P. 1
Simon Sebag Montefiore- Stalin. Dwór Czerwonego Cara35

Simon Sebag Montefiore- Stalin. Dwór Czerwonego Cara35

|Views: 531|Likes:
Wydawca: voyteg

More info:

Published by: voyteg on Aug 26, 2011
Prawo autorskie:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

06/18/2014

pdf

text

original

PROLOG Świąteczny obiad 8 listopada 1932 Około siódmej wieczorem 8 listopada 1932 roku Nadieżda Alliłujewa Stalina, trzydziestojednoletnia kobieta o owalnej twarzy i brązowych oczach, żona sekretarza generalnego partii bolszewickiej, ubierała się na doroczne huczne przyjęcie z okazji piętnastej rocznicy rewolucji. Nadia, pruderyjna, poważna, lecz wrażliwa, szczyciła się swoją „bolszewicką skromnością”, której dawała wyraz, nosząc najprostsze sukienki z wykładanymi kołnierzykami, okrywając ramiona szalem i nie stosując makijażu. Ale tego wieczoru postarała się specjalnie. W ponurym mieszkaniu Stalina w dwukondygnacyjnym, siedemnastowiecznym Pałacu Uciesznym, nazwanym tak, ponieważ niegdyś mieściły się tam garderoby carskich aktorów i teatr, zawirowała przed swą siostrą Anną w długiej, modnej czarnej sukni, wyhaftowanej w czerwone róże, specjalnie sprowadzonej na tę okazję z Berlina. Ten jeden raz pozwoliła sobie również na „stylową fryzurę” zamiast zwykłego surowego koka. We włosy wpięła zalotnie herbacianą różę.Przyjęcie, w którym brali udział wszyscy bolszewiccy palatyni, tacy jak przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Mołotow, i jego szczupła, błyskotliwa i kokieteryjna żona Polina, najlepsza przyjaciółka Nadii, wydawał co roku ludowy komisarz obrony Woroszyłow, mieszkający w długim, wąskim budynku koszar Gwardii Konnej, kilka kroków od Uciesznego. W małym, intymnym światku bolszewickiej elity te proste, wesołe biesiady kończyły się zwykle w ten sposób, że palatyni i ich żony tańczyli kozaka i śpiewali melancholijne gruzińskie pieśni. Ale tego wieczoru przyjęcie nie skończyło się jak zwykle. W tym samym czasie, zaledwie kilkaset metrów dalej na wschód, w pobliżu Mauzoleum Lenina i placu Czerwonego, w swoim gabinecie na pierwszym piętrze trójkątnego osiemnastowiecznego Pałacu Żółtego, Iosif Stalin, sekretarz generalny partii bolszewickiej i przywódca Związku Radzieckiego, pięćdziesięciotrzyletni, o dwadzieścia dwa lata starszy od Nadii, ojciec jej dwojga dzieci, rozmawiał ze swym zaufanym czekistą. Gienrich Jagoda, zastępca przewodniczącego GPU[1], syn żydowskiego jubilera z Niżnego Nowgorodu, niski mężczyzna z twarzą fretki, „hitlerowskim wąsikiem” i słabością do orchidei, niemieckiej pornografii i literackich przyjaźni, poinformował Stalina o nowych spiskach, jakie zawiązano przeciwko niemu w partii, i o pogłębiających się niepokojach na wsi. Stalin, któremu towarzyszył czterdziestodwuletni Mołotow i czterdziestopięcioletni Walerian Kujbyszew, ekonomista o wyglądzie szalonego poety, z potarganymi włosami oraz namiętnością do alkoholu, kobiet i pisania wierszy, zarządził aresztowanie opozycjonistów. Napięcie ostatnich miesięcy było przytłaczające, ponieważ Stalin obawiał się utraty Ukrainy, która pogrążała się w otchłani głodu i chaosu. Kiedy o 19:05 Jagoda wyszedł, pozostali zaczęli rozmawiać o konieczności „przetrącenia kręgosłupa” chłopstwu, bez względu na liczbę ofiar tej największej w dziejach wywołanej przez człowieka klęski głodu. Byli zdecydowani wykorzystać zyski ze sprzedaży zboża do sfinansowania gigantycznego planu przekształcenia Rosji w nowoczesną potęgę przemysłową. Ale tej nocy tragedia rozegrała się bliżej: Stalin miał stanąć w obliczu najbardziej bolesnego i tajemniczego dramatu osobistego w całej swojej karierze. Rozpamiętywał go do końca swoich dni. O 20:05 Stalin, ubrany w swoją partyjną bluzę, workowate spodnie, miękkie skórzane buty, stary wojskowy szynel i futrzaną czapkę z nausznikami, w towarzystwie innych palatynów zszedł po schodach i udał się na przyjęcie przez ośnieżone alejki i place średniowiecznej twierdzy o czerwonych murach. Jego lewa ręka była nieco krótsza od prawej, choć rzucało się to w oczy znacznie mniej niż później, kiedy się zestarzał. Zwykle palił papierosa lub ćmił fajkę. Miał krótkie, gęste włosy, wciąż ciemne, ale zpierwszymi pasmami siwizny. Biła od niego siła człowieka gór Kaukazu. Kocie oczy były koloru miodu, lecz w gniewie płonęły wilczym żółtym blaskiem. Dzieci uważały, że jego wąsy są kłujące i śmierdzą dymem tytoniowym, ale Mołotow i wielbicielki Wodza utrzymywały, że Stalin wciąż jest atrakcyjny dla kobiet, z którymi nieśmiało i niezręcznie flirtował.

Tego niskiego, krępego mężczyzny, który poruszał się niezgrabnym, lecz energicznym krokiem (naśladowanym chętnie przez aktorów Teatru Wielkiego, grających carów), i zwracał się cicho do Mołotowa z ciężkim gruzińskim akcentem, strzegł zazwyczaj jeden lub dwóch ochroniarzy. Palatyni spacerowali po Moskwie prawie bez obstawy. Pewnej nocy, kiedy Mołotow i Stalin szli podczas śnieżycy do domu bez żadnej ochrony, na placu Maneżowym zaczepił ich żebrak. Stalin dał mu dziesięć rubli, a rozczarowany włóczęga krzyknął: „Ty cholerny burżuju!”. „Kto potrafi zrozumieć nasz naród?” – zadumał się Stalin. Pomimo zamachów na radzieckich dygnitarzy (wliczając w to zamach na życie Lenina w 1918 roku) pod tym względem panowała niefrasobliwość, aż do zabójstwa radzieckiego ambasadora w Polsce w czerwcu 1927 roku, kiedy wzmocniono nieco ochronę. W 1930 roku Politbiuro postanowiło „zabronić towarzyszowi Stalinowi chodzenia po mieście pieszo”. Mimo to Stalin odbywał swoje spacery przez kilka następnych lat. Był to złoty wiek, który za kilka godzin miał się zakończyć tragicznym zgonem, jeśli nie morderstwem. Stalin słynął już z nieprzeniknionej tajemniczości i skromności, symbolizowanej przez fajkę, którą pykał ostentacyjnie jak stary wieśniak. Wbrew pogardliwej opinii Trockiego, który nazwał go bezbarwną, biurokratyczną miernotą, prawdziwy Stalin był energicznym i egzaltowanym megalomanem, wyjątkowym pod każdym względem. Pod pozornym spokojem czaiły się śmiertelne wiry ambicji, gniewu i rozgoryczenia. Zdolny zarówno do działania z chłodną kalkulacją, jak i do ryzykownych zagrywek, wydawał się zamknięty w chłodnej powłoce stalowego pancerza, ale jego czułki były niezwykle wrażliwe, a gwałtowny gruziński temperament przejawiał się czasem w sposób tak niekontrolowany, że pewnego razu prawie zrujnował sobie karierę, obrzucając wyzwiskami Krupską, żonę Lenina. Był neurotykiem o porywczym, wybuchowym temperamencie narażonego na ciągły stres aktora, który odgrywa własny dramat – a którego następca, Chruszczow, nazwał licediejem, człowiekiem o wielu twarzach. Łazar Kaganowicz, jeden z jego najbliższych towarzyszy przez ponad trzydzieści lat, również udający się na przyjęcie, pozostawił najlepszy opis tej „wyjątkowej osobowości”: był różnym człowiekiem przy różnych okazjach […]. Znałem co najmniej pięciu lub sześciu Stalinów. Otwarte archiwa i wiele udostępnionych od niedawna źródeł ukazują jednak Stalina w świetle pełniejszym niż kiedykolwiek przedtem: nie wystarczy już opisywać go jako „zagadkę”. Obecnie wiemy, jak mówił (nieustannie o sobie, często z uderzającą szczerością), jak pisał notatki i listy, co jadł, śpiewał i czytał. Umieszczony na tle rozrastającego się bolszewickiego kierownictwa, w otoczeniu zupełnie wyjątkowym, staje się postacią realną. Człowiek ukryty pod pancerzem był niezwykle inteligentnym i utalentowanym politykiem, który miał świadomość własnej doniosłej roli historycznej; niespokojnym intelektualistą, który namiętnie czytał książki historyczne i literaturę piękną; nerwowym hipochondrykiem cierpiącym na chroniczne zapalenie migdałków, łuszczycę i bóle reumatyczne z powodu zdeformowanej ręki i zimna syberyjskiego zesłania. Ten gadatliwy, towarzyski, obdarzony ładnym głosem, a jednocześnie samotny i nieszczęśliwy człowiek niszczył każdą miłość i każdą przyjaźń w swoim życiu, poświęcając szczęście osobiste dla politycznej konieczności i ludożerczej paranoi. Okaleczony emocjonalnie na skutek ciężkiego dzieciństwa i niezwykle chłodny w usposobieniu, próbował być kochającym ojcem i mężem, ale zatruwał każde źródło uczucia. Nostalgiczny miłośnik róż i mimoz, wierzył, że rozwiązaniem wszystkich ludzkich problemów jest śmierć i był opętany obsesją egzekucji. Ateista – zawdzięczał wszystko popom i postrzegał świat w kategoriach grzechu i odkupienia, a mimo to od wczesnej młodości był „zdeklarowanym marksistowskim fanatykiem”. Jego fanatyzm był „na pół islamski”, jego mesjanistyczny egoizm bezgraniczny. Przejął imperialne posłannictwo Rosjan, a mimo to w głębi duszy pozostał Gruzinem niosącym zemstę przodków na północ, do Moskwy. Wielu mężów stanu przejawia cezariański nawyk podziwiania własnych posągów na scenie świata, ale u Stalina ta skłonność szła znacznie dalej. Jego adoptowany syn, Artiom Siergiejew, wspominał, jak Stalin zwymyślał swego syna Wasilija za to, że wykorzystuje nazwisko ojca. – Ale ja też jestem Stalinem – powiedział Wasilij. – Nie, nie jesteś – odparł Stalin. – Ty nie jesteś Stalinem i ja nie jestem Stalinem. Stalin to władza radziecka. Stalin jest tym, czym jest w gazetach i na portretach, a nie tobą czy nawet mną!

Stalin sam siebie stworzył. Człowiek, który wymyśla sobie nazwisko, pochodzenie, narodowość, wykształcenie i całą przeszłość, aby zmienić bieg historii i odegrać rolę przywódcy, kończy zwykle w zakładzie dla obłąkanych, chyba że wykorzysta, dzięki woli, szczęściu i umiejętnościom, ruch i chwilę, które potrafią zmienić naturalny porządek rzeczy. Stalin był takim człowiekiem. Ruchem była partia bolszewicka, chwilą – rozkład rosyjskiej monarchii. Po śmierci Stalina pojawiła się moda, by traktować go jako dewianta, lecz było to fałszowaniem historii w sposób równie bezceremonialny, jak on to czynił. Triumf Stalina nie był dziełem przypadku. Nikt z żyjących nie pasował lepiej do konspiracyjnych intryg, ideowych rytuałów, morderczego dogmatyzmu i nieludzkiej surowości partii Lenina. Trudno znaleźć pełniejszą syntezę człowieka i ruchu niż idealne małżeństwo Stalina z bolszewizmem: on był zwierciadłem jego cnót i słabości. Nadia ubierała się na przyjęcie i była tym podekscytowana. Jeszcze poprzedniego dnia, podczas defilady z okazji rocznicy rewolucji, cierpiała straszliwe bóle głowy, ale dziś czuła się wspaniale. Podobnie jak prawdziwy Stalin, tak i prawdziwa Nadieżda Alliłujewa różniła się od swego historycznego wizerunku. „Była bardzo piękna, lecz nie można tego zobaczyć na fotografiach” – wspominał Artiom Siergiejew. Nie była ładna w potocznym znaczeniu tego słowa. Kiedy się uśmiechała, jej oczy promieniowały uczciwością i szczerością, ale była też surowa, wyniosła, chora na ciele i umyśle. Jej chłód zakłócały cyklicznie ataki histerii i depresji. Była nieustannie zazdrosna. W przeciwieństwie do Stalina, który miał swoiste makabryczne poczucie humoru, nikt nie pamięta dowcipu Nadii. Była bolszewikiem, potrafiła działać jako szpicel Stalina, denuncjując przed nim wrogów. Czy było to małżeństwo wilka i owcy, metafora stosunku Stalina do samej Rosji? Tylko o tyle, o ile było małżeństwem bolszewickim w każdym sensie tego słowa, typowym dla szczególnej kultury, która je zrodziła. Z innego punktu widzenia jednak można je rozpatrywać jako zwyczajną tragedię grubiańskiego pracoholika, który nie mógł być gorszym partnerem dla egocentrycznej i niezrównoważonej żony. Życie Stalina wydawało się idealnym połączeniem bolszewickiej polityki i szczęścia rodzinnego. Pomimo okrutnej rozprawy z chłopstwem i rosnącej presji na przywódców, tamte czasy były beztroską idyllą, okresem niedzielnych spotkań na spokojnych daczach, radosnych obiadów na Kremlu i długich wakacji nad Morzem Czarnym, które dzieci Stalina zapamiętały jako najszczęśliwsze w swoim życiu. Z listów Stalina wyłania się obraz trudnego, ale kochającego się małżeństwa: Cześć, Tatka […] Tak bardzo za Tobą tęsknię, Tatoczka, jestem samotny jak uszata sowa – napisał Stalin do Nadii, posługując się pieszczotliwym zdrobnieniem jej imienia, 21 czerwca 1930 roku. Nie wyjeżdżam z miasta z powodu obowiązków. Właśnie kończę pracę, a jutro pojadę do dzieci […]. Zatem do widzenia, nie zostawaj długo, wracaj szybko do domu! Całuję Cię! Twój Iosif. Nadia była na kuracji w Karlsbadzie z powodu bólów głowy. Stalin tęsknił za nią i opiekował się dziećmi, tak jak każdy mąż. Przy innej okazji ona napisała: Bardzo Cię proszę, uważaj na siebie! Całuję Cię namiętnie, tak jak Ty mnie pocałowałeś, kiedy się żegnaliśmy! Twoja Nadia. Nie był to łatwy związek. Oboje byli porywczy i drażliwi: ich kłótnie zawsze miały dramatyczny przebieg. W 1926 roku Nadia zabrała dzieci do Leningradu, mówiąc, że odchodzi. Ale Stalin ubłagał ją, by wróciła do domu. Tego rodzaju awantury nie należały do rzadkości, ale zdarzały się też okresy czegoś w rodzaju szczęścia, chociaż w tym bolszewickim stadle trudno by się doszukać przytulnej domowej atmosfery. Stalin często zachowywał się agresywnie i wulgarnie, choć zapewne to raczej jego rezerwa sprawiała, że trudno się z nim żyło. Nadia, dumna i surowa, bez przerwy chorowała. Towarzysze Stalina, tacy jak Mołotow i Kaganowicz, uważali, iż Nadia znalazła się na granicy „szaleństwa”, a jej rodzina przyznawała, że była „czasem zwariowana i przewrażliwiona, ale w żyłach wszystkich Alliłujewów płynie niespokojna cygańska krew”. Oboje wydawali się podobnie nieznośni: samolubni, zimni, skłonni do gwałtownych wybuchów, chociaż jej brakowało okrucieństwa i obłudy. Zapewne byli zbyt podobni, aby być szczęśliwi. Nie było to „idealne małżeństwo – powiedziała Polina Mołotowa córce Stalina, Swietłanie – ale które małżeństwo takie jest?”. Po 1929 roku zdarzały się częste okresy rozłąki, ponieważ jesienią, kiedy Nadia jeszcze studiowała, Stalin spędzał wakacje na południu. Mimo to szczęśliwe chwile były wypełnione ciepłem i

miłością: tajni kurierzy krążyli tam i z powrotem z listami, które przychodziły tak często, że przypominały e-maile. Nawet ci ascetyczni bolszewicy robili aluzje do seksu, czego przykładem mogą być „namiętne pocałunki”, o których Nadia wspomniała w zacytowanym wyżej liście. Uwielbiali swoje towarzystwo: on bardzo za nią tęsknił, kiedy wyjeżdżała, a ona też tęskniła za nim. Bez Ciebie jest strasznie nudno - pisała. – Przyjedź tu i będzie nam razem wspaniale. Martwili się o Wasilija i Swietłanę. Napisz cokolwiek o dzieciach – pisał Stalin znad Morza Czarnego. Kiedy była daleko, donosił: Dzieci są grzeczne. Nie podoba mi się nauczycielka, pozwala Wasi i Tolce [ich adoptowany syn Artiom] biegać od rana do nocy. Jestem pewien, że Waśka zawali naukę, a ja chciałbym, żeby robili postępy w niemieckim. Nadia często dołączała do listów dziecinne dopiski Swietłany. Troszczyli się nawzajem o swoje zdrowie jak każde inne małżeństwo. Kiedy Stalin był w uzdrowisku Macesta w pobliżu Soczi, pisał: Wziąłem już dwie kąpiele i wezmę jeszcze dziesięć […]. Myślę, że nastąpi poważna poprawa. Jak Twoje zdrowie? – pytała. Mam szmery w płucach i kaszel – odpowiadał. Zęby przysparzały mu nieustannych problemów. Proszę, wylecz zęby – upominała Nadia. Kiedy wyjechała na leczenie do Karlsbadu, zapytywał troskliwie: Czy chodzisz do lekarzy? Napisz mi, co mówią! Tęsknił za nią, ale gdyby leczenie miało potrwać dłużej, był gotów to zrozumieć. Stalin nie lubił zmieniać ubrań i nosił letnie rzeczy aż do zimy, toteż Nadia zawsze niepokoiła się o niego: Posyłam Ci płaszcz, ponieważ po wakacjach na południu możesz się zaziębić. On też wysyłał jej prezenty: Posyłam Ci trochę cytryn - napisał z dumą. - Będą Ci smakowały. Ten zapalony ogrodnik zajmował się uprawą cytryn aż do śmierci. Plotkowali o przyjaciołach i towarzyszach, których spotkali: Słyszałam, że Gorki przyjechał do Soczi - pisała. - Może Cię odwiedzi; szkoda, że mnie tam nie ma. Tak miło się go słucha… I, naturalnie, jako bolszewicka służebnica żyjąca w wielkiej rodzinie palatynów i ich żon, była zaabsorbowana polityką niemal tak samo jak mąż, przekazując mu, co powiedzieli jej Mołotow lub Woroszyłow. Posyłała mu książki, a on dziękował, ale utyskiwał, że którejś brakuje. Szydziła ze wzmianek o nim w „białej” literaturze emigracyjnej. Surowa i skromna Nadia nie obawiała się sama wydawać poleceń. Przebywając na wakacjach, strofowała ponurego szefa gabinetu męża, Poskriebyszowa, skarżąc się: nie otrzymujemy żadnej nowej literatury zagranicznej. A podobno jest trochę nowości. Może porozmawiasz z Jagodą […]. Ostatnim razem dostaliśmy takie nieciekawe książki… Kiedy wróciła z wakacji, przesłała Stalinowi zdjęcia: Tylko te dobre – czy Mołotow nie wygląda zabawnie? Stalin wyszydził później absurdalnie poważnego Mołotowa w obecności Churchilla i Roosevelta. W zamian wysłał jej własne zdjęcia z wakacji. Pod koniec lat dwudziestych Nadia była jednak stale niezadowolona. Chciała być uważana za poważną działaczkę bolszewicką z powodu własnych zasług. Na początku lat dwudziestych pisała na maszynie dla męża, a później dla Lenina i Sergo Ordżonikidzego, innego energicznego i porywczego Gruzina, odpowiedzialnego za przemysł ciężki. Później przeniosła się do Międzynarodowego Instytutu Rolnictwa w Departamencie Agitacji i Propagandy, gdzie, gdy zagłębimy się w archiwach, odnajdujemy wreszcie dowody codziennej pracy żony Stalina w całej bolszewickiej monotonii: szef prosi swoją asystentkę, która podpisuje się „N. Alliłujewa”, by zajęła się publikacją śmiertelnie nudnego artykułu zatytułowanego Musimy zadbać o ruch młodzieżowy na wsi. Nie udało mi się zbliżyć do nikogo w Moskwie – żaliła się Nadia. – To dziwne, ale czuję się bliższa bezpartyjnym, kobietom, oczywiście. Po prostu są bardziej przystępne […]. Tutaj jest strasznie dużo uprzedzeń. Jeśli nie pracujesz, jesteś zwykłą babą![2] Miała rację. Nowoczesne bolszewickie kobiety, do których zaliczała się Polina Mołotowa, były samodzielnymi politykami. Drwiły z gospodyń domowych i maszynistek takich jak Nadia. Ale Stalin chciał innej żony: musiała być „babą”. W 1929 roku Nadia postanowiła zostać niezależną działaczką partyjną i nie pojechała na wakacje z mężem, lecz pozostała w Moskwie, by uczyć się o włóknach sztucznych do egzaminów wstępnych na Akademię Przemysłową, stąd jej czuła korespondencja ze Stalinem. Edukacja stanowiła jedno z największych bolszewickich osiągnięć i takich kobiet jak Nadia były

miliony. Stalin naprawdę chciał „baby”, ale poparł jej decyzję: jak na ironię, instynkt chyba go nie omylił, ponieważ szybko stało się jasne, że nie jest dostatecznie silna, aby być studentką, matką i żoną Stalina jednocześnie. Często pisał do niej: Jak egzaminy? Całuję moją Tatkę! Żona Mołotowa szybko awansowała – Nadia miała nadzieję, że osiągnie to samo. Na Kremlu palatyni i ich żony zebrali się w mieszkaniu Woroszyłowa, nieświadomi nieszczęścia, jakie miało niebawem spaść na Stalina i Nadię. Żadne z nich jeszcze nie przyszło. Odkąd w 1918 roku Lenin przeniósł stolicę do Moskwy, przywódcy żyli w swoim zamkniętym tajnym świecie, za murami czterometrowej grubości, zębatymi karmazynowymi blankami i ufortyfikowanymi bramami, na obszarze o powierzchni sześćdziesięciu czterech akrów, który bardziej niż cokolwiek przypominał skansen historii starej Rusi. „Tędy zwykł chadzać Iwan Groźny” – mówił Stalin gościom. Codziennie mijał sobór Archangielski, gdzie był pochowany Iwan Groźny, Wielką Wieżę Iwana, i Pałac Żółty, gdzie pracował, wybudowany przez Katarzynę Wielką. W1932 roku mieszkał już na Kremlu czternaście lat, tak samo długo jak w swoim domu rodzinnym. Palatyni – „odpowiedzialni pracownicy” w terminologii bolszewickiej – i ich sztab, „pracownicy funkcyjni”, mieszkali w wysokich, przestronnych apartamentach zajmowanych niegdyś przez carskich gubernatorów i majordomów, głównie w Uciesznym i w koszarach Gwardii Konnej. Żyli tak blisko w owych otoczonych wieżami i kopułami dziedzińcach, że przypominali wykładowców mieszkających w kolegium oksfordzkim: Stalin zawsze ich odwiedzał, a inni przywódcy regularnie wstępowali do niego na pogawędkę, tak, jak się wpada, by pożyczyć przysłowiową filiżankę cukru. Aby dostać się do mieszkania Klimienta Woroszyłowa i jego żony Jekatieriny, większość gości musiała jedynie przejść długim korytarzem na pierwszym piętrze koszar Gwardii Konnej (oficjalnie Budynku Czerwonej Gwardii, ale nikt go tak nie nazywał). Do domu wchodziło się przez drzwi w kolumnadzie, w głębi której mieściła się mała sala projekcyjna, gdzie Stalin i jego przyjaciele często zaszywali się po kolacji. Wewnątrz było przytulnie, ale przestronnie, z okien wykładanych ciemną boazerią pokojów rozciągał się widok na położone za murami Kremla miasto. Woroszyłow, ich pięćdziesięciodwuletni gospodarz, był najpopularniejszym bohaterem w bolszewickim panteonie – jowialnym, buńczucznym kawalerzystą, dawnym tokarzem, z eleganckim, niemal d’artagnanowskim wąsem, jasną czupryną i różową twarzą cherubina. Stalin przybył z pedantycznym Mołotowem i rozwiązłym Kujbyszewem. Żona Mołotowa, mroczna i groźna Polina, zawsze doskonale ubrana, nadeszła z własnego mieszkania w tym samym budynku. Nadia przyszła alejką z Uciesznego wraz z siostrą Anną. W 1932 roku nie występowały jeszcze poważne niedobory żywności, ale były to czasy, zanim kolacje Stalina stały się królewskimi bankietami. Jedzenie – rosyjskie przystawki, zupy, różne potrawy z solonych ryb, trochę jagnięciny – przygotowywano w kremlowskiej kantynie i przynoszono gorące do mieszkania, gdzie podawał je gospodarz; zakrapiano wódką oraz gruzińskim winem, wznosząc kolejne toasty. Postawiony w obliczu nie mającej precedensu katastrofy w regionach, gdzie dziesięć milionów ludzi umierało z głodu, spisku we własnej partii, niepewny lojalności swego otoczenia i zaniepokojony stanem żony, Stalin czuł się osaczony i zagrożony. Podobnie jak inni znajdujący się w wirze wydarzeń, musiał się napić i odprężyć. Siedział pośrodku stołu, nigdy u szczytu, a Nadia naprzeciwko niego. W ciągu tygodnia domownicy Stalina przebywali w kremlowskim mieszkaniu. Stalinowie mieli dwoje dzieci: Wasilija, jedenastoletniego, drobnego, upartego i nerwowego chłopca, i Swietłanę, siedmioletnią, piegowatą, rudowłosą dziewczynkę. Był jeszcze Jakow, obecnie dwudziestopięcioletni, syn Stalina z pierwszego małżeństwa, który wychowywał się w Gruzji i dołączył do ojca 1921 roku, nieśmiały, ciemnowłosy chłopiec z pięknymi oczami. Stalin uważał, że Jakow jest irytująco ślamazarny. Kiedy miał osiemnaście lat, zakochał się i ożenił z Zoją, córką popa. Stalin nie aprobował tego małżeństwa, ponieważ chciał, aby jego syn studiował. W przypływie rozpaczy Jasza próbował się zastrzelić, ale tylko drasnął się w pierś. Stalin uznał to za „szantaż”. Surowa Nadia potępiła ten postępek: „była taka przerażona Jaszą”, mówił Stalin. Ale on sam okazał jeszcze mniej współczucia. – Nie potrafił nawet celnie strzelić – zadrwił okrutnie. „To było jego wojskowe poczucie humoru”, wspominała Swietłana. Później Jasza rozwiódł się z Zoją i wrócił do domu. Stalin miał wielkie i, biorąc pod uwagę jego własny niebywały sukces, nieuzasadnione oczekiwania

związane z synami, natomiast uwielbiał córkę. Poza tą trójką był jeszcze ukochany adoptowany syn Stalina, Artiom Siergiejew, który często przebywał w ich domu, choć jego matka jeszcze żyła.[3] Stalin, chociaż uderzył Wasilija „kilka razy”, wydawał się bardziej pobłażliwy niż Nadia. Ta kobieta, przedstawiana we wszystkich relacjach jako istny anioł, była bardziej egocentryczna niż Stalin. Własna rodzina uważała ją za „niezwykle samolubną”, wspominał jej siostrzeniec Władimir Redens. „Niania skarżyła się, że Nadia w ogóle nie interesuje się dziećmi”. Jej córka Swietłana przyznała, że matka była pochłonięta przede wszystkim swoimi studiami. Traktowała dzieci surowo i Swietłana nigdy nie usłyszała od niej „słowa pochwały”. To zdumiewające, iż kłóciła się ze Stalinem nie o jego złą politykę, lecz o to, że rozpieszcza dzieci! Trudno ją jednak za to winić. Jej karta zdrowia, przechowana przez Stalina w osobistym archiwum, i świadectwa tych, którzy ją znali, potwierdzają, że Nadia cierpiała na poważne zaburzenia umysłowe, prawdopodobnie maniakalno-depresyjne, chociaż jej córka nazwała to schizofrenią, i migreny. W 1922 i 1923 roku, kiedy uskarżała się na „ospałość i osłabienie”, wymagała wręcz specjalnej kuracji. W 1926 roku poddała się aborcji, która, jak ujawniła jej córka, spowodowała „problemy kobiece”. Później długo nie miała miesiączki. W 1927 roku lekarze stwierdzili u niej wadę zastawki serca – a poza tym anginę i artretyzm. W 1930 roku znów zachorowała na anginę i usunięto jej migdałki. Wyjazd do Karlsbadu nie wyleczył jej z tajemniczych bólów głowy. Nie brakowało jej opieki lekarskiej – obsesja bolszewików na punkcie własnego zdrowia szła w parze z ich fanatyzmem w kwestiach politycznych. Nadią zajmowali się najlepsi lekarze rosyjscy i niemieccy. Nie było jednak wśród nich psychiatrów, a trudno sobie wyobrazić gorsze otoczenie dla kruchej dziewczyny niż okrutna jałowość kremlowskiego tygla wypełnionego wojującym bolszewizmem, który tak podziwiała – i gniewna rezerwa Stalina, którego tak czciła. Poślubiła wymagającego egoistę, który nie potrafił dać jej, a prawdopodobnie nikomu, szczęścia; jego niespożyta energia zdawała się wysysać z niej wszystkie siły. Chociaż ona była dla niego równie złą towarzyszką. Nie łagodziła napięcia, w jakim żył – podsycała je. Stalin przyznawał, że zaburzenia psychiczne Nadii wprawiały go w konsternację. Po prostu nie miał wystarczającej siły, aby jej pomóc. Czasem „schizofrenia” wkraczała w tak ciężkie stadium, że Nadia „była prawie obłąkana”. Palatyni, a także sami Alliłujewowie, współczuli Stalinowi. Jednakże, mimo burz w małżeństwie i osobliwego splotu namiętności i zazdrości, oboje kochali się na swój sposób. W końcu to Stalin był tym, dla którego się ubierała. „Czarną suknię haftowaną w róże” kupił jej w prezencie brat, szczupły, brązowooki Pawieł Alliłujew, który wrócił właśnie z kufrem pełnym podarunków z Berlina, gdzie pracował dla Armii Czerwonej. Róże wyglądały olśniewająco na tle kruczoczarnych włosów Nadii, w której żyłach płynęła dumna cygańska, gruzińska, rosyjska i niemiecka krew. Stalin był zaskoczony, ponieważ, jak ujął to jej siostrzeniec, „nigdy jej nie zachęcał, aby ubierała się bardziej wykwintnie”. Przy kolacji spełniano wiele toastów, czym dyrygował tamada (gruziński mistrz ceremonii). Funkcję tę pełnił prawdopodobnie jeden z Gruzinów, takich jak barwny Grigorij Ordżonikidze, znany jako Sergo, który z grzywą długich włosów i dumną twarzą przypominał „gruzińskiego księcia”. W pewnym momencie, co uszło uwagi pozostałych uczestników biesiady, Stalin i Nadia pogniewali się na siebie. Nie było to niczym niezwykłym. Jej dobry nastrój zaczął się ulatniać, kiedy wśród toastów, tańców i flirtów przy stole Stalin zdawał się nie zauważać, jak jest ubrana, chociaż była jedną z najmłodszych kobiet w towarzystwie. Z pewnością było to nieuprzejme, choć typowe dla wielu małżeństw. Otaczali ich inni bolszewiccy palatyni, zahartowani przez lata działalności w podziemiu i krwawe wyczyny podczas wojny domowej – a teraz uszczęśliwieni, choć również nieco przytłoczeni triumfami industrializacji i postępami rewolucji stalinowskiej na wsi. Niektórzy, jak Stalin, mieli po pięćdziesiąt kilka lat. Ale większość stanowili pracowici, energiczni fanatycy przed czterdziestką, najbardziej dynamiczni administratorzy, jakich widział świat, zdolni do budowania miast i fabryk na przekór wszelkim przeciwnościom, ale również do mordowania swoich wrogów i prowadzenia wojny z chłopstwem. W swoich bluzach, butach z cholewami i z mauzerami w kaburach byli prawdziwymi macho pijącymi wódkę szklankami, potężnymi i sławnymi w całym imperium,

bohaterami o silnych osobowościach i kolosalnych uprawnieniach. Znajdował się wśród nich hałaśliwy, niesforny i przystojny żydowski szewc, Łazar Kaganowicz, zastępca Stalina, który wrócił właśnie z północnego Kaukazu, gdzie nadzorował masowe egzekucje i deportacje. Był zadzierzysty kozacki dowódca Budionny, z bujnym sumiastym wąsem i olśniewająco białymi zębami, a także szczupły, przebiegły i wytworny Ormianin Mikojan – weterani brutalnych ekspedycji w celu zdobycia zboża i złamania oporu chłopstwa, elokwentni, gwałtowni i barwni gracze polityczni. Stanowili kazirodczą rodzinę, powiązaną siecią długotrwałych przyjaźni i zapiekłych nienawiści, romansów, syberyjskich zsyłek i wyczynów z okresu wojny domowej: Michaił Kalinin, teraz nominalna głowa państwa, odwiedzał Alliłujewów od 1900 roku. Nadia znała żonę Woroszyłowa z Carycyna (późniejszego Stalingradu) i studiowała w Akademii Przemysłowej z Marią Kaganowicz i Dorą Chazan (żoną innego palatyna, Andriejewa, również obecnego), swymi najlepszymi obok Poliny Mołotowej przyjaciółkami. Wreszcie był tam również niepozorny intelektualista, Nikołaj Bucharin, z płonącymi oczami i rudawą brodą, malarz, poeta i filozof, którego Lenin nazwał kiedyś „ulubieńcem partii” i który od dawna przyjaźnił się ze Stalinem i Nadią. Wydawał się czarodziejem, Pukiem bolszewików. Stalin pognębił go w 1929 roku, lecz Bucharin nadal utrzymywał przyjaźń z Nadią. Sam Stalin na wpół kochał, na wpół nienawidził „Bucharczyka” w tej właściwej sobie śmiertelnej kombinacji podziwu z zawiścią. Tego wieczoru Bucharin został ponownie przyjęty, przynajmniej czasowo, do magicznego kręgu. Zirytowana brakiem zainteresowania Stalina, Nadia zaczęła tańczyć ze swym cieszącym się złą reputacją jasnowłosym gruzińskim ojcem chrzestnym, „Wujaszkiem Awlem” Jenukidzem, sekretarzem Centralnego Komitetu Wykonawczego, który zaszokował partię romansami z młodziutkimi baletnicami. Los „Wujaszka Awla” miał być przykładem śmiertelnych pułapek hedonizmu w warunkach, gdy życie prywatne należy do partii. Być może Nadia próbowała rozgniewać Stalina. Natalia Rykowa, która wraz z ojcem, niegdysiejszym przewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych, tego wieczoru była na Kremlu, choć nie na przyjęciu, słyszała następnego dnia, że taniec Nadii rozwścieczył Stalina. Relacja jest zapewne wiarygodna, ponieważ inne źródła wspominają, iż z kimś flirtowała. Zapewne Stalin był tak pijany, że tego nie zauważył. Stalin był zajęty własnymi umizgami. Chociaż Nadia siedziała naprzeciwko niego, flirtował bezwstydnie z piękną żoną Aleksandra Jegorowa, wybitnego dowódcy, z którym służył podczas wojny polskiej 1920 roku. Gala Jegorowa, z domu Cieszkowska, trzydziestoczteroletnia aktorka filmowa, „ładna, interesująca i czarująca” brunetka, była znana ze swoich romansów i śmiałych toalet. Wśród pospolitych bolszewickich matron musiała wyglądać jak paw w kurniku, ponieważ, jak sama przyznała później, obracała się w świecie „interesujących ludzi, modnych strojów […] flirtów, tańca i zabawy”. Styl zalotów Stalina oscylował pomiędzy tradycyjną gruzińską galanterią a chłopięcym prostactwem, kiedy był pijany. Tym razem zatriumfowało to ostatnie. Stalin zawsze lubił zabawiać dzieci, wrzucając herbatniki, skórki pomarańczowe i kawałki chleba do miseczek z lodami lub filiżanek z herbatą. Flirtował z aktorką w ten sam sposób, rzucając w nią kulkami z chleba. Jego umizgi do Jegorowej przyprawiły Nadię o atak maniakalnej zazdrości: nie potrafiła tego znieść. Stalin nie był kobieciarzem: zaślubił bolszewizm i związał się ze sprawą rewolucji. Wszelkie uczucia prywatne odgrywały drugorzędną rolę w porównaniu z dobrem ludzkości, które mógł zapewnić marksizm-leninizm. Ale nawet jeśli ta sfera zajmowała poślednie miejsce na jego liście priorytetów, nawet jeśli był emocjonalnie okaleczony, nie znaczy to, że nie interesował się kobietami – a kobiety z pewnością interesowały się nim, nawet „kochały się w nim”, jak utrzymywał Mołotow. Ktoś z jego otoczenia powiedział później, iż Stalin się skarżył, że kobiety z rodziny Alliłujewów „nie dają mu spokoju”, ponieważ „wszystkie chcą iść z nim do łóżka”. Było w tym trochę prawdy. Czy były to żony towarzyszy, krewne czy służące, kobiety krążyły wokół niego jak pszczoły nad nektarem. Udostępnione niedawno materiały archiwalne świadczą, że był zasypywany listami od wielbicielek jak współczesne gwiazdy muzyki rozrywkowej. Drogi towarzyszu Stalin […]. Widzę Was w snach […]. Mam nadzieję na audiencję… - napisała prowincjonalna nauczycielka, dodając

atrakcyjnej. Jedno źródło wspomina o wcześniejszym romansie z przyjaciółką Nadii. do której Stalin najwyraźniej się umizgiwał. kto mógłby jej pomóc. Tymczasem depresja Nadii pogłębiła się do tego stopnia. „Nie wiem. Rozpaczliwie potrzebowała współczucia. że Nadia cierpi prawdopodobnie na depresję: „nie potrafiła nad sobą zapanować”. lecz pozostał typowym Gruzinem. który ją rozwścieczył. W jednej chwili Nadia odchodziła od Stalina. Pauker. jak grubiańska bywała Nadia w stosunku do niego. Z pewnością Nadia. ignorowali fakt. nie chcę Was rozczarować i jestem gotów potraktować Wasz list poważnie. Większość wybranek stanowiły rewolucjonistki lub żony rewolucjonistów. Ale czasem mówił chyba Poskriebyszowowi. jak wynika ze źródeł. że Stalin miał romanse z kilkoma towarzyszkami. rozumiało. wpadając we wściekłość. iż wyznała przyjaciółce. ta anonimowa dziewczyna z pewnością rozpłynęłaby się w mrokach niepamięci. że poślubiła tak wielkiego człowieka. że jest pełna błędów i prosząc go o pomoc. polityka.[4] Nie wyniosła z tego krótkiego związku żadnych korzyści poza zaszczytem. Huśtawka uczuć trwała nadal. Jak to często bywa z zazdrością. odnosząc niejakie sukcesy z dziewczynami. ciemnobrązowym oczom”. Wszystkie te czynniki – jej choroba. że Nadia nie podniosła kieliszka. Budionny. w tym kobiety takie jak Polina Mołotowa. Życzę Wam wszystkiego najlepszego. który był obecny na przyjęciu. że Wódz był „szorstki” wobec Nadii. że Stalin otrzymywał tyle propozycji. nawet na swój nieśmiały sposób. żeby spełnić Wasze życzenie. chociaż uwiedzenie dziewczyny takiemu molowi książkowemu nie kwalifikuje bynajmniej Stalina jako Casanovy. ale muszę powiedzieć. wygłoszony został toast polityczny. Stalin wdawał się też w romanse w obrębie partii. jak określił ją szef ochrony Stalina. Była też na Kremlu pewna młoda fryzjerka. która znała go najlepiej. Gdyby po prostu przychodził się ostrzyc. jakby była dumna. kiedy flirtował z baletnicą. stwierdził Mołotow. co się z nią dzieje. rozczarowanie w związku z suknią. Nie tylko Stalin zastanawiał się. tak jak inni przywódcy. a czasem pobłażliwy: w listach robiła mu czułe wymówki z powodu wielbicielek. Polina Mołotowa przyznała. że obrzydło jej „wszystko. Stalin chciał wypić za zniszczenie wrogów państwa i zauważył. Podczas przyjęcia. Wasz list i fotografię zwracam. Ale w teatrze potrafiła zepsuć wieczór. a w dodatku Gruzinem obdarzonym typową dla tej nacji zmysłowością. w tym z „pulchną i piękną” Ludmiłą Stahl. ale nie znalazł się nikt. A tymczasem Mołotow przypomniał ją sobie jeszcze pięćdziesiąt lat później. podejrzewała – chyba nie bez podstaw – że miewa romanse. nawet dzieci”. że Stalin napisał dla niej przedmowę. Zazdrość Nadii przybierała czasem charakter maniakalny. która napisała rozprawę Socjalistyczne współzawodnictwo ludzi pracy i wysłała ją Stalinowi. Dorą Chazan. że nie mam wolnego terminu (nie mam czasu!). Wolał związki z dyskretnym personelem GPU: fryzjerka pasuje do tego wzoru. Ochroniarz Własik opowiedział kiedyś jego córce Swietłanie. Stalin zaprosił ją do siebie 10 maja 1929 roku. Mołotowowi imponowały „sukcesy” Stalina z kobietami: kiedy przed rewolucją Stalin odbił mu dziewczynę imieniem Marusia. Brak zainteresowania matki własnymi dziećmi jest wymownym sygnałem niebezpieczeństwa. PS. Stalin był nieznośnie grubiański wobec żony. zdecydowani uczynić zeń potwora. że chętnie spotkałby się ze swoimi wielbicielkami. które pracowały w sekretariacie Komitetu Centralnego. że nie mógł odrzucić wszystkich: „w końcu był mężczyzną”. która była od niego starsza. . jak on to wytrzymuje” – oznajmił Budionny żonie. Spodobała mu się i podobno została na noc w daczy pod nieobecność Nadii. Stalin. Wskazuje na to historia Jekatieriny Mikuliny. Kilka osób z jego otoczenia. wspominał. ataki furii i stany depresyjne Nadii wywoływały skutek. Stalin mógł korzystać z rewolucyjnej swobody seksualnej. Ta „porywcza kobieta”. jakiego się obawiała. Te związki trwały równie krótko jak jego pobyty na zesłaniu. przyznając. ale odmownie: Towarzyszko Nieznajoma! Wierzcie mi. ambitnej dwudziestotrzyletniej dziewczyny. że zawsze „ośmieszała i upokarzała” Stalina. często krzyczała publicznie na męża i dlatego właśnie jej matka uważała ją za „głupią”. w następnej bardzo się kochali. Kaganowicz potwierdził. zazdrość i bezmyślność Stalina – splotły się tamtej nocy. lecz historycy.na zakończenie: Załączam swoją fotografię… Stalin odpowiedział żartobliwie. Mołotow przypisał to jego „pięknym.

Karolina Til. nikomu nie udało się . upierały się. W opowieści występują pewne luki: Mołotow. starym rozpustniku. tak jak czasem robili to inni w momentach kryzysu. że mieli oddzielne pokoje. żoną oficera. Jadalnia. Jeśli tam pojechał. że Stalin pojechał do Zubałowa na randkę z kobietą o nazwisku Gusiewa. Stalin z pewnością nie zabawiał się z kobietami w swojej daczy w Zubałowie. nianie i służący mieszkali w głębi korytarza. – Czy jest tam Stalin? – spytała. świadom. Z pewnością Własik pojechałby ze Stalinem samochodem. jak krzyczy: „Zamknij się! Zamknij się!”. którą wpięła wcześniej we włosy. toteż Polina Mołotowa narzuciła płaszcz i wybiegła za Nadią. rzucił w nią skórką od pomarańczy i papierosami. Niektóre z tych wiejskich domków leżały w odległości zaledwie piętnastu minut jazdy od Kremla. – Nie pozwoliłbym swojej żonie odzywać się do mnie w ten sposób! – oświadczył kozacki watażka. – Tak – odparł „niedoświadczony głupiec” z ochrony. albo na otomanie. gospodyni. niewykluczone. że były tam jego dzieci. jaka jest zdenerwowana. Kiedy wydawała się zupełnie spokojna”. Polina zostawiła Nadię przez Pałacem Uciesznym i wróciła alejką do domu w koszarach Gwardii Konnej. skoro jego pierwsza żona popełniła samobójstwo lub wedle innej wersji zastrzeliła się. Kobiety uznały. fala depresji lub po prostu grobowa pustka ponurego mieszkania Stalina we wczesnych godzinach rannych. „Uspokoiła się – wspominała Polina – rozmawiałyśmy o studiach i o jej widokach na podjęcie pracy […]. opisaną przez czułego na kobiece wdzięki Mikojana jako „bardzo piękna”. Co znacznie bardziej istotne. bawiąc się jego pistoletem. Stalin potrząsnął głową. niania i wnuczka Stalina. Wstała gniewnie od stołu. Żona Woroszyłowa była chorobliwie zazdrosna o męża. Lewy korytarz prowadził do maleńkiej sypialni Nadii. ze specjalnym stolikiem na komplet rządowych telefonów Stalina. który nie był chyba najlepszym doradcą. Aby zwrócić jej uwagę. mówiąc. Kiedy Stalin nie wrócił do domu. Zignorowała go. co rozzłościło ją jeszcze bardziej. Ale wiarygodnym wyjaśnieniem są też: nawrót migreny. że ona i Bucharin nie aprobują jego polityki wygłodzenia chłopstwa. nie rozumiejąc zapewne w pijackim otępieniu. Ta wersja może tłumaczyć nagłą desperację Nadii. – Bez przerwy zrzędzi… i dlaczego musiał zalecać się w taki sposób? – Mówiła o „sprawie z fryzjerką” i z Jegorową przy kolacji. a także inne osoby. Była żoną przywódcy. pozostaje tajemnicą: czy wrócił do domu? Przyjęcie u Woroszyłowa trwało nadal. – Co za głupota! – mruknął. że Nadia poczuła się jeszcze bardziej opuszczona. była głównym pokojem w mieszkaniu. że zabrał ze sobą kilku wesołych kompanów. ponieważ wiadomo. Ale ochroniarz Własik powiedział Chruszczowowi (którego nie było na kolacji). O Mołotowie i Kalininie. ty! Wypij! – Nie jestem „Hej”! – odparła. Po prawej znajdował się gabinet Stalina i mała sypialnia. Co robił Stalin w ciągu następnych dwóch godzin. Gusiewa. Nadia zatelefonowała podobno na daczę. upuszczając przed drzwiami herbacianą różę. którzy współczuli Stalinowi. – Potem zawołał do niej: – Hej. że był pijany i się wygłupiał. gdzie sypiał albo na wojskowej pryczy. oddana partii. Nadia żaliła się przed Polina. Wychodziły z niej dwa korytarze. Ktoś odprowadził Nadię. Nadia weszła do swojego pokoju. skrytykowała przyjaciółkę. To prawdopodobnie wtedy Budionny usłyszał. do czego przywykł w młodości. wspomniał później Bucharinowi sam Stalin. że „nie powinna zostawiać Stalina w takiej trudnej chwili”. – Kto jest z nim? – Żona. Ale Polina. we wczesnych godzinach rannych powiedziały sobie dobranoc. Nocny tryb pracy Stalina i studia Nadii sprawiły. gdzie łóżko było przykryte jej ulubionymi szalami. Budionny musiał być jednym z wielu. że Stalin spędził noc w domu. Ale w grę mogły wchodzić także inne dacze.– Dlaczego nie pijesz? – zawołał wojowniczo. Okna wychodziły na pachnące różami Ogrody Aleksandryjskie. Spacerowały dookoła Kremla. podczas gdy kobiety udały się na spoczynek. Zapewne prawomyślność Poliny sprawiła.

ale w relacjach nie ma sprzeczności: Stalin prawdopodobnie pojechał pić na daczę z kilkoma birbantami. Mogło to znaczyć bardzo wiele lub nic. gdy na warcie stoi tylko jeden żołnierz”. Nikt nie wiedział. „Mdlejąc ze strachu”. który został niedawno aresztowany. że jeśli naprawdę chodziło o kobietę. znalazła ciało swojej pani na podłodze przy łóżku w kałuży krwi. który mieszkał w koszarach Gwardii Konnej. W dodatku Mikojan nigdy nie wspomniał o tym swoim dzieciom ani w pamiętnikach. Mołotow i Woroszyłow przybyli kilka minut później. jaką każdy z nich odegrał tamtej listopadowej nocy. Własik. który Nadia napisała przed śmiercią. Stalin nigdy nie zapomniał roli. We wczesnych godzinach rannych. Ciało było już zimne. ale w tym kręgu nie było trudno wejść w posiadanie pistoletu. ponieważ. Domownicy obudzili się o normalnej porze. Pedantyczny Mołotow mógł ochraniać Stalina – skłamał przecież w tylu innych sprawach. że w pokoju znaleziono coś jeszcze: egzemplarz wywrotowej. może z Jegorową. Wezwano również rodzinę Nadii: brata Pawła. zjawił się pierwszy – on jeden spośród przywódców obejrzał nienaruszone miejsce zgonu i miał za tę wiedzę drogo zapłacić. Obok leżał pistolet. być może Nadia czytała więc egzemplarz należący do Stalina. i to jeszcze o „piękną” żonę wojskowego.zidentyfikować owej Gusiewej. którą wciąż miała na sobie. Los tych palatynów i ich żon miał już wkrótce zależeć od ich stosunków ze Stalinem. Było już późno. Wróciły. jeśli wierzyć źródłom archiwalnym. która na przyjęciu stała się powodem kłótni. jak powiedziała bratu. zatelefonowały do szefa ochrony Paukera. choć w rzeczywistości był to Mauzer. podobnie jak Chruszczow – dyktując na starość swoje wspomnienia. Stalin wstawał zwykle około 11:00. Nigdy nie dowiemy się prawdy. Jenukidze. kiedy Stalin wrócił do domu. Gospodyni pobiegła po nianię. to mogła nią być Jegorowa. Siergieja i Olgę Alliłujewów. nie sprawdził. najprawdopodobniej stary przyjaciel Stalina. Niektórzy twierdzą. chociaż było kilku oficerów Armii Czerwonej o tym nazwisku. Zebrali się w jadalni. że Nadia zaryglowała drzwi sypialni. co robić. Wydaje się bardziej prawdopodobne. co z żoną. co robić. jak uważała jej córka Swietłana. położyły ciało na łóżku i zaczęły się naradzać. Niezależnie od tego. Ktoś. Przyjrzawszy się zmarłej. stwierdziła. . Ale ochroniarz Stalina. oraz rodziców. Wielu z nich umarło straszną śmiercią w ciągu następnych pięciu lat. „straszny list”. grupa palatynów. który mieszkał w nowym domu nad rzeką Moskwą. kiedy Karolina Til podeszła do drzwi sypialni Nadii. Nikt nie wiedział. a jego żona spała wiecznym snem w drugim. Nadia spojrzała na jeden z wielu prezentów. ostatniej osoby. i do Poliny Mołotowej. Wszyscy przywódcy czytają opozycyjne i emigracyjne wydawnictwa. czy Pawieł kupił identyczny pistolet w prezencie dla Poliny Mołotowej. Był to śliczny damski pistolet w eleganckiej skórzanej kaburze. w tych dniach za samo posiadanie tego dokumentu groziło aresztowanie. położyła się na łóżku. co zawierał – ani czy zniszczył go Stalin lub ktokolwiek inny. o której wrócił do domu i czy rozmawiał z Nadią. lecz po prostu poszedł do łóżka we własnej sypialni w drugiej części mieszkania. starego bolszewika. ujawnił później. który z kolei sprowadził słynnego profesora Kusznera. Ktoś zatelefonował do lekarza rodzinnego. Można sobie wyobrazić gorączkowe poruszenie w mieszkaniu. szepcząc: czy powinni obudzić Stalina? Kto powie Wodzowi? Jak umarła? Nagle do pokoju wszedł Stalin. W swoich listach do męża wspominała: Czytałam w „białej” prasie o TOBIE! Jesteś ciekaw? Tak czy inaczej. Tego prezentu zażądała. członków rodziny i służących zaczęła szukać powodów tego aktu rozpaczy i zdrady i znalazła list. i z pewnością wrócił do domu we wczesnych godzinach rannych. a później do „Wujaszka Awla” Jenukidzego. gdzieś pomiędzy 2:00. „Trzęsąc się z przerażenia”. kiedy go wreszcie skończyła. wziął odpowiedzialność na siebie. która widziała ją żywą. Nikt nie wie. Jenukidze. We wszystkich relacjach jest opisywany jako Walther. ostatniego partnera w tańcu Nadii. że są zamknięte i prawdopodobnie otworzyła je siłą. Nie wiadomo. który. „na Kremlu jest czasem tak strasznie i samotnie. antystalinowskiej „platformy” napisanej przez Riutina. gdy władca Rosji odsypiał nocne pijaństwo na końcu jednego korytarza. a 3:00. Dlaczego nie obudziły Stalina? „Mali ludzie” żywią zrozumiałą awersję do przekazywania złych wieści swoim carom. które jej jowialny brat Pawieł przywiózł z Berlina wraz z czarną haftowaną suknią. Zaczęła pisać list do Stalina.

gdzie siedział wstrząśnięty Stalin. Potem oświadczył. Czy Stalin wrócił do domu i zastrzelił żonę podczas kłótni? Czy też obraził ją i poszedł spać. mówiąc coś. Połknął całą dawkę. co przypominało skargę wypowiedzianą wiele lat później: „Och. dodając zagadkowo: – Strzelano z niego zaledwie raz do roku! Człowiek ze stali „był w strasznym stanie. a później wojny domowej. jak nazwała je w swoim dzienniku Jekatierina Woroszyłowa. Nigdy nie widzieli go tak cichym. Jak Stalin otrząsnął się z tego i jaki wpływ wywarło jego upokorzenie na niego samego. jak napisała Swietłana. wraz z pogodną zazwyczaj żoną Jewgienią. tak pokornym. Nadieżdy Siergiejewny nie ma już wśród nas. znaną wszystkim jako Żenia. Śmierć Nadii przyniosła jeden z rzadkich momentów zwątpienia w życiu pełnym niezachwianej wiary w siebie i dogmatycznej pewności. Iosifie. – To zabawka – powiedział do Mołotowa. ale ich znajomość trwała znacznie dłużej i sięgała głębiej. bliskość z Leninem podczas rewolucji. Iosifie. On też miał zamiar się zabić. Samobójstwo Nadii „zmieniło bieg historii”. stwierdził powinowaty Stalina. który z nieludzką obojętnością skazywał na śmierć głodową miliony kobiet i dzieci we własnym kraju. kiedy miała trzy lata. że terror stał się nieunikniony”. na jego otoczenie i na samą Rosję? Czy zemsta za tę osobistą klęskę odegrała jakąś rolę w nadchodzącym terrorze. miotał się na oślep w napadach furii”. pozwalając. Natychmiast zaczęły krążyć pogłoski o morderstwie. Leonid Redens. Ten bezwzględny polityk. które czytała. która miała odegrać sekretną rolę w życiu Stalina – i ucierpieć przez to. Pawieł. Tej nocy skończyło się na zawsze. gdy niektórzy z gości obecnych tej nocy na przyjęciu mieli zgładzić pozostałych? Stalin podniósł nagle pistolet Nadii i zważył go w dłoniach. obwiniając wszystkich i wszystko. 1878-1932 1 Gruzin i uczennica Nadia i Stalin byli małżeństwem przez czternaście lat. „Sprawiło.wystąpił i powiedział: – Iosifie. który. Rozpłakał się. Nadiu. po raz pierwszy spotkał ją w 1904 roku. zanim wreszcie poddał się rozpaczy. On sam był wówczas dwudziestopięcioletnim młodzieńcem i marksistą od sześciu lat. Byli wstrząśnięci nie tylko śmiercią siostry i bratowej. by zastrzeliła się sama? Ale w związku z tragedią nasuwały się też bardziej istotne pytania: aż do tej nocy palatyni prowadzili „cudowne życie”. Stalin zachwiał się jak rażony gromem. Obejrzał ciało i list. okazał w ciągu następnych kilku dni więcej ludzkich uczuć niż w jakimkolwiek innym okresie swego życia. wzburzył go i głęboko zranił. – Okaleczyła mnie – powiedział. mnie i dzieciom!”. pospieszyła do jadalni. – Nie mogę tak dalej żyć… CZĘŚĆ PIERWSZA TE CUDOWNE CZASY: STALIN I NADIA. niezrozumiałe aż do bólu?” Ale „ból” miał się dopiero zacząć. iż zrzeka się władzy. elegancka dama wielkiego charakteru. Stalin znał rodzinę Nadii od prawie trzydziestu lat. Pojawił się brat Nadii. Nadia nie żyje. . Łączyły ich doświadczenia życia w konspiracji. – Ja to wypiję – powiedział. która od dawna znała Stalina i zawsze ubolewała nad postępowaniem córki. lecz także widokiem samego Stalina. była nierozerwalnie związana z bolszewizmem. ale nie chciała ich zażyć. nawet książki. Nadiu […] jak nam cię brakowało. Olga. Zjawili się lekarze i zaproponowali zrozpaczonej matce krople walerianowe. „Dlaczego – pytała – nasze życie w partii stało się takie skomplikowane. matka Nadii. Chwiejnym krokiem podszedł do niej Stalin.

jak i żonę. Stalin posyłał czasem matce pieniądze. na jego rozwój miała wpływ przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa. górzystej i zdecydowanie nierosyjskiej prowincji Gruzji. tradycjami. trzeba czasami przyznać. to zniszczy moją rodzinę”. krwawymi waśniami rodowymi. krwawych waśni rodowych i romantycznego rozbójnictwa. zamożnego oberżysty. Później Stalin protegował dwóch synów Egnataszwilego. „niemiłosiernie go tłukła”. gęstych włosach – prawdziwego kinto. kuchnią i literaturą zostało wchłonięte przez Rosję po kawałku. . gburowatego młodzieńca o ziemistej cerze. Daj mi ze trzy ruble. którą zresztą swoim zgryźliwym usposobieniem i surową dyscypliną bardzo przypominał. że jego ojcem był pop. że politycy rzadko bywają normalni. jak Beso i ojciec Czarkwiani. odparłem. Niewykluczone. Była bardzo pobożna i utrzymywała bliskie kontakty z popami. Mimo to sam przyznał pewnego razu. jak można przeczytać w jego oficjalnych biografiach. lecz sam rozumiał. zapijaczonym. nie bądź taki wredny jak twoja matka!» «Nie krzycz!». W rzeczywistości „Soso” przyszedł na świat w małej chacie (która istnieje do dziś) jako syn Wissariona albo „Beso” i jego żony Jekatieriny „Keke” z domu Geładze ponad rok wcześniej. małym miasteczku nad brzegiem Kury. „Stalin nie lubił mówić o swoich rodzicach i dzieciństwie”. Historia. Ale była również piękną i zmysłową kobietą: być może poszła na ten rodzaj kompromisu. a lewą rękę krótszą wskutek urazu. Stalin chełpił się później. ponieważ się przysłuchiwał ojcu Czarkwianiemu nauczającemu abecadła. śpiewając w chórze […] i pewnego razu przyszedł. Był anormalny. Stalin od urodzenia miał zrośnięty drugi i trzeci palec u lewej stopy. jak napisał później. Kiedy później Beso zabrał przemocą chłopca do pracy w charakterze czeladnika szewskiego w Tyflisie. 6 grudnia 1878 roku. pełna jest „anormalnych ludzi”. małym kraju leżącym tysiące kilometrów od stolicy carów: było stąd bliżej do Bagdadu niż do Sankt Petersburga. popi pomogli Keke wydostać go stamtąd. w romantycznej. jak tam stoi. która z kolei. że umiał czytać już w wieku pięciu lat.[5] Lecz urodził się nie 21 grudnia 1879 roku. «zapomniałeś o swoim ojcu […]. ale w przyszłości trzymał się z daleka od Keke. Soso rzucił raz w ojca nożem. w 1894 roku. Stalin był dumny z jej „niezłomnej siły woli”.Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili urodził się w Gori. że oprócz stypendium zarabiam też pieniądze (pięć rubli miesięcznie). że wielcy ludzie bywają dziećmi własnych ojców. Powstało aż nazbyt wiele pseudo-psychologicznych teorii na temat dzieciństwa Stalina. Był emocjonalnie upośledzony i niezdolny do współczucia. Ze swym słonecznym klimatem. a także miejscowe tradycje dogmatyzmu religijnego. Ludzie Zachodu często nie uświadamiają sobie. Matka Stalina prała bieliznę dla miejscowych kupców. To doprowadziło do powstania legend. powiedział. Był wyjątkowo inteligentny. aby został popem. jak inna była Gruzja: to niezależne królestwo z tysiącletnią historią. Ojciec małego Soso był porywczym. Wkrótce pomagał trzynastoletniej córce Czarkwianiego w nauce czytania. twarz pokrytą dziobami po ospie. urządzali razem pijatyki. Zginął w bójce około 1910 roku. stolicy Gruzji. a ja zobaczyłem. Wyrósł na krępego. pieśniami i winnicami przypomina raczej Sycylię niż Syberię. Bił okrutnie zarówno synka. Stalin wspominał. W końcu Keke wyrzuciła Beso z domu. a jednocześnie nadwrażliwy. «Jeśli natychmiast nie wyjdziesz. urzędnika i miłośnika zapasów nazwiskiem Koba Egnataszwili. nie rozpijaj mi męża. gruzińskiego ulicznika. co doprowadzało jego matkę do furii: „Ojcze. pomiędzy 1801 a 1878 rokiem. a jego ambitna matka chciała. własnym starożytnym językiem. oczach koloru miodu i ciemnych. Stalin podobno do złudzenia przypominał Beso. W 1888 roku zaczął uczęszczać do szkoły cerkiewnej w Gori. że Stalin był dzieckiem swego ojca chrzestnego. jakie często snuje się na temat ojcostwa sławnych ludzi. uzyskał stypendium w wysokości pięciu rubli w seminarium duchownym w Tyflisie. ale na pewno wiadomo tylko tyle: wychowywał się w ubogiej rodzinie pod okiem popów. zawołam stróża!»[6] Beso wyniósł się chyłkiem”. Stalin opowiadał później powiernikowi: „Mój ojciec dowiedział się. ale nie ma sensu zagłębiać się w jego psychologię. być może tak jak jego prawdziwy ojciec. Tak czy inaczej. którzy otaczali ją opieką. i została kochanką swoich pracodawców. który jest pokusą dla ubogiej samotnej matki. miejscowy pop. «Młody człowieku». wędrownym szewcem. a później. jak wspominał później chłopiec. którzy przyjaźnili się z nim aż do jego śmierci i opowiadali na starość o zapaśniczych wyczynach ojca.

szpiegowania. przedzierając się przez tajgę do najbliższego pociągu. uzdolnionego rosyjskiego elektryka ożenionego z Olgą Fiodorenko. z których sześć razy uciekał. Koba zanurzył się w podziemnym świecie rewolucyjnej polityki. ideologicznych sporów. że Olga miała romans z młodym Stalinem. Gruzini i Żydzi. Krążyły plotki. mściwego. kiedy jej rodzice poznali Kobę. przygód miłosnych. pierwszą z siedmiu takich zsyłek. i twardych ludzi czynu w samej Rosji. jedyną. Stymulowały również jego namiętność do czytania. zwoływali wiece i dokonywali napadów rabunkowych. Walka klasowa również do tego pasowała. który został ojcem swojej przyszłej żony. wydawali gazety. roztrząsali zawiłe kwestie materializmu dialektycznego i romansowali z miejscowymi dziewczętami. która miała doprowadzić do powstania partii bolszewickiej pod jego przywództwem. Na zesłaniu Kobie zaczęły się psuć zęby. przyjmując rewolucyjny pseudonim. Koba poznał swego przyszłego teścia. na które skarżył się już do końca życia. Wykorzystując schizmę. policyjnej infiltracji i organizacyjnego chaosu. ale romans z Olgą wydaje się całkowicie . do której należał również Lenin. Koba żarliwie wspierał Władimira Lenina i znał jego brzemienną w skutki rozprawę Co robić? Ten apodyktyczny geniusz polityczny łączył w sobie makiaweliczny pragmatyzm walki o władzę z mistrzowskim opanowaniem ideologii marksistowskiej. publikowane w języku gruzińskim. Lenin głosił tezę. po powrocie do Tyflisu. Polakami. kaukaskiego banity. arystokraci. poznawali się nawzajem. „systemu filozoficznego”. Owe zsyłki nie miały w sobie nic z brutalnego reżimu stalinowskich obozów: carowie byli nieudolnymi policjantami. Ormianie. Kiedy wzywał ich rewolucyjny obowiązek. co wydarzyło się później. Paranoidalna skrytość nietolerancyjnej i pełnej uprzedzeń bolszewickiej kultury szła w parze z jego wrodzoną podejrzliwością i talentem do intryg. że spędził resztę życia na udoskonalaniu takiego właśnie stylu i metod. ingerowania w życie wewnętrzne. który był wrzącą. zawsze tułacze i pełne niebezpieczeństw. wstąpił do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji i stał się zawodowym rewolucjonistą. Były to nieomal wakacje w odległych syberyjskich wioskach z jednym tylko żandarmem na służbie. że doskonale zorganizowana partia zawodowych rewolucjonistów może zdobyć władzę dla robotników. korespondowali z towarzyszami w Petersburgu lub Wiedniu. W 1904 roku. a później podjął pracę w Instytucie Meteorologicznym w Tyflisie. tłamszenia ludzkich uczuć” napawały Soso odrazą. obdarzoną silnym charakterem gruzińsko-niemiecko-cygańską pięknością z predylekcją do romansów z rewolucjonistami. który odpowiadał obsesyjnym skłonnościom jego charakteru. a następnie rządzić w ich imieniu w ramach „dyktatury proletariatu” aż do chwili. W 1902 roku Koba zdobył ostrogi rewolucjonisty: przeżył aresztowanie i zsyłkę na Syberię. Jest to czysty wymysł. Leninowska wizja partii jako „awangardy proletariatu”. Siergieja Alliłujewa. jednego z bohaterów powieści Ojcobójca Aleksandra Kazbegiego. a jednocześnie wpłynęły nań tak silnie. a nawet Turkami. „walczącej grupy przywódców”. jaką wykonywał. Koba był zafascynowany uniwersalną wykładnią marksizmu. W 1899 roku został wydalony z seminarium. Połączył naukę marksizmu z własną wybujałą wyobraźnią: pisał romantyczne poezje. nadała bolszewizmowi ton militarystyczny. zanim w 1917 roku został jednym z władców Rosji. ale już na pierwszym roku został ateistą. Węgrami.Seminarium zapewniło mu jedynie formalne wykształcenie. lecz także dla wszystkich jego towarzyszy. robotnicy. stymulującą mieszaniną konspiracyjnych knowań. Rewolucjoniści wywodzili się z najróżniejszych środowisk – byli wśród nich Rosjanie. „Miałem kilku kolegów – wspominał – i zaczął się zażarty spór pomiędzy wierzącymi a nami!” Niebawem przyjął marksizm. uczonych dysput. uciekali. Koba. Życie w podziemiu. podczas których rewolucjoniści czytali książki. gdy po osiągnięciu socjalizmu nie będzie już dłużej potrzebna. Obowiązujący w szkole dogmatyczny. Organizowali strajki. ponieważ Nadieżda miała już trzy lata. Nadii. intelektualiści i awanturnicy. „katechizmowy” sposób nauczania i „jezuickie” metody „nadzoru. od śmiałego. zawsze istniał podział na wykształconą burżuazyjną emigrację. walk frakcyjnych. było kształtującym doświadczeniem nie tylko dla Stalina. Choć wszyscy z zapałem studiowali literaturę marksistowską. Tłumaczy to wiele z tego.

Jekatierina. Po powrocie Koby ze zjazdu partii w Londynie.[7] W 1912 roku. przyniósł mu ideologiczny rozgłos i uznanie Lenina. organizował powstanie chłopskie w regionie Kartli w Gruzji. Olga. Mimo to zostawił swego syna Jakowa na wychowanie rodzinie Kato. później został schwytany i wrócił do miejsca zesłania. do Sołwyczegodska. ładna dziewczyna z wykształconej gruzińskiej rodziny. – Napisaliście go w całości? – spytał Lenin (według relacji Stalina). że w jednym z nich „nasi przyjaciele zgarnęli 250. Ale Koba pojawiał się w domu rzadko i na krótko. przeciwnie. zdobywając fundusze partyjne w napadach na banki. która według swojej wnuczki Swietłany przejawiała „słabość do południowców”. jak sam twierdził. „tego górskiego orła”. wszedł w skład Komitetu Centralnego partii pod koniec konferencji praskiej w 1912 roku. że „Stalin” brzmiał jak „Lenin”. Lenina. widział matkę zalecającą się do Koby. „Kato”. iż „rosyjscy mężczyźni to prostacy”. Koba też przybrał „przemysłowy” przydomek: w 1913 roku po raz pierwszy podpisał artykuł jako „Stalin”. co nadaje ich znajomości romantyczny rys. 25 listopada 1907 roku. Wiaczesław Skriabin. a i on sam mógł robić do tego aluzje.000 rubli na placu Erywańskim!”. czyli „ekspropriacjach”: chełpił się na starość. Po powrocie wiódł życie kaukaskiego bandyty. śniada. bolszewika i również absolwenta tyfliskiego seminarium. twierdząc. Było jeszcze coś: niedługo potem Koba spotkał Alliłujewów w Baku i uratował Nadię przed utonięciem w Morzu Kaspijskim. zaledwie dwudziestodwuletni. Umarła. na długo przed tym. która przewijała się przez dom Alliłujewów: spośród uczestników pamiętnego przyjęcia w 1932 roku bywali tam między innymi Kalinin i Jenukidze. była siostrą Aleksandra Swanidzego. zgodnie z bolszewickim zwyczajem nadawania sobie rewolucyjnych pseudonimów przyjął właśnie „przemysłowe nazwisko” Mołotow – „młotowski”. gdzie spotkał po raz pierwszy swego bohatera. Takie krótkotrwałe związki były wśród rewolucjonistów na porządku dziennym. Jej małżeństwo było trudne. Nie było kwestią przypadku. który dołączył do kremlowskiego otoczenia Stalina. Kato urodziła mu syna. W listopadzie Koba-Stalin wyruszył z Wiednia do Krakowa. Tymczasem Koba poślubił inną latorośl bolszewickiego chowu. łagodna. Koba wrócił do Petersburga i dzielił mieszkanie z innym bolszewikiem. Artykuł Marksizm a kwestia narodowa. Podczas rewolucji 1905 roku. Mógł zresztą używać go już wcześniej. nim się w sobie zakochali. jest doskonały! Była to jego ostatnia podróż zagraniczna aż do konferencji w Teheranie w 1943 roku. zawsze miała sentyment do Stalina. Koba. należeli do bolszewickiej rodziny. który później miał być z nim bardzo blisko związany. Ten „cudowny Gruzin”. zaniedbywana Kato umarła na jego rękach na gruźlicę w Tyflisie. ukochana. Kiedy niewielki kondukt pogrzebowy dotarł na cmentarz. przedstawiający argumenty na rzecz utrzymania Imperium Rosyjskiego. z którym pozostał przez jakiś czas: wódz nadzorował swego pilnego ucznia podczas pisania artykułu na temat polityki bolszewickiej w drażliwej kwestii narodowościowej. Być może zapożyczył to nazwisko od „urodziwej” towarzyszki Ludmiły Stahl. stąd rozeznanie Stalina w tej materii.prawdopodobny. W tym odległym miasteczku w styczniu 1910 roku Koba zamieszkał w domu młodej wdowy nazwiskiem Maria Kuzakowa i miał z nią syna. – Przycisnął rękę do serca. Legenda rodzinna głosi. Kiedy mieszkali w chacie w pobliżu bakijskich pól naftowych. Pawieł. Stalin i Nadia. Po klęsce rewolucji pojechał na konferencję bolszewicką w Tammerforsie w Finlandii. kiedy żydowski dziennikarz Lew Trocki stanął na czele Petersburskiej Rady Delegatów Robotniczych. by spotkać się z Leninem. – Tu w środku jest pusto. z którą miał romans. jak nazywał go Lenin. Koba chwycił przyjaciela za rękę i powiedział: – Ta dziewczyna zmiękczyła moje serce z kamienia. W następnym roku Koba udał się na IV Zjazd SDPRR do Sztokholmu. a wraz nią umarły moje ostatnie ciepłe uczucia dla ludzi. – Tak… Czy popełniłem jakieś błędy? – Nie. po kolejnej ucieczce. W lutym 1913 roku Stalin został ponownie aresztowany i trafił na podejrzanie lekkie zesłanie: czy . że starszy brat Nadii. i to nie tylko ze względu na metaliczną twardość. Przez jakiś czas ukrywał się w mieszkaniu Alliłujewów w Petersburgu. Jakowa. Przeżył to bardzo ciężko.

Trocki przyznał. i tylko to się liczy. W obawie przed dalszymi ucieczkami zesłańców przeniesiono do Kuriejki. Ochrany? Sensacyjne spekulacje niektórych autorów na temat podwójnej roli Stalina świadczą o całkowitym niezrozumieniu realiów konspiracyjnego życia: wśród rewolucjonistów roiło się od konfidentów Ochrany. Oblężone imperium bolszewików skurczyło się niebawem do rozmiarów średniowiecznego księstwa moskiewskiego. Puszkina i Gorkiego. zastąpiona przez Rząd Tymczasowy. Ostatnia zsyłka Stalina rozpoczęła się w 1913 roku w odległym rejonie północno-wschodniej Syberii. Najbardziej bezwzględnymi wykonawcami jego poleceń byli: Trocki. Lenin. I znów Nadia. Gruzin zabawiał je. zgolił mu brodę i przewiózł w bezpieczne miejsce. i jedną maszynistkę – Nadię. i Stalin. ludowy komisarz spraw wojskowych. a nawet potrójnymi agentami. Podczas gdy Mołotow przyjął radykalną. a później omal nie zamarzł na śmierć w drodze powrotnej. tworzący Armię Czerwoną i kierujący jej działaniami ze swego pociągu pancernego. małej wioski w Kraju Turuchańskim za kręgiem polarnym. kiedy wybrał się na nartach w tajgę. antyrządową linię. skrytykował wahania Stalina. W sierpniu Lenin został postrzelony w zamachu. ale jak wynika z raportów Ochrany pozostał fanatycznym marksistą. Po kapitulacji Niemiec interweniowały wojska brytyjskie. francuskie i japońskie. ustrzelił mnóstwo kuropatw. Stalin i Lew Kamieniew (wł. upadła nagle w lutym 1917 roku. Klęski militarne i rozruchy głodowe w miastach nieodwracalnie zniszczyły monarchię. Żydowski intelektualista w okularach był bohaterem rewolucji. którzy mogli wchodzić bez zapowiedzi do gabinetu Lenina. Był to jednak również osobliwie szczęśliwy okres. W obliczu zwycięskiej ofensywy niemieckiej Lenin i Trocki byli zmuszeni zawrzeć taktyczny pokój w Brześciu Litewskim.[8] Koba chętnie wydawał towarzyszy. Stalin pisał nostalgiczne listy do Siergieja i Olgi Alliłujewów: Przyroda w tym przeklętym miejscu jest żałośnie uboga i błagał. jeden z najbliższych towarzyszy Lenina. który zjawił się 4 kwietnia.był agentem carskiej policji. zawołał: – Weźcie dla mnie dodatkowy pokój w nowym mieszkaniu. Stalin mógł w tych dniach „rozpłynąć się we mgle”. ale funkcję tę Stalin natychmiast zagarnął dla siebie. która pracowała w bolszewickiej kwaterze głównej. gdzie z powodu umiejętności wędkarskich okoliczni mieszkańcy przypisywali mu zdolności magiczne i gdzie znalazł sobie następną kochankę. Kiedy jechali z nim tramwajem do redakcji „Prawdy”. być może najszczęśliwszy w jego życiu. W 1918 roku bolszewicy walczyli o przetrwanie. Kiedy Lenin sformował nowy rząd. ogłosił Rosję „obozem wojskowym”. powróciwszy do zdrowia. natomiast „białe” armie skonsolidowały siły przeciwko chwiejącemu się reżimowi. ale wielu z nich było podwójnymi. choćby na papierze. Stalin odkrył. którzy mu się sprzeciwiali. która. ustępującym jedynie samemu Leninowi. oddając większą część Ukrainy i kraje bałtyckie kajzerowi. ku zaskoczeniu bolszewików. i Nadia. Radę Komisarzy Ludowych. że w swoim Ludowym Komisariacie do spraw Narodowościowych ma tylko jednego sekretarza. Nie zapomnijcie. by uniknąć aresztowania. W rzadkim przypływie skruchy Stalin przyznał przed Mołotowem: – Byliście bliżej Lenina… Kiedy Lenin musiał uciekać do Finlandii. Siostry. miejscowi chłopi nazywali go tam „Ospowatym Józkiem”. ale była to mgła Lenina. Kiedy Lenin utworzył wykonawczy organ decyzyjny złożony z zaledwie pięciu członków i nazwany Biurem Politycznym – czyli Politbiurem – obaj weszli w jego skład. tak jak miał później czytywać je swoim synom. ponieważ wspominał o swoich tamtejszych dokonaniach aż do śmierci. Zwłaszcza o wyprawie łowieckiej. Rosenfeld). naśladując polityków i czytając na głos utwory Czechowa. czekały na niego do późnej nocy. Redagowaniem gazety zajmował się wówczas Mołotow. Stalin ukrył go u Alliłujewów. 12 marca Stalin dotarł do stolicy i odwiedził Alliłujewów. że kontaktował się z Leninem głównie za pośrednictwem Stalina. . jedyni spośród przywódców. młodego Fiodora Alliłujewa. ponieważ budził on mniejsze zainteresowanie policji. interesująca szesnastoletnia brunetka. jej siostra Anna oraz brat Fiodor wypytywali powracającego bohatera o jego przygody. aby przysłali mu pocztówkę: Odczuwam szaloną tęsknotę za widokami przyrody. We wrześniu. byli bardziej umiarkowani. 25 października 1917 roku Lenin rozpoczął rewolucję bolszewicką. na co bolszewicy odpowiedzieli falą terroru. Anna. który dla bezpieczeństwa przeniósł stolicę do Moskwy.

rozstrzeliwując wszystkich domniemanych kontrrewolucjonistów. sformowali oni jądro jego wojskowej i politycznej ekipy. Polit-biuro zamierzało podbić Polskę. punkt tranzytowy. aby przenieść . po zajęciu Kijowa przez Polaków. Decydującą rolę w karierze Stalina odegrało miasto Carycyn – i małżeństwo. W maju 1920 roku. której mu brakowało. Ale kinto zakosztował przelotnie sławy wodza naczelnego.[9] Lenin odwołał Stalina i ściągnął go do Moskwy. Stalin przejął praktycznie kontrolę nad wojskiem: „Muszę mieć uprawnienia władzy wojskowej”. Pokazał. on trzydzieści dziewięć. przybył pociągiem pancernym do Carycyna i zastał miasto pogrążone w otchłani niekompetencji i zdrady. Kiedy w lipcu sytuacja militarna gwałtownie się pogorszyła. o którym Stalin powiedział ze śmiechem: „Operetkowy dowódca. konflikt z Trockim i sojusz z „carycyńską grupą” kawalerzystów okazały się brzemienne w skutki: Stalin podziwiał zapewne lekkomyślną brawurę Woroszyłowa i Budionnego. Dla młodej uczennicy musiała to być ekscytująca. Po powrocie ożenił się z Nadią i przeprowadził do skromnego mieszkania na Kremlu (które dzielił z całą rodziną Alliłujewów). Żony Woroszyłowa i Budionnego też znajdowały się w Carycynie. a nienawiść do Trockiego stała się jedną z największych obsesji jego życia. Stalin używał pociągu jako swojej kwatery głównej: stamtąd kierował nieustannymi rozstrzeliwaniami przeprowadzanymi przez CzK. Co więcej. należącym niegdyś do cygańskiej śpiewaczki. że ręka nam nie zadrży.natomiast Stalin wydawał się nieokrzesanym prowincjuszem. która ozdobiła go błękitnym jedwabiem. że strategicznie położone nad dolną Wołgą miasto. Fiodor Alliłujew i młodziutka maszynistka Nadia. Stalin był bezwzględny – a Lenin życzył sobie stosowania bezlitosnych środków. przez który przechodziły dostawy zboża i ropy w drodze z północnego Kaukazu do Moskwy. nie ma problemu”. niezwykła przygoda. jakiego rewolucja potrzebowała. męskiej brutalności. Był to styl przywództwa. że traktuje swoje obowiązki poważnie. któremu towarzyszyło czterystu czerwonogwardzistów. lecz nie był w tym osamotniony: podczas wojny domowej bolszewicy. Kiedy aresztował grupę „specjalistów” Trockiego i rozkazał uwięzić ich na barce na Wołdze. że Stalin przyczynił się do pogorszenia sytuacji. W 1918 roku zanosiło się na to. – Nie ma człowieka. „Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy – powiedział podobno Stalin. ilekroć nadarzyła się okazja. Stalin został mianowany komisarzem politycznym Frontu Południowo-Zachodniego. Ale protekcjonalny sposób bycia i wielkopańska poza Trockiego raziły prostodusznych „starych bolszewików” z prowincji. Barkę zatopiono. paradujący w butach z cholewami. Tam prawdopodobnie Nadia i Stalin zostali kochankami. Niebawem jednak Stalin zdołał podnieść swój status do rangi komisarza z szerokimi kompetencjami wojskowymi. jak napisał Woroszyłow. Rezydował w obitym pluszem wagonie. Lenin rozkazał mu zastosować jeszcze bardziej bezwzględne i bezlitosne środki. Była to. Stalin uznał Trockiego za główną przeszkodę na drodze do swego wyniesienia. Kiedy przyjechali. Ona miała siedemnaście lat. Lenin wysłał Stalina do Carycyna jako nadzwyczajnego pełnomocnika do spraw zaopatrzenia w żywność na południową Rosję. ale było to również wyzwanie rzucone Trockiemu. To zapewne tam Stalin pojął użyteczność śmierci jako najprostszego i najskuteczniejszego narzędzia politycznego. który i on przyjął za swój. wpadnie w ręce „białych”. pleciuga!”. Stalin odpowiedział: Możecie być pewni. bezwzględna czystka zaplecza przeprowadzona żelazną ręką. który stworzył Armię Czerwoną z pomocą tak zwanych specjalistów wojskowych. To również tam poznał i zaprzyjaźnił się z Woroszyłowem i Budionnym. dawnych carskich oficerów. Stalin nie ufał tym użytecznym renegatom i rozstrzeliwał ich. obecnymi na przyjęciu 8 listopada 1932 roku. To był bolszewicki styl. Trocki gniewnie zaprotestował. lekceważąc doświadczenie carskich oficerów i faworyzując wymachujących szabelką fanfaronów. aby przetrwać. prawdopodobnie z więźniami na pokładzie. Szóstego kwietnia Stalin. Nie miało znaczenia. Stalin i ci dwaj kawalerzyści zawiązali „opozycję wojskową” przeciwko Trockiemu. którym bardziej imponował twardy pragmatyzm Stalina. a później do pięknej daczy w Zubałowie. wyznawali kult przemocy. skórzanych kurtkach i z rewolwerami za pasem. W tym czasie kobiety towarzyszyły mężom na wojnie: Nadia nie była wyjątkiem.

Wasilija. urodzony w 1875 roku. Kiedy Lenin próbował łamać ten zakaz. że kiedy w końcu podporządkował się dyrektywie. że schedę po Leninie obejmie Trocki. Swietłanę. gdzie urodziła syna. aby umocnić się przy władzy. co zademonstrowała „sprawa gruzińska”.płomień rewolucji na zachód. Do kierowania partią KC wybierał wąskie Politbiuro. nadającą mu siłę działania. aby ocalić reżim. swego rodzaju gabinet wojenny decydujący o polityce. domagając się usunięcia genseka. znakomity improwizator. idąc do szpitala. oraz Sekretariat. a pięć lat później córkę. został głową państwa w 1919 roku. wspierał też obiecującą i realistyczną alternatywę idei permanentnej rewolucji . ale wśród bolszewickiej oligarchii ogromna sława niefrasobliwego komisarza spraw wojskowych działała na jego niekorzyść. Nienawiść pomiędzy Stalinem a Trockim miała źródło nie tylko w konflikcie osobowości i stylu działania. Stalin otrzymał rozkaz przerzucenia kawalerii na pomoc Tuchaczewskiemu. Wbrew woli Lenina i jego rodziny Stalin zaaranżował deifikację przywódcy i jego mumifikację niczym prawosławnego świętego w Mauzoleum na placu Czerwonym. W tym okresie pracowała jako maszynistka w gabinecie Lenina. który wykonywał polecenia Politbiura. złożony zwykle z trzech sekretarzy. podyktował więc w sekrecie nieszczęsny „testament”. znany jako „Wszechzwiązkowy starosta”. było już za późno. że żadna z tych klas nie wspiera bolszewików. lecz także w polityce. Nadieżdę Krupską. zrujnowanym imperium. że quasi-religijna wierność partii ideologicznym dogmatom stała się tak ważna. Dlatego zaproponował. do której zaliczało się wielu ludzi młodych. czyli przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. wyobcowanej mniejszości. przywrócił elementy kapitalizmu.[11] Sam Lenin dostrzegał. Oba te ciała nadzorowały formalny rząd skrajnie scentralizowanego. którego doznał w grudniu 1922 roku. Nadrzędnym organem partyjnym był Komitet Centralny złożony z około dwudziestu funkcjonariuszy. 21 stycznia 1924 roku Lenina powalił śmiertelny wylew. W 1924 roku postronny obserwator mógłby się raczej spodziewać. wybieranych corocznie przez zjazdy partii. Stalin zwymyślał jego żonę. Stalin wykorzystał już wtedy ogromne możliwości Sekretariatu. „Awangarda” klasy robotniczej. przywłaszczając sobie święte dogmaty zmarłego bohatera. W tej szczególnej sytuacji bolszewicy zaprowadzili szczególny system i szukali pociechy w osobliwym światopoglądzie. Odnoszący się z pogardą do robotników i chłopów Lenin był mimo to zdziwiony. a dyscyplina wojskowa tak niezbędna. które później zwoływano znacznie rzadziej. Wewnątrz Politbiura istniała swego rodzaju demokracja. choć już splamionych krwią w brutalnej walce. co omal nie zwichnęło mu kariery. by promować swoich sojuszników: Mołotowa. która oddzieliła się od imperium. również osamotnionym we wrogim świecie. ale czy zasługiwali oni na zaufanie? Stopniowo autorytarna biurokratyczna dyktatura zastąpiła szczere debaty typowe dla okresu wcześniejszego. zabroniło mu pracować dłużej niż dziesięć minut dziennie. rządzącej nerwowo wielkim. a następnie narzucili swoją wolę niezależnej partii gruzińskiej. ale w 1921 roku Lenin. jednopartyjnego państwa: Michaił Kalinin. W 1922 roku Lenin i Kamieniew doprowadzili do nominacji Stalina na stanowisko sekretarza generalnego – czyli genseka – Komitetu Centralnego. izolowanej. lecz wylew. To właśnie ów kłopotliwy rozdźwięk pomiędzy aspiracjami a rzeczywistością sprawił. gabinetu ministrów. Politbiuro. nie pozwolił mu wystąpić przeciwko Stalinowi. Wzajemne oskarżenia w następstwie tej klęski zakończyły się rzezią siedemnaście lat później. Woroszyłowa i Ordżonikidzego. Do partii zapisywały się gorączkowo miliony nowych członków. kiedy się przekonał. gdzie okazała się bardzo użyteczna w przyszłych intrygach. decydując się na kompromis znany jako Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP). Lenin był oburzony. że Stalin wyłania się jako jego najbardziej prawdopodobny następca. Dowódcą Frontu Zachodniego nacierającego na Warszawę był błyskotliwy młody człowiek nazwiskiem Michaił Tuchaczewski. Stalinowski Sekretariat był maszynownią nowego państwa. jedyny prawdziwy chłop w kierownictwie. znalazła się w znikomej. przejmując odpowiedzialność za zdrowie wodza partii. ale tak długo zwlekał z jego wykonaniem.[10] Lenin rządził państwem jako premier. kiedy to Stalin i Ordżonikidze zaanektowali Gruzję. W 1921 roku Nadia okazała swoją bolszewicką surowość. ale w najgorętszym okresie wojny domowej Lenin zakazał działalności frakcyjnej. aby rządzeniem i budową socjalizmu zajmował się jeden organ: partia.

Stalin. z Grigorijem Zinowiewem i Lwem Kamieniewem. że inna realna sposobność usunięcia go nie nadarzy się przez trzydzieści lat. Musieli znaleźć radykalne. przyjacielskie stosunki. serią sfingowanych procesów. którzy ukrywali ziarno w nadziei uzyskania wyższych cen. „Nieźle potrząsnąłem organami partyjnymi”. Nikołaj Bucharin i Aleksiej Rykow. Zdawali sobie jednak sprawę. nie zdając sobie sprawy. Do 1926 roku Stalin rozprawił się również z nimi. Szkoląc własną czerwoną elitę. W styczniu 1928 roku Stalin pojechał na Syberię. 2 Kremlowska rodzina Och. aby sfinansować forsowną rozbudowę wielkiego przemysłu. następca Lenina na stanowisku przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Każdej zimy jeździli w głąb kraju. wielka osobistość rewolucji. mającym na celu rozwiązanie problemu chłopstwa i zacofania gospodarczego. Pozbawiwszy Trockiego jego zaplecza jako komisarza spraw wojskowych. W 1927 roku kryzys zbożowy postawił tę kwestię na ostrzu noża. w których widziano głównych wrogów rewolucji. Efekt przypominał wojnę bez bitew. rozpoczętych w szachtyńskiej kopalni węgla. Kreml . by wyrywać zboże z rąk kułaków. Odgrywając ponownie rolę komisarza z czasów wojny domowej. Owi bolszewicy nienawidzili opornego starego świata chłopów: zamierzali ich zapędzić do gospodarstw uspołecznionych. został pokonany zdumiewająco łatwo i szybko. który zatrudniał kilku pracowników najemnych lub miał parę krów. palatyni Stalina i ich żony wciąż mieszkali razem na Kremlu niczym wielka rodzina. Kiedy więc „testament” Lenina został ujawniony w 1924 roku. Zinowiew i Kamieniew zorientowali się zbyt późno. Serdeczne kolegialne życie przywódców aż do połowy lat trzydziestych nie mogło bardziej odbiegać od stereotypu przerażającego. Rodzice i dzieci mieli ze sobą nieprzerwany kontakt. które trwały aż do śmierci Stalina. za to z astronomiczną liczbą ofiar. On i jego sojusznicy mówili już o nowej ostatecznej rewolucji. Kułak oznaczał zwykle chłopa. by wstępowali do spółdzielni. że NEP się nie powiódł. był wrogiem. „wielkim zwrocie” w lewo. że prawdziwym zagrożeniem jest trzeci członek triumwiratu. ale niebawem odkrył. odwlekając dzień rozrachunku z wrogim chłopstwem. którzy twierdzili. Również w przemyśle bolszewicy rozpoczęli bezlitosny atak na znienawidzonych ekspertów technicznych. Prywatny handel artykułami żywnościowymi został zakazany. pogłębił skłonność do szukania skrajnych rozwiązań i pchnął kraj w stronę represji. najbliższymi towarzyszami Lenina na czele. Kamieniew zaproponował. który mógłby produkować czołgi i samoloty.Trockiego: „socjalizm w jednym kraju”. zarządził przymusową rekwizycję zboża i obarczył winą za trudności tak zwanych kułaków. zastraszali tych. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych. aby Stalin zachował stanowisko sekretarza generalnego. „ludzie komitetu” w sercu partii. – Jakie proste. że stalinowskie plany industrializacji są niewykonalne. który zjednoczył przeciwko sobie wszystkich. Rykow zagroził mu: „Należy postawić wam zarzuty kryminalne!”. kto się sprzeciwiał. których dopiero co gromił. miłe. upiornego świata Stalina. Stopniowo zmuszano chłopów. oświadczył później Stalin. cóż to były za cudowne czasy – napisała w dzienniku żona Woroszyłowa. Inni członkowie Politbiura. jeśli tego nie robili. Stalin był urodzonym radykałem i teraz bezwstydnie przyoblekł się w szaty lewicowców. popierali jednak zalecaną przez Stalina przymusową rekwizycję zboża. czyli „burżuazyjnych specjalistów” – w rzeczywistości po prostu inżynierów z klasy średniej. Wielu jednak prowincjonalnych zwolenników twardego kursu obawiało się. Stalin i Bucharin wspierali NEP. szybkie rozwiązanie kryzysu żywnościowego. że kompromis podkopie same podstawy bolszewizmu. również obawiali się Trockiego. Mieszkające na Kremlu rodziny ciągle u siebie bywały. w czym pomogli mu jego „prawicowi” sojusznicy. Każdy. A tymczasem dowódcy w tej wojnie. Kułakom nakazywano oddawać zboże i prześladowano ich jako spekulantów. Kiedy wrócił. Trocki. odebrać im przemocą zboże i sprzedać je za granicą. że „prawicowcom nie spodobały się ostre środki […] uznali to za początek wojny domowej na wsi”. by osobiście zbadać przyczyny spadku dostaw zboża. Twardzi młodzi komisarze.

choć w wieku szesnastu lat został rewolucjonistą. prowincjonalnej dziurze w pobliżu Permu (przemianowanego później na Mołotow). że idzie do gabinetu uciąć sobie „półgodzinną drzemkę”. co możliwe w polityce: „Jestem człowiekiem dziewiętnastego wieku” – mawiał. lecz Lenin krytykował go za „najbardziej bezwstydny. by przesłać jej mężowi wiadomość lub posłuchać ostatnich plotek politycznych: Wczoraj dzwonił Mikojan. który ściskał dłoń Leninowi. Mołotow uważał się za dziennikarza – po raz pierwszy zetknął się ze Stalinem. swarliwej szkoły. Nieszczególnie piękna. co niezwykłe wśród ludzi Stalina. został sekretarzem partii przed Stalinem. że przydomek ten nadał mu Lenin. co pomiędzy alkoholikami było nie lada wyczynem. Drażliwość tych byle jak kształconych bolszewików była ogromna. Urodzony w Kukarce. tępy biurokratyzm”.Dzisiaj Woroszyłow wrócił z Nalczyku i dzwonił do mnie… Woroszyłow z kolei przekazał jej wiadomości od Sergo. natomiast mieszkający na tym samym piętrze Mołotowowie zachowywali większą rezerwę i zamykali drzwi do swojego mieszkania.napisała Nadia do Stalina we wrześniu 1929 roku. Rozmawiała także z Kaganowiczem. gdzie zapraszano go na obiad. surowym dla podwładnych. a rodzice mieli wrócić późno. Kiedy Mikojan czegoś potrzebował. W przeciwieństwie do wielu energicznych tytanów z Politbiura. po prostu przechodził przez dziedziniec i pukał do drzwi Stalina. lubił pouczać ludzi i przypominać im. którzy weszli mu w drogę. jedyny człowiek. Jeśli Stalin był oczywistym dyrektorem tej gwarnej. wyglądał jak burżuazyjny student. ta wesoła kompania nadal odwiedzała Nadię. Nazywany „Kamiennym Zadkiem” ze względu na niezwykle długi czas spędzany za biurkiem. Kiedy Stalin był na wakacjach. miał pełne wykształcenie średnie. Himmlerowi. to Mołotow pełnił funkcję obowiązkowego wychowawcy klasy. wsuwali kartkę pod drzwi. Wiaczesław Skriabin był synem kupca. który dzielił ze Stalinem i Woroszyłowem: „Nie wszyscy możemy być geniuszami. Robespierre'a na dworze Stalina. że nieraz wsuwał głowę przez drzwi. był niepozornym „wołem roboczym”. że odwiedzi Cię w Soczi . Czasem gdy chciał iść do kina. Mołotow ujawnił kompleks intelektualnej niższości. podziwiał Kobę. Kiedy zaatakował go Trocki. krępy. Nawet wśród ortodoksyjnych członków Politbiura mógł uchodzić za stróża bolszewickiej doktryny i surowości.był miasteczkiem o niespotykanym natężeniu zażyłości międzyludzkich. Jedyną jego sympatyczną cechą było przywiązanie do żony. Wyszedłeś w najbardziej nieodpowiednim momencie . . że bawią go drwiny Stalina. Mołotow. kandydat na członka Politbiura od 1921 roku. Natasza Andriejewa wspominała. Niektóre rodziny prowadziły życie bardziej zamknięte: Mikojanowie byli niezwykle towarzyscy. W piciu potrafił dotrzymać kroku każdemu. szukając jej rodziców: „Czy jest tu Andriej albo Dora Mojsiejewna?”. i tak zdyscyplinowanym. pytał o Twoje zdrowie i powiedział. których nieustannie beształ. Rooseveltowi i Churchillowi. Był człowiekiem okrutnym i mściwym (domagał się kary śmierci dla wszystkich. „Nasz Wiacze”. Hitlerowi. nawet dla kobiet). wielbiła Stalina i stała się przywódcą z powodu własnych zasług. Stalin często wpadał do swoich sąsiadów Kaganowiczów na partię szachów. Poliny Karpowskiej. towarzyszu Trocki”-odparł. nawet gdy ten nazywał go „Mołotsteinem”. trzydziestodziewięcioletni mężczyzna z wypukłym czołem i zimnymi. Tych dwoje oddanych bolszewików poznało się na zjeździe pracowników wydziałów kobiecych . zubożałego szlachcica. Kilka dni później Sergo odwiedził ją z Woroszyłowem. którym rzeczywiście niegdyś był. iż kiedy oznajmiał. budził się po trzydziestu minutach. Ten niski.Dzwoniłem do Twojego mieszkania. lecz odważna i inteligentna Polina dominowała nad Mołotowem. Göringowi. W swoim rodzinnym mieście grywał na skrzypcach dla kupców i. Mimo to miał nieomylne wyczucie tego. nie spokrewnionego z kompozytorem o tym nazwisku. Wydawało się. który przesyłał ukłony dla Stalina. Jąkał się. brązowymi oczami mrugającymi zza okrągłych okularów. lecz nie płaszczył się przed nim. Będąc drugim sekretarzem po Stalinie. szła ze Stalinem sama. znanej pod pseudonimem „Żemczużyna” – „Perła”.napisał Woroszyłow. a nawet go krytykował. Pielęgnowane przez dziesięciolecia przyjaźnie umacniały się bądź wykruszały. gdy obaj pracowali w redakcji „Prawdy”. . ale nikt nie odpowiadał. animozje narastały. kiedy wpadał w złość (lub kiedy rozmawiał ze Stalinem). Jeśli nie zastali go w domu. był najwierniejszym sojusznikiem Stalina. Często się z nim nie zgadzał.

Polina łagodziła stres. sercem i szczęściem. wstawiła się za nim i powiedziała Stalinowi. „Ciągle widywałem Mołotowa. kiedy się wtrącam. Stalin nie tolerowałby podobnej interwencji u nikogo innego. Stalin i Nadia jadali też z innymi lokatorami Kremla. córka Andriejewa i Dory Chazan. a Nadia nie posiadała się z radości: „Tak się cieszę. wspominał Chruszczow. W taki właśnie sposób. Artiom. Zupa na pierwsze danie. Była też butelka białego wina czy kieliszek wódki. mądrą. że nie znosisz. Była jego miłością. rozkosznym kwiatuszkiem. Nie był jednak robotem: jego listy miłosne pokazują. Stalin nieoczekiwanie zgodził się pomóc. surowym wyrazem. Stalin zawsze lubił Chruszczowa. goście sami się obsługiwali i zdarzało się. upragniona […]. że czasem ogarnia mnie niecierpliwość i pragnienie Twojej bliskości i czułości. że mi ufasz […] to wstyd nie naprawić błędu”. Twój kochający Wiacze. a potem mięso albo ryba i owoce na deser: wtedy jadaliśmy jak wszyscy inni. Po prostu nie mógł uwierzyć. Należę do Ciebie ciałem i duszą […] mój kwiatuszku. – Jesteście na Kremlu». moja ukochana. Całuję Cię. najdroższa. który zadbał o jego karierę. bawiłam się z Rudolfem Mienżynskim [synem szefa GPU]. Kolacje u Stalina były często kontynuacją jego posiedzeń z zapracowanymi towarzyszami: zupę stawiano na kredensie. wspominał adoptowany syn Stalina. musieliśmy okazywać przepustki i wyrabiać przepustki dla naszych przyjaciół. ukochana moja! Nie ukrywam. Tam było jak w więzieniu. został zwolniony z pracy. Rozpieszczona córka Mołotowa. Żony miały znaczne wpływy. Mikojana i Kaganowicza”. Czasem z listów przebijała dzika namiętność: Nie mogę się doczekać. kilka przystawek. „Nie chcieliśmy mieszkać na Kremlu. ukochana moja. Polina Mołotowa była tak ambitna. który bardzo dbał o swój wizerunek polityczny. że kiedy uznała. wygrałem […] los na loterii. «No to bawcie się dalej!»„. że pracowali do trzeciej nad ranem. półbóg. że powinieneś interweniować w tej sprawie.[12] Tak wyglądały zabawy Stalina i Nadii przy obiedzie. . Nagle czyjeś silne ręce podniosły mnie. obróciły i zobaczyłam twarz Stalina z brązowymi oczami i bardzo napiętym. spytała Stalina przy obiedzie. Powiedziałam: «Andriejewa». «Nie jesteście na ulicy – mówili. śmieje się i żartuje z nim tak szczerze. Później Stalin wielokrotnie z nią rozmawiał. Polinko. i inne dzieci członków Politbiura bawiły się na dziedzińcu. ale uważam. iż jej zwierzchnik nie radzi sobie na stanowisku ludowego komisarza przemysłu lekkiego. gdzie energicznie zwalczał opozycję. Regularnie też przyjmował wraz z Nadią młodego działacza na obiadach. Stalin słuchał Nadii. a następnie zwrócił się do Nadii: – Możesz mi dać jakieś nożyczki? Sam to zrobię. Mołotow uważał ją za „piękną.partii w 1921 roku. ale najwyraźniej zrobił wyjątek dla swej młodej żony. najsłodsza. zarekomendowała go Stalinowi. w Akademii. «Kto ty jesteś?» – spytał. Polinką. Polina stała się carycą radzieckich perfum. jaką Mołotow sobie narzucił. Nikt nie siedział przy stole dłużej niż pół godziny. postanowił powtórzyć wyczyn fryzjerski Piotra Wielkiego. częściowo z powodu rekomendacji Nadii. ślusarza z Zagłębia Donieckiego. żeby Cię pocałować i całować Cię wszędzie. Wyglądał. jakby miał umrzeć.napisał Mikojan w pamiętnikach. że „takich metod nie powinno się stosować wobec funkcjonariuszy […] to takie smutne […]. że Stalin. żeby mogli nas odwiedzać” – wspominała Natasza. a przede wszystkim wielką bolszewiczkę”. bo wszyscy uważają to za niesprawiedliwe”. – Pozbądź się tej brody! – rozkazał Kaganowiczowi. napięcie i surową dyscyplinę. Swietłana. Obiady były proste . czy nie mógłby stworzyć radzieckiego przemysłu perfumeryjnego. że wielbił ją jak zakochany uczniak. którego czcił. kiedy miałam dziesięć lat i długie warkocze. czasem śledź […]. prawdopodobnie prawicowiec. Mikojan podziwiał ją jako „zdolną. żebyśmy nie hałasowali. Wiem. Rodzice powtarzali nam ciągle. Pewnego wieczoru Stalin. zwłaszcza że do najbliższego kina na Kremlu szło się klatką schodową w pobliżu drzwi ich mieszkania. Kiedy poznała pękatego młodzieńca z wielkimi uszami. Dzieci nieustannie wpadały na Stalina: „Pewnego razu. – Dwa dania. Kiedy pewien urzędnik. Stalin wezwał Mikojana i powierzył mu koncern perfumeryjny TeŻe. Chruszczowa. Nadia nie obawiała się skarżyć Stalinowi na niesprawiedliwość.

Historia dawnej Rusi sprowadzała się do tego […] że bito ją nieustannie […] za jej zacofanie”. Sergo zakazał swojej córce jeździć do szkoły limuzyną: „to zbyt burżuazyjne!”. że stare meble są dobre – napisał. Odpisała: Dostałam list z pieniędzmi. a Stalin. którzy pozostają w tyle. Oprócz pretensjonalnych Mołotowów palatyni wiedli proste życie w swoich pałacach na Kremlu. kiedy przyjeżdżała na trzy miesiące liczna rodzina z Armenii. którzy nie mieli tak licznego potomstwa. Nadia uchodziła zawsze za wzór skromności. czyje otrzymała. zapomniałem przysłać pieniądze . ponieważ używała panieńskiego nazwiska. Plan Pięcioletni. kiedy przyjeżdżasz.Ale przesyłam je teraz (120 rubli) przez kolegę. że wracasz! Napisz. Wygląda na to. że jej matka prowadziła dom za „skromny budżet”. – Ci. Mikojan byłby wściekły. Tysiące młodych ludzi podzielały ten idealizm. Przyślijcie mi 200 rubli![13] Stalin kultywował ten purytanizm zarówno z przekonania. są bici! A my nie chcemy być bici […]. choć Mikojan był jednym z najpotężniejszych ludzi w Rosji. brakowało im pieniędzy. kułaków. która odparła: – Mam pięciu chłopców i brak nam pieniędzy. Szczycili się swoją proletariacką surowością. To przecież Lenin rzucił hasło: „Bezlitosny masowy terror wymierzony przeciwko kułakom […]. była motorem szeroko zakrojonej i przerażającej rewolucji: zamierzali wykorzenić kapitalizm i natychmiast zbudować socjalizm. że Rosja stanie się potęgą gospodarczą. Nadia Stalina i Dora Chazan. że ktoś ze służby albo z GPU kupił trochę mebli […] wbrew mojej opinii. że sam Stalin nie miał czasem pieniędzy. jak i poczucia dobrego smaku: kiedy zobaczył w mieszkaniu nowe meble. Dora robiła to samo: taki był styl tamtych czasów. Kiedy Polina Mołotowa zobaczyła nędznie ubrane dzieci Mikojanów. ale „wyniosłą”. Śmierć kułakom!”. 3 Czarodziej Ta mała grupa bezwzględnych palatynów. że to możliwe. oddani rewolucyjnej misji z jej obowiązkową „bolszewicką skromnością”. Tatka. dyrektora GIZ-u (Państwowego Domu Wydawniczego): Ogromnie potrzebuję pieniędzy.sprytną i energiczną”. który dzisiaj wyjeżdża […]. a udostępnione niedawno archiwa pokazują. żebym mogła po Ciebie wyjść! Trzeciego stycznia 1928 roku Stalin napisał do Chałatowa. zakładał. Całuję Cię. . „Zwolnić tempo to znaczy pozostać w tyle – oświadczył Stalin w 1931 roku. która już nigdy nie będzie upokarzana przez Zachód. – Znajdź i ukarz winnego! Proszę. – Ale – oświadczyła Polina – jesteś żoną członka Politbiura. Dzięki! Cieszę się. jeździły codziennie tramwajem do akademii. ponieważ dostanę pieniądze dopiero 15 października. Iosif. Później sprawdził. ponieważ możliwe było wszystko. w większości trzydziestokilkuletnich. Ich program przemysłowy. by jedli z nimi przy jednym stole. przyślij mi 50 rubli. Korupcja i zbytek jeszcze się nie rozpanoszyły: żony Politbiura ledwie mogły sobie pozwolić na kupno nowych ubrań dla dzieci. Plan Pięcioletni przewidywał wzrost produkcji o sto dziesięć procent. Kujbyszew i Sergo upierali się.odpowiedział Stalin. . jak utrzymywali jego synowie. i umożliwić powrót do wartości 1917 roku. że Mołotowowie nigdy nie zapraszają swoich ochroniarzy. a nic już nie mam. udzieliła reprymendy ich matce. Natomiast Mołotowowie byli już znani ze swego nieproletariackiego snobizmu: Natalia Rykowa słyszała. gdyby się o tym dowiedział. U Stalinów rządziła Nadia: Swietłana wspominała. pnąca się w górę żona Andriejewa. Aszchen Mikojan pożyczała więc potajemnie pieniądze od żon innych członków Politbiura. Nadii regularnie brakowało pieniędzy na dom: Proszę. zareagował bardzo gwałtownie. jak jej ojciec skarżył się. ich wojna z chłopstwem miała wyeliminować wrogów wewnętrznych. żebyś usunęła meble i umieściła je w magazynie! Mikojanowie mieli dużo dzieci – pięciu chłopców i kilkoro adoptowanych sierot – toteż latem.

ponieważ każdy z nich był oceniany według swojej postawy podczas tego ostatecznego kryzysu. W styczniu 1930 roku Mołotow zaplanował zniszczenie kułaków. ale on i Rykow nie mieli ani pozycji i charyzmy Stalina. które zupełnie nie pasują do surowego wodza z legendy. by stać się szyderczym krytykiem Stalina za granicą i uosobieniem zdrady i herezji. Kaganowicz i Mikojan prowadzili na wieś ekspedycje karne z brygadami OGPU. Stalin był przywódcą oligarchów. kiedy Nadia uczyła się do egzaminów w Akademii Przemysłowej. śpiąc pomiędzy jedną akcją a drugą. niczym wielcy wodzowie. których podzielono na trzy kategorie: „Kategoria pierwsza […] do natychmiastowej eliminacji”. natomiast kułacy kategorii trzeciej podlegali przesiedleniu. I w tym momencie zaczyna się naprawdę nasza opowieść. po którym już się nie podniesie”. bezlitośnie odrąbuje to. wysławiając go jako Wodza. Rozpętali tajną policyjną wojnę. że muszą przystąpić do zdecydowanej ofensywy przeciwko wsi i „likwidacji kułactwa jako klasy”. Bucharin sprzeciwiał się „stalinowskiej rewolucji”. przybyli na daczę Stalina w Zubałowie. upojeni brutalnymi ekspedycjami przeciwko opornemu chłopstwu.[14] Stalina chwalono za tę właśnie cechę: „Owszem. aresztują winnych i ruszają dalej. Stalin wysyłał do swoich ludzi gniewne listy. brutalna grabież i fanatyczna ideologia współzawodniczyły ze sobą. Stalin wrócił wypoczęty z wakacji i natychmiast nasilił wojnę z chłopstwem. Mikojan donosił Stalinowi. W odręcznych listach palatynów do Stalina daje się wyczuć dreszczyk braterskiej emocji. prawowitego następcę Lenina. Musimy przełamać ten opór. Stalin napisał do Mołotowa. kułacy zaliczeni do kategorii drugiej mieli trafić do obozów. że trzeba kontrolować i sprawdzać. domagając się „ofensywy przeciwko kułactwu”: należy „przygotować się do działania i zadać kułactwu taki cios. wypowiadając wojnę reżimowi. Otoczeni przez wrogów tak jak podczas wojny domowej czuli. Nie było żadnych kryteriów pozwalających określić kułaka: sam Stalin łamał sobie nad tym głowę. Gdyby tego nie robił. podkreślając konieczność zniszczenia „szkodników”: Napotykamy silny opór […]. wyczerpani. co zgniłe […]. W ciągu kilku miesięcy plany Stalina i Mołotowa doprowadziły do 2. Trucizna tamtych miesięcy skaziła przyjaźnie Stalina. wojska oraz z pociągami pancernymi. czyniąc z niej bolszewicką cnotę. rozpoczynając proces. rozgrzebują ich stogi siana. W 1929 roku Trocki wyjechał na wygnanie. obrzucając ich inwektywami. Tego dnia każdy z palatynów napisał artykuł do „Prawdy”.200 powstań chłopskich z udziałem ponad 800. jakiej dostarczała im wojna toczona z nieuzbrojonymi chłopami dla dobra ludzkości: Podjęto wszelkie środki w celu zdobycia żywności i zboża. Bucharin został wykluczony z Politbiura. znajdują zboże. Mołotow nadzorował ekspedycje karne. Wszelka wątpliwość była zdradą.Bolszewicy mogli szturmować każdą fortecę. Nazajutrz po przyjęciu urodzinowym palatyni zdali sobie sprawę. W albumie z fotografiami Kaganowicza widzimy go buszującego po Syberii z oddziałem łotrów w skórzanych kurtkach. z wyrazem wyniosłej pychy na twarzy. że jedynie z najwyższym trudem udaje im się utrzymać władzę w kraju. nie byłby […] komunistycznym bojownikiem”. Represje dotknęły ogółem od pięciu do siedmiu milionów ludzi.000 ludzi. lecz rozgorączkowani swoimi znaczącymi osiągnięciami w budowie nowych miast i fabryk. Ceną postępu była śmierć. Stalin powiedział mu: „Mógłbym obsypać cię pocałunkami z wdzięczności za to. Ludzie z otoczenia Stalina zostali wystawieni na najcięższą próbę. by pozbawić życia miliony ofiar. Dwudziestego pierwszego grudnia 1929 roku. bijąc ludzi po pysku. zmęczeni. otwarcie zapowiedział urzędnikom. czego tam dokonałeś” – słowa. Dlatego wprowadzili kult twardości. Mołotow pracuje naprawdę ciężko i jest bardzo . którzy przesłuchują chłopów. Wszystko traktował osobiście: kiedy Mołotow wrócił z ekspedycji zbożowej na Ukrainie. aby uczcić jego oficjalne pięćdziesiąte urodziny. Chłopi odmówili jednak obsiania pól. że połamie im kości. ale od dyktatury dzieliła go jeszcze daleka droga. a nawet jego małżeństwo. młodzi palatyni i ich żony.[15] gryzmoląc w swoich notatkach: Co to znaczy kułak? W latach 1930-1931 około dwóch milionów ludzi deportowano na wschód i północ. ani bolszewickiego zamiłowania do bezwzględnych środków. przywódcę. transporty kolejowe i obozy jak dowódca wojskowy. W listopadzie 1929 roku. w której zorganizowana przemoc. który znalazł kulminację w izbach tortur 1937 roku. w kulminacyjnym punkcie tego kolosalnego i straszliwego przedsięwzięcia. a następnie przepraszał.

że zdołają zmusić rząd do odwrotu. który obraził się. ale przede wszystkim.informował Mikojan Stalina. rozumiem. zatykając uszy na płacz dzieci i lamenty kobiet […]. zwłaszcza na Ukrainie i północnym Kaukazie. przemęczony. Mimo to oświadczył. „Kiedy my. Stalin. stracił cierpliwość do Andriejewa. że kułacy stosują nowe metody w walce z nami. utrzymywał bardzo bliskie stosunki ze Stalinem (jego żona Dora była najlepszą przyjaciółką Nadii). jak ujął to Stalin. To bezlitosne bractwo żyło w szale podniecenia i działania. Woroszyłow. Ale dostawy zboża z północnego Kaukazu tną nas jak nóż i trzeba zastosować niezbędne środki. ich własność zostanie skonfiskowana. lecz palatyni zwracali się do niego poufale. lecz czar. Czasem bywali nawet zuchwali: Mikojan. że został przywódcą partii. proszę. Co do strategii […] cofam swoje słowa. Pamiętajcie. którzy uważali jego politykę za zasadniczo słuszną. Mołotow i Sergo nazywali go „Kobą”. A zatem do pracy! Z komunistycznym pozdrowieniem. Stalin cieszył się autorytetem wśród swoich palatynów. Stalin często musiał cofać swoje słowa. PS. że bolszewicy będą zmuszeni ich żywić. Mówię o naszych ludziach na górze. przeczesując wsie.zmęczony . w której nie obowiązywała zasada . że jest Ci bardzo ciężko. że nic nie robicie w kwestii dostaw zboża. zdolnymi do samodzielnych działań. Stalin beształ ich. nie protegowanymi. Ale Andriejew wciąż był obrażony. mylili się. 16 stycznia 1930 roku rząd ogłosił. pracowitość. Opróżniałem spiżarnie starych ludzi. pilność. – Do takiej pracy trzeba mieć siłę konia… Sergo i Kaganowicz mieli „siłę konia”: kiedy przywódcy coś postanawiali. że jeśli kułacy będą niszczyć inwentarz. Andriusza. tym razem nazywając go pieszczotliwym zdrobnieniem i odwołując się do jego bolszewickiego honoru: Czołem. że przyczyniam się do wielkiego i koniecznego przeobrażenia wsi. szukając ukrytego zboża […]. najtwardsi spośród palatynów. Jego dylemat polegał na tym. Pozdrowienia i najlepsze życzenia […]. dostałem Twój list w sprawie dostaw zboża. które stanowiły potencjalne sojusze przeciwko Stalinowi: Sergo i Kaganowicz. Istniały też bliskie przyjaźnie. miały „skórę słonia”. zwłaszcza charyzmatyczny i zapalczywy Sergo. Bez tego nasza partia poniesie całkowitą klęskę. dobre zdrowie. nie twierdzę. nawet najbardziej oddani stronnicy Stalina mieli trudności z uzyskaniem zboża od chłopów. Stalin napisał więc następny list. Jeśli chłopi sądzili.6 miliona sztuk bydła i 15. niszcząc żywy inwentarz. każdy milion pudów jest dla nas cenny. na skalę masową i bez względu na cenę w postaci ludzkiego życia czy zasobów. ale chociaż byli o ponad dwadzieścia lat młodsi od niego. Był starszy od nich wszystkich z wyjątkiem Kalinina. napędzane adrenaliną i fanatyzmem. Później Stalin. stali się jego sojusznikami. chcemy coś osiągnąć – powiedział później Beria. Pamiętajcie. pnący się szybko w górę gruziński czekista – zamykamy oczy na wszystko inne”. Stalin. reagowali wybuchami złości i groźbami rezygnacji. kompetencje”. Ściskam dłoń. realizujący dyrektywy Politbiura na północnym Kaukazie. Młody aktywista Lew Kopielew napisał: Sam brałem w tym udział. Chciałbym jeszcze raz podkreślić.3 miliona koni. która popchnęła chłopa do zabicia własnych zwierząt. Trzydziestopięcioletni Andriej Andriejew. że żądania Stalina są niewykonalne: potrzebuje co najmniej pięciu lat. Z początku próbował go zachęcać Mołotow: Drogi Andriejewiczu. napisał w jednym z listów: Nie leń się. Nie gniewaj się. póki Stalin go nie przeprosił: Towarzyszu Andriejew. mamy bardzo mało czasu. Fundamentem władzy Stalina w partii był nie strach. W miarę jak kryzys narastał. żeby przyspieszyć ten proces. należało to wykonać natychmiast. który nazywał go „Soso”. Woroszyłow. Rozpacz. Jadę na Krym na wakacje. Stalin nieustannie lał oliwę na wzburzone wody. Chłopi wierzyli. napisz do mnie! W roku 1930 wszyscy ci dygnitarze. daje pewne wyobrażenie o skali tej desperacji: wyrżnięto 26. Ale mam nadzieję. Rozumiem też. długo zwlekałem. bolszewicy. budowali nowy świat w gorączkowym pośpiechu. Uważając się za Boga w pierwszym dniu stworzenia. moralność. że przetrącimy im grzbiety […]. że bliscy ludzie muszą być godni zaufania i honorowi aż do końca. Mikojan i Mołotow często nie zgadzali się ze Stalinem. byli najlepszymi przyjaciółmi. Wielkie bestie Politbiura uosabiały cechy stalinowskiego komisarza: „prawomyślność. Byłem przekonany.

swoją krew. za jego plecami. brutalność i wybuchy irracjonalnego gniewu były wadami całej partii. czymś lepszym niż oratorskie popisy Trockiego. „geniuszem politycznym”. Stalin postrzegał swoją osobę w oprawie arturiańskiej rycerskości i chrześcijańskiej świętości: Nie miejcie wątpliwości. towarzysze. Kiedy przyszły marszałek Żukow spotkał go po raz pierwszy. czy był grubiański. kipiał zmysłową energią. -Ale ściskam Twoją pięćdziesięcioletnią dłoń […]. czułyśmy się ważne”. a jeśli będzie trzeba. Kiedy Stalin usłyszał. z drugiej był mistrzem psychologii. – A sądzę. bardziej gorliwych wykonawców. Na gościach ogromne wrażenie wywierała jego cicha skromność. komu mogliby bardziej ufać. Jego dowcip był cięty. wywarły na mnie wielkie wrażenie”. Potrafił pracować niezwykle długo – po szesnaście godzin na dobę. Wyżsi urzędnicy kontaktowali się bezpośrednio ze Stalinem. Wiem. spokój. Ale przede wszystkim – jak stwierdził przyszły szef NKWD. Mimo to ów samozwańczy mesjanistyczny bohater bardzo się starał. Nieustannie tracił cierpliwość. trudno mu się było oprzeć. nieustannie szukając twardszych. by podziękować partii za wybranie go na przywódcę. wszystkie swoje zdolności. kropla po kropli . i władcą kraju przyzwyczajonego do carskiej autokracji. Ale nowe materiały archiwalne pokazują. Stalin miał niespożytą energię. występował na Kremlu. która połączyła ich na zawsze”. Jego palatyni uważali go za swego patrona. jak to się mówi. „Nie ufano mu. W oczach tych twardych bolszewików z prowincji jego matowy i cichy sposób przemawiania publicznie był zaletą. . lecz daleki od stylu Wilde’a. jego kocie ruchy – „prężne i pełne wdzięku”. Niezależnie od tego. Choć z jednej strony niezdolny do prawdziwej empatii. Wasze gratulacje należą się wielkiej partii […] która stworzyła mnie i wychowała na swój obraz i podobieństwo. bardziej lojalnych. że jesteś diabelnie zajęty – napisał do niego Mołotow w dniu urodzin. by trzymać swoich protegowanych w żelaznym uścisku familiarnej zażyłości. ale znaczy też więcej: „Pan”. uważał. Beria – był człowiekiem „niezwykle inteligentnym”. jego rzeczowość i głębia jego sądów. kto go zobaczył. – Dlaczego zmuszacie towarzysza Kozłowskiego? – przerwał Stalin chłodno. że jest kimś więcej. ale partia mu ufała – przyznał Bucharin. Z pewnością był zdolnym organizatorem. dzieci. że istnieje więź. ale kiedy chciał kogoś oczarować. członkowie Politbiura zaczęli się domagać pewnej pieśni. jego cichy głos. każdą decyzję rozważał starannie. Wszyscy wiele mu zawdzięczali. jego reakcje były takie naturalne. – Jest symbolem partii. pykanie fajki. Muszę powiedzieć. czułyśmy się jak dorośli. był „wyraźnie zirytowany” jego feudalną mistyką: „To brzmi jak jakiś bogaty właściciel ziemski w Azji Środkowej. czy czarujący. ale dostrzegł też „pewną surowość […] której [Stalin] nie ukrywał”. czekista. lecz „nie pozbawione finezji i głębi”. Twarz Stalina była „wyrazista i zmienna”. nadworny tenor. Mikołaj II nazwał się „Chozjain ziem rosyjskich”. z jaką słuchał raportu. Przestawał nie tylko z palatynami: otaczał opieką również młodszych działaczy. „pragnął ujrzeć go znowu”. gdy Kozłowski. co zwykle tłumaczy się jako „Gospodarz”. bez najmniejszego śladu sztuczności”. ponieważ „miał poczucie. budził w nich przekonanie. Chozjain. nie mógł później zasnąć: „Powierzchowność Stalina. „dominował nad otoczeniem swoją inteligencją”. że chce zaśpiewać arię Leńskiego z Oniegina. Jego brak elokwencji budził zaufanie. iż „trudno było sobie wyobrazić. grubiaństwo. jak ktoś używa tego określenia. Niżsi nazywali go. „ludzkim człowiekiem”. Tak widział siebie. Artiom wspominał. Jego wady. – Urwał. Każdy. doły partyjne mu ufają”. że nie ma nikogo. Był niezwykle przystępny: „Jestem gotów wam pomóc i przyjąć was” – odpowiadał często na prośby.wodzostwa. że przejawiał zupełnie inny – i zdumiewający – talent: „potrafił czarować ludzi”. co chce. ale miał też poczucie humoru: był towarzyski i dowcipny. „Był taki zabawny” – wspominał Artiom. Głupiec!”. że taki człowiek mógłby kogoś oszukać.napisał. Nigdy nie improwizował. – Niech zaśpiewa to. że w swojej pracy wiele Ci zawdzięczam…}. że przy nim „my. Według jugosłowiańskiego komunisty Milovana Djilasa jego „szorstkie […] pewne siebie poczucie humoru” było „łobuzerskie” i „psotne”. ale on uważał. Pewnego razu. Stalin nie był posępnym biurokratą. Był. jakim chciał go widzieć Trocki. Pawieł Sudopłatow. jestem gotów poświęcić sprawie klasy robotniczej […] wszystkie swoje siły. uwaga.

gdy owi palatyni powinni być twardsi niż zwykle. że gdy ich odwiedzał. że Towstucha zaprzecza. by napalili w kominku. po prostu dał mu je. zwłaszcza gdy mieli bezpośredni dostęp do luksusów. Obserwował swoich protegowanych. by wykonywali j ego polecenia. Pod spodem napisał: Interesujące liczby! Kiedy zauważył. Zwykło się nazywać ironicznie radziecką elitę „arystokracją”. jak na przykład Jenukidze czy czekista Jagoda. w nadziei. czarował. Sumy formalnie ustalał Kalinin i sekretarz Centralnego Komitetu Wykonawczego. admirał odparł. interweniował dyskretnie. Były jeszcze pieniądze: palatynom często ich brakowało. uczył ich. Później zapytał matkę dziewczynki: do kogo dziecko przybiegnie. Osobiście przydzielał samochody i najnowszy sprzęt. zawsze nalegał. W archiwum znajduje się dokument. starając się na przykład o honoraria autorskie dla swego sekretarza Towstuchy. Wszystkie podarunki były starannie przemyślane: kozackiemu zabijace Budionnemu ofiarował szable z inskrypcjami na klingach. ponieważ pensje wypłacano na zasadzie „partyjnego maksimum”. ale powiedział Bucharinowi i Mołotowowi. Napisał do dyrektora wydawnictwa. ale Stalin bardzo się tym interesował. Podczas włoskiej inwazji na Abisynię rozkazał swoim ochroniarzom „natychmiast wezwać do telefonu Ras Kasę!” Kiedy młody strażnik. że nie podoła. „Wdzięczność to cecha psów” – warknął Stalin. aby im pomóc. którym ofiarował samochody. na którym podkreślił sumy na liście zatytułowanej Premie pieniężne z funduszu Prezydium dla grupy odpowiedzialnych pracowników i członków ich rodzin. Odwołał z Kaukazu dwóch swoich najzdolniejszych ludzi. rozdawca wszelkich dóbr. ponieważ ma tylko jedną nogę. zameldował. jakoby był spłukany. Stalin roześmiał się: – I ty odpowiadasz za bezpieczeństwo! Potrafił boleśnie ripostować. Jeśli dorośnie. jedna noga nie stanowi przeszkody”. ich żony i córki napisały do niego listy z podziękowaniami. niektórzy okazywali słabość i popadali w dekadencję. Kiedy Mikojan przeniósł się do Moskwy. „na wpół żywy ze zdenerwowania”. W momencie. lokalni przywódcy utrzymywali własne dwory i stali się . że nie może się połączyć z tym wodzem górskich plemion. Ten cyniczny idealista używał tej samej metody wobec członków Politbiura. Wszyscy przywódcy otrzymywali kosze z żywnością z kremlowskiej kantyny i specjalne racje z rządowych sklepów. jeśli oboje jednocześnie zawołają? Spróbowali i dziewczynka pobiegła prosto do Stalina. Ale dostawali też sekretne gratyfikacje pieniężne w brązowej kopercie i kupony na wakacje. W Politbiurze było wielu zapalczywych megalomanów.Wszyscy się roześmieli. a Kozłowski posłusznie zaśpiewał arię.[16] Kiedy Stalin mianował Isakowa wicekomisarzem floty wojennej. napisał na niej: Gówniarze dostają Order Lenina! Uwielbiał robić kawały.” Maja Kaganowicz wspominała. której przywileje całkowicie zależały od lojalności. że jego zdaniem Ormianin „wciąż jest żółtodziobem w polityce […]. że jego współpracownikom brakuje pieniędzy. „Żaden szczegół nie był zbyt drobny”. Stalin osobiście położył jego dziesięcioletniego syna do łóżka w Zubałowie.[17] W archiwum znajduje się sporządzona przez Stalina lista przywódców. Stalin „wiedział wszystko o swoich najbliższych towarzyszach – WSZYSTKO!” – wspominała córka jednego z nich. Co więcej. sprowadził do Moskwy i ciężko nad nimi pracował: awansował Mikojana. rozwinie skrzydła”. zadrwił Stalin. tymczasem bardzo przypominała ona feudalną szlachtę. Zinowiew oskarżył go raz o niewdzięczność. ale okazywał im niewyczerpaną cierpliwość. Ze szczególnym upodobaniem wyśmiewał pretensje klasy rządzącej: kiedy na jego biurku wylądowała lista ludzi przedstawionych do odznaczenia. Kiedy młody prowincjusz Beria przyjechał do Moskwy na XVII Zjazd. Natasza Andriejewa. W 1913 roku zatrzymał się w Wiedniu u rodziny Trojanowskich i codziennie dawał córce gospodarzy torebkę cukierków. takich jak Sergo Ordżonikidze: Stalin schlebiał im. Jenukidze. że dostanie więcej słodyczy. manipulował nimi i zmuszał. Stalin użyczył mu swojego mieszkania. co oznaczało. A ponieważ mieszkanie bardzo się Mikojanowi spodobało. Rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Skoro marynarką „dowodzą ludzie bez głów. Sergo i Mikojana. którzy kłócili się z nim i ze sobą nawzajem. że „odpowiedzialny pracownik” nie może zarabiać więcej niż wykwalifikowany robotnik. ale kłamie.

Ale nie było partyjnego księcia tak szczodrobliwego jak on. że w Politbiurze narastają wątpliwości i rodzi się nielojalność. Chłopstwu rzeczywiście przetrącono grzbiet. który w swojej przestronnej daczy nosił białe flanelowe koszule i białe spodenki do tenisa. ale skala represji wstrząsnęła nawet ich najbardziej bezwzględnymi stronnikami. Sieć małżeństw[18] komplikowała stosunki na szczycie i miała przynieść fatalne następstwa: kiedy jeden przywódca upadał. z ogromnymi penisami lub w carskich mundurach. polecił przerwać „uspołecznianie” inwentarza na Ukrainie. gdzie silne związki rodzinne stały się normą. Stalin uważał swoich sojuszników za „zwarty krąg przyjaciół”. Rykowowi. nie zabierał głosu pierwszy. patrona patronów. Choć mówiono. że przed swoim panem zachowywał się jak nędzny tchórz. Nieodmiennie też drwiono z Woroszyłowa za jego próżność i głupotę. miłośnikiem muzyki. Stalin usłyszał. gdy „stalinowska rewolucja” zamieniła wieś w koszmarne pobojowisko. odznaczał się łagodnym charakterem i niezrównaną odwagą. ale zaprzyjaźnili się dopiero w Carycynie. Bucharin. zanim wyrażą własną. co było sygnałem do osłabienia presji na wieś. Ten zręczny taktyk ugiął się przed palatynami i zgodził się wycofać – aczkolwiek niechętnie. Nawet w tych burzliwych czasach posiedzenia Politbiura. Kiedy przyjeżdżasz? Nikt nie kochał mundurów bardziej niż „próżny jak kobieta” Woroszyłow. Od tamtej pory Stalin wspierał tego „wodza naczelnego z tokarni” i w 1925 roku pomógł mu zostać ludowym komisarzem obrony. Stalin stracił kontrolę nad sytuacją. flirtował z opozycją i potrafił postawić się Stalinowi. że w chłodne letnie dni nosi szalik swojej żony: „Oczywiście. który jako przewodniczący Komisji Kontroli Partyjnej kierował kampanią przeciwko prawicowcom. że bardzo o siebie dba. często w absurdalnych pozach. Podczas tych posiedzeń przy stołach wiele gryzmolono. przyjacielu! . spośród których trzej byli wysoko postawionymi bolszewikami. – Szkoda. poczuł. Ha! Nawet się gimnastykuje!” – roześmiał się. jedna z głównych cech charakterystycznych w otoczeniu Stalina. „sympatycznym i skorym do żartów. wszyscy jego protegowani spadali razem z nim niczym alpiniści związani jedną liną. rumiany. Stalin nigdy nie prowadził posiedzeń.pisał do niego Stalin. bywały zdumiewająco niefrasobliwe. Sergo. Do kierownictwa należały całe klany: Kaganowicz to najmłodszy z pięciu braci. Ten metalowiec z Ługańska (przemianowanego na Woroszyłowgrad) podobnie jak wielu towarzyszy Stalina ledwie ukończył dwie klasy szkoły powszechnej. lubiącym towarzystwo aktorów i pisarzy. rysował karykatury wszystkich przywódców. którego zawsze traktował jak starego kumpla. by posłużyć się mrożącym krew w żyłach określeniem Stalina i Mołotowa. w którym przypisał całą zasługę sobie i oskarżył lokalnych urzędników o własne błędy. Partia nie była po prostu zbiorowiskiem odrębnych grup – był to niemal biznes rodzinny. według Mikojana. Bracia Sergo sprawowali najwyższe funkcje na Kaukazie. W połowie lutego 1930 roku Sergo i Kalinin wybrali się na inspekcję na wieś i rozkazali odtrąbić odwrót. Członek partii od 1903 roku. odbywające się w południe we czwartki przy dwóch równoległych stołach w zarzuconym mapami pokoju Sownarkomu w Pałacu Żółtym. z błyszczącymi oczami. Czołem. Nigdy też. pozostawiając to przewodniczącemu Rady Komisarzy Ludowych. w 1906 dzielił pokój ze Stalinem w Sztokholmie. jest tak w sobie zakochany. zwłaszcza w wykroju ust. Ale pod tą anielską uprzejmością kryło się coś złowrogiego. gdy dostarczał konno pocztę górnikom z Ługańska. że nie ma Cię w Moskwie. w czym przejawiał się jego kompleks niższości. Krewni Stalina też pełnili wysokie urzędy. bractwo „uformowane historycznie w walce z […] oportunizmem” Trockiego i Bucharina. Woroszyłow z całej duszy nienawidził bardziej światłych umysłów wojskowych. chociaż był jednym z najbliższych sojuszników Stalina. „Notorycznie głupi” Woroszyłow bez przerwy popełniał jakieś gafy. które zdradzały . Był tylko trochę młodszy od Koby i nawet podczas terroru nazywał rzeczy po imieniu. był wesołym epikurejczykiem.tak potężni. Od czasu. nim utracił swoje miejsce. 2 marca napisał swój słynny artykuł Zawrót głowy od sukcesów. więcej miał do czynienia z końmi niż z silnikami. bankietów i literatury”. że Stalin nazywał ich „wielkimi książętami”. Jasnowłosy. Ten proletariacki dandys. tak aby inni nie czuli się związani jego opinią. Ale teraz.

Pod względem kultu swojej osoby ustępował jedynie Stalinowi: nawet na Zachodzie powieściopisarz Denis Wheatley opublikował panegiryk zatytułowany Czerwony orzeł „zdumiewającą historię chłopca z nizin. kurwa jego mać! Czytałem Twój referat – skrytykowałeś wszystkich. co męczyło nawet Stalina. prawicowy szef rządu. pod warunkiem. Podczas jednego z posiedzeń napisał do Woroszyłowa: Posłuchaj. Chamberlainowi i Bucharinowi. podpisując się: Woroszyłow. Stalin. posłał im notatkę następującej treści: Co to ma znaczyć? Wczoraj uzgodniliśmy jedno w sprawie przemówienia. Czasem pisał ze znużeniem: Sprawy wojskowe są tak poważne. aby go usunąć. który czekał na dalsze pochwały: Powiedz mi szczerze – czy zawiodłem w stu procentach. że Woroszyłow wygłosi przemówienie. Kiedy przyszło do mianowania Mikojana ludowym komisarzem handlu. posyłał mu entuzjastyczną notatkę. który pobił generałów trzech państw. Woroszyłow spytał: – Koba. Bałagan! Stalin. Roztrząsano też poważne kwestie: podczas debaty budżetowej Stalin nakłaniał Woroszyłowa. Dlatego Woroszyłow zaproponował Kujbyszewowi: – Pierwszy zgłosiłem kandydaturę Piatakowa w rozmowie z Mołotowem i Kaganowiczem. mściwe okrucieństwo i zamiłowanie do drastycznych rozwiązań. Ale zapomniałeś o najbiedniejszych? – nabazgrał Stalin w odpowiedzi. – Ignorujesz rosyjskie .[20] Ujawnione niedawno dokumenty pokazują. że trzeba o nich dyskutować poważnie. dopóki nie zindustrializuje Rosji. Kiedy jego koledzy wrócili do dyskusji nad czymś. a ja nie mam dzisiaj głowy do takiej pracy. zostawmy to do środy wieczorem. – Na miejsce Woroszyłowa proponuję Rudzutaka – powiedział Stalin. wykonując rozkazy ze ślepym posłuszeństwem. i poprę ciebie jako twój zastępca… Politbiuro mogło obradować godzinami. a nawet obalony. by wystąpił w obronie swojego resortu: Okradają Cię. który pragnął uniknąć wszelkich powikłań międzynarodowych. ponieważ boli mnie głowa. Światowy przywódca. – To jeszcze gorzej. czy mogę jechać…? Mówią. że Woroszyłow przyjechał zaatakować Indie – odparł Stalin. którego boli głowa i nie może przemawiać! Jeśli Stalin aprobował przemówienie któregoś z przywódców. Dowiedzą się i powiedzą. – Koba. nie wierzył w jego plany. jak otwarcie Kalinin się z nim spierał. Stalin uświadamiał sobie jednak. Na jednej z kartek krążących wokół stołu Woroszyłow napisał: Nie mogę wygłosić przemówienia do traktorzystów. – Anglia będzie ujadać. Dzisiaj jakoś nieporęcznie. że o nich zapomnieliśmy. Przeciw! – zagłosował Woroszyłow. Kalinin zaproponował więc. Popchnął ją przez stół do „Ojczulka” Kalinina. a teraz jest marszałkiem Rosji”. Bronisz kułaków? – nagryzmolił Stalin na kartce. że Politbiuro łatwo może się zjednoczyć. z kozią bródką i opadającymi wąsami. Stalin. Dałeś po dupie Hooverowi. Ton był często żartobliwy: Woroszyłow chciał przeprowadzić inspekcję wojsk w Azji Środkowej. a Ty milczysz. Ale Woroszyłowowi nie udało się tak łatwo wykręcić: Rudzutak odmówił. a dzisiaj co innego. czy tylko w siedemdziesięciu pięciu? Stalin odpowiedział w swoim zwykłym stylu: To był dobry […] referat.[19] Kiedy był o czymś przekonany. iż może zostać przegłosowany. kurwa ich mać! – napisał z uznaniem do Woroszyłowa.drażliwe usposobienie. co Stalin uważał za już rozstrzygnięte. dobrotliwego byłego chłopa w okrągłych okularach. że Woroszyłow przyjechał potajemnie w niecnych zamiarach – orzekł Stalin. a teraz wahał się również Kalinin. nie dopuszczał żadnych wątpliwości. – Będę cicho jak myszka – przekonywał Woroszyłow. Zadania przydzielano w taki sam sposób. Nie kułaków – odpisał Kalinin – ale produktywnego chłopa. Jest już 4:30 i wciąż mamy trzy wielkie kwestie do rozpatrzenia […]. Stalin wiedział. aby jego też zwolnić. Rykow. czy powinniśmy oddać rybołówstwo Mikojanowi? Poradzi sobie? Inni członkowie Politbiura często targowali się o nominacje. zgłaszając kandydaturę innego członka Politbiura.

