PROLOG Świąteczny obiad 8 listopada 1932 Około siódmej wieczorem 8 listopada 1932 roku Nadieżda Alliłujewa Stalina, trzydziestojednoletnia kobieta o owalnej twarzy i brązowych oczach, żona sekretarza generalnego partii bolszewickiej, ubierała się na doroczne huczne przyjęcie z okazji piętnastej rocznicy rewolucji. Nadia, pruderyjna, poważna, lecz wrażliwa, szczyciła się swoją „bolszewicką skromnością”, której dawała wyraz, nosząc najprostsze sukienki z wykładanymi kołnierzykami, okrywając ramiona szalem i nie stosując makijażu. Ale tego wieczoru postarała się specjalnie. W ponurym mieszkaniu Stalina w dwukondygnacyjnym, siedemnastowiecznym Pałacu Uciesznym, nazwanym tak, ponieważ niegdyś mieściły się tam garderoby carskich aktorów i teatr, zawirowała przed swą siostrą Anną w długiej, modnej czarnej sukni, wyhaftowanej w czerwone róże, specjalnie sprowadzonej na tę okazję z Berlina. Ten jeden raz pozwoliła sobie również na „stylową fryzurę” zamiast zwykłego surowego koka. We włosy wpięła zalotnie herbacianą różę.Przyjęcie, w którym brali udział wszyscy bolszewiccy palatyni, tacy jak przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Mołotow, i jego szczupła, błyskotliwa i kokieteryjna żona Polina, najlepsza przyjaciółka Nadii, wydawał co roku ludowy komisarz obrony Woroszyłow, mieszkający w długim, wąskim budynku koszar Gwardii Konnej, kilka kroków od Uciesznego. W małym, intymnym światku bolszewickiej elity te proste, wesołe biesiady kończyły się zwykle w ten sposób, że palatyni i ich żony tańczyli kozaka i śpiewali melancholijne gruzińskie pieśni. Ale tego wieczoru przyjęcie nie skończyło się jak zwykle. W tym samym czasie, zaledwie kilkaset metrów dalej na wschód, w pobliżu Mauzoleum Lenina i placu Czerwonego, w swoim gabinecie na pierwszym piętrze trójkątnego osiemnastowiecznego Pałacu Żółtego, Iosif Stalin, sekretarz generalny partii bolszewickiej i przywódca Związku Radzieckiego, pięćdziesięciotrzyletni, o dwadzieścia dwa lata starszy od Nadii, ojciec jej dwojga dzieci, rozmawiał ze swym zaufanym czekistą. Gienrich Jagoda, zastępca przewodniczącego GPU[1], syn żydowskiego jubilera z Niżnego Nowgorodu, niski mężczyzna z twarzą fretki, „hitlerowskim wąsikiem” i słabością do orchidei, niemieckiej pornografii i literackich przyjaźni, poinformował Stalina o nowych spiskach, jakie zawiązano przeciwko niemu w partii, i o pogłębiających się niepokojach na wsi. Stalin, któremu towarzyszył czterdziestodwuletni Mołotow i czterdziestopięcioletni Walerian Kujbyszew, ekonomista o wyglądzie szalonego poety, z potarganymi włosami oraz namiętnością do alkoholu, kobiet i pisania wierszy, zarządził aresztowanie opozycjonistów. Napięcie ostatnich miesięcy było przytłaczające, ponieważ Stalin obawiał się utraty Ukrainy, która pogrążała się w otchłani głodu i chaosu. Kiedy o 19:05 Jagoda wyszedł, pozostali zaczęli rozmawiać o konieczności „przetrącenia kręgosłupa” chłopstwu, bez względu na liczbę ofiar tej największej w dziejach wywołanej przez człowieka klęski głodu. Byli zdecydowani wykorzystać zyski ze sprzedaży zboża do sfinansowania gigantycznego planu przekształcenia Rosji w nowoczesną potęgę przemysłową. Ale tej nocy tragedia rozegrała się bliżej: Stalin miał stanąć w obliczu najbardziej bolesnego i tajemniczego dramatu osobistego w całej swojej karierze. Rozpamiętywał go do końca swoich dni. O 20:05 Stalin, ubrany w swoją partyjną bluzę, workowate spodnie, miękkie skórzane buty, stary wojskowy szynel i futrzaną czapkę z nausznikami, w towarzystwie innych palatynów zszedł po schodach i udał się na przyjęcie przez ośnieżone alejki i place średniowiecznej twierdzy o czerwonych murach. Jego lewa ręka była nieco krótsza od prawej, choć rzucało się to w oczy znacznie mniej niż później, kiedy się zestarzał. Zwykle palił papierosa lub ćmił fajkę. Miał krótkie, gęste włosy, wciąż ciemne, ale zpierwszymi pasmami siwizny. Biła od niego siła człowieka gór Kaukazu. Kocie oczy były koloru miodu, lecz w gniewie płonęły wilczym żółtym blaskiem. Dzieci uważały, że jego wąsy są kłujące i śmierdzą dymem tytoniowym, ale Mołotow i wielbicielki Wodza utrzymywały, że Stalin wciąż jest atrakcyjny dla kobiet, z którymi nieśmiało i niezręcznie flirtował.

Tego niskiego, krępego mężczyzny, który poruszał się niezgrabnym, lecz energicznym krokiem (naśladowanym chętnie przez aktorów Teatru Wielkiego, grających carów), i zwracał się cicho do Mołotowa z ciężkim gruzińskim akcentem, strzegł zazwyczaj jeden lub dwóch ochroniarzy. Palatyni spacerowali po Moskwie prawie bez obstawy. Pewnej nocy, kiedy Mołotow i Stalin szli podczas śnieżycy do domu bez żadnej ochrony, na placu Maneżowym zaczepił ich żebrak. Stalin dał mu dziesięć rubli, a rozczarowany włóczęga krzyknął: „Ty cholerny burżuju!”. „Kto potrafi zrozumieć nasz naród?” – zadumał się Stalin. Pomimo zamachów na radzieckich dygnitarzy (wliczając w to zamach na życie Lenina w 1918 roku) pod tym względem panowała niefrasobliwość, aż do zabójstwa radzieckiego ambasadora w Polsce w czerwcu 1927 roku, kiedy wzmocniono nieco ochronę. W 1930 roku Politbiuro postanowiło „zabronić towarzyszowi Stalinowi chodzenia po mieście pieszo”. Mimo to Stalin odbywał swoje spacery przez kilka następnych lat. Był to złoty wiek, który za kilka godzin miał się zakończyć tragicznym zgonem, jeśli nie morderstwem. Stalin słynął już z nieprzeniknionej tajemniczości i skromności, symbolizowanej przez fajkę, którą pykał ostentacyjnie jak stary wieśniak. Wbrew pogardliwej opinii Trockiego, który nazwał go bezbarwną, biurokratyczną miernotą, prawdziwy Stalin był energicznym i egzaltowanym megalomanem, wyjątkowym pod każdym względem. Pod pozornym spokojem czaiły się śmiertelne wiry ambicji, gniewu i rozgoryczenia. Zdolny zarówno do działania z chłodną kalkulacją, jak i do ryzykownych zagrywek, wydawał się zamknięty w chłodnej powłoce stalowego pancerza, ale jego czułki były niezwykle wrażliwe, a gwałtowny gruziński temperament przejawiał się czasem w sposób tak niekontrolowany, że pewnego razu prawie zrujnował sobie karierę, obrzucając wyzwiskami Krupską, żonę Lenina. Był neurotykiem o porywczym, wybuchowym temperamencie narażonego na ciągły stres aktora, który odgrywa własny dramat – a którego następca, Chruszczow, nazwał licediejem, człowiekiem o wielu twarzach. Łazar Kaganowicz, jeden z jego najbliższych towarzyszy przez ponad trzydzieści lat, również udający się na przyjęcie, pozostawił najlepszy opis tej „wyjątkowej osobowości”: był różnym człowiekiem przy różnych okazjach […]. Znałem co najmniej pięciu lub sześciu Stalinów. Otwarte archiwa i wiele udostępnionych od niedawna źródeł ukazują jednak Stalina w świetle pełniejszym niż kiedykolwiek przedtem: nie wystarczy już opisywać go jako „zagadkę”. Obecnie wiemy, jak mówił (nieustannie o sobie, często z uderzającą szczerością), jak pisał notatki i listy, co jadł, śpiewał i czytał. Umieszczony na tle rozrastającego się bolszewickiego kierownictwa, w otoczeniu zupełnie wyjątkowym, staje się postacią realną. Człowiek ukryty pod pancerzem był niezwykle inteligentnym i utalentowanym politykiem, który miał świadomość własnej doniosłej roli historycznej; niespokojnym intelektualistą, który namiętnie czytał książki historyczne i literaturę piękną; nerwowym hipochondrykiem cierpiącym na chroniczne zapalenie migdałków, łuszczycę i bóle reumatyczne z powodu zdeformowanej ręki i zimna syberyjskiego zesłania. Ten gadatliwy, towarzyski, obdarzony ładnym głosem, a jednocześnie samotny i nieszczęśliwy człowiek niszczył każdą miłość i każdą przyjaźń w swoim życiu, poświęcając szczęście osobiste dla politycznej konieczności i ludożerczej paranoi. Okaleczony emocjonalnie na skutek ciężkiego dzieciństwa i niezwykle chłodny w usposobieniu, próbował być kochającym ojcem i mężem, ale zatruwał każde źródło uczucia. Nostalgiczny miłośnik róż i mimoz, wierzył, że rozwiązaniem wszystkich ludzkich problemów jest śmierć i był opętany obsesją egzekucji. Ateista – zawdzięczał wszystko popom i postrzegał świat w kategoriach grzechu i odkupienia, a mimo to od wczesnej młodości był „zdeklarowanym marksistowskim fanatykiem”. Jego fanatyzm był „na pół islamski”, jego mesjanistyczny egoizm bezgraniczny. Przejął imperialne posłannictwo Rosjan, a mimo to w głębi duszy pozostał Gruzinem niosącym zemstę przodków na północ, do Moskwy. Wielu mężów stanu przejawia cezariański nawyk podziwiania własnych posągów na scenie świata, ale u Stalina ta skłonność szła znacznie dalej. Jego adoptowany syn, Artiom Siergiejew, wspominał, jak Stalin zwymyślał swego syna Wasilija za to, że wykorzystuje nazwisko ojca. – Ale ja też jestem Stalinem – powiedział Wasilij. – Nie, nie jesteś – odparł Stalin. – Ty nie jesteś Stalinem i ja nie jestem Stalinem. Stalin to władza radziecka. Stalin jest tym, czym jest w gazetach i na portretach, a nie tobą czy nawet mną!

Stalin sam siebie stworzył. Człowiek, który wymyśla sobie nazwisko, pochodzenie, narodowość, wykształcenie i całą przeszłość, aby zmienić bieg historii i odegrać rolę przywódcy, kończy zwykle w zakładzie dla obłąkanych, chyba że wykorzysta, dzięki woli, szczęściu i umiejętnościom, ruch i chwilę, które potrafią zmienić naturalny porządek rzeczy. Stalin był takim człowiekiem. Ruchem była partia bolszewicka, chwilą – rozkład rosyjskiej monarchii. Po śmierci Stalina pojawiła się moda, by traktować go jako dewianta, lecz było to fałszowaniem historii w sposób równie bezceremonialny, jak on to czynił. Triumf Stalina nie był dziełem przypadku. Nikt z żyjących nie pasował lepiej do konspiracyjnych intryg, ideowych rytuałów, morderczego dogmatyzmu i nieludzkiej surowości partii Lenina. Trudno znaleźć pełniejszą syntezę człowieka i ruchu niż idealne małżeństwo Stalina z bolszewizmem: on był zwierciadłem jego cnót i słabości. Nadia ubierała się na przyjęcie i była tym podekscytowana. Jeszcze poprzedniego dnia, podczas defilady z okazji rocznicy rewolucji, cierpiała straszliwe bóle głowy, ale dziś czuła się wspaniale. Podobnie jak prawdziwy Stalin, tak i prawdziwa Nadieżda Alliłujewa różniła się od swego historycznego wizerunku. „Była bardzo piękna, lecz nie można tego zobaczyć na fotografiach” – wspominał Artiom Siergiejew. Nie była ładna w potocznym znaczeniu tego słowa. Kiedy się uśmiechała, jej oczy promieniowały uczciwością i szczerością, ale była też surowa, wyniosła, chora na ciele i umyśle. Jej chłód zakłócały cyklicznie ataki histerii i depresji. Była nieustannie zazdrosna. W przeciwieństwie do Stalina, który miał swoiste makabryczne poczucie humoru, nikt nie pamięta dowcipu Nadii. Była bolszewikiem, potrafiła działać jako szpicel Stalina, denuncjując przed nim wrogów. Czy było to małżeństwo wilka i owcy, metafora stosunku Stalina do samej Rosji? Tylko o tyle, o ile było małżeństwem bolszewickim w każdym sensie tego słowa, typowym dla szczególnej kultury, która je zrodziła. Z innego punktu widzenia jednak można je rozpatrywać jako zwyczajną tragedię grubiańskiego pracoholika, który nie mógł być gorszym partnerem dla egocentrycznej i niezrównoważonej żony. Życie Stalina wydawało się idealnym połączeniem bolszewickiej polityki i szczęścia rodzinnego. Pomimo okrutnej rozprawy z chłopstwem i rosnącej presji na przywódców, tamte czasy były beztroską idyllą, okresem niedzielnych spotkań na spokojnych daczach, radosnych obiadów na Kremlu i długich wakacji nad Morzem Czarnym, które dzieci Stalina zapamiętały jako najszczęśliwsze w swoim życiu. Z listów Stalina wyłania się obraz trudnego, ale kochającego się małżeństwa: Cześć, Tatka […] Tak bardzo za Tobą tęsknię, Tatoczka, jestem samotny jak uszata sowa – napisał Stalin do Nadii, posługując się pieszczotliwym zdrobnieniem jej imienia, 21 czerwca 1930 roku. Nie wyjeżdżam z miasta z powodu obowiązków. Właśnie kończę pracę, a jutro pojadę do dzieci […]. Zatem do widzenia, nie zostawaj długo, wracaj szybko do domu! Całuję Cię! Twój Iosif. Nadia była na kuracji w Karlsbadzie z powodu bólów głowy. Stalin tęsknił za nią i opiekował się dziećmi, tak jak każdy mąż. Przy innej okazji ona napisała: Bardzo Cię proszę, uważaj na siebie! Całuję Cię namiętnie, tak jak Ty mnie pocałowałeś, kiedy się żegnaliśmy! Twoja Nadia. Nie był to łatwy związek. Oboje byli porywczy i drażliwi: ich kłótnie zawsze miały dramatyczny przebieg. W 1926 roku Nadia zabrała dzieci do Leningradu, mówiąc, że odchodzi. Ale Stalin ubłagał ją, by wróciła do domu. Tego rodzaju awantury nie należały do rzadkości, ale zdarzały się też okresy czegoś w rodzaju szczęścia, chociaż w tym bolszewickim stadle trudno by się doszukać przytulnej domowej atmosfery. Stalin często zachowywał się agresywnie i wulgarnie, choć zapewne to raczej jego rezerwa sprawiała, że trudno się z nim żyło. Nadia, dumna i surowa, bez przerwy chorowała. Towarzysze Stalina, tacy jak Mołotow i Kaganowicz, uważali, iż Nadia znalazła się na granicy „szaleństwa”, a jej rodzina przyznawała, że była „czasem zwariowana i przewrażliwiona, ale w żyłach wszystkich Alliłujewów płynie niespokojna cygańska krew”. Oboje wydawali się podobnie nieznośni: samolubni, zimni, skłonni do gwałtownych wybuchów, chociaż jej brakowało okrucieństwa i obłudy. Zapewne byli zbyt podobni, aby być szczęśliwi. Nie było to „idealne małżeństwo – powiedziała Polina Mołotowa córce Stalina, Swietłanie – ale które małżeństwo takie jest?”. Po 1929 roku zdarzały się częste okresy rozłąki, ponieważ jesienią, kiedy Nadia jeszcze studiowała, Stalin spędzał wakacje na południu. Mimo to szczęśliwe chwile były wypełnione ciepłem i

miłością: tajni kurierzy krążyli tam i z powrotem z listami, które przychodziły tak często, że przypominały e-maile. Nawet ci ascetyczni bolszewicy robili aluzje do seksu, czego przykładem mogą być „namiętne pocałunki”, o których Nadia wspomniała w zacytowanym wyżej liście. Uwielbiali swoje towarzystwo: on bardzo za nią tęsknił, kiedy wyjeżdżała, a ona też tęskniła za nim. Bez Ciebie jest strasznie nudno - pisała. – Przyjedź tu i będzie nam razem wspaniale. Martwili się o Wasilija i Swietłanę. Napisz cokolwiek o dzieciach – pisał Stalin znad Morza Czarnego. Kiedy była daleko, donosił: Dzieci są grzeczne. Nie podoba mi się nauczycielka, pozwala Wasi i Tolce [ich adoptowany syn Artiom] biegać od rana do nocy. Jestem pewien, że Waśka zawali naukę, a ja chciałbym, żeby robili postępy w niemieckim. Nadia często dołączała do listów dziecinne dopiski Swietłany. Troszczyli się nawzajem o swoje zdrowie jak każde inne małżeństwo. Kiedy Stalin był w uzdrowisku Macesta w pobliżu Soczi, pisał: Wziąłem już dwie kąpiele i wezmę jeszcze dziesięć […]. Myślę, że nastąpi poważna poprawa. Jak Twoje zdrowie? – pytała. Mam szmery w płucach i kaszel – odpowiadał. Zęby przysparzały mu nieustannych problemów. Proszę, wylecz zęby – upominała Nadia. Kiedy wyjechała na leczenie do Karlsbadu, zapytywał troskliwie: Czy chodzisz do lekarzy? Napisz mi, co mówią! Tęsknił za nią, ale gdyby leczenie miało potrwać dłużej, był gotów to zrozumieć. Stalin nie lubił zmieniać ubrań i nosił letnie rzeczy aż do zimy, toteż Nadia zawsze niepokoiła się o niego: Posyłam Ci płaszcz, ponieważ po wakacjach na południu możesz się zaziębić. On też wysyłał jej prezenty: Posyłam Ci trochę cytryn - napisał z dumą. - Będą Ci smakowały. Ten zapalony ogrodnik zajmował się uprawą cytryn aż do śmierci. Plotkowali o przyjaciołach i towarzyszach, których spotkali: Słyszałam, że Gorki przyjechał do Soczi - pisała. - Może Cię odwiedzi; szkoda, że mnie tam nie ma. Tak miło się go słucha… I, naturalnie, jako bolszewicka służebnica żyjąca w wielkiej rodzinie palatynów i ich żon, była zaabsorbowana polityką niemal tak samo jak mąż, przekazując mu, co powiedzieli jej Mołotow lub Woroszyłow. Posyłała mu książki, a on dziękował, ale utyskiwał, że którejś brakuje. Szydziła ze wzmianek o nim w „białej” literaturze emigracyjnej. Surowa i skromna Nadia nie obawiała się sama wydawać poleceń. Przebywając na wakacjach, strofowała ponurego szefa gabinetu męża, Poskriebyszowa, skarżąc się: nie otrzymujemy żadnej nowej literatury zagranicznej. A podobno jest trochę nowości. Może porozmawiasz z Jagodą […]. Ostatnim razem dostaliśmy takie nieciekawe książki… Kiedy wróciła z wakacji, przesłała Stalinowi zdjęcia: Tylko te dobre – czy Mołotow nie wygląda zabawnie? Stalin wyszydził później absurdalnie poważnego Mołotowa w obecności Churchilla i Roosevelta. W zamian wysłał jej własne zdjęcia z wakacji. Pod koniec lat dwudziestych Nadia była jednak stale niezadowolona. Chciała być uważana za poważną działaczkę bolszewicką z powodu własnych zasług. Na początku lat dwudziestych pisała na maszynie dla męża, a później dla Lenina i Sergo Ordżonikidzego, innego energicznego i porywczego Gruzina, odpowiedzialnego za przemysł ciężki. Później przeniosła się do Międzynarodowego Instytutu Rolnictwa w Departamencie Agitacji i Propagandy, gdzie, gdy zagłębimy się w archiwach, odnajdujemy wreszcie dowody codziennej pracy żony Stalina w całej bolszewickiej monotonii: szef prosi swoją asystentkę, która podpisuje się „N. Alliłujewa”, by zajęła się publikacją śmiertelnie nudnego artykułu zatytułowanego Musimy zadbać o ruch młodzieżowy na wsi. Nie udało mi się zbliżyć do nikogo w Moskwie – żaliła się Nadia. – To dziwne, ale czuję się bliższa bezpartyjnym, kobietom, oczywiście. Po prostu są bardziej przystępne […]. Tutaj jest strasznie dużo uprzedzeń. Jeśli nie pracujesz, jesteś zwykłą babą![2] Miała rację. Nowoczesne bolszewickie kobiety, do których zaliczała się Polina Mołotowa, były samodzielnymi politykami. Drwiły z gospodyń domowych i maszynistek takich jak Nadia. Ale Stalin chciał innej żony: musiała być „babą”. W 1929 roku Nadia postanowiła zostać niezależną działaczką partyjną i nie pojechała na wakacje z mężem, lecz pozostała w Moskwie, by uczyć się o włóknach sztucznych do egzaminów wstępnych na Akademię Przemysłową, stąd jej czuła korespondencja ze Stalinem. Edukacja stanowiła jedno z największych bolszewickich osiągnięć i takich kobiet jak Nadia były

miliony. Stalin naprawdę chciał „baby”, ale poparł jej decyzję: jak na ironię, instynkt chyba go nie omylił, ponieważ szybko stało się jasne, że nie jest dostatecznie silna, aby być studentką, matką i żoną Stalina jednocześnie. Często pisał do niej: Jak egzaminy? Całuję moją Tatkę! Żona Mołotowa szybko awansowała – Nadia miała nadzieję, że osiągnie to samo. Na Kremlu palatyni i ich żony zebrali się w mieszkaniu Woroszyłowa, nieświadomi nieszczęścia, jakie miało niebawem spaść na Stalina i Nadię. Żadne z nich jeszcze nie przyszło. Odkąd w 1918 roku Lenin przeniósł stolicę do Moskwy, przywódcy żyli w swoim zamkniętym tajnym świecie, za murami czterometrowej grubości, zębatymi karmazynowymi blankami i ufortyfikowanymi bramami, na obszarze o powierzchni sześćdziesięciu czterech akrów, który bardziej niż cokolwiek przypominał skansen historii starej Rusi. „Tędy zwykł chadzać Iwan Groźny” – mówił Stalin gościom. Codziennie mijał sobór Archangielski, gdzie był pochowany Iwan Groźny, Wielką Wieżę Iwana, i Pałac Żółty, gdzie pracował, wybudowany przez Katarzynę Wielką. W1932 roku mieszkał już na Kremlu czternaście lat, tak samo długo jak w swoim domu rodzinnym. Palatyni – „odpowiedzialni pracownicy” w terminologii bolszewickiej – i ich sztab, „pracownicy funkcyjni”, mieszkali w wysokich, przestronnych apartamentach zajmowanych niegdyś przez carskich gubernatorów i majordomów, głównie w Uciesznym i w koszarach Gwardii Konnej. Żyli tak blisko w owych otoczonych wieżami i kopułami dziedzińcach, że przypominali wykładowców mieszkających w kolegium oksfordzkim: Stalin zawsze ich odwiedzał, a inni przywódcy regularnie wstępowali do niego na pogawędkę, tak, jak się wpada, by pożyczyć przysłowiową filiżankę cukru. Aby dostać się do mieszkania Klimienta Woroszyłowa i jego żony Jekatieriny, większość gości musiała jedynie przejść długim korytarzem na pierwszym piętrze koszar Gwardii Konnej (oficjalnie Budynku Czerwonej Gwardii, ale nikt go tak nie nazywał). Do domu wchodziło się przez drzwi w kolumnadzie, w głębi której mieściła się mała sala projekcyjna, gdzie Stalin i jego przyjaciele często zaszywali się po kolacji. Wewnątrz było przytulnie, ale przestronnie, z okien wykładanych ciemną boazerią pokojów rozciągał się widok na położone za murami Kremla miasto. Woroszyłow, ich pięćdziesięciodwuletni gospodarz, był najpopularniejszym bohaterem w bolszewickim panteonie – jowialnym, buńczucznym kawalerzystą, dawnym tokarzem, z eleganckim, niemal d’artagnanowskim wąsem, jasną czupryną i różową twarzą cherubina. Stalin przybył z pedantycznym Mołotowem i rozwiązłym Kujbyszewem. Żona Mołotowa, mroczna i groźna Polina, zawsze doskonale ubrana, nadeszła z własnego mieszkania w tym samym budynku. Nadia przyszła alejką z Uciesznego wraz z siostrą Anną. W 1932 roku nie występowały jeszcze poważne niedobory żywności, ale były to czasy, zanim kolacje Stalina stały się królewskimi bankietami. Jedzenie – rosyjskie przystawki, zupy, różne potrawy z solonych ryb, trochę jagnięciny – przygotowywano w kremlowskiej kantynie i przynoszono gorące do mieszkania, gdzie podawał je gospodarz; zakrapiano wódką oraz gruzińskim winem, wznosząc kolejne toasty. Postawiony w obliczu nie mającej precedensu katastrofy w regionach, gdzie dziesięć milionów ludzi umierało z głodu, spisku we własnej partii, niepewny lojalności swego otoczenia i zaniepokojony stanem żony, Stalin czuł się osaczony i zagrożony. Podobnie jak inni znajdujący się w wirze wydarzeń, musiał się napić i odprężyć. Siedział pośrodku stołu, nigdy u szczytu, a Nadia naprzeciwko niego. W ciągu tygodnia domownicy Stalina przebywali w kremlowskim mieszkaniu. Stalinowie mieli dwoje dzieci: Wasilija, jedenastoletniego, drobnego, upartego i nerwowego chłopca, i Swietłanę, siedmioletnią, piegowatą, rudowłosą dziewczynkę. Był jeszcze Jakow, obecnie dwudziestopięcioletni, syn Stalina z pierwszego małżeństwa, który wychowywał się w Gruzji i dołączył do ojca 1921 roku, nieśmiały, ciemnowłosy chłopiec z pięknymi oczami. Stalin uważał, że Jakow jest irytująco ślamazarny. Kiedy miał osiemnaście lat, zakochał się i ożenił z Zoją, córką popa. Stalin nie aprobował tego małżeństwa, ponieważ chciał, aby jego syn studiował. W przypływie rozpaczy Jasza próbował się zastrzelić, ale tylko drasnął się w pierś. Stalin uznał to za „szantaż”. Surowa Nadia potępiła ten postępek: „była taka przerażona Jaszą”, mówił Stalin. Ale on sam okazał jeszcze mniej współczucia. – Nie potrafił nawet celnie strzelić – zadrwił okrutnie. „To było jego wojskowe poczucie humoru”, wspominała Swietłana. Później Jasza rozwiódł się z Zoją i wrócił do domu. Stalin miał wielkie i, biorąc pod uwagę jego własny niebywały sukces, nieuzasadnione oczekiwania

związane z synami, natomiast uwielbiał córkę. Poza tą trójką był jeszcze ukochany adoptowany syn Stalina, Artiom Siergiejew, który często przebywał w ich domu, choć jego matka jeszcze żyła.[3] Stalin, chociaż uderzył Wasilija „kilka razy”, wydawał się bardziej pobłażliwy niż Nadia. Ta kobieta, przedstawiana we wszystkich relacjach jako istny anioł, była bardziej egocentryczna niż Stalin. Własna rodzina uważała ją za „niezwykle samolubną”, wspominał jej siostrzeniec Władimir Redens. „Niania skarżyła się, że Nadia w ogóle nie interesuje się dziećmi”. Jej córka Swietłana przyznała, że matka była pochłonięta przede wszystkim swoimi studiami. Traktowała dzieci surowo i Swietłana nigdy nie usłyszała od niej „słowa pochwały”. To zdumiewające, iż kłóciła się ze Stalinem nie o jego złą politykę, lecz o to, że rozpieszcza dzieci! Trudno ją jednak za to winić. Jej karta zdrowia, przechowana przez Stalina w osobistym archiwum, i świadectwa tych, którzy ją znali, potwierdzają, że Nadia cierpiała na poważne zaburzenia umysłowe, prawdopodobnie maniakalno-depresyjne, chociaż jej córka nazwała to schizofrenią, i migreny. W 1922 i 1923 roku, kiedy uskarżała się na „ospałość i osłabienie”, wymagała wręcz specjalnej kuracji. W 1926 roku poddała się aborcji, która, jak ujawniła jej córka, spowodowała „problemy kobiece”. Później długo nie miała miesiączki. W 1927 roku lekarze stwierdzili u niej wadę zastawki serca – a poza tym anginę i artretyzm. W 1930 roku znów zachorowała na anginę i usunięto jej migdałki. Wyjazd do Karlsbadu nie wyleczył jej z tajemniczych bólów głowy. Nie brakowało jej opieki lekarskiej – obsesja bolszewików na punkcie własnego zdrowia szła w parze z ich fanatyzmem w kwestiach politycznych. Nadią zajmowali się najlepsi lekarze rosyjscy i niemieccy. Nie było jednak wśród nich psychiatrów, a trudno sobie wyobrazić gorsze otoczenie dla kruchej dziewczyny niż okrutna jałowość kremlowskiego tygla wypełnionego wojującym bolszewizmem, który tak podziwiała – i gniewna rezerwa Stalina, którego tak czciła. Poślubiła wymagającego egoistę, który nie potrafił dać jej, a prawdopodobnie nikomu, szczęścia; jego niespożyta energia zdawała się wysysać z niej wszystkie siły. Chociaż ona była dla niego równie złą towarzyszką. Nie łagodziła napięcia, w jakim żył – podsycała je. Stalin przyznawał, że zaburzenia psychiczne Nadii wprawiały go w konsternację. Po prostu nie miał wystarczającej siły, aby jej pomóc. Czasem „schizofrenia” wkraczała w tak ciężkie stadium, że Nadia „była prawie obłąkana”. Palatyni, a także sami Alliłujewowie, współczuli Stalinowi. Jednakże, mimo burz w małżeństwie i osobliwego splotu namiętności i zazdrości, oboje kochali się na swój sposób. W końcu to Stalin był tym, dla którego się ubierała. „Czarną suknię haftowaną w róże” kupił jej w prezencie brat, szczupły, brązowooki Pawieł Alliłujew, który wrócił właśnie z kufrem pełnym podarunków z Berlina, gdzie pracował dla Armii Czerwonej. Róże wyglądały olśniewająco na tle kruczoczarnych włosów Nadii, w której żyłach płynęła dumna cygańska, gruzińska, rosyjska i niemiecka krew. Stalin był zaskoczony, ponieważ, jak ujął to jej siostrzeniec, „nigdy jej nie zachęcał, aby ubierała się bardziej wykwintnie”. Przy kolacji spełniano wiele toastów, czym dyrygował tamada (gruziński mistrz ceremonii). Funkcję tę pełnił prawdopodobnie jeden z Gruzinów, takich jak barwny Grigorij Ordżonikidze, znany jako Sergo, który z grzywą długich włosów i dumną twarzą przypominał „gruzińskiego księcia”. W pewnym momencie, co uszło uwagi pozostałych uczestników biesiady, Stalin i Nadia pogniewali się na siebie. Nie było to niczym niezwykłym. Jej dobry nastrój zaczął się ulatniać, kiedy wśród toastów, tańców i flirtów przy stole Stalin zdawał się nie zauważać, jak jest ubrana, chociaż była jedną z najmłodszych kobiet w towarzystwie. Z pewnością było to nieuprzejme, choć typowe dla wielu małżeństw. Otaczali ich inni bolszewiccy palatyni, zahartowani przez lata działalności w podziemiu i krwawe wyczyny podczas wojny domowej – a teraz uszczęśliwieni, choć również nieco przytłoczeni triumfami industrializacji i postępami rewolucji stalinowskiej na wsi. Niektórzy, jak Stalin, mieli po pięćdziesiąt kilka lat. Ale większość stanowili pracowici, energiczni fanatycy przed czterdziestką, najbardziej dynamiczni administratorzy, jakich widział świat, zdolni do budowania miast i fabryk na przekór wszelkim przeciwnościom, ale również do mordowania swoich wrogów i prowadzenia wojny z chłopstwem. W swoich bluzach, butach z cholewami i z mauzerami w kaburach byli prawdziwymi macho pijącymi wódkę szklankami, potężnymi i sławnymi w całym imperium,

bohaterami o silnych osobowościach i kolosalnych uprawnieniach. Znajdował się wśród nich hałaśliwy, niesforny i przystojny żydowski szewc, Łazar Kaganowicz, zastępca Stalina, który wrócił właśnie z północnego Kaukazu, gdzie nadzorował masowe egzekucje i deportacje. Był zadzierzysty kozacki dowódca Budionny, z bujnym sumiastym wąsem i olśniewająco białymi zębami, a także szczupły, przebiegły i wytworny Ormianin Mikojan – weterani brutalnych ekspedycji w celu zdobycia zboża i złamania oporu chłopstwa, elokwentni, gwałtowni i barwni gracze polityczni. Stanowili kazirodczą rodzinę, powiązaną siecią długotrwałych przyjaźni i zapiekłych nienawiści, romansów, syberyjskich zsyłek i wyczynów z okresu wojny domowej: Michaił Kalinin, teraz nominalna głowa państwa, odwiedzał Alliłujewów od 1900 roku. Nadia znała żonę Woroszyłowa z Carycyna (późniejszego Stalingradu) i studiowała w Akademii Przemysłowej z Marią Kaganowicz i Dorą Chazan (żoną innego palatyna, Andriejewa, również obecnego), swymi najlepszymi obok Poliny Mołotowej przyjaciółkami. Wreszcie był tam również niepozorny intelektualista, Nikołaj Bucharin, z płonącymi oczami i rudawą brodą, malarz, poeta i filozof, którego Lenin nazwał kiedyś „ulubieńcem partii” i który od dawna przyjaźnił się ze Stalinem i Nadią. Wydawał się czarodziejem, Pukiem bolszewików. Stalin pognębił go w 1929 roku, lecz Bucharin nadal utrzymywał przyjaźń z Nadią. Sam Stalin na wpół kochał, na wpół nienawidził „Bucharczyka” w tej właściwej sobie śmiertelnej kombinacji podziwu z zawiścią. Tego wieczoru Bucharin został ponownie przyjęty, przynajmniej czasowo, do magicznego kręgu. Zirytowana brakiem zainteresowania Stalina, Nadia zaczęła tańczyć ze swym cieszącym się złą reputacją jasnowłosym gruzińskim ojcem chrzestnym, „Wujaszkiem Awlem” Jenukidzem, sekretarzem Centralnego Komitetu Wykonawczego, który zaszokował partię romansami z młodziutkimi baletnicami. Los „Wujaszka Awla” miał być przykładem śmiertelnych pułapek hedonizmu w warunkach, gdy życie prywatne należy do partii. Być może Nadia próbowała rozgniewać Stalina. Natalia Rykowa, która wraz z ojcem, niegdysiejszym przewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych, tego wieczoru była na Kremlu, choć nie na przyjęciu, słyszała następnego dnia, że taniec Nadii rozwścieczył Stalina. Relacja jest zapewne wiarygodna, ponieważ inne źródła wspominają, iż z kimś flirtowała. Zapewne Stalin był tak pijany, że tego nie zauważył. Stalin był zajęty własnymi umizgami. Chociaż Nadia siedziała naprzeciwko niego, flirtował bezwstydnie z piękną żoną Aleksandra Jegorowa, wybitnego dowódcy, z którym służył podczas wojny polskiej 1920 roku. Gala Jegorowa, z domu Cieszkowska, trzydziestoczteroletnia aktorka filmowa, „ładna, interesująca i czarująca” brunetka, była znana ze swoich romansów i śmiałych toalet. Wśród pospolitych bolszewickich matron musiała wyglądać jak paw w kurniku, ponieważ, jak sama przyznała później, obracała się w świecie „interesujących ludzi, modnych strojów […] flirtów, tańca i zabawy”. Styl zalotów Stalina oscylował pomiędzy tradycyjną gruzińską galanterią a chłopięcym prostactwem, kiedy był pijany. Tym razem zatriumfowało to ostatnie. Stalin zawsze lubił zabawiać dzieci, wrzucając herbatniki, skórki pomarańczowe i kawałki chleba do miseczek z lodami lub filiżanek z herbatą. Flirtował z aktorką w ten sam sposób, rzucając w nią kulkami z chleba. Jego umizgi do Jegorowej przyprawiły Nadię o atak maniakalnej zazdrości: nie potrafiła tego znieść. Stalin nie był kobieciarzem: zaślubił bolszewizm i związał się ze sprawą rewolucji. Wszelkie uczucia prywatne odgrywały drugorzędną rolę w porównaniu z dobrem ludzkości, które mógł zapewnić marksizm-leninizm. Ale nawet jeśli ta sfera zajmowała poślednie miejsce na jego liście priorytetów, nawet jeśli był emocjonalnie okaleczony, nie znaczy to, że nie interesował się kobietami – a kobiety z pewnością interesowały się nim, nawet „kochały się w nim”, jak utrzymywał Mołotow. Ktoś z jego otoczenia powiedział później, iż Stalin się skarżył, że kobiety z rodziny Alliłujewów „nie dają mu spokoju”, ponieważ „wszystkie chcą iść z nim do łóżka”. Było w tym trochę prawdy. Czy były to żony towarzyszy, krewne czy służące, kobiety krążyły wokół niego jak pszczoły nad nektarem. Udostępnione niedawno materiały archiwalne świadczą, że był zasypywany listami od wielbicielek jak współczesne gwiazdy muzyki rozrywkowej. Drogi towarzyszu Stalin […]. Widzę Was w snach […]. Mam nadzieję na audiencję… - napisała prowincjonalna nauczycielka, dodając

która była od niego starsza. atrakcyjnej. że chętnie spotkałby się ze swoimi wielbicielkami. Kaganowicz potwierdził. że Stalin napisał dla niej przedmowę. często krzyczała publicznie na męża i dlatego właśnie jej matka uważała ją za „głupią”. A tymczasem Mołotow przypomniał ją sobie jeszcze pięćdziesiąt lat później. Stalin zaprosił ją do siebie 10 maja 1929 roku. wspominał. Brak zainteresowania matki własnymi dziećmi jest wymownym sygnałem niebezpieczeństwa. Huśtawka uczuć trwała nadal. Ta „porywcza kobieta”. Stalin mógł korzystać z rewolucyjnej swobody seksualnej. który był obecny na przyjęciu. zdecydowani uczynić zeń potwora. Wolał związki z dyskretnym personelem GPU: fryzjerka pasuje do tego wzoru. Wskazuje na to historia Jekatieriny Mikuliny. Dorą Chazan. Budionny. która znała go najlepiej. chociaż uwiedzenie dziewczyny takiemu molowi książkowemu nie kwalifikuje bynajmniej Stalina jako Casanovy. Zazdrość Nadii przybierała czasem charakter maniakalny. Ochroniarz Własik opowiedział kiedyś jego córce Swietłanie. Wszystkie te czynniki – jej choroba. Stalin był nieznośnie grubiański wobec żony. że Stalin otrzymywał tyle propozycji. jakiego się obawiała. Stalin chciał wypić za zniszczenie wrogów państwa i zauważył. ambitnej dwudziestotrzyletniej dziewczyny. że Stalin miał romanse z kilkoma towarzyszkami. ciemnobrązowym oczom”. W jednej chwili Nadia odchodziła od Stalina. że poślubiła tak wielkiego człowieka. że jest pełna błędów i prosząc go o pomoc. Wasz list i fotografię zwracam. Jak to często bywa z zazdrością. nie chcę Was rozczarować i jestem gotów potraktować Wasz list poważnie. Była też na Kremlu pewna młoda fryzjerka. nawet na swój nieśmiały sposób. ale nie znalazł się nikt. ta anonimowa dziewczyna z pewnością rozpłynęłaby się w mrokach niepamięci. kto mógłby jej pomóc. Polina Mołotowa przyznała. „Nie wiem. stwierdził Mołotow. wpadając we wściekłość. ale muszę powiedzieć. że nie mam wolnego terminu (nie mam czasu!). a w dodatku Gruzinem obdarzonym typową dla tej nacji zmysłowością. w tym kobiety takie jak Polina Mołotowa. Życzę Wam wszystkiego najlepszego. . Większość wybranek stanowiły rewolucjonistki lub żony rewolucjonistów. Mołotowowi imponowały „sukcesy” Stalina z kobietami: kiedy przed rewolucją Stalin odbił mu dziewczynę imieniem Marusia. jakby była dumna. tak jak inni przywódcy. ale odmownie: Towarzyszko Nieznajoma! Wierzcie mi. Jedno źródło wspomina o wcześniejszym romansie z przyjaciółką Nadii.na zakończenie: Załączam swoją fotografię… Stalin odpowiedział żartobliwie. które pracowały w sekretariacie Komitetu Centralnego. zazdrość i bezmyślność Stalina – splotły się tamtej nocy. Z pewnością Nadia. że obrzydło jej „wszystko. że nie mógł odrzucić wszystkich: „w końcu był mężczyzną”. że Nadia cierpi prawdopodobnie na depresję: „nie potrafiła nad sobą zapanować”. w tym z „pulchną i piękną” Ludmiłą Stahl. w następnej bardzo się kochali. Ale w teatrze potrafiła zepsuć wieczór. Gdyby po prostu przychodził się ostrzyc. która napisała rozprawę Socjalistyczne współzawodnictwo ludzi pracy i wysłała ją Stalinowi. jak wynika ze źródeł. podejrzewała – chyba nie bez podstaw – że miewa romanse. Pauker. nawet dzieci”. polityka. Spodobała mu się i podobno została na noc w daczy pod nieobecność Nadii. Mołotow przypisał to jego „pięknym. kiedy flirtował z baletnicą. lecz historycy. co się z nią dzieje. jak on to wytrzymuje” – oznajmił Budionny żonie. że Nadia nie podniosła kieliszka. że zawsze „ośmieszała i upokarzała” Stalina. ignorowali fakt. Kilka osób z jego otoczenia. odnosząc niejakie sukcesy z dziewczynami. lecz pozostał typowym Gruzinem. przyznając. a czasem pobłażliwy: w listach robiła mu czułe wymówki z powodu wielbicielek. Te związki trwały równie krótko jak jego pobyty na zesłaniu. że Wódz był „szorstki” wobec Nadii. rozumiało. rozczarowanie w związku z suknią. Tymczasem depresja Nadii pogłębiła się do tego stopnia. Nie tylko Stalin zastanawiał się. Stalin.[4] Nie wyniosła z tego krótkiego związku żadnych korzyści poza zaszczytem. wygłoszony został toast polityczny. Ale czasem mówił chyba Poskriebyszowowi. ataki furii i stany depresyjne Nadii wywoływały skutek. który ją rozwścieczył. żeby spełnić Wasze życzenie. do której Stalin najwyraźniej się umizgiwał. jak określił ją szef ochrony Stalina. Rozpaczliwie potrzebowała współczucia. jak grubiańska bywała Nadia w stosunku do niego. Podczas przyjęcia. PS. Stalin wdawał się też w romanse w obrębie partii. iż wyznała przyjaciółce.

Okna wychodziły na pachnące różami Ogrody Aleksandryjskie. Była żoną przywódcy. że Stalin spędził noc w domu. Aby zwrócić jej uwagę. skrytykowała przyjaciółkę. fala depresji lub po prostu grobowa pustka ponurego mieszkania Stalina we wczesnych godzinach rannych. Jadalnia. Zapewne prawomyślność Poliny sprawiła. To prawdopodobnie wtedy Budionny usłyszał. albo na otomanie. niania i wnuczka Stalina. wspomniał później Bucharinowi sam Stalin. rzucił w nią skórką od pomarańczy i papierosami. Budionny musiał być jednym z wielu. – Kto jest z nim? – Żona. mówiąc. jaka jest zdenerwowana. O Mołotowie i Kalininie. była głównym pokojem w mieszkaniu. – Co za głupota! – mruknął. W opowieści występują pewne luki: Mołotow. starym rozpustniku. Stalin potrząsnął głową. nikomu nie udało się . Spacerowały dookoła Kremla. że mieli oddzielne pokoje. którą wpięła wcześniej we włosy. że ona i Bucharin nie aprobują jego polityki wygłodzenia chłopstwa. Ale w grę mogły wchodzić także inne dacze. bawiąc się jego pistoletem. że były tam jego dzieci. Co znacznie bardziej istotne. Nocny tryb pracy Stalina i studia Nadii sprawiły. Z pewnością Własik pojechałby ze Stalinem samochodem. Ale wiarygodnym wyjaśnieniem są też: nawrót migreny. we wczesnych godzinach rannych powiedziały sobie dobranoc. Po prawej znajdował się gabinet Stalina i mała sypialnia.– Dlaczego nie pijesz? – zawołał wojowniczo. podczas gdy kobiety udały się na spoczynek. który nie był chyba najlepszym doradcą. Nadia zatelefonowała podobno na daczę. – Potem zawołał do niej: – Hej. Wstała gniewnie od stołu. Niektóre z tych wiejskich domków leżały w odległości zaledwie piętnastu minut jazdy od Kremla. jak krzyczy: „Zamknij się! Zamknij się!”. gospodyni. co rozzłościło ją jeszcze bardziej. – Tak – odparł „niedoświadczony głupiec” z ochrony. Kiedy Stalin nie wrócił do domu. niewykluczone. ty! Wypij! – Nie jestem „Hej”! – odparła. gdzie łóżko było przykryte jej ulubionymi szalami. tak jak czasem robili to inni w momentach kryzysu. Co robił Stalin w ciągu następnych dwóch godzin. Gusiewa. – Nie pozwoliłbym swojej żonie odzywać się do mnie w ten sposób! – oświadczył kozacki watażka. nie rozumiejąc zapewne w pijackim otępieniu. – Czy jest tam Stalin? – spytała. nianie i służący mieszkali w głębi korytarza. toteż Polina Mołotowa narzuciła płaszcz i wybiegła za Nadią. do czego przywykł w młodości. Jeśli tam pojechał. że był pijany i się wygłupiał. że Nadia poczuła się jeszcze bardziej opuszczona. gdzie sypiał albo na wojskowej pryczy. Ale ochroniarz Własik powiedział Chruszczowowi (którego nie było na kolacji). ponieważ wiadomo. „Uspokoiła się – wspominała Polina – rozmawiałyśmy o studiach i o jej widokach na podjęcie pracy […]. oddana partii. świadom. że Stalin pojechał do Zubałowa na randkę z kobietą o nazwisku Gusiewa. Lewy korytarz prowadził do maleńkiej sypialni Nadii. Nadia weszła do swojego pokoju. Wychodziły z niej dwa korytarze. Ktoś odprowadził Nadię. że „nie powinna zostawiać Stalina w takiej trudnej chwili”. Zignorowała go. upierały się. opisaną przez czułego na kobiece wdzięki Mikojana jako „bardzo piękna”. Nadia żaliła się przed Polina. ze specjalnym stolikiem na komplet rządowych telefonów Stalina. Karolina Til. Stalin z pewnością nie zabawiał się z kobietami w swojej daczy w Zubałowie. upuszczając przed drzwiami herbacianą różę. Ta wersja może tłumaczyć nagłą desperację Nadii. skoro jego pierwsza żona popełniła samobójstwo lub wedle innej wersji zastrzeliła się. Żona Woroszyłowa była chorobliwie zazdrosna o męża. Kiedy wydawała się zupełnie spokojna”. Polina zostawiła Nadię przez Pałacem Uciesznym i wróciła alejką do domu w koszarach Gwardii Konnej. pozostaje tajemnicą: czy wrócił do domu? Przyjęcie u Woroszyłowa trwało nadal. że zabrał ze sobą kilku wesołych kompanów. a także inne osoby. Ale Polina. – Bez przerwy zrzędzi… i dlaczego musiał zalecać się w taki sposób? – Mówiła o „sprawie z fryzjerką” i z Jegorową przy kolacji. którzy współczuli Stalinowi. żoną oficera. Kobiety uznały.

Nikt nie wiedział. Niektórzy twierdzą. ponieważ. najprawdopodobniej stary przyjaciel Stalina. Dlaczego nie obudziły Stalina? „Mali ludzie” żywią zrozumiałą awersję do przekazywania złych wieści swoim carom. nie sprawdził. jeśli wierzyć źródłom archiwalnym. a 3:00. zatelefonowały do szefa ochrony Paukera. i z pewnością wrócił do domu we wczesnych godzinach rannych. a jego żona spała wiecznym snem w drugim. chociaż było kilku oficerów Armii Czerwonej o tym nazwisku. w tych dniach za samo posiadanie tego dokumentu groziło aresztowanie.zidentyfikować owej Gusiewej. to mogła nią być Jegorowa. położyła się na łóżku. Nie wiadomo. co z żoną. We wczesnych godzinach rannych. który mieszkał w koszarach Gwardii Konnej. Wezwano również rodzinę Nadii: brata Pawła. znalazła ciało swojej pani na podłodze przy łóżku w kałuży krwi. W dodatku Mikojan nigdy nie wspomniał o tym swoim dzieciom ani w pamiętnikach. ostatniej osoby. które jej jowialny brat Pawieł przywiózł z Berlina wraz z czarną haftowaną suknią. Ktoś. jaką każdy z nich odegrał tamtej listopadowej nocy. i to jeszcze o „piękną” żonę wojskowego. Wydaje się bardziej prawdopodobne. kiedy Stalin wrócił do domu. że jeśli naprawdę chodziło o kobietę. która widziała ją żywą. Gospodyni pobiegła po nianię. gdzieś pomiędzy 2:00. który został niedawno aresztowany. zjawił się pierwszy – on jeden spośród przywódców obejrzał nienaruszone miejsce zgonu i miał za tę wiedzę drogo zapłacić. „Trzęsąc się z przerażenia”. Los tych palatynów i ich żon miał już wkrótce zależeć od ich stosunków ze Stalinem. antystalinowskiej „platformy” napisanej przez Riutina. Ciało było już zimne. który. „Mdlejąc ze strachu”. Obok leżał pistolet. kiedy Karolina Til podeszła do drzwi sypialni Nadii. lecz po prostu poszedł do łóżka we własnej sypialni w drugiej części mieszkania. Ale ochroniarz Stalina. Niezależnie od tego. Jenukidze. że w pokoju znaleziono coś jeszcze: egzemplarz wywrotowej. być może Nadia czytała więc egzemplarz należący do Stalina. Był to śliczny damski pistolet w eleganckiej skórzanej kaburze. Tego prezentu zażądała. co zawierał – ani czy zniszczył go Stalin lub ktokolwiek inny. ale w tym kręgu nie było trudno wejść w posiadanie pistoletu. Zebrali się w jadalni. że Nadia zaryglowała drzwi sypialni. położyły ciało na łóżku i zaczęły się naradzać. Można sobie wyobrazić gorączkowe poruszenie w mieszkaniu. członków rodziny i służących zaczęła szukać powodów tego aktu rozpaczy i zdrady i znalazła list. . Własik. który mieszkał w nowym domu nad rzeką Moskwą. może z Jegorową. „straszny list”. Stalin nigdy nie zapomniał roli. Było już późno. Przyjrzawszy się zmarłej. W swoich listach do męża wspominała: Czytałam w „białej” prasie o TOBIE! Jesteś ciekaw? Tak czy inaczej. Pedantyczny Mołotow mógł ochraniać Stalina – skłamał przecież w tylu innych sprawach. grupa palatynów. Mołotow i Woroszyłow przybyli kilka minut później. gdy władca Rosji odsypiał nocne pijaństwo na końcu jednego korytarza. Domownicy obudzili się o normalnej porze. i do Poliny Mołotowej. jak uważała jej córka Swietłana. ostatniego partnera w tańcu Nadii. We wszystkich relacjach jest opisywany jako Walther. oraz rodziców. Siergieja i Olgę Alliłujewów. szepcząc: czy powinni obudzić Stalina? Kto powie Wodzowi? Jak umarła? Nagle do pokoju wszedł Stalin. Nikt nie wiedział. Wszyscy przywódcy czytają opozycyjne i emigracyjne wydawnictwa. o której wrócił do domu i czy rozmawiał z Nadią. Ktoś zatelefonował do lekarza rodzinnego. Nikt nie wie. co robić. którą wciąż miała na sobie. Stalin wstawał zwykle około 11:00. „na Kremlu jest czasem tak strasznie i samotnie. Nadia spojrzała na jeden z wielu prezentów. czy Pawieł kupił identyczny pistolet w prezencie dla Poliny Mołotowej. który z kolei sprowadził słynnego profesora Kusznera. ale w relacjach nie ma sprzeczności: Stalin prawdopodobnie pojechał pić na daczę z kilkoma birbantami. Nigdy nie dowiemy się prawdy. ujawnił później. Zaczęła pisać list do Stalina. jak powiedziała bratu. Wielu z nich umarło straszną śmiercią w ciągu następnych pięciu lat. kiedy go wreszcie skończyła. który Nadia napisała przed śmiercią. Mogło to znaczyć bardzo wiele lub nic. starego bolszewika. wziął odpowiedzialność na siebie. która na przyjęciu stała się powodem kłótni. Jenukidze. Wróciły. stwierdziła. choć w rzeczywistości był to Mauzer. co robić. gdy na warcie stoi tylko jeden żołnierz”. że są zamknięte i prawdopodobnie otworzyła je siłą. a później do „Wujaszka Awla” Jenukidzego. podobnie jak Chruszczow – dyktując na starość swoje wspomnienia.

Nadieżdy Siergiejewny nie ma już wśród nas. Olga. co przypominało skargę wypowiedzianą wiele lat później: „Och. Byli wstrząśnięci nie tylko śmiercią siostry i bratowej. jak napisała Swietłana. gdzie siedział wstrząśnięty Stalin. zanim wreszcie poddał się rozpaczy. że terror stał się nieunikniony”. Nigdy nie widzieli go tak cichym. pozwalając. kiedy miała trzy lata. nawet książki. Natychmiast zaczęły krążyć pogłoski o morderstwie. obwiniając wszystkich i wszystko. iż zrzeka się władzy. znaną wszystkim jako Żenia. matka Nadii. Rozpłakał się. 1878-1932 1 Gruzin i uczennica Nadia i Stalin byli małżeństwem przez czternaście lat. by zastrzeliła się sama? Ale w związku z tragedią nasuwały się też bardziej istotne pytania: aż do tej nocy palatyni prowadzili „cudowne życie”. Pawieł. On sam był wówczas dwudziestopięcioletnim młodzieńcem i marksistą od sześciu lat. Śmierć Nadii przyniosła jeden z rzadkich momentów zwątpienia w życiu pełnym niezachwianej wiary w siebie i dogmatycznej pewności. On też miał zamiar się zabić. lecz także widokiem samego Stalina. które czytała. Pojawił się brat Nadii. dodając zagadkowo: – Strzelano z niego zaledwie raz do roku! Człowiek ze stali „był w strasznym stanie. Tej nocy skończyło się na zawsze.wystąpił i powiedział: – Iosifie. Samobójstwo Nadii „zmieniło bieg historii”. Nadia nie żyje. miotał się na oślep w napadach furii”. Iosifie. – Ja to wypiję – powiedział. jak nazwała je w swoim dzienniku Jekatierina Woroszyłowa. Iosifie. Jak Stalin otrząsnął się z tego i jaki wpływ wywarło jego upokorzenie na niego samego. gdy niektórzy z gości obecnych tej nocy na przyjęciu mieli zgładzić pozostałych? Stalin podniósł nagle pistolet Nadii i zważył go w dłoniach. Nadiu […] jak nam cię brakowało. Obejrzał ciało i list. Leonid Redens. Połknął całą dawkę. na jego otoczenie i na samą Rosję? Czy zemsta za tę osobistą klęskę odegrała jakąś rolę w nadchodzącym terrorze. który. który z nieludzką obojętnością skazywał na śmierć głodową miliony kobiet i dzieci we własnym kraju. wzburzył go i głęboko zranił. okazał w ciągu następnych kilku dni więcej ludzkich uczuć niż w jakimkolwiek innym okresie swego życia. „Dlaczego – pytała – nasze życie w partii stało się takie skomplikowane. bliskość z Leninem podczas rewolucji. Łączyły ich doświadczenia życia w konspiracji. – Okaleczyła mnie – powiedział. Czy Stalin wrócił do domu i zastrzelił żonę podczas kłótni? Czy też obraził ją i poszedł spać. – To zabawka – powiedział do Mołotowa. niezrozumiałe aż do bólu?” Ale „ból” miał się dopiero zacząć. po raz pierwszy spotkał ją w 1904 roku. „Sprawiło. była nierozerwalnie związana z bolszewizmem. Stalin znał rodzinę Nadii od prawie trzydziestu lat. a później wojny domowej. Nadiu. ale nie chciała ich zażyć. która od dawna znała Stalina i zawsze ubolewała nad postępowaniem córki. mnie i dzieciom!”. . która miała odegrać sekretną rolę w życiu Stalina – i ucierpieć przez to. stwierdził powinowaty Stalina. Chwiejnym krokiem podszedł do niej Stalin. Potem oświadczył. Stalin zachwiał się jak rażony gromem. pospieszyła do jadalni. mówiąc coś. ale ich znajomość trwała znacznie dłużej i sięgała głębiej. – Nie mogę tak dalej żyć… CZĘŚĆ PIERWSZA TE CUDOWNE CZASY: STALIN I NADIA. Zjawili się lekarze i zaproponowali zrozpaczonej matce krople walerianowe. Ten bezwzględny polityk. wraz z pogodną zazwyczaj żoną Jewgienią. elegancka dama wielkiego charakteru. tak pokornym.

lecz sam rozumiał. uzyskał stypendium w wysokości pięciu rubli w seminarium duchownym w Tyflisie. krwawymi waśniami rodowymi. Stalin od urodzenia miał zrośnięty drugi i trzeci palec u lewej stopy. gruzińskiego ulicznika. jak i żonę. jak napisał później. Niewykluczone. własnym starożytnym językiem. a później. zawołam stróża!»[6] Beso wyniósł się chyłkiem”. popi pomogli Keke wydostać go stamtąd. a jego ambitna matka chciała. pieśniami i winnicami przypomina raczej Sycylię niż Syberię. w 1894 roku. Daj mi ze trzy ruble. a ja zobaczyłem. ale w przyszłości trzymał się z daleka od Keke. Soso rzucił raz w ojca nożem. odparłem. i została kochanką swoich pracodawców. jak tam stoi. Stalin podobno do złudzenia przypominał Beso. na jego rozwój miała wpływ przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa. powiedział. Matka Stalina prała bieliznę dla miejscowych kupców. gęstych włosach – prawdziwego kinto. „niemiłosiernie go tłukła”. to zniszczy moją rodzinę”. Był emocjonalnie upośledzony i niezdolny do współczucia. górzystej i zdecydowanie nierosyjskiej prowincji Gruzji. Wyrósł na krępego. jak Beso i ojciec Czarkwiani. Ze swym słonecznym klimatem. wędrownym szewcem. małym miasteczku nad brzegiem Kury. Był wyjątkowo inteligentny. że Stalin był dzieckiem swego ojca chrzestnego. pełna jest „anormalnych ludzi”. stolicy Gruzji. małym kraju leżącym tysiące kilometrów od stolicy carów: było stąd bliżej do Bagdadu niż do Sankt Petersburga. „Stalin nie lubił mówić o swoich rodzicach i dzieciństwie”. Kiedy później Beso zabrał przemocą chłopca do pracy w charakterze czeladnika szewskiego w Tyflisie. ale na pewno wiadomo tylko tyle: wychowywał się w ubogiej rodzinie pod okiem popów. ponieważ się przysłuchiwał ojcu Czarkwianiemu nauczającemu abecadła. Ojciec małego Soso był porywczym. jak inna była Gruzja: to niezależne królestwo z tysiącletnią historią. . ale nie ma sensu zagłębiać się w jego psychologię. W 1888 roku zaczął uczęszczać do szkoły cerkiewnej w Gori. Stalin chełpił się później. co doprowadzało jego matkę do furii: „Ojcze. jakie często snuje się na temat ojcostwa sławnych ludzi. zamożnego oberżysty. tradycjami. którzy przyjaźnili się z nim aż do jego śmierci i opowiadali na starość o zapaśniczych wyczynach ojca. że umiał czytać już w wieku pięciu lat. urządzali razem pijatyki. Później Stalin protegował dwóch synów Egnataszwilego. śpiewając w chórze […] i pewnego razu przyszedł. nie bądź taki wredny jak twoja matka!» «Nie krzycz!». 6 grudnia 1878 roku. że wielcy ludzie bywają dziećmi własnych ojców. Tak czy inaczej. Ale była również piękną i zmysłową kobietą: być może poszła na ten rodzaj kompromisu. pomiędzy 1801 a 1878 rokiem. Ludzie Zachodu często nie uświadamiają sobie.[5] Lecz urodził się nie 21 grudnia 1879 roku.Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili urodził się w Gori. że jego ojcem był pop. aby został popem. a lewą rękę krótszą wskutek urazu. «Młody człowieku». Wkrótce pomagał trzynastoletniej córce Czarkwianiego w nauce czytania. który jest pokusą dla ubogiej samotnej matki. Była bardzo pobożna i utrzymywała bliskie kontakty z popami. Bił okrutnie zarówno synka. Historia. Zginął w bójce około 1910 roku. gburowatego młodzieńca o ziemistej cerze. jak można przeczytać w jego oficjalnych biografiach. Mimo to sam przyznał pewnego razu. jak wspominał później chłopiec. która z kolei. Stalin opowiadał później powiernikowi: „Mój ojciec dowiedział się. że oprócz stypendium zarabiam też pieniądze (pięć rubli miesięcznie). w romantycznej. Stalin posyłał czasem matce pieniądze. zapijaczonym. W rzeczywistości „Soso” przyszedł na świat w małej chacie (która istnieje do dziś) jako syn Wissariona albo „Beso” i jego żony Jekatieriny „Keke” z domu Geładze ponad rok wcześniej. którzy otaczali ją opieką. że politycy rzadko bywają normalni. którą zresztą swoim zgryźliwym usposobieniem i surową dyscypliną bardzo przypominał. kuchnią i literaturą zostało wchłonięte przez Rosję po kawałku. urzędnika i miłośnika zapasów nazwiskiem Koba Egnataszwili. Stalin wspominał. W końcu Keke wyrzuciła Beso z domu. nie rozpijaj mi męża. a także miejscowe tradycje dogmatyzmu religijnego. trzeba czasami przyznać. oczach koloru miodu i ciemnych. Był anormalny. Powstało aż nazbyt wiele pseudo-psychologicznych teorii na temat dzieciństwa Stalina. miejscowy pop. To doprowadziło do powstania legend. a jednocześnie nadwrażliwy. twarz pokrytą dziobami po ospie. «zapomniałeś o swoim ojcu […]. krwawych waśni rodowych i romantycznego rozbójnictwa. być może tak jak jego prawdziwy ojciec. Stalin był dumny z jej „niezłomnej siły woli”. «Jeśli natychmiast nie wyjdziesz.

obdarzoną silnym charakterem gruzińsko-niemiecko-cygańską pięknością z predylekcją do romansów z rewolucjonistami. Były to nieomal wakacje w odległych syberyjskich wioskach z jednym tylko żandarmem na służbie. W 1902 roku Koba zdobył ostrogi rewolucjonisty: przeżył aresztowanie i zsyłkę na Syberię. że spędził resztę życia na udoskonalaniu takiego właśnie stylu i metod. lecz także dla wszystkich jego towarzyszy. ponieważ Nadieżda miała już trzy lata. Rewolucjoniści wywodzili się z najróżniejszych środowisk – byli wśród nich Rosjanie. publikowane w języku gruzińskim. policyjnej infiltracji i organizacyjnego chaosu. Stymulowały również jego namiętność do czytania.Seminarium zapewniło mu jedynie formalne wykształcenie. mściwego. „walczącej grupy przywódców”. zwoływali wiece i dokonywali napadów rabunkowych. roztrząsali zawiłe kwestie materializmu dialektycznego i romansowali z miejscowymi dziewczętami. wydawali gazety. Koba był zafascynowany uniwersalną wykładnią marksizmu. Koba poznał swego przyszłego teścia. W 1899 roku został wydalony z seminarium. przedzierając się przez tajgę do najbliższego pociągu. zawsze tułacze i pełne niebezpieczeństw. Kiedy wzywał ich rewolucyjny obowiązek. Gruzini i Żydzi. Polakami. gdy po osiągnięciu socjalizmu nie będzie już dłużej potrzebna. Koba żarliwie wspierał Władimira Lenina i znał jego brzemienną w skutki rozprawę Co robić? Ten apodyktyczny geniusz polityczny łączył w sobie makiaweliczny pragmatyzm walki o władzę z mistrzowskim opanowaniem ideologii marksistowskiej. ingerowania w życie wewnętrzne. zanim w 1917 roku został jednym z władców Rosji. „Miałem kilku kolegów – wspominał – i zaczął się zażarty spór pomiędzy wierzącymi a nami!” Niebawem przyjął marksizm. pierwszą z siedmiu takich zsyłek. Nadii. Tłumaczy to wiele z tego. który został ojcem swojej przyszłej żony. arystokraci. walk frakcyjnych. po powrocie do Tyflisu. Siergieja Alliłujewa. który był wrzącą. Choć wszyscy z zapałem studiowali literaturę marksistowską. zawsze istniał podział na wykształconą burżuazyjną emigrację. kaukaskiego banity. „katechizmowy” sposób nauczania i „jezuickie” metody „nadzoru. Jest to czysty wymysł. jednego z bohaterów powieści Ojcobójca Aleksandra Kazbegiego. Obowiązujący w szkole dogmatyczny. a nawet Turkami. stymulującą mieszaniną konspiracyjnych knowań. Życie w podziemiu. z których sześć razy uciekał. poznawali się nawzajem. intelektualiści i awanturnicy. Koba. ale już na pierwszym roku został ateistą. Koba zanurzył się w podziemnym świecie rewolucyjnej polityki. uzdolnionego rosyjskiego elektryka ożenionego z Olgą Fiodorenko. Krążyły plotki. a następnie rządzić w ich imieniu w ramach „dyktatury proletariatu” aż do chwili. od śmiałego. a jednocześnie wpłynęły nań tak silnie. Leninowska wizja partii jako „awangardy proletariatu”. uciekali. jedyną. tłamszenia ludzkich uczuć” napawały Soso odrazą. na które skarżył się już do końca życia. „systemu filozoficznego”. Na zesłaniu Kobie zaczęły się psuć zęby. Węgrami. Paranoidalna skrytość nietolerancyjnej i pełnej uprzedzeń bolszewickiej kultury szła w parze z jego wrodzoną podejrzliwością i talentem do intryg. że Olga miała romans z młodym Stalinem. Owe zsyłki nie miały w sobie nic z brutalnego reżimu stalinowskich obozów: carowie byli nieudolnymi policjantami. ale romans z Olgą wydaje się całkowicie . jaką wykonywał. podczas których rewolucjoniści czytali książki. co wydarzyło się później. było kształtującym doświadczeniem nie tylko dla Stalina. do której należał również Lenin. że doskonale zorganizowana partia zawodowych rewolucjonistów może zdobyć władzę dla robotników. który odpowiadał obsesyjnym skłonnościom jego charakteru. przyjmując rewolucyjny pseudonim. uczonych dysput. Połączył naukę marksizmu z własną wybujałą wyobraźnią: pisał romantyczne poezje. W 1904 roku. a później podjął pracę w Instytucie Meteorologicznym w Tyflisie. korespondowali z towarzyszami w Petersburgu lub Wiedniu. Walka klasowa również do tego pasowała. przygód miłosnych. Ormianie. robotnicy. i twardych ludzi czynu w samej Rosji. Organizowali strajki. wstąpił do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji i stał się zawodowym rewolucjonistą. nadała bolszewizmowi ton militarystyczny. Wykorzystując schizmę. szpiegowania. Lenin głosił tezę. ideologicznych sporów. która miała doprowadzić do powstania partii bolszewickiej pod jego przywództwem. kiedy jej rodzice poznali Kobę.

zawsze miała sentyment do Stalina. Być może zapożyczył to nazwisko od „urodziwej” towarzyszki Ludmiły Stahl. jak nazywał go Lenin. należeli do bolszewickiej rodziny. zaniedbywana Kato umarła na jego rękach na gruźlicę w Tyflisie. – Napisaliście go w całości? – spytał Lenin (według relacji Stalina). Przeżył to bardzo ciężko. a i on sam mógł robić do tego aluzje. 25 listopada 1907 roku. Kato urodziła mu syna. przyniósł mu ideologiczny rozgłos i uznanie Lenina. kiedy żydowski dziennikarz Lew Trocki stanął na czele Petersburskiej Rady Delegatów Robotniczych. że w jednym z nich „nasi przyjaciele zgarnęli 250. zgodnie z bolszewickim zwyczajem nadawania sobie rewolucyjnych pseudonimów przyjął właśnie „przemysłowe nazwisko” Mołotow – „młotowski”. Takie krótkotrwałe związki były wśród rewolucjonistów na porządku dziennym. Umarła.[7] W 1912 roku. twierdząc. Ten „cudowny Gruzin”. po kolejnej ucieczce. który dołączył do kremlowskiego otoczenia Stalina. na długo przed tym. Jakowa. łagodna. Olga. zdobywając fundusze partyjne w napadach na banki. ładna dziewczyna z wykształconej gruzińskiej rodziny. Podczas rewolucji 1905 roku. „tego górskiego orła”. która przewijała się przez dom Alliłujewów: spośród uczestników pamiętnego przyjęcia w 1932 roku bywali tam między innymi Kalinin i Jenukidze. że starszy brat Nadii. Pawieł. do Sołwyczegodska. Lenina. Jej małżeństwo było trudne. W następnym roku Koba udał się na IV Zjazd SDPRR do Sztokholmu. czyli „ekspropriacjach”: chełpił się na starość. nim się w sobie zakochali. bolszewika i również absolwenta tyfliskiego seminarium. – Przycisnął rękę do serca. zaledwie dwudziestodwuletni. Po powrocie wiódł życie kaukaskiego bandyty. ukochana. W tym odległym miasteczku w styczniu 1910 roku Koba zamieszkał w domu młodej wdowy nazwiskiem Maria Kuzakowa i miał z nią syna. Kiedy niewielki kondukt pogrzebowy dotarł na cmentarz. jest doskonały! Była to jego ostatnia podróż zagraniczna aż do konferencji w Teheranie w 1943 roku. Mógł zresztą używać go już wcześniej. – Tu w środku jest pusto. Mimo to zostawił swego syna Jakowa na wychowanie rodzinie Kato. Koba.000 rubli na placu Erywańskim!”. Koba wrócił do Petersburga i dzielił mieszkanie z innym bolszewikiem. Jekatierina. stąd rozeznanie Stalina w tej materii. Wiaczesław Skriabin. Było jeszcze coś: niedługo potem Koba spotkał Alliłujewów w Baku i uratował Nadię przed utonięciem w Morzu Kaspijskim. z którym pozostał przez jakiś czas: wódz nadzorował swego pilnego ucznia podczas pisania artykułu na temat polityki bolszewickiej w drażliwej kwestii narodowościowej. iż „rosyjscy mężczyźni to prostacy”. przedstawiający argumenty na rzecz utrzymania Imperium Rosyjskiego. Ale Koba pojawiał się w domu rzadko i na krótko. który później miał być z nim bardzo blisko związany. Stalin i Nadia. by spotkać się z Leninem. Po klęsce rewolucji pojechał na konferencję bolszewicką w Tammerforsie w Finlandii. co nadaje ich znajomości romantyczny rys. Artykuł Marksizm a kwestia narodowa. wszedł w skład Komitetu Centralnego partii pod koniec konferencji praskiej w 1912 roku. Nie było kwestią przypadku. później został schwytany i wrócił do miejsca zesłania. jak sam twierdził. „Kato”. przeciwnie. Koba chwycił przyjaciela za rękę i powiedział: – Ta dziewczyna zmiękczyła moje serce z kamienia. która według swojej wnuczki Swietłany przejawiała „słabość do południowców”. organizował powstanie chłopskie w regionie Kartli w Gruzji. i to nie tylko ze względu na metaliczną twardość. Przez jakiś czas ukrywał się w mieszkaniu Alliłujewów w Petersburgu. Koba też przybrał „przemysłowy” przydomek: w 1913 roku po raz pierwszy podpisał artykuł jako „Stalin”. Po powrocie Koby ze zjazdu partii w Londynie. Legenda rodzinna głosi. z którą miał romans. była siostrą Aleksandra Swanidzego. widział matkę zalecającą się do Koby. W lutym 1913 roku Stalin został ponownie aresztowany i trafił na podejrzanie lekkie zesłanie: czy . śniada. W listopadzie Koba-Stalin wyruszył z Wiednia do Krakowa. Kiedy mieszkali w chacie w pobliżu bakijskich pól naftowych. a wraz nią umarły moje ostatnie ciepłe uczucia dla ludzi. gdzie spotkał po raz pierwszy swego bohatera. – Tak… Czy popełniłem jakieś błędy? – Nie. że „Stalin” brzmiał jak „Lenin”. Tymczasem Koba poślubił inną latorośl bolszewickiego chowu.prawdopodobny.

jedyni spośród przywódców. francuskie i japońskie. Klęski militarne i rozruchy głodowe w miastach nieodwracalnie zniszczyły monarchię. naśladując polityków i czytając na głos utwory Czechowa. Ochrany? Sensacyjne spekulacje niektórych autorów na temat podwójnej roli Stalina świadczą o całkowitym niezrozumieniu realiów konspiracyjnego życia: wśród rewolucjonistów roiło się od konfidentów Ochrany. Żydowski intelektualista w okularach był bohaterem rewolucji. antyrządową linię. Ostatnia zsyłka Stalina rozpoczęła się w 1913 roku w odległym rejonie północno-wschodniej Syberii. Kiedy Lenin utworzył wykonawczy organ decyzyjny złożony z zaledwie pięciu członków i nazwany Biurem Politycznym – czyli Politbiurem – obaj weszli w jego skład. W obliczu zwycięskiej ofensywy niemieckiej Lenin i Trocki byli zmuszeni zawrzeć taktyczny pokój w Brześciu Litewskim. który zjawił się 4 kwietnia. kiedy wybrał się na nartach w tajgę. młodego Fiodora Alliłujewa. I znów Nadia. Po kapitulacji Niemiec interweniowały wojska brytyjskie. Siostry. ale była to mgła Lenina. Nie zapomnijcie. Puszkina i Gorkiego. Kiedy jechali z nim tramwajem do redakcji „Prawdy”. jej siostra Anna oraz brat Fiodor wypytywali powracającego bohatera o jego przygody. oddając większą część Ukrainy i kraje bałtyckie kajzerowi. ale wielu z nich było podwójnymi. jeden z najbliższych towarzyszy Lenina. Lenin. gdzie z powodu umiejętności wędkarskich okoliczni mieszkańcy przypisywali mu zdolności magiczne i gdzie znalazł sobie następną kochankę. ustrzelił mnóstwo kuropatw. ponieważ budził on mniejsze zainteresowanie policji. W obawie przed dalszymi ucieczkami zesłańców przeniesiono do Kuriejki. W rzadkim przypływie skruchy Stalin przyznał przed Mołotowem: – Byliście bliżej Lenina… Kiedy Lenin musiał uciekać do Finlandii. ponieważ wspominał o swoich tamtejszych dokonaniach aż do śmierci. . Redagowaniem gazety zajmował się wówczas Mołotow. choćby na papierze. którzy mu się sprzeciwiali. Był to jednak również osobliwie szczęśliwy okres. tworzący Armię Czerwoną i kierujący jej działaniami ze swego pociągu pancernego. że kontaktował się z Leninem głównie za pośrednictwem Stalina. Radę Komisarzy Ludowych. na co bolszewicy odpowiedzieli falą terroru. że w swoim Ludowym Komisariacie do spraw Narodowościowych ma tylko jednego sekretarza. by uniknąć aresztowania. ustępującym jedynie samemu Leninowi. powróciwszy do zdrowia. ku zaskoczeniu bolszewików. być może najszczęśliwszy w jego życiu. We wrześniu. zawołał: – Weźcie dla mnie dodatkowy pokój w nowym mieszkaniu. i Stalin. która pracowała w bolszewickiej kwaterze głównej. Trocki przyznał. a później omal nie zamarzł na śmierć w drodze powrotnej. i Nadia. Gruzin zabawiał je. Stalin i Lew Kamieniew (wł. a nawet potrójnymi agentami. miejscowi chłopi nazywali go tam „Ospowatym Józkiem”. byli bardziej umiarkowani. Anna. Najbardziej bezwzględnymi wykonawcami jego poleceń byli: Trocki. ale jak wynika z raportów Ochrany pozostał fanatycznym marksistą. zastąpiona przez Rząd Tymczasowy. ludowy komisarz spraw wojskowych. aby przysłali mu pocztówkę: Odczuwam szaloną tęsknotę za widokami przyrody. upadła nagle w lutym 1917 roku. który dla bezpieczeństwa przeniósł stolicę do Moskwy. natomiast „białe” armie skonsolidowały siły przeciwko chwiejącemu się reżimowi. zgolił mu brodę i przewiózł w bezpieczne miejsce. W sierpniu Lenin został postrzelony w zamachu. małej wioski w Kraju Turuchańskim za kręgiem polarnym. Stalin pisał nostalgiczne listy do Siergieja i Olgi Alliłujewów: Przyroda w tym przeklętym miejscu jest żałośnie uboga i błagał. Oblężone imperium bolszewików skurczyło się niebawem do rozmiarów średniowiecznego księstwa moskiewskiego. Zwłaszcza o wyprawie łowieckiej. interesująca szesnastoletnia brunetka. i jedną maszynistkę – Nadię. czekały na niego do późnej nocy. 25 października 1917 roku Lenin rozpoczął rewolucję bolszewicką. 12 marca Stalin dotarł do stolicy i odwiedził Alliłujewów. którzy mogli wchodzić bez zapowiedzi do gabinetu Lenina. ale funkcję tę Stalin natychmiast zagarnął dla siebie. Rosenfeld). Podczas gdy Mołotow przyjął radykalną. W 1918 roku bolszewicy walczyli o przetrwanie. która.[8] Koba chętnie wydawał towarzyszy. skrytykował wahania Stalina. ogłosił Rosję „obozem wojskowym”. Stalin ukrył go u Alliłujewów. i tylko to się liczy.był agentem carskiej policji. tak jak miał później czytywać je swoim synom. Kiedy Lenin sformował nowy rząd. Stalin odkrył. Stalin mógł w tych dniach „rozpłynąć się we mgle”.

Stalin używał pociągu jako swojej kwatery głównej: stamtąd kierował nieustannymi rozstrzeliwaniami przeprowadzanymi przez CzK. aby przenieść . o którym Stalin powiedział ze śmiechem: „Operetkowy dowódca. nie ma problemu”. Nie miało znaczenia. sformowali oni jądro jego wojskowej i politycznej ekipy. któremu towarzyszyło czterystu czerwonogwardzistów. po zajęciu Kijowa przez Polaków. „Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy – powiedział podobno Stalin. Stalin został mianowany komisarzem politycznym Frontu Południowo-Zachodniego. męskiej brutalności.[9] Lenin odwołał Stalina i ściągnął go do Moskwy. który i on przyjął za swój. prawdopodobnie z więźniami na pokładzie. wyznawali kult przemocy. Ale protekcjonalny sposób bycia i wielkopańska poza Trockiego raziły prostodusznych „starych bolszewików” z prowincji. Żony Woroszyłowa i Budionnego też znajdowały się w Carycynie. To był bolszewicki styl. że strategicznie położone nad dolną Wołgą miasto. dawnych carskich oficerów. paradujący w butach z cholewami. Była to. który stworzył Armię Czerwoną z pomocą tak zwanych specjalistów wojskowych. Trocki gniewnie zaprotestował. że Stalin przyczynił się do pogorszenia sytuacji. Stalin odpowiedział: Możecie być pewni. – Nie ma człowieka. że traktuje swoje obowiązki poważnie. lecz nie był w tym osamotniony: podczas wojny domowej bolszewicy. Dla młodej uczennicy musiała to być ekscytująca. której mu brakowało. ilekroć nadarzyła się okazja. Ale kinto zakosztował przelotnie sławy wodza naczelnego. Po powrocie ożenił się z Nadią i przeprowadził do skromnego mieszkania na Kremlu (które dzielił z całą rodziną Alliłujewów).natomiast Stalin wydawał się nieokrzesanym prowincjuszem. W maju 1920 roku. bezwzględna czystka zaplecza przeprowadzona żelazną ręką. Stalin uznał Trockiego za główną przeszkodę na drodze do swego wyniesienia. należącym niegdyś do cygańskiej śpiewaczki. konflikt z Trockim i sojusz z „carycyńską grupą” kawalerzystów okazały się brzemienne w skutki: Stalin podziwiał zapewne lekkomyślną brawurę Woroszyłowa i Budionnego. Decydującą rolę w karierze Stalina odegrało miasto Carycyn – i małżeństwo. Kiedy aresztował grupę „specjalistów” Trockiego i rozkazał uwięzić ich na barce na Wołdze. jakiego rewolucja potrzebowała. którym bardziej imponował twardy pragmatyzm Stalina. Co więcej. Kiedy przyjechali. Szóstego kwietnia Stalin. jak napisał Woroszyłow. Polit-biuro zamierzało podbić Polskę. Stalin i ci dwaj kawalerzyści zawiązali „opozycję wojskową” przeciwko Trockiemu. Rezydował w obitym pluszem wagonie. aby przetrwać. obecnymi na przyjęciu 8 listopada 1932 roku. że ręka nam nie zadrży. Ona miała siedemnaście lat. Barkę zatopiono. a później do pięknej daczy w Zubałowie. Niebawem jednak Stalin zdołał podnieść swój status do rangi komisarza z szerokimi kompetencjami wojskowymi. To zapewne tam Stalin pojął użyteczność śmierci jako najprostszego i najskuteczniejszego narzędzia politycznego. ale było to również wyzwanie rzucone Trockiemu. a nienawiść do Trockiego stała się jedną z największych obsesji jego życia. która ozdobiła go błękitnym jedwabiem. Stalin przejął praktycznie kontrolę nad wojskiem: „Muszę mieć uprawnienia władzy wojskowej”. lekceważąc doświadczenie carskich oficerów i faworyzując wymachujących szabelką fanfaronów. skórzanych kurtkach i z rewolwerami za pasem. przez który przechodziły dostawy zboża i ropy w drodze z północnego Kaukazu do Moskwy. Był to styl przywództwa. wpadnie w ręce „białych”. Stalin nie ufał tym użytecznym renegatom i rozstrzeliwał ich. punkt tranzytowy. Pokazał. Tam prawdopodobnie Nadia i Stalin zostali kochankami. W tym czasie kobiety towarzyszyły mężom na wojnie: Nadia nie była wyjątkiem. Kiedy w lipcu sytuacja militarna gwałtownie się pogorszyła. przybył pociągiem pancernym do Carycyna i zastał miasto pogrążone w otchłani niekompetencji i zdrady. rozstrzeliwując wszystkich domniemanych kontrrewolucjonistów. on trzydzieści dziewięć. To również tam poznał i zaprzyjaźnił się z Woroszyłowem i Budionnym. Lenin wysłał Stalina do Carycyna jako nadzwyczajnego pełnomocnika do spraw zaopatrzenia w żywność na południową Rosję. niezwykła przygoda. Fiodor Alliłujew i młodziutka maszynistka Nadia. W 1918 roku zanosiło się na to. Stalin był bezwzględny – a Lenin życzył sobie stosowania bezlitosnych środków. pleciuga!”. Lenin rozkazał mu zastosować jeszcze bardziej bezwzględne i bezlitosne środki.

W 1922 roku Lenin i Kamieniew doprowadzili do nominacji Stalina na stanowisko sekretarza generalnego – czyli genseka – Komitetu Centralnego. idąc do szpitala. choć już splamionych krwią w brutalnej walce. „Awangarda” klasy robotniczej. Stalinowski Sekretariat był maszynownią nowego państwa. który wykonywał polecenia Politbiura. która oddzieliła się od imperium. Nadrzędnym organem partyjnym był Komitet Centralny złożony z około dwudziestu funkcjonariuszy. znany jako „Wszechzwiązkowy starosta”. wspierał też obiecującą i realistyczną alternatywę idei permanentnej rewolucji . a następnie narzucili swoją wolę niezależnej partii gruzińskiej. że schedę po Leninie obejmie Trocki. było już za późno. wyobcowanej mniejszości. przywłaszczając sobie święte dogmaty zmarłego bohatera. Wzajemne oskarżenia w następstwie tej klęski zakończyły się rzezią siedemnaście lat później. Wbrew woli Lenina i jego rodziny Stalin zaaranżował deifikację przywódcy i jego mumifikację niczym prawosławnego świętego w Mauzoleum na placu Czerwonym. ale tak długo zwlekał z jego wykonaniem. nie pozwolił mu wystąpić przeciwko Stalinowi. Stalin otrzymał rozkaz przerzucenia kawalerii na pomoc Tuchaczewskiemu. jednopartyjnego państwa: Michaił Kalinin. czyli przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. Swietłanę. również osamotnionym we wrogim świecie.[10] Lenin rządził państwem jako premier. Kiedy Lenin próbował łamać ten zakaz. podyktował więc w sekrecie nieszczęsny „testament”. Politbiuro. ale czy zasługiwali oni na zaufanie? Stopniowo autorytarna biurokratyczna dyktatura zastąpiła szczere debaty typowe dla okresu wcześniejszego. Stalin wykorzystał już wtedy ogromne możliwości Sekretariatu. nadającą mu siłę działania. a dyscyplina wojskowa tak niezbędna. Nienawiść pomiędzy Stalinem a Trockim miała źródło nie tylko w konflikcie osobowości i stylu działania. Nadieżdę Krupską. wybieranych corocznie przez zjazdy partii. Woroszyłowa i Ordżonikidzego. ale w 1921 roku Lenin. To właśnie ów kłopotliwy rozdźwięk pomiędzy aspiracjami a rzeczywistością sprawił. ale w najgorętszym okresie wojny domowej Lenin zakazał działalności frakcyjnej. W tym okresie pracowała jako maszynistka w gabinecie Lenina. kiedy się przekonał. aby rządzeniem i budową socjalizmu zajmował się jeden organ: partia. Do partii zapisywały się gorączkowo miliony nowych członków. że Stalin wyłania się jako jego najbardziej prawdopodobny następca. zabroniło mu pracować dłużej niż dziesięć minut dziennie. rządzącej nerwowo wielkim. aby umocnić się przy władzy. Dowódcą Frontu Zachodniego nacierającego na Warszawę był błyskotliwy młody człowiek nazwiskiem Michaił Tuchaczewski. urodzony w 1875 roku. znalazła się w znikomej. 21 stycznia 1924 roku Lenina powalił śmiertelny wylew. aby ocalić reżim. W 1924 roku postronny obserwator mógłby się raczej spodziewać. Wasilija. co zademonstrowała „sprawa gruzińska”. W 1921 roku Nadia okazała swoją bolszewicką surowość. jedyny prawdziwy chłop w kierownictwie. został głową państwa w 1919 roku. którego doznał w grudniu 1922 roku. złożony zwykle z trzech sekretarzy.płomień rewolucji na zachód. że żadna z tych klas nie wspiera bolszewików. decydując się na kompromis znany jako Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP). Stalin zwymyślał jego żonę. Do kierowania partią KC wybierał wąskie Politbiuro. lecz także w polityce. gabinetu ministrów. przywrócił elementy kapitalizmu. W tej szczególnej sytuacji bolszewicy zaprowadzili szczególny system i szukali pociechy w osobliwym światopoglądzie. że quasi-religijna wierność partii ideologicznym dogmatom stała się tak ważna. kiedy to Stalin i Ordżonikidze zaanektowali Gruzję. Oba te ciała nadzorowały formalny rząd skrajnie scentralizowanego. by promować swoich sojuszników: Mołotowa. Dlatego zaproponował. ale wśród bolszewickiej oligarchii ogromna sława niefrasobliwego komisarza spraw wojskowych działała na jego niekorzyść. lecz wylew. swego rodzaju gabinet wojenny decydujący o polityce. domagając się usunięcia genseka. że kiedy w końcu podporządkował się dyrektywie.[11] Sam Lenin dostrzegał. do której zaliczało się wielu ludzi młodych. które później zwoływano znacznie rzadziej. przejmując odpowiedzialność za zdrowie wodza partii. znakomity improwizator. gdzie okazała się bardzo użyteczna w przyszłych intrygach. Wewnątrz Politbiura istniała swego rodzaju demokracja. Lenin był oburzony. co omal nie zwichnęło mu kariery. oraz Sekretariat. zrujnowanym imperium. Odnoszący się z pogardą do robotników i chłopów Lenin był mimo to zdziwiony. a pięć lat później córkę. izolowanej. gdzie urodziła syna.

by wstępowali do spółdzielni. którzy twierdzili. Twardzi młodzi komisarze. Stalin. Odgrywając ponownie rolę komisarza z czasów wojny domowej. rozpoczętych w szachtyńskiej kopalni węgla. Rykow zagroził mu: „Należy postawić wam zarzuty kryminalne!”. Prywatny handel artykułami żywnościowymi został zakazany. Kamieniew zaproponował. nie zdając sobie sprawy. Każdy. popierali jednak zalecaną przez Stalina przymusową rekwizycję zboża. że NEP się nie powiódł. w których widziano głównych wrogów rewolucji. że prawdziwym zagrożeniem jest trzeci członek triumwiratu. Rodzice i dzieci mieli ze sobą nieprzerwany kontakt. Inni członkowie Politbiura. aby Stalin zachował stanowisko sekretarza generalnego. miłe. by wyrywać zboże z rąk kułaków. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych. jeśli tego nie robili. Kiedy wrócił. Zinowiew i Kamieniew zorientowali się zbyt późno. Mieszkające na Kremlu rodziny ciągle u siebie bywały. Efekt przypominał wojnę bez bitew. następca Lenina na stanowisku przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. za to z astronomiczną liczbą ofiar. został pokonany zdumiewająco łatwo i szybko. Pozbawiwszy Trockiego jego zaplecza jako komisarza spraw wojskowych. Stalin był urodzonym radykałem i teraz bezwstydnie przyoblekł się w szaty lewicowców. zastraszali tych. Trocki. upiornego świata Stalina. również obawiali się Trockiego. W styczniu 1928 roku Stalin pojechał na Syberię. odwlekając dzień rozrachunku z wrogim chłopstwem. najbliższymi towarzyszami Lenina na czele. On i jego sojusznicy mówili już o nowej ostatecznej rewolucji. Kreml . w czym pomogli mu jego „prawicowi” sojusznicy. „ludzie komitetu” w sercu partii. kto się sprzeciwiał. cóż to były za cudowne czasy – napisała w dzienniku żona Woroszyłowa. Kułakom nakazywano oddawać zboże i prześladowano ich jako spekulantów. palatyni Stalina i ich żony wciąż mieszkali razem na Kremlu niczym wielka rodzina. że „prawicowcom nie spodobały się ostre środki […] uznali to za początek wojny domowej na wsi”. Zdawali sobie jednak sprawę. którzy ukrywali ziarno w nadziei uzyskania wyższych cen. szybkie rozwiązanie kryzysu żywnościowego. A tymczasem dowódcy w tej wojnie. Musieli znaleźć radykalne. który mógłby produkować czołgi i samoloty. Serdeczne kolegialne życie przywódców aż do połowy lat trzydziestych nie mogło bardziej odbiegać od stereotypu przerażającego. z Grigorijem Zinowiewem i Lwem Kamieniewem. „Nieźle potrząsnąłem organami partyjnymi”. że stalinowskie plany industrializacji są niewykonalne. 2 Kremlowska rodzina Och. mającym na celu rozwiązanie problemu chłopstwa i zacofania gospodarczego. Również w przemyśle bolszewicy rozpoczęli bezlitosny atak na znienawidzonych ekspertów technicznych. Kułak oznaczał zwykle chłopa. odebrać im przemocą zboże i sprzedać je za granicą. że kompromis podkopie same podstawy bolszewizmu. Stopniowo zmuszano chłopów. Owi bolszewicy nienawidzili opornego starego świata chłopów: zamierzali ich zapędzić do gospodarstw uspołecznionych. – Jakie proste. oświadczył później Stalin. których dopiero co gromił. Szkoląc własną czerwoną elitę.Trockiego: „socjalizm w jednym kraju”. Stalin i Bucharin wspierali NEP. by osobiście zbadać przyczyny spadku dostaw zboża. ale niebawem odkrył. pogłębił skłonność do szukania skrajnych rozwiązań i pchnął kraj w stronę represji. „wielkim zwrocie” w lewo. Każdej zimy jeździli w głąb kraju. W 1927 roku kryzys zbożowy postawił tę kwestię na ostrzu noża. Kiedy więc „testament” Lenina został ujawniony w 1924 roku. Do 1926 roku Stalin rozprawił się również z nimi. serią sfingowanych procesów. przyjacielskie stosunki. że inna realna sposobność usunięcia go nie nadarzy się przez trzydzieści lat. który zjednoczył przeciwko sobie wszystkich. które trwały aż do śmierci Stalina. aby sfinansować forsowną rozbudowę wielkiego przemysłu. wielka osobistość rewolucji. Nikołaj Bucharin i Aleksiej Rykow. zarządził przymusową rekwizycję zboża i obarczył winą za trudności tak zwanych kułaków. Wielu jednak prowincjonalnych zwolenników twardego kursu obawiało się. który zatrudniał kilku pracowników najemnych lub miał parę krów. czyli „burżuazyjnych specjalistów” – w rzeczywistości po prostu inżynierów z klasy średniej. był wrogiem.

Rooseveltowi i Churchillowi. Wydawało się. Natasza Andriejewa wspominała. Göringowi. Pielęgnowane przez dziesięciolecia przyjaźnie umacniały się bądź wykruszały.napisał Woroszyłow. Poliny Karpowskiej. . swarliwej szkoły. Mołotow uważał się za dziennikarza – po raz pierwszy zetknął się ze Stalinem. Urodzony w Kukarce. szukając jej rodziców: „Czy jest tu Andriej albo Dora Mojsiejewna?”. W przeciwieństwie do wielu energicznych tytanów z Politbiura. po prostu przechodził przez dziedziniec i pukał do drzwi Stalina. Kiedy zaatakował go Trocki. krępy. gdy obaj pracowali w redakcji „Prawdy”. budził się po trzydziestu minutach.Dzwoniłem do Twojego mieszkania. Tych dwoje oddanych bolszewików poznało się na zjeździe pracowników wydziałów kobiecych . Jedyną jego sympatyczną cechą było przywiązanie do żony. lecz odważna i inteligentna Polina dominowała nad Mołotowem. Robespierre'a na dworze Stalina. wsuwali kartkę pod drzwi. Rozmawiała także z Kaganowiczem. by przesłać jej mężowi wiadomość lub posłuchać ostatnich plotek politycznych: Wczoraj dzwonił Mikojan. co niezwykłe wśród ludzi Stalina. Nawet wśród ortodoksyjnych członków Politbiura mógł uchodzić za stróża bolszewickiej doktryny i surowości. był najwierniejszym sojusznikiem Stalina. że odwiedzi Cię w Soczi . animozje narastały. wielbiła Stalina i stała się przywódcą z powodu własnych zasług. jedyny człowiek. iż kiedy oznajmiał. że bawią go drwiny Stalina. Stalin często wpadał do swoich sąsiadów Kaganowiczów na partię szachów. którym rzeczywiście niegdyś był. tępy biurokratyzm”. który przesyłał ukłony dla Stalina. Himmlerowi. Często się z nim nie zgadzał. towarzyszu Trocki”-odparł. który dzielił ze Stalinem i Woroszyłowem: „Nie wszyscy możemy być geniuszami. Nieszczególnie piękna. pytał o Twoje zdrowie i powiedział. choć w wieku szesnastu lat został rewolucjonistą. Niektóre rodziny prowadziły życie bardziej zamknięte: Mikojanowie byli niezwykle towarzyscy. natomiast mieszkający na tym samym piętrze Mołotowowie zachowywali większą rezerwę i zamykali drzwi do swojego mieszkania. co możliwe w polityce: „Jestem człowiekiem dziewiętnastego wieku” – mawiał. i tak zdyscyplinowanym. Jeśli Stalin był oczywistym dyrektorem tej gwarnej. Ten niski. Drażliwość tych byle jak kształconych bolszewików była ogromna.był miasteczkiem o niespotykanym natężeniu zażyłości międzyludzkich. nawet dla kobiet). nie spokrewnionego z kompozytorem o tym nazwisku. trzydziestodziewięcioletni mężczyzna z wypukłym czołem i zimnymi. a nawet go krytykował. gdzie zapraszano go na obiad. co pomiędzy alkoholikami było nie lada wyczynem. Będąc drugim sekretarzem po Stalinie. a rodzice mieli wrócić późno. który ściskał dłoń Leninowi. Nazywany „Kamiennym Zadkiem” ze względu na niezwykle długi czas spędzany za biurkiem. miał pełne wykształcenie średnie. znanej pod pseudonimem „Żemczużyna” – „Perła”. ale nikt nie odpowiadał. którzy weszli mu w drogę. brązowymi oczami mrugającymi zza okrągłych okularów. Kilka dni później Sergo odwiedził ją z Woroszyłowem. . to Mołotow pełnił funkcję obowiązkowego wychowawcy klasy. W piciu potrafił dotrzymać kroku każdemu. Czasem gdy chciał iść do kina. „Nasz Wiacze”. Hitlerowi. Kiedy Mikojan czegoś potrzebował. lecz nie płaszczył się przed nim. Kiedy Stalin był na wakacjach. Mołotow ujawnił kompleks intelektualnej niższości. Jąkał się. że idzie do gabinetu uciąć sobie „półgodzinną drzemkę”. Mimo to miał nieomylne wyczucie tego. których nieustannie beształ. nawet gdy ten nazywał go „Mołotsteinem”. Mołotow.Dzisiaj Woroszyłow wrócił z Nalczyku i dzwonił do mnie… Woroszyłow z kolei przekazał jej wiadomości od Sergo. został sekretarzem partii przed Stalinem. zubożałego szlachcica. Wyszedłeś w najbardziej nieodpowiednim momencie . Był człowiekiem okrutnym i mściwym (domagał się kary śmierci dla wszystkich. W swoim rodzinnym mieście grywał na skrzypcach dla kupców i. Jeśli nie zastali go w domu.napisała Nadia do Stalina we wrześniu 1929 roku. był niepozornym „wołem roboczym”. prowincjonalnej dziurze w pobliżu Permu (przemianowanego później na Mołotow). wyglądał jak burżuazyjny student. że przydomek ten nadał mu Lenin. że nieraz wsuwał głowę przez drzwi. lecz Lenin krytykował go za „najbardziej bezwstydny. podziwiał Kobę. Wiaczesław Skriabin był synem kupca. kiedy wpadał w złość (lub kiedy rozmawiał ze Stalinem). lubił pouczać ludzi i przypominać im. ta wesoła kompania nadal odwiedzała Nadię. szła ze Stalinem sama. surowym dla podwładnych. kandydat na członka Politbiura od 1921 roku.

– Dwa dania. Tam było jak w więzieniu. kiedy miałam dziesięć lat i długie warkocze. Polina łagodziła stres. sercem i szczęściem. żebyśmy nie hałasowali. Stalin nieoczekiwanie zgodził się pomóc. że czasem ogarnia mnie niecierpliwość i pragnienie Twojej bliskości i czułości. że wielbił ją jak zakochany uczniak. śmieje się i żartuje z nim tak szczerze. Mikojana i Kaganowicza”. jaką Mołotow sobie narzucił. obróciły i zobaczyłam twarz Stalina z brązowymi oczami i bardzo napiętym. że mi ufasz […] to wstyd nie naprawić błędu”. kilka przystawek. Wyglądał.partii w 1921 roku. wspominał Chruszczow. Regularnie też przyjmował wraz z Nadią młodego działacza na obiadach. częściowo z powodu rekomendacji Nadii. który bardzo dbał o swój wizerunek polityczny. ukochana moja. a następnie zwrócił się do Nadii: – Możesz mi dać jakieś nożyczki? Sam to zrobię. Nikt nie siedział przy stole dłużej niż pół godziny. napięcie i surową dyscyplinę. że kiedy uznała. żeby Cię pocałować i całować Cię wszędzie. córka Andriejewa i Dory Chazan.napisał Mikojan w pamiętnikach. rozkosznym kwiatuszkiem. że Stalin. «No to bawcie się dalej!»„. Kiedy pewien urzędnik. «Nie jesteście na ulicy – mówili. ślusarza z Zagłębia Donieckiego. «Kto ty jesteś?» – spytał.[12] Tak wyglądały zabawy Stalina i Nadii przy obiedzie. Zupa na pierwsze danie. że powinieneś interweniować w tej sprawie. upragniona […]. czy nie mógłby stworzyć radzieckiego przemysłu perfumeryjnego. Mikojan podziwiał ją jako „zdolną. ale uważam. który zadbał o jego karierę. Stalin zawsze lubił Chruszczowa. Stalin wezwał Mikojana i powierzył mu koncern perfumeryjny TeŻe. Polinko. Później Stalin wielokrotnie z nią rozmawiał. Rodzice powtarzali nam ciągle. kiedy się wtrącam. Wiem. prawdopodobnie prawicowiec. Stalin słuchał Nadii. Całuję Cię. – Jesteście na Kremlu». Dzieci nieustannie wpadały na Stalina: „Pewnego razu. ukochana moja! Nie ukrywam. Nagle czyjeś silne ręce podniosły mnie. Po prostu nie mógł uwierzyć. „Nie chcieliśmy mieszkać na Kremlu. bawiłam się z Rudolfem Mienżynskim [synem szefa GPU]. którego czcił. Artiom. mądrą. Polina Mołotowa była tak ambitna. Była jego miłością. Polina stała się carycą radzieckich perfum. najdroższa. ale najwyraźniej zrobił wyjątek dla swej młodej żony. czasem śledź […]. że „takich metod nie powinno się stosować wobec funkcjonariuszy […] to takie smutne […]. najsłodsza. spytała Stalina przy obiedzie. Kolacje u Stalina były często kontynuacją jego posiedzeń z zapracowanymi towarzyszami: zupę stawiano na kredensie. goście sami się obsługiwali i zdarzało się. „Ciągle widywałem Mołotowa. Była też butelka białego wina czy kieliszek wódki. że pracowali do trzeciej nad ranem. iż jej zwierzchnik nie radzi sobie na stanowisku ludowego komisarza przemysłu lekkiego. Stalin nie tolerowałby podobnej interwencji u nikogo innego. Chruszczowa. Polinką. bo wszyscy uważają to za niesprawiedliwe”. i inne dzieci członków Politbiura bawiły się na dziedzińcu. Nie był jednak robotem: jego listy miłosne pokazują. wstawiła się za nim i powiedziała Stalinowi. a potem mięso albo ryba i owoce na deser: wtedy jadaliśmy jak wszyscy inni. Kiedy poznała pękatego młodzieńca z wielkimi uszami. W taki właśnie sposób. zarekomendowała go Stalinowi. musieliśmy okazywać przepustki i wyrabiać przepustki dla naszych przyjaciół. a przede wszystkim wielką bolszewiczkę”. a Nadia nie posiadała się z radości: „Tak się cieszę. surowym wyrazem. został zwolniony z pracy. że nie znosisz. Powiedziałam: «Andriejewa». Obiady były proste . Twój kochający Wiacze. – Pozbądź się tej brody! – rozkazał Kaganowiczowi. Nadia nie obawiała się skarżyć Stalinowi na niesprawiedliwość. jakby miał umrzeć. w Akademii. Rozpieszczona córka Mołotowa. Swietłana. gdzie energicznie zwalczał opozycję. wspominał adoptowany syn Stalina. Mołotow uważał ją za „piękną. . postanowił powtórzyć wyczyn fryzjerski Piotra Wielkiego. Należę do Ciebie ciałem i duszą […] mój kwiatuszku. Żony miały znaczne wpływy. zwłaszcza że do najbliższego kina na Kremlu szło się klatką schodową w pobliżu drzwi ich mieszkania. wygrałem […] los na loterii. Czasem z listów przebijała dzika namiętność: Nie mogę się doczekać. moja ukochana. żeby mogli nas odwiedzać” – wspominała Natasza. półbóg. Stalin i Nadia jadali też z innymi lokatorami Kremla. Pewnego wieczoru Stalin.

. Historia dawnej Rusi sprowadzała się do tego […] że bito ją nieustannie […] za jej zacofanie”. że to możliwe. a udostępnione niedawno archiwa pokazują. Oprócz pretensjonalnych Mołotowów palatyni wiedli proste życie w swoich pałacach na Kremlu. czyje otrzymała. że Mołotowowie nigdy nie zapraszają swoich ochroniarzy. a Stalin. Nadii regularnie brakowało pieniędzy na dom: Proszę. „Zwolnić tempo to znaczy pozostać w tyle – oświadczył Stalin w 1931 roku. udzieliła reprymendy ich matce. Mikojan byłby wściekły. choć Mikojan był jednym z najpotężniejszych ludzi w Rosji. To przecież Lenin rzucił hasło: „Bezlitosny masowy terror wymierzony przeciwko kułakom […]. ich wojna z chłopstwem miała wyeliminować wrogów wewnętrznych. U Stalinów rządziła Nadia: Swietłana wspominała. Plan Pięcioletni. Wygląda na to. brakowało im pieniędzy. by jedli z nimi przy jednym stole. że ktoś ze służby albo z GPU kupił trochę mebli […] wbrew mojej opinii. – Ale – oświadczyła Polina – jesteś żoną członka Politbiura.odpowiedział Stalin. którzy nie mieli tak licznego potomstwa. żebym mogła po Ciebie wyjść! Trzeciego stycznia 1928 roku Stalin napisał do Chałatowa. która odparła: – Mam pięciu chłopców i brak nam pieniędzy. że sam Stalin nie miał czasem pieniędzy. że wracasz! Napisz. Plan Pięcioletni przewidywał wzrost produkcji o sto dziesięć procent. Nadia Stalina i Dora Chazan. kiedy przyjeżdżasz. są bici! A my nie chcemy być bici […]. dyrektora GIZ-u (Państwowego Domu Wydawniczego): Ogromnie potrzebuję pieniędzy. 3 Czarodziej Ta mała grupa bezwzględnych palatynów. przyślij mi 50 rubli. że stare meble są dobre – napisał. ponieważ dostanę pieniądze dopiero 15 października. Szczycili się swoją proletariacką surowością. Śmierć kułakom!”. że Rosja stanie się potęgą gospodarczą. żebyś usunęła meble i umieściła je w magazynie! Mikojanowie mieli dużo dzieci – pięciu chłopców i kilkoro adoptowanych sierot – toteż latem.Ale przesyłam je teraz (120 rubli) przez kolegę. Aszchen Mikojan pożyczała więc potajemnie pieniądze od żon innych członków Politbiura. w większości trzydziestokilkuletnich. Odpisała: Dostałam list z pieniędzmi. i umożliwić powrót do wartości 1917 roku. zapomniałem przysłać pieniądze . kiedy przyjeżdżała na trzy miesiące liczna rodzina z Armenii. kułaków. Korupcja i zbytek jeszcze się nie rozpanoszyły: żony Politbiura ledwie mogły sobie pozwolić na kupno nowych ubrań dla dzieci. była motorem szeroko zakrojonej i przerażającej rewolucji: zamierzali wykorzenić kapitalizm i natychmiast zbudować socjalizm. ale „wyniosłą”. – Znajdź i ukarz winnego! Proszę. jak i poczucia dobrego smaku: kiedy zobaczył w mieszkaniu nowe meble. gdyby się o tym dowiedział. Całuję Cię. Przyślijcie mi 200 rubli![13] Stalin kultywował ten purytanizm zarówno z przekonania. Nadia uchodziła zawsze za wzór skromności. a nic już nie mam. oddani rewolucyjnej misji z jej obowiązkową „bolszewicką skromnością”. Dora robiła to samo: taki był styl tamtych czasów. Sergo zakazał swojej córce jeździć do szkoły limuzyną: „to zbyt burżuazyjne!”. Kiedy Polina Mołotowa zobaczyła nędznie ubrane dzieci Mikojanów. ponieważ używała panieńskiego nazwiska. która już nigdy nie będzie upokarzana przez Zachód. pnąca się w górę żona Andriejewa. Ich program przemysłowy. Tysiące młodych ludzi podzielały ten idealizm.sprytną i energiczną”. . Tatka. Natomiast Mołotowowie byli już znani ze swego nieproletariackiego snobizmu: Natalia Rykowa słyszała. – Ci. ponieważ możliwe było wszystko. Iosif. jeździły codziennie tramwajem do akademii. jak jej ojciec skarżył się. którzy pozostają w tyle. zakładał. jak utrzymywali jego synowie. Kujbyszew i Sergo upierali się. Dzięki! Cieszę się. że jej matka prowadziła dom za „skromny budżet”. zareagował bardzo gwałtownie. który dzisiaj wyjeżdża […]. Później sprawdził.

Stalin wysyłał do swoich ludzi gniewne listy. czyniąc z niej bolszewicką cnotę. W styczniu 1930 roku Mołotow zaplanował zniszczenie kułaków. Stalin wrócił wypoczęty z wakacji i natychmiast nasilił wojnę z chłopstwem. ponieważ każdy z nich był oceniany według swojej postawy podczas tego ostatecznego kryzysu. bezlitośnie odrąbuje to. z wyrazem wyniosłej pychy na twarzy. w której zorganizowana przemoc.[14] Stalina chwalono za tę właśnie cechę: „Owszem. prawowitego następcę Lenina. że połamie im kości. czego tam dokonałeś” – słowa. Stalin był przywódcą oligarchów. Rozpętali tajną policyjną wojnę. w kulminacyjnym punkcie tego kolosalnego i straszliwego przedsięwzięcia. wojska oraz z pociągami pancernymi. jakiej dostarczała im wojna toczona z nieuzbrojonymi chłopami dla dobra ludzkości: Podjęto wszelkie środki w celu zdobycia żywności i zboża. domagając się „ofensywy przeciwko kułactwu”: należy „przygotować się do działania i zadać kułactwu taki cios. Ceną postępu była śmierć. Represje dotknęły ogółem od pięciu do siedmiu milionów ludzi. obrzucając ich inwektywami. wyczerpani. Mołotow nadzorował ekspedycje karne. Wszelka wątpliwość była zdradą. Stalin powiedział mu: „Mógłbym obsypać cię pocałunkami z wdzięczności za to. brutalna grabież i fanatyczna ideologia współzawodniczyły ze sobą. że trzeba kontrolować i sprawdzać. W ciągu kilku miesięcy plany Stalina i Mołotowa doprowadziły do 2. Bucharin został wykluczony z Politbiura. W albumie z fotografiami Kaganowicza widzimy go buszującego po Syberii z oddziałem łotrów w skórzanych kurtkach. wypowiadając wojnę reżimowi. kiedy Nadia uczyła się do egzaminów w Akademii Przemysłowej. bijąc ludzi po pysku. transporty kolejowe i obozy jak dowódca wojskowy. otwarcie zapowiedział urzędnikom. Nazajutrz po przyjęciu urodzinowym palatyni zdali sobie sprawę. by pozbawić życia miliony ofiar. przywódcę. aby uczcić jego oficjalne pięćdziesiąte urodziny. natomiast kułacy kategorii trzeciej podlegali przesiedleniu. lecz rozgorączkowani swoimi znaczącymi osiągnięciami w budowie nowych miast i fabryk. nie byłby […] komunistycznym bojownikiem”. a nawet jego małżeństwo. że jedynie z najwyższym trudem udaje im się utrzymać władzę w kraju. I w tym momencie zaczyna się naprawdę nasza opowieść. zmęczeni. niczym wielcy wodzowie. Gdyby tego nie robił. znajdują zboże. kułacy zaliczeni do kategorii drugiej mieli trafić do obozów.[15] gryzmoląc w swoich notatkach: Co to znaczy kułak? W latach 1930-1931 około dwóch milionów ludzi deportowano na wschód i północ. Stalin napisał do Mołotowa. by stać się szyderczym krytykiem Stalina za granicą i uosobieniem zdrady i herezji. rozgrzebują ich stogi siana. Kaganowicz i Mikojan prowadzili na wieś ekspedycje karne z brygadami OGPU. Bucharin sprzeciwiał się „stalinowskiej rewolucji”. przybyli na daczę Stalina w Zubałowie. po którym już się nie podniesie”. młodzi palatyni i ich żony. Ludzie z otoczenia Stalina zostali wystawieni na najcięższą próbę. Musimy przełamać ten opór. Wszystko traktował osobiście: kiedy Mołotow wrócił z ekspedycji zbożowej na Ukrainie. W listopadzie 1929 roku. Mołotow pracuje naprawdę ciężko i jest bardzo . który znalazł kulminację w izbach tortur 1937 roku. Dlatego wprowadzili kult twardości. wysławiając go jako Wodza. że muszą przystąpić do zdecydowanej ofensywy przeciwko wsi i „likwidacji kułactwa jako klasy”. ale od dyktatury dzieliła go jeszcze daleka droga.Bolszewicy mogli szturmować każdą fortecę.200 powstań chłopskich z udziałem ponad 800. Otoczeni przez wrogów tak jak podczas wojny domowej czuli. Trucizna tamtych miesięcy skaziła przyjaźnie Stalina. W 1929 roku Trocki wyjechał na wygnanie. a następnie przepraszał. podkreślając konieczność zniszczenia „szkodników”: Napotykamy silny opór […]. których podzielono na trzy kategorie: „Kategoria pierwsza […] do natychmiastowej eliminacji”. Dwudziestego pierwszego grudnia 1929 roku. aresztują winnych i ruszają dalej. Tego dnia każdy z palatynów napisał artykuł do „Prawdy”. rozpoczynając proces.000 ludzi. ale on i Rykow nie mieli ani pozycji i charyzmy Stalina. upojeni brutalnymi ekspedycjami przeciwko opornemu chłopstwu. Mikojan donosił Stalinowi. śpiąc pomiędzy jedną akcją a drugą. co zgniłe […]. W odręcznych listach palatynów do Stalina daje się wyczuć dreszczyk braterskiej emocji. ani bolszewickiego zamiłowania do bezwzględnych środków. Chłopi odmówili jednak obsiania pól. którzy przesłuchują chłopów. Nie było żadnych kryteriów pozwalających określić kułaka: sam Stalin łamał sobie nad tym głowę. które zupełnie nie pasują do surowego wodza z legendy.

Rozpacz. moralność. zdolnymi do samodzielnych działań. Pamiętajcie. stali się jego sojusznikami. które stanowiły potencjalne sojusze przeciwko Stalinowi: Sergo i Kaganowicz. Z początku próbował go zachęcać Mołotow: Drogi Andriejewiczu. pracowitość. że bolszewicy będą zmuszeni ich żywić. reagowali wybuchami złości i groźbami rezygnacji. że przetrącimy im grzbiety […]. niszcząc żywy inwentarz. szukając ukrytego zboża […]. Czasem bywali nawet zuchwali: Mikojan. Mołotow i Sergo nazywali go „Kobą”. przemęczony. Byłem przekonany. pilność. Pamiętajcie. proszę. mamy bardzo mało czasu. 16 stycznia 1930 roku rząd ogłosił. utrzymywał bardzo bliskie stosunki ze Stalinem (jego żona Dora była najlepszą przyjaciółką Nadii). budowali nowy świat w gorączkowym pośpiechu. Stalin beształ ich. PS. Stalin. że jest Ci bardzo ciężko. którzy uważali jego politykę za zasadniczo słuszną.zmęczony . Mówię o naszych ludziach na górze. daje pewne wyobrażenie o skali tej desperacji: wyrżnięto 26. Mimo to oświadczył. Młody aktywista Lew Kopielew napisał: Sam brałem w tym udział. Ale mam nadzieję. Stalin nieustannie lał oliwę na wzburzone wody. napędzane adrenaliną i fanatyzmem. ale chociaż byli o ponad dwadzieścia lat młodsi od niego. Jeśli chłopi sądzili. Opróżniałem spiżarnie starych ludzi. że został przywódcą partii. Fundamentem władzy Stalina w partii był nie strach. tym razem nazywając go pieszczotliwym zdrobnieniem i odwołując się do jego bolszewickiego honoru: Czołem. Bez tego nasza partia poniesie całkowitą klęskę. „Kiedy my. należało to wykonać natychmiast. lecz czar. że żądania Stalina są niewykonalne: potrzebuje co najmniej pięciu lat. To bezlitosne bractwo żyło w szale podniecenia i działania. zatykając uszy na płacz dzieci i lamenty kobiet […]. że zdołają zmusić rząd do odwrotu. zwłaszcza charyzmatyczny i zapalczywy Sergo.informował Mikojan Stalina. Jadę na Krym na wakacje. że nic nie robicie w kwestii dostaw zboża.3 miliona koni. że przyczyniam się do wielkiego i koniecznego przeobrażenia wsi. nie twierdzę. żeby przyspieszyć ten proces. Ale Andriejew wciąż był obrażony. Woroszyłow. Ściskam dłoń. przeczesując wsie. Chciałbym jeszcze raz podkreślić. chcemy coś osiągnąć – powiedział później Beria. Stalin. Rozumiem też. Ale dostawy zboża z północnego Kaukazu tną nas jak nóż i trzeba zastosować niezbędne środki. który obraził się. Stalin napisał więc następny list. Mikojan i Mołotow często nie zgadzali się ze Stalinem. Co do strategii […] cofam swoje słowa. Był starszy od nich wszystkich z wyjątkiem Kalinina. W miarę jak kryzys narastał. realizujący dyrektywy Politbiura na północnym Kaukazie. Nie gniewaj się. jak ujął to Stalin. mylili się. długo zwlekałem. miały „skórę słonia”. kompetencje”. ich własność zostanie skonfiskowana. że jeśli kułacy będą niszczyć inwentarz. Trzydziestopięcioletni Andriej Andriejew. ale przede wszystkim. Uważając się za Boga w pierwszym dniu stworzenia. rozumiem. Chłopi wierzyli. Pozdrowienia i najlepsze życzenia […]. byli najlepszymi przyjaciółmi. Istniały też bliskie przyjaźnie. Stalin często musiał cofać swoje słowa. że kułacy stosują nowe metody w walce z nami. Stalin cieszył się autorytetem wśród swoich palatynów. Woroszyłow. że bliscy ludzie muszą być godni zaufania i honorowi aż do końca. A zatem do pracy! Z komunistycznym pozdrowieniem. nawet najbardziej oddani stronnicy Stalina mieli trudności z uzyskaniem zboża od chłopów. zwłaszcza na Ukrainie i północnym Kaukazie. Andriusza. na skalę masową i bez względu na cenę w postaci ludzkiego życia czy zasobów. napisz do mnie! W roku 1930 wszyscy ci dygnitarze. pnący się szybko w górę gruziński czekista – zamykamy oczy na wszystko inne”. w której nie obowiązywała zasada . dobre zdrowie. Wielkie bestie Politbiura uosabiały cechy stalinowskiego komisarza: „prawomyślność. który nazywał go „Soso”. póki Stalin go nie przeprosił: Towarzyszu Andriejew. – Do takiej pracy trzeba mieć siłę konia… Sergo i Kaganowicz mieli „siłę konia”: kiedy przywódcy coś postanawiali.6 miliona sztuk bydła i 15. która popchnęła chłopa do zabicia własnych zwierząt. napisał w jednym z listów: Nie leń się. nie protegowanymi. najtwardsi spośród palatynów. lecz palatyni zwracali się do niego poufale. dostałem Twój list w sprawie dostaw zboża. Później Stalin. stracił cierpliwość do Andriejewa. bolszewicy. każdy milion pudów jest dla nas cenny. Jego dylemat polegał na tym.

Artiom wspominał. Kiedy Stalin usłyszał. Wszyscy wiele mu zawdzięczali. jak to się mówi. Stalin postrzegał swoją osobę w oprawie arturiańskiej rycerskości i chrześcijańskiej świętości: Nie miejcie wątpliwości. każdą decyzję rozważał starannie. gdy Kozłowski. bardziej lojalnych. ale dostrzegł też „pewną surowość […] której [Stalin] nie ukrywał”. Wasze gratulacje należą się wielkiej partii […] która stworzyła mnie i wychowała na swój obraz i podobieństwo. Mikołaj II nazwał się „Chozjain ziem rosyjskich”. Mimo to ów samozwańczy mesjanistyczny bohater bardzo się starał. jego cichy głos. bardziej gorliwych wykonawców. – Urwał. Twarz Stalina była „wyrazista i zmienna”. brutalność i wybuchy irracjonalnego gniewu były wadami całej partii. budził w nich przekonanie. kipiał zmysłową energią. Stalin nie był posępnym biurokratą. Jego wady.wodzostwa. że nie ma nikogo. z jaką słuchał raportu. Ale przede wszystkim – jak stwierdził przyszły szef NKWD. Pawieł Sudopłatow. jego reakcje były takie naturalne. uwaga. że jest kimś więcej. Tak widział siebie. Potrafił pracować niezwykle długo – po szesnaście godzin na dobę. ale miał też poczucie humoru: był towarzyski i dowcipny. członkowie Politbiura zaczęli się domagać pewnej pieśni. Nigdy nie improwizował. Stalin miał niespożytą energię. czekista. dzieci. „ludzkim człowiekiem”. że przejawiał zupełnie inny – i zdumiewający – talent: „potrafił czarować ludzi”. grubiaństwo. że jesteś diabelnie zajęty – napisał do niego Mołotow w dniu urodzin. – A sądzę. jak ktoś używa tego określenia. iż „trudno było sobie wyobrazić. Z pewnością był zdolnym organizatorem. – Niech zaśpiewa to. Niżsi nazywali go. „pragnął ujrzeć go znowu”. Pewnego razu. Jego palatyni uważali go za swego patrona. ponieważ „miał poczucie. Jego brak elokwencji budził zaufanie. – Jest symbolem partii. . że istnieje więź. „geniuszem politycznym”. W oczach tych twardych bolszewików z prowincji jego matowy i cichy sposób przemawiania publicznie był zaletą. by trzymać swoich protegowanych w żelaznym uścisku familiarnej zażyłości. ale kiedy chciał kogoś oczarować. kropla po kropli . Jego dowcip był cięty. że taki człowiek mógłby kogoś oszukać. co zwykle tłumaczy się jako „Gospodarz”. towarzysze. lecz „nie pozbawione finezji i głębi”. nadworny tenor. Niezależnie od tego. „Był taki zabawny” – wspominał Artiom. Ale nowe materiały archiwalne pokazują. -Ale ściskam Twoją pięćdziesięcioletnią dłoń […]. Wyżsi urzędnicy kontaktowali się bezpośrednio ze Stalinem. jego kocie ruchy – „prężne i pełne wdzięku”. Głupiec!”. czułyśmy się ważne”. Przestawał nie tylko z palatynami: otaczał opieką również młodszych działaczy. a jeśli będzie trzeba. Każdy. która połączyła ich na zawsze”. co chce. że chce zaśpiewać arię Leńskiego z Oniegina. Choć z jednej strony niezdolny do prawdziwej empatii. ale znaczy też więcej: „Pan”. by podziękować partii za wybranie go na przywódcę. spokój. lecz daleki od stylu Wilde’a. występował na Kremlu. że w swojej pracy wiele Ci zawdzięczam…}. swoją krew. Muszę powiedzieć. trudno mu się było oprzeć. „Nie ufano mu. doły partyjne mu ufają”. Chozjain. Wiem.napisał. z drugiej był mistrzem psychologii. czy był grubiański. kto go zobaczył. jestem gotów poświęcić sprawie klasy robotniczej […] wszystkie swoje siły. jakim chciał go widzieć Trocki. komu mogliby bardziej ufać. wywarły na mnie wielkie wrażenie”. za jego plecami. nieustannie szukając twardszych. Kiedy przyszły marszałek Żukow spotkał go po raz pierwszy. Beria – był człowiekiem „niezwykle inteligentnym”. czymś lepszym niż oratorskie popisy Trockiego. Nieustannie tracił cierpliwość. bez najmniejszego śladu sztuczności”. Na gościach ogromne wrażenie wywierała jego cicha skromność. – Dlaczego zmuszacie towarzysza Kozłowskiego? – przerwał Stalin chłodno. ale on uważał. uważał. Według jugosłowiańskiego komunisty Milovana Djilasa jego „szorstkie […] pewne siebie poczucie humoru” było „łobuzerskie” i „psotne”. i władcą kraju przyzwyczajonego do carskiej autokracji. czułyśmy się jak dorośli. „dominował nad otoczeniem swoją inteligencją”. wszystkie swoje zdolności. pykanie fajki. że przy nim „my. nie mógł później zasnąć: „Powierzchowność Stalina. był „wyraźnie zirytowany” jego feudalną mistyką: „To brzmi jak jakiś bogaty właściciel ziemski w Azji Środkowej. czy czarujący. ale partia mu ufała – przyznał Bucharin. Był. Był niezwykle przystępny: „Jestem gotów wam pomóc i przyjąć was” – odpowiadał często na prośby. jego rzeczowość i głębia jego sądów.

Sumy formalnie ustalał Kalinin i sekretarz Centralnego Komitetu Wykonawczego. ale okazywał im niewyczerpaną cierpliwość. starając się na przykład o honoraria autorskie dla swego sekretarza Towstuchy. ponieważ pensje wypłacano na zasadzie „partyjnego maksimum”.[17] W archiwum znajduje się sporządzona przez Stalina lista przywódców. rozdawca wszelkich dóbr. aby im pomóc. Wszyscy przywódcy otrzymywali kosze z żywnością z kremlowskiej kantyny i specjalne racje z rządowych sklepów. w nadziei.[16] Kiedy Stalin mianował Isakowa wicekomisarzem floty wojennej. ale Stalin bardzo się tym interesował. sprowadził do Moskwy i ciężko nad nimi pracował: awansował Mikojana. Jenukidze. że jego zdaniem Ormianin „wciąż jest żółtodziobem w polityce […]. Obserwował swoich protegowanych. by wykonywali j ego polecenia.Wszyscy się roześmieli. uczył ich. którzy kłócili się z nim i ze sobą nawzajem. Rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. admirał odparł. Zwykło się nazywać ironicznie radziecką elitę „arystokracją”. Wszystkie podarunki były starannie przemyślane: kozackiemu zabijace Budionnemu ofiarował szable z inskrypcjami na klingach. „Żaden szczegół nie był zbyt drobny”. na którym podkreślił sumy na liście zatytułowanej Premie pieniężne z funduszu Prezydium dla grupy odpowiedzialnych pracowników i członków ich rodzin. Podczas włoskiej inwazji na Abisynię rozkazał swoim ochroniarzom „natychmiast wezwać do telefonu Ras Kasę!” Kiedy młody strażnik. W Politbiurze było wielu zapalczywych megalomanów. jakoby był spłukany. Ale dostawali też sekretne gratyfikacje pieniężne w brązowej kopercie i kupony na wakacje. zameldował. Natasza Andriejewa. takich jak Sergo Ordżonikidze: Stalin schlebiał im. jedna noga nie stanowi przeszkody”. że nie podoła. „na wpół żywy ze zdenerwowania”. Jeśli dorośnie. zadrwił Stalin. czarował. manipulował nimi i zmuszał. niektórzy okazywali słabość i popadali w dekadencję. Stalin użyczył mu swojego mieszkania. Stalin „wiedział wszystko o swoich najbliższych towarzyszach – WSZYSTKO!” – wspominała córka jednego z nich. Później zapytał matkę dziewczynki: do kogo dziecko przybiegnie. Ze szczególnym upodobaniem wyśmiewał pretensje klasy rządzącej: kiedy na jego biurku wylądowała lista ludzi przedstawionych do odznaczenia. ich żony i córki napisały do niego listy z podziękowaniami. interweniował dyskretnie. Kiedy młody prowincjusz Beria przyjechał do Moskwy na XVII Zjazd. że Towstucha zaprzecza. którym ofiarował samochody. Skoro marynarką „dowodzą ludzie bez głów. Co więcej.” Maja Kaganowicz wspominała. ale powiedział Bucharinowi i Mołotowowi. co oznaczało. Stalin osobiście położył jego dziesięcioletniego syna do łóżka w Zubałowie. zawsze nalegał. „Wdzięczność to cecha psów” – warknął Stalin. że nie może się połączyć z tym wodzem górskich plemion. W momencie. jeśli oboje jednocześnie zawołają? Spróbowali i dziewczynka pobiegła prosto do Stalina. tymczasem bardzo przypominała ona feudalną szlachtę. Były jeszcze pieniądze: palatynom często ich brakowało. Ten cyniczny idealista używał tej samej metody wobec członków Politbiura. A ponieważ mieszkanie bardzo się Mikojanowi spodobało. a Kozłowski posłusznie zaśpiewał arię. że gdy ich odwiedzał. jak na przykład Jenukidze czy czekista Jagoda. W archiwum znajduje się dokument. że jego współpracownikom brakuje pieniędzy. po prostu dał mu je. napisał na niej: Gówniarze dostają Order Lenina! Uwielbiał robić kawały. że „odpowiedzialny pracownik” nie może zarabiać więcej niż wykwalifikowany robotnik. Stalin roześmiał się: – I ty odpowiadasz za bezpieczeństwo! Potrafił boleśnie ripostować. ponieważ ma tylko jedną nogę. W 1913 roku zatrzymał się w Wiedniu u rodziny Trojanowskich i codziennie dawał córce gospodarzy torebkę cukierków. ale kłamie. której przywileje całkowicie zależały od lojalności. Napisał do dyrektora wydawnictwa. Zinowiew oskarżył go raz o niewdzięczność. rozwinie skrzydła”. gdy owi palatyni powinni być twardsi niż zwykle. Kiedy Mikojan przeniósł się do Moskwy. lokalni przywódcy utrzymywali własne dwory i stali się . Pod spodem napisał: Interesujące liczby! Kiedy zauważył. że dostanie więcej słodyczy. zwłaszcza gdy mieli bezpośredni dostęp do luksusów. Odwołał z Kaukazu dwóch swoich najzdolniejszych ludzi. by napalili w kominku. Sergo i Mikojana. Osobiście przydzielał samochody i najnowszy sprzęt.

– Szkoda. że nie ma Cię w Moskwie. zwłaszcza w wykroju ust. ale skala represji wstrząsnęła nawet ich najbardziej bezwzględnymi stronnikami. Kiedy przyjeżdżasz? Nikt nie kochał mundurów bardziej niż „próżny jak kobieta” Woroszyłow. polecił przerwać „uspołecznianie” inwentarza na Ukrainie. który jako przewodniczący Komisji Kontroli Partyjnej kierował kampanią przeciwko prawicowcom. że przed swoim panem zachowywał się jak nędzny tchórz. gdy „stalinowska rewolucja” zamieniła wieś w koszmarne pobojowisko. że bardzo o siebie dba. Ten proletariacki dandys. poczuł. spośród których trzej byli wysoko postawionymi bolszewikami. który w swojej przestronnej daczy nosił białe flanelowe koszule i białe spodenki do tenisa. Chłopstwu rzeczywiście przetrącono grzbiet. Partia nie była po prostu zbiorowiskiem odrębnych grup – był to niemal biznes rodzinny. Ten zręczny taktyk ugiął się przed palatynami i zgodził się wycofać – aczkolwiek niechętnie. że w Politbiurze narastają wątpliwości i rodzi się nielojalność. Stalin uważał swoich sojuszników za „zwarty krąg przyjaciół”. Rykowowi. Stalin stracił kontrolę nad sytuacją. Członek partii od 1903 roku. W połowie lutego 1930 roku Sergo i Kalinin wybrali się na inspekcję na wieś i rozkazali odtrąbić odwrót. pozostawiając to przewodniczącemu Rady Komisarzy Ludowych. Czołem. Choć mówiono. flirtował z opozycją i potrafił postawić się Stalinowi. ale zaprzyjaźnili się dopiero w Carycynie. w 1906 dzielił pokój ze Stalinem w Sztokholmie. jedna z głównych cech charakterystycznych w otoczeniu Stalina. przyjacielu! . Jasnowłosy. w czym przejawiał się jego kompleks niższości. był wesołym epikurejczykiem. które zdradzały . co było sygnałem do osłabienia presji na wieś. Ale pod tą anielską uprzejmością kryło się coś złowrogiego. że Stalin nazywał ich „wielkimi książętami”. że w chłodne letnie dni nosi szalik swojej żony: „Oczywiście. gdzie silne związki rodzinne stały się normą. z błyszczącymi oczami. Od tamtej pory Stalin wspierał tego „wodza naczelnego z tokarni” i w 1925 roku pomógł mu zostać ludowym komisarzem obrony. którego zawsze traktował jak starego kumpla. zanim wyrażą własną. chociaż był jednym z najbliższych sojuszników Stalina. Woroszyłow z całej duszy nienawidził bardziej światłych umysłów wojskowych. Stalin usłyszał. patrona patronów. odznaczał się łagodnym charakterem i niezrównaną odwagą. wszyscy jego protegowani spadali razem z nim niczym alpiniści związani jedną liną. Nigdy też. „Notorycznie głupi” Woroszyłow bez przerwy popełniał jakieś gafy. by posłużyć się mrożącym krew w żyłach określeniem Stalina i Mołotowa. Sieć małżeństw[18] komplikowała stosunki na szczycie i miała przynieść fatalne następstwa: kiedy jeden przywódca upadał. miłośnikiem muzyki. Ten metalowiec z Ługańska (przemianowanego na Woroszyłowgrad) podobnie jak wielu towarzyszy Stalina ledwie ukończył dwie klasy szkoły powszechnej. często w absurdalnych pozach.pisał do niego Stalin. Nawet w tych burzliwych czasach posiedzenia Politbiura. nim utracił swoje miejsce. bywały zdumiewająco niefrasobliwe. lubiącym towarzystwo aktorów i pisarzy. „sympatycznym i skorym do żartów. Ha! Nawet się gimnastykuje!” – roześmiał się. bractwo „uformowane historycznie w walce z […] oportunizmem” Trockiego i Bucharina. Był tylko trochę młodszy od Koby i nawet podczas terroru nazywał rzeczy po imieniu. Sergo. rumiany. bankietów i literatury”. Ale nie było partyjnego księcia tak szczodrobliwego jak on. Do kierownictwa należały całe klany: Kaganowicz to najmłodszy z pięciu braci. więcej miał do czynienia z końmi niż z silnikami. odbywające się w południe we czwartki przy dwóch równoległych stołach w zarzuconym mapami pokoju Sownarkomu w Pałacu Żółtym. z ogromnymi penisami lub w carskich mundurach. gdy dostarczał konno pocztę górnikom z Ługańska. Ale teraz. według Mikojana. Bucharin. Bracia Sergo sprawowali najwyższe funkcje na Kaukazie. Stalin nigdy nie prowadził posiedzeń. rysował karykatury wszystkich przywódców. jest tak w sobie zakochany. Nieodmiennie też drwiono z Woroszyłowa za jego próżność i głupotę. nie zabierał głosu pierwszy. Krewni Stalina też pełnili wysokie urzędy.tak potężni. tak aby inni nie czuli się związani jego opinią. Podczas tych posiedzeń przy stołach wiele gryzmolono. Od czasu. 2 marca napisał swój słynny artykuł Zawrót głowy od sukcesów. w którym przypisał całą zasługę sobie i oskarżył lokalnych urzędników o własne błędy.

– Anglia będzie ujadać. Ale Woroszyłowowi nie udało się tak łatwo wykręcić: Rudzutak odmówił. że o nich zapomnieliśmy. nie dopuszczał żadnych wątpliwości. posyłał mu entuzjastyczną notatkę. Światowy przywódca. – Na miejsce Woroszyłowa proponuję Rudzutaka – powiedział Stalin. Czasem pisał ze znużeniem: Sprawy wojskowe są tak poważne. czy tylko w siedemdziesięciu pięciu? Stalin odpowiedział w swoim zwykłym stylu: To był dobry […] referat. ponieważ boli mnie głowa. zostawmy to do środy wieczorem. Chamberlainowi i Bucharinowi. Ton był często żartobliwy: Woroszyłow chciał przeprowadzić inspekcję wojsk w Azji Środkowej. który czekał na dalsze pochwały: Powiedz mi szczerze – czy zawiodłem w stu procentach. kurwa ich mać! – napisał z uznaniem do Woroszyłowa. że Woroszyłow przyjechał potajemnie w niecnych zamiarach – orzekł Stalin. Rykow. Popchnął ją przez stół do „Ojczulka” Kalinina. Kiedy przyszło do mianowania Mikojana ludowym komisarzem handlu. podpisując się: Woroszyłow. a teraz jest marszałkiem Rosji”. dopóki nie zindustrializuje Rosji. Roztrząsano też poważne kwestie: podczas debaty budżetowej Stalin nakłaniał Woroszyłowa. posłał im notatkę następującej treści: Co to ma znaczyć? Wczoraj uzgodniliśmy jedno w sprawie przemówienia. – Koba. a ja nie mam dzisiaj głowy do takiej pracy. Bronisz kułaków? – nagryzmolił Stalin na kartce. – Będę cicho jak myszka – przekonywał Woroszyłow. – Ignorujesz rosyjskie . Bałagan! Stalin. jak otwarcie Kalinin się z nim spierał. by wystąpił w obronie swojego resortu: Okradają Cię. Kiedy jego koledzy wrócili do dyskusji nad czymś. którego boli głowa i nie może przemawiać! Jeśli Stalin aprobował przemówienie któregoś z przywódców. Woroszyłow spytał: – Koba. Przeciw! – zagłosował Woroszyłow. Podczas jednego z posiedzeń napisał do Woroszyłowa: Posłuchaj.[19] Kiedy był o czymś przekonany. Stalin. że Woroszyłow wygłosi przemówienie. pod warunkiem. który pobił generałów trzech państw. mściwe okrucieństwo i zamiłowanie do drastycznych rozwiązań. prawicowy szef rządu. a Ty milczysz. wykonując rozkazy ze ślepym posłuszeństwem. Pod względem kultu swojej osoby ustępował jedynie Stalinowi: nawet na Zachodzie powieściopisarz Denis Wheatley opublikował panegiryk zatytułowany Czerwony orzeł „zdumiewającą historię chłopca z nizin. nie wierzył w jego plany. iż może zostać przegłosowany. Dałeś po dupie Hooverowi. Dzisiaj jakoś nieporęcznie. co męczyło nawet Stalina. z kozią bródką i opadającymi wąsami. Zadania przydzielano w taki sam sposób. czy mogę jechać…? Mówią. co Stalin uważał za już rozstrzygnięte. Stalin uświadamiał sobie jednak. Nie kułaków – odpisał Kalinin – ale produktywnego chłopa. dobrotliwego byłego chłopa w okrągłych okularach. Stalin. aby jego też zwolnić.drażliwe usposobienie. a nawet obalony. a dzisiaj co innego. Kalinin zaproponował więc. Ale zapomniałeś o najbiedniejszych? – nabazgrał Stalin w odpowiedzi. że Woroszyłow przyjechał zaatakować Indie – odparł Stalin. że trzeba o nich dyskutować poważnie. a teraz wahał się również Kalinin. Stalin wiedział. Na jednej z kartek krążących wokół stołu Woroszyłow napisał: Nie mogę wygłosić przemówienia do traktorzystów. który pragnął uniknąć wszelkich powikłań międzynarodowych. że Politbiuro łatwo może się zjednoczyć. czy powinniśmy oddać rybołówstwo Mikojanowi? Poradzi sobie? Inni członkowie Politbiura często targowali się o nominacje. i poprę ciebie jako twój zastępca… Politbiuro mogło obradować godzinami. Jest już 4:30 i wciąż mamy trzy wielkie kwestie do rozpatrzenia […]. Dlatego Woroszyłow zaproponował Kujbyszewowi: – Pierwszy zgłosiłem kandydaturę Piatakowa w rozmowie z Mołotowem i Kaganowiczem.[20] Ujawnione niedawno dokumenty pokazują. Dowiedzą się i powiedzą. zgłaszając kandydaturę innego członka Politbiura. aby go usunąć. – To jeszcze gorzej. kurwa jego mać! Czytałem Twój referat – skrytykowałeś wszystkich.

