnie. oddawał się). wkładanie trzonka szczotki do odbytnicy. Nie ma ona także określonego okresu trwania. brutalny akt agresji fizycznej wraz ze zbiorowym. który kiedykolwiek. jest bezterminowa. oraz że ściga go wszędzie – nawet w najdalszych zakładach penitencjarnych. szpar. że niemal każdy git-człowiek przechodzący obok celi. Inną osobliwością tej sankcji jest automatyczne jej stosowanie bez wyjątku wobec każdego więźnia (niekoniecznie członka grupy). a właściwie dożywotnia. np. perwersyjnym gwałtem. tj. Nie zapobiega to oczywiście niezliczonym szykanom psychicznym. pełnił w nim kobiecą rolę. także podczas kolejnych pobytów w różnych więzieniach po następnych wyrokach. że członkowie podkultury stosują ją także wobec więźniów spoza grupy. Wiącha – zestaw zwrotów i obelg. Dotknięcie ręką muszli ustępowej albo jeszcze lepiej – włożenie głowy do muszli i spuszczenie wody. Gwałt homoseksualny. np. Charakterystyczną cechą tych sposobów jest ich następujące po sobie uzupełnianie się. Praktyka wskazuje. wystarczy wyobrazić sobie. W tych sprawach administracja więzienna nie potrafi skutecznie przeciwdziałać wywiadowi grypserskiemu. podwórko. bez względu na to. Ilekroć cwel przechodzi przez korytarz. drzwi. a także innymi przejawami przemocy i poniżenia. Zbiorowy. o kim dowiedzą się. ani poglądy czy też charakter zainteresowanego. że piętno cwela ściga go zawsze. czy jest on człowiekiem i na to. a także pracownikom administracji więziennej.nieustannych szykan i prześladowań. obrzydliwe propozycje seksualne. przekleństwa. które mogą również stać się koszmarem dla osoby prześladowanej. Dotknięcie albo tylko pokropienie lolą. że nawiązał współpracę z personelem więzienia. Dotknięcie penisem odkrytej części ciała – preferowane w tym przypadku jest uderzenie penisem w twarz leżącego (wypłacenie parola). Nie liczą się wówczas żadne inne względy: ani zasługi przestępcze. Degradacja jest grypserską karą stosowaną zawsze za kablowanie. poprzez pośrednie poniżanie. Osobliwością tej kary jest fakt. – z okien. w której przebywa ofiara (a korytarz jest nieustanną trasą wędrówek więźniów w różnych sprawach. na wolności. którzy co prawda nie szykanują cweli. Tak więc posyłają oni do wora każdego. np. aż do bezpośredniej przemocy. Zostaje on nieodwołalnie cwelem ze wszystkimi konsekwencjami tego statusu. codziennych spacerów) stuka lub kopie w drzwi i posyła wiąchę. spoza organizacji grypserskiej. W tym celu organizuje się cele o starannie dobranym składzie więźniów nie uczestniczących w grupach podkultury. ale ich lekceważą i traktują z pogardliwą niechęcią. dobiegają od napotkanych więźniów szyderstwa. ale praktycznie ich skutek jest zawsze taki sam: od chwili zastosowania któregokolwiek z nich ofiara jest traktowana jako cwel. a często za złamanie innych ważnych norm (w tym za złamanie większości norm rytualnych). Przecwelenie dokonuje się różnymi sposobami – poczynając od symbolicznych słów i gestów. jak i pantomimicznie. Aby stworzyć choćby namiastkę takiej sytuacji. W sumie wytwarzają – i taki jest ich cel – atmosferę zastraszenia. szczotką do czyszczenia ubikacji. natomiast może (i potrafi) zabezpieczyć rozpoznanych cweli przed najbardziej dotkliwymi prześladowaniami. Dotknięcie albo pokropienie szmatą do podłogi. Niektóre z nich wymieniono poniżej. halę itp. czy działał przeciwko grupie grypserskiej. na piśmie i w każdy inny sposób.

którym podlegają członkowie grupy. zaspokojenia najniższych instynktów. aby uzyskać nagrodę. np. W systemie podkulturowego nagradzania uderza brak konkretnych kryteriów. tym więc silniej oddziałujące na wyobraźnię i motywację postępowania członków grupy. którzy sprzeniewierzą się grypserskim zasadom. gdyż i wśród nich pogarda wobec cweli jest powszechna. widoczne w otoczeniu (w osobach cweli). nie ma konkretnej procedury ich udzielania. że zarówno uznanie ze strony grupy. w odniesieniu do swojej pozycji w grupie mogą z pełnym przekonaniem powiedzieć. że jednym z ważnych powodów istnienia zjawiska przecwelenia jest realizacja potrzeby ochrony własnej wartości uczestników podkultury więziennej. w różnych formach. że bardziej chodzi tu o stale obecną w świadomości ludzi potencjalną możliwość takich zachowań (gdyż stale ją oni wyczuwają). a dla członków podkultury w szczególności. Tak więc można stwierdzić. ) pełni podobną rolę chroniącą grupę przed negatywną samooceną swojej wartości. czarnej owcy. niezłomnym człowiekiem. jaka miara zasług jest wystarczająca. nie wie. że istnienie. W związku z powyższym nasuwa się następujące pytanie: jakie znaczenie – oprócz wymierzania kary za przekroczenie zasad podkultury – ma dla grupy instytucja przecwelenia?Niewątpliwie dla git-ludzi świadomość istnienia przecwelenia stanowi przerażającą perspektywę własnego losu w razie niepowodzenia i klęski. że nie należy łamać norm. W gruncie rzeczy mają oni przecież niezwykle rzadko możliwość przekonującego odbudowywania swojego poczucia własnej wartości. Piekło to jest namacalne. Z drugiej strony instytucja przecwelenia niesie git-ludziom także możliwość wyżycia się. Nagrody grupowe W przeciwieństwie do rozbudowanego systemu sankcji. w przypadku gwałtu zbiorowego ofiara poddawana jest z zasady wszystkim innym szykanom stosowanym przez grupę w takim przypadku. system nagród jest niezwykle ubogi i mało sprecyzowany. rozładowania agresji i popędu seksualnego (poziom napięcia emocjonalnego i frustracji jest bowiem wśród więźniów wysoki z natury rzeczy). od którego wszystkie wartości są dla uczestników podkultury wyższe. że zachowanie bardziej agresywne. Należy zaznaczyć. Wie nawet. niż o rzeczywiste jej spełnienie. trzeba ściśle podporządkowywać się woli przywódców i być nieprzejednanym. do którego dochodzi mimo wszystko rzadko w codziennym życiu więzienia. akty większej odwagi i hardości wobec frajerów (a szczególnie wobec personelu) są wyżej cenione przez grupę niż bierne realizowanie zasad podkultury. Po drugie. Oczywiście wie ogólnikowo. jest to kwestia o podstawowym znaczeniu. Tak więc np. możliwość przeżycia więziennego piekła dla tych. nie zna jednak wyraźnych granic w gromadzeniu zasług. Istnienie cweli daje im taką możliwość w dwójnasób. gdyż przekonanie o ich niższej wartości jest wśród uczestników podkultury silnie utrwalone. stanowią go bowiem tylko dwie nagrody: ogólne uznanie ze strony członków grupy i awans w hierarchii grupowej. Dno w hierarchii to jakby zero absolutne. Niebagatelną też rolę spełnia zjawisko przecwelenia w więzieniu jako silny wyznacznik poziomu moralnej oceny i wartości społecznego miejsca w hierarchii. Można przypuszczać.reguły sposoby szykanowania odpowiadające wszystkim mniej brutalnym. że „nie są tacy jak oni (cwele)”. Przeciętny członek grupy nie może więc ustalić określonej strategii postępowania. Po pierwsze. mogą podobną opinię zaobserwować u reszty więźniów i nawet u członków personelu więzienia. B. Na . której realizacja zapewniłaby mu uznanie bądź awans. Wydaje się przy tym. że nie zostały wyraźnie sformułowane warunki określające ich przyznanie. kozła ofiarnego (ofermy grupowej. jak i awans w hierarchii zdobywa się stopniowo i niepostrzeżenie. To zaś przypuszczalnie chroni całą instytucję przed dezorganizacją. Dla więźniów w ogóle. nie są też one związane z jakimiś terminami. która mogłaby wywołałać głęboką frustrację u jej członków. ciury albo „kota” w wojsku itd. realne. W praktyce oznacza to. twardym.

przykład początkowo o pewnym współgrypsującym niektórzy koledzy od czasu do czasu zaczynają mówić z podziwem, potem stopniowo coraz więcej członków organizacji (i coraz częściej) wyraża się o nim z uznaniem, w końcu nikt się już nie dziwi, kiedy wytatuuje on sobie kreski przy obu oczach – symbol uznania go przez grypsujących za godnego zaufania (zob. fot. 8). Stopniowo mąciciele powierzają mu poważniejsze zadania, a zwykli członkowie grupy zaczynają prosić go o poradę w sprawach grypserskich. Niektórzy zaczynają się go nawet bać, inni starają się o pozyskanie jego sympatii – a zatem zaczyna się on wyróżniać, staje się kimś ważnym, zdobywa uznanie grupy. Jeśli nadal wyróżnia się on czymś, co imponuje git-ludziom, jeśli dokonuje głośnych wyczynów (np. ucieczka z silnie strzeżonych miejsc), jeśli dokona jakiejś słynnej i skutecznej samoagresji (skutecznej oczywiście w sensie manipulacyjnym, to znaczy, że za pomocą samoagresji osiągnął jakiś cel, zrealizował jakieś żądanie), jeśli pobije frajera, zdemaskuje kapusia, doprowadzi do konfliktów wśród klawiszów, a oprócz tego wykaże jeszcze siłę charakteru, twardość, odporność na szykany i cierpienia, jeśli będzie stale realizował taki styl bycia – to w końcu zostanie charakterniakiem uznanym przez wszystkich członków grupy. Od tej chwili będzie miał szansę awansować do grupy mącicieli – szansę, ale nie pewność. Aby zostać mącicielem, trzeba się jeszcze dodatkowo wykazać innymi walorami, a wśród nich zdolnościami przywódczymi. O ile powszechna jest wśród członków grupy niepewność co do kryteriów nagradzania, o tyle mają oni całkowitą pewność, że gratyfikacje te nie są trwałe. W przeciwieństwie do najsurowszych kar grypserskich, które nadają dożywotnie piętno (przecwelenie określa status ukaranego nieodwracalnie i na zawsze), najwyższe nagrody mogą być w każdej chwili cofnięte. Uznanie grupy można stracić po popełnieniu jakichś błędów lub nawet przez nieostrożność, a spaść z piedestału mąciciela można na skutek prowokacji lub nawet po wykręceniu afery. Jako przykład można podać losy jednego z więźniów krakowskiego Aresztu Śledczego. Stanisław O. , wielokrotny recydywista, bohater różnych wyczynów (w tym szeregu ucieczek z nieprawdopodobnych opresji), uczestnik wielu gigantycznych awantur, autor i wielokrotny realizator nowatorskich samoagresji, a także mistrz w symulacji rozmaitych zaburzeń zdrowia (co m. in. doprowadziło do wypuszczenia go z więziennego szpitala na wolność), był w latach sześćdziesiątych jednym z najbardziej poważanych mącicieli w krakowskim Areszcie Śledczym przy ulicy Montelupich, w więzieniach całej Polski południowej i w wielu innych. Wydawało się, że nic nigdy nie zagrozi jego wyjątkowo silnej pozycji w grupie grypserskiej, zwłaszcza że swoisty rodzaj szacunku uzyskał on także wśród pracowników administracji więziennej. Pamiętali oni bowiem liczne upokorzenia, jakich doznawali za sprawą tego wyjątkowego charakterniaka, np. kary służbowe za niedopilnowanie Stanisława O. , za niezabezpieczenie go przed symulacją ciężkiej choroby. Pamiętali także konflikty pomiędzy nimi, wywoływane za sprawą jego sprytnych prowokacji, które doprowadziły do karnego odwołania niejednego oddziałowego z oddziału, nad którym „rząd dusz” sprawował Stanisław O. Był więc on traktowany w specjalny sposób, zgodnie z procedurą stosowaną tylko wobec tzw. niebezpiecznych, pilnowany na każdym kroku, rewidowany wyjątkowo dokładnie, umieszczany wśród starannie dobieranych współwięźniów. Kontrolowano każdy jego gest, słowo, niemalże każdą myśl. Wszystkie te zabiegi przydawały mu oczywiście dodatkowego splendoru i szacunku wśród grypserskiej społeczności, ale tylko do czasu. Żądny pieniędzy i sławy, wykraczającej poza więzienne mury, zgodził się opisać swoje przygody literatowi Jackowi Stworze, który pracował w tym czasie nad książką pt. „Co jest za tym murem?”. Stanisław O. z właściwą sobie swadą przedstawił mu swoje chwalebne wyczyny i bohaterskie „przewagi”, gęsto przeplatając fakty zmyśleniami tyleż barwnymi, co i odbiegającymi od realiów. Początkowo wydanie tej

książki przysporzyło mu uznania wśród reprezentantów podkultury i pozostałych więźniów. Jednym z kryteriów uznania przez członków grupy, jakim obdarzają oni znaczniejszych swoich przedstawicieli, jest bowiem wzmianka o przestępstwach opublikowana w środkach masowego przekazu. W życiu zwykłych, pospolitych przestępców rzadko bowiem zdarzają się chwile, w których mogą oni doświadczyć poszanowania dla swoich przestępczych trudów. Ich własne opowieści w gronie kolegów spotykają się najczęściej z powątpiewaniem, ze względu na powszechny w tym środowisku zwyczaj przechwalania się i bezpodstawnego przypisywania sobie przestępczych wyczynów (żenienie bałachu). Wzmianki w prasie, radiu, telewizji mimowolnie reklamują szeroko ich wyczyny, przysparzając im uznania wśród kolegów. Im szerzej przestępstwo jest opisywane, tym większy splendor staje się udziałem przestępcy. Wysoko cenieni są w grupie grypserskiej bohaterowie dłuższych artykułów i audycji, a książka – to już właściwie wyniesienie na piedestał. Stanisław O. stał się więc początkowo bohaterem „pomnikowym” w więzieniach, idolem wyznawców podkultury więziennej. Szybko jednak grupa uznała, że wśród swoich opowieści Stanisław O. sprzedał zasady grypserki. Zarzucono mu na przykład, że opisał tajne sposoby symulowania chorób i zaburzeń psychicznych. Jest to jednak tylko częściowa prawda, gdyż w rzeczywistości opisał on sposoby symulacji, które sam wymyślił (np. połykanie kłaczków waty umoczonych w atramencie w celu symulacji wrzodów żołądka, wypijanie krwi z chlebem, co miało na celu ułatwiać symulowanie krwawych wymiotów itd. ), dla grupy miało to jednak znaczenie drugorzędne. Były zresztą i poważniejsze zarzuty pod jego adresem, np. że opisał tajne sposoby ucieczek i wydostawania się na wolność za pomocą oszustwa (jak choćby ten, w którym współwięzień-recydywista, nakłoniony przez Stanisława O. , przyznał się do kradzieży z włamaniem, o co był oskarżony Stanisław O. Wobec tego, że był to wtedy jedyny powód jego aresztowania – Stanisław O. został zwolniony). Zarzuty grupy wobec niego były poważne i liczne, ich dowody znajdowały się na kartach wydanej książki. Nawet obdarzony legendarnym sprytem Stanisław O. nie mógł ich jednak odeprzeć. „Piedestał” jego pomnika zamienił się w ruinę jego upadku. Została mu posłana wiącha. Od tej pory specjalne traktowanie tego więźnia przez administrację musiało zmienić swój cel: zamiast strzec grupę przed jego przywódczym i demoralizującym wpływem, zaczęto strzec jego osobę przed szykanami i prześladowaniami ze strony grupy. Chyba tylko na skutek tej ochrony nie został on przecwelony bezpośrednio, ale dotknęły go wszystkie prześladowania pośrednie, gdyż został posłany do wora. Przykład ten wskazuje na to, że istotą całego systemu normatywnego podkultury więziennej, wraz z jego sankcjami i nagrodami grupowymi, jest oddziaływanie negatywne. A w szczególności znaczna przewaga lęku przed karami organizacyjnymi nad znacznie słabszą pozytywną motywacją związaną z nagrodami grupowymi. W różnych okresach i w różnych regionach, czy nawet zakładach penitencjarnych, różny był stopień zaawansowania zjawiska podkultury więziennej: bywało, że zanikały wszelkie przejawy grypserskiej aktywności i zdawało się, że grypserka przestała istnieć. Zawsze jednak po pewnym czasie następowało odrodzenie tego zjawiska w rozmaitych jego przejawach. Obecnie wiele zasad podkultury straciło rację bytu: zniknął zwyczaj witania więźniów w celi ręcznikiem, zanikła ameryka, a szereg innych przejawów uległo modyfikacji (np. podnoszenie, wykup), wartości materialne nabrały w podkulturze dominującego znaczenia. Można stwierdzić, że obecna podkultura straciła na drapieżności, stała się łagodniejsza, słabsza. Trzeba jednak zastanowić się nad tym, które zasady grypserskiej podkultury były zachowywane zawsze – jako absolutne minimum, które z norm przestawały obowiązywać jako ostatnie, uważane za najważniejsze i chronione przez członków grupy grypserskiej do końca?Paweł Moczydłowski opublikował wyniki badań nad podkulturą więzienną. Polegały one m. in. na porównaniu jej przejawów w trzech różnych zakładach penitencjarnych: dla młodocianych, dla recydywistów i dla pierwszy raz karanych.

<M%-1>W tym ostatnim zakładzie, przeznaczonym dla więźniów, którym do końca kary pozostało „najwyżej 3–5 lat” panował najłagodniejszy rygor regulaminowo-porządkowy. Tam też można było stwierdzić najniższy poziom rozwoju zjawiska podkultury więziennej. Autor wymienia główne normy kodeksu grypserskiego obowiązujące w tym zakładzie:„1. człowiek nie może wykorzystywać drugiego człowieka, 2. ludziom nie wolno donosić, 3. człowiek nie może odgrywać biernej roli w stosunkach homoseksualnych, 4. ludziom nie wolno współpracować z administracją (pełnić funkcji społecznych)” (Moczydłowski, 1991). Są to normy główne, a więc zasadnicze, podstawowe. Są one wyznacznikami, które określają zakres norm szczegółowych. Analizując ten minimalny zestaw norm grypserskich można zauważyć, że druga i czwarta z nich są podobne treściowo: przestrzegają przed wchodzeniem ludzi w jakiekolwiek bliższe stosunki z personelem więziennym. Normy te chronią grupę przed penetracją i dekonspiracją. Pierwsza z przytoczonych norm jest co prawda zawsze deklarowana przez grypsujących, ale też niezwykle często jest łamana, szczególnie przez mącicieli, pozostaje więc martwym przepisem. Norma trzecia, dotycząca spraw seksualnych, jest przestrzegana niemal bez wyjątku i jej przepisy są zawsze rygorystycznie egzekwowane. W istocie mówi ona o tym, że należy niszczyć i poniżać cweli, a więc wskazuje wroga; zarazem jest też przestrogą dla ludzi przed konsekwencjami ich nieposłuszeństwa wobec zakazów i wobec woli przywódców. Nasuwa się więc wniosek, że podstawowe, najważniejsze normy postępowania grypserskiego to zakaz donosicielstwa (norma zabezpieczająca) oraz nakaz prześladowania cweli, do grona których można być włączonym za karę (norma integrująca, przeciwdziałająca nielojalności członków wobec organizacji). W gruncie rzeczy pierwsza z tych podstawowych norm wskazuje wroga zewnętrznego, a druga – wewnętrznego. Można wnioskować, że bez tych dwóch wskazań normatywnych nie mogłaby istnieć podkultura więzienna. One więc są rzeczywistymi zasadami podstawowymi. IV. ZWYCZAJE GRYPSERSKIE Oprócz usankcjonowanych ścisłych norm kodeksu grypserskiego i innych zasad obowiązujących każdego członka grupy, w życiu tej organizacji można zaobserwować także istnienie pewnych zasad nieobowiązkowych, które mają charakter zwyczajów. Zbyty, gierki – są to grupowe zabawy, gry, żarty. Polegają one na dokuczaniu, naigrawaniu się z kogoś, zabawianiu się czyimś kosztem. Ulubionymi ofiarami gierek są nowi i naiwni więźniowie, którym trudno początkowo zorientować się w zwyczajach więziennych. Np. próba mięśni karku wygląda tak: siedzącemu przy ścianie „nowemu” proponuje się ćwiczenie polegające na ciągnięciu go za głowę, podczas gdy on ma przeciwdziałać temu przez napinanie mięśni karku. Kiedy je już mocno napnie, ciągnący nieoczekiwanie puszcza jego głowę i ofiara uderza nią z dużą siłą o ścianę – wtedy grupa ma przednią zabawę. W innej gierce pod jakimś pretekstem zawija się delikwenta w koc, stawia na podłodze do góry nogami i wlewa się wiadrem wodę do rulonu. To znów zawiniętego w koce podrzuca się go do góry i w końcu upuszcza na podłogę. Jako usprawiedliwienie szykan grupa wykorzystuje fakt, że ofiara zgodziła się na tę zabawę, a jednocześnie to, że nie widzi ona prześladowców, pozwala im na bezkarność. Niestety w niektórych przypadkach takie zbyty prowadzą do poniżenia i przecwelenia kolegi pozornie za jego zgodą (bo nikt nie dba o to, że ofiara nie wiedziała, na co się godzi). Np. zawiązuje się delikwentowi oczy i poleca, aby po przejściu kilku kroków wziął ustami leżącą na szafce kiełbasę. Tymczasem na szafce siada jeden z giercujących i tak się ustawia, aby w ustach biedaka zamiast kiełbasy znalazł się penis. Od tej chwili w zakładzie pojawia się nowy cwel. Tylko doświadczony cwaniak może wiedzieć, że w takiej sytuacji należałoby mieć w ustach szpilkę lub żyletkę i nieoczekiwanie zamienić prześladowcę w ofiarę. Oczywiście wówczas cała

grupa śmiałaby się nie z niego, lecz z dotychczasowego gnębiciela i współsprawcy zbytów. Zajeżdżanie – jest to wysoce wyrafinowany sposób dyskryminacji niegrypsującego podczas grupowej pracy na akord. Gdy grupa grypserska chce się pozbyć niewygodnego współwięźnia, jej członkowie zmawiają się razem i mobilizują do tak sprawnej pracy, że wyrabiają znacznie większy procent normy, niż niewygodny frajer. Jednocześnie ustawicznie uskarżają się na jego lenistwo, lekceważenie pracy i całej grupy; nie wchodzą z nim jednak w otwarty konflikt w obawie przed utratą pracy. Okazuje się, że zajeżdżanie jest prawie zawsze skuteczne i powoduje usunięcie frajera z brygady przez personel. Oczywiście, po pozbyciu się go, grupa wraca do poprzedniego stylu pracy. Fajans – to uboczna, niejawna produkcja różnych przedmiotów użytkowych i ozdobnych z przeznaczeniem na handel i przekupywanie personelu. Istnieje tu duża różnorodność. Ludzie zatrudnieni w warsztatach organizują produkcję i przemyt wyrobów metalowych, jak np. ozdobne sztylety, noże sprężynowe, lampy, podstawki itd. W stolarniach produkuje się wyroby kuchenne, skrzynki i obrazki w ramkach. Oczywiście charakter fajansu zależy od typu zakładów, w jakich pracują więźniowie. Ale i nieroby, tj. osoby nie zatrudnione, też produkują fajans w swych celach. Są to zdumiewająco precyzyjne przedmioty z tektury, szkła, chleba, słomy i innych podręcznych materiałów, których wykonanie wymaga niezwykłej cierpliwości. Z wyglądu zupełnie nie zdradzają, z jakich materiałów są wykonane, odznaczają się odrębną i charakterystyczną estetyką, wprawdzie mało wyszukaną, lecz imponującą wkładem benedyktyńskiej wręcz pracy (zob. fot. 9). Biks, szpan. Jest to szczególna postawa ciała, obserwowana jedynie wśród git-ludzi. Charakteryzują ją: lekkie pochylenie tułowia ku przodowi, ręce z zaciśniętymi pięściami i lekkim ugięciem w łokciach odchylone nieco od tułowia na boki, widoczne napięcie mięśni karku i pasa barkowego, krok nieco przyspieszony i kołyszący na lekko ugiętych nogach, mina groźna, wzrok zaczepny. Postawa taka uzewnętrznia napięcie i gotowość do walki, ma wzbudzać grozę i respekt. Ale gdy demonstrowana jest przesadnie – wzbudza często śmiech i politowanie. Biks najczęściej włącza się wówczas, gdy człowieka spotka denerwujące przeżycie i chce on pokazać kolegom, że jest wściekły i nie należy go prowokować, a także wtedy, gdy chce zademonstrować swą wrogość wobec personelu po zaistniałym konflikcie. Herbatnikowanie, waflarnia. Tak określa się przyjaźń, zazwyczaj między dwoma ludźmi, którzy dzielą się wszystkim, wspólnie jedzą, prowadzą wspólną kasę. Omawiają ze sobą wszystkie swoje problemy, podejrzenia i oczekiwania. Herbatnik, wafel, fąfel to ktoś, na kim można zawsze polegać i liczyć na jego bezwarunkową pomoc i lojalność. Nazwa herbatnikowanie wywodzi się od wspólnego, nielegalnego picia herbaty. Prawdziwa waflarnia stanowi rzadkość, ale i tym większą ma wartość w tak szczególnym miejscu, jakim jest więzienie. Grupa więźniów reprezentujących podkulturę grypserską posiada silnie rozwiniętą strukturę grupową o charakterze hierarchicznym. Członkowie organizacji zajmujący niższe stanowiska są ściśle podporządkowani członkom z wyższych szczebli. W praktyce oznacza to, że wszelkie decyzje i polecenia przywódców mają być wykonywane przez wszystkich ludzi, których dotyczą. Hierarchiczny układ władzy w tej grupie oznacza także, że ludzie są silnie uzależnieni od mącicieli, którzy mogą przecież rzucić klątwę na krnąbrnych podwładnych, np. w postaci wiąchy. Dlatego też polecenia przywódców są niemal zawsze wykonywane sprawnie i bezzwłocznie. Interesującą osobliwością organizacji grypserskiej jest to, że podporządkowanie hierarchiczne jest zachowane, mimo że członkowie grupy często nie mają żadnego bezpośredniego kontaktu z wydającymi rozkazy przywódcami, a często nawet w ogóle ich nie znają. Rozkazy są bowiem przekazywane drogami pośrednimi, np. środkami komunikacji (zob. rozdział pierwszy) albo przez zaufanych posłańców. Można dostrzec w tym pewne podobieństwo grypserki do innych