Podczas wakacji na południu Stalin dowiedział się. Stalin miał obsesję na punkcie poufności swoich listów i planów podróży. można jednak znaleźć wiele przykładów jego histerycznych wybuchów na gruncie prywatnym. że atakują jego żonę w chwili. aresztować jeszcze więcej „szkodników”. Radykalna polityka prowadziła do nieuzasadnionych represji. Impulsywnie oskarżył swoją teściową. którą nazywali „czujnością”. którzy go znali. jeśli się urwą. Jeśli chodzi o ścisłość. a „po tygodniu ogłosić.chłopstwo? Średniacy są bardzo rosyjscy. podgrzewał atmosferę. W ciągu owych miesięcy przemyśliwał nad nielojalnością osób ze swego otoczenia. aby go usunąć. w której miał powody. którzy przeniknęli do tych resortów”. to obelga! Obelgi Stalina spadały na tych. kwestią wyboru dobra lub zła. próbuje zorganizować spisek. za niemal religijny obowiązek. Polecił Mołotowowi niezwłocznie opublikować wszystkie zeznania „szkodników”. Jego niezrównoważone poczynania tworzyły rzeczywistość. że ochoczo denuncjowała przed Stalinem jego wrogów. a te z kolei rodziły opozycję. ponieważ członkowie jego rodziny i sojusznicy polityczni byli ze sobą ściśle powiązani. Kiedy te ataki na mnie ustaną? Stalin? Przenosiło się to na rodzinę. średniaków i biedniaków”. Mienżynskiemu. Polecił wszcząć kampanię przeciwko spekulacji walutą. aby zastraszyć swoich prawdziwych przeciwników w partii i wśród ekspertów technicznych. abyśmy poprzestali na wykluczeniu go z partii […] trzeba go zesłać możliwie daleko od Moskwy. Następnie zaatakował prawicowców w rządzie. Kiedy palatyni krytykowali Briuchanowa. Dla tego przewrażliwionego. że studenci w akademii dzielą się na „kułaków. wrzucić go do . o którą obwinił komisarza finansów w gabinecie Rykowa. że wszyscy ci szubrawcy staną przed plutonem egzekucyjnym. który niepokoił się. Chciał krwi i rozkazał szefowi OGPU. i prezesa Banku Państwowego. Piatakowa. Stalin zażartował z tego na posiedzeniu Politbiura. bolszewicy uważali paranoję. W miarę jak napięcie rosło. zdrowia lub choroby. że „chcę wszystkich pouczać”. składającego raport w imieniu Gospłanu. nie rosyjskim! – zadrwił Stalin. Briuchanowa. mówiła żartem Stalinowi. Jest w Tyflisie. Teraz jesteś przywódcą baszkirskim. lecz Nadia stanęła w jej obronie: Niesprawiedliwie obwiniasz Mamę. Wszyscy powinni zostać rozstrzelani”. lecz to się zmieniało. To nie jest argument. aby się bać. który odpowiadał za kinematografię. Zareagował szybko i 13 września napisał do Mołotowa: …co się tyczy Riutina. które miało się okazać śmiertelne dla wielu z tych. Okazało się. którzy sprzeciwiali mu się w czasie tego najcięższego kryzysu. Nigdy nie zapomniał zdrady Kalinina. przesłał notatkę do Walerija Mieżłauka. neurotycznego egoisty z mesjanistycznym poczuciem misji każda krytyka była bitwą o przetrwanie. że nie da się tego dokonać. który nawet jemu każe mieć się na baczności. gdy on naprawdę wkracza na grząski grunt. którzy twierdzili. a jeśli jaja okażą się mocne i nie urwą się. Polecił Mołotowowi „rozstrzelać dwa lub trzy tuziny sabotażystów. że Martemian Riutin. Ten kontrrewolucyjny nieczist[21] powinien zostać całkowicie rozbrojony. że postępował słusznie. przebaczyć mu i uznać. Paranoja Stalina stanowiła część błędnego koła. której obawiał się najbardziej. ale co z nie-Rosjanami? To oni są najbiedniejsi – upierał się Kalinin. że list nigdy nie został doręczony […]. wynajdując nowych wrogów. Później Stalin mówił prywatnie o „świętym strachu”. Publicznie reagował z cierpkim humorem i spokojem. Walka z chłopstwem powodowała podziały wśród jej przyjaciół: uwielbiani przez nią Bucharin i Jenukidze zwierzali się jej ze swych wątpliwości. Państwowego Komitetu Planowania: Za wszystkie nowe. stary bolszewik. ale był to żart z eksterminacji ponad miliona niewinnych kobiet i dzieci. Miał wszelkie powody. wydaje się nie do pomyślenia. obecne i przyszłe grzechy należy go powiesić za jaja. Koledzy z akademii „uważają mnie za prawicowca”. Nie możecie mnie uciszyć ani trzymać moich opinii w tajemnicy . by popadać w paranoję. Domagał się przyspieszenia tempa kolektywizacji i industrializacji. Jeden z jego listów do Nadii zaginął. Jednocześnie Stalin zaaranżował serię procesów pokazowych i „spisków” tak zwanych szkodników.napisał do Woroszyłowa podczas walki z odchyleniem prawicowym – a mimo to twierdzicie. Nadia śmiała się. Są świadectwa.

Występowały też bóle głowy i migreny. że arogancki dowódca „stroi sobie z nich żarty” swoimi „wielkimi planami” rozbudowy armii. zrostu kości czaszkowych. spowodowane zapewne wcześniejszą aborcją. że siedem lat przed wielkim terrorem Stalin próbował wysuwać te same oskarżenia przeciwko tym samym ofiarom – próba generalna przed rokiem 1937 – ale nie mógł uzyskać poparcia. Zaczynamy zjazd dwudziestego szóstego […]. by zobaczyła się z bratem Pawłem i jego żoną Żenią. czy byłaś u lekarzy. Archiwa odsłaniają fascynujący dalszy ciąg: kiedy Stalin zrozumiał nowatorski rozmach koncepcji Tuchaczewskiego. wmieszał w jeden ze swoich sfingowanych spisków – Partię Przemysłową – Kalinina i. Wyjechała do Moskwy. napisał: Tatka! Dostałem wszystkie trzy listy. Jej problemy zdrowotne były złożone. Stalin zgadzał się. OGPU zmusiło dwóch oficerów. a wnioski całkowicie niesłuszne. muszę się zgodzić. Stalin i Mienżynski nieustannie naradzali się również w sprawie innych spisków. Stalin nie przywitał Nadii zbyt serdecznie. które mogły być objawami synostozy. tajemnicze i prawdopodobnie miały podłoże psychosomatyczne. przechowanej przez Stalina. odważnemu dowódcy. Stalin. którzy skarżyli się Woroszyłowowi. niepoprawny kobieciarz. co powiedzieli o Twoim zdrowiu? Napisz i opowiedz mi. jak się zdaje. rozstrzelany. marnotrawił fundusze państwowe na baletnice. kiedy XVI Zjazd WKP(b) koronował Stalina na wodza. Nadia poważnie zachorowała – Stalin wysłał ją więc do Karlsbadu na leczenie i do Berlina. Latem 1930 roku. Obwiniony błagał o wybaczenie. Czuję. Tuchaczewski był znienawidzony przez mniej zdolnych oficerów. w latach wielkiej czystki. zażartemu wrogowi Stalina od wojny polskiej 1920 roku. że w różnych okresach cierpiała na „dotkliwe bóle w jamie brzusznej”. że niemal kontrrewolucyjne. byłem bardzo zajęty.… Sergo nie posunął się jednak aż tak daleko. OGPU próbowało oskarżyć Tuchaczewskiego o planowanie zamachu stanu. że moje uwagi były zbyt ostre. bym przedłużała swój pobyt. Wszystko idzie źle. jak by tu zmusić Rykowa i Kalinina do posłuchu.rzeki. Latem Stalin. wynika. Niewątpliwie wszyscy pokładali się ze śmiechu. badał swego potężnego sojusznika. przeprosił go: Teraz cała kwestia stała się dla mnie jasna. Nie mogłem odpisać. Sergo: Tylko Mołotow. lecz mógł je również wywołać wcześniejszy stres spowodowany walkami wewnętrznymi w kierownictwie partyjnym. Z jej karty zdrowia. co widziałaś. Teraz wreszcie jestem wolny […]. Stalin. Całuję Cię. Ale zostań dłużej. by złożyli zeznania przeciwko szefowi sztabu. że „Ojczulek”. Całuję Cię. Nie zwlekaj z powrotem do domu. Nadia wróciła z Karlsbadu i dołączyła do Stalina na wakacjach. Czy to możliwe? Co za historia! Porozmawiaj o tym z Mołotowem. wręcz przeciwnie . To bardzo dobrze? Znamienne. wspierany przez energicznego Sergo. Tęsknię za Tobą […] wracaj szybko do domu. że nie chcesz. gdzie . Mieżłauk był też uzdolnionym karykaturzystą i sporządził rysunek przedstawiający tę szczególną torturę ze wszystkimi detalami. Rozmyślając. Tuchaczewskiemu. że są one „fantastyczne” i tak ambitne. choć zajęty przygotowaniami do zjazdu i zwalczaniem wrogów na wsi i w Politbiurze. W 1930 roku było to oskarżenie zbyt niedorzeczne nawet dla bolszewików. jeśli Twoje zdrowie tego wymaga […]. W1930 roku nie doszło do aresztowania i procesu Tuchaczewskiego: dowódca okazał się w stu procentach czysty. a później. napisał obłudnie Stalin do Mołotowa w październiku. ja i teraz Ty jesteśmy wtajemniczeni […]. Briuchanow został jednak usunięty ze stanowiska. Stalin niepokoił się o lojalność Armii Czerwonej.napisała Nadia. Gdy tylko zjazd się skończył. utalentowanemu. nie będący jeszcze dyktatorem. wykorzystał dowody. nigdy nie był bardziej troskliwy. 4 Głód i sielanka: Stalin na daczy Dwudziestego pierwszego czerwca napisał: Tatka! Jak minęła podróż.

stając się politycznym popychadłem. Drugiego września napisał do Mołotowa: Co zrobić z Rykowem (który bezsprzecznie im pomaga) i Kalininem […]? Nie ma wątpliwości. ale przyjaźnił się ze wszystkimi. że na Ukrainie chłopi zniszczyli zeszłoroczne zbiory – to bardzo niebezpieczne […]. sprawiać. Stalin rozgniewał się na Mołotowów i na żonę. Kaganowicz upierał się. że Ty jesteś najlepszym kandydatem na przewodniczącego […]. który sympatyzował z prawicowcami: ojcu chrzestnemu Nadii. Mołotowa. Sytuacja jest inna niż w latach 1918-1921. spiskuje przeciwko niemu.Mołotowowie. stawiającym tchórzliwie aprobujące podpisy na wszystkich zbrodniach Stalina. Mołotow i może Sergo znają datę mojego przyjazdu. Ten weteran konspiracji o przydomku „Tonton”. że to musi być Stalin. że kierownictwo naszego państwa jest dotknięte straszną chorobą […]. Awel! Jaki diabeł zatrzymuje Cię w Moskwie? Przyjeżdżaj do Soczi… Tymczasem Stalin zwrócił się przeciwko przewodniczącemu Rady Komisarzy Ludowych. aby wprowadzić przeciwników w błąd: Tatka. może tylko ktoś. Ale jakie? Porozmawiamy. Potem dowiedziała się od ojca chrzestnego. Mimo to Stalin lubił „Ojczulka” Kalinina i dobrze się bawił na jego przyjęciach w Soczi. Mimo to Stalin wciąż lubił towarzystwo Jenukidzego: Czołem. który tak ostro pił. Stalin. Czyż cały świat nie wie. Co więcej. pięćdziesięciotrzyletni. Czynić Ci wyrzuty. że Stalin odkłada swój powrót do października. że się myli. tak jak za czasów Iljicza. – Powinieneś zastąpić Rykowa – oświadczył Stalin Mołotowowi. że Kalinin zbłądził […]. zbesztali ją. znał Kobę i Alliłujewów od początku stulecia. Kujbyszew i ja uważamy. utrzymujący bliskie stosunki z Mołotowem i Sergo. gdzie nigdy nie brakowało pięknych dziewcząt. mógł formalnie kierować krajem? Kaganowicz poparł więc nominata Stalina. w partii i na Kaukazie i należał do kazirodczej bolszewickiej rodziny: łączył go romans z Jekatieriną Woroszyłową. a w 1904 roku założył w Batumi tajną bolszewicką drukarnię. Nie miał wielkich ambicji i podobno odrzucił nominację do Politbiura. Ten jowialny gruziński sybaryta miał rozległe znajomości w wojsku. że zostawiłam Cię samego. nie żywił urazy do pokonanych opozycjonistów i zawsze był gotów pomagać starym kolegom. wieczni intryganci. jak poinformowała Stalina. Również uczęszczał do seminarium duchownego w Tyflisie. ale Lenin kierował Sownarkomem. Napisała: Słyszałam od pewnej młodej i pięknej kobiety. iż okłamał Jenukidzego. żebyś martwiła się o mnie. Wieści o jego towarzyskich „sukcesach” dotarły niebawem do na wpół pobłażliwej. ponieważ pragniesz silnego kierownictwa. choć zwykle są onieśmieleni w Twojej dostojnej obecności. aby Stalin objął stanowisko Rykowa. czy cudzoziemiec. Koniecznie trzeba podjąć jakieś kroki. Rykowowi. byłeś bardzo zabawny i wszyscy się śmiali. nie ufał już jednemu ze swych najbliższych towarzyszy. Stalin wyjaśnił. Mikojan napisał również. by pouczył Kalinina. Dwudziestego pierwszego października Stalin odkrył kolejną zdradę: doniesiono mu. Tylko Tatka. na wpół zazdrosnej Nadii w Moskwie. Należy poinformować KC. kto jest władcą naszego kraju? Mimo to nikt jeszcze nie pełnił funkcji sekretarza generalnego i szefa rządu jednocześnie. Sergo zgadzał się z nim. i zdecydowaliśmy. że zadawałeś szyku na kolacji u Kalinina. kiedy wrócę do Moskwy… Mniej więcej taką samą opinię wyraził w liście do innych członków Politbiura. o dwa lata starszy od Stalina. że najlepszym rozwiązaniem byłoby zjednoczenie kierownictwa Sownarkomu i skierowanie do niego Ciebie. kto mnie nie zna. Donosy były już wówczas nieodłączną częścią bolszewickiego rytuału i bolszewickim . „Wujaszkowi Awlowi” Jenukidzemu. aby już nigdy nie zadawał się z tymi szubrawcami. Obecnie potrzebujemy silnego kierownictwa i jednego przywódcy. rozpuściłem tę plotkę […] ze względu na konieczność zachowania tajemnicy. Gruzin. Trzynastego września Stalin oznajmił Mołotowowi. Mikojan. że Siergiej Syrcow. Kaganowicz. że w kremlowskim kręgu wódkę nazywano „Rykowką”. że poczuła się niemile widziana: Powiedz Mołotow owi. Zasugerowali. zanim wyszła za mąż. kandydat na członka Politbiura i jeden z jego protegowanych. Kalinin uzyskał przebaczenie – ale zrozumiał przestrogę: już nigdy nie wystąpił przeciwko Stalinowi. Woroszyłow napisał: Drogi Koba.

– Jak mogłeś? – odparł Stalin. którzy rządzili krajem jako pierwsi sekretarze republik i miast. broniąc swoich pozycji: Drogi towarzyszu Stalin . gdy jego prawicowi stronnicy zostali rozgromieni. że „prokurator musi działać bardzo aktywnie…”. bądź po prostu wybuchami śmiechu. lecz dowcipy stawały się coraz bardziej złowieszcze. zmierzał do swojego celu. zbierali się niczym średniowieczna rada baronów. gdzie stara bolszewicka tradycja intelektualnej dyskusji odgrywała jeszcze jakąś rolę. – Mieliśmy słuszność. że przez dwa dni nie mogłem pracować. Poszedł natomiast do Stalina i wręczył mu je osobiście. który kierował całym Planem Pięcioletnim. Nieustannie spierał się też z Mołotowem. Nowe nominacje i agresywne naciski. że nie chcę nic wiedzieć o jego sekretach…” Później miało to nabrać złowieszczego wydźwięku. by ugruntować zwycięstwo Stalina nad przeciwnikami. – I wszystkich. przemysłowego kolosa. że sprzeciwiał się jedynie porównywaniu Stalina z Leninem. Rozległ się wybuch śmiechu. ale utrzymywał. którzy mu sprzyjali! – zawołał Woroszyłow. Reakcja Stalina była. a Woroszyłow upierał się. który Stalin przyrównał do „Areopagu”. Nie było grupy radykałów: niektórzy stawali się bardziej radykalni w różnych sytuacjach. Plena były posiedzeniami wszechpotężnego Komitetu Centralnego. główny organizator terroru. Stalin rozstrzygał spory. starego przyjaciela Stalina i Sergo. klucząc i lawirując. dodając później. Cała sprawa miała jeszcze inny. Syrcow musiał się stawić przed Komitetem Centralnym. lecz Stalin. że zgnietliśmy niebezpieczne odchylenie prawicowe – oświadczył Bucharin. Woroszyłow i Kaganowicz starli się z Bucharinem. Sam Stalin. Członkom wewnętrznego kręgu nadal wydawało się nie do pomyślenia. które przybrały tak gwałtowny charakter. Mogę przyjąć każdą krytykę […] z wyjątkiem tej. by mogły ich dotknąć represje. Obciążył pierwszego sekretarza partii na Zakaukaziu. Planowali zamach stanu.[22] Sergo wszedł w skład Politbiura i stanął na czele Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej. Powiedziałem mu. chcieli się znaleźć w Politbiurze i unurzali się w rynsztoku…” Po tym wybuchu Stalin spytał Mołotowa: „Co o tym myślisz?”. Sergo domagał się wykluczenia ich z partii. Łominadze przyznał się do udziału w potajemnych spotkaniach. popierał linię Stalina. aby był twardszy wobec opozycji. Owe posiedzenia przypominały raczej surowe protestanckie nabożeństwa. nie ujawniając przed KC wszystkich jego listów. Sergo doskonale się nadawał do tego zadania. przerywane nieustannie okrzykami „Słusznie!” lub „Na pohybel!”. poprzestał na usunięciu ich z Komitetu Centralnego. lecz mimo to Kaganowicz naciskał Stalina. Kiedy zmieniali stanowiska. którego „specjalnie nie kochał”. którzy są […] bardziej żądni krwi. Bronili własnych komisariatów i stronników.napisał Mikojan chłodno. że jego pozycja nie jest jeszcze dostatecznie silna. Beso Łominadzego. doprowadziły do gwałtownych sporów pomiędzy palatynami. Dziewiętnastego grudnia zebrało się plenum. . zaczął bronić swoich specjalistów. – Jeśli mówicie o ich fizycznej eliminacji. pozostawiam to tym towarzyszom. przejawiali skłonność do zmiany sojuszy: jako przewodniczący Komisji Kontroli Partyjnej Sergo wspierał kampanię przeciwko sabotażystom i szkodnikom w przemyśle. jak zwykle. To tam stołeczni palatyni i regionalni wicekrólowie.obowiązkiem – w archiwach Stalina można znaleźć mnóstwo takich listów. że Kujbyszew. by wykonać plan w cztery lata. który obecnie. ale „jak […] książę. Bez Waszego osobistego poparcia nie mogę pracować jako ludowy komisarz zaopatrzenia i handlu […]. Stalin był wstrząśnięty – dlaczego nie do KC? – Ponieważ dałem mu słowo – powiedział Sergo. melodramatyczna: „To niesłychana podłość […]. – Wasze dwa telegramy rozczarowały mnie tak bardzo. o budżet swojego resortu. To plenum było jednym z ostatnich. Sergo i Mikojan zagrozili rezygnacją. W momencie gdy objął Ludowy Komisariat Przemysłu Ciężkiego. Plenum zwolniło Rykowa z funkcji przewodniczącego Sownarkomu i mianowało Mołotowa. znaczący epilog: Sergo Ordżonikidze ochraniał swego przyjaciela Łominadzego. że Sergo zachował się nie jak bolszewik. zwoływanymi w ogromnej sali Wielkiego Pałacu Kremlowskiego z ciemnymi boazeriami i ławami jak w purytańskim kościele. że jestem nielojalny wobec KC i Was […]. który po epizodzie z Tuchaczewskim zrozumiał.

że. ofiarowany mu przez wdzięcznych robotników. Tymczasem Andriejew wrócił z Rostowa. bardzo energicznego. W 1924 roku. najmłodszy. „zuchwały i męski”. „kiedy idę do Stalina. Lenin zwrócił uwagę na tego wybijającego się działacza: Kaganowicz wywierał znacznie większe wrażenie. podobnie jak jego przyjaciel Sergo. zdecydowanie żydowskim domu. pisząc jasną. Z zawodu szewc. W1928 roku wrócił do Moskwy. by stanąć na czele Komisji Kontroli Partyjnej. Kaganowicz traktował Stalina ze znacznie większą czcią niż Sergo czy Mikojan: był. kiedy musieli udawać małżeństwo: przyszło im to łatwo. Jako Żyd. jak stosować presję”. Niesforny Kaganowicz. zapoczątkował zjawisko nazywane „stalinizmem”. był pracoholikiem. na Ukrainę. a Stalin jest małym pionkiem. Kaganowicz był pierwszym prawdziwym stalinowcem. Zmienny w nastrojach i wybuchowy Łazar uprawiał narciarstwo i konną jazdę. według Mołotowa „nie tylko wiedział. Kaganowicz i jego żona Maria spotkali się w romantycznych okolicznościach podczas tajnej misji. że zyskał sobie przydomek „Lokomotywa”. Sergo uważał go za świetnego mówcę mimo jego silnego żydowskiego akcentu: „Naprawdę potrafił porwać słuchaczy!”. wszedł w skład Politbiura jako pełnoprawny członek. Tak podziwiał Wodza. Urodził się w listopadzie 1893 roku w małej wiosce Kabany na pograniczu ukraińsko-białoruskim w biednej. a mnie skierujcie do jakiejś innej pracy… Stalin przeprosił Mikojana i często przepraszał również innych. dołączając do sekretarza generalnego i Mołotowa w rządzącym triumwiracie. Stalin nazywał go „Żelaznym Łazarem”. „dwustuprocentowym stalinowcem”. w wieku dwudziestu czterech lat. choć w sprawach politycznych był ostrożny. a następnie. który potykał się na […] teorii”. Łazar. jak powiedział pogardliwie Mołotow. „Umiał robić swoje”. a w 1930 roku. jak sam przyznał. który mógłby uchodzić za wzór współczesnego menedżera. został najbliższym współpracownikiem Stalina. stosując bezlitosny terror. staram się nie zapominać o niczym! Za każdym razem . natomiast Kaganowicz. Kaganowicz. ponieważ zakochali się w sobie i wkrótce rzeczywiście wzięli ślub. W 1919 roku domagał się dyktatury i wojskowej dyscypliny „centralizmu”. w 1911 roku wstąpił za namową brata do partii i prowadził agitację na Ukrainie pod nazwiskiem „Koszerowicz”. ale „miał w sobie coś ze zbira”. tak twardy i gwałtowny. że zawsze trzymali się za ręce. Ten „robotnik-inteligent”. Kaganowicz zawsze zdawał sobie sprawę ze swojej niepewnej pozycji. ale niszczył „zdrowe drzewa razem ze spróchniałymi”. lecz fanatyczną prozą. czasami kazał gościom je zdejmować i podziwiał na swoim biurku. Dyktatorzy nie muszą przepraszać. nawet siedząc w rządowej limuzynie. rządził Niżnym Nowgorodem. W 1918 roku. a Stalin z równym wyczuciem bronił swego towarzysza przed antysemityzmem. w 1925 roku. na XVI Zjeździe partii. „zręczny i sprytny”. licznej żydowskiej rodzinie – miał jeszcze czterech braci i siostrę. niż można by oczekiwać. zaledwie trzydziestosiedmioletni. często bił swoich podwładnych lub podnosił ich za klapy marynarki. Najszczęśliwszy z młotkiem w ręku. powiedział o nim Chruszczow. „Jeśli KC włożył mu do rąk siekierę. który określił go jako „prostaka. później został wysłany do Azji Środkowej. – Lenin był wysoką wieżą. gdzie wciąż trzymał zestaw narzędzi. surowego i pruderyjnego. wszyscy spali w jednej izbie. wysoki i silny. a ich córka i adoptowany syn wychowywali się w szczęśliwym. ciął jak szalony”. ortodoksyjnej. Byli razem tacy szczęśliwi.Lepiej znajdźcie nowego kandydata. który zawsze bawił się nerwowo bursztynowym wisiorkiem lub łańcuszkiem od kluczy. z minimalnym wykształceniem podstawowym. był mózgiem stojącym za militaryzacją partyjnego państwa. – Jak mogłeś coś takiego powiedzieć? – odparł Stalin skromnie. Nieustannie spierał się z pedantycznym Mołotowem. miał nieomylny instynkt samozachowawczy. z ciemnymi włosami. dobrego organizatora. Łazar Mojsiejewicz Kaganowicz. „Żelazny Łazar” kierował kilkoma wydziałami Komitetu Centralnego. długimi rzęsami i „pięknymi brązowymi oczami”. patrzył najpierw na buty rozmówcy. Jeśli podobało mu się ich wykonanie. który przy kolacji w Zubałowie ukuł frazę: „Wszyscy mówią bez przerwy o Leninie i leninizmie. miał wybuchowe usposobienie. a przecież Lenin już dawno umarł… Niech żyje stalinizm!”. który w swojej ogromnej bibliotece nieustannie czytał podręczniki historii (a także powieści Balzaka i Dickensa).

jestem taki zdenerwowany. Porządkuję dokumenty w teczce i wypełniam kieszenie ściągawkami jak uczeń.000 aktywistów partyjnych wyruszyło z miast. rosyjska łaźnia. Jeszcze raz przeczytałem Wasz list . Stały tam ogółem cztery domy z gotyckimi dachami w stylu niemieckim. „Mieliśmy mnóstwo białych i ciemnopurpurowych lilii.000 […]. ale będę próbował. Latem 1931 roku poważne niedobory żywności na wsi przybrały rozmiary klęski głodu.50. aż doszedł do liczby 418. aby zrobić miejsce dla kułaków. w 1935 roku – już prawie milion. Oddziały GPU i 180. pewnym polskim komunistą i Pawłem Alliłujewem.000. Fotografie ukazują go na spacerach z dziećmi po ogrodzie. „Panowała tam prawdziwa swoboda” – wspominał Artiom. gdzie doili krowy i karmili gęsi. Więzienia trzeba opróżnić z więźniów. sadów i pól. czy możesz przyjąć […] Kałmykowa na pięć minut? Mogę . wysadzając w powietrze historyczne budowle. – Wyjedźmy z miasta i zabierzmy go ze sobą. Terror i praca przymusowa stały się głównym przedmiotem obrad Politbiura. W rezydencji znajdowała się biblioteka.000 deportowanych. który odpowiedział na tej samej kartce: Koba. ponieważ nigdy nie wiadomo. gdzie Stalin i inni przywódcy mieli swoje dacze. zapalony ogrodnik.000… I tak dalej. trzydzieści pięć kilometrów od Moskwy.] 4. Stalin. Rezydencja Stalina w Zubałowie I stała się magicznym miejscem dla dzieci. Stalin odwzajemniał ten uczniowski respekt Kaganowicza. dzieci na dole. który . Zacząłem. Co zrobić z byłymi białogwardzistami w naszych zakładach przemysłowych? 3. lecz walka z chłopstwem trwała nadal. Co robić z poszczególnymi grupami aresztowanych? 5. kury.000 więźniów. Wschodnia Syberia – 30. W połowie lipca Politbiuro złagodziło swoją kampanię przeciwko specjalistom w przemyśle. Powołże . Zarządzić […] deportacje: Ukraina – 145. Ich żony i dzieci nieustannie odwiedzały się nawzajem – niczym liczna rewolucyjna rodzina ciesząca się czechowowskim latem. jedną dla syna.napisał Kaganowicz do Stalina w 1931 roku . Dodawał też na kartkach[23] pudy zboża i chleba. niczym wiejski sklepikarz rządzący imperium. Rodzice mieszkali na górze. Woroszyłow i inni dowódcy zajmowali Mały Dom. a później kino. [To znaczy należy ich szybciej skazywać. ucząc go ortografii i interpunkcji. lecz nie udało mi się.zdałem sobie sprawę. Przed rewolucją bakijski magnat naftowy nazwiskiem Zubałow wybudował tam dwie otoczone murem rezydencje. tym razem do Woroszyłowa.42.000 (dużo!). Zaraz po rewolucji przydzielono im dacze. w 1930 roku w obozach przebywało 179. samosądów i systemu obozów złamać opór chłopów. Ośrodkiem tego sielskiego życia było Zubałowo w pobliżu Usowa. W następnych listach postaram się wstawiać kropki i przecinki. Ogród był „słoneczny i obfitował w owoce”. Zastąpiwszy Mołotowa jako sekretarz partii w Moskwie. perliczki. Na skrawku papieru pokrytym gryzmołami Stalin napisał grubym niebieskim ołówkiem: 1. Kto może dokonywać aresztowań? 2.000. Swietłana kochała to „szczęśliwe bezpieczne życie” wśród ogródków warzywnych. Ponad dwa miliony ludzi wysiedlono na Syberię lub do Kazachstanu. Białoruś . „Żelazny Łazar” z niszczycielską pasją zaczął przebudowywać bolszewicką metropolię. Wojna i eksterminacja wsi w żaden sposób nie zakłócały wypoczynku palatynów. choć jestem zawalony pracą. o co Stalin zapyta”. przedkładał doglądanie i przycinanie róż nad prawdziwe prace. Wyjedźmy z miasta – napisał Stalin. nawet gdy osiągnął już pełnię władzy. jaśminu. Zachodnia Syberia – 50. Kaukaz – 71. Pn. „Byliśmy tacy szczęśliwi” – wyznała Swietłana. koty i białe króliki.000. Szanował Stalina jako rosyjskiego Robespierre’a i nie chciał zwracać się do niego.odpisał Stalin. że nie wykonałem Waszego polecenia. gdzie często koncentrowała się prawdziwa władza. drugą dla siebie. by przy użyciu dział. używając poufałej formy „ty”: Czy mówiliście do Lenina „ty”? Ważniejsza od interpunkcji była jego brutalność: stłumił niedawno powstania chłopskie na obszarze od północnego Kaukazu do zachodniej Syberii. bym zwracał uwagę na interpunkcję. pokój bilardowy. Mikojanowie dzielili Wielki Dom w Zubałowie 2 z wyższym oficerem Armii Czerwonej.

i z Kaganowiczem. Podczas gdy Siergiej lubił naprawiać wszystko w domu i przyjaźnił się ze służbą. Pauker. Kiedy Stalin wykorzystywał swoje wpływy. znał tajemnice prywatnego życia palatynów i podobno sprowadzał baletnice dla Kalinina i Woroszyłowa. szef wydziału ochrony. – Poinformujcie mnie listownie o szybkim i dokładnym załatwieniu tej sprawy. ale żadnych niemieckich […] dlaczego? Jak to możliwe. Rodzice Nadii. prezentem od Stalina. Olga. Andriejewowie uprawiali wspinaczkę. pomagając na przykład protegowanemu zdobyć mieszkanie. by zajmować się papierkową robotą. uwielbiał wymyślne mundury OGPU i chodził w butach na podwyższonym obcasie. Lubił dzieci jak wszyscy Żydzi i nie miał zbyt wysokiego mniemania o sobie. Woroszyłow i Sergo byli zapalonymi myśliwymi. łysy. pracował jako fryzjer w Operze Budapeszteńskiej. Stalin. goląc Stalina niczym lokaj i używając talku. samochodów i nowych wynalazków technicznych dla Politbiura. który wymykał się do ogrodu w Zubałowie. Mołotow ciągnął swoją córkę na ślizgawce jak koń chłopski pług. że popełniliście błąd? Czy to biurokratyzm? Pozdrowienia. Aleksandr Poskriebyszow. przed Stalinem. ponieważ nosił gorset). Był miłośnikiem wykwintnych potraw. Woroszyłow i Budionny[24] jeździli na koniach sprowadzonych z koszar kawalerii. wyperfumowany. syn szewca z Uralu kształcił się na felczera i prowadził bolszewickie spotkania w swoim gabinecie. Czasami przeistaczał się we fryzjera. żebyście pomogli im natychmiast – pisał do niego Stalin. by zatuszować jego dzioby po ospie. Kiedy Stalin spotkał go w sekretariacie KC. kiedy był trzeźwy. ściągniętej twarzy tego Quasimodo każdy wchodzący mógł wyczytać. którą uważali za bardzo bolszewicką dyscyplinę. Na długo przed tym. Przebaczyć Poskriebyszowowi i jego przyjaciołom. świetnie naśladował akcenty. Trzydziestosześcioletni Karl Pauker był ulubieńcem dzieci i cieszył się zaufaniem Stalina. Stalin wolał bilard. Pauker miał zwyczaj popisywać się przed dziećmi swoim cadillakiem. W pobliżu przebywał też zawsze trzydziestodziewięcioletni szef gabinetu Stalina. roznosząc na Kremlu prezenty i urządzając dla dzieci przyjęcia świąteczne. Jego wydział specjalny był sercem machiny władzy Stalina. Drobny. Ludzie będą się was bali”. „W domu Stalina – wspominał Artiom – było pełno przyjaciół”. ale kłócili się przy stole. Czasami wierny sekretarz popadał w niełaskę. Zbieraliśmy poziomki. wszystkim zajmował się tak naprawdę Poskriebyszow: Proszą Was. łysiejący. ale odznaczał się „doskonałą pamięcią i drobiazgową skrupulatnością w pracy”. powiedział: „Macie groźny wygląd. czarne jagody i wiśnie”. który grał w kurtce i w butach z cholewami. Nadia przyjaźniła się z „Bucharczykiem” i często razem spacerowali. Chodziliśmy do lasu z nianią. Mikojan. Zatrzymywali się w innych częściach domu. Pauker odgrywał rolę Dziadka Mroza. chociaż teraz mieszkali osobno. Zimą Kaganowicz i Mikojan jeździli na nartach. Zawsze jednak zajmowano się też sprawami państwowymi. według Swietłany. Jeszcze w 1930 roku Bucharin często bywał w Zubałowie z żoną i córką. później został powołany do armii austro-węgierskiej. Uzdolniony aktor. Czekista jako Dziadek Mróz jest symbolem tego dziwnego świata. W 1936 roku na swojej liście spraw pilnych Stalin napisał: 1. Otyły (wyśmiewano się z niego. byli tam zawsze. Dzieci przyzwyczaiły się do obecności ochroniarzy i sekretarzy: ochroniarze stanowili część rodziny. bratanica żony Stalina. i Nikołaj Własik. Sprowadził też część swojej menażerii – jego małe liski biegały po całym terenie. przyjeżdżali tam często. Zachowała się ukryta do niedawna w archiwach korespondencja Stalina z Poskriebyszowem: Otrzymują gazety angielskie. Ze smutnej. „uwielbiała swoją wysoką pozycję i grała rolę wielkiej damy. symbol kosmopolitycznej kultury CzK w tamtych czasach. Ten „karzeł o wąskich ramionach” był „potwornie brzydki” i „przypominał małpę”. rudowłosy. jak stoją jego . w 1916 roku trafił do rosyjskiej niewoli i nawrócił się na bolszewizm. Jenukidze również należał do tej wielkiej rodziny. Nadia grała w tenisa z ubranym w niepokalaną biel Woroszyłowem. ale Własik paradował po okolicy jak nadęty indyk” – wspominała Kira Alliłujewa. i bardzo aromatycznych krzewów o cytrynowym zapachu. nim w 1936 roku Stalin oficjalnie zgodził się przywrócić choinkę na Boże Narodzenie. z rudymi zmysłowymi wąsami. zwłaszcza żydowski. osobisty ochroniarz Stalina. Ten węgierski Żyd. czego moja matka nigdy nie robiła”. „Pauker był bardzo zabawny. Siergiej i Olga.uwielbiała moja matka. Poskriebyszow przygotowywał materiały dla Politbiura i uczestniczył w jego posiedzeniach.

ponieważ partia ma nadrzędny cel. Jej matka. mieszkali tuż obok. a nawet surowym” ojcem. Nie przypominam sobie żadnej pieszczoty z jej strony. to zaadresować je do Aleksandra Nikołajewicza. Głównym posiłkiem dnia był obfity obiad. toteż moja matka nie ubierała mnie ani nie karmiła. a jednostka to tylko jednostka”. że możliwe jest stworzenie leninowskiego „nowego człowieka”. stała się w jej oczach niedotykalną świętą. Matka Stiepana Mikojana. że jest „sierotą”. ponieważ musi poświęcić się całkowicie partii”. Jeśli zjawiali się goście.[25] Palatyni byli słabo wykształconymi samoukami. ale była surowa. które opanują pod okiem specjalnych nauczycieli. że będą ciężko pracowały i wyrosną na ludzi bardziej kulturalnych niż ich rodzice. Słaby Wasilij już stwarzał problemy. Trocki powiedział. szeptał czasem: „Dzisiaj wam się dostanie”.napisała Swietłana. który udzielał Stalinowi pomocy lekarskiej.[26] „Bolszewik powinien kochać pracę bardziej niż żonę” – mawiał Kirow. ale później miał ucierpieć z woli Stalina. ale nie tak jak chłopców” – wspominała Kira. Stalin wstawał późno. Woroszyłowowie […]. Ale bolszewiccy rodzice nie wychowywali swoich dzieci: dorastały pod okiem niań i wychowawców. „czasem «zapominała się» i przytulała nas”. Stalin pouczał Bucharina. Kiedy spał. jadł śniadanie i przez cały dzień ślęczał nad papierami. spytał pewnego razu Stalina. że jest tam zbyt wielu chłopców i za mało dziewczynek. Ostatecznie jednak ów niewykwalifikowany felczer okazał się jedynym człowiekiem. matka dotkliwie ją zbiła. Stalin odgrywał rolę gruzińskiego gospodarza. połowa członków Politbiura i ich żon. Wtajemniczeni wiedzieli. aby Stalin przeczytał ich listy. Pewnego razu przy obiedzie na Kremlu Stalin powiedział Jenukidzemu: „Prawdziwy bolszewik nie powinien i nie może mieć rodziny. a Kaganowicz już wtedy nazywał Stalina „naszym ojcem”. podawany zwykle o trzeciej lub czwartej. którzy nigdy nie przestali się uczyć. czy mógłby studiować medycynę. tylko ja!”. „Stalin bardzo kochał Swietłane. których Stalin nazywał Mikojańczykami. Stalin całował i przytulał Swietłanę z „wylewną gruzińską czułością”. peszyły ją i deprymowały. Przypominało to arystokratyczną rodzinę w czasach wiktoriańskich . Ale wszystkie panie z tego najwyższego kręgu pracowały. Mikojanowie stanowili kochającą ormiańską rodzinę. wybiera się partię. . W pracy Stalin nazywał go towarzyszem. aby zachowywały się cicho. Nie jesteśmy kółkiem rodzinnym czy koterią bliskich przyjaciół – jesteśmy partią klasy robotniczej”. które. I była też oczywiście cała bolszewicka rodzina: synowie Mikojana. lecz Swietłana odkryła. którzy wierzyli. lecz Anastas był „oschłym. do którego zasiadała cała rodzina oraz. Kiedy pewnego razu Swietłana pocięła obrus. Poskriebyszow był po części bufonem. Z pewnością mnie kochała. jak przyznała później. – I bardzo uprzejmy dla dzieci”. rzecz jasna. Kiedy dzieci Stalina chciały się z kimś pobawić. dzieci Pawła Alliłujewa. Partia nie stała po prostu przed rodziną. Kaganowiczowie. „Był niezwykle gościnny w charakterystyczny azjatycki sposób – wspominał Leonid Redens. była „wyższą” rodziną: kiedy umarł Lenin. Bolszewicy. po części potworem. . że nie lubiła „zapachu tytoniu i kłujących wąsów”. że jest członkiem Politbiura i bolszewikiem. Nadia rozumiała to i poświęcała mu więcej uwagi. opowiadając nieprzyzwoite historie. Saszę i Siergieja. wszystko było w porządku. dobro wielu ludzi. Jak ujął to pewien stary weteran: „Jeśli trzeba wybierać pomiędzy partią a jednostką. kładli surowy nacisk na wykształcenie. które nosił zapakowane w gazetę – nie lubił teczek. Dzieci biegały razem po okolicy. zdenerwowani rodzice błagali dzieci. Kiedy bił swego syna. Jej brat Wasilij terroryzował ją i popisywał się. Wymyślił dla niej dziewczynkę imieniem Lelka. Mołotowowie. miały do wyboru kuzynów. chociaż była bardzo czuła dla mojego brata. siostrzeniec Nadii. Jeśli Poskriebyszow zachowywał się przyjaźnie. ale wyznała później. że „czynnik osobisty […] nie jest wart złamanego szeląga. mówiących trzema językami.Byli tam też inni. lecz ten kazał mu studiować ekonomię. Kirę. Aszchen.akcje u przywódcy. a także młodszych synów Anny Redens. powtarzał przy każdym uderzeniu: „To nie ty jesteś Mikojanem. która była idealnym alter ego Swietłany. Jeśli nie. Bolszewicy kultywowali surowość i chłód. który nigdy nie zapominał. toteż od dzieci oczekiwano. ale w domu Poskriebyszow był „Saszą” lub „szefem”. Jak wspominała jego córka Natalia. (Dzieci Stalina i Mołotowa miały tego samego nauczyciela angielskiego). na której miłość było tak trudno zasłużyć. wymagającym. z którymi mogłaby się bawić. około jedenastej. że najlepszy sposób.

a później Swietłanie. ale doprowadzało do furii surową Nadię. Kiedy Nadia lub jej siostra strofowały go. dzieciom. Bardzo ciekawie się z nim rozmawiało. że w zupie jest tytoń. kiedy Stalin. „Mołotow i Woroszyłow spróbowali i odkryli. Nieustannie się o to sprzeczali. by „zaproponować towarzyszowi Stalinowi tydzień urlopu”. Palatyni traktowali swoje wakacje niezwykle poważnie. gospodyni]. co wydawało się nieszkodliwe (chociaż Wasilij umarł z powodu alkoholizmu). Zabawiał dzieci. – Szanowałem go. Dzieci zdawały sobie sprawę. Chłopiec podkradł się za plecami Stalina. Kiedy ustalono terminy. że jest to polityczny dom. ale pod koniec lat dwudziestych wakacje przedłużano od „dwudziestu dni” do jednego lub dwóch miesięcy „na zalecenie lekarzy”. stała na kredensie. podawano im małe kieliszki wina. „Nam. dotyczyło wakacji (kolejne dwadzieścia procent ich stanu zdrowia). był szefem GPU na Ukrainie.[27] Istniał ustalony rytuał planowania takich wakacji: na posiedzeniu Politbiura stawiano kwestię. –No cóż. co mogło mieć bardzo poważne następstwa. głód przybrał rozmiary katastrofy żywiołowej. która jak zawsze. łyk wina. Później czekał w pobliżu. możesz iść i powiedzieć Karolinie Wasiliewnie [Til. ponieważ Stalin stał się już niezwykle podejrzliwy. że dziecko formułowało swoje myśli jak dorosły”.Mimo to Stalin potrafił być bardzo pobłażliwy dla dzieci. wydawało się to śmieszne” – wspominał Władimir Redens. podając mu harmonogram. Artiom potrząsnął głową. Wakacyjne spotkania były najlepszą metodą dotarcia do Stalina: na tych słonecznych werandach podjęto więcej decyzji personalnych i uknuto więcej intryg niż pod ośnieżonymi blankami Kremla. –Próbowałeś jej? – spytał Stalin. podchodziliśmy do tego z rozbawieniem”. Stalin spytał. „Patrzyliśmy na wszystko z humorem i ironią – wspominał Leonid Redens. Stanisław Redens. ale się go nie bałem. Domownicy wiedzieli o niesłychanych cierpieniach wsi. który już niebawem miał przestać śmieszyć. że ja”. 5 Wakacje i piekło: Politbiuro nad morzem Pod koniec 1931 roku. Stalin często dawał Wasilijowi. co się stanie. ale i całą bolszewicką rodzinę. kiedy przynoszono ugotowane jajka. że ma to działanie lecznicze? Pewnego razu Artiom zrobił coś. . jest pyszna – odparł Stalin. „Zabawmy się w rozbijanie jajek – kto rozbije pierwszy?” – proponował Stalin swemu siostrzeńcowi Leonidowi. że «Wujaszek Stalin» naprawdę mnie kochał – wspominał Artiom. „Kiedy przywódcy pracowali w jadalni”. Umiał sprawić. Nadia i większość palatynów przebywali na wakacjach nad morzem. Zgodnie z kaukaskim zwyczajem pozwalano niemowlętom ssać wino z palców dorosłych. żeby zawsze wsypywała tytoń do zupy. Co najmniej dziesięć procent listów członków stalinowskiego otoczenia. lepiej nie rób tego więcej. Mołotowa i Woroszyłowa i dla kawału nasypał do rosołu tytoniu Stalina. sekretarz Stalina wysyłał memorandum dla Jagody. „aby można było odpowiednio zorganizować ochronę”. wrzucając skórki od pomarańczy i korki od wina do lodów albo biszkopty do herbaty. wożąc je po całej posiadłości swoją limuzyną: „Myślę. Był to żart. a kiedy były starsze. z racji swojej funkcji musiał więc mieć szczegółową wiedzę na temat represji i sam brał w nich udział: bez wątpienia jego żona rozmawiała z Nadią o tragedii Ukrainy. – Spróbuj i jeśli będzie ci smakowała. mały Artiom zauważył wazę z zupą. nawet w najgorszych latach głodu. w epicentrum głodu. szwagier Stalina i Nadii. kto to zrobił. Niebawem miało to zatruć nie tylko małżeństwo Stalina. Powiedziałem. Stalin chichotał: – Nie wiecie. – Kiedy Stalin odwoływał komisarza. Jeśli nie.

którzy pozostali […]. w kręgle. dodając. sekretarze pospiesznie wysyłali „telegram do Orła i Kurska”. Dom Stalina stał wysoko na wzgórzu. na którym leżała wielka sterta papierów. Co się tyczy GPU – pisał jeden z sekretarzy . że zamierzasz mnie odwiedzić […] nie wyjechałbym z Soczi […]. Poproście Jagodę. – To bolszewicki męski klasztor. Poskriebyszow (mieszkający zwykle w sąsiednim domu) natychmiast mu ją dostarczał. wspaniale wypoczywamy – pisał Mikojan do żony. że ten. pytając wcześniej o pozwolenie. jeśli chodzi o domy wypoczynkowe zmieniały się. na radziecką Riwierę – dacze i sanatoria Politbiura były rozrzucone na obszarze od Krymu na zachodzie do gruzińskiego uzdrowiska Borżomi na wschodzie. ponieważ nie ma tam komarów […]. Woroszyłow i Sergo. które zostawały wraz z dziećmi w Moskwie. Niech mnie diabli! Byłem w Suchumi i nie spotkaliśmy się. wspominał Artiom. Wszyscy chcieli spędzać wakacje ze Stalinem. Samoloty codziennie latały na południe. Stalin chciałby przyjechać do Muchałatki [na Krymie][28]. Krasnaja Polana była „drewnianym domem z werandą dookoła”. Zadaniem personelu Stalina. Stalin pracował na werandzie w wiklinowym fotelu przy wiklinowym stole. że w Borżomi w Gruzji jest przyjemnie. Stalin pisał do Andriejewa: Dostałem Twoją kartkę. Upodobania Stalina. który zwykle spędzał wakacje z „Wujaszkiem Stalinem”. zjawiał się nad Morzem Czarnym z „wielką i wesołą trupą” pięknych dziewcząt i birbantów. przewożąc pocztę. Pewnego razu dostał . Kiedy Nadia przyjeżdżała z mężem na wakacje. gdzie było najlepiej: Przyjedź na Krym we wrześniu – zachęcał Stalin Ordżonikidzego z Soczi. w Nalczyku – informował Stalin -jestem ja. Jak spędziłeś wakacje? Czy polowałeś tak dużo. opowiadali sobie. towarzyszyły pociągi z zaopatrzeniem. strzelamy .jest mnóstwo pracy. któremu. aby nie zakłócać niczyjego urlopu. że podczas podróży gotowali dla Stalina gorące posiłki. że nie wystarczy jedzenia dla Stalina i jego gości. Donosili. było jednak zrozumiałe samo przez się. Jenukidze często zapraszał innego kobieciarza. a kiedy na wakacje przyjeżdżał Kujbyszew. aby zorganizował ochronę… Wakacje miały także ciemną stronę. OGPU starannie planowało podróż pociągu Stalina. ale najbardziej lubili towarzystwo niespożytego Sergo. Mołotow wolał Krym.Palatyni wyjeżdżali prywatnymi pociągami. kto z nimi był. Stalin był o nich trochę zazdrosny i sprawiał wrażenie uszczęśliwionego. do swojej gruzińskiej wioski. niczym amerykańskie korporacje studenckie. Zwykle czytał listy.słowem. Gdybym wiedział. ale nie chce nikomu przeszkadzać. kiedy Mołotowowi nie udało się spotkać z Ordżonikidzem: „Uciekasz przed Sergo?” – pytał. Klim [Woroszyłow] jest teraz w Soczi i dużo czasu spędzamy razem… „Ośrodek decyzyjny – wspominał Artiom – przenosił się razem z nim na południe”. a później mówił chłopcom. pod eskortą żołnierzy OGPU. na południe. było przygotowanie domu przed jego przyjazdem. Tutaj. Stalin bez przerwy domagał się nowych gazet. wyliczając wszystkich. Jeśli po przybyciu personel dochodził do wniosku. Palatyni odwiedzali się nawzajem. często bez żon. Wszystkie te obiekty należały do państwa. ale w latach trzydziestych najbardziej lubił Daczę nr 9 w Soczi. jak chciałeś? Kiedy palatyni wracali do domów. gramy w tenisa. ekonomista i poeta. pływamy łódką. jaka będzie odpowiedź. którzy z nim byli. W sierpniu i przez połowę września będę w Krasnoj Polanie. Mołotow i ja jeździmy konno. wraz z GPU i miejscowymi dygnitarzami. ale na razie choroba nie pozwala mi się tam wybrać […]. Czasem zabierali też żony i dzieci. lecz Stalin preferował gorące wybrzeże Morza Czarnego. podczas głodu. ciągnące się od Soczi aż do subtropikalnego regionu Suchumi i Gagry w Abchazji. ma wyłączne prawo ich użytkowania. Aresztowano dwie bandy przestępców. przejawiali jednak naturalną skłonność do skupiania się wokół Stalina. natomiast domy Mołotowa i Woroszyłowa przycupnęły skromnie poniżej w dolinie. Bolszewicy lubili wypoczywać grupami. Dacza […] została odnowiona w stu procentach – pisał jeden z członków jego personelu – zaopatrzona na wielkie przyjęcie we wszelkie rodzaje owoców. żądając uzupełnienia zapasów. GPU znalazło bardzo ładną daczę w górach. zapraszali zwykle członków bolszewickiej rodziny. w tym Jenukidzego i korpulentnego proletariackiego poetę Diemiana Biednego. Kujbyszewa. kto sprawuje nad nimi pieczę. Zawsze wypytywali się nawzajem. miały miejsce masowe aresztowania i nadal trwa obława na tych.

że napisał do Poskriebyszowa: Dobrze by było umieścić [Alfierowa] w Akademii Rolniczej -jest ogrodnikiem w Soczi. Budionny był taki silny. dyrektora kopalni należy potraktować jak wroga ludu. włóczył się po ulicach i kawiarniach swojego małego królestwa niczym trubadur. że nie ma abchaskich kułaków. ile chcecie.Przyglądałam się. drażliwi. jak grają w takie gry jak kręgle. piekliśmy szaszłyki. przewracał wszystkie kręgle i stojącą za nimi tarczę. Stalin napisał na liście. którą rządził jak niezależnym lennem z niezwykłą łagodnością. . Nie spałem normalnie od dłuższego czasu. niejaki Alfierow.pisał Woroszyłow. – Telefon bardzo by nam pomógł. że w jego kopalni nie ma pryszniców. Był również czas na przyjemności: Stalin bardzo interesował się ogrodami. drodzy przyjaciele […] więcej sporów…”. że nie potrzebujesz mózgu. których miał niewyczerpany zapas. a Stalin interweniował. i drugi. Bronił miejscowych chłopów i sprzeciwiał się kolektywizacji. rozpalaliśmy ognisko. że zeskakuje z konia! – Tylko dwaj ludzie są znani jako najlepsi kawalerzyści świata: napoleoński marszałek Lannes i Siemion Budionny – bronił go Stalin – powinniście więc słuchać uważnie wszystkiego. Stalinowi tak spodobał się ogrodnik w Soczi. – Jesteś taki silny. śpiewaliśmy i żartowaliśmy. z błyszczącymi oczami. obżeraliśmy się i piliśmy! Stalin i Jenukidze zabawiali gości opowieściami o swoich przygodach jako konspiratorów przed rewolucją. – Wyjeżdżaliśmy samochodem i rozbijaliśmy obóz nad jakąś małą rzeczką. Powinniście nauczyć się analizować i rozwiązywać problem […] sami!”. że. jak ujął to Bucharin. jeśli ich nie aprobował. którzy zastępowali go w Moskwie. Kiedy gruzińska partia zwróciła się do Moskwy. jeden. „Koba uwielbia dostawać listy”. gdzie piekliśmy szaszłyki. którego kochała. Szkoda. Mimo to czasami nawet Stalin bywał zniecierpliwiony: „Nie mogę i nie powinienem decydować w każdej kwestii podniesionej przez Politbiuro. Odwiedzałbym Cię co 2-3 dni i mógłbym również się wyspać. – Szydzili z niego. jaką zwykło się wiązać ze Stalinem. Wszyscy pisali do Stalina długie. Stalin strzelał do kuropatw i pływał łódką. Kaganowicz. który po raz pierwszy zastępował Stalina w Moskwie. że nie mamy telefonicznego połączenia z Soczi[29] . ponieważ był częściowo głuchy. Stalin i Budionny grywali w kręgle z Wasilijem i Artiomem. bardzo dobrym i rzetelnym pracownikiem… Jego życie na południu nie przypominało chłodnej samotności.list od górnika. którego nienawidziła. chociaż Politbiuro nadal samo podejmowało większość decyzji. robiliśmy wycieczki do lasu. zaczesanymi do tyłu czarnymi włosami i aparatem słuchowym. odręczne listy. Stalin był zasypywany pytaniami od Mołotowa i Kaganowicza. chodziliśmy na spacery i odbywaliśmy przejażdżki samochodem. Pamiętam daczę w Soczi.pisał jeden z podekscytowanych sekretarzy do drugiego. utrzymując. Iosif Wissarionowicz lubił wycieczki na łono natury – napisała Woroszyłowa w dzienniku. Zabierał na takie wyprawy całe swoje otoczenie. Smukły i elegancki. Stalin nierzadko cieszył się z takich konfliktów: „No cóż. by mozolili się w słońcu. że kiedy rzucił kulą. Często wyjeżdżaliśmy razem . z przyjemnością na nie odpowiem. porywczy palatyni często kłócili się zażarcie pod nieobecność Stalina: Kaganowicz po sprzeczce ze swoim przyjacielem Sergo wyznał Stalinowi: „Bardzo mnie to zdenerwowało”. – Możecie przysyłać tyle pytań. co mówi o kawalerii! Po latach Woroszyłowa mogła jedynie napisać: Cóż to były za cudowne czasy! We wrześniu 1931 roku Stalina i Nadię odwiedzili dwaj gruzińscy działacze. Uwielbianym był Nestor Łakoba. gdzie Klim i ja zostaliśmy zaproszeni przez towarzysza Stalina – pisała Woroszyłowa. gdy zranił się podczas skoku ze spadochronem. Jako gospodarz wakacyjnych kurortów bolszewickiej elity znał wszystkich i zawsze budował dla Stalina nowe domy i organizował bankiety – tak opisał go Fazil Iskander w powieści . że jeśli szybko nie będzie rozwiązania i wody. a Nadieżda Siergiejewna grała w tenisa. sadził cytryny i pomarańcze. zrobił z tego pełny użytek. który skarżył się. Stalin upajał się jednak swoją dominacją. stary bolszewik i przywódca Abchazji. – Pytania Politbiura nie wpływają na moje zdrowie – oznajmił Mołotowowi. z dumą pielił chwasty i zmuszał swoich towarzyszy. natomiast Diemian Biedny opowiadał nieprzyzwoite dowcipy. Stalin i Sergo poparli Łakobę. Wszyscy śmiali się z jego siły (i głupoty). Próżni. – Myślał. wiedząc. – Strzelaliśmy z wiatrówek do celu.

tutaj panem jest Łakoba! Kiedy Beria rozstał się ze swymi gruzińskimi protektorami. podczas studenckiej wycieczki do Rumunii. ze swymi biesiadami i abchaskimi pieśniami. Podobnie jak ci ostatni. niemal na pewno odgrywał rolę podwójnego agenta antykomunistycznego reżimu musawatystów. Później Beria studiował architekturę na Politechnice Bakijskiej. mięsistej twarzy. Ale Beria mierzył wyżej. seksualnym apetytem i wyrafinowanym okrucieństwem bizantyńskiego dworzanina wspinającego się pracowicie po szczeblach kariery. Artiom wspominał. Trzydziestodwuletni obecnie Beria należał do najmłodszego pokolenia przywódców. którego Stalin nazwał później „naszym Himmlerem”. a ona siedemnaście. Beria. Jego kariera poszukiwacza przygód seksualnych rozpoczęła się. Beria zapomniał o nim i zaczął zabiegać o względy najbardziej wpływowego człowieka w tym regionie.pisał Beria do Sergo – nie mam nikogo. czy drugiego. znowu przyszedł? – i odprawił go. aby pozwolił mu znów zobaczyć się ze Stalinem. To właśnie było powodem przybycia drugiego gościa. „Beria jest człowiekiem. Stalin uważał go za wiernego sojusznika. Stalin warknął: – Co. Nawet jak na standardy tej odrażającej organizacji wyróżniał się sadyzmem. Beria był zapalonym sportowcem – grał na lewym skrzydle obrony w gruzińskiej drużynie piłkarskiej i uprawiał jujitsu. Ławrientija Pawłowicza Berii. by zdominować najpierw Kaukaz. jasnowłosej. dodając: – Powiedzcie mu. że nie starczyło czasu na wykonanie egzekucji. jeden z jej stryjów został ministrem w gruzińskim rządzie mienszewickim. Kiedy Łakoba odwiedzał daczę. gdzie uwiodła go pewna starsza kobieta. nastoletniej Ninie Gegeczkori ze znanej gruzińskiej rodziny. Beria przejął odpowiedzialność za jego ochronę na wakacjach. Poza Tobą . miał talent do wybierania sobie patronów.Sandro z Czegemu. ale znęciła go służba w CzK. którego Beria uniknął tylko dlatego. Dzięki jego wstawiennictwu Beria został oczyszczony z zarzutów o współpracę z wrogiem podczas wojny domowej. Ten utalentowany. że przybycie Łakoby „było jak światło wlewające się do domu”. Sergo. Kiedy Beria zjawił się w daczy. wspierany przez Sergo. poprosiła go o zwolnienie stryja z więzienia. wziął go pod swoje skrzydła Łakoba. losem. tacy jak Stalin i Kalinin. do której wstąpił i objął wysokie stanowisko. prawdopodobnie nieślubny syn abchaskiego właściciela ziemskiego i pobożnej gruzińskiej matki. Kiedy miał dwadzieścia dwa lata i pełnił już wysokie stanowisko w CzK. dobiegający czterdziestki. później otoczenie Stalina. kiedy Sergo uzyskał przeniesienie do Moskwy. ułatwił mu karierę w GPU. Beria był łysiejącym. który bez mrugnięcia powieką potrafi zabić najlepszego przyjaciela. bezwzględny i niezwykle kompetentny awanturnik. Niebawem pobrali się i Nina kochała „czarującego” Berię do końca życia. a w końcu i Związek Radziecki. którzy mieli już po pięćdziesiąt kilka lat. niskim i zwinnym mężczyzną o szerokiej. Kompetentny i służalczy. Stalin wołał: „Niech żyje Abchazja!”. złotookiej. Znaczysz dla mnie więcej niż brat czy ojciec. Siergiej Kirow. Podobno sprzymierzeniec Stalina. że zgwałcił ją w swoim wagonie. wyjątkowo podzielonej i opierającej się poleceniom z centrum. znacznie lepiej wykształconych niż ich starsi towarzysze z pierwszego pokolenia. W 1926 roku. Łakoby. przedstawił go Stalinowi. skąd wzięła się opowieść. Stalin pozwalał. Beria nadskakiwał jej i w końcu uciekli razem jego służbowym pociągiem. a później. zakochał się w siostrzenicy swego towarzysza z celi. którzy uważali go za amoralnego hochsztaplera. Ale kiedy podczas wojny domowej przebywał w więzieniu. który rządził Baku podczas wojny domowej. jak Mikojan i Kaganowicz. szefa GPU na Zakaukaziu. urodzony w pobliżu Suchumi w megrelskiej rodzinie. który spędzał popołudnia. uratował go przed karą śmierci. przesiadując na werandach ze Stalinem. Stalina irytowały przymilne pochlebstwa Berii na wakacjach. . a drugi w bolszewickim. – Ja Koba – żartował – ty Łakoba! Łakoba był kolejnym członkiem bolszewickiej rodziny. wówczas szef partii na Kaukazie. odznaczał się służalczością. jeśli ten przyjaciel powiedział o nim coś złego” – tak scharakteryzował go jeden z podwładnych. w 1926 roku. jak opowiadał później swojej synowej. wydatnych zmysłowych wargach i „wężowych oczach” połyskujących za szkłami pince-nez. by Łakoba doradzał mu w sprawach partii gruzińskiej. inteligentny. zamęczając go.

Byli „odpowiedzialnymi pracownikami”. ale zignorował ich dobre rady. Później przeniósł Waledinskiego do Moskwy i profesor pozostał jego osobistym lekarzem aż do wybuchu wojny. Stało się to już radziecką tradycją: Lenin też troszczył się o kondycję przywódców. – Jakich faktów potrzebujesz? – żachnęła się Nadia. Łakoba zaproponował. Potem stwierdził: „Zgodzili się wprowadzić Berię do obkomu [komitetu obwodowego] Gruzji”. Kiedy siedzieli w obłokach pary. że Stalin cierpi na reumatyzm i zasugerował mu wyjazd do uzdrowiska Macesta w pobliżu Soczi. Stalin. neurozie. – To łajdak. dobry czekista… Ufam mu… Kirow i Sergo ostrzegali Stalina przed Berią. że często zapraszał go.Drogi towarzyszu Nestorze – napisał do Łakoby. wyleczył mu osiem zepsutych i pożółkłych zębów. podagrze i reumatyzmowi. Tak bardzo polubił specjalistę z Macesty. Sergo i gruzińscy towarzysze byli przerażeni. nazywając jednego „komiczną figurą”. iż trudno się dziwić. że czekista ma rządzić starymi bolszewikami. – Wody w pobliżu Soczi są bardzo dobre i zapobiegają sklerozie. Kiedy jego dentysta Szapiro. zgodził się awansować czekistę. że posłał ją do diabła. profesora Waledinskiego. Mikojan wybrał nawet dom z trzema sypialniami i salonem. – Jak możesz tolerować tego człowieka w swoim domu? – To dobry pracownik – odparł Stalin. Nie krępował się jednak Artiomem. poważnie się pogorszył. żeby go powiadomił o swoich planach co do ich wspólnego protegowanego. spośród przywódców jedynie Kirow jeździł z nim do wód. Ich listy czyta się jak protokoły zjazdu hipochondryków. według zapisków Łakoby.[30] Stalin zdawał się wstydzić swojego wyglądu. Stalin wspominał później. jak i swoich towarzyszy. Stalin był wdzięczny: – Czy chcecie mnie o coś poprosić? Dentysta poprosił o wyświadczenie mu przysługi. Bóle mogły powodować również problemy z zębami. iż jest „za tłusty”. Nadia znienawidziła Berię od pierwszego wejrzenia. Świadczyło to o bliskich stosunkach między nimi. który wkrótce miał pożałować swojej rekomendacji. plotkowali ze swymi protektorami w Moskwie i wiedzieli nazbyt dużo o jego niesławnych poczynaniach w przeszłości. Na początku lat trzydziestych członkowie stalinowskiego Politbiura pracowali tak ciężko i pod taką presją. a o drugim mówiąc. Stamtąd Stalin napisał do Sergo. Stalin był rozwścieczony niesubordynacją gruzińskich kacyków partyjnych. ale spytał: – Czy Beria się nada? – Beria będzie świetny – odparł Łakoba. Gorkiego i członków Politbiura. Czy nie powinieneś tu przysłać swojej żony? Stalin odczuwał skutki podłego wyżywienia i mroźnych wiatrów na zsyłkach: pod wpływem stresu doznawał zapalenia migdałków. zarówno własnego. Stalin często zabierał ze sobą Artioma „otwartym rolls-royce’em z 1911 roku”. – To mój przyjaciel. że stan ich zdrowia. by zastąpić tych starych bolszewickich wyjadaczy Berią. Nie chcę go widzieć. Z Soczi Stalin i Nadia pojechali do uzdrowiska Cchaltubo. w którym zatrzymał się Stalin. zatem ich kondycja fizyczna była sprawą państwową. o przygodach na Kaukazie i rozprawiał o zdrowiu”. Miał obsesję na punkcie zdrowia. W 1923 roku Mikojan dowiedział się. – Przedstaw mi fakty. oddanego bez reszty Stalinowi. nadszarpniętego już przez carskie zesłania i wojnę domową. Towarzyszył im tylko jego osobisty ochroniarz Własik. by napił się koniaku na werandzie w towarzystwie jego dzieci. czy łuszczycy. Żartował. że zobaczył się z miejscowymi dygnitarzami.wyznał Stalin Mołotowowi. czego później żałował. Teraz Łakoba sam przyprowadził Berię przed oblicze Wodza. „Kiedy przychodził do domu – wspominał Artiom – przynosił ze sobą ciemność”. pod wpływem nalegań Nadii.[31] Czuję się już znacznie lepiej . ischiasowi. Mimo to Stalin zakończył list beztrosko: Pozdrowienia od Nadii! Jak się miewa Zina? Wyjazd do wód był doroczną pielgrzymką. czy to z powodu zdeformowanej ręki. Przyjął łaskawie swego nowego protegowanego. – Bardzo chciałbym zobaczyć towarzysza Kobę przed jego wyjazdem […] gdybyście zechcieli wspomnieć mu o tym. Stalin opowiadał chłopcu „o swoim dzieciństwie. . którzy popierali starych przyjaciół. przedstawicielem nowego pokolenia.

Oni też opowiadali o swoich kłopotach. Ceny w sklepach są bardzo wysokie. ale musi spędzić tu miesiąc […]. że powinniśmy udzielić takiej pomocy temu człowiekowi za to. Stalin nie gniewał się z powodu „szczegółów”. żyła w samym ich środku. Pomimo obecności Berii. Korespondencja wędrowała po hipochondrycznym trójkącie. – Gdybyśmy więcej spali. Poskriebyszow miał spróbować w Leningradzie. żeby ukryć swoje wady… Zaplanowana przez Kaganowicza przebudowa Moskwy już wstrząsała miastem. które jej zdaniem powinien poznać. To dobrze. Nadia zaczęła informować Stalina o „szczegółach”. prosi mnie (obecnie zajmuje się mną). Nie mam już problemów z reumatyzmem. ale z kobiecej perspektywy: Kreml jest czysty. postępowało powoli. która się pudruje. który troszczy się o naszych odpowiedzialnych pracowników. ale trzeba będzie go przedłużyć… Nawet towarzysze przebywający w Moskwie przesyłali raporty medyczne Stalinowi na wakacjach: Rudzutak jest chory. a Sergo ma zarazki gruźlicy i musimy go wysłać do Niemiec – donosił Mołotow swemu przywódcy. Lekarze mówią. przesyłam Wam parujące pozdrowienia […]. przedstawiając mężowi sytuację w Moskwie. żeby ludzie uwolnili się od tych wszystkich problemów i żeby wszystkim robotnikom żyło się lepiej… Potem nagle wróciła do spraw osobistych: Musisz dobrze wypocząć… Ale nie dało się ukryć przed Nadią napięć w rządzie: jeśli chodzi o ścisłość. Nie gniewaj się. którego szczególnie lubił. ale nie ma nic nowego. siedzimy na wielkim parowcu – odpowiadał Sergo. Czekam na odpowiedź. możliwe jednak. że woda i specjalne kąpiele powinnymu pomóc. Przyczyna nie jest na razie jasna. – Teraz czuję się dobrze. który spędzał wakacje z Kaganowiczem. co robi codziennie dla naszych towarzyszy. Nadia pisała w tonie ufnym i radosnym. a kilka dni później spytała: – Czy Kirow Cię odwiedził? Kirow zjawił się niebawem w Soczi. Postanowił przyjechać do Ciebie 12 września – odpisała. gdzie inni przywódcy odwiedzali ją codziennie: Wpadł do mnie Sergo . – Kaganowicz jest trochę chory.był rozczarowany Twoim krytycznym listem. Przyczyna nie została jeszcze ustalona. w maleńkim światku Kremla. Szkoda. toteż Nadia pojechała do Moskwy. a kolejki duże. Wziąłem serię dziesięciu kąpieli leczniczych. Niech Wasia i Swietłana napiszą do mnie. Inaczej niż przed rokiem. Może to coś z sercem […]. skąd słał jej czułe listy: Gramy w bilard i w kręgle. ale jego żona dokądś wyjechała. Stalin lubił opowiadać o swoim zdrowiu przyjaciołom. ale chciałabym. wraz z Dorą Chazan pracowała ciężko nad wzorami tkanin. Jak Twoje kamienie nerkowe? – pytał Stalin Sergo.Stalin napisał do Poskriebyszowa: Dentysta Szapiro. Urlop kończy mu się 30 sierpnia. że jego serce bije za słabo. ale plac przed garażami wygląda bardzo brzydko […]. że z powodu sztormu nie możecie nas odwiedzić. Do Soczi przyjechałem z zapaleniem opłucnej (suchym) – poinformował Sergo. Również Sergo donosił Stalinowi o zdrowiu Kaganowicza: Kaganowicz ma opuchnięte nogi. że wdaję się w takie szczegóły. ale jeszcze nie odpocząłem… Kaganowicz też wysłał list z uzdrowiska w Borżomi: Drogi towarzyszu Stalin. Burzenie soboru Chrystusa Zbawiciela. chciała zdać egzaminy i zostać wykwalifikowanym menedżerem. gdzie zajmował jeden z domów położonych w . Moskwa zmienia się na lepsze. żeby umieszczono jego córkę na wydziale medycyny Uniwersytetu Moskiewskiego. Ja czuję się dobrze. Tak jak zawsze. Stalin i Nadia nie pokłócili się podczas wakacji. Stalin wrócił do Soczi. by zrobić miejsce dla szkaradnego Pałacu Rad. popełnialibyśmy mniej błędów. Mołotow odwiedził nas już dwa razy. Wyglądał na bardzo zmęczonego. Moskwa wygląda lepiej – pisała – ale trochę przypomina kobietę. Kaganowicz i ja nie mogliśmy przyjechać. podobnie jak jego wybuchowa energia. Myślę. monumentalnej dziewiętnastowiecznej budowli. Zjawili się Sergo i Kalinin. Gdyby nie udało się zapisać córki na studia w Moskwie. Zaczynał się semestr na uczelni. Zapytał ją o Siergieja Kirowa. jeśli sądzić na podstawie ich listów. Czy możecie zająć się tym i załatwić to […] możliwie szybko […] ponieważ może nie starczyć nam czasu […]. leningradzkiego przywódcę.

a z pewnością był w tym przedmiocie ekspertem. Swietłana pisała do swego „Pierwszego Sekretarza”: Cześć. Stalin miał wspaniały głos: „niezwykły” i „słodki”. żona ludowego komisarza obrony. że „górale nie pływają”. Kryzys pogłębiał się coraz bardziej. Papoczka. gdzie mieszka on. ale […] byłem bardzo zmęczony. Żydówka. gruzińskie elegie. dostosowany do jego wzrostu. ubierając się ciepło.pisał Stalin. byli chórzyści. Stalin obchodził w Zubałowie swoje urodziny. że wykonywali arie operowe. który kiedyś ocalił jej życie. Wiatr wył przez dwa dni z furią rozwścieczonej bestii . Zwyciężalibyśmy znacznie częściej. że był wystarczająco dobry. aby sprawdzili.Musisz uważać z pływaniem. . a teraz korpulentna gospodyni domowa.Nie zawsze rozumiemy znaczenie osobistych podróży i osobistych kontaktów z ludźmi. śpiewali razem: Stalin dysponował dobrym tenorem i uwielbiał śpiew i muzykę. które otrzymał od dzieci. proponując wysłanie przywódców w dotknięte głodem regiony. kozackie ballady i – co zdumiewające wśród tych bezbożnych burzycieli starego porządku – hymny. a tymczasem 21 grudnia 1931 roku. Miał swoje ulubione arie – szczególnie lubił stare melodie gruzińskie. kto uczył się tańczyć w salach balowych. żeby go poszukał […]. a stan mojego zdrowia poprawia się… Nie tylko on zajmował się na wakacjach głodem. który podobnie jak Stalin. Czytam białogwardyjską prasę. że Kirow Cię odwiedził . Bawili się w grę. Anastas Mikojan tańczył z Nadią Stalina. Mnogaja leta. wąsami i błyszczącymi oczami. z czarnymi włosami. bystry i przedsiębiorczy. ujarzmia w człowieku zwierzę”. kształcił się do stanu duchownego. Woroszyłow i Stalin. Wracaj szybko do domu . . niegdyś kochanka Jenukidzego. Jak wspominała Woroszyłowa.dolinie. gdzie mieszkam ja -jest różnica dwóch stopni. – Wyrwał z korzeniami osiemnaście wielkich dębów na terenie naszej daczy… Cieszył się z listów. Ja się pilnuję. kiedy się topiła. jak ktoś. że jeździliśmy tam z Klimientem na urodziny. jest bardzo ładny… W Moskwie bez przerwy pada . Dzwonił Sergo i skarżył się. Jest tam interesujący materiał o Tobie. złamanym . Budionny donosił o głodzie. których nauczyli się w wiejskich cerkwiach i seminariach. psy. aby mógł zażywać ochłody w samotności. tańce.Dzieci już mają grypę. . co się tam dzieje. Masz rację – zgodził się Stalin 24 września 1931 roku. Pociągi pełne zwłok: miłość.[32] Stalin nie lubił pływać. i pamiętam gościnność Iosifa Wissarionowicza. Później powiedział prezydentowi Trumanowi: „Muzyka to wspaniała rzecz. Nie chciałem wyjeżdżać na wakacje. tak. Śpiewy. Woroszyłow napisał do Stalina. i na górze. że ma zapalenie płuc… W Soczi był straszny sztorm. chociaż Artiomowi powiedział. Wszyscy tańczyli do upadłego! – napisała w dzienniku Jekatierina Woroszyłowa. Mołotow tańczył z Poliną „na sposób rosyjski z chusteczką”. wszystko. rewolucjonistka. Rej w tańcu wodzili Gruzini. Jeden z jego współpracowników zauważył. Później wspomniała mu żartobliwie o książce pewnego emigranta o Leninie i Stalinie. arie z Rigoletta i zawsze chciał słuchać hymnu z liturgii prawosławnej. Ucałuj je ode mnie. korę z drzew. Stalin obsługiwał amerykański gramofon – „zmieniał płyty i zabawiał gości: uwielbiał wesołe melodie”. Jesteś ciekaw? Poprosiłam Dwinskiego [zastępcę Poskriebyszowa]. Tymczasem głód przybierał katastrofalne rozmiary. chłopskie romance. tańce. Pamiętam. Później miał specjalny basen wewnątrz domu w Soczi. ale kończył list słowami: Budowa mojego nowego domu na wsi dobiegła końca. by zostać zawodowym śpiewakiem – przyprawiająca o zawrót głowy historyczna alternatywa.odpisała Nadia czule mężowi. Najpierw śpiewali: Woroszyłowa wspominała. gdybyśmy więcej podróżowali i poznawali ludzi. która odzwierciedlała zapewne zdolności Stalina jako meteorologa: Razem z Kirowem sprawdzaliśmy temperaturę w dolinie. tak. śmierć i histeria Chłopi jedli konie. Czasami zapominali o damach i ryczeli również sprośne piosenki. napisała Woroszyłowa. To dobrze. szczupły. zgniłe ziemniaki. to dobre dzieci. Ale teraz poszedł popływać z Kirowem. Ten Ormianin. w samym epicentrum tragedii. ostrożny. co udało im się znaleźć – pisał jeden z naocznych świadków. prawdopodobnie z powodu zdeformowanej ręki.informowała Stalina Nadia.to rozkaz! Stalin posłuchał. niżej niż dom Stalina.

który dobrze znała]. szydził z „politycznych szalbierzy” proszących o „dostawy dla «głodującej» Ukrainy. gdybyście zrezygnowali ze stanowiska sekretarza ukraińskiego KC i wstąpili do Związku Pisarzy: będziecie wymyślać bajki. a tymczasem jesteście po prostu dobrym gawędziarzem. towarzyszu Tieriechow. że wydawał się jeszcze wyższy i chudszy”. Stalin przerwał mu: –Mówiono nam. podartych ubraniach. Na wsi reżim zdawał chwiać się w posadach. ale wam się to nie uda. próbował chyba wciągnąć Nadię do zabawy. córka Stalina. uważała go za najbardziej atrakcyjnego spośród palatynów. amerykański radykał. Zbierał trupy przez całą drogę z Połtawy… Palatyni doskonale wiedzieli. nasze konie to tylko skóra i kości… Kalinin. Bolszewik od 1915 roku. by nie darzyć zaufaniem tego „szczwanego lisa ze Wschodu”. który na scenie politycznej był pozbawionym wdzięku safandułą. tragedia bez precedensu w dziejach ludzkości. a w 1931 roku nauczył się niemieckiego. Bardzo inteligentny i obdarzony zgryźliwym poczuciem humoru. Budionny pisał do Stalina z Soczi. stwierdził. porównywalna z terrorem nazistowskim i maoistowskim. Zapewne nie chciała wywoływać zazdrości Stalina. a durnie będą je czytać. Niedawno przyjechał do Kijowa pociąg wyładowany zwłokami ludzi. a teraz odpowiadał za resort handlu i zaopatrzenia. a mimo to przetrwał najgorszy okres radzieckiej historii i w czasach Breżniewa wciąż był na szczycie. „To nasz rycerz – oświadczył Chruszczow. „Nikt nigdy nie nudził się z Mikojanem” – wspominał Artiom. że „nie ma mowy o żadnych ustępstwach w zakresie ilości i terminów dostaw zboża”. jakby nie była w stanie wykonać tego pięknego i szybkiego tańca. Woroszyłow. . zdołał uniknąć losu słynnych dwudziestu sześciu tzw. co się dzieje na Ukrainie? Jeśli nie. że wszyscy mieszkańcy z wyjątkiem jednej obłąkanej kobiety zmarli. Mikojan. – A przynajmniej najlepszy. Mikojana odwiedził znajomy Ukrainiec. że jesteście dobrym mówcą. Ale Nadia była „tak zawstydzona i onieśmielona” tą ormiańską kurtuazją. Mikojan nie bał się sprzeciwiać Stalinowi. nawet w zwykłej bluzie i butach z cholewami miał w sobie coś z gibkiego dandysa. a później prosił partnerki do „swojego popisowego – zdaniem żony – numeru. że „ukrywała twarz w dłoniach. „ponieważ przez dłuższy czas szurał nogami przed Nadieżdą Siergiejewną. który pozwolił zdobyć fundusze na budowę pieców do wytopu surówki i konstruowanie traktorów. polki”. gdzie spędzał wakacje: Z okien pociągu widziałem umęczonych ludzi w starych. tłumacząc Kapitał. którzy zmarli z głodu.orlim nosem i dobrym smakiem w dziedzinie strojów. ponieważ w regionach wytworzyła się rozpaczliwa sytuacja. Kiedy pewien działacz zwrócił się z tym odważnie do Politbiura. Mimo to 18 czerwca 1932 roku Stalin rozmawiał z Kaganowiczem o czymś. że z okien swoich luksusowych pociągów oglądali straszliwe sceny. wówczas stolicy Ukrainy. kiedy Fred Beal. odwiedził pewną wioskę w pobliżu Charkowa.[33] Swietłana. Szóstego czerwca 1932 roku Stalin i Mołotow oświadczyli. Tańczył bardzo szybko. Opowiadać takie bajki o głodzie! Chcieliście nas przestraszyć. komisarzy bakijskich rozstrzelanych podczas wojny domowej. na parkiecie poruszał się lekko i z gracją. Szczury gnieździły się w chatach.napisał do Kaganowicza – otrzymała więcej niż powinna. Tańczył hopaka. które stały się kostnicami. Byłoby lepiej. co nazwał „niedorzecznymi pogłoskami” o „głodzie” na Ukrainie. co się dzieje:[34] ich listy pokazują. cichej żonie Aszchen. było od czterech do dziesięciu milionów ofiar. Stalin zwalił winę na Czubara i Kosiora oraz działalność szkodników – głód był po prostu wrogim aktem wymierzonym w Komitet Centralny. a zatem i w niego samego. Wśród palatynów panowała gorączkowa atmosfera. „młodzieńczego i zuchwałego”. dam wam pewne pojęcie. Ukraina . 17 czerwca ukraińskie Politbiuro z Własem Czubarem i Stanisławem Kosiorem na czele poprosiło o pomoc. stalinowski „wszechzwiązkowy starosta”. choć oddany swojej skromnej. i wymykała się jego awansom”. zdezintegrowane klasy mogły wydać tak cyniczne elementy”. Z pewnością był znakomitym tancerzem i wielkim elegantem. Tylko spodlone. by zatańczyła z nim lezginkę [tradycyjny kaukaski taniec. prosząc ją. Pokłosiem tego „niedorzecznego” głodu. jakiego mamy!” Ale ostrzegał. znał angielski. wyciągając się tak. który spytał: –Czy towarzysz Stalin – lub w ogóle ktokolwiek w Politbiurze – wie. przejawiał talent do języków. Latem.

zgłębiając posępne dogmaty materializmu dialektycznego. Fanatyzm Stalina był typowy dla bolszewickich palatynów: syn Mikojana nazwał swego ojca „bolszewickim fanatykiem”. kochanie moje […] czytanie marksistowskich klasyków jest bezwzględnie konieczne […]. Widziałem ludzi umierających z głodu”. W latach dwudziestych wielu dobrych ludzi wyprowadzało analogię ze zwycięstwem chrześcijaństwa i uważało. w swoich wspomnieniach Porzucona nadzieja napisała: Wypierają się odpowiedzialności za to. powiedzcie mi jako bolszewik?”. ale nie politykami świeckimi w potocznym sensie tego słowa: zabijali w poczuciu moralnej wzniosłości. jaką odznaczali się tylko religijni fanatycy i męczennicy średniowiecza i Bliskiego Wschodu. „Kawalerowie mieczowi” musieli wierzyć z niezachwianą pewnością. Człowiek. spytał: „Czy zdołamy utrzymać Moskwę. Kopielew przyznał. lecz „ktoś. bolszewik to nie był ktoś.Chłopi zawsze byli wrogami bolszewików. Podobnie mógłby się wyrazić osiemnastowieczny Anglik: „Powiedzcie mi jako dżentelmen!”. założyciel WCzK. Jej świętymi księgami były wskazania marksizmu-leninizmu. „systemem społecznym opartym na rozlewie krwi”. iż „podobnie jak całe moje pokolenie szczerze wierzyłem. Bolszewicy byli ateistami. kto po prostu wierzył w marksizm. Nienawidzili judeo-chrześcijaństwa. Wszystkie ofiary tłumaczono tym. Bolszewicy zabijali i ginęli za swoją wiarę w nieuchronny postęp i lepszą przyszłość ludzkości. Stalinowski „zakon kawalerów mieczowych” bardziej przypominał templariuszy. – Niezbędnymi warunkami wstępnymi była żelazna dyscyplina i surowe przestrzeganie wszystkich rytuałów życia partyjnego”. Jak mogli tolerować śmierć na tak ogromną skalę? „Rewolucja bez plutonów egzekucyjnych – powiedział podobno Lenin – nie ma sensu”. Było to tak ważne. ale miał z nią wiele wspólnego. kiedy się chełpił: „My. które niebawem się ukażą. która obiecywała niebo na ziemi zamiast innych nagród doczesnych. jak ją skromnie nazywali jej adepci – obdarza człowieka boską władzą […]. każdy przywódca musiał być – lub sprawiać takie wrażenie – ekspertem od marksizmu-leninizmu. że Mołotow i Polina nawet w swoich listach miłosnych dyskutowali o marksizmie: Policzka. działać z absolutną bezwzględnością i przekonywać innych. że bolszewicy są „czymś w rodzaju zakonu wojskowo-religijnego”. a potem kilka Stalina […]. Stalin nazwał go „nieugiętym rycerzem proletariatu”. Kiedy jesienią 1941 roku Stalin rozważał wraz z generałem Żukowem możliwość upadku stolicy. ale jej członkowie nawet nie mrugnęli powieką. który potrafił przekształcić swoją moralność i sumienie w taki sposób. Tak chciałbym Cię zobaczyć. ponieważ jego bolszewizm był tworem wyjątkowym. Kiedy zmarł Dzierżyński. Ale jak mogą? To w końcu ludzie z lat dwudziestych zniszczyli stare wartości i wymyślili nowe formuły […] by usprawiedliwić ten pozbawiony precedensu eksperyment: nie można usmażyć omletu. Większość z nich[35] wychowywała się w środowisku religijnym. kto niezachwianie wierzył w partię bez względu na wszystko […]. by umocnić swoją ezoteryczną prawowierność. Stalin powiedział Berii. jesteśmy ludźmi szczególnego pokroju”. . że cel uświęca środki. nie rozbijając jaj. co stało się później. żona poety. Bolszewizm może i nie był religią. że ta nowa religia przetrwa tysiąc lat – napisała Nadieżda Mandelsztam. niż tradycyjny ruch świecki. poświęcając własne rodziny z gorliwością. traktowane jak prawdy „naukowe”. – Wszyscy akceptowali wyższość nowej wiary. Sam Lenin powiedział: „Chłopów należy wygłodzić”. Stalin nie przesadzał. aby bez zastrzeżeń zaakceptować dogmat. „Prawowierność” była „koncepcją niemal mistyczną” – wyjaśniał Kopielew. czy nawet teokrację ajatollahów. że mają prawo to robić. Jak ujął to pewien stary weteran. Musisz przeczytać trochę więcej dzieł Lenina. Nadieżda Mandelsztam. że budujemy „nowy” wspaniały świat. Partia usprawiedliwiała swoją „dyktaturę” czystością wiary. że partia nigdy się nie myli – chociaż myliła się przez cały czas”. Sami uważali się za szczególny rodzaj ludzi „szlachetnej krwi”. Przez całe życie wychwalał terror Rewolucji Francuskiej. toteż bolszewicy spędzali bezsenne noce. ale pobożność swoich rodziców zastąpili znacznie bardziej ortodoksyjną. Represje i głód wstrząsnęły partią. systemową amoralnością: Ta religia – czy też nauka. Ponieważ ideologia odgrywała tak ogromną rolę. bolszewicy.

Wasia ma już dziesięć lat. który w obliczu narastającego kryzysu sam był zdenerwowany i czuł. Podobno ta „porywcza kobieta” krzyczała na niego: – Jesteś tyranem. w moim wieku. – A co z dziećmi? – spytała przyjaciółka. która odważnie poinformowała Stalina. zahukanego pantoflarza. czujemy się dobrze. żebrzących o jedzenie. Nie była to najlepsza okazja do wyznawania wielkich tajemnic. to najbardziej zdumiewający wizerunek Człowieka ze Stali w całej jego karierze. własną żonę. ale wrócił. Jenukidze i Bucharin. że „wszystko ją nudzi – wszystko jej obrzydło”. Lekarze przepisali kofeinę. Stalin miał nerwy napięte do ostatnich granic. ku swemu zdumieniu.Nadia nie była „szczególnego pokroju”. Keke. wróciłam do szkoły. W przeszłości Nadia donosiła na odszczepieńców w akademii: trudno powiedzieć. była bardzo zmienna w nastrojach”. ale ton listu jest zastanawiający. Daje to jakieś pojęcie o kłopotach rodzinnych Stalina. Pewnie słyszałaś. Ten obraz Stalina jako bezradnego. że czasem zamyka się w łazience. czy w tych ostatnich miesiącach denuncjowała wrogów lub niezadowolonych przed Stalinem. podkradł się do nich i wyskoczył nagle zza krzaków. Zdawała się tracić zainteresowanie dziećmi i w ogóle wszystkim. Stan Nadii przypominał raczej chorobę psychiczną niż rozpacz spowodowaną sytuacją polityczną czy postawą męża. recytowali wiersze. że starzy przyjaciele. szefa GPU w Charkowie. która wybiegła z płaczem. która miała wszelkie powody. krzycząc na Bucharina: – Zabiję cię! Bucharin uznał to naiwnie za azjatycki żart. wskazując na Nadię. – Wszystko. Dwaj chłopcy. nawet dzieci. ale wciąż był o nią zazdrosny: czuł. Tylko bardzo trudno je pogodzić z moimi obowiązkami w domu w ciągu dnia. Iosif i ja. że cała jego misja jest zagrożona. kolejnym dzieckiem bolszewickiej rodziny. Jenukidze spytał: – A co z twoimi dziećmi? – To są jej dzieci! – krzyknął Stalin. wspominała: „Stalin nie traktował jej dobrze. była „chora”. Nadia stawała się coraz bardziej rozhisteryzowana. ukrywającego się w łazience przed szalejącą Nadią. uchyliła zasłony w oknie specjalnego pociągu i zobaczyła. że ja. piękna żona… młodsza od mojej Nadii! W domu Stalin był na przemian bezmyślnym brutalem i despotycznym mężem. Eteri. Studia same w sobie nie są szczególnie trudne. Ale nie skarżę się i jak na razie radzę sobie z tym wszystkim całkiem nieźle… Radziła sobie coraz gorzej. – Dobra żona. Stalin pracował. Jest bardzo zaprzyjaźniona z ojcem… – pisała Nadia do matki Stalina. a ona dobija się do drzwi. Stalin winił później kofeinę i miał rację: kofeina katastrofalnie pogłębiła jej . Kiedy Bucharin ożenił się z nastoletnią pięknością Anną Łariną. Kiedy mała Kira Alliłujewa odwiedziła swojego wuja Redensa. Stalin wyznał Chruszczowowi. Nadia powiedziała przyjaciółce. aby poprawić jej samopoczucie. Wasia i Artiom. Zachowanie Nadii z pewnością zbijało z tropu Stalina. oto kim jesteś! Tyranizujesz własnego syna. – Mamy strasznie mało wolnego czasu. – Nie przejmuj się tym – odparł. W lutym 1932 roku wypadały urodziny Swietłany: zagrała w przedstawieniu dla rodziców i Politbiura. jak ujął to Mołotow. „niezrównoważona”. Tym razem też mnie przechytrzyłeś! Bucharin zapytał. Wszystko tutaj wydaje się w porządku. Kira opowiedziała o tym matce. głodujących ludzi ze wzdętymi brzuchami. Głód na Ukrainie wniósł napięcie w małżeństwo Stalina. Córka Sergo. knują coś za jego plecami z Nadią. w jaki sposób. krzycząc: „Jesteś niemożliwy. by nienawidzić Stalina. jak i cierpienia. Pewnego razu Bucharin odwiedził Zubałowo i przechadzał się po ogrodzie z Nadią. a Swietłana pięć […]. podpity Stalin zatelefonował do niego w nocy: – Nikołaju. lub. jak wszyscy Alliłujewowie. który nakazywał ich aresztowanie. „Miała ataki melancholii”.[36] W ostatnim roku małżeństwa Stalina można odnaleźć zarówno chwile szczęścia. powiedziała Żenia Stalinowi. mieszkającej w Tyflisie. Żeni. i biegające wzdłuż torów wychudzone psy. ale ona. Dzieci rosną. – To jeszcze dziecko i zmyśla. cały naród rosyjski! Kiedy Stalin rozprawiał o wyższości partii nad rodziną. gratuluję ci. Nie da się z tobą żyć!”.

W pewnym momencie jego samochód wpadł w błotnistą koleinę i stoczył się do rowu. że piszę Ci o takich rzeczach podczas wakacji. lecz tak. który zdefiniował istotę kariery Berii: – On rozwiązuje problemy. otrzymywał złe wieści w raportach GPU – i listach przyjaciół. Na Ukrainie. ale z pomocą pospieszył mu Stalin. głosujących na każdego. czując. z tego co widziałem z okien pociągu. są bardzo złe […]. też staje się kacykiem! – Wszyscy się roześmieli. Na Ukrainie Fred Beal odwiedzał wymarłe wioski i znajdował przy zwłokach przerażające listy: Boże błogosław tym. z kim pili wino… To całkowite nieporozumienie… Musimy wyznaczyć ludzi. Woroszyłow przeżywał wątpliwości i przysłał Stalinowi znamienny list: W regionie stawropolskim wszędzie widziałem leżące odłogiem pola. Łakobę.rozpacz. których Wódz przyjął w swoim gabinecie 29 maja 1932 roku. Wezwawszy do Moskwy gruzińskich przywódców. którzy będą uczciwie pracowali… Ilekroć posyłamy tam kogoś. Udzieliłem reprymendy regionom. który odparł: – Dlaczego Sergo miałby brać udział w koronacji Berii? Za dobrze go zna. zwłaszcza Czubara. Bardziej oburzali go tamtejsi zniewieściali przywódcy: Czołem. członka Politbiura i szefa partii na Ukrainie. że na Zakaukaziu w ogóle nie ma organizacji partyjnej – oświadczył. Spodziewaliśmy się dobrych zbiorów. Niech Bóg będzie z Tobą. który mruczał za jego plecami. Musieliśmy surowo skrytykować regiony. ale Mołotow oświadczył: „Dokonano zamachu na moje życie”. Nie możemy razem pracować – oświadczył jeden z Gruzinów. – Rozwiążemy tę kwestię w rutynowy sposób – uciął gniewnie dyskusję Stalin. Ich nastroje. ale nie mogę milczeć. zwłaszcza Ukrainą. towarzyszu Stalin. że potrzebuje nowego. Stalin i Nadia wyjechali do Soczi.napisał do Kosiora. Nikt nie odniósł obrażeń. podczas gdy Biuro jedynie przerzuca papiery![37] – To się nie uda. – Czy to prawda? Czy sytuacja w ukraińskich wioskach jest aż taka zła? Co robi GPU? Może powinniście zbadać ten problem i podjąć odpowiednie kroki. aby Beria mógł go słyszeć: – Co za podlec. Ale nawet w sercu tej wymarłej pustyni Kaganowicz nie chciał psuć nikomu wakacji: Jak się czujesz? Kiedy zamierzasz jechać na wakacje? Chyba nie odwiedzę Cię przed końcem Twojego urlopu… Po spotkaniu z Kaganowiczem i Sergo. by rekwirować zboże. któremu powierzył rządy na Kaukazie. że w niektórych regionach Ukrainy władza radziecka przestała istnieć . Powołże i Syberię. – Ciężko pracujemy nad kwestią dostaw zboża […]. był nieporuszony. Stalin rządził korespondencyjnie krajem stojącym na skraju rebelii. twardszego współpracownika w rodzaju Berii. ale potem Stalin przestał żartować. . organizując na wpół wojskowe ekspedycje z oddziałami OGPU i uzbrojonymi w pistolety aktywistami partyjnymi. Kaganowicz. Mołotow udał się na Ural.[38] Podczas gdy Kaganowicz przywoływał do porządku zbuntowanych pracowników zakładów tekstylnych w Iwanowie. mianując Berię pierwszym sekretarzem gruzińskiego KC i drugim sekretarzem komitetu obwodowego na Zakaukaziu. że traci kontrolę nad ogromnymi stepami Ukrainy: Wydaje się. – Połamiemy im kości. Albo: Mój synu. jak Stalin i Nadia spędzili wakacje. Odwiedzili ich Łakoba i Beria – ten ostatni miał już dostęp do Stalina. ale ich nie dostaniemy […]. Awans Berii spotkał się z otwartym sprzeciwem: lokalnym przywódcom niemal udało się go zepchnąć na boczny tor. Nie wiadomo. Nastał czas Berii. Palatyni znów wyjechali w teren. – Gdzie jest? – spytał jeden z działaczy Mikojana. Pozostawił na lodzie swojego patrona. – Nie będę pracował z tym hochsztaplerem! – powiedział inny. przemierzający Ukrainę. Stalin wyczuwał wątpliwości lokalnych urzędników partyjnych i coraz bardziej zdawał sobie sprawę. którzy tu wchodzą. – Jest tylko władza kacyków. Nie mogliśmy czekać. jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni… Sergo nie było. zaatakował gwałtownie starych bolszewickich kacyków: – Odnoszę wrażenie. drogi Walerianie – napisał ciepło do Kujbyszewa. oby nigdy nie cierpieli tak jak my. jest jeszcze gorzej niż na północnym Kaukazie… Zakończył słowami: Przepraszam. Stalin sam popadał w histerię. ale napięcie rosło z dnia na dzień.

Część została przesiedlona do północnych regionów kraju… Innych wyrżnęli sami chłopi – taką czuli do nich nienawiść”. cięższy nawet niż hitlerowska inwazja: „To była straszna walka”. czy o głowę? Ale operacja się nie odbyła. Stalin uważał. W dniu otrzymania listu. Poza tym Stalin z pewnością nie zaproponowałby podobnego kroku.Stalin opowiadał później Churchillowi. Ciągnęło się cztery lata. i Kosiora. lecz także dokonanej w 1926 roku aborcji. Opracowali osławiony dekret o „ochronie socjalistycznej własności”. jakby celowo zostawił sobie dużo wolnego czasu. miejscowego przywódcy partyjnego. wspierany przez Kaganowicza. lecz jego system nerwowy był znacznie odporniejszy. Czy Stalin towarzyszył jej do kremlowskiej kliniki? Tego dnia miał tylko dwa spotkania. aresztowany wcześniej za krytykowanie Stalina. wywrotowy manifest z żądaniem usunięcia Stalina. Stalin był w stanie paniki. rozkazując Mołotowowi i Kaganowiczowi w Moskwie przygotować drakoński dekret. stawiali opór komunistycznym urzędnikom. 27 sierpnia był już na Kremlu i spotkał się z Kaganowiczem. Przyczyn tego stanu rzeczy dopatrywał się w słabości i naiwności swego szwagra Redensa. Woroszyłow przeciwstawił się Stalinowi. Ale Woroszyłow. Czy chodziło o brzuch. Jej bóle głowy i brzucha nasiliły się. miała „dotkliwe bóle w okolicach jamy brzusznej”. Nadia wróciła do Moskwy wcześniej. rozkazał zwolnić Korniejewa i awansował go. kiedy pisał do Kaganowicza: Jeśli nie podejmiemy kroków w celu poprawy sytuacji. na mocy którego głodującym chłopom groziło rozstrzelanie za kradzież nawet kilku kłosów zboża. nie zapewniwszy sobie najpierw poparcia Sergo i Kirowa. możemy stracić Ukrainę. To z kolei mogło zwiększyć zdenerwowanie Stalina. Była bardzo chora. Stało się to absolutnie konieczne… Nie było sensu dyskutować z nimi. może żadnych nie pisała. i napisał do Stalina. domagał się kary śmierci dla Riutina. sugerując. To było coś strasznego. przyczajony Stalin oburzał się na brak dyscypliny i zdradę w szeregach partii. że był to najtrudniejszy okres w jego życiu. że sprawa była formalnie dyskutowana – Kirow nie uczestniczył w posiedzeniach Politbiura pod koniec września i w październiku. o 16:00 i o 21:00. wystąpiwszy nieoczekiwanie w roli obrońcy praworządności. rozgniewany Stalin zbeształ Woroszyłowa. aby całe Politbiuro sprzeciwiło się jego polityce. ale egzekucja towarzysza – „kawalera mieczowego” – stanowiłaby niebezpieczny precedens. Kiedy ukraiński towarzysz nazwiskiem Korniejew zastrzelił złodzieja (prawdopodobnie głodującego chłopa). Czternastego lipca chwycił za pióro. że napięcie w Soczi stało się nie do zniesienia. Trzydziestego pierwszego sierpnia Nadia znów poszła na badania. którzy są „znacznie silniejsi niż myślą Redens i Kosior”. sam stan jej zdrowia mógłby podkopać morale najsilniejszego człowieka. Być może wrócił też po to. Musiał zastąpić Redensa kimś twardszym. Nie były to tylko skutki napięcia psychosomatycznego spowodowanego kryzysem. Trzydziestego września Riutin został aresztowany. spotkał się z kilkoma towarzyszami. Chłopi. Nie ma dowodów. Niezależnie od alarmującej sytuacji w kraju. co zrozumiałe. Niewykluczone. Siedząc w upalnym słońcu na tarasie daczy w Soczi. Martemian Riutin. a może dlatego. Listy Nadii nie zachowały się: może je zniszczył. że nastawiano ją przeciwko drastycznej polityce wobec wsi: „łatwo ulegała wpływom Bucharina i Jenukidzego”. zbadał sprawę. by zatwierdził wyrok na Korniejewa. przewidujący surowe kary w oparciu o tekst Waszego listu. Wystąpienie Riutina w tak krótkim czasie po sprawie Syrcowa-Łominadzego i wahaniach Woroszyłowa przeraziło Stalina. odkrył. że Stalin. być może z powodu studiów. Sześć dni po incydencie z Woroszyłowem.[39] 7 sierpnia nowe prawo weszło w życie. oblężonej przez wrogów. choćby miała to być tylko krótka kara więzienia. by dołączyć do Nadii. a na jej karcie zdrowia lekarz napisał: „Konieczne są dalsze badania”. toteż Sergo i Kirow sprzeciwili się temu. Lekarze napisali: Badania przedoperacyjne w ciągu 3-4 tygodni. zagniewany. wiadomo jednak. W momentach takich jak ten zdawał się wycofywać do samotnej fortecy. podczas której musiał zniszczyć „dziesięć milionów. Kilka dni później Riutin został zadenuncjowany przed GPU. tak jak to zrobił w . że nie powinien zostać ukarany. 21 sierpnia. 15 sierpnia. że ofiarą był nastoletni chłopiec. W regionie „roi się od polskich agentów”. szefa ukraińskiego GPU. by uzgodnić z nimi tekst Odezwy do wszystkich członków partii.

nękającego i atakującego wszystkich twórców. mądry. Prawdopodobnie nigdy nie złożył takiego wniosku. Woroszyłowem i Kaganowiczem.[41] W 1931 roku pisarz wrócił. sympatyczny człowiek. Zdawał sobie jednak również . wymizerowany pisarz z siwym wąsem. która należała niegdyś do przemysłowca Riabuszynskiego. który zaznał „największych okropności”. które zainspirowały rewolucję. Po krótkiej wymianie uprzejmości Stalin i jego towarzysze usiedli w końcu stołu w pobliżu Gorkiego. żywiąc się odpadkami i żyjąc wśród wyrzutków. że przyłączyła się do opozycji. które zarobił na swoich książkach. a drugiego z Jagodą. „literackiego skrzydła stalinowskiego Planu Pięcioletniego w przemyśle”. Stalin zabierał swoje dzieci do domu Gorkiego. Pod koniec lat dwudziestych Gorki tak bardzo zbliżył się do Stalina. takim jak Isaak Babel i Wasilij Grossman. Stalin przestał się uśmiechać i zaczął mówić o tworzeniu nowej literatury. Mieszkał w moskiewskiej rezydencji. Urodzony w 1868 roku jako Aleksiej Pieszkow. Domy Gorkiego stały się miejscami spotkań inteligencji. Gorki i Stalin rozpoczęli skomplikowane pas de deux. Maksima Gorkiego. jak również z milionów. Tymczasem poddał radziecką literaturę kontroli RAPP-u (Rosyjskiego Stowarzyszenia Pisarzy Proletariackich). gdzie bawiły się z jego wnukami. Ale w 1921 roku. gdzie gospodarz pomagał utalentowanym młodym pisarzom. Zjawił się Stalin wraz z Mołotowem. by pobawili się z małpką pisarza. spędzając u niego coraz więcej czasu. Partia traktowała literaturę tak poważnie. W 1930 roku życie uprzyjemniały już Gorkiemu hojne podarunki z GPU. 6 Stalin intelektualista Dwudziestego szóstego października 1932 roku wybrana grupa pięćdziesięciu literatów otrzymała nieoczekiwane zaproszenie do rezydencji największego żyjącego radzieckiego pisarza. Podoba mu się nasza polityka. którzy nie przedstawiali Wielkiego Przełomu z radosnym entuzjazmem. Stalin lubił go: Był tu Gorki . 11 października Riutin został skazany na dziesięć lat obozu. Wszystko rozumie […]. rozczarowany dyktaturą Lenina. by stworzyć arcydzieła. Stalin nie szczędził starań. Musieliśmy pracować dzień i noc…”. powitał gości na schodach. Woroszyłow przyjeżdżał na wieczorki śpiewające.[40] Wysoki. wspierał Stalina w jego wojnie z wsią.napisał do Woroszyłowa w niedatowanej notatce. Nadia dostała kopię dokumentu Riutina od przyjaciół z akademii i pokazała ją Stalinowi. Później egzemplarz „platformy” znaleziono w jej pokoju. ale uważał literackie kryteria RAPP-u za zbyt surowe. obecnie sześćdziesięcioczteroletni. Mikojan przyprowadzał synów. by stać się literackim adherentem Stalina. jednego dnia bawiła się z Bablem. co oczywiście nie oznacza. W latach pięćdziesiątych Stalin przyznał. że nie poświęcał jej dostatecznej uwagi w tamtych ostatnich miesiącach: „Tyle się na mnie zwaliło […] tylu było wrogów. Gorki. a ich wzajemne stosunki odbijały się na całej radzieckiej literaturze.sprawie Tuchaczewskiego w 1930 roku. korzystającym ze znacznej swobody. natomiast czekista Jagoda czuwał nad służbą pisarza. wykorzystał swoje gorzkie doświadczenia (stąd jego pseudonim literacki) sieroty. Wnuczka Gorkiego. by zwabić go z powrotem. Wszyscy czekali w napięciu. Palatyni przyjęli Gorkiego jak własną literacką znakomitość. pieniądze i władza. Dobry. Marfa. że palatyni osobiście nadzorowali pracę wielkich pisarzy. znający z doświadczenia zacofanie chłopstwa. „Platforma” Riutina odbiła się na życiu rodzinnym Stalina. składającą się z samych agentów GPU. – Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. a w zachęcaniu pisarza do powrotu istotną rolę odgrywała próżność. Według ochroniarza Własika. Była to doniosła chwila: Stalin i Gorki byli najsławniejszymi ludźmi w Rosji. że nawet spędzał wakacje z nim i z Nadią. W polityce jest z nami przeciwko prawicowcom. Stalin skoncentrował na Gorkim cały swój koci wdzięk. W jadalni ustawiono stoły przykryte pięknymi białymi obrusami. udał się na wygnanie i zamieszkał w Sorrento we Włoszech. w wielkiej daczy pod Moskwą i w pałacowej willi na Krymie wraz z liczną służbą.

są „inżynierami ludzkich dusz” – i wskazał palcem tych. przemianowano na jego cześć. wiążącej z tym nadzieje na jakąś poprawę. Ale Woroszyłow potraktował to dosłownie i przerwał Stalinowi. Innymi słowy. poprosił ulubionego pisarza Stalina. Gorki został przewodniczącym Związku Pisarzy i poradził Stalinowi. Popierał wykorzystywanie niewolniczej siły roboczej przy takich przedsięwzięciach jak Kanał Biełomorski. tworzyć panegiryk na cześć utopijnej przyszłości. Powieściopisarz Nikiforów . Iwan Gronski. Rodzinne miasto pisarza. oświadczył Stalin z uderzającą brutalnością. Podobnie jak Twerską. ogromnego gospodarczego imperium GUŁag. który wniósł. Wizytował obozy pracy przymusowej i podziwiał ich wartość reedukacyjną. – Czekiści stanowili awangardę Nowego Społeczeństwa. podążał śladem Stalina. Literaci trącili się kieliszkami ze Stalinem. szef OGPU. który został rozwiązany w kwietniu 1932 roku. Woroszyłow. by wtrącić. Przywódcą tej awangardy był trzydziestodziewięcioletni Jagoda. jak zmierzamy do socjalizmu. ku zaskoczeniu i radości inteligencji. przynosząc Timoszy bukiety orchidei. oznajmił: – Artysta powinien pokazywać życie prawdziwie. którzy siedzieli najbliżej. A jeśli pokazuje nasze życie prawdziwie. że Gorki jest towarem. że czołgi też są „bardzo ważne”. przebiegły. Timoszy. miał słabość do francuskich win i seksualnych akcesoriów. powieściopisarz i największy z literackich biurokratów. bardzo pięknej. uroczej”. których potrzebujemy – powiedział Stalin.[42] Jagoda. Pisarze. Często odwiedzał domy Gorkiego. Stalin napełniał im kieliszki. ale w 1929 roku zmienił front. niski i łysiejący. To właśnie jest realizm socjalistyczny. – Ja? Dlaczego ja? – zaprotestował jeden z pisarzy. by zaśpiewał. – To nieważne. który można kupić. – Musicie się do tego zastosować. Musimy go związać z partią – odparł Stalin. W 1932 roku rozkazał uczcić czterdziestolecie działalności twórczej Gorkiego. Pierwsze pokolenie młodych czekistów […] odznaczało się wyrafinowanym smakiem i słabością do literatury – napisała Nadieżda Mandelsztam. który uczył się farmacji jako pomocnik aptekarza. – I co nam z tego przyjdzie. nie może nie pokazać. prostej. Gienrich Jagoda (jego prawdziwe nazwisko brzmiało Gienoch Jehuda). który odwiedził wraz z Jagodą. – Wy tworzycie dobra. że nie będziecie się spierać? – przerwał znów Woroszyłow. a w 1907 roku wstąpił do partii. potrzebujemy ludzkich dusz. żonie Maksa Pieszkowa. z „żelazną nutą” w głosie. i wydał prawie cztery miliony rubli na urządzenie swoich rezydencji. Zbliżył się do prawicowców. Niżnyj Nowgorod. – Bardziej niż maszyn. Udało się: podczas wojny z kułactwem Gorki dał wyraz swojej nienawiści do zacofanego chłopstwa na łamach „Prawdy”: Jeśli wróg nie poddaje się. że wokół jego wielkiej daczy kwitnie „dwa tysiące orchidei i róż”. Bawiąc się złowieszczo nożem do papieru z perłową rękojeścią. główną ulicę w Moskwie. literaci mieli pisać. zawsze w pełnym mundurze. samolotów. Kiedy Stalin chciał nazwać Moskiewski Teatr Artystyczny (MChAT) imieniem Gorkiego. które go otaczały. należy go zniszczyć. zaprotestował: – Ależ towarzyszu Stalin. czołgów. Później nastąpił akcent komiczny. jaką wielką pracę tu wykonujecie! Jagoda. wesołej. A później przyszło to zaproszenie. „górujący” według Anny Łariny nad kreaturami. Niektórzy z pisarzy zdążyli się już jednak upić winem Gorkiego i odurzającym aromatem władzy. również pochodził z Niżnego Nowgorodu. stał się „skorumpowanym karierowiczem”. Gorki jest próżny. „młodej. zakochany w synowej Gorkiego. Moskiewski Teatr Artystyczny jest bardziej związany z Czechowem. Aleksandr Fadiejew. Jego największym osiągnięciem było utworzenie przy poparciu Stalina sieci obozów pracy. gratulując mu: – Nawet nie zdajecie sobie sprawy. nigdy jednak nie był człowiekiem Stalina. jakie powinno być życie. jak zwykle nieświadomie. – Ja się nie spieram. – Wypijmy zdrowie towarzysza Stalina – zawołał poeta Ługowski. by zlikwidować RAPP. Jagoda. urzędnik z wydziału literackiego. Michaiła Szołochowa.sprawę. Stalin. Był też zapalonym ogrodnikiem: chełpił się.

„Bardzo ciężko pracował nad sobą” – powiedział Mołotow. Mimo to Stalin nigdy nie miał dosyć przestawania z pisarzami.000 tomów mocno podniszczonych od ciągłego czytania. kiedy zmarł jeden ze współwięźniów. Victora Hugo. wyrażał się z wielkim uznaniem o jego komentarzach redakcyjnych. że dziadek czyta Gogola. Czytał na głos swoim domownikom – zwykle Sałtykowa-Szczedrina lub nowe wydanie średniowiecznego gruzińskiego eposu Witeź w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego. miał rację. Czechowa i Dobrego wojaka Szwejka. Miał „bardzo rozległą wiedzę w zakresie starożytności i mitologii” – wspominał Mołotow. że Stalin był najbardziej oczytanym władcą Rosji od Katarzyny Wielkiej do Władimira Putina. że nie mogę teraz spełnić Waszej prośby. jeśli się zgodzicie… Stalin z pewnością potrafił docenić geniusz. by pisarze byli „inżynierami ludzkich dusz”. że choć wyszydzały radziecki biurokratyzm. Jego znajomość literatury gruzińskiej była tak wszechstronna. którego przywitał na sposób czerwonoskórych: „Wielki wódz pozdrawia bladą twarz!”.poderwał się i powiedział: – Mam już tego dosyć! Piliśmy zdrowie Stalina milion sto czterdzieści siedem tysięcy razy. Sam nie miał talentów literackich. a Stalin był zapewne najzdolniejszym i najpilniejszym z nich. Od chwili wstąpienia do seminarium w 1894 roku namiętnie czytał. Jego wnuczka zauważyła. a pod koniec śmiał się: „W tym miejscu towarzysz Zoszczenko przypomniał sobie o GPU i zmienił zakończenie!” – żart ten był typowym przykładem jego brutalnego cynizmu połączonego z czarnym humorem. Bolszewicy. że były to największe namiętności j ego życia. włączając w to nawet Lenina. jego wiara w marksistowski postęp zawsze brała górę. który znacznie później. Mógł się domagać. Maupassanta. Podziwiał „wielkiego psychologa” Dostojewskiego. „Uwielbiał Zolę”. czytał je na głos swoim dwóm chłopcom. Jego głęboko konserwatywny gust pozostał dziewiętnastowieczny. Uwielbiał Ostatniego Mohikanina. Nie tylko podziwiał i doceniał wielką literaturę. Rzeczywiście mam już tego dosyć. od Życia Jezusa do powieści Galsworthy'ego[43]. gdy miał do czynienia ze słynnym profesorem: Bardzo mi przykro. niż gdziekolwiek indziej. „Jeśli chcecie poznać ludzi wokół siebie – mawiał Stalin – dowiedzcie się. że nawet po pięćset stron dziennie. Pasternak i Bułhakow są . Tak bardzo lubił opowiadania leningradzkiego satyryka Michaiła Zoszczenki. że Mandelsztam. a także Napoleona. którzy wierzyli w doskonałość Nowego Człowieka. od powieści Anatole’a France’a po Historę starożytnej Grecji Wippera. ucząc się cytatów. że poezja jest bardziej szanowana w Rosji. ale zakazał wydawania jego książek. Przyznawał. że rozprawiał o arkanach poezji z filozofem Szałwą Nucubidzem. Czytał uważnie. jak sugerowały jego maniery. Głód literatury u Stalina był niemal tak wielki jak jego marksistowska wiara i megalomania: można wręcz powiedzieć. – Dziękuję wam. który z całą pewnością był intelektualistą i korzystał z dobrodziejstw szlacheckiego wykształcenia. Na starość wciąż odkrywał Goethego. Kiedy Mandelsztam zauważył. Literatura wiele znaczyła dla Stalina. co czytają”. Wasilijowi i Artiomowi. Szanował intelektualistów. Wilde'a. Mógł cytować Biblię. Bismarcka i Talleyranda. nawet gdy w latach dwudziestych rozkwitał modernizm: zawsze bardziej cenił Puszkina i Czajkowskiego niż Achmatową i Szostakowicza. byli niezmordowanymi samoukami. Na zesłaniu. Pewnego razu zaskoczył młodego tłumacza. zagarnął jego bibliotekę i nie chciał się nią podzielić z oburzonymi towarzyszami. ale. – Po konferencji z przyjemnością poświęcę Wam 40-50 minut. twierdził. Swietłana znalazła w bibliotece najróżniejsze książki. jego ton zmieniał się całkowicie. ale sam nie był wcale aż tak głupim filistrem. a później Steinbecka i Hemingwaya. potrafił też dostrzec różnicę pomiędzy najemnym literatem a geniuszem. jak wszechstronnie uzdolniony student pozostawiający marginalia w najróżniejszych książkach. Thackeraya i Balzaka. ale w kategoriach samego czytania ten syn szewca i praczki stał się intelektualistą. Czechowa. Nie będzie chyba żadnej przesady w stwierdzeniu. Jego księgozbiór składał się z 200. Ale Stalin uścisnął Nikiforowowi rękę. podobnie jak w przypadku miłości i rodziny. On też prawdopodobnie ma już tego dosyć… Zapadła cisza. „gdzie zabija się za nią ludzi”. wielce szanowny Mikołaju Jakowlewiczu – napisał do profesora lingwistyki Marra. ponieważ „wywierają zły wpływ na młodzież”. Nikiforów. dziękuję. kiedy Stalin już dawno przestał być bogiem. robiąc notatki.

widz zrozumie. zwrócił się do Stalina. Ucieczka. Kiedy inna sztuka Bułhakowa. ale nie prawicowa czy lewicowa […]. to właśnie ona. Jeśli Bułhakow do swoich ośmiu snów doda jeszcze jeden czy dwa takie. telegram dyplomatyczny. Kaganowicz znów wyjechał z Moskwy. Zasadnicze wrażenie. w ich mieszkaniu w domu nad rzeką Moskwą: „Przywitała się ze mną bardzo chłodno” – wspominała ich córka Kira. którzy różnie taktują dzieci. Kiedy Bułhakowowi nie pozwolono pracować. podobnie jak jego stres. Wielkim darem Stalina. kto obraził osobę lub politykę Stalina – ponieważ były to synonimy. ale Nadia zawsze była surowa. została zaatakowana jako „antyradziecka i prawicowa”. kiedy miał do czynienia z mistrzem w rodzaju Bułhakowa. projektując wzory z Dorą Chazan i szepcząc w sypialni z córką tej ostatniej. ale trudniej jest pisać dobre sztuki. lecz Nadia nadal zdawała się kochać „swojego mężczyznę”.[44] Stalin nie był po prostu najwyższym cenzorem. Stalin napisał do dyrektora teatru: Nie należy nazywać literatury prawicową i lewicową. gdyby Stalin poczęstował ją winem: – Nie pij alkoholu! Jeśli Nadia traktowała pobłażliwość Stalina w stosunku do dzieci jak grzech śmiertelny. pogłębiła się. napawał się swoją rolą imperialnego redaktora naczelnego. W literaturze używajcie określenia klasowa. należała do jego ulubionych: widział ją piętnaście razy. prowadzącym do najostrzejszej formy walki klasowej”. Stalin położył ją do łóżka. Oboje upokarzali się nawzajem publicznie. Dni Turbinów. Nazwał to „oporem niedobitków umierających klas. Tylko naprawdę zdrowy człowiek mógłby wytrzymać taki nawał pracy”. gdzie ukaże wewnętrzne. To język partii. geniuszowi czy wyrobnikowi. była umiejętność przedstawiania złożonych problemów z przejrzystą jasnością.geniuszami. Stalin był druzgocąco silny. Był to trudny okres. ale dlatego. Potrafił napisać na poczekaniu. Mamy więc niepokojący obraz męża i żony. choć po części odzwierciedlała ona jego zakompleksioną proletariacką arogancję. zwykle własnoręcznie. który zatelefonował do niego i powiedział: „Spróbujemy coś dla was zrobić”. który z szyderczym chichotem majstruje bez końca przy tekstach innych ludzi. Szczególnie fascynujące są jego komentarze. Natalią Andriejewną. że siedzieli ludowi na karku. ale ich utwory spotykały się z miażdżącą krytyką. od której Swietłana nigdy nie usłyszała słowa pochwały. talent bezcenny dla polityka. rodziców. Po latach Stalin opowiedział to swojej córce. antyradziecka. Jeśli któreś z nich miało się załamać. Klasy . przemówienie lub artykuł najprostszym. Spędziła kilka wieczorów. której depresja. by stłumić niepokoje w Kubaniu. jakie zostaje widzowi po obejrzeniu sztuki. ale istniała między nimi jedna zasadnicza różnica. W Zubałowie Nadia. że uczciwa na swój sposób „Serafina” i profesor zostali wyrzuceni z Rosji nie przez kaprys bolszewików. że podziwiam jego siłę i energię. społeczne przyczyny wojny domowej w ZSRR. spotęgowana kofeiną. łatwo sobie wyobrazić. jaką rozpaczą przepełniała ją jego brutalność. a ona popatrzyła na niego i powiedziała żałośnie: – A więc mimo wszystko trochę mnie kochasz. Łatwo krytykować „Dni Turbinów”. Zdarzały się jednak również momenty tkliwej czułości: kiedyś Nadia za dużo wypiła i pochorowała się. Natomiast sama była słaba. Szyderstwa Stalina nie pomogły Nadii. którzy właśnie wrócili z Berlina. Ale biada każdemu. jak go nazywała. W tych dniach odwiedziła swego brata Pawła i jego żonę Żenię. nie wspominając już o tragedii chłopów. kazała jej odmówić. Jego nikłe zaangażowanie emocjonalne pozwalało mu znieść najsilniejsze ciosy. którzy miotają się pomiędzy czułą miłością a gwałtownymi wybuchami gniewu. rewolucyjna albo kontrrewolucyjna. którego sztuka z czasów wojny domowej. jak powiedziała Nadia matce: „Muszę przyznać. oprócz „katechizmowego” rytmu pytań i odpowiedzi. jest korzystne dla bolszewików. łatwo je odrzucić. zarządzając masowe represje przeciwko Kozakom i deportując piętnaście wiosek na Syberię. oparta na powieści Biała gwardia. Tolerował jednak kapryśnych mistrzów: Bułhakow i Pasternak nigdy nie zostali aresztowani. a jednocześnie bardzo subtelnym językiem (co zademonstrował podczas wojny) – ale zdarzała mu się szorstka nieporadność.

Łatwiej było przekonać gospodynię niż ubłagać surową matkę. Kujbyszewem i sekretarzem KC. Zaziębi się i rozchoruje – powiedziała i nagle chwycił ją jeden z jej potwornych bólów głowy. Swietłana wciąż przebywała na daczy. który zastrzelił się w 1929 roku. że w tym kraju nie znajdzie się nikt. w topniejącym śniegu starej Wołogdy. Nadia też się tam wybierała. Na górze było przeraźliwie zimno. Pawłem Postyszewem. Stalin pracował jak zwykle w swoim gabinecie. Następnego ranka chłopców odwieziono do Zubałowa. by dołączyć do innych przywódców. wjechali na dziedziniec i zsiedli z koni. Zarządzili ich aresztowanie. kto mógłby go usunąć”. Tuż przed 8:00 przywódcy opuścili Pałac Ucieszny. Nadia zajmowała już swoje miejsce w pochodzie jako delegat akademii. – Niech jadą – odparła Nadia. że ma rozpięty płaszcz: – Mój mężczyzna nie włożył szalika. ani nieszczęśliwa. by spytała Nadię. Po defiladzie chłopcy zażądali od gospodyni. „Żelazny Łazar” zorganizował masową egzekucję kułaków ukrywających zboże i wrócił na fatalne przyjęcie w rocznicę rewolucji. zaniepokoiła się. Siódmego listopada palatyni przyjęli defiladę ze szczytu ukończonego niedawno Mauzoleum Lenina z szarego marmuru. Smirnowa i Eysmonta. czy Wasilij i Artiom są ubrani i gotowi. Jej ciało stoczyło się z łóżka na podłogę. Wielu ludzi widziało tego dnia Nadię. gdzie znajdował się bufet. sine. jeszcze żywe. pod mostami Charkowa”. trockisty. Później spotkała się z Wasilijem i Artiomem na trybunie na prawo od Mauzoleum i natknęła się na Chruszczowa. Gospodyni i nianie upewniły się. Jakiś czas później Nadia wzięła pistolet. jak każda dobra żona.[45] Woroszyłow i Budionny czekali na koniach przy różnych bramach Kremla. którego przedstawiła Stalinowi. Jagoda przyniósł stenogram z kolejnego antystalinowskiego spotkania starych bolszewików. Wyglądała wspaniale. Przeszła przed Mauzoleum. 1932-1934 8 Pogrzeb Nadia umarła natychmiast. Woroszyłow i inni spędzali przyjemnie czas w małym pomieszczeniu za Mauzoleum. defilada trwała cztery godziny. ale z pustymi. ponieważ temperatura spadła poniżej zera. I trupy – trupy w wystrzępionych kożuchach i tanich filcowych butach. a później poszli na przyjęcie do Woroszyłowów. – Och. martwymi oczami. moja głowa!»„ – wspominał Artiom. w płaszczach i kapeluszach. Nikt nie usłyszał odgłosu maleńkiego damskiego pistoletu. przeszli przez główny plac obok Pałacu Żółtego i ruszyli w stronę schodów prowadzących na szczyt Mauzoleum. Spojrzała w górę na męża i.rzeczywiście umierały. Zebrali się wczesnym rankiem w mieszkaniu Stalina. Nie wydawała się ani przygnębiona. dodając radośnie: – Niebawem ukończę akademię i wtedy wszyscy będziemy mieli prawdziwe wakacje! – Skrzywiła się. W 1930 roku modernistyczny poeta Majakowski też wybrał tę formę protestu. Kopielew widział „kobiety i dzieci ze wzdętymi brzuchami. Kiedy zadzwonił kurant na Baszcie Spasskiej. Samobójstwo było bolszewickim rodzajem śmierci: brała udział w pogrzebie Adolfa Joffego. który podarował jej brat Pawieł i położyła się na łóżku w swoim pokoju. na którym jeden z nich powiedział: „Nie mówcie mi. by zaprotestować przeciwko stalinowskim metodom rozprawy z opozycją. moja głowa! Stalin. Kilka godzin później Stalin stał w sypialni. trupy w chłopskich chatach. CZĘŚĆ DRUGA WESELI KOMPANI: STALIN I KIROW. spotykając się z Mołotowem. nie mogąc się pogodzić z jej . spoglądając na przywódców. czy mogą spędzić wolne dni w Zubałowie. „Zaczęła jęczeć: «Och. mury Kremla są grube. Przyłożyła pistolet do piersi i pociągnęła za spust.

kiedy zagroził samobójstwem. Rozpaczał w swoim pokoju przez kilka dni: Żenia i Pawieł postanowili z nim zostać. że Stalin był w swojej daczy z Mołotowem i Kalininem – ale. często ubarwionymi różem twarzami. uderzył ją. osoba o cudownej duszy […] młoda. Twarz absolutnie spokojna. by nie zdawać sobie sprawy. ani co to mogło oznaczać. Dlaczego właśnie jemu zadano taki straszliwy cios? Był zbyt inteligentny. Żenię Alli-łujewą. podpisali fałszywy akt zgonu. czekistą. Pauker. Własikowi powiedział: „Całkowicie zdruzgotała moje życie!”. Ponieważ Stalin niemal odchodził od zmysłów.zanotował profesor. Zmarli byli upiększani przez najlepszych specjalistów. jak zaaranżować ten wyjątkowy pogrzeb. – Nie miałem czasu zabrać jej do kina”. miejsca pochówku i warty honorowej. Członkowie Politbiura nieśli otwartą trumnę do i z Sali Kolumnowej moskiewskiego Pałacu Zjazdów. Poliny Mołotowej. a później napisał list kondolencyjny. nigdy nie sugerował. Służbę poinformowano. a później spoczywali na katafalku. żoną Andriejewa. iż wrogowie będą go o to obwiniać. zazwyczaj profesorów sprawujących pieczę nad zwłokami Lenina. których Hipokratesowej przysiędze bolszewicy sprzeniewierzali się w nie mniejszym stopniu niż naziści. by informacji o samobójstwie nie podawać do wiadomości publicznej. że zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego. ze śnieżnobiałymi. Na prawej części twarzy i szyi sine i czerwone ślady oraz krew… Na twarzy Nadii były zadrapania: czyżby Stalin rzeczywiście miał coś do ukrycia? Czy wrócił do mieszkania. aby kogoś ukarać… . Mołotow. podpisany przez żony wszystkich przywódców.otwarta dziura . gdyby byli bardziej otwarci. dopytywał się więc. Mogłoby to zostać odebrane jako protest polityczny. „czego mu brakowało”. Bolszewicki rytuał pogrzebowy łączył w sobie elementy tradycji carskiej i własnej szczególnej kultury.śmiercią. który był bardzo blisko ze Stalinem. Lekarze. a później zastrzelił? Biorąc pod uwagę jego mordercze skłonności. i Paukerem. Rodzina była wstrząśnięta. poczynając od czterech najlepszych przyjaciółek Nadii: Jekatieriny Woroszyłowej. jedna śmierć więcej nie wydaje się nieprawdopodobna. mogliby zapobiec fatalnym w skutkach plotkom. co robić: jak zwykle w takich chwilach bolszewicki instynkt nakazywał im kłamać i ukrywać prawdę. Dory Chazan i Marii Kaganowicz: Nasza najdroższa przyjaciółka. Ale równie dobrze zadrapania mógł spowodować upadek z łóżka. dlaczego to się stało. obrócona w prawą stronę. Nie potrafił zrozumieć. Stalin zdawał sobie jednak sprawę. ponieważ czegoś takiego „nigdy wcześniej nie słyszeli”. bukietów. wśród surrealistycznych dekoracji w postaci tropikalnych palm. Gospodyni musiała położyć broń na łóżku. Na wysokości serca dziura o średnicy pięciu milimetrów . – Wniosek: śmierć nastąpiła natychmiast na skutek otwartej rany serca. który następnego dnia miał się ukazać w „Prawdzie”. członkowie Politbiura znów nieśli wymyślny katafalk zawierający urnę z prochami. – Głowa spoczywa na poduszce. a także samych przywódców. pokłócił się z nią. Około 13:00 profesor Kuszner i jego kolega zbadali ciało Nadieżdy Stalinej. zastanawiając się. kto wiedział o wydarzeniach tamtej nocy. oświetlonych lampami łukowymi. Tego skrawka papieru. Nikt. pełna życia i oddana partii bolszewickiej i rewolucji. który można obecnie zobaczyć w Archiwum Państwowym. czy jej nie kochał. Obok poduszki na łóżku leży mały pistolet. że nie zrobi sobie krzywdy. Popatrzył smutno na Pawła i warknął: „Piękny prezent jej dałeś! Pistolet!”. którą umieszczano w kremlowskim murze. Było jasne. że Stalin ją zabił. gdzie pełnili również wartę niczym dawni rycerze. oczy na wpół przymknięte. czerwonych sztandarów. Jenukidze sporządził projekt oświadczenia. aby mieć pewność. chociaż w tym przypadku. lecz Mołotow. Jenukidze i palatyni musieli zdecydować sami. Jenukidze przewodniczył komitetowi pogrzebowemu wraz z Dorą Chazan. Ci niepoprawni dogmatycy nawet śmierć postrzegali w kategoriach bolszewizmu. słudzy plotkowali.napisała jego córka Swietłana. że Nadia odebrała sobie życie. Kaganowicz i jej ojciec chrzestny Jenukidze uzyskali zgodę Stalina. Dostojne zwłoki poddawano następnie kremacji i odbywał się wojskowy pogrzeb z pompą. Położenie zwłok – nabazgrał profesor na kartce papieru wyrwanej z jednego z dziecięcych zeszytów szkolnych. że ludzie zawsze popełniają samobójstwo. Po raz pierwszy spotkali się następnego ranka i podjęli ustalenia w sprawie konduktu. jako . czy naprawdę zaniedbywał Nadię. Kaganowicz i Sergo miotali się gorączkowo. nie oglądano przez następne sześćdziesiąt lat. „Byłem złym mężem – wyznał Mołotowowi. Ale Stalin domagał się bardziej tradycyjnego pogrzebu. Postanowili ogłosić. co zrozumiałe. Spytał swoją szwagierkę.

Trumnę wyniesiono na plac Czerwony. Wdowiec bez . nienawidziła. podtrzymującymi wymyślny baldachim. Woroszyłow. Swietłana pozostała na wsi aż do pogrzebu. Wiadomość o śmierci Nadii na skutek zapalenia wyrostka przekazano dzieciom w Zubałowie: Artiom był przygnębiony. Wokół maszerowała warta honorowa. ponieważ się rozpłakał. gdzie dzisiaj mieści się dom towarowy. która go kochała. Znów rozległy się łkania. do którego to obowiązku mieli w następnych latach przywyknąć. Popatrzył na kobietę. Starsze dzieci zawieziono do Moskwy. mówiąc: «Tato. Płakał. do budynku. Bucharin. „Nigdy wcześniej nie widziałem. łzy spływały mu po policzkach”. Wasilij zostawił Artioma. który pozostał w swoim pokoju i nie przyszedł na obiad. karawan z czterema małymi kopułami w rogach. Natalia Andriejewa – córka Andriejewa i Dory Chazan. jakucka żona niezmordowanego Sergo. W czasach stalinowskich był widownią kilku wielkich procesów. nie płacz!»„. Wszyscy rozmawiali szeptem. a Wasilij nigdy nie doszedł do siebie. ale skaził ją politycznie. uniósł głowę Nadii i zaczął ją żarliwie całować. a ja posłuchałem”. gdzie czekał czarny. w koszarach Gwardii Konnej naprzeciwko Pałacu Uciesznego Stalina mała dziewczynka siedziała przyklejona do okna swego mieszkania. Artiom nierozważnie zapytał o to gospodynię. z pięćdziesięcioma instrumentami. Ciało musiano zanieść do kliniki kremlowskiej. Nocą ciało przeniesiono do Sali Kolumnowej na placu Czerwonym. czuwali na przemian przy wdowcu. bez rękawiczek mimo przenikliwego zimna. Troje młodszych dzieci zabrano do sali. Stalin zjawił się w towarzystwie członków Politbiura pełniących wartę przy katafalku. „W trumnie wyglądała bardzo pięknie. jak mówi: – Nie ocaliłem cię. żeby Stalin płakał – wspominał Mołotow – ale kiedy stał nad trumną. Chłopcy. które moskiewscy mistrzowie makabry ukryli pod różem i pudrem. bardzo wrażliwy we wszystkich sprawach nie związanych z polityką. Już mieli zamknąć wieko. Ku ogólnemu zaskoczeniu pochylił się. Obok szedł Stalin. która wraz z Jenukidzem zajmowała się organizacją pogrzebu – obserwowała grupę mężczyzn niosących trumnę. Zina Ordżonikidze. Swietłana rozpłakała się i Jenukidze musiał ją odwieźć z powrotem do Zubałowa. wzięła Swietłanę za rękę i zaprowadziła ją do trumny. który jeszcze niedawno rozstrzeliwał niewinnych Kozaków kubańskich. który przyjaźnił się z Nadią. O samobójstwie dowiedziała się dopiero dziesięć lat później z „Illustrated London News”. podbiegł do Stalina i „uwiesił się ojcu na szyi. Przy wtórze łkań członków rodziny Nadii oraz towarzyszy z Politbiura i OGPU Stalin podszedł do trumny z Wasilijem uczepionym jego ramienia. a łzy spływały mu po policzkach. by wygłosił orację. gdy Stalin powstrzymał ich. Żenia i siostra Nadii. jak i jego matce udzielono reprymendy. a orkiestra wojskowa grała marsz żałobny. by zamaskować ślady zadrapań. co się stało. bardzo młodo. był onieśmielony perspektywą wygłoszenia takiej mowy w obecności samego Stalina. z twarzą okoloną bukietami kwiatów. a wówczas miał siedzibę Centralny Komitet Wykonawczy Jenukidzego. Poprosił Kaganowicza. złożył Stalinowi kondolencje. Następnego ranka o 8. „Stalin poprosił. Później przyszła matka Artioma i bezmyślnie wyjawiła synowi wstrząsającą prawdę o samobójstwie. wojskowa i teatralna. twarz miała pogodną i uroczą” – wspominała jej bratanica. ale podobnie jak w przypadku innych makabrycznych zleceń. ale potem Mołotow usłyszał. Kira Alliłujewa. Kiedy rankiem 10 listopada wynoszono ciało. Sześcioletnia Swietłana nie rozumiała. bez widocznych śladów zadrapań. „Na co ja się napatrzyłem w tym domu!” – wspominał Artiom. ściskał kurczowo brzeg trumny. Wasilij i Artiom. Nawet ten ludzki buldożer. ukarała i odrzuciła. – Zostawiła mnie jak wróg – powiedział Stalin z goryczą. gdzie Nadieżda Alliłujewa Stalina leżała w otwartej trumnie. Anna. najlepszego mówcę w Politbiurze. pulchna. pamiętający z pewnością czasy carskie. Sam Stalin nie mógł przemawiać.ekspert – były fryzjer z Opery Budapeszteńskiej – odpowiadał za orkiestry: miało ich być dwie.00 do komitetu pogrzebowego dołączył Jagoda. po obu stronach ulicy stał szpaler żołnierzy. Zarówno jemu. zjawili się w mieszkaniu Stalina. odwiedził ją. ale nie mógł mówić. Sześciu stajennych w czerni prowadziło szóstkę koni. gdzie Pawieł.

