P. 1
Teksty_piosenek

Teksty_piosenek

|Views: 748|Likes:
Wydawca: aminokwas

More info:

Published by: aminokwas on Nov 25, 2010
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

01/14/2013

pdf

text

original

Sections

0

Panu Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który miał odwagę oddać hołd i sprawiedliwość nieznanym bohaterom „Solidarności, ten dokument historii Polski dedykuję redaktor wersji elektronicznej Warszawa, 10 kwietnia 2010

G Ł O S Y

Z Z A

M U R U

/zeszyt III/ Wiersze i piosenki z ośrodków odosobnienia dla internowanych /grudzień '81 - listopad '82/

Redakcja SKRÓTU ten zeszyt dedykuje Kolegom z obozu w KWIDZYNIE

Polska, listopad 1982

1

SPIS TREŚCI
Od Wydawcy ...................................................................................................................................... 3 „Hej, Fryderyku, słyszysz jak grają?” ................................................................... 4

Wstęp .................................................................................................................................................. 5 Walka i bunt ................................................................................................................................. 6 Wołania do Boga ........................................................................................................................ 30 Trzynastego grudnia roku pamiętnego ........................................................................ 43 Chwila refleksji i zadumy ................................................................................................ 50 Pieśni sowizdrzalskie .......................................................................................................... 67 [Inne piosenki internowanych] .................................................................................... 103 Posłowie ....................................................................................................................................... 108 [Internowani] ............................................................................................................................. 109 [O twórczyni SKRÓT-u] ........................................................................................................ 110 [Historia zespołu „Kabaryna”] .................................................................................... 113 [Od redaktora wersji elektronicznej] .................................................................... 116 [Spis utworów] ........................................................................................................................ 117 [Indeks osób] ........................................................................................................................... 119 [Indeks miejsc] ...................................................................................................................... 120

2

Od Wydawcy SKRÓT - pismo dla internowanych - wychodził /dwa razy w miesiącu/ od marca do grudnia 1982. SKRÓT dotarł do wielu obozów; w drugim półroczu wojny - do większości, a prawdopodobnie nawet do wszystkich. Celem SKRÓTU było informowanie internowanych o sytuacji w kraju, o decyzjach i posunięciach podziemia, ale przede wszystkim – o zdarzeniach, nastrojach, działaniach w ośrodkach odosobnienia: taki przepływ informacji pomiędzy izolowanymi w poszczególnych obozach grupami działaczy "Solidarności" wydawał się potrzebny. Informacje o internowanych opierały się przede wszystkim na korespondencji i dokumentach, jakie SKRÓT uzyskiwał z obozów. Oryginały /bądź sporządzone w obozach odpisy/ większości zawartych w niniejszym zbiorze dokumentów znajdują się w archiwum SKRÓTU. Obecnie, kiedy instytucja internowania przestała istnieć, są to już dokumenty historyczne. Pewne drastyczne fakty z życia internowanych, poruszone w pierwszym - zredagowanym w czerwcu '82 zeszycie "Głosów zza muru" znalazły już swój epilog, najczęściej nie taki, jakiego się domagaliśmy. Pewne sprawy potoczyły się zgoła inaczej, niźli przewidywali to, bądź postulowali nasi internowani Koledzy. Niemniej, oddając Czytelnikowi komplet "Głosów zza muru", pozostawiamy pierwotny układ zeszytów: w tej formie stanowią one bowiem nie tylko dokumentację /fragmentaryczną, rzecz jasna/ jednego z frontów tej wojny, jakim były obozy dla internowanych. Stanowią także chronologiczny przegląd nastrojów i tendencji, i więcej: zarys widzianego przez pryzmat obozowego życia rozwoju sytuacji w kraju, tych kolejnych ciosów, jakie otrzymywał Naród, a które spowodowały, że uwierzyliśmy nareszcie, iż tę władzę stać na wszystko, choć bynajmniej nie ukazała ona nam jeszcze pełni swych możliwości. Historia życia obozowego w roku 1982 także tego dowodzi. 13 stycznia 1983

3

HEJ, FRYDERYKU, SŁYSZYSZ JAK GRAJĄ? Biegli za próg, biegli za mur. Biegli z nadzieją we włosach. Za nimi został pętli sznur, Za nimi drwina w donosach. Nie chcieli chleba kornie jeść, Pracować na hasła szmer. Prosto do nieba wznieśli pięść. Że słowo „człowiek” brzmi dumnie. Już słychać zewsząd tupot nóg, Znak orła za symbol biorą. Może przytuli dobry Bóg, Ziemię zmęczoną i chorą. Biegli zza krat, biegli jak wiatr Wtem dziwnie zastygli w biegu. A na ziemi tego roku Było tyle krwi na śniegu. Hej, Fryderyku, słyszysz jak grają Polonez Twój i mazurki, Z bronią u boku dziś święto mają, Władzy synowie i córki. Hej, Fryderyku, plączą się nuty, Fałsz wdarł się w bastion polskości, Nocą stukają podkute buty, Uczą Polaków jedności. Hej, słuchaj pilnie, grają dziś Scherzo, Dyrygent Przemoc - na czele, Pałkę podnosi i bije w serce, Lekcji nie trzeba zbyt wiele. A teraz zaśnij z wierzbą na twarzy, Niech pejzaż Cię ukołysze. My tylko czasem będziemy marzyć, Że kiedyś przerwiemy ciszę. Biegli za drut, biegli za piach, Biegli ze słońcem w źrenicach, Za nimi został lekki strach. Za nimi kłamstwa w dziennikach. Nie chcieli idei wdeptać w bruk, Ogarnąć trybuny wrzawą, żeby pamiętał bliski wnuk Nie zawsze kłaniać się brawom. Już nieśli ludziom ważną wieść, Potęga znów w głowach płonie. Flagi biało-czerwona treść Chwytają z drżeniem w dłonie. Biegli zza krat, biegli jak wiatr. Wtem dziwnie zastygli w biegu. A na ziemi tego roku, Było tyle krwi na śniegu. Hej, Fryderyku, słyszysz jak grają Polonez Twój i mazurki... 4

Wstęp
Redakcja SKRÓTU przekazuje Czytelnikowi III zeszyt "Głosów zza muru". Zawarte w nim pieśni i wiersze obozowe są dokumentem takiej samej rangi, jak zamieszczone w dwu poprzednich zeszytach grypsy, artykuły publicystyczne, przeglądy prasy obozowej, relacje o pałowaniach, brutalnych kipiszach czy solidarnościowych głodówkach. Ten, kto godzinami wystaje pod wiezieniem w oczekiwaniu na widzenie ze swymi najbliższymi - wie dobrze, że zza muru dobiega czasem krzyk bólu, czasem słowa buntu lub nadziei i wiary, czasem zaś- słowa pieśni; one także są zakazane. W areszcie śledczym w Załężu koło Rzeszowa przebywają od marca czterej działacze "Solidarności" z Krakowa, którym za śpiewanie piosenek w ośrodku odosobnienia /w tymże Załężu/ zmieniono status internowanych na tymczasowo aresztowanych. Aresztowano ich pod zarzutem "szkalowania ustroju PRL w miejscu publicznym". Nie jest to zresztą jedyny przykład. Ale śpiewa się we wszystkich obozach, śpiewa się codziennie, pełnym głosem i całym sercem. Niniejszy zbiór nie stanowi bynajmniej kompletu pieśni i wierszy obozowych; są ich setki. Niestety nie wszystkie teksty posiadają metrykę. O niektórych nie wiemy nawet, czy na pewno powstały w ośrodkach odosobnienia - choć stamtąd do nas dotarły. Niejednokrotnie nie potrafimy także określić, czy dany utwór jest wierszem, czy też napisany został do konkretnej melodii. Przepraszamy za wykropkowania w tekście: nie zawsze udało się nam odczytać rękopis, nie wszystkie słowa udało się zrozumieć z taśmy magnetofonowej. Wybaczcie też, jeśli znajdziecie przeinaczenia w tekstach: pieśń więzienna - jak gryps, jak ulotka, krąży z rąk do rąk, żyje własnym życiem. Redaktor niniejszego zeszytu otrzymał niedawno z pewnego obozu piosenkę, która śpiewana była w innym obozie w pierwszych dniach wojny; tekst w kilku miejscach znacznie odbiegał od autorskiego pierwowzoru. I dobrze: w więziennych warunkach oznacza to przede wszystkim, że piosenka przyjęła się i poszła w świat. Co się więc śpiewa w obozach? Oczywista, nie tylko teksty własne i nie tylko piosenki powstałe w dniach obecnej wojny. Śpiewa się stare pieśni religijne i patriotyczne, także pieśni z I i II wojny światowej. Czasem w wersji autentycznej, czasem - nieco zmienionej. Niektóre z nich - te mniej znane, a popularne w ośrodkach odosobnienia - również umieszczamy w niniejszym zbiorze. SKRÓT otrzymał wiele taśm z obozowymi nagraniami. Ale najweselsze, najdowcipniejsze piosenki, z werwą i uśmiechem śpiewane, nadesłał Kwidzyn. W kilka dni później dotarły do nas wieści o tragedii, jaka rozegrała się w tym obozie w dniu 14 sierpnia 1982. Jej bilans - to 81 pobitych: odbite i pęknięte nerki, przetrącone kręgosłupy, wstrząsy mózgu. Masakra bez powodu. Zbrodnia dla zbrodni. Uherce swoje piosenki i wiersze poprzedziły nagranym na taśmę komentarzem. "/... / Ileż to już kolczastych dni, skoro stuknęło nam dziesięć miesięcy! Dni poplątanych losów, ludzkich dramatów, dumy i pogardy, smutku i radości, załamań i trwania, i wiary. Wiary, że przyjdą dni, że przecież muszą przyjść, los załatać jak rondel dziurawy... A tymczasem - poprowadź nas, piosenko! A tymczasem poprowadź nas, wierszu po meandrach naszych myśli i uczuć".

5

"Niech się skończy zło nieprawnych, abyś umocnił niesprawiedliwego, Ty, co badasz serca i nerki, Boże sprawiedliwy!" /Werset 10 siódmego psalmu błagalnego w tłumaczeniu Czesława Miłosza/

W A L K A I B U N T /pieśni stare i nowe, liryka patriotyczna/

6

HYMN INTERNOWANYCH
„Hymn internowanych” powstał w roku 1939 w Rumunii, w Bals. Śpiewany w ośrodkach odosobnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od grudnia 1981.

O Panie, który jesteś w niebie, Wyciągnij sprawiedliwą dłoń! Wołamy dzisiaj stąd do Ciebie O polskie orły, o polską brońX. Ref.: O Boże, skrusz ten miecz, co siecze kraj Do wolnej Polski nam powrócić daj By stał się źródłem nowej siły Nasz dom, nasz kraj. O usłysz Panie, skargi nasze, O usłysz nasz tułaczy śpiew! Znad Warty, Wisły, Niemna, BuguXX Męczeńska do Cię woła krew. Ref.: O Boże, skrusz ten miecz...

HYMN INTERNOWANYCH W GŁOGOWIE
W Głogowie /obóz istniał tam od 13 XII 1981 do 30 VIII 1982/ śpiewano stary hymn w nowej wersji. Słowa powstały w styczniu 1982. Tekst /podobnie jak wiele innych/ podajemy za "Śpiewnikiem obozowym" wydanym przez Obozową Oficynę Wydawniczą w Grodkowie /październik 82/

O Panie, który jesteś w niebie, Wyciągnij sprawiedliwą dłoń, Ze wszystkich sił błagamy Ciebie, Ty nas i nasze domy chroń. Ref.: Panie, skrusz ten miecz co siecze kraj, Do wolnych domów nam powrócić daj, By stał się źródłem naszej siły Nasz dom, nasz kraj. Gdy nami poniewiera marność, My ślemy Ci z Głogowa śpiew, O Panie, wspieraj "Solidarność", Górniczą do się przyjmij krew. Ref.: O Panie skrusz ...

O Panie, coś z krzyża przebaczył, Ojczyznę naszą w pieczy miej, A wszystkich kłamców i krętaczy Zawrócić ze złej drogi chciej. Ref.: O Panie skrusz..., Z ziem Przemka, Mieszka, Bolesławów, Ojczyzny sługi, wierny lud, My w mocy smutnych generałów Zbieramy żniwo za nasz trud. Ref.: O Panie skrusz... Gdy minie czas naszej udręki, O Panie, dość nam siły daj, Powstrzymaj odruch gniewnej ręki Niech celem będzie wolny kraj. Ref.: O Panie, skrusz...

X XX

Tak brzmi tekst oryginalny. Niektóre obozy śpiewają: „o polski dom”. Analogicznie: „znad Narwi, Wisły, Sanu, Bugu” lub /na ziemiach zachodnich/ „znad Odry”.

7

PIEŚŃ KONFEDERATÓW BARSKICH
„Pieśń konfederatów barskich” Juliusza Słowackiego z dramatu "Ksiądz Marek" zrobiła w obozach dla internowanych wielką karierę. Zdaje się, że pierwszy zaśpiewał ją Łowicz /obóz w Łowiczu czynny był od grudnia 81 do lipca 82/. Tekst wg antologii romantycznej poezji niepodległościowej, Maria Janion, "Reduta", Kraków 1979.

Nigdy z królami nie będziem w aliansach, Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi Bo u Chrystusa my na ordynansach Słudzy Maryi! Więc choć się lęka świat i zadrży słońce, Chociaż się chmury i morza nąsrożą; Choćby na smokach wojska latające Nas nie zatrwożą! Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami! Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce. Wszak póki On był z naszymi ojcami. Byli zwycięzce! Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę. Nie uklękniemy przed mocarzy władzą; Wiedząc, że nawet grobowce nas same Bogu oddadzą. Ze skowronkami wstaliśmy do pracy I spać pójdziemy o wieczornej zorzy; Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy I hufiec Boży. Bo kto zaufał Chrystusowi Panu I szedł na święte kraju werbowanie, Ten de profundis z ciemnego kurhanu, Na trąbę wstanie. Bóg jest ucieczką i obroną naszą! Póki On z nami, całe piekła pękną! Ani ogniste smoki nas ustraszą Ani ulękną. Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek. Ani zhołdują żadne świata hołdy: Bo na Chrystusa my poszli werbunek Na jego żołdy.

GDY NARÓD [PO LATACH]
W grudniu '81 w Opolu /obóz w Opolu istniał zaledwie od 13 XII 1981 do 9 I 1982/ powstały nowe słowa do rewolucyjnej pieśni Gustawa Ehrenberga "Szlachta w roku 1831".

Gdy naród po latach zapragnął wolności partyjni w stolicy radzili, Gdy naród pomyślał o niepodległości, partyjni na Moskwę patrzyli. Ref.: 2 x: O cześć wam, czerwoni magnaci, Za naszą niewolę, kajdany, O cześć wam, czerwoni mordercy i kaci, Za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany. 8

Dla chleba i Polski pracowała wiara, Rękami czarnymi od pługa, Czerwoni na kantach zbijali dolary, Prawili o braciach zza Buga. Ref.: O cześć Wam... Lecz wkrótce wybije godzina odwetu, Czerwonym co trzeba oddamy, Za łzy naszych matek, za krew robotników, Za kraj nasz Moskalom sprzedany. Ref.: O cześć Wam

GDY NARÓD [DO STRAJKU]
Tę wersję otrzymaliśmy z Nowego Łupkowa. Nie wiemy jednak, gdzie powstała. Obóz w Nowym Łupkowie /Bieszczady/ powstał 20 III 82. Poza wakacyjną przerwą /3-28 VIII/ działał do 23 XII 82. Do Łupkowa początkowo przywożono ludzi głównie z ciężkich obozów Śląska /Zabrze-Zaborze, Jastrzębie-Szeroka, KWMO Katowice/. Następnie przybywały tam grupy z takich obozów, jak: Iława, Kielce-Piaski, Uherce, Załęże.

Gdy naród To oni tu Gdy naród To oni do

do strajku przystąpił bez broni, czołgi wezwali, już walczył bez szabli, bez koni, ludu strzelali.

Ref.: Strzelajcie, panowieX, do braci, Do matek i ojców strzelajcie, Lecz naród wam kiedyś za wszystko zapłaci, Panowie, to zapamiętajcie. Gdy naród To oni tu Gdy naród To oni do zawołał, że żyć z czegoś trzeba, czołgi wezwali. zawołał, że związku nie sprzeda ludu strzelali.

Ref.: Strzelajcie... Wstrzymajcie się, bracia, żołnierze oślepli, Ta walka już nie jest zabawą, Przestańcie nas straszyć pałkami, czołgami, My Związku i tak nie oddamy. Ref.: Strzelajcie... Rozbili nasz Związek, rozbili go krwawo, Wtrącili nas wszystkich do więzień, Lecz podłość, bezkarność przeklętej tej WRON-y Nadziei i prawdy nie zmienia. Ref.: Strzelajcie...
X

[W innej wersji: „Strzelajcie, czerwoni...”]

9

MODLITWA OBOZOWA
Pieśń powstała w Iławie z fragmentów dwu wierszy Stefana Garczyńskiego, uczestnika powstania listopadowego: "Modlitwy obozowej dnia 7-go maja w obozie pod Rudzienką" i "Śpiewu ochotników poznańskich wychodzących na bitwę dnia 26-go maja". Muzyka: T.W. "Modlitwa obozowa" weszła następnie do repertuaru chóru w Kwidzynie /obóz w Iławie istniał do czerwca 82. Część internowanych przewieziono stąd do obozu w Kielcach-Piaskach, zaś większość do Kwidzyna/.

Nie na różańca pierścienie Dziś liczymy modlitwy nasze. Niech grzmią działa, lśnią pałasze, I na szeregowe pienie Złączą się w jedno modlitwy Do Litwy, Wodzu, do Litwy. Nie ten z Bogiem, co pacierze Z książki odczytuje pilnie, Bóg z tym trzyma nieomylnie, Bóg z tym trzyma nieomylnie, Kto w wolności działa wierze. Kraśne są Niemna doliny, Kraśniejsze Litwinów serca, Złączą się z nami Litwiny, Złączą się z nami Litwiny, A żyć skończy przeniewierca. Tam wystawim ołtarz wiary, Ołtarz będzie nad ołtarze. Czołem mu wytną mocarze. Czołem mu wytną mocarze, Car nam stanie na ofiary. Proch wygrzebiem z ziemi głębin, Ofiar, drgające ostatki. Niech się w niebo dym rozkłębi, Niech się w niebo dym rozkłębi. Niebo nam służy za świadki. Jako iskra, gdy w przelocie W ciało pryśnie, płomień wznieci, Tak śpiew nasz ziemię przeleci, I zapali duchów krocie.

Za broń, za broń, tylko żwawo, Dość już więzów, dość niewoli. Ludów życia inna kolej, Ludów życia inna kolej, Wszak i słońce wschodzi krwawo. Niech się krew leje strumieniem, Krew ta drogo zapisana, Ona spłynie pokoleniem, Ona spłynie pokoleniem Kar i nieszczęść na tyrana. Anioł z nieba w złotą czarę Każdą kroplę krwi tej zbiera. Wie każdego, kto umiera, Wie każdego, kto umiera Za wolność, Ojczyznę, wiarę. Kto bez serca, niech się wstrzyma, Tępy wzrok niech duszę mroczy, My wolności mamy oczy, My wolności mamy oczy, A wzrok wolny granic nie ma. Z biciem serca idzie w parze, Z myślą leci w niebios szczyty, Prochem przed nim są mocarze. Prochem przed nim są mocarze, Sam Bóg przed nim nie ukryty. Kto bez serca, niech się wstrzyma, Tępy wzrok niech duszę mroczy, My wolności mamy oczy, My wolności mamy oczy, A wzrok wolny granic nie ma.

10

ŚPIEW
"Śpiew" Rajnolda Suchodolskiego z 1863 śpiewał zespół "Kabaryna" /kabaryna - karcer w obozie/ w Głogowie, obecnie Kwidzyn i Uherce. Tekst według antologii "Reduta" w oprac. Marii Janion, Kraków 1979. W oryginale pierwszą strofę poprzedza werset: "Bóg! Wolność! Niepodległość! Śmierć!"
X

Dalej, bracia, do bułata, Wszak nam dzisiaj tylko żyć. Pokażemy, że Sarmata Jeszcze umie wolnym być. /2x/ Długo spała Polska święta, Długo orzeł biały spał, Lecz się zbudził i pamięta. Że on kiedyś wolność miał. /2x/ Śmiałym skrzydłem on poleci Przez szczęk mieczów i kul grad, Za nim, za nim, polskie dzieci, Tylko w zgodzie za nim w ślad. /2x/ Będziem rąbać, będziem siekać. Jak nam miły Bóg i kraj, Dalej bracia, a nie zwlekać, Z naszej Polski zrobim raj. PIEŚŃ STRZELCÓW

Już złodzieje i tyrany Na piekielny poszli brzeg, I Moskalom zaprzedany Ziemię gryzie zdrajca szpieg. /2x/ W szlachetnej młodości żyle Staropolska płynie krew. Ufność, bracia, w naszej sile, A wolności wzrośnie krzew. /2x/ Wiwat Gwardia Narodowa! Solidarność, Tobie cześć! Bądź gotowa, bądź gotowa Za Ojczyznę życie nieść. /2x/ Dalej, bracia, do bułata. Wszak nam dzisiaj tylko żyć. Pokażemy, że Sarmata Jeszcze umie wolnym być. /2x/

Pieśń Władysława Ludwika Anczyca z 1863 r. śpiewana jest w wielu obozach. Podajemy ją za antologią "Zbiór poetów polskich XIX w. " Pawła Hertza, Warszawa 1962.

Hej, strzelcy wraz, nad nami Orzeł Biały, A przeciw nam śmiertelny stoi wróg. Wnet z naszych strzelb piorunne zagrzmią strzały, Niech lotem kul kieruje Zbawca Bóg! Więc gotuj broń i kulę bij głęboko, O ojców grób bagnetów poostrz stal. Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko, Hej, baczność! cel i w łeb lub serce pal! Ref.: Hej, trąb, hej, trąb, Strzelecka trąbko, w dal! A kłuj, a rąb I w łeb lub w serce pal! Wzrósł liściem bór, więc górą wiara strzelcy, Masz w ręku broń, a w piersiach święty żar, Hej, Moskwa, tu, a nuże tu, wisielcy, Od naszych kul nie schroni kniaź ni car! Raz przecież już zabrzmiały trąbek dźwięki. Lśni polska broń jak stalnych kłosów fal, Dziś spłacim wam łzy matek i wdów jęki, Hej, baczność! cel i w łeb lub serce pal! Ref.: Hej, trąb, hej trąb...
X

[Współzałożyciel zespołu w swoich wspomnieniach mówi o nazwie „Los Kabarinos]

11

Chcesz zdurzyć nas, oszukać świat chcesz czule, Plujem ci w twarz za morze twoich łask, Amnestią twą owiniem nasze kule, Odpowiedź da huk strzelby, kurków trzask. Do Azji precz, potomku Czingiz-chana, Tam żywioł twój, tam ziemia carskich gal. Nie dla cię, nie, krwią polską ziemia zlana, Hej, baczność! cel i w łeb lub serce pal! Ref.: Hej, trąb, hej, trąb... Do Azji precz, tyranie, tam siej mordy, Tam gniazdo twe, tam panuj, tam twój śmieć, Tu Polska jest, tu zginiesz i twe hordy. Lub naród w pień wymorduj, wysiecz, zgnieć. O Boże nasz! O Matko z Jasnej Góry! Błogosław nam! Niech korne łzy i żal Przebłaga Cię, niewoli zedrze chmury. Hej, baczność! cel i w łeb lub serce pal! Ref.: Hej, trąb, hej, trąb... ROTA
"Rota" obok hymnu narodowego i „Boże, coś Polskę”, jest najczęściej śpiewaną pieśnią na wszystkich obozowych uroczystościach. Ale słowa Marii Konopnickiej zostały w obozach trochę zmienione.

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród. Nie damy pogrześć mowy, Polski my naród, polski lud. Królewski szczep piastowy, Nie damy by nas gnębił wróg Tak nam dopomóż Bóg, Tak nam dopomóż Bóg. Do krwi ostatniej kropli z żył Bronić będziemy ducha, Aż się rozpadnie w proch i pył Sowiecka zawierucha, Twierdzą nam będzie każdy próg Tak nam dopomóż Bóg Tak nam dopomóż Bóg. Nie damy Moskwie Polski zgnieść, Nie pójdziem żywo w turmę, W ojczyzny imię i jej cześć

Podnosim czoła dumne, Odzyska ziemię dziadów wnuk Tak nam dopomóż Bóg, Tak nam dopomóż Bóg. Nie będzie Moskal pluł nam w twarz, Ni dzieci nam tumanił, Orężny staje hufiec nasz. Duch będzie nam hetmanił, Pójdziem, gdy zagrzmi złoty róg Tak nam dopomóż Bóg, Tak nam dopomóż Bóg. Przetrwamy złego losu dni, Duch nasz się zeń wyzwoli, A z naszych ofiar, trudu, krwi, Powstanie mściciel doli, W złoty wolności zadmie róg Tak nam dopomóż Bóg, Tak nam dopomóż Bóg.

12

ROTA "SOLIDARNOŚCI"
To zupełnie nowa wersja „Roty”, powstała w jednym z obozów Śląska.

Nie będzie junta pluć nam w twarz, Ni braci naszych gnębić, Odrodzi się znów Związek nasz, W wierze jesteśmy mężni, Wspólny nasz polski będzie duch. Tak nam dopomóż Bóg. /2x/ Pęknie wnet łańcuch grubych krat I mury się rozstąpią, Równy znów bratu będzie brat, Polacy w to nie wątpią, Wolny się stanie każdy próg, Tak nam dopomóż Bóg. /2x/ Wyjdziemy ojcom pokłon dać I matkom łzy osuszyć, Polska się Polską musi stać, By dzieci prawdy uczyć, Za krew przelaną spłacim dług. Tak nam dopomóż Bóg. /2x/

ROTA OBOZOWA
Otrzymaliśmy ją z Kwidzyna. Nie oznacza to jednak, że powstała w tym ośrodku. Obóz w Kwidzynie powstał 18 III 82 i był czynny do 23 XII 82. W Kwidzynie znaleźli się ludzie przewiezieni z innych, w większości zlikwidowanych wiosną bądź latem 82. ośrodków odosobnienia - początkowo z Suwałk, Krasnegostawu, Włodawy, Hrubieszowa, a następnie także z Iławy, Łowicza, Lublina, z Ostrowa Wielkopolskiego i Gębarzewa, z Głogowa, Grodkowa i Kamiennej Góry, z Opola i Nysy.

My robotnicy ziemi tej, My grudzień pamiętamy, Przelanej robotniczej krwi Zapomnieć wam nie damy. Ref.: Więc solidarnie walczmy znów. Tak nam dopomóż Bóg, Tak nam dopomóż Bóg! Sierpień nam nowym blaskiem był, My chcemy służyć sprawie, By w kraju tym dostatek był, Skończyło się bezprawie. Ref.: Więc solidarnie... Niech "Solidarność" będzie nam Gwiazdą na nowej drodze, Więc solidarnie stańmy znów Ciemiężcom ku przestrodze. Ref.: Więc solidarnie...

13

MAZUR KAJDANIARSKI
Nowa wersja mazura Ludwika Waryńskiego powstała w styczniu 82 w Kamiennej Górze /obóz w Kamiennej Górze istniał od 13 XII 81 do 6 IV 82/. Dwie pierwsze i dwie ostatnie strofy są bardzo nieznacznie zmienione w stosunku do oryginału. Taką wersję śpiewał Kwidzyn.

Do mazura stań wesoło Buntownicza wiaro, Suń wesoło dalej w koło Warszawo i Karo. Wróg ma dla nas kajdan dużo, Ma też dużo tiurem, My weseli, bo kajdany Dzwonią nam mazurem. Chociaż mazur wraca w przeszłość, Czas nam się powtórzył, Dziś dyktator wpada w wściekłość Przed narodem stchórzył. Solidarność za kratkami, Śpiewa dyktatorom, Że Victoria będzie z nami, Choć nas w tiurmy biorą.

W bluzach polskich robotników Wolne serce bije, Z nas nie zrobią niewolników Póki Polska żyje! Nie płacz Matko, naród cały Ku wolności zmierza, A komuna z generała Nie zrobi Papieża. A gdy tańca czas nadejdzie Nasze kazamaty Wam wybiją takt mazura Łańcuchem o kraty. Taki będzie silny, dziarski, Aż pękną ogniwa, A nasz mazur kajdaniarski Cały kraj zaśpiewa!

DO MAZURA STAŃ WESOŁO /Mazur kajdaniarski II/
Ten tekst wyszedł z Iławy, zapisany na okładce dzieł Lenina, opatrzony dopiskiem autora: "tekst zrobiłem w celi nr 5 oddz. III - 16. 01. 82.

Do mazura stań wesoło Buntownicza wiaro! Stan wojenny wokoło Dla nas wszystkich karą. Naród polski biedę klepie Coraz bliżej klęski, Pan Generał nam przetrzepie Solidarność, związki. A za Bugiem sołdat czuwa Abyś nie podskoczył, Partia znowu łeb wysuwa. Czy nam spojrzy w oczy! Tu w Iławie posiedzimy Bo tak chciały władze

Dużo czasu przepieprzymy W smutku i powadze. Jeść nam dają regularnie Tłusto i obficie Posiedzimy solidarnie Takie nasze życie. Nie trać w celi animuszu Fason ważna sprawa! Szambonurkom natrze uszu Naród. Wrócą prawa. Do mazura stawaj z nami Może zatańczymy. Choć kajdany, knuty mamy Polskę wyzwolimy!

14

MY, PIERWSZA BRYGADA
Tę pieśń Tadeusza antologią "Pieśni uzupełnione przez zmieniony na: "My Biernackiego śpiewają wszystkie obozy. Tekst podajemy za o Józefie Piłsudskim" Apolinarego Krupińskiego /wyd. czwarte Zygmunta Branickiego, Zamość 1929/. W kilku obozach refren został internowani, w /Łupkowie itp./ trzymani, na stos rzuciliśmy... " "Jest to najdumniejsza pieśń, jaką kiedykolwiek Polska stworzyła Józef Piłsudski

Legiony Legiony Legiony Legiony

to - żebracza nuta, to - ofiarny stos. to - żołnierska buta to - straceńców los. My, Pierwsza brygada, Strzelecka gromada, Na stos rzuciliśmy - swój życia los, Na stos, na stos...

0, ile mąk, ile cierpienia, 0, ile krwi, wylanych łez, Pomimo to - nie ma zwątpienia Dodawał sił - wędrówki kres! My, Pierwsza Brygada... Krzyczeli, żeśmy stumanieni, Nie wierząc nam, że chcieć - to móc! Leliśmy krew osamotnieni A z nami był nasz drogi Wódz! My, Pierwsza Brygada... Inaczej dziś się zapatrują, I trafić chcą do naszych dusz. I mówią, że nas już szanują Lecz właśnie czas odwetu już! My, Pierwsza Brygada... Nie chcemy już od was uznania, Ni waszych mów, ni waszych łez! Już skończył się czas kołatania Do waszych serc - do waszych kies! My, Pierwsza Brygada... Dziś nadszedł czas pokwitowania, Za mękę serc i katusz dni. Nie chciejcie więc politowania. Zasadą jest: za krew - chciej krwi! My, Pierwsza Brygada... Dzisiaj już my jednością silni Tworzymy Polskę - przodków mit, Że wy w tej pracy nie dość pilni, Zostanie wam potomnych wstyd! 15

HYMN ZABORZA
Ta przeróbka pieśni "My pierwsza brygada" powstała w obozie w Zabrzu-Zaborzu, który istniał od 13 XII 81 do 3 VII 82. Ponownie został uruchomiony u schyłku lata 82 i działał do końca. Tekst, podobnie jak wiele innych, podajemy za "Śpiewnikiem internowanego", Wydawnictwo Polskie - Drukarnia im. Józefa Piłsudskiego, Uherce /obóz w Uhercach – Bieszczady – powstał w lutym 82. Przerwa wakacyjna trwała od 5 VIII do 16 VIII. Istniał do 23 XII 82.

Zaborze Zaborze Zaborze Zaborze

to skazańców nuta. to więzionych los, to związkowców buta. to ekstremy głos. Ref.: My, internowani, W Zaborzu zatrzymani Na stos rzuciliśmy Nasz życia los, Na stos, na stos.

Mówili, żeśmy stumanieni, Nie wierząc w to, że chcieć to móc. Zostaliśmy osamotnieni, A przeciw nam był AlbinX - buc /inna wersja: „armii wódz”/. Ref.: My, internowani... Nie chcemy dziś od was uznania, Ni waszych łez, ni waszych słów. Skończyły się dni kołatania Do pustych serc, do ciemnych głów. Ref.: My, internowani... HYMN INTERNOWANYCH W SUWAŁKACH
Hymn internowanych w Suwałkach napisany został również do melodii pieśni "My pierwsza brygada" - w styczniu 82. Z Suwałk niewiele tekstów do nas dotarło. Obóz istniał od grudnia 81 do końca marca 82. Internowanych z Suwałk przewieziono do Kwidzyna. Być może, któraś z licznych kwidzyńskich piosenek powstała właśnie w Suwałkach.