że wybór przywódcy nieformalnej i nielegalnej organizacji w więzieniu bywa dokonywany po konsultacji z przedstawicielami administracji i po negocjacjach uwzględniających oczekiwania obu stron (Moczydłowski. bo to pozwala im uniknąć przyznawania się do ignorancji. Często personel nie dąży nawet do likwidacji działalności tych przywódców. to jednak tajność i konspiracja są chętnie podkreślane przez jej uczestników. niż analizować poważniejsze problemy zjawiska. mimo że nikt tego nie lubi. a ponadto. Zasada taka ułatwia funkcjonariuszom pilnowanie więźniów w różnych sytuacjach (spacer. ROZDZIAŁ TRZECI – HIERARCHIA GRUPOWA Hierarchia socjalna podkultury grypserskiej ma charakter piramidy. Członków organizacji nie informuje się o tym. co z kolei doprowadziłoby do utraty przez personel wszelkiej kontroli nad przywódcami. gdyż przydają one organizacji otoczki romantyzmu i tajemniczości. że dawały one skutek odwrotny: właśnie wtedy grypserka stała na najwyższym poziomie. schowania przemycanych rzeczy.tajnych organizacji (np. co jest uzasadnione koniecznością ochrony przywódców przed represjami grożącymi im ze strony funkcjonariuszy. łaźnia. utrwalaniu się solidarności pomiędzy nimi (tego administracja bardzo się obawia) i zbytniemu „przystosowaniu” się więźniów do warunków istniejących w konkretnej celi. jeśli pominąć fakt. Przerzutki – czyli nieoczekiwane dla więźniów przenoszenie ich do innych cel – są stałym elementem rzeczywistości więziennej i nie spotykają się ze sprzeciwem więźniów. Chodzi o uniemożliwienie przygotowania skrytek. działających podczas II wojny światowej). Inną przyczyną braku kontaktu członków grupy ze swoimi przywódcami jest również wymóg konspiracji (tak przynajmniej twierdzą grypsujący). W historii walki administracji z podkulturą bywały wprowadzane w życie odmienne koncepcje. powołująca się na tajność i konspirację. ale teraz już tak nie jest. gdyż w miarę coraz lepszego rozpoznawania zjawiska podkultury więziennej przez administrację. Często nie rozumieją. Mimo. że dążenie do całkowitego pozbawienia przywódców ich zaplecza spowodowałoby zmianę konspiracyjnych zasad podkultury. nawiązania trwalszych kontaktów z otoczeniem wokół celi itd. kto jest przywódcą najwyższym. Jednym z przejawów tego systemu jest bowiem nieustanne dzielenie populacji więźniów na grupy i grupki. zakładające konieczność rygorystycznego i bezwzględnego zwalczania zjawiska podkultury. znaczenie tych zasad – i po prawdzie nie chcą ich rozumieć – wolą raczej funkcjonować w kręgu prostych dylematów: co wolno. Trudności w utrzymaniu kontaktu pomiędzy więźniami wynikają z zasad reżimu penitencjarnego. a nie z okupantem. albo nie w pełni rozumieją. coraz bardziej jawne stają się informacje o przywódcach grupowych. a czego nie. Równie częstym powodem powoływania się na tajność i konspirację jest potrzeba zamaskowania własnej niewiedzy i niepewności co do swoich poglądów. Tak bywało w szczytowym okresie rozwoju podkultury więziennej. że taka struktura organizacyjna wynika bardziej z ograniczeń w swobodnym i bezpośrednim kontaktowaniu się z więźniami. Na samym szczycie znajdują . a jedynie do jej ograniczenia i do kontrolowania jej najbardziej niebezpiecznych przejawów. niż z wymogów konspiracji. że w wielu swych przejawach podkultura została już rozszyfrowana. Zwykli członkowie grupy grypserskiej na ogół słabo orientują się w zasadach swojej organizacji. Uważają oni bowiem przerzutki za niezbywalne uprawnienie personelu. Według nich funkcje przywódców są tajne i tylko mąciciele <M%1>wiedzą. że grypserka służy walce z prawem. Okazuje się jednak. Przerzutki są stosowane przede wszystkim w celu zapobiegania tworzeniu się bliższych więzi grupowych wśród więźniów. Obecnie regułą jest. że przywódca i co znaczniejsi mąciciele przebywają pod wzmożoną kontrolą w małych celach. świetlica). 1991). Wychodzi się bowiem z założenia. Dlatego też najczęstszą ich odpowiedzią na pytanie o konkretne problemy jest odpowiedź wymijająca. Obecnie dochodzi niekiedy nawet do tego.

schowanie do wora). że wskazuje on przeważnie właściwego kandydata. aby uchodzić za mącicieli. jak i liczbę lat zasądzonych aktualnie. Tatuaż ten ma jedynie charakter informacyjny i nie jest obwarowany normami grypserskimi. przydzielane na okres odbywanej kary. Ich dokonania i sława są dostateczną rekomendacją do pełnienia funkcji przywódcy. nieustępliwość. Przywódcą zostaje najczęściej ten człowiek. tym większe szanse kandydata na funkcję przywódcy. którzy wprawdzie nie zajmują żadnego stanowiska w hierarchii. Od przywódcy podkultury wymaga się. Nie zdarza się raczej. W takich przypadkach konsultuje on przeważnie swoją decyzję z mącicielami. kto posiada taki autorytet. Długi staż więzienny. Na fot. Często zdarza się. ale mają ambicję. spryt i fizyczną przewagę nad przeciwnikiem. to przywódcą – bez wyborów – zostaje ten kandydat. choć bardzo rzadko. w związku z czym częste są przypadki nadużywania go przez ludzi. Wspomniane wymogi kwalifikujące do spełniania funkcji przywódcy zostały określone w zasadach grypserskich następująco: 1. który spełnia najlepiej kryteria eliminacyjne. Duże doświadczenie w realiach więziennych jest bowiem niezbędne do prawidłowego pokierowania grupą. niż części pozostałej do odbycia. który cieszy się największym autorytetem wśród członków grupy. np. a także możliwość bezpośredniego wymuszenia na nim swojej woli. Jest to więc raczej rodzaj eliminacji niż elekcji.się przywódcy. Jest to kryterium wymierne w konkretnych liczbach – im wyższa jest suma tych lat. aby autorytet swój mógł w razie potrzeby poprzeć siłą. że mają do czynienia z mącicielem (ale nie zdradzają. 3. Pewną namiastką przestępczej sławy jest dokonanie głośnego wyczynu – chodzi tu o przestępstwa opisywane i komentowane w środkach masowego przekazu. W tym punkcie podkultura więzienna wyraźnie odróżnia się od wielu innych podkultur. że przywódcą grupy zostaje po prostu ten człowiek. którzy zajmują jakieś stanowiska w hierarchii. gdyż z jednej strony pozwala przywódcy na wykorzystywanie słabości systemu penitencjarnego (luk w przepisach czy chwilowego nawet obniżenia czujności funkcjonariuszy) do realizacji celów grupy. Wybory przywódców nie odbywają się w drodze demokratycznego głosowania. które w oczywisty sposób wiążą się z tą rolą. pojawia się potrzeba zmiany przywódcy z powodu degradacji poprzednika (np. Przywódcami organizacji grypserskiej w więzieniu zostają najczęściej szeroko znane na wolności osobistości świata przestępczego. Poprzez wzbudzanie respektu i strachu zyskuje on w grupie posłuszeństwo i szacunek. przeniesienia przez administrację lub sąd do innego zakładu karnego. Czasem. Najczęściej są to nominacje trwałe. mąciciele. że trudno zdecydować się na rezygnację z profitów i splendoru. który spełnia najlepiej wymogi stawiane funkcji przywódcy przez grypserskie zasady. że do degradacji przywódcy przez organizację dochodzi w wyniku operacyjnej intrygi funkcjonariuszy. Na podstawie doświadczenia można stwierdzić. choć nie przesądzają one o jej powierzeniu. jakiego szczebla jest to przywódca). są to ci członkowie organizacji grypserskiej. Bywają nawet przypadki. zwolnienia z odbywania kary lub jej zakończenia). Sława przestępcza. który informuje wtajemniczonych. ucieczki. Ściślej ujmując. grup . a z drugiej strony pozwala mu unikać brawury i nadmiernego narażania członków grupy na represje. Do wskazania następcy dochodzi wtedy. aby ktoś sam zrezygnował z pełnienia funkcji przywódcy – można się domyślać. Dlatego też przywódcy noszą często trwały znak – tatuaż w formie małego serduszka pod lewym okiem. gdy przywódca opuszcza więzienie (w wyniku np. a więc co najmniej kilkuletnie. W zwycięskich bójkach prezentuje on swoją odwagę. Jeśli jednak nie jest oczywiste. przez posłanie do dołu. to jest takiego. Z punktu widzenia interesów grupy grypserskiej jest to kryterium uzasadnione. wyżej ceniony jest okres już odbytej części tej kary. Ponadprzeciętna siła i sprawność fizyczna. którego wskaże poprzedni przywódca. 10 przedstawiono tego rodzaju tatuaż. 2. chodzi zarówno o liczbę lat spędzonych za kratami w całej przestępczej karierze.

który nigdy niczego nie zakablował. zapobieganie destabilizacji integracji grupowej. 5. natomiast dla grupy podkulturowej wyznacznikiem uznania i chluby. przewidywanie niebezpieczeństw grożących grupie od wewnątrz i od zewnątrz oraz zapobieganie im albo zwalczanie ich skutków – oto czego oczekuje grupa od swoich liderów. Umiejętność kierowania ludźmi. Przywódca grupy musi legitymować się zawadiacką sławą: ucieczkami z więzień i utarczkami z funkcjonariuszami. Przykładowo można wymienić niektóre takie dokonania: inspirujący udział w buntach i zbiorowych protestach. 6. nie obejmuje tej funkcji. gdyż przypuszczalnie brak im osobistych predyspozycji do przewodzenia grupie. przeciwdziałanie intrygom i manipulacjom funkcjonariuszy. zaś ich dokumentacja to znajdujące się w aktach rozpatrzone wnioski o ukaranie. odważnym przeciwstawianiem się im w bezpośrednich konfliktach. Zdolność przystępnego wyjaśniania problemów i sprawnego rozstrzygania sporów przez przywódcę pozwala grupie unikać wewnętrznych konfliktów i zrodzenia się niepewności wśród członków grupy. W grupie uczestników podkultury więziennej przypuszczalnie nie mieliby oni szansy na funkcję przywódcy. Nade wszystko musi on mieć niepodważalną żadnymi wątpliwościami opinię człowieka. Najczęściej wymienia się następujące predyspozycje: Umiejętność przekonywania. że zadanie będzie wykonane. W warunkach więziennych . które on popełnił. aktach sabotażu i przemycie. Do przywódcy często zgłaszają się podwładni z różnymi wątpliwościami albo spornymi sprawami. Dobry przywódca musi je tak zorganizować. Przywódca powinien być weteranem cel i oddziałów karnych. W tym sensie administracja więzienna i podkultura więzienna mają wspólną dokumentację swojej działalności podstawowej. Przywódcze cechy osobowości. Zasługi dla podkultury w łamaniu przepisów regulaminowych. mieć za sobą najsurowsze represje regulaminowe i być na nie całkowicie uodpornionym. Namacalnym efektem takiej postawy w warunkach więziennych jest duży plik wniosków o ukaranie („raportów”) znajdujących się w aktach osobowych więźnia. rozwijanie odporności własnej i otoczenia na prowokację. niezałamywaniem się w śledztwie i pod wpływem represji. Twardość i nieugiętość wobec funkcjonariuszy służby więziennej i policji. aby je wyjaśnił lub rozsądził zgodnie z zasadami grypserskimi. Przywódcy stoją często przed koniecznością zmobilizowania swoich podwładnych do różnorodnych indywidualnych i zbiorowych działań. mimo iż nie ma on możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli nad wykonawcami. Wielu uczestników podkultury więziennej. Uzbrojone i bezwzględne gangi przestępcze są obecnie często kierowane przez ludzi „w białych kołnierzykach”. oszustwa i manipulacje stosowane wobec współwięźniów – to dalsze przykłady zasług i zarazem kryteriów kwalifikujących do pełnienia funkcji przywódcy. „Zasługi” na tym polu widoczne są w postaci kar dyscyplinarnych. Dla personelu takie akta są podstawą do negatywnej oceny więźnia. z prośbą. ale ulotnych. którzy nie narażają się nigdy na niebezpieczeństwo w bezpośrednich starciach. Przywódcę musi cechować jednoznacznie wroga i nieprzejednana postawa wobec rygorów więzienia. szykany i zastraszanie przez administrację. aktywność w bójkach. Są przecież trwałym materialnym dowodem dokonań ważnych dla ideologii podkultury.zorganizowanej przestępczości na wolności. <M%1>Dowodami tych wykroczeń są wymierzane kandydatowi przez naczelnika więzienia kary dyscyplinarne. mimo spełniania wszystkich opisanych powyżej kryteriów selekcji na przywódcę grupy. wobec resocjalizacji. aby być pewnym. wymuszenia i szantaże. Wykrywanie kapusiów i cweli. pozostających jedynie w pamięci świadków i współuczestników. Gwarancją sprostania tym oczekiwaniom przez kandydata są w oczach grupy wykroczenia regulaminowo-porządkowe. postanowień władz i obowiązującego w zakładzie porządku. 4. Pobicia i zgwałcenia.

której członkowie wejdą w konflikt z oddziałowym. Pod jego opieką natomiast rozwijają cały wachlarz zachowań zakłócających porządek i łamiących regulamin. podczas każdej niemal wizyty . śmiecą. chabeta. Wiele z nich udało się już w przeszłości zrealizować. przed wiąchą) albo przemocą (np. Starają się oni wówczas zachowywać poprawnie – z punktu widzenia wymogów formalnych – podczas dyżurów wszystkich innych funkcjonariuszy. co znacznie ogranicza ich możliwości kontaktowania się z innymi. oprócz tego jednego. na podstawie opinii o jego umiejętności utrzymania właściwej atmosfery wśród więźniów oraz dbałości o spokój i porządek w celach mieszkalnych oddziału. grupa może zostać rozproszona na różne oddziały albo różne zakłady. W tej sytuacji naczelnik nabierał przekonania. Na przykład. wizja zmian przepisów regulaminowych. personel przestrzega niekiedy norm kodeksu grypserskiego. gdy doszło do konfliktu pomiędzy nimi a oddziałowym. Często organizują też różnorodne intrygi w grupie. Na ogół umieszcza się ich w małych. że stał się pośmiewiskiem więźniów. a przywódcy odizolowani. grypsy itd. to efekt może być odwrotny do zamierzonego. Inny przykład dotyczy odwołania funkcjonariusza z pełnionej funkcji – niejako na wniosek grupy grypserskiej. miganka. nadzieja pozbycia się określonych funkcjonariuszy. takich jak uznanie w oczach przywódców. Do zdziwionego naczelnika znajdującego się w innym pokoju dochodziły głośne przekleństwa zdenerwowanego oddziałowego. podczas pobytu naczelnika na terenie oddziału. trzyosobowych celach pod wzmożonym nadzorem funkcjonariuszy. niezrozumiały i nie uzasadniony okolicznościami. przejawiają agresję. może podjąć próbę intrygi zmierzającej do usunięcia go ze swojego oddziału poprzez wykazanie przełożonym jego niekompetencji. przy pomocy łapiduchów gotowych do pobicia opornych). że intryga zostanie rozegrana z finezją i sprytem. hałasują. Grupa grypserska. Mogą posypać się surowe kary dyscyplinarne. awans w hierarchii. Nierespektowanie tej normy grozi bowiem niemal zawsze zbiorowym buntem – głodówką wszystkich reprezentantów podkultury więziennej w zakładzie. ukierunkować ich motywację na osiągnięcie przewidywanego celu. Pietrucha nie chciał jednak wyjawić powodów swojego zachowania. Istnieje także perspektywa osobistych korzyści ludzi. Te jego przywary zaczęli wykorzystywać w bardzo perfidny sposób mąciciele od czasu. nie wykonują poleceń. słowem. Jeśli intryga szyta jest grubymi nićmi i naczelnik przejrzy cel działania grupy. W pewnym zakładzie oddziałowy (zwany przez więźniów Pietruchą z racji wiejskiego pochodzenia) wyróżniał się używaniem wulgarnego słownictwa oraz brakiem dbałości o swój wygląd zewnętrzny a także o swoje miejsce pracy (dyżurkę na oddziale). Utalentowany mąciciel może jednak spowodować. a rzeczywisty mechanizm działania grupy będzie niezwykle sprawnie zakamuflowany. że Pietrucha niekiedy zachowuje się w sposób dziwny. starał się bowiem ukryć fakt. w dyżurce oddziałowego pojawiały się pęczki naci albo wetknięte w różne miejsca korzenie pietruszki. Wykorzystując środki tajnego porozumiewania się (stukanka. symulują różne dewiacje psychiczne. Nie są to jedynie puste obietnice służące przywódcom do manipulowania zespołowymi zachowaniami członków grupy. takie jak np. stwarzają atmosferę nie do przyjęcia dla administracji. Tak więc. ) i angażując swój autorytet grypserski muszą umieć zmobilizować aktywność podwładnych. obietnica poprawy sytuacji grupy w zakładzie. Ponadto. Przykładem może być powszechnie respektowany w więzieniach zwyczaj niezatrudniania cweli w pracach kuchennych i w przywięziennych piekarniach.przywódcy podkultury bywają najczęściej rozpoznawani przez personel i dzięki temu kontrolowani. dmuchanka. Udowadnia to następujący przykład. in. Otóż praca oddziałowego oceniana jest przez przełożonych m. Niekiedy udaje im się to poprzez proste wymuszenie posłuszeństwa strachem (np. mimo to jednak potrafią oni kierować grupą. co stanowiło pewne osiągnięcia grypsujących w ich walce z administracją. Dokonują samouszkodzeń. dla zachowania spokoju. Niemniej jednak muszą oni stosować też środki pozytywnego wzmacniania motywacji członków grupy.

jaki tolerował wokół siebie. każdy niemal więzień pobierający do swej miski zupę prosił o dodanie mu zielonej pietruszki z tym. I tym razem Pietrucha nie odpowiedział jasno na pytanie. zdecydowanie w działaniu (brak wahań). 7. Pewnego dnia doszło wreszcie do incydentu. Niektórzy więźniowie dokonywali nawet samoagresji twierdząc. poprzez „dawaj pietruszkę” (w grypsie dawaj – oznacza odbywać stosunek seksualny). oznaczające groźbę zbiorowego gwałtu homoseksualnego. Perfidia przywódcy grypsujących przejawiła się szczególnie w zdarzeniu z serkiem topionym. że aż do tego stopnia nie panuje nad więźniami. A zatem zamysł działań i ich koordynacja musiały być zakonspirowane przede wszystkim przed współwięźniami. że dostrzegają oni zbyt wiele sprzeczności w zjawisku podkultury. że cała ta akcja była ukierunkowana i koordynowana przez przywódcę grupy. Wyrażają oni wątpliwości zarówno wobec podstawowych zasad grypserki. a także na trudności w porozumieniu się z nim. in. Do przywódczych cech osobowości mąciciela należą także: zdolność do wymuszania na podwładnych swojej woli. że osobnicy o bardzo wysokiej inteligencji nie podejmują się pełnienia tej funkcji. Przypuszczalnie szarzy członkowie grupy nie zdawali sobie sprawy ze znaczenia swojej roli w intrydze i sądzili. Z obserwacji wynika. Skarżyli się najczęściej na jego agresję i poniżanie godności więźniów. bał się przyznać. jak i osobistego. nie znaczy to jednak. które mają znaczenie magiczne. Przypuszczać można. podczas wydawania posiłku przy jednej z cel. zjeść). że zaczął on okazywać szczególną złośliwość i traktować swoich podopiecznych w sposób demonstracyjnie rygorystyczny. opanowanie emocjonalne. Ponoszone ryzyko oceniają jako zagrażające zarówno w kategoriach bezpieczeństwa grupowego. Reprezentanci podkultury (zresztą nie tylko oni) zaczęli zgłaszać skargi do przełożonych na oddziałowego. Dla niniejszych rozważań ważne jest stwierdzenie. razi ich duża rozpiętość pomiędzy drastycznością środków podejmowanych przez ludzi w ich dążeniach a osiąganymi skutkami. aż do „walniemy pietruchę” („walnąć” – słowo wieloznaczne. Robili to jednak w czasie dokładnie określonym przez przywódcę i z zaplanowanym przez niego nasileniem. szarpnął wielki garnek z gorącą zupą i wylał całą zawartość na mieszkańców celi. Nagle oddziałowy. na brud i bałagan. ale może także oznaczać – połknąć. gdyż uwidocznienie jakichkolwiek przejawów zorganizowania spowodowałoby natychmiast zdemaskowanie planu i fiasko akcji. którzy podnieśli natychmiast taki wrzask. Gdy naczelnik z niesmakiem nakazał usunąć go ze ściany. Jednak naczelnik wracając z obchodu zobaczył znowu serek rozgnieciony na ścianie w tym samym miejscu. że przywódcami zostają najinteligentniejsi reprezentanci podkultury. jak i szczegółowych ustaleń normatywnych (zwłaszcza tych. W taki to sposób grupa grypserska pozbyła się w końcu niewygodnego funkcjonariusza. doprowadzony do wściekłości. Taka krytyczna postawa uniemożliwia im kierowanie grupą grypserską z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem o słuszności swojej . zwłaszcza. Wydaje się jednak. że nie mogli już wytrzymać nieuzasadnionych prześladowań ze strony oddziałowego. Inteligencja. że podstawowym warunkiem powodzenia całego przedsięwzięcia było wykorzystanie znanych ogółowi przywar oddziałowego. dlaczego nie wykonał polecenia. oddziałowy tego dopilnował. Mianowicie. Zachowanie wszystkich uczestników musiało być spontaniczne. że Pietrucha jest wybuchowy i agresywny. po którym oddziałowy został przeniesiony do innej pracy. że były to „prośby” coraz bardziej dwuznaczne: od „kopsnij pietruszki”. m. Mąciciele charakteryzują się nieco wyższą inteligencją od przeciętnej w grupie. stwierdzano tam nieporządki i znajdowano wiele śmieci.przełożonych na oddziale. brak wrażliwości na cudze cierpienie i cudzą krzywdę. że poderwali na równe nogi całe więzienie. Dla każdego stawało się oczywiste. rytualne). który został rozgnieciony na ścianie. W tym właśnie przejawił się talent przywódczy organizatora opisanej intrygi. że jedynie dokuczają nielubianemu oddziałowemu.

który oparty jest na terytorialnej kompetencji organów ścigania. bez względu na jego wolę. zważywszy wymogi konspiracji i utrudnienia w wymianie informacji. in. kształtują charakterystyczne cechy grupy. przez zwrócenie ich uwagi na inne. że mąciciele przyznają się do rzekomego . Następnie wszyscy zainteresowani mąciciele dokonują jakiejś szczególnej samoagresji. osłabienie czujności funkcjonariuszy. wszyscy tego samego rodzaju i w tym samym czasie. Dlatego też zloty takie organizowane są rzadko i tylko w celu omówienia spraw wyjątkowej wagi. ustalenia wspólnej strategii wobec nowych. Nagłe pojawienie się w którymś z zakładów licznych przypadków rzadko spotykanej formy samoagresji musi zwrócić uwagę władz więziennych i wywołać ich przeciwdziałanie. a w skrajnych przypadkach nawet o życiu poszczególnych więźniów). Niekiedy stosują oni inny sposób organizacji zlotów. Opisany powyżej sposób organizacji zlotów. niezbędne są liczne przedsięwzięcia organizacyjne. O ważnych sprawach organizacji decydują mąciciele zbiorowo. podczas tajnych spotkań. np. Najtrudniejszym problemem organizacyjnym jest tu oczywiście synchronizacja działań. ustalenie terminu i miejsca spotkania. czy – jak to bywało dawniej – krajowe. w celach szpitalnych albo w szpitalu na wolności.misji. za pomocą jakiejś szczególnej samoagresji. Najinteligentniejsi ludzie wolą zatem pełnić rolę doradców mącicieli. Można zauważyć. Sprawują też ogólny nadzór nad realizacją norm przez członków grupy. mimo że przebywają w różnych miejscach w kraju. np. Oni nadają ogólny ton przejawom podkultury w danej jednostce więziennictwa. tj. mniej lub bardziej ortodoksyjne nastawienie w realizowaniu zasad grypserskich. Tak więc do nich należą decyzje o karach organizacyjnych (co często oznacza decyzję o losie. Musi to być samoagresja. gdy grupa znajduje się w niebezpieczeństwie). zorganizowanie obstawy i systemu ostrzegania. Polega on na tym. że gdy w środowisku grypserskim znajdzie się ktoś. Przygotowanie zaś całego przedsięwzięcia pochłania wiele czasu. Należą do nich m. zabezpieczenie go przed dekonspiracją (neutralizacja kapusiów. : konkretyzacja tematu narady. kto spełnia opisane powyżej kryteria. Jego cechy uruchamiają bowiem mechanizm automatycznej selekcji i kreowania przez grupę swojego lidera. gdy wymaga tego interes grupy (a szczególnie. a także w konfliktach wewnątrzgrupowych. Sposób ten jest jednak ceniony przez mącicieli ze względu na niemal całkowitą pewność bezpośredniego kontaktu mącicieli: w zakładzie. Szczególnie dotyczy to zlotów większej liczby uczestników. Odpowiednio do rangi problemów organizują oni narady mącicieli w zakładzie albo zloty regionalne. że tylko mąciciele z najwyższych szczebli hierarchii mają prawo dokonywania zmian norm grypserskich i innych zasad ogólnych i to tylko wtedy. Zasady podkultury więziennej określają. wyższy lub niższy poziom agresji grupowej. gdy nie ma takiego zamiaru. to z reguły zostaje przywódcą nawet wówczas. albo wprowadzenia nowych zasad obowiązujących wszystkich członków organizacji grypserskiej. szczególnie groźnych dla podkultury przedsięwzięć władz. jak i możliwościom. a nawet poczucie humoru typowego dla grupy. Przywódcy są ostateczną instancją w sprawach pomiędzy ludźmi a pozostałą częścią społeczności więziennej. uważany jest przez mącicieli za uciążliwy i bardzo trudny do realizacji. zabezpieczenie materialne. mało ważne wydarzenia w zakładzie). natomiast dla osobników o inteligencji jedynie nieco wyższej niż przeciętna funkcja przywódcy odpowiada zarówno poziomowi ich aspiracji. jak np. Tak więc przetransportowani mąciciele znajdą się razem w jednym zakładzie penitencjarnym i w ten sposób dojdzie do bezpośredniego spotkania na najwyższym szczeblu. niż brać na siebie pełnię odpowiedzialności i ryzyka. Aby doprowadzić do skutku taki zlot. której skutki mogą być leczone tylko w jednym specjalistycznym szpitalu w kraju.

gdy liczba uczestników jest duża (dobiera się wówczas zbrodnię zbiorową). wraz z całą resztą członków grupy to ludzie. nie było więc powodu. którzy nie mają wprawdzie funkcji przywódców. że B znany był jako kapuś i cwel także i tym ludziom. Wspólnie stanowią oni w więzieniu elitę decydującą o całym etosie podkultury.popełnienia jakiejś głośnej zbrodni. Przywódcy. którzy nie będąc przywódcami grupy. Pomiędzy szczeblami tej hierarchii znajdują się ludzie. że zdegradowany nie ma powrotu do organizacji. Obecnie norma ta zachowuje aktualność o tyle. Układ hierarchii grypserskiej – jak już wspomniano – ma kształt piramidy. zdobyli uznanie i szacunek w oczach innych ze względu na swoją przeszłość oraz zasługi dla podkultury więziennej i przestępczej. że w którymś zakładzie ich awansowano. zaś o szczebel niżej stali grypserscy przywódcy okręgowi. Bezpośredni kontakt uczestników jest znacznie utrudniony lub nawet wykluczony. wręcz przeciwnie. Słabością tej metody jest konieczność odbycia spotkania pośredniego. Awansowanie B wprowadziłoby zamieszanie w jego traktowaniu. Obecnie nie spotyka się już struktur grypserskiej władzy na poziomie ponadzakładowym. jaki wyniknął po wykręceniu afery (przypadek ten został opisany w poprzednim rozdziale). uznanymi członkami grupy to charakterniacy. Istnieli więc przywódcy na skalę kraju (chętnie przyrównywali oni zakres swojej władzy do władzy dyrektora Centralnego Zarządu Zakładów Karnych). liczących od kilku do kilkunastu ludzi grup w celach mieszkalnych. Spotkanie mącicieli doprowadziło więc w konsekwencji do wzmocnienia normy: jeśli ktokolwiek został zdegradowany i przecwelony. Przykładową sprawą rozważaną na zlocie mącicieli był problem. jak w tej sytuacji postąpić z więźniem B. do którego zostali oni przetransportowani. którym podlegali przywódcy zakładowych organizacji grypserskich. ale z różnych powodów zajmują wysoką pozycję socjalną w grupie. powstała kwestia. Przywódcy wraz z tymi sprawdzonymi. Także inni zdegradowani mogliby twierdzić. Sposób ten jest preferowany. Wszyscy jasno rozumieli. na ogół na terenie. której sprawcy nie zostali wykryci. że B nie może być awansowany. Wśród nich wyróżniają się ci. a nie przez zastosowanie symbolicznych form degradacji. a także. grypsujący. gdyż wspólników do jednej sprawy starannie rozdziela personel więzienia. Właśnie w tej sprawie odbyła się narada mącicieli. o ile zdegradowany osobnik został przecwelony przez zgwałcenie. Są natomiast mąciciele niższych szczebli – przywódcy pawilonów. gdy występują trudności w koordynacji czasu zlotu. gdyż ten sposób nie wymaga wielkiej precyzji w zgraniu terminu. Dawniej struktura ta obejmowała całą Polskę. ani kodeks norm grypserskich nie uwzględniają takiej sytuacji. Podstawę piramidy stanowią zwykli członkowie organizacji. W jej wyniku orzeczono. Jednak ani obyczaj. Mąciciele doszli do wniosku. git-ludzie. istnieje wyraźna norma głosząca. Wówczas. Oni wyznaczają preferencje w zachowaniach członków grupy i ustalają standardy postępowania porządnego git-człowieka. gdzie została dokonana zbrodnia) i tam dochodzi do spotkania. Rozważano. stosownie do podziału administracyjnego systemu penitencjarnego. ludzie w porządku. o szczebel niżej znajdują się przywódcy małych. aby go traktować jak cwela. . Kiedy już wyjaśniono intrygę i ukarano więźnia A degradacją. którzy w trakcie długotrwałego postępowania wyjaśniającego aferę wyszli już na wolność lub zostali przetransportowani do innych zakładów. a w niektórych jednostkach nie ma nawet szefów na skalę całego więzienia. zostają przetransportowani do zakładu znajdującego się na terenie działania właściwej prokuratury (tj. to nigdy już nie może zostać awansowany – nie ma więc powrotu do organizacji. czy nie należałoby przywrócić go do łask i traktować jego przecwelenie jako niebyłe. których jest z reguły kilku w więzieniu. że B spotkała krzywda bez najmniejszej winy z jego strony. jako formalni podejrzani. Precedens doprowadziłby w końcu do osłabienia tej i innych norm.

