P. 1
Kurier Powiatowy nr 17

Kurier Powiatowy nr 17

|Views: 320|Likes:
Wydawca: splubin

More info:

Published by: splubin on Dec 30, 2010
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

12/30/2010

pdf

text

original

grudzień 2008

www.powiat-lubin.pl

WWW.POWIAT-LUBIN.PL: wydarzenia, informacje, bezpłatne ogłoszenia, katalog firm.

GAZETA BEZP£ATNA

nr 10 (17) grudzień 2008 r. rok 2 

LUBIN Powiatowe

Naprawiamy drogi 
Mirosława Bożyńska Urząd Marszałkowski wesprze kwotą 13 mln zł przebudowę dwóch ulic w Lubinie. Prace rozpoczęły się zanim jeszcze oficjalnie potwierdzono decyzję. To największe przedsięwzięcie „drogowe” w historii powiatu lubińskiego. I nie jedyne.

inwestycje w poprawę bezpieczeństwa 

LUBIN Dekada Powiatu Lubińskiego

Skromny jubileusz

Starosta odbieragratulacje od radnego Marka Wojnarowskiego.
Dziesięć lat temu przeprowadzono reformę administracyjną w naszym kraju. Utworzone wówczas powiaty miały być stopniem pośrednim między gminą, a dużymi województwami. Podczas skromnej uroczystości, samorządowcy podsumowali dekadę istnienia Powiatu Lubińskiego. Więcej na str.2

Chcą schroniska
FOT. DARIUSZ SZYMACHA 

LUBIN Przełomowa decyzja

FOT. DARIUSZ SZYMACHA

Pamiątkowe zdjęcie sygnatariuszy listu. Ulica Piłsudskiego w Lubinie. Na jej remont mieszkańcy czekali ponad 20 lat. Na zdjęciu: symboliczne wbicie łopaty, rozpoczynające inwestycję, która obejmie również zniszczoną ulicę Leśną.
ieniądze na kolejną inwestycje drogową w powiecie lubińskim, to środki unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego. - Przez dwa lata ciężko pracowaliśmy nad projektami i dziś jesteśmy przygotowani, by te inwestycje dobrze zrealizować - powiedziała starosta Małgorzata Drygas-Majka. - Powiat Lubiński otrzyma największą dotację, bo aż 13 mln zł - powiedział w starostwie wicemarszałek Piotr Borys. - Są to pieniądze na przebudowę ulic Leśna oraz Piłsudskiego. Powiat - ale już z innej puli: kontraktu wojewódzkiego - otrzyma również 6 mln zł na budowę drogi między Lubinem a Szklarami Górnymi. Właściwie - będzie to refundacja już poniesionych kosztów, a to znaczy, że pieniądze można przeznaczyć właśnie rozpoczynająZ inicjatywy powiatu lubińskiego 24 dolnośląskie gminy podpisały w starostwie list intencyjny w sprawie utworzenia i prowadzenia „Regionalnego schroniska dla zwierząt”. Wolę współpracy zadeklarowały: Chojnów, Dobroszyce, Długołęka, Głogów, Grębocice, Jerzmanowa, Kunice, Lubin, Męcinka, Miękinia, Miłkowice, Mściwojów, Osiecznica, Paszowice, Radwanice, Rudna, Wądroże Wielkie, Kąty Wrocławskie, Oborniki Śl., Polkowice, Prochowice, Trzebnica i Żmigród. Więcej na str.10

P

cą się przebudowę ulic Piłsudskiego i Leśnej. Wśród „transportowych” beneficjentów RPO nie ma miasta Lubina. - Miasto popełniło pewien błąd - powiedział Borys. - Złożono wniosek na budowę obwodnicy południowej, ale nie podzielono tej inwestycji na etapy, tak jak to zrobili prezydenci innych miast. Z Lubina wpłynął wniosek na 60 mln zł - to prawie połowa wszystkich środków, jakie były przeznaczone na te zadania. Wystarczyło pomyśleć i racjonalnie przygotować wniosek. - Ulica Hutnicza, którą powiat właśnie zaczął remontować, jest naturalną częścią tak potrzebnej obwodnicy południowej miasta - zauważył radny Marek Wojnarowski. - Dlatego róbmy wszystko, by ta obwodnica powstała. Na pewno ani Sejmik, ani Unia Euro-

pejska problemu dróg w mieście nie rozwiążą. - Przez sześć ostatnich lat na głównych arteriach miasta nie zrobiono niczego - dodał zastępca starosty ds. infrastruktury Mirosław Gojdź. - Przypominam, że ostatnia poważna inwestycja drogowa została przeprowadzona 10 lat temu, kiedy prezydentem był Tadeusz Maćkała, a ja byłem wiceprezydentem. Przebudowaliśmy wtedy Al. Niepodległości. Teraz konsekwentnie realizujemy wieloletni plan inwestycyjny powiatu. Zaledwie w kwietniu przejęliśmy drogi, a już trwają inwestycje i na kolejne szykujemy projekty techniczne. W sprawie obwodnicy południowej ruch teraz należy do pana prezydenta. Jeśli sobie z tym nie radzi, to niech nam odda dokumentację i my ją zrealizujemy. Mimo, że ma-

my dwukrotnie mniejszy budżet od miasta. Zdaniem Mirosława Gojdzia, plany inwestycyjne miasta można określić mianem „koncertu życzeń”. - Co z tego, że jest tam i przebudowa Leśnej, Hutniczej, czy Piłsudskiego? dodał. - My sami oddłużyliśmy szpital - miasto służbą zdrowia już prawie wcale się nie zajmuje. Budujemy drogi, mamy szkoły ponadgimnazjalne, prezydent niech nam odda szkoły podstawowe i... Urząd Miasta można zlikwidować! Droga będąca alternatywą dla kierowców jadących od strony Legnicy do Wrocławia, za kilkanaście miesięcy zmieni swój wygląd. Lubinianie czekali na to od ponad 20 lat. Więcej na temat inwestycji drogowych w powiecie na str. 8

Drodzy Górnicy!
Z okazji zbliżającego się dnia św. Barbary, od wieków patronującej górnikom, życzę Wam i Waszym Rodzinom zdrowia, godnego życia i radości. Oby św. Barbara zawsze czuwała nad Waszym bezpiecznym powrotem do domów, do czekających rodzin. Oby ratownicy górniczy swoją sprawność musieli wykazywać jedynie podczas testów. Oby Waszemu górniczemu stanowi zawsze towarzyszyła satysfakcja i duma z wykonywanej pracy, powszechny szacunek, godziwa zapłata, a w Barbórkę - - radość nad świątecznym kuflem. Szczęść Boże! 

LUBIN Nagrody prezydenta dla szefów miejskich spółek
Nie muszą ciąć kosztów – i tak za wszystko zapłacimy my. Także za ich nagrody. Spółki komunalne mają spełniać potrzeby mieszkańców. Nie mogą zarabiać, powinny pracować w taki sposób, by koszty ich działalności były jak najniższe. Tymczasem, jak wykazały kon-

W nagrodę - równowartość samochodu
trole NIK tak się nie dzieje. Czy właściciel spółek miejskich jakoś zareagował? Tak. Większość z prezesów dostała… nagrody roczne. I to gigantycznej wysokości. Szefowie miejskich wodociągów (Jarosław Wantuła), firmy wywożącej śmieci (Krzysztof Kubiak) i wysypiska śmieci (Ryszard Zubko) dostali po ponad 50 tys. zł. To wartość niezłego samochodu. Mniej otrzymał asystent prezydenta, równocześnie szef RTBS – Damian Stawikowski – „tylko” 21 tys. zł.). Przypomnijmy, że wobec jednego z nagrodzonych toczy się postępowanie prokuratorskie w związku z przekroczeniem uprawnień, a wobec drugiego zapowiadane jest złożenie wniosku do prokuratury. Przypomnijmy także, że niektórzy łączą etaty i funkcje. Ryszard Zubko szef Mundo, jest naczelnikiem w Urzędzie Miejskim, radnym i członkiem rady nadzorczej innej miejskiej spółki. W sumie, w ubiegłym roku zarobił 370 tys. zł. Czy mogą wobec tego dziwić zapowiadane podwyżki cen za usługi spółek?
dees

W imieniu Rady i Zarządu Powiatu Lubińskiego Starosta Lubiński Małgorzata Drygas-Majka

ISSN 1898-0635

2
Komunikat POWIAT
Zarząd Powiatu w Lubinie informuje, że w siedzibie Starostwa Powiatowego w Lubinie przy ul. Jana Kilińskiego 12b:  w terminie od dnia 20.11.2008 r. do dnia 04.12.2008 r. został wywieszony wykaz nieruchomości – garaż, stanowiącej własność Powiatu Lubińskiego przeznaczonej do oddania w najem położonej w Lubinie przy ul. Władysława Łokietka nr 3.  w terminie od dnia 18.11.2008 r. do dnia 09.12.2008 r. został wywieszony wykaz nieruchomości stanowiącej własność Powiatu Lubińskiego przeznaczonej do sprzedaży położonej w Lubinie przy ul. Władysława Łokietka nr 3 w granicach działki nr 150 zabudowanej budynkiem zabudowanej budynkiem administracyjnym oraz 4 garażami.

wydarzenia

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

10 lat powiatu 
Dariusz Szymacha Z okazji 10-lecia powstania powiatu lubińskiego Ratuszu odbyło się uroczyste spotkanie samorządowców. 

LUBIN Jubileuszowe spotkanie samorządowców

Załącznik do uchwały Nr CLV858/2008 Zarządu Powiatu w Lubinie z dnia 18 listopada 2008 r.

działając na podstawie uchwały Nr XXXI/167/08 Rady Powiatu w Lubinie z dnia 30 października 2008 r. w sprawie przyjęcia „Programu współpracy Powiatu Lubińskiego z organizacjami prowadzącymi działalność o charakterze pożytku publicznego na 2009 r. na powierzenie lub wsparcie wykonania zadań publicznych wynikających z „Programu współpracy Powiatu Lubińskiego z organizacjami prowadzącymi działalność o charakterze pożytku publicznego na 2009 r.” I. Cel konkursu: Konkurs ma na celu wyłonienie ofert i zlecanie organizacjom pozarządowym, stowarzyszeniom, podmiotom wymienionym w art.3 ust.3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie ( Dz.U. z 2003 r. Nr 96 poz.873) realizację zadań publicznych Powiatu Lubińskiego w zakresie: upowszechniania kultury fizycznej, sportu, turystyki, nauki, kultury, sztuki, ochrony zabytków i opieki nad nimi oraz wolontariatu.

ZARZĄD POWIATU W LUBINIE

OGŁASZA KONKURS OFERT

II. Rodzaj zadań: Sfera zadań publicznych Kwota przeznaczona na realizację zadań

Lp.

Nazwa zadania

Ważne dla zabużan REGION
Jeszcze niespełna dwa miesiące na złożenie wniosku mają osoby, ubiegające się o prawo do rekompensaty za nieruchomości pozostawione poza obecnymi granicami kraju. Przypominamy, że zgodnie z art.5 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty wnioski o potwierdzenie tego prawa należy składać do Wojewody Dolnośląskiego w nieprzekraczalnym terminie do dnia 31 grudnia 2008 r. Wszelkie informacje o tym, kto jest uprawniony do otrzymania rekompensat, jakie dokumenty należy dołączyć do wniosku oraz w jakiej formie rekompensata będzie realizowana można znaleźć na stronie internetowej Urzędu Wojewódzkiego: www.duw.pl/ Mienie, zabużańskie.347.html Można również zadzwonić na poniższe numery telefonów Oddziału ds. Mienia:  (071) 340 67 49 – punkt informacyjny, przyjmowanie wniosków,  (071) 340 61 56  (071) 340 66 43 – wojewódzki rejestr osób uprawnionych do rekompensaty (dotyczy osób posiadających decyzje lub zaświadczenia)  (071) 340 63 56 – kierownik oddziału.
(mb)

Starostowie Lubińscy – od lewej: Małgorzata DrygasMajka, Marcin Sutkowski, Piotr Anacki i Józef Bober.

1.

Z

aproszeni na nie zostali wszyscy byli starostowie i przedstawiciele samorządów gminnych i wojewódzkiego. Obecni obejrzeli film podsumowujący 10-lecie powiatu. Swoimi wspomnieniami dzielili się byli starostowie: Józef Bober, Marcin Sutkowski i Piotr Anacki. Podkreślali, że zapał i poświęcenie osób tworzących nową formę samorządu procentują aż do dzisiaj. - Początki były bardzo trudne – powiedział Józef Bober (starosta w latach 1999- 2002). - Już pierwsze spotkanie z wiceministrem finansów uświadomiło nam, że zabraknie pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli – tak źle była skonstruowana subwencja oświatowa. Na dodatek mieściliśmy się w budynku, który nie był nasz. – o Pomieszczenia musieliśmy niemal walczyć z najemcami. - Wiele problemów stanęło przede mną, kiedy zostałem Starostą – wspominał Marcin Sutkowski (Starosta w latach 2002- 2003). - Dramatyczna sytuacja w ZOZ-ie i oświacie – subwencja była faktycznie za mała. Budżet był tak niski, że jednostkom powiatu groziło niekiedy odcięcie mediów. Jednak udało nam się przetrwać i rozwinąć, w czym duża zasługa wicestarostów: Krzysztofa Szczepaniaka i Mirosława Gojdzia. - Te trzy lata kiedy byłem starostą, to był okres ciężkiej pracy na rzecz mieszkańców powiatumówił Piotr Anacki (2003-2006). – Trudno mówić o sukcesach w tak specyficznej instytucji jak powiat. Myślę, że największym sukcesem jest zadowolenie naszych klientów. Udało nam się utworzyć warsztaty terapii zajęciowej, rodzinny dom dziecka w Składowicach i rozpocząć proces restrukturyzacji ZOZ – to chyba największe moje osiągnięcia. A cieszy mnie to, że praca moich poprzedników i moja jest wspaniale kontynuowana przez obecny zarząd powiatu.

W lubińskim starostwie pracuje jeszcze 21 osób z pierwszej obsady. Powiaty okrzepły i wrosły w organizm państwa. Obsługują nie tylko oświatę i opiekę zdrowotną oraz sprawy związane z komunikacją. Coraz więcej inwestują w infrastrukturę. Najlepszym przykładem są rozpoczęte remonty ważnych dróg powiatowych w mieście: ulic Hutniczej, Piłsudskiego i Leśnej. - Będziemy inwestować w drogi – bo to krwioobieg całego organizmu powiatu – zapewniał Mirosław Gojdź, zastępca starosty ds. infastruktury drogowej. – W najbliższych latach przeznaczymy na to około 100 mln złotych. Już niebawem zyskamy połączenie z Wielkopolską przez nowy most w Radoszycach. - Samorząd powiatu lubińskiego ma własna wizję rozwoju naszego regionu i świadomość misji, jaką jest scalanie społeczności tworzących go gmin – podsumowała Starosta Małgorzata Drygas-Majka.

a) wspieranie systemu współzawodnictwa sportowego pn. Igrzyska Młodzieży Szkolnej,” Gimnazjada” i „Licealiada”, b) wspieranie współzawodnictwa sportowego młodzieży wiejskiej, Upowszechnianie w środowisku dzieci iLubińskiego poprzez organizację kultury fizycznej, c) promocja Powiatu udział w międzynarodowych, ogólnopolskich, sportu i turystyki. iwojewódzkich imprezach rekreacyjno- sportowych, d) wspieranie imprez turystycznych, rekreacyjnych i sportowych organizowanych dla mieszkańców Powiatu Lubińskiego, e) organizacja imprez rekreacyjno-turystycznosportowych dla osób niepełnosprawnych. a) organizacja wydarzeń kulturalnych o zasięgu lokalnym i ponadlokalnym , a w szczególności festiwali, festynów, przeglądów, koncertów, występów artystycznych, prezentacji artystycznych, spektakli, konkursów, plenerów, jubileuszowych wydarzeń Nauka, kultura, kulturalnych oraz imprez krajoznawczych, sztuka b) organizacja przedsięwzięć prezentujących oraz ochrona i promujących amatorski ruch artystyczny, zabytków i opieka c) wspieranie przedsięwzięć propagujących sztukę nad zabytkami. wystawienniczą. d) realizacja programów edukacyjnych i artystycznych dla dzieci i młodzieży z terenu Powiatu Lubińskiego. e) wspieranie przedsięwzięć propagujących historię i tradycję oraz opiekę nad miejscami pamięci narodowej w Powiecie Lubińskim. Wolontariat a) realizacja programów w zakresie wolontariatu, organizowania grup wsparcia i samopomocy.

25 000 25 000 35 000 30 000 15 000

30 000 15 000 15 000 15 000 20 000

2.

3.

10 000

III. Wysokość środków publicznych przekazanych na realizację zadań. Na realizację zadań będących przedmiotem konkursu Powiat Lubiński przekaże dotację w łącznej wysokości 235 000 PLN. IV. Zasady przyznawania dotacji. 1. Dotacja zostanie przekazana zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie ( Dz.U.z 2003 r. Nr 96 poz.873 z póź. zm.) po podpisaniu stosownej umowy z wyłonionym oferentem. 2. Dotacje nie będą przyznawane na: a) prowadzenie działalności gospodarczej, b) działalność polityczną i religijną, c) zakupy inwestycyjne i remonty, d) pokrycie kosztów utrzymania biura organizacji niezwiązanych z realizacją projektu (zadania).
FOT. D.SZYMACHA

V. Termin i miejsce realizacji zadania. Oferty na powierzenie lub wsparcie wykonania zadań publicznych wynikających z ”Programu współpracy Powiatu Lubińskiego z organizacjami prowadzącymi działalność o charakterze pożytku publicznego na 2009 r.” powinny obejmować działania z terminem realizacji w 2009 r. VI. Termin składania ofert. Oferty należy składać w terminie do 20 grudnia 2008 r. w kancelarii Starostwa Powiatowego w Lubinie, ul. Jana Kilińskiego12 b, 59 -300 Lubin. Wzór oferty stanowi załącznik nr 1 do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 grudnia 2005 r. w sprawie wzoru oferty realizacji zadania publicznego, ramowego wzoru umowy o wykonanie zadania publicznego i wzoru sprawozdania z wykonania tego zadania. Oprócz wymaganych w ofercie załączników, należy dodatkowo dołączyć: - statut ( potwierdzona za zgodność kserokopia), - aktualny odpis z Krajowego Rejestru Sądowego, - oświadczenie o pozyskiwaniu zewnętrznych środków finansowych, - sprawozdanie merytoryczne i finansowe za 2008 rok. Oferty złożone na niewłaściwych drukach, niekompletne lub złożone po terminie (liczy się data wpływu ) zostaną odrzucone z przyczyn formalnych. VII. Termin, tryb i kryteria stosowane przy dokonywaniu wyboru ofert. 1. Wybór nastąpi w terminie 21 dni od daty, w którym upłynął termin składania ofert. 2. Złożone oferty oceni, pod względem formalnym i merytorycznym, Komisja Konkursowa powołana przez Zarząd Powiatu w Lubinie. 3. Zarząd Powiatu w Lubinie, biorąc pod uwagę opinię Komisji Konkursowej, dokona wyboru najkorzystniejszych ofert i podpisze z wybranymi oferentami umowę na realizację zadań. 4. Komisja Konkursowa, przy rozpatrywaniu ofert, będzie pracować zgodnie z art.15 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. VIII. Informacja o wspieraniu przez Powiat Lubiński zadań publicznych w roku 2008. W 2008 r. Powiat Lubiński przekazał na realizację zadań publicznych łączną kwotę w wysokości 219 500 PLN.

Obecna Starosta wraz z gratulacjami otrzymała piękne wiązanki kwiatów.

KURIER POWIATOWY Biuletyn Powiatu Lubiñskiego Redakcja ul. Kiliñskiego 12 b (p. 306), 59-300 Lubin, tel. (076) 746 71 35, fax. (076) 746 72 04, kurier@powiat-lubin.pl, www.powiat-lubin.pl. Redaktor naczelny Krzysztof Maciejak, Redaguje zespó³ Miros³awa Bo¿yñska, Dariusz Szymacha. Wydawca: Starostwo Powiatowe w Lubinie, ul. Kiliñskiego 12 b, 59-300 Lubin Opracowanie graficzne: Paweł Hamelusz, tel. 603-178-227 Druk: „Lubpress Druk” Trasa Pó³nocna 14 a, 65-737, Zielona Góra Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych, zastrzega sobie prawo ich redagowania i skracania. Redakcja nie odpowiada za treœæ zamieszczanych og³oszeñ.