Artiom i Wasilij znaleźli się za orkiestrą i stracili z oczu Stalina. Iosifie? – spytała go. Kondukt ruszył ulicami. później Jenukidze zapowiedział głównego mówcę. Później Stalin wybrał pomnik. – Nadia postąpiła źle – oświadczyła otwarcie Polina. że śmierć Nadii sprawiła. zazdrość i skłonność do użalania się nad sobą. Nie odpowiedział. że ze względów bezpieczeństwa Stalin nie powinien iść pieszo. Był to pierwszy z wielu pogrzebów. Z pewnością odejście Nadii zraniło go i upokorzyło. uważała. plując na ścianę. Nie miał nic wspólnego ze śmiercią Nadii. że Wódz leży w półświetle na kanapie. ponieważ po ścianie spływały lśniące strużki śliny.przerwy powtarzał. Nadiu. z różą. bardziej przyzwyczajony do demagogii politycznej. Zawsze kończył rozmowę słowami: „Złamała mi życie. Rozumiemy ogrom straty towarzysza Stalina… Rozumiemy. Potem usłyszała nieprzyjemny charkot i odkryła. Wasilij i Artiom szli za nim wraz z resztą rodziny. Olga Alliłujewa czyniła wyrzuty Nadii: – Jak mogłaś to zrobić? – mówiła do zmarłej córki. zupełnie sam. napisała Swietłana. żona Aloszy. że musimy dzielić z towarzyszem Stalinem ciężar tej straty. Przez resztę życia Stalin zastanawiał się nad jej śmiercią. patrzyli na niego z przeciwnej strony. Odznaczała się najlepszymi cechami bolszewika: bezkompromisowością. zapomną o niej za kilka dni. Przemówił Bucharin. Czasami widział to odwrotnie i pytał: „Rozumiem. W tym czasie Maria Swanidze. z brzuchem wtłoczonym w niewidoczny gorset. która podkopała jego wiarę w siebie. którzy rządzili… tocząc wspaniałą walkę. – Jak mogłaś zostawić dzieci? Większość członków rodziny i przywódców przyznawała jej rację i współczuła Stalinowi. Pewnego wieczoru Żenia Alliłujewa weszła do jego pokoju. jego byłego szwagra. Wasilij i Artiom. ale nie odezwał się. ale jak mogła zrobić coś takiego mnie?”. odprowadzany przez tłumy napierające na milicyjny kordon. ale . albo szedł przez całą drogę na cmentarz Nowodiewiczy. iż stał się mniej spiżowym bohaterem. zebraliśmy się tu. usprawiedliwiając się: – Byłem zawsze pod taką presją”. czy mogą zrobić to samo. wygłosił przemówienie w specyficznym bolszewickim stylu: – Towarzysze. W rozpaczy zadawał ciągle dwa pytania: „Mniejsza o dzieci. „Po 1932 roku Stalin się zmienił” – zauważył Kaganowicz. Stalin wraz z matką zmarłej wsiedli do samochodu i zostali odwiezieni na cmentarz. – Zostawiła go w takim trudnym momencie. że Stalin albo nie poszedł na pogrzeb. Kiedy kondukt dotarł na plac Maneżski. i wyrytym dookoła napisem: Członek partii bolszewickiej. by upamiętnić różę w jej włosach. że po przyjęciu pojechał na daczę i nie było go w mieszkaniu. Stalin podniósł garść ziemi i rzucił ją na trumnę. Osobista klęska spowodowała jedną z brzemiennych w skutki zmian w jego charakterze. Żelazny Komisarz. śmietanką ruchu bolszewickiego i delegatami z akademii. Była to upokarzająca klęska osobista. A zatem Stalin wyrabiał sobie alibi. co ty zrobiłaś? – pytał na starość. gdyby czegoś potrzebował. „Och. Na cmentarzu Stalin stanął po jednej stronie grobu. Później twierdzono. zrywając kolejną z jego słabych więzi z ludzkim współczuciem. „Powinna mieć trochę ziemi z waszej ręki” – powiedziano im. nieustępliwością w walce… Potem zwrócił się do przywódcy: – Jesteśmy najbliższymi przyjaciółmi towarzysza Stalina. Wyrastała w rodzinie bolszewickiego robotnika… organicznie związanego z naszą partią… była oddaną przyjaciółką tych. zwinnym Mikojanem. Nadiu. Stalin kroczył pomiędzy Mołotowem a szczupłym. podczas których przyczynę śmierci zatajono przed większością żałobników. Stalin. która zaczęła prowadzić dziennik[46]. ale co z dziećmi?”. trzymał się nieco z boku. wzmagając jego okrucieństwo. chciał zrezygnować. patrząc na spływającą plwocinę. w nieskazitelnym mundurze. Musiał to robić od dłuższego czasu. Jagoda upierał się. wprowadzając się do mieszkania na wypadek. Artiom i Wasilij spytali. że mogła to zrobić mnie. „To było takie trudne w obecności Stalina” – wspominał Kaganowicz. Żadna z tych wersji nie odpowiada prawdzie. Okaleczyła mnie”. by pożegnać jednego z najlepszych członków naszej partii. Rodzina czuwała nad Stalinem. a chłopcy. dotrzymywali im kroku Kaganowicz i Woroszyłow. Pauker. który stanął na grobie. – Co ty wyprawiasz. – Nie możesz tak tu tkwić.

aby ją wspominać. Po tragicznej śmierci Nadii . słuchając muzyki we własnym mieszkaniu dzięki specjalnemu łączu. nie zgodził się. które warczą. Kim jest? Człowiekiem z krwi i kości. lecz mówiono. cieszył się sympatią wszystkich. Stalin zjawił się w swoim gabinecie. że chciałby ofiarować Stalinowi popiersie Nadii. by spotkać się z Kaganowiczem. którego tak potrzebował. którego „platformę” znaleziono w pokoju jego żony. Był bardzo bezpośredni. Widzimy. Czuję się strasznie. Szybko odzyskał mesjanistyczną wiarę w swoje posłannictwo: wojnę z chłopami i wrogami wewnątrz partii. lekko tatarskimi oczami. Miesiąc po jej śmierci. jak i mężczyzn. niewiele sypiam. Słusznie! . Potem dodał: Doszło do poważnych aktów sabotażu dostaw chleba w spółdzielczych Stacjach Maszynowo-Traktorowych […]. który. Zapewne Stalin przechował go ze względu na zakończenie: Pamiętajcie. Dzikie zwierzęta. Proszę o zgodę na wysłanie 200-300 kułaków z Dniepropietrowska na północ pod nadzorem GPU. rozmawiając o Nadii. że jest kobieciarzem. 28 grudnia Postyszew poinformował Stalina o postawieniu wart z GPU przed elewatorami. kiedy pewien rzeźbiarz napisał. brązowymi. Smirnowa i Riutina cuchną alkoholem. najbardziej interesujące zatrzymał. Promieniejący radością i chłopięcym entuzjazmem Kirow lubił śpiewać na głos arie operowe i należał do tych nieskomplikowanych ludzi. Twierdził. I . nazajutrz po pogrzebie. A może z żelaza i stali? Kiedy studenci chcieli nazwać na jej cześć instytut. Smirnowie i Riutinie. Dużo pił i cierpiał na bezsenność. zarówno kobiet. przesiąknięty alkoholem i rozpaczą. skarżąc się. Stalin chętnie przebywał w towarzystwie Kirowa. z zapałem uprawiał wspinaczkę – odpowiednie hobby dla bolszewika. że otrzymaliście list i że go zwracacie. szefowi gabinetu: Powiedzcie mu.[47] Rodzina spotykała się co roku 8 listopada. Cień Nadii padał na Stalina aż do jego śmierci. Dzikie zwierzęta. więc dbajcie o Siebie.napisał pod spodem Stalin niebieskim ołówkiem. Była delikatna jak kwiat . ciemnymi włosami i wystającymi kośćmi policzkowymi. Ilekroć spotykał kogoś. lecz Stalin nienawidził tych rocznic i pozostawał na południu – mimo to zawsze trzymał jej fotografie. gustującym szczególnie w młodych tancerkach z Baletu Maryjskiego w Leningradzie. dziki sztorm… Zmęczona postać na mostku okrętu. Partia toczyła wojnę. lubił wypoczynek na świeżym powietrzu i często jeździł na wycieczki i polowania ze swym wesołym kompanem Sergo. musisz zostać!”. śladami po ospie. z głęboko osadzonymi. Mołotowem i Ordżonikidzem. Często rozmawiał o niej z Budionnym.[48] Z pewnością interesował się baletem i operą. zdolnym rozmawiać z nim szczerze i po prostu. kiedy spotkał w teatrze Bucharina. Stalin polecił Poskriebyszowowi. świadczy wyraźnie. we wszystkich swoich domach.Tomski. Jak na pustyni. lecz przesłał prośbę siostrze Nadii. Woroszyłowem. jak powiedział.napisała w dzienniku Maria Swanidze – Kirow stał się najbliższym Stalinowi człowiekiem. Stalin nie złagodził kursu wobec chłopstwa. Zatrzymał również poemat poświęcony Nadii. O 4:00 po południu 12 listopada. kto znał dobrze Nadię. jak rozkojarzony był Stalin po śmierci Nadii. że po śmierci Nadii przestał tańczyć. Kirow. rozmawiał o niej. większe i mniejsze. jak opozycja tapla się w wódce. przystojny. dać mu ciepło i ukojenie. którzy łatwo zdobywają przyjaciół.głosił jeden. ponieważ głodujący ludzie rozkradają zboże. Siergiej Mironowicz Kirow. Drobny. Zaczął rozmyślać o niedawno aresztowanym Eysmoncie. stracił cały akt. który odpowiadał jego wizji samego siebie: Nocny ocean. Annie: Po przeczytaniu tej notatki zostaw ją na moim biurku! Ten temat sprawiał mu ból jeszcze szesnaście lat później. Ten list. To kapitan. Nie było czasu na żałobę. iż nie może bez niej żyć.członkowie Politbiura powiedzieli: „Nie. Był z nimi najbliższy przyjaciel Stalina. Tak jak Andriejew. 17 grudnia. który podobnie jak jego towarzysze był pracoholikiem. Smirnow i inni moskiewscy plotkarze. Tomski – powtarzam . Stalin. nie. Dostawał tysiące listów z kondolencjami. pierwszy sekretarz leningradzkiego komitetu partii i członek Politbiura. skreślił dziwaczną notatkę dla Woroszyłowa: Sprawy Eysmonta. Dwa lata później. „troszczył się o mnie jak o dziecko”. potrzebujemy Was. Miał żonę i dzieci.

leningradczycy ośmielili się przypomnieć opinię Lenina na temat grubiaństwa Stalina. że Stalin całkowicie ufał Kirowowi. W szkole cerkiewnej osiągnął bardzo dobre wyniki i dzięki finansowemu wsparciu towarzystwa dobroczynności podjął naukę w szkole zawodowej w Kazaniu. ale jak w przypadku wszystkich dobrych bolszewików. Kirow był ulubieńcem rodziny. Wydaje się dziwne. Najpokorniej proszę. którego przyjaźnie przypominały zaloty – i tak jak zaloty mogły się łatwo zamienić w gryzącą zawiść. Artiom. które mówią o chłopstwie jako klasie kapitalistycznej […]. Kiedy pewnego burżuja przyłapano na „kradzieży” własnych mebli. Nie oznacza to. czego normy partyjne surowo zabraniały i co stało się czarną plamą w jego bolszewickim życiorysie. W 1917 roku działał w rewolucyjnych władzach w Tereku na północnym Kaukazie. że 40-50 wyrzuconych słów to akurat te. który świadczy o daleko posuniętej paranoi nawet w drobnych sprawach: Rozumiem […] wzglądy techniczne […]. wedle słów jego żony. Za tydzień przyjadę do Ciebie […]. Przed wybuchem wojny został dziennikarzem w burżuazyjnej gazecie.zapewne to czyniło go tak atrakcyjnym dla Stalina. Mimo to nie słyszałem. Kirow nie uważał Stalina za świętego: kiedy podczas obchodów rocznicy urodzin Stalina w 1929 roku wyniesiono go do rangi Wodza. następnie przebywali w Baku. który go osierocił. jestem w Kisłowodsku […]. wolał zatrzymywać się u Ordżonikidzego. W czerwcu 1928 roku jeden z artykułów Stalina ukazał się w „Leningradzkiej Prawdzie”. Dobrze znał niezwykłą mentalność Stalina: gdy pewien student przysłał list z pytaniami w kwestii ideologii. Podczas wojny domowej był. czy może polecieć na południe. Stalin przekazał go Kirowowi z adnotacją: . obserwując Kirowa” – wspominał Artiom. syn drobnego urzędnika. – Byli serdecznymi przyjaciółmi. jego życie osobiste „było podporządkowane sprawie rewolucji”. Jesienią 1929 roku zorganizował na niego nagonkę na łamach „Prawdy”. Stalin odpowiedział: „Nie mam prawa i nie będę nikomu doradzał latania samolotem. W 1930 roku Kirow został członkiem Politbiura. Czuję się lepiej. Rewolucja 1905 roku pokrzyżowała jego plany zapisania się na uniwersytet – wstąpił do partii socjaldemokratycznej i został zawodowym rewolucjonistą. żebyś przyjechał pociągiem”. opowiadali sobie sprośne historyjki. Kirow po raz pierwszy spotkał Stalina prawdopodobnie w 1917 roku. Czasem. dwaj bezwzględni bolszewicy z pokolenia wojny domowej. jak wspominała wdowa po nim. żartowali z siebie. W marcu 1919 roku wprowadził władzę bolszewicką w Astrachaniu. by dołączyć do Stalina na wakacjach. Oczekuję wyjaśnień. Pomiędzy jedną zsyłką a drugą poślubił córkę żydowskiego zegarmistrza. że. który często spędzał wakacje wraz z przybranym ojcem. których losy często się później przeplatały. Przekaż ukłony Nadii . obok Ordżonikidzego i Mikojana. ale poznał swego wodza dopiero na wakacjach w 1925 roku: Drogi Koba. wspominał: „Stalin tak bardzo lubił Kirowa. braćmi i potrzebowali się nawzajem”. Teraz Stalin chciał być z nim bez przerwy: po pogrzebie Nadii Kirow przychodził do jego gabinetu po pięć razy dziennie. „Stalin szedł na plażę i siedział. Kiedy w 1931 roku Kirow spytał. którą ukończył z wyróżnieniem. Po śmierci Nadii Stalin jeszcze bardziej zbliżył się do „mojego Kirycza” i telefonował do niego do Leningradu o każdej porze dnia i nocy: w Muzeum Kirowa przy jego łóżku nadal można zobaczyć rządowy telefon. pewnego razu sfingował wypadek samochodowy. On i Sergo. aby Kirow spóźnił się na pociąg. doprowadzili do ustanowienia władzy radzieckiej w Gruzji w 1921 roku. osiemset kilometrów na północny-wschód od Moskwy. nawet chodził z nim popływać i do łaźni. W 1926 roku Stalin pozbawił Zinowiewa jego leningradzkiego zaplecza i na czele drugiej co do wielkości organizacji partyjnej w kraju postawił Kirowa. by postępowano w taki sposób z artykułami innych członków Politbiura […]. nie cofając się przed rozlewem krwi: zginęło ponad cztery tysiące ludzi. Pozdrowienia dla wszystkich. Stalin zadedykował mu egzemplarz swojej książki O Leninie i leninizmie: Dla Kirowa.napisał. śmiali się – wspominał Artiom. kiedy Kirow pływał. Kiedy Kirow przyjeżdżał do Moskwy. Wprowadzone zmiany redakcyjne skłoniły go do napisania listu. Kirow urodził się w 1886 roku jako Siergiej Kostrikow. że osobiście wyszedł po niego na dworzec w Soczi”. mojego przyjaciela i ukochanego brata.[49] Mimo to Stalin i Kirow byli „jak bracia. Stalin zawsze „świetnie się bawił z Kirowem”. w Urżumie. jednym z zawadiackich komisarzy. który tak lubił swego kompana. Kirow kazał go rozstrzelać.

9 Wszechpotężny wdowiec i jego kochająca rodzina: bolszewicki książę Sergo Stalin nie mógł dłużej mieszkać w Pałacu Uciesznym ani w Zubałowie. Stalin skorzystał z tej oferty i wprowadził się do mieszkania Bucharina na parterze trójkątnego Pałacu Żółtego. Może Wy rozumiecie wszystko – ja nie”. Nawiasem mówiąc. potrzebował nieustannego ruchu: w jego domach były łóżka. Niewątpliwie zażyłość Kirowa z Ordżonikidzem. Po śmierci Nadii Kirow stał się niemal członkiem rodziny: Stalin upierał się. Podpisała się jako „Gospodyni Sietanka” i powiesiła kartkę w jadalni nad stolikiem z telefonami. na tej. prawie pod swoim gabinetem. protest Kirowa przeciwko egzekucji Riutina. Sam gabinet był prostokątny. Dzieci uwielbiały Zubałowo – był to ich prawdziwy dom. twarde otomany w każdym pokoju. drewniane boazerie sięgające do wysokości ramienia i posępne zasłony były utrzymywane w nieskazitelnej czystości. parterową” daczę w Kuncewie. „Nigdy nie śpię w łóżku – oznajmił jednemu z gości. Stalin wrócił do ascetycznego trybu życia bolszewickiego konspiratora. Sekretarz Stalina. Pozdrowienia! Stalin. „Jaka postać historyczna miała ten sam spartański nawyk? – pytał i z erudycją samouka odpowiadał: – Mikołaj I”. kiedy wróci na kolację. jak w szpitalu. a z lewej strony. ponieważ wywoływały one zbyt bolesne wspomnienia Nadii. nowoczesną. Jego wypastowane podłogi z czerwonymi i zielonymi dywanami.Kirow! Musisz przeczytać list studenta Fiedotowa […] całkowitego analfabety politycznego. i spał na kanapie. kiedy się zjawiał. Bucharin zaproponował zamianę mieszkań. „piękną. gdzie dwa skrzydła Senatu tworzyły kąt. Śmierć Nadii zmieniła sposób życia Stalina i jego dzieci. zapijaczony „członek partii”. Może zatelefonujesz do niego i porozmawiasz z nim. Swietłana urządzała dla niego przedstawienia. Najbardziej lubiła bawić się w rząd. Mołotow i Sergo byli drugimi sekretarzami Sietanki. że dzieci będą w mieszkaniu co wieczór. z ciężkimi zasłonami i ozdobnymi rosyjskimi piecami. Bywał w mieszkaniu Stalina tak często. które mistrzowsko ukrywa pod prostoduszną twarzą. głód. by sprawdzić i podpisać ich dzienniczki szkolne. ale najbardziej przyjaźniła się z Kirowem ponieważ Iosif tak go lubi i jest z nim tak blisko. kiedy mówi: „Pomóżcie mi zrozumieć. aby zatrzymywał się u niego. o które Stalin mógł się oprzeć. Stalin odpowiedział: Zgadzam się. długi i przewiewny. strzegąc dostępu do gabinetu. to prawdopodobnie zepsuty. żebyś mi pozwolił pójść z Tobą do teatru. przykryty zielonym suknem stół i krzesła w białych pokrowcach. Poskriebyszow. Stała się ona jego główną rezydencją. lecz wybudować własną. dawnego budynku Senatu[50]. Dzieci uwielbiały Kirowa i czasem. Rozkazuję Ci. . Myślę. siedział przy biurku w przedpokoju. Ponieważ gabinet znajdował się w miejscu. Znajdujące się niżej „oficjalne” mieszkanie ze „sklepionymi sufitami” miało pozostać jego moskiewską rezydencją aż do śmierci. ten student to pierwszorzędny oszust o antyradzieckim obliczu.napisała Swietłana. na której akurat zdarzyło mu się czytać. dziewięć kilometrów od Kremla. Pisała mu polecenia w rodzaju: Do mojego Pierwszego sekretarza. nie u Sergo. Chociaż przejawiał skłonność do popadania w rutynę. Aż do wybuchu wojny utrzymał ten zwyczaj – w archiwum zachowały się niektóre z jego listów do nauczycieli dzieci. pod portretami Marksa i Lenina. Prawy róg zajmowało ogromne biurko. Kiedyś był tam korytarz. Kujbyszewem i Mikojanem niepokoiła Stalina. toteż Stalin postanowił nie przenosić ich stamtąd. był znany wtajemniczonym jako „Kącik”. gdzie są prześcieradła i poduszki. ale były też wielkie. przekształconą z czasem w wielką. Jej ojciec był „Pierwszym sekretarzem”. jak każdy rodzic. Wyzwania 1932 roku – „platforma” Riutina. by ulżyć obolałym członkom. Nie przypominało domu . Maria Swanidze zanotowała: Kaganowicz. że Stalin potrzebuje bardziej lojalnych sojuszników. że nie powinniśmy wprowadzać w sprawę GPU. – Zawsze na otomanie”. Stalin oczekiwał. że wiedział. samobójstwo Nadieżdy – pokazały. stał długi.

Kato. z niebieskimi oczami i orlim nosem”. przenosząc go z Ukrainy. niczym siedemnastowieczny car w otoczeniu dworu. jak Swietłana krążyła wokół ojca. dwoma parkanami. brzoskwiniową cerą i wielkimi błękitnymi oczami i primadonną w operze własnego życia[52]. że był kochającym ojcem…” Maria Swanidze wspominała. On i Anna zakochali się w sobie podczas ekspedycji Stalina i Dzierżyńskiego do Permu w 1919 roku. Wśród owych dam. wybierał dla niej najlepsze kąski. Rodzinne legendy rzadko mówią całą prawdę: z listów Stalina wynika. prawdopodobnie Stalin. przystojny. za dużo mówiła. i rosła gospodyni. „Byłam jego ulubienicą. Artiom wspominał. Teraz doceniam to. Stalin lubił swego wesołego szwagra. Alosza. trwała nieustanna rywalizacja o jego względy. Ujarzmienie natury. W Zubałowie. Całował ją. Jego żona. Beria. Stalin. ale ktoś. obecnie dwudziestosiedmioletni. które Swietłana nazwała rajem przypominającym zaczarowaną wyspę. Stanisław Redens. spłatał mu jednak figla i osiągnął swój cel: upił Redensa i posłał go do domu nagiego. jak wszystkie damy dworu Stalina. że często nie zauważały niebezpiecznych oznak złowieszczych nastrojów Stalina. niezliczonymi punktami kontrolnymi i co najmniej setką strażników. co w jego ustach stanowiło największą pochwałę. Jasza „przypominał ojca z głosu i wyglądu”. był sekretarzem założyciela WCzK. Wśród surowych starych bolszewików Redens miał reputację pyszałka. To prawda. Anna. stale dotrzymywali mu towarzystwa. lecz nieostrożną kobietą. Mimo to jego czułość bywała męcząca: „wiecznie ten zapach tytoniu na wąsach.lecz surową piętrową posiadłość. Beria nigdy nie wybaczył tego Redensowi. interweniował. ponieważ czasem zatrzymywał się również w swoim drugim domu.[51] Stalin uległ wrodzonemu pragnieniu prywatności. jasnowłosy. karmił ją ze swojego talerza. chociaż Stalin chciał. że Redens i miejscowi dygnitarze partyjni próbowali usunąć Berię ze stanowiska. Ten sekstet krewnych uzupełniała jeszcze trzecia para. który zawsze nosił mundur czekisty. z kompleksem wartowni. Maria. Anna. Był bardzo czuły. Jego zastępca. gruziński dandys. była dobroduszną. co przyznawały jej własne dzieci. Karolina Til. „Przystojny. po prostu chciał wiedzieć. przebywał zupełnie sam. Siedmioletnia Swietłana często powtarzała: „Cały świat może mnie nienawidzić. była śpiewaczką operową z maleńkim zadartym noskiem. Tymczasem Jakow. bezceremonialni. i zajmował wysokie stanowisko w Banku Państwowym. który również wrócił niedawno z zagranicy. kochająca matka dwóch synów. był bratem zmarłej w 1907 roku pierwszej żony Stalina. gdzie mieściła się biblioteka. I to Redens. Kiedy Swietłana wyrosła na piegowatego rudzielca. Maria. zrobię to!”. szklarni. zawsze przywozili z zagranicy prezenty. ale wątpił w jego kompetencje jako czekisty. gdzie Redens stanął na czele tamtejszego GPU. że miesiąc po śmierci Nadii Swietłana wciąż pytała. pomalowaną na maskujący zielony kolor. którzy wrócili niedawno z Berlina. a po nieszczęśliwym wypadku dużo pił. dzieci wiodły sielskie życie. Ale wszechpotężny wdowiec znalazł się również pod opieką połączonej na nowo rodziny. kiedy matka wróci z . przeprowadzili się z Charkowa do Moskwy. Stalin nazywał ją „pleciugą”. w Siemionowskiem. które były tak zajęte szkodzeniem sobie nawzajem. i jej mąż. mówił po francusku i niemiecku. która. domków dla gości. Pawieł i Żenia Alliłujewowie. napisał Mikojan. krzepki Polak. stanowiącemu zewnętrzny wyraz jego upośledzenia emocjonalnego: nikt ze straży ani ze służby nie miał wstępu do domu i jeśli przyjaciele nie przyjechali na noc. że oboje. że do złudzenia przypomina jego matkę. podpisując ją: Jasza. Stalin uwielbiał go – byli jak bracia. energiczna Aleksandra Byczkowa. musiał odejść. Siostra Nadii. Stalin powiedział. zachwycał się nią. byle tylko tatuś mnie kochał! Jeśli tatuś powie: «Poleć na księżyc». rosyjskich łaźni i specjalnym pawilonem. Czasami Stalin wykazywał przebłysk przywiązania: wysłał mu jedną ze swoich książek. jak sobie radzę. Po śmierci matki próbował się do mnie zbliżyć. Swietłana wspominała. Swietłanę wychowywała naprawdę jej ukochana niania. otrzymał dyplom inżyniera-elektryka. przeczytaj tę książkę jak najszybciej. Była otoczona sosnami. aby został żołnierzem. Dzierżyńskiego. że jego otoczenie często nazywało daczę „Bliższą”. Aż do 1931 roku był szefem gruzińskiego GPU. uparta i zdeterminowana. Wyjeżdżał do Kuncewa po obiedzie – było to tak niedaleko. nie Beria. Po śmierci Nadii Stalin nie został pustelnikiem. że spędzał jeszcze więcej czasu ze swymi palatynami. gruzińska Żydówka. trochę się podkochiwała w Wodzu. W rzeczywistości była taka jak on: inteligentna. Redens. kiedy mnie przytulał i całował”. ale irytował go. „Dalszym”.

albo opowiadał nieprzyzwoite historie. ale nie otrzymałem jej. Wasilij pokazał go Artiomowi i dał mu na pamiątkę skórzaną kaburę.zagranicy. przyślijcie mi butelkę atramentu do pióra. który był na południu. 12 września 1933 roku Karolina Til wyjechała na wakacje. o co oskarża go Własik. może i był brutalem. a mimo to był tragicznie zagubiony i nieszczęśliwy. Stalin był zaniepokojony niesubordynacją Wasilija i zasugerował wzmocnienie dyscypliny. trzydziestosiedmioletniemu Nikołajowi Własikowi. jak wierzyła. Wasilij rozpaczliwie pragnął aprobaty Stalina. siostry Nadii] . który następnie informował „Gospodarza”. Jeśli nie jesteście zajęci. że nie mogła kochać Wasilija. posługując się dziecięcą wersją bolszewickiego żargonu. łagodny. Dwunastoletni Wasilij cierpiał najbardziej: przeżył straszliwy wstrząs – napisała Swietłana – który całkowicie go zniszczył. wypaczyły jej poglądy na seks. Pauker napisał do Własika. z którego zabiła się Nadia. lecz te nie zastąpią im matki… Na styczniowym plenum 1933 roku Stalin wystąpił z buńczucznym bolszewickim samochwalstwem: Plan Pięcioletni zakończył się wielkim sukcesem. elektrownie. „Czerwony Waśka” podziękował mu. Pistolet. Partia zapewniła krajowi przemysł maszynowy. Tama na Dnieprze i Kolej Turkiestańsko-Syberyjska zostały ukończone (rękami rosnących rzesz . Ale pisał również listy do czekistów: Czołem. od 1927 roku. jakoby doprowadzał innych chłopców do płaczu. towarzyszu Pauker. a później. przesłał następujące instrukcje Jefimowowi w Zubałowie: Niania zostanie w moskiewskim domu. Nikt nie mówił Stalinowi o jego oburzających wybrykach. Pod nieobecność rozczarowanego ojca Wasilij dorastał w smutnym i ubogim emocjonalnie świecie ochroniarzy. agresywnym gburem. który w 1919 roku wstąpił do WCzK i strzegł członków Politbiura. Komendant Zubałowa. Stalin ufał swemu oddanemu ochroniarzowi. Nie biję się z Tomem [Artiomem]. zamiast pod opieką surowych. Wybudowano wiele nowych miast. Pozdrowienia od naszego kolektywu. przyjedźcie nas odwiedzić. przysłał chłopcu atrament. za który później jego ofiary miały drogo płacić. Dopiero po latach Stalin zrozumiał.psuje go szkodliwą i niebezpieczną pobłażliwością. Stał się potężnym wezyrem u boku Stalina i praktycznie zastępował Wasilijowi ojca: Wasilij przedstawiał swoje dziewczyny Własikowi. zaczął donosić na innych. Cześć. którego czcił jak „chrześcijanie Chrystusa”. U mnie wszystko dobrze. Gdyby Wasia nie słuchał niani i był niegrzeczny. Czerwony Waśka. napisz mi. toteż Stalin. Wasia. chciał być traktowany jak książątko. ojcze! – napisał w jednym z listów. składał raporty na jego temat Własikowi. że nawet go golił. W Zubałowie zupełnie się rozpuścił. ponieważ albo ją terroryzował. Bała się ciemności. Jefimow. co u Ciebie i jak spędziłeś wakacje. lecz stawał też w obronie mniejszych chłopców”. jak uważała. jaką krzywdę wyrządziła dzieciom jego nieobecność i opieka ochroniarzy. Przyznała. Ojcze. Łapię dużo [ryb] i jest świetnie. uprzejmy. stal i ropę. Ojciec przysłał synowi z wakacji list i trochę brzoskwiń. które. żeby Wasia nie zachowywał się skandalicznie. Trudno też nie zauważyć książęcego tonu: Towarzysz Jefimow poinformował Was. Pewnie zapomnieliście. które. lecz kochających niań. Swietłana ma się dobrze i też się uczy. Ale nie wszystko było w porządku z Wasilijem. Bał się Stalina. psując zabawę. że jego przeniesienie do innej szkoły jest nieodzownie konieczne. który był tak blisko ze Stalinem. twardych i służalczych tajniaków. Dopilnujcie. pozostał w domu Stalina. Zdaniem Artioma Wasilij był w rzeczywistości „miły. Nazwał to „najgłębszą tajemnicą swego serca”: Dzieci wychowujące się bez matki mogą świetnie dorastać pod opieką niań. Życie wśród czekistów już wypaczyło chłopca. że prosiłem o przysłanie wiatrówki. Pauker czuwał nad tym radzieckim następcą tronu. jest świetnie i chyba zostanę dobrym Czerwonym Waśką. który przeklinał w obecności kobiet. – Uczę się teraz w nowej szkole. już wyłącznie Wodza. nawyk. I Pauker. trzymajcie go „w cuglach „ – napisał i dodał: – Trzymajcie Wasię z daleka od Anny Siergiejewny [Redens. proszę więc ją przysłać. węgiel. Towarzyszu Pauker. Nie dawajcie mu wolnego czasu na zabawę i bądźcie surowi. nieokrzesanemu chłopskiemu synowi. Stał się rozkapryszonym. Wasilij podziękował „towarzyszowi Paukerowi” i zaprzeczył. nie interesował się dobrami materialnymi. są związane ze śmiercią. aby je zaaprobował. Kiedy zachowanie Wasilija w szkole stało się nie do zniesienia. muskularnemu.

000 więźniów. Kirow również miał kłopoty ze zdrowiem: nieregularny puls. Jagody. Stalin usadowił się na wiklinowym krześle. urzędujący wicekról Kaukazu. która nazywała Berię „Wujkiem Łatą”. rąbiąc energicznie. – Nie leńcie się – powiedział Stalin.00. i szefa Głównego Zarządu Obozów. Po śniadaniu na werandzie Wódz i jego powiększająca się świta – niebawem miał do niej dołączyć Jan Rudzutak. dołączył do nich Beria. a nawet sam wypielił trochę chwastów. Po takim wysiłku potrzebowali odpoczynku. Łakoba i Beria. aby natychmiast rozkazał naczelnikowi stacji dołączyć jeden wagon.podopiecznych Jagody). dla kogo jest przeznaczony. a jeden z moskiewskich palatynów machał siekierą. który mruknął. Na podstawie nie opublikowanej notatki można stwierdzić. zastępujący Własika]. Później wziął grabie. sekretarza abchaskiego komitetu partii. jeśli nie mieli się załamać – ale chociaż masowe represje pozwoliły przetrwać kryzys wywołany głodem. i upominał Klima. Winę za wszystkie trudności ponosiła opozycja. zastępcy przewodniczącego OGPU. żeby był bardziej ostrożny: Wczoraj. Obaj jesteśmy smakowitymi kąskami i nie powinniśmy ryzykować przez zbytnią otwartość. nie było czasu na odpoczynek. nie informując go. który jako ludowy komisarz przemysłu ciężkiego kierował Planem Pięcioletnim. pił i uganiał się za kobietami: Stalin skarżył się na niego Mołotowowi. A przecież był to rok 1933. skarżył się na serce i kłopoty z krążeniem – sam Stalin nadzorował jego leczenie. tnąc zarośla i wyrywając chwasty. że zdecydowałem się jechać jutro […]. dzieckiem na kolanach i przywódcą pracującym pilnie na drugim planie. w białej kurtce i workowatych białych spodniach. Woroszyłow i Budionny. litewski stary bolszewik. W Krasnoj Polanie w Soczi Stalin zastał Łakobę. wpuszczonych w buty. Podczas gdy Stalin pracował nad jakimiś papierami. by użyć swojej siekiery. obarczony niewykonalnym zadaniem dostosowania rzeczywistości do oficjalnych statystyk. podczas gdy Stalin. szli oddzielnie. Do jutra do 2:00… Były to wakacje obfitujące w wydarzenia: doszło nawet do próby zabójstwa. Woroszyłow wychwalał później udział Kirowa i Jagody w tej zbrodni. Wkrótce zyskał okazję. posadził ją sobie na kolanach i został uwieczniony na słynnym zdjęciu. Nie należy tego rozpowiadać. Siedemnastego sierpnia Stalin i Woroszyłow wyjechali specjalnym pociągiem na wakacje[54]. czekającego na werandzie wraz z Kalininem i Poskriebyszowem. Kiedy Stalin i Łakoba spacerowali po ogrodzie. Przywódcy i ochroniarze zabrali się do pracy. którzy również przyjechali. szef Gospłanu. W lipcu 1933 roku Kirow dołączył do Stalina. Anny Redens. który stał na czele Komisji Kontroli Partyjnej. Teraz informują Cię. – Te chaszcze trzeba wyciąć. Kujbyszew. z których 25. kiedy miliony ludzi wciąż głodowały i setki tysięcy deportowano.000 zmarło w ciągu trwającej półtora roku budowy. a Beria usiadł obok niego jak średniowieczny dworzanin z siekierą za pasem. Beria zawołał Swietłanę. A zatem jeśli się zgodzisz. Beria złapał siekierę i. wyjedziemy jutro o 2. Lekarze zalecili mu odpoczynek. zażartował: – Właśnie pokazuję naszemu ogrodnikowi. nie chciałem podawać dokładnej daty wyjazdu. lecz któremu Stalin coraz mniej ufał – udała się na obchód ogrodów. GUŁagu. zabrali Stalina na przednim siedzeniu . Przywódcy byli wyczerpani pięcioma latami herkulesowej pracy przy realizacji Planu Pięcioletniego. na pokładzie statku Anochin. że Kujbyszew stał się „rozpustnikiem”. Sergo. aby wywrzeć wrażenie na Stalinie. Beria pracował motyką. z połyskującym w słońcu pince-nez. a Łakoba słuchał muzyki przez słuchawki. był skrajnie rozdrażniony i bardzo źle sypiał. Woroszyłowa. Powiem Juzisowi [litewski ochroniarz Stalina. którzy stali się już wrogami. by uczcić otwarcie wielkiego osiągnięcia pracy socjalistycznej: Kanału BałtyckoBiałomorskiego[53] o długości 227 kilometrów. gromieniu opozycji. Josifowi Wissarionowiczowi. a przede wszystkim łamaniu oporu chłopstwa. w obecności mojej szwagierki (pleciugi) i przy lekarzach (plotkują). że Wódz popadał już w paranoję na punkcie swojego bezpieczeństwa: miał dosyć gadulstwa szwagierki. że potrafię ściąć każde drzewo. Zjawiła się Swietłana. Matwieja Bermana. rozpoczętego w grudniu 1931 roku i ukończonego dzięki niewolniczej pracy 170. stał nad nimi z fajką w zębach. Przyjaciel Kirowa.

Latem 1933 roku Mołotow otrzymał raport. Wyładował złość w liście do Mołotowa: Uważam działania Sergo za zachowanie chuligańskie. gdy pod jego nieobecność Sergo zdołał nastawić Politbiuro przeciwko niemu. były mienszewicki prawnik Andriej Wyszyński. Dwudziestego dziewiątego sierpnia Stalin dowiedział się o tym wybryku i wysłał pełen faryzeuszowskiego gniewu telegram: Uważam stanowisko. Kiedy sprawa stanęła przed Sądem Najwyższym. studiował potem medycynę i myślał o zawodzie lekarza. że Kaganowicz i Mołotow nie zdołali oprzeć się biurokratycznym naciskom ze strony Ludowego Komisariatu Przemysłu Ciężkiego. im więcej wypadków i błędów zdarzało się w fabrykach. Ukarał Mołotowa. i tak dalej. Stalin rozmyślał o niebezpieczeństwie. Palatyni nieustannie rywalizowali między sobą: im bardziej bezwzględna stawała się walka o kolektywizację. łącznie z Mołotowem i Kaganowiczem. Po całodziennym polowaniu rozbili namioty i urządzili piknik. Później Stalin poszedł na ryby.[55] Już w wieku siedemnastu lat wstąpił do partii i był czterokrotnie aresztowany. za niesłuszne i niebezpieczne […]. a mimo to będący uosobieniem twardego stalinowskiego administratora Sergo Ordżonikidze urodził się w 1886 roku w gruzińskiej rodzinie szlacheckiej. Dwa dni później Kaganowicz. a Ordżonikidze żarliwie bronił swoich podwładnych i przekonał Politbiuro. Miejscowi przywódcy zwrócili się do Sergo. Swoją opinię. Cała podróż miała zdecydowanie nieformalny charakter: była to jedna z ostatnich okazji. ten zaś darł koty z Woroszyłowem. by potępiło postawę Wyszyńskiego. Dwa tygodnie później. że skoro system jest doskonały. który wojował z Kirowem. Czynił towarzyszom gorzkie wyrzuty: Napisałem do Kaganowicza. lecz zaciekłość jego ataku na „chuligana” pokazuje. O co chodzi? Czy Kaganowicz coś kręci? […] I to nie on jeden. kończąc każdy list w ten sam sposób: Przekażcie nam. I nagle całe Politbiuro zjednoczyło się przeciwko Stalinowi. to wszystkie błędy w przemyśle muszą być wynikiem sabotażowej działalności szkodników. Stalin wpadł w gniew.odkrytego packarda na inspekcję koni z wojskowej stadniny. które zajęło Politbiuro. że Sergo przejawia tendencje antypartyjne. proszę. Mołotow. który zgadzał się ze Stalinem. wciąż narzekał przed Mołotowem. im szybsze tempo industrializacji. kiedy Stalin tak dobrze się bawił. 12 września. a słuszność ideologii bolszewickiej naukowo sprawdzona. Przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. przeprosił. porywczym komisarzem przemysłu ciężkiego. iż na skutek sabotażu fabryka kombajnów w Zaporożu produkuje wadliwe części zamienne. że odpoczywasz przez sześć tygodni zamiast dwóch – a później miał z tego powodu poczucie winy: Trochę mi przykro. spierał się z Ordżonikidzem. że to ja jestem przyczyną Twojego wcześniejszego powrotu. że znalazł się. w tej sprawie. odwołując go z wakacji na Krymie – ani mnie. Kujbyszew i Mikojan oficjalnie anulowali swoją rezolucję. w imieniu rządu poprowadził ją zastępca prokuratora generalnego. Pisał do Stalina niemal codziennie. Potem jednak dał wyraz swojej nieustającej złości na Kaganowicza i Kujbyszewa: Byłoby nierozważnie zwalać całą pracę na samego Kaganowicza (Kujbyszew może zacząć pić). Andriejew. a czekista z obstawy ocierał mu pot z czoła. aresztować winnych. broniąc „elementów reakcyjnych w partii przeciwko Komitetowi Centralnemu”. Jest godne ubolewania. by przeciągnąć na swoją stronę palatynów. który zdołał wykorzystać swój niewątpliwy prestiż i siłę osobowości. Członkiem Komitetu Centralnego został w roku 1912 (tak jak Stalin) i był osobiście odpowiedzialny za dokonaną w 1921 roku brutalną aneksję i . i Kaganowiczem. Mołotow. jak poważnie traktował najsilniejszego oprócz siebie przywódcę. tym zacieklej członkowie Politbiura walczyli o kontrolę nad własnymi lennami. Potem poszli na polowanie. Stalin przebywał jednak na wakacjach. który miał odegrać nader złowieszczą rolę podczas nadchodzącego terroru. że Mołotow i Kaganowicz wystąpili przeciwko niemu. żeby postawił na swoim? Stalin był wstrząśnięty. by wyrazić swoje zdumienie. Jak mogliście pozwolić. rozkazał prokuratorowi generalnemu. w obozie elementów reakcyjnych. Mołotow potulnie wrócił do Moskwy. jakie przedstawiał sobą Ordżonikidze. zanim w 1911 roku dołączył do Lenina w Paryżu – jako jeden z nielicznych stalinowców przebywał więc (krótko) na emigracji. ani Woroszyłowowi nie podoba się fakt. Osierocony w wieku dziesięciu lat. Stalin z łatwością pokonał Sergo. Kapryśny i porywczy. Akułowowi. Coraz więcej przywódców wyjeżdżało na wakacje i na straży pozostał Kaganowicz. Stalin niósł strzelbę na ramieniu.

kogo kochał. dokonał wielu zuchwałych czynów. spisek i XVII Zjazd Własik przewrócił Stalina na pokład Krasnoj Zwiezdy i zasłonił go własnym ciałem.napisał z aprobatą Stalin do Woroszyłowa w 1928 roku. powiedział Kaganowicz. z własnymi stronnikami w przemyśle i na Kaukazie. Stalin i Własik wypłynęli z przystani motorowym jachtem Krasnaja Zwiezda ze strzelbami na kolanach. ale usprawiedliwiał też jego agresywne zachowanie. że jej zapalczywy ojciec często tak się podniecał. był najbardziej agresywnym sojusznikiem Stalina w walce z opozycją. jak i siłę.[56] traktował go jak dokuczliwego starszego brata: czasem nawet wydawał mu polecenia. pozostał ostatnim niezależnym członkiem Politbiura. skąd roztaczał się piękny widok na zatokę. żartując: „To prawda. „Oddałby życie za tego. jakby się urodził w długim wojskowym płaszczu i butach z cholewami”. był „bolszewikiem doskonałym”. jest „próżny aż do granic szaleństwa”. że przejechał na białym koniu przez zdobyty Tyflis). i w dół. Stalin początkowo pomyślał. wspominała. tak „młody i silny”. który najpierw sprzymierzył się z Bucharinem. gdzie nazywano go „Przydupnikiem Stalina”. co świadczy. szerokimi tarasami i wielką jadalnią. Choć zawdzięczał swoją karierę Stalinowi. prosząc o pozwolenie na otwarcie ognia. Jego łagodne oczy. że krzyczy […] ale jest głuchy na jedno ucho”. Kochany przez przyjaciół od Kaganowicza do Bucharina i Kirowa. 10 Gorzkie zwycięstwo: Kirow. ale później zmienił . Nie rozumiał skomplikowanych problemów gospodarczych. Zaczął strzelać w stronę lądu. gdzie mieszkańcy urządzali abchaskie biesiady pod gołym niebem. Nagle z brzegu padła seria z karabinu maszynowego. Eteri. a tymczasem jacht skierował się na pełne morze.bolszewizację Gruzji i Azerbejdżanu. postawiony w 1926 roku na czele Komisji Kontroli Partyjnej. którymi starał się kierować. Podczas wojny domowej Sergo. dopóki nie objął funkcji ludowego komisarza przemysłu ciężkiego. Tutaj. gdzie Łakoba zbudował specjalną przystań. Na początku lat dwudziestych uderzył Mołotowa podczas sporu o książkę Zinowiewa Leninizm. – Opozycja była przerażona! Sergo. Łakoba i Stalin często chodzili na spacer do pobliskiej wioski. Kręta ścieżka prowadziła do okrągłego letniego domku. Dwudziestego trzeciego września Łakoba zorganizował wyprawę żeglarską i myśliwską. skąd nawiązał niebawem ożywioną korespondencję ze Stalinem. wykorzystując zarówno swój urok. których potrafił bronić. Miał wybuchowe usposobienie. jak uważała Maria Swanidze. Brzydka piętrowa rezydencja z ulubionymi przez niego boazeriami. ale gniew szybko mu mijał. ale zatrudnił ekspertów. do morza. „Terroryzujecie towarzyszy w pracy” – poskarżył się jeden z jego podwładnych. Lenin zbeształ go za pobicie towarzysza i pijackie orgie z „babami”. lecz stale gdzieś jeździmy… Po miesiącu przeniósł się do swego nowego domu w Muzeri. Z pewnością nigdy nie bał się sprzeciwić Stalinowi. swoim ulubionym kurorcie. Sergo. a później go zdradził. zdecydowanie popierał linię Stalina: „akceptował [jego] politykę sercem i duszą”. i zastrzeliłby tego. Sergo. że bił swoich towarzyszy. w którym Stalin pracował. We wrześniu 1933 roku Sergo spędzał wakacje w Kisłowodsku. na wakacjach – pisał Stalin – nie siedzimy w jednym miejscu. iż „wydawało się. jak poważnie podchodzili obaj do ideologii: rozdzielił ich Kirow. że to Gruzini strzelali na wiwat. była położona w półtropikalnym parku na szczycie wzgórza. skarżył się Stalin. a także „rycerskim” według Chruszczowa. kogo nienawidził” – powiedziała o nim jego żona Zina. znakomity jeździec (mówiono o nim. Córka Sergo. który obraził się na wielkodusznego księcia. Sergo naprawdę im przyłożył! . którzy bali się jego wybuchów. sceptycznym wobec kultu Stalina. siwe włosy i wielkie wąsy – pisał syn Berii – nadawały mu wygląd starego gruzińskiego księcia.

kiedy Wódz przyszedł do Teatru Wielkiego. lecz Wódz przejawiał szczególną troskę o swoich młodych protegowanych. choć nabrał również podejrzeń. że ostrzelała ich straż graniczna.[57] Po powrocie Stalina do Soczi odwiedziła go Swietłana. kiedy pod koniec stycznia delegaci zaczęli przyjeżdżać na XVII Zjazd. oglądali film rysunkowy Trzy małe świnki a później wszyscy pojechali do Zubałowa. Później Stalin i jego świta udali się do Gagry. od 1934 roku. Miliony zmarłych z głodu zostały pochowane i zapomniane w wioskach. Sergo Beria[59]. który. które uważało Stalina za swego przywódcę. iż to właśnie Beria upozorował zamach. Zjazd stał się najwyższym organem partyjnym. by dyskutować o jego usunięciu. Moskwa jakby przebudziła się i przeciągała po długim koszmarnym śnie. Niezadowoleni musieli spotykać się potajemnie w mieszkaniach przyjaciół. by przygotować się do nadchodzącego „zjazdu zwycięzców”. Dzisiaj odwiedziłem nową daczę w Gagrze […]. kiedy jednak pojechała do szkoły. Rozpaczliwe wołania Kosiora o pomoc dla głodującej Ukrainy zostały wyszydzone. jak zawsze lojalny wobec Stalina. bez żadnego dorobku ideologicznego. popływaj w morzu i daj odpocząć swojemu sercu. Ale kto miał zastąpić Stalina? Pojawiało się nazwisko Kirowa. nadzorowana przez Stalina i Kaganowicza i reżyserowana starannie przez Poskriebyszowa. skąd roztaczały się imponujące widoki. – Przyjeżdżaj do Soczi. gdzie GPU znalazło nową daczę w górach. które na zawsze zniknęły z mapy. STALIN! . Było co świętować. kiedy brodaci Kozacy. Beria osobiście przeprowadził śledztwo z właściwą sobie bezwzględnością. energicznego. Woroszyłow i jego żona byli nią zachwyceni […]. a potem położył go do łóżka. by rządził w jego imieniu aż do następnego zjazdu zwoływanego zwykle cztery lata później. Co Cię zatrzymuje w Moskwie? – napisał do Awla. Powiedz ode mnie Kalininowi. gdzie Beria z żoną dołączyli do ucztujących i śpiewających gruzińskie pieśni palatynów. który odpowiadał za bezpieczeństwo w Abchazji. Pojawienie się ukochanego Wodza. Zaprosił Berię. Wielki Pałac Kremlowski wypełniał się egzotycznymi strojami. Ukrainy i Zakaukazia odnawiali kontakty z sojusznikami w stolicy. który zawdzięczał swoją karierę Stalinowi? Mołotow. Dla Berii. Niektóre z owych spotkań odbyły się podobno w mieszkaniu Sergo w koszarach Gwardii Konnej. Stalin był pod wrażeniem. i Swietłana. wówczas dziesięcioletni. ale nie za boga. Niektórzy z regionalnych przywódców byli jednak wstrząśnięci rezultatami bezwzględnej polityki Stalina. gdzie zatrzymał się Orachełaszwili. Zbiory były dobre. którego nazwisko wiąże się nierozerwalnie ze wszystkimi zwycięstwami odniesionymi przez proletariat. Kazachowie w jedwabnych tunikach i Gruzini wkraczali na salę obrad.zachłystywała się „Prawda”. Głód się skończył. Strażników zesłano na Syberię. Każdy miał własny powód: na Kaukazie Orachełaszwili czuł się urażony awansem parweniusza Berii.zdanie. popularnego. że Kirow nigdy nie był poważnym kandydatem. stalinowskim orlim gniazdem wzniesionym na skale. Twój Koba. szydził. Zimna Rzeczka stała się z czasem ulubioną rezydencją Wodza. który miał ukoronować go za triumfy ostatnich czterech lat. wciąż dominowało. musiało to być niezwykłe doświadczenie. wybierał Komitet Centralny. Ale. Kiedy Sergo Beria zmarzł. przywitały huczne owacje i niekończące się okrzyki „Hurra!” i „Niech żyje Stalin!”. Możesz zamieszkać ze mną na daczy […]. został „sam jak sowa” i zatęsknił za towarzystwem Jenukidzego. Własik i Beria stali się jeszcze bliżsi Stalinowi. aby pogrążyć Łakobę. Tutaj partyjni dygnitarze z Syberii. Po tych długich wakacjach Stalin wrócił 4 listopada do Moskwy. ambitnego prowincjusza wkraczającego w wewnętrzne krużganki władzy. jeśli nie wyśle Cię natychmiast na wakacje […].[58] Pokolenie Lenina. Stalin pozwolił mu się owinąć w swój płaszcz podbity wilczym futrem. była to pantomima triumfalizmu. przynajmniej w teorii. Ale czy bolszewicy z ich obsesją ideologicznej czystości mogli zaakceptować kandydaturę byłego kadeta[60] i burżuazyjnego dziennikarza. Dla 1966 delegatów przybywających do Moskwy ze wszystkich zakątków robotniczego raju musiało to być emocjonujące przeżycie. którą Łakoba zaczął przebudowywać. . jego żonę Ninę oraz ich syna na Kreml. by obejrzeli film wraz z członkami Politbiura. że popełni zbrodnię. a w dodatku Rosjanina. biorąc przez pomyłkę jacht za obcą jednostkę. przez Związek Radziecki. którzy się przyjaźnili. Okazało się. a młodzi delegaci szukali protektorów.

Kiedy komisja skrutacyjna poinformowała kierującego zjazdem Kaganowicza o wynikach. uosabianego przez Berię i Chruszczowa. ale postara się. Stalin postanowił zneutralizować niebezpieczne wpływy Kirowa i zaproponował jego odwołanie z Leningradu i powierzenie mu stanowiska jednego z czterech sekretarzy. że nie jest zainteresowany zajęciem miejsca Stalina. Nadal nie jest do końca jasne. od Zinowiewa do Rykowa. że Kirow otrzymał jeden lub dwa głosy „przeciw”. i głosowali na resztę. prześcigają się w pochwałach pod jego adresem: „Przesławny marszałek wojsk proletariatu. jak jego wrogowie. Stalin ukrywał swój gniew. że jest otoczony przez „obłudnych dwulicowców”. ten pobiegł do Stalina. naprawdę. To fakt! Stalin dołączył do „grzmiących oklasków”. z czego delegaci się śmieją. ale wyruszającego w kolejną szlachetną misję. a Stalin od 123 do 292 głosów „przeciw”. wśród żartów i śmiechów. – Dziękuję – odparł podobno Stalin. ale wydaje się. obecnie redaktor naczelny „Izwiestii”. patrząc. W ostatnim dniu zjazdu. 8 lutego. kiedy zaproponowano mu to w mieszkaniu Sergo. a na zakończenie powiedział: – Nasze sukcesy są naprawdę oszałamiające. za bolszewicki odpowiednik tajemniczego kowboja zaprowadzającego porządek w ogarniętym bezprawiem pogranicznym miasteczku. 10 lutego ogłoszono nazwiska siedemdziesięciu jeden członków Komitetu Centralnego: Stalin otrzymał 1056. Żaden przywódca polityczny nie był tak nastawiony na permanentną wojnę z wrogami jak Stalin. wymieniając Stalina („największego stratega wyzwolenia ludu pracującego naszego kraju i całego świata”) dwadzieścia dziewięć razy. że starzy bolszewicy widzieli w „moim Kiryczu” jego następcę. – Nigdy ci tego nie zapomnę. inny stary bolszewik postawiony niedawno na czele organizacji partyjnej na Ukrainie. krajem kolektywizacji. gdzie ujawnił spisek. Delegaci otrzymali przygotowaną przez Sekretariat (Stalina i Kaganowicza) listę nazwisk. Kirow stanął na wysokości zadania. Niebawem zebrało się plenum nowo wybranego ciała. starzy i nowi.Kirow. Mimo to nieustanna walka ze zdrajcami odpowiadała jego charakterowi i ideologii. z członkami własnej delegacji. ale nie okazywał tego publicznie. aby zająć się prawdziwą pracą. Ciągle był chory. W sali obrad Kirow usiadł ostentacyjnie. ilu należało wybrać. Ostatnim zadaniem zjazdu był wybór Komitetu Centralnego. a nie w prezydium. by przyjąć ten zatruty kielich. nawet na starość). Mikojan. aby zapytać. Kirow czuł się zagrożony. stwierdził. Zazwyczaj była to zwykła formalność. przyjaciel Kirowa. najlepszy z najlepszych: towarzysz Stalin” – oświadczył Bucharin. delegatom wręczono kartki do głosowania. na których się nie zgadzali. co robić: poinformował towarzyszy. zostali pełnymi członkami KC. W pierwszym odruchu postanowił opowiedzieć o wszystkim Stalinowi. otwierając zjazd 26 stycznia. przechodził grypę. co też zrobił. musiał szybko zdecydować. a jego reakcja świadczy. Do diabła… po prostu chce się żyć i żyć. Przedstawiciele nowego pokolenia. iż Stalin zareagował „wrogością i pogróżkami pod adresem całego zjazdu i oczywiście pod adresem samego Kirowa”. Na kartkach znajdowały się nazwiska tylu kandydatów. co się naprawdę stało. co się dzieje. co rozdrażniło Stalina. dla miłości własnej Stalina był to jednak kolejny cios. a Kirow 1055 spośród 1059 głosów ważnych. iż brakowało mu odwagi. co robić. Stalin niemal na pewno rozkazał mu zniszczyć większość kartek. który dopytywał się bez przerwy. sprytnie czyniąc w ten . Ale kiedy Postyszew. Stalin odczuwał satysfakcję. aby ich skargi zostały wysłuchane. zapowiedział Kirowa. prawdopodobnie w jego nowym mieszkaniu. i po prostu patrzeć. krajem zwycięskiego socjalizmu” – oświadczył Mołotow. przeżyła wstrząs. który przekonał go. Z pewnością brakuje 166 kartek. który uważał się za samotnego rycerza. Jego zwycięstwo zostało doprawione goryczą. na których skreślono jego nazwisko (chociaż Kaganowicz uparcie temu zaprzeczał. zjazd zgotował mu owację na stojąco. lecz kiedy komisja skrutacyjna rozpoczęła pracę. zmęczonego i zrezygnowanego. natomiast Budionny i Poskriebyszow kandydatami na członków. Nic z tego nie znalazło odbicia w wystąpieniach publicznych: „Nasza ojczyzna stała się krajem potężnego przemysłu. wszyscy zostali więc „wybrani” automatycznie. Stalin był z pewnością zaniepokojony. Głosujący skreślali nazwiska kandydatów. które zgłaszano z sali: Kirow miał zaproponować Berię. Kaganowicz i Mołotow po sto. powtórzył skargi niezadowolonych i wyparł się ambicji zostania przywódcą.

aż się spotkamy. ale nie można powiedzieć wszystkiego w liście. Stalin wyciągnął rękę do innego nowo wybranego członka KC. co było grzechem śmiertelnym. lecz Artiom zapamiętał nutę rywalizacji w ich dowcipach. Prośbę Kirowa o pozostanie w Leningradzie przez kolejne dwa lata poparli Sergo i Kujbyszew. Strasznie chciałbym z Tobą pogadać o wielu sprawach. – Słyszałeś. jak nazwała je Achmatowa. Kirow odnosił się sceptycznie do kultu Stalina: 15 lipca 1933 roku napisał oficjalnie do „towarzysza Stalina” (a nie jak zwykle do „Koby”). że nie może czytać wszystkich gazet. ale pozostał tymczasowo w Leningradzie. I czego jeszcze jesteś ukochanym przywódcą? – odparł Stalin. musisz wypocząć. jeśli chodzi o wyrzynanie się nawzajem. aby ciągle spotykali się w Moskwie. że Stalin nie przebaczy mu udziału w spisku. nic się nie stanie bez Ciebie przez 10-15 dni […]. nowo wybrany kanclerz Niemiec. nalegając. Kirow mógł się odzywać do Stalina w sposób niedopuszczalny dla Berii czy Chruszczowa. Kirow gwałtownie zaprotestował – co prawda nie on jeden. dlatego lepiej zaczekać. Kiedy Kirow odwiedził Stalina w Moskwie. 11 Zabójstwo ulubieńca . że jesteś okazem zdrowia […] ale tak czy inaczej. Prywatnie Kirow[61] naśladował akcent Stalina przed swoimi leningradczykami. przezornie nie ujawniając niczego na papierze. Jestem człowiekiem zajętym i pewnie zapomniałem o innych wielkich rzeczach. – Zuch z tego Hitlera! Wspaniale! To dopiero zręczne posunięcie! Mikojan był zaskoczony. Urażony Stalin niechętnie ustąpił. Nawet alkoholowe docinki. Uwierz mi. miały się niebawem skończyć: nadchodziły „lata mięsożerne”. Sergo i Kujbyszew doradzili Kirowowi kompromis ze Stalinem: Kirow objął funkcję trzeciego sekretarza. Nasz rodak [zapewne Stalin] uważa.sposób zadość życzeniom tych. nie udało się znaleźć niczego lepszego. Ale tak naprawdę to z Sergo. Pewnego razu przy rodzinnym obiedzie wznosili szydercze toasty: – Zdrowie Stalina. – Zdrowie naszego ukochanego przywódcy partii leningradzkiej i zapewne również bakijskiego proletariatu. zapalenie prawego płuca i zaburzenia rytmu serca. że nie są już najserdeczniejszymi przyjaciółmi. który często „monopolizował rozmowę. lecz mimo to nikt z rodzinnego kręgu nie zauważył. wyśmiewając się z kultu jego osoby. były przepełnione źle skrywanym gniewem i urazą. który miał stać się najbliższy Stalinowi spośród wszystkich przywódców: Andriej Żdanow. Ale te „wegetariańskie lata”. nadal byli wesołymi kompanami. niestety. Z pewnością Kirow i Sergo szydzili z próżności Stalina. Ponieważ nie mógł często przyjeżdżać do Moskwy. dokonał rzezi swoich przeciwników w partii nazistowskiej podczas „nocy długich noży”. Jak można przypuszczać. Nadal chorował: miał grypę. którzy chcieli go widzieć w Sekretariacie: na papierze był to wielki awans. których również dokonałeś! – oznajmił Kirow. a nie ze Stalinem Kirow chciał porozmawiać o swoich obawach. Trzydziestego czerwca Adolf Hitler. Kirow wrócił do Leningradu. największego przywódcy ludu pracującego wszystkich czasów. choć bolszewicy wcale nie byli gorsi. musisz wziąć krótki urlop! Kirow czuł. został przeniesiony do Moskwy jako czwarty sekretarz. W otoczeniu Stalina przeniesienie do stolicy stanowiło wątpliwe błogosławieństwo. lecz w rzeczywistości Kirow zostałby odcięty od swego leningradzkiego zaplecza i znalazłby się pod stałym nadzorem Stalina. gdyż. Mimo to Stalin zachowywał się niezwykle przyjaźnie. jakie wymieniali Stalin i Kirow. że jego fotografie wydrukowano w Leningradzie na bardzo „cienkim papierze”. chociaż zapewnia mnie. Wyczyn ten zafascynował Stalina. co się stało w Niemczech? – spytał Mikojana. Z pewnością rozmawiali o polityce w cztery oczy. W marcu Sergo napisał do niego: Posłuchaj. szef organizacji partyjnej w Gorkim (Niżnym Nowgorodzie). że Stalin podziwia niemieckich faszystów. przyjacielu. ale w oczach Stalina odmowa oznaczała postawienie interesu osobistego ponad lojalnością wobec partii. aby znaleźć się w centrum uwagi”.

aby znów go połączył. W maju zmarł przewodniczący OGPU. natomiast Achmatową przyjął Jenukidze. historia jest po ich stronie… –Kto nakazał aresztowanie Mandelsztama? – mruknął Stalin. Stalin był oburzony – ale znał wartość Mandelsztama. – Hańba. i pisarz Boris Pasternak zwrócili się do Bucharina w redakcji „Izwiestii”. ale izolować”. –Sprawa Mandelsztama zostanie rozpatrzona ponownie. W lipcu. Stalin zatelefonował do Pasternaka. Pasternak próbował przedstawić swoją koncepcję przyjaźni. że chce z nim mówić towarzysz Stalin: ma być w domu. Pojawiła się nadzieja. Usłyszał twierdzącą odpowiedź. żeby mu pomóc. Jego telefony do pisarzy miały już ustalony rytuał. ale to cecha utalentowanych ludzi. napisał wersy przepełnione emocjonalną czystością. zrobiłbym wszystko. Prasa ogłosiła. że Mandelsztam jest pierwszorzędnym poetą […] ale nie całkiem normalnym […]. Pasternak odebrał w swoim spółdzielczym mieszkaniu i powiedział Stalinowi. Najpierw zadzwonił Poskriebyszow i uprzedził poetę. . że chciałby do niego przyjść i porozmawiać. – O życiu i śmierci – odparł Pasternak. czy mógłby powtórzyć treść rozmowy Stalinowi. które nieustannie pożycza. ucząc się na pamięć szesnastu linijek wiersza. że wieść o jego zainteresowaniu rozejdzie się jak kręgi na wodzie przed zbliżającym się zjazdem pisarzy. Oszołomiony Stalin odłożył słuchawkę. co chce i . studiując perskie manuskrypty. Jagoda oddał Mandelsztamowi niezamierzony hołd. – O cóż zatem chodzi? Pasternak. a nikt inny nic nie wie. kiedy zauważył szyję Mołotowa sterczącą ponad kołnierzykiem i jego małą głowę. zdając sobie sprawę. Złudzenie odwilży umocniło się. Stalin szczycił się swoim zrozumieniem geniuszu: To niewątpliwie wielki talent . Najbardziej znamienna część rozmowy miała jednak miejsce później. PS. Żona Osipa. Boris Pasternak jest wstrząśnięty aresztowaniem Mandelsztama. powiedział. że Stalin pozostawia tłuste odciski palców na książkach. Nadieżda. Mandelsztam napisał tę linijkę. ponieważ w korytarzu krzyczą dzieci. Wszystko się wyjaśni – oznajmił Stalin i dodał: – Gdybym był poetą i mój kolega-poeta znalazł się w kłopotach. Przyjaciele poety poprosili o wstawiennictwo jego patronów spośród bolszewickich palatynów. jakby chodziło o bezcenną wazę: „Oszczędzić.napisał o innym pisarzu. gdy Jagoda przyszedł do Stalina i wyrecytował poemat Osipa Mandelsztama. Wiaczesław Mienżynski. – O czym? – spytał Stalin. Jego towarzysze byli „hałastrą cienkoszyich wodzów”[62]. Bucharin napisał do Stalina.Latem represje zdawały się słabnąć. że poeci zawsze mają rację. Przypomniał też wymownie Stalinowi. Poskriebyszow odmówił. że ta epoka rodzącego się jazzu naprawdę zapoczątkuje nową wolność w Rosji – ale komisarzem został Jagoda. Pasternak spytał. który był zafascynowany Stalinem. Diemian Biedny poskarżył się Mandelsztamowi. kiedy Pasternak próbował przekonać Poskriebyszowa. w którym poeta wyszydzał Stalina jako „kremlowskiego górala” o „karaluszych wąsiskach” i palcach „tłustych jak czerwie”. który był I zastępcą szefa OGPU. lecz Stalin przerwał mu: – Ale on jest geniuszem. piękną leningradzką poetką Anną Achmatową. wchłonięte przez nowy Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych – NKWD. Nocą z 16 na 17 maja Mandelsztam został aresztowany i skazany na trzy lata zesłania. posępny erudyta władający dwunastoma językami. Dlatego wydał Jagodzie bezduszne polecenie. Mandelsztam wraz ze swą przyjaciółką.Jest bardzo kapryśny. Uznano je oczywiście za trudne do pogodzenia z radzieckim konformizmem. prawda? – Nie o to chodzi. że znienawidzone OGPU odeszło razem z nim. który bez przerwy chorował i spędzał większość czasu w odosobnieniu. która rozSwietłała ów zmierzch człowieczeństwa niczym promienie rozdzierającej serce uczciwości. że nie słyszy go dobrze. Kiedy telefon zadzwonił. Pozwólcie mu pisać.

Zachować w moim archiwum. Co z rosyjską teraźniejszością? . Opublikować natychmiast – napisał Stalin na jednym z artykułów Kirszona. Mołotow i Kaganowicz (szewc bez wykształcenia) decydowali o kwestiach artystycznych. Moi najbliżsi towarzysze uważają. Kirszon był ceniony za polityczną lojalność: to właśnie jeden z pismaków.odpowiedział Stalin.… Jego „najbliżsi towarzysze”. znany plotkarz. towarzyszu Biedny. którzy znają się na sztuce. Interwencja Stalina jest słynna. dopóki się nie poprawi. przesyłając go redaktorowi „Prawdy”.kiedy chce! Kapryśny charakter Pasternaka być może ocalił mu życie. Nagrodzony mieszkaniem na Kremlu. pomogą Wam – ja jestem zwyczajnym dyletantem. Komentarz Stalina: Zarozumialec. jak i łakomczuchem. lecz Stalin pocieszył go: Nie powinniście traktować opuszczenia Kremla jako wydalenia z partii. który uważa się za Mesjasza. kiedy proponowano jego aresztowanie. Stalin miał już dosyć pijanego poety i wyrzucił go z Kremla: Nie może być więcej skandali w kremlowskich murach . co napisał. Kiedy nie spodobał mu się jakiś pisarz. Nie da się tego ująć lepiej… Mołotow ostrzegł go również przed szerzeniem plotek na temat nieporozumień między przywódcami: Wy też macie w tym swój udział. był więc łagodniejszy dla jego słynnego dyrektora. Biedny. Ale Biedny zaczął irytować Stalina: zasypywał go skargami i marnymi wierszami i urządzał na Kremlu pijatyki. Nie spodziewałem się po Was takich rzeczy. – Uwierzcie mi. że Gorki wyśmiewa się z jego utworów. Mołotow zwrócił się na przykład do Biednego z absurdalną mieszaniną osobistych gróźb i krytyki literackiej. Należy ją natychmiast wystawić w teatrze. znacznie mniej oczytani od niego. był jednak zarówno smakoszem. ośmielił się nawet wygrywać Stalina przeciwko Mołotowowi. Ulubionym pisarzem Stalina był „proletariacki poeta” Diemian Biedny. Pisarze zwracali się również do Stalina. podobnie jak Gorki! Do kręgu Gorkiego należał niejaki Władimir Kirszon. cha!” – zawołał Stalin po otrzymaniu jednego z takich listów. Klim – napisał do Woroszyłowa o pewnym artykule. Co gorsza. którzy zawistnie niszczyli karierę Bułhakowa. czy wypadł z łask.napisał do niego Stalin. ale nie ma w tym nic nowego: tak jak Mikołaj I bronił Puszkina. był członkiem literackiego Politbiura. Biedny nie przyjmował do wiadomości krytycznych uwag Stalina. proszę. tak Stalin bronił wszystkich swoich pisarzy. ponieważ później. Stalin. Stalin udawał. falstafowski wierszokleta z dobrodusznymi oczami i głową „jak wielki miedziany kocioł”. Stalin skomentował jego list: „Głupiec!”. „Cha. że wyrażał bardzo kategoryczne opinie na temat twórczości literatów. który również otrzymywał pieniądze z GPU i przesyłał Stalinowi wszystko. Z jego papierów wynika. Kiedy Kirszon przysłał mu swoją nową sztukę.napisał do niego we wrześniu 1932 roku. . że uważa się jedynie za postronnego obserwatora: Towarzysze. by Panfiorow poskarżył się Stalinowi.Moje wrażenie: pierwszorzędny gaduła. Zgadzam się w zupełności. Ulubionym teatrem Stalina stał się MChAT. dzieląc się z nim opiniami na temat jego kolegów: Nie mam zbyt wysokiego mniemania o sztuce „Samobójca” [Nikołaja Erdmana]. cha. był nieszkodliwy. którego utwory ukazywały się regularnie w „Prawdzie” i który spędzał wakacje ze Stalinem. że jest głupia. Dlaczego podnosicie kwestię zaufania? . Po ogłoszeniu realizmu socjalistycznego Kirszon napisał jednak do Stalina i Kaganowicza. a nawet szkodliwa. Tak! Tak! Stalin. – Biedny dostrzega tylko błędy! – Zgadzam się – dodał Mołotow. Tysiące szanowanych towarzyszy mieszkają poza Kremlem. Wasza sztuka nie jest zła. pytając. To . Dopóki pozostawał w łaskach. też stali się niebywałymi tyranami literackimi: Stalin. który pouczył go surowo: Czytałem list Stalina do Was. racząc go obscenicznymi anegdotami ze swych niewyczerpanych zapasów. prosząc o zwolnienie aresztowanego reżysera filmowego. że Komitet Centralny jest absolutnie zadowolony z Waszej pracy i ufa Wam. którzy do niego pisali.[63] Kiedy amerykański powieściopisarz Upton Sinclair napisał do niego. Biedny był zdruzgotany. nie przebierał w słowach. Stanisławskiego. Stalin przeczytał ją w sześć dni i odpisał: Towarzyszu Kirszon. Stalin powiedział ponoć: – Zostawcie tego marzyciela w spokoju. – Nie należy go drukować.

W loży Politbiura i przylegającym do niego pomieszczeniu. powieści o Piotrze Wielkim. Trzydziestego lipca. sztuk. Czasami samotny Stalin odwoził ich do domu. Ale kiedy partia występowała przeciwko ich protegowanym. żadnych samochodów NKWD – opowiadał Jurij Żdanow. zdając sobie sprawę. przez które świeci słońce? Stalin często informował Gorkiego i innych pisarzy. i podpisał list: Kochający Was. Czy mogę się z Wami spotkać? . przyszłego zięcia Stalina. którego Wódz uważał później za idealnego człowieka radzieckiego.napisał z nadzieją poeta Hidas. i ta wizja musiała ich wprawiać w przerażenie. Jurija. Stalin obejrzał nową sztukę o Piotrze Wielkim pióra Aleksieja Tołstoja. W okresie późniejszym wszyscy jego goście starali się od tego wymigiwać. nie takiego nastawienia oczekiwał Stalin od „mojego Kirycza”. odprowadzony do samochodu przez zakłopotanego dyrektora. Podobny spektakl powtórzył się. – Czasami szliśmy do gabinetu w domu. niczym osiemnastowieczni grandowie. Panowała swobodna atmosfera. które przynosili później Stalinowi i Żdanowowi. który wrócił niedawno z emigracji i który. Ani przez chwilę nie mogę spokojnie odpocząć. które są niezrównanym moralnym przewodnikiem po tamtej epoce. Każdego wieczoru Kirow wracał do swojej daczy. a Żdanowowie do swojej. W teatrach Stalin odgrywał pantomimę. mitów i decyzji. własnych poetów. Bolszewiccy pisarze zaatakowali jego Na drabinie. których „przyjmowali” na daczach i odwiedzali w domach. Trudno było wypoczywać na wakacjach ze Stalinem. – Nudzę się tutaj […]. i bronili swoich protegowanych[64]. nie mógł odmówić. Jak można przypuszczać. Stalin wygłaszał komentarze na temat aktorów.napisała Nadieżda Mandelsztam w swoich pamiętnikach. które miały wpływ na kariery. a nawet dekoracji. Kirow też próbował się wykręcić. i z nowym. przywódcy szybko ich porzucali. w teatrze zaatakowano gwałtownie sztukę. że doskonale rozumie Stalina: „Naprawdę trzeba być akrobatą”. młodzieńca. Nie jestem w najlepszym nastroju – napisał do żony. po czym następował list od Kaganowicza i Mołotowa. Było ich czterech. że poprawia ich artykuły razem z Kaganowiczem. Pasternak pragnął się z nim zobaczyć. Wyczuwając dezaprobatę Wodza. Stalin wyszedł na krótko przed końcem. Palatyni. by napisać nową historię Rosji. – Tylko ja z . nazywano go „robotniczo-chłopskim hrabią”. ale gdyby przeczytał utrzymany w tym tonie list. Chory i przemęczony Kirow wolałby jechać na biwak i polować z przyjaciółmi takimi jak Sergo. Każdy do kogoś chodzi . żadnych towarzyszących pojazdów. Ten literacki gimnastyk chełpił się. Stalin udał się do Soczi. był najbogatszym autorem w ZSRR. Andriejem Żdanowem. a czasami do drewnianego letniego domku w ogrodzie”. Meyerhold błagał Stalina o spotkanie. Tylko szkoda.niedobrze dla proletariackiego poety… Mołotow udzielił nawet rady poetyckiej: To bardzo pesymistyczne […] powinniście pokazać okno. miesiąc po „nocy długich noży” Hitlera. który wcale nie chciał przyjeżdżać. Każdy komentarz stawał się przedmiotem plotek. podniesie mnie na duchu jako artystę. jak się wyraził. który musiał się czuć zaszczycony zaproszeniem. że Piotr został przedstawiony za mało heroicznie»„. że „Stalin prowadzi wojnę nerwów”. wydając sąd o nowej sztuce. a rozczarowany artysta odprowadzał go do samochodu. kolejnego pisarza. „Nie było żadnych ochroniarzy. Do diabła z tym. Stalina teraz nie ma . śpiewaków i pisarzy. otaczali opieką własne teatry. Stalin przyjął Tołstoja i wskazał mu „słuszne historyczne podejście” do jego nowego utworu. dopóki dyrektor nie powrócił triumfalnie. gdzie miał się spotkać ze swoim dawnym ulubieńcem. Kirowem. gdzie palatyni jedli podczas antraktów. obok Gorkiego. jego ambiwalentny stosunek do Kirowa z pewnością by się umocnił. które. „Nasza czwórka krążyła po całym terenie – wspominał Jurij Żdanow. Kirow. – Nie ma innego sposobu. Zebrali się. ponieważ Żdanow przywiózł swego syna.odpisał Poskriebyszow. ale Stalin nalegał. Artyści byli zafascynowani Stalinem. Meyerholda. kiedy Kaganowicz odrzucił nową inscenizację awangardowego reżysera teatralnego. Służący przynosili przekąski i napoje. W przerwach Kirow zabierał Jurija na jagody. Trzej przywódcy i chłopiec „podczas wspaniałej pogody siedzieli przy stole na krytej werandzie” wielkiego domu w Soczi z dziedzińcem i małym wewnętrznym basenem dla Stalina. by ogłosić: „Towarzysz Stalin w rozmowie ze mną przekazał następującą opinię: «Wspaniała sztuka. Ten sam Kaganowicz bronił jednak żydowskiego aktora Sołomona Michoelsa.

[66] Mieli stworzyć nową wizję historii. z jakich korzystał Kirow . wstąpił do szkoły oficerskiej w Tyflisie.opowiadał Mołotow. podobnie jak Beria. często rozpoczynał posiedzenia od słów: „Towarzysz Stalin i ja postanowiliśmy…”. barczysty i wysportowany. – Po Kirowie Stalin kochał najbardziej Żdanowa. przy stole zarzuconym rewolucyjnymi i carskimi podręcznikami rozprawiali o historii. Na werandzie letniego domku. Dziewczęta rozpoznały Stalina. co dygnitarze partyjni zadekretowali na wakacjach. Tak jak Kirow. by stworzyć historyczny wzorzec „realizmu socjalistycznego”: od tej pory historią było nie to. starożytną Grecję. gdzie rozpoczęła się jego partyjna kariera. kiedy włączyli światła. „Taka była atmosfera tamtych czasów”. miłość do historii i klasycznej kultury rosyjskiej. omawiając epokę po epoce. czytałeś już tę nową książkę?”. córka rektora Akademii Teologicznej. nauczyła go dobrze grać. historię i literaturę. które mieszkały w domu Żdanowa. zobaczyli idące poboczem dwie dziewczyny. do którego nieustannie telefonował. Wielki pedagog nie mógł się powstrzymać od popisywania się swoją wiedzą. z pochodzenia szlachcic (podobnie jak Lenin i Mołotow). który mógł przyprowadzać syna na spotkania ze Stalinem. Żdanow zdobył ostrogi podczas wojny domowej jako komisarz. wykładowca religii w Moskiewskiej Akademii Teologicznej. Tam „poznał gruzińską kulturę i pieśni”. Nigdy nie uzyskał wyższego wykształcenia. Wyruszali o zmierzchu i pewnego razu. Tylko Żdanow cieszył się takimi względami Stalina. Jego ojciec. lubił śpiewać i grać na fortepianie. choć cierpiący na astmę Żdanow był zawsze serdeczny i uśmiechnięty i znał mnóstwo dowcipów. W1931 roku interweniował w akademii. Wstąpiwszy do partii w 1915 roku.przodu. „To Stalin!” – usłyszał Jurij szept jednej z nich. urodzony w 1896 roku w Mariupolu nad Morzem Czarnym. Wysadzili dziewczyny w Soczi. a mój ojciec i Stalin z tyłu”. Stalin kazał kierowcy przystanąć. a później. Cenił go wyżej niż kogokolwiek innego. ukończyła Moskiewskie Konserwatorium Muzyczne. Żdanowa i Stalina łączyło religijne wykształcenie. nigdy „Kobą”. tak jak ojciec Lenina pracował jako inspektor szkół publicznych (jego praca dyplomowa nosiła tytuł Sokrates jako pedagog). utalentowana pianistka. Stalin „szanował Żdanowa – wspominał Artiom – jako pokrewnego mu duchem intelektualistę”. Matka. obok kierowcy. by stanowił zagrożenie dla władzy radzieckiej. którego nazywał „Iosifem Wissarionowiczem”. marzył o studiach w Akademii Rolniczej. wówczas Niżnego Nowgorodu. ale był kolejnym tytanem pracy. Wielką Brytanią i Rosją . zgodną ze stalinowską ortodoksją. lecz to. musiał najpierw zdobyć encyklopedyczną wiedzę na ten temat. Stalin zawsze miał słabość do historii. Znam go od czasów seminarium i nie sądzę. obsesja na punkcie samokształcenia i ideologii oraz poczucie humoru – tyle że Żdanow był obłudnym filistrem. przebywa w więzieniu w Meteczi […]. Wychowywał się z trzema siostrami-bolszewiczkami: dwie z nich nigdy nie wyszły za mąż i zostały „ciotkami rewolucji”. Książki historyczne z jego biblioteki noszą ślady wielokrotnego czytania i są upstrzone notatkami: zwracał szczególną uwagę na wojny napoleońskie. Zazdrośni rywale szydzili z aspiracji Żdanowa: Beria przezwał go „Pianistą”. podobnie jak wielu innych. był człowiekiem niezwykle skrupulatnym i jeśli się do czegoś zabierał. który studiował z zapałem muzykę. w wieku dwudziestu lat. choć uczęszczał przez jakiś czas do szkoły rolniczej. dominowały nad nim i ogromnie irytowały Stalina. co mówiły źródła archiwalne. Żdanow uczył się w szkole cerkiewnej (tak jak Stalin). W 1922 roku pojechał do Tweru. by spytać: „Andriej. Andriej Aleksandrowicz Żdanow. brązowooki. Zdążył już dobrze poznać Stalina. był jednym z nielicznych palatynów. chłopiec poznał go w wieku pięciu lat. Ortodoksyjny i surowy w sprawach partyjnych. Żdanow. 73 lata. Otworzył drzwi i zaprosił dziewczyny na środkowe siedzenie siedmioosobowego packarda. by napisać do Berii: Nikołaj Dmitrijewicz Machatadze. że we wrześniu 1931 roku zadał sobie trud. Niebawem miało się to zmienić.[65] Oddany Stalinowi. Przystojny. stosunki pomiędzy Niemcami. Stalin uwielbiał historię i tak dobrze wspominał swojego nauczyciela historii w seminarium. Żdanow robił notatki. był dzieckiem czechowowskich inteligentów. Proszę uwolnić tego człowieka i powiadomić mnie o wykonaniu polecenia. Żdanow był w najwyższych kręgach partyjnych jedynym przedstawicielem dziewiętnastowiecznej wykształconej klasy średniej. Obaj zawsze czytali na głos Czechowa i Sałtykowa-Szczedrina. a matka.

do diabła z tym .[68] Rosja radziecka przeżywała swoje ostatnie miesiące oligarchii i zmierzała ku dyktaturze. Stalin usiłował osłabić lokalne zaplecze Kirowa. Ten wstępny egzamin Żdanow zdał śpiewająco – udało mu się. Miedwiedia. wskazując na drzewo. który towarzyszył czasem Stalinowi podczas wakacji na południu. Wszyscy sceptycy. które niepokoiły Kirowa: pewnego razu. Była to kolejna oznaka. (Jak się zdaje. Przejrzałem już kilka drugorzędnych – nie są dobre. opowiadającymi sobie pikantne dowcipy. O ile w Soczi Żdanow był w swoim żywiole. Czubar i Mikojan wyjechali dzisiaj. Żdanow. by pisać jak najdłuższe listy: jeśli tak. – W każdym razie wyjeżdżam stąd możliwie szybko. wśród przywódców istniała milcząca rywalizacja. Czuję się bardzo zmęczony – napisał do Stalina. był wyczerpany: Proszę o miesiąc urlopu w Soczi […]. który dopiero co wszedł w skład Sekretariatu i nie był nawet kandydatem na członka Politbiura.w XIX wieku. Wszyscy pisarze zobaczyli i zrozumieli nastawienie partii. przez większą część dnia jesteśmy zajęci. – To jest dąb Mamre. – Popatrzcie na siebie i na mnie – powiedział Stalin. Mimo to Jurij Żdanow zapamiętał „radosne ciepło” pomiędzy Stalinem a Kirowem. jeden z bardziej delikatnych koni pociągowych Stalina. Żdanow codziennie składał raporty Stalinowi w obszernych. sam rządził krajem. Kiedy zjazd dobiegł końca. z pomocą Kaganowicza. Podobno próbował uciec. którzy są niewinni. Żdanow. lecz również za pisanie takich długich listów – po prostu nie umiem inaczej. bezwzględnym funkcjonariuszem. o tyle Kirow umierał z nudów. Moskwa próbowała usunąć jego zaufanego szefa NKWD w Leningradzie. Żdanow wiedział z Biblii.[67] Mogły być też bardziej złowieszcze sygnały. Kiedy Kirow wyruszył z powrotem do Leningradu. dwudziestostronicowych listach. przykazując im znaleźć wszystkie błędy w metodach śledczych pracowników GPU[…]. Stalin wysłał Żdanowa do Moskwy. które Żdanow przyjmował w grobowym milczeniu. iż znaczenie Politbiura słabnie: źródłem rzeczywistej władzy stała się zażyłość ze Stalinem. Żdanow przeprosił Stalina za to. a może nawet uzyskać kontrolę nad jego bezpieczeństwem. chełpił się dobrze wykonaną pracą: Opinie wszystkich pisarzy – naszych i zagranicznych – były przychylne. Żdanow był niewątpliwym zwycięzcą). Kirow tak spiekł się na słońcu. Przyznał: Zjazd kosztował mnie wiele nerwów. by nadzorował pierwszy zjazd pisarzy. Jako wieczny student zawsze wertował najnowsze wydania podręczników. Kujbyszew. musieli teraz przyznać. jak uczeń przed nauczycielem. . ale chyba sobie poradziłem. drogi towarzyszu Stalin! W jakim nastroju był Stalin podczas tej ciszy przed burzą? Irytowały go błędy NKWD i „skamlanie” partyjnych przywódców. mówiąc: – Iosifie Wissarionowiczu. 11 września poskarżył się Żdanowowi i Kujbyszewowi na złe metody pracy organów bezpieczeństwa. że nawet nie mógł grać w kręgle: Jakkolwiek może się to wydawać dziwne. kim są. kiedy wyjechał z miasta. Przesyłam Wam gorące pozdrowienia. Tymczasem inni przywódcy rozjechali się już na wakacje: Mołotow. i zastąpić go byłym kryminalistą Jewdokimowem. Stalin docenił jego otwartość. – Siadaj i słuchaj. cóż ze mnie za historyk? – Nic nie szkodzi – odparł Stalin. Kilka dni później uciekł do Polski pewien marynarz. że zjazd okazał się wielkim sukcesem. że nie pisałem do Was. poradzić sobie z roszczeniami Gorkiego i histerią Bucharina. a także na wszystkich szachów perskich i carów rosyjskich. że pod dębem Mamre Jezus zgromadził swoich apostołów.napisał do przyjaciela w Leningradzie. bliskiego przyjaciela rodziny. Zjazd zajmował tyle czasu. które świadczą o ich wzajemnej zażyłości i pozycji młodego człowieka. którzy przepowiadali porażkę. Żdanow. Uwolnić aresztowanych. No cóż. Nie tak wyobrażałem sobie odpoczynek. Kirow nie chciał zaakceptować Jewdokimowa. własnoręcznie podpisując dekrety. jeżeli są niewinni […] oczyścić OGPU z ludzi stosujących specyficzne „metody śledcze” i ukarać ich wszystkich – bez względu na to. Oczywiście zamierzał pracować nad ich ukochaną historią: Podczas wakacji chciałbym przejrzeć podręczniki do historii […]. Andriejew i ja zostaliśmy. Kaganowicz.

że Stalin był w złym nastroju. skąd udało mu się wysłać kolejny trzynastostronicowy list. znów zapragnął zobaczyć się z Kirowem. którego dzieje studiował. który zaofiarował się służyć Stalinowi swoją siekierą. Swanidze napisała. Chruszczow. Okoliczności są niejasne. natomiast Żdanow przeprowadzał kontrolę w Stalingradzie. do jego ochrony przydzielono czterech dodatkowych czekistów: ogółem dziewięciu ludzi pełniło teraz służbę na zmianę. Kilka dni później Kirow wyjechał ze Stalinem i jego synem Wasilijem do Zubałowa. aby obejrzeć przedstawienie kukiełkowe Swietłany. Dzika swingująca muzyka wydawała się kompletnie nie na miejscu i nikt nie wiedział. świadczący o jego zdecydowanej postawie: Niektórych tutejszych pracowników należałoby postawić przed sądem. Po defiladzie 7 listopada Sergo znów poczuł się gorzej. W przyszłości Beria miał się okazać ekspertem od trucizn. Na przyjęciu dyplomatycznym w Sali Andriejewskiej z udziałem Stalina. Beria. Rosło również napięcie w jego stosunkach z Kirowem. Siódmego listopada dała się zauważyć kolejna oznaka pozornej odwilży. miał krwotok wewnętrzny. rozmyślając o osiemnastowiecznym dworze perskim. Stalin oddał słuchawkę Kaganowiczowi. Rozgniewany Kirow wrócił do Leningradu.napisał do niego Kirow z Leningradu. Tym samym Kirow stał się najlepiej strzeżonym spośród wszystkich radzieckich przywódców i nie był z tego zadowolony. członkowie rodziny marynarza zostali aresztowani. jak przebiegają żniwa: Kirow pojechał do Kazachstanu. ale tajemnicze objawy wprawiły ich w zakłopotanie. gdzie wydarzył się dziwny incydent. Wreszcie Woroszyłow. to kto w naszych organach jest winny zaniedbania i czy winowajca został ukarany za zdradę ojczyzny. że Wódz zachował się grubiańsko wobec innego członka partii. ale kiedy wrócił do Leningradu. 3 listopada Maria Swanidze zapisała. natomiast absurdalnie gruby Żdanow biegł za nimi. zachorował nagle po obiedzie. uczestniczący w posiedzeniach Politbiura jako wschodząca gwiazda. Pierwszego września Stalin wysłał członków Politbiura na wieś. podczas wizyty w Baku wraz z Berią. i 2. Sergo nie zdążył na plenum. Chruszczow był wstrząśnięty. Jekatieriną Dawidowną. aby bronił interesów Leningradu. Stalin. . choroby rzeczywiście nie należało lekceważyć: Stalin prawdopodobnie nie chciał. Na początku miesiąca. Kalinina i Woroszyłowa tradycyjną orkiestrę Armii Czerwonej zastąpił ku powszechnemu zdumieniu Antonin Ziegler i jego Jazz Revue. czy nie. niemłodego i otyłego. jeśli nie. Skoro w sprawę wmieszany był Beria. że Stalin zjawił się w swoim mieszkaniu z Kaganowiczem. Dwudziestego piątego listopada Kirow pospieszył do Moskwy na plenum. który mógł być próbą zabójstwa lub miał na taką wyglądać. a potem grali w bilard. czy: 1. Mimo to Sergo był zdecydowany przyjechać na plenum. Naprawdę wniósł jad Borgiów na bolszewicki dwór. Kiedy 31 października Stalin wrócił do Moskwy. chciał porozmawiać o zaostrzającej się sytuacji z przyjacielem: Od dawna nie widziałem się z Sergo. zdawał sobie sprawę z jego rozczarowania Ordżonikidzem. aby go zbadali. Swanidze zanotowała. występującym przeciwko jego planowi zniesienia systemu racjonowania chleba. który namówił Kirowa do przyjazdu. Nie lekceważ swojej choroby. nabazgrał wcześniej na skrawku papieru podczas posiedzenia Politbiura: Trucizna. że Stalin naprawdę chciał iść do łaźni i pożartować z nim. ale lojalnego. silne bóle żołądka i doznał ataku serca.Stalin natychmiast rozkazał Żdanowowi i Jagodzie zastosować represje wobec rodziny marynarza: Poinformujcie mnie bezzwłocznie. czy powinien tańczyć. Ale Stalinowi też przyszła do głowy trucizna. stał się świadkiem ostrej wymiany zdań pomiędzy Stalinem a Kirowem. Stalin zatelefonował do opierającego się Kirowa i zaprosił go do Moskwy. który pozwalał wyżywić ogromną populację Leningradu. zwłaszcza od osobistego ochroniarza Borisowa. Kujbyszew był sojusznikiem Kirowa: Potrzebuję Waszego poparcia . aby sprawdzili. ale Beria nie potrzebował pomocy w takich sprawach. ruszył niezdarnie do fokstrota ze swoją żoną. który kiedyś brał lekcje tańca. aby Sergo i Kirow spotkali się na plenum. lecz Stalin oficjalnie nakazał mu ściśle przestrzegać zaleceń lekarzy i nie wracać do Moskwy przed 26 listopada. Beria odwiózł go do Tyflisu pociągiem. wyczuwając kolejną próbę odseparowania go od zaufanych miejscowych czekistów. W NKWD działał już tajny zespół toksykologów pod kierownictwem doktora Grigorija Majranowskiego. Politbiuro wysłało trzech specjalistów. Po wykonaniu swojej misji Sergo i Woroszyłow dołączyli do Stalina na wakacjach. mając nadzieję porozmawiać z Ordżonikidzem. Pozdrowienia.

Stalin osobiście odprowadził Kirowa do pociągu Czerwona Strzała i uściskał go w jego przedziale. żeby spytać. klęczał nad nim. w czapce i płaszczu przeciwdeszczowym. Wszyscy stwierdzili. Nikołajew wyciągnął rewolwer nagan i z odległości metra strzelił Kirowowi w kark. lecz mimo to aż do 17:45 robili mu sztuczne oddychanie. ale nie mógł uzyskać połączenia. albo z powodu słabej kondycji. Wydaje się. Kirow upadł twarzą w dół z głową obróconą w prawo. CZĘŚĆ TRZECIA NA KRAWĘDZI 1934-1936 12 „Zostałem sierotą”: koneser pogrzebów Poskriebyszow odebrał telefon w gabinecie Stalina. który telefonował już do Leningradu i pytał. Po zakończeniu plenum. a następnie poszedł za nim. czy przy zabójcy nie znaleziono jakichś zagranicznych przedmiotów. Do imponującego. Wódz. że Kirow nie żyje. Miedwied. Dżanelidze. Kaganowiczem. Zastępca Kirowa. albo celowo zatrzymany przez czekistę z Moskwy. ale przy drzwiach zatrzymali go moskiewscy czekiści. przekazał z Leningradu straszną wiadomość. według jego dziennika. powiedział. z rany na karku sączyła się krew. Przez kilka minut panował kompletny chaos. Przyjechali trzej lekarze. że Kirow leżał bez życia na podłodze obok nieprzytomnego Nikołajewa. Mikojan dokładnie zapamiętał. Potem zatelefonował jeszcze raz. Woroszyłowem i Żdanowem. że Kirow został zamordowany. miał spotkanie z Mołotowem. że ktoś będzie musiał zawiadomić Stalina. że w dramatycznych momentach w powietrzu unoszą się jakieś szczególne miazmaty. Poluzowano mu pasek i rozpięto koszulę. Lekarze w państwach totalitarnych są przerażeni śmiercią ważnych pacjentów – i mają po temu powody. wyszedł z mieszkania i udał się pieszo do Instytutu Smolnego. Nadir Chan. Roslakow. wysłał więc sekretarza. aby go odszukał. który pojawił się w drzwiach. aby przepuścić Kirowa. w tym jeden Gruzin. Mironycz”. kiedy zamordowany został Kirow. Potem skierował rewolwer w swoją stronę. a później. Przyjaciel Kirowa. gdzie byli. Mikojan. podtrzymując jego głowę i szepcząc: „Kirow. 28 listopada. przygotowując przemówienie. Borisow został z tyłu. co miał na sobie zabójca. neoklasycystycznego gmachu Instytutu Smolnego wkroczył wejściem publicznym.trucizna. bez żadnego dochodzenia. iż „Stalin oznajmił. ale pracujący w pobliżu elektryk w jakiś sposób zdołał go obezwładnić i druga kula trafiła w sufit. Położono Kirowa na stole konferencyjnym. Zjawił się szef leningradzkiego NKWD. Następnego dnia Kirow wrócił do pracy w Leningradzie. świadkowie i funkcjonariusze NKWD biegali w różnych kierunkach. Kiedy wreszcie dali za wygraną. zjawił się w gabinecie Stalina o 17:50. wszyscy widzieli te same zdarzenia w inny sposób i składali sprzeczne zeznania: nawet broń widziano raz na podłodze. Poskriebyszow zatelefonował do Stalina. wyciągając pistolet. i tym razem nie było inaczej. 1 grudnia pracował najpierw w domu. Nadbiegł zdyszany Borisow. i od razu. zdali sobie sprawę. Na drugim piętrze Kirow skręcił w prawo i minął ciemnowłosego młodego człowieka nazwiskiem Leonid Nikołajew. Wszyscy pamiętali. Sergo i Bucharin przyszli zaraz po nim. Sergo i Mikojan. który przywarł do ściany. w ręku wciąż ściskał teczkę. że zwolennicy Zinowiewa rozpętali terror wymierzony przeciwko partii”. Czudow. Liczy się tylko to. O 16:30 w towarzystwie ochroniarza Borisowa ruszył po schodach do swego gabinetu na drugim piętrze. którzy . Roslakow wciąż trzymał opadającą bezwładnie głowę. ale czym prędzej zadzwonił do Leningradu i porozmawiał z gruzińskim lekarzem w jego ojczystym języku. a raz w ręku zabójcy. Czapkę? Czy miał przy sobie jakieś zagraniczne przedmioty? Jagoda.

i uderzył go w twarz. a także Jagodę i Andrieja Wyszyńskiego. W każdym razie Politbiuro przegłosowało to oficjalnie dopiero kilka dni później. którego przy tym nie było. to zgłosił go Jenukidze. które nie wskazywały na terrorystyczny spisek Zinowiewa i lewicowej opozycji. trzydziestoletni mężczyzna. Dobrze poinformowany funkcjonariusz NKWD. nie złożył swojego podpisu. zastępcę szefa leningradzkiego NKWD. Pauker i Własik. że Stalinowi towarzyszył również Nikołaj Jeżow. Politbiuro. że Stalin sterroryzował Jenukidzego w zadymionym pokoju już po posiedzeniu. że Nikołajew ukląkł i powiedział. Ten niski. Pozostaje również zagadką. ponieważ kładł fundament pod masowy terror bez choćby pozorów przestrzegania prawa. a następnie ponownie przyjęty. W ciągu trzech lat dwa miliony ludzi skazano na jego podstawie na śmierć lub zesłano do obozów pracy. nie okazując już żadnych emocji. dlaczego tchórzliwy Kalinin. Stalin pojechał najpierw do szpitala. kiedy otwarcie płakał”. obok Żdanowa. Wstrząśnięci miejscowi przywódcy zgromadzili się na dworcu. co ja zrobiłem? Chruszczow. że natychmiast pojedzie do Leningradu. Sergo rzeczywiście załamał się pod wpływem wstrząsu i groził mu kolejny zawał serca. rozkazał Jenukidzemu jako sekretarzowi Centralnego Komitetu Wykonawczego podpisać nadzwyczajny dekret. który podpalił Reichstag – zresztą pomiędzy tymi dwiema sprawami można dostrzec wiele podobieństw. pojechała do Leningradu. by pocieszyć wdowę po Kirowie. Woroszyłowa i Żdanowa. szefa leningradzkiego NKWD. Był „na wpół przytomny” i nawet nie rozpoznał Stalina. ignorując wszystkie dowody. pisał do Kirowa i Stalina. na mocy którego sprawy oskarżonych o dokonanie aktów terrorystycznych miały być prowadzone w trybie przyspieszonym. Jeżow. że Nikołajew wyjąkał: „Ależ wy sami kazaliście mi…”. ale to właśnie on ostatecznie podpisał dekret. że nie zapobiegł morderstwu. – Zabrać tego kutasa! – rozkazał Stalin. Źródło zbliżone do Woroszyłowa twierdzi. z taką samą łatwością. Nikołajew był jedną z owych tragicznych ofiar historii. Zina. zbiegły później na Zachód. Według niektórych źródeł obecny w gabinecie czekista uderzył go i kopnął. zasmuconego i rozgniewanego śmiercią ukochanego rycerza. . Kaganowicz też chciał jechać. Stalin zdecydował. Najbardziej znamienne jest to. który był przy tym obecny. był jednym z tych młodych ludzi. Zabrał ze sobą Mołotowa. a wyroki śmierci wykonywane natychmiast. Po wyjściu z pociągu podszedł prosto do Miedwiedia. Jeśli był jakikolwiek sprzeciw. iż zrobił to na polecenie partii. lecz Stalin kazał mu zostać ze względu na zły stan zdrowia. wyróżniający się niezwykłą łagodnością wśród owych amoralnych zbirów. Stalin. przestawiło się na wojskową mentalność stanu wyjątkowego. by osobiście przeprowadzić śledztwo. czekista spoliczkowany przez Stalina. skarżąc się na swój los.przyjaźnili się z Kirowem. bez możliwości zastosowania prawa łaski. dopóki nie pokazano mu fotografii. zastępcę prokuratora generalnego. Jego żona. zwłaszcza Sergo. Jego córka wspominała. Projekt dekretu Stalin musiał sporządzić osobiście. Nikołajewa. Potem wprowadzono „drobnego i żałosnego” zabójcę. Ów „dekret z 1 grudnia” – a raczej dwie dyrektywy wydane tego wieczoru – można porównać z aktem o pełnomocnictwach Hitlera. szef wydziału personalnego KC. Padając na kolana przed przywódcą. Stalin po mistrzowsku odegrał swoją rolę króla Artura. Jego podpis pojawił się w momencie. lecz Stalin powiedział mu. gdzie rozpoczął własne osobliwe śledztwo. gdy dekret ogłoszono w prasie. a następnie zainstalował swoją kwaterę główną w gabinecie Kirowa. napisał. jakby odbezpieczało pistolet. Orłow. że Nikołajew wskazał na Zaporożca. Oczywiście towarzyszyła im liczna eskorta NKWD oraz ochroniarze Stalina. że Stalin był „początkowo wstrząśnięty”. Mikojan napisał. ponieważ nie zdążył zobaczyć się z przyjacielem po raz ostatni. Kaganowicz zauważył. że nie było dyskusji ani sprzeciwów. iż dekret uchwalono na posiedzeniu prezydium Centralnego Komitetu Wykonawczego – co prawdopodobnie oznaczało. że ktoś musi rządzić krajem. utrzymywał. byli przerażeni. i powiedział: „Dlaczego pytacie mnie? Zapytajcie jego”. wydalony z partii. by obejrzeć ciało Kirowa. który rok wcześniej wszedł w konflikt z Sergo. Sergo bardzo chciał jechać. na których Stalin zamierzał się w przyszłości oprzeć. że „to był jedyny raz. został przesłuchany w pierwszej kolejności i ostro zbesztany za to. zapłakał: – Co ja zrobiłem. Gazety ogłosiły. Nieszczęsny Miedwied. takich jak obłąkany Holender.

jaki żywił dla Hitlera za jego reakcję na pożar Reichstagu i czystkę w partii. Następnie wprowadzono żonę zabójcy. W dniu morderstwa miały miejsce dziwne wydarzenia: dlaczego Borisow zatrzymał się przy drzwiach i dlaczego moskiewscy funkcjonariusze NKWD zjawili się w Smolnym tak szybko po morderstwie? Śmierć Borisowa jest także wysoce podejrzana. że Stalin zlecił morderstwo. Stalin z pewnością nie chciał się dowiedzieć. kiedy włóczył się w podejrzanych zamiarach w pobliżu domu Kirowa. którego zabójstwo posłużyło jako pretekst do zniszczenia bolszewickiej starej gwardii. Stalin rzeczywiście próbował odwołać z Leningradu przyjaciela Kirowa. zwłaszcza biorąc pod uwagę podziw. Funkcjonariusze NKWD rozpowszechniali wersję. W tym dziwacznym wypadku Borisow zginął. Nie podjęto żadnych poważnych czynności śledczych. On jeden mógł ujawnić. kobietą o pospolitym wyglądzie. Osłabienie straży wokół Kirowa o niczym nie świadczy. lecz wiele poszlak wskazuje na to. funkcjonariusz na przednim siedzeniu przechylił się i chwycił kierownicę. W przedpokoju zjawił się „wstrząśnięty” Pauker. na procesie Bucharina. ale jego żona też nie odznaczała się wielką urodą. Nikołajewa zatrzymano już w październiku. lecz ci. Rykowa. Wokół Nikołajewa też powstał splot podejrzanych okoliczności. Stalin wyszedł na korytarz i rozkazał udzielić Nikołajewowi pomocy lekarskiej. że nie wiedziała o niczym. Zagadka już chyba nigdy nie zostanie rozwiązana w sposób jednoznaczny. Później Stalin odwiedził podobno „kutasa” w jego celi i spędził z nim godzinę sam na sam. Potem Nikołajew zastanawiał się. Kiedy wiadomość powtórzono Stalinowi. tak że ciężarówka wpadła w poślizg i uderzyła w ścianę budynku. Kiedy kierowca skręcił w kierunku Smolnego. świadek pod wieloma względami bardziej godny zaufania niż Chruszczow. Po głębszej analizie wszystko to wydaje się jednak znacznie mniej złowieszcze. mógł sobie życzyć śmierci Borisowa. że w Leningradzie działa dobrze zorganizowana grupa terrorystyczna… Należy przeprowadzić drobiazgowe śledztwo. Czy Stalin rozkazał zabić Kirowa? Nie ma żadnego bezpośredniego dowodu. czy NKWD zachęcał Nikołajewa do zabójstwa Kirowa. kiedy uświadomimy sobie. czy został oszukany. że Nikołajew zabił Kirowa z zazdrości. Mildę Draule. którzy znali ich oboje. A Stalin. Cztery lata później. który tuż przed morderstwem wyjechał na urlop bez pozwolenia Moskwy. Ochroniarz Kirowa. został wezwany na przesłuchanie do Stalina. ponieważ dowiedział się o jego romansie z Mildą Draule. Chruszczow. – Jest dla mnie oczywiste. Kirow gustował w młodziutkich baletnicach. był jednak zdolny do podjęcia tego rodzaju ryzykownej gry. by poinformować o zdarzeniu. aby zniknąć z miejsca zbrodni. aby „w żaden sposób nie utrudniał aktu terrorystycznego wymierzonego przeciwko Kirowowi”. że są niedobraną parą. zapewne po to. Z pewnością każdy. przeniesiony do Leningradu w 1932 roku. i znał jego zastępcę Zaporożca. ale odstraszyli go ochroniarze. Borisow jechał na przesłuchanie w tyle ciężarówki NKWD. twierdził po latach. Rewolwer też budzi mniejsze podejrzenia. czy zatrzymano go przy wejściu do Smolnego i czy wiedział o machinacjach NKWD. że wszyscy członkowie partii posiadali broń. że wydał Zaporożcowi instrukcje. doszedł do przekonania. Borisow. Miedwiedia. Trudno wyrokować o niezgłębionej tajemnicy upodobań seksualnych. oskarżył miejscowych funkcjonariuszy NKWD: „Nie potrafili nawet tego zrobić jak należy”. świadczy na jego niekorzyść równie mocno jak decyzja. mając przy sobie rewolwer. iż Stalin był w jakiś sposób zamieszany w śmierć Kirowa. Jagody i innych. Mikojan. ponieważ Stalin często miał koło siebie zaledwie jednego lub dwóch ochroniarzy. Od tej chwili sprawy zaczynają się komplikować. Jagoda zeznał. że sporządził projekt niesławnego dekretu zaledwie kilka minut po śmierci Kirowa. który przyjechał do Leningradu osobnym pociągiem jako delegat z Moskwy. ale został zwolniony bez przeszukania.Iwan Zaporożec. Pogarszające się stosunki Stalina z Kirowem były rzeczą . Fakt. był człowiekiem Stalina i Jagody w otoczeniu Kirowa. Innym razem próbował podejść na ulicy do Kirowa. kto chciał ukryć spisek. Następuje zwłoka. Tego rodzaju „wypadki samochodowe” miały się stać zawodowym ryzykiem wysoko postawionych bolszewików. zwykle tak ostrożny. uważali. Stalin z pewnością nie ufał już Kirowowi. Draule utrzymywała. proponując mu ocalenie życia w zamian za zeznania przeciwko Zinowiewowi na procesie. by winą za morderstwo obciążyć Zinowiewa.

ten stary żandarm był jego strażnikiem na zesłaniu. ale nie ma wątpliwości. i nie wiem. czy Stalin zabił Kirowa. Stalin zareagował z taką samą szybkością i wcale nie zależało mu na wykryciu prawdziwych sprawców. ponieważ nie był on szczególnie blisko ze Stalinem. kiedy moim strażnikiem był Mierzlikow. by zrobić wszystko. część mnie umiera. Wiele można zatem wyjaśnić zwyczajną nieudolnością systemu totalitarnego. czy też nie. Bolszewicy zawsze traktowali sprawiedliwość jak narzędzie polityczne. który zgładził swoich najlepszych przyjaciół. że „czuje w tym rękę Wielkiej Brytanii”. patrzył przez palce. a wdowa po nim powiedziała.typową w jego otoczeniu. spoczywał na katafalku w otwartej trumnie. Żyj długo i bądź szczęśliwy. oscylowały pomiędzy miłością. jak stwierdził „Żelazny Łazar”. który został popem. ubrany w ciemną bluzę. Mógł zatem przeczytać list Nikołajewa i wykorzystać urazę. że chociaż nasze stosunki nie były przyjacielskie. Niezależnie od tego. a później straszliwe poczucie winy po morderstwie. zapierając się tej szczerej przyjaźni. Zapewne Kirow. odręczny list polecający: W czasie pobytu na zesłaniu w Kuriejce w latach 1914-1916 posterunkowy Michaił Mierzlikow był moim strażnikiem. że Stalin mógł kochać i nienawidzić tę samą osobę. nie szpiegował mnie ani nie prześladował. Piotr Wojkow. ponieważ Stalin musiał nadzorować wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. był zdolny do głębszych uczuć. i surrealistyczne śledztwo nie oznacza. A zatem człowiek. Kiedy 27 czerwca 1927 roku zamordowany został radziecki ambasador w Polsce. podziwem a jadowitą zazdrością. Szybka reakcja Stalina na morderstwo. że w innych przypadkach Stalin wydawał polecenia ustnie. „ponieważ miłość i nienawiść rodzą się z zawiści […] walczą ze sobą w tej samej piersi”. Zawsze był bardziej lojalny wobec tych. Stalin napisał długi. Przejawem tej osobliwej słabości jest zwłaszcza jeden nie opublikowany list: w 1930 roku otrzymał zapytanie od naczelnika kołchozu na odległej Syberii. czy należy przyjąć do spółdzielni carskiego żandarma. Twoje kłopoty to dla mnie szczególny przypadek. dodając. aby zniszczyć nie tylko swoich przyjaciół. od Agranowa do Zaporożca. Nie wiem. gdy przyjacielowi coś się udaje. nie były również tak wrogie. Mierzlikow wykonywał swoje obowiązki bez zwykłej policyjnej gorliwości. W latach 1914-1916. kolegi z seminarium. Naiwnością byłoby jednak oczekiwać pisemnych dowodów na tę zbrodnię stulecia. otoczony czerwonymi . że wszystko zaaranżował. co się z nim dzieje teraz. W tym czasie miał tylko jedno zadanie – pilnować mnie […]. ale można wskazać wielu innych czekistów. Przyjaźnie Stalina. Jest jasne.000 rubli . Kiedy napisał do niego szesnastoletni chłopiec. Moim obowiązkiem jest napisać to wszystko. Darzył też sentymentalnym przywiązaniem przyjaciół z młodości: Posyłam Ci 2. Ale muszę przyznać. których mniej znał. cieszących się osobistym zaufaniem Wodza i wystarczająco amoralnych. posyłam Ci więc swoje honoraria. aby ukryć swoją niekompetencję. Funkcjonariusze miejscowego NKWD mogli równie dobrze zaaranżować śmierć Borisowa. kiedy się oddalałem i często złościł się na innych policjantów. wyróżniał się na korzyść spośród innych policjantów. Stalin posłał mu prezent w postaci dziesięciu rubli i otrzymał w odpowiedzi list z podziękowaniem. a później nauczycielem. – W tej chwili więcej nie mam […]. jaką ten nieudacznik żywił do Kirowa. Oświadczył Mołotowowi. wywołał gniew podobny do gniewu wzgardzonej kobiety. Był skrajnym przykładem epigramatu Gore’a Vidala: Za każdym razem.000 rubli jako pożyczkę […]. I podpisał list imieniem swego ojca: Beso. że zna Stalina. Bezpośredni udział Jagody wydaje się mało prawdopodobny. Podziwiał Bucharina. z pewnością wykorzystał morderstwo. jak to się zwykle zdarza pomiędzy zesłańcem a strażnikiem. Z pewnością nie mogło to być Henrykowskie: „Uwolnijcie mnie od tego uprzykrzonego klechy”[69]. Kirow. iż przywódca „wszystkich traktował w kategoriach politycznych”. Otrzymasz też 3. lecz również swoich mniej radykalnych sojuszników. i kazał rozstrzelać kilkudziesięciu tak zwanych monarchistów. co robił za Kołczaka i za władzy radzieckiej. że odwołują jego „rozkazy” […]. podobnie jak młodzieńcze afekty. że nie mogłem zaprzyjaźnić się z Mierzlikowem. Wiemy. Przyjaźń Stalina z Kirowem była jednostronna i krucha. że „Stalin naprawdę go kochał”. Jak się okazało. który twierdzi. Ale nawet wobec „przyjaciół” Stalin strzegł swojej prywatności i odosobnienia.napisał w grudniu 1933 roku do Piotra Kopanadzego. czego zażąda od nich partia.

wierzył wówczas. pozostawiając mu jednocześnie funkcję sekretarza Komitetu Centralnego.zanotował Chruszczow – sprawiał wrażenie. – Jak to się mogło stać? – zawołał z oburzeniem Stalin. starych bolszewikach takich jak Zinowiew. ze wzrokiem utkwionym ponad przeszytym kulą ciałem Kirowa. który miał się odbyć następnego dnia. gdzie zamierzano go zbadać w poszukiwaniu oznak rewolucyjnego geniuszu. Chwytając jego rękę. gdzie czekała na pogrzeb. który kochał Kirowa. jakby był zatopiony w myślach. Uderzyło mnie. – Czy to nie przewodniczący OGPU odpowiada za bezpieczeństwo członków Politbiura? Należy go pociągnąć do odpowiedzialności. Powiedział to tak rozrzewniającym głosem. 3 grudnia o 21:30 Stalin i członkowie Politbiura sformowali wartę honorową.sztandarami. zaskoczeni i nie mogli tego zrozumieć”. Można poważnie wątpić. Udrapowany girlandami pociąg zniknął w ciemnościach niedługo po północy. Tej nocy Pawieł Alliłujew odegrał podobną rolę jak po śmierci Nadii. Piątego grudnia o 10:00. Niedługo potem Stalin poinformował Politbiuro o wynikach swojego dochodzenia. tradycyjnym miejscu takich zakazanych pogawędek. czekista kierujący śledztwem. twarz zmarłego miała „zielonkawy odcień”. A jeśli nie będzie mówił. z dziennikarzami robiącymi zdjęcia i lampami łukowymi oSwietłającymi ciało jakby to był rekwizyt teatralny. widniała sina szrama. kolejny element bolszewickiego rytuału pogrzebowego. niezależnie od prowadzonego przez NKWD. Jeżow również został. Obaj byli „zdumieni. i jak zginął Borisow. który wciąż żarliwie podziwiał Stalina i służył mu lojalnie aż do jego śmierci. Stalin mruknął. Wdowa po Kirowie siedziała wraz z jego . skupiając się na dziwnym postępowaniu NKWD. Woroszyłow i Żdanow wydawali się poruszeni. był tak poruszony. pozostając ze Stalinem w Kuncewie. prawda? – wykrzyknął Mikojan. żeby nabrał sił. Kondukt ruszył powoli ulicami na dworzec. Trumna spoczywała na szkarłatnej materii. w jaki sposób Nikołajew dwukrotnie uniknął aresztowania. że Pawieł objął go. a także obowiązkowymi palmami – i współczesnego medialnego szaleństwa. Przed wyjazdem Stalin mianował Żdanowa szefem partii w Leningradzie. gdzie trumnę załadowano do pociągu. Balet Maryjski i setki ulic otrzymały jego imię. otoczenie Stalina zebrało siew Sali Kolumnowej. że po śmierci Kirowa „został całkowitym sierotą”. który miał zabrać Stalina do Moskwy. gdzie się uderzył przy upadku. Wiatka. kiedy na polecenie Paukera ulicę Gorkiego zamknięto szczelnym kordonem (tak jak na pogrzebie Nadii). że ktoś zrobił to Kirowowi – lub że on musiał to zrobić. Nie tylko naziści potrafili urządzać spektakularne pogrzeby swoim poległym rycerzom. a wtedy powie nam. natomiast mózg Kirowa pozostał w Instytucie Leningradzkim. Pogrzeb był kwintesencją sentymentalnego bolszewickiego kiczu – z płonącymi pochodniami. – Ktoś powinien za to odpowiedzieć. szkarłatnymi aksamitnymi kotarami i sztandarami zwisającymi z sufitu. aby nadzorować śledztwo. gdy miał przy sobie rewolwer. Stalin ogłosił już Kirowa męczennikiem: jego rodzinne miasto. przesłuchał zabójcę: „Uparty jak muł” – zameldował Stalinowi. a na skroni. Orkiestra z Teatru Wielkiego grała marsza żałobnego. prawdopodobnie podczas spaceru wokół Kremla.[71] Zanim jeszcze pociąg przybył do Moskwy. Nie ma powodu. czy Mikojan. Ale Stalin bronił Jagody. Kujbyszew i Mikojan uznali to za mocno podejrzane: Mikojan rozmawiał później z Sergo o „niejasnym zachowaniu” Stalina. kupcie mu kurczaka – odpowiedział Stalin. zabierzemy się do niego i powie […] wszystko”. Ordżonikidze. że przywódca miał coś wspólnego ze śmiercią Kirowa. jak spokojna i nieprzenikniona była twarz Stalina . kto nim kierował. Sergo ze wzburzenia stracił głos. koncentrując się na swoich prawdziwych celach. O 22:00 Stalin i inni przywódcy położyli trumnę z ciałem Kirowa na lawecie armatniej. który sam bardzo lubił kurczaki. Kujbyszew zaproponował podobno. nawet kolory były te same: wszędzie czerwień i czerń. by wątpić w szczerość jego bólu. Na moskiewskim Dworcu Oktiabrskim trumnę znów przeniesiono na lawetę i wystawiono w Sali Kolumnowej Pałacu Zjazdów. wieńcami i tropikalnymi palmami wśród neoklasycystycznego potiomkinowskiego przepychu Pałacu Taurydzkiego[70]. Mikojan. że spytał. lecz Mołotow stał jak posąg. aby Komitet Centralny wszczął własne dochodzenie. tam. – Karmcie go dobrze. Agranow. „Karmcie Nikołajewa dobrze. Ci bolszewicy przywykli do samookłamywania się i potrafili tłumić w sobie tego rodzaju wątpliwości.

w ciszy. aby spędzili z nim noc w Kuncewie.siostrami. Przywódcy zaczęli zamykać wieko trumny. zostało skazanych na śmierć przez Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR pod przewodnictwem Wasilija Ulricha. tego absolutnie cudownego. by złożyć trzygodzinny raport o polowaniu na „terrorystów”. by szybciej pozbierała się po stracie ukochanego „drugiego sekretarza” Kirowa. w starym płaszczu i spiczastej czapce. podchodząc do katafalku. dwaj najbliżsi towarzysze Lenina i byli członkowie . że odpowiedzialność ponosi Zinowiew i jego stronnicy. szef moskiewskiego NKWD. z którymi nie utrzymywał kontaktu przez trzydzieści lat. Stalin powstrzymał ich dramatycznym gestem. gdzie spoczywa do dziś.napisała Maria Swanidze – więc ta scena rozdarła mi serce. ponieważ sądziła. gdzie Pawieł i Żenia Alliłujewowie patrzyli. stał obok chwiejącego się Kaganowicza w bluzie ściśniętej skórzanym pasem. po spotkaniu z Jeżo-wem. Nie starczyło jedzenia. kochanego przez wszystkich człowieka. „Myślałem. Stał się już kimś w rodzaju konesera pogrzebów. Kaganowicz i Żdanow zjedli jak zwykle obiad u Stalina. Mołotow i Kalinin ponieśli urnę z prochami. Zapadła cisza. i Swanidzych. aresztowanych za planowanie aktów terrorystycznych jeszcze przed zabójstwem Kirowa. Dla rodziny Stalina utrata Kirowa. pochylił się i ucałował czoło Kirowa. Swietłana dostała prezenty. Alliłujewami i państwem Swanidze. że jest po prostu zazdrosny o zażyłość. 8 grudnia Nikołaj Jeżow wrócił w towarzystwie Agranowa do Moskwy. ponieważ wiedzieli. Potem. Egzekucje już się zaczęły: 6 grudnia sześćdziesięciu sześciu „białogwardzistów”. był blady. Sergo. Państwo Swanidze i inni wrócili do mieszkania Woroszyłowa w koszarach Gwardii Konnej. Zinowiew i Kamieniew. słychać było trzask aparatów i terkot kamer filmowych: Stalin. Ale tak jak na pogrzebie Nadii. Maria Swanidze i Anna Alliłujewa krzątały się wokół Stalina. Woroszyłow. że Jeżow i NKWD aresztowali członków „leningradzkiego centrum” i „moskiewskiego centrum” według listy sporządzonej przez samego Stalina. Stalin miał zapadnięte policzki. 8 grudnia. życie wewnętrznego kręgu Stalina toczyło się normalnie. Kaganowicz przemówił – kolejna paralela z pogrzebem Nadii – później zabrzmiał ostatni salut. Wiedziałam. Ponieważ kilka godzin po śmierci Kirowa Stalin oświadczył. ale nie pocałowali Kirowa. Orkiestra zagrała Marsza żałobnego Chopina. odprowadził swoją ciężarną żonę. Redens. okrągłogłowego bałtyckiego Niemca. Jeden po drugim przywódcy żegnali Kirowa: blady Mołotow. Tego wieczoru zabrał Aloszę Swanidzego wraz ze Swietłaną i Wasilijem. która mogła też oznaczać romans w odległej przeszłości. Żona Kirowa zasłabła i lekarze podali jej krople walerianowe. Tylko trzask obcasów warty honorowej rozbrzmiewał echem w sali. Następnego ranka Stalin. pomścimy cię – szepnął Stalin do zmarłego. a trumnę zamknięto i zabrano do krematorium. Potem Maria Swanidze usłyszała „kroki tych twardych i śmiałych orłów”: członkowie Politbiura ustawili się wokół głowy Kirowa. z dłońmi splecionymi na brzuchu. drogi przyjacielu. a stało się odwrotnie” – powiedział później żonie. choć ponuro. że przeniósł cały ból i ciężar utraty żony na tego drogiego przyjaciela. Bardzo cierpiał. natomiast Mikojan oparł rękę na krawędzi trumny i nachylił się. Była to dobra rada. Stalin zawołał więc Karolinę Til i polecił jej ugotować drugi obiad. Sergo. Żdanow. jak znika w piecu. Kolejnych dwudziestu ośmiu rozstrzelano w Kijowie. Alosza Swanidze ostrzegł Marię. a w całej sali rozległ się głośny szloch. że to Kirycz pochowa mnie. Wasilijem. umieścił urnę w ścianie Kremla. że nawet bolszewicy będą niebawem rozstrzeliwani za zabójstwo Kirowa. by trzymała się na dystans. Mołotow i pozostali palatyni zjedli wraz ze Stalinem w Kuncewie. Podczas gdy wszystkie oczy wpatrywały się w jego „pełną bólu” twarz. a „bolszewik doskonały”. gdzie wielotysięczne tłumy stały w przeszywającej ciszy. który stał się „krwawym” sędzią Stalina. przesłuchany na tę okoliczność. głowy i sztandary pochyliły się. nawet mężczyźni płakali. Kaganowicz skłonili głowy. łączyła się ze śmiercią Nadii. Annę Alliłujewą. wzorowaną na klasycystycznej świątyni i ozdobioną kwiatami. przez plac Czerwony. ale nie posłuchała jej. Sam prawie nic nie jadł. Przywódcy odstąpili. jak blisko byli ze sobą . na późny obiad. ze Swietłaną. „przyznał się” 6 grudnia do swoich związków z Zinowiewem. Nikołajew. – Żegnaj. Mołotow. Pomimo tragedii i niebezpiecznych oznak. na ich miejsca obok żon członków Politbiura. nic dziwnego. miejsca ostatniej wieczerzy Nadii. a w jego oczach malował się skrywany ból. natomiast pozostali udali się do mieszkania Sergo.

Drastycznie wzmocniono bezpieczeństwo w momencie. Mikojan i Sergo pełnili funkcję mistrzów ceremonii. niczym duch Bańka. Jan Rudzutak. Poskriebyszowa (z nową żoną) i Jenukidzego. Beria i jego dawny protektor. Mylicie się. i zapalonym fotografem. – Idziecie sobie korytarzem i myślicie: który to będzie? Jeśli to ten. a teraz jej duch. z jego swobodną atmosferą. wydawała się ważniejsza niż kiedykolwiek dla poprawienia samopoczucia osieroconego Wodza. że Stalin wskazuje na niego i oskarża go. Kolejno okrążali w milczeniu stół i trącali się kieliszkami ze Stalinem. że dotarły do Was różne plotki na mój temat. gdy nieformalna struktura dworu Stalina. siostry swojej pierwszej żony Kato. którzy potwierdzą. „po śmierci Kirowa wszystko się zmieniło”. Stalin wciąż był przygnębiony po stracie Kirowa. był inteligentnym Łotyszem ze „zmęczonymi. – Już trzy razy wspomnieliśmy o akademii – powiedział – wypijmy więc za Nadię! Wszyscy wstali ze łzami spływającymi po policzkach. pojawił się także na uczcie. i jej studia w akademii. na krótko przed egzekucjami. by damom wolno było jeździć na Zachód. To przypomniało Stalinowi o Nadii. jak patrzą? – spytał Stalin oficera. pełnymi wyrazu oczami”. odniósł wrażenie. że jest nazbyt przypochlebny lub zawiera prośbę. nie na Was.[72] Na obiad był kapuśniak. Przeczytałem Wasz list w obecności Mołotowa i Żdanowa. To rozzłościło żonę Aloszy. Świadkowie wspominają zgodnie. który sprawiał wrażenie cierpiącego. łagodniejszy…”. mężczyźni zaczęli wnosić stoły i krzesła. Ale kiedy Maria Swanidze chciała przeczytać wiersz. . lecz powoli nastrój mu się poprawiał. jak więc jego ojciec mógł być robotnikiem?” Rudzutak napisał do Stalina: Nie zawracałbym Wam głowy takimi błahostkami. a później cielęcina. wiedząc zapewne. którzy w 1925 roku pomogli Stalinowi zachować stanowisko. ale najwyraźniej poczuł. strzeli wam w plecy. Anna Redens i Maria Swanidze zaczęły sarkać. że. Marię Swanidze: pomiędzy kobietami toczyła się nieustanna rywalizacja o względy Stalina. Dwudziestego pierwszego grudnia. Łakoba. biorąc widelec i nakładając sobie mięso” – wspominał Artiom. kiedy się odwrócicie. Potem zaczęli śpiewać chórem gruzińskie pieśni. dumny.Politbiura. „Stalin jadł z miski na zupę. Doskonale wiem. dwór zjawił się w Kuncewie. Rudzutak – odpisał Stalin. przyszli w środku obiadu. zrobił się „cichszy. robiąc dodatkowe miejsca. która była jedną z faworyt Stalina. jak ujął to Jurij Żdanow. a kończąc na własnych dzieciach. by uczcić pięćdziesiąte piąte urodziny Stalina. że wino ma działanie lecznicze? Jest dobre na wszystko! Gości ogarnął sentymentalny nastrój: podczas pogrzebu Kirowa rodzina rozmyślała o Nadii. zaczynając od Mołotowów. Później Stalin stanął przy gramofonie i nastawiał ulubione płyty. lecz Stalin roześmiał się: – Nie wiecie. zostali aresztowani. – Zauważyliście. że się mylicie. – Wskazywałem na Żdanowa. Ktoś wypił za Dorę Chazan. Ale atmosfera zmieniła się na zawsze: 5 grudnia Rudzutak. Ponieważ przy stole nie wystarczyło krzeseł. którzy odprowadzali wzrokiem przechodzących. tak jak kiedyś Nadia. że Stalin już mu nie ufa. Później Stalin spojrzał na dzieci i. Anna Redens i Maria Swanidze pocałowały go w policzek. że nie uczyliście się w gimnazjum. który spędził dziesięć lat w carskich więzieniach i na katordze. jeśli tamten. Tamada Sergo wzniósł toast za Kirowa: – Zabili go jacyś szubrawcy. żonę Andriejewa. zróbmy z nimi porządek! Ciszę przerwały łkania. Stalin osobiście rozkazał zastępcy prokuratora generalnego Wyszyńskiemu i Ulrichowi skazać ich na śmierć. strzeli wam między oczy. co zirytuje Stalina. jak wspominał Artiom. ale słyszałem. „nalał mnie i Wasilijowi trochę wina i spytał: «Co się z wami dzieje? Napijcie się wina!»„. Na posiedzeniu Politbiura przedstawiono zeznania „terrorystów”. i Aloszy. członek Politbiura i sojusznik Stalina. podniósł się. Niedługo po zabójstwie Stalin szedł kremlowskim korytarzem wraz z oficerem marynarki. Stalin wzniósł toast za zdrowie Sasziko Swanidze. słabo wykształcony stary bolszewik. Stalin nalewał zupę gościom. krzątającymi się kobietami i rozbieganymi dziećmi. a wszyscy tańczyli. Alosza zabronił jej. mijając stojących w dziesięciometrowych odstępach strażników. że „uczył się w gimnazjum.

Zawsze mówiła to. jak się wydaje. Żenia w ogóle się go nie bała: kiedy po raz pierwszy od powrotu z Berlina zjawiła się w Zubałowie. jako najstarszy rangą oficer w kraju. Ta „róża z nowgorodzkich pól” o złotej cerze i żywym. 13 Potajemna przyjaźń: Róża z Nowgorodu – Tak pięknie się ubierasz – powiedział Stalin z podziwem do swojej szwagierki. co myślała – to właśnie ona. odkąd przed rewolucją poślubiła brata Nadii. zobaczyła na stole posiłek i zjadła go. Powinnaś uczyć radzieckie kobiety. Stalin podziwiał radość życia Żeni. lecz Stalin jej wybaczył. Wówczas pomiędzy owdowiałym Stalinem a tą wesołą. ten związek przerodził się w coś trwalszego. a później Kirowa. . kwiecistych bluzkach i jedwabnych szalach. Żenia była jednak inna. między innymi.Kiedy smutek minął i zapanowała swobodniejsza atmosfera. świeża i absolutnie kobieca w swych plisowanych spódniczkach. Pawła. Trudno nie zauważyć jego samotności napisała Maria Swanidze. pogodną kobietą rozwinęła się nowa zażyłość. zadartym nosem i pełnymi ustami. lecz oboje dużo przebywali za granicą i wrócili z Berlina tuż przed samobójstwem Nadii. natomiast Beria i Poskriebyszow ledwie zdołali się wcisnąć. Mundury mieszały się z partyjnymi bluzami: Woroszyłow. była córką popa z Nowgorodu. Znała Stalina. ustawił gości do zdjęcia. to w połączeniu z siłą. Tuż przed urodzeniem córki Kiry rąbała drewno na opał. że po śmierci Nadii. Mogło to wywołać wybuch gniewu. a Woroszyłowa tyła. Mikojan i Łakoba. trzydziestosześcioletnia. W 1934 roku. dołeczkami na twarzy. Stalin wydawał się kobietom z jego otoczenia tym bardziej pociągający. bardzo interesującego portretu dworu Stalina przed terrorem: nawet przy tej okazji nie obeszło się bez kłótni pomiędzy kobietami. – Wszystkie guziki przyszywa mi córka. Nieprzyzwyczajony do wojskowego życia Pawieł miał łagodny charakter. Na podłodze usiedli roześmiani Sergo. posągowa kobieta z błękitnymi oczami. dalej Maria Kaganowicz i piersiasta śpiewaczka Maria Swanidze. lecz Stalin tylko się uśmiechnął i powiedział: – Następnym razem powinni przygotować dwie porcje. prezentował się jak zawsze wspaniale. U stóp Stalina przycupnął uśmiechający się do obiektywu kot z Cheshire: Żenia Alliłujewa. co powinien przeczytać. Małżeństwo Pawła i Żeni nie było łatwe. Stalin usiadł w środku w otoczeniu kobiet – po jego prawej zajęła miejsce energiczna Sasziko Swanidze. – Cóż znowu! Nie potrafię nawet przyszyć guzika – odparła. Żenia wciąż była młoda. Redens miał na sobie niebieski uniform NKWD. ale tryskała zdrowiem i energią. po lewej zaś smukła. powiedziała mu o głodzie w 1932 roku. leżąc niemal płasko. Ich małżeństwo omal się nie rozpadło na początku lat trzydziestych. Była oczytana i Stalin często radził się jej. elegancka Polina Mołotowa. parskając śmiechem. figlarnym usposobieniu nie odznaczała się wielką urodą. Żenia sarkała na tę jego słabość. aby się nim opiekować. jak się ubierać – nie ustępował Stalin. który pełnił też funkcję nadwornego fotografa. – Powinnaś zostać projektantką. Jeśli władza sama w sobie jest silnym afrodyzjakiem. lecz podobnie jak Nadia łatwo popadał w histerię. samotnością i tragedią przekształca się w mieszankę piorunującą. Żeni Alliłujewej. był w tak oczywisty sposób samotny. – Nie szkodzi. Żenia. ochroniarz. lecz Stalin kazał im zostać razem. a Pawieł Alliłujew mundur wojskowego komisarza. Nagle wszedł Stalin i spytał: – Gdzie moja zupa cebulowa? Żenia przyznała. Po śmierci Nadii Żenia niemal wprowadziła się do Stalina. Pawieł często przebywał ze Stalinem. Własik. że ją zjadła. falującymi jasnymi włosami. Podczas gdy Dora Chazan ubierała się z surową prostotą.

że „zacznie naśladować faraonów”. jak pewnego dnia Stalin zastał w swoim mieszkaniu ją i Żenię. spóźniła się i przy tej okazji. – Widzę wszystko z odległości dwóch kilometrów – odparł Stalin. – Co oni robią? Drukują dla ciebie specjalne gazety? – Tylko Żenia mogła odzywać się do niego w taki sposób. który Stalin zachował. kiedy wiem już wszystko. – Daj spokój. która brzmiała jak niezdarne oświadczyny Stalina. żeby porozmawiać. również uważa. – Pachnie Chanel nr 5! Później Żenia uświadomiła sobie. Kiedy po śmierci męża Żenia powtórnie wyszła za mąż. Żenia stroiła sobie żarty z nadętych żon palatynów. Traktował ją bardzo czule. dopóki Stalin nie przywitał się z nią po uroczystości. Historycy nigdy nie wiedzą. Kiedy Swietłana. Ich rozmowa przypominała przekomarzanie się dobrych przyjaciół. Następnej zimy zanotowała. – To dlatego tak ładnie pachniesz – powiedział. ale dodała żartem. gdy sama polityka zaczęła się stawać niebezpiecznym zajęciem. – I prosi mnie o pieniądze – powiedział ojciec. lecz kto to zrobi. – To zupełnie naturalne – odparła Żenia. Leonid Redens. że robi się pulchna. żeby być sam na sam ze Stalinem. która nigdy nie mogła zdążyć.Zaproponowała mu historię Egiptu. Iosifie – przerwała Żenia. wystąpiła w swojej pierwszej „dorosłej” sukience. Stalin śmiał się hałaśliwie z jej rubasznych dowcipów. „Czerwonej Moskwy”. że choć rzadko telefonował do Anny Redens czy Marii Swanidze. można się czuć bezpiecznie jak w fortecy. Iosifie! – roześmiała się Żenia. zrobił jej wykład na temat „bolszewickiej skromności” i zapytał Żenię: – Czy dziewczynka może się tak ubierać? Nie chcę. Swietłana wspominała. iż wielcy ludzie kochają ich matki. Trudno je dobrze przetłumaczyć. że nikt jej nie zauważył. Kiedy Stalin inaugurował konstytucję 1936 roku. często dzwonił do niej. ten spadnie albo Siedząc we własnym gównie. – Można z powodzeniem żyć za dziesięć kopiejek! – Daj spokój. Stalin zareagował wybuchem zazdrości i gniewu. a Stalin lubił się bawić kosztem swoich dworzan. – Tylko ty ośmieliłaś się spóźnić. – A cóż w tym złego? – Po co jej pieniądze? – upierał się. że można żyć za dziesięć kopiejek – mruknął Stalin. królowa przemysłu perfumeryjnego. Stalin pociągnął nosem. Tuż po przyjęciu urodzinowym. Kira. ale jej kuzyn. W tym czasie Stalin i Żenia prawdopodobnie zostali kochankami. Teraz. co się dzieje za drzwiami sypialni. – Tak było przed rewolucją! – Myślałem. Powodowało to rodzinne waśnie wśród polityków w czasie. żeby chodziła z gołymi kolanami. – Jak mnie spostrzegłeś? – spytała. ponieważ Stalin „szanował ją za niezależność”. Stalin odnosił się do Żeni niezwykle szarmancko. Są też inne dowody: w drugiej połowie lat trzydziestych Beria zwrócił się do Żeni z propozycją. lecz Stalin najbardziej lubił wierszyki w rodzaju: Łatwo jest nasrać na most. Nikołajew i czternastu współoskarżonych zostało . Tego lata Maria zaobserwowała. że popełniła błąd: „Dlaczego to powiedziałam?”. a bolszewicka skłonność do konspiracji i pruderyjna moralność dodatkowo utrudniają zbadanie tych spraw. Stalin potrzebował kobiecych rad w sprawie swoich dzieci. nawet kiedy już ich związek dobiegł końca. Kiedy Polina Mołotowa. Córki zapewne mają skłonność wierzyć. który rzeczywiście miał wyostrzone zmysły. jak Żenia wychodzi ze skóry.[73] Ale Maria Swanidze zauważyła tę zażyłość i odnotowała ją w swoim dzienniku. Pokpiwał z Żeni. że używa swego najnowszego produktu. Mimo to tylko jej uchodziły na sucho tego rodzaju komentarze. że było to „coś więcej niż przyjaźń”. przedwcześnie dojrzała. Potrafiła na poczekaniu układać kalambury i sprośne rymowanki. Wśliznęła się chyłkiem i myślała. W połowie lat trzydziestych Wódz wciąż utrzymywał normalne stosunki towarzyskie ze swoim otoczeniem. chełpiła się przed Stalinem. uważnie im się przyglądam… „Stalin był zakochany w mojej matce” – twierdzi córka Żeni. 28 i 29 grudnia. Żenia wcale nie była jedyną atrakcyjną kobietą w pobliżu Stalina. Żenia. Ale na razie to Żenia siedziała u stóp Stalina. które obejmowało kosmopolityczny krąg młodych i kapryśnych kobiet.

Na mocy dekretu z 1 grudnia wszyscy zostali rozstrzelani w ciągu godziny – a wkrótce potem również niewinni członkowie ich rodzin. tylko niezbite przekonanie. Stalin osobiście sprawował nadzór nad tą dziedziną sztuki za pośrednictwem Państwowego Zarządu Kinematografii. pokazując mu tylko pierwszą szpulę i udając. – Pokażcie mi resztę! Szumiacki wezwał Aleksandrowa. Mógłby go zepsuć! Aleksandrów natychmiast zaczął kręcić cykl komedii muzycznych: Cyrk. że wszystkich opozycjonistów należy traktować jak białogwardzistów. że partię należy zmusić do posłuchu. między innymi Świetlista droga. a później: Dziękuję Wam. Kiedy przystąpił do realizacji ostatniego filmu w cyklu. Film pozwalał tworzyć nowe społeczeństwo. Stalin rozkazał rozesłać poufny okólnik. – Żyje się weselej”[74]. a drugi na pięć lat więzienia. małe i duże. z którym był na zesłaniu. Grigorijowi Aleksandrowowi. – Znacie je? – spytał Stalin. nazwał go Kopciuszkiem. lecz Stalin sporządził listę dwunastu możliwych tytułów. aby wykorzystał „rosyjskie pieśni ludowe – cudowne pieśni”. że obozy zalała „kirowska fala”. że druga jest nie ukończona. Reżyserom wręczano Ordery Lenina. że „ani moje słowa. aby skłonić aresztowanych. który stwierdzał. Lubią ją wioski. towarzysze. Poradził reżyserowi. Szumiacki postanowił zwieść Stalina. jakbym był miesiąc na wakacjach. – Zakończcie to – rozkazał lakonicznie Wódz. Był zapalonym kinomanem. Zabierzcie film reżyserowi. z których pierwszy został skazany na dziesięć. a starych wrogów unicestwić. Osobiście udzielał wskazówek reżyserowi tego ostatniego. Mikojan. W grudniu rozstrzelano ogółem 6501 osób. Wódz był zachwycony. Pod spodem dopisał: Wiosna. Stalin nie miał żadnego precyzyjnego planu nasilenia represji. dodając. aresztować i izolować. Stalin pracował również nad tekstami piosenek: w jego archiwum zachowała się intrygująca notatka z lipca 1935 roku. Gdy reżyser Aleksandr Dowżenko zwrócił się do Stalina o pomoc przy realizacji filmu Aerograd. ani artykuły w prasie nie powinny was w żaden sposób wiązać. Kochają miasta wielkie. Jeśli macie inne plany. który czekał zdenerwowany: – Jesteście potrzebni! – To zabawny film – powiedział Stalin. Duch. róbcie coś innego.osądzonych przez Ulricha w Leningradzie. towarzysze – oświadczył. ze zmianami i skreśleniami: Wesoła piosenka zapada w serce I nigdy się nie znudzi. zanim pokazano je publiczności. żeby to zrobili. stając się najwyższym cenzorem. Dyskutował o filmach ze swoim otoczeniem i oglądał wszystkie filmy. „Najważniejszą ze wszystkich sztuk – powiedział Lenin – jest dla nas kino”. ale z pewnością mieli środki. Stalin nie tylko ingerował w kinematografię. Śledczy z NKWD nie potrafili powiązać Leningradu z „moskiewskim centrum”. że znał je prawie na pamięć. które uwielbiał puszczać na gramofonie. Jak zwykle zmierzał do celu okrężną drogą. – Czuję się tak. ale nadzorował również reżyserów i filmy aż do poziomu scenariuszy: z dokumentów archiwalnych wynika. a jednocześnie Stalin stwarzał pozory „odwilży”: „Żyje się lepiej. Ten służalczy sędzia zatelefonował do Stalina po instrukcje. żebyście o tym wiedzieli”. Wołga. zawierająca napisane ołówkiem słowa do jednej z piosenek. Zasięg aresztowań był tak ogromny. Wołga. Później Stalin podrzucił mu pomysł następnego filmu. Kiedy Aleksandrow skończył Świat się śmieje[75]. Czapajewa i Świat się śmieje oglądał tak często. nazajutrz został wezwany do „Kącika” i poproszony o przeczytanie całego scenariusza Woroszyłowowi i Mołotowowi. kierowanego przez Borisa Szumiackiego. W połowie stycznia udało im się zmusić jednego z więźniów do złożenia obciążających zeznań przeciwko Zinowiewowi i Kamieniewowi. który Aleksandrów zaakceptował. a następnie ulubiony film Stalina. Jedenastego stycznia Stalin i większość członków Politbiura wzięła udział w jubileuszu radzieckiego przemysłu filmowego w Teatrze Wielkim. . że pomagał nawet pisać piosenki. Nie czujcie się skrępowani. Jesteście wolnym człowiekiem […]. Wezwałem was.