11). że nie zawsze kierują się honorem grypserskim w swoim postępowaniu. jest karany degradacją i szykanami. Są często gotowi na wszystko. barwnikami. Jednak mąciciele muszą i chcą liczyć się z ich opiniami i ich autorytetem. np. a czasem nie mogą. Tatuażyści. a także ostrzeganiem przed konsekwencjami niesubordynacji. Umieją też tatuować w sposób czysty graficznie i trwały. jak dokonać samoagresji. Odrębną. Każdy człowiek w porządku chce być uznany za charakternego. ale także uczą „fachu i życia”. Wnioski przedstawiają mącicielowi. szantażem. że charakterniacy nie chcą zostać mącicielami. Najczęściej – na ich rozkaz – nie tylko biją wskazanych więźniów. Ryzyko tej specjalności polega na niebezpieczeństwie popełnienia pomyłki i spowodowania nadmiernego rozstroju zdrowia. Nie są więc szanowani przez grupę. bez wywoływania zakażeń i silnych stanów zapalnych. in.Robią to głównie poprzez własny przykład. Dysponują oni niemałą wiedzą na temat anatomii człowieka i klinicznego obrazu różnych chorób. dlatego. oni stosują na sobie najgroźniejsze samouszkodzenia. O to właśnie usilnie . Nie wykonują oni żadnych zadań i nie zagrażają nikomu. Wokół mącicieli każdego szczebla obraca się zwykle kilku ludzi zwanych satelitami albo łapiduchami. który do tego się przyczynił. z różnych powodów. Spośród szarych członków grupy grypserskiej wyodrębniają się różnego rodzaju niżej opisani specjaliści od poszczególnych przejawów podkultury. fot. Potrafią oni tatuować bez komplikacji. Specjaliści w zakresie samoagresji. ale również zajmują się przemytem. wzorami rysunków. Najlepsi w tej dziedzinie potrafią wywołać objawy ciężkiej choroby wprowadzając w błąd nawet urządzenia diagnostyczne przy zachowaniu całkowitego zdrowia klienta. Znają sekrety symulacji chorób ciała i duszy oraz sposoby wprowadzania ciał obcych do organizmu z możliwością ich usuwania (zob. silnej niezależności. który podejmuje decyzję. Niezależnie od tego może on ponieść także konsekwencje prawne. gotowymi do wykonania każdego ich polecenia. obciążone wysokim ryzykiem dekonspiracji i szykan ze strony personelu. stosownie do życzeń klientów doradzić. np. Dzięki temu mogą oni. Według norm grypserskich w przypadku śmierci lub niepożądanego kalectwa klienta specjalista. kierowani do zbadania i rozsądzania szczególnie skomplikowanych i ważnych problemów wewnątrzgrupowych. Najlepsi z nich potrafią wykonać tatuaż o cieniowanym rysunku. ale za to są chronieni przez przywódców. Wykonują też zadania niebezpieczne. Są oni osobnikami ślepo oddanymi przywódcom. prowokacją. Zdarza się. aby osiągnąć zakładany cel i jak uzyskać mniejszy lub większy rozstrój zdrowia z ewentualnością długotrwałego leczenia szpitalnego (np. niewielką grupkę w hierarchii zajmują pupile. chroniąc ich i przyjmując na siebie ewentualne negatywne konsekwencje ich zachowań. Umiejętne zaprezentowanie na sali sądowej gwałtownego krwotoku świeżej krwi z ust i nosa nieraz już było powodem odroczenia rozprawy. w imię własnej. Są to indywidualni wysłannicy przywódcy. tzn. są bowiem niedościgłymi wzorami: to oni dokonują większości najbardziej spektakularnych ucieczek. Stanowią rodzaj gwardii przybocznej mącicieli. podczas gdy większość potrafi wydziargać jedynie rysunki konturowe. którzy ich nie tylko chronią. W ostatnich latach ważną rolą łapiduchów staje się egzekwowanie różnych opłat i korzyści materialnych na rzecz przywódców. z powodu niespełnienia niektórych kryteriów eliminacyjnych. Są to faworyci przywódców. Z powodu korzystania z przywilejów i bliskości przywódców często stają się obiektem zazdrości i intryg. realizują najwymyślniejsze szykany wobec frajerów i cweli itd. Szacunkiem grupy obdarzeni są rozkminiający. Satelici nie są lubiani przez grupę m. nie licząc się z zasadami podkultury. Dysponują odpowiednim warsztatem pracy: igłami i ich zestawami. po sztucznym wywołaniu żółtaczki mechanicznej). a nawet skłonni są narażać go na szwank w imię efektywności swego działania.

Szczególnie brutalnie postępują oni wobec frajerów. schowki na przemycane przedmioty itd. fot. noże z ozdobnymi rękojeściami w bogato zdobionych futerałach czy ozdoby o wymyślnych kształtach (zob. pozwala im liczyć na większą pobłażliwość ze strony więźniów i personelu. w wykonywaniu pamiątkowych obrazków i portretów. że paczkę taką kontroluje nie oddziałowy.starali się oskarżeni. grzałki z żyletek do gotowania wody. Następnym ruchem więźnia w czasie marszu było ostrożne włożenie tej butelki za pasek spodni i pod marynarkę. przyjmują często groźne postawy (ostry szpan). Funkcjonariusze zawsze prowadzą więźniów przed sobą. a więc idący za nim funkcjonariusz nie mógł tego widzieć. Spirytus wlany do niewidocznego wydrążenia wewnątrz dużej porcji smalcu przysłanego w paczce. herbata w cienkim jelicie po parówkach przemycana w przełyku. cechująca się nieodpowiedzialnością i porywczością. Są oni najczęściej bardzo silni i sprawni fizycznie. fot. tatuują sobie wizerunki „potworów”. Paczkę niósł przed sobą. Najlepsi z nich mają szereg gotowych rysunków w swych katalogach. Fajansiarze są to wykonawcy różnych przedmiotów ozdobnych i użytkowych. brzytwa w przełyku uwiązana nitką do trzonowego zęba. zwyczajów poszczególnych funkcjonariuszy. tylko magazynier. w drodze do magazynu. Najlepsi z nich tak umiejętnie manewrują prowokacją i swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. Do produkowanych przez nich przedmiotów użytkowych należą: noże. Starają się oni uchodzić za groźnych. Kopytkarze. w przygotowywaniu projektów tatuaży itp. Chętnie prowokują innych i natychmiast reagują gwałtowną agresją na każdą zaczepkę. fot. przyrządy do samoagresji. którzy – zgodnie z zaleceniami specjalistów – napili się uprzednio dyskretnie własnej krwi z przemyconej flaszeczki. 12). . do której wcześniej upuścili jej sobie z żyły. Zauważył najpierw. Figurki i różnorodne przedmioty symbolicznie wykonane z zabarwionego i utwardzonego chleba. że więźniowie wzywani z celi do dyżurki po paczkę z odzieżą nadesłaną przez rodzinę. Fermenciarze. cichą robotę. duchów itd. w związku z czym mogą pozwolić sobie czasem na większe ryzyko niż inni. Następnie zaobserwował. Często umiejętnie wszczynają awantury. wielbłądy – osoby wyspecjalizowane w organizowaniu przemytu. Najlepsi potrafią łączyć piękno z użytkowością i wytwarzają np. 14). okładki i pudełka z drewna i tektury ozdabiane misternie ułożoną słomką. aby skoncentrować na nich uwagę otoczenia. tj. a także potrafią sporządzać barwniki z podręcznych materiałów. Jako specjaliści od stosowania przemocy fizycznej angażowani są do porachunków. przysłaną w paczce odzieżowej butelkę spirytusu. zaczepki i przekroczenia regulaminowe. pieniądze w kostce mydła lub w papierosach. rzeźby z mydła – oto niektóre tylko wytwory artystycznej inwencji tych specjalistów. podczas gdy w tym samym czasie przywódcy realizują inną. W magazynie kontrola paczki przebiegła bez zakłóceń. Są to ludzie. Do ich specjalności należy pisanie atrakcyjnych listów i redagowanie pism na różne okazje. przeważnie najmłodsi w grupie. Rysownicy. pojemniki. że demaskują różne fałszywe postawy członków grupy i wykrywają wykręcanie afer. Fanciarze. (zob. wikingów. Mają wiedzę na temat schowków. Specjalista zorganizował akcję. podczas której człowiek wyjął dyskretnie. których specjalnością są wybryki. diabłów. jak jeden z tych specjalistów wykorzystał wnioski wysnute na podstawie obserwacji rutynowych kontroli przeprowadzanych przez oddziałowego. Specjalizują się oni w zdobieniu listów ornamentami i ilustracjami. wykonywania aktów zemsty i egzekwowania kar wynikających z kodeksu grypserskiego. silnych i niepokonanych. budowle z zapałek. Ich specjalnie wypracowana postawa. nie są poddawani osobistemu przeszukaniu. nóż w wydrążonej i zamaskowanej tekturowej okładce książki – to tylko niektóre z ich pomysłów (zob. sposobów skutecznego wnoszenia zakazanych fantów do więzienia. Pisarze. do którego doprowadza się więźnia z paczką. Są to najbardziej agresywni członkowie grupy. Oto przykład. 13).

Jest to właściwie przyjaźń. Gdy przebywają oni wśród ludzi. że już go nie boli. jak błyskawiczne wspięcie się po rynnie na dach wysokiego budynku. takich.więzień wrócił do celi nie przeszukany. a rozradowani ludzie w celi opróżnili butelkę w kilka minut (takiego towaru nie trzyma się w celi dłużej. Ich ambicją jest dokonanie jakiegoś zdumiewającego. u którego uskarżając się na różne cierpienia i wykazując nienormalne reakcje twierdził. ziomale – to osoby pochodzące z tej samej okolicy Polski albo z tego samego miasta czy dzielnicy. przez co odbierani są jako wywyższający się. skrajnie niebezpiecznego. jaki zna grypserska etyka. a także dokonywać dziwacznych samouszkodzeń. a więc niewidoczny z zewnątrz). przeważnie miejscowych. gdyż posiadają niezbędne do tego celu swoje indywidualne właściwości. Wśród twardych charakterniaków. Obdarzają się więc wzajemnie większą życzliwością. oświadczając następnie zdziwionym lekarzom. Wzajemna pełna solidarność działań i poglądów. ich wspólne pochodzenie nabiera szczególnejszego znaczenia i mobilizuje ich do wyróżniania się spośród reszty. że za usługi specjalistów płaci się określoną cenę w papierosach. ęą – to ludzie posługujący się niezrozumiałymi dla więźniów wyrażeniami. Są to mistrzowie w pewnych przejawach podkultury. które wykorzystują najczęściej doraźnie. żądania ogłaszane ze szczytu komina fabrycznego. Fakirowie mają zdolności do niezwykłych wyczynów wymagających wysokiej sprawności. waflarnia – jest czymś wyjątkowym. np. a gwóźdź zniknął. całkowita lojalność. cechuje ich uczynność. w planowaniu zemsty na wspólnym wrogu. przez zetknięcie wzajemnie krwawiących ran przypieczętowują oni swoje braterstwo. aby wszedł on pomiędzy dwie półkule mózgu. Są jednak przydatni w grupie. jednak mogą się nim posłużyć tylko oni sami. na styku brwi. W ten otwór umiejętnie wprowadzał długi gwóźdź w taki sposób. choćby ze względu na kapusiów. Przez wypicie wspólnie zmieszanej krwi. bezwzględnych git-ludzi i niezłomnych przestępców taka wartość jak herbaciarnia. którzy zawarli ze sobą silnie zrutynizowany. który miał specjalnie przygotowany. zwalczanie wspólnych wrogów. Potrafią oni dobrze symulować objawy chorób psychicznych. np. nota bene. Przeważnie zawsze bohaterami tych wyczynów są fakirowie. gdyż ryzyko utraty jest bardzo wysokie. Opisany układ hierarchii władzy w grupie stwarza przywódcom dogodne warunki do nadużyć (z . pobłażliwość i gotowość pomocy „swoim”. choć słowo to w mentalności i słownictwie podkultury grypserskiej jest nie do przyjęcia. udzielanie sobie wsparcia i likwidowanie niebezpieczeństw – oto treść herbatnikowania. Stale ćwiczą oni swoją sprawność i siłę fizyczną. Należy zaznaczyć. Świry. ale i naiwnie romantyczny układ zjednania się w bliskości. herbacie albo w pieniądzach. a propos. wafle. kradzieże czy rewizje). gdzie go prześwietlano i przygotowywano do natychmiastowej operacji. wspólnota materialna. fąfle. Czują się niejako zobowiązani do większej wzajemnej lojalności. Transportowano go wtedy do szpitala. Co jakiś czas prasę obiegają opisy podobnych wydarzeń w wykonaniu więźniów: przejście po gzymsie na dużej wysokości. Herbatniki. a także przecisnąć się przez zadziwiająco niewielkie otwory i szpary. fumfle – są to ludzie powiązani ze sobą najsilniejszym związkiem. Ziemniaki. nie czyniąc szkody. że „z tego wszystkiego” chciał się zabić i właśnie wbił sobie ten gwóźdź do głowy. a on wówczas spokojnie wyjmował gwóźdź w ustronnym miejscu. Poza wyżej opisaną grupą specjalistów można jeszcze wyróżnić specjalistów „nieusługowych”. Bracia – ludzie. Poniżej opisano dwie grupy takich specjalistów. ucieczki w nieprawdopodobnych sytuacjach itd. stale gromadzą wiedzę na temat zabezpieczeń i przeszkód. np. spektakularnego czynu. de iure. gdy trzeba sporządzić pismo urzędowe. W krakowskim Areszcie Śledczym znany był więzień. Apropaki. zabliźniony otwór w czaszcze (na środkowej linii czoła. Najlepsi z nich potrafią wyzwolić się z kajdanek wykorzystując pracowicie wyćwiczoną elastyczność dłoni. następnie zgłaszał się do lekarza. w odległym od ich rodzinnych stron rejonie kraju.

zdaniem ideologów podkultury więziennej. Pospolitą karą stosowaną ostatnio przez mącicieli za przewinienia podwładnych jest kara finansowa albo rzeczowa (papierosy. Tymczasem w myśl etosu grypserskiego każdorazowy kontakt git-człowieka z jakimkolwiek przedstawicielem personelu powinien być zawsze nacechowany dystansem. że pojedynczych więźniów wzywa się na rozmowy tylko w dwóch przypadkach: albo w celu dopełnienia rutynowych czynności. np. Nazwa ta wywodzi się od łacińskiego słowa: clavis – klucz. Każda rozmowa członka grupy z przedstawicielem personelu powinna być ujawniona grupie i szczegółowo zrelacjonowana (zasada jawności w grypsowaniu). Funkcjonariusze służby więziennej nazywani są klawiszami. łącznie z rozpoczynającym ją chrztem. Dlatego też istnieje w gwarze wiele obraźliwych i pogardliwych epitetów na określenie personelu. nieprzejednaniem. aby zostać człowiekiem. herbata. podejrzanej sytuacji. Nie wolno podawać ręki funkcjonariuszom. tj. że łamią oni normy organizacyjne w celu osiągnięcia zysków osobistych. jeśli nie zobowiązują ich do tego przepisy formalne. Oznaczało to m. wymuszałoby zróżnicowane nastawienia ludzi do klawiszów. że nie przyjmowano do organizacji osób. Niejednokrotnie więc zdarza się. Nastąpiła więc znaczna liberalizacja kryteriów kwalifikacyjnych wobec kandydatów – w stosunku do dawniejszego okresu – kiedy to dyskwalifikowały ich nawet pośrednie związki z wszelkimi organizacjami politycznymi i społecznymi. Odrzucano też narkomanów (za słabą wolę). Ludziom nie wolno w zasadzie wykonywać prac porządkowych i pełnić różnych funkcji. W codziennej szarzyźnie więziennego życia w celi jest to wydarzenie znaczące. Najsilniej zaznacza się ono w podziałach. oficerów (noszą dystynkcje z gwiazdkami) i burasów – podoficerów i szeregowców. kurwy. dotykać klucza od celi czy też wziąć papierosa z ręki funkcjonariusza. wystarczy zgłosić tylko chęć grypsowania. należy już do przeszłości. damskich bokserów – tj. Uroczystość przyjęcia miała charakter wzniosłej ceremonii. Istotna różnica polega na odmiennym przeznaczeniu dóbr: mąciciele zgarniają je dla siebie. przedmioty użytkowe. uzupełnienie dokumentacji . W tym względzie grypserska „polityka karania” nie odbiega wiele od zasady „uderzania po kieszeni” stosowanej przez sądy w stosunku do osób winnych. wzywają nieoczekiwanie taką osobę z celi do pokoju wychowawcy. jak np. które mogą dotyczyć każdego i wszystkim są znane. Jest to niewątpliwie kolejne świadectwo słabości organizacyjnej współczesnej grypserki. Stąd niekiedy funkcjonariusze w swojej walce ze zjawiskiem podkultury stosują fortel polegający na postawieniu konkretnego człowieka w niezręcznej. Ogólnie wiadomo. psy. wrogością. amerykę i dopiero pomyślne jego przejście umożliwiało przyjęcie go do organizacji. kruki. niechęcią. Obecnie. Dzielenie jej na różne kategorie. tj. Reprezentanci podkultury więziennej mają bardzo silne poczucie odrębności swojej grupy w stosunku do całej reszty społeczności więziennej. Klawiszy dzielą grypsujący na dwie grupy – gwiazdorów. Ponadto kandydat taki przechodził ważny i długotrwały sprawdzian przydatności. których ojcowie byli w PZPR. . zwanych też gwiaździorami. tj. in. wstępnym pobiciem. gady. bezkompromisowością. Poza tym nie ma innych podziałów. gdyż ludzie chcą zachować jednolicie wrogą postawę wobec całej służby więziennej. jeśli wyrazi taką wolę i jeśli nie jest obciążony dyskwalifikującymi okolicznościami. jakie stosują ludzie wobec innych więźniów i wobec personelu. Cała ta procedura. komentowane później wielokrotnie. np. żywność).punktu widzenia etyki grypserskiej). czerwone pająki. skazanych za pobicie kobiety (za osłabienie honoru człowieka) i szereg innych kandydatów na ludzi. Normy kodeksu grypserskiego zakazują wszelkich nieformalnych kontaktów ludzi z klawiszami (podobnie zresztą i przepisy służby więziennej zabraniają funkcjonariuszom wchodzenia w nieformalne kontakty z więźniami). np. części ubrania. homoseksualizmem albo związkami z organami ścigania i sądowymi. podczas gdy sąd przekazuje je na rzecz skarbu państwa. <M%-1>Do organizacji grypserskiej może wstąpić każdy więzień.

nie interesujący się podkulturą. aby taki fortel mógł zachwiać jego pozycją. Mąciciel jednak ma dostatecznie dużo autorytetu w grupie. Taktyka ta staje się niekiedy skutecznym sposobem personelu na wzbudzenie trwałej nieufności grupy grypserskiej nawet do charakterniaka. byli członkowie grupy grypserskiej. a w szczególności nie donoszą administracji. Ludzie gardzą nimi. Git-ludzie dzielą frajerów na różne kategorie i postępują wobec nich w sposób zróżnicowany. aby utrzymać jego zupełną wyjątkowość wśród stosowanych środków. Dlatego też często ich postawy . rozważenie jego pisemnej prośby. Najsilniejszym przejawem odrębności grupy reprezentantów podkultury więziennej od innych więźniów jest stosowany przez nich podział wszystkich członków społeczności więziennej nie będących członkami ich organizacji. że nie wzywa się więźniów do przełożonych bez wyraźnego powodu. nie biorą udziału w rozróbach. pełnego lekceważenia stosunku ludzi wobec nich. albo odeszli z niej z własnej woli. Za kiepszczaka może być uznany tylko ktoś. Są to więźniowie starsi wiekiem. postępowanie w związku ze znęcaniem się więźniów nad współmieszkańcem. ale też różnicują zakres i nasilenie tego traktowania. rozpatrzenie wniosku o ukaranie itd. Wreszcie skonfundowany człowiek wraca do celi i na ogół nie bardzo wie. co jest zarówno przejawem pogardliwego. że ludzie zrzekali się grypsowania w obliczu groźby rozgrypsowania przez innych więźniów. jak własnego poczucia wyższości. Opisany fortel ilustruje także odrębność grypsujących od reszty społeczności więziennej. Wśród frajerów są lepiej i gorzej traktowani. którzy są z zasady podejrzliwi. podobnie zresztą. Są to więźniowie spoza organizacji grypserskiej. mniej i bardziej szykanowani. Frajerzy w porządku. aż zrzekł się grypsowania i podpisał stosowne oświadczenie (Moczydłowski 1991). Według etyki grypserskiej nie można mieć do nich żadnych zastrzeżeń poza tym. np. albo przez pomyłkę. uzależniony od oceny danej kategorii z punktu widzenia zasad grypserskich. kto nie został przecwelony w najbrutalniejszej formie (tzn. obdarzani płytszą lub głębszą pogardą. Jednak w konkretnym przypadku jest powtarzany z pewną regularną częstotliwością wobec tej samej osoby. Nie przejawiają negatywnej postawy wobec grypserki. a przy tym wiedzą. stosują się do grypserskich norm (np. że funkcjonariusze grupowo bili pałkami gitczłowieka tak długo. godzą się nie jeść z ludźmi przy wspólnym stole). dążą do stabilizacji i porządku. Fortel ten jest stosowany bardzo rzadko. Nie podaje mu się powodu wezwania. P. Bywało. stosujący się do wymogów regulaminowych i porządkowych więzienia. niespodziewanych powodów (może to być np. w formie zgwałcenia zbiorowego. ustabilizowani. że nie grypsują. rozmowa na temat ostatniej ucieczki. Nie tylko więc odmawiają frajerom wielu uprawnień w życiu codziennym i odnoszą się do nich z pogardą. Na ogół dbają oni o dobrą atmosferę w celi i spokój. Bywało. nadejście szczególnych wiadomości z domu itd. silniej lub słabiej lekceważeni. Do tej kategorii zalicza się także tych byłych ludzi. Moczydłowski określa ich jako szwajcarów. którzy odeszli z niej pod przymusem zewnętrznym. Są oni nazywani frajerami. a także ci. . Kiepszczaki – jak już wspomniano – to więźniowie. ). którzy nigdy nie przystąpili do organizacji. co powiedzieć kolegom. ale ich nie prześladują i nie zwalczają. Grupa po prostu przyjmuje jego wyjaśnienia za prawdziwe. przez gwałt homoseksualny). albo z jakichś wyjątkowo ważnych. Zgredy. Tymczasem w przypadku podstępnego działania wezwanego więźnia przetrzymuje się w pokoju z przedstawicielami personelu przez dłuższy czas – i nic się nie dzieje. którzy są cenieni jako lojalni i bezpieczni dla grupy. nie zadaje żadnych pytań.więźnia. jak każdą inną jego wypowiedź. którzy zostali zdeprawowani przypadkowo. Nie uchodzi oczywiście uwagi grupy zmieszanie i wściekłość kolegi. w obliczu przemocy stosowanej przez funkcjonariuszy lub członków innej podkultury więziennej. starający się odbyć swoją karę bez komplikacji. np. Są to więźniowie. a jego pytania są zbywane milczeniem. którzy ponieśli karę organizacyjną za naruszenie mniej ważnych norm kodeksu grypserskiego.

występującego w latach siedemdziesiątych. dokuczliwych obowiązków (np. Zjawisko tatuaży zostało omówione w osobnym rozdziale. A jeszcze bardziej stosownym – piekło. wykorzystywanie do perwersyjnych usług seksualnych itd. W dalszych rozdziałach poznamy ważne przejawy tej podkultury w innych dziedzinach rzeczywistości więziennej. 15). Na najniższych szczeblach hierarchii frajerskiej znajdują się kapusie i cwele. Kapuś – to zdekonspirowany donosiciel. a nawet takich. lizanie butów i podłogi). W ten sposób omówiona została ostatnia z pięciu podstawowych zasad organizacji grupowej zjawiska podkultury więziennej. zmuszanie do licznych posług. dręczenie. Ze szczegółowego porównania obu tych ugrupowań (Moczydłowski 1991) wynika. W większości placówek penitencjarnych więźniowie niegrypsujący nie są zorganizowani. gdyż personel izoluje go skutecznie od fizycznego kontaktu z członkami grupy podkulturowej. będący ekspresją buntu. że istnieje organizacyjny zakaz dotykania przedmiotów należących do cwela. Uważani są oni za współpracowników administracji więziennej i prześladowani przez grypsujących. Inną widoczną oznakę odrębności grupowej stanowi także omawiany już biks czyli szpan – specjalny sposób stania i chodzenia. Potępienie to jest w podkulturze tak daleko idące. Są to osoby najgorzej traktowane przez git-ludzi. Uczestnicy podkultury więziennej starają się narzucić powyższy podział i wynikający z niego zróżnicowany sposób traktowania całemu więziennemu otoczeniu. Właściwszym określeniem ich pozycji socjalnej jest – dno. . jak to już wykazano wyżej. Nastawienie grypsujących wobec nich jest tam tak jednoznacznie wrogie. bicie. czy należał on do organizacji grypserskiej. inne osoby w razie zastosowania go. pospolite jest zjawisko pogardliwego i niechętnego traktowania cweli zarówno przez więźniów niegrypsujących. sie mano. Obserwacja życia środowisk więziennych wskazuje na to. Podobnie jest z aniołami – reprezentantami podkulturowego ugrupowania więźniów w Sztumie. inne niż grypserska organizacje podkulturowe więźniów. za kablowanie i w takim przypadku nie ma znaczenia. ale jednoznaczny znak przynależności do grypserskiej grupy (a więc zarazem odrębności od innych). ani też – czy jego donoszenie szkodziło tej grupie) albo został uznany za obiekt stosunku homoseksualnego (kiedykolwiek w życiu).zderzają się z przeciwnymi tendencjami członków organizacji grypserskiej. spotykają się z agresją ludzi. Tylko członkom organizacji wolno użyć tego powitania. pozbawianie jakichkolwiek uprawnień. sie macie ludzie. Np. w Zakładzie Karnym w Iławie działa konkurująca z grypserką grupa festów. Nie są więc szanowani. Poczucie odrębności grupowej reprezentantów podkultury grypserskiej widoczne jest w charakterystycznym powitalnym zwrocie: sie masz. których on dotknął. który jeszcze nie został przecwelony. wrogości i agresji. tutaj jednak nie można pominąć tzw. fot. Istnieją jednak zakłady. że poszczególni reprezentanci festów nie przyznają się do swojej organizacji i deklarują grypsowanie lub obojętność wobec podkultury. a także mają podobne cele i normy. nakładanie na nich bezsensownych. w których działają. jak i funkcjonariuszy. są one podobne do siebie pod względem organizacyjnym. W więzieniach regionu krakowskiego nie ma zjawiska festów. sie manko. który albo został ukarany przez ludzi najsurowszą karą (np. Są uznani za wrogów organizacji i jednym z najbardziej podstawowych obowiązków członków grupy jest poniżanie ich. gdyż. że do pewnego stopnia im się to udaje. ale na ogół nie są też szykanowani przez ludzi. W przeciwnym razie byliby przecweleni (zob. Stanowi ona dyskretny. lub działały w przeszłości. Cwel – to więzień. cynkówki – tatuażu w formie kropki wykonanej przy zewnętrznym kąciku lewego oka. że mimo dzielących je różnic i wzajemnej wrogości. Wizualną oznaką omawianej odrębności grupowej są grypserskie tatuaże.