Czad się czai
Rozpoczął się okres grzewczy, a wraz z nim wzrasta zagrożenie zatrucia czadem. – Nie musi dojść do pożaru, wystarczy nieszczelna wentylacja – stwierdził młodszy brygadier Cezary Olbryś z lubińskiej komendy straży pożarnej. Głównym źródłem zatruć czadem (tlenkiem węgla) w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych, spalinowych i dymowych. Mogą mieć wady konstrukcji, być nieszczelne, ale też przy braku konserwacji – mogą być zanieczyszczone. Wtedy 

REGION Strażacy przestrzegają
dochodzi do niedrożności przewodów, braku ciągu, a nawet do powstawania zjawiska ciągu wstecznego, polegającego na tym, że dym zamiast wydostawać się przewodem kominowym na zewnątrz – cofa się do pomieszczenia. Tylko w ubiegłym miesiącu na terenie powiatu lubińskiego czterokrotnie dochodziło do pożarów sadzy zaległej w kominach. Niewyczuwalny przez człowieka gaz zajmuje miejsce tlenu w czerwonych ciałkach krwi i może prowadzić do zatrucia, a nawet śmierci. Co zrobić, aby uniknąć zaczadzenia? Przeprowadzać systematyczne kontrole techniczne, stosować atestowane urządzenia do spalania, nie zaklejać i nie zasłaniać w inny sposób kratek wentylacyjnych. - Jeżeli wymieniamy okna na nowe, bardziej szczelne, to należy sprawdzić, czy wentylacja działa prawidłowo. Wystarczy przytknąć kartkę papieru do kratki wentylacyjnej – powinna do niej przywrzeć – radzi Cezary Olbryś. - Powinniśmy także często wietrzyć kuchnie i łazienki, a więc te pomieszczenia w których odbywa się proces spalania. (mb) Więcej informacji na ten temat: www.kgpsp.gov.pl

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

temat miesi¹ca

3

Receptą jest dialog
- rozmowa ze Starostą Lubińskim Małgorzatą Drygas-Majką 
Obejmując urząd uznała pani za jedną z najważniejszych „spraw do załatwienia” problem Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lubinie. Zbliżamy się do półmetka obecnej kadencji samorządu nie sposób więc nie zapytać: czy plan udało się zrealizować? - Do końca jeszcze długa droga, ale z tego, co dotychczas zrobiliśmy wszyscy możemy być dumni. ZOZ w obecnym kształcie jest obiektem zazdrości wielu innych starostów, nie tylko z Dolnego Śląska. Ma pani na myśli oddłużenie placówki? - To przede wszystkim. Wystarczy sobie uświadomić, że problemy, z jakimi boryka się większość szpitali w kraju, fakt, że nie mogą się rozwijać – my mamy już za sobą. Potrzebne były konkretne decyzje finansowe i nie zabrakło nam determinacji, by je podjąć. Powiat Lubiński w sumie wspomógł ZOZ kwotą blisko 20 mln zł, udzielając poręczenia na spłatę kredytów oraz wykupując wyemitowane przez ZOZ obligacje. Do tego trzeba dodać finansowanie na zakup sprzętu, urządzeń i na remonty. Tylko w ubiegłym roku przekazaliśmy ZOZowi na inwestycje ponad półtora miliona złotych. Rzadko który powiat tak dotuje swoją jednostkę. Ale nie bez pewnej pomocy z zewnątrz… - Tak, przede wszystkim – ze strony innych samorządów: gminy Rudna, lubińskiej gminy wiejskiej oraz gminy i powiatu polkowickiego. Współpracujemy ze sobą, na regularnie odbywających się spotkaniach omawiamy koncepcje rozwoju ZOZ-u, plany, mówimy na co wydawane są pieniądze, na co jeszcze ich potrzebujemy. A oni nas wspierają finansowo – z myślą o lepszych usługach medycznych dla swoich mieszkańców. Gdyby więc przyszło przekształcić ZOZ w spółkę z udziałem gmin nie bałaby się pani takiego kroku? - W Lubinie? Nie. Co innego przejąć zadłużony szpital, a co innego taką placówkę, jak nasza. Myślę, że byłaby to najlepsza droga. I wcale nie oznacza, że pacjentów czekałyby gwałtowne zmiany: przecież kontrakt z NFZ na usługi medyczne dalej będzie funkcjonować! Będzie można, natomiast, zmienić tzw. sferę komercyjną, związaną z zabiegami ponadlimitowanymi. Niejeden pacjent pyta, czy może za opłatą być szybciej zoperowany. Dziś szpital nie może jednak przyjąć pieniędzy i wykonać usługi. Mimo, że pozwala na to coraz nowocześniejszy sprzęt? - Nowoczesne urządzenia, w które ZOZ bezustannie inwestuje, pomaga nam też uzyskać lepsze kontrakty z NFZ. A takich zakupów było w ostatnich dwóch latach naprawdę sporo. I były to inwestycje, które bezpośrednio mogli odczuć pacjenci: remont oddziałów dziecięcego, ginekologicznego oraz intensywnej opieki. Termomodernizacja objęła również budynek hospicjum – on jest jeszcze wykorzystywany przez stację ratownictwa, ale gdy ta dostanie nowe lokum, to zyskamy dodatkowe miejsca dla hospicjum. W odpowiedzi na potrzeby, zgłaszane przez naszych mieszkańców uruchomiliśmy także w tym roku pierwszy w powiecie, Zakład PielęgnacyjnoOpiekuńczy. Sądzi pani, że równie pozytywnie oceniają te zmiany pracownicy ZOZu? - Pracownicy mają, jak najbardziej uzasadnione, pretensje dotyczące zarobków, i ten aspekt finansowy przeważa w ocenie. Niedawno usłyszałam, że duże nadzieje pokładają w osobie nowego dyrektora… Pan Jarosław Sieracki już zapowiedział, że wszystko, co ustawowo będzie się należało pracownikom służby zdrowia, zrealizuje. Nie może, natomiast obiecać ani podwyżek ani premii, jeżeli nie wie, jak będzie wyglądać kontrakt na przyszły rok. Liczę na duże zrozumienie ze strony tych, którzy od wielu lat w ZOZ-ie pracują i naprawdę wiedzą, ile można z tego systemu jeszcze uzyskać, a na ile jest to niemożliwe. Poza tym, musimy pamiętać, że nie możemy iść tylko w podwyżki, nie inwestując żadnych pieniędzy. Dyrektor Sieracki jest ekonomistą i na pewno doskonale zdaje sobie sprawę z tych rynkowych reguł. Wiemy, że do końca roku szpital wzbogaci się o nowy tomograf. Jakie są dalsze plany? - Bardzo zabiegaliśmy, by ZOZ w Lubinie został uznany za jeden z najważniejszych ośrodków w sieci szpitali na Dolnym Śląsku. To się udało, teraz więc liczymy na pieniądze, które umożliwią uruchomienie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. SOR w mieście, które jest stolicą zagłębia miedziowego po prostu powinien i musi być! W cywilizowanym państwie, t o podstawa pierwszej pomocy. Tu się udziela pomocy ofiarom wypadku w pierwszej, tej najważniejszej dla życia godzinie. Spodziewamy się także m.in. pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego na kapitalny remont i wyposażenie w dwa nowe miejsca na oddziale intensywnej opieki medycznej. Ale mamy też nowe zmartwienie: brak możliwości kształcenia pielęgniarek. W Lubinie brakuje pielęgniarek? - Tak. Sytuacja jest na tyle alarmująca, że trzeba szybko znaleźć dla niej rozwiązanie. Prowadzimy rozmowy zarówno dyrektorami szpitali, jak i kilku szkół ponadgimnazjalnych, również w sąsiednich miastach. My oferujemy bazę, na której mogłyby się uczyć zawodu w praktyce. O sytuacji służby zdrowia rozmawiacie również na forum Związku Powiatów Polskich. Te dyskusje mogą coś zmienić, poprawić? - Mogą, choćby dlatego, że w wielu sprawach –przykładem system rozliczeń – jesteśmy partnerem w dialogu między rządem a społeczeństwem. W komisji ds. zdrowia, której pracuję, dyskutujemy o tym, jak pomóc powiatom, które nie radzą sobie z restrukturyzacją służby zdrowia, mówimy o tym, jak prowadzić oddziały szpitalne, jak polepszyć usługi. Każdorazowo komisja przedstawia swoje stanowisko Zarządowi Związku, a stamtąd trafia do odpowiedniego departamentu Ministerstwa Zdrowia. Sugerowano, że to właśnie pani, po odejściu Edwarda Schmidta zostanie nowym dyrektorem ZOZ-u… - Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Jako starosta na pewno mogę dla ZOZ zrobić wiele. Zostałam powołana na cztery lata i zamierzam swoją pracą przez ten okres służyć powiatowi lubińskiemu. Reszta to plotki, które niczemu nie służyły – może z wyjątkiem ich autorów, dla których były tematem zastępczym. Dla mnie te plotki były tak absurdalne, że trudno w ogóle się do nich odnosić. Dlatego nigdy ich publicznie nie dementowałam. Jaki szpital chciałaby pani widzieć na koniec tej kadencji samorządu? - Chciałabym, żeby był to szpital z już działającym SOR-em, z lądowiskiem dla helikopterów, z pracowniami diagnostycznymi o wysokich standardach, po remontach, które poprawią z natury niemiły pobyt pacjentom. Chciałabym, żeby zaplecze, które budujemy poprawiło także komfort pracy pracownikom , a wreszcie – żeby udało się wypracować taki system, który zminimalizuje oczekiwanie w kolejkach do lekarza. Żeby był przyjmowany tego samego dnia, zawsze przez tego samego lekarza. Droga do takiego stanu to bardzo skomplikowany proces, a my ją tzn. wprowadzanie zmian, dopiero zaczynamy, choć trwa to już prawie dziesięć lat. Ale jest coraz lepiej: pacjenci nawet, jeśli muszą czekać w kolejkach, to już w lepszych warunkach, przy lepszym sprzęcie i przez bardzo dobrze wykształconą kadrę. Udało się lubiński ZOZ zrestrukturyzować, zażegnać strajki, rozpocząć remonty i poszerzyć usługi. Można mówić o powodzeniu. Zna pani receptę na sukces? - Nie będę odkrywcza, jeśli powiem, że jestem przekonana, że receptą na to, by dobrze kierować rozwojem szpitala jest przede wszystkim – bardzo trudny ale i bardzo potrzebny – dialog. Jeżeli w szpitalu dzieje się coraz lepiej, to jak wytłumaczyć ciągłe ataki ze strony opozycji i zarzuty, że „nic się nie robi”? Na przykład badań wad postawy… - NFZ nie daje pieniędzy na badania płaskostopia i skrzywień kręgosłupa, więc takie zarzuty to demagogia – jeśli już o konkretnym przykładzie mowa. Tym, którzy krzyczą i krytykują chciałabym powiedzieć, że gdyby z ich strony – i mam na myśli również Urząd Miasta – byłoby zaangażowanie, pomoc, gdyby rozumieli potrzeby naszej społeczności, to proces, który przebiegał dwa lata być może trwałby krócej. A jeżeli już nie chcesz pomóc, to chociaż nie przeszkadzaj. Rozmawiała
Mirosława Bożyńska

Starosta Lubiński ogłasza trzeci przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości Skarbu Państwa położonej w miejscowości Radoszyce, gmina Rudna oznaczonej numerem geodezyjnym 90/2 Opis nieruchomości: Do sprzedaży przeznacza się nieruchomość gruntową nr 90/2, zabudowaną budynkiem młyna i budynkiem gospodarczym położoną w obrębie Radoszyce gmina Rudna. • nieruchomość posiada założoną księgę wieczystą nr LE1U/00008880/2, • powierzchnia działki nr 90/2 - 0,14 ha, • brak obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, • nieruchomość nie posiada urządzeń infrastruktury technicznej, nieruchomości sąsiednie posiadają uzbrojenie pełne: sieć elektryczna, wodociągowa, kanalizacyjna, gazowa i telefoniczna. • cena nieruchomości (wywoławcza) wynosi 23 000,00 zł /słownie: dwadzieścia trzy tysiące złotych/, sprzedaż nieruchomości zwolniona jest od podatku VAT. • nieruchomość nie jest obciążona na rzecz osób trzecich. Warunki przetargu: Przetarg odbędzie się w dniu 17 grudnia 2008 r. o godz. 10.00 w budynku Starostwa Powiatowego w Lubinie ul. Jana Kilińskiego Nr 12b, sala 301. Wadium gotówkowe w kwocie 2 300,00 zł /słownie: dwa tysiące trzysta złotych/ należy wpłacić przelewem na konto depozytowe Starostwa Powiatowego w Lubinie: Dominet Bank S.A. I Oddział w Lubinie – Nr 22 1690 0013 2048 0031 4601 0004, w terminie do dnia 5 grudnia 2008 r. Forma sprzedaży – sprzedaż w drodze przetargu ustnego nieograniczonego. Wysokość postąpienia minimum: 230,00 zł. Warunkiem przystąpienia do przetargu jest posiadanie dowodu wpłaty wadium oraz dokumentu tożsamości lub innego dokumentu upoważniającego do występowania w przetargu, a w przypadku przedsiębiorców wypis z właściwego rejestru. Wpłacone wadium zostanie zwrócone tym uczestnikom, którzy przetargu nie wygrają, niezwłocznie po zakończeniu przetargu, jednak nie później niż przed upływem 3 dni od dnia zamknięcia przetargu. Uczestnikowi, który przetarg wygra, wpłacone wadium zalicza się na poczet ceny nabycia nieruchomości. Uchylenie się od zawarcia umowy notarialnej spowoduje przepadek wpłaconego wadium. Koszty zawarcia umowy notarialnej ponosi nabywca. Pierwszy przetarg na sprzedaż tej nieruchomości odbył się 7 maja 2008 r. Drugi przetarg odbył się 5 września 2008 r. Starosta może odwołać ogłoszony przetarg jedynie z uzasadnionej przyczyny, informując o tym niezwłocznie w formie właściwej dla ogłoszenia o przetargu. Pełnomocnicy nabywający nieruchomość w imieniu osób fizycznych lub prawnych powinni posiadać przy sobie pełnomocnictwa. Szczegółowe informacje uzyskać można w Starostwie Powiatowym w Lubinie pok. nr 237, tel. 076/746-71-65 .

APEL RADY POWIATU W LUBINIE z dnia 30 października 2008 r.
Rada Powiatu w Lubinie mając na względzie rozwój kultury i sportu w powiecie lubińskim, a także dotychczas osiągane przez zawodników drużyn piłkarskich wyniki sportowe, widzi potrzebę wybudowania hali widowiskowo-sportowej w Lubinie. W tym celu, niezbędnym jest współudział finansowy Województwa Dolnośląskiego, Gminy Miejskiej Lubin, Gminy Wiejskiej Lubin, Powiatu Lubińskiego i Ministerstwa Sportu. Powiat Lubiński zainspirowany uchwałą Nr XXIII/81/08 Rady Miejskiej w Lubinie z dnia 8 stycznia 2008 r. w sprawie budżetu miasta Lubina na rok 2008 przewidującej przekazanie dotacji celowej na budowę hali widowiskowo-sportowej w Lubinie, rozpoczął działania zmierzające do realizacji tej inwestycji. W związku z powyższym, apelujemy do Rady Miejskiej w Lubinie i Prezydenta Miasta Lubina Roberta Raczyńskiego, aby w budżecie miasta Lubina na 2009 r. zabezpieczyć środki pieniężne w wysokości 30 mln zł z przeznaczeniem na realizację zadania budowy przez Powiat Lubiński hali widowiskowo-sportowej w Lubinie przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie dz. nr 64/3 (przy stadionie piłkarskim Zagłębia Lubin).
PRZEWODNICZĄCY RADY Edward Łagun

4

Lubin 
LUBIN Oryginalny pomysł urzędników
Nietypowe parkingi dla rowerów pojawiły się w mieście. Mają kształt… rowerów i, jak na razie, są zagadką dla lubinian. Obok Rynku, przy ul. Mieszka I pojawiła się konstrukcja w kształcie... roweru. Wykonana ze stali intrygowała przechodniów. Zastanawiali się, czemu ma służyć. – To jakaś nowa ozdoba miasta – mówili. Tymczasem prawda jest o wiele bardziej banalna. – To nowe parkingi dla rowerów – mówi Tadeusz Kielan, naczelnik wydziału infrastruktury Urzędu Miejskiego. – Już niebawem postawimy słupki z tablicami informującymi, jak się nimi posługiwać. Zanim zdążono je postawić, rower
WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl 

LUBIN Działania policji doprowadziły do zatrzymania siedmiu podejrzanych

Koniec z haraczami? 
Dariusz Szymacha Mieszkańców miasta niepokoiły przejeżdżające z włączonymi „kogutami” i syrenami policyjne konwoje. Do sądu dowożono zatrzymanych dwa dni wcześniej podejrzanych o popełnienie licznych przestępstw.
Podejrzanych do sądu doprowadzali uzbrojeni antyterroryści.
- Z różnych aresztów na terenie województwa dowożono zatrzymanych w poniedziałkowej akcji – powiedziała Elwira Buczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. - Sąd zdecyduje, czy pozostawić zatrzymanych w areszcie. Rozprawy odbywały się w kilku salach jednocześnie. Nikt z zatrzymanych nie przyznawał się do winy. Twierdzili, że niczego nie wymuszali, nikomu nie grozili, a dewastacja lokalu to wynik sprzeczki. –Moi klienci nie przyznają się do zarzucanych im czynów, a co do zdarzenia w lokalu to była jakaś mała utarczka, po której nikt do nikogo nie miał pretensji – mówił mecenas Marek Michalski, obrońca zatrzymanych. Mimo tego, po przesłuchaniu zatrzymanych, sąd postanowił przychylić się do wniosków prokuratury i wobec wszystkich siedmiu podejrzanych zastosował areszt tymczasowy na 3 miesiące. Ma to pozwolić na spokojne i wnikliwe przeprowadzenie śledztwa. Policjanci zapowiadają dalsze zdecydowane działania, zwłaszcza, że wśród mieszkańców miasta panuje przekonanie, iż w Lubinie działają zorganizowane grupy przestępcze, które walczą o wpływy.

Rower dla rowerów
zdemontowano – został zdewastowany przez nieznanych sprawców. Drugi, który został zamontowany na osiedlu Wyżykowskiego w okolicach kładki nad ul. Hutniczą, także został błyskawicznie zniszczony. Ludzie traktując go jako atrakcję próbowali robić sobie zdjęcia siadając na „rzeźbę” bądź się o nią opierając. Ponieważ sposób montażu jest razem ze wzorem roweru zastrzeżony, urząd zwrócił się do właściciela projektu by wyraził zgodę na inny, bardziej trwały sposób montażu. Wtedy dwa rowery wrócą na swoje miejsca. Trzeci parking nie został jeszcze zamontowany – czeka na swoją lokalizację.
dees

Oryginalny parking dla rowerów nie wytrzymał w konfrontacji z wandalami

FOT. D.SZYMACHA

P

odczas wspólnej akcji policjantów z Lubina i Wrocławia zatrzymano ośmiu mężczyzn podejrzanych o dokonanie przestępstw na terenie miasta. Mieli wymuszać haracze. By ten cel osiągnąć demolowali jeden z lokali gastronomicznych w Lubinie

i dopuścili się gróźb karalnych wobec właścicieli i klientów. Prokuratura zdecydowała się o wystąpienie do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania w stosunku do siedmiu zatrzymanych. Jednego dnia przesłuchano dwóch z nich, a następnego

odbyły się rozprawy dotyczące pięciu następnych. Do budynku sądu byli przywożeni w policyjnych konwojach, na syrenach i kogutach. Towarzyszyli im uzbrojeni antyterroryści. Podejrzanych przywożono pojedynczo i nigdy równocześnie – tak by nie mogli się porozumiewać. 

LUBIN Jubileusz na św. Katarzyny

Feta u transportowców
Z okazji 40-lecia istnienia PolMiedź Trans Sp. z o.o. zorganizowała „Imprezę Centralną”, podczas której odznaczono najlepszych pracowników. Mimo, że kiedyś istniała jako Zakład Transportu KGHM to po przekształceniach kultywuje swoją tradycją jako samodzielna jednostka. A do tradycji należy wspólne biesiadowanie w pierwszy piątek po dniu Św. Katarzyny – patronki transportowców. Podczas ostatniej takiej biesiady wyróżniającym się pracownikom wręczano m.in. Złote Krzyże Zasługi oraz Medale Za Długoletnią Służbę dla Spółki, a także odznaczenia resortowe: „Zasłużony dla transportu RP” oraz „Zasłużony dla Kolejnictwa”. Nie zabrakło także odznak honorowych „Zasłużony dla KGHM PMSA” oraz „Za zasługi dla PMT”. Osoby odchodzące na emerytury i renty otrzymały upominki, a długoletni pracownicy zegarki pamiątkowe z grawerką.
(dees ) 

LUBIN W hołdzie Polsce i Polakom
Setki osób wzięły udział w Lubinie w obchodach 90 rocznicy odzyskania niepodległości. Po mszy mieszkańcy, prowadzeni przez orkiestrę górniczą i kompanię żołnierzy przeszli pod pomnik Józefa Piłsudskiego. Starsi, młodzi, oficjele, wojsko i cywile - mieszkańcy Lubina tłumnie i aktywnie uczcili 90. rocznicę odzyskania wolności i niepodległości przez nasz kraj. Święto skłania nie tylko do refleksji na temat historycznych wydarzeń ale i tego, co czym w dzisiejszych czasach jest patriotyzm, i jak się go okazuje. - Dzięki patriotyzmowi zachowujemy pamięć o przeszłości. Patriotyzm pamięta dobro i zło, ale nie szuka zemsty - usłyszeliśmy w kazaniu podczas uroczystej mszy św. w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej. - Bądźmy skromnymi. Każdy w swoim zakresie jest odpowiedzialny za dobro wspólne. Ojczyzna - to jest nasz dom. Lecz nie narodowość, ale konkretny człowiek decyduje o ludzkim obliczu.

Wjechali pod tira
Troje młodych ludzi z obrażeniami trafiło do szpitala po tym, jak ich samochód wjechał pod tira załadowanego drewnem. do wypadku drogowego doszło na drodze relacji Lubin - Wrocław, na wysokości miejscowości Osiek. Pod wyjeżdżającego z pobocza tira, który zajął całą szerokość drogi, wjechało renault laguna. Trzy osoby zostały z obrażeniami odwiezione do szpitala. Droga była zamknięta kilka godzin, a ruchem kierowali policjanci, którzy zorganizowali objazdy. Jak ustalili policjanci, kierowca laguny nie ma uprawnień do kierowania pojazdami, a jeden z pasażerów powinien przebywać w ośrodku wychowawczym. Przyczyny tego wypadku ustali prowadzone w tej sprawie postępowanie.

Wdzięczni za niepodległość
Podczas mszy ze specjalnym programem wystąpili także gimnazjaliści oraz Górniczy Chór Męski, swoją obecność zaznaczyli również harcerze i młodzież z kół PCK. Doniosłość obchodów podkreślił przemarsz z kościoła delegacji, samorządowców i mieszkańców oraz przybyłych gości przez centrum miasta, wzdłuż ulicy Niepodległości. W trakcie uroczystości pod pomnikiem Polaka, który jest symbolem walki o niepodległość, Józefa Piłsudskiego, w tym roku zamiast przemówień niepodległościowe teksty wygłosili uczniowie Gimnazjum nr 4. Sztandar tej szkoły - za zaangażowanie w obchody różnych historycznych rocznic - został uhonorowany przez zarząd główny Związku Sybiraków Odznaką Sybiraka. - Będzie zdobić sztandar szkoły długo po tym, jak już nas nie będzie - powiedział prezes lubińskiego koła związku Jan Miłuch. Tradycyjnie pod pomnikiem złożono wieńce i oddano hołd wielkiemu Polakowi. - Mamy powód do dumy: jesteśmy wolni, możemy rozwijać swoje umiejętności, działać w różnych zrzeszeniach i decydować o swoim losie. A jako naród mamy dużo do przekazania Europie - powiedział obecny na uroczystości zastępca starosty lubińskiego Mirosław Gojdź. I dodał: - Obchodzimy to święto oficjalnie od 1994 r. Cieszę się, ze po raz pierwszy od sześciu lat w organizację w takim zakresie włączył się prezydent Raczyński. Jest to święto całej Rzeczpospolitej, całej wspólnoty narodowej Polaków, a nie jednego starosty, prezydenta, czy partii politycznej. Mam nadzieję, że nikt w Lubinie nie będzie traktował rocznicy odzyskania niepodległości jako swojej własności. Tuż po spotkaniu pod pomnikiem w parku można było wziąć udział w mini festynie. Harcerze częstowali grochówką i kapuśniakiem, śpiewali piosenki, a maluchy rywalizowały w konkursie plastycznym, rysując prace o tematyce patriotycznej.
mb

Mikołaj na lodzie
Niespodzianki i słodkie upominki czekają na tych, którzy wybiorą się na lubińskie lodowisko 6 grudnia. Przybędzie tam również św. Mikołaj ze swoimi gośćmi, m.in. z Loną z krainy marzeń. Bilet wstępu będzie kosztować 1 zł za tercję. Spotkanie z Mikołajem odbędzie się podczas dwóch tercji: o godz. 17.300 oraz o 18.45 (Lona wystąpi na pierwszej). Tymczasem od 7 grudnia na lodowisku rozpocznie się bezpłatna nauka jazdy na łyżwach. Będzie się odbywać w poniedziałki, środy i piątki, podczas dwóch tercji: o 15.1516.00 oraz o 16.30-17.15. Warunkiem uczestnictwa w darmowych lekcjach jest wykupienie biletu wstępu na lodowisko.

Odznaczenia wręczał prezes PMT Janusz Cendrowski. 

LUBIN Jak co roku spotkali się honorowi dawcy krwi
Coroczne spotkania lubińskich Honorowych dawców krwi stały się już tradycją. Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża organizuje uroczysta galę, podczas której wręczane są odznaczenia szczególnie zasłużonym dawcom. - To dar Waszego serca, to dar największy, jaki można podarować drugiemu człowiekowi, to dar życia – powiedziała zwracając się do zebranych Rozalia Józefów, Prezes zarządu Rejonowego w Lubinie. – Na was zawsze można liczyć i wiem, że nigdy nie zawiedziecie.

Fot. MIroSława BożyńSka

Rozalia Józefów dziękowała wszystkim krwiodawcom za ich aktywność
Podczas uroczystości kilkadziesiąt osób zostało odznaczonych odznakami za honorowe oddawanie krwi. Wręczono także Medale 50-lecia Honorowego Krwiodawstwa. dees

FOT. D.SZYMACHA

Wiązanki kwiatów złożyły pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego delegacje samorządowców.