Mienżynskiemu.chłopstwo? Średniacy są bardzo rosyjscy. Paranoja Stalina stanowiła część błędnego koła. nie rosyjskim! – zadrwił Stalin. a te z kolei rodziły opozycję. że ochoczo denuncjowała przed Stalinem jego wrogów. Briuchanowa. ponieważ członkowie jego rodziny i sojusznicy polityczni byli ze sobą ściśle powiązani. gdy on naprawdę wkracza na grząski grunt. przebaczyć mu i uznać. Polecił Mołotowowi „rozstrzelać dwa lub trzy tuziny sabotażystów. wynajdując nowych wrogów. lecz Nadia stanęła w jej obronie: Niesprawiedliwie obwiniasz Mamę. który niepokoił się. Następnie zaatakował prawicowców w rządzie. Miał wszelkie powody. Teraz jesteś przywódcą baszkirskim. że wszyscy ci szubrawcy staną przed plutonem egzekucyjnym. Jeśli chodzi o ścisłość. aresztować jeszcze więcej „szkodników”. przesłał notatkę do Walerija Mieżłauka. Jego niezrównoważone poczynania tworzyły rzeczywistość. Są świadectwa. ale był to żart z eksterminacji ponad miliona niewinnych kobiet i dzieci. Zareagował szybko i 13 września napisał do Mołotowa: …co się tyczy Riutina. Jednocześnie Stalin zaaranżował serię procesów pokazowych i „spisków” tak zwanych szkodników. że list nigdy nie został doręczony […]. Walka z chłopstwem powodowała podziały wśród jej przyjaciół: uwielbiani przez nią Bucharin i Jenukidze zwierzali się jej ze swych wątpliwości. obecne i przyszłe grzechy należy go powiesić za jaja. próbuje zorganizować spisek. neurotycznego egoisty z mesjanistycznym poczuciem misji każda krytyka była bitwą o przetrwanie. by popadać w paranoję. Koledzy z akademii „uważają mnie za prawicowca”. Polecił wszcząć kampanię przeciwko spekulacji walutą. że nie da się tego dokonać. Piatakowa.napisał do Woroszyłowa podczas walki z odchyleniem prawicowym – a mimo to twierdzicie. że „chcę wszystkich pouczać”. można jednak znaleźć wiele przykładów jego histerycznych wybuchów na gruncie prywatnym. że studenci w akademii dzielą się na „kułaków. średniaków i biedniaków”. Nadia śmiała się. Państwowego Komitetu Planowania: Za wszystkie nowe. Ten kontrrewolucyjny nieczist[21] powinien zostać całkowicie rozbrojony. Stalin miał obsesję na punkcie poufności swoich listów i planów podróży. a „po tygodniu ogłosić. Nie możecie mnie uciszyć ani trzymać moich opinii w tajemnicy . wrzucić go do . którzy go znali. którzy sprzeciwiali mu się w czasie tego najcięższego kryzysu. składającego raport w imieniu Gospłanu. Okazało się. zdrowia lub choroby. To nie jest argument. Wszyscy powinni zostać rozstrzelani”. Domagał się przyspieszenia tempa kolektywizacji i industrializacji. w której miał powody. to obelga! Obelgi Stalina spadały na tych. o którą obwinił komisarza finansów w gabinecie Rykowa. mówiła żartem Stalinowi. stary bolszewik. Jeden z jego listów do Nadii zaginął. abyśmy poprzestali na wykluczeniu go z partii […] trzeba go zesłać możliwie daleko od Moskwy. Polecił Mołotowowi niezwłocznie opublikować wszystkie zeznania „szkodników”. że atakują jego żonę w chwili. za niemal religijny obowiązek. kwestią wyboru dobra lub zła. Impulsywnie oskarżył swoją teściową. Radykalna polityka prowadziła do nieuzasadnionych represji. którą nazywali „czujnością”. W miarę jak napięcie rosło. Później Stalin mówił prywatnie o „świętym strachu”. wydaje się nie do pomyślenia. że postępował słusznie. którzy twierdzili. że Martemian Riutin. podgrzewał atmosferę. który odpowiadał za kinematografię. lecz to się zmieniało. aby go usunąć. i prezesa Banku Państwowego. Chciał krwi i rozkazał szefowi OGPU. Kiedy te ataki na mnie ustaną? Stalin? Przenosiło się to na rodzinę. której obawiał się najbardziej. Nigdy nie zapomniał zdrady Kalinina. Publicznie reagował z cierpkim humorem i spokojem. które miało się okazać śmiertelne dla wielu z tych. bolszewicy uważali paranoję. który nawet jemu każe mieć się na baczności. Kiedy palatyni krytykowali Briuchanowa. Dla tego przewrażliwionego. ale co z nie-Rosjanami? To oni są najbiedniejsi – upierał się Kalinin. aby zastraszyć swoich prawdziwych przeciwników w partii i wśród ekspertów technicznych. Podczas wakacji na południu Stalin dowiedział się. a jeśli jaja okażą się mocne i nie urwą się. Jest w Tyflisie. którzy przeniknęli do tych resortów”. Stalin zażartował z tego na posiedzeniu Politbiura. W ciągu owych miesięcy przemyśliwał nad nielojalnością osób ze swego otoczenia. jeśli się urwą. aby się bać.

OGPU zmusiło dwóch oficerów. że są one „fantastyczne” i tak ambitne. Nie mogłem odpisać. byłem bardzo zajęty. jeśli Twoje zdrowie tego wymaga […]. Stalin nie przywitał Nadii zbyt serdecznie. Latem 1930 roku. Wszystko idzie źle. by złożyli zeznania przeciwko szefowi sztabu. Stalin. Gdy tylko zjazd się skończył. wynika. utalentowanemu. Stalin zgadzał się. nie będący jeszcze dyktatorem. czy byłaś u lekarzy.… Sergo nie posunął się jednak aż tak daleko. wykorzystał dowody. odważnemu dowódcy. Stalin i Mienżynski nieustannie naradzali się również w sprawie innych spisków. wręcz przeciwnie . Jej problemy zdrowotne były złożone. którzy skarżyli się Woroszyłowowi. zażartemu wrogowi Stalina od wojny polskiej 1920 roku. że nie chcesz. W1930 roku nie doszło do aresztowania i procesu Tuchaczewskiego: dowódca okazał się w stu procentach czysty. Briuchanow został jednak usunięty ze stanowiska. W 1930 roku było to oskarżenie zbyt niedorzeczne nawet dla bolszewików. Archiwa odsłaniają fascynujący dalszy ciąg: kiedy Stalin zrozumiał nowatorski rozmach koncepcji Tuchaczewskiego. a wnioski całkowicie niesłuszne. wspierany przez energicznego Sergo. Stalin niepokoił się o lojalność Armii Czerwonej. Nie zwlekaj z powrotem do domu. rozstrzelany. Obwiniony błagał o wybaczenie. w latach wielkiej czystki. Występowały też bóle głowy i migreny. To bardzo dobrze? Znamienne. Czuję. Nadia poważnie zachorowała – Stalin wysłał ją więc do Karlsbadu na leczenie i do Berlina. Sergo: Tylko Mołotow. kiedy XVI Zjazd WKP(b) koronował Stalina na wodza. że arogancki dowódca „stroi sobie z nich żarty” swoimi „wielkimi planami” rozbudowy armii. wmieszał w jeden ze swoich sfingowanych spisków – Partię Przemysłową – Kalinina i. Rozmyślając. Z jej karty zdrowia. Mieżłauk był też uzdolnionym karykaturzystą i sporządził rysunek przedstawiający tę szczególną torturę ze wszystkimi detalami. niepoprawny kobieciarz. napisał: Tatka! Dostałem wszystkie trzy listy. Ale zostań dłużej. marnotrawił fundusze państwowe na baletnice. 4 Głód i sielanka: Stalin na daczy Dwudziestego pierwszego czerwca napisał: Tatka! Jak minęła podróż. tajemnicze i prawdopodobnie miały podłoże psychosomatyczne. Zaczynamy zjazd dwudziestego szóstego […]. gdzie . że „Ojczulek”. przeprosił go: Teraz cała kwestia stała się dla mnie jasna. a później. przechowanej przez Stalina. że niemal kontrrewolucyjne. nigdy nie był bardziej troskliwy. napisał obłudnie Stalin do Mołotowa w październiku. Latem Stalin. Czy to możliwe? Co za historia! Porozmawiaj o tym z Mołotowem.napisała Nadia. jak się zdaje. Teraz wreszcie jestem wolny […]. Tuchaczewskiemu. że w różnych okresach cierpiała na „dotkliwe bóle w jamie brzusznej”. zrostu kości czaszkowych. że moje uwagi były zbyt ostre. choć zajęty przygotowaniami do zjazdu i zwalczaniem wrogów na wsi i w Politbiurze. Tuchaczewski był znienawidzony przez mniej zdolnych oficerów. OGPU próbowało oskarżyć Tuchaczewskiego o planowanie zamachu stanu. by zobaczyła się z bratem Pawłem i jego żoną Żenią. że siedem lat przed wielkim terrorem Stalin próbował wysuwać te same oskarżenia przeciwko tym samym ofiarom – próba generalna przed rokiem 1937 – ale nie mógł uzyskać poparcia. Tęsknię za Tobą […] wracaj szybko do domu. Nadia wróciła z Karlsbadu i dołączyła do Stalina na wakacjach. ja i teraz Ty jesteśmy wtajemniczeni […]. które mogły być objawami synostozy. lecz mógł je również wywołać wcześniejszy stres spowodowany walkami wewnętrznymi w kierownictwie partyjnym.rzeki. muszę się zgodzić. jak by tu zmusić Rykowa i Kalinina do posłuchu. Całuję Cię. badał swego potężnego sojusznika. co widziałaś. Niewątpliwie wszyscy pokładali się ze śmiechu. spowodowane zapewne wcześniejszą aborcją. co powiedzieli o Twoim zdrowiu? Napisz i opowiedz mi. Stalin. Całuję Cię. Wyjechała do Moskwy. bym przedłużała swój pobyt.

Ale jakie? Porozmawiamy. Należy poinformować KC. byłeś bardzo zabawny i wszyscy się śmiali. że zostawiłam Cię samego. Kaganowicz. stając się politycznym popychadłem. Koniecznie trzeba podjąć jakieś kroki. Rykowowi. że Stalin odkłada swój powrót do października. Obecnie potrzebujemy silnego kierownictwa i jednego przywódcy. kandydat na członka Politbiura i jeden z jego protegowanych. Mołotow i może Sergo znają datę mojego przyjazdu. Czynić Ci wyrzuty. nie ufał już jednemu ze swych najbliższych towarzyszy. nie żywił urazy do pokonanych opozycjonistów i zawsze był gotów pomagać starym kolegom. Stalin. pięćdziesięciotrzyletni. Czyż cały świat nie wie. tak jak za czasów Iljicza. Donosy były już wówczas nieodłączną częścią bolszewickiego rytuału i bolszewickim . Stalin wyjaśnił. że Ty jesteś najlepszym kandydatem na przewodniczącego […]. ale Lenin kierował Sownarkomem. Drugiego września napisał do Mołotowa: Co zrobić z Rykowem (który bezsprzecznie im pomaga) i Kalininem […]? Nie ma wątpliwości. zbesztali ją. że Siergiej Syrcow. który tak ostro pił. kiedy wrócę do Moskwy… Mniej więcej taką samą opinię wyraził w liście do innych członków Politbiura. że Kalinin zbłądził […]. by pouczył Kalinina. wieczni intryganci. czy cudzoziemiec. Mołotowa. że w kremlowskim kręgu wódkę nazywano „Rykowką”. może tylko ktoś. Awel! Jaki diabeł zatrzymuje Cię w Moskwie? Przyjeżdżaj do Soczi… Tymczasem Stalin zwrócił się przeciwko przewodniczącemu Rady Komisarzy Ludowych. że najlepszym rozwiązaniem byłoby zjednoczenie kierownictwa Sownarkomu i skierowanie do niego Ciebie. rozpuściłem tę plotkę […] ze względu na konieczność zachowania tajemnicy. Mikojan napisał również.Mołotowowie. który sympatyzował z prawicowcami: ojcu chrzestnemu Nadii. a w 1904 roku założył w Batumi tajną bolszewicką drukarnię. Kalinin uzyskał przebaczenie – ale zrozumiał przestrogę: już nigdy nie wystąpił przeciwko Stalinowi. choć zwykle są onieśmieleni w Twojej dostojnej obecności. Sytuacja jest inna niż w latach 1918-1921. Ten jowialny gruziński sybaryta miał rozległe znajomości w wojsku. i zdecydowaliśmy. Nie miał wielkich ambicji i podobno odrzucił nominację do Politbiura. że na Ukrainie chłopi zniszczyli zeszłoroczne zbiory – to bardzo niebezpieczne […]. na wpół zazdrosnej Nadii w Moskwie. Kaganowicz upierał się. „Wujaszkowi Awlowi” Jenukidzemu. Również uczęszczał do seminarium duchownego w Tyflisie. ale przyjaźnił się ze wszystkimi. aby już nigdy nie zadawał się z tymi szubrawcami. Mimo to Stalin wciąż lubił towarzystwo Jenukidzego: Czołem. że kierownictwo naszego państwa jest dotknięte straszną chorobą […]. aby Stalin objął stanowisko Rykowa. Zasugerowali. iż okłamał Jenukidzego. że to musi być Stalin. że zadawałeś szyku na kolacji u Kalinina. że poczuła się niemile widziana: Powiedz Mołotow owi. – Powinieneś zastąpić Rykowa – oświadczył Stalin Mołotowowi. Potem dowiedziała się od ojca chrzestnego. Napisała: Słyszałam od pewnej młodej i pięknej kobiety. Mikojan. gdzie nigdy nie brakowało pięknych dziewcząt. Dwudziestego pierwszego października Stalin odkrył kolejną zdradę: doniesiono mu. Stalin rozgniewał się na Mołotowów i na żonę. Wieści o jego towarzyskich „sukcesach” dotarły niebawem do na wpół pobłażliwej. Mimo to Stalin lubił „Ojczulka” Kalinina i dobrze się bawił na jego przyjęciach w Soczi. kto mnie nie zna. w partii i na Kaukazie i należał do kazirodczej bolszewickiej rodziny: łączył go romans z Jekatieriną Woroszyłową. utrzymujący bliskie stosunki z Mołotowem i Sergo. Co więcej. Kujbyszew i ja uważamy. sprawiać. Tylko Tatka. kto jest władcą naszego kraju? Mimo to nikt jeszcze nie pełnił funkcji sekretarza generalnego i szefa rządu jednocześnie. znał Kobę i Alliłujewów od początku stulecia. mógł formalnie kierować krajem? Kaganowicz poparł więc nominata Stalina. Sergo zgadzał się z nim. stawiającym tchórzliwie aprobujące podpisy na wszystkich zbrodniach Stalina. Woroszyłow napisał: Drogi Koba. że się myli. jak poinformowała Stalina. aby wprowadzić przeciwników w błąd: Tatka. spiskuje przeciwko niemu. zanim wyszła za mąż. żebyś martwiła się o mnie. Ten weteran konspiracji o przydomku „Tonton”. Gruzin. ponieważ pragniesz silnego kierownictwa. Trzynastego września Stalin oznajmił Mołotowowi. o dwa lata starszy od Stalina.

Cała sprawa miała jeszcze inny. Plenum zwolniło Rykowa z funkcji przewodniczącego Sownarkomu i mianowało Mołotowa. poprzestał na usunięciu ich z Komitetu Centralnego. że nie chcę nic wiedzieć o jego sekretach…” Później miało to nabrać złowieszczego wydźwięku. Woroszyłow i Kaganowicz starli się z Bucharinem. że „prokurator musi działać bardzo aktywnie…”. Sergo i Mikojan zagrozili rezygnacją. Nowe nominacje i agresywne naciski. które przybrały tak gwałtowny charakter. popierał linię Stalina. że przez dwa dni nie mogłem pracować. – I wszystkich. – Jeśli mówicie o ich fizycznej eliminacji. lecz mimo to Kaganowicz naciskał Stalina. że Kujbyszew. że Sergo zachował się nie jak bolszewik. starego przyjaciela Stalina i Sergo. który po epizodzie z Tuchaczewskim zrozumiał. Reakcja Stalina była. ale utrzymywał. Bronili własnych komisariatów i stronników. Owe posiedzenia przypominały raczej surowe protestanckie nabożeństwa. klucząc i lawirując. przerywane nieustannie okrzykami „Słusznie!” lub „Na pohybel!”. zbierali się niczym średniowieczna rada baronów. Nie było grupy radykałów: niektórzy stawali się bardziej radykalni w różnych sytuacjach. że sprzeciwiał się jedynie porównywaniu Stalina z Leninem. pozostawiam to tym towarzyszom. którzy mu sprzyjali! – zawołał Woroszyłow. Członkom wewnętrznego kręgu nadal wydawało się nie do pomyślenia. jak zwykle. chcieli się znaleźć w Politbiurze i unurzali się w rynsztoku…” Po tym wybuchu Stalin spytał Mołotowa: „Co o tym myślisz?”. zmierzał do swojego celu. który obecnie. Łominadze przyznał się do udziału w potajemnych spotkaniach. Beso Łominadzego. który Stalin przyrównał do „Areopagu”. To tam stołeczni palatyni i regionalni wicekrólowie. lecz dowcipy stawały się coraz bardziej złowieszcze. Poszedł natomiast do Stalina i wręczył mu je osobiście. broniąc swoich pozycji: Drogi towarzyszu Stalin . znaczący epilog: Sergo Ordżonikidze ochraniał swego przyjaciela Łominadzego. aby był twardszy wobec opozycji. Bez Waszego osobistego poparcia nie mogę pracować jako ludowy komisarz zaopatrzenia i handlu […]. Sam Stalin. Obciążył pierwszego sekretarza partii na Zakaukaziu. zwoływanymi w ogromnej sali Wielkiego Pałacu Kremlowskiego z ciemnymi boazeriami i ławami jak w purytańskim kościele. Rozległ się wybuch śmiechu. . przemysłowego kolosa.[22] Sergo wszedł w skład Politbiura i stanął na czele Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej. – Mieliśmy słuszność. Dziewiętnastego grudnia zebrało się plenum. przejawiali skłonność do zmiany sojuszy: jako przewodniczący Komisji Kontroli Partyjnej Sergo wspierał kampanię przeciwko sabotażystom i szkodnikom w przemyśle.obowiązkiem – w archiwach Stalina można znaleźć mnóstwo takich listów. lecz Stalin. Sergo doskonale się nadawał do tego zadania. by mogły ich dotknąć represje. Sergo domagał się wykluczenia ich z partii. bądź po prostu wybuchami śmiechu. Stalin rozstrzygał spory. że jestem nielojalny wobec KC i Was […]. którego „specjalnie nie kochał”. W momencie gdy objął Ludowy Komisariat Przemysłu Ciężkiego. nie ujawniając przed KC wszystkich jego listów. ale „jak […] książę. że jego pozycja nie jest jeszcze dostatecznie silna. To plenum było jednym z ostatnich. dodając później. Planowali zamach stanu. Nieustannie spierał się też z Mołotowem. – Jak mogłeś? – odparł Stalin. Plena były posiedzeniami wszechpotężnego Komitetu Centralnego.napisał Mikojan chłodno. zaczął bronić swoich specjalistów. – Wasze dwa telegramy rozczarowały mnie tak bardzo. że zgnietliśmy niebezpieczne odchylenie prawicowe – oświadczył Bucharin. Mogę przyjąć każdą krytykę […] z wyjątkiem tej. gdzie stara bolszewicka tradycja intelektualnej dyskusji odgrywała jeszcze jakąś rolę. który kierował całym Planem Pięcioletnim. by wykonać plan w cztery lata. Kiedy zmieniali stanowiska. główny organizator terroru. doprowadziły do gwałtownych sporów pomiędzy palatynami. Syrcow musiał się stawić przed Komitetem Centralnym. melodramatyczna: „To niesłychana podłość […]. którzy są […] bardziej żądni krwi. a Woroszyłow upierał się. Stalin był wstrząśnięty – dlaczego nie do KC? – Ponieważ dałem mu słowo – powiedział Sergo. gdy jego prawicowi stronnicy zostali rozgromieni. Powiedziałem mu. którzy rządzili krajem jako pierwsi sekretarze republik i miast. o budżet swojego resortu. by ugruntować zwycięstwo Stalina nad przeciwnikami.

pisząc jasną. nawet siedząc w rządowej limuzynie. był mózgiem stojącym za militaryzacją partyjnego państwa. ofiarowany mu przez wdzięcznych robotników. czasami kazał gościom je zdejmować i podziwiał na swoim biurku. Łazar. rządził Niżnym Nowgorodem. Jeśli podobało mu się ich wykonanie. wszyscy spali w jednej izbie. że zyskał sobie przydomek „Lokomotywa”. Kaganowicz. W1928 roku wrócił do Moskwy. „Żelazny Łazar” kierował kilkoma wydziałami Komitetu Centralnego. a Stalin jest małym pionkiem. ale niszczył „zdrowe drzewa razem ze spróchniałymi”. jak sam przyznał. lecz fanatyczną prozą. był pracoholikiem. Stalin nazywał go „Żelaznym Łazarem”. ciął jak szalony”. Urodził się w listopadzie 1893 roku w małej wiosce Kabany na pograniczu ukraińsko-białoruskim w biednej. który mógłby uchodzić za wzór współczesnego menedżera. a w 1930 roku. zaledwie trzydziestosiedmioletni. później został wysłany do Azji Środkowej. „zuchwały i męski”. który w swojej ogromnej bibliotece nieustannie czytał podręczniki historii (a także powieści Balzaka i Dickensa). natomiast Kaganowicz. Sergo uważał go za świetnego mówcę mimo jego silnego żydowskiego akcentu: „Naprawdę potrafił porwać słuchaczy!”. choć w sprawach politycznych był ostrożny. Kaganowicz był pierwszym prawdziwym stalinowcem. „zręczny i sprytny”. został najbliższym współpracownikiem Stalina. a ich córka i adoptowany syn wychowywali się w szczęśliwym. ponieważ zakochali się w sobie i wkrótce rzeczywiście wzięli ślub. Kaganowicz zawsze zdawał sobie sprawę ze swojej niepewnej pozycji. jak stosować presję”. – Lenin był wysoką wieżą. Tymczasem Andriejew wrócił z Rostowa. Dyktatorzy nie muszą przepraszać. Byli razem tacy szczęśliwi. „Umiał robić swoje”. z minimalnym wykształceniem podstawowym. Nieustannie spierał się z pedantycznym Mołotowem. stosując bezlitosny terror. W 1919 roku domagał się dyktatury i wojskowej dyscypliny „centralizmu”. zdecydowanie żydowskim domu. jak powiedział pogardliwie Mołotow. staram się nie zapominać o niczym! Za każdym razem . a następnie. bardzo energicznego. zapoczątkował zjawisko nazywane „stalinizmem”. a przecież Lenin już dawno umarł… Niech żyje stalinizm!”. ortodoksyjnej. – Jak mogłeś coś takiego powiedzieć? – odparł Stalin skromnie. kiedy musieli udawać małżeństwo: przyszło im to łatwo. wysoki i silny. miał wybuchowe usposobienie. Z zawodu szewc. Łazar Mojsiejewicz Kaganowicz. patrzył najpierw na buty rozmówcy. „Jeśli KC włożył mu do rąk siekierę. W 1918 roku. w 1925 roku. Niesforny Kaganowicz. surowego i pruderyjnego. często bił swoich podwładnych lub podnosił ich za klapy marynarki. Kaganowicz i jego żona Maria spotkali się w romantycznych okolicznościach podczas tajnej misji. niż można by oczekiwać. Lenin zwrócił uwagę na tego wybijającego się działacza: Kaganowicz wywierał znacznie większe wrażenie. „dwustuprocentowym stalinowcem”. Ten „robotnik-inteligent”. Jako Żyd. na XVI Zjeździe partii. że. że zawsze trzymali się za ręce. który określił go jako „prostaka. W 1924 roku. tak twardy i gwałtowny. długimi rzęsami i „pięknymi brązowymi oczami”. Zmienny w nastrojach i wybuchowy Łazar uprawiał narciarstwo i konną jazdę. w 1911 roku wstąpił za namową brata do partii i prowadził agitację na Ukrainie pod nazwiskiem „Koszerowicz”. a mnie skierujcie do jakiejś innej pracy… Stalin przeprosił Mikojana i często przepraszał również innych. podobnie jak jego przyjaciel Sergo. ale „miał w sobie coś ze zbira”. by stanąć na czele Komisji Kontroli Partyjnej. gdzie wciąż trzymał zestaw narzędzi. wszedł w skład Politbiura jako pełnoprawny członek. powiedział o nim Chruszczow. Najszczęśliwszy z młotkiem w ręku. „kiedy idę do Stalina. według Mołotowa „nie tylko wiedział. najmłodszy. a Stalin z równym wyczuciem bronił swego towarzysza przed antysemityzmem.Lepiej znajdźcie nowego kandydata. w wieku dwudziestu czterech lat. na Ukrainę. Tak podziwiał Wodza. który potykał się na […] teorii”. dobrego organizatora. który przy kolacji w Zubałowie ukuł frazę: „Wszyscy mówią bez przerwy o Leninie i leninizmie. licznej żydowskiej rodzinie – miał jeszcze czterech braci i siostrę. który zawsze bawił się nerwowo bursztynowym wisiorkiem lub łańcuszkiem od kluczy. dołączając do sekretarza generalnego i Mołotowa w rządzącym triumwiracie. miał nieomylny instynkt samozachowawczy. z ciemnymi włosami. Kaganowicz traktował Stalina ze znacznie większą czcią niż Sergo czy Mikojan: był.

Oddziały GPU i 180. Swietłana kochała to „szczęśliwe bezpieczne życie” wśród ogródków warzywnych. Wschodnia Syberia – 30. – Wyjedźmy z miasta i zabierzmy go ze sobą. Ich żony i dzieci nieustannie odwiedzały się nawzajem – niczym liczna rewolucyjna rodzina ciesząca się czechowowskim latem. kury. który .000. czy możesz przyjąć […] Kałmykowa na pięć minut? Mogę .000… I tak dalej. Rezydencja Stalina w Zubałowie I stała się magicznym miejscem dla dzieci.50.000 więźniów. gdzie doili krowy i karmili gęsi. a później kino. Więzienia trzeba opróżnić z więźniów. ponieważ nigdy nie wiadomo. gdzie często koncentrowała się prawdziwa władza. Powołże . Dodawał też na kartkach[23] pudy zboża i chleba. Ponad dwa miliony ludzi wysiedlono na Syberię lub do Kazachstanu. Ogród był „słoneczny i obfitował w owoce”. Wyjedźmy z miasta – napisał Stalin. że nie wykonałem Waszego polecenia. o co Stalin zapyta”. Wojna i eksterminacja wsi w żaden sposób nie zakłócały wypoczynku palatynów. sadów i pól. Kaukaz – 71. pokój bilardowy. Zastąpiwszy Mołotowa jako sekretarz partii w Moskwie.000. rosyjska łaźnia. aż doszedł do liczby 418. samosądów i systemu obozów złamać opór chłopów.odpisał Stalin. W połowie lipca Politbiuro złagodziło swoją kampanię przeciwko specjalistom w przemyśle. w 1930 roku w obozach przebywało 179. [To znaczy należy ich szybciej skazywać. Zacząłem.] 4. Jeszcze raz przeczytałem Wasz list . choć jestem zawalony pracą. aby zrobić miejsce dla kułaków. bym zwracał uwagę na interpunkcję.000 deportowanych. Woroszyłow i inni dowódcy zajmowali Mały Dom. dzieci na dole. Co zrobić z byłymi białogwardzistami w naszych zakładach przemysłowych? 3. Białoruś . Zaraz po rewolucji przydzielono im dacze. używając poufałej formy „ty”: Czy mówiliście do Lenina „ty”? Ważniejsza od interpunkcji była jego brutalność: stłumił niedawno powstania chłopskie na obszarze od północnego Kaukazu do zachodniej Syberii. Fotografie ukazują go na spacerach z dziećmi po ogrodzie. Zarządzić […] deportacje: Ukraina – 145.000. w 1935 roku – już prawie milion. Kto może dokonywać aresztowań? 2. wysadzając w powietrze historyczne budowle. „Mieliśmy mnóstwo białych i ciemnopurpurowych lilii. zapalony ogrodnik. jaśminu. drugą dla siebie. Szanował Stalina jako rosyjskiego Robespierre’a i nie chciał zwracać się do niego.42. Terror i praca przymusowa stały się głównym przedmiotem obrad Politbiura. Na skrawku papieru pokrytym gryzmołami Stalin napisał grubym niebieskim ołówkiem: 1. ucząc go ortografii i interpunkcji. Stalin odwzajemniał ten uczniowski respekt Kaganowicza. lecz walka z chłopstwem trwała nadal. Ośrodkiem tego sielskiego życia było Zubałowo w pobliżu Usowa. W następnych listach postaram się wstawiać kropki i przecinki. Mikojanowie dzielili Wielki Dom w Zubałowie 2 z wyższym oficerem Armii Czerwonej. który odpowiedział na tej samej kartce: Koba. Porządkuję dokumenty w teczce i wypełniam kieszenie ściągawkami jak uczeń. niczym wiejski sklepikarz rządzący imperium. Stały tam ogółem cztery domy z gotyckimi dachami w stylu niemieckim. koty i białe króliki.napisał Kaganowicz do Stalina w 1931 roku . trzydzieści pięć kilometrów od Moskwy. Co robić z poszczególnymi grupami aresztowanych? 5.000 aktywistów partyjnych wyruszyło z miast. Pn. perliczki. Stalin. Rodzice mieszkali na górze. Zachodnia Syberia – 50. tym razem do Woroszyłowa. by przy użyciu dział. „Żelazny Łazar” z niszczycielską pasją zaczął przebudowywać bolszewicką metropolię. „Byliśmy tacy szczęśliwi” – wyznała Swietłana. przedkładał doglądanie i przycinanie róż nad prawdziwe prace. Przed rewolucją bakijski magnat naftowy nazwiskiem Zubałow wybudował tam dwie otoczone murem rezydencje.000 […]. jedną dla syna. nawet gdy osiągnął już pełnię władzy. ale będę próbował.000 (dużo!). pewnym polskim komunistą i Pawłem Alliłujewem. W rezydencji znajdowała się biblioteka. lecz nie udało mi się.zdałem sobie sprawę. Latem 1931 roku poważne niedobory żywności na wsi przybrały rozmiary klęski głodu. „Panowała tam prawdziwa swoboda” – wspominał Artiom.jestem taki zdenerwowany. gdzie Stalin i inni przywódcy mieli swoje dacze.

uwielbiał wymyślne mundury OGPU i chodził w butach na podwyższonym obcasie. bratanica żony Stalina. który grał w kurtce i w butach z cholewami. i z Kaganowiczem. Pauker. goląc Stalina niczym lokaj i używając talku. który wymykał się do ogrodu w Zubałowie. Trzydziestosześcioletni Karl Pauker był ulubieńcem dzieci i cieszył się zaufaniem Stalina. Kiedy Stalin wykorzystywał swoje wpływy. Ten „karzeł o wąskich ramionach” był „potwornie brzydki” i „przypominał małpę”. Lubił dzieci jak wszyscy Żydzi i nie miał zbyt wysokiego mniemania o sobie. Stalin. Ten węgierski Żyd. znał tajemnice prywatnego życia palatynów i podobno sprowadzał baletnice dla Kalinina i Woroszyłowa. Stalin wolał bilard. pomagając na przykład protegowanemu zdobyć mieszkanie. Zawsze jednak zajmowano się też sprawami państwowymi. Otyły (wyśmiewano się z niego. by zajmować się papierkową robotą. Andriejewowie uprawiali wspinaczkę. wszystkim zajmował się tak naprawdę Poskriebyszow: Proszą Was. chociaż teraz mieszkali osobno. Jeszcze w 1930 roku Bucharin często bywał w Zubałowie z żoną i córką. łysiejący. by zatuszować jego dzioby po ospie. prezentem od Stalina. pracował jako fryzjer w Operze Budapeszteńskiej. Zbieraliśmy poziomki. Uzdolniony aktor. samochodów i nowych wynalazków technicznych dla Politbiura. Był miłośnikiem wykwintnych potraw. świetnie naśladował akcenty. Drobny. ale kłócili się przy stole. z rudymi zmysłowymi wąsami. Na długo przed tym. Mołotow ciągnął swoją córkę na ślizgawce jak koń chłopski pług. Ze smutnej. łysy. Pauker miał zwyczaj popisywać się przed dziećmi swoim cadillakiem. roznosząc na Kremlu prezenty i urządzając dla dzieci przyjęcia świąteczne. Czekista jako Dziadek Mróz jest symbolem tego dziwnego świata. przed Stalinem. Mikojan. Czasami wierny sekretarz popadał w niełaskę. „uwielbiała swoją wysoką pozycję i grała rolę wielkiej damy. Przebaczyć Poskriebyszowowi i jego przyjaciołom. zwłaszcza żydowski. Olga. i bardzo aromatycznych krzewów o cytrynowym zapachu. syn szewca z Uralu kształcił się na felczera i prowadził bolszewickie spotkania w swoim gabinecie.uwielbiała moja matka. Aleksandr Poskriebyszow. nim w 1936 roku Stalin oficjalnie zgodził się przywrócić choinkę na Boże Narodzenie. Zimą Kaganowicz i Mikojan jeździli na nartach. rudowłosy. kiedy był trzeźwy. – Poinformujcie mnie listownie o szybkim i dokładnym załatwieniu tej sprawy. Jenukidze również należał do tej wielkiej rodziny. według Swietłany. Sprowadził też część swojej menażerii – jego małe liski biegały po całym terenie. symbol kosmopolitycznej kultury CzK w tamtych czasach. Ludzie będą się was bali”. Nadia przyjaźniła się z „Bucharczykiem” i często razem spacerowali. „Pauker był bardzo zabawny. powiedział: „Macie groźny wygląd. Pauker odgrywał rolę Dziadka Mroza. ściągniętej twarzy tego Quasimodo każdy wchodzący mógł wyczytać. Podczas gdy Siergiej lubił naprawiać wszystko w domu i przyjaźnił się ze służbą. osobisty ochroniarz Stalina. jak stoją jego . ale Własik paradował po okolicy jak nadęty indyk” – wspominała Kira Alliłujewa. wyperfumowany. Zachowała się ukryta do niedawna w archiwach korespondencja Stalina z Poskriebyszowem: Otrzymują gazety angielskie. ponieważ nosił gorset). W pobliżu przebywał też zawsze trzydziestodziewięcioletni szef gabinetu Stalina. Zatrzymywali się w innych częściach domu. czego moja matka nigdy nie robiła”. żebyście pomogli im natychmiast – pisał do niego Stalin. „W domu Stalina – wspominał Artiom – było pełno przyjaciół”. którą uważali za bardzo bolszewicką dyscyplinę. Jego wydział specjalny był sercem machiny władzy Stalina. i Nikołaj Własik. ale odznaczał się „doskonałą pamięcią i drobiazgową skrupulatnością w pracy”. W 1936 roku na swojej liście spraw pilnych Stalin napisał: 1. Kiedy Stalin spotkał go w sekretariacie KC. przyjeżdżali tam często. byli tam zawsze. później został powołany do armii austro-węgierskiej. że popełniliście błąd? Czy to biurokratyzm? Pozdrowienia. Woroszyłow i Sergo byli zapalonymi myśliwymi. Chodziliśmy do lasu z nianią. czarne jagody i wiśnie”. Czasami przeistaczał się we fryzjera. Nadia grała w tenisa z ubranym w niepokalaną biel Woroszyłowem. Woroszyłow i Budionny[24] jeździli na koniach sprowadzonych z koszar kawalerii. Rodzice Nadii. ale żadnych niemieckich […] dlaczego? Jak to możliwe. w 1916 roku trafił do rosyjskiej niewoli i nawrócił się na bolszewizm. Dzieci przyzwyczaiły się do obecności ochroniarzy i sekretarzy: ochroniarze stanowili część rodziny. szef wydziału ochrony. Siergiej i Olga. Poskriebyszow przygotowywał materiały dla Politbiura i uczestniczył w jego posiedzeniach.

[25] Palatyni byli słabo wykształconymi samoukami. stała się w jej oczach niedotykalną świętą. lecz Anastas był „oschłym. a nawet surowym” ojcem. Z pewnością mnie kochała. dzieci Pawła Alliłujewa. dobro wielu ludzi. czy mógłby studiować medycynę. Ale bolszewiccy rodzice nie wychowywali swoich dzieci: dorastały pod okiem niań i wychowawców. Jej brat Wasilij terroryzował ją i popisywał się. Bolszewicy. miały do wyboru kuzynów. – I bardzo uprzejmy dla dzieci”. . do którego zasiadała cała rodzina oraz. Jak ujął to pewien stary weteran: „Jeśli trzeba wybierać pomiędzy partią a jednostką. Stalin całował i przytulał Swietłanę z „wylewną gruzińską czułością”. mówiących trzema językami. (Dzieci Stalina i Mołotowa miały tego samego nauczyciela angielskiego). z którymi mogłaby się bawić. W pracy Stalin nazywał go towarzyszem. Aszchen. Partia nie stała po prostu przed rodziną. Kiedy dzieci Stalina chciały się z kimś pobawić. to zaadresować je do Aleksandra Nikołajewicza. Wtajemniczeni wiedzieli. ponieważ partia ma nadrzędny cel. lecz Swietłana odkryła.Byli tam też inni. wymagającym. których Stalin nazywał Mikojańczykami. Kaganowiczowie. ale wyznała później. Saszę i Siergieja. ale później miał ucierpieć z woli Stalina. które opanują pod okiem specjalnych nauczycieli. Wymyślił dla niej dziewczynkę imieniem Lelka. toteż od dzieci oczekiwano. że najlepszy sposób. Nadia rozumiała to i poświęcała mu więcej uwagi. spytał pewnego razu Stalina. Mołotowowie. Woroszyłowowie […]. szeptał czasem: „Dzisiaj wam się dostanie”. że będą ciężko pracowały i wyrosną na ludzi bardziej kulturalnych niż ich rodzice. na której miłość było tak trudno zasłużyć. które nosił zapakowane w gazetę – nie lubił teczek. „Był niezwykle gościnny w charakterystyczny azjatycki sposób – wspominał Leonid Redens. połowa członków Politbiura i ich żon. rzecz jasna. Jak wspominała jego córka Natalia. peszyły ją i deprymowały. a jednostka to tylko jednostka”. toteż moja matka nie ubierała mnie ani nie karmiła.napisała Swietłana. wszystko było w porządku. Stalin odgrywał rolę gruzińskiego gospodarza. ale nie tak jak chłopców” – wspominała Kira. jak przyznała później. Kiedy bił swego syna. które. Głównym posiłkiem dnia był obfity obiad. tylko ja!”. siostrzeniec Nadii. była „wyższą” rodziną: kiedy umarł Lenin. że jest członkiem Politbiura i bolszewikiem.akcje u przywódcy. mieszkali tuż obok. Stalin wstawał późno. Słaby Wasilij już stwarzał problemy. podawany zwykle o trzeciej lub czwartej. lecz ten kazał mu studiować ekonomię. kładli surowy nacisk na wykształcenie. Nie przypominam sobie żadnej pieszczoty z jej strony. . jadł śniadanie i przez cały dzień ślęczał nad papierami. a także młodszych synów Anny Redens. że nie lubiła „zapachu tytoniu i kłujących wąsów”. Jej matka. około jedenastej. Jeśli Poskriebyszow zachowywał się przyjaźnie. Jeśli zjawiali się goście. Ostatecznie jednak ów niewykwalifikowany felczer okazał się jedynym człowiekiem. Dzieci biegały razem po okolicy. która była idealnym alter ego Swietłany. powtarzał przy każdym uderzeniu: „To nie ty jesteś Mikojanem. którzy nigdy nie przestali się uczyć. Kiedy pewnego razu Swietłana pocięła obrus. Ale wszystkie panie z tego najwyższego kręgu pracowały. Jeśli nie. ale była surowa. aby Stalin przeczytał ich listy. Pewnego razu przy obiedzie na Kremlu Stalin powiedział Jenukidzemu: „Prawdziwy bolszewik nie powinien i nie może mieć rodziny. Przypominało to arystokratyczną rodzinę w czasach wiktoriańskich . „czasem «zapominała się» i przytulała nas”. Mikojanowie stanowili kochającą ormiańską rodzinę. Trocki powiedział. Bolszewicy kultywowali surowość i chłód. opowiadając nieprzyzwoite historie. Nie jesteśmy kółkiem rodzinnym czy koterią bliskich przyjaciół – jesteśmy partią klasy robotniczej”. Poskriebyszow był po części bufonem. że możliwe jest stworzenie leninowskiego „nowego człowieka”. po części potworem. I była też oczywiście cała bolszewicka rodzina: synowie Mikojana. Stalin pouczał Bucharina. „Stalin bardzo kochał Swietłane. że „czynnik osobisty […] nie jest wart złamanego szeląga. Matka Stiepana Mikojana. ale w domu Poskriebyszow był „Saszą” lub „szefem”. że jest tam zbyt wielu chłopców i za mało dziewczynek. Kiedy spał. aby zachowywały się cicho. wybiera się partię. który nigdy nie zapominał. matka dotkliwie ją zbiła. który udzielał Stalinowi pomocy lekarskiej.[26] „Bolszewik powinien kochać pracę bardziej niż żonę” – mawiał Kirow. zdenerwowani rodzice błagali dzieci. którzy wierzyli. Kirę. ponieważ musi poświęcić się całkowicie partii”. chociaż była bardzo czuła dla mojego brata. że jest „sierotą”. a Kaganowicz już wtedy nazywał Stalina „naszym ojcem”.

– Spróbuj i jeśli będzie ci smakowała. „Zabawmy się w rozbijanie jajek – kto rozbije pierwszy?” – proponował Stalin swemu siostrzeńcowi Leonidowi. dotyczyło wakacji (kolejne dwadzieścia procent ich stanu zdrowia). Powiedziałem. Zabawiał dzieci. wożąc je po całej posiadłości swoją limuzyną: „Myślę. Jeśli nie. Kiedy Nadia lub jej siostra strofowały go. Nieustannie się o to sprzeczali. by „zaproponować towarzyszowi Stalinowi tydzień urlopu”. –Próbowałeś jej? – spytał Stalin. kiedy Stalin. ale doprowadzało do furii surową Nadię. który już niebawem miał przestać śmieszyć. „aby można było odpowiednio zorganizować ochronę”. że w zupie jest tytoń. co się stanie. z racji swojej funkcji musiał więc mieć szczegółową wiedzę na temat represji i sam brał w nich udział: bez wątpienia jego żona rozmawiała z Nadią o tragedii Ukrainy. szwagier Stalina i Nadii. Nadia i większość palatynów przebywali na wakacjach nad morzem. że jest to polityczny dom. że dziecko formułowało swoje myśli jak dorosły”. Stalin spytał. że «Wujaszek Stalin» naprawdę mnie kochał – wspominał Artiom. Artiom potrząsnął głową. Dzieci zdawały sobie sprawę. podawano im małe kieliszki wina. 5 Wakacje i piekło: Politbiuro nad morzem Pod koniec 1931 roku. co mogło mieć bardzo poważne następstwa. kiedy przynoszono ugotowane jajka. gospodyni]. „Mołotow i Woroszyłow spróbowali i odkryli. „Kiedy przywódcy pracowali w jadalni”. mały Artiom zauważył wazę z zupą. Bardzo ciekawie się z nim rozmawiało. . Zgodnie z kaukaskim zwyczajem pozwalano niemowlętom ssać wino z palców dorosłych. Co najmniej dziesięć procent listów członków stalinowskiego otoczenia. Był to żart. ale i całą bolszewicką rodzinę. żeby zawsze wsypywała tytoń do zupy. lepiej nie rób tego więcej. Kiedy ustalono terminy. – Szanowałem go. w epicentrum głodu. –No cóż. Domownicy wiedzieli o niesłychanych cierpieniach wsi. a później Swietłanie. Stalin chichotał: – Nie wiecie. dzieciom.[27] Istniał ustalony rytuał planowania takich wakacji: na posiedzeniu Politbiura stawiano kwestię. która jak zawsze. Wakacyjne spotkania były najlepszą metodą dotarcia do Stalina: na tych słonecznych werandach podjęto więcej decyzji personalnych i uknuto więcej intryg niż pod ośnieżonymi blankami Kremla. Niebawem miało to zatruć nie tylko małżeństwo Stalina. ale się go nie bałem. sekretarz Stalina wysyłał memorandum dla Jagody. ale pod koniec lat dwudziestych wakacje przedłużano od „dwudziestu dni” do jednego lub dwóch miesięcy „na zalecenie lekarzy”. wrzucając skórki od pomarańczy i korki od wina do lodów albo biszkopty do herbaty. podając mu harmonogram. jest pyszna – odparł Stalin. podchodziliśmy do tego z rozbawieniem”. Stalin często dawał Wasilijowi. że ma to działanie lecznicze? Pewnego razu Artiom zrobił coś. Palatyni traktowali swoje wakacje niezwykle poważnie. a kiedy były starsze. nawet w najgorszych latach głodu. – Kiedy Stalin odwoływał komisarza. był szefem GPU na Ukrainie. kto to zrobił. co wydawało się nieszkodliwe (chociaż Wasilij umarł z powodu alkoholizmu). że ja”. wydawało się to śmieszne” – wspominał Władimir Redens.Mimo to Stalin potrafił być bardzo pobłażliwy dla dzieci. stała na kredensie. głód przybrał rozmiary katastrofy żywiołowej. Stanisław Redens. Umiał sprawić. „Nam. łyk wina. „Patrzyliśmy na wszystko z humorem i ironią – wspominał Leonid Redens. Później czekał w pobliżu. Mołotowa i Woroszyłowa i dla kawału nasypał do rosołu tytoniu Stalina. ponieważ Stalin stał się już niezwykle podejrzliwy. możesz iść i powiedzieć Karolinie Wasiliewnie [Til. Chłopiec podkradł się za plecami Stalina.

Zadaniem personelu Stalina. Niech mnie diabli! Byłem w Suchumi i nie spotkaliśmy się. lecz Stalin preferował gorące wybrzeże Morza Czarnego. Palatyni odwiedzali się nawzajem. a kiedy na wakacje przyjeżdżał Kujbyszew. GPU znalazło bardzo ładną daczę w górach. który zwykle spędzał wakacje z „Wujaszkiem Stalinem”. W sierpniu i przez połowę września będę w Krasnoj Polanie. Pewnego razu dostał . Dom Stalina stał wysoko na wzgórzu. Samoloty codziennie latały na południe. Bolszewicy lubili wypoczywać grupami. ekonomista i poeta. było jednak zrozumiałe samo przez się. pływamy łódką. miały miejsce masowe aresztowania i nadal trwa obława na tych. Donosili. było przygotowanie domu przed jego przyjazdem. kiedy Mołotowowi nie udało się spotkać z Ordżonikidzem: „Uciekasz przed Sergo?” – pytał. Jenukidze często zapraszał innego kobieciarza. niczym amerykańskie korporacje studenckie. Wszyscy chcieli spędzać wakacje ze Stalinem. Zwykle czytał listy. ma wyłączne prawo ich użytkowania. towarzyszyły pociągi z zaopatrzeniem. Poproście Jagodę.jest mnóstwo pracy. – To bolszewicki męski klasztor. Zawsze wypytywali się nawzajem. pytając wcześniej o pozwolenie. strzelamy .słowem. jaka będzie odpowiedź. w Nalczyku – informował Stalin -jestem ja. którzy pozostali […]. że podczas podróży gotowali dla Stalina gorące posiłki. Krasnaja Polana była „drewnianym domem z werandą dookoła”. Dacza […] została odnowiona w stu procentach – pisał jeden z członków jego personelu – zaopatrzona na wielkie przyjęcie we wszelkie rodzaje owoców. żądając uzupełnienia zapasów. Stalin chciałby przyjechać do Muchałatki [na Krymie][28]. gdzie było najlepiej: Przyjedź na Krym we wrześniu – zachęcał Stalin Ordżonikidzego z Soczi. Kiedy Nadia przyjeżdżała z mężem na wakacje. ale w latach trzydziestych najbardziej lubił Daczę nr 9 w Soczi. ale na razie choroba nie pozwala mi się tam wybrać […]. podczas głodu. Kujbyszewa. którzy z nim byli. Wszystkie te obiekty należały do państwa. jeśli chodzi o domy wypoczynkowe zmieniały się. na radziecką Riwierę – dacze i sanatoria Politbiura były rozrzucone na obszarze od Krymu na zachodzie do gruzińskiego uzdrowiska Borżomi na wschodzie. że zamierzasz mnie odwiedzić […] nie wyjechałbym z Soczi […]. Stalin pisał do Andriejewa: Dostałem Twoją kartkę. natomiast domy Mołotowa i Woroszyłowa przycupnęły skromnie poniżej w dolinie. ale najbardziej lubili towarzystwo niespożytego Sergo. sekretarze pospiesznie wysyłali „telegram do Orła i Kurska”. że ten. Jak spędziłeś wakacje? Czy polowałeś tak dużo. że nie wystarczy jedzenia dla Stalina i jego gości. opowiadali sobie. zapraszali zwykle członków bolszewickiej rodziny. Stalin bez przerwy domagał się nowych gazet. przewożąc pocztę. Jeśli po przybyciu personel dochodził do wniosku. pod eskortą żołnierzy OGPU. na południe. Tutaj. Poskriebyszow (mieszkający zwykle w sąsiednim domu) natychmiast mu ją dostarczał. Gdybym wiedział. ale nie chce nikomu przeszkadzać. wspaniale wypoczywamy – pisał Mikojan do żony. Stalin pracował na werandzie w wiklinowym fotelu przy wiklinowym stole. OGPU starannie planowało podróż pociągu Stalina. aby nie zakłócać niczyjego urlopu. że w Borżomi w Gruzji jest przyjemnie. zjawiał się nad Morzem Czarnym z „wielką i wesołą trupą” pięknych dziewcząt i birbantów. ciągnące się od Soczi aż do subtropikalnego regionu Suchumi i Gagry w Abchazji. w kręgle.Palatyni wyjeżdżali prywatnymi pociągami. kto sprawuje nad nimi pieczę. do swojej gruzińskiej wioski. wspominał Artiom. wyliczając wszystkich. często bez żon. aby zorganizował ochronę… Wakacje miały także ciemną stronę. Mołotow wolał Krym. Czasem zabierali też żony i dzieci. przejawiali jednak naturalną skłonność do skupiania się wokół Stalina. wraz z GPU i miejscowymi dygnitarzami. które zostawały wraz z dziećmi w Moskwie. któremu. na którym leżała wielka sterta papierów. Woroszyłow i Sergo. ponieważ nie ma tam komarów […]. Klim [Woroszyłow] jest teraz w Soczi i dużo czasu spędzamy razem… „Ośrodek decyzyjny – wspominał Artiom – przenosił się razem z nim na południe”. Aresztowano dwie bandy przestępców. Stalin był o nich trochę zazdrosny i sprawiał wrażenie uszczęśliwionego. kto z nimi był. dodając. Co się tyczy GPU – pisał jeden z sekretarzy . a później mówił chłopcom. w tym Jenukidzego i korpulentnego proletariackiego poetę Diemiana Biednego. gramy w tenisa. Upodobania Stalina. Mołotow i ja jeździmy konno. jak chciałeś? Kiedy palatyni wracali do domów.

jak ujął to Bucharin. by mozolili się w słońcu. Odwiedzałbym Cię co 2-3 dni i mógłbym również się wyspać.list od górnika. Szkoda. ponieważ był częściowo głuchy. piekliśmy szaszłyki. zaczesanymi do tyłu czarnymi włosami i aparatem słuchowym. że w jego kopalni nie ma pryszniców. przewracał wszystkie kręgle i stojącą za nimi tarczę. obżeraliśmy się i piliśmy! Stalin i Jenukidze zabawiali gości opowieściami o swoich przygodach jako konspiratorów przed rewolucją. porywczy palatyni często kłócili się zażarcie pod nieobecność Stalina: Kaganowicz po sprzeczce ze swoim przyjacielem Sergo wyznał Stalinowi: „Bardzo mnie to zdenerwowało”. Stalin napisał na liście. jaką zwykło się wiązać ze Stalinem. Kiedy gruzińska partia zwróciła się do Moskwy. których miał niewyczerpany zapas. zrobił z tego pełny użytek. a Nadieżda Siergiejewna grała w tenisa. Próżni. co mówi o kawalerii! Po latach Woroszyłowa mogła jedynie napisać: Cóż to były za cudowne czasy! We wrześniu 1931 roku Stalina i Nadię odwiedzili dwaj gruzińscy działacze. że zeskakuje z konia! – Tylko dwaj ludzie są znani jako najlepsi kawalerzyści świata: napoleoński marszałek Lannes i Siemion Budionny – bronił go Stalin – powinniście więc słuchać uważnie wszystkiego. – Jesteś taki silny. odręczne listy. dyrektora kopalni należy potraktować jak wroga ludu. jak grają w takie gry jak kręgle. Mimo to czasami nawet Stalin bywał zniecierpliwiony: „Nie mogę i nie powinienem decydować w każdej kwestii podniesionej przez Politbiuro. „Koba uwielbia dostawać listy”. – Szydzili z niego. Stalin upajał się jednak swoją dominacją. – Możecie przysyłać tyle pytań. Zabierał na takie wyprawy całe swoje otoczenie. że jeśli szybko nie będzie rozwiązania i wody. niejaki Alfierow. . i drugi. sadził cytryny i pomarańcze. a Stalin interweniował. śpiewaliśmy i żartowaliśmy. ile chcecie. z przyjemnością na nie odpowiem. – Telefon bardzo by nam pomógł. Wszyscy pisali do Stalina długie. Powinniście nauczyć się analizować i rozwiązywać problem […] sami!”.Przyglądałam się. drodzy przyjaciele […] więcej sporów…”. Stalinowi tak spodobał się ogrodnik w Soczi. drażliwi. Bronił miejscowych chłopów i sprzeciwiał się kolektywizacji.pisał Woroszyłow. Pamiętam daczę w Soczi. gdzie Klim i ja zostaliśmy zaproszeni przez towarzysza Stalina – pisała Woroszyłowa. utrzymując. Stalin i Sergo poparli Łakobę. Stalin był zasypywany pytaniami od Mołotowa i Kaganowicza. że. – Myślał. Stalin strzelał do kuropatw i pływał łódką. – Strzelaliśmy z wiatrówek do celu. Budionny był taki silny. Jako gospodarz wakacyjnych kurortów bolszewickiej elity znał wszystkich i zawsze budował dla Stalina nowe domy i organizował bankiety – tak opisał go Fazil Iskander w powieści . Wszyscy śmiali się z jego siły (i głupoty). jeśli ich nie aprobował. stary bolszewik i przywódca Abchazji. natomiast Diemian Biedny opowiadał nieprzyzwoite dowcipy. robiliśmy wycieczki do lasu. Iosif Wissarionowicz lubił wycieczki na łono natury – napisała Woroszyłowa w dzienniku.pisał jeden z podekscytowanych sekretarzy do drugiego. Uwielbianym był Nestor Łakoba. jeden. gdy zranił się podczas skoku ze spadochronem. włóczył się po ulicach i kawiarniach swojego małego królestwa niczym trubadur. Kaganowicz. że nie ma abchaskich kułaków. Smukły i elegancki. wiedząc. którego kochała. że nie mamy telefonicznego połączenia z Soczi[29] . którą rządził jak niezależnym lennem z niezwykłą łagodnością. Stalin nierzadko cieszył się z takich konfliktów: „No cóż. że nie potrzebujesz mózgu. – Wyjeżdżaliśmy samochodem i rozbijaliśmy obóz nad jakąś małą rzeczką. że napisał do Poskriebyszowa: Dobrze by było umieścić [Alfierowa] w Akademii Rolniczej -jest ogrodnikiem w Soczi. Stalin i Budionny grywali w kręgle z Wasilijem i Artiomem. Nie spałem normalnie od dłuższego czasu. chociaż Politbiuro nadal samo podejmowało większość decyzji. który skarżył się. gdzie piekliśmy szaszłyki. Często wyjeżdżaliśmy razem . który po raz pierwszy zastępował Stalina w Moskwie. bardzo dobrym i rzetelnym pracownikiem… Jego życie na południu nie przypominało chłodnej samotności. z dumą pielił chwasty i zmuszał swoich towarzyszy. że kiedy rzucił kulą. którego nienawidziła. Był również czas na przyjemności: Stalin bardzo interesował się ogrodami. chodziliśmy na spacery i odbywaliśmy przejażdżki samochodem. – Pytania Politbiura nie wpływają na moje zdrowie – oznajmił Mołotowowi. rozpalaliśmy ognisko. z błyszczącymi oczami. którzy zastępowali go w Moskwie.

Ławrientija Pawłowicza Berii. Ale Beria mierzył wyżej. zamęczając go. To właśnie było powodem przybycia drugiego gościa. niemal na pewno odgrywał rolę podwójnego agenta antykomunistycznego reżimu musawatystów. Nawet jak na standardy tej odrażającej organizacji wyróżniał się sadyzmem. odznaczał się służalczością. który spędzał popołudnia. Dzięki jego wstawiennictwu Beria został oczyszczony z zarzutów o współpracę z wrogiem podczas wojny domowej. seksualnym apetytem i wyrafinowanym okrucieństwem bizantyńskiego dworzanina wspinającego się pracowicie po szczeblach kariery. Kiedy Łakoba odwiedzał daczę. Sergo. złotookiej. ze swymi biesiadami i abchaskimi pieśniami. który bez mrugnięcia powieką potrafi zabić najlepszego przyjaciela. wówczas szef partii na Kaukazie. tacy jak Stalin i Kalinin. tutaj panem jest Łakoba! Kiedy Beria rozstał się ze swymi gruzińskimi protektorami. „Beria jest człowiekiem. jak opowiadał później swojej synowej. Beria. Łakoby. Beria przejął odpowiedzialność za jego ochronę na wakacjach. znowu przyszedł? – i odprawił go. Beria był łysiejącym. Kiedy Beria zjawił się w daczy. którzy uważali go za amoralnego hochsztaplera. ułatwił mu karierę w GPU. dobiegający czterdziestki. aby pozwolił mu znów zobaczyć się ze Stalinem. którego Beria uniknął tylko dlatego. mięsistej twarzy. w 1926 roku. wziął go pod swoje skrzydła Łakoba. że zgwałcił ją w swoim wagonie. gdzie uwiodła go pewna starsza kobieta. Stalin wołał: „Niech żyje Abchazja!”. podczas studenckiej wycieczki do Rumunii. wydatnych zmysłowych wargach i „wężowych oczach” połyskujących za szkłami pince-nez. Niebawem pobrali się i Nina kochała „czarującego” Berię do końca życia. miał talent do wybierania sobie patronów. kiedy Sergo uzyskał przeniesienie do Moskwy. który rządził Baku podczas wojny domowej. a w końcu i Związek Radziecki. przedstawił go Stalinowi. niskim i zwinnym mężczyzną o szerokiej. Beria nadskakiwał jej i w końcu uciekli razem jego służbowym pociągiem. Ale kiedy podczas wojny domowej przebywał w więzieniu. czy drugiego. wyjątkowo podzielonej i opierającej się poleceniom z centrum. jak Mikojan i Kaganowicz. szefa GPU na Zakaukaziu. Beria zapomniał o nim i zaczął zabiegać o względy najbardziej wpływowego człowieka w tym regionie. Jego kariera poszukiwacza przygód seksualnych rozpoczęła się. urodzony w pobliżu Suchumi w megrelskiej rodzinie. bezwzględny i niezwykle kompetentny awanturnik. przesiadując na werandach ze Stalinem. Siergiej Kirow. Podobnie jak ci ostatni. a ona siedemnaście. którzy mieli już po pięćdziesiąt kilka lat. Później Beria studiował architekturę na Politechnice Bakijskiej. a drugi w bolszewickim. którego Stalin nazwał później „naszym Himmlerem”.Sandro z Czegemu. że przybycie Łakoby „było jak światło wlewające się do domu”. Kompetentny i służalczy. Stalina irytowały przymilne pochlebstwa Berii na wakacjach. zakochał się w siostrzenicy swego towarzysza z celi. prawdopodobnie nieślubny syn abchaskiego właściciela ziemskiego i pobożnej gruzińskiej matki. jeden z jej stryjów został ministrem w gruzińskim rządzie mienszewickim. wspierany przez Sergo. Ten utalentowany. Kiedy miał dwadzieścia dwa lata i pełnił już wysokie stanowisko w CzK. a później.pisał Beria do Sergo – nie mam nikogo. by zdominować najpierw Kaukaz. nastoletniej Ninie Gegeczkori ze znanej gruzińskiej rodziny. Stalin pozwalał. ale znęciła go służba w CzK. do której wstąpił i objął wysokie stanowisko. Trzydziestodwuletni obecnie Beria należał do najmłodszego pokolenia przywódców. że nie starczyło czasu na wykonanie egzekucji. Stalin warknął: – Co. Poza Tobą . by Łakoba doradzał mu w sprawach partii gruzińskiej. Znaczysz dla mnie więcej niż brat czy ojciec. poprosiła go o zwolnienie stryja z więzienia. Artiom wspominał. . uratował go przed karą śmierci. – Ja Koba – żartował – ty Łakoba! Łakoba był kolejnym członkiem bolszewickiej rodziny. dodając: – Powiedzcie mu. jasnowłosej. inteligentny. Stalin uważał go za wiernego sojusznika. później otoczenie Stalina. znacznie lepiej wykształconych niż ich starsi towarzysze z pierwszego pokolenia. jeśli ten przyjaciel powiedział o nim coś złego” – tak scharakteryzował go jeden z podwładnych. losem. W 1926 roku. skąd wzięła się opowieść. Beria był zapalonym sportowcem – grał na lewym skrzydle obrony w gruzińskiej drużynie piłkarskiej i uprawiał jujitsu. Podobno sprzymierzeniec Stalina.

a o drugim mówiąc. Żartował. spośród przywódców jedynie Kirow jeździł z nim do wód. – To łajdak. – Jak możesz tolerować tego człowieka w swoim domu? – To dobry pracownik – odparł Stalin. ale spytał: – Czy Beria się nada? – Beria będzie świetny – odparł Łakoba. nazywając jednego „komiczną figurą”. czy łuszczycy.wyznał Stalin Mołotowowi. podagrze i reumatyzmowi. Stało się to już radziecką tradycją: Lenin też troszczył się o kondycję przywódców. że zobaczył się z miejscowymi dygnitarzami. „Kiedy przychodził do domu – wspominał Artiom – przynosił ze sobą ciemność”. Nie krępował się jednak Artiomem. którzy popierali starych przyjaciół. W 1923 roku Mikojan dowiedział się. który wkrótce miał pożałować swojej rekomendacji. wyleczył mu osiem zepsutych i pożółkłych zębów. Kiedy siedzieli w obłokach pary. profesora Waledinskiego. iż trudno się dziwić. czy to z powodu zdeformowanej ręki. ale zignorował ich dobre rady. Przyjął łaskawie swego nowego protegowanego. pod wpływem nalegań Nadii. Bóle mogły powodować również problemy z zębami. – Przedstaw mi fakty. – Wody w pobliżu Soczi są bardzo dobre i zapobiegają sklerozie.[31] Czuję się już znacznie lepiej . – To mój przyjaciel. jak i swoich towarzyszy. Mikojan wybrał nawet dom z trzema sypialniami i salonem. w którym zatrzymał się Stalin. by zastąpić tych starych bolszewickich wyjadaczy Berią. Nadia znienawidziła Berię od pierwszego wejrzenia. Stalin. iż jest „za tłusty”. że Stalin cierpi na reumatyzm i zasugerował mu wyjazd do uzdrowiska Macesta w pobliżu Soczi. Byli „odpowiedzialnymi pracownikami”. Stamtąd Stalin napisał do Sergo. Teraz Łakoba sam przyprowadził Berię przed oblicze Wodza. że czekista ma rządzić starymi bolszewikami. Łakoba zaproponował. że posłał ją do diabła. żeby go powiadomił o swoich planach co do ich wspólnego protegowanego. Świadczyło to o bliskich stosunkach między nimi. że często zapraszał go. plotkowali ze swymi protektorami w Moskwie i wiedzieli nazbyt dużo o jego niesławnych poczynaniach w przeszłości. ischiasowi. Stalin był wdzięczny: – Czy chcecie mnie o coś poprosić? Dentysta poprosił o wyświadczenie mu przysługi. zarówno własnego. oddanego bez reszty Stalinowi. Stalin wspominał później. dobry czekista… Ufam mu… Kirow i Sergo ostrzegali Stalina przed Berią. o przygodach na Kaukazie i rozprawiał o zdrowiu”. według zapisków Łakoby. Sergo i gruzińscy towarzysze byli przerażeni. Nie chcę go widzieć. by napił się koniaku na werandzie w towarzystwie jego dzieci. Gorkiego i członków Politbiura. Mimo to Stalin zakończył list beztrosko: Pozdrowienia od Nadii! Jak się miewa Zina? Wyjazd do wód był doroczną pielgrzymką. poważnie się pogorszył. nadszarpniętego już przez carskie zesłania i wojnę domową. Stalin często zabierał ze sobą Artioma „otwartym rolls-royce’em z 1911 roku”. . Tak bardzo polubił specjalistę z Macesty. że stan ich zdrowia. Miał obsesję na punkcie zdrowia. Ich listy czyta się jak protokoły zjazdu hipochondryków. Potem stwierdził: „Zgodzili się wprowadzić Berię do obkomu [komitetu obwodowego] Gruzji”.Drogi towarzyszu Nestorze – napisał do Łakoby. Stalin był rozwścieczony niesubordynacją gruzińskich kacyków partyjnych. neurozie. czego później żałował. Towarzyszył im tylko jego osobisty ochroniarz Własik. Czy nie powinieneś tu przysłać swojej żony? Stalin odczuwał skutki podłego wyżywienia i mroźnych wiatrów na zsyłkach: pod wpływem stresu doznawał zapalenia migdałków. Na początku lat trzydziestych członkowie stalinowskiego Politbiura pracowali tak ciężko i pod taką presją. zatem ich kondycja fizyczna była sprawą państwową. przedstawicielem nowego pokolenia. – Jakich faktów potrzebujesz? – żachnęła się Nadia. Z Soczi Stalin i Nadia pojechali do uzdrowiska Cchaltubo. Później przeniósł Waledinskiego do Moskwy i profesor pozostał jego osobistym lekarzem aż do wybuchu wojny. – Bardzo chciałbym zobaczyć towarzysza Kobę przed jego wyjazdem […] gdybyście zechcieli wspomnieć mu o tym. Kiedy jego dentysta Szapiro. Stalin opowiadał chłopcu „o swoim dzieciństwie.[30] Stalin zdawał się wstydzić swojego wyglądu. zgodził się awansować czekistę.

Czekam na odpowiedź. Korespondencja wędrowała po hipochondrycznym trójkącie. Zaczynał się semestr na uczelni. żeby ludzie uwolnili się od tych wszystkich problemów i żeby wszystkim robotnikom żyło się lepiej… Potem nagle wróciła do spraw osobistych: Musisz dobrze wypocząć… Ale nie dało się ukryć przed Nadią napięć w rządzie: jeśli chodzi o ścisłość. Postanowił przyjechać do Ciebie 12 września – odpisała. toteż Nadia pojechała do Moskwy. jeśli sądzić na podstawie ich listów. Lekarze mówią. a Sergo ma zarazki gruźlicy i musimy go wysłać do Niemiec – donosił Mołotow swemu przywódcy. Niech Wasia i Swietłana napiszą do mnie. chciała zdać egzaminy i zostać wykwalifikowanym menedżerem. gdzie inni przywódcy odwiedzali ją codziennie: Wpadł do mnie Sergo . Wziąłem serię dziesięciu kąpieli leczniczych. Nadia zaczęła informować Stalina o „szczegółach”.był rozczarowany Twoim krytycznym listem. Moskwa zmienia się na lepsze.Stalin napisał do Poskriebyszowa: Dentysta Szapiro. Stalin lubił opowiadać o swoim zdrowiu przyjaciołom. Również Sergo donosił Stalinowi o zdrowiu Kaganowicza: Kaganowicz ma opuchnięte nogi. leningradzkiego przywódcę. żeby ukryć swoje wady… Zaplanowana przez Kaganowicza przebudowa Moskwy już wstrząsała miastem. że z powodu sztormu nie możecie nas odwiedzić. monumentalnej dziewiętnastowiecznej budowli. żeby umieszczono jego córkę na wydziale medycyny Uniwersytetu Moskiewskiego. a kilka dni później spytała: – Czy Kirow Cię odwiedził? Kirow zjawił się niebawem w Soczi. podobnie jak jego wybuchowa energia. – Gdybyśmy więcej spali. Zapytał ją o Siergieja Kirowa. że powinniśmy udzielić takiej pomocy temu człowiekowi za to. Stalin nie gniewał się z powodu „szczegółów”. Burzenie soboru Chrystusa Zbawiciela. w maleńkim światku Kremla. ale nie ma nic nowego. Tak jak zawsze. Może to coś z sercem […]. co robi codziennie dla naszych towarzyszy. Przyczyna nie została jeszcze ustalona. popełnialibyśmy mniej błędów. przesyłam Wam parujące pozdrowienia […]. Inaczej niż przed rokiem. postępowało powoli. Jak Twoje kamienie nerkowe? – pytał Stalin Sergo. Nie mam już problemów z reumatyzmem. przedstawiając mężowi sytuację w Moskwie. a kolejki duże. Mołotow odwiedził nas już dwa razy. prosi mnie (obecnie zajmuje się mną). ale plac przed garażami wygląda bardzo brzydko […]. Moskwa wygląda lepiej – pisała – ale trochę przypomina kobietę. gdzie zajmował jeden z domów położonych w . Stalin wrócił do Soczi. którego szczególnie lubił. ale z kobiecej perspektywy: Kreml jest czysty. że jego serce bije za słabo. Oni też opowiadali o swoich kłopotach. skąd słał jej czułe listy: Gramy w bilard i w kręgle. Ja czuję się dobrze. Pomimo obecności Berii. Szkoda. który spędzał wakacje z Kaganowiczem. Kaganowicz i ja nie mogliśmy przyjechać. która się pudruje. Myślę. Czy możecie zająć się tym i załatwić to […] możliwie szybko […] ponieważ może nie starczyć nam czasu […]. – Teraz czuję się dobrze. Nadia pisała w tonie ufnym i radosnym. że woda i specjalne kąpiele powinnymu pomóc. Urlop kończy mu się 30 sierpnia. Wyglądał na bardzo zmęczonego. ale jego żona dokądś wyjechała. by zrobić miejsce dla szkaradnego Pałacu Rad. Zjawili się Sergo i Kalinin. – Kaganowicz jest trochę chory. Stalin i Nadia nie pokłócili się podczas wakacji. Przyczyna nie jest na razie jasna. Do Soczi przyjechałem z zapaleniem opłucnej (suchym) – poinformował Sergo. To dobrze. Ceny w sklepach są bardzo wysokie. że wdaję się w takie szczegóły. ale trzeba będzie go przedłużyć… Nawet towarzysze przebywający w Moskwie przesyłali raporty medyczne Stalinowi na wakacjach: Rudzutak jest chory. który troszczy się o naszych odpowiedzialnych pracowników. wraz z Dorą Chazan pracowała ciężko nad wzorami tkanin. żyła w samym ich środku. Nie gniewaj się. ale musi spędzić tu miesiąc […]. Poskriebyszow miał spróbować w Leningradzie. siedzimy na wielkim parowcu – odpowiadał Sergo. Gdyby nie udało się zapisać córki na studia w Moskwie. możliwe jednak. ale jeszcze nie odpocząłem… Kaganowicz też wysłał list z uzdrowiska w Borżomi: Drogi towarzyszu Stalin. które jej zdaniem powinien poznać. ale chciałabym.

Pamiętam. ale kończył list słowami: Budowa mojego nowego domu na wsi dobiegła końca. i na górze. Wracaj szybko do domu .pisał Stalin. kształcił się do stanu duchownego. byli chórzyści.Musisz uważać z pływaniem. niżej niż dom Stalina. jest bardzo ładny… W Moskwie bez przerwy pada . Jak wspominała Woroszyłowa.Nie zawsze rozumiemy znaczenie osobistych podróży i osobistych kontaktów z ludźmi. że wykonywali arie operowe. Zwyciężalibyśmy znacznie częściej. Później miał specjalny basen wewnątrz domu w Soczi. która odzwierciedlała zapewne zdolności Stalina jako meteorologa: Razem z Kirowem sprawdzaliśmy temperaturę w dolinie. rewolucjonistka. Śpiewy. prawdopodobnie z powodu zdeformowanej ręki. kiedy się topiła. w samym epicentrum tragedii. gdybyśmy więcej podróżowali i poznawali ludzi. Pociągi pełne zwłok: miłość. . gruzińskie elegie. śmierć i histeria Chłopi jedli konie. Wszyscy tańczyli do upadłego! – napisała w dzienniku Jekatierina Woroszyłowa. a teraz korpulentna gospodyni domowa. niegdyś kochanka Jenukidzego. Masz rację – zgodził się Stalin 24 września 1931 roku. Stalin obsługiwał amerykański gramofon – „zmieniał płyty i zabawiał gości: uwielbiał wesołe melodie”. tańce. Papoczka. Tymczasem głód przybierał katastrofalne rozmiary. które otrzymał od dzieci. Żydówka. Czasami zapominali o damach i ryczeli również sprośne piosenki. Czytam białogwardyjską prasę. chłopskie romance. Miał swoje ulubione arie – szczególnie lubił stare melodie gruzińskie. Mołotow tańczył z Poliną „na sposób rosyjski z chusteczką”. a stan mojego zdrowia poprawia się… Nie tylko on zajmował się na wakacjach głodem. złamanym . tak. Ucałuj je ode mnie. Swietłana pisała do swego „Pierwszego Sekretarza”: Cześć. psy. gdzie mieszka on. korę z drzew. że Kirow Cię odwiedził . Stalin miał wspaniały głos: „niezwykły” i „słodki”.Dzieci już mają grypę. Dzwonił Sergo i skarżył się. Bawili się w grę. arie z Rigoletta i zawsze chciał słuchać hymnu z liturgii prawosławnej. ubierając się ciepło. wszystko. i pamiętam gościnność Iosifa Wissarionowicza. Nie chciałem wyjeżdżać na wakacje. że jeździliśmy tam z Klimientem na urodziny. Ja się pilnuję.informowała Stalina Nadia. z czarnymi włosami. by zostać zawodowym śpiewakiem – przyprawiająca o zawrót głowy historyczna alternatywa. jak ktoś. Wiatr wył przez dwa dni z furią rozwścieczonej bestii . dostosowany do jego wzrostu. śpiewali razem: Stalin dysponował dobrym tenorem i uwielbiał śpiew i muzykę. co udało im się znaleźć – pisał jeden z naocznych świadków. co się tam dzieje. Woroszyłow napisał do Stalina. Jest tam interesujący materiał o Tobie. Rej w tańcu wodzili Gruzini. szczupły. że ma zapalenie płuc… W Soczi był straszny sztorm. Stalin obchodził w Zubałowie swoje urodziny. który podobnie jak Stalin. Najpierw śpiewali: Woroszyłowa wspominała. napisała Woroszyłowa. zgniłe ziemniaki. ale […] byłem bardzo zmęczony.odpisała Nadia czule mężowi. Woroszyłow i Stalin. to dobre dzieci. bystry i przedsiębiorczy. Później powiedział prezydentowi Trumanowi: „Muzyka to wspaniała rzecz. Ale teraz poszedł popływać z Kirowem. kozackie ballady i – co zdumiewające wśród tych bezbożnych burzycieli starego porządku – hymny.dolinie. a tymczasem 21 grudnia 1931 roku. Ten Ormianin.[32] Stalin nie lubił pływać. Później wspomniała mu żartobliwie o książce pewnego emigranta o Leninie i Stalinie.to rozkaz! Stalin posłuchał. Kryzys pogłębiał się coraz bardziej. aby sprawdzili. że był wystarczająco dobry. który kiedyś ocalił jej życie. . aby mógł zażywać ochłody w samotności. Anastas Mikojan tańczył z Nadią Stalina. tańce. Budionny donosił o głodzie. a z pewnością był w tym przedmiocie ekspertem. – Wyrwał z korzeniami osiemnaście wielkich dębów na terenie naszej daczy… Cieszył się z listów. Jesteś ciekaw? Poprosiłam Dwinskiego [zastępcę Poskriebyszowa]. żona ludowego komisarza obrony. gdzie mieszkam ja -jest różnica dwóch stopni. Mnogaja leta. kto uczył się tańczyć w salach balowych. że „górale nie pływają”. wąsami i błyszczącymi oczami. proponując wysłanie przywódców w dotknięte głodem regiony. Jeden z jego współpracowników zauważył. ujarzmia w człowieku zwierzę”. tak. To dobrze. . których nauczyli się w wiejskich cerkwiach i seminariach. ostrożny. chociaż Artiomowi powiedział. żeby go poszukał […].

Mikojan nie bał się sprzeciwiać Stalinowi. ponieważ w regionach wytworzyła się rozpaczliwa sytuacja. który na scenie politycznej był pozbawionym wdzięku safandułą. Mikojan. wyciągając się tak. Mikojana odwiedził znajomy Ukrainiec. porównywalna z terrorem nazistowskim i maoistowskim. towarzyszu Tieriechow. podartych ubraniach. Latem. zdezintegrowane klasy mogły wydać tak cyniczne elementy”. by zatańczyła z nim lezginkę [tradycyjny kaukaski taniec. Szóstego czerwca 1932 roku Stalin i Mołotow oświadczyli. ale wam się to nie uda. tłumacząc Kapitał. – A przynajmniej najlepszy. córka Stalina. a tymczasem jesteście po prostu dobrym gawędziarzem. co nazwał „niedorzecznymi pogłoskami” o „głodzie” na Ukrainie. Budionny pisał do Stalina z Soczi. uważała go za najbardziej atrakcyjnego spośród palatynów. Tylko spodlone. który pozwolił zdobyć fundusze na budowę pieców do wytopu surówki i konstruowanie traktorów. a zatem i w niego samego. jakiego mamy!” Ale ostrzegał. tragedia bez precedensu w dziejach ludzkości. by nie darzyć zaufaniem tego „szczwanego lisa ze Wschodu”. a durnie będą je czytać. Pokłosiem tego „niedorzecznego” głodu. że „ukrywała twarz w dłoniach. Opowiadać takie bajki o głodzie! Chcieliście nas przestraszyć. Ukraina . Woroszyłow. Zbierał trupy przez całą drogę z Połtawy… Palatyni doskonale wiedzieli. i wymykała się jego awansom”. polki”. Szczury gnieździły się w chatach. kiedy Fred Beal. który spytał: –Czy towarzysz Stalin – lub w ogóle ktokolwiek w Politbiurze – wie. Niedawno przyjechał do Kijowa pociąg wyładowany zwłokami ludzi. Byłoby lepiej. gdzie spędzał wakacje: Z okien pociągu widziałem umęczonych ludzi w starych. „ponieważ przez dłuższy czas szurał nogami przed Nadieżdą Siergiejewną. a w 1931 roku nauczył się niemieckiego. że wszyscy mieszkańcy z wyjątkiem jednej obłąkanej kobiety zmarli. Z pewnością był znakomitym tancerzem i wielkim elegantem. 17 czerwca ukraińskie Politbiuro z Własem Czubarem i Stanisławem Kosiorem na czele poprosiło o pomoc. a mimo to przetrwał najgorszy okres radzieckiej historii i w czasach Breżniewa wciąż był na szczycie. że z okien swoich luksusowych pociągów oglądali straszliwe sceny. Zapewne nie chciała wywoływać zazdrości Stalina. szydził z „politycznych szalbierzy” proszących o „dostawy dla «głodującej» Ukrainy. „Nikt nigdy nie nudził się z Mikojanem” – wspominał Artiom. co się dzieje:[34] ich listy pokazują. gdybyście zrezygnowali ze stanowiska sekretarza ukraińskiego KC i wstąpili do Związku Pisarzy: będziecie wymyślać bajki. który dobrze znała]. komisarzy bakijskich rozstrzelanych podczas wojny domowej. że jesteście dobrym mówcą. Kiedy pewien działacz zwrócił się z tym odważnie do Politbiura. zdołał uniknąć losu słynnych dwudziestu sześciu tzw. wówczas stolicy Ukrainy. Stalin przerwał mu: –Mówiono nam. stwierdził. na parkiecie poruszał się lekko i z gracją. przejawiał talent do języków. którzy zmarli z głodu. Tańczył hopaka. Bardzo inteligentny i obdarzony zgryźliwym poczuciem humoru. Ale Nadia była „tak zawstydzona i onieśmielona” tą ormiańską kurtuazją. znał angielski. cichej żonie Aszchen. a teraz odpowiadał za resort handlu i zaopatrzenia. stalinowski „wszechzwiązkowy starosta”. odwiedził pewną wioskę w pobliżu Charkowa. „młodzieńczego i zuchwałego”. nawet w zwykłej bluzie i butach z cholewami miał w sobie coś z gibkiego dandysa. Na wsi reżim zdawał chwiać się w posadach. że „nie ma mowy o żadnych ustępstwach w zakresie ilości i terminów dostaw zboża”. choć oddany swojej skromnej.orlim nosem i dobrym smakiem w dziedzinie strojów. Stalin zwalił winę na Czubara i Kosiora oraz działalność szkodników – głód był po prostu wrogim aktem wymierzonym w Komitet Centralny. Bolszewik od 1915 roku. Mimo to 18 czerwca 1932 roku Stalin rozmawiał z Kaganowiczem o czymś. prosząc ją. „To nasz rycerz – oświadczył Chruszczow. a później prosił partnerki do „swojego popisowego – zdaniem żony – numeru. że wydawał się jeszcze wyższy i chudszy”. co się dzieje na Ukrainie? Jeśli nie. dam wam pewne pojęcie.napisał do Kaganowicza – otrzymała więcej niż powinna. amerykański radykał.[33] Swietłana. jakby nie była w stanie wykonać tego pięknego i szybkiego tańca. Tańczył bardzo szybko. . próbował chyba wciągnąć Nadię do zabawy. Wśród palatynów panowała gorączkowa atmosfera. nasze konie to tylko skóra i kości… Kalinin. było od czterech do dziesięciu milionów ofiar. które stały się kostnicami.

kto niezachwianie wierzył w partię bez względu na wszystko […]. ale jej członkowie nawet nie mrugnęli powieką. bolszewicy. jaką odznaczali się tylko religijni fanatycy i męczennicy średniowiecza i Bliskiego Wschodu. czy nawet teokrację ajatollahów. Musisz przeczytać trochę więcej dzieł Lenina. niż tradycyjny ruch świecki. Przez całe życie wychwalał terror Rewolucji Francuskiej. Stalin powiedział Berii. iż „podobnie jak całe moje pokolenie szczerze wierzyłem. działać z absolutną bezwzględnością i przekonywać innych. że cel uświęca środki. Stalin nazwał go „nieugiętym rycerzem proletariatu”. „Prawowierność” była „koncepcją niemal mistyczną” – wyjaśniał Kopielew. Podobnie mógłby się wyrazić osiemnastowieczny Anglik: „Powiedzcie mi jako dżentelmen!”. Partia usprawiedliwiała swoją „dyktaturę” czystością wiary. Fanatyzm Stalina był typowy dla bolszewickich palatynów: syn Mikojana nazwał swego ojca „bolszewickim fanatykiem”. – Niezbędnymi warunkami wstępnymi była żelazna dyscyplina i surowe przestrzeganie wszystkich rytuałów życia partyjnego”. że ta nowa religia przetrwa tysiąc lat – napisała Nadieżda Mandelsztam. żona poety. że partia nigdy się nie myli – chociaż myliła się przez cały czas”. założyciel WCzK. Bolszewicy zabijali i ginęli za swoją wiarę w nieuchronny postęp i lepszą przyszłość ludzkości. nie rozbijając jaj. Represje i głód wstrząsnęły partią. każdy przywódca musiał być – lub sprawiać takie wrażenie – ekspertem od marksizmu-leninizmu. Sam Lenin powiedział: „Chłopów należy wygłodzić”. Jak ujął to pewien stary weteran. Bolszewizm może i nie był religią. powiedzcie mi jako bolszewik?”. kochanie moje […] czytanie marksistowskich klasyków jest bezwzględnie konieczne […]. że mają prawo to robić. który potrafił przekształcić swoją moralność i sumienie w taki sposób. kto po prostu wierzył w marksizm. Jak mogli tolerować śmierć na tak ogromną skalę? „Rewolucja bez plutonów egzekucyjnych – powiedział podobno Lenin – nie ma sensu”. ale miał z nią wiele wspólnego. ale pobożność swoich rodziców zastąpili znacznie bardziej ortodoksyjną. ponieważ jego bolszewizm był tworem wyjątkowym. by umocnić swoją ezoteryczną prawowierność. które niebawem się ukażą. toteż bolszewicy spędzali bezsenne noce. że budujemy „nowy” wspaniały świat. a potem kilka Stalina […]. „systemem społecznym opartym na rozlewie krwi”. Stalin nie przesadzał. bolszewik to nie był ktoś. Widziałem ludzi umierających z głodu”. że Mołotow i Polina nawet w swoich listach miłosnych dyskutowali o marksizmie: Policzka. która obiecywała niebo na ziemi zamiast innych nagród doczesnych. Bolszewicy byli ateistami. Było to tak ważne. – Wszyscy akceptowali wyższość nowej wiary. Człowiek. Wszystkie ofiary tłumaczono tym. jak ją skromnie nazywali jej adepci – obdarza człowieka boską władzą […]. aby bez zastrzeżeń zaakceptować dogmat. co stało się później. systemową amoralnością: Ta religia – czy też nauka. Kiedy zmarł Dzierżyński. . w swoich wspomnieniach Porzucona nadzieja napisała: Wypierają się odpowiedzialności za to. Nienawidzili judeo-chrześcijaństwa.Chłopi zawsze byli wrogami bolszewików. ale nie politykami świeckimi w potocznym sensie tego słowa: zabijali w poczuciu moralnej wzniosłości. Ale jak mogą? To w końcu ludzie z lat dwudziestych zniszczyli stare wartości i wymyślili nowe formuły […] by usprawiedliwić ten pozbawiony precedensu eksperyment: nie można usmażyć omletu. że bolszewicy są „czymś w rodzaju zakonu wojskowo-religijnego”. Stalinowski „zakon kawalerów mieczowych” bardziej przypominał templariuszy. Jej świętymi księgami były wskazania marksizmu-leninizmu. Ponieważ ideologia odgrywała tak ogromną rolę. poświęcając własne rodziny z gorliwością. jesteśmy ludźmi szczególnego pokroju”. W latach dwudziestych wielu dobrych ludzi wyprowadzało analogię ze zwycięstwem chrześcijaństwa i uważało. Nadieżda Mandelsztam. Kopielew przyznał. spytał: „Czy zdołamy utrzymać Moskwę. Kiedy jesienią 1941 roku Stalin rozważał wraz z generałem Żukowem możliwość upadku stolicy. traktowane jak prawdy „naukowe”. Sami uważali się za szczególny rodzaj ludzi „szlachetnej krwi”. „Kawalerowie mieczowi” musieli wierzyć z niezachwianą pewnością. zgłębiając posępne dogmaty materializmu dialektycznego. lecz „ktoś. kiedy się chełpił: „My. Większość z nich[35] wychowywała się w środowisku religijnym. Tak chciałbym Cię zobaczyć.

w moim wieku.[36] W ostatnim roku małżeństwa Stalina można odnaleźć zarówno chwile szczęścia. Podobno ta „porywcza kobieta” krzyczała na niego: – Jesteś tyranem. – Nie przejmuj się tym – odparł. Nadia stawała się coraz bardziej rozhisteryzowana. ale wciąż był o nią zazdrosny: czuł. Jenukidze spytał: – A co z twoimi dziećmi? – To są jej dzieci! – krzyknął Stalin. Stalin miał nerwy napięte do ostatnich granic. lub. recytowali wiersze. Wasia i Artiom. że ja. czy w tych ostatnich miesiącach denuncjowała wrogów lub niezadowolonych przed Stalinem. Pewnie słyszałaś. Dwaj chłopcy. Ten obraz Stalina jako bezradnego. Stalin wyznał Chruszczowowi. Zdawała się tracić zainteresowanie dziećmi i w ogóle wszystkim. Stalin winił później kofeinę i miał rację: kofeina katastrofalnie pogłębiła jej . Tylko bardzo trudno je pogodzić z moimi obowiązkami w domu w ciągu dnia. ale ona. Pewnego razu Bucharin odwiedził Zubałowo i przechadzał się po ogrodzie z Nadią. Córka Sergo. Ale nie skarżę się i jak na razie radzę sobie z tym wszystkim całkiem nieźle… Radziła sobie coraz gorzej. wspominała: „Stalin nie traktował jej dobrze. Stalin pracował. a Swietłana pięć […]. gratuluję ci. W lutym 1932 roku wypadały urodziny Swietłany: zagrała w przedstawieniu dla rodziców i Politbiura. ukrywającego się w łazience przed szalejącą Nadią. „niezrównoważona”. Nie była to najlepsza okazja do wyznawania wielkich tajemnic. podkradł się do nich i wyskoczył nagle zza krzaków. cały naród rosyjski! Kiedy Stalin rozprawiał o wyższości partii nad rodziną. i biegające wzdłuż torów wychudzone psy. w jaki sposób. piękna żona… młodsza od mojej Nadii! W domu Stalin był na przemian bezmyślnym brutalem i despotycznym mężem. Stan Nadii przypominał raczej chorobę psychiczną niż rozpacz spowodowaną sytuacją polityczną czy postawą męża. – To jeszcze dziecko i zmyśla. Keke. jak ujął to Mołotow. że starzy przyjaciele. Jenukidze i Bucharin. Głód na Ukrainie wniósł napięcie w małżeństwo Stalina. jak i cierpienia. Kiedy Bucharin ożenił się z nastoletnią pięknością Anną Łariną. – Mamy strasznie mało wolnego czasu. Wasia ma już dziesięć lat. Lekarze przepisali kofeinę. czujemy się dobrze. Studia same w sobie nie są szczególnie trudne. który nakazywał ich aresztowanie. Nie da się z tobą żyć!”. „Miała ataki melancholii”. wskazując na Nadię. a ona dobija się do drzwi. Nadia powiedziała przyjaciółce. Iosif i ja. jak wszyscy Alliłujewowie. nawet dzieci. była bardzo zmienna w nastrojach”. – Dobra żona. własną żonę. Tym razem też mnie przechytrzyłeś! Bucharin zapytał. Eteri. – A co z dziećmi? – spytała przyjaciółka. – Wszystko. która wybiegła z płaczem.Nadia nie była „szczególnego pokroju”. podpity Stalin zatelefonował do niego w nocy: – Nikołaju. ale ton listu jest zastanawiający. krzycząc: „Jesteś niemożliwy. Kira opowiedziała o tym matce. powiedziała Żenia Stalinowi. Zachowanie Nadii z pewnością zbijało z tropu Stalina. aby poprawić jej samopoczucie. że cała jego misja jest zagrożona. krzycząc na Bucharina: – Zabiję cię! Bucharin uznał to naiwnie za azjatycki żart. Wszystko tutaj wydaje się w porządku. zahukanego pantoflarza. żebrzących o jedzenie. który w obliczu narastającego kryzysu sam był zdenerwowany i czuł. ku swemu zdumieniu. Dzieci rosną. W przeszłości Nadia donosiła na odszczepieńców w akademii: trudno powiedzieć. szefa GPU w Charkowie. że „wszystko ją nudzi – wszystko jej obrzydło”. Daje to jakieś pojęcie o kłopotach rodzinnych Stalina. Jest bardzo zaprzyjaźniona z ojcem… – pisała Nadia do matki Stalina. by nienawidzić Stalina. oto kim jesteś! Tyranizujesz własnego syna. że czasem zamyka się w łazience. kolejnym dzieckiem bolszewickiej rodziny. mieszkającej w Tyflisie. knują coś za jego plecami z Nadią. była „chora”. która miała wszelkie powody. głodujących ludzi ze wzdętymi brzuchami. która odważnie poinformowała Stalina. Kiedy mała Kira Alliłujewa odwiedziła swojego wuja Redensa. wróciłam do szkoły. uchyliła zasłony w oknie specjalnego pociągu i zobaczyła. ale wrócił. Żeni. to najbardziej zdumiewający wizerunek Człowieka ze Stali w całej jego karierze.

– Rozwiążemy tę kwestię w rutynowy sposób – uciął gniewnie dyskusję Stalin. Bardziej oburzali go tamtejsi zniewieściali przywódcy: Czołem. Na Ukrainie. jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni… Sergo nie było. głosujących na każdego. Na Ukrainie Fred Beal odwiedzał wymarłe wioski i znajdował przy zwłokach przerażające listy: Boże błogosław tym. czując. jest jeszcze gorzej niż na północnym Kaukazie… Zakończył słowami: Przepraszam. Woroszyłow przeżywał wątpliwości i przysłał Stalinowi znamienny list: W regionie stawropolskim wszędzie widziałem leżące odłogiem pola. z tego co widziałem z okien pociągu. zaatakował gwałtownie starych bolszewickich kacyków: – Odnoszę wrażenie. Nastał czas Berii. by rekwirować zboże. Łakobę. W pewnym momencie jego samochód wpadł w błotnistą koleinę i stoczył się do rowu. który mruczał za jego plecami. Niech Bóg będzie z Tobą. Odwiedzili ich Łakoba i Beria – ten ostatni miał już dostęp do Stalina. Kaganowicz. których Wódz przyjął w swoim gabinecie 29 maja 1932 roku. Palatyni znów wyjechali w teren. – Jest tylko władza kacyków. drogi Walerianie – napisał ciepło do Kujbyszewa. Stalin rządził korespondencyjnie krajem stojącym na skraju rebelii. Stalin i Nadia wyjechali do Soczi. Nie mogliśmy czekać. Ich nastroje. Mołotow udał się na Ural. – Ciężko pracujemy nad kwestią dostaw zboża […]. że potrzebuje nowego. któremu powierzył rządy na Kaukazie. przemierzający Ukrainę. są bardzo złe […]. że w niektórych regionach Ukrainy władza radziecka przestała istnieć . otrzymywał złe wieści w raportach GPU – i listach przyjaciół. który odparł: – Dlaczego Sergo miałby brać udział w koronacji Berii? Za dobrze go zna. też staje się kacykiem! – Wszyscy się roześmieli. mianując Berię pierwszym sekretarzem gruzińskiego KC i drugim sekretarzem komitetu obwodowego na Zakaukaziu. Albo: Mój synu. Udzieliłem reprymendy regionom. Pozostawił na lodzie swojego patrona. Stalin sam popadał w histerię. ale Mołotow oświadczył: „Dokonano zamachu na moje życie”. lecz tak. twardszego współpracownika w rodzaju Berii. oby nigdy nie cierpieli tak jak my.rozpacz. że na Zakaukaziu w ogóle nie ma organizacji partyjnej – oświadczył. ale potem Stalin przestał żartować. który zdefiniował istotę kariery Berii: – On rozwiązuje problemy. ale nie mogę milczeć. zwłaszcza Czubara.[38] Podczas gdy Kaganowicz przywoływał do porządku zbuntowanych pracowników zakładów tekstylnych w Iwanowie. Nie wiadomo. ale napięcie rosło z dnia na dzień. Powołże i Syberię. organizując na wpół wojskowe ekspedycje z oddziałami OGPU i uzbrojonymi w pistolety aktywistami partyjnymi. Awans Berii spotkał się z otwartym sprzeciwem: lokalnym przywódcom niemal udało się go zepchnąć na boczny tor. – Nie będę pracował z tym hochsztaplerem! – powiedział inny. ale z pomocą pospieszył mu Stalin. którzy tu wchodzą. że traci kontrolę nad ogromnymi stepami Ukrainy: Wydaje się. ale ich nie dostaniemy […]. którzy będą uczciwie pracowali… Ilekroć posyłamy tam kogoś. Stalin wyczuwał wątpliwości lokalnych urzędników partyjnych i coraz bardziej zdawał sobie sprawę. że piszę Ci o takich rzeczach podczas wakacji. Ale nawet w sercu tej wymarłej pustyni Kaganowicz nie chciał psuć nikomu wakacji: Jak się czujesz? Kiedy zamierzasz jechać na wakacje? Chyba nie odwiedzę Cię przed końcem Twojego urlopu… Po spotkaniu z Kaganowiczem i Sergo. członka Politbiura i szefa partii na Ukrainie. – Gdzie jest? – spytał jeden z działaczy Mikojana. podczas gdy Biuro jedynie przerzuca papiery![37] – To się nie uda. Nie możemy razem pracować – oświadczył jeden z Gruzinów. . aby Beria mógł go słyszeć: – Co za podlec. Nikt nie odniósł obrażeń. Musieliśmy surowo skrytykować regiony. jak Stalin i Nadia spędzili wakacje. towarzyszu Stalin. Spodziewaliśmy się dobrych zbiorów. Wezwawszy do Moskwy gruzińskich przywódców. zwłaszcza Ukrainą.napisał do Kosiora. – Czy to prawda? Czy sytuacja w ukraińskich wioskach jest aż taka zła? Co robi GPU? Może powinniście zbadać ten problem i podjąć odpowiednie kroki. był nieporuszony. – Połamiemy im kości. z kim pili wino… To całkowite nieporozumienie… Musimy wyznaczyć ludzi.

lecz jego system nerwowy był znacznie odporniejszy. kiedy pisał do Kaganowicza: Jeśli nie podejmiemy kroków w celu poprawy sytuacji. 21 sierpnia. być może z powodu studiów. lecz także dokonanej w 1926 roku aborcji. Stalin był w stanie paniki. Lekarze napisali: Badania przedoperacyjne w ciągu 3-4 tygodni. że nastawiano ją przeciwko drastycznej polityce wobec wsi: „łatwo ulegała wpływom Bucharina i Jenukidzego”. ale egzekucja towarzysza – „kawalera mieczowego” – stanowiłaby niebezpieczny precedens. Ciągnęło się cztery lata. wystąpiwszy nieoczekiwanie w roli obrońcy praworządności. W momentach takich jak ten zdawał się wycofywać do samotnej fortecy.Stalin opowiadał później Churchillowi. by zatwierdził wyrok na Korniejewa. W dniu otrzymania listu. szefa ukraińskiego GPU. by uzgodnić z nimi tekst Odezwy do wszystkich członków partii. Siedząc w upalnym słońcu na tarasie daczy w Soczi. miała „dotkliwe bóle w okolicach jamy brzusznej”. że ofiarą był nastoletni chłopiec. miejscowego przywódcy partyjnego. 27 sierpnia był już na Kremlu i spotkał się z Kaganowiczem. Była bardzo chora. i Kosiora. Część została przesiedlona do północnych regionów kraju… Innych wyrżnęli sami chłopi – taką czuli do nich nienawiść”. Stało się to absolutnie konieczne… Nie było sensu dyskutować z nimi. a na jej karcie zdrowia lekarz napisał: „Konieczne są dalsze badania”. że nie powinien zostać ukarany. Woroszyłow przeciwstawił się Stalinowi. Kiedy ukraiński towarzysz nazwiskiem Korniejew zastrzelił złodzieja (prawdopodobnie głodującego chłopa). zagniewany. choćby miała to być tylko krótka kara więzienia. tak jak to zrobił w . rozkazując Mołotowowi i Kaganowiczowi w Moskwie przygotować drakoński dekret. wspierany przez Kaganowicza. Trzydziestego pierwszego sierpnia Nadia znów poszła na badania. 15 sierpnia. Listy Nadii nie zachowały się: może je zniszczył. rozgniewany Stalin zbeształ Woroszyłowa. Poza tym Stalin z pewnością nie zaproponowałby podobnego kroku. Niezależnie od alarmującej sytuacji w kraju. rozkazał zwolnić Korniejewa i awansował go. którzy są „znacznie silniejsi niż myślą Redens i Kosior”. zbadał sprawę. czy o głowę? Ale operacja się nie odbyła. Czy chodziło o brzuch. toteż Sergo i Kirow sprzeciwili się temu. Czternastego lipca chwycił za pióro. sugerując. wywrotowy manifest z żądaniem usunięcia Stalina. spotkał się z kilkoma towarzyszami. że Stalin. To z kolei mogło zwiększyć zdenerwowanie Stalina. domagał się kary śmierci dla Riutina. Czy Stalin towarzyszył jej do kremlowskiej kliniki? Tego dnia miał tylko dwa spotkania. na mocy którego głodującym chłopom groziło rozstrzelanie za kradzież nawet kilku kłosów zboża. nie zapewniwszy sobie najpierw poparcia Sergo i Kirowa. że sprawa była formalnie dyskutowana – Kirow nie uczestniczył w posiedzeniach Politbiura pod koniec września i w październiku. przyczajony Stalin oburzał się na brak dyscypliny i zdradę w szeregach partii. Trzydziestego września Riutin został aresztowany. sam stan jej zdrowia mógłby podkopać morale najsilniejszego człowieka. stawiali opór komunistycznym urzędnikom. odkrył. Przyczyn tego stanu rzeczy dopatrywał się w słabości i naiwności swego szwagra Redensa. Ale Woroszyłow. Opracowali osławiony dekret o „ochronie socjalistycznej własności”. jakby celowo zostawił sobie dużo wolnego czasu. W regionie „roi się od polskich agentów”. Musiał zastąpić Redensa kimś twardszym. Nie były to tylko skutki napięcia psychosomatycznego spowodowanego kryzysem. przewidujący surowe kary w oparciu o tekst Waszego listu. Być może wrócił też po to. Martemian Riutin. Sześć dni po incydencie z Woroszyłowem. możemy stracić Ukrainę. Nadia wróciła do Moskwy wcześniej. że był to najtrudniejszy okres w jego życiu. i napisał do Stalina.[39] 7 sierpnia nowe prawo weszło w życie. Stalin uważał. Wystąpienie Riutina w tak krótkim czasie po sprawie Syrcowa-Łominadzego i wahaniach Woroszyłowa przeraziło Stalina. by dołączyć do Nadii. cięższy nawet niż hitlerowska inwazja: „To była straszna walka”. Kilka dni później Riutin został zadenuncjowany przed GPU. Jej bóle głowy i brzucha nasiliły się. podczas której musiał zniszczyć „dziesięć milionów. Niewykluczone. Nie ma dowodów. oblężonej przez wrogów. co zrozumiałe. Chłopi. że napięcie w Soczi stało się nie do zniesienia. może żadnych nie pisała. To było coś strasznego. aresztowany wcześniej za krytykowanie Stalina. a może dlatego. o 16:00 i o 21:00. wiadomo jednak. aby całe Politbiuro sprzeciwiło się jego polityce.

że nawet spędzał wakacje z nim i z Nadią. 6 Stalin intelektualista Dwudziestego szóstego października 1932 roku wybrana grupa pięćdziesięciu literatów otrzymała nieoczekiwane zaproszenie do rezydencji największego żyjącego radzieckiego pisarza. Zdawał sobie jednak również . sympatyczny człowiek. wspierał Stalina w jego wojnie z wsią. Woroszyłowem i Kaganowiczem. W polityce jest z nami przeciwko prawicowcom. „literackiego skrzydła stalinowskiego Planu Pięcioletniego w przemyśle”. korzystającym ze znacznej swobody.[41] W 1931 roku pisarz wrócił. Później egzemplarz „platformy” znaleziono w jej pokoju. która należała niegdyś do przemysłowca Riabuszynskiego. że przyłączyła się do opozycji. Była to doniosła chwila: Stalin i Gorki byli najsławniejszymi ludźmi w Rosji. Urodzony w 1868 roku jako Aleksiej Pieszkow. gdzie gospodarz pomagał utalentowanym młodym pisarzom. jednego dnia bawiła się z Bablem. Gorki. wymizerowany pisarz z siwym wąsem. spędzając u niego coraz więcej czasu. Dobry. że nie poświęcał jej dostatecznej uwagi w tamtych ostatnich miesiącach: „Tyle się na mnie zwaliło […] tylu było wrogów. w wielkiej daczy pod Moskwą i w pałacowej willi na Krymie wraz z liczną służbą. Stalin przestał się uśmiechać i zaczął mówić o tworzeniu nowej literatury.napisał do Woroszyłowa w niedatowanej notatce. a drugiego z Jagodą. Tymczasem poddał radziecką literaturę kontroli RAPP-u (Rosyjskiego Stowarzyszenia Pisarzy Proletariackich). Wnuczka Gorkiego. ale uważał literackie kryteria RAPP-u za zbyt surowe. W jadalni ustawiono stoły przykryte pięknymi białymi obrusami. Mikojan przyprowadzał synów. W 1930 roku życie uprzyjemniały już Gorkiemu hojne podarunki z GPU. Domy Gorkiego stały się miejscami spotkań inteligencji. Wszystko rozumie […]. Stalin skoncentrował na Gorkim cały swój koci wdzięk.sprawie Tuchaczewskiego w 1930 roku. Ale w 1921 roku. Stalin nie szczędził starań. Stalin lubił go: Był tu Gorki . jak również z milionów. Prawdopodobnie nigdy nie złożył takiego wniosku. Podoba mu się nasza polityka. Maksima Gorkiego. które zarobił na swoich książkach. Marfa. nękającego i atakującego wszystkich twórców. takim jak Isaak Babel i Wasilij Grossman. Nadia dostała kopię dokumentu Riutina od przyjaciół z akademii i pokazała ją Stalinowi. wykorzystał swoje gorzkie doświadczenia (stąd jego pseudonim literacki) sieroty. natomiast czekista Jagoda czuwał nad służbą pisarza. Pod koniec lat dwudziestych Gorki tak bardzo zbliżył się do Stalina. który zaznał „największych okropności”.[40] Wysoki. którzy nie przedstawiali Wielkiego Przełomu z radosnym entuzjazmem. powitał gości na schodach. by pobawili się z małpką pisarza. a ich wzajemne stosunki odbijały się na całej radzieckiej literaturze. obecnie sześćdziesięcioczteroletni. Wszyscy czekali w napięciu. W latach pięćdziesiątych Stalin przyznał. znający z doświadczenia zacofanie chłopstwa. Woroszyłow przyjeżdżał na wieczorki śpiewające. a w zachęcaniu pisarza do powrotu istotną rolę odgrywała próżność. Palatyni przyjęli Gorkiego jak własną literacką znakomitość. że palatyni osobiście nadzorowali pracę wielkich pisarzy. Musieliśmy pracować dzień i noc…”. Stalin zabierał swoje dzieci do domu Gorkiego. Mieszkał w moskiewskiej rezydencji. które zainspirowały rewolucję. Gorki i Stalin rozpoczęli skomplikowane pas de deux. „Platforma” Riutina odbiła się na życiu rodzinnym Stalina. 11 października Riutin został skazany na dziesięć lat obozu. pieniądze i władza. żywiąc się odpadkami i żyjąc wśród wyrzutków. Partia traktowała literaturę tak poważnie. mądry. gdzie bawiły się z jego wnukami. by stworzyć arcydzieła. Według ochroniarza Własika. składającą się z samych agentów GPU. by stać się literackim adherentem Stalina. udał się na wygnanie i zamieszkał w Sorrento we Włoszech. co oczywiście nie oznacza. Zjawił się Stalin wraz z Mołotowem. by zwabić go z powrotem. rozczarowany dyktaturą Lenina. Po krótkiej wymianie uprzejmości Stalin i jego towarzysze usiedli w końcu stołu w pobliżu Gorkiego. – Rozmawialiśmy o różnych rzeczach.

zawsze w pełnym mundurze. Jego największym osiągnięciem było utworzenie przy poparciu Stalina sieci obozów pracy. wiążącej z tym nadzieje na jakąś poprawę. główną ulicę w Moskwie. – Ja? Dlaczego ja? – zaprotestował jeden z pisarzy. uroczej”. jak zmierzamy do socjalizmu. prostej. ogromnego gospodarczego imperium GUŁag. oświadczył Stalin z uderzającą brutalnością. czołgów. Timoszy. i wydał prawie cztery miliony rubli na urządzenie swoich rezydencji. Był też zapalonym ogrodnikiem: chełpił się. z „żelazną nutą” w głosie. Często odwiedzał domy Gorkiego. jakie powinno być życie. który można kupić. Michaiła Szołochowa. Wizytował obozy pracy przymusowej i podziwiał ich wartość reedukacyjną. urzędnik z wydziału literackiego. Aleksandr Fadiejew. Woroszyłow. zakochany w synowej Gorkiego. Pisarze. są „inżynierami ludzkich dusz” – i wskazał palcem tych. który wniósł. podążał śladem Stalina. Niektórzy z pisarzy zdążyli się już jednak upić winem Gorkiego i odurzającym aromatem władzy. że czołgi też są „bardzo ważne”. niski i łysiejący. – Ja się nie spieram. Gorki jest próżny. „górujący” według Anny Łariny nad kreaturami. Gienrich Jagoda (jego prawdziwe nazwisko brzmiało Gienoch Jehuda). którzy siedzieli najbliżej. nie może nie pokazać. – Wy tworzycie dobra. Gorki został przewodniczącym Związku Pisarzy i poradził Stalinowi. Jagoda. – Czekiści stanowili awangardę Nowego Społeczeństwa. przemianowano na jego cześć. Ale Woroszyłow potraktował to dosłownie i przerwał Stalinowi. żonie Maksa Pieszkowa. jak zwykle nieświadomie. wesołej. To właśnie jest realizm socjalistyczny.sprawę.[42] Jagoda. że nie będziecie się spierać? – przerwał znów Woroszyłow. A jeśli pokazuje nasze życie prawdziwie. „młodej. Pierwsze pokolenie młodych czekistów […] odznaczało się wyrafinowanym smakiem i słabością do literatury – napisała Nadieżda Mandelsztam. literaci mieli pisać. Bawiąc się złowieszczo nożem do papieru z perłową rękojeścią. szef OGPU. Rodzinne miasto pisarza. Musimy go związać z partią – odparł Stalin. należy go zniszczyć. Kiedy Stalin chciał nazwać Moskiewski Teatr Artystyczny (MChAT) imieniem Gorkiego. A później przyszło to zaproszenie. oznajmił: – Artysta powinien pokazywać życie prawdziwie. Zbliżył się do prawicowców. Przywódcą tej awangardy był trzydziestodziewięcioletni Jagoda. W 1932 roku rozkazał uczcić czterdziestolecie działalności twórczej Gorkiego. a w 1907 roku wstąpił do partii. gratulując mu: – Nawet nie zdajecie sobie sprawy. by zaśpiewał. – Wypijmy zdrowie towarzysza Stalina – zawołał poeta Ługowski. że wokół jego wielkiej daczy kwitnie „dwa tysiące orchidei i róż”. – To nieważne. zaprotestował: – Ależ towarzyszu Stalin. Powieściopisarz Nikiforów . również pochodził z Niżnego Nowgorodu. Udało się: podczas wojny z kułactwem Gorki dał wyraz swojej nienawiści do zacofanego chłopstwa na łamach „Prawdy”: Jeśli wróg nie poddaje się. których potrzebujemy – powiedział Stalin. – Bardziej niż maszyn. Literaci trącili się kieliszkami ze Stalinem. który odwiedził wraz z Jagodą. Moskiewski Teatr Artystyczny jest bardziej związany z Czechowem. – Musicie się do tego zastosować. że Gorki jest towarem. by zlikwidować RAPP. potrzebujemy ludzkich dusz. przynosząc Timoszy bukiety orchidei. Stalin napełniał im kieliszki. tworzyć panegiryk na cześć utopijnej przyszłości. który uczył się farmacji jako pomocnik aptekarza. ale w 1929 roku zmienił front. które go otaczały. bardzo pięknej. Niżnyj Nowgorod. poprosił ulubionego pisarza Stalina. Iwan Gronski. Później nastąpił akcent komiczny. jaką wielką pracę tu wykonujecie! Jagoda. Popierał wykorzystywanie niewolniczej siły roboczej przy takich przedsięwzięciach jak Kanał Biełomorski. stał się „skorumpowanym karierowiczem”. nigdy jednak nie był człowiekiem Stalina. Podobnie jak Twerską. by wtrącić. Stalin. powieściopisarz i największy z literackich biurokratów. miał słabość do francuskich win i seksualnych akcesoriów. który został rozwiązany w kwietniu 1932 roku. samolotów. – I co nam z tego przyjdzie. Innymi słowy. przebiegły. ku zaskoczeniu i radości inteligencji.

Czechowa. „Jeśli chcecie poznać ludzi wokół siebie – mawiał Stalin – dowiedzcie się. „gdzie zabija się za nią ludzi”. Kiedy Mandelsztam zauważył. ale w kategoriach samego czytania ten syn szewca i praczki stał się intelektualistą. Swietłana znalazła w bibliotece najróżniejsze książki. – Dziękuję wam. że Mandelsztam. który znacznie później. podobnie jak w przypadku miłości i rodziny. Uwielbiał Ostatniego Mohikanina. Jego znajomość literatury gruzińskiej była tak wszechstronna. by pisarze byli „inżynierami ludzkich dusz”. Wilde'a. gdy miał do czynienia ze słynnym profesorem: Bardzo mi przykro. Bolszewicy. Szanował intelektualistów. Mimo to Stalin nigdy nie miał dosyć przestawania z pisarzami. Głód literatury u Stalina był niemal tak wielki jak jego marksistowska wiara i megalomania: można wręcz powiedzieć. Przyznawał. co czytają”. kiedy zmarł jeden ze współwięźniów. wyrażał się z wielkim uznaniem o jego komentarzach redakcyjnych. Wasilijowi i Artiomowi. Jego księgozbiór składał się z 200. że nie mogę teraz spełnić Waszej prośby. Mógł cytować Biblię. Czytał na głos swoim domownikom – zwykle Sałtykowa-Szczedrina lub nowe wydanie średniowiecznego gruzińskiego eposu Witeź w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego. nawet gdy w latach dwudziestych rozkwitał modernizm: zawsze bardziej cenił Puszkina i Czajkowskiego niż Achmatową i Szostakowicza. czytał je na głos swoim dwóm chłopcom. Czytał uważnie. włączając w to nawet Lenina. Nie będzie chyba żadnej przesady w stwierdzeniu. jak sugerowały jego maniery. potrafił też dostrzec różnicę pomiędzy najemnym literatem a geniuszem. Literatura wiele znaczyła dla Stalina. Maupassanta.000 tomów mocno podniszczonych od ciągłego czytania. Nie tylko podziwiał i doceniał wielką literaturę. Thackeraya i Balzaka. że dziadek czyta Gogola. że były to największe namiętności j ego życia. że rozprawiał o arkanach poezji z filozofem Szałwą Nucubidzem. Podziwiał „wielkiego psychologa” Dostojewskiego. Nikiforów. ucząc się cytatów. jego ton zmieniał się całkowicie. jeśli się zgodzicie… Stalin z pewnością potrafił docenić geniusz. a pod koniec śmiał się: „W tym miejscu towarzysz Zoszczenko przypomniał sobie o GPU i zmienił zakończenie!” – żart ten był typowym przykładem jego brutalnego cynizmu połączonego z czarnym humorem. niż gdziekolwiek indziej. od powieści Anatole’a France’a po Historę starożytnej Grecji Wippera. zagarnął jego bibliotekę i nie chciał się nią podzielić z oburzonymi towarzyszami. a Stalin był zapewne najzdolniejszym i najpilniejszym z nich. Victora Hugo. a później Steinbecka i Hemingwaya. że poezja jest bardziej szanowana w Rosji. „Bardzo ciężko pracował nad sobą” – powiedział Mołotow. Ale Stalin uścisnął Nikiforowowi rękę. Tak bardzo lubił opowiadania leningradzkiego satyryka Michaiła Zoszczenki. Pasternak i Bułhakow są . że nawet po pięćset stron dziennie. wielce szanowny Mikołaju Jakowlewiczu – napisał do profesora lingwistyki Marra. którego przywitał na sposób czerwonoskórych: „Wielki wódz pozdrawia bladą twarz!”. byli niezmordowanymi samoukami. Na zesłaniu. twierdził. ale. – Po konferencji z przyjemnością poświęcę Wam 40-50 minut. Rzeczywiście mam już tego dosyć. Bismarcka i Talleyranda. Sam nie miał talentów literackich. robiąc notatki. Czechowa i Dobrego wojaka Szwejka. którzy wierzyli w doskonałość Nowego Człowieka. Jego wnuczka zauważyła. a także Napoleona. Na starość wciąż odkrywał Goethego. że Stalin był najbardziej oczytanym władcą Rosji od Katarzyny Wielkiej do Władimira Putina. ponieważ „wywierają zły wpływ na młodzież”. ale zakazał wydawania jego książek. kiedy Stalin już dawno przestał być bogiem. który z całą pewnością był intelektualistą i korzystał z dobrodziejstw szlacheckiego wykształcenia. ale sam nie był wcale aż tak głupim filistrem.poderwał się i powiedział: – Mam już tego dosyć! Piliśmy zdrowie Stalina milion sto czterdzieści siedem tysięcy razy. Od chwili wstąpienia do seminarium w 1894 roku namiętnie czytał. miał rację. „Uwielbiał Zolę”. dziękuję. od Życia Jezusa do powieści Galsworthy'ego[43]. że choć wyszydzały radziecki biurokratyzm. Mógł się domagać. jak wszechstronnie uzdolniony student pozostawiający marginalia w najróżniejszych książkach. Miał „bardzo rozległą wiedzę w zakresie starożytności i mitologii” – wspominał Mołotow. On też prawdopodobnie ma już tego dosyć… Zapadła cisza. Pewnego razu zaskoczył młodego tłumacza. Jego głęboko konserwatywny gust pozostał dziewiętnastowieczny. jego wiara w marksistowski postęp zawsze brała górę.

Tolerował jednak kapryśnych mistrzów: Bułhakow i Pasternak nigdy nie zostali aresztowani. Potrafił napisać na poczekaniu. ale istniała między nimi jedna zasadnicza różnica. który zatelefonował do niego i powiedział: „Spróbujemy coś dla was zrobić”. Dni Turbinów. jak go nazywała. Po latach Stalin opowiedział to swojej córce. Szczególnie fascynujące są jego komentarze. którzy miotają się pomiędzy czułą miłością a gwałtownymi wybuchami gniewu. Wielkim darem Stalina. ale nie prawicowa czy lewicowa […]. Był to trudny okres. przemówienie lub artykuł najprostszym. Nazwał to „oporem niedobitków umierających klas. Stalin położył ją do łóżka. napawał się swoją rolą imperialnego redaktora naczelnego. podobnie jak jego stres. w ich mieszkaniu w domu nad rzeką Moskwą: „Przywitała się ze mną bardzo chłodno” – wspominała ich córka Kira. Jego nikłe zaangażowanie emocjonalne pozwalało mu znieść najsilniejsze ciosy. została zaatakowana jako „antyradziecka i prawicowa”. Mamy więc niepokojący obraz męża i żony. ale dlatego. Zasadnicze wrażenie. Jeśli któreś z nich miało się załamać. jak powiedziała Nadia matce: „Muszę przyznać. choć po części odzwierciedlała ona jego zakompleksioną proletariacką arogancję. by stłumić niepokoje w Kubaniu. że siedzieli ludowi na karku. rodziców. a jednocześnie bardzo subtelnym językiem (co zademonstrował podczas wojny) – ale zdarzała mu się szorstka nieporadność. projektując wzory z Dorą Chazan i szepcząc w sypialni z córką tej ostatniej. Jeśli Bułhakow do swoich ośmiu snów doda jeszcze jeden czy dwa takie. Łatwo krytykować „Dni Turbinów”. Ale biada każdemu. W literaturze używajcie określenia klasowa. była umiejętność przedstawiania złożonych problemów z przejrzystą jasnością. kto obraził osobę lub politykę Stalina – ponieważ były to synonimy. ale trudniej jest pisać dobre sztuki. zwrócił się do Stalina. Kiedy Bułhakowowi nie pozwolono pracować. który z szyderczym chichotem majstruje bez końca przy tekstach innych ludzi. oprócz „katechizmowego” rytmu pytań i odpowiedzi. Tylko naprawdę zdrowy człowiek mógłby wytrzymać taki nawał pracy”. Stalin był druzgocąco silny. talent bezcenny dla polityka. którego sztuka z czasów wojny domowej.geniuszami. od której Swietłana nigdy nie usłyszała słowa pochwały. której depresja. prowadzącym do najostrzejszej formy walki klasowej”. Kaganowicz znów wyjechał z Moskwy. Szyderstwa Stalina nie pomogły Nadii. Stalin napisał do dyrektora teatru: Nie należy nazywać literatury prawicową i lewicową. pogłębiła się. Ucieczka. gdyby Stalin poczęstował ją winem: – Nie pij alkoholu! Jeśli Nadia traktowała pobłażliwość Stalina w stosunku do dzieci jak grzech śmiertelny. ale Nadia zawsze była surowa. jaką rozpaczą przepełniała ją jego brutalność. Spędziła kilka wieczorów. jest korzystne dla bolszewików. nie wspominając już o tragedii chłopów. należała do jego ulubionych: widział ją piętnaście razy. Kiedy inna sztuka Bułhakowa. którzy właśnie wrócili z Berlina. społeczne przyczyny wojny domowej w ZSRR. W Zubałowie Nadia. kiedy miał do czynienia z mistrzem w rodzaju Bułhakowa. gdzie ukaże wewnętrzne. W tych dniach odwiedziła swego brata Pawła i jego żonę Żenię. telegram dyplomatyczny. spotęgowana kofeiną. zarządzając masowe represje przeciwko Kozakom i deportując piętnaście wiosek na Syberię. Zdarzały się jednak również momenty tkliwej czułości: kiedyś Nadia za dużo wypiła i pochorowała się.[44] Stalin nie był po prostu najwyższym cenzorem. zwykle własnoręcznie. jakie zostaje widzowi po obejrzeniu sztuki. Natalią Andriejewną. kazała jej odmówić. oparta na powieści Biała gwardia. to właśnie ona. ale ich utwory spotykały się z miażdżącą krytyką. Klasy . widz zrozumie. Natomiast sama była słaba. geniuszowi czy wyrobnikowi. Oboje upokarzali się nawzajem publicznie. którzy różnie taktują dzieci. a ona popatrzyła na niego i powiedziała żałośnie: – A więc mimo wszystko trochę mnie kochasz. rewolucyjna albo kontrrewolucyjna. że uczciwa na swój sposób „Serafina” i profesor zostali wyrzuceni z Rosji nie przez kaprys bolszewików. antyradziecka. łatwo sobie wyobrazić. że podziwiam jego siłę i energię. To język partii. łatwo je odrzucić. lecz Nadia nadal zdawała się kochać „swojego mężczyznę”.

w topniejącym śniegu starej Wołogdy. I trupy – trupy w wystrzępionych kożuchach i tanich filcowych butach. sine. Wyglądała wspaniale. Jagoda przyniósł stenogram z kolejnego antystalinowskiego spotkania starych bolszewików. Jej ciało stoczyło się z łóżka na podłogę. jeszcze żywe. Przyłożyła pistolet do piersi i pociągnęła za spust. Smirnowa i Eysmonta. Nikt nie usłyszał odgłosu maleńkiego damskiego pistoletu. Swietłana wciąż przebywała na daczy. nie mogąc się pogodzić z jej . ponieważ temperatura spadła poniżej zera.rzeczywiście umierały. czy Wasilij i Artiom są ubrani i gotowi. mury Kremla są grube. by zaprotestować przeciwko stalinowskim metodom rozprawy z opozycją. że w tym kraju nie znajdzie się nikt. martwymi oczami. na którym jeden z nich powiedział: „Nie mówcie mi. Kujbyszewem i sekretarzem KC. moja głowa!»„ – wspominał Artiom. trockisty. w płaszczach i kapeluszach. Przeszła przed Mauzoleum. by dołączyć do innych przywódców. dodając radośnie: – Niebawem ukończę akademię i wtedy wszyscy będziemy mieli prawdziwe wakacje! – Skrzywiła się. 1932-1934 8 Pogrzeb Nadia umarła natychmiast. Później spotkała się z Wasilijem i Artiomem na trybunie na prawo od Mauzoleum i natknęła się na Chruszczowa. a później poszli na przyjęcie do Woroszyłowów. moja głowa! Stalin. Siódmego listopada palatyni przyjęli defiladę ze szczytu ukończonego niedawno Mauzoleum Lenina z szarego marmuru. Nie wydawała się ani przygnębiona. Kilka godzin później Stalin stał w sypialni. W 1930 roku modernistyczny poeta Majakowski też wybrał tę formę protestu. – Niech jadą – odparła Nadia. spotykając się z Mołotowem. który podarował jej brat Pawieł i położyła się na łóżku w swoim pokoju. ani nieszczęśliwa. który zastrzelił się w 1929 roku. że ma rozpięty płaszcz: – Mój mężczyzna nie włożył szalika. wjechali na dziedziniec i zsiedli z koni. Spojrzała w górę na męża i. trupy w chłopskich chatach. Pawłem Postyszewem. Tuż przed 8:00 przywódcy opuścili Pałac Ucieszny. „Zaczęła jęczeć: «Och. przeszli przez główny plac obok Pałacu Żółtego i ruszyli w stronę schodów prowadzących na szczyt Mauzoleum. Jakiś czas później Nadia wzięła pistolet. ale z pustymi.[45] Woroszyłow i Budionny czekali na koniach przy różnych bramach Kremla. Zebrali się wczesnym rankiem w mieszkaniu Stalina. gdzie znajdował się bufet. jak każda dobra żona. Po defiladzie chłopcy zażądali od gospodyni. by spytała Nadię. Następnego ranka chłopców odwieziono do Zubałowa. Zaziębi się i rozchoruje – powiedziała i nagle chwycił ją jeden z jej potwornych bólów głowy. kto mógłby go usunąć”. Łatwiej było przekonać gospodynię niż ubłagać surową matkę. spoglądając na przywódców. Nadia też się tam wybierała. Wielu ludzi widziało tego dnia Nadię. pod mostami Charkowa”. – Och. Woroszyłow i inni spędzali przyjemnie czas w małym pomieszczeniu za Mauzoleum. Kiedy zadzwonił kurant na Baszcie Spasskiej. CZĘŚĆ DRUGA WESELI KOMPANI: STALIN I KIROW. którego przedstawiła Stalinowi. Samobójstwo było bolszewickim rodzajem śmierci: brała udział w pogrzebie Adolfa Joffego. Nadia zajmowała już swoje miejsce w pochodzie jako delegat akademii. Zarządzili ich aresztowanie. zaniepokoiła się. „Żelazny Łazar” zorganizował masową egzekucję kułaków ukrywających zboże i wrócił na fatalne przyjęcie w rocznicę rewolucji. Gospodyni i nianie upewniły się. defilada trwała cztery godziny. Stalin pracował jak zwykle w swoim gabinecie. Na górze było przeraźliwie zimno. czy mogą spędzić wolne dni w Zubałowie. Kopielew widział „kobiety i dzieci ze wzdętymi brzuchami.

pokłócił się z nią. słudzy plotkowali. Członkowie Politbiura nieśli otwartą trumnę do i z Sali Kolumnowej moskiewskiego Pałacu Zjazdów. jedna śmierć więcej nie wydaje się nieprawdopodobna. żoną Andriejewa. Lekarze. nigdy nie sugerował.otwarta dziura . podpisany przez żony wszystkich przywódców. który można obecnie zobaczyć w Archiwum Państwowym. Położenie zwłok – nabazgrał profesor na kartce papieru wyrwanej z jednego z dziecięcych zeszytów szkolnych. Po raz pierwszy spotkali się następnego ranka i podjęli ustalenia w sprawie konduktu. pełna życia i oddana partii bolszewickiej i rewolucji. Nikt. lecz Mołotow. jak zaaranżować ten wyjątkowy pogrzeb. oświetlonych lampami łukowymi. ze śnieżnobiałymi. że nie zrobi sobie krzywdy. który następnego dnia miał się ukazać w „Prawdzie”. członkowie Politbiura znów nieśli wymyślny katafalk zawierający urnę z prochami. Postanowili ogłosić. czerwonych sztandarów. Ci niepoprawni dogmatycy nawet śmierć postrzegali w kategoriach bolszewizmu. chociaż w tym przypadku. podpisali fałszywy akt zgonu. Dostojne zwłoki poddawano następnie kremacji i odbywał się wojskowy pogrzeb z pompą. Stalin zdawał sobie jednak sprawę. a później napisał list kondolencyjny. że Stalin był w swojej daczy z Mołotowem i Kalininem – ale. wśród surrealistycznych dekoracji w postaci tropikalnych palm. iż wrogowie będą go o to obwiniać. Twarz absolutnie spokojna. co robić: jak zwykle w takich chwilach bolszewicki instynkt nakazywał im kłamać i ukrywać prawdę. że Stalin ją zabił.śmiercią. których Hipokratesowej przysiędze bolszewicy sprzeniewierzali się w nie mniejszym stopniu niż naziści. dlaczego to się stało. osoba o cudownej duszy […] młoda. Na prawej części twarzy i szyi sine i czerwone ślady oraz krew… Na twarzy Nadii były zadrapania: czyżby Stalin rzeczywiście miał coś do ukrycia? Czy wrócił do mieszkania. by nie zdawać sobie sprawy. że ludzie zawsze popełniają samobójstwo. gdzie pełnili również wartę niczym dawni rycerze. zazwyczaj profesorów sprawujących pieczę nad zwłokami Lenina. oczy na wpół przymknięte. Własikowi powiedział: „Całkowicie zdruzgotała moje życie!”. Żenię Alli-łujewą. aby mieć pewność. a także samych przywódców. poczynając od czterech najlepszych przyjaciółek Nadii: Jekatieriny Woroszyłowej.napisała jego córka Swietłana. obrócona w prawą stronę. często ubarwionymi różem twarzami. Poliny Mołotowej. Rodzina była wstrząśnięta. Bolszewicki rytuał pogrzebowy łączył w sobie elementy tradycji carskiej i własnej szczególnej kultury. Ale Stalin domagał się bardziej tradycyjnego pogrzebu. Spytał swoją szwagierkę. który był bardzo blisko ze Stalinem. Obok poduszki na łóżku leży mały pistolet. Dory Chazan i Marii Kaganowicz: Nasza najdroższa przyjaciółka. że Nadia odebrała sobie życie. „Byłem złym mężem – wyznał Mołotowowi. mogliby zapobiec fatalnym w skutkach plotkom. czekistą. jako . miejsca pochówku i warty honorowej. Mogłoby to zostać odebrane jako protest polityczny. – Głowa spoczywa na poduszce. Mołotow. Jenukidze i palatyni musieli zdecydować sami. Jenukidze przewodniczył komitetowi pogrzebowemu wraz z Dorą Chazan.zanotował profesor. Około 13:00 profesor Kuszner i jego kolega zbadali ciało Nadieżdy Stalinej. – Wniosek: śmierć nastąpiła natychmiast na skutek otwartej rany serca. Ale równie dobrze zadrapania mógł spowodować upadek z łóżka. Jenukidze sporządził projekt oświadczenia. i Paukerem. że zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego. by informacji o samobójstwie nie podawać do wiadomości publicznej. Kaganowicz i Sergo miotali się gorączkowo. uderzył ją. Zmarli byli upiększani przez najlepszych specjalistów. Rozpaczał w swoim pokoju przez kilka dni: Żenia i Pawieł postanowili z nim zostać. którą umieszczano w kremlowskim murze. Dlaczego właśnie jemu zadano taki straszliwy cios? Był zbyt inteligentny. „czego mu brakowało”. Na wysokości serca dziura o średnicy pięciu milimetrów . gdyby byli bardziej otwarci. zastanawiając się. ponieważ czegoś takiego „nigdy wcześniej nie słyszeli”. Gospodyni musiała położyć broń na łóżku. nie oglądano przez następne sześćdziesiąt lat. Ponieważ Stalin niemal odchodził od zmysłów. Pauker. aby kogoś ukarać… . ani co to mogło oznaczać. kiedy zagroził samobójstwem. – Nie miałem czasu zabrać jej do kina”. kto wiedział o wydarzeniach tamtej nocy. Nie potrafił zrozumieć. dopytywał się więc. czy jej nie kochał. Tego skrawka papieru. czy naprawdę zaniedbywał Nadię. Popatrzył smutno na Pawła i warknął: „Piękny prezent jej dałeś! Pistolet!”. Było jasne. a później zastrzelił? Biorąc pod uwagę jego mordercze skłonności. Kaganowicz i jej ojciec chrzestny Jenukidze uzyskali zgodę Stalina. co zrozumiałe. Służbę poinformowano. bukietów. a później spoczywali na katafalku.

Ciało musiano zanieść do kliniki kremlowskiej. bardzo młodo. W czasach stalinowskich był widownią kilku wielkich procesów. Nawet ten ludzki buldożer. do budynku. gdzie dzisiaj mieści się dom towarowy. ale potem Mołotow usłyszał. Zarówno jemu. Anna. najlepszego mówcę w Politbiurze. jakucka żona niezmordowanego Sergo. która go kochała. Później przyszła matka Artioma i bezmyślnie wyjawiła synowi wstrząsającą prawdę o samobójstwie. nie płacz!»„. Wdowiec bez . zjawili się w mieszkaniu Stalina. Wasilij zostawił Artioma. Popatrzył na kobietę. Wiadomość o śmierci Nadii na skutek zapalenia wyrostka przekazano dzieciom w Zubałowie: Artiom był przygnębiony. Swietłana pozostała na wsi aż do pogrzebu. ale podobnie jak w przypadku innych makabrycznych zleceń. Kiedy rankiem 10 listopada wynoszono ciało. w koszarach Gwardii Konnej naprzeciwko Pałacu Uciesznego Stalina mała dziewczynka siedziała przyklejona do okna swego mieszkania. do którego to obowiązku mieli w następnych latach przywyknąć. gdzie Pawieł. Poprosił Kaganowicza. Kira Alliłujewa. gdzie czekał czarny. jak i jego matce udzielono reprymendy. bez rękawiczek mimo przenikliwego zimna. wojskowa i teatralna. Swietłana rozpłakała się i Jenukidze musiał ją odwieźć z powrotem do Zubałowa. O samobójstwie dowiedziała się dopiero dziesięć lat później z „Illustrated London News”. odwiedził ją. Artiom nierozważnie zapytał o to gospodynię. a wówczas miał siedzibę Centralny Komitet Wykonawczy Jenukidzego. Bucharin. Zina Ordżonikidze. a ja posłuchałem”. Nocą ciało przeniesiono do Sali Kolumnowej na placu Czerwonym. „Na co ja się napatrzyłem w tym domu!” – wspominał Artiom. pamiętający z pewnością czasy carskie. twarz miała pogodną i uroczą” – wspominała jej bratanica. Przy wtórze łkań członków rodziny Nadii oraz towarzyszy z Politbiura i OGPU Stalin podszedł do trumny z Wasilijem uczepionym jego ramienia. pulchna. z twarzą okoloną bukietami kwiatów. Natalia Andriejewa – córka Andriejewa i Dory Chazan. by wygłosił orację. jak mówi: – Nie ocaliłem cię. Już mieli zamknąć wieko. Następnego ranka o 8. Żenia i siostra Nadii. Znów rozległy się łkania. która wraz z Jenukidzem zajmowała się organizacją pogrzebu – obserwowała grupę mężczyzn niosących trumnę. „W trumnie wyglądała bardzo pięknie. łzy spływały mu po policzkach”. żeby Stalin płakał – wspominał Mołotow – ale kiedy stał nad trumną. ale skaził ją politycznie. Chłopcy. który jeszcze niedawno rozstrzeliwał niewinnych Kozaków kubańskich. ściskał kurczowo brzeg trumny. był onieśmielony perspektywą wygłoszenia takiej mowy w obecności samego Stalina. złożył Stalinowi kondolencje. co się stało. gdy Stalin powstrzymał ich. bez widocznych śladów zadrapań. Sześcioletnia Swietłana nie rozumiała. gdzie Nadieżda Alliłujewa Stalina leżała w otwartej trumnie. Trumnę wyniesiono na plac Czerwony. Woroszyłow. podtrzymującymi wymyślny baldachim.ekspert – były fryzjer z Opery Budapeszteńskiej – odpowiadał za orkiestry: miało ich być dwie. ale nie mógł mówić. z pięćdziesięcioma instrumentami. a łzy spływały mu po policzkach.00 do komitetu pogrzebowego dołączył Jagoda. po obu stronach ulicy stał szpaler żołnierzy. – Zostawiła mnie jak wróg – powiedział Stalin z goryczą. karawan z czterema małymi kopułami w rogach. Stalin zjawił się w towarzystwie członków Politbiura pełniących wartę przy katafalku. Obok szedł Stalin. Sześciu stajennych w czerni prowadziło szóstkę koni. Wasilij i Artiom. czuwali na przemian przy wdowcu. Wszyscy rozmawiali szeptem. nienawidziła. który pozostał w swoim pokoju i nie przyszedł na obiad. „Stalin poprosił. a Wasilij nigdy nie doszedł do siebie. mówiąc: «Tato. które moskiewscy mistrzowie makabry ukryli pod różem i pudrem. wzięła Swietłanę za rękę i zaprowadziła ją do trumny. Starsze dzieci zawieziono do Moskwy. Wokół maszerowała warta honorowa. Sam Stalin nie mógł przemawiać. ukarała i odrzuciła. podbiegł do Stalina i „uwiesił się ojcu na szyi. Płakał. bardzo wrażliwy we wszystkich sprawach nie związanych z polityką. Troje młodszych dzieci zabrano do sali. uniósł głowę Nadii i zaczął ją żarliwie całować. Ku ogólnemu zaskoczeniu pochylił się. który przyjaźnił się z Nadią. a orkiestra wojskowa grała marsz żałobny. by zamaskować ślady zadrapań. „Nigdy wcześniej nie widziałem. ponieważ się rozpłakał.

wygłosił przemówienie w specyficznym bolszewickim stylu: – Towarzysze. ale co z dziećmi?”. gdyby czegoś potrzebował. iż stał się mniej spiżowym bohaterem. dotrzymywali im kroku Kaganowicz i Woroszyłow. napisała Swietłana. „To było takie trudne w obecności Stalina” – wspominał Kaganowicz. że Wódz leży w półświetle na kanapie. chciał zrezygnować. odprowadzany przez tłumy napierające na milicyjny kordon. Zawsze kończył rozmowę słowami: „Złamała mi życie. Osobista klęska spowodowała jedną z brzemiennych w skutki zmian w jego charakterze. Był to pierwszy z wielu pogrzebów. zwinnym Mikojanem. śmietanką ruchu bolszewickiego i delegatami z akademii. – Jak mogłaś zostawić dzieci? Większość członków rodziny i przywódców przyznawała jej rację i współczuła Stalinowi. ponieważ po ścianie spływały lśniące strużki śliny. Przemówił Bucharin. ale nie odezwał się. żona Aloszy. Musiał to robić od dłuższego czasu. Nadiu. która zaczęła prowadzić dziennik[46]. Stalin. zrywając kolejną z jego słabych więzi z ludzkim współczuciem. Nie odpowiedział. Olga Alliłujewa czyniła wyrzuty Nadii: – Jak mogłaś to zrobić? – mówiła do zmarłej córki. który stanął na grobie. która podkopała jego wiarę w siebie. W tym czasie Maria Swanidze. wzmagając jego okrucieństwo. wprowadzając się do mieszkania na wypadek. że mogła to zrobić mnie. A zatem Stalin wyrabiał sobie alibi. a chłopcy. – Co ty wyprawiasz. Potem usłyszała nieprzyjemny charkot i odkryła. Wyrastała w rodzinie bolszewickiego robotnika… organicznie związanego z naszą partią… była oddaną przyjaciółką tych. ale . Rodzina czuwała nad Stalinem. Odznaczała się najlepszymi cechami bolszewika: bezkompromisowością. że śmierć Nadii sprawiła. – Nie możesz tak tu tkwić. Wasilij i Artiom. ale jak mogła zrobić coś takiego mnie?”. uważała. Stalin podniósł garść ziemi i rzucił ją na trumnę. Okaleczyła mnie”. jego byłego szwagra. – Nadia postąpiła źle – oświadczyła otwarcie Polina. Później twierdzono. Przez resztę życia Stalin zastanawiał się nad jej śmiercią. że musimy dzielić z towarzyszem Stalinem ciężar tej straty. albo szedł przez całą drogę na cmentarz Nowodiewiczy. bardziej przyzwyczajony do demagogii politycznej. Kondukt ruszył ulicami. z różą. „Och. Artiom i Wasilij znaleźli się za orkiestrą i stracili z oczu Stalina. Nie miał nic wspólnego ze śmiercią Nadii. patrzyli na niego z przeciwnej strony. Żelazny Komisarz. którzy rządzili… tocząc wspaniałą walkę. Artiom i Wasilij spytali. że Stalin albo nie poszedł na pogrzeb. w nieskazitelnym mundurze. „Po 1932 roku Stalin się zmienił” – zauważył Kaganowicz. Kiedy kondukt dotarł na plac Maneżski. z brzuchem wtłoczonym w niewidoczny gorset. W rozpaczy zadawał ciągle dwa pytania: „Mniejsza o dzieci. patrząc na spływającą plwocinę. by upamiętnić różę w jej włosach. co ty zrobiłaś? – pytał na starość. plując na ścianę. Na cmentarzu Stalin stanął po jednej stronie grobu. podczas których przyczynę śmierci zatajono przed większością żałobników. Stalin wraz z matką zmarłej wsiedli do samochodu i zostali odwiezieni na cmentarz. Stalin kroczył pomiędzy Mołotowem a szczupłym. Rozumiemy ogrom straty towarzysza Stalina… Rozumiemy. „Powinna mieć trochę ziemi z waszej ręki” – powiedziano im. Wasilij i Artiom szli za nim wraz z resztą rodziny. Nadiu. Z pewnością odejście Nadii zraniło go i upokorzyło. by pożegnać jednego z najlepszych członków naszej partii. usprawiedliwiając się: – Byłem zawsze pod taką presją”. i wyrytym dookoła napisem: Członek partii bolszewickiej. zebraliśmy się tu. zupełnie sam. czy mogą zrobić to samo. – Zostawiła go w takim trudnym momencie. Pauker. Była to upokarzająca klęska osobista. Później Stalin wybrał pomnik. Żadna z tych wersji nie odpowiada prawdzie. później Jenukidze zapowiedział głównego mówcę. trzymał się nieco z boku. zazdrość i skłonność do użalania się nad sobą. Jagoda upierał się. że po przyjęciu pojechał na daczę i nie było go w mieszkaniu. że ze względów bezpieczeństwa Stalin nie powinien iść pieszo. Pewnego wieczoru Żenia Alliłujewa weszła do jego pokoju. nieustępliwością w walce… Potem zwrócił się do przywódcy: – Jesteśmy najbliższymi przyjaciółmi towarzysza Stalina.przerwy powtarzał. zapomną o niej za kilka dni. Iosifie? – spytała go. Czasami widział to odwrotnie i pytał: „Rozumiem.