przechodząca stopniowo w mechanizm nawykowy. Dlatego też warto bliżej poznać zagadnienie samoagresji. Sanecka opisuje przypadek samokastracji mężczyzny. może stać się jednym ze sposobów komunikowania się dziecka z resztą rodziny. Tam wytwarzają się bliskie związki uczuciowe. Uciskają więc swoje ciało. Ogólną cechą osób dokonujących aktów samoagresji na tle zaburzeń psychicznych jest patologiczne osłabienie instynktu samozachowawczego. jednak jego rozwój związany jest ściśle z rozwojem przejawów podkultury. Inaczej jest natomiast w prawidłowo funkcjonującej rodzinie. ciągną za włosy. W końcu doszedł on do wniosku. Niektórzy spośród nich sami zadają sobie ból – wówczas mamy do czynienia z automasochizmem. U dzieci przejawy samoagresji należą do normalnych zachowań w wieku poniżej dwóch lat.ROZDZIAŁ PIĄTY – ZJAWISKO SAMOAGRESJI I SYMULOWANIA Przejawy zachowań samoagresywnych spotyka się we wszystkich placówkach penitencjarnych. Na ogół starają się oni stworzyć takie sytuacje. Przeżycia emocjonalne w odpowiedzi na szczególnie zagmatwaną sytuację rodzinną doprowadziły go do głębokiego poczucia winy za powstałe problemy. dążą one najpierw do poznania własnego ciała – w tym także własnych doznań bólowych. Oprócz środowiska więziennego przejawy takich zachowań obserwuje się najczęściej u dzieci. u osób chorych psychicznie. członkowie rodziny są wrażliwi na wzajemne przejawy nawet bardzo delikatnych odczuć. Zachowania samoagresywne spotyka się także u ludzi zdrowych psychicznie. w których inna osoba zadaje im cierpienie odpowiedniego rodzaju i stopnia nasilenia. Wśród różnych ludów stosuje się samoagresję w rytuałach inicjacyjnych. „furie” autodestrukcyjne itp. zaspokajającej potrzeby psychiczne swoich członków. a do porozumiewania się wystarczają często nawet bardzo subtelne sygnały informujące zarówno o potrzebach ważnych. gdyż w rodzinach o zaburzonych kontaktach komunikacja ogranicza się do najważniejszych potrzeb. Jest to dążenie do przeżywania bólu fizycznego i cierpień psychicznych odbieranych jako źródło przyjemności. chcąc uniknąć służby wojskowej dokonują niekiedy aktów samoagresji lub symulują . że nie lęka się bólu. jak i błahych. Żołnierze i poborowi. aby pilotując torpedy i samoloty bez podwozi. a w większości z nich stanowią one jeden z najpoważniejszych problemów w procesie resocjalizacji. oddać życie za cesarza. który obciął sobie brzytwą ucho i przesłał je pocztą swojemu bratu. np. może u nich dojść na tym etapie do opóźnienia rozwoju poznawczego i utrwalenia się. Na pograniczu zaburzeń psychicznych i normy znajdują się przypadki masochizmu. Najbardziej znanym przypadkiem jest samookaleczenie van Gogha. rozgryzanie warg i języka. występuje ono bowiem wśród wszystkich grup więźniów. gryzą się. pod postacią samokarania się za urojone winy czy w imię wyimaginowanej misji zbawienia ludzkości poprzez własne cierpienie. W VI wieku p. a członkowie rodziny posługują się sygnałami bardzo silnymi. Osoby chore psychicznie dokonują czasem aktów samoagresji. Samoagresja dziecięca. B. Nie jest to zjawisko specyficzne jedynie dla uczestników podkultury więziennej.e. rzucają się na podłogę itd. traktując ją jako ofiarę składaną bogom. Gdy jednak dzieci pozbawione są właściwej opieki rodzicielskiej. aby udowodnić wrogom. drapią. W czasie II wojny światowej żołnierze japońscy zgłaszali się na ochotnika do oddziałów kamikadze. Zachowania samoagresywne od dawna interesują naukowców z różnych dziedzin wiedzy. zabijając wrogów. lecz stwierdzono u niego nieprawidłową strukturę osobowości. Odkrywając świat. a także wśród żołnierzy i poborowych. który nie był wprawdzie chory psychicznie. że znalazł się w sytuacji bez wyjścia i musi ukarać sam siebie w ten szczególny sposób. bohater rzymski Mucius Scaevola włożył rękę do ognia.n. W wieku około 2 lat ich eksploracja przenosi się na dalsze otoczenie i zachowania samoagresywne ulegają zazwyczaj wygaszeniu. a nawet nasilenia zachowań samoagresywnych. takich jak uderzanie głową w twarde przedmioty.

np. że jest ona pełna krwi. gdzie stwierdza się wzrost liczby przypadków samoagresji. wymuszenie uprawnienia. przedstawicieli więziennej. Nie można jednak obu tych zjawisk wiązać ze sobą tak ściśle. Ale. w połączeniu z coraz lepszym rozpoznawaniem zjawiska podkultury przez personel i wypracowywaniem metod przeciwdziałania jego przejawom przyczyniły się do znacznego ograniczenia rozmiaru zjawiska. a także impulsywnych zachowań samoagresywnych. co sprawiało wrażenie. itd. Zjawisko to ma w pewnym sensie charakter diagnostyczny przy poznawaniu podkultury więziennej. a także mieszali ją z wodą w miednicy. w dekadzie lat sześćdziesiątych – służba więzienna stała bezradnie wobec problemu samoagresji. więźniowie smarowali całe ciało. skutecznym orężem w walce o realizację ich celów. Obejmowało to łącznie nawet 100–200 osób! Czasem. Samoagresja jest zjawiskiem jawnym. Jest to więc czasami dramatyczny sygnał swego rodzaju „wołania o pomoc”. że są bezkarni i „nie ma na nich siły”. W warunkach więzienia zamach na swoje ciało bywa też powodowany napięciem psychicznym. czy nie jest ono jakimś sygnałem alarmowym. Następnie wylewali tę wodę pod zamknięte drzwi celi tak. Zdarzało się. Ponadto wątpliwości budzi sama istota oceny takiego zachowania: jeśli ktoś kaleczy samego siebie i nie robi krzywdy nikomu innemu. że bywają liczne przypadki samoagresji nie wynikające ze stosowania zasad podkultury. W specyficznych warunkach izolacji więziennej następuje nie spotykany gdzie indziej rozwój zjawiska samoagresji w najróżniejszych jej przejawach. aby wyciekała na korytarz.choroby. W późniejszych latach weszły w życie przepisy umożliwiające władzom więziennym finansowe obciążanie więźniów kosztami leczenia skutków samoagresji. a nawet powszechnej służby zdrowia). Wysiłek „specjalistów” w tej dziedzinie kieruje się obecnie najczęściej w stronę pozorowania zaburzeń zdrowia i zamachów samobójczych. a jednocześnie pozwala w zasadzie uniknąć represji regulaminowych. dla spotęgowania wrażenia. nabierali oni przekonania. aby nie ujawniać. często wymusza zaangażowanie szeregu osób z personelu (m. stanami depresyjnymi. gdyż trudno karać dyscyplinarnie osobę niesprawną fizycznie. Dlatego też w każdym przypadku zachowania samoagresywnego należy koniecznie dokładnie rozpatrzyć. Przepisy te. po konflikcie mąciciela z personelem większość więźniów na oddziale dokonywała jednocześnie samouszkodzeń we wszystkich celach. a niekiedy – nieudaną próbą zamachu samobójczego. czy miało ono związek ze zjawiskiem podkultury. a także. Świadczy to o świadomym przełamywaniu instynktu samozachowawczego w celu osiągnięcia jakiejś wartości. zauważa się jednocześnie nasilenie zjawiska podkultury grypserskiej. Widok krwi wypływającej na korytarz spod drzwi wszystkich cel wywierał wstrząsające wrażenie. Od tej pory obserwuje się stały proces odchodzenia grypsujących od zbiorowych aktów samoagresji na rzecz samoagresji indywidualnych. że oto znaleźli skuteczny środek walki z klawiszami . Czyn samoagresywny jest tu środkiem do realizacji konkretnego celu – instrumentem w działaniu. Takimi środkami członkowie grupy grypserskiej osiągali niejednokrotnie doraźne cele. aby nie dostrzegać. Dla reprezentantów podkultury więziennej samoagresja okazała się niezmiernie atrakcyjnym. że akty samoagresji mają instrumentalny charakter. że np. jej przypadki są ewidencjonowane przez więzienną służbę zdrowia. in. a także przedłużanie pobytu w więzieniu o okres leczenia. cofnięcie niepożądanych decyzji. Akt samoagresji jest oczywistym przejawem zakłócenia porządku. co ważniejsze. a mimo to osiągać za ich pomocą zamierzone cele. to czy jest to wykroczenie regulaminowe? W tej sytuacji w okresie największego rozkwitu zjawiska podkultury więziennej – tj. Chodzi o to. sprzęty i ściany krwią wypływającą z pocięć. Oto bowiem tam. który w związku z tym rozwijał się do monstrualnych rozmiarów. stresem. W zachowaniach więźniów odzwierciedlają się wszystkie omówione wyżej typy samoagresji. .

konieczność operacji chirurgicznej. a sam akt cięcia jest krótkotrwały: jest to jeden szybki ruch. kradzieże (np. Najprostsze i najczęściej stosowane są pocięcia przedramienia (przeważnie lewego). Opór psychiczny jest tu łatwy do pokonania w porównaniu z innymi samouszkodzeniami. Czasem – gdy chodzi im o poważniejszy rozstrój zdrowia – dokonują głębokich pocięć. Zakaz ten jest jednak powszechnie bojkotowany przez więźniów i to nie tylko ze względu na możliwość dokonywania samoagresji. a szczególnie charakterniak . który jest atrybutem grypserskiego honoru. Te dwa zamachy różni w istocie tylko to. tj. Okazuje się jednak. RODZAJE AKTÓW SAMOAGRESJI Można sądzić. W opinii więźniów zwykły połyk jest łatwy do zastosowania i przynosi oczekiwany skutek. gdyż tylko oni potrafią należycie przewidzieć skutki takiego samouszkodzenia. podczas wizyty w ambulatorium lekarskim) i wyrób własnych narzędzi (najprostszy „nóż” to po prostu trzonek od przydziałowej łyżki. Chodzi tu o wywołanie rozległego zakażenia wewnętrznego. sznyty – są przez członków grupy podkulturowej traktowane jako dowód hartu i gulania – tj.I. aktywnej postawy w łamaniu wymogów regulaminowo-porządkowych. klatce piersiowej i udach. że tylko w wyjątkowych przypadkach lekarska decyzja o operowaniu jest . najrzadziej zaś na twarzy. Przedmioty służące do pocięć są stosunkowo łatwe do zdobycia w więzieniu. że od zamachów samobójczych różnią się one większym nasileniem bólu i cierpienia. iż decyzja o pocięciu się jest skomplikowanym procesem motywacyjnym. ma charakter manipulacyjny (na przykład wówczas. W skrajnych przypadkach zdarza się rozcinanie powłok brzusznych. wymagających szycia operacyjnego. zaś w warsztatach więziennych bywają wyrabiane wymyślne sztylety. gdy motywowane jest chęcią wywarcia na kimś zemsty). a nawet noże sprężynowe. ale również dlatego. stanowią więc powód do poważania i dumy (zob. podobnie jak niektóre akty samoagresji. 1. 16). połączone z wsypaniem śmieci do otwartej jamy. Poza tym każdy człowiek . Na ogół nie występuje w tym przypadku ból. rzadziej na szyi i plecach. W tych przypadkach niezbędna jest współpraca – chociażby tylko „konsultacyjna” – ze specjalistami od samoagresji. Pocięcie skóry najczęściej nie wymaga wiadomości „specjalistycznych”. często dokonuje się pocięć skóry na brzuchu. które składają się na decyzję o własnej śmierci. Ten rodzaj zachowań autoagresywnych ma jednak bardzo wiele form. Niekiedy więźniowie – w celu osiągnięcia specjalnego efektu – dokonują wielokrotnych płytkich pocięć na całym ciele. aby spowodować długotrwałe leczenie jego skutków. zaś od strony fizjologicznej trudności stwarzają odruchy wymiotne. jak i psychologicznym. Połknięcia ciał obcych Ten rodzaj samoagresji zajmuje drugie miejsce pod względem częstotliwości stosowania go przez więźniów. w wyniku czego całe ciało pokrywa się wkrótce krwią. usilnie dąży do posiadania noża. Poznanie rodzajów czynów samoagresywnych nasuwa także wniosek. że każdy akt samoagresji jest w pewnym stopniu samobójstwem. Jest bowiem dramatycznym zamachem na samego siebie. Pocięcia Pocięcia skóry stanowią najczęściej spotykany przejaw samoagresji wśród więźniów. Nierzadko samobójstwo. Opór psychiczny przed dokonaniem połyku wiąże się z awersją do przyjmowania przedmiotów twardych. Są one uważane za stosunkowo łatwe do wykonania i to zarówno w sensie technicznym. Nie zmienia to faktu. przy dzieleniu żywności. że w codziennym życiu trudno obejść się bez ostrych przedmiotów (np. dużych i nie będących artykułami spożywczymi. Chociaż niestety skutek samoagresji bywa niekiedy taki sam. pomimo że posiadanie jakichkolwiek ostrych przedmiotów jest zabronione przez więzienny regulamin. 2. Podstawowymi sposobami zdobywania tych przedmiotów są: przemyt. a u jego źródeł leży zazwyczaj splot okoliczności podobny do tych. Blizny po samouszkodzeniach – tzw. ostrzeniu ołówków itd). fot. zaostrzony na kamiennym parapecie okna). że w zwykłej samoagresji nie jest brana pod uwagę śmierć. Noże wykonuje się także z kawałków metalowych sprzętów znajdujących się w celach.

za pomocą ezafagoskopu. Według grypserskich specjalistów. Częstym zjawiskiem jest symulowanie połyków . Niebezpieczne w połykach są wszelkie długie przedmioty. Szczytowym chyba wynalazkiem specjalistów w dziedzinie połykania ciał obcych jest tzw. a zbyt wysokie powodowałoby możliwość wyjęcia kotwicy bez operacji. rak – to dwie złączone wierzchołkami kotwice z czterema ostrzami. np. druty. Zdarzały się nawet połknięcia scyzoryków i brzytew (np. papieru). podczas golenia przez więziennego fryzjera). ponadto taki akt zapewnia więźniowi najbardziej wiarygodnego świadka i fachową pomoc w przypadku ewentualnych powikłań. że wydalenie połkniętego przedmiotu nie może nastąpić w sposób naturalny. Na operację kieruje się go dopiero po stwierdzeniu. Połykanie większej liczby ciał obcych ma na celu zmuszenie członków personelu do szybkiego działania. wiatrak . elementy mebli (sprężyny. a także różne przedmioty codziennego użytku. Aby zastosować kotwicę . złożony z kilku ramion z ostrzami. w obecności doświadczonego lekarza. co może doprowadzić do jego przebicia. szczoteczki do zębów. Przykładem są krzyżaki – dwa długie zaostrzone pręty. tworzące kształt litery x lub – gdy oba wierzchołki złączone są w jednym kierunku – przyjmujące kształt czworonoga. Kotwice występują niekiedy w kilku wariantach. igły. a nawet kilkanaście. jak: długopisy. nierzadko jednak bywa ich kilka. połączone w kształt krzyża. termometry i przybory lekarskie. Połykane bywają przede wszystkim przedmioty metalowe znajdujące się w najbliższym otoczeniu więźnia: trzonki łyżek. Zwykle zgłoszenie nie zaistniałego połyku powoduje wyprowadzenie więźnia z celi i skierowanie go do badania rentgenologicznego. „Prawidłowo” tkwiąca kotwica zmusza lekarza do otwarcia klatki piersiowej i przełyku. aby to osiągnąć. choinka – to szereg kotwic przytwierdzonych do pręta. Specjalista od samouszkodzeń musi umieć uniknąć takiego wypadku pod groźbą najostrzejszych sankcji podkulturowych. Kotwicę połyka się w taki sposób. śruby. zostaje wprawiony w ruch wirowy i rani ściany żołądka. która trwa od kilku dni do kilku tygodni. kawałki blachy z puszek do konserw i nakrętek ze słoików. Celem jest tu bowiem osiągnięcie poważniejszego rozstroju zdrowia przez zmuszenie lekarza do bardziej skomplikowanego zabiegu. a także i formalno-prawnych. pałąki wiader. ale przede wszystkim daje więźniom pewność hospitalizacji i stwarza konieczność operacji chirurgicznej. po rozmięknięciu materiału wiążącego (np. Najczęstsze są przypadki połykania jednego przedmiotu. 17). Jeden z autorów (Garmada) opisuje przypadek usunięcia z żołądka więźnia 37 drutów pochodzących z łóżka. co w małych. Szczególną odmianą tego rodzaju samouszkodzeń jest połykanie kotwic . którzy wysoko cenią spryt i bezczelność. gdyż często ustawiają się one poprzecznie w przewodzie pokarmowym. gwoździe). czyli specjalnie ukształtowanych sprężynujących stalowych drucików (najczęściej wykonuje się je ze sprężynek do długopisów) mających – podobnie jak w kotwicach – dwa końce ramion wywinięte ku górze i sprężynujące kółeczka w połowie długości (podobnie jak w agrafkach). niezbędne jest współdziałanie ze specjalistą.natychmiastowa. który w żołądku. grzebienie. zyskuje szczególne uznanie członków podkultury więziennej. gdzie styka się on z aortą. Największym niebezpieczeństwem jest tu możliwość przebicia ściany przełyku w miejscu. Jest to mechanizm sprężynujący. Zbyt niskie jej umieszczenie umożliwiłoby łatwe jej wydobycie przez lekarza (po otwarciu jamy brzusznej). niż zwykłe otwarcie jamy brzusznej. aby utkwiła w przełyku i to w ściśle określonym miejscu. gdyż z reguły wywołuje to śmiertelny krwotok. przez światło przełyku. chleba. Najczęściej pacjent jest uprzednio poddawany obserwacji ambulatoryjnej i rentgenologicznej. żyletki. aby co najmniej jedno z zaostrzonych zakończeń wbiło się w ścianę przełyku. a jego pozostawienie w przewodzie pokarmowym może zagrażać zdrowiu. tak. a także blaszki aluminiowej o łącznej wadze 450 g. ołówki. peryferyjnych więzieniach może już oznaczać przetransportowanie do odległej . należy połknąć kotwicę na odmierzonej nitce przewleczonej przez kółeczko. fot. Połknięcie takich przedmiotów w trakcie badania lekarskiego. układających się w kształt drzewa (zob.

np. ale z możliwością uniknięcia operacji. ale też usuwanie ich nie nastręcza większych trudności. fot. Najczęstszą odmianą tego samouszkodzenia jest wbitka w płuca. Połykanie nieszkodliwych przedmiotów. że jest cierpiący i ciężko chory. kto ratuje im zdrowie). Opisane wbitki najczęściej nie powodują znacznego rozstroju zdrowia i w opinii lekarzy nie dają też na ogół bezwzględnych wskazań do operacji. „dla świętego spokoju”. Nitka umożliwia wyjęcie przedmiotu już po zrobieniu zdjęć i wtedy można zgłosić tuż przed operacją. Wówczas transport „na sygnale” do wyspecjalizowanej kliniki chirurgicznej i operowanie przez sławnego profesora jest powodem do dumy i satysfakcji (zob. Nie dotyczy to jednak tych szczególnych odmian wbitek . niż ze wskazań medycznych. gdy wbity przedmiot wniknie w głębsze partie ciała. zaostrzonego pręta pod skórę. Podobny efekt. że na podstawie zdjęcia rentgenowskiego zostanie stwierdzony połyk i wtedy więzień może zostać skierowany do szpitala.miejscowości. Zgodnie z zaleceniami grypserskich specjalistów gwóźdź należy wbić w czaszkę w takim miejscu. którą przeprowadza się bardziej ze względów praktycznych. Podobny skutek przynoszą wbitki w mięsień serca oraz – znacznie rzadsze – w wątrobę. Specjalistycznych operacji wymagają też wbitki w pęcherz moczowy. przebywając w komfortowych – w porównaniu z celą – warunkach szpitalnych (zob. których wszystkie ostrza zabezpieczone są tzw. Większych komplikacji przysparzają lekarzom wbitki prostopadłe do powierzchni skóry. np. Wbicie igły lub innego. w których gwóźdź . Przyklejenie przylepcem metalowego przedmiotu na plecach może dać taki skutek. 19). zaś więźnia – do najdalej idącej ostrożności. mogą zmuszać personel medyczny do wykonywania bardzo poważnych zabiegów operacyjnych. Wśród doświadczonych połykaczy można niekiedy zaobserwować postawę pewnego rodzaju rywalizacji z lekarzem (dramatyczny paradoks polega tu na tym. cienkiego przedmiotu. przynosi połykanie przedmiotów uwiązanych na nitce. jeśli nie wywołują one odczynu zapalnego – a z piśmiennictwa wynika. stale podkreśla. 3. Kulki te nie są widoczne na zdjęciach i więzień szybko trafia na oddział chirurgiczny. równolegle do jej powierzchni. Starają się oni obmyślić taki połyk . odmawia wykonywania podstawowych obowiązków. 18). kulkami z roztopionego plastyku. Drut wbity przez skórę do klatki piersiowej zostaje przy oddychaniu wciągany w głąb płuca i jego usunięcie wymaga skomplikowanej operacji. stosując je. szczególnie wówczas. że nie wymagają skomplikowanych przyrządów i nie wywołują poważnego rozstroju zdrowia. a więc na linii środkowej czoła lub w okolicy ciemieniowej. Wprowadzanie ciał obcych pod skórę i do narządów ciała Wbitki (tak w gwarze uczestników podkultury więziennej określa się ten rodzaj samoagresji) są dość często stosowane z tego względu. jest jeszcze jednym sposobem na otrzymanie fałszywego wyniku badania rentgenologicznego. sprzątania i pracy. Symulowanie połyku na ostro polega na umieszczaniu w przewodzie pokarmowym zaostrzonych przedmiotów. zgłasza żądania odnośnie do uprawnień przysługujących pacjentom. przesyła do różnych instancji skargi na brak opieki lekarskiej. ale owiniętych w cienką folię metalową. Głębsze wbitki domięśniowe usuwa się za pomocą prostego zabiegu chirurgicznego lub pozostawia je w ciele. W ten sposób symulujący zyskuje na czasie. jakimi są przypadki wprowadzania ciał obcych do czaszki i gałek ocznych. koralikami . z tektury. którą przytwierdza się do zęba. aby lekarz stanął bezradny wobec zaistniałego problemu medycznego. że jest to walka z kimś. Tak więc zwykle doprowadza on do operacji. Wyjątkowe znaczenie wzroku i mózgu dla zdrowia i życia człowieka zmusza personel do natychmiastowej reakcji. np. Jednak wbitkowiec domaga się natarczywie przeniesienia go do szpitala. Szczególną trudność – z medycznego punktu widzenia – stwarzają te przypadki. Musi on bowiem utkwić dokładnie pomiędzy półkulami mózgowymi. aby nie uszkodzić struktury mózgu. Mimo to więźniowie. że z reguły go nie wywołują (Garmada 1970). jest stosunkowo łatwe do wykonania. fot. tj. że wydaliło się go drogą naturalną. Można następnie powtórzyć ten trik i przed wypisaniem ze szpitala ponownie zgłosić połyk .