W podzięce za cenny dar

FOT. D.SZYMACHA

FOT. DARIUSZ SZYMACHA

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

gmina

Rudna 
RUDNA Pierwszy taki turniej w gminie

5 

CHEŁM Sześcioosobowa rodzina bez dachu nad głową

Dom poszedł z dymem 
Mirosława Bożyńska Rodzina Żukielów Boże Narodzenie w tym roku spędzi w wiejskiej świetlicy. Swój dom w Chełmie planowali wyremontować, ale… nie zdążyli.
sze… Choć według innych, wysuszone, zażywcowane przed laty belki paliły się, jak zapałki. Cała rodzina – Artur Żygiel z żoną, dwójką małych dzieci (2 i 3 lata), matką i siostrą – pozostała bez dachu nad głową. Zniszczeniu uległa – jak nie w pożarze, to podczas ewakuacji – większość mebli, sprzętów i ubrań. To, co zostało, przesiąkło wodą i spalenizną. Z dymem poszły też wszystkie trzymane na strychu materiały, kupione na planowany remont. Nowe okna, drzwi, kafelki… - Miałem wymieniać dach i pokoik zrobić na górze – mówi Artur Żukiel. Gmina natychmiast zaoferowała rodzinie mieszkanie zastępcze w wiejskiej świetlicy. Z pomocą od razu przyszli sąsiedzi, ksiądz i mieszkańcy okolicznych wsi. Trwa zbiórka pieniędzy dla pogorzelców. - Każdy daje, co ma – przyznaje pani Wioletta. – Ale wiadomo, że finansowo wszystkim trudno. Wsparcie szykuje też Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Rudnej. Teraz najważniejsze, to odbudować dom. - Dach nakryć, piec wstawić i zimę przeżyć – dodaje Artur Żukiel. Sam na razie mieszka przy spalonym domu, w przyczepie kempingowej. Dzięki przychylności wójta wstępny projekt odbudowy jest już gotowy, gmina zapewni też nadzór nad robotami.

Na sto par

Monika Marcysiak i Jan Daniel z Poznania zostali zwycięzcami pierwszego w gminie festiwalu tańca towarzyskiego. Na turniej – ku zaskoczeniu samych gospodarzy - przyjechało ponad 100 par z 30 klubów z całego kraju. Na parkiecie można było zobaczyć tancerzy wieku od 8 lat i dorosłych. Na zdjęciu – w jednym z układów Łukasz Moch i Helena Zielińska z oławskiego kluba Athina. (mb)

WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA 

CHOBIENIA Na jesienne popołudnia
25 młodych zawodników wzięło udział w turnieju gry w warcaby, zorganizowanym przez Chobieński Ośrodek Kultury. Rozgrywki prowadzono w systemie pucharowym. Zawodników z Nieszczyc, Brodowic, Chobieni i Orska oceniano w trzech kategoriach wiekowych. W grupie młodzików najlepsza okazała się Natalia Bieś, drugie miej-

Warcabowe szranki
sce zajął Adam Werner, trzecie – Karolina Sajak. Wśród juniorów wygrał Łukasz Woleńszczak, przed Katarzyną Makowską i Pawłem Pelcem. Trzeci puchar zwycięzcy przypadł Tobiaszowi Adamkowi, grającemu w kategorii seniorów. W warcabach był lepszy od Kuby Monkiewicza i Kamila Kutki.
(mb)

FOT. ARCHIWUM PSP

Wstępnie uznano, że przyczyną pożaru w domu był nieszczelny przewód kominowy.

Gra w warcaby także rozwija sportowego ducha. 

CHOBIENIA Spektakl w rocznicę niepodległości 

RUDNA Z kroniki szkoły: uczniowie na stażu we Włoszech

Przy krowach w alpażu
Czworo uczniów Zespołu Szkół Rolniczych w Rudnej przez prawie trzy miesiące pracowało we włoskich gospodarstwach rolnych w Dolinie Aosty. Pojechali na zaproszenie Regionalnego Instytutu Rolnictwa w Aoście – mimo obaw, tremy i kosztów. Choć ta nietypowa praktyka odbyła się w wakacje, relacja – autorstwa p. Barbary Wojtun – warta jest przytoczenia, choćby we fragmentach: „- W hotelu spędzili pięć dni, odbywając krótki kurs włoskiego i zapoznając się z innymi stażystami z Polski. Potem przyjechali gospodarze i zabrali ich do swoich alpaży, czyli gospodarstw położonych na alpejskich halach. Kasia trafiła do gospodarstwa agroturystycznego. Do jej obowiązków należało sprzątanie i gotowanie, najczęściej – oczywiście – makaronu. We Włoszech Kasia poznała też nowe smaki: pierwszy raz jadła owoce morza i potrawy z pokrzywy. Krzysiek, Patryk i Marek pracowali w gospodarstwach zajmujących się hodowlą krów mlecznych rasy valdostanskiej, przystosowanej budową do życia w warunkach górskich. Z mleka gospodarze produkują lokalny ser zwany ,,fontina”, który nabiera swoich właściwości dopiero po co najmniej trzech miesiącach składowania i solenia. (…)” Gospodarstwa liczyły od 50 do 70 krów. Praca była ciężka (od 4 rano-przyp. MB), ale tego się spodzie-

Pomóc innym RUDNA
W Zespole Szkół Rolniczych uczą się i przekonują do tego, jak niewiele trzeba, by pomóc innym. Niedawno powstała tu grupa wolontariatu włączyła się w akcję pn. Czas pomóc innym, koordynowaną przez Salezjański Wolontariat Misyjny. Duże wrażenie zrobiło na młodzieży spotkanie z dwojgiem gości z SWM, którzy pracowali na rzecz potrzebujących w afrykańskiej Ghanie. Wcześniej uczniowie – po projekcji filmu na temat sytuacji na Kubie –postanowili wesprzeć swoich rówieśników tego kraju. Udział w zbiórce pieniędzy miał każdy, kto wpłacił symboliczne 2 zł na jeden zeszyt dla jednego kubańskiego ucznia. (mb)

O miłości ojczyzny
11 listopada w tym roku Teatr Na Końcu Świata gościł w Chobieni. Publiczności przedstawiono spektakl o wymownym tytule ”Patriota – a kto?”. Autorką scenariusza i reżyserem spektaklu była Łucja Peregrym. Na tytułowe pytanie odpowiedziała w charakterystycznym dla siebie stylu: „Być patriotą to znaczy dbać o swoją Ojczyznę, o jej kulturę, język, obyczaje. To znaczy nie oddawać jej ziemi obcym. Bo tylko człowiek, który zapuścił korzenie w tej ziemi potrafi ją kochać prawdziwie. Być patriotą – to znaczy nie pozostawiać ugorów, bo ziemia chce rodzić, bo do tego jest przeznaczona a ona zna swoją powinność lepiej niż niejeden człowiek. Ziemia polska chce dla Polaków rodzić polski chleb. Każdy swemu sercu musi zadać pytanie –

Nie spodziewali się, że latem we Włoszech… zmarzną. Niską górską temperaturę i ciężką pracę rekompensowały im widoki na piękne Alpy.

J Z RAPORtóW J Policji
 MLECZNO, 15.11 – mieszkaniec wsi poinformował policję, że nieznana osoba otworzyła zaporę na jego stawie rybnym. W wyniku tego działania ze stawu spuszczona została woda razem z rybami. Straty oszacowano na 2000 zł.  KOŹLICE, 14.11– na jednej posesji znaleziono niewybuch z czasów II wojny światowej. Pocisk został zabezpieczony przez właściciela posesji do czasu przyjazdu saperów.
(oprac. mb)

czy moje korzenie dość głęboko tkwią w polskiej ziemi abyśmy mogli o sobie powiedzieć – jestem prawdziwym Polakiem i tego nikt nigdy zabrać mi nie może.” Na scenie aktorskie umiejętności pokazali: Danuta i Henryk Kowynia, Kazimiera Kita, Łucja Iwan, Dorota Zarzycka, Elżbieta Bak, Olga Bobek, Helena Kobylańska, Łucja i Mikołaj Peregrym oraz Zeynep Ulusman z Turcji, a także oraz dzieci: Dominika Stefańska, Maja Zagórska, Martyna Dobek, Karolina Sajak, Izabela Woźniczka, Katarzyna Chałoń, Paulina Bieś, Natalia Bieś, Andżelika Pasternak i Angelika Poźniak. O oprawę muzyczną spotkania zadbał zespół folklorystyczny „Śpiewajmy razem” z Luboszyc oraz Dorota Irzyk z uczennicą, Natalką Pietkiewicz. Dekoracje były dziełem Doroty Zarzyckiej. (mb)

wali. Otrzymali też za nią zapłatę w gotówce. „(…) Ale pieniądze to nie jedyna korzyść z wyjazdu. Uczniowie zmienili się. Wydorośleli, nabrali pewności siebie. W pierwszej chwili nie poznałam syna. Rozpoznałam go dopiero po bagażach – ze śmie-

chem przyznaje się mama Marka. Dumni z córki byli też rodzice Kasi. Ich spokojna, nieśmiała córka potrafiła odnaleźć się w obcym miejscu, z dala od bliskich. A sami stażyści? Są zadowoleni z wyjazdu, nawet Marek, który nie chciał jechać...” (oprac. mb)

FOT. ARCHIWUM ZSR

Patriotyczne teksty w wykonaniu najmłodszych aktorów.

FOT. ARCHIWUM CHOK

FOT. ARCHIWUM CHOK

Z

domu zostały tylko mury, reszta spłonęła w jedno listopadowe popołudnie. - W dwadzieścia minut było po chałupie – skwitował Ryszard Biskup, sołtys Chełma. Jak inni sąsiedzi pomagał rodzinie w ewakuacji. – Całe szczęście, że nie było wiatru, i na sąsiednie budynki ogień nie przeszedł. Pani Wioletta pierwsza zobaczyła, że się pali.

- Poiłam w stajni krowy, patrzę, a na niebie taka czarna chmura… Pomyślałam, że będzie padać – opowiada. – Kiedy bratowa podjechała z zakupami, wzięłam mleko dla cielaków i wtedy zobaczyłam, jak iskry z dachu lecą. Gdy druga z Kobie otworzyła wiodące na strych drzwi – buchnęło ogniem. Gospodyni zdążyła krzyknąć do teściowej, żeby wypro-

wadziła dzieci z domu, sąsiadka – żeby zabrać dokumenty i pościel. Potem zadzwoniła do męża. - Nie wierzyłem. Myślałem, że mi się to śni – przyznał Artur Żukiel. – Dopiero, jak zobaczyłem dym i spalone belki, to się załamałem. Cztery, przybyłe na miejsce, jednostki straży niewiele mogły pomóc. Może , gdyby użyto piany, albo gdyby ciśnienie wody było więk-

6

Scinawa

gmina 
ŚCINAWA Mniej za psy, więcej za domy
Koniec roku, to zazwyczaj czas na określanie stawek podatkowych na przyszły rok. W Ścinawie takich zmian już dokonano. Ścinawscy radni podjęli decyzje o zmianach w podatkach lokalnych. Generalnie, nie ma wielkich podwyżek, a są nawet obniżki. W sposób istotny zmniejszono cenę skupu żyta, która jest podstawą do obliczenia podatku rolnego. Po dyskusji, biorąc pod uwagę klęskę suszy i ceny, jakie obowiązują w innych, bogatszych gminach, radni postanowili określić cenę skupu żyta na 35 zł/q. Oznacza to, że rolnicy zapłacą za 1 ha przeliczeniowy 87,5 zł (100zł w tym roku), a za 1 ha fizyczny175 zł (200zł w tym roku). Mniej zapłacą także właściciele psów. Za czworonoga trzeba będzie odprowadzić do gminnej kasy tylko 25zł (48 zł w tym roku). Jeśli ktoś przygarnie zwierzaka ze schroniska zapłaci jedynie 13 zł. Radni decyzje o takiej dużej obniżce motywowali tym, że podatek ten jest trudno ściągnąć. Ci, którzy uczciwie płacą powinni zostać docenieni. W dodatku tak obniżona opłata może zachęcić właścicieli psów do

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl 

ŚCINAWA Obowiązkiem gminy jest uzbroić teren, mówią ścinawianie.

Ktoś cos zaniedbał 
Dariusz Szymacha Od dwóch lat urzędnicy nie potrafią doprowadzić do budowy kanalizacji, a właściciele nie mogą zamieszkać w swoich domach.
Na tym terenie obecnie znajduje się osiedle pozbawione instalacji kanalizacyjnej.

Na sesji o podatkach
zgłaszania ich i wpłacania pieniędzy, co może skutkować nawet większymi wpływami do kasy gminnej. Podatek będzie można płacić w Ścinawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Spółdzielni Mieszkaniowo-Lokatorskiej „Rolnik”, ZGM oraz u sołtysów poszczególnych wsi. Zwiększeniu uległ podatek od nieruchomości. Wzrost wynosi 4,2% i jest równoznaczny ze wzrostem inflacji. O taką samą wartość wzrósł podatek od środków transportu. W przyszłym roku, zapłacimy, za auta ciężarowe o dopuszczalnej masie: a) powyżej 3,5 tony do 5,5 tony włącznie – 485 zł b) powyżej 5,5 tony do 9 ton włącznie – 686 zł c) powyżej 9 ton i poniżej 12 ton 915 zł Rada postanowiła zmienić też opłatę targową pobieraną za korzystanie z targowiska. W stosunku do tego roku opłaty wzrosły o wskaźnik inflacji czyli o 4,2%. Przykładowo za sprzedaż ze stoisk o powierzchni do 6m2 trzeba będzie zapłacić 6,76 zł dziennie, a od 6m2-12 m2 11,92 zł.
dees

iedy rozpoczęto budowę domów na osiedlu Klasztornym, wszystko wyglądało różowo. Były nowe tereny, były obietnice ich szybkiego uzbrojenia. Były wreszcie w budżecie miasta pieniądze na budowę instalacji kanalizacyjnej. Kiedy w roku 2007 budowa kanalizacji nie została rozpoczęta, radni, dbając o mieszkańców, przesunęli niewykorzystane pieniądze na rok bieżący. Ten ma się już ku końcowi, a budowa nadal nie ruszyła. Mieszkańcy cierpliwie czekali. Do czasu, aż dowiedzieli się od radnych, że w projekcie przyszłorocz-

K

nego budżetu, jaki został przedstawiony radnym, burmistrz nie przewidział żadnych wydatków związanych z budową kanalizacji. Oznaczało to, że inwestycja została zaniechana. Wśród właścicieli domów zawrzało. Budynki na obrzeżu osiedla mają przyłącza do starej kanalizacji burzowej. Te położone dalej są jej pozbawione. W efekcie nie można zakończyć budowy, a tym samym zamieszkać w gotowych już domach. Cierpliwość właścicieli się wyczerpała. Zaczęli zabiegać o spotkanie z burmistrzem. Ten wreszcie zaprosił ich do urzędu. Mieszkańcy

poprosili także radnych, aby z nimi na to spotkanie poszli. - Trudno zrozumieć irytację burmistrza, kiedy zobaczył nas wśród gości w urzędzie – powiedział Jerzy Sztaba, wiceprzewodniczący rady miasta. – Próbował nas wyrzucić z sali, ale mu się to nie udało. Także mieszkańcy nie chcieli iść sami na spotkanie z szefem miasta do jego gabinetu. W końcu z dużą niechęcią, ale zgodził się na wspólna rozmowę. Burmistrz tłumaczył ścinawianom, że nie jest w stanie wyegzekwować wszystkich potrzebnych dokumentów od osoby, która opra-

cowuje projekt inwestycji. I to opóźnia uzyskanie pozwolenia na budowę. Burmistrz zaproponował budowę… szamb. - To oburzające – mówi Jadwiga Celińska (imię i nazwisko zmienione) z tego osiedla. – Wcześniej musieliśmy przerabiać nasze projekty gdyż starostwo uznało, że szamba są na tym terenie niedozwolone. I teraz burmistrz proponuje nam działania niezgodne z prawem. Mamy XXI wiek – gmina ma obowiązek wybudować kanalizację. Mieszkańcy zarzucili burmistrzowi niechęć w realizacji tej inwestycji. Padały rozmaite zarzuty, generalnie jednak ścinawianie mieli szefowi miasta za złe brak zdecydowanej postawy i lekceważenie ich potrzeb. - To my jesteśmy wyborcami i należy nam się szacunek – mówi Celińska.- Ileż można czekać? Opieszałość burmistrza jest skandaliczna. Tłumaczenie, że ktoś czegoś zaniedbał w ogóle nas nie obchodzi – to burmistrz ma obowiązek tak zorganizować pracę, żeby inwestycje były realizowane zgodnie z planem. I jeszcze jedno. Na pewno nie pozwolimy, żeby burmistrz rozpoczął budowę kanalizacji przy ul. Legnickiej zanim nie wybuduje jej u nas. - Bez względu na wszystko, przeznaczymy 770 tys. zł na budowę kanalizacji gdyż wiemy jak to ważna inwestycja powiedział Jerzy Sztaba. – Oczywiście realizacja nadal będzie należała do burmistrza, to on jest organem wykonawczym. Mam nadzieję, że mieszkańcy będą zadowoleni z naszych działań, a w końcu także z działań burmistrza. Dwugodzinna debata przyniosła oczekiwany skutek. Burmistrz zobowiązał się pozyskać niezbędne do rozpoczęcia budowy dokumenty. I to jeszcze w tym roku. Właściciele budynków postanowili raz jeszcze zaufać włodarzowi miasta i poczekać na realizację obietnic. Krótko poczekać.

Nowe stawki podatków i zmiany w tegorocznym budżecie to główne tematy ostatniej sesji.

J Z POlICYjNYCh RAPORtóW
 LISOWICE. Prawie cztery promile alkoholu miał w organizmie kierowca ciężarówki, którego zatrzymano 7 listopada na trasie między Ścinawa a Lisowicami. Mężczyzna, prowadząc samochód całą szerokością jezdni, zmusił do zjechania na pobocze jadącego z naprzeciwko passata. Kierowca volkswagena zawrócił i ruszył w pościg za piratem, ale ten po kilku kilometrach sam zatrzymał pojazd. Z relacji świadka wynika, że próby nawiązania kontaktu z mężczyzną z ciężarówki był niemożliwy, ponieważ mógł tylko… bełkotać. Wezwani na miejsce policjanci zbadali poziom alkoholu w organizmie 28-letniego mężczyzny, a następnie odwieźli do aresztu. (oprac. mb) 

RĘSZÓW Nowa droga na Lubin

Ruszają prace
Rozpoczyna się długo oczekiwana przez mieszkańców budowa drogi z Ręszowa do Siedlec. Inwestycja jest realizowana w ramach wieloletniego planu powiatu. W tym roku prace obejmą 600-metrowy odcinek drogi i będą polegały na odnowieniu nawierzchni (metodą recyklingu, czyli stabilizacji gruntu). W przyszłym roku – odnowiona zo-

J EChA NAsZYCh PuBlIkACjI

stanie pozostała część, a na całości zostanie położony asfaltowy dywanik. Wykonawcą robót jest legnicka spółka ABM POL-DRÓG. Koszt inwestycji, to ok. 500 tys. zł. Z powodu rozpoczynających się prac remontowany odcinek do 22 grudnia 2008 r. będzie zamknięty dla ruchu kołowego. Dojazd do Ręszowa będzie możliwy od strony Ścinawy. (mb)

„Dyrektor poszukiwany”
Nieprawdziwe są następujące stwierdzenia, zawarte w artykule prasowym, podpisanym (mb), zamieszczonym w numerze 8 (15), iż „Ścinawski Ośrodek Kultury od tygodni nie ma szefa. Poprzedni, Lech Łuczak, w niespełna rok po objęciu funkcji złożył wypowiedzenie”. W rzeczywistości bowiem dopiero z dniem 6 października 2008 r. Pan Lech Łuczak przestał pełnić funkcje Dyrektora Ośrodka. Rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło przez odwołanie w wyniku obustronnego porozumienia stron, a nie przez jednostronne oświadczenie woli pracownika. Informuję również, że piastował on swoją funkcję niespełna półtorej roku (od 18 kwietnia 2007 r.) Burmistrz
Andrzej holdenmajer

FOT. K. OLSZOWIAK

Ten widok drogi, łączącej wieś z Lubinem niebawem przejdzie do historii.

„Zadanie, które czeka na wykonanie” Nieprawdziwe są następujące stwierdzenia zawarte w artykule prasowym, zamieszczonym w numerze 8 (15), iż: 1) „G.EN. Gaz żądał 11 mln – powiedział burmistrz Andrzej Holdenmajer. – Dziwne, że w 2003 r. inwestycja się im opłacała, a nagle mówią o nieopłacalności”. W rzeczywistości bowiem burmistrz powoływał się na rok 2006; 2) „Proponowaliśmy burmistrzowi, żeby odsyłał do nas takich klientów, ale mimo jego zapewnień, że są – nikt zainteresowany się nie zgłosił – oznajmił Lipiec”. W rzeczywistości burmistrz wskazywał firmę TERRBUD oraz spółkę CHEMIPROJEKT Sp. z o.o.; 3) „Andrzej Holdenmajer myśli o biegnącym za Odrą rurociągu z Karlina, dwa kilometry od Jemielna”. W rzeczywistości w Karlinie nie ma rurociągu, a jedynie mieści się tam firma związana z dostawą gazu. Burmistrz
Andrzej holdenmajer

Od Redakcji: Mówiąc o tym, że „nikt taki się nie zgłosił” p. Jaromir Lipiec miał na myśli klienta znaczącego, który byłby zainteresowany kupnem dużej ilości gazu. I takiego miałam na myśli pisząc artykuł i cytując wypowiedź członka zarządu spółki G.EN Gaz. Jak nam powiedział, to właśnie z takim klientem firma G.EN. Gaz była skłonna podpisać nawet tzw. twardą umowę przyłączeniową (niewywiązanie się z niej oznaczałoby płacenie kar). Kończąc tę kwestię, pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jedną wypowiedź: – Terrbud to klient mały, zapewniał odbiór 100 tys. m sześciennych, więc o czym pan burmistrz mówi?
Mirosława Bożyńska

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

gmina

Lubin 
LUBIN Po sesji rady gminy
Jeszcze w tym roku pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej otrzymają wyższe wynagrodzenie – tak zadecydowali radni na ostatniej sesji.

7 

SZKLARY GÓRNE Regionalny Turniej Tenisa Stołowego

W pojedynkę i w deblu 
Mirosława Bożyńska Sześć placówek z regionu legnickiego walczyło o zwycięstwo w tenisie w Szklarach Górnych. Współorganizatorem turnieju było lubińskie Powiatowe Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe.
ospodarzem imprezy był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, który także wystawił swoją drużynę. - To turniej zorganizowany wyłącznie dla wychowanków placówek kształcenia specjalnego – powiedział nam prezes LZS w powiecie lubińskim Stanisław Samiec. W stołach tenisowych stanęli zawodnicy z Legnicy, Lubina, Głogowa, Jawora, Złotoryi oraz Szklar Górnych. Wszystkim starosta Małgorzata DrygasMajka życzyła dobrych wyników, z zachowaniem zasad fair play. Grano pojedynczo w i w deblu. Tenisistów punktowano też osobno kategoriach wiekowych. W grach podwójnych dziewcząt wygrała drużyna z Legnicy, przed Szklarami i Głogowem. Wśród chłopców najlepiej wypadli gospodarze, po nich jaworzanie oraz legniczanie. Przyznano również nagrody indywidualne. Wśród dziewcząt młodszych zwyciężyła Sylwia Chrzanowska z Legnicy, wśród dziewcząt starszych – Barbara Świderska z Głogowa. Rywalizację młodszych chłopców w grze pojedynczej wygrał Marcin Chmielewski z Jawora, zaś starszych – Krzysztof Kieler z Legnicy.