Stalin zakazał Żdanowowi publikacji. prosząc o pozwolenie. Gdy zaczęło narastać napięcie w stosunkach z Niemcami. mówiąc. po co komu rękopis? Spaliłem wszystkie rękopisy!. Skromność Stalina nie była wyłącznie pozą: rozdarty pomiędzy próżną sławą a pokorą. dwa tysiące delegatów krzyczało i skandowało. Stalin wiedział jednak. taki skromny!”. był wystarczająco inteligentny. że Stalin wygłosił z tej okazji jedno ze swych najsłynniejszych przemówień. W swoim długim memorandum dla reżysera Friedricha Ermlera na temat jego filmu Wielki obywatel w punkcie trzecim napisał: Wzmianka o Stalinie musi zostać usunięta. Eisenstein zbyt długo przebywał w Hollywood i. ale Kaganowicz znał go dobrze i nadal propagował „stalinizm”. „Prawda” ogłosiła: Życie towarzysza Stalina to nasze życie.– Nie – odparł reżyser. Kaganowicz uskarżał się głośno na swoich kolegów: „Nie możemy ufać Eisensteinowi. czy mógłby wystawić rękopisy jego prac. co począć z Siergiejem Eisensteinem. jego urodziny obchodzono tak hucznie. Dzieci wymieniały się pocztówkami z podobiznami tych bohaterów. który zadenuncjował własnego ojca jako kułaka. Stalin był nim zachwycony. Stalin zdawał sobie sprawę z absurdalnych aspektów kultu. Kaganowiczowi natomiast powiedział. Aleksander Newski. jak nimi pogardzał. prezent od naszego przywódcy – wspominał Dowżenko – który zachowam do końca życia”. Jeden z pisarzy określił tę reakcję jako „miłość. zlecił Eisensteinowi realizację filmu o pogromcy obcych najeźdźców. opartymi na historii Pawlika Morozowa. Wątpliwy projekt nie spełnił oczekiwań Stalina. Kiedy dyrektor Muzeum Rewolucji zapytał go. Tymczasem osobiście nadzorował kult. jak poinformował Stalin amerykańskiego pisarza Uptona Sinclaira. Kiedy Wódz pojawił się na VII Zjeździe Rad. Mikojan i Chruszczow mieli pretensje do Kaganowicza. nasza wspaniała teraźniejszość i przyszłość. jeśli nie gorzej”. że hołdy składane przez niewolników nie mają żadnej wartości. Sami przywódcy promowali kult Stalina. która uderzyła w portret . trzydziestosześcioletnim łotewsko-niemiecko-żydowskim awangardowym reżyserem Pancernika „Potiomkina”. Zamiast o Stalinie. jakby jedna osoba decydowała o wszystkim! – mawiał Stalin. Pewna robotnica szepnęła: „Jest taki prosty. oddanie. Po części jednak sprawiła to niechęć do prezentacji wczesnego okresu swego życia. Samoloty przelatujące nad placem Czerwonym tworzyły w powietrzu słowo „Stalin”. że w Waszym wieku można być takim głupcem. Znów roztrwoni miliony i nic nam nie da […] ponieważ jest przeciwko socjalizmowi. promującego nowy paradygmat socjalizmu i nacjonalizmu. który nie miał gramofonu. że Eisenstein „stał się trockistą. a jego podobizna pojawiała się na tysiącach portretów podczas defilad. Skromność Stalina była na swój sposób równie ostentacyjna jak przejawy kultu jego osoby. wspomnijcie o Komitecie Centralnym. odważny Woroszyłow był ceniony znacznie wyżej niż surowy Mołotow. bezinteresowność”. stanowiący ukoronowanie jego kompleksu niższości. „Godzinę po tej rozmowie przyniesiono mi do domu gramofon. Pewnemu uczniowi szkoły zawodowej groziło więzienie za to. którzy byli gotowi dać mu kolejną szansę”. który rozkwitał w gazetach: pomiędzy 1933 a 1939 rokiem nazwisko Stalina pojawiło się w połowie artykułów wstępnych „Prawdy”. że grał na skrywanej próżności Stalina i wymyślił stalinizm: – Zastąpmy hasło „Niech żyje leninizm” hasłem „Niech żyje stalinizm!” Stalin skrytykował Kaganowicza. Jeśli książka została opublikowana w milionach egzemplarzy. iż rzucił papierową strzałką. Eisensteina nakłoniono do powrotu i zmuszono do pracy nad Łąkami Bieżyńskimi. Inni też byli otoczeni kultem: Kaganowicza sławiono jako „Żelaznego Łazara” i „Żelaznego komisarza”. Woroszyłowa uczczono „racjami Woroszyłowa” w wojsku i „Odznaką Strzelecką Woroszyłowa”. „stracił zaufanie przyjaciół w ZSRR”. że reżyser jest „bardzo utalentowany”. że to „nietaktowne i głupie” i domagał się „ukarania” winnych. – Dlaczego mnie wychwalacie. chłopca-bohatera. Stalin odpisał: Nie sądziłem. Ukazał się cykl artykułów na temat: Jak poznałem towarzysza Stalina. Eisensteina ocalił Wiaczesław [Mołotow] i Andriej Żdanow. Zawsze otrzymywał kwiaty i fotografował się z dziećmi. w takim samym stopniu zachęcał do pochlebstw. Tymczasem palatyni zastanawiali się.”' Kiedy gruzińscy wydawcy wspomnień o jego dzieciństwie napisali do Poskriebyszowa. by wiedzieć.

łagodnym.A nawet popieram. 14 Wzlot karła. Tuż po wręczeniu nagród filmowcom śmierć znów dotknęła Politbiuro. Już 1 lutego skorzystał z okazji. które uosabiały ducha epoki[76].odpowiedział Stalin. dzięki szeroko zakrojonemu programowi budowlanemu. ponieważ dzięki temu będę mógł mieć młodszego brata (brata nie mam). Władimir. zmarł nieoczekiwanie czterdziestosiedmioletni Walerian Kujbyszew. który nadzorował śledztwo w sprawie Kirowa. miał mocnych protektorów: „Kaganowicz bardzo mnie lubił” – wspominał. Lubiły go zwłaszcza . że zamordowali go lekarze. Stalin. Będę szczęśliwy. Nie sprzeciwiam się . który pewnego dnia miał objąć sukcesję po Stalinie. Jeżow. Ten bezlitosny. Jego szorstki prymitywizm i prometejska energia maskowały spryt. – Proszę […] go nie karać! Na zakończenie zażartował: Dobry strzelec. zniszczeniu starych cerkwi i budowie metra wszedł do elity. Kaganowicz poznał Chruszczowa podczas rewolucji lutowej 1917 roku w ukraińskim mieście Juzowce. Stalin dał Poskriebyszowowi wolną rękę: Nie sprzeciwiam się ich życzeniu „nadania imienia Stalina” ani innym […]. którzy się z nim zetknęli. który stanął w jego obronie: Skrzywdzili Cię . „krwawy karzeł”. ale ten nałogowy alkoholik był od jakiegoś czasu chory. Był odpowiedzialnym. uważał. upadek Casanovy Dwudziestego piątego stycznia 1935 roku. korpulentną sylwetką i złotymi zębami przypominał raczej kulę armatnią niż trąbę powietrzną. iż w latach trzydziestych ludzie umierali również śmiercią naturalną. że tylu spośród nich dożyło późnej starości. Śmierć nastąpiła jednak w bardzo odpowiednim dla Stalina momencie. Palatyni wiedli tak niezdrowy tryb życia. że śmierć każdego człowieka na wysokim stanowisku wydaje się podejrzana. powinien otrzymać pochwałę! Mimo to Stalin potrzebował kultu i potajemnie go wspierał. i poprosił o pozwolenie. Ponieważ Kujbyszew kwestionował wyniki śledztwa NKWD i sprzymierzył się z Kirowem i Sergo. urodzony w 1894 roku w rodzinie chłopskiej. Wkraczamy obecnie w fazę tak podstępnych zbrodni i zwykłego bandytyzmu. W obecności zaufanego szefa gabinetu mógł sobie pozwolić na szczerość. Upoważniam Was do odpowiadania na takie propozycje twierdząco w moim imieniu. z błyszczącymi świńskimi oczkami. Jako pierwszy sekretarz stolicy kierował transformacją „stalinowskiej Moskwy”. utrzymywano. Ponieważ Kaganowicz wziął na siebie ciężkie zadanie zarządzania kolejami. zaledwie osiem tygodni po swym przyjacielu Kirowie. Stalina. uważał się za „syna” Stalina i stał się jego „ulubieńcem”. ludzkim.Stalina. Chruszczow. Ale nie wszyscy zmarli wymienieni jako „zamordowani” podczas stalinowskich procesów pokazowych rzeczywiście padli ofiarą skrytobójstwa: należy przyjąć. Lubiła go również Nadia („mój los na loterii”) i sam Stalin. jak wspominali jego koledzy. by promować dwie nowe gwiazdy. Chruszczow. czego wcale nie musi potwierdzać dołączenie go do listy osób otrutych rzekomo przez Jagodę. że jego ojciec został zamordowany. bywał już regularnie w Kuncewie. Jeden z wielbicieli napisał. iż to naprawdę zdumiewające. . niebawem zajął jego miejsce jako sekretarz KC. Dwie notatki zakopane w papierach Poskriebyszowa są szczególnie wymowne: kiedy przewodniczący pewnego kołchozu poprosił o zgodę na nadanie kołchozowi imienia Stalina. przekazał swoje obowiązki sekretarza komitetu moskiewskiego Nikicie Chruszczowowi. choć flirtował z trockistami. który trafia w cel. Uczeń zwrócił się do Stalina. ambitny prostak. że postanowił przyjąć nazwisko najlepszego ucznia Lenina. który starał się pomóc w każdej nieprzyjemnej sprawie personalnej. a 31 marca objął oficjalnie Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych. robotnikowi z niepełnym wykształceniem podstawowym. taktownym człowiekiem. ale w tym czasie lubili go wszyscy. Stał się znany jako jedno z monstrów historii. Ale to inny protegowany Kaganowicza wysunął się nagle na pierwszy plan. Syn Kujbyszewa.napisał. Przyczyną śmierci była choroba serca i alkoholizm.

żołnierzami na froncie. gdzie wzbudził nienawiść. że jest tak wyczulony na życzenia innych. – Kiedy powierzy mu się jakieś zadanie. atut określony przez Stalina jako „oznaka wyższej inteligencji”. jasne niebieskozielone oczy.kobiety. Słabo wykształcony. W czerwcu 1925 roku awansował. Gdy Wiera Trail. Miał niemal piękną twarz. ubrany zawsze w wymięty. co było pierwszą z licznych oznak jego słabości. wspominała jedna z pań. Jego jedynym hobby poza piciem i cudzołożeniem stało się kolekcjonowanie i budowanie modeli jachtów. który prowadził herbaciarnię połączoną z domem publicznym w małym litewskim miasteczku. Jeżow podobnie jak Kaganowicz i Woroszyłow ukończył tylko kilka klas szkoły powszechnej. ale potrafił być dowcipny. Dajcie mu jakąś pracę albo Wysłuchajcie i pomóżcie. Instynktownie wyczuwał osobowość Jeżowa: w archiwum zachowała się przeznaczona dla niego notatka z sierpnia 1935 roku. Po studiach w Akademii Komunistycznej otrzymał przydział do Komitetu Centralnego. był niemal pigmejem – miał 151 centymetrów wzrostu. Trochę kulał. co nazywano „neurastenią”. Jeżow nie piął się w górę sam: towarzyszyła mu żona. „Nie znam lepszego pracownika – zauważył jeden ze zwierzchników. Jeżow cierpiał na różne dolegliwości: owrzodzenia i podrażnienia skóry. jacy stanowili bolszewicką elitę. żeby w ogóle mógł pracować. aby rywalizować z tytanami w rodzaju Kaganowicza. Drobny i niepozorny. zanim podjął pracę w Zakładach Putiłowskich w Petersburgu. która podsumowuje ich wzajemne stosunki. iż mógłby dosłownie „kończyć czyjeś zdanie”. Z początku sprawiał wrażenie nieśmiałego. zauważyła. nazywanym „Kolą-molem książkowym” – ale miał wszystkie bolszewickie cnoty kierownicze: przedsiębiorczość. spostrzegawczy i pozbawiony moralnych zahamowań. której wspomnienia nie zostały dotychczas opublikowane. talent organizacyjny i znakomitą pamięć. ale chyba tego potrzebuje – napisał we wrześniu 1931 roku. Stalin nadawał przezwiska swoim ulubieńcom: Jeżowa nazywał „moim Jeżowikiem”. nawet wśród niskich ludzi. a później pełnił funkcję zastępcy ludowego komisarza rolnictwa. Urządzał orgie z prostytutkami. Urodzony w 1895 roku jako syn służącej i leśniczego. Zbyt niski. który kierował egzekucją Romanowów. Ten mały. by służyć w wojsku carskim. Ta niezwykle pochlebna i groźna w okresie terroru charakterystyka rozciągała się też na życie osobiste Jeżowa.zawsze to róbcie! Taka była istota ich współpracy. perorując z leningradzkim akcentem. zostając jednym z sekretarzy w Kirgizji. W 1921 roku pracował w republice tatarskiej. wstąpił w 1919 roku do Armii Czerwonej: w Witebsku poznał Kaganowicza. gęste. skromny i przystępny. nie wspominając już o samym Stalinie. Był kokieteryjny i zabawny. ale nawiązywał też intymne stosunki z kolegami w pracy. takimi jak Filipp Gołoszczokin. Już wtedy dały się zauważyć symptomy niebezpieczeństwa. upór. Mniej więcej w tym czasie poznał Stalina. grał na gitarze i tańczył hopaka. swego protektora. ale był też przebiegły. anginę. kiedy przestać”. ischias. Wódz przyjął go do swego kręgu: Jeżow tak się przepracowywał. Na początku lat trzydziestych kierował wydziałem personalnym KC i w 1933 roku pomógł Kaganowiczowi przeprowadzić czystkę w partii. szeroki uśmiech. zdolny. był kolejnym gorliwym samoukiem. Jego notatki były często zwięzłymi poleceniami w sprawach personalnych: Do towarzysza Jeżowa. ale śpiewał pięknym barytonem. tani garnitur i błękitną satynową koszulę czarował ludzi. że Stalin kazał mu jechać na urlop dla nabrania sił. która miała się stać najbardziej . – Przedłużmy mu wakacje i pozwólmy mu zostać w Abastumaniu przez następne dwa miesiące. łuszczycę (prawdopodobnie na tle nerwowym. był za słaby. Jeżow był niewykształcony. ciemne włosy. Odznaczał się sztubackim poczuciem humoru: kazał swoim podwładnym zdejmować spodnie i organizował zawody w puszczaniu gazów. biseksualny i znerwicowany. szczupły mężczyzna. można go zostawić bez nadzoru i być pewnym. wtedy też zachorował. za dużo pił i Stalin musiał specjalnie troszczyć się o niego. Ale był jeden problem: „Nie wie. okazując pogardę dla tamtejszej kultury. spotkała Jeżowa u szczytu jego kariery. Sam Jeżow jest przeciw. a nawet wysoko postawionymi bolszewikami. Kiedy coś mówicie – napisał Stalin . podobnie jak Stalin) i coś. Często popadał w głęboką depresję. gruźlicę. odznaczał się żywym poczuciem humoru. Niezrównoważony. rzucając się z gorączkowym zapałem w wir pracy. że je wykona”.

a także jego żona Zina: fotografie ukazują obie pary odwiedzające się nawzajem w swoich daczach. ale kiedy on wrócił do kraju. śpiewy i tańce: oto występny świat bolszewików na wakacjach.[77] W 1919 roku Jeżow poślubił wykształconą i gorliwą marksistkę Antoninę Titową. rozbijając rodziny. Te słowa miały później nabrać złowieszczego znaczenia. Stalin. Najpierw poślubiła urzędnika nazwiskiem Chajutin. Ścinanie róż. co . wysłać do ambasady w Berlinie zaszyfrowaną depeszę następującej treści: Proszę zwrócić baczną uwagę na Jeżowa. Ten jowialny sybaryta popisywał się swymi podbojami seksualnymi wśród coraz młodszych dziewcząt. aby naciąć róż dla pewnej zamężnej kobiety. Będę wdzięczny. choć zauważył. że Mandelsztam był świadkiem ich zalotów. Mając do swojej dyspozycji znaczne środki […] używał ich do własnych brudnych celów. Ich matkom płacono za milczenie. ale ja znam pana bardzo dobrze”. natomiast jej mąż wstawał wcześnie rano. która również się tam zatrzymała. dlatego u Jeżowów bywał często Babel i muzyk jazzowy Leonid Utiesow. Mandelsztamowie mieszkali na poddaszu rezydencji.pretensjonalną i niebezpieczną kokietką w otoczeniu Stalina. który stał się czymś w rodzaju bolszewickiej agencji towarzyskiej. aby przyznali się do odpowiedzialności za zabójstwo Kirowa i do innych nikczemnych postępków. lecz nie dorównywała jej sprytem. Tak się złożyło. W otoczeniu Stalina było już głośno o jego wybrykach. Eteri. smukła. Dziewczęta nieustannie przychodziły do jego gabinetu. W tym samym roku Jeżow rozwiódł się z Tonią i poślubił kochankę. Bucharin doceniał jego „dobre serce i czyste sumienie”. Udzielcie mu pomocy i otoczcie opieką […]. Niebawem żelazna pięść „Jeżowika” miała zgnieść jednego z najstarszych przyjaciół Stalina: Awla Jenukidzego. była uwodzicielską i pełną życia Żydówką z Homla. cały był obsypany wrzodami. Rozpustny i zmysłowy Jenukidze pozostawiał swąd wszędzie. A u kogo wy bywacie?”. stręcząc kobiety. ona pozostała za granicą. Jeżow był jednak obsesyjnie oddany pracy dla Stalina – pisarze go nie interesowali. co Jeżow i jego ówczesna żona Tonia. Kamieniewa i ich nieszczęsnych zwolenników. Jewgienia pragnęła prowadzić salon literacki. który z pewnością jej wysłuchał: przestał ufać Jenukidzemu już w roku 1929. wybierał coraz młodsze dziewczęta. Jewgienia Feigenberg. że Jewgienia „była znacznie lepiej ubrana niż większość bolszewickich żon”. z roziskrzonymi oczami. która wyglądała jak wielki tort weselny. Wręcz przeciwnie. który przyjaźnił się z Jeżowami. jeśli zechcecie regularnie informować[78] Komitet Centralny o jego leczeniu. Isaaka Babla. iż Jeżow płaszczy się przed Stalinem – ale to nie było niczym niezwykłym. W 1934 roku Jeżow znów się rozchorował z przepracowania. Dwinskiemu.napisała Maria Swanidze. w tym nastoletnich baletnic. Ojciec chrzestny Nadii przekroczył linię oddzielającą rodzinę od polityki w życiu Stalina. „Jeżowik” współpracował z Jagodą. którego uwiodła w sposób typowy dla zalotnych wielbicielek spotykających swoich bohaterów: „Nie zna mnie pan. czytając Kapitał i przyjmując umizgi pewnego starego bolszewika.i jedenastolatki. Jest bardzo chory. i rozkazał zastępcy Poskriebyszowa. Chruszczow uważał go za wspaniały nabytek. gdzie się pojawiał. To właśnie ona zapytała Mandelsztamów: „Bywa u nas Pilniak. dwudziestosześcioletnia. a ja nie potrafię ocenić powagi sytuacji. Nikt się nie sprzeciwiał wyniesieniu Jeżowa. a później niejakiego Gładuna. Ale nowa kochanka Jeżowa nie była starą bolszewiczką. spędzający wakacje z Kirowem i Żdanowem. starając się zmusić Zinowiewa. Jenukidze był seksualnie anormalny. Pojechała razem z nim. Ta gorąca wielbicielka literatury i literatów okazała się tak samo rozwiązła jak jej nowy mąż: miała erotyczny temperament Messaliny. To dobry człowiek i bardzo cenny pracownik. wyekspediował go za granicę. aż w końcu zaczęły go pociągać dziewięcio. był Sergo. Córka Sergo. Tam właśnie poznała swego pierwszego literata. uwodząc dziewczęta . Po powrocie do Moskwy poznała „Kolę” Jeżowa. Osobliwym zrządzeniem losu w 1930 roku największy rosyjski poeta zatrzymał się w tym samym sanatorium w Suchumi. Maria poskarżyła się Stalinowi. W 1930 roku w Suchumi Tonia opalała się na leżaku. który został przydzielony do radzieckiej ambasady w Londynie. pracując jako maszynistka w poselstwie w Berlinie. kupując dziewczęta i kobiety. Jedynym przywódcą. zdrady małżeńskie. wspominała. Co więcej. lecz prawie podlotkiem i zdążyła go już przedstawić zaprzyjaźnionym pisarzom w Moskwie. by zapewnić mu najlepszą opiekę lekarską w Europie Środkowej.

ale uosabiał też dekadencję nowej oligarchii. Mikojan został kilka razy. że jest geniuszem. Stalin z pewnością nie zapomniał. że Jenukidze wywierał polityczny „wpływ” na Nadię i pierwszy widział jej ciało. którzy znaleźli się w niełasce. Jenukidze bronił się. atakując Jenukidzego za zwyczaj pomagania towarzyszom. by napisali książkę Z dziejów organizacji bolszewickich na Zakaukaziu. – Dlaczego udzielaliście im pożyczek i wsparcia? – Chwileczkę – odparł Jenukidze. która miała zatruć stronice książek. „sprawa kremlowska” miała różne aspekty: po części była wymierzona w Jenukidzego. bibliotekarzy i funkcjonariuszy Jenukidzego pod zarzutem terroryzmu. – Na jedno wychodzi – przerwał Beria. i gwałtownie zaatakowany przez Jeżowa (i Berię) na plenum. Kaganowicz miotał się w szekspirowskim stylu: „Coś złego się tu dzieje!”. którą kierował Awel. gdzie miał kierować sanatorium. Dopiski Stalina na marginesach świadczą o jego skrajnej irytacji: To fałsz! Kłamstwa. że niektóre fragmenty są […] znamienne. zmuszony do publicznej samokrytyki. Jenukidze był „typowym przedstawicielem zdeprawowanych i zadowolonych z siebie komunistów. której prośba o ułaskawienie skierowana do Kalinina zachowała się w archiwum. – Robię wszystko. którzy na koszt partii i państwa odgrywali rolę «liberalnych» dżentelmenów”. że otaczają go świnie u koryta. oskarżając go o polityczną ślepotę i zbrodniczą pobłażliwość. że pierwszy zjawił się w sypialni Nadii po jej samobójstwie: Jeżow „wykrył” na Kremlu komórkę terrorystyczną. – Owszem. obwiniając Jagodę: – Nikt nie został zatrudniony bez wcześniejszego sprawdzenia! – Nieprawda! – zaprzeczył Jagoda. – . Brednie! Kiedy Jenukidze napisał artykuł o swojej działalności w Baku. przekonany o własnym wyobcowaniu i często samotny. Stalin rozdał go członkom Politbiura. który był dla niego jak „brat”. podając przykład starego przyjaciela. prawda! Ja. Jenukidze popełnił wielki błąd. Chce. ale to mu nie wystarcza. który był w opozycji. żebym przyznał. bardziej niż ktokolwiek inny. Inni nie byli tacy dumni. Katalizatorem upadku Jenukidzego stała się ulubiona dziedzina Stalina: historia osobista była dla bolszewików tym. ukochanemu mistrzowi – Wielkiemu Stalinowi! Jenukidze miał teraz zapłacić za to. mogę wskazać wiele błędów. „Jeżowik” pierwszy podniósł stawkę: Zinowiew i Kamieniew ponosili nie tylko moralną odpowiedzialność za zabójstwo Kirowa – zaplanowali je. a resztę na kary od pięciu do dziesięciu lat obozu. W 1933 roku błagał Jenukidzego. przesłał ją czym prędzej Stalinowi z adnotacją. Ten szczery przyjaciel lewicowców i prawicowców może i sprzeciwiał się dekretowi z 1 grudnia. Swanidze zostawał znacznie częściej. o co mnie poprosi. ponieważ decydującą rolę w tworzeniu ruchu bakijskiego odegrał on sam. upstrzony szyderczymi komentarzami. Beria zmobilizował zespół historyków. Awel nie był jedyny: Stalin czuł. Kiedy ukazała się książka Jenukidzego Tajne bolszewickie drukarnie. przeniesiony na Kaukaz. została aresztowana za rozsiewanie plotek o samobójstwie Nadii. W swoim wesołym otoczeniu Wódz był zawsze sam. W stalinowskich spiskach zawsze występowała nikczemna piękność: z pewnością była tam „księżna”. W 1934 roku Łakoba opublikował ociekającą pochlebstwami historię działalności Stalina w Batumi. Można je scharakteryzować krótko: jako zdradę i dwulicowość. Mechlis. żeby zostali na noc. Jenukidze został zwolniony ze stanowiska. w wyniku której „kontrrewolucyjni zinowiewowsko-kamieniewowscy i trockistowscy terroryści” uwili sobie gniazdko na Kremlu i knuli spisek „na życie towarzysza Stalina”. Następnie zabrał się do nieszczęsnego „Wujaszka Awla”. ale w jakiś sposób była też powiązana z Nadią. czy naprawdę byłem u Stalina?”.okazało się bardzo niebezpiecznym posunięciem. czym genealogia dla średniowiecznych rycerzy. – Czego on jeszcze chce? – poskarżył się Jenukidze. NKWD aresztowało stu dziesięciu podwładnych. aby pojechał z nim na wakacje. W Moskwie często prosił Mikojana i Aloszę Swanidzego. Aby nie pozostać w tyle. ponieważ nie nakłamał o bohaterskich wyczynach Stalina. gorliwy redaktor „Prawdy”. co działo się wokół Stalina. którą wydał w tym samym roku pod własnym nazwiskiem. po części obliczona na oczyszczenie Kremla z elementów potencjalnie nielojalnych. Służąca. żeby zgładzić Stalina. ale jego żona nie była z tego zadowolona: „Jak mogła sprawdzić. Dwie osoby skazano na śmierć. Zadedykował ją Mojemu drogiemu. Jak wszystko. Było to poniekąd zrozumiałe.

że w końcu oczyszczono ropiejącą ranę zepsucia. – Zesłany przez władze radzieckie – wtrącił Stalin. Wasilij był przestraszony. że „taka podróż bez przygotowań może być niebezpieczna”. co opisała zabawnie Maria w swoim dzienniku. – Muszę przyznać – stwierdził Kaganowicz – że nie wszyscy zauważyli jego postępowanie w tej kwestii […] ale towarzysz Stalin od razu wyczuł szczura… „Szczur” został w końcu wykluczony z Komitetu Centralnego i wydalony z partii (tymczasowo). ale wreszcie dogoniła ich obstawa. Kilka dni później w Kuncewie nachmurzony Stalin uśmiechnął się nagle do Marii Swanidze. że zawiniłem – powiedział ze skruchą Jagoda – ponieważ nie złapałem Jenukidzego za gardło… W kwestii. – Po tym. żeby obejrzeć stację. Stalina otoczyli wielbiciele. Byli tak zdenerwowani niezaplanowaną wycieczką. a Marię Swanidze prawie przygnieciono do kolumny. lecz Stalin się uparł. Kiedy dotarli na peron. Potem zapanował prawdziwie rosyjski rozgardiasz. że też pojedzie. „najbardziej wystraszony ze wszystkich. Wszyscy byli podekscytowani i pełni optymizmu. – Nie pomagałem mu osobiście. nazwane imieniem Kaganowicza. – A gdyby nawet umierała z głodu – powiedział Sergo – gdyby nawet umarła. Jenukidze przyznał. Wszyscy siedzieli w swoich limuzynach. Ta zmiana planów wywołała poruszenie wśród dworzan Stalina. kiedy Mołotow przebiegł przez dziedziniec. lecz Stalin promieniał. a w ciągu kilku minut zjawiła się połowa Politbiura. jak potępiła Jaszę. kiedy metro jest zamknięte. jak mogła się zabić?[79] 15 Car jedzie metrem W samym środku „sprawy Jenukidzego” Stalin. – Przyznaję. Potem wznieśli toast za Nadię. co to ma wspólnego z wami? – Kim wy jesteście? Dzieckiem? – zawołał Woroszyłow. Jego twórca. – To aktywny trockista – upierał się Beria. kiedy . Ludzie zauważyli Stalina i zaczęli wznosić okrzyki na jego cześć. Ataki na Jenukidzego za osłabienie czujności były również atakami na Jagodę. z marmurowymi halami przypominającymi pałace. że Awel został ukarany? Maria była zadowolona. zachęcany przez Żenię i Marię. wystąpiły kontrowersje. aby pojechali o północy. Wreszcie pociąg przyjechał i wszyscy weszli do wagonu wśród wiwatów. postanowił. gdzie pasażerowie wysiedli i zagłębili się w kaganowiczowskie tunele. Kaganowicz. ponieważ błagała go o to jego żona. zbladł” i zasugerował. jak zauważyła Maria. dopóki kobiety nie zaczęły się kłócić. ale Wódz był spięty. aby ostrzec Stalina. że się postrzelił. – Okaleczyła mnie – powiedział Stalin. że dał innemu opozycjoniście trochę pieniędzy. nie było żadnego pociągu. Stalin zaczął tracić cierpliwość. Nieoczekiwanie Stalin. jak ukarać Jenukidzego. ponieważ otwarto właśnie wspaniałe moskiewskie metro.Znam jego obecną sytuację i przeszłość lepiej niż Beria. Wysiedli na Ochotnym. Roześmiany Stalin z czułością karmił Swietłanę z własnego talerza. damami. dziećmi i obstawą popędziły z Kremla na stację. wielkie osiągnięcie radzieckiego budownictwa. jej ciotek i ochroniarzy. – Jesteś zadowolona. Kaganowicz. Pierwszego maja Żenia i rodzeństwo Swanidze przyszli do Stalina i Kaganowicza na szaszłyki. Kaganowicz i Sergo wzięli udział w przyjęciu urodzinowym ukochanej niani Świetłany. Trzy limuzyny z palatynami. kupił dziesięć biletów dla Swietłany. że zatelefonował nawet przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. – My znamy jego obecną sytuację równie dobrze jak wy.

znalazła fotografie na biurku Stalina i pożyczyła je. identyfikował się również z szachami. musiał zastanowić brak szacunku ze strony owych radzieckich arystokratów: w ogóle się go nie bali. które nic nie robią. który zachowywał się uderzająco nieuprzejmie wobec kobiet. że „jesteśmy tylko ubogimi krewnymi”. W końcu posłał Sasziko „do diabła”. ku wielkiej radości Żeni i Marii. Nawet Poskriebyszow patrzył na nas z góry. Stalinowi bardzo się spodobała niezaplanowana przejażdżka metrem. Kiedy Sasziko Swanidze została z nim w Kuncewie. która zirytowała Stalina. Kiedy wreszcie się zjawili. zanim wszyscy wrócili na Kreml. ale ten syn Gruzji. aktorkami. To nazbyt niefrasobliwe stwierdzenie: trudno sobie wyobrazić. całymi „w pudrze i szmince”. kiedy skrytykowano Stalina za wielkoduszność. Jeden Sergo potrząsał głową nad tą niedorzeczną sceną. a to impertynenckie zachowanie. że płakał na łóżku i musiano mu podać krople walerianowe. żeby zrobić odbitki. obwiniając sekretarzy i Własika. zanim terror przemienił go we współczesnego Iwana Groźnego: czeka przez dwie godziny z kolacją i gra w Kuncewie w bilard z ochroniarzami! Stalina. tylko bezmyślnie marnotrawią czas”. wspominała Kira Alliłujewa. ale zmienił zdanie i wysiadł na Arbacie. Stalin wpadł w gniew. sugeruje. Kiedy Stalin zaprosił Swanidzych i Alliłujewów. z fatalnym brakiem wyczucia. Nie mam czasu troszczyć się o siebie i nie potrafiłem nawet zatroszczyć się o własną żonę…” W tym czasie nieustannie myślał o Nadii. Iosif nie lubił czekać. Aleksandrem I i Mikołajem I. powtarzając jej czarujące powiedzonka jak każdy ojciec. ale jego złość przeniosła się na całą rodzinę: „Wiem. Widzimy tutaj Stalina oczami jego przyjaciół. często spotykane u ambitnych kobiet na imperialnych dworach. Był to rzadki przypadek. wedle słów Marii. Co gorsza. chełpiła się w dzienniku: Mówią nawet. która nie lubiła bezczelnej Sasziko. że „ludzie rosyjscy są monarchistami”. „Tak właśnie się czuliśmy. dla którego mogą żyć i pracować: Zawsze uważał. mężczyźni poszli grać w bilard z obrażonym Stalinem. iż zaaranżowałby wszystko. Jak powiedział […] ludzie potrzebują cara. gdyby tylko powiadomiły go wcześniej. rodzina. Maria. A co się tyczy Berii. Ale po winie rozpromienił się z dumy z powodu Swietłany. jakby Iosif był dobrotliwym ojcem rodziny. Ale w surowym bolszewickim świecie. gdzie znów otoczył ich rozentuzjazmowany tłum. jak go poruszyła miłość ludzi do swego przywódcy. odkryła to i ostrzegła Stalina: – Nie pozwalaj jej robić sklepu ze swojego domu i wykorzystywać twojej wielkoduszności. że jestem silniejsza niż Politbiuro. wspinająca się coraz wyżej w Ludowym Komisariacie Przemysłu Lekkiego. W osobistych notatkach . uważała je za „puste kobiety. Rodzina zaczęła czuć. podczas gdy balet skończył się o dziesiątej. Mimo to goście mieli zapłacić za swoje spóźnienie. że robiła wspaniałe rzeczy dla mnie i dla innych starych bolszewików […] ale mimo to wiecznie się obraża. Opowiadał później Marii. Swanidze wciąż zachowywali się tak. która poskarżyła się Stalinowi na miłostki Jenukidzego. Sasziko została wyrzucona. Tutaj nic nie było przygotowane ani ustalone z góry.Stalin postanowił jechać do domu. pisze do mnie listy i domaga się mojej uwagi. Maria. W różnych okresach porównywał się z Piotrem Wielkim. którego mogą czcić. by ktoś zapomniał o umówionym spotkaniu i pozwolił prezydentowi Stanów Zjednoczonych czekać dwie godziny. nawet nie próbowała ukrywać swojej antypatii. że zgubili fotografie. Wasilij był tak zdenerwowany tym przeżyciem. jakbyśmy stali mu na drodze”. a nie Wielkim Stalinem. iż panie regularnie czytały papiery na jego biurku. Kaganowicz był wściekły na kobiety. Przejażdżka wyznaczyła kolejny wzrost napięcia w stosunkach pomiędzy przywódcami i rodziną Swanidze a paniami Alliłujewymi. posuwały się za daleko. kobiety intrygowały przeciwko sobie nawzajem: fotografie z przyjęcia urodzinowego w 1934 roku wywołały kolejną kłótnię. ponieważ potrafię cofnąć jego decyzje. zwłaszcza biorąc pod uwagę poglądy Stalina na rodzinę. Dora Chazan. że namówiły Stalina na jazdę metrem bez uprzedzenia: syczał. Kobiety wtrącały się do wszystkiego i plotkowały tak jak nigdy nie robiła tego Nadia. z jego poczuciem historycznej i kapłańskiej misji. lecz one też na wiele sobie pozwalały. by zjedli z nim kolację po obejrzeniu Baletu Kirowa. źle wyliczyliśmy czas i przyszliśmy dopiero przed północą. która przez stulecia była perską satrapią.

Chruszczow objechał Moskwę wraz z burmistrzem Nikołajem Bułganinem. blisko związanych ze starą rosyjską wsią i chłopstwem. W listopadzie 1935 roku na przykład Mikojan oznajmił zebranym na Kremlu stachanowcom. skoro tak otwarcie wychwalał cara. którego nienawidził. że dali się „zwieść” i nie rozpoznali w porę prawdziwej natury Stalina. „po czym wydaliśmy specjalną rezolucję Komitetu Centralnego dotyczącą rodzajów i składu mydła” – obwieścił przy wtórze oklasków. uważał Iwana Groźnego. Stalin do tego stopnia dbał o szczegóły. Ludzie szukają rozpaczliwie i nie mogą znaleźć miejsca. lecz suma została zredukowana do 40. którego żona tak zdenerwowała Nadię w noc jej samobójstwa. NKWD uzyskało dostęp do artykułów luksusowych. że Stalin ogromnie interesuje się mydłem i zażądał dostarczenia próbek. Proszę natychmiast skończyć z prześladowaniem nauczyciela Karienkowa . który ściął dwóch braci i posłał ojcu ich głowy: „Czy jestem jak szach?” – spytał Berię). osiemnastowiecznego perskiego budowniczego imperium. mydłem lub nauczycielami w małych miasteczkach. 15 czerwca 1935 roku Jagoda napisał różowym ołówkiem do Mołotowa: Proszą o przyznanie mi 60. Tępy. za szczęśliwe dzieciństwo. Czasami troska Stalina o lud sięgała granic absurdu. lecz bezwzględnym jasnowłosym byłym czekistą z kozią bródką: Stalin nazywał ich „ojcami miasta”. Napisał notatkę dla Politbiura. powiedział mu: – Masz przetarty garnitur. Nie możesz tak jechać […]. co powtarzał nieustannie zaufanym towarzyszom. (Był też zafascynowany innym szachem. by Hitler czy nawet prezydent Roosevelt zajmował się pisuarami. takim jak Mołotow. skromnego. musisz być dobrze ubrany.000 rubli. towarzyszu Stalin. Stalin stał się carem: dzieci śpiewały teraz Dziękujemy wam.rozkazał Stalin[81] kazachskim dygnitarzom partyjnym. Dla NKWD wprowadził rangę odpowiadającą marszałkowi. który systematycznie mordował swoją szlachtę. Trudno sobie wyobrazić.000 rubli w złocie na zakup samochodów dla pracowników NKWD. nowego szefa sztabu. Stalin stworzył własny wizerunek cara. Bułganin i Jagoda zgadzają się. zapewne dlatego. Zewnętrzny splendor znów nabrał nagle znaczenia: Woroszyłow i Jagoda chełpili się swoimi mundurami. przystojnym. gdy przeczytał artykuł o młodocianych bandytach. że Stalin (na niebiesko) i Mołotow (na czerwono) podpisali prośbę.[80] W tym miejscu pojawia się pytanie. informując.wymienił dwóch monarchów jako swoich „nauczycieli”: Nadir Szacha. iż Chruszczow. Stalin rozkazał już. i Aleksandra Jegorowa. Kiedy Stalin wysyłał Bucharina w podróż do Paryża. swego „nauczyciela”. kolejną wschodzącą gwiazdą. tajemniczego i proletariackiego. Potem wezwał Chruszczowa: „Porozmawiajcie z Bułganinem i zróbcie coś […]. Znamienne. że krawiec z Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych stawił się jeszcze tego samego wieczoru. że nie ma innego rozwiązania jak zamykać w więzieniu małych włóczęgów […]. o którym napisał: Nadir Chan. surowego. lecz gorliwy Woroszyłow zapuścił się jeszcze głębiej w bagno radzieckiego zepsucia. samochodów i domów. Stalin i Mołotow skwapliwie skorzystali z okazji. W kwietniu pewien nauczyciel z Kazachstanu nazwiskiem Karienkow zwrócił się do Stalina. dlaczego nie można by łobuzów rozstrzeliwać. Później Stalin przeszedł od mydła do toalet. czuwającego z wysoka nad swym ludem. . by dodać kolejną straszną broń do arsenału środków służących zastraszaniu przeciwników politycznych: wprowadzili możliwość stosowania kary śmierci wobec dwunastoletnich dzieci. Nie rozumiem. Za swoje prawdziwe alter ego. podziwiał go za bezlitosną rozprawę z potężnymi bojarami. Nauczyciel. Żdanow i Mikojan. aby sobie ulżyć…”. aby rolls-royce'y na Kremlu umieszczono w „specjalnym garażu”. awansując Woroszyłowa i Budionnego oraz trzech innych bohaterów wojny domowej. Nie stało to w sprzeczności z jego koncepcją marksizmu. Lubił też odgrywać troskliwego ojca. w tym również Tuchaczewskiego. Abbasem. jak owi palatyni mogli później twierdzić. Pod koniec 1935 roku zaczął również odtwarzać niektóre symbole caratu: we wrześniu przywrócił tytuł marszałka Związku Radzieckiego (chociaż nie feldmarszałka). ponieważ stracił pracę. że przywrócono świąteczne choinki. Nadal jednak było dużo cadillaków. Co więcej. mianując Jagodę generalnym komisarzem bezpieczeństwa państwowego. Wiele się teraz u nas zmieniło. Ale w przeciwieństwie do strojnych w klejnoty Romanowów.

Wasilij. Stalin nie potrafił zrozumieć. ciskając gromy na grupę Jenukidzego. aby ją odwiedzić. ale odmówił… – napisał. Kaganowicz. urodzony w marcu 1921 roku. Podzielił się swymi wątpliwościami wobec Sergo z Kaganowiczem (jego przyjacielem): To dziwne. jego wykładowca napisał do Stalina. po raz trzeci od rewolucji. jak można podtrzymywać znajomość z kimś. Kaganowicz przeniósł Awla do Charkowa. spędzająca wakacje z ojcem. Stalin odpisał Martyszynowi: Otrzymałem Wasz list o wybrykach Wasilija . Jeśli Wasilij nie wykoleił się do tej pory. Będę Was wspierał… Swietłana. a starych bolszewików „starymi prykami” według określenia Lenina. tym bardziej nieznośny stawał się Wasilij. ponieważ jestem bardzo zajęty. co wprawiało go w tym większą furię: nazywał to „splunięciem w oko partii”. żeby usunął żonę nauczyciela. Cieszę się. Od lat mieszkała w komfortowo urządzonych pokojach dla służby w pałacu dziewiętnastowiecznego carskiego gubernatora. odwiedziła Kaganowicza. Keke. którzy nie pobłażają temu rozkapryszonemu książątku. Zakłopotany komendant Zubałowa meldował. skąd je wziął. Niebawem Wasilij wstąpił do szkoły artylerii wraz z innymi dziećmi przywódców. podczas gdy on pisze dyrektywy swoim czerwonym ołówkiem. można ją niemal zobaczyć siedzącą obok niego na werandzie. Wasilij był kolegą Gospodyni Swietłany. że „towarzysz Stalin” zabronił mu pracować z niektórymi nauczycielami. Wasilij chodził na wagary lub twierdził. że o ile Swietłana dobrze się uczy. nie chciał powiedzieć.M. Moja rada: traktujcie Wasilija z większą surowością i nie bójcie się jego dziecięcych pogróżek o „samobójstwie”. to dlatego. wówczas czternastoletni. który traktuje Wasilija tak jak inne dzieci i wymaga od niego przestrzegania dyscypliny szkolnej […]. nie zawsze uczciwy. Jeden z sekretarzy Ł. którzy przypominali mu na każdym kroku. rozparty w wiklinowym fotelu przy wiklinowym stole ze stertami papierów owiniętych w gazetę. donosząc na żony nauczycieli: Ojcze. którą nazywał hołotą. Pozdrowienia dla Gospodyni Swietłany! – odpowiedział Kaganowicz. co robić.Na wakacjach w Soczi Stalin był wciąż oburzony wybrykami dawnych przyjaciół i niesfornych dzieci. kto popadł w niełaskę.odpowiadam z opóźnieniem. Kaganowicz zastąpił chyba Kirowa jako „drugi sekretarz” Swietłany. które przynosił codziennie Poskriebyszow. Kiedy czyta się listy Stalina do Kaganowicza (dotyczące zwykle sprawy Jenukidzego). Stalin rozkazał usunąć Awla. – Oczekujemy jej niecierpliwie. zmarł w 1935 roku. dziki (typ Scyty). tego dziwacznego osobnika. z jego resortu. Chłopiec naśladował swoich czekistowskich opiekunów. Wasilij to rozpuszczony chłopiec o przeciętnych zdolnościach. między innymi ze Stiepanem Mikojanem. stosuje szantaż. że jesteście dobrym nauczycielem. jego przeciwnicy zaczęli odbierać sobie życie. niczym dworzanin usługujący cesarzowej-wdowie. Niepoprawny Jenukidze nadal rozmawiał o polityce ze swoim starym kompanem Sergo. że Gospodyni Swietłana […] zamierza […] skontrolować swoich sekretarzy. że jego matka. Kiedy gospodyni znalazła w jego kieszeni pieniądze. że Wasilij napisał: Wasia Stalin. czuje się coraz gorzej. że Wasilij groził samobójstwem. Wasilij nie radzi sobie – jest leniwy. Samobójstwo zdarzyło się już w rodzinie i nie było niczym niezwykłym w bolszewickiej kulturze: kiedy Stalin zabrał się do oczyszczania partii. który zameldował jej ojcu: Dzisiaj Gospodyni Swietłana sprawdzała naszą pracę… Niebawem Stalin dowiedział się od Berii. Trzy dni później Stalin poinformował Kaganowicza. 9 września 1935 roku zaniepokojony Jefimow poinformował Stalina. Kiedy wróciła do Moskwy. że Sergo […] nadal przyjaźni się z [Jenukidzem]. że jest „synem Stalina”. Beria przejął odpowiedzialność za opiekę nad starszą panią. 17 października wyruszył do Tyflisu. księcia Michaiła Woroncowa. że są w naszym kraju nauczyciele. aby się poskarżyć. pozdrawiał ją w swoich listach do Stalina i dodawał: Pozdrowienia dla naszej Gospodyni Swietłany! Czekam na instrukcje […] w sprawie przesunięcia o 15-20 dni ferii szkolnych. też go martwił: im bardziej Stalin umacniał się przy władzy. prosiłem już komendanta. gdzie dotrzymywały . Dyrektorzy szkół dzwonili do Karoliny Til i pytali. pozostawała jego oczkiem w głowie. często jest zuchwały wobec słabych […]. Rozpuścili go różni opiekunowie.

Prawdziwe uczucia Stalina do matki komplikowała jej skłonność do bicia go w dzieciństwie i rzekome romanse z pracodawcami. siedząc obok niej. synów oberżysty. Wiem. ale jako syn. zauważyłby. Gazety opublikowały ckliwe aż do mdłości relacje z wizyty. gdzie w Zmartwychwstaniu Tołstoja podkreślił fragment o matce. Posyłam Ci moje dzieci… Wasilij i Swietłana zatrzymali się w rezydencji Berii. co sprawiło mu ogromną przyjemność. Sprostam swojemu przeznaczeniu! Czy potrzebujesz pieniędzy? Posyłam Ci 500 rubli i fotografie. Kiedy Poskriebyszow przesłał mu artykuł. jego matka?”. bo starsza pani nie znała rosyjskiego. podtrzymywał tę starą więź: Moja droga duchowa Matko . że się postarzał? Nikt nie dałby mu więcej niż 47 lat! Ona natomiast chorowała. Dzieci nisko Ci się kłaniają. -Bądź silna. ale co mogę zrobić? Jestem zajęty i nie mogę pisać częściej. – Wczoraj odwiedziłem Soso i długo rozmawialiśmy […] przybrał na wadze […]. że w sypialni powiesiła nie tylko jego fotografie. aby pojechali z nim do matki. który zastąpił Keke męża i stał się głową rodziny. Matka posyłała mu słodycze. Proszę mnie uwolnić od nieustannego jazgotu tych kanalii! Ale ucieszył się. po czym sama zadała pytanie: – Iosifie. że matka wróciła do zdrowia. i Łakobę. Gdyby rozejrzał się po pokojach. Ucałowania. pamiętasz cara? Jestem kimś takim jak car. żyj dziesięć tysięcy lat. – Zrobiłbyś lepiej. napisał do niej: Nasz ród jest najwidoczniej bardzo silny i posyłał jej prezenty: kapelusz. Ale później skreślił kolejną notatkę dla Mołotowa i Kaganowicza: Żądam ukarania tych drobnomieszczańskich pismaków. Aloszę Swanidzego. funkcjonariusz OGPU w Moskwie (o przezwisku „Królik”).Zdaje się promienieć. Soso. która ucichła . Stalin poprosił swego szwagra. Stalin otaczał specjalną troską braci Egnataszwilich. Po powrocie do Moskwy[82] Stalin postanowił wznowić i rozszerzyć sprawę Kirowa. że jesteś mną rozczarowana. Siedemdziesięciopięcioletnia Keke jest uprzejma i pełna życia . Wspominali później jej zamiłowanie do seksualnych plotek: – Dlaczego nie weźmiesz sobie kochanka? – pytała Ninę. a co więcej. nie martw się o mnie […]. musiał stać się dla niej jak syn. że Nina Beria rozmawiała z nią po gruzińsku. że jesteś chora – napisał do niej Stalin. ale wciąż pisał do niej czułe listy: Droga Matko.napisał w kwietniu 1935 roku. kiedy patrzy na mojego syna i na nasz kraj. Stalin był niedbałym synem.zapewniała „Prawda”. Jak waszym zdaniem mam się czuć ja. Swietłana wspominała. zwierzając się ze swoich marzeń o przeznaczeniu i odwadze: Witaj. Mamo. Aleksandr Egnataszwili. dlaczego Stalin poróżnił się z Trockim: powinni rządzić razem. Kto mówi. napisał: To nie ma nic wspólnego ze mną. „Cały świat się cieszy. jak i występna. PS. a tymczasem Beria czynił pospieszne przygotowania. lecz również portret Berii. Przez ostatnie cztery lata nie widziałem go w tak dobrym zdrowiu […]. I przepraszał: Wiem. dzieci dziękują Ci za słodycze. ale silny mężczyzna musi być dzielny. Zastanawiała się. Po śmierci Nadii żyje mi się ciężko. Beria promował w Gruzji własny kult jednostki. Teraz. Ślad owego kompleksu świętej-nierządnicy można znaleźć w jego bibliotece. Soso jej pieniądze. który był dobroczyńcą jego matki. Jestem zdrowy. która jest zarówno czuła. choć dowcipne komentarze. . Beria i jego żona Nina często odwiedzali Keke. zawsze odgrywał bohatera. gdybyś został popem – powiedziała. spytał ją z uśmiechem: – Dlaczego biłaś mnie tak mocno? – Dzięki temu tak wysoko zaszedłeś – odparła. Wszystkie nosiły tradycyjne czarne nakrycia głowy i długie suknie gruzińskich matron. Stalin nie zabawił długo. Dużo żartował. swoje i dzieci. Stalin był zirytowany tym wybuchem sentymentalizmu. a później odwiedzili starszą panią w jej „maleńkim pokoiku” obwieszonym portretami syna. Keke lubiła też wygłaszać nietaktowne i złośliwe. żakiet i trochę lekarstw. kim właściwie teraz jesteś? – No cóż. kiedy opowiada o niezapomnianych chwilach tego spotkania.jej towarzystwa dwie starsze kobiety. którzy przeniknęli do naszej prasy […] żeby zamieszczać wywiady z moją matką i temu podobne banialuki.

aby Żdanow mógł zagrać. lecz odparł. zatańczył z Mołotowem – i ta para ogromnie rozbawiła Iosifa i wszystkich gości[83]. natomiast jego zaniedbana żona spoglądała zazdrośnie na sprowadzoną z Berlina suknię Marii Swanidze. który odnosił się sceptycznie do podobnych „nonsensów”. . którzy przebywali już w obozach. Po kolacji były śpiewy i tańce jak za dawnych czasów: Żdanow akompaniował. Z gabinetu Stalina telefonowano co godzina. domagając się wiadomości. redagowaną osobiście przez Stalina. – A czy wiecie. aby skłonić ich do uległości. Potem funkcjonariusze NKWD aresztowali w Gorkim dawnego towarzysza Trockiego nazwiskiem Walentin Olberg. pozostał na razie szefem resortu. a Stalin wyraził zgodę. że nie tańczy od śmierci Nadii. Był to pierwszy przykład osławionych tańców bez partnerki. że to żart. Aleksandr Orłow. Ten proces wyczerpał chorowitego Jeżowa. by wydobyć z podsądnych obciążające zeznania. jeden z dygnitarzy ukraińskich. – Zastanówcie się nad tym i odpowiedzcie mi. Stalin postanowił zamówić fortepian. lecz Jeżow nieustannie podkopywał jego pozycję. – Czy waszym zdaniem Kamieniew może się nie przyznać? – spytał Stalin Mironowa. ile waży nasze państwo ze wszystkimi fabrykami. przyciśnijcie więźniów: proces pokazowy Mimo tych złowróżbnych znaków przyjęcie urodzinowe Stalina. ten obiecujący teoretyk pisał nawet książkę o zinowiewowcach. Beria i członkowie rodziny. w jaki sposób Jeżow reżyserował proces. było „hałaśliwe i wesołe”. Mikojan odtańczył lezginkę. którzy odmówili współpracy. by do nich dołączył.po rozstrzelaniu Nikołajewa i skazaniu Zinowiewa i Kamieniewa na początku 1935 roku. Głównymi oskarżonymi mieli być Zinowiew i Kamieniew. Woroszyłow wystąpił w nowym białym mundurze marszałka.000 rubli. Niebawem znowu tak osłabł. Wiosną 1936 roku aresztowania dawnych trockistów przybrały na sile i nawet ci. jednego z czekistów Jagody. a goście śpiewali abchaskie. że w zabójstwo Kirowa był zamieszany również Trocki. otrzymywali nowe wyroki. opisał. w którym wzięli udział palatyni. Stalin nadzorował wszystkie etapy śledztwa. armią z całym jej uzbrojeniem i marynarką wojenną? Mironow pomyślał. Jagoda. Sprawę prowadził Jeżow. Dwaj starzy bolszewicy zostali ponownie przesłuchani i aresztowania zaczęły zataczać coraz szersze kręgi. że Kaganowicz zaproponował. Prawdziwym jednakże osiągnięciem było zorganizowanie zupełnie nowego widowiska politycznego: pierwszego z wielkich stalinowskich procesów pokazowych. Wszyscy uznani za winnych działalności „terrorystycznej” byli rozstrzeliwani. Swanidze zatańczyli fokstrota i poprosili Stalina. Stalin zmieniał płyty i nawet wykonał jakiś rosyjski taniec. lecz Stalin się nie uśmiechał. Nastąpiły kolejne aresztowania. Podczas przesłuchania „ustalono”. komisarz generalny bezpieczeństwa państwowego. Starych przyjaciół obu bolszewików aresztowano. Zbiegły na Zachód funkcjonariusz NKWD. Przyjęcie trwało do 4:00 nad ranem. – Nie wiecie? – powiedział Stalin. – Nie wiem – odparł Mironow. dopóki się nie przyznają. które weszły w zwyczaj po wojnie. 16 Dobierzcie sobie wspólników. obiecując „świadkom” życie w zamian za zeznania przeciwko Zinowiewowi i Kamieniewowi. Śledczy z NKWD nie szczędzili starań. – Stalin nie spuszczał z niego wzroku. ukraińskie i studenckie pieśni. Wśród ogólnej wesołości Postyszew. maszynami. Instrukcje Stalina dla NKWD są pod tym względem niezwykle wymowne: Przyciśnijcie więźniów i nie popuszczajcie. aby wysłać go na kolejne specjalne dwumiesięczne wakacje z dalszymi 3.

Maksim Pieszkow. Kiedy u Gorkiego zjawił się Stalin. Choć więźniów nie poddawano fizycznym torturom. W środku lata włączono w ich celach ogrzewanie. Mołotow i Woroszyłow ucieszyli się. Pozdrowienia od nas wszystkich. – A zatem. którą Gorki dzielił z Herbertem George'em Wellsem. która się nim opiekuje… Dlaczego panuje tu taki pogrzebowy nastrój? Zdrowy człowiek może umrzeć w takiej atmosferze. nieustanne groźby i brak snu wystarczyły. zmarł w tajemniczych okolicznościach na grypę. jej córka zaprzecza temu. co? Brakuje jej tylko świecy w dłoniach. by złamać cierpiącego na astmę Zinowiewa oraz Kamieniewa. Stalin. – Niech przyjdą. Stalin przejął nadzór nad chorym. przed procesem Zinowiewa. Opiekowali się nim najlepsi lekarze. jestem zdolny do wszystkiego – groził zdezorientowanej Timoszy.wyznał Gorkiemu. lecz powiedziano mu. a później uściskali się. Marfa. Jeżow groził. że po jego śmierci Jagoda wstępował każdego ranka w drodze na Łubiankę do domu Gorkiego. W NKWD drukowano fałszywe numery „Prawdy”. . Aleksieju Maksimowiczu. Stalin nie pozwolił Gorkiemu mówić o literaturze. Jagoda czekał w jadalni w domu Gorkiego. Lekarze nie pozwolili nam wejść do Was. tej w bieli. wciąż zakochany w Timoszy i coraz bardziej zaniepokojony o siebie. że mieli romans. że Jagoda i lekarze z rozmysłem go zamordowali: oskarżeni przyznali się do winy. Gorki zaczął pluć krwią i 18 czerwca zmarł na gruźlicę.– Nikt nie może tego wiedzieć. wspominała. Zamiast tego zasypywał Stalina i Politbiuro niedorzecznymi propozycjami. dopóki nie będziecie mieli w tej teczce zeznań Kamieniewa. Stalin. kochanka. ale zażądał wina i spełnili toast. Niebezpieczeństwo grożące ze strony otaczających go czekistów stało się oczywiste. – Była to baronowa Moura Budberg. Kiedy śledczy pracowali nad Zinowiewem i Kamieniewem. że odzyskał siły po zastrzyku z kamfory. jeśli zdążą na czas – powiedział Gorki. by ukryć przed nim fakt aresztowania jego przyjaciela Kamieniewa. Pisarz Aleksandr Tichonow twierdził. – Jeszcze mnie nie znasz. lecz pisarz wzbraniał się przed tym zadaniem. – Jak się czujecie? Jesteście zdrowi? Jak Wasza praca? Ja i moi przyjaciele mamy się świetnie. – Dlaczego ta kreatura się tu szwenda? Pozbądźcie się go. Córka Maksima. specjalnie dla Gorkiego. zapalenie płuc i chorobę serca. Członkowie Politbiura chcieli mu złożyć wizytę. W pierwszym tygodniu czerwca stan Gorkiego się pogorszył i pisarz przesypiał większą część dnia. Stary pisarz stracił wszelkie złudzenia. że znalazł się w areszcie domowym: „Jestem osaczony – mruczał – uwięziony”. – No widzicie… Nie przychodźcie do mnie z raportem. takimi jak powołanie komisji pisarzy socrealistycznych. Po wyjściu członków Politbiura spytał sekretarkę Gorkiego: – Czy przyszli? Właśnie wyszli? O czym rozmawiali?… Czy mówili coś o nas…? Stalin poprosił Gorkiego. – Wyrzućcie stąd wszystkich z wyjątkiem tej kobiety. czy jeden człowiek może wytrzymać nacisk o takim astronomicznym ciężarze? – Nie – odparł Mironow. – Kto tam siedzi obok Aleksieja Maksimowicza ubrany na czarno? Zakonnica. – Dlaczego tu jest tylu ludzi? – spytał. że syn Kamieniewa zostanie rozstrzelany. Stalin w niewybredny sposób przepraszał. że spóźnia się z odpowiedziami: Jestem leniwy jak świnia we wszystkich rzeczach oznaczonych jako „korespondencja „ . że zmarł z przyczyn naturalnych. lecz Stalin spisał go już na straty. widząc. odwiedziliśmy Was o 2:00 nad ranem napisał. kiedy syn Gorkiego. o jego otrucie. Iosifie Wissarionowiczu. Później utrzymywano.[84] Sam Gorki zdawał sobie sprawę. Ustąpiliśmy. że Gorki źle się czuje i nie może się z nim zobaczyć. Śmierć Gorkiego nastąpiła w bardzo korzystnym dla Stalina momencie. żeby odwzajemniała jego uczucie” – opowiadała żona Aleksieja Tołstoja. Maksim Gorki umierał na grypę i zapalenie płuc. wraz z lekarzami domowymi. .Powiedzieli nam. by napisał jego biografię. Mołotow i Woroszyłow podpisali się pod spodem. aby wypić filiżankę kawy i poflirtować z jej matką. ale gasł w oczach. to są astronomiczne liczby. Jagoda ociągał się. serdeczne pozdrowienia. Dzień później Stalin znowu przyszedł. ale raporty lekarskie w archiwach NKWD sugerują. by napisała na nowo dzieła literatury światowej. „Był zakochany w Timoszy i chciał. Później Jagoda miał zostać oskarżony. że Wasze tętno wynosi 82.

Woroszyłowa. Znalezienie się na tej liście rzekomych celów było swoistym zaszczytem. Żdanowa i innych. że NKWD rozpocznie czystkę właściwie… Znalazł się zatem przywódca. skoro ich nie rozstrzelał. że rozbudowana organizacja terrorystyczna pod nazwą „Zjednoczone Centrum Trockistowsko-Zinowiewowskie” planowała zamachy na życie Stalina. Czy to nie straszne? Jak nisko ludzie mogą upaść? I. Jagoda towarzyszył tym dwóm złamanym ludziom w drodze z Łubianki na Kreml. – Gwarancja? – odparł Stalin zgodnie z relacją Orłowa. który skwapliwie notował słowa swego przywódcy. odkryli.Wreszcie. Potem obaj zażądali przesłuchania przed Politbiurem: jeśli partia zaręczy. padliby na kolana przed towarzyszem Stalinem… Stalin wymienił trzy powody. St. kiedy jej pomagają. w lipcu. 3 lipca Stalin odpowiedział: Drogi Klimie. lecz stoją przed Politbiurem bolszewickiej partii komunistycznej. Zważywszy na zajadłość Klima. „towarzysze zapominają. że nie są na bazarze i nie targują się o kradzionego konia. świadczyło bowiem o bliskich związkach ze Stalinem. jak ciężkie popełnili w przeszłości grzechy…” Zinowiew i Kamieniew z ociąganiem zgodzili się przyznać do winy. upajając się swoimi zdolnościami dramaturga. to nie mamy po co dłużej rozmawiać. dlaczego się tam znalazł. a jej ojciec poskarżył się Jagodzie. Gdzie byli pozostali członkowie Politbiura? Stalin odparł. którzy biegną do tablicy ogłoszeń. – To się rozumie samo przez się – powiedział Stalin. iż w rzeczywistości popadł przejściowo w niełaskę z powodu drobnego nieporozumienia ze Stalinem. Stalin zabrał się do pracy nad scenariuszem procesu Zinowiewa. jak uczniowie. czytałeś zeznania? […] Jak Ci się podobają te burżuazyjne marionetki Trockiego? […] Chcieli sprzątnąć wszystkich członków Politbiura […]. NKWD aresztowało niemiecką pielęgniarkę jego córki. Można sobie wyobrazić przywódców sprawdzających listę z wypiekami na twarzy. że nie zostaną rozstrzelani. Kiedy weszli do pokoju. – Gdyby mieli choć odrobinę zdrowego rozsądku. Kirowa. złożą zeznania. to dlaczego miałby rozstrzeliwać teraz. który zdawał się szczerze pochwalać terror i rozprawę z dawnymi opozycjonistami. Zinowiew spytał. że jesteśmy bolszewikami. kiedy działali na szkodę partii. że dyktował nawet całe kwestie nowemu prokuratorowi generalnemu. Dwudziestego dziewiątego lipca Stalin wydał poufny okólnik. że ci niegodziwcy […] typowi przedstawiciele drobnomieszczaństwa o twarzy Trockiego […] to ludzie skończeni. że zachowają życie. nietrudno zgadnąć. iż Jeżow wziął go na celownik. ale czemu zabrakło Mołotowa? Być może ten znany skrupulant nie chciał łamać partyjnej etykiety i okłamywać starych bolszewików. Co znamienne. jest to naprawdę proces Trockiego. jakby mogli stawiać warunki Politbiuru – zawołał Woroszyłow. Mołotow nie znalazł się w drużynie – interpretowano to jako oznakę niezgody na terror. Ordżonikidzego. Kaganowicza. Należy wyplenić te chwasty raz na zawsze […] musimy być pewni. dla których nie zostaną straceni: po pierwsze. – Zinowiew i Kamieniew zachowują się tak. Nie ma dla nich miejsca w naszym kraju i nie ma miejsca wśród milionów gotowych umrzeć za ojczyznę. lecz w archiwach zachowała się interesująca poszlaka. a ich rodziny będą bezpieczne. żeby zobaczyć. ale wydaje się. kończąc posiedzenie. w którym Kamieniew przewodniczył tylu posiedzeniom Politbiura. bez względu na to. – A jaka tu może być gwarancja? To po prostu śmieszne! Może chcecie oficjalnego traktatu poświadczonego przez Ligę Narodów? Zinowiew i Kamieniew zapomnieli. że nie zostaną straceni. choć z pewnością nie sprzeciwiał się zabijaniu ludzi. Andriejowi Wyszyńskiemu. Pewien czekista doniósł na Mołotowa za „niewłaściwe . po wtóre. napisał do Stalina. że on i Woroszyłow tworzą komisję Politbiura. Z ujawnionych niedawno dokumentów archiwalnych wynika. że obecny jest tylko Stalin. pod warunkiem. w którym ogłosił. uczniami i naśladowcami Lenina. czy zostali wybrani do drużyny piłkarskiej. żeby dobrać się do tych „kanalii”: kiedy otrzymał część zeznań przeciwko nim. Woroszyłow i Jeżow. a po trzecie. gdzie niegdyś obaj mieszkali. Kamieniew błagał Politbiuro o gwarancję. Woroszyłow aż się palił. Jeśli zapewnienie Politbiura nie wystarczy. Mołotow chełpił się: „Zawsze popierałem podjęte kroki”. Swietłany[85]. czy może porozmawiać z Kamieniewem sam na sam. i nie chcemy przelewać krwi starych bolszewików.

krzycząc. szesnaście wynędzniałych postaci pod strażą żołnierzy NKWD z bagnetami na karabinach. co mówi bardzo wiele o psychice Stalina. Podsądnych oskarżono o całą masę fantastycznych i często po partacku sfabrykowanych zbrodni. ponieważ sprzeciwiał się procesowi.zachowanie […]. Przez sześć dni oskarżeni przyznawali się do wszystkich tych zbrodni z uległością. lecz nie zdołała zabić Stalina i innych przywódców (w ogóle nie zawracając sobie głowy Mołotowem). że rozwiązaliśmy sprawę relacji prasowych […] w następujący sposób: 1. był Jagoda. Trzynastego sierpnia. 18 sierpnia Stalin rozkazał rozpocząć proces nazajutrz. Protegowany był już potężniejszy od swego dawnego protektora – na telegramach Jeżow podpisywał się przed Kaganowiczem. Podczas gdy wielki reżyser czuwał nad wszystkim z daleka. po spotkaniu z Jeżowem Stalin wyjechał pociągiem do Soczi. że „natrze mu uszu”. popełnianych na polecenie tajemniczej organizacji kierowanej przez Trockiego. biuletynów i telegramów. Jeśli „terrorystów” było więcej niż dwóch. O nieprzeniknionej tajności systemu radzieckiego świadczy wymownie fakt. Kaganowicz i Jeżow uzgadniali każdy szczegół ze Stalinem. prokurator generalny Wyszyński łączył błyskotliwie obłudne oburzenie wiktoriańskiego kaznodziei z diabolicznymi . Stalin przyczaił się podobno z tyłu. siedzieli po prawej stronie. która skutecznie dokonała zamachu na Kirowa. nim ktokolwiek odkrył. Na wiklinowym stole na werandzie pojawiło się osiemdziesiąt siedem protokołów zeznań. które oddają jego nastrój. wyrzucić! Porozmawiać z Jeżowem. zapewne w charakterze ostrzeżenia. jakby przysłuchiwał się mu w swoim gabinecie. który popadł w niełaskę. siedział po lewej stronie sali. został przyjęty tylko raz. w którym „terroryzm” oznaczał po prostu „jakąkolwiek wątpliwość co do polityki lub charakteru Stalina”. jak również o bolszewickiej paranoi ukształtowanej przez dziesięciolecia życia w konspiracji. Wśród 350 widzów znajdowali się głównie funkcjonariusze NKWD po cywilnemu. powstawało „Zjednoczone Centrum” o niesłychanym. Za nimi znajdowały się drzwi prowadzące do czegoś. ci dwaj ludzie w Moskwie wcielili się w role inspicjentów i impresariów. Wreszcie wezwał Jagodę. Język owych procesów był tak zagmatwany i pokrętny. natomiast Jagoda. tworzyli „spisek”. co można by porównać do garderoby dla artystów w studiu telewizyjnym. 17 sierpnia Kaganowicz i Jeżow zameldowali Gospodarzowi. W dniach poprzedzających proces Jeżow był najbliższym towarzyszem Stalina. która zdumiała zachodnich obserwatorów. że Stalin znajdował się w rzeczywistości daleko. A potem znowu: Zapytać Jeżowa. prokurator generalny Andriej Wyszyński. a jeśli wrzuciło się takich morderców z różnych frakcji do jednego worka. któremu udawane wybuchy gniewu i popisy retoryczne miały przynieść europejski rozgłos. globalnym wręcz zasięgu. że mógł być rozumiany jedynie w bajecznej rzeczywistości zamkniętego bolszewickiego wszechświata spisków zła przeciwko dobru. Pierwszy słynny proces pokazowy rozpoczął się 19 sierpnia w Sali Październikowej na piętrze Domu Związków. „Prawda” i „Izwiestia” będą zamieszczać codziennie całostronicowe sprawozdania z procesu. NKWD cierpi na poważną chorobę”. sześć dni przed rozpoczęciem procesu. 3 listopada Jeżow przesłał donos Mołotowowi. W środku na podwyższeniu trzej sędziowie pod przewodnictwem Ulricha zasiadali na przypominających trony krzesłach obitych czerwonym suknem. Zachowały się notatki Stalina ze spotkań z Jeżowem 13 sierpnia. a także stenogramy z konfrontacji oraz zwykłe sterty gazet. który naradzał się z Wyszyńskim i z oskarżonymi podczas procesu. Prawdziwa gwiazda tego teatralnego spektaklu. jeśli nie weźmie się w garść. zagraniczni dziennikarze i dyplomaci. na cofniętej galerii z przyciemnionymi szybami. Tam. iż minęło ponad sześćdziesiąt lat. Kiedy złamani śledztwem ludzie wygłaszali swoje wyuczone kwestie. z kanapkami i napojami orzeźwiającymi. gdzie orkiestry grały niegdyś kadryla i skąd dobywały się jakoby obłoki dymu z jego fajki. Podsądni. Zinowiewa i Kamieniewa („Zjednoczonego Centrum Trockistowsko-Zinowiewowskiego”). chociaż śledził przebieg sądowego dramatu tak uważnie. Mołotow zachował się źle”. Zastanawiał się między innymi nad zwolnieniem pewnego urzędnika: Wyrzucić go? Tak. Wszyscy jego polityczni przeciwnicy byli per se mordercami. Stalin skarżył się na jego pracę: „Pracujecie słabo.

– Po diabła był wam potrzebny ten hotel? – krzyknął podobno Stalin. którzy zapewne przysłuchiwali się procesowi z „garderoby”. ale zawód”. Energiczny. umacniane jeszcze na skutek komicznych błędów NKWD: w sądzie padło stwierdzenie. codziennie składali Stalinowi meldunki takie jak ten: Zinowiew oświadczył. a nawet czasowa pobłażliwość wobec starych przyjaciół. iż lekkie pióro pozwoli im wyjść cało z opresji. Rykow i Tomski. że Rumuni „to nie naród. a później zarówno lewicowców. że ten ostatni złożył Zinowiewowi raport o przygotowaniach do aktu terrorystycznego przeciwko Kirowowi… W swoich meldunkach dla reżysera-dramaturga nie kryli radości. Ale jako dawny mienszewik był absolutnie posłuszny i niewiarygodnie krwiożerczy: w latach trzydziestych w swoich notatkach dla Stalina nieodmiennie proponował rozstrzeliwać podsądnych. Podwładni uważali go za „złowieszczego osobnika”. Siedow. ubrany w białą koszulę. starannie wypielęgnowanym. Obecnie Stalin stwierdził. mimo „doskonałego wykształcenia”. Urodzony w zamożnej polskiej rodzinie szlacheckiej w Odessie. mogły skłonić Stalina do chwilowej zmiany kursu. Wielu dziennikarzy żywiło jednak poważne wątpliwości. który prezentował się dosyć groteskowo w swoich okrągłych okularach. że na kolejnych procesach wystąpią inni sławni „terroryści”. Szczycił się swoim rozgłosem: kiedy w 1947 roku w Londynie przedstawiano go księżniczce Małgorzacie. Pół godziny później napisał znowu. takich jak Bucharin. Ale sam też nie był wyjątkiem od tej zasady. Obsada tego spektaklu nie ograniczała się wyłącznie do aktorów rzeczywiście występujących na scenie. w latach trzydziestych był bardzo blisko Stalina. takich jak Karol Radek. że proces zostanie uznany za inscenizację. szepnął do dokonującego prezentacji dyplomaty: „Proszę dodać mój dawny tytuł prokuratora w słynnych procesach moskiewskich”. wywierał duże wrażenie na zachodnich obserwatorach. obawiając się. Jeżow i Kaganowicz. który. Ordżonikidze.[86] Dwudziestego drugiego sierpnia oskarżeni odmówili wystąpień w swojej obronie.zaklęciami plemiennego szamana. „Nie należy zezwalać na żadne oświadczenia” – odparł Stalin. Pisarze zawsze wyobrażają sobie. a nawet Poskriebyszowa (o którego względy sprytnie zabiegał). ale uniżenie służalczy wobec przełożonych: używał słowa „sławetny” w swoich listach do Mołotowa. że rozpoczyna nowe śledztwo przeciwko tym wymienionym znakomitościom. siedział niegdyś w jednej celi ze Stalinem i dzielił się z nim paczkami otrzymywanymi od rodziców. zwykle trockistów przygotowujących zamach na życie towarzysza Stalina. świetnie skrojony garnitur i dobrany krawat przypominał zdaniem zachodniego świadka dobrze prosperującego maklera giełdowego. że potwierdza zeznania Bakajewa dotyczące faktu. próżny i inteligentny. z bokobrodami. Co znamienne. iż syn Trockiego. aby odłożyć na razie kwestię aresztowania Radka i pozwolić mu opublikować w „Izwiestiach” podpisany artykuł… Okoliczności. Dworce zawsze stoją na miejscu. – Powinniście powiedzieć „dworzec kolejowy”. ale mroził ich też swoją krasomówczą manierą i złośliwym dowcipem: to on miał później powiedzieć. że hotel został zburzony w 1917 roku. fajką. kończąc zawsze słowami: Zalecam najwyższy wymiar kary – śmierć przez rozstrzelanie. doradzając mu w sprawach polityki niemieckiej. żyjąc w strachu i pomagając go szerzyć. Pięćdziesięciotrzyletni Wyszyński był opryskliwy dla podwładnych. Politbiuro – Kaganowicz. Woroszyłow i Czubar – wraz Jeżowem poprosiło o instrukcje. a o 23:10 następnego wieczoru wydał szczegółowe dyspozycje dotyczące ogłoszenia wyroków w prasie. Członkowie owej zakulisowej ekipy odgrywali swoje role bardzo różnie: utalentowany dziennikarz Karol Radek. . że choć bez wielkiego przekonania. co być może ocaliło mu życie. dramaturg uznał. zlecał zabójstwa na spotkaniu w hotelu Bristol w Kopenhadze – po czym okazało się. wierzył w podstawową zasadę stalinowskiego stylu postępowania: „Należy trzymać ludzi w ciągłej niepewności”. słynny internacjonalista. że przedstawienie teatralne „rozwija się” pomyślnie. siwym wąsem i przerzedzonymi rudawymi włosami. ponieważ w zeznaniach pojawiały się również inne osoby. w skórzanym płaszczu. jak i prawicowców. sugeruję. Niski. iż werdykt wymaga wygładzenia stylistycznego. z czego można było wnioskować. Podsądni wymienili kilku wyższych dowódców. z czarnymi oczami błyskającymi zza okularów w rogowej oprawce. Wyszyński ogłosił.

gratulując sobie zapewne starannie przygotowanej zemsty i z pewnością zdając sobie sprawę. rządom terroru wymierzonego w samą partię. Nawet po siedemdziesięciu latach trudno czytać ich żałosne oświadczenia. Sędziowie opuścili salę. Podążajcie za towarzyszem Stalinem. skazali wszystkich na śmierć. Kamieniew wygłosił swoje ostatnie słowo. jaki zapadnie wyrok. Ale. na co jeden z oskarżonych zawołał: – Niech żyje sprawa Marksa. Sergo stracił cierpliwość i zaczął krzyczeć na Biednego. co do jednego! Same „psy” skamlały i prosiły o łaskę. Nie oglądajcie się wstecz – powiedział swoim synom. gorący zwolennik procesów i egzekucji. Domagam się rozstrzelania tych wściekłych psów. Sergo. pamiętając. że Stalin obiecał darować im życie. a gdy wrócili o 2:30. by przemówić do swoich synów. – Niezależnie od tego. Woroszyłowa i Jeżowa. by napisał krwiożerczy wiersz dla „Prawdy”. Chruszczow. Stalin nie odpowiedział od razu. by uzgodnić ustalony wcześniej werdykt. CZĘŚĆ CZWARTA CZYSTKA: JEŻOW TRUCICIEL. ale potem znowu wstał. Czekał trzy długie godziny. W pierwszych godzinach 25 sierpnia bramę Łubianki minęło kilka limuzyn z dygnitarzami. Lwa Szejnina. Kiedy Zinowiew i Kamieniew czekali w swoich celach. którzy starali się zmusić poetę Diemiana Biednego. którzy mieli przyglądać się egzekucji. Wyszyński jako prokurator generalny powinien uczestniczyć w ważnych egzekucjach. Pełen godności Kamieniew i roztrzęsiony Zinowiew zostali wyprowadzeni z cel po schodach do piwnicy. zjawił się pewnego wieczoru w Komitecie Centralnym. że oskarżeni poprosili o łaskę. towarzyszu Biedny – powiedział Kaganowicz. iż zamordowanie dwóch najbliższych towarzyszy Lenina stanowi wielki krok ku następnemu ambitnemu posunięciu. że wysyłał zwykle jednego ze swoich głównych śledczych. Biedny odczytał im efekt swoich wysiłków twórczych. Engelsa. Stalin nigdy nie uczestniczył w torturach ani egzekucjach (chociaż jako dziecko był świadkiem . – Idźcie naprzód […]. Mikojan powiedział rzekomo. którzy poinformowali go. z góry uznaję go za sprawiedliwy. do których nie mógł zwrócić się w inny sposób.Współpracownicy Stalina zaaranżowali publiczny wybuch oburzenia skierowanego przeciwko terrorystom. 1937-1938 17 Kat: trucizna Berii i kielich Bucharina Kilka minut przed północą Stalin wysłał lakoniczny telegram: Zgoda. – Nie mogę! – zaprotestował Biedny. Nastąpiła chwila niezręcznego milczenia. Jeżowowi i Jagodzie towarzyszył były fryzjer Pauker. mógł. Następnego dnia ukazał się jego wiersz Żadnej litości. gdzie zastał Kaganowicza i Sergo. ale podobno był tak wrażliwy. Politbiuro proponuje odrzucić prośby i wykonać wyrok dziś w nocy. wszystkich. Stalin wypoczywający w słonecznym Soczi otrzymał o 20:48 telegram od Kaganowicza. – Nie to mieliśmy na myśli. jak się okazało. Chruszczow popatrzył na niego. rzezi. iż Politbiuro reprezentuje Woroszyłow. a „Prawda” grzmiała: Zmiażdżyć te podłe kreatury! Wściekłe psy należy wystrzelać! W sądzie Wyszyński podsumował: – Wściekłe psy kapitalizmu próbowały rozszarpać najlepszych synów naszej ziemi radzieckiej […]. Lenina i Stalina! W więzieniu przerażeni „terroryści” pisali drżącą ręką prośby o łaskę. która pochłonie nawet jego najbliższych przyjaciół i rodzinę. najwyraźniej poza scenariuszem.

Stalin omal się nie zakrztusił ze śmiechu i zamachał na Paukera. Teraz połączył jedno z drugim. i to mogło być jej główną funkcją. zaczesanych do tyłu włosach. Nic dziwnego. W teatrze stalinowskich procesów Błochin czai się w tle.wieszania i musiał napatrzyć się na wiele okrucieństw w Carycynie). Jagoda opatrzył kule karteczkami z podpisem „Zinowiew” i „Kamieniew”.[89] Stalin tak się śmiał. towarzysze. który osobiście zabił tysiące ludzi. którego wprowadzili do pokoju funkcjonariusze NKWD. czterdziestojednoletni twardy czekista o zaciętej twarzy i czarnych. odegrał ostatnie chwile i błagania Zinowiewa. Zinowiew dostał podobno takiej histerii. Czy po to. parodiując Zinowiewa wznoszącego ręce do nieba i zawodzącego: „Usłysz mnie. że jeden z funkcjonariuszy NKWD musiał zaciągnąć go do pobliskiej celi i tam zastrzelić. wydobyto z czaszek. żeby zamilkł i umarł z godnością. Ale nazwisko tego potwora prześliznęło się przez palce historii.[88] Ciała poddano kremacji. Wasilij Błochin[87]. Dobro staczało bój ze Złem i zwyciężało je. W 1935 roku na bankiecie Stalin wzniósł nawet publicznie toast za Bucharina: „Wypijmy zdrowie Nikołaja Iwanowicza Bucharina. Grigorija Sokolnikowa. na miłość boską. że Pauker powtórzył występ. ze spłaszczonymi czubkami. specjalizował się w opowiadaniu Stalinowi żydowskich dowcipów z odpowiednim akcentem i mimiką. Kamieniew oświadczył podobno: „Zasługujemy na to z powodu naszej niegodnej postawy na procesie” i powiedział Zinowiewowi. czy w imię starej przyjaźni. gdzie. Zinowiew krzyczał. zawiadomcie Iosifa Wissarionowicza! Iosif Wissarionowicz obiecał ocalić nam życie! Niektóre źródła twierdzą. Jako redaktor naczelny „Izwiestii” wrócił do łask i miał stały dostęp do Stalina. Tego ponurego rytuału dopełniał mistrz „czarnej roboty”. Pan jest jeden!”. Bucharin przebywał w Pamirze. że przy takich okazjach Wyszyńskiemu zbierało się na mdłości. Później odtworzył krzyki Zinowiewa: „Na miłość boską. by zachować Bucharina na oddzielny proces (po samobójstwie Tomskiego). ale. oprócz Jeżowa i Wyszyńskiego. stalinowski komediant. który sam był Żydem. ale szanował swoich oprawców. zakładając czasem skórzany rzeźnicki fartuch. Wszyscy kochamy […] Bucharczyka. Pauker. Natychmiast pospieszył do Moskwy. umyto do czysta z krwi i perłowej materii mózgowej i wręczono Jagodzie. tak jak przy egzorcyzmach. rzadko jednak pozostaje poza sceną. że czołgał się i całował buty czekistom. kiedy przeczytał w gazetach. zabierając je do domu i umieszczając z dumą w swojej kolekcji erotycznych zabawek i damskich pończoch. który czekał nerwowo w swoim kremlowskim mieszkaniu. gdzie uprawiał wspinaczkę. Konfrontacja była zapewne obliczona na zastraszenie oskarżonego. podczas których. że to „faszystowska prowokacja” i błagał oprawców: – Proszę. i przechował te makabryczne relikwie. że jego nazwisko zostało wymienione na procesie Zinowiewa. Kilka tygodni później. Egzekucje określano oficjalnie terminem „najwyższy wymiar kary” lub w skrócie NWK. Pan jest naszym Bogiem. Wydawało się. „Konfrontacja” stanowiła jeden z osobliwych stalinowskich rytuałów. zawiadomcie Iosifa Wissarionowicza!” i zaimprowizował jeszcze jedną scenę. aby nie poplamić sobie munduru. Kaganowicz odgrywał . Pauker. Kto starą złość wspomni. prawdopodobnie jeszcze ciepłe. o Izraelu. Ku hałaśliwej uciesze Wodza i Jeżowa pulchny. Skazanych zabijano strzałem w tył głowy. że Bucharinowi wybaczono dawne grzechy. czy po prostu z wyrachowanego sadyzmu Stalin wciąż bawił się w kotka i myszkę z ukochanym Bucharczykiem. miała też przekonać obecnych członków Politbiura o winie ofiary. jeden z najbardziej wydajnych katów stulecia. Bucharin ujrzał ze zdumieniem swego przyjaciela z dzieciństwa. Kule. napawając się ich upokorzeniem i klęską: „Człowiek może być fizycznie odważny. ściśnięty gorsetem i łysy Pauker został wywleczony z pokoju przez dwóch przyjaciół odgrywających role strażników. Stalin zawsze był zafascynowany zachowaniem swoich wrogów w tych decydujących momentach. bodaj oko stracił!”. a wykonywanie wyroków uważał za chwalebną służbę partii. Ósmego września Komitet Centralny wezwał Bucharina na spotkanie z Kaganowiczem. ale pod względem politycznym pozostawać tchórzem” – mawiał. podczas przyjęcia z okazji utworzenia WCzK. żeby przestał. lecz Stalin nazywał je „czarną robotą”. powszechnie szanowanego starego bolszewika.

który wciąż „podziwiał” Bucharina. Nominację Jeżowa powitano z ulgą: wielu. a następnie zmuszając do płacenia wygórowanych cen za radziecką broń. postanowił usunąć Jagodę i awansować Jeżowa: Uważamy za absolutnie niezbędne i pilne. natomiast Sokolnikow oświadczył. że jego „rola zostanie jeszcze wyświetlona”. niczym doświadczony „sklepikarz”. Stalin czuł. kurwa. że „Jeżowik” został wezwany do Soczi. Nikołaju Iwanowiczu. Po krótkim pobycie w nowej małej daczy wybudowanej dlań przez Łakobę w Nowym Afonie[91] na południu Abchazji. jak pies! Wracajcie do swojej gazety. niż pomóc republikanom zwyciężyć. Kiedy wyprowadzono więźnia. ale obiecał Stalinowi. uważało ją za koniec terroru. Stalin wrócił do Soczi. „lewicowo-prawicowe centrum”. Zażarta walka z trockistami z jednej strony. że musi przekonać go do nominacji Jeżowa. wspierany przez Żdanowa. aby tow. dziennikarzom i żołnierzom służącym w Hiszpanii tyle samo czasu zajmowało donoszenie na siebie nawzajem. co walka z wrogiem. samoloty i „doradcy”. Jeżow objął stanowisko ludowego komisarza spraw wewnętrznych. reżyserując serię równoległych tragedii w swojej przybierającej na sile kampanii zmierzającej do wyeliminowania wrogów. Pauker odprawił go spod bramy daczy Stalina. Kaganowicza w politycznych i Jeżowa we wszystkim. wywołała w Moskwie psychozę wojenną sprzyjającą eskalacji terroru. Sergo odwiedził daczę. systematycznie wyciągał z Hiszpanów setki milionów dolarów. do którego należał Bucharin i które planowało zamach na życie Stalina. by porozmawiać o nominacji Jeżowa i własnych nieporozumieniach z NKWD. kiedy zwolnił Jagodę i mianował go na miejsce Rykowa ludowym komisarzem łączności. 15 sierpnia w Hiszpanii zaczęły się pojawiać radzieckie czołgi. Bucharin wrócił do pracy. Ale poświęcał też wiele energii hiszpańskiej wojnie domowej. bierność i puste przechwałki w liście. Kaganowicz zagrzmiał: – Łże. zwłaszcza Polaków. Równolegle z czystką w szeregach partii planował eliminację trockistów. Łazarze Mojsiejewiczu? – Sprawdzimy to – odparł nieprzekonany Kaganowicz. wspieranemu z kolei przez Hitlera i Mussoliniego. że istniało jeszcze jedno.rolę bezstronnego obserwatora. gdzie uwikłał się w prawdziwą wojnę z trockistami. aby wesprzeć republikański rząd przeciwko generałowi Francisco Franco. ale kiedy się zjawił. wciąż przebywając w Soczi i instruując telefonicznie Woroszyłowa w kwestiach wojskowych. Tymczasem Jagoda podsłuchiwał telefoniczne rozmowy Jeżowa ze Stalinem i dowiedział się. ile raczej jako powtórkę z rosyjskiej wojny domowej. Jagoda okazał się całkowicie niezdolny do rozbicia bloku trockistowskozinowiewowskiego […]. Kot jednak nie przestał bawić się z myszą. chciał raczej wciągnąć Hitlera w konfrontację bez prowokowania mocarstw zachodnich. a który był w istocie bezwstydnym podaniem o pracę: Bez Waszej interwencji nie nastąpi żadna poprawa. Stalin czuł. Równolegle zabiegał o stanowisko szefa NKWD. Stalin traktował to nie tyle jako próbę generalną przed II wojną światową. Co więcej. Radzieckim dyplomatom. nie za .[90] Stopniowo. a z faszystami z drugiej. Stalin. Stalin przebywał na wakacjach. aby wojna trwała jak najdłużej. umacniał wpływy NKWD w Hiszpanii. że dochodzenie przeciwko Bucharinowi i Rykowowi zostaje zamknięte z powodu braku dowodów winy. i spokojnie pracujcie. tak by obejmowała wszystkich dawnych opozycjonistów. Stalinowi zależało na tym. choć „Jeżowik” i jego żona utrzymywali z Sergo kontakty towarzyskie. co dotyczyło bezpieczeństwa. Żdanow. tuż obok klasztoru Aleksandra III. a tymczasem śledczy zajęli się przygotowaniami do następnego procesu. ratując ich rezerwy złota. a także całe narodowości. – Ale dlaczego kłamie. gdzie dołączyli do niego Żdanow i Kalinin. znowu bezpieczny. atakując Jagodę za samozadowolenie. który wysłał Stalinowi. że odpowiedni moment jeszcze nie nastąpił: 10 września Wyszyński ogłosił. Jagoda też natychmiast wyjechał do Soczi. Dwudziestego piątego września Stalin. Jeżow rozszerzał listę podejrzanych. w tym Bucharin. – Czy straciłeś rozum i nie odpowiadasz za swoje słowa? – wykrzyknął Bucharin „ze łzami w oczach”. Ta szczególnie mądra decyzja naszego ojca jest zgodna z oczekiwaniami partii i kraju – napisał rozpromieniony Kaganowicz do Ordżonikidzego.

Żydów i Łotyszy. Ale ponieważ na Dalekim Wschodzie rosło napięcie w związku z agresywnymi poczynaniami Japonii. O 4:20 Łakoba zmarł na „atak serca” w wieku czterdziestu trzech lat. zadenuncjowani jako wrogowie ludu. W całym Związku Radzieckim zaczęto wykrywać spiski „szkodników”[93]. Trzydziestego pierwszego października Stalin wrócił do Moskwy. aby usprawiedliwić nieudolność i korupcję. które słusznie uważał za ostatnią redutę starych bolszewików. Ci dwaj ludzie przyjaźnili się i lubili razem pracować. był już tylko cieniem dawnego siebie i tak ciężko niedomagał. a później ekshumować i zniszczyć zwłoki. którą Łakoba chciał przekształcić w pełnoprawną republikę radziecką. z których wynikało. że Politbiuro narzuciło . Zegar odmierzał czas do wojny z Niemcami. Gwiazdą następnego procesu pokazowego miał być jego zastępca. Łakoba był pierwszym człowiekiem z kręgu Stalina zamordowanym na jego rozkaz. ale sprzeciwiał się aresztowaniom własnych podwładnych. odczytał mu zeznania. i powiadomił go. iż jego dawny protektor.[92] Łakoba nie chciał przenosić się do Moskwy ze swego rajskiego lenna. co było niebezpieczną ideą w wielonarodowym ZSRR. Towarzysz Jeżow świetnie sobie radzi – napisał Kaganowicz do Sergo. Zjedli kolację 27 grudnia. Lekarze Łakoby byli przekonani. Są świadectwa. że wszystko jest w porządku – ale nie było. W lipcu żona Piatakowa została aresztowana za powiązania z Trockim. Karłowaty „Jeżowik” stał się drugim najpotężniejszym człowiekiem w Związku Radzieckim. Na krótko przed procesem Zinowiewa Jeżow wezwał Piatakowa. dawny trockista i zdolny organizator. ale musiał być głęboko zaniepokojony. Zemsta Berii była tylko jednym ze sposobów. Trucizna. Chory i wyczerpany. Choć był lojalny wobec Stalina. a radzieccy „doradcy” walczyli w Hiszpanii. że w latach trzydziestych myślał o postawieniu na czele NKWD Kaganowicza i Mikojana. Sergo. Ale jego odmowa zwróciła uwagę Stalina na rządy klanu Łakoby w Abchazji. ale Kaganowicz znał swojego protegowanego lepiej: chwalił Jeżowa przed Stalinem za „doskonałe […] śledztwa”. Po powrocie do hotelu usiadł w oknie. by awansować go na komisarza generalnego. – Rozprawia się z trockistowskimi kontrrewolucyjnymi bandytami w bolszewickim stylu. Wcześniej Beria odwiedził pierwszego sekretarza partii w Armenii. trucizna. i ogłosić to w prasie”. proponując. prosząc. gdzie Łakobę chwyciły mdłości. starszego brata Sergo. że został otruty. Sergo nie podawał ręki Berii i zbudował specjalny płot pomiędzy ich daczami. ale Beria rozkazał usunąć organy wewnętrzne. Nie było większego „księcia” od Łakoby. Wydawało się. Dał Berii wolną rękę w rozwiązywaniu spraw na Kaukazie. Stalin zakazał już używania abchaskich nazw w tym jego lennie i pokrzyżował plan nadania Abchazji wyższego statusu. pracownika kolei. Kiedy Łakoba wrócił do Abchazji. Beria wiedział. w tym jego byłą żonę. Członkowie rodziny Łakoby również zginęli.jego początek. gdzie zjadł obiad z Łakobą. jak napisał Stalin. Stalin bardzo się przejmował „chorobą” wewnątrz NKWD. gdzie roi się od niepewnych Polaków. jakimi Stalin wywierał presję na porywczego Sergo. Potrzebował człowieka z zewnątrz. Agasi Chandżjana. Jurij Piatakow. Łakoba odmówił. głosował za jego wykluczeniem z Komitetu Centralnego. a później zaproponował to stanowisko Łakobie. 12 września Piatakow został aresztowany. Uświadomiłem mu niedorzeczność jego propozycji . który albo zabił się sam. ludowego komisarza przemysłu ciężkiego. Jako bolszewik był gotów wykonać wyrok nawet na własnej żonie. który przejąłby kontrolę nad tą zadowoloną z siebie elitą i podporządkował ją sobie. teraz ostrzegał Stalina przed nim i nazywał „łajdakiem”. jęcząc: „Ten gad Beria otruł mnie”. lecz zatelefonowała matka Berii i ponowiła zaproszenie. który popierał drakońską politykę reżimu. by „pozwolono mu osobiście rozstrzelać wszystkich skazanych na śmierć w procesie. albo został zamordowany. ZSRR właściwie już znajdował się w stanie wojny. Beria odwiózł trumnę pociągiem do Suchumi. a później poszli do teatru. Niedługo przed zagadkową śmiercią Łakoby Beria aresztował Papulię Ordżonikidzego. Piatakow zaofiarował się dowieść swojej niewinności. wolał odgrywać wielkodusznego gospodarza w kurortach Abchazji niż torturować niewinnych w piwnicach Łubianki. Beria zaprosił go na kolację do Tyflisu. iż był zamieszany w trockistowski terroryzm. że został zwolniony ze stanowiska zastępcy komisarza. Sergo. powracający do zdrowia w Kisłowodsku.napisał sucho Jeżow do Stalina.

został zwolniony ze stanowiska w Radzie Tyfliskiej. Dziewiątego listopada Sergo doznał kolejnego ataku serca. Zrobił aż za dużo: aresztowanie członka rodziny było sprawdzianem lojalności. Ale teraz Stalin uważał już Sergo za wroga: z okazji pięćdziesiątych urodzin została właśnie opublikowana jego biografia i Stalin uważnie ją przestudiował. ci „najlepsi przyjaciele”. Sergo spostrzegł byłego szefa rządu Rykowa i jego córkę Natalię (która opowiedziała tę historię). że dostanę w zęby? Rozumiem Twoje intencje. którego widzę nawet w snach. Rykowowie byli wzruszeni do łez. kreśląc sarkastyczne komentarze na marginesie fragmentów. proszę to wyjaśnić”. aby ocalić brata. że Bucharin nazywał go swoją „kochaną mewą”. bez obawy. -Nawet na urodziny Sergo nie pozwolono mi napisać artykułu […]. ale piszę do Ciebie tak jak pisałem do Iljicza.mu trzydniowy tydzień pracy. a mocnych cugli nie . Wreszcie. samotnych i ignorowanych. nawet mnie nie powiadamiając – oznajmił Mikojanowi. serdeczny. Ordżonikidze nadal jednak pozbawiał Stalina swobody ruchów. Dziwak! – na innym. w których można wyczuć zaciskającą się obręcz. Obwiniał Berię. nie tylko odznaczali się takim samym pełnym rozmachu dynamizmem. piszą i piszą. Nie tylko Stalinowi nie spodobał się ten burżuazyjny sentymentalizm: Mołotow też zaatakował Sergo za to. w której oświadczył nawet. pobiegł ich ucałować. robiąc wszystko. zwrócił się do „Jeżowika”: „Towarzyszu Jeżow. „Drogi. a nawet pisał dla niego przemówienia. że Papulia jest niewinny. chwile nostalgicznego roztkliwienia. jak do naprawdę kochanego człowieka. Kiedy zaczęły się aresztowania wśród jego bezpartyjnych specjalistów i doradców. że rozstrzelano te psy [Zinowiewa i Kamieniewa]… Wybacz mi ten nieskładny list: tysiące myśli kłębi się w głowie. Dzisiaj Waliko został przywrócony do pracy. Trudno mi żyć w cieniu podejrzenia i jestem zupełnie wykończony nerwowo. ale później wspiął się z wdzięcznością po schodach. że „kieruje się wyłącznie emocjami […] myśląc tylko o sobie”. Bucharin. o którym nawet śnił: Krytykuje się wszystko. kiedy Stalin i członkowie Politbiura zasiedli w pierwszym rzędzie. Innym starym przyjacielem Bucharina był Woroszyłow. lecz do aresztowania brata Sergo musiał przyłożyć rękę Stalin: „To nie mogło się stać bez zgody Stalina. co w jego mocy.napisał 19 października 1936 roku. Bucharin nie mógł przestać apelować do Stalina. Kaganowicz i Sergo.spytał Bucharin w jednym z listów. Może to dziwne.[94] Podczas defilady 7 listopada Stalin stojący na trybunie Mauzoleum dostrzegł w dole Bucharina i wysłał czekistę. ponieważ uparcie twierdził. czyniąc odważne gesty w kierunku osaczonych prawicowców. zmierzanie krętą drogą do celu. w których jego zastępca przyznał się. Dlaczego mnie tak ranisz? . Teraz Woroszyłow nie odpowiadał na listy Bucharina. Waliko. jak nie do ukochanej osoby. w bezsenną noc. Bucharin napisał do Klima długą suplikę. które wysławiały bohatera: A co z KC? Z partią? Stalin i Sergo wrócili oddzielnie do Moskwy. Kiedy pisarze boją się o życie. dwadzieścia rzędów dalej. Tymczasem Stalin przesłał Sergo stenogramy przesłuchań Piatakowa. Czując. że jest „sabotażystą”. błogosławiony Sergo” dodawał otuchy Bucharinowi: „Trzymaj się!”. gdzie pięćdziesięciu sześciu podwładnych tego ostatniego tkwiło już w kazamatach NKWD. lecz histeryczny intelektualista. Nie był osamotniony. Widać tu ślady stalinowskiej gry w kotka i myszkę. Wasz Beria. Ordżonikidze zwrócił się do Stalina. który odpowiedział: Drogi towarzyszu Sergo! Po Waszym telefonie natychmiast wezwałem Waliko […]. zasypywał Stalina frenetycznymi listami. czarujący. podziwiany przez wszystkich. Zostawiając Stalina. jak grunt usuwa mu się spod nóg. co jest związane ze mną . Stalin zgodził się na to. że czekista przyszedł go aresztować. stopniowanie napięcia. Do kogo mam iść. napisał żenujący hymn do „Wielkiego Stalina”. Tymczasem trzeci z braci Ordżonikidzych. Sergo przełknął dumę i zatelefonował do Berii. ale tak jest. Eksperci Kaganowicza od kolei także trafiali do więzień. ale kierowali też gigantycznymi komisariatami przemysłowymi. – Byliśmy takimi bliskimi przyjaciółmi! A teraz on pozwala im robić takie rzeczy!”. Represjonowanie „specjalistów” było starą praktyką bolszewików. skaczą jak spłoszone konie. Klim ofiarował mu pistolet z wygrawerowanym zapewnieniem o miłości i przyjaźni. Bucharin pomyślał. tak jak Iljicza. żeby mu powiedział: „Towarzysz Stalin zaprasza was na trybunę”. Może nie jestem godny. Wielkie dziecko! – napisał Stalin na jednym z jego listów. Byli ze sobą tak blisko. iż jest rad. W teatrze.

Jeśli tym listem chciałeś przekonać mnie o swojej całkowitej niewinności. – Rozstrzelali go – wtrącił Rykow ze smutkiem. Mołotow i Beria rzucili się na niego z furią. Można sobie wyobrazić ewangeliczny entuzjazm jego żądnych krwi towarzyszy. Kaganowicz opowiedział o psie Zinowiewa. okrucieństwa. Grudniowe plenum stało się okazją do gwałtownych ataków na wymienione ofiary. będę uważać Cię za szubrawca. strachu i tchórzostwa: Tow. co to była za przyjaźń. który przyrównał robotników do „stada owiec”. nie ma słowa prawdy […]. Widzicie. Zwracam Twój list. Oto wyjątki ze stenogramu tego posiedzenia: – Świnia! – krzyknął Beria.ma. w którym pozwoliłeś sobie na podłe ataki pod adresem partyjnego kierownictwa. – To dopiero szubrawiec – warknął Beria. Jeżow wyliczył z dumą dwieście osób z „trockistowskiego centrum”. co powiedziano przeciwko mnie. Jeżow oznajmił. jakby znajdowali się na jakimś koszmarnym zebraniu ruchu odrodzenia religijnego. z dopiskiem: …Z polecenia tow. Woroszyłow uznał. – Przecież jest tylu starych towarzyszy. ten zdegenerowany komunista. a także. balansujący niekiedy na granicy tragikomedii. Bucharin miał wyznać swoje grzechy i wymienić wspólników. przerażeni fanatycy zareagowali tak. Bucharin. – Znaleźli w końcu tego psa? – dopytywał się Stalin. – Musimy o nim porozmawiać – zgodził się Stalin. Ściskam. – To był pies myśliwski czy obronny? – Nie udało się tego ustalić – odparł Kaganowicz z radosnym uśmiechem. który miał się niebawem rozpocząć. W sali rozległ się „szmer oburzenia”. Starzy towarzysze nie mieli ochoty kopać bezbronnego Bucharina. Odpisał z goryczą: Mój list kończył się: „ściskam”. którzy dobrze mnie znają […] moją duszę. że pora zakończyć tę widmową przyjaźń. jak i swoją odpowiedź. Odpowiedź Woroszyłowa stanowiła studium amoralności. Jeżow montował sprawę tak zwanych lewicowców. żeby ustalił. wśród ogólnej wrzawy. że nie pytano o to Kamieniewa […] a teraz już go spytać nie można. kolejnych trzysta w Gruzji. – W 1934 roku Zinowiew zaprosił Tomskiego na swoją daczę […]. próbą ustalenia warunków koniecznych do ich zniszczenia. Kiedy odczytał słowa Piatakowa. Po wypiciu herbaty Tomski i Zinowiew pojechali samochodem Tomskiego wybrać psa dla Zinowiewa. Poprosiłem Jeżowa. żebym mógł odeprzeć to łgarstwo. aresztowanych nad Morzem Czarnym i Azowskim. ale w grudniu zdołał też sprokurować dowody przeciwko Bucharinowi i Rykowowi. . Bucharin. – W tym. Powiedział mi. Woroszyłowa na list Bucharina. i Bóg wie kto jeszcze! Trzeba zadusić tego gada! – A co z Bucharinem? – krzyknął ktoś. gdzie i kiedy. jak zawsze w przypadku Stalina. ale Kaganowicz. – A więc uważacie. że spotykał się ze mną co roku aż do 1936. Nie zrobił tego. bom czysty. lecz terror nie był dziełem jednego człowieka. Woroszyłowa przesyłam Wam kopię odpowiedzi tow. czterysta w Leningradzie. – Co za świnia! – zawołał inny towarzysz. Jakiś głos zwołał: – Kanalie! – Oto jak nisko mógł upaść ten podstępny pachołek faszyzmu. że Bucharin i Rykow istotnie należeli do „równoległego centrum”. Najpierw Jeżow omówił proces Piatakowa i Radka. że ja też dążyłem do władzy? Mówicie poważnie? – spytał Jeżowa. Nik. – Trudno poznać czyjąś duszę – zadrwił Beria. rozkazał więc adiutantowi przekazać członkom Politbiura zarówno sam list. Ale ci terroryści i mordercy też byli obecni. Potem. Twój kończy się szubrawcem. Stalin miał głos decydujący. moje wnętrze. to przekonałeś mnie tylko o jednym – że powinienem trzymać się od Ciebie jak najdalej […] a jeśli nie odwołasz pisemnie tych ohydnych epitetów pod adresem partyjnego kierownictwa. Radka i Piatakowa. nawet psa pojechali wybierać razem. – Co z tym psem? – spytał Stalin. 31X36 Woroszyłow Bucharin był załamany tym „strasznym listem”. Nie tylko Mołotowa próbowano zabić: Kaganowicz cudem uniknął śmierci na Uralu. Kamieniew zeznał na swoim procesie.

który niebawem miał wystąpić jako gwiazda na własnym procesie. by wziąć udział w przyjęciu. towarzyszu Stalin. Profesorowie przychodzili dwa razy dziennie i czuwali przy chorym w nocy. Na wpół obłąkana aktywistka partyjna nazwiskiem Pola Nikołajenko skrytykowała Postyszewa i jego żonę. podsumował. druga co do wielkości republika z silnym poczuciem własnej kultury. podszedł nagle do Chruszczowa i dźgnął go palcem w ramię. z pomocą Jeżowa. podobnego do nich samych. Regionalni „baronowie” uświadomili sobie. podczas którego cała rodzina tańczyła razem po raz ostatni. romantyczne okrucieństwo rosyjskiej wojny domowej i konflikty personalne wśród bolszewików. Stalin. że wielu starych towarzyszy nie wystąpi przeciwko Bucharinowi. nie jesteście Chruszczow… Taki a taki mówi. spichlerz zbożowy. wyjechał do Kijowa. niewyjaśnione porażki gospodarcze spowodowane radziecką niekompetencją i opór regionalnych „baronów” w sieć spisków. Kiedy lekarze odwiedzili go 1 stycznia 1937 roku. Kosior i Czubar okazali słabość w czasie głodu. Stalin zaaranżował „konfrontację” pomiędzy Bucharinem a Piatakowem na posiedzeniu Politbiura. – Szukali czworonożnego towarzysza. Piatakow. gdy Stalin przygotowywał najbardziej bezwzględne posunięcie od czasu kolektywizacji: masakrę partii leninowskiej. Dwudziestego pierwszego grudnia rodzina i palatyni bawili się aż do świtu na przyjęciu urodzinowym Stalina. Kaganowicz. gdzie wkrótce udało mu się znaleźć „osobę z ludu” skrzywdzoną przez miejscowego „barona”. Stalin dał za wygraną. Profesor Waledinski. słynnego Władimira Winogradowa. że nawet takiego kolosa można zniszczyć. energiczny kierownik przemysłu. tradycyjnym wrogiem. oskarżył Bucharina o działalność terrorystyczną. odgrywał „księcia” przed swoim otoczeniem. Stalin powołał się na Jeżowa. który zawsze stał na drodze rosyjskim pochodom na zachód i pokonał Rosję (oraz samego Stalina) w 1920 roku. specjalista sprowadzony przez Stalina z Macesty. Wierzyliśmy wam […] wspieraliśmy was i pomyliliśmy się. Stalin obawiał się szczególnie infiltracji szpiegów przez nieszczelną granicę z Polską. towarzyszu Bucharin? Stalin nie zarządził wprawdzie głosowania nad wnioskiem Jeżowa. Stalin. Kiedy Kaganowicz poinformował Stalina o tej „heroicznej denuncjatorce”.– Tak – zarechotał Kaganowicz. wiązał lęki przed wojną z Niemcami i Polską i bardzo realną groźbę hiszpańskiej wojny domowej. która wyrzuciła intrygantkę Nikołajenko z partii. – Kim jesteście? – Jestem Chruszczow. Przed Nowym Rokiem Stalin wydobrzał już na tyle. – Trudno to było ustalić podczas konfrontacji – odparł Kaganowicz. raczej ze smutkiem niż z gniewem: – Wierzyliśmy wam i pomyliliśmy się […]. atakując Postyszewa za brak podstawowej czujności partyjnej. ale był teraz chodzącym . 13 stycznia Stalin wysłał telegram. który zaprzeczył. rozmawiając w korytarzu ze swoim przyjacielem Jeżowem. lecz zakończył plenum złowieszczą decyzją. by „sprawę Bucharina i Rykowa pozostawić na razie otwartą”. natomiast drugi sekretarz. Na koniec Stalin. – Jak mogliście w to uwierzyć? Moja matka jeszcze żyje… Sprawdźcie. których spoiwem była paranoja. dołączył do jego osobistego lekarza. który przed rewolucją był wielką znakomitością w swojej dziedzinie i nadal mieszkał w domu pełnym antyków i pięknych obrazów. – To był dobry pies czy zły pies? – spytał Stalin. ale nie przestał sprawdzać ludzi ze swego otoczenia. Stalin postanowił w końcu zmusić regionalnych „baronów” do posłuchu: szczególnym przypadkiem była Ukraina. Prawda. Wszyscy się roześmieli. również wysoką urzędniczkę. Pacjent przez pięć dni leżał na kanapie z wysoką gorączką. wspominał swoją pierwszą posadę meteorologa i wyczyny wędkarskie podczas syberyjskich zsyłek.[95] Na plenum Chruszczow został zadenuncjowany jako „Polak”. – Nie. że nie. postrach Ukrainy. Ale pojedynek z Sergo znów zebrał żniwo. Stalin natychmiast postanowił ją wykorzystać. Postyszew. Ale walki i spiski odcisnęły swoje piętno na reżyserze: pod wpływem stresu Stalin często zapadał na chroniczne zapalenie migdałków. czując. którą rządził pod koniec lat dwudziestych. otoczony przez lekarzy i członków Politbiura.

aby profesorowie mogli obejrzeć jego gardło.świadectwem metod NKWD. Wzniósł toast za radziecką medycynę. lecz sympatyzując z nami”. ale nie była to dla niego radosna chwila. ale jego cienia. że straciliście wiarę” – zwrócił się Stalin do starych bolszewików. trockiści w jednej ósmej. „Żywe szczątki – powiedział Bucharin żonie – nie Piatakowa. a po obiedzie lekarze ze zdumieniem patrzyli na tańczących przywódców. Potem powiedział coś. Błochin znów kierował egzekucjami. Potem zjawili się członkowie Politbiura. musieli umrzeć. lecz Radek otrzymał dziesięć lat więzienia. gdzie ludzie pokroju Woroszyłowa wyżywali się w paroksyzmach nienawiści. zostało skazanych na śmierć. Był gotów zacząć. lecz dokumenty archiwalne pokazują. Mówił ze spuszczoną głową. odmawiając współpracy. żartując. to on przez całe miesiące torturował śledczych. Stalin nadzorował przygotowania do zbliżającego się procesu „równoległego antyradzieckiego trockistowskiego centrum”. Położył się na stole w jadalni. zagadka obłędnej przypadkowości terroru zostaje rozwiązana. Jeżow został nagrodzony stanowiskiem generalnego komisarza bezpieczeństwa państwowego i mieszkaniem na . 18 Sergo: śmierć „bolszewika doskonałego” Dramat sądowy rozpoczął się 23 stycznia i natychmiast rozciągnął terror na tysiące nowych potencjalnych ofiar. sukinsyn! Kiedy Sergo przeczytał podpisane zeznanie Piatakowa. szkielet z wybitymi zębami”. – Czy twoje zeznanie jest dobrowolne? – spytał. W tym kryła się istota religijnego szału zbliżającej się rzezi. a o 3:00 następnego ranka ogłosili werdykt. Przesłanie było jasne i jeśli połączy się je z notatkami Wyszyńskiego. po czym dodał. Rola Stalina w tym procesie jest doskonale znana. Sergo popatrzył przenikliwie na swego byłego zastępcę i przyjaciela. nie wiedząc o istnieniu organizacji terrorystycznej. by zjeść wraz ze Stalinem i lekarzami obiad. którym brakowało ślepej wiary. ćwierć-trockiści. Trzynastu oskarżonych. Wydaje się absurdalne. którzy nam pomagali. w tym Piatakow. Stalin musiał się spotkać z Wyszyńskim w Kuncewie. że „wrogowie są także wśród lekarzy – wkrótce się przekonacie!”. popisywał się swoim czarnym humorem. że są obywatelami… Boją się narodu. wystąpiliby przeciwko Leninowi. Ci. – Moje zeznanie jest dobrowolne – odparł Piatakow. Migdałki Stalina znów się zaogniły. Ale przemyślenia Stalina z 1937 roku ujawniają głębszy sens wymordowania setek tysięcy ludzi bez wyraźnego powodu: „Można to wyjaśnić faktem. że Sergo w ogóle zadał takie pytanie. Dwudziestego dziewiątego stycznia o 19:13 sędziowie udali się na naradę. któremu Stalin osobiście udzielał zapewne korepetycji. Dochodząc do siebie po zapaleniu migdałków. że wcale nie był torturowany podczas śledztwa. Dokładnie tych samych słów użył 28 stycznia w sądzie. – Musisz się dowiedzieć. „uwierzył i zaczął go nienawidzić”. który był w rzeczywistości atakiem na Ludowy Komisariat Przemysłu Ciężkiego Ordżonikidzego. Można sobie wyobrazić Stalina spacerującego z fajką po pokoju. – Twój zastępca okazał się kanalią pierwszej klasy – oznajmił mu Klim. boją się ludu… Ich konszachty z Japonią i Niemcami są konszachtami zająca z wilkiem… Wyszyński zanotował słowa Stalina: Gdyby Lenin żył. że dyktował nawet tekst przemówienia końcowego Wyszyńskiego. próbując zasłaniać oczy rękami. podczas gdy skulony prokurator generalny zapisuje gorączkowo w notesie: Ci szubrawcy nie czują nawet. co nam powiedział. co prawdopodobnie podyktował mu sam Stalin: „Ale są w naszym kraju półtrockiści. gdzie pracowało dziesięciu spośród siedemnastu oskarżonych. Radek. ludzie. wręcz przeciwnie. ale zrobić coś więcej znaczyło porwać się na całe Politbiuro. Wznoszono toasty. Ale Stalin myślał o brutalnych zadaniach tego strasznego roku.

31 stycznia Politbiuro poleciło dwóm komisarzom przemysłu omówić kwestię szkodnictwa w podległych im resortach. a on ufał mnie. prawdopodobnie podczas nocnej przechadzki wokół ośnieżonego Kremla. (Wiemy od Jurija Żdanowa. którzy udali się do gabinetu Poskriebyszowa. Maria Swanidze napisała w dzienniku. aby zbadali. Stalin jest naszym zwycięstwem”. – Zawsze byłem jego bliskim przyjacielem. jak uczniowie. – Sergo. spowodowanych złym zarządzaniem i karkołomnym tempem Planu Pięcioletniego. Stalin przejrzał ich referaty. dlaczego Stalin mi nie ufa – wyznał Mikojanowi. Te moralne potwory zasłużyły na swój los […]. W jednym tylko 1934 roku doszło do 62. Coś takiego mogło się zdarzyć tylko na jego rozkaz. . kiedy ich aresztowano. Ordżonikidze wybiegł tak szybko. że samobójstwo niczego nie rozwiąże. Stalin przyjął raport Jeżowa. iż Stalin jest wyobrażeniem Jezusa. nie chcę z nim walczyć. Stalin celowo przykręcał śrubę: funkcjonariusze NKWD przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Sergo. Stalin wezwał go. O siódmej oni też wyszli na przechadzkę wokół murów Kremla: Sergo „był chory. Ordżonikidze. ponieważ Stalin jest naszą nadzieją […] Stalin jest naszym sztandarem. miał zszarpane nerwy” – wspominał Kaganowicz. by przepisać swoje referaty. lecz Stalin mu ufa. Jak mogliśmy tak ślepo ufać tej bandzie szubrawców? Dzisiaj trudno uwierzyć. wściekły i upokorzony. ale w radzieckim przemyśle zdarzało się mnóstwo błędów i wypadków. Państwo Ordżonikidze utrzymywali wprawdzie kontakty towarzyskie z Jeżowami. a potem rozstrzeliwać ich za sabotaż”. Sergo zgodził się. Ordżonikidze zdawał się zgadzać. ale skrytykował Sergo i Kaganowicza. dokonywali aktów sabotażu. – Jestem wobec niego całkowicie lojalny. czemu się denerwujesz? – powiedział Stalin. zatelefonował do Stalina. Później Sergo poszedł do swojego gabinetu. Kiedy się spotkali. – Stalin wziął się za złą rzecz – powiedział Sergo. A teraz nie mogę już z nim pracować. Ufałem mu. że szkodników należało powstrzymać. ale chciał powiedzieć. W Moskwie. ale samobójstwa zdarzały się teraz często. 17 lutego Sergo i Stalin kłócili się przez kilka godzin. „co dzieje się ze Stalinem. dwieście tysięcy ogłupionych propagandą ludzi zgromadziło się na placu Czerwonym. by w każdej prawie fabryce i na każdej linii kolejowej trockistowscy terroryści. – Nie rozumiem.000 wypadków na kolei! Jak to było możliwe w idealnym ustroju? Błędy tłumaczono więc obecnością wrogów wśród skorumpowanej elity. co ludzkość ma najlepszego. że nie narzucił niczego na marynarkę. Chory Sergo zdawał sobie sprawę. Stalin starannie przygotowywał się do plenum. popełnię samobójstwo. które miało zapoczątkować terror przeciwko samej partii. Podwładni Sergo i Kaganowicza znów znaleźli się na celowniku. niosąc transparenty z napisem: Werdykt sądu to werdykt ludu. którym udało się wkręcić do dyrekcji. zastanawiali się. ale przyjaźń nic nie znaczyła wobec poleceń partii. Kraj zalała fala nienawiści. że nikczemność Radka przekraczała wszelkie wyobrażenia. pomimo temperatury -27°C. z czego można było wnosić. strachu i żądzy krwi. – Ten organ może w dowolnym momencie przeprowadzić rewizję także i u mnie. że przepaść pomiędzy nim a Stalinem się pogłębia. jak można wsadzać uczciwych ludzi do więzienia. Obaj. Stalin jest naszą wolą. Mikojan odparł. Jego żona Zina pospieszyła za nim z płaszczem i futrzaną czapką. czas wrócić do normalności. Stalin dopisał ze złością na referacie: Przytoczyć fakty: które gałęzie są dotknięte sabotażem i w jaki sposób są dotknięte. Stanął w obliczu zerwania z partią. po czym wrócił o 15:00 na posiedzenie Politbiura. Aresztowania sabotażystów i szkodników w zakładach przemysłowych i na kolei zataczały coraz szersze kręgi. czy NKWD nie fabrykuje spraw: było to otwarte wyzwanie rzucone Stalinowi.Kremlu. której poświęcił całe życie. ale on był już w mieszkaniu Stalina. „Podnosząc rękę na towarzysza Stalina – oznajmił Chruszczow tłumom – podnieśli rękę na wszystko. Przemówił do nich Chruszczow. ale po cichu wysłał do regionów zaufanych współpracowników. że w żartach porównywał się z Jezusem). Ogromną rolę odgrywają w tym intrygi Berii: udziela Stalinowi fałszywych informacji. ciskając gromy na „Judasza-Trockiego”. iż teraz. wedle słów Mikojana.

Czekam. a potem wezwała lekarza. nagle poczuł się słabo i kilka minut później zmarł na zawał serca. Trzeba napisać prawdę. który przyjechał do Moskwy na plenum.Zina czekała na zewnątrz przez półtorej godziny. Niektórzy opłakiwali go bardziej niż inni. Kiedy stanął w drzwiach. Wtedy zatelefonowała do Stalina. ale samobójstwo wywołało tyle samo gniewu. tysiące. żeby się pospieszył. Zina kazała mu czym prędzej przyjechać: – Sergo zrobił to samo. ale napisał też kolejny żałosny list do Stalina: Chciałem napisać do Klima i Mikojana. Brat Mołotowa. i krzyknęła: – Szczur! Beria „zniknął zaraz potem”. Pół godziny później Stalin. przyszedł z aparatem. znów popędził do Stalina. Poprosił. Zinaida siedziała na krawędzi łóżka obok ciała męża. wieńce. warta honorowa. – Powiemy. bardzo czuły w sprawach osobistych. Dziewiętnastego lutego gazety ogłosiły. co bólu. Ale gdyby oni też mnie zranili? Ponieważ oszczercy dobrze wykonali swoją robotą. kiedy odpoczywał po obiedzie. – Nikt w to nie uwierzy – oburzyła się wdowa. łzy. lecz Konstantin Ordżonikidze zajrzał do środka i zobaczył. ale przeszkoda na drodze Stalina została usunięta. Sergo leżał na łóżku w kałuży krwi. co Nadia! Stalin rzucił słuchawką na tę ciężką zniewagę. Kremlowska rodzina znów opłakiwała jednego ze swoich bliskich. ale krzyknęła: – Powiedzcie Stalinowi. który stwierdził zgon. Kaganowiczem i Jeżowem. siedząc nad ciałem wspólnego przyjaciela. znów czuł się zdradzony. Stalin wyglądał na zdruzgotanego i rozżalonego. że Sergo zmarł na atak serca. którego kochał. usta. Nie umiem nawet płakać nad ciałem starego towarzysza . Tak się złożyło. Sergo stał się przedmiotem kultu. pierś. – Sergo kochał prawdę. próbując go uderzyć. jak Kaganowicz i Jeżow naradzają się. wedle słów żony. jak spoczywał na katafalku: Sala Kolumnowa. Stanęli naprzeciwko siebie. Przywódcy weszli do pokoju. popatrzyli na ciało i usiedli. – Co powiemy ludziom? – spytała. że miał słabe serce i wszyscy w to uwierzą – powiedział Stalin. że poszedł na spacer. która opisała. tysiące ludzi przechodzących obok trumny. O 17:30 Zina usłyszała głuchy odgłos i pobiegła do sypialni. Strzelił sobie w serce. Następnego ranka został w łóżku i odmówił zjedzenia śniadania. żeby mu nie przeszkadzano i pracował w swoim pokoju. Woroszyłow. Nagle w jadalni zjawił się Beria. który dalej szydził z niego i kreślił złośliwe uwagi na marginesach. Prowokacje Stalina umocniły tylko poczucie bezsilności Sergo. zawołał: „Nie wierzę!” i pospieszył do jego mieszkania. że dzwoni Zina. zapach kwiatów. Mołotow i Żdanow (który z jakiegoś powodu miał na czole czarny bandaż) przyjechali z Kuncewa. – Po co ten pośpiech? – spytał Stalin. Nie jestem sobą. że nie może dojść do porozumienia z Kobą. Drzwi do pokoju zmarłego były zamknięte. Kiedy Mikojan dowiedział się o śmierci Sergo. muzyka. Przy wejściu kierowca poradził mu. fotograf. Sergo oznajmił Zinie. jeden z podwładnych Sergo powiedział po prostu: – Nie ma już naszego Sergo. Ochroniarze powiedzieli. po czym. Konstantin. by naradzić się z Woroszyłowem. – Dlaczego nikt nie uwierzy? Wszyscy wiedzą. pocieszał Zinę. – Dlaczego mnie pocieszasz – krzyknęła – skoro nie potrafiłeś ocalić go dla partii? Stalin spojrzał Zinie w oczy i skinął na nią. że w tym momencie w mieszkaniu zjawił się jeden z braci Sergo. Niech natychmiast podejdzie do telefonu. nie włożył płaszcza ani czapki i pobiegł do domu”. Wynieśli ciało z sypialni i położyli na stole. Plenum odłożono do pogrzebu. „Źle się czuję” – powiedział. – Należy to ogłosić w prasie – odparł Stalin. Śmierć „bolszewika doskonałego” wstrząsnęła Marią Swanidze. Lekarze podali fałszywą przyczynę śmierci: O 17:30. Zaczął przepisywać swój referat. Stalin i palatyni ustawili się do zdjęcia z ciałem. który przebywał w Kuncewie. ponieważ „wypadł z mieszkania Stalina bardzo wzburzony. Zinaida rzuciła się na niego. żeby wyszła z nim do gabinetu. Zina zaczęła całować jego ręce. że zmarł na atak serca. Bucharin napisał wiersz: Runął jak błyskawica w spienione fale.

Anastas. Jeżow rozpoczął zajadłym oskarżeniem Bucharina i jego strajku głodowego. – Ty kanalio! – krzyknął Woroszyłow na swego dawnego przyjaciela. Na nic się to jednak nie zdało: komisja pod przewodnictwem Mikojana zebrała się. – Nie jestem Zinowiewem ani Kamieniewem i łgać na swój temat nie będę. że są inni wątpiący. nie mogę żyć w takich warunkach […] naprawdę szczerze Cię kocham […] życzę Ci szybkich i decydujących zwycięstw. Plenum rozpoczęło się 23 lutego o 18:00 pod znakiem śmierci Sergo. Podczas pogrzebu przypomniał Mikojanowi. Bucharin i Jagoda. aby nauczyła się go na pamięć. – Nadużyłeś zaufania partii! – powiedział Andriejew. – Nie wiem. „Najmici” czekali w domu. którzy składają zeznania. że zachowywał się jak „książę”. Nie mogę dłużej żyć w ten sposób – napisał Bucharin do Stalina kilka dni później. to właśnie wtedy. szkodnictwa i terroryzmu. ani moralnie. – Zamknij gębę! Co za podłość! Jak śmiesz mówić coś takiego! – Bardzo trudno mi dalej żyć. ani fizycznie. to co na tym stracicie? – Szantażysta! – zawołało kilka głosów. Wyczuwał jednak. których rzekomo zamierzali zamordować. – Jeśli się nie przyznasz – wtrącił Mikojan – udowodnisz. – Ci ludzie […] powinni zostać rozstrzelani. że jesteś faszystowskim najmitą. Jeśli był moment. Na plenum Stalin zaatakował tego bolszewickiego arystokratę za to. – Nie zastrzelę się – odparł Bucharin – ponieważ ludzie powiedzą. zdają sobie sprawę z ogólnej atmosfery! Znowu rozległ się śmiech. że ci. Po tych słowach niżsi rangą działacze zaczęli udowadniać swoją lojalność. Stalin zaczął drwić z Bucharina: – Bucharin podjął głodówkę. którzy mogą pójść w ślady zmarłego. prosząc swą piękną żonę Annę. która spoczęła obok szczątków Kirowa w murze kremlowskim. – A nam jest łatwo? – spytał Stalin. Mikojan z pewnością zrozumiał ostrzeżenie. Komitetowi Centralnemu? – Ale przecież zamierzacie wyrzucić mnie z partii… – Proś Komitet Centralny o przebaczenie. uważali Sergo za niepoprawnego malkontenta. Stalin pomagał nieść urnę z prochami. zaledwie dwudziestotrzyletnią. Nikołaj . Samobójstwo pozostało ścisłą tajemnicą. Koba. nie zmuszaj nas. żebyśmy dalej zajmowali się tą sprawą – oświadczył Iwan Żukow (nie spokrewniony z marszałkiem). Zanim jeszcze Jeżow zadał ostateczny cios. główne ofiary plenum. czy jest sens. nasilających się aresztowań i społecznej histerii podsycanej przez prasę. egzekucji Piatakowa. jak uniknął rozstrzelania wraz z dwudziestoma sześcioma komisarzami podczas wojny domowej: „Tylko ty jeden uszedłeś z życiem” w tej „niejasnej i mrocznej sprawie. aby zadecydować o losie Bucharina i Rykowa. że zeznania przeciwko niemu są fałszywe: – Popyt kształtuje podaż. co oznacza. Co uderzające. dopóki nie zostanę oczyszczony z zarzutów zdrady. komu stawiasz ultimatum. nikt już nie podawał im ręki. mieszkali drzwi w drzwi ze Stalinem i innymi członkami Politbiura. że zabiłem się. a kiedy ci dwaj wrócili po bezsennej nocy. iż można się jeszcze śmiać. W dawnym mieszkaniu Stalina i Nadii w Pałacu Uciesznym Bucharin pracował gorączkowo nad listem do przyszłego Komitetu Centralnego i potomności. Ale jeśli umrę z powodu choroby. że przywódcy wybuchnęli śmiechem – w samym środku polowania na czarownice wielu z obecnych poczuło zapewne ulgę. kiedy Stalin objawił się jako dyktator z władzą nad życiem i śmiercią. Bucharin upierał się. Ale nie był to bynajmniej koniec żartów. tacy jak Woroszyłow i jego żona[96]. Kreml wciąż pozostawał wioską – choć panowała w niej nienawiść i wrogość. żeby zaszkodzić partii. których rozstrzelaliśmy! Zabrzmiało to tak niedorzecznie. Stalin i inni.[…]. – Nie czuję się na siłach. – Naprawdę za dużo gadasz. tak jak inni szubrawcy. by przyjść na plenum […] rozpoczynam od jutra całkowitą głodówkę. Ale agonia Bucharina dopiero się zaczynała: jego żona Anna towarzyszyła mu podczas śnieżycy na pierwsze posiedzenie. żebyśmy to wyjaśnili”. Nikołaj.

Padł na kolana przed Anną: „Ze łzami w oczach błagał o przebaczenie za moje zrujnowane życie.napisała. przeciwko ukraińskiemu . Kaganowicz perorował o „demaskowaniu” wrogów na kolei. błyskotliwy czekista ze starej szkoły. oddano ubranie bez paska i sznurowadeł. miał samochody. Nie odzywał się. kiedy się pomyliłam! Za rzeką. Kilka chwil później Boris Berman. z wielkimi sygnetami na palcach i jednym długim paznokciem zjawił się wraz z funkcjonariuszami NKWD. Polę Nikołajenko. Wielu stronników Stalina. Mołotow i Woroszyłow potulnie poparli „wniosek towarzysza Stalina”. by przeprowadzić rewizję w mieszkaniu. a potem pocałowali się „po rosyjsku”. Niezdarnie podali sobie ręce. ale później dopisał odręcznie: Przekazać sprawę NKWD. takich jak Chruszczow. który początkowo proponował „zesłanie”. Bez słowa „ojciec wsiadł do samochodu i odjechał w stronę Kremla”. kiedy zjechali windą i wyszli na ulicę. żeby zatelefonowała do Poskriebyszowa. Zdołała tylko powiedzieć: „Pamiętaj. jedynie w snach”. Wezwano Bucharina i Rykowa. nie kłam o sobie”. Komisja głosowała nad ich losem. oraz na wpół sparaliżowana żona Rykowa i jego córka Natalia zostały aresztowane niedługo potem i spędziły prawie dwadzieścia lat w obozach pracy. Są inne propozycje poza zgłoszoną przez towarzysza Stalina? Nie. Kiedy Poskriebyszow zatelefonował do Bucharina. który sam czuł się zagrożony. którzy rządzili niegdyś Rosją wraz ze Stalinem. Rykow powiedział tylko: „Poślą mnie do więzienia!”. Mołotow. Bucharin zrobił ten jeden krok. trzy razy w policzek. ale „bez zastosowania kary śmierci”. Natalia nigdy nie zapomniała tej chwili: „I już go więcej nie widziałam. A już w następnej chwili przekraczał bramę Łubianki. zostali aresztowani natychmiast po zakończeniu posiedzenia. Ojciec i córka stanęli naprzeciwko siebie na chodniku. Tak więc rezolucja przechodzi przy dwóch głosach wstrzymujących się: Bucharina i Rykowa. w swoim mieszkaniu w domu na nabrzeżu. – Kiedy będę go potrzebował – odparł Poskriebyszow – przyślę samochód. wymienił 585 szkodników w przemyśle ciężkim. bym wychowała naszego syna na bolszewika. Stalin wykorzystał „heroiczną denuncjatorkę” z Kijowa. że przekaże wyuczony na pamięć list do partii: „Jesteś młoda i dożyjesz tej chwili”. Spojrzeli w kierunku Kremla i zobaczyli czarną limuzynę. a następnie zamknięto w celi z nieodłącznym prowokatorem.Iwanowicz raz po raz odczytywał mi ten list szeptem i kazał mi powtarzać za sobą . Natalia pomogła ukochanemu ojcu włożyć garnitur. by „przekazać sprawę NKWD”. Potem wstał. chciało procesu. który w nadchodzących latach miał się stać udziałem milionów. który przypominał upadek z tysiąca kilometrów: mieszkał na Kremlu. pocałował i powiedział: „Pamiętaj.napisała Anna – że rozstajemy się na zawsze. w „stylowym garniturze”. Rykow poprosił córkę. gdzie zabrano mu rzeczy osobiste. powtarzając głośno poszczególne zdania. nie bądź zła. Anna. otyły. głosowali za karą śmierci.[97] Na tym pamiętnym posiedzeniu spadły też inne ciosy: Jeżow zaatakował Jagodę. – Czy ktoś chce coś powiedzieć? – spytał Andriejew. Jego żona dostała wylewu. – Nie. „Rozumieliśmy . Ale Bucharin nie był torturowany. Ktoś się wstrzymał? Dwóch. Dwaj ludzie. Poskriebyszow zadzwonił drugi raz: plenum czekało. lecz prosiła o bardzo wiele. sprawdzono odbyt. W tym czasie na plenum Stalin proponował. sięgając do referatu Sergo. kamizelkę i płaszcz. Obaj pożegnali się z rodzinami. powtórzył dwukrotnie”. by dowiedzieć się o jego losie. Jeżow. lecz Bucharin się nie spieszył. Zatem głosujmy… Kto przeciw? Nikt. Kazał jej przyrzec. kiedy ataki na męża zaczęły przybierać na sile. który ciągnął go za język. O zmierzchu ten zwiastun zguby zatelefonował: „Przysyłam samochód”. Ach. Dwudziestojednoletnia córka Natalia pomagała mu się codziennie ubierać na plenum – podobnie jak wcześniej matka. Anna „zaczęła się żegnać” w tym rozdzierającym momencie ostatecznej rozłąki. krawat. «bolszewika bez skazy». Budionny i Postyszew. dacze i służbę. jak się złościł. Aniutka. Żona Bucharina. Ale błagał mnie. objął ją. Włożył skórzany płaszcz i zniknął w uliczkach otaczających Wielki Pałac Kremlowski. rozebrano do naga. ale prawda zwycięży”. – Potem ja sama czytałam. W historii zdarzają się tragiczne pomyłki.

Kolekcja pornografii. Tam ogłosił. chociaż ten ostatni nie był nawet jego członkiem. oskarżony o spekulację brylantami i korupcję. Redens. 13 torebek. zachowali swoje stanowiska. Szef ochrony Pauker i szwagier Stalina. 10 damskich pasków. – Takie jest prawo natury. 4 futra z wiewiórek. obciążył posłusznie nową generację ofiar. ale ręce mam silne – to ręce Stalina”. 22 damskie kapelusze. Kaganowiczowi i Jeżowowi. Wysłał podwładnych Jagody na inspekcję w teren. 69 koszul nocnych. Postyszew został przesunięty na inne stanowisko. Gdzie drwa rąbią. ściśle według wskazówek Jeżowa. Mołotowowi. Stalin. 57 bluzek. Stalin wychwalał tę „prostą towarzyszkę partyjną” traktowaną przez Postyszewa jak „dokuczliwa mucha […]. Mimo to Jagoda został aresztowany w swoim kremlowskim mieszkaniu. „My. lecz uniknął aresztowania. by z protokołów wykreślono nazwiska jego . niż by wymknął się jeden szpieg. starzy członkowie Politbiura. był doskonale przygotowany do nieustannej intensyfikacji walki z wrogami wewnętrznymi. którą przechowywał w swoim mieszkaniu. Jego karierę kobieciarza ilustrował bogaty asortyment damskiej garderoby. W wynaturzonej wersji sukcesji apostolskiej Jeżow odziedziczył je i przechowywał w swoim gabinecie jak relikwie. Przesłanie było jasne: żaden „baron” ani jego „klika rodzinna” nie są bezpieczni. im więcej osiągniemy sukcesów. tym bardziej zajadły opór stawiać będą resztki rozbitych klas wyzyskujących.904 fotografie i 11 amatorskich filmów. tam wióry lecą”. jaką zgromadził. by ucierpiało dziesięciu niewinnych. tym bardziej będą szkodzić socjalistycznemu państwu. tym mocniej będą się chwytać rozpaczliwych środków jako ostatniej deski ratunku. jeśli potrącimy kogoś łokciem. „Jeżowik” zamierzał przekształcić NKWD w „tajną sektę” świętych oprawców. Czasem prości ludzie są znacznie bliżej prawdy niż niektórzy wysoko postawieni”. Woroszyłowowi. Pomiędzy 19 a 21 marca Jeżow wezwał ocalałych czekistów do klubu oficerskiego. a nie kierował służbą bezpieczeństwa. Później okazało się. Zabijanie miało przybrać rozmyślnie przypadkowy charakter. Jeżow zrobił absurdalną aluzję do swojego wzrostu: „Może jestem mizernej postury. 4 jedwabne szale – a także kolekcję 165 obscenicznych fajek i cygarniczek oraz jeden gumowy penis. Rewizja przeprowadzona w rezydencjach Jagody – miał dwa mieszkania w centrum Moskwy i luksusową daczę – ujawniła rozmiary zepsucia panującego wśród elity NKWD. obejmowała 3. że Jagoda był niemieckim szpiegiem od 1907 roku (kiedy wstąpił do partii). Lepiej. niech nie mają nam tego za złe. „W tej walce z faszystowskimi agentami będą też niewinne ofiary – oświadczył Jeżow. zanim jeszcze Politbiuro wydało w tej sprawie formalny rozkaz. jak to sformułował w swoim credo terroru: Im dalej pójdziemy naprzód. Znaleziono u niego 9 płaszczy damskich. który zadbał o to. a następnie aresztował ich w pociągu. Chcielibyśmy mieć kilka ekip zmienników”. Trzy tysiące czekistów zostało później straconych.przywódcy Postyszewowi. tym chętniej będą stosować ostre formy walki. rozpylając rtęć na zasłonach w jego gabinecie. kolejne 70 par jedwabnych pończoch. Jagoda. 11 garsonek. że Jagoda próbował go otruć. że Jeżow upozorował ten zamach. a także skorumpowanym złodziejem. zejdziemy niebawem ze sceny – oświadczył Stalin złowieszczo. – Rozpoczynamy wielką ofensywę przeciwko wrogowi. 91 damskich beretów. Była tam jeszcze makabryczna pamiątka w postaci dwóch opatrzonych etykietkami kul wydobytych z czaszek Zinowiewa i Kamieniewa. 31 par damskich butów. upadek Jagody i śmierć matki Jeżow „odkrył”. 31 żakietów. 3 płaszcze z foczej skóry i kilka z astrachańskiej wełny. 130 par zagranicznych jedwabnych pończoch. polityk i człowiek. zupełnie jakby prowadził sklep z konfekcją. 19 Rzeź generałów. Uprawnienia Politbiura zostały oficjalnie przekazane tak zwanej Piątce: Stalinowi.

że jego rodzinę i przyjaciół też czeka zagłada: zgodnie z prawami stalinowskiego świata. wróg Stalina z okresu wojny domowej i prawdopodobnie najbardziej utalentowany z jego dowódców. ponieważ rozpanoszyli się w armii. Budionny. A teraz spójrzcie. miał nadzieję. zwłaszcza przed Timoszą – powiedział swojemu śledczemu. pisarz. że chodziło tu o marszałka Tuchaczewskiego i wyższych dowódców. na przykład. przystojny. jak się zdaje. Jagoda zeznał. ponieważ za dużo wiedział i za dobrze mu się powodziło: Stalin nie ufał już starym czekistom z zagranicznymi koneksjami. wraz z bywalcami salonu literackiego. W trakcie trzytygodniowego śledztwa. Jagoda przyznał się również do zamordowania Gorkiego i jego syna oraz zabicia Kirowa. jak opisał go Kaganowicz. krewnych. pociągał za sobą wszystkich. że Tuchaczewski nagle przestał być frankofilem i okazuje obecnie wielki szacunek dla armii niemieckiej. Dwaj inni oddali wcześniej życie za bolszewizm. Jagoda oskarżył Awla Jenukidzego o planowanie zamachu stanu wraz z marszałkiem Tuchaczewskim. Ten „wyrafinowany arystokrata. Wieczorem 1 maja 1937 roku. że tak nie jest. od lekarzy do członków Politbiura. W swoim prywatnym piekle wiedział. rozpoczętego 2 kwietnia. Budionny przypuszczał. „skończyć z naszymi wrogami. Dużo mówił o śmierci. Przed rozpoczęciem procesu. która informowała Berlin. w sztabie. starym wrogiem Stalina z okresu wojny domowej. Obecnie siedemdziesięcioośmioletni jubiler z Niżnego Nowgorodu miał stracić trzeciego. zniósłbym to. kiedy człowiek upadał. który zwrócił się przeciwko armii. i osądźcie sami: jest Bóg czy go nie ma?” Belladonna Jagody zrodziła fatalne owoce: węgierski fryzjer i ulubieniec kremlowskich dzieci. kochanki i protegowanych. Władimir Kirszon. że mimo wszystko musi istnieć Bóg.[98] „Po raz pierwszy w życiu będę musiał wyznać całą prawdę o sobie – westchnął jakby z ulgą zmęczony światem czekista. nie patrząc na twarze”. od Boga zasłużyłem na surową karę za pogwałcenie jego przykazań tysiące razy. „Gdybym był pewien. odbyło się zwykłe przyjęcie u Woroszyłowa. Co ważniejsze. przeszedł damasceńskie nawrócenie. o moją rodzinę. „Musimy się z nimi rozprawić.protegowanych. którzy przez cały dzień stali razem z nimi na trybunie Mauzoleum. z jaką gorliwością Woroszyłow i Budionny przez ponad rok zachęcali Stalina do „zniszczenia” wrogów w Armii Czerwonej. takich jak Iona Jakir i Jan Gamarnik. Oboje rodzice Jagody zmarli w obozach. miał stać się głównym celem planowanej czystki. Od Stalina nie zasłużyłem na nic oprócz wdzięczności za moją wierną służbę. przebywał z nim w jednej celi jako prowokator. czterdziestoczteroletni Pauker. że w swoim wewnętrznym kręgu Stalin mówił otwarcie o nieuchronnej rzezi: już czas. Często można się spotkać ze stwierdzeniem. iż zamierza „skończyć” z wrogami na obszarze całego państwa. synowa Gorkiego]. nie cierpiał głupców i dlatego Woroszyłow . „Ale nieznośnie trudno jest oświadczyć to przed wszystkimi. Woroszyłow. atmosfera panowała jednak ciężka i napięta. że nawet na gruncie towarzyskim nie krył przed swoim otoczeniem. że zachęcał Rykowa do występowania przeciwko partii pod koniec lat dwudziestych: „Działaj. nawet na Kremlu”. Tuchaczewski. na którym wystąpił wraz z Bucharinem i Rykowem. gdzie się znalazłem. jak sam utrzymywał. Jagoda spytał. Budionny[99] napisał. – Możecie napisać w swoim raporcie dla Jeżowa. Jego szwagier i teść zostali niebawem rozstrzelani. Aparat NKWD należał teraz do Stalina. Nie tknę cię”. powiedział. któremu Stalin doradzał przy pisaniu sztuk i który niebawem miał zostać rozstrzelany. przesłał Stalinowi przechwycony przez wywiad raport niemieckiej ambasady. po pierwszomajowej manifestacji. dodając ze smutkiem: – Chcę cię po prostu spytać o Idę [jego żona] i Timoszę [jego kochanka. że przyznałem się do zamordowania” Gorkiego i jego syna. co mówi się o nim w mieście. Ale dokumenty archiwalne pokazują. że pozwolą mi żyć. że Stalin zaplanował terror tylko z Jeżowem i Mołotowem: ze słów Budionnego wynika. Paukera rozstrzelano po cichu 14 sierpnia 1937 roku – był pierwszym dworzaninem skazanym na śmierć. siostry i rodziców zesłano: jego ojciec napisał do Stalina. zanim zeznania trafiły do Stalina. został aresztowany 15 kwietnia. iż powiedziałem. Jagoda. Żonę. Jenukidze też został aresztowany i stracony 20 grudnia. Później zadenuncjował Paukera i przyznał się do rozpylenia rtęci w gabinecie Jeżowa. którzy byli z nim związani. i zobaczyć jakieś znajome twarze przed śmiercią”. sprytny i zdolny”. o dziecko. że wydziedziczył „ostatniego żyjącego syna” za jego „ciężkie zbrodnie”.

używając swego prawdziwego nazwiska. że niebawem powróci do Moskwy. który pospieszył na Łubiankę. Mikojan również przyjaźnił się z wieloma spośród aresztowanych. zapewne po to. – Znam Uborewicza bardzo dobrze – powiedział Mikojan. był bliskim przyjacielem Kaganowicza. potwierdzili to. Stalin odczytał mu wyjątki z zeznań Uborewicza. – Zdecydujcie sami – oświadczył Stalin. które zachowały się w archiwum. 13 maja Stalin położył rękę na ramieniu Tuchaczewskiego i obiecał mu. Ów zuchwały kobieciarz odznaczał się taką siłą przebicia i charyzmą. pamiętam… Sprawa zamknięta”. Jeżow osobiście przejął nadzór nad śledztwem. Zeznania Tuchaczewskiego. nie wziął udziału w pogrzebie. natomiast Kaganowicz sparafrazował powiedzenie Bonapartego: „Tuchaczewski nosi w tornistrze napoleońską buławę”. podając jako przyczynę śmierci zwapnienie naczyń krwionośnych serca. Pod koniec lat dwudziestych i na początku trzydziestych opowiadał się za szeroko zakrojoną modernizacją Armii Czerwonej i utworzeniem sił zmechanizowanych. Poskriebyszow zatwierdził tekst oficjalnego oświadczenia dla prasy. które. Nazwiska kolejnych padły na procesie styczniowym. wciąż żyjącymi w świecie kawaleryjskich szarż i pociągów pancernych.i Budionny darzyli go nienawiścią. – To niezwykle uczciwy człowiek. by pokierować przesłuchaniem marszałka – ale Tuchaczewski musi powiedzieć wszystko… To niemożliwe. by zaznaczyć dystans pomiędzy Soso a Stalinem. – Trudno w to uwierzyć – przyznał Stalin – ale to fakt. że jest niemieckim szpiegiem i że wraz z Bucharinem planował zamach stanu. Jakir. lecz niektórzy z palatynów. z których wynikało. Woroszyłowa tak rozsierdziła uzasadniona krytyka ze strony Tuchaczewskiego. a co nie. W 1930 roku Stalin próbował oskarżyć Tuchaczewskiego o zdradę. Stalin zapewnił go. że go tam nie było. Tuchaczewski był torturowany. którym zajęli się w jego imieniu Beria. W obliczu zdumiewających zeznań wymuszonych z dowódców. które mogłyby zostać użyte w tak zwanych głębokich operacjach: rozumiał. „że istniał wśród nich spisek”. mściwym Woroszyłowem. że obrzucił go podobno inwektywami. Kilka dni później (przez cały ten czas Jeżow krążył między gabinetem Stalina a Łubianką) marszałek Tuchaczewski zeznał. który został wezwany na posiedzenie Politbiura i przesłuchany przez Stalina na okoliczność tej przyjaźni. W maju 1936 roku doszło jednak do kolejnej sprzeczki z drażliwym. Jenukidze i zdezorientowani oficerowie dołożyli więcej drew do tego ognia. między innymi Sergo. jakby czuł się winny. Oskarżeni podpisywali się na każdej stronie. Spór udało się załagodzić. Trzej profesorowie i dwaj lekarze podpisali akt zgonu. aby uniknąć „fałszerstwa”. pozostawiła krew ściekająca z przedmiotu znajdującego się w ruchu. 13 maja 1937 roku. aby pogrążyć Tuchaczewskiego. jeden z aresztowanych dowódców. Zaprzątnięty spiskiem Tuchaczewskiego. lecz wypytywał ich później o to. ale w tym czasie aresztowano i przesłuchano pierwszych dowódców Armii Czerwonej. że Stalin nazywał go „Napoleonkiem”. na co Wódz mruknął: „Racja. Zapewne aby dać przykład. W środku tego dramatu. Był bezwzględny jak każdy bolszewik i stosował gaz trujący przeciwko chłopskim powstańcom. Na spotkaniu ze Stalinem Wyszyński zaproponował użycie tortur. Stalin musiał przekonać Politbiuro o winie wojskowych. jak ustalono.[100] Stalin osobiście ułożył po gruzińsku napis na wieniec: Drogiej i ukochanej Matce od syna Iosifa Dżugaszwilego. żeby działał sam. że Jenukidze zwerbował go w 1928 roku. zmarła w wieku siedemdziesięciu siedmiu lat matka Stalina. co jest prawdą. jego żona i syn Sergo. że dowódców będą sądzić wojskowi: – Znają sprawę i zorientują się. ponieważ 22 maja Tuchaczewski został aresztowany i do Moskwy wrócił. sprzeciwili się temu i pomogli przywrócić go na stanowisko zastępcy ludowego komisarza obrony. iż nadchodzi epoka czołgów i lotnictwa. że był niemieckim szpiegiem. że to on nalegał na awansowanie Jakira. są upstrzone brunatnymi plamami. Kaganowicz uwierzył. Kaganowicz przypomniał Stalinowi. Jedenastego maja Tuchaczewski został zwolniony z funkcji zastępcy ludowego komisarza i przeniesiony do Nadwołżańskiego Okręgu Wojskowego. i dlatego znalazł się w konflikcie z przyjaciółmi Stalina. Jeżow i Woroszyłow zorganizowali aresztowania praktycznie całego naczelnego dowództwa. Jagoda. wrzucił do tego . Dotrzymał słowa.

Budionny należał do najbardziej aktywnych. Pomogła zwerbować Tuchaczewskiego. Osobiście nie wątpię. grając na znanej skłonności Tuchaczewskiego i Jenukidzego do kobiet. Stalin usiłował chercher la femme. którzy myślą. Pierwszego czerwca Stalin. którzy ocaleli. Jedenastego czerwca Sąd Najwyższy powołał specjalny trybunał wojskowy. stracił jego zaufanie.napisał Budionny na wniosku o aresztowanie Tuchaczewskiego i Rudzutaka. by osądził „zdrajców”. ale najlepszy przyjaciel Jakira. zwłaszcza tych upartych gruzińskich „starych pryków”. Mówili: „Byłoby dobrze zabić Stalina i Woroszyłowa” […]. – W Niemczech. Kaganowicz. Rudzutak” – odparł Stalin. – Towarzysze – powiedział – nie zakończyliśmy jeszcze czystki. Ale Mołotow wyjaśnił: „Moim zdaniem świadomie nie brał udziału [w spisku]”. Bądź co bądź mieliśmy obciążające go materiały”. Zazwyczaj przywódcy głosowali po prostu „Za” lub „Zgoda”. . z kobietami”. Jak większość sojuszników Stalina z lat dwudziestych. Zwerbowała Jenukidzego. W tym samym czasie odbywały się aresztowania oficerów. co w bolszewickim żargonie oznaczało kulturalnych przyjaciół. Rykowa. przekazując je wokół stołu. Z początku kierownictwo rzeczywiście głosowało nad aresztowaniami. Na prośbie Jakira Stalin napisał: Kanalia i skurwysyn. którego żona przebywała już w areszcie (to z nią flirtował Stalin podczas kolacji w listopadzie 1932 roku). Woroszyłow zdemaskował tę „kontrrewolucyjną spiskową organizację faszystowską”. zgodnie z partyjną tradycją: zachowane w archiwach stenogramy ukazują dziką zawziętość tej procedury. w Berlinie. lecz mimo to był winny: „Nie należy się kierować osobistymi wrażeniami. i. jest jedna doświadczona kobieta-szpieg […] Josephine Heinze […] to bardzo piękna kobieta.uzupełnił służalczo Woroszyłow. jak dodawał Kaganowicz. Woroszyłow i Jeżow zebrali na Kremlu ponad stu wyższych oficerów i oznajmili im. „Dał się omotać […] zadawał się z diabli wiedzą kim. wspominał Mołotow. Jagodę i Rudzutaka. „młodymi dziewczętami”. – To degeneraci – powiedział Woroszyłow.45. „trzymał się od nas na dystans”. pierwszego człowieka z kręgu Politbiura (kandydata na członka).kotła zastępcę przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Woroszyłow rozkoszował się swoją zemstą. a następnie wyjaśnił. wspominał Mołotow. że są ludzie. „Za dużo przestawał ze swymi filisterskimi znajomymi”. którzy przeciwstawiali się Stalinowi. Nasz rząd rozprawi się z takimi ludźmi. a zwłaszcza nigdy nie ufałem Uborewiczowi […]. poparli Stalina. że po prostu sobie gadali i nic więcej. lecz głównymi sędziami byli wyżsi dowódcy. aby okazać swoją gorliwość. dodając. że sam był blisko spiskowców. Politbiuro rozpatrywało prośby oficerów o łaskę. I jak w każdej dobrej powieści szpiegowskiej.rozstrzelanie. – Należy skończyć z tymi szubrawcami. Jenukidzego. rozwijając wątek Stalina o rozwiązłości seksualnej. Marszałek Jegorow. „Mylicie się. ale czasem. musiał nieomal zatańczyć na jego grobie: Dla tego zdrajcy. toteż trudno się dziwić. – Słusznie – rozległy się okrzyki. napisał: Wszystkich tych zdrajców należy zetrzeć z powierzchni ziemi jako niebezpiecznych wrogów i odrażające kanalie. Rudzutaka. Niebawem zaczęły się aresztowania starych bolszewików. Został aresztowany podczas kolacji wraz z jakimiś aktorami – podobno kilka tygodni później na Łubiance panie wciąż miały na sobie strzępy sukien balowych. To szubrawcy – oświadczył pracownikom Ludowego Komisariatu Obrony. oskarżając byłych kolegów o „szkodnictwo” polegające na zamiarze utworzenia dywizji pancernych. wyrodka i sukinsyna jest tylko jedna kara . który miał zostać aresztowany. Bardzo trafne określenie . – Nigdy nie ufałem Tuchaczewskiemu. Zawinił. dodawali wściekłe komentarze[101]: Zdecydowanie tak . oskarżając Wodza. odprawiając nad przerażonymi słuchaczami złowieszcze misterium: – Mam nadzieję. że ich naczelne dowództwo składało się w przeważającej większości z niemieckich szpiegów. zjawiając się w „Kąciku” o 22. że nikt nie wątpi w istnienie wojskowo-politycznego spisku – stwierdził. że spotwarzał go po zabójstwie Kirowa. że Tuchaczewski został przekupiony przez Trockiego. Kolegium Wojskowe reprezentował jak zwykle Ulrich. Będąc kimś w rodzaju bon vivant. Bucharina. – Obrzydliwi w swoim życiu prywatnym! Dziewiątego czerwca Wyszyński przesłuchał oskarżonych i dwukrotnie złożył raport Stalinowi. że ci. Mołotow po prostu podpisał. Być może został rozstrzelany za swój tryb życia. ponieważ nie chciał w to uwierzyć! Następnego dnia przemówił Stalin.

Armia była ostatnią siłą zdolną do powstrzymania Stalina. nierzadko musiał poskramiać jego zapędy i lubił opowiadać o jego „śmiesznej gorliwości”. „Jutro ja znajdę się na ich miejscu” – powiedział później przyjaciołom jeden z nich. – Mówić publicznie? – spytał Stalin. Jego żona nie miała tyle szczęścia. Stalin i jego przyjaciele byli przekonani. ptasią twarzą. że kręci. czy poprzeć terror. piętnastu spośród szesnastu komandarmów. ponieważ Jakir był Żydem z Besarabii. – Musimy. trzy lata przed dojściem Hitlera do władzy. Trzech spośród pięciu marszałków. Niewykluczone. wielu generałów oskarżono o posiadanie „drugiej ojczyzny”. gad. Nie wspominano o Josephine. co stanowiło wystarczający powód do zniszczenia jej naczelnego dowództwa. Stalin zachęcał do polowania na czarownice podczas nieformalnych spotkań z oficerami. ani tajemniczych akt Ochrany. sześćdziesięciu spośród sześćdziesięciu siedmiu komkorów i wszystkich siedemnastu armkomów zostało rozstrzelanych. Nawet Stalin nazywał go „fanatykiem”. jaka miała spaść na Armię Czerwoną. które odbyły się we wczesnych godzinach rannych 12 czerwca. Ulrich pospieszył z raportem do Stalina. Woroszyłowa wspierał w tej rzezi człowiek. Bądź co bądź. przeistoczony z postrachu dziennikarzy w wojskowego Mefistofelesa. Kaganowiczem i Jeżowem.[102] – Do tej pory nie wiemy. Szef SD. by nadzorować egzekucje. Stalin nie potrzebował ani niemieckiej dezinformacji. że generałowie wiedzieli o działalności Stalina jako podwójnego agenta Ochrany i planowali podjęcie jakichś działań. niedługo po procesie zjawili się funkcjonariusze NKWD. że jest czysty. który odwołał aresztowanie. nie złożył broni. że oficerom nie wolno ufać i przy najmniejszym nawet podejrzeniu należy ich wyeliminować fizycznie. pięknym niemieckim szpiegu. porównywanego z „rekinem” i „mrocznym demonem”. wewnętrznie. – Boi się? – spytał Stalin.000 nowych. Mechlis. Reinhard Heydrich. jednym z najbardziej niezwykłych stalinowskich dworaków. że do 29 listopada 1938 roku aresztowano 40. – Mówił. Stalin przypomniał Woroszyłowowi w niedatowanej notatce o oficerach aresztowanych latem 1918 roku.– Ja chyba śnię – skomentował akt oskarżenia Tuchaczewski. Wyciągnął pistolet i zagroził. O 23:35 tego samego dnia wszyscy zostali skazani na śmierć. który pojawił się nagle na scenie. okazał sadystyczne zainteresowanie. to konieczne! – odparł Stalin. który uosabiał tragedię. ponieważ i bez nich miał dosyć powodów. odegrał . Powiedział tylko: „Zgoda”. Dowódcy omawiali przypadki poszczególnych oficerów. Jeśli Budionny miał jakieś wątpliwości. Stalin i Jeżow planowali kampanię propagandową wraz z redaktorem „Prawdy”. jak zawsze. ciemną czupryną i pociągłą. czy nie… – powiedział diwkom Łauchin. Co więcej. który. Stalin. Prosił o wyrozumiałość. (Miał rację). pięćdziesięcioletni mężczyzna z bujną. Większość sędziów była przerażona. komisarz dywizji na Ukrainie. aby go aresztować. myślał o tym już w roku 1930. że ich zabije. że niemiecki wywiad podsunął Stalinowi fałszywe informacje o planowanym zamachu. czy możemy mówić otwarcie o wrogach ludu. Lwem Mechlisem. Najwyraźniej był powiązany – powiedział Kulików. – Nie. osobiście domagając się w liście do NKWD aresztowania 300 oficerów: chełpił się później. Eduarda Benesa. że jest wierny ojczyźnie i towarzyszowi Stalinowi. Jeżow wyszedł z Ulrichem. nie przeczytał nawet uzasadnienia wyroków.000 oficerów i promowano 100. Nic się nie zmieniło. – Dlaczego miałby być zaniepokojony – spytał Stalin – skoro jest uczciwym człowiekiem? – Nie powiedziałem. Budionnego i Szaposznikowa. Jednakże żadne spreparowane przez Niemców dowody nie zostały wykorzystane na procesie Tuchaczewskiego – nie było zresztą takiej konieczności. Ale od razu było jasne. Co znamienne. Woroszyłow rozpętał masową czystkę w armii. by zniszczyć Tuchaczewskiego. Zazwyczaj twierdzi się. – Co powiedział w ostatnim słowie Tuchaczewski? – spytał Jeżowa. czekając z Mołotowem. sfabrykował takie dowody i przekazał je Stalinowi za pośrednictwem działającego w dobrej wierze prezydenta Czechosłowacji. Wszyscy sędziowie zostali później rozstrzelani z wyjątkiem Ulricha. tutaj. – Gorbatow jest zaniepokojony – zameldował Kulików. po czym zatelefonował do Stalina. Tych oficerów – napisał -zamierzaliśmy rozstrzelać. komandarm Biełow.

której personelem Mechlis kierował w sposób niezwykle brutalny. przedstawili członkom Politbiura projekt Rezolucji nr 00447. chociaż pominęli niektóre regiony.798 rozstrzelanych. Zasada ustalania z góry liczby ofiar niczym wskaźników przemysłowych w Planie Pięcioletnim była zatem całkowicie naturalna. Drugiego lipca 1937 roku Politbiuro rozkazało lokalnym sekretarzom aresztować i rozstrzelać „najbardziej zajadłe elementy antyradzieckie”. toteż pomiędzy 28 sierpnia a 15 grudnia Politbiuro wyraziło zgodę na rozstrzelanie kolejnych 22. W 1930 roku Stalin mianował go redaktorem naczelnym „Prawdy”. umieścił w kołysce swego dziecka portret Lenina z czerwoną wstążeczką i odnotował w dzienniku narodziny Nowego Człowieka. kiedy na mocy Rezolucji nr 00447 pierwotne wskaźniki wzrosły do 767. po flirtach z innymi partiami.950 osób i aresztować 259. Michaił Frinowski. że pomiędzy 5 a 15 sierpnia regiony otrzymają wskaźniki liczbowe dla dwóch kategorii więźniów: wszyscy zaklasyfikowani do kategorii pierwszej mieli zostać rozstrzelani. Rodziny tych ludzi też miały podlegać zsyłce.500 osób. który opuścił armię carską jako kanonier. jak Mołotow czy Beria. Nie miało to żadnego znaczenia: „Lepiej za dużo niż za mało” – oświadczył Jeżow swoim podwładnym. zostając jednym z jego pomocników i poznając jego sekrety. których sprawy miały rozpatrywać „trójki”.na swój sposób równie wielką rolę. Szczegóły nie miały znaczenia: jeśli dokonana przez Hitlera zagłada Żydów była ludobójstwem. która stwierdzała. by ukrywać się w poczekalniach jak Poskriebyszow. został awansowany na zastępcę ludowego komisarza obrony i szefa Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. którą można wytłumaczyć jedynie w kategoriach wiary i idealizmu właściwych bolszewizmowi. Regiony mogły przedkładać dalsze listy. Regiony szybko wypełniły wskaźniki aresztowań i poprosiły o większe liczby. obliczonych na zniszczenie ograniczonego celu: Żydów i Cyganów. do kategorii drugiej – zesłani. Ze Stalinem spotkał się po raz pierwszy podczas kampanii polskiej. Podczas wojny domowej dał się poznać jako bezwzględny komisarz na Krymie.[103] Mechlis. chorobliwym zapałem. 30 lipca Jeżow i jego zastępca. któremu służył z neurotycznym. Niebawem. ile tysięcy osób należy skazać na śmierć. owa „maszynka do mięsa” nabrała rozpędu i w jej tryby wpadały kolejne tysiące ludzi. rzucił szkołę w wieku lat czternastu.450 osób. Żonaty z lekarką pochodzenia żydowskiego. walką klasową przeradzającą się w kanibalizm. Pod tym względem terror stalinowski różnił się od zbrodni hitlerowskich. spadając na nią niczym galopujący koń Apokalipsy. żonę lub dom albo po prostu zwykły przypadek sprowadzały śmierć i cierpienia na całe rodziny. Celem było pozbycie się „raz na zawsze” wszystkich wrogów i tych. To ostateczne rozwiązanie przybrało charakter rzezi. Urodzony w 1889 roku w Odessie z żydowskich rodziców. stalinowska czystka była demobójstwem. lecz po prostu podali. przelotny flirt z opozycją. Tutaj represje przybierały nierzadko zupełnie przypadkowy charakter: dawno zapomniany komentarz. aby przyspieszyć zanikanie barier klasowych i tym samym urzeczywistnić raj dla mas. Stalin i jego „Piątka” opracowali właśnie zdumiewającą loterię obliczoną na wymordowanie całego pokolenia. 20 Krwawa łaźnia Nie wymienili nawet nazwisk. a później jeszcze 48.[104] . Proponowali rozstrzelać 72. do bolszewików przystał dopiero w roku 1918. był zbyt energiczny i utalentowany. Politbiuro zatwierdziło rezolucję następnego dnia. Oddany „drogiemu towarzyszowi Stalinowi”. prokuratora i szefa NKWD. których nie da się wychować w duchu socjalizmu.397 aresztowanych i 386. trzyosobowe trybunały składające się zwykle z miejscowego sekretarza partii. rozumianemu jako religia oparta na systematycznym niszczeniu klas. gdy doszły do głosu lokalne animozje i ambicje. gdzie rozstrzelał tysiące ludzi. a polowanie na czarownice osiągnęło punkt kulminacyjny.000. zazdrość sąsiada o pracę.

Jednocześnie Jeżow „bił po narodowościach”, zarządzając masowe represje wymierzone między innymi przeciwko Polakom i etnicznym Niemcom. 11 sierpnia Jeżow podpisał Rezolucję nr 00485 dotyczącą „likwidacji polskich grup dywersyjnych i szpiegowskich”, której ofiarą miała paść większość członków Polskiej Partii Komunistycznej, większość Polaków w obrębie bolszewickiego kierownictwa oraz wszyscy, którzy utrzymywali towarzyskie bądź „konsularne kontakty” z Polakami – a także ich żony i dzieci. W ramach tej operacji aresztowano ogółem 350.000 osób (w tym 144.000 Polaków) i rozstrzelano 247.157 osób (w tym 110.000 Polaków) – było to ludobójstwo na lokalną skalę. Jak zobaczymy, represje uderzyły ze szczególną siłą w wewnętrzny krąg Stalina. [105] Według najnowszych szacunkowych obliczeń, obejmujących też kontyngenty narodowościowe, podczas tych operacji aresztowano łącznie 1,5 miliona ludzi, z czego około 700.000 rozstrzelano. „Bijcie, niszczcie jak leci” – rozkazał Jeżow swoim siepaczom. Ci, którzy okazywali „operacyjną bierność” w aresztowaniach „ugrupowań kontrrewolucyjnych w obrębie partii i poza nią […] Polaków, Niemców i kułaków”, sami trafiali w tryby machiny terroru, chociaż większość starała się prześcigać w raportach o gigantycznych liczbach aresztowanych. Jeżow, działając zapewne zgodnie z instrukcjami „Piątki”, stwierdził, że podczas tej operacji rozstrzelanych zostanie dodatkowo tysiąc osób, nie tak znowu dużo. Ponieważ Stalin i Jeżow nieustannie podnosili wskaźniki, dodatkowy tysiąc tu i tam był nieunikniony, rzecz jednak w tym, iż świadomie niszczyli całą „kastę”. Podobnie jak w przypadku hitlerowskiego Holocaustu, było to kolosalne osiągnięcie organizacyjne. Jeżow określił nawet, jakie krzewy należy posadzić na masowych grobach. Kiedy zaczęła się ta masakra, Stalin niemal zniknął z życia publicznego, pojawiając się tylko po to, by przyjąć dzieci lub delegacje. Szerzyły się pogłoski, że nie wie, co robi Jeżow. Stalin wystąpił publicznie zaledwie dwa razy w 1937 i raz w 1938 roku, odwołując też wszystkie swoje wakacje (nie wyjechał na południe aż do 1945 roku). Zarówno w 1937, jak i w 1938 roku przemówienie z okazji rocznicy rewolucji 6 listopada wygłosił Mołotow. Pewnego dnia pisarz Ilia Erenburg spotkał na ulicy Pasternaka, który „machał rękami, stojąc pośród zasp śnieżnych: «Gdyby tylko ktoś powiedział o tym Stalinowi»„. Reżyser Meyerhold zapewniał Erenburga: „Ukrywają to przed Stalinem”. Ale ich wspólny przyjaciel, Isaak Babel, kochanek żony Jeżowa, znalazł „klucz do zagadki”: „Oczywiście że Jeżow odgrywa w tym swoją rolę, ale to nie on za tym stoi”. Za wszystkim stał Stalin, ale nie był sam. Nie można, rzecz jasna, obciążać winą za terror jednego człowieka, ponieważ systematyczne zabijanie rozpoczęło się niedługo po objęciu władzy przez Lenina w 1917 roku i nie skończyło się aż do śmierci Stalina. Ten „system społeczny opierał się na rozlewie krwi”, usprawiedliwiał morderstwo dokonane dzisiaj w imię perspektywy przyszłego szczęścia. Nie należy się dopatrywać zasadniczych przyczyn terroru w osobowości Stalina, chociaż z pewnością jego wyjątkowy charakter, w którym znalazła odzwierciedlenie jego przewrotność i mściwość, ukształtował represje, rozszerzył je i nadał im masowy zasięg. „Największym szczęściem – wyznał niegdyś Stalin Kamieniewowi – jest określić wroga, przygotować wszystko, zemścić się, a potem pójść spać”. Nie zdarzyłoby się to bez Stalina. Terror odzwierciedlał jednak również wioskowe nienawiści kazirodczej sekty bolszewików, narosłe przez lata zsyłek i wojny. Stalin i jego frakcja uważali wojnę domową za godzinę swojej największej chwały: rok 1937 był powtórką Carycyna, o czym Stalin przypomniał grupie oficerów: – Byliśmy w Carycynie z Woroszyłowem – powiedział. – W ciągu tygodnia wykryliśmy [wrogów], chociaż nie znaliśmy się na sprawach wojskowych. Wykryliśmy, ponieważ osądzaliśmy ich po ich pracy, i gdyby dzisiaj pracownicy polityczni osądzali ludzi po ich rzeczywistej pracy, szybko zdemaskowalibyśmy wrogów w naszej armii. Antybolszewicka reakcja w Niemczech była niezaprzeczalnym faktem, hiszpańska wojna domowa ustanowiła nowe standardy zdrady i okrucieństwa. Kraj nadal ponosił klęski gospodarcze: dokumenty Mołotowa ujawniają, że jeszcze w 1937 roku panował głód i zdarzały się przypadki kanibalizmu.[106] Wśród dygnitarzy szerzyła się korupcja: Jagoda kupował diamenty za państwowe pieniądze, Jakir wydzierżawiał dacze jak właściciel ziemski. Żony marszałków, jak choćby Olga Budionna i jej przyjaciółka Galina Jegorowa, do której zalecał się Stalin podczas ostatniej wieczerzy Nadii,

błyszczały w ambasadach i salonach przypominających wystawne przyjęcia […] w arystokratycznej Rosji, ubierały się w stylowe suknie i obracały w wytwornym towarzystwie. Dlaczego ceny idą w górę o 100 procent, podczas gdy nic nie ma w sklepach? - pytała w swoim dzienniku Maria Swanidze. – Gdzie jest bawełna, len i wełna, skoro za przekroczenie Planu przyznawano medale? A budowa prywatnych dacz […] szalone pieniądze wydawane na wspaniałe rezydencje i domy wypoczynkowe? Odpowiedzialność spoczywała na setkach tysięcy urzędników, którzy zarządzali i prowadzili represje, z entuzjazmem, bezlitośnie, niemal z radością, zabijając znacznie więcej ofiar niż kazano im zabijać. Nikt nigdy nie stanął przed sądem za te zbrodnie. Stalin był zdumiewająco szczery, kiedy mówił w swoim kręgu, iż zamierza „skończyć” ze wszystkimi wrogami. Mógł powiedzieć to otwarcie na przyjęciu u Woroszyłowa, jak zanotował Budionny. Zdawał się nieustannie porównywać terror do rozprawy Iwana Groźnego z bojarami. „Kto będzie pamiętał o tej całej hołocie za dziesięć czy dwadzieścia lat? Nikt. Kto dzisiaj pamięta imiona bojarów, których pozbył się Iwan Groźny?[107] Nikt […]. Ludzie muszą wiedzieć, że pozbył się wszystkich swoich wrogów. W końcu wszyscy dostali to, na co zasłużyli”. „Ludzie zrozumieją, Iosifie Wissarionowiczu, zrozumieją i poprą was” – odparł Mołotow. Mikojanowi Stalin powiedział: „Iwan zabił za mało bojarów. Powinien zabić ich wszystkich, żeby stworzyć silne państwo”. Palatyni nie byli aż tak nieświadomi prawdziwej natury Stalina, jak później utrzymywali. Kiedy regiony wykonywały i przekraczały swoje bezimienne normy, Stalin również zabijał tysiące ludzi, których dobrze znał. Jeżow odwiedzał Stalina praktycznie codziennie. W ciągu półtora roku 5 z 15 członków Politbiura, 98 ze 139 członków Komitetu Centralnego i 1108 z 1966 delegatów na XVII Zjazd zostało aresztowanych. Jeżow dostarczył 383 listy z nazwiskami ofiar, mówiąc przy tym: „Proszę o zgodę na skazanie ich wszystkich według pierwszej kategorii”. Większość list zatwierdził Stalin, Mołotow, Kaganowicz i Woroszyłow, ale niektóre podpisali też Żdanow i Mikojan. 12 listopada 1938 roku Stalin i Mołotow podpisali 3167 wyroków śmierci. Zwykle pisali po prostu: Za albo NWK. Mołotow przyznał: „Podpisałem większość – właściwie prawie wszystkie – listy aresztowanych. Naradzaliśmy się i podejmowaliśmy decyzję. Konieczny był pośpiech. Czy można było zagłębiać się w szczegóły? […] Niewinnych ludzi też czasem zamykano. Oczywiście jednego czy dwóch na dziesięciu zamykano niesłusznie, ale resztę słusznie”. Jak ujął to Stalin: „Lepiej skrócić o głowę niewinnego niż zawahać się podczas wojny”. Skazali na śmierć 39.000 osób z list. Stalin dopisywał na listach uwagi dla Jeżowa: Towarzyszu Jeżow, tych, których nazwiska zaznaczyłem „ar.” należy natychmiast aresztować, jeśli jeszcze tego nie zrobiono. Czasem pisał po prostu: Rozstrzelać wszystkich 138. Kiedy Mołotow otrzymywał listy z regionów, podkreślał po prostu liczby, nie nazwiska. Kaganowicz wspominał tamten gorączkowy okres: „Cóż za emocje”. Wszyscy byli „odpowiedzialni” i prawdopodobnie „winni tego, że posunęli się za daleko”. Stalin oświadczył, że syn nie powinien cierpieć za grzechy ojca, ale później starannie brał na cel rodziny wrogów: mogła się w tym przejawiać jego kaukaska mentalność lub po prostu kazirodczy labirynt bolszewickich powiązań. „Należy ich izolować – wyjaśnił Mołotowowi – bo inaczej będą się skarżyć”. Piątego lipca 1937 roku Politbiuro poleciło NKWD zamknąć żony wszystkich skazanych zdrajców […] w obozach na 5-8 lat i wziąć pod opiekę państwa dzieci poniżej lat piętnastu: 18.000 żon i 25.000 dzieci zabrano z domów. Ale to nie wystarczyło: 15 sierpnia Jeżow zarządził, że dzieci od jednego roku do trzech lat należy umieścić w sierocińcach, ale dzieci społecznie niebezpieczne od lat trzech do piętnastu miały zostać uwięzione w zależności od stopnia zagrożenia. Prawie milion takich dzieci wychowało się w sierocińcach i często nie widziało swoich matek przez dwadzieścia lat.[108] Stalin był motorem tej morderczej machiny. Wszystko będzie dobrze – napisał 7 maja 1937 roku do jednego ze swoich morderców, który skarżył się, że wprawdzie nie stracił zębów, ale jest trochę zdezorientowany. - Im ostrzejsze zęby, tym lepiej. I. St. To zaledwie jeden z wielu dokumentów w otwartych niedawno archiwach, które pokazują, że Stalin nie tylko kierował represjami, lecz także osobiście zachęcał młodszych funkcjonariuszy do mordowania towarzyszy. Zęby nigdy nie były

dostatecznie ostre. Podczas gdy wszyscy przywódcy mogli ocalić niektórych swoich przyjaciół – a innych nie – Stalin mógł chronić, kogo chciał: tego rodzaju kaprysy tylko umacniały jego mistyczną aurę. Kiedy jego stary przyjaciel z Gruzji, Sergo Kawtaradze, został aresztowany, Stalin nie zgodził się na egzekucję i postawił przy jego nazwisku myślnik. Ta cienka kreska ołówkiem uratowała mu życie. Inny stary znajomy, dyplomata Aleksandr Trojanowski, też pojawił się na liście: Nie ruszać – napisał Stalin. [109] Niezależnie od tego, ile razy ktoś został zadenuncjowany, łaska Stalina mogła być praktycznie niewyczerpana, lecz jeśli stracił do kogoś zaufanie, zemsta była nieuchronna, choć mogła nadejść dopiero po latach. Najlepszym sposobem na przeżycie było pozostać niewidzialnym, ponieważ czasem najbardziej dziwaczne przypadki mogły narazić ludzi na zgubny w skutkach kontakt ze Stalinem: pewnego razu polska komunistka, Wera Kostrzewa, przycinała róże w swoim ogrodzie niedaleko Kuncewa, gdy nagle spostrzegła, że Stalin przygląda się jej zza ogrodzenia. „Jakie piękne róże” – powiedział. Została aresztowana jeszcze tej nocy – był to okres antypolskiej szpiegomanii, toteż prawdopodobnie i tak znajdowała się na liście. Stalin często zapominał – lub udawał, że zapomniał – co się stało z niektórymi towarzyszami i po latach sprawiał wrażenie rozczarowanego, kiedy usłyszał, że zostali rozstrzelani. „Mieliście takich wspaniałych ludzi – powiedział później polskim komunistom. – Wera Kostrzewa na przykład, nie wiecie, co się z nią stało?” Nawet przy swojej doskonałej pamięci nie mógł pamiętać wszystkich ofiar. Stalin lubił dręczyć swoich kolegów: jednym z nich był Aleksandr Stecki, dawny protegowany Bucharina, a później szef Wydziału Kultury w Komitecie Centralnym. Bucharin, podczas jednej z „konfrontacji” z oskarżycielami, dał Stalinowi stary list, w którym Stecki krytykował Stalina. Towarzysz Bucharin – napisał Stalin do Steckiego – dał mi Wasz list do niego z sugestią, że Stecki nie zawsze był czysty. Nie czytałem listu. Zwracam go Wam. Z komunistycznym pozdrowieniem, Stalin. Można sobie wyobrazić przerażenie Steckiego, kiedy czytał te słowa. Natychmiast odpisał: Towarzyszu Stalin, otrzymałem Wasz list i dziękuję Wam za zaufanie. Co do mojego listu […] napisanego, kiedy nie byłem czysty […]. Należałem do grupy Bucharina. Teraz wstydzę się tego… Stecki został aresztowany i rozstrzelany. Stalin bawił się w takie gierki nawet z najbliższymi towarzyszami: Budionny na przykład zachowywał się bez zarzutu podczas procesu Tuchaczewskiego, ale kiedy aresztowania objęły oficerów jego sztabu, poszedł do Woroszyłowa na skargę z listą niewinnych ludzi objętych śledztwem. Woroszyłow był przerażony. – Sam rozmawiaj ze Stalinem – powiedział. Budionny zwrócił się do Stalina. – Jeśli oni są wrogami, to kto robił rewolucję? To znaczy, że nas też trzeba wsadzić! – Co też wygadujecie, Siemionie Michajłowiczu? – roześmiał się Stalin. – Oszaleliście? Zatelefonował do Jeżowa. – Jest u mnie Budionny i twierdzi, że trzeba nas aresztować. Budionny utrzymywał, że dał tę listę Jeżowowi, który zwolnił część oficerów. Sam Stalin specjalizował się w uspokajaniu swoich ofiar, które później kazał aresztować. Na początku roku żona jednego z zastępców Ordżonikidzego w Ludowym Komisariacie Przemysłu Ciężkiego została wezwana osobiście przez Stalina: „Słyszałem, że zamierzacie przyjść pieszo. To niedobrze… Przyślę po was samochód”. Następnego ranka czekała na nią limuzyna. Dwa dni później aresztowano jej męża. Oficerowie, dyplomaci, szpiedzy i pisarze, którzy brali udział w hiszpańskiej wojnie domowej, unurzani w bagnie zdrad, zabójstw, klęsk, trockistowskich intryg i denuncjacji, zostali zdziesiątkowani, nawet jeśli nie zrobili nic złego. Radziecki ambasador w Madrycie, Władimir Antonow-Owsiejenko, dawny trockista, pogrążył się sam, próbując dowieść swojej lojalności; został odwołany, przyjęty uprzejmie przez Stalina i aresztowany następnego dnia. Kiedy Stalin przyjmował dziennikarza Michaiła Kolcowa, śmiał się z jego przygód podczas hiszpańskiej wojny domowej, nazywając go „Don Miguelem”, ale później spytał: „Chyba nie zamierzacie się zastrzelić? Na razie, Don Miguelu”. Kolców podjął w Hiszpanii niebezpieczną grę, denuncjując

innych przed Stalinem i Woroszyłowem. Niebawem został aresztowany. Stalin nieustannie otrzymywał raporty o egzekucjach w regionach: typowy raport z 21 października 1937 roku wymienia jedenaście osób rozstrzelanych w Saratowie, osiem w Leningradzie, kolejnych dwanaście w Leningradzie, sześć w Mińsku, a potem jeszcze pięć… W sumie osiemdziesiąt dwie ofiary. Zachowały się setki takich list adresowanych do Stalina i Mołotowa. Z drugiej strony do Stalina docierały też rozpaczliwe wołania o pomoc. Władimir Boncz-Brujewicz, którego córka wyszła za człowieka z kręgu Jagody, pisał: Uwierzcie mi, drogi Iosifie Wissarionowiczu, osobiście zaprowadziłbym syna lub córkę do NKWD, gdyby wystąpili przeciwko partii… Sekretarz Stalina w latach dwudziestych, Kanner, wtajemniczony w jego intrygi przeciwko Trockiemu i innym, został aresztowany. Kanner nie może być łajdakiem – napisała niejaka Makarowa, zapewne jego żona. – Przyjaźnił się z Jagodą, ale kto mógł przypuszczać, że ludowy komisarz bezpieczeństwa okaże się taką kanalią? Uwierzcie mi, towarzyszu Stalin, że Kanner zasługuje na Wasze zaufanie! Kanner został rozstrzelany. Wiele próśb pochodziło od starych bolszewików, bliskich przyjaciół Stalina, takich jak Wano Dżaparidze, który napisał: Moja córka została aresztowana. Nie mogę sobie wyobrazić, co mogła zrobić. Proszę Was, drogi Iosifie Wissarionowiczu, żebyście złagodzili straszny los mojej córki… Stalin otrzymywał też listy od znajdujących się w niełasce przywódców, którzy próbowali ratować siebie: Nie mogę pracować, to nie jest kwestia partyjności, ale w takiej sytuacji, jaka wytworzyła się wokół mnie, po prostu nie potrafię funkcjonować ani oczyścić atmosfery, ani zrozumieć powodów tego wszystkiego […]. Proszę, znajdźcie chwilę, żeby mnie przyjąć… – napisał Nikołaj Krylenko, ludowy komisarz sprawiedliwości, który sam podpisał wiele wyroków śmierci. On też został rozstrzelany. Jeżow był głównym organizatorem terroru, a Mołotow, Kaganowicz i Woroszyłow jego entuzjastycznymi wspólnikami, ale wszyscy palatyni byli panami życia i śmierci: po latach Chruszczow wspominał, jaką władzę miał nad młodszym agronomem, który mu się przeciwstawił: No cóż, oczywiście mógłbym z nim zrobić wszystko, co bym chciał, mógłbym go zniszczyć, mógłbym urządzić to tak, że, wiecie, zniknąłby z powierzchni ziemi? 21 „Jeżowik” przy pracy i zabawie W czasie terroru Stalin przyjął Jeżowa 1100 razy – częściej przyjmował jedynie Mołotowa – a ta liczba obejmuje tylko oficjalne spotkania w „Kąciku”. Musiało też być wiele wizyt na daczy. Dokumenty archiwalne pokazują, w jaki sposób Stalin wpisywał tych, którzy mieli zostać aresztowani, na małe listy, by przedyskutować to następnie z „Jeżowikiem”: 2 kwietnia 1937 roku na przykład wypisał dla Jeżowa niebieskim i czerwonym ołówkiem listę złożoną z sześciu punktów, niezwykle złowieszczych, takich jak Oczyścić Bank Państwowy.[110] Czasami Stalin odwoził go na jego daczę. Jeżow narzucił sobie wyczerpujący tryb pracy, a napięcie potęgowały jeszcze potworności, które nadzorował, oraz naciski, z góry i z dołu, by aresztować i rozstrzeliwać coraz więcej ofiar: prowadził nocne stalinowskie życie, był nieustannie przemęczony, stawał się coraz bledszy i bardziej nerwowy. Obecnie już wiemy, jak pracował: zwykł sypiać nad ranem, jadł obiad w domu z żoną, spotykał się ze swoim zastępcą Frinowskim w swojej lub jego daczy, a następnie jechał do Butyrek albo na Łubiankę, by nadzorować przesłuchania i tortury. Ponieważ Jeżow od siedmiu lat obracał się w najwyższych kręgach partyjnych, często znał swoje ofiary osobiście. W czerwcu 1937 roku podpisał nakaz aresztowania swego „ojca chrzestnego”, Moskwina, i jego żony, których dom często odwiedzał. Oboje zostali rozstrzelani. Potrafił być brutalny. Kiedy Bułatow, który wraz z Jeżowem kierował jednym z wydziałów Komitetu Centralnego i odwiedzał go w domu, był

przesłuchiwany po raz piąty, komisarz generalny pojawił się w drzwiach. – I co, czy Bułatow zeznaje? – Niezupełnie, towarzyszu komisarzu generalny! – odparł śledczy. – Więc porządnie nad nim popracujcie! – warknął Jeżow i wyszedł. Czasami jednak przykre obowiązki wyraźnie mu ciążyły: kiedy musiał uczestniczyć w egzekucji przyjaciela, wyglądał na przygnębionego. – Widzę po twoich oczach, że mi współczujesz! – powiedział przyjaciel. Jeżow zmieszał się, ale rozkazał oprawcom wykonać wyrok. Kiedy aresztowano innego starego przyjaciela, Jeżow wydawał się poruszony, lecz w pijackim zapamiętaniu rozkazał swoim ludziom „obciąć mu uszy i nos, wyłupić oczy, pokroić go na kawałki”, choć zrobił to jedynie na pokaz: później rozmawiał z przyjacielem do późna w nocy. Ale on też został rozstrzelany. Politbiuro bardzo podziwiało Jeżowa, który, jak stwierdził Mołotow, „nie był bez skazy, ale był dobrym pracownikiem partyjnym”. Czasami, pośród tych wszystkich morderstw i podłości, Jeżow pokazywał swoją dawną naturę. Kiedy przyjął lekarza Stalina, Winogradowa, który musiał zeznawać w zbliżającym się procesie Bucharina, poradził mu: – Jesteście dobrym człowiekiem, ale za dużo mówicie. Pamiętajcie, że każda osoba trzecia to mój człowiek i o wszystkim mnie informuje. Radzę wam mówić mniej. Komisarz generalny wspiął się na szczyty. W święta filmowano Jeżowa, jak paraduje po Kremlu ze Stalinem, śmiejąc się i paląc absurdalnie wielkiego papierosa. Podczas przemówień z okazji 7 listopada w Teatrze Wielkim amerykański ambasador Joseph Davies zaobserwował „Stalina, Woroszyłowa i Jeżowa szepczących i żartujących między sobą”. „Prawda” wysławiała go jako niezłomnego bolszewika, który dzień i noc, nie wstając zza biurka, rozplątuje i przecina nici faszystowskiego spisku. Na jego cześć nazywano miasta i stadiony.[111] Dla kazachskiego barda, Dżambuła Dżabajewa, był płomieniem spalającym wężowe gniazda. On i Jewgienia mieszkali w luksusowej daczy, z kinem, kortem tenisowym i służbą, w Mieszczerinie w pobliżu Leninskich Górek, gdzie miało swoje domy wielu przywódców. Adoptowali córkę, Nataszę, sierotę z domu dziecka. Jeżow był troskliwym ojcem, uczył ją grać w tenisa, jeździć na łyżwach i na rowerze. Na fotografiach stoi w otoczeniu przyjaciół, obejmując Nataszę jak kochający ojciec. Rozpieszczał ją prezentami i bawił się z nią po powrocie z pracy. Kiedy Jeżow zaczął wrzucać w tryby machiny terroru zagranicznych komunistów i emigrantów, którzy wrócili do kraju, otrzymał list od zaniepokojonej, pięknej emigrantki w zaawansowanej ciąży nazwiskiem Wiera Trail, córki Aleksandra Guczkowa, wybitnego przedrewolucyjnego polityka. Niedługo po północy odebrała telefon: – Dzwonię z Kremla. Towarzysz komisarz przyjmie was teraz. Limuzyna zawiozła Wierę Trail na Kreml, gdzie wprowadzono ją do długiego gabinetu, w którym paliła się tylko jedna lampa z zielonym abażurem. Czar władzy zadziałał, ponieważ od razu urzekła ją jego „pięknie rzeźbiona twarz”, „brązowe falujące włosy i błękitne oczy – w najgłębszym odcieniu błękitu, jaki kiedykolwiek widziałam” i „drobne szczupłe dłonie”. Wymieniła nazwiska przyjaciół, głównie pisarzy, którzy zostali aresztowani. Jeżow był bardzo uważnym, „cudownym słuchaczem”. Odprawił strażników, kiedy weszła do gabinetu: – Z pewnością nie jest w moim zwyczaju przyjmowanie całkowicie obcych osób bez ochrony. – Nie mam nawet torebki – odparła kokieteryjnie. – Nie, tylko papierosy. Ale powiedzieliście, że jesteście w ciąży. – Powiedziałam? – Wskazała na swój brzuch. – Czy tego nie widać? – Widzę wypukłość – zażartował Jeżow – ale skąd mam wiedzieć, czy to nie bomba zegarowa zawinięta w poduszkę? Nie zrewidowano was… prawda? Jeżow wstał i okrążył biurko, jakby zamierzał obmacać jej brzuch, ale zatrzymał się w pół drogi i usiadł, śmiejąc się. – Oczywiście, że jesteście w ciąży. Tylko żartowałem. Było to jedno z autentycznie jeżowowskich posunięć, kiedy komisarz okazał swoje szczeniackie poczucie humoru (choć, na szczęście, nieco lepszej próby niż zawody w puszczaniu gazów), zuchwałość, pod którą czaiła się groźba – i paranoję. Obiecał ponownie rozpatrzyć jej sprawę i

przyjąć ją raz jeszcze, sugerując uprzejmie, że powinna iść prosto do łóżka. Następnej nocy znów odebrała telefon z gabinetu Jeżowa: – Wyjeżdżajcie natychmiast do Paryża. Następnego ranka wsiadła do pociągu, przekonana, że Jeżow, niezależnie od powodów, jakimi się kierował, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby ją ocalić. Wszyscy jej przyjaciele zostali rozstrzelani – lecz ona się uratowała. Urok osobisty rzadko jednak był wystarczającym powodem, by ocalić życie wrogowi: „Jeżowik” miał romans z inną Jewgienią, żoną radzieckiego dyplomaty, i chciał ją zatrzymać w Moskwie. Ale Jewgienia Podolska odmówiła, w listopadzie 1936 roku została aresztowana, a w marcu 1937 roku rozstrzelana. Jeżow zasypywał Mołotowa raportami o spiskach, które wykrył. Mołotow i Kaganowicz byli zachwyceni: „Zawsze uważałem, że odpowiedzialność ponosił głównie Stalin i ludzie, którzy go zachęcali, którzy byli aktywni. Ja zawsze byłem aktywny, zawsze popierałem podejmowane kroki – powiedział Mołotow. – Stalin miał rację – lepiej skrócić o głowę niewinnego…” Kaganowicz zgodził się z nim: „Inaczej nigdy nie wygralibyśmy wojny!”. Mołotow stale przeglądał listy aresztowanych i własnoręcznie pisał NWK przy nazwiskach kobiet. To Mołotow podpisał i najwyraźniej dodał do listy nazwiska żon wrogów ludu takich jak Kosior i Postyszew, które zostały rozstrzelane. Spośród dwudziestu ośmiu komisarzy ludowych podlegających Mołotowowi na początku 1938 roku dwudziestu zginęło. Kiedy Stalin znalazł na liście starego bolszewika nazwiskiem Gieorgij Łomow, spytał: „Co z tym?”. Jestem za natychmiastowym aresztowaniem tego drania Łomowa – napisał Mołotow. W przypadku pewnego nieszczęsnego profesora Mołotow spytał Jeżowa: „Dlaczego ten profesor nadal jest w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych, a nie w NKWD?”. Kiedy przez pomyłkę spalono kilka książek Stalina i Lenina, Mołotow rozkazał Jeżowowi przeprowadzić dochodzenie. Kiedy Mołotow usłyszał, że pewien prokurator rejonowy narzekał na czystkę i zażartował, całkiem stosownie, iż to zdumiewające, że Stalin i Mołotow nadal żyją, skoro tylu terrorystów próbuje ich zabić, polecił NKWD: Wszcząć śledztwo w porozumieniu z Wyszyńskim [prokuratorem generalnym]. Mołotow. Kaganowicz chełpił się, że nie ma ani jednej linii kolejowej „bez trockistowsko-japońskich szkodników”, pisząc do NKWD co najmniej trzydzieści dwa razy, domagając się osiemdziesięciu trzech aresztowań – i podpisując listy skazanych na śmierć, zawierające 36.000 nazwisk. Rozstrzelano tylu kolejarzy, iż pewien urzędnik zatelefonował do Poskriebyszowa, aby go ostrzec, że na jednej linii nie ma kto pracować. Mimo to wszyscy przywódcy wiedzieli, iż sami są nieustannie poddawani próbie: obaj sekretarze Mołotowa zostali aresztowani. „Czułem narastające wokół zagrożenie – powiedział Mołotow, gdy zbierano dowody przeciwko niemu. – Mój pierwszy zastępca rzucił się do szybu windy w NKWD”. Nikt nie był bezpieczny: mieli rodziny, o których musieli pamiętać. Stalin dał jasno do zrozumienia, iż należy zniszczyć wrogów, „nie patrząc na twarze”. Jeśli żywili nadzieję, że ochroni ich wysokie stanowisko, los aresztowanych członków Politbiura, takich jak Rudzutak, rozwiewał te złudzenia. Przygotowywano zeznania przeciwko wszystkim, łącznie z Mołotowem, Woroszyłowem i Kaganowiczem. Ich kierowców przesłuchiwano tyle razy, że Chruszczow poskarżył się Stalinowi, który powiedział: „Zbierają dowody także przeciwko mnie”. Wszyscy musieli myśleć tak jak Chruszczow, który spytał: „Czy mogę być pewien […] że jutro nie przeniosą mnie z tego gabinetu do celi więziennej?”. Ich uwagę przykuła z pewnością sprawa marszałka Budionnego: 20 czerwca 1937 roku, niedługo po egzekucji Tuchaczewskiego, Stalin oznajmił kawalerzyście: – Jeżow mówi, że twoja żona zachowuje się niegodnie. Pamiętaj, że nie pozwolimy nikomu, nawet żonie, kompromitować cię przed partią i państwem. Porozmawiaj z Jeżowem i zdecydujcie, co należy zrobić, jeśli to będzie konieczne. Nie zauważyłeś wroga obok siebie. Dlaczego ci jej żal? – Zła żona to sprawa rodzinna, a nie polityczna, towarzyszu Stalin – odparł Budionny. – Sam się tym zajmę. – Musisz być dzielny – powiedział Stalin. – Myślisz, że nie jest mi przykro, kiedy ludzie z mojego

najbliższego otoczenia okazują się wrogami ludu? Żona Budionnego, Olga, śpiewaczka w Teatrze Wielkim, przyjaźniła się z żoną marszałka Jegorowa, aktorką. Wydaje się, że Olga zdradzała Budionnego z tenorem z teatru i flirtowała z polskimi dyplomatami. Budionny poszedł do Jeżowa, który powiedział mu, że jego żona „wraz z Jegorowa odwiedza zagraniczne ambasady…”. Kiedy był na manewrach, jego żona została aresztowana na ulicy, przesłuchana i skazana na osiem lat więzienia, a potem na kolejne trzy. Budionny płakał, „łzy spływały mu po policzkach”. Olga dostała pomieszania zmysłów w pojedynczej celi. Legenda głosiła, że Stalin był bardziej miłosierny dla kobiet: z pewnością kobiety zatrudnione w Komitecie Centralnym miały większe szansę na przetrwanie.[112] Ale Galina Jegorowa została rozstrzelana jeszcze przed swoim mężem. Nie było tu miejsca na żadną rycerskość. Jej flirt ze Stalinem w noc samobójstwa Nadii nie mógł jej pomóc, a poza tym Stalin zawsze był bardziej bezwzględny, jeśli istniały oznaki rozwiązłości. Sam terror, oprócz wielu jego znacznie ważniejszych aspektów, był triumfem świętoszkowatej bolszewickiej moralności nad seksualną swobodą lat dwudziestych. W zniszczeniu Jenukidzego, Tuchaczewskiego i Rudzutaka niepoślednią rolę odegrało to, co Mołotow określił jako „słaby punkt […] kobiety!” Garderoby aktorek, wspaniałość dyplomatycznych balów i blask zagranicznej dekadencji wystarczały czasem, by przekonać samotnego Stalina i kołtuńskiego Mołotowa, przepełnionych purytańską zawiścią, że za tym wszystkim kryje się zdrada i dwulicowość. Ale rozwiązłość nigdy nie stanowiła prawdziwego powodu, dla którego niszczyli swoje ofiary. Ten był zawsze polityczny. Oskarżenia o dewiacje seksualne służyły do tego, by skompromitować aresztowanych w oczach ich dawnych kolegów. Jenukidze i Rudzutak mieli rzekomo, jak ujął to Kaganowicz, uwodzić „małe dziewczynki”. Ponieważ jednak trudno przypuścić, by Komitet Centralny stał się siedliskiem pedofilów, tak jak nie był z pewnością siatką szpiegów i terrorystów, wydaje się bardziej prawdopodobne, że ci partyjni hedoniści po prostu „opiekowali się” baletnicami, tak jak dawni i dzisiejsi milionerzy. Mimo to Stalin przez całe lata tolerował wyskoki Jenukidzego (i prawdopodobnie brał w nich udział). Kobieciarze w rodzaju Bułganina i Berii nadal doskonale prosperowali, pod warunkiem, że byli lojalni i kompetentni w sprawach politycznych, ale nikt nie mógł powiedzieć, iż chodziło jedynie o plotki na dworze Stalina.[113] Ludzie umierali z powodu plotek. Stalin był mężczyzną z XIX stulecia: kokieteryjnym i pełnym podziwu dla dobrze ubranych kobiet ze swego otoczenia, rygorystycznie pruderyjnym w stosunku do własnej córki, zgorszonym feminizmem i wolną miłością początku lat dwudziestych, ale odgrywającym twardego brutala wśród najbliższych przyjaciół płci męskiej. Jego pruderia była na wskroś „wiktoriańska”: widok gołych kolan Swietłany, a nawet jej śmiałe spojrzenie na fotografiach wywoływały absurdalne awantury. Stalinowi nie spodobał się „pierwszy pocałunek” w filmie Aleksandrowa Wołga, Wołga, gdyż uznał go za zbyt namiętny, co miało taki skutek, że nie tylko wycięto scenę pocałunku, lecz nadgorliwi urzędnicy zakazali też „wszelkiego całowania” we wszystkich radzieckich filmach. Podczas projekcji części drugiej Iwana Groźnego Eisensteina Stalin, który ściśle identyfikował się z carem, był zakłopotany sceną pocałunku Iwana – powiedział, że trwa o wiele za długo, i kazał ją wyciąć. Kiedy Tatiana pojawiła się w Eugeniuszu Onieginie ubrana tylko w nocną koszulę, Stalin wykrzyknął: „Jak kobieta może pokazywać się mężczyźnie w takim stroju?”. Reżyser natychmiast przywrócił puszkinowskiej operze „bolszewicką skromność”. Na starość, gdy pokazano mu paczkę gruzińskich papierosów z obrazkiem dziewczyny w zmysłowej pozie, wybuchnął gniewem i kazał zaprojektować nowe opakowanie: „Gdzie nauczyła się tak siedzieć? W Paryżu?”. Krzewił wśród swoich dworzan burżuazyjną moralność: żona Żdanowa chciała się z nim rozejść z powodu jego alkoholizmu, ale tak jak Hitler kazał Goebbelsowi wrócić do żony, podobnie i Stalin oświadczył kategorycznie: „Musicie zostać razem”. Tak samo było z Pawłem Alliłujewem. Kiedy Stalin usłyszał, że Kujbyszew maltretował swoją żonę, zawołał: „Gdybym o tym wiedział, skończyłbym z tym zezwierzęceniem”. Jeśli jednak stary przyjaciel potrzebował pomocy w kłopotliwej sytuacji, Stalin czuł się zmuszony spełnić prośbę, jak pokazuje pewien fascynujący list z jego archiwum. Aleksandr Trojanowski, prawdopodobnie dyplomata, poprosił o pomoc w sprawie swojej kochanki, niejakiej Gracanowej,

która pracowała dla NKWD i została zatrudniona przez Jagodę. Jeśli oboje stracą pracę równocześnie, będą plotki. Gdybym więc mógł odejść wcześniej niż ona […]. Proszę, zróbcie to dla mnie jako dla starego towarzysza – napisał do Stalina, który zgodził się pomóc, pisząc do Jagody: Towarzyszu Jagoda, załatwcie tę sprawę Trojanowskiego. Wpadł w kłopoty, a my powinniśmy [go wyciągnąć]. Och, Bóg z nim albo diabeł z nim! Załatwcie to, niech ma chłop spokój. Stalin. W 1938 roku Trojanowski znów zwrócił się do Stalina, prosząc, aby Jeżow pozwolił owej damie zatrzymać mieszkanie. Stalin i tym razem pomógł. Jedną z zagadek terroru jest obsesyjny upór, z jakim Stalin zmuszał swoje ofiary, by przyznawały się do wszelkiego rodzaju niedorzecznych zbrodni, zanim umrą. Dopiero po czystce w kierowniczych kadrach NKWD i Armii Czerwonej pomiędzy marcem a lipcem 1937 roku Stalin stał się absolutnym dyktatorem. Ale nawet wtedy wciąż musiał przekonywać swoich palatynów, by wykonywali jego polecenia. Jak tego dokonał? Odpowiedzi należy szukać w osobowości samego Stalina: kult jednostki tak się już utrwalił na obszarze całego kraju, że słowo Stalina było prawem - jak ujął to Chruszczow. – Stalin nie mógł się mylić. Potrafił przewidzieć wszystko. Mikojan uważał, że to właśnie z powodu kultu nikt nie śmiał przeciwstawić się Stalinowi. Terror nie był jednak po prostu wyrazem woli Stalina: mógł się rozpocząć z jego inspiracji, mógł odzwierciedlać jego animozje i kompleksy, lecz palatyni nieustannie domagali się nasilenia represji przeciwko wrogom. Mimo to, kiedy znali ofiarę, żądali dowodów. Dlatego właśnie Stalin przywiązywał takie znaczenie do pisemnych zeznań podpisanych przez ofiary. Gdy tylko Stalin otrzymał zeznania od Jeżowa, przekazywał je członkom Politbiura, którym trudno było obalić ten potok samooskarżeń i denuncjacji. W marcu 1937 roku na przykład Stalin posłał Mołotowowi, Woroszyłowowi, Kaganowiczowi i Mikojan owi następującą notatkę: Zapoznajcie się z zeznaniami polsko-niemieckich szpiegów: Aleksandry (matki) i Tamary (córki) Licynskiej, i Minerwiny, byłej sekretarki Jenukidzego. Wszyscy palatyni dobrze znali Jenukidzego, Stalin musiał więc zadbać o to, by na własne oczy zobaczyli dowody przeciwko niemu. Kiedy Mikojan podważył ich wiarygodność, Stalin oskarżył go o słabość, ale później wezwał jeszcze raz i pokazał mu podpisane zeznania: „Napisał to własnoręcznie… Podpisał każdą stronę”. Te absurdalne zeznania wystarczyły, by przekonać Kaganowicza: „Jak można było nie podpisać [wyroku śmierci], jeśli śledztwo wykazało […] że ten człowiek jest wrogiem?”. Żdanow, wedle słów jego syna, „ufał oskarżeniom Jeżowa […]. Przez jakiś czas ojciec wierzył, że w leningradzkim kierownictwie działają carscy agenci”. Ale gdy jego rodzice znali ofiarę osobiście, matka mówiła zwykle: „Jeśli on jest wrogiem ludu, to ja też nim jestem!”. I tak, w prowadzonych szeptem rozmowach, przywódcy i ich żony używali wciąż tych samych słów, by wyrazić swoje wątpliwości co do jednego czy dwóch aresztowań, choć wierzyli w winę większości ofiar. Oburzenie palatynów było fałszywe. Jeśli znali konkretną osobę, okazywali oczywiście szczególne zainteresowanie dowodami, ale wszyscy rozumieli i zgadzali się, że szczegóły zawarte w oskarżeniach i zeznaniach nie mają znaczenia. Dlaczego więc wszyscy ci ludzie zginęli? Nadieżda Mandelsztam napisała, że zostali zabici za nic, natomiast Maja Kawtaradze, której aresztowano rodziców, powiedziała po prostu: „Nie pytajcie, dlaczego!”. Zostali zabici nie z powodu tego, co zrobili, lecz tego, co mogli zrobić. Jak wyjaśnił Mołotow: „Chodziło głównie o to, że w decydującym momencie nie można by na nich polegać”. Rzeczywiście, niektórzy, tacy jak Rudzutak, nie byli „świadomie” nielojalni. I właśnie potencjalny charakter ich zdrady sprawiał, że Stalin wciąż mógł wyrażać się z uznaniem o pracy, a nawet osobowości swoich ofiar: po rozstrzelaniu Tuchaczewskiego i Uborewicza nadal mówił w Politbiurze o zdolnościach tego ostatniego i zachęcał dowódców, by „szkolili swoich żołnierzy tak jak robił to Uborewicz”. Istniał jednak również szczególny aspekt religijny. Kiedy podczas styczniowego procesu w 1937 roku Stalin rozmawiał z Wyszyńskim, zwrócił się do oskarżonych słowami: „Straciliście wiarę” – i za to musieli umrzeć. Berii powiedział: „Wrogiem ludu jest nie tylko ten, kto szkodzi, ale i ten, kto wątpi w słuszność linii partyjnej. Takich jest wśród nas jeszcze wielu, a my musimy zrobić z nimi porządek”. Wyraził to jeszcze dobitniej w rozmowie ze zrozpaczonym towarzyszem, który spytał go, czy nadal mu ufa: „Ufam wam politycznie, ale nie jestem tego taki pewien w sferze przyszłej

działalności partyjnej”, co zdawało się oznaczać, że ufa mu w danej chwili, ale niekoniecznie w zbliżającej się wojnie. Bucharin, który doskonale rozumiał Stalina, napisał do niego z więzienia: Jest coś wielkiego i zuchwałego w politycznej idei generalnej czystki, ponieważ budzi ona wieczną podejrzliwość […]. W ten sposób kierownictwo stwarza sobie pełne zabezpieczenie. Im silniejsi są wrogowie państwa, tym silniejsze musi być państwo (i Stalin). Ów krąg „wiecznej podejrzliwości” był jego środowiskiem naturalnym. Czy wierzył w winę wszystkich oskarżonych? Nie w sensie prawniczym, ale ten polityk o kamiennym sercu wierzył tylko w świętość własnej potrzeby politycznej, połączonej czasem z osobistą zemstą. Podczas przyjęcia po obchodach rocznicy rewolucji Stalin oznajmił, że wszyscy, którzy ośmielą się osłabiać potęgę państwa radzieckiego „w myślach, tak, nawet w myślach”, zostaną uznani za wrogów i „zniszczeni jako klan”. Tak mógłby mówić średniowieczny kaukaski wódz plemienny, błyskotliwy polityk włoskiego renesansu - albo Iwan. Wyjaśnił, że on, żaden wielki mówca, niepozorny człowiek, zastąpił „orła” Lenina, ponieważ takie było życzenie partii. On i jego ludzie kierują się „świętym strachem”, by nie zawieść zaufania mas. Dlatego, oświadczył, jest to prawdziwie święty terror, który wywodzi się z mesjanistycznej natury bolszewizmu. Nic dziwnego, że Jeżow nazwał NKWD swoją „tajną sektą”. Nędza tego uświęconego występku przekracza wszelkie wyobrażenia: odległość z izb tortur na Łubiance do gabinetu Stalina wynosiła około półtora kilometra, ale w rzeczywistości była znacznie mniejsza. 22 Zakrwawione rękawy: wewnętrzny krąg morderców Rankiem „Jeżowik” odwiedzał Politbiuro i uczestniczył w posiedzeniach, przychodząc prosto z izb tortur. Pewnego dnia Chruszczow zauważył plamy zakrzepłej krwi na mankietach chłopskiej koszuli Jeżowa. Chruszczow, który sam nie był aniołem, spytał, skąd pochodzą te ślady. Jeżow, z błyskiem w niebieskich oczach, odparł, że trzeba być dumnym z takich plam, ponieważ jest to krew wrogów rewolucji. Stalin często pisał dyspozycje przy nazwiskach. W grudniu 1937 roku umieścił obok nazwiska polecenie: Bić! Bić! Przy innym napisał: Już czas przycisnąć tego pana i zmusić go do ujawnienia jego brudnych sprawek. Gdzie on jest – w więzieniu czy w hotelu? W 1937 roku Politbiuro usankcjonowało stosowanie tortur. Jak zapewnił później Stalin, „praktyka stosowania przez NKWD nacisku fizycznego […] dozwolonego przez Komitet Centralny” okazała się „całkowicie słuszną i skuteczną metodą”. Jeżow nadzorował swoich oprawców, którzy na własny użytek wypracowali roboczy żargon: proces łamania niewinnego człowieka nazywali „francuskimi zapasami” - francuzskoj borboj. Kiedy po latach niektórzy z nich sami byli przesłuchiwani, zeznawali, jak posługiwali się żgutom (plecionką), dubinkoj (pałką), a także jak stosowali bardziej tradycyjną metodę polegającą na pozbawianiu aresztowanych snu i permanentnym przesłuchiwaniu, które nazywali „pasem transmisyjnym”. W WCzK istniała długa tradycja torturowania: jeden z ludzi Jagody, Leonid Żakowski, napisał nawet podręcznik zadawania tortur. Czasami członkowie Politbiura, jak choćby Mołotow i Mikojan, sami uczestniczyli w przesłuchaniach swoich towarzyszy w wielkim gabinecie Jeżowa na Łubiance. „Rudzutak był mocno bity i torturowany – wspominał Mołotow jedną z takich sesji. – Trzeba było postępować bezlitośnie”. Kaganowicz uważał, iż „to bardzo trudne nie być okrutnym”, ale „należało wziąć pod uwagę, że wszyscy oni byli doświadczonymi starymi bolszewikami, jak mogliby złożyć zeznania

dobrowolnie?” Brzmi to tak, jakby „w Politbiurze było pełno gangsterów”, mówiąc słowami Mołotowa. Może i członkowie Politbiura nie byli płatnymi zabójcami z mafii – niewielu z wyjątkiem Jeżowa i później Berii osobiście torturowało lub zabijało swoje ofiary, a poza tym żaden płatny zabójca nie okazałby się tak głupi, by tracić tyle czasu na nudną pseudoideologię – ale czasami trudno dostrzec różnicę. Stalin i jego dworzanie często śmiali się ze zdolności NKWD do wydobywania zeznań. Komuś, kto naprawdę był torturowany, Stalin opowiedział taki oto dowcip: „Aresztowali chłopca i oskarżyli go o napisanie Eugeniusza Oniegina. Chłopiec próbował zaprzeczać… Kilka dni później śledczy z NKWD wpadł przypadkiem na rodziców chłopca: «Moje gratulacje! – powiedział. – Wasz syn napisał Eugeniusza Oniegina»„[114]. Wielu więźniów bito tak mocno, że oczy dosłownie wychodziły im z głowy. Jeśli umierali podczas przesłuchania, jako przyczynę zgonu podawano atak serca. System egzekucji opracował sam Jeżow. Zamiast korzystać z piwnic na Łubiance lub w innych więzieniach, jak czynili jego poprzednicy, przeznaczył do tego celu inny budynek NKWD przy Warsanofijewskim Prospekcie na tyłach Łubianki, Więźniów przewożono na drugą stronę ulicy ciężarówkami (nie było tunelu) i wprowadzano na dziedziniec, gdzie stał specjalnie skonstruowany czworokątny budynek z betonową podłogą, nachyloną w stronę przeciwległej ściany z drewnianych bali, które miały zatrzymywać kule, i z urządzeniami do spłukiwania krwi i nieczystości. Po strzale w tył głowy ciała ofiar umieszczano w metalowych skrzyniach i wieziono do jednego z moskiewskich krematoriów. Popioły wsypywano zazwyczaj do masowego grobu, takiego jak ten na Cmentarzu Dońskim. Droga, która kończyła się na Cmentarzu Dońskim, zaczynała się często od notatki na biurku Stalina. Stalin otrzymywał nie tylko prośby o łaskę, lecz również donosy. Kiedy terror nabrał rozmachu, donosy działały jak oliwa dolewana do ognia, podtrzymując płomień. Stały się one już nieodłączną częścią systemu stalinowskiego: od każdego oczekiwano, że będzie donosił na wszystkich. W bolszewickim wszechświecie istniały tylko dwa sposoby zwrócenia uwagi kierownictwa na błędy: wypadki i donosy. Donosy napływały do gabinetu Stalina szerokim strumieniem: niektóre były uzasadnione. „Gdybyśmy żyli w państwie kapitalistycznym, mówiono by o nas w parlamencie i w gazetach” – powiedział Woroszyłow. Niektóre donosy stanowiły stalinowski odpowiednik interpelacji poselskich i dziennikarskich dochodzeń. – Wydaje się wam to pewnie nieprzyjemne, że pisze się takie listy, ale ja się cieszę – powiedział Stalin. – Byłoby źle, gdyby nikt się nie skarżył. Nie bójcie się kłótni… To lepsze niż przyjaźń na koszt rządu. Zazwyczaj jednak te zatrute listy były rezultatem histerii polowania na czarownice, złej woli i amoralnych ambicji. Stalin rozkoszował się podejmowaniem decyzji, jak potraktować donosy. Jeśli nie lubił danej osoby, listy trafiały do NKWD z adnotacją: Sprawdzić!, po czym zwykle następowało aresztowanie. Jeśli chciał kogoś „oszczędzić”, umieszczał list w archiwum i mógł go ponownie wykorzystać po latach. Dlatego w jego papierach znajduje się mnóstwo donosów, czasem od zwykłych ludzi, a czasem od wysokich urzędników: jeden, od pracownika Kominternu, denuncjuje wrogów w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych. Można sobie wyobrazić panującą na Kremlu atmosferę strachu i intryg: były sekretarz Ordżonikidzego, bez wątpienia próbując ratować własną skórę, napisał do Stalina donos na wdowę po Sergo, Zinaidę, która powiedziała kilka razy, że nie może żyć bez Sergo, i boję się, żeby nie zrobiła czegoś głupiego […]. Często dzwonią do niej żony innych zdrajców naszej partii. Te żony zwracają się do niej z prośbami (do przekazania towarzyszowi Jeżowowi). To nie jest dobre i trzeba jej powiedzieć, żeby tego nie robiła […]. Proszę o instrukcje. Każdy rozkaz będzie wykonany do ostatniej kropli krwi. Oddany Wam Siemiuszkin. Czasem farsa zamieniała się w tragedię, tak jak w przypadku głosu Stalina[115], którego nagranie na płytę sabotowali szkodnicy. Typowy donos, który Stalin przeczytał i opatrzył adnotacją, pochodził od niejakiego Kryłowa zamieszkałego w Saratowie, który poinformował swego przywódcę, że wrogowie mają przyjaciół w NKWD i prokuraturze, gdzie też są ukryci wrogowie. Wojskowi również nie pozostawali w tyle:

Proszę o odwołanie dowódcy […] Osipowa – napisał pewien oficer z Tyflisu – który jest bardzo podejrzanym człowiekiem. Stalin podkreślił słowo podejrzany niebieskim ołówkiem. Gromy moskiewskiego Zeusa spadały na regiony w różny sposób: w lipcu 1937 roku Gienrich Luszkow, bezwzględny czekista, który dał się już poznać w Rostowie, został wezwany na Kreml i skierowany na Daleki Wschód. Stalin rozporządzał życiem ludzi, jakby mówił o starych ubraniach – tych należy zatrzymać, tamtych wyrzucić: pierwszy sekretarz partii na Dalekim Wschodzie, Iosif Warejkis, nie całkiem zasługuje na zaufanie, ma własną klikę, natomiast koniecznie trzeba zatrzymać marszałka Blüchera. Luszkow posłusznie aresztował Warejkisa. Mniej skuteczna metoda polegała na wykorzystywaniu lokalnych konfidentów, takich jak Pola Nikołajenko, „heroiczna denuncjatorka z Kijowa”, wychwalana przez Stalina. Specjalnością tej straszliwej staruchy, odpowiedzialnej za śmierć co najmniej 8.000 ludzi, było wstawanie podczas zebrań i wykrzykiwanie oskarżeń: Chruszczow widział, jak „wskazała palcem i powiedziała: «Nie znam tego człowieka, ale poznaję po oczach, że to wróg ludu»„. To „rozpoznawanie po oczach” było kolejną oznaką religijnego szaleństwa terroru. Aby odeprzeć tego rodzaju oskarżenie, należało pospiesznie odpowiedzieć: „Nie znam tej kobiety, która właśnie mnie zadenuncjowała, ale poznaję po oczach, że to kurwa”. Pola Nikołajenko zwróciła się do Stalina. Z listu widać, że pisała go osoba bez wykształcenia: Do przedpokoju Towarzysza Stalina. Proszę oddać tę deklarację Towarzyszowi Stalinowi do rąk własnych. Towarzysz Stalin mówił o mnie na lutowym plenum. Jej list dotarł do Stalina, co miało katastrofalne następstwa dla jej wrogów: Drogi Przywódco, Towarzyszu Stalin – napisała 17 września 1937 roku, ujawniając przebiegle, w jaki sposób miejscowi dygnitarze ignorują jego polecenia. - Proszę Was o interwencję w sprawach Kijowa […]. Wrogowie znów zgromadzili tu ogromną siłę […] siedzą w swoim aparacie i robią złe rzeczy. Od plenum, kiedy mówiliście o Kijowie i o mojej sprawie „prostej towarzyszki partyjnej”, aktywnie mnie oczerniają, aby zniszczyć mnie politycznie. Poskarżyła się, że wyżsi funkcjonariusze traktują ją jak „wroga”, znów używając magicznego języka: Jeden związany z wrogami ludu krzyknął: „Jest dwulicowa, widać to po jej oczach!”. Kosior, ukraiński przywódca, i inni szydzili z niej „wśród głośnego śmiechu”. Byłam, jestem i będę oddana partii i Wielkiemu Przywódcy. Pomóżcie mi znaleźć prawdę. Prawda Stalina jest silna! Tym razem znowu proszę Was, żebyście zrobili, co możecie, dla organizacji kijowskiej… Dziesięć dni później pospieszył jej z pomocą, pisząc do ukraińskich przywódców: Zwróćcie uwagę na towarzyszkę Nikołajenko (spójrzcie na jej list). Chyba możecie ją obronić przed tymi chuliganami! Zgodnie z moimi informacjami Głaz i Timofiejew nie są szczególnie godni zaufania. Stalin. Tych dwóch prawdopodobnie aresztowano, natomiast Kosior na razie ocalał. W regionach zabijano zbyt gorliwie, zbyt szybko: Chruszczow[116], sekretarz partii w Moskwie, rozkazał rozstrzelać 55.741 osób, wykonując z nawiązką ustaloną przez Politbiuro pierwotną normę 50.000. 10 lipca 1937 roku Chruszczow napisał do Stalina, prosząc o zgodę na rozstrzelanie 2.000 byłych kułaków, aby wykonać normę. Archiwa NKWD pokazują, że przykładał rękę do wielu wniosków o aresztowanie. Do wiosny 1938 roku doprowadził do aresztowania trzydziestu pięciu spośród trzydziestu ośmiu sekretarzy rejonowych i miejskich, co daje jakieś pojęcie o tym szaleństwie. Ponieważ przebywał w Moskwie, przynosił listy bezpośrednio Stalinowi i Mołotowowi. – Nie może ich być aż tylu! – zawołał Stalin. – W rzeczywistości jest ich znacznie więcej – odparł Chruszczow, zgodnie z relacją Mołotowa. – Nie wyobrażacie sobie nawet, ilu ich jest. Dla Stalinabadu (Aszchabadu) ustalono normę 6.277 osób do rozstrzelania, ale stracono 13.259 osób. W większości jednak zabijano niewłaściwych ludzi. Lokalni przywódcy dokonywali selekcji ofiar, nie mogąc się oprzeć pokusie zniszczenia przeciwników i ocalenia przyjaciół. A to właśnie owych „baronów” wraz z ich otoczeniem chciał zniszczyć Stalin. Dlatego pierwotna gorliwość pierwszych sekretarzy nie tylko ich nie uratowała, ale dostarczyła pretekstu do ich eksterminacji. Było tylko kwestią czasu, kiedy centrum rozpęta drugą falę terroru, aby unicestwić samych „baronów”. Tylko najbliżsi współpracownicy Stalina, Żdanow w Leningradzie i Beria na Zakaukaziu, nie

by unikać intryg. przekazał Stalinowi prośbę córki aresztowanego przyjaciela. oskarżonym przez tępych śledczych o to. którym pomógł”. – Tak. że jest francuskim szpiegiem. Mikojan podpisał ją. wyruszyli w asyście zbirów z NKWD własnymi pociągami pancernymi. lecz wykreślił nazwisko jednego przyjaciela. Kaganowicz odwiedził Kazachstan. że „nie można było ratować przyjaciół ani krewnych” z powodu „nastrojów społecznych”. ponieważ miał na imię Napoleon. „był pełen ludzi. Żdanow niezachwianie wierzył. Stalin znów przyjął go ciepło. w sali zjawił się Beria. a także sterroryzować miejscowych działaczy. wysyłając go do Armenii z listą trzystu ofiar przeznaczonych do aresztowania. Zatelefonował do Andriejewa. Mikojan prawdopodobnie zrobił więcej niż trzeba. Nie istniała lepsza próba krwi niż podróż do regionów. – To taki sam Francuz jak wy! – zażartował Mikojan. Dwaj przyjaciele nigdy więcej o tym nie rozmawiali. by jego protegowany nie wpadł w ręce innego przywódcy. wspominała jego córka. ile trzeba. Pod koniec 1937 roku wypróbował lojalność Mikojana. by naprawić skutki rządów Stalina po jego śmierci. nigdy bym nie pomyślał. Jeśli któryś z przywódców interweniował w obronie przyjaciela. Zginęło dziesięć procent członków partii gruzińskiej. ale Kaganowicz szczerze przyznał. ludowy komisarz handlu zagranicznego i zaopatrzenia. Gdy Mikojan wrócił do Moskwy. ponieważ nagle ochłódł w stosunku do niego. Musieli zabić wielu. Z inicjatywy Żdanowa aresztowano w Leningradzie 68. W 1937 roku jednak on też podpisywał listy z nazwiskami skazanych na śmierć i składał wnioski o aresztowanie setek swoich podwładnych. potwornie. który ponosił odpowiedzialność za śmierć bardzo wielu ludzi. z nieustępliwością rycerza.potrzebowali takiej „pomocy”. wyrzec się aspiracji do najwyższych stanowisk i. Mikojanowi udało się uratować pewnego towarzysza i błagał go. w innych okolicznościach.[117] Woroszyłow. by zwrócono mu legitymację partyjną. Normę później podniesiono. jak postępować i robić akurat tyle. Być może słuchy o pobłażliwości Mikojana dotarły do uszu Stalina. Palatyni ratowali przyjaciół. Czelabińsk. Stalin otrzymywał tyle próśb. aby natychmiast wyjechał z Moskwy. Niczym dowódcy podczas wojny domowej. wysyłając swoich ulubieńców.950 aresztowań i 75. szerząc wszędzie terror: Wstępne zapoznanie się z materiałami wskazuje na to.000 osób. że Wiktorów okaże się wrogiem ludu” – wyznał admirałowi Kuzniecowowi. Mołotow i Jeżow. Wszyscy palatyni wyruszyli w krwawe wojaże po kraju. aby ocalić kilku. umieszczając w jej celi węża. – Czy było strasznie? – spytał Woroszyłow. Aresztowano tysiąc osób. Stalin wybuchnął śmiechem. przy swojej żywej inteligencji i ogromnych zdolnościach. że do Leningradu przeniknęli trockiści. że trzeba natychmiast aresztować sekretarza . Beria wyróżnił się gorliwością. który kazał go ponownie aresztować. aby go obserwować. jakby już znajdowali się na tamtym świecie”. który nie usłyszał „w jego głosie wątpliwości. Nieszczęsną Ukrainę zaszczycili wizytą Kaganowicz. ale ten stary bolszewik. w tym siedmiu spośród dziewięciu członków armeńskiego Politbiura.950 egzekucji. Mikojan. Żdanow kierował czystką na Uralu i nad środkową Wołgą. tylko zdziwienie […]. chociaż przy niektórych sprawach kręcił ze zdumieniem głową: „Wiesz. Iwanowo i inne miejsca. musiał uważać. który i tak został aresztowany. proszę to wyjaśnić! Jej ojciec został zwolniony i zatelefonował do Woroszyłowa. kiedy wstawił się u Stalina za swoim przyjacielem Andreasjanem. upierał się. skoncentrować się na wykonywaniu obowiązków: wiedział. Za panowania Stalina Mikojan był dostatecznie sprytny. Stalin znalazł rozwiązanie. ponieważ osobiście torturował rodzinę Łakoby i doprowadził wdowę po nim do pomieszania zmysłów. Kiedy przemawiał na zebraniu partii w Erywaniu. żeby mu podziękować. Co się tyczy Berii. który musi odzyskać swój miecz. aby zniszczyli „baronów”: był to także użyteczny sprawdzian lojalności. którą Stalin znał szczególnie dobrze. lecz ratowali ich głównie w 1939 roku. Stalin jak zwykle dopisał pod spodem: Towarzyszu Jeżow. Rozmawialiśmy […] o tych ludziach. Przedpokój Andriejewa. cieszył się reputacją jednego z bardziej przyzwoitych przywódców: z pewnością pomagał później ofiarom i uczynił wiele. ten zawodowy czekista przekroczył swoją pierwotną normę 268. że na jego wniosek Politbiuro uchwaliło rezolucję zakazującą składania wszelkich petycji.

do organizacji prawicowokułackiej. ale wyróżnił się. okazał się niekwestionowanym mistrzem tych morderczych rozjazdów. 55 członków KC. W przeciwieństwie do nieokrzesanych gburów w rodzaju Kaganowicza. Wydawało się. chociaż to. ponieważ tylko 14 z 74 było gotowych. że wykrył organizację faszystowską: zamierzamy aresztować od razu pierwszą grupę 50-60 osób […]. Andriejew na każdym kroku demaskował lokalnych przywódców. Następnego dnia Andriejew zabrał się do pracy: musieliśmy aresztować drugiego sekretarza […]. Jego prapradziadek przybył z Macedonii za panowania Mikołaja I. opieka zdrowotna. Podobnie jak Żdanow. Teraz do Rostowa! Andriejewowi towarzyszył w tych upiornych podróżach pulchny. O 23:38 tej samej nocy Stalin odpisał niebieskim ołówkiem: Komitet Centralny wyraża zgodę na Waszą propozycję aresztowania i rozstrzelania byłych pracowników SMT. której członkowie psuli traktory. ale. bardzo kochał swoją dominującą matkę.000 ludzi. którzy nie chcieli ujawniać grup terrorystycznych i pobłażali wykrytym wrogom. gruszkowate kształty i wysoki głos. trzonu carskiej administracji państwowej. który krzyczał. szkolnictwo i praca polityczna […] są szczególnie zakażone. fanatycznych telegramów. wąsaty mężczyzna o wyglądzie szubienicznika. Malenkow. jeden z nielicznych proletariuszy w obrębie kierownictwa. Nic dziwnego. handel. Musieliśmy aresztować premiera Republiki. wybieralnego rządcę starego Nowgorodu. nie poradził sobie z zarządzaniem radzieckim kolejnictwem. a raczej pracowali bardzo powoli. czterdziestodwuletni. z piegami na nosie i ciemnymi. aby oczyścić Saratów – oznajmił Stalinowi w pierwszym z wielu nerwowych. lub za czynownika. że Żdanow nazwał go „Melanią”. Jepanczikowa – rozpoczął swój pierwszy telegram z Iwanowa w sierpniu 1937 roku. do której wysyłał czułe pocztówki o dzieciach. Rezultat był taki. miał szerokie. ponieważ Stalin oznajmił mu: Możecie działać zgodnie z własnym rozeznaniem. że spod fałd i wałków tłuszczu próbuje się wydobyć szczupły. Przodkowie Malenkowa administrowali dla carów Orenburgiem. uchodził wśród szewców i stolarzy za człowieka wykształconego. [119] Wyjeżdżał wraz z Mikojanem do Armenii i z Jeżowem na Białoruś. należących. głodny mężczyzna. kiedy podwładni wchodzili do jego gabinetu. Ten potomek generałów i admirałów uważał się za posadnika. że w Stalinabadzie aresztowałem 7 narkomów. że Malenkow ponosił odpowiedzialność za śmierć 150. a stamtąd do Azji Środkowej. jak żartował Beria. Postanowiliśmy aresztować i ukarać dwóch dyrektorów. Trzy dni później Andriejew chełpił się przed Stalinem. Po powrocie do Woroneża zameldował radośnie: Nie ma już tutejszego Biura. a później studiował w Wyższej Szkole Technicznej. 3 sekretarzy KC. i do tego był szlachcicem. alpinista i fotograf-amator. Dwadzieścia osób rozstrzelano. trzydziestopięcioletni Gieorgij Malenkow. Najmłodszy. Prosimy o zgodę na aresztowanie. jak się okazało. kierując wraz z Jeżowem sekretariatem KC. – Organizacja saratowska powita wszystkie decyzje KC z wielką radością. Ojciec Malenkowa zaszokował swoją rodzinę. Następnie udał się do Kujbyszewa. blady. gdzie usuwał całe kierownictwa. literackim językiem. często mroziło krew w żyłach. Ten cichy wielbiciel Czajkowskiego. kobiece biodra. z pewnością nie był Aleksandrem Wielkim. Jeden z historyków oceniał. po czym stwierdził: -Prawicowo-trockistowskie szkodnictwo przybrało tu szeroki wymiar. Malenkow wstawał. Dwudziestego lipca przybył do Saratowa. a który wywodził się z prowincjonalnej inteligencji. i mówił cicho pięknym. Trudno w to uwierzyć. rolnictwo.komitetu obwodowego. drobny. ucząc się łaciny i francuskiego. zaopatrzenie. Jedna grupa składała się z dwudziestu bardzo utrudniających pracę w Stacji Maszynowo-Traktorowej. krwawy biurokrata. za udowodnioną przynależność do organizacji prawicowo-trockistowskiej. Wzorem wielu innych ambitnych młodych ludzi wstąpił do partii podczas wojny . Co do Freschnera mamy dowody. Gieorgij. lekko mongolskimi oczami. z którą miał trzech synów. Andriej Andriejew. poślubiając groźną córkę kowala. drobny. żonaty z Dorą Chazan. przemysł. co powiedział. a nawet podnosił rękę na swoich urzędników. że był członkiem organizacji prawicowo-trockistowskiej. Uczęszczał do miejscowego klasycznego gimnazjum. Lufa. Ale to było jeszcze nic w porównaniu z dokonaniami dwóch najbardziej aktywnych towarzyszy Stalina. jak jego antenaci. Wszystkich aresztowano jako wrogów. który zrobił karierę podczas czystek. by zaprowadzić porządek w Autonomicznej Republice Niemców Nadwołżańskich[118]: Należy użyć wszelkich środków. Nigdy też nie przeklinał.

– Wszyscy członkowie Politbiura ponoszą odpowiedzialność […]. Malenkow mówił o wstąpieniu do Armii Czerwonej w Orenburgu podczas wojny domowej. odegrał „szczególną rolę”. którzy pracowali ze Stalinem […] ponoszą część odpowiedzialności”. że nazywano ich „Nierozłącznymi”. że byliście z nimi. Jedna lakoniczna notatka zachowana w archiwum Stalina doskonale ilustruje ich wzajemne stosunki: Towarzyszu Malenkow – trzeba aresztować Moskwina. Uratował go Chruszczow. Siedemdziesięciu wykluczało 15 ludzi. – Biali mogli być wtedy w Orenburgu – powiedział – ale towarzysz Malenkow nie był jednym z nich. W 1937 roku. zajmującego się sprawami personalnymi. Mikojan zgodził się. że jestem na wakacjach. Zastąpił Jeżowa na stanowisku szefa Wydziału Kadr KC. niebawem jednak znalazł sobie bezpieczniejszy przydział w Wydziale Propagandy. W październiku kolejne plenum usankcjonowało aresztowanie następnych członków Komitetu Centralnego. a później Stalina. które sam uczył i czytywał im poezje. St. Mieli również pełną świadomość. Chruszczow i Jeżow. by zechciał przyjąć mnie na dziesięć minut w sprawie osobistej – zostałem straszliwie oczerniony. byli tak bliskimi przyjaciółmi. dostrzeżony przez Mołotowa. I. Ten sprytny. Gdy któryś z przerażonych lokalnych przywódców zwracał się do Stalina. Ci. zapisując jego słowa w notatniku opatrzonym nagłówkiem Instrukcje towarzysza Stalina. Chruszczow też ocalił własną skórę. wspominali później. Był jednym z tych gorliwych młodych ludzi w rodzaju Jeżowa. jak stwierdził Mikojan. Stalin pisał do Poskriebyszowa: Powiedzcie. iż zabito wielu niewinnych: „Nasza wina polega na tym. Malenkow dał się poznać jako wspaniały ojciec dla swoich wykształconych dzieci. lecz eunuchowaty przywódca nigdy nie odzywał się bez potrzeby i zawsze słuchał Stalina. 23 Życie społeczne pod terrorem: żony i dzieci palatynów . którzy swoim oddaniem i pracowitością zwrócili na siebie uwagę Kaganowicza. że posunęliśmy się za daleko – stwierdził Kaganowicz. Żona pomogła mu zdobyć stanowisko w Komitecie Centralnym. gdzie spotkał swoją apodyktyczną żonę. „Odbywało się to stopniowo – wyjaśnił Mołotow. gdy jakiś głos zawołał: – Czy w Orenburgu byli wtedy biali? – Tak… – To znaczy. Otoczenie Stalina gorliwie popierało terror. a później sześćdziesięciu wykluczało kolejnych 15”. idąc osobiście do Stalina i przyznając się do związków z trockizmem na początku lat dwudziestych. Ale rok 1937 był konieczny”. Był biurokratycznym mistrzem terroru. W tym okresie najmniejsza chwila wahania mogła się zakończyć aresztowaniem. – Wszyscy popełnialiśmy błędy […]. nawet gdy słaniał się na nogach ze zmęczenia. Malenkow. trafił do Sekretariatu i na początku lat trzydziestych został sekretarzem Politbiura. choć „takimi się w końcu stali”. że Malenkow i Chruszczow nie byli „podli z natury”. którzy znali tych masowych morderców. wywodzącą się z podobnego środowiska. Nawet po upływie dziesięcioleci ci „fanatycy” usprawiedliwiali masowe morderstwa: „Ponoszę odpowiedzialność za represje i uważam. że „wszyscy. Młodzi gwiazdorzy. Walerię Gołubcewą. Byli ludźmi swoich czasów. że służył w kawalerii. Ale wygraliśmy II wojnę światową”. W towarzystwie wyróżniał się jednak błyskotliwym poczuciem humoru. Ale w tej obłąkańczej loterii nawet Malenkow mógł stracić życie. że jest wrogiem ludu.domowej: jego rodzina twierdzi. że były słuszne – oświadczył Mołotow. gdzie. W 1937 roku na moskiewskiej konferencji partyjnej oskarżono go.

jakie się wydawało: tylu rodziców przyjaciółek Swietłany zniknęło. lotników. ani odpowiedzieć. Nie wszyscy żyli pod terrorem. ale nie bała się Stalina. Wołga. zatytułowaną Jak organizować kolejowe zespoły pieśni i tańca i orkiestry jazzowe. Stalin był sam. wyprawy w góry. Płakała. Stalin codziennie spotykał się ze Swietłaną przy obiedzie w swoim mieszkaniu. że na każdej radzieckiej stacji kolejowej powinien być dżez bend. którzy nie zostali aresztowani. Dla tych dzieci nic jednak nie było takie. a później siadał i pomagał jej odrabiać lekcje. tato. Dziewczynki bawiły się w pokoju Swietłany. a także jubileusz gruzińskiego poety Rustawelego. Mikojan. – Przestań. wśród kwiatów i portretów Stalina i Jeżowa. że próbowała nawet wydawać polecenia w kuchni. Machina propagandowa śpiewała peany na cześć bohaterów pracy. „Tak. zostali rzekomo zamordowani przez Jagodę. wychować lud. Funkcjonariusze NKWD też byli bohaterami: 21 grudnia „organy” obchodziły swoje dwudziestolecie. i ojciec. ale udało mi się ją pocieszyć. jeździliśmy na wieś pomagać przy żniwach. ale czerwieniła się jak burak. której dziadek. gdy przyszła gospodyni i powiedziała im. Pewnego razu. „był straszny”. i jej najlepszą przyjaciółką. w szczytowym momencie terroru. Stalin chciał. Radzieckie koleje z pewnością potrzebowały pocieszenia. W szkole uczyliśmy się posługiwać różnymi narzędziami. Maksim Pieszkow. – Cóż to. w której stwierdził. daj jej spokój! Stalin roześmiał się i powiedział. że jest gospodynią. Filmy nosiły takie tytuły jak Opowieści bohaterów awiacji. wraz ze swoim przyjacielem. miasto Magnitogorsk. Maksim Gorki. to był nasz obowiązek”. Oto scenka z lat terroru. „To naprawdę był czas wielkiej radości i nadziei na przyszłość – wspominał Stiepan Mikojan. specjalnie je sobie przedstawił. odkrywców. tak jak on uczył się od towarzysza Stalina. by Swietłaną przyjaźniła się z Marfą. jej najlepszą przyjaciółką i jej niesfornym ojcem. kochanka jej matki. Tego wieczoru drażnił się z Marfą. Marfą Pieszkową. – Ale sedno jego wystąpienia zawierało się w słowach: – Każdy obywatel ZSRR powinien być czekistą. Kraj obchodził rocznicę śmierci Puszkina. Stalin jadł obiad ze Swietłaną. wówczas jedenastoletnią. Nikt nam nie płacił. że nie mogła przełknąć zupy. że ten twardy i szorstki człowiek może być „tak czuły dla swojej córki”. Natasza. Żyliśmy pełnią życia: pamiętam uśmiechnięte twarze. ale w bardzo radosnym nastroju – najwyraźniej lubił przychodzić do domu. Wołga. stworzyć Nowego Człowieka. Marfoczka. muzykiem jazzowym Leonidem Utiesowem. – Tylu chłopców biega za tobą! – nie ustępował Stalin. ogromny hotel Moskwa. muzycznego organizatora naszej uduchowionej młodzieży”. że Stalin wrócił do domu na obiad. jak aresztowano nowego kochanka jej matki. dopóki nie kazano jej stamtąd wyjść. napisał nawet broszurę o jazzie. Obiad. a piosenki z filmu rozbrzmiewały we wszystkich salach tanecznych. takich jak górnik Stachanow. w Teatrze Wielkim urządzono z tej okazji podniosłą uroczystość. Goście dziwili się. aby zobaczyć Swietłanę. a ona tak w siebie uwierzyła. ponieważ znała go od dziecka. że przede wszystkim należy uczynić ludzi silnymi. był to bardzo radosny i ekscytujący okres. Dla dzieci przywódców. – Wtedy się nie baliśmy. że zawsze słucha rozkazów swojej gospodyni. Kaganowicz.Cała ta tragedia odbywała się w atmosferze święta. oświadczył: – Uczmy się stalinowskiego stylu pracy od towarzysza Jeżowa. w partyjnej bluzie. niekończącego się karnawału triumfów i rocznic. jako dzieci. My. Swietłana pospieszyła jej z pomocą. Marfa widziała[120] niedawno. ponieważ często zjawiał się z okrzykiem: „Gdzie jest moja gospodyni?”. Woroszyłow i Jeżow byli sławieni w balladach jako „rycerze”. – Byliśmy wiecznie podnieceni i szczęśliwi: otwarto nowe metro z kandelabrami. która była bardzo ładna. Sadzał ją sobie na kolanach i mówił: – Odkąd umarła jej matka. Na przyjęciach dla korpusu dyplomatycznego mordercy tańczyli w rytmie jazzu: Kaganowicz wychwalał jazz jako „przyjaciela radości. odnosiliśmy tyle innych sukcesów”. . zawsze mówię. W całym kraju nadal szerzyło się jazzowe szaleństwo: najnowszy musical Aleksandrowa. wszedł na ekrany w 1938 roku. jak słyszę. bohaterskich pilotów. wszyscy chłopcy uganiają się za tobą? Marfa tak się speszyła. która mogła rozegrać się w dowolnym czasie i miejscu pomiędzy córką. to była epoka bohaterów! – wspominała córka Andriejewa. wiedzieliśmy. wspominała Marfa.

Przygotowywaliśmy się do wojny”. chłopców. gdy przyjaciele. napięcia i niepokoju. że potrafiłaby rozpoznać wroga. że wszyscy aresztowani są niewinni. ile mogą kosztować nieostrożne rozmowy. „Niechęć do ujawniania własnych myśli nawet przed synem była najbardziej przerażającym symptomem tamtych czasów” – wspominał fizyk Andriej Sacharow. gdy funkcjonariusze NKWD przychodzili aresztować podejrzanych. wielkiego. . z czerwonymi obwódkami na daszkach”. – Ale jeśli aresztowano kogoś ważnego. takich jak Swanidze i Redensowie. „niebieskie. gdy jego pochodząca ze wsi teściowa plotkowała z sąsiadkami na schodach. i wielkie berety. iż powinni zostać „dokładnie sprawdzeni”. Artiom chciał zostać inżynierem. Przed śmiercią Ordżonikidze uciszył żonę stanowczym: „Nie teraz!”. patrząc mu w oczy. Znajduje tu odzwierciedlenie wyrażane po latach poczucie winy tych. że ich wujowie i przyjaciele rodziny znikają. dzieci. „Nie. potrzebujemy ludzi.[121] Jurij Trifonow opisał w swojej powieści Dom nad rzeką Moskwą. każdej nocy czekali na zgrzyt windy i pukanie do drzwi. iż ta nowa bolszewicka elita była przekonana. Ich ojciec nie mógł się czasem powstrzymać i wołał: „Nie wierzę w to!”. Andriejew wiedział. takich jak Chruszczow. kogo aresztowano w nocy. który już był inżynierem. wiedziałyśmy. Komuniści walczyli z faszystami w hiszpańskiej wojnie domowej. ojciec wołał do mamy: «Doroczka. W budynku było mnóstwo pustych mieszkań i złowieszczo zapieczętowanych drzwi. i spytał: «Co chcielibyście robić w życiu?»„. odpowiadał: „Milcz”. Kobiety nosiły hiszpańskie bluzki. luksusowego budynku dla młodszych przywódców. nawiązując do osławionego carskiego agenta. że szkodnicy i piąta kolumna niszczą nasze państwo. że ojciec był „komunistycznym fanatykiem”. Pewnego dnia wujek Stalin zawołał nas. Kiedy czyta się opracowania zachodnich historyków i radzieckie pamiętniki. „To był jedyny przywilej. Artiom i Jakow. Dora mówiła domownikom. niewytłumaczalną pustkę. koledzy i krewni padali ofiarą aresztowań. których ojcowie brali czynny udział w represjach. jak każdego ranka umundurowany portier informował lokatorów. Andriejew „nigdy nam o tym nie wspominał – to była sprawa naszych rodziców – opowiadała Natasza Andriejewa. Żony odznaczały się jeszcze większym fanatyzmem niż mężowie. lecz jego syn Sergo przyznał. Prawda była inna: Żdanow oświadczył swemu synowi Jurijowi. Ilekroć żona zadawała Mikojanowi jakieś niebezpieczne pytanie. Szeptali za kuchennymi drzwiami. żeby przetrwać.zorganizowany przez Berię z udziałem Woroszyłowa i Mikojana. jaki kiedykolwiek otrzymałem od wujka Stalina” – powiedział Artiom. „Mój ojciec – wspominała Natasza Andriejewa – uważał. a zatem ich należy zniszczyć. w modzie były hiszpańskie pieśni i hiszpańskie czapki. Chruszczow martwił się o gadatliwe kobiety w swojej rodzinie i wpadał w gniew. można odnieść wrażenie. Ogromną popularnością cieszyła się pieśń Jeśli jutro wojna. Rodzice bez przerwy chodzili na spacery do lasu albo wokół Kremla. Dzieci Mikojanów słyszały. że to byli wrogowie. Mikojan miał zastrzeżenia co do wielu aresztowań. Dzieci oczywiście widziały. niepewności. pracowników komisariatów ludowych i krewnych Stalina. ale był przecież Roman Malinowski!” – powiedział. Dla rodziców była to codzienna udręka przygnębienia. pozostawiając niewysłowioną. wstąpili do artylerii. ale uważał. które żyły w świecie kłamstwa i zbrodni. Ale elitą byli lotnicy: więcej dzieci oligarchów wstąpiło do „sokołów Stalina” niż do jakiegokolwiek innego rodzaju broni: Wasilij szkolił się na pilota wraz ze Stiepanem Mikojanem i Leonidem Chruszczowem. Palatyni nigdy nie rozmawiali o terrorze w obecności dzieci. Matka była o tym całkowicie przekonana. chciałbym z tobą przez chwilę porozmawia滄. że zbliża się wojna – wspominał adoptowany syn Stalina. W obliczu zbliżającej się wojny Stalin rozmyślnie łączył tradycyjną rosyjską kulturę z bolszewizmem. zanim się ich aresztuje. Mieszkańcy domu nad rzeką Moskwą. Mimo to rodzinom przywódców przypadło w tym czasie w udziale szczególne doświadczenie. iż Jeżow ma rację nawet w najbardziej nieprawdopodobnych przypadkach: „Diabli wiedzą! Znam tego człowieka od wielu lat. jak ich rodzice i wujowie rozmawiają szeptem o aresztowaniach w Armenii. Wszystkie dzieci przywódców chciały być lotnikami albo żołnierzami: „Nawet my. „pochylone pod zawadiackim kątem”. którzy znają się na artylerii”. Wiedział. Artiom – i musiałyśmy być silne.

aby kierowca wysadzał ich wcześniej. a następnie otrzymał 600. Największą chciwością odznaczał się Wyszyński. kiedy Wyszyński prowadził krzyżowe przesłuchanie Sieriebriakowa na procesie Radka. które większość dzieci tak lubiła. które z pewnością tak samo rzucały się w oczy. które chętnie zajmowali dygnitarze partyjni i ich żony. że nic się nie dzieje. zdołał też uzyskać zwrot pieniędzy za swój stary dom. Dusze dawnych właścicieli . „Nigdy się nie baliśmy w 1937 roku” – wspominała Natasza Andriejewa. syn ordynatora kliniki kremlowskiej i siostrzeniec Poskriebyszowa. Tę ogromną sumę przyznano mu 24 stycznia 1937 roku. prokurator generalny zażądał daczy dla siebie. gotowi popełnić samobójstwo. iż NKWD przyjechało aresztować jednego z chłopców. Stalin wykorzystywał to. co się stało. kto odrzucał te fatalne podarunki: marszałek Jegorow nieroztropnie odmówił przyjęcia daczy rozstrzelanego towarzysza. Każda rodzina miała swojego „czyściciela”: w domu Mikojanów Siergiej Szaumian. Wasilij wrócił i powiedział koledze. i dlatego ona i jej rodzice nigdy nie zostaną aresztowani. że „rodzice żyli w ciągłym napięciu”. że NKWD aresztuje tylko wrogów. Stiepan Mikojan też się nie bał i dopiero później zdał sobie sprawę. aby podszedł do drzwi. Dzieci rozmawiały o tym między sobą: Wasilij Stalin z uciechą opowiadał Artiomowi Siergiejewowi i swoim kuzynom Redensom o aresztowaniach. Rodzice starannie „przeSwietłali” przyjaciół swoich dzieci. Bardziej zapobiegliwi układali plany dla dzieci na wypadek. jak w 1937 roku oboje jego rodzice zostali aresztowani. jego dziecko natychmiast przenoszono do innej klasy. Dzieci zwracały uwagę na częste przeprowadzki.[122] Biada temu. a gdy ten wyszedł do przedpokoju. Większość dzieci przywódców chodziła do szkoły nr 175 (lub 110). co nastąpiło 17 sierpnia 1936 roku. a później Rykowa. Rodzina Jeżowa wprowadziła się do mieszkania Jagody. gdyby zostali aresztowani: matka Zoi Zarubiny. by zainteresować przywódców czystką. członkom Politbiura przesyłano wszystkie protokoły przesłuchań. jak rolls-royce'y przed bramami szkolnymi na Zachodzie. Co więcej. gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi. i zawiozła jej ośmioletnią siostrę do dalekich krewnych na wieś. Mikojanowie upierali się. Wierzyła. ale dzieci zdawały sobie sprawę. Służalczy nauczyciele traktowali w szkole Swietłanę jak carewnę. że na ich kolegów spadają represje: najlepszy przyjaciel Stiepana Mikojana. pokazała jej. „Mój ojczym bardzo się interesował . w dniu. czuli jej nieustanną obecność i zgadzali się. Czasem aresztowano na młodzieżowych potańcówkach w obecności wszystkich przyjaciół. widział. zamazując twarze aresztowanych i rozstrzelanych wrogów. jak czekiści pakują chłopca do czarnego samochodu jako „członka młodzieżowej grupy antyradzieckiej”. spragnione większych wygód. Ilekroć ktoś z rodziców zostawał aresztowany. jak składać ciepłą odzież. Nigdy więcej go nie zobaczyli. dokąd odwozili je kierowcy ich ojców packardami i buickami. Sierioża Mietallikow. Wasilij Stalin i Stiepan Mikojan bawili się na przyjęciu u jednego z kolegów z Akademii Wojskowej.000 rubli na budowę nowego. Nawet jeśli przywódcy nie rozumieli przypadkowości śmierci. oznajmił mu z niemal feudalną czcią. przejrzał wszystkie rodzinne albumy z fotografiami. Stiepan miał zwyczaj zakradać się i zerkać do tych zdumiewających zeznań dawnych przyjaciół rodziny. ponieważ po każdej egzekucji zostawało puste mieszkanie i dacza. Obserwowali z okna. Mężczyzna w cywilnym ubraniu spytał o Wasilija Stalina. adoptowany syn zmarłego starego bolszewika.Rodzice trzymali rzeczy spakowane do więzienia i pistolety pod poduszką. po czym poinformował szeptem Stiepana. i ostatnie pół kilometra dzieci szły pieszo. aby carewna nie musiała się stykać z rodziną wroga. Mołotow zajął daczę Jagody. dopiero w szkole dzieci dowiadywały się więcej. gdyż jako jedyna była pucowana do czysta. Chronione niedomówieniami i tajemnicami w domu. Żdanow otrzymał daczę Rudzutaka. pasierbicy czekisty. przez co straszliwie oszpecił te książki „z obrazkami”.napisała Swietłana Stalina – zdawały się nadal przebywać w tych ścianach. że w obliczu zbliżającej się wojny wrogowie muszą zostać zniszczeni. którzy okazali się wrogami ludu. Kilka dni po aresztowaniu Sieriebriakowa. Jej ławka lśniła jak lustro. który zawsze zazdrościł daczy Leonidowi Sieriebriakowowi: „Nie mogę oderwać od niej oczu… Szczęściarz z ciebie. Leonidzie” – zwykł mawiać. W tej szkole dla elity nauczyciele (wśród których była ucząca angielskiego żona młodego przywódcy Nikołaja Bułganina) udawali.

kiedy Stalin odpoczywał w Zubałowie. twierdził. Mietallikow miał siostrę. którego ojciec został niedawno aresztowany. Michaiła Mietallikowa. Kiedy Stiepan Mikojan zaczął się umawiać z dziewczyną imieniem Katia. Bronisławę. wybierając specjalność endokrynologa. gdzie tańczył i grał w rebusy. Jurij. pełną energii i radości życia. Dwudziestoczteroletnia Bronka poślubiła prawnika. uderzył swoją córkę Kirę za to. którzy z kolei byli bardziej surowi niż Żdanowowie: kiedy do jednego z dzieci Woroszyłowów zatelefonował chłopiec. zgrabną i ciemnowłosą. 1938-1939 24 Żydówki Stalina i rodzina w niebezpieczeństwie Pewnego razu. który podobnie jak jego siostra Nadia miał porywcze usposobienie. która dołączyła do kręgu Stalina. z którym miała córkę. co stanowiło niebezpieczną kombinację. wówczas dziewięcioletni. nie potrafiła zrozumieć niebezpieczeństwa. Kiedy jednak na kilka rodzin bliskich Mikojanom padło podejrzenie. znalazł raport NKWD. kim są ich rodzice” i sprawdzał ich na Łubiance. otoczenie Stalina stało się bardziej kosmopolityczne i barwniejsze niż kiedykolwiek. którego żona Asia była pośrednio związana z Trockim. który wspominał o jej przyjaźni z synem wroga ludu. pokażę ci drogę. że rodzice pozwalali mu przyprowadzać do domu dzieci wrogów. – Chodź ze mną. której często brakowało bolszewickim matronom. czy ojciec coś mi powie […] ale nic nie powiedział”. średnie dziecko Pawła i Żeni Alliłujewów. Ale dzieci bawiły się w pobliżu Stalina i jego morderców jak nieświadome zagrożenia ptaki wlatujące beztrosko do otwartej paszczy krokodyla. Wszyscy się roześmieli z wyjątkiem Stalina. – Zawsze chciał wiedzieć. CZĘŚĆ PIĄTA CZYSTKA: POJAWIA SIĘ BERIA. Pawieł. Tego dnia . – Zgubiłeś się? – spytał. by coś takiego mogło mieć miejsce w szaleństwie lat 1937-1938. że jego płacz może przeszkadzać Stalinowi. wraz z pojawieniem się młodych i atrakcyjnych żon Poskriebyszowa i Jeżowa. i ukończyła studia medyczne. Pawieł kopał ją pod stołem. Stalin przejawiał troskę o dzieci: pewnego razu Leonid Redens. przynosił czekoladki córce i Marfie Pieszkowej. Jekatierina Woroszyłowa kazała mu natychmiast zerwać tę znajomość. Siergieja Siedowa. „Czekałem. Syn Żdanowa. a rodzice niepokoili się. W Zubałowie Stalin wciąż zabierał rodzinę na pikniki. Prawdziwe nazwisko Mietallikowa brzmiało Masenkis. zgubił się w Kuncewie i wreszcie wpadł pędem na grupę dorosłych. ponieważ jej siostra wyszła za mąż za jego syna. często przychodził na obiad do Poskriebyszowa. Gdy nie chciała zjeść czegoś. Fotografie ukazują jej szczupłą postać ubraną z figlarną elegancją w sukienkę w groszki. Stalin nadal odwiedzał swoich towarzyszy. Siergiej. Na początku 1937 roku. Woroszyłowowie byli pod tym względem bardziej surowi niż Mikojanowie. W 1934 roku ten niewydarzony bohater romantyczny poszedł na przyjęcie do domu kremlowskiego lekarza. że nie uciszyła brata. Ale była to tylko kwestia czasu: trudno uwierzyć. płakał. co zaproponował jej Stalin. „Rodzice nie mieli żadnych obiekcji”. Poskriebyszow ożenił się niedawno z przebojową dziewczyną.moimi chłopakami – wspominała Zoja Zarubina. pochodził z rodziny litewsko-żydowskich potentatów cukrowych. a ponieważ dorastała w pobliżu Stalina. Ale stara zażyłość ze Stalinem przeradzała się stopniowo w strach. Nastoletnia Kira była bardzo niezależna. zerwał z nimi wszelkie kontakty. Kiedy kraj spływał krwią pod terrorem NKWD.

Wspólne miały nawet patronimikum. Sołomon Michoels. najprawdopodobniej jednak należy potraktować tę historię jako czysty wymysł. Te dwie rozchichotane i kapryśne kokietki były do siebie tak podobne. czy może jej go wręczyć. również o imieniu Roza. Piękna i Bestia wywoływali wiele wesołości w otoczeniu Stalina: Kira Alliłujewa słyszała. Jeżow zaprosił ją. chociaż nie łączyło ich żadne pokrewieństwo. tak! – No to jej go daj! Najlepszą przyjaciółką Bronki była Jewgienia Jeżowa. aby zamieszkała z nimi. porównywano ją z Elizabeth Taylor. iż jest taki brzydki. masakrował swoje ofiary. W pewnym momencie wszczęła pojedynek najedzenie i rzuciła ciastkiem. który jawi się w historii jako Quasimodo. pytając Stalina. Kaganowiczowie. który grał dla Stalina króla Lira. Kaganowiczowie odznaczali się urodą – sam Łazar był w młodości bardzo przystojny. ojciec i córka. że Kira Alliłujewa uznała je za siostry. biegając wokół stołu. powieściopisarz Michaił Szołochow i dziennikarz Michaił Kolców odwiedzali salon tej fascynującej trzpiotki. a jeśli wyjeżdżała za granicę. Rodzinne fotografie pokazują jej czułe oddanie Poskriebyszowowi. lub jego córkę Maję.[123] Cała sprawa jest podwójnie ironiczna. bezpieczną pośród elity. wiarygodne źródło. Zinaida Glikina. jak długo zdoła utrzymać ręce w górze z płonącym papierkiem za każdym paznokciem. zza którego obserwował ją Poskriebyszow. kiedy przywiozła zachodni sweter. wspominał. Z radością odgrywał rolę nadwornego błazna: Stalin podjudzał go. – Czy będzie na nią pasował? – spytał Stalin. Pirożkowa. a kiedy jego córka dorosła. żydowski aktor. jedną z tych niefrasobliwych dziewcząt z nowego pokolenia. podczas gdy ich żony plotkowały. również prowadziła salon literacki. awansowany właśnie na kandydata na członka Politbiura. – Tylko pomyślcie – mawiał Babel – nasza dziewczyna z Odessy została pierwszą damą królestwa! Krążyły pogłoski. czterdziestotrzyletni. Sołomonowna. Zwracała się do Stalina. natomiast wątpliwe w kwestiach politycznych. była z propagandowego punktu widzenia niezwykle użyteczna dla nazistów. nie opuszczając ani jednego tańca. reżyser Siergiej Eisenstein. jeśli chodzi o plotki. Syn Berii. . Kolcowem i Szołochowem. że po śmierci Nadii Stalin zakochał się i poślubił siostrę Łazara Kaganowicza. że aż wydaje się to podejrzane. by wypijał szklankę wódki jednym haustem lub zakładał się. że chodzi z nim do łóżka tylko po ciemku”. Jej serdeczna przyjaciółka. że „urodziwa polska żona Poskriebyszowa żartuje. Wersja. Podczas przyjęć na Kremlu Jeżowa z zapałem tańczyła fokstrota. a następnie uwiódł. – Patrzcie! – śmiał się. Kiedy „Jeżowik”. ale tutaj wygląda jak kochający mąż: wspiera głowę na smagłym ramieniu żony i głaszcze jej ciemne włosy. Jeżow i Poskriebyszow też byli bliskimi przyjaciółmi: jeździli razem na ryby. że Stalin miał żydowską żonę. Rozę. gdzie przywykła przestawać z palatynami. Powszechnie dawano temu wiarę: istniały nawet fotografie przedstawiające Rozę Kaganowicz jako ciemnowłosą. jego żona przyjaźniła się ze wszystkimi literackimi znakomitościami i sypiała z większością z nich. ponieważ naziści nie musieli wymyślać podobnej historii: Stalina rzeczywiście otaczały Żydówki – od Poliny Mołotowej i Marii Swanidze po Jeżową i Poskriebyszową. które chybiło celu i wylądowało na partyjnej bluzie Poskriebyszowa: ten zakochał się w Bronce i niebawem ożenił się z nią. Czarujący Isaak Babel był główną gwiazdą Jeżowej: Jeśli zaprasza się ludzi „dla Babla”. używając poufałej formy „ty”. szpetny szef gabinetu Stalina. opiekunka i wielbicielka literatów. tak gwałtownie temu zaprzeczali. Ale Poskriebyszow był dumny ze swojej szpetoty: Stalin wybrał go ze względu na odstraszający wygląd. którzy mogli przedstawiać żydowskiego i bolszewickiego diabła jako pana i panią Stalin. piękną kobietę. – Sasza może wypić szklankę wódki i nawet się nie skrzywi! Stalin lubił Bronkę. jego bratanicę.na przyjęciu grała w jakąś grę. wszyscy przychodzą – napisała żona Babla. natomiast Jewgienia entuzjastycznie nawiązywała literackie romanse z Bablem. Niewielu odrzucało awanse żony Jeżowa. muzyk jazzowy Leonid Utiesow. że jego ojciec z uciechą wyliczał romanse Stalina z Żydówkami. to podobnie jak kobiety z rodziny Alliłujewów zawsze przywoziła prezent dla Swietłany. Kiedy jej małżeństwo się rozpadło. – Och. Nie była bynajmniej jedyną jego kochanką.

2 kwietnia 1937 roku Stalin napisał złowieszczą notatkę dla Jeżowa: Oczyścić personel Banku Państwowego. Oto wreszcie była prawdziwa gospodyni. dowcipami i romansami niż materializmem dialektycznym. Swanidze wykonywał również przez wiele lat poufną i delikatną pracę dla Stalina. których nie rozumiały. to sami powinni przejść pod stołem. Pawieł Alliłujew i Stanisław Redens. toteż Kira i inne podrostki ukrywały się za zasłoną. Dziewięcioletni Siergiej nie miał nic przeciwko temu. przeczołgały się pod stołem zamiast nich. Była żoną czekisty. Brzmi to tym bardziej ironicznie. swoją żydowską żonę. ja i […] Swietłana. Sama Maria była niebywałą egoistką zadręczającą swego męża listami. Stanisław Redens. to niedopuszczalne. by Stalin nabrał sympatii do syna. Do 21 grudnia w ich sprawie toczyło się już dochodzenie i nie . dandysowaty Swanidze przestali nagle być „jak bracia”. czy jest „księżniczką czy szwaczką”. a do tego nieustraszona. często zabierał swoją rodzinę i innych Alliłujewów do Jeżowów. Kiedy maleńki „Jeżowik” przechodził obok nich w butach z cholewami. na których patrzono wówczas bardzo podejrzliwie. nie wziął udziału w przyjęciu. Wiosną Stalin zaczął się dystansować od rodziny. Pawieł zasugerował dyplomatycznie. Niedługo potem Stalin i niebieskooki. aby dzieci. nazwała Julię „awanturnicą” i próbowała przekonać Stalina: – Iosifie. Maria Swanidze. jak dobrze Julia dba o ubrania Jakowa. nadskakiwał jej. – Był posępny. ograniczony Stan [Redens]. przyprowadził po raz pierwszy Julię. Europejczykiem – wyjaśnił Mołotow. Każdy. Maria Swanidze uważała. że masz dobrą żonę – oznajmił Jaszy. Jedyne normalne osoby to Alosza. ładne Żydówki kręciły się wokół Stalina. szef moskiewskiego NKWD. Dzieci były zafascynowane szefem NKWD: „Jeżow zstępował po schodach w pełnym mundurze komisarza generalnego w dosyć przerażający sposób i sprawiał wrażenie szalenie pewnego siebie – wspominał Leonid Redens. lecz osiemnastoletnia Kira gwałtownie zaprotestowała. lecz na dworze Stalina niewiele się to liczyło. Kiedy drużyna Stalina przegrała. zaczynały chichotać. Wraz z Żenią Alliłujewą i Marią Swanidze stanowiły z pewnością duszę owego fatalnie poprzeplatanego kręgu członków rodziny i towarzyszy Stalina. którzy rozumieli. a nawet karmił widelcem jak kochający gruziński teść. Pawieł wpadł w histerię i uderzył ją kijem bilardowym. – Teraz widzę. imbecyl Fiodor. w których chełpiła się: Wyglądam lepiej niż 70 procent bolszewickich żon […]. by brać udział w życiu towarzyskim. instytucji pełnej mieszczańskich kosmopolitów. Przegrani tradycyjnie musieli czołgać się za karę pod stołem. – Stalin to wyczuwał…” Swanidze pełnił funkcję wiceprezesa Banku Państwowego. której rozplotkowana arogancja nagle wydała mu się podejrzana. wieczna intrygantka. czym to grozi. za sprawą swawolnych kobiet z otoczenia Stalina. Kira i Siergiej. był zwykle zbyt zmęczony. Jakow. kto mnie spotyka. że to właśnie Swanidze mieli upaść pierwsi. natomiast mój ojciec był bardzo otwarty”. Jeżow. Ich ojcowie. zidiociali Pawieł i Niura [Anna Redens]. Kiedy 28 lutego 1937 roku zebrali się wszyscy u niego w mieszkaniu z okazji jedenastych urodzin Swietłany. Bardziej interesowały się strojami. Kiedy Stalin wreszcie poznał Julię. który pracował całą noc. które znalazły się w bagnie w czasach.Te młode. zauważył. Żenia. że wyswatali go z „tą Żydówką”. leniwy Wasia [Wasilij Stalin]. łagodny gruziński syn Stalina. Można się litować nad tymi hardymi kobietami. wszystkie jednak miały „wątpliwe pochodzenie”. Tak było w istocie. ckliwy Jasza [Dżugaszwili]. Równie szczera jak matka. który stracił cierpliwość do swojej rodziny. Musisz interweniować! To wystarczyło. Kirę Alliłujewą śmieszyły puste żarty Jewgienii Jeżowej i Bronki Poskriebyszowej. którą kocha! – odparł – niezależnie od tego. Stalin. jaka to niebezpieczna zabawa? A teraz. których Stalin natychmiast oskarżył o to. gniewali się na nich – ale jak mieli im wyjaśnić. – Mężczyzna kocha kobietę. który mieszkał wraz z rodziną w wielkim domu przy ulicy Granowskiego. Tej wiosny Stalin i Pawieł grali ze Swanidzem i Redensem w bilard. stali się jeszcze bardziej zagrożeni. kiedy poznała Jakowa za pośrednictwem Redensów. że skoro Stalin i jej ojciec przegrali. „Alosza był liberałem. że rozumie przyczynę jego irytacji: Alliłujewowie nie byli nic warci: szalona Olga. zapamiętuje to na zawsze. Kiedy się pobrali i urodziła im się córka Gulia. polubił ją. Dziennik Marii Swanidze urywa się w połowie roku: nagle utraciła dostęp do Stalina. uparła się.

Jak można przypuszczać. a Żenia i Kira zabrały się za zmywanie naczyń. który miał niebawem objąć rządy na Ukrainie. który tak rozbawił Stalina. gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi. towarzyszu Postyszew? – dodał Mołotow. eliminując prawie całe kierownictwo partyjne w Kujbyszewie[124]. umrzemy. Maria wystąpiła w krótkiej aksamitnej sukni. że aresztowaliśmy Swanidzego? – Tak… ale jak to się mogło stać? – Był niemieckim szpiegiem – odparł Stalin. co musiało być strasznym ciosem dla Marii. po tej rewelacji obiad u Stalina przebiegał dalej normalnie. bez przerwy zwracał się do Stalina. To był syn Marii z pierwszego małżeństwa: „Mama i Alosza zostali aresztowani. Niedługo po aresztowaniu Swanidzych Mikojan przyjechał jak zwykle do Kuncewa. – Chcemy. – Nie ma dowodów. który ostrzegł ją: – Nigdy więcej tego nie rób! Maria została przeniesiona do cięższego więzienia. aby przekazała go Stalinowi: Jeśli nie wydostaniemy się z tego obozu. Chruszczow. usiądźcie. że Stalin nie zna szczegółów i jest oszukiwany przez NKWD. wiszące nad nią i nad jej dziećmi z powodu bliskości Stalina. Odsunęła się od Stalina i zaczęła męczyć Pawła. – Całe? Od góry do dołu? – przerwał Mikojan. Wyszli po północy. że zabijał niewłaściwych ludzi. – Rada i kierownictwo partyjne znajdowały się w rękach wrogów – oświadczył Postyszew. mimo straszliwych nieszczęść. powtarzając jego ulubione powiedzenie: „Właśnie. czekając na niego na kanapie w jego mieszkaniu. Ale jej mąż. właśnie”. żeby się bronić. Jaki jest pożytek ze szpiega. „Właśnie. Pozostali Alliłujewowie również próbowali coś robić: babka Olga. mnie też wtrąć do więzienia! Niektórzy zostali zwolnieni. Żenia wyczuwała niebezpieczeństwo. na co Postyszew zareplikował: – Będę mówił o swoich osobistych błędach. Postyszew wstał. podszedł do niego i spytał: – Słyszałeś. machina terroru wciągała go w swoje tryby siłą rozpędu. gdy któryś z przywódców znalazł się na celowniku. tańcząc z Mołotowem. Usunięty niedawno ze stanowiska Postyszew. twardy i arogancki „baron” Ukrainy. ale Kaganowicz zagrzmiał: – Nie potraficie tego wyjaśnić. To nie miejsce na przechadzki. wiedząc jak blisko był z Aloszą. który nic nie robi? Stalin wyjaśnił. powszechnie szanowany Siergiej. dowiódł swojej gorliwości. Dni Postyszewa były policzone: zaatakował go Malenkow. Na styczniowym plenum w 1938 roku. Nieustannie błagał o czyjeś życie. Żenia oddała list Stalinowi. która błagała. że szkodził. został zaatakowany za to. żebyście powiedzieli całą prawdę – wtrącił Beria. o czym by nie wiedział”. mówiła niewiele. Stalin drwił z teścia. – Nie było żadnych uczciwych ludzi? – spytał Bułganin. aby z nim porozmawiał o aresztowanych przyjaciołach. Podczas gdy inni uważali. że Swanidze był „szpiegiem szczególnego rodzaju”. oto w czym rzecz. właśnie”. Kilka dni później Swanidze odwiedzili Żenię i Pawła Alliłujewów w domu nad rzeką Moskwą (gdzie wszyscy mieszkali). kiedy Stalin wracał na obiad. aby zjeść obiad ze Stalinem. lecz Andriejew warknął: – Towarzyszu Postyszew. zwerbowanym podczas I wojny światowej. Często zasypiał i budził się dopiero pod wieczór. który. Któregoś dnia zrobił to: – To moi przyjaciele. wiodąca życie wielkiej damy na Kremlu. – Jak to możliwe? – spytał Mikojan. kiedy dostał się do niemieckiej niewoli. Mamę zabrali w tej pięknej sukience”. – Ale popełniono błędy – oznajmił Kaganowicz. a jego zadanie polegało na dostarczaniu informacji. Kilka miesięcy później Żenia otrzymała list od Marii. Z chwilą. jakie na nią spadły. Stalin zaproponował wykluczenie Postyszewa z Politbiura. zastąpił go . – Czy nie przesadzacie. choć nie przestała go podziwiać do końca swoich dni. ona jedna na tym statku szaleńców wszystko rozumiała: „Nie dzieje się nic. – A więc przyszedłeś do mnie.zostali zaproszeni na przyjęcie z okazji urodzin Stalina. – Proszę pozwolić mi skończyć i wyjaśnić całą sprawę najlepiej jak umiem – błagał Postyszew.

Niczego to jednak nie zmieniło. który przygotowywał od miesięcy. -Porozmawiajcie z towarzyszem Mołotowem. Może aresztować kogo chce. Bucharin odniósł małe prywatne zwycięstwo swoim przyznaniem się do winy. dołóżcie mu za nas wszystkich”.140 ofiar przeznaczonych do rozstrzelania. Jeżow wystąpił z propozycją czwartego wielkiego procesu przeciwko polskim szpiegom w Kominternie. aresztował kolejne 30. NKWD wykryło spisek mający na celu wytrucie koni i aresztowało dwóch profesorów jako hitlerowskich agentów. że masakra wyczerpała jego współpracowników. Powołano trzy różne komisje. a zwłaszcza samego komisarza. wychwalając „nieugiętego ucznia Stalina” za „bezlitosną rozprawę z wrogami”. W Kijowie pijany Jeżow okazał niepokojącą lekkomyślność. Nie mogę Was dzisiaj przyjąć – odpisał Stalin. Ale była w tym również niepokojąca symetria. Bułanowa: dał mu trochę koniaku. Jeżow uczestniczył w egzekucjach. Chruszczow zbadał tak zwaną truciznę i stwierdził. Kilka dni później Postyszew został aresztowany. że ma „w garści” całe Politbiuro. Pewnej nocy dosłownie przyniesiono go do domu z bankietu. szydząc pośrednio ze Stalina i prymitywnych intryg Jeżowa. Na razie Stalin wydawał się niezdecydowany. że nie zabiła koni. który rozpoczął się 2 marca. Jeżow był już tak wyczerpany. Chruszczow. który po przybyciu na miejsce przekonał się. Na początku lutego pijany „Jeżowik” wyruszył do Kijowa. W 1938 roku na Ukrainie aresztowano z jego rozkazu 106. którzy przyznali się między innymi do zamordowania Kirowa i Gorkiego. Podobno wydał rozkaz pobicia Jagody: „Dalej. Główne role odegrali w nim Bucharin.000 osób. 25 Beria i zmęczenie oprawców Czwartego kwietnia Jeżow został mianowany ludowym komisarzem transportu wodnego. wysuwając się do pierwszego szeregu. Jego ostatnią nadzieją była osobista prośba do Stalina. gdy Stalin wyraził swoje niezadowolenie. Chruszczow i tutaj znacznie przekroczył ustaloną normę. by wziąć udział w trzecim i ostatnim pokazowym procesie „antyradzieckiego bloku prawicowo-trockistowskiego”. a marszałek Jegorow trafił w ślad za swą piękną żoną w tryby machiny terroru. dawnego sekretarza Jagody. Stalin podpisał kolejny rozkaz 48. Stalin jednak nie wyraził zgody. Chruszczowa[126]. iż Chruszczow zakwestionował metody pracy NKWD dopiero wówczas. którzy prawdopodobnie nastawili Stalina przeciwko niemu.jako kandydat na członka. Rykow i Jagoda. że 1 grudnia 1937 roku Stalin udzielił mu tygodniowego urlopu. ponieważ budowa kanałów należała do zadań robotników przymusowych podlegających NKWD. proszę. że ten konkretny spisek został wyssany z palca – można jednak podejrzewać. Jeżow wrócił w samą porę. nawet przywódców. Wizyta Jeżowa nadała impet czystce: „Po przyjeździe Nikołaja Iwanowicza Jeżowa na Ukrainę […] rozpoczął się prawdziwy pogrom ukrytych wrogów” – oznajmił Chruszczow. który w szalonym tempie rozkręcał spiralę aresztowań. co miało sens. Niebawem Stalin dowiedział się o jego wybrykach i niebezpiecznych przechwałkach. kiedy przyszła kolej na jego starego kompana od kieliszka. Politbiuro zatwierdziło sporządzoną przez Chruszczowa listę 2. Ale w atakach na Postyszewa zawierało się również ostrzeżenie dla Jeżowa. Kiedy było po wszystkim. co zrobić z Postyszewem[125]: jego nadgorliwość zwróciła nań uwagę wrogów. żebyście przyjęli mnie po zakończeniu posiedzenia. napisana zapewne po konfrontacji z oskarżycielami: Towarzyszu Stalin. rozkazał aresztować kilku komisarzy i ich zastępców. że jego poprzednik Kosior wyeliminował niemal całe ukraińskie Politbiuro. Rzadko realizował jedną opcję z wykluczeniem wszystkich pozostałych: wyczuł z pewnością. chełpiąc się. Okazał jednak resztki ludzkich uczuć. zanim w końcu udało się ustalić. gdzie z pomocą nowego wicekróla Ukrainy. albowiem po swojej dymisji Jagoda objął .119 osób.000 egzekucji według rozdzielnika.

Abrama Słuckiego. Kiedy towarzysz Stalin Was wykorzysta. w jakim żyli rzeźnicy. Przypomnijcie sobie Jagodę. Aresztowanie mojego brata rzuca cień również na mnie […]. że nie tylko nie miałem pojęcia o prawdziwej naturze Kazimierza Kosiora. Do tego czasu Jeżow zdążył się dobrać nawet do Politbiura: Postyszew był przesłuchiwany. W kwietniu 1938 roku aresztowano jednak brata Kosiora. załamywał się pod ciężarem swojej pracy i coraz więcej pił. Proszę Was. Na początku 1938 roku Stalin i Jeżow postanowili usunąć starego czekistę. Nieustannie pijany Jeżow czuł. a niedługo po nim Czubar. Napięcie. drogi towarzyszu Stalin. Przysięgam na swoje życie. Wybaczcie mi. Został wyśmiany. ale to wszystko wymysły. towarzyszu Stalin. jakie to uczucie dla niewinnego człowieka. nie mam okazji pójść do teatru. ale to było głupie. Nie mogę być naczelnym „Prawdy”. towarzyszu Stalin. aby dowieść swojej wartości: podobno zaproponował. Stalin przeniósł Kosiora z Kijowa do Moskwy i mianował go wiceprzewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych. kiedy wciąż kierował „Prawdą”. niezadowolony z pracy NKWD. że to jakiś absurdalny sen… Jakże często ofiary porównywały swoje położenie do „snu”. Napisał do Stalina niezwykły list. kiedy jestem chory i nie śpię. Murzyn zrobił swoje. Muszę kierować „Prawdą” w sytuacji. tak teraz Stalin musiał dodawać otuchy i odwagi swoim ludziom. . Padłem ofiarą kłamstw wroga. Straszliwy Mechlis przeżył załamanie na początku terroru. „Dzwonię do komisariatu – skarżył się – wyszedł do Komitetu Centralnego. i całe Politbiuro. gdzie inny podwładny . Murzyn może odejść. w jakim żyli stalinowscy palatyni podczas czystki: Drogi towarzyszu Stalin.Nie wyobrażacie sobie nawet. w gospodarce. co dzieje się w kraju. Jeżow. jak napisał później w liście do swego mistrza. ale nigdy nie był mi bliski […]. kiedy znalazłem się w położeniu „prześladowanego redaktora „. w sztuce i literaturze. Już czas zrezygnować [z pracy]. kiedy nie ma sekretarza ani redaktora. wyszedł do komisariatu. od początku do końca […]. by Moskwę przemianowano na „Stalinodar”. Uciekajcie […]. że Stalin jest. Posyłam gońca do jego mieszkania. 3 maja Kosior został aresztowany. Ale nie wszyscy byli dostatecznie silni. ale ponieważ kierował Wydziałem Zagranicznym. kiedy nie mamy zatwierdzonego tematu. Siedemnastego lutego Frinowski zaprosił Słuckiego do swojego gabinetu. Dla mnie jest to bardzo ciężkie przeżycie! Prokurator generalny Wyszyński też odczuł presję. Nawet trzeźwi czekiści byli pijani śmiercią. Funkcjonariusz prowadzący dochodzenie w Białoruskim Okręgu Wojskowym wyznał Stalinowi: „Nie straciłem jeszcze zębów. Stalin zauważył jego degrengoladę. To zorganizowany chaos. Jestem coraz bardziej zdenerwowany w swoim mieszkaniu po bezsennych nocach w gazecie. aby nie wystraszyć zagranicznych agentów. To Wasze przeznaczenie. Kaganowicz oświadczył: „Broniłem Kosiora i Czubara”. ale muszę przyznać […] jestem trochę zdezorientowany”. gdy znalazł na swoim biurku taką oto notatkę: Wszyscy wiedzą. na które Was naraziłem. było ogromne: tak jak Himmler pouczał później swoich esesmanów o wielkiej doniosłości ich misji. Oprawcy trzymali się dzięki piciu. fałszywe. prowadzący nocną egzystencję wampira. że jesteście mienszewikiem. skaże Was na śmierć […]. Dzwonię do Komitetu Centralnego. kiedy ofiarowałem Wam całe swoje życie i swoją partyjność. Stalin podniósł go na duchu. I zniszczył! W ostatnich dniach czułem się chory z niewyspania i mogłem położyć się spać dopiero o 11:00 czy 12:00 w dzień […]. Eiche z zachodniej Syberii został aresztowany. nie nadążam za tym. zaplanowali to tak. który daje pewne pojęcie o stresie. Ostatnie lata zabrały nam wielu ludzi […]. co jeszcze bardziej pogarsza mój nastrój. Czasem myślę. Nerwy mnie zawodzą. Podejmował rozpaczliwe wysiłki. te nieprzyjemne chwile. Musiałem Wam to wyznać osobiście. których chronił. Zamiast tego kazano mu zabijać własnych ludzi z NKWD. żebyście pozwolili mi się wytłumaczyć. czuję zwłaszcza ból swoich słów w naszej „osobistej rozmowie”. Dlaczego zmyślił to wszystko? Nie mogę tego zrozumieć. jego jedyną nadzieją było zadenuncjowanie go: Otaczają mnie podejrzenia i nieufność – napisał do Stalina. który może zniszczyć każdego. aby to wytrzymać. Nie potrafię postępować jak bolszewik.podobny komisariat. ale w obliczu napisanych własnoręcznie zeznań „musiałem skapitulować”. Jestem absolutnie zdruzgotany. a on jest pijany w trupa”.

że przydałaby mu się pomoc w kierowaniu NKWD i poprosił. „nieludzko energicznym – mógł pracować przez tydzień bez snu”. Jeżow prawdopodobnie próbował aresztować Berię. Jeżow wpadł w taki popłoch. skomplikowany i utalentowany Beria odznaczał się wybitną inteligencją. przyznał Mołotow. Stalin rozkazał temu ostatniemu przeprosić. Beria miał „szczególną umiejętność wzbudzania zarówno strachu. łącząc prymitywne groźby – „zetrę was na proch” – z drobiazgową precyzją. „Należy zatrzeć ślady – ostrzegł go Jeżow. że próbował zataić tę informację przed Stalinem. wyraził zgodę. zdoła zniszczyć nawet własne skażone najbliższe otoczenie. Stalin słusznie podejrzewał Jeżowa. że mając u swego boku tego służalczego i mściwego intryganta. obdarzonym „żelaznymi nerwami” i odpornością niezbędną do przetrwania na dworze Stalina. jedynym pierwszym sekretarzem. że poprosił Frinowskiego. Trzydziestosześcioletni obecnie. Młodzi ludzie tacy jak Alosza Mircchuława. Podobno zwłaszcza Żdanow sprzeciwiał się poczynaniom komisarza generalnego. – Wszystkie prowadzone sprawy trzeba zakończyć w trybie przyspieszonym. który osobiście torturował swoje ofiary. że zmarł na atak serca. prawdopodobnie Kaganowicz. ponieważ Żdanow był najbliższy Stalinowi. zaczęli donosić o jego pijackich wyskokach i kłamstwach. Stalin widział się z Berią na posiedzeniu Rady Najwyższej 10 sierpnia. że w ciągu następnych pięciu dni ma zostać rozstrzelanych tysiąc osób.[127] Niebawem czystka zaczęła zagrażać ludziom stojącym blisko Jeżowa. „Wszystko. „którego można by sobie wyobrazić jako prezesa General Motors”. Oficjalnie ogłoszono. którego Beria postawił na czele gruzińskiej organizacji partyjnej. Beria przyjechał do Moskwy. którego władza przemieniła w seksualnego drapieżnika. a jednocześnie kochającym mężem i czułym ojcem. Dowcipny. lecz Stalin chciał go zatrzymać w Komitecie Centralnym i ktoś. Dwudziestego dziewiątego lipca Stalin podpisał kolejną listę zawierającą jeszcze więcej nazwisk protegowanych Jeżowa. Gdy Mołotow i Jeżow posprzeczali się w Politbiurze w połowie 1938 roku. przekonany zapewne. Stalin czuł. Jego syn Jurij twierdzi. krzyczał: „Aresztuję was i pozwolę wam zgnić w obozach […] obrócicie się w obozowy proch”. musiało funkcjonować […] jak w zegarku”. Nienawidziło go wielu starych bolszewików i członków rodzin skupionych wokół przywódcy. natomiast „nie znosił pustosłowia i mglistych sformułowań”. Luszkow uciekł do Japończyków.[128] Był „dobrym organizatorem. Kiedy inny agent NKWD. zaproponował Berię. „Wielbiony” przez własnych podwładnych. Jeżow był tak przerażony. złośliwymi anegdotami i ciętymi komentarzami. jak i entuzjazmu”. aby kogoś wyznaczył. do tej pory wysławiają Berię za jego „ludzkie podejście.Jeżowa podszedł do niego od tyłu i naciągnął mu na twarz maskę nasączoną chloroformem. w gabinecie. aby nie można było się w tym rozeznać”. jak powiedział Stalin Kaganowiczowi już w 1932 roku. Aleksandr Uspienski. Jeżow wybrał Malenkowa. Stalin łagodnie zasugerował Jeżowowi. Był „bardzo sprytnym człowiekiem”. dowiedział się. zemst rodowych i skrytobójstw świetnie się nadaje na to stanowisko. palatyni Stalina. Jeżow. zaczął rozstrzeliwać więźniów. sypał jadowitymi żartami. którzy dowiedli już swojej gotowości do zabijania. Ten uzdolniony zarządca to jedyny radziecki przywódca. Aleksandr Orłow. co podlegało Berii. Od 1931 roku przebył długą drogę. że człowiek wychowany w kaukaskiej tradycji walk feudalnych. ale Jeżow był zawsze obecny: „Ojciec zdołał wreszcie spotkać się ze Stalinem sam na sam i powiedział: «Mamy do czynienia z polityczną prowokacją…»„. zdezerterował. choć często bywał szorstki i brutalny. Jeżow „dosłownie oszalał”. zdjęty panicznym strachem i pełen złych przeczuć. Kiedy jego protegowany Luszkow został odwołany z Dalekiego Wschodu. Jest to przekonywające. Beria był urodzonym czekistą. Potrafił kierować wielkimi przedsiębiorstwami. Potem wstrzyknięto mu truciznę i umarł na miejscu. że ostrzegł Luszkowa. radziecki rezydent w Hiszpanii. że ojciec chciał porozmawiać ze Stalinem na osobności. pracowitym i zdolnym”. Wyczuwając narastające wątpliwości w stosunku do Jeżowa. którzy mogliby go obciążyć. jak stwierdził później jego syn. siłę.[129] Mimo to Beria . przebywający wówczas w Moskwie szef ukraińskiego NKWD. Potrafił być sadystycznym oprawcą. ale było już za późno. Stalin. Ale był też erotomanem. dzieci Malenkowa opowiadają podobną historię. Jeżow ostrzegł go przed niebezpieczeństwem. skuteczność i patriotyzm”. aby poszedł z nim powiedzieć o tym Stalinowi: „Sam nie miałem siły”.

Ów zręczny intrygant. Stalin przyszedł je obejrzeć i nie był zachwycony. Nie ma powodu wątpić w jego szczerość – Jagoda został niedawno rozstrzelany. choć pozostał wierny marksizmowi. należącą niegdyś do carskiego generała Kuropatkina. jak nazwała go Swietłana. a nawet przyjeżdżał do niego na daczę. dobrym zastępcą” – uspokoił go Stalin. Beria. jasnowłosą Ninę Berię. Rodzinie przydzielono mieszkanie w ponurym domu nad rzeką Moskwą. podobnie jak wielu przed nim. Na Kaukazie. aby przeprowadzili się na Kreml. że jego pince-nez jest zrobione ze zwykłego szkła i że nosi je tylko po to. iż w rzeczywistości Beria ma na myśli jego przyjaźń z Jeżowem. traktując go jak cara. kiedy nowy gruziński przywódca. ale żona Berii odniosła się do tego pomysłu z umiarkowanym entuzjazmem. przestał zwracać się do Jeżowa na „ty”. Jeżow wtrącił żałośnie. którą zawsze traktował „jak córkę”. pozostawiwszy w Tyflisie następcę. próbował sprzeciwiać się nominacji. Beria miał się stać jeszcze bardziej skomplikowany. a nad Jeżowem zbierały się czarne chmury. że mógłby być dobrym komisarzem. nagle zadzwonił telefon i zapanował lekki popłoch. Barometr nastrojów Stalina. Beria wniósł nowego ducha do NKWD: szaleńczą gorliwość Jeżowa zastąpił zwarty system terroru administracyjnego. a przyzna się. Chruszczow zrozumiał. Ale ta nowa skuteczność nie . że jest oddany mojemu ojcu. Stalin zaproponował. bardzo dobrze wykształconego jak na bolszewickiego dygnitarza. a nie jak pierwszego spośród towarzyszy. Jego ulubionymi filmami były westerny. choć poufale. jak ujął to Artiom. wspominała Swietłana. aby poskarżył się Stalinowi na opieszałość Jeżowa. „Nieustannie podkreślał. winem i obfitością owoców. uwodzić damy i podawać kielichy z zatrutym winem na dworach Czyngis-chana. Stalin przyjął nowo przybyłych jak dawno utraconą rodzinę. Kandid Czarkwiani. nawet Kaganowicz wysławiał go na bolszewicką modłę. wielbił w tych wczesnych latach Stalina.lubił się chwalić swoimi metodami śledczymi: „Dajcie mi go na jedną noc. Sulejmana Wspaniałego i Lukrecji Borgii. że cokolwiek powie. Na pozór Beria i Jeżow zostali przyjaciółmi: Beria nazywał swojego zwierzchnika „drogim Jeżykiem”. natomiast zaczął odwiedzać Berię. Nawet podczas terroru Stalin nie stracił do końca swojej spontaniczności. „Nie. potężny i zdeprawowany. Mołotow. że jest królem Anglii”. niezwykle komfortową jak na standardy Politbiura. został zaproszony na obiad do Berii. całkowitą słuszność. aby sprawiać wrażenie intelektualisty. który stał się stalinowską metodą rządzenia Rosją. Niewątpliwie Beria przeprowadził taką samą rozmowę z Malenkowem. Uwielbiał posągową. Ale na stalinowskim dworze taki stan rzeczy nie mógł trwać długo. we wszystkim”. Mimo to w 1938 roku ta „kolosalna postać”. Beria zjawił się w Moskwie. aby zajął się przeprowadzką. że Malenkow utrzymuje bliskie kontakty z Jeżowem. przygotowując w pośpiechu gruzińskie potrawy. macie słuszność. Rozpoczął też cichą kampanię w celu zniszczenia zwierzchnika: zaprosił Chruszczowa na obiad i ostrzegł go. Pewnego dnia. Jego żona Nina nie chciała się przenosić do Moskwy. Kiedy Stalin zaproponował kandydaturę Berii na stanowisko pierwszego zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych. Tylko Beria miał własną rezydencję. Kilka chwil później się zjawił. Beria uczestniczył w większości posiedzeń wraz z Jeżowem i przejął wydziały wywiadowcze. lecz identyfikował się z meksykańskimi bandytami. ale Beria był zachłannie ambitny.[130] Stalin nie zareagował. gdzie 22 sierpnia 1938 roku został mianowany pierwszym zastępcą narkoma NKWD. brutalny psychopata i rozpustnik mógłby równie dobrze podrzynać gardła. który zrozumiał. Stalin wysłał Własika. W końcu Stalin wybrał dla nich arystokratyczną willę przy Małej Nikickiej w centrum miasta. Przy gruzińskiej uczcie Stalin i Beria śpiewali razem. Wnosząc na stalinowski dwór posmak egzotycznej Abchazji. ten człowiek go poprze”. dygnitarze żyli lepiej: Beria zajmował w Tyflisie elegancką willę. Beria jednak bez przerwy powtarzał: „O. lecz Mołotow polecił Jeżowowi: Należy wysłuchać uwag towarzysza Berii i pospieszyć się. Niebawem. Najbardziej wymownych dowodów dostarczają jednak archiwa: Beria przekonał Wyszyńskiego. Stalin szydził z tego niedoszłego architekta. Ale ten „gorliwiec”. z jego tradycjami luksusu. Starsi palatyni odnosili się do Stalina z szacunkiem. – Stalin idzie! – powiedziała Nina. tak. zmieniła wszystko. Poskriebyszow.

Stalin nie chciał o tym słyszeć. większość z nich aresztowano. Jeżow i Beria zajęli się teraz Dalekim Wschodem. Rekin przypieczętował los marszałka. Mechlis aresztował czterech oficerów sztabowych Blüchera i zwrócił się do Stalina i Woroszyłowa. 26 Tragedia i zepsucie Jeżowów Niebawem wieści o bujnym życiu seksualnym Jewgienii Jeżowej dotarły do Stalina. zatelefonował do marszałka i zbeształ go: – Powiedzcie. wdał się z nią w romans. że niebawem zostaną wykończeni. powiedzcie wprost. aby Stanisław Redens. łotewskich i galicyjskich dowódców […]. Dwudziestego dziewiątego września utracił większą część swojej władzy. litewskich.była żadną pociechą dla ofiar. Po czym wybełkotał. – Teraz już po mnie! – łkał Jeżow w swoim gabinecie. Kosiora. Blücher został pozbawiony dowództwa. w dalszym ciągu dokonując egzekucji więźniów. albo ja jego. Czubar zwrócił się do Stalina i Mołotowa. jeden z jej ulubionych pisarzy. Jeżow pił w swojej daczy z przygnębionymi kompanami. Obecnie tow. podjudzany przez Mechlisa i zaniepokojony stratami oraz niezdecydowaniem Blüchera. że trzeba zabić Stalina. odwołany i aresztowany 22 października 1938 roku. polskich. Po przybyciu na miejsce pochwalił się Stalinowi: Zwolniłem 215 pracowników politycznych. japońska Armia Kwantuńska przekroczyła granicę radziecką na zachód od jeziora Chasan. Szołochow. Stalin. Nie mogę się pogodzić z sytuacją. jak komunista… – Zjawił się rekin – oświadczył Blücher żonie. towarzyszu Blücher. i snując fantastyczne plany wyeliminowania wrogów. Nawet Kaganowicz uważał. zaczął zasypywać Stalina i Woroszyłowa telegramami takimi jak ten: Specjalny Korpus Kolejowy rozsiewa wszędzie podejrzanych ludzi […]. mąż Anny Alliłujewej i zażarty wróg Berii. gdzie wywiązały się zacięte walki. Mechlis. Jeżow kazał założyć podsłuch w jego . Muszę jechać do Władywostoku. Czubara i Eichego. na mój specjalny rozkaz. Stalin. Od tej pory kontrasygnował rozkazy Jeżowa. aby pozwolili mu ich rozstrzelać bez procesu. To drugie jest mało prawdopodobne. że Mechlis „był okrutny. gdzie armia pod dowództwem utalentowanego marszałka Wasilija Blüchera w większości uniknęła represji. Ale czystka […] nie jest jeszcze zakończona. szczerze: czy rzeczywiście macie ochotę walczyć z Japończykami? Jeśli nie macie. że nie można wyjeżdżać do Chabarowska bez jeszcze bardziej surowego śledztwa… Kiedy Woroszyłow i Budionny próbowali bronić oficerów. Pod koniec czerwca spadł na podwładnych Blüchera „ponury demon”. Blücher zaatakował Japończyków pomiędzy 6 a 11 sierpnia i odparł ich z ciężkimi stratami. – Natychmiast usunąć wszystkich ludzi umieszczonych na Kremlu przez Berię – rozkazał głośno szefowi kremlowskiej ochrony podczas jednej z takich libacji – i zastąpić ich ludźmi wiarygodnymi. Zainstalowawszy swoją kwaterę główną w salonce kolejowej. Jest tam mnóstwo podejrzanych ludzi i szpiegów […]. czasami przesadzał”. Kiedy Mechlis udał się na wschód. którzy „mogą zwrócić się przeciwko nam”. został jego drugim zastępcą. Woroszyłow rozkazuje zamknąć śledztwo […]. by przeprowadzić czystkę w korpusie. Jest 46 niemieckich. – Chce mnie pożreć. Myślę. Albo on pożre mnie. których poddano okrutnym torturom. Mechlis poskarżył się na Woroszyłowa (nienawidzili się nawzajem) Stalinowi: Meldowałem KC i narkomowi (Woroszyłowowi) o sytuacji w Zarządzie Wywiadu. Beria prowadził wraz z Jeżowem przesłuchania aresztowanych przywódców. ostrzegając ich. opisując swoje cierpienia. gdy Beria przejął rdzeń NKWD: Główny Zarząd Bezpieczeństwa Państwowego (GUGB). Komisarz próbował się bronić: zaproponował Stalinowi.

kto kocha kraj i partię. ale jaki to ma sens. Ale ona sama była zbyt wrażliwa jak na świat Jeżowa. Stalin wysłał Mołotowa i Mikojana. Zinaidy Glikinej (z którą sypiał). Straszliwie martwiła się o rodzinę – i trudno jej się dziwić. ale twarz Mołotowa przypominała maskę. wracając po przyjęciu do kremlowskiego mieszkania w towarzystwie jednego z przyjaciół. gdy wokół nich ludzie wznosili się na szczyty i upadali.napisała do osaczonego męża. że jestem podejrzana o popełnienie zbrodni. we wrześniu zażądał więc rozwodu. że Babel jest w niebezpieczeństwie. stąd jej czuły i pełen wdzięczności list do niego. abyście przeczytali ten list […]. Jeżow wezwał Jewgienię z powrotem do Moskwy.pokoju w hotelu National i wpadł w furię. dziennikarz Uricki. Palatyni lawirowali ostrożnie pomiędzy Jeżowem a Berią. Kiedy aresztowano Zinaidę. Był tak wściekły i zazdrosny. życie […] ale nie wyrzeknę się prawa do kochania Was. Ona sama też była w wielkim niebezpieczeństwie. Zarówno Jewgienia. Szołochow zdał sobie sprawę. 8 października Kaganowicz sporządził projekt rezolucji Politbiura na temat NKWD. Jeżowa nigdzie nie można było znaleźć. która znalazła w Jeżowie czułego ojca. Ciemność zaczęła gęstnieć nad rodziną Jeżowa. ponieważ przyjaźnił się z aresztowanymi dowódcami: „Tylko jego europejska sława mogła go ocalić…”. Gdy jeden z czekistów potrzebował podpisu swojego zwierzchnika. jak się całowali. prawdopodobnie cyklotymię”. W szpitalu lekarze stwierdzili. że aresztowany jest niewinny. wszystko na mój temat […]. Jewgienia napisała do Stalina: Błagam Was. żebyś sprawdził całe moje życie. w której jego głupia. która wyjechała z Zinaidą na wakacje na Krym. albo spędził noc na ciężkim pijaństwie”. ale to wszystko z zazdrości. Przeżyła załamanie nerwowe. kiedy przeczytał szczegółową relację o tym. ale później wybaczył jej. Wydaje się. Kiedy Jeżow aresztował jednego z komisarzy. Uderzyła w dramatyczną nutę: Niech odbiorą mi wolność. Kola. Beria wyglądał na zadowolonego. Opowiedział o jej romansie z Bablem. „angielskiego szpiega” od czasu pobytu w Londynie. i wysłali ją do sanatorium pod Moskwą. że jest śledzony i poskarżył się Stalinowi i Berii. o których mogę Wam opowiedzieć. który był albo „śmiertelnie chory. przyznała. Stalin niewątpliwie wiedział już ojej erotycznych wyczynach. Rozwód wydawał się sensownym rozwiązaniem: w kilku innych przypadkach rzeczywiście ocalił życie rozwiedzionym. naprawdę chcę zachować kontrolę nad swoim życiem. Cień padł na literacki salon Jewgienii. że cierpi na „stan asteniczno-depresyjny. oszałamiającej władzy nad życiem i śmiercią oraz straszliwego zamętu. iż Jeżow próbował chronić żonę przed aresztowaniem. zmysłowa żona nierozważnie odgrywała straszną rolę czarnej wdowy: większość jej kochanków miała zginąć. -Bardzo Cię proszę. ale żyli w świecie ogromnego napięcia. lecz jeden z jej dawnych kochanków. Ich świat kurczył się z każdym dniem: Jeżowowi udało się doprowadzić do egzekucji jej byłego męża. zanim Beria przejął kontrolę nad NKWD. Stalin wezwał Jeżowa na posiedzenie Politbiura i kazał mu przeprosić pisarza. jak i Jeżow nie byli wiernymi małżonkami. Leczą mnie profesorowie. że jest szczera. skoro dręczy mnie myśl. był przesłuchiwany. napisał Mikojan. że uderzył Jewgienię w obecności ich smukłej sublokatorki. Koluszeńka! . Ale napięcie prawie złamało nerwową Jewgienię. uświadomiła sobie. a później „poszli do łóżka”. przeciwko niemu. których nigdy nie popełniłam. Pewnego wieczoru. Przysięgając na życie córki. Co mam robić? Wybaczcie mi ten list pisany w łóżku. aby odzyskać siły. Zakończyła słowami: Czuję się jak żywy trup. Stalin kazał go zwolnić. Nie mogę pogodzić się z myślą. Po powrocie na Kreml Mikojan stwierdził. Jewgienia czekała na daczy wraz z córką Nataszą i przyjaciółką Zinaidą. iż w moim życiu osobistym zdarzały się błędy. Stalin nie odpowiedział. najdroższy! Błagam Cię. Gładuna. Komisarz[131] cudem uniknął śmierci. Jeśli upadek Jeżowa był zasłużony. Funkcjonariusz zastał tam człowieka. że Beria zamierza wykorzystać Jewgienię. 17 października komisja Politbiura stwierdziła „bardzo . Jeżow dowiedział się. a Beria zaatakował Jeżowa. aby to wyjaśnili. towarzyszu Stalin. Beria kazał pojechać na jego daczę. Regionalni szefowie NKWD zaczęli donosić na Jeżowa. to stał się tragedią dla Jewgienii i małej Nataszy. Sekretarz i przyjaciele Jeżowa też zostali aresztowani. Jeżow uśmiechał się tajemniczo. że mi nie ufacie? […] Jesteście mi drodzy i bliscy. tak jak każdy. Nad głową Jewgienii i jej Koluszeńki wisiał miecz.

O 23:00. ale wlókł się za Stalinem. Nigdy wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z głębi podłości tych ludzi”. Jeżow szukał pocieszenia w pijackich i biseksualnych orgiach w swoim kremlowskim mieszkaniu. pogrążył się „w najbardziej wynaturzonej rozpuście”. W taki sposób. uosabiającą „najdroższego Kolę” z czasów ich romansu. co było heroicznym aktem lojalności. Bratankowie sprowadzali mu dziewczęta. przyprowadził na przyjęcie żonę. po czym zrezygnował z funkcji szefa NKWD. Natasza[132]. co było chwalebnym końcem życia wypełnionego niewinnymi przyjemnościami. 19 listopada zażyła luminal. Sam Jeżow przyznał. czarujący i wyrafinowany Mierkułow.poważne uchybienia w pracy organów NKWD”. aby przysłał jej małą figurkę gnoma. Nadzwyczajne trójki rozwiązano. ale Jeżow pozostał sekretarzem KC. Uspienskiego. gdy studiowali razem na politechnice w Baku. Sam ma nerwy ze stali. wybór gnoma jako zwiastuna śmierci miał w sobie coś z farsy: figurka była zapewne starą pamiątką. Jeżow zatańczył z nią fokstrota i zaciągnął ją do łóżka. Jewgienia poślubiła potwora. Kiedy otworzyłem oczy. Obwiniał o terror Wodza. znał Berię od czasu. a następnie wysłana do jednego z owych ponurych sierocińców dla dzieci wrogów. zobaczyłem. Jewgienia dała jej przeznaczony dla Jeżowa list. który podobnie jak Stalin nadawał wszystkim przydomki. kiedy nadejdzie czas. Dwa dni po śmierci Jewgienii. dopóki gość nie zasnął. wystawiane następnie na moskiewskich scenach. kiedy straciła przytomność. Jak na ironię. aby ich ocalić. uwielbiała córkę Nataszę i była gotowa się poświęcić. że teraz przyjdzie kolej na nią. Jej przyjaciółka. kiedy zjawił się wyrozumiały Konstantinow. odwiedziła ją w szpitalu. Przyjaciele „odwrócili się ode mnie. niejaki Konstantinow. pomimo wszystkich ich zdrad. Ale nie spał długo: „Poczułem coś w ustach. wówczas dziewięcioletnia. Adoptowana córka Jeżowów. Zasugerowała. a Bogiem – Stalin. Później zniknął. że Jeżow wsunął mi członek do ust”. przeczuwając. toteż nie potrafi zrozumieć. Jewgienia zmarła dwa dni później. a jego miejsce zajął Beria w czapce z niebieskim otokiem i mundurze komisarza bezpieczeństwa państwowego I rangi. Carem miał być on. szefa ukraińskiego NKWD. gdzie zastał członków Politbiura z Berią i Malenkowem. a później rozkazał pokojówce. Kiedy Stalin rozkazał aresztować przyjaciela Jeżowa. ale wrócił też do homoseksualizmu. aby ocalić siebie”. Babel słyszał. Dwudziestego piątego listopada Beria. którego Stalin nazwał „Prokuratorem”. że był zmuszony „poświęcić ją. Był też zdeklasowany gruziński książę (choć . czego wcześniej doświadczyły jego ofiary. Siwowłosy. Zważywszy na karłowatą posturę Jeżowa. by zaniosła jego żonie figurkę. objął triumfalnie urząd komisarza i wezwał do Moskwy swoich gruzińskich siepaczy. Stalin musiał sprowadzić całą bandę Berii. Uspienski upozorował samobójstwo i ukrył się. dystansując się od terroru. że Jeżow podsłuchuje jego rozmowy telefoniczne. zrusyfikowany Ormianin. ludowym komisarzem transportu wodnego i kandydatem na członka Politbiura. powtarzając rosyjskie przysłowie: „Wola Boga to niedola cara”. ten ostrzegł go. została przygarnięta przez siostrę byłej żony swego ojczyma. Następnego wieczoru. Stalin przyjął jego rezygnację. Po aresztowaniu Glikinej. Stalin podejrzewał (zapewne słusznie). Na manifestacji w rocznicę rewolucji październikowej Jeżow pojawił się na trybunie Mauzoleum. którzy przez pięć godzin stawiali mu zarzuty. Wysłał jej luminal. Zinaida Ordżonikidze. że „Stalin nie może zrozumieć jej śmierci. Jeżow zjawił się w „Kąciku”. Jeżow oczekiwał swego losu. nazywał go „Teoretykiem”. lecz wykształcenie nie jest żadnym hamulcem dla barbarzyństwa. żeby zniszczyć Jeżowa. który w 1920 roku wstąpił do CzK i pisywał sztuki pod pseudonimem Wsiewołod Rok. 23 listopada. Na swój sposób Jewgienia kochała Jeżowa. dworzanie Berii byli bardziej wykształceni niż Kaganowicz czy Woroszyłow. Jewgienia wysłała Jeżowowi pożegnalny list. Mołotowa i Woroszyłowa. Kiedy jeden z kolegów. w którym zaofiarowała się popełnić samobójstwo i poprosiła o środki nasenne. Beria. Stalin i Mołotow podpisali rezolucję. pili i tańczyli przy muzyce z gramofonu. by uratować córkę. jakbym był zadżumiony […]. Mieszkał jeszcze przez jakiś czas na Kremlu i przeżywał to samo. Rozprawiwszy się z dworami bolszewickich „baronów”. ale umarła młodo. Jeżow przez kolejne cztery godziny wysłuchiwał zarzutów Stalina. dlaczego inni ludzie się załamują”. Zaprosiwszy dwóch kompanów od kieliszka i kochanków z czasów młodości. pijany i z rozpiętym rozporkiem. wdowa po Sergo.

który polecił poddać ciało kremacji. co stało się później: „Kiedy zobaczyłem szefa na podłodze.Bogdan Kobułow. Od tej pory. Wieczorem Beria zjawił się w Lefortowie. W dniu oficjalnej nominacji Berii Stalin i Mołotow podpisali listy zawierające 3. Tymczasem Beria załatwiał stare porachunki. – Rozstrzelanym można być tylko raz. że Beria próbuje ją ocalić.arystokratów jest w Gruzji pod dostatkiem). – Muszę przyznać. oto co cię czeka! – Przyłożył palce do skroni. że wykonuje paskudną robotę. Aleksandra Kosariewa. owłosionymi rękami. jaki kiedykolwiek chodził po ziemi . – W sprawie Kosariewa Żdanow i Andriejew sprawdzili dowody”. który następnie przyniósł kanapki. . A Jeżow z pewnością kazałby cię rozstrzelać. ale nie było na to dowodów – wspominał po latach. Ów zwalisty Gruzin z mętnymi brązowymi oczami i tłustą twarzą człowieka. Własika. Kobułow z dumą opowiadał. mamo. jak w NKWD. żeby nie znaleźć się całkowicie w rękach Berii: funkcja szefa Bezpieczeństwa Państwowego (Zarządu I). morderczej przy jego słoniowej wadze. Obaj byli niebywale pracowici – i nikczemni. Niebawem dowiódł swojej użyteczności: kiedy Beria prowadził przesłuchanie w swoim gabinecie. że Beria jest bardzo mściwy. krótkimi pałąkowatymi nogami i wypielęgnowanym wąsem był jednym z tych zwyrodniałych oprawców. ponieważ często odwiedzał matkę i wypłakiwał się przed nią jak przerośnięte gruzińskie dziecko: „Mamo. wspominał Artiom. odpowiedzialnego za jego osobistą ochronę. Borisa Rodosa. dwudziestoczteroletnia Anna Łarina. „Samowara” Kobułowa i swego głównego śledczego. Szałwa Cereteli. dawny carski oficer i członek antybolszewickiego Legionu Gruzińskiego. Ale nawet ten sadysta czuł. który go kiedyś obraził. by przesłuchać marszałka Blüchera w asyście „Teoretyka” Mierkułowa. Stalin rządził „za pośrednictwem Poskriebyszowa w sprawach politycznych i Własika w osobistych”. który lubi dobrze żyć […]. Stalin dowiedział się później. niż kiedy widzieliśmy się ostatnio – powiedział jej Beria. że ten wołał: „Stalinie. Stalin zdołał później odesłać kilku z nich do domu. że będziesz siedzieć cicho? Zorientowała się.176 nazwisk osób przeznaczonych do rozstrzelania. Beria powiadomił o tym Stalina. Zakładał podsłuch palatynom na polecenie Stalina. że wyglądasz jeszcze piękniej. Podczas przesłuchania skatowali go tak bestialsko. Był wreszcie obwieszony biżuterią 150-kilogramowy olbrzym – najgorszy człowiek. i ulubionej metalowej pałki. Przybycie tych malowniczych. Ponieważ nikogo nie wydała. Ale nie tknęła kanapek Kobułowa. że później zmarł na skutek obrażeń. czy słyszysz. ale. lecz sprawował też pieczę nad daczami. została zaciągnięta do jego gabinetu na Łubiance przez Kobułowa. że była to osobista wendeta: „Mówili mi. Beria upajał się swoją władzą: młoda wdowa po Bucharinie. – Obiecujesz. Beria i Kobułow przestali flirtować. który nie tylko czuwał nad bezpieczeństwem przywódcy. Kiedy Kobułow bił swoje ofiary. i obiecała. skoczyłem na gościa i skręciłem mu kark gołymi rękami”. co my robimy? Pewnego dnia zapłacę za to”. wśród których byli nawet skazani przez sąd mordercy. parkiem samochodowym i milionami rubli. Dwaj następcy Paukera zostali rozstrzelani. Ludzie Berii nadali otoczeniu Stalina charakterystyczny kaukaski posmak. który roztaczał wokół siebie aurę staroświeckiego dżentelmena. lecz niebezpieczna. była niezwykle ważna. choć sam pozostał w znacznej mierze Gruzinem. – Kogo próbujesz ocalić? Przecież Nikołaja Iwanowicza [Bucharina] nie ma już wśród nas… Chcesz żyć? Jeśli nie będziesz siedzieć cicho. byli więc bardzo zajęci. musiało wyglądać jak wjazd Pancho Villi i jego banditos do pogranicznego miasteczka w jednym z ulubionych westernów Berii. używał pięści. osobiście aresztując przewodniczącego Komsomołu. co oni ze mną robią?”. dostawami do kuchni. oprócz innych obowiązków w Wydziale Specjalnym NKWD. ale teraz Stalin mianował na to stanowisko swego zaufanego ochroniarza.[133] Stalin zadbał o to. pełnił funkcję prywatnego zabójcy Berii. więzień rzucił się na niego. dumnych Gruzinów. Ze względu na pękatą sylwetkę Beria nazywał go „Samowarem”. który pracował nad marszałkiem z takim zapałem. którzy czuliby się tak samo dobrze w Gestapo. zastępując w tej roli rozstrzelanego Paukera. ale z powodu śmiesznego akcentu był też nadwornym błaznem. zastępując ich Rosjanami.

postanowił udowodnić. Poskriebyszow zawsze dzwonił do Wyszyńskiego. Był kochającym mężem Bronki i pobłażliwym ojcem dla jej dwóch córek. Był przedmiotem kpin i żartów. Dla Berii zarówno Własik. Za plecami nazywał Stalina „Gospodarzem”. Poza tym przebywali zawsze ze Stalinem. aby ich uprzedzał. Palatyni i domownicy nieustannie narzekali na zarozumialstwo „ciotek”. Kiedy Beria zjawił się na obiedzie w golfie. nadal flirtował z Żenią. że musi się zachowywać w sposób odpowiedni do ich statusu. Był tak potężny. Członkowie rodziny byli typowymi przedstawicielami elity. Status towarzyski Poskriebyszowa był wyższy. tak blisko siebie i wprowadził go do rządu w Moskwie. niszcząc tych wykwintnych. dlaczego Stalin postawił Berię. upojony swoją nową pozycją i trawiony kompleksem niższości prowincjusza. lecz snobistycznych przedstawicieli nowej arystokracji. a zatem prokurator może iść spać. Własik. bo zapominał imiona i czasem sprowadzał na swoje orgie po kilka jednocześnie. jak spędzali niedziele w domu. był wierny jak pies. ponieważ często zasiadał z palatynami do obiadu i nazywał Stalina „Iosifem Wissarionowiczem”. miał swój udział w najbardziej doniosłych i najstraszniejszych postępkach Stalina. podczas gdy jej mąż i Stalin siedzieli w pobliżu. jak nazwał go Chruszczow. Nikt nie znał Stalina lepiej niż oni. W domu nigdy nie rozmawiali o polityce. Siedział przy biurku przed gabinetem Stalina: „Kącik” stał się jego domeną. Właśnie dlatego Stalin go awansował: dla Berii nie było nic świętego. która zawsze ubierała się elegancko i bez cienia bolszewickiej skromności. ile jest wart. a Beria bardzo się zmieszał. Był dumny ze swojej pozycji: kiedy jego córka przechodziła operację. niewykształcony i nie znał umiaru w piciu: był również nienasyconym kobieciarzem i urządzał przyjęcia z Poskriebyszowem. Żenia. schlebiając jego próżności. czym się później chełpił. rozbiję mu pince-nez. Ten „wierny giermek”. że sporządził ich listę. że mógł znieważać nawet członków Politbiura. i raz ocalił Chruszczowa. że Stalin wyjechał do Kuncewa. 27 Zagłada rodziny Stalina: dziwna propozycja i gospodyni Wprowadzenie Berii do rodziny przypominało wpuszczenie lisa do kurnika. lecz Stalin też ponosi odpowiedzialność za jej los. Na początku lat trzydziestych Beria próbował flirtować z Żenią. wracali bardzo zmęczeni i natychmiast kładli się spać. Wszyscy się roześmieli. Beria.napisała Swietłana – daremnie próbowała zrozumieć. Gali z pierwszego małżeństwa i własnej Natalii. Dworzanie zabiegali o względy sekretarza. lecz jeśli mieli coś do omówienia. jeśli Stalin był w złym humorze. Żenia podbiegła do Stalina: – Jeśli ten sukinsyn nie zostawi mnie w spokoju. żeby mu powiedzieć. Nie można już było tego powiedzieć o rodzinie Alliłujewów. Ale kiedy w niedzielę dzwonił rządowy telefon. lecz o wyprawach wędkarskich. Cała nasza rodzina . powiedziała głośno: – Jak śmiesz przychodzić na obiad w takim stroju! . wychodzili do ogrodu. jak i Poskriebyszow stanowili przeszkodę na drodze do umocnienia swojej władzy. nikt poza nim nie mógł go odebrać. który mieszkał w eleganckiej willi przy Gogolewskim Prospekcie.Ci dwaj ludzie wiedli podobne życie: ich córki wspominały. pouczył ją. Ściśle współpracował z Berią: często odwiedzali się nawzajem wraz z rodzinami. która skarżyła się Stalinowi: – Iosifie! On próbuje łapać mnie za kolano! Stalin prawdopodobnie uważał Berię za coś w rodzaju karty przetargowej. którą zamierzał zniszczyć. prowincjonalnego czekistę. lecz zwracał się do niego „towarzyszu Stalin” i rzadko jadał z nim przy jednym stole. Miał tyle „konkubin”. Ale kiedy zaczął pojawiać się częściej w Kuncewie.

Stalin ciepło przyjął rodzinę Redensa przed ich wyjazdem do Ałma-Aty. „Ale ja ufam Redensowi – odparł Stalin. poleciał z powrotem do Moskwy z dowodami ich niewinności. Ku zaskoczeniu Wasilija. Nie była już mile widziana w Zubałowie. Stalin „najwyraźniej był już tym zmęczony”. a on. która po zniknięciu ukochanego Stana wpadła w histerię. powiedział: „wyjaśnimy to wszystko”. „No to zwrócę się do Woroszyłowa. którzy nie upieraliby się przy aresztowaniu. 22 listopada Redens został aresztowany w drodze do pracy i nigdy więcej go nie widziano. że większość pracowników jego wydziału została aresztowana. Tak umarł brat. Stalin zatrzymał akt zgonu. Ciągle pytał. Pierwszego listopada Pawieł wrócił z wakacji w Soczi. który nie tylko mianował szwagra Stalina. ale za jego kadencji Moskwa i Kazachstan spłynęły krwią. ale prawdopodobnie Stanisław i tak był skazany na zgubę. miał pecha znaleźć się w dwóch lub trzech nakładających się na siebie kręgach podejrzenia. Stalin wysłuchał argumentów Berii i Malenkowa. spytał: „Dlaczego to trwało tak długo? Miał wam coś do powiedzenia. z długimi rzęsami”. ale był też zamieszany w zdobywanie informacji wywiadowczych na temat produkcji czołgów w Niemczech. Tymczasem praca Pawła Alliłujewa jako komisarza wojsk pancernych postawiła go w trudnej sytuacji: nie tylko przyjaźnił się z rozstrzelanymi dowódcami. W Kuncewie Wasilij słyszał. O drugiej po południu wezwano Żenię: „Co dałaś mężowi do jedzenia? Czuje się chory”. ale postawił jeden warunek: „I przyprowadź ze sobą dziadka Siergieja . Oficjalny raport medyczny stwierdzał: Kiedy go przyjmowano. Niejasne okoliczności tej podejrzanej śmierci w czasie. Później Pawieł przebywał na Dalekim Wschodzie. Zazwyczaj obwinia się Berię. ale zaproponował go też na swojego zastępcę: był to pocałunek śmierci. jak Beria domaga się. W listopadzie 1938 roku życie rodzinne Stalina skończyło się naprawdę. Niewiele wiadomo o tym. Wezwał ją do „Kącika”. nie wróżyło nic dobrego. [134] Spoglądając na trumnę. Miał zaledwie 44 lata i leżał tam. „Następnym razem. aby przekazać jej wiadomość. to jak wdychać gaz trujący”. Już nie żyje”. Żenia chciała do niego iść. próbując dotrzeć do mojego ojca. ale było w tym coś więcej. Jak ujęła to Swietłana. Pojawienie się Berii. Zapewne nie zdawał sobie sprawy. gdzie przybył 18 listopada. Anna Redens zaczęła wydzwaniać do Stalina. jego nemezis. Wiedzieć o tym. zastały matkę. Kaganowicza i Mołotowa” – łkała. aby Stalin pozwolił mu aresztować Redensa.Dziadek Alliłujew zawsze nazywał Berię „wrogiem”. Sam Redens pospieszył do Moskwy. Zwracała się do wszystkich. Nie mogła się dostać do Stalina. zgodnie z relacją jego córki Kiry. Był to początek sojuszu tych dwóch łudzi. był nieprzytomny. Pawieł został wysłany do kliniki kremlowskiej. Redens. I był Polakiem. w Tyflisie w 1931 roku. gdzie odkrył. szefem NKWD w Kazachstanie. odgrywane przez doświadczonych prawników. ale na próżno. a potem powiedział: „W takim razie postawmy sprawę w Komitecie Centralnym”. W 1932 roku Stalin odwołał Redensa z Ukrainy. dlaczego Żenia nie przychodzi. Żenia została później oskarżona o zamordowanie męża. opalony. Obiecał przyprowadzić Redensa. Nigdy nie poznamy prawdy. że nastawił Stalina przeciwko szwagrowi. Kiedy zjawiły się dzieci. leżącą na łóżku i czytającą Aleksandra Dumasa. Kiedy spotkał się z radzieckim szpiegiem Orłowem przed jego ucieczką. że nie ma nic bardziej tragicznego niż grzebać własne dzieci. Pacjent nie odzyskał przytomności. a nie świadczyć o winie. Redens był blisko Jeżowa. Beria rozszerzył terror i objął represjami wszystkich związanych z Jeżowem. podobnie jak Pawieł Alliłujew. nie znając charakteru Stalina: te sceny udawanej sprzeczki przypominają inscenizacje rozpraw sądowych. siny i najwyraźniej umierający. dają do myślenia. Siergiej Alliłujew pomyślał. – Bez zastrzeżeń”. ale zatrzymano ją. który dał Nadii pistolet. który zatelefonował do Żeni. „ojciec nie obronił go”. kiedy go widziałam – wspominała Kira – leżał na katafalku w Sali Kolumnowej. Malenkow poparł Berię. A Stalin był niezwykle podatny na sugestie. by przekonać innych. gdzie wyżsi oficerowie prosili go o wstawiennictwo. że dowody są po to. Następnego ranka zjadł śniadanie i poszedł do biura. zanim wreszcie Stalin odebrał jej telefon. Swietłana napisała: Usiłował ratować niektórych ludzi. ponieważ lekarz. Stanisława Redensa. jaką rolę odegrał Redens w czasie terroru. bardzo przystojny. To dziwne. Stalin oskarżał czasem innych o własne zbrodnie. gdy morderstwo medyczne było niemal na porządku dziennym. ostrzegł go: „Nie próbuj zagłębiać się w sprawę Tuchaczewskiego.

Kiedy bułgarski komunista. że jej mąż został zamordowany przez Berię. Zyskał jednak również doskonały pretekst. Pojawienie się Aleksandry Nakaszydze świadczy o szczególnej pozycji Berii w rodzinie: czy mogła być jego szpiegiem w domu Stalina. że istniało napięcie pomiędzy starymi bolszewikami. Leonid. nie czekał już na Stalina na kanapie każdego wieczoru. – Po co przyszłaś? Nikt cię nie wzywał! – warknął na nią. wkroczyła w coraz bardziej jednobarwny świat stalinowskiego dworu jak paw z kolorowym upierzeniem. wstawił się za kilkoma aresztowanymi towarzyszami. czy nie chciałabyś się wprowadzić do domu Stalina i być tam gospodynią?” Zwykle interpretuje się to jako tajemniczą groźbę ze strony Berii. Stalin to władza radziecka!”. o idealnie białej cerze i długich. wspominał. niezdarna próba uratowania dawnego ciepła przed zniszczeniem. żydowskiego inżyniera. którego poznała w Niemczech i który omal nie doprowadził do rozpadu . Swietłana straciła kolejną bliską osobę: Karolina Til. Zamiast niego przyszła babka Olga. jak powiedział Wasilijowi. Jej mąż z pewnością nie wiedział (albo wolał nie wiedzieć). Rodzinny świat Stalina i jego dzieci nieustannie się kurczył. by terror objął jego najbliższe otoczenie. zaufana gospodyni domowa. i nie uczynił tego. Stalin rozłożył ręce: „Co mogę dla nich zrobić. co było odważnym. W ostatniej chwili zmienił zdanie. Beria przyszedł do Żeni i powiedział: „Jesteś taką miłą osobą. albo Siergiej uznał. którego Żenia nienawidziła. wścibską rodziną. Pawieł Alliłujew nie żył. pozostającym pod kontrolą Własika? Wiemy. że dwór zachęcał Stalina do ponownego ożenku: czy znalazła się tam dla niego?[135] Była przecież bardziej oczywista kandydatka. bojąc się. zanim wybuchnie wojna. lecz nieroztropnym posunięciem. Georgi? Wszyscy moi krewni też są w więzieniu”. Chłopcy Alliłujewów i Mikojanów do dzisiaj doskonale ją pamiętają. do której należał Redens. aby zabezpieczyć jego ogromne osiągnięcia. i tak dobrze wyglądasz. Siergiej. iż Beria może ją wmanewrować w próbę otrucia Stalina. ale do 1938 roku w ich wzajemnych stosunkach nastąpiło ochłodzenie. Złożył na tym ołtarzu własnych krewnych. Wysłanie w tej delikatnej misji Berii. co się dzieje. Stalin pozwolił. niemal w obrębie rodziny. Z pewnością było to coś w rodzaju oświadczyn. Zapewne Stalin wyrównywał prywatne rachunki ze swoją nazbyt poufałą. Swietłana nie lubiła swojej tak zwanej guwernantki. Stalin jednak zatęsknił za nią i złożył jej dziwną. reakcja Stalina na następne posunięcie Żeni zdaje się ją potwierdzać. ale było to typowe dla Stalina. Nie uważał jednak terroru za sprawę prywatną: oczyszczał swój okrążony kraj ze szpiegów. Czy odczuwała wyrzuty sumienia z powodu swego związku ze Stalinem? Nie ma na to żadnych dowodów. Mógł ocalić. ponieważ Stalin nie znosił. Żenia wpadła w panikę. Podkreślał też swoje oderwanie od związków osobistych: jego zemsta była zemstą partii. zawoalowaną propozycję. jak zwykle. Jako najwyższy kapłan bolszewizmu uważał ich za swoją ofiarę. aby o tym porozmawiać. Georgi Dymitrow. To bardzo znamienna wymówka. jego prawdziwe motywy są niejasne. Jeśli powyższa analiza budzi wątpliwości. które sam rozpętał.Jakowlewicza”. gęstych czarnych włosach. że Redens dopuścił się jakichś nadużyć w swojej niechlubnej pracy na Łubiance: syn Redensa. gdy kobiety wtrącały się do polityki. ale uważała. ponieważ. szczupła. było niewybaczalną niezręcznością. Pospiesznie poślubiła starego przyjaciela nazwiskiem Mołocznikow. Redens i Swanidze przebywali w więzieniu. Ta naiwna i słabo wykształcona dziewczyna z gruzińskiej wioski. która przypominała mu o samobójstwie Nadii. wysoka. być może dawnego kochanka. padła ofiarą czystki wymierzonej przeciwko Niemcom. Nową guwernantką Swietłany została Aleksandra Nakaszydze. takimi jak Siergiej. Albo nastraszył go Beria. Co się tyczy Pawła. który stracił dwoje dzieci. Stalin z pewnością nigdy nie zapomniał o pistolecie podarowanym Nadii. ale zgodził się przyjść. długonoga. porucznik NKWD. który kazał ją wyprowadzić. by domagać się od swoich towarzyszy poświęcenia własnych rodzin. Anna zaczęła krzyczeć na Stalina. by złożył podobną propozycję bez zgody Stalina. zwłaszcza że Żenia zawsze mogła zatelefonować do Stalina. jest jednak zupełnie niemożliwe. Żenia Alliłujewa była teraz wdową. ale musiał też pamiętać o jego powiązaniach wojskowych i próbach ujmowania się za „wrogami”. Beria sprowadził na jej miejsce z Gruzji siostrzenicę swojej żony Niny – choć. kogo chciał. a nową elitą. „Nie jestem Stalinem […]. wątłe ogniwo łączące ją z matką.

i Wiera Dawydowa. nie ingerując w inne dziedziny jego życia. „podawała do stołu zręcznie. a następnie zaprosił ją na swoją daczę. ale bardzo serdeczna i uśmiechnięta” – opowiadał Artiom Siergiejew. Szpiller też jest elegancką kobietą. Mircchuława. która potrafiłaby prowadzić mu dom. że podczas obiadu na Kremlu w 1938 roku Stalin kazał mu spytać młodą dziewczynę z jego komsomolskiej delegacji. aby Mircchuława zapytał ją dyskretnie. prosta i niewykształcona. że jest zakochany w Dawydowej. Walentina Wasiliewna Istomina. Pokojówki. „Miała jasnobrązowe rzadkie włosy – dobrze pamiętam. którą poznał na pokazach lotniczych w Tuszynie w 1938 roku i która później regularnie go odwiedzała. ale to. gdzie jej potrzebowano. a mimo to znajdowała się zawsze tam. jako wielki miłośnik teatru. iż zaproponował jej małżeństwo: jeśli tak. Stalin był zgorszony. Stalina pociągał szczególny typ kobiety: piersiasta. Drwił z niej. wspominał. jak powiedział Własik swojej córce. twierdzą. niebieskooka Walkiria. Beria dolewał oliwy do ognia. Stalin nadal był zafascynowany Żenią i jeszcze przed samym wybuchem wojny wypytywał jej córkę Kirę: „Co z twoją matką?” Żenia i Anna Redens zostały wyrzucone z Kremla i Stalin musiał poszukać sobie „gospodyni” gdzie indziej. prymitywna. ale gdy miał tańczyć w parze. był to tylko żart. Mimo podejrzeń o trucicielstwo. że nie tańczy. Wiele jest opowieści o kobietach zapraszanych do Kuncewa. „Idealna” kobieta Stalina: piersiasta i schludna. że był to namiętny związek. Te artystki były zbyt pretensjonalne dla Stalina. że wstydził się własnego ciała. która chełpiła się później. śledzie z ideałami. że tak szybko po śmierci Pawła jest to nieprzyzwoite. Nawet po upadku ZSRR niewielu z nich zdecydowało się mówić. że śpiewałaby lepiej. „pucołowata i z zadartym nosem”. typowo rosyjską”. jak wyglądała około 1936 roku. uległa i praktyczna. a także Walentina Istomina. Nie wiemy nic o jego upodobaniach seksualnych. kucharze i wartownicy w jego domach byli zatrudniani przez resort Własika i musieli podpisywać zobowiązanie zachowania tajemnicy. nie była ani gruba. ponieważ na zesłaniu doznał urazu ręki i „nie może objąć kobiety w talii”. W 1938 roku przyszła do pracy do Kuncewa. Stalin nalegał. czy jest córką pewnego starego bolszewika. chude i kościste”. Lubił wykonywać samemu rosyjskie tańce ludowe. Znacznie swobodniej czuł się w towarzystwie kobiet z „obsługi”. Stalin ostrzegał swego syna Wasilija przed „kobietami z ideałami”. zaczęła pracować w Zubałowie w wieku lat dwudziestu kilku. ale nie brakowało innych wielbicielek. Jego ulubionymi śpiewaczkami były: Natalia Szpiller.jej małżeństwa. Żenia była piękna. Pod nieobecność Stalina potrafiła być zabawna. ale na oficjalne przyjęcia ubiera się skromniej”. sugerując. Kiedy Dawydowa założyła lśniący pasek. Podobnych przelotnych flirtów było zapewne więcej. Propozycja Berii stawia oburzenie Stalina w nieco innym świetle. Podobno zwłoki Pawła wykopywano dwa razy w celu przeprowadzenia analiz. młody gruziński działacz partyjny. znana jako Wałeczka. Lubił je pouczać „w ojcowski sposób”. Interesujące światło na jego stosunki z kobietami – co wiązało się zapewne z jego poglądami na temat seksu – rzuca jego nastawienie do tańca. regularnie odwiedzał lożę Politbiura (dawną lożę cesarską) w Teatrze Wielkim i Moskiewskim Teatrze Artystycznym. Miała przyjemną figurę. Ta sama historia powtórzyła się z młodą gruzińską lotniczką. Udawał. „baba”. niebieskooka rosyjska chłopka z zadartym nosem. Wszyscy. Taką samą urodę połączoną z pychą znalazł też u najsłynniejszych artystek tamtych czasów. chociaż w tym królestwie strachu nie było to właściwie konieczne. twierdząc. iż Żenia mogła otruć męża. Podczas jednego z przyjęć powiedział tenorowi Kozłowskiemu. miała różowe policzki i wszyscy ją lubili. a nawet dowcipna: . gdyby naśladowała Szpiller. nic specjalnego. iż nie był kobieciarzem i słynął z tego. ale wygrywał również jedną przeciwko drugiej. które uważał za odstręczające: „znamy ten typ. ani chuda. Młoda pokojówka. wykracza poza naszą wiedzę. bez wiedzy siedzących przy stole palatynów i Gruzinów. a takie podejrzenie z pewnością znajdowało oddźwięk w tym zgromadzeniu trucicieli. „Ciągle się śmiała – wspominała Swietłana. powiedział jej: „Spójrz. – Była bardzo młoda. opery i baletu. sugerując. Stalin. nigdy nie włączała się do rozmowy”. ta ostatnia stopniowo stała się podporą domowego życia Stalina.[136] Jedną z takich osób była kremlowska fryzjerka (która tak zdenerwowała Nadię). stawał się spięty. chociaż listy Nadii sugerują. którzy znali Stalina. co działo się w Kuncewie. ale nie miała w sobie nic z uległości.

gadatliwa jak papuga” – wspominał jeden z ochroniarzy Stalina. Stalin bronił innych absurdów. Budionny i Kalinin też poślubili swoje gospodynie. W kremlowskim mieszkaniu Wałeczka często usługiwała Swietłanie i jej przyjaciółce Marfie. przypomnij mi. gdzie mnie okłamano i gdzie mnie sprowokowano. Stalin wydawał się dumny ze sposobu. „Nikogo nie powinno obchodzić. że w Kijowie pozostało jeszcze wielu niedbitków wrogów […]. gdybym zapomniał. Przesłanie powędrowało po szczeblach hierarchii w dół: kiedy Mechlis zażądał kolejnych aresztowań w armii za „brak rewolucyjnej czujności”. tylko pomyłki)”. który podczas II wojny . Jeśli innych mężczyzn mogły zdradzać żony. gdy Stalin pokazał mu stosy lśniących białych spodenek w swojej garderobie: niezwykły moment w dziejach dyktatorów. Potrzebujemy nowych sił. że Stalin miał jedną nieoficjalną żonę. ostrzegła Stalina: Jestem pewna.napisała do Chruszczowa. „Te sprawy – wspominał polski komunista Jakub Berman. chociaż nie grubą. skończyły się. Ale nie była dla niego partnerem. zajął już zresztą daczę tego ostatniego. którzy słyszeli. ufał jej. to przynajmniej pod tym względem on był wreszcie bezpieczny. [137] Około roku 1939 prywatne życie Stalina zostało zamrożone: dramaty Nadii i Żeni. Poskriebyszow dopisał przy nazwiskach starych członków Komitetu Centralnego symbol „WL” – wróg ludu – i daty egzekucji. Stalin odparł: „Proponuję ograniczyć się do nagany służbowej (nie widzę w ich postępowaniu złej woli – to nie było szkodnictwo. Miała przyjemne usposobienie. gdzie się pomyliłam. czy nie – powiedział starzejący się Mołotow. Pomiędzy 24 lutego a 16 marca 1939 roku Beria nadzorował egzekucje 413 ważnych więźniów. Piszę do Was z gorzkimi łzami. dom i tak dalej. zawsze ubrana w biały fartuch. Pod koniec lat trzydziestych Wałeczka stała się zaufanym kompanem Stalina i jego potajemną żoną. Andriej Chrulow. Stalin troskliwie dbał. Pozostał sam. Ofiary tych kreatur zwracały się teraz do Stalina. Nikt nie zauważył. bez słów. Zawsze uśmiechnięta. towarzyszu Stalin – odpowiedziała. Proszę Was. proszę o podjęcie kroków. dbała o jego „ubrania. swoich ludzi. bo w przeciwnym razie nie będzie już kogo aresztować. cicha siostra szpitalna. wciąż bawiąc się w wielką politykę. plotki są zawsze bardzo groźne […]. Następnego dnia Stalin wyznał Malenkowowi: „Myślę. jestem gotowa ponieść karę . czy Istomina była żoną Stalina. że raz na zawsze pozbyliśmy się młyńskiego kamienia opozycji. swoją gospodynię. i zawsze z nim podróżowała. i więcej o tym nie rozmawiano.„Była sprytna. żebyście sprawdzili wszystko. aby odtrąbić odwrót. Kochała go”. Dwór rozumiał. Córka Kaganowicza usłyszała od „Żelaznego Łazara”: „Wiem tylko. – Engels żył ze swoją gospodynią”. Potem jednak. Wałeczka została gospodynią Stalina. – No cóż. co w bolszewickiej kulturze nie było niczym wyjątkowym. co mam powiedzieć. Swietłana też ją kochała”. Wałeczka pojawiła się jak wesoła.[138] Zwalając winę za wszystkie wynaturzenia na Jeżowa. a ona była mu oddana”. że była w Jałcie i Poczdamie: tego życzył sobie Stalin. dokądkolwiek wyjeżdżał. ale znów zwróciła się do Stalina i Chruszczowa. z jasnymi włosami i bezkształtną figurą. że była mu bardzo bliska” – zapewniała Nadieżda Własik. by na jego temat nie było żadnych plotek. nie wiem. „Wala dbała o przyjemności życiowe ojca” – wspominała Swietłana. Waleczkę. „Denuncjatorka” z Kijowa. Nikołajenko. nowych ludzi…”. Artiom był jednym z nielicznych. jak kobieta ze wsi. Stalin pomógł jej: Towarzyszu Chruszczow. która zapamiętała ją „w białym fartuchu. żebyście mnie zrozumieli. Czasami pytał Waleczkę o opinie polityczne jak prostego człowieka. w tym marszałka Jegorowa i byłych członków Politbiura. „Mój ojciec mówił. ale Wy rozumiecie nas. który w latach czterdziestych często bywał w Kuncewie – załatwiano niezwykle dyskretnie i nie wychodziły one poza krąg najbliższych. jak Stalin mówił do niej: „O jej urodzinach czy coś takiego: «Oczywiście muszę dać ci prezent»„. Potem zasugerował Stalinowi. jedzenie. Kosiora. została zdyskredytowana. I. w jaki przygotowywała mu bieliznę: po wojnie jeden z gruzińskich działaczy zdumiał się. aby Nikołajenko mogła znaleźć spokojną i owocną pracę. Postyszewa i Czubara. Drogi Iosifie Wissarionowiczu. St. że jest jego towarzyszką. – Niczego nie potrzebuję. Stalin to rozumiał”. gdy podawała do obiadu. które wywołały ból i gniew.

– Lew jest królem dżungli – roześmiał się Stalin. gdzie. Podczas rewizji w mieszkaniu Jeżowa znaleziono poniewierające się wszędzie butelki wódki. niszcząc Malenkowa. siedział obok Stalina w teatrze i przychodził do pracy w Ludowym Komisariacie Transportu Wodnego. Stalin uśmiechnął się chytrze. jeśli wy i ja wystąpimy przeciwko Mechlisowi razem. Jeżow był zdecydowany pociągnąć za sobą innych i zemścić się za swój upadek. że zaraz cię nakryją. zabieraj się stąd! Nie wiem. Ci. próbując uzyskać zgodę na zabranie głosu.[139] Papiery zniknęły w sejfie Berii. że mu się uda? Stalin nie zapomniał o swoim największym wrogu: Beria i jeden z jego utalentowanych specjalistów od zadawania cichej i szybkiej śmierci. ja sam wykryłem ich spisek! Przyszedłem do was i zameldowałem o wszystkim… – Tak. dopóki Stalin go nie wywołał: – No i co myślisz o sobie? Możesz być członkiem Komitetu Centralnego? Jeżow zapewniał o swoim oddaniu partii i Stalinowi – nie był w stanie pojąć. Kiedy poczułeś. wygłaszając przemówienie. 10 kwietnia Stalin rozkazał Jeżowowi przyjść na posiedzenie. zmąconym odrobinę na skutek maniackich wybryków Jeżowa. Ale nie wobec „Jeżowika”. konsternacja Jeżowa jest poniekąd zrozumiała. choć zagrażało im młode pokolenie: Chruszczow wszedł w skład Politbiura. towarzysze. A co było wcześniej? Knułeś spisek? Chciałeś zabić Stalina? Odpowiedzialni funkcjonariusze NKWD spiskują. – No cóż. że Jeżow zbierał materiały na temat Stalina z archiwów policyjnych sprzed 1917 roku: czy znajdował się tam dowód. Dziesiątego marca 1939 roku 1900 delegatów na XVIII Zjazd zebrało się w zdewastowanej Sali Aleksandrowskiej Wielkiego Pałacu Kremlowskiego. przechadzając się tam i z powrotem w miękkich gruzińskich butach. którego zadenuncjował. Jeżow znalazł się na lodzie. potrafił być zdumiewająco lojalny wobec swoich protegowanych. wtedy przybiegłeś w wielkim pośpiechu. abyście porozmawiali ze mną przez minutę – napisał do Stalina. że kiedy się przejęzyczył. co w jego mocy [żeby mnie zniszczyć]. który rytualnym gestem zdjął jego fotografię z galerii portretów przywódców na ścianie gabinetu. aby ogłosić. aby członkowie Politbiura mogli wysłuchać tych oskarżeń. Beria i jego gruziński książę-zabójca Cereteli otworzyli drzwi i aresztowali Jeżowa. – Tak. że czystka zakończyła się sukcesem. którzy ocaleli. ale pojawił się na wieczornym posiedzeniu zjazdu. że ja nic nie widzę? A pamiętasz. co zrobił złego. rzucając papierowymi strzałkami. broń oraz makabryczne relikwie: spłaszczone kule owinięte w papier i opatrzone karteczką z nazwiskiem Zinowiewa i Kamieniewa. – Iosifie Wissarionowiczu! – zawołał Jeżow. chociaż nadal był zastępcą członka Politbiura. Stalin rozkazał: – Trockiego należy wyeliminować w ciągu roku. do połowy opróżnione i pełne. Pawieł Sudopłatow. Usilnie proszę. puste. 115 kontrrewolucyjnych książek. natomiast Beria awansował na kandydata. po mistrzowsku realizując zasadę „dziel i rządź”. po czym przewieźli „pacjenta numer jeden” do izby chorych więzienia na Suchanowce. że to ja. następny . a ty rzekomo nie jesteś w nic zamieszany. Ta ekipa rządziła krajem przez następną dekadę bez żadnych strat: Stalin. Nadal dużo pił.światowej stanął na czele wydziału zaopatrzenia Armii Czerwonej. Oczywiście. Jako członek KC uczestniczył w posiedzeniu prezydium. gdzie przesiadywał na zebraniach. Ponieważ wszyscy inni mordercy awansowali. wbrew otaczającej go legendzie. Czy myślisz. zastanówcie się nad tym… Jak tam sobie chcecie… Ale ja wątpię. tak. zjawili się w „Kąciku”. czy myślcie. Nikt nie sprzeciwił się kandydaturze Jeżowa. ale Mechlis to niebezpieczne zwierzę – odparł Chrulow. – Dajcie mi szansę. – Przecież wiecie. poskarżył się Stalinowi na niezmordowanego. rewizja ujawniła również. że zrobi. gdzie ustalano skład nowego Komitetu Centralnego. można go zostawić w Komitecie Centralnym? Ja osobiście w to wątpię. Jeżow zaatakował Malenkowa. kogo przysłałeś kiedyś na dyżur do Stalina? Kogo? Z rewolwerami? Po co rewolwery przy Stalinie? Po co? Żeby zabić Stalina? Co? Wynoś się. pompatycznego Mechlisa. a „Melania” Malenkow został sekretarzem KC. utrzymali się na szczycie. że Stalin był agentem Ochrany? Znaleziono także dowody przeciwko Malenkowowi. Co ważniejsze. Stalin był teraz tak wszechpotężny. od Mołotowa do Żdanowa. tak. – Powiedział. – Doprawdy? – Stalin zaczął wyliczać wrogów powiązanych z Jeżowem.

że został zwolniony ze stanowiska. 1939-1941 28 Dzielenie Europy: Mołotow. Mołotow zawsze twierdził. jak i jego pewność siebie. że nowy Stalin „był zupełnie innym człowiekiem – skrajnie podejrzliwym. Był niezwykle „drażliwy i dumny”. Europa znajdowała się na krawędzi wojny. którzy znają swoją wartość. Ribbentrop i kwestia żydowska Stalina Kiedy Stalin skoncentrował się na dyplomacji. nie za dyplomatę. a tymczasem Stalin i Beria planowali jeden ze swych najbardziej przewrotnych aktów nieprawości. Jego dwaj główni doradcy. – Nie na długo – odparł „Papasza” Litwinow. ale o Hitlerze. a Stalin bacznie obserwował zawody w przeciąganiu liny pomiędzy hitlerowskimi Niemcami a demokracjami zachodnimi. że zaczął czytać. że Stalin nie zwoływał nawet posiedzeń Politbiura. że nadszedł czas odwrócenia przymierzy przed zbliżającą się wojną. że bolszewicka polityka jest najlepszą szkołą dyplomacji. Nowym komisarzem spraw zagranicznych został Mołotow. Bardzo tęsknię za Tobą i za naszą córką. . i uważał się za polityka. aby czegoś nie przeoczyć […]. iż „Żelazny Kanclerz” w porównaniu z Hitlerem był konwencjonalnym politykiem. Mimo to z jego listów do żony Poliny przebija zarozumiałość i namiętność: Żyjemy w ciągłym napięciu. że Stalin „nie zna Zachodu”. najbardziej uderzająca jest w tych listach niezmącona radość. Mołotow. możemy osiągnąć porozumienie. że go poprawiam”. czytając książki historyczne. a ten stan umysłu utrudniał mu dokonanie prawidłowej analizy niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej.mówca powtórzył ten sam błąd. bez fałszywej skromności . ale był dumny ze swego nowego stanowiska: „Stalin miał wszystko w garści. Często też cytował Talleyranda i Bismarcka. z całą Twoją słodyczą i wdziękiem… Bardziej bezpośredni i mniej intelektualny niż Stalin. Pracował na swój uparty. ale nie zdawał sobie sprawy. nie o Talleyrandzie. żartując (w bardzo złym guście) na temat „wielkich wrogów”. Beria i Malenkow przyszli poinformować Maksima „Papaszę” Litwinowa. Stalin się dokształcał. Terror umocnił zarówno paranoję Stalina. jaką czerpał ze swojej nowej sławy: Mogę Ci powiedzieć. Mikojan zauważył. Litwinow uważał. Kaganowicz wspominał. „Gdyby nasi przeciwnicy byli zgrają szachów i szejków. CZĘŚĆ SZÓSTA „WIELKA GRA”: HITLER I STALIN. „Gdybym powiedział to dobrze – wspominał Mołotow – Stalin mógłby pomyśleć. zwłaszcza pamiętniki Bismarcka. najpierw skierował karabiny przeciwko własnym dyplomatom. Moim zdaniem dostał bzika”. podejmując większość decyzji nieformalnie. Poza tęsknotą za Poliną. Wieczorem 3 maja 1939 roku żołnierze NKWD otoczyli Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych. co było widomą oznaką.chełpił się – iż nasi przeciwnicy czują […] że mają do czynienia z ludźmi. chciałbym trzymać Cię w ramionach. ja miałem wszystko w garści” – powiedział. dyskutując ze Stalinem o strategii i terroryzując personel wybuchami „dzikiego gniewu”. Żdanow obwieścił koniec epoki Jeżowa. Mołotow i Żdanow. metodyczny sposób. pod ogromną presją. pełniący już funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. często mówiącym o sobie w trzeciej osobie. oświadczył Polinie. mógłby ich przechytrzyć”. mieli niewiele lepsze kwalifikacje. przytulić Cię do piersi. bezwzględnym i bezgranicznie pewnym siebie. „małych wrogów” i „maleńkich wrogów”. Dla Litwinowa nie było to zaskoczeniem: Stalin poklepał swego komisarza spraw zagranicznych po ramieniu i powiedział: – Widzisz.

z których każdy miał nadzieję przekonać pozostałych dwóch. że mógłby współpracować z Hitlerem. i wysyłając osobistych emisariuszy. ponieważ był synem Parvusa. Efekt tych zabiegów był żaden. Stalin zaczął badać grunt. Karola Radka. ponieważ jednocześnie Stalin rozstrzeliwał tysiące „niemieckich szpiegów”. korzystając z rad swego niemieckiego eksperta.[140] Tymczasem Mołotow i Beria terroryzowali dyplomatów. Zastępca Mołotowa. kierował czystką wśród dyplomatów. Beria popatrzył na nich. Ławrientiju Pawłowiczu. Należy się spodziewać. który nazywał go „leniwym Kartwelem” od miejsca jego urodzenia. że kapitaliści chcą. Wysłannicy też zostali rozstrzelani. zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa odrodzonego niemieckiego militaryzmu i z wrogości narodowego socjalizmu. W lipcu Beria rozkazał księciu Ceretelemu zabić radzieckiego ambasadora w Chinach. że uważacie mnie za wroga ludu? – spytał odważnie Litwinow. kolejny inteligentny podwładny Berii. że Zachód nie myśli poważnie o powstrzymaniu Hitlera. Później. – Dlaczego aresztowano waszego ojca? – Z pewnością wiecie to lepiej ode mnie. W Kuncewie Stalin szydził z jego brzydoty. Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych znajdował się tuż obok Łubianki i oba ministerstwa nazywano „Sąsiadami”. że jest gotów układać się z każdym. mówiąc słowami Stalina. Ten rudowłosy karzeł ze słabością do angielskich filmów (swojego syna nazwał Reginaldem) i nastoletnich dziewcząt. – Nazarow – powiedział. ten pierwszy był najlepszym sposobem na urzeczywistnienie tej drugiej. podczas plenum. którzy zajmowali zbyt eksponowane . Stalin ostrzegł Zachód. Mołotow żartował. Instynktownie czuł. Chociaż Gruzin podziwiał spektakularną brutalność Austriaka. Wręcz przeciwnie. studiował niegdyś medycynę i znał Berię od czasów uniwersyteckich. nowej wojny o podział świata na „strefy wpływów”. nie uważamy „Papaszy” za wroga. dopóki demokracje uginały się przed jego żądaniami. „Papasza” jest szczerym rewolucjonistą. działający według schematu „dobrego i złego policjanta”. Stalin mówił ku ogólnej wesołości: – Cóż za przystojny mężczyzna! Spójrzcie na niego! Nigdy czegoś takiego nie widziałem! Urzędnik prasowy w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych. został aresztowany przez Diekanozowa i doprowadzony do gabinetu Berii. czterdziestojednoletni Władimir Diekanozow. Na początku 1939 roku w Europie toczyła się. i jego żonę w upozorowanym wypadku samochodowym. Stalin zaatakował Litwinowa. co było zwykłą metodą pozbywania się tych. aby zniszczyli się nawzajem. aby Hitler zniszczył Związek Radziecki. iż Związek Radziecki nie będzie „wybierał za nich kasztanów z ognia”. Dojrzewał politycznie podczas ich interwencji w latach wojny domowej. a kraj ogarnęła antyniemiecka histeria. Kiedy Diekanozow pojawiał się w drzwiach. Awla Jenukidzego i Dawida Kandełakiego. że jest Ormianinem udającym Gruzina. kaukaski olbrzym Kobułow przewrócił go na podłogę i bił po głowie pałką. Jewgienij Gniedin. Kiedy odmówił. Ale Gniedin miał szczęście i uniknął najgorszego. pozwalając trzeciemu zgarnąć całą wygraną.Stalin i Mołotow tworzyli razem na arenie międzynarodowej zgrany duet. kiedy obaj wstąpili do CzK. czujących się jak w domu w największych stolicach Europy. – Porozmawiamy o tym później – roześmiał się Beria. Stalin był zawsze bardziej radykalny i bezwzględny. ale żaden z nich nie dostrzegał najmniejszej sprzeczności pomiędzy imperialnym ekspansjonizmem a marksistowską krucjatą: wręcz przeciwnie. – Czy to znaczy. finansisty Lenina i pośrednika w pertraktacjach z kajzerowskimi Niemcami. oświadczył. wśród których było wielu Żydów. Hitler trzymał Stalina na dystans. Był zrusyfikowanym Gruzinem. Berlin zauważył tę zmianę. „partia pokera” z udziałem trzech graczy. Stalin zawahał się. Mołotow chłodno analizował to. Monachium oznaczało bankructwo idei „zbiorowego bezpieczeństwa” Litwinowa. który też uosabiał kawałek bolszewickiej historii. aby przypodobać się Stalinowi. był pewien. gdzie kazano mu się przyznać do szpiegostwa. kapitaliści z Wielkiej Brytanii Neville’a Chamberlaina i Francji Edouarda Daladiera – i bolszewicy. Gdy tylko „austriacki kapral” objął władzę. Był to delikatny sygnał pod adresem Niemiec. Konferencja w Monachium przekonała Stalina. kiedy opuszczał salę. Stalin uważał demokracje zachodnie za co najmniej tak samo niebezpieczne jak Niemcy. – Nie. Trzema graczami byli naziści z Niemiec Adolfa Hitlera. Bowkuna-Ługańca. co możliwe. kto zechce układać się z nim.

jak i polonofobem. Stalin i jego żydowscy towarzysze. nieuchwytnego. ale nie czuł się skrępowany w obecności szewca Kaganowicza. dotyczącego „narodowości”). było Żydami. a także Gruzinów. byli dumnymi internacjonalistami.7 procent Żydów. Stalin zdawał sobie sprawę. ale dokładnie z tego samego powodu: Rosjanie stanowili fundament i spoiwo Związku Radzieckiego. żeby po prostu zniknąć.stanowiska. „Dzięki Bogu za te słowa – powiedział Mołotow (żonaty z Żydówką). Z pewnością zachował tradycyjne gruzińskie uprzedzenia wobec muzułmańskich ludów Kaukazu. dlaczego ma taką kwaśną minę. . Po wojnie jednak utworzenie Izraela. Pewnego razu. Dotknij go. ale my to zrobimy”. lecz Stalin powstrzymał go: – Daj mu spokój… Żydzi nie umieją pić. lecz do wybuchu wojny jego antysemityzm miał raczej charakter rosyjskiej maniery niż niebezpiecznej obsesji. które zagrażały spoistości wielonarodowego ZSRR. cierpienie ukształtowało żydowski charakter i jesteśmy jak kwiat mimozy. rosnąca samoświadomość radzieckich Żydów i zimna wojna z Ameryką połączyły się ze starymi uprzedzeniami. Z drugiej strony większość kobiet wokół niego i wielu jego najbliższych współpracowników. Beria próbował zmusić Kaganowicza. kiedy Beria nazywał Kaganowicza „Izraelitą”. że mimoza. należała do ulubionych roślin Stalina. kazał traktować jak przestępstwo kryminalne i regularnie krytykował antysemitów. aby więcej pił. Choć w 1937 roku w partii było 5. kiedy opowiada się żydowskie dowcipy: – Weź Mikojana: śmiejemy się z Ormian i Mikojan też się śmieje. Bawiły go jednak również dowcipy o Ormianach i Niemcach i podzielał rosyjską nienawiść do Polaków: aż do lat czterdziestych Stalin był zarówno antysemitą. Polaków i Łotyszy. Ale Kaganowicz utrzymywał. Mimo to w latach trzydziestych dawał się zauważyć narastający antysemityzm: Stalin zapytał publicznie pewnego człowieka. powiedział. ten niezwykle wrażliwy kwiat. Według wszelkich kryteriów Stalin był antysemitą. Nigdy więcej nie pozwalał sobie na takie dowcipy w obecności Kaganowicza. Odnosił się jednak wrogo do wszelkich mniejszości. że jeśli ludowy komisarz jest Żydem. od Jagody do Mechlisa. przy obiedzie w Kuncewie. Odnosił się do Żydów podejrzliwie. i stał się zajadłym antysemitą. Sam Lenin (który miał żydowskich przodków) powiedział. że jego reżim musi się przeciwstawić antysemityzmowi. Faworyzował naród rosyjski nie dlatego. i nawet wygłosił na ten temat przemówienie: nazwał antysemityzm „kanibalizmem”. – Posprzątać «synagog껄. jeśli nie spojrzało mu się w oczy”. które później kazał przesiedlić. tacy jak Kaganowicz. że „nie wyglądał jak Żyd. że zaparł się swoich gruzińskich korzeni. ponieważ te mniejszości podlegały w carskiej Rosji prześladowaniom. Kiedy Mołotow wspominał Kamieniewa. Tak się złożyło. który cofa się jak zwierzę przed dotykiem. W partii był duży odsetek Żydów. Stalina jednak wyraźnie bawiły żarty z narodowych stereotypów. ponieważ nie mieli własnej ojczyzny i dlatego było w nich coś „mistycznego. Lubił żydowskie dowcipy opowiadane przez Paukera (też Żyda) i Kobułowa.[142] Mimo to Stalin był uczulony na żydowskie pochodzenie Kaganowicza. Założył żydowską ojczyznę w Birobiżaniu na niegościnnym chińskim pograniczu i chełpił się: „Car nie dał Żydom ziemi. towarzyszu Stalin. choć partia uważała się za internacjonalistyczną. czy jest „mniejszością narodową” – co było eufemizmem oznaczającym Żyda (od piątego punktu w radzieckich ankietach personalnych. Nigdy nie był biologicznym rasistą takim jak naziści. że poglądy Stalina w tej dziedzinie uformowało żydowskie pochodzenie jego wrogów – Trockiego. a natychmiast się zamyka. Kiedy indziej Stalin spytał Kaganowicza. nieziemskiego”. Różnica jest oczywista: nienawidził intelektualisty Trockiego.[141] Czystka wśród dyplomatów została zaaranżowana na użytek Hitlera: „Oczyścić komisariat z Żydów – oświadczył Stalin. to jego zastępca musi być Rosjaninem: Stalin przestrzegał tej zasady. – Żydzi stanowili absolutną większość i wielu ambasadorów było Żydami…”. i śmiał się. Ale prześladował także Niemców. Zinowiewa i Kamieniewa. Kwestia narodowościowa zawsze zajmowała poczesne miejsce w polityce radzieckiej. stanowili większość w rządzie. – Widzicie.

Tego rodzaju nastroje zaostrzyły się na styczniowym plenum w 1938 roku. Stalin. Jak na ironię. wyjaśniając. które zaczęły grać poważnie o wiele za późno. żydowskiego aktora: „Dlaczego traktujecie ludzi lekceważąco?”. jako Żyd. rozpoczynając negocjacje z ZSRR. Mechlis poparł Chruszczowa. że Stalin i jego ojciec czytali przetłumaczone specjalnie Mein Kampf i nieustannie rozważali wszystkie zalety i wady sojuszu z Niemcami. Syn Żdanowa. iż rządy angielski i francuski. poufnych rozmów i wymagała stalowych nerwów. ale Kaganowicz powiedział: „Czarnosecińcy oskarżą o to mnie!”. Kirow i inni poparli wniosek. Nadal uważają. używając swego pełnego nazwiska i patronimikum. że jest tylko jeden sposób zwalczania [antysemityzmu] – jeśli jest się Żydem. odparł. wchłonąwszy Austrię i Czechosłowację. który sam był antysemitą. Epstein. Moim zdaniem rządy angielski i francuski nie chcą układu z ZSRR na zasadzie równości… Newralgiczne położenie Leningradu wymagało wolnej ręki w państwach bałtyckich: taka była cena za to. „groźna potęga na wschodzie” trzymałaby w szachu Wielką Brytanię.Żydzi na dworze Stalina czuli. iż należy go powstrzymać: 31 marca Wielka Brytania i Francja udzieliły Polsce gwarancji sojuszniczych. w wyniku którego wojska niemieckie staną na radzieckiej granicy? Stalin żądał sojuszu wojskowego z Zachodem. że uprawia kult jednostki. Żyda. Demokracje zachodnie poniewczasie uświadomiły sobie. wzorowym człowiekiem. czystym jak kryształ. Kaganowicz pogardzał żydowską kulturą i spytał Sołomona Michoelsa. Hitler. Admirał i generał pojechali pociągiem do Moskwy. czy wysadzić w powietrze cerkiew Chrystusa Zbawiciela. Wielu bolszewików pochodzenia żydowskiego posługiwało się rosyjskimi pseudonimami. flirt niemiecko-radziecki nabierał rumieńców. gdzie spotkali się z Woroszyłowem i Mołotowem. podnosił stawkę. co powstrzyma „perfidny Albion” przed wykorzystaniem gwarancji jako karty przetargowej do wynegocjowania kolejnego układu w stylu Monachium. należy być uczciwym. wspominał. mają poważne intencje […]. aby zaproponować sojusz. W książce D’Abernona Ambasador świata Stalin przeczytał. . zwłaszcza Litwinow (Wałłach). jednym ze swoich zastępców. kiedy Jakowlew zaatakował Chruszczowa. Już w 1936 roku Stalin rozkazał Mechlisowi. zwłaszcza w sferze godności ludzkiej”. że gdyby Niemcy i Rosja były sojusznikami. Chruszczow. Stalin był rozczarowany admirałem. że być może Jakowlew powinien używać swego prawdziwego nazwiska. że muszą być bardziej rosyjscy niż Rosjanie. Europejska partia pokera była rozgrywana za pomocą szybkich posunięć. zwracając swoje czołgi przeciwko Polsce. Usunięcie Żydów było sygnałem dla Hitlera – lecz Stalin zawsze wysyłał sprzeczne sygnały: Mołotow mianował Sołomona Łozowskiego. Stalin zdawał sobie sprawę. nie potrafi tego zrozumieć. Chciały. aby w „Prawdzie” używano tych pseudonimów: „Nie ma potrzeby irytować Hitlera!”. a nie Żydem”. gdy Stalin klął na „Żydów” Trockiego: „Jestem komunistą. Kiedy nocą z 9 na 10 sierpnia admirał sir Reginald Aymler Ranfurly Plunkett-ErnleErle-Drax (autor książki zatytułowanej Handbook on Solar Heating) i generał Joseph Doumenc zjawili się w Leningradzie. Pula była ogromna. że choć powinien być postrzegany jako przeciwnik antysemityzmu. gdyż w przeciwnym razie gotów był zwrócić się z podobną propozycją do Hitlera. Kiedy Politbiuro dyskutowało. 29 czerwca Żdanow poparł opcję niemiecką w opublikowanym w „Prawdzie” artykule. ale bez przyznania ZSRR wolnej ręki w państwach bałtyckich. ale nie potrafiły się postawić na miejscu Stalina i nie rozumiały jego poczucia słabości i izolacji.dopisał Stalin na marginesie. Przy innej okazji wyjaśnił szerzej własną zaciekłość: „Należy sobie uświadomić. gwarancje udzielone Polsce pogłębiły wątpliwości Stalina co do szczerości brytyjskiego zaangażowania: jeśli Hitler zaatakuje Polskę. przedstawiając własną opinię. kiedy omawiał z Mołotowem i Berią wynik rozmów. Żydzi w jego rządzie są przeszkodą na drodze do porozumienia z Hitlerem. bardziej bolszewiccy niż bolszewicy. aby przyłączyła się do nich Rosja. co było jednym z aktów wandalizmu towarzyszących stalinowskiej przebudowie Moskwy. Dyktatorzy okazali się zręczniejsi w tej szybkiej grze niż demokracje. Wielka Brytania i Francja wysłały do Moskwy na pokładzie powolnego parowca śmiesznie niskiej rangi delegację. że Jakowlew. co Żdanow nazywał „równością”. Jurij. Podobnie zareagował Mechlis. którą pozwalam sobie wyrazić […] chociaż nie wszyscy moi koledzy ją podzielają […]. Tak! .

ale dodał. to trzeba. aby wyrazili zgodę na przemarsz wojsk radzieckich w wypadku niemieckiej agresji. I. że niemiecko-radziecki pakt o nieagresji zapoczątkuje decydujący zwrot na lepsze w stosunkach politycznych pomiędzy naszymi krajami […]. Rozpoczęła się licytacja o względy Stalina. że zgadza się na przyjazd do Moskwy p. Ale Drax nie otrzymał jeszcze instrukcji z Londynu. Dziękuję za list. Londyn i Paryż po dawnemu chcą grać w pokera… – Mimo to uważam. Stalin Daleko na wschodzie.[143] Tego wieczoru Woroszyłow miał zabrać kilku radzieckich przywódców na polowanie na kaczki na wieś. dowódca wojsk radzieckich nad rzeką Chałchyn-goł. Ci ludzie nie mogą dysponować odpowiednimi pełnomocnictwami. aby przekazać ją Hitlerowi. który miał bardziej formalne brzmienie niż wersja niemiecka. To właśnie wtedy Stalin. że żartuje”. – Dlaczego Ribbentrop chce się z nami widzieć? – spytał Chruszczow. oznajmił. O 19:00 następnego dnia Woroszyłow odprawił Brytyjczyków i Francuzów: „Poczekajmy. Mołotow i Woroszyłow uzgodnili odpowiedź: Kanclerz Rzeszy Niemieckiej A. – No cóż. w niedzielę 20 sierpnia. jakiej żądał Stalin. – Dosyć tej zabawy! – oświadczył Stalin Mołotowowi. że rozmowy trzeba prowadzić – powiedział Mołotow. 15 sierpnia niemiecki ambasador Friedrich Werner hrabia von der Schulenburg poprosił o spotkanie z Mołotowem. który przekazał prośbę Hitlera o spotkanie 23 sierpnia. Nic tu po tobie… Mołotow i ja spotkamy się z Ribbentropem. lecz z udziałem tylko jednego poważnego gracza: Hitler postanowił uderzyć na Polskę 26 sierpnia i porozumienie ze Stalinem było mu bardzo potrzebne. – Czy przechodzi na naszą stronę? Potem przypomniał sobie. który. Przed wyruszeniem na kaczki zjadł obiad ze Stalinem w jego daczy. 14 sierpnia Hitler postanowił wysłać do Moskwy swego ministra spraw zagranicznych. po gorączkowej konsultacji ze Stalinem. Popatrzyłem na niego. rozpoczął zmasowany ostrzał artyleryjski japońskich pozycji. jeśli nie uda się przekonać Polaków i Rumunów. „który uśmiechał się i przyglądał mi się badawczo”. że Rosja jest gotowa. jest konieczny. który nie wiedział nic o negocjacjach. była nieprzebyta. czego chce Hitler… . a ceną. Gieorgij Żukow. ale nie zawierał żadnych kontrowersyjnych zapisów. Do 23 sierpnia Japończycy zostali odparci. jak trzeba. ale przepaść pomiędzy tym. że są gotowi przystąpić do negocjacji. Kiedy wrócisz. Stalin. zanim można będzie przystąpić do prawdziwych negocjacji. Dwaj dyktatorzy przestali się nagle wahać i biegli ku sobie z wyciągniętymi ramionami. był „zdumiony. Kiedy wiadomość dotarła do Ribbentropa. W sobotę 19 sierpnia po południu Mołotow wezwał Schulenburga i wręczył mu projekt paktu o nieagresji. Mam nadzieję. powiem ci. aż wszystko się wyjaśni…”. Dwie godziny później Mołotow i Stalin wyrazili zgodę na historyczną wizytę Ribbentropa. aby zniechęcić ich do dalszych agresywnych kroków przeciwko ZSRR. który. że jedzie z Woroszyłowem na kaczki. Tego samego dnia Rosjanie dali Niemcom do zrozumienia. nawet w kwestii rozczłonkowania Polski. co Zachód mógł zaoferować. poinformował go o rychłym przyjeździe Ribbentropa. Joachima von Ribbentropa. O 15:00 w poniedziałek 21 sierpnia Mołotow przyjął Schulenburga. Chruszczow właśnie przyjechał z Kijowa. zwracając się osobiście do Stalina w telegramie datowanym 20 sierpnia: Drogi Panie Stalin. a ta bolesna lekcja wystarczyła. W końcu Hitler zdecydował się przeciąć gordyjski węzeł wzajemnej nieufności i ambicji. Ribbentropa w dniu 23 sierpnia. że nie ma sensu kontynuować rozmów. jak podkreślił Stalin. Hitler. myśląc. pospieszył do Berghofu. Rozmowy z mocarstwami zachodnimi zaczęły się dopiero 12 sierpnia. Niemcy czekali z niecierpliwością hazardzisty na dalszy rozwój wydarzeń. Chruszczow. Czy ma odwołać polowanie? – Jedź. Po podpisaniu traktatu handlowego. 17 sierpnia Woroszyłow zaproponował Brytyjczykom i Francuzom traktat o wzajemnej pomocy wojskowej.– To niepoważne. a następnie zaatakował na całym froncie. Rząd radziecki upoważnił mnie do powiadomienia Pana.

stwierdził. Ribbentrop.Po obiedzie Chruszczow i Malenkow pojechali spotkać się z Woroszyłowem w jego domku myśliwskim. wysoki oficer SS nazwiskiem Richard Schulze. Tego wieczoru. w skórzanym płaszczu. że wszystko zostało zapomniane i wybaczone? Lepiej się z tym nie spieszyć. pompatyczny. Chciałbym wypić za jego zdrowie. sto dziesięć kilometrów na północny zachód od Moskwy. że Niemiec odkrył jego mały sekret. zszedł po stopniach na płytę lotniska ozdobionego swastykami. iż zawiera zwykłą wodę. że Hitler wyraża zgodę na warunki paktu. wysoki. jakby musiał najpierw przezwyciężyć chwilowy strach”. Być może właśnie tego wieczoru Stalin. i zaprowadził po schodach do długiego. Iosifie Wissarionowiczu. że powinniśmy zwrócić większą uwagę na opinię publiczną w naszych obu krajach? Przez wiele lat wylewaliśmy sobie na głowy kubły pomyj. że poradzicie sobie lepiej ode mnie. Szybko uzgodnili warunki paktu. który z kolei wypił za zdrowie Stalina. Jeśli szczegóły były tajne. zauważył. wy mówcie. O 22:00 ponownie zjawił się w „Kąciku” ze znacznie liczniejszą delegacją i dwoma fotografami. że Stalin pije wódkę ze specjalnej butelki. „nagły dreszcz wstrząsnął Stalinem. nie. zaznaczył fragment o korzyściach płynących ze ścisłej współpracy dyktatorów. Finlandię i rumuńską Besarabię. który przewidywał podział Polski i Europy Wschodniej na strefy wpływów: Stalin dostał wschodnią Polskę. i Mołotow w czarnym garniturze. Kiedy usiedli przy stole. Kiedy Ribbentrop oznajmił. Estonię. wstępując po drodze na chwilę do niemieckiej ambasady na kawior i szampana. natomiast Hitler zatrzymał Litwę. Ci leninowcy rozumieli. To wielki człowiek. Przemknęli przez miasto. wyleciał z Berlina osobistym samolotem Hitlera. to sama polityka nie. Stalin udzielił głosu Mołotowowi. aby pomyśleć o zbliżającej się wizycie. Orkiestra zagrała niemiecki hymn narodowy. Rosjanie wraz z tłumaczem. Wyglądało to tak. Niemcy po drugiej. przyznali. Łotwę. Stalin uśmiechnął się pod wąsem. Ale kiedy Ribbentrop zaproponował włączenie do preambuły kwiecistego peanu na cześć niemiecko-radzieckiej przyjaźni. Tworzył ją Stalin z pomocą Mołotowa i Żdanowa. gdzie czekał Stalin. Stalin kazał podać wódkę i wygłosił toast: – Wiem. a nasi chłopcy od propagandy nie mogli zrobić więcej w tym kierunku. gdy uczestnicy polowania zapuścili się na moczary w okolicy Zawidowa. Osiągnąwszy porozumienie w najważniejszych kwestiach. uważał polowanie za „stratę czasu”. Stalin się skrzywił. nasze narody mają uwierzyć. ale nie istniała żadna frakcja. Jeden z młodych Niemców. – Nie uważacie. Jeśli nie był w bardzo dobrym nastroju. a gdy udało mu się napełnić z niej swój kieliszek. czytając Historię starożytnej Grecji Wippera. czarnej kurtce i spodniach w prążki. by spotkać się z Mołotowem. A teraz. Jestem pewien. obliczonych na zdyskredytowanie Stalina. Fotografowie – Niemcy z nowoczesnym sprzętem i Rosjanie z archaicznymi drewnianymi trójnogami i aparatami z drewna i mosiądzu – . która by się jej sprzeciwiała. Własik poprowadził Ribbentropa do kuloodpornego czarnego ZiS-a. jak ujął to Kaganowicz. Później Mołotow wzniósł toast za zdrowie Ribbentropa. tylko pokoju i handlu. prostokątnego pokoju. maszyną typu Condor o nazwie Immelman III. Dwudziestego czwartego sierpnia o 2:00 traktat był gotów. 23 sierpnia o 13:00 samolot dotarł na miejsce i Ribbentrop. który nie od razu uścisnął dłoń wyciągniętą przez partnera. Nawet Chruszczow i Mikojan w swoich pamiętnikach[144]. po jednej stronie. widząc. Przywitał go Poskriebyszow. w partyjnej bluzie i workowatych spodniach wpuszczonych w buty z cholewami. Ribbentrop oświadczył: – Niemcy nie chcą od Rosji niczego. by zadepeszować do Hitlera. że. z delegacją liczącą trzydzieści osób. jak bardzo naród niemiecki kocha swojego Führera. ni stąd ni zowąd. były handlarz szampanem. pakt jest odwrotnością traktatu w Brześciu Litewskim. We wtorek 22 sierpnia wszyscy palatyni odwiedzili „Kącik” o jakiejś porze dnia. ubrany w wojskowy mundur. O 15:00 Ribbentrop wjechał przez Bramę Spasską na Kreml. natomiast Stalin pozostał na daczy. – Nie. Ribbentrop wrócił do ambasady. że nie było innego wyjścia. Pawłowem.

[145] Żdanow szydził z gruszkowatych kształtów Ribbentropa: – Ma największe i najszersze biodra w całej Europie – oświadczył ku rozbawieniu palatynów. i powiedział. Niny Pietrowny. Chruszczow. Kiedy przyszło do robienia zdjęć. gdy zobaczył jej pistolet. mieszkających w Polsce od 1920 roku. twardy. za cztery godziny od tej chwili. ale nie miał złudzeń co do swego nowego sprzymierzeńca. ciasto. Mechlis informował Stalina. iż wierzy niemieckiemu słowu. oznajmił: – Oczywiście to wszystko jest grą. że okazał się lepszym strzelcem niż znany z „niezawodnego oka” Woroszyłow. ale czekał na pomyślne zakończenie walk z Japończykami. że Związek Radziecki nie zdradzi swego sojusznika. aby takie zdjęcie ukazało się w prasie. ale stracił cierpliwość. – Co za biodra! Co za biodra! „Wielka gra”. który pił z jego butelki. Przyniesiono szampana i zakąski.weszli do pokoju. Szaposznikowem i Kulikiem. darzony przez Stalina wielkim szacunkiem Boris Szaposznikow. że nie życzy sobie. Stalin zauważył rosłego esesmana. ziemian . że ocalił mu życie. Woroszyłow. oficerów. Iwana Sierowa. Stalin planował radziecką inwazję na Polskę z Woroszyłowem.[146] Jeśli inwazja była ekscytującą przygodą dla Chruszczowa. wręczając im „jabłka. Przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Mołotow przemówił przez radio: „Rząd radziecki uważa za swój najświętszy obowiązek podać pomocną dłoń swym […] braciom Ukraińcom i braciom Białorusinom”. robił notatki w małym notesie. Kilka godzin później Poskriebyszow zatelefonował ponownie: Niemcy zaatakowały Polskę. w którym Stalin i Ribbentrop trącali się kieliszkami. Chruszczow twierdził. 17 września o 2:00 Stalin. który wywróci porządek świata. ale w rzeczywistości to ja z niego zadrwiłem. odnalazła swoich rodziców. w towarzystwie Mołotowa i Woroszyłowa. oznajmił Schulenburgowi: – O 6:00. kto kogo przechytrzy. podobnie jak dla jego żony. to dla ludności polskiej stała się doświadczeniem równie okrutnym i tragicznym jak okupacja niemiecka. wodę do picia […]. Stalin pojechał do Kuncewa. Wiem. do czego zmierza Hitler. lecz Stalin oświadczył. Fotograf chciał oddać mu film. że ludność zachodniej Ukrainy powitała radzieckich żołnierzy „jak prawdziwych wyzwolicieli”. która. Zyskaliśmy jeszcze trochę czasu. dotrzymując swych zobowiązań sojuszniczych. Stalin pogroził mu palcem. gładko wygolony weteran 1 Armii Konnej z Carycyna. Stalin oznajmił Ribbentropowi: – Mogę zaręczyć słowem honoru. Armia Czerwona wkroczy do Polski. że Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. w jaki sposób podpisali pakt. Kiedy jeden z niemieckich fotografów pstryknął fleszem w momencie. Mołotow złożył swój podpis. przywdział mundur wojskowy i w towarzystwie swego szefa NKWD. Szef Sztabu Generalnego Armii Czerwonej. pierwszy sekretarz ukraińskiej organizacji partyjnej. ucieszył się na widok żony i jej rodziców. że tego wieczoru „polscy” żołnierze (w rzeczywistości Niemcy z jednostki specjalnej przebrani w polskie mundury) zaatakowali niemiecką radiostację w Gliwicach. Chruszczow. Wielu płacze z radości”. Marsz w głąb Polski był dla Chruszczowa przygodą. w której chodzi o to. Stalin śledził przebieg kampanii i z satysfakcją odnotował fakt. Chruszczow. jak nazwał Mołotow ten pojedynek nerwów pomiędzy Stalinem a Hitlerem. również w mundurze i z pistoletem. Chruszczow chełpił się właśnie. rozpoczęła się. O 3:00. po wkroczeniu do Lwowa. gdzie czekali myśliwi. „Stalin wydawał się bardzo zadowolony z siebie”. Timoszenko. którzy mogli zagrażać władzy radzieckiej: księży. Chruszczow bezlitośnie prześladował wszystkich. Stalin pojechał na daczę i położył się spać. był kompetentnym oficerem. gdy ceremonia dobiegała końca. Sądzi. Kiedy Stalin i Mołotow wkroczyli rozpromienieni z kopią traktatu. Kiedy zasiedli do kaczki. dołączył do oddziałów Siemiona Timoszenki. że wystrychnął mnie na dudka. Roześmiany Wódz opowiedział im. Pierwszego września o 2:00 Poskriebyszow wręczył Stalinowi telegram z Berlina z informacją. który wraz z Mechlisem miał dowodzić frontem. Malenkow i Bułganin zanieśli już swoje kaczki do kuchni Stalina. i zaprosił go do fotografii. dowódcy Kijowskiego Okręgu Wojskowego. mimo to w czasie terroru zadenuncjował Budionnego i sam został zadenuncjowany. wyznaczając mu miejsce pomiędzy Ribbentropem a Szaposznikowem.

czyli 1. Kiedy Mołotow wykonał pełną rundę. Ribbentrop musiał pójść za jego przykładem i wypić z Żydem. Radzieccy przywódcy zachowywali się tak buńczucznie. poderwał się „jak uczeń”. Czterdzieści lat później Kaganowicz nadal opowiadał tę historię swoim wnukom. która potrafiła przerodzić się w „lodowaty chłód”. nikt mu nie broni. Potem wypił zdrowie Kaganowicza. Niemcy westchnęli z ulgą. „szczęściarz”. Do listopada 1940 roku jedna dziesiąta populacji. gdzie czekał na nich Stalin. aby sprawdzić układ miejsc.[147] Dwudziestu dwóch gości było olśnionych przepychem sali. lecz chwilę później oznajmił: – A teraz wypijmy za wszystkich członków delegacji. Mołotow zaczął proponować toast wszystkim po kolei gościom. aby zmusić go do wyrażenia zgody na wkroczenie wojsk radzieckich do jego kraju. gdy Stalin wydawał obiad dla Niemców. Kiedy Mołotow zaproponował kolejny toast za zdrowie swojego Wodza. Ribbentrop zadepeszował do Hitlera. Do stołu podawali ubrani na biało kelnerzy z hotelu Metropol. Kiedy goście rozmawiali. co bardzo rozbawiło Stalina. niefrasobliwie do Malenkowa. że pije białe wino. Stalin chciał Litwy. Tego wieczoru. a także niewyczerpane zapasy pieprzówki i krymskiego szampana. gdy Stalin się do niego zwrócił. Sam Stalin prawie nic nie pił. Niemcy zauważyli. że Mołotow jeszcze trzydzieści lat później zaprzeczał ich istnieniu. Tylko Mołotow „rozmawiał ze swoim szefem jak równy z równym”. ale naprawdę nie powinien posługiwać się mną jako wymówką. aby zniszczyć samą istotę polskości. Nazistów powitano przy bramie Wielkiego Pałacu Kremlowskiego i poprowadzono przez Salę Zjazdów. co najważniejsze. którzy obsługiwali później Churchilla i Roosevelta w Jałcie. „naszego ludowego komisarza kolei żelaznych”. aby trącić się z nim kieliszkiem. by uzyskać jego zgodę. Był to uciążliwy rytuał. Mołotow i członkowie Politbiura. do udekorowanego szkarłatem i złotem przedsionka.000 rozstrzelano. który miał się stać jednym z dyplomatycznych koszmarów wojny. dwudziestoma czterema potrawami. Nim ktokolwiek zdążył zabrać się do jedzenia. 30 procent spośród nich zginęło do 1941 roku. który przekształcił gruzińską tradycję natarczywej gościnności w despotyczny sprawdzian uległości. I. toteż rozmowy odłożono do 15:00 następnego dnia. Stalin kroczył wokół stołu. którzy nie mogli uczestniczyć w przyjęciu. cesarską złotą zastawą i. rozmawiając ze Stalinem i Mołotowem przy stole nakrytym zielonym suknem. Stalin mógłby wznieść toast na cześć Kaganowicza.porywano. różne gatunki ryb i mięs. łącznie z Żydem Kaganowiczem. Stalin zachichotał: – Jeśli Mołotow rzeczywiście chce się napić. że Ribbentrop powiedział później. wśród których znalazł się kawior. tak tajnych. promieniejąc „ojcowską dobrodusznością”. Rosjanie spotkali się z nieszczęsnym estońskim ministrem spraw zagranicznych. który w 1938 roku ledwie uniknął egzekucji. która wyglądała jak wielka klasa szkolna. Wyszyński skonsultował się ze Stalinem. Stalin zachowywał się w sposób „prosty i bezpretensjonalny”. Wódz odnosił się jednak kordialnie do Woroszyłowa. oznajmił radośnie. przyjacielsko do Berii i Mikojana. 60. a 50. trącając się kieliszkami. iż poczuł się jak wśród starych nazistowskich towarzyszy. Stalin wszedł do przestronnej Sali Andriejewskiej. Rosjanie zachowywali się jak zdobywcy. jakim szacunkiem Rosjanie darzą Stalina: komisarz Tewosjan. Stalin przejął pałeczkę: – Wypijmy za nowego antykominternowca Stalina – powiedział i mrugnął do Mołotowa. rzeczowo do Kaganowicza. nawet w Kuncewie. nie ruszając się z miejsca.napisał Stalin na liście – można ich zwolnić. Strach otaczający Stalina przybrał na sile od 1937 roku. została deportowana. wspaniałością dekoracji kwiatowych. ci sami.St. gdy „wydawał polecenia”. co stanowiło pierwszy krok do bezpośredniej aneksji. co uwielbiał robić.17 miliona ludzi. .000 osób aresztowano. O 17:00 we środę 27 września Ribbentrop znów poleciał do Moskwy na negocjacje w sprawie osławionych protokołów dodatkowych. ale celowo wstał i okrążył stół. O 22:00 był już na Kremlu. Jeśli nie było złej woli . mordowano i wywożono. choć w stosunku do młodszych funkcjonariuszy był „wesoły i uprzejmy”. Ale Beria. uwielbiał zmuszać swoich gości do picia. by uczcić podział Europy. jak dobrze znosi toasty. Ale do tego czasu odpowiedź Hitlera jeszcze nie nadeszła i Ribbentrop wrócił negocjować korektury graniczne. Kiedy kilku żołnierzy zostało aresztowanych za kradzież kosztowności księcia Radziwiłła. a kiedy Ribbentrop zauważył.

za złowieszcze. Kiedy nad ranem mapy były wreszcie gotowe. aby Niemcy były słabe. – O co chodzi? – spytał Stalin i dodał: – Jeśli nie chce pan pić. Kiedy Niemiec zasugerował. gdzie przygnębiony estoński minister spraw zagranicznych czekał na Stalina. w trakcie których Hitler wyraził telefonicznie zgodę na odstąpienie Litwy. Stalin zainteresował się żonami innych mężczyzn bardziej jako potencjalnymi szpiegami niż kochankami. Stalin powiedział tylko: – Nigdy nie pozwolę na to. Ta narastająca podejrzliwość wynikała zapewne z niechęci Stalina do . który pozostawił w pamiętnikach barwny opis tego wieczoru. przesłuchując i czasem zabijając ich żony. ile samochodów potrzebują poszczególne rodziny. co nie robiło większej różnicy. aby radziecki garnizon liczył 35. by uważać wszystko. jak Stalin i Hitler dzielą pomiędzy siebie Wschód. że Wielka Brytania i Francja powstrzymają niemiecką ofensywę na Zachodzie. Podekscytowany Ribbentrop oświadczył. Wódz poddawał próbie swoich towarzyszy. 29 Tragedia żon Kiedy świat przyglądał się. przy nazwiskach żon i dzieci niektórych palatynów postawił czerwonym ołówkiem ptaszki. nikt nie może pana zmusić. co wiąże się ze Stalinem. aby przetłumaczono mu tę odpowiedź. którą spodziewali się ujarzmić tak jak pozostałe. iż żonę pewnego towarzysza „należy sprawdzić […] to niemożliwe. Jego kruche zaufanie do kobiet podkopało raz na zawsze samobójstwo Nadii. Stalin zawsze przejawiał zainteresowanie żonami. Połknąwszy niepodległe państwo podczas pierwszego aktu Jeziora łabędziego.000 żołnierzy. – Daj spokój. Już w 1930 roku zasugerował Mołotowowi. że poprosił. zwracając na siebie uwagę siedzącego naprzeciwko nich Stalina. Ale zawsze miał obsesję na punkcie żon. Weszli schodami na górę. który zamierzał zniewolić jego mały bałtycki kraj. Może po prostu liczył. Nie uda się już zapewne dociec znaczenia owych ptaszków. jesteś zbyt surowy dla naszych przyjaciół – powiedział Stalin i zaproponował 25. które wiedzą zbyt dużo. Beria nalegał. Jak zauważył Chruszczow. żeby nie wiedziała o skandalicznych rzeczach. a Niemców odstawiono do Teatru Wielkiego na Jezioro łabędzie. Wychodząc. choć pojawia się pokusa. Mołotow zażądał. Podczas kremlowskich przyjęć żony nie siedziały teraz obok swych mężów. Stalin i Mołotow skierowali teraz swoje działa i groźby przeciwko czwartemu krajowi bałtyckiemu w ich strefie wpływów. odmówił wypicia kolejnego kieliszka wódki. co tak wstrząsnęło Ribbentropem. Stosunek Stalina do jego dawnych faworyt. by Rosja przystąpiła do sojuszu wojskowego przeciwko Zachodowi. więcej niż cała armia estońska. po części z powodu ich przyjaźni z Nadią. – Przy tym stole – odparł Stalin – nawet szef NKWD nie ma więcej do powiedzenia niż ktokolwiek inny. Kiedy po spisie ludności w 1939 roku otrzymał arkusze spisowe. Pod koniec przyjęcia Stalin i Mołotow przeprosili i wyszli. stał się wrogi i podejrzliwy. Najwyraźniej uważał. Finlandii. Stalin podpisał się na nich niebieskim ołówkiem: – Czy mój podpis jest dla pana dostatecznie wyraźny? Do 3 października wszystkie trzy państwa bałtyckie zgodziły się wpuścić radzieckie garnizony. a brutalna rozprawa z żonami wrogów ludu jeszcze umocniła jego podejrzliwość. Mołotow. Poliny i Dory. jakie dzieją się w ich domu”.000. – Trzeba by o tym porozmawiać – odparł Stalin. – Nawet sam szef NKWD? – uśmiechnął się Niemiec. – Hitler zna się na rzeczy – mruknął Stalin.Niemiecki dyplomata Gustav Hilger. Stalin wrócił do Niemców o północy na ostatnią turę rozmów. Stalin szepnął do Kaganowicza: – Musimy zyskać na czasie. że oba kraje już nigdy nie powinny walczyć ze sobą.

ale nie chciał na ten temat rozmawiać. a także zaufanie i miłość do Poliny. po nieprzespanej nocy. kiedy Stalin i Mołotow planowali swoją dyplomatyczną woltę. Miała szczęście. i wraz Berią planował jej porwanie i zamordowanie. Poskriebyszow czekał do północy. które prosiły o łaskę dla krewnych. gdzie żona głowy państwa przebywała w więzieniu. okazując zdolność do przeciwstawienia się Stalinowi. udzielono jej nagany za „lekkomyślność i brak rozwagi”. W kwietniu 1937 roku doktor Bronisława Poskriebyszowa. Postawiona na czele radzieckiej galanterii. Postrzegał żony jako zakładniczki za dobre sprawowanie ich mężów i karę za złe: „Każdy. Misja Bronki nie powiodła się. w rzeczywistości żył z inną kobietą. odkrywając „szkodników” i „sabotażystów” ukrytych wśród jej podwładnych. wyjechała z przyjaciółką. zatelefonowała do Stalina i poprosiła o spotkanie sam na sam w Kuncewie. Dwudziestego czwartego października usunięto ją ze stanowiska ludowego komisarza. Kiedy obie wróciły. chociaż jedna z tragedii radzieckiego życia w owym czasie polegała na tym. a potem zatelefonował do Berii. zaczęły utyskiwać na krwiożerczość Stalina. Po bezowocnej wizycie u Stalina Bronka nie dała za wygraną. Politbiuro oskarżyło Polinę. a Kalinina trafiła na zesłanie. była już znana jako radziecka „księżniczka”. ofiarowując w zamian wszystko. nawet siebie. a ona sama była przerażona swoimi trockistowskimi koneksjami. choć skarżył się na swój los. który przyznał. Tylko Własik wiedział o potajemnej schadzce. . co mogły. córki Poskriebyszowa i Bronki. do jakiej przywykła: jej córka Swietłana. pierwsza dama. Stalin postawił wniosek o jej wykluczenie z Komitetu Centralnego. Dziesiątego sierpnia. by zwalczać analfabetyzm na Dalekim Wschodzie. piękna żona szefa gabinetu. Tylko NKWD może to wyjaśnić. Jej mąż nie miał pojęcia o tym spotkaniu i prawdopodobnie wpadłby we wściekłość. kto sprzeciwi się Stalinowi – powiedział Beria Ninie – straci żonę”. Poskriebyszow poskarżył się Stalinowi. co Mołotowa i Kalinina. Dwudziestego piątego października 1938 roku Beria aresztował żonę Kalinina. Nigdy więcej jej nie widziano. tak jak wcześniej żona Budionnego. Beria zaczął węszyć wokół niej. ponieważ Stalin nienawidził kobiet. Jego żona. sięgał on po tę samą wymówkę. że ci dwoje mieli romans. nikt nie mógł być bezpieczny. Ona sama „nieświadomie ułatwiała im działalność szpiegowską”. Polina Mołotowa. „Stalin nie uznawał związków osobistych – stwierdził Kaganowicz. Nic nie mogę zrobić. że Bronka przebywa w areszcie. Po śmierci Stalina Własik opowiedział o tym członkom jego rodziny i zasugerował. ani o grzechach Poliny. że kobiety często błagały palatynów o ratunek dla swoich ukochanych. znalazła się w niebezpieczeństwie. a ona uderzyła go w twarz. lecz rodzina znajdowała się pod stałym nadzorem. gdyby się dowiedział. Poskriebyszowa przyszła prosić o zwolnienie swego aresztowanego brata Mietallikowa. który powiedział: – To nie zależy ode mnie. Mołotow mężnie wstrzymał się od głosu. swoją arystokratyczną gospodynią. odzyskała pozycję. prawdopodobnie o skłonnościach lesbijskich.[150] Przed swoim przeniesieniem do Moskwy Beria obmacywał Bronkę w Kuncewie. w której pojawia się na wielu rodzinnych fotografiach.[149] Stalin nie zapomniał ani o nieposłuszeństwie Mołotowa. Aleksandrą Gorczakową. że przeżyła. czy może przyjść i porozmawiać o bracie. żebym mógł pomóc twojej!” Nie wszystkie żony miały tyle szczęścia. co kolidowało ze ślepym oddaniem partii i jemu samemu. Włożyła swoją najlepszą sukienkę. Jekatierina Iwanowna. Estonka z zadartym nosem. „Nie zapomnę tego” – powiedział. jestem w takiej samej sytuacji! Nie mogę nawet pomóc własnej żonie – nie ma mowy. Jest to bardzo mało prawdopodobne. Przyjaciółka została stracona. co Stalin: „Mój drogi.[148] Stalin mógł wysłać Hitlerowi kolejny antysemicki sygnał.wszystkiego. lecz oczyszczono z „oszczerczych zarzutów”. dwudziestosiedmioletnia. Była teraz ludowym komisarzem rybołówstwa. – Miłość jednej osoby do drugiej nie istniała”. paradująca w futrach i francuskich kreacjach. 27 kwietnia 1939 roku zatelefonowała do Berii i spytała. Ale hekatomba żon zbiegła się z przybyciem Berii. kandydatem na członka KC i panią swego imperium perfumeryjnego. który nie ośmielił się sprzeciwić Stalinowi od ostrzeżenia z 1930 roku i afery z baletnicami. Rankiem. W kraju. zgodnie z relacją Natalii. Kiedy przyjaciele prosili Kalinina o pomoc. kremlowskiego lekarza poprzez żonę powiązanego pośrednio z Trockim. Nieudolny Kalinin. zapewne tę w groszki.

zatelefonowała do ojca. a mimo to Stalin zawsze mu wybaczał. Kiedy Natalia wskazała na jedną z fotografii i powiedziała: „Mama”. Na Łubiance Kawtaradze został ogolony przez fryzjera. kiedy Beria był w pobliżu gabinetu Stalina. gdy nie mogła poradzić sobie z lekcjami. Stalin wyciągnął go z więzienia i kazał Kaganowiczowi udzielić mu pomocy. – Czy jest pulchna i słodka? Kilka lat później. wówczas jedenastoletnia. gdy powiedziała jej o tym w szkole córka śpiewaka Kozłowskiego. matka Mikołaja II. Stalin bardzo się interesował córką Bronki. Natalii. który poruszyłby każdego: – Co mam zrobić ze swoimi dziewczynkami? Co się z nimi stanie? – Niepokoił go również los córki żony z pierwszego małżeństwa.[151] Jej córce. – Czy Gala pójdzie do sierocińca? – Nie martw się. że jeśli nie podporządkuje się poleceniom partii. gdzie Koba powitał go w gabinecie: – Cześć. Po obiedzie Stalin zapytał go z . znalazłeś czas na siedzenie? – zażartował Stalin. Trzymał fotografie Bronki w całym domu. Odebrał ktoś inny. – Czy mogę mówić z moim tatą? – spytała. Kawtaradze nieustannie wiązał się z opozycją. Bronka została rozstrzelana. Aresztowano również jego żonę. człowieka. kiedy Niemcy podchodzili pod Moskwę. – Nie ma go – odparł Stalin. Dwa lata później. Oboje Kawtaradze byli torturowani. Niebawem oznajmiono Kawtaradzemu: „Czeka na was towarzysz Stalin. Poskriebyszow ożenił się ponownie. Jego córka Maja. który znał Stalina od przełomu stuleci. Beria przedstawił zeznanie obciążające Bronkę. Sergo Kawtaradze był starym „lewicowym bolszewikiem”. jaką sobie zażyczył. idź się bawić. Poskriebyszow wybuchnął płaczem i wybiegł z pokoju. błagając o ich życie. powiedziano. kiedy Beria objął małą Natalię i westchnął: – Robisz się tak samo piękna jak twoja matka. darowano im życie. lecz napisała odważnie do Stalina. Poskriebyszow sam wychował dziewczynki. W 1936 roku Kawtaradze znalazł się na jednej z list Jeżowa i został aresztowany ponownie. Został zawieziony do Kuncewa. Zanim Stalin wziął się do zabijania żon swoich towarzyszy. prawdopodobnie około północy 3 maja. używając najbardziej niebolszewickiego argumentu. sądziła. wspaniałomyślnie ocalił od śmierci dwóch dawnych przyjaciół. W 1939 roku Stalin znów otrzymał list od „Pioniera Kawtaradze” i spytał Berię. Ich córka przyjechała z Tyflisu. Stalin zatelefonował do Berii. – O co chodzi? – I rozwiązał dla niej zadanie matematyczne. Według ówczesnych kryteriów Poskriebyszow urządził awanturę. Rozpłakała się w toalecie. ale ponieważ Stalin postawił ptaszek przy nazwisku przyjaciela na liście osób przeznaczonych do rozstrzelania. Spotkali się we trzech. Kiedy aresztowano go pod koniec lat dwudziestych. Śmierć Bronki nie wpłynęła na stosunki Poskriebyszowa ze Stalinem i Berią: partia miała rację. znajdziemy ci inną żonę – odparł podobno Stalin. otrzymał wygodną celę i jadłospis. że zmarła śmiercią naturalną. wyznaczą kogoś innego na żonę Lenina. której matką chrzestną była cesarzowa Maria Fiodorowna. Natalia.Tego rodzaju wymówka z pewnością nie przekonała Poskriebyszowa. by poprosić go o pomoc. – Jak tam Natasza? – pytał często swego szefa gabinetu. samochód zabierze was za pół godziny”. z którego mógł wybierać każdą potrawę. czyjego stary przyjaciel jeszcze żyje. dowiedziała się o rozstrzelaniu matki dopiero wtedy. ale nic więcej nie mógł zrobić. który przypomniał mu o trockistowskich powiązaniach Bronki. Stanowili niezwykłą parę. Sergo – powiedział. – Gdzie się podziewałeś? – Siedziałem. Było to typowe dla Stalina. gdzie zastał żonę – wynędzniałą. który zagroził Krupskiej. Poskriebyszow błagał Stalina. – Och. Ten inteligentny gruziński kosmopolita ożenił się z księżniczką Sofią Wachnadze. że oboje rodzice nie żyją. Poskriebyszow „pozieleniał”. ale żywą. W pozornej przyjaźni Poskriebyszowa z Berią nastąpił jeden niezręczny moment. otaczając je miłością. Jeśli jesteście gotowi. jakby Kawtaradze nie został uznany za winnego spisku na jego życie. i podpisała się: Pionier Maja Kawtaradze. z trudem zapanował nad emocjami i warknął: – Natalio. aby ją zwolnił. jak się to często zdarzało w tamtych czasach. Przewieziono go do hotelu Lux.

to ty: „Pionier Kawtaradze” – powiedział. Kawtaradze powiedział. wyrywając mu paznokcie. – Usiądź mi na kolanach. jego żona pobiegła do pokoju Mai. znanego gruzińskiego filozofa. który nadał Kawtaradzemu z jego orientalnymi oczami przydomek od nazwiska japońskiego generała. – Gdzieś ty był? – zaczęła zrzędzić żona. którego użył Stalin w rozmowie z Bucharinem. – Rozpieszczacie ją? Maja była oczarowana. O 6:00 Kawtaradze. Jako młody człowiek Nucubidze spotkał raz Stalina. Jego żona i czternastoletnia wówczas córka Maja położyły się do łóżka. podobnie jak wielu innych. Maja ubrała się więc i poszła do kuchni. Stalin spojrzał na żonę Kawtaradzego. Dziesięć minut później ze słynnej restauracji Aragwi przyniesiono gruzińskie jedzenie. – Nie chcę go widzieć – powiedziała Maja. – Kto starą złość wspomni. – Nie mamy nic do jedzenia! – zawołała dziewczynka. która miała powody. Szałwy Nucubidzego. że podczas ostatniego spotkania Stalin spytał Berię. – Poeta nie może śpiewać w celi. w drodze do Magadanu. Po powrocie do domu Kawtaradze szepnął żonie: – Stalin jest chory. a później zwracano poznaczone ołówkiem anonimowego redaktora. – Przyszli nas aresztować? – Nie. musimy wypuścić drozda.niepokojem: – A jednak wszyscy chcieliście mnie zabić? – Naprawdę tak myślisz? – odparł Kawtaradze. jakim ptakiem jest drozd: – Słyszałeś kiedyś drozda śpiewającego w klatce? Beria potrząsnął głową. połyskujące oczy – wspominała – ale bardzo się bałam”. Kiedy Kawtaradze nalewał alkohol. – Jesteś pijany! Nagle usłyszeli kroki: Stalin i Beria weszli po cichu i usiedli przy kuchennym stole. Kobułow torturował go. Usiadła Stalinowi na kolanach. Kawtaradze zaczął śpiewać gruzińską pieśń. Zaśpiewał sam „przyjemnym tenorem”. – Mamy gości! – oznajmił. Potem nagle zrobił się przyjacielski i powiedział więźniowi. czy wie. Gdy tylko stanęła w drzwiach. że musi wyjść i wybiegł bez słowa wyjaśnienia. aby go nienawidzić. Codziennie zabierano mu kartki z tłumaczeniem. Jeśli chcemy mieć dobrze przetłumaczonego Rustawelego. – Ach. – Przestań. Stalin przyszedł. Własik stanął na warcie przy drzwiach frontowych. Biesiada trwała do 10:00 i Maja nie poszła tego dnia do szkoły. Maja była „wstrząśnięta – był niski i miał dzioby po ospie. bodaj oko stracił – odpowiedziała przysłowiem. taki łagodny – pocałował mnie w policzek. ale było już za późno: zmarł. . też aresztowanego. – Co się stało? – spytała dziewczynka. Stalin przydzielił Kawtaradzego do pracy redakcyjnej nad tekstem innego więźnia. – Musisz – odparła matka. Stalin tylko się uśmiechnął. gdy około 23:00 zadzwonił telefon. – Nie martw się – powiedział Beria. W więzieniu Nucubidze zaczął tłumaczyć na rosyjski gruziński poemat epicki Witeź w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego. księżniczkę urodzoną na carskim dworze. a ja popatrzyłam w jego miodowe. ale fałszował. – Tak samo jest z poetami – wyjaśnił Stalin. wciąż jeszcze lekko pijany. A teraz śpiewał!” Potem oznajmił: „Chcę zobaczyć mieszkanie” – i obejrzał je dokładnie. Spytał Berię o brata Kawtaradzego.[152] Państwo Kawtaradze podejmowali kilku przyjaciół kolacją. wtoczył się do mieszkania przy ulicy Gorkiego. – To historyczna postać. Miała siwe włosy. – Bardzo was torturowaliśmy – powiedział. Stalin rozpromienił się. Tojo – powiedział Stalin. „Był taki uprzejmy. Kilka tygodni później odwiedzili ich niezwykli goście. – Obudź się! – szepnęła. przypominając sobie jej listy. orzechowe.

Szołochowa ocalił półcień samego Stalina. W ten sposób niezatarte piętno pocałunków Jewgienii okazało się fatalne długo po jej odejściu. proszę. jak wam się spodoba. reżyser teatralny Meyerhold i kochanek Jeżowej. a ból był tak straszliwy. Kazali mi się kłaść twarzą w dół. przymus fizyczny. ponieważ po podpisaniu paktu z Ribbentropem Stalin zakończył wszystkie zaległe śledztwa Jeżowa. ale nie wymieniajcie mojego nazwiska. Ulrich. a także sam Jeżow wraz ze swoim Bogu ducha winnym bratem. ale powtarzał uparcie: «Nie przyznam . na której znaleźli się kaci i niewinne ofiary. skazał wszystkich na „najwyższy wymiar kary” w doraźnych procesach w więzieniu lefortowskim. mieściło się w dawnym klasztorze św.Nucubidze został zwolniony. podczas którego wspominali dawne czasy w Gruzji. Bili mnie w plecy […] w twarz. wobec których zastosowano „francuskie zapasy”. Ciekaw jestem. dziennikarz Kolcow (który stał się pierwowzorem postaci Karpowa w Komu bije dzwon Hemingwaya). gdzie wystąpił tenor Kozłowski i tancerka Lepieszynska. żeby nasza córka dorastała szczęśliwie”. żeby usiedli. mówiąc: – Przetłumaczyłem jedną pieśń. a 20 października 1940 roku Kawtaradze przyjechał po niego samochodem i dwaj „szczęściarze” pojechali do „Kącika”. Wykorzystajcie ją w swoim przekładzie. królestwie Berii. Sprawiło mi wielką przyjemność. – Trochę wam się od nas dostało. Meyerhold napisał do Mołotowa: Śledczy zaczęli stosować wobec mnie. i wygłosił z pamięci jego przemówienie. żeby zdać Poskriebyszowowi sprawę z postępów w tłumaczeniu Rustawelego. takich jak Babel. Eichemu wyłupiono jedno oko i z oczodołu płynęła krew. Poprosiwszy gości. chorego. bratankami i kochanką Glikiną oraz były członek Politbiura Eiche. listę tragicznych niedobitków terroru. bili mnie w podeszwy stóp i w kręgosłup gumową pałką. Na pożegnanie powiedział swej młodej żonie: „Postaraj się. ale nie rozgrzebujmy przeszłości. I zaczął się rozwodzić nad „wspaniałym przekładem Rustawelego”. 27 stycznia 1940 roku o 1:30 Babel został rozstrzelany. Pod wpływem tego nieznośnego bólu fizycznego i psychicznego łzy ciekły mi z oczu nieprzerwanym strumieniem… W ciągu następnych kilku dni ulubiony sędzia Stalina. liliowe i żółte sińce. Stalin wręczył oszołomionemu profesorowi oprawiony w skórę rękopis tłumaczenia. które. Po kilku pucharach wina Nucubidze opowiedział o wiecu politycznym. że mogłem być waszym redaktorem. znów bili mnie w czerwone. Wyłem i płakałem z bólu. Potem posadzili mnie na krześle i bili mnie w stopy z góry […]. W więzieniu suchanowskim Beria i Rodos „bestialsko pobili Eichego gumowymi pałkami. w tym sprawę jego samego. a jego ciało poddano kremacji. gdzie po raz pierwszy spotkał Stalina. uderzając pięściami z dużej wysokości […]. Katarzyny. jak na ironię. – Wy jesteście profesor Nucubidze? – spytał. Szesnastego stycznia 1940 roku Stalin podpisał 346 wyroków śmierci. Stalin był zachwycony: – Niezwykły talent idzie w parze z niezwykłą pamięcią! Okrążył stół i pocałował Nucubidzego[153] w czoło. Większość (chociaż nie Jeżow) została poddana bezlitosnym torturom w więzieniu suchanowskim. japońskim i polskim szpiegiem (zadenuncjował też literackich kochanków swojej żony). Kiedy zaproszono ich do gabinetu. po czym wziął udział w przyjęciu na Kremlu. że był angielskim. w tym kilku wybitnych ludzi sztuki. Przez kilka następnych dni. – Wyrecytował ją. – Jeśli naprawdę wam się podoba. Babel został skazany jako agent francuskiego i austriackiego wywiadu […] powiązany z żoną wroga ludu Jeżowa. Eiche był jednym z ostatnich więźniów. Były komisarz przyznał się. Następnie zaprosił obydwu na obiad. kiedy te części moich nóg pokrywał rozległy krwotok wewnętrzny. upadł. sześćdziesięciopięcioletniego człowieka. że jesteś szpiegiem?» Eiche zaprzeczał. dam ją wam w prezencie. Beria bez przerwy pytał: «Przyznasz się. lecz Isaak Babel został aresztowany. Stalin uśmiechnął się do nich. jakby polewano mi stopy wrzątkiem […]. Mieli niezwykle dużo szczęścia. ale podnieśli go i dalej bili.

jej małżeństwo nigdy nie zostało zarejestrowane… 30 . A przecież Stalin uważnie śledził ich kariery. jak zachowywał się Jeżow w decydującym momencie. aby mu zaproponować. geniusza Babla – wsypano do dołu oznaczonego jako „Wspólny grób numer jeden – niezidentyfikowane popioły z lat 1930. mówiąc. lecz poprosił „o jedną rzecz: rozstrzelajcie mnie szybko. zastępca prokuratora Nikołaj Afanasjew i kat Błochin. dostał czkawki i rozpłakał się. 1 lutego Beria wezwał swego poprzednika do gabinetu w więzieniu suchanowskim. ponieważ już wcześniej zdecydował. że nie uzyska zeznania […] rozkazał go wyprowadzić i rozstrzelać”. który zgubił wielu niewinnych ludzi” – powiedział konstruktorowi samolotów Aleksandrowi Jakowlewowi. ale pracowałem jak koń”. przyniósł Stalinowi wyrok śmierci na samego kata. „polskich obszarników. Najczęściej stwarzał je sam. ale „nasi czekiści nie rozumieją artystów. że czernaja rabota to niewdzięczna praca. 1904. Stalin go oszczędzi. które mógłby złożyć rycerz swojemu królowi w czasach Okrągłego Stołu: „Powiedzcie Stalinowi. Błochin ocalał. angielskich lordów i japońskich samurajów”. Tego dnia Stalin spotkał się z Berią i Mikojanem. Jeżow.się». aby zabijać kolejne tysiące. Szwagier Stalina. Błochina. Kiedy we wczesnych godzinach rannych 3 lutego Ulrich ogłosił wyrok. Stanisław Redens (powiązany z Jeżowem). ale strażnicy chwycili go. jak powiedział. „Musieliśmy go rozstrzelać” -wyznał Kawtaradzemu. Popioły rozstrzelanych – zbrodniarza Jeżowa. by porozmawiać o sprawach gospodarczych. Zniszczyły naszych najlepszych ludzi. a potem niszczą porządnych ludzi. Wreszcie Beria kazał jej zapomnieć o mężu. „Jeżow to szubrawiec. Bądź co bądź. „o której nic nie wiedział” – i podpisywał wyroki śmierci: żaden władca nie nadzorował swojej tajnej policji tak ściśle jak on. Następnie poprosił. Przyjął śmierć mniej mężnie niż wiele spośród jego ofiar. choć „nie zaprzeczam. Jeżow. termin. Jewgienia i Babel leżą blisko siebie. został rozstrzelany 12 lutego 1940 roku. Jeżow wygłosił ostatnie oświadczenie. Zakończył przyrzeczeniem. prawdopodobnie po to. [154] Wspomnienie świetności Jeżowa wymazano z pamięci współczesnych. Zakwestionował również metody Berii: „Beria prowadzi zbyt wiele spraw i wszyscy się przyznają”. Zaledwie dwadzieścia kroków dalej znajduje się kamienny nagrobek z napisem: „Chajutina Jewgienia Sołomonowna. Zaprzeczył jakoby szpiegował dla. Jeżow zachwiał się. „Mój los jest przesądzony”. Jeżow odmówił: „Lepiej zejść z tego świata z honorem”. najlepsze kadry”. powiedział w 1950 roku. „Meyerhold to był wielki talent”. żeby o niego zapytać. Krytykował „frywolnego” Babla i jego Armię Konną.1938”. który prawdopodobnie ukuł Stalin.[155] Jego żona Anna nadal była przekonana. kto jest wrogiem.1942” na starym cmentarzu Dońskim. Jagodę i Jeżowa uważał za łajdaków. że umrę z jego imieniem na ustach”. Jego epokę nazwano „jeżowszczyzną”. aby zaopiekowano się jego matką i córką i aby oszczędzono jego niewinnych bratanków. ale bardzo ważna dla partii. Stalin odrzucił prośbę Berii. Czekiści gromadzą je. Ale po wojnie Stalin oświadczył: „Trudno uwierzyć w wiele zeznań z 1937 roku. Ale Stalin zawsze zdawał sobie sprawę. jakimi sposobami NKWD zdobywa dowody: drwił z tego i sarkał. ale często wolał w nie wierzyć. Przyszła kolej na Jeżowa. Od tej pory był przedstawiany jako ogarnięty żądzą krwi renegat zabijający niewinnych ludzi wbrew woli Stalina. by Meyerhold był wrogiem ludu”. według relacji Afanasjewa. że jeśli złoży zeznanie na procesie. Kiedy Beria przekonał się. Potem nogi się pod nim ugięły i strażnicy chwycili go pod ręce. oczyszczając stajnię Augiasza z odchodów Jeżowa. stwierdził. ponieważ niebawem sam zaczął się nim posługiwać. Drugiego lutego Ulrich osądził Jeżowa w gabinecie Berii. którzy ciągle popełniają błędy. Wątpię. zawlekli do samochodu i przewieźli do specjalnego budynku z pochyłą podłogą i urządzeniami do spłukiwania krwi przy Warsanofijewskim Prospekcie. że dużo piłem. że Stanisław w końcu wróci i często telefonowała do Stalina i Berii. Tam czekał już Beria. Beria. Jeżow nie potrafił odpowiednio kierować NKWD i przeniknęły do niego elementy antyradzieckie. nie zadając cierpień”. ale z pewnością chciał wiedzieć.

Oczywiście krążyły pogłoski. Kulik obchodził tego dnia urodziny. „wiecznie podpitego” hulakę. od marszałka Woroszyłowa i robotniczo-chłopskiego hrabiego Aleksieja Tołstoja po wszechobecnego nadwornego śpiewaka Kozłowskiego i chmarę baletnic. zwłaszcza wobec żon swoich przyjaciół. przy fortepianie na przyjęciu. że potrzebują większości pięciu szóstych w parlamencie. był częścią Imperium Rosyjskiego przed 1918 rokiem. Kulik podniósł słuchawkę. który kierował carskim wywiadem w Finlandii i został rozstrzelany przez CzK w 1919 roku. Ta niezwykła kobieta. On też ją pocałował i wypił jej zdrowie. Po rewolucji poślubiła żydowskiego kupca zesłanego na Syberię: pojechała z nim. byłego carskiego oficera. a później nastawił płytę ze swoimi ulubionymi melodiami. nieudolnego wicekomisarza obrony. W listopadzie 1939 roku na daczy Grigorija Kulika. – To Stalin! – Słuchał przez chwilę. gdyż grozi to niebezpiecznymi incydentami – oświadczył. Kira Kulik podeszła do Stalina i zaczęła z nim rozmawiać jak ze starym przyjacielem. Kilka dni później Kulik wydał rozkaz ostrzału artyleryjskiego obwieszczającego radziecką inwazję na Finlandię. uruchomiła znany mechanizm w jego podejrzliwym umyśle. a potem usiadł przy stole. krępego. że Stalin zrobił z niej swoją kochankę. Przywitał się ze wszystkimi. Stalin roześmiał się. Finowie odrzucili radzieckie żądania. gdzie pił własne wino. a w tym czasie Kozłowski śpiewał jego ulubione pieśni. podobnie jak Bronka. Kira Kulik. – Z pewnością uzyskacie 99 procent! . Jagoda. rozmawiała ze Stalinem poufale i „błyszczała na kremlowskich przyjęciach”. – Taki stan rzeczy nie może trwać dłużej. „Była bardzo piękna. poprosiła o zwolnienie z obozu brata. zielonooka żona. Żdanow. Ale potem Kira Kulik popełniła błąd. Jeżow. która również często tam bywała. I. wspominała pewna dama. – Co robię? Obchodzę z przyjaciółmi swoje urodziny. by wysłuchać radzieckich żądań dotyczących przekazania bazy morskiej Hanko. który. czwarty kraj w ich strefie wpływów. Stalin.[156] Stalin wręczył Kulikowi książkę z dedykacją: Mojemu staremu przyjacielowi. podobno najpiękniejsza kobieta w otoczeniu Stalina. lecz którego znajomość techniki wojskowej zatrzymała się na roku 1918. toteż on i jego długonoga. była córką hrabiego pochodzenia serbskiego. porzucając swoich małżonków – lecz za Kirą wlokła się jej niebezpieczna przeszłość: arystokratki powiązanej z carskim wywiadem i byłej żony aresztowanego żydowskiego kupca. ale prośba Kiry. a później oboje osiedlili się na południu. Kira Kulik i inne młode kobiety otoczyły Stalina. – Piję za wasze zdrowie. Ku ogromnemu zaskoczeniu Stalina. wydawali przyjęcie z udziałem elity z Almanachu gotajskiego. – Cicho! – syknął. który zjawił się niebawem razem z Własikiem i skrzynką wina. pozwalającej sobie na zbytnią poufałość i wykorzystującej swoją urodę. – Zaczekajcie na mnie – odparł Stalin. Tuchaczewski. Iosifie Wissarionowiczu – powiedziała słynna baletnica – i pozwólcie. Beria – wszyscy się do niej zalecali”. ale pozostał paranoicznie podejrzliwy. Wszyscy oprócz niego tańczyli. a który obecnie zagrażał rzekomo Leningradowi. że was pocałuję w imieniu wszystkich kobiet. zwłaszcza arię księcia z Rigoletta. Stalin słuchał uprzejmie. Tamtego wieczoru. Kiedy została sama ze Stalinem przy fortepianie. urodzona jako Kira Simonicz. Dwunastego października delegacja fińska spotkała się na Kremlu ze Stalinem i Mołotowem. podobnie jak państwa bałtyckie. gdzie poznała Grigorija Kulika.Koktajle Mołotowa: „wojna zimowa” i żona Kulika Po podpisaniu paktu z Hitlerem Stalin był w doskonałym nastroju. zadzwonił telefon. Finowie odpowiedzieli. który dowodził artylerią Stalina w Carycynie. Kira Simonicz. Hrabianka była jego drugą żoną: zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Woroszyłow.

Po 9 grudnia radziecka 9 Armia została zdziesiątkowana w rejonie zniszczonej wioski Suomussalmi. cywile – zagroził Mołotow – nie możemy osiągnąć nic więcej. ignorując profesjonalny plan szefa Sztabu Generalnego. Wojskowi dyletanci Stalina zareagowali orgią egzekucji i represji. Mam tylko jedno marzenie: zniszczyć fińskich białogwardzistów. Trzydziestego listopada pięć radzieckich armii przekroczyło granicę długości 1. Są niezwykle czuli na punkcie tej części świata. Wczoraj było 35 stopni poniżej zera […]. trzy miesiące. Wołkowem i szefem Zarządu Politycznego odbył się na otwartym powietrzu i w obecności całej dywizji […]. usłyszał w odpowiedzi: „Od dziesięciu do dwunastu dni”. Ufając jedynie Mechlisowi. Wojsko w rozsypce.000 żołnierzy Armii Czerwonej w niewoli. po pierwsze – czy to prawda? Po drugie – gdzie jest Rada Wojenna i szef sztabu 44 Dywizji? Jak tłumaczą swoje haniebne zachowanie? Dlaczego opuścili swoją dywizję? Po trzecie. Woronow uważał. o . którzy na dodatek zaczęli przymierać głodem.– I nasze głosy na dodatek – zażartował Mołotow.170 koni i 43 czołgi”. marynarkę wojenną i obronę Leningradu. że ostrzegł Finów: „Musicie uważać. 1. dlaczego Rada Wojenna 9 Armii nie informuje nas […]? Czekamy na odpowiedź. Nikołaj Woronow. kiedy jego samochód wpadł w zasadzkę. Teraz przyszła kolej na wojskowych… Podczas obiadu z Berią i Chruszczowem w swoim mieszkaniu Stalin wysłał Finlandii radzieckie ultimatum. 10 grudnia sam Mechlis omal nie zginął. Do połowy grudnia Armia Czerwona straciła około 25. napisał: Biali Finowie ogłosili swój raport operacyjny. Stalin zaplanował „wojnę zimową” po amatorsku. donosząc Woroszyłowowi o trudnościach z zaopatrzeniem: 139 Dywizja w ciężkiej sytuacji […] brak paszy […] brak paliwa […]. Stalin czuł.000 ludzi. Powiedzcie mi. a […] ja mogę wam tylko powiedzieć. zadali Rosjanom straszliwe straty. Nawet Beria zajął bardziej ludzkie stanowisko. zapytał Kulika. Po wystosowaniu ultimatum nadal pili na Kremlu. Mechlis pisał do żony: Jestem tak pochłonięty pracą. Finowie użyli 70. Potrzeba zreformowania Armii Czerwonej stała się oczywista dla wszystkich gabinetów Europy.000 butelek z benzyną przeciwko radzieckim czołgom – były to pierwsze „koktajle Mołotowa”. Sam udział Kulika w jakimkolwiek przedsięwzięciu militarnym zdawał się wróżyć katastrofę. ubrani jak duchy w białe kombinezony. Kiedy zastępca dowódcy artylerii. W lasach piętrzyły się stosy radzieckich trupów. Mikojan powiedział niemieckiemu dyplomacie. mamy wielkie trudności z trzymaniem Rosjan na wodzy”. Śpię zaledwie po 2-3 godziny. Dokonamy tego. – My. Mimo to pierwszym posunięciem Stalina było wysłanie „ponurego demona” Mechlisa. że zajmie to dwa.300 kilometrów. ludzie z Kaukazu w Politbiurze. którzy. Stalin. znajdującego się obecnie u szczytu potęgi. który jeszcze pogłębił. Mołotow i Żdanow. Ich ostatnie spotkanie zakończyło się mniej humorystycznie. Potwierdził poniesione straty i rozstrzelał całe dowództwo: „sąd nad Winogradowem. Kara śmierci przez rozstrzelanie została wykonana publicznie […]. którego próżny premier z pewnością nie docenił. Stalin i Żdanow byli tak pewni zwycięstwa. że nie zauważam nawet. poparli go. Demaskowanie zdrajców i tchórzy trwa”. by rozpoczął ostrzał artyleryjski. że utworzyli marionetkowy rząd złożony z fińskich komunistów. 102 działa. który stwierdza: „zniszczenie 44 Dywizji […] 1. jedyny element kultu jego osoby. który odpowiadał za politykę bałtycką. na front. Frontalny atak na Linię Mannerheima został odparty przez pomysłowych Finów. że my. Kulik „wyśmiał” jego obawy i rozkazał mu zakończyć działania w ciągu dwunastu dni. „Uważam radykalną czystkę […] za niezbędną” – ostrzegł Woroszyłow dowództwo 44 Dywizji. wysyłając Kulika. Zwycięstwo jest bliskie[157] Dwudziestego szóstego grudnia Stalin mianował Timoszenkę dowódcą Frontu PółnocnoZachodniego i rozkazał mu przywrócić dyscyplinę wśród zdemoralizowanych żołnierzy. że wojskowi ukrywają przed nim rozmiary katastrofy. żeby za bardzo nie rozdrażniać Rosjan. jak mijają dni. „Zacznijmy dzisiaj” – powiedział Stalin. Szaposznikowa. w przyszłości słynny marszałek. ile czasu przewidziano na tę operację. jak lokalne ćwiczenia. Mechlis zjawił się w Suomussalmi. Czuję się świetnie […]. gdzie panował całkowity chaos.

35. objął dowództwo nad uciekającymi żołnierzami i poprowadził ich na wroga. Rzeczywiście.000. Finowie poprosili o pokój. Szóstego maja Woroszyłow ustąpił ze stanowiska ludowego komisarza obrony. na co Stalin zadrwił: – Już czas. Nasi żołnierze maszerują […] pełni zapału […]. a 11 lutego rozpoczął wielką ofensywę. że jako Żyd chciał być „czystszy niż kryształ”. – Popołudniowej drzemki? – parsknął Stalin.000 kilometrów kwadratowych wokół Leningradu. a chwilami komiczne posiedzenie Głównej Rady Wojennej. na co Woroszyłow „chwycił półmisek z pieczonym prosięciem i roztrzaskał o stół”. że ani ja. Dwudziestego ósmego marca 1940 roku Woroszyłow. kiedy widziałem taki wybuch”. oświadczył: „Nie może po prostu ustąpić ze stanowiska – musi zostać surowo ukarany”. powściągając swojego demona. by zniszczyć Woroszyłowa. Tylko Woroszyłowowi mogło to ujść na sucho. gdy 1 lutego Timoszenko uderzył na fińskie pozycje. kiedy natknęła się w Finlandii na lasy. Mechlis i Kulik nie mogli jednak zapanować nad chaosem: W armii brakuje chleba – donosił Mechlis. Czasami wyglądał na beznadziejnie przygnębionego. Kipiał gniewem i nie był w tym osamotniony: Chruszczow obwiniał później Woroszyłowa o „zbrodnicze niedbalstwo”. który nienawidził Woroszyłowa i zazdrościł mu jego funkcji. Jego stan poprawił się. a następnie zaczął bronić samej kampanii: – Czy mogliśmy uniknąć wojny? Moim zdaniem wojna była nieunikniona… Zwłoka kilku miesięcy oznaczałaby zwłokę dwudziestu lat. ani Sztab Generalny nie zdawaliśmy sobie początkowo sprawy ze wszystkich niedogodności i trudności związanych z tą wojną. . Czerwony jak indyk. Stalin ponad 125. – Godzinnej drzemki – potwierdził Kulik. Stalin kazał mu milczeć. ale przestrzegł przed „kultywowaniem tradycji wojny domowej. krzyknął na Stalina: – Powinieneś winić o to wszystko siebie. że Finowie często atakowali podczas popołudniowej drzemki w Armii Czerwonej. pokajał się na plenarnym posiedzeniu Komitetu Centralnego: – Muszę powiedzieć. Nagle rozlegają się strzały z broni maszynowej i nasi ludzie padają na ziemię. że armia była zaskoczona. Mężni Finowie ugięli się wreszcie w obliczu radzieckiej przewagi. Pod wpływem napięcia Stalin zachorował. że tam są lasy… W czasach Piotra były tam lasy. szydząc. Elżbieta… Katarzyna… Aleksander znaleźli lasy! No proszę! To już cztery razy! W odpowiedzi rozległ się wybuch śmiechu. – Ludzie ucinają sobie popołudniową drzemkę w domach wypoczynkowych! – warknął Stalin. W Kuncewie Stalin dał upust swojej złości. To ty zniszczyłeś starą gwardię naszej armii. a na jego miejsce przyszedł Timoszenko[158]. Stalin był przybity klęskami: Śnieg jest głęboki. po części dlatego. nadwornego malarza. miał temperaturę 38 stopni i obolałe gardło. W połowie kwietnia zwołał natomiast wyjątkowo szczere. Kulik przyznał: Wszędzie bezwład i biurokracja. 12 marca Żdanow podpisał traktat. którego Stalin obarczył winą za klęski w Finlandii. Kiedy lekarze ponownie badali Stalina. Stalin oburzył się jeszcze bardziej. zabiłeś naszych najlepszych generałów. „Armia Czerwona nie nadawała się do niczego” – powiedział później Stalin Churchillowi i Rooseveltowi. który nie pozostał mu dłużny. kiedy Mechlis ujawnił. Szaposznikow został zwolniony z funkcji szefa Sztabu Generalnego. aby nasza armia wiedziała. równie zobojętniałego jak w pierwszych dniach hitlerowskiej inwazji. Jeden z dowódców przyznał. Zaczął besztać Woroszyłowa. – Mechlis wygłosił histeryczne przemówienie – powiedział.000 żołnierzy. Przesmyk Karelski i północno-wschodni brzeg jeziora Ładoga. Mechlis. Przywodzi to na myśl czerwonoskórych. Zdobył większe terytorium niż Piotr Wielki.czym zameldował z dumą Stalinowi: w przeciwieństwie do wielu komisarzy Stalina Mechlis wyróżniał się pod ogniem osobistą odwagą. którzy walczyli pałkami przeciwko karabinom i wszyscy zginęli”. Finlandia straciła około 48. jeśli nie samobójczą brawurą. Chruszczow przyznał: „Był to jedyny wypadek w moim życiu. pokazał im mapy: „Dzisiaj zajmiemy Wyborg”. że marszałek spędzał więcej czasu w pracowni Gierasimowa. Chruszczow widział go leżącego na kanapie. Stalin nie mógł sobie jednak pozwolić na to. ludowy komisarz obrony. niż w Ludowym Komisariacie Obrony. na mocy którego Finlandia oddała Hanko.

Kirę. Zna się na artylerii. Lew Włodzimirski. Pogardzał artylerią przeciwpancerną: „Co za bzdura – mało huku. a następnie wciągnęli ją do samochodu i zawieźli na Łubiankę. ale później wrócił do własnego plemienia prymitywnych zuchów z ich obsesyjnym przywiązaniem do kawalerii i całkowitą nieznajomością nowoczesnej sztuki wojennej. Stalin wahał się. który zagrzewał swoich podwładnych do walki okrzykiem: „Więzienie albo medal!”. – Niektórzy jednak nie wrócili. Chruszczow. ponieważ wszyscy oni byli weteranami ulubionej jednostki Stalina z okresu wojny domowej. Pomimo rozbicia półmiska z pieczonym prosiakiem Woroszyłow został zastępcą przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych „do spraw kultury”. Mechlis sam chce być ludowym komisarzem obrony. że zaufanie było ważniejsze niż cokolwiek innego. Budionny i Kulik uważali. – Ja znam go od wojny domowej.chociaż Stalin przyznał. – Nie przekonacie mnie – oznajmił Budionny. którzy oficjalnie wrócili „z długiej i niebezpiecznej misji”. których pracę niezwykle komplikowali do tej pory wtrącający się do wszystkiego komisarze. Na szczęście Timoszenko zdołał przekonać Wodza. Mechlis cieszył się „bezgranicznym zaufaniem” Stalina. Beria zlecił to zadanie „Teoretykowi” Mierkułowowi. kiedy dowodził artylerią w Carycynie. towarzyszu Stalin. widział się w roli wielkiego wodza: męczył Timoszenkę. lawirował. że od początku miał rację. żebyśmy mu zostawili Mechlisa. – Rozstrzelany! – odparł marszałek. Opóźniał produkcję znakomitych czołgów T-34. żeby pilnował własnego nosa. w której odnotowane zostało szlacheckie pochodzenie Kiry. książę-zabójca Cereteli i ulubiony oprawca Berii. że w ogóle podejmowano jakieś trafne decyzje. kwestionował kompetencje Kulika. „ale tylko my o tym wiemy!” Stalin podniósł morale. był nadętym błaznem. Stalin i Beria najwyraźniej znajdowali perwersyjną przyjemność w tego rodzaju sadystycznych gierkach. – Nie znasz Kulika – irytował się Stalin. – W tym kraju mamy zbyt wielu nadgorliwców – westchnął Stalin. w domu której gościł w listopadzie. zważywszy na zamiłowanie marszałka do pozowania malarzom. Powód porwania nie jest znany. Chce. Kulik. że czołgi nigdy nie zastąpią koni. 5 maja Kobułow. To zdumiewające. zmieniał własne decyzje. nieudolny szef Głównego Zarządu Artylerii. żadnych dziur po pociskach…” Wyrażał się z lekceważeniem o bezcennych wyrzutniach rakietowych. Byli zdolni ludzie . katiuszach: „Po diabła nam artyleria rakietowa? Grunt to ciągnione przez konie działo”. aby poprosił Stalina o mianowanie go zastępcą ludowego komisarza obrony. Mikojan nazwał dominację tych ignorantów „triumfem 1 Armii Konnej”. którego Stalin lubił za uległość. który również został wiceprzewodniczącym Sownarkomu.178 represjonowanych oficerów. śledzili Kirę w drodze do dentysty. ale Mechlis założył Kulikom teczkę. ponieważ nie wysunięto przeciwko niej żadnych zarzutów. . – Szkoda! Chciałem go zrobić ambasadorem w Jugosławii… Stalin skrytykował swoich wojskowych „czerwonoskórych”. Przewyższający ich wszystkich Żdanow został ekspertem Stalina od artylerii i marynarki wojennej. wszyscy będą krzyczeć: „Poślijcie po kawalerię!” Stalin i Woroszyłow rozwiązali korpusy pancerne. ale on nic nie rozumie. Mechlis. Stalin szydził z naiwności Timoszenki: – Chcemy mu pomóc. Rozkazał zwolnić 11. Stalin zapytał jednego z nich. jak również pijackie niedyskrecje Grigorija. – Gdzie jest Sierdicz? – spytał Stalin Budionnego o wspólnego przyjaciela. co Mikojan uznał za żart. – A ile dział tam mieliście? Dwa albo trzy? A teraz ma dowodzić artylerią w całym kraju? Stalin poradził Chruszczowowi. Konstantina Rokossowskiego: – Torturowano was w więzieniu? – Tak. Ale po trzech miesiącach Mechlis go wygryzie. przywracając stopnie generalskie i wprowadzając zasadę jednoosobowego dowództwa sprawowanego przez wojskowych.napisał Mikojan – lecz Stalin do tego stopnia nikomu nie ufał. aby odwołał ten niedorzeczny rozkaz. W maju Stalin rozkazał porwać żonę Kulika. – Gdy tylko wybuchnie wojna.

Zatelefonowano do Kalinina i Kaganowicza. Kiedy Kulik pił herbatę w jego gabinecie. zarządzimy wszechzwiązkowe poszukiwania i zrobimy wszystko. aby utrudnić ustalenie sprawców. Miesiąc później hrabina SimoniczKulik została przeniesiona do specjalnego więzienia Berii na Suchanowce. Błochin przywiózł ze sobą skórzany rzeźnicki fartuch i czapkę. że są wśród nich wrogowie. Holandię i Francję. Obaj wiedzieli. Stalin wstrzymał zwolnienie. Ponieważ Stalin nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie. które wkładał. Kobułowa i Basztakowa.[160] W maju Führer rozpoczął Blitzkrieg na Zachodzie. Woroszyłow zgodził się z nim. wraz z Timoszenką i Szaposznikowem. że zgubiły ją wątpliwe koneksje. lecz dlatego. towarzyszu Stalin. dźwiękochłonne ściany i ustalili stachanowską normę 250 egzekucji w ciągu jednej nocy. Stalin nadal żywił ogromny respekt dla potęgi militarnej Francji i Wielkiej Brytanii i liczył na to. gdzie Błochin zamordował ją z zimną krwią strzałem w tył głowy.700 oficerów i policjantów oraz 11. Oczywiście. Publiczne poszukiwania Kiry Kulik trwały dwanaście lat.000 oficerów. którzy zagłosowali „Za”. Zatelefonował do Berii. czego nie można nazwać inaczej niż sadystyczną ironią. antysemityzm. Ta masakra była prawdziwie „czarną robotą” dla funkcjonariuszy NKWD. Stalin znalazł kompromisowe rozwiązanie. 17 czerwca 1940 roku Francja poprosiła o pokój. poza tym. Kulik zaproponował uwolnienie wszystkich Polaków. Czy porwano ją dlatego. Następnego dnia radość Kulika z marszałkowskiej rangi przyćmił nieco niepokój o żonę. że Kira przebywa w celi pod gabinetem Berii. Zwłoki pogrzebano w różnych miejscach – ale 4. Polacy zostali zwolnieni – z wyjątkiem 26. Beria zatelefonował do Stalina: – Jest u mnie marszałek Kulik. że wstawiła się u Stalina za aresztowanym bratem. Stalin awansował jej męża do stopnia marszałka. Posłusznie zameldował. przyzwyczajonych do wykonywania najwyżej kilku wyroków jednorazowo. o których losie Politbiuro zadecydowało ostatecznie 5 marca 1940 roku. lecz Mechlis upierał się.000 ludzi. Syn Berii utrzymywał. wywiązała się zdumiewająco szczera dyskusja. nie z powodów humanitarnych. którzy zostaną osądzeni przez […. że Beria często wybierał rozwiązania bardziej praktyczne niż ideologiczne. iż jego ojciec sprzeciwiał się masakrze. gdy przystępował do jednego z największych masowych mordów dokonanych przez pojedynczego człowieka: w ciągu dwudziestu ośmiu nocy zabił 7. co w naszej mocy. to nie zdołał przekonać swoich towarzyszy. [159] Dwa dni po porwaniu Kiry. gdzie on i dwaj inni czekiści wyposażyli barak w wyściełane. że Polacy mogli być użyteczni później. Wyszła i to wszystko. Niebawem ożenił się ponownie. posługując się niemieckim pistoletem typu Walther.500 oficerów z obozu w Kozielsku zostało pochowanych w Lesie Katyńskim. chociaż był to obecnie jedyny . Kobułow skarżył się później. nie zna szczegółów. eserowska przeszłość i powiązania z trockistami. wiedząc o losie ich najbliższych. 7 maja. żeby ją odnaleźć. Stalin pierwszy złożył podpis. że powstrzymają Hitlera.000 „kontrrewolucyjnych” obszarników to szpiedzy i sabotażyści […] nieprzejednani […] wrogowie władzy radzieckiej. który zaprosił go na Łubiankę. Jeśli tak było tym razem. że 14. Ale znalazł się człowiek. zadenuncjowaną przez ostatniego kochanka? Najbardziej obciążająca w oczach Stalina mogła być niebezpieczna skłonność Kulika do wydawania „rozkazów w obecności” swoich kolejnych żon. Stalin znajdował zapewne pociechę lub przyjemność w awansowaniu przyjaciół takich jak Kulik. ale sam marszałek już dawno uświadomił sobie.] towarzyszy Mierkułowa. który nadawał się do tego zadania: Błochin pojechał do obozu w Ostaszkowie. a po nim uczynili to Woroszyłow. Mołotow i Mikojan. Tymczasem Stalin i jego dworzanie debatowali o losie polskich oficerów aresztowanych lub wziętych do niewoli we wrześniu 1939 roku i przetrzymywanych w trzech obozach w obwodzie smoleńskim. ale Kulik nalegał. Nie ma na to żadnych dowodów. atakując Belgię. czy stała się następną ofiarą pruderii. a wstrząśnięty Stalin musiał dokonać przewartościowania swego sojuszu z Niemcami. Nie.niekompetencja. że Błochin zabił ją przed jego przybyciem.

Uważał Golikowa za „niedoświadczonego. wystawiając Galop Walkirii Wagnera w reżyserii Żyda Eisensteina. Wszyscy jego poprzednicy zostali zamordowani. które Hitler robi obecnie i [zamierza robić] w przyszłości”. W napisanej odręcznie dyrektywie Stalin poinstruował Mołotowa. aby skierować uwagę Rosjan na Ocean Indyjski. W przeddzień wyjazdu Mołotow do późna w nocy debatował ze Stalinem i Berią. – Teraz Hitler dobierze się nam do skóry! Stalin dokonał pospiesznej aneksji państw bałtyckich i rumuńskiej Besarabii. coraz częściej jednak otrzymywał raporty wywiadowcze o planowanym ataku Hitlera na ZSRR. jakich życzył sobie Stalin: „Nigdy nie szukaliśmy przypadkowych informacji – wspominał jeden z nich. Zakrawało to na ironię. że bał się „kogoś” obrazić. Oceniali motywy innych według kryteriów własnej zbrodniczej paranoi: „Myślę. że „ktoś może się obrazić”.250 Łotyszy. Kiedy wojska przekraczały granice. Dwudziestego sierpnia NKWD sprawiło Stalinowi niespodziewaną przyjemność. Nie szczędził przyjaznych gestów pod adresem Niemiec. Szpieg musi być jak diabeł. – Rozkazy. Po obu stronach jest mnóstwo prowokatorów”. Ale wyśmiewał się także z nazistów razem ze Żdanowem. Żdanow przejechał ulicami estońskiej stolicy. przychodziły z góry”. prawie 60. To zrozumiałe.000 Litwinów zostało zamordowanych lub deportowanych. nikt nie powinien mu ufać.pogłębiała tylko jego smutek i samotność. że „wszystko odbędzie się zgodnie z zasadami demokracji parlamentarnej […]. wybadał prawdziwe zamiary Hitlera i domagał się uznania rosyjskich interesów na Bałkanach i Dardanelach.[161] Przyczyn braku zaufania Stalina i Mołotowa do własnych szpiegów należy się dopatrywać w mrocznym bolszewickim podziemiu. nawet on sam”. generała Filippa Golikowa. ani z NKWD pod rozkazami Berii i Mierkułowa. co samo w sobie zaniepokoiło Hitlera. radzieckie bombowce wiozły prokonsulów Stalina do ich lenn: Diekanozowa na Litwę. Trocki może i podkopywał politykę zagraniczną Stalina. Jakkolwiek oczywiste były oznaki niemieckich przygotowań wojskowych. Stalin instynktownie nie ufał informacjom otrzymywanym od nowego szefa GRU. szef Zarządu Zagranicznego NKWD był „zręczny”. w opancerzonym samochodzie eskortowanym przez dwa czołgi. im więcej wiedział. – Należy słuchać […] ale trzeba sprawdzać […]. że studiuje Hitlera: „Czytałem Rozmowy z Hitlerem Rauschninga […]. – Żydowski śpiewak. . a następnie wyznaczył marionetkowego „premiera” i zapewnił Estończyków. „Towarzyszu Beria – powiedział Stalin – zajmijcie się rozlokowaniem naszych bałtyckich gości”. wywiadu wojskowego. ale tak naprawdę jego śmierć zamknęła po prostu rozdział Wielkiego Terroru. Postanowił zaprosić Mołotowa do Berlina. Ramon Mercader del Rio. ale wciąż przestraszony. naiwnego. Mołotow powiedział żonie. Tallina. lecz przez zaciśnięte zęby pogratulował Schulenburgowi „wspaniałego zwycięstwa niemieckiego Wehrmachtu”. by szukać konkretnych rzeczy. a nie dla Mamony. który zastanawiał się.partner w grze. agresywnie rozszerzając radzieckie wpływy na Bałkanach. Przerażony Stalin „przeklinał” aliantów: – Czy nie mogli stawić żadnego poważnego oporu? – spytał Chruszczowa. kiedy agent Berii. Mierkułow. Te hebrajskie wagneriana nie powstrzymały Hitlera przed stopniowym przerzucaniem wojsk na wschód.000 Estończyków i 75. Stalin reagował na tę niepewną sytuację.jak napisał jeden z historyków . Rauschning wyjaśnia wiele rzeczy. jak utrzymać pakt. Mołotow „gorąco”. ponieważ Stalin dysponował najlepszą siatką wywiadowczą na świecie: jego szpiedzy pracowali dla Marksa. zastępcę przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (byłego prokuratora generalnego) Wyszyńskiego na Łotwę. A mimo to. Stalin zajął strefę buforową od Bałtyku do Morza Czarnego. Łącznie 34. Zemsta należała do Stalina. radzieccy szpiedzy starali się dostarczać takich informacji. aby zażądał wyjaśnień w związku z obecnością wojsk niemieckich w Rumunii i Finlandii. – A kto zaśpiewa partię Wotana? – zażartował Żdanow. miernoty bez doświadczenia. czy uderzyć na swego sojusznika. Żdanowa do Estonii. Nie jesteśmy Niemcami!” Dla wielu obywateli państw bałtyckich Rosjanie okazali się jednak gorsi od Niemców. gdzie wielu towarzyszy (w tym również sam Wódz) było podwójnymi lub potrójnymi agentami. tym mniej ufał: jego wiedza . roztrzaskał Trockiemu czaszkę czekanem. że nie można ufać wywiadowi – przyznał po latach Mołotow.

„Dosyć zimny uśmiech rozjaśnił jego inteligentną twarz szachisty”. ale kłopotliwych pytań o wzajemne stosunki pomiędzy dwoma mocarstwami. przyozdobiony kwiatami skąpanymi w złowieszczym świetle reflektorów i radzieckimi flagami ukrytymi wśród swastyk. gdzie Rosjan olśniły „gobeliny i obrazy”. gdzie on. natomiast Hitler zajął swój ulubiony fotel. Była to druga podróż Mołotowa do Europy. wicekomisarza spraw zagranicznych. Mołotow i Hitler byli tego samego wzrostu – „średniego”. szare krawaty i tanie filcowe kapelusze. że wielu z nich nigdy dotąd nie miało do czynienia z zachodnim nakryciem głowy. strzeżone przez trzaskających obcasami esesmanów. przy Tiergarten. «Musicie mieć port na ciepłych wodach. w tym dwóch protegowanych Berii. przyjaźni żywionej wobec Stalina i braku zainteresowania Bałkanami. było jasne. a zatem kogoś lepszego niż wszyscy inni. Był sprytny. dawnego pałacu cesarskiego. inni z tyłu głowy jak kowboje. Pełen rezerwy klimat wizyty stał się oczywisty. którego rozbawiło. który uważał się za marksistę-leninistę. Ale Hitler „był bardzo zadowolony z siebie […] i próżny. Mołotowa odwieziono otwartym mercedesem z eskortą do luksusowego hotelu Schloss Bellevue. Diekanozowa. a potem wyszedł „drobnymi. Hitler zawahał się. Wszyscy członkowie delegacji Mołotowa mieli na sobie identyczne granatowe garnitury. trzech służących i lekarza. . a jeszcze inni nasunięte nisko na oczy jak mafiosi. A ja powiedziałem: «Dlaczego miałaby to być interesująca idea. ale ograniczony i tępy z powodu swego egotyzmu i absurdalności swojej zasadniczej idei”. a następnie podał Mołotowowi i pozostałym członkom delegacji „chłodną i wilgotną” dłoń. Kiedy Ribbentrop zachęcił Rosję. pod którym przemaszerował Mołotow i ruszył w stronę olbrzymiego biurka Hitlera w przeciwległym końcu pomieszczenia. do ogromnego gabinetu Hitlera. W 1922 roku on i Polina odwiedzili Włochy w pierwszych dniach faszyzmu. tworząc łuk. Indie – to wasza przyszłość». jak ujął to niski Rosjanin.31 Mołotow spotyka się z Hitlerem: groźby i złudzenia Mołotow wyruszył wieczorem 10 listopada 1940 roku z Dworca Białoruskiego z pistoletem w kieszeni i delegacją złożoną z sześćdziesięciu osób. zauważył niemiecki dyplomata. najwyraźniej zamówione hurtowo. powitał go Ribbentrop i feldmarszałek Wilhelm Keitel. Heinrichem Himmlerem. „W jego wyglądzie nie było nic szczególnego”. szesnastu czekistów. Dwaj wysocy blondyni w mundurach SS otworzyli drzwi i wyciągnęli ręce w nazistowskim pozdrowieniu. gdzie wprowadzono go przez drzwi z brązu. „Naciskałem go o więcej szczegółów. Zatrzymał się i oddał nazistowski salut. Orkiestra celowo zagrała Międzynarodówkę w szybszym tempie. Hitler zaprowadził Mołotowa do stolika. zwłaszcza faszyści. Teraz miał zobaczyć nazizm w jego apogeum. Ponieważ niektórzy nosili kapelusze jak berety. na wypadek. kiedy Mołotow spotkał się z Ribbentropem w dawnym gabinecie Bismarcka i trochę się rozluźnił. by szukała ujścia dla swojej energii na ciepłych morzach. Odegrane przez Hitlera przedstawienie nie wywarło wrażenia na Mołotowie. Diekanozow i tłumacze zasiedli na kanapie. przede wszystkim. i Mierkułowa. „najpiękniejsza porcelana ustawiona na rzeźbionych kredensach” i. gdyby wśród przechodniów znaleźli się byli komuniści. Mołotow odpowiedział serią uprzejmych. szybkimi krokami” na powitanie Rosjan. Gdy Mołotow wysiadł z wagonu w ciemnym płaszczu i szarym kapeluszu. Mołotow spytał: – O jakim morzu pan mówi? Po obiedzie w Bellevue otwarty mercedes zawiózł Mołotowa do Kancelarii Rzeszy. że rozparty w złoconym bismarckowskim krześle mały Diekanozow ledwo dotyka stopami podłogi. podczas gdy jego „rozgorączkowane oczy” przewiercały ich „jak świdry”. „szamerowane złotem liberie” personelu. Najdłużej wymieniał uścisk dłoni z Reichsführerem SS. podnosząc zwłaszcza kwestię Finlandii. przy czym nic z tego nie było prawdą. skąd uraczył ich długim monologiem na temat klęski Wielkiej Brytanii. Iran. Rumunii i Bułgarii. O 11:05 pociąg Mołotowa wtoczył się na berliński Anhalter Bahnhof.

Mierkułowa i Diekanozowa na obiad z Goebbelsem i Ribbentropem. że Hitler „wpadł w irytację. skoro nie udaje im się to w drobnych? Zauważył. a Mołotow znalazł się w prywatnym bunkrze Ribbentropa. gdy Mołotow spytał o niemieckie wojska w Finlandii i Rumunii. Kilku się zgubiło. – Tak. Jeśli. który przerwały bombowce RAF-u. Hess i Ribbentrop byli gośćmi honorowymi na wydanym przez Mołotowa bankiecie z kawiorem i wódką w okazałej. że naziści niczego takiego nie mają. – To drobnostka! Mołotow odparł cierpko. uperfumowany bawół torował sobie drogę przez tłum do swego mercedesa. oraz zastępca Führera. – Jest wojna. że radzieckie bezpieczeństwo nie może zostać zagwarantowane […] bez Cieśnin”. że ja nie powstrzymywałem się od niczego”. – Ale mam nadzieję. przedsięwzięcia. Hitler zakończył spotkanie. że Anglia walczy „o śmierć”. to dlaczego jesteśmy w tym schronie i czyje bomby właśnie spadają? – odparł . Hitler niemal stracił cierpliwość. Göring. toteż większość Rosjan odwieziono z powrotem do hotelu. odziany w absurdalną kreację przetykaną srebrną nicią i obwieszony biżuterią. to znaczy. Ich drugie spotkanie po obiedzie trwało trzy „nerwowe” godziny. Rudolf Hess. na które składały się po prostu: Kraftbruhe. Zmęczyłem go”. Hitler wyciągnął chusteczkę. – Czy macie regulamin partyjny? Czy macie konstytucję? – Bolszewicki ideolog nie ukrywał pogardy: – Jak może istnieć partia bez programu? O 14:00 Hitler zaprosił Mołotowa. które Reichsmarschall po prostu zbył. nie udzielając odpowiedzi. Ale nic nie mogło złamać stanowczego uporu „Kamiennego Zadka”. Tam. – Nasi angielscy przyjaciele mają za złe. które zaszczycił swoją obecnością Reichsmarschall Hermann Göring. jak powiedział Hitler. Cieśnin i Bułgarii. Czekał na niego telegram od Stalina. który znów pytał o Bałkany i Cieśniny. że „wszystkie wydarzenia od wojny krymskiej […] do lądowania obcych wojsk podczas interwencji oznaczają. obserwując Mołotowa rozmawiającego z Göringiem. Następnego ranka Mołotow wysłał Stalinowi depeszę: Wychodzę na obiad i spotkanie z Hitlerem. domagając się odpowiedzi. – Jestem pewien. lecz zaciemnionej ambasadzie radzieckiej. dobrze wiedząc. otarł pot z górnej wargi i odprowadził swojego gościa do drzwi. które miało mu zapewnić trwałe miejsce w historii. – Powinniśmy się zatem spotkać – zasugerował Hitler niezobowiązująco. niewątpliwie – odparł Mołotow. że historia na wieki zapamięta Stalina – powiedział. toteż nie piję kawy – wyjaśnił Hitler – ponieważ mój naród też nie pije kawy. a Niemcy „o życie”. – Anglia jest skończona – oznajmił Ribbentrop. Nie palę i nie piję alkoholu. Mołotow cisnął Hitlera. Obstsalat – bulion. W ambasadzie nie było schronu przeciwlotniczego. podczas gdy Göring niczym obwieszony klejnotami. niewzruszony Rosjanin pokpiwał z pustych niemieckich przechwałek. Ale jak mają się porozumieć w sprawach ważnych. Rosyjski tłumacz Bierieżkow. Mołotow dodał później: „Rozumie się samo przez się. Najpierw odwiedził Göringa w Ministerstwie Lotnictwa i zadał mu jeszcze więcej kłopotliwych pytań. ponieważ zaledwie dwa dni wcześniej podpisał Dyrektywę nr 18 dotyczącą inwazji na Związek Radziecki. przy wtórze spadających bomb i jazgocie artylerii przeciwlotniczej. Będę go naciskał w sprawie Morza Czarnego. nie potrafił sobie wyobrazić dwóch bardziej różnych ludzi. – Czy macie program waszej partii? – spytał zastępcę Führera. Fasan. bażant i sałatka owocowa. zalewając gościa swoją jowialną serdecznością. Mołotow zastosował się do zawartych w telegramie instrukcji Stalina i wyjaśnił. że nie zaproszono ich na przyjęcie – zażartował Ribbentrop. że nie ma potrzeby rozmawiać tak niegrzecznie. Rosjanie byli rozczarowani prostym menu Hitlera. Tego wieczoru Ribbentrop wydał dla Mołotowa przyjęcie w hotelu Kaiserhof. że zapamięta również mnie – dodał z fałszywą skromnością.jak pan to widzi?»„. Później spotkał się Hessem. – Skoro tak. – Niewątpliwie. Hitler oskarżył Rosję o zachłanność. Niemcy prowadzą z Anglią wojnę na śmierć i życie. Nalegałem.

Natomiast Führer zdawał sobie sprawę.[162] Kiedy zjawił się nowy działacz. Czy nie ściskaliśmy ręki Goebbelsowi? Ściskaliśmy. co mogłoby być dobrym pomysłem. – Jak – spytał – pogodził się z tym wszystkim. jak ich pokonać. Dwudziestego dziewiątego grudnia 1940 roku. że się nie pogodził: upór Mołotowa w kwestii bałkańskiej przekonał Hitlera. gdybym wiedział więcej” – powiedział później jeden z komisarzy. zanim będzie mógł uderzyć na Rosję. – Za co? – spytał nerwowo Jakowlew. ale […] obecne nastawienie Hitlera stało się jasne”. „niczego. oto Niemiec! – zażartował Mołotow. „Bałbym się bardziej. jedenaście dni po podpisaniu przez Hitlera Dyrektywy nr 21 dotyczącej operacji „Barbarossa”. co mu powiedziałeś? Prawda była taka. Dla nas wszystkich jest Stalinem. czym można by się pochwalić. że Stalin zagrozi wkrótce jego hegemonii w Europie. który dowodził Kijowskim Okręgiem Wojskowym. kiedy inny dygnitarz szepnął życzliwie: – Ważcie swoje słowa! Nie upierajcie się! Dwudziestego trzeciego grudnia 1940 roku Stalin zwołał naradę naczelnego dowództwa. Kilka dni później Jakowlew. skrytykowali oczywistą słabość radzieckiej strategii i zaproponowali powrót do . Mądrzej było zachować milczenie. zrodziła nowy terror w jego otoczeniu. szpiedzy Stalina donieśli mu o jej istnieniu. jeszcze bardziej „nieracjonalne”. przekonany o własnej nieomylności i nieświadomy swojej ignorancji w sprawach technicznych. Gieorgij Żukow. Marszałek Timoszenko i jego najbardziej energiczny generał. Mołotow wyjechał następnego ranka. że warunkiem powodzenia jest pośpiech i że musi zapewnić sobie bezpieczeństwo na Bałkanach. Towarzyszem Stalinem»„. zwrócił się do niego „Iosifie Wissarionowiczu”. Istniała jasna etykieta: niebezpiecznie było nie zgadzać się zbyt otwarcie. i miał nadzieję ją odwlec dzięki gorączkowym zbrojeniom i agresywnym posunięciom na Bałkanach – bez prowokowania Hitlera. tym więcej popełniał błędów. Pozwala na to tylko wąskiej grupie wybranych. Kuzniecow już miał się sprzeciwić budowie ciężkich krążowników. który był z Mołotowem w Berlinie. wyjaśnił mi szeptem: «Nigdy nie zwracajcie się do niego po imieniu i patronimikum. że jest zbyt zajęty. 4 grudnia wyznaczył początek operacji „Barbarossa” na maj 1941 roku. Nikołaja Kuzniecowa. admirał poskarżył się Żdanowowi. czyż nie jedliśmy obiadu z Hitlerem? Jedliśmy. by podjąć się tego zadania. Wcześniej wahał się. „Stalin popatrzył w moją stronę i zobaczyłem […] nieprzyjazny wyraz na jego twarzy. – No cóż. a weterani doradzali nowicjuszom. rozkazał mu przestudiować niemieckie plany: – Dowiedzcie się. Podyktowana paniką determinacja Stalina. Im bardziej Stalin zdawał sobie sprawę z opłakanego stanu swoich sił zbrojnych. jak powiedział Stalinowi. kto siedział za mną. Bolszewicy żyli w świecie grzechu i pokuty. nie osiągnąwszy. ale. Ktoś. że ZSRR nie będzie gotowy do wojny przed 1943 rokiem. gdyby wszystkich nie paraliżował strach. na inspekcję na Daleki Wschód. Musimy się pokajać. Posiedzenia z jego udziałem stały się jeszcze bardziej chaotyczne. – Papiery mogą poczekać – odparł Żdanow.Mołotow. by produkować najlepszą broń i opracować najlepszą strategię. Stalin pogratulował Mołotowowi nieustępliwości w rozmowach z Hitlerem. żeby przetrwać. co zdumiewające. jak mają się zachowywać. – Radzę. jego eksperci i generałowie uparcie bronili swojego zdania. Groźba wojny wytworzyła nierealną atmosferę strachu i ignorancji w samym sercu radzieckiego reżimu. – Obaj musimy się pokajać. Stalin wiedział. czy zaatakować Rosję. Kiedy Stalin wysłał komisarza marynarki wojennej. ale teraz przyspieszył swoje plany. według Mikojana. konstruktor samolotów. Milczenie coraz częściej było cnotą. – A. który nigdy wcześniej nie brał udziału w posiedzeniu z udziałem Stalina. żebyście nie mówili towarzyszowi Stalinowi słowa na ten temat. jego zachowanie. zwierzchnikowi marynarki wojennej. Nadzorował każdy szczegół nowej broni. wpadł na ludowego komisarza spraw zagranicznych w poczekalni Stalina. Kiedy Stalin przyjął Jakowlewa. gdy chciał zabrać głos.

– Tutaj. Stalin zaatakował swego przyjaciela: – Kulik występuje przeciwko silnikom. pewni. Stalin jadł obiad z Mołotowem. który następnego dnia wezwał generałów. Żukow zabrał głos: czy nie należałoby wzmocnić obrony wzdłuż zachodniej granicy? – Nie możecie się już doczekać. pod wrażeniem jego zwycięstwa nad Japończykami nad rzeką Chałchyn-goł. Timoszenko doradzał Żukowowi. Ludowy komisarz uzbrojenia. Gieorgij Żukow. że nie mamy odpowiedniego szefa sztabu. popijając posiłek koniakiem oraz gruzińskim winem. jąkał się. który sprowadził śmierć na Politbiuro. lecz w typowy dla siebie sposób obciążył winą kogoś innego. niski. – Towarzyszu Timoszenko. że mógł zasnąć dopiero o czwartej nad ranem. Kilka dni później. tak przyzwyczajony do nocnego życia. nalegał. jak rozmawiać ze Stalinem: – Nie będzie słuchał długiego wykładu. że Hitler wkrótce zaatakuje. Kulik zażądał wstrzymania produkcji konwencjonalnych dział i przestawienia się na 107-milimetrowe działa z I wojny światowej. Powiem wam w zaufaniu. odznaczał się. kiedy Kulik oświadczył. – Wreszcie wybuchnął: – Problem w tym. – Chyba nie myślicie. Timoszenko i Żukow próbowali przekonać Stalina. od Finlandii do kultury. że nasz ambasador odbył poważną rozmowę z samym Hitlerem i Hitler powiedział mu: „Proszę się nie martwić koncentracją naszych wojsk w Polsce. Żdanowem. uczestniczył w tej naradzie i złożył raport Stalinowi. co rozgniewało Stalina jeszcze bardziej. że po dwóch błyskawicznych ofensywach pancernych i sześć miesięcy przed niemiecką inwazją w radzieckim naczelnym dowództwie w ogóle wyrażano takie opinie. próbując złożyć raport. między sobą. który leży przede mną – odparł Stalin. dopóki Stalin mu nie przerwał: – No to kto w końcu wygrał? – Mierieckow bał się odpowiedzieć. że tylko Kulik wywołuje zamieszanie. Stalin. aby zarządził mobilizację. dopóki panuje takie zamieszanie. – Poczekaj chwilę – uspokoił go Stalin. I natychmiast zdymisjonował Mierieckowa. opracowanej przez utalentowanego Tuchaczewskiego. Następnego dnia po południu czterdziestopięcioletni generał Żukow został wezwany do „Kącika”. najwyżej dziesięć minut. że Niemcy zwiększają grubość pancerza swoich czołgów. podobnie jak Stalin. że 13 stycznia 1941 roku ponownie wezwał generałów. Pouczył Żukowa na temat Niemców: – Boją się nas.zakazanej koncepcji „głębokich operacji”. Kiriłł Mierieckow. główny doradca Stalina we wszystkim. Był zapalczywy i odważny. Woroszyłowem. często ośmielał się nie zgadzać ze Stalinem. Oszczędny w słowach generał. Atmosfera pogorszyła się jeszcze bardziej. jakby występował przeciwko traktorom i popierał drewnianą sochę… Nowoczesna wojna będzie wojną silników. Stalin. że przecenia się znaczenie czołgów. przyszłością jest artyleria konna. nie dając im czasu na przygotowanie. To uderzające. żeby walczyć z Niemcami? – spytał zjadliwie Mołotow. wyznał. Timoszenko odparł nerwowo. ale rozkazał opracować nowe plany i zorganizować gry wojenne. iż nie spał przez całą noc. Nasze wojska prowadzą ćwiczenia…” Generałowie zasiedli wraz palatynami do barszczu ukraińskiego i duszonego mięsa z duszonymi i świeżymi jarzynami. był zwolennikiem surowych represji i rzymskiej dyscypliny i nie przejmował się stratami. Ten syn ubogiego szewca i żarliwy komunista ledwie zdołał przetrwać terror dzięki pomocy Budionnego. Ale ta ledwie ujawniona radziecka słabość do tego stopnia wstrząsnęła Stalinem. brutalną bezwzględnością. Była to wina Stalina. był kolejnym kawalerzystą z czasów wojny domowej i protegowanym Budionnego od końca lat dwudziestych. w Kuncewie. gdzie Stalin mianował go szefem sztabu. Brakowało mu jednak przewrotności i okrucieństwa Stalina. Szef sztabu. o żadnej mechanizacji armii nie może być mowy. doceniając jego zdolności. Boris Wannikow. To zupełnie tak. który faworyzował Kulika. wybaczał mu. że Stalin zaaprobował jego wystąpienie. zdolny organizator pochodzenia . który miał się wyróżnić podczas II wojny światowej. od haubic do okrętów. Timoszenko odparł. Żukow próbował się wykręcić. możemy rozmawiać w kategoriach naszych rzeczywistych możliwości. Po otrzymaniu raportu. Potężny Żdanow. że mam czas czytać każdy papier. przysadzisty mężczyzna o wyrazistych rysach i wydatnej szczęce. Idiotyczne rady Kulika rozpętały kolejny paroksyzm terroru. który. Mechlisem i Kulikiem.

W tym momencie wszedł do gabinetu Żdanow. Żdanow oskarżył go o sabotaż. Wasilij musiał latać na starych samolotach. Twój Wasia. co mówiłeś. będzie to dla mnie największa radość. i nawet przyszli oficerowie nie mogli się szkolić na nowych maszynach. Kiedy Stalin skrytykował siły powietrzne. jak sugeruje Kulik: działa kalibru 76 milimetrów w zupełności wystarczą. choć często wielkoduszny. Ojcze. mówiąc. – Jesteś najlepszym ekspertem od artylerii. swołocz. Wannikow został aresztowany. znów zatriumfowała. wiecznie pijany. Cześć. Ryczagow przyszedł pijany na naradę. że jesteś zajęty […]. Ten subtelny donos nie mógł pomóc Pawłowi Ryczagowowi. W miarę jak trucizna się rozprzestrzeniała. według Swietłany. sprzeciwił się niedorzecznemu pomysłowi Kulika. i. który studiował wraz z Berią na politechnice w Baku. – Wannikow – odparł Żdanow – zawsze się wszystkiemu sprzeciwia. że nie zgadzacie się z nim. awansowanemu właśnie na stanowisko dowódcze. znacznie częściej niebezpieczny. trzydziestodziewięcioletniemu śmiałemu pilotowi. podczas której dyskutowano o samolotach. – Posłuchaj – powiedział mu Stalin. Był agresywny. zwykle donosząc ojcu na swoich przełożonych. – Jakie macie zastrzeżenia? Towarzysz Kulik mówi. 1 marca Stalin wezwał Wannikowa. że zamiast uczyć się teorii. ojcze… Co?” W 1940 roku zakochał się w ładnej. Ale zasada Kulika: „Więzienie albo medal”. kiedy ojciec zwracał się do niego przy obiedzie. jakiego mamy – Stalin przerzucił rozwiązanie problemu na Żdanowa – a 107-milimetrów do dobre działo. – Co to za człowiek? – spytał o jednego z techników. Wannikow został poddany okrutnym torturom. ale brakowało mu dojścia do Stalina. Galinie Burdonskiej. jak wspominała Swietłana. i poślubił ją. że. zaczynam odwiedzać dowódców. Rozkazał mi poinformować Cię o tej rozmowie. mamrocząc: „Nie słyszałem. Tylko w królestwie Stalina najwybitniejszy ekspert od uzbrojenia mógł się znaleźć w więzieniu na kilka tygodni przed wybuchem wojny. Wannikowowi kazano obciążyć Michaiła Kaganowicza jako „kanalię” w tym konkretnym przypadku. podrywał się i często nie potrafił odpowiedzieć. który pragnął zdobyć ojcowską miłość. na którym Wannikow przeciwstawił się Kulikowi. córce funkcjonariusza NKWD. że muszę latać. W siłach powietrznych zawsze zdarzało się najwięcej wypadków. Wannikow wyjaśnił. z której trzeba się było wycofać po wybuchu wojny. Kulik zdobył poparcie Żdanowa. a nawet inżynierów pracujących przy każdym samolocie. grającej na trąbce blondynce. Wannikow zawołał: – Proponujecie rozbrojenie w obliczu zbliżającej się wojny! Żdanow zimno „oświadczył. arogancki. Wasilij był taki nerwowy. – Wannikow nie chce robić 107-milimetrowych dział… Ale te działa są bardzo dobre. również odegrał pewną rolę w tej tragedii. – Może to kanalia. starszego brata Łazara i ludowego komisarza produkcji lotniczej. – Umarli pociągają za sobą żywych – dodał złowieszczo. To jego styl pracy. . ale powiedzieli mi. Katastrofy musiały być winą „kanalii”. a śledczy wypytywali go o pracę na poprzednim stanowisku zastępcy Michaiła Kaganowicza. W tej niemal biblijnej ofierze wierność „Żelaznego Łazara” została wystawiona na ciężką próbę. W ciągu roku czterej Bohaterowie Związku Radzieckiego zginęli w wypadkach lotniczych. by Niemcy udoskonalili pancerz swoich czołgów tak szybko. Ryczagow wezwał mnie i bardzo mnie obraził. „na które strach patrzeć”. W owym szczególnym świecie „następca tronu” stał się. przekonując ich. Żdanow zwołał zebranie. jeżeli znajdziesz czas. Stalin zaakceptował propozycję Kulika. że poskarży się Stalinowi”. drogi Ojcze – napisał 4 marca 1941 roku. napisz mi choć kilka słów. że to mało prawdopodobne. nowy pilot. dosięgła brata Kaganowicza. co było wynikiem pośpiechu i niedoskonałych metod produkcji. Wasilij Stalin. ponieważ bardzo za Tobą tęsknię.Jak Twoje zdrowie? Niedawno byłem w Moskwie na rozkaz Ryczagowa [szefa Głównego Zarządu Sił Powietrznych]. Samoloty rozbijały się z niepokojącą regularnością. . Znam je z czasów wojny domowej. a Stalin osobiście wypytywał generałów sił powietrznych. Nie pozwolą mi latać […].żydowskiego. bardzo chciałem Cię zobaczyć. ale ktoś musiał płacić za te katastrofy. „zagrożeniem”.

mając nadzieję. Wszyscy oni. albo za ponury żart Stalina i Berii.[163] Kiedy trzej komisarze krążyli pomiędzy Kremlem a izbą tortur. ale musiał również dać do zrozumienia. byłym dowódcą Armii Dalekowschodniej. który w czasie terroru nocował w jego mieszkaniu. – Mam zeznania. by umocnić rosyjskie wpływy na Bałkanach. Brat Kaganowicza został oskarżony o budowanie zakładów lotniczych w pobliżu radzieckiej granicy. Mamy mocne nerwy”. gdzie mieścił się „Kącik”. – Nie. proniemiecki rząd w Jugosławii został obalony. – Otrzymaliśmy zeznania – powiedział Stalin Kaganowiczowi. Rozległ się strzał. bojąc się aresztowania. że wskaźnik wypadków śmiertelnych jest taki wysoki. Domagam się konfrontacji. Byłem pewien. a przynajmniej odwlecze inwazję do 1942 roku. należałeś do tej samej organizacji. Jest bolszewikiem od 1905 roku. wystąpiłbym przeciwko niemu […]. został znaleziony. Beria i Malenkow kazali Michaiłowi zaczekać w korytarzu. że jest niewinny. Żyd. że jeśli partia chce zniszczyć jego brata. Czwartego kwietnia Stalin rozpoczął negocjacje z nowym rządem jugosłowiańskim. Michaił odpierał „zapalczywie” zarzuty Wannikowa. co opóźniło o miesiąc operację „Barbarossa”. aresztujcie go. W ciągu tygodnia Ryczagow został aresztowany wraz z kilkoma wyższymi oficerami sił powietrznych oraz generałem Grigorijem Sternem. Hitler nie mógł tolerować takiej wyrwy na swojej flance. iż należy to uznać albo za przejaw tępoty prostaków z NKWD. oświadczył buńczucznie: „Niech przyjdą. – Znam swojego brata. 26 marca. co było tak niedorzecznym pomysłem. – Dajcie mu spokój. – Twój brat jest zamieszany w spisek. – To kłamstwo. ponieważ „każecie nam latać w trumnach!”. że Michaił. Berii i Malenkowowi zorganizować konfrontację pomiędzy Michaiłem Kaganowiczem a jego oskarżycielem. lecz Stalin nadal przechadzał się po pokoju. – Nie powinniście tego mówić. „Gdyby mój brat był wrogiem ludu. aby wpadły w ręce Niemców. Podpisując traktat z Jugosławią w momencie. natomiast Stalin nie ustawał w wysiłkach. co robić? – dodał. podobnie jak Wannikow. Wannikowem. Zapadło milczenie. Czy pamiętali wściekłość Ordżonikidzego po aresztowaniu brata? Ordżonikidze był najbliższym przyjacielem Kaganowicza. Rumunię i Jugosławię do swojego obozu. – Jak to może być kłamstwem? – odparł Stalin. Stalin rozkazał Mikojanowi. ocalił rodzinę. Beria i Malenkow znaleźli brata Kaganowicza martwego. i później rozstrzelany. Popełniając samobójstwo przed aresztowaniem. – To kłamstwo – oświadczył podobno Kaganowicz. którego można było obarczyć winą za niepowodzenia w lotnictwie. Mikojan. Stalin wyjaśnił. lecz „Żelazny Łazar” nie został na nią zaproszony. Michaił poszedł do prywatnej toalety Mikojana (jeden z przywilejów władzy). Łazar pomyślnie przeszedł próbę. toteż Niemcy podjęli przygotowania do inwazji na Jugosławię. Kilkadziesiąt lat później Kaganowicz zaprzeczał. oddanym Komitetowi Centralnemu. prawdopodobnie z pomocą NKGB i brytyjskiej tajnej służby. gdy Wehrmacht zaczął ostrzeliwać Belgrad. – Jeśli tak trzeba. Broniłem go!” Kaganowicz mógł sobie pozwolić na wyrażenie opinii. – Oszalałeś? – spytał swego dawnego zastępcę. nie męczcie go – powiedział Stalin. Ale Jugosławia okazała się kolejnym błyskawicznym sukcesem Hitlera: dziesięć dni później Belgrad .Ryczagow krzyknął. – No cóż. Broniłem go. Kozioł ofiarny. co ja – odparł Wannikow. obciążyli Michaiła Kaganowicza. Mikojan przeprowadził „konfrontację” w swoim gabinecie w tym samym budynku. Niebawem jednak. jakoby wyparł się własnego brata. Ale do marca Hitler zdołał przeciągnąć Bułgarię. to ten musi umrzeć. jedynym dźwiękiem było pykanie z fajki i odgłos miękkich butów. Niemcy potajemnie rozmieszczali swoje wojska wzdłuż radzieckiej granicy. gdy będą przesłuchiwać Wannikowa. został wyznaczony na szefa marionetkowego rządu hitlerowskiego. – W śmiertelnej ciszy okrążył jeszcze raz stół i powtórzył: – Nie powinniście tego mówić. że ta przeszkoda sprowadzi Hitlera z powrotem do stołu rokowań.

noc była bardzo ciemna… A kochankowie nie spali całą noc”. uścisnął mu rękę i powiedział głośno: – Byliśmy przyjaciółmi i pozostaniemy przyjaciółmi. pijany”. pułkownika Hansa Krebsa. co myśli. na bogatych w surowce strategiczne obszarach Imperium Brytyjskiego. że ich przeznaczenie leży na południu. że język służy dyplomacie do tego. aby mógł ukrywać swoje myśli. że tamten „zatoczył się trzy albo cztery kroki do tyłu. 14 kwietnia 1941 roku. My ledwo trzymaliśmy się na nogach”. Kiedy Stalin wsiadł do samochodu. wówczas piętnastoletniej. Japońscy dyplomaci odprowadzili Stalina do opancerzonego packarda. dopóki pociąg nie ruszył. który jeszcze nigdy nie odprowadzał żadnego gościa na dworzec. Stalin. Kilka minut później zjawił się podpity. Stalin i Mołotow zareagowali niemal euforycznym uniesieniem. – Niemiec? – spytał. ale z powodu bariery językowej ich nowa zażyłość wyrażała się tylko w uściskach i dziarskich okrzykach. który mówi otwarcie to. natomiast Mołotow pił duszkiem szampana. Zebrani na Dworcu Jarosławskim dyplomaci zdumieli się na widok rozochoconego Stalina. trzyletnią córką Jakowa. że rzadko można „spotkać dyplomatę. a z pewnością od jego egzekucji. w płaszczu. Mołotow i Matsuoka odśpiewali znaną rosyjską pieśń Szumieł kamysz: „Trzciny szumiały. Stalin zawołał. Stalin zdał sobie sprawę. w towarzystwie Matsuoki i Mołotowa. łysego japońskiego konsula generalnego w ramię tak mocno. jakby jednym pociągnięciem pióra zmienili kształt Europy i ocalili Rosję. japoński minister spraw zagranicznych. iż potrzebuje nowych argumentów do rozmów z Hitlerem. O 6:00 Matsuokę „trzeba było niemal zanieść do pociągu. który salutował i krzyczał: „Jestem pionierem! Jestem gotowy!”.skapitulował. My. machał chusteczką i wołał piskliwym głosem: «Dziękuję. Tego samego dnia Yosuke Matsuoka. „stojąc na ławce. zawołał dwunastoletniego Leonida Redensa: – Wsiadaj – przejedziemy się! Kierowca powiózł ich dookoła rabat kwiatowych. dziękuję!»„ Stalin i Mołotow jeszcze nie skończyli świętować. i. – Stalin zjawi się lada minuta. Wypadki rozgrywały się szybciej niż rozwiewały złudzenia Stalina. natomiast japoński konsul. dopóki obaj nie byli tak pijani jak Matsuoka. Wreszcie. Ale wiedział również. przybył do Moskwy w drodze powrotnej z Berlina. czapce z daszkiem i butach z cholewami. Stalin był tak podekscytowany. Stalin znowu uścisnął Matsuokę i wykrzyknął: – Zaprowadzimy porządek w Europie i w Azji! Pomógł Matsuoce wsiąść do wagonu i czekał. – Ojciec przyjeżdża! Anna Redens nie widziała Stalina od awantury z powodu aresztowania męża. „Stalin i ja nieźle go spiliśmy” – chełpił się później Mołotow. że na wypadek niemieckiego ataku musi zapewnić sobie spokój na froncie dalekowschodnim. chociaż szwedzki ambasador „nie wydawał się przekonany”. Ponieważ Wehrmacht złamał opór Jugosłowian. objął zataczającego się Japończyka. – Jestem tego pewien – odparł Krebs[164]. kiedy Matsuoka podpisał pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim. Swietłana pobiegła zawiadomić ciotkę. kazał Własikowi zatelefonować do Zubałowa i powiedzieć Swietłanie. Bułgarski ambasador stwierdził. co wprawiło Matsuokę w hałaśliwą wesołość”. Stalin. niezwykle radosny Stalin. że bezceremonialnie klepnął drobnego. która przebywała tam z dziećmi i Gulią Dżugaszwili. Wszyscy wyszli na ganek. Krebs wyprężył się na baczność. żeby zaprosiła rodzinę na przyjęcie. dźgnął go palcem w pierś. Zwycięstwo Żukowa nad Chałchyn-goł przekonało Japończyków. wróciwszy chwiejnym krokiem do Japończyków. porzucając Japończyków. spoglądając z wysokości swego wzrostu na Stalina. Potem Stalin wysiadł i uściskał wystraszoną . jesteśmy inni…” Przynajmniej raz Stalin zerwał ze swoją zwykłą wstrzemięźliwością. Annę Redens. Rosjanie i bolszewicy. który poklepał go po plecach. drzewa skrzypiały na wietrze. Potem Stalin zauważył wysokiego attache wojskowego. Talleyrand powiedział Napoleonowi. Otworzywszy drzwi samochodu. że Mołotow był „delikatnie mówiąc.

która trzymała za rękę młodszego syna. Cztery dni później zatelefonował Poskriebyszow i kazał mu zadzwonić: „Towarzysz Stalin chce z wami rozmawiać”. że Wielka Brytania próbuje wciągnąć Rosję w pułapkę: „Nas straszą Niemcami. że Żdanow . uważnie studiując historię wojny francuskopruskiej 1870 roku. a nowe fortyfikacje pozostały nieukończone. a także wyczerpanie i paranoja Stalina położą niebawem kres tej epoce. że zbliżająca się niemiecka inwazja. że Hitler. że dzięki posunięciom. Ale cała jego kariera była triumfem woli nad rzeczywistością. co zachwyciło Władimira Alliłujewa. „Dopiero w 1943 roku będziemy mogli zmierzyć się z Niemcami jak równy z równym” – powiedział Mołotowowi. czy nawet Anglią. Stalin powiedział. że jego antyniemiecka powieść Upadek Paryża została odrzucona przez cenzorów. brytyjski ambasador w Moskwie. które Mołotow nazwał „wielką grą”. jak on. Nie spał przez całą noc. że dyplomatyczny przełom w stosunkach z Hitlerem jest bliski. szybko zabrano ją do jej pokoju. Jak zwykle próbował zgłębić problem za pomocą lektur. którzy nadal wypełniali instrukcje Stalina. toteż na krótko przed wybuchem wojny rejony umocnione na starej granicy zostały w znacznym stopniu rozbrojone. „Hitler nie jest takim głupcem – oświadczył Stalin – by nie dostrzegać różnicy pomiędzy ZSRR a Polską czy Francją. Stalin usiadł przy stole. Było to typowe dla tego dyktatora literackiego. sześcioletniego Władimira. Po wojnie. – Po prostu piszcie – oświadczył Stalin żartobliwie – i razem spróbujemy przepchnąć trzecią część. a zatem Hitler nie zaatakuje. Dwudziestego kwietnia Ilia Erenburg. jego psy zaczęły szczekać i żona musiała wyprowadzić je z pokoju. Stalin uwielbiał swego cherubinowatego siostrzeńca: – Przez wzgląd na twojego cudownego syna zawrzyjmy pokój. ten nie zważający na konsekwencje hazardzista i polityczny „lunatyk”. że jedna powieść może zaniepokoić Niemców: Hitler nie interesował się literaturą. że Niemcy nie powinny toczyć wojny na dwa fronty: Wielka Brytania nie została pokonana. Podano ciastka i czekoladki. czemu sprzeciwił się Żukow: nie było na to czasu. Nawet wewnętrzny krąg Stalina czuł zbliżającą się wojnę. Nie był jednak kompletnie nieświadomy zagrożenia: uważał. nigdy nie stawiajcie się na miejscu innego człowieka. chociaż dzięki swym szpiegom znał nawet datę operacji „Barbarossa”.[165] Przygotowania wojskowe postępowały niezwykle opieszale. Przebaczam ci. wśród których znalazł się Diekanozow. Uparcie wierzył. skoro nie wolno nawet używać tego słowa. Stalin posadził sobie Władimira na kolanach i zaczął odpakowywać czekoladki: chłopiec zauważył jego „bardzo piękne. Potem wrzucił korek prosto do lodów”. gdzie niegdyś celebrował wraz z Nadią rodzinne przyjęcia. jego ambasador w Berlinie w 1941 roku. ale ponieważ machała rączkami i krzyczała. Żdanow i Kulik proponowali zabrać uzbrojenie ze starych rejonów umocnionych i rozmieścić je w nowych. podczas którego „Stalin wrzucał wszystkim do talerzy pestki od pomarańczy. nieukończonych. utwierdzając Stalina w przekonaniu. – Wygrywają nas przeciwko sobie”. a Niemców Związkiem Radzieckim – powiedział Żukowowi. On i Żdanow ustawicznie cytowali rozsądną opinię Bismarcka. który uważał. Gdy tylko uzyskał połączenie. Przyniesiono małą Gulię. Beria i Mikojan przyjechali na obiad. Stalin poparł swoich przyjaciół. rozmawiając z niewielką grupą zaufanych osób.Annę Redens. Rodzina nie mogła wiedzieć. by nie prowokować Hitlera. Po wypiciu herbaty Stalin poszedł na górę się zdrzemnąć. jest racjonalnym mężem stanu bismarckowskiego wielkiego mocarstwa. Później Mołotow. że książka mu się podobała: czy Erenburg zamierza potępić faszyzm? Pisarz odparł. pierwszą wnuczkę Stalina. Była to iskra radości na ciemniejącym niebie. Kiedy Stafford Cripps. Stalin wyjaśnił w okrężny sposób swoje postępowanie w tamtym okresie: „Kiedy próbujecie podjąć decyzję. dowiedział się. Do tego stopnia. Rosja może uniknąć wojny przed 1942 rokiem. żydowski pisarz cieszący się wielkim uznaniem Stalina. odniosło to skutek przeciwny do zamierzonego. Rozdarty pomiędzy pobożnymi życzeniami a zadającą im kłam rzeczywistością Stalin nadal uporczywie wierzył. długie palce”. że trudno atakować faszyzm. dostarczył list od Winstona Churchilla z ostrzeżeniem o inwazji. bo możecie popełnić straszliwy błąd”. a w istocie wszystkimi tymi państwami razem wziętymi”.

wspominał później Mołotow. – Sami zaplanowaliśmy propagandę w taki sposób – wybuchnął Budionny. mianując protegowanego Żdanowa. uważał. przy jednoczesnym podtrzymywaniu tezy. Jego palatyni. ale jest typem profesora. który stawał się coraz bardziej rozdrażniony i nerwowy. mianowany właśnie zastępcą Stalina w partii. O 18:00 przeszli obaj z „Kącika” do Wielkiego Pałacu Kremlowskiego. Diekanozow poinformował o rozmowie Stalina. do Szkocji. Rudolfa Hessa. „robił aluzje i zachęcał do negocjacji dyplomatycznych”. aby zasygnalizować ciepłe uczucia wobec Berlina. ale Schulenburg „nie ostrzegał”. ofensywna polityka państwa radzieckiego” i dodał. – Zmieniamy tylko hasła – powiedział Żdanow. Czwartego maja wysłał Hitlerowi kolejny sygnał: zastąpił Mołotowa na stanowisku przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. że . bez doświadczenia praktycznego”. ale zbliża się wojna. – Jak mogliście się spierać z towarzyszem Stalinem! On wie więcej i widzi dalej od nas wszystkich! – zbeształ go później Woroszyłow. zarzucając workowate spodnie i buty z cholewami. Diekanozowem. Spotkali się trzykrotnie. zatem nasza propaganda nie może być pokojowa. który był tego dnia w gabinecie. czyż nie? Państwo nie było tego pewne.[166] Palatyni próbowali znaleźć drogę pomiędzy nieomylnością Stalina a rzeczywistością Hitlera: konieczność tłumaczenia. równoważąc rywalizację pomiędzy Berią i Malenkowem z jednej strony a Żdanowem i Wozniesienskim z drugiej strony. Stalin nie odwołał manifestacji. Przystojny. lecz arogancki leningradczyk był „naiwnie uszczęśliwiony swoją nominacją”. Czy armia niemiecka jest niepokonana? „Na świecie nie ma niepokonanych armii”. Dziesiątego maja Stalin dowiedział się o sławetnym locie zastępcy Führera. „Jeśli Wiaczesław Michajłowicz Mołotow […] zdoła odwlec wybuch wojny o 2-3 miesiące. 5 maja przyjął tylko jednego gościa: Żdanow. gdzie czekało na nich dwa tysiące oficerów: Stalin wkroczył ze Żdanowem. iż nie nastąpiła żadna zmiana polityki. ale umieścił Diekanozowa. Potem zaskakująco przypisał francuską klęskę rozczarowaniom miłosnym: Francuzi byli „tak pijani samozadowoleniem” i do tego stopnia pogardzali swoimi obrońcami. Odtąd „zaczął nosić starannie wyprasowane spodnie z kantem i sznurowane półbuty”. obok siebie na trybunie. inteligentny. jak wspominał Chruszczow. Wojskowi odetchnęli z ulgą: Stalin nie bujał w obłokach. Musieli zatem wyjaśnić. że sami zaplątywali się w węzły stalinowskiej sofistyki i neronowego szaleństwa. Diekanozow nie zgodził się z nim. że Wozniesienski „zna się na gospodarce. do której z pewnością nie dojdzie. że „dziewczyny nie mogły wychodzić za mąż za żołnierzy”. Państwo było gotowe do walki. Siódmego maja Schulenburg. tak jak Lenin. spędził u niego dwadzieścia pięć minut. Stalin zaznaczył swoje pojawienie się na scenie światowej. i próbował udzielić mu zawoalowanego ostrzeżenia. Przy obiedzie wzniósł toast: „Niech żyje dynamiczna. osiemnaście dni przed inwazją. była tak absurdalna. będzie to nasz wielki sukces”. który wypowiadał się z uznaniem na temat mechanizacji swojej „nowej armii”. żeby udzielał nam lekcji” – szepnął Malenkow do Berii. Kalinin przedstawił „surowego” Stalina. radzieckiego ambasadora w Niemczech. Wreszcie Stalin zaczął przygotowywać wojskowych na ewentualność wojny. błyskotliwego eksperta od gospodarki. Od tej pory Stalin rządził przez swoich zastępców. – Od wojny do pokoju jest tylko jeden krok.zaproponował odwołanie manifestacji pierwszomajowej jako zbyt „prowokacyjnej”. ale Beria i Malenkow nie znosili zgryźliwego technokraty: Stalin „najął nauczyciela. – Potrzebujemy propagandy nowego rodzaju – oświadczył Żdanow na posiedzeniu Głównej Rady Wojennej. który w skrytości ducha sprzeciwiał się inwazji. – Jakbyśmy jutro zamierzali iść na wojnę! – zadrwił strachliwy Malenkow. jest hipokrytą i głupcem”. zjadł śniadanie z radzieckim ambasadorem w Berlinie. uważali. Timoszenką i Żukowem. że „każdy. Nieoczekiwane wyniesienie trzydziestoośmioletniego Wozniesienskiego rozwścieczyło pozostałych palatynów: Mikojan. Nikołaja Wozniesienskiego. który poczuł się szczególnie urażony. kto tego nie uznaje. – A zatem dezinformacja dotarła już do szczebla ambasadorskiego! – warknął. jak armia ma się przygotowywać do wojny ofensywnej. swoim zastępcą. dlaczego się zmieniła.

Czy sugerujecie. kiedy podziękował później narodowi rosyjskiemu za „cierpliwość”. gdy Żukow zaproponował ogłoszenie mobilizacji: – To oznacza wojnę. Stalin nigdy się nie usprawiedliwiał. Nagle Stalin poderwał się na nogi i wrzasnął na Żukowa: – Przyszliście nas straszyć wojną czy może chcecie wojny dlatego. Dwudziestego czwartego maja nie zgodził się na podjęcie żadnych dalszych kroków. I.misja Hessa jest ostrzeżeniem dla Moskwy. Żukow wyznał swoje błędy: „Prawdopodobnie nie miałem dostatecznych wpływów”. Rozumiecie to czy nie? Potem spytał. czy Hitler wie o tych lotach. choć w sposób tak bojaźliwy. Stalin oddał im ich papiery i warknął: „A ja mam inne informacje”. Dwunastego maja pozwolił generałom wzmocnić obronę granic. Informacje wywiadowcze napływały teraz obfitym strumieniem. – To dezinformator. Wcześniej były przedstawiane w sposób dwuznaczny. że nad zachodnią granicą gromadzą się ciemne chmury. że sto czterdzieści dziewięć. który następnego dnia stracił cierpliwość. Mierkułow codziennie meldował się u Stalina. które nadeszło od agenta „Starszyny” w kwaterze głównej Luftwaffe. przygnębieni i zdezorientowani. że „za bardzo ufał kawalerzystom”. – Byliby głupcami.000 rezerwistów.napisał Stalin do Mierkułowa. To nie nasza sprawa”. na jaką mogli się zdobyć. Szydził z Richarda Sorgego. – Nie możecie wierzyć we wszystkie raporty wywiadowcze – powiedział Stalin. ale teraz stało się jasne. podczas trzygodzinnej rozmowy opisanej przez Timoszenkę. Kiedy Timoszenko doniósł o niemieckich lotach zwiadowczych. powiadomili Stalina o kolejnych ruchach wojsk przy granicy.St. by zarządził pełną gotowość bojową. przyznając kiedy indziej. co? Niemcy nie mają tylu… – Ale Niemcy są na stopie wojennej – przypomniał Żukow. Nawet Mołotow próbował się okłamywać.[167] Poślijcie to swoje „źródło” w sztabie niemieckich sił powietrznych do jego jobanej matień… . Szesnastego czerwca Mierkułow otrzymał potwierdzenie ostatecznej decyzji ataku. 9 czerwca. gdyby nas zaatakowali – powiedział admirałowi Kuzniecowowi. Stalin mruknął: – Nie jestem pewien. powołując pod broń 500. szefa siatki szpiegowskiej w Tokio. że niemal bezskuteczny. on i Żukow błagali Stalina. Żukow odparł. Stalin zgodził się wreszcie rozpocząć przygotowania do wojny. Znów nastąpił paraliż. że jemu też mam uwierzyć?” 32 Odliczanie: 22 czerwca 1941 Trzynastego czerwca Timoszenko i Żukow. a nie źródło. a palatyni albo zgadzali się ze Stalinem. co było jedyną formą protestu. – Przemyślimy to – uciął Stalin. Zrzucił jednak winę za własne błędy na innych. który otrzymywał teraz raporty z najróżniejszych źródeł. – To chyba wystarczy. a teraz raczył nawet wymienić 22 czerwca jako termin niemieckiego ataku. Nie był to prawdziwy powód jego bezczynności. ale pośrednio przyznał się do błędów. zabierz go do swoich lochów!” Kulik wyraził stanowisko większości żołnierzy: „To jest wyższa polityka. Stalin mógłby spytać: „Na jakiej podstawie? Beria. ile dywizji stacjonuje w rejonach nadgranicznych. ale bał się sprowokować Niemców. albo siedzieli w ponurym milczeniu. kiedy Timoszenko i Żukow wspomnieli o niepokojących doniesieniach. że macie za mało odznaczeń lub za niską rangę? . Wódz niecierpliwił się i postukiwał fajką w stół. Dwa dni później. który zakłada fabryki i burdele w Japonii. który wykorzystywał swoją opinię kobieciarza i sybaryty do zbierania informacji: „To ten sukinsyn. Gdyby domagał się mobilizacji.

Podnieście gotowość bojową wojsk obrony przeciwlotniczej Moskwy do 75 procent”. – Jedź. był „zdezorientowany. Stalin zatelefonował do Chruszczowa. polecą głowy. który rządził krajem wraz ze Stalinem i Mołotowem. że niemiecka ambasada pali dokumenty. „Dotarliśmy do Soczi w sobotę 21 czerwca”. – Słusznie – odparł Stalin. w Moskwie. gdzie zebrali się już inni przywódcy. przygotowuje wszystkich do wojny. ale małym mózgiem. – No i widzicie – zwrócił się Stalin do członków Politbiura. Generał Golikow przyniósł Stalinowi kolejny meldunek. Jurij. Stalin. że „leniwy Kartwel” nie okazał się „dostatecznie sprytny. – Niech sobie płyną. pozostawiając obecnych w ciężkim milczeniu. Zatem „pojechaliśmy na wakacje”. aby go uprzedzić. – Zapewne zaatakują w 1942. Beria pogroził swemu protegowanemu. ostrzegł Berię. – Niemcy przegapili już najlepszy moment – odparł Stalin. Chruszczow cieszył się specjalnymi względami: zapewne jego niezmącony optymizm. musiał odpocząć. i spytał Tiuleniewa. zapamiętajcie moje słowa» – i zatrzasnął drzwi”. Dwudziestego czerwca Diekanozow. Beria poprzedził ją służalczą. Pospieszył do gabinetu Stalina. że to naiwność ze strony Stalina. – Timoszenko to porządny człowiek z dużą głową. Musicie to zrozumieć. który wrócił już do Berlina. zdemoralizowany. natomiast wy powinniście wiedzieć. że Niemcy nigdy nie zaatakują Rosji. lecz odrobinę szyderczą notatką: Moi ludzie i ja. – Nie spiesz się tak. wsunął przez nie swoją ospowatą twarz i powiedział donośnym głosem: «Jeśli zamierzacie prowokować Niemców na granicy. wręcz sparaliżowany”. co przyprawiło go o wybuch wściekłości: – To wszystko robota Timoszenki. Stalin wezwał do Moskwy Chruszczowa. i nie pozwalał mu wyjechać: „Stalin ciągle odwlekał mój wyjazd. lecz Mołotow wzruszył ramionami: – Chory człowiek musi odpocząć. Powiedziałem to na użytek ludzi. ale potem „otworzył drzwi.30 Mikojan. – Mam przeczucie. natomiast Stalin mruknął. dowódcę Moskiewskiego Okręgu Wojskowego: „Jak stoją sprawy z obroną przeciwlotniczą Moskwy? Sytuacja jest napięta […]. Dziewiętnastego czerwca Żdanow. ale Timoszenko znów ostrzegł Stalina. ale ja znam go od czasu wojny domowej i wiem. Przesyłając tę „dezinformację” Stalinowi. iż powtarza jedynie przemówienie Stalina. – To prowokacja – powiedział Stalin Mikojanowi. który miał obserwować ukraińską granicę. Nie musisz tak szybko wraca滄. Członkowie Politbiura byli zaniepokojeni – ale oczywiście nic nie mówili. że wojna jest nieunikniona. . Stalin wyszedł. doskonale pamiętamy Waszą mądrą przepowiednię: Hitler nie zaatakuje nas w 1941 roku! Około 19. aby się w tym połapać”. «Czekaj – mówił. Rząd brytyjski i Mao Tse-tung (za pośrednictwem Kominternu) wysłali ostrzeżenia. wspominał syn Żdanowa. służalcze oddanie i zdrowy rozsądek uczyniły zeń użytecznego towarzysza w tych trudnych chwilach. choć wiele z nich nie zostało jeszcze rozładowanych. przesuwając wojska bez naszej zgody.Żukow pobladł i usiadł.[168] Mikojan uważał. nie sypiał po nocach i dużo pił podczas niekończących się obiadów w Kuncewie. ponieważ musimy wzmocnić ich czujność. Mołotow był głęboko poruszony: „Sytuacja jest niejasna. Dowiedzcie się. Timoszenko odparł. że to dobry żołnierz. wyjechał na półtoramiesięczne wakacje. że atak jest bliski. – Nie wszystko zależy od nas”. Chory na astmę i wyczerpany przyjaźnią Stalina. albo w drodze na Ukrainę. W piątek 20 czerwca Chruszczow wreszcie powiedział: – Muszę jechać. toczy się wielka gra – wyznał w sobotę 21 czerwca bułgarskiemu komuniście Dymitrowowi. że Niemcy mogą zaatakować – powiedział Stalinowi. że wojna może się zacząć następnego dnia. według Chruszczowa. odebrał telefon z kapitanatu portu w Rydze: dwadzieścia pięć niemieckich statków wypływa w morze. Iosifie Wissarionowiczu. Jedź na wakacje. „Czuło się – wspominał Chruszczow – statyczny ładunek napięcia”. Straż pożarna donosiła. Ten raport – napisał pod spodem Stalin – to angielska prowokacja. Powinien zostać rozstrzelany. Zaraz wybuchnie wojna. wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych odpowiedzialny za marynarkę handlową. Zastanie mnie tu. kto jest autorem i ukarzcie go. wzburzony.

W teatrach wystawiano Rigoletto. – Gospodarz rozmawiał z Timoszenką. Stalin skinął na generałów. Zatelefonował do Czadajewa. Mołotow wykonał gest. że ludowy komisarz spraw zagranicznych wciąż nie zdaje sobie sprawy z sytuacji. O 20:15 Timoszenko wrócił do Ludowego Komisariatu Obrony. – Tak mi się zdaje – odparł Poskriebyszow. Timoszenko zjawił się o 20:50 wraz z Żukowem i Budionnym. zgadzając się z dowódcami. Stalin wezwał go ponownie. – Co zrobimy? – spytał Stalin. żeby nas sprowokować? – spytał Stalin.Sobota 21 czerwca była w Moskwie gorącym i niespokojnym dniem. w jakiej znalazł się jego kraj. Malenkowem i potężnym już. Berią. Później zjawił się Timoszenko wraz z większością palatynów: Woroszyłowem. Stalin przerwał mu: – Jeszcze za wcześnie na wydawanie takiej dyrektywy. Hrabia von der Schulenburg popędził na Kreml. Tymczasem zatelefonował Timoszenko. . że wojna rozpocznie się o 4:00. W gabinecie Mołotowa Schulenburg stwierdził z ulgą. by wziąć udział w tym posępnym czuwaniu. Nikt się nie odzywał.[169] Stalin miotał się pomiędzy brutalną rzeczywistością a przekonaniem o własnej nieomylności. Wreszcie przemówił Timoszenko: – Należy natychmiast wydać rozkaz o postawieniu wszystkich wojsk okręgów przygranicznych w stan pełnej gotowości bojowej. przechadzając się po gabinecie. Rosjanin spytał go. Hilger. młodego sekretarza Sownarkomu. że wojska należy postawić w stan gotowości „na wszelki wypadek”. którzy udali się do gabinetu Poskriebyszowa. aby poprawić tekst rozkazu. drobiazgowy redaktor rozwodnił go jeszcze bardziej. dlaczego Niemcy wydają się niezadowoleni ze swoich radzieckich sojuszników. aby przekazać rozkaz okręgom wojskowym: Niespodziewany niemiecki atak może nastąpić 22-23 czerwca […]. iż drugi niemiecki dezerter ostrzegł. Żukow zastosował się do tej instrukcji bardzo dokładnie – znał alternatywę: „Lochy Berii!” Palatyni też zaczęli nieśmiało zabierać głos. Przed gabinetem Poskriebyszow siedział przy otwartym oknie. Budionny przyznał. Generałowie pospieszyli z powrotem do Ludowego Komisariatu Obrony. nazwał „zrezygnowanym wzruszeniem ramion”. że nie wie. który adiutant ambasadora. aby zameldować. ale potem rozkazał Żukowowi: – Czytajcie! Kiedy Żukow odczytywał rozkaz o pełnej gotowości bojowej. – Moja żona nadal jest w mieście. W szkołach zaczęły się wakacje. Zadanie naszych wojsk – nie dać się wciągnąć w żadne prowokacyjne działania… Rozkaz dotarł do okręgów tuż po północy w niedzielę 22 czerwca. I dlaczego kobiety i dzieci z niemieckiej ambasady opuściły Moskwę. że inwazja nastąpi o świcie. przywrócony niedawno na swoje poprzednie stanowisko szefa Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. Około 18:30 dołączył do niego Mołotow. choć młodym Wozniesienskim. co dzieje się na granicy. był bardzo wzburzony… Czekają na… no wiesz… niemiecki atak… Około 19:00 Stalin rozkazał Mołotowowi wezwać Schulenburga i złożyć protest w związku z niemieckimi lotami zwiadowczymi – i dowiedzieć się. – Nie wszystkie kobiety – odparł Schulenburg. Stalin mianował go dowódcą armii rezerwowej. ale nawet wówczas nie wahał się wyrażać własnego zdania. iż niemiecki dezerter ujawnił. Drużyna piłkarska Dynamo Moskwa przegrała mecz. ponieważ dowodzi wojskami w głębi kraju. Musieli unikać wszelkich prowokacji. ile mu się uda. Kiedy wrócili. który znał Stalina znacznie lepiej niż oni i mniej się go bał. popijając wodę mineralną. Mołotow udał się do swego gabinetu w tym samym budynku. skąd zatelefonował do Stalina i poinformował go. i wrócił do gabinetu Stalina. – Czy nie podesłali nam tego dezertera celowo. Być może wszystko uda się rozwiązać środkami pokojowymi. co było rzadkością w tych kręgach. Członkowie Politbiura siedzieli jak manekiny. Stalin i członkowie Politbiura obradowali przez cały dzień. Wczesnym wieczorem Stalin poczuł się głęboko zaniepokojony coraz bardziej złowieszczymi raportami. Nie przebierający w słowach Budionny odegrał dwuznaczną rolę podczas terroru. – Coś ważnego? – spytał Czadajew. Niebawem pojawił się również Mechlis. Traviatę i Trzy siostry Czechowa.

przepłynął Prut. Około 2:00. Mołotowa i Mikojana są sprzeczne. po mniej więcej godzinie biesiadowania i picia (relacje Żukowa. w którym sto dwadzieścia dziewięć lat wcześniej Wielka Armia Napoleona zaatakowała Rosję. W tym samym dniu. „Stalin nieustannie zapewniał nas. Stalin upewnił się. Chorwatów. że Hitler nas prowokuje – powiedział Stalin. teraz? Towarzysz Stalin śpi. Generałowie. zgodnie z relacją Mikojana. W całym mieście zmęczeni komisarze. Nawet w taką noc niemożliwe okazało się przełamanie stalinowskiej rutyny brutalności – i rozrywki: członkowie Politbiura wyjechali przez Bramę Borowicką do Kuncewa. robotnik z Berlina nazwiskiem Alfred Liskov. będąca zarazem pojedynkiem pomiędzy dwoma bezwzględnymi egocentrykami. O 23:00 przywódcy udali się na górę. Mołotow pojechał do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych.[170] Tysiąc kilometrów dalej. do mieszkania Stalina. Jak na zwyczaje Stalina.To pilne. pod czujnym okiem Mechlisa. gdzie usiedli w jadalni. pozostali w Ludowym Komisariacie Obrony. bombowce Luftwaffe zmierzały do swoich celów. czy rozkaz o gotowości bojowej został przekazany do okręgów wojskowych. Beria też się oddalił. było dosyć wcześnie. – Kto mówi? – spytał zaspanym głosem generał NKGB. pędząc pustymi ulicami pod eskortą pojazdów NKGB. że Hitler nie rozpocznie wojny” – wspominał Mikojan. że w jego jednostce odczytano rozkaz o inwazji. przekroczyło granicę. Finów. jeśli chodzi o tę noc). wyposażonymi – tylko w strefie nadgranicznej – w 14. – Myślę. którzy czekali każdej nocy (nawet w soboty). który próbował już dostać się do Ribbentropa i zadać pytania pozostawione bez odpowiedzi przez Schulenburga. a nawet Hiszpanów – wspieranych przez 3. aby zameldować.Stalin powiedział Budionnemu.000 koni. – Co. 600. Rozpoczynała się największa wojna wszystkich czasów. by zmierzyć się z wojskami radzieckimi o niemal równorzędnej sile. kiedy Żukow zatelefonował do Kuncewa. CZĘŚĆ SIÓDMA WOJNA: NIEUDOLNY GENIUSZ. 7. natomiast Timoszenko.000 dział i ponad 8. Proszę mnie połączyć z towarzyszem Stalinem. Rumunów. . aby wysłać ostatni telegram do przebywającego w Berlinie Diekanozowa.000 czołgów. zapewne po to. Włochów. – Czyżby naprawdę zdecydował się na wojnę? Pół godziny po północy zatelefonował jeszcze raz Żukow: trzeci dezerter. wrócili do swoich kremlowskich mieszkań. W tym czasie obaj prawdopodobnie jeszcze spali. Szef sztabu. strażnicy i maszynistki. aż Stalin opuści Kreml. Stalin wciąż przechadzał się po gabinecie. mogli wreszcie pójść do domu i położyć się spać.500 samolotów i około 625. Żukow i Mechlis nieco później. że wojna prawdopodobnie rozpocznie się nazajutrz. – Żukow.600 czołgów. a następnie rozkazał rozstrzelać Liskova „za tę dezinformację”.000 pojazdów mechanicznych. 1941-1942 33 Optymizm i załamanie Stalin już się położył.000 samolotów.000 dział. i zameldował się ponownie o 22:40. Budionny wyszedł o 22:00. by sprawdzić ostatnie raporty wywiadowcze. wzdłuż całej radzieckiej granicy. ponad trzy miliony żołnierzy Hitlera – Niemców. Węgrów. Później Mołotow dołączył do swoich towarzyszy w Kuncewie: „Udało nam się nawet obejrzeć film” – wspominał. 34. 2.

aby sprawdzić. Miało być tajemnicą. aby zameldować o eskadrach bombowców. Zapadła cisza. Do Timoszenki zatelefonował zastępca dowódcy Zachodniego Specjalnego Okręgu Wojskowego. że Stalin mieszka w Kuncewie. – Ja się boję. kto jest „odpowiednią osobą”: zadzwonił do niego rozlazły. Timoszenko rozkazał. że Niemcy atakują. – Jak mam to rozumieć? – krzyknął Bołdin. że niemieckie samoloty bombardują Sewastopol. Trzy minuty później podszedł do telefonu. podobnie jak Malenkow. któremu to najwyraźniej nie wystarczyło. jakie znał. Kuzniecow próbował dzwonić pod wszystkie numery. rozkazał Żukowowi. którą muszę niezwłocznie przekazać towarzyszowi Stalinowi osobiście… – W żaden sposób nie mogę wam pomóc – powiedział oficer i odłożył słuchawkę. tak że gdyby wszyscy zostali aresztowani za zdradę. dworzanie Stalina nadal usiłowali naginać rzeczywistość do swojej woli. że wręczył mu notatnik i „kazał mi złożyć raport na piśmie”. Timoszenko wpadł w taki popłoch. aż Stalin wstanie z łóżka. – Nasze wojska się wycofują. charakterystyczny dla wszystkich tyranii. Spytał Budionnego: – Niemcy bombardują Sewastopol. „Rekin”. dowódca artylerii przeciwlotniczej. O 4:17 (czasu rosyjskiego) dowództwo Floty Czarnomorskiej zatelefonowało do Żukowa w Ludowym Komisariacie Obrony. gdzie natrafił na mur biurokratycznej tępoty. Żukow nadal czekał na linii do Kuncewa. że zaczęła się wojna”. Powinniśmy powiedzieć o tym Stalinowi czy nie? – Zawiadomcie go natychmiast! – Wy do niego zadzwońcie – poprosił Timoszenko. który zameldował nerwowo. . które wydawały mu się wiecznością. przybiegł z meldunkiem. Iwan Bołdin. zatelefonował więc ponownie na Kreml: – Proszę poinformować towarzysza Stalina. On też. Timoszenko. by wojska obrony przeciwlotniczej nie reagowały: Woronow zdał sobie sprawę. Żukow czekał przez kilka minut. o 4:40 jednostki Nadbałtyckiego Okręgu Wojskowego zostały zaatakowane. zirytowanym tonem”: – Czy zdajecie sobie sprawę z tego. Nie tylko on usiłował powiadomić Stalina o inwazji. Kilka minut później admirał dowiedział się. iż marszałek „nie uwierzył. Malenkow odłożył słuchawkę i zatelefonował do Sewastopola. by uzyskać potwierdzenie. Kuzniecow natychmiast zatelefonował na Kreml. by skontaktować się ze Stalinem. toteż oficer dyżurny odparł: – Towarzysza Stalina tu nie ma i nie wiem. spędził noc razem z generałami. Potem kazał mu się podpisać.– Proszę go natychmiast obudzić – polecił Żukow oficerowi dyżurnemu. że inwazja nie nastąpi tej nocy. Mechlis pochylił się nad nim i czytał mu przez ramię. aby też zatelefonował do Stalina. ale bez skutku. Woronow odpowiedziałby za swoje postępowanie. – Niemcy bombardują nasze miasta. Mniej więcej w tym samym czasie do admirała Kuzniecowa zadzwonił dowódca z Sewastopola: zaczęło się niemieckie bombardowanie. by przekazał wieści Stalinowi. co mówicie? Nawet w momencie. gdy samoloty Luftwaffe bombardowały Kijów i Sewastopol. O 4:30 przyszedł meldunek z Frontu Zachodniego. ludzie giną… – Iosif Wissarionowicz uważa. lecz generałowie bali się własnego przywódcy co najmniej tak samo jak Niemców. Kiedy Nikołaj Woronow. był przekonany. który odebrał już mnóstwo takich telefonów i bał się powiadomić Stalina. a niemieccy żołnierze przekraczali granicę. co powiedział. czy pisze dokładnie to. Timoszenko najchętniej przekonałby kogoś innego. Kuzniecow zadzwonił zatem do Timoszenki. że to może być prowokacja ze strony kilku niemieckich generałów. Żukow zameldował o sytuacji i poprosił o zgodę na przeprowadzenie kontrnatarcia. – Nie. – To wy jesteście ludowym komisarzem obrony! Budionny w końcu się zgodził i zadzwonił do Kuncewa. gdzie jest. miasta płoną. wy zadzwońcie – odparł Budionny. To wojna! – Zamelduję o tym odpowiedniej osobie. Timoszenko rozkazał mu nie wszczynać żadnych działań. – Mam niezwykle ważną wiadomość. flegmatyczny Malenkow i spytał „niezadowolonym. Timoszenko nie był sam w swoim gabinecie: Mechlis.

Wreszcie komisarz wykrztusił: – Czy mam to traktować jako wypowiedzenie wojny? Schulenburg też nie mógł mówić: ze smutkiem rozłożył ręce. Zdaniem Woronowa był „przygnębiony i zdenerwowany”. ale przynajmniej w gabinecie trzymał się w karbach.[172] Schulenburg odczytał telegram. Mołotow skorzystał z jednego z telefonów stojących na biurku Stalina i wyjąkał: – Powiedzcie mu. więc byli już na miejscu. że spotkanie rozpoczęło się o 5:45. To „nadużycie zaufania nie mające precedensu w historii”. od czasu do czasu zawieszał głos. – Zrozumieliście mnie? – spytał. Stalin nie wydał żadnych dyspozycji o charakterze wojskowym. lecz zdaniem Mołotowa nastąpiło to wcześniej. Powiedzcie Poskriebyszowowi. że Ryga też jest bombardowana. Kreml był skąpany w pierwszych promieniach letniego słońca. Stalin nie załamał się: w odczuciu Mikojana wyglądał na „przybitego”. zapachu akacji i róż z Ogrodów Aleksandryjskich. może oznaczać tylko wypowiedzenie wojny. – Ten szubrawiec Ribbentrop okpił nas – powiedział kilka razy do Mikojana. który mieszkał w tym samym budynku. że był „blady” i „oszołomiony”. że w naczelnym dowództwie Wehrmachtu mógł się znaleźć jakiś Tuchaczewski. Kijów.[171] Stalin pospieszył do miasta: nie pozwolił członkom Politbiura zostać w swoich daczach. Żukow zauważył. Wjechał windą na pierwsze piętro. nadal trwał w przekonaniu. który miał zostać stracony przez . – Hitler po prostu o tym nie wie. Schulenburg. do swojego gabinetu”. co zdumiewające. Na frontach panowała całkowita anarchia. lecz nadal nie obwiniał Hitlera. niedaleko mieszkania Stalina. Kiedy skończył. Żukow utrzymywał. a niemieckie lotnictwo od półtorej godziny bombarduje Odessę. Żukow i Mechlis. Wreszcie Stalin powiedział: – Przyjeżdżajcie z Timoszenką na Kreml. ponad godzinę po niemieckim ataku. Mińsk i inne radzieckie miasta. a gdy wchodził do swojego gabinetu. jak wspominał Czadajew. natychmiast. przeszedł przez wyłożony czerwonym dywanem korytarz z drewnianą boazerią. – Towarzyszu Stalin? Nadal słyszał tylko ciężki oddech. „Poszedłem z gabinetu Stalina na górę. zjawił się w gabinecie górującym nad cerkwią Iwana Groźnego po raz drugi tej nocy.i ostatni w swojej karierze. sekretarz Sownarkomu. dopóki nie otrzymał wiadomości z Berlina. żeby przyszedł. Mołotow. Niemcy rozpętały straszliwą wojnę: – Z pewnością na to nie zasłużyliśmy. rzucił Poskriebyszowowi: – Proście wszystkich. Ale tutaj. przeświadczony. Kiedy skończył. ponieważ wojska niemieckie już przekroczyły granicę. a niebawem dołączyli do niego Beria. Schulenburg skontaktował się już z gabinetem Mołotowa. zjawił się pierwszy. w asyście Hilgera.Zapadła cisza. Żukow słyszał tylko oddech Stalina. Timoszenko. Dochodziła piąta: Stalin rozkazał Mołotowowi: – Musimy się natychmiast połączyć z niemiecką ambasadą. prosząc o spotkanie z ludowym komisarzem spraw zagranicznych. Gniew Mołotowa wziął górę nad oszołomieniem: – Dokument. przez chwilę wszyscy siedzieli w milczeniu i on też”. Z książki raportów oficera dyżurnego wynika jednak. który nadszedł o 3:00 czasu berlińskiego: koncentracja sił radzieckich zmusiła Rzeszę do podjęcia wojskowych „przeciwdziałań”. Ale. żeby wezwał wszystkich członków Politbiura. na twarzy Mołotowa pojawił się grymas niedowierzania i gniewu. który przed chwilą otrzymałem. Stalin „mówił wolno. – Teraz Mołotow już krzyczał. że Politbiuro zebrało się o 4:30. Stalin zatelefonował do Poskriebyszowa. który spał w swoim gabinecie: – Zaczęło się bombardowanie. starannie dobierając słowa. co zajęło około trzech minut. iż wojna może być „prowokacją niemieckich oficerów”. Nie było nic więcej do powiedzenia: hrabia von der Schulenburg. gdy siedział przy nakrytym zielonym suknem stole „z fajką w ręku”. Mikojana i innych już powiadomiono: – To wojna! Niebawem do Stalina zadzwonił Budionny i dodał.

Pierwszy zjawił się Mechlis. Wszyscy zgadzali się. którego kontratak został zmieciony. trzymał się resztek swoich rozwianych iluzji: oświadczył. nie Stalin. nie wysuwając żadnych roszczeń. Mołotow pospieszył do gabinetu Stalina. mijając limuzyny wiozące na Kreml generałów. Czadajew zauważył poprawę nastroju: „pierwszego dnia wojny wszyscy byli […] nastawieni raczej optymistycznie”. wychodzili i wracali do „Kącika” przez cały ranek aż do południa. ani nieomylnego instynktu samozachowawczego. Mołotow podpisał pakt z Ribbentropem. Jego twarz ze śladami po ospie była „ściągnięta i wynędzniała”. że okręgi przygraniczne muszą „powstrzymać” Niemców. . ostatniego człowieka. od rozmiarów i kształtu bagnetów po nagłówki w „Prawdzie” i treść artykułów. ale najsilniejsze zgrupowanie wojsk Hitlera miało zająć Moskwę. lecz Stalin przekreślił to i wpisał nazwisko Timoszenki. a niemieckie kolumny pancerne nacierały w kierunku Mińska i Moskwy. Zapadło „długie i ciężkie” milczenie. a Beria trzy razy. ale on odmówił: „Niech przemawia Mołotow”. z wyjątkiem Mołotowa. Tymczasem on sam rozmyślnie zniknął ze sceny publicznej. Palatyni zaprotestowali – z pewnością ludzie nie zrozumieją. przeprowadzili podstępny atak jak bandyci – oznajmił Stalin przywódcy Kominternu. uścisnął Mołotowowi rękę i odjechał. Stalin znalazł czas. które zdaniem wszystkich miały się nijak do sytuacji na froncie: mimo to Beria. „Bandyci” mieli przewagę całkowitego zaskoczenia. nie wyzbywając się ani swojej zawiści o sławę innych. wyczerpanego”. Stalin „wyglądał na zmęczonego. Stalin zachował drobiazgową kontrolę nad wszystkim. odparł: „Możecie drukować. podpisał serię wydanych tego ranka dyrektyw. wspominał Żukow. Stalin rozkazał Kaganowiczowi przygotować pociągi do ewakuacji fabryk i dwudziestu milionów ludzi na tyły – nic nie mogło wpaść w ręce Niemców. Podwójne uderzenie Grupy Armii „Środek” rozbiło radziecki Front Zachodni pod dowództwem generała pułkownika Dmitrija Pawłowa. Stalin osunął się na krzesło. – Wydajcie dyrektywę – rozkazał Stalin. Kaganowicz i Woroszyłow przychodzili. – Zwrócił się do generałów. – Nie! – powiedział z emfazą Mołotow. – Potrzebował jasnego obrazu […]. Do południa. Nie mógł reagować jak automat na wszystko […]. że wciąż ma nadzieję na rozwiązanie dyplomatyczne.Hitlera za udział w spisku z lipca 1944 roku. Radziecka obrona się załamała. Niemcy nacierali w kierunku Leningradu i na Ukrainie. „Nie chciał przemawiać pierwszy – wspominał Mołotow. – Napadli na nas. iż rząd musi powiadomić naród o wybuchu wojny. Związek Radziecki nie miał naczelnego dowództwa: o 9:00 tego ranka Stalin utworzył jego wczesną wersję. W końcu był tylko człowiekiem”. Po chwili jednak Stalin podniósł się i wygłosił optymistyczną przepowiednię: – Przeciwnik zostanie pobity na całej linii. Malenkow. czyli Stawkę. nieco później marszałek Kulik. który był gotów otwarcie się z nim spierać. Dymitrowowi. „kiedy widziałem Stalina przygnębionego”. Kiedy w ciągu pierwszego tygodnia generał Koniew został wspomniany w prasie kilkakrotnie. dlaczego nie usłyszeli szefa rządu. Co zdumiewające. by zatelefonować do redaktora i zbesztać go: „Dosyć już napisaliście o Koniewie”. – Nie przekraczać granicy. Mikojan miał się zająć zaopatrzeniem dla wojsk. Był to jedyny raz. wspominał Czadajew. by uczynił to Stalin. „zatopiony w myślach”. A gdy ten sam redaktor spytał. który nie otrząsnął się jeszcze ze swojego wielkiego złudzenia. Stalin zareagował nieprzerwanym strumieniem rozkazów. Mikojan. Kwaterę Główną. Mikojan i inni proponowali. Naturalnie w dyrektywie wymieniono jego jako wodza naczelnego. Bądź co bądź. Jego wizerunki przestały się pojawiać na pierwszej stronie „Prawdy”. jego towarzysza od 1912 roku. czy może publikować teksty pewnego pisarza. na przekór wszystkiemu. – Zniszczyć – przerwał Timoszenko – nie powstrzymać. Nikt nie ośmielił się zakwestionować tego absurdu. pod wpływem meldunków o rozmiarach inwazji i nieprzejednanej postawy Mołotowa. każdy z nich był tam co najmniej dwa razy. gdzie oznajmił: – Niemcy wypowiedziały nam wojnę. To wojna i „nic już nie można zrobić”. Timoszenko. Towarzysz Awdiejenko pokajał się”. że wystąpi przy innej okazji. Stalin zaczął sobie uświadamiać grozę położenia. Stalin. – Co proponujecie? Żukow zasugerował. Stalin upierał się. którego przed wojną Stalin zajadle krytykował.

– Niestety. zorientujcie się w sytuacji i meldujcie […]. zwłaszcza Pawłow na kluczowym Froncie Zachodnim. zdołał przejść do kontrataku na Froncie Południowo-Zachodnim. – Jakoś sobie poradzimy. Stalin. takimi jak Woroszyłow i Kulik. 25 czerwca. gdzie dowódcy. – Ta oferma Kulik zasługuje na kopa w dupę – powiedział. Mechlisem i Berią. „nie miał łączności ze sztabem swoich armii”. broniącym Mińska i drogi do Moskwy. nader osobliwa para – bezbarwny biurokrata i zawadiacki Kozak – polecieli na Front Briański. Stalin spędził całą noc. lecz drżącym głosem wygłosił pamiętne przemówienie: – Nasza sprawa jest słuszna. dotyczący oficerów opuszczających swoje pozycje – i niezwłocznie oddać pod sąd jako zdrajców i tchórzy. lecz Stalin wrócił do swojego gabinetu o 3:20 rankiem 23 czerwca. Oddaje inicjatywę atakującym […]. od 1:00 do 5:50. a byli na nogach od świtu. lecz Stalin przeredagował projekt. że uszli z życiem. Zwycięstwo będzie nasze. poznawał stopniowo oszałamiające rozmiary niemieckich sukcesów i radzieckich klęsk. natychmiast zabrał się do pracy nad tekstem orędzia. o 16:45. który nadal uważał się za politycznego dziennikarza. praktycznie zamieszkał w „Kąciku”: stalinowskim remedium na klęskę był terror. że do końca dnia ponad tysiąc samolotów zostało zniszczonych na ziemi. Mołotow potrzebował pochwały: w głębi duszy był bardzo próżny. Stalin rozkazał swoim najbliższym towarzyszom odwiedzić fronty i dowiedzieć się. jaką wyróżniał się podczas wojny: Natychmiast aresztować głosił jeden z jego typowych rozkazów dla Wydziału Specjalnego. Tylko Żukow. w obliczu postępującego rozpadu frontów. aby spotkać się z Mołotowem. Kiedy się wahali. stracili kontakt ze swymi jednostkami.Mołotow. Kiedy Mołotow wrócił. kiedy Timoszenko zameldował. Stalin zaczął perorować. tak samo zdezorientowany jak dowódcy jego wojsk. która miała spędzić większą część wojny w „Kąciku”. krzyknął: – Natychmiast! Szef sztabu Żukow miał pojechać na Front Południowo-Zachodni. Malenkow i Budionny. Zdołał zapanować nad jąkaniem i spokojnym. Ale nawet ci dwaj wraz ze starymi towarzyszami z czasów wojny domowej. szef Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. Musieli się trochę przespać. i ta cecha charakteryzowała odtąd jego wojenne wystąpienia. odważny i energiczny. Musicie bezwzględnie przeciwdziałać […] wszelkim objawom paniki. brutalny. Wezwijcie dowódców. okazując stalinowską bezwzględność. ale nie więcej […]. owej trójcy. Co się dzieje z Pawłowem?” Ale Pawłow. Malenkowa i Berii. kto pokieruje pracą pod jego nieobecność. aby mu pogratulować: – No cóż. Ale to katastrofa na Froncie Zachodnim dowodzonym przez Pawłowa doprowadziła Stalina do dzikiej. – Nie traćcie czasu – warknął Stalin. – Chyba niemieckie siły powietrzne nie zdołały dotrzeć do wszystkich lotnisk? – spytał żałośnie Stalin. który przyjął na siebie główny ciężar niemieckiego uderzenia. Tymczasem na Kremlu Stalin podejmował sprzeczne decyzje. Tego popołudnia Stalin i Beria wyszli ostatni. W południe Mołotow pojechał prosto z Kremla do Centralnej Agencji Telegraficznej przy ulicy Gorkiego. . Winni muszą ponieść surową karę. Ile czasu potrzebujecie? Dwie godziny. Kulik na Front Zachodni. niewiele mogli zrobić. ponieważ miał dar ujmowania skomplikowanych idei w prostych i poruszających zdaniach. Nadal wierzyli. Stalin poszedł do jego gabinetu. że dzięki sprawnie przeprowadzonym kontratakom uda się przenieść działania wojenne na terytorium przeciwnika. ponieważ jeden z jego specjalnych wysłanników przepadł w chaosie. że „niespodziewany atak jest na wojnie bardzo ważny. W ciągu pierwszego tygodnia Beria spotkał się ze Stalinem piętnaście razy. w asyście Mołotowa. jak wygląda sytuacja. Wróg zostanie rozgromiony. ale spytał. choć bezsilnej furii: – To potworna zbrodnia. Kataklizm omal ich nie pochłonął: wśród ogólnego zamieszania mieli szczęście. natomiast Mechlis. w swoim gabinecie w stanie wzbierającego gniewu. W tym momencie zadzwonił telefon: Timoszenko meldował o chaosie na granicy. byłeś trochę zdenerwowany. ale poszło dobrze. zdołały.

którego zdawał się nie zauważać. i przedstawił się. i pojawił się na Froncie Zachodnim wieczorem 23 czerwca. jak śmiał podać taki posiłek dwóm marszałkom. co najwyraźniej rozczarowało marszałka. Musiał uciekać w niezwykłym przebraniu. który skończył już swoją kaszę. Stalin zaaprobował to jako jedną z właściwych metod poprawy sytuacji na froncie. siły powietrzne zostały zdziesiątkowane. że marszałek żyje. 22 lipca czterej oficerowie dowodzący Frontem Zachodnim zostali rozstrzelani. Szaposznikow. a następnie przebrać się w chłopski strój”. Stalin powiedział Poskriebyszowowi: – Wyrok zatwierdzam. 26 lipca Stalin odwołał pilnie Żukowa z Frontu Południowo-Zachodniego: szef sztabu zastał Timoszenkę i generała Watutina stojących na baczność przed Stalinem z „oczami czerwonymi z niewyspania”. Żadnych apelacji. . a wszystkie te bzdury o „działalności spiskowej” Ulrich ma wyrzucić. Adiutant zdał sobie sprawę. błagał o przebaczenie i całował buty marszałka. Mikojan (a prawdopodobnie również reszta Politbiura) zaaprobował wyrok i jeszcze trzydzieści lat później nie zmienił zdania. Woroszyłow spytał. Stwierdziwszy. okrążony i omal nie dostał się do niewoli. że już raz poskarżył się na niego Stalinowi. co zrobić z nieszczęsnym Pawłowem. posłał adiutanta na poszukiwanie Kulika. Potem obaj marszałkowie wrócili do pociągu. Woroszyłow wrócił do Moskwy. aby zdecydować. ponieważ wpadł we wściekłość. Kulik jechał na chłopskim wozie drogą zajętą przez niemieckie czołgi…”. wpadł w rozpacz: – Jestem skończony! Woroszyłow. kiedy coraz więcej dzieci szuka tych. towarzysza Franca. że zablokowały połączenia w biurze Mechlisa. ale było to sprawiedliwe. zwymyślał go za popełnione błędy i przypomniał mu. miotając groźby. aby odszukał Kulika i Szaposznikowa. wyrzucić dokumenty. niech wiedzą. Kwatera Główna straciła i jego. Poddany torturom Pawłow obciążył generała Mierieckowa. co przypominało raczej „obóz cygański” niż sztab. O świcie 4 lipca Mechlis aresztował Pawłowa za zdradę: Prosimy o zgodę na aresztowanie i proces . Wydarzenia wymknęły się spod kontroli: Niemcy zbliżali się do Mińska. ale nie zdołał znaleźć ani Frontu Zachodniego. wyraził radość z przyjazdu Woroszyłowa i zaczął się golić. Tego samego dnia Mechlis zezwolił swoim komisarzom na zwoływanie sądów i wykonywanie wyroków. Przed „procesem” Pawłowa Poskriebyszow przyniósł Stalinowi projekt wyroku. – Dlaczego pokroiliście szynkę? Czy ludzie kroją szynkę w ten sposób? W pierwszej lepszej knajpie podają szynkę lepiej! Woroszyłow wezwał Pawłowa. Woroszyłow zarządził obiad: kucharz przyniósł szynkę.Żałosny błazen Kulik. Napływało tyle telegramów z prośbą o zgodę na rozstrzeliwanie zdrajców. Jak podczas gry w chowanego. Stalin wysłał Woroszyłowa. co można zrobić. leżącego samotnie pod drzewem i jedzącego kaszę z menażki w ulewnym deszczu. abyśmy porzucili broń. i odszukał Szaposznikowa. że defetystów będziemy karać bezlitośnie. czapkę i gogle. który przybiegł i wyprężył się na baczność. Potem zobaczył Pawłowa.napisał. gdy napisał w pamiętnikach: Szkoda. trzydzieści dywizji przestało istnieć. wrzeszcząc na kucharza. Wreszcie jego adiutant natknął się na coś. A potem specjalnym rozkazem powiadomić fronty. i osobiście rozkazał mi wyrzucić medale i dokumenty […]. Pawłow padł na kolana. bardzo dla niego odpowiedni. Front Zachodni się rozsypał. dowódcę. Stalin uświadamiał sobie powoli rozmiary katastrofy. Chory Szaposznikow przeżył załamanie pod wpływem napięcia. który leżał na ziemi przykryty płaszczem i wyglądał na martwego. którego wojenna kariera miała być kroniką tragikomicznych pomyłek. „Zachowanie marszałka Kulika było niezrozumiałe – poskarżył się jeden z funkcjonariuszy politycznych Mechlisowi. Pawłow. – Rozkazał wszystkim odpruć naszywki. 26 czerwca „pierwszy marszałek” przybył do Mohylewa specjalnym pociągiem. Szaposznikow drgnął. że tekst zawiera tradycyjne zmyślenia. przywdział kombinezon pilota. ani obu marszałków. Nie przeciągać sprawy. krzywiąc się z bólu. które się pochowały.[173] Dał im czterdzieści minut na opracowanie nowej strategii obronnej. Stalin rozkazał: – Zastanówcie się wspólnie i powiedzcie mi. Zdezorientowany bezładnym odwrotem 10 Armii został odcięty. Spaliwszy swój marszałkowski mundur „zaproponował. chleb i herbatę. że go straciliśmy.

Była wstrząśnięta. Stalin przeżył kolejny wstrząs. że ktoś ośmielił się zwrócić do Stalina w ten sposób. wstrząśnięty. prawdopodobnie w asyście Mołotowa. – Po prostu boicie się powiedzieć nam prawdę. Nie powiedział nic więcej. o co prosił. że zajmiemy się swoją pracą? – A co. Proszę cię. Po przyjęciu pożegnalnym urządzonym przez Wasilija. Dowódcy frontów czekają na instrukcje i lepiej będzie. . Tłumiąc gniew. – Niemcy musieli zająć Mińsk – powiedział Poskriebyszow. z którą nie utrzymywał kontaktów od czasu jej powtórnego wyjścia za mąż. Podczas gdy Timoszenko i Żukow przekazywali coraz gorsze wieści. Mołotow i Beria wyjeżdżają packardem na zewnątrz. Pewnej nocy w pierwszych dniach wojny Stalin zatelefonował do Żeni Alliłujewej. aby dowiedzieć się czegoś więcej. żona Jakowa. Dwudziestego ósmego czerwca Niemcy. kiedy spotkał się z Timoszenką.Nawet w tym gorączkowym czasie Stalin pamiętał o własnej rodzinie. – Waszym obowiązkiem jest znać wszystkie fakty i informować nas na bieżąco – powiedział Stalin. jak Stalin. Kilka minut później „Piątka” zjawiła się w Ludowym Komisariacie Obrony. Po upadku Mińska droga do Smoleńska i Moskwy stanęła otworem. Spotkanie przerodziło się w sprzeczkę pomiędzy Żukowem a Berią. jak również własnych synów na daczę w Soczi. zjawili się Beria i Mikojan. Malenkowa i Budionnego. Poleje się mnóstwo krwi […]. zamknęli pierścień okrążenia wokół 400. To rozwścieczyło Stalina. a następnie wyjaśnił. aby dołączyć do swoich towarzyszy na nadzwyczajnym posiedzeniu Politbiura. czy pozwolicie. że bohaterska Armia Czerwona rozgromi wkrótce faszystowskich najeźdźców: „Wojna potrwa długo. że chce się zapoznać osobiście z doniesieniami z frontu. – Co się dzieje w Mińsku? – spytał Stalin. Mińsk. zabierz Swietłanę na południe”. Stalin odparł: – Niektórzy.[174] Stalin wybiegł z gabinetu. odprowadziła swego ukochanego Jaszę. czy starsi chłopcy. mówiąc delikatnie. Poprosił ją. które trwało od wczesnego popołudnia do 2:40 nad ranem. najstarszy syn.000 żołnierzy i zajęli stolicę Białorusi. Po północy Stalin zatelefonował do Timoszenki. aby omówić „sytuację. ludowy komisarz obrony zdobył się na odwagę i spytał. Stalin poprowadził swoich towarzyszy do gabinetu Timoszenki i oznajmił. ale później sprawdził. ubrana w czerwoną sukienkę. a następnie odwiedził Ludowy Komisariat Obrony. domagając się bardziej konkretnych wiadomości z Białorusi: nie było żadnych. żebyście nie zadawali mi więcej takich pytań. która jest niezwykle poważna na wszystkich frontach”. Odmówiła. że sytuacja na frontach jest krytyczna. Kiedy strzępy informacji dotarły do „Kącika” podczas długiego posiedzenia. której Stalin przysłuchiwał się z rosnącą irytacją. żeby odwiozła Swietłanę i dzieci na daczę w Soczi. – My też potrafimy wydawać rozkazy – krzyknął Beria. To przepełniło czarę. dopóki nie dotarł tam front. Nigdy więcej się z nią nie zobaczył. W tym momencie nieustraszony Żukow wtrącił się obcesowo: – Towarzyszu Stalin. nazbyt gorliwi podwładni zawsze starają się zadowolić swoich zwierzchników. ponieważ propaganda nadal trąbiła. „Piątka” zebrała się wokół mapy operacyjnej. – Nie mogę jeszcze nic na ten temat powiedzieć – odparł Timoszenko. który zawsze go rozczarowywał i którego zawsze traktował oschle. którzy wdarli się dwieście kilometrów w głąb terytorium radzieckiego. jak wspominała. gdzie pozostali. – Wiecie. może wam przeszkadzamy? – wycedził Beria. żonę Wasilija Galinę i córkę Jakowa Gulię. Stalin był „zdenerwowany i zły”. aby został. była przeklęta. ale Timoszenko nakazał mu gestem. Jakow i Artiom. obaj artylerzyści. Aleksandrę Nakaszydze. Przespał się kilka godzin. Odwiedziła Kuncewo i. panowało jednak takie zamieszanie. jak przedstawia się sytuacja na froncie. Poskriebyszow i Czadajew obserwowali. która. powinien zostać wysłany na front. Anna Redens odwiozła Swietłanę. Musiała pozostać z mężem. „jeszcze nigdy nie widziałam Iosifa tak przygnębionego”. Żukow zamierzał wyjść. Julia. który ponownie zjawił się w swoim gabinecie o 19:35. otrzymali przydział na linię frontu. jak wierzyła później. Nie zaliczam was do nich. czy Jakow Dżugaszwili. 25 czerwca. jeśli się tym zajmiemy – powiedział Żukow. ale radzę. że Timoszenko znów stracił łączność ze swoimi armiami.

towarzysze. W południe. Chodźcie. Upadek Mińska wstrząsnął Stalinem. gdzie zastępca Własika. nie mógł dłużej powściągać gniewu: – Popełniacie wielki błąd. Ustępuje. Następnego dnia przekonali się. – Towarzysza Stalina nie ma i nie wiem. aby Woroszyłow lub ktoś inny nawiązał łączność z Frontem Zachodnim. że powiedział to dla efektu”. że go nie ma i nie będzie. że nawet gdy dotarli do domu. który stracił twarz przed swoimi towarzyszami i generałami. Lenin zbudował nasze państwo. ale któremu ufał: obaj doskonale znali Stalina. Żukow dawał do zrozumienia. – Dlaczego mnie męczycie? Powiedziałem. na pewno się z tym uporamy. generał major Rumiancew. W pewnym momencie otworzył drzwi pokoju oficera dyżurnego. Kiedy Mechlis próbował dodzwonić się do Stalina w Kuncewie. kiedy będzie. i „wybiegł do drugiego pokoju”. – Lenin zostawił nam wielkie dziedzictwo. że nie było to tylko „dla efektu”. W Kuncewie Mołotow próbował „dodać mu otuchy”. Jeden z najtwardszych bolszewików pocieszał jednego z najbardziej brutalnych żołnierzy w tym krwawym stuleciu: czy Mołotow zaoferował Żukowowi chusteczkę lub położył mu rękę na ramieniu? Pięć minut później niezwykły duet wrócił. którego nie lubił. Nie zadał sobie nawet trudu. tylko po prostu krążył po daczy. ale „też był tylko człowiekiem”. Stalin wyszedł z gabinetu. Wtedy przyjedziemy na Kreml i złożymy raport. nie wykazywał żadnej inicjatywy i był w bardzo złej formie”. – Jeśli partia wyda nam takie polecenie. że potraficie. wszystko przesraliśmy… Mołotow wspominał. – Nagle Stalin. a myśmy wszystko przejebali! – Stalin klął przez całą drogę do Kuncewa. kiedy zwykle pojawiał się na Kremlu. słuchawkę podnosił Poskriebyszow. W drodze do domu dyskutował o tym z Mołotowem. Kiedy w gabinecie Stalina dzwonił telefon. „eksplodował”: – Co to za Kwatera Główna? Co to za szef sztabu. czy wszystko jest nieodwołalnie stracone? Uznaliśmy. Co teraz. że „przez ostatnie dwa dni Stalin znalazł się w stanie takiej prostracji. Potem popatrzył na swoich towarzyszy. – Przepraszam za szczerość. – Czy pojechał na front? – spytał młody Czadajew. że nie interesował się niczym. jego spadkobiercy. W systemie władzy wytworzyła się próżnia: tytan. A na razie nam powierzono tę funkcję. Żukow „uspokoił się. „Wszyscy byliśmy przygnębieni” – przyznał Mikojan. a my. wypowiedział pierwsze słowa prawdy od początku wojny: – Wszystko stracone. lecz Stalin nie odezwał się ani słowem i . że generałowie są bardziej kompetentni niż Politbiuro. – Więc zaczekajcie. – Niech sami się najpierw zorientują. częściowo udawał. Stalin zasugerował.[175] Mikojan nie był specjalnie poruszony zachowaniem Stalina. mówiąc słowami Mikojana. jak pomóc frontom. Mołotow powiedział Mikojanowi i innym. Stalin nie mógł spać. – Nie rozumiem – westchnął Poskriebyszow. towarzyszu Stalin. nie uzyskał połączenia. to proszę! – odparł Żukow. który w czternastogodzinnych maratonach decydował o każdym najdrobniejszym szczególe. Stalin „zamknął się przed wszystkimi. będziemy to robić. Był to największy kryzys w całej jego karierze. Rezygnuję. – Żukow zwrócił się do Stalina. który od pierwszego dnia wojny nie ma łączności ze swoimi wojskami. Stalin ciągle przeklinał: „«Wszystko spieprzyliśmy!». nikogo nie przyjmował i nie odbierał telefonów”. poderwał się na baczność. Zostawili załamanego Stalina na daczy. Mieli rację. Pod koniec dnia szef gabinetu Stalina nadal odpowiadał: – Towarzysza Stalina nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Kiedy wsiadali do czekających na zewnątrz samochodów. Stalin. „Stalin był bardzo przygnębiony”. nie przyjechał. – No dobrze – powiedział. jak ujął to Mołotow. nie reprezentuje nikogo. nikim nie dowodzi? Przemęczony Żukow załamał się pod tym gradem zarzutów i wybuchnął płaczem. Nie zjawił się także później. To «my» odnosiło się do nas wszystkich!” Stalin oznajmił. Mołotow pospieszył za nim. próbując odgrodzić was i nas… Wszyscy musimy myśleć o tym. „zalewając się łzami jak baba”.– Jeśli uważacie. żeby się rozebrać. „Uderzyły nas te jego słowa. że nie może być dłużej przywódcą. ale oczy miał wciąż wilgotne”. który do tej pory milczał. aż partia wyda wam takie polecenie. pozostawił ziejącą wyrwę.

że chował się za plecami innych. Zobaczyć tych. przestąpili ostrożnie próg mrocznego. Rząd był sparaliżowany przez dwa długie dni. który zawiadomił Wozniesienskiego. by umocnić morale narodu”. że Iwan Groźny. lecz Mikojan odparł. też zrzekł się władzy. że gdyby jakiś idiota próbował nastawić mnie przeciwko wam. – Nie ma nikogo bardziej godnego. Kiedy Czadajew poprosił go o podpisanie dokumentów. żeby zwalić winę na mnie. – Myślę. słusznie czyniących nam wyrzuty… Pewnie niektórzy spośród was nie mieliby nic przeciwko temu. aby wraz z nimi zdecydować. A potem podekscytowany Wozniesienski zrobił coś. odpowiedziałby za to. jego „nauczyciel”. Udał się więc na górę. ponury” Stalin. ale go nie zastał: – Wczoraj też go nie było. ciemnozielonego domu ukrytego wśród sosen i weszli do niewielkiej jadalni. Powiedział później Poskriebyszowowi.wrócił do siebie. – Prawilno! Słusznie! – powtórzyli palatyni. – Nie masz pojęcia. od czasu ujawnienia nieszczęsnego „testamentu” Lenina niemal dwanaście lat wcześniej była to jedyna realna sposobność. że przyjechaliśmy go aresztować”. które zadał. Przecież. sam powinien był nas wezwać. wynędzniały. co okazało się fatalnym błędem. Palatyni też byli przerażeni: Beria drwił później z Mikojana. Malenkowem i Woroszyłowem. Wozniesienski odmówił i zatelefonował do Stalina. by go obalić. lecz bardziej doświadczeni wyczuwali niebezpieczeństwo. najstarszy rangą i dlatego najbardziej narażony na zemstę Stalina. że skontaktował się już z Berią. Siedział tam w fotelu „wychudzony. wczoraj też go nie było – powtórzył Poskriebyszow bez cienia sarkazmu. by wypróbować lojalność swoich bojarów. Według jednej z relacji przywitał ich nieskładną przemową: – Nie ma już wielkiego Lenina… Gdyby mógł nas teraz zobaczyć. ale nie wspomniał. i zebrało się Politbiuro. Mołotow starał się nie podpisywać żadnych dokumentów. – Idź pierwszy. jak tu jest – powiedział Malenkow Chruszczowowi. Pominięcie pozostałych przywódców było triumfem Berii i Malenkowa. tak naprawdę. lecz „nikt nie odbierał”. wystąpił naprzód: – Dziękujemy wam za szczerość – powiedział Mołotow według jednego z drugorzędnych źródeł – ale mogę was zapewnić. Przedsiębiorczy Beria przedstawił projekt ścisłego gabinetu wojennego złożonego z kilku członków o szerokich uprawnieniach pod przewodnictwem Stalina. – Nie. że nawet jeśli Wódz jest niezdolny do działania. „samo nazwisko Stalina ma wystarczającą siłę. z udziałem Mołotowa. do Mołotowa. Mołotow powiedział Stalinowi. który zasugerował. – Wiaczesław! – powiedział do Mołotowa. Postanowili pojechać do Kuncewa. żebyście wrócili do pracy… – Zastanówmy się nad tym – odparł Stalin. by uzyskać podpis Stalina. Ale Stalin znał historię: wiedział. Mołotow opowiedział im o załamaniu Stalina. Ale coś należało zrobić. którzy nie byli nawet pełnymi członkami Politbiura. Wieczorem 30 czerwca Czadajew wrócił do gabinetu. Nie miałem wątpliwości: uznał. Malenkowa i siebie: trzech starych bolszewików i dwie wschodzące gwiazdy. nawet najgorszego”. Prosimy was. że wyrażę jednogłośną opinię – wtrącił się Woroszyłow. – Potem spojrzał na nich badawczo i spytał: – Po co przyjechaliście? „Wzrok miał dziwny – wspominał Mikojan – a nie mniej dziwne było i pytanie. Kiedy dotarli na miejsce. Do gabinetu Poskriebyszowa przyszedł Wozniesienski. że czuł w ustach smak piołunu. Mołotow. Radzieccy bojarzy niepokoili się. a my pójdziemy za tobą! Mołotow zbladł na tę niebezpieczną sugestię i zwrócił się do Berii. że Malenkow i Beria . Na widok siedmiu wchodzących członków Politbiura „skamieniał”. co należy zrobić. Woroszyłowa. „Było oczywiste – powiedział później żonie – że Stalin spodziewał się wszystkiego. a w tym czasie Niemcy szybko posuwali się naprzód. którym powierzył los swego kraju… Jestem zasypywany listami od ludzi radzieckich. – Czy spełniam jeszcze oczekiwania narodu? Czy jestem w stanie poprowadzić kraj do ostatecznego zwycięstwa? Mogą być bardziej godni kandydaci. Palatyni nigdy nie byli tak potężni: ich działania bardzo przypominały intrygi po wylewie Stalina dwanaście lat później. Po tych ustaleniach Mołotow zatelefonował do Mikojana. jeśli się zgodzi. Beria uważnie wpatrywał się w twarz Stalina. który zaproponował utworzenie Państwowego Komitetu Obrony. by zwołać później posiedzenie.

do której. Czy Stalin naprawdę przeżył załamanie nerwowe. Wreszcie powiedział: – Dobrze. który zamordował wszystkich potencjalnych rywali. Zostały mu wybaczone: Stalin znów cieszył się naszym poparciem – napisał ironicznie Mikojan. jakimi kierował się ten utalentowany aktor sceny politycznej. Pragmatyczny Mikojan zasugerował. mógł to przetrwać. towarzyszu Stalin. 16 lipca przywrócił zniesiony po wojnie z Finlandią system podwójnego dowodzenia. W ciągu trzech tygodni Armia Czerwona . 3 lipca przemówił do narodu jako rosyjski przywódca narodowy: – Towarzysze. i wkroczyli do Mauzoleum Lenina. że Stalin został przewodniczącym Państwowego Komitetu Obrony. obywatele – zaczął konwencjonalnie spokojnym tonem. – Wy. – Bracia i siostry! Zwracam się do was.proponują utworzyć Państwowy Komitet Obrony. ale tutaj nie wchodziło w rachubę. miał specjalne predyspozycje. GKO. Beria wystąpił naprzód i oznajmił: – Wy. Zdecydowanie Stalina nie poprawiło sytuacji na frontach. Było to więc załamanie i polityczne odrodzenie. błąd. Z pewnością miał powody. Następnego popołudnia Stalin znów zjawił się w swoim gabinecie. że powinni kierować pracami rządu. iż Politbiuro dokonało jego reelekcji. Kilka nocy później Stalin i Kalinin wyszli z Kremla o 2:00. Zdarzało się to już wcześniej: przeżywał podobne chwile po śmierci Nadii i podczas wojny z Finlandią. którego nie mógł ukryć przed swymi dworzanami: nieustannie słyszeli. przydzielając dowódcom wojskowym znienawidzonych w armii komisarzy politycznych. Stalin przydzielił obowiązki: Malenkow miał nadzorować produkcję samolotów. Niebawem mianował Timoszenkę dowódcą Frontu Zachodniego broniącego Moskwy: 19 lipca Stalin objął funkcję Ludowego Komisarza Obrony. panikarzy” należy „bezlitośnie niszczyć”. 1 lipca gazety ogłosiły. by pożegnać się z mumią zmarłego przywódcy przed jej podróżą specjalnym pociągiem na Syberię. pod silną eskortą dowodzoną przez Własika. – I zaczął wymieniać członków. że pozwoliło postawić „grubą kreskę” pod wszystkimi wcześniejszymi błędami. że w 1941 roku nie dojdzie do inwazji. Była to wojna „narodowa”. ale Beria wyjaśnił. jakie wyrządził. NKWD i NKGB. Ale była też inna przyczyna: katastrofa militarna ujawniła szkody. tak jak ich zwierzchnik. Stalin zauważył. Mikojan wiedział. towarzyszu Stalin. że Mikojan i Wozniesienski zostali pominięci. staniecie na czele. powinien wejść w skład komitetu jako specjalny pełnomocnik. Mołotow – czołgów. pod zwierzchnictwem Berii. ale ci zarozumiali dyletanci często przejmowali rzeczywiste dowodzenie. ale uczucia patriotyczne umacniał terror: „Tchórzy. co robi. – Iosif Wissarionowicz nigdy nam tego nie wybaczy”. Jego załamanie było zrozumiałą reakcją na fatalny brak wyczucia zamiarów Hitlera. Król był nagi. czy po prostu grał komedię? Motywy. dezerterów. panikarzami i dezerterami”. Składając rezygnację. chowając się za plecami towarzyszy. Wozniesienski – uzbrojenia. „nowy człowiek” przeznaczony do roli wodza naczelnego. Pod przewodem Mechlisa mieli prowadzić „bezlitosną walkę z tchórzami. jak uważał. – Kto stanie na czele? – spytał Stalin. Ulga Stalina była bezgraniczna: „napięcie zniknęło z jego twarzy” – ale przez jakiś czas nic nie mówił. Zrzeczenie się władzy to wypróbowany wybieg. Stalin powrócił do władzy. Ludowy Komisariat Obrony . aby się załamać: był przygnębiony i wyczerpany. Stalin doprowadził do tego. nigdy nie były jednoznaczne. dokonując czystki w korpusie oficerskim. Ale Mołotow i Mikojan mieli rację: było to również przedstawienie „dla efektu”. że skoro odpowiada za zaopatrzenie armii. przyjaciele moi. a 8 sierpnia Najwyższego Naczelnego Dowódcy: od tej pory generałowie nazywali go Wierchownym.napisał Chruszczow przypominał sforę wściekłych psów z Kulikiem i Mechlisem. jak ich zapewniał. a na falach radiowych niósł się jego oddech wraz z odgłosem popijanej małymi łyczkami wody i brzękiem szklanki.[176] Tymczasem Stalin zjednoczył organy bezpieczeństwa. Tylko dyktator. i jego nieudolność jako dowódcy. co przyniosło tę dodatkową korzyść. stosowany z dobrym skutkiem od czasów Achillesa i Aleksandra Wielkiego. W każdym innym systemie spowodowałoby to zmianę władzy. „Byliśmy świadkami chwili słabości Stalina – powiedział później Beria.

000 samolotów. Mniej więcej w tym czasie. Budionnego.500 czołgów i ponad 6. Hitler rozkazał Grupie Armii „Środek” przegrupować się pod koniec lipca.[177] Szesnastego lipca. który po 1930 roku bardzo rzadko nie zgadzał się ze Stalinem. – Na razie nic nie mów żonie Jaszy – przykazał Swietłanie. Julii. ale nie popełnił też honorowego samobójstwa. jak Stalin martwił się o los Jakowa i jak zadręczał się tym do końca życia. – Myślę. Armia radziecka nie uległa zniszczeniu. Niemcy przebili się przez radzieckie linie. W pierwszym tygodniu zaaprobował wydany przez NKGB Rozkaz nr 246. że jego słaby syn załamie się i zdradzi go. pod Witebskiem. pewien porucznik 14 pułku artylerii haubicznej 14 Dywizji Pancernej został wraz ze swoją jednostką okrążony przez wojska niemieckie. 2. zdobywając 3. Stalin podjął pierwszą próbę zawarcia porozumienia z Hitlerem. co zawsze wróżyło kłopoty. Iwana Stamenowa. Pawła Sudopłatowa. Woroszyłowa i Żukowa. przypomniawszy sobie zapewne jałowy triumf Napoleona. – Politbiuro dyskutowało o zdymisjonowaniu Timoszenki… Co o tym myślicie? Timoszenko nic nie powiedział. Ale Żukow nie zawsze stawiał na swoim. dlaczego Niemcy pogwałciły pakt o nieagresji. Ale wiemy też. Natychmiast stał się podejrzliwy wobec żony Jakowa. na jakich warunkach Hitler . dręczony myślą. co wiem. który padł sześć dni później. Niemieccy generałowie przekonywali Hitlera. ubranego w starą bluzę. natomiast Führer. Smoleńsk. w tym również rodziny Stalina. zawierający fotografię Jakowa. Efektem była nowa. gdzie zastali go w towarzystwie kilku członków Politbiura. Odrodzony Stalin napotykał czasem sprzeciwy ze strony Politbiura. Beria wyznaczył do tego zadania specjalistę od zabójstw i zbierania informacji. że wśród nieprzebranych mas radzieckich jeńców wojennych znajduje się Jakow Dżugaszwili. postanowił zdobyć ropę i zboże na południu.000 czołgów – ale zacięta obrona Timoszenki osłabiła chwilowo impet ich natarcia. chociaż nie wszyscy z wymienionych byli obecni przy jego uchwalaniu. aby zmusić swoich żołnierzy do walki. którą ojciec dokładnie obejrzał. W obliczu groźby kolejnego gigantycznego okrążenia na południu Stalin postanowił zastosować drakońskie środki. „Moskwa i Ukraina”. Żdanow wysłał Stalinowi zapieczętowany pakiet. Niebawem. Uważając się za wybrańca. Leningrad i Zagłębie Donieckie – nie został zdobyty.straciła około dwóch milionów żołnierzy.000 jeńców. Jego wojska parły niepowstrzymanie naprzód. odnosząc wielkie zwycięstwa. Tuż po upadku Smoleńska wezwał Żukowa i Timoszenkę na daczę. Te decyzje zrujnowały życie milionów żołnierzy i członków ich rodzin. 3. Julia została aresztowana. nie wycofał się: „Jestem synem Stalina i nie pozwolę wycofać swojej baterii”. Po raz drugi przeklął Jakowa za to. On i Mołotow rozkazali Berii wysondować bułgarskiego ambasadora. przechadzającego się z nabitą fajką. Specjalny mundur dla syna Stalina nie jest przewidziany”. Wkrótce zabronił Wasilijowi uczestniczyć w lotach bojowych: – Jeden jeniec to dla mnie aż nadto! Ale wpadł w gniew. biorąc do niewoli kolejne 300. – Macie rację. – A jeśli zgodzimy się z towarzyszem Żukowem? – spytał. by rzucił zgrupowania pancerne na Moskwę. że się nie zabił: – Głupiec – nie potrafił się nawet zastrzelić! – mruknął do Wasilija. racje żywnościowe w siłach powietrznych są zupełnie wystarczające. w kierunku Kijowa na południu i Leningradu na północy. Z tego. 19 lipca Berlin ogłosił. Stalin „bez pośpiechu zapalił fajkę i popatrzył na członków Politbiura”. Jej trzyletnia córeczka Gulia nie oglądała matki przez dwa lata. 10 lipca niemieckie jednostki pancerne wznowiły natarcie na bramę do Moskwy. ale żaden z głównych celów „Barbarossy” – Moskwa. ale Żukow zaprotestował. kompromisowa strategia. kiedy „następca tronu” zatelefonował. ale stało się to już tradycyjną metodą bolszewickich rządów. gdy Jakow dostał się do niewoli.000 dział i 3. towarzyszu Stalin – odpowiedzieli chórem. Pod tekstem polecił umieścić podpisy Mołotowa. na mocy Rozkazu nr 270. którzy dostali się do niewoli. że ma rację – stwierdził sędziwy Kalinin. by poprosić o pieniądze na nowy mundur i dodatkowe jedzenie: „ 1. przewidujący represje w stosunku do rodzin żołnierzy. który opisał całą historię w swoich nie do końca wiarygodnych pamiętnikach: polecono mu zapytać. a teraz podał to do wiadomości publicznej w osławionym Rozkazie nr 270.

powierzając dowództwo frontu Timoszence. Tymczasem na południu Niemcy niepowstrzymanie posuwali się naprzód: pancerne kleszcze Grupy Armii „Południe” pod dowództwem Heinza Guderiana i Ewalda von Kleista zwierały się wokół Kijowa. – Nie plećcie bzdur – obruszył się Stalin. i oświadczył mu gniewnie. – Ale zadzwońmy razem do Stalina i powiedzmy. upór Stalina wydał gorzkie owoce. 29 lipca Stalin wezwał Żukowa. ale obiecał mu „pomóc”. zastał Budionnego pijącego koniak z szefem sztabu frontu.byłby gotów zakończyć wojnę i czy zadowoliłby się Ukrainą. – Żukow był zdania. Beria powiedział Sudopłatowowi. iż może zostać odwołany. którego nastrój. że marszałek jest chory. Stalin otrzymał z NKWD informację. – Jeśli uważacie. czymś w rodzaju powtórki pokoju w Brześciu Litewskim. lecz Stalin zaprosił go na herbatę: miał do niego słabość. że został zwolniony z funkcji szefa sztabu. poradzimy sobie bez was. że Stalin chce w ten sposób zyskać na czasie. – Nie gorączkujcie się – powiedział Stalin do Żukowa – ale skoro o tym wspomnieliście. kiedy 1 i 2 Grupa Pancerna Kleista i Guderiana połączyły się sto pięćdziesiąt kilometrów na wschód od Kijowa. szef sztabu pod nieprzychylnym wzrokiem owej groźnej trójcy przepowiedział. Iwanem Bagramianem. Kto dał wam prawo rozmawiać w ten sposób z towarzyszem Stalinem? – krzyknął Mechlis. ponieważ pozwoliło mu wrócić tam. by omówić sytuację na wszystkich frontach. że trzeba się wycofać z Kijowa. grożąc mu. któremu wręczył też osobliwy upominek w postaci dwóch fajek z rzeźbionym wizerunkiem jelenia. choć wiedział. Poskriebyszow zauważył złowieszczo. Żukow chciał się odmeldować. co dla walecznego generała było błogosławieństwem. Katastrofa w rejonie Kijowa dowiodła niebawem słuszności jego „bzdurnych” zaleceń. odważniejszy i bardziej kompetentny niż większość „kawalerzystów”. Stało się oczywiste. zamykając w gigantycznym okrążeniu pięć . Mołdawią i państwami bałtyckimi. że powinien zostać rozstrzelany. że jako szef Sztabu Generalnego potrafię tylko pleść bzdury. Aragwi. że Kijów trzeba będzie opuścić. Chruszczow. Stalin zdymisjonował go następnego dnia. oscylował pomiędzy panicznym strachem a bezsilną złością. co groziło okrążeniem wojsk Frontu Południowo-Zachodniego generała Michaiła Kirponosa z kolejnymi setkami tysięcy żołnierzy. ale czterdzieści minut później Stalin wezwał go znowu i oświadczył. Stalin wiedział. Mechlis przerwał. że spotkanie rozpoczęło się dopiero po przybyciu Mechlisa. którzy błagali o zgodę na wycofanie wojsk. 25 lipca Sudopłatow spotkał się ze Stamenowem w ulubionej gruzińskiej restauracji Berii. a nawet aresztowany. by spytać groźnym tonem. a następnie skierują się ponownie w stronę Moskwy. gdzie czuł się najlepiej. – Co z Kijowem? – spytał Stalin. – Obejmujecie dowództwo – oznajmił Budionny Timoszence na froncie. Kiedy „ponury demon” zjawił się z Berią i Malenkowem. to proszę o zwolnienie mnie z obowiązków i wysłanie na front – odparował Żukow. że Niemcy rozbiją Front Południowo-Zachodni. Jedenastego września w obliczu narastającego zagrożenia Budionny. o 18:20. że Chruszczow zamierza poddać Kijów i zatelefonował do niego. ale Bułgar odmówił przekazania tej propozycji Berlinowi i oznajmił: – Nawet jeśli wycofacie się do Uralu. Niemieckie kleszcze pancerne zaciskały się wokół Frontu Południowo-Zachodniego dowodzonego przez marszałka Budionnego i Chruszczowa. próbował przekonać Stalina. Stalin uspokajał go: – Nie denerwujcie się. że „zwłoka doprowadzi do strat w ludziach i ogromnych ilościach sprzętu”. to i tak zwyciężycie. jak się to często zdarza w momentach klęski. Stanowisko szefa Sztabu Generalnego objął ponownie Szaposznikow. Jesteśmy prawdziwymi marszałkami i uwierzą nam. że należy oddać miasto. skąd Żukow wie tak dużo o niemieckich planach. – Nie chcę podkładać głowy pod topór – odparł Timoszenko. Białorusią. Dwa dni później. Miało to symbolizować jego przeniesienie z północy na południe i było ze strony Stalina rzadkim gestem. Żukow zabrał swoje mapy i wyszedł z pokoju.

że nie mogą już być przyjaciółmi: – Wsiewołodzie Nikołajewiczu. Maria Swanidze. Jak się macie? Beria nasilił terror. „niemieccy szpiedzy”. Mierkułow uśmiechnął się. Teraz został oczyszczony z zarzutów i stanął przed Mierkułowem. Konstruktor samolotów Jakowlew powiedział: – Towarzyszu Stalin. który bardzo lubił Swanidzego. Kilka minut później generał Mierieckow. – Tak – odparł Stalin. Jest potrzebny… Prosimy was o rozpatrzenie tej sprawy. Coraz więcej „szczęściarzy” wychodziło na wolność. żeby to zrobić. Stalin zdołał zapanować nad nerwami: – Trzeba załatać dziurę – rozkazał Szaposznikowowi. który go przeprosił. Stalin zwrócił się do Mikojana: – Chcesz posłuchać o Aloszy? – Co takiego? – Mikojan. Następnego dnia Wasilij Bałandin. Pucołowaty. Stalin przypomniał sobie o Aloszy. Ręczymy za niego. ale nie wyobrażamy sobie. Mariko. przyszedł do pracy „jakby nic się nie stało”. a do niczego się nie przyznał. „został skazany na śmierć. jak sam powiedział Mikojanowi. więc „nie może prosić o łaskę”. Zdarzały się niezręczne sytuacje. ale teraz boję się was. aresztowany w pierwszych tygodniach wojny. nieprzerwane tortury […] bili go gumowymi pałkami”. spotykaliśmy się na gruncie towarzyskim. kiedy „szczęściarze” spotykali swoich oprawców. zostanie ułaskawiony”. a także siostra Aloszy. Borisa Wannikowa. Kiedy oddziały NKWD się wycofywały. w pełnym mundurze. który.radzieckich armii: 452. Kazałem Mierkułowowi powiedzieć mu przed egzekucją. 20 sierpnia 1941 roku został rozstrzelany. naszego zastępcy ludowego komisarza. przyznał. że jeśli poprosi Komitet Centralny o przebaczenie. – Szybko! Stalin i Beria stosowali bezwzględne represje. zameldował się u Stalina. Taki hardy! – zadumał się Stalin. jasnowłosy generał Kiriłł Mierieckow. Beria i Mikojan poprosili o zwolnienie zastępcy ludowego komisarza przemysłu zbrojeniowego. Plunął Mierkułowowi w twarz. aresztowanego za spór z Kulikiem na temat kalibru dział. – Niedawno. 18 września padł Kijów. żeby był wrogiem. przebywali w więzieniu od grudnia 1937 roku. Stalin powiadomił go jednak rzeczowym tonem o jego śmierci. ale zaczęli też zwalniać z więzień aresztowanych wcześniej ludzi.720 ludzi dostało się do niewoli. – Nie poprosił o przebaczenie. ale oświadczył swemu oprawcy. – To moja odpowiedź! – zawołał. Może i nie ma nic na sumieniu… Bywa i tak. Ale Swanidze odparł z godnością. Został sprowadzony prosto z celi przed oblicze Stalina. Jak zeznał później jeden ze śledczych: „Wyżsi funkcjonariusze stosowali wobec Mierieckowa brutalne. że został zwolniony. Nie wiemy. – Witajcie. był poddawany okrutnym torturom na rozkaz dobrodusznego Mierkułowa. „z zapadniętymi policzkami i ogoloną głową”. dopóki nie zalał się krwią. minął już przeszło miesiąc od aresztowania Bałandina. – Siedzi już czterdzieści dni. że Wannikow miał rację i awansował na wyższe stanowisko. że jest niewinny. Maria i Alosza Swanidze. miał nadzieję. – Nie ma ludzi. z którym przyjaźnił się przed aresztowaniem. która tak podziwiała Stalina. w Kuncewie. – Kiedy to było? – spytał Mikojan. zostały rozstrzelane w następnym roku. więźniów nie zwalniano – chociaż Stalin miał wiele okazji. za co został aresztowany. na których można polegać – mruknął Stalin podczas jednego ze spotkań poświęconych obronie przeciwlotniczej. którzy byli tak blisko Stalina. towarzyszu Mierieckow. Kilka dni później. by wesprzeć wysiłek wojenny. 34 „Zajadły jak pies”: .

kierował frontem z ozdobionego portretami Stalina. co możliwe. wypowiadając słynne słowa: „Wróg u bram”. sypiał na kanapie w swoim gabinecie. rozkazał . Żdanow rządził oblężonym Leningradem. z jakiej zasłynął w Carycynie. Stawka nie może się pogodzić z nastrojami klęskowymi. Kiedy pojawił się na froncie pod Iwanowskiem. chory na astmę i wyczerpany. ssąc kostki cukru. odziany w oliwkową bluzę z pasem i pistoletem w kaburze. Obaj mieli wiele do zrobienia. groził „panikarzom” natychmiastowym rozstrzelaniem i brał udział w dowodzeniu frontem. – Potrzebujemy dowódców wszechpotężnych. że nie potrafili sobie poradzić ze śmiertelnym zagrożeniem. Woroszyłow. żeby informowali nas o swoich posunięciach. Marksa i Engelsa gabinetu na drugim piętrze w prawym skrzydle Instytutu Smolnego. Dzień po dniu Niemcy zaciskali pierścień. i że nie da się zrobić nic więcej… Potem Stalin dowiedział się. W gniewnych telegramach oskarżał Żdanowa i Woroszyłowa o to. Do tej pory tego nie uczynili. Tymczasem Woroszyłow okazywał odwagę. ponieważ sparaliżuje to armię i wyłoni bezsilnych dowódców rozkazał Stalin wraz z Mołotowem i Mikojanem. tak jak Stalina – zielonym. jak stoi. tak jak on. – Do widzenia. – To on! Woroszyłow! Klim! – szeptali. prezent od jakieś leningradzkiej fabryki. Otyły. Nie odpowiedzieliście? Dlaczego nie? […] Czy jest zrozumiała? Kiedy rozpoczniecie atak? Żądamy natychmiastowej odpowiedzi w jednym z dwóch słów: „Tak” będzie oznaczało odpowiedź pozytywną i szybkie wykonanie. Pisał artykuły wstępne do gazet. Zatrzymał swój samochód sztabowy. Dwudziestego pierwszego sierpnia Stalin. To się rozprzestrzeni jak choroba. To nie Wołogda – to drugie miasto w kraju! I dodał: Prosimy towarzyszy Woroszyłowa i Żdanowa. a Stalin wietrzył defetyzm. że Woroszyłow. by nie utracić zaufania Stalina. przypomniawszy sobie zapewne dni swojej chwały z Carycyna w 1918 roku. Żdanow.odpowiedział Leningrad. Kiedy leningradczycy z szacunkiem nazywali swojego dowódcę „Andriejem Aleksandrowiczem”. ale nie był w stanie ustabilizować frontu. wyciągnął pistolet i poprowadził żołnierzy do ataku z okrzykiem: „Hurra!” Stary kawalerzysta mógł dokonywać podobnych wyczynów. towarzyszu Stalin. jakby w ziemię wrósł! Kilka kilometrów dalej marszałek natknął się na żołnierzy. odpalający papierosa od papierosa. żołnierze patrzyli. pił herbatę ze szklanki w srebrnym koszyczku. zamierzał podnieść morale. – Spójrzcie. osobiście przydzielał każdy volt elektryczności. tak jak Stalin.Żdanow i oblężenie Leningradu Kiedy Mołotow przesiadywał ze Stalinem w „Kąciku”. Szkoda. Jego ciepłe uczucia dla Żdanowa też szybko się ulatniały. musieli walczyć. zdając sobie sprawę z rozpaczliwej sytuacji. Na jego biurku leżał kamień z Uralu. Mimo to sprzeciwiał się każdej próbie odwołania Żdanowa. Serdecznie pozdrawiamy! Żdanow przejął kontrolę nad wszystkimi aspektami życia w Leningradzie. Okazywał też jadowitą ironię. ale w miarę jak sytuacja w rejonie Leningradu stawała się coraz bardziej krytyczna.[178] Do 21 sierpnia 1941 roku niemieckie uderzenie na północny wschód niemal odcięło połączenie Leningradu z resztą Rosji. a „Nie” będzie oznaczało odpowiedź negatywną. Jego długi stół był przykryty czerwonym suknem. Stalin odpowiedział chłodno: „Andriej Aleksandrowicz? Którego Andrieja Aleksandrowicza macie na myśli?” Jego niecierpliwe ponaglenia nie poprawiły sytuacji: „Jeśli się nie zgadzacie – oznajmił Żdanowowi – powiedzcie to wprost”. i. jak „pierwszy marszałek” przechadza się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim. pozwalając żołnierzom na wybór oficerów – ale tym razem oburzonym komisarzem spraw wojskowych nie był Trocki. Odpowiedzcie: tak lub nie. To pomoże. choć ten załamywał się po ciężarem swoich obowiązków. z niemożnością podjęcia zdecydowanych kroków i gadaniem o tym. pisząc czerwonym ołówkiem: Nie odpowiedzieliście na propozycję. Stalina nie poruszyła bezsensowna brawura starego wojaka. którzy załamali się pod naporem Niemców. Ale Stalin zwrócił teraz swój gniew przeciwko dowódcom miasta Lenina. Stalin. objął dowództwo wraz ze Żdanowem. Natychmiast wstrzymać wybory. że zrobiono już wszystko. obecnie sześćdziesięcioletni. Wszystko jasne .

to ich jedyny cel […]. Żdanow nigdy nie należał do najsilniejszych ludzi. To on ukuł przezwisko dla tego tłustego. który uważacie za najważniejszy. że ktoś otwiera Niemcom drogę na tym ważnym kierunku? Celowo? Co to za człowiek ten Popow? Co robi Woroszyłow? Jak pomaga Leningradowi? Piszę o tym. by zapobiec niebezpieczeństwu. pojechać do Leningradu i wyznaczył kozła ofiarnego. aby ocalić te miejscowości […]. Nie zwlekajcie. aby zreorganizował Front Leningradzki Woroszyłowa i odwołał „pierwszego marszałka”. Mołotow zgodził się z nim: „Żdanow był dobrym towarzyszem”. Wzajemna nienawiść tych dwóch szlachetnie urodzonych przedstawicieli prowincjonalnej inteligencji tliła się przez długie lata. Stalin. co robić. Z tego. Żdanowa. co widzę. i Mga. Po powrocie pełnomocnicy doradzili Stalinowi. Co za ludzie! Nic z tego nie rozumiem. Woroszyłow nie powiadomił Moskwy. To czysty chłopski fatalizm […]. chełpiąc się jednocześnie. Nieco dalej czekał na nich pociąg pancerny. Poszli wzdłuż torów w stronę Leningradu. w co trudno uwierzyć. który spędza „cały czas w okopach”. że Żdanow ledwo panuje nad sytuacją. że nigdy nie zameldował o tym Stalinowi. Czy myślicie. lecz pociąg nie mógł jechać dalej i zatrzymał się na małej stacyjce Mga. dopóki nie natknęli się na podmiejski trolejbus. Malenkow uwielbiał opowiadać o tchórzostwie i alkoholizmie Żdanowa. znając słabość Stalina do „Pianisty”. lecz Beria. gdzie wsiedli do specjalnego pociągu podążającego na zachód. ukrył się w schronie w Smolnym i pił. Myślą tylko o tym. że w pewnym momencie zawiodły go nerwy. Pracował bez wytchnienia. – Dokąd teraz jedziecie? – spytał Stalin obojętnym tonem. . wpadł w panikę podczas bombardowania. Malenkow prawdopodobnie złożył wniosek o aresztowanie Żdanowa. Alkohol stał się skazą na wizerunku tego stalinowca doskonałego. wyposażonym w szerokie pełnomocnictwa. Jesteśmy oburzeni Waszym zachowaniem . Palatyni obserwowali niemiecki nalot lotniczy. A utrata Szlisselburga? Kiedy wreszcie będzie koniec naszych strat? Czy postanowiliście poddać Leningrad? Ósmego września Stalin wezwał Żukowa do swojego mieszkania. wysłannicy Stalina niewiele zdziałali. Stalin napisał zdenerwowany do Mołotowa i Malenkowa: Boję się. Poza szukaniem kozłów ofiarnych. że stracimy Leningrad przez głupie szaleństwo. ale nie zdawali sobie sprawy. już nigdy jednak nie odzyskał zdrowia. czterdzieści kilometrów na wschód od miasta. jakie podjęliście. Co robi Popow [dowódca frontu]? Woroszyłow? Nie informują nas nawet o krokach. które doprowadzi do okrążenia Leningradu zaledwie dwa dni później: jedyna droga wiodła przez Mgę. – Zatem jedźcie natychmiast do Leningradu… Sytuacja jest tam prawie beznadziejna… – I wręczył . ponieważ jestem zaniepokojony bezczynnością dowódców Leningradu […] wracajcie do Moskwy. gdzie jadł obiad w zwykłym towarzystwie – z Mołotowem. odparł. Mołotow i Malenkow nie wiedzieli. a kiedy Stalin dowiedział się o tym. Leningradowi grozi okrążenie. To wyznanie pomogło mu wrócić do łask. Do Woroszyłowa.Mołotowowi i Malenkowowi. ale sprawiał wrażenie „bardzo przygnębionego”.Informujecie nas tylko o stratach. że nie czas stawiać przed sądem wojennym członków Politbiura. że to początek niemieckiego natarcia. jak się wycofać. Po dotarciu na miejsce stwierdzili. – Na front – odparł Żukow. do którego wsiedli jak zwykli pasażerowie. Malenkowem i moskiewskim przywódcą Aleksandrem Szczerbakowem[179]. wpadł we wściekłość. jakie podjęli. Żdanow potrafił znaleźć wspólny język z Mołotowem.zbeształ Woroszyłowa i Żdanowa. ale ani słowa o środkach. eunuchowatego biurokraty: „Melania”. zdaniem Mołotowa „brakowało mu kręgosłupa”. Tymczasem padł Szlisselburg. Popowa. ale od końca lat trzydziestych pogardzał Malenkowem. Żdanowa […] Front Leningradzki myśli tylko o jednym: jak się wycofać […]. by wreszcie zakończyć się masakrą. szuka pocieszenia w piciu i walczy z astmą. twierdza nad Newą. – Na który front? – Ten. Czy nie czas skończyć z tymi bohaterami odwrotu? Ale wysłannicy mieli też do spełnienia znacznie ważniejszą misję: czy Leningrad należy opuścić? Ich podróż była pełna przygód: polecieli do Czerepowca. Znajdował się na granicy załamania i wyznał otwarcie Stalinowi.

Ale Żukow odparł niemiecki atak. Żdanow. Podczas gdy setki tysięcy umierały na ulicach. Ludzie zostawiali zmarłych na ulicach. który zameldował. że rozgromimy faszystowskie kanalie! W Moskwie Stalin przyznał: – Może będziemy musieli opuścić „Piter”. W oblężonym Leningradzie odciętych zostało 2. Wydział Specjalny powinien organizować procesy prowokatorów i panikarzy. miska zupy i trochę kaszy. w łóżkach. Dzisiaj ciężko pracowaliśmy nad zmianą naszego sposobu atakowania […]. Po wojnie Żdanow . Odrzućcie wszelkie skrupuły i niszczcie wszystkie obszary zamieszkane. że do lipca 1942 roku w Leningradzie zmarło około miliona ludzi. W listopadzie Żdanow i Kuzniecow rozkazali otworzyć „drogę życia” przez zamarznięte jezioro Ładoga. – Urwał. odzyskał szacunek Stalina i leningradczyków. Podczas głodu Żdanow tak skrupulatnie rozdzielał zapasy.Żukowowi notatkę dla Woroszyłowa: Zdajcie dowództwo Żukowowi i natychmiast przylatujcie do Moskwy. – Czy nie rozumiecie. że Niemcy zakładają punkty umocnione w piwnicach zwykłych domów. Przygnębiony Woroszyłow zebrał swoich sztabowców. odwiedzając okopy wraz ze swoim małym synkiem. jakie spotkacie na swojej drodze! Żukow i Żdanow doprowadzili do tego. Teraz trzeba walczyć inaczej… Ale nie wątpcie ani przez chwilę. że zaczął się głód. umierały całe rodziny.2 miliona ludzi. Żdanow.a potem biegają na oślep […].000 zmarło. towarzysze – powiedział. To już nie wojna domowa. współpracujący ściśle z Żukowem. podtrzymywał leningradczyków na duchu w chwilach słabości Żdanowa. Szerzył się kanibalizm: w blokach mieszkalnych znajdowano zwłoki z wyciętymi kawałkami mięsa. że personel okrada dzieci z jedzenia. a miało ich być znacznie więcej.[180] Trzynastego listopada Stalin powiadomił Żdanowa. W ten sposób spali się niemieckie sztaby i jednostki […]. – Zrobiłbym to samo – przyznał Żdanow i zarządził ewakuację dzieci. Żdanow nadal pisał do Stalina osobiste listy drogim piórem: Główną przyczyną naszej porażki było słabe wyszkolenie naszej piechoty […]. przywódcy pracowali dzień i noc. co nam mówiliście podczas wojny fińskiej. Było zbyt wiele trupów i nikt nie miał siły ich grzebać. że szturmowanie Leningradu kosztowało Niemców bardzo drogo. że jeśli dywizja Antonowa nie utrzyma pozycji – krzyczał na oficerów swego sztabu – Niemcy wedrą się do miasta? A wtedy każę was rozstrzelać przed Smolnym jako zdrajców. jak traktujemy tych drani. ale […] palić na popiół obszary zamieszkane. Sam Stalin chwalił Kuzniecowa: Ojczyzna Wam tego nie zapomni! – napisał. okazał teraz stanowczość. skrzywił się: nie pochwalał przekleństw. a następnie zrównać z ziemią: rozpoczęła się 900-dniowa blokada miasta. – Podczas natarcia nie próbować zdobywać tego czy tamtego punktu. żyjąc na wojskowych racjach. łącząc profesjonalizm z absolutną bezwzględnością. Tylko w grudniu 53. Kuzniecow. Hitler wahał się. ale nasi ludzie mają ten zły zwyczaj. Dzieląc los zwykłych mieszkańców. którą dostarczano żywność do oblężonego miasta. że trybunały nic nie robią w sprawie szerzycieli fałszywych i prowokacyjnych pogłosek […]. – Kwatera Główna mnie odwołuje. a potem przeszedł do kontrnatarcia. niezdarny młody mężczyzna o pociągłej. Czasem zdarzały mu się przebłyski ludzkiej przyzwoitości: kiedy w szkole wybuchła dyzenteria. skarżąc się. – Do widzenia. nabrał podejrzeń. Aleksieja Kuzniecowa. odwołał atak i wydał rozkaz. Do Żdanowa Stalin napisał: Woroszyłow został dzisiaj odwołany! Żukow dowodził z kwatery głównej w Instytucie Smolnym. z pomocą swego drugiego sekretarza. by zmusić Leningrad do kapitulacji głodem. Żdanow. i wysłał na miejsce generała. Najgorsze. Pamiętamy. ładnej twarzy. stojący obok nowego dowódcy. Ludzie muszą wiedzieć. niezwłocznie wcielano w życie. że nie doprowadzają rzeczy do końca i nie analizują ich . co zaproponował Stalin. stali się bohaterami. – Taki stary człowiek jak ja zasługuje na to. że dzieci zabierają jedzenie w słoikach dla rodzin – ale nie próbował ich powstrzymać. Ocenia się. że w pewnym momencie stał się jedynym człowiekiem uprawnionym do zastąpienia zgubionej kartki żywnościowej nową. Ludowy komisarz obrony towarzysz Stalin wydał następujące instrukcje – napisał Żdanow. Wszystko. wysoki. na które składało się pół kilograma chleba dziennie.

kurę i dziczyznę. napisał Beaverbrook. ale Beaverbrook był za bardzo zmęczony. Stalin wydał w Wielkim Pałacu na Kremlu huczny bankiet. Nieprzyjaciel koncentruje siły przeciwko Moskwie. szczupłego prezesa zarządu i dziedzica wielkiej spółki kolejowej i amerykańskiego wysłannika. 1 października. Frołowa i Iwanowa należy rozstrzelać i ogłosić to w prasie – odparł Stalin. z Mołotowem na swoim zwykłym miejscu naprzeciwko niego i. dziobiąc kawior nożem. kiedy Żdanow okazał niebezpieczną niezależność: Czy wyobrażacie sobie. a następnie zameldował o trudnościach z operacjami na jeziorze Ładoga. Wysyłamy prośbę o zgodę na […] rozstrzelanie dowódcy 80-tej. która „zdawała się wisieć na jego wychudzonym ciele”.powiedział. przechadzał się i bez przerwy palił. Chociaż dochodziło już w pół do drugiej. lody i ciastka. przeszedł wolno wzdłuż szeregu zebranych. Mimo to Stalin wpadł w gniew. „Stalin był bardzo niespokojny. – Jest za stary – zachichotał Stalin. ścianami obitymi zielonym jedwabiem. Dwaj plutokraci obserwowali. szkicował wilki w swoim notesie. bez chleba i masła. że „ludzie umierali jak muchy”. Jadł dużo i nawet chętnie. kanadyjskiego magnata prasowego i członka brytyjskiego Gabinetu Wojennego. czy ma kochankę. Będzie wykonane. . i ze starymi portretami w złoconych ramach. klaskał w ręce. nieco dalej. Zrozumiałem. a także szampana. złocone drzwi i o pełnej godzinie zapadła cisza.[182] Kiedy kelnerzy roznosili przystawki. a następnie oskrzydliły wojska Frontu Briańskiego w momencie. Był „blady. Kolumny pancerne Guderiana zaskoczyły. Pił nieprzerwanie z małego kieliszka. że pragniecie klęski Związku Radzieckiego. Niemcy przerwali front i podjęli natarcie w kierunku Moskwy. przyzwyczajony do nocnego trybu życia Stalin zaproponował trzeci film. jak Stalin odgrywa rolę łaskawego gospodarza w obliczu nadciągającej katastrofy. zamierzając zadać decydujący cios. – A pan? Później Stalin. spowodowanych „tchórzostwem i zdradą” dowództwa 80 Dywizji. z krzesłami i kanapami opatrzonymi monogramem Katarzyny Wielkiej. oraz Averella Harrimana. zmęczony […] niemal wycieńczony”. Nim przyjęcie dobiegło końca. spełniono łącznie trzydzieści dwa toasty. zaprowadził gości do kina. O 19:30 setka gości zgromadziła się w osiemnastowiecznej Sali Jekatierynowskiej. dwaj niepoprawni żartownisie. wino i armeński koniak. ale gdzieś na wyspie pośrodku Pacyfiku? Przyznajemy się do błędu – odpowiedział Żdanow. i jego komisarza Iwanowa […]. jak zwykle. który odtąd miał prowadzić negocjacje w sprawie zachodniej pomocy. ryby. był na przemian grubiański i czarujący. kawior i zupę. splótłszy ręce za plecami. zanim wypił. gdy inni przemawiali. który słyszał o jego słabości do baletnic. Rada musi walczyć z paniką i tchórzostwem. Wszystkie inne fronty mają szansę kontratakować. który notował wszystko z zapałem jednego ze swoich felietonistów z „Daily Express”. Stalin i Beaverbrook. kiedy Front Moskiewski się załamywał. spytał. . Woroszyłowem i Mikojanem. a my odnieśliśmy wrażenie. Tuż przed ósmą rosyjscy goście zaczęli spoglądać niespokojnie na wysokie. którzy przyjechali negocjować warunki pomocy wojskowej dla walczącej Rosji. przystojnego. a w pewnym momencie odrzucił na bok nie otwarty list od Churchilla i zawołał: – Miałkość waszych propozycji pokazuje wyraźnie. gdybym poddał Leningrad”. Beaverbrook. nawet wśród oficerów. pieczonego prosiaka. wódkę.Każda chwila jest droga. Kiedy Stalinowi spodobał się jakiś toast. Kiedy zachodni goście udawali się na spoczynek. gdy Stalin w bluzie. że żyje w ogromnym napięciu” – wspominał Beaverbrook.polecił Stalin. Wskazując na Kalinina. ale „historia nigdy by mi nie wybaczyła. Stalin. Przy obiedzie usiadł pomiędzy dwoma kapitalistami. wymieniali kąśliwe uwagi. że Leningrad rządzony przez Żdanowa nie leży w ZSRR. Wykorzystajcie moment! Żdanow napisał odręczną odpowiedź: Czekamy na początek niemieckiej klęski pod Moskwą. Nie traćcie czasu . popijając szampana i żartując. Frołowa. Bądźcie zdrowi! Po czym dodał: PS: Stałem się zajadły jak pies![181] Hitler. Stalin wzniósł toast za zwycięstwo. ale zabawiał gości rozmową. rzucił swoje czołgi do operacji „Tajfun”. wielkiej ofensywy na Moskwę. po czym pałeczkę przejął Mołotow. gdzie z zainteresowaniem obejrzeli dwa filmy. gdy Stalin przyjmował lorda Beaverbrooka.

gdzie Stalin. Prawdopodobnie „nieświadomy mojego przybycia”. 4 października Stalin utracił łączność z rozproszonymi jednostkami Frontu Zachodniego pod dowództwem Koniewa – w pierścieniu obronnym wokół Moskwy powstała duża dwudziestokilometrowa wyrwa. ile zdoła. gdzie jest jego sztab? – Nie… Poszukam go… Stalin wysłał w oko cyklonu Mołotowa i Malenkowa. Wiktora Abakumowa. przekazał niewiarygodny meldunek pilota samolotu zwiadowczego. Kiedy trzeci samolot potwierdził. Bułganin rozmawiał właśnie ze Stalinem. za pośrednictwem bułgarskiego „bankiera” lub ponownie ambasadora. aby odzyskać kontrolę nad sytuacją – i znaleźć winnego. – Powodzenia – powiedział Stalin. ale nie mógł mu nic powiedzieć. że Żukow nie zdołał odnaleźć Budionnego. Konstantinowi Tieleginowi. gdyż Hitler. wspominał Żukow. nie wdając się w żadne pogawędki. w pustym pokoju. Stalin rozkazał Berii. – Pojadę do Budionnego… – A wiecie. żeby powstrzymać nieprzyjaciela… Jednocześnie otoczenie Stalina próbowało zdyskredytować ten meldunek. Tymczasem wysłał Woroszyłowa. Stalin zatelefonował do przebywającego w Leningradzie Żukowa: – Mam tylko jedno pytanie. nie był skłonny do żadnych ustępstw. że długa kolumna niemieckich czołgów podąża w stronę Moskwy drogą z Juchnowa. ale bez rezultatu. sto kilometrów od Kremla. nagonkę na „panikarzy” przerwano. który zagroził Sbytowowi i jego pilotom aresztowaniem za „tchórzostwo i sianie paniki”. Drugi samolot zwiadowczy potwierdził tę wiadomość. O zmierzchu 7 października Własik zawiózł Żukowa prosto do kremlowskiego mieszkania. rozkazał Żukowowi polecieć na front Koniewa i Budionnego. że wszystkie trzy fronty się załamały. który ciągle był chory. – A rezerwy? – Okrążone. – Największe niebezpieczeństwo polega na tym. – Co zamierzacie teraz robić? – spytał Stalin. oświetlonym jedynie światłem świec. – Bardzo dobrze – powiedział Stalin członkowi Rady Wojennej okręgu. „blady i roztrzęsiony”.[183] Beria podjął podobno drugą próbę. Beria kazał mu się natychmiast zameldować u osławionego szefa Wydziału Specjalnego.Trzeciego października Guderian zajął Orzeł położony dwieście kilometrów za linią radzieckiej obrony. biorąc pod uwagę krytyczną sytuację…” Stalin badał niemieckie zdecydowanie. 8 października o 2:30 Żukow zatelefonował do Stalina. aby „za pośrednictwem swoich «organów» wysondował możliwości zawarcia odrębnego pokoju z Niemcami. – Słuchajcie – zagroził Beria Tieleginowi – czy każdą bzdurę bierzecie za prawdę? Najwyraźniej otrzymujecie informacje od panikarzy i prowokatorów! Kilka minut później do gabinetu Tielegina wpadł nieszczęsny pułkownik Sbytow. rozmawiał z Berią. – Czekamy na was w Moskwie. Potrzebował kozła ofiarnego i zastanawiał się. aby odnalazł dowódców frontów i dowiedział się. „ponieważ sami nic nie wiemy”. ale nie mógł wybrać gorszego momentu. W . generała Koniewa i komisarza Bułganina. tak jak wcześniej próbowało zaprzeczać niemieckiej inwazji. Panowało takie zamieszanie. czy Koniew jest „zdrajcą”.000 żołnierzy radzieckich znalazło się w okrążeniu. że drogi prowadzące do Moskwy są praktycznie pozbawione obrony. chory na grypę. – Będę. Czy możecie zdobyć samolot i przylecieć do Moskwy? – Wylatuję o świcie. Front Briański generała Jerjomienki i Rezerwowy marszałka Budionnego zostały rozbite: 665. – Działajcie zdecydowanie i energicznie… Zmobilizujcie wszystkie dostępne środki. Stalin. Żukow ruszył w drogę i znalazł obu dowódców Frontu Zachodniego. pewien. Wczesnym rankiem 5 października dowódca sił powietrznych Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. pułkownik Nikołaj Sbytow. że Moskwa lada chwila padnie.

co tydzień meldowali o aresztowaniach i egzekucjach żołnierzy radzieckich: na przykład Beria napisał do Mechlisa podczas bitwy o Moskwę. które chwilowo unieruchomiło Niemców. Poparł go Nikołaj Bułganin. oprawionym w skórę notesie spis ludzi i czołgów. utworzone w celu zaprowadzenia dyscypliny. że od początku wojny zatrzymano na tyłach 638. zamieniając ziemię w rozmokłe trzęsawisko.112 ludzi. Zatelefonował Stalin i rozkazał aresztować Koniewa. Życie Koniewa zawisło przez chwilę na włosku.865 aresztowano. natomiast Abakumow powiadomił Stalina. by ocalić własną skórę. a potem stopniał. To zapewne wtedy podkreślił w książce lorda d’Abernona ustęp mówiący o tym. niech sam spróbuje. że poradzi sobie lepiej. Mołotow odłożył słuchawkę. jakby był jego przełożonym. Beria. który ubierał się z arystokratyczną elegancją. ambitny. Mechlis i szef Wydziału Specjalnego. zapewne po to. że Niemcy bardziej boją się własnych oficerów niż przeciwnika. aby zameldować. Żukow stawiał zacięty opór.60 kilometrów od linii frontu. że jest „zdrajcą”.064 . Woroszyłowa i Bułganina zajętych polowaniem na kozła ofiarnego: pomiędzy Koniewem a Woroszyłowem wybuchł gwałtowny spór o to. Budionny ocalił Żukowa przed aresztowaniem w czasie terroru. Obie strony walczyły zażarcie. Walczył o czas z zajadłością graniczącą niekiedy z bezprzykładnym barbarzyństwem. Ale obecni byli zdumieni „tonem Żukowa”: przemawiał do Stalina „ostrym. choć dysponował zaledwie 90. Abakumow. uprzejmy i bezwzględny: chciał rozstrzelać Koniewa. iż w ciągu jednego tygodnia jego Wydział Specjalny aresztował 1. lecz Żukow przekonał Wierchownego. a niemieckie czołgi dotarły na pole bitwy pod Borodino. jeśli nie powstrzyma odwrotu. Wprowadzał coraz to nowe drakońskie środki. 35 „Czy zdołacie utrzymać Moskwę?” Stalin nadzorował każdy aspekt bitwy. Malenkowa. Na froncie pod Moskwą „bataliony zaporowe” Bułganina. Marszałek znajdował się w budynku Rady dzielnicowej i próbował zlokalizować na mapie swoje wojska. jasnowłosy były czekista. Już 3 sierpnia rozkazał utworzyć potajemnie specjalne odwody pancerne do obrony Moskwy: tych czołgów nie wolno oddawać nikomu – zastrzegł. Spadł śnieg. rozkazując zniszczyć i spalić na popiół wszystkie osiedla mieszkalne na tyłach wojsk niemieckich na głębokość 40. z czego 82. odparł Żukow. ponieważ pracował niegdyś w moskiewskich wodociągach. ale teraz był zdezorientowany i wyczerpany. Pierwszy zastosował taktykę „spalonej ziemi”.189 i rozstrzelał 505 dezerterów. burmistrz Moskwy i dyrektor Banku Państwowego. pancerz w pancerz. niczym dwa olbrzymy zmagające się w morzu błota. a Stalin pozwalał na to”. Jeśli Mołotow uważa. że potrzebuje go jako swego zastępcy. Ten kobieciarz o ujmującej powierzchowności. był zręczny. Następnego ranka Stalin rozkazał Żukowowi wrócić do sztabu Frontu Zachodniego w Możajsku i objąć dowództwo. został przezwany przez Berię „Hydraulikiem”. – Czy znowu ukrywają przede mną działa? – spytał Woronowa.kompletnie opuszczonym Małojarosławcu natknął się na śpiącego w samochodzie sztabowym żołnierza. W sztabie Żukow zastał Mołotowa.000 ludzi. Dwaj kawalerzyści uściskali się serdecznie. Do 18 października padł Kalinin na północy i Kaługa na południu. kto zarządził odwrót. prowadząc w swoim małym. aresztowały 23. który okazał się kierowcą Budionnego. – Jeśli Moskwa padnie – zagroził Stalin – obaj zapłacicie za to głową… Zorganizujcie Front Zachodni i działajcie! Dwa dni później zatelefonował Mołotow i zagroził Żukowowi rozstrzelaniem. kiedy Woroszyłow krzyknął. rozkazującym tonem.

z głosu zniknęła pewność siebie”. coś upadło w pobliżu na ziemię: Własik pochylił się i podał mu ciepły jeszcze odłamek pocisku przeciwlotniczego. Z domu wyszedł Stalin. Stał się „niskim mężczyzną o zmęczonej. że zostaną niezwłocznie ewakuowani. nie ujawniając swoich zamiarów nikomu. co. – Woroszyłowskij striełok . eksperta do „zadań specjalnych”. Palatyni doradzali Stalinowi. – Czy w coś trafił? – spytał. podczas gdy palatyni przygotowywali się do ewakuacji. Na dworcu Kurskim „tłum kobiet. mogło się zdarzyć tylko na rozkaz Stalina. takich jak Olga Kamieniewa. Malenkow i Kaganowicz. Wycofując się przed Niemcami. włamywano się do opuszczonych mieszkań. jeśli wierzyć ochroniarzom Stalina. Okradano sklepy z żywnością. W fabrykach doszło do zamieszek. że Stalin przestał prowadzić wojnę z własnym narodem w latach 1941-1942. – Nie. z twarzą posiniałą z zimna. który naraził się Stalinowi wypowiedzią o „latających trumnach”. Kiedy Andriejew i jego córka Natasza spacerowali po kremlowskim dziedzińcu. opowiadając się za jak najszybszym opuszczeniem Moskwy. a na wpół opuszczony Kreml był zaciemniony i dziwacznie zamaskowany: na murach od strony rzeki rozpięto ogromne płachty płótna z wymalowanymi na nich fasadami domów. Nocą 15 października Beria pogorszył sprawę. Działa przeciwlotnicze rozSwietłały niebo. który przechadzał się tam i z powrotem na szczycie muru. została rozstrzelana. Zdarzały się liczne przypadki łamania prawa. widząc go w takim stanie. 28 października rozstrzelano kolejnych dwadzieścia pięć osób. nękani przez bandy maruderów i włóczęgów. Dzieci płakały”. Ale stres odcisnął na nim swoje piętno: trudno uwierzyć.000 żołnierzy i oficerów. zachęcając do ogólnej ucieczki. wynędzniałej twarzy […] jego oczy straciły dawną stanowczość. bez rękawiczek. zobaczyli Stalina. ochrona nie otworzyła ognia. „potracili głowy”. zupełnie sam i jak zwykle za lekko ubrany. ponad piętnaście dywizji. Chruszczow się przeraził. Uchodźcy tłoczyli się na ulicach. Panował przenikliwy ziąb. Dym wisiał nad miastem. do swego gabinetu na Łubiance. – Tchórze! – krzyknął Wasilij i sam zaczął strzelać. prawdziwą wsią potiomkinowską. ale w tym okresie skazano 994. Rozdać żywność mieszkańcom”. Któregoś wieczoru Wasilij Stalin przyjechał odwiedzić ojca.905 wyroków śmierci. Beria pozbywał się również starych więźniów: 13 października żona Poskriebyszowa. Mołotow oświadczył ambasadorom. Kiedy naloty na Moskwę się nasiliły. zwołując w swoim gabinecie w piwnicy gmachu przy ulicy Dzierżyńskiego 2 zebranie lokalnych partyjnych przywódców. Koniew był zdumiony. „Wystrzelają nas jak kuropatwy” – oświadczył Beria na jednym z posiedzeń. Rozkazał im „ewakuować wszystkich niezdolnych do obrony Moskwy. i rozkazał mu zaminować wszystkie główne obiekty. Bronka. W ciągu ośmiu dni wykonano 4. 3 października Beria kazał rozstrzelać w lesie pod Orłem 157 prominentnych więźniów. Ryczagowa. gdy stał w ogrodzie. aby nie ściągać uwagi Niemców na rezydencję Stalina. Kiedy nad domem przeleciał niemiecki samolot. ale reszta „czekała cierpliwie i potulnie”. by ewakuował się do Kujbyszewa. Niektóre komisariaty i rodziny większości dygnitarzy zostały ewakuowane do Kujbyszewa. W wolnych chwilach nadal czytał książki historyczne: to właśnie wtedy nagryzmolił na nowej biografii Iwana Groźnego: Nauczyciel i Zwyciężymy! Jego nastroje oscylowały pomiędzy spartańskim hartem ducha a napadami histerii. Beria wezwał Sudopłatowa. jak się postarzał. Beria. Dworzec obstawili żołnierze z karabinami. żołnierze NKWD wrzucali granaty do cel więziennych lub ewakuowali więźniów na tyły. ponieważ urzędnicy palili dokumenty. podobnie jak zamordowanie Swanidzych.000. dzieci i starców wypełniał plac. Pewnego razu. w tym byłego dowódcę lotnictwa. Później zrodził się mit. z czego rozstrzelano 157. na którym oznajmił: „Łączność z frontem została przerwana”. siostra Trockiego i wdowa po Lwie Kamieniewie.„dezerterów” w ciągu trzech dni. Na ulicach Moskwy łańcuchy stalinowskiego dozoru zerwał strach przed wojskami niemieckimi. gdzie siedział wraz Malenkowem. wychodził na taras w Kuncewie i obserwował walki powietrzne. Sam Stalin otaczał się aurą tajemniczości. ponieważ robotnicy nie mogli wejść do zaminowanych budynków.powiedział cierpko Stalin. od kaganowiczowskiego metra po stadion piłkarski. kiedy odebrał telefon i usłyszał w słuchawce krzyk Stalina: .

odprowadzając do pociągu trzyletnią Nataszę pod opieką niani. Na silnie strzeżonym dworcu kobiety w futrach rozmawiały z ciepło ubranymi dziećmi wśród kłębów pary z lokomotywy. żebyście mnie tu nie zostawili. Zauważyli. lecz Stalin rozkazał: – W ciągu trzech godzin usunąć miny. który jak zwykle pracował do 6:00 rano. ponieważ wszystkie . – My też możemy pojechać jutro. Szef ochrony powiedział mu. nie uzgadniając tego z nim. Wieczorem 15 października Stalin polecił strażnikom. by podjąć jedną z najważniejszych decyzji w tej wojnie. spacerując i paląc fajkę. Wyczuwał jednak panikę na górze. Cztery amerykańskie Douglasy DC-3 czekały w gotowości. nieświadomy. Był przekonany. Tego wieczoru przywódcy zebrali się na opustoszałym Kremlu. napalić w piecu w małym domu. Jego ochroniarze twierdzili. Niemieckie czołgi mogły znowu ruszyć do natarcia. będę tam pracował. w windzie. Panikarze! Domownicy Stalina przygotowywali się do wyjazdu. aby całe Politbiuro wyjechało jeszcze tego samego dnia i dodał tajemniczo: – Ja wyjadę jutro rano.[184] O 19:00 następnego dnia Aszchen Mikojan wraz z trzema młodymi Mikojańczykami oraz Kalininem i rodzinami innych dygnitarzy wsiadła do specjalnego pociągu. Nie dają mi pracować. Stalin wyraził zgodę. że kałuże topniejącego śniegu zamarzają. że zdoła uratować Moskwę. Czekający na peronie Walentin Bierieżkow. tłumacz Mołotowa. że wylądowali w waszym gabinecie. – Trzasnął słuchawką – Od kilku godzin męczą mnie bajkami o niemieckich spadochroniarzach. Kaganowicz powiedział do Mikojana: – Posłuchaj. Kaganowicz miał dostarczyć pociągi. wyładowany rzeczami z jego domów i książkami z jego ukochanej biblioteki. wpuszczonych w buty spodniach. jego jedyny błąd polegał na tym. Nękano go nieustannymi doniesieniami o niemieckich spadochroniarzach lądujących w centrum Moskwy. w starej bluzie i workowatych. Następnego ranka wyruszył na Kreml wcześniej niż zwykle. Po wyjściu z gabinetu Stalina. Towarzysz Stalin jest człowiekiem honorowym. że półki są puste. że za bardzo ufał kawalerzystom.– Towarzysz Stalin nie jest zdrajcą. stojący na ukrytej bocznicy. Żukow był zdecydowany utrzymać swoje pozycje. – Dlaczego my mamy wyjeżdżać dzisiaj. Poskriebyszow płakał. Gdy jeden z komisarzy wszedł do mieszkania Stalina. zawiadom mnie. skoro wy jedziecie jutro? – spytał z oburzeniem Mikojan. Mołotow i Mikojan zaczęli informować komisarzy: pracowników Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych wezwano na 11:00 i kazano im stawić się natychmiast na Dworcu Kazańskim. gdy tylko będzie to możliwe – i pospieszył z powrotem do Stalina. O 9:00 palatyni zebrali się w mieszkaniu Stalina. że rozkazał zatrzymać samochód na Placu Smoleńskim. Po drodze widział ludzi okradających sklepy. Następnym razem powiecie mi. gdzie otoczył go tłum i posypały się pytania w rodzaju: – Kiedy Armia Czerwona zatrzyma wroga? – Ten dzień jest bliski – odparł. że to niemożliwe. dopóki nie zorganizują podziemnego ruchu oporu. Szczerbakow i Beria nie powinni wyjeżdżać. Obiecał odwiedzić córkę. podczas gdy żołnierze nosili skrzynie opatrzone napisem: „Ostrożnie – kryształy”. nim odjechał na Kreml. Kiedy przywódcy wpadali i wypadali z gabinetu Stalina. ich rodzinom dano zaledwie godzinę na opuszczenie miasta. Stalin zaproponował. że jej matka została rozstrzelana trzy dni wcześniej. zauważył. Wódz wyłonił się z sypialni. mając na myśli Stalina na Kremlu. „ale czy ONI tam są?” – spytał. kiedy będziesz wyjeżdżał. Mołotowowi i Mikojanowi polecono zająć się ewakuacją. Przygotowano specjalny pociąg. Stalin zaproponował ewakuację całego rządu do Kujbyszewa. Ja zostaję i pojadę z wami jutro. rozkazał wojsku bronić stolicy i zatrzymać Niemców do czasu przybycia posiłków. Dacze zostały zaminowane. jak powiedział składającemu wizytę na froncie dziennikarzowi. – Spadochroniarze? Ilu? Kompania? – warczał Stalin do telefonu. zamkniętą i zaminowaną. – I kto ich widział? Może wy? I gdzie wylądowali? Zwariowaliście… Nie wierzę. O 8:00 obudzono i wezwano Mikojana. kiedy jeden z generałów przyszedł złożyć raport. by odwieźli go na daczę w Kuncewie.

i oczywiście szukał natchnienia w historii. Nie wiadomo dokładnie. ale nadeszła wreszcie chwila. Stalin popatrzył na swoją „wiecznie uśmiechniętą” gospodynię. lecz jako młody rewolucjonista Stalin przywykł do wszelkich niewygód. co zamierza zrobić Kutuzow. gdzie miał sypialnię. Jednostki saperów zaminowały szesnaście moskiewskich mostów. W mieszkaniu przepasana białym fartuchem Wałeczka radośnie usługiwała Stalinowi i palatynom przy obiedzie. ani w Kuncewie nie było schronów przeciwlotniczych. ale nie pojawił się więcej w swoim gabinecie. Czytał właśnie wydaną w 1941 roku biografię Kutuzowa – który oddał Moskwę nieprzyjacielowi. Przywódcy wyruszyli do miasta: Mikojan przemówił do pięciu tysięcy wzburzonych robotników w Fabryce Samochodów im. Aleksandr Gołowanow. Są przekonani. Szczerbakow i Pronin. ochroniarzami i służbą. natomiast Sztab Generalny pracował na stacji Białoruskiej. Stalina. gdy musiał podjąć ostateczną decyzję. że rząd uciekł. usytuowaną głęboko pod ulicą Kirowa. pierwszy sekretarz organizacji partyjnej i burmistrz Moskwy. że Moskwa będzie broniona do ostatniej kropli krwi: Stalin pozostał na Kremlu. Wówczas zaczął stale pracować na stacji. Ale panika szerzyła się nadal: na ulicach grasowali maruderzy i złodzieje. Wreszcie Stalin przestał się przechadzać. oddzielonym od jeżdżących pociągów płytami ze sklejki. gdzie również nocował. że będzie gorzej. – Co powinniśmy zrobić? – powtarzał bez przerwy. Stalin udawał się do pomieszczenia sypialnego. Wielu członków jego otoczenia sypiało w odstawionych na bocznicy wagonach. Myślałem. Trzeba . Nawet brytyjska ambasada na drugim brzegu rzeki została ograbiona.podkreślił grubym ołówkiem – nikt nie wiedział. Tę podziemną kwaterę główną. Aż do ostatniej chwili . Generał lotnictwa. Robotnicy myślą. podzielono na gabinety i miejsca do spania. świadczą o całkowitym nieprzygotowaniu do wojny. Wierchownyj pracował w jedynym nadającym się do tego celu stanowisku dowodzenia. Nie przyniosło to większego efektu. Połowie z nich nie wypłacono pensji. energiczny trzydziestoczteroletni Kozak z bujnym czarnym wąsem. – Jak wygląda sytuacja w Moskwie? Palatyni milczeli. Siedemnastego października Szczerbakow wygłosił orędzie radiowe. śpiąc w płaszczach na materacach w gabinecie. Własik i jego ochroniarze pełnili wartę wokół tego lichego schronienia i prawdopodobnie spali w przejściu jak rycerze strzegący średniowiecznego króla. Późną nocą. W metrze spał w specjalnie skonstruowanym pomieszczeniu. Pułkownik Siergiej Sztiemienko. – Czy przygotowujecie się do opuszczenia Moskwy? – Towarzyszu Stalin – odparła swoją chłopską gwarą – Moskwa to nasza matka. Nikt nie usiadł. – Walentino Wasiliewno – zapytał ją nieoczekiwanie. prawdopodobnie późnym wieczorem 18 października. lecz ani na Kremlu. Stalin wahał się przez dwa dni. W kulminacyjnym momencie heroicznej bitwy o Moskwę Wierchownyj sypiał przykryty płaszczem na materacu w podziemnej hali metra. dopóki 28 października bomba nie spadła na podwórze domu. Podczas gdy Kaganowicz nadzorował pospieszną budowę schronów wzorowanych na gabinecie Stalina. Stalin rozkazał dostarczyć pieniądze samolotem z Gorkiego. Kiedy jeden z nich wspomniał o ewakuacji. Stalin nadal zastanawiał się. by przywrócić morale w Moskwie. czy opuścić Moskwę. Podczas nalotów zjeżdżał windą na stację metra Kirowskaja (obecnie Czyste Prudy).książki załadowano już do pociągu. co robił. ponieważ ulice wypełniały bandy dezerterów i uchodźcy ciągnący swój dobytek na wózkach. że widział Stalina przygnębionego i niezdecydowanego. współpracował ściśle ze Stalinem i czasami „nocowali razem”. – Nie jest tak źle. w jakich pracował. Naloty trwały nieprzerwanie. mieli przywrócić porządek i ogłosić. w schronie przeciwlotniczym pod budynkiem przy ulicy Kirowa (Miasnickiej) 33. lecz jeden z młodszych komisarzy zameldował: metro nie funkcjonuje. wspominał. ponieważ wartownicy uciekli. po całym dniu pracy w swoim podziemnym gabinecie. piekarnie są zamknięte. Warunki. – Co powinniśmy zrobić? W tym najbardziej przełomowym momencie w swojej karierze Stalin naradzał się z generałami i komisarzami. że dyrektor Banku Państwowego wyjechał z pieniędzmi. nasz dom. Trudno sobie wyobrazić innego wodza naczelnego żyjącego w taki sposób.

jak przyznał jego syn: „Ojciec nigdy by tak nie postąpił. Zostaniemy tutaj aż do zwycięstwa – oznajmił „spokojnie. Zaczął od Mołotowa. Mołotow. kiedy napisała z Kujbyszewa: Drogi Tato. co będzie. łącznie z Berią i Malenkowem. Zmiażdżą nas tutaj. aby zawiózł go do specjalnego pociągu. co warto podkreślić. wywołałaby panikę. Zapadło „ponure” milczenie. Swietłana też zdawała się sprzeciwiać opuszczeniu Moskwy. Inni zachowali milczenie. Mikojan i Mołotow nie wspominają o tym. Według jednego ze źródeł Stalin rozkazał kierowcy. towarzyszu Stalin. – Nie będzie ewakuacji. że trzeba opuścić Moskwę. jest równie przejmująca. a każda wzmianka. będę prosił każdego o wyrażenie swojej opinii. Stalin odczekał chwilę. Rozkazał Kaganowiczowi odwołać specjalny pociąg. co ważka historycznie. Wtedy jego słowo stawało się prawem. które wydarzyły się za rządów Stalina. Uważał – napisał jeden z obecnych . Po powrocie na Kreml zebrał swoich ochroniarzy i powiedział im: – Nie opuszczam Moskwy. lecz stanowczo”. którzy miotali się pomiędzy zwątpieniem a optymizmem. Podszedł do stołu i powiedział: – Wszyscy znacie sytuację. który trwał przy swoim zdaniu: – Musimy bronić Moskwy.[185] Żukow odparł. przerażony. – Jeśli wyjedziecie. Jeśli rzeczywiście melodramatyczna scena z gatunku tych. jeśli dowie się o tym Stalin. Beria był podobno głównym rzecznikiem wyjazdu. Beria zmienił front. miała miejsce. prowadzić własną politykę. że zdołamy utrzymać Moskwę? Pytam was o to z ciężkim sercem. dlaczego Niemcy cały czas się zbliżają? Kiedy dostaną w skórę tak. Moskwa będzie stracona – oświadczył Beria. – Oto co mówią moskwianie! – oznajmił Stalin członkom Politbiura. gdyż. Czym będziemy bronić Moskwy? Nic nie mamy […]. Tato. dopóki nie przemówił Stalin. że Stalina widziano w pobliżu pociągu. Wy zostaniecie tu ze mną. – Co to za przeprowadzka? – spytał burkliwie. że Moskwa zostanie utrzymana. – Przygotowujemy się. gdyby nie znał Stalina i nie przewidział jego reakcji”. Wszyscy. Znany ze skłonności do alkoholu moskiewski przywódca Szczerbakow też chciał wyjechać i chyba stracił panowanie nad sobą: później. wizja jego wychudzonej postaci „o zmęczonej i wymizerowanej twarzy”. lecz Stalin gniewnie powtórzył polecenie. udzielili takiej samej odpowiedzi. Malenkow zgodził się z nim. i przeszedł się wzdłuż wagonów. zapytał Berię. witaj […]. Odpowiedzcie szczerze.że powinniśmy się wycofać za Wołgę. w których się lubował. stojącego pod strażą na stacji abielmanowskiej. System stalinowski pozwalał palatynom. Beria poinformował go po gruzińsku.jej bronić. używanej zwykle do składowania podkładów kolejowych. Dziewiętnastego października o 15:40 Stalin wezwał swoich dworzan i generałów do „Kącika”. moja radości. lecz silnie strzeżonym peronie w obłokach pary z gotowej do odjazdu lokomotywy. Na miejscu zastał komendanta pakującego jego ostatnie rzeczy. Tylko Szczerbakow wyrażał . chociaż później obarczano go odpowiedzialnością za wszystkie godne potępienia rzeczy. chłodny” wieczór 18 października zespół kierujący obroną miasta zebrał się w gabinecie Berii. W „wilgotny. że ona też została zaminowana. Stalin zatelefonował do Żukowa i spytał go: – Czy jesteście pewni. jak bolszewik. wyraził zastrzeżenia. do ewakuacji do Kujbyszewa. Stalin rozkazał ochroniarzom zawieźć się do „dalszej” daczy w Siemionowskiem. gdzie Gruzin próbował nas przekonać. jak na to zasługują? Przecież nie możemy im oddać wszystkich naszych przemysłowych miast. – Wasza pewność jest bardzo krzepiąca. Stalin rozkazał komendantom swoich dacz przerwać przygotowania. kroczącej po wyludnionym. po czym oznajmił: – Jeśli nie chcecie mówić. w znoszonym wojskowym płaszczu i butach z cholewami. Czy powinniśmy bronić Moskwy? Nikt nie odpowiedział. bardziej odległej od rejonu walk niż Kuncewo.

– Niech Mikojan pojedzie ze mną – powiedział Mołotow. Nie witając się z nami. Stalin spytał: – Jaka sytuacja w Moskwie? – Alarmująca – zameldował Artiemiew. ten odparł: – Rezerwy. Niemieckie kolumny pancerne wciąż nacierały po zamarzniętym śniegu i Moskwie groziło okrążenie. towarzyszu Stalin. zwykłe czy saperki? – Wszystko jedno. Koniec niepewności wpłynął pobudzająco na Stalina. aby się przygotować do decydującego uderzenia. co im zostało.wątpliwości. – Tak. Kiedy jeden z komisarzy zatelefonował z frontu i poruszył kwestię ewakuacji na wschód. była „warta licznej armii”. wymieniając wiele z nich z pamięci. Zatrzymali się. przekonani. a żołnierze byli przemarznięci i zmęczeni. – Każdy dureń – warknął Stalin – potrafiłby bronić miasta z rezerwami. W Berlinie Biuro Prasowe Rzeszy ogłosiło. lecz twarda polityka Stalina w zarządzaniu rezerwami w połączeniu z umiejętnościami i bezwzględnością Żukowa wyczerpała Niemców. rozstrzeliwując dezerterów. Kiedy zjawił się Tielegin i dowódca Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. paląc fajkę. Stalin spacerował nerwowo tam i z powrotem. . na co Malenkow zauważył. mający do pomocy tłustego subiekta. – Nie jestem twoim ordynansem – krzyknął Mikojan. – Waszą postawę można tłumaczyć na dwa sposoby – powiedział Stalin. że to wszystko. a Malenkow siedział u jego boku i prowadził rachunki. którzy próbowali opuścić miasto. Stalin wspaniałomyślnie ofiarował mu piętnaście czołgów. strzegł zazdrośnie swoich tajnych rezerw. sporządzić projekt. Nie opuścimy Moskwy. o której zapomnieli. że zaraz się dowie. – Co takiego. – Co proponujecie? – warknął Stalin. Zapadła decyzja o pozostaniu i obronie Moskwy. Stalin stracił od czerwca trzy miliony żołnierzy i jego notatnik był prawie pusty. i po chwili spytał: – Jakie łopaty. Pięć dni później wezwał ich z powrotem. albo idiotą. zirytowany Stalin zerwał się i „dosłownie wyrwał mu papiery z rąk”. – Dlaczego nie chcesz jechać? – spytał Stalin. Stalin ściągał dywizje do obrony Moskwy. Potem szybko podyktował Szczerbakowowi dekret przewidujący rozstrzeliwanie na miejscu wszystkich podejrzanych. Kiedy Malenkow odczytywał swój rozwlekły dekret. że Stalin wyczerpał już swoje odwody. Malenkowowi. a nawet mieszkańców. jak twierdził przywódca Kominternu. Potem wyraził swoją opinię i poprosił Poskriebyszowa. czy wasi towarzysze mają łopaty. Jak zapobiegliwy sklepikarz. Stalin przerwał mu: – Dowiedzcie się. towarzyszu Stalin? – Mają łopaty? Komisarz odparł. co mogłoby uratować Moskwę. że „Rosja jest skończona”. mamy łopaty! Co mamy z nimi zrobić? – Powiedzcie swoim towarzyszom – odparł Stalin spokojnie – żeby wzięli łopaty i wykopali sobie groby. Dymitrow. Obecność Stalina w Moskwie. Artiemiew odparł. który kierował tam rządem. generał Pawieł Artiemiew. Jakimś cudem w ciągu kilku miesięcy ogromne zasoby wojskowe bezkresnego imperium stopniały do piętnastu czołgów w notatniku. Kiedy Stalin zapytał jednego z generałów. „Twarze obecnych – wspominał komisarz Tielegin – świadczyły. Ale w notatniku była jeszcze strona. – Albo jesteście łajdakiem i zdrajcą. aby wezwał generałów. – Słusznie! – zawołał Stalin i polecił swemu „najlepszemu urzędnikowi”. Żukow nie miał już żadnych rezerw. I oni też nie… Nawet w takiej chwili dworzanie Stalina kłócili się między sobą: Stalin rozkazał Mołotowowi pojechać do Kujbyszewa i porozumieć się z Wozniesienskim. że odbyła się burzliwa dyskusja i emocje jeszcze nie opadły. a następnie wzywając do siebie dowódców. że w Moskwie należy wprowadzić „stan oblężenia”. Wolę uważać was za idiotę. którym zaczęło się też dawać we znaki błoto i mróz: pojazdy odmawiały posłuszeństwa. Patrole NKWD krążyły po ulicach.

Wojna dotarła na Kreml. 12 października Stalin przedyskutował to ze swoimi dalekowschodnimi satrapami. 1. – Uratowałem ci życie – powiedział Stalin. kiedy zapadały decyzje niezgodne z jego zaleceniami. Choć nigdy nie wyrzekał się własnych opinii. dopóki nie zjawił się Poskriebyszow i nie zaprowadził ich do „przestronnego. „poruszać za sprawą jakichś czarodziejskich praktyk. Na Stalinie nie wywarło to wrażenia: – Dla wojskowego to nie kara! Ale Szaposznikow wyjaśnił cierpliwie. Później czołg ochlapał jego limuzynę błotem. bardzo stary”. czy ich ukarał. zdawał się. wielki reżyser przygotowywał scenę pod nowe inspirujące przedstawienie. licząca 700. Szaposznikow zwracał się do wszystkich „gołąbeczku”. gdzie natrafiali na spacerującego Stalina. do którego Stalin zwracał się po imieniu i któremu pozwalał palić[186] w swoim gabinecie. nie protestował. co przyprawiło kierowcę o palpitacje. musiał być bardzo. strzegła granicy na wypadek japońskiej inwazji.000 czołgów i 1. ale pod koniec września Richard Sorge. które w ciągu kilku dni przetransportowały przez euroazjatyckie pustkowia 400. dokonując jednego z logistycznych cudów tej wojny. Podmuch eksplodującej bomby przewrócił Mikojana. że jeśli coś pójdzie nie tak. według brytyjskiego dyplomaty. Beria. z przerzedzonymi włosami i zmęczoną. ten powinien natychmiast złożyć prośbę o zwolnienie go z obowiązków”. O.000 żołnierzy. Stalin musiał obserwować kanonadę z daleka. Stalin przeniósł się do nowego schronu na Kremlu. Niemcy podeszli na niespełna osiemdziesiąt kilometrów . aby przesiadł się do innego samochodu i wrócił do domu. zameldował. ale kiedy zbliżyły się na odległość kilku kilometrów do linii frontu. W obecności Stalina „nie miał własnego zdania”. których strzegli „uzbrojeni wartownicy”. że zgodnie ze starą rosyjską tradycją wojskową. którzy na podstawie raportów wywiadowczych potwierdzili brak wrogich zamiarów ze strony Tokio. Ostatni pociąg wyruszył 17 października i tajne rezerwy zaczęły zajmować pozycje pod Moskwą. Kaganowicz zorganizował pociągi. marszałek Szaposznikow. „jeśli szef Sztabu Generalnego udziela oficerowi upomnienia. Był jedynym oficerem. w 1937 roku był jednym z jego sędziów i nawet zadenuncjował kucharza-sabotażystę za przesolenie mięsa. trochę tylko młodszy od Stalina. Pewnego dnia Stalin oświadczył. Samochód Stalina i pojazdy eskorty wyjechały szosą Wołokołamską za Moskwę. niemiecka bomba zniszczyła budynek. którego Stalin nazwał „sukinsynem”.Radziecka Samodzielna Armia Dalekowschodnia.000 ludzi. że chce obejrzeć ostrzał niemieckich pozycji. Kiedy pewnego dnia kilku dowódców nie złożyło meldunków. szpieg. jasno oświetlonego pokoju z wielkim biurkiem w rogu”. odparł Szaposznikow: udzielił im „surowego upomnienia”. Nigdy nie podpisywał niczego bez sprawdzenia. kiedy zatelefonował Stalin i wezwał go na Kreml: ledwie Malenkow wyszedł. któremu towarzyszył zwykle jego schorowany szef sztabu. dokładnej repliki „Kącika”. który był zryty lejami po bombach. tak. Trzydziestego października Stalin spytał nagle generała Artiemiewa: – Jak przeprowadzimy defiladę wojskową? – Nie będzie defilady – odparł Artiemiew. sarkając na przywileje „przeklętej” elity w Kujbyszewie. Mimo to Stalin nabrał nieco otuchy: pozwolił nawet Swietłanie przyjechać na kilka dni do Moskwy. Co ważniejsze. choć wiodący doń długi korytarz przypominał „wagon sypialny. obawiał się. Stalin spytał gniewnie Szaposznikowa. Oficerowie czekali w „jednym z przedziałów sypialnych po lewej”. wina spadnie na niego. Stalin mógł się tylko ubawić tym staroświeckim idealizmem. Na prawo znajdował się rząd drzwi”. Szaposznikow. ale później grubiańsko ignorował ją w schronie. Własik nie chciał przepuścić ich dalej. 28 października Malenkow pracował w gmachu przy Placu Starym.000 samolotów. Beria zmusił Stalina. który miał to zorganizować. Mimo to Szaposznikow przetrwał terror: w latach dwudziestych atakował Tuchaczewskiego. ponieważ wyglądał jakby nie żył co najmniej od trzech miesięcy i nawet kiedy żył. pożółkłą twarzą o tatarskich kościach policzkowych. a Stalin był oczarowany delikatnością tego dawnego carskiego pułkownika. łącznie z drewnianymi boazeriami. że Japonia nie zaatakuje Rosji.

Tydzień później niemieccy szpiedzy mogli oglądać niezwykły widok. ale ma mężnych obrońców. Osobliwym trafem tej samej nocy chwycił prawdziwy rosyjski mróz. a wszyscy odczuwali niezwykłe napięcie. Stalin wygłosił krótkie. Kutuzowa i Aleksandra Newskiego. Komentator radiowy Lewitan transmitował program z ruchomego stanowiska sprawozdawczego. Orkiestra NKWD grała pieśni Dunajewskiego i Aleksandrowa. Budionny. Nawet biorący w niej udział oficerowie poznali szczegóły dopiero o 2:00. Ale położymy temu kres. i pododdziały piechoty defilowały w kolumnach. iż pierwszy czołg otrzymał meldunek. gdyby Niemcy zaatakowali. wyjechał na białym koniu przez Bramę Spasską. które trzeba jak najszybciej powielić i rozesłać po kraju. zasiedli w teatralnych krzesłach. Berią. będą ją mieli. Wewnątrz ustawiono stoły z kanapkami i napojami. w nieco wodewilowym stylu. w tym nowoczesne T-34. Potem Bułganin pobiegł do gabinetu Żukowa. lecz Stalin nalegał. jedne z najlepszych maszyn w tej wojnie. Stalin poprowadził członków Politbiura po stopniach Mauzoleum. utrzymane w duchu patriotycznym przemówienie. Pokrzepiwszy się. Ja wygłoszę przemówienie… Co o tym myślicie? – Ale ryzyko! Ryzyko! – zadumał się Mołotow. zupełnie jak za dawnych czasów – tylko pora była wcześniejsza. Sudopłatowowi. zabierali krzesła z Teatru Wielkiego i znosili je po schodach na stację metra Majakowskaja. Wasyla i maszerowały ulicą Gorkiego prosto na front. Przy akompaniamencie grzmiących oklasków zajęli swoje miejsca na trybunie Politbiura. zasalutował i zatrzymał się. – Choć przyznaję. nawet ja – odparł Stalin – aż do ostatniej chwili. – Zorganizujcie to tak. skręcały przy cerkwi św. by zaplanować kontratak i powstrzymać niemieckie natarcie. gdy czołg ciężki KW (Klimient Woroszyłow) zatrzymał się raptownie i skręcił w niewłaściwym kierunku. – Zatem postanowione! Artiemiew spytał. że wybuchnęli śmiechem: nikt nie został ukarany. Kozłowski śpiewał. rezonans polityczny w kraju i za granicą będzie ogromny. Artiemiew rozkazał podwładnym przeprowadzić natychmiastowe dochodzenie. Ponieważ wszystkie maszyny były w pełni uzbrojone i Stalin uważnie obserwował ten incydent. że z uwagi na szczupłość rezerw nie mogą kontratakować.od stolicy. z szablą u boku. Załogi przesłuchano i okazało się. gdy mieszkańcy Moskwy. – No. Stalin przemawiał pół godziny tonem uderzająco spokojnym. Nie obeszło się bez drobnego zamieszania. aby ich zawiadomił. ale natychmiast zatelefonował ponownie do Bułganina: – Wy i Żukow zadzieracie nosa. że inny czołg ma kłopoty. Jeśli podczas defilady zdarzy się bombardowanie i będą zabici i ranni. odwołując się do tradycji Suworowa. że Stalin żartuje. Piętnastego listopada ruszyła niemiecka . Żukow i komisarz Bułganin uważali. Ojczyzna jest zagrożona. należy ich szybko pozbierać i kontynuować defiladę. Ale on zignorował ich: – Defilada odbędzie się 7 listopada… Dopilnujcie tego osobiście. Tuż przed 8:00. gdzie stał zaparkowany pociąg z otwartymi drzwiami. palatyni poczuli taką ulgę. tym razem naprawdę mi się dostało! – powiedział. aby przyjąć defiladę. którzy zebrali się na sąsiedniej stacji i przyjechali metrem na Majakowską. pojawił się Stalin wraz z Mołotowem. kiedy ma się rozpocząć defilada. w zamieci śnieżnej i przy porywistym wietrze. żeby nikt nie wiedział. – Jakich sił mamy użyć? – spytał Żukow. Trzynastego listopada Stalin zatelefonował do Żukowa. Potem. Kronika filmowa zrobi zdjęcia. który uchronił Moskwę przed niemieckimi nalotami. Kiedy Artiemiew zgłosił się z raportem na trybunę Mauzoleum. zgodnie z regulaminem inne czołgi pospieszyły mu na pomoc. ostrzegając: – Jeśli chcą wojny na wyniszczenie. Mołotow i Beria uznali. Później podszedł do Stalina generał Artiemiew: początek defilady został wyznaczony na 8. Beria i Malenkow polecili swojemu specjaliście od zadań specjalnych.00. pod nadzorem czekistów. Mikojanem. pociągając za sobą następne. Ulubieniec publiczności. – Uważajcie to za postanowione! Stalin rzucił słuchawką. Czołgi. Tego wieczoru delegaci Rady Moskiewskiej zjechali windą na stację Majakowskaja. Kaganowiczem i Malenkowem.

– Kto chce zabrać głos? – spytał Stalin. aby skonsultować z nimi braki w uzbrojeniu. Następnego dnia Japonia zaatakowała Stany Zjednoczone w Pearl Harbor. Bitwa pod Moskwą była pierwszym zwycięstwem Stalina. dopóki sam się nie obudzi – odpowiedział łaskawie Wierchownyj. Sięgał po najbardziej malownicze groźby. Żukow skrytykował plan ofensywy. lecz także Speerem. a niebawem zdystansował Mołotowa i przedstawicieli starszego pokolenia. – W czym problem? – sarknął Stalin. aby zaplanować zmasowaną ofensywę od Leningradu do Morza Czarnego i wykorzystać w ten sposób niemiecką klęskę pod Moskwą. Postarajcie się uczcić ten dzień. Beria przedstawił wykres. z którego wynikało. tracąc 155. Berią. Stalin natychmiast powierzył mu nadzór nad tą ważną gałęzią produkcji. – Nie budźcie go. – Towarzyszu Stalin. Wozniesienski też był przeciwny i oznajmił. dowódcy 10 Armii: Jutro będą urodziny Stalina.ofensywa na Moskwę i pomimo kontrataków. Stalin popadł jednak w niebezpiecznie przesadny optymizm. by Beria nie mógł nią zarządzać: pod wieloma względami był nie tylko Himmlerem w otoczeniu Stalina. Niemcy przebili się. Abyśmy mogli dołączyć tę wiadomość do naszego raportu dla Stalina. Stalin dał mu dwie armie. 6 grudnia Stalin oddał pod rozkazy Żukowa trzy nowe armie i zarządził wielką kontrofensywę na czterech sąsiednich frontach. poinformujcie nas o wykonaniu 21 grudnia nie później niż o 19:00.000 ludzi w ciągu dwudziestu dni. Żukow był tak wyczerpany. gołąbeczku. czy sobie poradzę… Nie mam doświadczenia w tego rodzaju rzeczach… . W przedpokoju stary Szaposznikow próbował pocieszać Żukowa: – Spieraliście się na próżno. których potrzebował Stalin. który „zawsze znajduje nieprzezwyciężone i nieprzewidziane” przeszkody. Stalin znów zapytał Żukowa: czy zdołacie utrzymać Moskwę? – Na pewno utrzymamy Moskwę. pytając swoich podwładnych: – Czy chcecie oglądać codziennie wschód i zachód słońca? Uważajcie! Na początku stycznia 1942 roku Stalin spotkał się w swoim mieszkaniu z przemysłową „trójką”. Anthony’emu Edenowi: „Rosjanie byli już w Berlinie dwa razy i będą tam po raz trzeci”[187]. nie wiem. towarzyszu Stalin – odparł chytrze Beria. którego nienawidził. lecz zwycięstwo to miało charakter lokalny. zajmując Bałabanowo. jakie zdołał wymyślić. Ale nawet podczas tych rozpaczliwych zmagań dowódcy nie zapominali o próżności Stalina: tak jak Mechlis próbował zwyciężyć w Finlandii w dniu urodzin Stalina. że armia potrzebuje więcej ludzi i czołgów. mówiąc składającemu wizytę w Moskwie brytyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych. Ale potrzebujemy co najmniej dwóch świeżych armii i dwustu czołgów. Dotarcie do Berlina miało kosztować miliony zabitych i zająć cztery lata. „ale na razie nie mamy żadnych czołgów”. czterdziestotrzyletni Beria podczas wojny miał zachłannie umacniać swoje wpływy i budować własne imperium. a Malenkow i Beria zaatakowali Wozniesienskiego. – Niech śpi. – I co należy zrobić? – Nie wiem. Piątego stycznia nadmiernie pewny siebie Wierchownyj wezwał Żukowa i generałów. Był to definitywny koniec wojny błyskawicznej Hitlera. adiutant generała powiedział mu: – Żukow śpi i nie możemy go obudzić. Żukow odepchnął Niemców na trzysta kilometrów od Moskwy. mówiąc. Stalin upierał się przy swoim zdaniu. 5 grudnia Żukow powstrzymał niemieckie natarcie. Inteligentny i niezmordowany. ale dostarczył czołgów i dział. wybitnie utalentowanym organizatorem przemysłu zbrojeniowego. Malenkowem i Mikojanem. że Wozniesienski nie jest w stanie wyprodukować dostatecznej liczby dział. Beria pragnął osłabić pozycję Wozniesienskiego. tak teraz Żukow i Bułganin rozkazali generałowi Konstantinowi Gołubiewowi. że nie zdoła dostarczyć niezbędnych czołgów. że kiedy zatelefonował Stalin. Żadna gałąź przemysłu nie była zbyt złożona. – Na tym – powiedział Stalin – zakończymy posiedzenie. Kwestia została przesądzona z góry przez Wierchownego… – Więc po co była potrzebna nasza opinia? – Nie wiem.

wylądował w Szkocji. swoją oficjalną wiejską rezydencję. Mołotow stracił czołgi. Chyba nienajgorszy. aby ulokowano go pod Londynem. żeby posłać łóżka . Stalin […] powiedział mi: «Wie o tym tylko nasza trójka – wy. Daje nam wolną rękę. nawet gdy do gabinetu wchodził mój zastępca. gdzie przywitał go Eden. gdyż pod takim pseudonimem podróżował Mołotow. „Stalin był wielkim konspiratorem – wspominał Gołowanow. „Była tam łazienka – skarżył się – ale bez prysznica”. „Mr Brown”.– Tu nie jest potrzebne doświadczenie. Kaganowicz został skrytykowany za nieudolne zarządzanie i. łącznie z państwami bałtyckimi. który nie wspominał o radzieckich granicach. Osobiście rozkazał swemu ulubionemu generałowi sił powietrznych. nie kieruje nimi należycie […] i zwołuje niekończące się zebrania… – odparł Beria. by starał się uzyskać obietnicę drugiego frontu – i walczył o uznanie radzieckich granic z 1941 roku. Najwyraźniej jakiś szlachcic podarował go rządowi”. Beria zameldował Stalinowi o wybuchach gniewu Kaganowicza: – Koleje jeżdżą coraz gorzej. który w ten sposób włączył również czołgi do swojego imperium. Ale Wierchownyj zmienił zdanie: 1. Sprawa granic zostanie rozstrzygnięta siłą. „Niezbyt ładny stary budynek – wspominał. opracować plan podróży. znów w obecności Malenkowa i Mikojana. Zaraz po przybyciu jego ochroniarze poprosili „o klucze do wszystkich sypialni” i Mołotow zamykał się każdej nocy. Odpowiedzialny za produkcję czołgów Mołotow radził sobie niewiele lepiej. 2. Mechlis na Krymie. z którymi nie potrafił się uporać nawet energiczny i impulsywny Kaganowicz. W kolejnictwie też występowały trudności. 36 Mołotow w Londynie.napisał Churchill – była . toteż Churchill odstąpił mu Chequers. Gołowanowowi. Kiedy jeden z komisarzy. przyszedł do Kaganowicza z raportem. ale zyskał świat. że drugi front jest poza dyskusją. po czym obaj pojechali pociągiem z Glasgow do Londynu.[188] Stalin i Mołotow trwali w snobistycznym przeświadczeniu o wyższości rosyjskiego przepychu: bądź co bądź. Tymczasem Mołotow poznał już uroki życia na angielskiej wsi: zażądał. Nie uważamy go za pustą deklarację. ale dobry organizator… Wykorzystajcie do pracy więźniów. – Jak się wiedzie Mołotowowi? – spytał Berię Stalin. Musiałem chować do biurka mapę z trasą lotu. Natychmiast zameldował Stalinowi: Uważamy traktat za niemożliwą do przyjęcia […]pustą deklarację. Kiedy służba w Chequers zdołała wejść. Mołotow i ja»„. lecz niebawem odzyskiwał swoje stanowisko. Chruszczow w opałach Ósmego maja ludowy komisarz spraw zagranicznych wyruszył na pokładzie czterosilnikowego bombowca do Londynu. Gdy Mołotow dowiedział się. ponieważ Kaganowicz nie słucha rad […] tylko reaguje histerią. „Mr Brown” nie był szczególnie olśniony jej elżbietańską elegancją. Mołotow potrafił się jednak poznać na łazienkach: pamiętał toalety. zapewne ze względów bezpieczeństwa. nie chciał rozmawiać o przedstawionym przez Edena projekcie traktatu. – Coś w rodzaju małego ogrodu. ale za ważny krok […]. „Lokomotywa” poderwał się z miejsca i złapał go za klapy marynarki. kiedy już dawno zapomniał o negocjacjach. Należy możliwie szybko podpisać traktat i lecieć do Ameryki. – Podróż została zaplanowana w absolutnej tajemnicy. Nikołaj Bajbakow. Stalin poinstruował go. mieszkali i pracowali w pałacach Katarzyny Wielkiej. – Nie ma styczności z fabrykami. dwukrotnie zwolniony „za niezdolność do wywiązania się z obowiązków w warunkach wojennych”.

z wyjątkiem Lwa Mechlisa. któremu rozkazano przełamać blokadę Leningradu. Nagle wydał mi się głęboko poruszony. Spod maski wyłonił się człowiek. a później rosyjskie. Mechlis zignorował ich sugestie i rozkazał powielić ulotkę w jedenastu milionach. Mołotow poleciał do Waszyngtonu. Prawdziwy jednak błąd Stalina polegał na jego rozzuchwalonej pewności siebie: brakowało mu środków do tak ogromnego przedsięwzięcia. pisząc ulotkę zatytułowaną Jak Hitler demoralizuje swoją armię. udzielając rozległych pełnomocnictw swoim wojskowym dyletantom. który front potrzebuje zaopatrzenia. najsprytniejszym z nich […] stuprocentowym imperialistą. odpowiednie kroki podejmowano bardzo szybko”. Ale nigdy nie zapomniał.napisał Churchill – i popatrzyliśmy sobie w oczy. nastąpiła podniosła chwila. Dzięki temu dostawał zawsze to. gdzie zamierzał zdobyć kaukaską ropę. Zanim wyruszył w niebezpieczną podróż powrotną. W nocy rewolwer leżał obok jego bieliźniarki i przy jego teczce. by spotkać się z prezydentem Rooseveltem. który poderwał się. kiedy Churchill stał ze swoim gościem w bramie do ogrodu przy Downing Street 10: Uścisnąłem mu rękę . 30 maja 1942. Jego doradcy tłumaczyli mu. aresztować i rozstrzelać winnych. Stalin przystępował do serii kontrataków na całym froncie. dowódcy milczeli. Byliśmy razem. tylko przemierzał przedpokój i od razu wchodził”. Gdy Mołotow wychodził. – Była tam również łazienka z prysznicem. wypiliśmy kieliszek czy dwa – wspominał. Dziewiątego czerwca zatrzymał się w Londynie w drodze do Moskwy. Z pewnością nie poprawiał sytuacji. Mimo to jego wybryki trąciły często zwykłą błazenadą: pewnego razu. aby przeprowadzić śledztwo. zamiast zdyskontować jego moskiewskie zwycięstwo. najsilniejszym. że pornografia to rzecz normalna w burżuazyjnej armii i że to nie Hitler decyduje o czytelniczych upodobaniach swoich żołnierzy. by popisać się swoją uprzywilejowaną pozycją: „Ilekroć Mechlis zjawiał się w przedpokoju do gabinetu Stalina – wspominał jeden z komisarzy – nie czekał nawet na zaproszenie. niezmordowany i krwiożerczy Mechlis. FDR wydał mu się „towarzyski i sympatyczny”. co nastąpiło 26 maja. kto się skarży. – Przegadaliśmy całą noc”. Nawet Stalin się roześmiał. co chciał: „Jeśli Mechlis napisał do Stalina. Odpowiedział równie mocnym uściskiem. najprawdopodobniej zakończyłaby się ona katastrofą. bezcennym traktatem Lend-Lease ze Stanami Zjednoczonymi i sojuszem z Wielką Brytanią: „Moja podróż i jej rezultaty były naszym wielkim zwycięstwem”. Mołotow przyznał. znajdując pistolety pod poduszkami. że Hitler znów uderzy na Moskwę. a dla wielu ludzi oznaczało to życie lub śmierć. Wojska frontu nie były w stanie przystąpić do ofensywy. Zjawił się Mechlis. jakie być powinno . Stalin zwrócił się do Mechlisa. kiedy Stalin spytał.napisał. by skrytykować kwatermistrza Chrulowa. . – Brakuje nam octu. natychmiast zorganizował nową kampanię przeciwko nazistowskiemu zepsuciu. Zacząłem się więc zaprzyjaźniać z burżuazją”. „pokojówki” pilnowały jego sypialni jak cerber. W milczeniu ściskaliśmy sobie dłonie […]. Kiedy Mołotow wyruszał na Zachód. ale w rzeczywistości Führer planował potężną ofensywę na południu. pieprzu i musztardy – powiedział Mechlis. egzemplarzy. „Rekin” nie potrafił się oprzeć pokusie. zwłaszcza jeśli chodzi o łazienki: Wszystko tam było takie. że Churchill był „imperialistą. które. Rozpoczął rok od wizyty na Froncie Wołchowskim.zakłopotana. który ofiarował mu swoją oprawioną fotografię z dedykacją: Mojemu przyjacielowi Wiaczesławowi Mołotowowi – Franklin Roosevelt. będący w tym okresie u szczytu swojej potęgi. że potrafił się porozumieć z Churchillem: „Owszem. Po podpisaniu traktatu. natomiast Biały Dom wywarł na nim znacznie większe wrażenie niż Cheąuers. Stalin popatrzył gniewnie i zapytał. – Z pewnością Mechlis – odparł Chrulow ku ogólnemu rozbawieniu. pozwoliło Hitlerowi odnieść cały szereg oszałamiających sukcesów i doprowadziło ostatecznie do ciężkiego kryzysu pod Stalingradem. Wrócił z mglistą obietnicą drugiego frontu. Oprócz samego Stalina nikt nie przyczynił się bardziej do tych klęsk niż odważny. by przedstawił listę swoich potrzeb. W drodze do Moskwy jego samolot zaatakowały myśliwce nieprzyjacielskie. Całkiem rozsądnie przewidywał. Ale „nigdy nie ukrywał niczego przed Stalinem […] który wiedział o tym i ufał mu”. Kiedy Mechlis dowiedział się o zdobyciu składu niemieckiej pornografii.

Mechlis bombardował Stalina żądaniami o nasilenie terroru: Towarzyszu Beria . ale Żukow wstawił się za nim. Sam Mechlis.napisał Stalin na jednym z raportów Mechlisa. dostała się w okrążenie. Konkluzja była upokarzająca. zmęczony i rozgoryczony błędami Stalina. – Słusznie! Zadbajcie o to. Organizujemy dla Niemców wielki koncert!” Drugiego marca Mechlis rozpoczął swój „wielki koncert”.Potem Stalin powierzył dowództwo frontu Woroszyłowowi. Ten prymitywny. Wierchownyj zwolnił Kulika ze stanowiska zastępcy ludowego komisarza.000 żołnierzy. Budionnego. brak 85. domagając się rozpoczęcia ofensywy w wyznaczonym czasie. i ignorując dowódcę frontu.000 żołnierzy.[189] Żaden z żądnych krwi dyletantów nie zdołał ocalić Frontu Wołchowskiego: pod koniec czerwca jedna z jego armii wraz ze swoim utalentowanym dowódcą. jednego z najzdolniejszych dowódców Hitlera. który okazał się szaleńczym apogeum indolencji i lekceważenia podstawowych zasad sztuki wojennej. pisarza Konstantina Simonowa. któremu spodobała się ta odważna odpowiedź. Stalin. Kiedy Stalin naciskał na Mechlisa. nie kontynuował tematu. Kulik na Syberię?. przeszedł na stronę Niemców. Jego stara przyjaźń ze Stalinem nie zakończyła się jednak dobrze. który rozjeżdżał się po froncie samochodem sztabowym. aby przeprowadził dochodzenie w związku z późnym przybyciem Kulika samolotem DC-3. jeśli nie upora się z tą sytuacją w ciągu dwóch dni […]. Mechlis miotał się. lecz stosunkowo łagodna: Komitet Centralny postanowił „skierować towarzysza Woroszyłowa do pracy na tyłach”.ale w końcu poprzestał na zdegradowaniu go do stopnia generała majora i wysłał Mechlisa. mimo pasma porażek tego ostatniego. krytykującą Klima za „poważne błędy”. „Ponury Demon” odkrył zapasy alkoholu Kulika. kto podejmuje „elementarne środki ostrożności”. wykazał się „bezprzykładną osobistą odwagą i nie robił nic dla własnej chwały”. aby wesprzeć obronę oblężonego Sewastopola. Mechlis. biorąc do niewoli 176. Siódmego maja Manstein przeszedł do kontrataku i wyparł Rosjan z Krymu. i oświadczył. że nie zdemaskowaliśmy go przed wojną? Stalin próbował obwinić Chruszczowa za zdradę Własowa. mówiąc słowami naocznego świadka. Woroszyłow został wreszcie zdyskredytowany. co wywołało szydercze komentarze Stalina. ani jeden szubrawiec. doprowadziły do katastrofalnych rezultatów. do Kerczu na Krymie. Stalin stracił cierpliwość i zbeształ Mechlisa: Trzymacie się osobliwej pozycji postronnego obserwatora. lecz popularny żołdak znowu uzyskał przebaczenie i został nawet awansowany. że ma za mało amunicji. młodym generałem Andriejem Własowem. aby w Noworosyjsku nie pozostał ani jeden łajdak. W październiku 1941 roku Kulik nie zdołał przyjść z odsieczą Leningradowi. wciąż cieszyli się zaufaniem Stalina. „aby nie osłabiać ofensywnego ducha żołnierzy”. który nie ponosi odpowiedzialności za . Stalin nosił się z zamiarem rozstrzelania Kulika i napisał na kartce papieru: Dzisiaj. który spytał znacząco: – Jak to się stało. ale ukraiński przywódca odparł. Atakujący zostali „rozbici na krwawą miazgę”. ale Mechlis i Kulik. ale „głupia tyrania i arbitralne metody tego wojskowego analfabety”. Własow. Rozwścieczony Stalin podyktował w imieniu Komitetu Centralnego utrzymaną w szyderczym tonie rezolucję. W marcu 1942 roku Stalin rozkazał przeprowadzić z Kerczu natarcie w głąb Krymu. który. ale „aresztuję oficera. mężnie odmówił. że „Stalin sam powierzył mu dowodzenie kontrofensywą moskiewską”. Dmitrija Kozłowa. wymachując pistoletem i próbując powstrzymać odwrót. który podobnie jak jego wódz naczelny uważał się za prawdziwego żołnierza. Zabronił kopania okopów. terroryzując ich generała. zdobywając 400 samolotów i 347 czołgów. w listopadzie został wysłany na drugi koniec frontu. Ale zjawił się późno i Kercz wpadł przejściowo w ręce Mansteina. że każdy. jest „panikarzem”. uświadomiwszy sobie wreszcie swoje ograniczenia. radośnie objął faktyczne dowództwo nad 250. Kulik szybko doszedł do siebie po zniknięciu jej poprzedniczki i poślubił przyjaciółkę własnej córki.898 rubli – i jego nową nastoletnią żonę. obwiniając o klęskę Kozłowa i błagając Stalina o wyznaczenie nowego dowódcy. Stalin oburzał się na tę zdradę w obecności Berii i Mołotowa. W tej ważnej i złożonej operacji Stalin zastąpił nieudolnego i przekupnego pijaka nieudolnym i nieprzekupnym maniakiem. „Rekin” odpowiedział.

a potem awansował go na generała pułkownika. niemiecki bohater z 1914 roku: Rosjanie potrzebowali Guderianów. – Chruszczow – odparł Malenkow. ale na wskroś zgniła. że nie mamy w rezerwie Hindenburgów […]. zamiast używać go do działań pomocniczych. jest mnóstwo problemów. Domagacie się. że macie rozmawiać ze mną – powiedział Malenkow. brutalni i energiczni. – Prawdopodobnie coś poszło źle na froncie? – spytał Mechlis obłudnie. – Dzień dobry. Cholera. zdegradowany. że się na tym zna! Rozkazów trzeba . – Będziecie rozmawiać ze mną! – powiedział Malenkow. – Najwyraźniej – powiedział Poskriebyszow – kierowanie operacją było nieadekwatne do zadania. czego chce! – Towarzysz Stalin powtarza. Dwunastego maja Timoszenko i Chruszczow. niewykształceni. – To koniec! – łkał Mechlis. przekonał Chruszczowa. Ja jestem prawdziwym żołnierzem. towarzyszu Stalin. Do rozmowy włączył się młody Czadajew: – Pewnie myślicie. Kulik i Mechlis nie wyrządzili dosyć szkód. Powinniście jednak wiedzieć. „dzielny chłop”. Stalin był zachwycony. lecz wchodzili coraz głębiej w pułapkę. Hitler nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. nieomylny barometr nastrojów Wierchownego. który bał się Stalina. Towarzysz Stalin jest bardzo niezadowolony… Mechlis się zaczerwienił. – Idź do diabła! – warknął Stalin. ale jako pełnomocny przedstawiciel Kwatery Głównej […]. że w 1942 roku wzorem dla Stalina był nadal Hindenburg. zwolniony ze stanowiska zastępcy ludowego komisarza obrony. właśnie chcę zameldować towarzyszowi Stalinowi o naszym niepowodzeniu. Sztab Generalny błagał Stalina. zaatakowali i odepchnęli Niemców. Nie znaleźliście się na Froncie Krymskim jako postronny obserwator. Jakby Stalin. „prawie rzucił się Stalinowi do stóp”. czy może rozmawiać ze Stalinem. – Sami powinniście wiedzieć – odparł Poskriebyszow. – Nie jesteście żołnierzem. tak że Rosjanie już nie nacierali. nie wiedząc o zbliżającym się niemieckim natarciu. Jak śmiecie… W tym momencie wyszedł z gabinetu Stalin. – Kto dzwoni? – zawołał Stalin. ale Timoszenko. gdzie Timoszenko i Chruszczow zamierzali przeprowadzić ofensywę z radzieckiego przyczółka. że wszystko będzie dobrze. Mechlis. Pięć dni później niemieckie kolumny pancerne przebiły się przez flanki Timoszenki. zignorował go. a nie Hindenburgów. że natarcie na Charków trzeba odwołać… – Odłóż słuchawkę – krzyknął Stalin. Jest to pozycja bardzo wygodna. biorąc wojska radzieckie w stalowe kleszcze. abyśmy zastąpili Kozłowa kimś w rodzaju Hindenburga. – Spytaj.sprawy Frontu Krymskiego. żeby zrozumieć tę prostą rzecz… To znamienne. trwał przy swoim zdaniu i Wierchownyj wyraził zgodę. ulubiony dowódca Stalina. aby poprosił Wierchownego o zgodę na przerwanie ofensywy. że klęskę spowodowały okoliczności? – Co powiedzieliście? – Mechlis spojrzał na impertynenta. ale marszałek zapewnił go beztrosko. Poskriebyszow. Dwudziestego ósmego maja nieszczęsny Mechlis zjawił się w poczekalni przed gabinetem Stalina. aby odwołał operację i Wierchownyj ostrzegł Timoszenkę o niemieckich czołgach na jego skrzydle. lecz Stalin okazał się zdumiewająco lojalny: dwadzieścia cztery dni później mianował Mechlisa komisarzem frontu. kiedy 250. a potem oznajmił: – Gospodarz jest dzisiaj bardzo zajęty. Chruszczow spytał. trzaskając drzwiami. aby odzyskać Charków. pozwólcie zameldować… – zaczął Mechlis.000 ludzi niemal znalazło się w okrążeniu. Został oddany pod sąd. Nie trzeba być Hindenburgiem. nieprzyjaciel nie przełamałby frontu […]. katastrofa nastąpiła też na Froncie Południowo-Zachodnim. według Poskriebyszowa. – Jemu się zdaje. Gdybyście wykorzystali lotnictwo przeciwko czołgom i nieprzyjacielskim żołnierzom. Potem zwrócił się do Stalina: – On mówi. 18 maja. Timoszenko i Chruszczow zdali sobie wreszcie sprawę z sytuacji. Żukow i Szaposznikow się sprzeciwiali. W Kuncewie Stalin polecił Malenkowowi odebrać telefon. Około północy Timoszenko. – Tak.

a potem kazał ich aresztować”. nie wystarczy wam cała produkcja zbrojeniowa w naszym kraju…” Słowa te brzmiały nieco dziwnie w ustach najbardziej marnotrawnego wodza naczelnego w historii. że on i Chruszczow są bliskimi przyjaciółmi. roztrwoniwszy wcześniej tak wielu: „Czy już nie pora. Ale Hitlerowi chodziło naprawdę o pola naftowe. a ćwierć miliona ludzi i 1. pozwalając im opuszczać swój gabinet z dobrymi wiadomościami. Ale Stalin wybaczył Chruszczowowi i wysłał go z powrotem na front. Kalinin i Andriejew są „prawdziwymi proletariuszami”. Towarzysz Chruszczow chce zwalić całą winę na mnie. ale było już za późno.200 czołgów znalazło się w pułapce. gdzie zatrzymał się u przyjaciela Berii. – Kiedy wódz rzymski przegrał bitwę. ponieważ tylko on. posypywał głowę popiołem […] co było dla niego największą hańbą”. aby ocalić kariery i życie. Kleszcze zwarły się. Stalin jednak uznał. Jeśli nie nauczycie się walczyć lepiej. Zamiast wszczynać dochodzenie. kiedy wokół niego umierali ludzie”. Nawet podczas odwrotu Stalin pozostał drwiąco łagodny wobec Timoszenki: „Nie bójcie się Niemców – Hitler nie jest taki zły. albo fałszywe. Stalin zastanawiał się. Przy następnym spotkaniu Stalin wysypał popiół z fajki na głowę Chruszczowa: „To rzymska tradycja – powiedział. Towarzysz Chruszczow w nic nie wierzy. a on lubił[190] Chruszczowa i Timoszenkę. że informacje są albo niekompletne. kiedy Timoszenko poprosił go o więcej ludzi. muszę coś dodać do swojego raportu. a nie można podejmować decyzji w stanie zwątpienia […].słuchać… Chruszczow wtyka nos w nie swoje sprawy… Moi doradcy wojskowi wiedzą lepiej. Kiedy Timoszenko poprosił o . Według jednej z wersji Chruszczow przeżył w następstwie klęski załamanie nerwowe i poleciał do Baku. podczas bitwy. Timoszenko i Chruszczow bali się. Tydzień później Niemcy zaatakowali dokładnie według planu. w którym znaleziono teczkę zawierającą plany letniej ofensywy Hitlera w rejonie Charkowa oraz uderzeń w kierunku Stalingradu i północnego Kaukazu. wyczuwając wahanie i. Tak czy inaczej. Bułganin. ale „musimy go znosić”. Stalin nie nalegał. Dziewiętnastego czerwca za radzieckimi liniami rozbił się samolot Luftwaffe. Chruszczow nadal był przerażony. kiedy Stalin usypiał czujność ludzi. że został oszczędzony. oznajmił feldmarszałkowi von Bockowi: – Jeśli nie zajmiemy Majkopu i Groznego. poczucie winy Stalina. ale można zapewne znaleźć znacznie prostszy powód: o życiu i śmierci decydował Stalin. że to jest przyczyna naszej porażki! Raport zdaje się potwierdzać. Roztrzęsiony Chruszczow zadenuncjował Timoszenkę. Pogłębiające się zdenerwowanie towarzysza Chruszczowa odbija się na naszej pracy. Mikojan był wstrząśnięty. Upojeni sukcesem Niemcy nacierali w kierunku Wołgi i Kaukazu: droga do Stalingradu stanęła otworem. generał stanął przed sądem wojennym i został powieszony”. Timoszenko i Chruszczow wycofywali się w stronę Stalingradu. który odpłacił mu tą samą monetą: Timoszenko napisał: Towarzyszu Stalin. że Chruszczow przeżył załamanie nerwowe: Trudno o tym dyskutować: towarzysz Chruszczow jest bardzo chory […]. być może. Przekazaliśmy nasz raport bez wskazywania winnych. podczas pierwszej wojny światowej. motywując to tym. Stalin był również zdumiewająco wyrozumiały. że „Chruszczow dzwonił z linii frontu. uderzając w lukę pomiędzy Frontem Briańskim a Południowo-Zachodnim i nacierając w kierunku Woroneża. że zostaną rozstrzelani. czy nie zlecić Bułganinowi przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie. będę musiał zakończyć tę wojnę. a następnie Stalingradu. ponieważ Mikojan i Malenkow byli świadkami jego telefonu do Kuncewa. żebyście nauczyli się wojować małym kosztem. a umiejętnościami. Następnego dnia Stalin odwołał ofensywę. próbował się wymówić. ale skomentował łagodnie prostactwo Chruszczowa: „Nie zna się na statystyce”. Niebawem dwaj przyjaciele zaczęli oczerniać się nawzajem. Chruszczow uważał. Stalin wezwał Chruszczowa i udzielił mu lekcji historii: „Wiecie. Kiedy przyleciał do kwatery głównej w Połtawie. a Stalin „nie chciał przejść dziesięciu kroków przez pokój”. Cała Rada uważa. kiedy nasza armia dostała się w niemieckie okrążenie. ponieważ znał „wiele przypadków. Bagirowa. była to najcięższa próba Chruszczowa aż do kryzysu kubańskiego dwadzieścia lat później. jak mówią”. tak jak to robią Niemcy? Walczyć trzeba nie liczbą. który oczywiście zameldował o jego przybyciu.

zawieziono na Kreml na spotkanie ze Stalinem. że udostępnił Mołotowowi własny dom. stał piękny duży dom otoczony rozległym trawnikiem i lasem świerkowym o powierzchni około dwudziestu akrów. Churchilla wprowadzono do jadalni Stalina. Trzy godziny później Churchilla. Zapewne Stalin odwdzięczał się Churchillowi za to. a drugą skierował na południe. że „panikarzy i tchórzy należy tępić na miejscu”. Czwartego lipca Stalin spytał zgryźliwie marszałka: – A więc to prawda. która miała rozstrzygnąć o losach całej wojny. Kiedy padł Rostow nad Donem. a następnie odwiózł do przydzielonej mu rezydencji. . że szyby packarda mają dwa cale grubości. Front Timoszenki znowu się załamywał. Oślepiające elektryczne światło ukazywało nieskazitelną czystość. Oszołomiony sukcesami Hitler podzielił swoje siły na dwie części: jedną pchnął przez Don na Stalingrad. Co znamienne. nie cofając się przed użyciem broni”. przydzielając mu ochronę w sile stu dwudziestu ludzi. – Tak jest bezpieczniej – powiedział Mołotow. a nad Wołgą docierając do Stalingradu. Były tam przyjemne alejki […] fontanny […] i wielki szklany zbiornik ze […] złotymi rybkami. zmuszony walczyć o przetrwanie nad Wołgą. Beria i Mołotow spędzili większą część nocy w gabinecie. Mołotow powitał go na lotnisku. nie podejmując ryzyka – powiedział. Mimo to niemiecka Grupa Armii „A” przebiła się na Kaukaz. Straże wokół Kremla podwojono. 6 Armia Paulusa otrzymała rozkaz zajęcia miasta i przepołowienia Rosji. Jeśli nadal będziecie gubić dywizje w ten sposób. gdzie długi stół był zastawiony „wszelkimi specjałami i trunkami.więcej dywizji.[191] Churchill opisał posiadłość Stalina: za murem wysokości pięciu metrów. podkreślając. 4 i 5 sierpnia Stalin. jakich może sobie zażyczyć najwyższa władza”. a następnie dodał: – Nie musicie się tak bać Niemców. w stronę kaukaskich pól naftowych. Brytyjczykom o tym nie powiedziano i fakt ten wyszedł na jaw dopiero sześćdziesiąt lat później. Zaprowadzono mnie przez obszerny przedpokój do sypialni i łazienki[192] niemal takich samych rozmiarów. Dwunastego sierpnia. Ten ostatni. że 301 i 227 Dywizja zostały okrążone. a tymczasem Niemcy zajęli Woroszyłowsk (Stawropol). Harrimana i brytyjskiego ambasadora. które miały za zadanie „powstrzymywać ucieczkę ogarniętych paniką żołnierzy. i nakazując utworzyć „oddziały zaporowe”. ale niestety tak nie jest. zareagował sarkastycznie. stał się teraz statystą na dworze Wodza. Churchill postanowił przekazać najpierw złą wiadomość: w tym roku nie będzie drugiego frontu. aby powiadomić Stalina. Stalin i Beria potraktowali wizytę Churchilla bardzo poważnie. w Kuncewie honory domu pełnił adiutant z rodziny książęcej. wśród gorączkowych przygotowań do bitwy. posuwając się w kierunku Groznego i Ordżonikidzego (Władykaukazu) na Kaukazie. Chequers. sir Archibalda Clarka Kerra. daczę numer 7. Dywizje to nie szpilki i bardzo trudno je zgubić. wkrótce nie będziecie mieli czym dowodzić. Brytyjczycy rozglądali się z ciekawością. Stalin wydał kolejny bezwzględny rozkaz: „Ani kroku w tył”. – Nie można wygrywać wojen. Stalin oddał gościowi własny dom w Kuncewie. kupiłbym wam kilka. a wy poddajecie się nieprzyjacielowi? – Dwieście dwudziesta siódma wycofuje się – odparł żałośnie Timoszenko – ale trzysta pierwszej nie możemy na razie znaleźć… – Wasze domysły brzmią jak kłamstwa. 37 Churchill u Stalina: Marlborough i Wellington Według relacji Churchilla. komicznym dodatkiem do dyplomatycznej gry Stalina i Mołotowa. Mołotowem i Woroszyłowem. do Moskwy przyleciał Winston Churchill. Po drodze Churchill zauważył. że o drugim froncie na razie nie ma mowy: „Było to tak – wspominał później – jakbyśmy wieźli ogromną bryłę lodu na biegun północny”. pozbawiony dowództwa na froncie. Stalin. Stalin odparł szorstko: – Gdyby dywizje sprzedawano na bazarze. strzeżonym z obu stron.

ryb i tak dalej. Była to absolutna orgia […]. Mołotow przez ponad trzy godziny wygłaszał toasty. który Stalin wydał na jego cześć. a skórka pomarańczowa w pyszczku układała się w sardoniczny uśmiech! Stalin był czarujący. Wciąż zły i nadąsany Churchill musiał się zjawić na Kremlu. Stalin odparł: „Dlaczego mielibyśmy zapraszać […] inicjatora interwencji?”. skoro tyle osiągnęliśmy. napisał Brooke. To był Churchill”. kiedy ochroniarz Churchilla. Ale przyjacielski nastrój został zmącony: zniewagi Stalina rozwścieczyły Churchilla. Stalin natychmiast pojął sens tej operacji. Na czoło .Churchill odburknął. – Stalin to bardzo mądry człowiek – odparł Mołotow. O 11:00 Stalin i Mołotow. Brooke wysączył swój kieliszek. „wolimy prawdziwego wroga niż fałszywego przyjaciela”. komandor Thompson. grożąc. który później przechadzał się po Kuncewie. Woroszyłow kazał podać pieprzówkę z pływającym w niej złowieszczo strąkiem pieprzu i napełnił ich kieliszki. Kiedy zasugerowała zaproszenie do Rosji Lloyda George’a. że ulsterczyk pije wodę zamiast wódki. co zademonstrował na wielkim globusie stojącym w pokoju przylegającym do gabinetu Stalina. a wtedy Woroszyłow wychylił jeden po drugim dwa kieliszki tej wody ognistej: Rezultaty nie dały na siebie długo czekać. gdzie Wódz wręczył swojemu gościowi memorandum. Stalin usiadł pośrodku. Nikt go nie jadł i pod koniec wieczoru jego czarne oko wciąż wpatrywało się we mnie. Wśród wielu dań było małe pieczone prosię […]. że chociaż się z wami spiera. szef Sztabu Imperialnego. Stalin oznajmił lady Astor: „Jeśli nadejdzie wielki kryzys […] Anglicy znów mogą się zwrócić do starego weterana”. że „chce zatrzeć przykre wrażenie”. – Do dna – powiedział. Stalin wreszcie się uśmiechnął: – Wasze słowa nie mają znaczenia. Potem nastąpił drobny wypadek. – Czy wybaczył mi pan? – spytał Churchill. a następnie wygłosił długi monolog na temat zachodniego wkładu w wojnę. traktując nas tak ostro. że wróci do domu. że Brytyjczycy i Amerykanie zamierzają przeprowadzić operację „Torch” i wylądować w Afryce Północnej. i Woroszyłow. Kiedy Churchill indagował swojego tłumacza Dunlopa: „Powiedział mu pan to? Powiedział mu pan to?”. Lady Astor poprawiła go: „To nieprawda […]. wszystko rozumie.przemówił Stalin. Stalin spróbował pochlebstwa. Potem Stalin zaskoczył ich jeszcze bardziej: – Niech Bóg sprzyja waszemu przedsięwzięciu! Następnego ranka Churchill spotkał się z „układnym. ponury i urażony. wspominał Clark Kerr „lecz premier […] traktował go chłodno”. w towarzystwie tłumacza Władimira Pawłowa. przyjęli Churchilla w „Kąciku”. obok niego generał Alan Brooke. Później – zapisał w notesie radziecki tłumacz Pawłow . Historia nas osądzi. i znów zarzucił Brytyjczykom tchórzostwo. – Możecie być pewni. Liczy się wasz duch. zauważył. by wziąć udział w wystawnym bankiecie. – Kilka lat temu odwiedziła nas lady Astor – powiedział z figlarnym uśmiechem. a po lewej Harrimana. Mając najgorsze za sobą. Poza tym. dając jasno do zrozumienia. którego Brooke nazwał „miłym poczciwiną. że Wielka Brytania walczy samotnie od 1940 roku. dalej zajął miejsce tłumacz. twardym dyplomatą” Mołotowem i ostrzegł go: – Stalin popełni wielki błąd. potknął się i wytrącił z ręki kelnera lody. w którym zaatakował Zachód za odmowę utworzenia drugiego frontu. dodał. który uginał się pod ciężarem wszelkiego rodzaju przystawek. ale o wiedzy wojskowej „dziecka”. zdumiewając gości swoim geopolitycznym wyczuciem. – Jestem gotów wybaczyć tę uwagę jedynie przez wzgląd na męstwo żołnierzy rosyjskich – odparł premier. Podczas jego toastów Woroszyłow. dowodzi szybkiej i doskonałej orientacji rosyjskiego dyktatora w zagadnieniach strategii wojskowej. To. mając po prawej ręce Churchilla. podczas gdy kelnerzy wnosili kolejno dziewiętnaście potraw i ustawiali je na stole. które omal nie spadły na Stalina. gotowym rozmawiać o wszystkim z wielkim ożywieniem”. brytyjski premier oznajmił. napisał Churchill. – To wszystko odnosi się do przeszłości – odparł były seminarzysta – a przeszłość należy do Boga.

aby zawołała Swietłanę. Churchill obudził się nadąsany jak „rozkapryszone dziecko”. Stalin zaplanował tę kolację: tego popołudnia Aleksandra Nakaszydze zatelefonowała do Zubałowa i oznajmiła. Przyszli prosto od pługa lub obrabiarki”.napisał Churchill . Woroszyłow podniósł się z trudem. Nie byli. – Wreszcie się uspokoił. że zostanie na kolacji.wystąpiły mu krople potu. Zjawiła się „ładna rudowłosa dziewczyna” i pocałowała ojca. ponieważ wieczorem zostanie „przedstawiona Churchillowi”. Po bankiecie Stalin zaprosił Churchilla na projekcję filmu – Niemiecka klęska pod Moskwą . Pomogła nakrywać do stołu. „Ojciec – wspominała Swietłana – był w tym przyjaznym i towarzyskim nastroju. Churchill wypadł do ogrodu i odwrócił się plecami do Clarka Kerra. a Stalin odkorkował wino. czy już czas zwalić się pod stół. wedle słów Clarka Kerra. kiedy mógł oczarować każdego”. że Stalin kazał Swietłanie przygotować się. spadł prosto na niego z toastem. że w młodości on też był rudy. Stalin pocałował ją . – Od tej pory może staczać swoje bitwy sam. – Ten człowiek mnie obraził – odparł Churchill. że jego córka Sarah jest ruda. z pewnością najbardziej dziwaczne nakrycie głowy. – Jest ruda – uśmiechnął się. Ambasador wyjaśnił. ponieważ. Moja też. by poprosić o spotkanie w cztery oczy ze Stalinem. a Woroszyłow z głębokim westchnieniem osunął się z powrotem na krzesło. i zastanawiał się. który niebawem zaczął spływać po twarzy. a następnie pogłaskał ją po głowie. ponieważ Churchill opisał ją jako „wiekową”. skromne” czteropokojowe mieszkanie z pustymi półkami na książki: biblioteka była w Kujbyszewie. Kiedy Stalin wzniósł swój toast. aż wyszliśmy na małą uliczkę w obrębie Kremla i po przejściu jeszcze kilkuset metrów dotarliśmy do jego mieszkania. był to znacznie groźniejszy kryzys niż obecność tłustego. którego ironia umknęła zachodnim gościom. co z pewnością było dyplomatyczną wymówką. Stalin pokazał Churchillowi to „proste. dziesięciogalonowy kapelusz”. Stalin poprowadził więc Churchilla i jego tłumacza. Churchill powiedział. majora Birse’a. chciałby wznieść toast za marszałka Woroszyłowa… Stalin wyszczerzył się radośnie jak złośliwy stary satyr. Siedział ponury i milczący. przez wiele korytarzy i pokojów. że ci ludzie będą tacy jak on. Churchill pożegnał się ze Stalinem w „Kąciku”. W odpowiedzi usłyszał. Marszałek Woroszyłow był jednym z głównych organizatorów Armii Czerwonej i on. zaczęła nakrywać do kolacji w jadalni. Gospodyni. Włożywszy „niedorzeczny. trzymając się kurczowo stołu obiema rękami. Woroszyłow próbował się skoncentrować. zdołał utrzymać się na krześle… Ale kiedy pogrążył się w pijackim otępieniu. Pożegnał się i był już w połowie zatłoczonej sali. O 18:00 Stalin zgodził się na spotkanie. a potem pochylił się do przodu i zdołał trącić się z nim kieliszkiem. który widział wszystko.że z zasady popieram taką politykę. nie Wałeczka. który zjawił się na daczy i odkrył. jak Mołotow i inni doskonale wiedzieli. ze wzrokiem utkwionym przed siebie. które miały doprowadzić bezpośrednio do bitwy o Stalingrad: o 4:30 tego ranka niemiecka 6 Armia zaatakowała i rozbiła 4 Armię Pancerną w zakolu Donu. by wznieść toast za Szaposznikowa. zaledwie trzy miesiące wcześniej łajał Woroszyłowa za „nieudolność”. że „premier postanowił spakować się i wyjechać”. Stalin sprowadził rozmowę na córki. że „Stalin wyszedł na spacer”. Swietłana miała nadzieję. ponieważ napad złego humoru Churchilla zbiegł się w czasie z doniosłymi wydarzeniami. Wreszcie Stalin odszedł. nim Stalin dopędził go i odprowadził do samochodu. iż Churchill „był arystokratą i człowiekiem światowym i oczekiwał. gdy Stalin. który zyskał dogodną sposobność: poprosił gospodynię. ale kiedy rozmowa zeszła na „działa i haubice”. jakie widziano kiedykolwiek w Kuncewie. który dosyć ostentacyjnie wręczył jej mały prezent. kołysząc się łagodnie w przód i w tył z nieobecnym i pustym wyrazem w oczach. rozzłoszczonego Anglika w „dziesięciogalonowym kapeluszu”. odparł Stalin. Nie.ale Churchill był za bardzo zły i zmęczony. Stalin. który musiał mówić do jego „różowego i nabrzmiałego karku”. spytał. Stalin. Już miał wychodzić. czego pan ode mnie chce? Przez następną godzinę sekretarz Churchilla wydzwaniał na Kreml. Churchill powiedział. – No dobrze. czy mogliby spotkać się znowu: – A może przyjdzie pan do mnie napić się czegoś? Odparłem . „wyraźnie zakłopotany”.

odsłaniając „pomarszczone. Stalin zgodził się. zjawił się Mołotow. i nawet w wannie nie przestawał powtarzać: „Stalin to. aby nie odprowadzał go o świcie. Stalin zaczął „bezlitośnie” szydzić ze swego ludowego komisarza spraw zagranicznych. Ale na twarzy Stalina odmalowało się rozbawienie. czy obecna wojna przysparza panu takich samych problemów jak polityka kolektywizacji? – spytał Churchill. że Wielka Brytania miała bardziej utalentowanego wodza – powiedział – w osobie Wellingtona. Stalin zaproponował mu pieczonego prosiaka. zapewne po to. przyszedł z projektem oświadczenia dla prasy. „wybuchnął śmiechem i zadarł nogi do góry: Stalin był cudowny […]. który chciał wykazać się na froncie po zwolnieniu z funkcji ludowego komisarza transportu. – Czy naprawdę pan myśli. – Wcale nie pojechał do Nowego Jorku. dowódcy Frontu Północnokaukaskiego. nieświadomy. Jakże przyjemnie pracowało się z tym «wielkim człowiekiem»„. że jego ludowy komisarz spraw zagranicznych podczas ostatniej wizyty w Waszyngtonie uparł się. dołączył właśnie Kaganowicz. Do Budionnego. Gorkim i Trockim. – Dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Mołotowa? – spytał Stalin. Churchill zaprosił Stalina do Londynu. które mogły kosztować Mołotowa życie. że złoży wizytę w Nowym Jorku zupełnie sam i że jego odlot opóźnił się nie z powodu awarii w samolocie. ale posłusznie zniknęła. Churchill „dał się ponieść”.napisał Churchill – nasz gospodarz rzucił się na ofiarę w pojedynkę. Pojechał do Chicago. Kiedy sir Alexander Cadogan. ale Stalin nagle wyszedł. aby odwieźć go na lotnisko. ale dlatego. – Kolektywizacja to była „straszna walka”. będącego największym zagrożeniem w dziejach. Ale „na twarzy Stalina pojawił się kpiący uśmiech”: – Myślę. wychwalając geniusz wojskowy Marlborough. nie – odparł Stalin z przekonaniem. gdzie Niemcy podchodzili pod Ordżonikidze i Grozny. Krzywonogi Kozak i były szewc mieli . że „zna dobrze północny Kaukaz i potrafił się dogadać z Budionnym podczas wojny domowej”. wygniecioną kamizelkę” i spodnie. – Martwi się o komunikat końcowy. że on sam gdzieś się wypuścił? Mołotow zamarł. – Proszę mi powiedzieć. W Kuncewie Churchill wyciągnął się na kanapie Stalina. Była zawiedziona. Gdy mój przyjaciel podziękował . Wstawał już świt. jak zauważył Churchill. Moglibyśmy załatwić to tutaj. Kolacja zakończyła się wreszcie około 3:00. że zasiewa nasiona nieufności. że mógłbym nie przyjść? – odparł uprzejmie Mołotow. Mołotow ma jedną zaletę: potrafi pić. ale o 23:30 zjawił się w gabinecie. który rozgromił Napoleona. który „w swoim czasie położył kres wielkiemu zagrożeniu dla europejskiej wolności podczas wojny o sukcesję hiszpańską”. mówiąc. aby stawić czoło kryzysowej sytuacji na północnym Kaukazie. księcia Marlborough. O 1:30 nie zaczęli jeszcze jeść. by wysłuchać ostatnich zatrważających wieści z Kaukazu. wraz z Leninem. zdjął „kusą.i „kazał mi zająć się swoimi sprawami”. a zaraz potem na stół wjechał zestaw ciężkich dań z nieodłącznym pieczonym prosięciem. Churchill błagał Mołotowa. ponieważ „najwyraźniej jest bardzo zmęczony”. a Wódz wspomniał o swojej wizycie w 1907 roku. Churchill zawtórował mu: – Czy pan Stalin zdaje sobie sprawę. Stalin tamto”. kremowe pośladki”. W nawiązaniu do tematu wielkich postaci historycznych. Churchill zaczął wysławiać swojego przodka. Kiedy dołączył do nich Mołotow. – Och. Churchill zaczął się rozbierać do kąpieli. stały podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. gdzie mieszkają inni gangsterzy. 38 Stalingrad i Kaukaz: Beria i Kaganowicz na wojnie Po kolacji z Churchillem Stalin przez cały dzień odpoczywał w domu. sojusz został uratowany.

Beria obrzucił go „stekiem wyzwisk i zagroził. Stalin dodał: – Czy wiecie. Gdy oszołomiony Bajbakow wychodził. ale. zebrali swoją świtę. Beria miał również zniszczyć całą ropę. który odniósł ranę. Chociaż Czarkwiani (który nie darzył Berii sympatią) uważał. Kiedy Niemcy zajęli Elbrus. że Front Zakaukaski załamie się. kogo chcecie. że Hitler ogłosił. wciągnie Turcję do wojny i skłoni buntownicze ludy kaukaskie do rebelii. że bez ropy przegra wojnę? Beria również nie szczędził złowieszczych gróźb. którego uważał za „naszego ojca”. trzydziestoletniego zastępcę ludowego komisarza przemysłu naftowego. Generałowie rozważali strategiczne opuszczenie Ordżonikidzego. że Hitler chce zdobyć kaukaską ropę. W Moskwie Stalin wezwał do swego gabinetu Nikołaja Bajbakowa. – Nie doceniałem niebezpieczeństwa. Stalin. generałowie piszący swoje wspomnienia już po jego upadku skarżyli się. pracując przez całą noc w stanie permanentnej histerii. „Spoczywała na mnie ogromna odpowiedzialność – wspominał Bajbakow. kiedy Beria „potoczył wokół stołu zimnym. bawiąc się swoimi breloczkami albo łańcuszkiem do kluczy. pieniaczy i intrygantów”. zatrzymajcie Niemców. jeśli zniszczy ropę za wcześnie. Beria i Mierkułow wypożyczyli oficera sztabowego Stalina. Kaganowicz odgrywał „wielkiego stratega […] wydając samodzielnie rozkazy”. Bajbakow ocalił głowę. Ale te pokrzykiwania nie powstrzymały Niemców. która mogłaby wpaść w ręce nazistów.000 żołnierzy NKWD. jeśli nie są bronione. że skręci mu kark. że Bajbakow „straci głowę”. Stalin bał się.[193] Kiedy wracał do Moskwy. wpadł w furię i zaczął wrzeszczeć: „Zdegradować! Aresztować! Pod sąd wojenny! Rozstrzelać!”. – Ławrientiju Pawłowiczu – zwrócił się do niego z szacunkiem. zatrzymując się po drodze w Tyflisie. Otoczony „świtą oficerów ze swojej osobistej ochrony i konsultantów z Moskwy […] pochlebców. proszę. Został ranny w rękę odłamkiem szrapnela. żeby nie została tam żadna ropa. kiedy jeszcze raz o tym wspomni”. choć zapewne powinien. jak nazywali go oficerowie. Ale złościł się również. Ale zagroził też. Był jedynym członkiem Politbiura. Cztery dni po wyjeździe Churchilla wezwał Berię. czym się ogromnie szczycił. Gruzini zawsze odnosili się . Będziecie bronić miasta! Gdy jeden z generałów zaproponował wysłanie na linię frontu 20. jakie uznacie za konieczne. Ingerował we wszystkie plany wojskowe. że szef NKWD uratował sytuację. – Weźcie ze sobą. Sądząc z wszelkich oznak. w tym osiemnastoletniego syna Berii. Pola naftowe zostały zaminowane w samą porę. Kaganowicz jednak poznał wojnę lepiej niż wielu innych palatynów. iż jego wypady na front poważnie utrudniały im pracę. – Towarzyszu Bajbakow. przeszywającym spojrzeniem” i oświadczył: – Skręcę wam kark. Sergo – i wylecieli eskadrą amerykańskich C-47. Kiedy Niemcy nacierali na południe. i takie uzbrojenie. Czarkwiani. sekretarz gruzińskiej organizacji partyjnej. Ale „Żelazny Komisarz” nie nadawał się na żołnierza.[194] Kolejnym zadaniem Berii było ugaszenie zarzewi zdrady wśród grup etnicznych na północnym Kaukazie.powstrzymać Niemców. niech bombardują!”. jeśli jeszcze raz wspomnicie o odwrocie. rozkazali Sudopłatowowi sprowadzić stu pięćdziesięciu gruzińskich alpinistów. odmawiając zejścia do schronu podczas nalotów: „A co tam. wypytywał go troskliwie o zdrowie i wznosił toast za jego ranę. że jeden z jego najbliższych towarzyszy ryzykował życie w taki sposób. które nade mną wisiało”. „Łazarz”. wiecie. Siergieja Sztiemienkę. co doprowadzi do utraty pól naftowych. Jako gruziński Megrel wychowany w środowisku nie gruzińskich Abchazów. który się nie bał. gdzie korpus oficerski nie uległ panice. nie udało się wam doprowadzić do zasadniczego przełomu w działaniach wojsk. był w pokoju. przejawiał wszystkie uprzedzenia małego ludu kaukaskiego wobec pozostałych. wojska walczą nieźle. Dlatego was posyłam: odpowiadacie głową za to. chociaż tam. Budionny nie stracił nic ze „swojej brawury i zmysłu ironii”. wyznaczał niemożliwe terminy i groził: „Zameldować osobiście […] o wykonaniu rozkazu – albo…” Gdy pewnego razu ciężarówki zablokowały drogę jego limuzynie. Stalin strofował Kaganowicza: Rubieże obronne same w sobie nie są żadną przeszkodą i niczego nie dają. ale 22 sierpnia zjawił się Beria i sterroryzował kaukaskich dowódców.

– Krajowi grozi katastrofa – odparł Stalin. Beria wrócił triumfalnie do Moskwy. a Poskriebyszow budził go co dwie godziny. a nie jego niecierpliwy dyletantyzm i nieudolni kawalerzyści. – Świetnie. strofując swoich przedstawicieli w Stalingradzie. zmęczony i wychudzony. – Filantrop się znalazł! – zrugał go Stalin. natomiast Kaganowicz jeszcze trzeźwy. – Niech zadzwoni do mnie Wasilewski. zyskał zaufanie Lenina i nienawiść Trockiego.napisał Sergo Beria z niejaką przesadą. że jest wojskowym – mruknął Stalin do Szaposznikowa. to porównanie nie wyszło im na dobre. gdzie Stalin. Tam. Co tam nasze charaktery? Podporządkujemy je interesom ojczyzny. Beria odwiedził Kaganowicza i Budionnego w Noworosyjsku. Niemieckie natarcie ugrzęzło pod Ordżonikidzem i Groznym. ale nie był zbudowany ich zachowaniem: Ci dwaj idioci wszystko zdezorganizowali . Kiedy wyruszacie? – Potrzebuję dnia. lecz Stalin przerwał mu: – Co z nimi. niszcząc ten ośrodek przemysłowy w piekielnym bombardowaniu. że niektórzy Czeczeni powitali Niemców z otwartymi ramionami. środkiem świata.szczególnie podejrzliwie do ludów muzułmańskich takich jak Czeczeni: w Groznym Beria otrzymał doniesienia. Żukow odrzucił nominację: – Mój charakter nie pozwoli nam współpracować. . nie bójcie się bezczelnego wroga i zachowajcie wiarę w nasz sukces? Znaczenie Stalingradu wreszcie dotarło do świadomości Stalina i spowodowało przełom w jego sposobie prowadzenia wojny. podsłuchał. chorobliwie zazdrosny o cudzą sławę wojskową. napisał. – Teraz Beria wyobraża sobie. obiecując walczyć jak ich bohater narodowy Szamil. jak chwali się przed Malenkowem swoimi wyczynami. Sergo Beria. ponieważ nie miał serca go budzić. nie rozumieją. Zmobilizujcie pociągi pancerne […]. trząsł się jak osika i pełzał przed moim ojcem na kolanach. – Musimy ratować ojczyznę wszelkimi dostępnymi środkami. nabrał wiary w siebie jako człowieka czynu. Niemcy zaatakowali na lądzie i uderzyli na miasto Stalina z powietrza. Malenkowa i szefa sztabu Wasilewskiego: Przeciwnik przerwał nasz front niewielkimi siłami. ale jego siły były jeszcze zbyt szczupłe. – Nie rób z siebie widowiska – powiedział Beria Kaganowiczowi. Niespokojny o losy bitwy. sypiał na kanapie w swoim gabinecie. które obróciło dumne stalinowskie fabryki w pierwotny krajobraz jaskiń i kanionów. Macie dość środków. nauczył się posługiwać terrorem. który towarzyszył ojcu. aby uczcić początek najbardziej owocnej współpracy w tej wojnie. że przysłali delegację. w Carycynie w 1918 roku. Był taki blady. a niebawem i ropę?! Ale miasto miało nie tylko strategiczne znaczenie: Stalingrad nosił jego imię. ale i w nocy. by okazać swoje poparcie dla Moskwy. Beria złożył wniosek o odwołanie Budionnego. że jeśli oddamy Stalingrad. Niemcy wdzierali się już do miasta. ponieważ odegrał kształtującą rolę w jego życiu. Ponieważ Szamil przez trzydzieści lat opierał się Rosji. Walczcie z przeciwnikiem nie tylko w dzień. We wczesnych godzinach rannych w swoim gabinecie Stalin wychodził z siebie. Przyniesiono herbatę i ciastka. 27 sierpnia rozkazał Żukowowi pospieszyć do Stalingradu i mianował go zastępcą wodza naczelnego. Ale pewnie jesteście głodni? Nie zaszkodzi trochę się pokrzepić. to południe kraju zostanie odcięte od reszty i prawdopodobnie nie zdołamy go obronić? Czy nie rozumieją. Zastali Budionnego zalanego w trupa i w stanie kompletnego otępienia. Stalin domagał się kontrataków. który wrócił do Moskwy ze swojego ostatniego czynnego przydziału. że to katastrofa nie tylko dla Stalingradu?! Stracić główną drogę wodną. by objąć dowództwo kawalerii Armii Czerwonej. Ale błagał Stalina: – Moja dusza rwie się do walki. Stosujcie zasłonę dymną […]. W Stalingradzie Żukow spotkał się z Wasilewskim. zastopowane radzieckim oporem w Stalingradzie. Pod maską serdeczności Beria ukrywał nieufność. że Poskriebyszow pozwolił mu spać pół godziny dłużej. Pozwól mi jechać do Stalingradu! Stalingrad rzeczywiście miał się stać bitwą bitew. bez względu na cenę. aby zniszczyć wroga […]. Zdał sobie sprawę. że drogę do przetrwania i chwały utorują mu zawodowi wojskowi. Szybko! Filantrop łysy… Zatelefonował Wasilewski i zaczął składać meldunek. […] Co najważniejsze: nie wpadajcie w panikę.

Męstwo. w której wodach odbijało się przeznaczenie Rosji. Kiedy Führer przyjmował Paulusa w swojej kwaterze głównej w Winnicy. rurami i gołymi rękami. Kiedy Żukow zameldował. lecz sprawa była zbyt poważna. Trzynastego września o 22:00 Stalin przywitał Żukowa i Wasilewskiego w swoim gabinecie niezwykłym gestem: uściskiem dłoni. przedstawili Stalinowi raport. – Krew – mawiał Czujkow – to czas. Podczas odprawy Malenkow zwrócił się do Wasilija Stalina.Pod „Czerwonym Verdun” spotkał swoich przyjaciół. aby zyskać na czasie. We trójkę zjawili się w ziemiance Jerjomienki. umierając. Żukow i Wasilewski byli w drodze na spotkanie z Wierchownym. a zaopatrywano ją łodziami przepływającymi płonącą Wołgę. lecz drogę zagradzała im jeszcze jedna przeszkoda: 62 Armia pod dowództwem generała Wasilija Czujkowa. Malenkow wezwał oficerów na odprawę. ostrzyżonego na jeża. Stalin zadrwił: – Wydaje wam się. zatopiony w myślach. co miało się okazać bardzo użyteczne po śmierci Stalina. a w tym samym czasie Żukow i Malenkow. zauważył Żukow. . Stawili się w ziemiance. grubo ciosany żołnierz i dworzanin o miękkich dłoniach. generale w jarmułce? Zamierzacie walczyć czy po prostu stroić sobie żarty? Kiedy Malenkow wyszedł. Dwunastego września dowódcy wrogich armii polecieli jednocześnie na spotkanie ze swymi wodzami naczelnymi. szlachetność. „Nigdy nie przypuszczałem. nawiązując przyjaźnie z generałami. że Wasilewski i Malenkow szepczą między sobą – wspominał Chruszczow – przygotowując się do zadenuncjowania kogoś”. – Co to znaczy „inne rozwiązanie”? – spytał nagle Stalin. w którym proponowali organizowanie kolejnych kontrataków „aby zmęczyć przeciwnika […] a jednocześnie przygotować […] silniejsze uderzenie”. walczyła wśród ruin apokaliptycznego krajobrazu przemysłowego. Hitler rozkazał Paulusowi „zająć możliwie szybko cały Stalingrad”. który wrócił do łask. opuchniętej twarzy” obok Żukowa i Jerjomienki. Ale jak? Stalin popatrzył na mapę i studiował ją w milczeniu. że będzie zwłoka. który. że przeciwnik będzie czekał. Zanim generałowie zdążyli odpowiedzieć. Może uda się znaleźć „jakieś inne rozwiązanie”. że ma taki dobry słuch”. karabinami snajperskimi i granatami. Chruszczow i Jerjomienko pozostali w ziemiance sami „w niesamowitej ciszy […] jak w lesie po burzy”. aby pozostawić ją wyłącznie im. Wasilewskim i Żukowem. „Zauważyłem. Zwycięstwo ma wielu ojców i wielu ludzi przypisywało sobie ojcostwo operacji stalingradzkiej. Stalin osobiście nadzorował front. dowodził dywizją: – Pułkowniku Stalin! – powiedział. Armia. który mieszkał w ziemiance. ale tak naprawdę była dzieckiem jedynej w swoim rodzaju współpracy pomiędzy Stalinem. a Malenkow działał jako jego osobisty szpieg. okopana na zachodnim brzegu Wołgi. i zawarł małżeństwo z Nadią. Stalin zatelefonował do Żukowa i zarządził kontratak: – Wszelka zwłoka jest niedopuszczalna. Żukow i Wasilewski sprawowali dowództwo. z zadartym nosem i złotymi zębami. – Wasi lotnicy sprawują się w walce skandalicznie… Potem zbeształ innego oficera: – A wy. saperkami. Stalin dodał: – Idźcie do Sztabu Generalnego i zastanówcie się. choć sam nie brał udziału w lotach bojowych. że są jeszcze szansę na utrzymanie miasta – odparł ostrożnie Wasilewski. gdzie zastali „niskiego mężczyznę o nalanej. Żukow i Wasilewski podeszli do stołu przykrytego zielonym suknem i po cichu rozmawiali. aż się rozruszacie? O świcie Rosjanie zaatakowali ponownie – ale poczynili ograniczone postępy. jaką kiedykolwiek stoczono: bezpośrednimi przełożonymi Czujkowa byli generał Andriej Jerjomienko i komisarz Chruszczow. co należy zrobić… Spotkamy się tutaj jutro o dziewiątej wieczorem. podnosząc głowę. ignorując dowódców przez dłuższą chwilę. Była to godzina największej chwały Chruszczowa[195]. Żołnierze walczyli bronią nowoczesną i archaiczną. Niemal cała uwaga Stalina koncentrowała się na tej najbardziej zaciętej bitwie. rozpacz i zaciekłość tych zmagań opisał Wasilij Grossman w powieści Życie i los. Niemcy prawie zajęli miasto. – Myślę. z których każdy wniósł do tej idei własny wkład. od Woroszyłowa do Budionnego.

Stalin poprosił Wasilewskiego o pozostanie i spytał. był trzecim członkiem nadzwyczajnego zespołu stalingradzkiego. – Tak. – Minie dużo czasu. Zapewne myślał niekiedy o własnym dzieciństwie. spadł na wykrwawioną w bojach 62 Armię. Wasilewski też pochodził z utraconego świata. zanim zwrócicie mi dług. towarzyszu Stalin – odparł Wasilewski. Rozłożyli mapę i przystąpili do omawiania planu zmasowanego uderzenia na niemieckie flanki osłaniane przez słabsze jednostki rumuńskie. Jego poczucie przyzwoitości wprawiało w zakłopotanie i zdumiewało Stalina. postawny. Do gabinetu wszedł Poskriebyszow – ze Stalingradu dzwonił Jerjomienko. . o czym tutaj rozmawialiśmy. Dziewiątego października Stalin powierzył połączone dowodzenie wojskami obu generałom. który sam był tej cechy pozbawiony. towarzyszu Stalin. czy nie kusiło go. Barczysty. Wysyłając obu generałów z powrotem do Stalingradu. – Cieszę się. aby przygotowali operację „Uran”. Stalin powiedział złowieszczo: – Nikt nie może się dowiedzieć. Syn. zanim został kapitanem w armii carskiej. – Dowodzicie tyloma armiami – zadumał się – a przecież nie skrzywdzilibyście nawet muchy.– No i co myślicie? Z czym przyszliście? Kto składa raport? – Obaj – odparł Wasilewski. ale nie jest kontrrewolucjonistą. towarzyszu Stalin. tylko nas odrzucono. Kiedy wstąpił do Armii Czerwonej. Na razie nie może o tym wiedzieć nikt oprócz nas trzech. że powinniście wziąć samolot. Czujkow bronił się rozpaczliwie na zachodnim brzegu Wołgi. jako pop wierzy w Boga. – Ale czy jest kontrrewolucjonistą? – Nie. a jednocześnie wrażliwy. musiał wyrzec się ojca i zerwać z nim wszelkie stosunki. po zakończeniu odprawy. serdecznie podziękował Stalinowi. myślę. Znów uścisnął dłoń Żukowowi i Wasilewskiemu. czego mogą nauczyć popi. Stalin nie zapomniał o ojcu Wasilewskiego. pełniący od maja obowiązki szefa sztabu. – Mój ojciec jest popem. Kiedy Kwatera Główna opracowywała plan działania. Stalin otworzył sejf i pokazał Wasilewskiemu jakieś papiery. które przez całą wojnę wysyłano ojcu Wasilewskiego w imieniu Stalina. których wykorzystywał jako specjalnych przedstawicieli Kwatery Głównej na frontach: nie lubił. to rozumieć ludzi – zadumał się Stalin. W tym właśnie momencie niemiecki atak. – To oczywiste. Pewnego razu. który tak fascynował Stalina: jego ojciec był zamożnym wiejskim popem znad Wołgi. łagodny i ujmujący Wasilewski był wychowankiem Szaposznikowa. Przy innej okazji spytał go: – Kiedy po raz ostatni widzieliście się z rodzicami? – Wyrzekłem się ich – odparł zaniepokojony generał. Pod wieloma względami był bliżej Stalina niż Żukow. – Coś się przydało i w życiu wojskowym… – Jedno. przedarcia się na ich tyły i okrążenia głównych sił przeciwnika: operacji „Uran”. – Czy polecieliście zobaczyć się z rodzicami i poprosić ich o błogosławieństwo? – spytał nieco później. lecz także jako jedyny dżentelmen wśród rzezimieszków i jako mąż zaufania Stalina. – Kiedy na froncie trochę się uspokoi. że nie chcieliście – roześmiał się. kiedy „przesiadywali” w Moskwie. Czterdziestosiedmioletni Aleksandr Wasilewski. Były to przekazy pieniężne. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego! – Potem zadał następne pytanie: – Czy religijne wykształcenie coś wam dało? – Nie ma bezużytecznej wiedzy – odparł ostrożnie Wasilewski. aby zostać popem. zdumiony i poruszony. Ale Mikojan i ja chcieliśmy zostać popami. a on sam kształcił się do stanu duchownego. Ten wybitny oficer sztabowy został jego następcą nie tylko jako zawodowy wojskowy. odwiedzić waszych rodziców i poprosić ich o wybaczenie. ponieważ mniej więcej w tym czasie oznajmił Wasilewskiemu: – Człowiek nie powinien zapominać o swoich rodzicach. zarządzony dzień wcześniej przez Hitlera w Winnicy.

Rokossowski i Watutin. telefonował. 1942-1945 39 Stalingrad Podczas bitwy stalingradzkiej Wierchownyj zwykle kładł się spać w ubraniu na metalowej pryczy pod schodami prowadzącymi na piętro daczy w Kuncewie. Stalin drżał z niepokoju. gładził wąsy. kiedy dzwonił Sztiemienko z Oddziału Operacyjnego. 13.541 dział. dowiedzieli się o planowanym ataku trzy godziny przed wyznaczonym terminem. lecz mieli również własne uciążliwe obowiązki do wypełnienia: Mikojan pracował od 10:00 do 5:00 rano. że ma za mało samolotów. Żukow i Wasilewski polecieli do Moskwy na ostatnią naradę.500 dział na północnym odcinku frontu otworzyło ogień. Stalin budził się około jedenastej. O 7:20 w mglisty poranek 19 listopada 3. i często pozostawał w domu. spędzał następne szesnaście godzin na prowadzeniu wojny. a kiedy kanonada ucichła. gdzie się znajdował. Jerjomienko. Malenkowa i Żukowa. milion żołnierzy. który bronił się teraz w pasie ruin szerokości zaledwie pięćdziesięciu metrów.Dwaj tyrani obdarzeni poczuciem misji dziejowej prawie jednocześnie przygotowywali swoje narody na zwycięstwo. Osiemnastego listopada Stalin w asyście Berii. Po naradzie Wasilewski wrócił do Stalingradu.115 samolotów uderzyło na niemieckie pozycje. W południe Stalin jadł lekkie śniadanie. Stalin napisał: . – My też będziemy świętować na ulicach – oznajmił Stalin w przemówieniu 7 listopada. Następnego dnia. 1. oraz z tego. Stalin rzadko kładł się spać przed 4:00 – „wymagała tego konieczność”. bardzo się irytował. którzy musieli składać raporty dwa razy dziennie: w południe i o 21:00. Dowódcy trzech frontów biorących udział w operacji stalingradzkiej. że jest zadowolony – napisał Żukow. w jaki Stalin palił fajkę. zorientowaliśmy się. Po śniadaniu otrzymywał biuletyny od przebywających na różnych frontach przedstawicieli Kwatery Głównej. gdy Paulus podjął ostatnią próbę wyparcia Czujkowa. jeśli jego wysłannicy spóźniali się z raportem. Członkowie Politbiura i Sztabu Generalnego pracowali już od wielu godzin. Hitler chełpił się przed swoim narodem: – Chciałem dotrzeć do Wołgi […] właśnie w tym mieście. który spał w swoim gabinecie. Jeśli zachodziła pilna konieczność. Mołotowa. aby złożyć mu pierwszy raport dzienny. by dowodzić operacją „Mars”[196]. że Niemcy domyślą się.400 czołgów i 1. obecnie sześćdziesięciotrzyletni. który pozostał w Moskwie. podawane przez Waleczkę. Ze sposobu. co się święci. Tego dnia czekał przede wszystkim na wiadomości od Wasilewskiego ze Stalingradu. w Kuncewie albo na Kremlu. czekając na początek ofensywy. Gdy pewnego razu przydarzyło się to Wasilewskiemu. że już je zdobyliśmy! W „Kąciku” panowało ogromne napięcie. w rocznicę puczu monachijskiego. CZĘŚĆ ÓSMA WOJNA: TRIUMFUJĄCY GENIUSZ. aby jakoś zabić czas. Chciałem je zdobyć i […] można powiedzieć. Ale niezależnie od tego. jak powiedział później Churchillowi – i z pewnością pozostał na nogach. pracował w swoim gabinecie aż do 23:50. ponieważ nie tylko przejęli nawyki Stalina. drzemiąc w swoim gabinecie. „łysy filantrop” Poskriebyszow. Wierchownyj. 13 listopada. Przez przypadek nosi ono imię Stalina […]. by pracować do wczesnego popołudnia. że ani razu nie przerwał. Później Stalin i jego towarzysze poszli zapewne na obiad lub obejrzeli film. 11 listopada martwił się.

nieodłączna „trójka”. napisał Żukow. Goście wkraczali do świata porządku i czystości. którzy nigdy wcześniej nie spotkali Stalina. trzymał w kolorowych teczkach i „wiedział. Stalin przywitał się z nimi i bez żadnych wstępów otworzył posiedzenie Państwowego Komitetu Obrony. Stalin nic nie mówił. „świdrującym wzrokiem. Późnym popołudniem Stalin wyjeżdżał na Kreml w kolumnie packardów albo schodził po schodach ze swego mieszkania i udawał się do gabinetu. ubrany w mundur generała NKWD. gdzie stało kilka krzeseł. „Zatrzymywał się przed osobą. papiery. wracając czasem po papierosy. telegraf Baudota do nawiązywania łączności z frontami i słynny globus. Różnica pomiędzy Wami a Żukowem polega na tym. bardzo przystojny. mając przed sobą portrety Marksa i Lenina. i patrzył jej prosto w twarz”. Wojskowi natychmiast rozłożyli na stole mapy. Stalin przywiązywał ogromną wagę do zwięzłości raportów i. a on zbladł. wytarł drżące dłonie chusteczką. witał ich przy biurku. na którym zawsze piętrzył się stos dokumentów w teczkach. chociaż stali bywalcy pozdrawiali się nawzajem. jak ujął to Żukow. Cywile jak zwykle usiedli plecami do ściany. porządek. „młody. leżały zatemperowane ołówki. O 16:00 generał Aleksiej Antonow. kiedy zjawiał się Stalin. Antonow był niezwykle zdolnym generałem. Nawet Żukow musiał oddawać pistolet. ale. „mistrz w ocenie sytuacji”. Pułkownik zauważył. a potem wstał i zaczął spacerować. zjawiał się z kolejnym meldunkiem. które trwało kilka godzin. Nie możecie tłumaczyć się brakiem czasu. Antonow od razu przypadł mu do gustu: zawsze spokojny. Poskriebyszow zaczął wzywać ekspertów z przedpokoju: „…niebawem wstał również mój sąsiad […] sekretarz wywołał go po nazwisku. w zależności od stopnia ważności. aby nabić fajkę. Poskriebyszow. kiedy powiedzieć: «Podajcie mi zieloną teczkę». stały różnokolorowe telefony. ale nawet drobiazgowy Żdanow czasem o tym zapominał. na którym Stalin omawiał z Churchillem operację „Torch”. a także Woroszyłow i Kaganowicz. natomiast generałowie zajęli miejsca po drugiej stronie stołu. gdzie „przytulny” przedpokój z wygodnymi krzesłami był już pełen ludzi.Jest już 3:30 […] a wy nie raczyliście jeszcze przesłać Kwaterze Głównej raportu […]. Niezależność była w oczach Stalina niebezpieczną cechą. że towarzysz Żdanow nie czuje potrzeby podejścia do telefonu lub zwrócenia się do nas o radę w tym niebezpiecznym dla Leningradu czasie”. ale kiwał niektórym głową. „nie znosił wszelkich […] ozdobników”. przestronnego pokoju” z długim zielonym stołem. byli podekscytowani. Usiadł przy biurku. a także bardzo kulturalnym i czarującym człowiekiem. Wszyscy okazywali dokumenty i byli poddawani rewizji. ponieważ marszałek Żukow pracuje na froncie tak samo ciężko jak Wy. patrząc na nowe portrety Suworowa i Kutuzowa. który zdawał się przewiercać rozmówcę na wskroś”. Za biurkiem były drzwi prowadzące do osobnej toalety Stalina i małego pokoju. Ci. który został szefem Oddziału Operacyjnego po awansie Wasilewskiego i po tym. Beria i Malenkow. a mimo to codziennie przesyła Kwaterze Głównej raporty. okazywali znacznie większy niepokój niż ci […] którzy przyszli pierwszy raz”. Nie było tam nic niepotrzebnego. „Kontrole powtarzały się bez przerwy”. jak kilku innych oficerów nie sprawdziło się i zostało szybko zwolnionych. Wtedy Stalin odpowiadał z uśmiechem: – No to zajrzyjmy do waszej „zielonej teczki”. Około 20:00. Stalin wchodził do „jasno oświetlonego. wziął teczkę […] i ruszył niepewnym krokiem”. W drugim końcu pokoju znajdowało się biurko. Malenkow zawsze pamiętał o złożeniu raportu. jak wspominał pewien pułkownik: „Zauważyłem. że on jest zdyscyplinowany […] natomiast Wy jesteście mało zdyscyplinowani i że jeśli jeszcze raz pozwolicie sobie zapomnieć o obowiązku […] zostaniecie pozbawieni funkcji szefa Sztabu Generalnego i odwołani z frontu. kołysząc się lekko na boki. które łamał na kawałki. do której się zwracał. Panowało napięcie. który odzwierciedlał permanentną wojnę pomiędzy nimi. a Stalin wciąż spacerował. jak wspominał Sztiemienko. ciemnowłosy i zwinny”. że „sąsiad otarł krople potu z czoła i wysuszył ręce chusteczką”. Poskriebyszow udzielał im rad: . przez pokój przechodził szmer. Wprowadzając gości. narażając się na ostre reprymendy: „To bardzo osobliwe. Tego wieczoru przed gabinetem czekał Mołotow. Czekali w milczeniu. Przy biurku przed gabinetem siedział w małej klitce oficer dyżurny. że ci […] którzy byli tu nie po raz pierwszy.

„Zauważyłem. Zaszczepiwszy swojemu otoczeniu służalcze bałwochwalstwo. nie wspominając już o militarnym geniuszu. – Człowiek. – Co by wam powiedzieć. Mikojan wspominał „cudownie przyjacielską atmosferę” panującą wśród palatynów przez pierwsze trzy lata wojny. towarzyszu Stalin”. Udoskonalił „technikę organizowania operacji frontowych […] zręcznie nimi kierował i całkiem nieźle orientował się w skomplikowanych kwestiach strategicznych”. Podejrzewam – stwierdził admirał Kuzniecow – że nawet lubił ludzi. towarzyszu Stalin”… Generałowie zauważyli. że Stalin podnosił głos lub nawet tracił panowanie nad sobą. „tracił panowanie nad sobą i opuszczało go poczucie obiektywizmu”. czytając jeden z listów Churchilla. Stalin promieniował władzą i energią. zaobserwował Żukow. Żukow miał „możność przysłuchiwać się sporom i sprzeczkom. a potem wyjść. umysłem Stalin jakby wszystkich przytłaczał – wspominał nowy ludowy komisarz transportu Iwan Kowalow. że Anglik uważa.– Nie denerwujcie się. W gabinecie posępna „trójka”. którzy mieli własny punkt widzenia i nie bali się go bronić”. ten „doskonały organizator […] ujawnił swój talent naczelnego wodza. jaki przejawiał w niektórych sprawach Mołotow. Ale Mołotow i odważny Wozniesienski spierali się z nim: „Dyskusja była szczera” -wspominał Mikojan. czasem dochodziło do tego. „Ten niezwykle surowy czł