że fachowcy od samoagresji starają się odkażać „przyrządy” przynajmniej przez opalenie nad płomieniem. ale jednoczesnym zamiarem ich jest doprowadzenie personelu medycznego do przekonania. Żółtaczka wystąpi na drugi lub trzeci dzień”. nieraz znacznych ran. mimo tej pomocy. 3. środki chemiczne. Wziąć śledzia z obiadu i zawinąć w woreczek foliowy. „Znieczulenie” to jeszcze bardziej uwypukla ogromne samozaparcie więźniów i dramatyzm zachowań samoagresywnych. niech poleży dwa tygodnie. Aby osiągnąć odpowiedni efekt. W piątym dniu głodówki zjeść śledzia. lekarstwa. Po dziesięciu dniach rozpocząć głodówkę tajną. Dzieje się tak przypuszczalnie dlatego. Wywołana w ten sposób choroba wymaga około dwumiesięcznego leczenia szpitalnego. Zasypka wymaga wielkiego samozaparcia w trakcie jej dokonywania. 4. Symulowanie wbitek może też polegać na wprowadzeniu do ciała przedmiotów przez wygojone otwory w ciele (podobne do otworów na kolczyki w uszach). Być może. Włożyć pod poduszkę lub materac. Wykorzystywane też bywają do tego celu stare wbitki . pozostawione w ciele jako nieszkodliwe. Być może. Spożywa się w tym celu różne substancje. gdy chodzi im o bardzo szybkie działanie. ale też nie każdy potrafi pokonać silne obrzydzenie i odruchy obronne układu trawiennego przy spożywaniu zgniłej ryby. W drastycznych przypadkach obserwatorowi trudno oprzeć się wrażeniu. Zmusza to bowiem neurochirurgów do obszernego operacyjnego otwierania tych pokryw. Symulowanie chorób przybiera różnorodne postacie. wymagającej długotrwałego leczenia. Ten sam człowiek wkrótce potem często z trudem znosi zastrzyk i nawet delikatne czynności pielęgnacyjne w szpitalu. Niestety. a czasem ich mieszanki. zdarzają się przypadki oślepnięcia po samouszkodzeniach oczu. które przyjęte w odpowiedniej ilości mogą wywrzeć szkodliwe działanie. że ma do czynienia z człowiekiem poddanym mocnemu znieczuleniu. np. Polegają one na wprowadzeniu pod powiekę roztartego grafitu z ołówka kopiowego lub sproszkowanego szkła. iż wiąże się to także z obserwowaną u „samouszkodzeniowców” zdumiewającą mobilizacją organizmu do pokonywania bólu i szoku fizjologicznego oraz do przełamania instynktu samozachowawczego. skoro są wykonywane w warunkach urągających zasadom antyseptyki. Wydobywanie szpilek z gałki ocznej wiąże się zawsze z poważnym ryzykiem trwałego uszkodzenia tego delikatnego organu. Metoda ta nie jest wprawdzie związana z bólem. 2. pięciodniową. Zaskakujące jest – szczególnie w przypadkach wbitek – że samouszkodzenia tak rzadko wywołują stany zapalne i zakażenia.wprowadzany jest na całą długość pod kostną pokrywę czaszki i nie daje się uchwycić narzędziami. ale w opinii „samouszkodzeniowców” jest bardzo „efektywna” wtedy. Z punktu widzenia fizjologii jest to skuteczny (choć nie stuprocentowy) sposób na wywołanie żółtaczki mechanicznej poprzez sprowokowanie wątroby do nadprodukcji żółci. 5. więźniowie zalecają połknąć kilka kłaczków waty umoczonych w atramencie. 4. gdy istnieje ważny powód do natychmiastowego opuszczenia celi ze względu na zagrażające otoczenie. Wywołuje to gwałtowny stan zapalny oka i konieczność natychmiastowej pomocy okulistycznej pod groźbą utraty zdolności widzenia. tytoń w postaci wywaru. na przykład. Samozatrucia Ten rodzaj samoagresji stosowany jest przez więźniów w takich sytuacjach. w których idzie im o spowodowanie poważniejszej choroby. Ich powtórne zgłoszenie zmusza często personel do skierowania więźnia na ponowne prześwietlenie i obserwacje lekarskie. a niekiedy nawet żartuje i odgrywa efektowne scenki. Oto jeden z przepisów więźnia-specjalisty na wywołanie żółtaczki: „1. które umożliwiają wydobywanie i wprowadzanie ciał obcych w dowolnej chwili. lecz powstała samoistnie. Nie okazuje on bowiem objawów żadnego cierpienia mimo widocznych. Na obrazie . Uszkodzenia gałek ocznych Poza wbitkami do gałki ocznej istnieją jeszcze samouszkodzenia chemiczne i mechaniczne: zasypki . że choroba ta nie wynika z samoagresji. że owa znieczuleniowa mobilizacja wyzwala także dodatkowe rezerwy ustroju do pokonywania szkodliwych mikrobów. Jedną z bardziej pomysłowych jest symulacja choroby wrzodowej żołądka. atrament i szereg innych.

administrację więzienną i sąd do zwolnienia więźnia. Ten rodzaj samoagresji ma wielu przeciwników wśród „samouszkodzeniowców” z powodu trudności w kontrolowaniu stopnia rozstroju zdrowia oraz ze względu na dużą bolesność występującą przy stanach zapalnych. a sączącą się krew połyka się. jaką dawkę zakażonej substancji należy wstrzyknąć. Z braku prawdziwych strzykawek specjaliści wykonują je z dostępnych im materiałów: igłę wykonują z zaostrzonej końcówki od długopisu i przytwierdzają ją (np. aby osiągnąć zamierzony stan. 7. należy dodatkowo dyskretnie utoczyć sobie porcję krwi i wypić ją. Leczenie trwa zwykle kilka tygodni. np. że przestaje się przyjmować posiłki. specjaliści od samoagresji często jednak podejmują tę grę. stosowane są dwie metody: dokonuje się bardzo wielu płytkich ukłuć na całym ciele i pobiera po kilka kropel krwi (ślady te przedstawia się następnie jako jakąś podejrzaną wysypkę) lub nacina się od wewnątrz w jamie ustnej śluzówkę na policzkach. którzy bezmyślnie czy też w stanie delirium uderzają głową w ściany. krwawych biegunek. wskutek czego pacjent poddawany bywa długotrwałym obserwacjom i badaniom kontrolnym. Osłabienie organizmu i krwawe wydzieliny stwarzają czasem problemy dla lekarzy. ale jest on stosowany z tego powodu. Upusty krwi Krew upuszczana jest w celu doprowadzenia do ogólnego osłabienia organizmu lub upozorowania jakiejś choroby. którzy (jeśli nie podejrzewają samoagresji) mają trudności z lokalizacją ognisk krwawienia. podczas rozprawy sądowej. A to właśnie jest uważane za największy sukces grypserskich specjalistów. Gdy uznają one stan stan zdrowia więźnia za beznadziejny (a tylko taki stan w zasadzie uzasadnia skierowanie do sądu wniosku o zwolnienie więźnia z odbywania kary). gdyż atrament częściowo powstrzymuje promienie Rentgena.. do jamy brzusznej) mogą się czasem rozwijać. Jest bowiem bardzo trudno przewidzieć więźniowi. Gdy zamierzają ukryć upust. częściej niż w innych. mniej więcej w takim właśnie stopniu. przez co stolec nabiera krwawego zabarwienia (Stwora 1979). Objawy chorobowe po wstrzyku do głębszych partii ciała (np. rozległe zapalenie otrzewnej. że daje kuszącą możliwość – większą może niż inne rodzaje samoagresji – doprowadzenia do takiego rozstroju zdrowia. 6. w przypadkach zastosowania tego rodzaju samoagresji. kaszlu itd. brudem itp. 9. Taką substancją jest najczęściej ślina zanieczyszczona osadem zębowym. Uzyskana własna krew może być użyta do pozorowania krwotoków. do płuc. Mimo to. to nie mylą się prawie nigdy. starając się doprowadzić organizm do stanu beznadziejnego i zmusić lekarzy. kaloryfery i inne twarde powierzchnie. osiągając groźny stan zapalny. a nawet wstrząsem mózgu. 8. są niezwykle niebezpiecznym rodzajem samoagresji. „Wstrzyk” podskórny powoduje po pewnym czasie ropny stan zapalny. Z reguły zgłasza mu się wówczas także powód – jest nim . jak wrzody.rentgenowskim uwidaczniają się wówczas „ogniska wrzodowe”. prowadzący niekiedy – w zależności od miejsca wprowadzenia – do martwicy tkanek czy też unieruchomienia stawu. czyli wprowadzanie zakażonych substancji do organizmu za pomocą strzykawki. oraz do aranżowania efektownych ekscesów – np. powodując nawet zejście śmiertelne. zbyt często im się to nie udaje. Cel ten udaje się jednak zrealizować tylko w bardzo rzadkich przypadkach. Najczęściej są to więźniowie ograniczeni umysłowo lub alkoholicy. Jest to najrzadszy rodzaj samoagresji. które zdarza się. Aby zasugerować ostry stan choroby. Samozakażenia Wstrzyki . jaki uzasadniałby zwolnienie z więzienia ze względu na stan zdrowia. Mimo to jednak zdarza się. określeniem rodzaju choroby itd. Urazy głowy Ten rodzaj samoagresji nie jest opracowany przez specjalistów podkultury. Po osiągnięciu celu usiłują oni odwrócić proces rozstroju zdrowia i przywrócić ofierze zabiegu normalny stan. Głodówki Występują one w więzieniu w dwóch formach: jako głodówka jawna lub tajna. Pierwszy rodzaj głodówki polega na zgłoszeniu funkcjonariuszowi. Niestety. Współczesne szpitale więzienne uchodzą bowiem za wysoko wyspecjalizowane ośrodki w leczeniu skutków samoagresji. chlebem) do jakiejkolwiek rurki zaopatrzonej w tłoczek. że do szpitali więziennych trafiają osoby z zadanymi sobie samemu urazami głowy.

Pewien więzień potrafił. Zdarza się zobaczyć więźniów noszących ozdoby metalowe tkwiące częściowo pod skórą. Więźniowie głodujący twierdzą. W Areszcie Śledczym w Krakowie w latach sześćdziesiątych miał miejsce przypadek dokonania w celi przez czterech więźniów jednoczesnego aktu samouszkodzenia. W końcu zetknęli się niemal ustami i powstał problem rozdzielenia ich. niedokrwistość. przez co niemało czasu udało mu się spędzić na badaniach szpitalnych. co wywołuje większe wrażenie: dramatyczność decyzji więźnia. którego dwa końce zwisają z małych zabliźniowych otworków. gdy podejrzany o głodowanie więzień musi spożywać posiłki pod kontrolą. Często są one obliczone na widowiskowy efekt zaskoczenia personelu. przez połykanie powietrza. łańcuszek. a głodujący za każdym razem przy karmieniu stawia silny opór. aby być wykazywanym w ewidencji jako głodujący – w tych bowiem okolicznościach ich protest trwa nadal. Gdy więźniowi uda się zataić swoją głodówkę i wprowadzić w błąd niedoświadczonego lekarza. Pewien więzień przeciągnął drążek od miotły przez dwa rozcięcia powłok brzusznych. obniżenie ciśnienia i szereg innych objawów o nie wyjaśnionej etiologii skłania go do wysunięcia podejrzenia o wystąpieniu jakiejś nietypowej i nieznanej choroby. Może wtedy dojść do różnych urazów szczęki i przewodu pokarmowego. ale jej największy rozkwit. bladość ciała. stosowane jest to wówczas. że najczęściej więźniowie zgadzają się jednak na samodzielne przyjęcia mieszanki. Głodówka tajna nie jest zgłaszana członkom personelu. Różnorodność odmian samoagresji jest ogromna. gdy stwierdzi się wyraźny spadek wagi ciała więźnia). Polega ono na wprowadzeniu przez rurkę gumową do żołądka porcji mieszanki odżywczej z grysiku. Szczytowy rozwój tego zjawiska miał miejsce w latach sześćdziesiątych. Zastano ich przy stole odwróconym do góry nogami. przejawiający się w monstrualnych formach lub w aktach zbiorowych. bez przymusu i bez rurki. to obserwacja stałego pogarszania się stanu zdrowia. czego skutkiem jest umieszczenie więźnia w klinice specjalistycznej. podczas gdy pozostała część tkwi przeciągnięta pod skórą. Więzień pobiera przydzielane mu posiłki i sprawia wrażenie. nie oznacza to bowiem według nich przerwania głodówki. jak np. I znów nie wiadomo było. Więzienna służba zdrowia dysponuje obecnie specjalistami i sposobami . Dla personelu najtrudniejszym problemem okazał się brak możliwości przetransportowania tego „układu” do ambulatorium. że prawdziwa głodówka wymaga jednak bardzo silnej woli i odporności na bóle głodowe. a każdy z nich miał przybitą gwoździem mosznę do nogi stołu. Uskarżał się przy tym hałaśliwie na bolesne wzdęcia. a celem jej jest doprowadzenie do wycieńczenia organizmu. Rutynowe działanie personelu sprowadza się wówczas do skierowania głodującego na przymusowe. czy też jego odporność na ból i determinacja. wzdymać brzuch do niebywałych rozmiarów. Chodzi im przede wszystkim o to. kiedy zdezorientowany personel nie znał sposobów przeciwdziałania aktom samoagresji. np. że odżywia się normalnie. W skrajnych przypadkach głodówka trwa nawet przez szereg miesięcy. Szczególną odmianą tej formy samoagresji jest pobudzenie się do wymiotów po zjedzeniu posiłku. albo też chodzi więźniowi o „zapędzenie w kozi róg” lekarza. niekiedy bywają przejawem specyficznego czarnego humoru. Inni dwaj współwięźniowie połknęli jednocześnie – z dwóch końców – ten sam pałąk od wiadra. Trzeba zaznaczyć. nieuwzględnieniu skargi i inne. 10.przeważnie protest. ciągła utrata wagi. Może to być np. uchwycił go jak kierownicę motocykla i oświadczył zaskoczonemu oddziałowemu. Garmada opisuje przypadek wdmuchiwania powietrza do tkanki podskórnej policzków przez małe wkłucie do śluzówki. po czym w dowolnej chwili wypuszczać powietrze. co zmusza funkcjonariuszy do użycia przemocy. należy już do przeszłości. sztuczne karmienie (przeważnie po kilku dniach. Trzeba zaznaczyć. L. że właśnie wyrusza „na sygnale” do szpitala. Ilustrują to poniższe przykłady. że najgorzej jest przetrwać pierwsze pięć dni. gdyż odmawiają nadal przyjmowania normalnych posiłków. Inne samouszkodzenia Istnieją rodzaje samouszkodzeń odbiegające od powszechnych schematów. przeciwko niesłusznemu aresztowaniu.

jaką stwarzają warunki życia więziennego. Jedną z takich zasad jest zwyczaj niezatrudniania w kuchni czy przy rozwożeniu posiłków tzw. W konsekwencji jego instynkt samozachowawczy zostaje osłabiony i łatwiej jemu. Nikt prawie nie dostaje się do więzienia z własnej woli. Sam fakt uwięzienia odczuwany jest jako upokarzające doznanie skutków przemocy społecznej. w której kontakty wzajemne opierają sią na zachowaniach agresywnych. Osłabienie instynktu samozachowawczego. We wstępnych uwagach sygnalizowano już występowanie tego zjawiska u dzieci i osób psychicznie chorych. jakie cechy rzeczywistości więziennej stanowią tło samoagresji. gdyż ich obecność zawsze prowadziłaby do zbiorowych głodówek uczestników podkultury więziennej. wyzwalają przykre. to powstaje pytanie. jak i personel przestrzegają zasad „pokojowego współistnienia”. Tło samoagresji Skoro zachowania samoagresywne zdarzają się w specyficznych środowiskach. Brak poczucia własnej odrębności i prywatności życia stwarza trudną do zniesienia konieczność współżycia (wraz z całym bagażem najintymniejszych spraw) z grupą obcych osób i to przez cały czas. PSYCHOLOGICZNA ANALIZA ZJAWISKA SAMOAGRESJI 1. przychodzi pokonać opór przed samoagresją. wywołuje poniżające uczucie bezsilności wobec ingerencji systemu penitencjarnego w osobiste nawyki i wobec narzucania obcych norm. że najważniejsze z nich można przedstawić następująco. że cechy rzeczywistości więziennej sprzyjają. przygnębiające poczucie braku możliwości życiowych: możliwości zaspokajania swoich potrzeb. Wydaje się. Uznani autorzy amerykańscy Dollard i Miller sformułowali tezę. II. Powstaje zatem kolejne pytanie: jakie cechy osobowości odróżniają więźniów samoagresywnych od reszty uwięzionych osób? Wydaje się. W przypadku więźniów należy wziąć pod uwagę ponadto nieprawidłowości występujące w procesie ich socjalizacji. a także personalnie poszczególnym funkcjonariuszom. że jego wykonawcy muszą być uodpornieni na cudzą krzywdę. znajdują się wszyscy więźniowie. że najistotniejsze z tych cech można ująć w następujących punktach: A. czyli negatywnego stanu emocjonalnego. ale nie decydują o zjawisku samoagresji. niż innym ludziom. często przeżywa groźbę doznania bólu lub wręcz go doznaje. a zwłaszcza deprywacja sensoryczna. bez możliwości zmian i przerw. iż agresja – w sytuacji braku możliwości jej zrealizowania – może przekształcić się w samoagresję. „cweli”. jak i własnego. Konieczność poddania się wymogom regulaminów i porządkowi więziennemu. Zdolność emocjonalnego rozumienia i przewidywania cierpienia zarówno cudzego. ulega u niego stępieniu. lecz jest do tego zmuszony. Nasuwa się więc wniosek. a także wpływ przestępczego trybu życia. że wszystkie one prowadzą do frustracji. doznawania interesujących wrażeń i zdobywania doświadczeń. Przestępcze rzemiosło w każdej formie wymaga kwalifikacji psychicznych w tym znaczeniu. w sytuacji piętrzenia się przeszkód i zagrożenia. Monotonia i nuda. Młody człowiek wychowywany w nieprawidłowej rodzinie.leczenia skutków samoagresji (dawniej regułą było odsyłanie poważniejszych przypadków do szpitali powszechnej służby zdrowia). 2. Wreszcie – o czym była już mowa uprzednio – zarówno więźniowie. że frustracja rodzi agresję. Osobowość więźniów samoagresywnych W opisanej wyżej sytuacji. A wiadomo. powstającego wskutek niemożności zaspokajania potrzeb i realizacji celów. Tacy twardzi ludzie cechują się także niską wrażliwością . W końcu staje się to dla niego przeżyciem pozbawionym niezwykłości. ale tylko niektórzy z nich dokonują aktów samoagresji. a wyrzuty sumienia muszą być im obce. a ich największe nasilenie ma miejsce w więzieniach. Te cechy rzeczywistości więziennej charakteryzują się tym.

Wówczas zachowania samoagresywne są komunikatami skierowanymi do otoczenia. w jakim w zachowaniu przeważa tendencja do zrealizowania jakiegoś zamierzenia za pomocą samoagresji (która jest tu tylko narzędziem). a szczególnie zwolenników podkultury więziennej. że szczególnie w opinii uczestników podkultury cenione są najbardziej pomysłowe i groźne samouszkodzenia oraz te. zaś w innych – możliwość obniżenia napięcia (np. łagodniejszy regulamin. Zarówno potrzeba ochrony własnej godności. Emocje te są wynikiem sytuacji frustrującej. Dla efektu. posiadają niższy od innych ludzi poziom pobudzenia korowego. B. które sprawiają personelowi najwięcej kłopotu. gdyż np. Przestępcy. w jakim w zachowaniu samoagresywnym przeważa mechanizm obniżenia napięcia. że większe predyspozycje do zachowań samoagresywnych będą wykazywać ci spośród więźniów. stosowana jest dieta. W oczach współwięźniów. Natomiast o „wartości emocjonalnej” decyduje stopień. Samoagresja „emocjonalna” jest więc przejawem stanów depresyjnych więźniów przygnębionych i zniechęconych swoją aktualną sytuacją. której istotą jest niemożność „odwetu” w stosunku do czynnika frustrującego lub gdy sytuacja ta jest przeżywana jako zagrożenie osobiste. do zachowań nieodpowiedzialnych i gwałtownych wynika z nieustannej potrzeby silnych i zróżnicowanych doznań stymulujących. działanie aparatu przymusu. D. W tym znaczeniu mają oni stępiony instynkt samozachowawczy. C. Można z tego wnioskować. a szczególnie przestępcy o psychopatycznych cechach osobowości. a czyn samoagresywny jest dla nich często mniej niezwykłym przeżyciem niż szereg innych doznań. motywację do jego rozładowania. Oczywiste jest więc. Wydaje się. ich ciągła aktywność w poszukiwaniu mocnych wrażeń stwarza często sytuacje konfliktowe i zagrażające. a następnie z jego wyraźnym spadkiem w późniejszej fazie. np. oceny odwagi i osiągnięć w walce z administracją więzienną. Agresja. wynikające z subiektywnie odczuwanej niemożności przeciwstawienia się frustacji. że samoagresję częściej stosują osoby agresywne niż nieagresywne. a także nie mogących znieść trudnych wymagań rzeczywistości więziennej. Należy zaznaczyć. gdy chodzi o ożywienie nieznośnej monotonii i nudy. że te właśnie cztery emocje towarzyszą samoagresjom. Ogólne zjawisko samoagresji wyjaśnia mechanizm przemieszczania agresji jako skierowanie agresji na własne ciało. wyróżnia jej dwa wymiary: „wartość instrumentalna” samoagresji – to stopień. nie ma przy tym obowiązku pracy itd. których cechuje większe nasilenie lęku. że na zjawisko samoagresji należy spojrzeć i z innego punktu widzenia. Z badań Kosewskiego wynika. Można więc przyjąć. Mechanizm taki wynika z przekonania. Również potrzeba znaczenia może być realizowana poprzez zachowanie samoagresywne. Z drugiej strony. stanowią miarę uznania. że w istocie szereg prób samobójczych bywa rozpatrywanych po fakcie jako zwykłe akty samoagresji. jak gdyby „wołaniem o pomoc” lub nawet namiastką samobójstwa. że w niektórych przypadkach samoagresji pociąga więźniów możliwość pobudzenia. Autor ten. gniew. ponieważ za takie zachowanie przewidziana jest kara. Wielu więźniów nie może znaleźć w więzieniu możliwości zaspokojenia potrzeby znaczenia i osiąga ten cel właśnie za pomocą aktów samoagresji. w celu przeżycia ulgi i zrelaksowania się po sytuacji konfliktowej). Poziom pobudzenia korowego. że lepszy jest ból i cierpienie zadane sobie z własnej woli. gniewu i niepokoju. Samoagresja zaś osłabia. Godność osobista i potrzeba znaczenia. lęku lub niepokoju. a w konsekwencji. lęk. Mechanizm ten wynika z braku możliwości zaatakowania kogoś innego. choćby tylko częściowo. Przeżywają oni wówczas zbyt wysokie napięcie emocjonalne. a mianowicie. niż bierne poddawanie się represjom. jak i potrzeba . Potwierdza to znany fakt. niepokój. są pożądaną i zalecaną formą aktywności. mającego swe źródło w gniewie. iż może to być próba ochrony własnej godności przed jej zagrożeniem ze strony represyjnej instytucji. jaką jest więzienie. że zawsze wiążą się ze wzrostem napięcia w czasie ich dokonywania. akty samoagresji spotykają się z akceptacją. analizując mechanizm samoagresji. Ich skłonność do dokonywania przestępstw. warunki pobytu w szpitalu więziennym są znacznie korzystniejsze niż w celi: lepsze są posiłki.na własny ból. Akty samoagresji charakteryzują się tym. chwilowego uznania czy dla fantazji narażają nieraz zdrowie i życie.

Polega on na takim sposobie reagowania w trudnych sytuacjach. co mógłby poświęcić jako tę „wszelką cenę” i wówczas często dochodzi do wniosku. Stąd prawie nigdy nie stoi się przed dylematem: albo korzyść. rozszerzając niejako tragizm sytuacji przez wyławianie z otoczenia wszelkich dowodów na potwierdzenie swego udręczenia. Ale wobec tak wielkich ograniczeń nie widzi on. że nawet już nieświadomie. a posiadanie odpowiednich przyborów jest źródłem satysfakcji. co wydaje im się konieczne. Wówczas akt samoagresji może okazać się dla niego koniecznym sposobem ukazania swojej złej natury. Wydaje się. W ten szczególny sposób dokonuje on próby ochrony godności osobistej i uzyskania znaczenia. Częściej jest „domieszką” do innych cech osobowości powodującą. Dla więźniów o cechach histerycznych czyn samoagresywny może być jedyną możliwością skoncentrowania na sobie uwagi otoczenia. zabarwione jest uczuciem przykrości. pozbawienie wolności i wszystko. uzyskania poklasku i widowni. jakim jest wspomniana wcześniej postawa rywalizacji więźniów z lekarzem. Zaburzenia psychiczne i masochizm. ale za cenę zdrowia. System wartości.znaczenia. a radość i przyjemność staje się zwykle pewną udręką. np. widzieć w sobie samo zło i powody do potępienia. . co mogłoby ją naruszyć. Masochizm rzadko zresztą występuje w czystej postaci. Przeżycia te są na ogół nie uświadomione i niezrozumiałe dla nich samych. zwłaszcza tych o cechach psychopatycznych. A zatem w samoagresji znajdują oni ukoronowanie swoich upodobań. jego czyn samoagresywny. Wartość ta jest tak ważna. Rzeczywistość więzienna i jej represyjny charakter utrwala w nim takie przekonanie. Jednym z głównych objawów nerwic jest mechanizm „błędnego koła”. wykazując zarazem swoją wyższość i pogardę dla własnych cierpień. Nerwicowiec w sytuacji więziennej często doprowadza swoje problemy do takiego nasilenia. wymagające długotrwałych zabiegów i nie przynoszące szybkich korzyści. że tylko jego własne ciało. niejako automatycznie. Wówczas „ucieczka w chorobę” czy samoagresja może być oceniana przez niego jako jedyne rozwiązanie. gdyż wyznaje on inne od powszechnie przyjętych systemy wartości. jaki jeszcze bardziej pogłębia przeżywane trudności. Więzienie potęguje takie nastawienie do życia. że u podłoża tej postawy leży mechanizm motywacyjny. Niektórzy znajdują w tym nawet przewrotną przyjemność. staje się koszmarem. który nakazuje sprzeciw i walkę ze znienawidzonym systemem penitencjarnym i prawnym. odrzucamy wszystko. dlatego też poszukują oni co jakiś czas pretekstu. Poprzez zaskakujące czy niezwykle niebezpieczne samouszkodzenia więzień taki zmierza do wykazania swojej przewagi nad przedstawicielami tego systemu. gdyż w ten sposób zadają sobie samym cierpienie. gdy w hierarchii wartości tego człowieka jego zdrowie zajmuje niższą pozycję niż u innych ludzi. Dlatego też więźniowie często starają się ten fakt wyraźnie unaocznić. że trzeba ją osiągnąć za wszelką cenę. Wartości ogólne i odległe. obowiązujące w świecie podkultury przestępczej czy więziennej. Jeżeli ocenią. który uzasadniałby wobec otoczenia (i wobec nich samych) ich czyn samoagresywny. E. są dla nich nierealne. są siłami napędowymi tego paradoksalnego zjawiska. Ochrona własnego zdrowia zajmuje w hierarchii wartości większości ludzi jedną z najwyższych pozycji. że stają się one dla niego „sytuacją bez wyjścia”. Dzieje się tak. F. albo brak korzyści. że wszystko. W warunkach izolacji więziennej człowiek ma bardzo ograniczony zakres dysponowania swoją wolą. w znacznej mierze opiera się na celach konkretnych i doraźnych. Już sama rozmowa na temat samoagresji poprawia im nastrój. że można ją zdobyć poprzez samoagresję – a więc naruszenie wartości stosunkowo niższego rzędu – podejmują taką decyzję. a wtedy wiele celów – nawet błahych według oceny kogoś z zewnątrz – może stanowić dla więźnia wartość tak wielką. Dlatego częściej niż inni przeżywają oni sytuację wyboru – jako jedyną istniejącą możliwość zdobycia wartości. co się przeżywa. jest właśnie tą ceną jedyną. że przeżywają oni wówczas coś w rodzaju odurzenia i przyjemności. Człowiek wykazujący zaburzenia anankastyczne (obsesje) może stale obwiniać się. System wartości większości więźniów. Niektórzy więźniowie przejawiają wyjątkowe predyspozycje do popełniania czynów samoagresywnych. Obserwatorowi trudno oprzeć się wrażeniu. co się tu przeżywa. Wtedy to mamy do czynienia z samoagresją instrumentalną.