Wypłaty w górę, podatki w dół
dział nam przewodniczący rady Roman Komarnicki. Podobną decyzję podjęto wobec pracowników szkół i przedszkoli oraz Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w gminie. Jednym z elementów wyRosnące koszty utrzymanagrodzenia pracowników nia wpłynęły również na dejednostek samorządu terycyzje radnych w sprawie cetorialnego – obok pensji zany skupu żyta, przyjmowanej sadniczej - jest iloczyn liczza podstawę podatku rolneby punktów ustalonych dla go. Przyjęto propozycję wójt, poszczególnych kategorii by ustaloną przez Główny zaszeregowania oraz war- Roman Urząd Statystyczny kwotę tości tego punktu w zło- Komarnicki 55,80 zł za jeden kwintal obtych. W GOPS-ie wartość ta niżyć do 30 zł. – równa 5 zł - nie zmieniała Korzystne dla mieszkańsię od dwóch lat, a najniższe wyna- ców gminy są również ustalone na grodzenie wynosiło 800 zł. przyszły rok stawki podatku od nieRadni nie tylko poparli wniosek ruchomości. Chodzi o obiekty, okreo zwiększeniu wartości punktu do 7 ślane jako „pozostałe budynki” (szozł, ale również przychylili się do py, komórki, garaże, domy letniskowniosku dyrektor placówki Broni- we), od których podatek według dosławy Dul, by podwyżka obowiązy- tychczasowych regulacji niekiedy wała już od grudnia tego roku. przewyższał opłaty za dom miesz- Nie skutkuje to dodatkowymi kalny. Teraz górne stawki dotyczące wydatkami z budżetu gminy, ponie- tych budowli obniżono do kwoty waż dyrektor zapewniła, że dyspo- 3,10 zł za metr kw., zaś stawkę podatnuje środkami, które wystarczą na ku od pozostałych gruntów – do wypłatę tych wynagrodzeń – powie- kwoty 0,18 zł za metr kw. (mb)

G

Kapitanowie tenisowych drużyn z nagrodami za uczestnictwo w turnieju. Pierwszy z prawej – Stanisłąw Samiec. (Na zdjęciu nieobecny reprezentant Lubina). 

KRAJ/LUBIN Ogólnopolski ranking gmin
Gmina Lubin zajęła 11. miejsce w kraju wśród gmin wiejskich. Ranking opublikował miesięcznik samorządowy „Wspólnota”. Przy ocenie pod uwagę brano inwestycje w rozwój infrastruktury tech-

kilkaset miejsc w górę
nicznej, realizowane w latach 20052007 – i tylko te niedotowane. Przed dwoma laty Gmina Lubin w takim samy rankingu zajmowała 480 miejsce - „awans” jest więc znaczący. I samorządowcy zawdzięczają go sobie: własnym decyzjom w sprawie remontów dróg, budowy sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, a także oczyszczalni ścieków i oświetlenia ulic. Sukces jest tym większy, że w tegorocznym rankingu spośród dolnośląskich gmin naszą wyprzedziły jedynie bogate Kobierzyce. Dodajmy, że w klasyfikacji uwzględniającej dotacje inwestycyjne lubińska gmina wiejska zajmuje 20. miejsce w kraju. W ciągu dwóch lat awansowała na tę pozycję aż z 779 miejsca.
(mb) 

RASZÓWKA Po naukach na odległość
Aż 59 osób ukończyło kursy w Centrum Kształcenia na Odległość na Wsiach w Raszówce. Jak się dowiadujemy, uczestnicy internetowych lekcji pobierali nauki na kilku kursach, a rekordziści – nawet w kilkunastu. Wszystkim uroczyście wręczono certyfikaty. - Pomysł sprawdził się, dlatego staraliśmy się o utworzenie kolejnego Centrum w Miłoradzicach – powiedziała wójt Irena Rogowska. Uroczystość odbyła się w Gminnym Ośrodku Kultury w Raszówce

Kursanci z certyfikatami
podczas spotkania seniorów z Miłoradzic, Raszówki i Lubina. Spotkanie odbyło się od hasłem „Piosenka jest dobra na wszystko”. Wśród wielu atrakcji była wieczornica zaprezentowana przez Zespół „Leśne Echo” z Raszówki. Wiersze patriotyczne przedstawił najstarszy uczestnik uroczystości Pan Czesław Bugała z Raszowej Małej. Była też prezentacja w wykonaniu Klubu Seniora z Miłoradzic, a także wspólne śpiewanie ulubionych piosenek.
(oprac. mb) 

WROCŁAW Rozstrzygnięto konkurs wojewódzki
Jeszcze w tym roku lubińska gmina otrzyma 75 tys. zł na zakup lekkich wozów ratowniczych. Finansowe wsparcie, to wynik konkursu, organizowanego przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego pn. Poprawa bezpieczeństwa

Pieniądze dla strażaków – ochotnikom
w województwie. Mogły w nim startować gminy wiejskie i małe gminy miejskie. Dofinansowanie pokryje połowę planowanych kosztów. 75 tys. zł, jakie przyznano lubińskiej gminie, będą przeznaczone na zakup lekkich wozów strażackich. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że nasz wniosek został uwzględniony – powiedziała wójt Irena Rogowska. – Po pierwsze dlatego, że interwencji jest dużo – przez Krzeczyn wiedzie trasa kolejowa, drogą przewozi się dużo materiałów, gazów sprężonych i ciekłych. Po drugie samochód, który do tej pory służył jednostce ma już 3e1 lat. Podobne dofinansowanie – w kwocie 87 tys. zł - przyznano także gminie Rudna.
(mb) 

LUBIN W urzędzie bardziej przyjaźnie

Małe zmiany na lepsze
Powoli, ale sukcesywnie zmienia się wygląd siedziby władz gminy. W sali konferencyjnej , w której odbywają się sesje rady, zainstalowano klimatyzację, a inne pomieszczenia doczekały remontu. Urzędnikom lepiej pracować, ale i klientom łatwiej się do nich dostać. Przy wejściu do głównego budynku od niedawna działa platforma, dzięki której niepełnosprawni mieszkańcy mogą sami pokonać strome schody.
(mb)

Rozmowy o przyszłości GÓRZYCA
Stowarzyszenie Skowronków z Górzycy zaprasza 12 grudnia na publiczną debatę na temat lokalnych problemów społeczności i sołectw Krzeczyn Wielki, Krzeczyn Mały oraz Górzyca. W roli referenta wystąpi wójt Irena Rogowska, która złoży sprawozdanie ze swojej pracy i z tego, co zamierza w gminie zrobić do końca kadencji. A mieszkańcy będą mogli odnieść się do programu, zadać pytania i prosić io wyjaśnienie. – Wyboru władz samorządowych nie dokonuje się raz na cztery lata, tylko trwa on podczas całej kadencji – przekonuje Monika Erkens, jedna z inicjatorek spotkania. Przygotowano je w ramach ogólnopolskiej akcji „Masz głos, masz wybór”. Jej celem jest uświadomienie dość prostego faktu: sami odpowiadamy za los i rozwój swojej gminy - musimy tylko być aktywni. Organizatorem akcji jest Fundacja im. Stefana Batorego i Stowarzyszenie Szkoła Liderów. Spotykanie w Górzycy rozpocznie się o godz. 18.00 w tamtejszej świetlicy wiejskiej. (mb)
Fot. JaNUSZ łUCkI

Fot. MIrka BożyńSka

Wręczanie certyfikatów. Wójt Irena Rogowska dokument, potwierdzający ukończenie kursu wręczyła siedemnastu dorosłym absolwentom.

J

Z RAPORtóW stRAżY POżARNEj I POlICjI 

LUBIN/SIEDLCE Gmina przejmie opiekę nad grobem

honorowe zadanie
Mogiła polskich żołnierzy w Siedlcach nie zostanie zapomniana. Radni wyrazili zgodę na to, by gmina przejęła od państwa obowiązek należytej opieki nad grobem. Stosowne porozumienie wójt podpisze z wojewodą dolnośląskim, ten zaś dwa razy w roku przekaże pieniądze na zabezpieczenie miejsca-świadka historii Polski. Przypomnijmy, że w mogile pochowano żołnierzy kampanii wrześniowej, którzy przebywali w Siedlcach jako jeńcy wojenni. Na zdjęciu obok: pierwsza po latach powiatowa uroczystość przy mogile z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej, 1 września 2008 r.
(mb)

FOT. DARIUSZ SZYMACHA

 OBORA, 26.11. Tragiczny wypadek – tragiczny wypadek na drodze. Jadący w stronę Lubina volkswagen potrącił pieszego na wysokości przystanku autobusowego. 46-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.  KRZECZYN WIELKI, 18.11. Nieznany sprawca próbował ukraść… dąb na jednej z posesji. Chciał ściąć drzewo, ale został spłoszony przez stróża. Drewno warte było ok. 300 zł.  WIERCIEŃ, 11.11. Pożar sadzy w kominie w budynku jednorodzinnym. Przyczyną – nieczyszczony przewód kominowy.  CHRÓSTNIK, 10.11. Konie przyczyną wypadku. Około północy trzy zwierzęta wyrwały się właścicielowi i wbiegły na drogę – wprost pod nadjeżdżające auto. Kierowca dostawczego mercedesa w ciężkim stanie trafił do szpitala. Jego rodzina może, jak się dowiedzieliśmy, wytoczyć właścicielowi koni sprawę z powództwa cywilnego, postępowanie prokuratorskie bowiem zostało umorzone. Mimo, że zdarzeń z udziałem koni należących do tego samego człowieka było więcej. Kilkakrotnie za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierząt był upominany, a tydzień przed wypadkiem – ukarany mandatem. Oficjalnie będzie jednak tylko obwiniony za wykroczenie.
(oprac. mb)

8  POWIAT Miliony na nowe drogi, ulice i chodniki w powiecie lubińskim

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

Drogowa rewolucja
WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA

Takiego rozmachu inwestycyjnego w powiecie jeszcze nie było. Roboty ruszyły na najważniejszych ulicach Lubina, a kolejne projekty już czekają na realizację. Rudna wreszcie będzie miała obwodnicę, a przez most na Odrze zyskamy nowe połączenie z Wielkopolską.

J ulICE lEŚNA I PIŁsuDskIEGO
go samorządu nie przeznaczono tyle pieniędzy na jedną inwestycję, ale zdajemy sobie sprawę, że po wielu latach zaniedbań należy jak najszybciej je wyremontować. Mimo tego, że Urząd Marszałkowski obiecał dofinansowanie inwestycji, nie czekano na dotację, remont rozpoczęto ze środków własnych. – Budujemy drogi, mosty za pieniądze starosty, nie czekamy na dofinansowanie, jak robi prezydent miasta – powiedział Mirosław Gojdź. – Chociaż nie ukrywam, że każda pomoc się przyda i oczekujemy, że prezydent dotrzyma słowa i wesprze naszą inwestycją tak, jak przyrzekał: w wysokości 25% jej wartości. Pieniędzy nie powinno więc zabraknąć tym bardziej, że istnieje szansa na dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Złożony przez powiat wniosek został bardzo wysoko oceniony podczas wstępnej selekcji. Dofinansowanie pokryłoby połowę poniesionych nakładów na tę inwestycję. Droga, będąca alternatywą dla kierowców jadących od strony Legnicy do Wrocławia, za kilkanaście miesięcy zmieni swój wygląd. Lubinianie czekali na to od ponad 20 lat. (mb)

J ulICA hutNICZA

FOT. DARIUSZ SZYMACHA

Na rozpoczęcie remontu Piłsudskiego stawili się przedstawiciele, starostwa, Zarządu Dróg Powiatowych oraz wykonawcy z firmy Instal. Lubin. Na zdjęciu: członkowie zarządu powiatu (od lewej): Piotr Czekajło, Małgorzata Drygas-Majka oraz Mirosław Gojdź.
Symbolicznym „wbiciem łopaty” w ostatnim tygodniu listopada rozpoczęła się przebudowa ulic Leśnej i Piłsudskiego. Realizacja inwestycji potrwa dwa lata. Remont tej ważnej drogi powiatowej rozpoczęto od przebudowy drogi wylotowej na Osiek. Kilkaset metrów drogi zyska nową kanalizację deszczową, pobocza i nawierzchnię. Wyremontowana i przebudowana zostanie ul Leśna i oba pasy ul. Piłsudskiego. Całość będzie gotowa za dwa lata. Koszt przebudowy jest bardzo wysoki: 26 mln zł. - To rekordowa kwota – powiedział Mirosław Gojdź, zastępca starosty ds. infrastruktury drogowej. - Jeszcze nigdy w historii lubińskie-

Wyremontowana ulica Hutnicza będzie pierwszym ukończonym elementem obwodnicy Lubina.
też remontować kładkę - powiedział Aleksander Nowak. Wykonawca odnowi konstrukcję nośną kładki, wymieni barierki i nawierzchnię, a także przebuduje schoInwestycja ma kosztować 15 mln dy. zł - właśnie taką kwotę zastępca staW ramach robót powstaną nowe rosty Mirosław Gojdź symbolicznie chodniki, oświetlenie, sygnalizacja przekazał wykonawcy, ogłaszając świetlna, ścieżki rowerowe będą rozpoczęcie remontu ulicy Hutniczej przebudowane, a wjazdy i wyjazdy - spółce ABM. Łopaty wbito przy na Hutniczą skorygowane. - Mamy też jeszcze jedną dobrą skrzyżowaniu z ulicą Niepodległości. wiadomość: przy okazji tego remon- Rozbieramy 130-metrowy odci- tu, od strony ulicy Topolowej, postawimy ekrany akustyczne nek po to, żeby obniżyć niwyjawił Mirosław Gojdź i weletę łuku pionowego, czyli poprawić widoczność dodał: - Będą to pierwsze w kierowcy jadącego samopowiecie i pierwsze w Lubichodem osobowym - wyjaśnie ekrany i mam nadzieję, nił nam prezes spółki ABM że poprawią komfort życia Pol-Dróg Aleksander Nolubinian, mieszkających wak (na zdjęciu po prawej). przy tak ruchliwej drodze. - Wszystko obniżamy o ok. Aleksander Niestety, remont nie 40 cm, łącznie ze znajdujący- Nowak uwzględnia przebudowy (i mi się urządzeniami, jak kapodniesienia) wiaduktu konalizacja. lejowego przy wjeździe w Do końca tego roku firma miała Hutniczą od strony Skłodowskiejwykonać obie jezdnie na tym 130-me- Curie. trowym odcinku. Terminy siłą rze- Chociaż są pieniądze unijne na czy zmieniły się, gdy trzeba było takie inwestycje, to nie mogliśmy się unieważnić pierwszy przetarg na o nie starać, ponieważ powiat nie jest wykonawstwo i ogłosić drugi. właścicielem wiaduktu. To własność - Ponieważ mamy mało czasu, a spółki Pol-Miedź Trans - powiedział nie chcę w grudniu kłaść warstwy Gojdź. - Ale ponieważ mamy umościernej, dokonaliśmy korekty orga- wę z KGHM na wykonywanie inwenizacji ruchu tymczasowego i naj- stycji wspólnych, jest szansa, że w raprawdopodobniej zamkniemy całą mach rozbudowy zbiornika „Żelajezdnię - aż do ulicy Jana Pawła II - zny Most” spółka wpisze też w komzdejmiemy starą warstwę i dopuści- petencje przebudowę wiaduktu. my do ruchu. W tym roku będziemy Rozmawiamy na ten temat.
(mb)

Przebudowa zaczęła się zaledwie w tydzień po rozstrzygnięciu przetargu przez powiat. Za dwa lata ulica będzie jak nowa.

J MOst W RADOsZYCACh
Samorząd województwa na inwestycje drogowe w zagłębiu miedziowym przeznaczył 189 mln zł. Pieniądze wystarczą nie tylko na budowę mostu na Odrze, ale również na drogi dojazdowe – poinformował wicemarszałek Piotr Borys. Procedury, związane z ogłoszeniem przetargu na budowę przeprawy na Odrze mają ruszyć w grudniu. Most połączy brzegi rzeki w okolicy Radoszyc (gm. Rudna) i Ciechanowa (gm. Góra). - Potrzeby inwestycyjne w regionie są jednak znacznie większe – powiedział wicemarszałek województwa Piotr Borys. – Jeżeli chcemy szybko się rozwijać, jeżeli chcemy wyprzedzić inne województwa musimy inwestować w drogi. Uchwalony przez radnych Sejmiku nowy wieloletni plan inwestycyjny przewiduje zwiększenie nakładów na ten cel o kwotę pół miliarda złotych. W sumie, w ciągu najbliższych sześciu lat samorząd Dolnego Śląska wyda na drogi 4 mld 800 mln zł. Pieniądze będą przeznaczone nie tylko na budowę mostów ale również na nowe obwodnice i drogi tranzytowe. - Cały „worek” tych inwestycji dotyczy dróg w zagłębiu miedziowym, na łączną kwotę 189 mln zł – powiedział Borys. – Wszystko po to, by udrożnić tranzyt z północy na południe w tej części województwa. Równolegle z budową mostu ma ruszyć budowa dróg dojazdowych: na odcinku Lubin-Rudna-Ciechanów (z wyprowadzeniem ruchu tranzytowego już od Lubina) – na ten cel przeznaczono 60 mln zł oraz na odcinku od mostu w Ciechanowie w kierunku Góry – za 40 mln zł. Na sam most na Odrze przeznaczono 89 mln zł. - Tak wielkich pieniędzy z zewnątrz na drogi nie było od zakoń-

Powiat Lubiński będzie współpracować z Gminą Rudna przy realizacji budowy drogi. Partnerski projekt ma służyć poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, zwiększeniu dostępności dróg publicznych i mobilności mieszkańców, a także zapewnić jak najkrótsze połączenie komunikacyjne pomiędzy siedzibą gminy a miejscowościami położonymi na jej wschodnich obrzeżach. Inwestycja dotyczy budowy drogi między wsiami Brodów i Radomiłów, która będzie łączyć drogi powiatowe nr 1206 z drogami nr 1209 i 1210. Porozumienie o współpracy podpisali wójt Władysław Bigus i skarbnik gminy Joanna Herbut oraz starosta Małgorzata Drygas-Majka i zastępca starosty ds. promocji i infrastruktury Mirosław Gojdź.

Razem z Rudną

Projektowany most na Odrze wraz z dojazdami.
czenia drugiej wojny światowej – powiedział zastępca starosty lubińskiego Mirosław Gojdź, dodając, że powiat w ciągu dwóch najbliższych lat wyda na ten cel ok. 200 mln zł. - To są bardzo dobre informacje dla naszych mieszkańców – powiedział Bernard Langner z urzędu gminy w Rudnej. – Mieszkańcy Rudnej od dawna czekają na obwodnicę z prawdziwego zdarzenia, która wreszcie zatrzyma ruch samochodów ciężarowych przez tę miejscowość. Ilość aut na drogach, również osobowych, z roku na rok jest coraz większa, a przez Rudną skracają sobie drogę dodatkowo ciężarówki jadące do lub z walcowni w Orsku. Za kilka lat będą omijać Rudną, bo do przeprawy z Orska będą mieć kilka kilometrów. (mb)

Piotr Borys na mapie powiatu pokazuje planowane inwestycje drogowe. Obok, po prawej Bernard Langner.

Jeszcze w tym roku zostaną usunięte koleiny na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu w Lubinie – ulic Piłsudskiego i Paderewskiego. Jak wynika z pisma, które w ostatnich dniach nadeszło do starostwa z głogowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przed końcem grudnia zostanie również wybudowana sygnalizacja na przejściu dla pieszych w Chróstniku (ciąg drogi nr 3). - W planie na 2009 r. uwzględniliśmy opracowanie projektu na budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu dróg nr 3 i 36 – poinformował zastępca dyrektora oddziału GDDKiA Jacek Oszytko. Jeśli w ślad za planami pójdą też pieniądze, to już za dwa lata ruchem przy wyjeździe na dwupasmówkę w pobliżu Castoramy będą kierować światła. (mb)

Wieści z Dyrekcji

Łopaty poszły w ruch.

Fot. MIrka BożyńSka

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

9
J OPINIE RADNYCh 
FRANCISZEK
WOJTYCZKA, RADNY
Nie znam szczegółów problematyki i dlatego nie chcę się wypowiadać w tej sprawie. 

LUBIN Po kontroli NIK w MPWiK włos jeży się na głowie

Oni wydają, my płacimy 
Dariusz Szymacha Nielegalne udzielanie pożyczek i poręczeń majątkowych, naruszenie przepisów dotyczących zamówień publicznych przy realizacji systemu informatycznego, to główne zarzuty postawione przez NIK miejskiej spółce.

WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA

N

ajwyższa Izba Kontroli przeprowadziła szereg kontroli w Urzędzie Miejskim i spółkach miejskich. Wszędzie stwierdzono mniejsze lub większe nieprawidłowości. NIK złożyła do prokuratury doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta miasta, prezesa LSI oraz prezesa nieistniejącego już ZGM. W prokuraturze toczą się śledztwa mające wyjaśnić, czy przestępstwa popełniono. Najdłużej czekano na wnioski z kontroli Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Opublikowane właśnie wystąpienie pokontrolne potwierdza to, o czym pogłoski krążyły od dawna: w MPWiK źle się działo. Na początek dobra wiadomość: NIK pozytywnie oceniła realizację zadań z zakresu przygotowania i przedłożenia wniosków o ustalenie taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków. I na tym koniec pozytywów. Już na początku w wystąpieniu pokontrolnym czytamy: „Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działania Spółki w latach 2004-2007 (I półr.) związane z informatyzacją, w związku z wydatkowaniem środków finansowych na ten cel z naruszeniem przepisów dotyczących zamówień publicznych i w wysokości przekraczającej ceny rynkowe. Ocena negatywna dotyczy również podejmowanej nielegalnie działalności związanej z udzielaniem pożyczek i poręczeń majątkowych, niosącej dodatkowo nieuzasadnione, wysokie ryzyko gospodarcze w związku z brakiem należytego przygotowania Spółki do realizacji czynności mających charakter parabankowy.” Rozwinięcie powyższych stwierdzeń powoduje, że włos się na głowie jeży.

kowicie nielegalna. Podzielono zamówienie na 12 części i każdą z nich potraktowano jako osobne zlecenie. Pozwoliło to na uniknięcie wymogów PZP, m.in. co do konieczności umieszczania ogłoszeń o przetargach w Biuletynie Urzędu Zamówień Publicznych i w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Doprowadziło to do wielu nieprawidłowości. Spółkę, która miała wprowadzać ZSI wybrano na przykład po przetargu, który był ogłoszony jakoby w Internecie i… tablicach ogłoszeń MPWiK. Jakoby, gdyż… nie ma żadnej dokumentacji, że takie ogłoszenia były. W rezultacie w przetargu wzięła udział jedna firma (nazwijmy ją Firmą X) oferując wykonanie umowy za 119 tys. zł. I, oczywiście, przetarg wygrała. Zawarto z Firmą X kolejnych 11 umów, rozszerzając zamówienie do kwoty 2,7 mln zł, czyli 23 razy większej od pierwotnego zlecenia! Oczywiście umowy zawierano już bez przetargów. I tak naprawdę nie wiadomo, jaki zakres i rodzaj czynności zrealizowała Firma X w ramach wdrożenia nabytych przez MPWiK systemów informatycznych. Nie wiadomo, gdyż dokumentacja tych czynności… zaginęła. To dość szczęśliwy przypadek dla MPWiK gdyż uniemożliwia ocenę zasadności i rynkowej wartości tych wydatków. Nasuwają się liczne pytania: dlaczego Firma X? Dlaczego tylko jedna firma? Kto jest właścicielem Firmy X? Dlaczego nie szukano innych firm by obniżyć koszty? Kto wyraził zgodę na takie łamanie procedur? Kto zaniedbał kontroli MPWiK po to, by nie dopuścić do takich nieprawidłowości? No, i najważniejsze: kto tak naprawdę zarobił na informatyzacji miejskiej spółki?