Stalin. zarówno kobiet. kiedy pewien rzeźbiarz napisał. Dwa lata później. niewiele sypiam. śladami po ospie. że otrzymaliście list i że go zwracacie. ciemnymi włosami i wystającymi kośćmi policzkowymi. 17 grudnia. Zaczął rozmyślać o niedawno aresztowanym Eysmoncie. Był bardzo bezpośredni. które warczą. świadczy wyraźnie. Drobny. szefowi gabinetu: Powiedzcie mu. z zapałem uprawiał wspinaczkę – odpowiednie hobby dla bolszewika. że jest kobieciarzem. najbardziej interesujące zatrzymał. To kapitan. Tomski – powtarzam . Proszę o zgodę na wysłanie 200-300 kułaków z Dniepropietrowska na północ pod nadzorem GPU. Ilekroć spotykał kogoś. Widzimy. Słusznie! . Annie: Po przeczytaniu tej notatki zostaw ją na moim biurku! Ten temat sprawiał mu ból jeszcze szesnaście lat później. Promieniejący radością i chłopięcym entuzjazmem Kirow lubił śpiewać na głos arie operowe i należał do tych nieskomplikowanych ludzi. który odpowiadał jego wizji samego siebie: Nocny ocean. Siergiej Mironowicz Kirow. we wszystkich swoich domach. więc dbajcie o Siebie. Smirnowa i Riutina cuchną alkoholem. gustującym szczególnie w młodych tancerkach z Baletu Maryjskiego w Leningradzie. 28 grudnia Postyszew poinformował Stalina o postawieniu wart z GPU przed elewatorami. rozmawiał o niej. jak i mężczyzn. przystojny.Tomski. iż nie może bez niej żyć. Zapewne Stalin przechował go ze względu na zakończenie: Pamiętajcie. Stalin nie złagodził kursu wobec chłopstwa. dać mu ciepło i ukojenie. słuchając muzyki we własnym mieszkaniu dzięki specjalnemu łączu. nie. Smirnow i inni moskiewscy plotkarze. Zatrzymał również poemat poświęcony Nadii.głosił jeden. który. stracił cały akt. Stalin polecił Poskriebyszowowi.[47] Rodzina spotykała się co roku 8 listopada. większe i mniejsze. pierwszy sekretarz leningradzkiego komitetu partii i członek Politbiura. Był z nimi najbliższy przyjaciel Stalina. że po śmierci Nadii przestał tańczyć. I .[48] Z pewnością interesował się baletem i operą. którzy łatwo zdobywają przyjaciół. nazajutrz po pogrzebie. lecz Stalin nienawidził tych rocznic i pozostawał na południu – mimo to zawsze trzymał jej fotografie. Partia toczyła wojnę. lekko tatarskimi oczami. Dzikie zwierzęta. kiedy spotkał w teatrze Bucharina. Kim jest? Człowiekiem z krwi i kości. dziki sztorm… Zmęczona postać na mostku okrętu. Mołotowem i Ordżonikidzem. lubił wypoczynek na świeżym powietrzu i często jeździł na wycieczki i polowania ze swym wesołym kompanem Sergo. lecz przesłał prośbę siostrze Nadii. Potem dodał: Doszło do poważnych aktów sabotażu dostaw chleba w spółdzielczych Stacjach Maszynowo-Traktorowych […]. by spotkać się z Kaganowiczem. przesiąknięty alkoholem i rozpaczą. Dużo pił i cierpiał na bezsenność. Ten list. jak powiedział. Często rozmawiał o niej z Budionnym. O 4:00 po południu 12 listopada. Dostawał tysiące listów z kondolencjami. kto znał dobrze Nadię. zdolnym rozmawiać z nim szczerze i po prostu. lecz mówiono. jak opozycja tapla się w wódce. nie zgodził się.napisała w dzienniku Maria Swanidze – Kirow stał się najbliższym Stalinowi człowiekiem. Stalin zjawił się w swoim gabinecie. Po tragicznej śmierci Nadii . z głęboko osadzonymi. którego „platformę” znaleziono w pokoju jego żony. jak rozkojarzony był Stalin po śmierci Nadii. Smirnowie i Riutinie.napisał pod spodem Stalin niebieskim ołówkiem.członkowie Politbiura powiedzieli: „Nie. „troszczył się o mnie jak o dziecko”. brązowymi. Miesiąc po jej śmierci. Miał żonę i dzieci. potrzebujemy Was. Tak jak Andriejew. cieszył się sympatią wszystkich. Twierdził. Dzikie zwierzęta. musisz zostać!”. którego tak potrzebował. Cień Nadii padał na Stalina aż do jego śmierci. Woroszyłowem. Nie było czasu na żałobę. Stalin chętnie przebywał w towarzystwie Kirowa. ponieważ głodujący ludzie rozkradają zboże. który podobnie jak jego towarzysze był pracoholikiem. rozmawiając o Nadii. Kirow. skreślił dziwaczną notatkę dla Woroszyłowa: Sprawy Eysmonta. Była delikatna jak kwiat . Czuję się strasznie. Szybko odzyskał mesjanistyczną wiarę w swoje posłannictwo: wojnę z chłopami i wrogami wewnątrz partii. skarżąc się. aby ją wspominać. Jak na pustyni. A może z żelaza i stali? Kiedy studenci chcieli nazwać na jej cześć instytut. że chciałby ofiarować Stalinowi popiersie Nadii.

leningradczycy ośmielili się przypomnieć opinię Lenina na temat grubiaństwa Stalina. których losy często się później przeplatały. jestem w Kisłowodsku […]. jak wspominała wdowa po nim.napisał. W szkole cerkiewnej osiągnął bardzo dobre wyniki i dzięki finansowemu wsparciu towarzystwa dobroczynności podjął naukę w szkole zawodowej w Kazaniu. Rewolucja 1905 roku pokrzyżowała jego plany zapisania się na uniwersytet – wstąpił do partii socjaldemokratycznej i został zawodowym rewolucjonistą. Kirow był ulubieńcem rodziny. w Urżumie. Kiedy w 1931 roku Kirow spytał. On i Sergo.[49] Mimo to Stalin i Kirow byli „jak bracia. Stalin zawsze „świetnie się bawił z Kirowem”. mojego przyjaciela i ukochanego brata. by dołączyć do Stalina na wakacjach. że 40-50 wyrzuconych słów to akurat te. którego przyjaźnie przypominały zaloty – i tak jak zaloty mogły się łatwo zamienić w gryzącą zawiść. którą ukończył z wyróżnieniem. syn drobnego urzędnika. osiemset kilometrów na północny-wschód od Moskwy. pewnego razu sfingował wypadek samochodowy. Czasem. W czerwcu 1928 roku jeden z artykułów Stalina ukazał się w „Leningradzkiej Prawdzie”. Kirow urodził się w 1886 roku jako Siergiej Kostrikow. Wprowadzone zmiany redakcyjne skłoniły go do napisania listu. kiedy Kirow pływał. Przed wybuchem wojny został dziennikarzem w burżuazyjnej gazecie. Po śmierci Nadii Stalin jeszcze bardziej zbliżył się do „mojego Kirycza” i telefonował do niego do Leningradu o każdej porze dnia i nocy: w Muzeum Kirowa przy jego łóżku nadal można zobaczyć rządowy telefon. które mówią o chłopstwie jako klasie kapitalistycznej […]. nie cofając się przed rozlewem krwi: zginęło ponad cztery tysiące ludzi. Dobrze znał niezwykłą mentalność Stalina: gdy pewien student przysłał list z pytaniami w kwestii ideologii. – Byli serdecznymi przyjaciółmi. Jesienią 1929 roku zorganizował na niego nagonkę na łamach „Prawdy”. który go osierocił. Stalin zadedykował mu egzemplarz swojej książki O Leninie i leninizmie: Dla Kirowa. doprowadzili do ustanowienia władzy radzieckiej w Gruzji w 1921 roku. wolał zatrzymywać się u Ordżonikidzego. Stalin przekazał go Kirowowi z adnotacją: . obserwując Kirowa” – wspominał Artiom. ale jak w przypadku wszystkich dobrych bolszewików. że. śmiali się – wspominał Artiom. opowiadali sobie sprośne historyjki. aby Kirow spóźnił się na pociąg. Artiom. jednym z zawadiackich komisarzy. Przekaż ukłony Nadii . Kiedy pewnego burżuja przyłapano na „kradzieży” własnych mebli. Stalin odpowiedział: „Nie mam prawa i nie będę nikomu doradzał latania samolotem.zapewne to czyniło go tak atrakcyjnym dla Stalina. W 1917 roku działał w rewolucyjnych władzach w Tereku na północnym Kaukazie. ale poznał swego wodza dopiero na wakacjach w 1925 roku: Drogi Koba. Teraz Stalin chciał być z nim bez przerwy: po pogrzebie Nadii Kirow przychodził do jego gabinetu po pięć razy dziennie. który często spędzał wakacje wraz z przybranym ojcem. nawet chodził z nim popływać i do łaźni. W marcu 1919 roku wprowadził władzę bolszewicką w Astrachaniu. Kirow nie uważał Stalina za świętego: kiedy podczas obchodów rocznicy urodzin Stalina w 1929 roku wyniesiono go do rangi Wodza. żartowali z siebie. Kirow po raz pierwszy spotkał Stalina prawdopodobnie w 1917 roku. czy może polecieć na południe. żebyś przyjechał pociągiem”. Czuję się lepiej. braćmi i potrzebowali się nawzajem”. by postępowano w taki sposób z artykułami innych członków Politbiura […]. wedle słów jego żony. Za tydzień przyjadę do Ciebie […]. który tak lubił swego kompana. Pomiędzy jedną zsyłką a drugą poślubił córkę żydowskiego zegarmistrza. Najpokorniej proszę. dwaj bezwzględni bolszewicy z pokolenia wojny domowej. Pozdrowienia dla wszystkich. Oczekuję wyjaśnień. Nie oznacza to. Kirow kazał go rozstrzelać. Wydaje się dziwne. wspominał: „Stalin tak bardzo lubił Kirowa. Kiedy Kirow przyjeżdżał do Moskwy. Podczas wojny domowej był. jego życie osobiste „było podporządkowane sprawie rewolucji”. czego normy partyjne surowo zabraniały i co stało się czarną plamą w jego bolszewickim życiorysie. że osobiście wyszedł po niego na dworzec w Soczi”. „Stalin szedł na plażę i siedział. że Stalin całkowicie ufał Kirowowi. który świadczy o daleko posuniętej paranoi nawet w drobnych sprawach: Rozumiem […] wzglądy techniczne […]. W 1926 roku Stalin pozbawił Zinowiewa jego leningradzkiego zaplecza i na czele drugiej co do wielkości organizacji partyjnej w kraju postawił Kirowa. W 1930 roku Kirow został członkiem Politbiura. następnie przebywali w Baku. obok Ordżonikidzego i Mikojana. Mimo to nie słyszałem.

Chociaż przejawiał skłonność do popadania w rutynę. „piękną. Stała się ona jego główną rezydencją. Najbardziej lubiła bawić się w rząd. Stalin oczekiwał. że nie powinniśmy wprowadzać w sprawę GPU. zapijaczony „członek partii”. by ulżyć obolałym członkom. prawie pod swoim gabinetem. . o które Stalin mógł się oprzeć. Aż do wybuchu wojny utrzymał ten zwyczaj – w archiwum zachowały się niektóre z jego listów do nauczycieli dzieci. Kiedyś był tam korytarz. gdzie dwa skrzydła Senatu tworzyły kąt. że wiedział. a z lewej strony. Bywał w mieszkaniu Stalina tak często. nie u Sergo. „Jaka postać historyczna miała ten sam spartański nawyk? – pytał i z erudycją samouka odpowiadał: – Mikołaj I”. drewniane boazerie sięgające do wysokości ramienia i posępne zasłony były utrzymywane w nieskazitelnej czystości. Nawiasem mówiąc. ale najbardziej przyjaźniła się z Kirowem ponieważ Iosif tak go lubi i jest z nim tak blisko. protest Kirowa przeciwko egzekucji Riutina. że dzieci będą w mieszkaniu co wieczór. żebyś mi pozwolił pójść z Tobą do teatru. „Nigdy nie śpię w łóżku – oznajmił jednemu z gości. siedział przy biurku w przedpokoju. stał długi. strzegąc dostępu do gabinetu. Wyzwania 1932 roku – „platforma” Riutina. Znajdujące się niżej „oficjalne” mieszkanie ze „sklepionymi sufitami” miało pozostać jego moskiewską rezydencją aż do śmierci. nowoczesną. Rozkazuję Ci. Śmierć Nadii zmieniła sposób życia Stalina i jego dzieci. Niewątpliwie zażyłość Kirowa z Ordżonikidzem. jak każdy rodzic. był znany wtajemniczonym jako „Kącik”. Może zatelefonujesz do niego i porozmawiasz z nim. Jego wypastowane podłogi z czerwonymi i zielonymi dywanami.napisała Swietłana. ale były też wielkie. dziewięć kilometrów od Kremla. kiedy mówi: „Pomóżcie mi zrozumieć. by sprawdzić i podpisać ich dzienniczki szkolne. długi i przewiewny. – Zawsze na otomanie”. 9 Wszechpotężny wdowiec i jego kochająca rodzina: bolszewicki książę Sergo Stalin nie mógł dłużej mieszkać w Pałacu Uciesznym ani w Zubałowie. kiedy się zjawiał. Sekretarz Stalina. twarde otomany w każdym pokoju. które mistrzowsko ukrywa pod prostoduszną twarzą. dawnego budynku Senatu[50]. Stalin skorzystał z tej oferty i wprowadził się do mieszkania Bucharina na parterze trójkątnego Pałacu Żółtego. Pisała mu polecenia w rodzaju: Do mojego Pierwszego sekretarza. Nie przypominało domu . jak w szpitalu. potrzebował nieustannego ruchu: w jego domach były łóżka. aby zatrzymywał się u niego. Ponieważ gabinet znajdował się w miejscu. przekształconą z czasem w wielką. lecz wybudować własną. na której akurat zdarzyło mu się czytać. Może Wy rozumiecie wszystko – ja nie”. i spał na kanapie. Dzieci uwielbiały Kirowa i czasem. przykryty zielonym suknem stół i krzesła w białych pokrowcach. gdzie są prześcieradła i poduszki. Mołotow i Sergo byli drugimi sekretarzami Sietanki. Bucharin zaproponował zamianę mieszkań. Stalin odpowiedział: Zgadzam się. Po śmierci Nadii Kirow stał się niemal członkiem rodziny: Stalin upierał się. Poskriebyszow. ten student to pierwszorzędny oszust o antyradzieckim obliczu. parterową” daczę w Kuncewie. kiedy wróci na kolację.Kirow! Musisz przeczytać list studenta Fiedotowa […] całkowitego analfabety politycznego. że Stalin potrzebuje bardziej lojalnych sojuszników. Dzieci uwielbiały Zubałowo – był to ich prawdziwy dom. Stalin wrócił do ascetycznego trybu życia bolszewickiego konspiratora. Kujbyszewem i Mikojanem niepokoiła Stalina. Pozdrowienia! Stalin. toteż Stalin postanowił nie przenosić ich stamtąd. głód. ponieważ wywoływały one zbyt bolesne wspomnienia Nadii. Maria Swanidze zanotowała: Kaganowicz. na tej. Podpisała się jako „Gospodyni Sietanka” i powiesiła kartkę w jadalni nad stolikiem z telefonami. Prawy róg zajmowało ogromne biurko. z ciężkimi zasłonami i ozdobnymi rosyjskimi piecami. pod portretami Marksa i Lenina. Myślę. Sam gabinet był prostokątny. samobójstwo Nadieżdy – pokazały. Swietłana urządzała dla niego przedstawienia. Jej ojciec był „Pierwszym sekretarzem”. to prawdopodobnie zepsuty.

co przyznawały jej własne dzieci. trochę się podkochiwała w Wodzu. energiczna Aleksandra Byczkowa. Maria. karmił ją ze swojego talerza. które były tak zajęte szkodzeniem sobie nawzajem. otrzymał dyplom inżyniera-elektryka. I to Redens. że oboje. Rodzinne legendy rzadko mówią całą prawdę: z listów Stalina wynika. przebywał zupełnie sam. Po śmierci matki próbował się do mnie zbliżyć. krzepki Polak. niezliczonymi punktami kontrolnymi i co najmniej setką strażników. Maria. zachwycał się nią. Siostra Nadii. chociaż Stalin chciał. że jego otoczenie często nazywało daczę „Bliższą”. Całował ją. ale ktoś. mówił po francusku i niemiecku. z kompleksem wartowni. Teraz doceniam to. „Dalszym”. Beria nigdy nie wybaczył tego Redensowi. Stalin lubił swego wesołego szwagra. Dzierżyńskiego. uparta i zdeterminowana. wybierał dla niej najlepsze kąski. Anna. był sekretarzem założyciela WCzK. Wśród owych dam. Kato. gdzie mieściła się biblioteka. Karolina Til. jak wszystkie damy dworu Stalina. co w jego ustach stanowiło największą pochwałę. po prostu chciał wiedzieć. była dobroduszną. był bratem zmarłej w 1907 roku pierwszej żony Stalina. Po śmierci Nadii Stalin nie został pustelnikiem. który również wrócił niedawno z zagranicy. przystojny. Siedmioletnia Swietłana często powtarzała: „Cały świat może mnie nienawidzić. jak sobie radzę. zawsze przywozili z zagranicy prezenty. ale irytował go. napisał Mikojan. przeczytaj tę książkę jak najszybciej. aby został żołnierzem. „Byłam jego ulubienicą. Jego zastępca. Stalin powiedział. Stalin uwielbiał go – byli jak bracia. interweniował. trwała nieustanna rywalizacja o jego względy. że Redens i miejscowi dygnitarze partyjni próbowali usunąć Berię ze stanowiska. Anna. Jasza „przypominał ojca z głosu i wyglądu”. zrobię to!”. Swietłana wspominała. stale dotrzymywali mu towarzystwa. W Zubałowie. Swietłanę wychowywała naprawdę jej ukochana niania. że do złudzenia przypomina jego matkę. Jego żona. ale wątpił w jego kompetencje jako czekisty. za dużo mówiła. „Przystojny. i rosła gospodyni. Aż do 1931 roku był szefem gruzińskiego GPU. stanowiącemu zewnętrzny wyraz jego upośledzenia emocjonalnego: nikt ze straży ani ze służby nie miał wstępu do domu i jeśli przyjaciele nie przyjechali na noc. i zajmował wysokie stanowisko w Banku Państwowym. To prawda. Był bardzo czuły. gdzie Redens stanął na czele tamtejszego GPU. Stalin. że często nie zauważały niebezpiecznych oznak złowieszczych nastrojów Stalina. Stanisław Redens. Ujarzmienie natury. które Swietłana nazwała rajem przypominającym zaczarowaną wyspę. Wśród surowych starych bolszewików Redens miał reputację pyszałka. Ten sekstet krewnych uzupełniała jeszcze trzecia para. kochająca matka dwóch synów. Tymczasem Jakow. Kiedy Swietłana wyrosła na piegowatego rudzielca. dzieci wiodły sielskie życie. W rzeczywistości była taka jak on: inteligentna. i jej mąż. Beria. Ale wszechpotężny wdowiec znalazł się również pod opieką połączonej na nowo rodziny. musiał odejść. przenosząc go z Ukrainy. ponieważ czasem zatrzymywał się również w swoim drugim domu. jasnowłosy. Redens. przeprowadzili się z Charkowa do Moskwy. którzy wrócili niedawno z Berlina. Mimo to jego czułość bywała męcząca: „wiecznie ten zapach tytoniu na wąsach. domków dla gości. kiedy matka wróci z .[51] Stalin uległ wrodzonemu pragnieniu prywatności. była śpiewaczką operową z maleńkim zadartym noskiem. prawdopodobnie Stalin. Stalin nazywał ją „pleciugą”. niczym siedemnastowieczny car w otoczeniu dworu. Alosza. że miesiąc po śmierci Nadii Swietłana wciąż pytała. szklarni. kiedy mnie przytulał i całował”.lecz surową piętrową posiadłość. lecz nieostrożną kobietą. Pawieł i Żenia Alliłujewowie. Była otoczona sosnami. obecnie dwudziestosiedmioletni. On i Anna zakochali się w sobie podczas ekspedycji Stalina i Dzierżyńskiego do Permu w 1919 roku. że był kochającym ojcem…” Maria Swanidze wspominała. jak Swietłana krążyła wokół ojca. podpisując ją: Jasza. że spędzał jeszcze więcej czasu ze swymi palatynami. dwoma parkanami. który zawsze nosił mundur czekisty. byle tylko tatuś mnie kochał! Jeśli tatuś powie: «Poleć na księżyc». bezceremonialni. gruziński dandys. brzoskwiniową cerą i wielkimi błękitnymi oczami i primadonną w operze własnego życia[52]. która. nie Beria. Czasami Stalin wykazywał przebłysk przywiązania: wysłał mu jedną ze swoich książek. Wyjeżdżał do Kuncewa po obiedzie – było to tak niedaleko. z niebieskimi oczami i orlim nosem”. spłatał mu jednak figla i osiągnął swój cel: upił Redensa i posłał go do domu nagiego. Artiom wspominał. rosyjskich łaźni i specjalnym pawilonem. gruzińska Żydówka. pomalowaną na maskujący zielony kolor. w Siemionowskiem. a po nieszczęśliwym wypadku dużo pił.

lecz stawał też w obronie mniejszych chłopców”. żeby Wasia nie zachowywał się skandalicznie. Tama na Dnieprze i Kolej Turkiestańsko-Syberyjska zostały ukończone (rękami rosnących rzesz . ojcze! – napisał w jednym z listów. napisz mi. Stalin ufał swemu oddanemu ochroniarzowi. „Czerwony Waśka” podziękował mu. Partia zapewniła krajowi przemysł maszynowy. że nawet go golił. Nikt nie mówił Stalinowi o jego oburzających wybrykach. toteż Stalin. łagodny. może i był brutalem. który następnie informował „Gospodarza”. Jefimow. że prosiłem o przysłanie wiatrówki. Przyznała. którego czcił jak „chrześcijanie Chrystusa”. Stalin był zaniepokojony niesubordynacją Wasilija i zasugerował wzmocnienie dyscypliny. Gdyby Wasia nie słuchał niani i był niegrzeczny. są związane ze śmiercią. a później. – Uczę się teraz w nowej szkole. Nie dawajcie mu wolnego czasu na zabawę i bądźcie surowi. psując zabawę. jest świetnie i chyba zostanę dobrym Czerwonym Waśką. elektrownie. Wasilij podziękował „towarzyszowi Paukerowi” i zaprzeczył. składał raporty na jego temat Własikowi. aby je zaaprobował. Pauker napisał do Własika. Ale nie wszystko było w porządku z Wasilijem. jakoby doprowadzał innych chłopców do płaczu. jak uważała. Wybudowano wiele nowych miast. który przeklinał w obecności kobiet. Wasia. przyślijcie mi butelkę atramentu do pióra. proszę więc ją przysłać. Komendant Zubałowa. nawyk. Bała się ciemności. agresywnym gburem. zaczął donosić na innych. stal i ropę. że jego przeniesienie do innej szkoły jest nieodzownie konieczne. Ale pisał również listy do czekistów: Czołem. lecz te nie zastąpią im matki… Na styczniowym plenum 1933 roku Stalin wystąpił z buńczucznym bolszewickim samochwalstwem: Plan Pięcioletni zakończył się wielkim sukcesem. a mimo to był tragicznie zagubiony i nieszczęśliwy. Pod nieobecność rozczarowanego ojca Wasilij dorastał w smutnym i ubogim emocjonalnie świecie ochroniarzy. Jeśli nie jesteście zajęci. Życie wśród czekistów już wypaczyło chłopca. lecz kochających niań. Wasilij rozpaczliwie pragnął aprobaty Stalina. które. Cześć. Czerwony Waśka. posługując się dziecięcą wersją bolszewickiego żargonu. uprzejmy. Dwunastoletni Wasilij cierpiał najbardziej: przeżył straszliwy wstrząs – napisała Swietłana – który całkowicie go zniszczył. przysłał chłopcu atrament. 12 września 1933 roku Karolina Til wyjechała na wakacje. przesłał następujące instrukcje Jefimowowi w Zubałowie: Niania zostanie w moskiewskim domu. jak wierzyła. Stał się rozkapryszonym. który był tak blisko ze Stalinem. Bał się Stalina. już wyłącznie Wodza. towarzyszu Pauker. Ojcze. Kiedy zachowanie Wasilija w szkole stało się nie do zniesienia. od 1927 roku. które. Towarzyszu Pauker. zamiast pod opieką surowych. Trudno też nie zauważyć książęcego tonu: Towarzysz Jefimow poinformował Was. albo opowiadał nieprzyzwoite historie. chciał być traktowany jak książątko. za który później jego ofiary miały drogo płacić.psuje go szkodliwą i niebezpieczną pobłażliwością. Pistolet. przyjedźcie nas odwiedzić. W Zubałowie zupełnie się rozpuścił. muskularnemu. Pauker czuwał nad tym radzieckim następcą tronu. trzymajcie go „w cuglach „ – napisał i dodał: – Trzymajcie Wasię z daleka od Anny Siergiejewny [Redens. Dopiero po latach Stalin zrozumiał. siostry Nadii] . twardych i służalczych tajniaków. I Pauker. pozostał w domu Stalina. jaką krzywdę wyrządziła dzieciom jego nieobecność i opieka ochroniarzy. ale nie otrzymałem jej. Łapię dużo [ryb] i jest świetnie. Swietłana ma się dobrze i też się uczy. nieokrzesanemu chłopskiemu synowi. Stał się potężnym wezyrem u boku Stalina i praktycznie zastępował Wasilijowi ojca: Wasilij przedstawiał swoje dziewczyny Własikowi. że nie mogła kochać Wasilija. Pewnie zapomnieliście. który był na południu. ponieważ albo ją terroryzował. Dopilnujcie. Zdaniem Artioma Wasilij był w rzeczywistości „miły. co u Ciebie i jak spędziłeś wakacje. węgiel. z którego zabiła się Nadia. Ojciec przysłał synowi z wakacji list i trochę brzoskwiń. trzydziestosiedmioletniemu Nikołajowi Własikowi. Nie biję się z Tomem [Artiomem].zagranicy. o co oskarża go Własik. wypaczyły jej poglądy na seks. U mnie wszystko dobrze. nie interesował się dobrami materialnymi. który w 1919 roku wstąpił do WCzK i strzegł członków Politbiura. Nazwał to „najgłębszą tajemnicą swego serca”: Dzieci wychowujące się bez matki mogą świetnie dorastać pod opieką niań. Pozdrowienia od naszego kolektywu. Wasilij pokazał go Artiomowi i dał mu na pamiątkę skórzaną kaburę.

gromieniu opozycji. dołączył do nich Beria. nie było czasu na odpoczynek. a Beria usiadł obok niego jak średniowieczny dworzanin z siekierą za pasem. Po takim wysiłku potrzebowali odpoczynku. Siedemnastego sierpnia Stalin i Woroszyłow wyjechali specjalnym pociągiem na wakacje[54]. Woroszyłowa. a Łakoba słuchał muzyki przez słuchawki. rozpoczętego w grudniu 1931 roku i ukończonego dzięki niewolniczej pracy 170. dzieckiem na kolanach i przywódcą pracującym pilnie na drugim planie. że Kujbyszew stał się „rozpustnikiem”. Woroszyłow wychwalał później udział Kirowa i Jagody w tej zbrodni. i szefa Głównego Zarządu Obozów. Do jutra do 2:00… Były to wakacje obfitujące w wydarzenia: doszło nawet do próby zabójstwa. Winę za wszystkie trudności ponosiła opozycja. że Wódz popadał już w paranoję na punkcie swojego bezpieczeństwa: miał dosyć gadulstwa szwagierki. który mruknął. żeby był bardziej ostrożny: Wczoraj. kiedy miliony ludzi wciąż głodowały i setki tysięcy deportowano. Wkrótce zyskał okazję. dla kogo jest przeznaczony. Sergo. W Krasnoj Polanie w Soczi Stalin zastał Łakobę. tnąc zarośla i wyrywając chwasty. nie chciałem podawać dokładnej daty wyjazdu. na pokładzie statku Anochin. szli oddzielnie. z połyskującym w słońcu pince-nez. nie informując go. GUŁagu. by uczcić otwarcie wielkiego osiągnięcia pracy socjalistycznej: Kanału BałtyckoBiałomorskiego[53] o długości 227 kilometrów. urzędujący wicekról Kaukazu. Później wziął grabie. która nazywała Berię „Wujkiem Łatą”. a jeden z moskiewskich palatynów machał siekierą. Kujbyszew.podopiecznych Jagody). Teraz informują Cię. Łakoba i Beria. zastępujący Własika]. wpuszczonych w buty. jeśli nie mieli się załamać – ale chociaż masowe represje pozwoliły przetrwać kryzys wywołany głodem. Kiedy Stalin i Łakoba spacerowali po ogrodzie.000 zmarło w ciągu trwającej półtora roku budowy. Beria pracował motyką. A zatem jeśli się zgodzisz. który stał na czele Komisji Kontroli Partyjnej. że zdecydowałem się jechać jutro […]. aby wywrzeć wrażenie na Stalinie.00.000 więźniów. aby natychmiast rozkazał naczelnikowi stacji dołączyć jeden wagon. że potrafię ściąć każde drzewo. i upominał Klima. a nawet sam wypielił trochę chwastów. – Nie leńcie się – powiedział Stalin. Kirow również miał kłopoty ze zdrowiem: nieregularny puls. Obaj jesteśmy smakowitymi kąskami i nie powinniśmy ryzykować przez zbytnią otwartość. szef Gospłanu. w białej kurtce i workowatych białych spodniach. Przyjaciel Kirowa. Beria złapał siekierę i. Po śniadaniu na werandzie Wódz i jego powiększająca się świta – niebawem miał do niej dołączyć Jan Rudzutak. Nie należy tego rozpowiadać. obarczony niewykonalnym zadaniem dostosowania rzeczywistości do oficjalnych statystyk. Beria zawołał Swietłanę. z których 25. Lekarze zalecili mu odpoczynek. Woroszyłow i Budionny. którzy również przyjechali. Anny Redens. którzy stali się już wrogami. – Te chaszcze trzeba wyciąć. w obecności mojej szwagierki (pleciugi) i przy lekarzach (plotkują). Podczas gdy Stalin pracował nad jakimiś papierami. był skrajnie rozdrażniony i bardzo źle sypiał. zażartował: – Właśnie pokazuję naszemu ogrodnikowi. by użyć swojej siekiery. wyjedziemy jutro o 2. Matwieja Bermana. W lipcu 1933 roku Kirow dołączył do Stalina. czekającego na werandzie wraz z Kalininem i Poskriebyszowem. Na podstawie nie opublikowanej notatki można stwierdzić. Stalin usadowił się na wiklinowym krześle. posadził ją sobie na kolanach i został uwieczniony na słynnym zdjęciu. podczas gdy Stalin. Powiem Juzisowi [litewski ochroniarz Stalina. Przywódcy byli wyczerpani pięcioma latami herkulesowej pracy przy realizacji Planu Pięcioletniego. pił i uganiał się za kobietami: Stalin skarżył się na niego Mołotowowi. sekretarza abchaskiego komitetu partii. A przecież był to rok 1933. który jako ludowy komisarz przemysłu ciężkiego kierował Planem Pięcioletnim. skarżył się na serce i kłopoty z krążeniem – sam Stalin nadzorował jego leczenie. stał nad nimi z fajką w zębach. Zjawiła się Swietłana. litewski stary bolszewik. zabrali Stalina na przednim siedzeniu . a przede wszystkim łamaniu oporu chłopstwa. Josifowi Wissarionowiczowi. Jagody. zastępcy przewodniczącego OGPU. rąbiąc energicznie. lecz któremu Stalin coraz mniej ufał – udała się na obchód ogrodów. Przywódcy i ochroniarze zabrali się do pracy.

Andriejew. Jest godne ubolewania. Mołotow potulnie wrócił do Moskwy. im więcej wypadków i błędów zdarzało się w fabrykach. że Sergo przejawia tendencje antypartyjne. broniąc „elementów reakcyjnych w partii przeciwko Komitetowi Centralnemu”. że znalazł się. w imieniu rządu poprowadził ją zastępca prokuratora generalnego. to wszystkie błędy w przemyśle muszą być wynikiem sabotażowej działalności szkodników. Akułowowi. Stalin niósł strzelbę na ramieniu. porywczym komisarzem przemysłu ciężkiego. aresztować winnych. zanim w 1911 roku dołączył do Lenina w Paryżu – jako jeden z nielicznych stalinowców przebywał więc (krótko) na emigracji. Kapryśny i porywczy. kiedy Stalin tak dobrze się bawił. że odpoczywasz przez sześć tygodni zamiast dwóch – a później miał z tego powodu poczucie winy: Trochę mi przykro. Dwa tygodnie później. który wojował z Kirowem. Mołotow. przeprosił. Stalin wpadł w gniew. a mimo to będący uosobieniem twardego stalinowskiego administratora Sergo Ordżonikidze urodził się w 1886 roku w gruzińskiej rodzinie szlacheckiej. Jak mogliście pozwolić. 12 września. ten zaś darł koty z Woroszyłowem.odkrytego packarda na inspekcję koni z wojskowej stadniny. Stalin rozmyślał o niebezpieczeństwie. rozkazał prokuratorowi generalnemu. i tak dalej. były mienszewicki prawnik Andriej Wyszyński. by przeciągnąć na swoją stronę palatynów. Palatyni nieustannie rywalizowali między sobą: im bardziej bezwzględna stawała się walka o kolektywizację.[55] Już w wieku siedemnastu lat wstąpił do partii i był czterokrotnie aresztowany. który zdołał wykorzystać swój niewątpliwy prestiż i siłę osobowości. które zajęło Politbiuro. im szybsze tempo industrializacji. Potem jednak dał wyraz swojej nieustającej złości na Kaganowicza i Kujbyszewa: Byłoby nierozważnie zwalać całą pracę na samego Kaganowicza (Kujbyszew może zacząć pić). Kiedy sprawa stanęła przed Sądem Najwyższym. I nagle całe Politbiuro zjednoczyło się przeciwko Stalinowi. by wyrazić swoje zdumienie. Mołotow. Coraz więcej przywódców wyjeżdżało na wakacje i na straży pozostał Kaganowicz. Cała podróż miała zdecydowanie nieformalny charakter: była to jedna z ostatnich okazji. Wyładował złość w liście do Mołotowa: Uważam działania Sergo za zachowanie chuligańskie. że to ja jestem przyczyną Twojego wcześniejszego powrotu. że skoro system jest doskonały. spierał się z Ordżonikidzem. Kujbyszew i Mikojan oficjalnie anulowali swoją rezolucję. Przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. który miał odegrać nader złowieszczą rolę podczas nadchodzącego terroru. jak poważnie traktował najsilniejszego oprócz siebie przywódcę. i Kaganowiczem. Po całodziennym polowaniu rozbili namioty i urządzili piknik. odwołując go z wakacji na Krymie – ani mnie. lecz zaciekłość jego ataku na „chuligana” pokazuje. gdy pod jego nieobecność Sergo zdołał nastawić Politbiuro przeciwko niemu. Ukarał Mołotowa. Dwa dni później Kaganowicz. Później Stalin poszedł na ryby. Stalin z łatwością pokonał Sergo. kończąc każdy list w ten sam sposób: Przekażcie nam. jakie przedstawiał sobą Ordżonikidze. ani Woroszyłowowi nie podoba się fakt. wciąż narzekał przed Mołotowem. a słuszność ideologii bolszewickiej naukowo sprawdzona. by potępiło postawę Wyszyńskiego. Potem poszli na polowanie. proszę. iż na skutek sabotażu fabryka kombajnów w Zaporożu produkuje wadliwe części zamienne. który zgadzał się ze Stalinem. Osierocony w wieku dziesięciu lat. a Ordżonikidze żarliwie bronił swoich podwładnych i przekonał Politbiuro. Pisał do Stalina niemal codziennie. w obozie elementów reakcyjnych. O co chodzi? Czy Kaganowicz coś kręci? […] I to nie on jeden. Stalin przebywał jednak na wakacjach. łącznie z Mołotowem i Kaganowiczem. Czynił towarzyszom gorzkie wyrzuty: Napisałem do Kaganowicza. w tej sprawie. że Kaganowicz i Mołotow nie zdołali oprzeć się biurokratycznym naciskom ze strony Ludowego Komisariatu Przemysłu Ciężkiego. studiował potem medycynę i myślał o zawodzie lekarza. Miejscowi przywódcy zwrócili się do Sergo. Swoją opinię. żeby postawił na swoim? Stalin był wstrząśnięty. tym zacieklej członkowie Politbiura walczyli o kontrolę nad własnymi lennami. Dwudziestego dziewiątego sierpnia Stalin dowiedział się o tym wybryku i wysłał pełen faryzeuszowskiego gniewu telegram: Uważam stanowisko. Latem 1933 roku Mołotow otrzymał raport. za niesłuszne i niebezpieczne […]. a czekista z obstawy ocierał mu pot z czoła. Członkiem Komitetu Centralnego został w roku 1912 (tak jak Stalin) i był osobiście odpowiedzialny za dokonaną w 1921 roku brutalną aneksję i . że Mołotow i Kaganowicz wystąpili przeciwko niemu.

Podczas wojny domowej Sergo. Sergo. lecz stale gdzieś jeździmy… Po miesiącu przeniósł się do swego nowego domu w Muzeri. że bił swoich towarzyszy. powiedział Kaganowicz. był najbardziej agresywnym sojusznikiem Stalina w walce z opozycją. Kochany przez przyjaciół od Kaganowicza do Bucharina i Kirowa. kogo nienawidził” – powiedziała o nim jego żona Zina. prosząc o pozwolenie na otwarcie ognia. Sergo.bolszewizację Gruzji i Azerbejdżanu. Kręta ścieżka prowadziła do okrągłego letniego domku. Sergo naprawdę im przyłożył! . jest „próżny aż do granic szaleństwa”. jakby się urodził w długim wojskowym płaszczu i butach z cholewami”. z własnymi stronnikami w przemyśle i na Kaukazie. iż „wydawało się. Lenin zbeształ go za pobicie towarzysza i pijackie orgie z „babami”. jak i siłę. ale zatrudnił ekspertów. Jego łagodne oczy. Stalin i Własik wypłynęli z przystani motorowym jachtem Krasnaja Zwiezda ze strzelbami na kolanach. i w dół. że to Gruzini strzelali na wiwat. „Oddałby życie za tego. Na początku lat dwudziestych uderzył Mołotowa podczas sporu o książkę Zinowiewa Leninizm. Z pewnością nigdy nie bał się sprzeciwić Stalinowi. tak „młody i silny”. Eteri. którzy bali się jego wybuchów. ale gniew szybko mu mijał. który obraził się na wielkodusznego księcia. skąd nawiązał niebawem ożywioną korespondencję ze Stalinem. gdzie nazywano go „Przydupnikiem Stalina”. wspominała. i zastrzeliłby tego. – Opozycja była przerażona! Sergo. Brzydka piętrowa rezydencja z ulubionymi przez niego boazeriami. sceptycznym wobec kultu Stalina. Córka Sergo. że przejechał na białym koniu przez zdobyty Tyflis). była położona w półtropikalnym parku na szczycie wzgórza. jak uważała Maria Swanidze. który najpierw sprzymierzył się z Bucharinem. którymi starał się kierować. których potrafił bronić. na wakacjach – pisał Stalin – nie siedzimy w jednym miejscu. Tutaj. co świadczy. Dwudziestego trzeciego września Łakoba zorganizował wyprawę żeglarską i myśliwską. zdecydowanie popierał linię Stalina: „akceptował [jego] politykę sercem i duszą”. gdzie Łakoba zbudował specjalną przystań.napisał z aprobatą Stalin do Woroszyłowa w 1928 roku. że krzyczy […] ale jest głuchy na jedno ucho”. w którym Stalin pracował. We wrześniu 1933 roku Sergo spędzał wakacje w Kisłowodsku. znakomity jeździec (mówiono o nim. szerokimi tarasami i wielką jadalnią. ale później zmienił . gdzie mieszkańcy urządzali abchaskie biesiady pod gołym niebem. Łakoba i Stalin często chodzili na spacer do pobliskiej wioski. do morza. wykorzystując zarówno swój urok. a później go zdradził. kogo kochał. Miał wybuchowe usposobienie. Nagle z brzegu padła seria z karabinu maszynowego. jak poważnie podchodzili obaj do ideologii: rozdzielił ich Kirow. siwe włosy i wielkie wąsy – pisał syn Berii – nadawały mu wygląd starego gruzińskiego księcia. spisek i XVII Zjazd Własik przewrócił Stalina na pokład Krasnoj Zwiezdy i zasłonił go własnym ciałem. postawiony w 1926 roku na czele Komisji Kontroli Partyjnej. a tymczasem jacht skierował się na pełne morze. swoim ulubionym kurorcie. był „bolszewikiem doskonałym”. Zaczął strzelać w stronę lądu. skarżył się Stalin. a także „rycerskim” według Chruszczowa. 10 Gorzkie zwycięstwo: Kirow. ale usprawiedliwiał też jego agresywne zachowanie. „Terroryzujecie towarzyszy w pracy” – poskarżył się jeden z jego podwładnych. dokonał wielu zuchwałych czynów. skąd roztaczał się piękny widok na zatokę. dopóki nie objął funkcji ludowego komisarza przemysłu ciężkiego. Nie rozumiał skomplikowanych problemów gospodarczych. że jej zapalczywy ojciec często tak się podniecał. Stalin początkowo pomyślał. pozostał ostatnim niezależnym członkiem Politbiura. żartując: „To prawda.[56] traktował go jak dokuczliwego starszego brata: czasem nawet wydawał mu polecenia. Choć zawdzięczał swoją karierę Stalinowi.

a młodzi delegaci szukali protektorów. – Przyjeżdżaj do Soczi. skąd roztaczały się imponujące widoki. że ostrzelała ich straż graniczna. Kiedy Sergo Beria zmarzł. ale nie za boga. Ale. Zimna Rzeczka stała się z czasem ulubioną rezydencją Wodza.[57] Po powrocie Stalina do Soczi odwiedziła go Swietłana. Rozpaczliwe wołania Kosiora o pomoc dla głodującej Ukrainy zostały wyszydzone. a w dodatku Rosjanina. Miliony zmarłych z głodu zostały pochowane i zapomniane w wioskach. Ale czy bolszewicy z ich obsesją ideologicznej czystości mogli zaakceptować kandydaturę byłego kadeta[60] i burżuazyjnego dziennikarza. Woroszyłow i jego żona byli nią zachwyceni […]. bez żadnego dorobku ideologicznego. Okazało się. przez Związek Radziecki. Możesz zamieszkać ze mną na daczy […]. które na zawsze zniknęły z mapy. choć nabrał również podejrzeń. Zjazd stał się najwyższym organem partyjnym. Wielki Pałac Kremlowski wypełniał się egzotycznymi strojami. Strażników zesłano na Syberię. gdzie GPU znalazło nową daczę w górach. energicznego. oglądali film rysunkowy Trzy małe świnki a później wszyscy pojechali do Zubałowa. biorąc przez pomyłkę jacht za obcą jednostkę. Co Cię zatrzymuje w Moskwie? – napisał do Awla. kiedy pod koniec stycznia delegaci zaczęli przyjeżdżać na XVII Zjazd. Dzisiaj odwiedziłem nową daczę w Gagrze […]. a potem położył go do łóżka. który miał ukoronować go za triumfy ostatnich czterech lat. by rządził w jego imieniu aż do następnego zjazdu zwoływanego zwykle cztery lata później. Zbiory były dobre. Zaprosił Berię. który. Głód się skończył. gdzie Beria z żoną dołączyli do ucztujących i śpiewających gruzińskie pieśni palatynów. od 1934 roku.[58] Pokolenie Lenina. został „sam jak sowa” i zatęsknił za towarzystwem Jenukidzego. który odpowiadał za bezpieczeństwo w Abchazji. musiało to być niezwykłe doświadczenie. Później Stalin i jego świta udali się do Gagry. Stalin pozwolił mu się owinąć w swój płaszcz podbity wilczym futrem. szydził.zdanie. nadzorowana przez Stalina i Kaganowicza i reżyserowana starannie przez Poskriebyszowa. była to pantomima triumfalizmu. kiedy brodaci Kozacy. Każdy miał własny powód: na Kaukazie Orachełaszwili czuł się urażony awansem parweniusza Berii. Własik i Beria stali się jeszcze bliżsi Stalinowi. jak zawsze lojalny wobec Stalina. gdzie zatrzymał się Orachełaszwili. wybierał Komitet Centralny. Stalin był pod wrażeniem. Pojawienie się ukochanego Wodza. ambitnego prowincjusza wkraczającego w wewnętrzne krużganki władzy. że Kirow nigdy nie był poważnym kandydatem. Po tych długich wakacjach Stalin wrócił 4 listopada do Moskwy. iż to właśnie Beria upozorował zamach.zachłystywała się „Prawda”. którego nazwisko wiąże się nierozerwalnie ze wszystkimi zwycięstwami odniesionymi przez proletariat. Ukrainy i Zakaukazia odnawiali kontakty z sojusznikami w stolicy. Sergo Beria[59]. Niektórzy z regionalnych przywódców byli jednak wstrząśnięci rezultatami bezwzględnej polityki Stalina. popularnego. które uważało Stalina za swego przywódcę. popływaj w morzu i daj odpocząć swojemu sercu. kiedy Wódz przyszedł do Teatru Wielkiego. Powiedz ode mnie Kalininowi. Beria osobiście przeprowadził śledztwo z właściwą sobie bezwzględnością. wówczas dziesięcioletni. jeśli nie wyśle Cię natychmiast na wakacje […]. który zawdzięczał swoją karierę Stalinowi? Mołotow. kiedy jednak pojechała do szkoły. Twój Koba. wciąż dominowało. jego żonę Ninę oraz ich syna na Kreml. Niezadowoleni musieli spotykać się potajemnie w mieszkaniach przyjaciół. przynajmniej w teorii. Było co świętować. STALIN! . aby pogrążyć Łakobę. i Swietłana. by przygotować się do nadchodzącego „zjazdu zwycięzców”. którzy się przyjaźnili. stalinowskim orlim gniazdem wzniesionym na skale. Dla 1966 delegatów przybywających do Moskwy ze wszystkich zakątków robotniczego raju musiało to być emocjonujące przeżycie. by dyskutować o jego usunięciu. że popełni zbrodnię. Moskwa jakby przebudziła się i przeciągała po długim koszmarnym śnie. lecz Wódz przejawiał szczególną troskę o swoich młodych protegowanych. by obejrzeli film wraz z członkami Politbiura. Ale kto miał zastąpić Stalina? Pojawiało się nazwisko Kirowa. Niektóre z owych spotkań odbyły się podobno w mieszkaniu Sergo w koszarach Gwardii Konnej. Kazachowie w jedwabnych tunikach i Gruzini wkraczali na salę obrad. Tutaj partyjni dygnitarze z Syberii. którą Łakoba zaczął przebudowywać. . Dla Berii. przywitały huczne owacje i niekończące się okrzyki „Hurra!” i „Niech żyje Stalin!”.

W pierwszym odruchu postanowił opowiedzieć o wszystkim Stalinowi. ale nie okazywał tego publicznie. i głosowali na resztę. nawet na starość). Na kartkach znajdowały się nazwiska tylu kandydatów. przeżyła wstrząs. iż Stalin zareagował „wrogością i pogróżkami pod adresem całego zjazdu i oczywiście pod adresem samego Kirowa”. patrząc. od Zinowiewa do Rykowa. a Kirow 1055 spośród 1059 głosów ważnych. co się naprawdę stało. Stalin był z pewnością zaniepokojony. uosabianego przez Berię i Chruszczowa. Stalin ukrywał swój gniew. Jego zwycięstwo zostało doprawione goryczą. co robić. wszyscy zostali więc „wybrani” automatycznie. inny stary bolszewik postawiony niedawno na czele organizacji partyjnej na Ukrainie. a na zakończenie powiedział: – Nasze sukcesy są naprawdę oszałamiające. co robić: poinformował towarzyszy. zapowiedział Kirowa. a jego reakcja świadczy. Nic z tego nie znalazło odbicia w wystąpieniach publicznych: „Nasza ojczyzna stała się krajem potężnego przemysłu. który przekonał go. lecz kiedy komisja skrutacyjna rozpoczęła pracę. gdzie ujawnił spisek. Ale kiedy Postyszew. – Nigdy ci tego nie zapomnę. Z pewnością brakuje 166 kartek. naprawdę. powtórzył skargi niezadowolonych i wyparł się ambicji zostania przywódcą. delegatom wręczono kartki do głosowania. wymieniając Stalina („największego stratega wyzwolenia ludu pracującego naszego kraju i całego świata”) dwadzieścia dziewięć razy. ale wyruszającego w kolejną szlachetną misję. W ostatnim dniu zjazdu. z członkami własnej delegacji. co się dzieje. że nie jest zainteresowany zajęciem miejsca Stalina. Nadal nie jest do końca jasne. Kaganowicz i Mołotow po sto. ilu należało wybrać. który uważał się za samotnego rycerza. starzy i nowi. które zgłaszano z sali: Kirow miał zaproponować Berię. ale wydaje się. że jest otoczony przez „obłudnych dwulicowców”. Przedstawiciele nowego pokolenia. Głosujący skreślali nazwiska kandydatów. Stalin niemal na pewno rozkazał mu zniszczyć większość kartek. natomiast Budionny i Poskriebyszow kandydatami na członków. Mimo to nieustanna walka ze zdrajcami odpowiadała jego charakterowi i ideologii. a nie w prezydium. – Dziękuję – odparł podobno Stalin. To fakt! Stalin dołączył do „grzmiących oklasków”. ale postara się. wśród żartów i śmiechów. przyjaciel Kirowa. by przyjąć ten zatruty kielich. Zazwyczaj była to zwykła formalność. Ostatnim zadaniem zjazdu był wybór Komitetu Centralnego. aby zająć się prawdziwą pracą. Kirow czuł się zagrożony. że Kirow otrzymał jeden lub dwa głosy „przeciw”. krajem kolektywizacji. 10 lutego ogłoszono nazwiska siedemdziesięciu jeden członków Komitetu Centralnego: Stalin otrzymał 1056. na których się nie zgadzali. Mikojan. aby ich skargi zostały wysłuchane. Kiedy komisja skrutacyjna poinformowała kierującego zjazdem Kaganowicza o wynikach. że starzy bolszewicy widzieli w „moim Kiryczu” jego następcę. Żaden przywódca polityczny nie był tak nastawiony na permanentną wojnę z wrogami jak Stalin. Do diabła… po prostu chce się żyć i żyć. co też zrobił. najlepszy z najlepszych: towarzysz Stalin” – oświadczył Bucharin.Kirow. aby zapytać. i po prostu patrzeć. obecnie redaktor naczelny „Izwiestii”. Delegaci otrzymali przygotowaną przez Sekretariat (Stalina i Kaganowicza) listę nazwisk. prześcigają się w pochwałach pod jego adresem: „Przesławny marszałek wojsk proletariatu. jak jego wrogowie. za bolszewicki odpowiednik tajemniczego kowboja zaprowadzającego porządek w ogarniętym bezprawiem pogranicznym miasteczku. przechodził grypę. krajem zwycięskiego socjalizmu” – oświadczył Mołotow. prawdopodobnie w jego nowym mieszkaniu. Kirow stanął na wysokości zadania. iż brakowało mu odwagi. który dopytywał się bez przerwy. stwierdził. sprytnie czyniąc w ten . musiał szybko zdecydować. Stalin postanowił zneutralizować niebezpieczne wpływy Kirowa i zaproponował jego odwołanie z Leningradu i powierzenie mu stanowiska jednego z czterech sekretarzy. otwierając zjazd 26 stycznia. Niebawem zebrało się plenum nowo wybranego ciała. z czego delegaci się śmieją. a Stalin od 123 do 292 głosów „przeciw”. kiedy zaproponowano mu to w mieszkaniu Sergo. co rozdrażniło Stalina. Stalin odczuwał satysfakcję. zjazd zgotował mu owację na stojąco. na których skreślono jego nazwisko (chociaż Kaganowicz uparcie temu zaprzeczał. zmęczonego i zrezygnowanego. ten pobiegł do Stalina. dla miłości własnej Stalina był to jednak kolejny cios. Ciągle był chory. zostali pełnymi członkami KC. W sali obrad Kirow usiadł ostentacyjnie. 8 lutego.

Prośbę Kirowa o pozostanie w Leningradzie przez kolejne dwa lata poparli Sergo i Kujbyszew. został przeniesiony do Moskwy jako czwarty sekretarz. że jego fotografie wydrukowano w Leningradzie na bardzo „cienkim papierze”. ale nie można powiedzieć wszystkiego w liście. że nie może czytać wszystkich gazet. lecz w rzeczywistości Kirow zostałby odcięty od swego leningradzkiego zaplecza i znalazłby się pod stałym nadzorem Stalina. – Zdrowie naszego ukochanego przywódcy partii leningradzkiej i zapewne również bakijskiego proletariatu. że Stalin podziwia niemieckich faszystów. przezornie nie ujawniając niczego na papierze. lecz Artiom zapamiętał nutę rywalizacji w ich dowcipach.sposób zadość życzeniom tych. Jestem człowiekiem zajętym i pewnie zapomniałem o innych wielkich rzeczach. których również dokonałeś! – oznajmił Kirow. gdyż. Sergo i Kujbyszew doradzili Kirowowi kompromis ze Stalinem: Kirow objął funkcję trzeciego sekretarza. którzy chcieli go widzieć w Sekretariacie: na papierze był to wielki awans. że nie są już najserdeczniejszymi przyjaciółmi. Prywatnie Kirow[61] naśladował akcent Stalina przed swoimi leningradczykami. Trzydziestego czerwca Adolf Hitler. W marcu Sergo napisał do niego: Posłuchaj. dlatego lepiej zaczekać. Kirow gwałtownie zaprotestował – co prawda nie on jeden. jak nazwała je Achmatowa. wyśmiewając się z kultu jego osoby. aby znaleźć się w centrum uwagi”. ale w oczach Stalina odmowa oznaczała postawienie interesu osobistego ponad lojalnością wobec partii. Ale tak naprawdę to z Sergo. Jak można przypuszczać. Kirow wrócił do Leningradu. chociaż zapewnia mnie. który często „monopolizował rozmowę. niestety. przyjacielu. musisz wypocząć. a nie ze Stalinem Kirow chciał porozmawiać o swoich obawach. że Stalin nie przebaczy mu udziału w spisku. nowo wybrany kanclerz Niemiec. że jesteś okazem zdrowia […] ale tak czy inaczej. Nadal chorował: miał grypę. nadal byli wesołymi kompanami. co się stało w Niemczech? – spytał Mikojana. Z pewnością Kirow i Sergo szydzili z próżności Stalina. choć bolszewicy wcale nie byli gorsi. Uwierz mi. Stalin wyciągnął rękę do innego nowo wybranego członka KC. – Zuch z tego Hitlera! Wspaniale! To dopiero zręczne posunięcie! Mikojan był zaskoczony. musisz wziąć krótki urlop! Kirow czuł. jeśli chodzi o wyrzynanie się nawzajem. Wyczyn ten zafascynował Stalina. I czego jeszcze jesteś ukochanym przywódcą? – odparł Stalin. Urażony Stalin niechętnie ustąpił. aby ciągle spotykali się w Moskwie. szef organizacji partyjnej w Gorkim (Niżnym Nowgorodzie). – Słyszałeś. dokonał rzezi swoich przeciwników w partii nazistowskiej podczas „nocy długich noży”. miały się niebawem skończyć: nadchodziły „lata mięsożerne”. co było grzechem śmiertelnym. Ale te „wegetariańskie lata”. W otoczeniu Stalina przeniesienie do stolicy stanowiło wątpliwe błogosławieństwo. Pewnego razu przy rodzinnym obiedzie wznosili szydercze toasty: – Zdrowie Stalina. lecz mimo to nikt z rodzinnego kręgu nie zauważył. 11 Zabójstwo ulubieńca . nalegając. Kirow mógł się odzywać do Stalina w sposób niedopuszczalny dla Berii czy Chruszczowa. zapalenie prawego płuca i zaburzenia rytmu serca. Strasznie chciałbym z Tobą pogadać o wielu sprawach. aż się spotkamy. Z pewnością rozmawiali o polityce w cztery oczy. największego przywódcy ludu pracującego wszystkich czasów. ale pozostał tymczasowo w Leningradzie. Nawet alkoholowe docinki. Mimo to Stalin zachowywał się niezwykle przyjaźnie. Nasz rodak [zapewne Stalin] uważa. były przepełnione źle skrywanym gniewem i urazą. Ponieważ nie mógł często przyjeżdżać do Moskwy. Kiedy Kirow odwiedził Stalina w Moskwie. Kirow odnosił się sceptycznie do kultu Stalina: 15 lipca 1933 roku napisał oficjalnie do „towarzysza Stalina” (a nie jak zwykle do „Koby”). nie udało się znaleźć niczego lepszego. który miał stać się najbliższy Stalinowi spośród wszystkich przywódców: Andriej Żdanow. jakie wymieniali Stalin i Kirow. nic się nie stanie bez Ciebie przez 10-15 dni […].

Diemian Biedny poskarżył się Mandelsztamowi. że znienawidzone OGPU odeszło razem z nim. napisał wersy przepełnione emocjonalną czystością. Kiedy telefon zadzwonił. w którym poeta wyszydzał Stalina jako „kremlowskiego górala” o „karaluszych wąsiskach” i palcach „tłustych jak czerwie”. że Stalin pozostawia tłuste odciski palców na książkach. Dlatego wydał Jagodzie bezduszne polecenie. gdy Jagoda przyszedł do Stalina i wyrecytował poemat Osipa Mandelsztama. Pasternak próbował przedstawić swoją koncepcję przyjaźni. że ta epoka rodzącego się jazzu naprawdę zapoczątkuje nową wolność w Rosji – ale komisarzem został Jagoda. kiedy zauważył szyję Mołotowa sterczącą ponad kołnierzykiem i jego małą głowę. – Hańba. Jego towarzysze byli „hałastrą cienkoszyich wodzów”[62]. kiedy Pasternak próbował przekonać Poskriebyszowa. Nocą z 16 na 17 maja Mandelsztam został aresztowany i skazany na trzy lata zesłania. który bez przerwy chorował i spędzał większość czasu w odosobnieniu. Pozwólcie mu pisać. Najpierw zadzwonił Poskriebyszow i uprzedził poetę. Uznano je oczywiście za trudne do pogodzenia z radzieckim konformizmem. ponieważ w korytarzu krzyczą dzieci. że wieść o jego zainteresowaniu rozejdzie się jak kręgi na wodzie przed zbliżającym się zjazdem pisarzy. Poskriebyszow odmówił. Najbardziej znamienna część rozmowy miała jednak miejsce później. Pasternak spytał. PS. Nadieżda. Oszołomiony Stalin odłożył słuchawkę. –Sprawa Mandelsztama zostanie rozpatrzona ponownie. które nieustannie pożycza. że Mandelsztam jest pierwszorzędnym poetą […] ale nie całkiem normalnym […]. która rozSwietłała ów zmierzch człowieczeństwa niczym promienie rozdzierającej serce uczciwości. Stalin był oburzony – ale znał wartość Mandelsztama. – O cóż zatem chodzi? Pasternak. Mandelsztam napisał tę linijkę. Pojawiła się nadzieja. Boris Pasternak jest wstrząśnięty aresztowaniem Mandelsztama. Żona Osipa. piękną leningradzką poetką Anną Achmatową.napisał o innym pisarzu. Przypomniał też wymownie Stalinowi. Usłyszał twierdzącą odpowiedź. Stalin zatelefonował do Pasternaka. Jego telefony do pisarzy miały już ustalony rytuał. – O czym? – spytał Stalin. powiedział. Jagoda oddał Mandelsztamowi niezamierzony hołd. co chce i .Jest bardzo kapryśny. zrobiłbym wszystko. prawda? – Nie o to chodzi. jakby chodziło o bezcenną wazę: „Oszczędzić. że poeci zawsze mają rację.Latem represje zdawały się słabnąć. ale to cecha utalentowanych ludzi. Pasternak odebrał w swoim spółdzielczym mieszkaniu i powiedział Stalinowi. Bucharin napisał do Stalina. Przyjaciele poety poprosili o wstawiennictwo jego patronów spośród bolszewickich palatynów. historia jest po ich stronie… –Kto nakazał aresztowanie Mandelsztama? – mruknął Stalin. lecz Stalin przerwał mu: – Ale on jest geniuszem. czy mógłby powtórzyć treść rozmowy Stalinowi. że chciałby do niego przyjść i porozmawiać. który był I zastępcą szefa OGPU. . zdając sobie sprawę. W maju zmarł przewodniczący OGPU. aby znów go połączył. który był zafascynowany Stalinem. Stalin szczycił się swoim zrozumieniem geniuszu: To niewątpliwie wielki talent . W lipcu. wchłonięte przez nowy Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych – NKWD. Złudzenie odwilży umocniło się. – O życiu i śmierci – odparł Pasternak. że nie słyszy go dobrze. Wiaczesław Mienżynski. posępny erudyta władający dwunastoma językami. ale izolować”. ucząc się na pamięć szesnastu linijek wiersza. że chce z nim mówić towarzysz Stalin: ma być w domu. a nikt inny nic nie wie. żeby mu pomóc. studiując perskie manuskrypty. natomiast Achmatową przyjął Jenukidze. Wszystko się wyjaśni – oznajmił Stalin i dodał: – Gdybym był poetą i mój kolega-poeta znalazł się w kłopotach. i pisarz Boris Pasternak zwrócili się do Bucharina w redakcji „Izwiestii”. Prasa ogłosiła. Mandelsztam wraz ze swą przyjaciółką.

którego utwory ukazywały się regularnie w „Prawdzie” i który spędzał wakacje ze Stalinem. Komentarz Stalina: Zarozumialec. był jednak zarówno smakoszem. Ale Biedny zaczął irytować Stalina: zasypywał go skargami i marnymi wierszami i urządzał na Kremlu pijatyki. Z jego papierów wynika. Dopóki pozostawał w łaskach. Klim – napisał do Woroszyłowa o pewnym artykule. Stalin udawał. ośmielił się nawet wygrywać Stalina przeciwko Mołotowowi. Stalin miał już dosyć pijanego poety i wyrzucił go z Kremla: Nie może być więcej skandali w kremlowskich murach . – Uwierzcie mi. Kirszon był ceniony za polityczną lojalność: to właśnie jeden z pismaków. Moi najbliżsi towarzysze uważają. którzy do niego pisali. znany plotkarz. Pisarze zwracali się również do Stalina. Stalin skomentował jego list: „Głupiec!”. podobnie jak Gorki! Do kręgu Gorkiego należał niejaki Władimir Kirszon. Ulubionym pisarzem Stalina był „proletariacki poeta” Diemian Biedny. Nie da się tego ująć lepiej… Mołotow ostrzegł go również przed szerzeniem plotek na temat nieporozumień między przywódcami: Wy też macie w tym swój udział. lecz Stalin pocieszył go: Nie powinniście traktować opuszczenia Kremla jako wydalenia z partii. Ulubionym teatrem Stalina stał się MChAT. ponieważ później. pomogą Wam – ja jestem zwyczajnym dyletantem. cha!” – zawołał Stalin po otrzymaniu jednego z takich listów. Biedny. Co z rosyjską teraźniejszością? . tak Stalin bronił wszystkich swoich pisarzy. Stalin przeczytał ją w sześć dni i odpisał: Towarzyszu Kirszon. ale nie ma w tym nic nowego: tak jak Mikołaj I bronił Puszkina. Nagrodzony mieszkaniem na Kremlu. Mołotow zwrócił się na przykład do Biednego z absurdalną mieszaniną osobistych gróźb i krytyki literackiej. Zgadzam się w zupełności. Dlaczego podnosicie kwestię zaufania? . Kiedy Kirszon przysłał mu swoją nową sztukę. że Komitet Centralny jest absolutnie zadowolony z Waszej pracy i ufa Wam. dzieląc się z nim opiniami na temat jego kolegów: Nie mam zbyt wysokiego mniemania o sztuce „Samobójca” [Nikołaja Erdmana]. przesyłając go redaktorowi „Prawdy”. towarzyszu Biedny. Biedny był zdruzgotany. Wasza sztuka nie jest zła.napisał do niego we wrześniu 1932 roku.… Jego „najbliżsi towarzysze”. nie przebierał w słowach. Zachować w moim archiwum. „Cha. prosząc o zwolnienie aresztowanego reżysera filmowego. Stalin. Mołotow i Kaganowicz (szewc bez wykształcenia) decydowali o kwestiach artystycznych. Opublikować natychmiast – napisał Stalin na jednym z artykułów Kirszona. Tak! Tak! Stalin. . dopóki się nie poprawi. racząc go obscenicznymi anegdotami ze swych niewyczerpanych zapasów. – Biedny dostrzega tylko błędy! – Zgadzam się – dodał Mołotow. Co gorsza. że jest głupia. Kiedy nie spodobał mu się jakiś pisarz. proszę. Stanisławskiego. Biedny nie przyjmował do wiadomości krytycznych uwag Stalina. który pouczył go surowo: Czytałem list Stalina do Was.kiedy chce! Kapryśny charakter Pasternaka być może ocalił mu życie. by Panfiorow poskarżył się Stalinowi. Interwencja Stalina jest słynna. co napisał. jak i łakomczuchem. cha. Tysiące szanowanych towarzyszy mieszkają poza Kremlem. był nieszkodliwy. To . a nawet szkodliwa.Moje wrażenie: pierwszorzędny gaduła.odpowiedział Stalin. czy wypadł z łask.[63] Kiedy amerykański powieściopisarz Upton Sinclair napisał do niego.napisał do niego Stalin. Nie spodziewałem się po Was takich rzeczy. znacznie mniej oczytani od niego. był członkiem literackiego Politbiura. którzy znają się na sztuce. który uważa się za Mesjasza. był więc łagodniejszy dla jego słynnego dyrektora. którzy zawistnie niszczyli karierę Bułhakowa. pytając. też stali się niebywałymi tyranami literackimi: Stalin. – Nie należy go drukować. Należy ją natychmiast wystawić w teatrze. że uważa się jedynie za postronnego obserwatora: Towarzysze. że Gorki wyśmiewa się z jego utworów. Po ogłoszeniu realizmu socjalistycznego Kirszon napisał jednak do Stalina i Kaganowicza. który również otrzymywał pieniądze z GPU i przesyłał Stalinowi wszystko. Stalin powiedział ponoć: – Zostawcie tego marzyciela w spokoju. kiedy proponowano jego aresztowanie. że wyrażał bardzo kategoryczne opinie na temat twórczości literatów. falstafowski wierszokleta z dobrodusznymi oczami i głową „jak wielki miedziany kocioł”.

i ta wizja musiała ich wprawiać w przerażenie.niedobrze dla proletariackiego poety… Mołotow udzielił nawet rady poetyckiej: To bardzo pesymistyczne […] powinniście pokazać okno. Podobny spektakl powtórzył się. który wrócił niedawno z emigracji i który.odpisał Poskriebyszow. W okresie późniejszym wszyscy jego goście starali się od tego wymigiwać. nazywano go „robotniczo-chłopskim hrabią”. mitów i decyzji. Zebrali się. Stalin udał się do Soczi. Ani przez chwilę nie mogę spokojnie odpocząć. nie takiego nastawienia oczekiwał Stalin od „mojego Kirycza”. a nawet dekoracji. Palatyni. żadnych towarzyszących pojazdów. które miały wpływ na kariery. Andriejem Żdanowem. i z nowym. Stalina teraz nie ma . którego Wódz uważał później za idealnego człowieka radzieckiego. Pasternak pragnął się z nim zobaczyć. kiedy Kaganowicz odrzucił nową inscenizację awangardowego reżysera teatralnego. był najbogatszym autorem w ZSRR. Trudno było wypoczywać na wakacjach ze Stalinem. Meyerhold błagał Stalina o spotkanie. młodzieńca. Jurija. Wyczuwając dezaprobatę Wodza. W przerwach Kirow zabierał Jurija na jagody. gdzie miał się spotkać ze swoim dawnym ulubieńcem. a Żdanowowie do swojej. dopóki dyrektor nie powrócił triumfalnie. – Tylko ja z . Ale kiedy partia występowała przeciwko ich protegowanym. Jak można przypuszczać. Kirow też próbował się wykręcić. Trzydziestego lipca. po czym następował list od Kaganowicza i Mołotowa. a rozczarowany artysta odprowadzał go do samochodu. Każdy komentarz stawał się przedmiotem plotek. miesiąc po „nocy długich noży” Hitlera. podniesie mnie na duchu jako artystę. które. wydając sąd o nowej sztuce. W loży Politbiura i przylegającym do niego pomieszczeniu. i podpisał list: Kochający Was. własnych poetów. – Nudzę się tutaj […]. ale Stalin nalegał. który musiał się czuć zaszczycony zaproszeniem. ale gdyby przeczytał utrzymany w tym tonie list. które przynosili później Stalinowi i Żdanowowi. jak się wyraził. przyszłego zięcia Stalina. Czy mogę się z Wami spotkać? . Służący przynosili przekąski i napoje. – Nie ma innego sposobu. że „Stalin prowadzi wojnę nerwów”. W teatrach Stalin odgrywał pantomimę. Każdego wieczoru Kirow wracał do swojej daczy.napisał z nadzieją poeta Hidas. Stalin wygłaszał komentarze na temat aktorów. że doskonale rozumie Stalina: „Naprawdę trzeba być akrobatą”. by ogłosić: „Towarzysz Stalin w rozmowie ze mną przekazał następującą opinię: «Wspaniała sztuka. zdając sobie sprawę. a czasami do drewnianego letniego domku w ogrodzie”. Chory i przemęczony Kirow wolałby jechać na biwak i polować z przyjaciółmi takimi jak Sergo. śpiewaków i pisarzy. że Piotr został przedstawiony za mało heroicznie»„. nie mógł odmówić. żadnych samochodów NKWD – opowiadał Jurij Żdanow. „Nasza czwórka krążyła po całym terenie – wspominał Jurij Żdanow. w teatrze zaatakowano gwałtownie sztukę. że poprawia ich artykuły razem z Kaganowiczem.napisała Nadieżda Mandelsztam w swoich pamiętnikach. Ten sam Kaganowicz bronił jednak żydowskiego aktora Sołomona Michoelsa. odprowadzony do samochodu przez zakłopotanego dyrektora. Tylko szkoda. i bronili swoich protegowanych[64]. obok Gorkiego. które są niezrównanym moralnym przewodnikiem po tamtej epoce. Kirow. by napisać nową historię Rosji. kolejnego pisarza. Każdy do kogoś chodzi . Stalin przyjął Tołstoja i wskazał mu „słuszne historyczne podejście” do jego nowego utworu. Nie jestem w najlepszym nastroju – napisał do żony. powieści o Piotrze Wielkim. – Czasami szliśmy do gabinetu w domu. Stalin wyszedł na krótko przed końcem. jego ambiwalentny stosunek do Kirowa z pewnością by się umocnił. niczym osiemnastowieczni grandowie. Trzej przywódcy i chłopiec „podczas wspaniałej pogody siedzieli przy stole na krytej werandzie” wielkiego domu w Soczi z dziedzińcem i małym wewnętrznym basenem dla Stalina. Meyerholda. których „przyjmowali” na daczach i odwiedzali w domach. Czasami samotny Stalin odwoził ich do domu. Bolszewiccy pisarze zaatakowali jego Na drabinie. otaczali opieką własne teatry. przez które świeci słońce? Stalin często informował Gorkiego i innych pisarzy. gdzie palatyni jedli podczas antraktów. „Nie było żadnych ochroniarzy. przywódcy szybko ich porzucali. Panowała swobodna atmosfera. sztuk. Artyści byli zafascynowani Stalinem. Kirowem. Stalin obejrzał nową sztukę o Piotrze Wielkim pióra Aleksieja Tołstoja. Było ich czterech. ponieważ Żdanow przywiózł swego syna. który wcale nie chciał przyjeżdżać. Do diabła z tym. Ten literacki gimnastyk chełpił się.

starożytną Grecję. który studiował z zapałem muzykę. historię i literaturę. Żdanowa i Stalina łączyło religijne wykształcenie. ukończyła Moskiewskie Konserwatorium Muzyczne. tak jak ojciec Lenina pracował jako inspektor szkół publicznych (jego praca dyplomowa nosiła tytuł Sokrates jako pedagog). dominowały nad nim i ogromnie irytowały Stalina. był jednym z nielicznych palatynów. podobnie jak wielu innych. Tylko Żdanow cieszył się takimi względami Stalina. musiał najpierw zdobyć encyklopedyczną wiedzę na ten temat. Nigdy nie uzyskał wyższego wykształcenia. Cenił go wyżej niż kogokolwiek innego. by stanowił zagrożenie dla władzy radzieckiej. przebywa w więzieniu w Meteczi […]. przy stole zarzuconym rewolucyjnymi i carskimi podręcznikami rozprawiali o historii. Proszę uwolnić tego człowieka i powiadomić mnie o wykonaniu polecenia. Jego ojciec. ale był kolejnym tytanem pracy. które mieszkały w domu Żdanowa.opowiadał Mołotow. zobaczyli idące poboczem dwie dziewczyny. lubił śpiewać i grać na fortepianie. 73 lata. często rozpoczynał posiedzenia od słów: „Towarzysz Stalin i ja postanowiliśmy…”. a matka. co mówiły źródła archiwalne. barczysty i wysportowany. W1931 roku interweniował w akademii. by stworzyć historyczny wzorzec „realizmu socjalistycznego”: od tej pory historią było nie to. utalentowana pianistka. „Taka była atmosfera tamtych czasów”. by napisać do Berii: Nikołaj Dmitrijewicz Machatadze. zgodną ze stalinowską ortodoksją. był dzieckiem czechowowskich inteligentów. Żdanow. Zazdrośni rywale szydzili z aspiracji Żdanowa: Beria przezwał go „Pianistą”. z pochodzenia szlachcic (podobnie jak Lenin i Mołotow). choć uczęszczał przez jakiś czas do szkoły rolniczej. Obaj zawsze czytali na głos Czechowa i Sałtykowa-Szczedrina. Niebawem miało się to zmienić. obok kierowcy. Tam „poznał gruzińską kulturę i pieśni”. był człowiekiem niezwykle skrupulatnym i jeśli się do czegoś zabierał. Żdanow zdobył ostrogi podczas wojny domowej jako komisarz. choć cierpiący na astmę Żdanow był zawsze serdeczny i uśmiechnięty i znał mnóstwo dowcipów. Stalin kazał kierowcy przystanąć. podobnie jak Beria. Żdanow był w najwyższych kręgach partyjnych jedynym przedstawicielem dziewiętnastowiecznej wykształconej klasy średniej. Przystojny. by spytać: „Andriej. nauczyła go dobrze grać.[65] Oddany Stalinowi. „To Stalin!” – usłyszał Jurij szept jednej z nich. a później. Żdanow robił notatki. Dziewczęta rozpoznały Stalina. wówczas Niżnego Nowgorodu. stosunki pomiędzy Niemcami. Tak jak Kirow. Matka. nigdy „Kobą”. marzył o studiach w Akademii Rolniczej. urodzony w 1896 roku w Mariupolu nad Morzem Czarnym. wstąpił do szkoły oficerskiej w Tyflisie. a mój ojciec i Stalin z tyłu”. którego nazywał „Iosifem Wissarionowiczem”. obsesja na punkcie samokształcenia i ideologii oraz poczucie humoru – tyle że Żdanow był obłudnym filistrem. W 1922 roku pojechał do Tweru. omawiając epokę po epoce. Wstąpiwszy do partii w 1915 roku. – Po Kirowie Stalin kochał najbardziej Żdanowa. miłość do historii i klasycznej kultury rosyjskiej. gdzie rozpoczęła się jego partyjna kariera. który mógł przyprowadzać syna na spotkania ze Stalinem. chłopiec poznał go w wieku pięciu lat. Ortodoksyjny i surowy w sprawach partyjnych. w wieku dwudziestu lat.przodu. brązowooki. Andriej Aleksandrowicz Żdanow. do którego nieustannie telefonował. co dygnitarze partyjni zadekretowali na wakacjach. Wychowywał się z trzema siostrami-bolszewiczkami: dwie z nich nigdy nie wyszły za mąż i zostały „ciotkami rewolucji”. Wysadzili dziewczyny w Soczi. Wielką Brytanią i Rosją . córka rektora Akademii Teologicznej. że we wrześniu 1931 roku zadał sobie trud. Stalin zawsze miał słabość do historii. Znam go od czasów seminarium i nie sądzę. czytałeś już tę nową książkę?”. Wielki pedagog nie mógł się powstrzymać od popisywania się swoją wiedzą. kiedy włączyli światła. z jakich korzystał Kirow . Wyruszali o zmierzchu i pewnego razu. Żdanow uczył się w szkole cerkiewnej (tak jak Stalin). Stalin uwielbiał historię i tak dobrze wspominał swojego nauczyciela historii w seminarium. Stalin „szanował Żdanowa – wspominał Artiom – jako pokrewnego mu duchem intelektualistę”.[66] Mieli stworzyć nową wizję historii. Zdążył już dobrze poznać Stalina. Książki historyczne z jego biblioteki noszą ślady wielokrotnego czytania i są upstrzone notatkami: zwracał szczególną uwagę na wojny napoleońskie. Otworzył drzwi i zaprosił dziewczyny na środkowe siedzenie siedmioosobowego packarda. lecz to. Na werandzie letniego domku. wykładowca religii w Moskiewskiej Akademii Teologicznej.

wśród przywódców istniała milcząca rywalizacja. by nadzorował pierwszy zjazd pisarzy. Żdanow. Andriejew i ja zostaliśmy. – Popatrzcie na siebie i na mnie – powiedział Stalin. wskazując na drzewo. Podobno próbował uciec. Żdanow wiedział z Biblii. No cóż. a może nawet uzyskać kontrolę nad jego bezpieczeństwem. Żdanow. był wyczerpany: Proszę o miesiąc urlopu w Soczi […]. Przejrzałem już kilka drugorzędnych – nie są dobre. musieli teraz przyznać. Zjazd zajmował tyle czasu. Kirow nie chciał zaakceptować Jewdokimowa. mówiąc: – Iosifie Wissarionowiczu. Żdanow codziennie składał raporty Stalinowi w obszernych. przez większą część dnia jesteśmy zajęci. sam rządził krajem. Kiedy zjazd dobiegł końca. – W każdym razie wyjeżdżam stąd możliwie szybko. o tyle Kirow umierał z nudów. jak uczeń przed nauczycielem. lecz również za pisanie takich długich listów – po prostu nie umiem inaczej. które świadczą o ich wzajemnej zażyłości i pozycji młodego człowieka. które Żdanow przyjmował w grobowym milczeniu. – To jest dąb Mamre.[67] Mogły być też bardziej złowieszcze sygnały. opowiadającymi sobie pikantne dowcipy. którzy przepowiadali porażkę. O ile w Soczi Żdanow był w swoim żywiole.w XIX wieku. Uwolnić aresztowanych. bezwzględnym funkcjonariuszem. Czubar i Mikojan wyjechali dzisiaj. Przesyłam Wam gorące pozdrowienia.napisał do przyjaciela w Leningradzie. Wszyscy pisarze zobaczyli i zrozumieli nastawienie partii. by pisać jak najdłuższe listy: jeśli tak. cóż ze mnie za historyk? – Nic nie szkodzi – odparł Stalin. Kujbyszew. który towarzyszył czasem Stalinowi podczas wakacji na południu. a także na wszystkich szachów perskich i carów rosyjskich. że pod dębem Mamre Jezus zgromadził swoich apostołów. do diabła z tym . iż znaczenie Politbiura słabnie: źródłem rzeczywistej władzy stała się zażyłość ze Stalinem. drogi towarzyszu Stalin! W jakim nastroju był Stalin podczas tej ciszy przed burzą? Irytowały go błędy NKWD i „skamlanie” partyjnych przywódców. Przyznał: Zjazd kosztował mnie wiele nerwów. Stalin docenił jego otwartość. z pomocą Kaganowicza. Stalin usiłował osłabić lokalne zaplecze Kirowa.[68] Rosja radziecka przeżywała swoje ostatnie miesiące oligarchii i zmierzała ku dyktaturze. Wszyscy sceptycy. jeden z bardziej delikatnych koni pociągowych Stalina. Ten wstępny egzamin Żdanow zdał śpiewająco – udało mu się. który dopiero co wszedł w skład Sekretariatu i nie był nawet kandydatem na członka Politbiura. że nie pisałem do Was. (Jak się zdaje. Żdanow przeprosił Stalina za to. i zastąpić go byłym kryminalistą Jewdokimowem. kiedy wyjechał z miasta. poradzić sobie z roszczeniami Gorkiego i histerią Bucharina. Kiedy Kirow wyruszył z powrotem do Leningradu. które niepokoiły Kirowa: pewnego razu. . Jako wieczny student zawsze wertował najnowsze wydania podręczników. dwudziestostronicowych listach. Tymczasem inni przywódcy rozjechali się już na wakacje: Mołotow. Kilka dni później uciekł do Polski pewien marynarz. jeżeli są niewinni […] oczyścić OGPU z ludzi stosujących specyficzne „metody śledcze” i ukarać ich wszystkich – bez względu na to. kim są. Miedwiedia. Kaganowicz. Moskwa próbowała usunąć jego zaufanego szefa NKWD w Leningradzie. Nie tak wyobrażałem sobie odpoczynek. bliskiego przyjaciela rodziny. Żdanow. chełpił się dobrze wykonaną pracą: Opinie wszystkich pisarzy – naszych i zagranicznych – były przychylne. Oczywiście zamierzał pracować nad ich ukochaną historią: Podczas wakacji chciałbym przejrzeć podręczniki do historii […]. Stalin wysłał Żdanowa do Moskwy. ale chyba sobie poradziłem. 11 września poskarżył się Żdanowowi i Kujbyszewowi na złe metody pracy organów bezpieczeństwa. że zjazd okazał się wielkim sukcesem. Kirow tak spiekł się na słońcu. – Siadaj i słuchaj. którzy są niewinni. Żdanow był niewątpliwym zwycięzcą). Była to kolejna oznaka. że nawet nie mógł grać w kręgle: Jakkolwiek może się to wydawać dziwne. przykazując im znaleźć wszystkie błędy w metodach śledczych pracowników GPU[…]. Czuję się bardzo zmęczony – napisał do Stalina. Mimo to Jurij Żdanow zapamiętał „radosne ciepło” pomiędzy Stalinem a Kirowem. własnoręcznie podpisując dekrety.

aby Sergo i Kirow spotkali się na plenum. Beria odwiózł go do Tyflisu pociągiem. który mógł być próbą zabójstwa lub miał na taką wyglądać. świadczący o jego zdecydowanej postawie: Niektórych tutejszych pracowników należałoby postawić przed sądem. Naprawdę wniósł jad Borgiów na bolszewicki dwór. Swanidze zanotowała. Politbiuro wysłało trzech specjalistów. Po wykonaniu swojej misji Sergo i Woroszyłow dołączyli do Stalina na wakacjach. niemłodego i otyłego. który zaofiarował się służyć Stalinowi swoją siekierą. stał się świadkiem ostrej wymiany zdań pomiędzy Stalinem a Kirowem. aby obejrzeć przedstawienie kukiełkowe Swietłany. Dzika swingująca muzyka wydawała się kompletnie nie na miejscu i nikt nie wiedział. i 2. zwłaszcza od osobistego ochroniarza Borisowa. Wreszcie Woroszyłow. Ale Stalinowi też przyszła do głowy trucizna. natomiast absurdalnie gruby Żdanow biegł za nimi. Rosło również napięcie w jego stosunkach z Kirowem. znów zapragnął zobaczyć się z Kirowem. W NKWD działał już tajny zespół toksykologów pod kierownictwem doktora Grigorija Majranowskiego.napisał do niego Kirow z Leningradu. Sergo nie zdążył na plenum. podczas wizyty w Baku wraz z Berią. natomiast Żdanow przeprowadzał kontrolę w Stalingradzie. Stalin oddał słuchawkę Kaganowiczowi. do jego ochrony przydzielono czterech dodatkowych czekistów: ogółem dziewięciu ludzi pełniło teraz służbę na zmianę. że Stalin naprawdę chciał iść do łaźni i pożartować z nim. Swanidze napisała. Stalin zatelefonował do opierającego się Kirowa i zaprosił go do Moskwy. Mimo to Sergo był zdecydowany przyjechać na plenum. Rozgniewany Kirow wrócił do Leningradu. Skoro w sprawę wmieszany był Beria. Na przyjęciu dyplomatycznym w Sali Andriejewskiej z udziałem Stalina. Na początku miesiąca. Dwudziestego piątego listopada Kirow pospieszył do Moskwy na plenum. mając nadzieję porozmawiać z Ordżonikidzem. czy nie. Okoliczności są niejasne. ale lojalnego. uczestniczący w posiedzeniach Politbiura jako wschodząca gwiazda. Kiedy 31 października Stalin wrócił do Moskwy. który pozwalał wyżywić ogromną populację Leningradu. Nie lekceważ swojej choroby. lecz Stalin oficjalnie nakazał mu ściśle przestrzegać zaleceń lekarzy i nie wracać do Moskwy przed 26 listopada. skąd udało mu się wysłać kolejny trzynastostronicowy list. ale kiedy wrócił do Leningradu. że Stalin był w złym nastroju. Pozdrowienia. ale tajemnicze objawy wprawiły ich w zakłopotanie. . chciał porozmawiać o zaostrzającej się sytuacji z przyjacielem: Od dawna nie widziałem się z Sergo. Stalin. a potem grali w bilard. Beria. Tym samym Kirow stał się najlepiej strzeżonym spośród wszystkich radzieckich przywódców i nie był z tego zadowolony. Kujbyszew był sojusznikiem Kirowa: Potrzebuję Waszego poparcia . Kalinina i Woroszyłowa tradycyjną orkiestrę Armii Czerwonej zastąpił ku powszechnemu zdumieniu Antonin Ziegler i jego Jazz Revue. że Stalin zjawił się w swoim mieszkaniu z Kaganowiczem. Pierwszego września Stalin wysłał członków Politbiura na wieś. aby sprawdzili. jak przebiegają żniwa: Kirow pojechał do Kazachstanu. to kto w naszych organach jest winny zaniedbania i czy winowajca został ukarany za zdradę ojczyzny. który namówił Kirowa do przyjazdu. ale Beria nie potrzebował pomocy w takich sprawach. miał krwotok wewnętrzny.Stalin natychmiast rozkazał Żdanowowi i Jagodzie zastosować represje wobec rodziny marynarza: Poinformujcie mnie bezzwłocznie. wyczuwając kolejną próbę odseparowania go od zaufanych miejscowych czekistów. choroby rzeczywiście nie należało lekceważyć: Stalin prawdopodobnie nie chciał. czy powinien tańczyć. Siódmego listopada dała się zauważyć kolejna oznaka pozornej odwilży. Chruszczow był wstrząśnięty. zdawał sobie sprawę z jego rozczarowania Ordżonikidzem. występującym przeciwko jego planowi zniesienia systemu racjonowania chleba. że Wódz zachował się grubiańsko wobec innego członka partii. który kiedyś brał lekcje tańca. silne bóle żołądka i doznał ataku serca. Po defiladzie 7 listopada Sergo znów poczuł się gorzej. Jekatieriną Dawidowną. nabazgrał wcześniej na skrawku papieru podczas posiedzenia Politbiura: Trucizna. W przyszłości Beria miał się okazać ekspertem od trucizn. członkowie rodziny marynarza zostali aresztowani. zachorował nagle po obiedzie. jeśli nie. ruszył niezdarnie do fokstrota ze swoją żoną. gdzie wydarzył się dziwny incydent. Kilka dni później Kirow wyjechał ze Stalinem i jego synem Wasilijem do Zubałowa. rozmyślając o osiemnastowiecznym dworze perskim. 3 listopada Maria Swanidze zapisała. aby go zbadali. aby bronił interesów Leningradu. czy: 1. którego dzieje studiował. Chruszczow.

Przyjaciel Kirowa. Sergo i Mikojan. a następnie poszedł za nim. Nadbiegł zdyszany Borisow. Po zakończeniu plenum. gdzie byli. podtrzymując jego głowę i szepcząc: „Kirow. Wydaje się. Liczy się tylko to. ale przy drzwiach zatrzymali go moskiewscy czekiści. Miedwied. Kiedy wreszcie dali za wygraną. Poskriebyszow zatelefonował do Stalina. w czapce i płaszczu przeciwdeszczowym. który przywarł do ściany. że Kirow nie żyje. Przez kilka minut panował kompletny chaos. O 16:30 w towarzystwie ochroniarza Borisowa ruszył po schodach do swego gabinetu na drugim piętrze. Mironycz”. Potem zatelefonował jeszcze raz. Zastępca Kirowa. Stalin osobiście odprowadził Kirowa do pociągu Czerwona Strzała i uściskał go w jego przedziale. Sergo i Bucharin przyszli zaraz po nim. że Kirow leżał bez życia na podłodze obok nieprzytomnego Nikołajewa. który pojawił się w drzwiach. co miał na sobie zabójca. Lekarze w państwach totalitarnych są przerażeni śmiercią ważnych pacjentów – i mają po temu powody. żeby spytać. zjawił się w gabinecie Stalina o 17:50. albo celowo zatrzymany przez czekistę z Moskwy. Czapkę? Czy miał przy sobie jakieś zagraniczne przedmioty? Jagoda. Mikojan. którzy . Potem skierował rewolwer w swoją stronę. przygotowując przemówienie. świadkowie i funkcjonariusze NKWD biegali w różnych kierunkach. Wszyscy pamiętali. przekazał z Leningradu straszną wiadomość. i od razu. Poluzowano mu pasek i rozpięto koszulę. w tym jeden Gruzin. który telefonował już do Leningradu i pytał. miał spotkanie z Mołotowem. ale pracujący w pobliżu elektryk w jakiś sposób zdołał go obezwładnić i druga kula trafiła w sufit. Roslakow wciąż trzymał opadającą bezwładnie głowę. i tym razem nie było inaczej. aby przepuścić Kirowa. wysłał więc sekretarza. CZĘŚĆ TRZECIA NA KRAWĘDZI 1934-1936 12 „Zostałem sierotą”: koneser pogrzebów Poskriebyszow odebrał telefon w gabinecie Stalina.trucizna. 28 listopada. czy przy zabójcy nie znaleziono jakichś zagranicznych przedmiotów. według jego dziennika. bez żadnego dochodzenia. Przyjechali trzej lekarze. Położono Kirowa na stole konferencyjnym. Zjawił się szef leningradzkiego NKWD. a raz w ręku zabójcy. Czudow. Nadir Chan. powiedział. ale nie mógł uzyskać połączenia. że w dramatycznych momentach w powietrzu unoszą się jakieś szczególne miazmaty. z rany na karku sączyła się krew. albo z powodu słabej kondycji. Roslakow. Borisow został z tyłu. neoklasycystycznego gmachu Instytutu Smolnego wkroczył wejściem publicznym. Dżanelidze. lecz mimo to aż do 17:45 robili mu sztuczne oddychanie. Wódz. klęczał nad nim. Do imponującego. że zwolennicy Zinowiewa rozpętali terror wymierzony przeciwko partii”. Na drugim piętrze Kirow skręcił w prawo i minął ciemnowłosego młodego człowieka nazwiskiem Leonid Nikołajew. w ręku wciąż ściskał teczkę. zdali sobie sprawę. że ktoś będzie musiał zawiadomić Stalina. Mikojan dokładnie zapamiętał. że Kirow został zamordowany. Nikołajew wyciągnął rewolwer nagan i z odległości metra strzelił Kirowowi w kark. kiedy zamordowany został Kirow. Następnego dnia Kirow wrócił do pracy w Leningradzie. Wszyscy stwierdzili. Kaganowiczem. wyszedł z mieszkania i udał się pieszo do Instytutu Smolnego. ale czym prędzej zadzwonił do Leningradu i porozmawiał z gruzińskim lekarzem w jego ojczystym języku. aby go odszukał. 1 grudnia pracował najpierw w domu. wyciągając pistolet. Kirow upadł twarzą w dół z głową obróconą w prawo. iż „Stalin oznajmił. wszyscy widzieli te same zdarzenia w inny sposób i składali sprzeczne zeznania: nawet broń widziano raz na podłodze. a później. Woroszyłowem i Żdanowem.

na mocy którego sprawy oskarżonych o dokonanie aktów terrorystycznych miały być prowadzone w trybie przyspieszonym. lecz Stalin powiedział mu. bez możliwości zastosowania prawa łaski. kiedy otwarcie płakał”. ale to właśnie on ostatecznie podpisał dekret. Zabrał ze sobą Mołotowa. które nie wskazywały na terrorystyczny spisek Zinowiewa i lewicowej opozycji. Pozostaje również zagadką. był jednym z tych młodych ludzi. wyróżniający się niezwykłą łagodnością wśród owych amoralnych zbirów. pisał do Kirowa i Stalina. Orłow. szef wydziału personalnego KC. . Projekt dekretu Stalin musiał sporządzić osobiście. i uderzył go w twarz. został przesłuchany w pierwszej kolejności i ostro zbesztany za to. że Nikołajew ukląkł i powiedział. zasmuconego i rozgniewanego śmiercią ukochanego rycerza. Był „na wpół przytomny” i nawet nie rozpoznał Stalina. i powiedział: „Dlaczego pytacie mnie? Zapytajcie jego”. – Zabrać tego kutasa! – rozkazał Stalin. co ja zrobiłem? Chruszczow. którego przy tym nie było. z taką samą łatwością. szefa leningradzkiego NKWD. dopóki nie pokazano mu fotografii. a wyroki śmierci wykonywane natychmiast. nie okazując już żadnych emocji. Oczywiście towarzyszyła im liczna eskorta NKWD oraz ochroniarze Stalina. W każdym razie Politbiuro przegłosowało to oficjalnie dopiero kilka dni później. pojechała do Leningradu. Mikojan napisał. Jeśli był jakikolwiek sprzeciw. Dobrze poinformowany funkcjonariusz NKWD. Nikołajew był jedną z owych tragicznych ofiar historii. iż zrobił to na polecenie partii. Wstrząśnięci miejscowi przywódcy zgromadzili się na dworcu. dlaczego tchórzliwy Kalinin. że nie było dyskusji ani sprzeciwów. rozkazał Jenukidzemu jako sekretarzowi Centralnego Komitetu Wykonawczego podpisać nadzwyczajny dekret. Stalin po mistrzowsku odegrał swoją rolę króla Artura. a także Jagodę i Andrieja Wyszyńskiego. takich jak obłąkany Holender. że Nikołajew wskazał na Zaporożca. by pocieszyć wdowę po Kirowie. Źródło zbliżone do Woroszyłowa twierdzi. że nie zapobiegł morderstwu. który rok wcześniej wszedł w konflikt z Sergo. ponieważ kładł fundament pod masowy terror bez choćby pozorów przestrzegania prawa. Gazety ogłosiły. czekista spoliczkowany przez Stalina. a następnie zainstalował swoją kwaterę główną w gabinecie Kirowa. który był przy tym obecny. Stalin zdecydował. Potem wprowadzono „drobnego i żałosnego” zabójcę. Sergo bardzo chciał jechać.przyjaźnili się z Kirowem. jakby odbezpieczało pistolet. zastępcę szefa leningradzkiego NKWD. że ktoś musi rządzić krajem. lecz Stalin kazał mu zostać ze względu na zły stan zdrowia. ponieważ nie zdążył zobaczyć się z przyjacielem po raz ostatni. Kaganowicz zauważył. na których Stalin zamierzał się w przyszłości oprzeć. napisał. wydalony z partii. obok Żdanowa. utrzymywał. to zgłosił go Jenukidze. zapłakał: – Co ja zrobiłem. zastępcę prokuratora generalnego. Stalin pojechał najpierw do szpitala. Woroszyłowa i Żdanowa. Pauker i Własik. Zina. że Stalin sterroryzował Jenukidzego w zadymionym pokoju już po posiedzeniu. iż dekret uchwalono na posiedzeniu prezydium Centralnego Komitetu Wykonawczego – co prawdopodobnie oznaczało. skarżąc się na swój los. Według niektórych źródeł obecny w gabinecie czekista uderzył go i kopnął. Politbiuro. Jego żona. Jeżow. trzydziestoletni mężczyzna. Kaganowicz też chciał jechać. Jego podpis pojawił się w momencie. że „to był jedyny raz. Ów „dekret z 1 grudnia” – a raczej dwie dyrektywy wydane tego wieczoru – można porównać z aktem o pełnomocnictwach Hitlera. Po wyjściu z pociągu podszedł prosto do Miedwiedia. Sergo rzeczywiście załamał się pod wpływem wstrząsu i groził mu kolejny zawał serca. a następnie ponownie przyjęty. W ciągu trzech lat dwa miliony ludzi skazano na jego podstawie na śmierć lub zesłano do obozów pracy. przestawiło się na wojskową mentalność stanu wyjątkowego. Jego córka wspominała. Stalin. Ten niski. że Nikołajew wyjąkał: „Ależ wy sami kazaliście mi…”. ignorując wszystkie dowody. Padając na kolana przed przywódcą. zwłaszcza Sergo. że Stalin był „początkowo wstrząśnięty”. gdy dekret ogłoszono w prasie. by obejrzeć ciało Kirowa. zbiegły później na Zachód. Nikołajewa. że Stalinowi towarzyszył również Nikołaj Jeżow. że natychmiast pojedzie do Leningradu. by osobiście przeprowadzić śledztwo. Nieszczęsny Miedwied. gdzie rozpoczął własne osobliwe śledztwo. Najbardziej znamienne jest to. nie złożył swojego podpisu. który podpalił Reichstag – zresztą pomiędzy tymi dwiema sprawami można dostrzec wiele podobieństw. byli przerażeni.

Nikołajewa zatrzymano już w październiku. tak że ciężarówka wpadła w poślizg i uderzyła w ścianę budynku. funkcjonariusz na przednim siedzeniu przechylił się i chwycił kierownicę. że w Leningradzie działa dobrze zorganizowana grupa terrorystyczna… Należy przeprowadzić drobiazgowe śledztwo. Jagody i innych. mógł sobie życzyć śmierci Borisowa. Wokół Nikołajewa też powstał splot podejrzanych okoliczności. Miedwiedia. że wydał Zaporożcowi instrukcje. On jeden mógł ujawnić. czy NKWD zachęcał Nikołajewa do zabójstwa Kirowa. że nie wiedziała o niczym. czy zatrzymano go przy wejściu do Smolnego i czy wiedział o machinacjach NKWD. Chruszczow. Następuje zwłoka. iż Stalin był w jakiś sposób zamieszany w śmierć Kirowa. kobietą o pospolitym wyglądzie. ponieważ dowiedział się o jego romansie z Mildą Draule. Mildę Draule. był człowiekiem Stalina i Jagody w otoczeniu Kirowa. proponując mu ocalenie życia w zamian za zeznania przeciwko Zinowiewowi na procesie. uważali.Iwan Zaporożec. Kirow gustował w młodziutkich baletnicach. że Stalin zlecił morderstwo. Mikojan. kto chciał ukryć spisek. ale jego żona też nie odznaczała się wielką urodą. Cztery lata później. Jagoda zeznał. był jednak zdolny do podjęcia tego rodzaju ryzykownej gry. ponieważ Stalin często miał koło siebie zaledwie jednego lub dwóch ochroniarzy. Kiedy wiadomość powtórzono Stalinowi. Potem Nikołajew zastanawiał się. Stalin wyszedł na korytarz i rozkazał udzielić Nikołajewowi pomocy lekarskiej. że sporządził projekt niesławnego dekretu zaledwie kilka minut po śmierci Kirowa. Stalin rzeczywiście próbował odwołać z Leningradu przyjaciela Kirowa. aby „w żaden sposób nie utrudniał aktu terrorystycznego wymierzonego przeciwko Kirowowi”. Po głębszej analizie wszystko to wydaje się jednak znacznie mniej złowieszcze. świadek pod wieloma względami bardziej godny zaufania niż Chruszczow. którzy znali ich oboje. który tuż przed morderstwem wyjechał na urlop bez pozwolenia Moskwy. Zagadka już chyba nigdy nie zostanie rozwiązana w sposób jednoznaczny. – Jest dla mnie oczywiste. że są niedobraną parą. Następnie wprowadzono żonę zabójcy. którego zabójstwo posłużyło jako pretekst do zniszczenia bolszewickiej starej gwardii. że Nikołajew zabił Kirowa z zazdrości. Borisow jechał na przesłuchanie w tyle ciężarówki NKWD. Innym razem próbował podejść na ulicy do Kirowa. ale odstraszyli go ochroniarze. czy został oszukany. Rewolwer też budzi mniejsze podejrzenia. zapewne po to. Od tej chwili sprawy zaczynają się komplikować. Czy Stalin rozkazał zabić Kirowa? Nie ma żadnego bezpośredniego dowodu. oskarżył miejscowych funkcjonariuszy NKWD: „Nie potrafili nawet tego zrobić jak należy”. doszedł do przekonania. by poinformować o zdarzeniu. W dniu morderstwa miały miejsce dziwne wydarzenia: dlaczego Borisow zatrzymał się przy drzwiach i dlaczego moskiewscy funkcjonariusze NKWD zjawili się w Smolnym tak szybko po morderstwie? Śmierć Borisowa jest także wysoce podejrzana. Nie podjęto żadnych poważnych czynności śledczych. został wezwany na przesłuchanie do Stalina. Z pewnością każdy. Kiedy kierowca skręcił w kierunku Smolnego. Funkcjonariusze NKWD rozpowszechniali wersję. by winą za morderstwo obciążyć Zinowiewa. świadczy na jego niekorzyść równie mocno jak decyzja. jaki żywił dla Hitlera za jego reakcję na pożar Reichstagu i czystkę w partii. przeniesiony do Leningradu w 1932 roku. Rykowa. Później Stalin odwiedził podobno „kutasa” w jego celi i spędził z nim godzinę sam na sam. aby zniknąć z miejsca zbrodni. zwłaszcza biorąc pod uwagę podziw. A Stalin. W tym dziwacznym wypadku Borisow zginął. na procesie Bucharina. Tego rodzaju „wypadki samochodowe” miały się stać zawodowym ryzykiem wysoko postawionych bolszewików. Osłabienie straży wokół Kirowa o niczym nie świadczy. W przedpokoju zjawił się „wstrząśnięty” Pauker. kiedy włóczył się w podejrzanych zamiarach w pobliżu domu Kirowa. kiedy uświadomimy sobie. Borisow. Pogarszające się stosunki Stalina z Kirowem były rzeczą . Fakt. zwykle tak ostrożny. i znał jego zastępcę Zaporożca. Draule utrzymywała. który przyjechał do Leningradu osobnym pociągiem jako delegat z Moskwy. że wszyscy członkowie partii posiadali broń. Stalin z pewnością nie ufał już Kirowowi. ale został zwolniony bez przeszukania. Trudno wyrokować o niezgłębionej tajemnicy upodobań seksualnych. Stalin z pewnością nie chciał się dowiedzieć. lecz wiele poszlak wskazuje na to. lecz ci. mając przy sobie rewolwer. Ochroniarz Kirowa. twierdził po latach.

posyłam Ci więc swoje honoraria. czego zażąda od nich partia. Podziwiał Bucharina. patrzył przez palce. który zgładził swoich najlepszych przyjaciół. część mnie umiera. A zatem człowiek. od Agranowa do Zaporożca. i kazał rozstrzelać kilkudziesięciu tak zwanych monarchistów. z pewnością wykorzystał morderstwo. podziwem a jadowitą zazdrością. zapierając się tej szczerej przyjaźni. Szybka reakcja Stalina na morderstwo. podobnie jak młodzieńcze afekty. Twoje kłopoty to dla mnie szczególny przypadek. Kiedy napisał do niego szesnastoletni chłopiec. dodając. Mierzlikow wykonywał swoje obowiązki bez zwykłej policyjnej gorliwości. Stalin posłał mu prezent w postaci dziesięciu rubli i otrzymał w odpowiedzi list z podziękowaniem. ale można wskazać wielu innych czekistów. nie szpiegował mnie ani nie prześladował. aby zniszczyć nie tylko swoich przyjaciół. że „Stalin naprawdę go kochał”. czy Stalin zabił Kirowa. że nie mogłem zaprzyjaźnić się z Mierzlikowem. Mógł zatem przeczytać list Nikołajewa i wykorzystać urazę. spoczywał na katafalku w otwartej trumnie. Funkcjonariusze miejscowego NKWD mogli równie dobrze zaaranżować śmierć Borisowa. że chociaż nasze stosunki nie były przyjacielskie. W tym czasie miał tylko jedno zadanie – pilnować mnie […]. Przyjaźń Stalina z Kirowem była jednostronna i krucha. Nie wiem. że „czuje w tym rękę Wielkiej Brytanii”. czy też nie. czy należy przyjąć do spółdzielni carskiego żandarma. Zawsze był bardziej lojalny wobec tych. W latach 1914-1916. oscylowały pomiędzy miłością. ponieważ Stalin musiał nadzorować wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Przejawem tej osobliwej słabości jest zwłaszcza jeden nie opublikowany list: w 1930 roku otrzymał zapytanie od naczelnika kołchozu na odległej Syberii. – W tej chwili więcej nie mam […]. Bolszewicy zawsze traktowali sprawiedliwość jak narzędzie polityczne. że Stalin mógł kochać i nienawidzić tę samą osobę. Otrzymasz też 3. lecz również swoich mniej radykalnych sojuszników. których mniej znał. Zapewne Kirow. wywołał gniew podobny do gniewu wzgardzonej kobiety. nie były również tak wrogie. ubrany w ciemną bluzę. Kirow. ten stary żandarm był jego strażnikiem na zesłaniu. że w innych przypadkach Stalin wydawał polecenia ustnie. Niezależnie od tego. aby ukryć swoją niekompetencję. i nie wiem. Wiele można zatem wyjaśnić zwyczajną nieudolnością systemu totalitarnego. Przyjaźnie Stalina. a wdowa po nim powiedziała. Stalin zareagował z taką samą szybkością i wcale nie zależało mu na wykryciu prawdziwych sprawców. Jest jasne. gdy przyjacielowi coś się udaje. co robił za Kołczaka i za władzy radzieckiej. był zdolny do głębszych uczuć. cieszących się osobistym zaufaniem Wodza i wystarczająco amoralnych. Stalin napisał długi. Naiwnością byłoby jednak oczekiwać pisemnych dowodów na tę zbrodnię stulecia. Bezpośredni udział Jagody wydaje się mało prawdopodobny. a później nauczycielem. kiedy moim strażnikiem był Mierzlikow. ale nie ma wątpliwości. który twierdzi.typową w jego otoczeniu. kiedy się oddalałem i często złościł się na innych policjantów. wyróżniał się na korzyść spośród innych policjantów. Był skrajnym przykładem epigramatu Gore’a Vidala: Za każdym razem. Żyj długo i bądź szczęśliwy. Jak się okazało.napisał w grudniu 1933 roku do Piotra Kopanadzego. by zrobić wszystko. jaką ten nieudacznik żywił do Kirowa. odręczny list polecający: W czasie pobytu na zesłaniu w Kuriejce w latach 1914-1916 posterunkowy Michaił Mierzlikow był moim strażnikiem. „ponieważ miłość i nienawiść rodzą się z zawiści […] walczą ze sobą w tej samej piersi”. a później straszliwe poczucie winy po morderstwie. ponieważ nie był on szczególnie blisko ze Stalinem. Moim obowiązkiem jest napisać to wszystko. Ale muszę przyznać. że wszystko zaaranżował. że odwołują jego „rozkazy” […]. Wiemy. kolegi z seminarium. Z pewnością nie mogło to być Henrykowskie: „Uwolnijcie mnie od tego uprzykrzonego klechy”[69]. jak to się zwykle zdarza pomiędzy zesłańcem a strażnikiem.000 rubli . iż przywódca „wszystkich traktował w kategoriach politycznych”. jak stwierdził „Żelazny Łazar”. Darzył też sentymentalnym przywiązaniem przyjaciół z młodości: Posyłam Ci 2. który został popem. otoczony czerwonymi . Kiedy 27 czerwca 1927 roku zamordowany został radziecki ambasador w Polsce. co się z nim dzieje teraz. i surrealistyczne śledztwo nie oznacza. Ale nawet wobec „przyjaciół” Stalin strzegł swojej prywatności i odosobnienia. I podpisał list imieniem swego ojca: Beso. że zna Stalina. Piotr Wojkow.000 rubli jako pożyczkę […]. Oświadczył Mołotowowi.

aby nadzorować śledztwo. że po śmierci Kirowa „został całkowitym sierotą”. Mikojan. – Ktoś powinien za to odpowiedzieć. tam. Chwytając jego rękę. Obaj byli „zdumieni. lecz Mołotow stał jak posąg. kupcie mu kurczaka – odpowiedział Stalin. czy Mikojan. niezależnie od prowadzonego przez NKWD. wieńcami i tropikalnymi palmami wśród neoklasycystycznego potiomkinowskiego przepychu Pałacu Taurydzkiego[70]. Kujbyszew i Mikojan uznali to za mocno podejrzane: Mikojan rozmawiał później z Sergo o „niejasnym zachowaniu” Stalina. by wątpić w szczerość jego bólu. kolejny element bolszewickiego rytuału pogrzebowego. O 22:00 Stalin i inni przywódcy położyli trumnę z ciałem Kirowa na lawecie armatniej. który miał zabrać Stalina do Moskwy. w jaki sposób Nikołajew dwukrotnie uniknął aresztowania. że spytał. zaskoczeni i nie mogli tego zrozumieć”. koncentrując się na swoich prawdziwych celach. twarz zmarłego miała „zielonkawy odcień”. a na skroni. aby Komitet Centralny wszczął własne dochodzenie. Kujbyszew zaproponował podobno. starych bolszewikach takich jak Zinowiew.zanotował Chruszczow – sprawiał wrażenie. żeby nabrał sił. Jeżow również został. zabierzemy się do niego i powie […] wszystko”. Orkiestra z Teatru Wielkiego grała marsza żałobnego. kiedy na polecenie Paukera ulicę Gorkiego zamknięto szczelnym kordonem (tak jak na pogrzebie Nadii). A jeśli nie będzie mówił.[71] Zanim jeszcze pociąg przybył do Moskwy. gdy miał przy sobie rewolwer. był tak poruszony. gdzie czekała na pogrzeb. prawdopodobnie podczas spaceru wokół Kremla. pozostając ze Stalinem w Kuncewie. – Czy to nie przewodniczący OGPU odpowiada za bezpieczeństwo członków Politbiura? Należy go pociągnąć do odpowiedzialności. Na moskiewskim Dworcu Oktiabrskim trumnę znów przeniesiono na lawetę i wystawiono w Sali Kolumnowej Pałacu Zjazdów. z dziennikarzami robiącymi zdjęcia i lampami łukowymi oSwietłającymi ciało jakby to był rekwizyt teatralny. Agranow. Stalin mruknął. że Pawieł objął go. Balet Maryjski i setki ulic otrzymały jego imię. Pogrzeb był kwintesencją sentymentalnego bolszewickiego kiczu – z płonącymi pochodniami. Niedługo potem Stalin poinformował Politbiuro o wynikach swojego dochodzenia. że ktoś zrobił to Kirowowi – lub że on musiał to zrobić. gdzie się uderzył przy upadku. Kondukt ruszył powoli ulicami na dworzec. prawda? – wykrzyknął Mikojan. Nie ma powodu. tradycyjnym miejscu takich zakazanych pogawędek. jakby był zatopiony w myślach. – Karmcie go dobrze. pozostawiając mu jednocześnie funkcję sekretarza Komitetu Centralnego. otoczenie Stalina zebrało siew Sali Kolumnowej. jak spokojna i nieprzenikniona była twarz Stalina . Ale Stalin bronił Jagody. Ci bolszewicy przywykli do samookłamywania się i potrafili tłumić w sobie tego rodzaju wątpliwości. a także obowiązkowymi palmami – i współczesnego medialnego szaleństwa. Uderzyło mnie. Piątego grudnia o 10:00. kto nim kierował. Można poważnie wątpić. wierzył wówczas. który wciąż żarliwie podziwiał Stalina i służył mu lojalnie aż do jego śmierci. który sam bardzo lubił kurczaki. przesłuchał zabójcę: „Uparty jak muł” – zameldował Stalinowi. Nie tylko naziści potrafili urządzać spektakularne pogrzeby swoim poległym rycerzom. który kochał Kirowa. że przywódca miał coś wspólnego ze śmiercią Kirowa. Udrapowany girlandami pociąg zniknął w ciemnościach niedługo po północy. Trumna spoczywała na szkarłatnej materii. Powiedział to tak rozrzewniającym głosem. Tej nocy Pawieł Alliłujew odegrał podobną rolę jak po śmierci Nadii. czekista kierujący śledztwem. nawet kolory były te same: wszędzie czerwień i czerń. gdzie zamierzano go zbadać w poszukiwaniu oznak rewolucyjnego geniuszu. skupiając się na dziwnym postępowaniu NKWD. „Karmcie Nikołajewa dobrze. Przed wyjazdem Stalin mianował Żdanowa szefem partii w Leningradzie. Wdowa po Kirowie siedziała wraz z jego . 3 grudnia o 21:30 Stalin i członkowie Politbiura sformowali wartę honorową. a wtedy powie nam. Ordżonikidze. Stalin ogłosił już Kirowa męczennikiem: jego rodzinne miasto. widniała sina szrama. natomiast mózg Kirowa pozostał w Instytucie Leningradzkim. – Jak to się mogło stać? – zawołał z oburzeniem Stalin.sztandarami. i jak zginął Borisow. który miał się odbyć następnego dnia. szkarłatnymi aksamitnymi kotarami i sztandarami zwisającymi z sufitu. Woroszyłow i Żdanow wydawali się poruszeni. gdzie trumnę załadowano do pociągu. Sergo ze wzburzenia stracił głos. ze wzrokiem utkwionym ponad przeszytym kulą ciałem Kirowa. Wiatka.

drogi przyjacielu. na ich miejsca obok żon członków Politbiura. odprowadził swoją ciężarną żonę. Sam prawie nic nie jadł. Tylko trzask obcasów warty honorowej rozbrzmiewał echem w sali. Kaganowicz i Żdanow zjedli jak zwykle obiad u Stalina. ponieważ wiedzieli. Wiedziałam. okrągłogłowego bałtyckiego Niemca. wzorowaną na klasycystycznej świątyni i ozdobioną kwiatami. Redens. Kaganowicz skłonili głowy. Wasilijem. by trzymała się na dystans. Alosza Swanidze ostrzegł Marię. 8 grudnia Nikołaj Jeżow wrócił w towarzystwie Agranowa do Moskwy. Ale tak jak na pogrzebie Nadii. dwaj najbliżsi towarzysze Lenina i byli członkowie . Pomimo tragedii i niebezpiecznych oznak. Żona Kirowa zasłabła i lekarze podali jej krople walerianowe. że przeniósł cały ból i ciężar utraty żony na tego drogiego przyjaciela. że Jeżow i NKWD aresztowali członków „leningradzkiego centrum” i „moskiewskiego centrum” według listy sporządzonej przez samego Stalina. Potem. Nikołajew. i Swanidzych. a stało się odwrotnie” – powiedział później żonie. gdzie Pawieł i Żenia Alliłujewowie patrzyli. choć ponuro. z którymi nie utrzymywał kontaktu przez trzydzieści lat. Przywódcy zaczęli zamykać wieko trumny. Nie starczyło jedzenia. po spotkaniu z Jeżo-wem. pochylił się i ucałował czoło Kirowa. Stalin miał zapadnięte policzki. Annę Alliłujewą.napisała Maria Swanidze – więc ta scena rozdarła mi serce. Zapadła cisza. Egzekucje już się zaczęły: 6 grudnia sześćdziesięciu sześciu „białogwardzistów”. „Myślałem. Zinowiew i Kamieniew.siostrami. gdzie wielotysięczne tłumy stały w przeszywającej ciszy. że jest po prostu zazdrosny o zażyłość. Kaganowicz przemówił – kolejna paralela z pogrzebem Nadii – później zabrzmiał ostatni salut. tego absolutnie cudownego. że to Kirycz pochowa mnie. Podczas gdy wszystkie oczy wpatrywały się w jego „pełną bólu” twarz. Kolejnych dwudziestu ośmiu rozstrzelano w Kijowie. który stał się „krwawym” sędzią Stalina. Woroszyłow. Żdanow. Mołotow i Kalinin ponieśli urnę z prochami. z dłońmi splecionymi na brzuchu. gdzie spoczywa do dziś. szef moskiewskiego NKWD. Bardzo cierpiał. by złożyć trzygodzinny raport o polowaniu na „terrorystów”. Maria Swanidze i Anna Alliłujewa krzątały się wokół Stalina. Orkiestra zagrała Marsza żałobnego Chopina. a „bolszewik doskonały”. nawet mężczyźni płakali. Jeden po drugim przywódcy żegnali Kirowa: blady Mołotow. ponieważ sądziła. łączyła się ze śmiercią Nadii. stał obok chwiejącego się Kaganowicza w bluzie ściśniętej skórzanym pasem. przez plac Czerwony. umieścił urnę w ścianie Kremla. Sergo. kochanego przez wszystkich człowieka. Alliłujewami i państwem Swanidze. „przyznał się” 6 grudnia do swoich związków z Zinowiewem. że nawet bolszewicy będą niebawem rozstrzeliwani za zabójstwo Kirowa. że odpowiedzialność ponosi Zinowiew i jego stronnicy. Mołotow. w starym płaszczu i spiczastej czapce. – Żegnaj. a w jego oczach malował się skrywany ból. ale nie pocałowali Kirowa. jak blisko byli ze sobą . Była to dobra rada. Swietłana dostała prezenty. podchodząc do katafalku. by szybciej pozbierała się po stracie ukochanego „drugiego sekretarza” Kirowa. aresztowanych za planowanie aktów terrorystycznych jeszcze przed zabójstwem Kirowa. Tego wieczoru zabrał Aloszę Swanidzego wraz ze Swietłaną i Wasilijem. która mogła też oznaczać romans w odległej przeszłości. Dla rodziny Stalina utrata Kirowa. Potem Maria Swanidze usłyszała „kroki tych twardych i śmiałych orłów”: członkowie Politbiura ustawili się wokół głowy Kirowa. natomiast pozostali udali się do mieszkania Sergo. Sergo. Państwo Swanidze i inni wrócili do mieszkania Woroszyłowa w koszarach Gwardii Konnej. aby spędzili z nim noc w Kuncewie. Mołotow i pozostali palatyni zjedli wraz ze Stalinem w Kuncewie. życie wewnętrznego kręgu Stalina toczyło się normalnie. a trumnę zamknięto i zabrano do krematorium. nic dziwnego. w ciszy. Stalin powstrzymał ich dramatycznym gestem. natomiast Mikojan oparł rękę na krawędzi trumny i nachylił się. ale nie posłuchała jej. Następnego ranka Stalin. miejsca ostatniej wieczerzy Nadii. Stał się już kimś w rodzaju konesera pogrzebów. Ponieważ kilka godzin po śmierci Kirowa Stalin oświadczył. na późny obiad. głowy i sztandary pochyliły się. zostało skazanych na śmierć przez Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR pod przewodnictwem Wasilija Ulricha. jak znika w piecu. Przywódcy odstąpili. był blady. Stalin zawołał więc Karolinę Til i polecił jej ugotować drugi obiad. słychać było trzask aparatów i terkot kamer filmowych: Stalin. a w całej sali rozległ się głośny szloch. przesłuchany na tę okoliczność. pomścimy cię – szepnął Stalin do zmarłego. 8 grudnia. ze Swietłaną.

co zirytuje Stalina. który spędził dziesięć lat w carskich więzieniach i na katordze. zaczynając od Mołotowów. Dwudziestego pierwszego grudnia. „Stalin jadł z miski na zupę. Tamada Sergo wzniósł toast za Kirowa: – Zabili go jacyś szubrawcy. Anna Redens i Maria Swanidze pocałowały go w policzek. Na posiedzeniu Politbiura przedstawiono zeznania „terrorystów”. biorąc widelec i nakładając sobie mięso” – wspominał Artiom. a wszyscy tańczyli. Przeczytałem Wasz list w obecności Mołotowa i Żdanowa. którzy w 1925 roku pomogli Stalinowi zachować stanowisko. że nie uczyliście się w gimnazjum. Beria i jego dawny protektor. nie na Was. słabo wykształcony stary bolszewik. Jan Rudzutak. a kończąc na własnych dzieciach. Mikojan i Sergo pełnili funkcję mistrzów ceremonii. przyszli w środku obiadu. Łakoba. a później cielęcina. Mylicie się. niczym duch Bańka. że jest nazbyt przypochlebny lub zawiera prośbę. i zapalonym fotografem. – Wskazywałem na Żdanowa. Alosza zabronił jej. krzątającymi się kobietami i rozbieganymi dziećmi. mijając stojących w dziesięciometrowych odstępach strażników. Ktoś wypił za Dorę Chazan. Stalin wzniósł toast za zdrowie Sasziko Swanidze. dwór zjawił się w Kuncewie. by damom wolno było jeździć na Zachód. którzy potwierdzą. że Stalin już mu nie ufa. jak wspominał Artiom. ale najwyraźniej poczuł. że wino ma działanie lecznicze? Jest dobre na wszystko! Gości ogarnął sentymentalny nastrój: podczas pogrzebu Kirowa rodzina rozmyślała o Nadii. strzeli wam w plecy. Niedługo po zabójstwie Stalin szedł kremlowskim korytarzem wraz z oficerem marynarki. Doskonale wiem. członek Politbiura i sojusznik Stalina. Później Stalin stanął przy gramofonie i nastawiał ulubione płyty. To rozzłościło żonę Aloszy. odniósł wrażenie. pełnymi wyrazu oczami”. na krótko przed egzekucjami. Stalin wciąż był przygnębiony po stracie Kirowa. siostry swojej pierwszej żony Kato. Kolejno okrążali w milczeniu stół i trącali się kieliszkami ze Stalinem. Poskriebyszowa (z nową żoną) i Jenukidzego. Ponieważ przy stole nie wystarczyło krzeseł. żonę Andriejewa. jak ujął to Jurij Żdanow. Ale atmosfera zmieniła się na zawsze: 5 grudnia Rudzutak. który sprawiał wrażenie cierpiącego. – Zauważyliście. zróbmy z nimi porządek! Ciszę przerwały łkania.Politbiura. łagodniejszy…”. To przypomniało Stalinowi o Nadii. lecz powoli nastrój mu się poprawiał.[72] Na obiad był kapuśniak. Anna Redens i Maria Swanidze zaczęły sarkać. „nalał mnie i Wasilijowi trochę wina i spytał: «Co się z wami dzieje? Napijcie się wina!»„. Drastycznie wzmocniono bezpieczeństwo w momencie. że dotarły do Was różne plotki na mój temat. kiedy się odwrócicie. że. jak patrzą? – spytał Stalin oficera. mężczyźni zaczęli wnosić stoły i krzesła. by uczcić pięćdziesiąte piąte urodziny Stalina. – Już trzy razy wspomnieliśmy o akademii – powiedział – wypijmy więc za Nadię! Wszyscy wstali ze łzami spływającymi po policzkach. gdy nieformalna struktura dworu Stalina. Ale kiedy Maria Swanidze chciała przeczytać wiersz. a teraz jej duch. że się mylicie. Później Stalin spojrzał na dzieci i. pojawił się także na uczcie. Marię Swanidze: pomiędzy kobietami toczyła się nieustanna rywalizacja o względy Stalina. że „uczył się w gimnazjum. z jego swobodną atmosferą. lecz Stalin roześmiał się: – Nie wiecie. zrobił się „cichszy. strzeli wam między oczy. Stalin nalewał zupę gościom. i Aloszy. jak więc jego ojciec mógł być robotnikiem?” Rudzutak napisał do Stalina: Nie zawracałbym Wam głowy takimi błahostkami. która była jedną z faworyt Stalina. i jej studia w akademii. tak jak kiedyś Nadia. wiedząc zapewne. „po śmierci Kirowa wszystko się zmieniło”. że Stalin wskazuje na niego i oskarża go. Świadkowie wspominają zgodnie. którzy odprowadzali wzrokiem przechodzących. – Idziecie sobie korytarzem i myślicie: który to będzie? Jeśli to ten. jeśli tamten. zostali aresztowani. Rudzutak – odpisał Stalin. Stalin osobiście rozkazał zastępcy prokuratora generalnego Wyszyńskiemu i Ulrichowi skazać ich na śmierć. wydawała się ważniejsza niż kiedykolwiek dla poprawienia samopoczucia osieroconego Wodza. . robiąc dodatkowe miejsca. dumny. podniósł się. był inteligentnym Łotyszem ze „zmęczonymi. Potem zaczęli śpiewać chórem gruzińskie pieśni. ale słyszałem.

U stóp Stalina przycupnął uśmiechający się do obiektywu kot z Cheshire: Żenia Alliłujewa. Tuż przed urodzeniem córki Kiry rąbała drewno na opał. lecz oboje dużo przebywali za granicą i wrócili z Berlina tuż przed samobójstwem Nadii. co powinien przeczytać. Stalin wydawał się kobietom z jego otoczenia tym bardziej pociągający. samotnością i tragedią przekształca się w mieszankę piorunującą. Redens miał na sobie niebieski uniform NKWD. ochroniarz. trzydziestosześcioletnia. – Wszystkie guziki przyszywa mi córka. W 1934 roku. ustawił gości do zdjęcia. odkąd przed rewolucją poślubiła brata Nadii. – Powinnaś zostać projektantką. Jeśli władza sama w sobie jest silnym afrodyzjakiem. elegancka Polina Mołotowa. Nieprzyzwyczajony do wojskowego życia Pawieł miał łagodny charakter. Trudno nie zauważyć jego samotności napisała Maria Swanidze. dołeczkami na twarzy. dalej Maria Kaganowicz i piersiasta śpiewaczka Maria Swanidze. parskając śmiechem. Mikojan i Łakoba. lecz Stalin jej wybaczył. Stalin podziwiał radość życia Żeni. Mundury mieszały się z partyjnymi bluzami: Woroszyłow. Po śmierci Nadii Żenia niemal wprowadziła się do Stalina. to w połączeniu z siłą. prezentował się jak zawsze wspaniale. – Cóż znowu! Nie potrafię nawet przyszyć guzika – odparła. aby się nim opiekować. Stalin usiadł w środku w otoczeniu kobiet – po jego prawej zajęła miejsce energiczna Sasziko Swanidze. powiedziała mu o głodzie w 1932 roku. był w tak oczywisty sposób samotny. natomiast Beria i Poskriebyszow ledwie zdołali się wcisnąć. Podczas gdy Dora Chazan ubierała się z surową prostotą. lecz Stalin kazał im zostać razem. Żenia wciąż była młoda. co myślała – to właśnie ona. Żenia. Ta „róża z nowgorodzkich pól” o złotej cerze i żywym. Mogło to wywołać wybuch gniewu. między innymi. Była oczytana i Stalin często radził się jej. jako najstarszy rangą oficer w kraju. Małżeństwo Pawła i Żeni nie było łatwe. zobaczyła na stole posiłek i zjadła go. a Pawieł Alliłujew mundur wojskowego komisarza. że ją zjadła. zadartym nosem i pełnymi ustami. była córką popa z Nowgorodu. bardzo interesującego portretu dworu Stalina przed terrorem: nawet przy tej okazji nie obeszło się bez kłótni pomiędzy kobietami. – Nie szkodzi. Wówczas pomiędzy owdowiałym Stalinem a tą wesołą.Kiedy smutek minął i zapanowała swobodniejsza atmosfera. lecz Stalin tylko się uśmiechnął i powiedział: – Następnym razem powinni przygotować dwie porcje. Znała Stalina. Na podłodze usiedli roześmiani Sergo. Ich małżeństwo omal się nie rozpadło na początku lat trzydziestych. który pełnił też funkcję nadwornego fotografa. Pawła. Żenia sarkała na tę jego słabość. lecz podobnie jak Nadia łatwo popadał w histerię. jak się wydaje. Pawieł często przebywał ze Stalinem. falującymi jasnymi włosami. jak się ubierać – nie ustępował Stalin. świeża i absolutnie kobieca w swych plisowanych spódniczkach. pogodną kobietą rozwinęła się nowa zażyłość. Żenia w ogóle się go nie bała: kiedy po raz pierwszy od powrotu z Berlina zjawiła się w Zubałowie. po lewej zaś smukła. posągowa kobieta z błękitnymi oczami. Żeni Alliłujewej. Zawsze mówiła to. leżąc niemal płasko. kwiecistych bluzkach i jedwabnych szalach. Powinnaś uczyć radzieckie kobiety. Własik. ale tryskała zdrowiem i energią. 13 Potajemna przyjaźń: Róża z Nowgorodu – Tak pięknie się ubierasz – powiedział Stalin z podziwem do swojej szwagierki. . ten związek przerodził się w coś trwalszego. a Woroszyłowa tyła. Nagle wszedł Stalin i spytał: – Gdzie moja zupa cebulowa? Żenia przyznała. a później Kirowa. że po śmierci Nadii. figlarnym usposobieniu nie odznaczała się wielką urodą. Żenia była jednak inna.

– Daj spokój. a Stalin lubił się bawić kosztem swoich dworzan. że można żyć za dziesięć kopiejek – mruknął Stalin. – Tylko ty ośmieliłaś się spóźnić. Ale na razie to Żenia siedziała u stóp Stalina. Tego lata Maria zaobserwowała. żeby być sam na sam ze Stalinem. często dzwonił do niej. ponieważ Stalin „szanował ją za niezależność”. co się dzieje za drzwiami sypialni. uważnie im się przyglądam… „Stalin był zakochany w mojej matce” – twierdzi córka Żeni. Iosifie! – roześmiała się Żenia. Kira. Kiedy Stalin inaugurował konstytucję 1936 roku. Tuż po przyjęciu urodzinowym. ale dodała żartem. że nikt jej nie zauważył. Żenia wcale nie była jedyną atrakcyjną kobietą w pobliżu Stalina. iż wielcy ludzie kochają ich matki. który rzeczywiście miał wyostrzone zmysły. Stalin potrzebował kobiecych rad w sprawie swoich dzieci. ten spadnie albo Siedząc we własnym gównie. że było to „coś więcej niż przyjaźń”. wystąpiła w swojej pierwszej „dorosłej” sukience. które obejmowało kosmopolityczny krąg młodych i kapryśnych kobiet. ale jej kuzyn. Leonid Redens. Trudno je dobrze przetłumaczyć. „Czerwonej Moskwy”. zrobił jej wykład na temat „bolszewickiej skromności” i zapytał Żenię: – Czy dziewczynka może się tak ubierać? Nie chcę. jak Żenia wychodzi ze skóry. 28 i 29 grudnia. lecz kto to zrobi. Historycy nigdy nie wiedzą. Stalin odnosił się do Żeni niezwykle szarmancko. Nikołajew i czternastu współoskarżonych zostało . chełpiła się przed Stalinem. że używa swego najnowszego produktu. Córki zapewne mają skłonność wierzyć. nawet kiedy już ich związek dobiegł końca. a bolszewicka skłonność do konspiracji i pruderyjna moralność dodatkowo utrudniają zbadanie tych spraw. – A cóż w tym złego? – Po co jej pieniądze? – upierał się. kiedy wiem już wszystko. Żenia stroiła sobie żarty z nadętych żon palatynów. Pokpiwał z Żeni. – Widzę wszystko z odległości dwóch kilometrów – odparł Stalin. Teraz. Wśliznęła się chyłkiem i myślała.Zaproponowała mu historię Egiptu. żeby porozmawiać. Stalin pociągnął nosem. – I prosi mnie o pieniądze – powiedział ojciec. Ich rozmowa przypominała przekomarzanie się dobrych przyjaciół. W tym czasie Stalin i Żenia prawdopodobnie zostali kochankami. że robi się pulchna. Potrafiła na poczekaniu układać kalambury i sprośne rymowanki. Stalin zareagował wybuchem zazdrości i gniewu. która brzmiała jak niezdarne oświadczyny Stalina. – Co oni robią? Drukują dla ciebie specjalne gazety? – Tylko Żenia mogła odzywać się do niego w taki sposób. który Stalin zachował. że choć rzadko telefonował do Anny Redens czy Marii Swanidze. gdy sama polityka zaczęła się stawać niebezpiecznym zajęciem. W połowie lat trzydziestych Wódz wciąż utrzymywał normalne stosunki towarzyskie ze swoim otoczeniem. Swietłana wspominała. – Można z powodzeniem żyć za dziesięć kopiejek! – Daj spokój. – To dlatego tak ładnie pachniesz – powiedział. Iosifie – przerwała Żenia. przedwcześnie dojrzała. która nigdy nie mogła zdążyć. Powodowało to rodzinne waśnie wśród polityków w czasie. również uważa. – Tak było przed rewolucją! – Myślałem. jak pewnego dnia Stalin zastał w swoim mieszkaniu ją i Żenię. Kiedy Polina Mołotowa. Stalin śmiał się hałaśliwie z jej rubasznych dowcipów. że „zacznie naśladować faraonów”. że popełniła błąd: „Dlaczego to powiedziałam?”. Traktował ją bardzo czule. Mimo to tylko jej uchodziły na sucho tego rodzaju komentarze.[73] Ale Maria Swanidze zauważyła tę zażyłość i odnotowała ją w swoim dzienniku. spóźniła się i przy tej okazji. Kiedy Swietłana. – Jak mnie spostrzegłeś? – spytała. Żenia. dopóki Stalin nie przywitał się z nią po uroczystości. Są też inne dowody: w drugiej połowie lat trzydziestych Beria zwrócił się do Żeni z propozycją. królowa przemysłu perfumeryjnego. – Pachnie Chanel nr 5! Później Żenia uświadomiła sobie. lecz Stalin najbardziej lubił wierszyki w rodzaju: Łatwo jest nasrać na most. Następnej zimy zanotowała. – To zupełnie naturalne – odparła Żenia. można się czuć bezpiecznie jak w fortecy. żeby chodziła z gołymi kolanami. Kiedy po śmierci męża Żenia powtórnie wyszła za mąż.

Stalin rozkazał rozesłać poufny okólnik. a drugi na pięć lat więzienia. Jesteście wolnym człowiekiem […]. ani artykuły w prasie nie powinny was w żaden sposób wiązać. Stalin osobiście sprawował nadzór nad tą dziedziną sztuki za pośrednictwem Państwowego Zarządu Kinematografii. zawierająca napisane ołówkiem słowa do jednej z piosenek. że znał je prawie na pamięć. aresztować i izolować. dodając. Stalin nie tylko ingerował w kinematografię. Zabierzcie film reżyserowi. – Pokażcie mi resztę! Szumiacki wezwał Aleksandrowa. żebyście o tym wiedzieli”. tylko niezbite przekonanie. że partię należy zmusić do posłuchu. W połowie stycznia udało im się zmusić jednego z więźniów do złożenia obciążających zeznań przeciwko Zinowiewowi i Kamieniewowi. a później: Dziękuję Wam. Nie czujcie się skrępowani. Duch. towarzysze. róbcie coś innego. Wołga. towarzysze – oświadczył. „Najważniejszą ze wszystkich sztuk – powiedział Lenin – jest dla nas kino”. a starych wrogów unicestwić. a jednocześnie Stalin stwarzał pozory „odwilży”: „Żyje się lepiej. Kiedy Aleksandrow skończył Świat się śmieje[75]. Śledczy z NKWD nie potrafili powiązać Leningradu z „moskiewskim centrum”. Był zapalonym kinomanem. Osobiście udzielał wskazówek reżyserowi tego ostatniego. stając się najwyższym cenzorem. Czapajewa i Świat się śmieje oglądał tak często. z którym był na zesłaniu. który stwierdzał. między innymi Świetlista droga. że „ani moje słowa. Mikojan. aby wykorzystał „rosyjskie pieśni ludowe – cudowne pieśni”. a następnie ulubiony film Stalina. Później Stalin podrzucił mu pomysł następnego filmu. Mógłby go zepsuć! Aleksandrów natychmiast zaczął kręcić cykl komedii muzycznych: Cyrk. – Czuję się tak. Jak zwykle zmierzał do celu okrężną drogą. Wezwałem was. który Aleksandrów zaakceptował. Na mocy dekretu z 1 grudnia wszyscy zostali rozstrzelani w ciągu godziny – a wkrótce potem również niewinni członkowie ich rodzin. – Żyje się weselej”[74]. Reżyserom wręczano Ordery Lenina. że obozy zalała „kirowska fala”. Szumiacki postanowił zwieść Stalina. który czekał zdenerwowany: – Jesteście potrzebni! – To zabawny film – powiedział Stalin. że wszystkich opozycjonistów należy traktować jak białogwardzistów. z których pierwszy został skazany na dziesięć. Kiedy przystąpił do realizacji ostatniego filmu w cyklu. Stalin nie miał żadnego precyzyjnego planu nasilenia represji. W grudniu rozstrzelano ogółem 6501 osób. ale nadzorował również reżyserów i filmy aż do poziomu scenariuszy: z dokumentów archiwalnych wynika. Ten służalczy sędzia zatelefonował do Stalina po instrukcje. Zasięg aresztowań był tak ogromny. zanim pokazano je publiczności. małe i duże. ze zmianami i skreśleniami: Wesoła piosenka zapada w serce I nigdy się nie znudzi. Gdy reżyser Aleksandr Dowżenko zwrócił się do Stalina o pomoc przy realizacji filmu Aerograd. że druga jest nie ukończona. aby skłonić aresztowanych. lecz Stalin sporządził listę dwunastu możliwych tytułów. Kochają miasta wielkie. jakbym był miesiąc na wakacjach.osądzonych przez Ulricha w Leningradzie. – Znacie je? – spytał Stalin. Jeśli macie inne plany. Stalin pracował również nad tekstami piosenek: w jego archiwum zachowała się intrygująca notatka z lipca 1935 roku. że pomagał nawet pisać piosenki. – Zakończcie to – rozkazał lakonicznie Wódz. które uwielbiał puszczać na gramofonie. Jedenastego stycznia Stalin i większość członków Politbiura wzięła udział w jubileuszu radzieckiego przemysłu filmowego w Teatrze Wielkim. Pod spodem dopisał: Wiosna. żeby to zrobili. pokazując mu tylko pierwszą szpulę i udając. Wódz był zachwycony. Grigorijowi Aleksandrowowi. nazajutrz został wezwany do „Kącika” i poproszony o przeczytanie całego scenariusza Woroszyłowowi i Mołotowowi. kierowanego przez Borisa Szumiackiego. Lubią ją wioski. . ale z pewnością mieli środki. Poradził reżyserowi. Dyskutował o filmach ze swoim otoczeniem i oglądał wszystkie filmy. Film pozwalał tworzyć nowe społeczeństwo. nazwał go Kopciuszkiem. Wołga.

że Stalin wygłosił z tej okazji jedno ze swych najsłynniejszych przemówień. Eisensteina ocalił Wiaczesław [Mołotow] i Andriej Żdanow. która uderzyła w portret . Jeśli książka została opublikowana w milionach egzemplarzy. Stalin był nim zachwycony.”' Kiedy gruzińscy wydawcy wspomnień o jego dzieciństwie napisali do Poskriebyszowa. by wiedzieć. Stalin zakazał Żdanowowi publikacji. chłopca-bohatera. promującego nowy paradygmat socjalizmu i nacjonalizmu. Ukazał się cykl artykułów na temat: Jak poznałem towarzysza Stalina. prezent od naszego przywódcy – wspominał Dowżenko – który zachowam do końca życia”. wspomnijcie o Komitecie Centralnym. Aleksander Newski. Mikojan i Chruszczow mieli pretensje do Kaganowicza. Gdy zaczęło narastać napięcie w stosunkach z Niemcami. był wystarczająco inteligentny. który zadenuncjował własnego ojca jako kułaka. Woroszyłowa uczczono „racjami Woroszyłowa” w wojsku i „Odznaką Strzelecką Woroszyłowa”. jakby jedna osoba decydowała o wszystkim! – mawiał Stalin. Kiedy Wódz pojawił się na VII Zjeździe Rad. prosząc o pozwolenie. Inni też byli otoczeni kultem: Kaganowicza sławiono jako „Żelaznego Łazara” i „Żelaznego komisarza”. Stalin odpisał: Nie sądziłem. Wątpliwy projekt nie spełnił oczekiwań Stalina. jego urodziny obchodzono tak hucznie. Kiedy dyrektor Muzeum Rewolucji zapytał go. Samoloty przelatujące nad placem Czerwonym tworzyły w powietrzu słowo „Stalin”. „Godzinę po tej rozmowie przyniesiono mi do domu gramofon. bezinteresowność”. czy mógłby wystawić rękopisy jego prac. Tymczasem osobiście nadzorował kult. nasza wspaniała teraźniejszość i przyszłość. że grał na skrywanej próżności Stalina i wymyślił stalinizm: – Zastąpmy hasło „Niech żyje leninizm” hasłem „Niech żyje stalinizm!” Stalin skrytykował Kaganowicza. taki skromny!”. Tymczasem palatyni zastanawiali się. Zamiast o Stalinie. że reżyser jest „bardzo utalentowany”. że Eisenstein „stał się trockistą. Stalin zdawał sobie sprawę z absurdalnych aspektów kultu. Jeden z pisarzy określił tę reakcję jako „miłość. mówiąc. że hołdy składane przez niewolników nie mają żadnej wartości. opartymi na historii Pawlika Morozowa. który rozkwitał w gazetach: pomiędzy 1933 a 1939 rokiem nazwisko Stalina pojawiło się w połowie artykułów wstępnych „Prawdy”.– Nie – odparł reżyser. co począć z Siergiejem Eisensteinem. jak poinformował Stalin amerykańskiego pisarza Uptona Sinclaira. Kaganowicz uskarżał się głośno na swoich kolegów: „Nie możemy ufać Eisensteinowi. dwa tysiące delegatów krzyczało i skandowało. W swoim długim memorandum dla reżysera Friedricha Ermlera na temat jego filmu Wielki obywatel w punkcie trzecim napisał: Wzmianka o Stalinie musi zostać usunięta. Kaganowiczowi natomiast powiedział. Sami przywódcy promowali kult Stalina. Dzieci wymieniały się pocztówkami z podobiznami tych bohaterów. że to „nietaktowne i głupie” i domagał się „ukarania” winnych. Po części jednak sprawiła to niechęć do prezentacji wczesnego okresu swego życia. jak nimi pogardzał. jeśli nie gorzej”. odważny Woroszyłow był ceniony znacznie wyżej niż surowy Mołotow. Skromność Stalina nie była wyłącznie pozą: rozdarty pomiędzy próżną sławą a pokorą. oddanie. „Prawda” ogłosiła: Życie towarzysza Stalina to nasze życie. zlecił Eisensteinowi realizację filmu o pogromcy obcych najeźdźców. Zawsze otrzymywał kwiaty i fotografował się z dziećmi. Eisensteina nakłoniono do powrotu i zmuszono do pracy nad Łąkami Bieżyńskimi. a jego podobizna pojawiała się na tysiącach portretów podczas defilad. – Dlaczego mnie wychwalacie. po co komu rękopis? Spaliłem wszystkie rękopisy!. że w Waszym wieku można być takim głupcem. Stalin wiedział jednak. który nie miał gramofonu. Skromność Stalina była na swój sposób równie ostentacyjna jak przejawy kultu jego osoby. „stracił zaufanie przyjaciół w ZSRR”. iż rzucił papierową strzałką. trzydziestosześcioletnim łotewsko-niemiecko-żydowskim awangardowym reżyserem Pancernika „Potiomkina”. Pewnemu uczniowi szkoły zawodowej groziło więzienie za to. Pewna robotnica szepnęła: „Jest taki prosty. stanowiący ukoronowanie jego kompleksu niższości. Eisenstein zbyt długo przebywał w Hollywood i. ale Kaganowicz znał go dobrze i nadal propagował „stalinizm”. którzy byli gotowi dać mu kolejną szansę”. w takim samym stopniu zachęcał do pochlebstw. Znów roztrwoni miliony i nic nam nie da […] ponieważ jest przeciwko socjalizmowi.