Nie peszą nas za oknem kraty, Nie straszny nam niepewny los, Nie pora rwać na piersiach szaty. Lecz przeciwnościom śmiać się w nos! Ref.: My internowani, Lecz niepokonani, Za kraj swój damy los, Za wolne Związki wolny głos! Choć mówią nam, że my ekstrema, Że każdy z nas - to zimny drań! Daremny trud - frajerów nie ma, Bo wiedzą wszyscy, że to kłam! Ref.: My internowani...
X

Za walkę nikt dewiz nie zbierał, Nie płacił nam ni brat, ni swat, Zapłatą jest więzienna cela, Za pracę dwóch niecałych lat! Ref.: My internowani... Znów przyjdzie czas, lud się pozbiera, Wyruszy w bój związkowy huf. Nie starszy brat, nie pan generał, Ale na czele będziem znów! Ref.: My internowani...

[Albin – Albin Siwak, brygadzista murarski, 1981-1986 członek Biura Politycznego KC PZPR, miał być główną bronią partii przeciw „S”; powszechnie znienawidzony]

16

WIĘC PIJMY WINO, SZWOLEŻEROWIE
Nową wersję starej wojskowej piosenki prezentuje Łupków.

Więc pijmy wino, szwoleżerowie, Niech troski prysną w rozbitym szkle Gdy nas nie stanie, nikt się nie dowie, /2x Czy dobrze było nam, czy źle. A gdy cię zdradzi luba dziewczyna, To Ty się z tego bracie śmiej. W miłej kompanii napij się wina /2x I bolszewika w mordę lej!

PIERWSZA KADROWA
Jeszcze jedna pieśń legionowa, śpiewa ją również Łupków - w zmienionej wersji.

Raduje się serce, raduje się dusza, Gdy pierwsza kadrowa na Moskala rusza. Ref.: Ojda, ojda dana, kompanio kochana, Nie masz to jak Pierwsza, nie, oj nie. Kosy i bagnety pięknie wyostrzone Przez polskich kowali na wrednych Moskali. Ref.: Ojda, ojda... I ruszył Piłsudski z wojskiem pod Warszawę, Sprawił Moskalowi weselisko krwawe. Ref.: Ojda, ojda... Niechaj wieść rozniesie się słowami wielkimi, Że nie będzie bolszewika na piastowskiej ziemi. Ref.: Ojda, ojda...

MARSZ STRZELCÓW
Pieśń legionowa z 1914 roku. Słowa spisane z taśmy nagranej w Uhercach.

Naprzód drużyno strzelecka, Sztandar do góry swój wznieś, Żadna nas siła zdradziecka /sowiecka/ Zgnębić nie zdoła ni zgnieść. Ref.: Czy umrzeć nam przyjdzie wśród boju, Czy w tajgach Sybiru gdzieś zgnić, Z trudu naszego i znoju Polska powstanie, by żyć, by żyć. Polska powstanie, by żyć.

Nic nie powstrzyma rycerzy Ofiarnych na mękę i trud, śmiało nasz hufiec uderzy. By walczyć o wolność i lud. Ref.: Czy umrzeć... Hufiec nasz ruszy zwycięski Do walki o wolność i byt. Wrogowi odpłacić za klęski A Polsce swobodny dać świt. Ref.: Czy umrzeć...

17

TYLKO MI CIEBIE, MAMO,ŻAL /Pieśń lwowskich Orląt/
Pieśń powstała we Lwowie w 1918 r. Śpiewał ją zespół "Kabaryna" w Głogowie, a po rozwiązaniu tego obozu - Gębarzewo, następnie Kwidzyn. Stąd otrzymaliśmy ją w bardzo pięknym wykonaniu. Piosenki "Kabaryny" zawędrowały także do innych obozów. Śpiewa się je m. in. w Uhercach.

O Mamo, otrzyj oczy, Z uśmiechem do mnie mów, Ta krew, co z piersi broczy, Ta krew, to za nasz Lwów. Ja biłem się tak samo Jak starsi - Mamo chwal! Ref.: Tylko mi Ciebie, Mamo, Tylko mi Ciebie, Mamo, Tylko mi Polski żal! Z prawdziwym karabinem U pierwszych stałem czat, O nie płacz za swym synem, Co za Ojczyznę padł. Z krwawą na piersi plamą Odchodzę dumnie w dal. Ref.: Tylko mi Ciebie, Mamo... Czy jesteś, Mamo, ze mną, Nie słyszę Twoich słów, W oczach mi trochę ciemno, Obroniliśmy Lwów. Zostaniesz biedna sama, Baczność Lwów! Cel i pal! Ref.: Tylko mi Ciebie, Mamo... Czy jesteś, Mamo, ze mną, Nie słyszę Twoich słów, W oczach mi trochę ciemno, Obroniliśmy Lwów! Zostaniesz biedna sama, Baczność Lwów! Cel i pal! Ref.: Tylko mi Ciebie, Mamo...

GDY RZUCĄ NAM WYZWANIE
Hymn Szarych Szeregów śpiewany w Kwidzynie.

Gdy rzucą nam wyzwanie ze Wschodu albo z Zachodu, Zawisza miecz nam poda, ruszymy do pochodu. Ref. 2x: Zatętni ziemia czarna gąsienic kopytami I równać będziem w prawo szarymi szeregami. I będzie Bóg nad nami i będzie prawda nad nami, Zawisza miecz nam poda, ruszymy do pochodu. Ref. 2x: Zatętni ziemia... I pójdziem jak ten halny skroś miast, skroś pól łąkami, Zawisza miecz nam poda, ruszymy do pochodu. Ref. 2x: Zatętni ziemia... 18

NAPRZÓD DO BOJU ŻOŁNIERZE
W takiej wersji śpiewa tę pieśń Łupków.

Naprzód do boju, żołnierze Polski Podziemnej, za broń, Polski potęga Was strzeże, Woła do boju nas głos. Godzina Moskwy wybiła, Za zbrodnie, węgiel i chleb. Do broni, Jezus, Maryja, Rycerski woła nas zew. BALLADA O JANKU WIŚNIEWSKIM
Tę znaną pieśń o krwawych wydarzeniach roku 1970 utrwalił na taśmie chór "Kabaryna" w Głogowie.

Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii Dzisiaj milicja użyła broni, Dzielnieśmy stali, dzielnie rzucali, Janek Wiśniewski padł. /2 x Na drzwiach ponieśli go Świętojańską, Naprzeciw glinom, naprzeciw tankom, Chłopcy stoczniowcy, pomścijcie druha, Janek Wiśniewski padł. /2 x Padają strzały, ścielą się gazy, Na robotników sypią się razy, Padają starcy, dzieci, kobiety, Janek Wiśniewski padł. /2 x Jeden zraniony, drugi zabity, Krwi się zachciało słupskim bandytom, To partia strzela do robotników, Janek Wiśniewski padł. /2 x Krwawy KociołekX to kat Trójmiasta, Przez niego giną dzieci, niewiasty, Poczekaj draniu, my cię dostaniem, Janek Wiśniewski padł. /2 x Stoczniowcy Gdyni, stoczniowcy Gdańska, Idźcie do domów, skończona walka, Świat się dowiedział, nic nie powiedział, Janek Wiśniewski padł. /2 x Nie płaczcie matki, to nie na darmo, Nad stocznią sztandar z czarną kokardą, Za chleb i wolność, i nową Polskę Janek Wiśniewski padł. /2 x
X

[Kociołek – Stanisław Kociołek, w grudniu 1970 wicepremier i dygnitarz PZPR; 16.12.70 wezwał stoczniowców do powrotu do pracy, następnego dnia robotnicy udający się spokojnie do stoczni zostali ostrzelani, padło wielu zabitych i rannych, co spowodowały największe, krwawo stłumione zajścia podczas Grudnia ‘70].

19

MURY
Pieśń Jacka Kaczmarskiego w ośrodkach odosobnienia nabrała szczególnej wagi. Stała się jedną z najpopularniejszych obozowych pieśni.

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt, On im dodawał pieśnią sił, śpiewał, że blisko już świt. Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym, Śpiewał, że czas by runął mur, oni śpiewali wraz z nim. Wyrwij murom zęby krat, Zerwij kajdany, połam bat, A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat. Wkrótce na pamięć znali pieśń i stara melodia bez słów Niosła z sobą znaną treść, dreszcze na wskroś serc i głów, Śpiewali więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał I ciążył łańcuch, zwlekał świt, on wciąż śpiewał i grał... Wyrwij murom... Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast, Zwalali pomniki i rwali bruk: „ten z nami, ten przeciw nam, Kto sam - ten nasz najgorszy wróg”, a śpiewak właśnie był sam. Patrzył na równy tłumów marsz, Milczał wsłuchany w kroków huk, A mury rosły, rosły, rosły, Łańcuch kołysał się u nóg.

SOLIDARNI, NASZ JEST TEN DZIEŃ
Autorem słów jest Jerzy Narbutt. Po raz pierwszy tekst był deklamowany przez autora w listopadzie ‘80 w Ursusie. Melodia powstała później. Pieśń tę uznano za hymn "Solidarności". Śpiewana we wszystkich obozach.

Solidarni, nasz jest ten dzień A jutro jest nieznane Lecz żyjmy tak, jak gdyby nasz był wiek, Pod wolny kraj spokojnie kładź fundament. A jeśli ktoś nasz Polski Dom zapali, To każdy z nas gotowy musi być, 2x: Bo lepiej byśmy stojąc umierali Niż mamy klęcząc na kolanach żyć! 3x: Solidarni, nasz jest ten dzień Połączmy się bo jeden jest nasz cel.

20

MARSZ SOLIDARNOŚCI
Nowe słowa do pieśni "Marsz, Marsz, Polonia" napisano w Gołdapi. Kobiecy obóz w Gołdapi uruchomiono 8 I 82, a zamknięto 24 VII 82.

Jeszcze Polska nie zginęła Póki my żyjemy, Co milicja siłą wzięła Sercem odbierzemy. Ref.: Marsz, Solidarność, Ty dzielny narodzie, Nie złożymy swoich racji Chyba tylko w grobie. Mówi matka do swej córki W kajdany skowana: SOLIDARNOŚĆ

Słuchaj, córuś, to za prawdę Matka jest zabrana. Ref.: Marsz, Solidarność... Nie płacz, córuś, nie płacz mała Jestem jeszcze żywa, Jeszcze Polska będzie wolna, Ty będziesz szczęśliwa. Ref.: Marsz, Solidarność...

Grodków, kwiecień 82. Obóz w Grodkowie założony 24 XII 81 przetrwał do końca. /na mel. "John Brown"/

Naprzód wesoło, niech popłynie wolny śpiew, Niech milionowym echem zabrzmi walki zew, Niech spędzi z czoła wszelki smutek, wszelki gniew, Niech wolności wstanie dzień. Ref.: Solidarność, Solidarność, Solidarność, Solidarność, Solidarność, Solidarność Ludzi wolnych związkiem jest! BO SOLIDARNOŚĆ TO JEST SIŁA
Ta pieśń powstała najprawdopodobniej w Nysie w I półroczu wojny. Obóz w Nysie istniał od 18 I 82 i działał do końca.

Za Solidarność dzisiaj w bój idziemy Przeciwko wszystkim ciemnym siłom złym I dotąd, bracia, w walce nie spoczniemy, Póki zwycięstwa nam nie zabrzmi hymn. Ref.: Bo Solidarność to jest siła, Która w narodzie się zrodziła By oswobodzić lud i kraj, Co jak najszybciej Boże daj. Przeciw oszczerstwom, kalumniom i kłamstwom, Choć dyktatura łaknie naszej krwi Przeciwko pałkom, karcerom, tankom Walczymy dzisiaj z wszystkich swoich sił. Ref.: Bo Solidarność to jest siła... Za prawdę, wolność, demokrację, Za nowe, lepsze, jasne dni, Za honor, naród i Ojczyznę Nie poskąpimy własnej krwi. Ref.: Bo Solidarność to jest siła... 21

GRUDNIOWY RAPSOD
Słowa tej pieśni wstrząsająco śpiewanej przez Kwidzyn napisane zostały w Głogowie. Grodków /"Śpiewnik obozowy", Obozowa Oficyna Wydawnicza, październik 1982/, do którego przywieziono ludzi z Głogowa, podaje, że jest to wiersz. Być może, melodia powstała później w innym obozie.

Stoją pod krzyżem matki boleściwe, Tuląc do piersi mroźne ojczenasze, 2x: Szept się nad Polską niesie przenikliwy, Krew ludu na was i na syny wasze. Spod drugiej bramy po szyby górnicze Drogi krzyżują się w golgotę marzeń, 2x: I niosą matki serc bolesnych znicze, Krew ludu na was i na syny wasze. Tkwi orle pióro - pocisk w drogi pyle, A matki niosą puste patronasze 2x: Śpiew się rozlega w nieznanej mogile, Krew ludu na was i na syny wasze. Cisną się słowa rozpaczliwej pieśni, Powstańmy bracia, gdy nam Bóg rozkaże, 2x: Z otchłani grobów i śmiertelnej pleśni, Krew ludu na was i na syny wasze. IDĄ PANCRY NA WUJEK
Wiersz napisany w Zabrzu-Zaborzu, nagrany na taśmę w Uhercach.

Przyszli nocą w uśpiony dom, Wyciągali nas chyłkiem, jak zbóje, Drzwi zamknięte otwierał łom. Idą, idą pancry na Wujek. A gdy opadł i strach i gniew, Jeden wybór - kopalnia strajkuje, Choć staniała bardzo nasza krew. Idą, idą pancry na Wujek. W tłum przy bramie matek i żon Z płacht na murach klejonych zlatuje Czarną treścią komunikat WRON. Idą, idą pancry na Wujek. Kilof, łańcuch ściska nasza dłoń, Wózków rząd rozpęd czołgów wstrzymuje, Już milicja repetuje broń. Idą, idą pancry na Wujek. Płoną znicze ku zabitych chwale, Nie przygasła nadzieja na potem. Gdzie twe czyste ręce - generale? Wracają, wracają pancry z powrotem. 22

GÓRNIKOM Z KOPALNI "WUJEK"
Ten wiersz powstał również w Zabrzu-Zaborzu, 1982. Autor: Jacek Okoń.

Słuchajcie, to ja mówię, zastrzelony Polak. Zabrano mi me życie i mój hełm górniczy, Krwawiącymi ustami do mych braci wołam, Którzy dziś myślą o mnie na więziennej pryczy. Szedłem z dwiema pięściami przeciw karabinom, W domu dzieci czekały, żeby mnie zobaczyć, Opowiedzcie im kiedyś, jak ich ojciec zginął, Za co życie swe oddał i swój hełm utracił. Jestem z nimi i z Wami. uwięzieni bracia, Wiem, że Polska przeżyje, póki Wy żyjecie, Jestem z Polską, co krwawi, ale nie rozpacza, Kajdanami spętana, samotna na świecie. Nim zaśniecie na pryczach, pomódlcie się Za mnie, Jak się modlił Pan Jezus wśród nocy Ogrójca, A mój hełm przestrzelony powieście na bramie, Gdzie mi życie zabrano, a mym dzieciom ojca. CZEMU, POLSKO, LEJESZ GORZKIE ŁZY
Zabrze-Zaborze, zimą 82. /na mel. "Rozkwitały pęki białych róż"/

Płacze Polska, bo ją pragną skuć. Wróć, mój chłopcze z tego strajku, wróć, Na ulicach czołgów pełen rój, Śmierć się skrada podła, wróć kochany mój. Tyś kajdany rozkuł z moich rąk, Tyś nie szczędził zdrowia, sił i mąk, Ty szukałeś innych, lepszych dróg, Jam się radowała, błogosławił Bóg. Czemu, Polsko, lejesz gorzkie łzy? On swą śmiercią wolność niesie Ci, Tam na "Wujku", gdzie od kuli padł, W miejscu, w którym poległ, wyrósł krzyża znak. Nie rozpaczaj, biedna Polsko, nie, Niech nadzieja nie opuszcza Cię, Solidarność żyje przecież w nas, Przyjdzie dzień zwycięstwa, przyjdzie taki czas. ZŁOTY RÓG
Wiersz przekazały nam Uherce - obóz, w którym znalazło się wielu górników.

Przemocą wydzierany z żył Górniczych ciał, otwartych głębi, W niebo się chmurą węgla skłębił Zdmuchnięty salwą czarny pył. A bryły węgla zwarte w pięść, Z okrzykiem bólu nieprzytomnym, Rosły w wydarty ziemi pomnik; Pomników już nie można grześć. 23

Wyrasta gąszcz kamiennych dat Nad naszych ścian cmentarne mury, W dłoniach dzwonników dartych sznurem Jęk serca dzwonu - krwawy ślad. W grudniowym marszu generalskim Nie wydał dźwięku złoty róg, Z rąk generała padł na bruk, Ruszył krzyżowy las birnamski.

PIEŚŃ SKAZAŃCÓW
Wiersz ten nagrały na taśmę także Uherce.

Jakie jutro powita nas słońce Bladym świtem jak ciało bez krwi? Czyje ciało złożymy pod kopcem Z drewnem brzozy splecionym na krzyż? My nie znamy Tylko chwile Tylko gardła Wyszeptanych godziny ostatniej, koszmarne jak sny, zaschnięte od pragnień z uśmiechem przez łzy.

Ale wiemy, co znaczy nadzieja W naszych sercach pękniętych na pół, I pójdziemy, gdzie święci się śmieją Niosąc ciała dziurawe od kul. A nad nami nie będzie już ziemi, Tylko butów wojskowych zły takt... Myśmy chcieli Ojczyznę ocalić Własnym życiem, rzuconym pod bat.

LEGIONY DUCHA
Tekst tej pieśni powstał w Zabrzu-Zaborzu.

Kolczasty drut oddziela nas od świata, Znów któryś raz zabrano wolność nam, Lecz nas nie złamie świst podłego bata, A naszą pieśń wysłucha z niebios Pan. Ref.: Hej, bracia, razem formujmy legiony, Orężem ducha zwalczajmy strach i śmierć, Nas nie rozdziobią kruki ani wrony, Płomień wolności wnet wybuchnie z naszych serc. Od wielu lat ojcowie nasi walczą, W obronie wiary dają życie, krew. O, Matko Polsko! Dziś na Twoje hasło, Kto czuje Cię, podnosi wspólny śpiew. Ref.: Hej, bracia... Wierni tradycji, orłowi z koroną, Nie pozwolimy by nas gnębił wróg, A za tę ziemię polską krwią zbroczoną Osądzi zdrajców naród oraz Bóg. Ref.: Hej, bracia... O Panno Święta, co Jasnej bronisz Góry I w swej opiece wszystkie dzieci masz, Weź nasze serca, rozpędź groźne chmury I od wszelkiej trwogi obroń nas. Ref.: Hej, bracia... 24

BO JESZCZE NIE ZGINĘŁA
Pieśń napisaną w Nysie w maju 82, nagrały na taśmę Uherce.

W pamięci mam Radom, Pamiętam dobrze krwią broczący Gdańsk, I będę śpiewał spoza murów, Spoza więzień bram. Nawet w czasie zwątpienia Godności nikt już nie odbierze nam, Naszej godności nikt już nie odbierze nam! /2x Ref.: Bo jeszcze nie zginęła Dopóki my żyjemy. To cóż, że znowu bal U senatora trwa, Ty serca nam napełniasz Otuchą i nadzieją, To nic, że nadszedł dla nas Taki pogardy czas! Pogardy czas! Zabrani cichaczem, Wtrąceni do więziennych, zimnych cel, Górnicy Katowic, stoczniowcy Gdańska, Tak łączymy się. Nie zniszczą nadziei, Godności zdeptać im nie uda się! Naszej godności zdeptać też nie uda się! /2x Naszej godności zdeptać też nie uda się! Te kwiaty spod bramy, Które ciężko miażdżył but i czołg, Płacz dzieci znękanych I samotność naszych matek, żon. Lecz przyjdzie czas radości, Ty swoją godność ocal na ten dzień! /3x/

W BIESZCZADZKICH: ŁAGRACH
Pieśń ułożona i śpiewana w Uhercach.

W bieszczadzkich łagrach czas upływa powoli Znowu przyszło nam, stary, rzucić życie na stos. Polska w potrzebie i najbardziej to boli, Że to właśnie nasz naród spotkał taki zły los. Ref.: Ach mury, mury, w których, dziś Zamknięto Polski lepsze dni. Szczerzycie zęby swoich krat Od wielu lat. Ach mury, mury, w których ty O wolnej Polsce ciągle śnisz, Wyrwiemy zęby waszych krat, Złamiemy bat! 25

Trzymaj się bracie, podnieś głowę do góry. Nic, że twardy i gorzki bywa więzienny chleb, Wkrótce przeminą dni ponurej niewoli, Wolny stanie się wreszcie piastowski szczep. Ref.: Ach mury, mury... Kiedyś wyjdziemy i kajdany zerwiemy, Odpłacimy za krzywdy, za niewoli czas. I chociaż teraz jeszcze cierpieć musimy, Przyjdzie chwila zwycięstwa, przyjdzie wolności brzask! Ref.: Ach mury, mury...

CI, CO NA CZELE
Obóz w Nysie, w lutym 82.

Ci, co na czele sowieckiego porodu, Ci, co niby z narodu Pokazali kim są. Ci, co na czele, Ci, co pierwsi po Bogu Zdjęli maski dialogu, Pokazali swą twarz. Ich czarne skrzydła W miejsce rąk, Ich myśli - pajęczyna krat, Zamiast języka mają lont Narodu kat. Ref.: 2x: Ach, Polsko, Polsko, Za Twój trud Kajdany zerwie Ci Twój lud, Będziesz tak silna, jak ze snów, Potężna znów. Ta noc się skończy Po niej przyjdzie nasz świt, Brat się z bratem połączy, Z tamtych nie zostanie nikt. Ta noc się skończy, Wstanie dzień nad Ojczyzną, Rany zarosną blizną, Przyjdzie wolności czas. Ref.: 2x: Ach, Polsko... Solidarności naszej głos Popłynie znów na cały świat, Jak wielki dzwon Rozbrzmieje on Jak wielki dzwon. Ref.: 2x: Ach, Polsko... 26

PÓŁ ROKU GENERAŁA
Głogów, czerwiec 82.

O czasie niepojęty osiemdziesiątych lat, Nadzieją Ojciec Święty, lepsze jutro, inny świat, Z Piastów ziemi Polak, Ojciec Święty, Rodem góral, ojciec, brat. Żądaliśmy równości, obywatelskich praw, W Związku "Solidarność”, żądni przemian, swobód, prawd, We wspólnym związku braterskiej jedności, Żądni przemian, swobód, prawd. Cierpliwie, z pałą w dłoni, czekali ponad rok, Gotowi użyć broni na swój Drang w zimową noc, Butni, butni oprawcy czerwoni, Na swój Drang w zimową noc. W grudniową noc ruszyli, stanęli u Twych drzwi, Walili i grozili, generałom trzeba krwi. A gdzie "trzeba" bili, wywozili, Generałom trzeba krwi. W kopalni padły strzały, socjalizm salwą grzmiał, Psubraty generały, kto Wam prikaz strzelać dał? Innostrańcy, krwawe generały, Kto Wam rozkaz strzelać dał? Pół roku generała, wystarczy! czas na bruk! Miast chleba - gaz i pała, będzie walka - prowadź Bóg! Zamiast chleba, reform - gaz i pała, Będzie walka, prowadź Bóg! O Matko Jasnogórska uderz w wawelski dzwon, Niech Moskal kraj opuszcza, hen za Dniepr, za Cichy Don. 2x: Wróci zgoda, niepodległa Polska, Wróci wieszcz w rodzinny dom,

CH0ĆBYŚ WOJTEK STO DEKRETÓW WYRYCHTOWAŁ
Piosenka powstała zimą 81/82 w Załężu. Obóz w Rzeszowie-Załężu powstał 13 XII 81. Po krótkiej lipcowej przerwie uruchomiony ponownie 3 VIII 82, czynny był do 28 IX 82. Autorem jest góral z Nowego Targu. Z góralskim temperamentem śpiewa ją chór łupkowsko-załężański - najlepszy chyba z obozowych chórów. Powstał w Łupkowie, przewieziony z początkiem sierpnia w całości do Załęża, wzbogacił się tam o nowe głosy i rozszerzył swój repertuar. Wkrótce zresztą większość chóru przewieziono z powrotem do Nowego Łupkowa.

Choćbyś Wojtek sto dekretów wyrychtował, Choćbyś syćkich śwarnych chłopców internował Solidarność nie zginie w góralskiej dziedzinie, Nie ty bedzies nam górolom harnasiował. Giewontowe obudzone wstajom wojska, Na chorongwiach Panieneczka Cynstochowska. Poruseństwa wiater duje już od Tater, Ślebodno sie z niewole budzi Polska. Z ziemi włoskiej wróć do Polski nas hetmanie, Dobrom radom daj Ojcyźnie zratowanie. Za twoim przewodem ziści nam ślebode Zgodne Pani Jasnogórskiej królowanie. 27

NIE MÓW, ŻE
Pieśń napisana w Iławie. Nagrał ją Kwidzyn. Słowa i muzyka: T. W.

Nie mów, że głód odbierze wiarę, Nie mów, że lud przebierze miarę, Droga jest prosta, kiedy coraz więcej nas Niebo wystarczy nam za progiem, Chleba wystarczy nam na drogę, Siły wystarczy, by spróbować jeszcze raz. Sierpień wolnością nam zapłonie i będziemy, W pięść się zacisną nasze dłonie, gdy wyjdziemy Powstaną sztolnie, staną huty, staną doki, Zagrają w ciszy pustych ulic nasze kroki. Nie uronimy jednej łzy, Nie poskąpimy własnej krwi. Nie mów, że kraj ogrodzi krata, Nie mów, że brat pogrąży brata, Strzeże nas Bóg, co bronił ojców naszych snu. Przyjmie w ofierze nasze strajki, Przyjmie w ofierze naszą walkę, Przyjmie i nas, gdy przyjdzie stanąć przeciw stu. Promień nadziei poprzez kraty nam zaświeci, Głos naszych dziejów odnajdziemy wśród zamieci, Ziemia odzyska blask Korony, pęd Pogoni Usłyszy świat radosny pomruk naszej broni, Nie uronimy jednej łzy, Nie poskąpimy własnej krwi.

PODMOSKIEWSKIE WIECZORY /Odezwa do narodów Wschodu/
Tę piosenkę śpiewały Iława, Kielce-Piaski, Łupków.

Śpią narody we wschodniej Europie, Niedobrze jest tak długo spać. Bracia, zbudźcie się Wolność bliska jest, Trzeba ją za żywota brać. Ukołysał Was Lońki swojski ton, Wolności Wam umilkł dzwon, Bijcie ze wszystkich sił. Niech radośnie brzmi, Narody Wschodu rozbudzi... Czemu bracie jeszcze namyślasz się, Czemu lękasz się, czemu śpisz? Wolność blisko jest, Słychać już jej śpiew. Zawtóruje nam ludów gniew! Oto robotniczej godności kwiat, Biało-czerwona barwę ma, Ludom wolność da, Piękny zapach ma Solidarność się nazywa! 28

NIE CHCEMY KOMUNY
Pieśń znana w kilku obozach, nagrana przez Załęże i Łupków. Napisana na motywach piosenki partyzanckiej śpiewanej w latach 1944-47: "Pomylił się Stalin, pomylił się wróg - a z nimi czerwona hołota - za Sybir, za Katyń, za spaloną wieś - odpłaci Akowska piechota". Nie wiemy, gdzie powstała wersja współczesna. /na mel. "Szara piechota"/

Nie chcemy komuny, nie chcemy i już, Nie chcemy ni sierpa ni młota, 2x: Za Katyń i Grodno, za Wilno i Lwów Zapłaci czerwona hołota. Za mordy, za gwałty, cierpienia i łzy, Za lata w niewoli spędzone. 2x: Za fałsze, oszczerstwa i cyniczne gry, Nadzieje bestialsko zniszczone. Od Jałty ten koszmar sowiecki już trwa i z każdym wciąż rokiem narasta. 2x: Nie lękaj się walki, w szeregu dziś stań, Przed tobą czerwona hałastra. Nie chcemy komuny, podnieśmy więc głos, Nasz protest do Kremla już dotarł. 2x: Chwycimy w swe ręce parszywy nasz los , Niech zadrży czerwona hołotaX. Choć w celach ponurych - nadzieja w nas tkwi, Wolności uchylą się wrota, 2x: Nadejdą dla wrony ostatnie już dni, Zamilknie czerwona hołota. Czas błędów, wypaczeń już znudził się nam, Wymierzmy sztywnemu już kopa. 2x: Czas, Polsko, wystawić rachunek swych ran, Niech płaci czerwona hołota.

X

Łupków śpiewa także: "zawiśnie czerwona hołota".

29

Panie, Boże mój, w Tobie szukam schronienia, wybaw mnie od wszystkich prześladowców moich i oswobodź mnie /Werset 2 siódmego psalmu błagalnego/

W O Ł A N I E DO B O G A /kolędy, pieśni i wiersze religijne/

30

BOGARODZICO, DZIEWICO
Słowa napisane najprawdopodobniej w Załężu /lub w Łupkowie/ stanowią parafrazę pierwszej strofy "Hymnu" Juliusza Słowackiego. I z Załęża, i z Łupkowa otrzymaliśmy zarówno piękne nagrania tej pieśni, jak i "Bogarodzicę" w wersji oryginalnej.

Bogarodzico, Dziewico, Dziewico. Usłysz nas Matko Boża, Usłysz nas. To ojców naszych śpiew, Wolności błyska zorza, Wolności bije dzwon! Bogarodzico! 2x: Wolnego ludu krew Zanieś przed Boga tron.

LULAJŻE, JEZUNIU
Kolęda związkowa ‘81 powstała w Białołęce, autor Maciej Zembaty. Obóz w Białołęce istniał od 12 XII 81 do 23 XII 82.

Lulajże, Jezuniu, w tę noc grudniową... Przez obcych skłamana, przez swoich zdradzona. Nie poznasz Ty Polski, taka zbolała, W kolejkach milczących, w kajdanach cała. Lulajże, Jezuniu, nad hałd krainą, Posłuchaj wdów łkania, co po Śląsku płyną, Lulajże Jezuniu, lulajże, lulaj, A ty go, Matulu, w płaczu utulaj. Czekali Cię, Jezu, na szychcie w sztolni, Przeszyły ich kule, bo chcieli być wolni. Dziś przyszli fedrować razem do Ciebie, Połam się opłatkiem z nimi - tam w niebie. Wiatr wieje od morza i śnieg zacina, Stanęła pod Stocznią w bramie Dziecina... Mieliśmy dla Ciebie żłóbek usłany, Ale rozbili go wczoraj czołgami. Chcieliśmy Cię ogrzać, ugościć strawą. Zabrało nam wszystko wojenne prawo. Ubogie koszulki, pieluszki i chustki. Czy Ci wejść pozwolą do nas bez przepustki? Może Cię wypędzą, tak jak z Betlejem... Mróz serce zaciska, gdy ma odejść Słowo. Jezu, zostań z nami, umocnij nadzieją I powróć nam jeszcze Godzinę Sierpniową.
Białołęka, 24 XII 81

31

BÓG SIĘ RODZI '81
Kolęda napisana także w Białołęce.

Bóg się rodzi, a rodacy po więzieniach rozrzuceni, Bo marzyła im się Polska niepodległa na tej ziemi. Solidarni i odważni górnik, rolnik i stoczniowiec, Dziś składają do Cię modły, daj nam wolność Panie Boże. Cóż nam druty, cóż nam kraty, gdy w jedności nasza siła, Z pierwszym brzaskiem wzejdzie słońce, zbudzi się Ojczyzna miła, Matki, żony, siostry, dzieci same przy święconym stole, Tylko szatan mógł zgotować naszym bliskim taką dolę. Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą W trudnych chwilach, w złej godzinie wspieraj jej siłę swą siłą, By się zdrajcom nie zdawało, że zawładną Polską całą, A słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. Solidarni i odważni, górnik, rolnik i stoczniowiec, Dziś składają do Cię modły, daj nam wolność Panie Boże, By się zdrajcom nie zdawało, że zawładną Polską całą, A słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. KOLĘDA INTERNOWANYCH
Kolęda internowanych powstała w grudniu 81 w Załężu.

Pociesz Jezu kraj płaczący Zasiej w sercach prawdy ziarno Siłę swoją daj walczącym Pobłogosław "Solidarność". Więźniom wszystkim daj wytrwanie Pieczę miej nad rodzinami A słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami.

Matkom, żonom ześlij siłę Otrzyj łzy czekania dzieciom A nam wszystkim, Panie miły Ześlij Boże dobry wieczór. Zaśpiewamy wtedy razem Tę kolędę za kratami Że Słowo Ciałem się stało I jest dzisiaj między nami.

BOŻE NARODZENIE 1981
Wiersz napisany w Białołęce.