Wszystkie więc dotychczasowe rozważania nad samoagresją są kolejnym krokiem do poznania zjawiska podkultury więziennej. które mają odwracać obelgę przeciwko wypowiadającemu. Praktyka wskazuje. a nawet zbiorowym gwałtem (gdy w celi tej znajdują się uczestnicy innych. przebywającymi w odległych od siebie jednostkach. które są skutkiem stosowania norm podkulturowych wobec współwięźniów. której skutki mogą być leczone tylko w specjalistycznym oddziale szpitalnym. który został umieszczony we frajerskiej celi. Członkowie tych grup znajdują w samoagresywnych zachowaniach broń służącą do realizacji własnych norm i celów i owa „ideologia” podkultury więziennej jest źródłem tak szerokiego rozwoju form i rozmiarów zjawiska samoagresji. gdyż obraźliwe epitety w gwarze więziennej nie mają tego znaczenia. Zachowania samoagresywne będące bezpośrednim czynnikiem aktywności uczestników podkultury przejawiają się w dwóch formach: jako wyraz realizacji norm i celów podkulturowych oraz jako skutek stosowania tych norm. mieszczącym się w przewidzianej miejscowości. Przykładowym celem może być np. Istnieje tu więc niejako obopólny interes grup podkulturowych i personelu. Z punktu widzenia więźniów grypsujących funkcjonariusz w zasadzie nie może obrazić grypsującego . gdy zagrożone są interesy grupy albo gdy zarządzi to przywódca. W podobnej sytuacji może znaleźć się np. lecz właśnie funkcjonariusza. Są to zarazem przykłady samoagresji instrumentalnej. a na to więzień doda zaklęcie: ze zwrotem ( i abarotem ). Jeśli więc funkcjonariusz wypowie obelgę. potrzeba kontaktu pomiędzy dwiema grupami grypserskimi. grypserskimi obelgami są takie wyrażenia jak mały. że obelga ta od tej chwili dotyczy nie więźnia. to wszyscy obecni rozumieją. Jedną z podstawowych norm podkultury więziennej jest przestrzeganie solidarności grupowej. którego formą może być groźba popełnienia samoagresji. Ilustrują to poniższe przykłady. że również pomiędzy grypsującymi a funkcjonariuszami mogą się zdarzać konflikty. charakterniak (a więc przedstawiciel najwyższych szczebli podkulturowej hierarchii). a środkiem zmuszającym personel do przetransportowania więźnia bywa rodzaj samoagresji. Poza tym ludzie stosują różne zwroty. posuń się itd. Także i w tych przypadkach dokonanie samouszkodzenia jest jedynym możliwym do przyjęcia sposobem uniknięcia takich sytuacji. pod kątem umiejętności utrzymywania porządku i bezpieczeństwa. Jedna z grup wysyła wówczas „delegata”. Poza tym zdarzają się jednak zachowania samoagresywne. co sprawia. niekiedy też zagraża pobiciem. że zbiorowe przejawy samoagresji zdarzają się bardzo rzadko. tam – jak się okazuje – rozwinięta jest też aktywność grup reprezentujących podkulturę. ładny. należy go wymusić szantażem. Jedna z norm „grypserskich” zakazuje proszenia o cokolwiek przedstawiciela administracji. Ma to miejsce wówczas. in. Gdziekolwiek obserwuje się nasilenie przejawów samoagresji. Z drugiej strony personel zakładu jest oceniany przez przełożonych m. Gdy bowiem . SAMOAGRESJA A PODKULTURA WIĘZIENNA Zjawisko samoagresji jest tak nierozerwalnie związane z podkulturą więzienną. których skutkiem staje się akt samoagresji. wrogich grup podkulturowych).3. Zbiorowe akty samoagresji są poważnym naruszeniem porządku i bezpieczeństwa zakładu i organizatorzy takiego wystąpienia ponoszą z reguły surowe kary. że należy je traktować jako jeden z najważniejszych jej przejawów. jak w zwykłej mowie (np.). Przytoczone powyżej przykładowo zachowania samoagresywne wynikają wprost ze stosowania norm podkultury więziennej. Gdy więc chce się osiągnąć jakiś cel. Istnieje jednak wyjątek od tej reguły. W imię tej solidarności dokonywane są czasem zbiorowe akty samoagresji. Więzień zaliczony przez członków grupy grypserskiej do najniższej kategorii w hierarchii i przez nich szykanowany nie chce zgłaszać tych faktów funkcjonariuszom w obawie przed zemstą grupy. Wówczas jedyną – jak mu się wydaje – szansą uniknięcia dalszych szykan jest dokonanie samouszkodzenia. chłopiec. Stanowi to dla niego ujmę.

jakim niekiedy podlegają spełniane przez tatuaże funkcje. Funkcje seksualne jako: symbol osiągnięcia dojrzałości płciowej. np. to bez względu na reakcję więźnia współwięźniowie mogą nabrać przekonania. Ciało w warunkach . armii. PODSTAWOWE WŁAŚCIWOŚCI TATUAŻU Wydaje się. Powstają one przede wszystkim przez tatuowanie skóry. Historyczny przegląd roli i znaczenia utrwalonych na ciele znaków wskazuje na to. zdobiący ciało. oznaka przynależności do grupy wojowników. Ostatnia z przytoczonych funkcji tatuażu stanowi przykład zmian. który wyraża zgodnie z normami podkultury. czynnik wzmagający pobudzenie erotyczne poprzez rysunki o treści seksualnej lub poprzez zdobienie stref erogennych ciała. że jest gotów do poświęcenia. dojrzałości socjalnej. stanu cywilnego. sekty. Funkcję profilaktyczną jako: oznaczenie grupy krwi na wypadek nagłej potrzeby transfuzji (podczas II wojny światowej członkowie hitlerowskich zbrojnych formacji SS mieli obowiązek posiadania takich tatuaży pod lewą pachą). cech psychicznych. Funkcje estetyczne jako: element upiększający. złodziejskiego fachu) i zdolności. 1. Tatuaż jest wykonywany na ciele.: 1. 3. Funkcje represyjno-ostrzegawcze jako: fizyczne piętno stosowane wobec groźnych przestępców. plemiennej i kastowej (np. Fukcje militarne jako: pierwotny „order” wojenny prymitywnych plemion.funkcjonariusz nazwie kogoś kapusiem . oznaka pozycji społecznej. umiejętności (np. Funkcje socjalne jako: symbol przynależności rodowej. 4. Rozdział szósty – TATUAŻE I ICH FUNKCJE Trwałe znaki. napisy i rysunki na ciele są nieodłącznym elementem rzeczywistości więziennej. w hitlerowskich obozach koncentracyjnych). Funkcje psychologiczne jako: symbole uczuć (np. że funkcjonariusz mówi o rzeczywistym donosicielu. 8. 7. że szczególne znaczenie tatuażu wśród więźniów wynika z wymienionych niżej jego właściwości podstawowych. do zakłócenia porządku. znany jest od początków cywilizacji. choć niekiedy także poprzez blizny powstałe z rozmyślnych pocięć i poparzeń. zbiegów i nierządnic. symbol wiary (pierwsi chrześcijanie wypalali sobie na rękach imię Chrystusa i znak krzyża). Analiza roli zjawiska tatuażu w podkulturze więziennej pozwala stwierdzić. 2. I. symbole i hasła poparcia dla kraju. znaki upamiętniające miejsca zdarzeń i ważne przeżycia. W takiej sytuacji podsądny dokonuje samoagresji na dowód. regionu. Funkcje magiczno-religijne jako: „amulet” mający chronić przed złymi mocami i chorobami. Funkcje patriotyczne jako: sentencje i hasła propagandowe wyrażające sprzeciw wobec ustroju i władz. ułatwiającego ich ściganie. W tej właśnie wszechstronnej możliwości zastosowania tatuażu tkwi jedna z elementarnych przyczyn jego powszechności w środowisku więziennym. a nawet dowód zaciągniętego długu i cennik usług. Tatuaż nie jest jednak zjawiskiem powstałym w więzieniu. rzekomo skuteczny środek antykoncepcyjny. 9. oręż w walce (niektóre plemiona stosowały utrwalanie na ciele wojowników makabrycznych figur w celu budzenia grozy u przeciwników). że w ciągu stuleci pełniły one różnorodne funkcje. 6. 5. znak zemsty). w Indiach). znaki identyfikacyjne więźniów (np. a także na znak protestu. że niemal wszystkie z wymienionych wyżej funkcji mają odzwierciedlenie w stosowanych obecnie formach tatuażu więziennego. postaw i poglądów. deklaracje zainteresowań. Po zakończeniu wojny znaki esesmanów nabrały znaczenia piętna identyfikującego zbrodniarzy wojennych.

Znak ten jest trudno dostrzegalny dla obcych. Wygląd zewnętrzny i siła fizyczna przyczyniają się w niemałym stopniu do zajmowania przez więźnia określonego miejsca w hierarchii grupowej. Blizny i tatuaże znacznie wzbogacają i urozmaicają zakres związanych z ciałem doznań. II. mają wpływ na wygląd zewnętrzny. trudno byłoby stale przejawiać postawę sformułowaną w wytatuowanym haśle: „Urodziłem się. jest niezrozumiały dla osób nie znających jego symbolicznej treści. a niezależnie od tego. Poprzez tatuaże reprezentanci podkultury więziennej komunikują się pomiędzy sobą. by czynić piekło”. czasem podlegają konfiskatom lub po prostu giną. a nawet poprzez samoagresję. kiedy zasadnicza motywacja świadoma jest odmienna (np. dostarcza niepokojów lub satysfakcji. np. np. prezentują własne normy i cele. do szybkiego przekazywania istotnych treści w formie symbolicznych znaków. Ciało jest poddawane drobiazgowym i wielostronnym analizom. Ma to szczególne znaczenie w deklarowaniu postaw wynikających z przyswajania zasad podkultury. 3. których okazywanie w konwencjonalny sposób byłoby co najmniej kłopotliwe. 2. przeszukania osobiste. W tej sytuacji w więźniach wytwarza się silna potrzeba posiadania.więziennych ma znaczenie wyjątkowe. Tatuaż jest trwały. Rzeczywistość więzienna charakteryzuje się ograniczeniem prywatności życia. Liczba tatuaży wśród więźniów zmienia się proporcjonalnie do zmian w rozwoju przejawów podkultury i wielkości populacji grupy grypserskiej. Np. gdyż cechuje się wysokimi walorami prywatności i trwałości. Tatuaż odgrywa istotną rolę w zaspokajaniu tej potrzeby. nierzadko – choćby dla osłabienia uciążliwej więziennej nudy – stanowi obiekt eksperymentów. przy tatuowaniu się dla dowcipu albo w celu naśladowania współwięźniów). w odniesieniu do swobody decydowania więźniów o sobie. Widoczność tatuażu pozwala niektórym więźniom jawnie prezentować postawy. Np. gdyż każdy wie. Jest ono źródłem doznań zewnętrznych i wewnętrznych. posiadania przez nich prywatnej własności). jest prawie niemożliwy do utracenia. a nierzadko służą do zaspokojenia potrzeby imponowania otoczeniu. że mechanizm ten występuje podświadomie nawet wówczas. Widoczność tatuażu sprawia. analiz i eksperymentów. cynkówka – mała kropka w okolicy lewego oka – jest oznaką przynależności do grupy grypsujących i służy do łatwego rozpoznawania członków grupy wśród innych więźniów. ICH TREŚĆ I SYMBOLIKA . które w sytuacji drastycznego ograniczenia innych bodźców urastają do jednego z najważniejszych elementów więziennej codzienności. uczestniczenia we wzajemnych przeżyciach i wspomnieniach. że ma on znaczenie diagnostyczne. Z cechą trwałości tatuażu wiąże się specyficzny mechanizm motywacyjny. W podkulturze możliwość ta jest wykorzystywana m. poprzez ćwiczenia sprawności fizycznej. omówionymi we wprowadzeniu do niniejszej książki. że przedmioty osobiste szybko niszczeją. Stan zdrowia decyduje o możliwościach przystosowania się do trudnych warunków więziennych. Tatuaż jest widoczny. wspólnego użytkowania przedmiotów. niezrozumiałych dla niewtajemniczonych. in. że tatuaż jest w zasadzie nieusuwalny. Wydaje się. Oprócz tego częste przenoszenie więźniów do innych cel i zakładów penitencjarnych. co jest konsekwencją zarówno rygorów regulaminowych (np. niezwykłymi lub zaskakującymi rysunkami. a także trudne warunki życia więziennego powodują. oznaczają pozycje członków w strukturze grupowej oraz określają odrębność własnej grupy w stosunku do innych. że przy jego wykonywaniu następuje silna identyfikacja własnych poglądów lub upodobań z tatuowaną treścią oraz deklaracja ich trwałości. Dlatego właśnie najszersze zastosowanie tatuażu stwierdzić można wśród reprezentantów podkultury więziennej. Tak więc zjawisko tatuażu związane jest ze wszystkimi cechami grupy. RODZAJE TATUAŻY. polegający na tym. jak i konieczności nieustannego przebywania wśród innych więźniów. Z tego względu może on odgrywać ważną rolę w komunikacji interpersonalnej.

W efekcie cynkówka jest znowu używana jako oznaka grypsowania i obecnie oba te znaki spełniają tę samą funkcję. złodziej specjalizujący się w wyrywaniu torebek damskich. odkształceń tatuaży na skutek upływu czasu. fot. zaproponowany w jednym z więzień. Niejednokrotnie zaniechano stosowania tatuażu z powodu rozszyfrowania jego znaczenia przez funkcjonariuszy służby więziennej. serce przebite strzałą – doliniarz (zob. 22). klucz przekreślony krzyżykiem – włamywacz. językowych i ortograficznych. a symbolika znaków nierzadko bywa odmiennie interpretowana przez poszczególne grupy podkulturowe. Jasne i precyzyjne zobrazowanie zjawiska tatuażu napotyka na liczne trudności. Tak więc spotkać można wśród nich osobników mających kilka. znaki o nieco tylko odmiennym odcieniu znaczeniowym. saszetek itd. Nie wszyscy jednak przywódcy grup podkultury to poparli. fot. Jest to jeden z najstarszych i najpowszechniej stosowanych znaków. Symbolika i znaczenie wielu tatuaży powstają często przez długi okres. Wymienione . kotwica – wydra . Istnieją więc tatuaże wspólne dla obu tych środowisk. fot. Interesującym przykładem jest historia omawianej już uprzednio cynkówki . ich wzory są często niejasne i wieloznaczne. Odrębne zagadnienie stanowi zespół zniekształceń tatuaży. Funkcje i znaczenie wielu tatuaży nie są sprecyzowane i niekiedy zmieniają się w czasie. W miejscu cynkówki pozostawała w okolicy lewego oka jedynie mało widoczna blizna i właśnie ta blizna przejęła funkcję spełnianą uprzednio przez wytatuowaną kropkę. Do najczęściej spotykanych należą następujące tatuaże tej kategorii: kropka – oznacza ogólnie fach złodziejski. Pierwszą z nich. zmiany treści podkulturowej lub też wyparcia przez inny. sierp księżyca z gwiazdką lub kropką – nocny złodziej. a także znaki o zupełnie różnej treści. uszkodzeń po próbach wywabiania ich i po samoagresjach. pozwalające członkom grup podkulturowych na wzajemne sprawne rozpoznanie. strzałka – doliniarz . teczek. wreszcie zwykłych błędów graficznych. zwyczaj ten jest powszechnie praktykowany przez jej reprezentantów. Ze względu jednak na silny związek tatuażu z zasadami podkultury. 21). wyodrębniono ze względu na liczne powiązania pomiędzy środowiskami przestępczymi i więziennymi. a nawet dochodzi do wprowadzenia w błąd użytkownika. nieudolności i wad wykonania. powołując się na nie kwestionowaną normę podkulturową. kilkanaście. wynikające z krążących wśród grypsujących różnych wersji co do znaczenia konkretnego znaku. Zdarzają się więc nieporozumienia. gdyż służba więzienna poznała jego treść. lecz wyrażone w tej samej formie. Niektóre tatuaże były znane i stosowane powszechnie w pewnych okresach. regionalną grupę grypserską. z ręki ofiary (zob. zakazującą zapierania się grypsery . handlarz obcą walutą (zob. Nowy znak. Najpowszechniej stosowane są one w środowiskach złodziejskich. znak dolara – cinkciarz . np. Obejmuje ona znaki specjalności przestępczych. przy czym stosowanie cynkówki jest powszechniejsze. jak i do gwary i tatuażu. niekoniecznie znana samemu nosicielowi tatuażu. kategorię tatuaży przestępczych. Inna trudność w interpretowaniu omawianego zjawiska wynika z faktu wzajemnego przenikania się podkultur przestępczych z podkulturą więzienną i to zarówno w odniesieniu do szeregu norm i celów. będący wynikiem niekonsekwencji w odtwarzaniu wzorów (i to zarówno w formie. lepiej spełniający tę samą funkcję znak. może szybko zdobyć uznanie ludzi i stać się powszechnie stosowanym. Jest to raczej przejaw swoistej grypserskiej obyczajowości. a nawet kilkaset tatuaży o różnej treści i formie na wszystkich niemal częściach ciała. niekiedy jednak stosowany będzie tylko przez niewielką. Mimo tych komplikacji tatuaże obserwowane wśród reprezentantów podkultury więziennej można podzielić na trzy kategorie. a następnie straciły zwolenników. 20). W latach siedemdziesiątych ludzie zaczęli wywabiać ten znak jako nie spełniający już funkcji konspiracyjnego komunikatu. złodziej kieszonkowy.Tatuowanie się członków podkultury więziennej nie jest obowiązkiem obwarowanym normą grupową i zdarzają się ludzie nie mający tatuaży. Z tatuażem związana jest niekiedy ich niezwykle zawiła i wieloznaczna symbolika. z powodu dezaktualizacji swojej treści. jak i w treści).

pięć kropek pod lewym okiem (ułożonych jak w kostce do gry). jeden z przywódców grypserskich (zob. rysunki i napisy obrazujące stany uczuciowe. wąż z koroną na głowie – zemsta dokonana. określającymi zasady ich stosowania. środowiskowa. serduszko w okolicy lewego oka. Pozbawienie wolności często traktowane jest przede wszystkim jako akt represji za czyn. fot. świr – kropka na czole. Do najważniejszych w tej kategorii należą następujące tatuaże: cynkówka . 25). kreseczki na przedłużeniu zewnętrznych kącików oczu – człowiek o sprawdzonym przez organizację zaufaniu (zob. Stanowi ona najliczniejszą grupę tatuaży. dwie czerwone wiśnie na wspólnej gałązce – symbol herbatnikowania . jakie należy spełniać wymogi przed wykonaniem tatuażu (mieć zasługi. 8). każda gwiazdka – 3 lata. 23). lecz który nie ma w sobie nic nagannego. Do kategorii drugiej. deklarowane wartości etyczne i upodobania. Znaki te tatuowane są najczęściej na ramieniu lub na torsie. w turbanie – fakir . charakterystyczne dla środowiska podkultury więziennej. zaliczono znaki objęte normami grypserskimi. 24 i fot. Usta przebite sercem – farmazon . oszust. fot. ich kontury – liczbę lat pozostałych do odbycia kary (zob. znaki. Każda „belka” oznacza 1 rok. Tatuaż rzadko spotykany. w okolicy prawego oka – cwel . pozycję w grupie) itd. oznacza człowieka sprawdzonego pięciokrotnie. fot. 28). niekiedy przekształcania całego stylu życia na niekonwencjonalny i uciążliwy dla otoczenia. że mają do czynienia z normalnym człowiekiem. 29). Powyżej stopnia pułkownika tatuaż należy usunąć i na tym samym miejscu wytatuować wężyk generalski. Tatuowane na grdyce. np. człowiek zdolny do niezwykłych wyczynów i odporny na ból (zob. 24 i 26). Trzecia kategoria tatuaży. godny pogardy i potępienia. twarz przesłonięta w połowie chustką i ręka z rewolwerem – „nieuchwytny przestępca”. grypserskiej. wykonywany przemocą. splecione dłonie z zerwanymi kajdankami – symbol wspólnoty grypserskiej w więzieniu i na wolności. kropka za uchem. jest istotnym przejawem swoistego folkloru grypserskiego. 10). że taka ich lokalizacja podyktowana jest potrzebą wzajemnej prezentacji podczas powitalnego podawania ręki. Tatuowane na ramieniu (zob. Mechanizm ten wynika z uznawania odmiennego od powszechnie przyjętego systemu wartości. do której należą tatuaże nie objęte bezpośrednio normami grypserskimi. „Dystynkcje” wypełnione oznaczają liczbę lat odbytych. Wydaje się. głowa z zarostem na twarzy. Symulacja taka wymaga często długotrwałego i nieustannego prezentowania nienormalnych zachowań. Tatuaż ten ma informować wtajemniczonych. „tajemniczy bandyta”. Symbol zemsty jest niezwykle często stosowany w tatuażu więziennym w różnorodnych formach. Tak więc stopień majora oznacza staż 5-letni. Są to symbole. kto może. niezłomnego. fot. najczęściej pomiędzy brwiami – człowiek znający tajniki symulacji zaburzeń psychicznych. Fakt ten wynika z silnej frustracji odczuwanej przez więźniów z powodu uwięzienia. fot. W związku z tym więźniowie przeżywają poczucie krzywdy i – jako reakcja obronna – budzi się w nich chęć . aby uprzedzać nieporozumienia. trupia czaszka z piszczelami – gotowość do wykonania zleceń z mokrą robotą włącznie. będący na dnie hierarchii podkulturowej. stopnie wojskowe na barkach – staż więzienny. pod cynkówką lub zamiast niej – mąciciel . Do tej kategorii tatuaży należą na przykład następujące: wąż – symbol zemsty (zob.znaki tatuowane są najczęściej na prawej dłoni pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Nierzadko spotykany jest też u osób rzeczywiście cierpiących na zaburzenia psychiczne (zob. fot. fot. głowa kobiety opleciona przez węża – rozbudowany symbol zemsty. postawy życiowe. na nosie. symboliczny wizerunek ptaka w locie – oznaka dokonanej ucieczki (zob fot. ale charakteryzujące omawiane środowisko. znak podobny do żeglarskiej róży wiatrów – oznaka recydywy penitencjarnej (zob. grypserskiego braterstwa (także herb więzienia w Sztumie). w które można by wpisać literę S. serce z wbitymi dwoma ostrzami i kropką w środku – „człowiek do wynajęcia”. którego wykonanie było wprawdzie błędne. osobnik traktowany przez ludzi jako zhańbiony. Podobne znaczenie ma wizerunek anioła z głową diabła. a komu nie wolno ich nosić. 8). fot. 27).

jak również stanowić przestrogę dla wrogów (zob. np. KONSEKWENCJE Tatuowanie polega na wprowadzeniu barwnika pod skórę. mniej lub bardziej popularnych pomysłów (zob.: rysunki diabłów. 40). piratów. outlaw – wyjęty spod prawa – napis w języku angielskim. wikingów. znane są przypadki tatuowania podziałki centymetrowej na członku – jako świadectwa atrakcyjności seksualnej.zemsty. PSM – skrót literowy oznaczający „Pomszczę swoją młodość”.l. czarna róża z kolcami – gotowość dokonania zemsty. Pierwszą czynnością . (śmierć kurwom i frajerom. kat z toporem lub mieczem w jednej ręce i uciętą głową w drugiej. wizerunki nagich kobiet. 31 i 32). Bywają to: popularne śmieszne postacie z filmów rysunkowych: kaczor Donald. 34). 35). fot. skróty lub pełne nazwy. np. jest to zniekształcenie sentencji łacińskiej fide. Uczucia te są tym silniej przeżywane. deklaracja przynależności do ludzi. Często uzupełniany jest dodatkowymi napisami: prison is my home (więzienie jest moim domem). scen seksualnych i inne rysunki pornograficzne mają za zadanie kusić partnerki. „Casanova”. nawet za cenę cierpień. WYKONYWANIE TATUAŻU. homo sum – „człowiekiem jestem”. fot.. fot. żeby dziwka melodię znała i na flecie klawo grała (zob. a nawet wizerunki używanych pseudonimów. kompozycje pamiątkowe i ozdobne. KTK „Kocham tylko kurtyzany”. 36). sceny z filmów i powieści oraz wiele innych. III. fot.. disce pati – „ucz się cierpieć”. lecz bacz komu.z. w których znajdują się więzienia: wizerunek sułtana – oznacza więzienie w Wołowie. symbol zemsty na swoich katach. kropka poniżej wargi. Dają one świadectwo poczucia humoru nosicieli tych znaków. budzenia lęku i grozy. pies Pluto itd. kropka. oznacza uwodziciela. vide cul fide – „patrz. memento mori – „pamiętaj o śmierci”. z poświatą księżyca i kajdanami. wampirów i wilkołaków. 30). kreska – „przerwa w życiorysie”. sed cui. fot. a nawet duchów (zob. kot ścigający myszkę uciekającą pomiędzy pośladki. tu spędziłem młode lata . czyli przedstawicielach organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. komu ufać”. homo homini lupus – „człowiek człowiekowi wilkiem”. np. agresywnych siłaczy – tzw. różnego rodzaju postaci wyrażających grozę. fot. 41 i 42). Wiele tatuaży ma spełniać funkcje odstraszania. kreska. symbole i nazwy miejscowości. scenki rodzajowe. gdzie oznacza literę k (jak KARA?). potworów. napis w języku angielskim born to raise hell – urodziłem się by czynić piekło. Prócz opisanych przykładów w treści tatuaży więziennych przejawiają się inne tematy (zob. krzyż. fot. Stąd powszechność tych symboli wśród grypsujących . karykatury własne i cudze. (zob. fot. tj. ś.f.h. W środowisku grypserskim popularny jest zwyczaj tatuowania sentencji zasługujących na utrwalenie: milczenie jest złotem – zwrot ten przypomina o nakazie przestrzegania tajemnic grypserskich i przestępczych.i.k. pobudzać ich ciekawość i podniecać erotycznie: Wydziargał se nuty koło kindybała. Przykłady tatuaży o treści erotycznej: skrót KSM oznacza: „Kocham same małolatki” (lub mężatki). znak przejąty z alfabetu Morse'a. USUWANIE. prison is hell (więzienie jest piekłem) itp. im silniejszy jest związek więźnia z normami podkultury. Obrazują to dalsze przykłady: ręka zakuta w zerwane kajdany ze sztyletem w dłoni – symbol ucieczki w celu dokonania zemsty (zob. litera W z wężem – więzienie we Wronkach (zob. vide – ufaj.. Arab w turbanie – więzienie w Goleniowie. 44). ukrzyżowanie – „męczennik” (zob. sentencja ta ma przypominać o ostrożności w przestępczym fachu. niekiedy po wewnętrznej jej stronie – oznacza gotowość do świadczenia usług miłości francuskiej. dając zarazem wyobrażenie mężności. portrety kochanek. portrety kobiet – „kolekcjoner”. W warunkach więziennych czynność ta wykonywana jest najprostszymi środkami i prymitywną techniką. fot. monogramy. 37 i 38). 33). agresywnych zwierząt. siły i niezłomności nosiciela tatuażu. np. obok pień katowski – „kat katom”. wolność. rozpowszechniony z błędem ortograficznym) (zob. fot.i. 39). fot. chwała ludziom i złodziejom). KWM „Kocham wolną miłość” (zob. Część tatuaży ma symbolizować więzienne męczeństwo: rysunek krat w grubym murze. śmierć. Tak zwane śmieszki stanowią grupę tatuaży o treści pogodnej i rozweselającej.