Lubiły go zwłaszcza . Upoważniam Was do odpowiadania na takie propozycje twierdząco w moim imieniu. ponieważ dzięki temu będę mógł mieć młodszego brata (brata nie mam). Będę szczęśliwy. zmarł nieoczekiwanie czterdziestosiedmioletni Walerian Kujbyszew. jak wspominali jego koledzy. Nie sprzeciwiam się . który nadzorował śledztwo w sprawie Kirowa. Chruszczow. zniszczeniu starych cerkwi i budowie metra wszedł do elity. Wkraczamy obecnie w fazę tak podstępnych zbrodni i zwykłego bandytyzmu. choć flirtował z trockistami. który pewnego dnia miał objąć sukcesję po Stalinie. taktownym człowiekiem. utrzymywano. Palatyni wiedli tak niezdrowy tryb życia. że śmierć każdego człowieka na wysokim stanowisku wydaje się podejrzana. którzy się z nim zetknęli. że postanowił przyjąć nazwisko najlepszego ucznia Lenina. ambitny prostak. Stalina. „krwawy karzeł”. Stalin dał Poskriebyszowowi wolną rękę: Nie sprzeciwiam się ich życzeniu „nadania imienia Stalina” ani innym […]. przekazał swoje obowiązki sekretarza komitetu moskiewskiego Nikicie Chruszczowowi. Przyczyną śmierci była choroba serca i alkoholizm. łagodnym. Śmierć nastąpiła jednak w bardzo odpowiednim dla Stalina momencie. Był odpowiedzialnym. Jeżow. miał mocnych protektorów: „Kaganowicz bardzo mnie lubił” – wspominał. ale w tym czasie lubili go wszyscy. robotnikowi z niepełnym wykształceniem podstawowym. 14 Wzlot karła. powinien otrzymać pochwałę! Mimo to Stalin potrzebował kultu i potajemnie go wspierał. . Jeden z wielbicieli napisał. korpulentną sylwetką i złotymi zębami przypominał raczej kulę armatnią niż trąbę powietrzną. który starał się pomóc w każdej nieprzyjemnej sprawie personalnej. zaledwie osiem tygodni po swym przyjacielu Kirowie. że jego ojciec został zamordowany. które uosabiały ducha epoki[76]. Władimir. ludzkim.odpowiedział Stalin. Syn Kujbyszewa.Stalina. Jako pierwszy sekretarz stolicy kierował transformacją „stalinowskiej Moskwy”. Jego szorstki prymitywizm i prometejska energia maskowały spryt. ale ten nałogowy alkoholik był od jakiegoś czasu chory. Lubiła go również Nadia („mój los na loterii”) i sam Stalin. Dwie notatki zakopane w papierach Poskriebyszowa są szczególnie wymowne: kiedy przewodniczący pewnego kołchozu poprosił o zgodę na nadanie kołchozowi imienia Stalina. że tylu spośród nich dożyło późnej starości. że zamordowali go lekarze. czego wcale nie musi potwierdzać dołączenie go do listy osób otrutych rzekomo przez Jagodę. Chruszczow. Ale to inny protegowany Kaganowicza wysunął się nagle na pierwszy plan. W obecności zaufanego szefa gabinetu mógł sobie pozwolić na szczerość. Kaganowicz poznał Chruszczowa podczas rewolucji lutowej 1917 roku w ukraińskim mieście Juzowce. uważał się za „syna” Stalina i stał się jego „ulubieńcem”. a 31 marca objął oficjalnie Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych. Już 1 lutego skorzystał z okazji. Ale nie wszyscy zmarli wymienieni jako „zamordowani” podczas stalinowskich procesów pokazowych rzeczywiście padli ofiarą skrytobójstwa: należy przyjąć. by promować dwie nowe gwiazdy.napisał. – Proszę […] go nie karać! Na zakończenie zażartował: Dobry strzelec. bywał już regularnie w Kuncewie. Stalin. urodzony w 1894 roku w rodzinie chłopskiej. który trafia w cel. dzięki szeroko zakrojonemu programowi budowlanemu. niebawem zajął jego miejsce jako sekretarz KC. iż w latach trzydziestych ludzie umierali również śmiercią naturalną. z błyszczącymi świńskimi oczkami. Ponieważ Kaganowicz wziął na siebie ciężkie zadanie zarządzania kolejami. który stanął w jego obronie: Skrzywdzili Cię . Uczeń zwrócił się do Stalina. Ten bezlitosny. Stał się znany jako jedno z monstrów historii. i poprosił o pozwolenie. iż to naprawdę zdumiewające.A nawet popieram. Tuż po wręczeniu nagród filmowcom śmierć znów dotknęła Politbiuro. Ponieważ Kujbyszew kwestionował wyniki śledztwa NKWD i sprzymierzył się z Kirowem i Sergo. uważał. upadek Casanovy Dwudziestego piątego stycznia 1935 roku.

by służyć w wojsku carskim. co było pierwszą z licznych oznak jego słabości. która miała się stać najbardziej . ubrany zawsze w wymięty. Był kokieteryjny i zabawny. której wspomnienia nie zostały dotychczas opublikowane. jasne niebieskozielone oczy. ale był też przebiegły. tani garnitur i błękitną satynową koszulę czarował ludzi.kobiety. zanim podjął pracę w Zakładach Putiłowskich w Petersburgu. łuszczycę (prawdopodobnie na tle nerwowym. Gdy Wiera Trail. wspominała jedna z pań. Często popadał w głęboką depresję. ischias. który kierował egzekucją Romanowów. nazywanym „Kolą-molem książkowym” – ale miał wszystkie bolszewickie cnoty kierownicze: przedsiębiorczość. Jego notatki były często zwięzłymi poleceniami w sprawach personalnych: Do towarzysza Jeżowa. W czerwcu 1925 roku awansował. anginę. talent organizacyjny i znakomitą pamięć. Słabo wykształcony. odznaczał się żywym poczuciem humoru. Zbyt niski. Odznaczał się sztubackim poczuciem humoru: kazał swoim podwładnym zdejmować spodnie i organizował zawody w puszczaniu gazów. podobnie jak Stalin) i coś. spostrzegawczy i pozbawiony moralnych zahamowań. szczupły mężczyzna. Miał niemal piękną twarz. upór. ale chyba tego potrzebuje – napisał we wrześniu 1931 roku. ale potrafił być dowcipny. zauważyła. Ta niezwykle pochlebna i groźna w okresie terroru charakterystyka rozciągała się też na życie osobiste Jeżowa. żołnierzami na froncie. że jest tak wyczulony na życzenia innych. który prowadził herbaciarnię połączoną z domem publicznym w małym litewskim miasteczku. że je wykona”. ciemne włosy. że Stalin kazał mu jechać na urlop dla nabrania sił. za dużo pił i Stalin musiał specjalnie troszczyć się o niego. Sam Jeżow jest przeciw. nawet wśród niskich ludzi.zawsze to róbcie! Taka była istota ich współpracy. Z początku sprawiał wrażenie nieśmiałego. grał na gitarze i tańczył hopaka. „Nie znam lepszego pracownika – zauważył jeden ze zwierzchników. a później pełnił funkcję zastępcy ludowego komisarza rolnictwa. wtedy też zachorował. Po studiach w Akademii Komunistycznej otrzymał przydział do Komitetu Centralnego. Już wtedy dały się zauważyć symptomy niebezpieczeństwa. Niezrównoważony. był kolejnym gorliwym samoukiem. – Kiedy powierzy mu się jakieś zadanie. atut określony przez Stalina jako „oznaka wyższej inteligencji”. żeby w ogóle mógł pracować. Dajcie mu jakąś pracę albo Wysłuchajcie i pomóżcie. iż mógłby dosłownie „kończyć czyjeś zdanie”. Instynktownie wyczuwał osobowość Jeżowa: w archiwum zachowała się przeznaczona dla niego notatka z sierpnia 1935 roku. zdolny. która podsumowuje ich wzajemne stosunki. Jeżow podobnie jak Kaganowicz i Woroszyłow ukończył tylko kilka klas szkoły powszechnej. Na początku lat trzydziestych kierował wydziałem personalnym KC i w 1933 roku pomógł Kaganowiczowi przeprowadzić czystkę w partii. Mniej więcej w tym czasie poznał Stalina. gdzie wzbudził nienawiść. Kiedy coś mówicie – napisał Stalin . Jeżow był niewykształcony. Wódz przyjął go do swego kręgu: Jeżow tak się przepracowywał. skromny i przystępny. gruźlicę. gęste. ale śpiewał pięknym barytonem. nie wspominając już o samym Stalinie. Urodzony w 1895 roku jako syn służącej i leśniczego. a nawet wysoko postawionymi bolszewikami. szeroki uśmiech. jacy stanowili bolszewicką elitę. perorując z leningradzkim akcentem. – Przedłużmy mu wakacje i pozwólmy mu zostać w Abastumaniu przez następne dwa miesiące. Drobny i niepozorny. kiedy przestać”. zostając jednym z sekretarzy w Kirgizji. Stalin nadawał przezwiska swoim ulubieńcom: Jeżowa nazywał „moim Jeżowikiem”. Ale był jeden problem: „Nie wie. takimi jak Filipp Gołoszczokin. Jego jedynym hobby poza piciem i cudzołożeniem stało się kolekcjonowanie i budowanie modeli jachtów. Jeżow nie piął się w górę sam: towarzyszyła mu żona. W 1921 roku pracował w republice tatarskiej. Trochę kulał. co nazywano „neurastenią”. można go zostawić bez nadzoru i być pewnym. wstąpił w 1919 roku do Armii Czerwonej: w Witebsku poznał Kaganowicza. rzucając się z gorączkowym zapałem w wir pracy. był niemal pigmejem – miał 151 centymetrów wzrostu. Ten mały. swego protektora. był za słaby. aby rywalizować z tytanami w rodzaju Kaganowicza. okazując pogardę dla tamtejszej kultury. ale nawiązywał też intymne stosunki z kolegami w pracy. spotkała Jeżowa u szczytu jego kariery. Jeżow cierpiał na różne dolegliwości: owrzodzenia i podrażnienia skóry. biseksualny i znerwicowany. Urządzał orgie z prostytutkami.

starając się zmusić Zinowiewa. Stalin. Chruszczow uważał go za wspaniały nabytek. zdrady małżeńskie. Isaaka Babla. co . Osobliwym zrządzeniem losu w 1930 roku największy rosyjski poeta zatrzymał się w tym samym sanatorium w Suchumi.pretensjonalną i niebezpieczną kokietką w otoczeniu Stalina. Ich matkom płacono za milczenie. w tym nastoletnich baletnic. Te słowa miały później nabrać złowieszczego znaczenia. lecz nie dorównywała jej sprytem. Dziewczęta nieustannie przychodziły do jego gabinetu. że Jewgienia „była znacznie lepiej ubrana niż większość bolszewickich żon”. uwodząc dziewczęta . który został przydzielony do radzieckiej ambasady w Londynie. Jewgienia Feigenberg. aby przyznali się do odpowiedzialności za zabójstwo Kirowa i do innych nikczemnych postępków. która również się tam zatrzymała. Ścinanie róż. iż Jeżow płaszczy się przed Stalinem – ale to nie było niczym niezwykłym. Pojechała razem z nim. i rozkazał zastępcy Poskriebyszowa. ale ja znam pana bardzo dobrze”. która wyglądała jak wielki tort weselny. aby naciąć róż dla pewnej zamężnej kobiety. którego uwiodła w sposób typowy dla zalotnych wielbicielek spotykających swoich bohaterów: „Nie zna mnie pan. To właśnie ona zapytała Mandelsztamów: „Bywa u nas Pilniak. Najpierw poślubiła urzędnika nazwiskiem Chajutin. ale kiedy on wrócił do kraju. W 1930 roku w Suchumi Tonia opalała się na leżaku. Jeżow był jednak obsesyjnie oddany pracy dla Stalina – pisarze go nie interesowali. Po powrocie do Moskwy poznała „Kolę” Jeżowa. W otoczeniu Stalina było już głośno o jego wybrykach. śpiewy i tańce: oto występny świat bolszewików na wakacjach. z roziskrzonymi oczami. był Sergo. Nikt się nie sprzeciwiał wyniesieniu Jeżowa. Maria poskarżyła się Stalinowi.i jedenastolatki. W 1934 roku Jeżow znów się rozchorował z przepracowania. czytając Kapitał i przyjmując umizgi pewnego starego bolszewika. jeśli zechcecie regularnie informować[78] Komitet Centralny o jego leczeniu. To dobry człowiek i bardzo cenny pracownik.[77] W 1919 roku Jeżow poślubił wykształconą i gorliwą marksistkę Antoninę Titową. natomiast jej mąż wstawał wcześnie rano. gdzie się pojawiał. cały był obsypany wrzodami. a także jego żona Zina: fotografie ukazują obie pary odwiedzające się nawzajem w swoich daczach. że Mandelsztam był świadkiem ich zalotów. rozbijając rodziny. stręcząc kobiety. Ta gorąca wielbicielka literatury i literatów okazała się tak samo rozwiązła jak jej nowy mąż: miała erotyczny temperament Messaliny. Udzielcie mu pomocy i otoczcie opieką […]. Jest bardzo chory. Jedynym przywódcą. który przyjaźnił się z Jeżowami. Mandelsztamowie mieszkali na poddaszu rezydencji. Córka Sergo. wspominała. Tam właśnie poznała swego pierwszego literata. Wręcz przeciwnie. Ojciec chrzestny Nadii przekroczył linię oddzielającą rodzinę od polityki w życiu Stalina. Bucharin doceniał jego „dobre serce i czyste sumienie”. a później niejakiego Gładuna. Rozpustny i zmysłowy Jenukidze pozostawiał swąd wszędzie. Ten jowialny sybaryta popisywał się swymi podbojami seksualnymi wśród coraz młodszych dziewcząt. Kamieniewa i ich nieszczęsnych zwolenników. była uwodzicielską i pełną życia Żydówką z Homla. Eteri. „Jeżowik” współpracował z Jagodą. by zapewnić mu najlepszą opiekę lekarską w Europie Środkowej. choć zauważył. lecz prawie podlotkiem i zdążyła go już przedstawić zaprzyjaźnionym pisarzom w Moskwie. aż w końcu zaczęły go pociągać dziewięcio. co Jeżow i jego ówczesna żona Tonia. kupując dziewczęta i kobiety. a ja nie potrafię ocenić powagi sytuacji. ona pozostała za granicą. Mając do swojej dyspozycji znaczne środki […] używał ich do własnych brudnych celów. wyekspediował go za granicę. W tym samym roku Jeżow rozwiódł się z Tonią i poślubił kochankę. smukła. Ale nowa kochanka Jeżowa nie była starą bolszewiczką. Jenukidze był seksualnie anormalny. pracując jako maszynistka w poselstwie w Berlinie. wybierał coraz młodsze dziewczęta. Dwinskiemu. spędzający wakacje z Kirowem i Żdanowem. Co więcej.napisała Maria Swanidze. dlatego u Jeżowów bywał często Babel i muzyk jazzowy Leonid Utiesow. który stał się czymś w rodzaju bolszewickiej agencji towarzyskiej. dwudziestosześcioletnia. A u kogo wy bywacie?”. Jewgienia pragnęła prowadzić salon literacki. Tak się złożyło. Niebawem żelazna pięść „Jeżowika” miała zgnieść jednego z najstarszych przyjaciół Stalina: Awla Jenukidzego. wysłać do ambasady w Berlinie zaszyfrowaną depeszę następującej treści: Proszę zwrócić baczną uwagę na Jeżowa. Będę wdzięczny. który z pewnością jej wysłuchał: przestał ufać Jenukidzemu już w roku 1929.

NKWD aresztowało stu dziesięciu podwładnych. że otaczają go świnie u koryta. i gwałtownie zaatakowany przez Jeżowa (i Berię) na plenum. którzy na koszt partii i państwa odgrywali rolę «liberalnych» dżentelmenów”. bibliotekarzy i funkcjonariuszy Jenukidzego pod zarzutem terroryzmu. by napisali książkę Z dziejów organizacji bolszewickich na Zakaukaziu. którą kierował Awel. ale uosabiał też dekadencję nowej oligarchii. którą wydał w tym samym roku pod własnym nazwiskiem. Mechlis. ukochanemu mistrzowi – Wielkiemu Stalinowi! Jenukidze miał teraz zapłacić za to. atakując Jenukidzego za zwyczaj pomagania towarzyszom. – Robię wszystko. czym genealogia dla średniowiecznych rycerzy. – Owszem. Stalin z pewnością nie zapomniał. Jenukidze bronił się. Było to poniekąd zrozumiałe. zmuszony do publicznej samokrytyki. oskarżając go o polityczną ślepotę i zbrodniczą pobłażliwość. aby pojechał z nim na wakacje. ponieważ decydującą rolę w tworzeniu ruchu bakijskiego odegrał on sam. W Moskwie często prosił Mikojana i Aloszę Swanidzego. podając przykład starego przyjaciela. ponieważ nie nakłamał o bohaterskich wyczynach Stalina. „Jeżowik” pierwszy podniósł stawkę: Zinowiew i Kamieniew ponosili nie tylko moralną odpowiedzialność za zabójstwo Kirowa – zaplanowali je. co działo się wokół Stalina. którzy znaleźli się w niełasce. Dopiski Stalina na marginesach świadczą o jego skrajnej irytacji: To fałsz! Kłamstwa. bardziej niż ktokolwiek inny. która miała zatruć stronice książek. Kaganowicz miotał się w szekspirowskim stylu: „Coś złego się tu dzieje!”. Służąca. przekonany o własnym wyobcowaniu i często samotny. Swanidze zostawał znacznie częściej.okazało się bardzo niebezpiecznym posunięciem. że Jenukidze wywierał polityczny „wpływ” na Nadię i pierwszy widział jej ciało. że niektóre fragmenty są […] znamienne. została aresztowana za rozsiewanie plotek o samobójstwie Nadii. prawda! Ja. Dwie osoby skazano na śmierć. ale w jakiś sposób była też powiązana z Nadią. żeby zgładzić Stalina. ale jego żona nie była z tego zadowolona: „Jak mogła sprawdzić. o co mnie poprosi. żeby zostali na noc. „sprawa kremlowska” miała różne aspekty: po części była wymierzona w Jenukidzego. Jak wszystko. przesłał ją czym prędzej Stalinowi z adnotacją. – Na jedno wychodzi – przerwał Beria. W stalinowskich spiskach zawsze występowała nikczemna piękność: z pewnością była tam „księżna”. Beria zmobilizował zespół historyków. Następnie zabrał się do nieszczęsnego „Wujaszka Awla”. Katalizatorem upadku Jenukidzego stała się ulubiona dziedzina Stalina: historia osobista była dla bolszewików tym. po części obliczona na oczyszczenie Kremla z elementów potencjalnie nielojalnych. Ten szczery przyjaciel lewicowców i prawicowców może i sprzeciwiał się dekretowi z 1 grudnia. który był dla niego jak „brat”. W swoim wesołym otoczeniu Wódz był zawsze sam. Aby nie pozostać w tyle. a resztę na kary od pięciu do dziesięciu lat obozu. – Dlaczego udzielaliście im pożyczek i wsparcia? – Chwileczkę – odparł Jenukidze. że pierwszy zjawił się w sypialni Nadii po jej samobójstwie: Jeżow „wykrył” na Kremlu komórkę terrorystyczną. upstrzony szyderczymi komentarzami. czy naprawdę byłem u Stalina?”. W 1933 roku błagał Jenukidzego. Zadedykował ją Mojemu drogiemu. obwiniając Jagodę: – Nikt nie został zatrudniony bez wcześniejszego sprawdzenia! – Nieprawda! – zaprzeczył Jagoda. gorliwy redaktor „Prawdy”. Mikojan został kilka razy. żebym przyznał. gdzie miał kierować sanatorium. Kiedy ukazała się książka Jenukidzego Tajne bolszewickie drukarnie. ale to mu nie wystarcza. Chce. Jenukidze został zwolniony ze stanowiska. Jenukidze był „typowym przedstawicielem zdeprawowanych i zadowolonych z siebie komunistów. Brednie! Kiedy Jenukidze napisał artykuł o swojej działalności w Baku. przeniesiony na Kaukaz. który był w opozycji. Inni nie byli tacy dumni. Awel nie był jedyny: Stalin czuł. Można je scharakteryzować krótko: jako zdradę i dwulicowość. której prośba o ułaskawienie skierowana do Kalinina zachowała się w archiwum. że jest geniuszem. Jenukidze popełnił wielki błąd. mogę wskazać wiele błędów. w wyniku której „kontrrewolucyjni zinowiewowsko-kamieniewowscy i trockistowscy terroryści” uwili sobie gniazdko na Kremlu i knuli spisek „na życie towarzysza Stalina”. – Czego on jeszcze chce? – poskarżył się Jenukidze. – . W 1934 roku Łakoba opublikował ociekającą pochlebstwami historię działalności Stalina w Batumi. Stalin rozdał go członkom Politbiura.

żeby obejrzeć stację. ponieważ błagała go o to jego żona. Kilka dni później w Kuncewie nachmurzony Stalin uśmiechnął się nagle do Marii Swanidze. postanowił. – Po tym. że się postrzelił. Nieoczekiwanie Stalin. Kaganowicz i Sergo wzięli udział w przyjęciu urodzinowym ukochanej niani Świetłany. że Awel został ukarany? Maria była zadowolona. że też pojedzie. zachęcany przez Żenię i Marię. Wszyscy siedzieli w swoich limuzynach. zbladł” i zasugerował. kiedy Mołotow przebiegł przez dziedziniec. ale Wódz był spięty. a w ciągu kilku minut zjawiła się połowa Politbiura. – My znamy jego obecną sytuację równie dobrze jak wy. jej ciotek i ochroniarzy. – Jesteś zadowolona. Jego twórca. Wasilij był przestraszony. lecz Stalin promieniał.Znam jego obecną sytuację i przeszłość lepiej niż Beria. aby pojechali o północy. że zawiniłem – powiedział ze skruchą Jagoda – ponieważ nie złapałem Jenukidzego za gardło… W kwestii. że dał innemu opozycjoniście trochę pieniędzy. co to ma wspólnego z wami? – Kim wy jesteście? Dzieckiem? – zawołał Woroszyłow. ale wreszcie dogoniła ich obstawa. co opisała zabawnie Maria w swoim dzienniku. że zatelefonował nawet przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych. nie było żadnego pociągu. Stalin zaczął tracić cierpliwość. nazwane imieniem Kaganowicza. – Okaleczyła mnie – powiedział Stalin. Potem zapanował prawdziwie rosyjski rozgardiasz. – Muszę przyznać – stwierdził Kaganowicz – że nie wszyscy zauważyli jego postępowanie w tej kwestii […] ale towarzysz Stalin od razu wyczuł szczura… „Szczur” został w końcu wykluczony z Komitetu Centralnego i wydalony z partii (tymczasowo). wystąpiły kontrowersje. jak zauważyła Maria. Ludzie zauważyli Stalina i zaczęli wznosić okrzyki na jego cześć. – Nie pomagałem mu osobiście. wielkie osiągnięcie radzieckiego budownictwa. jak potępiła Jaszę. Potem wznieśli toast za Nadię. – Zesłany przez władze radzieckie – wtrącił Stalin. dziećmi i obstawą popędziły z Kremla na stację. kiedy . – A gdyby nawet umierała z głodu – powiedział Sergo – gdyby nawet umarła. lecz Stalin się uparł. Ataki na Jenukidzego za osłabienie czujności były również atakami na Jagodę. Jenukidze przyznał. kiedy metro jest zamknięte. Stalina otoczyli wielbiciele. Ta zmiana planów wywołała poruszenie wśród dworzan Stalina. gdzie pasażerowie wysiedli i zagłębili się w kaganowiczowskie tunele. – To aktywny trockista – upierał się Beria. Wszyscy byli podekscytowani i pełni optymizmu. Roześmiany Stalin z czułością karmił Swietłanę z własnego talerza. Pierwszego maja Żenia i rodzeństwo Swanidze przyszli do Stalina i Kaganowicza na szaszłyki. aby ostrzec Stalina. jak ukarać Jenukidzego. Wysiedli na Ochotnym. Trzy limuzyny z palatynami. a Marię Swanidze prawie przygnieciono do kolumny. Wreszcie pociąg przyjechał i wszyscy weszli do wagonu wśród wiwatów. z marmurowymi halami przypominającymi pałace. Byli tak zdenerwowani niezaplanowaną wycieczką. Kaganowicz. że w końcu oczyszczono ropiejącą ranę zepsucia. dopóki kobiety nie zaczęły się kłócić. kupił dziesięć biletów dla Swietłany. jak mogła się zabić?[79] 15 Car jedzie metrem W samym środku „sprawy Jenukidzego” Stalin. że „taka podróż bez przygotowań może być niebezpieczna”. Kiedy dotarli na peron. ponieważ otwarto właśnie wspaniałe moskiewskie metro. Kaganowicz. damami. – Przyznaję. „najbardziej wystraszony ze wszystkich.

W końcu posłał Sasziko „do diabła”. ponieważ potrafię cofnąć jego decyzje. żeby zrobić odbitki. który zachowywał się uderzająco nieuprzejmie wobec kobiet. „Tak właśnie się czuliśmy. jakby Iosif był dobrotliwym ojcem rodziny. Swanidze wciąż zachowywali się tak. że jestem silniejsza niż Politbiuro. W różnych okresach porównywał się z Piotrem Wielkim. z jego poczuciem historycznej i kapłańskiej misji. Stalinowi bardzo się spodobała niezaplanowana przejażdżka metrem. Maria. identyfikował się również z szachami. Kiedy Sasziko Swanidze została z nim w Kuncewie. Rodzina zaczęła czuć. wspominała Kira Alliłujewa. którego mogą czcić. pisze do mnie listy i domaga się mojej uwagi. W osobistych notatkach . Stalin wpadł w gniew. by zjedli z nim kolację po obejrzeniu Baletu Kirowa. Aleksandrem I i Mikołajem I. że płakał na łóżku i musiano mu podać krople walerianowe. podczas gdy balet skończył się o dziesiątej. chełpiła się w dzienniku: Mówią nawet. Tutaj nic nie było przygotowane ani ustalone z góry. obwiniając sekretarzy i Własika. całymi „w pudrze i szmince”. która zirytowała Stalina. rodzina. iż zaaranżowałby wszystko. Nawet Poskriebyszow patrzył na nas z góry. gdzie znów otoczył ich rozentuzjazmowany tłum. Kiedy wreszcie się zjawili. Wasilij był tak zdenerwowany tym przeżyciem. że namówiły Stalina na jazdę metrem bez uprzedzenia: syczał. mężczyźni poszli grać w bilard z obrażonym Stalinem. by ktoś zapomniał o umówionym spotkaniu i pozwolił prezydentowi Stanów Zjednoczonych czekać dwie godziny. posuwały się za daleko. wspinająca się coraz wyżej w Ludowym Komisariacie Przemysłu Lekkiego. Co gorsza. Kaganowicz był wściekły na kobiety. które nic nie robią. aktorkami. Jeden Sergo potrząsał głową nad tą niedorzeczną sceną. ale ten syn Gruzji. a nie Wielkim Stalinem. Jak powiedział […] ludzie potrzebują cara. często spotykane u ambitnych kobiet na imperialnych dworach. A co się tyczy Berii. odkryła to i ostrzegła Stalina: – Nie pozwalaj jej robić sklepu ze swojego domu i wykorzystywać twojej wielkoduszności.Stalin postanowił jechać do domu. znalazła fotografie na biurku Stalina i pożyczyła je. Przejażdżka wyznaczyła kolejny wzrost napięcia w stosunkach pomiędzy przywódcami i rodziną Swanidze a paniami Alliłujewymi. Maria. że zgubili fotografie. Iosif nie lubił czekać. uważała je za „puste kobiety. że robiła wspaniałe rzeczy dla mnie i dla innych starych bolszewików […] ale mimo to wiecznie się obraża. że „jesteśmy tylko ubogimi krewnymi”. kobiety intrygowały przeciwko sobie nawzajem: fotografie z przyjęcia urodzinowego w 1934 roku wywołały kolejną kłótnię. zanim terror przemienił go we współczesnego Iwana Groźnego: czeka przez dwie godziny z kolacją i gra w Kuncewie w bilard z ochroniarzami! Stalina. jakbyśmy stali mu na drodze”. Sasziko została wyrzucona. źle wyliczyliśmy czas i przyszliśmy dopiero przed północą. sugeruje. gdyby tylko powiadomiły go wcześniej. Dora Chazan. iż panie regularnie czytały papiery na jego biurku. lecz one też na wiele sobie pozwalały. dla którego mogą żyć i pracować: Zawsze uważał. musiał zastanowić brak szacunku ze strony owych radzieckich arystokratów: w ogóle się go nie bali. Ale po winie rozpromienił się z dumy z powodu Swietłany. To nazbyt niefrasobliwe stwierdzenie: trudno sobie wyobrazić. Nie mam czasu troszczyć się o siebie i nie potrafiłem nawet zatroszczyć się o własną żonę…” W tym czasie nieustannie myślał o Nadii. która poskarżyła się Stalinowi na miłostki Jenukidzego. z fatalnym brakiem wyczucia. a to impertynenckie zachowanie. zanim wszyscy wrócili na Kreml. Był to rzadki przypadek. nawet nie próbowała ukrywać swojej antypatii. która przez stulecia była perską satrapią. że „ludzie rosyjscy są monarchistami”. tylko bezmyślnie marnotrawią czas”. Widzimy tutaj Stalina oczami jego przyjaciół. Mimo to goście mieli zapłacić za swoje spóźnienie. ale zmienił zdanie i wysiadł na Arbacie. ku wielkiej radości Żeni i Marii. Opowiadał później Marii. Ale w surowym bolszewickim świecie. ale jego złość przeniosła się na całą rodzinę: „Wiem. powtarzając jej czarujące powiedzonka jak każdy ojciec. wedle słów Marii. Kobiety wtrącały się do wszystkiego i plotkowały tak jak nigdy nie robiła tego Nadia. kiedy skrytykowano Stalina za wielkoduszność. zwłaszcza biorąc pod uwagę poglądy Stalina na rodzinę. Kiedy Stalin zaprosił Swanidzych i Alliłujewów. która nie lubiła bezczelnej Sasziko. jak go poruszyła miłość ludzi do swego przywódcy.

by Hitler czy nawet prezydent Roosevelt zajmował się pisuarami. o którym napisał: Nadir Chan. lecz gorliwy Woroszyłow zapuścił się jeszcze głębiej w bagno radzieckiego zepsucia. mianując Jagodę generalnym komisarzem bezpieczeństwa państwowego. skoro tak otwarcie wychwalał cara. który ściął dwóch braci i posłał ojcu ich głowy: „Czy jestem jak szach?” – spytał Berię). Lubił też odgrywać troskliwego ojca. . co powtarzał nieustannie zaufanym towarzyszom. W listopadzie 1935 roku na przykład Mikojan oznajmił zebranym na Kremlu stachanowcom. „po czym wydaliśmy specjalną rezolucję Komitetu Centralnego dotyczącą rodzajów i składu mydła” – obwieścił przy wtórze oklasków. Napisał notatkę dla Politbiura. by dodać kolejną straszną broń do arsenału środków służących zastraszaniu przeciwników politycznych: wprowadzili możliwość stosowania kary śmierci wobec dwunastoletnich dzieci. za szczęśliwe dzieciństwo. Co więcej. skromnego. nowego szefa sztabu. Ale w przeciwieństwie do strojnych w klejnoty Romanowów. iż Chruszczow. dlaczego nie można by łobuzów rozstrzeliwać. powiedział mu: – Masz przetarty garnitur. aby sobie ulżyć…”. ponieważ stracił pracę. Nie możesz tak jechać […]. swego „nauczyciela”. 15 czerwca 1935 roku Jagoda napisał różowym ołówkiem do Mołotowa: Proszą o przyznanie mi 60. Chruszczow objechał Moskwę wraz z burmistrzem Nikołajem Bułganinem. Znamienne. że Stalin (na niebiesko) i Mołotow (na czerwono) podpisali prośbę. Bułganin i Jagoda zgadzają się. czuwającego z wysoka nad swym ludem. Stalin rozkazał już. informując. aby rolls-royce'y na Kremlu umieszczono w „specjalnym garażu”. i Aleksandra Jegorowa. Stalin i Mołotow skwapliwie skorzystali z okazji. Pod koniec 1935 roku zaczął również odtwarzać niektóre symbole caratu: we wrześniu przywrócił tytuł marszałka Związku Radzieckiego (chociaż nie feldmarszałka). podziwiał go za bezlitosną rozprawę z potężnymi bojarami. Potem wezwał Chruszczowa: „Porozmawiajcie z Bułganinem i zróbcie coś […]. NKWD uzyskało dostęp do artykułów luksusowych. którego nienawidził. Tępy. W kwietniu pewien nauczyciel z Kazachstanu nazwiskiem Karienkow zwrócił się do Stalina. Za swoje prawdziwe alter ego. jak owi palatyni mogli później twierdzić. którego żona tak zdenerwowała Nadię w noc jej samobójstwa. lecz bezwzględnym jasnowłosym byłym czekistą z kozią bródką: Stalin nazywał ich „ojcami miasta”. lecz suma została zredukowana do 40. w tym również Tuchaczewskiego. Kiedy Stalin wysyłał Bucharina w podróż do Paryża. uważał Iwana Groźnego. zapewne dlatego.[80] W tym miejscu pojawia się pytanie.000 rubli. że krawiec z Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych stawił się jeszcze tego samego wieczoru. mydłem lub nauczycielami w małych miasteczkach. blisko związanych ze starą rosyjską wsią i chłopstwem. osiemnastowiecznego perskiego budowniczego imperium. Stalin do tego stopnia dbał o szczegóły. Czasami troska Stalina o lud sięgała granic absurdu. (Był też zafascynowany innym szachem. który systematycznie mordował swoją szlachtę. Wiele się teraz u nas zmieniło. tajemniczego i proletariackiego. Stalin stworzył własny wizerunek cara. Proszę natychmiast skończyć z prześladowaniem nauczyciela Karienkowa . Nauczyciel. że nie ma innego rozwiązania jak zamykać w więzieniu małych włóczęgów […]. Dla NKWD wprowadził rangę odpowiadającą marszałkowi. że dali się „zwieść” i nie rozpoznali w porę prawdziwej natury Stalina. kolejną wschodzącą gwiazdą. Ludzie szukają rozpaczliwie i nie mogą znaleźć miejsca. przystojnym. Stalin stał się carem: dzieci śpiewały teraz Dziękujemy wam.000 rubli w złocie na zakup samochodów dla pracowników NKWD. Zewnętrzny splendor znów nabrał nagle znaczenia: Woroszyłow i Jagoda chełpili się swoimi mundurami. awansując Woroszyłowa i Budionnego oraz trzech innych bohaterów wojny domowej. Nadal jednak było dużo cadillaków. Później Stalin przeszedł od mydła do toalet. Nie stało to w sprzeczności z jego koncepcją marksizmu. takim jak Mołotow. musisz być dobrze ubrany. Żdanow i Mikojan. że przywrócono świąteczne choinki. Abbasem. gdy przeczytał artykuł o młodocianych bandytach. towarzyszu Stalin.rozkazał Stalin[81] kazachskim dygnitarzom partyjnym. Nie rozumiem. samochodów i domów. surowego. że Stalin ogromnie interesuje się mydłem i zażądał dostarczenia próbek.wymienił dwóch monarchów jako swoich „nauczycieli”: Nadir Szacha. Trudno sobie wyobrazić.

księcia Michaiła Woroncowa. Kiedy wróciła do Moskwy. że Wasilij groził samobójstwem. nie zawsze uczciwy. który traktuje Wasilija tak jak inne dzieci i wymaga od niego przestrzegania dyscypliny szkolnej […]. czuje się coraz gorzej. Kaganowicz zastąpił chyba Kirowa jako „drugi sekretarz” Swietłany. donosząc na żony nauczycieli: Ojcze. Kiedy czyta się listy Stalina do Kaganowicza (dotyczące zwykle sprawy Jenukidzego). Beria przejął odpowiedzialność za opiekę nad starszą panią. Pozdrowienia dla Gospodyni Swietłany! – odpowiedział Kaganowicz. ponieważ jestem bardzo zajęty. Stalin rozkazał usunąć Awla. nie chciał powiedzieć. Keke. Trzy dni później Stalin poinformował Kaganowicza. jego wykładowca napisał do Stalina. że Wasilij napisał: Wasia Stalin. dziki (typ Scyty). którzy nie pobłażają temu rozkapryszonemu książątku. które przynosił codziennie Poskriebyszow. 17 października wyruszył do Tyflisu. Samobójstwo zdarzyło się już w rodzinie i nie było niczym niezwykłym w bolszewickiej kulturze: kiedy Stalin zabrał się do oczyszczania partii. tego dziwacznego osobnika. że jest „synem Stalina”. pozostawała jego oczkiem w głowie. że jego matka. ale odmówił… – napisał. wówczas czternastoletni. Będę Was wspierał… Swietłana. Niebawem Wasilij wstąpił do szkoły artylerii wraz z innymi dziećmi przywódców. którą nazywał hołotą. Cieszę się. rozparty w wiklinowym fotelu przy wiklinowym stole ze stertami papierów owiniętych w gazetę. Stalin odpisał Martyszynowi: Otrzymałem Wasz list o wybrykach Wasilija . że Gospodyni Swietłana […] zamierza […] skontrolować swoich sekretarzy. że są w naszym kraju nauczyciele. pozdrawiał ją w swoich listach do Stalina i dodawał: Pozdrowienia dla naszej Gospodyni Swietłany! Czekam na instrukcje […] w sprawie przesunięcia o 15-20 dni ferii szkolnych. Jeśli Wasilij nie wykoleił się do tej pory. Stalin nie potrafił zrozumieć. Rozpuścili go różni opiekunowie. często jest zuchwały wobec słabych […].odpowiadam z opóźnieniem. 9 września 1935 roku zaniepokojony Jefimow poinformował Stalina. Kiedy gospodyni znalazła w jego kieszeni pieniądze. aby się poskarżyć. który zameldował jej ojcu: Dzisiaj Gospodyni Swietłana sprawdzała naszą pracę… Niebawem Stalin dowiedział się od Berii. Wasilij był kolegą Gospodyni Swietłany.Na wakacjach w Soczi Stalin był wciąż oburzony wybrykami dawnych przyjaciół i niesfornych dzieci. prosiłem już komendanta. Wasilij chodził na wagary lub twierdził. żeby usunął żonę nauczyciela. po raz trzeci od rewolucji. że jesteście dobrym nauczycielem. skąd je wziął. Podzielił się swymi wątpliwościami wobec Sergo z Kaganowiczem (jego przyjacielem): To dziwne.M. co robić. Zakłopotany komendant Zubałowa meldował. zmarł w 1935 roku. że Sergo […] nadal przyjaźni się z [Jenukidzem]. z jego resortu. urodzony w marcu 1921 roku. aby ją odwiedzić. gdzie dotrzymywały . Dyrektorzy szkół dzwonili do Karoliny Til i pytali. stosuje szantaż. że „towarzysz Stalin” zabronił mu pracować z niektórymi nauczycielami. a starych bolszewików „starymi prykami” według określenia Lenina. między innymi ze Stiepanem Mikojanem. Wasilij. też go martwił: im bardziej Stalin umacniał się przy władzy. że o ile Swietłana dobrze się uczy. Niepoprawny Jenukidze nadal rozmawiał o polityce ze swoim starym kompanem Sergo. jak można podtrzymywać znajomość z kimś. podczas gdy on pisze dyrektywy swoim czerwonym ołówkiem. Jeden z sekretarzy Ł. – Oczekujemy jej niecierpliwie. tym bardziej nieznośny stawał się Wasilij. Od lat mieszkała w komfortowo urządzonych pokojach dla służby w pałacu dziewiętnastowiecznego carskiego gubernatora. Kaganowicz przeniósł Awla do Charkowa. spędzająca wakacje z ojcem. to dlatego. jego przeciwnicy zaczęli odbierać sobie życie. Kaganowicz. kto popadł w niełaskę. którzy przypominali mu na każdym kroku. co wprawiało go w tym większą furię: nazywał to „splunięciem w oko partii”. można ją niemal zobaczyć siedzącą obok niego na werandzie. Wasilij to rozpuszczony chłopiec o przeciętnych zdolnościach. odwiedziła Kaganowicza. Wasilij nie radzi sobie – jest leniwy. Moja rada: traktujcie Wasilija z większą surowością i nie bójcie się jego dziecięcych pogróżek o „samobójstwie”. niczym dworzanin usługujący cesarzowej-wdowie. ciskając gromy na grupę Jenukidzego. Chłopiec naśladował swoich czekistowskich opiekunów.

którzy przeniknęli do naszej prasy […] żeby zamieszczać wywiady z moją matką i temu podobne banialuki. Matka posyłała mu słodycze. gdzie w Zmartwychwstaniu Tołstoja podkreślił fragment o matce. Teraz. aby pojechali z nim do matki. nie martw się o mnie […]. gdybyś został popem – powiedziała. pamiętasz cara? Jestem kimś takim jak car. „Cały świat się cieszy. napisał: To nie ma nic wspólnego ze mną. Po śmierci Nadii żyje mi się ciężko. PS. ale wciąż pisał do niej czułe listy: Droga Matko. jego matka?”. Stalin poprosił swego szwagra. dlaczego Stalin poróżnił się z Trockim: powinni rządzić razem. dzieci dziękują Ci za słodycze. funkcjonariusz OGPU w Moskwie (o przezwisku „Królik”).Zdaje się promienieć. który zastąpił Keke męża i stał się głową rodziny. zawsze odgrywał bohatera. i Łakobę. – Zrobiłbyś lepiej. że się postarzał? Nikt nie dałby mu więcej niż 47 lat! Ona natomiast chorowała. Aloszę Swanidzego. lecz również portret Berii. Wspominali później jej zamiłowanie do seksualnych plotek: – Dlaczego nie weźmiesz sobie kochanka? – pytała Ninę. -Bądź silna. Prawdziwe uczucia Stalina do matki komplikowała jej skłonność do bicia go w dzieciństwie i rzekome romanse z pracodawcami. I przepraszał: Wiem. Dzieci nisko Ci się kłaniają. musiał stać się dla niej jak syn. zwierzając się ze swoich marzeń o przeznaczeniu i odwadze: Witaj. ale silny mężczyzna musi być dzielny. bo starsza pani nie znała rosyjskiego.jej towarzystwa dwie starsze kobiety. która jest zarówno czuła. Stalin nie zabawił długo. Soso jej pieniądze. Zastanawiała się.zapewniała „Prawda”. Ślad owego kompleksu świętej-nierządnicy można znaleźć w jego bibliotece. Sprostam swojemu przeznaczeniu! Czy potrzebujesz pieniędzy? Posyłam Ci 500 rubli i fotografie. Kto mówi. a później odwiedzili starszą panią w jej „maleńkim pokoiku” obwieszonym portretami syna. Ale później skreślił kolejną notatkę dla Mołotowa i Kaganowicza: Żądam ukarania tych drobnomieszczańskich pismaków. Aleksandr Egnataszwili. żakiet i trochę lekarstw. która ucichła . że Nina Beria rozmawiała z nią po gruzińsku. synów oberżysty. kiedy patrzy na mojego syna i na nasz kraj. Przez ostatnie cztery lata nie widziałem go w tak dobrym zdrowiu […]. że matka wróciła do zdrowia. Stalin był zirytowany tym wybuchem sentymentalizmu. Siedemdziesięciopięcioletnia Keke jest uprzejma i pełna życia . swoje i dzieci. Gdyby rozejrzał się po pokojach. . Keke lubiła też wygłaszać nietaktowne i złośliwe. – Wczoraj odwiedziłem Soso i długo rozmawialiśmy […] przybrał na wadze […]. że w sypialni powiesiła nie tylko jego fotografie. Proszę mnie uwolnić od nieustannego jazgotu tych kanalii! Ale ucieszył się. Mamo. Jestem zdrowy. Stalin był niedbałym synem. który był dobroczyńcą jego matki. siedząc obok niej. Wiem. co sprawiło mu ogromną przyjemność. Beria promował w Gruzji własny kult jednostki. Ucałowania. kim właściwie teraz jesteś? – No cóż. Gazety opublikowały ckliwe aż do mdłości relacje z wizyty. kiedy opowiada o niezapomnianych chwilach tego spotkania. żyj dziesięć tysięcy lat. jak i występna. napisał do niej: Nasz ród jest najwidoczniej bardzo silny i posyłał jej prezenty: kapelusz. a co więcej. Po powrocie do Moskwy[82] Stalin postanowił wznowić i rozszerzyć sprawę Kirowa. Jak waszym zdaniem mam się czuć ja. Kiedy Poskriebyszow przesłał mu artykuł. że jesteś mną rozczarowana. spytał ją z uśmiechem: – Dlaczego biłaś mnie tak mocno? – Dzięki temu tak wysoko zaszedłeś – odparła. Stalin otaczał specjalną troską braci Egnataszwilich. ale jako syn. choć dowcipne komentarze.napisał w kwietniu 1935 roku. podtrzymywał tę starą więź: Moja droga duchowa Matko . Swietłana wspominała. zauważyłby. ale co mogę zrobić? Jestem zajęty i nie mogę pisać częściej. a tymczasem Beria czynił pospieszne przygotowania. Dużo żartował. Beria i jego żona Nina często odwiedzali Keke. po czym sama zadała pytanie: – Iosifie. Posyłam Ci moje dzieci… Wasilij i Swietłana zatrzymali się w rezydencji Berii. że jesteś chora – napisał do niej Stalin. Soso. Wszystkie nosiły tradycyjne czarne nakrycia głowy i długie suknie gruzińskich matron.

– A czy wiecie.po rozstrzelaniu Nikołajewa i skazaniu Zinowiewa i Kamieniewa na początku 1935 roku. w którym wzięli udział palatyni. – Czy waszym zdaniem Kamieniew może się nie przyznać? – spytał Stalin Mironowa. Z gabinetu Stalina telefonowano co godzina. lecz Stalin się nie uśmiechał. Instrukcje Stalina dla NKWD są pod tym względem niezwykle wymowne: Przyciśnijcie więźniów i nie popuszczajcie. Mikojan odtańczył lezginkę. którzy odmówili współpracy. Prawdziwym jednakże osiągnięciem było zorganizowanie zupełnie nowego widowiska politycznego: pierwszego z wielkich stalinowskich procesów pokazowych. Sprawę prowadził Jeżow. armią z całym jej uzbrojeniem i marynarką wojenną? Mironow pomyślał. Stalin postanowił zamówić fortepian. redagowaną osobiście przez Stalina. 16 Dobierzcie sobie wspólników. domagając się wiadomości. Przyjęcie trwało do 4:00 nad ranem. obiecując „świadkom” życie w zamian za zeznania przeciwko Zinowiewowi i Kamieniewowi. Był to pierwszy przykład osławionych tańców bez partnerki. jednego z czekistów Jagody. . że nie tańczy od śmierci Nadii. Wszyscy uznani za winnych działalności „terrorystycznej” byli rozstrzeliwani. które weszły w zwyczaj po wojnie. otrzymywali nowe wyroki. że Kaganowicz zaproponował. Nastąpiły kolejne aresztowania. by wydobyć z podsądnych obciążające zeznania. zatańczył z Mołotowem – i ta para ogromnie rozbawiła Iosifa i wszystkich gości[83]. aby Żdanow mógł zagrać. – Stalin nie spuszczał z niego wzroku. Wiosną 1936 roku aresztowania dawnych trockistów przybrały na sile i nawet ci.000 rubli. Ten proces wyczerpał chorowitego Jeżowa. maszynami. Wśród ogólnej wesołości Postyszew. ten obiecujący teoretyk pisał nawet książkę o zinowiewowcach. opisał. Śledczy z NKWD nie szczędzili starań. – Nie wiecie? – powiedział Stalin. Podczas przesłuchania „ustalono”. Niebawem znowu tak osłabł. że w zabójstwo Kirowa był zamieszany również Trocki. ile waży nasze państwo ze wszystkimi fabrykami. Po kolacji były śpiewy i tańce jak za dawnych czasów: Żdanow akompaniował. aby wysłać go na kolejne specjalne dwumiesięczne wakacje z dalszymi 3. – Zastanówcie się nad tym i odpowiedzcie mi. Starych przyjaciół obu bolszewików aresztowano. Swanidze zatańczyli fokstrota i poprosili Stalina. a Stalin wyraził zgodę. w jaki sposób Jeżow reżyserował proces. Dwaj starzy bolszewicy zostali ponownie przesłuchani i aresztowania zaczęły zataczać coraz szersze kręgi. Woroszyłow wystąpił w nowym białym mundurze marszałka. komisarz generalny bezpieczeństwa państwowego. Głównymi oskarżonymi mieli być Zinowiew i Kamieniew. a goście śpiewali abchaskie. Jagoda. by do nich dołączył. że to żart. – Nie wiem – odparł Mironow. było „hałaśliwe i wesołe”. Potem funkcjonariusze NKWD aresztowali w Gorkim dawnego towarzysza Trockiego nazwiskiem Walentin Olberg. lecz Jeżow nieustannie podkopywał jego pozycję. natomiast jego zaniedbana żona spoglądała zazdrośnie na sprowadzoną z Berlina suknię Marii Swanidze. przyciśnijcie więźniów: proces pokazowy Mimo tych złowróżbnych znaków przyjęcie urodzinowe Stalina. aby skłonić ich do uległości. który odnosił się sceptycznie do podobnych „nonsensów”. Beria i członkowie rodziny. dopóki się nie przyznają. ukraińskie i studenckie pieśni. lecz odparł. Aleksandr Orłow. Stalin zmieniał płyty i nawet wykonał jakiś rosyjski taniec. jeden z dygnitarzy ukraińskich. którzy przebywali już w obozach. Stalin nadzorował wszystkie etapy śledztwa. Zbiegły na Zachód funkcjonariusz NKWD. pozostał na razie szefem resortu.

Gorki zaczął pluć krwią i 18 czerwca zmarł na gruźlicę. Śmierć Gorkiego nastąpiła w bardzo korzystnym dla Stalina momencie. – Była to baronowa Moura Budberg. Lekarze nie pozwolili nam wejść do Was. tej w bieli. a później uściskali się. – No widzicie… Nie przychodźcie do mnie z raportem. kochanka. ale gasł w oczach. Mołotow i Woroszyłow podpisali się pod spodem. . Córka Maksima. zmarł w tajemniczych okolicznościach na grypę. odwiedziliśmy Was o 2:00 nad ranem napisał. Ustąpiliśmy. W NKWD drukowano fałszywe numery „Prawdy”. jestem zdolny do wszystkiego – groził zdezorientowanej Timoszy. – Dlaczego tu jest tylu ludzi? – spytał. o jego otrucie. Stalin. Jagoda czekał w jadalni w domu Gorkiego. Później Jagoda miał zostać oskarżony. Członkowie Politbiura chcieli mu złożyć wizytę. Stary pisarz stracił wszelkie złudzenia. . że Gorki źle się czuje i nie może się z nim zobaczyć. że odzyskał siły po zastrzyku z kamfory. lecz Stalin spisał go już na straty. Dzień później Stalin znowu przyszedł. dopóki nie będziecie mieli w tej teczce zeznań Kamieniewa. że znalazł się w areszcie domowym: „Jestem osaczony – mruczał – uwięziony”. co? Brakuje jej tylko świecy w dłoniach. Kiedy śledczy pracowali nad Zinowiewem i Kamieniewem. Stalin w niewybredny sposób przepraszał. Pisarz Aleksandr Tichonow twierdził. że syn Kamieniewa zostanie rozstrzelany. jeśli zdążą na czas – powiedział Gorki.Powiedzieli nam. – Niech przyjdą. by ukryć przed nim fakt aresztowania jego przyjaciela Kamieniewa. jej córka zaprzecza temu. W środku lata włączono w ich celach ogrzewanie. widząc. Zamiast tego zasypywał Stalina i Politbiuro niedorzecznymi propozycjami. że spóźnia się z odpowiedziami: Jestem leniwy jak świnia we wszystkich rzeczach oznaczonych jako „korespondencja „ . ale zażądał wina i spełnili toast. Opiekowali się nim najlepsi lekarze. by złamać cierpiącego na astmę Zinowiewa oraz Kamieniewa. lecz pisarz wzbraniał się przed tym zadaniem. Stalin nie pozwolił Gorkiemu mówić o literaturze. Iosifie Wissarionowiczu. że Wasze tętno wynosi 82. „Był zakochany w Timoszy i chciał.[84] Sam Gorki zdawał sobie sprawę. kiedy syn Gorkiego.– Nikt nie może tego wiedzieć. ale raporty lekarskie w archiwach NKWD sugerują. by napisała na nowo dzieła literatury światowej. że mieli romans.wyznał Gorkiemu. Niebezpieczeństwo grożące ze strony otaczających go czekistów stało się oczywiste. że po jego śmierci Jagoda wstępował każdego ranka w drodze na Łubiankę do domu Gorkiego. nieustanne groźby i brak snu wystarczyły. Po wyjściu członków Politbiura spytał sekretarkę Gorkiego: – Czy przyszli? Właśnie wyszli? O czym rozmawiali?… Czy mówili coś o nas…? Stalin poprosił Gorkiego. Mołotow i Woroszyłow ucieszyli się. zapalenie płuc i chorobę serca. Jagoda ociągał się. Stalin przejął nadzór nad chorym. czy jeden człowiek może wytrzymać nacisk o takim astronomicznym ciężarze? – Nie – odparł Mironow. specjalnie dla Gorkiego. takimi jak powołanie komisji pisarzy socrealistycznych. Kiedy u Gorkiego zjawił się Stalin. żeby odwzajemniała jego uczucie” – opowiadała żona Aleksieja Tołstoja. przed procesem Zinowiewa. – Dlaczego ta kreatura się tu szwenda? Pozbądźcie się go. Pozdrowienia od nas wszystkich. by napisał jego biografię. W pierwszym tygodniu czerwca stan Gorkiego się pogorszył i pisarz przesypiał większą część dnia. że Jagoda i lekarze z rozmysłem go zamordowali: oskarżeni przyznali się do winy. to są astronomiczne liczby. serdeczne pozdrowienia. lecz powiedziano mu. – Kto tam siedzi obok Aleksieja Maksimowicza ubrany na czarno? Zakonnica. Maksim Pieszkow. którą Gorki dzielił z Herbertem George'em Wellsem. która się nim opiekuje… Dlaczego panuje tu taki pogrzebowy nastrój? Zdrowy człowiek może umrzeć w takiej atmosferze. wspominała. Choć więźniów nie poddawano fizycznym torturom. Jeżow groził. wraz z lekarzami domowymi. wciąż zakochany w Timoszy i coraz bardziej zaniepokojony o siebie. – Wyrzućcie stąd wszystkich z wyjątkiem tej kobiety. Maksim Gorki umierał na grypę i zapalenie płuc. – Jak się czujecie? Jesteście zdrowi? Jak Wasza praca? Ja i moi przyjaciele mamy się świetnie. że zmarł z przyczyn naturalnych. Później utrzymywano. Aleksieju Maksimowiczu. Marfa. – A zatem. Stalin. aby wypić filiżankę kawy i poflirtować z jej matką. – Jeszcze mnie nie znasz.

Co znamienne. jakby mogli stawiać warunki Politbiuru – zawołał Woroszyłow. po wtóre. – Gwarancja? – odparł Stalin zgodnie z relacją Orłowa. odkryli. że nie są na bazarze i nie targują się o kradzionego konia. Kirowa. którzy biegną do tablicy ogłoszeń. dlaczego się tam znalazł. w którym ogłosił. Znalezienie się na tej liście rzekomych celów było swoistym zaszczytem. gdzie niegdyś obaj mieszkali. – Zinowiew i Kamieniew zachowują się tak. ale czemu zabrakło Mołotowa? Być może ten znany skrupulant nie chciał łamać partyjnej etykiety i okłamywać starych bolszewików. kiedy działali na szkodę partii. że jesteśmy bolszewikami. NKWD aresztowało niemiecką pielęgniarkę jego córki. jak ciężkie popełnili w przeszłości grzechy…” Zinowiew i Kamieniew z ociąganiem zgodzili się przyznać do winy. Z ujawnionych niedawno dokumentów archiwalnych wynika. St. Zważywszy na zajadłość Klima. – To się rozumie samo przez się – powiedział Stalin. w którym Kamieniew przewodniczył tylu posiedzeniom Politbiura. „towarzysze zapominają. Jeśli zapewnienie Politbiura nie wystarczy. Nie ma dla nich miejsca w naszym kraju i nie ma miejsca wśród milionów gotowych umrzeć za ojczyznę. iż w rzeczywistości popadł przejściowo w niełaskę z powodu drobnego nieporozumienia ze Stalinem. czytałeś zeznania? […] Jak Ci się podobają te burżuazyjne marionetki Trockiego? […] Chcieli sprzątnąć wszystkich członków Politbiura […]. Gdzie byli pozostali członkowie Politbiura? Stalin odparł. że on i Woroszyłow tworzą komisję Politbiura. że nie zostaną rozstrzelani. a po trzecie. nietrudno zgadnąć. Woroszyłow aż się palił. to nie mamy po co dłużej rozmawiać. Dwudziestego dziewiątego lipca Stalin wydał poufny okólnik. świadczyło bowiem o bliskich związkach ze Stalinem. kończąc posiedzenie.Wreszcie. Kiedy weszli do pokoju. że ci niegodziwcy […] typowi przedstawiciele drobnomieszczaństwa o twarzy Trockiego […] to ludzie skończeni. dla których nie zostaną straceni: po pierwsze. w lipcu. żeby dobrać się do tych „kanalii”: kiedy otrzymał część zeznań przeciwko nim. a jej ojciec poskarżył się Jagodzie. Mołotow chełpił się: „Zawsze popierałem podjęte kroki”. pod warunkiem. to dlaczego miałby rozstrzeliwać teraz. który skwapliwie notował słowa swego przywódcy. żeby zobaczyć. czy może porozmawiać z Kamieniewem sam na sam. ale wydaje się. Woroszyłowa. który zdawał się szczerze pochwalać terror i rozprawę z dawnymi opozycjonistami. iż Jeżow wziął go na celownik. Ordżonikidzego. lecz stoją przed Politbiurem bolszewickiej partii komunistycznej. lecz w archiwach zachowała się interesująca poszlaka. i nie chcemy przelewać krwi starych bolszewików. Czy to nie straszne? Jak nisko ludzie mogą upaść? I. a ich rodziny będą bezpieczne. napisał do Stalina. że rozbudowana organizacja terrorystyczna pod nazwą „Zjednoczone Centrum Trockistowsko-Zinowiewowskie” planowała zamachy na życie Stalina. skoro ich nie rozstrzelał. złożą zeznania. jak uczniowie. upajając się swoimi zdolnościami dramaturga. Zinowiew spytał. że NKWD rozpocznie czystkę właściwie… Znalazł się zatem przywódca. choć z pewnością nie sprzeciwiał się zabijaniu ludzi. Należy wyplenić te chwasty raz na zawsze […] musimy być pewni. padliby na kolana przed towarzyszem Stalinem… Stalin wymienił trzy powody. Mołotow nie znalazł się w drużynie – interpretowano to jako oznakę niezgody na terror. czy zostali wybrani do drużyny piłkarskiej. Potem obaj zażądali przesłuchania przed Politbiurem: jeśli partia zaręczy. Woroszyłow i Jeżow. Można sobie wyobrazić przywódców sprawdzających listę z wypiekami na twarzy. że dyktował nawet całe kwestie nowemu prokuratorowi generalnemu. kiedy jej pomagają. że obecny jest tylko Stalin. – A jaka tu może być gwarancja? To po prostu śmieszne! Może chcecie oficjalnego traktatu poświadczonego przez Ligę Narodów? Zinowiew i Kamieniew zapomnieli. uczniami i naśladowcami Lenina. Swietłany[85]. Jagoda towarzyszył tym dwóm złamanym ludziom w drodze z Łubianki na Kreml. że nie zostaną straceni. – Gdyby mieli choć odrobinę zdrowego rozsądku. Żdanowa i innych. Pewien czekista doniósł na Mołotowa za „niewłaściwe . bez względu na to. Andriejowi Wyszyńskiemu. że zachowają życie. Kaganowicza. jest to naprawdę proces Trockiego. 3 lipca Stalin odpowiedział: Drogi Klimie. Kamieniew błagał Politbiuro o gwarancję. Stalin zabrał się do pracy nad scenariuszem procesu Zinowiewa.

O nieprzeniknionej tajności systemu radzieckiego świadczy wymownie fakt. Zachowały się notatki Stalina ze spotkań z Jeżowem 13 sierpnia. że Stalin znajdował się w rzeczywistości daleko. Kiedy złamani śledztwem ludzie wygłaszali swoje wyuczone kwestie. co mówi bardzo wiele o psychice Stalina. na cofniętej galerii z przyciemnionymi szybami. natomiast Jagoda. 17 sierpnia Kaganowicz i Jeżow zameldowali Gospodarzowi. który popadł w niełaskę. wyrzucić! Porozmawiać z Jeżowem. nim ktokolwiek odkrył. Trzynastego sierpnia. Zastanawiał się między innymi nad zwolnieniem pewnego urzędnika: Wyrzucić go? Tak. ci dwaj ludzie w Moskwie wcielili się w role inspicjentów i impresariów. z kanapkami i napojami orzeźwiającymi. Stalin skarżył się na jego pracę: „Pracujecie słabo. Wreszcie wezwał Jagodę. Przez sześć dni oskarżeni przyznawali się do wszystkich tych zbrodni z uległością. Podsądnych oskarżono o całą masę fantastycznych i często po partacku sfabrykowanych zbrodni. że mógł być rozumiany jedynie w bajecznej rzeczywistości zamkniętego bolszewickiego wszechświata spisków zła przeciwko dobru.zachowanie […]. sześć dni przed rozpoczęciem procesu. co można by porównać do garderoby dla artystów w studiu telewizyjnym. Podsądni. Stalin przyczaił się podobno z tyłu. popełnianych na polecenie tajemniczej organizacji kierowanej przez Trockiego. w którym „terroryzm” oznaczał po prostu „jakąkolwiek wątpliwość co do polityki lub charakteru Stalina”. jakby przysłuchiwał się mu w swoim gabinecie. W dniach poprzedzających proces Jeżow był najbliższym towarzyszem Stalina. że rozwiązaliśmy sprawę relacji prasowych […] w następujący sposób: 1. 18 sierpnia Stalin rozkazał rozpocząć proces nazajutrz. któremu udawane wybuchy gniewu i popisy retoryczne miały przynieść europejski rozgłos. gdzie orkiestry grały niegdyś kadryla i skąd dobywały się jakoby obłoki dymu z jego fajki. Kaganowicz i Jeżow uzgadniali każdy szczegół ze Stalinem. Protegowany był już potężniejszy od swego dawnego protektora – na telegramach Jeżow podpisywał się przed Kaganowiczem. prokurator generalny Wyszyński łączył błyskotliwie obłudne oburzenie wiktoriańskiego kaznodziei z diabolicznymi . Tam. a jeśli wrzuciło się takich morderców z różnych frakcji do jednego worka. globalnym wręcz zasięgu. krzycząc. biuletynów i telegramów. powstawało „Zjednoczone Centrum” o niesłychanym. Podczas gdy wielki reżyser czuwał nad wszystkim z daleka. W środku na podwyższeniu trzej sędziowie pod przewodnictwem Ulricha zasiadali na przypominających trony krzesłach obitych czerwonym suknem. siedział po lewej stronie sali. tworzyli „spisek”. był Jagoda. Język owych procesów był tak zagmatwany i pokrętny. A potem znowu: Zapytać Jeżowa. Pierwszy słynny proces pokazowy rozpoczął się 19 sierpnia w Sali Październikowej na piętrze Domu Związków. Wszyscy jego polityczni przeciwnicy byli per se mordercami. zapewne w charakterze ostrzeżenia. które oddają jego nastrój. szesnaście wynędzniałych postaci pod strażą żołnierzy NKWD z bagnetami na karabinach. jeśli nie weźmie się w garść. która skutecznie dokonała zamachu na Kirowa. Jeśli „terrorystów” było więcej niż dwóch. został przyjęty tylko raz. Mołotow zachował się źle”. ponieważ sprzeciwiał się procesowi. Prawdziwa gwiazda tego teatralnego spektaklu. zagraniczni dziennikarze i dyplomaci. 3 listopada Jeżow przesłał donos Mołotowowi. NKWD cierpi na poważną chorobę”. że „natrze mu uszu”. po spotkaniu z Jeżowem Stalin wyjechał pociągiem do Soczi. a także stenogramy z konfrontacji oraz zwykłe sterty gazet. która zdumiała zachodnich obserwatorów. lecz nie zdołała zabić Stalina i innych przywódców (w ogóle nie zawracając sobie głowy Mołotowem). chociaż śledził przebieg sądowego dramatu tak uważnie. „Prawda” i „Izwiestia” będą zamieszczać codziennie całostronicowe sprawozdania z procesu. siedzieli po prawej stronie. iż minęło ponad sześćdziesiąt lat. jak również o bolszewickiej paranoi ukształtowanej przez dziesięciolecia życia w konspiracji. Na wiklinowym stole na werandzie pojawiło się osiemdziesiąt siedem protokołów zeznań. Za nimi znajdowały się drzwi prowadzące do czegoś. prokurator generalny Andriej Wyszyński. Zinowiewa i Kamieniewa („Zjednoczonego Centrum Trockistowsko-Zinowiewowskiego”). Wśród 350 widzów znajdowali się głównie funkcjonariusze NKWD po cywilnemu. który naradzał się z Wyszyńskim i z oskarżonymi podczas procesu.

że Rumuni „to nie naród. a nawet czasowa pobłażliwość wobec starych przyjaciół. świetnie skrojony garnitur i dobrany krawat przypominał zdaniem zachodniego świadka dobrze prosperującego maklera giełdowego. a o 23:10 następnego wieczoru wydał szczegółowe dyspozycje dotyczące ogłoszenia wyroków w prasie. Rykow i Tomski. starannie wypielęgnowanym. zlecał zabójstwa na spotkaniu w hotelu Bristol w Kopenhadze – po czym okazało się. iż werdykt wymaga wygładzenia stylistycznego. – Powinniście powiedzieć „dworzec kolejowy”. iż syn Trockiego. Członkowie owej zakulisowej ekipy odgrywali swoje role bardzo różnie: utalentowany dziennikarz Karol Radek. słynny internacjonalista. kończąc zawsze słowami: Zalecam najwyższy wymiar kary – śmierć przez rozstrzelanie. Ale jako dawny mienszewik był absolutnie posłuszny i niewiarygodnie krwiożerczy: w latach trzydziestych w swoich notatkach dla Stalina nieodmiennie proponował rozstrzeliwać podsądnych. mimo „doskonałego wykształcenia”. próżny i inteligentny. Szczycił się swoim rozgłosem: kiedy w 1947 roku w Londynie przedstawiano go księżniczce Małgorzacie. Wyszyński ogłosił. iż lekkie pióro pozwoli im wyjść cało z opresji. Pisarze zawsze wyobrażają sobie. aby odłożyć na razie kwestię aresztowania Radka i pozwolić mu opublikować w „Izwiestiach” podpisany artykuł… Okoliczności. żyjąc w strachu i pomagając go szerzyć. w latach trzydziestych był bardzo blisko Stalina. Co znamienne. a później zarówno lewicowców.[86] Dwudziestego drugiego sierpnia oskarżeni odmówili wystąpień w swojej obronie. umacniane jeszcze na skutek komicznych błędów NKWD: w sądzie padło stwierdzenie. siedział niegdyś w jednej celi ze Stalinem i dzielił się z nim paczkami otrzymywanymi od rodziców. takich jak Karol Radek. że potwierdza zeznania Bakajewa dotyczące faktu. że na kolejnych procesach wystąpią inni sławni „terroryści”. ale zawód”. . takich jak Bucharin. szepnął do dokonującego prezentacji dyplomaty: „Proszę dodać mój dawny tytuł prokuratora w słynnych procesach moskiewskich”. że choć bez wielkiego przekonania. Niski. codziennie składali Stalinowi meldunki takie jak ten: Zinowiew oświadczył. ubrany w białą koszulę. – Po diabła był wam potrzebny ten hotel? – krzyknął podobno Stalin. Dworce zawsze stoją na miejscu. dramaturg uznał. Ale sam też nie był wyjątkiem od tej zasady. Jeżow i Kaganowicz. jak i prawicowców. „Nie należy zezwalać na żadne oświadczenia” – odparł Stalin. który prezentował się dosyć groteskowo w swoich okrągłych okularach. Obsada tego spektaklu nie ograniczała się wyłącznie do aktorów rzeczywiście występujących na scenie. fajką. Podsądni wymienili kilku wyższych dowódców. mogły skłonić Stalina do chwilowej zmiany kursu. obawiając się. że przedstawienie teatralne „rozwija się” pomyślnie. a nawet Poskriebyszowa (o którego względy sprytnie zabiegał). w skórzanym płaszczu. że rozpoczyna nowe śledztwo przeciwko tym wymienionym znakomitościom. z czego można było wnioskować. Pół godziny później napisał znowu. zwykle trockistów przygotowujących zamach na życie towarzysza Stalina. siwym wąsem i przerzedzonymi rudawymi włosami. ale mroził ich też swoją krasomówczą manierą i złośliwym dowcipem: to on miał później powiedzieć. który. Urodzony w zamożnej polskiej rodzinie szlacheckiej w Odessie. Woroszyłow i Czubar – wraz Jeżowem poprosiło o instrukcje. że proces zostanie uznany za inscenizację. Politbiuro – Kaganowicz. z bokobrodami. z czarnymi oczami błyskającymi zza okularów w rogowej oprawce. Pięćdziesięciotrzyletni Wyszyński był opryskliwy dla podwładnych. którzy zapewne przysłuchiwali się procesowi z „garderoby”. Energiczny. ponieważ w zeznaniach pojawiały się również inne osoby. Podwładni uważali go za „złowieszczego osobnika”. wierzył w podstawową zasadę stalinowskiego stylu postępowania: „Należy trzymać ludzi w ciągłej niepewności”. ale uniżenie służalczy wobec przełożonych: używał słowa „sławetny” w swoich listach do Mołotowa. że ten ostatni złożył Zinowiewowi raport o przygotowaniach do aktu terrorystycznego przeciwko Kirowowi… W swoich meldunkach dla reżysera-dramaturga nie kryli radości. Wielu dziennikarzy żywiło jednak poważne wątpliwości. Obecnie Stalin stwierdził.zaklęciami plemiennego szamana. co być może ocaliło mu życie. sugeruję. Ordżonikidze. doradzając mu w sprawach polityki niemieckiej. Siedow. wywierał duże wrażenie na zachodnich obserwatorach. że hotel został zburzony w 1917 roku.

iż Politbiuro reprezentuje Woroszyłow. Woroszyłowa i Jeżowa. Czekał trzy długie godziny. gdzie zastał Kaganowicza i Sergo. Mikojan powiedział rzekomo. że Stalin obiecał darować im życie. Lwa Szejnina. Podążajcie za towarzyszem Stalinem. a „Prawda” grzmiała: Zmiażdżyć te podłe kreatury! Wściekłe psy należy wystrzelać! W sądzie Wyszyński podsumował: – Wściekłe psy kapitalizmu próbowały rozszarpać najlepszych synów naszej ziemi radzieckiej […]. ale podobno był tak wrażliwy. którzy starali się zmusić poetę Diemiana Biednego. rzezi. jaki zapadnie wyrok. Nastąpiła chwila niezręcznego milczenia. iż zamordowanie dwóch najbliższych towarzyszy Lenina stanowi wielki krok ku następnemu ambitnemu posunięciu. Stalin wypoczywający w słonecznym Soczi otrzymał o 20:48 telegram od Kaganowicza. Sergo stracił cierpliwość i zaczął krzyczeć na Biednego. Następnego dnia ukazał się jego wiersz Żadnej litości. Chruszczow popatrzył na niego. – Niezależnie od tego. że oskarżeni poprosili o łaskę. którzy mieli przyglądać się egzekucji. Ale. Stalin nie odpowiedział od razu. którzy poinformowali go. Chruszczow. która pochłonie nawet jego najbliższych przyjaciół i rodzinę. Nie oglądajcie się wstecz – powiedział swoim synom. Politbiuro proponuje odrzucić prośby i wykonać wyrok dziś w nocy. że wysyłał zwykle jednego ze swoich głównych śledczych. by uzgodnić ustalony wcześniej werdykt. towarzyszu Biedny – powiedział Kaganowicz. – Idźcie naprzód […]. Lenina i Stalina! W więzieniu przerażeni „terroryści” pisali drżącą ręką prośby o łaskę. z góry uznaję go za sprawiedliwy. do których nie mógł zwrócić się w inny sposób. Sędziowie opuścili salę. Kamieniew wygłosił swoje ostatnie słowo. Nawet po siedemdziesięciu latach trudno czytać ich żałosne oświadczenia. Biedny odczytał im efekt swoich wysiłków twórczych. rządom terroru wymierzonego w samą partię. pamiętając. najwyraźniej poza scenariuszem. by napisał krwiożerczy wiersz dla „Prawdy”. Wyszyński jako prokurator generalny powinien uczestniczyć w ważnych egzekucjach. – Nie mogę! – zaprotestował Biedny. na co jeden z oskarżonych zawołał: – Niech żyje sprawa Marksa. 1937-1938 17 Kat: trucizna Berii i kielich Bucharina Kilka minut przed północą Stalin wysłał lakoniczny telegram: Zgoda. a gdy wrócili o 2:30. skazali wszystkich na śmierć. Pełen godności Kamieniew i roztrzęsiony Zinowiew zostali wyprowadzeni z cel po schodach do piwnicy. zjawił się pewnego wieczoru w Komitecie Centralnym. gorący zwolennik procesów i egzekucji. – Nie to mieliśmy na myśli. mógł. Stalin nigdy nie uczestniczył w torturach ani egzekucjach (chociaż jako dziecko był świadkiem . co do jednego! Same „psy” skamlały i prosiły o łaskę. Kiedy Zinowiew i Kamieniew czekali w swoich celach. W pierwszych godzinach 25 sierpnia bramę Łubianki minęło kilka limuzyn z dygnitarzami. ale potem znowu wstał. by przemówić do swoich synów.Współpracownicy Stalina zaaranżowali publiczny wybuch oburzenia skierowanego przeciwko terrorystom. Sergo. Domagam się rozstrzelania tych wściekłych psów. jak się okazało. Jeżowowi i Jagodzie towarzyszył były fryzjer Pauker. CZĘŚĆ CZWARTA CZYSTKA: JEŻOW TRUCICIEL. Engelsa. wszystkich. gratulując sobie zapewne starannie przygotowanej zemsty i z pewnością zdając sobie sprawę.

by zachować Bucharina na oddzielny proces (po samobójstwie Tomskiego). powszechnie szanowanego starego bolszewika. zawiadomcie Iosifa Wissarionowicza! Iosif Wissarionowicz obiecał ocalić nam życie! Niektóre źródła twierdzą.wieszania i musiał napatrzyć się na wiele okrucieństw w Carycynie). Stalin zawsze był zafascynowany zachowaniem swoich wrogów w tych decydujących momentach. napawając się ich upokorzeniem i klęską: „Człowiek może być fizycznie odważny. wydobyto z czaszek. Kule. podczas przyjęcia z okazji utworzenia WCzK. stalinowski komediant. że przy takich okazjach Wyszyńskiemu zbierało się na mdłości. że jeden z funkcjonariuszy NKWD musiał zaciągnąć go do pobliskiej celi i tam zastrzelić. ale szanował swoich oprawców. odegrał ostatnie chwile i błagania Zinowiewa. że Pauker powtórzył występ. specjalizował się w opowiadaniu Stalinowi żydowskich dowcipów z odpowiednim akcentem i mimiką. ściśnięty gorsetem i łysy Pauker został wywleczony z pokoju przez dwóch przyjaciół odgrywających role strażników. Konfrontacja była zapewne obliczona na zastraszenie oskarżonego. Bucharin przebywał w Pamirze. Wasilij Błochin[87]. podczas których. Stalin omal się nie zakrztusił ze śmiechu i zamachał na Paukera. gdzie. czy w imię starej przyjaźni. prawdopodobnie jeszcze ciepłe. Zinowiew krzyczał. Skazanych zabijano strzałem w tył głowy. Tego ponurego rytuału dopełniał mistrz „czarnej roboty”. Wydawało się. lecz Stalin nazywał je „czarną robotą”. bodaj oko stracił!”. czterdziestojednoletni twardy czekista o zaciętej twarzy i czarnych. Kaganowicz odgrywał . miała też przekonać obecnych członków Politbiura o winie ofiary. W teatrze stalinowskich procesów Błochin czai się w tle. Kilka tygodni później. Kto starą złość wspomni. że jego nazwisko zostało wymienione na procesie Zinowiewa. Kamieniew oświadczył podobno: „Zasługujemy na to z powodu naszej niegodnej postawy na procesie” i powiedział Zinowiewowi. kiedy przeczytał w gazetach. ale. zabierając je do domu i umieszczając z dumą w swojej kolekcji erotycznych zabawek i damskich pończoch. Ku hałaśliwej uciesze Wodza i Jeżowa pulchny. Teraz połączył jedno z drugim. a wykonywanie wyroków uważał za chwalebną służbę partii. Zinowiew dostał podobno takiej histerii. Ale nazwisko tego potwora prześliznęło się przez palce historii. Nic dziwnego. Pauker. że Bucharinowi wybaczono dawne grzechy.[88] Ciała poddano kremacji. „Konfrontacja” stanowiła jeden z osobliwych stalinowskich rytuałów. Później odtworzył krzyki Zinowiewa: „Na miłość boską. Czy po to. że to „faszystowska prowokacja” i błagał oprawców: – Proszę. umyto do czysta z krwi i perłowej materii mózgowej i wręczono Jagodzie. ale pod względem politycznym pozostawać tchórzem” – mawiał. i to mogło być jej główną funkcją. który czekał nerwowo w swoim kremlowskim mieszkaniu. żeby zamilkł i umarł z godnością. ze spłaszczonymi czubkami. tak jak przy egzorcyzmach. aby nie poplamić sobie munduru. Wszyscy kochamy […] Bucharczyka. na miłość boską. Jako redaktor naczelny „Izwiestii” wrócił do łask i miał stały dostęp do Stalina. towarzysze. oprócz Jeżowa i Wyszyńskiego. żeby przestał. Jagoda opatrzył kule karteczkami z podpisem „Zinowiew” i „Kamieniew”.[89] Stalin tak się śmiał. który osobiście zabił tysiące ludzi. czy po prostu z wyrachowanego sadyzmu Stalin wciąż bawił się w kotka i myszkę z ukochanym Bucharczykiem. Ósmego września Komitet Centralny wezwał Bucharina na spotkanie z Kaganowiczem. rzadko jednak pozostaje poza sceną. Pauker. zakładając czasem skórzany rzeźnicki fartuch. Pan jest jeden!”. o Izraelu. zaczesanych do tyłu włosach. jeden z najbardziej wydajnych katów stulecia. Pan jest naszym Bogiem. i przechował te makabryczne relikwie. gdzie uprawiał wspinaczkę. zawiadomcie Iosifa Wissarionowicza!” i zaimprowizował jeszcze jedną scenę. że czołgał się i całował buty czekistom. Grigorija Sokolnikowa. Bucharin ujrzał ze zdumieniem swego przyjaciela z dzieciństwa. W 1935 roku na bankiecie Stalin wzniósł nawet publicznie toast za Bucharina: „Wypijmy zdrowie Nikołaja Iwanowicza Bucharina. Natychmiast pospieszył do Moskwy. który sam był Żydem. Egzekucje określano oficjalnie terminem „najwyższy wymiar kary” lub w skrócie NWK. parodiując Zinowiewa wznoszącego ręce do nieba i zawodzącego: „Usłysz mnie. Dobro staczało bój ze Złem i zwyciężało je. którego wprowadzili do pokoju funkcjonariusze NKWD.

a tymczasem śledczy zajęli się przygotowaniami do następnego procesu. Jagoda okazał się całkowicie niezdolny do rozbicia bloku trockistowskozinowiewowskiego […]. do którego należał Bucharin i które planowało zamach na życie Stalina. że odpowiedni moment jeszcze nie nastąpił: 10 września Wyszyński ogłosił. Nikołaju Iwanowiczu. ale kiedy się zjawił. a także całe narodowości. co walka z wrogiem. Kiedy wyprowadzono więźnia. Ta szczególnie mądra decyzja naszego ojca jest zgodna z oczekiwaniami partii i kraju – napisał rozpromieniony Kaganowicz do Ordżonikidzego. Stalin czuł. natomiast Sokolnikow oświadczył. Równolegle zabiegał o stanowisko szefa NKWD. uważało ją za koniec terroru. że musi przekonać go do nominacji Jeżowa. który wciąż „podziwiał” Bucharina. postanowił usunąć Jagodę i awansować Jeżowa: Uważamy za absolutnie niezbędne i pilne. a który był w istocie bezwstydnym podaniem o pracę: Bez Waszej interwencji nie nastąpi żadna poprawa. Zażarta walka z trockistami z jednej strony. „lewicowo-prawicowe centrum”. aby tow. wywołała w Moskwie psychozę wojenną sprzyjającą eskalacji terroru. – Czy straciłeś rozum i nie odpowiadasz za swoje słowa? – wykrzyknął Bucharin „ze łzami w oczach”. Ale poświęcał też wiele energii hiszpańskiej wojnie domowej. Jagoda też natychmiast wyjechał do Soczi. że istniało jeszcze jedno. zwłaszcza Polaków. Tymczasem Jagoda podsłuchiwał telefoniczne rozmowy Jeżowa ze Stalinem i dowiedział się.[90] Stopniowo. Sergo odwiedził daczę. a następnie zmuszając do płacenia wygórowanych cen za radziecką broń. Równolegle z czystką w szeregach partii planował eliminację trockistów. Kaganowicza w politycznych i Jeżowa we wszystkim. że dochodzenie przeciwko Bucharinowi i Rykowowi zostaje zamknięte z powodu braku dowodów winy. jak pies! Wracajcie do swojej gazety. Stalin wrócił do Soczi. Łazarze Mojsiejewiczu? – Sprawdzimy to – odparł nieprzekonany Kaganowicz. Nominację Jeżowa powitano z ulgą: wielu. Jeżow rozszerzał listę podejrzanych. by porozmawiać o nominacji Jeżowa i własnych nieporozumieniach z NKWD. Stalin przebywał na wakacjach. znowu bezpieczny. 15 sierpnia w Hiszpanii zaczęły się pojawiać radzieckie czołgi. aby wojna trwała jak najdłużej. wspieranemu z kolei przez Hitlera i Mussoliniego. Stalin traktował to nie tyle jako próbę generalną przed II wojną światową. bierność i puste przechwałki w liście. Co więcej. Pauker odprawił go spod bramy daczy Stalina. Jeżow objął stanowisko ludowego komisarza spraw wewnętrznych. co dotyczyło bezpieczeństwa. dziennikarzom i żołnierzom służącym w Hiszpanii tyle samo czasu zajmowało donoszenie na siebie nawzajem.rolę bezstronnego obserwatora. – Ale dlaczego kłamie. wspierany przez Żdanowa. Stalin czuł. kurwa. systematycznie wyciągał z Hiszpanów setki milionów dolarów. ratując ich rezerwy złota. a z faszystami z drugiej. Stalin. Kaganowicz zagrzmiał: – Łże. umacniał wpływy NKWD w Hiszpanii. aby wesprzeć republikański rząd przeciwko generałowi Francisco Franco. Bucharin wrócił do pracy. który wysłał Stalinowi. reżyserując serię równoległych tragedii w swojej przybierającej na sile kampanii zmierzającej do wyeliminowania wrogów. gdzie dołączyli do niego Żdanow i Kalinin. tak by obejmowała wszystkich dawnych opozycjonistów. tuż obok klasztoru Aleksandra III. Kot jednak nie przestał bawić się z myszą. kiedy zwolnił Jagodę i mianował go na miejsce Rykowa ludowym komisarzem łączności. i spokojnie pracujcie. Żdanow. Radzieckim dyplomatom. wciąż przebywając w Soczi i instruując telefonicznie Woroszyłowa w kwestiach wojskowych. nie za . ile raczej jako powtórkę z rosyjskiej wojny domowej. Dwudziestego piątego września Stalin. Po krótkim pobycie w nowej małej daczy wybudowanej dlań przez Łakobę w Nowym Afonie[91] na południu Abchazji. ale obiecał Stalinowi. chciał raczej wciągnąć Hitlera w konfrontację bez prowokowania mocarstw zachodnich. Stalinowi zależało na tym. że „Jeżowik” został wezwany do Soczi. gdzie uwikłał się w prawdziwą wojnę z trockistami. samoloty i „doradcy”. że jego „rola zostanie jeszcze wyświetlona”. choć „Jeżowik” i jego żona utrzymywali z Sergo kontakty towarzyskie. atakując Jagodę za samozadowolenie. niczym doświadczony „sklepikarz”. w tym Bucharin. niż pomóc republikanom zwyciężyć.

którą Łakoba chciał przekształcić w pełnoprawną republikę radziecką. ale Kaganowicz znał swojego protegowanego lepiej: chwalił Jeżowa przed Stalinem za „doskonałe […] śledztwa”. Ci dwaj ludzie przyjaźnili się i lubili razem pracować. Ale jego odmowa zwróciła uwagę Stalina na rządy klanu Łakoby w Abchazji. Łakoba był pierwszym człowiekiem z kręgu Stalina zamordowanym na jego rozkaz. odczytał mu zeznania. Są świadectwa. Potrzebował człowieka z zewnątrz. a później ekshumować i zniszczyć zwłoki. Lekarze Łakoby byli przekonani. i powiadomił go.jego początek. zadenuncjowani jako wrogowie ludu. Łakoba odmówił. głosował za jego wykluczeniem z Komitetu Centralnego. pracownika kolei. – Rozprawia się z trockistowskimi kontrrewolucyjnymi bandytami w bolszewickim stylu. że wszystko jest w porządku – ale nie było. starszego brata Sergo. ludowego komisarza przemysłu ciężkiego. Choć był lojalny wobec Stalina. Beria odwiózł trumnę pociągiem do Suchumi. że został zwolniony ze stanowiska zastępcy komisarza. że Politbiuro narzuciło . Beria wiedział. teraz ostrzegał Stalina przed nim i nazywał „łajdakiem”. Członkowie rodziny Łakoby również zginęli. Zemsta Berii była tylko jednym ze sposobów. który popierał drakońską politykę reżimu. dawny trockista i zdolny organizator. który przejąłby kontrolę nad tą zadowoloną z siebie elitą i podporządkował ją sobie. Uświadomiłem mu niedorzeczność jego propozycji . był już tylko cieniem dawnego siebie i tak ciężko niedomagał. a później zaproponował to stanowisko Łakobie. aby usprawiedliwić nieudolność i korupcję. Nie było większego „księcia” od Łakoby. Trzydziestego pierwszego października Stalin wrócił do Moskwy. że w latach trzydziestych myślał o postawieniu na czele NKWD Kaganowicza i Mikojana. jak napisał Stalin. powracający do zdrowia w Kisłowodsku. ale sprzeciwiał się aresztowaniom własnych podwładnych. ale musiał być głęboko zaniepokojony. Jako bolszewik był gotów wykonać wyrok nawet na własnej żonie. w tym jego byłą żonę. jakimi Stalin wywierał presję na porywczego Sergo. Chory i wyczerpany. ZSRR właściwie już znajdował się w stanie wojny. Po powrocie do hotelu usiadł w oknie. proponując. trucizna. Na krótko przed procesem Zinowiewa Jeżow wezwał Piatakowa. Kiedy Łakoba wrócił do Abchazji. ale Beria rozkazał usunąć organy wewnętrzne.[92] Łakoba nie chciał przenosić się do Moskwy ze swego rajskiego lenna. Wcześniej Beria odwiedził pierwszego sekretarza partii w Armenii. a później poszli do teatru. i ogłosić to w prasie”. gdzie zjadł obiad z Łakobą. Dał Berii wolną rękę w rozwiązywaniu spraw na Kaukazie. że został otruty. Beria zaprosił go na kolację do Tyflisu. Piatakow zaofiarował się dowieść swojej niewinności. które słusznie uważał za ostatnią redutę starych bolszewików. iż był zamieszany w trockistowski terroryzm. z których wynikało. Żydów i Łotyszy. Towarzysz Jeżow świetnie sobie radzi – napisał Kaganowicz do Sergo. W lipcu żona Piatakowa została aresztowana za powiązania z Trockim. Trucizna. O 4:20 Łakoba zmarł na „atak serca” w wieku czterdziestu trzech lat.napisał sucho Jeżow do Stalina. gdzie Łakobę chwyciły mdłości. albo został zamordowany. Stalin zakazał już używania abchaskich nazw w tym jego lennie i pokrzyżował plan nadania Abchazji wyższego statusu. prosząc. co było niebezpieczną ideą w wielonarodowym ZSRR. Wydawało się. Sergo. W całym Związku Radzieckim zaczęto wykrywać spiski „szkodników”[93]. by awansować go na komisarza generalnego. Jurij Piatakow. Ale ponieważ na Dalekim Wschodzie rosło napięcie w związku z agresywnymi poczynaniami Japonii. iż jego dawny protektor. a radzieccy „doradcy” walczyli w Hiszpanii. Karłowaty „Jeżowik” stał się drugim najpotężniejszym człowiekiem w Związku Radzieckim. Gwiazdą następnego procesu pokazowego miał być jego zastępca. 12 września Piatakow został aresztowany. jęcząc: „Ten gad Beria otruł mnie”. Agasi Chandżjana. który albo zabił się sam. Niedługo przed zagadkową śmiercią Łakoby Beria aresztował Papulię Ordżonikidzego. Sergo nie podawał ręki Berii i zbudował specjalny płot pomiędzy ich daczami. Zegar odmierzał czas do wojny z Niemcami. Sergo. gdzie roi się od niepewnych Polaków. wolał odgrywać wielkodusznego gospodarza w kurortach Abchazji niż torturować niewinnych w piwnicach Łubianki. lecz zatelefonowała matka Berii i ponowiła zaproszenie. by „pozwolono mu osobiście rozstrzelać wszystkich skazanych na śmierć w procesie. Stalin bardzo się przejmował „chorobą” wewnątrz NKWD. Zjedli kolację 27 grudnia.

Innym starym przyjacielem Bucharina był Woroszyłow. Teraz Woroszyłow nie odpowiadał na listy Bucharina. ci „najlepsi przyjaciele”. jak nie do ukochanej osoby. Kaganowicz i Sergo. tak jak Iljicza. Byli ze sobą tak blisko. Bucharin napisał do Klima długą suplikę. został zwolniony ze stanowiska w Radzie Tyfliskiej. piszą i piszą. Bucharin. co w jego mocy. Ordżonikidze nadal jednak pozbawiał Stalina swobody ruchów. ale później wspiął się z wdzięcznością po schodach.napisał 19 października 1936 roku. które wysławiały bohatera: A co z KC? Z partią? Stalin i Sergo wrócili oddzielnie do Moskwy. zmierzanie krętą drogą do celu. a mocnych cugli nie . Ordżonikidze zwrócił się do Stalina. pobiegł ich ucałować. proszę to wyjaśnić”. Widać tu ślady stalinowskiej gry w kotka i myszkę. Ale teraz Stalin uważał już Sergo za wroga: z okazji pięćdziesiątych urodzin została właśnie opublikowana jego biografia i Stalin uważnie ją przestudiował. żeby mu powiedział: „Towarzysz Stalin zaprasza was na trybunę”. Wreszcie. -Nawet na urodziny Sergo nie pozwolono mi napisać artykułu […].mu trzydniowy tydzień pracy. Dzisiaj Waliko został przywrócony do pracy. Dziewiątego listopada Sergo doznał kolejnego ataku serca. Nie był osamotniony. Zrobił aż za dużo: aresztowanie członka rodziny było sprawdzianem lojalności. stopniowanie napięcia. Stalin zgodził się na to. – Byliśmy takimi bliskimi przyjaciółmi! A teraz on pozwala im robić takie rzeczy!”. że rozstrzelano te psy [Zinowiewa i Kamieniewa]… Wybacz mi ten nieskładny list: tysiące myśli kłębi się w głowie. Czując. o którym nawet śnił: Krytykuje się wszystko. Nie tylko Stalinowi nie spodobał się ten burżuazyjny sentymentalizm: Mołotow też zaatakował Sergo za to. Kiedy pisarze boją się o życie. Kiedy zaczęły się aresztowania wśród jego bezpartyjnych specjalistów i doradców. czyniąc odważne gesty w kierunku osaczonych prawicowców. gdzie pięćdziesięciu sześciu podwładnych tego ostatniego tkwiło już w kazamatach NKWD. błogosławiony Sergo” dodawał otuchy Bucharinowi: „Trzymaj się!”. podziwiany przez wszystkich. ale kierowali też gigantycznymi komisariatami przemysłowymi. a nawet pisał dla niego przemówienia. Tymczasem trzeci z braci Ordżonikidzych. Dziwak! – na innym. bez obawy. w której oświadczył nawet. Wasz Beria. nawet mnie nie powiadamiając – oznajmił Mikojanowi. Wielkie dziecko! – napisał Stalin na jednym z jego listów. lecz histeryczny intelektualista. w których jego zastępca przyznał się. czarujący. chwile nostalgicznego roztkliwienia. ale tak jest.[94] Podczas defilady 7 listopada Stalin stojący na trybunie Mauzoleum dostrzegł w dole Bucharina i wysłał czekistę. Sergo spostrzegł byłego szefa rządu Rykowa i jego córkę Natalię (która opowiedziała tę historię). Sergo przełknął dumę i zatelefonował do Berii. co jest związane ze mną . Zostawiając Stalina. Represjonowanie „specjalistów” było starą praktyką bolszewików. że czekista przyszedł go aresztować. lecz do aresztowania brata Sergo musiał przyłożyć rękę Stalin: „To nie mogło się stać bez zgody Stalina. że Bucharin nazywał go swoją „kochaną mewą”. zwrócił się do „Jeżowika”: „Towarzyszu Jeżow. Obwiniał Berię. jak grunt usuwa mu się spod nóg. ale piszę do Ciebie tak jak pisałem do Iljicza. aby ocalić brata. w których można wyczuć zaciskającą się obręcz. nie tylko odznaczali się takim samym pełnym rozmachu dynamizmem. Bucharin nie mógł przestać apelować do Stalina. jak do naprawdę kochanego człowieka. „Drogi. napisał żenujący hymn do „Wielkiego Stalina”. iż jest rad. Waliko. kreśląc sarkastyczne komentarze na marginesie fragmentów. który odpowiedział: Drogi towarzyszu Sergo! Po Waszym telefonie natychmiast wezwałem Waliko […]. skaczą jak spłoszone konie. Eksperci Kaganowicza od kolei także trafiali do więzień. ponieważ uparcie twierdził. że jest „sabotażystą”. Może to dziwne. robiąc wszystko. którego widzę nawet w snach. że Papulia jest niewinny. samotnych i ignorowanych. kiedy Stalin i członkowie Politbiura zasiedli w pierwszym rzędzie. że dostanę w zęby? Rozumiem Twoje intencje. Może nie jestem godny. zasypywał Stalina frenetycznymi listami. Dlaczego mnie tak ranisz? .spytał Bucharin w jednym z listów. dwadzieścia rzędów dalej. Trudno mi żyć w cieniu podejrzenia i jestem zupełnie wykończony nerwowo. że „kieruje się wyłącznie emocjami […] myśląc tylko o sobie”. W teatrze. Tymczasem Stalin przesłał Sergo stenogramy przesłuchań Piatakowa. w bezsenną noc. Klim ofiarował mu pistolet z wygrawerowanym zapewnieniem o miłości i przyjaźni. Bucharin pomyślał. serdeczny. Do kogo mam iść. Rykowowie byli wzruszeni do łez.

że ja też dążyłem do władzy? Mówicie poważnie? – spytał Jeżowa. Woroszyłow uznał. Starzy towarzysze nie mieli ochoty kopać bezbronnego Bucharina. aresztowanych nad Morzem Czarnym i Azowskim. Nie tylko Mołotowa próbowano zabić: Kaganowicz cudem uniknął śmierci na Uralu. czterysta w Leningradzie. Kamieniew zeznał na swoim procesie. nawet psa pojechali wybierać razem. Woroszyłowa przesyłam Wam kopię odpowiedzi tow. Widzicie. żebym mógł odeprzeć to łgarstwo. przerażeni fanatycy zareagowali tak. Twój kończy się szubrawcem. nie ma słowa prawdy […]. . Jeżow montował sprawę tak zwanych lewicowców. to przekonałeś mnie tylko o jednym – że powinienem trzymać się od Ciebie jak najdalej […] a jeśli nie odwołasz pisemnie tych ohydnych epitetów pod adresem partyjnego kierownictwa. ten zdegenerowany komunista. Jeżow wyliczył z dumą dwieście osób z „trockistowskiego centrum”. i Bóg wie kto jeszcze! Trzeba zadusić tego gada! – A co z Bucharinem? – krzyknął ktoś.ma. Kaganowicz opowiedział o psie Zinowiewa. Grudniowe plenum stało się okazją do gwałtownych ataków na wymienione ofiary. Kiedy odczytał słowa Piatakowa. – Przecież jest tylu starych towarzyszy. Mołotow i Beria rzucili się na niego z furią. Jakiś głos zwołał: – Kanalie! – Oto jak nisko mógł upaść ten podstępny pachołek faszyzmu. Oto wyjątki ze stenogramu tego posiedzenia: – Świnia! – krzyknął Beria. Odpowiedź Woroszyłowa stanowiła studium amoralności. że pora zakończyć tę widmową przyjaźń. – Musimy o nim porozmawiać – zgodził się Stalin. okrucieństwa. Nie zrobił tego. Można sobie wyobrazić ewangeliczny entuzjazm jego żądnych krwi towarzyszy. 31X36 Woroszyłow Bucharin był załamany tym „strasznym listem”. Potem. strachu i tchórzostwa: Tow. moje wnętrze. że nie pytano o to Kamieniewa […] a teraz już go spytać nie można. Odpisał z goryczą: Mój list kończył się: „ściskam”. – Trudno poznać czyjąś duszę – zadrwił Beria. Ale ci terroryści i mordercy też byli obecni. bom czysty. ale Kaganowicz. Poprosiłem Jeżowa. Powiedział mi. w którym pozwoliłeś sobie na podłe ataki pod adresem partyjnego kierownictwa. co powiedziano przeciwko mnie. Ściskam. wśród ogólnej wrzawy. ale w grudniu zdołał też sprokurować dowody przeciwko Bucharinowi i Rykowowi. Bucharin. że spotykał się ze mną co roku aż do 1936. Radka i Piatakowa. lecz terror nie był dziełem jednego człowieka. będę uważać Cię za szubrawca. Bucharin miał wyznać swoje grzechy i wymienić wspólników. jak zawsze w przypadku Stalina. z dopiskiem: …Z polecenia tow. – W tym. Zwracam Twój list. – W 1934 roku Zinowiew zaprosił Tomskiego na swoją daczę […]. – Co za świnia! – zawołał inny towarzysz. Po wypiciu herbaty Tomski i Zinowiew pojechali samochodem Tomskiego wybrać psa dla Zinowiewa. Jeśli tym listem chciałeś przekonać mnie o swojej całkowitej niewinności. kolejnych trzysta w Gruzji. rozkazał więc adiutantowi przekazać członkom Politbiura zarówno sam list. – To był pies myśliwski czy obronny? – Nie udało się tego ustalić – odparł Kaganowicz z radosnym uśmiechem. gdzie i kiedy. jak i swoją odpowiedź. który miał się niebawem rozpocząć. Jeżow oznajmił. – A więc uważacie. Nik. W sali rozległ się „szmer oburzenia”. Woroszyłowa na list Bucharina. a także. Najpierw Jeżow omówił proces Piatakowa i Radka. – To dopiero szubrawiec – warknął Beria. – Co z tym psem? – spytał Stalin. którzy dobrze mnie znają […] moją duszę. że Bucharin i Rykow istotnie należeli do „równoległego centrum”. balansujący niekiedy na granicy tragikomedii. próbą ustalenia warunków koniecznych do ich zniszczenia. Stalin miał głos decydujący. co to była za przyjaźń. żeby ustalił. jakby znajdowali się na jakimś koszmarnym zebraniu ruchu odrodzenia religijnego. który przyrównał robotników do „stada owiec”. Bucharin. – Znaleźli w końcu tego psa? – dopytywał się Stalin. – Rozstrzelali go – wtrącił Rykow ze smutkiem.

odgrywał „księcia” przed swoim otoczeniem. towarzyszu Bucharin? Stalin nie zarządził wprawdzie głosowania nad wnioskiem Jeżowa.[95] Na plenum Chruszczow został zadenuncjowany jako „Polak”. gdzie wkrótce udało mu się znaleźć „osobę z ludu” skrzywdzoną przez miejscowego „barona”. – Kim jesteście? – Jestem Chruszczow. Stalin postanowił w końcu zmusić regionalnych „baronów” do posłuchu: szczególnym przypadkiem była Ukraina. postrach Ukrainy. również wysoką urzędniczkę. towarzyszu Stalin. – Nie. atakując Postyszewa za brak podstawowej czujności partyjnej. którą rządził pod koniec lat dwudziestych. lecz zakończył plenum złowieszczą decyzją. słynnego Władimira Winogradowa. otoczony przez lekarzy i członków Politbiura. który przed rewolucją był wielką znakomitością w swojej dziedzinie i nadal mieszkał w domu pełnym antyków i pięknych obrazów. Stalin zaaranżował „konfrontację” pomiędzy Bucharinem a Piatakowem na posiedzeniu Politbiura. Regionalni „baronowie” uświadomili sobie. że nie. energiczny kierownik przemysłu. Profesor Waledinski. druga co do wielkości republika z silnym poczuciem własnej kultury. Ale pojedynek z Sergo znów zebrał żniwo. podobnego do nich samych. specjalista sprowadzony przez Stalina z Macesty. Przed Nowym Rokiem Stalin wydobrzał już na tyle. czując. Postyszew. z pomocą Jeżowa. tradycyjnym wrogiem. Prawda. Kiedy Kaganowicz poinformował Stalina o tej „heroicznej denuncjatorce”. podsumował. raczej ze smutkiem niż z gniewem: – Wierzyliśmy wam i pomyliliśmy się […]. nie jesteście Chruszczow… Taki a taki mówi. by „sprawę Bucharina i Rykowa pozostawić na razie otwartą”. Stalin. że nawet takiego kolosa można zniszczyć. dołączył do jego osobistego lekarza. oskarżył Bucharina o działalność terrorystyczną. Stalin dał za wygraną. Piatakow. Wszyscy się roześmieli. 13 stycznia Stalin wysłał telegram. Profesorowie przychodzili dwa razy dziennie i czuwali przy chorym w nocy. Pacjent przez pięć dni leżał na kanapie z wysoką gorączką. Stalin natychmiast postanowił ją wykorzystać. Na wpół obłąkana aktywistka partyjna nazwiskiem Pola Nikołajenko skrytykowała Postyszewa i jego żonę. niewyjaśnione porażki gospodarcze spowodowane radziecką niekompetencją i opór regionalnych „baronów” w sieć spisków. Kiedy lekarze odwiedzili go 1 stycznia 1937 roku. Kosior i Czubar okazali słabość w czasie głodu. by wziąć udział w przyjęciu. Stalin obawiał się szczególnie infiltracji szpiegów przez nieszczelną granicę z Polską. która wyrzuciła intrygantkę Nikołajenko z partii. Na koniec Stalin. – Jak mogliście w to uwierzyć? Moja matka jeszcze żyje… Sprawdźcie. który zaprzeczył. Dwudziestego pierwszego grudnia rodzina i palatyni bawili się aż do świtu na przyjęciu urodzinowym Stalina. wyjechał do Kijowa. których spoiwem była paranoja. ale nie przestał sprawdzać ludzi ze swego otoczenia. Ale walki i spiski odcisnęły swoje piętno na reżyserze: pod wpływem stresu Stalin często zapadał na chroniczne zapalenie migdałków. że wielu starych towarzyszy nie wystąpi przeciwko Bucharinowi. – Szukali czworonożnego towarzysza. wspominał swoją pierwszą posadę meteorologa i wyczyny wędkarskie podczas syberyjskich zsyłek. spichlerz zbożowy. rozmawiając w korytarzu ze swoim przyjacielem Jeżowem. podszedł nagle do Chruszczowa i dźgnął go palcem w ramię. – Trudno to było ustalić podczas konfrontacji – odparł Kaganowicz. gdy Stalin przygotowywał najbardziej bezwzględne posunięcie od czasu kolektywizacji: masakrę partii leninowskiej.– Tak – zarechotał Kaganowicz. który zawsze stał na drodze rosyjskim pochodom na zachód i pokonał Rosję (oraz samego Stalina) w 1920 roku. Wierzyliśmy wam […] wspieraliśmy was i pomyliliśmy się. romantyczne okrucieństwo rosyjskiej wojny domowej i konflikty personalne wśród bolszewików. podczas którego cała rodzina tańczyła razem po raz ostatni. – To był dobry pies czy zły pies? – spytał Stalin. który niebawem miał wystąpić jako gwiazda na własnym procesie. Stalin powołał się na Jeżowa. wiązał lęki przed wojną z Niemcami i Polską i bardzo realną groźbę hiszpańskiej wojny domowej. ale był teraz chodzącym . Stalin. Kaganowicz. natomiast drugi sekretarz.

Dwudziestego dziewiątego stycznia o 19:13 sędziowie udali się na naradę. – Twój zastępca okazał się kanalią pierwszej klasy – oznajmił mu Klim. ale nie była to dla niego radosna chwila. szkielet z wybitymi zębami”. Można sobie wyobrazić Stalina spacerującego z fajką po pokoju. lecz sympatyzując z nami”. Sergo popatrzył przenikliwie na swego byłego zastępcę i przyjaciela.świadectwem metod NKWD. Wzniósł toast za radziecką medycynę. ale zrobić coś więcej znaczyło porwać się na całe Politbiuro. W tym kryła się istota religijnego szału zbliżającej się rzezi. ale jego cienia. gdzie ludzie pokroju Woroszyłowa wyżywali się w paroksyzmach nienawiści. podczas gdy skulony prokurator generalny zapisuje gorączkowo w notesie: Ci szubrawcy nie czują nawet. by zjeść wraz ze Stalinem i lekarzami obiad. gdzie pracowało dziesięciu spośród siedemnastu oskarżonych. żartując. że wcale nie był torturowany podczas śledztwa. to on przez całe miesiące torturował śledczych. że Sergo w ogóle zadał takie pytanie. zagadka obłędnej przypadkowości terroru zostaje rozwiązana. – Musisz się dowiedzieć. Potem zjawili się członkowie Politbiura. że straciliście wiarę” – zwrócił się Stalin do starych bolszewików. Radek. Stalin nadzorował przygotowania do zbliżającego się procesu „równoległego antyradzieckiego trockistowskiego centrum”. musieli umrzeć. że dyktował nawet tekst przemówienia końcowego Wyszyńskiego. „uwierzył i zaczął go nienawidzić”. nie wiedząc o istnieniu organizacji terrorystycznej. że są obywatelami… Boją się narodu. wręcz przeciwnie. odmawiając współpracy. a o 3:00 następnego ranka ogłosili werdykt. a po obiedzie lekarze ze zdumieniem patrzyli na tańczących przywódców. Rola Stalina w tym procesie jest doskonale znana. lecz dokumenty archiwalne pokazują. Ci. którzy nam pomagali. Ale przemyślenia Stalina z 1937 roku ujawniają głębszy sens wymordowania setek tysięcy ludzi bez wyraźnego powodu: „Można to wyjaśnić faktem. Ale Stalin myślał o brutalnych zadaniach tego strasznego roku. lecz Radek otrzymał dziesięć lat więzienia. zostało skazanych na śmierć. trockiści w jednej ósmej. próbując zasłaniać oczy rękami. co nam powiedział. że „wrogowie są także wśród lekarzy – wkrótce się przekonacie!”. co prawdopodobnie podyktował mu sam Stalin: „Ale są w naszym kraju półtrockiści. Migdałki Stalina znów się zaogniły. Potem powiedział coś. Położył się na stole w jadalni. Błochin znów kierował egzekucjami. 18 Sergo: śmierć „bolszewika doskonałego” Dramat sądowy rozpoczął się 23 stycznia i natychmiast rozciągnął terror na tysiące nowych potencjalnych ofiar. Jeżow został nagrodzony stanowiskiem generalnego komisarza bezpieczeństwa państwowego i mieszkaniem na . Wznoszono toasty. – Moje zeznanie jest dobrowolne – odparł Piatakow. ćwierć-trockiści. wystąpiliby przeciwko Leninowi. – Czy twoje zeznanie jest dobrowolne? – spytał. sukinsyn! Kiedy Sergo przeczytał podpisane zeznanie Piatakowa. Był gotów zacząć. Przesłanie było jasne i jeśli połączy się je z notatkami Wyszyńskiego. Wydaje się absurdalne. po czym dodał. popisywał się swoim czarnym humorem. ludzie. Dochodząc do siebie po zapaleniu migdałków. Mówił ze spuszczoną głową. w tym Piatakow. boją się ludu… Ich konszachty z Japonią i Niemcami są konszachtami zająca z wilkiem… Wyszyński zanotował słowa Stalina: Gdyby Lenin żył. który był w rzeczywistości atakiem na Ludowy Komisariat Przemysłu Ciężkiego Ordżonikidzego. aby profesorowie mogli obejrzeć jego gardło. Dokładnie tych samych słów użył 28 stycznia w sądzie. którym brakowało ślepej wiary. Trzynastu oskarżonych. Stalin musiał się spotkać z Wyszyńskim w Kuncewie. „Żywe szczątki – powiedział Bucharin żonie – nie Piatakowa. któremu Stalin osobiście udzielał zapewne korepetycji.

Kremlu. którzy udali się do gabinetu Poskriebyszowa. dlaczego Stalin mi nie ufa – wyznał Mikojanowi. Ufałem mu. . Jego żona Zina pospieszyła za nim z płaszczem i futrzaną czapką. dwieście tysięcy ogłupionych propagandą ludzi zgromadziło się na placu Czerwonym. ciskając gromy na „Judasza-Trockiego”. A teraz nie mogę już z nim pracować. pomimo temperatury -27°C.000 wypadków na kolei! Jak to było możliwe w idealnym ustroju? Błędy tłumaczono więc obecnością wrogów wśród skorumpowanej elity. co ludzkość ma najlepszego. że przepaść pomiędzy nim a Stalinem się pogłębia. ale po cichu wysłał do regionów zaufanych współpracowników. którym udało się wkręcić do dyrekcji. „Podnosząc rękę na towarzysza Stalina – oznajmił Chruszczow tłumom – podnieśli rękę na wszystko. Kiedy się spotkali. Ordżonikidze zdawał się zgadzać. Chory Sergo zdawał sobie sprawę. Ogromną rolę odgrywają w tym intrygi Berii: udziela Stalinowi fałszywych informacji. W jednym tylko 1934 roku doszło do 62. Maria Swanidze napisała w dzienniku. ale samobójstwa zdarzały się teraz często. Stalin celowo przykręcał śrubę: funkcjonariusze NKWD przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Sergo. jak można wsadzać uczciwych ludzi do więzienia. Podwładni Sergo i Kaganowicza znów znaleźli się na celowniku. zastanawiali się. Państwo Ordżonikidze utrzymywali wprawdzie kontakty towarzyskie z Jeżowami. niosąc transparenty z napisem: Werdykt sądu to werdykt ludu. – Nie rozumiem. ale w radzieckim przemyśle zdarzało się mnóstwo błędów i wypadków. Stalin przejrzał ich referaty. wedle słów Mikojana. kiedy ich aresztowano. po czym wrócił o 15:00 na posiedzenie Politbiura. 31 stycznia Politbiuro poleciło dwóm komisarzom przemysłu omówić kwestię szkodnictwa w podległych im resortach. Coś takiego mogło się zdarzyć tylko na jego rozkaz. Kraj zalała fala nienawiści. ale skrytykował Sergo i Kaganowicza. lecz Stalin mu ufa. Stalin jest naszą wolą. – Ten organ może w dowolnym momencie przeprowadzić rewizję także i u mnie. iż teraz. spowodowanych złym zarządzaniem i karkołomnym tempem Planu Pięcioletniego. aby zbadali. Przemówił do nich Chruszczow. – Jestem wobec niego całkowicie lojalny. 17 lutego Sergo i Stalin kłócili się przez kilka godzin. ale chciał powiedzieć. czy NKWD nie fabrykuje spraw: było to otwarte wyzwanie rzucone Stalinowi. Aresztowania sabotażystów i szkodników w zakładach przemysłowych i na kolei zataczały coraz szersze kręgi. – Zawsze byłem jego bliskim przyjacielem. Stanął w obliczu zerwania z partią. popełnię samobójstwo. W Moskwie. jak uczniowie. Stalin starannie przygotowywał się do plenum. czemu się denerwujesz? – powiedział Stalin. zatelefonował do Stalina. ponieważ Stalin jest naszą nadzieją […] Stalin jest naszym sztandarem. Ordżonikidze. której poświęcił całe życie. Jak mogliśmy tak ślepo ufać tej bandzie szubrawców? Dzisiaj trudno uwierzyć. że szkodników należało powstrzymać. – Stalin wziął się za złą rzecz – powiedział Sergo. a potem rozstrzeliwać ich za sabotaż”. a on ufał mnie. „co dzieje się ze Stalinem. iż Stalin jest wyobrażeniem Jezusa. Obaj. (Wiemy od Jurija Żdanowa. – Sergo. czas wrócić do normalności. strachu i żądzy krwi. z czego można było wnosić. wściekły i upokorzony. że nikczemność Radka przekraczała wszelkie wyobrażenia. by w każdej prawie fabryce i na każdej linii kolejowej trockistowscy terroryści. Te moralne potwory zasłużyły na swój los […]. Stalin dopisał ze złością na referacie: Przytoczyć fakty: które gałęzie są dotknięte sabotażem i w jaki sposób są dotknięte. Stalin jest naszym zwycięstwem”. Później Sergo poszedł do swojego gabinetu. ale przyjaźń nic nie znaczyła wobec poleceń partii. O siódmej oni też wyszli na przechadzkę wokół murów Kremla: Sergo „był chory. Stalin przyjął raport Jeżowa. że nie narzucił niczego na marynarkę. Mikojan odparł. Sergo zgodził się. że w żartach porównywał się z Jezusem). Stalin wezwał go. ale on był już w mieszkaniu Stalina. miał zszarpane nerwy” – wspominał Kaganowicz. Ordżonikidze wybiegł tak szybko. dokonywali aktów sabotażu. prawdopodobnie podczas nocnej przechadzki wokół ośnieżonego Kremla. nie chcę z nim walczyć. które miało zapoczątkować terror przeciwko samej partii. że samobójstwo niczego nie rozwiąże. by przepisać swoje referaty.

Drzwi do pokoju zmarłego były zamknięte. Przywódcy weszli do pokoju. Zina zaczęła całować jego ręce. Śmierć „bolszewika doskonałego” wstrząsnęła Marią Swanidze. którego kochał. Kiedy Mikojan dowiedział się o śmierci Sergo. Kiedy stanął w drzwiach. Niech natychmiast podejdzie do telefonu. jak spoczywał na katafalku: Sala Kolumnowa. jak Kaganowicz i Jeżow naradzają się. że Sergo zmarł na atak serca. Zinaida siedziała na krawędzi łóżka obok ciała męża. że nie może dojść do porozumienia z Kobą. przyszedł z aparatem. Wtedy zatelefonowała do Stalina. Mołotow i Żdanow (który z jakiegoś powodu miał na czole czarny bandaż) przyjechali z Kuncewa. znów popędził do Stalina. wieńce. Kaganowiczem i Jeżowem. zapach kwiatów. że dzwoni Zina. Ale gdyby oni też mnie zranili? Ponieważ oszczercy dobrze wykonali swoją robotą. po czym. tysiące ludzi przechodzących obok trumny. łzy. Lekarze podali fałszywą przyczynę śmierci: O 17:30. „Źle się czuję” – powiedział. Prowokacje Stalina umocniły tylko poczucie bezsilności Sergo. Ochroniarze powiedzieli. Konstantin. popatrzyli na ciało i usiedli. żeby wyszła z nim do gabinetu. który przyjechał do Moskwy na plenum. Poprosił. Sergo leżał na łóżku w kałuży krwi. że zmarł na atak serca. żeby mu nie przeszkadzano i pracował w swoim pokoju. Czekam. zawołał: „Nie wierzę!” i pospieszył do jego mieszkania. Pół godziny później Stalin. Stalin i palatyni ustawili się do zdjęcia z ciałem. żeby się pospieszył. – Sergo kochał prawdę. O 17:30 Zina usłyszała głuchy odgłos i pobiegła do sypialni. muzyka. a potem wezwała lekarza. Stanęli naprzeciwko siebie. Dziewiętnastego lutego gazety ogłosiły. Nagle w jadalni zjawił się Beria. – Powiemy. Zaczął przepisywać swój referat. wedle słów żony. ale krzyknęła: – Powiedzcie Stalinowi. co Nadia! Stalin rzucił słuchawką na tę ciężką zniewagę. Trzeba napisać prawdę. ale samobójstwo wywołało tyle samo gniewu. Wynieśli ciało z sypialni i położyli na stole. – Należy to ogłosić w prasie – odparł Stalin. Przy wejściu kierowca poradził mu. Zina kazała mu czym prędzej przyjechać: – Sergo zrobił to samo. ale napisał też kolejny żałosny list do Stalina: Chciałem napisać do Klima i Mikojana. tysiące. że poszedł na spacer. która opisała. Nie umiem nawet płakać nad ciałem starego towarzysza . który dalej szydził z niego i kreślił złośliwe uwagi na marginesach. – Nikt w to nie uwierzy – oburzyła się wdowa. Tak się złożyło. Nie jestem sobą. który stwierdził zgon. Sergo stał się przedmiotem kultu. i krzyknęła: – Szczur! Beria „zniknął zaraz potem”. że w tym momencie w mieszkaniu zjawił się jeden z braci Sergo. – Dlaczego nikt nie uwierzy? Wszyscy wiedzą. nagle poczuł się słabo i kilka minut później zmarł na zawał serca. ale przeszkoda na drodze Stalina została usunięta. Niektórzy opłakiwali go bardziej niż inni. – Dlaczego mnie pocieszasz – krzyknęła – skoro nie potrafiłeś ocalić go dla partii? Stalin spojrzał Zinie w oczy i skinął na nią. Kremlowska rodzina znów opłakiwała jednego ze swoich bliskich. ponieważ „wypadł z mieszkania Stalina bardzo wzburzony. znów czuł się zdradzony. Następnego ranka został w łóżku i odmówił zjedzenia śniadania. siedząc nad ciałem wspólnego przyjaciela. bardzo czuły w sprawach osobistych. fotograf. – Po co ten pośpiech? – spytał Stalin. pierś. nie włożył płaszcza ani czapki i pobiegł do domu”. Stalin wyglądał na zdruzgotanego i rozżalonego. – Co powiemy ludziom? – spytała. Strzelił sobie w serce. Woroszyłow. warta honorowa. by naradzić się z Woroszyłowem. usta. jeden z podwładnych Sergo powiedział po prostu: – Nie ma już naszego Sergo.Zina czekała na zewnątrz przez półtorej godziny. Bucharin napisał wiersz: Runął jak błyskawica w spienione fale. kiedy odpoczywał po obiedzie. Brat Mołotowa. co bólu. próbując go uderzyć. Zinaida rzuciła się na niego. pocieszał Zinę. Sergo oznajmił Zinie. który przebywał w Kuncewie. lecz Konstantin Ordżonikidze zajrzał do środka i zobaczył. Plenum odłożono do pogrzebu. że miał słabe serce i wszyscy w to uwierzą – powiedział Stalin.

Kreml wciąż pozostawał wioską – choć panowała w niej nienawiść i wrogość. Ale jeśli umrę z powodu choroby. dopóki nie zostanę oczyszczony z zarzutów zdrady. że zachowywał się jak „książę”. którzy mogą pójść w ślady zmarłego. Co uderzające. że są inni wątpiący. Plenum rozpoczęło się 23 lutego o 18:00 pod znakiem śmierci Sergo. Podczas pogrzebu przypomniał Mikojanowi. – A nam jest łatwo? – spytał Stalin. W dawnym mieszkaniu Stalina i Nadii w Pałacu Uciesznym Bucharin pracował gorączkowo nad listem do przyszłego Komitetu Centralnego i potomności. Zanim jeszcze Jeżow zadał ostateczny cios. a kiedy ci dwaj wrócili po bezsennej nocy. których rozstrzelaliśmy! Zabrzmiało to tak niedorzecznie. Stalin i inni. że jesteś faszystowskim najmitą. którzy składają zeznania. co oznacza. Na plenum Stalin zaatakował tego bolszewickiego arystokratę za to. jak uniknął rozstrzelania wraz z dwudziestoma sześcioma komisarzami podczas wojny domowej: „Tylko ty jeden uszedłeś z życiem” w tej „niejasnej i mrocznej sprawie. by przyjść na plenum […] rozpoczynam od jutra całkowitą głodówkę. – Nie jestem Zinowiewem ani Kamieniewem i łgać na swój temat nie będę. Stalin zaczął drwić z Bucharina: – Bucharin podjął głodówkę. to właśnie wtedy. komu stawiasz ultimatum. Nikołaj . Na nic się to jednak nie zdało: komisja pod przewodnictwem Mikojana zebrała się. – Ci ludzie […] powinni zostać rozstrzelani. – Zamknij gębę! Co za podłość! Jak śmiesz mówić coś takiego! – Bardzo trudno mi dalej żyć. Ale nie był to bynajmniej koniec żartów. że zabiłem się. Komitetowi Centralnemu? – Ale przecież zamierzacie wyrzucić mnie z partii… – Proś Komitet Centralny o przebaczenie. szkodnictwa i terroryzmu. że ci. zaledwie dwudziestotrzyletnią. nikt już nie podawał im ręki. mieszkali drzwi w drzwi ze Stalinem i innymi członkami Politbiura. – Jeśli się nie przyznasz – wtrącił Mikojan – udowodnisz. iż można się jeszcze śmiać. że przywódcy wybuchnęli śmiechem – w samym środku polowania na czarownice wielu z obecnych poczuło zapewne ulgę. – Nie czuję się na siłach. główne ofiary plenum. egzekucji Piatakowa. żeby zaszkodzić partii. która spoczęła obok szczątków Kirowa w murze kremlowskim. uważali Sergo za niepoprawnego malkontenta. – Nadużyłeś zaufania partii! – powiedział Andriejew. ani fizycznie. Bucharin upierał się. – Naprawdę za dużo gadasz. Samobójstwo pozostało ścisłą tajemnicą. tacy jak Woroszyłow i jego żona[96]. nie zmuszaj nas. Ale agonia Bucharina dopiero się zaczynała: jego żona Anna towarzyszyła mu podczas śnieżycy na pierwsze posiedzenie. Jeśli był moment. że zeznania przeciwko niemu są fałszywe: – Popyt kształtuje podaż. Nie mogę dłużej żyć w ten sposób – napisał Bucharin do Stalina kilka dni później. Po tych słowach niżsi rangą działacze zaczęli udowadniać swoją lojalność. „Najmici” czekali w domu. zdają sobie sprawę z ogólnej atmosfery! Znowu rozległ się śmiech. nie mogę żyć w takich warunkach […] naprawdę szczerze Cię kocham […] życzę Ci szybkich i decydujących zwycięstw. – Ty kanalio! – krzyknął Woroszyłow na swego dawnego przyjaciela. Koba.[…]. Jeżow rozpoczął zajadłym oskarżeniem Bucharina i jego strajku głodowego. Bucharin i Jagoda. których rzekomo zamierzali zamordować. ani moralnie. Mikojan z pewnością zrozumiał ostrzeżenie. Anastas. – Nie wiem. żebyśmy to wyjaśnili”. prosząc swą piękną żonę Annę. Nikołaj. – Nie zastrzelę się – odparł Bucharin – ponieważ ludzie powiedzą. aby nauczyła się go na pamięć. nasilających się aresztowań i społecznej histerii podsycanej przez prasę. tak jak inni szubrawcy. kiedy Stalin objawił się jako dyktator z władzą nad życiem i śmiercią. to co na tym stracicie? – Szantażysta! – zawołało kilka głosów. żebyśmy dalej zajmowali się tą sprawą – oświadczył Iwan Żukow (nie spokrewniony z marszałkiem). Wyczuwał jednak. czy jest sens. Stalin pomagał nieść urnę z prochami. aby zadecydować o losie Bucharina i Rykowa.

żeby zatelefonowała do Poskriebyszowa.[97] Na tym pamiętnym posiedzeniu spadły też inne ciosy: Jeżow zaatakował Jagodę. Mołotow. Kilka chwil później Boris Berman. chciało procesu. Dwudziestojednoletnia córka Natalia pomagała mu się codziennie ubierać na plenum – podobnie jak wcześniej matka. Obaj pożegnali się z rodzinami. „Rozumieliśmy . Natalia nigdy nie zapomniała tej chwili: „I już go więcej nie widziałam. W tym czasie na plenum Stalin proponował. O zmierzchu ten zwiastun zguby zatelefonował: „Przysyłam samochód”. a następnie zamknięto w celi z nieodłącznym prowokatorem. Wezwano Bucharina i Rykowa. zostali aresztowani natychmiast po zakończeniu posiedzenia. Potem wstał. jedynie w snach”. rozebrano do naga. Poskriebyszow zadzwonił drugi raz: plenum czekało. kamizelkę i płaszcz. powtórzył dwukrotnie”. otyły. kiedy zjechali windą i wyszli na ulicę. miał samochody. który sam czuł się zagrożony. Tak więc rezolucja przechodzi przy dwóch głosach wstrzymujących się: Bucharina i Rykowa.Iwanowicz raz po raz odczytywał mi ten list szeptem i kazał mi powtarzać za sobą . Ale Bucharin nie był torturowany. Jeżow. sięgając do referatu Sergo. lecz Bucharin się nie spieszył. Anna. Ale błagał mnie. trzy razy w policzek. Wielu stronników Stalina. Bucharin zrobił ten jeden krok. Stalin wykorzystał „heroiczną denuncjatorkę” z Kijowa. nie kłam o sobie”. w „stylowym garniturze”. A już w następnej chwili przekraczał bramę Łubianki. oddano ubranie bez paska i sznurowadeł. Rykow poprosił córkę. kiedy się pomyliłam! Za rzeką. nie bądź zła. Anna „zaczęła się żegnać” w tym rozdzierającym momencie ostatecznej rozłąki. Zdołała tylko powiedzieć: „Pamiętaj. – Nie. Zatem głosujmy… Kto przeciw? Nikt. który przypominał upadek z tysiąca kilometrów: mieszkał na Kremlu. Aniutka.napisała Anna – że rozstajemy się na zawsze. Ojciec i córka stanęli naprzeciwko siebie na chodniku. przeciwko ukraińskiemu . Jego żona dostała wylewu. powtarzając głośno poszczególne zdania. którzy rządzili niegdyś Rosją wraz ze Stalinem. który początkowo proponował „zesłanie”. Są inne propozycje poza zgłoszoną przez towarzysza Stalina? Nie. Kiedy Poskriebyszow zatelefonował do Bucharina. Padł na kolana przed Anną: „Ze łzami w oczach błagał o przebaczenie za moje zrujnowane życie. krawat. Natalia pomogła ukochanemu ojcu włożyć garnitur. – Czy ktoś chce coś powiedzieć? – spytał Andriejew. sprawdzono odbyt. – Potem ja sama czytałam. z wielkimi sygnetami na palcach i jednym długim paznokciem zjawił się wraz z funkcjonariuszami NKWD. Dwaj ludzie. objął ją. Kaganowicz perorował o „demaskowaniu” wrogów na kolei. że przekaże wyuczony na pamięć list do partii: „Jesteś młoda i dożyjesz tej chwili”. Żona Bucharina. Kazał jej przyrzec. dacze i służbę. oraz na wpół sparaliżowana żona Rykowa i jego córka Natalia zostały aresztowane niedługo potem i spędziły prawie dwadzieścia lat w obozach pracy. ale „bez zastosowania kary śmierci”. głosowali za karą śmierci. Polę Nikołajenko. Niezdarnie podali sobie ręce. Włożył skórzany płaszcz i zniknął w uliczkach otaczających Wielki Pałac Kremlowski. W historii zdarzają się tragiczne pomyłki. Budionny i Postyszew. w swoim mieszkaniu w domu na nabrzeżu. Komisja głosowała nad ich losem. Nie odzywał się. «bolszewika bez skazy». który ciągnął go za język. Mołotow i Woroszyłow potulnie poparli „wniosek towarzysza Stalina”. gdzie zabrano mu rzeczy osobiste. takich jak Chruszczow. Ktoś się wstrzymał? Dwóch. by „przekazać sprawę NKWD”. – Kiedy będę go potrzebował – odparł Poskriebyszow – przyślę samochód. a potem pocałowali się „po rosyjsku”. ale później dopisał odręcznie: Przekazać sprawę NKWD. bym wychowała naszego syna na bolszewika. ale prawda zwycięży”. by przeprowadzić rewizję w mieszkaniu. Rykow powiedział tylko: „Poślą mnie do więzienia!”. Bez słowa „ojciec wsiadł do samochodu i odjechał w stronę Kremla”. lecz prosiła o bardzo wiele. błyskotliwy czekista ze starej szkoły. Ach. który w nadchodzących latach miał się stać udziałem milionów. pocałował i powiedział: „Pamiętaj. Spojrzeli w kierunku Kremla i zobaczyli czarną limuzynę.napisała. jak się złościł. wymienił 585 szkodników w przemyśle ciężkim. kiedy ataki na męża zaczęły przybierać na sile. by dowiedzieć się o jego losie.

a następnie aresztował ich w pociągu.przywódcy Postyszewowi. tym chętniej będą stosować ostre formy walki. obciążył posłusznie nową generację ofiar. starzy członkowie Politbiura. Jeżow zrobił absurdalną aluzję do swojego wzrostu: „Może jestem mizernej postury. 10 damskich pasków. że Jeżow upozorował ten zamach. jeśli potrącimy kogoś łokciem. „W tej walce z faszystowskimi agentami będą też niewinne ofiary – oświadczył Jeżow. Pomiędzy 19 a 21 marca Jeżow wezwał ocalałych czekistów do klubu oficerskiego. Czasem prości ludzie są znacznie bliżej prawdy niż niektórzy wysoko postawieni”. Jagoda. 69 koszul nocnych. polityk i człowiek. Jego karierę kobieciarza ilustrował bogaty asortyment damskiej garderoby. „Jeżowik” zamierzał przekształcić NKWD w „tajną sektę” świętych oprawców. był doskonale przygotowany do nieustannej intensyfikacji walki z wrogami wewnętrznymi. Redens. kolejne 70 par jedwabnych pończoch. tym bardziej zajadły opór stawiać będą resztki rozbitych klas wyzyskujących. że Jagoda był niemieckim szpiegiem od 1907 roku (kiedy wstąpił do partii). zanim jeszcze Politbiuro wydało w tej sprawie formalny rozkaz. 19 Rzeź generałów. 22 damskie kapelusze. 91 damskich beretów. tym mocniej będą się chwytać rozpaczliwych środków jako ostatniej deski ratunku. a także skorumpowanym złodziejem. Stalin. Gdzie drwa rąbią. lecz uniknął aresztowania. by z protokołów wykreślono nazwiska jego . 57 bluzek. by ucierpiało dziesięciu niewinnych. zupełnie jakby prowadził sklep z konfekcją. a nie kierował służbą bezpieczeństwa. – Takie jest prawo natury. że Jagoda próbował go otruć. Woroszyłowowi. Trzy tysiące czekistów zostało później straconych. Mimo to Jagoda został aresztowany w swoim kremlowskim mieszkaniu. obejmowała 3. Była tam jeszcze makabryczna pamiątka w postaci dwóch opatrzonych etykietkami kul wydobytych z czaszek Zinowiewa i Kamieniewa. jak to sformułował w swoim credo terroru: Im dalej pójdziemy naprzód. 4 jedwabne szale – a także kolekcję 165 obscenicznych fajek i cygarniczek oraz jeden gumowy penis. 13 torebek. zejdziemy niebawem ze sceny – oświadczył Stalin złowieszczo. Chcielibyśmy mieć kilka ekip zmienników”. ale ręce mam silne – to ręce Stalina”. Kolekcja pornografii. niech nie mają nam tego za złe. ściśle według wskazówek Jeżowa. Stalin wychwalał tę „prostą towarzyszkę partyjną” traktowaną przez Postyszewa jak „dokuczliwa mucha […]. Później okazało się. „My. Postyszew został przesunięty na inne stanowisko. Zabijanie miało przybrać rozmyślnie przypadkowy charakter. Tam ogłosił. tam wióry lecą”. Szef ochrony Pauker i szwagier Stalina. który zadbał o to. upadek Jagody i śmierć matki Jeżow „odkrył”. Uprawnienia Politbiura zostały oficjalnie przekazane tak zwanej Piątce: Stalinowi. tym bardziej będą szkodzić socjalistycznemu państwu. 31 par damskich butów. Lepiej. zachowali swoje stanowiska. którą przechowywał w swoim mieszkaniu. jaką zgromadził. oskarżony o spekulację brylantami i korupcję. 11 garsonek. im więcej osiągniemy sukcesów. niż by wymknął się jeden szpieg.904 fotografie i 11 amatorskich filmów. 4 futra z wiewiórek. chociaż ten ostatni nie był nawet jego członkiem. Mołotowowi. W wynaturzonej wersji sukcesji apostolskiej Jeżow odziedziczył je i przechowywał w swoim gabinecie jak relikwie. Znaleziono u niego 9 płaszczy damskich. Kaganowiczowi i Jeżowowi. Przesłanie było jasne: żaden „baron” ani jego „klika rodzinna” nie są bezpieczni. 130 par zagranicznych jedwabnych pończoch. Rewizja przeprowadzona w rezydencjach Jagody – miał dwa mieszkania w centrum Moskwy i luksusową daczę – ujawniła rozmiary zepsucia panującego wśród elity NKWD. Wysłał podwładnych Jagody na inspekcję w teren. 31 żakietów. 3 płaszcze z foczej skóry i kilka z astrachańskiej wełny. – Rozpoczynamy wielką ofensywę przeciwko wrogowi. rozpylając rtęć na zasłonach w jego gabinecie.

Jagoda. siostry i rodziców zesłano: jego ojciec napisał do Stalina. Później zadenuncjował Paukera i przyznał się do rozpylenia rtęci w gabinecie Jeżowa. Tuchaczewski. który zwrócił się przeciwko armii. „Musimy się z nimi rozprawić. od lekarzy do członków Politbiura. kochanki i protegowanych. iż zamierza „skończyć” z wrogami na obszarze całego państwa. A teraz spójrzcie. miał nadzieję. że wydziedziczył „ostatniego żyjącego syna” za jego „ciężkie zbrodnie”. Jagoda zeznał. o moją rodzinę. Woroszyłow. i osądźcie sami: jest Bóg czy go nie ma?” Belladonna Jagody zrodziła fatalne owoce: węgierski fryzjer i ulubieniec kremlowskich dzieci. od Boga zasłużyłem na surową karę za pogwałcenie jego przykazań tysiące razy. Co ważniejsze. wraz z bywalcami salonu literackiego. która informowała Berlin. starym wrogiem Stalina z okresu wojny domowej. iż powiedziałem. jak się zdaje. o dziecko. że chodziło tu o marszałka Tuchaczewskiego i wyższych dowódców. gdzie się znalazłem. W swoim prywatnym piekle wiedział. przystojny. Budionny przypuszczał. Dwaj inni oddali wcześniej życie za bolszewizm. zwłaszcza przed Timoszą – powiedział swojemu śledczemu. „Gdybym był pewien. Obecnie siedemdziesięcioośmioletni jubiler z Niżnego Nowgorodu miał stracić trzeciego. przesłał Stalinowi przechwycony przez wywiad raport niemieckiej ambasady. na którym wystąpił wraz z Bucharinem i Rykowem. i zobaczyć jakieś znajome twarze przed śmiercią”. którzy byli z nim związani. że zachęcał Rykowa do występowania przeciwko partii pod koniec lat dwudziestych: „Działaj. krewnych. nie cierpiał głupców i dlatego Woroszyłow . że w swoim wewnętrznym kręgu Stalin mówił otwarcie o nieuchronnej rzezi: już czas. Władimir Kirszon. zanim zeznania trafiły do Stalina. – Możecie napisać w swoim raporcie dla Jeżowa. „Ale nieznośnie trudno jest oświadczyć to przed wszystkimi. nawet na Kremlu”. Wieczorem 1 maja 1937 roku. czterdziestoczteroletni Pauker. miał stać się głównym celem planowanej czystki. Aparat NKWD należał teraz do Stalina. Od Stalina nie zasłużyłem na nic oprócz wdzięczności za moją wierną służbę. synowa Gorkiego]. jak sam utrzymywał. Jenukidze też został aresztowany i stracony 20 grudnia. Budionny. Dużo mówił o śmierci. kiedy człowiek upadał. sprytny i zdolny”. W trakcie trzytygodniowego śledztwa. że jego rodzinę i przyjaciół też czeka zagłada: zgodnie z prawami stalinowskiego świata. został aresztowany 15 kwietnia. pociągał za sobą wszystkich. Przed rozpoczęciem procesu. na przykład. Ten „wyrafinowany arystokrata. któremu Stalin doradzał przy pisaniu sztuk i który niebawem miał zostać rozstrzelany. Paukera rozstrzelano po cichu 14 sierpnia 1937 roku – był pierwszym dworzaninem skazanym na śmierć. Jagoda oskarżył Awla Jenukidzego o planowanie zamachu stanu wraz z marszałkiem Tuchaczewskim. po pierwszomajowej manifestacji. Budionny[99] napisał.protegowanych. dodając ze smutkiem: – Chcę cię po prostu spytać o Idę [jego żona] i Timoszę [jego kochanka. rozpoczętego 2 kwietnia. że pozwolą mi żyć. Żonę. takich jak Iona Jakir i Jan Gamarnik. ponieważ rozpanoszyli się w armii.[98] „Po raz pierwszy w życiu będę musiał wyznać całą prawdę o sobie – westchnął jakby z ulgą zmęczony światem czekista. wróg Stalina z okresu wojny domowej i prawdopodobnie najbardziej utalentowany z jego dowódców. powiedział. że Stalin zaplanował terror tylko z Jeżowem i Mołotowem: ze słów Budionnego wynika. Nie tknę cię”. co mówi się o nim w mieście. Jagoda przyznał się również do zamordowania Gorkiego i jego syna oraz zabicia Kirowa. ponieważ za dużo wiedział i za dobrze mu się powodziło: Stalin nie ufał już starym czekistom z zagranicznymi koneksjami. odbyło się zwykłe przyjęcie u Woroszyłowa. Jagoda spytał. że mimo wszystko musi istnieć Bóg. Często można się spotkać ze stwierdzeniem. zniósłbym to. że Tuchaczewski nagle przestał być frankofilem i okazuje obecnie wielki szacunek dla armii niemieckiej. w sztabie. że przyznałem się do zamordowania” Gorkiego i jego syna. przebywał z nim w jednej celi jako prowokator. Jego szwagier i teść zostali niebawem rozstrzelani. nie patrząc na twarze”. przeszedł damasceńskie nawrócenie. Ale dokumenty archiwalne pokazują. Oboje rodzice Jagody zmarli w obozach. którzy przez cały dzień stali razem z nimi na trybunie Mauzoleum. „skończyć z naszymi wrogami. że nawet na gruncie towarzyskim nie krył przed swoim otoczeniem. z jaką gorliwością Woroszyłow i Budionny przez ponad rok zachęcali Stalina do „zniszczenia” wrogów w Armii Czerwonej. atmosfera panowała jednak ciężka i napięta. jak opisał go Kaganowicz. pisarz. że tak nie jest.