Oto są nasze wigilijne Dziady siano wolności biały obrus śniegu krwią przestrzelony Gwiazda znad Sybiru ta sama ponad kromką chleba soloną łzami znów łamiemy się czarnym opłatkiem polskiego losu Noc w ciemnościach brodzi triumfalnie huczy radio w eterze zagłuszają prawdę że Bóg się rodzi. 32

W ZIMNĄ NOC, W ŚNIEŻNĄ NOC
Kolęda nagrana w Załężu, śpiewana przez chór łupkowski. Autor Walter Hofman z Bielska-Białej. /na mel. "Cicha noc... "/

W zimną noc, w śnieżną noc Pan Bóg stracił swoją moc Gdy ubeki uzbrojone Kupą wpadły do Regionu, Rozwalili drzwi, Bardzo byli źli. Na dworze mróz, na dworze śnieg, Człowiekowi drugi człek Stał się wilkiem, niczym więcej I żelazem skuł mu ręce, Nasi gnębią nas, W imię dziwnych praw. Wielki gwałt, esbecki gwałt Na ich twarzach blady strach, W naszych domach płacz i lament, WIGILIA W KIELCACH

Solidarność za kratami, A w fabrykach strajk, A w fabrykach strajk. Wojenny czas, grobowy czas, Znowu tłamszą duszę w nas, Lecz słonecznych dni sierpniowych, Nikt nam nie wybije z głowy, Wolność nam się śni, Więc jej otwórz drzwi! Narodzie nasz, nie trzeba łez, W Solidarność mocno wierz! Już niedługo za ich winy, My rachunek wystawimy, WRON-a pójdzie w las, Nasz nastanie czas!

Napisana najprawdopodobniej w kieleckim więzieniu, gdzie - przed uruchomieniem Gołdapi - trzymano internowane kobiety. Kielecki obóz istniał od 13 XII 81 do lutego 82.

Zaplątane w gęstą siatkę okien, W nieprzejrzysty uzbrojoną plaster, Złocistością migają przed zgłodniałym wzrokiem Wigilijne, śpiewające gwiazdy. My już wiary okruchy rzucamy, A miłości większej nam potrzeba. One wiedzą, że często nadziei nie mamy, Bo tu brak nam - anielskiego chleba. Niech się stanie to, na co czekamy, Co tak bardzo nareszcie jest w cenie. Niech przed Panem otworzą się więzienia bramy, Niech w nas będzie Boże Narodzenie! Ileż razy Ty na mnie czekałeś, Święty więźniu kościołów chłodnych, To dla Ciebie czasu nie miałam, Teraz moje serce Ciebie głodne. Boże, byłeś pod bramą więzienia. Bez przepustki - i musiałeś odejść. A bez Ciebie w bezsens się zmienia Nasze teraz - szarzeje w chłodzie. 33

OJCZE NASZ INTERNOWANYCH
Napisał Zbigniew Wirski z Kutna, internowany w Mielęcinie koło Włocławka.

Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie, Na Ojczyznę popatrz miłosiernym okiem, Swą mocą Kraj biedny wesprzyj w potrzebie I otocz go łaski Swej obłokiem. Przez poniżenie nasze, rodzin niepokoje święć się Imię Twoje. Święć się Imię Twoje. By ludzką pracą Kraj nasz się bogacił, Jednakim dla wszystkich Polaków był domem, By dóbr Ojczyzny zły rządca nie tracił, Nie niszczył Narodu ni wojną, ni głodem. Przez pracę naszą, trudy i znoje Przyjdź Królestwo Twoje, Przyjdź Królestwo Twoje. Kościół umacniaj, by głosił chwałę Twoją, Płomień wiary zapal w sercach Polaków, Niech w Tobie troski i swój ból ukoją, I pocieszeniem bądź dla nas i Rodaków. W Tobie nasza siła, nadzieja, ostoja Bądź wola Twoja, Bądź wola Twoja. Uchroń Panie Boże Kraj od nieszczęść, głodu, Spraw, by Polska Ziemia nas wszystkich żywiła, Nie chcemy być ciężarem innego narodu, Niech z upadku własna wydźwignie nas siła. Własnego chleba powszedniego skromne spożywanie Daj nam dzisiaj Panie, Daj nam dzisiaj Panie. Wstrzymaj, o Boże, karzącą swą rękę, Okaż miłosierdzie ludowi swojemu, Przez Twoje cierpienie i Twoją mękę Wspomóż go w trudnej drodze ku dobremu. Nasze winy - przez Twoje na Krzyżu konanie Racz odpuścić Panie, Racz odpuścić Panie. Zanim serce twarde jak kamień stać się może I precz odrzuci uczucie litości, Dozwól opamiętać się nam, Panie Boże, I nie daj zakrzepnąć w gniewie i złości. Przebaczamy naszym wrogom, ciemiężycielom i zdrajcom Naszym winowajcom, Naszym winowajcom. By żądza odwetu obcą nam była, Rozpatrujemy umęczenie Twoje, I miłość bezmierną, co świat odkupiła, Nam, ludziom, otwierając niebios podwoje, By zemsty nie szukali za umęczenie Nie wódź nas na pokuszenie, Nie wódź nas na pokuszenie. Dawco dobrego, ale nas zbaw ode złego. Amen. 34

MODLITWA INTERNOWANEGO
Modlitwa internowanego, śpiewana podczas nabożeństw, powstała w Iławie 2 maja 82. Słowa i muzyka: P. W.

Który postałeś Syna swego, Aby nas uczył Twojej woli, Który nas strzegłeś ode złego, Kiedy nastała noc niewoli... Który bez słowa jednej skargi Brałeś swój krzyż w ramiona swe, . Porusz modlitwą nasze wargi Prosimy Cię, Prosimy Cię! Ref.: Usłysz nas, Ojcze, Któryś jest w niebie! Nie skąp Polsce swoich łask I przywróć jej przeszłości blask! Spraw, aby zabłąkany wróg Rozpoznał, światła Twoich dróg! Któryś jest chlebem, Że nas wybrałeś spośród wielu, Że dałeś poznać gorycz męstwa I że prowadzisz nas do celu Wciąż rozpalając głód zwycięstwa... Że uczyniłeś nas wolnymi Przez swoją śmierć i rany swe że dałeś wolność naszej ziemi Sławimy Cię! Sławimy Cię! Ref.: Usłysz nas, Ojcze...

Nakarm nas, Ojcze! Dodaj sił, by sprostać snom, Co zajaśniały nam jak grom I ocal w nas wolności świat Pomimo drutów, mimo krat! Ojcze nasz! Ojcze nasz! Ojcze nasz!

W ŚRODKU
Wiersz napisany zapewne w kobiecym obozie w Kielcach.

Te modlitwy w mury uderzają, Wchodzą fale światła poprzez kraty I dlatego nam jest tutaj łatwo Widzieć nawet w tych, co wiążą, brata! Ciężej, trudniej jest tym, co na zewnątrz, Nocą, bez snu, myślą o więźniach. W gniewnym smutku zaciskają pięści, Zamiast wznieść je otwarte do nieba. Tylko Ty, Panie, możesz uzdrowić, Serca ludzi z nienawiści chore. Czas jest krótki, mamy być gotowi, Gdy zawołasz nas w najdalszą drogę! 35

MOJA MODLITWA
Nadeszła do nas z Łupkowa. Wydaje się, że napisana została w Kielcach-Piaskach. Obóz w Kielcach-Piaskach utworzony 13 XII 81 istniał do 23 XII 82. Przerwa wakacyjna od 2 VIII do 28 VIII 82.

Tyś Pan, Tyś Pan, jam proch człowieczy, Przeto Cię proszę daj mi radę, Czy mam przebaczyć, czy złorzeczyć Tym, co gotują nam zagładę. Zemsta czy może przebaczenie, Daj znak lub inną daj przestrogę, Twojej oddaję się ocenie, Bo sam określić się nie mogę. Za oręż ojców splugawiony, Hańba partyjnej Targowicy, Za protest ludzki zadławiony W nowym pochodzie katorżniczym.

OTRZYJCIE JUŻ ŁZY, PŁACZĄCY
Pierwsza strofa tekstu jest powtórzeniem znanej pieśni kościelnej, druga i trzecia powstały W Iławie i były śpiewane podczas nabożeństw wielkanocnych.

Otrzyjcie już łzy, płaczący żale z serca wyzujcie. Wszyscy w Chrystusa wierzący Weselcie się, radujcie, Bo zmartwychwstał samowładnie, Jak przepowiedział dokładnie Alleluja, Alleluja, Niechaj zabrzmi: Alleluja! Nie dajmy dziś drodzy bracia W sobie pogrzebać ducha. Choć w więzieniu za kratami, Ale w sercach otucha. Wolność Chrystus nam ogłasza. Pod swój sztandar nas zaprasza. Alleluja, Alleluja! Zwyciężymy, Alleluja! Runą mury, krata pęknie I kajdany niewoli. Pod stopami ziemia jęknie, Spod jarzma się wyzwoli. Duch nas skruszy twarde skały, Z nami Chrystus zmartwychwstały. Alleluja, Alleluja, Zwyciężymy Alleluja!

36

LITANIA SOLIDARNOŚCI
Litanię "Solidarności” odmawiano w kościołach Poznania i w obozach Wielkopolski. Nie wiemy, czy powstała na "wolności", czy też w ośrodku odosobnienia.

Matko oszukanych, módl się za nami, Matko zdradzonych, módl się za nami, Matko w nocy pojmanych, módl się za nami, Matko internowanych, módl się za nami, Matko uwięzionych, módl się za nami, Matko na mrozie trzymanych, módl się za nami, Matko bitych pałkami, módl się za nami, Matko przerażonych, módl się za nami, Matko zastrzelonych, módl się za nami,' Matko górników, módl się za nami, Marko stoczniowców, módl się za nami, Matko robotników, módl się za nami, Matko studentów, módl się za nami, Matko niesłusznie skazanych, módl się za nami, Matko prawdomównych, módl się za nami, Matko nieprzekupnych, módl się za nami, Matko niezłamanych, módl się za nami, Matko zrozpaczonych, módl się za nami, Matko osieroconych, módl się za nami, Matko Polski cierpiącej, módl się za nami, Królowo Polski walczącej, módl się za nami, Królowo Polski niepodległej, módl się za nami. Przez modły Papieża Jana Pawła II, Przez więzienie sługi Twego Lecha, Przez poniżenie uczonych i pisarzy, Przez bohaterstwo młodych, Przez samotność starców, Przez nadzieję milionów Daj nam wszystkim żyć W wolności i prawdzie. Amen.

MODLITWA "SOLIDARNOŚCI"
Taka przeróbka „Modlitwy harcerskiej” powstała zimą 81/82 w Nysie.

O Panie Boże, Ojcze nasz, W opiece Swej nas miej, Solidarności serca znasz Jej pomóc zawsze chciej. 2x: Wszak Ciebie, Ojczyznę Miłując chcemy żyć, Narodu prawom w życia dniach Wiernymi zawsze być.

37

TYŚ KRÓLOWĄ
Ten znacznie zmieniony tekst znanej pieśni nagrał w Załężu chór z Łupkowa.

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo, Ty za nami przemów słowo, Maryjo, 2x: Twym poddanym podaj rękę Niepewności skróć udrękę, Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo! I gdy cała Polska płacze, Maryjo, Odmień losy jej tułacze, Maryjo. 2x: Oszczędź ziemi polskiej cierpień, Solidarność wyzwól z więzień, Ocal Matko Polski Sierpień, Maryjo! Naród polski całe wieki, Maryjo, Wzywa ciągle Twej opieki, Maryjo, 2x: Uczyń cud na sześćsetlecie, Niech rozniesie się po świecie, Że Twa Polska wolna będzie, Maryjo! Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo, Ty za nami przemów słowo, Maryjo, 2x: Weź w opiekę Naród cały, Który żyje dla Twej chwały, Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!

O BOŻE WIELKI
Tę pieśń nagrano także w Załężu. Już wcześniej śpiewali ją internowani w Łupkowie.

O Boże wielki, Panie nasz jedyny znieś niewolnictwo, Z serca Europy, Polska Cię woła, Narodów sumienie, W Tobie zbawienie. Matko Maryjo, Do Ciebie wołamy, My z cel więziennych, Duchem niepodlegli, Królowo Polski Bądź nam tarczą męstwa, Wiedź do zwycięstwa. Precz z Targowicą I jarzmem Moskali, Nic o nas bez nas Taka nasza wola, Niech zmartwychwstanie Rzeczpospolita, Włócznią przebita.

Za wolność naszą i Waszą, o Boże, Ty wiesz, że zawsze Ofiary składamy, Prowadź nas Matko, Jasnogórska Pani, Bądź zawsze z nami. Wolni z wolnymi W duchowej jedności, Równi z równymi Bratać się pragniemy, Natchnieni duchem Piastów i Jagiellonów, Wierni do zgonu. Naszą modlitwę Racz wysłuchać Boże, Światu daj pokój Wszystkim sprawiedliwy. 2x: Każ przekuć, Panie, Proszą Twoje sługi, Miecze na pługi. 38

W NOWE JUTRO
Pieśń nagrana na taśmę w Załężu, jak i w Łupkowie.

W nowe jutro dziś idziemy, W nowe jutro, lecz nie sami, Nic bez Ciebie, wszystko z Tobą Jasnogórska nasza Pani. Ref.: Przed Tobą, Matko, Twoja Polska zatroskana W błagalnej prośbie zgina dzisiaj swe kolana, Maryjo, dźwignij naszą pracę i nasz trud, Maryjo, dźwignij solidarny polski lud. Tylko z Tobą, solidarni, Tylko z Tobą trwać pragniemy. Naszą pracą i modlitwą Nowe jutro zbudujemy. Ref.: Przed Tobą, Matko,...
Tekst mówiony chórem do pieśni:

Tylko pod krzyżem, Tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, A Polak - Polakiem.

HYMN
Hymn ten napisany został w Kielcach-Plaskach. /na mel. "Asturio"/

Ojcze nasz, Boże jedyny, Stwórco nasz, nasze zbawienie, Słowo Twe ma przeogromną moc, Władzę ma, błogosławi nasz los. Tyś Królem wszystkiego świata, Tobie swe serca składamy, Jedynie Ciebie wielbimy, Bo w Ciebie, Boże, wierzymy. Bo w Ciebie, Boże, wierzymy. Mario, Panno Jasnogórska, Przenajświętsza Królowo Polski, Ufamy Ci, Królowo Pokoju, sławimy Cię, Tobie się powierzamy. Tyś naszą pocieszycielką, Tyś naszą orędowniczką, Otaczaj Polskę opieką, O to Cię bardzo prosimy. /2x O to Cię bardzo prosimy. 39

CZARNA MADONNO
„Czarna Madonno”, „Matko Boża z Nazaretu”, „Panience na dobranoc” – wszystkie trzy pieśni śpiewano w górniczym obozie w Zabrzu-Zaborzu.

Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce, Gdzie króluje Jej oblicze, na nim cięte rysy dwie, Wzrok ma smutny, zatroskany, jakby chciała prosić Cię, Byś w matczyną jej opiekę oddał się. Ref.: Madonno, Czarna Madonno, jak dobrze Twym dzieckiem być, O pozwól, Czarno Madonno, w ramiona Twoje się skryć. W jej ramionach znajdziesz spokój i ochronisz się od zła, Bo dla wszystkich swoich dzieci Ona czułe serce ma. I opieką cię otoczy, gdy Jej serce oddasz swe, Gdy powtórzysz Jej z radością słowa te: Ref.: Madonno, Czarna Madonno... Dziś gdy wokół nas niepokój, gdzie się człowiek schronić ma, Gdzie ma pójść, jak nie do matki, która ukojenie da. Więc błagamy, o Madonno, skieruj wzrok na dzieci swe I wysłuchaj, jak śpiewamy prosząc Cię: Ref.: Madonno, Czarna Madonno...

MATKA BOŻA Z NAZARETU Matko Boża z Nazaretu Nad Dzieciątkiem pochylona, Każde dziecko z polskiej ziemi W swe matczyne weź ramiona. Matko Boża z Częstochowy, Z Ostrej Bramy i Warszawy, / 2x Uczyń Polskę ludem nowym Bożej sławy, Bożej chwały. Matko Boska z Betlejem, Kochająca, zatroskana, Każdą z rodzin ci oddanych, Ubłogosław w łaski Pana. Matko Boska z wieczernika W Duchu Świętym rozmodlona, / 2x Spraw niech w Polsce zło zanika I przemiana sie dokona. Matko Boża późnych wieków I wczesnego średniowiecza, Te wojenne trudne czasy Bożą łaską uczłowieczaj. 2x: Matko Boża z Częstochowy, Z Ostrej Bramy i z Warszawy, / 2x Uczyń Polskę ludem nowym, Bożej chwały, Bożej sławy. 40

PANIENCE NA DOBRANOC [I] Zapada zmrok jak świat ukołysany, Znów jeden dzień odfrunął tak jak ptak. 2x: Panience swej piosenkę na dobranoc Zaśpiewać chcę w ostatniej chwili dnia. I chociaż wnet ostatnie światła zgasną, Opieka Twa rozproszy nocny mrok. 2x: Uśpionym wsiom, ukołysanym miastom, Panienko, daj szczęśliwą dobrą noc. I ludzkim snom błogosław dłonią jasną, I oddal od nich cień codziennych trosk. 2x: I tym, co dziś nie będą mogli zasnąć, Panienko, daj szczęśliwą dobrą noc. A komu noc czuwaniem jest niełatwym Na czas bezsenny siłę daj i moc. 2x: I tym. co dzisiaj zasną raz ostatni, Panienko, daj szczęśliwą dobrą noc. Zapada zmrok piosenką kołysany, Odfrunął dzień, by jutro wrócić znów. 2x: Uśmiecham się do Ciebie na dobranoc, Piastunko moich najpiękniejszych snów.

PANIENCE NA DOBRANOC [II]
Inna wersja tej pieśni, śpiewana w Kwidzynie.

Zapada zmrok, już dzień ukołysany Przeminął nam, by jutro wrócić znów Panience swej pieśń taką na dobranoc Zaśpiewać chcę w ostatnią chwilę dnia. Zasypia kraj tą pieśnią kołysany, W więzieniu dzień odfrunął jak zły ptak, Uśmiecham się do Ciebie na dobranoc Zwiastunko moich najpiękniejszych lat. A komu noc czuwaniem jest niełatwym, Na czas bezsenny siłę daj i moc. A tym co dziś nie będą mogli zasnąć, Panienko, daj szczęśliwą dobrą noc. W więziennych celach dziatwa Twoja czeka, Kiedy się skończy ROZPACZ, BÓL I ŻAL. Tu nie szanują żadnych praw człowieka, Maryjo, hartu i otuchy daj. Nadejdzie dzień, gdy duch Solidarności Ogarnie umęczony polski lud I każdy, kto tak marzył o wolności, Uwierzy, Matko, żeś sprawiła cud! 41

MISTRZ Z GALILEI
Jeden z najpiękniejszych obozowych tekstów. Na taśmę nagrały "Mistrza z Galilei" Uherce.

Pamiętaj o mnie Mistrzu z Galilei, Gdy dzień kolejny przez kraty ucieka, 2x: A wokół w szarych mundurach anieli, Jak psy szalone warczą na człowieka. Pamiętaj o mnie, gdy wieczór nadchodzi A ja nie mogę go niczym ugościć 2x: I chce mi zabrać jak zgłodniały złodziej Codzienną porcję marzeń o wolności. Pamiętaj o mnie, gdy księżyc nad miastem, I na modlitwie zasypiam w pół słowa. 2x: Weź mnie za rękę i z drutów kolczastych Do obiecanej ziemi poprowadź. Daj mi swą pamięć na krzyżową drogę, Usłysz me słowa z więziennej pościeli, 2x: Pamiętaj o mnie, który jesteś Bogiem, Wolny człowieku - Mistrzu z Galilei. Pamiętaj o mnie, Mistrzu z Galilei, Gdy dzień kolejny przez kraty ucieka, 2x: A wokół w szarych mundurach anieli, Jak psy szalone warczą na człowieka.

42

"Oto ten poczyna nieprawość i brzemienny jest zdradą a rodzi kłamstwo" /werset 15 siódmego psalmu błagalnego/

TRZYNA STEGO GRUDN IA ROKU P AM IĘTN EGO /ballady i pieśni dziadowskie/

43

BALLADA GRUDNIOWA
To Załęże i Łupków. Nie wiemy, czy tekst powstał w Załężu, czy też przywędrował najpierw do Łupkowa z jakiegoś innego obozu. Styl wskazuje na Białołękę.

W grudniu nad ranem straszna wieść gruchła, W noc mroźną dnia trzynastego, 2x: Że u nas w Polsce wojna wybuchła, I to tak sobie z niczego. Nikt nas nie gwałcił, nikt nas nie napadł, Nie było wcale powodu, 2x: Widać ktoś w rządzie na zdrowiu zapadł, Własnego zląkł się narodu. W nocy zebrały się gienerały By coś uchwalić mądrego, 2x: Wreszcie wojenny sztab zawiązały Pod wodzą Jaruzelskiego. Podobnież Ruskie go skołowały Co raz z czymś któryś wyskoczy. 2x: Bo un jest ponoć ciut ociemniały I słabo widzi na oczy. I choć nie było żadnego bunta, A ludzie biedne zgonione 2x: To się zebrała wojskowa chunta I się ochrzciła za wronę. Czołgi, pancerki, rakiety, działa I co tam może się przydać 2x: Pod broń stanęła armija cała I tylko wroga nie widać. Święta bez rybow, maku i szynki By ludzi więcej rozeźlić 2x: Nie ma cytryny, śledzia, sardynki I wroga też nie dowieźli. Nawet myśliwym strzelby zabrały, Choć tak niewinne są uny. 2x: Bo się podobnież je ich bojały, Że strzelać będą do wrony. W telewizyi, jak w jakimś sztabie, Zbierają się mundurowi, 2x: I redaktorzy przy czarnej kawie Wciskają kit narodowi. Wśród nich najgorszy, łysy, nieduży, Tyn, co ma uszy kłapciate . 2x: Żeby wojskowym móc się przysłużyć, Największą wciska nam watę. Że nam groziła wojna domowa I wszystko bez "Solidarność" 2x: Bo una ponoć miała liworwer I chciała władzę zagarnąć. Ta "Solidarność" już siedzi w kiciu, Bo kiciów mamy na pudy, 2x: A partia władzy nie odda w życiu I będzie rządzić jak wprzódy. Sklep bez towaru, koń bez podkowy Naród bez wódki spokojny 2x: Człek jest bez butów, rząd jest bez głowy A stan wojenny bez wojny. Najgorsze są te umysły chore I te wyrzutki sumienia, 2x: Bo na złodzieju czapka wciąż gore Własnego boi się cienia. 44

MARSZ INTERNOWANYCH
Tekst napisany w pierwszych dniach wojny w kieleckim więzieniu na Piaskach do mel. "Serce w plecaku".

Wyrwali nas w nocy z domu, Zrobili to po kryjomu, Osadzili nas na Piaskach, Pod osłoną chłopców w kaskach. Przywieźli nas tu w niedzielę, Wpakowali w zimne cele, "Solidarność" skneblowali, Tak dowódcom meldowali. Ref: Ale w Związku same chwaty, Niestraszne nam kazamaty, Słuszną sprawę podnosimy I na pewno zwyciężymy. Polska wolna, sprawiedliwa, W której nikt nas nie wykiwa, Takie cele ma nasz Związek, Chcemy w Polsce mieć porządek. Jesteśmy internowani, Uznano nas za ekstremę, Jesteśmy tu poniżani, Wolności płacimy cenę. Wolność nam zabrała władza Za obronę robotnika, Na tym właśnie się zasadza, Jej socjalizmu praktyka. Ref: Ale w Związku... Wszystko to widziały w nocy Nasze matki, żony, dzieci, Na pewno nigdy Polakom To z pamięci nie uleci. Nie uciekniesz od sumienia, Godności nie da się kupić, Polska krajem wolnych ludzi, Naród nie da się ogłupić. SOLIDARNI
Pieśń ta powstała również w Kielcach-Plaskach - do mel. "Hej, Sokoły".

13-go nas zabrali, żony, matki oszukali, Tu na Piaskach osadzili, stan wojenny wprowadzili. Ref: Hej, hej, Solidarni, przeżyjemy ten los marny, Ziarno w ziemię raz rzucone wnet zaowocuje plonem. W celach kraty i judasze, zagrożone zdrowie nasze, Na zewnątrz SB szaleje, robotnicza krew się leje. Ref: Hej, hej... My to wszystko przetrzymamy i załamać się nie damy, "Solidarność" przywrócimy, dobierzemy się do winnych. Ref: Hej, hej... 45

NOC GRUDNIOWA
To jedna z pierwszych pieśni, jakie powstały w ośrodkach odosobnienia; napisana również w Kielcach-Piaskach na mel. "Więc pijmy wino, szwoleżerowie".

Gdy w noc grudniową północ minęła Wszystkim działaczom przerwano sen I "Solidarność" SB zwinęła, W domach pozostał żałobny tren. Ref: Więc pijmy kawę, internowani, Niech dalej myślą - nie ma ich już, Lecz w naszych duszach coś pozostanie, Czekać będziemy nowych burz. Od trzynastego domem są Piaski, Nasze rodziny nie wiedzą nic, Nikt z nas nie skomle, nie żebrze łaski, Wszak "Solidarność" to nie jest pic. Ref: Więc pijmy... Nie złamią nigdy "Solidarności", Pokąd będziemy w jedności trwać, Wszak prawie wszyscy, to ludzie prości, Tworzymy wspólnie jedną brać. Ref: Więc pijmy...

TRZYNASTEGO GRUDNIA [ROKU PAMIĘTNEGO] I
Ta pieśń dotarła do nas z Łupkowa, jednak zapewne nie tam została napisana, gdyż obóz w Łupkowie powstał dopiero w marcu 82. /na mel. "Dnia pierwszego września"/

Trzynastego grudnia roku pamiętnego Wzięła nas milicja z domu rodzinnego. Płacze żona, dzieci: „Co wy to robicie, Gdzie wy mi, bandyci, męża prowadzicie?” Nie płacz żono, nie płacz, niedługo posiedzę, Byle nie powiedli na białe niedźwiedzie. Walczyłem o prawo, za nami jest masa, Upomni się o nas robotnicza klasa. Robotnicza klasa oraz naród cały I prawda zwycięży, chociaż działa grzmiały. Strajkują załogi i partii nie do śmiechu, Nie zwyciężysz prawdy, siepaczu Wojciechu. Upomną się o nas uczeni i prości, Którzy noszą w sercu znak "Solidarności”. Znak "Solidarności" i Krzyża Świętego Nie zastraszy ludzi morda Olszowskiego. Gdy naród powoła swoje trybunały, Żeby waszej zbrodni sądzić ogrom cały, Wtedy krwią swą czarną zetrzeć nie zdołacie Czystej krwi górników, co na rękach macie. 2x: A więc drżyjcie kaci, łotry i psubraty, Bo chociaż powoli, idzie dzień zapłaty. 46

TRZYNASTEGO GRUDNIA ROKU PAMIĘTNEGO [II]
Te słowa powstały w areszcie śledczym w Białymstoku w grudniu 81. Pieśń śpiewano w obozie w Suwałkach.

Trzynastego grudnia roku pamiętnego Robotnik zrozumiał, że Polska nie jego, Że wszystko należy do tego Wojciecha, Który Naród gnębi, a partię pociesza. UrbanX w radiu twierdzi, żeś internowany, A tam nasze dzieci w radiu nasłuchują, Co im zamiast matek, na gwiazdkę szykują. Czy przyjdzie Mikołaj, czy przejdzie generał, Który ich rodziców z domów powybierał. Po więzieniach siedzą radni i prawnicy, A pan Jaruzelski na lojalność liczy. W celce jedenastej lekarze kiblują, A tam milicjanci pałą operują. O szóstej pobudka, baczność przy apelu, Żebyś nie miał złudzeń, w jakimś tu jest celu. Dla normalnych ludzi rygor to niezwykły, Ludzie wszystko zniosą, nawet kostkęX przykrą. Ubek przesłuchuje, przeprasza, że żyje, Lecz my dobrze wiemy, że od tyłu ryje. Chleb więzienny gorzki, ale kawa słodka, Może prześladowców też to kiedyś spotka. Cela Tyle Cela Może nasza wąska, ma metr szerokości, też wystarczy dla "Solidarności". nasza ciemna, madejowe łoże, w resocjacji to nam dziś pomoże.

Siedemnastego grudnia Warszawa wiecuje, A internowany w radiu nadsłuchuje, Od tej wiadomości los nasz dziś zależy, Czy święta z rodzinką, czy w areszcie spędzi. Ale przed Warszawą nasz Śląsk zastrajkował, Górnicy polegli, nikt nie protestował. W Gdańsku robotnicy rocznicę święcili, Przyszli policjanci, znowu ich pobili. Biedny Ty Narodzie, biedni my Polacy, Krew nasza się leje w imię obcych racji. Rocznica narodzin sąsiada się zbliża, Wojciech ofiarował Polskę zdjętą z krzyża. Boże nasz jedyny, Ty drogą anielską, Tę gwiazdę nad Polską zmień na Betlejemską.
[Urban – Jerzy Urban, rzecznik prasowy rządu Jaruzelskiego, symbol kłamliwej propagandy partyjnej; powszechnie znienawidzony] XX W kostkę składa się na noc ubranie, wykładając je na stelaże ustawiane w korytarzu. W stosunku do internowanych po pewnym czasie odstąpiono od tego obyczaju.
X

47

TRZYNASTEGO GRUDNIA ROKU PAMIĘTNEGO [III]
Kolejna wersja, śpiewana również w Łupkowie.

Trzynastego Wylęgła się Rozpostarła Wtrąciła za

grudnia, roku pamiętnego, wrona z jaja czerwonego, skrzydła od Gdańska po Kraków, kraty niewinnych Polaków.

Rozpostarła skrzydła i klepie slogany, Aż otworzył oczy Naród oszukany, Niewinni Polacy w więzieniach siedzieli, Bo się o swój honor wreszcie upomnieli. Że strzelać nie będzie, WRONa obiecała, Tymczasem na Śląsku znów się krew polała, Polacy, rodacy, nie dajcie się nęcić, Trzeba będzie wreszcie WRONIe łeb ukręcić. TRZYNASTEGO GRUDNIA ROKU PAMIĘTNEGO [IV]
Jeszcze jedna wersja znanej pieśni, napisana w Olszynce Grochowskiej /w więzieniu tym od 13 XII 81 do czasu utworzenia obozu w Gołdapi przetrzymywano internowane kobiety/.

Trzynastko grudnia roku pamiętnego Rząd napadł na naród z dekretu wojennego. UB i milicją drzwi powyważali, Od płaczących dzieci matki zabierali. A noc była mroźna i bardzo złowroga, Dzieci zostawały pod opieką Boga, Mówiły łobuzy, ze zaraz wrócimy, Że do szkoły dzieciom śniadania zrobimy. Zamknęli w więzieniach wolności jaskółkę, A za każdy sprzeciw postraszyli kulką, Sukami powieźli w nieznane wiezienie, Bramy zatrzasnęli, znikąd ocalenia. Syberyjski powiew ogarnął nas w progach, Światło wyłączone, lodowata woda. Tak do rana przeszedł czas oczekiwania, Na ów komunikat generała drania. Rano pan generał w radio się przedstawił, Że cały Naród z ekstremy wybawił, Tutaj w zimnej celi jakoś dni nam płyną, A tam na Wybrzeżu ludzie nowi giną. Czarna śmierć w kopalni także zawitała, Na rozkaz naszego drania generała, Rozpętali wojnę przeciw Narodowi, Bo chcą nas zastraszyć zdrajcy etatowi, 48

NOC ŚWIĘTEJ ŁUCJI
Słowa przekazały nam Uherce. Nie wiemy, gdzie zostały napisane.

Jest taki naród, jak wiecie, O którym głośno na świecie, Hasło jego solidarność, Prawo, równość, wolność, moralność. Robotnicy, studenci, rolnicy, inteligenci, Mając w oczach krew robotników, Czerwiec, marzec, grudzień, biel pomników, Walcząc o demokrację, walczyli o polską nację Minionych czternaście miesięcy. A historia pokaże, kto miał rację. Przyszedł grudzień dnia trzynastego, Czarny dzień Polaka uczciwego, Nocą do drzwi łomotano, za włosy powyciągano, Osadzono związkowców w areszcie, By się pozbyć demokracji wreszcie. Dokonała czynu haniebnego Rada Państwa pod wodzą JabłońskiegoX, Mamiąc ludzi kłamliwymi słowami, Wywierając presję czynami, Nie bacząc, że godność tym rani Polaka, co przed i za murami. Nawoływał w niedzielę o spokój Prymas Polski w Warszawie z katedry, A juz w środę w kopalni "Wujek" górnicy za Związek polegli. Kto ich śmierć weźmie na swój bark, niepotrzebnie przelaną krew bratnią? Rada Państwa wie, że stan wojenny staje się powoli władzy matnią, Naród znów pogrążony w żałobie, władze krzyczą: ekstremy skrajność, A to prości górnicy w kopalni walczyli o naszą "Solidarność". 36 lat żerowała władza na polskim ludzie, Budowano ustrój komuny na krwi i robotniczym trudzie. W sierpniu Naród krzyknął: dość wreszcie ofiar, krzyży, bieli pomników! Zbudujemy Polskę sprawiedliwą, a nie kraj czerwonych cierpiętników. Nie pomogą więzienia, areszty, Naród nasz jest jak lawina, Jeśli zaczął walczyć o swą wolność, żadna siła go już nie zatrzyma.

[Jabłoński – Henryk Jabłoński, 1972-85 przewodniczący Rady Państwa, czyli teoretycznie głowa państwa w PRL; 13 XII 1981 podpisał bezprawny wg ówczesnego prawa dekret o wprowadzeniu stanu wojennego].

X

49

"Obróci się zdradliwość jego przeciw jego głowie i gwałt jego spadnie na jego ciemię" /werset 17 siódmego psalmu błagalnego/

C H W I L E

R E F L E K S J I I /próby liryczne /

T Ę S K N O T Y

50

OPOWIEDZIEĆ
Ten wiersz nagrały na swą taśmę Uherce.

Opowiedzieć człowiekowi żal i coś jeszcze Kto potrafi tak - po prostu? Jednym słowem, jesienią i deszczem, Mową sękatą jak kostur.

CZY WY WIECIE?
Śpiewa Łupków.

Czy Wy wiecie, Czy Wy wiecie, Czy Wy wiecie, W więzieniu, w

że jesteście w więzieniu? że jesteśmy w więzieniu? że jesteśmy w więzieniu? którym mieszka Święty Duch.

Pełni mocy, wdzięczności i chwały, Pełni mocy, wdzięczności i chwały, Pełni mocy, wdzięczności i chwały, W więzieniu, w którym mieszka Święty Duch.

BALLADA O MATCE
Powstała w Zabrzu-Zaborzu.

Nad obozem szarość, Strażnik wartę trzyma, 2x: A przed bramą matka Chce zobaczyć syna. Kilka godzin stoi, Modli się i płacze: 2x: Niech mój dobry Boże Zdrowym go zobaczę. Kiedy tamci przyszli W mroźną noc grudniową, 2x: Szepnął: Z Bogiem mamo. Nie wziął nic ze sobą. Szukam go od dawna, Znaleźć go nie mogę, 2x: Dać mu chcę medalik I święconą wodę. Niechaj godnie zniesie To internowanie, 2x: Daj mu moc i zdrowie, I cierpliwość, Panie.

Matko Przenajświętsza, Znasz dolę człowieczą, 2x: Daj, niech moje oczy Synem się nacieszą. Przebacz tym, co służą Ślepej nienawiści, 2x: Niech się na tej ziemi Twe królestwo ziści. I wróć wszystkim matkom, Których synów wzięto, 2x: Upragniony spokój, Otrzyj łzy, daj męstwo. Tak się modli matka, Ręką krat się trzyma. 2x: Odejdź stąd, kobieto, Syna tutaj nie ma. Nad obozem szarość, Strażnik wartę trzyma, 2x: A spod kraty matka Idzie szukać syna.

51

DO ŻONY HANI
Wiersz napisany w Iławie, grudzień 81.

Nie pójdziemy na spacer , kochana, I choinki Ci też nie przyniosę, Lecz nie pytaj - dlaczego, wiesz sama. Ale nie płacz - tak bardzo Cię proszę. Na Pasterkę też pójdziesz sama. Idąc nocą - patrz dobrze: na śniegu Ujrzysz - wierz mi - ujrzysz, kochana, Duży cień mój - tuż obok Twego. Przez tę noc przejść musimy, kochana. Innej drogi po prostu nie mamy. A że noc każda kończy się świtaniem I noc generałów przetrwamy.

LIST DO ŻONY [I]
Napisany w Zabrzu-Zaborzu zimą 81/82.

Szczęść Ci Boże, najdroższa, Gwiazdy świecą na niebie, Psy pilnują obozu, Ja list piszę do Ciebie. Piszesz, że jesteś zdrowa, Że dziecku nic nie dolega, że byłaś u komendanta, Ale to i tak nic nie da. Nie dostanę przepustki, Ani drugiego widzenia, Przyjmij więc ukochana Takie proste życzenia: Niech Cię strzeże Jezus, Józef i Maryja, Niech Ci łaska Boża Na wiek wieków sprzyja. Kochaj Polskę szczerze Całą swoją duszą Módl się za tych, którzy Cierpieć za nią muszą. Tak śpiewała mi matka, Biorąc mnie w swe objęcia,

Mówiła, że żyjąc prawdą Człowiek doczeka się szczęścia. Kiedy w chwilach tęsknoty Wsłuchuję się w nocną ciszę, To mi się zdaje czasami, Że daleki jej głos słyszę: Niech Cię strzeże Jezus... Dziś przywieziono dziewięciu, W sumie będzie nas setka, Poza tym wszystko normalnie, Dwa razy była karetka. Od rana są przesłuchania, Często ubek się wścieka, Bo łatwiej zbudować pomnik, Niż zrozumieć człowieka. Kończę już moja droga, Całuję Twe drogie ręce, Na dobranoc dzieciątku Zanuć tę prostą piosenkę: Niech Cię strzeże Jezus...

52

LIST DO ŻONY [II]
„List do żony”, „List do matki”, „Piosenka dla synka”, a także „List do Pana Karola M.” powstały w Iławie w styczniu 82. Są to teksty jednego autora.

Przybyło Ci wiele zmartwień Dom, dziecko, kolejka, praca I co dzień jak w kieracie, I co dzień mąż później wraca. Pytałaś: "Kto Cię doceni?" Wszystko będzie jak dawniej, Nic się w tym kraju nie zmieni. A ja od sierpnia wierzyłem,

Że czas ten nie jest stracony I dla wszystkich zawsze byłem Z wyjątkiem własnej żony. Dzisiaj juz sama rozumiesz, Gdyż odkrył karty generał, Każdy, kto sieje plewy — Pszenicy nie będzie zbierał.

LIST DO MATKI Mamo moja - ja wiem, Ty cierpisz jak inne I nie pierwsza to już w Twoim życiu wojna Jak nie pierwsze w tym kraju ofiary niewinne, A tak marzyłaś, że będziesz spokojna. I miałaś prawo, ja również je miałem Mieliśmy je wszyscy - cała "Solidarność". Uczyłaś mnie Mamo - dlatego nie chciałem Kupić taniej wolności za moralną marność. Mamo moja to nic, że list zatrzymali Boją się Twojego listu - boją się nawet słowa, Nie martw się - myśmy się nie bali Nie pokona związanych rąk zakuta głowa. A gdyby jeszcze tym razem nam się nie udało, Nie pójdą Twoje w niepamięć nauki. I nie płacz Mamo, gdyby coś się stało Zostaną nasze dzieci, Twoje własne wnuki. PIOSENKA DLA SYNKA Nazwali to internowaniem, A to jest po prostu więzieniem Cały świat został za kratami I nie mogę być blisko Ciebie. Czytałbym Ci bajeczki na głos I byłbyś cały zasłuchany, Bajki plotą służbiści w radio, A ja jestem internowany. Nie pójdziemy na spacer do lasu I nie będzie misia pod choinką, Ale wspomnij swego ojca czasem, Jak ja myślę o Tobie, synku. Ojca nigdy się nie wypieraj, Bo cierpię - nie za zbrodnię siedzę. Nie zgodziłem się tylko wybierać Między mym honorem i hańbą. 53

LIST DO PANA KAROLA M.X To nic, Panie Karolu, To nic, Panie Karolu: Ta głucha cisza - to, Dlatego tylko, że nas że był Pan samotny tak trzymać! że wrogie oczy -. tam nie ma.

Wiem, że jest profos, kapelan, burdel, Nie wiem jak błazen nazywa się w wojsku, Przyjmę roboczo - bezpancerny kundel. Nie było większego w waszej Polsce. Wulgarnym bełkotem w dziarskość się ubrał, Blachy orderów przed hyclem ochraniał I śliniąc się wstrętnie - niby męska kurwa, Łajdactwa swe przed światem odsłaniałXX. Bezmyślny rechot - frenetyczne brawa Cieszyła ślę hołota na poselskich ławach. - To nic Panie Karolu: tak trzymać! Tylko honor się liczy - nic większego nie ma.

KARTKA OD OJCA
Napisana w Kamiennej Górze, śpiewana później w Kwidzynie, Uhercach, Grodkowie.

Za oknem mur, Kolczasty drut Obozu z dawnych latXXX. Tęsknoty żar I celi chłód I niebo spoza krat. Ref: 2x: To jest mój walczyk Na miesiąc, na dwa, na trzy Grudniowy walczyk Z glinami u mych drzwi. Zapada zmrok, W śnie widzę dom, W nim mały synek śpi, Być może ktoś Z rozkazu WRON Dziś tłucze znów do drzwi.
X

Ref: 2x: Nie bój się synku, Najdroższe serduszko me, internowanie Już wkrótce skończy się. W zieleni drzew Już tonie maj, W opłotkach kwitnie bez, Syneczku spójrz Już wolny kraj Od szykan, krat i łez. Ref: 2: Niedługo, mały, WRON-y odlecą na wschód, /KRA,KRA/ A orzeł biały Strzec będzie polskich wrót.

Karol M. to Karol Małcużyński przeciwstawiający się w sejmie dekretowi o stanie wojennym. XX Chodzi o Janusza Przymanowskiego, autora "Czterech pancernych i psa", który ostro atakował w Sejmie Karola Małcużyńskiego. XXX Ośrodek odosobnienia dla internowanych w Kamiennej Górze mieścił się w dawnej filii hitlerowskiego obozu Gross-Rosen.

54

KURANT
Pieśń powstałą w Głogowie w lutym 82 śpiewał chór "Kabaryna". Na taśmę nagrano w Kwidzynie. Tekst podajemy w wersji opublikowanej w "Śpiewniku obozowym" drukowanym w Grodkowie /Obozowa Oficyna Wydawnicza

Północ synku, kurant wybił, To rodaków rozmów pora, Wtedy zmarli pośród żywych Posplatani stoją kołem. Goście świetni, gala w czerni, Historyczna kojekcyja, Duchy zmarłych z pól bitewnych, Gdzie rzecz ciągle się wybija. W środku bobas z witką w rączce, Nad nim swary potępieńcze, Czy róg zgubił, uległ śpiączce, Czy zamysły miał szaleńcze? Łzę uronił wódz z Racławic, Podchorążych smutne twarze, Boleść krtań Traugutta dławi, Rozpacz ledwie tai Dziadek. Tajemne czterdzieści cztery Zbawiciela imię wieszczy, Lecz polegli, przeminęli, Co w kanałach wolność nieśli. Potem czerwce, marce, grudnie Niby krople groźne skałom, Przeżerały wolno, żmudnie, Zbrodni pęta, fałszu narośl. Sierpniem zżęto plon dążenia, Solidarnie stali żeńce, Zadziwiony Bóg oniemiał, Chrystus skłonił się Panience. Już widziano orła w locie, W bliźnim brata, nie Judasza, Już grzebano czarci posiew Obca tlała, kwitła nasza. Lecz nie dali rosnąć, synku, Żywot moce złe przerwały. Może zbrakło sił do czynu Może zamiar zbyt zuchwały? Zaśnij synku snem zajęczym, Zbieraj czucie, rozum, wolę, Połóż orła kres udręce, Skończ chocholi pląs pokoleń. Zaśnij synku snem zajęczym, Zbieraj czucie, rozum, wolę, Połóż orła kres udręce, Skończ chocholi pląs pokoleń. 55

DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ [I]
Nowe słowa do starej partyzanckiej piosenki zostały napisane kobiecą ręką w Olszynce Grochowskiej.

DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ [II]
A to wersja z Łupkowa.

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę, Dla mnie dzisiaj celi mrok, Nie wyglądaj za mną oknem Próżno dziś wytężasz wzrok! I pamiętaj, dziecko moje, To dla Ciebie jestem tu, Żebyś prawdy się uczyła, Tej bez mała od lat stu. Cicho bądź, dziecino, nie płacz, Ja do Ciebie wrócę wnet, A tymczasem zamknij oczka, Mama, jest daleko, het! Cicho, nie płacz ma dziecinko, I nie tęsknij dłużej już, Mama wróci i przytuli, A tymczasem oczka zmruż!

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę, Bo do lasu muszę iść, Znowu mamy terror w kraju, A nad głową sierp i młot. Nasz generał z krwi i kości Znów do zguby wiedzie kraj. Część Polaków internował, A na resztę ZOMO ma. Nie pomoże juncie sejmik, Który akcept im swój dał. Nie pomoże partia też, Każdy Polak wyklął ją. Juz niedługo polski Naród Chwyci stery w ręce swe I wypędzi takich z kraju, Których ród spod Moskwy jest.

DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ [III]
Ta wersja powstała w Kielcach-Piaskach.

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę, Jaszczur zabrał wolność mą, Zapanował nad narodem, Szlak swój znacząc polską krwią. Za kratami społeczeństwo Wolne związki widzi swe. W dzień szaleje bezpieczeństwo, Bo przesłuchać wszystkich chce. Święta sprawa Solidarność Dla całego kraju dziś, Nie zadusi jej bezkarność, WRON, jaszczurów - biada im.

Przemoc prawdy nie zwycięży, Choćby czołgów miała moc. Sprawiedliwość nam orężem, Nią zwalczymy wronią noc. Dobrej sprawie Bóg pomaga, Więc nie straszne kraty nam, Z nami siostra jest - odwaga, Nie opuszcza więzień bram. Ojców naszych powstań boje, Uczą nas jak w męstwie trwać. Znosi dzielnie trudy, znoje. "Solidarność" - Boża brać.

56

DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ [IV]
Wersja śpiewana w Kwidzynie, powstała w Krasnymstawie, Włodawie lub Suwałkach.

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę Mur więzienny dzieli nas. Spij, kochana, przecież wrócę, wróci ojciec, syn i brat. Brudne ręce nas niewolą, Pod bezprawiem cierpi kraj, Płacze matka, płacze żona, Daj otuchy, Boże daj! Solidarność za kratami, Lech Wałęsa w matnię wpadł, Biały orzeł znów spętany, Któż by przyszłość naszą zgadł. Czarne wrony toczą kołem, Czarnych kruków nadszedł czas, Dziś ich pora, dla nich prawo, Wroga przemoc gnębi nas. Lecz Ty nie płacz, moja miła, Nad kołyską nie lej łez, Synek ojca nie zapomni, Nuć mu o wolności pieśń. Śpiewaj mu, jak szumią sosny, Jak falują łany zbóż. Powiedz mu, że przyjdzie wiosna, Wtedy ojciec wróci już. Weźmie ojciec swego synka, Poprowadzi w taki kraj, Gdzie kwiat kwitnie bez obawy, Gdzie nie marznie grudniem maj. Nie za góry, nie za morza, Nie za lasy, siedem rzek, Taki kraj znajdziemy tutaj, Tu, gdzie Wisły wolny bieg. Ten kraj żyje w naszych sercach, O nim roją nasze sny Polska jeszcze nie zginęła, Póki żyjem w Polsce my. Wróci prawda sprawiedliwość, Wróci wolność w blasku burz, Póki żyjem, polskiej ziemi Nie zdobędzie przemoc już. 57

GRAŁA GITARA
Ten tekst otrzymaliśmy od internowanych z Dolnego Śląska. Bliższych danych nie mamy.

Grała gitara przy świecach, przy winie, O legioniście, makach, dziewczynie, Jak rosę składała swe nutki na kwiatach, Wspaniała gitara naszego kamrata. Przyszli bez pieśni, gitarę zabrali, Gitara zagrała, struny zerwali, Zgodnie z dekretem pieśni nie będzie. Zbadać, przestroić, przekazać komendzie! Tam ją stroili, by marsza zagrała, Gitara na przekór pieśnią zabrzmiała, Spłoszyła gołębie, stanęły fabryki, Zawyły syreny, rozległy się krzyki.

Bruk się posypał, pękły kordony, Walą się bramy, prać bataliony! Zniszczyć gitarę i rozkaz wykonać, Pod gąsienice zmiażdżyć, sprasować. Pękła gitara, jak serce Maryi, Tłum się zatrzymał, głowy pochylił, Zabrakło pieśni, bitwę przegrali, Najlepszych z tłumu zabili, zabrali. Każdego miesiąca dnia trzynastego, Pieśń wraca echem zrywu gdańskiego, Budzi ulice, dodaje męstwa, Na barykadach, aż do zwycięstwa.

PŁONĄCA ŚWIECA
Wiersz napisany w kazamatach KWMO Katowice, kwiecień 82. Autor: K. Królak. KWMO Katowice /tzw. "Pentagon"/ nigdy nie była ośrodkiem odosobnienia dla internowanych. Przetrzymywano tu ich jednak czasowo. "Pentagon" wsławił się biciem i torturami.

Wieczór /na niebie gwiazd miliony/, Łuny na firmamencie wznieca, A w polskich domach nie zasłony, Lecz zwykła, prosta płonie świeca. I cisza, i skupione twarze, I szeptem wymawiane słowa, To pamięć zwykłych, polskich zdarzeń, Niech każdy pamięć tę zachowa. Gest zwykły czy chwila ekstazy? Nie, świeca ta coś jednak znaczy, I na nic strach, na nic zakazy, Gdzie płonie w oknie, tam Polacy. Być może miną całe lata, Rodaków posiwieją skronie, A świeca w oknie - znak dla świata, Wciąż płonie, płonie, płonie. 58

LEKCJA HISTORII
Powstała w Zabrzu-Zaborzu.

Powiedz mi, mamo, kiedy tato wróci? Kiedy nasz smutek w radość się obróci? Czemu palisz świeczkę, w oknie stawiasz ją? Czemu tę wiązankę skrapiasz swoją łzą? Trzeba, mój synku, świecę w oknie palić, By o górnikach pamięć móc ocalić. Szesnastego grudnia dali życie swe, Tę bolesną datę zapamiętać chciej. A tę wiązankę tatuś nasz miał złożyć Tam przed kopalnią, gdzie znak męki Bożej, Ale go zabrali ludzie bardzo źli, Którzy nie pojmują, co to ból i łzy. A tatuś wróci, kiedy ziarno wzejdzie, I naszym krajem miłość rządzić będzie, Wtedy to nasz smutek w radość zmieni się, Czy rozumiesz, synku, słowa matki swej? Rozumiem, mamo, trzeba świecę palić, Aby o "Wujku" pamięć móc ocalić, Trzeba tym poległym okazywać cześć Choćby za to przyszło wikt więzienny jeść. Zapamiętajcie: trzeba świecę palić, Aby o "Wujku" pamięć móc ocalić. Trzeba tam poległym okazywać cześć, Choćby za to przyszło wikt więzienny jeść.

JUŻ
Zabrze-Zaborze, 1982. Autor: Jacek Okoń.

Juz Czy Czy Czy

dwudzieste któreś lato na zegarze, odejdzie tak po prostu, mówiąc: cześć, urośnie śmietnik niespełnionych marzeń, ludzie zamiast w dzwon - uderzą w śmiech? Przywitałem swoje lato za kratami, Bez prezentu na dzień dobry pod poduszką, Bez kobiety z czarnym tuszem pod oczami W oszalałym od gorącej nocy łóżku. Już dwudzieste któreś lato na zegarze, Ale nie mam żalu, Panie, przecież wiesz, Jestem tam, a Ty mój Boże, cóż Ty na to, Moje wiersze niemowlęce sobie weź. Kiedy wyjdę z tego pierdla na ulicę, Wezmę tobół i tramwajem ruszę w świat, Nikt mych lat i nikt mych dzieci nie policzy, Które bocian rzuci z góry na mój szlak. 59

LECHU, LECHU
Lechu, Lechu - pełnym głosem śpiewają Uherce. Niby blisko stąd - a jednak za górami, za lasami, za kratami jest Arłamów, miejsce odosobnienia Lecha Wałęsy. Piosenka napisana w Zabrzu-Zaborzu.

Lechu, Lechu, Polska jest w potrzebie, Kto ją uratuje, kiedy nie ma Ciebie, Przyjdź i pociesz ją w najprostszych słowach, A powstanie silna i moralnie zdrowa. Ref: Lechu, Lechu, Lechu, Lechu /2x Lechu, Lechu, dzielna Twa postawa, Wierna i niezłomna siłą nas napawa, "Solidarność" nigdy też nie zginie, Bo ją mamy w sercu, jak krew w żyłach płynie. Lechu, Lechu, czas wypalić fajkę Z tymi, którzy noszą zieloną kufajkę, Jak wypalisz to im zakręć wąsa, By się w nasze sprawy więcej nikt nie wtrącał. Ref: Lechu, Lechu... Lechu, Lechu, niechaj Matka Boska Sprawi, aby Polska zawsze była Polska, I niech Ciebie wspiera zawsze na Twej drodze, Byś był dla nas, Lechu, najwspanialszym wodzem. Ref: Lechu, Lechu... . PIEŚŃ INTERNOWANYCH
Słowa i muzyka M. Kantor - wiosna 82, Zabrze-Zaborze. Tekst podajemy za "Śpiewnikiem internowanego" /Uherce, Drukarnia im. J. Piłsudskiego/. Ojcu Świętemu, Janowi Pawłowi II w intencji Jego przyjazdu do Polski, aby odnowił oblicze ziemi, tej ziemi
X

Choć nad Polską noc trwa, Wszyscy czekają dnia, W którym wspólnie wzniesiemy nasz dom. Choć niełatwy nasz los, Jednak radosny głos Dolatuje do matek i żon. No bo przyjdzie ten dzień, Pośród anielskich pień, Znikną kraty, kajdany i zło, Spełnią się nasze sny, Przyjdzie wolność - a my Solidarny spleciemy nasz krąg. Gdy w niedzielę po mszy Znów odwiedzi mnie syn, Małą rączkę wyciągnie do krat, Mówi – tato, nic to, Ja zabiorę Cię stąd, Niech no tylko ukończę pięć lat.
X

A gdy smutno Ci jest, Pomyśl bracie, że wnet, Paczkę z domu dostaniesz i list, Kilka serdecznych słów, Trzymaj się i bądź zdrów! Jeszcze trochę, a nastanie świt. Ciągle, przez cały czas, My jesteśmy wśród Was, Wasze serca i myśli są tu, A wieczorem przed snem, Kiedy modlimy się, Księżyc do nas się śmieje zza chmur. Choć nad Polską noc trwa, Wszyscy czekają dnia, W którym znowu odwiedzi nas On, On zjednoczy nasz lud. Sprawi, że dobry Bóg Obdaruje ojczysty nasz dom.

[W Encyklopedii „Solidarności” znalazłem tylko Adama Kantora, internowanego w Uhercach]

60

KOBIETOM INTERNOWANYCH
Wiersz napisany w obozie w Kamiennej Górze, marzec 82.

Podaję Ci różę zza krat, Różę niewoli i poniżenia... Przyjm ją i razem zmieńcie ten świat, Wyrwijcie zęby krat więzienia. Niech 8 marca /nie Wasze Święto/ Obchodzą ci, co sieją zło, Wam wyryte zostało piętno, Katorga mężów, życia dno. Pozostał Wam codzienny trud I łzy, zamiast kosza kwiatów, Lecz wreszcie wstanie polski lud, Gdy powrócimy z kazamatów.

GOŁDAPSKA GITARA
Piosenka powstała oczywiście w Gołdapi. W dobrym solowym wykonaniu znalazła się wśród nagranych na taśmę piosenek z kobiecego obozu.

Pozgarniali zegarki i klucze I ład serca nam zburzyć też chcą, A ty nutkę dobierasz po nutce, A ty noce zarywasz co noc. Czego chcesz nas nauczyć w półmroku, Kiedy mądrze po prostu iść spać I nie słuchać za trudnych akordów, Gdy melodii się zbiera na płacz. Zaczarowana gołdapska gitaro, Nie wierzysz, że bez ciebie można by żyć, Gdy tyle rzeczy, tyle praw nam zabrano I wziąć do ręki nie chce się nic. Zaczarowana gołdapska gitaro, Nie ze mną takie chwyty, taka gra, Gdy za szlabanem werble wojny grają I tamta noc grudniowa jeszcze trwa. A dla ciebie obraca się ziemia, Tak jak dawniej po nocy jest dzień, Bo dla ciebie niewiele się zmienia, Póki człowiek chce wytrwać i wie: Że dopóki jest sobą i szuka Swojej drogi i prawdy wśród kłamstw, Poty niech tam, niech wożą nas w sukach, Klucz do siebie odnajdzie się sam. Zaczarowana gołdapska gitaro, Nie wierzysz, że bez ciebie można by żyć Gdy tyle rzeczy, tyle praw nam zabrano, A tamta noc stale czeka na świt. Zaczarowana gołdapska gitaro, Ty swoje wiesz i śmieszy cię mój bunt , Choć czasem cicho zadrżysz za kotarą, Choć nawet nie masz zapasowych strun! 61

100 DNI
Ten wiersz przesłał SKRÓTowi Łowicz.

I Dzień zaczyna się dość wcześnie, Powoli wyłania się z mroku, Z dniem budzi się nadzieja, I powraca niepokój. Te same sprzęty i ściany, Te same myśli i słowa Wciąż powtarzane jak pacierz. Twarze zmęczone apatią I ogłupiający spacer. Niebo ma kolor błękitny. Niebo jest między kratami, Za oknem śmigłe rybitwy Wygrały wojnę z WRONAMI. Nudno tu jak cholera! Dziś ktoś na wolność wychodzi, Sto dni minęło na trasie. Łódź - ŁęczycaX - Łowicz. A z nami to jest różnie, Więzienie zmienia ludzi, Lecz wielu żyje jak we śnie, Grudzień ich nie obudził.

II Więzienie ludzi zmienia. Ktoś przez to przebrnie, Ktoś się zeszmaci. A za rację bycia człowiekiem Przyszło teraz zapłacić. Nigdy nie pojmę systemu, Działania ubeckiej machiny: Ten podpisał lojala i siedzi, Bez podpisu zaś wyszedł ktoś inny. Dzień się zbliża do końca. Dzień podobny do wczoraj, Z ulgą go skreślam, Bo dziś jeszcze Nie dane mi było zwariować. A życie się toczy niezmienne, Codziennie ktoś stąd wychodzi. My zostajemy na trasie: Łódź - Łęczyca - Łowicz.

PRZELICZANKA
Pieśń napisana została w Zabrzu-Zaborzu.

Budzę się rano, nie wiem o której, Jeszcze zegarek jest w depozycie, W majtkach państwowych urwał się sznurek, Ale dwa koce mam na okrycie. Ref: Potem drzwi skrzypną jak brama w piekle, Klawisz zagląda, czy się nie wściekłem, Potem drzwi skrzypną jak brama w piekle, Klawisz zagląda, czy nie uciekłem. - Ja nie ucieknę, nie jestem złodziej. - Ale wykonuj pan polecenia. Mnie nie kąpano w gorącej wodzie. Żebym miał zwiewać od przeznaczenia. Ref: Potem drzwi skrzypną jak brama w piekle... Wieczorem będą te same kraty, Słońce jak zwykle zajdzie pod ziemię, Znowu się przełknie kolejną datę, A na kolację - konserwę z Niemiec. Ref: Potem drzwi skrzypną jak brama w piekle...
X

Łęczyca - jeden z bardzo krótko istniejących obozów. Internowanych w Łęczycy przewieziono do Łowicza.

62

NA MARGINESIE
Wiersz napisany w kwietniu 82 w Gołdapi.

Na marginesie życzeń Wielkanocnych Czegóż Wam życzyć tej żałobnej wiosny, Której istnienie przybija nasz wzrok Do podłóg, burej ziemi za oknami I betonowych, zbyt strzelistych ram, Zbiorowego portretu sczerniałych gałązek, Drzewa roztrzaskanego przez zimowy grom. Idąc przez gęstniejący z nocy na dzień głód, Powszedni, lecz ukryty w głębi serca strach, Krusząc po ziarnku każdy świeży mur, Do krwi zdzierając palce - r o ś n i e c i e. My stąd nasłuchujemy - wygnane, dalekie, Może ktoś woła po imieniu nas... Więc czegóż życzyć na krzyżową drogę? Nie wołajcie, nie liczcie na związane ręce I wybaczcie niezdolność do zerwania pęt. Niech przychylne Wam będą chmury i kamienie, Niech noc odwraca od snów Waszych szczęk Obcego klucza. Niech nastanie dzień.

POLSKIE KWIATY
Wiersz ten nagrany został na taśmę w Uhercach.

Gdy pachną w maju polskie kwiaty: Bez, jaśmin i tulipany, Niczym są nam moralne straty, I niczym są wojenne stany. Wystarczy iskra wyobraźni, Wystarczy lekkie wiatru tchnienie, A robi się nam lepiej, raźniej, Czujemy maj i pszczół brzęczenie. Kwiat jest jak dotyk bliskiej ręki, A ogród wiosną jest jak raj. Tak chciałbym widzieć wiosny wdzięki, Tak chciałbym widzieć polski maj... Dziś nam wystarczą drzwi bez klamek, Niech wiosny je otworzy wiatr, Niech wyjdą za żelazną bramę Wszyscy, co lepszy widzą świat. Ja też ostatnio o tym marzę, Pomijam przeszłość, własne straty, Chcę codzienności, zwykłych zdarzeń, Chcę mieć w ogrodzie polskie kwiaty... Tak winno być, by polskie kwiaty, Stały się lepszych lat przyczyną, Nie będą już symbolem straty, Jak maki na Monte Casino.

63

PYTANIA O ZMIERZCHU
Pieśń ta powstała w Kwidzynie w listopadzie 82. Słowa i muzyka - T.W.

Gdy zapragną osądzić me czyny I zawiodą przed swojego boga, Gdy w mej myśli dopatrzą się winy, A w mej wierze dojrzą swego wroga, Gdy prześwietlą najskrytsze zamiary, Gdy rozkażą szydzić z mego losu – Jakże stanę przed Tobą - bez wiary? Jak przemówię do Ciebie - bez głosu? Cóż Ci powiem, Ojczyzno, jak wykrzyczę mój śpiew Cierpkie słowa mojego pacierza? Cóż Ci powiem, Ojczyzno, czy wyśpiewam ten gniew, Co o bruki Twych ulic uderza? Ref: Czy Cię dojdzie z daleka Ta modlitwa szalona, Moja troska kaleka, Moja duma zraniona? Czy uleci w obłoki Niepokorne pragnienie, Krzyk wysoki I Twoje milczenie? Gdy ubiorą me dłonie w kajdany I powiozą, gdzie wysokie mury, Kiedy stanę już twarzą do ściany, Z ramionami wzniesionymi do góry, Gdy zabiją ostatnie marzenia, Gdy nadzieja utonie gdzieś w mroku – Jakże dojrzę Cię - w nocy zwątpienia? Jak usłyszę Cię - w słowie wyroku? Cóż Ci powiem, mój Boże, jak wyszeptam mój śpiew Cierpkie słowa mojego pacierza? Cóż Ci powiem, mój Boże, czy wyśpiewam ten gniew Co o bramy Twych niebios uderza? Ref: Czy Cię dojdzie z daleka Ta modlitwa szalona, Moja troska kaleka, Moja miłość zraniona? Czy ktoś obok usłyszy Me bezradne westchnienie, Okrzyk ciszy I Twoje milczenie?

64

ALLELUJA
Tymi słowami witali i żegnali swoich gości internowani w Kielcach-Piaskach; obyczaj przyjął się w kilku innych obozach.

Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja, Szczęść Boże Wam! Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja, Szczęść Boże Wam! Szczęść Boże Wam, alleluja! Szczęść Boże Wam, alleluja! Szczęść Boże Wam, alleluja! Szczęść Boże Wam!

ZMARTWYCHWSTANIE
Wiersz znany w obozach bieszczadzkich. Nie wiemy, gdzie powstał.

Zamordowali ciało Twoje Na krzyżu Głupcy, zbrodniarze Nie wiedzieli, że posiali ziarno, Zakryjcie twarze, Bo zmartwychwstaje ludu nadzieja - "Solidarność

GRYPS
Wiersz ten być może powstał w Gołdapi. Publikujemy go za Białostocką Oficyną Wydawniczą /"Wiersze wojenne" – Białystok, kwiecień 82/.

Byłam u Mostowskich, Na Rakowieckiej, W Białołęce, W Olszynce Grochowskiej, Na Helu, W Drawsku. Teraz Nie wiem, gdzie mnie trzymają, Straciłam dużo krwi, Przesłuchują bez przerwy, Jest ciężko. Ale, jeśli ogłoszą, Że podpisałam, Zrezygnowałam, Chcę współpracować, Że zapomniałam Sierpień, Albo Grudzień, Nie wierzcie. Pozdrówcie Lecha! SOLIDARNOŚĆ

65

PIEŚŃ POŻEGNALNA [I]
Powstała w Grodkowie w lutym 82 do melodii starej pieśni harcerskiej.

Na korytarzu zamka zgrzyt, Chyba rozdzielą nas, 2x: Że łzy masz w oczach, to nie wstyd, Już pożegnania czas. Gdy Nie 2x: Gdy nas wywiozą w nocy mrok, trzeba zbędnych słów. Dzień może minie, może rok, się spotkamy znów.

Czas przyjdzie, gdy nie będzie krat, Niewoli zniknie cień. 2x: Za rok czy też za parę lat, Wolności przyjdzie dzień. Nas złączył wspólnej walki czas, Wspólne tęsknoty, sny 2x: I nie podzielą nigdy nas Więzienne szare dni. Więc chociaż mury, kraty w krąg, Chociaż niewoli czas, 2x: Serdeczny uścisk bratnich rąk Na zawsze złączył nas.

66

Dół wykopał i wydrążył go, ale wpadł do jamy, którą przygotował /werset 16 siódmego psalmu błagalnego/

P I E Ś N I S O W I Z D R Z A L S K I E /żartobliwe - ironiczne - szydercze/

67

MY NIGDY NIE PODDAMY SIĘ
My nigdy nie poddamy się - śpiewa Łupków.

2x: My nie, my nie, My nie, my nie, My nigdy nie poddamy się Komunie i esbe, Kagebe!

GLORY, GLORY, ALLELUJA
Piosenka śpiewana również w Łupkowie

Leszek Wałęsa naszym przyjacielem jest, Leszek Wałęsa naszym przyjacielem jest, Leszek Wałęsa naszym przyjacielem jest, Jego duch żyje pośród nas! Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Jego duch żyje pośród nas! Małgośka Thatcher naszą przyjaciółką jest, Małgośka Thatcher naszą przyjaciółką jest, Małgośka Thatcher naszą przyjaciółką jest, A Jej duch żyje pośród nas! Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, A jej duch żyje pośród nas! Leszek MoczulskiX naszym przyjacielem jest, Leszek Moczulski naszym przyjacielem jest, Leszek Moczulski naszym przyjacielem jest, Jego duch żyje pośród nas! Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Jego duch żyje pośród nas! Prezydent Reagan naszym przyjacielem jest, Prezydent Reagan naszym przyjacielem jest, Prezydent Reagan naszym przyjacielem jest, Jego duch żyje pośród nas! Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Glory, Glory, Alleluja, Jego duch żyje pośród nas!
X

[Leszek Moczulski – współtwórca ROPCiO, twórca i wieloletni przewodniczący KPN, w okresie 1980-86 więziony przez ponad 5 lat; w latach 1969-77 tajny współpracownik SB].

68

KOŁYSANKA
Napisana w styczniu 82 w Głogowie. Chór "Kabaryna" nagrał tylko 7 pierwszych zwrotek. Tyleż zamieszcza śpiewnik wydany w Grodkowie. Być może dalsze zwrotki powstały później, w innym obozie, spisaliśmy je z taśmy nagranej w Kwidzynie.

Na Wojtusia z wieży Spasskiej Lonia chytrze mruga, Chodź, opowiem ci bajeczkę, Bajka będzie długa. Zbudowano raz socjalizm, Między Odrą - Bugiem, Wszyscy byliby szczęśliwi, Gdyby nie te długi. Wszyscy byliby szczęśliwi, Gdyby nie ten Reagan, Gdyby Związek "Solidarność" Cicho sobie siedział. A tak trzeba ściskać pałkę Związek internować Może wreszcie ten socjalizm, Da się uratować. Słucha Wojtuś, myśli długo, Omal nie oniemiał, Wreszcie wrzasnął: róbmy wojnę! Związek do więzienia. Popowsadzał, internował, Zakluczył ich w wieży, Teraz nie wie, co ma robić, Siedzi jak na jeżu.

Już ci nigdy nie uwierzę Ty kłamczuszku, Lońka Co poradzisz - to do kitu, Coraz bliżej końca. Już na Lonię z wieży Spasskiej Iskiereczka mruga, Chodź opowiem ci bajeczkę, Już nie będzie długa. W nocy budzi się spocony, Biedny dziadek Lonia, Śniło mu się, że na Kremlu Spotkał dziś Kuronia. Śni się wielka defilada, Wojsko Moskwą kroczy, Nagle widać, że żołnierze Mają skośne oczy. Śni się Loni sen okropny, Oraz nieco świński, Lenin palcem go pokazał, Za nim stał Dzierżyński. Wreszcie mary ustąpiły A sen jak z sielanki, Lecz się zbudził - krata, kibel Ani śladu klamki.

NASZA WŁADZA
Tekst powstał prawdopodobnie w Załężu /marzec 82/. Piosenkę tę, przekazaną nam przez Łupków, śpiewały także Iława i Kielce-Piaski. /na mel. "A chachary żyją"/

Nasza władza, ta czerwona Spadła WRON-ie spod ogona A aparat żyje i gorzałkę pije, Już się dobrze czuje, teraz się odkuje. Jedna wrona drugiej wronie Wiesza dekret na ogonie, A zomowcy żyją i pałami biją, Ludzi zamykają, wszystko w dupie mają. Chociaż czujna jest milicja Będzie działać opozycja, Solidarność żywa do wytrwania wzywa, Wojna nie skończona, wkrótce zdechnie wrona. 69

TROJKA
Piosenka powstała w Głogowie, w lutym 82.

Trojka w noc powiozła Prawdę, wolność, honor, Bo walka, bo wojna Dumnych orłów z WRON-ą. Ref: Zima gorące serce studzi, Grudzień życia żar wygasza, Ze snu bzu woń nas obudzi, Zima wasza, wiosna nasza. Za murem, za kratą, Polskę każą sadzać, Spektakl daje światu Wojtusiowa władza. Ref: Zima gorące... W Madrycie corrida, Solidarny day w USA, Drży cyrk Leonida, Bledną CastroX, HusakXX. Ref: Zima gorące... MAZUR EUROPEJSKI
Nadesłały Uherce.

Naród pod kościołem Z wyciągniętą ręką, Ale z dumnym czołem I bez cienia lęku. Ref: Zima gorące... Tramwajem wozimy Nienawiści kiście. Więc swoje godziny Policyjne liczcie. Ref: Zima gorące... Wyrok juz wydany, Czas się opamiętać, Krzyczą ściany, mury, Spiskują Orlęta!. Ref: Zima gorące... Często w kraju Wisły, Walczono z narodem, Poradzilim wszystkim, Poradzim z Herodem. Ref: Zima gorące...

Kanclerz Niemiec się nie gniewa Na miłego Lonię, Pocałuje gdy zysk czuje, Diabła w podogonie. Drugi czeka na swą kolej, Francuz socjalista, Tylko Loni naurągał, Włoski komunista. Hej, hej, Europo, Prosowiecka żopo, Nie myśl, że od razu, Da ci ruski gazu. Niesie już Europa w darze Dla Loni kredyty, Oczekując w swej głupocie, Wdzięczności bandyty. I nie czują Ci idioci, Że są brani w kleszcze,
X XX

Bo bandyta nic nie zwraca, Tylko żąda jeszcze! Hej, hej Europo, Ty durna jełopo, Chcesz mu kupić rurek, I dać w rękę kurek? On ci będzie grał do tańca I dodawał gazu, A gdy tylko nie posłuchasz, Zakręci od razu. I uczyni to, co zechce, A niechże cię doi, Zwykle taki los spotyka Tego co się boi. Hej, hej Europo, Ocknij się jełopo, Chcą Ci dać popalić, Spróbuj się ocalić.

[Castro – Fidel Castro, komunistyczny dyktator Kuby] [Husak – Gustaw Husak, 1969-89 komunistyczny przywódca Czechosłowacji]

70

OBRONIMY CZERWONEGO BRATA
Tę starą piosenkę śpiewa się w Łupkowie.

Za tym pustym stepem państwo jest ogromne, Żółty człowiek tam złowieszczo szczerzy kły, W noc bezsenną on wymyślił wielka hańbę, Aby czerwonemu z oczu ciekły łzy. Ref: Nie oddamy Chinom Związku Radzieckiego, Nie oddamy Pekinowi Kraju Rad, Zdrastwuj Wania, gdyby przyszło co do czego, My czuwamy, Wy możecie słodko spać. Z Moskwy nikt nie zrobi pola ryżowego, I na Kremlu nikt nie będzie saki chlał, Więc Rosjanie, Wy nie uczcie się chińskiego, Język polski w zupełności starczy Wam. Ref: Nie oddamy... Przez Ussuri nie przekroczą żadne ciury, Ani żółte, ani bure, szkoda słów, My przyjdziemy i wyrżniemy z grubej rury, Przy okazji jeszcze ktoś dostanie w dziób. Ref: Nie oddamy... Z KosyginaX nikt nie zrobi już balona, Breżniewowi nikt nie będzie w mordę pluł, Zdrastwuj Litwo, ciągle z Tobą jest Korona, Chińskich bajek nikt nie będzie nam już plótł. Ref: Nie oddamy... UMARŁ SUSŁOW, UMARŁ
Ten tekst przesłał nam również Łupków.

Umarł SusłowXX, umarł, Już leży na desce, Gdyby Lońka ryknął, Podskoczyłby jeszcze. Bo w czerwonym taka dusza, Lońka ryknie, to się rusza. 2x: Oj, dana, dana, dana, Oj, da, dana, da. Ryknął se raz i mocno. Bardzo na Wojciecha, Skaży kagda wreszcie Weźmiesz się za Lecha. Wojtek mało nie potracił Swoich generalskich gaci. 2x: Oj, dana... I Wojtek w te pędy Uformował wronę Pozbierał ubeków
X XX

I najmitów ZOMO. Chłopcy zbierzcie się w kupę I ratujcie moją dupę! I zaraz im robi Taki oto wykład: Chcecie działać dobrze, Z Dodka bierzcie przykład. Wszak Adolfa to zalety: Gwałty, tortury i kacety. 2x: Oj, dana... A gdy Wojciech w sposób Taki Hitlera chwali, Pewnie, jak on wkrótce Sobie w łeb wypali. Bo już Lońka Wielki Bonza Szuka ofiarnego kozła. 2x: Oj, dana...

[Kosygin – Aleksiej Kosygin, 1964-80 premier ZSRR] [Susłow – Michaił Susłow, 1964-82 główny ideolog KPZR]

71

SIEKIERA, MOTYKA
Nowy tekst okupacyjnej piosenki śpiewany w Kwidzynie. Powstał jednak w innym miejscu, być może w Białołęce.

Siekiera, motyka, piłka, metal Mamy swego Pinocheta. Jak weźmie do ręki sierp i młot Będzie walczył jak Pol-PotX. Plac Centralny w Plac Czerwony Chcą nam zmienić czarne wrony, A że szybko robią to, Plamią mundur polską krwią. Siekiera, motyka, stan wojenny Naród nie jest taki ciemny. Ostre szpony i korona, Nie pokona orła wrona. Siekiera, motyka, siły zbrojne, Wojtek z nami zaczął wojnę. Siekiera, motyka, pała, prąd To był bardzo wielki błąd.

Siekiera, motyka, smok wawelski, Przegra wojnę Jaruzelski. Siekiera, motyka, ZOMO, gwóźdź, Przegra wojnę no i już! Siekiera, motyka, Białołęka Naród cierpi, lecz nie pęka. Siekiera, motyka, pała, gaz Niczym nie złamiecie nas! Siekiera, motyka, zamek, krata Dosiedzieliśmy się lata, Była wiosna, była zima A wolności jeszcze ni ma! Siekiera, motyka, ambasada, Przegonimy Wojtka dziada, Siekiera, motyka i znów gaz, Jeszcze przyjdzie na was czas!

WOJNA GRUDNIOWA
Jeszcze jedna okupacyjna piosenka, przerobiona i śpiewana w Iławie w styczniu 82.

Na dworze jest mrok, W więzieniach jest tłok I milczą telefony. Ulice patrolują, Na dworcach szpiclują, Zaczęły się rządzić WRONY. Teraz jest wojna, Kto handluje ten żyje, Kto sprzeda Ojczyznę, Moralna zgnilizna, Stolicznej się też napije. I po wojnie: Na dworze już świt I robi się wstyd, I wszystko się odmienia. To koniec strzelania I czas rozliczania, Bo nie ma przebaczenia. Już idzie wolność, Kto uczciwy nie płacze, Jest prawo, porządek, Solidarność, rozsądek I WRONA już nie kracze.
X

[Pol-Pot – 1975-79 komunistyczny dyktator Kambodży, ma na sumieniu ok 2 mln. ofiar]

72

GENERAŁ-PREMIER MA RACJĘ
Śpiewa Kwidzyn, ale piosenka powstała wcześniej niż ten obóz - prawdopodobnie w Krasnymstawie. Obóz w Krasnymstawie istniał krótko, w pierwszym okresie wojny. /na mel. "Maruszka, moja Maruszka"/

By położyć kres anarchii i kontrrewolucji, Rozróbom warcholskim, partyjnej obstrukcji, By zalety socjalizmu poznał naród ciemny, Wprowadził generał w Polsce stan wojenny. Ref: Generał-Premier ma rację, Mamy w Polsce demokrację, 2x: Generał-Premier ma rację, Demokracja jest na fest! Stan wojenny dla obrony polskiej demokracji, Dla odosobnienia zaplutej reakcji, SB, ZOMO dobrze wiedzą jak Polskę ratować, Trzeba "Solidarność" w nocy internować. Ref: Generał-Premier... Mundurowi i cywile w nocy się zjawili, Okna wyłamali i drzwi wywalili, Pozostaje kwestią sporną, czy to było ORMO, Czy esbe, czy ZOMO, jest jak jest! Ref: Generał-Premier... Karabiny, automaty, bagnety na broni, Tak ludowa władza przed ludem się broni. Aresztują matki, żony, ojców, dziadków, dzieci, Bo przez nich to właśnie państwo się rozleci. Ref: Generał-Premier... Już Krasnystaw otwartymi celami nas wita, Tu odpocznie sobie ekstremy elita, Samorządną, sprawiedliwą, taką jaką chcieli, Mają sobie Polskę - lecz w więziennej celi. Ref: Generał-Premier... Siedzą już wszelkie ekstrema i KPN-owcyX, Z ROPCiA i "Bratniaka", są także KOR-owcy, "Solidarność" także siedzi, cieszą się sąsiedzi, Cieszą się ze Wschodu, fest a fest. Ref: Generał-Premier... Najbardziej nad górnikami wzruszono się czule Darowano gwarkom gazy, pały, kule. Narodowi z krwią opłatek dał Premier na święta, Nową zbrodnię partii naród zapamięta. Ref: Generał-Premier... Nowe wdowy i sieroty, nowe łzy, i groby, Znowu kraj okryty całunem żałoby, Odzyska jednak swobodę Polska umęczona Pod ciosami Orła padnie krwawa WRON-a. Ref: Generał-Premier...
X

[KPN – Konfederacja Polski Niepodległej, nielegalna organizacja niepodległościowa w PRL]

73

GENERAŁ WOJTEK
Inna wersja poprzedniej piosenki; powstała w Głogowie.

Aby w Moskwie zyskać sobie dużą popularność, Dużą popularności, dużą popularność, Wydał rozkaz, aby zamknąć całą "Solidarność". Całą "Solidarność" w obozach, hej! Generał Wojtek ma rację, Mamy teraz demokrację, Generał Wojtek ma rację, Demokracja jest! Zapisano rzecz dokładnie w wojennym dekrecie, W wojennym dekrecie, w wojennym dekrecie, A brudnopis ułożono w wierchownym sowiecie, W wierchownym sowiecie, w sowiecie, hej! Towarzysz Breżniew ma rację, Mamy teraz demokrację, Towarzysz Breżniew ma rację, Demokracja jest! Więc od grudnia w naszym kraju rządzi jakaś WRON-a, Rządzi jakaś WRON-a, rządzi jakaś WRON-a, Rachityczna, ślepa, głucha, po prostu czerwona, Po prostu czerwona, czerwona, hej! I kracze WRON-a, ma rację, Mamy teraz demokrację, I kracze WRON-a, ma rację, Demokracja jest! – Wokół WRON-y, wokół WRON-y Widać jakieś wróble, widać Niby swojskie, niby nasze, Volksdeutsche za ruble, za widać jakieś wróble, jakieś wróble, volksdeutsche za ruble, ruble, hej!

Bezpieka także ma rację, Mamy teraz demokrację, Bezpieka także ma rację, Demokracja jest! Cały naród zdycha z głodu, a władza się tuczy, A władza się tuczy, a władza się tuczy, Dał im przykład krwawy Pol-Pot w czerwonej KampuczyX, W czerwonej Kampuczy, w Kampuczy, hej! Czerwony reżim mą rację, Mamy teraz demokrację, Czerwony reżim ma rację, Demokracja jest!
X

[Kampucza – oficjalna nazwa Kambodży w okresie rządów Pol-Pota]

74

W telewizji przedstawiono komentarz Urbana, Komentarz Urbana, komentarz Urbana, Cały świat nie widział dotąd takiego barana, Takiego barana, barana, hej! Redaktor Urban ma rację, Mamy teraz demokrację, Redaktor Urban ma rację, Demokracja jest! Lecz niedługo generały przestaną być grube, Przestaną być grube, przestaną być grube, Bowiem Reagan niespodzianie przykręcił im śrubę, Przykręcił im śrubę, na fest, na fest. Gdy zdechnie nam arystokracja, Wtedy będzie demokracja, Gdy zdechnie nam arystokracja, Lepiej będzie wnet! Wiara czołgów się nie boi, nie jest przestraszona, Nie jest przestraszona, nie jest przestraszona, Jak się cały naród wkurzy, trupem padnie WRON-a, Trupem padnie WRON-a i Wojtek też! To polski naród ma rację, On zbuduje demokrację, Bo polski naród ma rację, Z dyktaturą precz! WOJTUSIU, WOJTUSIU
Piosenka napisana w styczniu 82 w Iławie.

Wojtusiu, Wojtusiu! Cóż to za wojenka, Twoich szambonurków, Ośmiesza piosenka. ZOMO już szarżuje, Pałką wymachuje, Tarczą się osłania, Ze strachu wygania. Wojtusiu! Wojtusiu! Cóż to za wojenka, Woli internować, Górników szkalować, Narodu udręka. My internowani, Sami wybierani, Siedzimy w Iławie, Brom trzymamy w kawie. Wojtusiu! Wojtusiu!
x

Cóż to za wojenka Człowiek upodlony, Naród ujarzmiony Jeszcze zrzuci pęta. Na odosobnieniu Sami wybierani Żyje "Solidarność" Znowu wróci wolność. Tylko ......x ekstrema. Wojtusiu! Wojtusiu! Cóż to za sztuka Z narodem wojować Działaczy szachować, To chuj, nie wojenka. Górnicy strajkują, Wszyscy protestują, Stocznia już zamknięta A związki wyklęte.

Kilku słów nie mogliśmy z rękopisu odczytać.

75

WOJCIECHU, WOJCIECHU
Piosenka śpiewana przez chór "Kabaryna" w Głogowie, powstała w styczniu 82 do mel. "Wojenko, wojenko".

Wojciechu, Wojciechu, cóżeś ty uczynił, "Solidarność" zamknął, a naród zniewolił, Swój mundur ześwinił. "Solidarność" zamknął, a naród zniewolił, Swój mundur ześwinił. Wojciechu, Wojciechu, Moskwa rozkaz dała, 2x Tyś ślepo wysłuchał, tyś ślepo wykonał Polska zapłakała. Wojciechu, Wojciechu, marna twoja chwała, 2x Moskwa cię wycofa, Moskwa cię opuści, Spotka ciebie kara. Wojciechu, Wojciechu, podłość twoja wielka, 2x Naród nie zapomni, naród zapamięta, Zdrajcę czeka belka. Ciebie już nie będzie, szlag trafi komunę, 2x WRON-y się rozlecą, WRON-y się rozfruną, Naród stanie murem. Stanie wolny Naród i zbuduje Polskę, 2x Wolną, niepodległą, wolną suwerenną Z narodowym wojskiem. Wróci orzeł biały, dumny i w koronie, 2x I królował będzie, i hetmanił będzie Na pohybel WRON-ie.

WYSKAKUJ Z MUNDURU
Tekst nadesłany z Łupkowa.

Wyskakuj z munduru, Powieś go na haku, Spierdalaj do Moskwy, Sołdacki żołdaku. Wyskakuj z munduru, Powieś go na kołku, Spierdalaj do Moskwy, Sowiecki pachołku. Wyskakuj z munduru, Powieś go za drzwiami, Spierdalaj do Moskwy Siedź tam z Sowietami. 76

MATKI-POLKI DO GENERAŁA
Ten wiersz przekazały nam Uherce.

Od dziś, my matki, przestajemy się trapić, Że córki nasze siedzą gdzieś w Gołdapi, Że nasze chłopy, że nasi synowie Siedzą w Białołęce, Strzelcach lub Głogowie, Że mąż nie powróci już z kopalni "Wujek". Dziś wdzięczna, partio, matka ci dziękuje, Że stawiasz dla nas pomnik czci i chwały, Z nami się cieszy dzisiaj naród cały. Cieszą się z matkami sieroty i wdowy, Partia matkom-Polkom stawia pomnik nowy. Leci krzyk radosny z Gdańska do Wrocławia, Ukochana partia pomnik dziś nam stawia. Kochamy my partię i Wojtka kochamy, Nic, że dzieci głodne, ale pomnik mamy. W kolejkach radośnie stać będziem od rana, Bo pomnik buduje nam partia kochana. Gdy partia rozkaże, gdy partia poprosi, To nawet rencistka da ostatni grosik, Każda patriotka partii swej dziękuje, Że Wojtek generał pomnik nam buduje. Dziś matki stoczniowców i matki górników, Z Radomia, z Poznania, matki robotników Ten list otwarty ślą do generała, Że nie zapomni tego Polska cała, Że mieliśmy za wodza Wojtka "patriotę", Jednocześnie mordercę, zdrajcę i idiotę. NIECH SIĘ JUNTA WYSTRZELA
Piosenka [autorstwa Macieja Zembatego] powstała w Białołęce. Śpiewana była m.in. w Gołdapi. Dionizy Sidorski zacytował ją w "Gazecie Współczesnej" z marca 82 w podłym i oszczerczym reportażu, który doczekał się wielu przedruków w prasie reżimowej.

Niech się junta wystrzela, Trafi szlag Jaruzela, Orła wrona nie zdoła pokonać. Wtedy wolni związkowcy, Ekstremiści, korowcy Na premiera wybiorą Kuronia. Będą tańczyć wśród zgliszczy GwiazdaX, JurczykXX i Michnik Wokół trumny Siwaka Albina. Na wieść o tym sam Breżniew Tak potężnie się zerżnie, Ze rozleci się mumia Lenina. Wtedy wszystkich czerwonych Hen na Ural się zgoni, A gdy Polska odrodzi się nowa, Chińczyk gorszy od BeriiXXX, Każe im na Syberii Aż do śmierci komunę budować.
X [Jurczyk Marian - przywódca strajku 1980 w Szczecinie; 1977-80 TW SB] XX [Gwiazda Andrzej - jeden z przywódców strajku w Gdańsku; nieugięty krytyk Okrągłego Stołu] XXX

[Beria Ławrentij – szef NKWD 1938-53, po śmierci Stalina rozstrzelany]

77

INWEKTYWY
Tekst powstał zimą lub wiosną 82. Latem dotarł do Kwidzyna, gdzie był śpiewany /z niewielkimi zmianami/ na melodię "Imion" Tadeusza Chyły.

Przebrzydła szumowino, Pachołku moskiewski, Ty farbowano świnio, Marszałku kurewski, Chamie zblazowany, Zatęchła sklerozo, Gnoju zasmarkany, Ty zdrajco zomozo, Gnido zarzygana, Jadowita mendo, Ty kukło gówniana, Kacapski przybłędo, Tchórzu zafajdany, Ropiejący strupie, Padalcu rozdeptany, Ty wrzodzie na dupie, Ty diabelskie łajno, Ty głupi żołdaku, Ty kurwo sprzedajna, Ty ruski zupaku, Wypierdku Breżniewa, Ty ślepy pedale, Ty synu kobyli, I sflaczały wale,

Ty skunksie śmierdzący, Pluskwo zasuszona, Wrzodzie ropiejący, Ty małpo zielona, Ty strachu na wróble, Zboczony sadysto, Judaszu na ruble, Tępawy marksisto, Ty pało gumowa, Wredny okupancie, Zakało narodowa, Złamany palancie, Cuchnący pierdzielu, Pełzająca glisto, Ponury skurwielu, Czerwony faszysto, Ty sługo kremlowy, Lokaju sowiecki, Ty zbóju wojskowy, Pomiocie radziecki, Ty mówco obłąkany, Nadęty bufonie, Za naród sprzedany Piekło cię pochłonie! Uff...

PŁONIE KOMITET
Piosenka śpiewana w Kwidzynie na mel. "Płonie ognisko i szumią knieje". Miejsce i czas powstania nieznane.

Płonie komitet, w nim sekretarze, A duch zemsty jest wśród nas. Dzisiaj naród swych zdrajców ukarze, Bo zapłaty nadszedł czas. Ref: Za 36 lat ukradzione, Za nadzieje wszystkich nas zniszczone, Za sprzedanie całego narodu Tylko jeden wyrok jest. Płonie komitet dziś w każdym mieście, Sprzedawczyków czeka żerdź. Wolny naród dziś powstał nareszcie, Komunistom wszystkim śmierć. Ref: Za 36 lat... Nadszedł dziś wielki dzień oczyszczenia, Śmiech dziś będzie zamiast łez. Tak tyrania się w wolność przemienia, Taki jest tyranów kres! Ref: Za 36 lat... 78

ZIELONA WRONA
Nikt nie potrafi powiedzieć z całą pewnością, gdzie powstała ta najbardziej chyba znana w kraju obozowa piosenka do mel. "Teraz jest wojna". SKRÓT przychyla się do opinii, że pochodzi ona z Załęża /inni twierdzą, że z Kielc-Piasków/.

Ekstrema już śpi, Szczekają gdzieś psy, I kończy się wolna sobota, Wyruszył sznur suk, Rżną buty o bruk, Ktoś do drzwi gwałtownie łomota. Ref: 2x: Zielona wrona, Dziób w wężyk szamerowany, Kto nie dał drapaka. Kto nie chce zakrakać, Ten będzie internowany. Grudniowy wstał świt, Nie wiedział nikt nic, Milczały jak grób telefony, Aż w radio wódz sam Obwieścił, że Stan Wojenny jest wprowadzony. Ref: 2x: Zielona wrona... Od tego poranka Codzienna łapanka Szalała w bezsilnej wściekłości W Załężu zaś z pierdla Zrobili internat dla członków "Solidarności" Ref: 2x: Zielona wrona... Z chaosu porządek Wyłania się nowy, Nowego nam trza Robespierre’a, By odciął te łapy, Co władzę brać chciały, To hasło naszego premiera. Ref: 2x: Zielona wrona... Świetlica, spacerek Wieczorem rowerekX, Albina zaś duma rozpiera, Niech widzi ekstrema, Pożytku z nich nie ma, My Polskę zbudujem od zera. Ref: 2x: Zielona wrona.. Ta banda z OKON-a, to gówno dokona, Choć duma ich piersi rozpiera, Czerwona zaraza, Od nowa zagraża, A niech ją jasna cholera. Ref: Zielona wrona..
x

W większości obozów "rowerek" zastąpiono słowem "roberek". Załężanie śpiewają jednak "rowerek"; tylko w Załężu w świetlicy istnieje rowerek do suchej zaprawy. Ten szczegół pozwala nam sądzić, że "Zielona wrona" to dzieło Załęża.

79

WRONOPODOBNI
Ten tekst powstał w Opolu już w grudniu 81.

Przez solidarność ludu czyn zrodzony Gwałtem rozdziobać chcą kruki i wrony, Nieludzkiej władzy, wrażej siły głodni - wronopodobni. Tych, którzy wiary w Polsce pilnowali, Internowaniem generał się chwali. Moskiewskiej szkoły, politruków godny - wronopodobny. W obronie partii antynarodowej, Broni i siły używa wojskowej, Moskiewskiej "czeki" bracia nieodrodni - wronopodobni. Oni dziś widoczni, Zniszczyć chcą siłę robotniczej stoczni, Łamiąc górniczy protest, trud tygodni - wronopodobni. W kurhanie polskim wdeptać opozycję, Grzebać historię, wiarę, tradycję, Byle Breżniewa zyskać uśmiech chłodny - wronopodobny. Twój, generale, jest ten stan wojenny, Polski zgubnych dni i nocy bezsennych, Niech zginie z tobą ten twój czyn bezpłodny - wronopodobny. Nasz polski naród jest nieustraszony, Zdoła przepędzić i kruki, i wrony, I nie daruje wam tej ponurej zbrodni - wronopodobni. ORŁA WRONA NIE POKONA
Piosenka z Łupkowa.

W noc grudniową o północy dekret ogłoszono Narodowi wojnę wydał ślepy ze swą wroną. Pędzą czołgi i tankietki, a za nimi ZOMO Ale wroga jakoś nie ma lub nie dowieziono. Ref: 2x: Nas nie złamie żadna siła, ducha nie osłabi Orła wrona nie pokona, my niepokonani. La la la, la la la, la la la... Nie przestraszą nas mundury ani długie pały, Gazów też się nie boimy, nie straszne nam strzały Cieszy się generał-premier, a z nim cała sitwa, Że Kremlowi prezent zrobią, robotnikom figla. Ref: 2x: Nas nie złamie... Choć nas biją, opluwają, metodą nie nową, Telewizja chce z nas zrobić grupę wywrotową, Nikt nie wierzy w takie brednie spod pióra Urbana, Co ma uszy jak dwa żagle, a gębę pawiana. Ref. 2x: Nas nie złamie... Choćby chciano nas zniewolić wizją interwencji, Nie oddamy to co polskie, my pełni ambicji, Niech pamięta pan generał i jego kompani, Że my z Bogiem, a on przeciw, my niepokonani! Ref. 2x: Nas nie złamie... 80

JAK DŁUGO NA WAWELU
Piosenka śpiewana w Kwidzynie. Powstała jednak /na melodię partyzanckiej piosenki "Wędrował księżyc złoty"/ wcześniej, w innym ośrodku odosobnienia – w Krasnymstawie, Włodawie bądź w Suwałkach.

Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon, Tak długo polski rolnik Nie będzie karmił wron. Ref: Bo polski naród cały Ciemiężcom powie won, Zwycięży orzeł biały, Przepędzi stado wron. Jak długo "Solidarność" Buduje polski dom, Tak długo w polskim kraju Nie będzie obcych wron. Ref: Bo polski naród cały... ZWYCIĘŻY SOLIDARNOŚĆ
Zwycięży Solidarność - na tę samą melodię śpiewa Łupków.

Dopóki Polak żyje I swoją mowę zna, Dopóty Solidarność W sercach i myślach trwa Ref: Padnie wrona zdradziecka, Wolności słychać zew, Zwycięży "Solidarność", Bo Ją prowadzi Lech. Więc nie daj się zastraszyć I razem z nami stań, Nie może nas zniewolić Wojtek czy inny drań. Ref. 2x: Padnie wrona... Chociaż brzęczą kajdany I gazem częstują nas, Orzeł znów wolny wzleci Nad "Solidarność" mas. Ref. 2x: Padnie wrona... Za chleb i wolną Polskę Janek Wiśniewski padł, Górnicy krew przelali, Do brata strzelał brat. Ref. 2x: Padnie wrona... Cóż, że jest krwawy terror, Walczyć będziemy wciąż, By Polska nie zginęła, Póki my żyjemy. Ref. 2x: Padnie wrona... 81

WRONA
Obóz w Nysie, luty 82 r.

Zima jeszcze nie skończona, Przyleciała do nas wrona, Cały kraj pokryła cieniem, Wykrakała nam więzienie Ref. 2x: Kra, kra, kra, wronisko latało, A SB szalało, kra, kra, kra, Kra, kra, kra, kra, kra! W kryminale dziś siedzimy, Lecz się wrony nie boimy, Kiedy wiosną lody spłyną, Rozprawimy się z ptaszyną. Ref. 2x: Kra, kra.... Z kryminału, gdy wyjdziemy, Wtedy wronę zatłuczemy, Wyskubiemy pióra czarne, Bo ptaszysko to koszmarne.

Ref. 2x: Kra, kra... Choć nam posiwieją skronie, Wytłuczemy jaja wronie Żeby się nie odrodziła, Więcej Polski nie gnębiła. Ref. 2x: Kra, kra... Idzie wiosna, kry spływają, SB-cy wyjścia szukają, Lecz szukają go na darmo, Górą będzie "Solidarność". Ref. 2x: Tra, tra, tra, wronisko przegrane Orzeł wreszcie panem, tra, tra, tra Trą, tra, tra, tra, tra!

SIEDZI WRONA NA GAŁĘZI
Wierszyk napisany w Olszynce Grochowskiej.

Siedzi WRON-a na gałęzi, Postrzelili ją i rzęzi. Nie wspinajcie się tam dzieci I tak zaraz na dół zleci. Kra, kra, kra. Leci WRON-a, na wschód łypie, A mimo to ledwie zipie. Leci WRON-a bez ogona, Patrzcie, patrzcie, zaraz skona! A, a, a. Wycięli móżdżek z WRON-iej głowy, Uwiądł stosik pacierzowy. A z wątróbki tej ptaszyny Ostały się strzępki sine! Kra, kra, kra. I choć WRON-a głośno kracze, Wabiąc kruki i puchacze, I tak sprawa przesądzona: ORŁA WRON-a NIE POKONA!

82

DZWONECZEK
Piosenka śpiewana w Kwidzynie.

Gdy dzwoneczek się odezwie, Biegniemy do WRON-y, Aby wreszcie nam oddała Skradzione miliony! 2x: Danaż moja, dana, WRON-o zasmarkana, Nie patrz na nas wrogo Bo przytniemy ogon. Gdy dzwoneczek się odezwie, Na grzyby pójdziemy, KanieX i olszówkiXX wszystkie Dokładnie wyrwiemy! 2x: Trochę się posoli, Trochę octu im da, Każdy widzi jak się Pięknie ten grzyb dynda. Gdy dzwoneczek się odezwie, Pójdziemy do ZOO, I będziemy rozpoznawać Wszystkich naokoło! 2x: Danaż, moja dana, Będziem klaskać w dłonie, Patrzcie, co wypadło Spod ogona WRON-ie.

PÓŁROCZNE WSPOMINKI
Półroczne wspominki powstały w jednym z obozów Śląska.

Pół roku minęło stanu wojennego, WRONa wciąż się boi narodu polskiego. Gospodarka pada, ZOMO-wcy szaleją, Reformy nie widać, towary drożeją. Siwaki sterują, ubecy się troją, Dla nich stan wojenny jedyną ostoją. Apanaże wzrosły czerwonym Judaszom, Związek w niewoli, Moskalem nas straszą. Naród, choć zgnębiony, śmiało przypomina Wydarzenia Gdańska, Warszawy, Szczecina. Protest na ulicach i manifestacje, Społeczeństwo widzi, kto tutaj ma rację. Polska stoi murem i ostrzega WRON-ę: Wkrótce przepędzimy ptaszysko czerwone!
X XX

[Chodzi o Stanisława Kanię, I sekretarza KC PZPR przed Jaruzelskim]. [Mowa o Stefanie Olszowskim, członku Biura Politycznego KC PZPR, liderze
partyjnych twardogłowych].

83

OKUPACYJNA PIOSENKA
Śpiewał ją na mel. „Teraz jest wojna” chór w Łupkowie i w Załężu. Nie wiemy, skąd pochodzi.

Są czołgi, armaty, więzienia i kraty I całe hordy kanalii. Zabrali psubraci i ojca, i braci. Pół kraju internowali! 2x: Oj, jo, joj, Ciężkie jest życie ZOMO, Bo pałka i tarcza już dziś nie wystarcza Potrzebna jest czołgów pomoc. Choć w kraju jest głód, to pała i knut Są jednym prawem człowieka. Z rozkazu kacyków zabili górników, Zdradziecką ręką esbeka. 2x: O , jo, jo, joj, Ciężkie jest życie esbeka, Bo walenie pałą to jeszcze za mało Na uczciwego człowieka! Kto wronie pomoże, da mięso i zboże I wór zielonych dolarów Za węgiel i ryby, za siarkę i grzyby Za wiele innych towarów. 2x: O , jo, jo, joj, Ciężkie jest życie premiera, Bo kapitał Marksa już dziś nie wystarcza Potrzebne są ręce szulera Dziś śpiewa zza krat sam narodu kwiat, Że Polska nie zginęła Że walczy, że żyje, że komunę bije, Bije pachołków premiera! Dzisiaj jest wojna! I trudna błazna kariera, Dziś w rządzie obsadzą, a jutro posadzą Niech weźmie ich jasna cholera. Dzisiaj jest wojna, Kto kapuje, ten żyje, Zamknęli Wałęsę, kupili Kułaja Lecz BujakX ciągle grasuje. Dziś w rządzie obsadzą, a jutro posadzą Niech weźmie ich jasna cholera.
[Bujak Zbigniew – członek władz „S” najdłużej ukrywający się w podziemiu w czasie stanu wojennego; po ’89 w Unii Pracy, współzałożyciel spółki Agora SA]
X

84

PRZYMANOWSKI
Piosenka śpiewana w Łupkowie /na mel. "Kap, kap, płyną łzy"/

W sejmie wielkie poruszenie, Pooseł na trybunę wszedł, Szczeka i ujada, tak jak jego pies - Hau, hau. W bardzo długim przemówieniu Odnowy receptę dał, Jak oczyścić język posłom wskazywał. Ref: Przy-, Przy-manowski Czyś ty aby jest polski, Poośle Przymanowski chyba tyś ruski. Za mordę wziąć urzędników, Zaś hołocie szkołę dać, Bo jak rzymskie kurwy Zaczną nam się grzać. Pisarz to nie brygadzista, Na rządzeniu nie zna się, Tylko Albin i ZochaX wszystko dobrze wie. Ref: Przy-, Przy-manowski... Małcużyński patriota, Przymanowski idiota, Subtelna różnica - nie tajemnica, Z Zabłockiego zrobił tchórzą, Cała partia tak uważa, Biją brawa dla tego wszarza. Ref: Przy-, Przy-manowski... O kościele powątpiewał, do komuny porównywał, Tylko partia czysta, oj czysta jak łza. Ameryce też ubliżał, prezydenta jej wykpiwał, Poośle Przymanowski, gdzieś ty się schował? Ref: Przy-, Przy-manowski... NI MOM CHĘCI DO ROBOTY Piosenka chóru załężańsko-łupkowskiego; ułożona do melodii znanego przeboju „Skaldów” w celi "góralskiej" w Załężu. Ni mom chęci do roboty Ani rano, ni wieczorem, 2x: Hej, wpise sie do partii Bede dyrektorem. Do ministra bede pisał Bardzo pikne sprawozdania, 2x: Hej, kupie rogatywkę I bede sie kłaniał. Bede chwalił stan wojenny I bandycką ich podwyżkę, 2x Hej, bede jadł schabowy, Inni czarną kiszkę. Pokumam sie z esbekami, Bede chwalił wszelkie zmiany,
XX

2x: Hej, lepiej być kapusiem Niż internowanym. I doniosę na tatusia, By iść za przywódców wzorem, 2x: Hej, zrobią mnie ministrem Lub ambasadorem. Bede pisał do By dał więcej 2x: Hej, bede W kieszeni mu Reagana, niż potrzeba, go opluwał, grzebał.

Na komendę generała Partia doły wyrównała, 2x: Komenda była taka Równaj do Siwaka.

[Zocha – Zofia Grzyb, radomska robotnica, pierwsza w historii kobieta w Biurze Politycznym KC PZPR (1981-1986). Podobnie jak Siwak miała stanowić broń na „S”].

85

CHŁOPCY Z GOLĘDZINOWA
Dwie pierwsze zwrotki i refren pochodzą z opery "Cisi i gęgacze" Janusza Szpotańskiego. Następne dopisano w Grodkowie w styczniu 82.

Gaz-rurę weź, szeregi formuj zwarte, Gaz-rurę wznieś i naprzód idź, i bij, Bo społeczeństwo jest dziś harde i uparte, Więc społeczeństwu czas najwyższy przylać w ryj. Ref: Więc wolny szlak chłopcom z Golędzinowa, Więc wolny szlak junakom z KBW , Najwyższy czas zapełnić cele Mokotowa I ku wolności wieść w kajdanach wolny lud. Dość mamy już pyskaczy, ekstremistów, Weź pałę w garść i pałą bij we łby. Nauki dobre mieliśmy wszak od faszystów, My nie boimy się przelewu bratniej krwi. Ref: Więc wolny szlak... A gdy spod pał gęgaczy krew wytryśnie I w nery werżnie się ubecki but, Jutrzenka wzejdzie nam w ludowej tu ojczyźnie I rozpoczniemy nowy gospodarczy cud. Ref: Więc wolny szlak... My w czołgach przetrzymamy każdą burzę, Cóż z gołą pięścią może durny lud, Kontrrewolucja trwać nie może u nas dłużej, My na niesforną tłuszczę mamy knut. Ref: Więc wolny szlak... Bo nam przyświeca wzór krwawego MieciaX, Jak opętanych wrogów brać pod mur, Pamiętać zawsze przyszłe będą nas stulecia, Nas komunistów wojujących wzór. Ref: Więc wolny szlak... A gdy w kajdany ustroim "ludową" I gdy w więzieniach miejsca będzie brak, Za naszą przecież lud opowie się odnową, Pędzony na sybirski stary trakt. Ref: Więc wolny szlak chłopcom z Golędzinowa, Więc wolny szlak Junakom z KBW , Najwyższy czas zapełnić cele Mokotowa I ku wolności wieść w kajdanach wolny lud na wschód.
X

[Krwawy Miecio – Mieczysław Moczar, agent NKWD, partyzant GL, po wojnie szef UB w Łodzi, gdzie zapisał się szczególnym okrucieństwem; dygnitarz PRL aż do śmierci w 1986]

86

MARSZ BŁĘKITNEGO KORPUSU /Bojowa pieśń MO i SB/
Hymn ZOMO powstał przed sierpniem 1980 do mel. "Spoza gór i rzek". W dniach wojny śpiewany w obozach w Iławie i Strzebielinku. Autor: A.R.

Z komend bram i z suk Wyszliśmy na bruk. Potęga wyrosła z nas Na pohybel wsi, na Golgotę miast! Wczoraj dymu swąd Partii wskazał błąd: Że tak wstrzymywała nas; Błąd naprawim dziś - frontem do mas! Ławą ruszym w bój, Wszystko wdepczem w gnój. Nie fiknie nam cham ni łyk Co zechcemy, to nam zezna w mig! Będzie wielka rzeź, Pospolita rzeź Bo nam niedaleko już Do czerwonych gwiazd u kościelnych wież! Dzielnie pałą łój, Gazem śmiało truj! Sędziami wszak będziemy my Tylko wygrać nam ten ostatni bój! Gdy po znojnych dniach Biały wskrzesim gmach Na maszt krwawy wciągniem znak: Znak, że siódmy /kolejny/ raz lud odrzekł TAK!

NIECH ŻYJE WOJNA!
Piosenka śpiewana w Kwidzynie do mel. starej ulicznej pieśni, spopularyzowanej przez Stanisława Grzesiuka. Powstała w Krasnymstawie lub Włodawie. Autor: R.K-k.

Rząd PRL bez ZOMO To jak bez miecza kat, Więc kocha tę formację Od wielu, wielu lat. A kiedy na ulicach Robocza płynie krew W dzielnych oddziałach ZOMO Radosny płynie śpiew: Ref: Niech żyje wojna! Gaz gęsto ściele się, Wojna - wódeczka leje się. Bij pałą braci, Pan premier płaci, Wal śmiało po łbach, chłopie, I nie przejmuj się. Przed Pałacem Mostowskich Trębacze w trąby dmą, 87

Tam sam generał Kiszczak Przegląda armię swą. Na powitanie wodza Unosi się las pał I cieszy się generał, Bo chłopców ma na schwał. Ref: Niech żyje wojna... A za tę ciężką pracę Nagroda czeka cię, Choćbyś miał i klas siedem, Na studia przyjmą cię. A kiedy wypałujesz Już, bracie, lata swe, Na starość do ZBOWiD-u Na pewno przyjmą cię. Ref: Niech żyje wojna...

BOJOWI ZOMOWCY
To już nie dobroduszni chłopcy-radarowcy, o których śpiewał Andrzej Rosiewicz. Piosenka powstała w Nysie po wydarzeniach 13 VI 82 na Placu Pereca we Wrocławiu.

W cieniu drzewek stoi fiacik, Obok stacja benzynowa, Działkowicze niosą kwiaty, Drogą jedzie dyskoteka. Jadą, jadą chłopcy, Bojowi zomowcy, Blaszana czapeczka, Przy boku pałeczka. Wtem z kościoła tłum wychodzi, Nie wiadomo, co za jedni, Nie wiadomo, o co chodzi. Idą prosto do zajezdni. Będą składać kwiaty, Toż to nie są żarty, ZOMO nie pozwoli, Dosyć tej swawoli. Sikawką się puści wodę, Pójdą w ruch bojowe pałki, Pręży ZOMO ręce młode, Będą gazy, będą walki. Idą, idą chłopcy, Bojowi zomowcy, Oczka im się świecą, Warchołów wyćwiczą. Staruszka, co I sojusze tym Ciągną szybko Przed oblicze niesie kwiaty podważa, dzielni chłopcy, komisarza.

Biją dzielni chłopcy, Bojowi zomowcy, Pałeczką po piętach Niechaj popamięta. Warchoły się rozpierzchają, Akcja rozwija się gładko, Zwycięstwo jest niedaleko, Prze do przodu ZOMO stadko. A tu barykada, Grad kamieni pada, Sikawka zniszczona, Noga przetrącona. Na Pereca jest apteka, Niedaleko barykada, Obok sklepu pełno mleka, Nie pomoże dyskoteka. Butelki już lecą Zomowców kaleczą, Suki nadpalone, Natarcie skończone. W cieniu drzewek stoi fiacik, Obok stacja benzynowa, Działkowicze niosą kwiaty, Drogą jedzie dyskoteka. Jadą, jadą chłopcy, Pobici zomowcy, 2x: Pogięta czapeczka, złamana pałeczka.

PANCERNY AUTOBUS
Kolejna piosenka z Gołdapi.

Wrona na płocie, acha! Popatrzże no ociec - acha! 2x: Pancerny autobus do Gołdapi gna W nim internowane - cha, cha, cha, cha! KamczatkęX żegnają - acha! Kraty opuszczają - acha! 2x: MaciusiaX ośrodek schronienie im da Ze wzmocnioną strażą - cha, cha, cha, cha!
X

Maciusia - Macieja Szczepańskiego, prezesa RTV /w czasach Gierka/, za panowania którego wybudowano ośrodek wypoczynkowy TVP w Gołdapi. X [Kamczatka – Areszt Śledczy w Olszynce Grochowskiej]

88

BY NIE PRZESZKODZIŁ WRÓG
Tekst śpiewany w Kwidzynie na mel. żołnierskiej piosenki z lat pięćdziesiątych. Miejsce i czas powstania - nieznane.

Z gliny się wyrabia czerwoniutkie cegły, Domy wznosi żołnierz, choć w tym nie jest biegły. Ale żeby żołnierz domy wznosić mógł Ref: Czuwać musi ORMO, czuwać musi ZOMO, Czuwać musi partia, by nie przeszkodził wróg. Raz się tylko żyje, więc wesoło żyjmy, Kradli wszyscy razem, każdy z nich partyjny. Ale żeby złodziej odważnie kraść mógł Ref: Czuwać musi ORMO, czuwać musi ZOMO... Rosły nasze długi, rosły wille przy tem, Trzydzieści miliardów poszło już tranzytem. By dolary nadal mogły iść na wschód Ref: Czuwać musi ORMO, czuwać musi ZOMO... Największą wartością: człowiek - mówił dziwak, Więc pod kluczem ludzi kazał trzymać Siwak I żeby spokojnie każdy siedzieć mógł Ref: Czuwać musi ORMO, czuwać musi ZOMO... Że socjalizm miewa różnorodne formy, To powiedział MiecioX, gdy pękły reformy. By - co z nich mu wyszło - każdy widzieć mógł Ref: Czuwać musi ORMO, czuwać musi ZOMO...

JADĄ WOZY [CIĘŻAROWE]
Piosenka zapisana przez Łupków [do mel. Maryli Rodowicz]. Nie wiemy, gdzie powstała.

Jadą wozy ciężarowe z gliniarzami, Zaraz robotników bić będą pałami, A kaskami, petardami i tarczami Będą bronić te karkoszkiXX z kociołkamiXXX. Bo milicję tę ludową powołali, Przez ćwierćwiecze sami sobie wychowali. Rezultaty wychowania są w sam raz, Na obronę naszej partii przyszedł czas. Partii pseudoludowej .............. /tekst nieczytelny/ Która z ludem się nie liczy I ..... /tekst nieczytelny/ ...... wymordować wszystkich nas ............................... /tekst nieczytelny/ Jadą wozy kolorowe te z lufami Bo już tutaj krucho było z gliniarzami Może armia, gdy się uda ją oszukać Będzie mogła w walce szczęścia szukać. Lecz na szczęście partyjniacy nie liczyli Ruskie wojsko pod Trójmiasto sprowadzili Wtedy właśnie krwawej zemsty nadszedł czas, Katowali, mordowali raz po raz. Za tortury wnet się wzięli, Gestapowców prześcignęli 2x: I myśleli, że zastraszą wszystkich nas.
[Mieczysław Rakowski, redaktor naczelny „Polityki”, wicepremier i premier w latach 1981-89; odpowiadał za dialog społeczny i wiemy, jakie miał efekty] XX [Alojzy Karkoszka – 1967-80 dygnitarz PZPR] XXX [Chodzi o Stanisława Kociołka]
X

89

JAK CIĘŻKO BYĆ ZOMOWCEM
Piosenka powstała w Głogowie, w kwietniu 82 [do mel. "Los Andes Kordilliera" Kabaretu Elita, słowa: Janusz Sanocki, Zdzisław Bykowski]. Śpiewała ją "Kabaryna".

Jak ciężko dzisiaj być zomowcem, Jeszcze gorzej być ormowcem, Komunistą, gliną i te pe. Ciężka wojna jest z narodem, Nie da się zamorzyć głodem, Chociaż Urban bardzo tego chce. Solidarnie naród stoi, WRON-y wcale się nie boi, Orzeł nie da przefarbować swoich piór. Przeciw rządom generała Dzisiaj stoi Polska cała, Od Bałtyku do tatrzańskich naszych gór. Ref: Kamienna Góra, Głogów, Opole, Strzelce, Nysa, Obozy srogie, dzikie, Gdzie klawisz głośnym krzykiem Na apel woła nas. Rewizje, przesłuchania, Transporty i więzienia, Cenzura i kolejki, Bezprawia dziki busz Socjalizm wszerz i wzdłuż! Niech nie myśli oddziałowy, Że to pomysł taki nowy, To historia znana już od lat, Ktoś tam w górze myśli chytrze, I klawiszem ręce wytrze, Pozostanie na sumieniu brudny ślad. A historia was rozliczy, Gdzie prawdziwi robotnicy, A gdzie ten co rozkaz strzelać w Wujku dał. Wtedy każdy będzie słodki, Winne zawsze będą płotki, Bo ten z góry dla nas zawsze dobrze chciał. Ref: Kamienna Góra... Gospodarka wkrótce runie, WRON-a w siną dal odfrunie, Generała pewnie trafi jasny szlag, A bezpiekę i ZOMO-wców, Sekretarzy i ORMO-wców, Z naszej Polski historyczny zdmuchnie wiatr. "Solidarność" się odrodzi, Przecież wszystkim o to chodzi, Robotników nie przestraszy WRON-y krzyk, Bez partyjnych generałów, Bez oszustów i cymbałów, Demokrację zbudujemy w mig. Ref: Kamienna Góra... 90

SANTA MILICYJA
To również piosenka "Kabaryny". Powstała w Głogowie [do melodii neapolitańskiej pieśni „Płyń, barko moja”], w styczniu 82. Nagrana została w Kwidzynie i Głogowie. Śpiewana także w Uhercach.

Tysiącem kwiatów kraj nasz rozkwita Piękna jest nasza Rzeczpospolita. 2x: Nikt tu nie kradnie, nikt nie zabija, Bo nad nią czuwa Santa Milicyja. Partia wiodącą siłą narodu, Ona ocali kraj nasz od głodu. 2x: Kontrrewolucyja się nie rozwija, Bo nad nią czuwa Santa Milicyja. Rurarz, SpasowskiX za oceanem Podstępnie knują razem z Reaganem. 2x: Brać robotnicza już im nie sprzyja, Bo nad nią czuwa Santa Milicyja. Wszystkie ekstrema pod kluczem siedzą, Wojtuś ich zamknął za Loni wiedzą. 2x: Miecio Rakowski skrzydła rozwija, Bo nad nim czuwa Santa Milicyja. Murarczyk Albin kawę gotuje, Skuto "Solidarność" więc się raduje. 2x: Odrodzi się Związek i tak nawywija, Że wam nie pomoże Santa Milicyja. Och, wy Polacy za ruble ze Wschodu, Historii fałszerze, krzewiciele głodu. 2x: Teoria Marksa niech będzie przeklęta, Bo ona z ludzi zrobiła zwierzęta. Tej teorii broni, tej idei sprzyja Nasza zbrojna w pałki Santa Milicyja. 2x: Tej teorii broni, tej idei sprzyja Zbrojne ramię partii - Santa Milicyja UBEKI, UBEKI
Tę piosenkę śpiewają Uherce na mel. "Hej, wy konie, rumaki stalowe.

Ej, ubeki, ubeki skubane, Do karcerów prowadźcieże nas, Niech zadźwięczą skoty bojowe, "Solidarność" posadzić już czas. Ref: I kochany nasz WRON Każe strzelać do żon, Co pod mamrem widzenia czekają. I kochany generał Będzie wszystkich nabierał, Że już spokój panuje nam w kraju. Gmach więzienia w posadach się zgina, W celach duszno, parszywie i smród, I szyderczo uśmiecha się glina, Gdy przygniata ubecki cię but. Ref: I kochany...
X

[Po 13 grudnia 81 ambasadorzy PRL w Japonii (Zdzisław Rurarz) i w USA (Romuald Spasowski) poprosili o azyl. Zostali w Polsce zaocznie skazani na utratę majątku i śmierć. Sądy III RP anulowały tylko kary śmierci].

91

[BALLADA UBEKA]
Tak śpiewa Gołdap [na mel. przeboju Maryli Rodowicz „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma”].

Dziś prawdziwej ekstremy już nie ma Ni RMPX, ni ROPCiOX, ni KORX 2x: taką fuchę nam zabrał generał Przyjdzie odejść na boczny nam tor. 2x: Dawne życie poszło w dal, Nikt nie powie "w mordę wal", Tylko KOR-u, tylko KOR-u, Tylko KOR-u, tylko KOR-u żal. Dziś prawdziwej ubecji też nie ma, Ekstremiści uczynili cud 2x: I z Kuronia zrobili premiera Emigrować nam przyjdzie na Wschód. 2x: Dawne życie poszło w dal, Nikt nie powie "w mordę wal", Tylko pały, tylko pały, Tylko pały, tylko pały żal! CZY PANI MIESZKA SAMA?
Piosenka również z Gołdapi. [Przeróbka międzywojennego przeboju Andrzeja Własta].

Czy pani mieszka sama, Czy razem z nim? Czy jest ekstremą mama, A może syn? Czy marzy ci się zamach I z komitetów dym? Czy masz w kieszeni granat Pod płaszczem swym? Czy CIA dla pani Dolary ma? Czy prawdę mówi pani, Czy pani gra? Czy z KPN-u drani Lub z KOR-u pani zna? Czy pani za granicą Rodzinę ma? Czy stan wojenny cacy, Czy rączej be? Czy chwalą nas rodacy, A może nie? Czy strajki były w pracy, Co pani o tym wie? Czy pani chce do paki, Czy do SB?
X

[RMP – Ruch Młodej Polski, ROPCiO – Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, KOR – Komitet Obrony Robotników: nielegalne organizacje obywatelskie w PRL]

92

EKSTREMISTKA JESTEM
Piosenka napisana w więzieniu w Olszynce Grochowskiej, śpiewana potem w Gołdapi.

Ekstremistka jestem, Danaż, moja dana! Siedzę sobie w celi, Bom internowana. Ekstremistka jestem Z Olszynki Grochowskiej, Na koszt państwa pędzę Żywot tu beztroski. Od paru dni miewam Nieproszonych gości, Którzy mnie wciąż kuszą Mirażem wolności. Na którą powrócić Łatwo jest szalenie, Wystarczy podpisać Jedno oświadczenie! Lecz ja nie podzielam Takiego poglądu, Całym sercem wierzę Rzecznikowi rządu. Bo jak skuszą mnie te Ubeckie namowy, Może mnie ominąć Ośrodek wczasowy! Ekstremistka jestem Danaż, moja dana, Siedzę sobie w celi, Bom internowana! HEJ, GŁUPCY WRAZ
Piosenka ta do mel. "Hej, strzelcy wraz" powstała w Iławie w lutym 82, kiedy to internowanych gorliwie namawiano do podpisywania deklaracji lojalności, tzw. "lojalek". Autorzy: M.D., A.R., J.S.

Hej, głupcy wraz, podpiszcie deklarację, By was wyruchał bez kondona WRON! Za tę ludową waszą demokrację Pozbawił was dziewiczych waszych błon! Ref: Więc idź i pisz, donosem wroga zniszcz! Z rozkoszy tej zaskowycz i zapiszcz! By nowy ład ogarnął wsie i miasta, Dojrzałych trzeba mężów dziś i żon. Nie półdziewica, nie półpederasta, Lecz człek ze wszystkich przeruchany stron! Ref: Więc idź... 93

NIE DBAM, JAKA SPADNIE KARA
Śpiewana w Białołęce przeróbka piosenki Feliksa z III cz. „Dziadów” Adama Mickiewicza.

Nie dbam, jaka spadnie kara Areszt, obóz czy więzienie, 2x: Zawsze będę zaszczycony Pracować mogąc dla WRON-y. W Białołęce siedząc w celi, Wyrwę z pryczy drut skręcony, 2x: Może kiedyś z tego drutu Zrobi ktoś potrzask dla WRON-y. Kiedy wreszcie nas wypuszczą, Pójdę na wieś pola bronić, 2x: Będę służył rolnikowi, Jak żywy strach na WRON-y. Za to ześlą nas pod Olkusz, Lecz nie będę tym zmartwiony, 2x: Ołów cennym jest surowcem, Zrobię z niego śrut na WRON-y. Jak oślepią tam pod ziemią, Mam już zawód wyuczony, 2x: Wnet wyuczę się wyplatać Z wikliny siatki na WRON-y. Zgwałcę żonę komendanta, Gdy ją zdybię bez ochrony, 2x: Może owoc tego związku Zapoluje też na WRON-y.

PIEŚŃ POŻEGNALNA [II]
Pieśń z Grodkowa /luty 82/, lubiana i śpiewana w wielu obozach, doczekała się w Uhercach /październik 82/ nowej, "czarnej" wersji.

Na korytarzu broni szczęk, Chyba zastrzelą nas. Bez sensu jest już gniew i lęk, Już na nas przyszedł czas. Gdy nas popędzą w nocy mrok, Nie trzeba zbędnych słów: Strzał może przerwać każdy krok Wśród wycia głodnych psów. Gdy w niebyt się osuwa byt, Zwieraczy próżny trud, Że w gacie zrobisz, to nie wstyd, I tak powstanie smród. 94

DZIÓB SWÓJ WRONI
Również Białołęka, grudzień 81.

Jak mnie skuli, tak rozkują, Jak rozkują - pożałują. Zaraz zrobię strajk i marsz głodowy, Do kopalni pchnę bibułę I ulotki zrzucę z dachu, Trzy uczelnie na ulicę wyprowadzę, Na czerwonych się odkuję Za to skucie, za tę celę, Czerwony padnie na dziób swój wroni! Podważę sojusz, Podważę rolę kierowniczą, Znieważę organ, wolności słowa nadużyję, Głodówkę zrobię znów w kościele, Na czerwonym się odkuję Za rewizję, przesłuchania, Strzały w kopalni, pałowania, Czerwony padnie na dziób swój wroni! Na każdym murze będą czytać: TV kłamie, Sześć wydawnictw niezależnych też założę, Partię z huty wyprowadzę w pole, Na czerwonym się odkuję, Za te czołgi na ulicach. Ludzi z łóżek nocne branie, Czerwony padnie na dziób swój wroni! Marsz gwiaździsty poprowadzę, Na komendach będę pisał: "Śmierć czerwonym", W KC samym "Solidarność" im założę, Na czerwonych się odkuję, Za ten proces, za ten wyrok, Czerwony padnie na dziób swój wroni! Jak mnie skuli, to rozkują, Jak rozkują – pożałują. Na czerwonym się odkuję.

JAK TO NA WOJENCE ŁADNIE
O tym, jak to na wojence ładnie, śpiewa Łupków.

Jak to na wojence ładnie, Kiedy klawisz z wieży spadnie, Koledzy go nie żałują, Jeszcze psami go poszczują. Major z pudła go wypisze, Trumnę z gipsu zrobić każe, Śnij klawiszu w ciemnym grobie, Niech się wrona przyśni tobie. 95

KULESZA-SONG
"Kuleszę" [na melodię „Graj, Cyganie, graj” Andrzeja Rosiewicza] śpiewają: Grodków, Kwidzyn i Uherce. Piosenka powstała w Głogowie. W kwietniu 82 internowanego Ryszarda Kuleszę wsadzono do kabaryny. Wówczas do komendanta obozu, Sautera /obrońca gmachu UB w Poznaniu w 1956/, wpłynęło 40 indywidualnych próśb o zamknięcie w kabarynie. Kuleszę wypuszczono. Wrócił do celi i zaczął brzdąkać na gitarze. Inni podpowiadali słowa. [Autorzy: Janusz Sanocki, Zdzisław Bykowski].

Niełatwo być komendantem W obozie dla ekstremistów, Tak pieśń się moja zaczyna, Pieśń dla byłych czołgistów. Inaczej było w Poznaniu W armii u PopławskiegoX, Strzelało się do bandytów, Roboli od Cegielskiego. Ref: Graj, Kulesza, graj, Swoje serce daj, Muzyka Twoja nagle żalem w sercu wzbiera. Graj Kulesza graj, Serce swoje daj, Niełatwe jest życie Sautera. Teraz na dziwną wojnę Powołał Wojtek-generał, Na wysuniętej placówce Umieścił czołgistę Sautera. Na wielką wojnę z narodem Wyruszył dzielny towarzysz, Za wierną służbę komunie Szlif generalski się marzy. Ref: Graj, Kulesza... Swoim ośrodkiem w Głogowie Komendant chciałby się szczycić, Oficer z obłędem w oczach Nie może się ludzi doliczyć. Piszą obłędne podania, Śpiewają coś wrednym chórem, Aż oddziałowy w panice Się porwał na siebie ze sznurem. Ref: Graj, Kulesza... Nie dadzą się rewidować, Kpią sobie z władzy i z gliny, Piszą plugawe wierszyki, Więc wszystkich do kabaryny. Nie zmieszczą trzydziestu chętnych Dwie kabaryny w Głogowie Więc wychowawcy Pochewce /por. Szatkowski/ Włosy stają na głowie. Ref: Graj, Kulesza, graj, Serce swoje daj, Muzyka Twoja nagle żalem w sercu wzbiera, Graj, Kulesza, graj, Serce swoje daj, Niełatwe jest życie... gangstera.
[Stanisław Popławski, sowiecki generał-major w 1944 mianowany Polakiem, dowódca 2 Armii LWP, wiceminister MON, członek KC PZPR i poseł - dowodził pacyfikacją Poznania w 1956; w tym samy roku wrócił do Moskwy, gdzie zmarł w 1973]
X

96

CZASTUSZKI IŁAWSKIE
Powstały w maju 82, oczywiście w Iławie. Autor R.K.

Posłuchajcie moi mili, jak zadymkę robi rząd, ZOMO wódą napoili, na ulicach gazu swąd. Ref: Hej, siup, dobrze tak, Wrona bardzo głupi ptak. Radio powiedziało wczoraj: Solidarność poszła won! Pożyjemy, przyjdzie pora, że nadejdzie wrony zgon. Ref: Hej, siup... Chociaż w ciupie siedzi Lechu, chłopak z niego jest na schwał Lepiej w gacie sraj Wojciechu, bo po brylach będziesz brał Ref: Hej, siup.... Jest w Warszawie ekstra dziwka, dupcia taka na sto dwa, Nad kaprawym okiem grzywka, a na imię Albin ma. Ref: Hej, siup.... Zaświstało, zagwizdało, pały stuk, a w plecach ból, Ucho tylko dosłyszało te trzy słowa: gul, gul, gulX Ref: Hej, siup.... Był gieroj, większegoś ćmoka nie widział, oj, nie słyszał, Nie minęło i pół roku, w telewizji dupy dałXX. Ref: Hej, siup.... Słuchaj Lońka, ty wałachu, chcemy ci podarek dać, Zakopiemy cię do piachu, umrzesz, umrzesz, kurwa mać. Ref: Hej, siup.... Sierp i młot się naigrywał z orła, a ten: po co kpisz? Choćbyś pióra powyrywał, gwiazdy ze mnie nie zrobisz! Ref: Hej, siup... KLAWISZU, KLAWISZU
Tę piosenkę /na mel. hymnu Słowacji/ śpiewają Uherce. Powstała w Zabrzu-Zaborzu.

Klawiszu, klawiszu, nie rób mi kipiszu, Nie rusz ciała mego, bo nic ci do niego. Hej, bo nic ci do niego! Moje ciało bracie, to nie twoje gacie, Które możesz macać nawet gdy masz kaca, Hej, nawet gdy masz kaca! Nie bądź obrażony - ciało mam dla żony. Jeśli mnie obnażysz, piwa se nawarzysz, Hej, piwa se nawarzysz! Ale klawisz dupa, nie chciał mnie posłuchać, Dotknął mego łona i z wrażenia skonał, Hej, i z wrażenia skonał!
X Zob. informacje dołączone do wiersza "Sny sierżanta Dworaka". XX

[Mowa o Janie Kułaju, przewodniczącym „S” RI, który w kwietniu 82 poszedł na współpracę z ekipą Jaruzelskiego].

97

SNY SIERŻANTA DWORAKA
Wierszyk przedrukowany z wielkanocnego numeru "Naszej kraty" - gazety /Wydawnictwo InterNowa/ wychodzącej w Iławie. Sierżant Kazimierz Dworak /przezwisko Indor/ wziął aktywny udział w pałowaniu internowanych 25 marca 82 w Iławie. Po tym wydarzeniu przeniesiony został do służby "na kogucie" - czyli na wieżyczce strażniczej.

Kiedy słyszę "Solidarność", To mnie zaraz świerzbią ręce, Gdy mi się nawinie działacz, To natychmiast kark mu skręcę. Wielką dla mnie jest rozkoszą, Kiedy zbrojny w długą pałkę Razem z grupą towarzyszy, Mogę z którymś stoczyć walkę. Najpierw mu rozbiję głowę, A gdy będzie leżał we krwi, Kilka razy w brzuch go kopnę, No i kilka razy w nerki. Całkiem tego nie pojmuję, Śniąc tak sobie "na kogucie", Czemu tylko raz jedyny Dostarczono mi tych uciech.

WIĘZIENNE TANGO
Powstało w lutym 82 w Kamiennej Górze; śpiewają je Grodków, Kwidzyn i Uherce.

Trzynastego grudnia w nocy - niech go trafi szlag! Kołowali do południa, kładąc nas na wznak. 2x: Tak powstało nasze białe tango, Zza kraty tango, dni KWMO, ZK. Poszły w tango stare gliny w zgodny rytm eSBe, W sukach chłopcy i dziewczyny. Dokąd? Junta wie! 2x: Czarna WRONa tańczy w śniegu tango, Zza kraty tango, dni KWMO, ZK. Kwiaty, kraty i rabaty, generalski szlif, Demokraci biorą baty, zmykaj pókiś żyw. 2x: To wojenne nasze polskie tango, Zza kraty tango, dni KWMO, ZK. Nawet Jacek przedszkolaczek wie, co znaczy WRON, Mama płacze, tata płacze, w telewizji MON. Dziadek z babcią tańczą w celi tango, Zza kraty tango, dni KWMO, ZK. Solidarność tańczy w celi tango, Zza kraty tango, dni KWMO, ZK. 98

PIOSENKA O PORUCZNIKU LIPCZYŃSKIM
Powstała 16 VIII 82 w Uhercach. Porucznik Lipczyński, wyróżniający się brutalnym traktowaniem internowanych, przez dwa miesiące musiał jej słuchać, zanim przeniesiono go na inną placówkę.

Rozumu mam za trzy grosze, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Trzy gwiazdki na czapce noszę, Um-pa-pa, um-pa-pa, um. Wołają na mnie pachołek, Piastuję klawisza stołek. 2x:Um-pa-pa, um-pa-pa, um-pa-pa, um. Roboty w Polsce niemało, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Cóż, gdy się uczyć nie chciało, Um-pa-pa, um-pa-pa, um. Ja tu pachołkiem być muszę, Bo ja mam klawisza duszę. 2x: Um-pa-pa, um-pa-pa, um-pa-pa, um. Choć do pracy się nie piszę, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Pasjami lubię kipisze, Um-pa-pa, um-pa-pa, um. Już czuję słodką udrękę, Gdy wkładam w majtki swą rękę, Um-pa, um-pa-pa, um-pa-pa, um. A po piętnastej godzinie, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Gdy pora roboty minie, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Gnam na pobliskie pastwiska, By byki podglądać z bliska. 2x: um-pa-pa, um-pa-pa, um-pa-pa, um. Rozumu mam za trzy grosze, Um-pa-pa, um-pa-pa, um, Trzy gwiazdki na czapce noszę, Um-pa-pa, um-pa-pa, um. Charakter mam skurwysyński, Zwą mnie porucznik Lipczyński. 2x: Um-pa-pa, um-pa-pa, um-pa-pa, um.

99

WALCZYK W KABARYNIE
Ułożony w Głogowie w kwietniu 82 [Słowa: Janusz Sanocki, Zdzisław Bykowski - zespół "Kabaryna"]. Śpiewany w wielu obozach.

Gdzieś wolny świat, Ktoś robi szmal, Wesoło życie płynie. A tutaj chór, Ubeków sznur, i walczyk w kabarynie. Walczyku nieś Ożywczą treść: Komunizm wkrótce zginie. Lżej krąży krew, Gdy słychać śpiew, Walczyka w kabarynie. La , la, la, la, la, la, la... Breżniewa łeb Generał kiep, całował jak dziewczynę. Tam śliny wtrysk, A tutaj gwizd Walczyka w kabarynie. Księżyc już wzszedł I słychać śpiew, O pewnym skurwysynie. Tam Lońka łka, A tutaj gra Nasz walczyk w kabarynie. La , la, la, la, la, la, la... Pan Urban plótł, Że zginie lud, Zostaną tylko świnie. Z rządowych klik WĘDRUJEMY

Nie śpiewa nikt, Walczyka w kabarynie. Kto wreszcie nam Uprzątnie kram I na rządzących wpłynie. Gdy gnębi los, Śpiewajmy w głos Walczyka w kabarynie. La , la, la, la, la, la, la... Kuplety już Zakończyć czas, Gdy pointa się nawinie. Zabawia i Rozrzewnia nas Ten walczyk w kabarynie. Lecz gdzie tu sens, Gdzie tutaj znak Stąd morał się wywinie. Na darmo ktoś, By szukać chciał, Morału w kabarynie. La , la, la, la, la, la, la... Lecz gdzie tu sens, Gdzie tutaj znak, Stąd morał się wyśliźnie. Na darmo ktoś By szukać chciał Morału w komunizmie.

Śpiewają internowani w Łupkowie. Dla niektórych jest to dwunaste miejsce odosobnienia.

Jak Jak Jak Jak

to to to to

dobrze wędrować z mandżuremX, dobrze internowanym być, dobrze nie kumać się z WRONEM, dobrze wiernym sobie być! Ref: Wędrujemy, wędrujemy, z mandżurami, z transportami, Z pierdla w pierdel - w PRL! Wędrujemy w takt krakania Czarnych dziobów WRONA ma ambitny cel! 100

X

mandżur - torba więzienna, stanowi wyposażenie zakładów karnych w PRL.

BIESZCZADZKA BALLADA
Bieszczadzka ballada powstała w Łupkowie.

Chciałbym nową Polskę stroić, Podwaliny nowe kłaść, A tu każą krowy doić, Krowy doić, owce paść. Jest nas tutaj równa paka I dobrze by każdy żył, Tylko trzeba nam Siwaka, Dobrze gdyby Urban był. Ref: Zwierz się hal, W przestworzach Tylko Urbana mi Tylko Siwaka mi przemyka wśród szybuje ptak, brak, brak.

Karel z Wanią tuż za miedzą, Zawsze skorzy pomóc nam, Ale teraz w czołgach siedzą, Więc se radzić muszę sam. Ref: Zwierz się.... Druty, kraty i strażnice, Abym miał spokojny sen, Więc barany sobie liczę, I tak płynie po dniu dzień. Kiedy znowu do Was wrócę, By wojenny zebrać plon, Rozpędzimy stado krucze, Wybierzemy gniazdo wron. Ref: Zwierz się....

Na granicy wilków zgraja, Zapolować trzeba, Lecz rusznica zardzewiała, I konik okulał.

PIOSENKA O PSEUDOINTERNOWANYM
[Na mel. przedwojennego przeboju Jerzego Petersburskiego "O czym marzy dziewczyna?", słowa: Janusz Sanocki] śpiewa zespół "Kabaryna", internowani w Kwidzynie i Uhercach, Grodkowie i Nysie; powstała w kwietniu 82. Andrzejowi B. poświęca autor

O czym myśli nad ranem Pseudo-internowany, Niegdyś krzykacz i ponoć chwat? Co napawa go lękiem, O czym śpiewa piosenkę, Czego czeka, by dał mu świat? Ref: Odrobinę szczęścia w nieszczęściu, Odrobinę serca czyjegoś, Przeżyć małą chwilę radości U boku oddziałowego. Stanąć znów przed panem ubekiem, Nawet łzami zalać twarz, 2x: Potem ścisnąć w ręku przepustkę I pożegnać obóz nasz.

Cierpieć za ideały, Gdy otwarty świat cały? Po co siedzieć tu miesiąc czy rok? Nowy Jork, San Francisco, Do wolności już blisko, Trzeba tylko wykonać ten krok. Ref: Jeden mały wywiad dla prasy, Kilka drobnych zdań potępienia, Za to pewnie ubek pochwali, Wypuści z więzienia. Jeszcze tylko kwit lojalności, Jeszcze łzami zalać twarz, 2x: Ścisnąć w ręku paszport i bilet I pożegnać obóz nasz.

101

POLSKA SAMBA
To również Głogów, zespół "Kabaryna", kwiecień 82. [Autorzy: Janusz Sanocki, Zdzisław Bykowski]. Nagranie otrzymaliśmy z Kwidzyna /na mel. "Samba sikoreczka"/

Po gorącym lecie Przyszła chłodna zima, Była demokracja, A teraz jej ni ma. Za kratami siedzisz, Przemoc Cię nie zgina, Naród na nas czeka, Więc i Ty się trzymaj! Patrz Wierz 2x: Z Kiedy Samba wszystkim w oczy szczerze w siebie jak ja wierzę. kraju nie ucieka się, w kraju tym jest źle, - /wojenna/ - nasza samba.

Ci co nas wsadzili, Wyjazd obiecują, Złote Eldorado, I miraże snują. Zachód blaskiem kusi, Dolar mocno stoi, Tam będziesz wśród obcych, Tu - choć biedno - swoi. Patrz w oczy wszystkim szczerze... Nie daj samozwańcom Rządzić twoim krajem, Niech wyjeżdża ubek, Polak pozostaje. Pamiętaj o ludziach, Co Ci zaufali, Nie daj się przekupić, Nie daj się wywalić. Patrz w oczy wszystkim szczerze...

102

[Inne piosenki internowanych] Znalezione w internecie, czasem z informacją, skąd pochodzą, a czasem w ogóle nie opisane.
[Na początek trzy piosenki, o których nic mi nie wiadomo. Gdzie powstały? Kto je napisał? Gdzie były śpiewane?]

DAŁEŚ DUPY, GENERALE Dałeś dupy, generale, dałeś dupy! Żaden dekret twój narodu nie utrupi. Policzone są dni WRON-y, Krotka jej żywota nić. Zamiast wielu - wyszedł z tego wielki pic. /2x/ To nie do nas, generale, taka mowa; Pałą w łeb, a w serce wpłynie znów odnowa. Na bagnecie nie usiedzisz, Na ubeku nie ujedziesz, Nie wymyślisz generale więcej nic. /2x/ Już łuczywo twojej sławy dogorywa, Już ubecki zamek z piasku mocno drży, Z wielkiej WRON- y mała kupa, Nie zabrudzi nawet buta Ludziom, którzy wzrośli z sierpnia pięknych dni. /2x/ Dałeś dupy, generale, dałeś dupy! Jeden dekret twój narodu nie utrupi. Policzone są dni WRON- y, Krótka jej żywota nić, Zamiast wielu - wyszedł z tego wielki pic. /2x/

Z TAMTEJ STRONY WISŁY [I] Ref. O, dana!... Z tamtej strony Wisły Kąpała się WRON-a. Jaruzelski myślał, Że to jego żona. Ref. Oj, dana! Oj, dana! Oj, dana! Oj, dana! Nie daj się zwariować Ojczyzno kochana. /2x/ Panie generale, To nie pańska żona. To jakieś ptaszysko, Nazywa się WRON-a. WRON-a ptaszek znany Dzięki Hitlerowi. Teraz Jaruzelski Dał ją narodowi. Ref. Oj, dana!... Nad Wisłą, nad Wisłą Partia chce mieć rację. Zawezwała ZOMO Robi demokrację. Ref. Oj, dana!...

103

MY – INTERNOWANI My, internowani - sami ekstremiści, Wolnością opętani, z piętnem nienawiści, Złączym serca nasze, odzyskamy ducha, By na zawsze padła krasna zawierucha. My internowani - „Solidarności” zwiad, Cały kraj za nami, popiera wolny świat. Zaświta jutrzenka – znajdziemy ojców ślad, Białego Orła szlak, na którym był nasz dziad.
[A to piosenki z kobiecego więzieniu Sosnowiec-Radocha i obozu w Darłówku. Autorki /?/, kronikarki/?/: Barbara Czyż - „S” KWK Mysłowice, Barbara Kozłowska - NZS Politechnika Gliwicka, Elżbieta Szczepańska - „S” AWF Katowice].

HYMN SOLIDARNOŚCI Jeszcze Polska nie zginęła, Póki tutaj trwamy. Wolność dla nas wywalczymy Krzyżem i strajkami. Ref. Prowadź nas, Wałęso, Z Wybrzeża do Śląska, Pójdzie po zwycięstwo Solidarność polska. Wolność dla nas wywalczymy Krzyżem i strajkami, Bo nas Zbyszek Bujak uczył Jak zwyciężać mamy. Ref. Do Ojczyzny wolnej Bez więzień i wojska Pójdzie regionami Solidarność polska. Mówił ojciec do swej Basi Z pełnych łez oczami: Zapamiętaj, jak to nasi Krzyż słali kwiatami. Ref. Prowadź nas, Wałęso, Módl się Matko Boska, Idzie do zwycięstwa Solidarność polska. Solidarność nasza żyje, Była, jest i będzie, Tak powiedział Lech Wałęsa Nam na gdańskim Zjeździe. 104 Ref. Wolność wywalczymy Krzyżem i strajkami, Bo nas Zbyszek uczył Jak zwyciężać mamy. Żyj nam, Lechu, a my z Tobą Przemoc pokonamy, Solidarność nas jednoczy, Polski nie oddamy. Ref. Prowadź nas, Wałęso, Z Wybrzeża do Śląska, Idzie po zwycięstwo Solidarność polska. Nad tysiącletnim Bałtykiem, Na Śląsku Piastowskim, Pod poznańskim tym Pomnikiem Walczymy dla Polski. Ref. Do Ojczyzny wolnej Bez więzień i wojska Pojdzie regionami Solidarność polska. Solidarność nasza nigdy Nie da się podzielić, Gdyby chcieli nam ją zniszczyć, Muszą nas zastrzelić. Ref. Prowadź nas, Wałęso, Módl się Matko Boska, Idzie do zwycięstwa Solidarność polska.

NZS Rozwiązali nas wczoraj po prostu, Nie ma nas, jakby nigdy nie było. Nie ma związku, prawdy, wolności, Nie ma nic oprócz dział i karabinów. Ale my, gdzie my jesteśmy? Jest nas wielu, a jednak nas nie ma. Pozostały nam słowa i pieśni. Pieśni, których nie wolno nam śpiewać. Ciszej mów, szpieg stoi za progiem, Kontakt jutro o ósmej w kościele. Skąd to znamy, skąd znamy te słowa? I ten szept, szept wolności podziemnej. Nie mów nic, kontrolują rozmowy, Przypomina patefon w słuchawce. Zmieńcie płytę, to dla nas nie nowość. Niejednego zgarnęli gliniarze. My bandyci, plugawcy bezecni, Osiemnaście lat mają najmłodsi, My zbrodniarze, szubrawcy sławetni, Spoza prawa, studenci, związkowcy. My stoimy w kolejkach za chlebem, Para butów - stypendium miesięczne, Nie głodujesz jeszcze i nie wiesz, Co to znaczy umierać za Polskę. Wszak to o nas pisali w gazetach, Żeśmy Polskę sprzedali, że zdrajcy, Ale my nie wierzymy gazetom, I będziemy umierać za Polskę. ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE DLA LECHA WAŁĘSY Zamigotały gwiazdy blade na Wigilijnym niebie, Talerz z opłatkiem na stole kładą, Lechu, dla Ciebie. Gdzie jesteś, gdzie jesteś Leszku? Czy to prawda, że teraz trzymają Cię w sztabie? Czy nasz głos, który pewnie słyszałeś coraz słabiej Dotrze do Ciebie bez przeszkód? Trzymaj się Leszku, nie trać wiary, choć rozbiły nas pałki i kule, Choć wywrócono nasz pociąg w jeszcze większy tunel I uchodzi z kotła reszta pary, trzymaj się, Leszku. Dymy stoczni, hut, kopalń myślą ogarnij, My z Tobą solidarni, przetrwamy i zwyciężymy. Niechaj Noc Święta Narodzenia Pana, od tamtej nocy nas oczyści, By nie pękła jak opłatek cienka ściana, dzieląca nas od nienawiści. 105

Z TAMTEJ STRONY WISŁY [II] Z tamtej strony Wisły Kapała się WRON-a, Ani robotnicza, Ani zjednoczona. Choć przefarbowana, Choć biało-czerwona, Sierp ma zamiast dzioba, Młotek miast ogona. Niech no spłyną śniegi, Niech pójdzie ku wiośnie, Powiesimy WRON-ę Ma masztowej sośnie. Łotrom ku przestrodze, Durniom dla nauki. Nie rozdziobią Polski Ni WRON-y ni kruki!

KTO TY JESTEŚ? Kto ty jesteś? Świnia mała. Jaki znak twój? Kask i pała. Komu służysz? Generałom. W jaki sposób? Leję pałą. Kto twym wrogiem? Naród cały. Jak go zniszczyć? Siłą pały. Wronę kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W nic nie wierzę!

SIEDZĄ ZA KRATAMI
na mel. „Prząśniczki” [Stanisława Moniuszki].

Siedzą za kratami jak anioł dzieweczki I śpiewają sobie wesołe piosneczki. Ref.: Bo ta Solidarność to morowa brać, Choć nas powsadzali, nie można się dać. Stan wojenny, czołgi - my w nosie to mamy I wszystkim ubekom na złość zaśpiewamy Ref.: Bo ta Solidarność... Nie śpi Wojtuś w nocy i nie ma spokoju, Rząd się cały trzęsie, bab się nawet boi. Ref.: Bo ta Solidarność... Jakby nasze baby za wałki chwyciły, Toby zamach stanu i przewrót zrobiły. Ref.: Bo ta Solidarność... A jak stąd wyjdziemy, za miotły Wiosenne porządki wnet w Polsce Wymieciemy śmiecie, wysprzątamy Wyrzucimy wszystko na śmietnik, chwycimy, zrobimy. brud, na Wschód

106

POJEDZIEMY NA ŁÓW
Cela 3, Radocha, 1981

Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu mój, Na łów, na łów, na łowy, Na ruch wolny związkowy, Towarzyszu mój! /2x/ Tam chcą dociec prawdy, prawdy, towarzyszu mój! Spuść Siwaka ze smyczy, Niech ich z tego rozliczy, Towarzyszu mój! /2x/ Tam chcą zmienić dzieje, dzieje, towarzyszu mój! Zbrodnia to nad zbrodniami, zakuj wszystkich w kajdany, Towarzyszu mój! /2x/ Wymyślimy Wronę, Wronę, towarzyszu mój, Rozliczymy się z KOR-em, kraj zwiążemy terrorem, Towarzyszu mój! /2x/ Ocalimy siłą, siłą Solidarność wam Przed wewnętrzną ekstremą, Przed Kuroniem, Wałęsą, Towarzyszu mój! /2x/ Jak się zgniewa naród, naród, towarzyszu mój, To pozbiera się w kupę, śrutem Wronie da w dupę, Towarzyszu mój! /2x/ Patrz, jak lecą pióra, pióra, towarzyszu mój, Wiej za góry i lasy, Już się kończą twe czasy, Towarzyszu mój! /2x/ Niech cię Moskwa tuli, tuli, towarzyszu mój. Pod opiekę wiej misia, koniec rządów twych dzisiaj, Towarzyszu mój! /2x/

107

Posłowie [od redakcji SKRÓT-u] Minęły dwa miesiące od chwili, kiedy SKRÓT postanowił III Zeszyt "Głosów zza muru" poświęcić wierszom i piosenkom obozowym. Miesiące te SKRÓT wspominać będzie jako czas rozwiązywania skomplikowanych zagadek: porównywania mało czytelnych tekstów, wsłuchiwania się w nienajlepsze niekiedy nagrania, tropienia szlaków, jakimi wędrowała piosenka. Nieoczekiwane odpowiedzi na trudne pytania, fantastyczne zbiegi okoliczności. Ale przede wszystkim - chwile wzruszeń, wieczorne słuchanie obozowych pieśni, czytanie górniczych strof. Może w przyszłości krytyk-polonista weźmie pod lupę te wiersze, przepisywane niekiedy ręką bardziej nawykłą do kilofa, może niektórym zabroni wstępu do literatury. Ale teraz, dziś - poprzez skuteczność swego oddziaływania na serca i sumienia ludzkie zasłużyły one sobie w pełni na naszą uwagę. Chóry obozowe nie próżnują: po kraju krążą już w setkach /może nawet w tysiącach?/ kopii kasety nagrane w kilku ośrodkach: Rozgłośnia Warszawska Radia "S" jedną z nich opatrzyła komentarzem i wypuściła na rynek. Taśmy stały się orężem w walce o temperaturę nastrojów patriotycznych, o poziom społecznej świadomości. Obozowa Oficyna Wydawnicza działająca w Grodkowie wydrukowała w październiku 82 "Śpiewnik obozowy", pięknie i bogato ilustrowany, na który złożyły się piosenki napisane w kilku obozach. "Tylko źli ludzie - czytamy w stówie wstępnym - nigdy nie śpiewają. Internowani swoje zbiorowe śpiewy zaczynali od razu po wejściu, do cel aresztów. Odtąd nie rozstają się z pieśniami /.../ Wybór piosenek z obozowego repertuaru ma służyć dziś - do śpiewania w więzieniu, do którego ciągle przybywają nowi internowali, ale ma też ocalić dla jutra piosenki - jako pamiętniki i jako świadectwo losu, jaki Polakom zgotowali Polacy: losu jeńców wojennych w rodzinnym kraju, w haniebnej wojnie, którą całemu Narodowi ważyła się wypowiedzieć WRON. Śpiew rozbrzmiewa nieustannie, ale - jakże to znamienne - tylko po jednej stronie frontu. 13 listopada 1982

108

[Internowani] Operacja "Jodła", czyli akcja internowania rozpoczęła się 12 grudnia po godzinie 23.00, jeszcze przed formalnym wprowadzeniem stanu wojennego przez Radę Państwa PRL. Już pierwszej nocy internowano ponad 3 tys. osób, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Internowania udało się uniknąć jedynie nielicznym przywódcom, byli to m.in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Mieczysław Gil. W okresie stanu wojennego wydano 10 132 decyzji o internowaniu w stosunku do 9 736 osób. W miejscach odosobnienia przebywało równocześnie maksymalnie - według danych Ministerstwa Sprawiedliwości - 5128 internowanych, w tym 313 kobiet (stan z 21 grudnia 1981). Internowania objęły nie tylko przywódców i doradców NSZZ "Solidarność", ale również działaczy innych niezależnych organizacji społeczno-politycznych (NZS, NSZZ RI, KIK, KPN, ROPCziO i in.) oraz niektórych członków PZPR zaangażowanych w "struktury poziome". Internowano też (w celach propagandowych) byłych przywódców partii i państwa z Edwardem Gierkiem na czele. Wraz z łagodzeniem rygorów stanu wojennego liczba ośrodków odosobnienia ulegała zmniejszeniu. Zwalniano też ich "pensjonariuszy", wykorzystując ten fakt skwapliwie w celach propagandowych oraz dla skłócenia opozycji. Internowanych próbowano poddać "reedukacji". Najbardziej opornych trzymano w izolacji do grudnia 1982. Formą oporu były również piosenki śpiewane w więzieniach, w obozach internowania, w kościołach i na manifestacjach. Niektóre poważne, pełne patosu, inne żartobliwe, dowcipne. Największą popularnością cieszyły się utwory Jacka Kaczmarskiego, na czele z nieśmiertelną "Obławą". Zbiorowy śpiew podtrzymywał więzionych na duchu. W obozach internowania powstały setki piosenek. Wszystkie one dodawały siły internowanym i budziły wściekłość władzy. ze strony www.internowani.pl
[Jak ważne były te piosenki, niech świadczy wspomnienie Zdzisława Bykowskiego, jednego z założycieli zespołu „Kabaryna”]:

„Wytworzył się zwyczaj, że ci, co opuszczali obóz odwiedzali rodziny tych, którzy jeszcze siedzieli. Ze słowami pociechy, z uspokajającymi informacjami o obozowym życiu, z dostępną, skromną pomocą materialną. Z przyjacielem odwiedzamy rodzinę w P. W drzwiach wita nas zapłakana żona internowanego. Zmieszani przedstawiamy się. Dziewczyna rzuca nam się na szyje. Śpieszymy ze słowami otuchy. Dziewczyna uspokaja nas: "Wcześniej niewiele interesowałam się polityką. Nie rozumiałam postępowania męża. Mimo zaufania, miałam do niego żal, że nadal siedzi. Tym bardziej, że na wolności jest już przewodniczący jego Komisji Zakładowej. Wczoraj dostałam kasetę z Głogowa z piosenkami. W chórze rozpoznałam głos męża (nb. bardzo fałszuje). Coś się we mnie przełamało. Słuchałam kasety całe popołudnie i przez całą noc. Słuchałam i płakałam. Rano zadzwoniłam do pracy i wzięłam wolne. I dalej słuchałam. Dzieci same coś zjadły, same poszły spać, same wyszykowały się do szkoły. Od teraz nie mam żadnych wątpliwości co do słuszności działalności męża". 109

[O twórczyni SKRÓT-u] Joanna Wierzbicka-Rusiecka urodziła się w 1934 w Warszawie. Jej matką była Rosjanka, a ojcem Polak z Kijowa, inżynier agronom i mienszewik. Po wojnie rodzina znalazła się w Gdańsku. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczęła studia na UW. Świetna znajomość języka rosyjskiego zadecydowała o tym, że wybrała rusycystykę. Kłopoty z komuną zaczęły się w 1959. Kiedy próbowała przekazać swój artykuł Jerzemu Giedroyciowi, ktoś o tym doniósł i skończyło się wyrzuceniem z pracy w radiu i zakazem publikowania. Przez wiele lat półlegalnie pracowała w telewizji, a od 1969 mogła wreszcie na etacie i pod własnym nazwiskiem reżyserować filmy dokumentalne i oświatowe. W okresie karnawału solidarnościowego nie zapisała się do „Solidarności”. Przewodniczącym w jej zakładowej komisji był bowiem agent kontrwywiadu SB. Domyślała się jego podwójnej roli. Działalność opozycyjną podjęła dopiero po wprowadzeniu stanu wojennego. Przestrzegła wówczas działaczy warszawskiego MRK„S” przed esbecką wtyczką. Początkowo jej nie wierzono. Kiedy jednak jego agenturalność stała się dla wszystkich oczywista, pojawiły się pogłoski, że to ona współpracuje z SB. Oskarżenia te były powtarzane na opozycyjnych salonach przez wiele kolejnych lat. Odwiedzając internowanego syna, Aleksandra Rusieckiego, współpracownika KOR, zorientowała się, że uwięzieni opozycjoniści niewiele wiedzą o sytuacji w kraju. Wraz z współpracownikami regularnie odwiedzała miejsca internowania, m.in. w Iławie, Kielcach, Kwidzynie, Łowiczu, Mielęcinie, Nowym Łupkowie, Rzeszowie, Strzebielinku, Suwałkach, Uhercach. Dość szybko powstała koncepcja wydawania pisma informacyjnego adresowanego do przebywających w nich ludzi. Zostało nazwane „Skrót”. Podawało zwięzłe informacje dotyczące sytuacji politycznej w kraju. Pierwszy numer ukazał się w marcu, ostatni (17.) w grudniu 1982. J. Wierzbicka-Rusiecka zbierała informacje, redagowała, przepisywała na maszynie, organizowała kolportaż. Wraz z nią kilka innych osób przepisywało na papierze przebitkowym kilkadziesiąt egzemplarzy kolejnych numerów, a pomagało kilkadziesiąt następnych z całego kraju, w tym internowani i księża. Co ciekawe, wśród stałych i ofiarnych współpracowników znalazł się starszy sierżant Służby Więziennej z Iławy, Andrzej DeptułaX. Równocześnie zbierała dokumentację dotyczącą internowanych, gromadziła listy osób przetrzymywanych w poszczególnych obozach i więzieniach, opisy panujących tam warunków oraz relacje. Wszystkie te materiały zostały opublikowane w „Zeszytach Historycznych” (nr 62, 63–65) pod tytułem „Głosy zza muru”. W tym samym czasie Elżbieta Balcerzak prowadziła archiwum „Skrótu”, a reżyser z WFD Michał Bukojemski sporządzał mikrofilmy. Zebrana dokumentacja była przekazywana na Zachód, m.in. dzięki Wiesławie Giże-Siankowskiej. Wydawanie „Skrótu” zakończyło się w grudniu 1982, kiedy ostatni internowani powrócili do domów. Dla większości z nich oznaczało to kolejne pasmo kłopotów – głównie problemy zdrowotne i brak pracy.
[Odznaczony we wrześniu 2009 (zapewne nie bez pośrednictwa pani Joanny) przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski].
X

110

Jednak najgorsze było, szczególnie w mniejszych miejscowościach, odrzucenie przez własne środowisko i wynikające z tego poczucie izolacji. Dla działaczy, którzy po 13 grudnia tworzyli struktury podziemne, internowani byli spaleni, dobrze rozpracowani przez SB i włączenie ich w działalność stwarzało zagrożenie. Joanna WierzbickaRusiecka po raz kolejny dotarła do odrzuconych. Zrozumiała, że mogą być bardzo przydatni przy przekazywaniu informacji z terenu, na którym mieszkali. W kwietniu 1984 ukazało się nowe, zorganizowane przez nią pismo – „AIS” – Agencja Informacyjna „Solidarności”. Potrafiła zorganizować sieć współpracowników w blisko 40 miejscowościach, m.in. w Grajewie, Ostrowi Mazowieckiej, Pszczynie, Otmuchowie, Nowej Soli, Zakopanem. Osoby zaangażowane w zbieranie informacji zakładały na swoim terenie własne sieci. Do Warszawy płynął stały strumień lokalnych wiadomości, w drugą stronę wędrowała bibuła do kolportażu. Do sierpnia 1984 ukazało się łącznie 28 numerów „AIS”-a, wszystkie wydane w formacie A4, każdy po 20–25 stron. J. Wierzbicka-Rusiecka sama redagowała i organizowała druk poszczególnych numerów. Andrzej Perlak i Jerzy Węglarski nauczyli ją, jak obchodzić się z wałkiem drukarskim. Początkowo robiła to w stolicy, następnie zorganizowała druk rotacyjny – każdy numer w innym mieście, m.in. w Iławie, Olsztynie, Lidzbarku Warmińskim, Grajewie, Łodzi i Siedlcach. Łączny nakład nie był imponujący, sięgał do 300 egzemplarzy. Należy jednak zwrócić uwagę, że „AIS” pełnił rolę podziemnej agencji informacyjnej. Zawarte w piśmie wiadomości były przedrukowywane w setkach podziemnych tytułów. Dzięki wspomnianej już Giże-Siankowskiej oraz Maciejowi Kołaczkowskiemu docierały na Zachód i były wykorzystywane przez paryską „Kulturę” i RWE. Wiosną 1984 pojawiły się dwie oferty bliższej współpracy z innymi podziemnymi strukturami. Pierwszą złożyła Helena Łuczywo z „Tygodnika Mazowsze”, kolejną Zofia i Zbigniew Romaszewscy. J. WierzbickaRusiecka wybrała tę drugą propozycję. Do pomocy otrzymała Danutę Jadczak i Jarosława Kosińskiego. Wkrótce jednak zaczęły się problemy, ich współpraca nie układała się dobrze. W czasie wakacji w BielskuBiałej aresztowany został tamtejszy działacz, Antoni Bobowski. W jego notatniku znalazł się adres J. Kosińskiego, który niebawem również został zatrzymany. Wówczas znów pojawiły się pogłoski, że współpracownikiem SB jest J. Wierzbicka-Rusiecka. Pismo przestało się ukazywać. Podejrzenia o współpracę ze służbami były bardzo dotkliwe, ale jej nie załamały. Wczesną jesienią 1984 podczas spotkania w Katowicach Maciej Faflak i ukrywający się Janusz Bargieł zaproponowali wydawanie kolejnego pisma. Nosiło tytuł „KAT” – Krajowa Agencja Terenowa. I znów, jak poprzednio, zaangażowano dziesiątki współpracowników z całego kraju. Zastosowano proste metody druku, uruchomiono rotacyjne drukarnie w Katowicach, Warszawie, Falenicy, Łodzi, Siedlcach. Pierwszy numer „KAT”-a ukazał się w listopadzie 1984. Od „Skrótu” i „AIS”-a oprócz tytułu różnił się tym, że zawierał nie tylko informacje, ale także publicystykę. Artykuły i wywiady dostarczali głównie: Janusz Czyż, Maciej Faflak, Krzysztof Ostapowicz, Wiesław Radłowski, Ewa Rook, A. Rusiecki, J. Wierzbicka-Rusiecka, Andrzej Zahorski.

111

„KAT” ukazywał się raz w miesiącu – do 15 czerwca 1986. Tego dnia SB wtargnęła do mieszkania przy ul. F. Joliot-Curie w Warszawie, gdzie odbywał się druk numeru poświęconego tragedii w Czarnobylu. Obok Wierzbickiej-Rusieckiej aresztowano Witolda Bobryka, Adama Maciejczaka, Przemysława Maksymiuka z Siedlec, Henryka Marchewkę z Katowic i Danutę Karczewską z Augustowa. Sędzia Grażyna Puchalska wydała wyroki roku i półtora roku więzienia dla wszystkich zatrzymanych. Wyszli na mocy amnestii po kilku miesiącach. W tym czasie, kilka dni po aresztowaniach, młodszy brat W. Bobryka, Adam, uczeń szkoły średniej, wydał 16. numer „KAT”-a. W Areszcie Śledczym w Olszynce Grochowskiej Wierzbicka-Rusiecka, przy współpracy złodziejek, zdołała jeszcze wydać trzy numery pisma „Kamczatka”. Po wyjściu na wolność kontynuowała działalność. Jej przykład ukazuje, jak wiele można było zrobić w podziemiu dzięki determinacji i pomysłowości, używając bardzo prostych rozwiązań technicznych i równocześnie pozostając bez wparcia sprzętowego i finansowego ze strony innych struktur. Pokazuje również, że bez znanego opozycyjnego nazwiska taka działalność bywa przez historię niesłusznie zapominana.
Włodzimierz Domagalski, działacz „Solidarności Walczącej”, członek Redakcji Encyklopedii „S” GAZETA POLSKA, 1 kwietnia 2009

JOANNA MARIA WIERZBICKA-RUSIECKA
Ur. 23 V 1934 w Warszawie. Absolwentka filologii rosyjskiej na UW (1954). Redaktor w Polskim Radiu (1952–1959), zwolniona z pracy z dożywotnim zakazem publikowania za próbę zamieszczenia artykułu w paryskiej „Kulturze”; pracownik Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Chińskiej (1959–1960); redaktor w „Gromadzie – Rolniku Polskim” (1960). Pracownik w TVP pod ps. „Igor Zakrzewski” (1963–1969); reżyser w TVP pod własnym nazwiskiem (1969–1986), zwolniona z pracy z powodów politycznych. Założycielka i redaktorka pisma dla internowanych „Skrót” (III 1982 – XII 1982), organizatorka sieci informacyjnej i kolportażu. Założycielka, redaktorka, drukarz, organizator kolportażu pism „AIS” i „KAT” (1983–1986), aresztowana w czasie druku, przetrzymywana w AŚ w Olszynce Grochowskiej (15 VI 1986 – 5 VIII 1986), 23 VI 1986 skazana na 1,5 roku pozbawienia wolności, zwolniona na mocy amnestii. W areszcie wydała trzy numery pisma „Kamczatka”. Odbudowała sieć informacyjną, zbierała i przepisywała wiadomości z terenu, przekazywane zaprzyjaźnionym redakcjom (1986– 1988). Autorka zrobionego dla podziemia filmu o Adamie Bieniu (1987). Organizatorka szkoleń drukarskich nad Biebrzą (1988). Współzałożycielka i redaktor pisma ziemi grajewskiej „Powiatówka” (V–VII 1989). Współpracownik Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi (1987–1999). W 1989 przywrócona do pracy w TVP, reżyser (1989–1992); od 1992 do chwili obecnej realizatorka filmów dokumentalnych, współwłaścicielka Agencji Filmowej „Malwa”. Członek „S” Ziemi Grajewskiej (1989–1992). Od 2000 do dziś współorganizatorka Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów. Współorganizatorka Międzynarodowego Forum Ekologicznego „Eko Raj” (2002– 2005). [W sierpniu 2009 odznaczona przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski]. Encyklopedia „Solidarności”

112

[Zdzisław Bykowski Historia zespołu „Kabaryna”X] Początek kwietnia 1982 r. Podczas widzenia z rodziną Rysiek Kulesza (Region Jelenia Góra) chciał wnieść do obozu książki, które zdaniem władz obozowych były zakazane. Ponieważ Rysiek zaczął sie w tej sprawie gwałtownie awanturować, zamknięto go w izolatce (w języku więziennym zwanej kabaryną). Gdy doszła do nas ta wiadomość, postanowiliśmy podjąć akcję protestacyjną. Wpadliśmy na pomysł, aby... klawiszom nie dać się policzyć. Było to możliwe, ponieważ w Głogowie znajdowało się więzienie o stosunkowo lżejszych warunkach bytowych (parterowe baraki, duże, jak w blokach mieszkalnych, okna, stosunkowo cienkie kraty, drzwi do cel drewniane, niezamykane, stalowa krata była umieszczona jedynie na korytarzu, w przejściu do części administracyjnej oddziału). Wieczorem, podczas apelu, większość internowanych przez godzinę ciągle przechodziła z cel do cel lub spacerowała po korytarzu. Dyżurny klawisz biegał bezskutecznie po celach i próbował jakoś nas zapamiętać i policzyć. Dodatkowo, w naszej celi sprokurowałem na jednej z górnych pryczy kukłę (postać, "odwrócona" do ściany wydawała się już spać, spod koca wystawał nawet "łokieć" ubrany w koszulę więzienną). I tego" internowanego" klawisz - oczywiście policzył. Ale ogólny rachunek wciąż mu się nie zgadzał. A przecież w kryminale policzenie podopiecznych jest najważniejsze. Czuwaliśmy też w nocy, aby nie dać się policzyć. Podobnie było nazajutrz rano. A ponieważ przed naszym przyjazdem do Głogowa klawisze demonizowali wśród internowanych (niestety - ze skutkiem) grozę kabaryny, postanowiliśmy wraz z Januszem Sanockim (Nysa) ośmieszyć kabarynę przez napisanie wniosków o umieszczenie w niej także i nas. Czarno na białym udowadnialiśmy, że jesteśmy o wiele gorsi od kolegi Kuleszy i że to my powinniśmy w pierwszej kolejności trafić do izolatki. Rozpropagowaliśmy ten pomysł i podobnie postąpiło chyba z trzydziestu internowanych. Mit kabaryny runął w gruzy. Wreszcie koło południa, po gorączkowych naradach, Kuleszę wypuszczono. Nasz cios okazał się celny. Rysiowi zgotowaliśmy gorące powitanie. Po chwili sytuacja wróciła do normy. Rozeszliśmy się do codziennych zajęć. Chyba godzinę później zajrzałem do swojej celi. W pustym pomieszczeniu siedział Rysiek Kulesza i coś sobie brzdąkał na gitarze Andrzeja Piesiaka (w dzieciństwie kilka lat uczył się gry na klasycznym instrumencie). Poklepałem go po ramieniu mówiąc strawestowanym fragmentem piosenki Andrzeja Rosiewicza z Festiwalu Piosenki Niezależnej, który odbył się w hali "Oliwii" w sierpniu 1981 r.: "Graj, Kulesza, graj, serce swoje daj. Muzyka twoja nagle żalem w sercu wzbiera." W tej chwili do celi zajrzał Janusz Sanocki i wszedł mi w słowo kończąc frazę: "Niełatwe jest życie Sautera!" Sauter to było nazwisko komendanta naszego obozu.
X

[Zdzisław Bykowski konsekwentnie nazywa zespół „Los Kabarinos”. Sądzę, że funkcjonowały dwie nazwy, dlatego w tytule ujednolicam zgodnie z wersją używaną w „Głosach zza muru”]

113

Roześmieliśmy się z powstałej raptem sytuacji. Rysiek zaczął szukać akordów do przywołanej piosenki. W celi pojawiło się jeszcze kilka osób. Ponieważ Rysiek z trudem mozolił się nad akordami, z innej celi brutalnie oderwałem od interesującego rozdania brydżowego Andrzeja Piesiaka, o którym wiedziałem, że biegle włada gitarą. Trochę się opierał, ale byłem uparty. Andrzej z zapałem wziął się do roboty. Kilka razy powtórzyliśmy refren. Co dalej? Janusz popatrzył na mnie, ja na niego. Usiedliśmy w kącie i po chwili była gotowa pierwsza zwrotka: Wystarczyła nam godzina, aby dopisać kolejne zwrotki. Chyba w ciągu dwóch dni powstały słowa do jeszcze czterech popularnych, łatwo wpadających w ucho melodii, do "Samby-sikoreczki" zespołu Nasza Basia Kochana, "Los Andos kordylieros" kabaretu Elita, "Walczyka przy ognisku" kabaretu Starszych Panów i, z międzywojnia "O czym myśli dziewczyna". Z perspektywy ponad 20 lat trudno precyzyjnie dociec, które z tych tekstów pisał wyłącznie Janusz, które ja, a które wspólnie. Na tyle, ile pamiętamy, wyszło nam tak (chronologicznie): "Graj Kulesza, graj" - wspólne dzieło, "Samba" - 2/3 moje, "Jak ciężko dzisiaj być zomowcem" - 2/3 Janusza, "O czym myśli nad ranem pseudointernowany" - Janusz solo, "Walczyk w kabarynie" - 50/50 %. Z wielką frajdą przerzucaliśmy się pomysłami, przynosiliśmy nawzajem wymyślone fragmenty, uzupełnialiśmy frazy, wymyślaliśmy puenty. Setna zabawa! Spontanicznie zrodził się rdzeń zespołu, który tworzyli: - Andrzej Piesiak - gitara, śpiew oraz wokaliści podpierający się "przygodnymi" instrumentami perkusyjnymi (fragmenty kijów od szczotki, grzechotki z pudełek z witaminami itp., a nawet... zakuta w gips noga Nalichowskiego): - Janusz Sanocki, - Jerzy Nalichowski, - Zdzisław Bykowski. Przeraźliwym krzykiem kondora w obozowej wersji "Los Andos kordylieros" wspierał nas Józek z Wałbrzycha. Uznaliśmy, że porządny zespół powinien mieć nazwę. Ta nasuwała się sama: "Los Kabarinos". Z miejsca zdobyliśmy niezwykłą renomę w obozie. W sumie siedziało nas chyba ze 150 chłopa. Statystycznie wynikało, że prawie każdego dnia zawsze ktoś miał albo imieniny, albo urodziny. Albo jakąś rocznicę, bądź inną okazję do świętowania Zaproszeniom nie było końca. Często zdarzały się dwa, trzy dziennie. Trzeba było więc łączyć uroczystości. Oczywiście, nie występowaliśmy za darmo. Zapraszający musieli... postawić nam kawę. Właściwie nie były to występy samego zespołu, ale chóralne śpiewy wszystkich zebranych w celi. Z reguły wszystkie piętrowe prycze były oblepione internowanymi. Tylko sufit był wolny... Nierzadko w drzwiach pojawiali się klawisze, nieśmiało pytając, czy też mogą posłuchać. Nie widzieliśmy przeszkód. Szczególnie często prosili o piosenkę o Sauterze. Sprawiała im dużo frajdy, bo też go nie znosili. Nieuchronnie repertuar poszerzył się o pieśni patriotyczne i te, które dotarły już do nas z innych obozów. Nieocenionym skarbem stał 114

się posiadany przez Andrzeja Piesiaka legalny zbiór piosenek i pieśni patriotycznych, turystycznych oraz ludowych zatytułowany "Bazuna". Kilkaset utworów. Nasze koncerty trwały godzinami, bo nierzadko po repertuarze stanu wojennego "prześpiewywaliśmy" jeszcze całą "Bazunę". Od początku do ostatniej strony. A czasem, dla urozmaicenia, od końca do początku. Paradoksalnie, w całej Polsce obozy internowanych były jedynym miejscem gdzie można było swobodnie i głośno śpiewać takie piosenki... [...] Po moim wyjściu z Głogowa nie było problemu z uzupełnieniem składu „Los Kabarinos”. Koncerty trwały. Teksty piosenek trafiały do innych obozów. Po jakimś czasie przemycono do obozu radiomagnetofon. Nagrano i powielono kasetę z repertuarem zespołu. Kopie kaset trafiły na zewnątrz, w środowiska podziemnej "Solidarności" oraz do rodzin internowanych. Kasety krążyły też po Głogowie. Gdy po jakimś czasie do miejscowego szpitala trafił też płk Sauter, pielęgniarki podrzucały kasetę pacjentom, także w sali, gdzie kurował się pan komendant. M. in. zafundowane mu w ten sposób katusze i kpiny otoczenia spowodowały, iż w końcu z powodu rozstroju nerwowego, wylądował na rencie. I kto mówi o etycznym etosie "Solidarności"? Bawiąc się w Los Kabarinos (bo oprócz swoistej walki z komuną była to i zabawa) nie mieliśmy do końca pojęcia o skutkach uprawianej "sztuki". [...] Latem 1982 r. słucham Wolnej Europy. Jest czytany komunikat tajnych władz Związku. Mowa w nim m.in. o wysuwanych wobec działaczy podziemnej "Solidarności" propozycjach wyjazdu z Polski. Słyszę słowa: "Jak śpiewają internowani w jednym z obozów: <<Patrz w oczy wszystkim szczerze, wierz w siebie, jak ja wierzę, z kraju nie ucieka się, kiedy w kraju tym jest źle. Samba, nasza samba...>>" To fragment z naszej "Samby-sikoreczki"...

115

[Od redaktora wersji elektronicznej]
Pani Joannie Wierzbickiej-Rusieckiej w hołdzie

W mojej bibliotece niewiele było książek zakazanych w PRL-u, wydanych w drugim obiegu. Wysokie ceny wydawnictw nielegalnych powodowały, że nie mogłem sobie na nie pozwolić. Pożyczałem wszystko, co mi w ręce wpadło, kupowałem tylko w rzadkich momentach prosperity. A te kilka książek, które miałem, po 1989 roku dość szybko zostało wydanych oficjalnie. W efekcie – wszystkie posiadane egzemplarze „bibuły” oddałem znajomym historykom. Zeszyt „Głosy zza muru” nie podzielił ich losu, ponieważ należał nie do mnie, tylko do mojego teścia. Po zwycięstwie „Solidarności” przepełniało mnie przekonanie, że wkrótce zostaną wydrukowane WSZYSTKIE książki wydane w podziemiu – jako świadectwo swoich czasów, a wolna Polska natychmiast odda cześć i honor szarym bohaterom podziemia – drukarzom, redaktorom, kolporterom, korespondentom i wielu, wielu innym ludziom, bez których codziennego trudu i ogromnego poświęcenia ta Polska nigdy by nie powstała. Czekałem, czekałem... Później – wstyd powiedzieć – zapomniałem, uznałem, że istnieje Ośrodek KARTA, powstaje Encyklopedia „Solidarności”, więc wszystko jest OK. A potem pojawiło się Wydawnictwo Arcana i wtedy zrozumiałem, jak wielkie są zaniedbania w sferze dokumentacji i uhonorowania solidarnościowej epopei. Z radością przyjmowałem informacje o kolejnych orderach lub honorach czynionych bohaterom walki z komunizmem przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale jego działalność była kroplą w oceanie potrzeb. „Może w przyszłości krytyk-polonista weźmie pod lupę te wiersze” – pisze w Posłowiu redaktor SKRÓT-u. Gdzie te prace, wydania krytyczne, artykuły chociażby? Gdzie filmy dokumentalne o wydawcach? Gdzie reportaże pisane piórem dziennikarskich asów? Gdzie dostępne w internecie archiwum „Solidarności”? Nie ma nawet książki lub filmu o ofiarach stanu wojennego... Mam hipotezę dotyczącą przyczyn tych zaniedbań, ale mam też żal do siebie, że ani nie domagałem się głośno uhonorowania ludzi „Solidarności”, ani sam NIC w tej materii nie zrobiłem. Ten elektroniczny egzemplarz „Głosów zza muru” jest próbą nadrobienia własnych zaniedbań. Piosenki w nim zawarte to kawał naszej historii lat 1980-84, a odniesienia sięgają aż po rok 1939. Przede wszystkim to informacja o nastrojach większości społeczeństwa polskiego w okresie stanu wojennego. Piosenki pisali internowani, ale podpisać się mógł pod nimi każdy Polak, który nie dał się kupić komunistom albo uwieść ich propagandzie. Więcej mówią o tych nastrojach niż tomy analiz czy wspomnień. Dlatego warte przypomnienia są i one, i ich niestrudzona zbieraczka – Joanna Wierzbicka-Rusiecka, której nie waham się nazwać Kolbergiem „Solidarności”.
Przygotowując wersję elektroniczną, starałem się jak najmniej zmienić wydanie oryginalne. Wszystkie wstawki, których dokonałem, zaznaczam kwadratowym nawiasem. Nie opatruję taką informacją kilku poprawionych tekstów, które miejscami zostały ewidentnie błędnie odcyfrowane z nieczytelnych rękopisów – uznałem, że nie jest to wydanie krytyczne, a użytkowe. Kilka razy poprawiłem tytuł utworu, który jest podawany jako źródło piosenki. Informacje o drobnych różnicach między fragmentami tego samego wiersza w różnych obozach zachowywałem tylko wtedy, kiedy uznałem, że wnoszą coś do naszego zrozumienia czasów stanu wojennego. Kilka razy zmieniłem kolejność utworów, by w całości mieściły się na jednej stronie. Kilka tekstów w moim egzemplarzu jest nieczytelnych, więc nie mogłem ich zamieścić. Ogólnie jednak muszę powiedzieć, że pozostaję pod wielkim wrażeniem pracy edytorskiej Redakcji SKRÓT-u i podziemnych drukarzy.

116

[Spis utworów]
100 dni 62 Alleluja 65 Ballada grudniowa 44 Ballada o Janku Wiśniewskim 19 Ballada o Matce 51 Bieszczadzka ballada 101 Bo jeszcze nie zginęła 25 Bo Solidarność to jest siła 21 Bogarodzico, Dziewico 31 Bojowi zomowcy 88 Boże Narodzenie 32 Bóg się rodzi 32 By nie przeszkodził wróg 89 Chłopcy z Golędzinowa 86 Choćbyś Wojtek sto dekretów wyrychtował 27 Ci, co na czele 26 Czarna Madonno 40 Czastuszki iławskie 97 Czemu, Polsko, lejesz gorzkie łzy? 23 Czy pani mieszka sama? 92 Czy Wy wiecie? 51 Dałeś dupy, generale 103 Do mazura stań wesoło /Mazur kajdaniarski II/ 14 Do żony Hani 52 Dziób swój wroni 95 Dziś do Ciebie przyjść nie mogę [I] 56 Dziś do Ciebie przyjść nie mogę [II] 56 Dziś do Ciebie przyjść nie mogę [III] 56 Dziś do Ciebie przyjść nie mogę [IV] 57 Dziś prawdziwej ekstremy już nie ma 92 Dzwoneczek 83 Ekstremistka jestem 93 Gdy naród [do strajku] 8 Gdy naród [po latach] 8 Gdy rzucą nam wyzwanie /Hymn Szarych Szeregów/ 18 Generał Wojtek 74 Generał-Premier ma rację 73 Glory, Glory, Alleluja 68 Gołdapska gitara 61 Górnikom z kopalni Wujek 23 Grała gitara 58 Grudniowy rapsod 22 Gryps 65 Hej, Fryderyku, słyszysz jak grają 4 Hej, głupcy wraz 93 Hymn „Solidarności” 104 Hymn 39 Hymn internowanych 7 Hymn internowanych w Głogowie 7 Hymn internowanych w Suwałkach 16 Hymn Zaborza 16 Idą pancry na Wujek 22 Inwektywy 78 Jadą wozy [ciężarowe] 89 Jak ciężko być zomowcem 90 Jak długo na Wawelu 81 Jak to na wojence ładnie 95 Już 59 Kartka od ojca 54 Klawiszu, klawiszu 97 Kobietom internowanych 61 Kolęda internowanych 32 Kołysanka 69 Kto ty jesteś? 106 Kulesza-song 96 Kurant 55 Lechu, Lechu 60 Legiony ducha 24 Lekcja historii 59 List do matki 53 List do Pana Karola M. 54 List do żony [I] 52 List do żony [II] 53 Litania Solidarności 37 Lulajże, Jezuniu 31 Marsz Błękitnego Korpusu /Pieśń bojowa MO i SB/ 87 Marsz internowanych 45 Marsz Solidarności 21 Marsz strzelców 17 Matki-Polki do generała 77 Matko Boża z Nazaretu 40 Mazur europejski 70 Mazur kajdaniarski [I] 14 Mazur kajdaniarski [II] zob. Do mazura stań wesoło Mistrz z Galilei 42 Modlitwa internowanego 35 Modlitwa obozowa 10 Modlitwa Solidarności 37 Moja modlitwa 36 Mury 20 My nigdy nie poddamy się 68 My, internowani 104 My, Pierwsza Brygada 15 Na marginesie 63 Naprzód do boju, żołnierze 19 Nasza władza 69 Ni mom chęci do roboty 85 Nie chcemy komuny 29 Nie dbam, jaka spadnie kara 94 Nie mów, że 28 Niech się junta wystrzela 77 Niech żyje wojna! 87 Noc grudniowa 46 Noc świętej Łucji 49 NZS 105 O, Boże wielki 38 Obronimy czerwonego brata 71 Ojcze nasz internowanych 34 Ojcze nasz, Boże jedyny 39 Okupacyjna piosenka 84 Opowiedzieć 51 Orła wrona nie pokona 80 Otrzyjcie już łzy, płaczący 36 Pancerny autobus 88 Panience na dobranoc [I] 41 Panience na dobranoc [II] 41 Pierwsza kadrowa 17 Pieśń internowanych 60 Pieśń konfederatów barskich 8 Pieśń pożegnalna [I] 66 Pieśń pożegnalna [II] 94 Pieśń skazańców 24 Pieśń strzelców 11 Piosenka dla synka 53 Piosenka o poruczniku Lipczyńskim 99 Piosenka o pseudointernowanym 101 Płonąca świeca 58 Płonie komitet 78 Podmoskiewskie wieczory /Odezwa do narodów Wschodu/ 28 Pojedziemy na łów 107 Polska samba 102 Polskie kwiaty 63 Pół roku generała 27 Półroczne wspominki 83 Przeliczanka 62 Przymanowski 85

117

Pytania o zmierzchu 64 Rota 12 Rota obozowa 13 Rota Solidarności 13 Santa Milicyja 91 Siedzą za kratami 106 Siedzi WRONA na gałęzi 82 Siekiera, motyka 72 Sny sierżanta Dworaka 98 Solidarni 45 Solidarni, nasz jest ten dzień 20 Solidarność 21 Śpiew 11 Trojka 70 Trzynastego grudnia roku pamiętnego [I] 46 Trzynastego grudnia roku pamiętnego [II] 47 Trzynastego grudnia roku pamiętnego [III] 48 Trzynastego grudnia roku pamiętnego [IV] 48 Tylko mi Ciebie, Mamo, żal /Pieśń lwowskich Orląt/ 18 Tyś Królową 38 Ubeki, ubeki 91 Umarł Susłow, umarł 71

W bieszczadzkich łagrach 25 W nowe jutro 39 W środku 35 W zimną noc, w śnieżną noc 33 Walczyk w kabarynie 100 Wędrujemy 100 Więc pijmy wino, szwoleżerowie 17 Więzienne tango 98 Wigilia w Kielcach 33 Wojciechu, Wojciechu 76 Wojna grudniowa 72 Wojtusiu, Wojtusiu 75 Wrona 82 Wronopodobni 80 Wyskakuj z munduru 76 Z tamtej strony Wisły [I] 103 Z tamtej strony Wisły [II] 106 Zielona wrona 79 Złoty róg 23 Zmartwychwstanie 65 Zwycięży Solidarność 81 Życzenia świąteczne dla Lecha Wałęsy 105

118

[Indeks osób] [W nawiasie kwadratowym] znajdują się informacje dodane przez redaktora. Drukiem półgrubym zaznaczono strony, na których nazwa osoby lub miejsca pojawia się w tekście piosenki.
A.R. 87 Anczyc Władysław Ludwik 11 Andrzej B. 101 Balcerzak Elżbieta 104 Bargieł Janusz 105 Beria [Ławrentij] 77 Bień Adam 106 Bobowski Antoni 105 Bobryk Adam 106 Bobryk Witold 106 Branicki Zygmunt 15 Breżniew, Leonid, Lonia, Lońka 69, 70, 71, 74, 77, 78, 80, 91, 97, 100 Bujak [Zbigniew] 84 Bukojemski Michał 104 Castro [Fidel] 70 Chyła Tadeusz 78 Czingiz-chan 12 Czyż Janusz 105 Deptuła Andrzej 104 Domagalski Włodzimierz 106 Dworak Kazimierz 98 Dzierżyński [Feliks] 69 Ehrenberg Gustaw 8 Faflak Maciej 105 Garczyński Stefan 10 Giedroyć Jerzy 104 Gierek [Edward] 88 Giża-Siankowska Wiesława 104 Grzesiuk Stanisław 87 Grzyb Zofia 85 Gwiazda [Andrzej] 77 Hertz Paweł 11 Hitler [Adolf] 71 Hofman Walter 33 Husak [Gustaw] 70 Jadczak Danuta 105 Janek Wiśniewski 19, 81 Jan Paweł II 37, 60 Janion Maria 8, 11 Jabłoński [Henryk] 49 Jaruzelski [Wojciech] 44, 46, 47, 69, 71, 72, 74, 75, 76, 77, 81, 91, 97 Jurczyk [Marian] 77 "Kabaryna" zespół 11, 18, 19, 55, 69, 76, 90, 100, 101, 102 Kaczmarski Jacek 20 Kaczyński Lech 1, 104, 106 Kania Stanisław 83 Kantor M. 60 Karczewska Danuta 106 Kiszczak [Czesław] 87 Kociołek [Stanisław] 19 Konopnicka Maria 12 Kosiński Jarosław 105 Kosygin [Aleksiej] 71 Królak K. 58 Krupiński Apolinary 15 Kulesza Ryszard 96 Kułaj [Jan] 84, 97 Kuroń [Jacek] 69, 77, 92 Lech, Leszek zob. Wałęsa Lech Lenin [Włodzimierz] 14, 69, 77 Lipczyński porucznik 99 Łuczywo Helena 105 Maciejczak Adam 106 Maksymiuk Przemysław 106 Małcużyński Karol 54 Marchewka Henryk 106 Marks [Karol] 84, 91 Michnik [Adam] 77 Mickiewicz Adam 94 Miłosz Czesław 6 Moczar Mieczysław 86 Moczulski Leszek 68 Narbutt Jerzy 20 Okoń Jacek 23, 59 Olszowski [Stefan] 46, 83 Ostapowicz Krzysztof 105 P.W. 31 Perlak Andrzej 105 Piłsudski Józef 15, 16, 60 Pinochet [Augusto] 72 Pol-Pot 72, 74 Przymanowski Janusz 54, 85 Puchalska Grażyna 106 R.K. 97 R.K-k 87 Radłowski Wiesław 105 Rakowski Mieczysław 89, 91 Reagan [Ronald] 68, 69, 75, 85, 91 Robespierre [Maksymilian de] 79 Rodowicz Maryla 89, 92 Romaszewscy Zofia i Zbigniew 105 Rook Ewa 105 Rosiewicz Andrzej 88, 96 Rurarz Zdzisław 91 Rusiecki Aleksander 104, 105 Sauter komendant 96 Sidorski Dionizy 77 Siwak, Albin 16, 77, 83, 85, 89, 91, 97, 101 „Skaldowie” 85 Słowacki Juliusz 8 Spasowski Romuald 91 Stalin [Józef] 29 Suchodolski Rajnold 11 Susłow [Michaił] 71 Szatkowski porucznik 96 Szczepański Maciej 88 Szpotański Janusz 86 T.W. 24, 64 Thatcher Małgośka [Margaret] 68 Traugutt [Romuald] 55 Urban [Jerzy] 47, 75, 90, 100, 101 Wałęsa Lech 37, 57, 60, 65, 68, 71, 81, 84 Waryński Ludwik 14 Węglarski Jerzy 105 Wierzbicka-Rusiecka Joanna 104-106 Wirski Zbigniew 34 Włast Andrzej 92 Wojtuś, Wojtek, Wojciech zob. Jaruzelski Wojciech Zahorski Andrzej 105 Zakrzewski Igor 106 Zawisza [Czarny] 18 Zembaty Maciej 31, 77

119

[Indeks miejsc]
Augustów 106 Arłamów 60 Azja 12 Bals w Rumunii 7 Bałtyk 90 Betlejem 31, 40 Białołęka 31, 32, 33, 44, 65, 72, 77, 94, 95 Białystok 47, 65 Biebrza 106 Bielska-Biała 33 Bieszczady 9, 60, 65 Bug 7, 9, 14, 69 Chiny 71 Chylonia [Gdynia Chylonia] 19 Częstochowa 40 Czarnobyl 106 Dniepr 27 Dolny Śląsk 58 Don 27 Drawsko 65 Falenica 105 Galilea 42 Gdańsk 19, 25, 47, 48, 77, 83, 104 Gdynia 19 Gębarzewo 13, 18 Głogów 7, 11, 13, 18, 19, 22, 27, 55, 69, 70, 74, 76, 77, 90, 91, 96, 100, 101, 102 Gołdap 21, 33, 48, 61, 63, 65, 77, 88, 92, 93 Grajewo 104, 105 Grodno 29 Gross-Rosen 54 Hel 65 Hrubieszów 13 Iława 9, 10, 13, 14, 28, 35, 36, 52, 53, 69, 72, 75, 87, 97, 98, 104, 105 Jasna Góra 12, 24, Jastrzębie-Szeroka 9 „Kamczatka” 88 Kamienna Góra 13, 14, 54, 61, 90, 98 Kampucza 74 Katowice 9, 25, 58, 105, 106 Katyń 29 Kielce-Piaski 9, 10, 28, 33, 35, 36, 39, 45, 46, 56, 65, 69, 79, 104 Kijów 104 Kraków 5, 8, 11, 48 Krasnystaw 13, 57, 73, 81, 87 Kreml 29, 69, 71, 80 Kutno 34 Kwidzyn 1, 5, 10, 11, 13, 14, 16, 18, 22, 28, 54, 55, 57, 64, 69, 72, 73, 78, 81, 83, 87, 89, 91, 96, 98, 101, 102, 104 Lidzbark Warmiński 105 Litwa 10, 71 Łódź 62, 105 Lublin 13 Lwów 18, 29 Łęczyca 62 Łowicz 8, 13, 62, 104 Mielęcin k. Włocławka 34, 104 Monte Cassino 63 Moskwa 8, 11, 12, 19, 69, 71, 74, 76 Narew 7 Nazaret 40 Niemen 7 Nowa Sól 104 Nowy Jork 101 Nowy Łupków w Bieszczadach 9, 15, 17, 19, 27, 28, 29, 31, 33, 36, 38, 39, 44, 46, 48, 56, 68, 69, 71, 76, 80, 81, 84, 85, 89, 95, 100, 101, 104 Nowy Targ 27 Nysa 13, 21, 25, 26, 37, 82, 88, 90, 101 Odra 7, 69 Ogrójec 23 Olsztyn 105 Olszynka Grochowska 48, 56, 65, 82, 88, 93, 106 Opole 8, 13, 80, 90 Ostra Brama 40 Ostrów Mazowiecka 104 Ostrów Wielkopolski 13 Otmuchów 104 Pekin 71 „Pentagon” 58 Poznań 37, 77, 96 Pszczyna 104 Radom 25, 77 Rudzienka 9 Rzeszów-Załęże 5, 9, 27, 29, 31, 32, 33, 38, 39, 44, 69, 79, 84, 85, 104 Strzebielinek 87, 104 San 7 San Francisco 101 Sanok 96 Siedlce 105, 106 Strzelce [Opolskie] 77, 90 Suwałki 13, 16, 47, 57, 81, 104 Sybir, Syberia 17, 29, 32, 77 Szczecin 83 Śląsk 9, 13, 31, 47, 48, 83 Tatry 27 Targowica 36, 38 Trójmiasto 19 Uherce 5, 9, 11, 16, 17, 18, 22, 23, 24, 25, 42, 49, 51, 54, 60, 63, 70, 77, 91, 94, 96, 97, 98, 99, 101, 104 Ural 77 Ursus 20 Ussuri 70 Warszawa 11, 17, 40, 47, 49, 83, 104, 105, 106 Warta 7 Wielkopolska 37 Wisła 7 Wilno 29 Włodawa 13, 57, 81, 87 Wrocław 77, 88 „Wujek” kopalnia 22, 23, 49, 59, 77 Zabrze-Zaborze 9, 16, 22, 23, 24, 40, 51, 52, 59, 60, 62, 97 Zakopane 105 Załęże p. Rzeszów-Załęże Zamość 15 Związek Radziecki 71

120

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->