kawałków drutu. zbyt głębokie – spowodują nadmierne krwawienie i wypłukanie barwnika. korka. zazwyczaj większymi i gęściej cieniowanymi. plastyku (podobnie jak małe śrubokręty) uzyskując poręczne narzędzia. tkanin czy też worków plastykowych. czyli papierosy. Za najlepsze ostrza uchodzą struny do gitary z zaostrzonymi końcami. Najbardziej pożądany do tatuowania jest tusz kreślarski. autobusy – zwykłe paczki herbaty i przegubowce – duże paczki). który po wygojeniu odpada razem z barwnikiem. którymi następnie nakłuwa się ciało. korka. sproszkowanego węgla albo z sadzy uzyskanej ze spalonej gumy. a niekiedy dysponują nawet obszernymi albumami. Jest to ostatnia czynność tatuowania. ilość herbaty. kremem. Kolki sporządza się także ze szpilek. stężone kwasy (np. Innym sposobem jest oparzenie tatuowanej skóry za pomocą kropel z roztopionego nad płomieniem woreczka plastykowego czy wręcz papierosa. smalcem) lub alkoholem. choć zazwyczaj jeszcze po 3-4 tygodniach można rozpoznać dotykiem charakterystyczne lekkie zgrubienia na skórze. a nawet gwoździ. bo wynosząca do kilkuset szlugów . Wykonywanie tatuaży jest trudne. Na skórze w miejscach zabarwionych wykonuje się nakłucia. 43). pilnikiem. aby zachować odstęp ok. głębokość nakłuć. Po zabiegu pozostaje na skórze obrzęk i zaczerwienienie. Barwnik miesza się z tłuszczem (np. zbyt płytkie prowadzą do zaniku tatuażu przez stopniowe ścieranie się naskórka. rozeznaniem wymagań klienteli oraz specyfiki tatuowania. Następnie mokry kawałek płótna przyciska się do ciała i wzorek zostaje odciśnięty na skórze. sprężynek do długopisów. Następuje etap właściwego dziargania . Służą do tego celu kolki – najczęściej są to dwie igły mocno obwiązane nitką przeplatającą się pomiędzy nimi. ale tylko specjaliści potrafią to zrobić prawidłowo. przy tatuowaniu stopnia generała wycina się poprzednią dystynkcję pułkownika. czyli wykonywania tatuażu.więźnia. 1 mm. zamierzającego wykonać na sobie tatuaż. Pozostaje tylko zapłata specjaliście. ale ich usuwanie nastręcza jeszcze więcej problemów. Również rzadkie jest starcie płatu skóry papierem ściernym. Przygotowują oni wzorki lub ich zestawy. czosnku lub cytryny. spinaczy o zaostrzonych końcówkach. jak nadmanganian potasu i niektóre leki. W warunkach więziennych najpopularniejszym sposobem jest długotrwałe pocieranie tatuowanego ciała główką zapałki aż do przetarcia skóry i wcieranie w to miejsce soku z cebuli. amoniak. Rysunek wzorku pociąga się ołówkiem kopiowym. tj. Bywają też stosowane zestawy wieloelementowe (szczególnie do tatuowania większych płaszczyzn). Następnie przyciska się do niego zamoczony kawałek płótna (najczęściej jest to część wydarta z prześcieradła) i w ten sposób zostaje na nim odbita kolejna kopia. Szczególnym sposobem pozbycia się nieaktualnych albo nieudanych rysunków jest pokrywanie ich nowymi. Dziargać może każdy. Problemem technicznym jest tu np. maczając w niej kolki . Wśród uczestników podkultury istnieją fachowcy obdarzeni talentem plastycznym. W opisanych warunkach dochodzi jednak nierzadko do zakażeń i powikłań prowadzących niekiedy do martwicy skóry. Często stosuje się także substancje żrące: sodę kaustyczną. . bądź wcierając ją w otwory nakłute w skórze. a w ostateczności z wodą. Wzorek należy kupić (obiegowym środkiem płatniczym w więzieniu są: szlugi . które w szczęśliwszych przypadkach stopniowo zanikają. W wyjątkowych przypadkach spotyka się wycinanie żyletką kawałków skóry z tatuażem (np. fot. a oprócz nich takie. czaj w tzw. szufladach . Pozostawiają one najczęściej rozmyte. Ostrza zazwyczaj oprawia się w kawałki drewna. farbek. z baterii elektrycznych). ale można także przygotować barwnik z farb. mieszczącej się w pudełku od zapałek. plackowate blizny o jaśniejszej barwie. drzewa. zresztą niemała. gdyż pozwalają uzyskać różną grubość kropek. Szczęśliwy finał polega na tym. olejków) . Substancję tę wprowadza się do skóry bądź bezpośrednio. jest zdobycie wzorku . agrafek. że wytwarza się skrzep. to samo wykonuje się zmuszając kogoś do usunięcia tatuażu „nieuprawnionego”). Po zdobyciu wzorku należy sporządzić matrycę (zob. Specjaliści znają też tajniki cieniowania rysunku i sporządzania trwałych barwników (kolorków.

a nawet do recydywy. jak i przez formę: rym. Charakterystyczne dla tego środowiska ballady. in. jeżeli jego tatuaże są widoczne. jak np. BALLADY I PIOSENKI Spośród wszystkich wytworów folkloru więziennego ballady i piosenki mają największą popularność w grupie grypserskiej. niekiedy zawierają zdumiewające błędy i zniekształcenia powstałe przy kolejnych przepisywaniach i adaptacjach. W związku z tym nawet zresocjalizowany były więzień narażony jest często na nieufność i afronty. Wykonawcom piosenek pozostaje więc tylko prosta decyzja – czy śpiewać – i w ten sposób prezentować gotowe poglądy jako swoje. piosenki. dla więźniów stanowią nierzadko prawdziwe skarby chronione przed kradzieżami. A więc wolą stawać przed dylematem: co wolno. czy nie podzielają. że ich nie znają. Utwory te zwalniają więc w dużym stopniu młodych reprezentantów podkultury grypserskiej od męki myślenia i przez to . że popularność ballad i piosenek wśród więźniów ma kilka źródeł. uzasadniał podejrzenia o przestępstwo. Bardzo często mają oni poważne trudności w wyrażaniu swoich myśli i poglądów. dobrze sformułowane poglądy grypserskie i przestępcze. był przyczyną zerwania zaręczyn itd. Niektóre z nich – przechowywane przez lata i wielokrotnie przepisywane w zeszytach – stały się powszechnie znane we wszystkich więzieniach. Wydaje się. że tatuaże znamionują przeszłość więzienną i demoralizację przestępczą. Dlatego m. I. Część z tych wytworów jest nośnikiem treści i emocji typowych dla członków podkultury grypserskiej. Na zasadzie błędnego koła tatuaże mogą przyczyniać się do trudności przystosowawczych ich nosicieli. przysłowia. W opinii społecznej powszechny jest bowiem pogląd. że tatuaż był powodem odmowy przyjęcia do pracy. rytm i melodię. Wydaje się. Zdarzało się. a nawet poza nimi. Niektóre ballady i piosenki pełnią rolę „bryku” i zapełniają tę lukę. co silnie kontrastuje z martwą ciszą więziennych korytarzy lub jednostajnością odgłosów rutynowych czynności. co często określa się jako folklor więzienny. Te popularniejsze często pojawiają się w wielu odmianach. zarówno przez swoją epicką i dramatyczną treść. anegdoty czy ciekawostki. a także przedmioty ozdobne i użytkowe wchodzą w skład tego. ROZDZIAŁ SIÓDMY – WYTWORY UCZESTNIKÓW PODKULTURY WIĘZIENNEJ Nieodłącznym elementem więziennej rzeczywistości jest twórczość więźniów. cele i wartości podkultury – i to nie dlatego. że większość uczestników podkultury więziennej niechętnie zastanawia się nad filozoficznymi i etycznymi uzasadnieniami swoich poglądów. rewizjami i zniszczeniem bardziej niż inne osobiste rzeczy. Ballady i piosenki przynajmniej łagodzą tę potrzebę. a ponadto bardzo często wywołują zakażenia. Ich poznanie może więc być kolejnym krokiem w poznawaniu i charakteryzowaniu zjawiska tej podkultury. wiersze. Już samo zwracanie uwagi swym tatuażem w publicznych kąpieliskach może być źródłem stresujących przeżyć. Drugim źródłem znaczenia ballad i piosenek jest dla podopiecznych placówek penitencjarnych możliwość wypowiadania własnych poglądów słowami śpiewanych utworów. tatuaże bywają też przyczyną przeżywania przez ich nosicieli poważnych komplikacji psychospołecznych po wyjściu z więzienia. Prócz wyżej wymienionych konsekwencji.cegłą. Inne mają bardziej lokalny zasięg albo ograniczoną liczbę zwolenników. niż przed problemem: jaki to ma sens. wolą oni ograniczać się do prostych wyborów związanych ze stosowaniem norm grypserskich. liczne śpiewane utwory. a czego nie wolno. które dla ludzi z wolnego świata mają czasem tylko wartość przelotnego nastroju. a szczególnie trudno przychodzi im wyłożyć w słowach takie ogólne treści. wynikających z regulaminowego porządku zakładu. że nie mają poważniejszych przemyśleń na ten temat. Wszystkie te sposoby pozostawiają blizny na ciele. ale dlatego. podając gotowe. Jednym z nich jest niewątpliwie silna – i stale rosnąca w miarę upływu czasu pobytu za murami – potrzeba urozmaicenia szarzyzny i przytłaczającej monotonii więziennej codzienności.

zarówno pod względem formy. Chce powstać – nie może. a nierzadko także wulgarna i obsceniczna. Wydaje się. Odnajdując podobieństwo jego losu i jego cech do własnych. na zgniłym posłaniu Nieznany młodzieniec umiera. jak i treści. Można więc przypuszczać. strasznego reżimu penitencjarnego. Anonimowość utworów pozwala wykonawcom czy też posiadaczom odpisów uniknąć posądzenia przez personel o inicjowanie treści grypserskich czy niecenzuralnych. okrutnym represjom niesprawiedliwego. Można jednak wyróżnić wśród nich liczne podobieństwa i podzielić je na szereg omówionych niżej rodzajów. łzy z oczu się leją: –Ach matko – ja. Śpiewający – i oczywiście słuchający – więzień często identyfikuje się z bohaterem utworu. Pierś mu się porusza w powolnym konaniu. świec gromnicznych i szubienic. tak wszyscy płakali: . Analizując więzienne utwory śpiewane dostrzega się bardzo dużą ich różnorodność. i wilka nakarmić”. czuje się mniej osamotniony w przeżywaniu goryczy krzywdy i żalu utraty. Przy jego posłaniu więzienna siostrzyczka Młodemu więźniowi tłumaczy: –Młodzieńcze. syn twój – umieram! O szóstej nad ranem wynieśli go z celi I skryli go w ciemnej mogile. ty wrócisz do matki Nim zakwitną różne i maki. Akceptacja utworów przez ogół grupy daje poczucie bezpieczeństwa wobec cenzury grypserskiej. to spada. Jak długo on nosi te pęta! Wyrokiem sądu na śmierć był skazany. A ręce i nogi miał skute w kajdany. a także obecność znamion męczeńskiej śmierci w postaci kaplic. że większość z nich powstrzymuje się od wypowiadania swoich osobistych sądów nie mając pewności. Głoszenie poglądów niewłaściwych z punktu widzenia norm podkulturowych grozi tak poważnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi wobec członków organizacji. bardzo śmiała w prezentowaniu poglądów. Tak więc wypowiadanie się poprzez balladę i piosenkę pozwala „i owcę ocalić. przypominające martyrologię romantycznych bohaterów carskich lochów. że śpiewanie i słuchanie utworów powoduje obniżenie napięcia emocjonalnego i redukcję niepokoju więźnia. Dokoła on błądzi oczyma. co przynosi mu ulgę i ukojenie. że należy zwrócić uwagę na jeszcze jedno źródło powszechności tego zjawiska w więzieniu. a zarazem zaakceptowana przez ogół grupy. Przykładem takiego utworu jest następująca ballada: MŁODZIENIEC W więziennym szpitalu. Więźniowie jak stali. UTWORY „MĘCZEŃSKIE” Opisują one ponury los i krzywdę więźniów poddanych bezdusznym. 1. Wtem klawisz drzwi celi otwiera. młodzieńcze.ułatwiają im życie. Charakterystycznymi elementami tych utworów są przesadne „ornamenty” w postaci opisów brzęczących kajdan i odrażających warunków sanitarnych. Jest to treść często ostra. że ich treść jest anonimowa. Znajduje też w piosence poczucie solidarności grupowej i wspólnoty ciężkich doświadczeń z innymi członkami grupy. A wyrok sądu – rzecz święta! Gorączka się wzmaga: to wzrasta. czy są prawomyślne. Kolejnym powodem ważności śpiewanych utworów dla grypsujących jest fakt.

ach synku. Lekarz liczył minuty Ile Jek będzie żył? Pierś mu się nie poruszyła. Oczy zaszły mu mgłą. Tyś umarł zakuty w kajdany! – Ach synku. S . ach synku. spod więziennej celi Taką nawijkę więźniom śle: – Sen dziwny miałem moi koledzy. Na nią targałem armaty dwie. Głuchy strzał rozległ się. I nie słyszał w oddali. Bo cię czekam co noc! I jeszcze jeden utwór tego rodzaju: CZUBAK Raz Czubak z rana. Wtem podchodzi policjant: –Młody Jeku: poddaj się! Błyskawiczna wymiana. Głosu Dorotki za mgłą. ach synku kochany. Tam matka skazańca już płacze: – Ach synku. On umarł zakuty w kajdany! W więziennej kaplicy trzy świece się palą. na śmierć był skazany. Tyś umarł zakuty w kajdany! A oto inny przykład utworu tego rodzaju: (Prawdopodobnie chodzi o imię Jack) JEK Na dansingu w lokalu Młody Jek bawił się. niewinny. ach synku kochany.– Nasz młody kolega nie żyje! Na starym cmentarzu dwa krzyże stały I cicho do siebie szeptały: – Niewinny. Serce przeczuwa. że będzie źle? Dziś mi się śniła wysoka góra. Ona pada zemdlona A jej Jek rannym był! W lazarecie więziennym Lekarz wciąż przy nim był. Jak cichutko szeptała I mówiła mu wciąż – Wróćżesz do mnie mój miły. Na złe mi wróży ta noc ponura: Pewno me życie zakończy się! Już do raportu klucznik go wzywa.

schodzę ze świata Jak morska fala. 2. 3. UTWORY „MIŁOSNE” W tej grupie znajdują się piosenki o treści erotycznej i seksualnej. karę wobec prześladowców. niezłomnych. Nade wszystko jednak zacytowany wiersz jest utworem. To dostaną własnymi pałami! Wtedy będą klękali I o litość błagali My nad nimi litości nie mamy! Bohaterowie utworu nie są już bezsilni. dziewczyna I zabawa w najlepszych lokalach! A gdy gliny się zjawią I swe mordy nastawią.traż go otacza ze wszystkich stron! – Czas ci Czubaku iść na stracenie. A potem gryzie jak leśny wąż! Z psychologicznego punktu widzenia ten rodzaj utworów jest przede wszystkim przejawem frustracji spowodowanej utratą wolności.: Niech się sądy zawalą. wymierzoną przez mocnych. Jareckich swoich z dala poznaje I takie słowa nawija on: – Ach! Matko droga. Opisują one przede wszystkim tęsknotę za dziewczynami. jest to więc namiastka rozładowania frustracji poprzez naiwne tzw. jak rosy cień. UTWORY „BUNTOWNICZE” Opisują one zemstę. Np. nie są ofiarami. co stojąc mdlejesz. Niech się akta popalą. Już gromko bije więzienny dzwon. Ten rodzaj utworów ma więc charakter manifestu grypserskiego. rozpamiętują . A więźniowie swych sędziów powieszą! Wtedy będzie melina. Papierosy. nieustraszonych więźniów. który bezpośrednio wyraża podstawowe cele podkultury więziennej: walkę z prawem i jego organami oraz solidarność grypserską. Jest to najliczniejsza grupa piosenek więziennych. Jednak niewątpliwie jest to zarazem sformułowanie podstawowych przesłanek emocjonalnych uzasadniających postawę wrogości grupy grypserskiej wobec prześladowców: sądu i służby więziennej. Już bezlitosny zbliża się zgon! Na szubienicy stopniach on staje. Za chwilę ujrzysz mój zimny trup! Po mojej śmierci – ty się roześmiejesz. myślenie życzeniowe. Gdy znów innego ujrzysz u swych stóp! – Ach wy kobiety! Przez was my giniem I przez was cierpimy wciąż! Kobieta daje fartu na chwilę. Bodaj bym nie znał całego świata! Bodaj bym nie znał narodzin dnia! – A ty dziewczyno.

Oddech wciąż się potęguje... Będzie razem nam jak w niebie. I znów zakwitły bzy. Moje ciało twego chciało. Lato stało się już zimą.ukochana moja. pachnące bzy.. Myśli me do ciebie płyną.. Jak trudno jest wylewać gorzkie łzy! Z więzienia szłem przez góry i doliny..) Uległem twoim namowom.ich wdzięki i wspólne przeżycia..) Z tobą było mi jak w niebie. Jest on interesujący ze względu na zawartą w nim normę moralną dotyczącą zdrady miłosnej: ZESZŁA ZIMA Zeszła już zima i nastało cudne lato. Okna małe za blindami. (..) Splątane ze sobą ciała Wiją się jak wąż bez mała. a ja ciebie. Jam ci biustonosz z piersi zrywał. W tobie jest cała ostoja. A oto inny utwór z tej samej grupy. W snach widziałem tylko ciebie. W czyn zmieniłem lotne słowo. Uszy słyszą ciche łkanie I więziennych kluczy zgrzytanie. (.... (. Bo tyś jedna mi została... Z dwóch ciał jedno powstawało. Oczy widzą szare ściany. (.] . (W tytule i w pierwszym wierszu należy wpisać imię ukochanej): [. Całuję cię i twe ciało czule Ściągając z ciebie koszulę. A ochoty nie brakuje. Dniem i nocą nas łączyła. Miłość nasza piękna była. Ach Boże mój! Jak trudno żyć za kratą. Tyś swe ciało mi dawała I pieniędzy nie żądała.) Ufam. Podany niżej utwór skrócono – w oryginale liczy on 13 zwrotek. że będziesz czekała.) Teraz rozłąka nas dzieli.. Bo mnie więżą w ciemnej celi. Wiatr w trawie cicho przygrywał. .. (. Ty będziesz miała mnie.

Strzeliłem raz i padły trupy dwa. I jeszcze jeden. Teraz za kratami szlocha I wylewa gorzkie łzy. Z którą spędził tyle dni. A w mej ręce błysnął nóż. – Tyś dziewczyno mnie zdradziła. Za murami jestem już.. A ja tak kochałem cię! Do więzienia w mrocznej głuszy Wiew wolności przyszedł tuż: Klawisz mi sam drzwi odkluczył. Księżyc wyszedł zza chmur. Głos zza kraty leci w dal. o jeszcze tragiczniejszych konsekwencjach zdrady: BALLADA O ZDRADZIE Noc posępna – gwiazd nie widać. I zakończył swą piosenkę W sercu swoim topiąc nóż. Mą miłością pogardziłaś. Serce mu rozrywał żal. Frajer tuli ją w ramionach A w mych oczach błyszczy łza. którą kochał. Most zwodzony widać w dali. Serce jej przestało bić. by ujrzeć lubą swą.Z więzienia szłem. Drżącą dłoń podałem już. O północy ją spotkałem. w pełni – Ona już przestała żyć! On tak stojąc nad jej ciałem Ręce swe do Boga wzniósł. Ty z innymi bawisz się. Przez dziewczynę. Ja pod jej oknem ponad trzy godziny Stałem i zobaczyłem: inny tulił ją! I z tej rozpaczy chwyciłem za pistolet.. Ach Boże mój! To nie jest moja wina – To wina jej – po cóż zdradziła mnie? Piętnaście lat więzienia – się nie boję! Piętnaście lat to dla mnie fraszką jest! Piętnaście lat odsiedzą jak za swoje. . W kawiarence ją spotkałem: W męskim towarzystwie gra. Wyjdę – wolnością będę cieszył się. Młody więzień stał przy blindach. Gdy zadałem cios śmiertelny..

Na Wolności jest tyle panienek – Może która zechciałaby mnie? Żegnaj matko i siostro najdroższa. A oto fragment innej piosenki: (. Jak tu spać. gdy osoba ukochana przebywa w więzieniu. Kolejny utwór sentymentalny to opis złego losu. smutek uwięzionych. a mężczyźni nie. Czy słyszałeś kanarka. czy pogląd ten wynika z przekonania. jak w klatce Nuci sobie żałosną swą pieśń? Albo dziecko skarżące się matce. Umrę w celi maleńkiej samotny I tak skończy się ten żywot mój.. Jest to jednak norma jednokierunkowa – dotyczy wyłącznie dziewczyn.Tak więc w balladach i piosenkach zdrada karana jest śmiercią bez względu na konsekwencje prawne i osobistą tragedię. Że się boi. Będę płakał – tak będzie najprościej. Żegnaj ojcze ukochany mój. Gdzie nie kończą się dni apelami. żal utraconych szans. A na rzęsach tęsknoty łza lśni? Mimo woli śnią mi się marzenia O wolności – tak cudnej bez krat. Nie jest jasne. A na kraty przyleci mój ptak. Najprawdopodobniej jednak na opisywaną normę składają się obydwa elementy jednocześnie. okrutnego pecha.. UTWORY „SENTYMENTALNE” Opisują one tęsknotę za wolnością. TRZYNASTY NUMER . Wolność i jeszcze raz Wolność. Sen wolności – tak cudny i miły – Lecz go przerwał więziennych kluczy brzęk. spać! – krzyknął klawisz zza drzwi. Nierealny wydaje się świat! Mimo woli się oczy skleiły. – Szósta. O Wolności ja marzę i śnię. ludzkie marzenia. A marzenia przelały się w sen. że dziewczyny muszą być wierne. ZMROK Zmrok za oknem zapada powoli. czy też uwarunkowany jest szczególną sytuacją życiową: nie wolno zdradzać.) Wolność. 4. kiedy serce tak boli. Ja ostatni ten list do was piszę – Wkrótce skończy się ten żywot mój! W mojej celi jest krata potężna. Ja dziś do niej przywieszę ten sznur. Zawierają też często zwykłe. że przyśni mu się lew? Gdy nadejdzie dzień pierwszy wolności I na wolność wypuszczą stąd mnie.

że mamy tu do czynienia z rodzajem wentyla bezpieczeństwa dla tłumionych uczuć. Ponadto wydaje się. zobaczyć on chciał. Potrzeba takiego zabezpieczenia wydaje się ważna z punktu widzenia interesu grupy podkulturowej. Trudno wyjaśnić tę niekonsekwencję grypserskiej obyczajowości. mające zaburzenia uczuciowości wyższej. odpornych. W tej sytuacji piosenka – mająca symboliczne znaczenie – wydaje się stosunkowo dobrym środkiem zaradczym. kradła w całym mieście. W związku z utworami z tej grupy narzuca się spostrzeżenie. Wkrótce się pobrali. bardzo często cechuje sentymentalizm. ma na celu rozładowanie depresji – choćby tylko przez nagłośnienie i odebranie indywidualnego. Proste rozładowanie takich emocji jak żal. gdyż wiadomo. tęsknota czy smutek w grupie mogłoby zagrozić jej funkcjonowaniu. O synku. UTWORY „MENTORSKIE” . Myśli i uczucia pod trzynasty numer śle. że tłumione emocje bywają często źródłem zaburzeń psychicznych. co w świecie został. niezłomnych. że ich treść i emocjonalny klimat są zasadniczo niezgodne z normami podkultury. ukochany ) wydają się nawet wykraczać poza niebezpieczną strefę grypserskiej tolerancji. Bóg im syna dał. Z twarzyczki tej bladej nie spuszczał on oka Nagle biedne serce z żalu pękło mu! Są to opisy stanów depresyjnych. nawet z myślami samobójczymi. 5. Nasuwa się jedynie hipoteza. twardych. że osoby charakteryzujące się chłodem uczuciowym. Trzynasty numer nad krzywą bramą – Ten numer niefartowny był. czułostkowość. Prawdopodobnie dlatego właśnie w grypserskim folklorze mają swoje miejsce sentymentalne utwory. Synka. Wieczory.Poznał ją w tramwaju numer trzynaście I pokrewną duszę zaraz poznał w niej: Była doliniarką. A los za nią szedł jak złowrogi cień. Brak możliwości rozładowania emocji prowadziłby więc w konsekwencji do zaburzeń w funkcjonowaniu grupy. Niektóre zwroty (np. Lecz któryś z przechodniów z cicha szepnął doń: „– Pański synek wczoraj na ulicy zmarł!”. W tym szalonym szczęściu krótki okres trwał. osobistego charakteru tym przeżyciom. swą pociechę. Prawdopodobnie takie symboliczne ich przedstawienie i wyśpiewani. O synku marzył. długie noce spędzał z swoją damą. W murach więziennych spędził trzynaście lat. Bądąc raz na balu wbił jej w serce nóż – Zbito go i skuto – i po wszystkim już! Trzynasty numer na plecy dostał. maminsynek godny jedynie pogardy i poniżenia. a nawet ckliwość. Trzynasty numer na synka zwłokach Służył mu jak paszport do wiecznego snu. Wyrok mu się skończył – wypuszczono go. Jest to rodzaj emocjonalnej przeciwwagi dla cynizmu. gdyż kieruje się ona wzorami ludzi mocnych. który na ulicy spał. Przypuszczalnie zaprezentowanie wśród kolegów podobnej postawy naraziłoby grypsującego na dotkliwe ośmieszenie i szykany. Byłby on bowiem spostrzegany jako mięczak. cycuś . Tymczasem w piosence jest to możliwe.

nie będziesz karany. tylko powiedziałem: Jak wyjdę z więzienia – płakać nie przestanę! (. I taką wiąchę mu śle: Ty komunisto w pysk jebany. ukazują uroki życia poza prawem. O szóstej rano trzeba wstać. hardość.. wasza kurwa mać! Gdy młody więzień to usłyszał. Do nikogo dziś żalu nie czuję. (. dumę i grypserski honor.. jak np. utwór: WÓDKA Mówił mi raz ojciec. ani rady brata.) A oto fragment innego utworu: (. Ze swego koja zerwał się I podchodzi do klawicha. Jeszcze się pytali. Bo swym losem ja sam kieruję I za czyny odpowiadam sam.. w więzieniu spędzam młode lata.. Nie zjadłem go wcale. Ty świński ryju obrzygany. WIĄCHA O szóstej rano jest pobudka. Czemu nam nie dajesz spać? Po wysłuchaniu tej wiązanki Klawich okrutnie wkurwił się I skinął tylko na mnie palcem . w progi tych bram. UTWORY „ZAWADIACKIE” Opisują zuchwałe zachowania grypserskie i hulaszcze życie przestępców. Nie słuchałem ojca. Dali mi tu chleba jak dębowy listek. Zawierają one także przestrogi i pouczenia. czy go zjadłem wszystek..Opisują błędy życiowe i słabości.) Okazuje się. co tak drogie mi. Teraz tu.. Czemu tak wcześnie budzisz nas. Że wstąpiłem tu. Oddalony od ludzi i świata. które doprowadziły bohatera do więzienia. że reprezentanci podkultury więziennej są zdolni do refleksji. Od wszystkiego. Zatrzasnęły się żelazne drzwi. Czyżby i w tym zakresie symboliczna forma była jedynym możliwym do zaakceptowania sposobem wypowiedzi? 6.) Zatrzasnęła się żelazna krata. ojciec mój kochany: – Nie pij synu wódki. chociaż nigdy jej nie wypowiadają w swobodnych rozmowach. Wtem klawich wpada i przeklina: Wstawać.

Ze ginekolog za skrobankę tysiąc wziął. To moja kara za ich pierwszy niecny gest. Jakaś rencistka rwała dla mnie złoty ząb. Nie puka do mnie nikt. Co dzień bez pracy.– Ty popamiętasz jeszcze mnie! Nazajutrz rano. A te klawichy – świńskie ryje – Bądą się ze mnie teraz śmiać. W bramie zaprawia on łyk – Na mnie nie czeka nikt. Niejedna dziwka przechodziła z rąk do rąk. Bo ja żadnego celu w życiu nie mam już! A oto jeszcze jeden utwór „zawadiacki”. Ukazuje też tragiczne konsekwencje zadraśnięcia honoru przestępcy: HRABINA „Byłem ja synem zhańbionej matki. Siedzę na pryczy niby król na imieninach I z braku szlugów słomę z koja muszę ćmić. A na portierni spać się kładzie nocny stróż. I jeszcze jeden „zawadiacki” utwór: BANDYTA Gdy neon kina „Gigant” znowu się zapala. Z celi nie wyjdę dziś. Tarcza księżyca lśni. Ach. Matką mu była ciemna ulica. Kurwy po nogach całowały mnie zmysłowo. Bo ja żadnego celu w życiu nie mam już! Raz mnie dorwała pewna młoda i bogata I na chawirę w willi swej zawiodła mnie. Świat cały zwisa mi. gdyby nie ten nóż! Tym krwawym czynem nigdy bym nie splamił się. Tak zabawiałem się. z kolegami wódkę piłem. Dawała komfort cud. Bo ja nikogo nie potrafię kochać już! Zostałem słynnym w mieście chuliganem I miałem bandę. Dziewczyny boją się. w kabarynie Na twardych dechach trzeba spać. . Aż doczekałem się. Ojca nie znałem ja wcale” – Tak zaczął więzień wpatrzony w kraty I wypowiadał swe żale. która zawsze wierna jest! Wybryki mnożą się.