Jeżow osobiście przejął nadzór nad śledztwem. podając jako przyczynę śmierci zwapnienie naczyń krwionośnych serca. że był niemieckim szpiegiem. Jedenastego maja Tuchaczewski został zwolniony z funkcji zastępcy ludowego komisarza i przeniesiony do Nadwołżańskiego Okręgu Wojskowego. Tuchaczewski był torturowany. które zachowały się w archiwum. że jest niemieckim szpiegiem i że wraz z Bucharinem planował zamach stanu. mściwym Woroszyłowem. Był bezwzględny jak każdy bolszewik i stosował gaz trujący przeciwko chłopskim powstańcom. Poskriebyszow zatwierdził tekst oficjalnego oświadczenia dla prasy. był bliskim przyjacielem Kaganowicza. Stalin musiał przekonać Politbiuro o winie wojskowych. wciąż żyjącymi w świecie kawaleryjskich szarż i pociągów pancernych. W maju 1936 roku doszło jednak do kolejnej sprzeczki z drażliwym. Mikojan również przyjaźnił się z wieloma spośród aresztowanych. żeby działał sam. Zaprzątnięty spiskiem Tuchaczewskiego. – To niezwykle uczciwy człowiek. Ów zuchwały kobieciarz odznaczał się taką siłą przebicia i charyzmą. co jest prawdą. że niebawem powróci do Moskwy. Trzej profesorowie i dwaj lekarze podpisali akt zgonu. że Stalin nazywał go „Napoleonkiem”. pozostawiła krew ściekająca z przedmiotu znajdującego się w ruchu. jakby czuł się winny. Jagoda. – Znam Uborewicza bardzo dobrze – powiedział Mikojan. który został wezwany na posiedzenie Politbiura i przesłuchany przez Stalina na okoliczność tej przyjaźni. że Jenukidze zwerbował go w 1928 roku. jak ustalono. lecz wypytywał ich później o to. Nazwiska kolejnych padły na procesie styczniowym.[100] Stalin osobiście ułożył po gruzińsku napis na wieniec: Drogiej i ukochanej Matce od syna Iosifa Dżugaszwilego. 13 maja 1937 roku. że to on nalegał na awansowanie Jakira. że obrzucił go podobno inwektywami. które mogłyby zostać użyte w tak zwanych głębokich operacjach: rozumiał. sprzeciwili się temu i pomogli przywrócić go na stanowisko zastępcy ludowego komisarza obrony. by pokierować przesłuchaniem marszałka – ale Tuchaczewski musi powiedzieć wszystko… To niemożliwe. by zaznaczyć dystans pomiędzy Soso a Stalinem.i Budionny darzyli go nienawiścią. iż nadchodzi epoka czołgów i lotnictwa. Jakir. wrzucił do tego . aby pogrążyć Tuchaczewskiego. nie wziął udziału w pogrzebie. Zeznania Tuchaczewskiego. „że istniał wśród nich spisek”. jeden z aresztowanych dowódców. Kilka dni później (przez cały ten czas Jeżow krążył między gabinetem Stalina a Łubianką) marszałek Tuchaczewski zeznał. zapewne po to. ponieważ 22 maja Tuchaczewski został aresztowany i do Moskwy wrócił. który pospieszył na Łubiankę. że dowódców będą sądzić wojskowi: – Znają sprawę i zorientują się. lecz niektórzy z palatynów. i dlatego znalazł się w konflikcie z przyjaciółmi Stalina. aby uniknąć „fałszerstwa”. potwierdzili to. W środku tego dramatu. Kaganowicz uwierzył. Na spotkaniu ze Stalinem Wyszyński zaproponował użycie tortur. na co Wódz mruknął: „Racja. Jenukidze i zdezorientowani oficerowie dołożyli więcej drew do tego ognia. Dotrzymał słowa. które. z których wynikało. natomiast Kaganowicz sparafrazował powiedzenie Bonapartego: „Tuchaczewski nosi w tornistrze napoleońską buławę”. pamiętam… Sprawa zamknięta”. – Zdecydujcie sami – oświadczył Stalin. Pod koniec lat dwudziestych i na początku trzydziestych opowiadał się za szeroko zakrojoną modernizacją Armii Czerwonej i utworzeniem sił zmechanizowanych. że go tam nie było. są upstrzone brunatnymi plamami. W obliczu zdumiewających zeznań wymuszonych z dowódców. Jeżow i Woroszyłow zorganizowali aresztowania praktycznie całego naczelnego dowództwa. ale w tym czasie aresztowano i przesłuchano pierwszych dowódców Armii Czerwonej. W 1930 roku Stalin próbował oskarżyć Tuchaczewskiego o zdradę. Kaganowicz przypomniał Stalinowi. Woroszyłowa tak rozsierdziła uzasadniona krytyka ze strony Tuchaczewskiego. 13 maja Stalin położył rękę na ramieniu Tuchaczewskiego i obiecał mu. Spór udało się załagodzić. Oskarżeni podpisywali się na każdej stronie. – Trudno w to uwierzyć – przyznał Stalin – ale to fakt. jego żona i syn Sergo. a co nie. między innymi Sergo. używając swego prawdziwego nazwiska. Zapewne aby dać przykład. zmarła w wieku siedemdziesięciu siedmiu lat matka Stalina. Stalin odczytał mu wyjątki z zeznań Uborewicza. którym zajęli się w jego imieniu Beria. Stalin zapewnił go.

Z początku kierownictwo rzeczywiście głosowało nad aresztowaniami. stracił jego zaufanie. rozwijając wątek Stalina o rozwiązłości seksualnej. Marszałek Jegorow. lecz głównymi sędziami byli wyżsi dowódcy. a zwłaszcza nigdy nie ufałem Uborewiczowi […]. Nasz rząd rozprawi się z takimi ludźmi. poparli Stalina. że sam był blisko spiskowców. – Nigdy nie ufałem Tuchaczewskiemu. którzy myślą. Rudzutaka. Pomogła zwerbować Tuchaczewskiego. wyrodka i sukinsyna jest tylko jedna kara . Jagodę i Rudzutaka. Rudzutak” – odparł Stalin. napisał: Wszystkich tych zdrajców należy zetrzeć z powierzchni ziemi jako niebezpiecznych wrogów i odrażające kanalie. dodając. którzy przeciwstawiali się Stalinowi. „Mylicie się.kotła zastępcę przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. W tym samym czasie odbywały się aresztowania oficerów. Zawinił. zgodnie z partyjną tradycją: zachowane w archiwach stenogramy ukazują dziką zawziętość tej procedury. lecz mimo to był winny: „Nie należy się kierować osobistymi wrażeniami. przekazując je wokół stołu. zwłaszcza tych upartych gruzińskich „starych pryków”. Jenukidzego.napisał Budionny na wniosku o aresztowanie Tuchaczewskiego i Rudzutaka. z kobietami”. Pierwszego czerwca Stalin. i. Rykowa. który miał zostać aresztowany. ale najlepszy przyjaciel Jakira. ponieważ nie chciał w to uwierzyć! Następnego dnia przemówił Stalin.uzupełnił służalczo Woroszyłow. wspominał Mołotow. Zazwyczaj przywódcy głosowali po prostu „Za” lub „Zgoda”. jak dodawał Kaganowicz. „Dał się omotać […] zadawał się z diabli wiedzą kim. że ci. . toteż trudno się dziwić.rozstrzelanie. – W Niemczech. zjawiając się w „Kąciku” o 22. wspominał Mołotow. Być może został rozstrzelany za swój tryb życia. – To degeneraci – powiedział Woroszyłow. musiał nieomal zatańczyć na jego grobie: Dla tego zdrajcy. odprawiając nad przerażonymi słuchaczami złowieszcze misterium: – Mam nadzieję. dodawali wściekłe komentarze[101]: Zdecydowanie tak . Jak większość sojuszników Stalina z lat dwudziestych. Został aresztowany podczas kolacji wraz z jakimiś aktorami – podobno kilka tygodni później na Łubiance panie wciąż miały na sobie strzępy sukien balowych. oskarżając byłych kolegów o „szkodnictwo” polegające na zamiarze utworzenia dywizji pancernych. „trzymał się od nas na dystans”. którzy ocaleli.45. a następnie wyjaśnił. aby okazać swoją gorliwość. pierwszego człowieka z kręgu Politbiura (kandydata na członka). że spotwarzał go po zabójstwie Kirowa. Zwerbowała Jenukidzego. Woroszyłow i Jeżow zebrali na Kremlu ponad stu wyższych oficerów i oznajmili im. Mówili: „Byłoby dobrze zabić Stalina i Woroszyłowa” […]. – Należy skończyć z tymi szubrawcami. Politbiuro rozpatrywało prośby oficerów o łaskę. oskarżając Wodza. Mołotow po prostu podpisał. że Tuchaczewski został przekupiony przez Trockiego. że ich naczelne dowództwo składało się w przeważającej większości z niemieckich szpiegów. Niebawem zaczęły się aresztowania starych bolszewików. że nikt nie wątpi w istnienie wojskowo-politycznego spisku – stwierdził. To szubrawcy – oświadczył pracownikom Ludowego Komisariatu Obrony. – Obrzydliwi w swoim życiu prywatnym! Dziewiątego czerwca Wyszyński przesłuchał oskarżonych i dwukrotnie złożył raport Stalinowi. Budionny należał do najbardziej aktywnych. Osobiście nie wątpię. I jak w każdej dobrej powieści szpiegowskiej. by osądził „zdrajców”. „Za dużo przestawał ze swymi filisterskimi znajomymi”. – Słusznie – rozległy się okrzyki. że są ludzie. że po prostu sobie gadali i nic więcej. którego żona przebywała już w areszcie (to z nią flirtował Stalin podczas kolacji w listopadzie 1932 roku). grając na znanej skłonności Tuchaczewskiego i Jenukidzego do kobiet. Stalin usiłował chercher la femme. Kaganowicz. „młodymi dziewczętami”. ale czasem. – Towarzysze – powiedział – nie zakończyliśmy jeszcze czystki. Woroszyłow zdemaskował tę „kontrrewolucyjną spiskową organizację faszystowską”. co w bolszewickim żargonie oznaczało kulturalnych przyjaciół. Bucharina. Ale Mołotow wyjaśnił: „Moim zdaniem świadomie nie brał udziału [w spisku]”. Bądź co bądź mieliśmy obciążające go materiały”. jest jedna doświadczona kobieta-szpieg […] Josephine Heinze […] to bardzo piękna kobieta. Na prośbie Jakira Stalin napisał: Kanalia i skurwysyn. w Berlinie. Jedenastego czerwca Sąd Najwyższy powołał specjalny trybunał wojskowy. Woroszyłow rozkoszował się swoją zemstą. Bardzo trafne określenie . Kolegium Wojskowe reprezentował jak zwykle Ulrich. Będąc kimś w rodzaju bon vivant.

osobiście domagając się w liście do NKWD aresztowania 300 oficerów: chełpił się później. sześćdziesięciu spośród sześćdziesięciu siedmiu komkorów i wszystkich siedemnastu armkomów zostało rozstrzelanych. Woroszyłowa wspierał w tej rzezi człowiek. komisarz dywizji na Ukrainie. – Co powiedział w ostatnim słowie Tuchaczewski? – spytał Jeżowa. by nadzorować egzekucje. Większość sędziów była przerażona. by zniszczyć Tuchaczewskiego. Zazwyczaj twierdzi się. Tych oficerów – napisał -zamierzaliśmy rozstrzelać. – Dlaczego miałby być zaniepokojony – spytał Stalin – skoro jest uczciwym człowiekiem? – Nie powiedziałem. aby go aresztować. że jest wierny ojczyźnie i towarzyszowi Stalinowi. jednym z najbardziej niezwykłych stalinowskich dworaków. tutaj. Armia była ostatnią siłą zdolną do powstrzymania Stalina. sfabrykował takie dowody i przekazał je Stalinowi za pośrednictwem działającego w dobrej wierze prezydenta Czechosłowacji. Wyciągnął pistolet i zagroził.000 oficerów i promowano 100. Bądź co bądź. że kręci.[102] – Do tej pory nie wiemy. Trzech spośród pięciu marszałków. to konieczne! – odparł Stalin. – Nie. Prosił o wyrozumiałość. pięknym niemieckim szpiegu. pięćdziesięcioletni mężczyzna z bujną. Jeśli Budionny miał jakieś wątpliwości. O 23:35 tego samego dnia wszyscy zostali skazani na śmierć. czekając z Mołotowem. niedługo po procesie zjawili się funkcjonariusze NKWD. Jednakże żadne spreparowane przez Niemców dowody nie zostały wykorzystane na procesie Tuchaczewskiego – nie było zresztą takiej konieczności. komandarm Biełow. nierzadko musiał poskramiać jego zapędy i lubił opowiadać o jego „śmiesznej gorliwości”. Kaganowiczem i Jeżowem. Nawet Stalin nazywał go „fanatykiem”. Nie wspominano o Josephine. Stalin zachęcał do polowania na czarownice podczas nieformalnych spotkań z oficerami. Jego żona nie miała tyle szczęścia. Woroszyłow rozpętał masową czystkę w armii. ptasią twarzą. (Miał rację). co stanowiło wystarczający powód do zniszczenia jej naczelnego dowództwa. Stalin i Jeżow planowali kampanię propagandową wraz z redaktorem „Prawdy”. które odbyły się we wczesnych godzinach rannych 12 czerwca. – Musimy. – Boi się? – spytał Stalin. okazał sadystyczne zainteresowanie. czy nie… – powiedział diwkom Łauchin. Wszyscy sędziowie zostali później rozstrzelani z wyjątkiem Ulricha. Powiedział tylko: „Zgoda”. Co więcej. Najwyraźniej był powiązany – powiedział Kulików. – Mówić publicznie? – spytał Stalin. Niewykluczone. który odwołał aresztowanie. trzy lata przed dojściem Hitlera do władzy. że oficerom nie wolno ufać i przy najmniejszym nawet podejrzeniu należy ich wyeliminować fizycznie. – Gorbatow jest zaniepokojony – zameldował Kulików. Ulrich pospieszył z raportem do Stalina. że ich zabije. nie przeczytał nawet uzasadnienia wyroków. po czym zatelefonował do Stalina. Jeżow wyszedł z Ulrichem.– Ja chyba śnię – skomentował akt oskarżenia Tuchaczewski. że generałowie wiedzieli o działalności Stalina jako podwójnego agenta Ochrany i planowali podjęcie jakichś działań. Lwem Mechlisem. Stalin przypomniał Woroszyłowowi w niedatowanej notatce o oficerach aresztowanych latem 1918 roku. że do 29 listopada 1938 roku aresztowano 40. wielu generałów oskarżono o posiadanie „drugiej ojczyzny”. czy możemy mówić otwarcie o wrogach ludu. Szef SD. jaka miała spaść na Armię Czerwoną. ponieważ Jakir był Żydem z Besarabii. czy poprzeć terror. jak zawsze. myślał o tym już w roku 1930. Mechlis.000 nowych. piętnastu spośród szesnastu komandarmów. że niemiecki wywiad podsunął Stalinowi fałszywe informacje o planowanym zamachu. „Jutro ja znajdę się na ich miejscu” – powiedział później przyjaciołom jeden z nich. który. Eduarda Benesa. który pojawił się nagle na scenie. że jest czysty. Ale od razu było jasne. nie złożył broni. Stalin i jego przyjaciele byli przekonani. – Mówił. ani tajemniczych akt Ochrany. który uosabiał tragedię. gad. wewnętrznie. Stalin. Budionnego i Szaposznikowa. odegrał . Co znamienne. Stalin nie potrzebował ani niemieckiej dezinformacji. ciemną czupryną i pociągłą. Dowódcy omawiali przypadki poszczególnych oficerów. porównywanego z „rekinem” i „mrocznym demonem”. ponieważ i bez nich miał dosyć powodów. Nic się nie zmieniło. Reinhard Heydrich. przeistoczony z postrachu dziennikarzy w wojskowego Mefistofelesa.

Nie miało to żadnego znaczenia: „Lepiej za dużo niż za mało” – oświadczył Jeżow swoim podwładnym.500 osób. przedstawili członkom Politbiura projekt Rezolucji nr 00447. której personelem Mechlis kierował w sposób niezwykle brutalny. Ze Stalinem spotkał się po raz pierwszy podczas kampanii polskiej.na swój sposób równie wielką rolę. Rodziny tych ludzi też miały podlegać zsyłce. rzucił szkołę w wieku lat czternastu. Żonaty z lekarką pochodzenia żydowskiego. których sprawy miały rozpatrywać „trójki”. trzyosobowe trybunały składające się zwykle z miejscowego sekretarza partii.397 aresztowanych i 386. rozumianemu jako religia oparta na systematycznym niszczeniu klas. których nie da się wychować w duchu socjalizmu. którą można wytłumaczyć jedynie w kategoriach wiary i idealizmu właściwych bolszewizmowi.950 osób i aresztować 259. a polowanie na czarownice osiągnęło punkt kulminacyjny. został awansowany na zastępcę ludowego komisarza obrony i szefa Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. żonę lub dom albo po prostu zwykły przypadek sprowadzały śmierć i cierpienia na całe rodziny. Szczegóły nie miały znaczenia: jeśli dokonana przez Hitlera zagłada Żydów była ludobójstwem. Niebawem. który opuścił armię carską jako kanonier. Drugiego lipca 1937 roku Politbiuro rozkazało lokalnym sekretarzom aresztować i rozstrzelać „najbardziej zajadłe elementy antyradzieckie”. że pomiędzy 5 a 15 sierpnia regiony otrzymają wskaźniki liczbowe dla dwóch kategorii więźniów: wszyscy zaklasyfikowani do kategorii pierwszej mieli zostać rozstrzelani. Politbiuro zatwierdziło rezolucję następnego dnia. zazdrość sąsiada o pracę. do bolszewików przystał dopiero w roku 1918. obliczonych na zniszczenie ograniczonego celu: Żydów i Cyganów. aby przyspieszyć zanikanie barier klasowych i tym samym urzeczywistnić raj dla mas. Regiony szybko wypełniły wskaźniki aresztowań i poprosiły o większe liczby. po flirtach z innymi partiami.[104] . Proponowali rozstrzelać 72. przelotny flirt z opozycją. ile tysięcy osób należy skazać na śmierć. toteż pomiędzy 28 sierpnia a 15 grudnia Politbiuro wyraziło zgodę na rozstrzelanie kolejnych 22. 20 Krwawa łaźnia Nie wymienili nawet nazwisk. zostając jednym z jego pomocników i poznając jego sekrety. Zasada ustalania z góry liczby ofiar niczym wskaźników przemysłowych w Planie Pięcioletnim była zatem całkowicie naturalna. To ostateczne rozwiązanie przybrało charakter rzezi. stalinowska czystka była demobójstwem. Stalin i jego „Piątka” opracowali właśnie zdumiewającą loterię obliczoną na wymordowanie całego pokolenia. 30 lipca Jeżow i jego zastępca. owa „maszynka do mięsa” nabrała rozpędu i w jej tryby wpadały kolejne tysiące ludzi. która stwierdzała. gdy doszły do głosu lokalne animozje i ambicje. Tutaj represje przybierały nierzadko zupełnie przypadkowy charakter: dawno zapomniany komentarz. Oddany „drogiemu towarzyszowi Stalinowi”. Podczas wojny domowej dał się poznać jako bezwzględny komisarz na Krymie. Michaił Frinowski. któremu służył z neurotycznym.[103] Mechlis. jak Mołotow czy Beria. umieścił w kołysce swego dziecka portret Lenina z czerwoną wstążeczką i odnotował w dzienniku narodziny Nowego Człowieka. by ukrywać się w poczekalniach jak Poskriebyszow. prokuratora i szefa NKWD. Celem było pozbycie się „raz na zawsze” wszystkich wrogów i tych. W 1930 roku Stalin mianował go redaktorem naczelnym „Prawdy”. kiedy na mocy Rezolucji nr 00447 pierwotne wskaźniki wzrosły do 767.450 osób. a później jeszcze 48.798 rozstrzelanych.000. gdzie rozstrzelał tysiące ludzi. Regiony mogły przedkładać dalsze listy. lecz po prostu podali. spadając na nią niczym galopujący koń Apokalipsy. chociaż pominęli niektóre regiony. był zbyt energiczny i utalentowany. do kategorii drugiej – zesłani. Pod tym względem terror stalinowski różnił się od zbrodni hitlerowskich. walką klasową przeradzającą się w kanibalizm. Urodzony w 1889 roku w Odessie z żydowskich rodziców. chorobliwym zapałem.

Jednocześnie Jeżow „bił po narodowościach”, zarządzając masowe represje wymierzone między innymi przeciwko Polakom i etnicznym Niemcom. 11 sierpnia Jeżow podpisał Rezolucję nr 00485 dotyczącą „likwidacji polskich grup dywersyjnych i szpiegowskich”, której ofiarą miała paść większość członków Polskiej Partii Komunistycznej, większość Polaków w obrębie bolszewickiego kierownictwa oraz wszyscy, którzy utrzymywali towarzyskie bądź „konsularne kontakty” z Polakami – a także ich żony i dzieci. W ramach tej operacji aresztowano ogółem 350.000 osób (w tym 144.000 Polaków) i rozstrzelano 247.157 osób (w tym 110.000 Polaków) – było to ludobójstwo na lokalną skalę. Jak zobaczymy, represje uderzyły ze szczególną siłą w wewnętrzny krąg Stalina. [105] Według najnowszych szacunkowych obliczeń, obejmujących też kontyngenty narodowościowe, podczas tych operacji aresztowano łącznie 1,5 miliona ludzi, z czego około 700.000 rozstrzelano. „Bijcie, niszczcie jak leci” – rozkazał Jeżow swoim siepaczom. Ci, którzy okazywali „operacyjną bierność” w aresztowaniach „ugrupowań kontrrewolucyjnych w obrębie partii i poza nią […] Polaków, Niemców i kułaków”, sami trafiali w tryby machiny terroru, chociaż większość starała się prześcigać w raportach o gigantycznych liczbach aresztowanych. Jeżow, działając zapewne zgodnie z instrukcjami „Piątki”, stwierdził, że podczas tej operacji rozstrzelanych zostanie dodatkowo tysiąc osób, nie tak znowu dużo. Ponieważ Stalin i Jeżow nieustannie podnosili wskaźniki, dodatkowy tysiąc tu i tam był nieunikniony, rzecz jednak w tym, iż świadomie niszczyli całą „kastę”. Podobnie jak w przypadku hitlerowskiego Holocaustu, było to kolosalne osiągnięcie organizacyjne. Jeżow określił nawet, jakie krzewy należy posadzić na masowych grobach. Kiedy zaczęła się ta masakra, Stalin niemal zniknął z życia publicznego, pojawiając się tylko po to, by przyjąć dzieci lub delegacje. Szerzyły się pogłoski, że nie wie, co robi Jeżow. Stalin wystąpił publicznie zaledwie dwa razy w 1937 i raz w 1938 roku, odwołując też wszystkie swoje wakacje (nie wyjechał na południe aż do 1945 roku). Zarówno w 1937, jak i w 1938 roku przemówienie z okazji rocznicy rewolucji 6 listopada wygłosił Mołotow. Pewnego dnia pisarz Ilia Erenburg spotkał na ulicy Pasternaka, który „machał rękami, stojąc pośród zasp śnieżnych: «Gdyby tylko ktoś powiedział o tym Stalinowi»„. Reżyser Meyerhold zapewniał Erenburga: „Ukrywają to przed Stalinem”. Ale ich wspólny przyjaciel, Isaak Babel, kochanek żony Jeżowa, znalazł „klucz do zagadki”: „Oczywiście że Jeżow odgrywa w tym swoją rolę, ale to nie on za tym stoi”. Za wszystkim stał Stalin, ale nie był sam. Nie można, rzecz jasna, obciążać winą za terror jednego człowieka, ponieważ systematyczne zabijanie rozpoczęło się niedługo po objęciu władzy przez Lenina w 1917 roku i nie skończyło się aż do śmierci Stalina. Ten „system społeczny opierał się na rozlewie krwi”, usprawiedliwiał morderstwo dokonane dzisiaj w imię perspektywy przyszłego szczęścia. Nie należy się dopatrywać zasadniczych przyczyn terroru w osobowości Stalina, chociaż z pewnością jego wyjątkowy charakter, w którym znalazła odzwierciedlenie jego przewrotność i mściwość, ukształtował represje, rozszerzył je i nadał im masowy zasięg. „Największym szczęściem – wyznał niegdyś Stalin Kamieniewowi – jest określić wroga, przygotować wszystko, zemścić się, a potem pójść spać”. Nie zdarzyłoby się to bez Stalina. Terror odzwierciedlał jednak również wioskowe nienawiści kazirodczej sekty bolszewików, narosłe przez lata zsyłek i wojny. Stalin i jego frakcja uważali wojnę domową za godzinę swojej największej chwały: rok 1937 był powtórką Carycyna, o czym Stalin przypomniał grupie oficerów: – Byliśmy w Carycynie z Woroszyłowem – powiedział. – W ciągu tygodnia wykryliśmy [wrogów], chociaż nie znaliśmy się na sprawach wojskowych. Wykryliśmy, ponieważ osądzaliśmy ich po ich pracy, i gdyby dzisiaj pracownicy polityczni osądzali ludzi po ich rzeczywistej pracy, szybko zdemaskowalibyśmy wrogów w naszej armii. Antybolszewicka reakcja w Niemczech była niezaprzeczalnym faktem, hiszpańska wojna domowa ustanowiła nowe standardy zdrady i okrucieństwa. Kraj nadal ponosił klęski gospodarcze: dokumenty Mołotowa ujawniają, że jeszcze w 1937 roku panował głód i zdarzały się przypadki kanibalizmu.[106] Wśród dygnitarzy szerzyła się korupcja: Jagoda kupował diamenty za państwowe pieniądze, Jakir wydzierżawiał dacze jak właściciel ziemski. Żony marszałków, jak choćby Olga Budionna i jej przyjaciółka Galina Jegorowa, do której zalecał się Stalin podczas ostatniej wieczerzy Nadii,

błyszczały w ambasadach i salonach przypominających wystawne przyjęcia […] w arystokratycznej Rosji, ubierały się w stylowe suknie i obracały w wytwornym towarzystwie. Dlaczego ceny idą w górę o 100 procent, podczas gdy nic nie ma w sklepach? - pytała w swoim dzienniku Maria Swanidze. – Gdzie jest bawełna, len i wełna, skoro za przekroczenie Planu przyznawano medale? A budowa prywatnych dacz […] szalone pieniądze wydawane na wspaniałe rezydencje i domy wypoczynkowe? Odpowiedzialność spoczywała na setkach tysięcy urzędników, którzy zarządzali i prowadzili represje, z entuzjazmem, bezlitośnie, niemal z radością, zabijając znacznie więcej ofiar niż kazano im zabijać. Nikt nigdy nie stanął przed sądem za te zbrodnie. Stalin był zdumiewająco szczery, kiedy mówił w swoim kręgu, iż zamierza „skończyć” ze wszystkimi wrogami. Mógł powiedzieć to otwarcie na przyjęciu u Woroszyłowa, jak zanotował Budionny. Zdawał się nieustannie porównywać terror do rozprawy Iwana Groźnego z bojarami. „Kto będzie pamiętał o tej całej hołocie za dziesięć czy dwadzieścia lat? Nikt. Kto dzisiaj pamięta imiona bojarów, których pozbył się Iwan Groźny?[107] Nikt […]. Ludzie muszą wiedzieć, że pozbył się wszystkich swoich wrogów. W końcu wszyscy dostali to, na co zasłużyli”. „Ludzie zrozumieją, Iosifie Wissarionowiczu, zrozumieją i poprą was” – odparł Mołotow. Mikojanowi Stalin powiedział: „Iwan zabił za mało bojarów. Powinien zabić ich wszystkich, żeby stworzyć silne państwo”. Palatyni nie byli aż tak nieświadomi prawdziwej natury Stalina, jak później utrzymywali. Kiedy regiony wykonywały i przekraczały swoje bezimienne normy, Stalin również zabijał tysiące ludzi, których dobrze znał. Jeżow odwiedzał Stalina praktycznie codziennie. W ciągu półtora roku 5 z 15 członków Politbiura, 98 ze 139 członków Komitetu Centralnego i 1108 z 1966 delegatów na XVII Zjazd zostało aresztowanych. Jeżow dostarczył 383 listy z nazwiskami ofiar, mówiąc przy tym: „Proszę o zgodę na skazanie ich wszystkich według pierwszej kategorii”. Większość list zatwierdził Stalin, Mołotow, Kaganowicz i Woroszyłow, ale niektóre podpisali też Żdanow i Mikojan. 12 listopada 1938 roku Stalin i Mołotow podpisali 3167 wyroków śmierci. Zwykle pisali po prostu: Za albo NWK. Mołotow przyznał: „Podpisałem większość – właściwie prawie wszystkie – listy aresztowanych. Naradzaliśmy się i podejmowaliśmy decyzję. Konieczny był pośpiech. Czy można było zagłębiać się w szczegóły? […] Niewinnych ludzi też czasem zamykano. Oczywiście jednego czy dwóch na dziesięciu zamykano niesłusznie, ale resztę słusznie”. Jak ujął to Stalin: „Lepiej skrócić o głowę niewinnego niż zawahać się podczas wojny”. Skazali na śmierć 39.000 osób z list. Stalin dopisywał na listach uwagi dla Jeżowa: Towarzyszu Jeżow, tych, których nazwiska zaznaczyłem „ar.” należy natychmiast aresztować, jeśli jeszcze tego nie zrobiono. Czasem pisał po prostu: Rozstrzelać wszystkich 138. Kiedy Mołotow otrzymywał listy z regionów, podkreślał po prostu liczby, nie nazwiska. Kaganowicz wspominał tamten gorączkowy okres: „Cóż za emocje”. Wszyscy byli „odpowiedzialni” i prawdopodobnie „winni tego, że posunęli się za daleko”. Stalin oświadczył, że syn nie powinien cierpieć za grzechy ojca, ale później starannie brał na cel rodziny wrogów: mogła się w tym przejawiać jego kaukaska mentalność lub po prostu kazirodczy labirynt bolszewickich powiązań. „Należy ich izolować – wyjaśnił Mołotowowi – bo inaczej będą się skarżyć”. Piątego lipca 1937 roku Politbiuro poleciło NKWD zamknąć żony wszystkich skazanych zdrajców […] w obozach na 5-8 lat i wziąć pod opiekę państwa dzieci poniżej lat piętnastu: 18.000 żon i 25.000 dzieci zabrano z domów. Ale to nie wystarczyło: 15 sierpnia Jeżow zarządził, że dzieci od jednego roku do trzech lat należy umieścić w sierocińcach, ale dzieci społecznie niebezpieczne od lat trzech do piętnastu miały zostać uwięzione w zależności od stopnia zagrożenia. Prawie milion takich dzieci wychowało się w sierocińcach i często nie widziało swoich matek przez dwadzieścia lat.[108] Stalin był motorem tej morderczej machiny. Wszystko będzie dobrze – napisał 7 maja 1937 roku do jednego ze swoich morderców, który skarżył się, że wprawdzie nie stracił zębów, ale jest trochę zdezorientowany. - Im ostrzejsze zęby, tym lepiej. I. St. To zaledwie jeden z wielu dokumentów w otwartych niedawno archiwach, które pokazują, że Stalin nie tylko kierował represjami, lecz także osobiście zachęcał młodszych funkcjonariuszy do mordowania towarzyszy. Zęby nigdy nie były

dostatecznie ostre. Podczas gdy wszyscy przywódcy mogli ocalić niektórych swoich przyjaciół – a innych nie – Stalin mógł chronić, kogo chciał: tego rodzaju kaprysy tylko umacniały jego mistyczną aurę. Kiedy jego stary przyjaciel z Gruzji, Sergo Kawtaradze, został aresztowany, Stalin nie zgodził się na egzekucję i postawił przy jego nazwisku myślnik. Ta cienka kreska ołówkiem uratowała mu życie. Inny stary znajomy, dyplomata Aleksandr Trojanowski, też pojawił się na liście: Nie ruszać – napisał Stalin. [109] Niezależnie od tego, ile razy ktoś został zadenuncjowany, łaska Stalina mogła być praktycznie niewyczerpana, lecz jeśli stracił do kogoś zaufanie, zemsta była nieuchronna, choć mogła nadejść dopiero po latach. Najlepszym sposobem na przeżycie było pozostać niewidzialnym, ponieważ czasem najbardziej dziwaczne przypadki mogły narazić ludzi na zgubny w skutkach kontakt ze Stalinem: pewnego razu polska komunistka, Wera Kostrzewa, przycinała róże w swoim ogrodzie niedaleko Kuncewa, gdy nagle spostrzegła, że Stalin przygląda się jej zza ogrodzenia. „Jakie piękne róże” – powiedział. Została aresztowana jeszcze tej nocy – był to okres antypolskiej szpiegomanii, toteż prawdopodobnie i tak znajdowała się na liście. Stalin często zapominał – lub udawał, że zapomniał – co się stało z niektórymi towarzyszami i po latach sprawiał wrażenie rozczarowanego, kiedy usłyszał, że zostali rozstrzelani. „Mieliście takich wspaniałych ludzi – powiedział później polskim komunistom. – Wera Kostrzewa na przykład, nie wiecie, co się z nią stało?” Nawet przy swojej doskonałej pamięci nie mógł pamiętać wszystkich ofiar. Stalin lubił dręczyć swoich kolegów: jednym z nich był Aleksandr Stecki, dawny protegowany Bucharina, a później szef Wydziału Kultury w Komitecie Centralnym. Bucharin, podczas jednej z „konfrontacji” z oskarżycielami, dał Stalinowi stary list, w którym Stecki krytykował Stalina. Towarzysz Bucharin – napisał Stalin do Steckiego – dał mi Wasz list do niego z sugestią, że Stecki nie zawsze był czysty. Nie czytałem listu. Zwracam go Wam. Z komunistycznym pozdrowieniem, Stalin. Można sobie wyobrazić przerażenie Steckiego, kiedy czytał te słowa. Natychmiast odpisał: Towarzyszu Stalin, otrzymałem Wasz list i dziękuję Wam za zaufanie. Co do mojego listu […] napisanego, kiedy nie byłem czysty […]. Należałem do grupy Bucharina. Teraz wstydzę się tego… Stecki został aresztowany i rozstrzelany. Stalin bawił się w takie gierki nawet z najbliższymi towarzyszami: Budionny na przykład zachowywał się bez zarzutu podczas procesu Tuchaczewskiego, ale kiedy aresztowania objęły oficerów jego sztabu, poszedł do Woroszyłowa na skargę z listą niewinnych ludzi objętych śledztwem. Woroszyłow był przerażony. – Sam rozmawiaj ze Stalinem – powiedział. Budionny zwrócił się do Stalina. – Jeśli oni są wrogami, to kto robił rewolucję? To znaczy, że nas też trzeba wsadzić! – Co też wygadujecie, Siemionie Michajłowiczu? – roześmiał się Stalin. – Oszaleliście? Zatelefonował do Jeżowa. – Jest u mnie Budionny i twierdzi, że trzeba nas aresztować. Budionny utrzymywał, że dał tę listę Jeżowowi, który zwolnił część oficerów. Sam Stalin specjalizował się w uspokajaniu swoich ofiar, które później kazał aresztować. Na początku roku żona jednego z zastępców Ordżonikidzego w Ludowym Komisariacie Przemysłu Ciężkiego została wezwana osobiście przez Stalina: „Słyszałem, że zamierzacie przyjść pieszo. To niedobrze… Przyślę po was samochód”. Następnego ranka czekała na nią limuzyna. Dwa dni później aresztowano jej męża. Oficerowie, dyplomaci, szpiedzy i pisarze, którzy brali udział w hiszpańskiej wojnie domowej, unurzani w bagnie zdrad, zabójstw, klęsk, trockistowskich intryg i denuncjacji, zostali zdziesiątkowani, nawet jeśli nie zrobili nic złego. Radziecki ambasador w Madrycie, Władimir Antonow-Owsiejenko, dawny trockista, pogrążył się sam, próbując dowieść swojej lojalności; został odwołany, przyjęty uprzejmie przez Stalina i aresztowany następnego dnia. Kiedy Stalin przyjmował dziennikarza Michaiła Kolcowa, śmiał się z jego przygód podczas hiszpańskiej wojny domowej, nazywając go „Don Miguelem”, ale później spytał: „Chyba nie zamierzacie się zastrzelić? Na razie, Don Miguelu”. Kolców podjął w Hiszpanii niebezpieczną grę, denuncjując

innych przed Stalinem i Woroszyłowem. Niebawem został aresztowany. Stalin nieustannie otrzymywał raporty o egzekucjach w regionach: typowy raport z 21 października 1937 roku wymienia jedenaście osób rozstrzelanych w Saratowie, osiem w Leningradzie, kolejnych dwanaście w Leningradzie, sześć w Mińsku, a potem jeszcze pięć… W sumie osiemdziesiąt dwie ofiary. Zachowały się setki takich list adresowanych do Stalina i Mołotowa. Z drugiej strony do Stalina docierały też rozpaczliwe wołania o pomoc. Władimir Boncz-Brujewicz, którego córka wyszła za człowieka z kręgu Jagody, pisał: Uwierzcie mi, drogi Iosifie Wissarionowiczu, osobiście zaprowadziłbym syna lub córkę do NKWD, gdyby wystąpili przeciwko partii… Sekretarz Stalina w latach dwudziestych, Kanner, wtajemniczony w jego intrygi przeciwko Trockiemu i innym, został aresztowany. Kanner nie może być łajdakiem – napisała niejaka Makarowa, zapewne jego żona. – Przyjaźnił się z Jagodą, ale kto mógł przypuszczać, że ludowy komisarz bezpieczeństwa okaże się taką kanalią? Uwierzcie mi, towarzyszu Stalin, że Kanner zasługuje na Wasze zaufanie! Kanner został rozstrzelany. Wiele próśb pochodziło od starych bolszewików, bliskich przyjaciół Stalina, takich jak Wano Dżaparidze, który napisał: Moja córka została aresztowana. Nie mogę sobie wyobrazić, co mogła zrobić. Proszę Was, drogi Iosifie Wissarionowiczu, żebyście złagodzili straszny los mojej córki… Stalin otrzymywał też listy od znajdujących się w niełasce przywódców, którzy próbowali ratować siebie: Nie mogę pracować, to nie jest kwestia partyjności, ale w takiej sytuacji, jaka wytworzyła się wokół mnie, po prostu nie potrafię funkcjonować ani oczyścić atmosfery, ani zrozumieć powodów tego wszystkiego […]. Proszę, znajdźcie chwilę, żeby mnie przyjąć… – napisał Nikołaj Krylenko, ludowy komisarz sprawiedliwości, który sam podpisał wiele wyroków śmierci. On też został rozstrzelany. Jeżow był głównym organizatorem terroru, a Mołotow, Kaganowicz i Woroszyłow jego entuzjastycznymi wspólnikami, ale wszyscy palatyni byli panami życia i śmierci: po latach Chruszczow wspominał, jaką władzę miał nad młodszym agronomem, który mu się przeciwstawił: No cóż, oczywiście mógłbym z nim zrobić wszystko, co bym chciał, mógłbym go zniszczyć, mógłbym urządzić to tak, że, wiecie, zniknąłby z powierzchni ziemi? 21 „Jeżowik” przy pracy i zabawie W czasie terroru Stalin przyjął Jeżowa 1100 razy – częściej przyjmował jedynie Mołotowa – a ta liczba obejmuje tylko oficjalne spotkania w „Kąciku”. Musiało też być wiele wizyt na daczy. Dokumenty archiwalne pokazują, w jaki sposób Stalin wpisywał tych, którzy mieli zostać aresztowani, na małe listy, by przedyskutować to następnie z „Jeżowikiem”: 2 kwietnia 1937 roku na przykład wypisał dla Jeżowa niebieskim i czerwonym ołówkiem listę złożoną z sześciu punktów, niezwykle złowieszczych, takich jak Oczyścić Bank Państwowy.[110] Czasami Stalin odwoził go na jego daczę. Jeżow narzucił sobie wyczerpujący tryb pracy, a napięcie potęgowały jeszcze potworności, które nadzorował, oraz naciski, z góry i z dołu, by aresztować i rozstrzeliwać coraz więcej ofiar: prowadził nocne stalinowskie życie, był nieustannie przemęczony, stawał się coraz bledszy i bardziej nerwowy. Obecnie już wiemy, jak pracował: zwykł sypiać nad ranem, jadł obiad w domu z żoną, spotykał się ze swoim zastępcą Frinowskim w swojej lub jego daczy, a następnie jechał do Butyrek albo na Łubiankę, by nadzorować przesłuchania i tortury. Ponieważ Jeżow od siedmiu lat obracał się w najwyższych kręgach partyjnych, często znał swoje ofiary osobiście. W czerwcu 1937 roku podpisał nakaz aresztowania swego „ojca chrzestnego”, Moskwina, i jego żony, których dom często odwiedzał. Oboje zostali rozstrzelani. Potrafił być brutalny. Kiedy Bułatow, który wraz z Jeżowem kierował jednym z wydziałów Komitetu Centralnego i odwiedzał go w domu, był

przesłuchiwany po raz piąty, komisarz generalny pojawił się w drzwiach. – I co, czy Bułatow zeznaje? – Niezupełnie, towarzyszu komisarzu generalny! – odparł śledczy. – Więc porządnie nad nim popracujcie! – warknął Jeżow i wyszedł. Czasami jednak przykre obowiązki wyraźnie mu ciążyły: kiedy musiał uczestniczyć w egzekucji przyjaciela, wyglądał na przygnębionego. – Widzę po twoich oczach, że mi współczujesz! – powiedział przyjaciel. Jeżow zmieszał się, ale rozkazał oprawcom wykonać wyrok. Kiedy aresztowano innego starego przyjaciela, Jeżow wydawał się poruszony, lecz w pijackim zapamiętaniu rozkazał swoim ludziom „obciąć mu uszy i nos, wyłupić oczy, pokroić go na kawałki”, choć zrobił to jedynie na pokaz: później rozmawiał z przyjacielem do późna w nocy. Ale on też został rozstrzelany. Politbiuro bardzo podziwiało Jeżowa, który, jak stwierdził Mołotow, „nie był bez skazy, ale był dobrym pracownikiem partyjnym”. Czasami, pośród tych wszystkich morderstw i podłości, Jeżow pokazywał swoją dawną naturę. Kiedy przyjął lekarza Stalina, Winogradowa, który musiał zeznawać w zbliżającym się procesie Bucharina, poradził mu: – Jesteście dobrym człowiekiem, ale za dużo mówicie. Pamiętajcie, że każda osoba trzecia to mój człowiek i o wszystkim mnie informuje. Radzę wam mówić mniej. Komisarz generalny wspiął się na szczyty. W święta filmowano Jeżowa, jak paraduje po Kremlu ze Stalinem, śmiejąc się i paląc absurdalnie wielkiego papierosa. Podczas przemówień z okazji 7 listopada w Teatrze Wielkim amerykański ambasador Joseph Davies zaobserwował „Stalina, Woroszyłowa i Jeżowa szepczących i żartujących między sobą”. „Prawda” wysławiała go jako niezłomnego bolszewika, który dzień i noc, nie wstając zza biurka, rozplątuje i przecina nici faszystowskiego spisku. Na jego cześć nazywano miasta i stadiony.[111] Dla kazachskiego barda, Dżambuła Dżabajewa, był płomieniem spalającym wężowe gniazda. On i Jewgienia mieszkali w luksusowej daczy, z kinem, kortem tenisowym i służbą, w Mieszczerinie w pobliżu Leninskich Górek, gdzie miało swoje domy wielu przywódców. Adoptowali córkę, Nataszę, sierotę z domu dziecka. Jeżow był troskliwym ojcem, uczył ją grać w tenisa, jeździć na łyżwach i na rowerze. Na fotografiach stoi w otoczeniu przyjaciół, obejmując Nataszę jak kochający ojciec. Rozpieszczał ją prezentami i bawił się z nią po powrocie z pracy. Kiedy Jeżow zaczął wrzucać w tryby machiny terroru zagranicznych komunistów i emigrantów, którzy wrócili do kraju, otrzymał list od zaniepokojonej, pięknej emigrantki w zaawansowanej ciąży nazwiskiem Wiera Trail, córki Aleksandra Guczkowa, wybitnego przedrewolucyjnego polityka. Niedługo po północy odebrała telefon: – Dzwonię z Kremla. Towarzysz komisarz przyjmie was teraz. Limuzyna zawiozła Wierę Trail na Kreml, gdzie wprowadzono ją do długiego gabinetu, w którym paliła się tylko jedna lampa z zielonym abażurem. Czar władzy zadziałał, ponieważ od razu urzekła ją jego „pięknie rzeźbiona twarz”, „brązowe falujące włosy i błękitne oczy – w najgłębszym odcieniu błękitu, jaki kiedykolwiek widziałam” i „drobne szczupłe dłonie”. Wymieniła nazwiska przyjaciół, głównie pisarzy, którzy zostali aresztowani. Jeżow był bardzo uważnym, „cudownym słuchaczem”. Odprawił strażników, kiedy weszła do gabinetu: – Z pewnością nie jest w moim zwyczaju przyjmowanie całkowicie obcych osób bez ochrony. – Nie mam nawet torebki – odparła kokieteryjnie. – Nie, tylko papierosy. Ale powiedzieliście, że jesteście w ciąży. – Powiedziałam? – Wskazała na swój brzuch. – Czy tego nie widać? – Widzę wypukłość – zażartował Jeżow – ale skąd mam wiedzieć, czy to nie bomba zegarowa zawinięta w poduszkę? Nie zrewidowano was… prawda? Jeżow wstał i okrążył biurko, jakby zamierzał obmacać jej brzuch, ale zatrzymał się w pół drogi i usiadł, śmiejąc się. – Oczywiście, że jesteście w ciąży. Tylko żartowałem. Było to jedno z autentycznie jeżowowskich posunięć, kiedy komisarz okazał swoje szczeniackie poczucie humoru (choć, na szczęście, nieco lepszej próby niż zawody w puszczaniu gazów), zuchwałość, pod którą czaiła się groźba – i paranoję. Obiecał ponownie rozpatrzyć jej sprawę i

przyjąć ją raz jeszcze, sugerując uprzejmie, że powinna iść prosto do łóżka. Następnej nocy znów odebrała telefon z gabinetu Jeżowa: – Wyjeżdżajcie natychmiast do Paryża. Następnego ranka wsiadła do pociągu, przekonana, że Jeżow, niezależnie od powodów, jakimi się kierował, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby ją ocalić. Wszyscy jej przyjaciele zostali rozstrzelani – lecz ona się uratowała. Urok osobisty rzadko jednak był wystarczającym powodem, by ocalić życie wrogowi: „Jeżowik” miał romans z inną Jewgienią, żoną radzieckiego dyplomaty, i chciał ją zatrzymać w Moskwie. Ale Jewgienia Podolska odmówiła, w listopadzie 1936 roku została aresztowana, a w marcu 1937 roku rozstrzelana. Jeżow zasypywał Mołotowa raportami o spiskach, które wykrył. Mołotow i Kaganowicz byli zachwyceni: „Zawsze uważałem, że odpowiedzialność ponosił głównie Stalin i ludzie, którzy go zachęcali, którzy byli aktywni. Ja zawsze byłem aktywny, zawsze popierałem podejmowane kroki – powiedział Mołotow. – Stalin miał rację – lepiej skrócić o głowę niewinnego…” Kaganowicz zgodził się z nim: „Inaczej nigdy nie wygralibyśmy wojny!”. Mołotow stale przeglądał listy aresztowanych i własnoręcznie pisał NWK przy nazwiskach kobiet. To Mołotow podpisał i najwyraźniej dodał do listy nazwiska żon wrogów ludu takich jak Kosior i Postyszew, które zostały rozstrzelane. Spośród dwudziestu ośmiu komisarzy ludowych podlegających Mołotowowi na początku 1938 roku dwudziestu zginęło. Kiedy Stalin znalazł na liście starego bolszewika nazwiskiem Gieorgij Łomow, spytał: „Co z tym?”. Jestem za natychmiastowym aresztowaniem tego drania Łomowa – napisał Mołotow. W przypadku pewnego nieszczęsnego profesora Mołotow spytał Jeżowa: „Dlaczego ten profesor nadal jest w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych, a nie w NKWD?”. Kiedy przez pomyłkę spalono kilka książek Stalina i Lenina, Mołotow rozkazał Jeżowowi przeprowadzić dochodzenie. Kiedy Mołotow usłyszał, że pewien prokurator rejonowy narzekał na czystkę i zażartował, całkiem stosownie, iż to zdumiewające, że Stalin i Mołotow nadal żyją, skoro tylu terrorystów próbuje ich zabić, polecił NKWD: Wszcząć śledztwo w porozumieniu z Wyszyńskim [prokuratorem generalnym]. Mołotow. Kaganowicz chełpił się, że nie ma ani jednej linii kolejowej „bez trockistowsko-japońskich szkodników”, pisząc do NKWD co najmniej trzydzieści dwa razy, domagając się osiemdziesięciu trzech aresztowań – i podpisując listy skazanych na śmierć, zawierające 36.000 nazwisk. Rozstrzelano tylu kolejarzy, iż pewien urzędnik zatelefonował do Poskriebyszowa, aby go ostrzec, że na jednej linii nie ma kto pracować. Mimo to wszyscy przywódcy wiedzieli, iż sami są nieustannie poddawani próbie: obaj sekretarze Mołotowa zostali aresztowani. „Czułem narastające wokół zagrożenie – powiedział Mołotow, gdy zbierano dowody przeciwko niemu. – Mój pierwszy zastępca rzucił się do szybu windy w NKWD”. Nikt nie był bezpieczny: mieli rodziny, o których musieli pamiętać. Stalin dał jasno do zrozumienia, iż należy zniszczyć wrogów, „nie patrząc na twarze”. Jeśli żywili nadzieję, że ochroni ich wysokie stanowisko, los aresztowanych członków Politbiura, takich jak Rudzutak, rozwiewał te złudzenia. Przygotowywano zeznania przeciwko wszystkim, łącznie z Mołotowem, Woroszyłowem i Kaganowiczem. Ich kierowców przesłuchiwano tyle razy, że Chruszczow poskarżył się Stalinowi, który powiedział: „Zbierają dowody także przeciwko mnie”. Wszyscy musieli myśleć tak jak Chruszczow, który spytał: „Czy mogę być pewien […] że jutro nie przeniosą mnie z tego gabinetu do celi więziennej?”. Ich uwagę przykuła z pewnością sprawa marszałka Budionnego: 20 czerwca 1937 roku, niedługo po egzekucji Tuchaczewskiego, Stalin oznajmił kawalerzyście: – Jeżow mówi, że twoja żona zachowuje się niegodnie. Pamiętaj, że nie pozwolimy nikomu, nawet żonie, kompromitować cię przed partią i państwem. Porozmawiaj z Jeżowem i zdecydujcie, co należy zrobić, jeśli to będzie konieczne. Nie zauważyłeś wroga obok siebie. Dlaczego ci jej żal? – Zła żona to sprawa rodzinna, a nie polityczna, towarzyszu Stalin – odparł Budionny. – Sam się tym zajmę. – Musisz być dzielny – powiedział Stalin. – Myślisz, że nie jest mi przykro, kiedy ludzie z mojego

najbliższego otoczenia okazują się wrogami ludu? Żona Budionnego, Olga, śpiewaczka w Teatrze Wielkim, przyjaźniła się z żoną marszałka Jegorowa, aktorką. Wydaje się, że Olga zdradzała Budionnego z tenorem z teatru i flirtowała z polskimi dyplomatami. Budionny poszedł do Jeżowa, który powiedział mu, że jego żona „wraz z Jegorowa odwiedza zagraniczne ambasady…”. Kiedy był na manewrach, jego żona została aresztowana na ulicy, przesłuchana i skazana na osiem lat więzienia, a potem na kolejne trzy. Budionny płakał, „łzy spływały mu po policzkach”. Olga dostała pomieszania zmysłów w pojedynczej celi. Legenda głosiła, że Stalin był bardziej miłosierny dla kobiet: z pewnością kobiety zatrudnione w Komitecie Centralnym miały większe szansę na przetrwanie.[112] Ale Galina Jegorowa została rozstrzelana jeszcze przed swoim mężem. Nie było tu miejsca na żadną rycerskość. Jej flirt ze Stalinem w noc samobójstwa Nadii nie mógł jej pomóc, a poza tym Stalin zawsze był bardziej bezwzględny, jeśli istniały oznaki rozwiązłości. Sam terror, oprócz wielu jego znacznie ważniejszych aspektów, był triumfem świętoszkowatej bolszewickiej moralności nad seksualną swobodą lat dwudziestych. W zniszczeniu Jenukidzego, Tuchaczewskiego i Rudzutaka niepoślednią rolę odegrało to, co Mołotow określił jako „słaby punkt […] kobiety!” Garderoby aktorek, wspaniałość dyplomatycznych balów i blask zagranicznej dekadencji wystarczały czasem, by przekonać samotnego Stalina i kołtuńskiego Mołotowa, przepełnionych purytańską zawiścią, że za tym wszystkim kryje się zdrada i dwulicowość. Ale rozwiązłość nigdy nie stanowiła prawdziwego powodu, dla którego niszczyli swoje ofiary. Ten był zawsze polityczny. Oskarżenia o dewiacje seksualne służyły do tego, by skompromitować aresztowanych w oczach ich dawnych kolegów. Jenukidze i Rudzutak mieli rzekomo, jak ujął to Kaganowicz, uwodzić „małe dziewczynki”. Ponieważ jednak trudno przypuścić, by Komitet Centralny stał się siedliskiem pedofilów, tak jak nie był z pewnością siatką szpiegów i terrorystów, wydaje się bardziej prawdopodobne, że ci partyjni hedoniści po prostu „opiekowali się” baletnicami, tak jak dawni i dzisiejsi milionerzy. Mimo to Stalin przez całe lata tolerował wyskoki Jenukidzego (i prawdopodobnie brał w nich udział). Kobieciarze w rodzaju Bułganina i Berii nadal doskonale prosperowali, pod warunkiem, że byli lojalni i kompetentni w sprawach politycznych, ale nikt nie mógł powiedzieć, iż chodziło jedynie o plotki na dworze Stalina.[113] Ludzie umierali z powodu plotek. Stalin był mężczyzną z XIX stulecia: kokieteryjnym i pełnym podziwu dla dobrze ubranych kobiet ze swego otoczenia, rygorystycznie pruderyjnym w stosunku do własnej córki, zgorszonym feminizmem i wolną miłością początku lat dwudziestych, ale odgrywającym twardego brutala wśród najbliższych przyjaciół płci męskiej. Jego pruderia była na wskroś „wiktoriańska”: widok gołych kolan Swietłany, a nawet jej śmiałe spojrzenie na fotografiach wywoływały absurdalne awantury. Stalinowi nie spodobał się „pierwszy pocałunek” w filmie Aleksandrowa Wołga, Wołga, gdyż uznał go za zbyt namiętny, co miało taki skutek, że nie tylko wycięto scenę pocałunku, lecz nadgorliwi urzędnicy zakazali też „wszelkiego całowania” we wszystkich radzieckich filmach. Podczas projekcji części drugiej Iwana Groźnego Eisensteina Stalin, który ściśle identyfikował się z carem, był zakłopotany sceną pocałunku Iwana – powiedział, że trwa o wiele za długo, i kazał ją wyciąć. Kiedy Tatiana pojawiła się w Eugeniuszu Onieginie ubrana tylko w nocną koszulę, Stalin wykrzyknął: „Jak kobieta może pokazywać się mężczyźnie w takim stroju?”. Reżyser natychmiast przywrócił puszkinowskiej operze „bolszewicką skromność”. Na starość, gdy pokazano mu paczkę gruzińskich papierosów z obrazkiem dziewczyny w zmysłowej pozie, wybuchnął gniewem i kazał zaprojektować nowe opakowanie: „Gdzie nauczyła się tak siedzieć? W Paryżu?”. Krzewił wśród swoich dworzan burżuazyjną moralność: żona Żdanowa chciała się z nim rozejść z powodu jego alkoholizmu, ale tak jak Hitler kazał Goebbelsowi wrócić do żony, podobnie i Stalin oświadczył kategorycznie: „Musicie zostać razem”. Tak samo było z Pawłem Alliłujewem. Kiedy Stalin usłyszał, że Kujbyszew maltretował swoją żonę, zawołał: „Gdybym o tym wiedział, skończyłbym z tym zezwierzęceniem”. Jeśli jednak stary przyjaciel potrzebował pomocy w kłopotliwej sytuacji, Stalin czuł się zmuszony spełnić prośbę, jak pokazuje pewien fascynujący list z jego archiwum. Aleksandr Trojanowski, prawdopodobnie dyplomata, poprosił o pomoc w sprawie swojej kochanki, niejakiej Gracanowej,

która pracowała dla NKWD i została zatrudniona przez Jagodę. Jeśli oboje stracą pracę równocześnie, będą plotki. Gdybym więc mógł odejść wcześniej niż ona […]. Proszę, zróbcie to dla mnie jako dla starego towarzysza – napisał do Stalina, który zgodził się pomóc, pisząc do Jagody: Towarzyszu Jagoda, załatwcie tę sprawę Trojanowskiego. Wpadł w kłopoty, a my powinniśmy [go wyciągnąć]. Och, Bóg z nim albo diabeł z nim! Załatwcie to, niech ma chłop spokój. Stalin. W 1938 roku Trojanowski znów zwrócił się do Stalina, prosząc, aby Jeżow pozwolił owej damie zatrzymać mieszkanie. Stalin i tym razem pomógł. Jedną z zagadek terroru jest obsesyjny upór, z jakim Stalin zmuszał swoje ofiary, by przyznawały się do wszelkiego rodzaju niedorzecznych zbrodni, zanim umrą. Dopiero po czystce w kierowniczych kadrach NKWD i Armii Czerwonej pomiędzy marcem a lipcem 1937 roku Stalin stał się absolutnym dyktatorem. Ale nawet wtedy wciąż musiał przekonywać swoich palatynów, by wykonywali jego polecenia. Jak tego dokonał? Odpowiedzi należy szukać w osobowości samego Stalina: kult jednostki tak się już utrwalił na obszarze całego kraju, że słowo Stalina było prawem - jak ujął to Chruszczow. – Stalin nie mógł się mylić. Potrafił przewidzieć wszystko. Mikojan uważał, że to właśnie z powodu kultu nikt nie śmiał przeciwstawić się Stalinowi. Terror nie był jednak po prostu wyrazem woli Stalina: mógł się rozpocząć z jego inspiracji, mógł odzwierciedlać jego animozje i kompleksy, lecz palatyni nieustannie domagali się nasilenia represji przeciwko wrogom. Mimo to, kiedy znali ofiarę, żądali dowodów. Dlatego właśnie Stalin przywiązywał takie znaczenie do pisemnych zeznań podpisanych przez ofiary. Gdy tylko Stalin otrzymał zeznania od Jeżowa, przekazywał je członkom Politbiura, którym trudno było obalić ten potok samooskarżeń i denuncjacji. W marcu 1937 roku na przykład Stalin posłał Mołotowowi, Woroszyłowowi, Kaganowiczowi i Mikojan owi następującą notatkę: Zapoznajcie się z zeznaniami polsko-niemieckich szpiegów: Aleksandry (matki) i Tamary (córki) Licynskiej, i Minerwiny, byłej sekretarki Jenukidzego. Wszyscy palatyni dobrze znali Jenukidzego, Stalin musiał więc zadbać o to, by na własne oczy zobaczyli dowody przeciwko niemu. Kiedy Mikojan podważył ich wiarygodność, Stalin oskarżył go o słabość, ale później wezwał jeszcze raz i pokazał mu podpisane zeznania: „Napisał to własnoręcznie… Podpisał każdą stronę”. Te absurdalne zeznania wystarczyły, by przekonać Kaganowicza: „Jak można było nie podpisać [wyroku śmierci], jeśli śledztwo wykazało […] że ten człowiek jest wrogiem?”. Żdanow, wedle słów jego syna, „ufał oskarżeniom Jeżowa […]. Przez jakiś czas ojciec wierzył, że w leningradzkim kierownictwie działają carscy agenci”. Ale gdy jego rodzice znali ofiarę osobiście, matka mówiła zwykle: „Jeśli on jest wrogiem ludu, to ja też nim jestem!”. I tak, w prowadzonych szeptem rozmowach, przywódcy i ich żony używali wciąż tych samych słów, by wyrazić swoje wątpliwości co do jednego czy dwóch aresztowań, choć wierzyli w winę większości ofiar. Oburzenie palatynów było fałszywe. Jeśli znali konkretną osobę, okazywali oczywiście szczególne zainteresowanie dowodami, ale wszyscy rozumieli i zgadzali się, że szczegóły zawarte w oskarżeniach i zeznaniach nie mają znaczenia. Dlaczego więc wszyscy ci ludzie zginęli? Nadieżda Mandelsztam napisała, że zostali zabici za nic, natomiast Maja Kawtaradze, której aresztowano rodziców, powiedziała po prostu: „Nie pytajcie, dlaczego!”. Zostali zabici nie z powodu tego, co zrobili, lecz tego, co mogli zrobić. Jak wyjaśnił Mołotow: „Chodziło głównie o to, że w decydującym momencie nie można by na nich polegać”. Rzeczywiście, niektórzy, tacy jak Rudzutak, nie byli „świadomie” nielojalni. I właśnie potencjalny charakter ich zdrady sprawiał, że Stalin wciąż mógł wyrażać się z uznaniem o pracy, a nawet osobowości swoich ofiar: po rozstrzelaniu Tuchaczewskiego i Uborewicza nadal mówił w Politbiurze o zdolnościach tego ostatniego i zachęcał dowódców, by „szkolili swoich żołnierzy tak jak robił to Uborewicz”. Istniał jednak również szczególny aspekt religijny. Kiedy podczas styczniowego procesu w 1937 roku Stalin rozmawiał z Wyszyńskim, zwrócił się do oskarżonych słowami: „Straciliście wiarę” – i za to musieli umrzeć. Berii powiedział: „Wrogiem ludu jest nie tylko ten, kto szkodzi, ale i ten, kto wątpi w słuszność linii partyjnej. Takich jest wśród nas jeszcze wielu, a my musimy zrobić z nimi porządek”. Wyraził to jeszcze dobitniej w rozmowie ze zrozpaczonym towarzyszem, który spytał go, czy nadal mu ufa: „Ufam wam politycznie, ale nie jestem tego taki pewien w sferze przyszłej

działalności partyjnej”, co zdawało się oznaczać, że ufa mu w danej chwili, ale niekoniecznie w zbliżającej się wojnie. Bucharin, który doskonale rozumiał Stalina, napisał do niego z więzienia: Jest coś wielkiego i zuchwałego w politycznej idei generalnej czystki, ponieważ budzi ona wieczną podejrzliwość […]. W ten sposób kierownictwo stwarza sobie pełne zabezpieczenie. Im silniejsi są wrogowie państwa, tym silniejsze musi być państwo (i Stalin). Ów krąg „wiecznej podejrzliwości” był jego środowiskiem naturalnym. Czy wierzył w winę wszystkich oskarżonych? Nie w sensie prawniczym, ale ten polityk o kamiennym sercu wierzył tylko w świętość własnej potrzeby politycznej, połączonej czasem z osobistą zemstą. Podczas przyjęcia po obchodach rocznicy rewolucji Stalin oznajmił, że wszyscy, którzy ośmielą się osłabiać potęgę państwa radzieckiego „w myślach, tak, nawet w myślach”, zostaną uznani za wrogów i „zniszczeni jako klan”. Tak mógłby mówić średniowieczny kaukaski wódz plemienny, błyskotliwy polityk włoskiego renesansu - albo Iwan. Wyjaśnił, że on, żaden wielki mówca, niepozorny człowiek, zastąpił „orła” Lenina, ponieważ takie było życzenie partii. On i jego ludzie kierują się „świętym strachem”, by nie zawieść zaufania mas. Dlatego, oświadczył, jest to prawdziwie święty terror, który wywodzi się z mesjanistycznej natury bolszewizmu. Nic dziwnego, że Jeżow nazwał NKWD swoją „tajną sektą”. Nędza tego uświęconego występku przekracza wszelkie wyobrażenia: odległość z izb tortur na Łubiance do gabinetu Stalina wynosiła około półtora kilometra, ale w rzeczywistości była znacznie mniejsza. 22 Zakrwawione rękawy: wewnętrzny krąg morderców Rankiem „Jeżowik” odwiedzał Politbiuro i uczestniczył w posiedzeniach, przychodząc prosto z izb tortur. Pewnego dnia Chruszczow zauważył plamy zakrzepłej krwi na mankietach chłopskiej koszuli Jeżowa. Chruszczow, który sam nie był aniołem, spytał, skąd pochodzą te ślady. Jeżow, z błyskiem w niebieskich oczach, odparł, że trzeba być dumnym z takich plam, ponieważ jest to krew wrogów rewolucji. Stalin często pisał dyspozycje przy nazwiskach. W grudniu 1937 roku umieścił obok nazwiska polecenie: Bić! Bić! Przy innym napisał: Już czas przycisnąć tego pana i zmusić go do ujawnienia jego brudnych sprawek. Gdzie on jest – w więzieniu czy w hotelu? W 1937 roku Politbiuro usankcjonowało stosowanie tortur. Jak zapewnił później Stalin, „praktyka stosowania przez NKWD nacisku fizycznego […] dozwolonego przez Komitet Centralny” okazała się „całkowicie słuszną i skuteczną metodą”. Jeżow nadzorował swoich oprawców, którzy na własny użytek wypracowali roboczy żargon: proces łamania niewinnego człowieka nazywali „francuskimi zapasami” - francuzskoj borboj. Kiedy po latach niektórzy z nich sami byli przesłuchiwani, zeznawali, jak posługiwali się żgutom (plecionką), dubinkoj (pałką), a także jak stosowali bardziej tradycyjną metodę polegającą na pozbawianiu aresztowanych snu i permanentnym przesłuchiwaniu, które nazywali „pasem transmisyjnym”. W WCzK istniała długa tradycja torturowania: jeden z ludzi Jagody, Leonid Żakowski, napisał nawet podręcznik zadawania tortur. Czasami członkowie Politbiura, jak choćby Mołotow i Mikojan, sami uczestniczyli w przesłuchaniach swoich towarzyszy w wielkim gabinecie Jeżowa na Łubiance. „Rudzutak był mocno bity i torturowany – wspominał Mołotow jedną z takich sesji. – Trzeba było postępować bezlitośnie”. Kaganowicz uważał, iż „to bardzo trudne nie być okrutnym”, ale „należało wziąć pod uwagę, że wszyscy oni byli doświadczonymi starymi bolszewikami, jak mogliby złożyć zeznania

dobrowolnie?” Brzmi to tak, jakby „w Politbiurze było pełno gangsterów”, mówiąc słowami Mołotowa. Może i członkowie Politbiura nie byli płatnymi zabójcami z mafii – niewielu z wyjątkiem Jeżowa i później Berii osobiście torturowało lub zabijało swoje ofiary, a poza tym żaden płatny zabójca nie okazałby się tak głupi, by tracić tyle czasu na nudną pseudoideologię – ale czasami trudno dostrzec różnicę. Stalin i jego dworzanie często śmiali się ze zdolności NKWD do wydobywania zeznań. Komuś, kto naprawdę był torturowany, Stalin opowiedział taki oto dowcip: „Aresztowali chłopca i oskarżyli go o napisanie Eugeniusza Oniegina. Chłopiec próbował zaprzeczać… Kilka dni później śledczy z NKWD wpadł przypadkiem na rodziców chłopca: «Moje gratulacje! – powiedział. – Wasz syn napisał Eugeniusza Oniegina»„[114]. Wielu więźniów bito tak mocno, że oczy dosłownie wychodziły im z głowy. Jeśli umierali podczas przesłuchania, jako przyczynę zgonu podawano atak serca. System egzekucji opracował sam Jeżow. Zamiast korzystać z piwnic na Łubiance lub w innych więzieniach, jak czynili jego poprzednicy, przeznaczył do tego celu inny budynek NKWD przy Warsanofijewskim Prospekcie na tyłach Łubianki, Więźniów przewożono na drugą stronę ulicy ciężarówkami (nie było tunelu) i wprowadzano na dziedziniec, gdzie stał specjalnie skonstruowany czworokątny budynek z betonową podłogą, nachyloną w stronę przeciwległej ściany z drewnianych bali, które miały zatrzymywać kule, i z urządzeniami do spłukiwania krwi i nieczystości. Po strzale w tył głowy ciała ofiar umieszczano w metalowych skrzyniach i wieziono do jednego z moskiewskich krematoriów. Popioły wsypywano zazwyczaj do masowego grobu, takiego jak ten na Cmentarzu Dońskim. Droga, która kończyła się na Cmentarzu Dońskim, zaczynała się często od notatki na biurku Stalina. Stalin otrzymywał nie tylko prośby o łaskę, lecz również donosy. Kiedy terror nabrał rozmachu, donosy działały jak oliwa dolewana do ognia, podtrzymując płomień. Stały się one już nieodłączną częścią systemu stalinowskiego: od każdego oczekiwano, że będzie donosił na wszystkich. W bolszewickim wszechświecie istniały tylko dwa sposoby zwrócenia uwagi kierownictwa na błędy: wypadki i donosy. Donosy napływały do gabinetu Stalina szerokim strumieniem: niektóre były uzasadnione. „Gdybyśmy żyli w państwie kapitalistycznym, mówiono by o nas w parlamencie i w gazetach” – powiedział Woroszyłow. Niektóre donosy stanowiły stalinowski odpowiednik interpelacji poselskich i dziennikarskich dochodzeń. – Wydaje się wam to pewnie nieprzyjemne, że pisze się takie listy, ale ja się cieszę – powiedział Stalin. – Byłoby źle, gdyby nikt się nie skarżył. Nie bójcie się kłótni… To lepsze niż przyjaźń na koszt rządu. Zazwyczaj jednak te zatrute listy były rezultatem histerii polowania na czarownice, złej woli i amoralnych ambicji. Stalin rozkoszował się podejmowaniem decyzji, jak potraktować donosy. Jeśli nie lubił danej osoby, listy trafiały do NKWD z adnotacją: Sprawdzić!, po czym zwykle następowało aresztowanie. Jeśli chciał kogoś „oszczędzić”, umieszczał list w archiwum i mógł go ponownie wykorzystać po latach. Dlatego w jego papierach znajduje się mnóstwo donosów, czasem od zwykłych ludzi, a czasem od wysokich urzędników: jeden, od pracownika Kominternu, denuncjuje wrogów w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych. Można sobie wyobrazić panującą na Kremlu atmosferę strachu i intryg: były sekretarz Ordżonikidzego, bez wątpienia próbując ratować własną skórę, napisał do Stalina donos na wdowę po Sergo, Zinaidę, która powiedziała kilka razy, że nie może żyć bez Sergo, i boję się, żeby nie zrobiła czegoś głupiego […]. Często dzwonią do niej żony innych zdrajców naszej partii. Te żony zwracają się do niej z prośbami (do przekazania towarzyszowi Jeżowowi). To nie jest dobre i trzeba jej powiedzieć, żeby tego nie robiła […]. Proszę o instrukcje. Każdy rozkaz będzie wykonany do ostatniej kropli krwi. Oddany Wam Siemiuszkin. Czasem farsa zamieniała się w tragedię, tak jak w przypadku głosu Stalina[115], którego nagranie na płytę sabotowali szkodnicy. Typowy donos, który Stalin przeczytał i opatrzył adnotacją, pochodził od niejakiego Kryłowa zamieszkałego w Saratowie, który poinformował swego przywódcę, że wrogowie mają przyjaciół w NKWD i prokuraturze, gdzie też są ukryci wrogowie. Wojskowi również nie pozostawali w tyle:

Proszę o odwołanie dowódcy […] Osipowa – napisał pewien oficer z Tyflisu – który jest bardzo podejrzanym człowiekiem. Stalin podkreślił słowo podejrzany niebieskim ołówkiem. Gromy moskiewskiego Zeusa spadały na regiony w różny sposób: w lipcu 1937 roku Gienrich Luszkow, bezwzględny czekista, który dał się już poznać w Rostowie, został wezwany na Kreml i skierowany na Daleki Wschód. Stalin rozporządzał życiem ludzi, jakby mówił o starych ubraniach – tych należy zatrzymać, tamtych wyrzucić: pierwszy sekretarz partii na Dalekim Wschodzie, Iosif Warejkis, nie całkiem zasługuje na zaufanie, ma własną klikę, natomiast koniecznie trzeba zatrzymać marszałka Blüchera. Luszkow posłusznie aresztował Warejkisa. Mniej skuteczna metoda polegała na wykorzystywaniu lokalnych konfidentów, takich jak Pola Nikołajenko, „heroiczna denuncjatorka z Kijowa”, wychwalana przez Stalina. Specjalnością tej straszliwej staruchy, odpowiedzialnej za śmierć co najmniej 8.000 ludzi, było wstawanie podczas zebrań i wykrzykiwanie oskarżeń: Chruszczow widział, jak „wskazała palcem i powiedziała: «Nie znam tego człowieka, ale poznaję po oczach, że to wróg ludu»„. To „rozpoznawanie po oczach” było kolejną oznaką religijnego szaleństwa terroru. Aby odeprzeć tego rodzaju oskarżenie, należało pospiesznie odpowiedzieć: „Nie znam tej kobiety, która właśnie mnie zadenuncjowała, ale poznaję po oczach, że to kurwa”. Pola Nikołajenko zwróciła się do Stalina. Z listu widać, że pisała go osoba bez wykształcenia: Do przedpokoju Towarzysza Stalina. Proszę oddać tę deklarację Towarzyszowi Stalinowi do rąk własnych. Towarzysz Stalin mówił o mnie na lutowym plenum. Jej list dotarł do Stalina, co miało katastrofalne następstwa dla jej wrogów: Drogi Przywódco, Towarzyszu Stalin – napisała 17 września 1937 roku, ujawniając przebiegle, w jaki sposób miejscowi dygnitarze ignorują jego polecenia. - Proszę Was o interwencję w sprawach Kijowa […]. Wrogowie znów zgromadzili tu ogromną siłę […] siedzą w swoim aparacie i robią złe rzeczy. Od plenum, kiedy mówiliście o Kijowie i o mojej sprawie „prostej towarzyszki partyjnej”, aktywnie mnie oczerniają, aby zniszczyć mnie politycznie. Poskarżyła się, że wyżsi funkcjonariusze traktują ją jak „wroga”, znów używając magicznego języka: Jeden związany z wrogami ludu krzyknął: „Jest dwulicowa, widać to po jej oczach!”. Kosior, ukraiński przywódca, i inni szydzili z niej „wśród głośnego śmiechu”. Byłam, jestem i będę oddana partii i Wielkiemu Przywódcy. Pomóżcie mi znaleźć prawdę. Prawda Stalina jest silna! Tym razem znowu proszę Was, żebyście zrobili, co możecie, dla organizacji kijowskiej… Dziesięć dni później pospieszył jej z pomocą, pisząc do ukraińskich przywódców: Zwróćcie uwagę na towarzyszkę Nikołajenko (spójrzcie na jej list). Chyba możecie ją obronić przed tymi chuliganami! Zgodnie z moimi informacjami Głaz i Timofiejew nie są szczególnie godni zaufania. Stalin. Tych dwóch prawdopodobnie aresztowano, natomiast Kosior na razie ocalał. W regionach zabijano zbyt gorliwie, zbyt szybko: Chruszczow[116], sekretarz partii w Moskwie, rozkazał rozstrzelać 55.741 osób, wykonując z nawiązką ustaloną przez Politbiuro pierwotną normę 50.000. 10 lipca 1937 roku Chruszczow napisał do Stalina, prosząc o zgodę na rozstrzelanie 2.000 byłych kułaków, aby wykonać normę. Archiwa NKWD pokazują, że przykładał rękę do wielu wniosków o aresztowanie. Do wiosny 1938 roku doprowadził do aresztowania trzydziestu pięciu spośród trzydziestu ośmiu sekretarzy rejonowych i miejskich, co daje jakieś pojęcie o tym szaleństwie. Ponieważ przebywał w Moskwie, przynosił listy bezpośrednio Stalinowi i Mołotowowi. – Nie może ich być aż tylu! – zawołał Stalin. – W rzeczywistości jest ich znacznie więcej – odparł Chruszczow, zgodnie z relacją Mołotowa. – Nie wyobrażacie sobie nawet, ilu ich jest. Dla Stalinabadu (Aszchabadu) ustalono normę 6.277 osób do rozstrzelania, ale stracono 13.259 osób. W większości jednak zabijano niewłaściwych ludzi. Lokalni przywódcy dokonywali selekcji ofiar, nie mogąc się oprzeć pokusie zniszczenia przeciwników i ocalenia przyjaciół. A to właśnie owych „baronów” wraz z ich otoczeniem chciał zniszczyć Stalin. Dlatego pierwotna gorliwość pierwszych sekretarzy nie tylko ich nie uratowała, ale dostarczyła pretekstu do ich eksterminacji. Było tylko kwestią czasu, kiedy centrum rozpęta drugą falę terroru, aby unicestwić samych „baronów”. Tylko najbliżsi współpracownicy Stalina, Żdanow w Leningradzie i Beria na Zakaukaziu, nie

by unikać intryg. przekazał Stalinowi prośbę córki aresztowanego przyjaciela.000 osób. Beria wyróżnił się gorliwością. którą Stalin znał szczególnie dobrze. – Czy było strasznie? – spytał Woroszyłow. Stalin otrzymywał tyle próśb. że trzeba natychmiast aresztować sekretarza . Musieli zabić wielu. Czelabińsk. umieszczając w jej celi węża. Jeśli któryś z przywódców interweniował w obronie przyjaciela. Stalin jak zwykle dopisał pod spodem: Towarzyszu Jeżow. Zginęło dziesięć procent członków partii gruzińskiej. – Tak. z nieustępliwością rycerza. Mikojanowi udało się uratować pewnego towarzysza i błagał go. Stalin wybuchnął śmiechem. aby natychmiast wyjechał z Moskwy. wspominała jego córka. Rozmawialiśmy […] o tych ludziach. ile trzeba. ponieważ osobiście torturował rodzinę Łakoby i doprowadził wdowę po nim do pomieszania zmysłów. Mikojan podpisał ją. żeby mu podziękować. który i tak został aresztowany. Kiedy przemawiał na zebraniu partii w Erywaniu.950 egzekucji. Wszyscy palatyni wyruszyli w krwawe wojaże po kraju.950 aresztowań i 75. ponieważ nagle ochłódł w stosunku do niego.[117] Woroszyłow. szerząc wszędzie terror: Wstępne zapoznanie się z materiałami wskazuje na to. Być może słuchy o pobłażliwości Mikojana dotarły do uszu Stalina. kiedy wstawił się u Stalina za swoim przyjacielem Andreasjanem. wyrzec się aspiracji do najwyższych stanowisk i. Żdanow niezachwianie wierzył. Kaganowicz odwiedził Kazachstan. który musi odzyskać swój miecz. Normę później podniesiono. Mikojan prawdopodobnie zrobił więcej niż trzeba. cieszył się reputacją jednego z bardziej przyzwoitych przywódców: z pewnością pomagał później ofiarom i uczynił wiele. że Wiktorów okaże się wrogiem ludu” – wyznał admirałowi Kuzniecowowi. którym pomógł”. tylko zdziwienie […].potrzebowali takiej „pomocy”. w tym siedmiu spośród dziewięciu członków armeńskiego Politbiura. potwornie. by zwrócono mu legitymację partyjną. musiał uważać. Niczym dowódcy podczas wojny domowej. ludowy komisarz handlu zagranicznego i zaopatrzenia. Aresztowano tysiąc osób. aby go obserwować. oskarżonym przez tępych śledczych o to. w sali zjawił się Beria. chociaż przy niektórych sprawach kręcił ze zdumieniem głową: „Wiesz. W 1937 roku jednak on też podpisywał listy z nazwiskami skazanych na śmierć i składał wnioski o aresztowanie setek swoich podwładnych. wyruszyli w asyście zbirów z NKWD własnymi pociągami pancernymi. ponieważ miał na imię Napoleon. że „nie można było ratować przyjaciół ani krewnych” z powodu „nastrojów społecznych”. proszę to wyjaśnić! Jej ojciec został zwolniony i zatelefonował do Woroszyłowa. „był pełen ludzi. ale Kaganowicz szczerze przyznał. nigdy bym nie pomyślał. by jego protegowany nie wpadł w ręce innego przywódcy. Przedpokój Andriejewa. Mołotow i Jeżow. Stalin znów przyjął go ciepło. Pod koniec 1937 roku wypróbował lojalność Mikojana. Gdy Mikojan wrócił do Moskwy. jak postępować i robić akurat tyle. Dwaj przyjaciele nigdy więcej o tym nie rozmawiali. Mikojan. ten zawodowy czekista przekroczył swoją pierwotną normę 268. Palatyni ratowali przyjaciół. aby ocalić kilku. a także sterroryzować miejscowych działaczy. Z inicjatywy Żdanowa aresztowano w Leningradzie 68. Stalin znalazł rozwiązanie. upierał się. – To taki sam Francuz jak wy! – zażartował Mikojan. ale ten stary bolszewik. wysyłając swoich ulubieńców. skoncentrować się na wykonywaniu obowiązków: wiedział. aby zniszczyli „baronów”: był to także użyteczny sprawdzian lojalności. że jest francuskim szpiegiem. lecz wykreślił nazwisko jednego przyjaciela. przy swojej żywej inteligencji i ogromnych zdolnościach. wysyłając go do Armenii z listą trzystu ofiar przeznaczonych do aresztowania. że do Leningradu przeniknęli trockiści. Zatelefonował do Andriejewa. by naprawić skutki rządów Stalina po jego śmierci. że na jego wniosek Politbiuro uchwaliło rezolucję zakazującą składania wszelkich petycji. który ponosił odpowiedzialność za śmierć bardzo wielu ludzi. Nie istniała lepsza próba krwi niż podróż do regionów. który kazał go ponownie aresztować. lecz ratowali ich głównie w 1939 roku. w innych okolicznościach. jakby już znajdowali się na tamtym świecie”. który nie usłyszał „w jego głosie wątpliwości. Iwanowo i inne miejsca. Za panowania Stalina Mikojan był dostatecznie sprytny. Co się tyczy Berii. Nieszczęsną Ukrainę zaszczycili wizytą Kaganowicz. Żdanow kierował czystką na Uralu i nad środkową Wołgą.

często mroziło krew w żyłach. blady. jak jego antenaci. z piegami na nosie i ciemnymi. z którą miał trzech synów. handel. bardzo kochał swoją dominującą matkę. należących. Dwudziestego lipca przybył do Saratowa. Następnie udał się do Kujbyszewa. że wykrył organizację faszystowską: zamierzamy aresztować od razu pierwszą grupę 50-60 osób […]. ponieważ Stalin oznajmił mu: Możecie działać zgodnie z własnym rozeznaniem. ale wyróżnił się. by zaprowadzić porządek w Autonomicznej Republice Niemców Nadwołżańskich[118]: Należy użyć wszelkich środków. – Organizacja saratowska powita wszystkie decyzje KC z wielką radością. ucząc się łaciny i francuskiego. ponieważ tylko 14 z 74 było gotowych. Co do Freschnera mamy dowody. głodny mężczyzna. lekko mongolskimi oczami. Nic dziwnego. Malenkow wstawał. po czym stwierdził: -Prawicowo-trockistowskie szkodnictwo przybrało tu szeroki wymiar. chociaż to. że był członkiem organizacji prawicowo-trockistowskiej. czterdziestodwuletni. że spod fałd i wałków tłuszczu próbuje się wydobyć szczupły. jak żartował Beria. 3 sekretarzy KC. lub za czynownika. do której wysyłał czułe pocztówki o dzieciach. co powiedział. opieka zdrowotna. Gieorgij. jak się okazało. Ten potomek generałów i admirałów uważał się za posadnika. nie poradził sobie z zarządzaniem radzieckim kolejnictwem. za udowodnioną przynależność do organizacji prawicowo-trockistowskiej. żonaty z Dorą Chazan. kiedy podwładni wchodzili do jego gabinetu. drobny. [119] Wyjeżdżał wraz z Mikojanem do Armenii i z Jeżowem na Białoruś. Ale to było jeszcze nic w porównaniu z dokonaniami dwóch najbardziej aktywnych towarzyszy Stalina. Trzy dni później Andriejew chełpił się przed Stalinem. Wzorem wielu innych ambitnych młodych ludzi wstąpił do partii podczas wojny . rolnictwo. O 23:38 tej samej nocy Stalin odpisał niebieskim ołówkiem: Komitet Centralny wyraża zgodę na Waszą propozycję aresztowania i rozstrzelania byłych pracowników SMT. Uczęszczał do miejscowego klasycznego gimnazjum. zaopatrzenie. i do tego był szlachcicem. kierując wraz z Jeżowem sekretariatem KC. szkolnictwo i praca polityczna […] są szczególnie zakażone. miał szerokie. Wydawało się. jeden z nielicznych proletariuszy w obrębie kierownictwa. kobiece biodra. uchodził wśród szewców i stolarzy za człowieka wykształconego. Nigdy też nie przeklinał.000 ludzi. W przeciwieństwie do nieokrzesanych gburów w rodzaju Kaganowicza. Lufa. Musieliśmy aresztować premiera Republiki. Najmłodszy. trzydziestopięcioletni Gieorgij Malenkow. drobny. Jedna grupa składała się z dwudziestu bardzo utrudniających pracę w Stacji Maszynowo-Traktorowej. a stamtąd do Azji Środkowej. a nawet podnosił rękę na swoich urzędników. gruszkowate kształty i wysoki głos. a raczej pracowali bardzo powoli. Jego prapradziadek przybył z Macedonii za panowania Mikołaja I. okazał się niekwestionowanym mistrzem tych morderczych rozjazdów. Andriejew na każdym kroku demaskował lokalnych przywódców. Teraz do Rostowa! Andriejewowi towarzyszył w tych upiornych podróżach pulchny. Postanowiliśmy aresztować i ukarać dwóch dyrektorów. Trudno w to uwierzyć. z pewnością nie był Aleksandrem Wielkim. który zrobił karierę podczas czystek. którzy nie chcieli ujawniać grup terrorystycznych i pobłażali wykrytym wrogom.komitetu obwodowego. Ten cichy wielbiciel Czajkowskiego. literackim językiem. Andriej Andriejew. przemysł. do organizacji prawicowokułackiej. Rezultat był taki. której członkowie psuli traktory. Dwadzieścia osób rozstrzelano. 55 członków KC. że w Stalinabadzie aresztowałem 7 narkomów. który krzyczał. Wszystkich aresztowano jako wrogów. ale. wybieralnego rządcę starego Nowgorodu. Po powrocie do Woroneża zameldował radośnie: Nie ma już tutejszego Biura. fanatycznych telegramów. krwawy biurokrata. Przodkowie Malenkowa administrowali dla carów Orenburgiem. Ojciec Malenkowa zaszokował swoją rodzinę. Malenkow. Jeden z historyków oceniał. Podobnie jak Żdanow. aby oczyścić Saratów – oznajmił Stalinowi w pierwszym z wielu nerwowych. że Malenkow ponosił odpowiedzialność za śmierć 150. Jepanczikowa – rozpoczął swój pierwszy telegram z Iwanowa w sierpniu 1937 roku. Prosimy o zgodę na aresztowanie. a później studiował w Wyższej Szkole Technicznej. alpinista i fotograf-amator. i mówił cicho pięknym. a który wywodził się z prowincjonalnej inteligencji. że Żdanow nazwał go „Melanią”. poślubiając groźną córkę kowala. Następnego dnia Andriejew zabrał się do pracy: musieliśmy aresztować drugiego sekretarza […]. wąsaty mężczyzna o wyglądzie szubienicznika. trzonu carskiej administracji państwowej. gdzie usuwał całe kierownictwa.

że byliście z nimi. zapisując jego słowa w notatniku opatrzonym nagłówkiem Instrukcje towarzysza Stalina. Żona pomogła mu zdobyć stanowisko w Komitecie Centralnym. Otoczenie Stalina gorliwie popierało terror. a później sześćdziesięciu wykluczało kolejnych 15”. byli tak bliskimi przyjaciółmi. że jestem na wakacjach.domowej: jego rodzina twierdzi. – Wszyscy członkowie Politbiura ponoszą odpowiedzialność […]. wywodzącą się z podobnego środowiska. 23 Życie społeczne pod terrorem: żony i dzieci palatynów . Chruszczow też ocalił własną skórę. gdzie spotkał swoją apodyktyczną żonę. Stalin pisał do Poskriebyszowa: Powiedzcie. że Malenkow i Chruszczow nie byli „podli z natury”. Nawet po upływie dziesięcioleci ci „fanatycy” usprawiedliwiali masowe morderstwa: „Ponoszę odpowiedzialność za represje i uważam. zajmującego się sprawami personalnymi. którzy swoim oddaniem i pracowitością zwrócili na siebie uwagę Kaganowicza. że jest wrogiem ludu. że „wszyscy. – Wszyscy popełnialiśmy błędy […]. dostrzeżony przez Mołotowa. Ale rok 1937 był konieczny”. W towarzystwie wyróżniał się jednak błyskotliwym poczuciem humoru. iż zabito wielu niewinnych: „Nasza wina polega na tym. Jedna lakoniczna notatka zachowana w archiwum Stalina doskonale ilustruje ich wzajemne stosunki: Towarzyszu Malenkow – trzeba aresztować Moskwina. Malenkow dał się poznać jako wspaniały ojciec dla swoich wykształconych dzieci. Ale wygraliśmy II wojnę światową”. jak stwierdził Mikojan. – Biali mogli być wtedy w Orenburgu – powiedział – ale towarzysz Malenkow nie był jednym z nich. Mieli również pełną świadomość. choć „takimi się w końcu stali”. nawet gdy słaniał się na nogach ze zmęczenia. lecz eunuchowaty przywódca nigdy nie odzywał się bez potrzeby i zawsze słuchał Stalina. Uratował go Chruszczow. Malenkow mówił o wstąpieniu do Armii Czerwonej w Orenburgu podczas wojny domowej. trafił do Sekretariatu i na początku lat trzydziestych został sekretarzem Politbiura. że służył w kawalerii. Malenkow. Był jednym z tych gorliwych młodych ludzi w rodzaju Jeżowa. którzy pracowali ze Stalinem […] ponoszą część odpowiedzialności”. gdzie. St. które sam uczył i czytywał im poezje. że nazywano ich „Nierozłącznymi”. Ci. odegrał „szczególną rolę”. idąc osobiście do Stalina i przyznając się do związków z trockizmem na początku lat dwudziestych. Ale w tej obłąkańczej loterii nawet Malenkow mógł stracić życie. Młodzi gwiazdorzy. W październiku kolejne plenum usankcjonowało aresztowanie następnych członków Komitetu Centralnego. że posunęliśmy się za daleko – stwierdził Kaganowicz. którzy znali tych masowych morderców. Był biurokratycznym mistrzem terroru. W 1937 roku na moskiewskiej konferencji partyjnej oskarżono go. Ten sprytny. Zastąpił Jeżowa na stanowisku szefa Wydziału Kadr KC. Mikojan zgodził się. że były słuszne – oświadczył Mołotow. niebawem jednak znalazł sobie bezpieczniejszy przydział w Wydziale Propagandy. W tym okresie najmniejsza chwila wahania mogła się zakończyć aresztowaniem. Byli ludźmi swoich czasów. Siedemdziesięciu wykluczało 15 ludzi. Chruszczow i Jeżow. a później Stalina. by zechciał przyjąć mnie na dziesięć minut w sprawie osobistej – zostałem straszliwie oczerniony. Gdy któryś z przerażonych lokalnych przywódców zwracał się do Stalina. wspominali później. I. W 1937 roku. „Odbywało się to stopniowo – wyjaśnił Mołotow. gdy jakiś głos zawołał: – Czy w Orenburgu byli wtedy biali? – Tak… – To znaczy. Walerię Gołubcewą.

odnosiliśmy tyle innych sukcesów”. wszedł na ekrany w 1938 roku. ponieważ znała go od dziecka. – Wtedy się nie baliśmy. ale nie bała się Stalina. to był nasz obowiązek”. Tego wieczoru drażnił się z Marfą. Marfa widziała[120] niedawno. a później siadał i pomagał jej odrabiać lekcje. Mikojan. W całym kraju nadal szerzyło się jazzowe szaleństwo: najnowszy musical Aleksandrowa.Cała ta tragedia odbywała się w atmosferze święta. był to bardzo radosny i ekscytujący okres. My. Wołga. Funkcjonariusze NKWD też byli bohaterami: 21 grudnia „organy” obchodziły swoje dwudziestolecie. że nie mogła przełknąć zupy. napisał nawet broszurę o jazzie. zawsze mówię. takich jak górnik Stachanow. Stalin codziennie spotykał się ze Swietłaną przy obiedzie w swoim mieszkaniu. jak aresztowano nowego kochanka jej matki. ponieważ często zjawiał się z okrzykiem: „Gdzie jest moja gospodyni?”. jako dzieci. Dla dzieci przywódców. – Cóż to. zostali rzekomo zamordowani przez Jagodę. Żyliśmy pełnią życia: pamiętam uśmiechnięte twarze. „był straszny”. Maksim Pieszkow. wyprawy w góry. Goście dziwili się. jej najlepszą przyjaciółką i jej niesfornym ojcem. jeździliśmy na wieś pomagać przy żniwach. którzy nie zostali aresztowani. Płakała. Dla tych dzieci nic jednak nie było takie. Maksim Gorki. Filmy nosiły takie tytuły jak Opowieści bohaterów awiacji. Natasza. „Tak. ale czerwieniła się jak burak. i ojciec. wówczas jedenastoletnią. a także jubileusz gruzińskiego poety Rustawelego. a piosenki z filmu rozbrzmiewały we wszystkich salach tanecznych. w partyjnej bluzie. aby zobaczyć Swietłanę. oświadczył: – Uczmy się stalinowskiego stylu pracy od towarzysza Jeżowa. Marfoczka. że na każdej radzieckiej stacji kolejowej powinien być dżez bend. Radzieckie koleje z pewnością potrzebowały pocieszenia. bohaterskich pilotów. Nikt nam nie płacił. Obiad. że jest gospodynią. że zawsze słucha rozkazów swojej gospodyni. dopóki nie kazano jej stamtąd wyjść. by Swietłaną przyjaźniła się z Marfą. – Tylu chłopców biega za tobą! – nie ustępował Stalin. stworzyć Nowego Człowieka. wszyscy chłopcy uganiają się za tobą? Marfa tak się speszyła. – Ale sedno jego wystąpienia zawierało się w słowach: – Każdy obywatel ZSRR powinien być czekistą. która mogła rozegrać się w dowolnym czasie i miejscu pomiędzy córką. – Przestań. wspominała Marfa. specjalnie je sobie przedstawił. Stalin jadł obiad ze Swietłaną. Dziewczynki bawiły się w pokoju Swietłany. a ona tak w siebie uwierzyła. Wołga. Na przyjęciach dla korpusu dyplomatycznego mordercy tańczyli w rytmie jazzu: Kaganowicz wychwalał jazz jako „przyjaciela radości. niekończącego się karnawału triumfów i rocznic. ogromny hotel Moskwa. Marfą Pieszkową. wśród kwiatów i portretów Stalina i Jeżowa. gdy przyszła gospodyni i powiedziała im. której dziadek. w Teatrze Wielkim urządzono z tej okazji podniosłą uroczystość. – Byliśmy wiecznie podnieceni i szczęśliwi: otwarto nowe metro z kandelabrami. wiedzieliśmy. wraz ze swoim przyjacielem. „To naprawdę był czas wielkiej radości i nadziei na przyszłość – wspominał Stiepan Mikojan. która była bardzo ładna. że Stalin wrócił do domu na obiad. lotników. jak słyszę. Sadzał ją sobie na kolanach i mówił: – Odkąd umarła jej matka. wychować lud. Stalin chciał. że przede wszystkim należy uczynić ludzi silnymi. w szczytowym momencie terroru. w której stwierdził. zatytułowaną Jak organizować kolejowe zespoły pieśni i tańca i orkiestry jazzowe. ale udało mi się ją pocieszyć. jakie się wydawało: tylu rodziców przyjaciółek Swietłany zniknęło. . tato. W szkole uczyliśmy się posługiwać różnymi narzędziami. Swietłana pospieszyła jej z pomocą. Machina propagandowa śpiewała peany na cześć bohaterów pracy. Kraj obchodził rocznicę śmierci Puszkina. Stalin był sam. to była epoka bohaterów! – wspominała córka Andriejewa. Oto scenka z lat terroru. Woroszyłow i Jeżow byli sławieni w balladach jako „rycerze”. daj jej spokój! Stalin roześmiał się i powiedział. tak jak on uczył się od towarzysza Stalina. Pewnego razu. muzykiem jazzowym Leonidem Utiesowem. ale w bardzo radosnym nastroju – najwyraźniej lubił przychodzić do domu. muzycznego organizatora naszej uduchowionej młodzieży”. i jej najlepszą przyjaciółką. że ten twardy i szorstki człowiek może być „tak czuły dla swojej córki”. odkrywców. ani odpowiedzieć. miasto Magnitogorsk. kochanka jej matki. Kaganowicz. że próbowała nawet wydawać polecenia w kuchni. Nie wszyscy żyli pod terrorem.

że wszyscy aresztowani są niewinni. można odnieść wrażenie. Szeptali za kuchennymi drzwiami. – Ale jeśli aresztowano kogoś ważnego. jaki kiedykolwiek otrzymałem od wujka Stalina” – powiedział Artiom. gdy przyjaciele. jak ich rodzice i wujowie rozmawiają szeptem o aresztowaniach w Armenii. Kiedy czyta się opracowania zachodnich historyków i radzieckie pamiętniki. Wszystkie dzieci przywódców chciały być lotnikami albo żołnierzami: „Nawet my.[121] Jurij Trifonow opisał w swojej powieści Dom nad rzeką Moskwą. Palatyni nigdy nie rozmawiali o terrorze w obecności dzieci. „niebieskie. ojciec wołał do mamy: «Doroczka. Rodzice bez przerwy chodzili na spacery do lasu albo wokół Kremla. napięcia i niepokoju. „Mój ojciec – wspominała Natasza Andriejewa – uważał. żeby przetrwać. a zatem ich należy zniszczyć. odpowiadał: „Milcz”. jak każdego ranka umundurowany portier informował lokatorów. Dzieci oczywiście widziały. luksusowego budynku dla młodszych przywódców. Ilekroć żona zadawała Mikojanowi jakieś niebezpieczne pytanie. każdej nocy czekali na zgrzyt windy i pukanie do drzwi. ale był przecież Roman Malinowski!” – powiedział. które żyły w świecie kłamstwa i zbrodni. wiedziałyśmy. Artiom chciał zostać inżynierem. że ich wujowie i przyjaciele rodziny znikają. Znajduje tu odzwierciedlenie wyrażane po latach poczucie winy tych. gdy funkcjonariusze NKWD przychodzili aresztować podejrzanych. Ale elitą byli lotnicy: więcej dzieci oligarchów wstąpiło do „sokołów Stalina” niż do jakiegokolwiek innego rodzaju broni: Wasilij szkolił się na pilota wraz ze Stiepanem Mikojanem i Leonidem Chruszczowem. iż Jeżow ma rację nawet w najbardziej nieprawdopodobnych przypadkach: „Diabli wiedzą! Znam tego człowieka od wielu lat. chciałbym z tobą przez chwilę porozmawia滄. „pochylone pod zawadiackim kątem”. że potrafiłaby rozpoznać wroga. Przygotowywaliśmy się do wojny”. niepewności. iż ta nowa bolszewicka elita była przekonana. których ojcowie brali czynny udział w represjach. koledzy i krewni padali ofiarą aresztowań. niewytłumaczalną pustkę. Ich ojciec nie mógł się czasem powstrzymać i wołał: „Nie wierzę w to!”. Artiom i Jakow. takich jak Swanidze i Redensowie. Przed śmiercią Ordżonikidze uciszył żonę stanowczym: „Nie teraz!”. Wiedział. „To był jedyny przywilej. wstąpili do artylerii. pracowników komisariatów ludowych i krewnych Stalina. „Nie. Andriejew wiedział. chłopców. który już był inżynierem. Żony odznaczały się jeszcze większym fanatyzmem niż mężowie. że zbliża się wojna – wspominał adoptowany syn Stalina. Chruszczow martwił się o gadatliwe kobiety w swojej rodzinie i wpadał w gniew. Mieszkańcy domu nad rzeką Moskwą. Ogromną popularnością cieszyła się pieśń Jeśli jutro wojna. wielkiego. Mimo to rodzinom przywódców przypadło w tym czasie w udziale szczególne doświadczenie. lecz jego syn Sergo przyznał. Matka była o tym całkowicie przekonana. Pewnego dnia wujek Stalin zawołał nas. W obliczu zbliżającej się wojny Stalin rozmyślnie łączył tradycyjną rosyjską kulturę z bolszewizmem. Artiom – i musiałyśmy być silne. kogo aresztowano w nocy. W budynku było mnóstwo pustych mieszkań i złowieszczo zapieczętowanych drzwi. z czerwonymi obwódkami na daszkach”. patrząc mu w oczy. Dla rodziców była to codzienna udręka przygnębienia. ale uważał. Dora mówiła domownikom. potrzebujemy ludzi. dzieci. zanim się ich aresztuje.zorganizowany przez Berię z udziałem Woroszyłowa i Mikojana. ile mogą kosztować nieostrożne rozmowy. iż powinni zostać „dokładnie sprawdzeni”. że ojciec był „komunistycznym fanatykiem”. Andriejew „nigdy nam o tym nie wspominał – to była sprawa naszych rodziców – opowiadała Natasza Andriejewa. że szkodnicy i piąta kolumna niszczą nasze państwo. w modzie były hiszpańskie pieśni i hiszpańskie czapki. takich jak Chruszczow. Kobiety nosiły hiszpańskie bluzki. Komuniści walczyli z faszystami w hiszpańskiej wojnie domowej. Dzieci Mikojanów słyszały. i wielkie berety. gdy jego pochodząca ze wsi teściowa plotkowała z sąsiadkami na schodach. Mikojan miał zastrzeżenia co do wielu aresztowań. że to byli wrogowie. którzy znają się na artylerii”. „Niechęć do ujawniania własnych myśli nawet przed synem była najbardziej przerażającym symptomem tamtych czasów” – wspominał fizyk Andriej Sacharow. . Prawda była inna: Żdanow oświadczył swemu synowi Jurijowi. i spytał: «Co chcielibyście robić w życiu?»„. pozostawiając niewysłowioną. nawiązując do osławionego carskiego agenta.

i zawiozła jej ośmioletnią siostrę do dalekich krewnych na wieś. i ostatnie pół kilometra dzieci szły pieszo. Rodzina Jeżowa wprowadziła się do mieszkania Jagody. Mężczyzna w cywilnym ubraniu spytał o Wasilija Stalina.000 rubli na budowę nowego. co nastąpiło 17 sierpnia 1936 roku. a później Rykowa. adoptowany syn zmarłego starego bolszewika. że nic się nie dzieje. Stalin wykorzystywał to. po czym poinformował szeptem Stiepana. jak rolls-royce'y przed bramami szkolnymi na Zachodzie. że NKWD aresztuje tylko wrogów. Dzieci rozmawiały o tym między sobą: Wasilij Stalin z uciechą opowiadał Artiomowi Siergiejewowi i swoim kuzynom Redensom o aresztowaniach. pasierbicy czekisty. aby kierowca wysadzał ich wcześniej. jak składać ciepłą odzież. Czasem aresztowano na młodzieżowych potańcówkach w obecności wszystkich przyjaciół. którzy okazali się wrogami ludu. czuli jej nieustanną obecność i zgadzali się. widział. syn ordynatora kliniki kremlowskiej i siostrzeniec Poskriebyszowa. „Mój ojczym bardzo się interesował . Sierioża Mietallikow. gotowi popełnić samobójstwo. jego dziecko natychmiast przenoszono do innej klasy. przez co straszliwie oszpecił te książki „z obrazkami”. Bardziej zapobiegliwi układali plany dla dzieci na wypadek. aby carewna nie musiała się stykać z rodziną wroga. Co więcej. Nigdy więcej go nie zobaczyli. aby podszedł do drzwi. które chętnie zajmowali dygnitarze partyjni i ich żony. „Nigdy się nie baliśmy w 1937 roku” – wspominała Natasza Andriejewa. Rodzice starannie „przeSwietłali” przyjaciół swoich dzieci. Kilka dni po aresztowaniu Sieriebriakowa. że „rodzice żyli w ciągłym napięciu”. Wasilij Stalin i Stiepan Mikojan bawili się na przyjęciu u jednego z kolegów z Akademii Wojskowej. pokazała jej. Dzieci zwracały uwagę na częste przeprowadzki. Chronione niedomówieniami i tajemnicami w domu. Obserwowali z okna. że na ich kolegów spadają represje: najlepszy przyjaciel Stiepana Mikojana. Stiepan miał zwyczaj zakradać się i zerkać do tych zdumiewających zeznań dawnych przyjaciół rodziny. Dusze dawnych właścicieli . jak w 1937 roku oboje jego rodzice zostali aresztowani. Tę ogromną sumę przyznano mu 24 stycznia 1937 roku. które większość dzieci tak lubiła. w dniu. przejrzał wszystkie rodzinne albumy z fotografiami. ponieważ po każdej egzekucji zostawało puste mieszkanie i dacza. Ilekroć ktoś z rodziców zostawał aresztowany. iż NKWD przyjechało aresztować jednego z chłopców. Nawet jeśli przywódcy nie rozumieli przypadkowości śmierci. oznajmił mu z niemal feudalną czcią. i dlatego ona i jej rodzice nigdy nie zostaną aresztowani. by zainteresować przywódców czystką. Wasilij wrócił i powiedział koledze. Większość dzieci przywódców chodziła do szkoły nr 175 (lub 110). Największą chciwością odznaczał się Wyszyński. W tej szkole dla elity nauczyciele (wśród których była ucząca angielskiego żona młodego przywódcy Nikołaja Bułganina) udawali. które z pewnością tak samo rzucały się w oczy. Wierzyła. dopiero w szkole dzieci dowiadywały się więcej. gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi.napisała Swietłana Stalina – zdawały się nadal przebywać w tych ścianach. a gdy ten wyszedł do przedpokoju.Rodzice trzymali rzeczy spakowane do więzienia i pistolety pod poduszką. zamazując twarze aresztowanych i rozstrzelanych wrogów. kiedy Wyszyński prowadził krzyżowe przesłuchanie Sieriebriakowa na procesie Radka.[122] Biada temu. kto odrzucał te fatalne podarunki: marszałek Jegorow nieroztropnie odmówił przyjęcia daczy rozstrzelanego towarzysza. który zawsze zazdrościł daczy Leonidowi Sieriebriakowowi: „Nie mogę oderwać od niej oczu… Szczęściarz z ciebie. zdołał też uzyskać zwrot pieniędzy za swój stary dom. gdyż jako jedyna była pucowana do czysta. Żdanow otrzymał daczę Rudzutaka. Leonidzie” – zwykł mawiać. Służalczy nauczyciele traktowali w szkole Swietłanę jak carewnę. Każda rodzina miała swojego „czyściciela”: w domu Mikojanów Siergiej Szaumian. członkom Politbiura przesyłano wszystkie protokoły przesłuchań. Jej ławka lśniła jak lustro. dokąd odwozili je kierowcy ich ojców packardami i buickami. Stiepan Mikojan też się nie bał i dopiero później zdał sobie sprawę. a następnie otrzymał 600. Mikojanowie upierali się. gdyby zostali aresztowani: matka Zoi Zarubiny. ale dzieci zdawały sobie sprawę. że w obliczu zbliżającej się wojny wrogowie muszą zostać zniszczeni. spragnione większych wygód. prokurator generalny zażądał daczy dla siebie. jak czekiści pakują chłopca do czarnego samochodu jako „członka młodzieżowej grupy antyradzieckiej”. Mołotow zajął daczę Jagody. co się stało.

Dwudziestoczteroletnia Bronka poślubiła prawnika. Gdy nie chciała zjeść czegoś. W 1934 roku ten niewydarzony bohater romantyczny poszedł na przyjęcie do domu kremlowskiego lekarza. Pawieł kopał ją pod stołem. by coś takiego mogło mieć miejsce w szaleństwie lat 1937-1938. Kiedy Stiepan Mikojan zaczął się umawiać z dziewczyną imieniem Katia. Stalin nadal odwiedzał swoich towarzyszy. płakał. co stanowiło niebezpieczną kombinację. „Rodzice nie mieli żadnych obiekcji”. uderzył swoją córkę Kirę za to. – Zgubiłeś się? – spytał.moimi chłopakami – wspominała Zoja Zarubina. zgubił się w Kuncewie i wreszcie wpadł pędem na grupę dorosłych. – Zawsze chciał wiedzieć. co zaproponował jej Stalin. Stalin przejawiał troskę o dzieci: pewnego razu Leonid Redens. i ukończyła studia medyczne. Mietallikow miał siostrę. że rodzice pozwalali mu przyprowadzać do domu dzieci wrogów. wówczas dziewięcioletni. gdzie tańczył i grał w rebusy. czy ojciec coś mi powie […] ale nic nie powiedział”. Jurij. Wszyscy się roześmieli z wyjątkiem Stalina. często przychodził na obiad do Poskriebyszowa. pełną energii i radości życia. Ale dzieci bawiły się w pobliżu Stalina i jego morderców jak nieświadome zagrożenia ptaki wlatujące beztrosko do otwartej paszczy krokodyla. którzy z kolei byli bardziej surowi niż Żdanowowie: kiedy do jednego z dzieci Woroszyłowów zatelefonował chłopiec. CZĘŚĆ PIĄTA CZYSTKA: POJAWIA SIĘ BERIA. W Zubałowie Stalin wciąż zabierał rodzinę na pikniki. który podobnie jak jego siostra Nadia miał porywcze usposobienie. – Chodź ze mną. pokażę ci drogę. Ale stara zażyłość ze Stalinem przeradzała się stopniowo w strach. Prawdziwe nazwisko Mietallikowa brzmiało Masenkis. Poskriebyszow ożenił się niedawno z przebojową dziewczyną. Woroszyłowowie byli pod tym względem bardziej surowi niż Mikojanowie. kim są ich rodzice” i sprawdzał ich na Łubiance. Siergieja Siedowa. która dołączyła do kręgu Stalina. wraz z pojawieniem się młodych i atrakcyjnych żon Poskriebyszowa i Jeżowa. średnie dziecko Pawła i Żeni Alliłujewów. wybierając specjalność endokrynologa. Ale była to tylko kwestia czasu: trudno uwierzyć. a ponieważ dorastała w pobliżu Stalina. „Czekałem. zgrabną i ciemnowłosą. a rodzice niepokoili się. że nie uciszyła brata. Nastoletnia Kira była bardzo niezależna. Siergiej. Tego dnia . Michaiła Mietallikowa. 1938-1939 24 Żydówki Stalina i rodzina w niebezpieczeństwie Pewnego razu. ponieważ jej siostra wyszła za mąż za jego syna. który wspominał o jej przyjaźni z synem wroga ludu. Fotografie ukazują jej szczupłą postać ubraną z figlarną elegancją w sukienkę w groszki. przynosił czekoladki córce i Marfie Pieszkowej. którego żona Asia była pośrednio związana z Trockim. Syn Żdanowa. Kiedy jednak na kilka rodzin bliskich Mikojanom padło podejrzenie. twierdził. otoczenie Stalina stało się bardziej kosmopolityczne i barwniejsze niż kiedykolwiek. znalazł raport NKWD. z którym miała córkę. którego ojciec został niedawno aresztowany. Pawieł. zerwał z nimi wszelkie kontakty. że jego płacz może przeszkadzać Stalinowi. kiedy Stalin odpoczywał w Zubałowie. Kiedy kraj spływał krwią pod terrorem NKWD. której często brakowało bolszewickim matronom. nie potrafiła zrozumieć niebezpieczeństwa. Jekatierina Woroszyłowa kazała mu natychmiast zerwać tę znajomość. Bronisławę. Na początku 1937 roku. pochodził z rodziny litewsko-żydowskich potentatów cukrowych.

czy może jej go wręczyć. szpetny szef gabinetu Stalina. Te dwie rozchichotane i kapryśne kokietki były do siebie tak podobne. kiedy przywiozła zachodni sweter. masakrował swoje ofiary. W pewnym momencie wszczęła pojedynek najedzenie i rzuciła ciastkiem. że chodzi z nim do łóżka tylko po ciemku”. Z radością odgrywał rolę nadwornego błazna: Stalin podjudzał go. ojciec i córka. – Patrzcie! – śmiał się. chociaż nie łączyło ich żadne pokrewieństwo. Wspólne miały nawet patronimikum. że aż wydaje się to podejrzane. Rozę. że Kira Alliłujewa uznała je za siostry. Kiedy „Jeżowik”. wszyscy przychodzą – napisała żona Babla. . że po śmierci Nadii Stalin zakochał się i poślubił siostrę Łazara Kaganowicza. którzy mogli przedstawiać żydowskiego i bolszewickiego diabła jako pana i panią Stalin. Jej serdeczna przyjaciółka. również o imieniu Roza. najprawdopodobniej jednak należy potraktować tę historię jako czysty wymysł. że „urodziwa polska żona Poskriebyszowa żartuje. tak gwałtownie temu zaprzeczali. że Stalin miał żydowską żonę. Rodzinne fotografie pokazują jej czułe oddanie Poskriebyszowowi. ponieważ naziści nie musieli wymyślać podobnej historii: Stalina rzeczywiście otaczały Żydówki – od Poliny Mołotowej i Marii Swanidze po Jeżową i Poskriebyszową. gdzie przywykła przestawać z palatynami. natomiast Jewgienia entuzjastycznie nawiązywała literackie romanse z Bablem. natomiast wątpliwe w kwestiach politycznych. biegając wokół stołu. porównywano ją z Elizabeth Taylor. pytając Stalina. iż jest taki brzydki. wspominał. jedną z tych niefrasobliwych dziewcząt z nowego pokolenia. Podczas przyjęć na Kremlu Jeżowa z zapałem tańczyła fokstrota. nie opuszczając ani jednego tańca. który jawi się w historii jako Quasimodo. Nie była bynajmniej jedyną jego kochanką. by wypijał szklankę wódki jednym haustem lub zakładał się. Zwracała się do Stalina. Kolcowem i Szołochowem. – Sasza może wypić szklankę wódki i nawet się nie skrzywi! Stalin lubił Bronkę. muzyk jazzowy Leonid Utiesow. Piękna i Bestia wywoływali wiele wesołości w otoczeniu Stalina: Kira Alliłujewa słyszała.na przyjęciu grała w jakąś grę. czterdziestotrzyletni. awansowany właśnie na kandydata na członka Politbiura. Niewielu odrzucało awanse żony Jeżowa.[123] Cała sprawa jest podwójnie ironiczna. ale tutaj wygląda jak kochający mąż: wspiera głowę na smagłym ramieniu żony i głaszcze jej ciemne włosy. jego bratanicę. to podobnie jak kobiety z rodziny Alliłujewów zawsze przywoziła prezent dla Swietłany. Czarujący Isaak Babel był główną gwiazdą Jeżowej: Jeśli zaprasza się ludzi „dla Babla”. używając poufałej formy „ty”. również prowadziła salon literacki. Kiedy jej małżeństwo się rozpadło. piękną kobietę. które chybiło celu i wylądowało na partyjnej bluzie Poskriebyszowa: ten zakochał się w Bronce i niebawem ożenił się z nią. – Czy będzie na nią pasował? – spytał Stalin. podczas gdy ich żony plotkowały. Pirożkowa. który grał dla Stalina króla Lira. Kaganowiczowie odznaczali się urodą – sam Łazar był w młodości bardzo przystojny. lub jego córkę Maję. jego żona przyjaźniła się ze wszystkimi literackimi znakomitościami i sypiała z większością z nich. jeśli chodzi o plotki. Wersja. Powszechnie dawano temu wiarę: istniały nawet fotografie przedstawiające Rozę Kaganowicz jako ciemnowłosą. opiekunka i wielbicielka literatów. Sołomonowna. a jeśli wyjeżdżała za granicę. – Och. była z propagandowego punktu widzenia niezwykle użyteczna dla nazistów. że jego ojciec z uciechą wyliczał romanse Stalina z Żydówkami. – Tylko pomyślcie – mawiał Babel – nasza dziewczyna z Odessy została pierwszą damą królestwa! Krążyły pogłoski. aby zamieszkała z nimi. Sołomon Michoels. bezpieczną pośród elity. Jeżow i Poskriebyszow też byli bliskimi przyjaciółmi: jeździli razem na ryby. Kaganowiczowie. Syn Berii. żydowski aktor. wiarygodne źródło. Ale Poskriebyszow był dumny ze swojej szpetoty: Stalin wybrał go ze względu na odstraszający wygląd. tak! – No to jej go daj! Najlepszą przyjaciółką Bronki była Jewgienia Jeżowa. powieściopisarz Michaił Szołochow i dziennikarz Michaił Kolców odwiedzali salon tej fascynującej trzpiotki. jak długo zdoła utrzymać ręce w górze z płonącym papierkiem za każdym paznokciem. a kiedy jego córka dorosła. Jeżow zaprosił ją. reżyser Siergiej Eisenstein. zza którego obserwował ją Poskriebyszow. Zinaida Glikina. a następnie uwiódł.

Tej wiosny Stalin i Pawieł grali ze Swanidzem i Redensem w bilard. Sama Maria była niebywałą egoistką zadręczającą swego męża listami. zidiociali Pawieł i Niura [Anna Redens]. instytucji pełnej mieszczańskich kosmopolitów. przeczołgały się pod stołem zamiast nich. że to właśnie Swanidze mieli upaść pierwsi. a nawet karmił widelcem jak kochający gruziński teść. a do tego nieustraszona. Kira i Siergiej. Każdy. czym to grozi. Niedługo potem Stalin i niebieskooki. Swanidze wykonywał również przez wiele lat poufną i delikatną pracę dla Stalina. nadskakiwał jej. kiedy poznała Jakowa za pośrednictwem Redensów. ładne Żydówki kręciły się wokół Stalina. Dzieci były zafascynowane szefem NKWD: „Jeżow zstępował po schodach w pełnym mundurze komisarza generalnego w dosyć przerażający sposób i sprawiał wrażenie szalenie pewnego siebie – wspominał Leonid Redens. Ich ojcowie. Tak było w istocie. Jeżow. Można się litować nad tymi hardymi kobietami. które znalazły się w bagnie w czasach. którzy rozumieli. łagodny gruziński syn Stalina. „Alosza był liberałem. których nie rozumiały. Wiosną Stalin zaczął się dystansować od rodziny. wszystkie jednak miały „wątpliwe pochodzenie”. swoją żydowską żonę. szef moskiewskiego NKWD. Stanisław Redens. to niedopuszczalne. ograniczony Stan [Redens]. że skoro Stalin i jej ojciec przegrali. Oto wreszcie była prawdziwa gospodyni. Kiedy Stalin wreszcie poznał Julię. Dziennik Marii Swanidze urywa się w połowie roku: nagle utraciła dostęp do Stalina. – Mężczyzna kocha kobietę. czy jest „księżniczką czy szwaczką”. że masz dobrą żonę – oznajmił Jaszy. Pawieł wpadł w histerię i uderzył ją kijem bilardowym. Kiedy maleńki „Jeżowik” przechodził obok nich w butach z cholewami. Jedyne normalne osoby to Alosza. w których chełpiła się: Wyglądam lepiej niż 70 procent bolszewickich żon […]. – Teraz widzę. lecz osiemnastoletnia Kira gwałtownie zaprotestowała. Kiedy się pobrali i urodziła im się córka Gulia. uparła się. Równie szczera jak matka. ja i […] Swietłana. który mieszkał wraz z rodziną w wielkim domu przy ulicy Granowskiego. który stracił cierpliwość do swojej rodziny. przyprowadził po raz pierwszy Julię. nie wziął udziału w przyjęciu. że rozumie przyczynę jego irytacji: Alliłujewowie nie byli nic warci: szalona Olga. Europejczykiem – wyjaśnił Mołotow. aby dzieci. kto mnie spotyka. to sami powinni przejść pod stołem. zaczynały chichotać. której rozplotkowana arogancja nagle wydała mu się podejrzana. wieczna intrygantka. Do 21 grudnia w ich sprawie toczyło się już dochodzenie i nie . na których patrzono wówczas bardzo podejrzliwie. leniwy Wasia [Wasilij Stalin]. Brzmi to tym bardziej ironicznie. imbecyl Fiodor. Maria Swanidze uważała. Pawieł zasugerował dyplomatycznie. który pracował całą noc. by Stalin nabrał sympatii do syna. zauważył. Maria Swanidze. Stalin. stali się jeszcze bardziej zagrożeni. jak dobrze Julia dba o ubrania Jakowa. często zabierał swoją rodzinę i innych Alliłujewów do Jeżowów. którą kocha! – odparł – niezależnie od tego. Była żoną czekisty. natomiast mój ojciec był bardzo otwarty”. dandysowaty Swanidze przestali nagle być „jak bracia”. Dziewięcioletni Siergiej nie miał nic przeciwko temu. Wraz z Żenią Alliłujewą i Marią Swanidze stanowiły z pewnością duszę owego fatalnie poprzeplatanego kręgu członków rodziny i towarzyszy Stalina. dowcipami i romansami niż materializmem dialektycznym. że wyswatali go z „tą Żydówką”. by brać udział w życiu towarzyskim. Jakow. Pawieł Alliłujew i Stanisław Redens. których Stalin natychmiast oskarżył o to. ckliwy Jasza [Dżugaszwili]. Żenia. lecz na dworze Stalina niewiele się to liczyło. był zwykle zbyt zmęczony. Kiedy 28 lutego 1937 roku zebrali się wszyscy u niego w mieszkaniu z okazji jedenastych urodzin Swietłany. – Stalin to wyczuwał…” Swanidze pełnił funkcję wiceprezesa Banku Państwowego.Te młode. gniewali się na nich – ale jak mieli im wyjaśnić. Bardziej interesowały się strojami. polubił ją. nazwała Julię „awanturnicą” i próbowała przekonać Stalina: – Iosifie. jaka to niebezpieczna zabawa? A teraz. zapamiętuje to na zawsze. – Był posępny. 2 kwietnia 1937 roku Stalin napisał złowieszczą notatkę dla Jeżowa: Oczyścić personel Banku Państwowego. Kirę Alliłujewą śmieszyły puste żarty Jewgienii Jeżowej i Bronki Poskriebyszowej. Musisz interweniować! To wystarczyło. Przegrani tradycyjnie musieli czołgać się za karę pod stołem. Kiedy drużyna Stalina przegrała. za sprawą swawolnych kobiet z otoczenia Stalina. toteż Kira i inne podrostki ukrywały się za zasłoną.

Żenia oddała list Stalinowi. – Całe? Od góry do dołu? – przerwał Mikojan. – A więc przyszedłeś do mnie. że szkodził. – Rada i kierownictwo partyjne znajdowały się w rękach wrogów – oświadczył Postyszew. – Chcemy. choć nie przestała go podziwiać do końca swoich dni. o czym by nie wiedział”. umrzemy. gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi. został zaatakowany za to. To nie miejsce na przechadzki. wiodąca życie wielkiej damy na Kremlu. mimo straszliwych nieszczęść. Na styczniowym plenum w 1938 roku. usiądźcie. Pozostali Alliłujewowie również próbowali coś robić: babka Olga. żeby się bronić. a jego zadanie polegało na dostarczaniu informacji. „Właśnie. Jaki jest pożytek ze szpiega. – Proszę pozwolić mi skończyć i wyjaśnić całą sprawę najlepiej jak umiem – błagał Postyszew. który ostrzegł ją: – Nigdy więcej tego nie rób! Maria została przeniesiona do cięższego więzienia. powtarzając jego ulubione powiedzenie: „Właśnie. właśnie”. a Żenia i Kira zabrały się za zmywanie naczyń. Maria wystąpiła w krótkiej aksamitnej sukni. Któregoś dnia zrobił to: – To moi przyjaciele. machina terroru wciągała go w swoje tryby siłą rozpędu. dowiódł swojej gorliwości. na co Postyszew zareplikował: – Będę mówił o swoich osobistych błędach. Kilka dni później Swanidze odwiedzili Żenię i Pawła Alliłujewów w domu nad rzeką Moskwą (gdzie wszyscy mieszkali). Nieustannie błagał o czyjeś życie. Postyszew wstał. że aresztowaliśmy Swanidzego? – Tak… ale jak to się mogło stać? – Był niemieckim szpiegiem – odparł Stalin. podszedł do niego i spytał: – Słyszałeś. zastąpił go . który miał niebawem objąć rządy na Ukrainie. że Stalin nie zna szczegółów i jest oszukiwany przez NKWD.zostali zaproszeni na przyjęcie z okazji urodzin Stalina. że zabijał niewłaściwych ludzi. Z chwilą. że Swanidze był „szpiegiem szczególnego rodzaju”. ale Kaganowicz zagrzmiał: – Nie potraficie tego wyjaśnić. Odsunęła się od Stalina i zaczęła męczyć Pawła. Jak można przypuszczać. wiszące nad nią i nad jej dziećmi z powodu bliskości Stalina. Mamę zabrali w tej pięknej sukience”. eliminując prawie całe kierownictwo partyjne w Kujbyszewie[124]. Kilka miesięcy później Żenia otrzymała list od Marii. – Ale popełniono błędy – oznajmił Kaganowicz. Często zasypiał i budził się dopiero pod wieczór. Podczas gdy inni uważali. jakie na nią spadły. To był syn Marii z pierwszego małżeństwa: „Mama i Alosza zostali aresztowani. ona jedna na tym statku szaleńców wszystko rozumiała: „Nie dzieje się nic. która błagała. zwerbowanym podczas I wojny światowej. mówiła niewiele. Ale jej mąż. Stalin drwił z teścia. – Jak to możliwe? – spytał Mikojan. bez przerwy zwracał się do Stalina. powszechnie szanowany Siergiej. wiedząc jak blisko był z Aloszą. aby przekazała go Stalinowi: Jeśli nie wydostaniemy się z tego obozu. Stalin zaproponował wykluczenie Postyszewa z Politbiura. – Nie było żadnych uczciwych ludzi? – spytał Bułganin. twardy i arogancki „baron” Ukrainy. który. co musiało być strasznym ciosem dla Marii. aby z nim porozmawiał o aresztowanych przyjaciołach. mnie też wtrąć do więzienia! Niektórzy zostali zwolnieni. czekając na niego na kanapie w jego mieszkaniu. lecz Andriejew warknął: – Towarzyszu Postyszew. tańcząc z Mołotowem. Niedługo po aresztowaniu Swanidzych Mikojan przyjechał jak zwykle do Kuncewa. właśnie”. kiedy dostał się do niemieckiej niewoli. Chruszczow. – Czy nie przesadzacie. Żenia wyczuwała niebezpieczeństwo. Dni Postyszewa były policzone: zaatakował go Malenkow. towarzyszu Postyszew? – dodał Mołotow. który nic nie robi? Stalin wyjaśnił. gdy któryś z przywódców znalazł się na celowniku. po tej rewelacji obiad u Stalina przebiegał dalej normalnie. – Nie ma dowodów. oto w czym rzecz. Usunięty niedawno ze stanowiska Postyszew. żebyście powiedzieli całą prawdę – wtrącił Beria. Wyszli po północy. kiedy Stalin wracał na obiad. który tak rozbawił Stalina. aby zjeść obiad ze Stalinem.

gdzie z pomocą nowego wicekróla Ukrainy. proszę. Kiedy było po wszystkim. że jego poprzednik Kosior wyeliminował niemal całe ukraińskie Politbiuro. który przygotowywał od miesięcy. Główne role odegrali w nim Bucharin. Chruszczow zbadał tak zwaną truciznę i stwierdził. wychwalając „nieugiętego ucznia Stalina” za „bezlitosną rozprawę z wrogami”. iż Chruszczow zakwestionował metody pracy NKWD dopiero wówczas.jako kandydat na członka. 25 Beria i zmęczenie oprawców Czwartego kwietnia Jeżow został mianowany ludowym komisarzem transportu wodnego. który rozpoczął się 2 marca. Ale była w tym również niepokojąca symetria. którzy przyznali się między innymi do zamordowania Kirowa i Gorkiego. Stalin podpisał kolejny rozkaz 48.119 osób. Rzadko realizował jedną opcję z wykluczeniem wszystkich pozostałych: wyczuł z pewnością. Jeżow uczestniczył w egzekucjach. Chruszczow. dołóżcie mu za nas wszystkich”. Jeżow był już tak wyczerpany. co zrobić z Postyszewem[125]: jego nadgorliwość zwróciła nań uwagę wrogów. Bułanowa: dał mu trochę koniaku. kiedy przyszła kolej na jego starego kompana od kieliszka. Jego ostatnią nadzieją była osobista prośba do Stalina.000 osób. gdy Stalin wyraził swoje niezadowolenie. żebyście przyjęli mnie po zakończeniu posiedzenia. Bucharin odniósł małe prywatne zwycięstwo swoim przyznaniem się do winy. który po przybyciu na miejsce przekonał się. nawet przywódców. Niebawem Stalin dowiedział się o jego wybrykach i niebezpiecznych przechwałkach. Na razie Stalin wydawał się niezdecydowany. że nie zabiła koni. albowiem po swojej dymisji Jagoda objął . że ma „w garści” całe Politbiuro. chełpiąc się. Jeżow wystąpił z propozycją czwartego wielkiego procesu przeciwko polskim szpiegom w Kominternie.140 ofiar przeznaczonych do rozstrzelania. dawnego sekretarza Jagody. Stalin jednak nie wyraził zgody. że masakra wyczerpała jego współpracowników. co miało sens. W 1938 roku na Ukrainie aresztowano z jego rozkazu 106. a marszałek Jegorow trafił w ślad za swą piękną żoną w tryby machiny terroru. rozkazał aresztować kilku komisarzy i ich zastępców. wysuwając się do pierwszego szeregu. ponieważ budowa kanałów należała do zadań robotników przymusowych podlegających NKWD. Politbiuro zatwierdziło sporządzoną przez Chruszczowa listę 2. Wizyta Jeżowa nadała impet czystce: „Po przyjeździe Nikołaja Iwanowicza Jeżowa na Ukrainę […] rozpoczął się prawdziwy pogrom ukrytych wrogów” – oznajmił Chruszczow. Pewnej nocy dosłownie przyniesiono go do domu z bankietu. Podobno wydał rozkaz pobicia Jagody: „Dalej. Chruszczow i tutaj znacznie przekroczył ustaloną normę. że ten konkretny spisek został wyssany z palca – można jednak podejrzewać. Rykow i Jagoda. że 1 grudnia 1937 roku Stalin udzielił mu tygodniowego urlopu. Chruszczowa[126]. zanim w końcu udało się ustalić. Niczego to jednak nie zmieniło. którzy prawdopodobnie nastawili Stalina przeciwko niemu. Może aresztować kogo chce. Jeżow wrócił w samą porę. NKWD wykryło spisek mający na celu wytrucie koni i aresztowało dwóch profesorów jako hitlerowskich agentów. Ale w atakach na Postyszewa zawierało się również ostrzeżenie dla Jeżowa. Kilka dni później Postyszew został aresztowany.000 egzekucji według rozdzielnika. Nie mogę Was dzisiaj przyjąć – odpisał Stalin. który w szalonym tempie rozkręcał spiralę aresztowań. szydząc pośrednio ze Stalina i prymitywnych intryg Jeżowa. W Kijowie pijany Jeżow okazał niepokojącą lekkomyślność. a zwłaszcza samego komisarza. Powołano trzy różne komisje. napisana zapewne po konfrontacji z oskarżycielami: Towarzyszu Stalin. Okazał jednak resztki ludzkich uczuć. Na początku lutego pijany „Jeżowik” wyruszył do Kijowa. by wziąć udział w trzecim i ostatnim pokazowym procesie „antyradzieckiego bloku prawicowo-trockistowskiego”. -Porozmawiajcie z towarzyszem Mołotowem. aresztował kolejne 30.

ale muszę przyznać […] jestem trochę zdezorientowany”. czuję zwłaszcza ból swoich słów w naszej „osobistej rozmowie”. Przysięgam na swoje życie. Kiedy towarzysz Stalin Was wykorzysta. Nie potrafię postępować jak bolszewik. załamywał się pod ciężarem swojej pracy i coraz więcej pił. Nie mogę być naczelnym „Prawdy”. w sztuce i literaturze. Musiałem Wam to wyznać osobiście.podobny komisariat. gdy znalazł na swoim biurku taką oto notatkę: Wszyscy wiedzą. aby dowieść swojej wartości: podobno zaproponował. który daje pewne pojęcie o stresie. ale ponieważ kierował Wydziałem Zagranicznym. Został wyśmiany. Aresztowanie mojego brata rzuca cień również na mnie […]. Murzyn może odejść. w gospodarce. było ogromne: tak jak Himmler pouczał później swoich esesmanów o wielkiej doniosłości ich misji. Siedemnastego lutego Frinowski zaprosił Słuckiego do swojego gabinetu. jak napisał później w liście do swego mistrza. I zniszczył! W ostatnich dniach czułem się chory z niewyspania i mogłem położyć się spać dopiero o 11:00 czy 12:00 w dzień […]. Posyłam gońca do jego mieszkania. Jestem absolutnie zdruzgotany. Padłem ofiarą kłamstw wroga. że to jakiś absurdalny sen… Jakże często ofiary porównywały swoje położenie do „snu”. W kwietniu 1938 roku aresztowano jednak brata Kosiora. To zorganizowany chaos. Dla mnie jest to bardzo ciężkie przeżycie! Prokurator generalny Wyszyński też odczuł presję. Kaganowicz oświadczył: „Broniłem Kosiora i Czubara”. . których chronił. Stalin przeniósł Kosiora z Kijowa do Moskwy i mianował go wiceprzewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych. a on jest pijany w trupa”. w jakim żyli rzeźnicy. Czasem myślę. kiedy wciąż kierował „Prawdą”. 3 maja Kosior został aresztowany. nie mam okazji pójść do teatru. Napięcie. Dlaczego zmyślił to wszystko? Nie mogę tego zrozumieć. Abrama Słuckiego. kiedy nie ma sekretarza ani redaktora. Muszę kierować „Prawdą” w sytuacji. aby to wytrzymać. Oprawcy trzymali się dzięki piciu. i całe Politbiuro. kiedy ofiarowałem Wam całe swoje życie i swoją partyjność. Funkcjonariusz prowadzący dochodzenie w Białoruskim Okręgu Wojskowym wyznał Stalinowi: „Nie straciłem jeszcze zębów. co jeszcze bardziej pogarsza mój nastrój. kiedy znalazłem się w położeniu „prześladowanego redaktora „. Do tego czasu Jeżow zdążył się dobrać nawet do Politbiura: Postyszew był przesłuchiwany. aby nie wystraszyć zagranicznych agentów. Nerwy mnie zawodzą. kiedy jestem chory i nie śpię. skaże Was na śmierć […]. drogi towarzyszu Stalin. Stalin podniósł go na duchu. jego jedyną nadzieją było zadenuncjowanie go: Otaczają mnie podejrzenia i nieufność – napisał do Stalina. w jakim żyli stalinowscy palatyni podczas czystki: Drogi towarzyszu Stalin. Nawet trzeźwi czekiści byli pijani śmiercią. zaplanowali to tak. Ostatnie lata zabrały nam wielu ludzi […]. żebyście pozwolili mi się wytłumaczyć. co dzieje się w kraju. Stalin zauważył jego degrengoladę. Na początku 1938 roku Stalin i Jeżow postanowili usunąć starego czekistę. towarzyszu Stalin. ale w obliczu napisanych własnoręcznie zeznań „musiałem skapitulować”. kiedy nie mamy zatwierdzonego tematu. nie nadążam za tym. Jeżow. Dzwonię do Komitetu Centralnego.Nie wyobrażacie sobie nawet. Murzyn zrobił swoje. Proszę Was. Straszliwy Mechlis przeżył załamanie na początku terroru. że Stalin jest. ale to było głupie. Uciekajcie […]. że jesteście mienszewikiem. ale nigdy nie był mi bliski […]. niezadowolony z pracy NKWD. Nieustannie pijany Jeżow czuł. towarzyszu Stalin. te nieprzyjemne chwile. „Dzwonię do komisariatu – skarżył się – wyszedł do Komitetu Centralnego. na które Was naraziłem. ale to wszystko wymysły. który może zniszczyć każdego. Eiche z zachodniej Syberii został aresztowany. Ale nie wszyscy byli dostatecznie silni. Wybaczcie mi. Przypomnijcie sobie Jagodę. gdzie inny podwładny . tak teraz Stalin musiał dodawać otuchy i odwagi swoim ludziom. Już czas zrezygnować [z pracy]. Napisał do Stalina niezwykły list. prowadzący nocną egzystencję wampira. by Moskwę przemianowano na „Stalinodar”. Podejmował rozpaczliwe wysiłki. Zamiast tego kazano mu zabijać własnych ludzi z NKWD. że nie tylko nie miałem pojęcia o prawdziwej naturze Kazimierza Kosiora. od początku do końca […]. jakie to uczucie dla niewinnego człowieka. fałszywe. Jestem coraz bardziej zdenerwowany w swoim mieszkaniu po bezsennych nocach w gazecie. a niedługo po nim Czubar. wyszedł do komisariatu. To Wasze przeznaczenie.

radziecki rezydent w Hiszpanii. zdoła zniszczyć nawet własne skażone najbliższe otoczenie. Od 1931 roku przebył długą drogę. dzieci Malenkowa opowiadają podobną historię. który osobiście torturował swoje ofiary.[127] Niebawem czystka zaczęła zagrażać ludziom stojącym blisko Jeżowa. Jest to przekonywające.[129] Mimo to Beria . przyznał Mołotow. zaczęli donosić o jego pijackich wyskokach i kłamstwach. wyraził zgodę.Jeżowa podszedł do niego od tyłu i naciągnął mu na twarz maskę nasączoną chloroformem. Kiedy jego protegowany Luszkow został odwołany z Dalekiego Wschodu. Oficjalnie ogłoszono. Był „bardzo sprytnym człowiekiem”. lecz Stalin chciał go zatrzymać w Komitecie Centralnym i ktoś. że ostrzegł Luszkowa. że w ciągu następnych pięciu dni ma zostać rozstrzelanych tysiąc osób. Podobno zwłaszcza Żdanow sprzeciwiał się poczynaniom komisarza generalnego. Gdy Mołotow i Jeżow posprzeczali się w Politbiurze w połowie 1938 roku. zemst rodowych i skrytobójstw świetnie się nadaje na to stanowisko. skomplikowany i utalentowany Beria odznaczał się wybitną inteligencją. Jeżow wybrał Malenkowa. zdezerterował. ponieważ Żdanow był najbliższy Stalinowi. którzy dowiedli już swojej gotowości do zabijania. przebywający wówczas w Moskwie szef ukraińskiego NKWD. palatyni Stalina. „Należy zatrzeć ślady – ostrzegł go Jeżow. pracowitym i zdolnym”. a jednocześnie kochającym mężem i czułym ojcem. Beria był urodzonym czekistą. „którego można by sobie wyobrazić jako prezesa General Motors”. skuteczność i patriotyzm”. którego władza przemieniła w seksualnego drapieżnika. Stalin widział się z Berią na posiedzeniu Rady Najwyższej 10 sierpnia. aby poszedł z nim powiedzieć o tym Stalinowi: „Sam nie miałem siły”. musiało funkcjonować […] jak w zegarku”. Jeżow wpadł w taki popłoch. że poprosił Frinowskiego. zdjęty panicznym strachem i pełen złych przeczuć. Dwudziestego dziewiątego lipca Stalin podpisał kolejną listę zawierającą jeszcze więcej nazwisk protegowanych Jeżowa. że próbował zataić tę informację przed Stalinem. łącząc prymitywne groźby – „zetrę was na proch” – z drobiazgową precyzją. Trzydziestosześcioletni obecnie. dowiedział się. jak powiedział Stalin Kaganowiczowi już w 1932 roku. ale Jeżow był zawsze obecny: „Ojciec zdołał wreszcie spotkać się ze Stalinem sam na sam i powiedział: «Mamy do czynienia z polityczną prowokacją…»„. sypał jadowitymi żartami. Dowcipny. obdarzonym „żelaznymi nerwami” i odpornością niezbędną do przetrwania na dworze Stalina. że zmarł na atak serca. Stalin rozkazał temu ostatniemu przeprosić. aby kogoś wyznaczył. Jeżow prawdopodobnie próbował aresztować Berię. że człowiek wychowany w kaukaskiej tradycji walk feudalnych. Wyczuwając narastające wątpliwości w stosunku do Jeżowa. zaczął rozstrzeliwać więźniów. zaproponował Berię. Stalin czuł. złośliwymi anegdotami i ciętymi komentarzami. przekonany zapewne. Stalin. Jeżow był tak przerażony. prawdopodobnie Kaganowicz. że ojciec chciał porozmawiać ze Stalinem na osobności. Ten uzdolniony zarządca to jedyny radziecki przywódca. aby nie można było się w tym rozeznać”. którzy mogliby go obciążyć. którego Beria postawił na czele gruzińskiej organizacji partyjnej. Aleksandr Orłow. Potem wstrzyknięto mu truciznę i umarł na miejscu. w gabinecie. Młodzi ludzie tacy jak Alosza Mircchuława. Stalin łagodnie zasugerował Jeżowowi. Jeżow „dosłownie oszalał”. „Wszystko. że przydałaby mu się pomoc w kierowaniu NKWD i poprosił. do tej pory wysławiają Berię za jego „ludzkie podejście. jak i entuzjazmu”. Luszkow uciekł do Japończyków. Kiedy inny agent NKWD. choć często bywał szorstki i brutalny. jedynym pierwszym sekretarzem. – Wszystkie prowadzone sprawy trzeba zakończyć w trybie przyspieszonym. Beria przyjechał do Moskwy. ale było już za późno. krzyczał: „Aresztuję was i pozwolę wam zgnić w obozach […] obrócicie się w obozowy proch”. Potrafił być sadystycznym oprawcą. jak stwierdził później jego syn. Nienawidziło go wielu starych bolszewików i członków rodzin skupionych wokół przywódcy. Ale był też erotomanem. Beria miał „szczególną umiejętność wzbudzania zarówno strachu. Jeżow ostrzegł go przed niebezpieczeństwem. co podlegało Berii.[128] Był „dobrym organizatorem. siłę. „Wielbiony” przez własnych podwładnych. Jeżow. Aleksandr Uspienski. Jego syn Jurij twierdzi. Potrafił kierować wielkimi przedsiębiorstwami. „nieludzko energicznym – mógł pracować przez tydzień bez snu”. Stalin słusznie podejrzewał Jeżowa. że mając u swego boku tego służalczego i mściwego intryganta. natomiast „nie znosił pustosłowia i mglistych sformułowań”.

aby przeprowadzili się na Kreml. który zrozumiał. Rozpoczął też cichą kampanię w celu zniszczenia zwierzchnika: zaprosił Chruszczowa na obiad i ostrzegł go. traktując go jak cara. jak nazwała go Swietłana. ten człowiek go poprze”. dygnitarze żyli lepiej: Beria zajmował w Tyflisie elegancką willę. Kandid Czarkwiani. „Nieustannie podkreślał. Wnosząc na stalinowski dwór posmak egzotycznej Abchazji. przygotowując w pośpiechu gruzińskie potrawy. W końcu Stalin wybrał dla nich arystokratyczną willę przy Małej Nikickiej w centrum miasta. niezwykle komfortową jak na standardy Politbiura. choć pozostał wierny marksizmowi. z jego tradycjami luksusu. – Stalin idzie! – powiedziała Nina.[130] Stalin nie zareagował. Uwielbiał posągową. aby zajął się przeprowadzką. aby poskarżył się Stalinowi na opieszałość Jeżowa. Stalin przyjął nowo przybyłych jak dawno utraconą rodzinę. brutalny psychopata i rozpustnik mógłby równie dobrze podrzynać gardła. potężny i zdeprawowany. choć poufale. że jest oddany mojemu ojcu. Beria zjawił się w Moskwie. Beria jednak bez przerwy powtarzał: „O. Stalin przyszedł je obejrzeć i nie był zachwycony. Jeżow wtrącił żałośnie. lecz Mołotow polecił Jeżowowi: Należy wysłuchać uwag towarzysza Berii i pospieszyć się. całkowitą słuszność. uwodzić damy i podawać kielichy z zatrutym winem na dworach Czyngis-chana. Sulejmana Wspaniałego i Lukrecji Borgii. kiedy nowy gruziński przywódca. tak. lecz identyfikował się z meksykańskimi bandytami. Ale na stalinowskim dworze taki stan rzeczy nie mógł trwać długo. Niewątpliwie Beria przeprowadził taką samą rozmowę z Malenkowem. przestał zwracać się do Jeżowa na „ty”. należącą niegdyś do carskiego generała Kuropatkina. winem i obfitością owoców. Najbardziej wymownych dowodów dostarczają jednak archiwa: Beria przekonał Wyszyńskiego. Barometr nastrojów Stalina. został zaproszony na obiad do Berii. zmieniła wszystko. natomiast zaczął odwiedzać Berię. Rodzinie przydzielono mieszkanie w ponurym domu nad rzeką Moskwą. Tylko Beria miał własną rezydencję. iż w rzeczywistości Beria ma na myśli jego przyjaźń z Jeżowem. nawet Kaganowicz wysławiał go na bolszewicką modłę. Ów zręczny intrygant. Przy gruzińskiej uczcie Stalin i Beria śpiewali razem. macie słuszność. a nie jak pierwszego spośród towarzyszy. a nad Jeżowem zbierały się czarne chmury. Beria wniósł nowego ducha do NKWD: szaleńczą gorliwość Jeżowa zastąpił zwarty system terroru administracyjnego. podobnie jak wielu przed nim. Stalin wysłał Własika. bardzo dobrze wykształconego jak na bolszewickiego dygnitarza. Nawet podczas terroru Stalin nie stracił do końca swojej spontaniczności. Ale ten „gorliwiec”. Beria. ale Beria był zachłannie ambitny. Poskriebyszow. a nawet przyjeżdżał do niego na daczę. gdzie 22 sierpnia 1938 roku został mianowany pierwszym zastępcą narkoma NKWD. we wszystkim”. Ale ta nowa skuteczność nie . który stał się stalinowską metodą rządzenia Rosją. Stalin zaproponował. Jego żona Nina nie chciała się przenosić do Moskwy. Na pozór Beria i Jeżow zostali przyjaciółmi: Beria nazywał swojego zwierzchnika „drogim Jeżykiem”. nagle zadzwonił telefon i zapanował lekki popłoch. że Malenkow utrzymuje bliskie kontakty z Jeżowem. „Nie. Pewnego dnia. jak ujął to Artiom. Niebawem. Nie ma powodu wątpić w jego szczerość – Jagoda został niedawno rozstrzelany. którą zawsze traktował „jak córkę”. dobrym zastępcą” – uspokoił go Stalin. Stalin szydził z tego niedoszłego architekta. próbował sprzeciwiać się nominacji. a przyzna się. Kiedy Stalin zaproponował kandydaturę Berii na stanowisko pierwszego zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych. że cokolwiek powie.lubił się chwalić swoimi metodami śledczymi: „Dajcie mi go na jedną noc. Beria miał się stać jeszcze bardziej skomplikowany. Jego ulubionymi filmami były westerny. Chruszczow zrozumiał. że jest królem Anglii”. aby sprawiać wrażenie intelektualisty. Mołotow. Kilka chwil później się zjawił. wielbił w tych wczesnych latach Stalina. Starsi palatyni odnosili się do Stalina z szacunkiem. pozostawiwszy w Tyflisie następcę. jasnowłosą Ninę Berię. wspominała Swietłana. Beria uczestniczył w większości posiedzeń wraz z Jeżowem i przejął wydziały wywiadowcze. Na Kaukazie. że mógłby być dobrym komisarzem. Mimo to w 1938 roku ta „kolosalna postać”. ale żona Berii odniosła się do tego pomysłu z umiarkowanym entuzjazmem. że jego pince-nez jest zrobione ze zwykłego szkła i że nosi je tylko po to.

Myślę. że trzeba zabić Stalina. Mechlis poskarżył się na Woroszyłowa (nienawidzili się nawzajem) Stalinowi: Meldowałem KC i narkomowi (Woroszyłowowi) o sytuacji w Zarządzie Wywiadu. podjudzany przez Mechlisa i zaniepokojony stratami oraz niezdecydowaniem Blüchera. Albo on pożre mnie. towarzyszu Blücher. – Teraz już po mnie! – łkał Jeżow w swoim gabinecie. Czubara i Eichego. Kosiora. Jeżow pił w swojej daczy z przygnębionymi kompanami. Kiedy Mechlis udał się na wschód. Stalin nie chciał o tym słyszeć. litewskich. Po przybyciu na miejsce pochwalił się Stalinowi: Zwolniłem 215 pracowników politycznych. i snując fantastyczne plany wyeliminowania wrogów. czasami przesadzał”. szczerze: czy rzeczywiście macie ochotę walczyć z Japończykami? Jeśli nie macie. których poddano okrutnym torturom. Komisarz próbował się bronić: zaproponował Stalinowi. Mechlis. Szołochow. – Natychmiast usunąć wszystkich ludzi umieszczonych na Kremlu przez Berię – rozkazał głośno szefowi kremlowskiej ochrony podczas jednej z takich libacji – i zastąpić ich ludźmi wiarygodnymi. Woroszyłow rozkazuje zamknąć śledztwo […]. ostrzegając ich. Jeżow i Beria zajęli się teraz Dalekim Wschodem. którzy „mogą zwrócić się przeciwko nam”. w dalszym ciągu dokonując egzekucji więźniów.była żadną pociechą dla ofiar. polskich. Rekin przypieczętował los marszałka. jak komunista… – Zjawił się rekin – oświadczył Blücher żonie. Beria prowadził wraz z Jeżowem przesłuchania aresztowanych przywódców. większość z nich aresztowano. Czubar zwrócił się do Stalina i Mołotowa. gdzie armia pod dowództwem utalentowanego marszałka Wasilija Blüchera w większości uniknęła represji. odwołany i aresztowany 22 października 1938 roku. Zainstalowawszy swoją kwaterę główną w salonce kolejowej. Nawet Kaganowicz uważał. by przeprowadzić czystkę w korpusie. Obecnie tow. – Chce mnie pożreć. mąż Anny Alliłujewej i zażarty wróg Berii. opisując swoje cierpienia. jeden z jej ulubionych pisarzy. Jest 46 niemieckich. Blücher został pozbawiony dowództwa. To drugie jest mało prawdopodobne. że niebawem zostaną wykończeni. zatelefonował do marszałka i zbeształ go: – Powiedzcie. Pod koniec czerwca spadł na podwładnych Blüchera „ponury demon”. aby Stanisław Redens. że nie można wyjeżdżać do Chabarowska bez jeszcze bardziej surowego śledztwa… Kiedy Woroszyłow i Budionny próbowali bronić oficerów. Blücher zaatakował Japończyków pomiędzy 6 a 11 sierpnia i odparł ich z ciężkimi stratami. gdzie wywiązały się zacięte walki. 26 Tragedia i zepsucie Jeżowów Niebawem wieści o bujnym życiu seksualnym Jewgienii Jeżowej dotarły do Stalina. Jeżow kazał założyć podsłuch w jego . japońska Armia Kwantuńska przekroczyła granicę radziecką na zachód od jeziora Chasan. Mechlis aresztował czterech oficerów sztabowych Blüchera i zwrócił się do Stalina i Woroszyłowa. wdał się z nią w romans. na mój specjalny rozkaz. Dwudziestego dziewiątego września utracił większą część swojej władzy. Od tej pory kontrasygnował rozkazy Jeżowa. zaczął zasypywać Stalina i Woroszyłowa telegramami takimi jak ten: Specjalny Korpus Kolejowy rozsiewa wszędzie podejrzanych ludzi […]. że Mechlis „był okrutny. Muszę jechać do Władywostoku. Nie mogę się pogodzić z sytuacją. Stalin. gdy Beria przejął rdzeń NKWD: Główny Zarząd Bezpieczeństwa Państwowego (GUGB). Jest tam mnóstwo podejrzanych ludzi i szpiegów […]. Ale czystka […] nie jest jeszcze zakończona. łotewskich i galicyjskich dowódców […]. został jego drugim zastępcą. powiedzcie wprost. Po czym wybełkotał. aby pozwolili mu ich rozstrzelać bez procesu. Stalin. albo ja jego.

który był albo „śmiertelnie chory. Ich świat kurczył się z każdym dniem: Jeżowowi udało się doprowadzić do egzekucji jej byłego męża. Funkcjonariusz zastał tam człowieka. Ale ona sama była zbyt wrażliwa jak na świat Jeżowa. Zakończyła słowami: Czuję się jak żywy trup. że jestem podejrzana o popełnienie zbrodni. najdroższy! Błagam Cię. był przesłuchiwany. Ale napięcie prawie złamało nerwową Jewgienię. że mi nie ufacie? […] Jesteście mi drodzy i bliscy. naprawdę chcę zachować kontrolę nad swoim życiem. tak jak każdy. że cierpi na „stan asteniczno-depresyjny. Nie mogę pogodzić się z myślą. gdy wokół nich ludzie wznosili się na szczyty i upadali. Jewgienia czekała na daczy wraz z córką Nataszą i przyjaciółką Zinaidą. Jeśli upadek Jeżowa był zasłużony. kiedy przeczytał szczegółową relację o tym. ale twarz Mołotowa przypominała maskę. napisał Mikojan. życie […] ale nie wyrzeknę się prawa do kochania Was. że jest śledzony i poskarżył się Stalinowi i Berii. Jeżow uśmiechał się tajemniczo. Gładuna. abyście przeczytali ten list […]. kto kocha kraj i partię. jak i Jeżow nie byli wiernymi małżonkami. Zarówno Jewgienia. żebyś sprawdził całe moje życie. Stalin wysłał Mołotowa i Mikojana. Beria kazał pojechać na jego daczę. Leczą mnie profesorowie. zmysłowa żona nierozważnie odgrywała straszną rolę czarnej wdowy: większość jej kochanków miała zginąć. Koluszeńka! . ale to wszystko z zazdrości. „angielskiego szpiega” od czasu pobytu w Londynie. Kola. a później „poszli do łóżka”.napisała do osaczonego męża. Stalin wezwał Jeżowa na posiedzenie Politbiura i kazał mu przeprosić pisarza. ale jaki to ma sens. o których mogę Wam opowiedzieć. Pewnego wieczoru. Jewgienia napisała do Stalina: Błagam Was. iż Jeżow próbował chronić żonę przed aresztowaniem. Zinaidy Glikinej (z którą sypiał). Stalin niewątpliwie wiedział już ojej erotycznych wyczynach. Wydaje się. Jeżow dowiedział się. zanim Beria przejął kontrolę nad NKWD. Ciemność zaczęła gęstnieć nad rodziną Jeżowa. przyznała. lecz jeden z jej dawnych kochanków. ale później wybaczył jej. aby to wyjaśnili. których nigdy nie popełniłam. że Beria zamierza wykorzystać Jewgienię. Rozwód wydawał się sensownym rozwiązaniem: w kilku innych przypadkach rzeczywiście ocalił życie rozwiedzionym. Ona sama też była w wielkim niebezpieczeństwie. Nad głową Jewgienii i jej Koluszeńki wisiał miecz. ponieważ przyjaźnił się z aresztowanymi dowódcami: „Tylko jego europejska sława mogła go ocalić…”. skoro dręczy mnie myśl. Był tak wściekły i zazdrosny. a Beria zaatakował Jeżowa. wracając po przyjęciu do kremlowskiego mieszkania w towarzystwie jednego z przyjaciół. Uderzyła w dramatyczną nutę: Niech odbiorą mi wolność. Beria wyglądał na zadowolonego. że uderzył Jewgienię w obecności ich smukłej sublokatorki. Co mam robić? Wybaczcie mi ten list pisany w łóżku. Sekretarz i przyjaciele Jeżowa też zostali aresztowani. oszałamiającej władzy nad życiem i śmiercią oraz straszliwego zamętu. że Babel jest w niebezpieczeństwie. Regionalni szefowie NKWD zaczęli donosić na Jeżowa. Opowiedział o jej romansie z Bablem. uświadomiła sobie.pokoju w hotelu National i wpadł w furię. w której jego głupia. W szpitalu lekarze stwierdzili. Cień padł na literacki salon Jewgienii. jak się całowali. Szołochow zdał sobie sprawę. Stalin kazał go zwolnić. Gdy jeden z czekistów potrzebował podpisu swojego zwierzchnika. ale żyli w świecie ogromnego napięcia. wszystko na mój temat […]. Stalin nie odpowiedział. przeciwko niemu. albo spędził noc na ciężkim pijaństwie”. która wyjechała z Zinaidą na wakacje na Krym. prawdopodobnie cyklotymię”. Palatyni lawirowali ostrożnie pomiędzy Jeżowem a Berią. 8 października Kaganowicz sporządził projekt rezolucji Politbiura na temat NKWD. Kiedy Jeżow aresztował jednego z komisarzy. Przeżyła załamanie nerwowe. to stał się tragedią dla Jewgienii i małej Nataszy. towarzyszu Stalin. Straszliwie martwiła się o rodzinę – i trudno jej się dziwić. że jest szczera. dziennikarz Uricki. 17 października komisja Politbiura stwierdziła „bardzo . we wrześniu zażądał więc rozwodu. Komisarz[131] cudem uniknął śmierci. aby odzyskać siły. Jeżowa nigdzie nie można było znaleźć. która znalazła w Jeżowie czułego ojca. Przysięgając na życie córki. Kiedy aresztowano Zinaidę. Jeżow wezwał Jewgienię z powrotem do Moskwy. i wysłali ją do sanatorium pod Moskwą. Po powrocie na Kreml Mikojan stwierdził. iż w moim życiu osobistym zdarzały się błędy. że aresztowany jest niewinny. -Bardzo Cię proszę. stąd jej czuły i pełen wdzięczności list do niego.

Jewgienia zmarła dwa dni później. lecz wykształcenie nie jest żadnym hamulcem dla barbarzyństwa. Wysłał jej luminal. nazywał go „Teoretykiem”. Siwowłosy. kiedy straciła przytomność. Jewgienia wysłała Jeżowowi pożegnalny list. a Bogiem – Stalin. by uratować córkę. Zaprosiwszy dwóch kompanów od kieliszka i kochanków z czasów młodości. W taki sposób. ale umarła młodo. Rozprawiwszy się z dworami bolszewickich „baronów”. gdy studiowali razem na politechnice w Baku. Mieszkał jeszcze przez jakiś czas na Kremlu i przeżywał to samo. znał Berię od czasu. Mołotowa i Woroszyłowa. Następnego wieczoru. Jeżow przez kolejne cztery godziny wysłuchiwał zarzutów Stalina. kiedy nadejdzie czas. Później zniknął. Kiedy otworzyłem oczy. Jeżow szukał pocieszenia w pijackich i biseksualnych orgiach w swoim kremlowskim mieszkaniu. Adoptowana córka Jeżowów. pogrążył się „w najbardziej wynaturzonej rozpuście”. którego Stalin nazwał „Prokuratorem”. że teraz przyjdzie kolej na nią. a później rozkazał pokojówce. dystansując się od terroru. toteż nie potrafi zrozumieć. wdowa po Sergo. wówczas dziewięcioletnia. a następnie wysłana do jednego z owych ponurych sierocińców dla dzieci wrogów. aby ocalić siebie”. że „Stalin nie może zrozumieć jej śmierci. Zasugerowała. co było heroicznym aktem lojalności. Jeżow zjawił się w „Kąciku”. Jeżow oczekiwał swego losu. Po aresztowaniu Glikinej. Jewgienia poślubiła potwora. by zaniosła jego żonie figurkę. przeczuwając. aby ich ocalić. objął triumfalnie urząd komisarza i wezwał do Moskwy swoich gruzińskich siepaczy. Uspienski upozorował samobójstwo i ukrył się. Przyjaciele „odwrócili się ode mnie. który podobnie jak Stalin nadawał wszystkim przydomki. Uspienskiego. jakbym był zadżumiony […]. Babel słyszał. Kiedy Stalin rozkazał aresztować przyjaciela Jeżowa. pomimo wszystkich ich zdrad. Kiedy jeden z kolegów. dopóki gość nie zasnął. że Jeżow wsunął mi członek do ust”. 19 listopada zażyła luminal.poważne uchybienia w pracy organów NKWD”. Dwa dni po śmierci Jewgienii. Stalin podejrzewał (zapewne słusznie). Sam Jeżow przyznał. Jak na ironię. 23 listopada. Dwudziestego piątego listopada Beria. Nigdy wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z głębi podłości tych ludzi”. że był zmuszony „poświęcić ją. ale Jeżow pozostał sekretarzem KC. odwiedziła ją w szpitalu. Stalin i Mołotow podpisali rezolucję. po czym zrezygnował z funkcji szefa NKWD. wystawiane następnie na moskiewskich scenach. Jewgienia dała jej przeznaczony dla Jeżowa list. ale wrócił też do homoseksualizmu. którzy przez pięć godzin stawiali mu zarzuty. czarujący i wyrafinowany Mierkułow. Carem miał być on. Ale nie spał długo: „Poczułem coś w ustach. Jeżow zatańczył z nią fokstrota i zaciągnął ją do łóżka. ten ostrzegł go. który w 1920 roku wstąpił do CzK i pisywał sztuki pod pseudonimem Wsiewołod Rok. żeby zniszczyć Jeżowa. przyprowadził na przyjęcie żonę. uwielbiała córkę Nataszę i była gotowa się poświęcić. uosabiającą „najdroższego Kolę” z czasów ich romansu. zrusyfikowany Ormianin. niejaki Konstantinow. aby przysłał jej małą figurkę gnoma. co było chwalebnym końcem życia wypełnionego niewinnymi przyjemnościami. Nadzwyczajne trójki rozwiązano. powtarzając rosyjskie przysłowie: „Wola Boga to niedola cara”. dlaczego inni ludzie się załamują”. ale wlókł się za Stalinem. Obwiniał o terror Wodza. Beria. kiedy zjawił się wyrozumiały Konstantinow. ludowym komisarzem transportu wodnego i kandydatem na członka Politbiura. dworzanie Berii byli bardziej wykształceni niż Kaganowicz czy Woroszyłow. pijany i z rozpiętym rozporkiem. zobaczyłem. Sam ma nerwy ze stali. została przygarnięta przez siostrę byłej żony swego ojczyma. że Jeżow podsłuchuje jego rozmowy telefoniczne. a jego miejsce zajął Beria w czapce z niebieskim otokiem i mundurze komisarza bezpieczeństwa państwowego I rangi. czego wcześniej doświadczyły jego ofiary. wybór gnoma jako zwiastuna śmierci miał w sobie coś z farsy: figurka była zapewne starą pamiątką. Stalin przyjął jego rezygnację. O 23:00. Jej przyjaciółka. w którym zaofiarowała się popełnić samobójstwo i poprosiła o środki nasenne. Zinaida Ordżonikidze. Natasza[132]. Zważywszy na karłowatą posturę Jeżowa. Na swój sposób Jewgienia kochała Jeżowa. Stalin musiał sprowadzić całą bandę Berii. Bratankowie sprowadzali mu dziewczęta. Na manifestacji w rocznicę rewolucji październikowej Jeżow pojawił się na trybunie Mauzoleum. pili i tańczyli przy muzyce z gramofonu. gdzie zastał członków Politbiura z Berią i Malenkowem. szefa ukraińskiego NKWD. Był też zdeklasowany gruziński książę (choć .

zastępując w tej roli rozstrzelanego Paukera. Niebawem dowiódł swojej użyteczności: kiedy Beria prowadził przesłuchanie w swoim gabinecie. została zaciągnięta do jego gabinetu na Łubiance przez Kobułowa. Dwaj następcy Paukera zostali rozstrzelani. Wieczorem Beria zjawił się w Lefortowie. niż kiedy widzieliśmy się ostatnio – powiedział jej Beria. Stalin rządził „za pośrednictwem Poskriebyszowa w sprawach politycznych i Własika w osobistych”. oto co cię czeka! – Przyłożył palce do skroni.arystokratów jest w Gruzji pod dostatkiem). Ale nawet ten sadysta czuł. że ten wołał: „Stalinie. – Muszę przyznać. czy słyszysz. krótkimi pałąkowatymi nogami i wypielęgnowanym wąsem był jednym z tych zwyrodniałych oprawców. Beria upajał się swoją władzą: młoda wdowa po Bucharinie. Własika. Szałwa Cereteli. który lubi dobrze żyć […]. dwudziestoczteroletnia Anna Łarina. Aleksandra Kosariewa. oprócz innych obowiązków w Wydziale Specjalnym NKWD. W dniu oficjalnej nominacji Berii Stalin i Mołotow podpisali listy zawierające 3. Kiedy Kobułow bił swoje ofiary. Ów zwalisty Gruzin z mętnymi brązowymi oczami i tłustą twarzą człowieka. – Rozstrzelanym można być tylko raz. Od tej pory. mamo. Ponieważ nikogo nie wydała. że wyglądasz jeszcze piękniej. odpowiedzialnego za jego osobistą ochronę. owłosionymi rękami. który go kiedyś obraził. pełnił funkcję prywatnego zabójcy Berii. więzień rzucił się na niego. – W sprawie Kosariewa Żdanow i Andriejew sprawdzili dowody”. którzy czuliby się tak samo dobrze w Gestapo. co oni ze mną robią?”. co my robimy? Pewnego dnia zapłacę za to”. . Beria i Kobułow przestali flirtować. byli więc bardzo zajęci. osobiście aresztując przewodniczącego Komsomołu. Borisa Rodosa. morderczej przy jego słoniowej wadze. wśród których byli nawet skazani przez sąd mordercy. ale teraz Stalin mianował na to stanowisko swego zaufanego ochroniarza. który roztaczał wokół siebie aurę staroświeckiego dżentelmena.Bogdan Kobułow. Podczas przesłuchania skatowali go tak bestialsko. ponieważ często odwiedzał matkę i wypłakiwał się przed nią jak przerośnięte gruzińskie dziecko: „Mamo. ale nie było na to dowodów – wspominał po latach. musiało wyglądać jak wjazd Pancho Villi i jego banditos do pogranicznego miasteczka w jednym z ulubionych westernów Berii. że Beria jest bardzo mściwy. lecz niebezpieczna. jaki kiedykolwiek chodził po ziemi . dostawami do kuchni. Stalin zdołał później odesłać kilku z nich do domu. – Obiecujesz. jak w NKWD. ale z powodu śmiesznego akcentu był też nadwornym błaznem. A Jeżow z pewnością kazałby cię rozstrzelać. Stalin dowiedział się później. parkiem samochodowym i milionami rubli. i obiecała. wspominał Artiom. Tymczasem Beria załatwiał stare porachunki. Kobułow z dumą opowiadał. który następnie przyniósł kanapki. Ludzie Berii nadali otoczeniu Stalina charakterystyczny kaukaski posmak. Był wreszcie obwieszony biżuterią 150-kilogramowy olbrzym – najgorszy człowiek. że Beria próbuje ją ocalić. używał pięści.[133] Stalin zadbał o to. skoczyłem na gościa i skręciłem mu kark gołymi rękami”. co stało się później: „Kiedy zobaczyłem szefa na podłodze. i ulubionej metalowej pałki. żeby nie znaleźć się całkowicie w rękach Berii: funkcja szefa Bezpieczeństwa Państwowego (Zarządu I). choć sam pozostał w znacznej mierze Gruzinem. który polecił poddać ciało kremacji. Obaj byli niebywale pracowici – i nikczemni. który pracował nad marszałkiem z takim zapałem. który nie tylko czuwał nad bezpieczeństwem przywódcy. lecz sprawował też pieczę nad daczami. dumnych Gruzinów. że później zmarł na skutek obrażeń. że była to osobista wendeta: „Mówili mi. że będziesz siedzieć cicho? Zorientowała się. by przesłuchać marszałka Blüchera w asyście „Teoretyka” Mierkułowa. zastępując ich Rosjanami. ale. Ale nie tknęła kanapek Kobułowa. dawny carski oficer i członek antybolszewickiego Legionu Gruzińskiego. Ze względu na pękatą sylwetkę Beria nazywał go „Samowarem”. „Samowara” Kobułowa i swego głównego śledczego. była niezwykle ważna. – Kogo próbujesz ocalić? Przecież Nikołaja Iwanowicza [Bucharina] nie ma już wśród nas… Chcesz żyć? Jeśli nie będziesz siedzieć cicho. Przybycie tych malowniczych. Zakładał podsłuch palatynom na polecenie Stalina. Beria powiadomił o tym Stalina.176 nazwisk osób przeznaczonych do rozstrzelania. że wykonuje paskudną robotę.

Ten „wierny giermek”. jak i Poskriebyszow stanowili przeszkodę na drodze do umocnienia swojej władzy. że sporządził ich listę. lecz o wyprawach wędkarskich. lecz zwracał się do niego „towarzyszu Stalin” i rzadko jadał z nim przy jednym stole. Gali z pierwszego małżeństwa i własnej Natalii. Cała nasza rodzina . Wszyscy się roześmieli. lecz Stalin też ponosi odpowiedzialność za jej los. pouczył ją. Dworzanie zabiegali o względy sekretarza. Miał tyle „konkubin”. Kiedy Beria zjawił się na obiedzie w golfie. Żenia. Dla Berii zarówno Własik. ponieważ często zasiadał z palatynami do obiadu i nazywał Stalina „Iosifem Wissarionowiczem”. dlaczego Stalin postawił Berię. aby ich uprzedzał. 27 Zagłada rodziny Stalina: dziwna propozycja i gospodyni Wprowadzenie Berii do rodziny przypominało wpuszczenie lisa do kurnika. który mieszkał w eleganckiej willi przy Gogolewskim Prospekcie. Palatyni i domownicy nieustannie narzekali na zarozumialstwo „ciotek”. Status towarzyski Poskriebyszowa był wyższy. nadal flirtował z Żenią. która skarżyła się Stalinowi: – Iosifie! On próbuje łapać mnie za kolano! Stalin prawdopodobnie uważał Berię za coś w rodzaju karty przetargowej. Nie można już było tego powiedzieć o rodzinie Alliłujewów. i raz ocalił Chruszczowa. lecz jeśli mieli coś do omówienia. Był tak potężny. wychodzili do ogrodu. schlebiając jego próżności. Nikt nie znał Stalina lepiej niż oni. Właśnie dlatego Stalin go awansował: dla Berii nie było nic świętego. że musi się zachowywać w sposób odpowiedni do ich statusu. Był przedmiotem kpin i żartów. Był kochającym mężem Bronki i pobłażliwym ojcem dla jej dwóch córek. W domu nigdy nie rozmawiali o polityce. że mógł znieważać nawet członków Politbiura. Żenia podbiegła do Stalina: – Jeśli ten sukinsyn nie zostawi mnie w spokoju. upojony swoją nową pozycją i trawiony kompleksem niższości prowincjusza. wracali bardzo zmęczeni i natychmiast kładli się spać. postanowił udowodnić. Był dumny ze swojej pozycji: kiedy jego córka przechodziła operację.napisała Swietłana – daremnie próbowała zrozumieć. bo zapominał imiona i czasem sprowadzał na swoje orgie po kilka jednocześnie. Siedział przy biurku przed gabinetem Stalina: „Kącik” stał się jego domeną. był wierny jak pies. ile jest wart. która zawsze ubierała się elegancko i bez cienia bolszewickiej skromności.Ci dwaj ludzie wiedli podobne życie: ich córki wspominały. powiedziała głośno: – Jak śmiesz przychodzić na obiad w takim stroju! . Beria. Ale kiedy w niedzielę dzwonił rządowy telefon. czym się później chełpił. Za plecami nazywał Stalina „Gospodarzem”. Ale kiedy zaczął pojawiać się częściej w Kuncewie. tak blisko siebie i wprowadził go do rządu w Moskwie. prowincjonalnego czekistę. niewykształcony i nie znał umiaru w piciu: był również nienasyconym kobieciarzem i urządzał przyjęcia z Poskriebyszowem. że Stalin wyjechał do Kuncewa. niszcząc tych wykwintnych. Ściśle współpracował z Berią: często odwiedzali się nawzajem wraz z rodzinami. a zatem prokurator może iść spać. Własik. Poza tym przebywali zawsze ze Stalinem. jak spędzali niedziele w domu. podczas gdy jej mąż i Stalin siedzieli w pobliżu. jak nazwał go Chruszczow. Poskriebyszow zawsze dzwonił do Wyszyńskiego. lecz snobistycznych przedstawicieli nowej arystokracji. miał swój udział w najbardziej doniosłych i najstraszniejszych postępkach Stalina. a Beria bardzo się zmieszał. jeśli Stalin był w złym humorze. Na początku lat trzydziestych Beria próbował flirtować z Żenią. żeby mu powiedzieć. rozbiję mu pince-nez. którą zamierzał zniszczyć. nikt poza nim nie mógł go odebrać. Członkowie rodziny byli typowymi przedstawicielami elity.

Już nie żyje”. ale na próżno.Dziadek Alliłujew zawsze nazywał Berię „wrogiem”. był nieprzytomny. to jak wdychać gaz trujący”. podobnie jak Pawieł Alliłujew. Nie mogła się dostać do Stalina. Pierwszego listopada Pawieł wrócił z wakacji w Soczi. W listopadzie 1938 roku życie rodzinne Stalina skończyło się naprawdę. Tymczasem praca Pawła Alliłujewa jako komisarza wojsk pancernych postawiła go w trudnej sytuacji: nie tylko przyjaźnił się z rozstrzelanymi dowódcami. zastały matkę. zanim wreszcie Stalin odebrał jej telefon. Kiedy zjawiły się dzieci. Swietłana napisała: Usiłował ratować niektórych ludzi. Ciągle pytał. Malenkow poparł Berię. odgrywane przez doświadczonych prawników. Pacjent nie odzyskał przytomności. Stalin zatrzymał akt zgonu. Sam Redens pospieszył do Moskwy. Stalin oskarżał czasem innych o własne zbrodnie. Był to początek sojuszu tych dwóch łudzi. ale zaproponował go też na swojego zastępcę: był to pocałunek śmierci. W Kuncewie Wasilij słyszał. Nigdy nie poznamy prawdy. gdzie przybył 18 listopada. A Stalin był niezwykle podatny na sugestie. Tak umarł brat. który dał Nadii pistolet. To dziwne. że nastawił Stalina przeciwko szwagrowi. Pawieł został wysłany do kliniki kremlowskiej. ale prawdopodobnie Stanisław i tak był skazany na zgubę. a on. ale był też zamieszany w zdobywanie informacji wywiadowczych na temat produkcji czołgów w Niemczech. poleciał z powrotem do Moskwy z dowodami ich niewinności. ostrzegł go: „Nie próbuj zagłębiać się w sprawę Tuchaczewskiego. 22 listopada Redens został aresztowany w drodze do pracy i nigdy więcej go nie widziano. Pojawienie się Berii. Wiedzieć o tym. gdzie odkrył. miał pecha znaleźć się w dwóch lub trzech nakładających się na siebie kręgach podejrzenia. Zwracała się do wszystkich. Oficjalny raport medyczny stwierdzał: Kiedy go przyjmowano. leżącą na łóżku i czytającą Aleksandra Dumasa. „ojciec nie obronił go”. aby przekazać jej wiadomość. która po zniknięciu ukochanego Stana wpadła w histerię. Żenia została później oskarżona o zamordowanie męża. jak Beria domaga się. Stanisława Redensa. Ku zaskoczeniu Wasilija. jaką rolę odegrał Redens w czasie terroru. dają do myślenia. gdy morderstwo medyczne było niemal na porządku dziennym. Stalin ciepło przyjął rodzinę Redensa przed ich wyjazdem do Ałma-Aty. nie wróżyło nic dobrego. Anna Redens zaczęła wydzwaniać do Stalina. Kaganowicza i Mołotowa” – łkała. spytał: „Dlaczego to trwało tak długo? Miał wam coś do powiedzenia. Zazwyczaj obwinia się Berię. którzy nie upieraliby się przy aresztowaniu. Jak ujęła to Swietłana. aby Stalin pozwolił mu aresztować Redensa. kiedy go widziałam – wspominała Kira – leżał na katafalku w Sali Kolumnowej. „Następnym razem. Zapewne nie zdawał sobie sprawy. dlaczego Żenia nie przychodzi. W 1932 roku Stalin odwołał Redensa z Ukrainy. ale zatrzymano ją. Później Pawieł przebywał na Dalekim Wschodzie. ale za jego kadencji Moskwa i Kazachstan spłynęły krwią. Nie była już mile widziana w Zubałowie. I był Polakiem. a nie świadczyć o winie. ale postawił jeden warunek: „I przyprowadź ze sobą dziadka Siergieja . Miał zaledwie 44 lata i leżał tam. Siergiej Alliłujew pomyślał. Beria rozszerzył terror i objął represjami wszystkich związanych z Jeżowem. ale było w tym coś więcej. Redens. z długimi rzęsami”. Obiecał przyprowadzić Redensa. szefem NKWD w Kazachstanie. Następnego ranka zjadł śniadanie i poszedł do biura. bardzo przystojny. – Bez zastrzeżeń”. który nie tylko mianował szwagra Stalina. [134] Spoglądając na trumnę. Stalin wysłuchał argumentów Berii i Malenkowa. w Tyflisie w 1931 roku. zgodnie z relacją jego córki Kiry. Wezwał ją do „Kącika”. Redens był blisko Jeżowa. próbując dotrzeć do mojego ojca. Stalin „najwyraźniej był już tym zmęczony”. że większość pracowników jego wydziału została aresztowana. że dowody są po to. siny i najwyraźniej umierający. gdzie wyżsi oficerowie prosili go o wstawiennictwo. O drugiej po południu wezwano Żenię: „Co dałaś mężowi do jedzenia? Czuje się chory”. jego nemezis. powiedział: „wyjaśnimy to wszystko”. Niewiele wiadomo o tym. a potem powiedział: „W takim razie postawmy sprawę w Komitecie Centralnym”. nie znając charakteru Stalina: te sceny udawanej sprzeczki przypominają inscenizacje rozpraw sądowych. „No to zwrócę się do Woroszyłowa. opalony. „Ale ja ufam Redensowi – odparł Stalin. Żenia chciała do niego iść. by przekonać innych. Kiedy spotkał się z radzieckim szpiegiem Orłowem przed jego ucieczką. Niejasne okoliczności tej podejrzanej śmierci w czasie. że nie ma nic bardziej tragicznego niż grzebać własne dzieci. który zatelefonował do Żeni. ponieważ lekarz.

co się dzieje. jak powiedział Wasilijowi. by domagać się od swoich towarzyszy poświęcenia własnych rodzin. wścibską rodziną. długonoga. ale musiał też pamiętać o jego powiązaniach wojskowych i próbach ujmowania się za „wrogami”. – Po co przyszłaś? Nikt cię nie wzywał! – warknął na nią. reakcja Stalina na następne posunięcie Żeni zdaje się ją potwierdzać. nie czekał już na Stalina na kanapie każdego wieczoru. kogo chciał. Żenia wpadła w panikę. Swietłana nie lubiła swojej tak zwanej guwernantki. Siergiej. wkroczyła w coraz bardziej jednobarwny świat stalinowskiego dworu jak paw z kolorowym upierzeniem. padła ofiarą czystki wymierzonej przeciwko Niemcom. jego prawdziwe motywy są niejasne. aby o tym porozmawiać. by złożył podobną propozycję bez zgody Stalina. Georgi? Wszyscy moi krewni też są w więzieniu”. Leonid. Podkreślał też swoje oderwanie od związków osobistych: jego zemsta była zemstą partii. Wysłanie w tej delikatnej misji Berii. wysoka. Albo nastraszył go Beria. która przypominała mu o samobójstwie Nadii. Pospiesznie poślubiła starego przyjaciela nazwiskiem Mołocznikow. Beria sprowadził na jej miejsce z Gruzji siostrzenicę swojej żony Niny – choć. ale zgodził się przyjść. Czy odczuwała wyrzuty sumienia z powodu swego związku ze Stalinem? Nie ma na to żadnych dowodów. pozostającym pod kontrolą Własika? Wiemy. gęstych czarnych włosach. Stalin jednak zatęsknił za nią i złożył jej dziwną. ale uważała. zwłaszcza że Żenia zawsze mogła zatelefonować do Stalina. że Redens dopuścił się jakichś nadużyć w swojej niechlubnej pracy na Łubiance: syn Redensa. co było odważnym. którego Żenia nienawidziła. ponieważ Stalin nie znosił. zawoalowaną propozycję. Co się tyczy Pawła. Jeśli powyższa analiza budzi wątpliwości. wstawił się za kilkoma aresztowanymi towarzyszami. Zyskał jednak również doskonały pretekst. Jej mąż z pewnością nie wiedział (albo wolał nie wiedzieć). Georgi Dymitrow. Mógł ocalić. Redens i Swanidze przebywali w więzieniu. Zapewne Stalin wyrównywał prywatne rachunki ze swoją nazbyt poufałą. porucznik NKWD. Nie uważał jednak terroru za sprawę prywatną: oczyszczał swój okrążony kraj ze szpiegów. iż Beria może ją wmanewrować w próbę otrucia Stalina. i nie uczynił tego. Stalin z pewnością nigdy nie zapomniał o pistolecie podarowanym Nadii. Ta naiwna i słabo wykształcona dziewczyna z gruzińskiej wioski. którego poznała w Niemczech i który omal nie doprowadził do rozpadu . Beria przyszedł do Żeni i powiedział: „Jesteś taką miłą osobą. o idealnie białej cerze i długich. który kazał ją wyprowadzić. gdy kobiety wtrącały się do polityki. zanim wybuchnie wojna.Jakowlewicza”. Jako najwyższy kapłan bolszewizmu uważał ich za swoją ofiarę. jak zwykle. szczupła. żydowskiego inżyniera. wątłe ogniwo łączące ją z matką. ale było to typowe dla Stalina. wspominał. Żenia Alliłujewa była teraz wdową. Kiedy bułgarski komunista. bojąc się. „Nie jestem Stalinem […]. W ostatniej chwili zmienił zdanie. i tak dobrze wyglądasz. które sam rozpętał. do której należał Redens. Chłopcy Alliłujewów i Mikojanów do dzisiaj doskonale ją pamiętają. zaufana gospodyni domowa. Nową guwernantką Swietłany została Aleksandra Nakaszydze. Pojawienie się Aleksandry Nakaszydze świadczy o szczególnej pozycji Berii w rodzinie: czy mogła być jego szpiegiem w domu Stalina. Rodzinny świat Stalina i jego dzieci nieustannie się kurczył. że istniało napięcie pomiędzy starymi bolszewikami. by terror objął jego najbliższe otoczenie. Stalin rozłożył ręce: „Co mogę dla nich zrobić. być może dawnego kochanka. albo Siergiej uznał. Z pewnością było to coś w rodzaju oświadczyn. czy nie chciałabyś się wprowadzić do domu Stalina i być tam gospodynią?” Zwykle interpretuje się to jako tajemniczą groźbę ze strony Berii. takimi jak Siergiej. ponieważ. niezdarna próba uratowania dawnego ciepła przed zniszczeniem. jest jednak zupełnie niemożliwe. Zamiast niego przyszła babka Olga. który stracił dwoje dzieci. Swietłana straciła kolejną bliską osobę: Karolina Til. Pawieł Alliłujew nie żył. aby zabezpieczyć jego ogromne osiągnięcia. że dwór zachęcał Stalina do ponownego ożenku: czy znalazła się tam dla niego?[135] Była przecież bardziej oczywista kandydatka. Złożył na tym ołtarzu własnych krewnych. To bardzo znamienna wymówka. ale do 1938 roku w ich wzajemnych stosunkach nastąpiło ochłodzenie. Stalin pozwolił. niemal w obrębie rodziny. a nową elitą. że jej mąż został zamordowany przez Berię. było niewybaczalną niezręcznością. Stalin to władza radziecka!”. lecz nieroztropnym posunięciem. Anna zaczęła krzyczeć na Stalina.

powiedział jej: „Spójrz. ale nie brakowało innych wielbicielek. ale wygrywał również jedną przeciwko drugiej. i Wiera Dawydowa. Podczas jednego z przyjęć powiedział tenorowi Kozłowskiemu. a takie podejrzenie z pewnością znajdowało oddźwięk w tym zgromadzeniu trucicieli. że jest zakochany w Dawydowej. ale gdy miał tańczyć w parze. regularnie odwiedzał lożę Politbiura (dawną lożę cesarską) w Teatrze Wielkim i Moskiewskim Teatrze Artystycznym. „podawała do stołu zręcznie. Lubił wykonywać samemu rosyjskie tańce ludowe. Nie wiemy nic o jego upodobaniach seksualnych. miała różowe policzki i wszyscy ją lubili. chude i kościste”. Mimo podejrzeń o trucicielstwo. bez wiedzy siedzących przy stole palatynów i Gruzinów. uległa i praktyczna. śledzie z ideałami. a następnie zaprosił ją na swoją daczę. ta ostatnia stopniowo stała się podporą domowego życia Stalina. którzy znali Stalina. nie była ani gruba. sugerując. która potrafiłaby prowadzić mu dom. gdzie jej potrzebowano. był to tylko żart. że nie tańczy. a mimo to znajdowała się zawsze tam. które uważał za odstręczające: „znamy ten typ. Wszyscy. ale to. W 1938 roku przyszła do pracy do Kuncewa. „Ciągle się śmiała – wspominała Swietłana. którą poznał na pokazach lotniczych w Tuszynie w 1938 roku i która później regularnie go odwiedzała. jak wyglądała około 1936 roku. Te artystki były zbyt pretensjonalne dla Stalina. Wiele jest opowieści o kobietach zapraszanych do Kuncewa. że tak szybko po śmierci Pawła jest to nieprzyzwoite. wspominał. Udawał. a także Walentina Istomina. ale nie miała w sobie nic z uległości. Stalin nadal był zafascynowany Żenią i jeszcze przed samym wybuchem wojny wypytywał jej córkę Kirę: „Co z twoją matką?” Żenia i Anna Redens zostały wyrzucone z Kremla i Stalin musiał poszukać sobie „gospodyni” gdzie indziej. prosta i niewykształcona. Jego ulubionymi śpiewaczkami były: Natalia Szpiller.[136] Jedną z takich osób była kremlowska fryzjerka (która tak zdenerwowała Nadię). Znacznie swobodniej czuł się w towarzystwie kobiet z „obsługi”. Ta sama historia powtórzyła się z młodą gruzińską lotniczką. typowo rosyjską”. niebieskooka rosyjska chłopka z zadartym nosem. Podobnych przelotnych flirtów było zapewne więcej. iż nie był kobieciarzem i słynął z tego. ale na oficjalne przyjęcia ubiera się skromniej”. czy jest córką pewnego starego bolszewika. Kiedy Dawydowa założyła lśniący pasek. a nawet dowcipna: . ponieważ na zesłaniu doznał urazu ręki i „nie może objąć kobiety w talii”. Lubił je pouczać „w ojcowski sposób”. aby Mircchuława zapytał ją dyskretnie. która chełpiła się później. wykracza poza naszą wiedzę. chociaż w tym królestwie strachu nie było to właściwie konieczne. sugerując. Stalin ostrzegał swego syna Wasilija przed „kobietami z ideałami”. twierdząc. że był to namiętny związek. młody gruziński działacz partyjny. nigdy nie włączała się do rozmowy”. ale bardzo serdeczna i uśmiechnięta” – opowiadał Artiom Siergiejew. „Miała jasnobrązowe rzadkie włosy – dobrze pamiętam. iż Żenia mogła otruć męża. Stalin. jak powiedział Własik swojej córce. ani chuda. Mircchuława. Walentina Wasiliewna Istomina. Stalin nalegał. „Idealna” kobieta Stalina: piersiasta i schludna. Miała przyjemną figurę. Taką samą urodę połączoną z pychą znalazł też u najsłynniejszych artystek tamtych czasów. znana jako Wałeczka. iż zaproponował jej małżeństwo: jeśli tak. Pokojówki. co działo się w Kuncewie. Stalina pociągał szczególny typ kobiety: piersiasta. – Była bardzo młoda. Interesujące światło na jego stosunki z kobietami – co wiązało się zapewne z jego poglądami na temat seksu – rzuca jego nastawienie do tańca. że wstydził się własnego ciała. Nawet po upadku ZSRR niewielu z nich zdecydowało się mówić. Propozycja Berii stawia oburzenie Stalina w nieco innym świetle. Młoda pokojówka. „pucołowata i z zadartym nosem”. stawał się spięty. nic specjalnego. że śpiewałaby lepiej. Pod nieobecność Stalina potrafiła być zabawna. opery i baletu. nie ingerując w inne dziedziny jego życia. chociaż listy Nadii sugerują. Szpiller też jest elegancką kobietą. „baba”. Podobno zwłoki Pawła wykopywano dwa razy w celu przeprowadzenia analiz.jej małżeństwa. kucharze i wartownicy w jego domach byli zatrudniani przez resort Własika i musieli podpisywać zobowiązanie zachowania tajemnicy. zaczęła pracować w Zubałowie w wieku lat dwudziestu kilku. gdyby naśladowała Szpiller. twierdzą. Żenia była piękna. Drwił z niej. prymitywna. że podczas obiadu na Kremlu w 1938 roku Stalin kazał mu spytać młodą dziewczynę z jego komsomolskiej delegacji. jako wielki miłośnik teatru. Stalin był zgorszony. niebieskooka Walkiria. Beria dolewał oliwy do ognia.

Pod koniec lat trzydziestych Wałeczka stała się zaufanym kompanem Stalina i jego potajemną żoną. co w bolszewickiej kulturze nie było niczym wyjątkowym. że jest jego towarzyszką. Stalin pomógł jej: Towarzyszu Chruszczow. Nikt nie zauważył. jak kobieta ze wsi. została zdyskredytowana. która zapamiętała ją „w białym fartuchu. gdybym zapomniał. że była w Jałcie i Poczdamie: tego życzył sobie Stalin. Stalin troskliwie dbał. Swietłana też ją kochała”. gdzie mnie okłamano i gdzie mnie sprowokowano. swoich ludzi. aby Nikołajenko mogła znaleźć spokojną i owocną pracę. Stalin odparł: „Proponuję ograniczyć się do nagany służbowej (nie widzę w ich postępowaniu złej woli – to nie było szkodnictwo. Proszę Was. gdy podawała do obiadu. którzy słyszeli.napisała do Chruszczowa. Dwór rozumiał. Następnego dnia Stalin wyznał Malenkowowi: „Myślę. co mam powiedzieć. czy nie – powiedział starzejący się Mołotow. gdzie się pomyliłam. towarzyszu Stalin – odpowiedziała. Postyszewa i Czubara. dokądkolwiek wyjeżdżał. Nikołajenko. aby odtrąbić odwrót.„Była sprytna. Pozostał sam. Potem jednak. Potem zasugerował Stalinowi. bez słów. Poskriebyszow dopisał przy nazwiskach starych członków Komitetu Centralnego symbol „WL” – wróg ludu – i daty egzekucji. zajął już zresztą daczę tego ostatniego. – No cóż. tylko pomyłki)”. że raz na zawsze pozbyliśmy się młyńskiego kamienia opozycji. nowych ludzi…”. Drogi Iosifie Wissarionowiczu. I. Ale nie była dla niego partnerem. Stalin wydawał się dumny ze sposobu. Potrzebujemy nowych sił. by na jego temat nie było żadnych plotek. „Denuncjatorka” z Kijowa. „Nikogo nie powinno obchodzić. ostrzegła Stalina: Jestem pewna. Miała przyjemne usposobienie.[138] Zwalając winę za wszystkie wynaturzenia na Jeżowa. bo w przeciwnym razie nie będzie już kogo aresztować. – Niczego nie potrzebuję. Piszę do Was z gorzkimi łzami. gadatliwa jak papuga” – wspominał jeden z ochroniarzy Stalina. a ona była mu oddana”. z jasnymi włosami i bezkształtną figurą. St. które wywołały ból i gniew. dom i tak dalej. że w Kijowie pozostało jeszcze wielu niedbitków wrogów […]. gdy Stalin pokazał mu stosy lśniących białych spodenek w swojej garderobie: niezwykły moment w dziejach dyktatorów. w jaki przygotowywała mu bieliznę: po wojnie jeden z gruzińskich działaczy zdumiał się. Córka Kaganowicza usłyszała od „Żelaznego Łazara”: „Wiem tylko. jedzenie. chociaż nie grubą. skończyły się. i więcej o tym nie rozmawiano. dbała o jego „ubrania. Wałeczka została gospodynią Stalina. Ofiary tych kreatur zwracały się teraz do Stalina. zawsze ubrana w biały fartuch. Wałeczka pojawiła się jak wesoła. który podczas II wojny . nie wiem. Artiom był jednym z nielicznych. Kochała go”. Waleczkę. wciąż bawiąc się w wielką politykę. że Stalin miał jedną nieoficjalną żonę. ufał jej. w tym marszałka Jegorowa i byłych członków Politbiura. Andriej Chrulow. czy Istomina była żoną Stalina. żebyście sprawdzili wszystko. Stalin to rozumiał”. W kremlowskim mieszkaniu Wałeczka często usługiwała Swietłanie i jej przyjaciółce Marfie. ale znów zwróciła się do Stalina i Chruszczowa. który w latach czterdziestych często bywał w Kuncewie – załatwiano niezwykle dyskretnie i nie wychodziły one poza krąg najbliższych. jak Stalin mówił do niej: „O jej urodzinach czy coś takiego: «Oczywiście muszę dać ci prezent»„. Przesłanie powędrowało po szczeblach hierarchii w dół: kiedy Mechlis zażądał kolejnych aresztowań w armii za „brak rewolucyjnej czujności”. żebyście mnie zrozumieli. to przynajmniej pod tym względem on był wreszcie bezpieczny. jestem gotowa ponieść karę . Pomiędzy 24 lutego a 16 marca 1939 roku Beria nadzorował egzekucje 413 ważnych więźniów. plotki są zawsze bardzo groźne […]. [137] Około roku 1939 prywatne życie Stalina zostało zamrożone: dramaty Nadii i Żeni. cicha siostra szpitalna. – Engels żył ze swoją gospodynią”. „Te sprawy – wspominał polski komunista Jakub Berman. „Mój ojciec mówił. i zawsze z nim podróżowała. Jeśli innych mężczyzn mogły zdradzać żony. Zawsze uśmiechnięta. ale Wy rozumiecie nas. przypomnij mi. Budionny i Kalinin też poślubili swoje gospodynie. Stalin bronił innych absurdów. Kosiora. proszę o podjęcie kroków. że była mu bardzo bliska” – zapewniała Nadieżda Własik. „Wala dbała o przyjemności życiowe ojca” – wspominała Swietłana. Czasami pytał Waleczkę o opinie polityczne jak prostego człowieka. swoją gospodynię.

konsternacja Jeżowa jest poniekąd zrozumiała. Jeżow był zdecydowany pociągnąć za sobą innych i zemścić się za swój upadek. pompatycznego Mechlisa. jeśli wy i ja wystąpimy przeciwko Mechlisowi razem. Ci. Jako członek KC uczestniczył w posiedzeniu prezydium. co w jego mocy [żeby mnie zniszczyć]. chociaż nadal był zastępcą członka Politbiura. 10 kwietnia Stalin rozkazał Jeżowowi przyjść na posiedzenie. że to ja.światowej stanął na czele wydziału zaopatrzenia Armii Czerwonej.[139] Papiery zniknęły w sejfie Berii. po mistrzowsku realizując zasadę „dziel i rządź”. wygłaszając przemówienie. a ty rzekomo nie jesteś w nic zamieszany. Kiedy poczułeś. Co ważniejsze. Beria i jego gruziński książę-zabójca Cereteli otworzyli drzwi i aresztowali Jeżowa. Stalin był teraz tak wszechpotężny. – Tak. gdzie ustalano skład nowego Komitetu Centralnego. Pawieł Sudopłatow. że zrobi. Oczywiście. po czym przewieźli „pacjenta numer jeden” do izby chorych więzienia na Suchanowce. – Iosifie Wissarionowiczu! – zawołał Jeżow. Czy myślisz. że zaraz cię nakryją. którego zadenuncjował. potrafił być zdumiewająco lojalny wobec swoich protegowanych. gdzie. od Mołotowa do Żdanowa. A co było wcześniej? Knułeś spisek? Chciałeś zabić Stalina? Odpowiedzialni funkcjonariusze NKWD spiskują. dopóki Stalin go nie wywołał: – No i co myślisz o sobie? Możesz być członkiem Komitetu Centralnego? Jeżow zapewniał o swoim oddaniu partii i Stalinowi – nie był w stanie pojąć. puste. Nikt nie sprzeciwił się kandydaturze Jeżowa. przechadzając się tam i z powrotem w miękkich gruzińskich butach. Stalin rozkazał: – Trockiego należy wyeliminować w ciągu roku. 115 kontrrewolucyjnych książek. że Stalin był agentem Ochrany? Znaleziono także dowody przeciwko Malenkowowi. Jeżow zaatakował Malenkowa. tak. Ta ekipa rządziła krajem przez następną dekadę bez żadnych strat: Stalin. gdzie przesiadywał na zebraniach. ale pojawił się na wieczornym posiedzeniu zjazdu. Stalin uśmiechnął się chytrze. że mu się uda? Stalin nie zapomniał o swoim największym wrogu: Beria i jeden z jego utalentowanych specjalistów od zadawania cichej i szybkiej śmierci. ale Mechlis to niebezpieczne zwierzę – odparł Chrulow. Podczas rewizji w mieszkaniu Jeżowa znaleziono poniewierające się wszędzie butelki wódki. rewizja ujawniła również. broń oraz makabryczne relikwie: spłaszczone kule owinięte w papier i opatrzone karteczką z nazwiskiem Zinowiewa i Kamieniewa. a „Melania” Malenkow został sekretarzem KC. Jeżow znalazł się na lodzie. ja sam wykryłem ich spisek! Przyszedłem do was i zameldowałem o wszystkim… – Tak. że kiedy się przejęzyczył. utrzymali się na szczycie. zastanówcie się nad tym… Jak tam sobie chcecie… Ale ja wątpię. niszcząc Malenkowa. poskarżył się Stalinowi na niezmordowanego. abyście porozmawiali ze mną przez minutę – napisał do Stalina. choć zagrażało im młode pokolenie: Chruszczow wszedł w skład Politbiura. kogo przysłałeś kiedyś na dyżur do Stalina? Kogo? Z rewolwerami? Po co rewolwery przy Stalinie? Po co? Żeby zabić Stalina? Co? Wynoś się. – Doprawdy? – Stalin zaczął wyliczać wrogów powiązanych z Jeżowem. Usilnie proszę. – Dajcie mi szansę. Nadal dużo pił. rzucając papierowymi strzałkami. Ale nie wobec „Jeżowika”. zabieraj się stąd! Nie wiem. czy myślcie. Dziesiątego marca 1939 roku 1900 delegatów na XVIII Zjazd zebrało się w zdewastowanej Sali Aleksandrowskiej Wielkiego Pałacu Kremlowskiego. tak. – Lew jest królem dżungli – roześmiał się Stalin. do połowy opróżnione i pełne. następny . towarzysze. natomiast Beria awansował na kandydata. próbując uzyskać zgodę na zabranie głosu. zmąconym odrobinę na skutek maniackich wybryków Jeżowa. zjawili się w „Kąciku”. – Powiedział. że ja nic nie widzę? A pamiętasz. wbrew otaczającej go legendzie. którzy ocaleli. Ponieważ wszyscy inni mordercy awansowali. aby ogłosić. siedział obok Stalina w teatrze i przychodził do pracy w Ludowym Komisariacie Transportu Wodnego. – No cóż. że Jeżow zbierał materiały na temat Stalina z archiwów policyjnych sprzed 1917 roku: czy znajdował się tam dowód. – Przecież wiecie. można go zostawić w Komitecie Centralnym? Ja osobiście w to wątpię. co zrobił złego. wtedy przybiegłeś w wielkim pośpiechu. który rytualnym gestem zdjął jego fotografię z galerii portretów przywódców na ścianie gabinetu. aby członkowie Politbiura mogli wysłuchać tych oskarżeń. że czystka zakończyła się sukcesem.

czytając książki historyczne. Litwinow uważał. ale nie zdawał sobie sprawy. że nowy Stalin „był zupełnie innym człowiekiem – skrajnie podejrzliwym. Często też cytował Talleyranda i Bismarcka. Ribbentrop i kwestia żydowska Stalina Kiedy Stalin skoncentrował się na dyplomacji. CZĘŚĆ SZÓSTA „WIELKA GRA”: HITLER I STALIN. aby czegoś nie przeoczyć […]. mógłby ich przechytrzyć”. „Gdyby nasi przeciwnicy byli zgrają szachów i szejków. najbardziej uderzająca jest w tych listach niezmącona radość. Moim zdaniem dostał bzika”. a tymczasem Stalin i Beria planowali jeden ze swych najbardziej przewrotnych aktów nieprawości. Nowym komisarzem spraw zagranicznych został Mołotow. możemy osiągnąć porozumienie. Dla Litwinowa nie było to zaskoczeniem: Stalin poklepał swego komisarza spraw zagranicznych po ramieniu i powiedział: – Widzisz. 1939-1941 28 Dzielenie Europy: Mołotow. pełniący już funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. bez fałszywej skromności . jak i jego pewność siebie.chełpił się – iż nasi przeciwnicy czują […] że mają do czynienia z ludźmi. „małych wrogów” i „maleńkich wrogów”. przytulić Cię do piersi. którzy znają swoją wartość. że zaczął czytać. ale był dumny ze swego nowego stanowiska: „Stalin miał wszystko w garści. „Gdybym powiedział to dobrze – wspominał Mołotow – Stalin mógłby pomyśleć. Mikojan zauważył. Mołotow zawsze twierdził. oświadczył Polinie. nie o Talleyrandzie. Był niezwykle „drażliwy i dumny”. iż „Żelazny Kanclerz” w porównaniu z Hitlerem był konwencjonalnym politykiem. Poza tęsknotą za Poliną. a Stalin bacznie obserwował zawody w przeciąganiu liny pomiędzy hitlerowskimi Niemcami a demokracjami zachodnimi. co było widomą oznaką. że Stalin „nie zna Zachodu”. że go poprawiam”. Kaganowicz wspominał. metodyczny sposób. Terror umocnił zarówno paranoję Stalina. nie za dyplomatę.mówca powtórzył ten sam błąd. Stalin się dokształcał. że Stalin nie zwoływał nawet posiedzeń Politbiura. jaką czerpał ze swojej nowej sławy: Mogę Ci powiedzieć. dyskutując ze Stalinem o strategii i terroryzując personel wybuchami „dzikiego gniewu”. że został zwolniony ze stanowiska. podejmując większość decyzji nieformalnie. a ten stan umysłu utrudniał mu dokonanie prawidłowej analizy niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej. pod ogromną presją. . zwłaszcza pamiętniki Bismarcka. ja miałem wszystko w garści” – powiedział. często mówiącym o sobie w trzeciej osobie. chciałbym trzymać Cię w ramionach. Beria i Malenkow przyszli poinformować Maksima „Papaszę” Litwinowa. ale o Hitlerze. że bolszewicka polityka jest najlepszą szkołą dyplomacji. najpierw skierował karabiny przeciwko własnym dyplomatom. Żdanow obwieścił koniec epoki Jeżowa. i uważał się za polityka. że nadszedł czas odwrócenia przymierzy przed zbliżającą się wojną. żartując (w bardzo złym guście) na temat „wielkich wrogów”. z całą Twoją słodyczą i wdziękiem… Bardziej bezpośredni i mniej intelektualny niż Stalin. Europa znajdowała się na krawędzi wojny. mieli niewiele lepsze kwalifikacje. Bardzo tęsknię za Tobą i za naszą córką. Mimo to z jego listów do żony Poliny przebija zarozumiałość i namiętność: Żyjemy w ciągłym napięciu. – Nie na długo – odparł „Papasza” Litwinow. Mołotow i Żdanow. Jego dwaj główni doradcy. bezwzględnym i bezgranicznie pewnym siebie. Pracował na swój uparty. Mołotow. Wieczorem 3 maja 1939 roku żołnierze NKWD otoczyli Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych.

Stalin był zawsze bardziej radykalny i bezwzględny. Stalin zaatakował Litwinowa. Kiedy Diekanozow pojawiał się w drzwiach. Gdy tylko „austriacki kapral” objął władzę. i wysyłając osobistych emisariuszy. Na początku 1939 roku w Europie toczyła się.Stalin i Mołotow tworzyli razem na arenie międzynarodowej zgrany duet. aby zniszczyli się nawzajem. który nazywał go „leniwym Kartwelem” od miejsca jego urodzenia. Stalin zawahał się. Stalin ostrzegł Zachód. który też uosabiał kawałek bolszewickiej historii. studiował niegdyś medycynę i znał Berię od czasów uniwersyteckich. Ławrientiju Pawłowiczu. a kraj ogarnęła antyniemiecka histeria. że jest Ormianinem udającym Gruzina. co było zwykłą metodą pozbywania się tych. Kiedy odmówił. z których każdy miał nadzieję przekonać pozostałych dwóch. – Nie. działający według schematu „dobrego i złego policjanta”. ponieważ jednocześnie Stalin rozstrzeliwał tysiące „niemieckich szpiegów”. Później. Był zrusyfikowanym Gruzinem. aby Hitler zniszczył Związek Radziecki. – Dlaczego aresztowano waszego ojca? – Z pewnością wiecie to lepiej ode mnie. Stalin uważał demokracje zachodnie za co najmniej tak samo niebezpieczne jak Niemcy. – Porozmawiamy o tym później – roześmiał się Beria. Bowkuna-Ługańca. i jego żonę w upozorowanym wypadku samochodowym. ale żaden z nich nie dostrzegał najmniejszej sprzeczności pomiędzy imperialnym ekspansjonizmem a marksistowską krucjatą: wręcz przeciwnie. Awla Jenukidzego i Dawida Kandełakiego. że mógłby współpracować z Hitlerem. Wręcz przeciwnie. „Papasza” jest szczerym rewolucjonistą. kaukaski olbrzym Kobułow przewrócił go na podłogę i bił po głowie pałką. kiedy opuszczał salę. Ale Gniedin miał szczęście i uniknął najgorszego. Mołotow chłodno analizował to. „partia pokera” z udziałem trzech graczy. był pewien. iż Związek Radziecki nie będzie „wybierał za nich kasztanów z ognia”. Beria popatrzył na nich. Berlin zauważył tę zmianę. którzy zajmowali zbyt eksponowane . czterdziestojednoletni Władimir Diekanozow. Karola Radka. nie uważamy „Papaszy” za wroga. co możliwe. Należy się spodziewać. Stalin zaczął badać grunt. W lipcu Beria rozkazał księciu Ceretelemu zabić radzieckiego ambasadora w Chinach. nowej wojny o podział świata na „strefy wpływów”. oświadczył. został aresztowany przez Diekanozowa i doprowadzony do gabinetu Berii. że Zachód nie myśli poważnie o powstrzymaniu Hitlera. kierował czystką wśród dyplomatów. Był to delikatny sygnał pod adresem Niemiec. kapitaliści z Wielkiej Brytanii Neville’a Chamberlaina i Francji Edouarda Daladiera – i bolszewicy. Dojrzewał politycznie podczas ich interwencji w latach wojny domowej. mówiąc słowami Stalina. Jewgienij Gniedin. ten pierwszy był najlepszym sposobem na urzeczywistnienie tej drugiej. gdzie kazano mu się przyznać do szpiegostwa. Trzema graczami byli naziści z Niemiec Adolfa Hitlera. że kapitaliści chcą. wśród których było wielu Żydów. pozwalając trzeciemu zgarnąć całą wygraną. Mołotow żartował. czujących się jak w domu w największych stolicach Europy. W Kuncewie Stalin szydził z jego brzydoty. kolejny inteligentny podwładny Berii. Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych znajdował się tuż obok Łubianki i oba ministerstwa nazywano „Sąsiadami”.[140] Tymczasem Mołotow i Beria terroryzowali dyplomatów. Hitler trzymał Stalina na dystans. aby przypodobać się Stalinowi. Instynktownie czuł. Wysłannicy też zostali rozstrzelani. Zastępca Mołotowa. Stalin mówił ku ogólnej wesołości: – Cóż za przystojny mężczyzna! Spójrzcie na niego! Nigdy czegoś takiego nie widziałem! Urzędnik prasowy w Ludowym Komisariacie Spraw Zagranicznych. dopóki demokracje uginały się przed jego żądaniami. że uważacie mnie za wroga ludu? – spytał odważnie Litwinow. Efekt tych zabiegów był żaden. Ten rudowłosy karzeł ze słabością do angielskich filmów (swojego syna nazwał Reginaldem) i nastoletnich dziewcząt. kto zechce układać się z nim. korzystając z rad swego niemieckiego eksperta. podczas plenum. – Czy to znaczy. ponieważ był synem Parvusa. finansisty Lenina i pośrednika w pertraktacjach z kajzerowskimi Niemcami. że jest gotów układać się z każdym. zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa odrodzonego niemieckiego militaryzmu i z wrogości narodowego socjalizmu. – Nazarow – powiedział. Chociaż Gruzin podziwiał spektakularną brutalność Austriaka. Konferencja w Monachium przekonała Stalina. Monachium oznaczało bankructwo idei „zbiorowego bezpieczeństwa” Litwinowa. kiedy obaj wstąpili do CzK.

lecz do wybuchu wojny jego antysemityzm miał raczej charakter rosyjskiej maniery niż niebezpiecznej obsesji. jeśli nie spojrzało mu się w oczy”. . a także Gruzinów. żeby po prostu zniknąć. Nigdy więcej nie pozwalał sobie na takie dowcipy w obecności Kaganowicza. od Jagody do Mechlisa. Z pewnością zachował tradycyjne gruzińskie uprzedzenia wobec muzułmańskich ludów Kaukazu. Z drugiej strony większość kobiet wokół niego i wielu jego najbliższych współpracowników.[141] Czystka wśród dyplomatów została zaaranżowana na użytek Hitlera: „Oczyścić komisariat z Żydów – oświadczył Stalin. a natychmiast się zamyka. Różnica jest oczywista: nienawidził intelektualisty Trockiego. towarzyszu Stalin. kiedy opowiada się żydowskie dowcipy: – Weź Mikojana: śmiejemy się z Ormian i Mikojan też się śmieje. Stalin i jego żydowscy towarzysze. że jego reżim musi się przeciwstawić antysemityzmowi. Odnosił się do Żydów podejrzliwie. ponieważ nie mieli własnej ojczyzny i dlatego było w nich coś „mistycznego. Ale prześladował także Niemców. ale nie czuł się skrępowany w obecności szewca Kaganowicza. Nigdy nie był biologicznym rasistą takim jak naziści. że zaparł się swoich gruzińskich korzeni. ale my to zrobimy”. kazał traktować jak przestępstwo kryminalne i regularnie krytykował antysemitów. aby więcej pił. Choć w 1937 roku w partii było 5.stanowiska. Mimo to w latach trzydziestych dawał się zauważyć narastający antysemityzm: Stalin zapytał publicznie pewnego człowieka. ponieważ te mniejszości podlegały w carskiej Rosji prześladowaniom. ale dokładnie z tego samego powodu: Rosjanie stanowili fundament i spoiwo Związku Radzieckiego. Kiedy indziej Stalin spytał Kaganowicza. przy obiedzie w Kuncewie. choć partia uważała się za internacjonalistyczną.7 procent Żydów. lecz Stalin powstrzymał go: – Daj mu spokój… Żydzi nie umieją pić. które zagrażały spoistości wielonarodowego ZSRR. Zinowiewa i Kamieniewa. – Żydzi stanowili absolutną większość i wielu ambasadorów było Żydami…”. dotyczącego „narodowości”). – Posprzątać «synagog껄. ten niezwykle wrażliwy kwiat. Faworyzował naród rosyjski nie dlatego. to jego zastępca musi być Rosjaninem: Stalin przestrzegał tej zasady. powiedział. Odnosił się jednak wrogo do wszelkich mniejszości. i stał się zajadłym antysemitą. należała do ulubionych roślin Stalina. Ale Kaganowicz utrzymywał. cierpienie ukształtowało żydowski charakter i jesteśmy jak kwiat mimozy. dlaczego ma taką kwaśną minę. że „nie wyglądał jak Żyd. W partii był duży odsetek Żydów. Po wojnie jednak utworzenie Izraela. tacy jak Kaganowicz. czy jest „mniejszością narodową” – co było eufemizmem oznaczającym Żyda (od piątego punktu w radzieckich ankietach personalnych.[142] Mimo to Stalin był uczulony na żydowskie pochodzenie Kaganowicza. Stalin zdawał sobie sprawę. Według wszelkich kryteriów Stalin był antysemitą. Dotknij go. które później kazał przesiedlić. który cofa się jak zwierzę przed dotykiem. nieziemskiego”. – Widzicie. Beria próbował zmusić Kaganowicza. że jeśli ludowy komisarz jest Żydem. jak i polonofobem. kiedy Beria nazywał Kaganowicza „Izraelitą”. Tak się złożyło. nieuchwytnego. i nawet wygłosił na ten temat przemówienie: nazwał antysemityzm „kanibalizmem”. stanowili większość w rządzie. że mimoza. Stalina jednak wyraźnie bawiły żarty z narodowych stereotypów. było Żydami. rosnąca samoświadomość radzieckich Żydów i zimna wojna z Ameryką połączyły się ze starymi uprzedzeniami. Sam Lenin (który miał żydowskich przodków) powiedział. Kwestia narodowościowa zawsze zajmowała poczesne miejsce w polityce radzieckiej. byli dumnymi internacjonalistami. Bawiły go jednak również dowcipy o Ormianach i Niemcach i podzielał rosyjską nienawiść do Polaków: aż do lat czterdziestych Stalin był zarówno antysemitą. Kiedy Mołotow wspominał Kamieniewa. że poglądy Stalina w tej dziedzinie uformowało żydowskie pochodzenie jego wrogów – Trockiego. Lubił żydowskie dowcipy opowiadane przez Paukera (też Żyda) i Kobułowa. i śmiał się. Pewnego razu. Polaków i Łotyszy. Założył żydowską ojczyznę w Birobiżaniu na niegościnnym chińskim pograniczu i chełpił się: „Car nie dał Żydom ziemi. „Dzięki Bogu za te słowa – powiedział Mołotow (żonaty z Żydówką).

W książce D’Abernona Ambasador świata Stalin przeczytał. Stalin był rozczarowany admirałem. używając swego pełnego nazwiska i patronimikum. podnosił stawkę. że Jakowlew. gdzie spotkali się z Woroszyłowem i Mołotowem. wspominał. wyjaśniając. Wielu bolszewików pochodzenia żydowskiego posługiwało się rosyjskimi pseudonimami. Dyktatorzy okazali się zręczniejsi w tej szybkiej grze niż demokracje. 29 czerwca Żdanow poparł opcję niemiecką w opublikowanym w „Prawdzie” artykule. że gdyby Niemcy i Rosja były sojusznikami. mają poważne intencje […]. Moim zdaniem rządy angielski i francuski nie chcą układu z ZSRR na zasadzie równości… Newralgiczne położenie Leningradu wymagało wolnej ręki w państwach bałtyckich: taka była cena za to. co było jednym z aktów wandalizmu towarzyszących stalinowskiej przebudowie Moskwy. gdyż w przeciwnym razie gotów był zwrócić się z podobną propozycją do Hitlera. Już w 1936 roku Stalin rozkazał Mechlisowi. Kiedy nocą z 9 na 10 sierpnia admirał sir Reginald Aymler Ranfurly Plunkett-ErnleErle-Drax (autor książki zatytułowanej Handbook on Solar Heating) i generał Joseph Doumenc zjawili się w Leningradzie. czystym jak kryształ.Żydzi na dworze Stalina czuli.dopisał Stalin na marginesie. Żyda. co Żdanow nazywał „równością”. ale nie potrafiły się postawić na miejscu Stalina i nie rozumiały jego poczucia słabości i izolacji. Kiedy Politbiuro dyskutowało. poufnych rozmów i wymagała stalowych nerwów. Podobnie zareagował Mechlis. Kirow i inni poparli wniosek. aby zaproponować sojusz. Epstein. wchłonąwszy Austrię i Czechosłowację. które zaczęły grać poważnie o wiele za późno. rozpoczynając negocjacje z ZSRR. że uprawia kult jednostki. Tak! . w wyniku którego wojska niemieckie staną na radzieckiej granicy? Stalin żądał sojuszu wojskowego z Zachodem. zwracając swoje czołgi przeciwko Polsce. co powstrzyma „perfidny Albion” przed wykorzystaniem gwarancji jako karty przetargowej do wynegocjowania kolejnego układu w stylu Monachium. Wielka Brytania i Francja wysłały do Moskwy na pokładzie powolnego parowca śmiesznie niskiej rangi delegację. ale Kaganowicz powiedział: „Czarnosecińcy oskarżą o to mnie!”. Tego rodzaju nastroje zaostrzyły się na styczniowym plenum w 1938 roku. że być może Jakowlew powinien używać swego prawdziwego nazwiska. Pula była ogromna. Nadal uważają. Jurij. Chciały. Chruszczow. a nie Żydem”. kiedy Jakowlew zaatakował Chruszczowa. nie potrafi tego zrozumieć. iż rządy angielski i francuski. Jak na ironię. żydowskiego aktora: „Dlaczego traktujecie ludzi lekceważąco?”. czy wysadzić w powietrze cerkiew Chrystusa Zbawiciela. Przy innej okazji wyjaśnił szerzej własną zaciekłość: „Należy sobie uświadomić. Stalin. Stalin zdawał sobie sprawę. aby w „Prawdzie” używano tych pseudonimów: „Nie ma potrzeby irytować Hitlera!”. flirt niemiecko-radziecki nabierał rumieńców. Demokracje zachodnie poniewczasie uświadomiły sobie. że Stalin i jego ojciec czytali przetłumaczone specjalnie Mein Kampf i nieustannie rozważali wszystkie zalety i wady sojuszu z Niemcami. zwłaszcza Litwinow (Wałłach). aby przyłączyła się do nich Rosja. Europejska partia pokera była rozgrywana za pomocą szybkich posunięć. Kaganowicz pogardzał żydowską kulturą i spytał Sołomona Michoelsa. odparł. należy być uczciwym. . Syn Żdanowa. bardziej bolszewiccy niż bolszewicy. że muszą być bardziej rosyjscy niż Rosjanie. zwłaszcza w sferze godności ludzkiej”. Żydzi w jego rządzie są przeszkodą na drodze do porozumienia z Hitlerem. Admirał i generał pojechali pociągiem do Moskwy. gwarancje udzielone Polsce pogłębiły wątpliwości Stalina co do szczerości brytyjskiego zaangażowania: jeśli Hitler zaatakuje Polskę. Mechlis poparł Chruszczowa. przedstawiając własną opinię. wzorowym człowiekiem. iż należy go powstrzymać: 31 marca Wielka Brytania i Francja udzieliły Polsce gwarancji sojuszniczych. Usunięcie Żydów było sygnałem dla Hitlera – lecz Stalin zawsze wysyłał sprzeczne sygnały: Mołotow mianował Sołomona Łozowskiego. „groźna potęga na wschodzie” trzymałaby w szachu Wielką Brytanię. który sam był antysemitą. jako Żyd. jednym ze swoich zastępców. kiedy omawiał z Mołotowem i Berią wynik rozmów. że jest tylko jeden sposób zwalczania [antysemityzmu] – jeśli jest się Żydem. ale bez przyznania ZSRR wolnej ręki w państwach bałtyckich. Hitler. którą pozwalam sobie wyrazić […] chociaż nie wszyscy moi koledzy ją podzielają […]. że choć powinien być postrzegany jako przeciwnik antysemityzmu. gdy Stalin klął na „Żydów” Trockiego: „Jestem komunistą.

aby wyrazili zgodę na przemarsz wojsk radzieckich w wypadku niemieckiej agresji. rozpoczął zmasowany ostrzał artyleryjski japońskich pozycji. Chruszczow. że jedzie z Woroszyłowem na kaczki. a ceną. Niemcy czekali z niecierpliwością hazardzisty na dalszy rozwój wydarzeń. że są gotowi przystąpić do negocjacji. Rozmowy z mocarstwami zachodnimi zaczęły się dopiero 12 sierpnia. Tego samego dnia Rosjanie dali Niemcom do zrozumienia. a następnie zaatakował na całym froncie. że żartuje”. Rząd radziecki upoważnił mnie do powiadomienia Pana. powiem ci. Kiedy wiadomość dotarła do Ribbentropa. Chruszczow właśnie przyjechał z Kijowa. Dwaj dyktatorzy przestali się nagle wahać i biegli ku sobie z wyciągniętymi ramionami. oznajmił. była nieprzebyta. jak trzeba. jest konieczny. Do 23 sierpnia Japończycy zostali odparci. Hitler. a ta bolesna lekcja wystarczyła. – Dosyć tej zabawy! – oświadczył Stalin Mołotowowi. I. poinformował go o rychłym przyjeździe Ribbentropa. Mołotow i Woroszyłow uzgodnili odpowiedź: Kanclerz Rzeszy Niemieckiej A. dowódca wojsk radzieckich nad rzeką Chałchyn-goł. Ale Drax nie otrzymał jeszcze instrukcji z Londynu. Ribbentropa w dniu 23 sierpnia. 15 sierpnia niemiecki ambasador Friedrich Werner hrabia von der Schulenburg poprosił o spotkanie z Mołotowem. Mam nadzieję. Popatrzyłem na niego. co Zachód mógł zaoferować. nawet w kwestii rozczłonkowania Polski. który. Stalin. Dwie godziny później Mołotow i Stalin wyrazili zgodę na historyczną wizytę Ribbentropa. był „zdumiony. Rozpoczęła się licytacja o względy Stalina. Stalin Daleko na wschodzie. ale dodał. to trzeba. Przed wyruszeniem na kaczki zjadł obiad ze Stalinem w jego daczy. jak podkreślił Stalin. lecz z udziałem tylko jednego poważnego gracza: Hitler postanowił uderzyć na Polskę 26 sierpnia i porozumienie ze Stalinem było mu bardzo potrzebne. w niedzielę 20 sierpnia. O 19:00 następnego dnia Woroszyłow odprawił Brytyjczyków i Francuzów: „Poczekajmy. aby zniechęcić ich do dalszych agresywnych kroków przeciwko ZSRR. Kiedy wrócisz. To właśnie wtedy Stalin. Nic tu po tobie… Mołotow i ja spotkamy się z Ribbentropem. myśląc. Gieorgij Żukow. aby przekazać ją Hitlerowi. Czy ma odwołać polowanie? – Jedź. 14 sierpnia Hitler postanowił wysłać do Moskwy swego ministra spraw zagranicznych. który miał bardziej formalne brzmienie niż wersja niemiecka. że zgadza się na przyjazd do Moskwy p. jakiej żądał Stalin. 17 sierpnia Woroszyłow zaproponował Brytyjczykom i Francuzom traktat o wzajemnej pomocy wojskowej.– To niepoważne. – Czy przechodzi na naszą stronę? Potem przypomniał sobie.[143] Tego wieczoru Woroszyłow miał zabrać kilku radzieckich przywódców na polowanie na kaczki na wieś. że nie ma sensu kontynuować rozmów. Po podpisaniu traktatu handlowego. który. „który uśmiechał się i przyglądał mi się badawczo”. zanim można będzie przystąpić do prawdziwych negocjacji. po gorączkowej konsultacji ze Stalinem. aż wszystko się wyjaśni…”. ale przepaść pomiędzy tym. Joachima von Ribbentropa. – No cóż. czego chce Hitler… . W sobotę 19 sierpnia po południu Mołotow wezwał Schulenburga i wręczył mu projekt paktu o nieagresji. pospieszył do Berghofu. że rozmowy trzeba prowadzić – powiedział Mołotow. O 15:00 w poniedziałek 21 sierpnia Mołotow przyjął Schulenburga. który nie wiedział nic o negocjacjach. jeśli nie uda się przekonać Polaków i Rumunów. że Rosja jest gotowa. Ci ludzie nie mogą dysponować odpowiednimi pełnomocnictwami. ale nie zawierał żadnych kontrowersyjnych zapisów. zwracając się osobiście do Stalina w telegramie datowanym 20 sierpnia: Drogi Panie Stalin. – Dlaczego Ribbentrop chce się z nami widzieć? – spytał Chruszczow. który przekazał prośbę Hitlera o spotkanie 23 sierpnia. Londyn i Paryż po dawnemu chcą grać w pokera… – Mimo to uważam. W końcu Hitler zdecydował się przeciąć gordyjski węzeł wzajemnej nieufności i ambicji. Dziękuję za list. że niemiecko-radziecki pakt o nieagresji zapoczątkuje decydujący zwrot na lepsze w stosunkach politycznych pomiędzy naszymi krajami […].

Niemcy po drugiej. nasze narody mają uwierzyć. Nawet Chruszczow i Mikojan w swoich pamiętnikach[144]. Ribbentrop wrócił do ambasady. że powinniśmy zwrócić większą uwagę na opinię publiczną w naszych obu krajach? Przez wiele lat wylewaliśmy sobie na głowy kubły pomyj. To wielki człowiek. Jeśli szczegóły były tajne. widząc. Łotwę. Kiedy Ribbentrop oznajmił.Po obiedzie Chruszczow i Malenkow pojechali spotkać się z Woroszyłowem w jego domku myśliwskim. że Niemiec odkrył jego mały sekret. obliczonych na zdyskredytowanie Stalina. A teraz. że nie było innego wyjścia. że. ale nie istniała żadna frakcja. – Nie uważacie. Ci leninowcy rozumieli. Jeden z młodych Niemców. Wyglądało to tak. wysoki oficer SS nazwiskiem Richard Schulze. Ale kiedy Ribbentrop zaproponował włączenie do preambuły kwiecistego peanu na cześć niemiecko-radzieckiej przyjaźni. Stalin się skrzywił. Iosifie Wissarionowiczu. zszedł po stopniach na płytę lotniska ozdobionego swastykami. sto dziesięć kilometrów na północny zachód od Moskwy. natomiast Stalin pozostał na daczy. Tego wieczoru. że wszystko zostało zapomniane i wybaczone? Lepiej się z tym nie spieszyć. a nasi chłopcy od propagandy nie mogli zrobić więcej w tym kierunku. ubrany w wojskowy mundur. Orkiestra zagrała niemiecki hymn narodowy. Kiedy usiedli przy stole. Finlandię i rumuńską Besarabię. Osiągnąwszy porozumienie w najważniejszych kwestiach. – Nie. to sama polityka nie. Chciałbym wypić za jego zdrowie. i zaprowadził po schodach do długiego. uważał polowanie za „stratę czasu”. pompatyczny. by zadepeszować do Hitlera. która by się jej sprzeciwiała. prostokątnego pokoju. Stalin uśmiechnął się pod wąsem. Ribbentrop oświadczył: – Niemcy nie chcą od Rosji niczego. wysoki. który nie od razu uścisnął dłoń wyciągniętą przez partnera. gdy uczestnicy polowania zapuścili się na moczary w okolicy Zawidowa. że Stalin pije wódkę ze specjalnej butelki. gdzie czekał Stalin. Fotografowie – Niemcy z nowoczesnym sprzętem i Rosjanie z archaicznymi drewnianymi trójnogami i aparatami z drewna i mosiądzu – . iż zawiera zwykłą wodę. że Hitler wyraża zgodę na warunki paktu. natomiast Hitler zatrzymał Litwę. pakt jest odwrotnością traktatu w Brześciu Litewskim. czytając Historię starożytnej Grecji Wippera. jakby musiał najpierw przezwyciężyć chwilowy strach”. po jednej stronie. który przewidywał podział Polski i Europy Wschodniej na strefy wpływów: Stalin dostał wschodnią Polskę. Estonię. We wtorek 22 sierpnia wszyscy palatyni odwiedzili „Kącik” o jakiejś porze dnia. O 22:00 ponownie zjawił się w „Kąciku” ze znacznie liczniejszą delegacją i dwoma fotografami. Własik poprowadził Ribbentropa do kuloodpornego czarnego ZiS-a. Być może właśnie tego wieczoru Stalin. ni stąd ni zowąd. Stalin udzielił głosu Mołotowowi. który z kolei wypił za zdrowie Stalina. „nagły dreszcz wstrząsnął Stalinem. czarnej kurtce i spodniach w prążki. Jeśli nie był w bardzo dobrym nastroju. zaznaczył fragment o korzyściach płynących ze ścisłej współpracy dyktatorów. w skórzanym płaszczu. 23 sierpnia o 13:00 samolot dotarł na miejsce i Ribbentrop. Przywitał go Poskriebyszow. jak bardzo naród niemiecki kocha swojego Führera. Rosjanie wraz z tłumaczem. wstępując po drodze na chwilę do niemieckiej ambasady na kawior i szampana. z delegacją liczącą trzydzieści osób. Pawłowem. nie. maszyną typu Condor o nazwie Immelman III. wyleciał z Berlina osobistym samolotem Hitlera. Później Mołotow wzniósł toast za zdrowie Ribbentropa. przyznali. Dwudziestego czwartego sierpnia o 2:00 traktat był gotów. Stalin kazał podać wódkę i wygłosił toast: – Wiem. w partyjnej bluzie i workowatych spodniach wpuszczonych w buty z cholewami. wy mówcie. Przemknęli przez miasto. były handlarz szampanem. O 15:00 Ribbentrop wjechał przez Bramę Spasską na Kreml. jak ujął to Kaganowicz. Ribbentrop. by spotkać się z Mołotowem. tylko pokoju i handlu. Jestem pewien. zauważył. Szybko uzgodnili warunki paktu. a gdy udało mu się napełnić z niej swój kieliszek. Tworzył ją Stalin z pomocą Mołotowa i Żdanowa. i Mołotow w czarnym garniturze. stwierdził. że poradzicie sobie lepiej ode mnie. aby pomyśleć o zbliżającej się wizycie.

wodę do picia […]. rozpoczęła się. oficerów. który pił z jego butelki. Malenkow i Bułganin zanieśli już swoje kaczki do kuchni Stalina. Stalin pojechał na daczę i położył się spać. Stalin zauważył rosłego esesmana. Stalin oznajmił Ribbentropowi: – Mogę zaręczyć słowem honoru. „Stalin wydawał się bardzo zadowolony z siebie”. Szaposznikowem i Kulikiem. Chruszczow. Roześmiany Wódz opowiedział im. Sądzi. Timoszenko. w jaki sposób podpisali pakt. dotrzymując swych zobowiązań sojuszniczych. który wywróci porządek świata. aby takie zdjęcie ukazało się w prasie. odnalazła swoich rodziców. którzy mogli zagrażać władzy radzieckiej: księży. lecz Stalin oświadczył. ale w rzeczywistości to ja z niego zadrwiłem. gdy zobaczył jej pistolet. oznajmił Schulenburgowi: – O 6:00. Fotograf chciał oddać mu film. Niny Pietrowny. Chruszczow. ziemian . przywdział mundur wojskowy i w towarzystwie swego szefa NKWD. Chruszczow twierdził.weszli do pokoju.[146] Jeśli inwazja była ekscytującą przygodą dla Chruszczowa. że nie życzy sobie. Marsz w głąb Polski był dla Chruszczowa przygodą. Kiedy Stalin i Mołotow wkroczyli rozpromienieni z kopią traktatu. kto kogo przechytrzy. Stalin pogroził mu palcem. dowódcy Kijowskiego Okręgu Wojskowego. Pierwszego września o 2:00 Poskriebyszow wręczył Stalinowi telegram z Berlina z informacją. Przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Mołotow przemówił przez radio: „Rząd radziecki uważa za swój najświętszy obowiązek podać pomocną dłoń swym […] braciom Ukraińcom i braciom Białorusinom”. Wiem. że okazał się lepszym strzelcem niż znany z „niezawodnego oka” Woroszyłow. Chruszczow bezlitośnie prześladował wszystkich. Wielu płacze z radości”. po wkroczeniu do Lwowa.[145] Żdanow szydził z gruszkowatych kształtów Ribbentropa: – Ma największe i najszersze biodra w całej Europie – oświadczył ku rozbawieniu palatynów. pierwszy sekretarz ukraińskiej organizacji partyjnej. darzony przez Stalina wielkim szacunkiem Boris Szaposznikow. że Związek Radziecki nie zdradzi swego sojusznika. mimo to w czasie terroru zadenuncjował Budionnego i sam został zadenuncjowany. Przyniesiono szampana i zakąski. że ludność zachodniej Ukrainy powitała radzieckich żołnierzy „jak prawdziwych wyzwolicieli”. ale nie miał złudzeń co do swego nowego sprzymierzeńca. wręczając im „jabłka. Mechlis informował Stalina. 17 września o 2:00 Stalin. że Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. ucieszył się na widok żony i jej rodziców. dołączył do oddziałów Siemiona Timoszenki. również w mundurze i z pistoletem. twardy. iż wierzy niemieckiemu słowu. do czego zmierza Hitler. w której chodzi o to. Stalin pojechał do Kuncewa. Kiedy przyszło do robienia zdjęć. gdy ceremonia dobiegała końca. ciasto. ale czekał na pomyślne zakończenie walk z Japończykami. Iwana Sierowa. która. Woroszyłow. Mołotow złożył swój podpis. – Co za biodra! Co za biodra! „Wielka gra”. i zaprosił go do fotografii. Chruszczow chełpił się właśnie. Stalin planował radziecką inwazję na Polskę z Woroszyłowem. Stalin śledził przebieg kampanii i z satysfakcją odnotował fakt. Kiedy zasiedli do kaczki. w towarzystwie Mołotowa i Woroszyłowa. podobnie jak dla jego żony. że wystrychnął mnie na dudka. to dla ludności polskiej stała się doświadczeniem równie okrutnym i tragicznym jak okupacja niemiecka. Armia Czerwona wkroczy do Polski. za cztery godziny od tej chwili. gdzie czekali myśliwi. robił notatki w małym notesie. wyznaczając mu miejsce pomiędzy Ribbentropem a Szaposznikowem. Zyskaliśmy jeszcze trochę czasu. i powiedział. jak nazwał Mołotow ten pojedynek nerwów pomiędzy Stalinem a Hitlerem. mieszkających w Polsce od 1920 roku. w którym Stalin i Ribbentrop trącali się kieliszkami. gładko wygolony weteran 1 Armii Konnej z Carycyna. oznajmił: – Oczywiście to wszystko jest grą. Kilka godzin później Poskriebyszow zatelefonował ponownie: Niemcy zaatakowały Polskę. że ocalił mu życie. był kompetentnym oficerem. który wraz z Mechlisem miał dowodzić frontem. Kiedy jeden z niemieckich fotografów pstryknął fleszem w momencie. Szef Sztabu Generalnego Armii Czerwonej. że tego wieczoru „polscy” żołnierze (w rzeczywistości Niemcy z jednostki specjalnej przebrani w polskie mundury) zaatakowali niemiecką radiostację w Gliwicach. O 3:00. Chruszczow. ale stracił cierpliwość.

co najważniejsze. Stalin przejął pałeczkę: – Wypijmy za nowego antykominternowca Stalina – powiedział i mrugnął do Mołotowa. I. która wyglądała jak wielka klasa szkolna. że Ribbentrop powiedział później. gdy Stalin wydawał obiad dla Niemców. gdy „wydawał polecenia”. poderwał się „jak uczeń”. Potem wypił zdrowie Kaganowicza. choć w stosunku do młodszych funkcjonariuszy był „wesoły i uprzejmy”. ci sami. nikt mu nie broni. dwudziestoma czterema potrawami. wśród których znalazł się kawior. że Mołotow jeszcze trzydzieści lat później zaprzeczał ich istnieniu. Mołotow i członkowie Politbiura. cesarską złotą zastawą i. Ribbentrop musiał pójść za jego przykładem i wypić z Żydem. „naszego ludowego komisarza kolei żelaznych”. Ale do tego czasu odpowiedź Hitlera jeszcze nie nadeszła i Ribbentrop wrócił negocjować korektury graniczne. przyjacielsko do Berii i Mikojana. Stalin wszedł do przestronnej Sali Andriejewskiej.17 miliona ludzi. Nim ktokolwiek zdążył zabrać się do jedzenia. Rosjanie zachowywali się jak zdobywcy. Radzieccy przywódcy zachowywali się tak buńczucznie. uwielbiał zmuszać swoich gości do picia. by uzyskać jego zgodę. czyli 1. aby zniszczyć samą istotę polskości. który miał się stać jednym z dyplomatycznych koszmarów wojny. aby trącić się z nim kieliszkiem.[147] Dwudziestu dwóch gości było olśnionych przepychem sali. 30 procent spośród nich zginęło do 1941 roku. nawet w Kuncewie. promieniejąc „ojcowską dobrodusznością”. Stalin chciał Litwy. Wódz odnosił się jednak kordialnie do Woroszyłowa. Ribbentrop zadepeszował do Hitlera. lecz chwilę później oznajmił: – A teraz wypijmy za wszystkich członków delegacji. co bardzo rozbawiło Stalina.000 osób aresztowano. została deportowana. Był to uciążliwy rytuał. wspaniałością dekoracji kwiatowych. gdy Stalin się do niego zwrócił. która potrafiła przerodzić się w „lodowaty chłód”. co uwielbiał robić. którzy obsługiwali później Churchilla i Roosevelta w Jałcie. Mołotow zaczął proponować toast wszystkim po kolei gościom. Wyszyński skonsultował się ze Stalinem. Niemcy zauważyli. ale celowo wstał i okrążył stół. toteż rozmowy odłożono do 15:00 następnego dnia. Do listopada 1940 roku jedna dziesiąta populacji. ale naprawdę nie powinien posługiwać się mną jako wymówką. by uczcić podział Europy. którzy nie mogli uczestniczyć w przyjęciu. że pije białe wino.napisał Stalin na liście – można ich zwolnić. nie ruszając się z miejsca.porywano. . co stanowiło pierwszy krok do bezpośredniej aneksji. tak tajnych. Sam Stalin prawie nic nie pił. różne gatunki ryb i mięs. rzeczowo do Kaganowicza. rozmawiając ze Stalinem i Mołotowem przy stole nakrytym zielonym suknem. łącznie z Żydem Kaganowiczem. Strach otaczający Stalina przybrał na sile od 1937 roku. Nazistów powitano przy bramie Wielkiego Pałacu Kremlowskiego i poprowadzono przez Salę Zjazdów. jak dobrze znosi toasty.000 rozstrzelano. O 22:00 był już na Kremlu. Stalin zachichotał: – Jeśli Mołotow rzeczywiście chce się napić. Tylko Mołotow „rozmawiał ze swoim szefem jak równy z równym”. niefrasobliwie do Malenkowa. aby zmusić go do wyrażenia zgody na wkroczenie wojsk radzieckich do jego kraju. Kiedy kilku żołnierzy zostało aresztowanych za kradzież kosztowności księcia Radziwiłła. „szczęściarz”. Jeśli nie było złej woli . Do stołu podawali ubrani na biało kelnerzy z hotelu Metropol. Ale Beria. Czterdzieści lat później Kaganowicz nadal opowiadał tę historię swoim wnukom. aby sprawdzić układ miejsc. trącając się kieliszkami.St. 60. oznajmił radośnie. Stalin mógłby wznieść toast na cześć Kaganowicza. Niemcy westchnęli z ulgą. Stalin kroczył wokół stołu. a kiedy Ribbentrop zauważył. O 17:00 we środę 27 września Ribbentrop znów poleciał do Moskwy na negocjacje w sprawie osławionych protokołów dodatkowych. mordowano i wywożono. Kiedy Mołotow zaproponował kolejny toast za zdrowie swojego Wodza. Tego wieczoru. gdzie czekał na nich Stalin. Kiedy Mołotow wykonał pełną rundę. który w 1938 roku ledwie uniknął egzekucji. do udekorowanego szkarłatem i złotem przedsionka. a także niewyczerpane zapasy pieprzówki i krymskiego szampana. który przekształcił gruzińską tradycję natarczywej gościnności w despotyczny sprawdzian uległości. Rosjanie spotkali się z nieszczęsnym estońskim ministrem spraw zagranicznych. Kiedy goście rozmawiali. iż poczuł się jak wśród starych nazistowskich towarzyszy. jakim szacunkiem Rosjanie darzą Stalina: komisarz Tewosjan. Stalin zachowywał się w sposób „prosty i bezpretensjonalny”. a 50.

Kiedy Niemiec zasugerował. za złowieszcze. Kiedy po spisie ludności w 1939 roku otrzymał arkusze spisowe. – O co chodzi? – spytał Stalin i dodał: – Jeśli nie chce pan pić. żeby nie wiedziała o skandalicznych rzeczach. Wódz poddawał próbie swoich towarzyszy. co wiąże się ze Stalinem. Ale zawsze miał obsesję na punkcie żon. Ta narastająca podejrzliwość wynikała zapewne z niechęci Stalina do . Pod koniec przyjęcia Stalin i Mołotow przeprosili i wyszli.000 żołnierzy. Finlandii. Mołotow zażądał.Niemiecki dyplomata Gustav Hilger. jak Stalin i Hitler dzielą pomiędzy siebie Wschód. stał się wrogi i podejrzliwy. – Hitler zna się na rzeczy – mruknął Stalin. po części z powodu ich przyjaźni z Nadią. Wychodząc. Podekscytowany Ribbentrop oświadczył. Podczas kremlowskich przyjęć żony nie siedziały teraz obok swych mężów. Połknąwszy niepodległe państwo podczas pierwszego aktu Jeziora łabędziego. Już w 1930 roku zasugerował Mołotowowi. – Daj spokój. które wiedzą zbyt dużo. Może po prostu liczył. co tak wstrząsnęło Ribbentropem. więcej niż cała armia estońska. Weszli schodami na górę. a Niemców odstawiono do Teatru Wielkiego na Jezioro łabędzie. który pozostawił w pamiętnikach barwny opis tego wieczoru. co nie robiło większej różnicy. że poprosił. odmówił wypicia kolejnego kieliszka wódki. którą spodziewali się ujarzmić tak jak pozostałe. aby Niemcy były słabe. gdzie przygnębiony estoński minister spraw zagranicznych czekał na Stalina. Stosunek Stalina do jego dawnych faworyt. zwracając na siebie uwagę siedzącego naprzeciwko nich Stalina. iż żonę pewnego towarzysza „należy sprawdzić […] to niemożliwe. jesteś zbyt surowy dla naszych przyjaciół – powiedział Stalin i zaproponował 25. Beria nalegał. – Nawet sam szef NKWD? – uśmiechnął się Niemiec. Stalin i Mołotow skierowali teraz swoje działa i groźby przeciwko czwartemu krajowi bałtyckiemu w ich strefie wpływów. jakie dzieją się w ich domu”. w trakcie których Hitler wyraził telefonicznie zgodę na odstąpienie Litwy. że oba kraje już nigdy nie powinny walczyć ze sobą. że Wielka Brytania i Francja powstrzymają niemiecką ofensywę na Zachodzie. przy nazwiskach żon i dzieci niektórych palatynów postawił czerwonym ołówkiem ptaszki. Stalin podpisał się na nich niebieskim ołówkiem: – Czy mój podpis jest dla pana dostatecznie wyraźny? Do 3 października wszystkie trzy państwa bałtyckie zgodziły się wpuścić radzieckie garnizony. Najwyraźniej uważał. który zamierzał zniewolić jego mały bałtycki kraj. by Rosja przystąpiła do sojuszu wojskowego przeciwko Zachodowi. aby przetłumaczono mu tę odpowiedź.000. aby radziecki garnizon liczył 35. choć pojawia się pokusa. a brutalna rozprawa z żonami wrogów ludu jeszcze umocniła jego podejrzliwość. Poliny i Dory. ile samochodów potrzebują poszczególne rodziny. – Trzeba by o tym porozmawiać – odparł Stalin. Stalin wrócił do Niemców o północy na ostatnią turę rozmów. Stalin zawsze przejawiał zainteresowanie żonami. by uważać wszystko. Stalin powiedział tylko: – Nigdy nie pozwolę na to. przesłuchując i czasem zabijając ich żony. Jak zauważył Chruszczow. Stalin szepnął do Kaganowicza: – Musimy zyskać na czasie. Nie uda się już zapewne dociec znaczenia owych ptaszków. 29 Tragedia żon Kiedy świat przyglądał się. Stalin zainteresował się żonami innych mężczyzn bardziej jako potencjalnymi szpiegami niż kochankami. – Przy tym stole – odparł Stalin – nawet szef NKWD nie ma więcej do powiedzenia niż ktokolwiek inny. Kiedy nad ranem mapy były wreszcie gotowe. nikt nie może pana zmusić. Jego kruche zaufanie do kobiet podkopało raz na zawsze samobójstwo Nadii. Mołotow.

zatelefonowała do Stalina i poprosiła o spotkanie sam na sam w Kuncewie. 27 kwietnia 1939 roku zatelefonowała do Berii i spytała. była już znana jako radziecka „księżniczka”. w rzeczywistości żył z inną kobietą. kremlowskiego lekarza poprzez żonę powiązanego pośrednio z Trockim. Estonka z zadartym nosem. Nigdy więcej jej nie widziano. wyjechała z przyjaciółką. Ona sama „nieświadomie ułatwiała im działalność szpiegowską”. i wraz Berią planował jej porwanie i zamordowanie. zapewne tę w groszki. by zwalczać analfabetyzm na Dalekim Wschodzie.wszystkiego. odzyskała pozycję. Poskriebyszowa przyszła prosić o zwolnienie swego aresztowanego brata Mietallikowa.[149] Stalin nie zapomniał ani o nieposłuszeństwie Mołotowa. ale nie chciał na ten temat rozmawiać. w której pojawia się na wielu rodzinnych fotografiach. Miała szczęście. Kiedy obie wróciły. co kolidowało ze ślepym oddaniem partii i jemu samemu. a ona uderzyła go w twarz. Ale hekatomba żon zbiegła się z przybyciem Berii. chociaż jedna z tragedii radzieckiego życia w owym czasie polegała na tym. Nic nie mogę zrobić. Beria zaczął węszyć wokół niej. zgodnie z relacją Natalii. Włożyła swoją najlepszą sukienkę. sięgał on po tę samą wymówkę. Dwudziestego czwartego października usunięto ją ze stanowiska ludowego komisarza. choć skarżył się na swój los. dwudziestosiedmioletnia. okazując zdolność do przeciwstawienia się Stalinowi. zaczęły utyskiwać na krwiożerczość Stalina.[150] Przed swoim przeniesieniem do Moskwy Beria obmacywał Bronkę w Kuncewie. Kiedy przyjaciele prosili Kalinina o pomoc. Jest to bardzo mało prawdopodobne. lecz oczyszczono z „oszczerczych zarzutów”. nawet siebie. tak jak wcześniej żona Budionnego. Mołotow mężnie wstrzymał się od głosu.[148] Stalin mógł wysłać Hitlerowi kolejny antysemicki sygnał. ani o grzechach Poliny. Dwudziestego piątego października 1938 roku Beria aresztował żonę Kalinina. Aleksandrą Gorczakową. W kwietniu 1937 roku doktor Bronisława Poskriebyszowa. Przyjaciółka została stracona. który nie ośmielił się sprzeciwić Stalinowi od ostrzeżenia z 1930 roku i afery z baletnicami. Tylko Własik wiedział o potajemnej schadzce. gdyby się dowiedział. Politbiuro oskarżyło Polinę. . Jej mąż nie miał pojęcia o tym spotkaniu i prawdopodobnie wpadłby we wściekłość. a także zaufanie i miłość do Poliny. do jakiej przywykła: jej córka Swietłana. a ona sama była przerażona swoimi trockistowskimi koneksjami. Postawiona na czele radzieckiej galanterii. lecz rodzina znajdowała się pod stałym nadzorem. po nieprzespanej nocy. Poskriebyszow czekał do północy. W kraju. że ci dwoje mieli romans. Nieudolny Kalinin. Była teraz ludowym komisarzem rybołówstwa. jestem w takiej samej sytuacji! Nie mogę nawet pomóc własnej żonie – nie ma mowy. Stalin postawił wniosek o jej wykluczenie z Komitetu Centralnego. Misja Bronki nie powiodła się. Polina Mołotowa. Po śmierci Stalina Własik opowiedział o tym członkom jego rodziny i zasugerował. nikt nie mógł być bezpieczny. co Stalin: „Mój drogi. Rankiem. ofiarowując w zamian wszystko. a Kalinina trafiła na zesłanie. co Mołotowa i Kalinina. a potem zatelefonował do Berii. Postrzegał żony jako zakładniczki za dobre sprawowanie ich mężów i karę za złe: „Każdy. kiedy Stalin i Mołotow planowali swoją dyplomatyczną woltę. który powiedział: – To nie zależy ode mnie. ponieważ Stalin nienawidził kobiet. znalazła się w niebezpieczeństwie. Jego żona. paradująca w futrach i francuskich kreacjach. że przeżyła. udzielono jej nagany za „lekkomyślność i brak rozwagi”. żebym mógł pomóc twojej!” Nie wszystkie żony miały tyle szczęścia. który przyznał. – Miłość jednej osoby do drugiej nie istniała”. prawdopodobnie o skłonnościach lesbijskich. odkrywając „szkodników” i „sabotażystów” ukrytych wśród jej podwładnych. że Bronka przebywa w areszcie. co mogły. Dziesiątego sierpnia. córki Poskriebyszowa i Bronki. że kobiety często błagały palatynów o ratunek dla swoich ukochanych. „Stalin nie uznawał związków osobistych – stwierdził Kaganowicz. które prosiły o łaskę dla krewnych. gdzie żona głowy państwa przebywała w więzieniu. Tylko NKWD może to wyjaśnić. piękna żona szefa gabinetu. Jekatierina Iwanowna. „Nie zapomnę tego” – powiedział. Po bezowocnej wizycie u Stalina Bronka nie dała za wygraną. kto sprzeciwi się Stalinowi – powiedział Beria Ninie – straci żonę”. swoją arystokratyczną gospodynią. czy może przyjść i porozmawiać o bracie. pierwsza dama. Poskriebyszow poskarżył się Stalinowi. kandydatem na członka KC i panią swego imperium perfumeryjnego.

Odebrał ktoś inny. Według ówczesnych kryteriów Poskriebyszow urządził awanturę. samochód zabierze was za pół godziny”. powiedziano. Ich córka przyjechała z Tyflisu. gdzie Koba powitał go w gabinecie: – Cześć. Zanim Stalin wziął się do zabijania żon swoich towarzyszy. darowano im życie. Przewieziono go do hotelu Lux. zatelefonowała do ojca.Tego rodzaju wymówka z pewnością nie przekonała Poskriebyszowa. prawdopodobnie około północy 3 maja. – Och. Było to typowe dla Stalina. Jego córka Maja. kiedy Beria objął małą Natalię i westchnął: – Robisz się tak samo piękna jak twoja matka. – Czy jest pulchna i słodka? Kilka lat później. aby ją zwolnił. który przypomniał mu o trockistowskich powiązaniach Bronki. z którego mógł wybierać każdą potrawę. dowiedziała się o rozstrzelaniu matki dopiero wtedy. a mimo to Stalin zawsze mu wybaczał. W 1936 roku Kawtaradze znalazł się na jednej z list Jeżowa i został aresztowany ponownie. otaczając je miłością. ale nic więcej nie mógł zrobić. Poskriebyszow błagał Stalina. człowieka. matka Mikołaja II. Kiedy Natalia wskazała na jedną z fotografii i powiedziała: „Mama”. Spotkali się we trzech. otrzymał wygodną celę i jadłospis. Został zawieziony do Kuncewa. z trudem zapanował nad emocjami i warknął: – Natalio. Niebawem oznajmiono Kawtaradzemu: „Czeka na was towarzysz Stalin. Bronka została rozstrzelana. kiedy Niemcy podchodzili pod Moskwę. Oboje Kawtaradze byli torturowani. błagając o ich życie. który poruszyłby każdego: – Co mam zrobić ze swoimi dziewczynkami? Co się z nimi stanie? – Niepokoił go również los córki żony z pierwszego małżeństwa. ale żywą. Stalin bardzo się interesował córką Bronki. wyznaczą kogoś innego na żonę Lenina. by poprosić go o pomoc. lecz napisała odważnie do Stalina. sądziła. Poskriebyszow sam wychował dziewczynki. Stanowili niezwykłą parę. Trzymał fotografie Bronki w całym domu. gdy powiedziała jej o tym w szkole córka śpiewaka Kozłowskiego. – Czy mogę mówić z moim tatą? – spytała. wspaniałomyślnie ocalił od śmierci dwóch dawnych przyjaciół. gdzie zastał żonę – wynędzniałą. który zagroził Krupskiej. i podpisała się: Pionier Maja Kawtaradze. Aresztowano również jego żonę. używając najbardziej niebolszewickiego argumentu. że oboje rodzice nie żyją. jak się to często zdarzało w tamtych czasach. idź się bawić. Stalin wyciągnął go z więzienia i kazał Kaganowiczowi udzielić mu pomocy. Sergo Kawtaradze był starym „lewicowym bolszewikiem”. jakby Kawtaradze nie został uznany za winnego spisku na jego życie. Rozpłakała się w toalecie. – Nie ma go – odparł Stalin. Natalii. Poskriebyszow ożenił się ponownie. który znał Stalina od przełomu stuleci. której matką chrzestną była cesarzowa Maria Fiodorowna. Dwa lata później. Ten inteligentny gruziński kosmopolita ożenił się z księżniczką Sofią Wachnadze. gdy nie mogła poradzić sobie z lekcjami. Po obiedzie Stalin zapytał go z . Kiedy aresztowano go pod koniec lat dwudziestych. wówczas jedenastoletnia. – O co chodzi? – I rozwiązał dla niej zadanie matematyczne. jaką sobie zażyczył. znajdziemy ci inną żonę – odparł podobno Stalin. Jeśli jesteście gotowi. Natalia. Śmierć Bronki nie wpłynęła na stosunki Poskriebyszowa ze Stalinem i Berią: partia miała rację. – Jak tam Natasza? – pytał często swego szefa gabinetu. Beria przedstawił zeznanie obciążające Bronkę. Kawtaradze nieustannie wiązał się z opozycją. W pozornej przyjaźni Poskriebyszowa z Berią nastąpił jeden niezręczny moment. Na Łubiance Kawtaradze został ogolony przez fryzjera. – Czy Gala pójdzie do sierocińca? – Nie martw się. Stalin zatelefonował do Berii. że jeśli nie podporządkuje się poleceniom partii.[151] Jej córce. – Gdzie się podziewałeś? – Siedziałem. W 1939 roku Stalin znów otrzymał list od „Pioniera Kawtaradze” i spytał Berię. że zmarła śmiercią naturalną. Poskriebyszow „pozieleniał”. ale ponieważ Stalin postawił ptaszek przy nazwisku przyjaciela na liście osób przeznaczonych do rozstrzelania. znalazłeś czas na siedzenie? – zażartował Stalin. Sergo – powiedział. czyjego stary przyjaciel jeszcze żyje. kiedy Beria był w pobliżu gabinetu Stalina. Poskriebyszow wybuchnął płaczem i wybiegł z pokoju.

– Nie mamy nic do jedzenia! – zawołała dziewczynka. Gdy tylko stanęła w drzwiach. Jeśli chcemy mieć dobrze przetłumaczonego Rustawelego. Własik stanął na warcie przy drzwiach frontowych. Kawtaradze zaczął śpiewać gruzińską pieśń. aby go nienawidzić. bodaj oko stracił – odpowiedziała przysłowiem. znanego gruzińskiego filozofa. Dziesięć minut później ze słynnej restauracji Aragwi przyniesiono gruzińskie jedzenie. – Nie chcę go widzieć – powiedziała Maja. gdy około 23:00 zadzwonił telefon. którego użył Stalin w rozmowie z Bucharinem. Kobułow torturował go. podobnie jak wielu innych. orzechowe. Maja ubrała się więc i poszła do kuchni. Biesiada trwała do 10:00 i Maja nie poszła tego dnia do szkoły. który nadał Kawtaradzemu z jego orientalnymi oczami przydomek od nazwiska japońskiego generała. Stalin rozpromienił się. – Kto starą złość wspomni.[152] Państwo Kawtaradze podejmowali kilku przyjaciół kolacją. . ale fałszował. Stalin tylko się uśmiechnął. jego żona pobiegła do pokoju Mai. – Obudź się! – szepnęła. – Rozpieszczacie ją? Maja była oczarowana. że podczas ostatniego spotkania Stalin spytał Berię. – Bardzo was torturowaliśmy – powiedział. czy wie. Tojo – powiedział Stalin. – Usiądź mi na kolanach. Kiedy Kawtaradze nalewał alkohol. wciąż jeszcze lekko pijany. też aresztowanego. Jako młody człowiek Nucubidze spotkał raz Stalina. Potem nagle zrobił się przyjacielski i powiedział więźniowi. O 6:00 Kawtaradze. Zaśpiewał sam „przyjemnym tenorem”. Miała siwe włosy. Stalin spojrzał na żonę Kawtaradzego. Stalin przydzielił Kawtaradzego do pracy redakcyjnej nad tekstem innego więźnia. księżniczkę urodzoną na carskim dworze. jakim ptakiem jest drozd: – Słyszałeś kiedyś drozda śpiewającego w klatce? Beria potrząsnął głową. – Mamy gości! – oznajmił. – Tak samo jest z poetami – wyjaśnił Stalin. musimy wypuścić drozda. Szałwy Nucubidzego. wtoczył się do mieszkania przy ulicy Gorkiego. wyrywając mu paznokcie. połyskujące oczy – wspominała – ale bardzo się bałam”. a później zwracano poznaczone ołówkiem anonimowego redaktora. – Przyszli nas aresztować? – Nie. Usiadła Stalinowi na kolanach. – Nie martw się – powiedział Beria. – Jesteś pijany! Nagle usłyszeli kroki: Stalin i Beria weszli po cichu i usiedli przy kuchennym stole. – To historyczna postać. Codziennie zabierano mu kartki z tłumaczeniem. – Co się stało? – spytała dziewczynka. Kilka tygodni później odwiedzili ich niezwykli goście. Po powrocie do domu Kawtaradze szepnął żonie: – Stalin jest chory. – Gdzieś ty był? – zaczęła zrzędzić żona. A teraz śpiewał!” Potem oznajmił: „Chcę zobaczyć mieszkanie” – i obejrzał je dokładnie. „Był taki uprzejmy. przypominając sobie jej listy. – Ach. Maja była „wstrząśnięta – był niski i miał dzioby po ospie. W więzieniu Nucubidze zaczął tłumaczyć na rosyjski gruziński poemat epicki Witeź w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego. Spytał Berię o brata Kawtaradzego. Jego żona i czternastoletnia wówczas córka Maja położyły się do łóżka. – Przestań. taki łagodny – pocałował mnie w policzek.niepokojem: – A jednak wszyscy chcieliście mnie zabić? – Naprawdę tak myślisz? – odparł Kawtaradze. że musi wyjść i wybiegł bez słowa wyjaśnienia. – Poeta nie może śpiewać w celi. Stalin przyszedł. – Musisz – odparła matka. Kawtaradze powiedział. która miała powody. to ty: „Pionier Kawtaradze” – powiedział. a ja popatrzyłam w jego miodowe. w drodze do Magadanu. ale było już za późno: zmarł.

W więzieniu suchanowskim Beria i Rodos „bestialsko pobili Eichego gumowymi pałkami. – Trochę wam się od nas dostało. lecz Isaak Babel został aresztowany. skazał wszystkich na „najwyższy wymiar kary” w doraźnych procesach w więzieniu lefortowskim. bratankami i kochanką Glikiną oraz były członek Politbiura Eiche. w tym sprawę jego samego. Szesnastego stycznia 1940 roku Stalin podpisał 346 wyroków śmierci. mówiąc: – Przetłumaczyłem jedną pieśń. proszę. Kazali mi się kłaść twarzą w dół. reżyser teatralny Meyerhold i kochanek Jeżowej. że jesteś szpiegiem?» Eiche zaprzeczał. Meyerhold napisał do Mołotowa: Śledczy zaczęli stosować wobec mnie. takich jak Babel. Stalin był zachwycony: – Niezwykły talent idzie w parze z niezwykłą pamięcią! Okrążył stół i pocałował Nucubidzego[153] w czoło. a 20 października 1940 roku Kawtaradze przyjechał po niego samochodem i dwaj „szczęściarze” pojechali do „Kącika”. Eiche był jednym z ostatnich więźniów. Babel został skazany jako agent francuskiego i austriackiego wywiadu […] powiązany z żoną wroga ludu Jeżowa. gdzie wystąpił tenor Kozłowski i tancerka Lepieszynska. jak wam się spodoba. żeby nasza córka dorastała szczęśliwie”. jak na ironię. Następnie zaprosił obydwu na obiad. wobec których zastosowano „francuskie zapasy”. bili mnie w podeszwy stóp i w kręgosłup gumową pałką. w tym kilku wybitnych ludzi sztuki. żeby zdać Poskriebyszowowi sprawę z postępów w tłumaczeniu Rustawelego. Ulrich. – Wyrecytował ją. Większość (chociaż nie Jeżow) została poddana bezlitosnym torturom w więzieniu suchanowskim. królestwie Berii. Na pożegnanie powiedział swej młodej żonie: „Postaraj się. ale nie rozgrzebujmy przeszłości. że mogłem być waszym redaktorem. Eichemu wyłupiono jedno oko i z oczodołu płynęła krew. przymus fizyczny. jakby polewano mi stopy wrzątkiem […]. Stalin uśmiechnął się do nich. Pod wpływem tego nieznośnego bólu fizycznego i psychicznego łzy ciekły mi z oczu nieprzerwanym strumieniem… W ciągu następnych kilku dni ulubiony sędzia Stalina. Sprawiło mi wielką przyjemność. znów bili mnie w czerwone. – Wy jesteście profesor Nucubidze? – spytał. podczas którego wspominali dawne czasy w Gruzji. chorego. liliowe i żółte sińce. Szołochowa ocalił półcień samego Stalina. Mieli niezwykle dużo szczęścia. po czym wziął udział w przyjęciu na Kremlu. listę tragicznych niedobitków terroru. Katarzyny. Kiedy zaproszono ich do gabinetu. japońskim i polskim szpiegiem (zadenuncjował też literackich kochanków swojej żony). dam ją wam w prezencie. Przez kilka następnych dni. że był angielskim. a także sam Jeżow wraz ze swoim Bogu ducha winnym bratem. ale powtarzał uparcie: «Nie przyznam . które. mieściło się w dawnym klasztorze św. gdzie po raz pierwszy spotkał Stalina. Potem posadzili mnie na krześle i bili mnie w stopy z góry […]. Ciekaw jestem. Po kilku pucharach wina Nucubidze opowiedział o wiecu politycznym. ale nie wymieniajcie mojego nazwiska. Stalin wręczył oszołomionemu profesorowi oprawiony w skórę rękopis tłumaczenia. 27 stycznia 1940 roku o 1:30 Babel został rozstrzelany. Wyłem i płakałem z bólu. – Jeśli naprawdę wam się podoba. dziennikarz Kolcow (który stał się pierwowzorem postaci Karpowa w Komu bije dzwon Hemingwaya).Nucubidze został zwolniony. Bili mnie w plecy […] w twarz. i wygłosił z pamięci jego przemówienie. W ten sposób niezatarte piętno pocałunków Jewgienii okazało się fatalne długo po jej odejściu. żeby usiedli. I zaczął się rozwodzić nad „wspaniałym przekładem Rustawelego”. ponieważ po podpisaniu paktu z Ribbentropem Stalin zakończył wszystkie zaległe śledztwa Jeżowa. kiedy te części moich nóg pokrywał rozległy krwotok wewnętrzny. Beria bez przerwy pytał: «Przyznasz się. a ból był tak straszliwy. sześćdziesięciopięcioletniego człowieka. ale podnieśli go i dalej bili. upadł. uderzając pięściami z dużej wysokości […]. Poprosiwszy gości. Były komisarz przyznał się. na której znaleźli się kaci i niewinne ofiary. a jego ciało poddano kremacji. Wykorzystajcie ją w swoim przekładzie.

[154] Wspomnienie świetności Jeżowa wymazano z pamięci współczesnych. aby zabijać kolejne tysiące. Jeżow. najlepsze kadry”. które mógłby złożyć rycerz swojemu królowi w czasach Okrągłego Stołu: „Powiedzcie Stalinowi. Stalin odrzucił prośbę Berii. powiedział w 1950 roku. ale strażnicy chwycili go. ponieważ niebawem sam zaczął się nim posługiwać. „Mój los jest przesądzony”. kto jest wrogiem. oczyszczając stajnię Augiasza z odchodów Jeżowa. ponieważ już wcześniej zdecydował. 1904. Stalin go oszczędzi. że nie uzyska zeznania […] rozkazał go wyprowadzić i rozstrzelać”. Zniszczyły naszych najlepszych ludzi. Jeżow. termin. dostał czkawki i rozpłakał się. Jeżow zachwiał się. Zaprzeczył jakoby szpiegował dla. że czernaja rabota to niewdzięczna praca. „Musieliśmy go rozstrzelać” -wyznał Kawtaradzemu. „o której nic nie wiedział” – i podpisywał wyroki śmierci: żaden władca nie nadzorował swojej tajnej policji tak ściśle jak on. że Stanisław w końcu wróci i często telefonowała do Stalina i Berii. Jego epokę nazwano „jeżowszczyzną”.[155] Jego żona Anna nadal była przekonana. że dużo piłem. jej małżeństwo nigdy nie zostało zarejestrowane… 30 . ale pracowałem jak koń”. Jagodę i Jeżowa uważał za łajdaków. 1 lutego Beria wezwał swego poprzednika do gabinetu w więzieniu suchanowskim. którzy ciągle popełniają błędy. Popioły rozstrzelanych – zbrodniarza Jeżowa. Zakończył przyrzeczeniem. został rozstrzelany 12 lutego 1940 roku. Zakwestionował również metody Berii: „Beria prowadzi zbyt wiele spraw i wszyscy się przyznają”. prawdopodobnie po to. geniusza Babla – wsypano do dołu oznaczonego jako „Wspólny grób numer jeden – niezidentyfikowane popioły z lat 1930. „Jeżow to szubrawiec. Ale Stalin zawsze zdawał sobie sprawę. lecz poprosił „o jedną rzecz: rozstrzelajcie mnie szybko. mówiąc. a potem niszczą porządnych ludzi. „polskich obszarników. Błochin ocalał. Czekiści gromadzą je. Przyszła kolej na Jeżowa. „Meyerhold to był wielki talent”. Potem nogi się pod nim ugięły i strażnicy chwycili go pod ręce. Stanisław Redens (powiązany z Jeżowem). Jeżow odmówił: „Lepiej zejść z tego świata z honorem”. Zaledwie dwadzieścia kroków dalej znajduje się kamienny nagrobek z napisem: „Chajutina Jewgienia Sołomonowna. A przecież Stalin uważnie śledził ich kariery. Bądź co bądź. że umrę z jego imieniem na ustach”.1938”. ale „nasi czekiści nie rozumieją artystów. Kiedy Beria przekonał się. zawlekli do samochodu i przewieźli do specjalnego budynku z pochyłą podłogą i urządzeniami do spłukiwania krwi przy Warsanofijewskim Prospekcie. Następnie poprosił. przyniósł Stalinowi wyrok śmierci na samego kata. choć „nie zaprzeczam. Przyjął śmierć mniej mężnie niż wiele spośród jego ofiar. który prawdopodobnie ukuł Stalin. Jeżow nie potrafił odpowiednio kierować NKWD i przeniknęły do niego elementy antyradzieckie. ale bardzo ważna dla partii. Od tej pory był przedstawiany jako ogarnięty żądzą krwi renegat zabijający niewinnych ludzi wbrew woli Stalina. Wątpię. aby mu zaproponować. aby zaopiekowano się jego matką i córką i aby oszczędzono jego niewinnych bratanków. jakimi sposobami NKWD zdobywa dowody: drwił z tego i sarkał. Beria. angielskich lordów i japońskich samurajów”. Najczęściej stwarzał je sam. Ale po wojnie Stalin oświadczył: „Trudno uwierzyć w wiele zeznań z 1937 roku. według relacji Afanasjewa. by porozmawiać o sprawach gospodarczych. by Meyerhold był wrogiem ludu”. Jeżow wygłosił ostatnie oświadczenie. jak powiedział. Tam czekał już Beria. Krytykował „frywolnego” Babla i jego Armię Konną. Tego dnia Stalin spotkał się z Berią i Mikojanem. ale często wolał w nie wierzyć. Szwagier Stalina. ale z pewnością chciał wiedzieć. który zgubił wielu niewinnych ludzi” – powiedział konstruktorowi samolotów Aleksandrowi Jakowlewowi. że jeśli złoży zeznanie na procesie. jak zachowywał się Jeżow w decydującym momencie. Kiedy we wczesnych godzinach rannych 3 lutego Ulrich ogłosił wyrok.się». Wreszcie Beria kazał jej zapomnieć o mężu. Drugiego lutego Ulrich osądził Jeżowa w gabinecie Berii. stwierdził. Jewgienia i Babel leżą blisko siebie. zastępca prokuratora Nikołaj Afanasjew i kat Błochin. żeby o niego zapytać. Błochina.1942” na starym cmentarzu Dońskim. nie zadając cierpień”.

toteż on i jego długonoga. gdzie pił własne wino. Wszyscy oprócz niego tańczyli. „Była bardzo piękna. Kira Kulik. Po rewolucji poślubiła żydowskiego kupca zesłanego na Syberię: pojechała z nim. od marszałka Woroszyłowa i robotniczo-chłopskiego hrabiego Aleksieja Tołstoja po wszechobecnego nadwornego śpiewaka Kozłowskiego i chmarę baletnic. że was pocałuję w imieniu wszystkich kobiet. I. Kulik podniósł słuchawkę. Finowie odpowiedzieli. Woroszyłow. lecz którego znajomość techniki wojskowej zatrzymała się na roku 1918. był częścią Imperium Rosyjskiego przed 1918 rokiem. a potem usiadł przy stole. a później nastawił płytę ze swoimi ulubionymi melodiami. Ale potem Kira Kulik popełniła błąd. że potrzebują większości pięciu szóstych w parlamencie. Stalin słuchał uprzejmie. rozmawiała ze Stalinem poufale i „błyszczała na kremlowskich przyjęciach”. który dowodził artylerią Stalina w Carycynie. zadzwonił telefon. czwarty kraj w ich strefie wpływów. Beria – wszyscy się do niej zalecali”. by wysłuchać radzieckich żądań dotyczących przekazania bazy morskiej Hanko. Kiedy została sama ze Stalinem przy fortepianie. zwłaszcza wobec żon swoich przyjaciół. Kira Simonicz. krępego. który zjawił się niebawem razem z Własikiem i skrzynką wina. uruchomiła znany mechanizm w jego podejrzliwym umyśle. a później oboje osiedlili się na południu. – Zaczekajcie na mnie – odparł Stalin. – Piję za wasze zdrowie. wydawali przyjęcie z udziałem elity z Almanachu gotajskiego. Kira Kulik podeszła do Stalina i zaczęła z nim rozmawiać jak ze starym przyjacielem. Tamtego wieczoru. zielonooka żona. podobnie jak państwa bałtyckie. a w tym czasie Kozłowski śpiewał jego ulubione pieśni. Kulik obchodził tego dnia urodziny. gdyż grozi to niebezpiecznymi incydentami – oświadczył. – Taki stan rzeczy nie może trwać dłużej. – Co robię? Obchodzę z przyjaciółmi swoje urodziny. W listopadzie 1939 roku na daczy Grigorija Kulika. a który obecnie zagrażał rzekomo Leningradowi. Kilka dni później Kulik wydał rozkaz ostrzału artyleryjskiego obwieszczającego radziecką inwazję na Finlandię. Iosifie Wissarionowiczu – powiedziała słynna baletnica – i pozwólcie. Stalin. która również często tam bywała. Hrabianka była jego drugą żoną: zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Przywitał się ze wszystkimi. Stalin roześmiał się. Ku ogromnemu zaskoczeniu Stalina. podobnie jak Bronka. byłego carskiego oficera. urodzona jako Kira Simonicz. – To Stalin! – Słuchał przez chwilę. – Z pewnością uzyskacie 99 procent! . Żdanow. pozwalającej sobie na zbytnią poufałość i wykorzystującej swoją urodę. Jagoda. Kira Kulik i inne młode kobiety otoczyły Stalina. podobno najpiękniejsza kobieta w otoczeniu Stalina. On też ją pocałował i wypił jej zdrowie.Koktajle Mołotowa: „wojna zimowa” i żona Kulika Po podpisaniu paktu z Hitlerem Stalin był w doskonałym nastroju. ale pozostał paranoicznie podejrzliwy. „wiecznie podpitego” hulakę. ale prośba Kiry. zwłaszcza arię księcia z Rigoletta. była córką hrabiego pochodzenia serbskiego. przy fortepianie na przyjęciu. który kierował carskim wywiadem w Finlandii i został rozstrzelany przez CzK w 1919 roku. Tuchaczewski. Oczywiście krążyły pogłoski. gdzie poznała Grigorija Kulika. który. wspominała pewna dama. nieudolnego wicekomisarza obrony. poprosiła o zwolnienie z obozu brata. porzucając swoich małżonków – lecz za Kirą wlokła się jej niebezpieczna przeszłość: arystokratki powiązanej z carskim wywiadem i byłej żony aresztowanego żydowskiego kupca. Ta niezwykła kobieta. że Stalin zrobił z niej swoją kochankę. – Cicho! – syknął. Jeżow. Dwunastego października delegacja fińska spotkała się na Kremlu ze Stalinem i Mołotowem.[156] Stalin wręczył Kulikowi książkę z dedykacją: Mojemu staremu przyjacielowi. Finowie odrzucili radzieckie żądania.

Stalin zaplanował „wojnę zimową” po amatorsku.000 żołnierzy Armii Czerwonej w niewoli. Mołotow i Żdanow. po pierwsze – czy to prawda? Po drugie – gdzie jest Rada Wojenna i szef sztabu 44 Dywizji? Jak tłumaczą swoje haniebne zachowanie? Dlaczego opuścili swoją dywizję? Po trzecie. mamy wielkie trudności z trzymaniem Rosjan na wodzy”. W lasach piętrzyły się stosy radzieckich trupów. Ich ostatnie spotkanie zakończyło się mniej humorystycznie.– I nasze głosy na dodatek – zażartował Mołotow. 10 grudnia sam Mechlis omal nie zginął. gdzie panował całkowity chaos. Demaskowanie zdrajców i tchórzy trwa”. napisał: Biali Finowie ogłosili swój raport operacyjny. Ufając jedynie Mechlisowi. żeby za bardzo nie rozdrażniać Rosjan. że nie zauważam nawet. by rozpoczął ostrzał artyleryjski. Kulik „wyśmiał” jego obawy i rozkazał mu zakończyć działania w ciągu dwunastu dni. Zwycięstwo jest bliskie[157] Dwudziestego szóstego grudnia Stalin mianował Timoszenkę dowódcą Frontu PółnocnoZachodniego i rozkazał mu przywrócić dyscyplinę wśród zdemoralizowanych żołnierzy. wysyłając Kulika. Kara śmierci przez rozstrzelanie została wykonana publicznie […]. jak mijają dni. marynarkę wojenną i obronę Leningradu. „Zacznijmy dzisiaj” – powiedział Stalin. że my. Po wystosowaniu ultimatum nadal pili na Kremlu. Nawet Beria zajął bardziej ludzkie stanowisko. a […] ja mogę wam tylko powiedzieć. „Uważam radykalną czystkę […] za niezbędną” – ostrzegł Woroszyłow dowództwo 44 Dywizji. kiedy jego samochód wpadł w zasadzkę. ignorując profesjonalny plan szefa Sztabu Generalnego. – My. Frontalny atak na Linię Mannerheima został odparty przez pomysłowych Finów. Wczoraj było 35 stopni poniżej zera […]. który stwierdza: „zniszczenie 44 Dywizji […] 1. że ostrzegł Finów: „Musicie uważać. Śpię zaledwie po 2-3 godziny. który jeszcze pogłębił. Powiedzcie mi. Woronow uważał. Szaposznikowa. Mikojan powiedział niemieckiemu dyplomacie. Sam udział Kulika w jakimkolwiek przedsięwzięciu militarnym zdawał się wróżyć katastrofę. którego próżny premier z pewnością nie docenił. Finowie użyli 70. Stalin i Żdanow byli tak pewni zwycięstwa. donosząc Woroszyłowowi o trudnościach z zaopatrzeniem: 139 Dywizja w ciężkiej sytuacji […] brak paszy […] brak paliwa […]. Kiedy zastępca dowódcy artylerii. trzy miesiące.300 kilometrów. Dokonamy tego. jak lokalne ćwiczenia. Wojsko w rozsypce.000 ludzi. który odpowiadał za politykę bałtycką. Wojskowi dyletanci Stalina zareagowali orgią egzekucji i represji. 102 działa. że utworzyli marionetkowy rząd złożony z fińskich komunistów. znajdującego się obecnie u szczytu potęgi. zadali Rosjanom straszliwe straty. jedyny element kultu jego osoby. o . zapytał Kulika. poparli go. Teraz przyszła kolej na wojskowych… Podczas obiadu z Berią i Chruszczowem w swoim mieszkaniu Stalin wysłał Finlandii radzieckie ultimatum. Trzydziestego listopada pięć radzieckich armii przekroczyło granicę długości 1. Są niezwykle czuli na punkcie tej części świata. usłyszał w odpowiedzi: „Od dziesięciu do dwunastu dni”. Mechlis pisał do żony: Jestem tak pochłonięty pracą. 1.170 koni i 43 czołgi”. że wojskowi ukrywają przed nim rozmiary katastrofy. dlaczego Rada Wojenna 9 Armii nie informuje nas […]? Czekamy na odpowiedź. Mam tylko jedno marzenie: zniszczyć fińskich białogwardzistów. Stalin czuł. cywile – zagroził Mołotow – nie możemy osiągnąć nic więcej. ubrani jak duchy w białe kombinezony. ludzie z Kaukazu w Politbiurze. Potrzeba zreformowania Armii Czerwonej stała się oczywista dla wszystkich gabinetów Europy. Nikołaj Woronow. Mechlis zjawił się w Suomussalmi.000 butelek z benzyną przeciwko radzieckim czołgom – były to pierwsze „koktajle Mołotowa”. Potwierdził poniesione straty i rozstrzelał całe dowództwo: „sąd nad Winogradowem. Po 9 grudnia radziecka 9 Armia została zdziesiątkowana w rejonie zniszczonej wioski Suomussalmi. Do połowy grudnia Armia Czerwona straciła około 25. Czuję się świetnie […]. Stalin. na front. ile czasu przewidziano na tę operację. Wołkowem i szefem Zarządu Politycznego odbył się na otwartym powietrzu i w obecności całej dywizji […]. w przyszłości słynny marszałek. że zajmie to dwa. którzy. którzy na dodatek zaczęli przymierać głodem. Mimo to pierwszym posunięciem Stalina było wysłanie „ponurego demona” Mechlisa.

Nasi żołnierze maszerują […] pełni zapału […]. którego Stalin obarczył winą za klęski w Finlandii. który nienawidził Woroszyłowa i zazdrościł mu jego funkcji. Stalin był przybity klęskami: Śnieg jest głęboki. W Kuncewie Stalin dał upust swojej złości. a na jego miejsce przyszedł Timoszenko[158].000 żołnierzy. Stalin oburzył się jeszcze bardziej. że marszałek spędzał więcej czasu w pracowni Gierasimowa. Przywodzi to na myśl czerwonoskórych. by zniszczyć Woroszyłowa. ani Sztab Generalny nie zdawaliśmy sobie początkowo sprawy ze wszystkich niedogodności i trudności związanych z tą wojną. pokajał się na plenarnym posiedzeniu Komitetu Centralnego: – Muszę powiedzieć. kiedy natknęła się w Finlandii na lasy. Mężni Finowie ugięli się wreszcie w obliczu radzieckiej przewagi. Szaposznikow został zwolniony z funkcji szefa Sztabu Generalnego. na co Woroszyłow „chwycił półmisek z pieczonym prosięciem i roztrzaskał o stół”.czym zameldował z dumą Stalinowi: w przeciwieństwie do wielu komisarzy Stalina Mechlis wyróżniał się pod ogniem osobistą odwagą. Pod wpływem napięcia Stalin zachorował. po części dlatego. Stalin nie mógł sobie jednak pozwolić na to. W połowie kwietnia zwołał natomiast wyjątkowo szczere. Nagle rozlegają się strzały z broni maszynowej i nasi ludzie padają na ziemię. szydząc. 35. Finlandia straciła około 48. jeśli nie samobójczą brawurą. Mechlis i Kulik nie mogli jednak zapanować nad chaosem: W armii brakuje chleba – donosił Mechlis. Finowie poprosili o pokój. krzyknął na Stalina: – Powinieneś winić o to wszystko siebie. – Mechlis wygłosił histeryczne przemówienie – powiedział. . a chwilami komiczne posiedzenie Głównej Rady Wojennej. że armia była zaskoczona. kiedy widziałem taki wybuch”. Czasami wyglądał na beznadziejnie przygnębionego. Kulik przyznał: Wszędzie bezwład i biurokracja. pokazał im mapy: „Dzisiaj zajmiemy Wyborg”. Mechlis. Rzeczywiście. 12 marca Żdanow podpisał traktat. zabiłeś naszych najlepszych generałów. powściągając swojego demona. ludowy komisarz obrony. że tam są lasy… W czasach Piotra były tam lasy. – Popołudniowej drzemki? – parsknął Stalin. że ani ja. Tylko Woroszyłowowi mogło to ujść na sucho. na co Stalin zadrwił: – Już czas. To ty zniszczyłeś starą gwardię naszej armii. a następnie zaczął bronić samej kampanii: – Czy mogliśmy uniknąć wojny? Moim zdaniem wojna była nieunikniona… Zwłoka kilku miesięcy oznaczałaby zwłokę dwudziestu lat. ale przestrzegł przed „kultywowaniem tradycji wojny domowej. niż w Ludowym Komisariacie Obrony. Czerwony jak indyk. Chruszczow przyznał: „Był to jedyny wypadek w moim życiu. Chruszczow widział go leżącego na kanapie. Dwudziestego ósmego marca 1940 roku Woroszyłow. a 11 lutego rozpoczął wielką ofensywę. gdy 1 lutego Timoszenko uderzył na fińskie pozycje. – Godzinnej drzemki – potwierdził Kulik. że jako Żyd chciał być „czystszy niż kryształ”. Jego stan poprawił się. miał temperaturę 38 stopni i obolałe gardło. Kiedy lekarze ponownie badali Stalina. nadwornego malarza. Stalin kazał mu milczeć. kiedy Mechlis ujawnił. – Ludzie ucinają sobie popołudniową drzemkę w domach wypoczynkowych! – warknął Stalin. który nie pozostał mu dłużny.000 kilometrów kwadratowych wokół Leningradu. na mocy którego Finlandia oddała Hanko. „Armia Czerwona nie nadawała się do niczego” – powiedział później Stalin Churchillowi i Rooseveltowi.000. objął dowództwo nad uciekającymi żołnierzami i poprowadził ich na wroga. Zaczął besztać Woroszyłowa. którzy walczyli pałkami przeciwko karabinom i wszyscy zginęli”. równie zobojętniałego jak w pierwszych dniach hitlerowskiej inwazji. Zdobył większe terytorium niż Piotr Wielki. że Finowie często atakowali podczas popołudniowej drzemki w Armii Czerwonej. Kipiał gniewem i nie był w tym osamotniony: Chruszczow obwiniał później Woroszyłowa o „zbrodnicze niedbalstwo”. Elżbieta… Katarzyna… Aleksander znaleźli lasy! No proszę! To już cztery razy! W odpowiedzi rozległ się wybuch śmiechu. aby nasza armia wiedziała. Jeden z dowódców przyznał. Szóstego maja Woroszyłow ustąpił ze stanowiska ludowego komisarza obrony. Przesmyk Karelski i północno-wschodni brzeg jeziora Ładoga. oświadczył: „Nie może po prostu ustąpić ze stanowiska – musi zostać surowo ukarany”. Stalin ponad 125.

– A ile dział tam mieliście? Dwa albo trzy? A teraz ma dowodzić artylerią w całym kraju? Stalin poradził Chruszczowowi. który również został wiceprzewodniczącym Sownarkomu. Powód porwania nie jest znany. – Nie przekonacie mnie – oznajmił Budionny. Kulik. w której odnotowane zostało szlacheckie pochodzenie Kiry. – Ja znam go od wojny domowej. – Rozstrzelany! – odparł marszałek. ale później wrócił do własnego plemienia prymitywnych zuchów z ich obsesyjnym przywiązaniem do kawalerii i całkowitą nieznajomością nowoczesnej sztuki wojennej. Konstantina Rokossowskiego: – Torturowano was w więzieniu? – Tak. Mechlis sam chce być ludowym komisarzem obrony. – Nie znasz Kulika – irytował się Stalin. ale on nic nie rozumie. – Szkoda! Chciałem go zrobić ambasadorem w Jugosławii… Stalin skrytykował swoich wojskowych „czerwonoskórych”. Stalin zapytał jednego z nich. Budionny i Kulik uważali. był nadętym błaznem. Stalin szydził z naiwności Timoszenki: – Chcemy mu pomóc. Lew Włodzimirski. Stalin i Beria najwyraźniej znajdowali perwersyjną przyjemność w tego rodzaju sadystycznych gierkach.chociaż Stalin przyznał. Zna się na artylerii. że od początku miał rację. Ale po trzech miesiącach Mechlis go wygryzie. kiedy dowodził artylerią w Carycynie. wszyscy będą krzyczeć: „Poślijcie po kawalerię!” Stalin i Woroszyłow rozwiązali korpusy pancerne. aby odwołał ten niedorzeczny rozkaz. których pracę niezwykle komplikowali do tej pory wtrącający się do wszystkiego komisarze. ponieważ wszyscy oni byli weteranami ulubionej jednostki Stalina z okresu wojny domowej. a następnie wciągnęli ją do samochodu i zawieźli na Łubiankę. ale Mechlis założył Kulikom teczkę. nieudolny szef Głównego Zarządu Artylerii. lawirował. żadnych dziur po pociskach…” Wyrażał się z lekceważeniem o bezcennych wyrzutniach rakietowych. Kirę. co Mikojan uznał za żart. – Gdzie jest Sierdicz? – spytał Stalin Budionnego o wspólnego przyjaciela. Mechlis. aby poprosił Stalina o mianowanie go zastępcą ludowego komisarza obrony. Mechlis cieszył się „bezgranicznym zaufaniem” Stalina. że zaufanie było ważniejsze niż cokolwiek innego. Chruszczow. ponieważ nie wysunięto przeciwko niej żadnych zarzutów. że czołgi nigdy nie zastąpią koni. jak również pijackie niedyskrecje Grigorija. Pogardzał artylerią przeciwpancerną: „Co za bzdura – mało huku. którzy oficjalnie wrócili „z długiej i niebezpiecznej misji”. 5 maja Kobułow. Byli zdolni ludzie . Rozkazał zwolnić 11. który zagrzewał swoich podwładnych do walki okrzykiem: „Więzienie albo medal!”. którego Stalin lubił za uległość. – W tym kraju mamy zbyt wielu nadgorliwców – westchnął Stalin. „ale tylko my o tym wiemy!” Stalin podniósł morale. Stalin wahał się. katiuszach: „Po diabła nam artyleria rakietowa? Grunt to ciągnione przez konie działo”. przywracając stopnie generalskie i wprowadzając zasadę jednoosobowego dowództwa sprawowanego przez wojskowych. widział się w roli wielkiego wodza: męczył Timoszenkę. zmieniał własne decyzje. Chce. Na szczęście Timoszenko zdołał przekonać Wodza. Opóźniał produkcję znakomitych czołgów T-34.178 represjonowanych oficerów. żeby pilnował własnego nosa. – Niektórzy jednak nie wrócili. W maju Stalin rozkazał porwać żonę Kulika. kwestionował kompetencje Kulika. To zdumiewające. Mikojan nazwał dominację tych ignorantów „triumfem 1 Armii Konnej”. żebyśmy mu zostawili Mechlisa.napisał Mikojan – lecz Stalin do tego stopnia nikomu nie ufał. książę-zabójca Cereteli i ulubiony oprawca Berii. – Gdy tylko wybuchnie wojna. w domu której gościł w listopadzie. Beria zlecił to zadanie „Teoretykowi” Mierkułowowi. zważywszy na zamiłowanie marszałka do pozowania malarzom. towarzyszu Stalin. Przewyższający ich wszystkich Żdanow został ekspertem Stalina od artylerii i marynarki wojennej. . śledzili Kirę w drodze do dentysty. Pomimo rozbicia półmiska z pieczonym prosiakiem Woroszyłow został zastępcą przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych „do spraw kultury”. że w ogóle podejmowano jakieś trafne decyzje.

gdy przystępował do jednego z największych masowych mordów dokonanych przez pojedynczego człowieka: w ciągu dwudziestu ośmiu nocy zabił 7. Kulik zaproponował uwolnienie wszystkich Polaków. to nie zdołał przekonać swoich towarzyszy. lecz Mechlis upierał się. Publiczne poszukiwania Kiry Kulik trwały dwanaście lat. poza tym.500 oficerów z obozu w Kozielsku zostało pochowanych w Lesie Katyńskim.700 oficerów i policjantów oraz 11. które wkładał. a wstrząśnięty Stalin musiał dokonać przewartościowania swego sojuszu z Niemcami. że powstrzymają Hitlera. atakując Belgię. że są wśród nich wrogowie. że 14. Posłusznie zameldował. przyzwyczajonych do wykonywania najwyżej kilku wyroków jednorazowo. Następnego dnia radość Kulika z marszałkowskiej rangi przyćmił nieco niepokój o żonę. Stalin awansował jej męża do stopnia marszałka. którzy zostaną osądzeni przez […. chociaż był to obecnie jedyny . Wyszła i to wszystko. Polacy zostali zwolnieni – z wyjątkiem 26. czego nie można nazwać inaczej niż sadystyczną ironią. dźwiękochłonne ściany i ustalili stachanowską normę 250 egzekucji w ciągu jednej nocy. Stalin wstrzymał zwolnienie.[160] W maju Führer rozpoczął Blitzkrieg na Zachodzie. Nie. towarzyszu Stalin. że wstawiła się u Stalina za aresztowanym bratem. który nadawał się do tego zadania: Błochin pojechał do obozu w Ostaszkowie. Kobułowa i Basztakowa. Beria zatelefonował do Stalina: – Jest u mnie marszałek Kulik. Zatelefonowano do Kalinina i Kaganowicza. wraz z Timoszenką i Szaposznikowem. wywiązała się zdumiewająco szczera dyskusja. Zatelefonował do Berii.] towarzyszy Mierkułowa. nie z powodów humanitarnych. gdzie on i dwaj inni czekiści wyposażyli barak w wyściełane. gdzie Błochin zamordował ją z zimną krwią strzałem w tył głowy. Ale znalazł się człowiek. który zaprosił go na Łubiankę. posługując się niemieckim pistoletem typu Walther. Niebawem ożenił się ponownie. Kiedy Kulik pił herbatę w jego gabinecie. Mołotow i Mikojan. lecz dlatego.000 ludzi. zadenuncjowaną przez ostatniego kochanka? Najbardziej obciążająca w oczach Stalina mogła być niebezpieczna skłonność Kulika do wydawania „rozkazów w obecności” swoich kolejnych żon. żeby ją odnaleźć. eserowska przeszłość i powiązania z trockistami. którzy zagłosowali „Za”. zarządzimy wszechzwiązkowe poszukiwania i zrobimy wszystko. że Polacy mogli być użyteczni później. Tymczasem Stalin i jego dworzanie debatowali o losie polskich oficerów aresztowanych lub wziętych do niewoli we wrześniu 1939 roku i przetrzymywanych w trzech obozach w obwodzie smoleńskim. czy stała się następną ofiarą pruderii. 7 maja. Obaj wiedzieli. że Błochin zabił ją przed jego przybyciem. Zwłoki pogrzebano w różnych miejscach – ale 4. Holandię i Francję. że zgubiły ją wątpliwe koneksje. antysemityzm. że Kira przebywa w celi pod gabinetem Berii. ale sam marszałek już dawno uświadomił sobie. ale Kulik nalegał. co w naszej mocy. Błochin przywiózł ze sobą skórzany rzeźnicki fartuch i czapkę. Ta masakra była prawdziwie „czarną robotą” dla funkcjonariuszy NKWD. [159] Dwa dni po porwaniu Kiry. aby utrudnić ustalenie sprawców. 17 czerwca 1940 roku Francja poprosiła o pokój. Kobułow skarżył się później. że Beria często wybierał rozwiązania bardziej praktyczne niż ideologiczne. o których losie Politbiuro zadecydowało ostatecznie 5 marca 1940 roku. wiedząc o losie ich najbliższych.000 „kontrrewolucyjnych” obszarników to szpiedzy i sabotażyści […] nieprzejednani […] wrogowie władzy radzieckiej.niekompetencja. Czy porwano ją dlatego. iż jego ojciec sprzeciwiał się masakrze. Stalin nadal żywił ogromny respekt dla potęgi militarnej Francji i Wielkiej Brytanii i liczył na to. Ponieważ Stalin nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie. Stalin pierwszy złożył podpis. Oczywiście. Stalin znalazł kompromisowe rozwiązanie. Nie ma na to żadnych dowodów. Miesiąc później hrabina SimoniczKulik została przeniesiona do specjalnego więzienia Berii na Suchanowce. Jeśli tak było tym razem. a po nim uczynili to Woroszyłow. Woroszyłow zgodził się z nim. Syn Berii utrzymywał.000 oficerów. nie zna szczegółów. Stalin znajdował zapewne pociechę lub przyjemność w awansowaniu przyjaciół takich jak Kulik.

Łącznie 34. – Teraz Hitler dobierze się nam do skóry! Stalin dokonał pospiesznej aneksji państw bałtyckich i rumuńskiej Besarabii. agresywnie rozszerzając radzieckie wpływy na Bałkanach.pogłębiała tylko jego smutek i samotność.jak napisał jeden z historyków . Ale wyśmiewał się także z nazistów razem ze Żdanowem. Przerażony Stalin „przeklinał” aliantów: – Czy nie mogli stawić żadnego poważnego oporu? – spytał Chruszczowa. Mierkułow. wystawiając Galop Walkirii Wagnera w reżyserii Żyda Eisensteina. Żdanow przejechał ulicami estońskiej stolicy. że „wszystko odbędzie się zgodnie z zasadami demokracji parlamentarnej […]. ale wciąż przestraszony. roztrzaskał Trockiemu czaszkę czekanem. coraz częściej jednak otrzymywał raporty wywiadowcze o planowanym ataku Hitlera na ZSRR. Żdanowa do Estonii. W napisanej odręcznie dyrektywie Stalin poinstruował Mołotowa. by szukać konkretnych rzeczy.250 Łotyszy. Mołotow powiedział żonie.[161] Przyczyn braku zaufania Stalina i Mołotowa do własnych szpiegów należy się dopatrywać w mrocznym bolszewickim podziemiu. miernoty bez doświadczenia. Dwudziestego sierpnia NKWD sprawiło Stalinowi niespodziewaną przyjemność. czy uderzyć na swego sojusznika. wybadał prawdziwe zamiary Hitlera i domagał się uznania rosyjskich interesów na Bałkanach i Dardanelach. Oceniali motywy innych według kryteriów własnej zbrodniczej paranoi: „Myślę. radzieckie bombowce wiozły prokonsulów Stalina do ich lenn: Diekanozowa na Litwę. – Należy słuchać […] ale trzeba sprawdzać […]. Stalin reagował na tę niepewną sytuację. Nie szczędził przyjaznych gestów pod adresem Niemiec. wywiadu wojskowego. Te hebrajskie wagneriana nie powstrzymały Hitlera przed stopniowym przerzucaniem wojsk na wschód. To zrozumiałe. Wszyscy jego poprzednicy zostali zamordowani. Uważał Golikowa za „niedoświadczonego. prawie 60. nikt nie powinien mu ufać. kiedy agent Berii. Szpieg musi być jak diabeł. Trocki może i podkopywał politykę zagraniczną Stalina. tym mniej ufał: jego wiedza .000 Estończyków i 75. zastępcę przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (byłego prokuratora generalnego) Wyszyńskiego na Łotwę. ponieważ Stalin dysponował najlepszą siatką wywiadowczą na świecie: jego szpiedzy pracowali dla Marksa. ale tak naprawdę jego śmierć zamknęła po prostu rozdział Wielkiego Terroru. . Zemsta należała do Stalina. Po obu stronach jest mnóstwo prowokatorów”. co samo w sobie zaniepokoiło Hitlera.000 Litwinów zostało zamordowanych lub deportowanych. Rauschning wyjaśnia wiele rzeczy. Stalin instynktownie nie ufał informacjom otrzymywanym od nowego szefa GRU. Mołotow „gorąco”. który zastanawiał się. Nie jesteśmy Niemcami!” Dla wielu obywateli państw bałtyckich Rosjanie okazali się jednak gorsi od Niemców. ani z NKWD pod rozkazami Berii i Mierkułowa. a następnie wyznaczył marionetkowego „premiera” i zapewnił Estończyków. W przeddzień wyjazdu Mołotow do późna w nocy debatował ze Stalinem i Berią. a nie dla Mamony. przychodziły z góry”. aby skierować uwagę Rosjan na Ocean Indyjski. Jakkolwiek oczywiste były oznaki niemieckich przygotowań wojskowych. Kiedy wojska przekraczały granice. im więcej wiedział. że studiuje Hitlera: „Czytałem Rozmowy z Hitlerem Rauschninga […]. Ramon Mercader del Rio. – Żydowski śpiewak. lecz przez zaciśnięte zęby pogratulował Schulenburgowi „wspaniałego zwycięstwa niemieckiego Wehrmachtu”. gdzie wielu towarzyszy (w tym również sam Wódz) było podwójnymi lub potrójnymi agentami. że bał się „kogoś” obrazić. Zakrawało to na ironię. które Hitler robi obecnie i [zamierza robić] w przyszłości”. „Towarzyszu Beria – powiedział Stalin – zajmijcie się rozlokowaniem naszych bałtyckich gości”. – Rozkazy. generała Filippa Golikowa. A mimo to. naiwnego. w opancerzonym samochodzie eskortowanym przez dwa czołgi. radzieccy szpiedzy starali się dostarczać takich informacji. Tallina. jakich życzył sobie Stalin: „Nigdy nie szukaliśmy przypadkowych informacji – wspominał jeden z nich. Stalin zajął strefę buforową od Bałtyku do Morza Czarnego. że nie można ufać wywiadowi – przyznał po latach Mołotow. aby zażądał wyjaśnień w związku z obecnością wojsk niemieckich w Rumunii i Finlandii. nawet on sam”. jak utrzymać pakt. – A kto zaśpiewa partię Wotana? – zażartował Żdanow. że „ktoś może się obrazić”. szef Zarządu Zagranicznego NKWD był „zręczny”. Postanowił zaprosić Mołotowa do Berlina.partner w grze.

natomiast Hitler zajął swój ulubiony fotel. pod którym przemaszerował Mołotow i ruszył w stronę olbrzymiego biurka Hitlera w przeciwległym końcu pomieszczenia. że rozparty w złoconym bismarckowskim krześle mały Diekanozow ledwo dotyka stopami podłogi. przy czym nic z tego nie było prawdą. Była to druga podróż Mołotowa do Europy. zwłaszcza faszyści. kiedy Mołotow spotkał się z Ribbentropem w dawnym gabinecie Bismarcka i trochę się rozluźnił. „szamerowane złotem liberie” personelu. szybkimi krokami” na powitanie Rosjan. na wypadek. Pełen rezerwy klimat wizyty stał się oczywisty. którego rozbawiło. gdyby wśród przechodniów znaleźli się byli komuniści. «Musicie mieć port na ciepłych wodach. Indie – to wasza przyszłość». powitał go Ribbentrop i feldmarszałek Wilhelm Keitel. podczas gdy jego „rozgorączkowane oczy” przewiercały ich „jak świdry”. Rumunii i Bułgarii. O 11:05 pociąg Mołotowa wtoczył się na berliński Anhalter Bahnhof. gdzie wprowadzono go przez drzwi z brązu. Mołotowa odwieziono otwartym mercedesem z eskortą do luksusowego hotelu Schloss Bellevue. „W jego wyglądzie nie było nic szczególnego”. przyozdobiony kwiatami skąpanymi w złowieszczym świetle reflektorów i radzieckimi flagami ukrytymi wśród swastyk. „Naciskałem go o więcej szczegółów. trzech służących i lekarza. ale kłopotliwych pytań o wzajemne stosunki pomiędzy dwoma mocarstwami. Hitler zaprowadził Mołotowa do stolika. Gdy Mołotow wysiadł z wagonu w ciemnym płaszczu i szarym kapeluszu. przyjaźni żywionej wobec Stalina i braku zainteresowania Bałkanami. jak ujął to niski Rosjanin. Zatrzymał się i oddał nazistowski salut. Odegrane przez Hitlera przedstawienie nie wywarło wrażenia na Mołotowie. i Mierkułowa. Iran. wicekomisarza spraw zagranicznych. Orkiestra celowo zagrała Międzynarodówkę w szybszym tempie. a następnie podał Mołotowowi i pozostałym członkom delegacji „chłodną i wilgotną” dłoń. Dwaj wysocy blondyni w mundurach SS otworzyli drzwi i wyciągnęli ręce w nazistowskim pozdrowieniu. Heinrichem Himmlerem. szare krawaty i tanie filcowe kapelusze. szesnastu czekistów. a zatem kogoś lepszego niż wszyscy inni. Ale Hitler „był bardzo zadowolony z siebie […] i próżny. który uważał się za marksistę-leninistę. tworząc łuk. W 1922 roku on i Polina odwiedzili Włochy w pierwszych dniach faszyzmu. Wszyscy członkowie delegacji Mołotowa mieli na sobie identyczne granatowe garnitury. a potem wyszedł „drobnymi. gdzie on. „Dosyć zimny uśmiech rozjaśnił jego inteligentną twarz szachisty”. Mołotow spytał: – O jakim morzu pan mówi? Po obiedzie w Bellevue otwarty mercedes zawiózł Mołotowa do Kancelarii Rzeszy. Teraz miał zobaczyć nazizm w jego apogeum. a jeszcze inni nasunięte nisko na oczy jak mafiosi. „najpiękniejsza porcelana ustawiona na rzeźbionych kredensach” i. w tym dwóch protegowanych Berii. do ogromnego gabinetu Hitlera. dawnego pałacu cesarskiego. Najdłużej wymieniał uścisk dłoni z Reichsführerem SS. Hitler zawahał się. gdzie Rosjan olśniły „gobeliny i obrazy”. Ponieważ niektórzy nosili kapelusze jak berety. Mołotow odpowiedział serią uprzejmych. skąd uraczył ich długim monologiem na temat klęski Wielkiej Brytanii. Mołotow i Hitler byli tego samego wzrostu – „średniego”. strzeżone przez trzaskających obcasami esesmanów. Kiedy Ribbentrop zachęcił Rosję. podnosząc zwłaszcza kwestię Finlandii. inni z tyłu głowy jak kowboje. że wielu z nich nigdy dotąd nie miało do czynienia z zachodnim nakryciem głowy. .31 Mołotow spotyka się z Hitlerem: groźby i złudzenia Mołotow wyruszył wieczorem 10 listopada 1940 roku z Dworca Białoruskiego z pistoletem w kieszeni i delegacją złożoną z sześćdziesięciu osób. było jasne. przy Tiergarten. Diekanozow i tłumacze zasiedli na kanapie. by szukała ujścia dla swojej energii na ciepłych morzach. ale ograniczony i tępy z powodu swego egotyzmu i absurdalności swojej zasadniczej idei”. najwyraźniej zamówione hurtowo. A ja powiedziałem: «Dlaczego miałaby to być interesująca idea. Diekanozowa. zauważył niemiecki dyplomata. Był sprytny. przede wszystkim.

niewzruszony Rosjanin pokpiwał z pustych niemieckich przechwałek. domagając się odpowiedzi. – Jestem pewien. Mołotow zastosował się do zawartych w telegramie instrukcji Stalina i wyjaśnił. Rosyjski tłumacz Bierieżkow. W ambasadzie nie było schronu przeciwlotniczego. który znów pytał o Bałkany i Cieśniny. że Anglia walczy „o śmierć”. toteż nie piję kawy – wyjaśnił Hitler – ponieważ mój naród też nie pije kawy. Mołotow cisnął Hitlera. obserwując Mołotowa rozmawiającego z Göringiem. że ja nie powstrzymywałem się od niczego”. – Skoro tak. uperfumowany bawół torował sobie drogę przez tłum do swego mercedesa. przy wtórze spadających bomb i jazgocie artylerii przeciwlotniczej. że Hitler „wpadł w irytację. Następnego ranka Mołotow wysłał Stalinowi depeszę: Wychodzę na obiad i spotkanie z Hitlerem. Mołotow dodał później: „Rozumie się samo przez się. a Mołotow znalazł się w prywatnym bunkrze Ribbentropa. a Niemcy „o życie”. które zaszczycił swoją obecnością Reichsmarschall Hermann Göring. Mierkułowa i Diekanozowa na obiad z Goebbelsem i Ribbentropem. Nie palę i nie piję alkoholu. Najpierw odwiedził Göringa w Ministerstwie Lotnictwa i zadał mu jeszcze więcej kłopotliwych pytań. które miało mu zapewnić trwałe miejsce w historii. – Czy macie regulamin partyjny? Czy macie konstytucję? – Bolszewicki ideolog nie ukrywał pogardy: – Jak może istnieć partia bez programu? O 14:00 Hitler zaprosił Mołotowa. Göring. które Reichsmarschall po prostu zbył. oraz zastępca Führera. lecz zaciemnionej ambasadzie radzieckiej. nie potrafił sobie wyobrazić dwóch bardziej różnych ludzi. – Czy macie program waszej partii? – spytał zastępcę Führera. skoro nie udaje im się to w drobnych? Zauważył.jak pan to widzi?»„. – Niewątpliwie. na które składały się po prostu: Kraftbruhe. gdy Mołotow spytał o niemieckie wojska w Finlandii i Rumunii. że naziści niczego takiego nie mają. Hitler niemal stracił cierpliwość. – To drobnostka! Mołotow odparł cierpko. Hitler wyciągnął chusteczkę. Hitler oskarżył Rosję o zachłanność. nie udzielając odpowiedzi. że zapamięta również mnie – dodał z fałszywą skromnością. niewątpliwie – odparł Mołotow. Cieśnin i Bułgarii. Obstsalat – bulion. Hess i Ribbentrop byli gośćmi honorowymi na wydanym przez Mołotowa bankiecie z kawiorem i wódką w okazałej. – Powinniśmy się zatem spotkać – zasugerował Hitler niezobowiązująco. Kilku się zgubiło. Ale jak mają się porozumieć w sprawach ważnych. Tam. – Tak. podczas gdy Göring niczym obwieszony klejnotami. Tego wieczoru Ribbentrop wydał dla Mołotowa przyjęcie w hotelu Kaiserhof. to dlaczego jesteśmy w tym schronie i czyje bomby właśnie spadają? – odparł . dobrze wiedząc. Ich drugie spotkanie po obiedzie trwało trzy „nerwowe” godziny. przedsięwzięcia. – Jest wojna. Rudolf Hess. – Nasi angielscy przyjaciele mają za złe. że nie zaproszono ich na przyjęcie – zażartował Ribbentrop. Ale nic nie mogło złamać stanowczego uporu „Kamiennego Zadka”. że historia na wieki zapamięta Stalina – powiedział. – Ale mam nadzieję. Jeśli. ponieważ zaledwie dwa dni wcześniej podpisał Dyrektywę nr 18 dotyczącą inwazji na Związek Radziecki. Rosjanie byli rozczarowani prostym menu Hitlera. który przerwały bombowce RAF-u. Zmęczyłem go”. toteż większość Rosjan odwieziono z powrotem do hotelu. Później spotkał się Hessem. bażant i sałatka owocowa. odziany w absurdalną kreację przetykaną srebrną nicią i obwieszony biżuterią. – Anglia jest skończona – oznajmił Ribbentrop. Niemcy prowadzą z Anglią wojnę na śmierć i życie. jak powiedział Hitler. że „wszystkie wydarzenia od wojny krymskiej […] do lądowania obcych wojsk podczas interwencji oznaczają. Fasan. to znaczy. Czekał na niego telegram od Stalina. że nie ma potrzeby rozmawiać tak niegrzecznie. Będę go naciskał w sprawie Morza Czarnego. Nalegałem. że radzieckie bezpieczeństwo nie może zostać zagwarantowane […] bez Cieśnin”. Hitler zakończył spotkanie. zalewając gościa swoją jowialną serdecznością. otarł pot z górnej wargi i odprowadził swojego gościa do drzwi.

gdyby wszystkich nie paraliżował strach. Ktoś. Nikołaja Kuzniecowa. Wcześniej wahał się. jak powiedział Stalinowi. szpiedzy Stalina donieśli mu o jej istnieniu. jego eksperci i generałowie uparcie bronili swojego zdania. zanim będzie mógł uderzyć na Rosję. czyż nie jedliśmy obiadu z Hitlerem? Jedliśmy. co zdumiewające. admirał poskarżył się Żdanowowi. Dwudziestego dziewiątego grudnia 1940 roku. na inspekcję na Daleki Wschód. – Radzę. zwrócił się do niego „Iosifie Wissarionowiczu”. przekonany o własnej nieomylności i nieświadomy swojej ignorancji w sprawach technicznych. – Papiery mogą poczekać – odparł Żdanow. wyjaśnił mi szeptem: «Nigdy nie zwracajcie się do niego po imieniu i patronimikum. i miał nadzieję ją odwlec dzięki gorączkowym zbrojeniom i agresywnym posunięciom na Bałkanach – bez prowokowania Hitlera. Istniała jasna etykieta: niebezpiecznie było nie zgadzać się zbyt otwarcie. gdy chciał zabrać głos. który dowodził Kijowskim Okręgiem Wojskowym. wpadł na ludowego komisarza spraw zagranicznych w poczekalni Stalina. jedenaście dni po podpisaniu przez Hitlera Dyrektywy nr 21 dotyczącej operacji „Barbarossa”. kiedy inny dygnitarz szepnął życzliwie: – Ważcie swoje słowa! Nie upierajcie się! Dwudziestego trzeciego grudnia 1940 roku Stalin zwołał naradę naczelnego dowództwa. tym więcej popełniał błędów. co mogłoby być dobrym pomysłem. „Stalin popatrzył w moją stronę i zobaczyłem […] nieprzyjazny wyraz na jego twarzy. jak ich pokonać. według Mikojana. – Za co? – spytał nerwowo Jakowlew. – Obaj musimy się pokajać. Towarzyszem Stalinem»„. Im bardziej Stalin zdawał sobie sprawę z opłakanego stanu swoich sił zbrojnych. Kilka dni później Jakowlew. konstruktor samolotów. – No cóż. zwierzchnikowi marynarki wojennej. Groźba wojny wytworzyła nierealną atmosferę strachu i ignorancji w samym sercu radzieckiego reżimu. zrodziła nowy terror w jego otoczeniu.[162] Kiedy zjawił się nowy działacz. skrytykowali oczywistą słabość radzieckiej strategii i zaproponowali powrót do . Mądrzej było zachować milczenie. że Stalin zagrozi wkrótce jego hegemonii w Europie. Podyktowana paniką determinacja Stalina. Gieorgij Żukow. „Bałbym się bardziej. – Jak – spytał – pogodził się z tym wszystkim. 4 grudnia wyznaczył początek operacji „Barbarossa” na maj 1941 roku. Dla nas wszystkich jest Stalinem. który nigdy wcześniej nie brał udziału w posiedzeniu z udziałem Stalina. – A. „niczego. Stalin wiedział. że jest zbyt zajęty. czy zaatakować Rosję.Mołotow. Pozwala na to tylko wąskiej grupie wybranych. Kiedy Stalin wysłał komisarza marynarki wojennej. Posiedzenia z jego udziałem stały się jeszcze bardziej chaotyczne. rozkazał mu przestudiować niemieckie plany: – Dowiedzcie się. ale teraz przyspieszył swoje plany. że się nie pogodził: upór Mołotowa w kwestii bałkańskiej przekonał Hitlera. co mu powiedziałeś? Prawda była taka. jego zachowanie. Stalin pogratulował Mołotowowi nieustępliwości w rozmowach z Hitlerem. Marszałek Timoszenko i jego najbardziej energiczny generał. że ZSRR nie będzie gotowy do wojny przed 1943 rokiem. Bolszewicy żyli w świecie grzechu i pokuty. kto siedział za mną. Mołotow wyjechał następnego ranka. Czy nie ściskaliśmy ręki Goebbelsowi? Ściskaliśmy. żebyście nie mówili towarzyszowi Stalinowi słowa na ten temat. Kuzniecow już miał się sprzeciwić budowie ciężkich krążowników. ale. nie osiągnąwszy. żeby przetrwać. by podjąć się tego zadania. Nadzorował każdy szczegół nowej broni. ale […] obecne nastawienie Hitlera stało się jasne”. gdybym wiedział więcej” – powiedział później jeden z komisarzy. czym można by się pochwalić. jeszcze bardziej „nieracjonalne”. oto Niemiec! – zażartował Mołotow. że warunkiem powodzenia jest pośpiech i że musi zapewnić sobie bezpieczeństwo na Bałkanach. który był z Mołotowem w Berlinie. Natomiast Führer zdawał sobie sprawę. Musimy się pokajać. jak mają się zachowywać. a weterani doradzali nowicjuszom. Milczenie coraz częściej było cnotą. by produkować najlepszą broń i opracować najlepszą strategię. Kiedy Stalin przyjął Jakowlewa.

że Hitler wkrótce zaatakuje. Ten syn ubogiego szewca i żarliwy komunista ledwie zdołał przetrwać terror dzięki pomocy Budionnego. Była to wina Stalina. – Chyba nie myślicie. co rozgniewało Stalina jeszcze bardziej. Był zapalczywy i odważny. nie dając im czasu na przygotowanie. najwyżej dziesięć minut. który leży przede mną – odparł Stalin. który. zdolny organizator pochodzenia . że po dwóch błyskawicznych ofensywach pancernych i sześć miesięcy przed niemiecką inwazją w radzieckim naczelnym dowództwie w ogóle wyrażano takie opinie. że mógł zasnąć dopiero o czwartej nad ranem. Żukow próbował się wykręcić. Kulik zażądał wstrzymania produkcji konwencjonalnych dział i przestawienia się na 107-milimetrowe działa z I wojny światowej. w Kuncewie. – Tutaj. Woroszyłowem. że Niemcy zwiększają grubość pancerza swoich czołgów. Stalin. Stalin zaatakował swego przyjaciela: – Kulik występuje przeciwko silnikom. Atmosfera pogorszyła się jeszcze bardziej. że Stalin zaaprobował jego wystąpienie. że przecenia się znaczenie czołgów. był kolejnym kawalerzystą z czasów wojny domowej i protegowanym Budionnego od końca lat dwudziestych. pewni. Potężny Żdanow. Brakowało mu jednak przewrotności i okrucieństwa Stalina. żeby walczyć z Niemcami? – spytał zjadliwie Mołotow. który następnego dnia wezwał generałów. – Wreszcie wybuchnął: – Problem w tym. lecz w typowy dla siebie sposób obciążył winą kogoś innego. Po otrzymaniu raportu. między sobą. Timoszenko i Żukow próbowali przekonać Stalina. że mam czas czytać każdy papier. wybaczał mu. jąkał się. Mechlisem i Kulikiem. – Poczekaj chwilę – uspokoił go Stalin. dopóki panuje takie zamieszanie. Pouczył Żukowa na temat Niemców: – Boją się nas. ale rozkazał opracować nowe plany i zorganizować gry wojenne. Żdanowem. Boris Wannikow. – Towarzyszu Timoszenko. Stalin jadł obiad z Mołotowem. Żukow zabrał głos: czy nie należałoby wzmocnić obrony wzdłuż zachodniej granicy? – Nie możecie się już doczekać. iż nie spał przez całą noc. Timoszenko odparł. uczestniczył w tej naradzie i złożył raport Stalinowi. niski. doceniając jego zdolności. o żadnej mechanizacji armii nie może być mowy. Szef sztabu. Ale ta ledwie ujawniona radziecka słabość do tego stopnia wstrząsnęła Stalinem. który miał się wyróżnić podczas II wojny światowej. przyszłością jest artyleria konna. Idiotyczne rady Kulika rozpętały kolejny paroksyzm terroru. pod wrażeniem jego zwycięstwa nad Japończykami nad rzeką Chałchyn-goł. brutalną bezwzględnością. odznaczał się. To zupełnie tak. często ośmielał się nie zgadzać ze Stalinem. popijając posiłek koniakiem oraz gruzińskim winem. To uderzające. Następnego dnia po południu czterdziestopięcioletni generał Żukow został wezwany do „Kącika”. próbując złożyć raport. wyznał. główny doradca Stalina we wszystkim. podobnie jak Stalin. Nasze wojska prowadzą ćwiczenia…” Generałowie zasiedli wraz palatynami do barszczu ukraińskiego i duszonego mięsa z duszonymi i świeżymi jarzynami. nalegał. jak rozmawiać ze Stalinem: – Nie będzie słuchał długiego wykładu. jakby występował przeciwko traktorom i popierał drewnianą sochę… Nowoczesna wojna będzie wojną silników. który faworyzował Kulika. możemy rozmawiać w kategoriach naszych rzeczywistych możliwości. przysadzisty mężczyzna o wyrazistych rysach i wydatnej szczęce. że nie mamy odpowiedniego szefa sztabu. kiedy Kulik oświadczył. od haubic do okrętów. gdzie Stalin mianował go szefem sztabu. że nasz ambasador odbył poważną rozmowę z samym Hitlerem i Hitler powiedział mu: „Proszę się nie martwić koncentracją naszych wojsk w Polsce. Powiem wam w zaufaniu. że tylko Kulik wywołuje zamieszanie. tak przyzwyczajony do nocnego życia. Gieorgij Żukow. Timoszenko doradzał Żukowowi. że 13 stycznia 1941 roku ponownie wezwał generałów. Ludowy komisarz uzbrojenia. Kilka dni później. był zwolennikiem surowych represji i rzymskiej dyscypliny i nie przejmował się stratami. Kiriłł Mierieckow. aby zarządził mobilizację. dopóki Stalin mu nie przerwał: – No to kto w końcu wygrał? – Mierieckow bał się odpowiedzieć. Stalin. Timoszenko odparł nerwowo. I natychmiast zdymisjonował Mierieckowa. Oszczędny w słowach generał.zakazanej koncepcji „głębokich operacji”. od Finlandii do kultury. który sprowadził śmierć na Politbiuro. opracowanej przez utalentowanego Tuchaczewskiego.

jak wspominała Swietłana. zaczynam odwiedzać dowódców. Samoloty rozbijały się z niepokojącą regularnością. jeżeli znajdziesz czas. Tylko w królestwie Stalina najwybitniejszy ekspert od uzbrojenia mógł się znaleźć w więzieniu na kilka tygodni przed wybuchem wojny. i nawet przyszli oficerowie nie mogli się szkolić na nowych maszynach. trzydziestodziewięcioletniemu śmiałemu pilotowi. Żdanow zwołał zebranie. i. mamrocząc: „Nie słyszałem. – Jakie macie zastrzeżenia? Towarzysz Kulik mówi. Był agresywny. – Co to za człowiek? – spytał o jednego z techników. grającej na trąbce blondynce. Wasilij musiał latać na starych samolotach. Wannikow został aresztowany. Nie pozwolą mi latać […]. że to mało prawdopodobne. „na które strach patrzeć”. nowy pilot. napisz mi choć kilka słów. Ojcze. by Niemcy udoskonalili pancerz swoich czołgów tak szybko. a śledczy wypytywali go o pracę na poprzednim stanowisku zastępcy Michaiła Kaganowicza. na którym Wannikow przeciwstawił się Kulikowi. będzie to dla mnie największa radość. Wannikow wyjaśnił. . bardzo chciałem Cię zobaczyć. i poślubił ją. wiecznie pijany. Kiedy Stalin skrytykował siły powietrzne. – Posłuchaj – powiedział mu Stalin. że muszę latać. dosięgła brata Kaganowicza. ale ktoś musiał płacić za te katastrofy. że. . sprzeciwił się niedorzecznemu pomysłowi Kulika. Wasilij Stalin. 1 marca Stalin wezwał Wannikowa. ojcze… Co?” W 1940 roku zakochał się w ładnej. Wannikow został poddany okrutnym torturom. Stalin zaakceptował propozycję Kulika. jakiego mamy – Stalin przerzucił rozwiązanie problemu na Żdanowa – a 107-milimetrów do dobre działo. który pragnął zdobyć ojcowską miłość. znacznie częściej niebezpieczny. że poskarży się Stalinowi”. zwykle donosząc ojcu na swoich przełożonych. Rozkazał mi poinformować Cię o tej rozmowie. – Jesteś najlepszym ekspertem od artylerii. znów zatriumfowała. – Umarli pociągają za sobą żywych – dodał złowieszczo. Wasilij był taki nerwowy. Żdanow oskarżył go o sabotaż. przekonując ich. W ciągu roku czterej Bohaterowie Związku Radzieckiego zginęli w wypadkach lotniczych. W owym szczególnym świecie „następca tronu” stał się. że jesteś zajęty […]. Wannikow zawołał: – Proponujecie rozbrojenie w obliczu zbliżającej się wojny! Żdanow zimno „oświadczył. W miarę jak trucizna się rozprzestrzeniała. arogancki. W tym momencie wszedł do gabinetu Żdanow.żydowskiego. swołocz. drogi Ojcze – napisał 4 marca 1941 roku. Ale zasada Kulika: „Więzienie albo medal”. córce funkcjonariusza NKWD. podrywał się i często nie potrafił odpowiedzieć. a nawet inżynierów pracujących przy każdym samolocie. Galinie Burdonskiej. że nie zgadzacie się z nim. który studiował wraz z Berią na politechnice w Baku. również odegrał pewną rolę w tej tragedii. co było wynikiem pośpiechu i niedoskonałych metod produkcji. Kulik zdobył poparcie Żdanowa. Ryczagow wezwał mnie i bardzo mnie obraził. Twój Wasia. według Swietłany. jak sugeruje Kulik: działa kalibru 76 milimetrów w zupełności wystarczą. – Wannikow nie chce robić 107-milimetrowych dział… Ale te działa są bardzo dobre. Katastrofy musiały być winą „kanalii”. W tej niemal biblijnej ofierze wierność „Żelaznego Łazara” została wystawiona na ciężką próbę. z której trzeba się było wycofać po wybuchu wojny. mówiąc. choć często wielkoduszny. co mówiłeś. Ten subtelny donos nie mógł pomóc Pawłowi Ryczagowowi. starszego brata Łazara i ludowego komisarza produkcji lotniczej. ponieważ bardzo za Tobą tęsknię. podczas której dyskutowano o samolotach. że zamiast uczyć się teorii. – Wannikow – odparł Żdanow – zawsze się wszystkiemu sprzeciwia. Cześć. – Może to kanalia. awansowanemu właśnie na stanowisko dowódcze. Znam je z czasów wojny domowej. W siłach powietrznych zawsze zdarzało się najwięcej wypadków. To jego styl pracy. Ryczagow przyszedł pijany na naradę. kiedy ojciec zwracał się do niego przy obiedzie. „zagrożeniem”. a Stalin osobiście wypytywał generałów sił powietrznych.Jak Twoje zdrowie? Niedawno byłem w Moskwie na rozkaz Ryczagowa [szefa Głównego Zarządu Sił Powietrznych]. ale brakowało mu dojścia do Stalina. ale powiedzieli mi. Wannikowowi kazano obciążyć Michaiła Kaganowicza jako „kanalię” w tym konkretnym przypadku.

Byłem pewien. Beria i Malenkow kazali Michaiłowi zaczekać w korytarzu. iż należy to uznać albo za przejaw tępoty prostaków z NKWD. ocalił rodzinę.[163] Kiedy trzej komisarze krążyli pomiędzy Kremlem a izbą tortur. – Jeśli tak trzeba. – Mam zeznania. a przynajmniej odwlecze inwazję do 1942 roku. Domagam się konfrontacji. Kozioł ofiarny. oddanym Komitetowi Centralnemu. Rozległ się strzał. Beria i Malenkow znaleźli brata Kaganowicza martwego. że wskaźnik wypadków śmiertelnych jest taki wysoki. Brat Kaganowicza został oskarżony o budowanie zakładów lotniczych w pobliżu radzieckiej granicy. gdzie mieścił się „Kącik”. Kilkadziesiąt lat później Kaganowicz zaprzeczał. bojąc się aresztowania. – W śmiertelnej ciszy okrążył jeszcze raz stół i powtórzył: – Nie powinniście tego mówić. Mikojan przeprowadził „konfrontację” w swoim gabinecie w tym samym budynku. Michaił odpierał „zapalczywie” zarzuty Wannikowa. – Dajcie mu spokój. proniemiecki rząd w Jugosławii został obalony. – Twój brat jest zamieszany w spisek. prawdopodobnie z pomocą NKGB i brytyjskiej tajnej służby. gdy będą przesłuchiwać Wannikowa. jakoby wyparł się własnego brata. co robić? – dodał. – To kłamstwo. lecz Stalin nadal przechadzał się po pokoju. Stalin rozkazał Mikojanowi. W ciągu tygodnia Ryczagow został aresztowany wraz z kilkoma wyższymi oficerami sił powietrznych oraz generałem Grigorijem Sternem. toteż Niemcy podjęli przygotowania do inwazji na Jugosławię. albo za ponury żart Stalina i Berii. Rumunię i Jugosławię do swojego obozu. Michaił poszedł do prywatnej toalety Mikojana (jeden z przywilejów władzy). Broniłem go!” Kaganowicz mógł sobie pozwolić na wyrażenie opinii. – Nie. Berii i Malenkowowi zorganizować konfrontację pomiędzy Michaiłem Kaganowiczem a jego oskarżycielem. – To kłamstwo – oświadczył podobno Kaganowicz. Stalin wyjaśnił. to ten musi umrzeć. Wszyscy oni. że jest niewinny. Niebawem jednak. Mamy mocne nerwy”. obciążyli Michaiła Kaganowicza. i później rozstrzelany. jedynym dźwiękiem było pykanie z fajki i odgłos miękkich butów. byłym dowódcą Armii Dalekowschodniej. oświadczył buńczucznie: „Niech przyjdą. Łazar pomyślnie przeszedł próbę. należałeś do tej samej organizacji. co opóźniło o miesiąc operację „Barbarossa”. Popełniając samobójstwo przed aresztowaniem. – Otrzymaliśmy zeznania – powiedział Stalin Kaganowiczowi. Zapadło milczenie. – No cóż. gdy Wehrmacht zaczął ostrzeliwać Belgrad. Żyd. Podpisując traktat z Jugosławią w momencie. że Michaił. co było tak niedorzecznym pomysłem. Hitler nie mógł tolerować takiej wyrwy na swojej flance. 26 marca. „Gdyby mój brat był wrogiem ludu. Czwartego kwietnia Stalin rozpoczął negocjacje z nowym rządem jugosłowiańskim. którego można było obarczyć winą za niepowodzenia w lotnictwie. wystąpiłbym przeciwko niemu […]. Czy pamiętali wściekłość Ordżonikidzego po aresztowaniu brata? Ordżonikidze był najbliższym przyjacielem Kaganowicza. mając nadzieję. – Jak to może być kłamstwem? – odparł Stalin. ponieważ „każecie nam latać w trumnach!”. – Znam swojego brata. aby wpadły w ręce Niemców. Wannikowem. został znaleziony. ale musiał również dać do zrozumienia. – Oszalałeś? – spytał swego dawnego zastępcę. Niemcy potajemnie rozmieszczali swoje wojska wzdłuż radzieckiej granicy. lecz „Żelazny Łazar” nie został na nią zaproszony. Ale do marca Hitler zdołał przeciągnąć Bułgarię. Jest bolszewikiem od 1905 roku. który w czasie terroru nocował w jego mieszkaniu. – Nie powinniście tego mówić. by umocnić rosyjskie wpływy na Bałkanach. natomiast Stalin nie ustawał w wysiłkach. Mikojan. że ta przeszkoda sprowadzi Hitlera z powrotem do stołu rokowań. aresztujcie go. co ja – odparł Wannikow. podobnie jak Wannikow. nie męczcie go – powiedział Stalin. że jeśli partia chce zniszczyć jego brata. Ale Jugosławia okazała się kolejnym błyskawicznym sukcesem Hitlera: dziesięć dni później Belgrad .Ryczagow krzyknął. Broniłem go. został wyznaczony na szefa marionetkowego rządu hitlerowskiego.

chociaż szwedzki ambasador „nie wydawał się przekonany”. jesteśmy inni…” Przynajmniej raz Stalin zerwał ze swoją zwykłą wstrzemięźliwością. trzyletnią córką Jakowa. Rosjanie i bolszewicy. Wypadki rozgrywały się szybciej niż rozwiewały złudzenia Stalina. Mołotow i Matsuoka odśpiewali znaną rosyjską pieśń Szumieł kamysz: „Trzciny szumiały. łysego japońskiego konsula generalnego w ramię tak mocno. ale z powodu bariery językowej ich nowa zażyłość wyrażała się tylko w uściskach i dziarskich okrzykach. że na wypadek niemieckiego ataku musi zapewnić sobie spokój na froncie dalekowschodnim. objął zataczającego się Japończyka. Japońscy dyplomaci odprowadzili Stalina do opancerzonego packarda. że ich przeznaczenie leży na południu. Wreszcie. co myśli. natomiast Mołotow pił duszkiem szampana. drzewa skrzypiały na wietrze. w płaszczu. że język służy dyplomacie do tego. że bezceremonialnie klepnął drobnego. – Niemiec? – spytał. Stalin i Mołotow zareagowali niemal euforycznym uniesieniem. O 6:00 Matsuokę „trzeba było niemal zanieść do pociągu. na bogatych w surowce strategiczne obszarach Imperium Brytyjskiego. wówczas piętnastoletniej. w towarzystwie Matsuoki i Mołotowa. przybył do Moskwy w drodze powrotnej z Berlina. Stalin. machał chusteczką i wołał piskliwym głosem: «Dziękuję. że rzadko można „spotkać dyplomatę. zawołał dwunastoletniego Leonida Redensa: – Wsiadaj – przejedziemy się! Kierowca powiózł ich dookoła rabat kwiatowych. który jeszcze nigdy nie odprowadzał żadnego gościa na dworzec. że Mołotow był „delikatnie mówiąc. Stalin. wróciwszy chwiejnym krokiem do Japończyków. jakby jednym pociągnięciem pióra zmienili kształt Europy i ocalili Rosję. Swietłana pobiegła zawiadomić ciotkę. japoński minister spraw zagranicznych. „stojąc na ławce. noc była bardzo ciemna… A kochankowie nie spali całą noc”. dziękuję!»„ Stalin i Mołotow jeszcze nie skończyli świętować. – Stalin zjawi się lada minuta. – Jestem tego pewien – odparł Krebs[164]. Stalin zdał sobie sprawę. Kilka minut później zjawił się podpity. niezwykle radosny Stalin. Talleyrand powiedział Napoleonowi. My. kazał Własikowi zatelefonować do Zubałowa i powiedzieć Swietłanie. natomiast japoński konsul. iż potrzebuje nowych argumentów do rozmów z Hitlerem. dopóki pociąg nie ruszył. pijany”. Stalin zawołał. czapce z daszkiem i butach z cholewami. pułkownika Hansa Krebsa. Tego samego dnia Yosuke Matsuoka. a z pewnością od jego egzekucji. Krebs wyprężył się na baczność. uścisnął mu rękę i powiedział głośno: – Byliśmy przyjaciółmi i pozostaniemy przyjaciółmi. Zebrani na Dworcu Jarosławskim dyplomaci zdumieli się na widok rozochoconego Stalina. Potem Stalin zauważył wysokiego attache wojskowego. i. dźgnął go palcem w pierś. Annę Redens. Stalin był tak podekscytowany.skapitulował. Ponieważ Wehrmacht złamał opór Jugosłowian. My ledwo trzymaliśmy się na nogach”. co wprawiło Matsuokę w hałaśliwą wesołość”. która przebywała tam z dziećmi i Gulią Dżugaszwili. że tamten „zatoczył się trzy albo cztery kroki do tyłu. Kiedy Stalin wsiadł do samochodu. Ale wiedział również. spoglądając z wysokości swego wzrostu na Stalina. dopóki obaj nie byli tak pijani jak Matsuoka. Zwycięstwo Żukowa nad Chałchyn-goł przekonało Japończyków. 14 kwietnia 1941 roku. „Stalin i ja nieźle go spiliśmy” – chełpił się później Mołotow. Otworzywszy drzwi samochodu. Stalin znowu uścisnął Matsuokę i wykrzyknął: – Zaprowadzimy porządek w Europie i w Azji! Pomógł Matsuoce wsiąść do wagonu i czekał. – Ojciec przyjeżdża! Anna Redens nie widziała Stalina od awantury z powodu aresztowania męża. który salutował i krzyczał: „Jestem pionierem! Jestem gotowy!”. który poklepał go po plecach. kiedy Matsuoka podpisał pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim. który mówi otwarcie to. porzucając Japończyków. Bułgarski ambasador stwierdził. żeby zaprosiła rodzinę na przyjęcie. Potem Stalin wysiadł i uściskał wystraszoną . aby mógł ukrywać swoje myśli. Wszyscy wyszli na ganek.

Do tego stopnia. Było to typowe dla tego dyktatora literackiego. którzy nadal wypełniali instrukcje Stalina. gdzie niegdyś celebrował wraz z Nadią rodzinne przyjęcia. Rodzina nie mogła wiedzieć. Po wypiciu herbaty Stalin poszedł na górę się zdrzemnąć. a Niemców Związkiem Radzieckim – powiedział Żukowowi. Nie spał przez całą noc. która trzymała za rękę młodszego syna. – Wygrywają nas przeciwko sobie”. czemu sprzeciwił się Żukow: nie było na to czasu. utwierdzając Stalina w przekonaniu. Gdy tylko uzyskał połączenie. szybko zabrano ją do jej pokoju. Po wojnie. bo możecie popełnić straszliwy błąd”. Żdanow i Kulik proponowali zabrać uzbrojenie ze starych rejonów umocnionych i rozmieścić je w nowych. rozmawiając z niewielką grupą zaufanych osób. Ale cała jego kariera była triumfem woli nad rzeczywistością. a także wyczerpanie i paranoja Stalina położą niebawem kres tej epoce. Uparcie wierzył. On i Żdanow ustawicznie cytowali rozsądną opinię Bismarcka. jest racjonalnym mężem stanu bismarckowskiego wielkiego mocarstwa. dostarczył list od Winstona Churchilla z ostrzeżeniem o inwazji. Rozdarty pomiędzy pobożnymi życzeniami a zadającą im kłam rzeczywistością Stalin nadal uporczywie wierzył. Stalin wyjaśnił w okrężny sposób swoje postępowanie w tamtym okresie: „Kiedy próbujecie podjąć decyzję.[165] Przygotowania wojskowe postępowały niezwykle opieszale. a nowe fortyfikacje pozostały nieukończone. czy nawet Anglią. a zatem Hitler nie zaatakuje. Stalin powiedział. nigdy nie stawiajcie się na miejscu innego człowieka. jego psy zaczęły szczekać i żona musiała wyprowadzić je z pokoju. co zachwyciło Władimira Alliłujewa. że dzięki posunięciom. pierwszą wnuczkę Stalina. że Wielka Brytania próbuje wciągnąć Rosję w pułapkę: „Nas straszą Niemcami. długie palce”. Nawet wewnętrzny krąg Stalina czuł zbliżającą się wojnę. Stalin posadził sobie Władimira na kolanach i zaczął odpakowywać czekoladki: chłopiec zauważył jego „bardzo piękne. że jego antyniemiecka powieść Upadek Paryża została odrzucona przez cenzorów. „Hitler nie jest takim głupcem – oświadczył Stalin – by nie dostrzegać różnicy pomiędzy ZSRR a Polską czy Francją. podczas którego „Stalin wrzucał wszystkim do talerzy pestki od pomarańczy. Rosja może uniknąć wojny przed 1942 rokiem. że trudno atakować faszyzm. Cztery dni później zatelefonował Poskriebyszow i kazał mu zadzwonić: „Towarzysz Stalin chce z wami rozmawiać”. ten nie zważający na konsekwencje hazardzista i polityczny „lunatyk”. że Żdanow . Jak zwykle próbował zgłębić problem za pomocą lektur. Podano ciastka i czekoladki. Beria i Mikojan przyjechali na obiad. że książka mu się podobała: czy Erenburg zamierza potępić faszyzm? Pisarz odparł. Przebaczam ci. – Po prostu piszcie – oświadczył Stalin żartobliwie – i razem spróbujemy przepchnąć trzecią część. Stalin usiadł przy stole. które Mołotow nazwał „wielką grą”. Stalin poparł swoich przyjaciół. Nie był jednak kompletnie nieświadomy zagrożenia: uważał. że jedna powieść może zaniepokoić Niemców: Hitler nie interesował się literaturą. a w istocie wszystkimi tymi państwami razem wziętymi”. skoro nie wolno nawet używać tego słowa. dowiedział się. brytyjski ambasador w Moskwie. który uważał. że Hitler. jego ambasador w Berlinie w 1941 roku. że dyplomatyczny przełom w stosunkach z Hitlerem jest bliski.Annę Redens. że zbliżająca się niemiecka inwazja. sześcioletniego Władimira. jak on. uważnie studiując historię wojny francuskopruskiej 1870 roku. ale ponieważ machała rączkami i krzyczała. toteż na krótko przed wybuchem wojny rejony umocnione na starej granicy zostały w znacznym stopniu rozbrojone. nieukończonych. Przyniesiono małą Gulię. odniosło to skutek przeciwny do zamierzonego. „Dopiero w 1943 roku będziemy mogli zmierzyć się z Niemcami jak równy z równym” – powiedział Mołotowowi. chociaż dzięki swym szpiegom znał nawet datę operacji „Barbarossa”. Potem wrzucił korek prosto do lodów”. wśród których znalazł się Diekanozow. Była to iskra radości na ciemniejącym niebie. Dwudziestego kwietnia Ilia Erenburg. by nie prowokować Hitlera. żydowski pisarz cieszący się wielkim uznaniem Stalina. że Niemcy nie powinny toczyć wojny na dwa fronty: Wielka Brytania nie została pokonana. Później Mołotow. Kiedy Stafford Cripps. Stalin uwielbiał swego cherubinowatego siostrzeńca: – Przez wzgląd na twojego cudownego syna zawrzyjmy pokój.

ale umieścił Diekanozowa. Nieoczekiwane wyniesienie trzydziestoośmioletniego Wozniesienskiego rozwścieczyło pozostałych palatynów: Mikojan. że . ale Beria i Malenkow nie znosili zgryźliwego technokraty: Stalin „najął nauczyciela. Siódmego maja Schulenburg. ale Schulenburg „nie ostrzegał”. ale jest typem profesora. – Sami zaplanowaliśmy propagandę w taki sposób – wybuchnął Budionny. żeby udzielał nam lekcji” – szepnął Malenkow do Berii. błyskotliwego eksperta od gospodarki. Timoszenką i Żukowem. – Jakbyśmy jutro zamierzali iść na wojnę! – zadrwił strachliwy Malenkow. czyż nie? Państwo nie było tego pewne. który stawał się coraz bardziej rozdrażniony i nerwowy. Dziesiątego maja Stalin dowiedział się o sławetnym locie zastępcy Führera. Wreszcie Stalin zaczął przygotowywać wojskowych na ewentualność wojny. wspominał później Mołotow. Od tej pory Stalin rządził przez swoich zastępców. Stalin zaznaczył swoje pojawienie się na scenie światowej. Przy obiedzie wzniósł toast: „Niech żyje dynamiczna. uważał. – Zmieniamy tylko hasła – powiedział Żdanow. Stalin nie odwołał manifestacji. – A zatem dezinformacja dotarła już do szczebla ambasadorskiego! – warknął. swoim zastępcą. O 18:00 przeszli obaj z „Kącika” do Wielkiego Pałacu Kremlowskiego. radzieckiego ambasadora w Niemczech. który wypowiadał się z uznaniem na temat mechanizacji swojej „nowej armii”. obok siebie na trybunie. bez doświadczenia praktycznego”. Rudolfa Hessa. 5 maja przyjął tylko jednego gościa: Żdanow. który był tego dnia w gabinecie.[166] Palatyni próbowali znaleźć drogę pomiędzy nieomylnością Stalina a rzeczywistością Hitlera: konieczność tłumaczenia. spędził u niego dwadzieścia pięć minut. że „każdy. i próbował udzielić mu zawoalowanego ostrzeżenia. jest hipokrytą i głupcem”. że sami zaplątywali się w węzły stalinowskiej sofistyki i neronowego szaleństwa. zatem nasza propaganda nie może być pokojowa. Spotkali się trzykrotnie. będzie to nasz wielki sukces”. który w skrytości ducha sprzeciwiał się inwazji. przy jednoczesnym podtrzymywaniu tezy. do której z pewnością nie dojdzie. ofensywna polityka państwa radzieckiego” i dodał. uważali. Państwo było gotowe do walki. zjadł śniadanie z radzieckim ambasadorem w Berlinie. Diekanozowem. tak jak Lenin. do Szkocji. – Jak mogliście się spierać z towarzyszem Stalinem! On wie więcej i widzi dalej od nas wszystkich! – zbeształ go później Woroszyłow. Jego palatyni. że Wozniesienski „zna się na gospodarce. iż nie nastąpiła żadna zmiana polityki. „Jeśli Wiaczesław Michajłowicz Mołotow […] zdoła odwlec wybuch wojny o 2-3 miesiące. Odtąd „zaczął nosić starannie wyprasowane spodnie z kantem i sznurowane półbuty”. – Od wojny do pokoju jest tylko jeden krok. Diekanozow nie zgodził się z nim. Przystojny. jak wspominał Chruszczow. mianując protegowanego Żdanowa. Potem zaskakująco przypisał francuską klęskę rozczarowaniom miłosnym: Francuzi byli „tak pijani samozadowoleniem” i do tego stopnia pogardzali swoimi obrońcami. że „dziewczyny nie mogły wychodzić za mąż za żołnierzy”. kto tego nie uznaje. osiemnaście dni przed inwazją. – Potrzebujemy propagandy nowego rodzaju – oświadczył Żdanow na posiedzeniu Głównej Rady Wojennej. była tak absurdalna. lecz arogancki leningradczyk był „naiwnie uszczęśliwiony swoją nominacją”. ale zbliża się wojna. inteligentny. dlaczego się zmieniła. Wojskowi odetchnęli z ulgą: Stalin nie bujał w obłokach. Kalinin przedstawił „surowego” Stalina. Nikołaja Wozniesienskiego. aby zasygnalizować ciepłe uczucia wobec Berlina. który poczuł się szczególnie urażony. mianowany właśnie zastępcą Stalina w partii. „robił aluzje i zachęcał do negocjacji dyplomatycznych”. zarzucając workowate spodnie i buty z cholewami.zaproponował odwołanie manifestacji pierwszomajowej jako zbyt „prowokacyjnej”. gdzie czekało na nich dwa tysiące oficerów: Stalin wkroczył ze Żdanowem. Diekanozow poinformował o rozmowie Stalina. jak armia ma się przygotowywać do wojny ofensywnej. Czy armia niemiecka jest niepokonana? „Na świecie nie ma niepokonanych armii”. równoważąc rywalizację pomiędzy Berią i Malenkowem z jednej strony a Żdanowem i Wozniesienskim z drugiej strony. Czwartego maja wysłał Hitlerowi kolejny sygnał: zastąpił Mołotowa na stanowisku przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Musieli zatem wyjaśnić.

że nad zachodnią granicą gromadzą się ciemne chmury. które nadeszło od agenta „Starszyny” w kwaterze głównej Luftwaffe. I. że niemal bezskuteczny. Stalin mruknął: – Nie jestem pewien. Dwa dni później. Szydził z Richarda Sorgego. Dwunastego maja pozwolił generałom wzmocnić obronę granic. – Nie możecie wierzyć we wszystkie raporty wywiadowcze – powiedział Stalin. ale pośrednio przyznał się do błędów. co było jedyną formą protestu. powołując pod broń 500. Wcześniej były przedstawiane w sposób dwuznaczny. Zrzucił jednak winę za własne błędy na innych. a palatyni albo zgadzali się ze Stalinem. czy Hitler wie o tych lotach.000 rezerwistów. Mierkułow codziennie meldował się u Stalina. przygnębieni i zdezorientowani. Znów nastąpił paraliż. Stalin nigdy się nie usprawiedliwiał. by zarządził pełną gotowość bojową. Stalin mógłby spytać: „Na jakiej podstawie? Beria. Stalin zgodził się wreszcie rozpocząć przygotowania do wojny. że jemu też mam uwierzyć?” 32 Odliczanie: 22 czerwca 1941 Trzynastego czerwca Timoszenko i Żukow. Żukow odparł. Nawet Mołotow próbował się okłamywać. na jaką mogli się zdobyć. Nagle Stalin poderwał się na nogi i wrzasnął na Żukowa: – Przyszliście nas straszyć wojną czy może chcecie wojny dlatego. gdy Żukow zaproponował ogłoszenie mobilizacji: – To oznacza wojnę.napisał Stalin do Mierkułowa. ile dywizji stacjonuje w rejonach nadgranicznych. – To chyba wystarczy. ale bał się sprowokować Niemców. a teraz raczył nawet wymienić 22 czerwca jako termin niemieckiego ataku. Dwudziestego czwartego maja nie zgodził się na podjęcie żadnych dalszych kroków. a nie źródło. – To dezinformator. zabierz go do swoich lochów!” Kulik wyraził stanowisko większości żołnierzy: „To jest wyższa polityka. Wódz niecierpliwił się i postukiwał fajką w stół. Kiedy Timoszenko doniósł o niemieckich lotach zwiadowczych. Czy sugerujecie. ale teraz stało się jasne. szefa siatki szpiegowskiej w Tokio. To nie nasza sprawa”. choć w sposób tak bojaźliwy. Stalin oddał im ich papiery i warknął: „A ja mam inne informacje”.St. on i Żukow błagali Stalina. albo siedzieli w ponurym milczeniu. Informacje wywiadowcze napływały teraz obfitym strumieniem. Nie był to prawdziwy powód jego bezczynności. Gdyby domagał się mobilizacji. że „za bardzo ufał kawalerzystom”.[167] Poślijcie to swoje „źródło” w sztabie niemieckich sił powietrznych do jego jobanej matień… . przyznając kiedy indziej. gdyby nas zaatakowali – powiedział admirałowi Kuzniecowowi. – Byliby głupcami. Szesnastego czerwca Mierkułow otrzymał potwierdzenie ostatecznej decyzji ataku.misja Hessa jest ostrzeżeniem dla Moskwy. który następnego dnia stracił cierpliwość. podczas trzygodzinnej rozmowy opisanej przez Timoszenkę. że macie za mało odznaczeń lub za niską rangę? . który wykorzystywał swoją opinię kobieciarza i sybaryty do zbierania informacji: „To ten sukinsyn. kiedy Timoszenko i Żukow wspomnieli o niepokojących doniesieniach. co? Niemcy nie mają tylu… – Ale Niemcy są na stopie wojennej – przypomniał Żukow. Żukow wyznał swoje błędy: „Prawdopodobnie nie miałem dostatecznych wpływów”. który otrzymywał teraz raporty z najróżniejszych źródeł. kiedy podziękował później narodowi rosyjskiemu za „cierpliwość”. Rozumiecie to czy nie? Potem spytał. 9 czerwca. który zakłada fabryki i burdele w Japonii. że sto czterdzieści dziewięć. – Przemyślimy to – uciął Stalin. powiadomili Stalina o kolejnych ruchach wojsk przy granicy.

«Czekaj – mówił.Żukow pobladł i usiadł. że atak jest bliski. aby się w tym połapać”. aby go uprzedzić. – Jedź. Rząd brytyjski i Mao Tse-tung (za pośrednictwem Kominternu) wysłali ostrzeżenia. ostrzegł Berię. i spytał Tiuleniewa. Generał Golikow przyniósł Stalinowi kolejny meldunek. zdemoralizowany. wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych odpowiedzialny za marynarkę handlową. Zaraz wybuchnie wojna. Dowiedzcie się. Podnieście gotowość bojową wojsk obrony przeciwlotniczej Moskwy do 75 procent”. pozostawiając obecnych w ciężkim milczeniu. – Nie spiesz się tak. – Nie wszystko zależy od nas”. – Niech sobie płyną. według Chruszczowa. służalcze oddanie i zdrowy rozsądek uczyniły zeń użytecznego towarzysza w tych trudnych chwilach. dowódcę Moskiewskiego Okręgu Wojskowego: „Jak stoją sprawy z obroną przeciwlotniczą Moskwy? Sytuacja jest napięta […]. gdzie zebrali się już inni przywódcy. który miał obserwować ukraińską granicę. w Moskwie. natomiast wy powinniście wiedzieć. musiał odpocząć. ale Timoszenko znów ostrzegł Stalina. wspominał syn Żdanowa. Nie musisz tak szybko wraca滄. Zatem „pojechaliśmy na wakacje”. Chory na astmę i wyczerpany przyjaźnią Stalina. Musicie to zrozumieć. albo w drodze na Ukrainę. ale małym mózgiem. Mołotow był głęboko poruszony: „Sytuacja jest niejasna. natomiast Stalin mruknął. lecz Mołotow wzruszył ramionami: – Chory człowiek musi odpocząć. i nie pozwalał mu wyjechać: „Stalin ciągle odwlekał mój wyjazd. że wojna jest nieunikniona. doskonale pamiętamy Waszą mądrą przepowiednię: Hitler nie zaatakuje nas w 1941 roku! Około 19. Zastanie mnie tu. że to dobry żołnierz. „Czuło się – wspominał Chruszczow – statyczny ładunek napięcia”. Timoszenko odparł. Powinien zostać rozstrzelany. wzburzony. który rządził krajem wraz ze Stalinem i Mołotowem.30 Mikojan. że to naiwność ze strony Stalina. Jurij. Dwudziestego czerwca Diekanozow. że wojna może się zacząć następnego dnia. Jedź na wakacje. Stalin wyszedł. toczy się wielka gra – wyznał w sobotę 21 czerwca bułgarskiemu komuniście Dymitrowowi. lecz odrobinę szyderczą notatką: Moi ludzie i ja. zapamiętajcie moje słowa» – i zatrzasnął drzwi”. Stalin zatelefonował do Chruszczowa. odebrał telefon z kapitanatu portu w Rydze: dwadzieścia pięć niemieckich statków wypływa w morze. przesuwając wojska bez naszej zgody. choć wiele z nich nie zostało jeszcze rozładowanych. – Słusznie – odparł Stalin. kto jest autorem i ukarzcie go. Iosifie Wissarionowiczu. wyjechał na półtoramiesięczne wakacje. iż powtarza jedynie przemówienie Stalina. Beria poprzedził ją służalczą. Przesyłając tę „dezinformację” Stalinowi. W piątek 20 czerwca Chruszczow wreszcie powiedział: – Muszę jechać. że „leniwy Kartwel” nie okazał się „dostatecznie sprytny. był „zdezorientowany. co przyprawiło go o wybuch wściekłości: – To wszystko robota Timoszenki. przygotowuje wszystkich do wojny. – Timoszenko to porządny człowiek z dużą głową. – No i widzicie – zwrócił się Stalin do członków Politbiura. który wrócił już do Berlina. że niemiecka ambasada pali dokumenty. . Straż pożarna donosiła. Powiedziałem to na użytek ludzi. – To prowokacja – powiedział Stalin Mikojanowi. wręcz sparaliżowany”. nie sypiał po nocach i dużo pił podczas niekończących się obiadów w Kuncewie. – Zapewne zaatakują w 1942. że Niemcy mogą zaatakować – powiedział Stalinowi. Członkowie Politbiura byli zaniepokojeni – ale oczywiście nic nie mówili. Ten raport – napisał pod spodem Stalin – to angielska prowokacja. Stalin. wsunął przez nie swoją ospowatą twarz i powiedział donośnym głosem: «Jeśli zamierzacie prowokować Niemców na granicy. – Niemcy przegapili już najlepszy moment – odparł Stalin. ale potem „otworzył drzwi. Pospieszył do gabinetu Stalina. że Niemcy nigdy nie zaatakują Rosji. ponieważ musimy wzmocnić ich czujność. Beria pogroził swemu protegowanemu. Dziewiętnastego czerwca Żdanow. – Mam przeczucie. Stalin wezwał do Moskwy Chruszczowa.[168] Mikojan uważał. Chruszczow cieszył się specjalnymi względami: zapewne jego niezmącony optymizm. „Dotarliśmy do Soczi w sobotę 21 czerwca”. polecą głowy. ale ja znam go od czasu wojny domowej i wiem.

Niebawem pojawił się również Mechlis. – Moja żona nadal jest w mieście. że inwazja nastąpi o świcie. który znał Stalina znacznie lepiej niż oni i mniej się go bał. co było rzadkością w tych kręgach. aby zameldować. dlaczego Niemcy wydają się niezadowoleni ze swoich radzieckich sojuszników. Budionny przyznał. – Czy nie podesłali nam tego dezertera celowo. Być może wszystko uda się rozwiązać środkami pokojowymi. skąd zatelefonował do Stalina i poinformował go. Stalin mianował go dowódcą armii rezerwowej. zgadzając się z dowódcami. Stalin przerwał mu: – Jeszcze za wcześnie na wydawanie takiej dyrektywy.Sobota 21 czerwca była w Moskwie gorącym i niespokojnym dniem. co dzieje się na granicy. ale nawet wówczas nie wahał się wyrażać własnego zdania. był bardzo wzburzony… Czekają na… no wiesz… niemiecki atak… Około 19:00 Stalin rozkazał Mołotowowi wezwać Schulenburga i złożyć protest w związku z niemieckimi lotami zwiadowczymi – i dowiedzieć się. Drużyna piłkarska Dynamo Moskwa przegrała mecz. aby przekazać rozkaz okręgom wojskowym: Niespodziewany niemiecki atak może nastąpić 22-23 czerwca […]. w jakiej znalazł się jego kraj. Musieli unikać wszelkich prowokacji. Nikt się nie odzywał. aby poprawić tekst rozkazu. I dlaczego kobiety i dzieci z niemieckiej ambasady opuściły Moskwę. Stalin i członkowie Politbiura obradowali przez cały dzień. Kiedy wrócili. – Tak mi się zdaje – odparł Poskriebyszow. W szkołach zaczęły się wakacje. Tymczasem zatelefonował Timoszenko. którzy udali się do gabinetu Poskriebyszowa. Wczesnym wieczorem Stalin poczuł się głęboko zaniepokojony coraz bardziej złowieszczymi raportami. Wreszcie przemówił Timoszenko: – Należy natychmiast wydać rozkaz o postawieniu wszystkich wojsk okręgów przygranicznych w stan pełnej gotowości bojowej. – Coś ważnego? – spytał Czadajew. Żukow zastosował się do tej instrukcji bardzo dokładnie – znał alternatywę: „Lochy Berii!” Palatyni też zaczęli nieśmiało zabierać głos. Nie przebierający w słowach Budionny odegrał dwuznaczną rolę podczas terroru. Hrabia von der Schulenburg popędził na Kreml. ponieważ dowodzi wojskami w głębi kraju. Malenkowem i potężnym już. Zatelefonował do Czadajewa. – Gospodarz rozmawiał z Timoszenką. Timoszenko zjawił się o 20:50 wraz z Żukowem i Budionnym. Mołotow udał się do swego gabinetu w tym samym budynku. Stalin wezwał go ponownie. i wrócił do gabinetu Stalina. przechadzając się po gabinecie. ile mu się uda. iż drugi niemiecki dezerter ostrzegł. że wojna rozpocznie się o 4:00. Później zjawił się Timoszenko wraz z większością palatynów: Woroszyłowem. Generałowie pospieszyli z powrotem do Ludowego Komisariatu Obrony. W gabinecie Mołotowa Schulenburg stwierdził z ulgą. Stalin skinął na generałów. choć młodym Wozniesienskim. żeby nas sprowokować? – spytał Stalin. Zadanie naszych wojsk – nie dać się wciągnąć w żadne prowokacyjne działania… Rozkaz dotarł do okręgów tuż po północy w niedzielę 22 czerwca. Traviatę i Trzy siostry Czechowa. ale potem rozkazał Żukowowi: – Czytajcie! Kiedy Żukow odczytywał rozkaz o pełnej gotowości bojowej. by wziąć udział w tym posępnym czuwaniu. nazwał „zrezygnowanym wzruszeniem ramion”. Członkowie Politbiura siedzieli jak manekiny. że ludowy komisarz spraw zagranicznych wciąż nie zdaje sobie sprawy z sytuacji. – Nie wszystkie kobiety – odparł Schulenburg. Rosjanin spytał go.[169] Stalin miotał się pomiędzy brutalną rzeczywistością a przekonaniem o własnej nieomylności. że wojska należy postawić w stan gotowości „na wszelki wypadek”. Hilger. Około 18:30 dołączył do niego Mołotow. popijając wodę mineralną. młodego sekretarza Sownarkomu. Berią. że nie wie. drobiazgowy redaktor rozwodnił go jeszcze bardziej. – Co zrobimy? – spytał Stalin. O 20:15 Timoszenko wrócił do Ludowego Komisariatu Obrony. przywrócony niedawno na swoje poprzednie stanowisko szefa Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. który adiutant ambasadora. Mołotow wykonał gest. Przed gabinetem Poskriebyszow siedział przy otwartym oknie. W teatrach wystawiano Rigoletto. iż niemiecki dezerter ujawnił. .

Mołotow pojechał do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych. Beria też się oddalił. Około 2:00. a następnie rozkazał rozstrzelać Liskova „za tę dezinformację”. że Hitler nie rozpocznie wojny” – wspominał Mikojan.000 czołgów. Nawet w taką noc niemożliwe okazało się przełamanie stalinowskiej rutyny brutalności – i rozrywki: członkowie Politbiura wyjechali przez Bramę Borowicką do Kuncewa.000 koni. . – Co. bombowce Luftwaffe zmierzały do swoich celów. mogli wreszcie pójść do domu i położyć się spać. Chorwatów. teraz? Towarzysz Stalin śpi. Jak na zwyczaje Stalina. było dosyć wcześnie. Żukow i Mechlis nieco później. że w jego jednostce odczytano rozkaz o inwazji. będąca zarazem pojedynkiem pomiędzy dwoma bezwzględnymi egocentrykami. wyposażonymi – tylko w strefie nadgranicznej – w 14. że Hitler nas prowokuje – powiedział Stalin. 34. przekroczyło granicę. który próbował już dostać się do Ribbentropa i zadać pytania pozostawione bez odpowiedzi przez Schulenburga. do mieszkania Stalina. a nawet Hiszpanów – wspieranych przez 3. Rozpoczynała się największa wojna wszystkich czasów. by zmierzyć się z wojskami radzieckimi o niemal równorzędnej sile. by sprawdzić ostatnie raporty wywiadowcze. robotnik z Berlina nazwiskiem Alfred Liskov. strażnicy i maszynistki. Włochów. Finów. – Myślę. czy rozkaz o gotowości bojowej został przekazany do okręgów wojskowych. aby wysłać ostatni telegram do przebywającego w Berlinie Diekanozowa.000 dział i ponad 8. 7. wrócili do swoich kremlowskich mieszkań. Stalin wciąż przechadzał się po gabinecie. O 23:00 przywódcy udali się na górę. CZĘŚĆ SIÓDMA WOJNA: NIEUDOLNY GENIUSZ.000 dział. pozostali w Ludowym Komisariacie Obrony. pod czujnym okiem Mechlisa. Węgrów. przepłynął Prut. Generałowie. Rumunów.[170] Tysiąc kilometrów dalej. Później Mołotow dołączył do swoich towarzyszy w Kuncewie: „Udało nam się nawet obejrzeć film” – wspominał. w którym sto dwadzieścia dziewięć lat wcześniej Wielka Armia Napoleona zaatakowała Rosję. pędząc pustymi ulicami pod eskortą pojazdów NKGB.Stalin powiedział Budionnemu. że wojna prawdopodobnie rozpocznie się nazajutrz. którzy czekali każdej nocy (nawet w soboty). po mniej więcej godzinie biesiadowania i picia (relacje Żukowa. 600. jeśli chodzi o tę noc).000 samolotów.600 czołgów. aż Stalin opuści Kreml. W całym mieście zmęczeni komisarze. 1941-1942 33 Optymizm i załamanie Stalin już się położył. zgodnie z relacją Mikojana. – Czyżby naprawdę zdecydował się na wojnę? Pół godziny po północy zatelefonował jeszcze raz Żukow: trzeci dezerter. aby zameldować. Stalin upewnił się. Proszę mnie połączyć z towarzyszem Stalinem.To pilne. wzdłuż całej radzieckiej granicy. – Kto mówi? – spytał zaspanym głosem generał NKGB. „Stalin nieustannie zapewniał nas.000 pojazdów mechanicznych. natomiast Timoszenko. Budionny wyszedł o 22:00. ponad trzy miliony żołnierzy Hitlera – Niemców. zapewne po to. gdzie usiedli w jadalni. kiedy Żukow zatelefonował do Kuncewa. Mołotowa i Mikojana są sprzeczne. W tym samym dniu. i zameldował się ponownie o 22:40. 2. W tym czasie obaj prawdopodobnie jeszcze spali. – Żukow.500 samolotów i około 625. Szef sztabu.

ale bez skutku. Nie tylko on usiłował powiadomić Stalina o inwazji. aby sprawdzić. gdzie natrafił na mur biurokratycznej tępoty. tak że gdyby wszyscy zostali aresztowani za zdradę. a niemieccy żołnierze przekraczali granicę. że niemieckie samoloty bombardują Sewastopol. Spytał Budionnego: – Niemcy bombardują Sewastopol. był przekonany. aby też zatelefonował do Stalina. Mechlis pochylił się nad nim i czytał mu przez ramię. aż Stalin wstanie z łóżka. co powiedział. Kiedy Nikołaj Woronow. by uzyskać potwierdzenie. że inwazja nie nastąpi tej nocy. by skontaktować się ze Stalinem. który zameldował nerwowo. Żukow czekał przez kilka minut. którą muszę niezwłocznie przekazać towarzyszowi Stalinowi osobiście… – W żaden sposób nie mogę wam pomóc – powiedział oficer i odłożył słuchawkę. On też. kto jest „odpowiednią osobą”: zadzwonił do niego rozlazły. To wojna! – Zamelduję o tym odpowiedniej osobie. przybiegł z meldunkiem. . Zapadła cisza. lecz generałowie bali się własnego przywódcy co najmniej tak samo jak Niemców. Timoszenko rozkazał. gdzie jest. Do Timoszenki zatelefonował zastępca dowódcy Zachodniego Specjalnego Okręgu Wojskowego. jakie znał. – To wy jesteście ludowym komisarzem obrony! Budionny w końcu się zgodził i zadzwonił do Kuncewa. który odebrał już mnóstwo takich telefonów i bał się powiadomić Stalina. Kuzniecow natychmiast zatelefonował na Kreml. podobnie jak Malenkow. O 4:30 przyszedł meldunek z Frontu Zachodniego.– Proszę go natychmiast obudzić – polecił Żukow oficerowi dyżurnemu. „Rekin”. które wydawały mu się wiecznością. toteż oficer dyżurny odparł: – Towarzysza Stalina tu nie ma i nie wiem. że zaczęła się wojna”. że Niemcy atakują. miasta płoną. Timoszenko wpadł w taki popłoch. o 4:40 jednostki Nadbałtyckiego Okręgu Wojskowego zostały zaatakowane. Żukow zameldował o sytuacji i poprosił o zgodę na przeprowadzenie kontrnatarcia. ludzie giną… – Iosif Wissarionowicz uważa. Timoszenko rozkazał mu nie wszczynać żadnych działań. któremu to najwyraźniej nie wystarczyło. że Stalin mieszka w Kuncewie. Timoszenko nie był sam w swoim gabinecie: Mechlis. Żukow nadal czekał na linii do Kuncewa. zatelefonował więc ponownie na Kreml: – Proszę poinformować towarzysza Stalina. Woronow odpowiedziałby za swoje postępowanie. – Jak mam to rozumieć? – krzyknął Bołdin. dowódca artylerii przeciwlotniczej. rozkazał Żukowowi. gdy samoloty Luftwaffe bombardowały Kijów i Sewastopol. dworzanie Stalina nadal usiłowali naginać rzeczywistość do swojej woli. aby zameldować o eskadrach bombowców. – Nie. Malenkow odłożył słuchawkę i zatelefonował do Sewastopola. flegmatyczny Malenkow i spytał „niezadowolonym. Iwan Bołdin. by przekazał wieści Stalinowi. charakterystyczny dla wszystkich tyranii. Mniej więcej w tym samym czasie do admirała Kuzniecowa zadzwonił dowódca z Sewastopola: zaczęło się niemieckie bombardowanie. – Ja się boję. Trzy minuty później podszedł do telefonu. Potem kazał mu się podpisać. Kilka minut później admirał dowiedział się. – Nasze wojska się wycofują. zirytowanym tonem”: – Czy zdajecie sobie sprawę z tego. że to może być prowokacja ze strony kilku niemieckich generałów. by wojska obrony przeciwlotniczej nie reagowały: Woronow zdał sobie sprawę. czy pisze dokładnie to. Timoszenko najchętniej przekonałby kogoś innego. co mówicie? Nawet w momencie. – Mam niezwykle ważną wiadomość. iż marszałek „nie uwierzył. O 4:17 (czasu rosyjskiego) dowództwo Floty Czarnomorskiej zatelefonowało do Żukowa w Ludowym Komisariacie Obrony. Timoszenko. Kuzniecow zadzwonił zatem do Timoszenki. – Niemcy bombardują nasze miasta. że wręczył mu notatnik i „kazał mi złożyć raport na piśmie”. Kuzniecow próbował dzwonić pod wszystkie numery. spędził noc razem z generałami. wy zadzwońcie – odparł Budionny. Powinniśmy powiedzieć o tym Stalinowi czy nie? – Zawiadomcie go natychmiast! – Wy do niego zadzwońcie – poprosił Timoszenko. Miało być tajemnicą.

lecz nadal nie obwiniał Hitlera. że w naczelnym dowództwie Wehrmachtu mógł się znaleźć jakiś Tuchaczewski. Żukow utrzymywał.Zapadła cisza. Mołotow. który miał zostać stracony przez . – Towarzyszu Stalin? Nadal słyszał tylko ciężki oddech. Stalin „mówił wolno. jak wspominał Czadajew. – Hitler po prostu o tym nie wie. Mołotow skorzystał z jednego z telefonów stojących na biurku Stalina i wyjąkał: – Powiedzcie mu. ponad godzinę po niemieckim ataku. ponieważ wojska niemieckie już przekroczyły granicę. Nie było nic więcej do powiedzenia: hrabia von der Schulenburg. starannie dobierając słowa. a niemieckie lotnictwo od półtorej godziny bombarduje Odessę. co zdumiewające. a niebawem dołączyli do niego Beria. przeświadczony. ale przynajmniej w gabinecie trzymał się w karbach. Na frontach panowała całkowita anarchia. – Ten szubrawiec Ribbentrop okpił nas – powiedział kilka razy do Mikojana. Mińsk i inne radzieckie miasta. lecz zdaniem Mołotowa nastąpiło to wcześniej. Ale. Kijów. Mikojana i innych już powiadomiono: – To wojna! Niebawem do Stalina zadzwonił Budionny i dodał. Stalin zatelefonował do Poskriebyszowa. sekretarz Sownarkomu. Żukow słyszał tylko oddech Stalina. Ale tutaj. zjawił się pierwszy. na twarzy Mołotowa pojawił się grymas niedowierzania i gniewu. który nadszedł o 3:00 czasu berlińskiego: koncentracja sił radzieckich zmusiła Rzeszę do podjęcia wojskowych „przeciwdziałań”. zjawił się w gabinecie górującym nad cerkwią Iwana Groźnego po raz drugi tej nocy. do swojego gabinetu”. Wreszcie Stalin powiedział: – Przyjeżdżajcie z Timoszenką na Kreml. Niemcy rozpętały straszliwą wojnę: – Z pewnością na to nie zasłużyliśmy. przeszedł przez wyłożony czerwonym dywanem korytarz z drewnianą boazerią. że był „blady” i „oszołomiony”.[172] Schulenburg odczytał telegram. natychmiast. co zajęło około trzech minut. Schulenburg. niedaleko mieszkania Stalina.[171] Stalin pospieszył do miasta: nie pozwolił członkom Politbiura zostać w swoich daczach. Żukow zauważył.i ostatni w swojej karierze. Wjechał windą na pierwsze piętro. prosząc o spotkanie z ludowym komisarzem spraw zagranicznych. że Ryga też jest bombardowana. – Teraz Mołotow już krzyczał. a gdy wchodził do swojego gabinetu. od czasu do czasu zawieszał głos. który spał w swoim gabinecie: – Zaczęło się bombardowanie. że spotkanie rozpoczęło się o 5:45. To „nadużycie zaufania nie mające precedensu w historii”. Gniew Mołotowa wziął górę nad oszołomieniem: – Dokument. żeby przyszedł. żeby wezwał wszystkich członków Politbiura. Stalin nie wydał żadnych dyspozycji o charakterze wojskowym. że Politbiuro zebrało się o 4:30. – Zrozumieliście mnie? – spytał. gdy siedział przy nakrytym zielonym suknem stole „z fajką w ręku”. nadal trwał w przekonaniu. Kiedy skończył. Schulenburg skontaktował się już z gabinetem Mołotowa. który mieszkał w tym samym budynku. więc byli już na miejscu. „Poszedłem z gabinetu Stalina na górę. Żukow i Mechlis. Kiedy skończył. Wreszcie komisarz wykrztusił: – Czy mam to traktować jako wypowiedzenie wojny? Schulenburg też nie mógł mówić: ze smutkiem rozłożył ręce. Zdaniem Woronowa był „przygnębiony i zdenerwowany”. iż wojna może być „prowokacją niemieckich oficerów”. Dochodziła piąta: Stalin rozkazał Mołotowowi: – Musimy się natychmiast połączyć z niemiecką ambasadą. Stalin nie załamał się: w odczuciu Mikojana wyglądał na „przybitego”. w asyście Hilgera. Powiedzcie Poskriebyszowowi. Kreml był skąpany w pierwszych promieniach letniego słońca. rzucił Poskriebyszowowi: – Proście wszystkich. zapachu akacji i róż z Ogrodów Aleksandryjskich. Z książki raportów oficera dyżurnego wynika jednak. który przed chwilą otrzymałem. może oznaczać tylko wypowiedzenie wojny. przez chwilę wszyscy siedzieli w milczeniu i on też”. Timoszenko. dopóki nie otrzymał wiadomości z Berlina.

trzymał się resztek swoich rozwianych iluzji: oświadczył. który był gotów otwarcie się z nim spierać. Palatyni zaprotestowali – z pewnością ludzie nie zrozumieją. każdy z nich był tam co najmniej dwa razy. że wystąpi przy innej okazji. A gdy ten sam redaktor spytał. ostatniego człowieka. Stalin upierał się. dlaczego nie usłyszeli szefa rządu. nie wysuwając żadnych roszczeń. Do południa. a niemieckie kolumny pancerne nacierały w kierunku Mińska i Moskwy. Stalin zareagował nieprzerwanym strumieniem rozkazów. Kaganowicz i Woroszyłow przychodzili. a Beria trzy razy. by uczynił to Stalin. – Zwrócił się do generałów. Związek Radziecki nie miał naczelnego dowództwa: o 9:00 tego ranka Stalin utworzył jego wczesną wersję. że okręgi przygraniczne muszą „powstrzymać” Niemców. Mikojan i inni proponowali. nie wyzbywając się ani swojej zawiści o sławę innych. nieco później marszałek Kulik. – Potrzebował jasnego obrazu […]. Radziecka obrona się załamała. Niemcy nacierali w kierunku Leningradu i na Ukrainie. ale najsilniejsze zgrupowanie wojsk Hitlera miało zająć Moskwę. Stalin osunął się na krzesło. Timoszenko. iż rząd musi powiadomić naród o wybuchu wojny. mijając limuzyny wiozące na Kreml generałów. wyczerpanego”. wychodzili i wracali do „Kącika” przez cały ranek aż do południa. Kwaterę Główną. „kiedy widziałem Stalina przygnębionego”. Stalin. Nikt nie ośmielił się zakwestionować tego absurdu. „Bandyci” mieli przewagę całkowitego zaskoczenia. Stalin zachował drobiazgową kontrolę nad wszystkim. wspominał Żukow. Stalin „wyglądał na zmęczonego. Był to jedyny raz. od rozmiarów i kształtu bagnetów po nagłówki w „Prawdzie” i treść artykułów. by zatelefonować do redaktora i zbesztać go: „Dosyć już napisaliście o Koniewie”. Po chwili jednak Stalin podniósł się i wygłosił optymistyczną przepowiednię: – Przeciwnik zostanie pobity na całej linii. wspominał Czadajew. Jego wizerunki przestały się pojawiać na pierwszej stronie „Prawdy”. przeprowadzili podstępny atak jak bandyci – oznajmił Stalin przywódcy Kominternu. Mołotow pospieszył do gabinetu Stalina. – Napadli na nas. ani nieomylnego instynktu samozachowawczego. na przekór wszystkiemu. Co zdumiewające. Kiedy w ciągu pierwszego tygodnia generał Koniew został wspomniany w prasie kilkakrotnie. Dymitrowowi. jego towarzysza od 1912 roku. które zdaniem wszystkich miały się nijak do sytuacji na froncie: mimo to Beria. Nie mógł reagować jak automat na wszystko […]. ale on odmówił: „Niech przemawia Mołotow”. Mołotow podpisał pakt z Ribbentropem. – Nie przekraczać granicy. „Nie chciał przemawiać pierwszy – wspominał Mołotow. Naturalnie w dyrektywie wymieniono jego jako wodza naczelnego. Mikojan miał się zająć zaopatrzeniem dla wojsk. – Co proponujecie? Żukow zasugerował. . nie Stalin. Towarzysz Awdiejenko pokajał się”. Podwójne uderzenie Grupy Armii „Środek” rozbiło radziecki Front Zachodni pod dowództwem generała pułkownika Dmitrija Pawłowa. uścisnął Mołotowowi rękę i odjechał. czyli Stawkę. podpisał serię wydanych tego ranka dyrektyw. Tymczasem on sam rozmyślnie zniknął ze sceny publicznej. pod wpływem meldunków o rozmiarach inwazji i nieprzejednanej postawy Mołotowa. który nie otrząsnął się jeszcze ze swojego wielkiego złudzenia. „zatopiony w myślach”. To wojna i „nic już nie można zrobić”. Bądź co bądź. Stalin zaczął sobie uświadamiać grozę położenia. czy może publikować teksty pewnego pisarza. Mikojan. Zapadło „długie i ciężkie” milczenie. W końcu był tylko człowiekiem”. gdzie oznajmił: – Niemcy wypowiedziały nam wojnę. odparł: „Możecie drukować. Czadajew zauważył poprawę nastroju: „pierwszego dnia wojny wszyscy byli […] nastawieni raczej optymistycznie”. – Nie! – powiedział z emfazą Mołotow.Hitlera za udział w spisku z lipca 1944 roku. Wszyscy zgadzali się. – Wydajcie dyrektywę – rozkazał Stalin. którego przed wojną Stalin zajadle krytykował. Stalin znalazł czas. Malenkow. którego kontratak został zmieciony. Jego twarz ze śladami po ospie była „ściągnięta i wynędzniała”. Pierwszy zjawił się Mechlis. że wciąż ma nadzieję na rozwiązanie dyplomatyczne. z wyjątkiem Mołotowa. lecz Stalin przekreślił to i wpisał nazwisko Timoszenki. – Zniszczyć – przerwał Timoszenko – nie powstrzymać. Stalin rozkazał Kaganowiczowi przygotować pociągi do ewakuacji fabryk i dwudziestu milionów ludzi na tyły – nic nie mogło wpaść w ręce Niemców.

brutalny. aby spotkać się z Mołotowem. Ile czasu potrzebujecie? Dwie godziny. że do końca dnia ponad tysiąc samolotów zostało zniszczonych na ziemi. Tymczasem na Kremlu Stalin podejmował sprzeczne decyzje. jak wygląda sytuacja. Co się dzieje z Pawłowem?” Ale Pawłow. Kiedy się wahali. Stalin rozkazał swoim najbliższym towarzyszom odwiedzić fronty i dowiedzieć się. i ta cecha charakteryzowała odtąd jego wojenne wystąpienia. w obliczu postępującego rozpadu frontów. a byli na nogach od świtu. niewiele mogli zrobić. Tego popołudnia Stalin i Beria wyszli ostatni. Musicie bezwzględnie przeciwdziałać […] wszelkim objawom paniki. Oddaje inicjatywę atakującym […]. ponieważ miał dar ujmowania skomplikowanych idei w prostych i poruszających zdaniach. Mołotow potrzebował pochwały: w głębi duszy był bardzo próżny. że „niespodziewany atak jest na wojnie bardzo ważny. Musieli się trochę przespać. o 16:45. że uszli z życiem. Malenkow i Budionny. Tylko Żukow. Ale nawet ci dwaj wraz ze starymi towarzyszami z czasów wojny domowej. okazując stalinowską bezwzględność. lecz Stalin przeredagował projekt. – Chyba niemieckie siły powietrzne nie zdołały dotrzeć do wszystkich lotnisk? – spytał żałośnie Stalin. W tym momencie zadzwonił telefon: Timoszenko meldował o chaosie na granicy. Kataklizm omal ich nie pochłonął: wśród ogólnego zamieszania mieli szczęście. Stalin poszedł do jego gabinetu. Stalin. kto pokieruje pracą pod jego nieobecność. . w swoim gabinecie w stanie wzbierającego gniewu. „nie miał łączności ze sztabem swoich armii”. zdołał przejść do kontrataku na Froncie Południowo-Zachodnim. nader osobliwa para – bezbarwny biurokrata i zawadiacki Kozak – polecieli na Front Briański. – Niestety. 25 czerwca. odważny i energiczny. W południe Mołotow pojechał prosto z Kremla do Centralnej Agencji Telegraficznej przy ulicy Gorkiego. takimi jak Woroszyłow i Kulik. zwłaszcza Pawłow na kluczowym Froncie Zachodnim. stracili kontakt ze swymi jednostkami. – Nie traćcie czasu – warknął Stalin. tak samo zdezorientowany jak dowódcy jego wojsk. natomiast Mechlis. kiedy Timoszenko zameldował. Kulik na Front Zachodni. – Jakoś sobie poradzimy. Ale to katastrofa na Froncie Zachodnim dowodzonym przez Pawłowa doprowadziła Stalina do dzikiej. krzyknął: – Natychmiast! Szef sztabu Żukow miał pojechać na Front Południowo-Zachodni. że dzięki sprawnie przeprowadzonym kontratakom uda się przenieść działania wojenne na terytorium przeciwnika. od 1:00 do 5:50. dotyczący oficerów opuszczających swoje pozycje – i niezwłocznie oddać pod sąd jako zdrajców i tchórzy. owej trójcy. natychmiast zabrał się do pracy nad tekstem orędzia. aby mu pogratulować: – No cóż. Nadal wierzyli. która miała spędzić większą część wojny w „Kąciku”. Winni muszą ponieść surową karę. w asyście Mołotowa. choć bezsilnej furii: – To potworna zbrodnia. Mechlisem i Berią. broniącym Mińska i drogi do Moskwy. zorientujcie się w sytuacji i meldujcie […]. który przyjął na siebie główny ciężar niemieckiego uderzenia. gdzie dowódcy. W ciągu pierwszego tygodnia Beria spotkał się ze Stalinem piętnaście razy. Stalin zaczął perorować. szef Zarządu Politycznego Armii Czerwonej. Malenkowa i Berii. jaką wyróżniał się podczas wojny: Natychmiast aresztować głosił jeden z jego typowych rozkazów dla Wydziału Specjalnego. lecz Stalin wrócił do swojego gabinetu o 3:20 rankiem 23 czerwca. ale poszło dobrze. który nadal uważał się za politycznego dziennikarza. Wezwijcie dowódców. ponieważ jeden z jego specjalnych wysłanników przepadł w chaosie. Wróg zostanie rozgromiony. Stalin spędził całą noc. – Ta oferma Kulik zasługuje na kopa w dupę – powiedział.Mołotow. Zwycięstwo będzie nasze. zdołały. ale spytał. byłeś trochę zdenerwowany. Kiedy Mołotow wrócił. Zdołał zapanować nad jąkaniem i spokojnym. ale nie więcej […]. praktycznie zamieszkał w „Kąciku”: stalinowskim remedium na klęskę był terror. lecz drżącym głosem wygłosił pamiętne przemówienie: – Nasza sprawa jest słuszna. poznawał stopniowo oszałamiające rozmiary niemieckich sukcesów i radzieckich klęsk.

Nie przeciągać sprawy.[173] Dał im czterdzieści minut na opracowanie nowej strategii obronnej. co przypominało raczej „obóz cygański” niż sztab. Napływało tyle telegramów z prośbą o zgodę na rozstrzeliwanie zdrajców. . bardzo dla niego odpowiedni. towarzysza Franca. Chory Szaposznikow przeżył załamanie pod wpływem napięcia. Wydarzenia wymknęły się spod kontroli: Niemcy zbliżali się do Mińska. które się pochowały. siły powietrzne zostały zdziesiątkowane. 22 lipca czterej oficerowie dowodzący Frontem Zachodnim zostali rozstrzelani. Musiał uciekać w niezwykłym przebraniu. 26 lipca Stalin odwołał pilnie Żukowa z Frontu Południowo-Zachodniego: szef sztabu zastał Timoszenkę i generała Watutina stojących na baczność przed Stalinem z „oczami czerwonymi z niewyspania”. Stalin powiedział Poskriebyszowowi: – Wyrok zatwierdzam. trzydzieści dywizji przestało istnieć. który skończył już swoją kaszę. którego zdawał się nie zauważać. ale było to sprawiedliwe. Przed „procesem” Pawłowa Poskriebyszow przyniósł Stalinowi projekt wyroku. który przybiegł i wyprężył się na baczność. że zablokowały połączenia w biurze Mechlisa. a wszystkie te bzdury o „działalności spiskowej” Ulrich ma wyrzucić. ale nie zdołał znaleźć ani Frontu Zachodniego. Potem obaj marszałkowie wrócili do pociągu. a następnie przebrać się w chłopski strój”. czapkę i gogle. że tekst zawiera tradycyjne zmyślenia. Spaliwszy swój marszałkowski mundur „zaproponował. Front Zachodni się rozsypał. aby odszukał Kulika i Szaposznikowa. Kulik jechał na chłopskim wozie drogą zajętą przez niemieckie czołgi…”. przywdział kombinezon pilota. Potem zobaczył Pawłowa. Szaposznikow. jak śmiał podać taki posiłek dwóm marszałkom. Stalin rozkazał: – Zastanówcie się wspólnie i powiedzcie mi. „Zachowanie marszałka Kulika było niezrozumiałe – poskarżył się jeden z funkcjonariuszy politycznych Mechlisowi. gdy napisał w pamiętnikach: Szkoda. krzywiąc się z bólu. dowódcę. Tego samego dnia Mechlis zezwolił swoim komisarzom na zwoływanie sądów i wykonywanie wyroków. Stalin wysłał Woroszyłowa. abyśmy porzucili broń. i pojawił się na Froncie Zachodnim wieczorem 23 czerwca. Wreszcie jego adiutant natknął się na coś. Woroszyłow spytał. Żadnych apelacji. chleb i herbatę. A potem specjalnym rozkazem powiadomić fronty. Zdezorientowany bezładnym odwrotem 10 Armii został odcięty. że go straciliśmy. Stwierdziwszy. co najwyraźniej rozczarowało marszałka. Pawłow. i odszukał Szaposznikowa. i osobiście rozkazał mi wyrzucić medale i dokumenty […].Żałosny błazen Kulik. aby zdecydować. Poddany torturom Pawłow obciążył generała Mierieckowa. że defetystów będziemy karać bezlitośnie. miotając groźby. błagał o przebaczenie i całował buty marszałka. Szaposznikow drgnął. niech wiedzą. 26 czerwca „pierwszy marszałek” przybył do Mohylewa specjalnym pociągiem. wyrzucić dokumenty. okrążony i omal nie dostał się do niewoli. Adiutant zdał sobie sprawę. którego wojenna kariera miała być kroniką tragikomicznych pomyłek. który leżał na ziemi przykryty płaszczem i wyglądał na martwego. co zrobić z nieszczęsnym Pawłowem. wpadł w rozpacz: – Jestem skończony! Woroszyłow. Pawłow padł na kolana. kiedy coraz więcej dzieci szuka tych. – Dlaczego pokroiliście szynkę? Czy ludzie kroją szynkę w ten sposób? W pierwszej lepszej knajpie podają szynkę lepiej! Woroszyłow wezwał Pawłowa. wyraził radość z przyjazdu Woroszyłowa i zaczął się golić. Mikojan (a prawdopodobnie również reszta Politbiura) zaaprobował wyrok i jeszcze trzydzieści lat później nie zmienił zdania. wrzeszcząc na kucharza. że marszałek żyje. Stalin uświadamiał sobie powoli rozmiary katastrofy. Stalin zaaprobował to jako jedną z właściwych metod poprawy sytuacji na froncie.napisał. Jak podczas gry w chowanego. leżącego samotnie pod drzewem i jedzącego kaszę z menażki w ulewnym deszczu. co można zrobić. i przedstawił się. posłał adiutanta na poszukiwanie Kulika. O świcie 4 lipca Mechlis aresztował Pawłowa za zdradę: Prosimy o zgodę na aresztowanie i proces . Kwatera Główna straciła i jego. Woroszyłow wrócił do Moskwy. ponieważ wpadł we wściekłość. Woroszyłow zarządził obiad: kucharz przyniósł szynkę. zwymyślał go za popełnione błędy i przypomniał mu. – Rozkazał wszystkim odpruć naszywki. ani obu marszałków. że już raz poskarżył się na niego Stalinowi.

kiedy spotkał się z Timoszenką. Żukow zamierzał wyjść. Anna Redens odwiozła Swietłanę. Pewnej nocy w pierwszych dniach wojny Stalin zatelefonował do Żeni Alliłujewej. jak przedstawia się sytuacja na froncie. jak również własnych synów na daczę w Soczi. powinien zostać wysłany na front. którzy wdarli się dwieście kilometrów w głąb terytorium radzieckiego. który zawsze go rozczarowywał i którego zawsze traktował oschle. zjawili się Beria i Mikojan. – My też potrafimy wydawać rozkazy – krzyknął Beria. a następnie odwiedził Ludowy Komisariat Obrony. ale radzę. może wam przeszkadzamy? – wycedził Beria. Przespał się kilka godzin. zamknęli pierścień okrążenia wokół 400. że chce się zapoznać osobiście z doniesieniami z frontu.Nawet w tym gorączkowym czasie Stalin pamiętał o własnej rodzinie. była przeklęta. „Piątka” zebrała się wokół mapy operacyjnej. ale później sprawdził. . że ktoś ośmielił się zwrócić do Stalina w ten sposób. – Co się dzieje w Mińsku? – spytał Stalin. Nie zaliczam was do nich. To przepełniło czarę. Poprosił ją. Kiedy strzępy informacji dotarły do „Kącika” podczas długiego posiedzenia. Po północy Stalin zatelefonował do Timoszenki. otrzymali przydział na linię frontu. które trwało od wczesnego popołudnia do 2:40 nad ranem. Malenkowa i Budionnego. Poskriebyszow i Czadajew obserwowali. że zajmiemy się swoją pracą? – A co. czy starsi chłopcy. panowało jednak takie zamieszanie. który ponownie zjawił się w swoim gabinecie o 19:35. – Niemcy musieli zająć Mińsk – powiedział Poskriebyszow. Mińsk. jeśli się tym zajmiemy – powiedział Żukow. Stalin odparł: – Niektórzy. która. żebyście nie zadawali mi więcej takich pytań. Julia. żonę Wasilija Galinę i córkę Jakowa Gulię. aby omówić „sytuację. wstrząśnięty. „jeszcze nigdy nie widziałam Iosifa tak przygnębionego”. aby dołączyć do swoich towarzyszy na nadzwyczajnym posiedzeniu Politbiura. Była wstrząśnięta. ale Timoszenko nakazał mu gestem. Stalin był „zdenerwowany i zły”.000 żołnierzy i zajęli stolicę Białorusi. gdzie pozostali. – Waszym obowiązkiem jest znać wszystkie fakty i informować nas na bieżąco – powiedział Stalin. Nigdy więcej się z nią nie zobaczył. – Nie mogę jeszcze nic na ten temat powiedzieć – odparł Timoszenko. Kilka minut później „Piątka” zjawiła się w Ludowym Komisariacie Obrony. nazbyt gorliwi podwładni zawsze starają się zadowolić swoich zwierzchników. o co prosił. Spotkanie przerodziło się w sprzeczkę pomiędzy Żukowem a Berią. Aleksandrę Nakaszydze. aby dowiedzieć się czegoś więcej. Po upadku Mińska droga do Smoleńska i Moskwy stanęła otworem. dopóki nie dotarł tam front. Nie powiedział nic więcej. a następnie wyjaśnił. Jakow i Artiom. która jest niezwykle poważna na wszystkich frontach”. mówiąc delikatnie. – Po prostu boicie się powiedzieć nam prawdę. domagając się bardziej konkretnych wiadomości z Białorusi: nie było żadnych. zabierz Swietłanę na południe”. – Wiecie. ponieważ propaganda nadal trąbiła. prawdopodobnie w asyście Mołotowa. że Timoszenko znów stracił łączność ze swoimi armiami. Dowódcy frontów czekają na instrukcje i lepiej będzie. Dwudziestego ósmego czerwca Niemcy. jak Stalin. ludowy komisarz obrony zdobył się na odwagę i spytał. Podczas gdy Timoszenko i Żukow przekazywali coraz gorsze wieści. ubrana w czerwoną sukienkę. żona Jakowa. której Stalin przysłuchiwał się z rosnącą irytacją. najstarszy syn. Tłumiąc gniew. czy pozwolicie. Po przyjęciu pożegnalnym urządzonym przez Wasilija. czy Jakow Dżugaszwili. Stalin przeżył kolejny wstrząs. Musiała pozostać z mężem. że sytuacja na frontach jest krytyczna. obaj artylerzyści. odprowadziła swego ukochanego Jaszę. W tym momencie nieustraszony Żukow wtrącił się obcesowo: – Towarzyszu Stalin. Stalin poprowadził swoich towarzyszy do gabinetu Timoszenki i oznajmił. 25 czerwca. z którą nie utrzymywał kontaktów od czasu jej powtórnego wyjścia za mąż. To rozwścieczyło Stalina. że bohaterska Armia Czerwona rozgromi wkrótce faszystowskich najeźdźców: „Wojna potrwa długo.[174] Stalin wybiegł z gabinetu. Proszę cię. jak wspominała. Odwiedziła Kuncewo i. żeby odwiozła Swietłanę i dzieci na daczę w Soczi. Odmówiła. aby został. jak wierzyła później. Mołotow i Beria wyjeżdżają packardem na zewnątrz. Poleje się mnóstwo krwi […].

nikogo nie przyjmował i nie odbierał telefonów”. a myśmy wszystko przejebali! – Stalin klął przez całą drogę do Kuncewa. jak ujął to Mołotow. który stracił twarz przed swoimi towarzyszami i generałami. – Żukow zwrócił się do Stalina. Był to największy kryzys w całej jego karierze. aby Woroszyłow lub ktoś inny nawiązał łączność z Frontem Zachodnim. Upadek Mińska wstrząsnął Stalinem. i „wybiegł do drugiego pokoju”.[175] Mikojan nie był specjalnie poruszony zachowaniem Stalina. Następnego dnia przekonali się. Kiedy wsiadali do czekających na zewnątrz samochodów. tylko po prostu krążył po daczy. częściowo udawał. W systemie władzy wytworzyła się próżnia: tytan. „eksplodował”: – Co to za Kwatera Główna? Co to za szef sztabu. – No dobrze – powiedział. Stalin zasugerował. że nie było to tylko „dla efektu”. czy wszystko jest nieodwołalnie stracone? Uznaliśmy. towarzyszu Stalin. lecz Stalin nie odezwał się ani słowem i . nie przyjechał. który od pierwszego dnia wojny nie ma łączności ze swoimi wojskami. Stalin nie mógł spać. że powiedział to dla efektu”. wszystko przesraliśmy… Mołotow wspominał. Ustępuje. Stalin. – Nagle Stalin. kiedy będzie. Kiedy w gabinecie Stalina dzwonił telefon. Nie zadał sobie nawet trudu. Jeden z najtwardszych bolszewików pocieszał jednego z najbardziej brutalnych żołnierzy w tym krwawym stuleciu: czy Mołotow zaoferował Żukowowi chusteczkę lub położył mu rękę na ramieniu? Pięć minut później niezwykły duet wrócił. – Nie rozumiem – westchnął Poskriebyszow. a my. to proszę! – odparł Żukow. Wtedy przyjedziemy na Kreml i złożymy raport. – Jeśli partia wyda nam takie polecenie. Nie zjawił się także później. nie uzyskał połączenia. Stalin ciągle przeklinał: „«Wszystko spieprzyliśmy!». – Czy pojechał na front? – spytał młody Czadajew. – Dlaczego mnie męczycie? Powiedziałem. Zostawili załamanego Stalina na daczy. jak pomóc frontom. aż partia wyda wam takie polecenie. To «my» odnosiło się do nas wszystkich!” Stalin oznajmił. na pewno się z tym uporamy. pozostawił ziejącą wyrwę. słuchawkę podnosił Poskriebyszow. Pod koniec dnia szef gabinetu Stalina nadal odpowiadał: – Towarzysza Stalina nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Co teraz.– Jeśli uważacie. będziemy to robić. Żukow dawał do zrozumienia. „Stalin był bardzo przygnębiony”. Stalin wyszedł z gabinetu. żeby się rozebrać. Potem popatrzył na swoich towarzyszy. Chodźcie. ale któremu ufał: obaj doskonale znali Stalina. że nie interesował się niczym. Lenin zbudował nasze państwo. W południe. że nie może być dłużej przywódcą. „zalewając się łzami jak baba”. wypowiedział pierwsze słowa prawdy od początku wojny: – Wszystko stracone. generał major Rumiancew. W pewnym momencie otworzył drzwi pokoju oficera dyżurnego. ale „też był tylko człowiekiem”. nie wykazywał żadnej inicjatywy i był w bardzo złej formie”. że „przez ostatnie dwa dni Stalin znalazł się w stanie takiej prostracji. który w czternastogodzinnych maratonach decydował o każdym najdrobniejszym szczególe. W Kuncewie Mołotow próbował „dodać mu otuchy”. – Towarzysza Stalina nie ma i nie wiem. nikim nie dowodzi? Przemęczony Żukow załamał się pod tym gradem zarzutów i wybuchnął płaczem. – Niech sami się najpierw zorientują. którego nie lubił. W drodze do domu dyskutował o tym z Mołotowem. kiedy zwykle pojawiał się na Kremlu. że go nie ma i nie będzie. że generałowie są bardziej kompetentni niż Politbiuro. – Lenin zostawił nam wielkie dziedzictwo. gdzie zastępca Własika. że nawet gdy dotarli do domu. poderwał się na baczność. mówiąc słowami Mikojana. „Uderzyły nas te jego słowa. Stalin „zamknął się przed wszystkimi. nie mógł dłużej powściągać gniewu: – Popełniacie wielki błąd. ale oczy miał wciąż wilgotne”. że potraficie. A na razie nam powierzono tę funkcję. Mołotow powiedział Mikojanowi i innym. jego spadkobiercy. nie reprezentuje nikogo. Żukow „uspokoił się. – Więc zaczekajcie. Rezygnuję. Kiedy Mechlis próbował dodzwonić się do Stalina w Kuncewie. Mołotow pospieszył za nim. który do tej pory milczał. – Przepraszam za szczerość. Mieli rację. „Wszyscy byliśmy przygnębieni” – przyznał Mikojan. towarzysze. próbując odgrodzić was i nas… Wszyscy musimy myśleć o tym.

przestąpili ostrożnie próg mrocznego. jego „nauczyciel”. Ale coś należało zrobić. że nawet jeśli Wódz jest niezdolny do działania. Postanowili pojechać do Kuncewa. – Prawilno! Słusznie! – powtórzyli palatyni. co należy zrobić. Zobaczyć tych. Kiedy Czadajew poprosił go o podpisanie dokumentów. że skontaktował się już z Berią. Malenkowem i Woroszyłowem. Mołotow starał się nie podpisywać żadnych dokumentów. – Potem spojrzał na nich badawczo i spytał: – Po co przyjechaliście? „Wzrok miał dziwny – wspominał Mikojan – a nie mniej dziwne było i pytanie. że przyjechaliśmy go aresztować”. który zaproponował utworzenie Państwowego Komitetu Obrony. ponury” Stalin. Do gabinetu Poskriebyszowa przyszedł Wozniesienski. którym powierzył los swego kraju… Jestem zasypywany listami od ludzi radzieckich. Udał się więc na górę. Palatyni nigdy nie byli tak potężni: ich działania bardzo przypominały intrygi po wylewie Stalina dwanaście lat później. – Czy spełniam jeszcze oczekiwania narodu? Czy jestem w stanie poprowadzić kraj do ostatecznego zwycięstwa? Mogą być bardziej godni kandydaci. Pominięcie pozostałych przywódców było triumfem Berii i Malenkowa. ciemnozielonego domu ukrytego wśród sosen i weszli do niewielkiej jadalni. „samo nazwisko Stalina ma wystarczającą siłę. Nie miałem wątpliwości: uznał. do Mołotowa. Rząd był sparaliżowany przez dwa długie dni. lecz Mikojan odparł. słusznie czyniących nam wyrzuty… Pewnie niektórzy spośród was nie mieliby nic przeciwko temu. który zawiadomił Wozniesienskiego. – Nie ma nikogo bardziej godnego. że chował się za plecami innych. Przedsiębiorczy Beria przedstawił projekt ścisłego gabinetu wojennego złożonego z kilku członków o szerokich uprawnieniach pod przewodnictwem Stalina. który zasugerował. a my pójdziemy za tobą! Mołotow zbladł na tę niebezpieczną sugestię i zwrócił się do Berii. Mołotow opowiedział im o załamaniu Stalina. odpowiedziałby za to. Prosimy was. jak tu jest – powiedział Malenkow Chruszczowowi. żeby zwalić winę na mnie. lecz „nikt nie odbierał”. wynędzniały. Malenkowa i siebie: trzech starych bolszewików i dwie wschodzące gwiazdy. Beria uważnie wpatrywał się w twarz Stalina. żebyście wrócili do pracy… – Zastanówmy się nad tym – odparł Stalin. Na widok siedmiu wchodzących członków Politbiura „skamieniał”. że wyrażę jednogłośną opinię – wtrącił się Woroszyłow. Woroszyłowa. – Nie masz pojęcia. nawet najgorszego”. najstarszy rangą i dlatego najbardziej narażony na zemstę Stalina. tak naprawdę. wystąpił naprzód: – Dziękujemy wam za szczerość – powiedział Mołotow według jednego z drugorzędnych źródeł – ale mogę was zapewnić. że gdyby jakiś idiota próbował nastawić mnie przeciwko wam. ale go nie zastał: – Wczoraj też go nie było. by zwołać później posiedzenie. lecz bardziej doświadczeni wyczuwali niebezpieczeństwo. – Myślę. – Idź pierwszy. by go obalić. Mołotow powiedział Stalinowi. A potem podekscytowany Wozniesienski zrobił coś. Kiedy dotarli na miejsce. od czasu ujawnienia nieszczęsnego „testamentu” Lenina niemal dwanaście lat wcześniej była to jedyna realna sposobność. – Nie. Przecież. że Malenkow i Beria . Według jednej z relacji przywitał ich nieskładną przemową: – Nie ma już wielkiego Lenina… Gdyby mógł nas teraz zobaczyć. i zebrało się Politbiuro. ale nie wspomniał. sam powinien był nas wezwać. Po tych ustaleniach Mołotow zatelefonował do Mikojana. że Iwan Groźny. Palatyni też byli przerażeni: Beria drwił później z Mikojana. by umocnić morale narodu”.wrócił do siebie. co okazało się fatalnym błędem. by wypróbować lojalność swoich bojarów. Ale Stalin znał historię: wiedział. Powiedział później Poskriebyszowowi. aby wraz z nimi zdecydować. Wieczorem 30 czerwca Czadajew wrócił do gabinetu. Siedział tam w fotelu „wychudzony. a w tym czasie Niemcy szybko posuwali się naprzód. by uzyskać podpis Stalina. Wozniesienski odmówił i zatelefonował do Stalina. też zrzekł się władzy. z udziałem Mołotowa. które zadał. jeśli się zgodzi. wczoraj też go nie było – powtórzył Poskriebyszow bez cienia sarkazmu. Mołotow. – Wiaczesław! – powiedział do Mołotowa. Radzieccy bojarzy niepokoili się. że czuł w ustach smak piołunu. którzy nie byli nawet pełnymi członkami Politbiura. „Było oczywiste – powiedział później żonie – że Stalin spodziewał się wszystkiego.

nigdy nie były jednoznaczne. Pragmatyczny Mikojan zasugerował. – I zaczął wymieniać członków. – Wy. Ludowy Komisariat Obrony . co przyniosło tę dodatkową korzyść. jak uważał. Ale była też inna przyczyna: katastrofa militarna ujawniła szkody.[176] Tymczasem Stalin zjednoczył organy bezpieczeństwa. panikarzy” należy „bezlitośnie niszczyć”. Tylko dyktator. Król był nagi. Zdarzało się to już wcześniej: przeżywał podobne chwile po śmierci Nadii i podczas wojny z Finlandią. przydzielając dowódcom wojskowym znienawidzonych w armii komisarzy politycznych.napisał Chruszczow przypominał sforę wściekłych psów z Kulikiem i Mechlisem. – Bracia i siostry! Zwracam się do was. Stalin zauważył. dezerterów. – Iosif Wissarionowicz nigdy nam tego nie wybaczy”. stosowany z dobrym skutkiem od czasów Achillesa i Aleksandra Wielkiego. mógł to przetrwać. błąd. „nowy człowiek” przeznaczony do roli wodza naczelnego. Czy Stalin naprawdę przeżył załamanie nerwowe. towarzyszu Stalin. Niebawem mianował Timoszenkę dowódcą Frontu Zachodniego broniącego Moskwy: 19 lipca Stalin objął funkcję Ludowego Komisarza Obrony. Składając rezygnację. GKO. Zostały mu wybaczone: Stalin znów cieszył się naszym poparciem – napisał ironicznie Mikojan. ale ci zarozumiali dyletanci często przejmowali rzeczywiste dowodzenie. a na falach radiowych niósł się jego oddech wraz z odgłosem popijanej małymi łyczkami wody i brzękiem szklanki. Była to wojna „narodowa”. którego nie mógł ukryć przed swymi dworzanami: nieustannie słyszeli. 1 lipca gazety ogłosiły. że Stalin został przewodniczącym Państwowego Komitetu Obrony. jak ich zapewniał. Kilka nocy później Stalin i Kalinin wyszli z Kremla o 2:00. Wreszcie powiedział: – Dobrze. NKWD i NKGB. – Kto stanie na czele? – spytał Stalin. że skoro odpowiada za zaopatrzenie armii. miał specjalne predyspozycje. Ale Mołotow i Mikojan mieli rację: było to również przedstawienie „dla efektu”. Było to więc załamanie i polityczne odrodzenie. dokonując czystki w korpusie oficerskim. pod zwierzchnictwem Berii. Stalin doprowadził do tego. Stalin powrócił do władzy. Zdecydowanie Stalina nie poprawiło sytuacji na frontach. jakie wyrządził. Mołotow – czołgów. ale tutaj nie wchodziło w rachubę. 16 lipca przywrócił zniesiony po wojnie z Finlandią system podwójnego dowodzenia. że w 1941 roku nie dojdzie do inwazji. Mikojan wiedział. panikarzami i dezerterami”. 3 lipca przemówił do narodu jako rosyjski przywódca narodowy: – Towarzysze. który zamordował wszystkich potencjalnych rywali. Stalin przydzielił obowiązki: Malenkow miał nadzorować produkcję samolotów. aby się załamać: był przygnębiony i wyczerpany. jakimi kierował się ten utalentowany aktor sceny politycznej. powinien wejść w skład komitetu jako specjalny pełnomocnik. i wkroczyli do Mauzoleum Lenina. towarzyszu Stalin. Wozniesienski – uzbrojenia. W każdym innym systemie spowodowałoby to zmianę władzy. Beria wystąpił naprzód i oznajmił: – Wy. Z pewnością miał powody. by pożegnać się z mumią zmarłego przywódcy przed jej podróżą specjalnym pociągiem na Syberię. Ulga Stalina była bezgraniczna: „napięcie zniknęło z jego twarzy” – ale przez jakiś czas nic nie mówił. Zrzeczenie się władzy to wypróbowany wybieg. przyjaciele moi. staniecie na czele. iż Politbiuro dokonało jego reelekcji. i jego nieudolność jako dowódcy. „Byliśmy świadkami chwili słabości Stalina – powiedział później Beria. obywatele – zaczął konwencjonalnie spokojnym tonem. że pozwoliło postawić „grubą kreskę” pod wszystkimi wcześniejszymi błędami.proponują utworzyć Państwowy Komitet Obrony. do której. ale uczucia patriotyczne umacniał terror: „Tchórzy. Jego załamanie było zrozumiałą reakcją na fatalny brak wyczucia zamiarów Hitlera. Pod przewodem Mechlisa mieli prowadzić „bezlitosną walkę z tchórzami. Następnego popołudnia Stalin znów zjawił się w swoim gabinecie. tak jak ich zwierzchnik. chowając się za plecami towarzyszy. czy po prostu grał komedię? Motywy. a 8 sierpnia Najwyższego Naczelnego Dowódcy: od tej pory generałowie nazywali go Wierchownym. ale Beria wyjaśnił. pod silną eskortą dowodzoną przez Własika. że Mikojan i Wozniesienski zostali pominięci. że powinni kierować pracami rządu. W ciągu trzech tygodni Armia Czerwona . co robi.

Natychmiast stał się podejrzliwy wobec żony Jakowa. postanowił zdobyć ropę i zboże na południu. ale stało się to już tradycyjną metodą bolszewickich rządów. racje żywnościowe w siłach powietrznych są zupełnie wystarczające.straciła około dwóch milionów żołnierzy. by rzucił zgrupowania pancerne na Moskwę. Te decyzje zrujnowały życie milionów żołnierzy i członków ich rodzin. Mniej więcej w tym czasie. Julia została aresztowana. który po 1930 roku bardzo rzadko nie zgadzał się ze Stalinem. Odrodzony Stalin napotykał czasem sprzeciwy ze strony Politbiura. że ma rację – stwierdził sędziwy Kalinin. w tym również rodziny Stalina. Smoleńsk. – Myślę. Stalin „bez pośpiechu zapalił fajkę i popatrzył na członków Politbiura”. na mocy Rozkazu nr 270. 10 lipca niemieckie jednostki pancerne wznowiły natarcie na bramę do Moskwy. dlaczego Niemcy pogwałciły pakt o nieagresji. Jego wojska parły niepowstrzymanie naprzód. kiedy „następca tronu” zatelefonował. – Politbiuro dyskutowało o zdymisjonowaniu Timoszenki… Co o tym myślicie? Timoszenko nic nie powiedział. Pod tekstem polecił umieścić podpisy Mołotowa. Uważając się za wybrańca. Armia radziecka nie uległa zniszczeniu. „Moskwa i Ukraina”. a teraz podał to do wiadomości publicznej w osławionym Rozkazie nr 270. Niebawem.000 jeńców.000 czołgów – ale zacięta obrona Timoszenki osłabiła chwilowo impet ich natarcia. ale nie popełnił też honorowego samobójstwa. kompromisowa strategia. co zawsze wróżyło kłopoty. co wiem. jak Stalin martwił się o los Jakowa i jak zadręczał się tym do końca życia. ubranego w starą bluzę. zawierający fotografię Jakowa. na jakich warunkach Hitler . którzy dostali się do niewoli. przewidujący represje w stosunku do rodzin żołnierzy. przypomniawszy sobie zapewne jałowy triumf Napoleona.000 samolotów. Julii. Jej trzyletnia córeczka Gulia nie oglądała matki przez dwa lata. że się nie zabił: – Głupiec – nie potrafił się nawet zastrzelić! – mruknął do Wasilija.[177] Szesnastego lipca. którą ojciec dokładnie obejrzał. On i Mołotow rozkazali Berii wysondować bułgarskiego ambasadora. W pierwszym tygodniu zaaprobował wydany przez NKGB Rozkaz nr 246. Po raz drugi przeklął Jakowa za to. który opisał całą historię w swoich nie do końca wiarygodnych pamiętnikach: polecono mu zapytać. Pawła Sudopłatowa. Beria wyznaczył do tego zadania specjalistę od zabójstw i zbierania informacji. – Na razie nic nie mów żonie Jaszy – przykazał Swietłanie. pod Witebskiem. biorąc do niewoli kolejne 300. pewien porucznik 14 pułku artylerii haubicznej 14 Dywizji Pancernej został wraz ze swoją jednostką okrążony przez wojska niemieckie. chociaż nie wszyscy z wymienionych byli obecni przy jego uchwalaniu. natomiast Führer. Wkrótce zabronił Wasilijowi uczestniczyć w lotach bojowych: – Jeden jeniec to dla mnie aż nadto! Ale wpadł w gniew. by poprosić o pieniądze na nowy mundur i dodatkowe jedzenie: „ 1. że wśród nieprzebranych mas radzieckich jeńców wojennych znajduje się Jakow Dżugaszwili.000 dział i 3. Hitler rozkazał Grupie Armii „Środek” przegrupować się pod koniec lipca. odnosząc wielkie zwycięstwa. Woroszyłowa i Żukowa. Niemieccy generałowie przekonywali Hitlera. Iwana Stamenowa. ale Żukow zaprotestował. Tuż po upadku Smoleńska wezwał Żukowa i Timoszenkę na daczę. Żdanow wysłał Stalinowi zapieczętowany pakiet. że jego słaby syn załamie się i zdradzi go. – Macie rację. nie wycofał się: „Jestem synem Stalina i nie pozwolę wycofać swojej baterii”. przechadzającego się z nabitą fajką. Budionnego.500 czołgów i ponad 6. Z tego. zdobywając 3. gdy Jakow dostał się do niewoli. dręczony myślą. ale żaden z głównych celów „Barbarossy” – Moskwa. gdzie zastali go w towarzystwie kilku członków Politbiura. Leningrad i Zagłębie Donieckie – nie został zdobyty. 19 lipca Berlin ogłosił. – A jeśli zgodzimy się z towarzyszem Żukowem? – spytał. w kierunku Kijowa na południu i Leningradu na północy. aby zmusić swoich żołnierzy do walki. W obliczu groźby kolejnego gigantycznego okrążenia na południu Stalin postanowił zastosować drakońskie środki. Niemcy przebili się przez radzieckie linie. Specjalny mundur dla syna Stalina nie jest przewidziany”. Efektem była nowa. towarzyszu Stalin – odpowiedzieli chórem. Stalin podjął pierwszą próbę zawarcia porozumienia z Hitlerem. który padł sześć dni później. Ale wiemy też. 3. 2. Ale Żukow nie zawsze stawiał na swoim.

powierzając dowództwo frontu Timoszence. – Nie plećcie bzdur – obruszył się Stalin. Katastrofa w rejonie Kijowa dowiodła niebawem słuszności jego „bzdurnych” zaleceń. lecz Stalin zaprosił go na herbatę: miał do niego słabość. Poskriebyszow zauważył złowieszczo. – Nie gorączkujcie się – powiedział Stalin do Żukowa – ale skoro o tym wspomnieliście. że trzeba się wycofać z Kijowa. że Chruszczow zamierza poddać Kijów i zatelefonował do niego. to i tak zwyciężycie. – Ale zadzwońmy razem do Stalina i powiedzmy. Beria powiedział Sudopłatowowi. zamykając w gigantycznym okrążeniu pięć . Stalin wiedział. Żukow chciał się odmeldować. że Niemcy rozbiją Front Południowo-Zachodni. Żukow zabrał swoje mapy i wyszedł z pokoju. – Żukow był zdania. ponieważ pozwoliło mu wrócić tam. Kiedy „ponury demon” zjawił się z Berią i Malenkowem. poradzimy sobie bez was. – Nie chcę podkładać głowy pod topór – odparł Timoszenko. – Co z Kijowem? – spytał Stalin. grożąc mu. że marszałek jest chory. któremu wręczył też osobliwy upominek w postaci dwóch fajek z rzeźbionym wizerunkiem jelenia. skąd Żukow wie tak dużo o niemieckich planach. by spytać groźnym tonem. próbował przekonać Stalina. choć wiedział. by omówić sytuację na wszystkich frontach. 29 lipca Stalin wezwał Żukowa. że należy oddać miasto. to proszę o zwolnienie mnie z obowiązków i wysłanie na front – odparował Żukow. upór Stalina wydał gorzkie owoce. Stało się oczywiste. Chruszczow. czymś w rodzaju powtórki pokoju w Brześciu Litewskim. kiedy 1 i 2 Grupa Pancerna Kleista i Guderiana połączyły się sto pięćdziesiąt kilometrów na wschód od Kijowa.byłby gotów zakończyć wojnę i czy zadowoliłby się Ukrainą. i oświadczył mu gniewnie. Mołdawią i państwami bałtyckimi. Iwanem Bagramianem. Stanowisko szefa Sztabu Generalnego objął ponownie Szaposznikow. gdzie czuł się najlepiej. że Kijów trzeba będzie opuścić. którzy błagali o zgodę na wycofanie wojsk. iż może zostać odwołany. Mechlis przerwał. że powinien zostać rozstrzelany. a nawet aresztowany. Dwa dni później. – Jeśli uważacie. Stalin uspokajał go: – Nie denerwujcie się. że spotkanie rozpoczęło się dopiero po przybyciu Mechlisa. a następnie skierują się ponownie w stronę Moskwy. że jako szef Sztabu Generalnego potrafię tylko pleść bzdury. Stalin zdymisjonował go następnego dnia. Miało to symbolizować jego przeniesienie z północy na południe i było ze strony Stalina rzadkim gestem. co dla walecznego generała było błogosławieństwem. o 18:20. zastał Budionnego pijącego koniak z szefem sztabu frontu. oscylował pomiędzy panicznym strachem a bezsilną złością. Stalin otrzymał z NKWD informację. szef sztabu pod nieprzychylnym wzrokiem owej groźnej trójcy przepowiedział. Jedenastego września w obliczu narastającego zagrożenia Budionny. że został zwolniony z funkcji szefa sztabu. – Obejmujecie dowództwo – oznajmił Budionny Timoszence na froncie. Jesteśmy prawdziwymi marszałkami i uwierzą nam. Kto dał wam prawo rozmawiać w ten sposób z towarzyszem Stalinem? – krzyknął Mechlis. ale obiecał mu „pomóc”. ale Bułgar odmówił przekazania tej propozycji Berlinowi i oznajmił: – Nawet jeśli wycofacie się do Uralu. co groziło okrążeniem wojsk Frontu Południowo-Zachodniego generała Michaiła Kirponosa z kolejnymi setkami tysięcy żołnierzy. odważniejszy i bardziej kompetentny niż większość „kawalerzystów”. Aragwi. którego nastrój. ale czterdzieści minut później Stalin wezwał go znowu i oświadczył. Niemieckie kleszcze pancerne zaciskały się wokół Frontu Południowo-Zachodniego dowodzonego przez marszałka Budionnego i Chruszczowa. Tymczasem na południu Niemcy niepowstrzymanie posuwali się naprzód: pancerne kleszcze Grupy Armii „Południe” pod dowództwem Heinza Guderiana i Ewalda von Kleista zwierały się wokół Kijowa. 25 lipca Sudopłatow spotkał się ze Stamenowem w ulubionej gruzińskiej restauracji Berii. że Stalin chce w ten sposób zyskać na czasie. że „zwłoka doprowadzi do strat w ludziach i ogromnych ilościach sprzętu”. jak się to często zdarza w momentach klęski. Białorusią.

Kiedy oddziały NKWD się wycofywały. Borisa Wannikowa. żeby to zrobić. przyszedł do pracy „jakby nic się nie stało”. 20 sierpnia 1941 roku został rozstrzelany. Maria Swanidze. ale zaczęli też zwalniać z więzień aresztowanych wcześniej ludzi. ale nie wyobrażamy sobie. Stalin przypomniał sobie o Aloszy. – To moja odpowiedź! – zawołał. Stalin powiadomił go jednak rzeczowym tonem o jego śmierci. w Kuncewie. z którym przyjaźnił się przed aresztowaniem. aresztowany w pierwszych tygodniach wojny. za co został aresztowany. – Kiedy to było? – spytał Mikojan. Teraz został oczyszczony z zarzutów i stanął przed Mierkułowem. Plunął Mierkułowowi w twarz. którzy byli tak blisko Stalina. Kilka dni później. 34 „Zajadły jak pies”: . że jeśli poprosi Komitet Centralny o przebaczenie. więźniów nie zwalniano – chociaż Stalin miał wiele okazji. Jak się macie? Beria nasilił terror. że Wannikow miał rację i awansował na wyższe stanowisko. „został skazany na śmierć. w pełnym mundurze. – Nie poprosił o przebaczenie. – Witajcie. zameldował się u Stalina. Następnego dnia Wasilij Bałandin. – Szybko! Stalin i Beria stosowali bezwzględne represje. by wesprzeć wysiłek wojenny. naszego zastępcy ludowego komisarza. przebywali w więzieniu od grudnia 1937 roku. zostanie ułaskawiony”. „niemieccy szpiedzy”. jak sam powiedział Mikojanowi. Kilka minut później generał Mierieckow. Beria i Mikojan poprosili o zwolnienie zastępcy ludowego komisarza przemysłu zbrojeniowego. Maria i Alosza Swanidze. aresztowanego za spór z Kulikiem na temat kalibru dział. „z zapadniętymi policzkami i ogoloną głową”. Może i nie ma nic na sumieniu… Bywa i tak. jasnowłosy generał Kiriłł Mierieckow. Stalin zdołał zapanować nad nerwami: – Trzeba załatać dziurę – rozkazał Szaposznikowowi. ale oświadczył swemu oprawcy. który bardzo lubił Swanidzego. dopóki nie zalał się krwią. a do niczego się nie przyznał.720 ludzi dostało się do niewoli. Mierkułow uśmiechnął się. miał nadzieję. przyznał. która tak podziwiała Stalina. Taki hardy! – zadumał się Stalin. minął już przeszło miesiąc od aresztowania Bałandina.radzieckich armii: 452. Pucołowaty. Został sprowadzony prosto z celi przed oblicze Stalina. – Tak – odparł Stalin. 18 września padł Kijów. który go przeprosił. Ale Swanidze odparł z godnością. – Siedzi już czterdzieści dni. Jest potrzebny… Prosimy was o rozpatrzenie tej sprawy. który. więc „nie może prosić o łaskę”. że został zwolniony. ale teraz boję się was. że nie mogą już być przyjaciółmi: – Wsiewołodzie Nikołajewiczu. Zdarzały się niezręczne sytuacje. zostały rozstrzelane w następnym roku. towarzyszu Mierieckow. Jak zeznał później jeden ze śledczych: „Wyżsi funkcjonariusze stosowali wobec Mierieckowa brutalne. że jest niewinny. – Niedawno. spotykaliśmy się na gruncie towarzyskim. żeby był wrogiem. – Nie ma ludzi. na których można polegać – mruknął Stalin podczas jednego ze spotkań poświęconych obronie przeciwlotniczej. kiedy „szczęściarze” spotykali swoich oprawców. Coraz więcej „szczęściarzy” wychodziło na wolność. Mariko. Konstruktor samolotów Jakowlew powiedział: – Towarzyszu Stalin. Nie wiemy. a także siostra Aloszy. Kazałem Mierkułowowi powiedzieć mu przed egzekucją. był poddawany okrutnym torturom na rozkaz dobrodusznego Mierkułowa. Stalin zwrócił się do Mikojana: – Chcesz posłuchać o Aloszy? – Co takiego? – Mikojan. nieprzerwane tortury […] bili go gumowymi pałkami”. Ręczymy za niego.

Szkoda. Obaj mieli wiele do zrobienia. a Stalin wietrzył defetyzm. Ale Stalin zwrócił teraz swój gniew przeciwko dowódcom miasta Lenina. Kiedy pojawił się na froncie pod Iwanowskiem.[178] Do 21 sierpnia 1941 roku niemieckie uderzenie na północny wschód niemal odcięło połączenie Leningradu z resztą Rosji. Do tej pory tego nie uczynili. To się rozprzestrzeni jak choroba. objął dowództwo wraz ze Żdanowem. osobiście przydzielał każdy volt elektryczności. ale nie był w stanie ustabilizować frontu. – Do widzenia. Dwudziestego pierwszego sierpnia Stalin. jak stoi.odpowiedział Leningrad. pisząc czerwonym ołówkiem: Nie odpowiedzieliście na propozycję. tak jak on. Odpowiedzcie: tak lub nie. musieli walczyć. Żdanow rządził oblężonym Leningradem. kierował frontem z ozdobionego portretami Stalina. Stawka nie może się pogodzić z nastrojami klęskowymi. i. sypiał na kanapie w swoim gabinecie. groził „panikarzom” natychmiastowym rozstrzelaniem i brał udział w dowodzeniu frontem. jak „pierwszy marszałek” przechadza się pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim. odziany w oliwkową bluzę z pasem i pistoletem w kaburze. Pisał artykuły wstępne do gazet. Tymczasem Woroszyłow okazywał odwagę. z jakiej zasłynął w Carycynie. Kiedy leningradczycy z szacunkiem nazywali swojego dowódcę „Andriejem Aleksandrowiczem”. Jego długi stół był przykryty czerwonym suknem. Otyły. Stalin. co możliwe. i że nie da się zrobić nic więcej… Potem Stalin dowiedział się. wyciągnął pistolet i poprowadził żołnierzy do ataku z okrzykiem: „Hurra!” Stary kawalerzysta mógł dokonywać podobnych wyczynów. Jego ciepłe uczucia dla Żdanowa też szybko się ulatniały. – Potrzebujemy dowódców wszechpotężnych. Woroszyłow. Wszystko jasne . To nie Wołogda – to drugie miasto w kraju! I dodał: Prosimy towarzyszy Woroszyłowa i Żdanowa. obecnie sześćdziesięcioletni. Dzień po dniu Niemcy zaciskali pierścień. Okazywał też jadowitą ironię.Żdanow i oblężenie Leningradu Kiedy Mołotow przesiadywał ze Stalinem w „Kąciku”. Mimo to sprzeciwiał się każdej próbie odwołania Żdanowa. towarzyszu Stalin. Na jego biurku leżał kamień z Uralu. że zrobiono już wszystko. z niemożnością podjęcia zdecydowanych kroków i gadaniem o tym. ssąc kostki cukru. wypowiadając słynne słowa: „Wróg u bram”. choć ten załamywał się po ciężarem swoich obowiązków. To pomoże. ale w miarę jak sytuacja w rejonie Leningradu stawała się coraz bardziej krytyczna. przypomniawszy sobie zapewne dni swojej chwały z Carycyna w 1918 roku. zamierzał podnieść morale. Żdanow. – To on! Woroszyłow! Klim! – szeptali. rozkazał . Marksa i Engelsa gabinetu na drugim piętrze w prawym skrzydle Instytutu Smolnego. Stalina nie poruszyła bezsensowna brawura starego wojaka. odpalający papierosa od papierosa. pił herbatę ze szklanki w srebrnym koszyczku. pozwalając żołnierzom na wybór oficerów – ale tym razem oburzonym komisarzem spraw wojskowych nie był Trocki. W gniewnych telegramach oskarżał Żdanowa i Woroszyłowa o to. a „Nie” będzie oznaczało odpowiedź negatywną. zdając sobie sprawę z rozpaczliwej sytuacji. by nie utracić zaufania Stalina. żeby informowali nas o swoich posunięciach. Serdecznie pozdrawiamy! Żdanow przejął kontrolę nad wszystkimi aspektami życia w Leningradzie. Natychmiast wstrzymać wybory. Stalin odpowiedział chłodno: „Andriej Aleksandrowicz? Którego Andrieja Aleksandrowicza macie na myśli?” Jego niecierpliwe ponaglenia nie poprawiły sytuacji: „Jeśli się nie zgadzacie – oznajmił Żdanowowi – powiedzcie to wprost”. tak jak Stalin. którzy załamali się pod naporem Niemców. ponieważ sparaliżuje to armię i wyłoni bezsilnych dowódców rozkazał Stalin wraz z Mołotowem i Mikojanem. że Woroszyłow. Zatrzymał swój samochód sztabowy. chory na astmę i wyczerpany. – Spójrzcie. prezent od jakieś leningradzkiej fabryki. że nie potrafili sobie poradzić ze śmiertelnym zagrożeniem. Nie odpowiedzieliście? Dlaczego nie? […] Czy jest zrozumiała? Kiedy rozpoczniecie atak? Żądamy natychmiastowej odpowiedzi w jednym z dwóch słów: „Tak” będzie oznaczało odpowiedź pozytywną i szybkie wykonanie. żołnierze patrzyli. jakby w ziemię wrósł! Kilka kilometrów dalej marszałek natknął się na żołnierzy. tak jak Stalina – zielonym.

Żdanowa […] Front Leningradzki myśli tylko o jednym: jak się wycofać […]. który spędza „cały czas w okopach”. lecz Beria. chełpiąc się jednocześnie. Pracował bez wytchnienia. który uważacie za najważniejszy. lecz pociąg nie mógł jechać dalej i zatrzymał się na małej stacyjce Mga. ale sprawiał wrażenie „bardzo przygnębionego”. znając słabość Stalina do „Pianisty”. co robić. by wreszcie zakończyć się masakrą. Poszli wzdłuż torów w stronę Leningradu. Czy nie czas skończyć z tymi bohaterami odwrotu? Ale wysłannicy mieli też do spełnienia znacznie ważniejszą misję: czy Leningrad należy opuścić? Ich podróż była pełna przygód: polecieli do Czerepowca. Woroszyłow nie powiadomił Moskwy. To wyznanie pomogło mu wrócić do łask. w co trudno uwierzyć. Mołotow i Malenkow nie wiedzieli. A utrata Szlisselburga? Kiedy wreszcie będzie koniec naszych strat? Czy postanowiliście poddać Leningrad? Ósmego września Stalin wezwał Żukowa do swojego mieszkania. a kiedy Stalin dowiedział się o tym. zdaniem Mołotowa „brakowało mu kręgosłupa”. że stracimy Leningrad przez głupie szaleństwo. – Zatem jedźcie natychmiast do Leningradu… Sytuacja jest tam prawie beznadziejna… – I wręczył .zbeształ Woroszyłowa i Żdanowa. Co za ludzie! Nic z tego nie rozumiem. To on ukuł przezwisko dla tego tłustego. Żdanow potrafił znaleźć wspólny język z Mołotowem. eunuchowatego biurokraty: „Melania”. że nigdy nie zameldował o tym Stalinowi. ponieważ jestem zaniepokojony bezczynnością dowódców Leningradu […] wracajcie do Moskwy. aby zreorganizował Front Leningradzki Woroszyłowa i odwołał „pierwszego marszałka”. co widzę. Żdanowa. to ich jedyny cel […]. że to początek niemieckiego natarcia. ukrył się w schronie w Smolnym i pił. że nie czas stawiać przed sądem wojennym członków Politbiura. Malenkowem i moskiewskim przywódcą Aleksandrem Szczerbakowem[179]. – Dokąd teraz jedziecie? – spytał Stalin obojętnym tonem. Znajdował się na granicy załamania i wyznał otwarcie Stalinowi. dopóki nie natknęli się na podmiejski trolejbus. Do Woroszyłowa. gdzie jadł obiad w zwykłym towarzystwie – z Mołotowem. ale od końca lat trzydziestych pogardzał Malenkowem. twierdza nad Newą. Leningradowi grozi okrążenie. szuka pocieszenia w piciu i walczy z astmą. Po powrocie pełnomocnicy doradzili Stalinowi. że ktoś otwiera Niemcom drogę na tym ważnym kierunku? Celowo? Co to za człowiek ten Popow? Co robi Woroszyłow? Jak pomaga Leningradowi? Piszę o tym. Popowa. jakie podjęliście. i Mga. Jesteśmy oburzeni Waszym zachowaniem . by zapobiec niebezpieczeństwu. że w pewnym momencie zawiodły go nerwy.Mołotowowi i Malenkowowi. Malenkow uwielbiał opowiadać o tchórzostwie i alkoholizmie Żdanowa. Stalin napisał zdenerwowany do Mołotowa i Malenkowa: Boję się. odparł. Nie zwlekajcie. wpadł we wściekłość. ale ani słowa o środkach. do którego wsiedli jak zwykli pasażerowie. jak się wycofać. To czysty chłopski fatalizm […]. wysłannicy Stalina niewiele zdziałali. Malenkow prawdopodobnie złożył wniosek o aresztowanie Żdanowa. . Z tego. Nieco dalej czekał na nich pociąg pancerny. Żdanow nigdy nie należał do najsilniejszych ludzi. Mołotow zgodził się z nim: „Żdanow był dobrym towarzyszem”. Po dotarciu na miejsce stwierdzili. że Żdanow ledwo panuje nad sytuacją. Wzajemna nienawiść tych dwóch szlachetnie urodzonych przedstawicieli prowincjonalnej inteligencji tliła się przez długie lata. jakie podjęli.Informujecie nas tylko o stratach. pojechać do Leningradu i wyznaczył kozła ofiarnego. które doprowadzi do okrążenia Leningradu zaledwie dwa dni później: jedyna droga wiodła przez Mgę. Palatyni obserwowali niemiecki nalot lotniczy. aby ocalić te miejscowości […]. Stalin. Myślą tylko o tym. Co robi Popow [dowódca frontu]? Woroszyłow? Nie informują nas nawet o krokach. – Na który front? – Ten. Poza szukaniem kozłów ofiarnych. już nigdy jednak nie odzyskał zdrowia. wyposażonym w szerokie pełnomocnictwa. wpadł w panikę podczas bombardowania. gdzie wsiedli do specjalnego pociągu podążającego na zachód. – Na front – odparł Żukow. Czy myślicie. ale nie zdawali sobie sprawy. czterdzieści kilometrów na wschód od miasta. Tymczasem padł Szlisselburg. Alkohol stał się skazą na wizerunku tego stalinowca doskonałego.

W oblężonym Leningradzie odciętych zostało 2. który zameldował. – Podczas natarcia nie próbować zdobywać tego czy tamtego punktu. Teraz trzeba walczyć inaczej… Ale nie wątpcie ani przez chwilę. że zaczął się głód. odwołał atak i wydał rozkaz. przywódcy pracowali dzień i noc. Ludzie muszą wiedzieć. Do Żdanowa Stalin napisał: Woroszyłow został dzisiaj odwołany! Żukow dowodził z kwatery głównej w Instytucie Smolnym. że Niemcy zakładają punkty umocnione w piwnicach zwykłych domów. – Taki stary człowiek jak ja zasługuje na to. W ten sposób spali się niemieckie sztaby i jednostki […]. a potem przeszedł do kontrnatarcia. Czasem zdarzały mu się przebłyski ludzkiej przyzwoitości: kiedy w szkole wybuchła dyzenteria. skarżąc się. – Urwał. jakie spotkacie na swojej drodze! Żukow i Żdanow doprowadzili do tego. umierały całe rodziny. z pomocą swego drugiego sekretarza. łącząc profesjonalizm z absolutną bezwzględnością. współpracujący ściśle z Żukowem.000 zmarło.a potem biegają na oślep […]. odwiedzając okopy wraz ze swoim małym synkiem. Podczas gdy setki tysięcy umierały na ulicach. Dzieląc los zwykłych mieszkańców. stali się bohaterami. Żdanow. a miało ich być znacznie więcej. wysoki. – Kwatera Główna mnie odwołuje. odzyskał szacunek Stalina i leningradczyków. nabrał podejrzeń. towarzysze – powiedział. ładnej twarzy. Ludowy komisarz obrony towarzysz Stalin wydał następujące instrukcje – napisał Żdanow. Wszystko. że w pewnym momencie stał się jedynym człowiekiem uprawnionym do zastąpienia zgubionej kartki żywnościowej nową. Przygnębiony Woroszyłow zebrał swoich sztabowców. – Do widzenia. niezdarny młody mężczyzna o pociągłej. na które składało się pół kilograma chleba dziennie. Kuzniecow. co nam mówiliście podczas wojny fińskiej. że rozgromimy faszystowskie kanalie! W Moskwie Stalin przyznał: – Może będziemy musieli opuścić „Piter”. by zmusić Leningrad do kapitulacji głodem. Sam Stalin chwalił Kuzniecowa: Ojczyzna Wam tego nie zapomni! – napisał. żyjąc na wojskowych racjach. że trybunały nic nie robią w sprawie szerzycieli fałszywych i prowokacyjnych pogłosek […]. okazał teraz stanowczość. którą dostarczano żywność do oblężonego miasta. Tylko w grudniu 53. Żdanow nadal pisał do Stalina osobiste listy drogim piórem: Główną przyczyną naszej porażki było słabe wyszkolenie naszej piechoty […]. W listopadzie Żdanow i Kuzniecow rozkazali otworzyć „drogę życia” przez zamarznięte jezioro Ładoga. że szturmowanie Leningradu kosztowało Niemców bardzo drogo. Hitler wahał się. że personel okrada dzieci z jedzenia. że dzieci zabierają jedzenie w słoikach dla rodzin – ale nie próbował ich powstrzymać. Podczas głodu Żdanow tak skrupulatnie rozdzielał zapasy. niezwłocznie wcielano w życie. Pamiętamy. stojący obok nowego dowódcy. Po wojnie Żdanow . w łóżkach. miska zupy i trochę kaszy. Dzisiaj ciężko pracowaliśmy nad zmianą naszego sposobu atakowania […]. Ocenia się. Wydział Specjalny powinien organizować procesy prowokatorów i panikarzy. Było zbyt wiele trupów i nikt nie miał siły ich grzebać.[180] Trzynastego listopada Stalin powiadomił Żdanowa. skrzywił się: nie pochwalał przekleństw. i wysłał na miejsce generała. Odrzućcie wszelkie skrupuły i niszczcie wszystkie obszary zamieszkane. Ludzie zostawiali zmarłych na ulicach. Szerzył się kanibalizm: w blokach mieszkalnych znajdowano zwłoki z wyciętymi kawałkami mięsa. Aleksieja Kuzniecowa. jak traktujemy tych drani. a następnie zrównać z ziemią: rozpoczęła się 900-dniowa blokada miasta. co zaproponował Stalin. To już nie wojna domowa. Ale Żukow odparł niemiecki atak. Żdanow. – Czy nie rozumiecie. Żdanow. Najgorsze. że do lipca 1942 roku w Leningradzie zmarło około miliona ludzi. ale nasi ludzie mają ten zły zwyczaj. że jeśli dywizja Antonowa nie utrzyma pozycji – krzyczał na oficerów swego sztabu – Niemcy wedrą się do miasta? A wtedy każę was rozstrzelać przed Smolnym jako zdrajców.2 miliona ludzi. – Zrobiłbym to samo – przyznał Żdanow i zarządził ewakuację dzieci.Żukowowi notatkę dla Woroszyłowa: Zdajcie dowództwo Żukowowi i natychmiast przylatujcie do Moskwy. ale […] palić na popiół obszary zamieszkane. podtrzymywał leningradczyków na duchu w chwilach słabości Żdanowa. że nie doprowadzają rzeczy do końca i nie analizują ich .

gdy Stalin przyjmował lorda Beaverbrooka. który słyszał o jego słabości do baletnic. Stalin wydał w Wielkim Pałacu na Kremlu huczny bankiet. przyzwyczajony do nocnego trybu życia Stalin zaproponował trzeci film. zamierzając zadać decydujący cios. Tuż przed ósmą rosyjscy goście zaczęli spoglądać niespokojnie na wysokie. czy ma kochankę. gdy inni przemawiali. szczupłego prezesa zarządu i dziedzica wielkiej spółki kolejowej i amerykańskiego wysłannika. kanadyjskiego magnata prasowego i członka brytyjskiego Gabinetu Wojennego. był na przemian grubiański i czarujący. Wszystkie inne fronty mają szansę kontratakować. . Stalin. gdy Stalin w bluzie. spełniono łącznie trzydzieści dwa toasty. 1 października. wielkiej ofensywy na Moskwę. klaskał w ręce. Będzie wykonane. ścianami obitymi zielonym jedwabiem. który notował wszystko z zapałem jednego ze swoich felietonistów z „Daily Express”. po czym pałeczkę przejął Mołotow. Woroszyłowem i Mikojanem. Nieprzyjaciel koncentruje siły przeciwko Moskwie. przeszedł wolno wzdłuż szeregu zebranych. dziobiąc kawior nożem. Mimo to Stalin wpadł w gniew. Kiedy Stalinowi spodobał się jakiś toast. gdzie z zainteresowaniem obejrzeli dwa filmy. – Jest za stary – zachichotał Stalin. nawet wśród oficerów. O 19:30 setka gości zgromadziła się w osiemnastowiecznej Sali Jekatierynowskiej. złocone drzwi i o pełnej godzinie zapadła cisza. ale „historia nigdy by mi nie wybaczyła. i jego komisarza Iwanowa […]. przystojnego. Dwaj plutokraci obserwowali. Nie traćcie czasu . którzy przyjechali negocjować warunki pomocy wojskowej dla walczącej Rosji. nieco dalej. wódkę. splótłszy ręce za plecami. Beaverbrook. lody i ciastka. Wskazując na Kalinina. która „zdawała się wisieć na jego wychudzonym ciele”. a następnie zameldował o trudnościach z operacjami na jeziorze Ładoga. i ze starymi portretami w złoconych ramach. że „ludzie umierali jak muchy”.Każda chwila jest droga. Pił nieprzerwanie z małego kieliszka. Frołowa i Iwanowa należy rozstrzelać i ogłosić to w prasie – odparł Stalin. kiedy Żdanow okazał niebezpieczną niezależność: Czy wyobrażacie sobie. Nim przyjęcie dobiegło końca. ale zabawiał gości rozmową. pieczonego prosiaka. a my odnieśliśmy wrażenie. spytał. kiedy Front Moskiewski się załamywał. dwaj niepoprawni żartownisie. Wysyłamy prośbę o zgodę na […] rozstrzelanie dowódcy 80-tej. Bądźcie zdrowi! Po czym dodał: PS: Stałem się zajadły jak pies![181] Hitler. – A pan? Później Stalin. napisał Beaverbrook. kurę i dziczyznę. Chociaż dochodziło już w pół do drugiej. który odtąd miał prowadzić negocjacje w sprawie zachodniej pomocy.polecił Stalin. „Stalin był bardzo niespokojny. popijając szampana i żartując. Rada musi walczyć z paniką i tchórzostwem. Stalin i Beaverbrook. ale gdzieś na wyspie pośrodku Pacyfiku? Przyznajemy się do błędu – odpowiedział Żdanow. Frołowa. Był „blady. zmęczony […] niemal wycieńczony”. rzucił swoje czołgi do operacji „Tajfun”. . przechadzał się i bez przerwy palił. a następnie oskrzydliły wojska Frontu Briańskiego w momencie. ryby. spowodowanych „tchórzostwem i zdradą” dowództwa 80 Dywizji. kawior i zupę. a także szampana. a w pewnym momencie odrzucił na bok nie otwarty list od Churchilla i zawołał: – Miałkość waszych propozycji pokazuje wyraźnie. z Mołotowem na swoim zwykłym miejscu naprzeciwko niego i. Kolumny pancerne Guderiana zaskoczyły. Przy obiedzie usiadł pomiędzy dwoma kapitalistami. że pragniecie klęski Związku Radzieckiego. wymieniali kąśliwe uwagi. że Leningrad rządzony przez Żdanowa nie leży w ZSRR. Zrozumiałem. Stalin wzniósł toast za zwycięstwo. Jadł dużo i nawet chętnie. że żyje w ogromnym napięciu” – wspominał Beaverbrook. Wykorzystajcie moment! Żdanow napisał odręczną odpowiedź: Czekamy na początek niemieckiej klęski pod Moskwą. oraz Averella Harrimana. Niemcy przerwali front i podjęli natarcie w kierunku Moskwy. Kiedy zachodni goście udawali się na spoczynek. gdybym poddał Leningrad”. bez chleba i masła. zaprowadził gości do kina. szkicował wilki w swoim notesie.[182] Kiedy kelnerzy roznosili przystawki. z krzesłami i kanapami opatrzonymi monogramem Katarzyny Wielkiej.powiedział. zanim wypił. wino i armeński koniak. jak zwykle. ale Beaverbrook był za bardzo zmęczony. jak Stalin odgrywa rolę łaskawego gospodarza w obliczu nadciągającej katastrofy.

czy Koniew jest „zdrajcą”. aby odzyskać kontrolę nad sytuacją – i znaleźć winnego. Panowało takie zamieszanie. Bułganin rozmawiał właśnie ze Stalinem. że Żukow nie zdołał odnaleźć Budionnego. biorąc pod uwagę krytyczną sytuację…” Stalin badał niemieckie zdecydowanie. wspominał Żukow. gdyż Hitler. przekazał niewiarygodny meldunek pilota samolotu zwiadowczego. 8 października o 2:30 Żukow zatelefonował do Stalina. ale nie mógł mu nic powiedzieć. aby odnalazł dowódców frontów i dowiedział się. Czy możecie zdobyć samolot i przylecieć do Moskwy? – Wylatuję o świcie. Stalin. Wiktora Abakumowa. O zmierzchu 7 października Własik zawiózł Żukowa prosto do kremlowskiego mieszkania. pewien. – A rezerwy? – Okrążone. że drogi prowadzące do Moskwy są praktycznie pozbawione obrony. ale bez rezultatu. żeby powstrzymać nieprzyjaciela… Jednocześnie otoczenie Stalina próbowało zdyskredytować ten meldunek. – Powodzenia – powiedział Stalin. W . Stalin rozkazał Berii. za pośrednictwem bułgarskiego „bankiera” lub ponownie ambasadora. – Słuchajcie – zagroził Beria Tieleginowi – czy każdą bzdurę bierzecie za prawdę? Najwyraźniej otrzymujecie informacje od panikarzy i prowokatorów! Kilka minut później do gabinetu Tielegina wpadł nieszczęsny pułkownik Sbytow. – Pojadę do Budionnego… – A wiecie. aby „za pośrednictwem swoich «organów» wysondował możliwości zawarcia odrębnego pokoju z Niemcami. – Będę. sto kilometrów od Kremla. Żukow ruszył w drogę i znalazł obu dowódców Frontu Zachodniego. Konstantinowi Tieleginowi.000 żołnierzy radzieckich znalazło się w okrążeniu. który ciągle był chory. że długa kolumna niemieckich czołgów podąża w stronę Moskwy drogą z Juchnowa. – Działajcie zdecydowanie i energicznie… Zmobilizujcie wszystkie dostępne środki. – Największe niebezpieczeństwo polega na tym. 4 października Stalin utracił łączność z rozproszonymi jednostkami Frontu Zachodniego pod dowództwem Koniewa – w pierścieniu obronnym wokół Moskwy powstała duża dwudziestokilometrowa wyrwa. nie był skłonny do żadnych ustępstw. nie wdając się w żadne pogawędki. chory na grypę. który zagroził Sbytowowi i jego pilotom aresztowaniem za „tchórzostwo i sianie paniki”.Trzeciego października Guderian zajął Orzeł położony dwieście kilometrów za linią radzieckiej obrony. Kiedy trzeci samolot potwierdził. Tymczasem wysłał Woroszyłowa. że wszystkie trzy fronty się załamały. tak jak wcześniej próbowało zaprzeczać niemieckiej inwazji. gdzie jest jego sztab? – Nie… Poszukam go… Stalin wysłał w oko cyklonu Mołotowa i Malenkowa. nagonkę na „panikarzy” przerwano. oświetlonym jedynie światłem świec. Prawdopodobnie „nieświadomy mojego przybycia”. – Czekamy na was w Moskwie. pułkownik Nikołaj Sbytow. – Bardzo dobrze – powiedział Stalin członkowi Rady Wojennej okręgu. generała Koniewa i komisarza Bułganina. „blady i roztrzęsiony”. Stalin zatelefonował do przebywającego w Leningradzie Żukowa: – Mam tylko jedno pytanie. Front Briański generała Jerjomienki i Rezerwowy marszałka Budionnego zostały rozbite: 665. gdzie Stalin. ile zdoła.[183] Beria podjął podobno drugą próbę. w pustym pokoju. „ponieważ sami nic nie wiemy”. że Moskwa lada chwila padnie. Wczesnym rankiem 5 października dowódca sił powietrznych Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. – Co zamierzacie teraz robić? – spytał Stalin. Drugi samolot zwiadowczy potwierdził tę wiadomość. Potrzebował kozła ofiarnego i zastanawiał się. ale nie mógł wybrać gorszego momentu. rozkazał Żukowowi polecieć na front Koniewa i Budionnego. rozmawiał z Berią. Beria kazał mu się natychmiast zameldować u osławionego szefa Wydziału Specjalnego.

że potrzebuje go jako swego zastępcy. prowadząc w swoim małym. Spadł śnieg. co tydzień meldowali o aresztowaniach i egzekucjach żołnierzy radzieckich: na przykład Beria napisał do Mechlisa podczas bitwy o Moskwę. Poparł go Nikołaj Bułganin. pancerz w pancerz. które chwilowo unieruchomiło Niemców. a Stalin pozwalał na to”. ponieważ pracował niegdyś w moskiewskich wodociągach. jeśli nie powstrzyma odwrotu. że poradzi sobie lepiej. To zapewne wtedy podkreślił w książce lorda d’Abernona ustęp mówiący o tym. a potem stopniał. został przezwany przez Berię „Hydraulikiem”. Do 18 października padł Kalinin na północy i Kaługa na południu. jakby był jego przełożonym. Żukow stawiał zacięty opór. lecz Żukow przekonał Wierchownego. Pierwszy zastosował taktykę „spalonej ziemi”.064 . Budionny ocalił Żukowa przed aresztowaniem w czasie terroru. niczym dwa olbrzymy zmagające się w morzu błota. choć dysponował zaledwie 90. Jeśli Mołotow uważa. 35 „Czy zdołacie utrzymać Moskwę?” Stalin nadzorował każdy aspekt bitwy. kiedy Woroszyłow krzyknął. Wprowadzał coraz to nowe drakońskie środki. Obie strony walczyły zażarcie. że od początku wojny zatrzymano na tyłach 638. z czego 82. że jest „zdrajcą”.kompletnie opuszczonym Małojarosławcu natknął się na śpiącego w samochodzie sztabowym żołnierza. zapewne po to. aby zameldować. a niemieckie czołgi dotarły na pole bitwy pod Borodino. Woroszyłowa i Bułganina zajętych polowaniem na kozła ofiarnego: pomiędzy Koniewem a Woroszyłowem wybuchł gwałtowny spór o to. aresztowały 23. Ale obecni byli zdumieni „tonem Żukowa”: przemawiał do Stalina „ostrym. że Niemcy bardziej boją się własnych oficerów niż przeciwnika. iż w ciągu jednego tygodnia jego Wydział Specjalny aresztował 1. – Jeśli Moskwa padnie – zagroził Stalin – obaj zapłacicie za to głową… Zorganizujcie Front Zachodni i działajcie! Dwa dni później zatelefonował Mołotow i zagroził Żukowowi rozstrzelaniem. który ubierał się z arystokratyczną elegancją. był zręczny. utworzone w celu zaprowadzenia dyscypliny. Życie Koniewa zawisło przez chwilę na włosku.60 kilometrów od linii frontu. W sztabie Żukow zastał Mołotowa. by ocalić własną skórę. Następnego ranka Stalin rozkazał Żukowowi wrócić do sztabu Frontu Zachodniego w Możajsku i objąć dowództwo. Abakumow. Marszałek znajdował się w budynku Rady dzielnicowej i próbował zlokalizować na mapie swoje wojska.189 i rozstrzelał 505 dezerterów. Walczył o czas z zajadłością graniczącą niekiedy z bezprzykładnym barbarzyństwem. Dwaj kawalerzyści uściskali się serdecznie. ambitny. kto zarządził odwrót. rozkazującym tonem. jasnowłosy były czekista. Mołotow odłożył słuchawkę. zamieniając ziemię w rozmokłe trzęsawisko.865 aresztowano. Beria. natomiast Abakumow powiadomił Stalina. Mechlis i szef Wydziału Specjalnego. ale teraz był zdezorientowany i wyczerpany.112 ludzi. który okazał się kierowcą Budionnego. niech sam spróbuje. uprzejmy i bezwzględny: chciał rozstrzelać Koniewa.000 ludzi. Malenkowa. oprawionym w skórę notesie spis ludzi i czołgów. odparł Żukow. Na froncie pod Moskwą „bataliony zaporowe” Bułganina. Ten kobieciarz o ujmującej powierzchowności. rozkazując zniszczyć i spalić na popiół wszystkie osiedla mieszkalne na tyłach wojsk niemieckich na głębokość 40. Zatelefonował Stalin i rozkazał aresztować Koniewa. Już 3 sierpnia rozkazał utworzyć potajemnie specjalne odwody pancerne do obrony Moskwy: tych czołgów nie wolno oddawać nikomu – zastrzegł. burmistrz Moskwy i dyrektor Banku Państwowego. – Czy znowu ukrywają przede mną działa? – spytał Woronowa.

została rozstrzelana. Stał się „niskim mężczyzną o zmęczonej. kiedy odebrał telefon i usłyszał w słuchawce krzyk Stalina: . W wolnych chwilach nadal czytał książki historyczne: to właśnie wtedy nagryzmolił na nowej biografii Iwana Groźnego: Nauczyciel i Zwyciężymy! Jego nastroje oscylowały pomiędzy spartańskim hartem ducha a napadami histerii. Pewnego razu. gdzie siedział wraz Malenkowem. Rozdać żywność mieszkańcom”. co. Beria. zobaczyli Stalina. podczas gdy palatyni przygotowywali się do ewakuacji. bez rękawiczek. Chruszczow się przeraził. zachęcając do ogólnej ucieczki. i rozkazał mu zaminować wszystkie główne obiekty. Dym wisiał nad miastem. widząc go w takim stanie. Na ulicach Moskwy łańcuchy stalinowskiego dozoru zerwał strach przed wojskami niemieckimi. zwołując w swoim gabinecie w piwnicy gmachu przy ulicy Dzierżyńskiego 2 zebranie lokalnych partyjnych przywódców. dzieci i starców wypełniał plac. Nocą 15 października Beria pogorszył sprawę. Mołotow oświadczył ambasadorom. Kiedy nad domem przeleciał niemiecki samolot. Ryczagowa. wynędzniałej twarzy […] jego oczy straciły dawną stanowczość. mogło się zdarzyć tylko na rozkaz Stalina. który naraził się Stalinowi wypowiedzią o „latających trumnach”.905 wyroków śmierci. – Woroszyłowskij striełok . z głosu zniknęła pewność siebie”. nękani przez bandy maruderów i włóczęgów. Bronka. Ale stres odcisnął na nim swoje piętno: trudno uwierzyć. 28 października rozstrzelano kolejnych dwadzieścia pięć osób. eksperta do „zadań specjalnych”. Któregoś wieczoru Wasilij Stalin przyjechał odwiedzić ojca. w tym byłego dowódcę lotnictwa. na którym oznajmił: „Łączność z frontem została przerwana”. Panował przenikliwy ziąb. podobnie jak zamordowanie Swanidzych. nie ujawniając swoich zamiarów nikomu. Sam Stalin otaczał się aurą tajemniczości. prawdziwą wsią potiomkinowską. ale w tym okresie skazano 994. – Tchórze! – krzyknął Wasilij i sam zaczął strzelać. żołnierze NKWD wrzucali granaty do cel więziennych lub ewakuowali więźniów na tyły. coś upadło w pobliżu na ziemię: Własik pochylił się i podał mu ciepły jeszcze odłamek pocisku przeciwlotniczego. aby nie ściągać uwagi Niemców na rezydencję Stalina. W ciągu ośmiu dni wykonano 4. że Stalin przestał prowadzić wojnę z własnym narodem w latach 1941-1942. – Nie. z twarzą posiniałą z zimna. zupełnie sam i jak zwykle za lekko ubrany. siostra Trockiego i wdowa po Lwie Kamieniewie.000 żołnierzy i oficerów.000. ponieważ urzędnicy palili dokumenty. Okradano sklepy z żywnością. Palatyni doradzali Stalinowi. Wycofując się przed Niemcami. Później zrodził się mit. ponieważ robotnicy nie mogli wejść do zaminowanych budynków. Z domu wyszedł Stalin. od kaganowiczowskiego metra po stadion piłkarski. „Wystrzelają nas jak kuropatwy” – oświadczył Beria na jednym z posiedzeń. ale reszta „czekała cierpliwie i potulnie”. ochrona nie otworzyła ognia.powiedział cierpko Stalin. Dzieci płakały”. jeśli wierzyć ochroniarzom Stalina. Dworzec obstawili żołnierze z karabinami. takich jak Olga Kamieniewa. wychodził na taras w Kuncewie i obserwował walki powietrzne. Koniew był zdumiony. 3 października Beria kazał rozstrzelać w lesie pod Orłem 157 prominentnych więźniów. Niektóre komisariaty i rodziny większości dygnitarzy zostały ewakuowane do Kujbyszewa. włamywano się do opuszczonych mieszkań. opowiadając się za jak najszybszym opuszczeniem Moskwy. Malenkow i Kaganowicz. – Czy w coś trafił? – spytał. Beria wezwał Sudopłatowa. ponad piętnaście dywizji. Uchodźcy tłoczyli się na ulicach. gdy stał w ogrodzie. Działa przeciwlotnicze rozSwietłały niebo. Zdarzały się liczne przypadki łamania prawa. W fabrykach doszło do zamieszek. który przechadzał się tam i z powrotem na szczycie muru. że zostaną niezwłocznie ewakuowani. Rozkazał im „ewakuować wszystkich niezdolnych do obrony Moskwy. Na dworcu Kurskim „tłum kobiet. z czego rozstrzelano 157. by ewakuował się do Kujbyszewa. do swego gabinetu na Łubiance. jak się postarzał. Beria pozbywał się również starych więźniów: 13 października żona Poskriebyszowa.„dezerterów” w ciągu trzech dni. a na wpół opuszczony Kreml był zaciemniony i dziwacznie zamaskowany: na murach od strony rzeki rozpięto ogromne płachty płótna z wymalowanymi na nich fasadami domów. Kiedy naloty na Moskwę się nasiliły. „potracili głowy”. Kiedy Andriejew i jego córka Natasza spacerowali po kremlowskim dziedzińcu.

Jego ochroniarze twierdzili. – My też możemy pojechać jutro. – Trzasnął słuchawką – Od kilku godzin męczą mnie bajkami o niemieckich spadochroniarzach. w windzie. aby całe Politbiuro wyjechało jeszcze tego samego dnia i dodał tajemniczo: – Ja wyjadę jutro rano. tłumacz Mołotowa. Po drodze widział ludzi okradających sklepy. Wyczuwał jednak panikę na górze. Stalin wyraził zgodę. w starej bluzie i workowatych. że półki są puste. jego jedyny błąd polegał na tym. Ja zostaję i pojadę z wami jutro. Towarzysz Stalin jest człowiekiem honorowym. O 8:00 obudzono i wezwano Mikojana. Nękano go nieustannymi doniesieniami o niemieckich spadochroniarzach lądujących w centrum Moskwy. że jej matka została rozstrzelana trzy dni wcześniej. który jak zwykle pracował do 6:00 rano. Tego wieczoru przywódcy zebrali się na opustoszałym Kremlu. lecz Stalin rozkazał: – W ciągu trzech godzin usunąć miny. O 9:00 palatyni zebrali się w mieszkaniu Stalina. podczas gdy żołnierze nosili skrzynie opatrzone napisem: „Ostrożnie – kryształy”. Mołotowowi i Mikojanowi polecono zająć się ewakuacją. – Dlaczego my mamy wyjeżdżać dzisiaj. rozkazał wojsku bronić stolicy i zatrzymać Niemców do czasu przybycia posiłków. wyładowany rzeczami z jego domów i książkami z jego ukochanej biblioteki. zauważył. ponieważ wszystkie . że zdoła uratować Moskwę. że kałuże topniejącego śniegu zamarzają. żebyście mnie tu nie zostawili. Stalin zaproponował ewakuację całego rządu do Kujbyszewa. by podjąć jedną z najważniejszych decyzji w tej wojnie. Na silnie strzeżonym dworcu kobiety w futrach rozmawiały z ciepło ubranymi dziećmi wśród kłębów pary z lokomotywy. nie uzgadniając tego z nim. Następnego ranka wyruszył na Kreml wcześniej niż zwykle. będę tam pracował. nim odjechał na Kreml. skoro wy jedziecie jutro? – spytał z oburzeniem Mikojan. zawiadom mnie. Żukow był zdecydowany utrzymać swoje pozycje. napalić w piecu w małym domu. Następnym razem powiecie mi. gdzie otoczył go tłum i posypały się pytania w rodzaju: – Kiedy Armia Czerwona zatrzyma wroga? – Ten dzień jest bliski – odparł. ich rodzinom dano zaledwie godzinę na opuszczenie miasta. Był przekonany. Cztery amerykańskie Douglasy DC-3 czekały w gotowości. Mołotow i Mikojan zaczęli informować komisarzy: pracowników Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych wezwano na 11:00 i kazano im stawić się natychmiast na Dworcu Kazańskim. stojący na ukrytej bocznicy. że to niemożliwe. kiedy jeden z generałów przyszedł złożyć raport. Wódz wyłonił się z sypialni. wpuszczonych w buty spodniach. Czekający na peronie Walentin Bierieżkow. Szef ochrony powiedział mu. Przygotowano specjalny pociąg. spacerując i paląc fajkę. – Spadochroniarze? Ilu? Kompania? – warczał Stalin do telefonu. mając na myśli Stalina na Kremlu. Kaganowicz miał dostarczyć pociągi. kiedy będziesz wyjeżdżał. Panikarze! Domownicy Stalina przygotowywali się do wyjazdu. że za bardzo ufał kawalerzystom. „ale czy ONI tam są?” – spytał. Stalin zaproponował. – I kto ich widział? Może wy? I gdzie wylądowali? Zwariowaliście… Nie wierzę. odprowadzając do pociągu trzyletnią Nataszę pod opieką niani. nieświadomy. Dacze zostały zaminowane. jak powiedział składającemu wizytę na froncie dziennikarzowi. Gdy jeden z komisarzy wszedł do mieszkania Stalina. że rozkazał zatrzymać samochód na Placu Smoleńskim. Obiecał odwiedzić córkę. Niemieckie czołgi mogły znowu ruszyć do natarcia. zamkniętą i zaminowaną. Szczerbakow i Beria nie powinni wyjeżdżać. Po wyjściu z gabinetu Stalina. by odwieźli go na daczę w Kuncewie. gdy tylko będzie to możliwe – i pospieszył z powrotem do Stalina. Nie dają mi pracować. Wieczorem 15 października Stalin polecił strażnikom. Kaganowicz powiedział do Mikojana: – Posłuchaj.[184] O 19:00 następnego dnia Aszchen Mikojan wraz z trzema młodymi Mikojańczykami oraz Kalininem i rodzinami innych dygnitarzy wsiadła do specjalnego pociągu. Kiedy przywódcy wpadali i wypadali z gabinetu Stalina. że wylądowali w waszym gabinecie. dopóki nie zorganizują podziemnego ruchu oporu. Zauważyli.– Towarzysz Stalin nie jest zdrajcą. Poskriebyszow płakał.

Ale panika szerzyła się nadal: na ulicach grasowali maruderzy i złodzieje. śpiąc w płaszczach na materacach w gabinecie. wspominał. Są przekonani. czy opuścić Moskwę. ale nadeszła wreszcie chwila. ale nie pojawił się więcej w swoim gabinecie. lecz jeden z młodszych komisarzy zameldował: metro nie funkcjonuje. – Co powinniśmy zrobić? – powtarzał bez przerwy. podzielono na gabinety i miejsca do spania. co zamierza zrobić Kutuzow. mieli przywrócić porządek i ogłosić. gdy musiał podjąć ostateczną decyzję. po całym dniu pracy w swoim podziemnym gabinecie. – Czy przygotowujecie się do opuszczenia Moskwy? – Towarzyszu Stalin – odparła swoją chłopską gwarą – Moskwa to nasza matka. Stalin udawał się do pomieszczenia sypialnego. – Walentino Wasiliewno – zapytał ją nieoczekiwanie. Stalina. Nikt nie usiadł. Siedemnastego października Szczerbakow wygłosił orędzie radiowe. energiczny trzydziestoczteroletni Kozak z bujnym czarnym wąsem. współpracował ściśle ze Stalinem i czasami „nocowali razem”. Kiedy jeden z nich wspomniał o ewakuacji. ponieważ wartownicy uciekli. Późną nocą. W kulminacyjnym momencie heroicznej bitwy o Moskwę Wierchownyj sypiał przykryty płaszczem na materacu w podziemnej hali metra. dopóki 28 października bomba nie spadła na podwórze domu. lecz ani na Kremlu. Szczerbakow i Pronin. Pułkownik Siergiej Sztiemienko. gdzie miał sypialnię. W mieszkaniu przepasana białym fartuchem Wałeczka radośnie usługiwała Stalinowi i palatynom przy obiedzie. Podczas gdy Kaganowicz nadzorował pospieszną budowę schronów wzorowanych na gabinecie Stalina. Trudno sobie wyobrazić innego wodza naczelnego żyjącego w taki sposób. prawdopodobnie późnym wieczorem 18 października. Warunki. Własik i jego ochroniarze pełnili wartę wokół tego lichego schronienia i prawdopodobnie spali w przejściu jak rycerze strzegący średniowiecznego króla. Wielu członków jego otoczenia sypiało w odstawionych na bocznicy wagonach. Nie wiadomo dokładnie. Podczas nalotów zjeżdżał windą na stację metra Kirowskaja (obecnie Czyste Prudy). Stalin nadal zastanawiał się. Jednostki saperów zaminowały szesnaście moskiewskich mostów. gdzie również nocował. Tę podziemną kwaterę główną. Aż do ostatniej chwili . – Jak wygląda sytuacja w Moskwie? Palatyni milczeli. W metrze spał w specjalnie skonstruowanym pomieszczeniu. by przywrócić morale w Moskwie. Wreszcie Stalin przestał się przechadzać. że Moskwa będzie broniona do ostatniej kropli krwi: Stalin pozostał na Kremlu. Generał lotnictwa. oddzielonym od jeżdżących pociągów płytami ze sklejki. – Co powinniśmy zrobić? W tym najbardziej przełomowym momencie w swojej karierze Stalin naradzał się z generałami i komisarzami. lecz jako młody rewolucjonista Stalin przywykł do wszelkich niewygód.książki załadowano już do pociągu. Trzeba . Nawet brytyjska ambasada na drugim brzegu rzeki została ograbiona. Wierchownyj pracował w jedynym nadającym się do tego celu stanowisku dowodzenia. Wówczas zaczął stale pracować na stacji. ochroniarzami i służbą. Przywódcy wyruszyli do miasta: Mikojan przemówił do pięciu tysięcy wzburzonych robotników w Fabryce Samochodów im. ponieważ ulice wypełniały bandy dezerterów i uchodźcy ciągnący swój dobytek na wózkach. Myślałem. co robił. w jakich pracował. że dyrektor Banku Państwowego wyjechał z pieniędzmi.podkreślił grubym ołówkiem – nikt nie wiedział. Naloty trwały nieprzerwanie. świadczą o całkowitym nieprzygotowaniu do wojny. Stalin popatrzył na swoją „wiecznie uśmiechniętą” gospodynię. w schronie przeciwlotniczym pod budynkiem przy ulicy Kirowa (Miasnickiej) 33. ani w Kuncewie nie było schronów przeciwlotniczych. i oczywiście szukał natchnienia w historii. że rząd uciekł. – Nie jest tak źle. usytuowaną głęboko pod ulicą Kirowa. nasz dom. że będzie gorzej. piekarnie są zamknięte. Nie przyniosło to większego efektu. Stalin wahał się przez dwa dni. Aleksandr Gołowanow. że widział Stalina przygnębionego i niezdecydowanego. Stalin rozkazał dostarczyć pieniądze samolotem z Gorkiego. Połowie z nich nie wypłacono pensji. natomiast Sztab Generalny pracował na stacji Białoruskiej. pierwszy sekretarz organizacji partyjnej i burmistrz Moskwy. Czytał właśnie wydaną w 1941 roku biografię Kutuzowa – który oddał Moskwę nieprzyjacielowi. Robotnicy myślą.

Stalin rozkazał komendantom swoich dacz przerwać przygotowania. towarzyszu Stalin. wywołałaby panikę. że trzeba opuścić Moskwę. Dziewiętnastego października o 15:40 Stalin wezwał swoich dworzan i generałów do „Kącika”. Stalin rozkazał ochroniarzom zawieźć się do „dalszej” daczy w Siemionowskiem.że powinniśmy się wycofać za Wołgę. którzy miotali się pomiędzy zwątpieniem a optymizmem. Wtedy jego słowo stawało się prawem. W „wilgotny. gdzie Gruzin próbował nas przekonać. Beria był podobno głównym rzecznikiem wyjazdu. miała miejsce. witaj […]. gdyż. Czy powinniśmy bronić Moskwy? Nikt nie odpowiedział. Malenkow zgodził się z nim. Po powrocie na Kreml zebrał swoich ochroniarzy i powiedział im: – Nie opuszczam Moskwy. Znany ze skłonności do alkoholu moskiewski przywódca Szczerbakow też chciał wyjechać i chyba stracił panowanie nad sobą: później. Zostaniemy tutaj aż do zwycięstwa – oznajmił „spokojnie. gdyby nie znał Stalina i nie przewidział jego reakcji”. Odpowiedzcie szczerze. prowadzić własną politykę. lecz Stalin gniewnie powtórzył polecenie. a każda wzmianka. w znoszonym wojskowym płaszczu i butach z cholewami. – Oto co mówią moskwianie! – oznajmił Stalin członkom Politbiura. co będzie. lecz silnie strzeżonym peronie w obłokach pary z gotowej do odjazdu lokomotywy. dopóki nie przemówił Stalin. – Nie będzie ewakuacji. jest równie przejmująca. dlaczego Niemcy cały czas się zbliżają? Kiedy dostaną w skórę tak. System stalinowski pozwalał palatynom. Tato. kroczącej po wyludnionym. który trwał przy swoim zdaniu: – Musimy bronić Moskwy. kiedy napisała z Kujbyszewa: Drogi Tato. stojącego pod strażą na stacji abielmanowskiej. które wydarzyły się za rządów Stalina. co warto podkreślić. Moskwa będzie stracona – oświadczył Beria. bardziej odległej od rejonu walk niż Kuncewo. wyraził zastrzeżenia. aby zawiózł go do specjalnego pociągu. Czym będziemy bronić Moskwy? Nic nie mamy […].jej bronić. do ewakuacji do Kujbyszewa. wizja jego wychudzonej postaci „o zmęczonej i wymizerowanej twarzy”. jak bolszewik. Rozkazał Kaganowiczowi odwołać specjalny pociąg. – Wasza pewność jest bardzo krzepiąca. Beria zmienił front. Zmiażdżą nas tutaj. chociaż później obarczano go odpowiedzialnością za wszystkie godne potępienia rzeczy. Stalin zatelefonował do Żukowa i spytał go: – Czy jesteście pewni. i przeszedł się wzdłuż wagonów. jeśli dowie się o tym Stalin. łącznie z Berią i Malenkowem. Wszyscy. Na miejscu zastał komendanta pakującego jego ostatnie rzeczy.[185] Żukow odparł. Jeśli rzeczywiście melodramatyczna scena z gatunku tych. że ona też została zaminowana. jak przyznał jego syn: „Ojciec nigdy by tak nie postąpił. – Przygotowujemy się. – Jeśli wyjedziecie. zapytał Berię. w których się lubował. Wy zostaniecie tu ze mną. używanej zwykle do składowania podkładów kolejowych. – Co to za przeprowadzka? – spytał burkliwie. że Moskwa zostanie utrzymana. Mikojan i Mołotow nie wspominają o tym. Stalin odczekał chwilę. moja radości. po czym oznajmił: – Jeśli nie chcecie mówić. Według jednego ze źródeł Stalin rozkazał kierowcy. udzielili takiej samej odpowiedzi. chłodny” wieczór 18 października zespół kierujący obroną miasta zebrał się w gabinecie Berii. że zdołamy utrzymać Moskwę? Pytam was o to z ciężkim sercem. lecz stanowczo”. Zaczął od Mołotowa. przerażony. że Stalina widziano w pobliżu pociągu. Uważał – napisał jeden z obecnych . Beria poinformował go po gruzińsku. Zapadło „ponure” milczenie. Mołotow. co ważka historycznie. Tylko Szczerbakow wyrażał . Inni zachowali milczenie. jak na to zasługują? Przecież nie możemy im oddać wszystkich naszych przemysłowych miast. Swietłana też zdawała się sprzeciwiać opuszczeniu Moskwy. Podszedł do stołu i powiedział: – Wszyscy znacie sytuację. będę prosił każdego o wyrażenie swojej opinii.

Wolę uważać was za idiotę. że zaraz się dowie. Pięć dni później wezwał ich z powrotem. Artiemiew odparł. – Co proponujecie? – warknął Stalin. Kiedy Stalin zapytał jednego z generałów. Stalin stracił od czerwca trzy miliony żołnierzy i jego notatnik był prawie pusty. Stalin wspaniałomyślnie ofiarował mu piętnaście czołgów. Zatrzymali się. Zapadła decyzja o pozostaniu i obronie Moskwy. lecz twarda polityka Stalina w zarządzaniu rezerwami w połączeniu z umiejętnościami i bezwzględnością Żukowa wyczerpała Niemców. przekonani. wymieniając wiele z nich z pamięci. Obecność Stalina w Moskwie. że odbyła się burzliwa dyskusja i emocje jeszcze nie opadły. – Niech Mikojan pojedzie ze mną – powiedział Mołotow. albo idiotą. W Berlinie Biuro Prasowe Rzeszy ogłosiło. Stalin przerwał mu: – Dowiedzcie się. co mogłoby uratować Moskwę. że to wszystko. mający do pomocy tłustego subiekta. aby się przygotować do decydującego uderzenia. aby wezwał generałów. I oni też nie… Nawet w takiej chwili dworzanie Stalina kłócili się między sobą: Stalin rozkazał Mołotowowi pojechać do Kujbyszewa i porozumieć się z Wozniesienskim. i po chwili spytał: – Jakie łopaty. Dymitrow. – Nie jestem twoim ordynansem – krzyknął Mikojan. Kiedy jeden z komisarzy zatelefonował z frontu i poruszył kwestię ewakuacji na wschód. co im zostało. Jak zapobiegliwy sklepikarz. Potem wyraził swoją opinię i poprosił Poskriebyszowa. generał Pawieł Artiemiew. – Waszą postawę można tłumaczyć na dwa sposoby – powiedział Stalin. zwykłe czy saperki? – Wszystko jedno. Malenkowowi. mamy łopaty! Co mamy z nimi zrobić? – Powiedzcie swoim towarzyszom – odparł Stalin spokojnie – żeby wzięli łopaty i wykopali sobie groby. Jakimś cudem w ciągu kilku miesięcy ogromne zasoby wojskowe bezkresnego imperium stopniały do piętnastu czołgów w notatniku. Kiedy zjawił się Tielegin i dowódca Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. ten odparł: – Rezerwy. Stalin spacerował nerwowo tam i z powrotem. – Słusznie! – zawołał Stalin i polecił swemu „najlepszemu urzędnikowi”. a następnie wzywając do siebie dowódców. którym zaczęło się też dawać we znaki błoto i mróz: pojazdy odmawiały posłuszeństwa. – Co takiego. o której zapomnieli. towarzyszu Stalin? – Mają łopaty? Komisarz odparł.wątpliwości. Koniec niepewności wpłynął pobudzająco na Stalina. Patrole NKWD krążyły po ulicach. że Stalin wyczerpał już swoje odwody. że „Rosja jest skończona”. „Twarze obecnych – wspominał komisarz Tielegin – świadczyły. którzy próbowali opuścić miasto. paląc fajkę. Nie witając się z nami. . Żukow nie miał już żadnych rezerw. który kierował tam rządem. – Albo jesteście łajdakiem i zdrajcą. na co Malenkow zauważył. a nawet mieszkańców. że w Moskwie należy wprowadzić „stan oblężenia”. Stalin ściągał dywizje do obrony Moskwy. zirytowany Stalin zerwał się i „dosłownie wyrwał mu papiery z rąk”. Nie opuścimy Moskwy. a żołnierze byli przemarznięci i zmęczeni. a Malenkow siedział u jego boku i prowadził rachunki. Potem szybko podyktował Szczerbakowowi dekret przewidujący rozstrzeliwanie na miejscu wszystkich podejrzanych. – Dlaczego nie chcesz jechać? – spytał Stalin. Kiedy Malenkow odczytywał swój rozwlekły dekret. była „warta licznej armii”. strzegł zazdrośnie swoich tajnych rezerw. towarzyszu Stalin. Ale w notatniku była jeszcze strona. jak twierdził przywódca Kominternu. rozstrzeliwując dezerterów. – Każdy dureń – warknął Stalin – potrafiłby bronić miasta z rezerwami. Stalin spytał: – Jaka sytuacja w Moskwie? – Alarmująca – zameldował Artiemiew. sporządzić projekt. Niemieckie kolumny pancerne wciąż nacierały po zamarzniętym śniegu i Moskwie groziło okrążenie. – Tak. czy wasi towarzysze mają łopaty.

jasno oświetlonego pokoju z wielkim biurkiem w rogu”. szpieg. Był jedynym oficerem. – Uratowałem ci życie – powiedział Stalin. ponieważ wyglądał jakby nie żył co najmniej od trzech miesięcy i nawet kiedy żył. dokonując jednego z logistycznych cudów tej wojny. W obecności Stalina „nie miał własnego zdania”. Kiedy pewnego dnia kilku dowódców nie złożyło meldunków. Stalin musiał obserwować kanonadę z daleka. aby przesiadł się do innego samochodu i wrócił do domu. Na prawo znajdował się rząd drzwi”. nie protestował. Szaposznikow zwracał się do wszystkich „gołąbeczku”. Oficerowie czekali w „jednym z przedziałów sypialnych po lewej”. Własik nie chciał przepuścić ich dalej. że zgodnie ze starą rosyjską tradycją wojskową. 28 października Malenkow pracował w gmachu przy Placu Starym. Stalin spytał gniewnie Szaposznikowa.000 żołnierzy. któremu towarzyszył zwykle jego schorowany szef sztabu. Później czołg ochlapał jego limuzynę błotem. odparł Szaposznikow: udzielił im „surowego upomnienia”. Mimo to Stalin nabrał nieco otuchy: pozwolił nawet Swietłanie przyjechać na kilka dni do Moskwy. z przerzedzonymi włosami i zmęczoną. Na Stalinie nie wywarło to wrażenia: – Dla wojskowego to nie kara! Ale Szaposznikow wyjaśnił cierpliwie. 12 października Stalin przedyskutował to ze swoimi dalekowschodnimi satrapami. kiedy zatelefonował Stalin i wezwał go na Kreml: ledwie Malenkow wyszedł. czy ich ukarał. gdzie natrafiali na spacerującego Stalina. Pewnego dnia Stalin oświadczył. w 1937 roku był jednym z jego sędziów i nawet zadenuncjował kucharza-sabotażystę za przesolenie mięsa. Beria. a Stalin był oczarowany delikatnością tego dawnego carskiego pułkownika. bardzo stary”. O.000 czołgów i 1. których strzegli „uzbrojeni wartownicy”. Podmuch eksplodującej bomby przewrócił Mikojana. Wojna dotarła na Kreml. że Japonia nie zaatakuje Rosji. Stalin mógł się tylko ubawić tym staroświeckim idealizmem. Samochód Stalina i pojazdy eskorty wyjechały szosą Wołokołamską za Moskwę. wielki reżyser przygotowywał scenę pod nowe inspirujące przedstawienie. marszałek Szaposznikow. co przyprawiło kierowcę o palpitacje. zdawał się. pożółkłą twarzą o tatarskich kościach policzkowych. Szaposznikow. tak. Niemcy podeszli na niespełna osiemdziesiąt kilometrów . Co ważniejsze. trochę tylko młodszy od Stalina. ale kiedy zbliżyły się na odległość kilku kilometrów do linii frontu. choć wiodący doń długi korytarz przypominał „wagon sypialny. 1. „poruszać za sprawą jakichś czarodziejskich praktyk. którego Stalin nazwał „sukinsynem”. który miał to zorganizować. ale pod koniec września Richard Sorge. które w ciągu kilku dni przetransportowały przez euroazjatyckie pustkowia 400. Choć nigdy nie wyrzekał się własnych opinii. Kaganowicz zorganizował pociągi. Stalin przeniósł się do nowego schronu na Kremlu.000 samolotów. niemiecka bomba zniszczyła budynek. Nigdy nie podpisywał niczego bez sprawdzenia. Ostatni pociąg wyruszył 17 października i tajne rezerwy zaczęły zajmować pozycje pod Moskwą. dokładnej repliki „Kącika”. ale później grubiańsko ignorował ją w schronie. sarkając na przywileje „przeklętej” elity w Kujbyszewie. obawiał się. Trzydziestego października Stalin spytał nagle generała Artiemiewa: – Jak przeprowadzimy defiladę wojskową? – Nie będzie defilady – odparł Artiemiew. Mimo to Szaposznikow przetrwał terror: w latach dwudziestych atakował Tuchaczewskiego. według brytyjskiego dyplomaty. łącznie z drewnianymi boazeriami.000 ludzi. do którego Stalin zwracał się po imieniu i któremu pozwalał palić[186] w swoim gabinecie. zameldował. Beria zmusił Stalina. ten powinien natychmiast złożyć prośbę o zwolnienie go z obowiązków”. „jeśli szef Sztabu Generalnego udziela oficerowi upomnienia. kiedy zapadały decyzje niezgodne z jego zaleceniami. który był zryty lejami po bombach. że chce obejrzeć ostrzał niemieckich pozycji. którzy na podstawie raportów wywiadowczych potwierdzili brak wrogich zamiarów ze strony Tokio. licząca 700. strzegła granicy na wypadek japońskiej inwazji. dopóki nie zjawił się Poskriebyszow i nie zaprowadził ich do „przestronnego. że jeśli coś pójdzie nie tak.Radziecka Samodzielna Armia Dalekowschodnia. musiał być bardzo. wina spadnie na niego.

gdzie stał zaparkowany pociąg z otwartymi drzwiami. jedne z najlepszych maszyn w tej wojnie. – Zorganizujcie to tak. Tego wieczoru delegaci Rady Moskiewskiej zjechali windą na stację Majakowskaja. Ja wygłoszę przemówienie… Co o tym myślicie? – Ale ryzyko! Ryzyko! – zadumał się Mołotow. Artiemiew rozkazał podwładnym przeprowadzić natychmiastowe dochodzenie. nawet ja – odparł Stalin – aż do ostatniej chwili. Załogi przesłuchano i okazało się. Przy akompaniamencie grzmiących oklasków zajęli swoje miejsca na trybunie Politbiura. wyjechał na białym koniu przez Bramę Spasską. Osobliwym trafem tej samej nocy chwycił prawdziwy rosyjski mróz. iż pierwszy czołg otrzymał meldunek. Sudopłatowowi. żeby nikt nie wiedział. aby ich zawiadomił. należy ich szybko pozbierać i kontynuować defiladę. zupełnie jak za dawnych czasów – tylko pora była wcześniejsza. z szablą u boku. rezonans polityczny w kraju i za granicą będzie ogromny. Ojczyzna jest zagrożona. Wasyla i maszerowały ulicą Gorkiego prosto na front. palatyni poczuli taką ulgę. Nie obeszło się bez drobnego zamieszania. pojawił się Stalin wraz z Mołotowem. który uchronił Moskwę przed niemieckimi nalotami. Orkiestra NKWD grała pieśni Dunajewskiego i Aleksandrowa. Beria i Malenkow polecili swojemu specjaliście od zadań specjalnych. Ponieważ wszystkie maszyny były w pełni uzbrojone i Stalin uważnie obserwował ten incydent. – Choć przyznaję. Jeśli podczas defilady zdarzy się bombardowanie i będą zabici i ranni. utrzymane w duchu patriotycznym przemówienie. Berią. skręcały przy cerkwi św. Kozłowski śpiewał. lecz Stalin nalegał.00. Pokrzepiwszy się. Kiedy Artiemiew zgłosił się z raportem na trybunę Mauzoleum. gdy mieszkańcy Moskwy. aby przyjąć defiladę. Mikojanem. kiedy ma się rozpocząć defilada. będą ją mieli. ale ma mężnych obrońców. Czołgi. że z uwagi na szczupłość rezerw nie mogą kontratakować. Tuż przed 8:00. Potem. Żukow i komisarz Bułganin uważali. w nieco wodewilowym stylu. Stalin poprowadził członków Politbiura po stopniach Mauzoleum. zgodnie z regulaminem inne czołgi pospieszyły mu na pomoc. – Zatem postanowione! Artiemiew spytał. którzy zebrali się na sąsiedniej stacji i przyjechali metrem na Majakowską. by zaplanować kontratak i powstrzymać niemieckie natarcie. Ale on zignorował ich: – Defilada odbędzie się 7 listopada… Dopilnujcie tego osobiście. Nawet biorący w niej udział oficerowie poznali szczegóły dopiero o 2:00. i pododdziały piechoty defilowały w kolumnach. gdyby Niemcy zaatakowali. że Stalin żartuje. Kutuzowa i Aleksandra Newskiego. Stalin przemawiał pół godziny tonem uderzająco spokojnym. Ulubieniec publiczności. ostrzegając: – Jeśli chcą wojny na wyniszczenie. a wszyscy odczuwali niezwykłe napięcie. Później podszedł do Stalina generał Artiemiew: początek defilady został wyznaczony na 8. – Uważajcie to za postanowione! Stalin rzucił słuchawką. Trzynastego listopada Stalin zatelefonował do Żukowa. Ale położymy temu kres. pociągając za sobą następne. w tym nowoczesne T-34. – Jakich sił mamy użyć? – spytał Żukow. gdy czołg ciężki KW (Klimient Woroszyłow) zatrzymał się raptownie i skręcił w niewłaściwym kierunku. Wewnątrz ustawiono stoły z kanapkami i napojami. Mołotow i Beria uznali. Kronika filmowa zrobi zdjęcia. ale natychmiast zatelefonował ponownie do Bułganina: – Wy i Żukow zadzieracie nosa. że wybuchnęli śmiechem: nikt nie został ukarany. Tydzień później niemieccy szpiedzy mogli oglądać niezwykły widok. Komentator radiowy Lewitan transmitował program z ruchomego stanowiska sprawozdawczego. zabierali krzesła z Teatru Wielkiego i znosili je po schodach na stację metra Majakowskaja. zasalutował i zatrzymał się. Budionny. Stalin wygłosił krótkie. w zamieci śnieżnej i przy porywistym wietrze. Kaganowiczem i Malenkowem. które trzeba jak najszybciej powielić i rozesłać po kraju. zasiedli w teatralnych krzesłach. pod nadzorem czekistów. odwołując się do tradycji Suworowa. Piętnastego listopada ruszyła niemiecka .od stolicy. tym razem naprawdę mi się dostało! – powiedział. – No. Potem Bułganin pobiegł do gabinetu Żukowa. że inny czołg ma kłopoty.

Następnego dnia Japonia zaatakowała Stany Zjednoczone w Pearl Harbor. Stalin dał mu dwie armie. – Na tym – powiedział Stalin – zakończymy posiedzenie. że kiedy zatelefonował Stalin.000 ludzi w ciągu dwudziestu dni. – Towarzyszu Stalin. zajmując Bałabanowo. tracąc 155. że armia potrzebuje więcej ludzi i czołgów. czterdziestotrzyletni Beria podczas wojny miał zachłannie umacniać swoje wpływy i budować własne imperium. że nie zdoła dostarczyć niezbędnych czołgów. których potrzebował Stalin. Żukow był tak wyczerpany. mówiąc. Sięgał po najbardziej malownicze groźby. gołąbeczku. który „zawsze znajduje nieprzezwyciężone i nieprzewidziane” przeszkody. Postarajcie się uczcić ten dzień. – W czym problem? – sarknął Stalin. Stalin popadł jednak w niebezpiecznie przesadny optymizm. 6 grudnia Stalin oddał pod rozkazy Żukowa trzy nowe armie i zarządził wielką kontrofensywę na czterech sąsiednich frontach. – I co należy zrobić? – Nie wiem. Żukow odepchnął Niemców na trzysta kilometrów od Moskwy. Stalin natychmiast powierzył mu nadzór nad tą ważną gałęzią produkcji. tak teraz Żukow i Bułganin rozkazali generałowi Konstantinowi Gołubiewowi. Dotarcie do Berlina miało kosztować miliony zabitych i zająć cztery lata. poinformujcie nas o wykonaniu 21 grudnia nie później niż o 19:00. Ale potrzebujemy co najmniej dwóch świeżych armii i dwustu czołgów. a Malenkow i Beria zaatakowali Wozniesienskiego. Niemcy przebili się. Żadna gałąź przemysłu nie była zbyt złożona. z którego wynikało. że Wozniesienski nie jest w stanie wyprodukować dostatecznej liczby dział. Ale nawet podczas tych rozpaczliwych zmagań dowódcy nie zapominali o próżności Stalina: tak jak Mechlis próbował zwyciężyć w Finlandii w dniu urodzin Stalina. Berią. 5 grudnia Żukow powstrzymał niemieckie natarcie. Bitwa pod Moskwą była pierwszym zwycięstwem Stalina. – Niech śpi. Wozniesienski też był przeciwny i oznajmił. dowódcy 10 Armii: Jutro będą urodziny Stalina. Beria przedstawił wykres. aby zaplanować zmasowaną ofensywę od Leningradu do Morza Czarnego i wykorzystać w ten sposób niemiecką klęskę pod Moskwą. mówiąc składającemu wizytę w Moskwie brytyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych. Anthony’emu Edenowi: „Rosjanie byli już w Berlinie dwa razy i będą tam po raz trzeci”[187]. Kwestia została przesądzona z góry przez Wierchownego… – Więc po co była potrzebna nasza opinia? – Nie wiem. Był to definitywny koniec wojny błyskawicznej Hitlera. „ale na razie nie mamy żadnych czołgów”. którego nienawidził. lecz zwycięstwo to miało charakter lokalny. dopóki sam się nie obudzi – odpowiedział łaskawie Wierchownyj. towarzyszu Stalin – odparł chytrze Beria. Żukow skrytykował plan ofensywy. Beria pragnął osłabić pozycję Wozniesienskiego. Stalin znów zapytał Żukowa: czy zdołacie utrzymać Moskwę? – Na pewno utrzymamy Moskwę. Abyśmy mogli dołączyć tę wiadomość do naszego raportu dla Stalina. – Nie budźcie go. W przedpokoju stary Szaposznikow próbował pocieszać Żukowa: – Spieraliście się na próżno. Malenkowem i Mikojanem. Inteligentny i niezmordowany. adiutant generała powiedział mu: – Żukow śpi i nie możemy go obudzić. Stalin upierał się przy swoim zdaniu. – Kto chce zabrać głos? – spytał Stalin. a niebawem zdystansował Mołotowa i przedstawicieli starszego pokolenia. aby skonsultować z nimi braki w uzbrojeniu.ofensywa na Moskwę i pomimo kontrataków. wybitnie utalentowanym organizatorem przemysłu zbrojeniowego. pytając swoich podwładnych: – Czy chcecie oglądać codziennie wschód i zachód słońca? Uważajcie! Na początku stycznia 1942 roku Stalin spotkał się w swoim mieszkaniu z przemysłową „trójką”. ale dostarczył czołgów i dział. jakie zdołał wymyślić. Piątego stycznia nadmiernie pewny siebie Wierchownyj wezwał Żukowa i generałów. czy sobie poradzę… Nie mam doświadczenia w tego rodzaju rzeczach… . lecz także Speerem. nie wiem. by Beria nie mógł nią zarządzać: pod wieloma względami był nie tylko Himmlerem w otoczeniu Stalina.

ale dobry organizator… Wykorzystajcie do pracy więźniów. W kolejnictwie też występowały trudności. – Jak się wiedzie Mołotowowi? – spytał Berię Stalin. Odpowiedzialny za produkcję czołgów Mołotow radził sobie niewiele lepiej. łącznie z państwami bałtyckimi. Beria zameldował Stalinowi o wybuchach gniewu Kaganowicza: – Koleje jeżdżą coraz gorzej. gdyż pod takim pseudonimem podróżował Mołotow. opracować plan podróży. znów w obecności Malenkowa i Mikojana. Osobiście rozkazał swemu ulubionemu generałowi sił powietrznych. Mołotow potrafił się jednak poznać na łazienkach: pamiętał toalety. – Podróż została zaplanowana w absolutnej tajemnicy. przyszedł do Kaganowicza z raportem. po czym obaj pojechali pociągiem z Glasgow do Londynu. nawet gdy do gabinetu wchodził mój zastępca. Chyba nienajgorszy. gdzie przywitał go Eden. Zaraz po przybyciu jego ochroniarze poprosili „o klucze do wszystkich sypialni” i Mołotow zamykał się każdej nocy. toteż Churchill odstąpił mu Chequers. z którymi nie potrafił się uporać nawet energiczny i impulsywny Kaganowicz. Natychmiast zameldował Stalinowi: Uważamy traktat za niemożliwą do przyjęcia […]pustą deklarację. Daje nam wolną rękę. Nikołaj Bajbakow. ponieważ Kaganowicz nie słucha rad […] tylko reaguje histerią. Mołotow i ja»„. Mechlis na Krymie. Gdy Mołotow dowiedział się. nie chciał rozmawiać o przedstawionym przez Edena projekcie traktatu. Tymczasem Mołotow poznał już uroki życia na angielskiej wsi: zażądał. „Lokomotywa” poderwał się z miejsca i złapał go za klapy marynarki. „Niezbyt ładny stary budynek – wspominał.[188] Stalin i Mołotow trwali w snobistycznym przeświadczeniu o wyższości rosyjskiego przepychu: bądź co bądź. zapewne ze względów bezpieczeństwa. „Stalin był wielkim konspiratorem – wspominał Gołowanow. aby ulokowano go pod Londynem. swoją oficjalną wiejską rezydencję. który nie wspominał o radzieckich granicach. Stalin poinstruował go. 36 Mołotow w Londynie. „Mr Brown” nie był szczególnie olśniony jej elżbietańską elegancją. Gołowanowowi. który w ten sposób włączył również czołgi do swojego imperium. dwukrotnie zwolniony „za niezdolność do wywiązania się z obowiązków w warunkach wojennych”. Kaganowicz został skrytykowany za nieudolne zarządzanie i. – Nie ma styczności z fabrykami. Kiedy służba w Chequers zdołała wejść. ale zyskał świat. że drugi front jest poza dyskusją. nie kieruje nimi należycie […] i zwołuje niekończące się zebrania… – odparł Beria. Musiałem chować do biurka mapę z trasą lotu. Chruszczow w opałach Ósmego maja ludowy komisarz spraw zagranicznych wyruszył na pokładzie czterosilnikowego bombowca do Londynu. 2. Sprawa granic zostanie rozstrzygnięta siłą.– Tu nie jest potrzebne doświadczenie. Nie uważamy go za pustą deklarację. Ale Wierchownyj zmienił zdanie: 1. mieszkali i pracowali w pałacach Katarzyny Wielkiej. żeby posłać łóżka . Kiedy jeden z komisarzy. Należy możliwie szybko podpisać traktat i lecieć do Ameryki. kiedy już dawno zapomniał o negocjacjach.napisał Churchill – była . – Coś w rodzaju małego ogrodu. lecz niebawem odzyskiwał swoje stanowisko. Stalin […] powiedział mi: «Wie o tym tylko nasza trójka – wy. „Była tam łazienka – skarżył się – ale bez prysznica”. Najwyraźniej jakiś szlachcic podarował go rządowi”. „Mr Brown”. ale za ważny krok […]. by starał się uzyskać obietnicę drugiego frontu – i walczył o uznanie radzieckich granic z 1941 roku. wylądował w Szkocji. Mołotow stracił czołgi.

który ofiarował mu swoją oprawioną fotografię z dedykacją: Mojemu przyjacielowi Wiaczesławowi Mołotowowi – Franklin Roosevelt. Kiedy Mechlis dowiedział się o zdobyciu składu niemieckiej pornografii. W milczeniu ściskaliśmy sobie dłonie […]. będący w tym okresie u szczytu swojej potęgi. Z pewnością nie poprawiał sytuacji. zwłaszcza jeśli chodzi o łazienki: Wszystko tam było takie. Mimo to jego wybryki trąciły często zwykłą błazenadą: pewnego razu. gdzie zamierzał zdobyć kaukaską ropę. – Przegadaliśmy całą noc”. Byliśmy razem. Po podpisaniu traktatu. z wyjątkiem Lwa Mechlisa. Jego doradcy tłumaczyli mu. by przedstawił listę swoich potrzeb. pozwoliło Hitlerowi odnieść cały szereg oszałamiających sukcesów i doprowadziło ostatecznie do ciężkiego kryzysu pod Stalingradem. Całkiem rozsądnie przewidywał. Spod maski wyłonił się człowiek. który poderwał się. Prawdziwy jednak błąd Stalina polegał na jego rozzuchwalonej pewności siebie: brakowało mu środków do tak ogromnego przedsięwzięcia. kiedy Churchill stał ze swoim gościem w bramie do ogrodu przy Downing Street 10: Uścisnąłem mu rękę . W drodze do Moskwy jego samolot zaatakowały myśliwce nieprzyjacielskie. że Churchill był „imperialistą. kto się skarży. Wojska frontu nie były w stanie przystąpić do ofensywy. najprawdopodobniej zakończyłaby się ona katastrofą. Nawet Stalin się roześmiał.napisał Churchill – i popatrzyliśmy sobie w oczy. nastąpiła podniosła chwila.napisał. Dzięki temu dostawał zawsze to. że pornografia to rzecz normalna w burżuazyjnej armii i że to nie Hitler decyduje o czytelniczych upodobaniach swoich żołnierzy. by popisać się swoją uprzywilejowaną pozycją: „Ilekroć Mechlis zjawiał się w przedpokoju do gabinetu Stalina – wspominał jeden z komisarzy – nie czekał nawet na zaproszenie. najsprytniejszym z nich […] stuprocentowym imperialistą. Zacząłem się więc zaprzyjaźniać z burżuazją”. W nocy rewolwer leżał obok jego bieliźniarki i przy jego teczce. Nagle wydał mi się głęboko poruszony. aby przeprowadzić śledztwo. Zanim wyruszył w niebezpieczną podróż powrotną. by spotkać się z prezydentem Rooseveltem. Stalin przystępował do serii kontrataków na całym froncie. który front potrzebuje zaopatrzenia. znajdując pistolety pod poduszkami. wypiliśmy kieliszek czy dwa – wspominał. FDR wydał mu się „towarzyski i sympatyczny”. a później rosyjskie. 30 maja 1942. pisząc ulotkę zatytułowaną Jak Hitler demoralizuje swoją armię. Mołotow przyznał. pieprzu i musztardy – powiedział Mechlis. Dziewiątego czerwca zatrzymał się w Londynie w drodze do Moskwy. „Rekin” nie potrafił się oprzeć pokusie. co chciał: „Jeśli Mechlis napisał do Stalina. . Ale „nigdy nie ukrywał niczego przed Stalinem […] który wiedział o tym i ufał mu”. co nastąpiło 26 maja. natychmiast zorganizował nową kampanię przeciwko nazistowskiemu zepsuciu. – Była tam również łazienka z prysznicem. niezmordowany i krwiożerczy Mechlis. Mechlis zignorował ich sugestie i rozkazał powielić ulotkę w jedenastu milionach. że potrafił się porozumieć z Churchillem: „Owszem. a dla wielu ludzi oznaczało to życie lub śmierć. Gdy Mołotow wychodził. „pokojówki” pilnowały jego sypialni jak cerber. Wrócił z mglistą obietnicą drugiego frontu. któremu rozkazano przełamać blokadę Leningradu. Rozpoczął rok od wizyty na Froncie Wołchowskim. ale w rzeczywistości Führer planował potężną ofensywę na południu. Oprócz samego Stalina nikt nie przyczynił się bardziej do tych klęsk niż odważny. jakie być powinno . – Brakuje nam octu. najsilniejszym. zamiast zdyskontować jego moskiewskie zwycięstwo. tylko przemierzał przedpokój i od razu wchodził”. aresztować i rozstrzelać winnych. Kiedy Mołotow wyruszał na Zachód. Mołotow poleciał do Waszyngtonu. Stalin popatrzył gniewnie i zapytał. udzielając rozległych pełnomocnictw swoim wojskowym dyletantom. egzemplarzy. by skrytykować kwatermistrza Chrulowa. odpowiednie kroki podejmowano bardzo szybko”. które. Zjawił się Mechlis. dowódcy milczeli. – Z pewnością Mechlis – odparł Chrulow ku ogólnemu rozbawieniu. że Hitler znów uderzy na Moskwę. kiedy Stalin spytał. natomiast Biały Dom wywarł na nim znacznie większe wrażenie niż Cheąuers. Ale nigdy nie zapomniał. Stalin zwrócił się do Mechlisa. Odpowiedział równie mocnym uściskiem.zakłopotana. bezcennym traktatem Lend-Lease ze Stanami Zjednoczonymi i sojuszem z Wielką Brytanią: „Moja podróż i jej rezultaty były naszym wielkim zwycięstwem”.

Stalin. który okazał się szaleńczym apogeum indolencji i lekceważenia podstawowych zasad sztuki wojennej. mimo pasma porażek tego ostatniego. – Słusznie! Zadbajcie o to. do Kerczu na Krymie. zmęczony i rozgoryczony błędami Stalina. który. ale ukraiński przywódca odparł.000 żołnierzy. W marcu 1942 roku Stalin rozkazał przeprowadzić z Kerczu natarcie w głąb Krymu. Zabronił kopania okopów. Własow. ale „aresztuję oficera. Organizujemy dla Niemców wielki koncert!” Drugiego marca Mechlis rozpoczął swój „wielki koncert”. Mechlis miotał się. aby w Noworosyjsku nie pozostał ani jeden łajdak. i oświadczył. „Rekin” odpowiedział. dostała się w okrążenie. pisarza Konstantina Simonowa.000 żołnierzy. brak 85. uświadomiwszy sobie wreszcie swoje ograniczenia. krytykującą Klima za „poważne błędy”. Ten prymitywny. domagając się rozpoczęcia ofensywy w wyznaczonym czasie. że każdy. jest „panikarzem”. który spytał znacząco: – Jak to się stało. Kulik szybko doszedł do siebie po zniknięciu jej poprzedniczki i poślubił przyjaciółkę własnej córki. ale „głupia tyrania i arbitralne metody tego wojskowego analfabety”.898 rubli – i jego nową nastoletnią żonę. co wywołało szydercze komentarze Stalina. Konkluzja była upokarzająca. mężnie odmówił. Kiedy Stalin naciskał na Mechlisa. Sam Mechlis. mówiąc słowami naocznego świadka. w listopadzie został wysłany na drugi koniec frontu. wymachując pistoletem i próbując powstrzymać odwrót. że ma za mało amunicji. „aby nie osłabiać ofensywnego ducha żołnierzy”.napisał Stalin na jednym z raportów Mechlisa. że nie zdemaskowaliśmy go przed wojną? Stalin próbował obwinić Chruszczowa za zdradę Własowa.[189] Żaden z żądnych krwi dyletantów nie zdołał ocalić Frontu Wołchowskiego: pod koniec czerwca jedna z jego armii wraz ze swoim utalentowanym dowódcą. Stalin oburzał się na tę zdradę w obecności Berii i Mołotowa. Woroszyłow został wreszcie zdyskredytowany.ale w końcu poprzestał na zdegradowaniu go do stopnia generała majora i wysłał Mechlisa. i ignorując dowódcę frontu. który podobnie jak jego wódz naczelny uważał się za prawdziwego żołnierza. zdobywając 400 samolotów i 347 czołgów. biorąc do niewoli 176. jeśli nie upora się z tą sytuacją w ciągu dwóch dni […]. wykazał się „bezprzykładną osobistą odwagą i nie robił nic dla własnej chwały”. który rozjeżdżał się po froncie samochodem sztabowym. terroryzując ich generała. Rozwścieczony Stalin podyktował w imieniu Komitetu Centralnego utrzymaną w szyderczym tonie rezolucję. któremu spodobała się ta odważna odpowiedź. Stalin nosił się z zamiarem rozstrzelania Kulika i napisał na kartce papieru: Dzisiaj. ale Mechlis i Kulik. Wierchownyj zwolnił Kulika ze stanowiska zastępcy ludowego komisarza. aby przeprowadził dochodzenie w związku z późnym przybyciem Kulika samolotem DC-3. Dmitrija Kozłowa. jednego z najzdolniejszych dowódców Hitlera. doprowadziły do katastrofalnych rezultatów. Kulik na Syberię?. Stalin stracił cierpliwość i zbeształ Mechlisa: Trzymacie się osobliwej pozycji postronnego obserwatora. obwiniając o klęskę Kozłowa i błagając Stalina o wyznaczenie nowego dowódcy. lecz stosunkowo łagodna: Komitet Centralny postanowił „skierować towarzysza Woroszyłowa do pracy na tyłach”. ani jeden szubrawiec. że „Stalin sam powierzył mu dowodzenie kontrofensywą moskiewską”. młodym generałem Andriejem Własowem. Budionnego. Jego stara przyjaźń ze Stalinem nie zakończyła się jednak dobrze. „Ponury Demon” odkrył zapasy alkoholu Kulika. ale Żukow wstawił się za nim. Mechlis bombardował Stalina żądaniami o nasilenie terroru: Towarzyszu Beria . przeszedł na stronę Niemców. W tej ważnej i złożonej operacji Stalin zastąpił nieudolnego i przekupnego pijaka nieudolnym i nieprzekupnym maniakiem. Mechlis. lecz popularny żołdak znowu uzyskał przebaczenie i został nawet awansowany. wciąż cieszyli się zaufaniem Stalina. który nie ponosi odpowiedzialności za . aby wesprzeć obronę oblężonego Sewastopola. radośnie objął faktyczne dowództwo nad 250. nie kontynuował tematu. Atakujący zostali „rozbici na krwawą miazgę”. Siódmego maja Manstein przeszedł do kontrataku i wyparł Rosjan z Krymu. Ale zjawił się późno i Kercz wpadł przejściowo w ręce Mansteina.Potem Stalin powierzył dowództwo frontu Woroszyłowowi. W październiku 1941 roku Kulik nie zdołał przyjść z odsieczą Leningradowi. kto podejmuje „elementarne środki ostrożności”.

Nie znaleźliście się na Froncie Krymskim jako postronny obserwator. – Chruszczow – odparł Malenkow. pozwólcie zameldować… – zaczął Mechlis. Poskriebyszow. właśnie chcę zameldować towarzyszowi Stalinowi o naszym niepowodzeniu.000 ludzi niemal znalazło się w okrążeniu. Pięć dni później niemieckie kolumny pancerne przebiły się przez flanki Timoszenki. ale Timoszenko. W Kuncewie Stalin polecił Malenkowowi odebrać telefon. – Tak. – Dzień dobry. Timoszenko i Chruszczow zdali sobie wreszcie sprawę z sytuacji. Gdybyście wykorzystali lotnictwo przeciwko czołgom i nieprzyjacielskim żołnierzom. czego chce! – Towarzysz Stalin powtarza. przekonał Chruszczowa. ale na wskroś zgniła. a nie Hindenburgów. ale marszałek zapewnił go beztrosko. ulubiony dowódca Stalina. że w 1942 roku wzorem dla Stalina był nadal Hindenburg. zaatakowali i odepchnęli Niemców. „prawie rzucił się Stalinowi do stóp”. Towarzysz Stalin jest bardzo niezadowolony… Mechlis się zaczerwienił. – Będziecie rozmawiać ze mną! – powiedział Malenkow. że wszystko będzie dobrze. – Najwyraźniej – powiedział Poskriebyszow – kierowanie operacją było nieadekwatne do zadania. Kulik i Mechlis nie wyrządzili dosyć szkód. – Spytaj. że nie mamy w rezerwie Hindenburgów […]. – Kto dzwoni? – zawołał Stalin. Mechlis. Do rozmowy włączył się młody Czadajew: – Pewnie myślicie. Domagacie się. że macie rozmawiać ze mną – powiedział Malenkow. Powinniście jednak wiedzieć. Stalin był zachwycony. – Prawdopodobnie coś poszło źle na froncie? – spytał Mechlis obłudnie. aby odwołał operację i Wierchownyj ostrzegł Timoszenkę o niemieckich czołgach na jego skrzydle. że się na tym zna! Rozkazów trzeba . lecz wchodzili coraz głębiej w pułapkę. brutalni i energiczni. Ja jestem prawdziwym żołnierzem. zignorował go. zamiast używać go do działań pomocniczych. nieomylny barometr nastrojów Wierchownego. Potem zwrócił się do Stalina: – On mówi. Hitler nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. zdegradowany. nie wiedząc o zbliżającym się niemieckim natarciu. Został oddany pod sąd. 18 maja. że klęskę spowodowały okoliczności? – Co powiedzieliście? – Mechlis spojrzał na impertynenta. Chruszczow spytał. który bał się Stalina. – Idź do diabła! – warknął Stalin. towarzyszu Stalin. biorąc wojska radzieckie w stalowe kleszcze. gdzie Timoszenko i Chruszczow zamierzali przeprowadzić ofensywę z radzieckiego przyczółka. Około północy Timoszenko. Cholera. a potem oznajmił: – Gospodarz jest dzisiaj bardzo zajęty. Żukow i Szaposznikow się sprzeciwiali. kiedy 250. lecz Stalin okazał się zdumiewająco lojalny: dwadzieścia cztery dni później mianował Mechlisa komisarzem frontu. „dzielny chłop”. Sztab Generalny błagał Stalina. Nie trzeba być Hindenburgiem. nieprzyjaciel nie przełamałby frontu […]. a potem awansował go na generała pułkownika. czy może rozmawiać ze Stalinem. – To koniec! – łkał Mechlis. Jest to pozycja bardzo wygodna. według Poskriebyszowa.sprawy Frontu Krymskiego. Dwunastego maja Timoszenko i Chruszczow. że natarcie na Charków trzeba odwołać… – Odłóż słuchawkę – krzyknął Stalin. trwał przy swoim zdaniu i Wierchownyj wyraził zgodę. Dwudziestego ósmego maja nieszczęsny Mechlis zjawił się w poczekalni przed gabinetem Stalina. aby poprosił Wierchownego o zgodę na przerwanie ofensywy. jest mnóstwo problemów. Jakby Stalin. abyśmy zastąpili Kozłowa kimś w rodzaju Hindenburga. katastrofa nastąpiła też na Froncie Południowo-Zachodnim. – Jemu się zdaje. tak że Rosjanie już nie nacierali. Jak śmiecie… W tym momencie wyszedł z gabinetu Stalin. żeby zrozumieć tę prostą rzecz… To znamienne. trzaskając drzwiami. niemiecki bohater z 1914 roku: Rosjanie potrzebowali Guderianów. ale jako pełnomocny przedstawiciel Kwatery Głównej […]. aby odzyskać Charków. zwolniony ze stanowiska zastępcy ludowego komisarza obrony. niewykształceni. – Nie jesteście żołnierzem. – Sami powinniście wiedzieć – odparł Poskriebyszow.

ponieważ znał „wiele przypadków. żebyście nauczyli się wojować małym kosztem. tak jak to robią Niemcy? Walczyć trzeba nie liczbą. ponieważ tylko on. Przy następnym spotkaniu Stalin wysypał popiół z fajki na głowę Chruszczowa: „To rzymska tradycja – powiedział. który oczywiście zameldował o jego przybyciu. Kiedy Timoszenko poprosił o . Zamiast wszczynać dochodzenie. Mikojan był wstrząśnięty. podczas bitwy. próbował się wymówić. kiedy wokół niego umierali ludzie”. wyczuwając wahanie i. Timoszenko i Chruszczow wycofywali się w stronę Stalingradu. a umiejętnościami. Przekazaliśmy nasz raport bez wskazywania winnych. gdzie zatrzymał się u przyjaciela Berii. Bułganin. Stalin wezwał Chruszczowa i udzielił mu lekcji historii: „Wiecie.200 czołgów znalazło się w pułapce. Towarzysz Chruszczow w nic nie wierzy. że to jest przyczyna naszej porażki! Raport zdaje się potwierdzać. że został oszczędzony. Bagirowa. Jeśli nie nauczycie się walczyć lepiej. w którym znaleziono teczkę zawierającą plany letniej ofensywy Hitlera w rejonie Charkowa oraz uderzeń w kierunku Stalingradu i północnego Kaukazu. Ale Stalin wybaczył Chruszczowowi i wysłał go z powrotem na front. aby ocalić kariery i życie. a potem kazał ich aresztować”. posypywał głowę popiołem […] co było dla niego największą hańbą”. a nie można podejmować decyzji w stanie zwątpienia […]. – Kiedy wódz rzymski przegrał bitwę. czy nie zlecić Bułganinowi przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie. Upojeni sukcesem Niemcy nacierali w kierunku Wołgi i Kaukazu: droga do Stalingradu stanęła otworem. oznajmił feldmarszałkowi von Bockowi: – Jeśli nie zajmiemy Majkopu i Groznego. ale „musimy go znosić”. Ale Hitlerowi chodziło naprawdę o pola naftowe. roztrwoniwszy wcześniej tak wielu: „Czy już nie pora. Dziewiętnastego czerwca za radzieckimi liniami rozbił się samolot Luftwaffe. a następnie Stalingradu. a on lubił[190] Chruszczowa i Timoszenkę. który odpłacił mu tą samą monetą: Timoszenko napisał: Towarzyszu Stalin. Następnego dnia Stalin odwołał ofensywę. Tydzień później Niemcy zaatakowali dokładnie według planu. że informacje są albo niekompletne. Stalin zastanawiał się. motywując to tym. że zostaną rozstrzelani. uderzając w lukę pomiędzy Frontem Briańskim a Południowo-Zachodnim i nacierając w kierunku Woroneża. kiedy Timoszenko poprosił go o więcej ludzi. Według jednej z wersji Chruszczow przeżył w następstwie klęski załamanie nerwowe i poleciał do Baku. kiedy nasza armia dostała się w niemieckie okrążenie. Chruszczow uważał.słuchać… Chruszczow wtyka nos w nie swoje sprawy… Moi doradcy wojskowi wiedzą lepiej. była to najcięższa próba Chruszczowa aż do kryzysu kubańskiego dwadzieścia lat później. Towarzysz Chruszczow chce zwalić całą winę na mnie. a Stalin „nie chciał przejść dziesięciu kroków przez pokój”. że „Chruszczow dzwonił z linii frontu. muszę coś dodać do swojego raportu. Cała Rada uważa. że on i Chruszczow są bliskimi przyjaciółmi. nie wystarczy wam cała produkcja zbrojeniowa w naszym kraju…” Słowa te brzmiały nieco dziwnie w ustach najbardziej marnotrawnego wodza naczelnego w historii. generał stanął przed sądem wojennym i został powieszony”. Stalin nie nalegał. pozwalając im opuszczać swój gabinet z dobrymi wiadomościami. ale było już za późno. Timoszenko i Chruszczow bali się. Stalin był również zdumiewająco wyrozumiały. ale można zapewne znaleźć znacznie prostszy powód: o życiu i śmierci decydował Stalin. że Chruszczow przeżył załamanie nerwowe: Trudno o tym dyskutować: towarzysz Chruszczow jest bardzo chory […]. ale skomentował łagodnie prostactwo Chruszczowa: „Nie zna się na statystyce”. poczucie winy Stalina. albo fałszywe. kiedy Stalin usypiał czujność ludzi. Stalin jednak uznał. Chruszczow nadal był przerażony. Roztrzęsiony Chruszczow zadenuncjował Timoszenkę. ponieważ Mikojan i Malenkow byli świadkami jego telefonu do Kuncewa. Pogłębiające się zdenerwowanie towarzysza Chruszczowa odbija się na naszej pracy. Kiedy przyleciał do kwatery głównej w Połtawie. Kalinin i Andriejew są „prawdziwymi proletariuszami”. być może. Niebawem dwaj przyjaciele zaczęli oczerniać się nawzajem. podczas pierwszej wojny światowej. Nawet podczas odwrotu Stalin pozostał drwiąco łagodny wobec Timoszenki: „Nie bójcie się Niemców – Hitler nie jest taki zły. jak mówią”. Kleszcze zwarły się. a ćwierć miliona ludzi i 1. będę musiał zakończyć tę wojnę. Tak czy inaczej.

Stalin odparł szorstko: – Gdyby dywizje sprzedawano na bazarze. Były tam przyjemne alejki […] fontanny […] i wielki szklany zbiornik ze […] złotymi rybkami. Kiedy padł Rostow nad Donem. Churchilla wprowadzono do jadalni Stalina. Co znamienne. Chequers. 37 Churchill u Stalina: Marlborough i Wellington Według relacji Churchilla. które miały za zadanie „powstrzymywać ucieczkę ogarniętych paniką żołnierzy. 4 i 5 sierpnia Stalin. Dywizje to nie szpilki i bardzo trudno je zgubić. Brytyjczycy rozglądali się z ciekawością. a drugą skierował na południe. komicznym dodatkiem do dyplomatycznej gry Stalina i Mołotowa. Oślepiające elektryczne światło ukazywało nieskazitelną czystość. zmuszony walczyć o przetrwanie nad Wołgą. strzeżonym z obu stron. Mimo to niemiecka Grupa Armii „A” przebiła się na Kaukaz. gdzie długi stół był zastawiony „wszelkimi specjałami i trunkami. Stalin. Po drodze Churchill zauważył. że szyby packarda mają dwa cale grubości. Jeśli nadal będziecie gubić dywizje w ten sposób. pozbawiony dowództwa na froncie. Trzy godziny później Churchilla. Straże wokół Kremla podwojono. i nakazując utworzyć „oddziały zaporowe”. Mołotow powitał go na lotnisku. kupiłbym wam kilka.[191] Churchill opisał posiadłość Stalina: za murem wysokości pięciu metrów. podkreślając. która miała rozstrzygnąć o losach całej wojny. zawieziono na Kreml na spotkanie ze Stalinem. Front Timoszenki znowu się załamywał. aby powiadomić Stalina. Zapewne Stalin odwdzięczał się Churchillowi za to. 6 Armia Paulusa otrzymała rozkaz zajęcia miasta i przepołowienia Rosji. w stronę kaukaskich pól naftowych.więcej dywizji. jakich może sobie zażyczyć najwyższa władza”. Stalin i Beria potraktowali wizytę Churchilla bardzo poważnie. Mołotowem i Woroszyłowem. a nad Wołgą docierając do Stalingradu. a wy poddajecie się nieprzyjacielowi? – Dwieście dwudziesta siódma wycofuje się – odparł żałośnie Timoszenko – ale trzysta pierwszej nie możemy na razie znaleźć… – Wasze domysły brzmią jak kłamstwa. Harrimana i brytyjskiego ambasadora. stał się teraz statystą na dworze Wodza. – Nie można wygrywać wojen. Stalin oddał gościowi własny dom w Kuncewie. posuwając się w kierunku Groznego i Ordżonikidzego (Władykaukazu) na Kaukazie. że 301 i 227 Dywizja zostały okrążone. Czwartego lipca Stalin spytał zgryźliwie marszałka: – A więc to prawda. daczę numer 7. Oszołomiony sukcesami Hitler podzielił swoje siły na dwie części: jedną pchnął przez Don na Stalingrad. w Kuncewie honory domu pełnił adiutant z rodziny książęcej. . Dwunastego sierpnia. Brytyjczykom o tym nie powiedziano i fakt ten wyszedł na jaw dopiero sześćdziesiąt lat później. sir Archibalda Clarka Kerra. wśród gorączkowych przygotowań do bitwy. że „panikarzy i tchórzy należy tępić na miejscu”. ale niestety tak nie jest. zareagował sarkastycznie. że udostępnił Mołotowowi własny dom. Stalin wydał kolejny bezwzględny rozkaz: „Ani kroku w tył”. a tymczasem Niemcy zajęli Woroszyłowsk (Stawropol). wkrótce nie będziecie mieli czym dowodzić. Churchill postanowił przekazać najpierw złą wiadomość: w tym roku nie będzie drugiego frontu. stał piękny duży dom otoczony rozległym trawnikiem i lasem świerkowym o powierzchni około dwudziestu akrów. że o drugim froncie na razie nie ma mowy: „Było to tak – wspominał później – jakbyśmy wieźli ogromną bryłę lodu na biegun północny”. Beria i Mołotow spędzili większą część nocy w gabinecie. nie cofając się przed użyciem broni”. – Tak jest bezpieczniej – powiedział Mołotow. a następnie dodał: – Nie musicie się tak bać Niemców. Ten ostatni. przydzielając mu ochronę w sile stu dwudziestu ludzi. nie podejmując ryzyka – powiedział. do Moskwy przyleciał Winston Churchill. Zaprowadzono mnie przez obszerny przedpokój do sypialni i łazienki[192] niemal takich samych rozmiarów. a następnie odwiózł do przydzielonej mu rezydencji.

potknął się i wytrącił z ręki kelnera lody. Stalin wreszcie się uśmiechnął: – Wasze słowa nie mają znaczenia. dodał.Churchill odburknął. napisał Churchill. napisał Brooke. Mołotow przez ponad trzy godziny wygłaszał toasty. co zademonstrował na wielkim globusie stojącym w pokoju przylegającym do gabinetu Stalina. że ulsterczyk pije wodę zamiast wódki. brytyjski premier oznajmił. O 11:00 Stalin i Mołotow. ale o wiedzy wojskowej „dziecka”. w towarzystwie tłumacza Władimira Pawłowa. Stalin natychmiast pojął sens tej operacji. dając jasno do zrozumienia. Woroszyłow kazał podać pieprzówkę z pływającym w niej złowieszczo strąkiem pieprzu i napełnił ich kieliszki. który uginał się pod ciężarem wszelkiego rodzaju przystawek. w którym zaatakował Zachód za odmowę utworzenia drugiego frontu. Brooke wysączył swój kieliszek. że Wielka Brytania walczy samotnie od 1940 roku. dalej zajął miejsce tłumacz. Stalin odparł: „Dlaczego mielibyśmy zapraszać […] inicjatora interwencji?”. by wziąć udział w wystawnym bankiecie. którego Brooke nazwał „miłym poczciwiną. i Woroszyłow. Poza tym. Kiedy Churchill indagował swojego tłumacza Dunlopa: „Powiedział mu pan to? Powiedział mu pan to?”. grożąc. Lady Astor poprawiła go: „To nieprawda […]. a następnie wygłosił długi monolog na temat zachodniego wkładu w wojnę. i znów zarzucił Brytyjczykom tchórzostwo. ponury i urażony. – Czy wybaczył mi pan? – spytał Churchill. Na czoło . obok niego generał Alan Brooke. ryb i tak dalej. wszystko rozumie. To był Churchill”. Mając najgorsze za sobą. – Do dna – powiedział. Ale przyjacielski nastrój został zmącony: zniewagi Stalina rozwścieczyły Churchilla. że chociaż się z wami spiera.przemówił Stalin. Wciąż zły i nadąsany Churchill musiał się zjawić na Kremlu. – Jestem gotów wybaczyć tę uwagę jedynie przez wzgląd na męstwo żołnierzy rosyjskich – odparł premier. Potem nastąpił drobny wypadek. że „chce zatrzeć przykre wrażenie”. a skórka pomarańczowa w pyszczku układała się w sardoniczny uśmiech! Stalin był czarujący. zauważył. gotowym rozmawiać o wszystkim z wielkim ożywieniem”. „wolimy prawdziwego wroga niż fałszywego przyjaciela”. wspominał Clark Kerr „lecz premier […] traktował go chłodno”. skoro tyle osiągnęliśmy. Podczas jego toastów Woroszyłow. gdzie Wódz wręczył swojemu gościowi memorandum. że Brytyjczycy i Amerykanie zamierzają przeprowadzić operację „Torch” i wylądować w Afryce Północnej. – Możecie być pewni. – Stalin to bardzo mądry człowiek – odparł Mołotow. Wśród wielu dań było małe pieczone prosię […]. To. Stalin spróbował pochlebstwa. Liczy się wasz duch. który później przechadzał się po Kuncewie. że wróci do domu. Była to absolutna orgia […]. a wtedy Woroszyłow wychylił jeden po drugim dwa kieliszki tej wody ognistej: Rezultaty nie dały na siebie długo czekać. twardym dyplomatą” Mołotowem i ostrzegł go: – Stalin popełni wielki błąd. – To wszystko odnosi się do przeszłości – odparł były seminarzysta – a przeszłość należy do Boga. Później – zapisał w notesie radziecki tłumacz Pawłow . traktując nas tak ostro. szef Sztabu Imperialnego. zdumiewając gości swoim geopolitycznym wyczuciem. Stalin oznajmił lady Astor: „Jeśli nadejdzie wielki kryzys […] Anglicy znów mogą się zwrócić do starego weterana”. – Kilka lat temu odwiedziła nas lady Astor – powiedział z figlarnym uśmiechem. kiedy ochroniarz Churchilla. dowodzi szybkiej i doskonałej orientacji rosyjskiego dyktatora w zagadnieniach strategii wojskowej. komandor Thompson. przyjęli Churchilla w „Kąciku”. które omal nie spadły na Stalina. a po lewej Harrimana. Historia nas osądzi. Kiedy zasugerowała zaproszenie do Rosji Lloyda George’a. Nikt go nie jadł i pod koniec wieczoru jego czarne oko wciąż wpatrywało się we mnie. mając po prawej ręce Churchilla. podczas gdy kelnerzy wnosili kolejno dziewiętnaście potraw i ustawiali je na stole. który Stalin wydał na jego cześć. Potem Stalin zaskoczył ich jeszcze bardziej: – Niech Bóg sprzyja waszemu przedsięwzięciu! Następnego ranka Churchill spotkał się z „układnym. Stalin usiadł pośrodku.

Już miał wychodzić. Churchill powiedział. ponieważ wieczorem zostanie „przedstawiona Churchillowi”. – Ten człowiek mnie obraził – odparł Churchill. Przyszli prosto od pługa lub obrabiarki”. Pożegnał się i był już w połowie zatłoczonej sali. Churchill pożegnał się ze Stalinem w „Kąciku”. Kiedy Stalin wzniósł swój toast. spytał. O 18:00 Stalin zgodził się na spotkanie. Churchill obudził się nadąsany jak „rozkapryszone dziecko”. – Od tej pory może staczać swoje bitwy sam. Po bankiecie Stalin zaprosił Churchilla na projekcję filmu – Niemiecka klęska pod Moskwą . „Ojciec – wspominała Swietłana – był w tym przyjaznym i towarzyskim nastroju. który zyskał dogodną sposobność: poprosił gospodynię. kiedy mógł oczarować każdego”. Churchill powiedział. przez wiele korytarzy i pokojów. Ambasador wyjaśnił. którego ironia umknęła zachodnim gościom. a potem pochylił się do przodu i zdołał trącić się z nim kieliszkiem. Stalin pocałował ją . z pewnością najbardziej dziwaczne nakrycie głowy. aby zawołała Swietłanę. „wyraźnie zakłopotany”. które miały doprowadzić bezpośrednio do bitwy o Stalingrad: o 4:30 tego ranka niemiecka 6 Armia zaatakowała i rozbiła 4 Armię Pancerną w zakolu Donu. zaledwie trzy miesiące wcześniej łajał Woroszyłowa za „nieudolność”. Nie. nie Wałeczka. Stalin zaplanował tę kolację: tego popołudnia Aleksandra Nakaszydze zatelefonowała do Zubałowa i oznajmiła. Moja też. Woroszyłow podniósł się z trudem.wystąpiły mu krople potu. który niebawem zaczął spływać po twarzy. Zjawiła się „ładna rudowłosa dziewczyna” i pocałowała ojca. aż wyszliśmy na małą uliczkę w obrębie Kremla i po przejściu jeszcze kilkuset metrów dotarliśmy do jego mieszkania. a Stalin odkorkował wino. który dosyć ostentacyjnie wręczył jej mały prezent. co z pewnością było dyplomatyczną wymówką. spadł prosto na niego z toastem. był to znacznie groźniejszy kryzys niż obecność tłustego. gdy Stalin. a Woroszyłow z głębokim westchnieniem osunął się z powrotem na krzesło. Stalin. że „Stalin wyszedł na spacer”. Stalin poprowadził więc Churchilla i jego tłumacza. jakie widziano kiedykolwiek w Kuncewie. wedle słów Clarka Kerra. Churchill wypadł do ogrodu i odwrócił się plecami do Clarka Kerra. że zostanie na kolacji. iż Churchill „był arystokratą i człowiekiem światowym i oczekiwał. że w młodości on też był rudy. chciałby wznieść toast za marszałka Woroszyłowa… Stalin wyszczerzył się radośnie jak złośliwy stary satyr. Siedział ponury i milczący. trzymając się kurczowo stołu obiema rękami. by wznieść toast za Szaposznikowa. zdołał utrzymać się na krześle… Ale kiedy pogrążył się w pijackim otępieniu. rozzłoszczonego Anglika w „dziesięciogalonowym kapeluszu”. dziesięciogalonowy kapelusz”. który widział wszystko. – No dobrze. – Wreszcie się uspokoił. że Stalin kazał Swietłanie przygotować się. czy już czas zwalić się pod stół. jak Mołotow i inni doskonale wiedzieli. i zastanawiał się. że ci ludzie będą tacy jak on. W odpowiedzi usłyszał. by poprosić o spotkanie w cztery oczy ze Stalinem. który zjawił się na daczy i odkrył. kołysząc się łagodnie w przód i w tył z nieobecnym i pustym wyrazem w oczach. Stalin sprowadził rozmowę na córki.napisał Churchill . a następnie pogłaskał ją po głowie. ze wzrokiem utkwionym przed siebie. Stalin pokazał Churchillowi to „proste. ponieważ napad złego humoru Churchilla zbiegł się w czasie z doniosłymi wydarzeniami. ponieważ. czy mogliby spotkać się znowu: – A może przyjdzie pan do mnie napić się czegoś? Odparłem . który musiał mówić do jego „różowego i nabrzmiałego karku”. Gospodyni. Nie byli. Swietłana miała nadzieję. Woroszyłow próbował się skoncentrować. nim Stalin dopędził go i odprowadził do samochodu. Włożywszy „niedorzeczny. majora Birse’a. – Jest ruda – uśmiechnął się. zaczęła nakrywać do kolacji w jadalni. Pomogła nakrywać do stołu. ponieważ Churchill opisał ją jako „wiekową”. Wreszcie Stalin odszedł. czego pan ode mnie chce? Przez następną godzinę sekretarz Churchilla wydzwaniał na Kreml. że „premier postanowił spakować się i wyjechać”. skromne” czteropokojowe mieszkanie z pustymi półkami na książki: biblioteka była w Kujbyszewie.że z zasady popieram taką politykę. ale kiedy rozmowa zeszła na „działa i haubice”. że jego córka Sarah jest ruda. Stalin.ale Churchill był za bardzo zły i zmęczony. odparł Stalin. Marszałek Woroszyłow był jednym z głównych organizatorów Armii Czerwonej i on.

ale dlatego. Churchill błagał Mołotowa. Kiedy dołączył do nich Mołotow. Gorkim i Trockim. Stalin zaczął „bezlitośnie” szydzić ze swego ludowego komisarza spraw zagranicznych. aby stawić czoło kryzysowej sytuacji na północnym Kaukazie. Jakże przyjemnie pracowało się z tym «wielkim człowiekiem»„. Churchill zaczął wysławiać swojego przodka. zdjął „kusą. że zasiewa nasiona nieufności. Churchill „dał się ponieść”. który rozgromił Napoleona. wygniecioną kamizelkę” i spodnie. Gdy mój przyjaciel podziękował . nieświadomy. przyszedł z projektem oświadczenia dla prasy. Wstawał już świt. Churchill zaprosił Stalina do Londynu. mówiąc. będącego największym zagrożeniem w dziejach. odsłaniając „pomarszczone. Pojechał do Chicago. że mógłbym nie przyjść? – odparł uprzejmie Mołotow. W nawiązaniu do tematu wielkich postaci historycznych. sojusz został uratowany. i nawet w wannie nie przestawał powtarzać: „Stalin to. Churchill zawtórował mu: – Czy pan Stalin zdaje sobie sprawę. by wysłuchać ostatnich zatrważających wieści z Kaukazu. gdzie mieszkają inni gangsterzy. dołączył właśnie Kaganowicz. aby nie odprowadzał go o świcie. aby odwieźć go na lotnisko. – Dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Mołotowa? – spytał Stalin. nie – odparł Stalin z przekonaniem. Stalin zgodził się. ale Stalin nagle wyszedł. wychwalając geniusz wojskowy Marlborough. wraz z Leninem. Ale na twarzy Stalina odmalowało się rozbawienie. który chciał wykazać się na froncie po zwolnieniu z funkcji ludowego komisarza transportu. Moglibyśmy załatwić to tutaj. czy obecna wojna przysparza panu takich samych problemów jak polityka kolektywizacji? – spytał Churchill. że złoży wizytę w Nowym Jorku zupełnie sam i że jego odlot opóźnił się nie z powodu awarii w samolocie. – Kolektywizacja to była „straszna walka”. Mołotow ma jedną zaletę: potrafi pić. ponieważ „najwyraźniej jest bardzo zmęczony”. – Czy naprawdę pan myśli. a zaraz potem na stół wjechał zestaw ciężkich dań z nieodłącznym pieczonym prosięciem. Była zawiedziona. – Och. – Proszę mi powiedzieć. że jego ludowy komisarz spraw zagranicznych podczas ostatniej wizyty w Waszyngtonie uparł się. ale posłusznie zniknęła. Kiedy sir Alexander Cadogan. że „zna dobrze północny Kaukaz i potrafił się dogadać z Budionnym podczas wojny domowej”. jak zauważył Churchill. Churchill zaczął się rozbierać do kąpieli. O 1:30 nie zaczęli jeszcze jeść. – Martwi się o komunikat końcowy. który „w swoim czasie położył kres wielkiemu zagrożeniu dla europejskiej wolności podczas wojny o sukcesję hiszpańską”. kremowe pośladki”. Do Budionnego. które mogły kosztować Mołotowa życie. Stalin zaproponował mu pieczonego prosiaka. gdzie Niemcy podchodzili pod Ordżonikidze i Grozny. Ale „na twarzy Stalina pojawił się kpiący uśmiech”: – Myślę. dowódcy Frontu Północnokaukaskiego. – Wcale nie pojechał do Nowego Jorku. że Wielka Brytania miała bardziej utalentowanego wodza – powiedział – w osobie Wellingtona. Krzywonogi Kozak i były szewc mieli . W Kuncewie Churchill wyciągnął się na kanapie Stalina. księcia Marlborough. zapewne po to. zjawił się Mołotow. ale o 23:30 zjawił się w gabinecie. 38 Stalingrad i Kaukaz: Beria i Kaganowicz na wojnie Po kolacji z Churchillem Stalin przez cały dzień odpoczywał w domu. Kolacja zakończyła się wreszcie około 3:00. stały podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. że on sam gdzieś się wypuścił? Mołotow zamarł. a Wódz wspomniał o swojej wizycie w 1907 roku.napisał Churchill – nasz gospodarz rzucił się na ofiarę w pojedynkę. „wybuchnął śmiechem i zadarł nogi do góry: Stalin był cudowny […]. Stalin tamto”.i „kazał mi zająć się swoimi sprawami”.

Gdy oszołomiony Bajbakow wychodził. że Bajbakow „straci głowę”. bawiąc się swoimi breloczkami albo łańcuszkiem do kluczy. że bez ropy przegra wojnę? Beria również nie szczędził złowieszczych gróźb. zatrzymując się po drodze w Tyflisie. gdzie korpus oficerski nie uległ panice. Kiedy Niemcy zajęli Elbrus. choć zapewne powinien. odmawiając zejścia do schronu podczas nalotów: „A co tam. Otoczony „świtą oficerów ze swojej osobistej ochrony i konsultantów z Moskwy […] pochlebców. przeszywającym spojrzeniem” i oświadczył: – Skręcę wam kark. czym się ogromnie szczycił. Dlatego was posyłam: odpowiadacie głową za to. nie udało się wam doprowadzić do zasadniczego przełomu w działaniach wojsk. Beria miał również zniszczyć całą ropę. Był jedynym członkiem Politbiura. iż jego wypady na front poważnie utrudniały im pracę. jeśli nie są bronione. które nade mną wisiało”. że Hitler chce zdobyć kaukaską ropę. Sergo – i wylecieli eskadrą amerykańskich C-47. wpadł w furię i zaczął wrzeszczeć: „Zdegradować! Aresztować! Pod sąd wojenny! Rozstrzelać!”. Ale zagroził też. Stalin dodał: – Czy wiecie. Gruzini zawsze odnosili się . niech bombardują!”. – Nie doceniałem niebezpieczeństwa. Sądząc z wszelkich oznak. chociaż tam. ale. W Moskwie Stalin wezwał do swego gabinetu Nikołaja Bajbakowa. wiecie. że skręci mu kark. Ale „Żelazny Komisarz” nie nadawał się na żołnierza. Kaganowicz jednak poznał wojnę lepiej niż wielu innych palatynów. Kaganowicz odgrywał „wielkiego stratega […] wydając samodzielnie rozkazy”. Ingerował we wszystkie plany wojskowe.[193] Kiedy wracał do Moskwy. „Spoczywała na mnie ogromna odpowiedzialność – wspominał Bajbakow. w tym osiemnastoletniego syna Berii. wojska walczą nieźle. że Hitler ogłosił. Cztery dni po wyjeździe Churchilla wezwał Berię. że szef NKWD uratował sytuację. – Weźcie ze sobą. Kiedy Niemcy nacierali na południe. jak nazywali go oficerowie. Ale te pokrzykiwania nie powstrzymały Niemców. Stalin strofował Kaganowicza: Rubieże obronne same w sobie nie są żadną przeszkodą i niczego nie dają. jakie uznacie za konieczne. Ale złościł się również. i takie uzbrojenie. Stalin bał się. co doprowadzi do utraty pól naftowych. Został ranny w rękę odłamkiem szrapnela. pracując przez całą noc w stanie permanentnej histerii. Będziecie bronić miasta! Gdy jeden z generałów zaproponował wysłanie na linię frontu 20. kiedy jeszcze raz o tym wspomni”. którego uważał za „naszego ojca”. Bajbakow ocalił głowę. sekretarz gruzińskiej organizacji partyjnej. pieniaczy i intrygantów”. Siergieja Sztiemienkę. Beria i Mierkułow wypożyczyli oficera sztabowego Stalina. Pola naftowe zostały zaminowane w samą porę. Budionny nie stracił nic ze „swojej brawury i zmysłu ironii”. był w pokoju. że jeden z jego najbliższych towarzyszy ryzykował życie w taki sposób. przejawiał wszystkie uprzedzenia małego ludu kaukaskiego wobec pozostałych. Generałowie rozważali strategiczne opuszczenie Ordżonikidzego. rozkazali Sudopłatowowi sprowadzić stu pięćdziesięciu gruzińskich alpinistów.[194] Kolejnym zadaniem Berii było ugaszenie zarzewi zdrady wśród grup etnicznych na północnym Kaukazie. proszę.powstrzymać Niemców. trzydziestoletniego zastępcę ludowego komisarza przemysłu naftowego. generałowie piszący swoje wspomnienia już po jego upadku skarżyli się. ale 22 sierpnia zjawił się Beria i sterroryzował kaukaskich dowódców. Beria obrzucił go „stekiem wyzwisk i zagroził. wyznaczał niemożliwe terminy i groził: „Zameldować osobiście […] o wykonaniu rozkazu – albo…” Gdy pewnego razu ciężarówki zablokowały drogę jego limuzynie. żeby nie została tam żadna ropa. jeśli zniszczy ropę za wcześnie. Stalin. Jako gruziński Megrel wychowany w środowisku nie gruzińskich Abchazów. która mogłaby wpaść w ręce nazistów. zebrali swoją świtę. jeśli jeszcze raz wspomnicie o odwrocie. zatrzymajcie Niemców. który odniósł ranę. – Towarzyszu Bajbakow. kiedy Beria „potoczył wokół stołu zimnym.000 żołnierzy NKWD. Chociaż Czarkwiani (który nie darzył Berii sympatią) uważał. „Łazarz”. kogo chcecie. Czarkwiani. – Ławrientiju Pawłowiczu – zwrócił się do niego z szacunkiem. że Front Zakaukaski załamie się. który się nie bał. wciągnie Turcję do wojny i skłoni buntownicze ludy kaukaskie do rebelii. wypytywał go troskliwie o zdrowie i wznosił toast za jego ranę.

– Filantrop się znalazł! – zrugał go Stalin. Kiedy wyruszacie? – Potrzebuję dnia. Ale błagał Stalina: – Moja dusza rwie się do walki. który wrócił do Moskwy ze swojego ostatniego czynnego przydziału. zmęczony i wychudzony. Malenkowa i szefa sztabu Wasilewskiego: Przeciwnik przerwał nasz front niewielkimi siłami. ale i w nocy. – Teraz Beria wyobraża sobie. że to katastrofa nie tylko dla Stalingradu?! Stracić główną drogę wodną. – Musimy ratować ojczyznę wszelkimi dostępnymi środkami. Zmobilizujcie pociągi pancerne […]. a niebawem i ropę?! Ale miasto miało nie tylko strategiczne znaczenie: Stalingrad nosił jego imię. że niektórzy Czeczeni powitali Niemców z otwartymi ramionami. by okazać swoje poparcie dla Moskwy. to porównanie nie wyszło im na dobre. które obróciło dumne stalinowskie fabryki w pierwotny krajobraz jaskiń i kanionów. zyskał zaufanie Lenina i nienawiść Trockiego. Walczcie z przeciwnikiem nie tylko w dzień. napisał. jak chwali się przed Malenkowem swoimi wyczynami. lecz Stalin przerwał mu: – Co z nimi. trząsł się jak osika i pełzał przed moim ojcem na kolanach. Ponieważ Szamil przez trzydzieści lat opierał się Rosji. aby uczcić początek najbardziej owocnej współpracy w tej wojnie. że jest wojskowym – mruknął Stalin do Szaposznikowa. Co tam nasze charaktery? Podporządkujemy je interesom ojczyzny. Żukow odrzucił nominację: – Mój charakter nie pozwoli nam współpracować. – Świetnie. nabrał wiary w siebie jako człowieka czynu. sypiał na kanapie w swoim gabinecie. Ale pewnie jesteście głodni? Nie zaszkodzi trochę się pokrzepić. że drogę do przetrwania i chwały utorują mu zawodowi wojskowi. podsłuchał. Niemieckie natarcie ugrzęzło pod Ordżonikidzem i Groznym. Niemcy wdzierali się już do miasta. chorobliwie zazdrosny o cudzą sławę wojskową. Beria złożył wniosek o odwołanie Budionnego. Stosujcie zasłonę dymną […]. zastopowane radzieckim oporem w Stalingradzie. Beria odwiedził Kaganowicza i Budionnego w Noworosyjsku. że Poskriebyszow pozwolił mu spać pół godziny dłużej. niszcząc ten ośrodek przemysłowy w piekielnym bombardowaniu. Przyniesiono herbatę i ciastka. aby zniszczyć wroga […]. strofując swoich przedstawicieli w Stalingradzie. Zdał sobie sprawę. Beria wrócił triumfalnie do Moskwy. ale nie był zbudowany ich zachowaniem: Ci dwaj idioci wszystko zdezorganizowali .napisał Sergo Beria z niejaką przesadą. We wczesnych godzinach rannych w swoim gabinecie Stalin wychodził z siebie. Niespokojny o losy bitwy. ale jego siły były jeszcze zbyt szczupłe. Szybko! Filantrop łysy… Zatelefonował Wasilewski i zaczął składać meldunek. że jeśli oddamy Stalingrad. – Nie rób z siebie widowiska – powiedział Beria Kaganowiczowi. Macie dość środków. a Poskriebyszow budził go co dwie godziny. nie rozumieją. Był taki blady. który towarzyszył ojcu. . – Niech zadzwoni do mnie Wasilewski. w Carycynie w 1918 roku. Pod maską serdeczności Beria ukrywał nieufność. by objąć dowództwo kawalerii Armii Czerwonej.szczególnie podejrzliwie do ludów muzułmańskich takich jak Czeczeni: w Groznym Beria otrzymał doniesienia. że przysłali delegację. Niemcy zaatakowali na lądzie i uderzyli na miasto Stalina z powietrza. nie bójcie się bezczelnego wroga i zachowajcie wiarę w nasz sukces? Znaczenie Stalingradu wreszcie dotarło do świadomości Stalina i spowodowało przełom w jego sposobie prowadzenia wojny. natomiast Kaganowicz jeszcze trzeźwy. bez względu na cenę. nauczył się posługiwać terrorem. środkiem świata. W Stalingradzie Żukow spotkał się z Wasilewskim. gdzie Stalin. Tam. Stalin domagał się kontrataków. Pozwól mi jechać do Stalingradu! Stalingrad rzeczywiście miał się stać bitwą bitew. Zastali Budionnego zalanego w trupa i w stanie kompletnego otępienia. obiecując walczyć jak ich bohater narodowy Szamil. ponieważ odegrał kształtującą rolę w jego życiu. a nie jego niecierpliwy dyletantyzm i nieudolni kawalerzyści. 27 sierpnia rozkazał Żukowowi pospieszyć do Stalingradu i mianował go zastępcą wodza naczelnego. Sergo Beria. to południe kraju zostanie odcięte od reszty i prawdopodobnie nie zdołamy go obronić? Czy nie rozumieją. – Krajowi grozi katastrofa – odparł Stalin. ponieważ nie miał serca go budzić. […] Co najważniejsze: nie wpadajcie w panikę.

opuchniętej twarzy” obok Żukowa i Jerjomienki. który wrócił do łask. podnosząc głowę. Podczas odprawy Malenkow zwrócił się do Wasilija Stalina. Kiedy Żukow zameldował. od Woroszyłowa do Budionnego. Trzynastego września o 22:00 Stalin przywitał Żukowa i Wasilewskiego w swoim gabinecie niezwykłym gestem: uściskiem dłoni. Niemal cała uwaga Stalina koncentrowała się na tej najbardziej zaciętej bitwie. Kiedy Führer przyjmował Paulusa w swojej kwaterze głównej w Winnicy. co należy zrobić… Spotkamy się tutaj jutro o dziewiątej wieczorem. Ale jak? Stalin popatrzył na mapę i studiował ją w milczeniu. Hitler rozkazał Paulusowi „zająć możliwie szybko cały Stalingrad”. z których każdy wniósł do tej idei własny wkład. w której wodach odbijało się przeznaczenie Rosji. Stalin zadrwił: – Wydaje wam się. lecz sprawa była zbyt poważna. a w tym samym czasie Żukow i Malenkow. dowodził dywizją: – Pułkowniku Stalin! – powiedział. Malenkow wezwał oficerów na odprawę. Żukow i Wasilewski podeszli do stołu przykrytego zielonym suknem i po cichu rozmawiali. zauważył Żukow. Wasilewskim i Żukowem. – Wasi lotnicy sprawują się w walce skandalicznie… Potem zbeształ innego oficera: – A wy. nawiązując przyjaźnie z generałami. „Zauważyłem. generale w jarmułce? Zamierzacie walczyć czy po prostu stroić sobie żarty? Kiedy Malenkow wyszedł. Zwycięstwo ma wielu ojców i wielu ludzi przypisywało sobie ojcostwo operacji stalingradzkiej. Stalin dodał: – Idźcie do Sztabu Generalnego i zastanówcie się.Pod „Czerwonym Verdun” spotkał swoich przyjaciół. lecz drogę zagradzała im jeszcze jedna przeszkoda: 62 Armia pod dowództwem generała Wasilija Czujkowa. że przeciwnik będzie czekał. Chruszczow i Jerjomienko pozostali w ziemiance sami „w niesamowitej ciszy […] jak w lesie po burzy”. saperkami. Stawili się w ziemiance. Była to godzina największej chwały Chruszczowa[195]. przedstawili Stalinowi raport. Dwunastego września dowódcy wrogich armii polecieli jednocześnie na spotkanie ze swymi wodzami naczelnymi. Żukow i Wasilewski byli w drodze na spotkanie z Wierchownym. grubo ciosany żołnierz i dworzanin o miękkich dłoniach. który mieszkał w ziemiance. Stalin osobiście nadzorował front. Zanim generałowie zdążyli odpowiedzieć. „Nigdy nie przypuszczałem. Męstwo. że są jeszcze szansę na utrzymanie miasta – odparł ostrożnie Wasilewski. – Krew – mawiał Czujkow – to czas. aby zyskać na czasie. aż się rozruszacie? O świcie Rosjanie zaatakowali ponownie – ale poczynili ograniczone postępy. karabinami snajperskimi i granatami. że ma taki dobry słuch”. a Malenkow działał jako jego osobisty szpieg. Niemcy prawie zajęli miasto. który. w którym proponowali organizowanie kolejnych kontrataków „aby zmęczyć przeciwnika […] a jednocześnie przygotować […] silniejsze uderzenie”. ostrzyżonego na jeża. okopana na zachodnim brzegu Wołgi. ale tak naprawdę była dzieckiem jedynej w swoim rodzaju współpracy pomiędzy Stalinem. Stalin zatelefonował do Żukowa i zarządził kontratak: – Wszelka zwłoka jest niedopuszczalna. Armia. – Myślę. gdzie zastali „niskiego mężczyznę o nalanej. choć sam nie brał udziału w lotach bojowych. że będzie zwłoka. rozpacz i zaciekłość tych zmagań opisał Wasilij Grossman w powieści Życie i los. ignorując dowódców przez dłuższą chwilę. walczyła wśród ruin apokaliptycznego krajobrazu przemysłowego. szlachetność. i zawarł małżeństwo z Nadią. a zaopatrywano ją łodziami przepływającymi płonącą Wołgę. Może uda się znaleźć „jakieś inne rozwiązanie”. z zadartym nosem i złotymi zębami. Żukow i Wasilewski sprawowali dowództwo. . – Co to znaczy „inne rozwiązanie”? – spytał nagle Stalin. We trójkę zjawili się w ziemiance Jerjomienki. Żołnierze walczyli bronią nowoczesną i archaiczną. umierając. jaką kiedykolwiek stoczono: bezpośrednimi przełożonymi Czujkowa byli generał Andriej Jerjomienko i komisarz Chruszczow. co miało się okazać bardzo użyteczne po śmierci Stalina. że Wasilewski i Malenkow szepczą między sobą – wspominał Chruszczow – przygotowując się do zadenuncjowania kogoś”. zatopiony w myślach. rurami i gołymi rękami. aby pozostawić ją wyłącznie im.

– No i co myślicie? Z czym przyszliście? Kto składa raport? – Obaj – odparł Wasilewski. – Tak. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego! – Potem zadał następne pytanie: – Czy religijne wykształcenie coś wam dało? – Nie ma bezużytecznej wiedzy – odparł ostrożnie Wasilewski. Były to przekazy pieniężne. Dziewiątego października Stalin powierzył połączone dowodzenie wojskami obu generałom. zdumiony i poruszony. zarządzony dzień wcześniej przez Hitlera w Winnicy. Wysyłając obu generałów z powrotem do Stalingradu. Barczysty. ponieważ mniej więcej w tym czasie oznajmił Wasilewskiemu: – Człowiek nie powinien zapominać o swoich rodzicach. a on sam kształcił się do stanu duchownego. łagodny i ujmujący Wasilewski był wychowankiem Szaposznikowa. który tak fascynował Stalina: jego ojciec był zamożnym wiejskim popem znad Wołgi. postawny. Stalin nie zapomniał o ojcu Wasilewskiego. myślę. W tym właśnie momencie niemiecki atak. po zakończeniu odprawy. Syn. – Cieszę się. Ale Mikojan i ja chcieliśmy zostać popami. aby zostać popem. Znów uścisnął dłoń Żukowowi i Wasilewskiemu. Na razie nie może o tym wiedzieć nikt oprócz nas trzech. Stalin poprosił Wasilewskiego o pozostanie i spytał. które przez całą wojnę wysyłano ojcu Wasilewskiego w imieniu Stalina. Jego poczucie przyzwoitości wprawiało w zakłopotanie i zdumiewało Stalina. to rozumieć ludzi – zadumał się Stalin. Wasilewski też pochodził z utraconego świata. kiedy „przesiadywali” w Moskwie. – Minie dużo czasu. towarzyszu Stalin. ale nie jest kontrrewolucjonistą. jako pop wierzy w Boga. Rozłożyli mapę i przystąpili do omawiania planu zmasowanego uderzenia na niemieckie flanki osłaniane przez słabsze jednostki rumuńskie. – Czy polecieliście zobaczyć się z rodzicami i poprosić ich o błogosławieństwo? – spytał nieco później. – Kiedy na froncie trochę się uspokoi. o czym tutaj rozmawialiśmy. Czterdziestosiedmioletni Aleksandr Wasilewski. zanim został kapitanem w armii carskiej. czego mogą nauczyć popi. serdecznie podziękował Stalinowi. był trzecim członkiem nadzwyczajnego zespołu stalingradzkiego. towarzyszu Stalin. tylko nas odrzucono. towarzyszu Stalin – odparł Wasilewski. że powinniście wziąć samolot. Stalin otworzył sejf i pokazał Wasilewskiemu jakieś papiery. – Coś się przydało i w życiu wojskowym… – Jedno. – Dowodzicie tyloma armiami – zadumał się – a przecież nie skrzywdzilibyście nawet muchy. musiał wyrzec się ojca i zerwać z nim wszelkie stosunki. – To oczywiste. lecz także jako jedyny dżentelmen wśród rzezimieszków i jako mąż zaufania Stalina. Czujkow bronił się rozpaczliwie na zachodnim brzegu Wołgi. aby przygotowali operację „Uran”. Pewnego razu. Pod wieloma względami był bliżej Stalina niż Żukow. których wykorzystywał jako specjalnych przedstawicieli Kwatery Głównej na frontach: nie lubił. . – Ale czy jest kontrrewolucjonistą? – Nie. – Mój ojciec jest popem. który sam był tej cechy pozbawiony. Do gabinetu wszedł Poskriebyszow – ze Stalingradu dzwonił Jerjomienko. Przy innej okazji spytał go: – Kiedy po raz ostatni widzieliście się z rodzicami? – Wyrzekłem się ich – odparł zaniepokojony generał. a jednocześnie wrażliwy. przedarcia się na ich tyły i okrążenia głównych sił przeciwnika: operacji „Uran”. pełniący od maja obowiązki szefa sztabu. Kiedy Kwatera Główna opracowywała plan działania. spadł na wykrwawioną w bojach 62 Armię. odwiedzić waszych rodziców i poprosić ich o wybaczenie. Zapewne myślał niekiedy o własnym dzieciństwie. że nie chcieliście – roześmiał się. Ten wybitny oficer sztabowy został jego następcą nie tylko jako zawodowy wojskowy. czy nie kusiło go. zanim zwrócicie mi dług. Kiedy wstąpił do Armii Czerwonej. Stalin powiedział złowieszczo: – Nikt nie może się dowiedzieć.

że już je zdobyliśmy! W „Kąciku” panowało ogromne napięcie. który pozostał w Moskwie. w rocznicę puczu monachijskiego. zorientowaliśmy się. 11 listopada martwił się. Jerjomienko. Jeśli zachodziła pilna konieczność. pracował w swoim gabinecie aż do 23:50. dowiedzieli się o planowanym ataku trzy godziny przed wyznaczonym terminem. Ale niezależnie od tego. telefonował. 13. Wierchownyj. 13 listopada. że ani razu nie przerwał. kiedy dzwonił Sztiemienko z Oddziału Operacyjnego. i często pozostawał w domu. a kiedy kanonada ucichła. którzy musieli składać raporty dwa razy dziennie: w południe i o 21:00. który spał w swoim gabinecie. Przez przypadek nosi ono imię Stalina […]. Później Stalin i jego towarzysze poszli zapewne na obiad lub obejrzeli film. obecnie sześćdziesięciotrzyletni. aby jakoś zabić czas. gładził wąsy. Hitler chełpił się przed swoim narodem: – Chciałem dotrzeć do Wołgi […] właśnie w tym mieście.500 dział na północnym odcinku frontu otworzyło ogień. Stalin drżał z niepokoju. milion żołnierzy. Stalin rzadko kładł się spać przed 4:00 – „wymagała tego konieczność”. Ze sposobu. Rokossowski i Watutin. co się święci.400 czołgów i 1. 1. Stalin napisał: . w jaki Stalin palił fajkę. O 7:20 w mglisty poranek 19 listopada 3. CZĘŚĆ ÓSMA WOJNA: TRIUMFUJĄCY GENIUSZ.115 samolotów uderzyło na niemieckie pozycje. Po śniadaniu otrzymywał biuletyny od przebywających na różnych frontach przedstawicieli Kwatery Głównej. ponieważ nie tylko przejęli nawyki Stalina. podawane przez Waleczkę. „łysy filantrop” Poskriebyszow. Chciałem je zdobyć i […] można powiedzieć. który bronił się teraz w pasie ruin szerokości zaledwie pięćdziesięciu metrów. drzemiąc w swoim gabinecie. Następnego dnia. Członkowie Politbiura i Sztabu Generalnego pracowali już od wielu godzin. jak powiedział później Churchillowi – i z pewnością pozostał na nogach. – My też będziemy świętować na ulicach – oznajmił Stalin w przemówieniu 7 listopada. W południe Stalin jadł lekkie śniadanie. Osiemnastego listopada Stalin w asyście Berii.Dwaj tyrani obdarzeni poczuciem misji dziejowej prawie jednocześnie przygotowywali swoje narody na zwycięstwo. że Niemcy domyślą się. oraz z tego. aby złożyć mu pierwszy raport dzienny. spędzał następne szesnaście godzin na prowadzeniu wojny. 1942-1945 39 Stalingrad Podczas bitwy stalingradzkiej Wierchownyj zwykle kładł się spać w ubraniu na metalowej pryczy pod schodami prowadzącymi na piętro daczy w Kuncewie. by pracować do wczesnego popołudnia. Żukow i Wasilewski polecieli do Moskwy na ostatnią naradę. gdy Paulus podjął ostatnią próbę wyparcia Czujkowa. Gdy pewnego razu przydarzyło się to Wasilewskiemu. że ma za mało samolotów. Dowódcy trzech frontów biorących udział w operacji stalingradzkiej. że jest zadowolony – napisał Żukow. by dowodzić operacją „Mars”[196]. w Kuncewie albo na Kremlu. czekając na początek ofensywy. Tego dnia czekał przede wszystkim na wiadomości od Wasilewskiego ze Stalingradu. Po naradzie Wasilewski wrócił do Stalingradu. Mołotowa. Stalin budził się około jedenastej.541 dział. bardzo się irytował. jeśli jego wysłannicy spóźniali się z raportem. gdzie się znajdował. Malenkowa i Żukowa. lecz mieli również własne uciążliwe obowiązki do wypełnienia: Mikojan pracował od 10:00 do 5:00 rano.

ubrany w mundur generała NKWD. na którym zawsze piętrzył się stos dokumentów w teczkach. Poskriebyszow udzielał im rad: . a mimo to codziennie przesyła Kwaterze Głównej raporty. które łamał na kawałki. że towarzysz Żdanow nie czuje potrzeby podejścia do telefonu lub zwrócenia się do nas o radę w tym niebezpiecznym dla Leningradu czasie”. „świdrującym wzrokiem. jak wspominał Sztiemienko. natomiast generałowie zajęli miejsca po drugiej stronie stołu. Poskriebyszow zaczął wzywać ekspertów z przedpokoju: „…niebawem wstał również mój sąsiad […] sekretarz wywołał go po nazwisku. Wszyscy okazywali dokumenty i byli poddawani rewizji. Antonow był niezwykle zdolnym generałem. Nawet Żukow musiał oddawać pistolet. jak wspominał pewien pułkownik: „Zauważyłem. Cywile jak zwykle usiedli plecami do ściany. zjawiał się z kolejnym meldunkiem. wziął teczkę […] i ruszył niepewnym krokiem”. Malenkow zawsze pamiętał o złożeniu raportu. Panowało napięcie. ciemnowłosy i zwinny”. który odzwierciedlał permanentną wojnę pomiędzy nimi. narażając się na ostre reprymendy: „To bardzo osobliwe. Ci. Stalin wchodził do „jasno oświetlonego. a także bardzo kulturalnym i czarującym człowiekiem. „Kontrole powtarzały się bez przerwy”. który zdawał się przewiercać rozmówcę na wskroś”. Wojskowi natychmiast rozłożyli na stole mapy. które trwało kilka godzin. do której się zwracał. W drugim końcu pokoju znajdowało się biurko. porządek. Beria i Malenkow. i patrzył jej prosto w twarz”. Czekali w milczeniu. jak kilku innych oficerów nie sprawdziło się i zostało szybko zwolnionych. a potem wstał i zaczął spacerować. patrząc na nowe portrety Suworowa i Kutuzowa.Jest już 3:30 […] a wy nie raczyliście jeszcze przesłać Kwaterze Głównej raportu […]. Nie było tam nic niepotrzebnego. leżały zatemperowane ołówki. Około 20:00. „mistrz w ocenie sytuacji”. mając przed sobą portrety Marksa i Lenina. jak ujął to Żukow. wytarł drżące dłonie chusteczką. Późnym popołudniem Stalin wyjeżdżał na Kreml w kolumnie packardów albo schodził po schodach ze swego mieszkania i udawał się do gabinetu. ale. Stalin przywiązywał ogromną wagę do zwięzłości raportów i. przez pokój przechodził szmer. bardzo przystojny. którzy nigdy wcześniej nie spotkali Stalina. na którym Stalin omawiał z Churchillem operację „Torch”. „Zatrzymywał się przed osobą. kiedy zjawiał się Stalin. a także Woroszyłow i Kaganowicz. kołysząc się lekko na boki. Usiadł przy biurku. w zależności od stopnia ważności. Pułkownik zauważył. „młody. że „sąsiad otarł krople potu z czoła i wysuszył ręce chusteczką”. witał ich przy biurku. Wprowadzając gości. aby nabić fajkę. Tego wieczoru przed gabinetem czekał Mołotow. że ci […] którzy byli tu nie po raz pierwszy. Stalin przywitał się z nimi i bez żadnych wstępów otworzył posiedzenie Państwowego Komitetu Obrony. nieodłączna „trójka”. chociaż stali bywalcy pozdrawiali się nawzajem. a Stalin wciąż spacerował. Stalin nic nie mówił. telegraf Baudota do nawiązywania łączności z frontami i słynny globus. Różnica pomiędzy Wami a Żukowem polega na tym. Nie możecie tłumaczyć się brakiem czasu. papiery. ponieważ marszałek Żukow pracuje na froncie tak samo ciężko jak Wy. O 16:00 generał Aleksiej Antonow. przestronnego pokoju” z długim zielonym stołem. Goście wkraczali do świata porządku i czystości. trzymał w kolorowych teczkach i „wiedział. że on jest zdyscyplinowany […] natomiast Wy jesteście mało zdyscyplinowani i że jeśli jeszcze raz pozwolicie sobie zapomnieć o obowiązku […] zostaniecie pozbawieni funkcji szefa Sztabu Generalnego i odwołani z frontu. ale nawet drobiazgowy Żdanow czasem o tym zapominał. Poskriebyszow. Za biurkiem były drzwi prowadzące do osobnej toalety Stalina i małego pokoju. byli podekscytowani. który został szefem Oddziału Operacyjnego po awansie Wasilewskiego i po tym. gdzie „przytulny” przedpokój z wygodnymi krzesłami był już pełen ludzi. Antonow od razu przypadł mu do gustu: zawsze spokojny. wracając czasem po papierosy. napisał Żukow. gdzie stało kilka krzeseł. „nie znosił wszelkich […] ozdobników”. okazywali znacznie większy niepokój niż ci […] którzy przyszli pierwszy raz”. Przy biurku przed gabinetem siedział w małej klitce oficer dyżurny. a on zbladł. Niezależność była w oczach Stalina niebezpieczną cechą. Wtedy Stalin odpowiadał z uśmiechem: – No to zajrzyjmy do waszej „zielonej teczki”. kiedy powiedzieć: «Podajcie mi zieloną teczkę». stały różnokolorowe telefony. ale kiwał niektórym głową.

– Co by wam powiedzieć. gdy sformułował swoją opinię i dyskusja zamierała. wy zawsze: „Tak. Udoskonalił „technikę organizowania operacji frontowych […] zręcznie nimi kierował i całkiem nieźle orientował się w skomplikowanych kwestiach strategicznych”. jednego ze swoich ulubieńców. Mikojan . Ale Stalin miał „talent do wyłapywania słabych punktów w raportach”. Podczas kłótni Stalin mitygował: „Do rzeczy” albo „Wyrażajcie się jasno!” Z chwilą. „Natychmiast zawieszał złowieszczo głos i mówił: «Nie wiesz? To czym ty się zajmujesz?»„. Operacja „Uran” zdawała się wpływać pobudzająco na Stalina. zawsze pomagał je wykonać i przydzielał wszystkie niezbędne środki. – Kiedy wydał polecenie. „Podjęliście mądrą decyzję. czasem dochodziło do tego. Pytał generałów o zdanie: „Stalin słuchał uważniej. czuł się jeszcze mniej ważny niż w rzeczywistości…” Stalin przemierzał gabinet. choć musieli bardzo uważać. niespokojnie. a później Żdanowem. ale „gubił się w szczegółach”.– Nie denerwujcie się. umysłem Stalin jakby wszystkich przytłaczał – wspominał nowy ludowy komisarz transportu Iwan Kowalow. Goście wyczuwali niebezpieczeństwo. – I po co z wami rozmawiać? – prychnął pewnego razu. w czym pomagała mu „wrodzona inteligencja […] zawodowa intuicja” i „doskonała pamięć”. mierzyła wchodzącego zimnym spojrzeniem. towarzyszu Stalin”. Podejrzewam – stwierdził admirał Kuzniecow – że nawet lubił ludzi. Krajem rządził Państwowy Komitet Obrony. W gabinecie posępna „trójka”. poczynając od Stalingradu”. Nie próbujcie się z czymkolwiek nie zgadzać. nie wspominając już o militarnym geniuszu. ten „doskonały organizator […] ujawnił swój talent naczelnego wodza. Ale Mołotow i odważny Wozniesienski spierali się z nim: „Dyskusja była szczera” -wspominał Mikojan. a potem wyjść. który. zaobserwował Żukow. ale byli też zdumieni prawdziwie kolegialną atmosferą tych posiedzeń. towarzyszu Stalin”… Generałowie zauważyli. „Oczywiście. „Ten niezwykle surowy człowiek sprawdzał wykonanie każdego rozkazu-wspominał Bajbakow. który do niego przychodził. Beria i Malenkow. w każdej chwili gotów wybuchnąć gniewem. jak zauważył Chruszczow. Zazwyczaj był lakoniczny. że swoją władzą. a Mołotow wstawał z uśmiechem zza biurka i trwał przy swoim zdaniu”. jaki przejawiał w niektórych sprawach Mołotow. kto stawał przed nim bez znajomości przedmiotu. towarzyszu Stalin”. kiedy nie zgadzali się z nim. który wiedział więcej niż ktokolwiek inny. uciekając się zwykle do gróźb. Zaszczepiwszy swojemu otoczeniu służalcze bałwochwalstwo. Gość musiał złożyć zwięzły raport. „Najzupełniej słusznie. Mołotow. towarzyszu Stalin”. a najistotniejsze decyzje zapadały podczas spotkań Stalina z najważniejszymi przywódcami w obecności różnych osób znajdujących się akurat w gabinecie – zwykle członków GKO wraz z Mikojanem. Dlatego nie bałem się Stalina – byliśmy ze sobą szczerzy. „Wywiązała się gwałtowna sprzeczka – wspominał Żukow. „Zauważyłem. by objął resort kolejnictwa: – Myślę. że mnie nie szanujecie. a – opinie wymieniano w kategoryczny i ostry sposób”. uważając się za „wielkiego stratega”. pamięcią. Towarzysz Stalin wie wszystko. Stalin przyjął spokojnie odmowę Chrulowa