że ceny były zawyżone co najmniej o pół miliona zł. Mało tego, kierownik ustalał w specyfikacji zamówienia dokładnie takie parametry oprogramowanie, jakie potem były przedstawiane przez Firmę X. I znowu pytania: Czy możliwe jest, aby nikt z zarządu MPWiK nie wiedział o współpracy kierownika działu z firmą produkującą oprogramowanie? Kto wydał na to zgodę? Czy, a jeśli tak, to komu zależało, aby kierownik działu był jednocześnie wykonawcą oprogramowania? I ponownie: kto na tym zarobił?

ności. I nawet nie zająknie się, że jest to działalność nielegalna, gdyż MPWiK nie miało prawa działać jako bank czy kasa pożyczkowa. Wszyscy płacimy za wodę i ścieki na to mają iść nasze pieniądze, a nie na robienie interesów. Tym bardziej nielegalnych, a więc podejrzanych interesów. Tak samo sądzi NIK. Zauważa, że MPWiK została powołana do wypełniania zadań użyteczności publicznej w zakresie zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków i tylko do tych celów. 

MAREK BUBNOWSKI, PRZEWODNICZĄCY RADY MIEJSKIEJ
W sposób jednoznaczny otrzymaliśmy odpowiedź na pytanie dlaczego od kilku lat prezydent nie chce przedstawiać radnym propozycji zmiany stawek za wodę i odprowadzanie ścieków, tylko stosuje różnego rodzaju sztuczki by je wprowadzić. Krótko mówiąc: ta rozrzutność ma odzwierciedlenie w stawkach za wodę. Oczywiście prezes MPWiK tłumaczy, że mamy najniższą cenę za wodę w okolicy. A ja mówię: i co z tego? Przecież mogłaby być jeszcze niższa. Czy my musimy gonić tych najdroższych? Może powinniśmy gonić tych najtańszych?

Potrzebujesz poręczenia? MPWiK ci pomoże
To także nie żart. MPWiK było dobrym (bo bogatym) wujkiem i poręczało np. kontrakty handlowe. Najbardziej spektakularnym było poręczenie do kwoty 5 mln zł w ramach dodatkowego zabezpieczenie kontraktu zawartego przez LSI na budowę salonu Mercedesa. W konsekwencji MPWiK zostało objęte pozwem sądowym z żądaniem zapłaty kar umownych na kwotę prawie 2,5 mln zł. Naraziło to na stratę firmę, a w konsekwencji wszystkich odbiorców wody, gdyż wszelkie straty będą musiały zostać pokryte z przychodów, a więc opłat za wodę i ścieki. Jak duży wpływ na wiarygodność firmy miało udzielanie takich poręczeń mówi fakt zatajenia przed bankami informacji o jego udzieleniu. W 2005 r. przeprowadzano przetarg mający na celu wyłonienie banku współfinansującego jeden z projektów inwestycyjnych. Zarząd MPWiK złożył oświadczenie zainteresowanym bankom, że firma nie udzielała żadnych poręczeń, mimo, że 5mln zł już wtedy istniało poręczenie, o którym wspominaliśmy wyżej. Działanie takie, posiadające znamiona poświadczenia nieprawdy, mogło mieć wpływ na warunki udzielenia kredytu - w tym wysokości oprocentowania. O tym, że poręczeń majątkowych nie ujmowano w ewidencji księgowej nie warto już nawet wspominać. Komentarzem do kontroli niech będą słowa rzecznika Najwyższej Izby Kontroli, Błażeja Torańskiego. Zapytany o konsekwencje powiedział: - Przygotowujemy wniosek do prokuratury. O tym kogo, czego, i w jakim zakresie będzie dotyczył wniosek, nie chciał jeszcze mówić. Zapewne odpowiedzialnością zostanie obarczony zarząd MPWiK. Jedno jest pewne: lista podejrzanych o zaniedbania w gospodarowaniu mieniem komunalnym wydłuża się. Kto jeszcze się na niej znajdzie? I jeszcze jeden fakt, który wiele mówi o podejściu do problemu przedstawiciela właściciela, czyli prezydenta miasta. Już po opublikowaniu raportu NIK przyznał prezesowi MPWiK roczna nagrodę w wysokości, około 52 tys. zł. brutto.

Dziurawe zabezpieczenia
Za jedyne 118 tys. zł MPWiK kupiła od kontrahenta zagranicznego (nazwijmy go Firmą Y) system zabezpieczeń danych, zasobów informatycznych i transakcji. NIK ocenia, że był to wydatek nieuzasadniony. Biegły stwierdził bowiem, że pożądany efekt można było uzyskać stosując zabezpieczenia sprzętowe oferowane przez standardowe komputery PC w postaci m.in. haseł własnych, czytników linii papilarnych oraz przez odpowiednie rozwiązania organizacyjne. Mało tego. Nabyty system przeznaczony był dla dużych korporacji i próba jego adaptacji na potrzeby MPWiK nie powiodła się: przy ograniczonej liczbie stanowisk pozostawiono wiele miejsc dostępowych bez jakichkolwiek zabezpieczeń. I tego mało. Wspomniany już kierownik działu informatyki, bezpośrednio po rozstrzygnięciu przetargu, rozpoczął… współpracę gospodarczą z Firmą Y. Urząd Skarbowy potwierdził „przepływy finansowe” między tymi podmiotami. Kto? Dlaczego? Za czyją zgodą? Z czyją korzyścią? 

ANDRZEJ GÓRZYńSKI, RADNY
Nie czytałem protokołu NIK i nie mogę wobec tego komentować sprawy. 

PAWEŁ NIEWODNICZAńSKI,
RADNY
Protokół NIK wykazał olbrzymi wydatek związany z informatyzacją MPWiK. Miliony złotych wydane na ten cel w sposób istotny wpływają na cenę wody. Bije to w kieszenie mieszkańców Lubina. To jest sytuacja dramatyczna. Przerażająco demoralizujące jest też to, że kiedy protokół mówi o nielegalnych działaniach polegających na pożyczaniu pieniędzy, prezes MPWiK szczyci się tym, że właśnie na takich działaniach zarabiał. To jakby chwalić mafię: co z tego, że nielegalna jeśli zarabia.

Biznes informatyka
We wszystkich postępowaniach dotyczących zamówień uczestniczył kierownik Działu Informatyki MPWiK. Niby nic dziwnego, bo właśnie taki fachowiec powinien brać udział w pracach komisji przetargowej (był jej przewodniczącym). Ale okazało się , że ten sam człowiek współpracował z podwykonawcą Firmy X i wykonywał za wynagrodzeniem część prac związanych z oprogramowaniem, które potem… kupowało MPWiK. A więc polecał niejako kupno własnego produktu. Dodajmy drogie oprogramowanie. Biegli ustalili bowiem,

Komputeryzacja Spółki
W latach 2004-2007 MPWiK gwałtownie się informatyzowało. Gwałtownie, gdyż w tym czasie zakupiono komputery o wartości ponad pół miliona zł. Do sprawnego zarządzania całą siecią potrzebne było odpowiednie oprogramowanie. Nazwano je Zintegrowanym Systemem Informatycznym i zakupiono oraz wdrożono za kwotę ponadpięciokrotnie wyższą, niż komputery, za prawie 2,5 mln zł. Zlekceważono przy tym Ustawę Prawo Zamówień Publicznych. Sztuczka, którą zastosowano była prosta. I cał-

Potrzebujesz gotówki? MPWiK ci pomoże
To nie żart. NIK stwierdziła, że MPWiK udzielało pożyczek... osobom fizycznym. Można było pożyczyć do 4000 zł na okres do 8 miesięcy. Firmy miały jeszcze lepiej. Mogły zadłużyć się na kwotę od 50 tys. do 480 tys. z terminem spłaty sięgającym nawet 3,5 roku. Pożyczki były oprocentowane. Prezes MPWiK uważa, że to był świetny biznes. Mówi, że pieniądze były pożyczane na procent większy od lokat, a więc firma na tym zarabiała. Ale nie mówi o ryzyku takiej działal- 

ROMAN ROZMYSŁOWSKI, RADNY
Bardzo się cieszę, że NIK skontrolował MPWiK gdyż radni nigdy nie mieliby możliwości dokonać takiej kontroli w tym zakresie i wykryć nieprawidłowości. To, że one istnieją nie było dla mnie niespodzianką jednak zakres ich mnie przytłoczył. Są przerażające. Od dawna dziwiłem się, dlaczego taka spółka jak MPWiK, lokalny monopolista tak mocno się reklamuje w miejscowych mediach. Inne zarzuty mówią same za siebie. Podsumowując: koszty utrzymania tej spółki pokrywają wszyscy mieszkańcy Lubina. I to jest najsmutniejsze. 

KAMIL WOJNAROWSKI, RADNY
Jest to zdecydowanie niepokojący fakt. Raport NIK stwierdza, że w miejskiej spółce nie działo się dobrze. Z tego, co wiem, są przygotowywane wnioski do prokuratury i być może ta instytucja wyjaśni czy było tam popełnione przestępstwo. A mnie, jako radnego niepokoi to podwójnie. Po pierwsze Rada Miejska na komisji rewizyjnej usiłowała zająć się ta sprawą i miała utrudniany dostęp do dokumentów, a więc praca radnych jest mocno utrudniona. Po drugie, w konsekwencji nieprawidłowego zarządzania spółkami miejskimi mieszkańcy ponoszą tego konsekwencje, nie tylko za wodę i ścieki. To jest bardzo niepokojące. Rada Miejska na pewno w miarę swoich możliwości się tym zajmie.

10  LUBIN Porozumienie samorządów ponad podziałami

wydarzenia 
LUBIN Rząd płaci, dzieci malują
Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie otrzymał ponad 40 tys. zł na dodatkowe zajęcia. Pieniądze, to granty za autorski program napisany na konkurs w ramach rządowego programu wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży. Ośrodek po raz kolejny z sukcesem sięgnął więc po rządowe środki - tym razem w konkursie pn. „Żyjmy razem podziwiając świat”. Na dodatkowe zajęcia warsztaty i zajęcia artystyczno-edukacyjne MDK

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

Chcą schroniska 
Mirosława Bożyńska Szefowie 24 gmin z dziesięciu dolnośląskich powiatów podpisało w starostwie lubińskim list intencyjny w sprawie budowy schroniska dla zwierząt. Wśród sygnatariuszy nie było miasta Lubina.
Lubiński powiat od początku podjął się roli koordynatora prac, związanych z budową schroniska. Tu zlecono opracowanie koncepcji takiej placówki i organizowano spotkania zainteresowanych stron. - Chyba nikt nie ma wątpliwości, że schronisko dla zwierząt jest potrzebne – powiedziała starosta Małgorzata Drygas-Majka. - My uznaliśmy za słuszną koncepcję, by powstało na naszym terenie. Państwu pozostała przyjemność… realizacji pomysłu. Regionalne - a raczej ponadregionalne, bo obejmujące gminy od Bolesławca po Oleśnicę - schronisko dla zwierząt ma powstać na obrzeżach Szklar Górnych, na terenie do niedawna należącym do kopalni „Polkowice-Sieroszowice”. Inwestorem będzie utworzony specjalnie na to przedsięwzięcie związek komunalny gmin-sygnatariuszy Listu intencyjnego. Wielu spośród obecnych na spotkaniu w Starostwie wyrażało zdziwienie z powodu braku wśród sygnatariuszy przedstawiciela Lubina. - Dziwi mnie, że miasto nie chce skorzystać z okazji, ale nie wiem, jaka jest sytuacja z bezpańskimi psami – przyznał Wiesław Wabik. Według szacunków, na terenie Lubina rocznie odławia się 60-70 zwierząt. Są odwożone do schroniska w Dzierżoniowie, z którym urząd zawarł wieloletnią umowę. - Lubin… będzie żałować – uważa weterynarz Rober Walkowicz. – Bo w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba, miasto będzie umieszczać psy po cenie komercyjnej, czyli ok. 3000 zł. A sygnatariusze na pewno poniosą niższe koszty.

Granty na zajęcia
otrzymał 40 tys. 800 zł - a to pozwoli przygotować i zaangażować w prace 950 młodych ludzi, w tym - co ważne - niepełnosprawnych. Tymczasem w listopadzie MDK zakończył jedno z wcześniejszych przedsięwzięć: organizowaną od początku roku szkolnego wspólnie ze Strażą Miejską akcję pn. Bezpieczna droga”. Wzięło w niej udział 750 dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych powiatu l ubińskiego.
(mb) 

LUBIN Z młodzieżą o piciu
Około 2000 uczniów szkół ponadgimnazjalnych w ramach programu Bezpieczna szkołaBezpieczna ulica” wzięło udział w akcji pod hasłem „Zachowaj trzeźwy umysł”. Akcję, przeprowadzoną w Zespole Szkół nr 1 organizowała lubińska Fundacja na Rzecz Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży. W jej ramach młodzież m.in. wysłuchała prelekcji

sąd nad alkoholem
pracownika komendy policji na temat skutków picia alkoholu, obejrzała film, dotyczący profilaktyki antyalkoholowej a także uczestniczyła w spektaklu „Sąd nad alkoholem”. Na zakończenie zajęć każdy otrzymał Kartę Życia, w której wpisuje się informacje na temat zasad udzielania pomocy w razie nieszczęśliwego wypadku.
(mb)

FOT. DARIUSZ SZYMACHA

ie ma innego wyjścia – tak przystąpienie do przedsięwzięcia skomentował Maciej Borowski z Obornik Śląskich. Oborniki, to jedna z tych gmin, która dołączyła do grona zainteresowanych inwestycją w ostatnich miesiącach. – Z prostego powodu: jak mam wozić psy do Krotoszyna albo dalej, to te sto kilometrów do Lubina to jest żadna odległość. Gmina wydaje rocznie na opiekę nad bezpańskimi psami ok. 10 tys. zł. - To koszty bezpośrednie, ale jak policzyć wszystkie wykonane telefony, szukanie miejsca dla tych psów – czasem trwa to dwa tygodnie, to wyjdzie znacznie więcej –

N

Jako pierwsi podpisy pod Listem intencyjnym w sprawie budowy schroniska dla zwierząt złożyli burmistrz Prochowic Halina Kołodziejska oraz wójt gminy Rudna Władysław Bigus. Obok - gospodarz spotkania starosta lubiński Małgorzata Drygas-Majka. dodał zastępca wójta. – A przepisy są pod tym względem coraz ostrzejsze, podobnie, jak kontrola społeczna. W naszym schronisku będziemy mieć zapewniony i pobyt, i transport zwierząt – a to bardzo ważne. Podobnie oceniali pomysł budowy schroniska wszyscy przybyli do starostwa samorządowcy. - Bezpańskie psy wreszcie nie będą nam spędzać snu z oczu – powiedziała wójt gminy Jerzmanowa Alicja Serdak. – W przyszłorocznym budżecie już zabezpieczyliśmy pieniądze na ten cel, więc nie będzie też problemu z ich przekazaniem na dalsze prace. - Szansą na powodzenie naszego przedsięwzięcia jest to, że wszyscy do niego przystępują, że wszyscy chcą – zauważył wójt Grębocic Roman Jabłoński. Wkład tej gminy w budowę schroniska, to 50 tys. zł. Wielkość jest liczona od ilości mieszkańców gminy. Proporcjonalnie najwięcej będą musiały wnieść Polkowice: ok. 250 tys. zł. Pieniądze się zwrócą, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że ta gmina na bezpańskie psy wydaje rocznie dziesiątki tysięcy złotych. - Jestem pod wrażeniem, że na liście znajdzie się tyle podpisów – powiedział nam burmistrz Wiesław Wabik. – Rzadko się zdarza, by w jednej, słusznej sprawie porozumiało się aż tylu samorządowców. To sukces pani starosty, którego jej gratuluję. 

LUBIN Mała wystawa w wielkiej sprawie
W galerii „Zamkowej” otwarto wystawę uczniowskich prac, powstałych w ramach projektu pn. Międzynarodowy Szlak Tolerancji. Projekt, jak informowaliśmy we wrześniu, realizuje lubińskie stowarzyszenie Civis Europae. W ramach akcji 30 uczniów wzięło już udział w warsztatach edukacyjnych w Szklarskiej Porębie, przeprowadzono także konkurs plastyczny pn. „Nie dla dyskryminacji”. Rysunki i malunki można było obejrzeć w Galerii Zamkowa. - Pojawią się też w specjalnym albumie, który ukaże się w grudniu –

Tolerancja na sztalugach
powiedział inicjator przedsięwzięcia Mariusz Lalewicz. Z czym młodym lubinianom kojarzy się nietolerancja? - Z agresją, z brakiem szacunku dla innych, z chamskim zachowaniem – mówiły obecne na wernisażu nastolatki. W ramach Międzynarodowego Szlaku Tolerancji pod koniec miesiąca odbędzie się jeszcze jedna wystawa – prac fotograficznych i filmowych, a także konferencja edukacyjna z udziałem gości z zagranicy.
(mb)

Zapewnimy zwierzętom opiekę
- Rozmowa z zastępcą starosty ds. środowiska i edukacji Ryszardem Kabatem 
Jest pan osobą, która od początku pilotowała sprawy, związane z budową schroniska dla zwierząt. Podpisanie porozumienia to w dużej mierze pana zasługa. Możemy mówić o sukcesie? - O sukcesie naszego powiatu – zdecydowanie tak. Zebranie i przekonanie do jednego przedsięwzięcia tylu samorządowców nie zdarza się często. To powód do wielkiej satysfakcji. Choć „po drodze” nie było łatwo? - Pomysł ma brodę tak długą, jak.. święty Mikołaj. Już jakieś siedem lat temu istniała w Lubinie grupa ludzi, którzy chcieli utworzyć stowarzyszenie, które by się zajęło tą sprawą. Sygnały, że schronisko jest potrzebne zgłaszali właściciele i miłośnicy zwierząt, lekarze weterynarii, młodzież. Był to też element naszej kampanii wyborczej do samorządu. Wiosną 2007 roku zapadła decyzja, że powiat podejmie się roli koordynatora. Marek Walkowicz opracował ankietę, którą rozesłaliśmy do gmin subregionu legnickiego. Otrzymaliśmy ok. 20 zwrotnych deklaracji, w związku z czym zdecydowaliśmy się na zlecenie wykonania koncepcji funkcjonalno-użytkowej schroniska. Zadania podjęła się lubińska gmina wiejska, której na ten cel przekazaliśmy 15 tys. zł z Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska. Gminy, mimo że opieka nad bezdomnymi zwierzęta to ich ustawowy obowiązek, zaczęły się jednak wycofywać z wcześniejszych deklaracji… - Wątpliwości wynikały, jak sądzę, z samego podejścia do ustawowych zadań. Jedni na pytanie o skalę problemu bezpańskich psów twierdzą, że problemu w ogóle nie ma i nie musza ani odławiać ani wywozić zwierząt. Inni reagują tylko w razie konieczności, interwencyjnie. A jeszcze inni przyznają, że bezpańskie zwierzęta to olbrzymi kłopot, który chcieliby rozwiązać kompleksowo, w sposób stały i ciągły – a nie jednorazowo. Obawy związane były również z finansami? - Oczywiście. Wiele gmin wycofało się z projektu właśnie z powodu trudności finansowych. Przypomnę, że koszt budowy schroniska uzależniliśmy od ilości mieszkańców w danej gminie. Z początkowych 20 deklaracje podtrzymało siedem, osiem gmin. Postanowiliniemało zapłacić. A w „naszym” schronisku zapewnimy gminom kompleksową obsługę: od odłowu przez transport zwierząt, po miejsce w nowoczesnym schronisku, a w przyszłości również ich adopcję. Podpisanie porozumienia w sprawie budowy, to tak naprawdę pierwszy krok w całym przedsięwzięciu. Jaki będzie następny? - Przed nami wykonanie całościowej dokumentacji technicznej schroniska oraz uregulowanie spraw własnościowych gruntów. Trzeba także ustalić, jak rozliczać koszty funkcjonowania – zarówno schroniska, jak i samego związku. Kiedy ten związek powstanie? - Mam nadzieję, że nastąpi to na początku przyszłego roku. W grudniu ustalimy ostateczną treść statutu związku międzygminnego, który będzie inwestorem budowy schroniska. Potem stosowne uchwały muszą podjąć rady gmin. Kiedy wojewoda zatwierdzi zgodność uchwał z prawem, przystąpimy do rejestracji związku. Po wyborze władz związek przejmie całą pracę.
Rozmawiała Mirosława Bożyńska
Fot.MIrka BożyńSka

Natalia Jamrożek ze Społecznego Gimnazjum swoją pracę zatytułowała „Black, pink, white”. Przedstawia sylwetki dwóch dziewczyn, reprezentantki dwóch, rzekomo sprzecznych ze sobą młodzieżowych styli. - Ale chociaż są różne - lubią się - wyjaśniła nam autorka. 

LUBIN Dyskusja, to też sztuka
Już po raz trzeci w Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących odbyły się warsztaty, na których kilkudziesięciu uczniów ćwiczyło się w sztuce prowadzenia debaty. - Debata jest potrzebna niemal w każdej dziedzinie życia – przekonywała nauczycielka ekonomii i inicjatorka spotkania, Danuta SzaflińskaGiłyk. – Nie tylko w biznesie, ale i w szkole, i w rodzinie. Podczas warsztatów młodzież pozna zasady debatowania i podejmą próbę argumentowania swoich poglądów. - Przydają się takie ćwiczenia, bo jesteśmy lepiej przygotowani do peł-

uczyli się, jak debatować
nych wypowiedzi, uczestnicy są bardziej odważni i mają więcej argumentów w dyskusji – potwierdziła licealistka Jagoda Bundziów. O tym, jak wyglądają dyskusje uczniów na lekcjach dobrze wiedzą też nauczyciele. - Najczęściej krzyczą, wszyscy chcą mówić równocześnie – mówiły przybyłe na warsztaty opiekunki. – Nie potrafią słuchać drugiej strony i nawet, gdy upominają sami siebie, to często w niekulturalny sposób. W tym roku przedmiotem debaty, do której się przygotowywano były… wagary.
(mb)

śmy jednak nie rezygnować i rozesłaliśmy kilkadziesiąt kolejnych zaproszeń – tym razem do gmin z innych regionów naszego województwa. Wśród tych, którzy wycofali swój akces było miasto Lubin? - Żal, że Lubina nie będzie.. Myślę, że urzędnicy w magistracie podjęli świadomą decyzję, choć w perspektywie na pewno niekorzystną. W mieście odławia się kilkadziesiąt psów rocznie i wszystkich nie da się wywieźć do jednego schroniska – nawet, jeśli zawarto z jakimś umowę, to opiewa ona na określoną ilość psów. Za to, co ponad limit, trzeba

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

wydarzenia
Bezpieczeństwo w oczach dziecka LUBIN
Konkurs organizowany był pod patronatem Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Starosty Lubińskiego i wspierany przez Komendanta Powiatowego Policji w Lubinie oraz dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Legnicy. Celem konkursu było zwiększenie świadomości dzieci z zakresu otaczających ich zagrożeń; w szkole, w domu, na podwórku, na drodze, w kontaktach z obcymi oraz w Internecie. Udział w nim brały dzieci z klas I-III z całego powiatu lubińskiego. 298 bajecznie kolorowych rysunków, wyklejanek, obrazów malowanych akwarelami, pastelami i plakatówkami mogło przyprawić o zawrót głowy. Wybór zwycięzców był bardzo trudny, gdyż w każdą pracę włożono dużo serca i wysiłku. Komisja po ich przejrzeniu postanowiła wyróżnić 66 uczniów z 19 szkół. Nagrody, podczas uroczystej gali, wręczała Starosta Lubiński Małgorzata DrygasMajka, Komendant Powiatowy Policji Arkadiusz Rawski i przedstawiciel WORD w Legnicy.
dees

11 
LUBIN Sesja Rady Powiatu 

LUBIN Rodzice zastępczy poszukiwani

Czekam na mamę i tatę… 
Dariusz Szymacha Nie od dziś wiadomo, że pobyt dzieci w Domach Dziecka nie jest najlepszym rozwiązaniem wychowawczym. Na całym świecie odchodzi się od utrzymywania „biduli” na rzecz rodzin zastępczych.
środek Adopcyjno – Opiekuńczy w Lubinie rozpoczyna akcję promującą rodzinne formy opieki zastępczej w powiecie lubińskim pod hasłem „ Czekam na Mamę i Tatę…” Podstawowym zadaniem Ośrodka jest propagowanie i upowszechnianie idei rodzicielstwa zastępczego. Wszystkie działania mają na celu stworzenie jak największej liczby zastępczych środowisk rodzinnych, w których znajdą opiekę i miłość dzieci, pozbawione możliwości wychowywania się w swojej rodzinie naturalnej. Badania naukowe oraz doświadczenia twórców idei rodzicielstwa zastępczego jednoznacznie pokazują, że najlepsze warunki dla rozwoju i funkcjonowania dziecka, panują w rodzinie naturalnej lub w środowisku zbli-

O pieniądzach
235 tys. zł – tyle pieniędzy przeznaczy w przyszłym roku powiat na działania i przedsięwzięcia, przygotowane przez organizacje pozarządowe. Radni przyjęli uchwałę w tej sprawie. Do projektu uchwały zarząd przed sesja skierował autopoprawkę, która planowaną kwotę zwiększyła o 50 tys. zł. Dzięki temu w przyszłym roku wsparcie, na jakie mogą liczyć organizacje pożytku publicznego ze strony powiatu będzie takiej samej wysokości, jak w roku obecnym. Pieniądze podzielono następująco: 130 tys. zł – na upowszechnianie kultury fizycznej, sportu i turystyki, 95 tys. zł – na przedsięwzięcia w sferze nauki, kultury, sztuki, ochrony zabytków oraz opieki nad zabytkami, 10000 zł – na realizację zadań z zakresu wolontariatu, organizowania grup wsparcia i samopomocy. Do tegorocznego budżetu przyjęto również dodatkowe pieniądze z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych – w sumie 324 tys. 486 zł, z czego 152 tys. zł zostanie przeznaczone na rehabilitację społeczną, pozostała część – na rehabilitację zawodową osób niepełnosprawnych.
(mb)

O

żonym do naturalnego. Wobec zwiększającej się liczby dzieci pozbawionych opieki rodziców biologicznych, obowiązkiem i powinnością całej społeczności lokalnej jest wspieranie działań na rzecz zagwarantowania, dzieciom opuszczonym przez rodziców, możliwości wychowywania się w rodzinie i posiadania dla siebie osób kochających i wspierających. Ważne jest, aby jak najwięcej osób poparło działania Ośrodka oraz instytucji z nim współpracujących

m.in. Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, w działaniach zmierzających do pozyskania osób gotowych do objęcia opieką zastępczą dzieci tego potrzebujących. Pracownicy Ośrodka apelują do wszystkich osób, które odkryły w sobie pragnienie utworzenia rodziny zastępczej, aby się z nimi skontaktowały. Apelują do tych, które rozumieją, jak ważna dla dziecka jest możliwość posiadania kochającej rodziny i zechcą odpowiedzieć na słowa dziewczynki z plakatu: „ Czekam na Mamę i Tatę…”

J WODOCIĄGI, CZYlI J lANIE WODY W MPWIk-A W luBINIE
Bardzo dobre wieści nadeszły z ratusza: i te oficjalne, i te mniej oficjalne, żeby nie powiedzieć poufne, przekazywane pocztą pantoflową. Najpierw wiadomość bardzo dobra - były menedżer i zarządca Polskiej Miedzi pan prezes Krzysztof Skóra zgodził się na usilne prośby Pana Prezydenta Raczyńskiego zasilić szeregi pracowników lubińskich wodociągów i objął tam skromną posadkę wiceprezesa. No, jeżeli osoba zwana do niedawna najważniejszym VIP-em Zagłębia Miedziowego przyjęła taką propozycję, musi chodzić tylko o jedno. Prezydentowi zapewne leży na sercu los mieszkańców Lubina, którzy płacą za wodę jak za zboże, jakby im codziennie litry tej cennej cieczy wyciekały wszystkimi otworami. Po zatrudnieniu pana Krzysztofa Skóry odetchnęliśmy z ulgą. Teraz nastanie wodociągowy raj! Dziękujemy ci, Panie Prezydencie Raczyński i czekamy z niecierpliwością na obniżenie cen wody i ścieków! A jeżeli to nie jest możliwe, to przynajmniej na zatrzymanie pędzącego pociągu opłat, którego szaleńczy bieg z przerażeniem obserwujemy w Lubinie za Pana miłościwego panowania. Jesteśmy oszczędni, staramy się korzystać z wody z umiarem, od czasu do czasu jednak trzeba się nieco ochlapać, a rano - Pan rozumie, Panie Prezydencie - lubimy uraczyć się kawą czy herbatą. Przed pracą czym innym nie wypada, sam Pan wie. Tak więc odetchnęliśmy z ulgą, zatrudniani przez Pana Prezydenta ludzie to strzał w dziesiątkę i za to jesteśmy wdzięczni, oczekując rzecz jasna efektów w sprawie obniżek cen wody i ścieków. Proszę nie czekać na kolejne przedwyborcze obietnice, bo jesteśmy opłatami udręczeni, a teraz dodatkowo boimy się być niedomyci. Wtedy nie pomoże już lanie wody czy przecieranie oczu (niedomytych oczywiście) ze zdumienia na widok rewelacyjnych dokonań Pana Prezydenta i jego wspaniałej ekipy zarządzającej nie tylko w MPWiK-a. Na pewno przygotują zgrabnie napisaną książeczkę, wydaną oczywiście na nasz, czyli podatników koszt, informującą o swoich dokonaniach. Ale na razie poczynania tej ekipy opisała dolnośląska prasa. Panie i Panowie, no nie jest dobrze. Z raportu NIK nie wieje optymizmem, w naszym mieście źle się dzieje niczym w szekspirowskim państwie duńskim. Ale my będziemy dobrej myśli. Czekamy cierpliwie na działania władz w kwestii lania wody. Panie Prezydencie, byleby to nie była woda na młyn Pana krytyków, na których Pan się ciągle użala, że wiążą Panu ręce i nieustannie rzucają kłody pod nogi. Proszę tylko nie ogłaszać w telewizji lubińskiej, że NIK się myli, bo NIK-T w to nie uwierzy. Znudziła nam się także śpiewka, że wszystko to wina... no, wiemy czyja. Kiedy złotousty pan rzecznik prezydenta jest w dobrym nastroju, to nazywa winowajców „poprzednią ekipą” albo, jakże inteligentnie i zmyślnie, zmienia liczbę pojedynczą na mnogą. I wtedy są to “poprzednie ekipy”, bo to tak pięknie rozszerza i rozmywa krąg odpowiedzialnych za finansowe malwersacje zwane przekrętami. Kiedy zaś z niewiadomych powodów pana Krzysztofa Maja humor opuszcza, wtedy oświadcza z uroczym uśmiechem przyklejonym do twarzy, że nic mu o danej sprawie nie wiadomo. Miejmy nadzieję, że również ten uroczy uśmiech nie zawsze dobrze poinformowanego pana rzecznika łączy się tylko i wyłącznie z troską Pana Prezydenta i panów prezesów MPWiK-a o jakość firmy oraz z działaniami na rzecz obniżenia bardzo wysokich w naszym mieście cen wody i ścieków. Oby kochane wodociągi tylko zyskiwały na zatrudnianiu nowych pracowników, bo dostaną od nas lubinian ksywę: FORSOCIĄGI. Na co ta forsa? Na ten temat znajdujemy częściową odpowiedź w raporcie inspektorów NIK-u, sporządzonym po kontroli spółek w mieście Lubin. Mieście z dziurą w samym jego sercu, o czym przypomina Państwu niestrudzona obserwatorka wydarzeń małych i wielkich.
Anna Surmacz 

LUBIN Rzecznik Praw Konsumetów wśród uczniów

kupować bez ryzyka
Jan Kotapka, Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Lubinie, spotkał się z uczniami ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych. Zajęcia o tej tematyce mają przybliżyć młodzieży, jakie prawa przysługują konsumentom, jak również wskazać, jakie obowiązki wobec klientów mają sprzedawcy. W jaki sposób reklamować towary, w jaki sposób do-

Rozmawiano o węglu POLKOWICE
go, który nie będzie łatwym „łupem” dla sprzedawców. Omówił najczęściej stosowane chwyty sprzedawców, powodujących, że kupujemy bardzo dużo nie analizując własnych potrzeb i finansów. Tego typu zajęcia sprawiają że młody człowiek nie da się już tak łatwo manipulować sprzedawcy, albowiem będzie znał swoje prawa i będzie wobec sprzedających bardziej wymagający. dees Dolnośląska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Techniki w Polkowicach zorganizowała Ogólnopolską Konferencję Naukową pt. „Eksploatacja złóż nieodnawialnych w aspekcie zrównoważonego rozwoju i wymogów Unii Europejskiej”. Celem konferencji było zapoznanie szerszego gremium odbiorców z zagadnieniami zrównoważonego rozwoju regionu. Prelegenci w swoich wystąpieniach dotyczących złóż węglowych znajdujących się na naszym terenie zaprezentowali stanowisko, że kopalnia odkrywkowa nie jest jedyną alternatywą w pozyskiwaniu energii dla naszego kraju. Wskazywali, że są również inne metody, które można wykorzystać. - Z wygłoszonych referatów wynika, że istnieje szansa rozwiązania dylematu: eksploatować węgiel czy nie – powiedział uczestnik konferencji przewodniczący Rady Powiatu Edward Łagun. – Wymaga to jeszcze wielu prac badawczych, ale dobrze, że podczas ewentualnej eksploatacji złóż nie jesteśmy skazani na takie zniszczenie środowiska, jak w okolicach Bełchatowa i Turoszowa. Uczestnicy konferencji uznali, że istnieje konieczność bezpośredniego informowania mieszkańców o sprawach dotyczących przyszłości naszego regionu. Organizatorzy spotkania zaproponowali, aby uczelnia we współpracy z samorządami stała się forum w dyskusji na ten temat i zapowiedzieli następne konferencje o szansach i zagrożeniach w interesie społeczności lokalnej.
dees

chodzić swoich roszczeń, nawet przed sądem. Rzecznik omówił najczęściej zawierane umowy, formę ich zawierania oraz skutki. Porównał pojęcia gwarancji i niezgodności towaru z umową. Wyjaśnił młodzieży, kiedy możemy żądać naprawy towaru, kiedy jego wymiany, a kiedy zwrotu zapłaconej ceny lub jej obniżenia. Jan Kotapka przekazał kilka tajników tzw. świadomego konsumenta, tzn. takie- 

LUBIN Spotkanie kilku pokoleń druhen i druhów
Druhny i druhowie lubińskiego hufca ZHP oddali cześć harcerzom, którzy przez ostatnie 60 lat tworzyli i działali w tej organizacji. Uroczysta akademia odbyła się w CK Muza. Harcerstwo na ziemi lubińskiej zaczęło się w październiku 1945 r. Pierwsza drużyna nie powstała wcale w Lubinie, a w Krzeczynie Wielkim. Kilka miesięcy później w Szklarach Górnych. - Opierając się na informacjach instruktorów i działaczy harcerskich z tamtych lat można przyjąć, że w 1946 roku utworzone w Lubinie dwa hufce – męski i żeński, podlegające Komendzie Chorągwi w Legnicy. Dwa lata później powstał jeden, koedukacyjny Hufiec Lubiński – przypomniał w krótkim wystąpieniu obecny komendant Łukasz Nowicki. - Harcerstwo w ówczesnych czasach było bardzo ważną instytucją, która pomagała Polakom tworzyć nową tożsamość – stwierdziła Barbara Matuszewska, komendant Chorągwi Dolnośląskiej. – Łączy nas idea braterstwa, służby Bogu i Polsce. Jak zwykli mawiać druhny i druhowie, harcerstwa nie da się opowiedzieć i zrozumieć – trzeba je przeżyć. Ci, którzy przyszli do sali widowi-

harcerzem być każdemu wypada

Komendant Chorągwi Dolnośląskiej Barbara Matuszewska dekoruje złotą odznaką Zasłużonych dla ZHP Krzysztofa Szczepaniaka oraz Edwarda Rippela.
skowej CK Muza jakąś część swojego życia, młodości zostawili właśnie w lubińskim hufcu. Przybyli też przyjaciele hufca, dyrektorzy szkół, szefowie lubińskich placówek kultury, sponsorzy, nauczyciele, rodzice, dawni i obecni instruktorzy. Wielu wymieniono ze sceny, dziękując za okazywane wsparcie. - Są tacy, którzy potrzebują też naszej pomocy – zaapelowała druhna Antonina Buchta „Tosia”, wielka postać Hufca Lubin, która przez lata krzewiła ideę harcerstwa na terenie gminy wiejskiej. – Żyje jeszcze człowiek, który w 1946 roku zakładał harcerstwo: Józef Muszyński. To on grał nam pieśni na trąbce w Wygnańczycach, uczył hymnu, układał wspaniałe teksty. Dziś jest schorowany i samotny. ZHP jest jedną z tych organizacji, która uczestniczy zarówno w oficjalnych uroczystościach patriotycznych, ale działa również w wolontariacie, pomaga kwestować na cele charytatywne, sprząta świat, organizuje festyny i przed wigilią przynosi Betlejemskie Światło. Nigdy nie zabrakło tu ludzi chcących nieść pomoc innym. mb

Fot: MIroSława BożyńSka

12  LUBIN Coroczne podsumowanie

kultura 
LUBIN Young Americans w Lubinie

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

Tworzyć z pasją
WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA

taniec, śpiew, ruch
Po raz drugi zawitali do naszego miasta goście z USA. Young Americans istnieją od 1962 roku. Zespół liczy ponad 200 osób. Uczą młodzież w Stanach Zjednoczonych oraz w innych częściach świata. W Lubinie przeprowadzili trzydniowe warsztaty, w których udział wzięło ponad 150 uczniów ze szkół lubińskich oraz… sześć nauczycielek. Efektem był wspaniały program muzyczno-taneczny zaprezentowany przed entuzjastycznie reagująca publicznością. 

Dariusz Szymacha Jak co roku, Stowarzyszenie twórców Kultury organizuje wystawę pt. Plenery mającą na celu podsumowanie pracy twórczej artystów.

Henryk Rusewicz ( z lewej) i Mark Jaglarz ciągle omawiają swoją twórczość.

W

Galerii Centrum Miedziorytu odbył się wernisaż wystawy, na

której zaprezentowano ponad 100 prac powstałych podczas tegorocznych plenerów, organizowa-

nych przez STK. A było ich sporo. Plastycy odwiedzili Świeradów Zdrój, Chobienię, Dziewin, zamki

Grodziec i Czocha. Szczególnie ciepło wspominali pobyt na plenerze w Szklarach Górnych sfinansowany przez Starostwo Powiatowe w Lubinie. Na wystawie swoją twórczość prezentują nie tylko malarze, ale także tworzący gobeliny, haft a także fotograficy. Wystawiane obrazy powstawały w różnych technikach: olej, akwarela, rysunek i malarstwo na szkle. Także tematyka jest różnorodna tak jak różnorodne były tematy przewodnie poszczególnych plenerów. Dominuje wprawdzie krajobraz, ze szczególnym uwzględnieniem obiektów architektury, ale nie brak także marynistyki, wyobrażeń ze świata baśni oraz kwiatów. Niektórych dzieł powstałych podczas plenerów nie można było pokazać w sali wystaw. Pozostały na miejscu powstania: duże, drewniane rzeźby zdobią rynek w Chobieni i okolice muzeum w Dziewinie. - Nie chcemy zawężać tematyki naszym autorom – mówi Henryk Rusewicz, szef STK. - Ważne by powstawały prace, przez które mogą się spełnić i które będą cieszyły oczy odbiorców. Wystawa będzie czynna do połowy stycznia przyszłego roku.

Pokaz Amerykanów wprost kipiał energią… … którą przejęli lubińscy uczniowie.

FOT. D.SZYMACHA

Po pokazie nie brakło łez radości i żalu, że rozstania nadszedł czas. 

GŁOGÓW/LUBIN XII Przegląd Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej

Wyśpiewały nagrody
Dominika Biały, wokalistka ze Studia Piosenki lubińskiego MDK zdobyła grand prix w konkursie piosenki, który niedawno odbył się w Głogowie. Z nagrodami wróciły do Lubina również pozostałe lubinianki. Anna Wołoszyn wyśpiewała II miejsce w kategorii 16-18 lat, zaś Emilia Bochniarz wyróżnienie w kategorii 7-12 lat. Wszystkie piosenki w Młodzieżowym Domu Kultury szkolą głosy pod okiem instruktor Anny Piwowarczyk. (mb)

Pierwszy sukces LUBIN
Adeptki sztuki aktorskiej z lubińskiego teatru „Świerszcz” zakwalifikowały się do finału 8. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego ADAMUS w Górze. Obie recytatorki – Urszula Pleśniak i Marta Zieńkowska SA uczennicami I LO w Lubinie, obie też występują w popularnym wśród młodych lubinian Kabarecie Szemranym jak życie szemrane. Na konkurs, poświęcony twórczości Adama Mickiewicza przygotowały utwory konwencji teatralnej. Laurów nie zdobyły, ale warto odnotować, że wyróżnieniem uhonorowano uch instruktora, Tadeusza Stojka, założyciela Fabryki Kultury Cest la vie, która skupia młodych twórców z terenu miasta.
(mb)

Cóż za przyjemna chwila: odbiór głównej nagrody! 

REGION Wystawa z życia odkrywcy naszej miedzi

Barbórka inaczej
O czym Jan Wyżykowski pisał do żony w czasie, gdy szukał u nas miedzi? Unikatowe listy i zdjęcia geologa będzie można obejrzeć na wystawie, którą przygotowują jego przyjaciele z Sieroszowic. Członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Jana Wyżykowskiego działa od kilku lat - z misją, by zachować pamięć o odkrywcy polskiej miedzi oraz propagować jego dokonania. Istniejąca w Sieroszowicach Izby Pamięci niedawno

wzbogaciła się o nowe eksponaty. To prywatne zdjęcia, ordery, widokówki, legitymacje i listy, podarowane przez najbliższą rodzinę geologa. - Są wśród nich listy do żony, zawierające i intymne wyznania człowieka pracującego z dala od rodziny - powiedziała prezes stowarzyszenia Wanda Wdowiak. Wystawa zatytułowana „Tropami Jana Wyżykowskiego” przedstawia trzy okresy życia geologa: w Hanaczowie - gdzie się urodził,

Warszawie - gdzie pracował oraz w Sieroszowicach - gdzie dokonał największego odkrycia. - Chcemy w taki nieco inny sposób obchodzić barbórkę. Zapraszamy wszystkich: wycieczki szkolne na wyjazdową lekcje historii ale także mieszkańców naszego zagłębia, górników i ich rodziny - żeby poznali choć trochę życie człowieka, od którego „wszystko się zaczęło” - zachęca Janusz Olszewski. Wystawa jest czynna od 30 listopada. (mb)

Małgorzata Wójcik – anglistka, Joanna Marciniszyn – anglistka, Dagmara Toporowska – anglistka, Agata Miżdal – historyczka, Mariola Sell – anglistka i Sylwia Galuba – germanistka – nauczycielki z I LO na równi ze wszystkimi brały udział w zajęciach. 

LUBIN Na scenie i wokół sceny
5 grudnia – Mikołajki na stylowo: koncert dadzą Rychu Peja, DJ Deck oraz lubinianie z WZW; Klub Pod Muzami, godz. 20.00, bilety 20 zł. 6 grudnia Teatr Na Walizkach w spektaklu mikołajkowym dla dzieci pt. Powrót czerwonych nosów”; Klub Pod muzami, godz. 15.00, bilety 7 zł. 8 grudnia – Stare Dobre Małżeństwo; CK Muza, sala widowiskowa, godz. 19.00, bilety 35 (w dniu koncertu 40) zł. 11 grudnia – Spotkanie z ludźmi gór: Anna i Marcin Szymczakowie; Klub Pod Muzami, godz. 18.00, wstęp wolny. Lubińska Noc Kabaretowa z Grzegorzem Halama i kabaretem Neo-Nówka; godz.. 19.00, sala widowiskowa, bilety 50 zł. 12 grudnia – Konkurs kina niezależnego i sztuki wideo: pokaz zakwalifikowanych filmów; CK Muza sala kameralna, wstęp wolny. 13 grudnia – Vengo i Przyjaciele z udziałem zespołu Hamernik; CK Muza, sala widowiskowa, godz. 13.00, bilety 15 (20) zł. 14 grudnia – występ ukraińskich śpiewaków z grupy TERCJA PIKARDYJSKA; CK Muza, sala widowiskowa, godz. 18.00, bilety 25 (30) zł. 15 grudnia – spektakl Wrocławskiego Teatru Komedii, w roli „Przyjaznych dusz” gościnnie wystąpią Emilia Krakowska i Dorota kamińska; CK Muza, sala widowiskowa, godz. 19.00, bilety 20 zł. 16 grudnia – LuPA, czyli Lubińskie Prezentacje Artystyczne; Klub Pod Muzami, godz. 18.30, wstęp wolny. 17 grudnia – CZESŁAW ŚPIEWA na zaproszenie Galerii w Drukarni; sala widowiskowa CK Muza, godz. 18.00, bilety 45 zł. 19 grudnia – godz. 18.00 wernisaż „Portretowni” , wystawy portretów, których autorem jest Michał Narewski, 22-letni lubinianin, student historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim; ekspozycję można oglądać do 13 stycznia, wstęp wolny. Jazz Klub Rura zaprasza na koncert wigilijny w wykonaniu kwartetu Jacka Mielcarka; Klub Pod Muzami, godz. 20.00, wstęp wolny. (mb) 

LUBIN Młodzi przy mikrofonie

laury dla głogowianki
45 wokalistów wzięło udział w tegorocznym konkursie wokalnym pn. Scena Prezentacji Młodych. Według jurorów, najlepiej na scenie zaprezentowała swoje możliwości wokalne Ewa Olszewska z Legnicy – ona też zdobyła nagrodę główną w wysokości 1000 zł. Drugie miejsce i 400 zł przypadło Małgorzacie Cybulskiej z Legnicy, zaś miejsce trzecie (200 zł) wyśpiewała lubinianka, Elżbieta Łuszczakiewicz. Wyróżnienia otrzymali: Igor Herbut z Przemkowa, Patrycja Kamola z Legnicy oraz Marcel Lelo z Gorzycy. Wyróżnienie specjalne, ufundowane przez jurora Rafała Ratajczaka, w postaci całorocznego karnetu na koncerty w klubie Ave Cezar – otrzymała Monika Konik z Lubina, która zachwyciła piosenką pt. „You”. (mb)

Laureaci na scenie.

Fot. JaNUSZ MrÓZ

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

rekreacja i wypoczynek 
LUBIN Najdłuższy rajd w historii

13
J tuRYstYkA
o czym szumi las i marzy Ziemia
W Młodzieżowym Domu Kultury rozstrzygnięto dwa ogólnopolskie konkursy organizowane na szczeblu powiatowym przez Oddział PTTK Zagłębie Miedziowe: „Marzenia Ziemi” i „O czym szumi las”.
WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA 

LESZNO Kolejne szkoły na tropie patrona

Śladami jana jonstona
Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Niemstowie i lubińskiego Zespołu Szkół Sportowych wzięły udział w wycieczce do Leszna – szlakiem XVII- wiecznego przyrodnika i lekarza Jana Jonsona. Wycieczkę zorganizował Oddział PTTK Zagłębie Miedziowe przy wsparciu powiatu lubińskiego. (km)

szpitala

Trasa 4000 km! 
Krzysztof Maciejak Dziki, mokradła, druty kolczaste, dziury w płocie i prezydencka rezydencja - to tylko część niespodzianek, które czekały na grupę z Wędrowca na trasie dookoła Polski.

Laureaci.
Wyniki konkursu „Marzenia Ziemi”:  KATEGORIA 7-9 lat Klaudia Krawczak - SP 14, 2. Wojciech Brudek – SP 8, 3. Weronika Kędzia – SP 14. Wyróżnienia: Weronika Witek – SP 8, Piotr Kosior - SP Tymowa, Michalina Stefańczyk - SP 8, Nikola Komornicka - SP 14, Julia Kazimierczyk – SP 12, Alicja Karaban – SP 14, Karol Szuszkiewicz – SP 8, Maciej Milewski – SP 14, Maja Fedorcio – SP 14, Ewa Kaliciak – SP 8.  KATEGORIA 10-12 lat Dorota Rudowicz – SP 5, 2. Paulina Stwora – SP Gromadka, 3. Julia Moszna – SP 5. Wyróżnienia: Patrycja Sołtys – SP 10, Macieja Czernek – SP 1, Agata Kulczycka SP 10, Beata Romańska – SP 3 Ścinawa, Zuzanna Rudy – SP 3 Ścinawa, Jakub Sroka – SP 14, Maciej Rudnicki SP 5, Krystian Arendarski – ZSzS Lubin, Paweł Kadlak – SP 8, Kamil Sobczyk SP 10.  KATEGORIA 13-16 Kamil Marftynowicz – Gimnazjum nr 3, 2. Marcin Wasilewski – G 3, Magda Czul – G 5.

FOT. PTTK

Uczestnicy wycieczki przy pomniku Jana Jonsona. 

LUBIN Giełda Piosenki Turystycznej

Z piosenką na szlaku
Kornelia Jach oraz grupa ze Szkoły Podstawowej nr 12 to laureaci tegorocznej Giełdy Piosenki Turystycznej w Lubinie. - To sposób na popularyzację piosenki turystycznej wśród młodych ludzi i okazja do wspólnej zabawy - powiedział szef oddziału PTTK Marian Hawrysz. W tym roku na scenie gościnnego Młodzieżowego Domu Kultury wystąpiło sześciu wykonawców. W kategorii gimnazjalistów I nagrodę przyznano Kornelii Jach (Gimnazjum nr 2), która a capella zaśpiewała m.in. szlagier z repertuaru Andrzeja Starca „Wędrowiec”. Wśród młodszych wykonawców jury wyróżniło grupę ze Szkoły Podstawowej nr 12. Dyplomy przyznano również opiekunom laureatów - paniom Beacie Łuczek i Amelii Skawińskiej. Organizatorem imprezy był lubiński oddział PTTK.
(dees)

Dookoła Polski wyruszyło 12 lubinian i suczka Kola.

T

Zasłużona nagroda dla najlepszych.

Grupa z SP nr 1 - prawie jak na turystycznym szlaku.

o będzie najdłuższy rajd w historii. W ciągu 5-7 lat członkowie Stowarzyszenia Turystyki Pieszej „Wędrowiec” zamierzają obejść Polskę. Przed nimi 3511 km. - To tylko arytmetyczne wyliczenie linii granicznej naszego kraju – mówi Piotr Socha. - W praktyce nie da się iść dokładnie - od słupka do słupka granicznego. Granica przebiega przez wiele miejsc niedostępnych: bagna, tereny wojskowe, jeziora, rzeki. Liczymy się z tym, że trzeba będzie przejść około 4000 km. Taka wyprawa wymaga czasu. Wędrowiec szacuje, że projekt zajmie 5-7 lat. Dlatego rajd podzielono na etapy. W przyszłym roku planowane są trzy wyprawy. Tegoroczna, listopadowa już się zakończyła. Trasa wiodła z Półwyspu Helskiego w stronę Władysławowa, Pucka, Trójmiasta, przez Mierzeję Wiślaną do rosyjskiej granicy - ponad 210 km. Wystartowało 12 osób oraz suczka Kola. - Praktycznie w każdym dniu mieliśmy jakieś niespodzianki lub przygody - wspomina Jan Doleziński. W Helu lubinianie musieli obejść jednostkę wojskową, a w Juracie rezydencję prezydenta RP. Za Chałupami ominęli bagna, w Pucku forsowali zagradzający dostęp do morza mur z drutem kolczastym, a przed Rewą - późną nocą – weszli w wysokie trzciny, gdzie „drogę zastępują moczary i bagna”. Wędrowcy musieli szukać ścieżki powrotnej przy świetle latarek, nadrabiając wiele kilometrów. - Przed Rzucewem plaża jest tak wąska, że mieści się zaledwie jeden człowiek, a kolczaste krzaki sięgają wody – wspominają członkowie wyprawy. - By ją obejść musieliśmy się więc wdrapać na skarpę pokrytą ptasimi, śmierdzącymi odchodami. W Gdyni udało się im przejść przez port wo-

jenny dzięki uprzejmości oficerów. W rejonie Portu Północnego przechodzili przez dziurę w płocie, a po dojściu do Wisły Martwej przeprawili się na jej drugą stronę… pontonami. Sympatycznie było na plażach Mierzei Wiślanej, wyścielonej tu i ówdzie bursztynem, ale już nieco mniej w Piaskach, przy granicy z Rosją, gdzie stado dzikich świń natrętnie dopominało się o jedzenie łapiąc za kurtki i plecaki. Natomiast w Krynicy Morskiej dziesięć dzików podeszło wieczorem pod same schody budynku, w którym spali wędrowcy. W marszu wzdłuż pasa granicznego lubinianom towarzyszyli funkcjonariusze Służby Granicznej (dwóch podchorążych oraz pies Snajper). Punkt docelowy Przejście Graniczne Grzechotki został osiągnięty po siedmiu dniach - 14 listopada o godz. 13.20. Drugi etap rozpocznie się 21 marca 2009 r.

Bliskie spotkania...

Wręczenie nagród.
Wyniki konkursu „O czym szumi las”:  KATEGORIA 7-9 lat Wiktoria Miller – SP 14, 2. Kornel Chodacki – SP 8, 3. Maja Fedorcio SP 14. Wyróżnienia: Julia Kochańska – SP 14, Julia Pater SP 14, Dorota Szydłowska SP 14, Milena Wisio SP 14, Klaudia Wnuk SP 12, Kamila Kossyn SP 8, Weronika Łokaj SP 14, Joanna Filipiak SP 14, Michał Marciniak – Pracownia Wychowania przez Sztukę przy ZSI, Julia Wysocka SP 14.  KATEGORIA 10-12 Katarzyna Radoń, 2. Anita Domosińska – obie Pracownia Wychowania przez Sztukę przy ZSI, 3. Oliwia Lechowicz - SP 14.  KATEGORIA 13-16 Marcin Wasilewski – G 3, 2. Weronika Wojtun - Pracownia Wychowania przez Sztukę przy ZSI, 3. Beata Jachim G 3.
(km)
Fot. arCh. wędrowIeC FOT. PTTK 

LUBIN Lubinianie z miedziowego PTTK w Beskidzie Śląskim

Wędrówka przez Beskidy
Fot. MIrka BożyńSka

Wicestarosta Czekajło wręcza puchar Kornelii Jach.

Członkowie Koła PTTK przy Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź SA, po wędrówkach przez Bieszczady i Tatry, wybrali się w Beskid Śląski. Na zdjęciu wędrowcy przed schroniskiem Szyndzielnia na wysokości 1001 m npm. (km)

Nagordzona praca Julii Smosznej z SP 5.

14  LUBIN Śladem naszych interwencji

informator

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

Nie widzi, ale słyszy? 
Mirosława Bożyńska W biurze powiatowego rzecznika konsumentów pojawił się konsument z nietypową sprawą: chciał zrezygnować z umowy na telefon komórkowy, ponieważ… stracił wzrok. Dla operatora nie był to wystarczający powód.
- Operator z prawnego punktu widzenia miał rację – przyznał powiatowy rzecznik konsumentów Jan Kotapka. – A tzw. ludzkie podejście do problemu zagubiło się pewnie gdzieś w biurokratycznej machinie…
wej, wniosek o rozwiązanie zawartej na początku roku umowy abonenckiej. Do pisma dołączył stosowne zaświadczenie lekarskie, potwierdzające jego niepełnosprawność. Od momentu podpisania umowy upłynęło kilka miesięcy – ale też tyle czasu zajęły sprawy związane z ratowaniem zdrowia. Operator do prośby pana Eugeniusza się nie przychylił, jednak nie ze względu na terminy. Odmowę uzasadnił tym, iż utrata wzroku… nie jest podstawą do rozwiązania umowy! - Analizując przepisy prawa wprost sieć „Era” ma rację – stwierdził Jan Kotapka. Jako powiatowy rzecznik konsumenta musiał odmówić wszczęcia postępowania w sprawie „niechcianej” komórki. – Jednak operatora obowiązują także dobre obyczaje kupieckie oraz zasady współżycia społecznego, jak również szeroko rozumiana etyka zawodowa. Zabrakło ludzkiego podejścia do problemu oraz dobrej woli i współczucia dla swoich klientów. Czy tak dużej i znaczącej na rynku firmy rzeczywiście nie stać na dobroduszność? Postanowiliśmy zapytać w biurze prasowym „Ery”. Na początku nie poszło łatwo. - Nie mogę wypowiadać się o ogólnych zasadach, ponieważ każdą sprawa jest inna, i każda wymaga indywidualnej oceny – powiedział jeden z pracowników. Usłyszeliśmy jednak obietnicę, że przypadkiem pana Eugeniusza się zajmie. Po drodze były jakieś problemy z dotarciem do pisma od klienta z Raszowej, czekanie na decyzje odpowiednich „czynników”, ale po dziesięciu dniach, tuż przed oddaniem tego numeru „Kuriera” do druku wreszcie usłyszeliśmy konkretną odpowiedź: - Podpisując umowę klienci przyjmują wynikające z niej zobowiązania, ale, oczywiście, nikt nie jest w stanie przewidzieć sytuacji losowych jak ta, która spotkała pana Kołkowskiego – powiedziała rzeczniczka „Ery” Agata Habel. – Ta sprawa została ponownie oceniona, indywidualnie i zostanie załatwiona pozytywnie. Umowa wygaśnie 17 grudnia, w najszybszym możliwym terminie. Stosowne pismo klient powinien niebawem otrzymać. Pan Eugeniusz nie krył zadowolenia: - Cieszę się. Nie będę musiał 30 zł abonamentu płacić „za nic” – powiedział. – Przez te dwa lata jeszcze to byłoby sporo, a ja co miesiąc muszę 230 zł na leki wydać… Czy w indywidualnym podejściu do sprawy mieszkańca Raszowej „pomógł” fakt, że zarówno jego żona ja i syn są klientami tej samej sieci? Przez delikatność – nie pytaliśmy.

J APtEkI W GRuDNIu 
01.12.08 „VADEMECUM” UL. KOPERNIKA 4, 02.12.08 „AVENA” UL. KRUPIńSKIEGO 95A, 03.12.08 „POD ŚWIĘTYM ANTONIM” 04.12.08 „ARNICA” UL. PTASIA 57, 05.12.08 „POD RÓżĄ” UL. KILIńSKIEGO 25D, 06.12.08 „PANACEUM” UL. KAMIENNA 18A, 07.12.08 „VADEMECUM” UL. KOPERNIKA 4, 08.12.08 „KONWALIA” UL. JANA PAWŁA II 28, 09.12.08 „ALOES” UL. KAMIENNA 1F , 10.12.08 „NOVA” UL. SŁOWACKIEGO 17, 11.12.08 „USTRONIE” UL. GWARKÓW 84, 12.12.08 „POD DOBRĄ GWIAZDĄ” 14.12.08 „KONWALIA” UL. JANA PAWŁA II 28, 15.12.08 „VADEMECUM” UL. KOPERNIKA 4, 16.12.08 „FLOS” UL. KASZTANOWA 8A, 17.12.08 „LUBIńSKA” UL. KISIELEWSKIEGO 4, 18.12.08 „W JAMNIKACH” 19.12.08 „POD RÓżĄ” UL. KILIńSKIEGO 25D, 20.12.08 „LEŚNA” S.C. UL. LEŚNA 8, 21.12.08 „OSIEDLOWA” 22.12.08 23.12.08
UL. NIEPODLEGŁOŚCI23/25, UL. GRABOWA 2, UL. ARMII KRAJOWEJ 15, TEL. 076-844-27-04 TEL. 076-746-10-19 TEL. 076-841-02-50 TEL. 076-749-70-10 TEL. 076-842-18-66 TEL. 076-842-59-81 TEL. 076-844-27-04 TEL. 076-841-01-17 TEL. 076-844-73-66 TEL. 076-846-97-29 TEL. 076-842-27-73 TEL. 076-842-79-55 TEL. 076-841-01-17 TEL. 076-844-27-04 TEL. 076-842-79-22 TEL. 076-841-50-96 TEL. 076-746-88-58 TEL. 076-842-18-66 TEL. 076-746-48-65 TEL. 076-844-40-26 TEL. 076-849-12-01 TEL. 076-844-35-25 TEL. 076-845-21-18 TEL.076-842-32-17 TEL. 076-844-22-05 TEL. 076-841-55-46 TEL. 076-74-66-770 TEL. 076-844-40-26 TEL. 076-749-27-75 TEL. 076-842-31-43 TEL. 076-844-27-04

UL. ARMII KRAJOWEJ 35, „RYCERSKA” UL. JASTRZĘBIA 6, „ZŁOTE RUNO” UL. PADEREWSKIEGO 92, 24.12.08 „EURO APTEKA” UL. BEMA 1, 25.12.08 APTEKA W POLOMARKECIE, UL. KILIńSKIEGO, 26.12.08 „GRAVIOLA” UL. MIESZKA I 14/16, 27.12.08 „SIGMA”/TESCO/ UL. PADEREWSKIEGO 101, 28.12.08 „KAUFLAND” UL. ZWIERZYCKIEGO 2, 29.12.08 „OSIEDLOWA” UL. ARMII KRAJOWEJ 35, 30.12.08 „APTEKA DLA WSZYSTKICH” UL. POLNA 38, 31.12.08 „APTEKA DLA CIEBIE” UL. ŚLĄSKA 9, 01.01.09 „VADEMECUM” UL. KOPERNIKA 4,

J WAżNE tElEFONY I ADREsY
tel. 0-76 746-71-00 fax: 0-76 746-71-01 starostwo@powiat-lubin.pl Biuletyn Informacji Publicznej: www.powiat-lubin.eu www.bip.powiat-lubin.pl Oficjalny portal powiatu www.powiat-lubin.pl System Informacji o Œrodowisku: www.powiat-lubin.sios.pl Godziny urzêdowania poniedzia³ek-pi¹tek 7:30-15:30 wtorek - 8:00-16:00 Referat Rejestracji Pojazdów tel. 0-76 746-71-61 poniedzia³ek-pi¹tek 8:00 – 17:30 wtorek 8:00 – 16:00 Referat Praw Jazdy tel. 0-76 746-71-21 poniedzia³ek-pi¹tek 7:30 – 15:30 Kasa poniedzia³ek-pi¹tek 7:30 – 17:30 Kancelaria Rady Powiatu tel. (076)-746-71-02 POWIATOWE CENTRUM POMOCY RODZINIE ul. Sk³adowa 3, 59-300 Lubin tel.: (076) 8479691 tel.: (076) 8479690 dyrektor: Alina Tarczyñska PORADNIA PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNA W LUBINIE 59-300 Lubin, ul. Kopernika 16 tel./fax (076) 849-72-73 www.poradnialubin.republika.pl e-mail: poradnictwo_ppp_lubin@wp.pl dyrektor: mgr El¿bieta Galas MŁODZIE¯OWY DOM KULTURY W LUBINIE 59-300 Lubin, ul. Komisji Edukacji Narodowej 6 a tel./fax (076) 847-86-64 www.mdklubin.republika.pl e-mail: mdklubin@poczta.onet.pl dyrektor: mgr Waldemar Dolecki ZARZ¥D DRÓG POWIATOWYCH W LUBINIE ul. Odrodzenia 26, 59-300 Lubin tel.: 076 849 72 87 fax.: 076 849 72 89 kierownik: Robert Brzezicki POWIATOWY URZ¥D PRACY W LUBINIE ul. J. Kiliñskiego 12b 59-300 Lubin tel. (076) 746-46-40 e-mail: wrln@praca.gov.pl http://pup.lubin.sisco.info dyrektor: Alicja Kargol POWIATOWY RZECZNIK KONSUMENTÓW Jan Kotapka Starostwo Powiatowe, ul. J. Kiliñskiego 12b, pokój 120 tel. 076-746-71-24 POWIATOWE CENTRUM EDUKACJI W LUBINIE ul. Szpakowa, 59-300 Lubin e-mail: pce@powiat-lubin.pl http://www.pce.lubin.pl dyrektor: El¿bieta Dec sekretariat tel. (076) 846-21-47 fax tel. (076) 846-21-46 POWIATOWY OŚRODEK DOKUMENTACJI GEODEZYJNEJ I KARTOGRAFICZNEJ W LUBINIE ul.Słowiańska 2, 59-300 Lubin tel./fax.(076) 8466830, 8466835 e-mail: podgik@powiat-lubin.pl, Czynne poniedziałek-piątek 7.30-15.30 Kasa czynna w godzinach 7.30-14.00. BIBLIOTEKA PEDAGOGICZNA sala multimedialna tel. (076) 846-21-42 czytelnia tel. (076) 846-21-43 wypo¿yczalnia tel. (076) 846-21-44 S£U¯BY I INSPEKCJE Komenda Powiatowa Policji w Lubinie ul. Traugutta 3 Tel. 076 844 28 53, 076 846 67 51 fax. :076 840 62 35 telefon alarmowy: 997 Komisariat Policji w Œcinawie ul. Grodzka 1 tel.: 076 843 61 11 tel. alarmowy: 997 Posterunek Policji w Rudnej ul. Œcinawska 19 tel.: 076 843 42 77 e-mail policja@rudna.pl tel. alarmowy: 997 Komenda Powiatowa Stra¿y Po¿arnej ul. Œcinawska 21 59-300 Lubin tel: (076) 846 18 40 tel. alarmowy: 998 Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna ul. 1 Maja 15 59-300 Lubin Tel: (076) 8466700-1 Fax: (076) 8466702 http://psse.lubin.ibip.wroc.pl e-mail: psse.lubin@poczta.fm Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny 59-300 Lubin, ul.Paderewskiego 100 tel/fax. 0 76 844 28 25 STAROSTWO POWIATOWE ul. Jana Kiliñskiego 12 b, 59-300 Lubin

Fot. MIrka BożyńSka

Z

e sprawą zgłosił się w starostwie syn pana Eugeniusza Kołkowskiego z Raszowej, gdyż on sam od miesięcy nie może samodzielnie się poruszać. - W lutym tego roku miałem udar i od tamtej pory nie widzę.

Wzrok utraciłem całkowicie, więc komórka mi niepotrzebna – wyjaśnił. – Teraz używam specjalnego telefonu stacjonarnego, dla niewidzących. Z pomocą rodziny pan Eugeniusz wysłał do „Ery”, operatora telefonii cyfro- 

LUBIN Niepełnosprawni, a prawo do zniżek za podróż

Przejechać z ulgą
- Jestem inwalidą, jeżdżę na wózku. Czy mogę skorzystać ze zniżki na bilet w autobusie? – to jedno z częstych pytań, kierowanych przez mieszkańców do naszej redakcji. Zajrzeliśmy więc w przepisy. Niestety, sam fakt, że ktoś porusza się na wózku inwalidzkim nie daje prawa do ulgi. Taka osoba musi mieć orzeczoną niepełnosprawność w stopniu znacznym (i dokument nosić przy sobie, w razie kontroli). Wszystkie uprawnienia wynikają z ustawy o ulgowych przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego. Wymienia się w niej następujące kategorie uprawnienia do ulg: - 100 proc. ulgi - funkcjonariusz straży granicznej ochraniający międzynarodowe szlaki komunikacyjne, - 95 proc. ulgi: przewodnik lub opiekun towarzyszący w podróży osobie niewidomej, przewodnik lub opiekun inwalidy wojennego lub wojskowego, zaliczany do I grupy inwalidzkiej, opiekun towarzyszący w podróży osobie niezdolnej do samodzielnej egzystencji; - 78 proc. ulgi: umundurowany funkcjonariusz Straży Granicznej na służbie, funkcjonariusz celny na służbie, umundurowany funkcjonariusz Policji na służ-

bie, żołnierz Żandarmerii Wojskowej na służbie, dzieci i młodzież dotknięta inwalidztwem lub niepełnosprawnością, opiekun młodzieży dotkniętej inwalidztwem lub niepełnosprawnością, inwalida wojenny lub wojskowy I gr. inwalidztwa, żołnierz odbywający niezawodową służbę wojskową, dziecko w wieku do 4 lat, cywilna niewidoma ofiara działań wojennych, dzieci i młodzież dotknięta inwalidztwem lub niepełnosprawnością- przy zakupie biletu miesięcznego; - 49 proc. ulgi: osoba niezdolna do samodzielnej egzystencji w komunikacji zwykłej, dzieci i młodzież pobierająca naukę do 24 lat – przy zakupie biletu miesięcznego, studenci do 26 lat – przy zakupie biletu miesięcznego; - 37 proc. ulgi: dziecko powyżej 4 lat do rozpoczęcia odbywania obowiązku przedszkolnego, osoba niewidoma, inwalida wojenny lub wojskowy zaliczony do gr. inwalidzkiej innej, niż „I”, kombatant, osoba niezdolna do samodzielnej egzystencji w komunikacji innej, niż zwykła, nauczyciel – na bilet miesięczny, osoba niewidoma – na bilet miesięczny, nauczyciel akademicki- na bilet miesięczny. Zgodnie z ustawą osoby uprawnione mogą kupić tańszy bilet podróżując za-

Zapisów ustawy nie stosuje się w komunikacji miejskiej. Tu rządzi prawo lokalne, czyli uchwały rady miejskiej. W Lubinie w tzw. miejskich autobusach inwalidzi I grupy oraz niepełnosprawnym ze znacznym stopniem niepełnosprawności należy się przejazd bezpłatny.
równo autobusami PKS, jak i pociągiem. Wątpliwości, czy ulgi powinni stosować również busiarze rozstrzygnął Łukasz Pawlina z wydziału transportu w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu: - Każdy przewoźnik, który wykonuje regularne krajowe przewozy ma obowiązek honorować ulgi ustawowe – powiedział. Państwo zwraca jednak przewoźnikom to, co tracą na biletach, stosując ulgi. Dolnośląski Urząd Marszałkowski podpisał 120 umów z osobami, które świadczą usługi transportowe dla ludności. Umowy te opiewają w sumie na 40 mln zł. Przewoźnik o dopłaty starać się nie musi, ale prawo do ulg ma respektować. W przeciwnym razie popełnia przestępstwo w myśl prawa przewozowego. Sankcją może być cofnięcie licencji lub zezwolenia na prowadzenie transportu.
Mirosława Bożyńska

J Z RAPORtóW stRAżY POżARNEj
 W listopadzie odnotowano 28 zdarzeń, w których interweniowały jednostki ochrony przeciwpożarowej. Starty oszacowano na ok. 158 tys. zł.  Strażacy 14 razy interweniowali przy pożarach i 14 razy – przy okazji innych zdarzeń. Ogień gaszono m.in. w altanie ogrodowej, na drzwiach mieszkania w budynku wielorodzinnym, w śmieciach, na klatce schodowej i w piwnicy oraz w kominach. 11 listopada wybuchł pożar w kotłowni hurtowni przy ul. Słowiańskiej. Na miejscu okazało się, że pali się sadza w przewodzie kominowym. Trzeba było wygasić piec CO i wsypać do przewodu kilka wiader żwiru, by ugasić pożar. Przyczyną pożaru, jak wstępnie oceniono, był nieczyszczony komin.  Nie udało się, natomiast, ustalić przyczyny pożaru w domku jednorodzinnym przy ul. Ptasiej, jaki wydarzył się na początku miesiąca. Ogień gaszono w jednym z pokoi. Z dymem poszły fotele, dywan, drewniane panele, w drzwiach balkonowych pękła szyba, a całe mieszkanie zostało okopcone. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie tego zdarzenia.  Wzywano strażaków także do usuwania skutków kolizji i wypadków drogowych oraz do usuwania powalonych drzew z jezdni. Statystycznie najwięcej zdarzeń – 17 – zanotowano na terenie miasta Lubina., 7 – w Gminie Lubin, 4 – w gminie Rudna i ani jednego na terenie miasta i gminy Ścinawa.  Wartość uratowanego mienia, to ok. 945 tys. zł.
(oprac. mb)

Fot. MIrka BożyńSka

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl

sport 
ZŁOTORYJA Pewna ręka i celne oko
Trzecią lokatę zajęła drużyna LOK Lubin podczas Międzynarodowych Zawodów Strzeleckich o Puchar Niepodległości. Organizatorem zawodów, w których wzięło udział blisko 50 strzelców, był Klub Strzelecki „AGAT”, a patronat honorowy nad zawodami objął wicepremier Grzegorz Schetyna. Drużyna Zarządu Rejonowego LOK Lubin wystartowała w składzie: Stanisław Paczkowski, Norbert Łuczaj – Ossowski, Henryk Paczkowski i Ryszard Wiśniowski. - W doborowym towarzystwie strzelców z Dolnego Śląska i drużyny z Czech zajęliśmy trzecie miejsce - mówi Stanisław Paczkowski. Z lubińskich strzelców indywidualnie najlepiej strzelali Henryk Paczkowski i Norbert Łuczaj – Ossowski, którzy zajęli czwarte miejsca w swoich broniach.

15 

LUBLIN Mistrzostwa Polski Taekwon-do

Lubinianie „na pudle”
Lubińscy zawodnicy przyzwyczaili nas do tego, że z każdych zawodów przywożą trofea. Nie inaczej było podczas tegorocznych Mistrzostw Polski. Zdobyli dwa brązowe medale.
Pierwszy z prawej brązowy medalista Gaweł Szczęsny. Dwaj ostatni zakończyli udział w rywalizacji zdobyciem brązowych medali. Gaweł Szczęsny w walkach juniorów do 63 kg, a Krzysztof Borys w walkach seniorów do 71 kg. Klub Taekwon-do z Lubina był również reprezentowany w gronie sędziowskim. Arbitrem planszowym w Mistrzostwach był Oskar Małek, na co dzień nauczyciel wychowania fizycznego i informatyki w I LO w Lubinie. Kolejnym ważnym sprawdzianem dla zawodników z Lubina będzie udział w egzaminach na stopnie mistrzowskie, który odbędzie się 14 grudnia, również w Lublinie. Egzamin poprzedzi dwudniowe seminarium szkoleniowe z Mistrzem Un Lang Kim (8 Dan), który jest przewodniczącym komisji egzaminacyjnej na stopnie mistrzowskie i Jerzym Jedutem (7 Dan) wiceprezesem Polskiego Związku Taekwon-do do spraw szkolenia. Można liczyć na to, że nasi zawodnicy podniosą swoje kwalifikacje.

Wystrzelali puchar

Pierwszy z prawej Stanisław Paczkowski
Pozostali – mimo słabszych jak na ich możliwości wyników – walnie przyczynili się do zajęcia przez lubiński klub wysokiego trzeciego miejsca. Fundatorem pucharów w konkurencji drużynowej był poseł Norbert Wojnarowski. km

O

twarte Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Taekwon-do odbyły się w Lublinie. W zawodach brało udział 250 zawodników z Anglii, Irlandii,

Mołdawii, Słowacji, Rosji, Iranu. Największa grupa zawodników reprezentowała oczywiście nasz kraj. W Mistrzostwach, jak co roku, uczestniczyli reprezentanci klubu

Taekwon-do z Młodzieżowego Domu Kultury w Lubinie. Tym razem w imprezie udział wzięli: Natalia Niedźwiedź, Paweł Półtorak, Gaweł Szczęsny i Krzysztof Borys. 

LUBIN Zawody wspinaczkowe dla dzieci z domów dziecka

Radosne wspinanie

Brązowy krzeczyn Wielki REGION
Najpierw krzeczynianki - wystawiając dwie ekipy walczyły o zwycięstwo w turnieju strefowym, w którym zmierzyły się z najlepszymi drużynami z powiatów górowskiego, głogowskiego, polkowickiego oraz lubińskiego. Na podium stanęły kolejno: LZS Krzeczyn Wielki I, LZS Krzeczyn Wielki II, Zespół Szkół Przyrodniczych Głogów, Gimnazjum nr 5 Lubin, Gimnazjum Radwanice oraz LZS Buczyna (gm. Radwanice). Najlepszą atakującą turnieju została Paulina Niemczycka, najlepszą zawodniczą - Monika Bartol (obie z Krzeczyna Wielkiego), zaś najlepszą broniącą - głogowianka Sylwia Adamczyk. W finałach dolnośląskich, siatkarki z Krzeczyna zajęły trzecie miejsce. Także męska drużyna z Krzeczyna Wielkiego została zwycięzca strefowego turnieju piłki siatkowej w Lubinie. Najlepszym bramkarzem turnieju strefowego okazał się Jerzy Wygoda, najlepszym zawodnikiem - Bogdan Guścior, a atakował najskuteczniej Paweł Milewski. Kolejność na podium była następująca: LZS Krzeczyn Wielki, LZS Chróstnik, LZS Radwanice oraz LZS Buczyna. Krzeczynianie, podczas finału wojewódzkiego, który rozgrywany był w Środzie Śląskiej zagrali bardzo dobrze i zdobyli trzecie miejsce. (mb, dees)

20 dzieci wzięło idział w zawodach wspinaczkowych dla podopiecznych domów dziecka z powiatu lubinskiego. Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Miłośników Gór w Lubinie. Zawodnicy pochodzili z Raszówki, Składowic i Lubina. Zabrakło wychowanków domu dziecka w Ścinawie, którzy niestety nie mogli stawić się tego dnia. Zawody zostały rozegrane w konkurencji „na czas” i o wyniku klasyfikacji decydowała szybkość pokonania specjalnie przygotowanych tras. Wśród dziewcząt najlepsza okazała się Agnieszka Falkowska ze Składowic, a kolejne miejsca zajęły Paulina Falkowska (Składowice), Agnieszka Paź (Raszówka) oraz Mariola Rusnak (Raszówka). W kategorii chłopców pierwsze miejsce zajął Andrzej Falkowski ze Składowic, a na kolejnych pozycjach uplasowali się Patryk Rusnak (Raszówka), Kamil Falkowski (Składowice) oraz Patryk Koralewski z Lubina. Organizatorzy zadbali o to by żaden z uczestników nie został bez nagrody i wszystkie dzieci otrzymały upominki. Oprócz samej wspinaczki zapewniono też dodatkowe atrakcje. Dzieci mogły pograć na w piłkę oraz pozjeżdżać na linie. Listopadowe zawody to już kolejna impreza tego typu zorganizowana przez SMG dla podopiecznych okolicznych domów dziecka. Jak podkreślają organizatorzy nie chodziło tu o rywalizację, ale przede wszystkim o dobrą zabawę. Zapewniają też, że dołożą starań, aby podobne imprezy odbywały się w przyszłości i to z większą częstotliwością. Najważniejsze jest żeby dzieci były zadowolone, a ich uśmiech i radość to dla nas najlepsza nagroda i motywacja do podobnych działań – podkreślają organizatorzy. Więcej o zawodach, zdjęcia i szczegółowe wyniki można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia Miłośników Gór w Lubinie – www.kielich.lubin.pl
Paweł kulpa

Najlepsi zawodnicy pozowali do pamiątkowego zdjęcia
W zimowej scenerii na strzelnicy sportowej „Przylesie” w Lubinie odbyły się barbórkowe zawody strzeleckie o puchar Prezesa KGHM Polska Miedź S.A. Mirosława Krutina, będącymi jednocześnie mistrzostwami KGHM Polska Miedź S.A. na rok 2008. W zawodach wystartowało osiem pięcioosobowych drużyn z oddziałów i spółek KGHM Polska Miedź SA. W konkurencji drużynowej kolejność była następująca: pierwsze miejsce i puchar Prezesa zdobyła pierwsza drużyna O/ZG „Lubin” ( Krzysztof Tkaczuk, Stanisław Paczkowski, Iwona Kaczmarczyk, Henryk Paczkowski i Ryszard Wiśniowski). Dalsze lokaty zajęły drużyny: 2. ZG LUBIN ( II druż.), 3. ZG POLKOWICE – SIEROSZOWICE., 4. INOVA., 5. HUTA MIEDZI GŁOGÓW. Karabinek sportowy kobiet: 1. Iwona Kaczmarczyk ( ZG LUBIN 2. Kamila Słowikowska ( ZARZĄD KGHM) 3. Edyta Badecka ( H.M. GŁOGÓW ). Dwubój strzelecki „Dyrektorzy”: 1. Leon Łukasiewicz ( INOVA 2. Marek Cypko ( Biuro Zarządu KGHM ), 3. Krzysztof Tkaczuk ( ZG Lubin), 4. Jan Czaja (ZG Lubin ), 5. Tadeusz Maćkała (ZG Pol. - Sieroszowice). Kolejność w kbks: 1. Stanisław Paczkowski (ZG LUBIN I ), 2. Kazimierz Matusz ( Pol. – Sieroszowice ), 3. Dariusz Szymanowski ( H.M. Głogów), 4. Jacek Wysocki ( Pol. – Sieroszowice ) , 5. Andrzej Drogosz ( ZG Lubin II ), Pistolet sportowy: 1. Henryk Paczkowski ( ZG LUBIN ), 2. Ryszard Wiśniowski ( ZG Lubin ), 3. Rolad Starzyński ( Inova ), 4. Wojciech Gronostaj ( H.M. Głogów ), 5. Krzysztof Szabat ( ZG Lubin II ).

km, dees 

SIEDLCE Finał warcab

Gmina i powiat na podium 

ŚWIDNICA Lubinianin tuż za podium

Walczył jak lew

Grali młodzi piłkarze REGION
O wyjście ze strefy walczyli piłkarze (lat 15) - zwycięzcy turnieju powiatowego. W strefowych zawodach zwyciężyła drużyna Zespołu Szkół z Rudnej, przed Gimnazjum w Ścinawie i Gimnazjum z Radwanic. Najlepszym bramkarzem był Damian Góra (zespół Ścinawa I), najlepszym strzelcem - Marcin Baran (Gimnazjum Ścinawa), a najlepszym technikiem - Mateusz Ochocki (Gimnazjum Rudna I). Drużyna z Rudnej w finale dolnośląskim w Żmigrodzie zajęła 5 miejsce. (dees)

Czwarte miejsce w Pucharze Polski Weteranów Szermierki zajął Oleg Bugajenko z Lubina. W tym prestiżowym turnieju łącznie wystartowało ponad 40 zawodników z Polski, Łotwy i Czech. W kategorii szpada walczył instruktor szermierki w Młodzieżowym Domu Kultury, Oleg Bugajenko, zdobywając wysokie czwarte miejsce. Lubinianin, to były doświadczony i uznany szermierz. Występował w reprezentacji Ukrainy i ZSRR w szpadzie. Jest nauczycielem wychowania fizycznego w I LO w Lubinie, a od 2003 r. instruktorem w MDK. Trenuje najmłodszych szermierzy, którzy zaczynają już odnosić sukcesy dees na arenach Polski.

Oleg Bugajenko.

W Siedlcach odbył się Dolnośląski Finał Warcab Stupolowych zorganizowany w ramach IX Dolnośląskich Igrzysk LZS i Mieszkańców Wsi. W zawodach wystartowało 146 zawodniczek i zawodników - finalistów eliminacji strefowych. Drużyna gminy Lubin zajęła drugie miejsce, a powiatu lubińskiego trzecie.
(dees)

16

sport

grudzień 2008 www.powiat-lubin.pl 

LUBIN Trener jest zainteresowany tylko jednym: awansem do Ekstraklasy

Mam wizję klubu
WWW.SOLIDARNOSC.ORG.PL/LEGNICA 

Dariusz Szymacha Pełna sala konferencyjna, wiele pytań ze strony dziennikarzy i spokój oraz opanowanie Roberta Jończyka, nowego trenera KGHM Zagłębie Lubin. Widać, że to nie przypadkowy człowiek.
Robert Jończyk: Dziękuje, panu prezesowi bardzo za propozycje, pracy i danie mi szansy, na zrealizowanie ambitnych celów. I właśnie, dlatego, że są tak ambitne zdecydowałem się tę propozycję przyjąć. Chcę się nadal sprawdzać w samodzielnej pracy trenerskiej. Wielokrotnie już byłem asystentem, prowadziłem już samodzielnie drużyny, no i czas na to, aby zmierzyć się z coraz wyższymi celami, patrzeć do przodu. I tak właśnie zamierzam postępować: nie patrzę na to, co tutaj się działo, to mnie w ogóle nie obchodzi. Interesuje mnie to, co się będzie działo i to, jakie cele klub przede mną postawił. I wierzę w to, że uda mi się to osiągnąć: zrobić awans do Ekstraklasy. Nie mówię, że na pewno zrobię, bo nie jestem prorokiem ani jasnowidzem. W sporcie wszystko jest możliwe. Różne są zewnętrzne obiektywne okoliczności, które mogą przeszkodzić w realizacji celu, ale wierzę w to, i dlatego tutaj jestem. Mam pomysł na prowadzenie drużyny, mam plan i już zacząłem go realizować poprzez dobór współpracowników. Moim asystentem będzie Wojciech Wasiuk, a trenerem bramkarzy będzie Piotr Wrześniak. Zamierzam zatrudnić trenera przygotowania motorycznego, będę chciał współpracować z psychologiem sportu, dietetykiem. – Myślę, że będę dążył do nowoczesnej pracy z drużyną. Pracy, w której nie wszystko zależy tylko ode mnie. Będę chciał się otoczyć ludźmi o pewnym potencjale intelektualnym i pewnym doświadczeniu, po to byśmy razem: ja, sztab, zawodnicy oraz władze klubu osiągnęli nasz główny cel. Czy jest pan zdania, że praca z Zagłębiem jest dla pana największym wyzwaniem w karierze? R.J.: Nie wiem, czy największym, ponieważ przejmując Arkę Gdynia przejąłem ją w trakcie trwania sezonu. Rzadko który trener się na to godzi, ponieważ lepiej jest rozpocząć pracę z drużyną w przerwach w rozgrywkach – tak jak to robię teraz. Wtedy było to, wydaje mi się, większe wyzwanie, gdyż też był wymóg awansu, a jeszcze do tego musiałem podejmować bardziej ryzykowne kroki, musiałem kierować się intuicją. Tu będzie o tyle prościej, że będę miał czas na przygotowanie drużyny: przed nami cały okres przygotowawczy. Chociaż z drugiej strony w Arce znałem zawodników, bo pracowałem z nimi półtorej roku, więc miałem łatwiej. Reasumując trudno mi powiedzieć. 50:50. Zespół Zagłębia wymaga wzmocnień, zwłaszcza, jeśli chodzi o formację defensywną. Czy ma pan jakąś wizję takiego wsparcia? R.J.: W tej chwili powstrzymuję się od określania nazwisk i pozycji transferów. Chcę tę drużynę poznać w całym przekroju. Mam na myśli zwłaszcza młodzież, która jest tutaj bardzo utalentowana. Może się okazać, że jakiś wychowanek klubu może być gotów do gry na pozycji, która wymaga wzmocnienia. Chcę popracować z nimi, rozegrać kilka sparingów, przyjrzeć się im dokładnie i dopiero wtedy usiądę z prezesem i porozmawiamy gdzie i jakie pozycje należy wzmocnić. Tym bardziej, że planuję zmianę taktyki i na pewno będą przetasowania, więc będę potrzebował zawodników na specyficznych pozycjach. Powiedział pan, że ma wizję drużyny. Czym będzie się różniło to Zagłębie od drużyny trenera Fornalaka? R.J.: Myślę, że będę chciał grać futbol ofensywny. Nie chcę się porównywać do trenera Fornalaka. Gratuluję mu, że zajął z drużyną tak dobre miejsce w tabeli. Również zawodnikom gratuluję, że wybiegali te punkty na boisku. Będę chciał duży nacisk położyć na grę ofensywną, na to żeby strzelać bramki i wygrywać mecze. Jesteśmy na to skazani. Cel nam to określa. Oczywiście, przy grze ofensywnej trzeba mieć zabezpieczone tyły, czyli zawodników na określonym poziomie w linii defensywnej. Należy też pamiętać, że zawodnicy z pomocy, ofensywni zawodnicy, będą musieli umieć grać w obronie. Ale akcent będzie przeniesiony na atak! Założenie jest jedno: strzelać bramki i wygrywać. Tu nie ma żartów. Tu trzeba zdobywać punkty i nie można grać asekuracyjnie. Czyli ustawienie: trójka w ataku? R.J.: To jest czysto teoretyczne założenie. W systemach 4:3:3 i w mutacjach tego systemu, bardzo często w akcjach ofensywnych bierze udział większa ilość zawodników – nawet do sześciu. Zależy właśnie, na co położy się akcent. To wszystko jest kwestią umiejętności zawodników, ich dyspozycji, możliwości i zrozumienia taktyki przez zawodników. Nie mówię, że będę stosował jedną taktykę. Akcent będzie ofensywny. Ustawienia mogą być płynne. Oczywiście, nie może się to za bardzo „rozpłynnić”, być nijakie. Pewne zasady będą musiały obowiązywać. 

Trener Stawowy powiedział, że ma pan fajnie, bo trafił pan do klubu, który bez wysiłku awansuje. J.R.: Odpowiem, że w Arce też tak niby było. Wszyscy tak mówili przed sezonem. A w pewnym momencie awans był zagrożony. Jestem daleki od tego, żeby mówić, że jest to samograj, który sam zdobędzie awans. W Arce skład był jeszcze silniejszy. Tam nawet dublerzy mieli doświadczenie ligowe. I okazało się, że tak nie jest. Dlaczego? Bo napotykamy w takich sytuacjach na problemy natury mentalnej, które trzeba pokonać. Łatwiej jest grać z takim zespołem w Ekstraklasie, niż walczyć o awans w I lidze. Z różnych powodów. Czasami kuchennymi drzwiami zespoły, w których nie ma znanych zawodników, robią awanse właśnie dlatego, że nie są znani. Grają bez obciążeń, bez stresu, nie lekceważą nikogo, nikt ich nie lekceważy. Po prostu jest łatwiej. Nie wolno nikogo lekceważyć. Weźmy Flotę Świnoujście. Jeśli ktoś powie teraz, że ona nie wywalczy awansu, to skąd o tym wie? Piłka nie jest tak klarowna i przejrzysta. Naprawdę nie jest. To jest sport. Tutaj oprócz czynników racjonalnych spore znaczenie mają irracjonalne. Nawet przypadek. To nie jest sport wymierny. To gra zespołowa i przypadek trzeba uwzględnić. Spójrzcie na najlepsze drużyny świata: ile razy było tak, że atakowały cały mecz, a przegrywały 0:1? Albo statystyka, że jakiś zespół posiadał piłkę37% i oddał dwa strzały, a wygrał mecz! Piłka jest nieprzewidywalną i dlatego ją kochamy i fascynujemy się nią. Porównuje się pana do trenera Ulatowskiego. Kiedy podejmował tu pracę nie było to wielkie nazwisko. Teraz jest. Czy z panem będzie tak samo? J.R.: Takie porównanie nie do końca ma sens. Ja w piłce nożnej pracuję już 17 lat. To wbrew pozorom bardzo długo. Moja pierwsza praca, to była asystentura u znanego w Lubinie tre-

nera Wojciecha Łyski. Nie znam historii pracy trenerskiej trenera Ulatowskiego, ale sądzę, że nieco krócej trenował. Pan długo nie był pierwszym trenerem. Ciężko się było przebić? J.R.: Tak. Nigdy nie byłem wielkim zawodnikiem. Nie pozwoliły na to problemy zdrowotne. A zawodnikowi nie mającemu kariery ligowej bardzo ciężko przychodzi zostać trenerem. I nie chodzi nawet o to, że nie ma tzw. „nazwiska”. Po prostu koledzy z drużyny zostają działaczami, dyrektorami sportowymi, można nawiązać kontakty. Ktoś, kto nie grał jest tego pozbawiony. To środowisko jest dosyć hermetyczne. Ja się przebijałem prawie 18 lat. Merytoryczną pracą, dużym wysiłkiem. Udało mi się. Nie każdy ma takie szczęście. Dlatego właśnie chcę zatrudnić asystenta mało znanego: Wierzcie mi – on po prostu ma talent. Czy zdaje pan sobie, że jeśli Zagłębie nie awansuje, to będzie to ostatni dzień pana pracy w tym klubie? Proszę pana, myślę, że prezes jasno określił, co go interesuje: Klub ma wrócić do Ekstraklasy. Są takie ambi-

cje klubu, jest taki budżet, jest taka organizacja. Jestem świadomy konsekwencji. Mogłem wziąć inną pracę, tam nie stawiano żadnych wymagań: niech tylko fajnie grają i będzie dobrze. Miałem to wziąć? Ja chcę wygrywać. I wierzę, że wygrywać będziemy. Praca tutaj daje mi szanse rozwoju. Nie interesuje mnie nic innego. Oczywiście, że jak się wychodzi na górkę to można boleśnie upaść. Jest to ryzyko, na które się godzę. Nie uciekniemy od zawodu. Są zawody połączone z ryzykiem. Tutaj o tym wiecie. Nie ukrywam, że górnictwo jest mi bliskie i dobrze się tu czuję. Sam z wykształcenia jestem górnikiem – elektrykiem i dokładnie wiem, jak się pracuje pod ziemią. I co? Ludzie tam mają nie pracować. Podobnie moja żona, która jest aktorką. (Zresztą jeden z największych sukcesów zawodowych odniosła właśnie w Lubinie, wygrywając Festiwal Piosenki Francuskiej). I ona wychodząc na scenę ryzykuje, że zapomni tekst. Więc ma nie pracować? Otóż nie. Znam ryzyko i je przyjmuję. Podejmuję wyzwanie. I wierzę w sukces.
Pytania były zadawane przez dziennikarzy podczas konferencji prasowej trenera Roberta jończyka

o Prezes Zaglębia Lubin Paweł Jeż sytuacji w PZPN: era Dajemy czas, zgodnie z prośba tren ał. Laty. Poprosił o rok i taki czas dost stał Ja chciałbym, aby ten rok wykorzy na naprawę polskiej piłki, mając na uwagę naprawę przede wszystkim a przepisów, regulaminów czy praw ego. Sytuacja, w jakiej związkow choćby znalazło się Zagłębie, czyli z odebranie nam punktów za mecz Łęczną, jest efektem niezrozumiałych zasad obowiązującej w polskiej piłce. Jeżeli piłkarz Ekstraklasy musi pauzować po otrzymaniu ośmiu żółtych kartek, a w I lidze po siedmiu, mimo większej ilości rozgrywanych spotkań, to jest to całkowicie niezrozumiałe. I właśnie takie małe elementy mają wpływ na i funkcjonowanie piłki. Jasne, mądre ać czytelne prawo powinno decydow o tym jak wygląda polska piłka.

You're Reading a Free Preview

Pobierz
scribd
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->