W . Dążąc nieświadomie do przeżywania mocnych wrażeń. utwory te pomagają wykonawcom i słuchaczom w osiągnięciu pozytywnej samooceny. W utworach tej grupy przejawia się jedna z najbardziej charakterystycznych potrzeb psychicznych więźniów (a szczególnie więźniów grypsujących). według kryteriów podkulturowych. marzące. Wręczyła mu ona zwitek pieniędzy I drżąca wskazała bramę od włości. Znały go wszystkie z bruku dziewczyny. Bo miał jak sokół spojrzenie. Oczy niebieskie. Cela tam była sześć metrów długa. więc bardzo cicho Wkradł się do komnat Hrabiny. uniemożliwia im bowiem nawiązanie trwałych związków uczuciowych i tworzenie stabilniejszych warunków życia. W gronie apaczy był szanowany. Czarne. Gdy nasyciła swe ciało żądzą I upoiła się jego miłością. Raz go skusiło złe jakieś licho I za pomocą drabiny Chciał zrobić skok. Chwycił Hrabinę za bujne sploty – Hrabina padła nieżywa! On – co przed nikim nie znał popeliny. Bo kochać on mógł jak marzenie. Co mu wróżyły sny złote: Za rudą Hankę i czarną Zochę On majcher puszczał w robotę. Rósł na potęgę. piękne miał lica.Ranne budziło go słońce. jaką jest potrzeba doznawania mocnych wrażeń. Piosenki te są także próbą określenia sensu więziennego losu: warto cierpieć dla tak podniecających przeżyć. w stworzeniu chociażby symbolicznej namiastki podstaw do kreowania lepszego obrazu samego siebie – lepszego. a może przede wszystkim. oczywiście. Potrzeba ta niezwykle często leży u podłoża trudności przystosowawczych wielu ludzi. Niewątpliwą wartością utworów „zawadiackich” dla grypsujących jest możliwość podniesienia nastroju. poprawy samopoczucia. bardzo często niszczą oni to. obite tam ściany. Tam młody więzień wyroku wysłuchał: Przez sędziów na śmierć był skazany. Lecz przytuliła do łona. co osiągnęli. Hrabina była piękna i młoda. Na jego widok była spłoszona. Miał dwie kochanki piękne i młode. Ponadto. On na nią spojrzał i zadrżał cały Krew mu się w żyłach wzburzyła. Miłości była spragniona. Obce mu były uczucia strachu – Za słodką miłość pięknej Hrabiny Dał się obalić do lochu.

gry planszowe. Lepiej wykonane i pracowicie wykończone wyroby. takie. bo mnie prześladują”. skonstruowane z różnych dostępnych materiałów: od dwóch połówek żyletek podłączonych przewodami do prądu przy żarówce. ale nie np. długiego paseczka blachy wyciętej z puszki po konserwach (zob. są więc one tworzone tylko dla walorów estetycznych.: „Jestem w więzieniu. Np. Przykładowo można wymienić: figurki kolorowe. II. Członkom organizacji grypserskiej szczególną trudność sprawia uświadomienie sobie rzeczywistych. fot. zdobią także listy rysunkami albo wypalają na nich wzorki papierosem. które ochronią poczucie własnej wartości i godności osobistej. przedmioty o znaczeniu kulturowym. Wytwarzają więc oni mechanizm obronny. 51. wewnętrznych przyczyn osobistych niepowodzeń życiowych. pudełka. wytworzonych (w celu zaspokojenia doraźnych potrzeb) z podręcznych materiałów zastępczych. a nawet całe teksty. Wspólną cechą tych wyrobów jest brak wartości użytkowej. nie odbiera im oczywiście artystycznej wartości. np. 47). fot. Najłatwiejsze prawdopodobnie do przyjęcia są treści symboliczne. szkatułki i pokrowce na różne przedmioty osobiste. lub choćby tylko do zdobywania ich przychylności. ARTYSTYCZNE WYTWORY MATERIALNE. polegający na nieświadomym przemieszczaniu tych emocjonalnych przyczyn na inne. którymi można zagotować wodę w kubku. bezpieczniejsze do przyjęcia. Ponadto świadczą oni usługi w zakresie układania tekstu: w zależności od potrzeb klienta oferują gotowe formułki rozpoczynające listy. często wierszowane. szkatułce (zob. że powstają często na określone zamówienie i że mogą być towarem przynoszącym dochód..: „Jestem w więzieniu.. nierzadko ozdobione: noże (ich posiadanie to punkt honoru każdego grypsującego) – od typowo stołowych po śmiercionośne sztylety (zob. listów „zapoznawczych” i „miłosnych”. Reprezentantom podkultury wyroby te służą często do przekupywania funkcjonariuszy. często bogato zdobione. jak np. fot. grzałki – bardzo proste i bardzo efektywne przyrządy elektryczne do gotowania wody. przewód elektryczny sporządzony z wąskiego. w tym także misterne puderniczki i papierośnice. fot. III. które zawarte są w piosenkach i balladach. IV. Poza zastosowaniem dekoracyjnego liternictwa potrafią oni także wycinać na obrzeżach kart listów i kopertach cieniutkie paseczki i przeplatać je w skomplikowany wzorek tworzący ozdobny szlaczek. FAJANS W środowisku więziennym spotyka się wytwory materialne charakterystyczne tylko dla tego środowiska. krasnale. LISTY OZDOBNE Wśród więźniów są specjaliści. WYROBY UŻYTKOWE Poza wytworami artystycznymi spotyka się również często w omawianym środowisku wyroby użytkowe. 49. stosownie do okoliczności. układanki ze słomy o różnych zabarwieniach w formie obrazków na kartkach o różnej treści lub skomplikowanych wzorów na różnych przedmiotach. (zob. na puderniczce. bo nie potrafię poradzić sobie z wymogami życia”. 52).bo takie jest ryzyko uprawianego przeze mnie zajęcia”. karty itd. to znaczy te. którzy opanowali sztukę zdobienia kopert i kaset listowych. 50.. Wspólną cechą tych przedmiotów jest ich wartość użytkowa. fot. domino. 6).obydwu powyższych utworach można dostrzec ilustrację mechanizmu burzenia względnego spokoju właśnie z powodu nieprzepartej – chociaż nie uświadomionej przez bohatera – potrzeby doznawania mocnych wrażeń. których tworzywem jest spreparowany i utrwalony chleb: figury szachowe..gdyż warto cierpieć za niezapomniane przeżycia”. Potrzeba zdobienia wysyłanych listów . różnorodne rzeźby z mydła (zob. że podstawowym czynnikiem twórczej motywacji autorów jest tu po prostu potrzeba wypowiedzi artystycznej oraz chęć przyozdobienia celi. niezliczona ilość drobnych przedmiotów. 45). Fakt. tzn. „.. którymi można zagotować wiadro wody (zob. Wydaje się. Analiza zjawiska twórczości śpiewanej w więzieniach ukazuje pewien ogólniejszy mechanizm psychologiczny – przemieszczenie emocji. dziwaczne i bardzo bogato zdobione buty damskie na wysokich obcasach i inne przedmioty o znaczeniu erotycznym itp. bywają przedmiotem handlu. do dwóch krążków z puszki konserwowej. konstrukcje z zapałek – od małych chatek po bardzo skomplikowane zamki baśniowe. 46). fot. albo „. 48).

Na wytwórczość środowiska podkultury więziennej. przy czym samo zjawisko podkultury nie ulega degeneracji (a może nawet rozwija się pomyślniej niż uprzednio). Jesteśmy więc świadkami procesu degeneracji i bliskiego upadku omawianego zjawiska. a nawet jako magiczna recepta na pozyskanie większej przychylności odbiorcy. szczególnie w odniesieniu do ballad i piosenek. że wraz z upadkiem totalitarnego systemu komunistycznego upadł jego jaskrawy przejaw. W warunkach ograniczeń regulaminowych. Są to: tzw. Złagodzona wersja tego poglądu głosi. że przedmioty takie są pieczołowicie wykonane i bogato zdobione. Obecnie zaś uczestnikom grup podkultury coraz trudniej przychodzi przystosowanie się do nowych wymagań stawianych im przez rzeczywistość. Można domyślać się. a tylko ograniczone. Umożliwiają one reprezentantom tej podkultury skutecznie przystosować się do zmienionej sytuacji. w jaką wpędzali swego czasu członków . podkultura więzienna. złodziejskie od grypserskich. Zdarza się. Ponadto zdobienie jest przez nadawcę przeżywane jako uzupełnienie treści wizualną oprawą. jakim był represyjny reżim systemu penitencjarnego. kotwice i choinki – przyrządy sporządzone z zaostrzonych i odpowiednio ukształtowanych kawałków drutu. tzw. takich jak młodzieżowe i przestępcze. połączoną z przekornym odwlekaniem takiego zamachu (co jest wynikiem tendencji masochistycznych). a wraz z nim – jego wytwór. postępują zmiany i w najgłębszych zakamarkach tejże areny. fot. w więzieniach. tnąc ściany żołądka. a zarazem wróg. że represje w więzieniach nie zostały zniesione. Ten szczególny stosunek niektórych więźniów do takich przedmiotów wynika z potrzeby doznawania przyjemności w dręczeniu siebie samego myślą o samoagresji czy samobójstwie. sznury – do sporządzania pętli wisielczych (zob. fot.wynika z dwóch przyczyn. 11. W przeszłości zjawisko podkultury więziennej przechodziło. które po połknięciu docierają do żołądka i dopiero tam wprawiają się w ruch (jak skrzydła wiatraka). V. arenie dziejów naszego kraju. Za słusznością pierwszego z tych poglądów przemawiają poważne przesłanki. Ponadto. Dlatego bardzo trudno jest odróżnić wytwory np. 2. Przykładem może być pułapka w postaci degradacji. samo ich posiadanie wskazuje na formę buntu wobec systemu więziennictwa (tendencje agresywne). Nie zmienia to jednak faktu. a zatem i zjawisko podkultury więziennej uległo jedynie ograniczeniu. W ozdobieniu go wyraża się właśnie ten wyjątkowy stosunek emocjonalny więźnia do listu. Jednym z takich sposobów jest elastyczna zmiana norm podkulturowych w odpowiedzi na zagrożenie grupy płynące ze strony personelu więziennego. służące do połyków skutkujących uszkodzeniami przełyku (zob. 53). że – jak to zaznaczono na wstępie – wytwory te są nośnikami emocji. fot. AKCESORIA DO SAMOAGRESJI Wysoka specjalizacja podkulturowa w dziedzinie samoagresji wymaga wytwarzania różnych przeznaczonych do tego celu przyrządów. in. Bywają też one starannie chronione w taki sposób. a co za tym idzie i w zjawisku podkultury więziennej. tzn. oprócz okresowego rozkwitu. ponieważ przechowywanie takich przedmiotów jest zakazane przez regulamin. także okresy regresji. Wśród osób zawodowo zainteresowanych problemami podkultury więziennej spotykamy następujące dwa odmienne poglądy na temat tych przemian: 1. 17. że wytwory te są istotnym składnikiem zjawiska podkultury więziennej. a jeszcze trudniej wytwory środowiska więziennego pozagrypserskiego od tych ściśle grypserskich. a częściej – odbiorczyni (zob. dla osamotnionego więźnia każdy list jest skarbem najcenniejszym. Można domyślać się. często nieświadomych i dlatego słabo poddają się precyzyjnym rozgraniczeniom i unormowaniom. że wraz ze zmianami gospodarczymi i politycznymi na tzw. z tego. tj. lecz zawsze jej reprezentanci znajdowali sposoby na ominięcie niebezpieczeństwa. To wzajemne przenikanie się podkultur wynika m. niemal amulet. jakby chodziło o niezwykle cenny przedmiot. 18). 12). strzykawki – tulejki i tłoczki wykonane z różnych podręcznych materiałów (z igłami do strzykawek skradzionymi z ambulatorium) – do wstrzyków . mają silny wpływ podkultury innych środowisk. wiatraki – pomysłowe urządzenia z ostrzami.

W efekcie funkcjonariusze stracili w ogóle możliwość prostego rozpoznania przynależności grupowej więźniów. jest pobrudzenie ofiary kremem . że oto znalazł się sposób na ostateczne zwalczenie zjawiska podkultury. do licznych przecweleń . z następujących przesłanek: złagodzona polityka karania pozbawieniem wolności. co wykluczało jego uczestnictwo w grupie grypserskiej. iż chroni ona wartość integracji i solidarności wewnątrzgrupowej. twardo i do krańca „ – co oznacza odważne. że „nie wolno zapierać się grypsery „ pod sankcją przecwelenia . obie strony nie przebierały w środkach. które mogą mieć korzystny wpływ (z grypserskiego punktu widzenia) na dalszy rozwój tej podkultury. Podkultura rozkwitała w najlepsze. Inny znany przykład zmian w zasadach podkulturowych w odpowiedzi na sytuację zagrożenia dotyczy powstania w Zakładzie Karnym w Iławie grupy podkulturowej festów . a wśród nich i takimi. Wykorzystali oni omówioną wcześniej jedną z naczelnych zasad podkultury grypserskiej. a po drugie jej celem było zwalczanie grypsery ( feści początkowo wywodzili się spośród zdegradowanych reprezentantów organizacji grypserskiej). otwarte przyznawanie się do uczestnictwa w podkulturze. albo potwierdzenie na piśmie rezygnacji z uczestnictwa w podkulturze (a więc w praktyce również przecwelenie ). w której przebywali sami feści . albo w inny sposób napiętnowany. Dochodziło m. którą jej reprezentanci formułowali następująco: „ grypsuje się jawnie. Personelowi wydawało się wówczas. in. którzy popełnili przestępstwo na pewno i to przestępstwo niebłahe. Wystarczyło wpuścić grypsującego do celi. bez względu na okoliczności. Grupa ta miała ciche poparcie administracji. w swoich normach uznawała potrzebę współpracy z personelem (ale oczywiście nie kolaborację). którzy zgłosili się. bardziej rygorystyczne przestrzeganie praw i swobód . byli wprowadzani do pokoju. lojalność wobec zasad podkultury zawsze. W efekcie doszło do takich zmian w systemach normatywnych obu grup. że – w porównaniu do lat ubiegłych – do więzienia trafiają obecnie częściej ludzie. osiągnięto taką sytuację. Tacy nowi więźniowie to najlepsza „klientela” grup podkulturowych. taką. Stan taki wynika m. Wkrótce jednak okazało się. W wojnie. w której istnieją dwa silne ugrupowania reprezentantów konkurujących ze sobą dwóch różnych podkultur więziennych. w którym stawiano ich przed dylematem: albo krem (a więc przecwelenie ). niezłomne prezentowanie swoich poglądów i bezwzględne zwalczanie wrogów oraz wytrwałość. gdyż po pierwsze. powstały niepisane porozumienia i nowe zasady. Ostatecznie. że zasada jawności jest dlatego tak ważna dla podkultury. że jest to sposób nieskuteczny. Otóż nowo przybyli do tarnowskiego zakładu byli pytani przez funkcjonariuszy o to. Powyższe przykłady ilustrują możliwość elastycznego dostosowania zasad podkultury więziennej do zmian w otaczającym środowisku. np. in. Po dłuższym czasie dopiero stwierdzono. Wymieńmy niektóre z nich: 1. że możliwe stało się ich pokojowe współistnienie. czy grypsują . aby został on zgwałcony i pobity. Tymczasem po okresie brutalnych walk zaczęły pojawiać się próby negocjacji pomiędzy przywódcami obu ugrupowań. że członkowie organizacji grypserskiej (a ściśle biorąc jej przywódcy) uchwalili coś w rodzaju poprawki do kodeksu norm: „jeśli szykany zagrażają grupie. Jednym z licznych sposobów przecwelenia stosowanych przez reprezentantów grup grypserskich. zamiast zwalczyć podkulturę grypserską w zakładzie. to wolno zaprzeć się grypsowania nawet na piśmie”. Wydawało się wówczas personelowi. a najczęściej też nie pierwszy raz. że oto kres grypsery jest bliski. Pierwsza z powyższych zasad – jawność grypsowania jest uważana przez grypsujących za wyjątkowo ważną i dlatego dodatkowo wsparta jest innymi normami. która głosi. Kolejni przybysze zapierali się grypsery i nic się nie działo.grupy grypserskiej funkcjonariusze Zakładu Karnego w Tarnowie. Wynika to z faktu. Wydaje się. Ci. Podwyższony poziom wykolejenia przestępczego i demoralizacji więźniów. kałem. jaka rozgorzała pomiędzy tymi ugrupowaniami. Obecna rzeczywistość więzienna charakteryzuje się wieloma zmianami. tj. znacznie rozszerzony zakres stosowania innych kar przy przestępstwach mniejszej wagi.

co z jednej strony znacznie usprawnia werbunek do organizacji. 4. tj. a szczególnie wobec . w której właściwie nie mają możliwości wyboru innej ideologii podkulturowej) jest dla nich i łatwe i zupełnie naturalne. ale na tyle już długotrwała. Złagodzenie reżimu penitencjarnego ma i ten skutek. W tej sytuacji nacisk grupy na pojedynczych więźniów jest łatwiejszy. że jednym z ważniejszych wyznaczników pozycji socjalnej w grupie podkultury więziennej stała się miara ekonomiczna. że zmiany w otaczającej rzeczywistości pociągają za sobą zmiany w zasadach podkultury więziennej. że wywołuje poważne perturbacje w całym systemie penitencjarnym. podobną do dotychczas wyznawanej. W latach osiemdziesiątych wśród dość dużych odłamów młodzieży na wolności rozwinął się ruch tzw. bójki itd. 2. gitowców . Obserwuje się zjawisko prowokacji: grupa organizuje sytuację w taki sposób. Obecnie wyraźnie już zmniejszyło się znaczenie tego ruchu. Mąciciele z reguły posiadają więcej. to musimy stwierdzić. Jednym z oczywistych skutków bezrobocia więźniów jest stan permanentnej frustracji i dojmujące uczucie beznadziejnej monotonii codziennego życia oraz wszechogarniającej nudy. a z zasady wykazują postawę niezgody i buntu wobec świata dorosłych. którego nikt nie może już podważyć.obywatelskich. Zasady tej podkultury wykazywały liczne podobieństwa do grypserskiej podkultury więziennej. Wniknięcie w grupę grypserską i przyjęcie jej zasad (w sytuacji uwięzienia. pozostaje w zawieszeniu. bunty. wydźwigu . Przypomnijmy. 3. Podane powyżej przykłady zdają się potwierdzać pogląd. 5. Podkultura więzienna jawi się w tej sytuacji jako nader atrakcyjna propozycja urozmaicenia życia i doznawania mocniejszych wrażeń. że i za jego słusznością przemawiają poważne przesłanki. Obserwuje się także proces rozszerzania zakresu spraw nadających się do podnoszenia – już niemal nie istnieje przekroczenie kodeksu grypserskiego. Nie jest jednak szykanowany. a po upływie pewnego czasu utożsamiają z nią swoje poglądy. Wracając do drugiego z przytoczonych poglądów. Obecnie każdy więzień może posiadać w celi tak wiele dóbr materialnych. afery. Jest faktem. przemoc. Swoboda posiadania. zbiorowe samoagresje. Wpływa na to – oprócz organizacji przemytu. znacznie częstsze stosowanie zawieszenia wykonania kary. Brak pracy dla skazanych. że wraz ze wzrostem stopnia represyjności systemu penitencjarnego wobec więźniów. to jest on odsuwany od spraw grupy. Wymieńmy choćby takie „atrakcje” tej oferty. identyfikują się jako reprezentanci grypserki . ale jego aktualni i byli wyznawcy to w pewnym sensie „absolwenci szkolenia podstawowego”. gierki. że według grypserskich zasad. szersze stosowanie zasady „domniemania niewinności” (tak często pomijanej w poprzednich latach). jest to stan przejściowy. umożliwiające przystosowanie się jej reprezentantów do nowej sytuacji. jeśli członek grupy popełni wykroczenie sprzeczne z kodeksem grypserskim. Rozpoznają oni grypserkę zrazu jako ideologię znajomą. Ponadto członkowie różnorodnych – tak rozpowszechnionych ostatnio – ugrupowań podkultury młodzieżowej często balansują na krawędzi poszanowania prawa. aby „grzech” popełnił zamożniejszy kolega (chodzi oczywiście o jego wykup ). W taki oto sposób kapitalizm wkracza w progi podkultury. dotyczącego degeneracji podkultury więziennej. ale mniejszej rangi. fajansów i zajmowania nielicznych miejsc pracy – rozbudowany i przekształcony stosownie do nowych okoliczności system prostowania . po dokonaniu którego nie dałoby się wykupić od poniesienia kary organizacyjnej. że łatwiej obecnie więźniom nawiązywać kontakty pomiędzy sobą. podnoszenia . jak: przemyt. Jest to okoliczność – miejmy nadzieję – przejściowa. Jedna już tylko norma i jedna kara nie podlega chyba tej zasadzie: zakaz kapowania i przecwelenia w formie fizycznego gwałtu zbiorowego. z którego musi on zostać awansowany lub zdegradowany. pozbawiony praw członkowskich. Obecnie prawie zawsze awans polega na wykupieniu się pieniędzmi lub innymi korzyściami materialnymi. wykupu . przecwelenia . z drugiej zaś utrudnia występowanie pojedynczych osób przeciwko nie akceptowanym zasadom podkulturowym. którzy nie mają najmniejszej wątpliwości co do swojej orientacji grupowej po dostaniu się do więzienia.

a w końcu z prawem i jego instytucjami. Ruch ten jawnie łamał jedną z ważniejszych norm grypserskich zakazującą grypsowania na wolności ( sprzedawanie grypsu ). nieprzejednany wróg wcielony w postać klawisza . im ostrzejsza walka personelu więziennego z przejawami podkultury. jak prostowanie . zbiorowej samoagresji. Personel więzienny znacznie złagodził swoje oblicze. nie ma celebrowania uroczystych „posiedzeń sądowych” decydujących o losach członków grupy. tym popularniejsza filozofia podkultury wśród sfrustrowanych więźniów. Ponadto znacznemu osłabieniu uległa siła ich władzy. Ale oto nadeszły czasy. Ten ważny element poczucia własnej wartości git-ludzi i ich przekonania o swojej wyższości nad innymi stracił dziś aktualność. że w sumie świadczą one o chaosie ideologicznym. Do niedawna członkowie grup podkulturowych czuli się także patriotami zwalczającymi partie rządzące i system komunistyczny. głodówki czy buntu) to już wielka rzadkość wśród mącicieli . Zanikło już (i nadal zanika) wiele zasad służących umacnianiu organizacji grupy podkulturowej. kto zgłosi chęć uczestnictwa. mniejsze zagęszczenie w więzieniach obniża poziom frustracji i agresji więźniów. tzn. wykup osłabiły siłę oddziaływania organizacji na jednostkę. a system penitencjarny nabrał nieco cech „ludzkiej twarzy”. obecnie nie ma już chyba stanowisk wyższych od pozycji przywódcy organizacji zakładowej (a i tych jest coraz mniej). z rodziną) obniżają stopień ich identyfikacji z grupą. Można przypuszczać. zanikają najwyższe stanowiska w hierarchii socjalnej. który swój autorytet opiera przede wszystkim na swojej sile i sprawności fizycznej. że jest przeciwnie: „im lepiej. że w bliskiej przyszłości spośród deklarowanych przez nich celów i wartości znikną powyższe treści i zaczną się oni deklarować jako organizacja apolityczna. Mówimy tu bowiem o nieformalnej organizacji. Zjawisko podkultury więziennej straciło już wiele ze swoich atutów. Pojawiły się publikacje opisujące zasady i znaczenie podkultury więziennej. członkiem organizacji zostaje niemal każdy. Do organizacji nie mógł być przyjęty członek PZPR ani innych organizacji oficjalnych czy instytucji popierających władzę. tym silniejsza organizacja podkulturowa. nie jest już taki diabelsko straszny. jak i zdewaluował cele i normy grypsery. pojawiły się postawy konkurencyjne wobec etosu twardości charakteru i niezłomności grypserskich zasad. nasila się stopień integracji wewnętrznej w tych grupach i następuje ogólny rozkwit zjawiska podkultury. elitarność i specyficzna romantyka bohaterskiej niezłomności. Nie ma już okresu sprawdzianu ( ameryki ) dla nowych adeptów. Zdolność poderwania wszystkich podwładnych do wspólnego wyczynu (np. jak go malują. jakimi były nimb tajności. nie ma uroczystego pasowania na git-człowieka . Kolejna więc racja bytu podkultury. W środowiskach przestępczych na wolności. które są naturalną bazą potencjalnych członków ugrupowania grypserskiego. tym bardziej rozwinięte poczucie własnej wartości jej członków. zbrojna przemoc grup zorganizowanej przestępczości kierowanych przez bogatych ludzi. im bardziej doskwierający system represji. Tacy przywódcy „w białych kołnierzykach” są zaprzeczeniem wzoru mąciciela – przywódcy grupy grypsujących . W wypowiedziach członków podkultury na ten temat można dostrzec tyle sprzeczności. Decyzje są podawane przez mącicieli pośrednio. Strach przed karą grupową nie jest już taki przerażający. na własnej odwadze oraz nieugiętej . niszcząc jej tajemniczość i folklor na rzecz afirmacji wyzyskiwania i gołej przemocy wobec ofiar. którzy osobiście nigdy nie stawiają czoła bezpośredniemu niebezpieczeństwu. Im ostrzejsza polityka karania sądowego.członków grup podkulturowych. np. bezpardonowa. Niższe wyroki skracają czas członkostwa w grupie podkulturowej. tym lepiej”. z całym systemem więziennictwa. Na wolności ruch gitowców zarówno rozpropagował. in. Zjawiska takie. częstsze kontakty więźniów ze środowiskiem na wolności (m. Racją bytu grup podkulturowych była zasada: „im gorzej. tym gorzej”. kiedy coraz częściej git-ludzie zmuszeni są stwierdzić. której racją bytu jest ideologia oporu i walki z wrogiem: bezpośrednio z klawiszami . niejasności i niekonsekwencji. skoro można się wyprostować .

a także że osłabienie to rzeczywiście postępuje. skutecznie działająca organizacja nieformalna. Wielka liczba ugrupowań i ruchów młodzieżowych na wolności jest źródłem zarówno szerokiej wymiany poglądów. jak i utrwalania się postaw odmiennych od podkultury więziennej ( punk.postawie twardości i niezłomności wobec współwięźniów i funkcjonariuszy. Zakaz oszukiwania i eksploatowania współczłonków to także już przeszłość. Nie zdobyliby oni szacunku i posłuchu w tradycyjnej grypserce . Powyższe rozważania wskazują. które z kolei wywołują zmiany w samej podkulturze. W niektórych zakładach cały bogaty uprzednio kodeks grypserski zredukowany został do dwóch norm: „ nie kapować „ i „nie być obiektem aktów homoseksualnych”. którego przyszłości nie da się przewidzieć. . ale nie można wykluczyć. że ich pozycja w świecie przestępczym wymusi w przyszłości zmiany w zakresie grypserskich zasad. że istnieje szereg czynników mających wpływ na osłabienie podkultury więziennej. skinhead ). Istnieje alternatywa: albo będzie to mocniejsza. lepiej dostosowana do realiów rzeczywistości więziennej. Obecnie zjawisko podkultury więziennej poddawane jest naciskom zmian w otaczającej rzeczywistości. Uczestnikom grup podkulturowych coraz trudniej przychodzi dostosować się do zmian w otaczającej rzeczywistości. Wracając do obu wymienionych powyżej poglądów stwierdzić należy. np. metal. albo jej udziałem będzie ostateczny upadek i koniec działalności. które chroniły godność i honor git-człowieka. że jesteśmy świadkami przełomowego okresu w historii podkultury więziennej. Solidarne ponoszenie konsekwencji dyscyplinarnych za wybryk kolegi to obecnie tylko czysta teoria. już niemal nie istnieje norma działkowania – organizacyjny obowiązek dzielenia się dobrami materialnymi. Najbardziej ucierpiały te normy podkultury grypserskiej. Dlatego też obydwa przytoczone poglądy są słuszne.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful